Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004, cd. 3 :)

11.12.04, 11:26
Trzecią część przygód naszych maluszków na tym świecie uważam za
rozpoczętą smile)))
Aktualna lista udzielających się kwietniowych mam poniżej, zapraszamy
serdecznie wszystkie nowe mamusie i te, które dawno o nas zapomniały smile

LISTA:

GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
02.04,slub 22.09.2001

OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

GRASS_D- URODZIŁA EMILKĘ! dnia 1.04.2004

ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

KORDULA3 (DOROTA.GDYNIA),23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.200

MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin
na 25.04

PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin
na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub
27.09.2003

MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na
10.04

MANIAKOW- URODZIŁA EMILKĘ! (51cm, 2650g) dnia 6.04.2004, miała termin na 18.04

LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na
24.04

MARASKA- URODZIŁA MATEUSZA! 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na
22.04

CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
termin na 24.04 *Poznan

DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004,
miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 0.06.2001

JA_SYLWIA (PRZYSZLA_MAMA) - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julkismile(54cm i 3300g)
dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04 ,

ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 22.04

EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin
na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03

IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala
termin na 22.04,

MAMAAGA1 (Agnieszka) urodzia Matyldę 20.04.2004 (3020g, 52 cm) ślub
03.06.2000 Bydgoszcz gg 4217262

MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala
termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001

WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin
na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003

IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04

INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05,
termin miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003rsmile) w plenerze na
Mazurach

JOASIIIK25(Asia) - ¡URODZILA KACPRA MIKOLAJA!(58cm i 3500g) dnia 29.04.2004

MAMAULA- URODZIŁA SZYMONA! dnia 30.04

MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04
*Londyn
Edytor zaawansowany
  • inia25 11.12.04, 11:38
    witam w kolejnym wątkusmile)
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • opolanka1 11.12.04, 12:05
    ja także witam w nowym wątku, mam nadzieje, że bedziemy wciąz tak mocno
    pismiennym gronem, bo co tu ukrywac, wiele się uczymy od siebie, podnosimy na
    duchu, dzielimy spostrzeżeniami, diokonaniami naszych dzieci...dla mnie to
    Forum, to wspaniała sprawa, bo w Niemczech mało jest osób, z którymi mogłabym
    się podzielić róznymi nowościami mej córci...

    więc, fajnie że jesteście Dziewuchy!!!!
  • winia5 11.12.04, 12:25
    hej,
    i ja melduję się na nowym wątkusmilesmilesmile.
    na początku zaległe życzenia dla naszych ośmiomiesięczniakówsmile.

    Ostatnie dwa dni były koszmarne, a szczególnie noce. Mały przedwczoraj budził
    się co dwie godzinki, dosłownie, z zegarkiem w ręku o 1, 3, 5, 7: wczoraj
    natomiast o 23.40, 1.45, 2.50, i o 7. Dzisiejsza nocka była zdecodowanie
    lepsza, ale oczywiście mały wybudził sie ok 23 i rajcował pół godzinki w łóżku,
    wkońcu sam zasnął, potm o 4 i o 8. Dałam mu troszkę soczku do popicia i spała
    dalej.
    Dlatego też dziewczyny, którym maluszki dają popalić w nocy, świetnie was
    rozumiem, szczególnie Malikę, bo przez ostatnie dwa dni ja też czułam sie i
    wygladałam jak zombi.
    ja kłade to wybudzanie się małego na karb górnych jedynek, bo coś idą i nie
    moga wyjść, a dziąsła coraz bardziej rozpulchnione i zaczerwienione. Zresztą
    wczoraj wieczorem dałam małemu Panadol, przeciwbólowy, może dlatego lepiej w
    nocy spał.

    Z nowych umiejętności, to Szymek zaczyna podnosić się w łóżeczku, co prawda
    narazie na kolanka, ale pewenie sie nie obejrzymy, jak stanie na nóżkach, tym
    bardziej, że jak chcę go poprawić, czy podnieśc, to odrazu staje na nogi.
    I tak spęzynuje, że juz ręce mi odpadają, ostanio robiłam mu mały test dla 7
    miesięczniaków, i mały jest jak najbardziej do przodu, robi "kosi-kosi", a
    kuku, ładnie chwyta zabawki, przekłada z rączki do rączki, wodzi za nimi
    wzrokiem, uderza jedną o drugą. mam nadzieję tylko, że nie ominie etapu
    raczkowania, w przyszłym tygodniu idziemy na ćwiczenie to popytam
    rehabilitantke o jakieś ćwiczonka.

    A wczoraj byliśmy z małym na spotkaniu z dwiema mamami i ich córeczkami, które
    poznałam w szpitalu. Mówię wam, nagadałyśmy się za wszystkie czasy i o
    wszystkim, dzieciach, mężachi niemężach, pracy, kasie, rodzinie, ach, dużo tego
    było. A dziewczynki to Klaudia (19.04) waży teraz 10.600 i Nadia (17.04) 8kg.
    Mówię wam, Klaudusia wygląda jakby była z dwa miesiące starsza od naszych dwóch
    szkrabów.
    Także dziewczyny, spotykajcie się, poza tym że sie poznacie live, to naprawdę
    jest fajnie tak sobie pogadać. A dzieciaczki jak się bawią, Nadia wyciagała
    Szymka za uszy i za włosy, on ja głaskał po policzku, wkładał jej smoka do
    buzi, mówię wam komedie, dzieciaki wyrywały sobie nawzajem zabawki i chrupki z
    rączek. Zreszta to już było nasze trzecie spotkanie, raz wam nawet o tym
    pisałam, ale mi posta zjadło sad. A, i jeszcze jest Ania z Hubertem (17.04), ale
    tym razem coś jej wypadło.

    Acha, witam nowe mamy i ich pociechy, zaglądajcie do nad częściej.

    maliko, ale zosia to chyba też już tu bardzo dawno nie zaglądała?

    pozdrawiam
    Ania
  • przyszla_mama22 13.12.04, 10:58
    darusia ma juz 8 miechow urodzila sie 24 kwietnia
    pozdrwiamy ja i moje serduszko DARIA!!!
  • godiva 11.12.04, 14:19
    Witam w nowym wątku!

    Ewunia kończy dziś 9 miesięcy!!! Niesamowite, jest na świecie już o trzy
    tygodnie dłużej niż w brzuchusmile Kochany urwis.

    --
    To właśnie Ewunia

    Ewunia
  • opolanka1 11.12.04, 15:46
    Hej dziewuszki!!!

    Pobawiłam się trochę na kompie i powysyłałam Wam zdjęcia Zuzi, jednak nie są
    one poprzerabiane, bo na to czasu mi nie starczyło...sorki

    Godiva, wielkie buziaczki dla najstarszego brzdąca na naszym forum...Niechaj
    Ewunia się wspaniale chowa, nie porozbija wszystkich bombek wiszących na
    pierwszej jej choince, a rodzica przez nastęne miesiace dostarcza wielu
    wrażeń...
    Buziaczki dla Ewusi od Zuzi
  • winia5 11.12.04, 16:58
    maliko słyszałaś, Tracy Hogg nie żyje, wyczytałam na forum niemowle, wielka
    szkoda
  • asik_w 11.12.04, 18:14
    Witajcie!!
    rany zaczynam pisac juz chyba po raz setny i cos mi zawsze przeszkaodzisad
    ja dzisiaj ponarzekam bo nosi mnie od kilku dni, mam dola i wogole dosc,
    jestem zla ze wrocilismy do Polski itd....sad(
    Witam serdecznie nowe Mamusie i maluszkismile)
    Wszystkiego co najlepsze dla naszych solenizantowsmile))))
    Kinga czy dostalas zel?? cholera boje sie ze mogl nie dojsc bo wsadzialw
    koperte ten babyorajel plus calgel(u nas nie dziala, moze Tobie sie przyda)
    nakleilam zwykly znaczek i wrzucilam do skrzynki i nie wiem czy doszlo, cholera
    moglam wyslac jakims priorytetem,
    U nas koszmar w nocy, Maly budzi sie co chwila czy klade go do lozeczka czy
    spi z nami, prezy sie wygina, placzesad w nocy obudzil sie o 4 i nie spal do 6sad
    w dzien spanie tragedia, z jedzeniem jest tak samosad( wysiadam
    Swita z tego powodu tez byla klotnia, bo moj niemaz nie spedzi ich z nami, ja
    jade z kamisiem do rodzicow a on chce spedzic je u siebie, dodam z eu moich
    rodzicow byl przed wyjazdem do usa prawie 3 lata temusadna dodatek cale dnie w
    pracy, gdy po powrocie mial miesiac urlopu to ja bylam wtedy u siebie a teraz
    albo praca, albo komputer, mecze itd dzisiaj tez poszedl na jakis mecz
    siatkowki chyba, nie bylismy razem nigdzie od chwili mojego przyjazdu, o
    wyjsciu do kina czy na piffko z nim moge zapomniec!! cholera myslalam ze w
    Polsce bedzie jeszcze lepiej tam byla praca, sami z dzieckiem i czesto
    wychodzilismy dalo sie a teraz jak mozemy malego zostawic to nic, o sexie to
    nie wspomne bo on kladzie sie 2-3 w nocy, naprawde mam serdecznie dosc, a na
    dodatek Maly tragicznie spi i jesad(( normalnie plakac mi sie chce, przepraszam
    ze tylko zale, ale gdyby nie to forum to chyba bym kota dostala, przepraszam
    Was, mam nadzieje ze jutro bede miala lepszy humor, trzymajcie sie cieplutko
    buziaki
  • izabela_p25 11.12.04, 20:25
    Witam w nowym wątkusmile)

    Życzenia i całuski dla Ewuni niech rośnie zdrowo i nie sprawia problemów
    rodzicom

    Asik głowa do góry jutro na pewno inaczej spojrzysz na świat. Powiem ci że ja
    mam tak przez cały czas ja siedzię w domu (także w ciąży siedziałam jak miałam
    leżeć) a mój mąż spoktania z kolegami, koncernty i piffko. czasami też mam
    serdecznie dość takiej sytuacji ale ogólnie jest do zniesienia. On się tłumaczy
    że brakuje mu tego co było przed ciążą i zastanawia się czy kiedykolwiek to
    wróci.
    Stan Natalki bez zmian dalej jest utrzymywana w śpiączce w poniedziałek będzie
    tydzień po operacji. Mam nadzieję że po wybudzeniu będzie wszystko w porządku.
    Podobnie jak wy nie czuję tej świątecznej atmosfery. Wigilia odbędzie się u nas
    będą oboje rodzice i mój brat. Ciekawa jestem jak wypadnie konfrontacja dówch
    nieco odmiennych tradycji. (moi rodzice pochodzą z Łodzi a teście ze Śląska)
    U nas wiellkie sprzatanie mycie okien (muszę się przyznać, że umył je mój mąż
    jak byłam na spacerze z córcią.) wieszanie firan zasłon prasowanie ich oraz
    porządki itd.Dobrze że Martynka już zasnęła mam nadzieję że nie będzie się
    budziła i zrobie wszytko dzisiaj. Zastanawiam się nad choinką bo mamy 2 metrową
    i musi statć na podłodze. Uciekam bo nic nie zrobię a potem będę na siebie o to
    zła.
    Życzę miłego wieczorku
    Iza
  • inia25 11.12.04, 20:54
    witam

    wlasnie siedzimy u znajomych, wszyscy ogladaja powrot krola, a je niesmile nie
    lezy mi jakos ten film. Moje dziecko spi!!! szok ze tak wczesniesmile ale pewnie
    zaraz wstanie
    wlasnie zjedlisy mega kolacje, ktora tradycyjnie zrobil moj maz (on swietnie
    gotuje) i wszyscy polegli przed teelwizorem (8 doroslych + 3dzieciakow).
    Jesli chodzi o mezow to ja mam naprawde wspanialego, nie moge na niego zlego
    slowa powiedziec. nawet jak ja sie dre i robie afere, to on podchodzi do tego
    spokojnie. ma naprawde super podejscie.
    Dzis posprzatal caly dom a ja w tym czasie spalam. czy moglam trafic lepiej??
    pozniej pojechal do mojej mamy uprac jej dywany!!!!!
    asik: zelu jeszcze nie dostalam, ale pewnie dojdzie w poniedzialek. dam znac.
    jesli chodzi o twojego meza, to moze sprobujcie gdzies wyjsc razem? zostawcie
    dziecko komus i pojdzcie na kolacje czy na piwko??? moze wspolny spacer???
    bedzie dobrze.
    pozddraowienia dla jubilatowsmile

    a ola jutro ma imieniny!!!

    spadam do towarzystwa, bo nie moge nic pisac. korzystam z komputera, do ktorego
    jest podlaczona dziecieca klawiatura. papapap
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • malilka 11.12.04, 21:32
    Asik, jak czytałam Twojego posta to jakbym widziała siebie jeszcze sprzed 2
    tygodni. Bardzo Ci współczuję, bo wiem jak to jest ciężko z takimi nocami, ale
    pocieszę Cię, że wszystkie marudzenia się kiedyś kończą i że jako dzielna
    mamusia na pewno dasz radę i przetrwasz. A z niemężem też się pewnie w końcu
    ułoży, w końcu powrót do kraju to dla Was nowa sytuacja i może musi się jeszcze
    w niej odnaleźć?
    U nas nocki super, oczywiście jak na nasze standardy. Mały budzi się tylko 2x,
    a je dopiero za drugim razem, wczoraj dopiero o 5.00. Cały dzień łazi po
    mieszkaniu i odkrywa jego zakamarki, godzinami bawi się sam, jest teraz w ogóle
    nieabsorbujący, tzn prawie, bo muszę na niego uważać i wyciągać z zakazanych
    kątów. Świetnie rozumie "nie" i "nie wolno", co nie znaczy, że się zakazami
    przejmuje smile Siada sobie sam z pozycji na czworaka, potem znowu staje na
    czworaka i radzi sobie, mimo że do siedzenia potrzebuje jeszcze podparcia
    przynajmniej jednej rączki.

    Inia, sorry ale Twój mąż NIE MOŻE być prawdziwy! Kurde, powinnaś mieć zakaz
    pisania o mężu i o spaniu Oli w nocy smile)))))))
  • inia25 12.12.04, 09:24
    hej witajcie

    malilko staram sie pokazac ze faceci dobrzy tez istnieja i ze z tych "złych" na
    pewno mozna wyciagnac dobre cechysmile) a tak nawiasem, to jak patrze na adama i
    ta jego dobroc, to zastanawia sie w czym tkwi podstep i kiedy mnie zaskoczysmile
    jesli chodzi o spanie olci, to tak jakby troszke sie popsulo. tzn ola nie budzi
    sie kilka razy w nocy, ale wybudza sie i poplakuje. wczoraj pierwszy raz usnela
    bez smoka, wiec postanowilam ze zrobie przymiarke do odstawienia go, ale w nocy
    jak sie wybudzala, to niestetety tylko smok nas ratowal. malilko jak ty z tym
    smokiem w nocy sobie poradzilas przy odstawianiu?? w dzien ola coraz mniej
    smoka uzywa, raczej sie nim bawi niz ssie, wiec myslalam ze to dobry moment na
    odstawienie. tylko co z tymi nockami??? moze jak jej bede podawac butle to
    bedzie lepiej?? no i zastanawiam sie jak babcie poradza sobie bez smoka? moja
    mama to jeszcze, ale adama babcia? nie wiem?
    z ostatnich hitow mojej tesciowej to tekst, ze ola powina juz robic na nocnik
    i powinnam nad tym pracowac. mowie do niej, ze jest za mla, co z tego ze ja
    bede czatowac kiedy ola kupe robi, jak ona i tak nie zrozumie ze ma na nocnik
    robic i dlaczego ja sadzam. sama do nocnika nie przyjdzie i na niego nie zrobi.
    na to tesciowa ze nie mam racji i ze to czas najwyzszy, bo ewa (siostra adaam)
    to wyszla z pieluch jak miala 14 miesiecy. ja jej na to, no co z tego jak mama
    na spacerze musiala miec ze soba 5 par spodni, bo trzeba bylo ja przebierc. no
    i na ten tekst chyba sie obrazilasmile no ale co ja poradze? adam mi powiedzial,
    ze mam nie zwracac uwagi, ale wiecie jak to jest......

    a tak wracajac do milszych rzeczy, to dzis sa imieninki mojej coreczkismile)
    pierwsze w jej zyciusmile bedzie obiad rodzinny.
    Tak wiec duuuuuuuuuuuuuuuuzo zdrowka dla mojej olci no i zeby byla zawsze takim
    radosnym dzieckiem jak jest terazsmile

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 12.12.04, 17:51
    zaginela gdzies: igosia1, bebickasmile)

    kurcze ale dzis pustkismile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • male_co_nieco 12.12.04, 19:17
    Witam.
    Młody dzisiaj szalał podobno niesamowicie, spać nie chciał tylko rozrabiał.
    Pisze podobno bo ja dzisiaj cały dzień na uczelni, młody był u dziadków, bo
    tata w pracy. Zresztą tak mu zostało bo teraz zamiast spać robi obchód
    mieszkaniasmilezdążył już spróbować papierowej serwetki ateraz dobiera mi się do
    torbysmile
    Co do "wychodnego" to u nas podobnie. Mąż wykorzystuje cały limit wyjść
    przypadających na rodzinę smileDzisiaj np. tez się bawi - firmowa wigilia.


    musze konczyć bo Igor zaczał marudzić , może w końcu da się położyć spać .
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • inia25 12.12.04, 19:48
    a ola od wczoraj mowi namietnie mama. pedzi za mna na czworaka wolajac
    mamamamamamamamaam a jak mnie dopadnie to wspina sie po nogawce smile) cos
    wspanialegosmile
    jesli chodzi o wyjscia ja wprowadzilam jedna zasade: albo idziemy razem albo
    zadne z nassmile) i wiecie co - dziala. adam nie wychodzi sam a jak ma propozycje
    wyjscia, to zawsze idziemy razem (no chyba ze to taki klasyczny meski
    wieczor!!!!) ale samotne wyjscia to sa sporadyczne. jak bylam w ciazy to tez
    nie chodzil nigdzie sam, a juz szczegolnie jak musialam lezec na podtrzymaniusmile)

    sluchajcie mam jeden problem - moze dziwny ale mie zastanawia - moja ola robi 4-
    6 kupek dziennie. czy to normalne?? chyba nie!!! nie wiem czy mam isc do
    pediatry? poradzcie cos


    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • izabela_p25 12.12.04, 20:33
    Faktycznie straszne pustki.
    Inia ja Ci w sprawie kupek nie pomogę bo moja mała wręcz przeciwnie jedna kupka
    na parę dni a ostatnio strasznie twarda. Dzisiaj już nie dałam jej kaszki
    ryżowej na wieczór bo to może ona ja tak zapycha.
    Mojego męża jak zwykle nie ma wczoraj też miał wychodne. Stwierdził że jak
    pomył okna to może wieczorkiem wyskoczyć na piwo. Ja w tym czasie prasowałam i
    wieszałam firany i zasłony (8 okien).
    Iza
  • malilka 12.12.04, 21:28
    Iniu, chyba masz niewypoczęte oczka po weekendzie- Igosia jest na liście tuż
    przed Tobą, a bebicka jest wpisana jako maraska, bo ma dualną osobowość smile
    A co do kupek to u nas to samo- codziennie minimum 4, myślę że nie ma co się
    przejmować, lepiej się chyba cieszyć taką przemianą materii smile
    Co do wyjść to u nas pełna swoboda- razem, osobno, jak komu pasuje. Ja sobie
    nie wyobrażam, żeby niemąż musiał siedzieć ze mną pół roku w domu przez
    wszystkie wieczory tylko dlatego, że ja miałam ciążę zagrożoną. Wychodził
    oczywiście dużo mniej niż jak oboje byliśmy na chodzie, ale wychodził. A teraz
    razem byliśmy tylko raz (choć szlaki już przetarte i będzie łatwiej zostawiać
    dziecko dziadkom), ale ja idę czasem na babskie spotkanie, albo spotkanie z
    moimi znajomymi, a niemąż na męskie wyjścia i wszyscy są zadowoleni.

    Moje dziecię jak chce na rączki to raczkuje w moim kierunku z "em" na ustach
    (to moja ksywka w jego języku) i łapie za nogawkę spodni.
  • maniakow 12.12.04, 21:42
    Witam inia25.
    Ja mam ten sam problem z kupkami co Ty (a raczej Twoja Ola hi,h) tylko ,że u
    Emilki znam przyczynę - ona jest alrgikiem (ma skazę) i po prostu jej organizm
    nie wchłania jak należy - wszystko co zje ląduje w pieluszce. Jesteśmy w
    trakcie leczenia i mam nadzieję, że będzie lepiej. A jak z wagą, bo Emilka
    bardzo mało przybiera na wadze - przez te kupki.
    No i muszę sie pochwalić, że męża mam też wspaniałego i posprząta i ugotuje
    (już nie pamiętam kiedy w weekendy robiłam sobie śniadanie) i zajmie się Emilką
    (w weekendy gotuję dla niej tylko obiad) i cos zreperuje i pojedzie po zakupy
    (ja robię tylko listę). Dziewczyny uwierzcie - tacy faceci naprawdę
    istnieją wink)).
    Moja Emilka na razie nie raczkuje - myślę, że jeszcze nie jej pora - tylko
    posuwa sie do tyłu jak raczek, tzn. froteruje brzuszkiem podłogę smile. Mama
    powiedziała do mnie z miesiąc temu, a teraz jak poproszę żeby powtórzyła, to
    tylko się śmieje - myślę,że rozumie. Na okrągło mówi baba i od wczoraj
    namiętnie: tata (tatuś się ucieszył).
    No to ja na razie tyle - problemem jest brak internetu, więc nie zawsze mogę
    coś napisać.
    Pozdrawiam Was i przesyłam buziaczki dla Maluchów.
    Magda.
  • maniakow 12.12.04, 22:12
    Dziewczyny, ja też pochwliłabym się moją Emilką, ale nie wiem jak sie do tego
    zabrać wink. Pomózcie - co mam zrobić, jak wkleić zdjęcia. Z góry dziękuję wink.
    Pozdrawiam, pa.
  • contraria 12.12.04, 22:25
    czesc dziewczyny!
    witajcie w nowym watku! no, no, dzieci nam rosna, nasze grono sie powieksza i
    postow przybywa w tempie cokolwiek szybkim.
    dzisiaj moj synek skonczyl 8 miesiecy, uczcil to wejsciem na drugi stopien
    schodow. mamy dwupoziomowe mieszkanie i schody... obiekt westchnien i pozadania
    wszystkich maluszkow, ktore goscimy. a teraz i naszego Michalka! jutro
    zamawiamy u stolarza furtke na pietro wink
    jak na osmiomiesieczniaka przystalo - Malutki przemierza mieszkanie na
    wszystkich czterech konczynach i wstaje, gdzie tylko moze. spi juz tylko dwa
    razy - ok. 11 godzine i na spacerze 13-15.
    ostatnio zaczal tez niechetnie patrzec na piers i ssie ja teraz w dzien max3
    razy. no i dojadamy w nocy 2 razy sad a juz bylo tylko jedno karmienie w nocy.
    nie mam teraz sily powalczyc z tym, mam urwanie glowy w pracy, a tu jeszcze
    swieta... spie po 4-5 godzin na dobe i zdecydowanie nie mam wystarczajaco duzo
    energii, by zlikwidowac choc jedno nocne dojadanie.
    ale moze w czasie swiatecznej przerwy, gdy juz sie wyspie...

    pozdrawiam. buziaki!

  • bebicka 12.12.04, 22:35
    Hej hej!
    jestem juz... przez kilka ostatnich dni, sie nieodzywalam (wlasnie moze Inii o
    to chodzilo, mowic ze zniknelmsmile- a moja dualna osobowosc bierze sie stad ze
    mam po prostu bebicka jako loginsmile Moja prawdziwie "ja" to oczywiscie
    maraskasmile
    A wracajac do mojej nieobecnosci glownie spowodowana byla wyrzynaniem sie
    nowych zabkow Mlodego. Trrrragediasmile przez dwie noce budzil sie co kilka
    godzin i szlala potem u nas w lozku np od 1-2 w nocy. brrr. Ciekawe ile jeszcze
    takich przyjemnosci nas czeka...wink
    ja naprawde zaczelam podziwiac malike, jak ona wytrzymala te wszystkie nocki,
    ja po dwoch mialam dosc wszystkiego i msylalam tylko o tym zeby spac, spac,
    spac.. wczoraj spal juz lepiej, budzil sie tezd wa razy ale wystarczylo mu dac
    mleko i zasypial... yhmm ciekawe kiedy wroca te noski kiedy szedl spac i budzil
    sie rano, echchh no ale nowy zabek sie juz chyba przedarl...

    Dzisiaj za to sie znowu wkurzylam, chociaz moj maz mnie stopuje, i znowu o to
    samo. Mielsimy rodzinne spotkanie i moja szwagierka przyszal chora z chora
    corka, echch. Mogla chociaz dac znac to ja bym sie nie wybeirala. A mam juz
    psychoze na tym tle, bo co roku po tym spotkaniu (imienimy mamy) choroba
    pustoszy rodzine...smile

    Wlasnie zrobilam ciasto na pierniczki, z 1i 1/2 porcji i sie lekko zalamalam
    iloscia, tegoz. Eklon ale to ciasto mi nie wyszlo taka gladka masa, to nic???
    No to chyab na razie wszystko, u Mlodego postepow za bardzo nie widze, moze
    przez te zeby mu sie nie chce zdobywac nowych umiejetnosci.
    Acha mamy ubawbo dostal od mojej mamy takiego motyla z roznymi melodyjkami, i
    jedna jest taka ordynarnie przypominajaca disco polo. Alez on ja uwilebia. Az
    caly sie buja do rytmusmile
    Alez mi meloman rosnie, nosmile!
    To na razie ide chyba spac...
    Serdecznosci dla Olenki i naszych milusinskich solenizantow
    Acha opolanko dostalam zdjecia Zuzi, super smile
    Maraska
  • lidszu 12.12.04, 23:37
    Cześć dziewczyny,

    Witam na na nowym wątku.
    Najlepsze życzenia dla wszystkich ośmiomiesięczniaków oraz serdeczne życzenia
    imieninowe dla Oli.

