Dodaj do ulubionych

DZIECI MAMUŚ WRZEŚ.-PAŹDZIERNIKOWYCH CZII !!!!

        • anna335 no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 17:59
          poczytalam Was sobie, bo jakos ostatnio mam braki w tym co u Was sie dziejesmile

          mysmy dzisiaj zaszczepili Piotrusia na zoltaczke, to jest pierwsza jego
          szczepionka nastepna juz bedzie ta platna, nie wiem dlaczego tak poniewaz pani
          pediatra wyraza sie bardzo ogolnikowo i szczerze powiedziawszy nie jestem z
          niej wcale zadowolona, chyba poszukam sobie innej co jest u nas trudne, kalety
          to mala miejscowosc i nie ma wyboru, jesli juz to prywatnie i w innej
          miejscowosci...
          zdecydowalismy sie na platne szczepionki po konsultacji z kilkoma znajomymi
          lekarzami roznych specjalnosci

          martwi mnie tez, ze pani pediatra nie zaleca przeswietlenia bioderek, mowi, ze
          skoro nic sie nie dzieje, to nie ma takiej potrzeby - to co,dopiero jak
          zostanie stwierdzona wada to ja bede sie potem martwic??? wrr

          z milych rzeczy to odebralam wreszcie moj dyplom z podyplomowych ( OCH i
          GRATULACJE DLA PAULI!!!!!!!!!! Szczerze Cie podziwiam, ze w tym wszystkim co
          Cie spotkalo mialas checi i sily aby sie jeszcze uczycsmile )

          potem pojechalismy do megamarketu na megazakupy, potem analizujac rachunek,
          czego nie robilam nigdy do tej pory stwierdzilismy ze nas oszukano naliczajac
          towary, ktorych nie kupilismy (no ale do sadu ich nie pozwe i oni o tym wiedza
          czujac sie bezkarniuncertain)

          zaraz przyjda do mnie uczniowie na angielski - to sa dorosli ludzie w tym moj
          osobisty mazsmile)) uczy sie u mnie juz trzeci rok i zazyczyl sobie zeby juz byl
          zaawansowany to tak mu zatytulowalam te jego grupe smile))))))) a tak naprawde to
          sa na poziomie poczatkujacym, ja nie wiem, jakos trudno im sie zmobilizowac do
          samodzielnej nauki,

          moze to byc trudne, wiem wiem, zaczelam sie uczyc niemieckiego i oh, jaki to
          barbarzynski jezyksmile)))))

          pozdrawiam lubie czytac co u Wassmile
          Radka i Piotrus (zaszczepiony)
          • exilvia Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:27
            Radka, a ja już zaczynałam się o Was martiwć, bo się dawno nie odzywałaś! cieszę się, że wszystko dobrze! smile)) chyba jestem jakaś przewrażliwiona po tym szpitalu..

            prześwietlanie bioderek to USG? Kosmie lekarz robił prześwietlenie i powiedział, że ma z jednej strony słabsze (?), ale pani pediatra powiedziała, że jest ok, jeśli nie dali mu żadnej szyny (!).

            jeszcze muszę się oburzyć - jak to niemicki - barbarzyski język??? wink)))

            pozdrawiam!
            --
            curiosity killed the cat
            leniuszek.blog.pl
          • paulajal Re: no to teraz ja troche popisze:) 26.11.04, 18:49
            No to gratulacje i Twojego dyplomu, z czego się dokształcałaś?

            Paula

            Ps. My mamy usg bioderek za tydz, jak Sebastian będzie miał 11 tyg skończone,
            ponoć wcześniej może nie być widać wad. Domagaj się skierowania na usg,
            powiedz, że w szpitalu kazano ci tego dopilnować i np. że Piotruś ciągle
            prostuje nóżki (to źle dla bioderek).
            • kolmi Re: no to teraz ja troche popisze:) 27.11.04, 22:40
              mi lekarz ortopeda powiedział że im wczesniej się zrobi usg bioderek tym lepiej
              bo jak bedzie coś nie tak to szybciej można zareagowac. I żeby nosić dzieci z
              jak najbardziej rozszerzonymi nózkami - tak jakby oplatały nas w pasie - to
              ładnie kształtuje panewki i nie będzie kłopotu potem. więc się stosuję ... i na
              usg na szczęscie wyszło że MAti może nawet w balecie tańcowac hihi smile)
              --
              Kasia i
              Mateuszek_
    • maxxi76 ale fajowa noc! 27.11.04, 09:21
      Czesc matule!
      ale mielismy dzis luksus..Maksior spal jak aniolek od 24 do 8 z mala przerwa na
      cyca,a i to na spiacego..teraz tez spi razem z szanownym mezulem(a ja mam czas
      dla siebie,zrobilam juz manicure,polozylam na dziob maseczke no i delektuje sie
      poranna kawa<inka>wink.Dzis w nocy zauwazylam tez ze nasza kotka Czika przejawia w
      stosunku do naszego syna matczyne uczucia(choc jest wysterylizowana!)lizala go
      po paluszkach na co Maksik usmiechal sie przez sen..fajnie.Mamy tez psa
      ,ale ona ma nas w nosie,ma swoj wlasny swiat tylko czasem kladzie sie przed
      lozeczkiem i uaje greka..wiecie nieby wieka pilnowaczka Maksia..stara
      sciemniara ..o maksik sie obudzil..lece pa
      • marzencja rozmiar ubranek 27.11.04, 12:17
        jaki rozmiar ubranek nosza wasze maluchy? Milosz skonczył 9 tygodni, a już mu
        wymieniłąm gerderobe na 68 (nawet ma kilka body na 74). Jestem zaskoczona ze
        tak szybko urosł, bo on urodzil sie wyjatkowo krotki - 52 cm.
        • maxxi76 Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 13:32
          U mnie z ubrankami to bylo smiesznie bo te na 50 i 56 leza w szafie nowiutkie i
          pachnace,moja pociecha ani raz niemiala ich na sobie bo od razu miala 59 cm!
          Teraz ma 8 tygodni i wchodza tylko w rachube ciuszki na 68,no moze procz kilku
          ogrodniczek na 62..az sie boje co bedzie dalej..he he
          Dodam jeszcze ze pampersy 1 i 2 nosilismy tylko do 5 tygodnia,teraz uzywamy 3 i
          wydaje mi sie ze dopiero w tych jest Maksikowi naprawde komfortowo..
          Pozdrowienia dla wszystkich wielkich malych ludzi.
          Hania i Maksio
                • paulajal Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 17:10
                  Sebastian nosi na 62cm, no ale urodził się malutki 48cm i 2,6kg.

