Dodaj do ulubionych

PAZDZIERNIK 2004 :-)

07.12.04, 19:30
WITAM MAMY PAZDZIERNIKOWYCH MALUCHOW,MAM NADZIEJE ZE TEN WATEK PIEKNIE SIE
ROZWINIE...ZAPRASZAM SERDECZNIE
Edytor zaawansowany
  • atc2 07.12.04, 20:03
    Cześć Haniu
    Ja jako pierwsza (jeśli pozwolisz) bardzo chętnie się przyłączę.
    --
    Asia i Kubuś
  • mama_pa 07.12.04, 20:14
    Ja i Bruno też się chętnie przyłączymy jeśli można! Chociaż formalnie to Bruno
    jest tu trochę przerośnięty, bo urodził się 25 września. Ale termin porodu
    miałam na 1 października to może się jednak kwalifikuję wink

    Pozdrawiam,
    P&B
  • nataliamackowiak 07.12.04, 20:21
    Witam! Natalia-mama Oliwi ur.14.10.2004r.
    waga 4690g, wzrost 59cm.
    Pozdrawiam.
  • berta4 24.01.05, 17:09
    czesć natalia
    ja też urodziłam sie 14.10. tyle tylko że 78roku,
    a moja julcia 23.10.2004 i ważyła 3250,wzrost 54cm.
    pozdrawiam beata
  • anka1978 18.03.05, 13:44
    Witam wszystkie pazdziernikowe mamy smile
    ja mam coreczke Martusie ur. 08.10.2004, 53cm, 3250kg.
  • viki76 18.03.05, 17:18
    Ale czytania mi się nazbierało! Rozkręcacie się kobitki z tym pisaniem ładnie!

    I nowe mamusie się pojawiły - witam Was wszystkie i całuski dla Waszych
    bobasów! Nic nie chce mówić ale chyba małe kobietki górą na naszym forum smile!

    Beatko przepraszam Cię najmocniej za pomyłkę z datą urodzin - to moja wina, ja
    odwrotnie przepisałam! (odmłodziłam Cię o trzy miesiące hihi) Dziewczyny, które
    mają listę poprawcie sobie proszę i zamieńcie Beatce dzień urodzin z miesiącem.

    Moja Paulinka podobnie jak Anulka zapowiada się na niezłą rozrabiakę! Co tylko
    znajdzie się w zasięgu jej rąk natychmiast jest dokładnie "badane" a jeśli da
    się podrzeć lub coś oderwać to jeszcze lepiej! Widzę jak ją męczy ta
    nieporadność, że jeszcze nie umie sama dotrzeć do rzeczy, które ją interesują.
    Wyciąga tylko rączki a jak nie może dosięgnąć to się pręży, wygina i zaczyna
    płakać. Oj, nie chcę nawet myśleć co się będzie działo jak zacznie chodzić!

    Elu jak ja jestem w pracy to moja mama daje Paulinie moje mleczko, deserki typu
    kleik ryżowy na wodzie z owocami ze słoiczka i dawała zupki. Podejrzewam
    jednak, że to właśnie zupki (a konkretnie marchewka) są przyczyną wysypki na
    buzi i odstawiłyśmy je na jakiś czas. Teraz krostki zniknęły, odczekam jeszcze
    ze dwa dni i spróbuję zaserwować jej ponownie marchewkę. Jeśli krostki znów się
    pojawią to będę prawie pewna, że to od tego.

    Agnieszko mam jeszcze pytanie do Ciebie jako "eksperta uczuleniowego" czy
    diprobase mogę stosować bez obaw aby natłuścić buźke? bo po tych krostkach
    skóra jest taka szorstka i wysuszona. W ulotce nic strasznego nie pisze, ale ty
    się widzę znasz na tych wszystkich maściach, które dobre a które nie.

    To tyle, zmykam bo mała właśnie się obudziła, może jeszcze dzisiaj wpadnę do
    Was na plotki Pa

    Pozdrawiam, Sylwia
  • matula22 18.03.05, 22:11
    nie taki wcale ze mnie ekspert bo dopiero od niedawna poznaje tą
    chorobę,wcześniej nie dopuszczałam do siebie myśli że mati może być
    alergikiem.nie wiem nic na temat diprobase ale zaraz pogrzebie za informacjami
    na temat tej maści i może jeszcze dziś napiszę co się dowiedziałam.

    mati dziś a właściwie od kilku dni doprowadża mnie do szału bo płacze z byle
    powodu.tak tylko piszę bo wiem że strasznie boli ją ten kolejny ząb a mamusia
    nie ma jak jej pomóc bo na wszystkie specyfiki reaguje wysypką a gryzaki tylko
    ją denerwują(właściwie to to doprowadza mnie do szału).mimo że lało jak z cebra
    byłam z nią dwa razy na spacerze bo w domu bidulka przez te zębole nie mogła
    usnąć.dla mnie skończyły się niestety czasy wstawania o 8\9 bo mati wstaje 5\6
    gotowa do zabawysad.dziś położyłam ją póżniej i zobaczymy czy wstanie 4.30 jak
    dziś czy się nademną zlituje

    pozdrowionka aga z mati
  • matula22 18.03.05, 22:52
    w sumie niewiele informacji znalazłam na temat tej masci ale z tego co
    wyczytałam to bardzo natłuszcza,można stosować na twarz,rewelacja wg.
    niektórych mam na mróz.poza tym wspomaga leczenie takich suchych właśnie jak
    wasze swędzących placków.mamy piszą na forum że się sprawdza ale sama musisz
    wypróbować bo każdemu dziecku różne rzeczy służą,mam nadzieję ze wam
    pomogą.może zakładaj maleństwu coś obcisłego z dużym dekoltem bo ciągłe
    podrażnianie na pewno nie służy.szkoda mi tych naszych azs-owców
    a jeśli chodzi o elidel to można go stosować na twarz ale nigdy na zranioną
    skórę a takie placki wg. mnie to już jakaś forma zranienia.

    pozdrawiam aga i mati
  • sylwianetka 23.03.05, 11:37
    witam październikowe mamuskismile Mam synka Samuela , ur. 11.10.2004,4030g, 53 cm
  • moniss1 15.08.05, 17:40
    Witam

    Moj synek tez urodzil sie 14.10.2004. Ma na imie Kacper.
    Waga 3170g, wzrost 54cm
    Pozdrawiamysmile
  • basia3314 16.08.05, 17:16
    Witam wszystkich stare forumowiczki i nowe.
    My juz wróciliśmy z nad morza było fajnie ale pogoda za bardzo nam nie
    dopisala, ale przynajmniej gdzies wyjechaliśmy i spędziliśmy z mężem i
    Cypriankiem troche czasu.
    Dalej widze że frekwencja niska ale pewnie to sie poprawi jak pogoda się
    załamie.
    A tak poza tym ok, papa
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22958500&wv.x=2&a=25410757
  • siwaa1 16.08.05, 18:44
    Witamy! Szczególnie cieplutko mamę małego Kacperka, który jest o jeden dzien
    starszy od mojego Kacperka. My nadal siedzimy razem w pracy, więc spędzamy
    nareszcie razem trochę czasu. Sciskamy
  • maxxi76 07.12.04, 20:25
    Bardzo dziekuje za szybka reakcje, mam nadzieje ze bedzie tutaj sympatyczniej i
    ze kazdy bedzie mogl pisac to co chce. mama_pa co to wogole za pytanie !?
  • maxxi76 07.12.04, 21:23
    Moj synio Maks urodzil sie 3.10 o 3.40 w nocy.Wazyl 3730 a mierzyl 59cm.
    porod mialam boski bo ze znieczleniem i z mezem u boku(albo raczej przed
    nogami..)jednym slowem kazdej kobiecie takiego zycze..
    Wczesniej pisalam troche na forum >mamy dzieci wrzesniowo/pazdziernikowych< ale
    zrezygnowalam bo atmosfera mi troche nie odpowiadala..zreszta czesc z was wie o
    co chodzi..pominmy ten watek.
    Teraz Maksio ma 10 tygodni i jest cudnym facetem ktory przesypia w nocy
    niekiedy i 12 godzin!!(oczywiscie na spaniu dostaje cycunia)Zaczal sie pieknie
    usmiechac no i gada jak najety szczegolnie lubi konwersowac ze swinka
    przyczepiona do swojego kosmicznego pojazdu(czyt.wozek).No to narazie
    tyle,czekam na wasze posty.
    hania i maks
  • atc2 07.12.04, 22:05
    Mój Kubuś urodził się 7.10 o godzinie 4.55 w nocy. Ważył 3700 i miał 53cm.
    Poród miałam ciężki, na szczęście również miałam swojego męża obok, który brał
    bardzo aktywny udział w całym porodzie. Bez niego by to pewnie dużo dłużej
    trwało
    Kubuś bardzo fajnie ze mną gada po kąpieli jak jest owinięty w ręcznik i
    pięknie trzyma główkę leżąc na brzuszku (chociaż tego nie lubi). Dzisiaj miał
    być w końcu zaszczepiony, ale niestety ciągle paprze mu się pierwsza
    szczepionka. No i zaczął robić ogromne kupki, a od dzisiaj używamy już
    pieluszek trójek, bo wazy prawie 6 kilo.
    To na razie tyle.
    Pa Pa
    --
    Asia i Kubuś
  • viki76 08.12.04, 13:08
    no to teraz troszkę o nas
    jak już pisałam wcześniej Paulinka nas troszkę zaskoczyła bo zamiast 15.10
    urodziła się 4.10. Poród był do zniesienia i wszystko odbyło się dosyć szybko
    (jak na pierwszy raz). Około północy z niedzieli na poniedziałek poczułam
    pierwszy skurcz ale potraktowałam to jako fałszywy alarm i chciałam iść dalej
    spać, jednak za ok.15 min był następny a potem już prawie co 10 min.
    Wytrzymałam tak do 2 w nocy i stwierdziłam, że chyba jednak trzeba budzić męża,
    brać torbę (na szczęście wcześniej spakowaną) i do szpitala. Jak dojechaliśmy
    to wszystko trwało jeszcze jakieś 2 godzinki i o 4.35 nad ranem przyszła na
    świat nasza córeczka. Poród był naturalny, bez znieczulenia myślę jednak że
    poszło tak gładko ze wzgl. na rozmiary naszej kruszynki (waga 2520 )
    mama_pa z tego co zauważyłam to tylko Bruno i Paulinka takie kruszynki jak na
    razie na tym wątku!
    Paulinka jest bardzo ruchliwym dzieckiem (ma to po tatusiu hihi)i uwielbia
    zwiedzać mieszkanie oczywiście noszona na rękach! szybko się wszystkim nudzi i
    cały czas trzeba jej dostarczać nowych rozrywek więc tańczymy, bawimy się
    grzechotkami i się nosimy, nosimy bo jak tylko ją położę to zaczyna się
    protest! poza tym ślicznie się uśmiecha i cały ból rąk (moich oczywiście)
    przechodzi w sekundzie!
    nie zanudzam was więcej, pozdrawiamy


    Sylwia i Paulinka
  • paulabart 10.08.05, 11:34
    Cześć maxxi, ja tez rodziłam 3 października, ale się troche szybciej uwinęłam,
    bo Paulunia była na świecie już o 1.00 (w szpitalu byłam dopiero o 24.00, więc
    prawie urodziam na izbie przyjeć, a lekarz, który wiózł mnie karetka o mało nie
    zemdlał i ciągle pytał czy aby już nie rodzę). Paulunia była troche mniejsza -
    3250, 53 cm, ale to w końcu dziewczynka... Niestety męża nie było ze mna, bo
    został ze starszym synkiem - też urodzonym w październiku, ale 2000 roku. Co
    ciekawe ja rodzę dzieci klony, bo oboje mierzyli i ważyli tyle samo i są do
    siebie bardzo podobni - nieraz na zdjęciach są nie do odróżnienia. Pozdrawiam
    Ciebie i Twojego Maksia - Aga
  • viki76 07.12.04, 22:26
    Witam,
    czy możemy się przyłączyć? Mam na imię Sylwia i 4 października urodziłam
    córeczkę Paulinkę. Paulinka troszkę się pospieszyła bo termin miałam dopiero na
    15.10. Urodziła się bardzo malutka waga 2520 wzrost 50 cm ale dostała od razu
    całe 10 punktów! Mam nadzieję, że zostaniemy przyjęte w poczet październikowych
    mamuś i dzieciaczków.
    Pozdrawiamy serdecznie!


    Sylwia i Paulinka
  • maxxi76 07.12.04, 22:50
    czesc viki
    pewnie ze mozesz sie przylaczyc..im nas wiecej tym lepiej(moj maz powiedzial ze
    brzmi to jak lepperowski slogan).Napisz jaka jest Paulinka i jakie robi postepy?
    pozdrawiam
    hania i maksio
  • black_currant 07.12.04, 23:37
    Dziewczyny,

    Jesteśmy z mamusiami październikowymi tutaj:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386
    Zapraszamy Was bardzo serdecznie smile)))

    ---------------------------------------
    Ania - podwójna mama październikowa smile
    Emilka (1.10.2001)
    Grześ (18.10.2004)
  • maxxi76 15.04.05, 19:20
    Witajcie dziweczyny
    mam pytanie ..czy podajecie swoim maluchom cebion bo na innym forum czytałam ze
    wszystkie mamy podają..ja przyznam że daje Maksowi tylko wit d3 i nic więcej..a
    pediatra nic mi nie mówił o tym cebionie..co robić podawać?
    hania
  • neti74 15.04.05, 20:55
    Cześć!
    Nam cebion-multi przepisano już w szpitalu i do dziś bierzemy 5 kropelek
    dziennie, plus oczywiście 2 kropelki wit D3.