    Jeśli chodzi o Ingę, to jak na razie nie raczkuje, ale zaczęła się w końcu
    czołgać, tak więc wszystkie "koty" z podłogi są na jej ubraniu. Najbardziej
    lubi przemieszczać się w okolice, gdzie znajdują się kable, ale staram się jej
    to uniemożliwiać i już postarałam się aby nie było żadnego kabla w jej zasięgu.
    Jeśli chodzi o kable to jestem przewrażliwiona, odkąd mojej koleżance z
    poprzedniej pracy córka (miała wtedy jakieś 1,5 roku) nie przekgryzła
    żaróweczki na lampkach choinkowych i niestety zmarła. Byłam wtedy w szoku, że
    taka żarówka może spowodować śmierć dziecka. Od tamtej pory przestrzegam moje
    wszystkie znajome z dziećmi przed takimi rzeczami i z wami też się postanowiłam
    podzielić tą wiadomością, chociaż nie jest miła.
    Oprócz czołgania, to zaczyna już podnosić pupę do góry i podgina nogi jak do
    raczkowania, ale jeszcze jej to trochę zajmie. Jakoś się tym nie przejmuję,
    ponieważ może na Wigili będzie spokój i nie trzeba będzie za nią wszędzie
    biegać.
    Ingusia ma już 2 dolne jedynki i jak na razie nie widzę, aby jej się coś działo
    na górnym dziąśle.
    Młoda namiętnie mówi tatata, dadada, bababa, dziadzia, ale oczywiście mama nie,
    buuuu! Mój mąż się śmieję, że mnie widzi całymi dniami, więc nie musi się mówić
    mama, za to jego widzi tylko wieczorami, więc zdąży się stęsknić i dlatego cały
    czas go woła.
    W sobotę byliśmy poraz drugi na basenie. Ingusia bez żadnych problemów się
    zaaklimatyzowała i bardzo polubiła chlapanie się w takiej ilości wody.
    Jeśli chodzi o święta, to się bardzo na nie cieszę. Może dlatego, że będą u
    moich rodziców, co oznacza, że nie będę niczego przygotowywać. Spędzimy je
    razem z teściami, tak więc w skromnym gronie.
    Malilka - pytała się o dziennie drzemki. Inga właściwie również zredukowała je
    do jednej - śpi na spacerze, ale 1-2 godziny (czasami uda jej się nawet trochę
    dłużej). Jeśli uśnie po południu, to potem wieczorem jest problem z uśpieniem i
    wtedy męczymy się nawet dwie godziny. Z tego co się zorientowałam u mnie na
    osiedlu, to bardzo dużo dzieci w naszym wieku nie chce spać w dzień. Tak więc
    wydaje mi się, że to przyszedł już czas na trwałą redukcję drzemek do 1.
    Dobrze, że przynajmniej w nocy młoda długo śpi.
    pozdrawiam,
    Lidka
  • monikaps 13.12.04, 00:19
    Czesc!

    Ja tez witam na nowym watku. Ciekawe, czy nastepny zaczniemy jeszcze w tym roku?

    Ucalowania dla wszystkich osmiomiesieczniakow.

    Eklon: wlasnie upieklam pierniczki z Twojego przepisu. Pycha. Moj maz uszczesliwiony. Nawet sporo ich wyszlo - trzy puszki. Mam tylko jeden problem - co zrobic, zeby nie byly takie twarde? Jak kiedys pieklam pierniczki to tez mialam ten problem - bez herbaty nie ugryziesz. Przechowywac je jakos specjalnie czy jak? Po wyjeciu z piecyka sa takie fajne mieciutkie, a jak wystygna to sie robia sucharki crying Chyba, ze takie maja byc. W kazdym zrobilam dziurke wiec pewnie czesc z nich zawisnie na pierwszej choince mojej corci.

    Byc moze jutro idziemy z Ewunia na powtorne udraznianie kanalika lzowego, bo oczko jakos dalej troszke ropieje. Zdecydujemy rano. Trzeba to w koncu doprowadzic do porzadku.

    Asik! Czy Ty Jackowi POWIEDZIALAS, czego od niego oczekujesz? Ja czesto lapie sie na tym, ze wsciekam sie na meza, ze nie zrobil tego czy owego, a potem uswiadamiam sobie, ze nie jest jasnowidzem i po prostu nie przyszlo mu to do glowy. Zwykle jak powiem, zeby np. przebral Ewe czy przewinal to to robi. Z innymi sprawami to czasem trzeba kilka razy i to dobitnie powtorzyc, ale nie trace nadziei.

    Dziewczyny! Przed nami pierwsze Swieta naszych dzieciaczkow! Musimy zrobic wszystko, zeby byly niezapomniane! Zebysmy mogly im potem opowiedziec, jaka byla ich pierwsza Gwiazdka!

    Pozdrowienia
    Monika i Ewa

    PS. Opolanka, ja tez poprosze zdjecia Zuzi.
  • kalpa 13.12.04, 02:07
    dawno nie bylam.
    ja urodziłam rozkosznego Mikołajka 23 04 2004.
    W domu czekał na nas starszy brat Mateusz.
    pozdrawiam cieplutko
    kalpa
  • kalpa 13.12.04, 02:13
    Mój dzielny synek (7,5m-ca, bo z końca kwietnia)już sporo potrafi: pełza po
    całym domu jak rakieta, sam wstaje i dzis sam chodził po łożeczku trzymając się
    szczebelków. jestem w szoku, bo starszy wszystko robił baardzo późno, więc
    Kołajek jest dla mnie super szybkim facetem.
    i jest rozkosznie pachnącym, roześmianym i spokojnym krasnalkiem.
    Nie wiedziałam, ze można kochać tak bardzo drugie dziecko, bo pierwsze kocham z
    całego serca.
    Ale Kołajek jest słodki jak ptasie mleczko.
    Zakochana po uszy
    Kalpa
  • inia25 13.12.04, 08:39
    witam!!!!!!!!!!!!!!1
    ja tylko na sekunde.
    rzeczywiscie lista jest kompletnasmile malilka sorki
    wpadne pozniej
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • male_co_nieco 13.12.04, 08:58
    ja na chwilkę , przy porannej kawiesmile


    Monika co do pierniczków, to tak ma być , po upieczeniu są twrde a po kilku
    tygodniach miękną ,dlatego pierniczki piecze się kilka tygodni przed swiętami,
    żeby zdążyły zrobić się mięciutkiesmile Mój mąż twarde już też "testował"podobno
    smacznesmile

    Co do męzów, pisałam że mój wychodzi sam ale nie z jakimś żalem. Oboje
    jestesmy zdania,że takie samotne wyjścia są jak najbardziej potrzebne, a to że
    ja teraz siedzę w domu to chyba też trochę dlatego,że poprostu nie mam ochoty
    na jakieś wypady. Prać , coś tam ugotować , sprzatać potrafi i robi to a że
    czasami mu się nie chce.....no cóz mnie czasami też smileWkurza mnie czasami
    niemiłosiernie swoimi pomysłami, ale później jak np. komuś o tym opowidam to
    przyznam że bywają one zabawnesmile)


    Co do Świąt , Dziewczyny jakieś pomysły na dekoracje w domu??? żeby było tak
    świątecznie i wogóle...Choinka oczywiście tak, ale macie jeszce jakieś innne
    pomysły, może coś pachnącego? , żeby w domu roznosił się "zapach świąt"
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • male_co_nieco 13.12.04, 09:02
    wiedziałam ,że zapomnę.

    Dostałam zdjęcia Zuzi, cudna!!!Zwłaszcza na tym zdjęciu, gdzie buzia taka
    uśmiechnięta, że widać zębolesmile

    No i życzonka dla wszytskich dzieciaczków, które miały swoje świętosmile
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • eklon 13.12.04, 09:24
    Cześć Dziewczyny!
    Nie zaglądałam tu od piątku, bo weekend był z serii wyjazdowych, zaglądam i
    co... nasz wątek na szarym końcu! Dopiero jak spojrzałam na liczbę postów
    domyśliłam się, że mamy już nowy wątek!
    Więc witam w nowym wątku wszystkie mamusie te stare i nowe! No i od razu dla
    wszystkich maluszków jubilatów i solenizantów STO LAT!

    Najpierw Opolanka Zuzia jest boska! A ten uśmiech z zamkniętymi oczami po
    prostu powalający!

    Monika, pierniczki dlatego dobrze upiec jakiś miesiąc przed świętami, bo one z
    czasem robią się bardziej miękkie. U mnie zaczynają się dopiero teraz robić
    miękkie te które upiekłam jakieś 2 tygodnie temu! Więc nic tylko czekać...

    Ja w piątek upiekłam kolejną porcję pierniczków, bo poprzednie szybko znikały i
    bałam się, że do świąt nic nie zostanie. Poza tym ja obdzielam nimi pół
    rodziny, wysyłam do siostry do Niemiec, koleżanki do Stanów bo za granicą jakoś
    podobno lepiej one smakują!

    Dzisiaj mam wyjątkowo męża w domu i już wczoraj obiecałam mu, że zrobimy sobie
    miły wieczór i dlatego mam do Was prośbę o propozycję jakiejś potrawy na
    kolację. Musi to być coś lekkostrawnego, bo kolacja będzie dopiero ok. 20-tej,
    bo tak zasypia Młody!

    U nas spanie znowu katastrofalne! Ja już zapomniałam w ogóle jak można spać w
    nocy tak ciurkiem 3 godziny! Michałowi chyba wychodzą kolejne zęby ale nie wiem
    które, bo nigdzie nie widzę zalążków!
    Co do postępów Michała, to nadal pozycja do raczkowania jest najlepsza przed
    wykoaniem skoku do przodu a najłatwiej i najszybciej przemieszcza się jeszcze w
    sposób na żołnierza na poligonie, czyli czołganie! Omijanie przeszkód to jego
    specjalność no i wchodzenie we wszystkie niedozwolone zakamarki! W ten weekend
    wreszcie obniżyliśmy łóżeczka, bo Michał przy wszystkim próbuje się już
    podciągać do stania! Jak go postawiłam w obniżonym łóżeczku to od razu zaczął
    ostrzyć swoje dwa zęby, brzmi to co najmniej jakby tabun myszy dorwał się do
    kawałka drewna! Im głośniej tym lepiej!

    Michał nie robi niestety kosi kosi ani pa pa, a jego mówienie to raczej nadal
    tylko gege gaga! Znajoma pociesza mnie jednak, że dzieci wychowywane
    dwujęzycznie zaczynają mówić zdecydowanie później, więc ostatnio zaprzestałam
    trochę mętlenia mojemu dziecku w głowie i mówię do niego tylko po polsku!

    A właśnie zawsze mnie nurtuje jak Ty Opolanka radzisz sobie w Niemcownii nie
    znając języka.

    Zaczęłam pisać chyba z godzinę temu ale ciągle ktoś wpada do biura i już nie
    wiem co chciałam napisać a poza tym pewnie jak będę chciała wysłać będę się
    musiała na nowo zalogować!

    -
    Ewa
    mój Michałek
  • malilka 13.12.04, 10:52
    Na począku buziaki dla wszystkich solenizantów i jubilatów.
    Zuzia rewelacyjna, a ostatnie zdjęcie z wszystkimi ząbkami jest po prostu
    fantastyczne, nie można się nie uśmiechnąć na nie patrząc smile)))

    Wyrazy pociechy dla ząbkujących maluszków, no i biednych mamuś. U nas na razie
    spokój (tfu tfu!), mimo że ta jedna górna trójka jest już prawie na wierzchu, a
    dziąsło jak balon, to wyrżnąć się nie chce, ale grunt, że małemu nie dokucza. A
    tak swoją drogą to wcześniej myślałam, że tylko mały ma taką przerwę między
    górnymi jedynkami i nawet się tym martwiłam smile
    U nas nocki spokojne, no i z karmieniami trochę walczę, bo jestem wyspana.
    Dzisiaj mały się obudził o 2.30 i niemąż go uśpił w kwadrans bez jedzenia i
    mały spał do 5.00, skonsumował mleczko i potem znowu spanko do 7.00. Od 3 dni
    je raz w nocy i dopiero o 5.00 i jak się obudzi o 7.00 to właściwie nie jest
    głodny i chwilkę pociumka cycka ale bez przekonania, głodnieje dopiero tak 1-
    1,5h później.
    Powiem Wam szczerze, że powoli tracę serce do karmienia piersią. Wcześniej się
    martwiłam, że przez mój wyjazd na narty będę karmić tylko rok, a może powinnam
    półtora itd, a teraz myślę, że nawet bez tego wyjazdu w marcu byłby definitywny
    koniec. Generalnie mleka mam pod dostatkiem, Kitek nie gryzie, więc wszystko
    ok, ale jakoś on mi się wydaje za duży na karmienie piersią, zwłaszcza w dzień.
    W nocy wygląda jak mały dzidziuś, taki zaspany i przyssany do mojej piersi,
    cały wzruszający, ale w dzień to już duży chłopak, taki samodzielny, no
    zaczynam się z tym cyckowaniem czuć dziwnie.
    Contraria, piszesz, że Michałek ssie pierś max 3x w dzień- to przecież
    wystarczy! Nasze dzieciaczki już nie potrzebują samego mleka częściej.
    A tak przy okazji- Inia, albo jakaś mama karmiąca tylko mlekiem modyfikowanym-
    jakie ilości mleka zużywasz miesięcznie? Chodzi mi o oszacowanie kosztu.

    Lidka, straszna ta historia z lampką choinkową, ale przestrzegania nigdy nie za
    wiele.

    Co do drzemek to widzę, że ja mam jakiegoś śpiocha. U nas znowu 3 drzemki w
    dzień, no ale z tym to nic nie robię, jak młody chce, to niech śpi. Pilnuję
    tylko, by łączny czas drzemek nie przekroczył 2,5h, bo mały jak się roześpi to
    potrafi przesadzić, a jak pośpi dłużej niż te 2,5h to nie chce spać 12h w nocy.
    Zaśnie wtedy bez problemu, tyle że podudka będzie bardzo ranna.

    Eklon, gdybym była w Twojej sytuacji to nie przejmowałabym się tym, że mi
    dziecko zacznie później mówić, tylko cieszyłabym się z nieocenionej wprost
    korzyści z dwujęzykowości. Języki obce to moje hobby, znam ang., niem. i
    hiszp., ale są to języki jednak tylko wyuczone, więc nie nadają się do
    komunikacji z dzieckiem, ale Twój niemiecki jest właściwie językiem naturalnym
    i zastanów się, zanim zrezygnujesz. Dziecku wcale nie miesza się w głowie, jest
    taki etap, że mówi mało zrozumiałą mieszanką dwóch języków (koło 3 r.ż.), ale
    potem języki się oddzielają i utrwalają, to skarb na całe życie, wielu
    metodyków nauki języka twierdzi, że żeby mówić z bezśladowym akcentem trzeba
    się nauczyć języka do 3 r.ż, bo tylko wtedy język jest zapamiętywny na poziomie
    języka ojczystego. Bardzo Ci zazdroszczę takiej możliwości!
  • winia5 13.12.04, 11:53
    Hej,
    zajrzalam wczoraj na forum i był taki spkój, myślę sobie, że wszystkie
    odpoczywamy w weekend, zaglądam dzisiaj i zasypało mnie postami. Ale to fajnie,
    przynajmniej jest co poczytać.

    Na początek witam nowe mamusie i ich skarby.

    Oli wszystkiego naj z okazji imienin i wszystkiego dobrego dla naszych
    kolejnych ośmiomiesięczniaków.

    Co do wystroju na święta to u nas zawsze jest choinka, jemioła, co prawda nie
    wisi traycyjnie nad stołem, bo w duzym pokoju nie mamy żyrandola, tylko boczne
    kinkiety, ale jest. Do tego w pomarańczę nadziewam goździki i robię sobie taką
    dekorację w kuchni, gdzie potem unosi się taki miły pomarańczowo-korzenny
    zapach. Ja wogóle lubię taki korzenny zapach, zimowe herbatki, ciastka korzenne
    itp.
    Nocki u nas też jakby się unormowały, mały po zaśnięciu czasem się wybudzi, ale
    daję mu picie i zasypia nadal, potem budzie sie na karmienie ok 4 i rano 7-8. A
    górne dziąsła ma już tak opuchnięte, że pewnie lada moment pójdą górne jedynki.

    Maliko, a czy próbowałaś wogóle dawać Maciusiowi mleko modyfikowane z butelki
    lub niekapka, czy będzie je chciał pić, bo inaczej jest, jak podajesz mu w
    kaszkach, a inaczej samuje samo. Szymek niestety nie pije, nadal luje i juz
    tracę nadzieję, że kiedys zacnie, bo tez ponału chciałabym go odstawiać, bo
    niestety on starsznie mnie gryzie, szczególnie w dzień. Jak mnie ucha, to potem
    patrzy na mnie bezczelnie i czeka na moją reakcję, a potem się śmieje, cwaniak
    mały.
    A co do kaszek i kleików, to ja Szymka muszę niestety oszukiwać, mieszam mu to
    z połówką rozgniecionego banana , dopiero wtedy wszystko ładnie zjada.

    No i dzisiaj też obniżyłm łóżeczko, bo mały łapie się za szczebelki i narazie
    klęka na kolankach i sprężynuje, ma przy tym straszny ubaw, bo widzi sie też w
    lustrze w szafie i śmieje sie sam do siebie, albo do dzidzi, którą tam widzi,
    bo pewnie jeszcze nie rozumie, że to jest onsmile.

    Lidko dzięki za ostrzeżenie, mały jak narazie nie raczkuje, więc mam nadzieję,
    że te święta bedą troszkę spokojniejsze bo nie będzie trzeba z nima biegac i
    pilnować.

    Ania
  • eklon 13.12.04, 11:58
    Malilka chyba masz rację z tą nauką języka, ale z drugiej strony zazdroszczę
    Wam jak piszecie, że Wasze maluchy już mówią mama, tata!
    Mój nie będzie jeszcze pewnie przez ładnych kilka miesięcy. Synek znajomej, też
    wychowywany wielojęzycznie (chłopak ma przerąbane, matka Polka, ojciec Francuz
    a mieszkają na stałe w Niemczech) zaczął mówić dopiero w wieku 3,5 roku. Byli z
    nim nawet u logopedy ale ten im powiedział, że dzieci wychowywane dwujęzycznie
    mówią później właśnie dlatego, że muszą sobie najpierw poukładać wszyskie
    słowa, składnie itp.
    Mój syn jak mówię do niego, żeby powtórzył mama albo chociaż Ewa, śmieje się
    jakbym opowiadała mu najlepszy dowcip na świecie!

    O spaniu już pisałam ale zapomniałam zaznaczyć, że u nas drzemki dzienne prawie
    nigdy nie są dłuższe niż 45 min. Godzina to już po prostu rozpusta w wykonaniu
    naszego syna! Najczęściej śpi dłużej jak wracamy z basenu, bo droga samochodem
    zajmuje nam właśnie ok.godzinki no i najszczęściej jest tak wymęczony, że nie
    protestuje jak go wsadzamy do fotelika!

    U nas picie mleka w ciągu dnia praktycznie się kończy. MIchał pije tylko przed
    wieczorną drzemką ok.17-tej i to też nie zawsze ale na zaśnięcie musi być
    obowiązkowo cycuś i oczywiście w nocy i nad ranem też!

    Zastanawiam się właśnie nad jedzeniem Michała. Czym mu zastąpić tego cyca! Nie
    chcę mu dawać kaszek owocowych, bo one są generalnie słodzone, nie wiem czy
    mogę mu dawać dwa razy dziennie kleik ryżowy, po nich robi kupy nawet do 5 razy
    dziennie. Chyba kupię dziś sinlac. I zobaczę jak mu będzie wchodzić. Mleka
    modyfikowanego też nie chcę wprowadzać, bo u nas wchodziłby w grę tylko
    Nutramigen albo Bebilon Pepti.

    Acha nie wiem, czy pamiętacie jak pisałam, że lekarka zaleciła nam czekać z
    podaniem banana do 10 miesiąca? Rozmawiam wczoraj z moją teściową i mówi mi, że
    mu bardzo smakował deserek, który mu ostatnio dawała jak go u nich zostawiłam.
    Ja jej na to, że to jego ulubiony (bo zostawiłam go oczywiście z zapasem
    jedzenia i pieluch) a ona mi na to, że dała mu deserek, który ona kupiła:
    jabłko z bananem! Oczywiście deserek był od 7 miesiąca, więc nie mogę jej za
    bardzo ochrzanić poza tym nigdy nie mówiłam, że ma mu nie dawać nic bez mego
    uzgodnienia, ale mam ostrzeżenie na przyszłość, żeby zaznaczać, że ma mu nie
    dawać potraw, których nie uzgodniła ze mną! Wczoraj od razu pokazała mi co mu
    jeszcze kupiła jakby kiedyś jeszcze został u nich! Na szczęście nie było
    rzadnych większych zmian po tym deserku ale też specjalnie nie obserwowałam, bo
    nie wiedziałam, że mam! I teraz nie wiem, czy banan przeszedł bez rzadnych
    sensacji, czy jeszcze poczekać?!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • inia25 13.12.04, 13:39
    Witam,

    Obrałam nową metodę: czytam wszystko na bieżąco i notuję na kartce o czym mam
    wam napisaćsmile Zdecydowanie ułatwia mi to funkcjonowanie.

    Dekoracje świąteczne: ja też dekoruję dom pomarańczami nadzianymi goździkami,
    jemiołą, oczywiście choinka, pierniczki – specjalne wielkości i kształtu
    upieczone. Prze domem ubieramy w lampki świerk, na barierce na schodach
    wieszamy girlandy i lampki. No i jeszcze moja teściowa, która uwielbia haftować
    rozwiesza wszelkie haftowane mikołaje, choinki, gwiazdy, aniołki. Generalnie
    jest bardzo ładnie i przyjemniesmile

    Zdjęcia Zuzi: no dziewczynka słodka że och!!!! A widok zębowców superancki.
    Buziaki dla Zuzalcasmile

    Jedzono: eklon w kwestii kolacji, to może upiecz rybkę? Pstrąg posolony,
    przyprawiony ziołami upieczony w folii – pychota. Robi się szybciutko. Do tego
    sos czosnkowy lub koperkowy: opakowanie śmietany 18% lub 22% (tylko to duże
    opakowanie), łyżka majonezu, sól pieprz do smaku. Jeśli sos czosnkowy, to pół
    główki czosnku (albo mniej albo więcej wedle upodobania) wyciśniętego. Jeśli
    sos koperkowy to dodajemy zamiast czosnku pęczek koperku drobno siekanego.
    Do tego proponuję ziemniaki krojone w księżyce upieczone w piekarniku. Jako
    jarzynka: brokuły z wody i młode marcheweczki (te takie z mrożonek).
    No i butelka białego wina
    Myślę, że kolacja super: pyszna i szybko się robi.

    Mleko modyfikowane: trudno mi oszacować na ile starcza mi mleko modyfikowane.
    Myślę, że puszka wychodzi tak na 4-5 dni. Teraz kupuję NAN w kartoniku i jego
    pojemność jest mniejsza o 50g, ale tak na 4 dni to starcza spokojnie.
    Zmieniłam NAN puszkowe (17-19 zł) na NAN kartonowe (8-10zł) ze względu na cenę.
    Ola nie ma problemów z alergiami, więc nie było żadnych sensacji. A koszta
    drastycznie spadłysmile

    Języki obce: całe życie marzyłam, żeby ze swoim dzieckiem móc rozmawiać w dwóch
    językach. Jednak nie wprowadziłam tego w życie. Czasami mówię do niej po
    angielsku, ale nie wiem czy to ma jakikolwiek wpływa na Olę?
    Mam znajomych, którzy władają dwoma językami biegle i też do swoich dzieci
    mówią dwoma językami. Synek zaczął mówić jak miał 3,5 roku a córeczka jak miała
    2. no i oczywiście w obu językach (wiadomo, że nie była to mowa płynna). Tak
    więc eklon nie martw się tym, że twój Michał nie będzie łapał szybko i że
    zacznie mówić później. Kiedy przyjdzie pora to będzie mówił i już. Chłopcy
    generalnie mówią później.

    Banan: eklon myślę, że jeśli nie było żadnych objawów pobananowych, to może
    znaczy, że młody banana toleruje? Nie martw się.

    Wózek: oczywiście miałam w sobotę pojechać po wózek i niestety nie zdążyłam do
    sklepu. Ale dziś kupiłam na allegro baby dreams. Dziś mam go odebrać, więc
    wieczorkiem wam go opiszę no i napiszę, jakie są moje odczucia. Jutro na
    spacerku dziadek przetestuje i wtedy Wam napiszę jego odczucia. Generalnie info
    wam dam!!!