                  Dziś go zmierzyliśmy: 61cm i waży 5,3kg, a ma 10 tyg i już podwoił swoją wagę!

                  Paula

                  Ps. Zresztą faktycznie to zależy od firmy.
                  • exilvia Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 21:02
                    a to ciekawe...
                    Kosma waży jużpewnie ponad 6kg, nosi pieluchy Midi, a ubranka nosi na ...62cm. na krótkiego mi nie wygląda...
                    czasem założę mu coś 62-68, ale jest troche za duże w nogach (jak większośćn iemowlaków ma krótkie nogi).
                    --
                    curiosity killed the cat
                    • kolmi Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 22:48
                      Mati też nosi 62-68, 56 dawno za krótkie... Nie wiem czy ona ma wyjątkowo
                      długie nóżki ale właśnie w nogach pajace są za krótkie - a rękawki nieraz
                      powdwijam ??!! I musze mu dokupić niestety jakieś bluzy cieplejsze bo zostały
                      albo za małe albo za duże hihi a na teraz ma 2...
                      --
                      Kasia i
                      Mateuszek_
                • paulajal Spacery. 27.11.04, 17:18
                  Są takie miłe, zdrowe, hartują itp, a nam ciągle jakoś przepadają. Najpierw
                  przez szpital, starałam się wychodzić codziennie, ale kończyło się na 3-4 razy
                  w tyg, bo a to już było późno wieczorem jak wreszcie dotarliśmy do domu, a to
                  deszcz, a to wichura, a to mega kolka itp.
                  Teraz sobota, luźny dzień i znów nie wyszliśmy, bo ciagle albo pada, albo
                  sebastian je akurat.

                  Jak wy synchronizujecie karmienia, pogodę i spacery? Mi jakoś nie wychodzisad

                  paula
                  • mamateodora Re: Spacery. 27.11.04, 18:12
                    Dla mnie spacer to priorytet. Może to brzmi dziwnie, ale na prawdę nic nie jest
                    ważniejsze od kidy mały skończył 10 dni. To samo było po urodzeniu pierwszego
                    synka (wychodziłam z nim nawet w 10-15 stopniowe mrozy) i nigdy nie chorował.
                    Parę razy w życiu miał katarek i przeszedł ospę wietrzną a dodam, że ma ponad
                    6 lat i przeszedł przez żłobek i przedszkole.
                    Zawsze wychodzimy około 12 w południe na około 2 godzinki w tym z 10-15 minut
                    zakupy w osiedlowym markecie. A gdy pogoda nie rozpieszcza, to wystawiam go
                    opatulonego w wózku na balkon.
                    • exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:05
                      to nie dokońca prawda z tym, że spacery hartują. moja ciotka wychodziła z synkiem na spacery nawet przy trzaskającym mrozie, codziennie na 1,5-2h a mały bardzo chorował przez cały wiek przedszkolny mimo takiego zahartowania...
                      --
                      curiosity killed the cat
                      • veronia Re: Spacery. 27.11.04, 21:20
                        Exilvia wydaje mi się że nie można w ten sposób na to patrzeć. Spacery napewno hartują, nie ulega wątpliwości. A może synek twojej cioci by jeszcze bardziej chorował gdyby nie spacery? Napewno spacerki służą zdrowiu dziecka.