    --
    MÓJ IGOREK
  • kasia062 08.12.04, 00:54
    Czesc co prawda,jestem mamusiom listopadowom ale z terminem na pazdziernik wiec
    mysle ze moge sie zakwalifikowac do was.
    Pare słówek o mnie>mam naimie Kasia i jestem z Krakowa 6 listopada 9 dni po
    terminie urodziłam slicznego zdrowego chłopczyka>Krystianek 3440 kg 54 cm,
    To narazie tyle o mnie mam nadzieje ze nasze forumowe grono sie powiekszy i
    bedziemy mogły wymieniac sie róznymi spostrzezeniami i uwagami tymi złymi i
    dobrymismile
    POZDRAWIAM
    >Kasia
    >gg 2755350
  • mkarusi 08.12.04, 07:44
    Hej mam nadzieje ze przyjmiecie nas cieplutko, jestem mamą Karinki ur 14.10 04
    mał ważyła 3340 i miała 52cm . Pozdrawiamy wszystkie mamusie pazdziernikowe
    buziaczki
    Marta i Karinka
  • nataliamackowiak 08.12.04, 08:19
    OOOO-fajnie ze tez z 14.10. czyli łączy nas nawet dzien urodzin. Chętnie
    nawiążę kontakt z mkarusią smile)Natalia z Oliwią.
  • mkarusi 08.12.04, 08:57
    Karinka urodziła sie w Warszawie a teraz jestesmy we Wrocławiu, walczyłysmy juz
    z kolka i chyba odniosłysmy zwyciestwo, Karina wazy juz 5440 , fajnie sie
    rozwija i wydaje przecudne odgłosy a od czasu do czasu rozwala nas tym swoim
    śliczniutkim uśmieszkiem.
  • dagg 08.12.04, 08:25
    Cześć!
    Moja córeczka urodziła się 11 października. Ważyła 3600g i miała 52 cm długości.
    Teraz waży już ponad 5kg i pięknie się rozwija smile

    Zapraszam też na forum "Urodzony październik 2004", gdzie łatwiej się
    porozumiewać:
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=24386
    Dagmara
  • maxxi76 08.12.04, 09:08
    Czesc mamuski!
    Mam dzis fantastyczny humor bo sie wyspalam,moj synio spal os 23 i spi
    dalej,wiec wykorzystuje ten czas ktory mi daje na napisanie paru slow.wielkie
    bylo moje zdziwienie gdy zajrzalam tu rano..tyle postow i tyle nowych mam i
    dzidziusiow..rewelacja ciesze sie ze dalyscie szanse nowemu watkowi.Bardzo
    dziekuje za zaproszenia na inne fora,ale raczej pozostane przy tym,chociaz od
    czasu do czasu pewnie zagladne po sasiedzku..

    a teraz z innej beczki..czy wasze maluchy tez sie tak pluja?
    moj maksik co chwila robi banki ze sliny ,ja co chwile ja wycieram ,a on ma
    radoche. czasem to mi sie wydaje ze robi to z premedytacja he he.

    hania i maks
  • viki76 08.12.04, 10:12
    Witam,
    wow, ale nas już dużo! Fajnie, im nas więcej tym więcej doświadczeń i więcej
    rad przy ewentualnych drobnych problemach z naszymi dzieciaczkami (oby ich
    jednak jak najmniej!!!) a z drugiej strony będzie się z kim dzielić codziennymi
    radościami i chwalić (hihi )postępami naszych pociech !
    Co do twojego pytania maxxi76 to moja Paulinka też robi takie banieczki ze
    śliny ale ja myślałam,że to z powodu katarku i problemów z oddychaniem przez
    nosek tak się ślini. Moja Pysia jeszcze śpi więc lecę coś przekąsić...


    Sylwia i Paulinka
  • atc2 08.12.04, 10:51
    Hej dziewczyny
    Ja dopiero wstałam, chociaż od 9 leżałam sobie z maluszkiem w łóżeczku.
    Kubeczek też robi taki bańki ze śliny, ale chyba jeszcze nie wie co to jest. Oj
    zaczyna wołać jeść - ostatni raz jadł o ósmej. Taka przerwa w ciągu dnia to u
    niego raczej rzadkość.
    --
    Asia i Kubuś
  • magdh26 08.12.04, 10:34
    Witajcie.

    To i ja się dopisuję. 27 października o godz. 19.35 urodziłam synka Wojtusia.
    Jego imponujące wymiary wink 4,45 kg i 59 cm. Poród zakończył się cc. Nie było
    łatwo, ale wszystko zakończyło się dobrze.
    Wojtuś jest cudnym dzieciakiem, też puszcza śliniane bańki smile Dzielnie podnosi
    główkę, lubi leżeć na brzuszku oraz uwielbia rozmawiać z mamą big_grin Rośnie jak na
    drożdżach - w ciągu miesiąca przytył 1 kg - jest co nosić. Teraz smacznie sobie
    śpi i pozdrawia wszystkich rówieśników i ich mamy. Ups... właśnie zaczął
    stękać....czyżby kupka wink

    pozdrawiam, Magda.
    --
    lilypie.com/baby1/051027/3/15/1/+1
  • bebewawa 08.12.04, 11:17
    Witam,
    Podczytywałam swojego czasu wasz wątek wrześno-paździer., no i jeśli macie
    ochotę włączyć się w nasz wątek wrześniowy to serdecznie zapraszamy smile)
    Mam też pytanko czy można i do Was czasem się przyłączyć. Co prawda mój synek
    jest z 29 września, ale czasem wymiana poglądów może się przydać smile)
    Pozdrawiam
    --
    Magda i Ignaś
  • mamateodora 08.12.04, 11:21
    Dziewczyny przyłączam się do Was, chociaż mój Marcinek z 28 września (załóżmy,
    że będę kierowała się terminem porodu - 15 października).
    Bardzo się cieszę, że powstał ten wątek i gorąco pozdrawiam wszystkie mamy, z
    którymi zetknęłam się na forum dzieci mamuś wrześniowo-październikowych, ale
    pozostałe mamusie również mocno ściskam.
    Ewa z chłopcami
  • mama_pa 08.12.04, 11:39
    cześć tp znowu ja! chwilowo opanowałam mojego małego krzykacza i postaram się
    coś o nim napisać smile

    Bruno urodził się 25 września (ale tp miałam na 1 października). Poród miałam
    wywoływany po niepokojących wynikach KTG na które jeszcze przed terminem
    skierowała mnie moja gin. Chwała jej za to! Dzięki niej wszystko skończyło się
    szczęśliwie. Jak już udało się wywołać akcję porodową (a trwało to całą noc) to
    sam poród trwał niecałe 4 godziny! Na tyle szybko, że nie zdążyli mi podać
    znieczulenia. Z czego koniec końców jestem bardzo zadowolona, ale w trakcie
    różnie bywało. Chociaż cały poród i pobyt w szpitalu wspominam bardzo dobrze -
    w pełni profesjonalna opieka jakiej wszystkim życzę. No i mąż u boku smile
    Rodziłam na Solcu w Warszawie - dzięki wywowałanemu porodowi wyrobiłam się prze
    remontem - opuszczałam oddział jako ostatnia pacjentka, ekipa remontowa czekała
    na korytarzu wink)) A Bruno był malutki bo ważył 2750 i mierzył 52 cm, ale dostał
    całe 10 punktów i teraz rozwija się świetnie, tyje ponad 1 kg na miesiąc, a
    karmię go wyłącznie piersią. No i oczywiście też się ślini na okrągło. Odkąd
    odkrył swoje rączki non-stop pcha je do buzi, ale ślina leje się ciurkiem smile
    I żeby jeszcze tylko chciał spać! Jak sypiają wasze pociechy? Z tego co czytam
    to całkiem dobrze, jak Wy to robicie? Bruno miał już taki tydzień, że budził
    się w nocy tylko raz, a teraz znów pobudka co 2 h, albo i częściej sad A co
    gorsza jak już się obudzi i zje to potem wcale nie jest taki chętny do
    zasnięcia. Chodzę na rzęsach, ale mam nadzieję, że to się w końcu odmieni! A
    poza tym twardo trenuję przewracanie się na brzuch - już mu prawie wychodzi,
    tylko nogi mu troche przeszkadzają smile

    Pozdrawiamy,
    P&B
  • mama_pa 08.12.04, 11:41
    oczywiście miało być, że Bruno trenuje przewracanie się na brzuch, nie ja! smile))
  • mamateodora 08.12.04, 12:03
    Teraz może ja napiszę cos więcej o swoim maluchu: urodził się 28 września
    (ponad dwa tygodnie przed terminem wyznaczonym na 15.10) w expresowym tępie, bo
    skurcze zaczęły się po godz. 4 rano a o 7.25 mały był już na świecie. Jako
    ciekawostkę dodam, że urodził się na izbie przyjęć. I któż by pomyślał, że tak
    szybko będzie chciał się pojawić na tym świecie, bo jego starszy o ponad 6 lat
    braciszek pojawił się dopiero po sporej dawce oksytocyny i masażu szyjki
    macicy. Na ale przechodząc do rzeczy: otrzymał 10pkt, ważył 3100 i mierzył 53
    cm. Obecnie waży 5900 (już prawie podwoił wagę urodzeniową, grubasek hi hi) i
    przed ponad tygodniem opanował obroty z brzuszka na plecki a aktualnie ostro
    wziął się za naukę obrotów z plecków na brzuszek. Poza tym jest strasznie
    rozkosznym bobasem, uśmiechnietym, radosnym i pogodnym śpiochem, który jednak w
    nocy potrzebuje 1-2 przerw na karmienie, ale prawie ich nie odczuwam, gdyż gdy
    się obudzi biorę go łóżka i zasypiam karmiąc go. Ależ się rozpisałam. Mam
    nadzieję, że Was nie zanudziłam.
    Ewa z chłopcami.
  • maxxi76 08.12.04, 12:21
    Jezeli chodzi o spanie to musze powiedziec ze odnieslismy sukces.Nasz maluch
    nauczyl sie odrozniac dzien od nocy za co jestem mu bardzo wdzieczna.Jak mial
    miesiac to przesypial praktycznie 20 godzin tylko spal i jadl spal i jadl,nieco
    pozniej troche mu sie chyba znudzilo i poprzestawial sobie pory dnia tzn w
    dzien spal jak susel a w nocy od 21 do 2 a pozniej mielismy z banki do 6 nieraz
    8.Wkoncu z Przemkiem wypowiedzielismy mu wojne i musze powiedziec ze wiele
    bitew wygralismy,ale zeby mowic o calkowitym sukcesie to musimy jeszcze
    poczekac.Narazie maluch przesypia i 12 godzin,na snie oczyeiscie dostaje cyca
    aha i co wazne nie pozwalamy mu spac za duzo w ciagu dnia,bo jak sie w dzien
    wyspi to mozemy zapomniec o spokojnej nocy.W ciagu dnia zabawiamy
    malucha ,gadamy z nim, tanczymi co mu sie bardzo podoba,czesto zasypia wtedy na
    ramieniu i jest taki slodki ze nawet te przeszlo 6 kg mi nie przeszkadza..
    I na koniec dobra rada..nie chodzcie w dzien na paluszkach w obawie ze
    obudzicie dzidzie,w nocy ma byc cicho ale w dzien robcie wszystko normalnie
    wtedy bobas szybko zrozumie kiedy ma spac.To dziala!

    ps.fajnie ze jest nas tak duzo..dzieki za odzew
    hania
  • catalina1 08.12.04, 13:07
    tyle spania w nocy - ech pozazdrościć tylko mogę wink Pawełek nie prześpi więcej
    niż 4-5 godzin, a jak je to potem mamy tak od 15 minut do dwóch godzin "zabawy"
    z usypianiem ponownym. Choć i tak jest dużo lepiej niż parę tygodni temu, po
    prostu dzieciaki dorastają i zmieniają swoje zwyczaje wink oby tylko nie
    zmieniły ich znowu - w tą gorszą stronę.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • atc2 08.12.04, 17:09
    U nas to wyglądało tak, że Kubek od momentu przyjścia ze szpitala był
    przyzwyczajany do tego, że po kąpieli około ósmej dostaje jedzonko i jest
    odkładany do łóżeczka. I tak najpierw budził się około drugiej i tą przerwę sam
    sobie wydłużał. Od mniej więcej miesiąca budzi się okoła 5:30 (raz mu się
    zdażyło obudzić o 6:45), jest przewijany, dostaje cycusia i śpi dalej do ósmej,
    dziewiątej. Wieczorem karmię go mniej więcej około 20 minut z każdej piersi i
    może dzięki temu tak ładnie śpi. W ciągu dnia robi sobie parę pół godzinnych
    drzemek i jak idziemy na spacerek to potrafi przespać 2 godziny. Może ma to po
    mamusi, bo jestem strasznym śpiochem.
    --
    Asia i Kubuś
  • kasia062 08.12.04, 12:33
    Czesc,ciekawa jestem czy dajecie maluszkom cos do popicia?bo jesli tak to
    jakiej herbatki uzywacie,moj Krystianek dostaje herbatke hipp z koperku i
    bardzo mu smakuje bo wypija prawie 100 ml>Ciekawam jak u was??
    POZDRAWIAM
  • mamateodora 08.12.04, 12:40
    Mój mały jak miał 4 tyg. to zaczął robić kupki co kilka dni (norma u dzieci
    karmionych piersią) i wtedy postanowiliśmy dawać mu raz dziennie herbatkę. I
    chociaż aktualnie sprawa kupek unormowała się do dwóch dziennie, to herbatkę
    pja nadal - dajemu mu z Bobovity ziołową lub z kopru włoskiego. Wypija 100 ml
    ale chętnie wypijałby więcej gdyby mamusia dała.
  • mkarusi 08.12.04, 12:49
    Moja malenka tez pije herbatkę koperkową HIPP-a, bo około 4 tyg.miała straszne
    kolki, na szczęście juz sobie z nimi poradziłyśmy, ale herbatkę dalej jej
    podaję na pewno nie zaszkodzi.
  • black_currant 08.12.04, 13:22
    Grześ też pije herbatkę koperkową (najpierw Bobovita, teraz Hipp). Wypija 100 -
    200 ml dziennie, ale sporo je z butli, więc muszę go dopajać.