    Dobra wpadnę jeszcze wieczorem

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • mag-da 13.12.04, 15:57
    Cześć dziewczyny, widzę że przygotowania do świąt juz się rozpoczęły na całego.
    U nas chyba choinki nie będzie w tym roku albo jakaś mała za to mam zamiar
    zrobić stroioki. Trochę gałązek, bąbka, swieczka i już.
    A co do kolacji to proponuję faszerowane bakłażany. Trzeba wyjąc miąż ze środka
    i usmażyc na patelni z cebulą,papryką i przyprawami , potem wrzucic do środka i
    zapiec w piekarniku z serem żółtyym na wierzchu.
    Eklon a ja chciała ci się pochwalić, że podałam Henryczkowi bananowy deserek i
    nic. Widzę że mnie uprzedziłaś. Z kolejnych uczulających rzeczy to ja niechcacy
    podałam mu pomidory. Były w składzie jakiegos obiadku a ja się nie doczytałam.
    I tez nic. Ale trochę sie boję dac mu drugi raz. A ty czekasz z pomidorami tez
    do 10 miesiąca?
    Asik najważniejsze jest żebyś się nie zacinała w sobie. Faceci z reguły nie są
    domyślni, im trzeba wszystko mówić i to najlepiej w punktach. Mów o tym co cię
    złości i co ci się nie podoba. Na pewno do niego dotrze i się zmieni.
    A jeszcze co do dwujęzyczności naszych dzieci to ja się trochę martwię o mego
    Heniutka. Postanowilismy mówić do niego tylko po polsku, mamy z forum "swiat"
    tak radzą, twierdzą że angielskiego i tak się nauczy. Ale ja czasami mam
    wątpliwości i chyba zanim pójdzie do przedszkola to go trochę pouczę
    angielskiego, przynajmiej parę wyrazów powinien znać i to nic że z silnym
    słowiańskim akcentem. Ale chyba na ten temat to jeszcze nie raz pogadamy.

    Henryk czołga się i próbuje raczkować tzn. narazie podnosi tyłek do góry,
    rączki jakoś mu ciężko wyprostować. A siedzieć mi nadal nie chce i śpi w dzień
    dwa razy po 40 min. Tyle o nim, żeby nie było że tylko się sobą zajmujemy a o
    dzieciach nic.
    Pozdrawiam gorąco
    pa
  • mag-da 13.12.04, 16:01
    Zapomiałam, mój mąż wrzucił parę nowych zdjęć. Zapraszam do obejrzenia.
    www.wolek.dsl.pipex.com
  • chubus 13.12.04, 17:11
    Sandrusia aktualnie raczkuje z prędkością wiatru, stoi, próbuje wchodzić na
    wszystko co ma pod reką. Teraz niestety jest przesziębiona. Mamy nadzieję, że
    niedlugo przejdzie.Pozdrawiam wszystkie mamy kwietniowe.
    asia
    A to mój skarb
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18238796&t=1102081262821
  • asik_w 13.12.04, 18:02
    Witam nowa mausie i sliczna Sandresmile astronomiczna siostrzyczke mojego i
    Dorotki Kamilka, slodka dziewczynkasmile)
    Dziewczyny pocieszcie mnie bo chyba zwariuje, boje sie zeby Maly nie dostal
    anemii, nie chche od 3 dni nic jesc oprocz cyca, pije tylko soczki, ewentualnie
    herbatke, wczoraj podalam mu butelka mleczko i zerosad dzisiaj 5 lyzeczek zupki
    i koniec, zaciska zebolki, odwraca sie, to moga byc zebiska???
    pozdrawiam
  • inia25 13.12.04, 18:02
    witamy nowa mame.

    boze ale mam dzis tragiczny dzien!!!!!!!!!

    wieczorkiem sie odezwe
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 13.12.04, 18:07
    aski zel dotarl!!! wielkie dziekismile

    heniutek ekstra!!!! a ta mloda mala dama to kto? siostrzyczka??

    no a sandra tez niezla laleczka. fiu fiu
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • eklon 13.12.04, 18:29
    witam nowa mame z mala Sandra.
    Asik to pewnie zeby!
    Inia ja tez mialam ciezki dzien ale wreszcie spokojnie w domu chociaz nie wiem,
    czy z Juniorem moze byc tera spokojnie. Wlasnie trzymam go, bo stoi przy
    wersalce na ktorej siedze, dlatego pisze bez polskich znakow.
    Mag-da pomidory tez podalam przez przypadek, przeszly bez problemu, wiec
    podalam drugi raz i na razie nic, wiec chyba sa ok.!
    musze konczyc, bo mi zaraz ucieknie male co nieco!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • male_co_nieco 13.12.04, 19:25
    Ja również witam nowe mamusie.
    Sandra śliczniutka

    Madga ale Henrysia przystojniaksmile

    Dzięki za pomysł z pomarańczami, wprowadzę w życiesmile Do tej pory, tzn. gdy
    byismy tylko we dwójkę , zazwyczaj stała tylko choinka. Święta i tak
    spędzalismy poza domem , u jednych bądź u drugich rodziców. No ale te święta
    mają być wyjątkowesmile Właściwie od teraz każdym będzie towarzyszyła "lepsza
    oprawa", tak żeby Igi poczuł "magię świąt"smile


    Igor też jeszcze milczy, gada po w swojemu,ale zadne mama czy tata. Całymi
    dniami chodzi lub stoi , raczkownie przestało go bawić, idąc przy meblach
    próbuje się puszczać, ale mama czy tata jeszce przed nami.

    I jeszcze pytanie czy prócz królika, indyka, kurczaka( tych wprowadzanych
    najwczesniej) dajecie już jakieś innne mięsko??

    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • mag-da 13.12.04, 20:58
    Cześć,
    Inia ta dziewczynka ze zdjęć to siostra cioteczna - Alicja. Ala ma prawie 3
    lata i bardzo ładnie razem się bawią. Henryk az piszczy z radości na jej widok.
    My siostryczkę planujemy juz niedługo może za dwa lata. Ty tez kiedyś
    napisałaś że chcesz mieć drugie dziecko wkrótce, a już coś konkretnie
    ustaliliście? Może spotkamy się w innym wątku....
    zyczę wszystkim spokojnej nocy
  • malilka 13.12.04, 21:33
    Laski, napiszcie dokładnie co się robi z tymi pomarańczami i goździkami, bo
    jakaś niekumata jestem.
    Asik, u nas przy wyrzynaniu zębów było 5 dni niejedzenia, nawet pierś czasem
    była beeee, a potem wszystko wróciło do normy. Przez kilka dni anemii nie
    dostanie, nie martw się.
    Winiu, nie dawałam jeszcze samego mleka modyfikowanego jako posiłku, bo nie
    miałam takiej potrzeby, ale jak pare dni temu robiłam kaszkę to zostało mi 30ml
    Humany i tak z ciekawości dałam młodemu w niekapku i wciągnął z lekkim
    zdumieniem, ale wyraźnie ze smakiem, nie pluł ani się nie krzywił. Może spróbuj
    mieszać sztuczne mleko ze swoim zmieniając stopniowo proporcje, jeśli już teraz
    chcesz eliminować jakieś karmienie.
    Iniu, jak wywaliłam smoczek to ustaliliśmy z niemężem, że będziemy na zmianę
    wstawać w nocy i usypiać małego i że jakoś przetrwamy (oboje byliśmy źli, że na
    2 m-ce smok zawitał w buzi naszego dziecka, bo już przed porodem chcieliśmy
    dziecko bezsmoczkowe). No i nie było tak źle, jak mały się budził, to
    stosowaliśmy metodę podnieś-połóż i mały jakoś szybko się pogodził z brakiem
    smoczka, najgorsze były pierwsze 2 noce, ale da się przeżyć.
    Eklon, Maciek też nie mówi mama ani tata, tzn. mówi ma-ma ale tylko jak marudzi
    albo płacze, poza tym jeszcze nigdy. Ale spoko, nasze dzieciaczki mają jeszcze
    czas smile
  • malilka 13.12.04, 21:44
    No i zapomniałabym o najważniejszym. Jeszcze wczoraj mój synek musiał się
    podpierać łapkami siedząc, a dzisiaj wyszłam na chwilę z pokoju, wracam, a on
    siedzi z prostymi plecami i bawi się książeczką. Jestem z niego taka dumna, bo
    to było jego największe opóźnienie w stosunki do rówieśników i z tego powodu
    był rehabilitowany. Dobrze, że się wcześniej nauczył siadać, to teraz ma
    umiejętność jak znalazł smile
    No i dzisiaj pięknie i klasycznie przeraczkował przez całą długość mieszkania,
    mój mały zuch smile
  • inia25 13.12.04, 22:03
    z tym smokiem to chyba powalcze w austrii, bo teraz to jakos mi sie po prostu
    nie chce. zresztazobacze jak pojdzie dzis z usypianiem, bo oczywiscie moje
    dziecko jeszcze nie raczylo sie zmeczyc na tyle zeby pojsc spac.

    jesli chodzi o pomarancze, to nakluwa sie owoc (nieobrany) wykalaczka i w te
    dziurki wklada sie gozdziki - "nozka" do dziurki tak zeby "kwiatek" wystawal za
    pomarancze. nakluwasz jak popadnie lub tworzysz jakis wzor wedle wlasnej
    fantazji. pomarancze z gozdzikami sie przegryza i daja piekny swiateczny
    zapach. mozna je wieszc jako ozdoby, czy stawiac na stole.

    a i kwestia najwazniejsza WOZEk: posiadamy juz Baby Dreams model RIDER. super.
    leciutki, poreczny, estetycznie wykonany. Podoba mi sie bardzo. Jesli chodzi o
    model TRAVEL, to rozni sie od RIDERA tym, ze cienka budke, nie ma oslony na
    nozki, i nie ma takiego zabezpieczenia miedzy nozkami dziecka (nie wiem jak to
    nazwac, chodzi o to zeby dziecko przodem nie wyjechalo). RIDER kosztuje 450 a
    TRAVEL 269zł. Ja kupiłam na allegro RIDERA na gwarancji jeszcze (uzywany byl 4
    miesiace). Trafila sie okazja za 270smile Oczywiscie dodam, ze w sumie to
    dorownuje jakoscia i wykonaniem nawet peg perego pliko, ale w jednym ustepuje i
    jest kiepsciejszy od pliko - jest siedzisko troszke wezsze w RIDERZE.

    dobra rozpisalam sie i to w dodatku bez zadnego ladu i skladu. odezwe sie jutro.

    ps: ciekawe jak tam kolacja u eklon???? może bedzie siostrzyczka (hihihi)

    a tak co do rodzenstwa - my tez za jakies dwa lata planujemy wojtusiasmile)
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • izabela_p25 13.12.04, 22:03
    Witam

    Oli z okazji imienin wszystkiego najlepszego, takie same życzenia dla Michałka
    rośnijcie zdrowo.

    Kamilek, Zuzia i Sandra super dzieciaczki.

    Lidka ale mnie wystraszyłaś z tymi choinkowymi lampkami. Sama zastanawiam się
    czy ubrac choinkę ponieważ mamy taką 2,5-metrową i musi stać na podłodze z
    drugiej strony co to za święta bez choinki. Najwyżej po świętach ją szybko
    rozbierzemy a jak bedzie stała to małej w pokoju nie będę samej
    zostawiać.Dodatkowo robię stroiki do kazdego pokoju, w przedpokoju wieszam
    łańcuchy z bombkami, stroję też okna.

    Muszę się pochwalić Martynka zrobiła pierwsze kroki w raczkowaniu. na razie
    przeszła pare ray ponad metr. Myślę że teraz będzie z górki wczesniej juz jakiś
    czas bujała się na czworaka ale bała pójść do przodu bo kilka razy zaryła
    noskiem o dywan.

    Czy ktores dziecko nie ma jeszcze ząbków?? U nas nadal brak

    Mam prośbę czy któraś z was oglądała sobotni program zaklinaczki i mogłaby mi
    opisać co było. Sama po prostu zapomniałam.
    Życzę miłego wieczoru
    Iza
  • izabela_p25 13.12.04, 22:11
    Na rodzeństwo Marynka będzie musiała dużej poczekać od swoich rówieśników.
    Niestety nie mogę mieć dziecka wczesniej ze względu na cesarkę no i mój
    nieszczęsny doktorat. Muszę się najpierw obronić załapać na etat na uczelni a
    wtedy mogę myśleć o syneczku. W chwili obecnej mój doktorat jest daleko w polu
    aż boję się myśleć co mnie czeka od lutego.
  • dabrowianka 14.12.04, 01:08
    Witam!

    Trochę byłam ostatnio cicho. Wędrowałam w okolicach czarnych dziur smile no i
    Jagoda ostatnio źle śpi, więc się nie wysypiam. A czemu to nasze dziecię budzi
    się czasami i co godzinę, sama już nie wiem.

    Dzięki za zdjęcia Zuzi - śliczniutka, a to zdjęcie z zamkniętymi oczkami -
    boskie. Przynajmniej mogłam sobie pooglądać jak wyglądają ząbki, bo u nas nadal
    żadnych zębów smile Izo nie jesteście same z Martynką bez zębów.
    Henryczek też super. Widzę już poważny chłopak, nawet książki sam czyta smile
    Kurcze Jagoda nadal wszystko próbuje skonsumować, a papier przede wszystkim.
    Jak jej coś próbuje czytać, ona cały czas walczy, żeby książeczkę zdobyć i
    zjeść...

    No i Jagoda wczoraj skończyła 8 miesięcy. Poważny wiek smile Dopiero teraz
    spostrzegłam, że Michałek Contrari też jest z 12 kwietnia - wszystkiego
    najlepszego!!! Jak również dla innych dzieciaczków, które się "postarzały" o
    kolejny miesiąc - jak to co miesiąc smile

    A Mała wędruje po całym mieszkaniu, szczególnie starając się dotrzeć do
    zakazanych miejsc. Chodzi żwawo przy meblach. Już nawet ostatnio prawie biega,
    przodem delikatnie przytrzymując się np stołu. Wczoraj natomiast po raz
    pierwszy sama wstała, bez podciągania no i oczywiście zaraz potem usiadła
    spowrotem, ale i tak byłam pod wrażeniem.
    Cieszę się również, że w końcu siedzi sama bez podparcia, co prawda rzadko, ale
    jak już usiądzie to stabilnie.
    Strasznie się z niej zrobił awanturnik. Już czasami ręce mi opadają. Nie lubi:
    ubierania, przewijania, zapinania w fotelik, zakładania śliniaczka, mycia buzi
    po jedzeniu... Wyciąga ręce, gdy coś zapragnie mieć i lepiej, żeby to dostała.
    Oj... Ubieranie na spacer jest chyba najgorsze.

    A co do spaceru to, o której wychodzicie na dwór? My wychodzimy czasami 13 -
    14. Jakoś nijak się nie możemy wcześnie wybrać.

    Co do mówienia, to coś się ruszyło w tym temacie, po tym jak Jagoda prawie
    zupełnie zamilkła ucząc się stawać i chodzić. Teraz od tygodnia mówi bababa
    wpadające w mamama smile I w ogóle zaskakuje nas coraz to innymi dźwiękami. A
    tatuś czeka niecierpliwie na to "tato". Powtarza po nas wszelkie "prykania", a
    jak usiłujemy ją przekonać, aby powiedziała coś to się miesza i próbuje zająć
    czymś innym. Dziwne.

    No i pochwalimy się naszym dużym-malutkim sukcesem: Jagoda wypiła po raz
    pierwszy z niekapka - całe 80ml. Nie śmiejcie się smile! Ja Jagodzie nie podałam
    wcześniej butelki i teraz nie chciała pić ani z butli, ani z niekapka. Ze smoka
    strzelała, a z niekapka (aventu) czasami coś pociągnęła, ale generalnie był to
    super gryzaczek. Byłam już załamana. Mam nadzieję, że nie zapomni do jutra!!!

    Ile Wasze dzieciaczki przybierają teraz miesięcznie na wadze, szczególnie te
    bardzo aktywne. Gutka była dziś ważona i w ciągu miesiąca przybyło jej tylko
    200gr. Malutko.

    No nic kończę, bo mi tu post urósł długaśny a i późno się zrobiło.

    Ps 1 Dorota - poradziłaś sobie z wydrukowaniem kalendarza? Jak nie to mogę Ci
    wskazać miejsce, gdzie możesz go wydrukować, ale w Gdańsku. A i co z tym
    spotkaniem - spotkałyście się potem z Maraską? Trochę nie doczytałam.

    Ps 2 Wyślijcie mi „Język niemowląt” proszę... i nie widziałam zdjęć Ewci.
    Ps 3 Nie pamiętam, która z Was zbiera kody kreskowe, bo mam kilka i czy
    jeszcze zbiera.

    Pozdrawiam i kolorowych snów
    Agnieszka
  • eklon 14.12.04, 07:55
    Cześć Dziewczyny,
    właśnie która z Was zbierała kody? Już pytałam ale jakoś bez odzewu a ostatnio
    kupiłam w promocji jumbopacki i mogę podarować kody!

    Dzięki za propozycje na kolacje! Wygrała opcja Kingi, bo oboje z mężem lubimy
    pstrągi! Kolacyjka się udała, nawet Junior jakby wyczuł, że mama z tatą chcą
    trochę od niego odpocząć, zasnął bez marudzenia już krótko po 19-tej! Kinga na
    siostrzyczkę to raczej bym nie liczyła, bo ja też po cc więc muszę trochę
    odczekać!

    Magda zapomniałam wczoraj napisać, że Henryś to super przystojniak! Szczególnie
    to zdjęcie pod muszką! Mojemu mężowi oczywiście najbardziej podobał się w
    barwach narodowych Anglii! Od razu zapowiedział, że jak Michał zacznie tylko
    chodzić dostanie od taty strój piłkarski. Mój mąż grał w piłkę w liceum i
    później na studiach dlatego jest taki napalony!

    Iza i Dabrowianka z tymi zębami to nigdy nie wiadomo jak dobrze! Ja też nie
    potrafiłam się doczekać na pierwszego zęba, ale niestety to czekanie tuż przed
    samym wyjściem jest strasznie męczące, więc nie macie za czym tęsknić!!!

    U nas na razie spokój i cisza w postępach!
    Obserwuję tylko Małego, bo wczoraj okazało się, że mała naszych znajomych u
    których byliśmy w weekend zaczęła się smarkać i po wizycie u lekarza okazało
    się, że ma anginę. Mam nadzieję , że Michał nie zdążył się od niej zarazić!

    Kinga możesz napisać jeszcze raz o tych wózkach, bo na prawdę pisałaś jakoś bez
    składu i ładu albo ja się jescze nie obudziłam, bo nie za bardzo zrozumiałam,
    który w końcu wg Ciebie jest najlepszy!

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • inia25 14.12.04, 09:18
    Witam,

    www.babydreams.com.pl/
    i zacznę od początku z tymi wózkami:

    TRAVEL – wózek typowo spacerowy, z cienką ortalionową budką, składany w
    parasolkę. W wyposażeniu posiada folię przeciwdeszczową, ale nie posiada osłony
    na nóżki. Oparcie jest regulowane trójstopniowo. Lekki, waży tylko 6kg. Cena
    259 zł.

    RIDER – (ten kupiłam) wózek składany w parasolkę, ale posiada budkę wykonaną z
    grubszego materiału. Budka rozkłada się tak, że jeśli wózek jest z siedziskiem
    ustawionym do siedzenia, to można nią zakryć całkowicie dziecko. W wyposażeniu
    nie posiada folii przeciwdeszczowej, ale posiada osłonę na nóżki. Waży 8,5 kg.
    Posiada regulowane oparcie trójstopniowo. Posiada także kosz na zakupy i
    obrotowe rączki (o 360 stopni). Szybko się składa. A no i posiada taki pas,
    pomiędzy nóżkami dziecka, żeby nie wyjechało przodem (ten przypinany do
    poręczy). A i poręcz jest zdejmowana. Cena 435zł

    BYGGY – to jest taka klasyczna spacerówka dla większego dziecka. Siedzisko nie
    rozkłada się zupełnie na płasko. Lekki waży zaledwie 4,5 kg. Posiada kosz na
    zakupy. Cena 179zł.
    Wszystkie modele posiadają pięciopunktowe pasy. Tego nie posiadają spacerówki
    typu peg perego czy chicco. Jedyna różnica pomiędzy Baby Dreams a np. peg
    perego, to jest to, że w peg perego jest szersze siedzisko.

    Baby Dreams posiada jeszcze inne fajne wózki, ale nam zależało na klasycznej
    spacerówce składanej w parasolkę. Wózki są wykonane bardzo ładnie, z dobrej
    jakości materiału, estetyczne i mają bardzo ładną kolorystykę. Powiem Wam, że
    polecam je do użytkowania. Będę zdawać relację z użytkowania.

    Tyle o wózkach.

    Eklon, cieszę się, że kolacyjka się udała. No i oczywiście fajnie, że wybrałaś
    pstrąga. U nas ten zestaw był na obiadku imieninowym Olci. Pychota.

    Dobra wpadnę później, bo w pracy mam Meksyk!!! Kurcze chyba się zwolnię, bo
    mnie wkurzają!! Od jakiegoś czasu stosuję zasadę: za każdą udzieloną odpowiedź
    pytający płaci mi 5zł. No i jak taka zasadę wprowadziłam, nagle okazało się, że
    wszystko można znaleźć w komputerze albo w segregatorach. A do tej pory Kinga
    jako skarbnica wiedzy odpowiadała na zadawane wszelkie pytaniasmile Fajnie co? W
    końcu mam czas na robienie swoich rzeczy.

    Dobra nie nudzę o pracy… Mam nadzieję, że po urlopie wypocznę sobie troszkę.
    Już za 24 dni jadę do Austrii!!!!!!!!!!!!!!!


    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • eklon 14.12.04, 10:05
    Kinga gdzie Ty qrcze pracujesz? Skoro jesteś taką skarbnicą wiedzy to może i mi
    czasami pomożesz smile

    A tak na poważnie my w pracy właśnie umawiamy się na sobotę na narty! Akurat
    mam towarzystwo, które jeździ i chyba śmigniemy do Szklarskiej tak na otwarcie
    sezonu i przećwiczenie mięśni! Ja muszę przetestować nowy sprzęt!
    Już nie mogę się doczekać!
    Będę chyba odliczać godziny i sprawdzać non stop warunki, bo na razie tylko
    puchatek wchodzi w grę!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • opolanka1 14.12.04, 10:06
    cześć dziewuszki!!!

    Ciesze, się, ze zdjęcia małej dotarły....zuzia nadal rozpieszczana przez
    dziadków, ale przy mojej uwadze, aby nie za dużo tego wszytkiego, bo widze, jak
    mała szybko wyciąga wnioski i jak nie jest cosik po jej stronie to już sie
    powoli stawia..
    Z nowych dokonań, jak powie jej sie kosi, kosi to zaczyna klaskac w rączki, a
    jak mówi sie sroczka kaszkę ważyła, to układa jeden paluszek wskazujący i
    przykłada do całej drgiej dłoni...super widok...Natomiast jesli chodiz o mowę
    to brak postepów, nadal 4 zeby wiec nocki sa ok, tlyko budzenie na karmienie,
    albo jak się jej cosik złego przysni...

    Dekorowanie mieszkania...zaczełam powolutku, ale jestem u teściów, tylko, ze
    mam wolną rękę i w to mi graj...ja już posuszyłam pomarańcze, a raczej jej
    plastry i jabłka na kaloryferze, może pomaluje kolorpowymi sprayami, albo
    poprzywiązuje do choinki i do swieczek...robię także ozdoby do serwetek i takie
    inne peirdółki...

    Wspaniale czyta sie Wasze posty o wciaz nowych umiejętnościach
    dzieciaczkó..ciesze sie Malilka , ze mały zaskocyzć się siadem z książeczką w
    dłoni, a pamiętam jak mówiłas o rehabilitacji...a teraz ...super..

    Eklon, pytanie jak sobie radzę w niemcowni bez języka...ja takze sie
    zastanawiam...dogaduje sie kalecząc angielski, ale lekarza dla małej z polski
    wiec najwiekszy problem z głowy...

    wielkie buziaczki i zyczonka dla wszystkich solenizantów!!!!

    Co do jedzenia...mała pałaszuje aż uszy sie trzęsą, po bananie nie miała
    żadnych problemów...szkoda, ze nie usypia tak pieknie jak jada..ale widocznie
    nie można mieć wszytskeigo..

    Czekamy z utęsknieniem na tatusia i męża.., który jest wspaniały, bo pomaga mi
    we wszystkim cokolwek trzeba zrobić przy małej, bez słowa bieże sie do
    roboty..przeiwja, kąpie, usypia ,karmi, chodzi na spacerki...mam wspaniałego
    męza.....ale jego pomoc zastepuje pomoc babc i dziadków..hihi..wiec mam dużo
    luzu fiu, fiu..ale mi z tym fajnie

    uciekam, bo mala cosik przymarudza..a ze teraz pisze z modemu to ciezko to
    wszystko wychodzi..

    m,iłego dnia dziewuszki. buziaczki dla szkrabków
  • inia25 14.12.04, 10:19
    pracuje w firmie handlowej sprzedajacej grzejniki. jestem w tym dziale
    najstarszym stazem pracownikiem i mam do tego jeszcze doskonala pamiec do
    faktow, no i czesto jest tak ze szybciej jest zapytac mnie o cos co mialo
    miejsce np 5 lat temu niz szukac tego w papierach. po prostu wszyscy ulatwiali
    sobie zycie, ale teraz to zmienilam!!! no chyba ze mi zaplaca 5 zł, to szybko
    odpowiemsmile) no i jest kilku takich co placa, bo sa leniwi i nie chce im sie w
    papierach szukac!!!
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 14.12.04, 10:20
    w mojej wypowiedzi o wozkach??

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 14.12.04, 11:24
    hej,
    inia jeżeli chodzi o wózek, to ja myślałam o Baby Dreams Walker, wydawał mi sie
    najfajniejszy i przystepny cenowo. moja znajoma ma Starlet i jest bardzo
    zadowolona, generalnie w Gorzowie bardzo dużo jeździ wózków tej firmy, jak
    jestem na spacerze, to zawsze rzucam okiem, jka mijam jakis wózeczek.
    Rider też jest ok, ale ja chyba wolałabym bardziej tradycyjną rączke, bo nie
    wiem, czy ta jest wygodna.