                        --
                        Natalcia-A Beautiful Baby Girl (20.09.2004)
                        • exilvia Re: Spacery. 27.11.04, 21:27
                          możliwe, ale nie można też pisać, że istnieje KONIECZNY związaek mieży tym, żę dziecko chodziło na spacery a tym, że nie chorowało. może dlatego nie chorowało, bo matka dużo jabłek w ciąży jadła? (nie sugeruję tego związku, ale wg mnie jest równie prawdopodobny co przykład ze spacerami)spacery nie uchronią dziecka przed chorowaniem - tego jestem pewna.
                          --
                          curiosity killed the cat
        • mamateodora Re: rozmiar ubranek 27.11.04, 18:17
          mój marcinek nosi rozmiar 62 lub 68 (rozmiar jednego producenta czasami
          znacznie różni się od drugiego), tylko body musi już być na 74. Rosną nam
          dzieciaczki jak na drożdżach.
        • maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:21
          Kornelcia,bardzo cie przepraszam ale nie wiedzialam twojego posta,a przeciez
          czytam wszystkie jak leci..ciekawe dlaczego..no coz.
          Juz ci pisze. Maksia urodzilam 3.10 o godzinie 3.40,w sumie szybciutko
          wyskoczyl bo wody odeszly mi o 23z minutami,porod mialam jak marzenie bo ze
          znieczuleniem i z Przemkiem u boku.Niewiem jaki jest twoj kurczak,ale moj tylko
          spi ,je i teraz zaczyna sie fantastycznie usmiechac..no i niemilosiernie
          ciagnie mnie za wlosy jak go trzymam na rekach..maly sadysta!
          pozdrawiam
          Hania i Maksik
          • kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 13:58
            hej!no to mój Maks starszy troszkę.Napisze w skrócie jak było u nas mam
            nadzieje ze dziewczyny nie usną(bo juz pisałysmy o swoich porodach)niewiem czy
            wiesz ze znamy sie jeszcze z wątku OCZEKIWANIE więc ładnych parę miesiecy
            przezywałysmy rozterki w ciązy.
            No ale do rzeczy.
            Maksa urodziłam 23.09 o 21.50,o 12 odeszły mi wody,o 14.00 w szpitalu lekarz po
            badaniu stwierdził ze dzis to ja nie urodzę.Niemiałam zadnych skurczy i
            rozwarcia.No ale o 16.00 oklsytocyna,18.00 pierwsze skurcze,19.00 rozwarcie na
            3 palce a o 21.50 mój skarb był juz zemną znaczy z nami bo Marek rodził
            tez.hihi.Wazył 3620 kg,55 cm.
            Od początku dziewczyny wiedzą ze jestem szczesciarą bo jadł i spał 4-5h i znowu
            jadł.Az teskniłam za nim jak spał.
            Teraz pobija tu rekordy spania,dzis 9h.Obudził się zsuchą pieluszką.
            Maksymilian to jego dziadek,ale to nie dlatego to imię.Mi poprostu się bardzo
            podobało.
            Maks skonczył 4 dni temu 2mc wazy 5180 jest szczuplak co widac na zdjeciach
            ponizej.Czekamy na zdjęcia od Was

            --
            a to moje cudo Maks
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051
            • maxxi76 Re: do MAXXI76 27.11.04, 17:12
              Oj Kornelcia cos mi sie wydaje ze nasze pociechy maja wiele wspolnego ze
              saba..My jak wrocilismy ze szpitala(nawiasem mowiac na druga dobe po porodzie)
              to Maksik spal i spal i spal a w miedzy czasie sie najadal no i robil piekne w
              duzych ilosciach zolte kupki...teraz pozostalo mu tylko spanie i jedzenie
              natomiast kupkami raczy nas raz na 7 do 10 dni(czym spedza nam sen z powiek)ale
              jak powiedzial mi moja pediatra to normalne,wazne ze puszcza baczki i ma miekke
              brzucho..
              Szkoda ze wczesniej nie wpadlam na wasz trop,ale lepiej pozno niz wcale,no i
              musze chyba podziekowac mezulowi bo to on mi was wyszukal,(bo juz nie mogl
              sluchac mojego biadolenia o tym ze nie mam zadnej kolezanki z malym
              dzidziusiem..a tak na marginesie to wogole u mnie z kolezankami krucho bo
              mieszkamy tu dopiero od kilku miesiecy,wczesniej w Zabrzu na slasku).
              Co do imienia to mielismy taka umowe ze jak bedzie chlopak to wybiera Przemek,a
              jak dziewczynka to ja...wybral Przemek..i powiem szczerze ze i mi sie podoba i
              mam w nosie tych co mowia ze to dobre imie dla pieska.

              a teraz o szczepieniu...juz jestesmy po.Synus byl bardzo dzielny,troche
              pokwekal ale biorac pod uwage ze dostal 2 w obie nozki to byl super
              grzeczniutki.Oprocz tych obowiazkowych zdecydowalismu sie jeszcze na
              Infanrix,zeby serduszko bylo zdrowe..
              dobra koncze juz bo czas nakarmic smoka
              hania i maksio
              • kornelcia75 Re: do MAXXI76 27.11.04, 20:27
                Faktycznie maja wiele wspólnego.z kupkami jednak u nas odwrotnie,jak wrócilismy
                ze szpitala robił jedną co 4-5 dni,teraz robi jedną dziennie.A to dlatego ze
                miałam problemy piersiowe i kazali mi karmic z dwóch piersi naraz no i mały
                póki dochodził do pokarmu treściwego zmieniałam piers.A Ty karmisz piersią?
                Tylko?ja miałam problem przez 6 tyg ale juz jest ok.
                No ja w nowym miejscu mieszkam od 3 lat i tez nikogo tu nieznam,odwiedzaja mnie
                kolezanki,dlatego zaglądam tu często i mam nadzieje ze jak tylko bedie cieplej
                to razem z kolmi i agalaw pójdziemy na spacerek.One tez sa z Gdańska.