    ---------------------------------------
    Ania - podwójna mama październikowa smile
    Emilka (1.10.2001)
    Grześ (18.10.2004)
  • viki76 08.12.04, 14:31
    My pijemy hipp koperkowy lub hipp ułatwiający trawienie. Z ilością bywa
    różnie -czasami 100 ml jest za mało a czasami małej wystarcza 30,40 ml i więcej
    nie chce

    Sylwia i Paulinka

  • mama_zuzi1 11.01.05, 01:57
    Witam wszystkie mamy pazdziernikowych bobasow!
    Jestem mama Zuzi, ktora urodzila sie 14.10 o godzinie 17.45. Moja dzidzia
    urodzila sie poprzez cesarskie ciecie, wazyla 3290g i mierzyla 53 cm.

    A jesli chodzi o picie dla mojego maluszka to poje moja Zuzie woda z glukoza.
    Lekarz nie polecal herbatek bo moga powodowac wzdecia.

    Skoro mowa o wzdeciach to polecam kropelki Esputicon do codziennego,
    profilaktycznego stosowania. Sa rewelacyjne- zadnej kolki ani wzdec od
    urodzenia! (odpukac)

    Pozdrawiamy serdecznie

    Dominika i Zuzia
  • atc2 11.01.05, 10:40
    Witamy Dominikę i Zuzię. Pisz jak najczęściej. A skąd jesteś?

    Haniu wysłąłam przed chwilką maila.
    --
    Asia i Kubuś
    KUBUŚ
  • mama_zuzi1 11.01.05, 13:16
    Witaj atc2!

    Ciesze się, że zostałam przyjęta do Waszego grona.

    Mieszkam częściowo w Krakowie i częściowo w Krośnie smile

    Postaram się pisac naknajczęściej!

    Pozdrawiamy

    Dominika i Zuzia
  • atc2 11.01.05, 13:59
    To strasznie daleko mieszkasz, ja jestem z Gorzowa. Ale wyobraź sobie, że mam
    sporo rodzinki w Krośnie od strony męża.
    --
    Asia i Kubuś
    KUBUŚ
  • mama_zuzi1 11.01.05, 18:39
    Ale dzieki internetowi odległość się nie liczy!!!

    Buźka

    Dominika i Zuzia
  • mama_zuzi1 11.01.05, 18:41
    Aha, fajnie, że rodzina Twojego męża jest z Krosna. Mój mąż też jest z
    Krosna. wink

    Dominika

  • mamateodora 11.01.05, 19:38
    Cześć dziewczyny!
    Fajnie, że jest jeszcze jedna dziewczynka, bo chyba jednak chłopaki na tym
    forum dominują.
    Ewa z chłopcami
  • catalina1 08.12.04, 13:04
    Witam wink Ja co prawda "pochodzę" z wątku na forum prywatnym ale tu też będzie
    mi miło odezwać się.
    Mój Pawełek urodził się 22.10 - a to już było 13 dni po terminie. Poród po 17
    godzinach zakończył się cesarką, tata dzielnie asystował nam tak długo jak się
    dało. Teraz Pawełek ma prawie 7 tygodni i jest super facetem i zasadniczo nie
    sprawia problemów. Uśmiecha się, zaczyna gaworzyć i pokazuje język namiętnie wink

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • mkarusi 08.12.04, 13:27
    Dziewczyny a jak ze spacerkami, bo ja ze swoją dzidzią staram sie wychodzic
    każdego dnia chociaz na chwilke, ale boje sie zeby nie przegiać i jej nie
    przeziębic,napiszcie jak z waszymi wyprawami w wielki świat.
  • catalina1 08.12.04, 13:51
    A my typowe spacerki mamy tylko w weekendy - a to ze względu na 3 piętro bez
    windy i ciężki wózek. W tygodniu Pawełek śpi na balkonie (tak jak teraz) i
    dobrze mu tam chyba jest - balkon mam tak, że nigdy tu nie wieje. Codziennie
    śpi tak jakieś 2-2,5 godzinki.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • mama_pa 08.12.04, 16:35
    Cześć! Znam ten ból! Ja też mieszkam na 3. piętrze bez windy, ale mamy lekki i
    łatwo rozkładany i składany wózek (tzn. 10 kg) i na dwa razu daję rady go
    znieść - raz podwozie, a potem Bruna w gondoli (to gorzej, bo coraz ciężej).
    Nie jest to łatwe, ale staram się przynajmniej co drugi dzień bo inaczej
    byłabym uwięziona w domu. W pozostałe dni też balkon i też przesypia tak 2-2,5
    h. Generalnie zdaniem mojego pediatry, bardzo doświadczonego im więcej spacerów
    tym lepiej i nie ma właściwie ograniczeń. Zaleca zimny wychów jako najlepszą
    profilaktykę infekcji. Mówi, że jedynym ograniczeniem jest silna
    wola "wyprowadzającego". Nie pozwala też jeździć metrem bo tam ponoć najwięcej
    zarazków ze względu na tłum i nieczyszczoną klimatyzację. No i chyba, że będzie
    ponad 10 stopni mrozu to wtedy można sobie odpuścić. Jeszcze tak zimno nie było
    więc Bruno jest na dworze codziennie - minimum 1,5 h. I jak dotąd (odpukać) nie
    miał nawet kataru.

    A z tym spaniem w nocy - dzięki za wszystkie rady. Właściwie to się do nich
    sotsujemy plus bardzo przestrzegamy regulanego rytmu dnia - w nocy nie zapalamy
    dużego światła, nie wynosimy go z sypialni, nie zabawiamy - ale jest nieugięty!
    Widać ten typ tak ma. Ale moja doświadczona koleżanka pociesza mnie, że to
    potrwa góra dwa lata sad((((((((

    Pozdrawiamy,
    P&B
  • maxxi76 08.12.04, 17:24
    my mamy o tyle fajnie ze mieszkamy w domu z duzym tarasem i ogrodem.jak nas
    ogarnia lenistwo i nie chce sie nam nigdzie lazic to wychodzimy do ogrodu.ale z
    drugiej strony mieszkamy w tak pieknym miejscu ze zal nie wychodzic.juz sie nie
    moge doczekac jak bedzie wiosna i lato.
    hania
  • viki76 08.12.04, 14:39
    Teraz siedzimy w domu z katarkiem i kaszlem buuu ale zazwyczaj staram się
    wychodzić codziennie (zależy oczywiście od pogody) na 2 godzinki.
    Jak ja już tęsknię do wiosny!!! słonko świeci, ptaszki śpiewają a my sobie
    spacerujemy... ale się rozmarzyłam...a tu szaro i zimno za oknem!


    Sylwia i Paulinka
  • atc2 08.12.04, 17:19
    My chodzimy prawie codziennie na spacerki nawet jak jest bardzi zimno. Podobno
    można wychodzić do -5 st.C. No i mieszkamy na parterze, więc jak na razie daję
    radę z wózkiem. Mam nadzieję, że Kubek będzie troszkę wolniej przybierał na
    wadze, bo inaczej będzie ciężko.
    --
    Asia i Kubuś
  • jagoda53 08.12.04, 14:51
    Cześć
    Moja mała Kinga jest z 4 października. Urodziła się o 12.55 z wagą 3330 i 53 cm
    wzrostu. Rodziłam na Madalińskiego w Wawie. Myśliłam że moja dzidzia będzie
    zupełnie przewidywalna, bo urodziła się dokładnie w terminie. Okazało sie
    jednak że Kinga ma swój charakterek i to juz od pierwszych dni życia smile)).
    żyjemy sobie już trochę ponad 2 miesiące i coraz bardziej się rozumiemy. Jedyny
    błąd jaki popełniłam, to to, że nauczyłam moja małą zasypiać bujając na
    rączkach i boję się że jak będzie cięższa to sobie z tym nie poradzę, ale
    wszystko przed nami. Mam nadzieję że będziemy dzielić się tutaj swoimi
    spostrzeżeniami. Małe pytanko: ile ważą wasze pociechy i czy chcą jeść z butli,
    bo ja muszę w soboty chodzić do szkoły, a jak Kinga widzi butlę to się
    wydziera. Nasze soboty wyglądają prześmiesznie. Ja idę na te co najważniejsze
    wykłady, a mój mąż jeździ samochodem po całej Warszawie, bo to jedyny sposób,
    żeby Niunia nie płakała. Pozdrawiam Jagoda i Kinga
  • bebewawa 08.12.04, 15:30
    Hej,
    Co do herbatek mój synek nie chce pić żadnej z nich, kiedyś próbowałam ale może
    wynika to z tego, że cały czas jest tylko na cycusiu.
    Jagoda jeśli chodzi o picie z butli to może spróbuj z inną butelką, ja też
    musiałam parę razy zostawić Ignasia i u nas sprawdziła się butelka chicco
    (fizjologiczna) ma smoczek podobny do cycusia, synek od razu zassał z tej
    butli, a butelka Aventu i Canpolu - u nas nie zdały egzaminu.
    Pozdrawiamy
    --
    Magda i Ignaś
  • jagoda53 08.12.04, 15:47
    muszę spróbować z tą butlą chicco. próbowałam wszystkich prócz tej, dzięki,
    zobaczymy jak pójdzie i damy znać!!!
  • jagoda53 08.12.04, 18:18
    może jest ktoś na forum kto mieszka w centrum wawy, najlepiej nlisko parku
    saskiego i am ochotę na wspólne spacerki?
  • bebewawa 08.12.04, 19:10
    Ja mieszkam na Bielanach więc chyba nic z tego a z przyjemnością bym się
    spotkała.
    --
    Magda i Ignaś
  • mkarusi 08.12.04, 20:12
    Mamusie a może zdradzicie co podjadacie czy rozszerzacie diete czy jeszcze sie
    jej ostro trzymacie,zeby nie podrażniac malenkiego brzuszka. Ja juz staram sie
    troszke urozmaicac jedzonko, podjadam jajęcznice i małej nie zaszkodziło - na
    szczęście.

    Marta
  • atc2 08.12.04, 21:24
    Ja już wcinam bardzo dużo, a jajecznicę już jakiś cczas temu jadłam. Właściwie
    to nie jem produktów wzdymających i kupnych takich jak np. pizza chociaż
    chętnie bym schrupała. No i cytrusów nie jem i z tego powodu najbardiej
    cierpię. Jak sobie pomyślę o tych słodkich mandarynkach to aż mnie skręca.
    Maluszkowi co jakiś czas pojawia się mała wysypka więc będę musiała na pewno
    coś z diety wyeliminować.
    --
    Asia i Kubuś
  • mamateodora 09.12.04, 08:57
    Ja poszłam za radą Moniki Staszewskiej (forum "Karmienie piersią") i jem już
    wszystko. Oszczędzałam się przez pierwsze sześć tygodni po porodzie, ale miałam
    już dość pulpetów i kurczaka z marchewką. Na dzień dzisiejszy nie jem tylko
    grochu i kapusty (i to takiej typowej kapusty jak np. bigos, bo surówkę z
    kapustą już jem). Zaczęłam od małych ilości danej potrawy i czekałam na
    reakcję. Jak na razie niczego niepokojącego nie zauważyłam. Oczywiście we
    wszystkim trzeba zachować umiar i nie jem wyłącznie np. smażonych rzeczy. Ale
    pizzy nie odpuściłam sobie.
    Fakt, mandaryki są juz pyszne. W końcu to sezon mandarynkowy.
    Ewa z chłopcami.
  • jagoda53 09.12.04, 09:39
    my jemy w zasadzie wszystko, prócz rzeczy wzdymajacych. Jak na razie kolki ani
    razu moja mała nie miała. cytrusy też nie zaszkodziły i wcinamy je regularnie.
    jak narazie żadne jedzonko nam nie szkodzi, za to wysypki mamy od oliwek, ale
    nie takich do jedzenia, tylko takich do smarowania.
    pozdrawiamy mama Jagoda i córcia Kinga
  • atc2 09.12.04, 11:16
    A jakich oliwek używasz? Może Kubek też ma od tego wysypkę. Ja używam z Nivea.
    Skoro Wy wcinacie już mandarynki to idę dzisiaj sobie kupić i spróbuję.
    --
    Asia i Kubuś
  • jagoda53 10.12.04, 18:11
    najpierw właśnie było Nivea i od tego od razu dostała uczulenia. później
    bambino i jakies 3 tyg. było dobrze. po tym czasie znowu wysypka. teraz
    stosujem balsam i jak narazie jest dobrze
  • bebewawa 09.12.04, 11:18
    Hej Dziewczyny
    Ja z kolei na początku jadłam smażone rzeczy a teraz odwrotnie jem jakoś
    oszczędniej, ale próbowaliśmy truskawek, cytrynki, ryby jak na razie bez
    żadnych komplikacji, co jakiś czas wprowadzam coś nowego i wyprobowujemy jak to
    działa -na razie orzechy tylko muszą być wykluczone. Ale na kapustę jeszcze się
    nie odważyłam.
    --
    Magda i Ignaś
  • catalina1 09.12.04, 12:16
    Ja właśnie spróbowałam majonezu - zobaczymy co będzie wink)
    Przechodzą natomiast jajecznica na maśle, smażone kotlety mielone, natomiast w
    żadnym razie nie przechodzi cebula - Pawełekowi nie smakuje i nie chce ssać
    cyca potem.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • ddorcia 09.12.04, 12:45
    Witajcie... Srtasznie mnie ten temat interesuje dlatgeo sie dołacze...

    A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami?? Ja jem
    szpinak, mandarynki od kilku dni i wciskam cytryne do herbaty i jets oki.
    Ale mam ochote na cos jescze..
    Majonez tez probowała i było oki.
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • catalina1 09.12.04, 12:54
    ddorcia napisała:

    > A jakich warzyw probowałyscie?? Co z ogorkami kiszonymi i brokułami??