    A co do siostrzyczki, to my planujemy Maję tak, żeby wypadło jak mały będzie
    miał 2 latka. Ostatnio znajoma urodziła drugie dziecko, a starszy ma 3 latka i
    jest cholernie zazdrosny.

    maliko, w sumie nie mam możliwości mieszania mleka, bo niestety nie mam takich
    zapasów jak ty swojego, a teraz niewiele mogę ściągnąć, dlatego też poprostu
    robię po 30-60 ml mleka i daje małemu butelkę jakby do zabawy, zawsze troszkę
    wypije, wydaje mi sie, że to jest kwestia smaku i jak zasmakuje to może zacznie
    pić. A tak wogole to gratuluje znajomości aż trzech języków. Ja też lubiłam sie
    uczyć języków, ale moja edukacja zakończyła się po 2 letnim pobycie w Nimczech,
    troche przydawał mi sie w pracy, bo często zdarzali się kierowcy z Niemiec, a
    teraz to wiadomo, brak czasu.

    a pomarańczę robi się tak, jak napisała Inia, ja czasami ja lekko poturlam,
    żeby sok się "uwolnił", wtedy goździki szybciej nim przechodzą.

    Kurde, brak mi słów, musze chyba pomysleć na wiosne o jakiejś pracy, bo jak tak
    normalnie nie jestem między ludźmi to mam wrażenie, że się uwsteczniam, gadam
    głupoty, chyba cofam się do etapu naszych maluszków, do etapu, agu, abu,
    eeee ...smile
  • eklon 14.12.04, 11:48
    Połapałam się ale jednak wstrzymam się z zakupem spacerówki do wiosny. My na
    razie mamy jeszcze spacerówkę przerobioną z gondoli i sprawdza się super. Tym
    bardziej, że osłona na nogi i folia przeciwdeszczowa były już w komplecie!

    Co do pracy to ja też mam czasami taki problem, że niektórzy przychodzą do mnie
    z pytaniem, czy nie pamiętam jak to ...
    Ja na moje nieszczęście 4 lata temu zmieniłam dział i zaczepiają mnie teraz
    jeszcze ludzie ze starej ekipy, czy przypadkiem nie pamiętam takiej firmy...
    Ostatnio miałam nawet wątpliwą przyjemność trafić na przesłuchanie jednej
    firmy, która naciągnęła nas na niezłą kasę, więc wiem jak to jest pamiętać o
    pierdołach przez całe życie. Człowiek musi całe życie zaprzątać sobie głowę
    różnymi sprawami nie to co politycy, oni to nie pamiętają co robili w
    październiku...

    Opolanka, właśnie nurtowała mnie kwestia lekarza, bo rozumiem, że skoro mąż
    pracuje to na wizyty kontrolne chodzisz Ty.

    Winia ja właśnie między innymi dlatego powróciłam do pracy. W domu dostawałam
    już powoli do głowy. Wprawdzie tęsknię za małym ale...

    U nas w pracy minął już chwilowo szał przedświąteczny. Mam tylko nadzieję, że
    to nie cisza przed burzą!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • chubus 14.12.04, 13:08
    Witam wszystkie Mamusie!
    Sandrusia nadal przeziębiona, a na dodatek nabiła sobie guza! Tatus nie zdążył
    złapać!Tak to jest, kiedy mama w pracy(nies
    Pomimo, że wczoraj bylismy u lekarza i tak się bardzo denerwuję choroba
    malutkiej.Koleżanka mnie nastraszyła, że może to się przekształcic w
    zapalalenie oskrzeli.Na razie wszystko w porządku.
    Na szczęście nie doszedł nam jeszcze do tego problem ząbkowanie, bo maleńka
    jeszcze nie ma ani jednego i chyba nie zamierza na razie mieć smile.
    ciekawe, jakie będą te pierwsze święta z Dzidzią. Na pewno choinka będzie stała
    wysoko, bo przy naszyn żywym sreberku nie ma innego wyjścia. a w ogóle to
    idziemy na łatwiznę i wyjeżdżamy do babci.
    wiecie co, tatuś juz mówi o drugiej córeczce! w lipcu juz by chciał zacząć się
    starać!
    ciekawe, jak on sobie wyobraża odstawienie od cyca tego małego ssaka, bo ja
    przed kolejna ciążą musze troche odpocząć!
    w ogóle to jak wam idzie podawanie dzidziom kaszek, deserków itp?
    Sandy kaszka be, deser czasem ok, zupka czasem ok, a najlepiej to cyc przez 24
    na dobę! Wczoraj ważyła 7.400, więc ogólnie jest drobniutka.
    Pozdrawiam
    Asia

    --
    href="forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18238796&t=1102081262821<a">A to
    moja Królewna</a>
  • mamanaci 14.12.04, 20:41
    Witam Wszystkie Mamy i wszystkie kwietniowe maluszki!
    Moja córcia ma na imie Natalia i urodziła się 11.04.04(na Zajaca)
    Ważyła 3330 i miał 56cm (no a teraz waży 10kg!)
    Jest bardzo ciekawym świata słoneczkiem.Niestety jeszcze nie raczkuje nie
    wspominając już o podciąganiu się do stania buu... Teraz jest na etapie
    mówienia tata tata i jeszcze raz tata.Pierwsze pa pa też oczywiście było do
    taty.Niestety jak się robi pa pa zdążyła juz zapomnieć.
    Zmykam bo mała jest już wykąpana i do szczęścia trzeba jej jeszcze cycusia.

    No to papa
    Aga i Natalia

  • inia25 14.12.04, 21:38
    witamy nowa mamusie
    hurra coraznas wiecej!!!
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • izabela_p25 14.12.04, 21:58
    Mam pytanie czy któraś z Was wie coś na temat fotelika firmy casualplay 0 do 25
    kg lub Maxi cosi priori xp?? Proszę o opinie. Poza tym gdzie można znależć te
    testy samochodowe z ich oceną??
    Posłałam wam zdjęcia Martynki. mam nadzieję że doszły.
    witam nowe mamusiesmile)
    Muszę uciekać bo sprzatanie czeka.
    Do jutra
    Iza
  • bebicka 14.12.04, 21:55
    No dobrze zrobilam je... chociaz kilka razy podczas sie zastanawialam co ja
    najlepszego robie, przeciez nie mam an to czasusmile I oczywiscie zapomnialam
    dodac kakao, hehehe... ale mezowi smakowaly, rzucil sie od razu na takiego
    wielkiego piernikowego ludzika i pozarl go. Alez go zbesztalam.
    No w kazdymr azie mam ejszcze jedno pytanie, glupie byc moze, w temacie
    piernikow. Eklon jak je nalezy przechowywac? W jakiejs puszce? bez dostepu
    powietrza? A moze wlasnie musi byc dostep? Ja wrzucialam do reklamowki, mzoe byc???

    Iza dostalam zdjecia, Alez Mloda ma rzesy, no no! Juz widze te tlumy facetow...
    ha! Zdjecia Sandry i Henrysia tez super. Mi sie bardzo podoba Henrys w lozeczku
    w kapturzesmile I widze ze za wlosy ciagnie na rowni z Mateuszemsmile

    Swieta.i dekoracje. Coz ja zazwyczaj ozdabiam dom, az moa sie smieje ze
    przesadzam, ale ja to lubie. Choinka oczywiscie tez i tylko zywa, pachnaca,
    teraz nawet przestawialam meble, zeby kanapa zablokowala stolik na ktorym stanie
    choinka. Skusze sie chyba tez na te pomarancze z gozdzikami, pamietam ze pahcna
    naprawde cudownie. No i do tego pelno pierdul wszedziesmile Swieta...
    Ile jeszcze roboty przede mna... o rany...
    Ale za to w Drugi dzien Swiat jedziemy cala rodzinka (z dzaiadkami i rodzenstwem
    moje meza) do Zakpoanego, moze sie uda pojezdzicsmile Wprawdzie nie licze na
    wiele, bo juz raz bylam w Zakopcu w tym okresie i tlumy mnie zalamaly, no ale
    glod nart moze przemoc wszystkosmile

    Co jeszcze, acha. mam pytanie bo sie troche niepokje, w zeszlym tygodniu
    mielismy kilka nocek zarwanych przez zabki, a wlasciwie zabek, gorna dwojka juz
    jest. mlody niby spi lepiej, tzn budzi sie nadal dwa razy, ale jak wciagnie
    bulte to zazwyczja zasypia, w kazdymr azie utrzymal mu sie taki nawyk ze jak
    pojdzie spac kolo 19 to jakies dwie trzy godziny potem przebudza sie na moment z
    placzem, tak zalosnie kwili... ja nie wiem czy to go boli kolejny zabek, dziaslo
    napuchniete... czy mzoe cos mu sie sni? A czy mozliwie zeby on po prostu zle sie
    czul, ale w tym sensie ze moze z aszybko wyprowadzilismy go z sypialni??? Ale i
    tak nie sypial z nami w lozku tylko w swoim lozeczku... nie wiem, ale sie tym
    martwie. Powinnam czy to raczje na karb zabkow zlozyc?
    Ale tak mi go zal wtedy, to trwa moment, zreszta zazwyczja bijemy sie z mezem w
    drziowach kto ma do niego podejsc bo to kwilenie lapie za serce jak zadne inne
    jego marudzenie...
    No dobra uciekam, to co mnie nurtuje o to sie zapytalam..
    wszystkiego najlpeszego dla wszystkich solenizantow malych. I duzych zreszta tezsmile
    pozdrawiam
    Maraska
  • contraria 15.12.04, 01:27
    hej!
    maraska - pierniki w szczelnej reklamowce (a raczej w woreczkach do
    przechowywania zywnosci) moga byc, choc puszka jest jakby bardziej tradycyjna.

    ja - zgodnie z tradycja mojej babci - tak tydzien przed swietami wkladam do
    puszki skorke ze swiezo obranych jablek i codziennie ja zmieniam na nowa. mozna
    tez wlozyc skorke z pomaranczy. zapach pierniczkow mozecie sobie wyobrazic.
    cuuuuudowny!!!

    co do dekoracji - jutro pieczemy chatke z piernika, uwielbiam to, bo zawsze gdy
    bylam dzieckiem, mialam taka w domu, zrobiona przez mame lub babcie.

    jak znajde czas to jutro napisze wam o innych tradycjach w naszym domu.
    buziaki
  • inia25 15.12.04, 08:19
    witam

    martynka suuuuuuper. te rzesy.................
    ola ma taka sama hustawke - torej nienawidzi. no i taka sama czape mikolajowasmile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • opolanka1 15.12.04, 08:44
    Hej dziewczyny!!!

    dziekuję za zdjecia , martynka sliczniucha dziewuszka...Moja mała nie ma czapki
    mikołajkowej, a jak jej robiłam zdjęcia w światecznym ubiorze, aby potem dodac
    do kartek świątecznych własnręcznie robionych...to nie była zadowolona..wiec z
    wielkiej stery fotek, może kilka nadaje sie do wysłania...hihi..

    witam nową mamusie...moja mała miała przyjść na świat własnie 11 kwietnia, a
    pojawiła sie dokładnie dwa tygodnie wcześniej...więc miałam mego króliczka
    przedcześnie...



    a co do tradycji swiatecznych, to zawsze mam w pamięci jedna sytuacje, ponieważ
    u mniejest taki przesąd, zełuski z karpia wigilijnego przynoszą pieniądze i
    naleyz je wsadzić do portfela, więc co rok, ato skrzętnie obiera rybę i suszy
    te łuski, a potem rozdaje i każe wpychac gdzie tylko sie da...no i tak było, z
    emamam zamówiła dużó karpia, bo lubimy rybki, idą po odbiór, a tato już prawie
    gromami rzuca, bo...karpie już były obrane...bez łusek..wiec taszczy te kilka
    dobrych kilo do domu, wsciekły jak nic, nie odzywa sie do żonki....a tu nagle
    zobaczył, ze sprzedają jeszcze karpie z łuskami, wiec nie patrząc na nic,
    poleciał i kupił nawiekszą rybe...miał dodatkowe kilogramy w ręku, ale juz
    usmiechnięty...tylko do końca nie pamiętam, kto tyle tych ryb zjadł, bo było
    ich zatrzęsienie....chyba do sylwestra sie cosik robiło z nich....hihi

    Jak kiedyś pisałam uwielbiam te atmosfere swiąteczną, kupowanie, pakowanie,
    podrzcanie prezentów...ale jakos w tym roku prawie nie byłam w sklepach, bo do
    tej pory to już wiedziałam co kupić komu, a teraz chyba pójdę na żywioł....a
    moz ewy macie jakieś pomysły na gwiazdk...szczególnie dla mego taty, ogólnie
    dla faceta zawsze trudniej kupić, no i wielki problem co dla mężusia..a potem
    27 grudnia pierwsza nasza rocznica, a jeszczew częsniej wypadają jego
    imieninki, tuż przed swietami..i bądź tu mądry...
    Dla małej takze jeszcze nic nie mam i chciałam nawet iść dziisaj na miasto, ale
    za oknem mam minus 5 stopni..bbrrr...jakoś mało zachęcająca temperatura do
    spacerku

    pozdówka
  • malilka 15.12.04, 09:52
    Nie mam czasu na pisanie, ciągle biegam za moim skarbem, który jak nic wyrośnie
    mi na łobuziaka, bo już teraz wykazuje zamiłowanie do demolki. Jak dostał się
    do łazienki to oderwał osłonę podprysznicową i zrzucił kosmetyki z podestu,
    został karnie ewakuowany do kuchni. Tu próbował wyrzucić zawartość z 60-
    litrowego kosza na śmieci, zrzucił duperele z niskich półek, zrobił przegląd w
    szufladach (te w pokoju są zabezpieczone), próbował przewrócić suszarkę z
    praniem, jeździł po kuchni swoim bardzo ciężkim krzesełkiem do karmienia i tak
    w kółko- gdzie nie pójdzie, nie można go spuścić z oka.
    Poza tym klęczy już jak ma sięczego przytrzymać, co jeszcze tydzień temu było
    nie do pomyślenia. Wiem, że dla Waszych dzieciaczków to pestka, ale dla mnie to
    duże postępy.
  • mamaaga1 15.12.04, 11:03
    Hej dziewczyny, skoro już znalazlam się na liście aktywnych mam to muszę sobie
    na to zapracować. Troche mnie tu nie bylo a to wszystko z braku czasu i
    ciąglego niewyspania, dawalam radę przeczytać tylko wasze posty także jestem
    zorientowana w postępach waszych dzieciaczków i wiem , że niejedna mnie z tym
    spaniem zrozumie. Jak tylko pojawilam sie na waszym forum, naszym forum to
    pisalam , że mala budzi sie kilka, kilkanaście razy w nocy... no i nic sie nie
    zmienilo. Lednego jestem pewna...TO NIE ZĘBY!!!! no i do tego moje dziecko jest
    butelkowe a nie na cycusiu więc ja już nic nie rozumiem. Postanowiliśmy jednak
    zaciągnąc porady dobrego pediatry i badanie moczu na posiew wykazalo obecność
    bakterii, lekarz twierdzi, że opisywane przeze mnie objawy to
    najprawdopodobniej zakażenie ukladu moczowego co bardzo doskwiera dziciom-mam
    nadzieje , że odkryliśmy winowajcę i mam nadzieję, że coś się poprawibo od
    prawie 8 miesięcy nie przespalam ciągiem wiecej niż 3 godz.

    To ja jeszcze troszkę o nas-Matylda zaczęla raczkować i zasuwa coraz szybciej,
    podciąga się trzymając sie czego popadnie, najpierw śmiesznie klęczy a potem
    pupcia do góry, trzymana za rączki chce chodzić ale lekarz stwierdzil , że to
    troszkę za wcześnie.Nadal mamy 4 zębole i opuchnięte górne jedynki.Co do
    mówienia to babuli po swojemu, glównie tatata, bababa, bla itp. mama nie
    przechodzi jej przez usta, robi kosi kosi i papa ale raczej nie rozumie i udaje
    jej sie to przypadkiem.

    Na męża nie nie moge powiedziec zlego slowa... jak już jest w domu to zrobi
    wszystko, tyle, że większość czasu spędza w pracy (także w soboty) a ja czuje
    sie jak matka samotnie wychowująca dziecko z dala od rodziców i ... teściowej ;-
    ) Tego ostatniego tematu wolę nie rozwijać hahaha

    Dziewczyny czy mogę prosic o zdjęcia maluszków ????

    Malika czy jeszcze zależy ci na tym żelu na dziąselka??? Moglabym ci odsprzedać
    jedną tubkę-koleżanka przywiozla mi wlaśnie ten specyfik ze Stanów ale szczerze
    mówiąc nie wiem czy warto bylo robic tyle zamieszania wokól tego żelu. Zdania
    sa podzielone... nie będę sie tu rozpisywać-daj znać na priv to napisze o moich
    odczuciach.Jedno jest pewne mi znieczulilo dziąslo jak u stomatologa smile

    Do mam "siedzących w domu"-jak dlugo zamierzacie być na wychowawczym??? Czy
    któraś mysli juz o kolejnym brzdącu???

    Postaram sie wieczorem przeslać Wam zdjecia mojej córeczki, nie mam ich duzo bo
    ojazyjnie pyka nam fotki koleżanka ale też...chcialabym sie pochwalić.

    Kończę bo moje dziecko idzie w moja stronę... ojojoj bum o stól...ale bez placzu
    pozdrawiamy
    Aga i Matyldzia
  • mamaaga1 15.12.04, 11:05
    a i sorki za blędy....spieszylam się ...
    milego dnia
  • pearl24 15.12.04, 11:56
    Piszecie jak zwariowanesmile)

    witam wszystkie nowe mamy i pozdrawiam "stare"

    U nas powolutku,jakoś nie czuje jeszcze magii świąt,może jak powyciągam
    wszystkie ozdoby i zacznę nabijać te pomarańcze to wtedy...

    Maja jakaś leniwa,nie zacżeła jeszcze raczkować,widzę że Maciuś malilki mimo że
    z tego samego dnia wyprzedził ją niesamowicie.Na razie zaczęła bujać sie na
    czworakach no i próbuje wyciągać łapkę do przodu ale ląduje na buzi.Za to cały
    czas najchętniej by siedziała,jak ją położe to ryczy a jak siedzi jest ok.

    Nocki jakieś takie niespokojne ale to pewnie górne 1.Mamy od kilku dni problem-
    jak mała zaśnie o 20 to po godzinie budzi sie z taaakim płaczem,rzuca sie,nie
    wie czy chce jeszcze piers czy smoka czy w ogóle co,wybudza sie i potem szleje
    do 22-23 i pada przy piersi.Dobrze ze chodziaż potem śpi do 9.30.Nie wiem czemu
    tak jest-czy to mogą być zęby ??W nocy tez potrafi wybudzić sie z taką syreną
    żeszok-na szczęscie śpi ze mna (jejku jak ja to uwielbiam!)i szybko udaje mi
    sie ją utulić.

    Poza tym pojawiło sie jakies uczulenie-tuż pod oczami takie mocno czerwone
    pęcherzyki i wokl ust sucha skóra i taka błyszcząca.Myślicie że to na coś z
    jedzenia??Smaruję jej bużkę bepanthenem i odstawiłąm wszysko co mogło to
    spowodować,ja też zastopuję z jedzeniem na dwa tyg i zobacze-Majka będzie jadła
    jak 6-miesięczniak ale trudno.POdejrzewam ze może to cebula w
    obiadku,mandarynki albo pomarańcz w kaszce ale sama nie wiem co myśleć.

    Co do gadania to było bardzo intensywnie babababa, jak płacze czasem mammamma
    ale na razie nic więcej.Najchętniej fyrczy ustami aż sie cała zapluwa i cmoka
    językiem na zawołanie.Do świadomego powidzenia mama czy tata nasze dzieciaki
    mają jeszcze sporo czasu i nawet jeśli teraz niektórym sie to zdarza to jeszcze
    nie wiedzą co to znaczy ale na pewno miło to usłyszeć.

    Na dziś wystarczy.

    Pozdrawiam was wszystkie

  • kordula3 15.12.04, 14:54
    witam wszystkie mamusie, a szczególnie te które do nas dopiero zawitały smile
    moja kilkudniowa nieobecnośc była spowodowana natchnieniem (hihi - jak to
    brzmismile po spotkaniu z promotorem i tworzeniem kolejnego rozdziału pracy mgr.
    postanowiłam ostro wziąć się do pracy, bo widzę, że im nasze dzieciaczki
    starsze, tym więcej naszej uwagi pochłaniają.
    dziekuję za zdjęcia martynki - laseczka jest nieziemska! śliczna dziewuszka!
    opolanko - nie dostałam zdjęć zuzi i zrobiło mi się bardzo smutno sad możesz mi
    przesłać?
    a co co łusek karpia - to ja tez od wielu lat zawsze mam w portfelu; nie wiem
    czy pomaga, ale jeśli chodzi o finanse, to nie jest najgorzej, chociaż lepiej
    też mogłoby być! oj mogłoby!
    jeśli chodzi o spacerówki, to my tżobecie jeździmy w deltimie vojager
    przerobionym na spacerówkę, a co do typowych spacerówek, to mam na oku
    babydreamsa - walker i graco: mirage lub citysport.
    mój kamilek też bardzo leniwy i nie chce ruszyc do przodu z tym raczkowaniem;
    tyłeczek za ciężki smile a ja już się nie mogę doczekać raczkującego szkraba...
    dabrowianko: postanowiliśmy kalendarz zrobić na dzień babci i dziadka, bo nawet
    nie mam przygotowane go do druku; a co do spotkania to niestety nie spotkałyśmy
    sie z maraską i myslę, że ciężko też będzie wyrwać się przed nowy rokiem na
    spotkanie, tak więc trójmiasto: postanowienie noworoczne jest takie, że
    spotykamy się po nowym roku!!! ok?
    a co do świąt, to u nas pomalutku... ozdoby już częściowo wiszą, jurto
    zawiesimy lampki na balkonie, a po niedzieli ubierzemy choinkę; prezenty u nas
    cieniutko. póki co mam tylko dla kamisia i jarka - mojego męża.
    a i jeszcze o pracy - ja mam wychowawczy do września 2005, a co będzie dalej
    nie wiem; a jeśli chodzi o drugie dziecko,hmmm ja bym chciał aby dzieci miały 2
    lata różnicy,ale ze względu na cesarkę, będę musiała dłużej poczekać na drugie
    maleństwo. a powiem wam, że czasem tęsknię za brzuszkiem; oj, fajne były to
    czasy...
    uciekam, 3majcie się!
    dorota.
  • inia25 15.12.04, 15:33
    oj ja w tyle dzisiaj bardzo bardzo.
    nie mam czasu pisac ale czytam.

    musze zmienic prace.
    dzis okazalo sie ze jestem niezastapiona, ale na podwyzke nie zasluguje!!!
    fajnie co? dla mnie to jakas sprzecznosc. mysle ze od jutra zepsuje mi sie
    myslenie i szybkosc dzialania.

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • male_co_nieco 15.12.04, 19:32
    Cześć Dziewczynysmile

    Święta już tuż, tuż.
    Co do dekoracji to wczoraj zaopatrzyłam się w trochę świątecznych gadźetów i w
    pszyszłym tygodniu poszaleję, realizując swoje pomysły. Mam też pytanie
    odnośnie pomarańczy z goździkami - ile wytrzymują?? tzn. na ile przed światmi
    trzeba je zrobić żeby w święta ładnie wyglądałay i rzecz jasna pachniały.

    Co do prezentów to jeszcze trochę nam zostało ,ale wiekszą część już mamy. Igor
    dostanie ślimaka fisher price i zestaw samochodzików, które różnią sie
    wielkością i można układać jeden na drugi tej samej firmy.

    Spacerówkę - parasolke kupimy prawdopodobnie dopiero wiosna , narazie Igi
    jeździ w wersjii spacerowej trzyfunkcyjnego wózka.


    Dorota zazdroszczę weny twórczej smileja jakoś nie mogę się zabrać do pisania
    pracy. Stanęłam na pierwszym rozdziale,jeszcze po świętach zaliczenia,
    egzaminy, no a prace tzreba oddać w styczniu. Czarno to widzę sad Może ejdnak
    się zmobilizuje....

    Nic uciekam


    A rzęsy Martynka ma naprawde zabojcze!!!
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • inia25 15.12.04, 20:05
    powiem tyle: moja praca mgr tez w lesie

    pomarancze my robimy na trzy cztery dni przed swietami

    spadam pa
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • malilka 15.12.04, 21:51
    To jeszcze raz ja. Byliśmy dziś u pediatry na przeglądzie młodego- waży nadal
    9.800g więc przez ostatnie 3 tyg nic nie przytył, no ale jak się ktoś tyle
    rusza co moja iskierka, to nic dziwnego, mały jest naprawdę niezmordowany.Ale i
    tak twardo trzyma sie w 75 centylu smile Kazała mi podawać całe żółtko 2x w
    tygodniu, a IMiDz pisze o całym żółtku co drugi dzień, co mówią Wasi pediatrzy?
    Maraska, mój Maciuś też się często budzi z płaczem, po pogłaskaniu zasypia, a
    łóżeczko ma pół metra od nas. To taki wiek, dużo wrażeń, dużo ruchu i w nocy
    dzieci to przeżywają.
    Muszę się Wam pochwalić, że już chyba od pięciu nocy pierwsze jedzonko jest
    dopiero o 5.00! Oboje z niemężem dzielnie usypiamy małego wcześniej bez
    jedzonka, a właściwie to niemąż jest taki wytrwały. Mały budzi się w porze
    wcześniejszej konsumpcji koło 1.30-2.00 i jak tatuś go ulula, to śpi do 5.00 i
    dyżur przejmuję ja. Odkąd nie je tak często w nocy zaczął nadrabiać w dzień, o
    to nam chodziło. Nie wiem czy jest w stanie wytrzymać bez jedzenia dłużej niż
    do 5.00, chyba nie, bo on chodzi dość wcześnie spać, tak 19.00-19.30, więc to i
    tak jest 10 godzin bez jedzenia.