                tez zaszczepilismy infanrixem niewiem czy dzsiejsze czerwone plamki to po
                wczorajszym szczepieniu czy po kubusiu truskawkowym,który wypiłam.
                napisz ile Twój Maksio wazy,no i kiedy fotki?????bo czekamy.
                pozdrawiamy kornelcia i Maks
                --
                a to moje cudo Maks
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16105051
                • maxxi76 DO KORNELCI 27.11.04, 21:03
                  W dalszym ciagu karmie tylko piersia,pokarmu mam tyle ze moglabym wykarmic
                  zarloczne blizniaki..ciekawe jak dlugo?Maluch dostaje od czasu do czasu
                  herbatke z koperku ale krzywi sie i pluje wiec go nie mecze za czesto
                  tymbardziej ze baczki robi glosne i niestety coraz bardziej cuchnace..fe!
                  Ja mieszkam niedaleko Gorzowa w cudnej miejscowosci Lubniewice
                  (jeziora,lasy,stadnina koni pod nosem)jak tylko dowiedzialm sie ze jestem w
                  ciazy to pozalatwialam sprawy na slasku i fru!Jakos nie tesknie za nim,no moze
                  tylko brak mi moich znajomuch i przyjaciol.
                  Teraz troche o Maksiu..no wiec 18.11 bylismy na szczepieniu i wazeniu to mial
                  6kg ,teraz pewnie ma wiecej bo apetyt ma ogromny..srednio przybiera 1200 w 3
                  tygodnie..no coz pocieszm sie ze jak dzieki temu ze on przybiera ja trace na
                  wadze..hehe..egoistka ze mnie co!
                  A co do infanrixu to moj dzidziulec mial tylko lekko opuchnieta nozke ale
                  zadnych plamek i zadnego marudzenia nie bylo..twardziel.
                  I na koniec o zdjeciach..obiecuje ze juz niedlugo jak odzyskamy cyfrowke bede
                  aktualne foty poki co mamy tylko te jak byl tygodniowum brzdacem..postaram sie
                  je jak najszybciej dolaczyc.
                  Uff ale sie rozpisalam..pozdrawiamy

                  ps.a moj Przemo robi teraz ciasto drozdzowe..fajnie sie mam co?
                • irazone Re: coś za coś 27.11.04, 20:54
                  zazdroszczę Ci Kornelcia... mój szkrab w nocy max 3 godz. ale wreszcie mu się
                  polepszyło(nie chcę zapeszać).byliśmy u dziadka z wizytą,zleciała się cała
                  klatka do oglądania wnusia,dostał wielkiego misia w prezencie,olał wizytatorów
                  i zrobił jeszcze większą awanturę,wynieśliśmy się do domu i dziecko padło smile
                  obudził się o 20,zjadł i znów zasnął,ale tata go obudził i teraz jest kąpanie.
                  liczę,że już będzie normalnie smile
                  --
                  Jurek
                  lilypie.com/baby1/051011/1/0/1/+1"
                  • kolmi Re: coś za coś 27.11.04, 22:54
                    chciałabym żeby MAti spał tyle na raz co Twój Maks kornelciu smile)
                    Zdziwiło mnie tylko że Twój i Hani Maksik robią tak żadko kupkę! Mati "wali" 7-
                    8 razy dziennie i to już średnio przyjemne zapachowo wink
                    --
                    Kasia i
                    Mateuszek_
        • redmiss Ciężki dzień 27.11.04, 14:26
          Cześć dziewczyny. Dzisiaj u nas ciężko. Michał też ciągle marudzi. Usypia na
          jakieś 15 min. i za chwilkę znowu zaczyna koncercik. Nie mogę sobie wyobrazić
          jak to będzie po szczepieniu, które nas czeka za ok.1,5 tygodnia.
          Z większości ubranek Michał też wyrósł. Musiałam nawet wczoraj kupić parę
          większych śpioszków.
          Dobrze, że chociaż Tomka mam. Ale i tak wolę odkurzyć sama, co właśnie mam
          zamiar teraz zrobić wink
          Pozdrawiam.
          Aga z Michałem
          --
          Cuda się zdarzają, a to jeden z nich:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=16741015
          • mamateodora Re: Ciężki dzień 27.11.04, 16:13
            U nas też dzisiaj ciężko. Marcin marudzi i nie chce spać - usypia tylko przy
            cycusiu na kilka lub kilkanaście minut. Ja chodzę jak przymulona i tylko rzucam
            złośliwe uwagi do mężusia. oj, on ma ze mną ciężkie życie.