    Marchewka, buraki, brokuły, kapusta pekińska, ogórki kiszone, pomidory bez
    skórki i pestek.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • mkarusi 09.12.04, 13:41
    Brokuły jadłam juz i było w porządku ale ogorkow kiszonych nie i chyba prędko
    sie nie odważe.
    pozdrawiam
    Marta
  • ciezarna37 09.12.04, 15:59
    Ja wam zazdroszcze brokulow, cytrusow itp, bo jestem na dosc ostrej diecie i
    juz sama nie wiem czy to ma jakis sens, bo dziecko i tak miewa co jakis czas
    kolki, czekam az skonczy 3 mies(za tydzien), moze wyrosnie z tego. Bo juz mam
    dosyc, tak mi sie chce jakis warzyw(nie marchewki!), nabialu tez prawie nie
    jem, a lubie. Oj ciezko karmic dzieci piersia! No i slodkiego caly czas sie
    chce - moze ktos poda przepis na szarlotke lub jakies zdrowe(niezbyt slodkie)
    ciasto?
  • maxxi76 09.12.04, 16:04
    olga
    ja mam rewelacyjny przepis na szarlotke z sucharkami..jak tylko maluch mi na to
    pozwoli to napisze..
    hania
  • ddorcia 09.12.04, 16:34
    a ja mam przepis na szarlotke bezjajeczna ,z płatkami owsianymi i manna, taka
    sypana, nie gniece sie, jest super, robi sie szybko... jak chcesz to daj znac
    to znajde dokladny przepis ..
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • maxxi76 09.12.04, 17:05
    ciasto na spod:
    200g maki,pol lyzki cynamonu,150g miekkiego masla,125g cukru,2 jajka>>>
    make wsypac do miski zmieszac z cynamonem,maslem,cukrem,calymi jajkami,utrzec
    to wszystko na gladko,wtaswic na 30 min do lodowki po czym wyciagnac i wylozyc
    tym ciastem forme najlepiej okragla.
    wypelnienie:
    10 sucharkow,100g cukru,pol lyzki cynamonu,ok 750 g jablek,troszke masla>>>
    suchary pogniesc na drobny mial zmieszac z cynamonem i cukrem,
    jabka obrac i potrzec na tarce.ukladamy to wszystko warstwami tzn jabla,suchary
    z dodatkami,troche masla i znow jablka ,suchary i maslo
    pieczemy w 175 st ok godziny
    jest naprawde pyszne
    nie chcialabym z tego miejsca robic forum kulinarnego ale moze macie jakis
    fajny sprawdzony przepis na swiateczne pierniczki?
    pozdrawiam hania
  • ddorcia 09.12.04, 17:17
    ja sama sie przymierzam do nich.... ale osobiscie nie probowalam ale wszyscy
    zachwalaja na forum "wszystko o jedzeniu" pierniczki silje. poszukaj a jak nie
    znajdziesz to ci dam, bo sobie zapisalam
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • mamateodora 10.12.04, 10:45
    A oto przepis, który ja mam zamiar wypróbować w tym roku:
    50 dag mąki, 20 dag cukru pudru, 20 dag miodu, 12 dag masła lub margaryny, 1
    jajo, 1 dag sody oczyszczanej, 2 łyżki stołowe przypraw korzennych do piernika
    Mąkę wymieszać z sodą, zrobić wgłębienie na środku, wlać miód, dodać przyprawy
    korzenne, cukier, masło i jajo. (Miód można też wcześniej podgrzać razem cukrem
    i korzeniami, a potem przestudzić i połączyć z mąką).
    Zagnieść ciasto jak na pierogi. Wyrabiać aż będzie gładkie i jednolite w
    przekroju.
    Ciasteczka można piec różnej grubości smile Ja, jak mam sporo czasu, wałkuję
    ciasto na grubość około 3 mm, i wykrawam dowolnego kształtu pierniczki, układam
    na blasze wyłożonej papierem do pieczenia albo sreberkiem posypanym mąką. Albo
    wałkuję grubsze ciasto i wycinam pierniczki specjalnymi foremkami do odciskania
    różnych świątecznych kształtów.
    Ciastka powinno się piec w nagrzanym piekarniku około 10 minut. Trzeba uważać,
    żeby nie zrumieniły się zbyt mocno, bo mogą stać się zbyt twarde i nabrać nieco
    goryczki.
    Pierwszego dnia po upieczeniu pierniczki są twarde i nieciekawe, doskonałe
    stają się po dwóch - trzech dniach, gdy nabiorą wilgoci i zmiękną.
    Można je długo przechowywać w szczelnie zamkniętym pojemniku. Należy tylko
    pamiętać, żeby przed jedzeniem zostawić je na dwa dni odkryte w miseczce albo
    koszyczku, żeby mogły wchłonąć wilgoć z powietrza smile Można je lukrować i
    dowolnie ozdabiać. Nadają się do powieszenia na choince.
  • maxxi76 09.12.04, 12:16
    Marze o pysznych golabkach albo bigosie ale jeszcze sie wstrzymam,to wkoncu
    kapusta..No i nie wyobrazam sobie swiat bez pysznych,ociekajacych
    sokiem,slodkich pomaranczy...az mi slinka leci jak sobie o nich pomjysle..
    ostatnio bylismy z mezem w restauracji i przez niedopatrzenie zjadalm potrawe
    gdzie byla cebula..oj ale sie maluch meczyl po tym..dlatego eliminuje ja w 100
    procentach!!
  • zivona 09.12.04, 12:54
    Cześć dziewczyny
    Chwilkę nie zaglądałam na forum, i już takie zamieszanie i zmiany. Chętnie będę
    czytać i pisać również tutaj, o ile czas tylko pozwoli smile
    Jestem mamą Kubusia (20 mies)i Marysi. Marysia urodzona 1 października, waga
    3790, 57 cm. Teraz waży dokładnie 6 kg. Karmię Marysię piersią, oczywiście z
    problemami smile (to mój debiut). Cieszę się, że jest nas tak dużo, jestem
    zdania, że im więcej chętnych do wymiany myśli tym lepiej. A poza tym, wiem z
    doświadczenia (forum kwiecień 2003), że dużoooo mam z czasem sie wykruszy, i
    gdy miną te pierwsze niepewne miesiące, będzie nas dużo mniej, niestety
    (naturalna selekcja).
    Mam pytanie do mam karmiących piersia, ile przybierają wasze maluszki? Marysia
    około 250 - 200 gr na tydzień.
    Pozdrawiamy cieplutko
    No i jesteśmy z Gliwic, może jakieś mamy mieszkają koło nas???
    --
    Marysia i Kubuś
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7835493&a=10027734
  • maxxi76 09.12.04, 15:05
    czesc zivona..
    jeszcze kilka miesiecy temu bylybysmy sasiadkami,mieszkalam z Zabrzu!No ale
    przeprowadzilismy sie i mieszkamy teraz w lubuskim(a swoja droga co slychac na
    slasku?).Ja Maksia tez karmie piersia(moj chlopak ma 10 tyg.)i musze powiedziec
    ze w imponujacym tempie mi rosnie.srednio 1020g na 3 tygodnie.31 grudnia
    idziemy na druga szczepionke to sie bedziemy mierzyc i wazyc to zobaczymy...
    Hania
  • koko8 09.12.04, 14:54
    ja rowniez sie przedstawie:
    mam na imie agnieszka, jestem mama Puni ktora urodzila sie 11.10 w warszawie w
    szpitalu mswia... punia urodzila sie przez cc slicza i okraglutka jak laleczka,
    wazyla 5230 i mierzyla 52cm...sam porod wspominam bardzo milo (w asyscie meza)
    natomiast pobyt w szpitalu jako jedno z najbardziej traumatycznych
    przezyc...okropna opieka poporodowa, wlasciwie zadna, niemily personel - ale
    dlugo by opowiadac, a juz nie chce do tego wracac nawet myslami...
    moja punia jest okropnym wrzaskunem, panna niespokojna i chaotyczna, nauczyla
    nas wytrzymalosci i cierpliwosci... ale jak jej nie ukochac jak taka urodziwa :-
    )) przez 1 miesiac walczylismy z kolkami, i chyba pomogl debridat, bo ostatnio
    placze bardziej egzystencjonalnie niz bolu...
    na spacery chodzimy codziennie, choc punia ich szczerze nie znosi i praktycznie
    przez godzine spaceru z budy wozka wydobywa sie zawodzacy szloch...
    ale jej zaleta wielka (od niedawna) - pieknie przesypia noce... odkad nauczylam
    sie karmic na lezaco (a wlasciwie punia nauczyla sie na lezaco jesc) wysypiam
    sie lepiej, niz przed jej przyjsciem na swiat... za to za dnia przez caly czas
    praktycznie wyje albo marudzi to moje slonko... ale i tak ja ubostwiam,
    pozdrawiam was
  • maxxi76 09.12.04, 15:11
    No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by
    powiedziec..he he
    I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka.
    Serdecznie witamy na naszym forum
    Hania i Maks
  • koko8 09.12.04, 21:41
    maxxi76 napisała:

    > No koko8! temperamentna ta twoja dzidzia! kobitka z charakterkiem mozna by
    > powiedziec..he he
    > I nie ma co imponujace miala rozmiary,to pewnie stad ta cesarka.

    o cholerka - dopiero teraz zauwazylam jakiego byka strzelilam hehe, punia jak
    sie urodzila wazyla 3230 i byla raczej malutka smile piec kilo przekroczyla
    dopiero w wikeu 8 tygodni ;-P
  • ciezarna37 09.12.04, 15:52
    Witam wszystkie mamusie!
    Chce do was dolaczyc(wczesniej bylam na watku wrzes-paz 2004), chociaz jestem
    wrzesniowa mama.
    Arinka urodzila sie 17 wrzesnia w Krakowie, wazyla 4100, wzrost 56 cm, to moje
    drugie dziecko, starsza coreczka Polina ma prawie 3 latka( ur.14.03.2002).
    Bede chciala sie dzielic swoimi doswiadczeniami, no i chetnie skorzystam z
    waszych porad.
    Pozdrawiam, Olga+corki
  • ewablabla 09.12.04, 18:36
    Witam Was Wszystkie te juz znane i nowo poznane Mamusie
    Jestem mamą Julki która urodziła sie 25 wrzesnia a termin miałam na 7
    pazdziernika.Juleczka rosnie, ja wracam juz do formy:-0))) i chetnie z Wami
    pogadam.
    Ewa I Julkeczka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18134807
  • mama_pa 09.12.04, 19:07
    Hej Ewa! Mój Bruno też urodził się 25 września (o 10.15, na Solcu w Warszawie).
    Podobnie jak Mati Kolmi, która pojawia się głównie na wątku wrześniowym.

    Pozdrawiamy,
    P&B
  • mamateodora 10.12.04, 10:07
    Dziewczyny pobudka! Ja jestem dzisiaj po nieciekawej nocy (oj dawno nie było 4
    karmień), ale z drugiej strony na koniec tygodnia zawsze czekam z utęsknieniem,
    bo nie będziemy z Marcinkiem całymi dniami sami, ale całą rodzinką. W sobotę
    wybierzemy się prawdopodobnie na zakupowe szaleństwo - świąteczne prezenty. A
    jak u Was - prezenty już kupione?
    Ewa z chłopcami
  • maxxi76 10.12.04, 10:22
    dziendoberek mile panie matki!
    u mnie noc rewelacyjna,dzidzia zasnela ok23 i jeszcze spi..
    a co do zakupow swiatecznych i prezentow to nas chyba tez czekaja w ten
    weekend,tylko mam troche stracha jak zachowa sie moj Maksik bo jak do tej pory
    to jeszcze sie nie wypuszczalam z nim na takie dluiuugie lazenie po sklepach.No
    ale przeciez kiedys trzeba zaczac,tymbardziej ze to dorosly facet przeciez cale
    69 dni!

    ps dla doroty..
    niestety nie znalazlam tych pierniczkow dlatego jezeli nie sprawi ci to klopotu
    no i oczywiscie jak bedziesz miala czas to mozesz naskrobac co i ile..
    dziekuje
    hania baardzo wyspana
  • ewablabla 10.12.04, 10:40
    Witam Drogie Mamusie
    Ja też jestem wyspana, teraz suszą mi sie włoski i za godzinke lece na
    spacerek..o zakupach swiątecznych narazie nie myśle strasznie mnie te swięta
    zaskoczyły...bardziej mobilizuje sie do sprzątanka smile)))Dobrze ze ta zima taka
    łaskawa jest dla nas i nie ma trzaskajacych mrozów.
    Ewa i Julka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18134807
  • dzidzius9 10.12.04, 10:54
    dzień dobry,
    jeśli pozwolocie dołączę się. mam nadzieję, że się kwalifikuję. Moja córeczka,
    Martynka ur. sie wprawdzie 30 wrzesnia, ale to juz tylko krok do pazdziernika.
  • atc2 10.12.04, 11:31
    Cześć dziewczynki.
    Ja również jestem bardzo wyspana. Kubek zasnął o 21.30 a wstał razem ze mną o
    10.20, z jedną przerwą na karmienie o 6.15.
    Z porządków świątecznych już mam okna czyściutkie. Mój kochany mąż w zeszłą
    sobotę wszystkie pomył. Resztę sobie jakoś powoli wysprzątam. Prezentów
    świątecznych za dużo jeszcze nie mamy i pewnie mąż będzie sam je kupował. Ja
    bardzo nie lubię chodzić po sklepach jak jest tak strasznie dużo ludzi, chociaż
    atmosfera świąteczna wtedy jest wspaniała. No i Kubek woła jeść co 2 godziny
    więc za dużo czasu tez bym nie miała.