    Mały raczkuje przepięknie, cały czas nie mogę się nacieszyć tym widokiem. No i
    tak ochoczo klęka, że chyba trzeba będzie obniżyć łóżeczko na najniższy poziom.

    Nika, ja daję jeszcze cielęcinę, w gotowych zupkach.

    Drugie dziecko bardzo chętnie, ale jak się przeprowadzimy do większego
    mieszkania, bo tu musiałoby chyba spać w kuchni smile Ale i tak chciałam mieć
    różnicę 2,5-3 lata, więc może zdążymy? A jeśli nie, to pewnie jakoś damy radę.
    Też miałam cc, ale mój gin powiedział, że wystarczy poczekać rok od porodu z
    następną ciążą.

    Rzęsy Martynki powalające!

    Aga, zaraz napiszę na priva w sprawie żelu, wielkie dzięki za ofertę. Skąd masz
    pewność, że Matylda nie budzi się z powodu ząbków, skoro piszesz, że ma
    opuchnięte górne jedynki? Jest 21.45 i mały obudził się odkąd zasnął już 3x i
    jestem prawie pewna, że to ta górna trójka daje mu popalić. Ale może to
    rzeczywiście infekcja dróg moczowych, w każdym razie życzę Ci, żeby nocki się
    poprawiły. U nas jak mały ząbkuje to jest meksyk i zero spania, ale jak jest
    spokój, to potrafi pospać od 19 do 5. A na wychowawczym chcę być do jesieni
    2005, ale zobaczymy co z tego wyjdzie.

    Postaram się wysłać zdjęcia mojej kluski w wersji swiątecznej.
  • bebicka 15.12.04, 22:37
    Ja tylko na moment, bo wlasnie usiluje wkleic nowe zdjęcia Mlodego, zaraz podam
    namiar, ciekawe czy sie ebdzie otwierac... hmm
    pozdrawiam
    Maraska
    foto.onet.pl/mojalbum/mojalbum.html?r=0&id=23405
  • bebicka 15.12.04, 22:37
    hmmm chyba dzialasmile
    Maraska
  • dabrowianka 15.12.04, 23:02
    Witam!

    Maraska...hmmm chyba jednak nie działa wink

    Dzięki dziewczyny za zdjęćka - Ewcia i Martynka śliczniutkie!!!

    To mówisz Malilko, że nasze 200gr to dużo smile Jagoda waży teraz 8.350 i ma
    wzrostu 71cm, bo chyba jak się mierzy na stojąco to już nie długość?

    Ja dziś wyjątkowo króciutko.
    Pozdrawiam wszystkie mamuśki, spokojnej nocy!!!

    Agnieszka Jagodowa mama
  • eklon 16.12.04, 08:04
    Cześć Dziewczyny!

    JEden dzień nieobecności i takie zaległości!

    Ja dzisiaj tylko króciutko! Dzięki za zdjęcia! Dziewczyny śliczne!

    Ja mam zmartwienie, bo wczoraj Michał zaczął mi się smarkać i dziś idziemy do
    lekarza, ciekawe co powie! Nocka nie była najgorsza i wolałabym, żeby sam dał
    sobie radę z tym katarkiem bez wspomagania dodatkowymi lekami, bo i tak bierze
    ich już mnóstwo jak na takiego małego szkraba!

    Z pierniczkami jest taka jak pisały dziewczyny! Ja przechowuję je w puszce po
    ciastkach i dodatkowo we wszystkim w czym się da, bo u mnie ulości zawrotne.

    U nas wczoraj świeciło prześliczne słońce, dziś będzie podobnie! Tradycyjnie
    jak robi się pogoda mój Junior zaczyna chorować!

    Zmykam
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • opolanka1 16.12.04, 09:26
    Hej dziewczyny!!!

    Ja zgłaszam prostest dostałam tylko zdjecia Martynki, a dzisiaj ogladałam
    Malilkowego Maciusia...super fotki....

    co do postępów małej, to wstaje namiętmnie i dlatego trzeba mieć ją wciąz na
    oku, bo chociaż na głowę upadła parę razy, to nie oznacza, ze nie wyrżnie
    gdzieś nagle...stara sie obrcić na rączki jak upada...lb robi to bardo
    asekuracyjnie z czego sie ciesze...co do uzębienia to wczoraj odkryłam
    przypadkiem zęba, a raczej dwa..leciutko przbita górną prawą dwójkę i mocno
    wyrośniętą lewą dolną dwójke ...jakoś to niestandardowo małej wychodzi

    musze ciekać bo cosik mardiz mój szkrab...pora spania się zbliża...

    miłego dnia i do potem
  • inia25 16.12.04, 09:45
    witam

    ja tylko na chwilke zameldować się. jestem, czytam, bede pisac.

    ja_sylwia ja juz dawno robie notatki zeby o niczym nie zapomniec. zaraz napisze
    Ci na priv przepis na pstraga.

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • ja_sylwia 16.12.04, 09:21
    Witajcie,
    Muszę coś skrobnąć, bo mnie w końcu wykluczycie z klubusmile

    Na początku jestem w szoku, że tyle mamuś nowych do nas przybyło, myślałam, że
    pomyliłam wątek. Pozdrawiam wszystkie.

    Powinnam zacząć robić notatki w trakcie czytania waszych postów, bo nie
    pamiętam co mam komu napisać.

    Chyba małe_co_nieco pytała się o wózek Quinny – ja mam tą trójkołówkę i
    faktycznie wypłowiała mi buda.
    Już dawno jeździmy w spacerówce, ale cały czas na płasko..

    Maniakow – o ile dobrze kojarzę to Ty jesteś z Zielonej Góry, tak jak jasmile,
    fajnie.

    No a teraz napiszę o małym. Temat wiodący – jedzenie. Tak więc słoiczkom mówimy
    zdecydowane NIE!!! Tylko deserki słoiczkowe wchodzą. Ostatnio miałam nadzieję,
    że przemycę małemu przy okazji deserkowego jabłuszka trochę zupki z indykiem,
    no i masakra. Jędrek rzygnął na pół kuchni, jak w horrorze. Wyglądało to
    strasznie, oszczędzę wam drastycznych opisów, ale uwierzcie mi, byłam
    przerażona. On też się przestraszył i pobeczał. Od tej pory mam stracha dawać
    mu cokolwiek...

    Ale słuchajcie nastąpił mały przełom, tfu, tfu, żeby nie zapeszyć. Z głupia
    frant dałam mu na spróbowanie ziemniaczka z mojego talerza i zjadł!! Tak że od
    paru dni gotuję mu extra: ziemniaczka, pietruszkę i marchewkę i je. Acha, ale
    nie może być zmiksowane – jestem w szoku, bo myślałam, że on właśnie dlatego
    między innymi tych gęstych zupek nie jadł.
    Dziabdziam mu to widelcem i całkiem mu się podoba podane w takiej formie. Bez
    wywaru, suche warzywka, biedulek. NO i wiecie co, jak pisałam nie mam dojścia
    do warzywek „eko”, niestety czasem nawet marketowe je...odpukać na razie nie
    jest źle. Ma tylko szorstkie poliki, jakieś małe plamki, ale myślę, ze to wina
    jednak nabiału, który zdecydowałam się od czasu do czasu przyjmować.

    No ale wracając do jedzenia – on je mało tego suchego obiadku. Jak myślicie? Je
    3/4 w porywach do całego małego ziemniaka, pół małej marchewki i kawałeczek
    pietruchy. Jedzenie zajmuje nam ok. 40 minut. Fajnie się pluje tą mamałygą,
    trzeba przecież palucha wsadzić do dzioba i zobaczyć, co tam siedzi. A jak
    fajnie się gada, jak się ma łyse dziąsła oblepione ziemniakiemsmile

    Cały jedzeniowy dzień u nas wygląda tak:
    6:30 Nutramigen ok. 150 ml.
    10:00 Nutramigen ok. 200 ml
    13:30 Deserek 110 z kleikiem
    14:30 wspomniany wyżej obiadek
    17:30 Nutramigen pędzony kaszką różnie 150-200 ml.
    19:00 Cyce
    1x noc(ok. 4) cyce

    w przerwach trochę soczku ok. 70 ml na cały dzień.
    Co myślicie na temat tego schematu?
    Praktycznie codziennie o tych samych porach dochodzą drzemki i spacer. Tzn.
    Drzemka poranna, krótka ok. 9, spacer o k 11, drzemka popołudniowa o 15-17.

    Chyba będę małemu też gotowała mięsko ze sklepu, wczoraj spróbowałam mu
    pobełtać z ziemniaczkiem trochę indyka, ale był jakiś taki suchy. Tego ze
    słoiczka jędrek od razu wyczuje, cholera wszystkie te słoiki mają specyficzny,
    podobny zapach.

    Najbardziej się boję, ze mu mogę zaszkodzić tymi warzywkami ze sklepu, czy
    mięsem, no ale co mam zrobić??!!

    Nie mam pojęcia ile waży, ale na zagłodzonego nie wygląda. Jakoś nigdy nie
    przejmowałam się za bardzo sprawami ważenia, musiałabym chodzić specjalnie do
    przychodni, a tam teraz pełno smarkających dzieci, może po Nowym Roku się
    wybiorę.

    Zębów BRAK i jakoś się nie zapowiada. Nie siedzimy, nadal nie raczkujemy, lekko
    dzwigamy dupkę, ale i to w chwilach wielkiej złości. Ogólnie Jędruś to
    leniuszek. Nie mówi mama, ani na szczęście tata. No trudno – wszystko w swoim
    czasie.

    Nadal śpię z małym i jest mi z tym dobrze. Niestety ciągle musi mieć smoka do
    zasypiania i jak się przebudzi w nocy. Dziś mu wypadł za łóżko i mały wpadł w
    histerię, bo mama nie mogła znaleźć. O 1 w nocy paliłam światło i nurałam się
    pod wyrem w poszukiwaniu uspokajacza a mały się darł jak opętany. W końcu
    dostał smoka i od razu śpismile Na razie więc nie wyobrażam sobie odzwyczajania,
    mam nadzieję, ze do 1,5 roku jakoś się da namówić na wywalenie go.
    W ogóle w praktyce wszystko wygląda inaczej, nie tak jak sobie wyobrażałam
    przed porodem. No trudno.

    Pod choinkę postanowiliśmy nie kupować mu jednak jakichś mega wypasionych
    zabawek – może na roczek. Dostanie od nas klocki Lego, tzn Duplo – taki słonik
    i kilka klocków – można je na siebie nakładać i oczywiście książeczkę. Bardzo
    bym chcaiała, żeby mały miał taki zapał do czytania, jaki ja kiedyś miałam,
    niestety teraz mi przeszedł..sad

    No nic, kończę, bo siedzę w pracy, muszę się zabrać do roboty.
    Acha, bardzo proszę, nie pamiętam u kogo widziałm przepis na pstrąga z folii.
    Podeślijcie mi proszę na adres gazetowy, jak się go przyrządza, jakie zioła
    ile czasu w piecu itp., pliz,
    Pozdrawiam,
    Sylwia




  • eklon 16.12.04, 10:08
    Teraz trochę więcej.

    Sylwia ja bym się nie przejmowała! Najważniejsze, że w ogóle je, bo przez takie
    niejedzenie mógłby się tylko nabawić anemii!
    Jeśli zaś chodzi o jedzenie, to zjedzenie czegokolwiek przy moim Michale
    graniczy z cudem! Jak tylko widzi, że ktoś rusza szczęką od razu chce też
    dostać! Wczoraj moja mama ugotowała mu ziemniaczka, marchewkę dodała słoiczkowe
    brokuły i indyka! Zjadł takiej suchej raczej papki ok.13-tej prawie 300ml!
    Specjalnie przemierzyłyśmy! Poprawił to jeszcze ok. 60ml rozcieńczonego soczku.
    A po dwóch godzinach ponieważ ja jadłam obiad to on od razu też musiał dostać
    coś do jedzenia, bo w przeciwnym wypadku wpadłby mi chyba do talerza, wciągnął
    całe duże jabłko (oczywiście starte). A że było mu tego mało dałam mu jeszcze
    kluskę (ugotowaną niestety na osolonej wodzie, no ale od razu mu chyba nerki
    nie wysiądą), którą popchnął jeszcze ok.80ml soczku. Po godzinie poprawił cycem
    no i na szczęście to mu wystarczyło do wieczornego cyckania przed zaśnięciem!

    Najgorsze, że on w nocy podjada jeszcze co 3 godziny i rano potrafi nic nie
    jeść prawie do 12-tej taki jest obżarty a wałeczki tłuszczu się odkładają!

    Muszę się pochwalić, że mój Junior dziś po raz pierwszy stanął samodzielnie w
    kojcu! NIe wiem jak to zrobił, bo zrobił to jak nikt go nie obserwował!
    Dotychczas stawał tylko przy rzeczach w miarę sztywnych po których można się
    łatwo podciągnąć a siatka w kojcu była nie do przeskoczenia! A tu masz kolejny
    krok ku samodzielności!

    Malilka nie wiem dlaczego piszesz, że Twój Szkrab to grubasek, przy moim
    Juniorze to waga lekka! Michał waży już pewnie z 11 kg! A na zdjęciach wygląda
    po prostu ślicznie jak każdy z naszych bobasów!

    Właśnie a propos zdjęć, to ostatnio dostałam właśnie od Malilki, Monikaps,
    Opolanki, Izy_25 i Ini a tu się dowiaduję, że zdjęcia wysyłały też inne
    dziewczyny! Nie wiem dlaczego ich nie dostałam!

    Śmigam za moment do lekarza, ciekawe co powie! Oby wszystko było w porządku, bo
    kolejnych zastrzyków chyba nie zniosę!

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • mag-da 16.12.04, 10:45
    cześć,
    Henryś chory, właśnie wychodzimy do lekarza. Kaszel, katar, gorączka, oby nie
    było to nic poważnego.
    Na ra
  • male_co_nieco 16.12.04, 10:56
    Eklon i Magda mam nadzieję ,że to nic poważnego. Dużo zdówka Maluszkom, dajcie
    znać jak po wizycie.
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • male_co_nieco 16.12.04, 10:53
    Cześć dziewczynysmile

    Młody pewnie zaraz się obudzi i będzimy uciekać na spcerek, fajna pogoda,
    słoneczko, więc może zdąże jeszce coś napisać .

    Malilka dzięki za zdjęcia. Maciek - super!!!


    Igor też che za wszelką cenę próbowac tego co jedzą innni, mimo że np. skończył
    przed chwilą jeść "swoje" jedzonko.To juz taki etap u Naszych maluchów,że chcą
    poznawac smaki , no jak to wszyscy jedzą fajne rzeczy a ja nie moge!!!!

    Sylwia fajnie,że Jędrus zaczął jeść, pomału pomału i się rozkręcismile co do
    indyka, to może dodaj troche oliwy z oliwek żeby nie był taki suchy.

    Co do wózka- mysłam, że to tylko nasz ale widać już taki trefny ten materiał,
    wkurzona jestem .... My też mamy trójkołowca. A jak wrazenia( poza oczywiście
    tym materiałem) jesteście zadowoleni z zakupu??


    W temacie jedzenia a właściwie picia, chyba Malilka??? pisała,że Maciuś
    ostatnio mało pija. Mamy to samo a jak pamiętam Maciuś i Igor całkiem nieźle
    sobie popijali swego czasusmile Teraz Igi męczy jedną porcję ( jakies 120 -150ml)
    pół dnia a dawniej znikała taka butla za jednym razem, a wciągu dnia było ich
    nawet 3 - 4 !!! myslałam,że to herbatka mu nie smakuje, bo ostatnio dostaje
    taką z suszonych owoców, ale z jego ulubionymi soczkami jest tak samo.

    O, Prezes się budzi, uciekam
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • malilka 16.12.04, 11:54
    Dzisiaj zajrzałam do książeczki zdrowia i mały jednak waży 9.600g, nie 9.800g,
    co oznacza że przez ostatnie 3 tyg schudł 200g, albo ostatni pomiar był
    nierzetelny (ważyłam go u teściowej). Przez ostatnie 4,5 miesiąca przytył
    dokładnie kilogram, a jak sobie przypomnę, że wcześniej regularnie co 6 tyg
    waga wskazywała 1,5kg więcej... Sorry, że ja się tak w temacie wagi rozpisuję,
    ale długo był to dla mnie główny punkt zmartwień, bałam się, że będę miała
    wielkiego grubasa walczącego całe życie z nadwagą smile A długości (bo u nas
    jeszcze nie wzrostu smile mamy już 77cm.

    Sylwia, patrząc na menu Twojego synka widać, że on na pewno nie głoduje. Pewnie
    że lepiej byłoby, gdyby jadł więcej warzyw i mięsa (bo z owocami nieźle), ale
    nie ma co się zamartwiać i robić tragedii. W końcu mu się mleko znudzi. A co do
    słoików to ja też już bym chciała przejść na normalne mięso, bo kurczak i indyk
    jak dla mnie śmierdzą jak pasztet z puszki i smakują też paskudnie. Ale na
    razie "normalnego" i sprawdzonego mam tylko królika i jak ugotuję zupkę na
    wywarze to wychodzi pyszniutka...

    My spokojnie możemy jeść przy dziecku, młody jak jest najedzony to temat
    jedzenia go w ogóle nie interesuje, nie ważne jakiego. Jednynie jak jem jabłko
    leżąc na podłodze to dostaje amoku, tak to spoko.

    Nika, u nas nie było nigdy problemów z piciem, mały pije średnio 200-300ml
    dziennie, głównie wody i w sumie to było tak zawsze, tylko jak mu wychodziły 4
    zęby na raz i nie chciał jeść to potrafił wciągnąć 400-500ml, ale to była
    wyjątkowa okoliczność.
  • mag-da 16.12.04, 15:22
    cześć, no i niestety Henryk dostał antybiotyki. Erytromycynę. Jest mi go tak
    strasznie szkoda. Nie chciałam penicyliny bo jak tylko się urodził to miałam
    zapalenie piersi i brałam penicylinę i wtedy strasznie go zsypało.
    Do lekarza czekałam godzine i myslałam, że juz wyjdę z siebie. Heniutek przez
    cały czas siedział u mnie na kolanach i patrzył się na choinkę ani
    drgnął,normalnie jest to niedopomyślenia, on przez pięc minut nie usiedzi
    spokojnie albo podskakuje, albo chce koniecznie coś dotknać, a dzis siedział
    biedulek, oparł się o mnie i zasnął. Jak juz weszłam do lekarza to łzy mi same
    napłynęły do oczu, nie mogłam się powstrzymać i tak dokonca to nie usłyszałam
    co mu jest. Lekarka zajrzała mu do uszu pokręciła głową, potem do buzi i
    powiedziała że gardło ma straszne, a jak go osłuchała to powiedziała że płuca
    nie tak źle. (Tyle z jej angielskiego bełkotu zrozumiałam i to że dużo dzieci
    teraz choruje, że to pogoda i żebym się nie przejmowała)
    Henryk oczywiście nie chce jeść, myslę ze to musi byc przez to gardło ale na
    szczeście pije mleko i wodę. Nie powiem, że w jakiś strasznych ilościach ale
    dobre i to. Oczywiście cały czas go noszę, poleżeć jest w stanie może z 10 min,
    potem zaczyna tak rozpaczliwie szlochać, gile rozmazane po całej buzi i
    włosach, mówię wam rozpacz.
    Mam nadzieję że jutro poczuje się lepiej to wtedy napisze wam o X-mas party na
    jakim byliśmy wczoraj.
    Pozdrawiam Magda
  • inia25 16.12.04, 15:31
    duzo zdrowka dla heniutka.
    az mi sie plakac zachcialo jak przeczytalam o spokojnym siedzeniu na kolankach
    mamusisad((
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • grass_d 16.12.04, 17:21
    Hej dziewczyny,

    wreszcie i my meldujemy się na nowym wątku, ostatnio znowu był tydzień pełen
    emocji, a to dlatego, że byliśmy na nartach, całe dwa dni...smile) Było
    przewspaniale, o rany, po dwóch latach założyć narty i szusować w słoneczku...,
    potem grzane winko na stoku, tak, tak pozwalałam sobie na wiele, na szczęście
    bez konsekwencji..smile,uch, już tęsknię. W czasie mojego szusowania, Emi
    siedziała z tatą w bardzo nowoczesnym i przytulnym pensjonaciku, a potem była
    zmiana.smile Byliśmy w znanej nam dobrze Białce Tatrzańskiej i warunki były
    naprawdę rewelacyjne. Mróz był za to przeokropny, więc Emilkę ominęła niestety
    jazda na sankach.sad
    No, poza tym niania bardzo nam się sprawdza, Emilką się super zajmuje, umie ją
    zabawić i rozśmieszyć do łez,więc jest nieźle. Korzystam więc z tego, i w te
    ostatnie dni wyskakuję często załawiać świąteczne sprawunki. Mała wytrzymuje
    już beze mnie całe 7 godzin.
    Zauważyłam, że Emilka jest już na takiem etaie rozwoju, że zaczyna się uczyć,
    umie już pa -pa, rozwiązać sznurowadło (wie, za co chwycić i to powtarza
    bezbłędnie), karmić mamę chrupkami...Fajnie jest. A będzie jeszcze lepiej.smile
    A propos, spróbowałam nutramigenu i myślałam, że mi za przeproszeniem gębę
    wykręci, cóż to za paskudztwo! Emila widząc moją minę nie była skłonna na razie
    uraczyć się owym tfu, nektarem.smile Nie wiem jak ją przyzwyczaję do tego, skoro
    sama nie jestem przekonana.
    Dobra, lecę dziewczyny, bo mam angielski. Do zobaczonka!

    --
    Grażyna

    Moje maleństwo- Emilka (ur.01.04.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13775379&a=15225234
  • winia5 16.12.04, 18:10
    Witajcie,
    Malika wielkie dzięki za nowe zdjęcia Maciusia. przyznam, że na początku nie
    skapowałam od kogo i czyje są te zdjęcia, ale otworzyłam starą pocztę od ciebie
    i było wszystko jasne. Oj zmieniaja nam się te maluchy, muszę pomyśleć też o
    nowych fotkach Szymka i sie wam pochwalić.

    Magda nie martw się, Heniutek na bank nie chce jeść ze względu na bolące
    gardełko, wiem coś o tym, bo Szymek juz dwa razy miał zapalenie gardełka. Być
    może po ostatniej świątecznej imprezie, o której wspominałaś, coś załapał, u
    takich maluchów to moment i choroba załapana.

    A nasz mały coraz śmielej poczyna sobie w łóżeczku, jak go tylko posadzę, to
    hyc i klęka na kolankach. Wczoraj Maciej uczył go na tapczanie raczkowac, ale
    myślę, że jeszcze troszke czasu minie nim Szymek zakuma, o co w tym chodzi.
    Wprawdzie na kolankach sie opiera, ale to wszystko.

    Dziewczyny zazdroszczę wam tychszaleństw na stoku, ja na nartach jeździłam
    tylko raz w zyciu i na tym skończyła sie moja narciarska przygoda. bardzo mi
    sie podobało, ale nie stety, nie mamy sprzętu, a to nie jest taki tani sport.

    Kurde, musze kończyć, "dziadostwo" przyszło

    narka Ania
  • male_co_nieco 16.12.04, 19:22
    Magda wspólczuję i życzę zdrówka dla Heniutka.

    ciekawe jak tam Michaś Eklon??

    Malilka właśnie nie byłam pewna czy to Maciuś czy nie, dlatego znaki zapytania,
    wybacz ale ostatnio postów przybywało w zastarszającym tempie, czasu na
    czytanie mało , więc mozna sie pomylić.


    Igi właśnie zasnął. Jakieś pół godziny temu nieźle zdębiałam jak zobaczyłam co
    robi moje dziecko.Siedział w krzesełku i bawił się piramidką( bardzo lubi te
    kolorowe kółka)na dosłownie kilka sekund się odwróciłam, patrze a moje dziecko
    stoi na siedzeniu trzymając się oparcia.Kurde, gdyyby jeszcze nie było mnie
    przez 2-3 minuty ale ja dosłownie na chwilę się dodwróciłam. Chyba kupie
    szelki, bo krzesełko takowych nie poosiada. No a tata będzie jak najbardzie za
    jak się dowie,że stojąc na tym krzesełku Młody " mieszał " mu w płytach, które
    stały za krzesełkiemsmile)) tym bardziej ,że nie mamy mozliwości umieścić go gdzie
    indziej.
    Igor nie robi papa, za to od dwóch dni daje cześćsmileTak jak Emilka Grazyny lubi
    mnie czymś nakarmić , ostatnio babci wciskał smoka ( niestety nadal używam ,nie
    czesto ale jednak)no i jak obgryzał jeden gryzak to babci usilnie "proponował "
    drugi.No i skarpetki super się ściągasmile no i jakiś nudysta nam rośnie bo na
    golasa najlepiej a ile przy tym radoścismile

    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • bebicka 16.12.04, 19:55
    Mi sie tez tak smutno zrobilo jak rpzeczytalam o Henryczku siedzacym tyle u mamy
    na kolanachsad Mam nadzieje ze jutro juz bedzie lepiej...
    A swoja droga to kurcze jak mozna chore dziecko tyle trzymac w przychodni, no.
    To juz u nas jest lepiej..
    A eklon tez nie napisala co u nich...