            A jeśli codzi o szczepienia, to na jaką szczepionkę się zdecydowałyście?
            • exilvia Re: Ciężki dzień 27.11.04, 21:10
              mój Kosma też dziś dość niespokojny. śpi tylko na rękach, najlepiej z cycem w ustach.
              ja szczepiłam 'państwową' szczepionką. nie miał po niej żadnych sensjacji. moze trochę podwyższaoną tempteraturę.
              --
              curiosity killed the cat
              leniuszek.blog.pl
              • kolmi do Kornelci 27.11.04, 22:59
                Witam!
                Ciesze śie że zrobiłaś wczoraj taki fajny spaxcer, my tylko po starym Wrzeszczu
                pochodziliśmy troszkę sad A ta trasę to doskonale znam, całe lato chodzimy
                zawsze tamtędy do Sopotu i z powrotem, często na rowerach (jeździłąm do końca 6
                miesiaca). Bardzo przyjemny spacerek - ale nogi tochę czuć hihi smile)
                Musimy w końcu się tam spotkac jak będzie ładniej.
                A co do narzekań na brak kolezanek tutaj to niestety ja mam sporo ale żadne nie
                ma takiego maleństwa sad( Dobrze że tu mogę z Wami pogadać bo brakuje wymiany
                doświadczeń o dzieciaczkach, a normalni duzi znajomi nie chcą za dużo słuchać
                hehehe.
                --
                Kasia i
                Mateuszek_
              • kolmi kończe forum na dziś? 27.11.04, 23:07
                No, ostatnia tu dziś dobiłam, i chyba ostatnia naopiszę hihi. Miałam dziś
                bardzo przyjemny dzień, udało mi się pierwszy raz pójść do kina!! Zaliczyłam
                Bridget Jones i uśmiałąm sie bardzo, wróciłąm zrelaksowana i uśmiechnięta do
                domu, gfdzie czekał na mnie śpiacy, spokojny synek smile) A ja głupia się
                martwiłąm że płacze albo głodny... Tatus go nakarmił miom mleczkiem z butli,
                utulił,, zabawił - super sobie dali rade beze mnie hihi. No i przyjechałą moja
                przyjacółka ( jej córa spała u nas i rządziły pół nocy z KArolcią) i
                przesiedzieliśmy wspólnie całe popołudnie. Było fajnie - oby więcej takich
                dni smile))Teraz wypuściłąm męża na męskie piwkowanie i nadrobiłam zaległości na
                forum wink A że MAti śpi to ja tez zaraz się kładę żeby wykorzystać ten czas
                zanim się obudzi. A może weźmie przykład z MAksia Kornelci i da matce dłużej
                pospac? wink Ostatnio ma jazdę na obsikiwanie wszystkiego dookoła podczas
                przewijania uncertain Wczoraj przebierałam go 6 razy w ciągu dnia, bo za każdym raem
                udawało mu się mnie przechytrzyć i siknąć akurat wtedy jak był cały odkryty.
                Niezła sikawka... hihihi.
                życze Wam spokojnej nocki i niepłaczących bobasów juz dzisiaj!

                --
                Kasia i
                Mateuszek_
                  • andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:42
                    Ależ tu się dzieje! Nie nadążam z czytaniem.
                    Kolmi, jak czytam o twoim brzdącu to zupełnie jak bym czytała o Antku. Czy też
                    codziennie włączasz pralkę z jego rzeczami? Mój maluszek czasem "wywalczy"
                    sobie nawet dwie kąpiele dziennie. To oczywiście przez sprawnie działającą
                    sikawkę, szybciej mi go pod prysznic idzie włożyć niż tymi chusteczkami całego
                    powycierać. A lubi chłopak wodę. Ostatnio kąpiemy się z nim w wielkiej wannie i
                    to co on tam wyprawia! Jak by mógł to by wyskoczył z siebie z radości. Mała
                    wanienka wysiada. Niedługo zapiszemy go na basen.
                    Ingutka- zdaje mi się, że świat jest mały i się znamy z dzieciństwa. Byłyśmy
                    razem sto lat temu w Różanie na wakacjach. Jeśli Pynia coś Ci mówi, to na pewno
                    Ty to Ty. (jestem Ania od "Ani i Basi", kiedyś mieszkaliśmy na Żoliborzu, nie
                    wiem czy kojarzysz).
                    Chyba moi faceci się budzą. Rozpoczynamy kolejny objazdowy dzień. Nic tylko się
                    gościujemy i gościujemy.
                    Miłego dzionka Wam wszystkim życzę, jak najwięcej uśmiechu na małych buźkach.
                    Jak taki uśmieszek z rana może rozbroić człowieka. Od razu chce się wstać o tej
                    6tej rano!...