    Witam nową mamusię - dzidzius9.
    --
    Asia i Kubuś
  • atc2 10.12.04, 11:42
    Czy Wasze maluchy też robią rzadko kupki. Kubuś ostatni raz robił we wtorek i
    zastanawiam się czy już mam się zacząć martwić. Wprawdzie brzuszek ma mięciutki
    i puszcza mnóstwo bączków (w dodatku brzydko pachących). Sama nie wiem co
    robić. Co głośniej stęknie to ja lęcę sprawdzać czy przypadkiem nie kupka. Jak
    to wygląda u Was?
    --
    Asia i Kubuś
  • dzidzius9 10.12.04, 11:54
    Nie jestem ekspertem, ale nie powodów do obaw dzidziuś czasem robi jedna kupke
    na kilka dni.zacznij sie martwić , gdy minie tydzień.
  • viki76 10.12.04, 12:01
    Asiu ja miałam ostatnio podobny problem. Mała robiła zwykle 3-4 kupki dziennie
    a tu nagle mija trzeci dzień i nic! zaczynałam się już martwić ale wieczorem
    kupka się pojawiła z tym, że do kolejnej mineło aż 5 dni!
    Pytałam o to pediatry który stwierdził, że u dzieci karmionych piersią może się
    tak zdarzać więc się nie przejmuj ( oby był tylko miękki brzuszek i pojawiały
    się bączki ale z tym z tego co piszesz Kubuś nie ma problemu)

    Pozdrawiam, Sylwia

  • dzidzius9 10.12.04, 11:45
    witam Asiu,
    Gratuluje męza, moj wymysla tysiące powodów,aby zwiać z domu, a poza tym nasze
    okna sa " w porządku".Kiedy patrzę na swoje mieszkanie to dostaje drgawek.Oby
    mojej mamie udało sie do nas przyjechać to nie zarosniemy brudem.
  • jagoda53 10.12.04, 18:20
    Boże dziewczyny jak ja wam zazdroszcze. my sie kładziemy późno i wstajemy
    wczesnie. dzisiaj np. o 8 rano. w nocy wtajem 3 razy. jak zrobic zeby dzidzia
    przesypiała nocke?
  • supiedz 23.08.05, 11:49
    Witam!!!
    Moja Julka dziś kończy dziesięć miesięcy!!!
    Jak tam wasze pociechy??
    Chodzą?raczkują??stoją??co jedzą???ile jedzą??pracujecie?jak reagują na to??jak
    spią??
    pozdrawiam Beata I JUlcia
  • basia3314 23.08.05, 16:07
    Wszystkiego najlepszego, Cyprianek jutro konczy 10 m-cy, ale ten czas
    dziewczyny leci jak opętany dopiero co się urodził a tu juz 10 m-cy.

    od 3 dni Cyprianek robi sam kroczki, zrobi ich z 5 i pada na tyłek ale juz juz,
    a ile ma śmiechu przy tym. Sam jest zadowolony ze swoich postępów. Nastepny
    ząbek idzie już 8. Fajny taki jest mały że wam mówie, śmieje się non stop, a z
    jedzeniem je poprostu wszystko to co my wszystko!!
    Teraz na weekend byliśmy na wsi u męża rodziny to tam wszystko co mu dawali to
    jadł zjadl nawet pieroga z kapustą i grzybami i po tym pierogu nic mu nie było
    a w nocy spał lepiej niz normalnie. Chleb z pasztetową i z pomidorkiem, zupy
    wszystkie, a nawet jadł flaczki drobiowo-wołowe, mówie wam poprostu wszystko co
    mu sie da to je. A wazy 11,8.
    A noce troche lepiej budzi sie czasami nawet bardzo często ale to napewnoprzez
    zabki bo ostatnio troche dlużej przesypia, i teraz juz jak sie budzi daje mu
    wode tylko czasami tylko mleczko. i daje mu butelke do buzi i tak sam zasypia
    ze ne wyjmuje go z łóżeczka. wiec troche się poprawilo. Ale calej nocy ani razu
    nie przespał.
    Musze w wolnej chiwli wstawic nowe fotki.
    Caluski i pozdrowienia dla wszystkich. papa

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22958500&wv.x=2&a=25410757
  • neti74 23.08.05, 16:40
    Sto lat dla Julki i Cyprianka!!!
    Rosną nam te nasze szkraby, prawda? Ani się nie obejrzymy i stuknie pierwszy
    roczek!
    --
    MÓJ IGOREK (2.10.2004)
  • mamateodora 10.12.04, 11:42
    Witaj nowa mamusiu. Ale numer! Okazuje się, że na wątku Październik większość
    dzieciaczków urodziło się we wrześniu (z moim szkrabem włącznie). Gorąco
    pozdrawiam i fajnie, że coraz nas tu więcej.
    I jeszcze jeden wniosek z tych postów: wszystkie dzidzie dzisiaj w nocy słodko
    spały tylko moje dziecię ostro podjadało, ale za to jeszcze się nie obudziło do
    tej pory.
    Ewa z chłopcami
  • dzidzius9 10.12.04, 11:58
    czy Wasze maluszki tez namiętnie ssa piąstki. Moja Martynka , gdy sie
    zoriętowała że ma rączki, bardzo często trzyma je w buzi. Zaczynam się
    niepokoić.
  • dzidzius9 10.12.04, 12:02
    Chyba powinnam dodać, że karmie piersią, a o smoczku nie ma mowy. Po prostu
    be.. i juz.Czy macie podobne problemy?
  • viki76 10.12.04, 12:09
    Witam nową mamusię!
    Moja Paulinka też ssie piąstki i mlaska przy tym bardzo głośno! (za nic nie
    chce się chwycić smoczka)
    Podobno to taki etap w rozwoju - najpierw piąstki a potem do buźki wędrują
    stópki!


    Sylwia
  • mkarusi 10.12.04, 12:19
    Moją Karinke na szczęście udało się namówic na smoczek, oczywiście po wielu
    nieudanych podchodach,ale też lubi wkładac piąstki do buzki, ostatnio spodobała
    sie jej także pieluszka i kaftanik. Co do kupek to robi jeszcze rzadkie i 1
    góra 2 dziennie, ale ostatnio jakos dziwnie sie pienią i to mnie trochę martwi.

    Pzdrawiam

    Marta i Karinka
  • atc2 10.12.04, 12:28
    Kubuś też wcina swoje piąstki a właściwie tylko jedną - lewą, ale to może
    dlatego, że w tą stronę bardziej lubi się obracać. A smoczka mu daję jak jest
    marudny i przy tym śpiący. Łatwiej mu się wtedy zasypia.
    --
    Asia i Kubuś
  • bebewawa 10.12.04, 14:13
    Hej,
    Mój Ignaś też ostatnio upodobał sobie piąstki, wypluwa smoka i woli piąstkę, a
    jak nie piąstkę to np., ochraniacz w łóżeczku smile) Ale to jest związane z
    poznawaniem swojego ciała, nasze bobasy to odkrywanie zaczynają od piąstek smile)
    więc nie ma powodu do zmartwień.
    --
    Magda i Ignaś
  • jagoda53 10.12.04, 18:02
    moja Kinga też lubi swoje rączki, szczególnie w buzi smile. Niestety smoka nie
    chce tak samo jak butli sad.
    pozdrawiamy znany już duet Jagoda i Kinga
  • ddorcia 10.12.04, 13:11
    wklejam ci ten przepis na pierniczki: to jest przepis Silje
    "
    Składniki:
    1 kg mąki
    1/2 litra miodu
    2 szklanki cukru
    1 kostka smalcu
    1/2 szklanki mleka
    3 płaskie łyżeczki sody oczyszczonej
    3 jajka
    szczypta soli
    1 torebka gotowej przyprawy do pierników, ale to nie wystarczy, do tego osobno:
    imbir
    cynamon
    gałka muszkatałowa
    kardamon (czasem trudno kupić, więc można opuścić)
    mielone goździki

    W dużym rondlu na małym ogniu rozpuszczamy miód, smalec i cukier na jednolitą
    masę i czekamy.
    Kiedy ostygnie dodajemy mieszając i ugniatając rękami mąkę, jajka, sodę
    rozpuszczoną w chłodnym mleku, szczyptę soli oraz
    przyprawy - do gotowej mieszanki dodajemy oryginalnych przypraw, tak by
    wszystkich było pół szklanki (jak ktoś nie lubi
    aromatycznie to można wziąć troszkę mniej, ale ja polecam tą pełnię korzennych
    aromatów).
    Zagniatamy na jednolitą masę, odklejamy ręce (i oblizujemy mniam mniam) po czym
    miskę okrywamy ręcznikiem i folią, ale nie
    całkiem szczelnie i stawiamy w chłodnym miejscu (balkon, lodówka) na 4-5
    tygodni.
    Tak więc mam przed sobą 5 tygodni walki ze sobą by nie wyjeść pysznego surowego
    ciasta


    Przed świętami wałkujemy ciasto, niezbyt cienko, bo będzie twarde i wycinamy
    fantazyjne wzory (ale radość dla dzieci,
    obowiązkowo bałwanki, choinki i aniołki!) lub korzystamy z foremek. Jak sobie
    przypomnę to napiszę do ilu stopni nagrzewamy
    piekarnik. Pieczemy 10-15 minut do zarumienienia, czas zależy od grubości i
    wielkości pierniczka, wyjmujemy i jak ostygną
    bierzemy się za artystyczną robotę (koniecznie z dziećmi!)
    Przygotowujemy lukier z cukru pudru i białka, pisaki tortowe, którymi też
    możemy zabarwić go na różne delikatne kolory, polewę
    czekoladową, wiórki kokosowe, rozdrobnione orzeszki, płatki migdałów, kolorową
    cukrową posypkę i mamy cudnie pachnącą zabawę na
    cały wieczór.
    Potem układamy w kartonie, leciusieńko kropimy wodą i przykrywamy folią, by na
    Wigilię były miękkie. Aha - twarde też są pycha.

    Jejku jak mi ślinka cieknie!!! Życzę smacznego i fantazji przy zdobieniu!"
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • maxxi76 10.12.04, 14:12
    Ale wam zazdroszcze dziewczyny ze macie mamy i tesciowe do pomocy przy pracach
    przedswiatecznych..moja mama nie zyje a tesciowa to typ kobiety biznesu,mieszka
    550 km od nas no i zawli nam sie na sama wigilie wiec mi nie pomoze.Dobrze ze
    aby Przemek jest takim dobrym duszkiem i moge na niego liczyc we wszystkim.A na
    dodatek na wigili bedziemy mieli 13 osob,w 1 dzien mamy chrzciny i ok25
    gosci..chyba oszaleje.Teraz zaluje ze nie mamy malego mieszkanka 2 pokojowego
    wtedy bylo by prosciej.No ale nie ma co narzekac..zawsze moglo byc gorzej.
    Dorotko bardzo dziekuje za przepis.Troche mnie ten smalec przeraza,mozwe mozna
    go zastapic jakim innym tluszczem?
    Aha i jeszcze o kupkach..
    moj chlopak robi z dokladnoscia co do dnia..raz w tygodniu w
    poniedzialki..powaznie..co poniedzialek kupka piekna, zolta,luzna i oczywiscie
    solidnych rozmiarow.Ponoc dzieci same sobie reguluja metabolizm,mleczko ktore
    pochlaniaja po czesci wysikuja,po czesci idzie im to na mase,a reszta wlasnie
    pojawia sie w formie kupki..z tego wynika ze moje dziecie to bedzie kawal
    chlopa .I nie ingerujcie jakimis termometrami czy czopkami bo maluchy latwo sie
    przyzwyczajaj i pozniej nie chce im sie cisnac..poprostu ida na latwizne.Ponoc
    pomaga tez debridat ale moj wszystko oddaje,nie przyswaja wogole zadnych lekow
    (procz wit d3,choc tez sie krzywi)no to tyle...pozdrawiam
    hania
  • dzidzius9 10.12.04, 11:25
    Jesli chodzi o prezenty, to kupuje je na raty, zeby nie obciazac Martynki.A
    sprzatanie? W tym roku licze na pomoc mamy.
  • viki76 10.12.04, 11:45
    Witajcie dziewczyny!
    U nas nocka całkiem miła. Standardowo 2 karmienia i trzecie już rankiem.
    Jeśli chodzi o zakupy prezentowe to jeszcze nic nie mamy a czasu coraz mniej!
    Mam jednak opory przed zabraniem mojej małej do jakiegoś hipermarketu bo z niej
    straszny wrzaskuś i nie wiem czy by jej się tam spodobało. A co kupujecie swoim
    maluszkom w ramach pierwszego świątecznego prezentu? Może coś ciekawego
    podpowiecie bo my z mężem właśnie się zastanawiamy.


    Sylwia i Paulinka
  • dzidzius9 10.12.04, 11:49
    jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej. Martynka
    zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki,
    chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla niej .
    Co myslicie?
  • mama_pa 10.12.04, 16:00
    Jeśli chodzi o matę edukacyjną - już raz o niej pisałam na innym wątku ale
    ponieważ jestem jej gorącym zwolennikiem to chętnię się powtórzę wink
    Bruno dostał matę jak miał 6 tygodni i od tego czasu jest to podstawowy element
    naszego wystroju wnętrza. Nie umie jeszcze chwytać zabawek, ale jest nimi juz
    bardzo zainteresowany, wyciąga do nich rączki, trąca je, a w ostatnich dniach
    nauczył się je już na chwilę czasami złapać (oczywiście jak złapie to
    natychmiast ciągnie do buzi). Ja już sobie życia bez maty nie wyobrażam.
    Ponieważ on w ciągu dnia śpi tylko na spacerze, a w łóżeczku się nudzi to
    musiałam go nosić na rękach, albo kłaść obok siebie na kanapie i pilnować. A
    tak jak tylko jest w dobrym humorku, najedzony, przewinięty to kładę go na matę
    i potrafi się na niej bawić ponad godzinę bez przerwy wydając piski radości
    (oczywiście ja zamiast z tego korzystać i np. zrobić obiad to gapię się na
    niego z zachwytem). Spędza na niej większość dnia. Na razie interesują go tylko
    wiszące zabawki, no i lusterko w rogu (zachęca dziecko do trzymania pionowo
    główki), ale z czasem odkryje resztę. My mamy matę ZOO firmy Tiny Love -
    najczęściej polecaną na różnych forach jak sprawdzałam przed zakupem. Niestety
    jest ona dość droga (w sklepie około 250 zl), ale my kupiliśmy nową na allegro
    dużo taniej. Jeszcze taniej można też kupić używane (a wszystko nadaje się do
    prania w pralce). Czyli w sumie zabawka przednia, a jak się maluchowi znudzi to
    można bez problemu dokupywać do niej kolejne elementy, albo po prostu wieszac
    jakiekolwiek inne zabawki, grzechotki etc. Ja co jakiś czas zmieniam wystrój i
    Bruno jest permanentnie zachwycony smile))) A zatem polecam! Aha! I jest
    niezniszczalna - przetrwała wizytę dzieci znajomych (2 i 4 latka), którzy
    korzystając z drzemki Bruna na balkonie tarzali się na niej, gięli te pręty, z
    całej siły ciągnęli za zabawki i ... nic się nie stało smile))