    Ja sie tez troche martwie bo Mlody jakos dziwnie dzisiaj pokaslywal... no zoabczymy.
    A bylismy dzisiaj w odiwedzinach u moeje kolezanki, amtuesz zawsze bardzo ja
    lubil, dzisiaj poczatkowo troche oniesmielony, ale jak ochlonal, to myk na
    podloge do fotela i sie wpsial na nogi (czego wcale za czesto nie robi) i patrzy
    na kolezanke i w smiech.... taaa Wasze dzieci tez sie tak lubia popisywac?
    Sprobuje ejszczer az wkleic link do zdjec, mzoe sie uda, nie wiem czemu to nie
    dziala...
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=23405&q=bebicka&k=2pozdrawiam
    Maraska
    ps u mnie zadzialalo... sprobujciesmile
  • male_co_nieco 16.12.04, 20:25
    Marska, działa!!smile
    Super Mikołaj , zwłaszcza ten zmęczonysmile) a na zdjęciu z farmą Mateusz wygląda
    bardzo poważnie tzn. tak dorosłosmile)

    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • ja_sylwia 16.12.04, 20:28
    jeszcze rano pisałam, że zębów brak, a tu tatuś odkrył dolną jedyneczkę!! Kiedy
    mu toto wylazło??!!To teraz napiszcie mi mamy zębolków jak długo trzeba czekać,
    żeby ten ząbek z kreseczki urósł do normalnego rozmiaru? Jutro lecę po
    szczoteczkęsmile, widziałam te Oral (chyba) co to je Malilka zachwalała, fajne.
    Małe_co_nieco, z wózka jestem zadowolona, ale ciężka cholera jest.Jak mały
    zacznie byż bardziej ruchliwy, to bierzemy wózek od męża siostry, jakaś tam
    zwykła ale lżejsza parasolka.
    Dużo zdrowia dla Heniutka-bidulka.
    Malilko, Maciusiowi bardzo do twarzy w czerwonym!
    Ja też zaraz Wam powysyłam małego i czekam na wasze zdjęcia!
    --
    Sylwia
  • izabela_p25 16.12.04, 20:43
    Witam
    Muszę się przyznać, ze ostatnio ja mam dołka. Z niczym nie nadążam a Martynka
    ani na chwileczkę nie chce zostać sama a świeta tuż tuż i wigilia u nas. Do
    tego wczoraj jeszcze wariowała do 23.00 i wczesniej nie dała się położyć więc
    wieczorkiem też nic nie zrobiłamsad(
    Moja córcia bezwzględnie domaga się mojej uwagi wystraczy czasami,że obok niej
    siedzę na podłodze ale żeby podlać kwiaty lu umyć podłogę w tym samym pokoju to
    zupełnie odpada potrafi nawet płakać ze łzami jak tak nie pomaga. Z nowych
    umiejętności to coraz lepiej raczkuje nawet na śliskich panelach dzisiaj jej
    się udało przemieścić. Poza tym robi papa i mówi tata a jak coś jej nie
    wychodzi to strasznie się denerwuje i zaraz poddaje.
    Magda trzymam kciuki za powrót do zdrowia Henryczka.
    Eklon a co u was?? Odezwij się.
    Maciuś i Mateusz to przystojniaczki i fajne chłopaki a jakie dużesmile)
    Przed chwilą się dowiedziałam ze z Natalką nie jest za dobrze. Po wybudzeniu
    serduszko nie zaskoczyło i miała nie równy rytm w związku z tym była jeszcze
    raz otwierana i ma założony rozrusznik serca. W dodatku dostała odmy płuc i
    przyplątała się jakaś infekcja i ma ciągle biegunki. Mała teraz skończy 9
    miesięcy a ważyła przed operacją 7,0 kg. Sercemi pęka jak słucham tych
    wiadomości. Jej rodzice to pewnie strzępki nerów choć nie dają po sobie poznać.
    Za każdym razem do szpitala wchodzą z niepewnością czy ich kochana córeczka
    żyję. Modlę się za nią codziennie
    Iza.
  • basiura3 16.12.04, 20:48
    basiura3(BASIA-23)URODZIŁA VICTORKA 20.04.2004,3370/54.MIAŁA TERMIN NA
    24.04.2004.ŚLUB 28.06.2003.
  • inia25 16.12.04, 20:55
    slub tez bralam 28.06.203 no i termin porodu tez mialam na 24.04.04smile))) ale
    fajnie

    duzo zdrowka dla wszystkich chorowitkow, gratuluje zebowsmile)
    wpadne jutrosmile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • eklon 16.12.04, 21:13
    Najpierw witam Was moje Kochane no i oczywiście Wasze Maleństwa!

    Dziękuję, że tak się o nas martwiliście! Ja dzisiaj wywinęłam numer stulecia!
    Mianowicie najpierw poszłam do naszej pani pulmonolog, ona do mnie z tekstem,
    że Michał osłuchowo jest w porządku, smarka się (to wiedziałam i bez wizyty u
    niej) i ma zaczerwienione gardło, ale nie najgorzej, no i zaproponowała
    antybiotyk, jak powiedziała z serii lekkich. Nazwy nie pamiętam a nie chce mi
    się patrzeć na receptę (jeśli skorzystam będę pamiętać). No i po wyjściu od
    niej stwierdziłam, że antybiotyk tylko na katarek to lekka przesada a że moja
    pani pediatra jeszcze przyjmowała postanowiłam, że pójdziemy do niej skoro i
    tak jesteśmy na mieście! Długo się nie zastanawiałam, myk do przychodni i tam
    pani doktor stwierdziła, że osłuchowo ok, gardełko pełne spływającego śluzu z
    noska i ona na razie wstrzymałby się z antybiotykiem i przepisała nam tylko
    nasivin do noska, pulmex baby do smarowania klatki i plecków i calcium na
    wzmocnienie! Co ciekawe powiedziała, żeby na 2-3 dni odstawić żelazo, bo
    podobno ono wspomaga namnażanie się wirusa?! Jeśli Mały zacznie kaszleć mamy
    się do niej zgłosić, więc na razie czekamy, bo Juniorowi niemiłosiernie cieknie
    z noska, a pokasływał tylko 2 razy tuż przed zaśnięciem i to nie wiem, czy to
    przypadkiem nie reakcja na krople.

    Tak więc na razie u nas zdecydowanie lepsze relacje z placu boju aniżeli u
    Magdy! Szkoda, że nasz Heniutek tak się bidulek rozchorował! Oby inne
    dzieciaczki się trzymały!

    Iza Twoje wiadomości o Natalce po prostu powaliły mnie z nóg! Mam nadzieję, że
    jednak po założeniu tego rozrusznika będzie lepiej.

    Bebicka - Mateusz to już kawał chłopa.

    Jeśli chodzi o stawanie w krzesełku to u nas standard, więc od jakiegoś czasu
    Junior jest już przypinany w krzesełku. Na szczęście nasze ma pasy!

    Śmigam spać, bo nie wiem jaka będzie nocka!

    Napiszę więcej rano z pracy!

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • mami27 16.12.04, 21:50
    Cześć,
    No to właśnie jak w temacie, być może ktoś mnie jeszcze pamięta ze "starej
    kadry". Z chęcią dołączam znowu do Wassmile Przypominam się w takim razie: mam na
    imię Ewa i jestem mamą Emilki ur.30.o3, a więc właściwie nie kwietniówka, ale
    tak zostało z "w oczekiwaniu", gdzie razem z titicaką zaczęłyśmy tę piękną
    historię. Oprócz szczęścia numer dwa, mam też jedyneczkę czyli 3letnią Julcię.
    Ojj, nie narzekam więc na brak atrakcji. Oprócz tego pracuję od września znowu,
    więc niestety nie mogę jak większość z Was pogadać codziennie. ALe obiecuję,
    dorzucić w miarę możliwości swoje doświadczenia. No to jeszcze coś krótko o
    Emi: jest nieufokowatym elfikiem, raczkuje po całym domku, podnosi się do
    wstawania gdzie się da, cycusiuje w nocy, nie ma zębów (właśnie gorączkuje z
    tego powodu) jest baaaaaaaaaardzo drobniutka, waży tylko 7,5 kg - co niestety
    zaczyna u mnie budzić poważne obawy.
    Napiszczie proszę ile ważą wasze bąble? Jak myslicie czy to prawda, że chłopcy
    ważą więcej i może mogłybyście napisać mi w punktach dzień żywienia Waszego
    filutka, to porównam.
    3majcie się, pozdrawiam i do znów
    mami i emisia
  • malilka 16.12.04, 22:24
    Przepraszam, że niektórym wysłałam zdjęcia-niespodzianki, ale raz wysłałam z
    konta gazetowego, a za drugim razem przez pomyłkę z prywatnego i dlatego nie
    było wiadomo od kogo smile

    Nowe mamy przybywają w takim tempie, że szok! Ale na listę wpisuję dopiero po
    napisaniu minimum 5 postów, porządek musi być smile))))

    Wieści o Natalce są dla mnie przerażające, taki maluszek a tyle chorób i
    jeszcze ten rozrusznik. Bardzo współczuję rodzicom, to musi być niewyobrażalne
    cierpienie....

    Dziękuję za zdjęcia kwietniowych przystojniaków, Sylwia Twój Jędruś nie wygląda
    na niejadka, powiedziałabym wręcz że jest cudnie otłuszczony, jak mój Klusek smile
    Zwłaszcza nóżki ma podobnie pulche smile

    Młodego od początku zapinam pasami w krzesełku, w końcu pomysły dziecka są nie
    do przewidzenia.

    No i życzenia zdrowia dla wszystkich chorowitków.

    Mami, baaardzo się cieszę, że się odnalazłaś, bo dopiero co sobie myślałam, że
    nie ostała się żadna podwójna mama i że to pewnie przez nadmiar obowiązków. Jak
    sobie radzisz z dwójką dzieci???
  • asik_w 16.12.04, 23:21
    Kochanie trzymamy za Ciebie kciuki, myslimy goraco i modlimy sie o Twoje
    zdrowko! bedzie dobrze Malenka badz silna! slodkie buziaczki dla Ciebie i
    Twoich Rodzicow od nas,
    chyba nigdy nie zrozumiem tego swiata, dlaczego takie malenstwa tak cierpia:
    (((
  • lidszu 16.12.04, 23:22
    Cześć,

    Witam nowe mamusie i te "stare" również.

    Magda - mam nadzieję, że z Henryczkiem jest już lepiej.

    Jeśli chodzi o kody z Pampersów, to zbiera je Godiva, ale jakoś się ostatnio
    nie odzywa.

    Malilka - dziękuję za zdjęcia. Młody super i fajnie wygląda w tej czapie
    mikołajowej.

    Opolanka - ja też nie dostałam zdjęć Zuzi, buuuu

    Wczoraj napisałam takiego fajnego posta i mi wcięło. Mam nadzieję, że dzisiaj
    się to nie stanie.

    Tak jak już napisałam Inga ma katar i to okropny. Byłam z nią u lekarza
    przedwczoraj i okazało się, że ma zaczerwienione gardło i to wszystko. Dostała
    jakieś syropki oraz krople do nosa. Walczymy, ale jakoś nie widać poprawy. W
    nocy często się budzi z płaczem, ponieważ nie może oddychać. Staram się
    nawilżać powietrze, oraz podniosłam trochę nogi łóżeczka przy główce. Może to
    pomoże.
    Chciałam tyle napisać, ale już sama nie wiem co.
    Inga obecnie waży 9 kg, więc jest raczej średniaczkiem. Przez ostatni miesiąc
    przytyła jakieś 500 gr, więc nie najgorzej. Je bardzo chętnie i to zupki ze
    słoiczków. Ostatnio jakoś nie chce deserków, ale muszę ją przekonać.

    Zauważyłam też, że ma opuchnięte górne dziąsła, tak więc pewnie czeka nas
    niedługo wyrzynanie się nowych ząbków. Te które ma wychodziły w miesięcznych
    odstępach, oby tak dalej.

    Już się nie mogę doczekać świąt, kiedy usiądziemy przy stole i później będziemy
    się obdarowywać prezentami. Mój teść nawet stwierdził, że przebierze się za
    Mikołaja - specjalnie dla Ingi. Ciekawe, czy się nie przestraszy. Oczywiście
    dostanie najwięcej prezentów (i pewnie najdroższych), ale w końcu to jej
    pierwsze święta, więc rodzinka trochę zaszalała.

    pozdrawiam,
    Lidka
  • eklon 17.12.04, 07:29
    Cześć Dziewczyny!
    Lindszu Twój temat idealnie pasuje do sytuacji u nas, więc go nie zmieniam!
    Dzisiejsza noc była katastrofalna, Michał budził się chyba co pół godziny. Sama
    nie wiem jak jeszcze funkcjonuję ale nie ma to jak siły regeneracyjne matek!
    KAwka i człowiek zaczyna normalnie pracować!
    Michał w nocy strasznie mi się rozpłakał i to chyba przez moją własną głupotę.
    MIchał śpi w łóżeczku w swoim pokoju ale ponieważ kładę go bardzo wysoko przez
    katar oczywiście, zdąży mi się po kilku minutach ssunąć, więc jak go słyszałam
    po raz kolejny walącego o szczebelki postanowiłam go zabrać do nas do łóżka.
    Położyłam go do nas i szybko chciałam pójść po smoczka, bo zapomniałam go
    zabrać a w tym czasie moje nieobudzone jeszcze dziecko zaczęło płakać, bo się
    chyba wystraszył, że zostawiam go samego! Nie potrafiłam go uspokoić! Musiałam
    zaświecić światło i obudzić go, bo tak bym go chyba nie uspokoiła.
    W nocy na szczęście nie kaszlał ale rano jak wychodziłam zdarzyło mu się
    zakaszleć 3 razy. Mam nadzieję, że sie po prostu zakrztusił śliną bo strasznie
    się ostatnio ślini!

    Sylwia Twój Jędruś faktycznie nie wygląda na niejadka! Pulchniutki prawie jak
    mój Junior.

    A swoją drogą jak wy potraficie zrobić dzieciom takie super zdjęcia w stroju
    Mikołaja?! Michał od razu zdejmował sobie czapkę, nie mówiąc o tym, że od razu
    mi uciekał i tak jakieś 40 zdjęć na 50-siąt, to uciekająca pupa mojego dziecka,
    albo ręka zdejmująca czapkę!
    W ogóle zrobienie zdjęcia mojemu synowi jako spokojnemu dziecku to wyczyn
    zasługujący na nagrodę NObla!

    Tyle miałam napisać i znowu wszystko wypadło mi z głowy, ale to chyba przez tą
    nieprzespaną noc, no bo chyba nie przez sklerozę smile

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • kordula3 17.12.04, 08:22
    witam,

    najpierw buużo zdrówka na wszystkich chorujących, oj biedne maleństwa! kamiś
    dziś w nocy też mi pokaszliwał, ale mam nadzieję, że nic się z tego nie urodzi.

    malilko i sylwio! dzięki za zdjęcia - super chłopaki smile

    u nas juz po myciu okien (jak ja tego nie znoszę!), wiszą już w pokojach ozdoby
    śiąteczne, choinkę ubierzemy chyba w niedzielę, no cóż: coraz bliżej święta smile

    mój synek jest biedny, bo nie za bardzo mam go z kim zostawić w ciągu dnia w
    związku z tym przemierza ze mną ulice gdyni, zaglądamy razem do sklepów; no
    może nie protestuje, ale po wczorajszym maratonie, był strasznie marudny
    wieczorem i zmęczony i postanowiłam dziś wyjść tylko do lasu na spacer i omijać
    szerokim łukiem witryny sklepowe.

    sylwia! gratulacje z okazji piewrwszego zębolka!

    dobra spadam zrobic sobie jakąś kawusię i chyba dziś dzień upłynie mi z
    żelaskiem z ręku, bo już 3 pralki mi się zebrały, buuu sad

    pozdrawiam,
    dorota.
  • inia25 17.12.04, 08:23
    ja teraz tylko sie przywitam a odezwe sie pozniejsmile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • eklon 17.12.04, 08:25
    A ja zapomniałam napisać, że mój syn kończy dziś 8 miesięcy!
    Ale z niego już dorosły facet!!!

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • kordula3 17.12.04, 08:31
    serdeczniutkie życzonka dla kolejnego 8 - miesięczniaka!
    rośnij duży, bądź zdrowiutki i grzeczniutki, ale czasem też trochę narozrabiaj,
    aby rodzice wiedzieli, że cię mają smile
    pozdrawiamy!
  • kordula3 17.12.04, 09:11
    kamiś jeszcze śpi... wczoraj od 20.30 z jedną przerwą na jedzenie o 6 rano; czy
    powinnam go obudzić?

    jak w temacie a propos zdjęć: pokazałabym wam kamisia (bo mnie to pewnie znacie
    z ciężarówek) ale moje zdjęcia są bardzo duże (jedno około 800KB); jak je
    zmniejszyć? poradźcie proszę! czy muszę mieć jakiś program do tego? będę
    wdzięczna za odpowiedź.

    miłego dnia!
  • eklon 17.12.04, 09:29
    Większość programów nawet tych do oglądania tylko zdjęć w narzędziach ma opcję
    rozmiar zdjęcia. Sprawdź, czy Twój program w którym oglądasz ma taką opcję. Po
    zmniejszeniu zdjęcia, zmniejsza się oczywiście nie tylko jego wymiar w
    pikselach ale także w bajtach!

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • basiura3 17.12.04, 10:58
    mam pytanko czy może któraś z mam ma dzidzie z 20.kwietnia i powie mi jaki to
    znak zodiaku? czy to jeszcze baran czy już byk?
  • basiura3 17.12.04, 11:04
    witaj Kinga!mam pytanko może wiesz ? 20.kwietnia jaki to znak zodiaku.jeszcze
    baran czy już byk? jeśli któraś mama ma dzidzie która też sie urodziła 20.04.i
    zna odpowiedż na pytanie prosze niech się ze mną podzieli.
  • inia25 17.12.04, 11:11
    wedlug mnie baransmile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 17.12.04, 11:12
    maluchy.pl/zodiak/?nr=3 tu sprawdzalam
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 17.12.04, 12:00
    Witamy nową mamę.

    Bebicka zdjęcia małego super, a to z farmą szczególne, mały wygląda conajmniej
    na 1,5 roczku, naprawdę dużo starszy ni faktycznie. No i Mikołaj z nego super,
    napracował się bidulka smile.

    Mam nadzieję, że z Henrysiem i Mateuszkiem wszystko ok, mamusie dajcie znać.


    Dzisiaj podłam małemu twarożek, na początku był bee, ale jak mo dodałam większą
    ilość deserku z owoców leśnych to zjadł ładnie wszystko, potem poprawił połówką
    banana, mały obżartuch. Musze mu zaraz zmiksować zupkę, nagotowałam wczoraj
    wieczorem caly garnek, chyba na tydzień wystarczyysmile.
    A co do mleka to nadal mały pluje niem na wszystkie strony. W nocy budzi sie
    dwa razy na jedzenie, czasami tylko potrzyma cyca i dalej zasypia, a czasami,
    jakby więcej domaga sie mleka, ale skąd ja mam je wziąć??
    i tu pytanie, czy pijecie teraz jakies specyfiki na wzmożenie laktacji, jakieś
    herbatki, czy coś??

    Jeżeli chodzi o prezenty, to też postanowiliśmy kupić małemu kilka drobiazgów:
    piłkę, bo mały namiętnie zabiera piłke naszej suni, a ona stoi nad nim i czeka,
    kiedy mały ją wypuści z rączek, wtedy zabiera mu ucieka i chowa ją: zabawkowy
    telefon komórkowy, ostatnio wielki hicior; jakąś zabawkę taka "do rączki", bo
    mały strasznie uwielbia kręcić, obracać, przekręcać, no i jakąś książeczkę.
    Większy prezent postanowiliśmy srawić małemu na roczek, będzie bardziej
    rozumiał, może chodził?smile

    jeszcze raz dużo zdrówka dla naszych chorych milusińskich
  • inia25 17.12.04, 09:48
    Witam,

    Tak się przejęłam stanem Natalki, że nie spałam w nocysad Wkurza mnie to, że
    takie maluchy kochaniutkie i niewinne poddawane są takim cierpieniomsad
    Buuuuuuuuuu!!!!!!!!!!
    Słonko trzymaj się i walcz ile tylko masz siły!!

    Wracając do naszych szkrabów to moja Ola też jakby troszkę pokasływała, ale
    wszyscy mi mówią, że to moja obsesja, bo u babć wcale nie kaszle przez całe
    dnie. Więc może rzeczywiście np. jest od ząbków. Już sama nie wiem, czy
    nakręcam się, czy co? No nic, będę ją obserwować.

    Jeśli chodzi o nakręcanie się, to powiem wam, że wy też nieźle się nakręcacie w
    kwestii wagi waszych dzieci. Kurcze bo np. Maciuś, to wcale nie jest taki
    grubiutki, a przynajmniej nie wygląda grubo na zdjęciach!!

    Wracając do wózków: dziadek zadowolony, chodzi z wnusią dumny na spacerki do
    lasu i cieszy się, że dziecko pięknie wyglądasmile No i twierdzi, że bardzo fajnie
    się prowadzi spacerówkęsmile

    Święta: wiecie co, ja zupełnie już nie wiem co mam dziecku kupić na prezent!!!
    Pogubiłam się w pomysłach i rozkładam ręce……… Kurcze pomóżcie!!!!

    Dziś odbieram kalendarze z drukarni. Nie jest to szczyt marzeń, ale po prostu z
    braku czasu nie dałam rady zrobić czegoś super. Myślę jednak, że babcie i tak
    będą piały z radości.

    Dobra później napiszę coś więcejsmile

    AAAAAAAAAAAAAAAAAAAA wszystkiego naj naj naj dla ośmiomiesięczniaków.
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • bebicka 17.12.04, 10:15
    O jejku, a ja czekam na pomyslne wiesci o Natalce, w koncu musza nadejsc,
    prawda? Mocno trzyamma kciuki, biedactwo...

    w temacie chor, to Mlody kaszle coraz gorzej, wiec idziemy dzisiaj do lekarza i
    zobaczymysad
    Odebralam wczoraj kalendarze, zamowione na Allegro, sa super, bardzo mi sie
    podobaj, mam nadzieje ze babciom tezsmile

    A co do Swait to na razie mam okropny balagan w domu, czyli inaczje mowiac
    jestem w trakcie porzadkow swiatecznych i nie wiem kiedy ja to wszystko zdaze
    zrobic, grr.
    Na razie uciekam sprzatac kuchnie
    pa
    Maraska
  • mag-da 17.12.04, 10:41
    Cześć dziewczyny, Maraska sprząta kuchnię brrr... to dla mnie jest najgorsze
    miejsce do sprzątania.
    Henryk odżył, antybiotyk zaczął działać. Jeszcze troche kaszle i cały czas mu
    leci z nosa ale przynajmniej nie ma temperatury. Dziś juz zdążył przecząłgać
    się przez cały duży pokój, tylko po to by pociągać torbę foliową. Zastanawiam
    się kiedy moge wyjść z nim na dwór. U mnie jest 10 stopni, czyli bardzo
    ciepło. Mam nadzieję, że ta temperatura się utrzyma.
    Mami oczywiście że cię pamiętam, napisz więcej co u Julki i Emilki słychać.
    Może za twoim przykładem Zosia się też odezwie. Brakuje tu nam mam z
    doswiadczeniem. My tu wszystkie mamy dopiero pierwsze dziecko i jak jedna coś
    wymyśli to reszta zaraz panikuje czasami zupełnie bez sensu.
    Pozdrawiam serdecznie
    Wszyscy się ze mnie zbijają, że byłam u lekarza i nie wiem na co chory jest
    Henryk. Poprostu nie usłyszałam, albo nie zrozumiałam, nie znam dobrze
    angielskich chorób. Teraz mnie to męczy może to angina, może zapalenie oskrzeli
    najczęściej powtarzał się wyraz infection. Jak pójdę do kontroli to się
    zapytam ...przepraszam bardzo, a na co to w ogóle był mój syn?
    Zaraz sprawdzę pocztę, ciekawe czy dostałam jakieś zdjęcia?????
  • lgosia1 17.12.04, 11:45
    Malilka to twoja jest ta wersja kluski mikołajkowej??? - o zdjęciach mówię
    oczywiście, bo nie wiem, czy Marta to ty? Tak czy siak: mistrzostwo świata w
    zdjęciach za ostatnie zdjęcie. Nie mogę oczu oderwać, no po prostu na tapetę
    się nadaje, ta gra cieni i ta zadumana minasmile
    A swoją drogą jestem w szoku, ze te zdjęcia do mnie dochodzą, bo ja mam nick
    lgosia1 - l jak Lucjan, a tam widzę Igosia1 I - jak Ignacy?
    NO ale doszłysmile
    --
    a to mój Mateuszsmile
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=29457&q=lgosia1&k=2
    a tu też Mateusz
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30283&q=lgosia1&k=3
  • winia5 17.12.04, 12:30
    ale dzisiaj zakręcon jestem. otworzyłam nasze forum, patrrzę cos ponad setkę,
    myslę sobie super. Otworzyłam posty z pierwszej setki, przeczytałam i dalej cos
    nabazgrałam. Potm patrzę , a mój post wkleił sie gdzieś w środu początku
    kolejnej setki, no nieźle ze mną.

    Eklon - przepraszam, że przekręciłam imię twojego synka z Michasia na Mateusza,
    nie wiem, o czym , lub o kim myślałam. I wszystekigo naj, naj nowemu
    ośmiomiesięczniakowi. A tak sobie pomyślałam o jego chorobie, to może powinnaś
    dać ten antybiotyk, który zapisala pani pulmunolog?

    Basiura - 20 kwietnia to ostatni dzień Barana.

    no i wiemy ja ma na imię Malika wink, daltego też nie wiedziałam od kogo są te
    zdjęcia.

    Mami nareszcie do ns wróciłaś, pamiętam zdjęcia twoich prześlicznych córeczek,
    czekamy na aktualne fotki twoich pociech i pozdrawiamy.