                    • andzioleks Dzien dobry!! 28.11.04, 09:58
                      Uwielbiam Antusiowe paluszki u nóg. Jak miał 7 dni zrobiliśmy pieczątkę z jego
                      stópki. Taka słodka pamiątka. Potem odbiliśmy też rączkę, ale to już było
                      znacznie trudniejsze.
                      O właśnie mąż się denerwuje bo Antek po raz drugi dzisiejszego ranka go
                      obsiusiał i siebie tez dokumentnie po szyję. Ide na pomoc smile))
                      • kolmi Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:01
                        hihihi, fajne sikawki z tych naszych chłopaczków smile)) U mnie też pralka
                        codziennie chodzi, bo KArola jeszcze dorzuca swoje - każdy ciuch na raz wink
                        Mati dziś spał kiepsko, budził się co 2 godziny, ale obudził się na dobre o 9 i
                        z takim uśmiechem, że aż mi się wstawac chciało i mam super humor smile !!!
                        Kochane maleństwo, wie jak rozbroiić mamę z ranka hihi. Oj, kocham go do
                        szaleństwa! jak każda z nas mam fioła na punkcie swoich dzieci wink) Oby ten
                        dzień był cały taki fajny!! Idę się kąpac i robic sniadanko bo brzuszek pusty...
                        --
                        Kasia i
                        Mateuszek_
                        • mona75 Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:21
                          dzień dobry!
                          a ja też miałam wczoraj super dzień. nareszcie po 10 miesiącach jeździłam
                          konno! hurra! w piątek byłam na wizycie u gina i mi powiedział, że po cesarce
                          to powinnam poczekać ze sportami jakieś 4-5 miesięcy. no ale olałam to i w
                          sobote z rana pojechałam do stajni. myślałam, że będzie ciężko albo, że dzisiaj
                          będę miała zakwasy a tu nic. no i podczas jazdy czułam się jakbym ostatnim
                          razem jeździła tydzień wcześniej. ciekawe czy mój skarbek zapała miłością do
                          koni i będziemy mogli razem jeździć. byłoby super smile


                          --
                          Monika & Leo
                          www.holubowicz.com/galeria/categories.php?cat_id=1
                          • veronia Re: Dzien dobry!! 28.11.04, 11:43
                            Mona ale ci zazdroszczę! Ja też kocham konie. Ostatni raz jeździłam przed ciążą. I strasznie mi tego brakuje. A narazie niestety nie dam rady się wyrwać. Dzidzia i studia pochłaniają cały mój czas. Na wyjazd do stajni potrzebuję pół dnia na spokojnie, bo stajnię mam kawałek drogi od siebie. Ale coś muszę wymyślić. Chciałabym jeździć regularnie min. raz w tygodniu. No ale narazie to marzenie.

                            --
                            Natalcia-A Beautiful Baby Girl (20.09.2004)
                    • ingutka Re: Dzien dobry!! 29.11.04, 13:09
                      Hej Aniu,
                      Pocztą panftoflową dotarła do mnie wiadomość o Tobie wczoraj wieczorem
                      (dokładnie o tym, że ktoś namierzył mnie przez internet hihi!).Oczywiście że
                      Pynia dużo mi mówi, w końcu to moja siostra! smile) Natomiast ja kojarzę Ciebie
                      jako siostrzenicę Lalki. Mówiąc szczerze nie do końca pamiętam nasz wyjazd do
                      Różana (to już nie te lata wink) ale podobno bardzo ładnie się bawiłyśmy.
                      Trzeba koniecznie się spotkac i omówić to wszystko. Swoją drogą, jaki ten świat
                      mały i ile w nim zbiegów przypadku! Podobno nawet mieszkasz niedaleko mnie (na
                      Ursynowie?). Jesli masz ochotę pogadać to napisz na adres gazetowy.

                      pozdrawiam ciepło
                      --
                      Inga&HAniołek
                      Hanusia ma juz
                      -----------------------
                      - ależ wodzu, co wódz!
              • atc2 Do Maxxi76 28.11.04, 12:25
                Cześć Haniu

                Jak miło, że jest ktoś z tych okolic. Ja jestem z Gorzowa, a do Lubniewic
                jeździmy czasami na niedzielne spacerki. Ja urodziłam 7 października Kubusia
                (niestety w tym głupim mieście nie dało się załatwić znieczulenia i u mnie tak
                łatwo nie było). Maluszek podobnie jak Maksio miał 3700, tylko był dużo
                krótszy - 52 cm. Ale też bardzo szybko przybiera na wadze, bo w czwartek miał
                już 5600 i wygląda jak mała kluseczka. Jest bardzo bardzo grzeczniutki i w nocy
                przesypia 8 godzin.
                Pozdrawiamy serdecznie
                --
                Asia i Kubuś
                • maxxi76 Glupie pytanie.. 28.11.04, 15:45
                  No dziweczyny ale mialam noc,moj klusek Maksior brykal jak oszalaly przy czym
                  robil to z takim usmiechem na twarzy ze czlowiek nawet nie byl w stanie sie
                  zloscic(ale Przemkowi i tak sie dostalo..chyba sie ze mna rozwiedzie..hehe).

                  Asia ciesze sie ze jestes z okolicy,moze jak bedzie kiedys ladnie to razem sie
                  wybierzemy na dlluuugi spacer a pozniej cos dobrego ugotuje i bedziemy sie
                  rozplywac nad swoimi maluchami..w kazdym razie zapraszam.