    Pozdrawiamy,
    P&B
  • bebewawa 12.12.04, 14:58
    Hej,
    Ja też kupiłam matę edukacyjną dla mojego synka, tylko czekam na przesyłkę.
    Polecam ci zakup na allegro, albo sklep internetowy-taniej aniżeli w zwykłym
    sklepie smile
    --
    Magda i Ignaś
  • martekkk1 22.02.05, 07:41
    Czesc! Mam 4-miesiecznego Adasia. I dostał taka matę od dziadków na Mikołaja.
    Rewelacja-teraz dopiero doceniam.Wazne jednak jest kilka rzeczy: rózne
    materiały przywieszanych do pałąka zabawek (plusz, plastik, guma)i różne
    materiały na macie.Dodatkowo regulacja wysokości przywieszanych w róznych
    miejscach pałąka zabawek. Moja mata ma dodatkowo wszytą w róg folię, która
    szeleści i coś, co wydaje dziwięk. Widziałam podobne maty w sklepie Smyk (ok
    200zł).Warto kupić taką, która faktycznie wpływa na rozwój dziecka. Mogę
    przesłać zdjęcie bawiacego sie wna macie Adasiawink. Adaś spędza w niej ok 2-3 h
    dziennie no i zabawki odpinam z maty i przywieszam do np. hustawki lub nad
    łożeczkiem.Pozdrwiam!Aneta

    dzidzius9 napisała:

    > jeśli chodzi o prezenty dla maluszka, ja myslałam o macie edukacyjnej.
    Martynka
    >
    > zaczyna juz interesowac sie kolorami i dźwiekami , wyciąga rączki po zabawki,
    > chociąz jeszce ich nie chwyta . Mysle, że to dobra zabawa i trening dla
    niej .
    > Co myslicie?
  • catalina1 10.12.04, 15:06
    My dziś byliśy na szczepieniu - ta noc była dobra ale dzisiejsza chyba będzie
    gorsza ;-(
    A co do prezentów to sporą część załatwiłam przez merlin.pl wink) A z
    pozostałymi będzie problem, bo nawet koncepcji nie mam.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • ewablabla 10.12.04, 16:32
    Julka tez pcha piąstki do buzi, ale zaczyna sie im przyglądac smiesznie to
    wygląda bo tak fajnie nimi kreci.
    A kupki teraz robi co 7 dni, a co..!
    Całuski
    Ewa i Julka

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18134807
  • atc2 10.12.04, 16:54
    No i po strachu. Kuba zrobił piękną dużą kupkę, a jaką śmierdzącą.
    --
    Asia i Kubuś
  • maxxi76 10.12.04, 17:27
    Widzisz..nie ma sie co na zapas martwic dzieciaki sobie wspaniale radza tylko
    my rodzice czasem panikujemy bez powodu..zuch chlopak!
    My na kupke czekamy do poniedzialku..hehe na bank bedzie!
    Ale mam >brudne< sumienie..wlasnie wypilam malinowego redsa..ale byl pycha!mam
    nadzieje ze malemu nie zaszkodzi...
    hania
  • atc2 10.12.04, 17:53
    Na pewno mały redsik małemu nie zaszkodzi. Mi się zdarza czasami do obiadu
    wypić kieliszek wina - nie mogę się powstrzymać.
    --
    Asia i Kubuś
  • aprze 10.12.04, 18:07
    Witajcie
    Dagmarka urodziła się 30.10 i miała 54 cm i 370
    Czy Wasze dzieci też tak szybko rocną?
    pozdrawiam
    Agnieszka
  • jagoda53 10.12.04, 18:08
    po wielu wypowiedziach na różnych forach postanowiłam przeczytać zaklinaczkę,
    tzn. jezyk niemowlat. teraz juz wsystko wiemy o samodzielnym zasypianiu, bo to
    nas najbardziej w tym wszystkim interesowało, ze względu na to, że nauczyłysmy
    zasypiac sie przy bujaniu. byłabym skłonna spróbować tej metody, najpierw
    chciałabym znać różne opinie. Czy ktoś stosował już metody zaklinaczki i z
    jakim skutkiem?
    pozdrawiam Jagoda
  • maxxi76 10.12.04, 18:31
    Byc moze to wielki wstyd..ale ja nic nie wiem na temat zaklinaczki..co to jest
    olsnijcie mnie..
    hania
  • viki76 10.12.04, 20:16
    O ile dobrze się orientuję ta zaklinaczka to Tracy Hogg - współautorka
    książki "Język niemowląt", która to (książka oczywiście) bije ostatnio rekordy
    popularności. Sama autorka jest położną, która pomaga rodzicom w zrozumieniu
    potrzeb ich dzieci i pomaga rozwiązywać codzienne problemy. Obecnie w sobotnie
    poranki w TVP są programy właśnie z udziałem "zaklinaczki dzieci".

    Ja osobiście nie czytałam tej książki ale mam wrażenie, że zaklinaczka jest
    odrobinę przereklamowana. Ciekawa jestem co na temat tej lektury sądzą
    dziewczyny, które ją przeczytały? Czy stosujecie z powodzeniem metody Tracy u
    swoich maluszków?

    Sylwia
  • jagoda53 10.12.04, 20:23
    taka kobitka która zawodowo zajmuje sie problemami z niemowlaczkami, np gdy nie
    chcą spać, albo gdy często płaczą. ona podobno "rozumie" takie maluszki.
    napisała książkę "język niemowląt" i w sobotę o 9.25 na 2 TVP jets jej program.
    książkę ma mądrą ale niestety żeby oduczyć dzidziusie złych nawyków trzeba dużo
    samozaparcia i dyscypliny. nawet jak nie masz problemów ze swoim dzieckiem to
    polecam przeczytać, żeby ustrzec się na przyszłość. "Język niemowląt"
    wydawnictwo KDC. najlepiej zadzwonić do wydawnictwa i zamówić. razem z kosztami
    przesyłki kosztuje ok 30 zł
  • atc2 10.12.04, 21:21
    Czy mogłabyś podać numer do tego wydawnictwa. Obejrzę jutro zaklinaczkę i może
    sobie zamówię tą książkę.
    --
    Asia i Kubuś
  • viki76 10.12.04, 21:48
    atc2 napisała:

    > Czy mogłabyś podać numer do tego wydawnictwa. Obejrzę jutro zaklinaczkę i
    może
    > sobie zamówię tą książkę.


    022/ 5175 175 w godz.8 - 18 (w soboty 9 - 14 )
    lub można nagrać zamówienie na automatyczną sekretarkę (czynna 24 h) 022/
    5175050
    lub www.kdc.pl
  • atc2 10.12.04, 22:34
    Bardzo dziękuję za namiary. Maluszek już śpi od godziny więc i ja idę spać.
    Życzę dobrej(przespanej) nocy wszystkim mamusiom i maluszkom.
    --
    Asia i Kubuś
  • maxxi76 10.12.04, 23:39
    dobranoc wszystkim mamulom i dzidziulcom...zobaczymy jutro co to za
    zaklinaczka..jak mnie przekona to zamowie ta ksiazke,a swoja droga to juz 13
    odcinek jutro jakim cudem mi to umknelo?
    hania
  • maxxi76 11.12.04, 10:21
    Tak nam sie dobrze spalo ze przespalismy ta zaklinaczke..i dlaej nie wiem kim
    ona jest...mam nadzieje ze dzis nie byl ostatni odcinek i moze za tydzien mi
    sie uda..Ale ksiazke wczoraj jeszcze sobie zamowilam..zobaczymy
    hania
  • ddorcia 11.12.04, 12:04
    Ja tez przespałam, połozyłam sie dopiero o 2 w nocy bo czekałam nameza ktory
    wracał ze podrózy. Mały nad ranek dawał mi czadu, strasznie go brzuszek bolał
    (chyb po soczku z jakbłuszka, podałam kilka łyzeczek sad(( ), jednak chyba za
    wczesnie, ale chciałam spróbwac bo ma zatwardzenie i rzadko robi kupe...

    Hania a propos tego smalcu do pierniczków, podobno go nie czuć, ale niektore
    dziewczyny zastepowały masłem, podobno oki. Al eja jednak i tak skorzytsłam z
    tego drugoego przepisu tutaj bo nie ma w nim mleka, a moj mały ma skaze
    białkowa.
    pozdrwaiam weekandowo
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • ewablabla 11.12.04, 12:28
    Witam
    Ale słoneczko dzis swieci nam od samego ranka az chce sie zyc!!A dzisiejszy
    odcinek zaklinaczki był o dziewczynce która majac roczek wciąz doiła mame i nie
    chciała jesc innych stałych posiłków, a i w nocy budziła sie na cyca
    usypiacza.Zaklinczka zastosowała drastyczna metode mame wysłala na 3 noce do
    rodziów (buuuu)mała zostala z tatą i babcią i dziecinka budziła sie pierwszej
    nocy 6 razy tata bral na rączki uspokajał i odkładał do spania( mówiąc cos
    takiego nic sie niedzieje tylko idziesz spać... )i tak do skutku...ale udało
    sie mała zasypiała bez cyca i zaczela jesc.Ale strasznie było mi szkoda tego
    tatusia jak twardo sie trzymal jak mala plakala.
    Tez chyba kupie sobie jej ksiązke.
    Pozdrawiam
    Ewa I Julka
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18134807
  • ddorcia 11.12.04, 13:41
    dzieki ewa... smile, hania patzyłam na program to był 13 odcinek na 15, czyli
    jeszcze dwa, i tylko w sobote nie ma powtórek...
    tez chyba kupie ta książkę..
    --
    dorcia smile), mama Natalki (2l. i 10 mies.) i Michałka ur. 30.08.04
    Strona Natalki
    Michałek i Natalka na Zobaczcie
  • maxxi76 11.12.04, 15:40
    Oj cos mi sie wydaje ze rosnie nam w domu maly terrorysta..gdzie najlepiej i
    najwygodniej?---u mamy lub taty na rekach, gdzie sie najlepiej spi?--u mamy lub
    taty na rekach, skad swiat jest najfajniejszy?--z ramion mamy luba taty...mozna
    by tak wyliczac w nieskonczonosc...
    wiem ze to tylko i wylacznie nasza wina,mea culpa! narazie jeszcze sobie z tym
    problemem radzimy ale co bedzie jak Maksior bedzie coraz ciezszy? nie chce
    nawet o tym myslec!
    z drugiej strony nie ma nic bardziej przyjemnego jak widok takiego maluszka
    ktory sie rozplynie w ramionach i ma taka spokojna minke,jest mu bezpiecznie i
    ma pelne zaufanie..a do tego jest taki cieplutki i tak fajowo pachnie..