    Igosia, jak tam miewa się nasz "bliźniak" Mateuszek, Szymek ma dwa ząbki,
    zaczyna sie podnosić w łóżeczku, co prawda na razie na kolanka, ale już jakis
    postęp jest

    Chyba za radą Dorotki pójdę sobie zrobić kawkę, może się wreszcie obudzę, dojdę
    do siebie, chyba pogoda coś dzisiaj nie taka, u nas rano był śnieg i cosik wisi
    w powietrzu...
  • eklon 17.12.04, 12:56
    Winia nie obraziłam się, bo nawet nie zauważyłam!
    z podaniem antybiotyku na razie się wstrzymuję, bo chcę żeby Michał spróbował
    sam zwalczyć tą infekcję (w końcu to tylko katar) a nie od razu antybiotyk!
    Poza tym on po ostatniej kuracji antybiotykowej strasznie długo dochodził do
    siebie, więc wolę tym razem poczekać. Jak zacznie kaszleć, to zacznę działać.
    Receptę mam w pogotowiu, więc zawsze mogę zadziałać.

    Co do zdjęć od Malilki to nie wiem dlaczego ale od razu jakoś po zobaczeniu
    imienia Marty pomyślałam, że to od niej!

    A tak swoją drogą to czasami zastanawiam się nad niektórymi nickami na forum!

    A my jutro chcieliśmy jechać na narty ale na razie pogoda jest nieciekawa i
    ślizgawica jak chol_ra, więc jeszcze się zastanawiamy!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • malilka 17.12.04, 13:35
    Rany, ostatnia noc była tak tragiczna, że wypiłam już 3 kawy i padam na twarz :
    (((( No cóż, chyba ostatnio napisałam, że nocki są w porządku, zapominając o
    sprawczej sile tego forum. Mały obudził się o 2.00, potem popłakiwał od 3.00 do
    5.00, potem pobudka o 6.00 i o 7.00 początek dnia. Można się załamać sad

    Chyba przestanę karmić piersią w dzień, moje dziecko wiecznie nie ma czasu w
    dzień na ssanie, czasem na czworaka trochę pociągnie i pędzi dalej. Zostałaby
    pierś rano, wieczorem i w nocy, więc chyba jako porcja przeciwciał wystarczy,
    nie? Poza tym od kilku dni znowu mam mniej mleka, nic na laktację nigdy nie
    piłam, no poza czerwonym winem od czasu do czasu smile

    Mały ma od 10 dni lekki katarek, charczy mu w nosku, ale nic nie wylatuje na
    zewnątrz, pediatra go badała i jest zdrowy jak rydz. Ale mnie to furczenie
    wkurza. Gruszka nie pomaga, więc zakupiłam wczoraj Fridę i d... blada. Albo ta
    Frida nie działa, albo ten katarek jest mocno ukryty, dam jej jeszcze szansę
    przy typowym katarze, a jak nie pomoże to się wkurzę, bo tani ten wynalazek nie
    jest.

    Inia, wydawało mi się, że kupiłaś na gwiazdkę stolik Playskool????

    Buziaki dla Michałka z okazji jego święta. Eklon, obejrzałam dopiero dzisiaj
    wszystkie Wasze zdjęcia, myśleliśmy z niemężem że Wiktoria to siostra
    Michałka smile))))) Są baaardzo podobni, przynajmniej na zdjęciu. I po Michale
    absolutnie nie widać jego wagi! Chłopak jak złoto smile

    Inia, ja już nie uważam, że mój Klusek jest kluską, ale przezwisko historycznie
    do niego przylgnęło, bo jak przez 4 miesięce wylatuje się prawie górą z siatek
    centylowych to tak już jest smile

    Igosia, tak to ja, już się tłumaczyłam z maila bez wyjaśnienia smile A maile
    wysłane na Igosia przez "i" wracają jako niedoręcznone, ja musiałam wysyłać
    jeszcze raz. No i dzięki za komplement, też mi się to zdjęcie podoba, będzie
    zdjęciem grudniowym w kalendarzu. A co do kalendarza= kupiłam w końcu świetny
    papier, nabłyszczany i sztywny po 60gr za arkusz A3, ale jeszcze go nie
    wydrukowałam.
  • inia25 17.12.04, 14:12
    no i u nas tez jakis katar paskudny. moja mama twierdzi ze dzis malej gile do
    pasa leca!!! kurcze mam nadzieje ze bedzie zab a nie zadna choroba.

    malilko: kupilismy stolik playskool (a w sumie to babcia kupila) ale na
    imieniny ola dostala. wiec ten prezent nam uciekl.............

    no a co do ksywki klusek to rzeczywiscie fajna wiec rozumiem ze zostalasmile

    jesli chodzi o przezwiska u nas to kroluje: wafel wafel ty stara pierdoło (to
    ulubione mojego adama) i lodówasmile) tworczosc mojego meza nas zabija!!

    ostatnio pisalysmy o jakims pysznym jedzonku. moge wam kilka przepisow fajnych
    dac, bo oprocz pstraga, to mamy jeszcze kilka topowych potraw w naszym domu. np
    salatka makaronowa z sosem czosnkowym (mniam mniam mniam) albo farfalle
    łososiowesmile) może spiszę kilka fajnych potraw i wam wyśle. co wy na to??

    a co do wysyłania, to ktos chcial jezyk niemowlat (chyba lgosia1) masz juz? czy
    wyslac?



    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 17.12.04, 14:17
    a co do jedzenia to jeszcze pychotka: tort naleśnikowy nadziewany marchewka i
    brokulamismile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 17.12.04, 14:59
    Inia świetny pomysł z tymi przepisami, czekamy (mniam, mniam...smile )
  • male_co_nieco 17.12.04, 19:10
    Cześć Dziewczyny!!
    Weszałm rano na forum, przeczytałam informacje o Natalce i nie mogłam juz nic
    napisać. To ,że młody w nocy się obudził , to że wcześniej zrobił pobudkę , to
    że spać się chce a wstać trzeba, zazwyczaj ważne wydało mi się nieistotne. To
    wszytsko to drobiazgi, kiedy się coś takiego.
    Cały czas jesteśmy z Natalką, wierzę że będzie dobrze, teraz czekamy na dobre
    wieści!!!

    Sylwia dzięki za zdjęcia kawał mężczyzny z Twojego Jędrusia.

    Ja też zastanawiam się jak dzieczynom udaje się zrobić zdjęcia w mikołajowych
    czapeczkach, u nas Igor od razu ją ściąga , no jedno zdjęcie w miarę wyszło,
    można obejrzeć( link na dole)smile

    Sprzątnie hmmm.... oj nawet nie chce myślec . W poniedziałek rano odstawiam
    Igora do babci i zaczynam sprzątanie, jak wroci wieczorem mam nadzieję , juz
    sie uporać z całym tym bałaganem.

    Teraz uciekam, może jeszce dzisiaj zajrzę .
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • eklon 17.12.04, 20:39
    BYłam dziś ponownie u lekarza! Michał rano był ok i już myślałam, że wreszcie
    sam sobie da radę z infekcją, ale po południu zaczął kaszleć i jako zatroskana
    matka poszłam ponownie do lekarki a tam niestety okazało się, że Michał ma
    początki zapalenia oskrzeli!!!
    WInia miała rację, że miałam podać antybiotyk przepisany przez pulmonologa!
    Chociaż lekarka powiedziała mi, że przy zawiesinie on w święta byłby jeszcze
    chory, bo poprzednio kurował się prawie 2 tygodnie!
    W każdym razie mamy biodacynę w zastrzykach i hydrokortyzon w tabletkach poza
    tym syropek! Po prostu katastrofa!
    Lekarka od razu mnie pocieszyła, że niestety z niego jest taki egzemplarz, że
    od katarku do zapalenia oskrzeli mija kilka godzin! Przecież wczoraj dwoje
    lekarzy stwierdziło, że osłuchowo wszystko w jak najlepszym porządku. Co
    ciekawe dziś świszczy mu w oskrzelach a gardło ma nadal blade!

    Dobrze kończę moje wywody, bo przecież ludzie mają poważniejsze zmartwienia niż
    zapalenie oskrzeli!

    Ciekawe jak tam dzisiaj Natalka, mam nadzieję, że Iza pojawi się z dobrymi
    wiadomościami!

    Aha oczywiście nie jadę jutro na narty, bo mój mąż będzie w domu dopiero około
    południa i nawet jakby moja mama została z Juniorem nie miałby ich kto zawieźć
    na zastrzyk. Zastanawia mnie to, czy w Waszych przychodniach też obowiązują
    przepisy, że w dni robocze pielęgniarka przyjeżdża na zastrzyk a w sobotę i
    niedzielę trzeba przyjechać na dyżur do przychodni?!

    Jutro wybiorę się chyba na krótkie zakupy, bo nie mam jeszcze nic kupione na
    święta a od wtorku chyba wezmę urlop, żeby trochę posprzątać przed świętami i
    przygotować się do moich trzydziestych urodzin nie tylko fizycznie ale i
    psychicznie!
    Mam nadzieję, że nocka będzie w miarę spokojna, bo wieczór był ciężki!
    Czego i Wam życzę!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • mag-da 17.12.04, 21:14
    Cześć, dostałam wszystkie zdjęcia, dziękuję bardzo.
    Wyobrażam sobie jak będzie czadowo jak te nasze dzieciaczki sie spotkają
    kiedyś. Chciałabym żeby nam się udało zebrac wszystkie razem. We mnie się
    obudził jakiś socjolog, myślę że znalazłoby się sporo rzeczy, które mamy
    wspólne, oprócz dzieci rzecz jasna. Bo myslę że to nie przypadek że do siebie
    ciągle piszemy.
    Henryczek ciągle nie chce jeść, mam nadzieję że jutro juz bedzie sobą.
    pozdrawiam
  • chubus 17.12.04, 21:38
    Witam Mamusie!chyba udało się nam wygrać z chorobą.Wczoraj pani doktor
    powiedziała, że wszystko w porządku, a aktualny katarek jest związany z
    ząbkami smile nareszcie!
    mam do Was pytanie, wiecie może gdzie w Warszawie można kupić buciki dla dzidzi
    ze wzmocnioną piętą, tylko mały rozmiar max.17?
    byłysmy w chicco, smyku i wszędzie 18-19!
    to co, mniejszy bobas nie może chodzić?
    --
    A to Sandrusia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18238796&a=18431633
  • kordula3 17.12.04, 21:52
    ja tylko na chwilkę;

    duuuużo, duuużo zdrówka dla wszystkich chorujących, mamy bądźcie dzielne i
    wytrwałe;

    no i my też czekamy na wieści a propos natalki - iza odezwij się do nas!

    malilko - trzymam kciuki, aby ta nooc była lepsza, a może maciusiowi znowu
    jakiś ząbek się wyrzyna?a ile już ich macie? bo u nas ciągle 7!

    no i jeszcze jedno - powysyłałam zdjęcia!!! eklon dzięki za instrukcję
    zmiejszania zdjęć! część wysłałam z konta gazetowego, a część z prive; do
    każdego po dwa maile - mam nadzieję, że nikogo nie ominęłam;

    spokojnej i przespanej nocki serdecznie wam życzę,

    dorota.
  • inia25 17.12.04, 22:15
    nie no nie moge sie powstrzymac. mialam juz dzis cicho siedziec, ale jak
    zobaczylam zdjecia kamila to musialam napisac

    ZAWODOWE ZDJECIA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! chodzi mi glownie o ten usmiech
    mikolajowy. ja piernicze ale sie usmialam no i teraz pisze i sie smieje.
    wymieklam CZADZIK!!!!

    do jutra

    ps ide rano do fryzjera, chyba zrobie drastyczny krok i opiernicze sie na
    krotkosmile
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 17.12.04, 22:31
    ja byłam w środę u fryzjera, odrazu poczułam się lepiej. Tylko po każdej
    wizycie włosy są coraz krótsze, ale fryzjerka pocieszyła mnie, że mam bardzo
    dużo odrostów (czytaj igiełek), czyli mam nadzieję, że stan mojego owłosienia
    na głowie powróci do tego sprzed ciązysmile.
    Za pasemka i ścięcie zapłaciłam 50 zł, byłam w domu, wieczorem i po znajomości

    moja myszka juz śpi, troszkę sie wierci w łóżeczku, ale śpi. W sumie w dzień
    spał tylko 2 x po 40 minut, więc mam nadzieję, że teraz ...(psss siła forum)
  • mamaaga1 18.12.04, 09:54
    Hej dziewczyny, ja tylko na momencik bo mala ucina sobie drzemke nr 1 a drzemki
    w jej wykonaniu nie trwaja dlużej niż 30 minut sad

    U nas także katarek ale wedlug pediatry niegroźny-mamy zwalczać go sola
    fizjologiczna i wodą morską (a pani w aptece wmówila mojemu mężowi, że to to
    samo i, że ma pieniędzy nie marnować)i wychodzić często na spacerki...coś ten
    mój lekarz bardzo spacerkowy..a ja mam takiego lenia w tym temacie.

    Czekamy na wieści o Natalce,co musza przezywaćjej rodzice???? Strach pomyśleć-
    My zostaliśmy zastrzeleni dwie godziny po porodzie wieścią, że
    najprawdopodobniej mala ma wadę serducha i trzeba ja przewieść do innego
    szpitala... ale to juz dawne dzieje i w zasadzie skończylo sie na wielkim
    strachu a ostatnie echo serca wykazalo, że wszystko jest ok.

    Dziękuje za zdjęcia Maciusia i Martynki...reszty nie dostalam ale ciągle czekam
    hahaha może tak dlugo "idą".

    No i po spaniu...dziecie wola-lecę narazie bo mi "lakier z lóżeczka zeskrobie
    tymi malymi zębolami"

    U nas dzisiaj samotna sobota więc jak tylko Matylda pozwoli to pojawie się
    jeszcze.

    Aha Basiura 20 kwiecień to BARANEK-nasze dzieci sa z tego samego
    dnia....chociaż ja mialam urodzic byczka ale uparty baranek chcial szybciej
    zobaczyć świat i pojawila sie w moje imieniny.

    Papa
    Aga

  • dabrowianka 18.12.04, 10:42
    Teraz u nas drzemka taka właśnie nr 1, czyli ok 30 min. Na więcej spania to
    chyba jej szkoda czasu. Najgorsze, że Jagodzie szkoda czasu i na jedzenie - z
    cycolka. Nie wiem, co to będzie z tymi karmieniami. W sumie nie ma problemu
    jedynie wieczorem no i w nocy. Bo teraz i na śniadanko brakuje czasu. Possie za
    dwa, trzy razy i czmycha. Martwię się tym. Bo chciałam ją jeszcze pokarmić. No
    i jak tylko dostałam okres, zaraz miałam problem z mleczkiem. Na szczęście
    wszystko wróciło do normy. Trochę popiłam herbatki - fitomix, no i hippa - ta
    druga mi pomogła. No, ale co z tego, jak moje dziecię coraz częściej przestaje
    być zainteresowane cycolkiem???

    Dzięki za wszystkie zdjęćka. Dzieciaczki są prześlicznie. Tak wyrosły i już
    zaczynają wyglądać na "dzieci", a nie niemowlęta. A swoją drogą do kiedy mówi
    się o dziecku "niemowlę”??? Do roku? Czy jak zaczyna chodzić? Ciekawa jestem.
    No i jak oglądam te Wasze "Kluski", to nie wiem czy mam się martwić tą moją
    chudzinką.
    Widziałam, że robicie zdjęcia z lampą. Ja staram się jej unikać, żeby Jagody
    nie oślepiać, przez co mam problem z uzyskaniem efektu. Większość ujęć jest
    przez to ruszonych.

    mamaaga1 pozdrawiam Cię serdecznie - my również jesteśmy same, bo tatuś w
    pracy, cóż... Na szczęście święta spędzamy u rodziców, więc nie stresuje się
    porządkami i przygotowaniami. Bo z tym naszym rojberem trudno jest cokolwiek
    zrobić.
    Z tymi katarkami to jakaś epidemia, bo Młoda też mi tu smarcze. Niby wszystko
    ok, jak byłam u lekarza. Tylko wczoraj jeszcze doszła.

    To ja chciałam "Język niemowląt" (kurcze jak zwykle dziś przegapiłam serial) i
    piszę się na wszelkie przepisy kulinarne, szczególnie te które się realizuje w
    15 min, no i zawsze wychodzą smile

    Trzymamy kciuki za Natalkę.

    No nic spadam w końcu zjeść śniadanko i ubrać się. Jakoś ta sobota mnie
    rozleniwiła.

    Pozdrawiam dużo zdrówka!!!
    Agnieszka Jagodowa mama
  • lgosia1 17.12.04, 22:36
    kurczę!!!!
    aż mi się lżej na duszy zrobiło!!!! Jak odkryłam tę możliwość, że nie dostaję
    zdjęć tylko dlatego, że l mylone jest z I w moim nicku. Bo wcześniej to jakoś
    przykrawo mi było, że są równi i równiejsi na wątku. No i zdjęcia zaczynają
    napływać!!!!smilesmile No i Jędrek w postaci supermena, kurde... no po prostu batmansmile

    No... wróciłam już "mocno" do pracy i wrócił mi okressmile Nie wiem czy to z
    nerwów, czy to z fizjologii. Nowa ekipa pracowników dostarcza niezłych wrażeń,
    mąż zresztą też... (czas go odciążyć, bo pilnowanie spraw finansowych
    rzeczywiście nie jest jego powołaniem, wystarczy, że jest świetnym
    informatykiem). Odkrywanie różnych "zaniedbań" jeszcze od czasów mojego
    ciążowego leżenia przyprawia mnie o zawroty głowy, w związku z czym myślę, że
    dobrze by było jednak jakieś zapasy mleka w zamrażarce zrobić, bo coś czuję, że
    stres na mnie dobrze nie podziała, a już na pewno nie na Mateuszasad
    Zaczęłam zatem pić jakąś herbatkę na poprawę laktacji, bo o ile w nocy to mamy
    kilka posiłków mlecznych, o tyle w dzień moje piersi są przyzwyczajone do góra
    3 -4 karmień. Herbatkę piję 2 dni i jakiejś znaczącej poprawy mleczodajności
    nie odkryłamsmile
    Odkryłam za to swoje uwstecznianie i dziczenie. No to, że o kupkach małego
    rozmawiam jak o pogodzie za oknem, no to chyba zrozumiałe, ale to, że trąbię na
    cały głos przez telefon w pracy do teściowej, że zaraz wrócę na 15 min do
    małego, żeby go nakarmić, bo chcę wykorzystać to, że mam cycki pełne.... -
    sądząc po minach moich pracowników to chyba przesadziłam z poziomem głośnoścismile
    No cóż.... Młodą, piękną, elokwentną i inteligentną to ja wiecznie chyba nie
    będęsmile

    Za to mój piękny młodziutki i nadzwyczaj inteligentny synek (bliźniak - Szymka
    Wini) ma już 4 zęby, dziś pierwszy raz - trochę przypadkiem, ale jednak - sam
    siadł, próbuje niezdarnie podnosić się jednocześnie i dupką i rękoma, no a ja
    przeżywam jeszcze błogie czasy, że dziecko mi nigdzie jeszcze nie ucieka.
    Nocki w miarę... ale wieczory pożal się boże. Tzn zasypianie jako takie, ale za
    to co godzinkę Mateusz się budzi, no i bez interwencji mamuni nie da rady
    ponownie zasnąć. No tak, no ale jak ma dziecko uśpić tata, jak tata to jest ten
    pan, którego synek widzi raptem może 30 min dzienniesad
    Mamy niezły problem mieszkaniowy, bo jak na razie mieszkamy z dzieckiem w
    jednym pokoju, ale biorąc pod uwagę jego skłonność do budzenia się na każdy
    szelest, musimy wyemigrować do drugiego pokoju. A mamy tylko dwa pokoje. Plany
    na dom 180metrowy od lat nie ruszonesad. No a wymieniać mieszkanie na 3
    pokojowe - to szkoda forsy, bo przecież w planach domsmile. No a ja sobie nie
    wyobrażam spania w pokoju, gdzie jest telewizor, komputer, stos papierów z
    firmy, i kojec psa (o psie nie wspominam, bo ten i tak jest zawsze tam gdzie
    my, jak trzeba, to się nawet piętrowo na nas umieszczasmile
    Cholerka... kończę... wrócił mąż, a wraz z nim powiew problemów firmowych -
    .... dziś naprawdę mieliśmy ciężki dzień w pracy... z drugiej strony jak sobie
    pomyślę, że zawracamy sobie głowy rzeczami materialnymi, a gdzieś obok takie
    nieszczęścia się dzieją, jak cierpią małe dzieciaczki, jak cierpią ich
    rodzice.... rany - nie ma sprawiedliwości na świecie

    --
    a to mój Mateuszsmile
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=29457&q=lgosia1&k=2
    a tu też Mateusz
    foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30283&q=lgosia1&k=3
  • izabela_p25 18.12.04, 11:18
    Cześć

    Moja córeczka kończy dziś 8 miesięcy jak ten czas ucieka...

    Wczoraj zdążyłam tylko przeczytać wasze posty a że nie miałam nowych wieści o
    stanie zdrowia Natalki to nie starałam się pisać na siłę. Niestety dzisiaj tez
    ich nie mama czasmai to aż boję się dzwonić do jej rodziców czasami nie wiem co
    powiedzieć ja mogę tylko zapewniać że wszystko będzie dobrze i że trzymamay
    kcikuki i mocno wierzymy. Ma dzisiaj przyjść do nas jej tatuś to się wtedy
    wypytam i wam napisze.

    U nas również drzemka nr 1 i też trwa ok.30 minut dzisiaj troszeczkę poźniej to
    też mała dłużej pospała bo aż do 8.15

    Życzenia dla Michasia teraz głównie duuuuuuuuuuużżżżżżżżżoooooo zdrówka.
    Powrotu do zdrowia dla wszystkich chorych i zakatarzonych maluszków.

    Nie dostałam zdjęć Ewuni i Jędrsia. Niestetysad(

    Też byłam na poprawę samopoczucia u fryzjera ale nie wiem czy wuglądam lepiej.

    Mamaaga u nas po porodzie było podobnie. Na drugi dzień musiałąm podpisać zgodę
    na przewiezienie mojej córeczki do innego szpitala na badanie echa serduszka i
    to był dla mnie horror. Na szczęście jest wszystko ok.
    Uciekam bo muszę się w końcu ubrać i może cośik uda mi się posprzatać.
    Odezwę się pożniej
    Iza
  • male_co_nieco 18.12.04, 11:56
    Zaraz Panowie wrócą ze spaceru, więc wykorzystam chwikę i coś skrobnę smile

    Trochę ogarnęłąm mieszkanie, ale wielkie porządki jak już pisałam planuje na
    poniedziałek, dzisiaj jeszce pieczenie pierniczków mnie czeka.Te upieczone
    wcześniej leża sobie w puszkach ( wyszły 3) i czekają aż nadejdzie ich czassmile,
    dzisiaj piekę kolejne, tym razem do powiedzenia na choinke, te poprzednie
    naprawde fajnie wyszły, więc myslę ,że będa ładnie wyglądać.

    Co do fryzjera to ja się zbiera, zbieram i jakoś nie moge dojść. Trochę się
    boję , bo przeważnei zadowolona po wiycie u fryzjera nie jestem. Poza tym nie
    mam pomysłu co tu zrobic na głowiesmile Nic co trzeba układać w gre nie wchodzi ,
    bo nie wyobrażam sobie by rano wygospodarować czas na zabawę z gzrebieniem,
    długie włosy , przynajmniej dla mnie są pod tym względem praktyczniejsze - albo
    je zepnę albo poprostu rozpuszczę , przeczeszę i już. No i kolor , chyba muszę
    zrobic platynowe pasemka, bo ostatnio w dużej ilości robią mi się naturalne w
    tym odieniu smile niestetysad

    No i nie wiem co jeszce chciałam napisac .....
    może później mi się przypomni

    Serdeczne życznia dla Martynki i dużo zdówka dla wszytskich chorych i
    zakatarzonych maluchów.
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • mamaaga1 18.12.04, 12:40
    Serdeczne życzenia dla Martynki smile duża buźka od nieco mlodszej Matyldy!!!!
    U nas drzemka nr 2, mala śpi krotko ale też przy ostatnich wyczynach
    wymagajacych dużego wysilku fizycznego pada z nóg, szybka regeneracja sil i
    dalej będzie buszowala, chodzi za mna jak piesek, gdzie ja tam i ona, czasami
    biedula dojdzie tam gdzie chciala a ja juz wychodzę to ona w tyl zwrot i zasuwa
    za mną...no i myslalam , że moje male mieszkanko jest bezpieczne a tu co chwila
    jakaś niespodzianka, wszystko jest ciekawe a stawac można też przy
    wszystkim...a dziecko potrafi.

    Co do fryzjera ...to ja sie zdecydowalam zciąć wlosy, żeby ich ciagle w
    pośpiechu nie wiązac w kitkę...Mąż jest zwolennikiem krótkich fryzur więc
    troszkę pomarudzil, że czemu takie dlugie???? Najdziwniejsze jest to, że zawsze
    mialam proste drutowate wlosy a tu nagle odmiana .... hahaha ale sie uśmialam -
    po ciązy wlosy mi się kręcą...no przynajmniej z tylu...dziwne jak dla mnie ale
    sie cieszę.

    Dziewczyny sorki , że tak chaotycznie pisze i tak polowy zapomnę. Podziwiam Was
    z tym pieczeniem pierniczków, czy wy macie kogoś do pomocy czy to ja jestem tak
    kiepsko zorganizowana??? Dzisiaj udalo mi sie odkurzyć i jest to dla mnie
    wyczyn dzisiejszego dnia, mala jest tak absorbująca a jak tak niewyspana...no i
    forum ciągnie a w tym czasie moznaby cos zrobić.