                  No i teraz to glupie pytanie..czy macie jeszcze na brzuszkach ta wstretna
                  kreske?Jejku jak ona mnie denerwuje,nie wiecie jak dlugo ona ma tam zamiar byc?
                  niby nic a meczy..no to tyle narazie

                  hania i rozbrajajaco przystojny maks
                  • atc2 Re: Glupie pytanie.. 28.11.04, 19:18
                    Bardzo chętnie kiedyś skorzystam z zaproszenia.
                    A kreske niestety też jeszcze mam, mojej koleżance zeszła dopiero gdzieś pół
                    roku po porodzie. Więc jeszcze trochę. Dobrze,że to nie lato, chociaż pewnie i
                    tak bym go jeszcze nie odkryła, bo dużo mu brakuje do stanu sprzed ciąży
                    (niestety).
                    --
                    Asia i Kubuś
                    • atc2 Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:30
                      Czy przyjmujecie tabletki Cerazette, bo moja gin powiedział, że jak się ma
                      chłopca to lepiej ich nie brać, bo mogą mu urosnąć cycuszki. Co mówią wasi
                      lekarze, bo ja nie wiem co zrobić, a zastrzyku trzymiesięcznego nie chcę brać?
                      --
                      Asia i Kubuś
                      • irazone Re: Do Mamuś chłopców 28.11.04, 19:51
                        gdyby tak było,to nikt by ich nie zapisywał kobietom karmiącym.niektórzy
                        lekarze twierdzą,że szczepionka 5w1 szkodzi maluchom,a przecież dla nich
                        jest... ja mam chłopca,biorę cerazette i on nie ma cycuszków.za to okazałego
                        fiutka. hehehe
                        poza tym w internecie wejdź na stronę cerazette i będziesz wszystko wiedziała
                        --
                        Jurek
                        lilypie.com/baby1/051011/1/0/1/+1"
                        • atc2 Re: Do Mamuś chłopców - do Kornelci 28.11.04, 23:06
                          Pytanie to zadałam, poniważ nie jestem farmaceutką i nie mogę mieć pełnej
                          wiedzy co do zawartych w tablketkach środków hormonalnych (a takie są stosowane
                          w lekach antykoncepcyjnych) Zbyt duże dawki określonych hormonów kobiecych
                          ponoć mogą wywoływać przejściowe lub trwałe objawy. Ponieważ nie znam się na
                          tym zadałam to pytanie z nadzieją, iż któraś z piszących tutaj mam ma jakąś
                          wiedzę na ten temat. Ponieważ Twoja wiedza na ten temat, sądząc po odpowiedzi,
                          jest żadna albo niedostateczna nie traktuję jej jako "rady". Jesli chodzi o
                          Twoją jutrzejsza wizytę u ginekologa to życze przyjemnego "lania".
                          --
                          Asia i Kubuś
                            • mona75 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 09:51
                              mi lekarz tez zaproponowal cerazette. zapytalam go przy okazji o jakies tabletki na laktacje to
                              powiedzial, ze takie istnieja ale poniewaz zawieraja zenskie hormony to nie sa polecane matkom
                              chlopcow, bo ci od tych zenskich hormonow moga sfiksowac. nie zapytalam go co znaczyloby
                              "sfiksowac". moze orientacja seksualna by mu sie zmienila wink
                              na stronie cerazette przeczytalam, ze ta pigulka zawiera syntetyczny odpowiednik hormonu zenskiego.
                              nie mam pojecia czy syntetyczny dziala tak jak naturalny.
                              w kazdym razie podziekowalam za pigulki bo wole prezerwatywy.
                              --
                              Monika & Leo
                              www.holubowicz.com/galeria/categories.php?cat_id=1
                              • maxxi76 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 19:22
                                Z tego co widze tylko ja zdecydowalam sie na spiralke..zalpozyl mi ja moj gin w
                                7 tygodniu po porodzie i musze powiedziec ze nie zaluje(poki co).Mam do mojego
                                gina 100% zaufanie i mysle ze nie narazalby mnie na jaies nieprzyjemnosci z
                                nia zwiazane,nie nadaje sie na przyjmowanie pigulek bo jestem zbyt rozczepana i
                                pewnie zapominalabym o ich stosowaniu.a co do prezerwatywy to nie mam do tej
                                cholery zaufania,chociaz z drugiej strony gdyby nam wowczas nie pekla to nie
                                mielibysmy naszego Maksiora..A moze powinnam jej podziekowac.Dzieki peknieta
                                gumko za Maksia!
                                hania
                                • paulajal O spirali. 29.11.04, 21:24
                                  Ja też się chyba jednak na spiralę zdecyduję, byłam dziś u gin i mnie namawiał.
                                  Bo zawsze po pigułkach miałam jakieś depresyjki. A Wy jak się zabezpieczacie?