    a co do zaklinaczki to gdzie ja bylam przez te ostatnie 12 odcinkow?ale mam
    refleks..szkoda slow..
    z niecierpliwoscia czekam na ta ksiazke moze ona mi powie jak nie hodowac
    malego Osamy pod dachem...
    hania
  • mamateodora 11.12.04, 16:23
    Hi hi... uśmiałam się z tego Twojego terrorysty. Ja stasznie boję się mojego
    małego nauczyć noszenia na rękach, ale z drugiej strony bardzo uwielbiam to
    robić. Jest taki super, gdy patrzy swoimi wielkimi oczami na otaczający go
    świat. Dlatego dozuję i jemu, i sobie tę przyjemność. A to dlatego, że
    dokładnie w ten sposób rozpusciłam starszego szkraba i noszenie go to była
    robota dla Atlasa (gdy miał 4 m-ce ważył już 9 kg!) a nie dla dość drobnej
    budowy mamy.
    Jeśli chodzi o zaklinaczkę, to jestem po lekturze "Języka niemowląt" i w
    trakcie czytania "Języka dwulatka" i przyznam, że specjalnie mnie ta książka
    nie powaliła na kolana, czego się spodziewałam po tych wszystkich postach na
    różnych zresztą forach, ale parę ze wskazówek autorki zamierzam wprowadzić w
    życie (parę "nieświadomie" już wprowadziłam). Ale książkę jednak warto
    przeczytać.
    Ewa z chłopcami.
  • jagoda53 11.12.04, 18:04
    widzę że nie tylko u mnie taki problem. nawet moj mąż sie smieje i nazywa małą
    binladen. z tym wyjatkiem że moja /kinga na rączkach nie jest noszona(wyjątek
    to babcie, które robią to notorycznie, ale same sobie stryczek szykują smile). u
    mnie terror polega na tym że non stop trzeba dotrzymywać towarzystwa małej
    dzidzi, bo inaczej pojawia się płacz, który z każdą minutą narasta jeżeli nie
    widać zainteresowania i sięga takich decybeli, że aż boję się, że sąsiadki
    wezwą pomoc społeczą, bo stwierdzą, że dziecko katują!!!!! oj wydzierać się to
    moje maleństwo umie, oj umie. to będzie kobitka z charakterem wink)).
  • matula22 24.01.05, 20:57
    czesc jestem nowa,moja mala ma na imie matylda i jak sie urodzila 27.10.04 to
    wazyla 3360 i mierzyla 48 cm,byla najmniejsza na oddziale.rosnie jak na
    drozdzach i tez jest terrorystka, w koncu spod skorpiona.spedza ze mna 23 i pol
    godz na dobe i mocno protestuje jak chce to zmienic. a jak jej sie cos nie
    spodoba to nic nie dziala ani gugu ani na raczki, mowie wam protestsong dopoki
    sama nie zapomni dlaczego wlasciwie placze.ale jak sie usmiecha <ostatnio zadko
    bo ma nasilenie azs> to wcale mi nie zal tego syfu wokol i nie wstyd jak w
    pizamie laze do godz 14.no coz wypada tylko wzniesc okrzyk niech zyja nasi mali
    terrorysci hehe. agnieszka
  • matula22 24.01.05, 21:42
    ups wyszedl maly potworek z mojej matyldy. napisalam ze przy 48cm wazyla3360
    ale sie o kilogram pomylilam bo mala wazyla 2360.smiesznie musialaby wygladac z
    taka waga przy takim wzroscie
  • mamateodora 24.01.05, 21:55
    Twoja malutka urodziła się po prostu drobniutka, czy jest wcześniaczkiem?
    Ewa z chłopcami
  • matula22 24.01.05, 22:04
    mati urodzila sie przez cesarke<miednicowe>o czasie ale jest dzieckiem
    dystroficznym. czyli moje lozysko skapilo jej pokarmu od jakiegos 7 miesiaca i
    zamiast w wielkosc i wage wszystko poszlo w organy. urodzila sie w pelni zdrowa
    tylko bez tkanki tluszczowej i malutka ale juz ma pucie i rozwazam 3pampersa bo
    te juz jej sie na coraz bardziej tlustych nozkach odznaczaja. a jeszcze mialam
    malo wod plodowych. pozdrowienia i caluski dla TEODORA piekne imie rozwazalam w
    przypadku chlopca
  • mamateodora 24.01.05, 22:22
    Mój mały ma na imię Marcin. Z tym Teodorem to była śmieszna historia: moja
    teściowa to całkiem fajna kobitka z tym, że czasami wtrąca swoje trzy grosze
    nie proszona. I tak gdy na połókowym USG dowiedzieliśmy się, że będziemy mieć
    drugiego synka i mąż zadzwonił z tą nowiną do swoich rodziców, to babcia od
    razu miała gotowe imię (nie pamietam już czy Kamil czy Emil). Na to mój mąż, że
    imiona mamy juz wybrane i są to TEODOR EUZEBIUSZ (brzmiały dla niego
    bardzo "egzotycznie"). Do końca ciąży Marcin już był TEOSIEM i stąd też mój
    nick.
    Ewa z chłopcami
  • matula22 24.01.05, 22:45
    marcin tez fajnie ale szkoda ze nie zostaliscie przy teosiu.moj maz jak go moja
    mama namawiala na macieja w przypadku chlopca to ja zastraszyl ze jak nie
    przestanie to jej wnuka nazwie mordehaj. na imie dziewczynki bylismy od razu
    zdecydowani.wlasnie piore wozek dzis odebralismy a kupilismy na alegro, jestem
    pod jego wrazeniem i nie moge sie doczekac wyprobowania go. a tak a propos to
    kiedy zarzucicie spacerki w gondoli <matylda jeszcze ma kilka dni do ukonczenia
    3msc a juz swojej nienawidzi. agnieszka
  • mamateodora 24.01.05, 23:00
    Jeszcze nie wiem, kiedy małego przesadzę do spacerówki. Podejrzewam, że gdzieś
    na wiosnę - marzec, kwiecień. To zależy od tego jak się będzie rozwijał. Artur
    siedział, gdy skończył 5 m-cy a nie miał jeszcze 7 m-cy, jak siadał z pozycji
    leżącej na brzuszku. Na razie Marcin nie ma nic przeciwko gondoli, poniewż na
    spacerach śpi.
    Ja ostatnio wpadłam w nałóg internetowych zakupów. Sporo kupuję na allegro
    przede wszystkim dziecięcych ciuszków ale również inne rzeczy. Robię też zakupy
    w sklepach internetowych. Czy Wy też robicie zakupy przez internet?
    Ewa z chłopcami
  • matula22 24.01.05, 23:18
    no ja jestem czestym gosciem na allegro ale z powodu braku kasy nie
    nalogowym.co zamierzam nadrobic jak bedzie okazja.ale na kilku rzeczach z
    allegro sie nacielam.czasami przedstawiaja jakas rzecz jako super a jak
    rozpakowywujesz to rozmiar 62 okazuje sie 74 a lekko zmechacone przypomina
    faktura ubranko frotte.ale wozek extra troche stary juz i tapicerka uszkodzona
    w kilku miejscach ale i tak jestem z niego zadowolona <bebe comfort-polecam
    mamom> agnieszka mama matyldy
  • mamateodora 25.01.05, 11:37
    Nie nacięłam się jeszcze (odpukać) na zakupach na allegro. Może dlatego, że
    kupiłam tylko jedną używaną rzecz, która miała być w idealnym stanie (i
    faktycznie jest) a poza tym kupuję nowe rzeczy.
    Ewa z chłopcami
  • mamateodora 24.01.05, 21:52
    Witaj AGNIESZKO!
    Bardzo się cieszę, że coraz nas tu więcej. Koniecznie pisz często o sobie i
    swoim maleństwie, które gorąco pozdrawiam.
    Chyba nasze dzieci weszły w taki wiek, że domagają się częstego noszenia i
    pokazywania świata. Ale ja nie narzekam (chociaż mały waży już prawie 8 kg), bo
    przecież kto jak nie MY RODZICE (a przede wszystkim mamusie) mamy im ten świat
    pokazać. Cieszę się póki mogę to robić, bo niestety lada chwila wrócę do pracy
    i spora część tego zadania spadnie na inną osobę (pewnie opiekunkę).
    Pozdrawiam
    Ewa z chłopcami
  • jagoda53 11.12.04, 18:05
  • jagoda53 11.12.04, 18:07
    ile czasu i jak często śpią wasze pociechy w ciągu dnia? Moja mała to chyba
    wrodzony śpioch, bo przesypia większość dnia i całą noc (z wyjątkiem 3 krótkich
    pobudek).
    za odpowiedzi dziękuję
  • catalina1 11.12.04, 18:16
    Pawełek ma tryb taki - 2 godziny snu i 2 godziny bez niego - z czego 40 minut
    to jedzenie a reszta zabawa i marudzenie zanim uśnie (jakieś 15-20 minnut) w
    nocy coraz częściej udaje się nam karmić prawie bez budzenia.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • maxxi76 11.12.04, 18:49
    w nocy Maks spi po 12h,wstaje przecietnie ok 11.Jak sie obudzi zawsze ma wiele
    do powiedzenia,smieje sie i jest naprawde zadowolony z faktu ze nas znowu
    widzi,taka euforia trwa u niego ok 2 godzin po czym pada zmeczony swoim
    szczesciem.Od tej pory drzemie sobie po 15-20 minut.Staramy sie zeby nie spal
    za wiele w ciagu dnia,bo gdyby sie w dzien wysypial to mielibysmy noc z
    glowy.Tylko nie myslcie sobie ze znecamy sie nad dzieckiem i nie pozwalamy sie
    wysypiac..nic z tych rzeczy..on poprostu jakos sie poprzestawial spi mniej niz
    jak byl miesieczniakiem...
  • jagoda53 11.12.04, 21:23
    moja kinga jak chce spać, to robi się strasznie marudna i popłakuje, natomiast
    jak ją za długo przetrzymam to ma problemy z zaśnięciem i dochodzi do tego, że
    w ogóle nie można jej uspokoić. w nocy budzi się 3 razy, szybko je przez sen i
    znowu śpi. Ja natomiast chciałabym, żeby przesypiała noc, albo budziała się
    jeden raz. ale może za dużo wymagam. Tak jak jest jest dobrze, zmęczona nie
    chodzę, mimo tego, że w dzień nie drzemię. Jedno co bym napewno chciała, to
    oduczyć mojego skarba bujania na rączkach przed zaśnięciem. Niestety jak
    narazie nie umiem zdobyć się na to, żeby ją tego oduczyć. Podchodziłam już
    kilka razy do metody zaklinaczki, niestety chyba za wcześnie ją kładę bo nawet
    nie zdaze jej położyć, a ona już wyje. pocieszająca jest myśl, że dyndanie
    zajmuje nam jakieś 10 min. jednak perspektywa bujania na rączkach starszego i
    cięższego dzidziusia wcale mnie nie pociesza. może w święta jak będzie mąż ją
    się czegoś nowego nauczy? dzisiaj poczyniłyśmy mały krok naprzód i mamusia,
    czyli ja mogła iść na 2h do szkoły, pełen sukces!!!
  • mamateodora 11.12.04, 22:19
    U nas do tej pory wyglądało to tak, że mały wybudzał się z nocy ok. 8.30 potem
    po godzinnym czuwaniu zasypiał jeszcze na godzinkę i budził się o 10.30 a
    następnie koło 12 zasypiał na 3 godzinki tj. do 15-tej a ostatnia drzemka
    wypadała około 17 i trwała 2 godzinki. Na noc zasypia około 21-ej (w nocy
    przeważnie dwa jedzonka "na szpiku" ok. 2-iej i 7-ej).
    Ale ostatnio śpi prawie całymi dniami np. dzisiaj pojechaliśmy na
    przedświąteczne zakupy - zasnął po drodze około 12 i obudziłam go o 16.30, bo
    na 17-tą bylismy umówieni do znajomych a chciałam go przed wyjściem przebrać i
    nakarmić. A w gościach też spał cały czas. Zrobił sobie dzisiaj godzinną
    przerwę na kąpiel i oczywiście śpi już na noc. Ale podobno dzieci jak śpią to
    rosną, więc niech chłopak śpi i duży rośnie, czego i Waszym dzieciaczkom
    serdecznie życzę.
    Ewa z chłopcami
  • atc2 12.12.04, 12:31
    To ja dzisiaj pierwsza witam wszystkie mamusie.
    Zaklinaczkę też oczywiście przespałam. Przewidując to zaprogramowałam sobie
    video dzień wcześniej na nagrywanie. I co się okazało video się zepsuło i nic
    się nie nagrało. No i pewnie będę musiała kupić książkę.
    A co do drzemek to Kubek wstaje około godziny 10 - 11. I od tej pory mniej
    więcej co 1,5 - 2 godziny robi sobie dwudziesto - trzydziestominutowe drzemki.
    Dłuższą przerwę robi sobie tylko jak idziemy na spacerek. Wieczorem zasypia
    pomiędzy 21 a 22 i śpi do 6. Małe jedzonko, zmiana pieluszki i śpi dalej.
    --
    Asia i Kubuś
  • mamateodora 13.12.04, 10:32
    i zaczynamy nowy fascynujący tydzień - tak co poniedziałek rano witał nas szef.
    Troszeczkę brakuje mi pracy zawodowej, ludzi z firmy, adrenaliny, ale z drugiej
    strony jak pomyślę, że będę musiała zostawić Marcinka i wracać do pracy to
    ściska mi serce. Jak tu zostawić półrocznego szkraba na 8 godzin. Mam pytanie
    odnośnie powrotów do pracy: kiedy wracacie?, na ile godzin?, pod czyją opieką
    zostawiacie maleństwa?. Bardzo mnie to interesuje, gdyż cały czas zastanawiam
    się na urlopem wychowawczym - chociaż w firmie obiecałam, że po macierzyńskim i
    wypoczynkowym wracam. A jakie są Wasze plany?
    Ewa z chłopcami
  • bebewawa 13.12.04, 10:47
    Witam i Ja smile
    Co do powrotu do pracy ja niestety wracam od razu po macierzyńskim czyli 18
    stycznia kończy mi się urlop a 19 do pracy, nie wiem jak wytrzymam bez Ignasia
    8 godzin a właściwie 7 bo kobiecie karmiącej przysługuje wykorzystanie 1
    godziny na karmienie i zamierzam to wykorzystać w miarę możliwości.
    Wykorzystanie urlopu wypoczynkoweg w moim przypadku nie wchodzi w grę nowy chcę
    zostawić na wakacje a stary mam w dużej części wykorzystany sad
    Poza tym mały nadal nie przesypia całej nocy więc nie wiem jak to będzi z moim
    wstawaniem o 6 rano do pracy sad A z maluchem u nas zostanie babcia.
    Pozdrawiamy
    --
    Magda i Ignaś
  • catalina1 13.12.04, 11:02
    Wracam do pracy - niestety tylko macierzyński i urlopy z tego i przyszłego roku
    częściowo. ;-( I to na pełen etat. Niestety nie stać nas na moje siedzenie w
    domu, tym bardziej, że to ja więcej zarabiam.
    A co z Pawełkiem - jeszcze nie wiemy, nie chcemy go oddać do żłobka, musimy
    wymyśleć nianię jakąś - ale tu zaczynają się problemy z kosztami takiej opieki
    w Wawie ;-( Zobaczymy, jeszcze mamy trochę czasu, żeby o tym nie myśleć tylko
    cieszyć się sobą.

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • atc2 13.12.04, 11:16
    Hej Hej
    Ja również będę raczej musiała wrócić do pracy na pełen etat. Do połowy
    stycznia mam macierzyński, później cały urlop tegoroczny i troszkę z
    przyszłego. No i w marcu może jeszcze zwolnienie lekarskie, bo do pół roczku
    chcę być z maluszkiem w domku. W ogóle tak mi się spodobało siedzenie w domu,
    że rok czasu bez problemu mogłabym nie pracować. No ale niestety w kwietniu
    powrót. Kubusia nie bardzo mam z kim zostawić, więc będziemy szukać opiekunki.
    Nie wyobrażam sobie jak zostawić Kubusia z kimś obcym, wolę na razie o tym nie
    myśleć.
    --
    Asia i Kubuś
  • viki76 13.12.04, 13:05
    Witajcie dziewczyny!
    a ja mam za sobą weekend szczególny! Po raz pierwszy wyszłam sama z domu
    organizując "wieczór tatusia i córeczki"! grupa znajomych z pracy wybierała się
    w sobotę do teatru i przewidzieli bilet również dla mnie. Przyznam, że byłam
    pełna obaw przed zostawieniem małej ale okazało się, że niepotrzebnie bo
    świetnie dali sobie razem z tatą radę. Nie było mnie raptem 3 godz. a już
    zdążyłam się stęsknić za moim szkrabem!
    a Wy organizujecie sobie takie samotne wypady np. na pogaduchy z przyjaciółką
    bez dzidzi wiszącej u cyca? bo mi jakoś to trudno przychodzi. Niby siedziałam w
    tym teatrze ale zamiast się zrelaksować cały czas myślałam co tam słychać w
    domu.
    Dlatego też nawet nie chcę myśleć o powrocie do pracy (u mnie byłoby to około
    marca). Tak bym chciała posiedzieć z małą choćby rok ale zobaczymy co z tego
    wyjdzie.