                                  Paula
                                  • agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 10:23
                                    ja się już na 99% na spiralę zdecydowałam, wole tak niż hormony, jakoś nie
                                    jestem do końca przekonanana do tabletek, tak samo jak mój ukochany. ale za
                                    spiralą, też chyba jeszcze trochę poczekam, bo u mojej gin taka przyjemność
                                    kosztuje 350 zł, a tu święta idą...
                                    • maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 11:19
                                      To fakt kosztuje 350 zl ale to i tak wychodzi taniej w dluzszej perspektywie
                                      czasu (mozna ja miec nawet do 5 lat,choc w kazdej chwili mozna z niej
                                      zrezygnowac w wyciagnac).
                                      Tylko ze zaklada sie ja albo tuz po ciazy,albo podczas trwania miesiaczki wiec
                                      albo zdecydujesz sie teraz albo bedziesz musiala poczekac na 1 okres.
                                      Ja naprawde polecam,nic nie czuje ze tam cos mam no i nie musze juz nic brac
                                      ani zakladc ani liczyc.Naprawde duza wygoda!
                                      hania
                                      • agalaw7 Re: O spirali. 30.11.04, 11:33
                                        no właśnie to jest chyba tak nie do końca z tym zakładaniem w 6-7 tygodniu.
                                        byłam wtedy o pai doktor, ona mi przpisała mnóstwo specyfików na odbudowanie
                                        mojej ślózówki i powiedziała, żeby na założenie przyjść za miesiąc -czyli jakos
                                        teraz. a ja na to, że chyba trzeba poczekać na pierwszy okres, a ona mi na to,
                                        że wcale nie trzeba, po prostu nakładanie może troszkę zaboleć bo szyjka nie
                                        będzie tak rozciągnięta jak podczas okresu. no, ale chyba wie co mówi...
                                        normalnie, że też w tym kraju refunduja wiagrę, a spirali nie mogą zrefundować.
                                        chore to odrobine...
                                          • maxxi76 Re: O spirali. 30.11.04, 17:44
                                            Cilest? daj spokoj one sa fatalne przynajmniej dla mnie,jeszcze kiedys jak
                                            bylam na studiach to je bralam,zle sie po nich czulam,pozniej poszlam do gina
                                            je zmienic na inne z byl wielce zdziwiony ze ktos je jeszcze przepisuje ponoc
                                            sa nie za dobre..no na ciebie moze dzialaja inaczej,lepiej niz na mnie nie
                                            wiem..
                                              • agalaw7 Re: o spirali 01.12.04, 09:04
                                                wczoraj znalazłam stronę z opisem działania, wszystkimi wadami i zaletami
                                                spirali, no i w ramach związku prtnerskiego pokazałam to mojemu mężowi. jak on
                                                to biedny przeczytał, to się tak zestresował, że koniec świata. zaraz roztoczył
                                                wizje, że zajdę w ciążę i nie będą wiedzieli co ze mną zrobić, albo że jakies
                                                tam zakarzenie, albo jeszcze najgorzej że załapię się na ciąże pozamaciczną. i
                                                po tych wszystkich strasznych wizjach, stwierdził, że on skłania sie raczej do
                                                używania prezerwatyw przez całe życie. normalnie ten mój facet to jest
                                                czarnowidz jakiś i nic sobie wytłumaczyć nie da. teraz będziemy dyskutować
                                                przez dwa tygodnie zanim go przekonam, że przecież tak źle nie będzie. o ile sę
                                                da przekonać...
                          • paulajal Re: Do Mamuś chłopców - do atc2 29.11.04, 00:22
                            A skąd w Tobie tyle jadu???

                            Mamy tu na naszym wątku naprawdę miłą atmosferę, żartujemy z innych i z samych
                            siebie, a Ty się tak obruszasz nie wiem o co. I nie wiem za co Cię Kornelcia
                            przeprasza, bo to prędzej jej od Ciebie należałyby się przeprosiny. No ale
                            darujmy sobie tąb dziecinadę i nie wracajmy już do tematu.

                            Paula
                        • agalaw7 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 08:53
                          a ja tam rozumiem obawy asi. czy wasze chłopaki po wyjściu ze szpitala nie
                          miały większych cycochów? bo mój miał. na pierwszej wizycie pani doktor
                          przycisnąła małemu cycocha i poleciało mleko, kazła przykładać rivanol i
                          powiedziała, że wtedy "opuchlizna" zejdzie i że dzieje się tak dlatego, że mały
                          ma jeszcze jakieś tam moje hormony. więc jakby sie tak zastanowić pytanie asi
                          wcale takie głupie się nie wydaje, w końcu żadna z nas lekarzem nie jestsmile
                          no i też myslę, że tych złości już nam wystarczy, w końcu są ważniejsze sprawysmile
                            • atc2 Re: Do Mamuś chłopców 29.11.04, 16:57
                              Cześć dziewczyny. Macie rację nie ma co roztrząsać, tego nieporozumienia. Nie
                              ma we mnie wcale jadu, a dużo sympatii do wszystkich mamuś i ich dzieci.
                              Uznałam, że moje obawy, a w związku z tym pytanie były uzasadnione. Stąd moja
                              reakcja.
                              Pozdrawiam
                              --
                              Asia i Kubuś
              • mamateodora Re: Dla MARCINKA - 2 miesiące - DZIĘKI :) 28.11.04, 15:58
                Dziewczyny jesteście naprawdę kochane!!!!!
                W imieniu Marcinka bardzo dziękuję za wszystkie życzenia.
                Marcin wczoraj miał problemy ze spaniem a dzisiaj odrabia zaległości i śpi już
                ponad 4 godziny i jak na razie nie zanosi się na rychłą pobudkę, ale z takim
                szkrabem nigdy nic nie wiadomo.
                Jeszcze raz dzięki za życzenia.