    Sylwia
  • black_currant 13.12.04, 18:50
    Ja częściowo już wróciłam (chodzę we wtorki i soboty po ok. 10 godzin).
    Niestety bez tych pieniędzy nie dalibyśmy rady...

    Na 'pełen etat' (czyli 3-4 razy w tygodniu po 10-12 godzin) wracam od 10
    stycznia. Dzieciaczki będą z nianią (która jest u nas już prawie 3 lata) i
    częściowo ze swoim tatusiem.

    Na wychwawczy bym się niezdecydowała - po pierwsze z powodów finansowych, po
    drugie - nie umiem siedzieć w domu.

    ---------------------------------------
    Ania - podwójna mama październikowa smile
    Emilka (1.10.2001)
    Grześ (18.10.2004)
  • catalina1 13.12.04, 19:45
    Uśmiałam się właśnie z moich panów wink Ojciec miał uśpić synka - efekt ojciec
    śpi - gorzej z Małym wink jest bardziej wytrzymały - ale na szczęście też
    przysnął wink

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • maxxi76 13.12.04, 23:27
    no nareszcie jestem,musielismy sformatowac komputer..a co do ojca i
    syna..wlasnie ojciec trzyma malego na rekach i probuje go uspac do taktu
    menueta..musze powiedziec ze niezle mu wychodzi..
    hania
  • jagoda53 14.12.04, 08:36
    kolejna nocka za nami. wczoraj wieczorem pierwszy dzien stosowania metody
    zaklinaczki za nami. niestety ponieslismy kleske. położyłam małą tak jak to w
    ksiażce pisza i co? 30 min gadania do misiaczków z karuzeli (dodam ze w
    totalnych ciemnosciach)a później standardowy scenariusz na rekach przysypia, a
    jak się tylko do łóżeczka zbliżam to zaczyna sie wycie. po 5 próbach nie
    wytrzymałam i uspałam jak zawsze, bujajac na rekach. w nocy natomiast
    spostrzegłam, że jak od razu się nie wstaje do naszej niuni, to pokwili trochę
    i dalej śpi. wiec mimo budzenia sie przy każdym jęknięciu, karmiłyśmy tylko 2
    razy a nie 3, to jest już coś!!!!!
  • catalina1 14.12.04, 09:55
    A my dzisiejszą noc spędziliśmy w trójkę. Po wieczornej drzemce Mały zrobił się
    tak potwornie płaczliwy, że poddałam się. Na szczęście tata musiał wstać dziś o
    4:30 i mieliśmy wtedy całe łóżko dla siebie wink Pospaliśmy do 8:30 wink

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • maxxi76 14.12.04, 10:20
    Dobry dzionek wszystkim..
    A moj chrupek spal dzis pieknie i jeszcze sie nie obudzil.
    hania
  • viki76 14.12.04, 15:10
    A u nas dzisiaj baaardzo marudny dzień. Moja mała pyza uspakaja się tylko
    noszona na rękach a łóżeczko ją chyba gryzie po plecach!
    Jeszcze trochę a będę wyglądać jak orangutan z rękami włóczącymi się po
    podłodze!


    Sylwia
  • bebewawa 14.12.04, 21:44
    Hej Dziewczyny
    Zdrowych Wesolych Pogodnych Smacznych Swiat Bozego Narodzenia smile)))
    Skladamy juz dzis zyczenia bo jutro wyjezdzamy i wrocimy dopiero po Swietach
    Pozdrawiamy BozoNarodzeniowo Mamusie i ich Maluszki
    --
    Magda i Ignaś
  • viki76 14.12.04, 22:10
    bebewawa dzięki za życzenia!
    My z Paulinką też życzymy Wam Zdrowych i Radosnych Świąt, duuużo śniegu i
    pięknych prezentów pod choinką smile
    Pozdrawiamy cieplutko !


    Sylwia i Paulinka
  • maxxi76 14.12.04, 22:56
    my rowniez sie dolaczamy do zyczen..zdrowych,rodzinnych i pachnacych piernikiem
    i pomaranczami swiat..do przeczytania po swietach
    hania

    ps. a swoja droga co dzisiaj tak spokojnie? dzieciaczki tak absorbuja?no
    dziewczyny jeszcze troche i bede tesknic..
  • viki76 15.12.04, 09:56
    Wszyscy jeszcze śpią?!
    Pobudka śpiochy duże i śpioszki malutkie smile!
    U nas nocka całkiem miła i dzionek też rozpoczęty uśmieszkami od ucha do ucha -
    zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję, że wczorajszy "dzień marudy" się
    dzisiaj nie powtórzy!


    Sylwia
  • catalina1 15.12.04, 10:00
    viki76 napisała:

    > Wszyscy jeszcze śpią?!
    > Pobudka śpiochy duże i śpioszki malutkie smile!

    mały śpioch śpi - więc mama korzystała z okazji w celu posprzątania
    mieszkania wink)
    A my też mieliśmy spokojną noc - tylko o 4 rano musiałam Pawełka przekonać, że
    o tej porze to się śpi jeszcze a nie gada i bawi z mamą wink No ale jak się śpi
    od 20:30 to się można wyspać do 4 rano wink

    --
    Cat.
    lilypie.com/baby1/051022/3/0/1/+1/.png[/img][/url]
  • jagoda53 15.12.04, 10:52
    u nas nocka gorsza od wszystkich, ale jeszcze nie tragiczna. wczorajszy dzień
    był pod znakiem śpiocha. cała nasza trójka złapała długą, bo aż 3 godz.
    drzemkę. Kingunia, to by pewnie w ogóle nie wstała, gdybym jej nie obudziła!!!
    Jutro idziemy na szczepionkę i aż się boję, co się będzie działo!!! Na
    szczęście przyjeżdża babcia do pomocy. dzisiaj natomiast nam wesoło, zresztą
    jak zawsze rano smile)
    pozdrwiamy mama i Kinga
  • jagoda53 15.12.04, 10:59
    zapomniałam dodać, że moja córa nauczyłą się, że nie tylko piąstka w buzi się
    mieści. pojedyncze paluszki i grzechotka też są dobre.!!!
  • maxxi76 15.12.04, 11:50
    u nas noc w miare sopkojna,co prawda dziecie zasnelo w okolocach 1 w nocy ale
    za to spi do teraz i chyba predko sie nie obudzi..
    mam do was pytanie:czy wasze dzieci tez kaszla,i nie mam tu na mysli kaszel ze
    tak powiem grypowy ale taki zwykly( o ile kaszel moze byc zwykly..)mojemu
    kurczakowi zdarza sie to dosyc czesto,choc jest zdrowy.gdzies przeczytalam ze
    taki kaszelek bierze sie od nadmiaru(uwaga!!) swiatla,bo podraznie ono jakas
    sluzowke..ale nie wiem co o tym sadzic,troche dziwna jest ta teoria..
    hania
  • jagoda53 15.12.04, 12:06
    mój skarb kaszle zawsze rano. brzmi to tak jakby z siebie wymuszała to
    kasłanie. i chyba tak jest, bo zaraz potem się śmieje. natomiast mi się wydaje
    że to od suchego powietrza w mieszkaniu. niestety na blokowe klimaty nawet i
    nawilżacz mało pomaga. raczej nadmiaru światła to po nocy moja niunia nie ma!!!
  • maxxi76 15.12.04, 14:00
    ale pierdoly pisza czasem w tych madrych ksiazkach..gdyby czlowiek w to
    wszystkjo mial wierzyc..mi tez jakos swiatlo i kaszel nie pasuja DO SIEBIE
    HANIA
  • atc2 15.12.04, 11:44
    Witam
    Kubusiowi od dwóch dni coś się poprzestawiało. Wczoraj pierwszą pobudkę zrobił
    o 5 a dzisiaj o 4.30. Mam nadzieję, że to przejściowe. My też jutro nareszcie
    idziemy na pierwszą szczepionkę. Ta ze szpitala niestety tak długo się goiła.
    Dzisiaj u nas jest śliczna pogoda więc zmykam na dłuuuuugi spacerek.
    Pozdrawiam
    --
    Asia i Kubuś
  • jagoda53 15.12.04, 14:07
    byłyśmy w Parku Saskim, ale zimno strasznie i tylko godzinkę byłyśmy. Strasznie
    podobały mi sie dzieciaczki takie ok roku co miały. pod grobem nieznanego
    żołnierza były próby defilady i te dzieciaczki razem z tymi żołnierzami
    maszerowały. takie małe szkraby i zielone ludki (czytaj żołnierze). bajeczny
    widok !!!!!!!!!
  • sylwia32 15.12.04, 14:48
    myśmy też byli na spacerku , ale krótko , bo na śląsku jest strasznie zimno i w
    dodatku silny i nieprzyjemny wiatr.
    od dwóch dni molemu maluszkowi coś dolega.strasznie płacze i napina, zaznaczam ,
    że nic w diecie nie zmieniłam .je bardzo ładnie i do tej pory było wszystko
    wporządku.czasami tak krzyczy , że swoich myśli nie słyszę.
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • maxxi76 15.12.04, 17:20
    My tez bylismy dzis na spacerku,trzeba korzystac poki jest jeszcze
    ladnie.Sylwia jesli mozesz to napisz skad jestes,ja tez jestem ze slaska
    chociaz od kilku miesiecy juz tam nie mieszkam.
    hania

    ps.ale moj synio kicha..co kichnie to sie smieje.
  • sylwia32 15.12.04, 19:27
    maxxi nie wiem czy coś ci to powie , miejscowość się nazywa Rydułtowy , większe
    miato obok to Rybnik.
    a ty skąd jesteś?
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • mamateodora 15.12.04, 19:13
    Nad morzem dzisiaj była piękna pogoda, od rana świeciło słoneczko i w domu nic
    by nas dzisiaj nie zatrzymało. Dlatego też zrobiliśmy sobie prawie 3-godzinny
    spacer. Oj superasko było! A wieczorkiem powtórzyliśmy jeszcze raz, ale tym
    razem tylko 1 godzinkę i niedawno wróciliśmy. Jutro to chyba zrobimy sobie
    spacer do galerii handlowej. Czas poszukać prezentu dla tatusia.
    Ewa z chłopcami
  • sylwia32 15.12.04, 19:28
    mamateodora , bardzo ci zazdroszczę takiego dnia ...
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • atc2 15.12.04, 21:53
    My też byliśmy dzisiaj na spacerku, ale trzech godzin bym chyba nie wytrzymała.
    Kubek chyba też - trzy godziny bez jedzenia w dzień to mało realne. A poza tym
    między blokami i wzdłuż ruchliwych ulic to nie jest tak przyjemnie.
    Czy zostwiacie już swoje maluszki ze swoimi mamusiami na dłużej. Ja czasami
    zostawiam, ale ze względu na cycusia nie dłużej niż na dwie godziny. Kubuś
    bardzo lubi na szczęście zostawać z babcią.
    --
    Asia i Kubuś
  • sylwia32 15.12.04, 22:33
    ja maksymalnie na godzinkę mogę maluszka zostawić.jest strasznym głodomorkiem
    przez dzień ,a bardzo nie lubi nic sztucznego w buzi , ani smoka którym pluje i
    krztusi się , a ni butli - po prostu to koszmar.taki "naturalny" facet.
    jestem jak wytrzyma moją ( raczej cycusia) nieobecność w sobotę , bo idziemy na
    nauki przed chrzcielne.
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • maxxi76 15.12.04, 22:53
    No dziecie spi i ja chyba tez zaraz pojde,jutro czeka mnie pracowity
    dzien..dobranoc mamusie i dzidziusie

    ps.Sylwia ja mieszkalam w Zabrzu,ale jak dowiedzielismy sie ze zostaniemy
    rodzicami to spakowalismy caly swoj dobytek i przenieslismy sie do
    lubuskiego,tutaj Maksik ma czste powietrze,lasy,jeziora,ja mam gdzie z nim
    wychodzic na spacery..dzisiaj np. przechodzilismy obok stadniny koni,cudne to
    bylo..czasem to az w to nie wierze ze podjelismy taki krok,troche to bylo
    szalone, ale mysle ze z korzyscia dla nas wszystkich.

    jeszcze raz dobrej nocy
    hania
  • sylwia32 15.12.04, 23:04
    dobranoc , pa,pa i do jutra słodkich snów
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • atc2 16.12.04, 11:33
    do Sylwii
    A ja myślałam, że to ja mam takiego głodomorka. Mam nadzieję, że te nasze
    maluchy zaczną sobie wkońcu wydłużać te przerwy między jedzonkiem.
    Napisz jak długo trwają takie nauki przed chrzcielne, nas pewnie po nowym roku
    będą czekały.
    --
    Asia i Kubuś
  • sylwia32 16.12.04, 13:01
    powiem ci w poniedziałek ile tak faktycznie trwają , ale mam nadzieję , że nie
    dłużej niż 2 godziny ( dla mnie i tak to będzie za długo ).
    u nas dzisiaj jest znowu silny wiatr i pójdziemy na spacerak , ale nie dłużej
    niż godzinka.dobrze , że chociaż słoneczko świeci , bo dostawałam już
    doła.jestem osobą słocznolubną.
    --
    pozdrawiam
    sylwia , madzia i michaś

    src="lilypie.com/baby1/051023/1/14/1/+10" alt="Lilypie Baby Birthday"
    border="0" /></a>
  • mamateodora 16.12.04, 10:47
    Mój synek to wogóle straszny spioch. Ta trzygodzinna drzemka w środku dnia to
    najdłuższa co prawda, ale oprócz niej zalicza przynajmniej ze 3 godzinki snu w
    ciągu dnia (a bywa, że i z 5-6 godzinek). No i w nocy śpi 12 godz.
    Ewa z chłopcami

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.