    Czy któraś z Was karmi wylącznie butelką, chcialabym porównać doświadczenia.

    Zmykam- sprawdzę jeszcze czy może jakieś zdjęcia doszly na moja gazetową
    skrzynkę.Życzę udanej soboty a tym "bez męża w domu" życze z calego serducha
    żeby szybko panowie wrócili i pobyli z rodzinką,pocieszające, że nie jestem
    sama z tym "problemem notorycznie samotnej matki"

    PA AGA
  • inia25 18.12.04, 13:16
    ja tylko chcialam powioedziec dzien dobry. musze zmykac bo nie mam czasu na
    wiecejsmile

    mamaaga - ja karmie tylko butla tzn i sloiczkami, ale nie karmie piersia od 4
    tyg zycia olismile

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • mag-da 18.12.04, 13:42
    Cześć, u nas tez sobota bez tatusia.
    Mamaaga ja karmię butelką już od ponad miesiąca. Wychodzą mi gdzieś tak w sumie
    dwie całe butelki na dobę. W sumie, bo karmień jest więcej.
    Pozdrawiam
  • male_co_nieco 18.12.04, 17:46
    Na chwilkę zajrzałam i spiesze wyjaśnić ,że co jak co ale zorganizowana to ja
    chyba też nie jestem bo cały czas mi czasu brakuje, a pierniczki piekę jak
    młody juz smacznie śpi, tzn. zaczynam gdzieś koło 20. sprzatanie odwalam jak
    ktoś zabierze młodego na spacer albo podrzucę go do dziadków. No, czasami uda
    się przy nim odkurzyć , bo odkurzacz wydaje mu się czasem bardzo interesującysmile
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • bebicka 18.12.04, 22:59
    Wszystkiego najlepszego dla Martynkismile od meza mojego rowniez...
    A tak a propos czy tez tak macie ze maz sie zastanawia o czym Wy tak naprawde
    piszecie na forum??? Bo moj to nie moze uwierzyc ze opowiadamy sobie ile ktoryc
    maluch zrobil kup itp.... echchch Ci mezczyzni, jak oni nic nie rozumieja. A sam
    jak sie ostatnio wybral na spotkanie klasowe po latach to 3 godziny przesiedzial
    z kolezanka ktora tez ma podobnie wiekowego malucha. taaa
    A tak w ogole to Was pozdrawia, teraz mamy komputer w sypialni, wiec widzi
    wszystko co pisze, nic sie nie ukryjesmile

    Jesli chodzi o te katarki, to chyba faktycznie jakies fatum, bo jak iwdze cale
    mnostwo smarkajacyh pociech. mateusz tez ma, dla nas to przezycie, bo to jego w
    sumie pierwsza choroba, wiec moze troche przesadzamy... nos zapchany, kaszle co
    jakis czas, nawet jak mial temperatury w okolicy 37 stopni to juz spanikowalismy
    i nie zabralismy go na urodziny kuzynkismile Pojechalam sama...
    I jakie szczescie, wieczorem zadzwonila szwagierka ze jej corka ma ospe!!!!
    Niby zaraza sie na dwa dni przed wysypem... no na razie nic nie mowie zobaczymy.
    Kurna akurat na Swieta, no... a mamy plany wyjazdu do Zakopanego rodzinnie...
    ciekawe co z tego wyjdzie...

    Ktoras z dziewczyn pytala sie o karmienie butelka, sorry nie paimteam ktosmileja
    Mateusza karmie od czerwca, tak radykalnie zesmy przeszli, rano dostal jeszcze
    cycka a na nastepne karmienie juz butelke. A wszystko przez to ze mial problemy
    z trawieniem mojego pokarmu. Potem sie wszystko unormowalo no i jedziemy an
    Nutarmigenie, brr co to za paskudztwo.
    No dobrze koncze bo maz krzyczy ze chce isc spacsmile W kazdym razie chcialam Wam
    jeszcze cos dac do przeczytania. ja sie wczoraj tak zdenerwowalam ze pol nocy
    mnie meczylo. Nadal nie mamy wiesci o Natalace a to tez nic wesolwego. Ale
    pomyslalam sobie ze jak przeczytacie, to moze tez ktoras bedzie mogla pomoc
    Nikodemowi...
    miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2451076.html?v=0&f=57
    sad

    Pozdrawiam
    Spokojnej nocy, zdrowka dla wszystkich zakatarzonych Maluszkow
    Maraska
  • malilka 19.12.04, 10:12
    Wczoraj zawiozłam małego do moich rodziców i wzięłam się za porządki
    świąteczne. Zdążyłam posprzątać kuchnię (brrrr) i tak się strasznie zmęczyłam,
    że jeszcze tylko zrobiłam pyszny obiadek i po prostu leniuchowaliśmy z niemężem
    omawiając wyjazd na narty. Porządek nie zając smile
    Młody przedwczoraj nauczył się klękać i robi to namiętnie, a wczoraj po raz
    pierwszy z klęku wstał!!!! To jeszcze nie jest takie stanie jak u Waszych
    dzieciaczków na zdjęciach, bo nie potrafi się jeszcze wyprostować i oprzeć
    dobrze na stopach, no ale moment historyczny.

    Ostatnie dwie noce super, pierwsza pobudka dopiero o 4.00, potem o 6.00,
    godzinka zabawy i dosypianie do 8.00-9.00. O tej 6.00 nie podnoszę się z łóżka
    tylko drzemię, więc ogólnie jestem wypoczęta.

    Cały czas mnie korci, żeby wyeliminować karmienie piersią w południe, ale caly
    czas się waham. Czy jak zacznę podawać w miejsce tego karmienia butelkę to uda
    mi się utrzymać karmienia piersią rano, wieczorem i w nocy???? Ktoś ma podobne
    doświadczenia?

    Czekam na wieści o Natalce, mam nadzieję, że wszystko dobrze się skończy.

    Buziaki dla kolejnych jubilatów.
  • pearl24 19.12.04, 11:52
    No ostatnio rzadko tu jestem-staram sie siąść do pracy mgr i nawet mi sie udaje.
    Już drugi tydzień przychodzi opiekunka do małej (jak ja to przeżywałam...)Trzy
    razy w tyg na 6godz-ja albo w tym casie piszę albo latam do bibliotek.Pani jest
    bardzo miła,nie traktuje małej jak obcego dziecka,czuje sie tak jakby jakas
    ciocia przychodziła wiec jestesmy zadowolonesmile

    z frontu raczkująco-stojącego u nas na razie cisza-Maja tylko pełza w tył i
    podnosi sie do raczkowania,nawet nie myśli o wstawaniu.
    Wczoraj zaczeła robic kosi i zaczyna sie kłócić z tatą-nie wiem jak wam to
    opisać no ale sie kłóci...

    inia-bardzo cie proszę o twoje zdanie na temat stolika playskool-może być na
    priva zeby tu sie nie rozwodzić-nie mogę go nigdzie oejrzec i nie wiem jak
    działa czy twoja Ola sie nim bawi itd.bede wdzieczna.

    malilka-co do karmienia to ja w sumie karmie małą piersią w ciągu dnia raz
    (róznie albo koło południa prz d spacerem albo po powrocie)czasem jak mnie nie
    ma to wtedy dostaje butlę albo i nie jak zje sporo obiadku.tak cycus jest
    wieczorem,w nocy i przed wstaniem.Myślę ze jeszcze troche i tez przestane
    karmić w dzień.I tez nie wiem czy wtedy trzeba dawać butle??
    Ja za to zastanawieam sie nad podaniem butli na noc-dodatkowo do piersi tylko
    nie wiem czy tak można-tu tez prosze o radę
    Mała po kąpieli wciąga pierś i zasypia na kilkadziesiąt minut i sie
    wybudza,dostaje drugą pierś i niestety wtedy nie zasypia tylko albo sie
    wierci,rzuca albo wybudza i szaleje do 22-23.Kilka razy zrobiłam butlę i po
    wciągnięciu piersi dałam jej pociąganąc-dociąga tak 80ml i chwile sie powierci
    i słodko śpi.I sie nie wybudza-może za mało jej było?Mogę tak po piersi butlę??

    Fotelik-pojawiło sie kiedys juz pytanie o fotelik Play 0-25kg?Macie moze jakieś
    zdanie?I czy któras widziała romera na własne oczy?Jak opinie nan jego temat bo
    mam możliwość przywiezienia go z niemiec i nie wiem czy warto.

    Sporo tych pytań nastawiuałam ale jak zawsze liczę na waszą pomoc.

    Zyczymy zdrówka chorym dzieciaczkom.
    Do usłyszenia

    Ps.Zdjęcia dostałam smile Jedruszka,Macius-chłopaki jak marzenie!Pierwsza
    klasa.Zuzia-opolanko ona wygląda na bardzo duża dziewczynkę,a jak stoi to jakby
    miała z roksmile
    Pozdrawiamy serdecznie
  • kordula3 19.12.04, 12:26
    witam was w niedzielne już popołudnie.

    u nas w domu już bardzo świątecznie, wczoraj nawet ubraliśmy choinkę smile male
    mały strzela miny do niej (do choinki, oczywiście), rewelacja!

    zazdroszczę tym co mają śnieg za oknem, my czekamy z nadzieją, że święta będą
    białe...

    pearl - gratuujępostepów w pracy mgr! mi pozostał ostatni rozdział,pozostałe
    juz zaakceptowane, tylko w pierwszym jakieś drobne poprawki,więc nie jest źle;
    póki zrobiłam sobie przerwę w pisaniu do nowego roku.

    malilko - gratuluję wam nowych umiejętności, a właściwie maciusiowi,u nas bez
    zmian, tzn. raczkowaniu mówimy nie, ale bardzo rwiemy się do stania.

    inia- ja też byłabym wdzięczna za pinię nt. stolika playskool,my co prawda już
    kupiliśmy chodzik-jeździk hipcio, ale za info będę wdzięczna. no i dzięki za
    miłe słówko o moim synku, a raczej o usmiechu smile

    teraz słówko o karmieniu - co do podanie butli na noc, jako dodatek ja byłabym
    za z tego względu, że dziecko najedzone jest spokojne i na pewno dłużej pośpi;
    a co do eliminacji karmienia w dzień - ja eliminując karmienie pokołopołudniowe
    nie podawałam butli,tylko przesuęłam obiadek na 13-13.30,a potem był
    popołudniowy cycuś i deserek; a później w miejsce popołudniowego karmienia był
    tylko deserek.teraz mam już baaardzo mało pokarmu (no ale właściwie nie karmię,
    kamiś raz na dbę troche pociumka smile) i mały dostaje butlę mleka modyfikowanego
    2xdziennie (rano ok. 6-7 i na noc); a tak jada: kaszkę, obiadek, deserek,
    chrupki i pije woodę, soki i herbatki. ja zastanawiam się czy nie dostaje za
    mało tego mleka? dziewczyny butelkowe: jak jest u was? napiszcie wasz dzienny
    schemat żywienia.

    dobra, uciekam poleniuchować - w końcu niedziela, a na 14 jedziemy na obiadek
    do teściów, więc dziś pełne lenistwo!

    a, dostałyście zdjęcia? bo ja na prywatnym koncie z którego wysyłałam dostałam
    raport niedoręczenia; hmm.... nie wiem...

    pozdrawiamy ze słonecznej gdyni (u nas wiosna za oknem)

    dorota.
  • asik_w 19.12.04, 12:30
    witajcie!!!
    My z Kamilkiem jedziemy na Swiata do moich rodzicowsmile)oczywiscie ze tatusia
    bo on nie chce, przezywalam to strasznie, wczoraj na dodoatek moj luby zamiast
    byc z nami poszedl na kawalerskie kolegi, wrocil nad ranem oczywiscie w takim
    stanie ze szkoda gadac i spi do tej pory a za 2 godziny ja wyjezdzam, i nie
    wiem kiedy wroce, jezeli wogole, jest mi juz wszystko jedno!!!
    Kochani wszystkiego co najlepsze najcudowniejsze, wspanialych swiat i
    spelnienia marzen w Nowym Roku a dla naszych maluszkow moc prezentow, duzo
    zdrowia i wszystkiego naj...naj...naj.....smile)
  • izabela_p25 19.12.04, 12:39
    Szybciutko
    U Natalki bez zmnian jest dalej na intensywnej terapii, jest wybudzona,
    rozrusznik chodzi bez przerwy, ma niedodmę płucną czy coś w tym stylu to jest
    jak wytłumaczył lekarz jak zapalenie płuc, no i ta biegunka. Poza tym jest
    mocno obolała jak kaszle to ją boli i płacze jest też posinaczona (np. od
    zmnieniania welflonów) w dwóch miejscach na klatce była rozcinana ale operacja
    na samym serduszku się udała lekarzładnie odtworzył zastawkę z "rozszarpanego"
    SERDUSZKA i są dobrej myśli jeżeli tylko organizm będzie silny.
    Mam nadzieję że znajdzie się jakaś dobra duszyczka i pomoże małemu Nikodemowi
  • inia25 19.12.04, 12:45
    witam
    ja tylko na sekundke.
    o stoliku i karmieniu napisze wieczorkiem, bo teraz dziecko jest na maksa
    zabawowe, wiec lecimy sie pobawic.
    jasli chodzi o Natalke - zycze duzo duzo zdrowka, trzymam kciuki. To musi byc
    dzielna dziwczynka.
    jesli chodzi o nikodema - oczywiscie jak przeczytalam artykul, to wiecie jaka
    byla reakcja - łzy.... to takie prykre.
    zrobilam przelew, mam nadzieje ze choc troszke pomoze, mimo ze suma niewielka!

    buziaki
    wpadne wieczorkiem
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • mag-da 19.12.04, 13:05
    Cześć dziewczyny, moje problemy z Henrysiem wydają mi się nijakie po
    przeczytaniu o Natalce i Nikodemnie. Mam nadzieje, że wszystko bedzie dobrze.
    Trzymajcie sie dzieciaczki.
    Pearl, u mnie właśnie tak było mały nie najadał się cycusiem i zaczęłam
    dokarmiać go butelką.
    A z Henrysiem noc mieliśmy okropną. Bolał go brzuch i płakał całe dwie godziny
    od 11 do 2 a potem budził się co godzinę i trzeba było go usypiać. Ugotowałam
    mu poraz pierwszy wczoraj krupnik i myślę ze kasza mu zaszkodziła. Bo co
    innego? Nic nowego wczoraj nie jadł do tego idą mu górne jedynki lada dzien się
    przebiją. Biedne to moje dziecię.
    Nie wypowiadam się o fotelikach bo mu nie mamy samochodu, życzę miłej niedzieli
  • lidszu 19.12.04, 16:24
    Cześć,

    Dla Natalki, wszystkiego najlepszego i szybkiego powrotu do zdrowia. Mam
    nadzieję, że teraz już będzie coraz lepiej.
    Jak się czyta o takich dzieciach jak Natalka i Nikodem, to nasze problemy
    wydają się takie maciupkie i błahe.

    Mamaaga - ja też karmię Ingę tylko butelką odkąd skończyła pół roku.

    Dziewczyny - wszystkie się chwalicie, że dostajecie zdjęcia, tylko jakoś do
    mnie nie dochodzą, buuu. Dostałam tylko zdjęcia od Malilki. Może da się coś z
    tym zrobić, co ?

    U nas przygotowania do świąt idą pełną parą. W domu posprzątane, umyte okna,
    ale niestety to nie ja jestem tak zorganizowana. Przychodzi do nas raz w
    tygodniu pani, która sprząta i prasuje. Nie wyobrażam sobie tego, gdyby jej nie
    było, pewnie koty walałaby się po całym domu.

    Inga nie raczkuje, ale namiętnie pełza po całym mieszkaniu. Podnosi już nogi do
    raczkowania i czasami jej się udaje przyjąć pozycję raczkującą, ale zaraz jej
    się rozjeżdżają nogi.

    Wydaje mi się, że z katarkiem jest już trochę lepiej. Mam tylko nadzieję, że do
    świąt będzie już tylko wspomnieniem.

    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim chorowitkom.

    Jeśli chodzi o foteliki, to nie mogę nic powiedzieć, ponieważ my jesteśmy w
    fazie wyboru, ale jeszcze nic konkretnego nie oglądaliśmy.

    pozdrawiam,
    Lidka
  • inia25 19.12.04, 19:30
    hej

    stolik playskool: rewelacja dla oli. uwielbia sie przy nim bawic, co prawda na
    razie odlaczylismy od niego nogi ale mimo wszystko spelnia swoje zadanie. Ola
    jest zafascynowana zabawa przy nim. krecoce, spiewajace i tanczace elementy
    pochlaniaja jej uwage. wie juz ktorym klawiszem sie wlacza melodyjki. ostatnio
    nawet zalapala gdzie jest przycisk on/off i załapała jak sie nim posługiwac.
    dla mnie - jako nieuzytkownika - zbyt głosny jest dzwiek silniczka i zaglusza
    on troszke melodyjki. no i szybko wyczerpuja sie baterie, jesli stolik jest
    dosyc aktywnie wykorzystywany. mimo wszystko uwazam ta zabawke za trafiona, nie
    zal tez kasy wydanej (ale mama moja kupowala na promocji za 112 zł).

    dobra wpadne pozniej bo ola marudzi. musze ja wykapac.

    czyli cdn
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • kordula3 19.12.04, 20:23
    asik - trzymaj się! na pewno wszystko jakoś się ułoży; święta to taki magiczny
    czas... czas radości, miłości i wybaczania, zapominania tego co złe nas
    spotkało i wspominania dobrych chwil, których na pewno miałaś ich wiele;
    życzę ci i twojemu kamisiowi - iście rodzinnych świąt, samych radosnych chwil,
    pięknych życzeń, a dla kamilka super upominków od gwiazdorka!
    wesołych świąt!!!
  • ja_sylwia 19.12.04, 20:35
    Hej. przede wszystkim nie wiem, dlaczego nie wszystkie dziewczyny dostały
    zdjęcia, wysłałam i izabeli_p25 i lidszu,a nie wróciło info zwrotne, wyślę Wam
    jeszcze raz.
    Ja karmię cyckiem teraz tylko wieczorem i w nocy (nad ranem), ale wieczorem już
    muszę dokarmiać butlą. Z jednego cycka mpije, drugiego tylko dziamdzia, albo
    się nim bawi, bo mało leci, no i jak przedwczoraj zrobiłam mu butlę to
    myślałam, że się poszcza ze szczęścia na jej widok. Zdrajca!!!! No i po
    cyckaniu wciąga dodatkowo ze 160 lekko. Nie powiem, troszkę mi się przykro
    zrobiło, ale w końcu i tak chcę go odstawić, więc może i dobrze. Chlip, chlip...
    Nadal gotuję mu te jego suche kartofelki i warzywka, przemycam troszeczkę
    mięska (wyczuwa cholera i miauczy od razu), niestety je mało, pluje na
    odległość, bo fajnie lecismileAle przestałam mu dorabiać mleka, żeby się najadł,
    ani nie zapycham go od razu deserkiem, niech się w końcu nauczy, że obiad to
    obiadsmile.
    Teraz jedzenie wygląda tak;
    ok 7 Nutramigen 180
    ok 10 Nutramigen 200
    ok 13 "obiadek"
    ok 16-17 deserek ze słoiczka z kaszką (1 słoiczek)
    ok 19 cycki i Nutramigen 160
    ok 4 cycki
    w międzyczasie soczki klarowne z wodą lub przecierowe - 1 dziennie.
    Mam pytanie - jak podajecie 'normalne" jabłko? Surowe starte, czy ugotowane,
    czy surowe obrane do łapki? Jędrek jeszcze nie siedzi, więc do łap mu nic nie
    daję, ale prawde mówiąc, to te słoiczki nieźle dają po kieszenisadJa mu mieszam
    owoce z kaszką z odrobina wody, więc chyba takie jabłko powinnam ugotować??
    A jak dawałyście chrupki kukurydziane? Czasem jak sterczę przy kuchni, to
    mogłabym małego wsadzić w fotelik i dać mu takiego chrupka, coby się nie darł.
    Ostatnio wydziera się masakrycznie, ilekroć go zostawię samego na kocyku, Ale
    ryczy tak, że tynk odpada, gile mam rozsmarowane po całej podłodze, jakby stado
    ślimaków łaziło w tę i z powrotem.
    No i ostatnio jedrus odkrył siusiaka. Jak tylko ściągam pieluchę od razu się za
    niego łapie i robi taką zafrasowaną minę...Ciąga tego biednego siurka na
    wszystkie strony, tak jak swoje uszy - uwielbia naciagać sobie uszy. A musicie
    przyznać, że uszy to Jędruszka ma okazałesmile Więc łapie się za ucho i najpierw
    nim kręci, potem składa w kopertkę, potem robi rulonik. My mamy ubaw, ale
    trochę obawiam się, żeby mu nie zaczęły odstawać, bo się chłopina w przyszłości
    zapłacze...
    Trzymajta się baby.


    Sylwia
  • inia25 19.12.04, 20:46
    karmienie butelka:

    ja ole karmie butla praktycznie od urodzenia. do 4 tyg karmilam ja tez piersia.
    ale od 4 tyg praktycznie wylacznie butelka. nasz dzienny plan zywieniowy
    wyglada nastepujaco:

    ok 7.00 - mleko z kleikiem (210ml)
    ok 10-11 - mleczko (180-210 ml)- tu zastapić chce to mleczko kaszką na wodzie
    ok 14-15 - obiadek (caly sloiczek)
    ok 17 - deserek (sloiczek)
    ok 19-20 - mleczko (180-210 ml)
    ok 22-23 - mleczko z kaszka (210ml)
    poza tym ola podjada chrupki, owoce, pije soczki, herbatki, wode. ciagle szukam
    biszkoptow, ale nigdzie nie ma bezglutenowych!!!!!!! wczoraj kupilam tylko
    wafle bezglutenowe i od jutra bedziemy testowac.

    fotelik: my mamy chicco i zenith. jestem z niego bardzo zadowolona. jest to ten
    model z poprawionymi zapieciami. na prawde teraz te zapiecia sa solidnesmile

    zdjecia: ja tez wysylalam do wszystkich dziewczyn i nie wiem czemu nie dotarly,
    tez nie mialam info o zwrocie!!!

    swieta: dzis adama siostra ubrala choinke, jak ola ja zobaczyla to ja zatkalo.
    najpierw otworzyla buziaka na cala szerokosc a pozniej zaczela sie usmiechac:
    ))

    dzis w koncu zakupilismy wykladzine do drugiego pokoju, bo do tej pory byl
    parkiet bez "przykrycia". trafilismy fajna wykladzine z resztek wymiar 4m na
    3m - za 130 zł. super. w koncu jakas amortyzacja przy upadkachsmile

    dobra teraz juz spadam
    do jutra


    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • pearl24 19.12.04, 22:26
    No tak-zębole znowu dają sie nam we znaki.
    Po mleku dodatkowym z butli dziecko jednak śpi spokojniej wiec chyba przy tym
    zostaniemy.Jednak chyba wprowadze zmianę-NAN2 zastąpimy Humaną bo wydaje mi sie
    że po nanie mała ma takie twarde kupki.
    Czy ja teraz tak mogę zmienic mleko?

    Do dziewczyn któer dają butelki Aventu-Z jakiego smoka wasze maluchy piją
    napoje a z jakiego mleko?A jakby podac kaszkę to jaki?
    U nas 2 lub 3 do napojów a do mleka ale cos chyba czas zmienić na 4.A moze
    ktos uzywa trójprzepływowego-i jak??

    inia-dzięki weilkie za opis stolika-no własnie zastanawiałam sie nad tym
    buczeniem i nie wiem nadal.Ja to jestem niezdecydowana...dobrze ze w ogóle na
    dziecko sie zdecydowałamsmile

    Dziś oglądalismy foteliki i cholerka ten zenith chicco mi pasuje
    najbardziej.Priori jakis za mały-nogi młodej wystają,Play Beat pól auta zajmuje
    ale jest bajerancki (i na dłużej starczy) no i chicco - i nadal sie nie
    zdecydowaliśmy,jak to my.

    Sylwia-chrupki daje do łapki,czy mała siedzi czy lezy;jabłko albo ścieram
    surowe albo w łapkę całe ale ta opcja jest be,w ogóle owoce ze słoików jej
    lepiej smakują.
    I uszy to tez u nas hit,no i włosy przy uszach,można rwać jak mama nie chce
    brać na ręce albo już nie chce lezec albo jak sztywnieje w foteliku do
    karmienia.
    W ogóle to rośnie mi szantażystka,bierze mnie na krokodyle łzy i purpurową
    gębulę-tylko wezme na ręce to moje zryczane dziecie i już jest uśmiech i
    hehehe...

    dobra uciekam
    miłej nocki
  • eklon 20.12.04, 07:51
    Cześć Dziewoje!
    Weekend minął i znowu poniedziałek ale ten tydzień na szczęście dla mnie bardzo
    krótki!
    Weekend był przełomowy dla Michała i oczywiście dla nas.
    Pisałam Wam w zeszłym tygodniu, że Michał po raz pierwszy stanął w kojcu! Teraz
    z napięciem i wielkim zainteresowaniem wędruje na około kojca a jak się go z
    niego wyjmie podnosi się przy wszystkim przy czym się da! I jestem trochę
    rozczarowana, bo chyba ominie etap prawidłowego raczkowania, bo jak go teraz
    kładę na ziemi nie próbuje już podnosić się do raczkowania i ćwiczyć tylko
    doczołguję się do czegokolwiek i od razu na kolanka, nóżki i myk próbować
    chodzić! A jak go próbuję posadzić - ryk jakby dziecko zażynali!

    No i w sobotę wrócił po tygodniu nieobecności tata i co dziecko zaczęło nagle
    krzyczeć tatatatata, dadadada, kakakaaka, itp. Mama oczywiście nie, bo ona jest
    24h/d i 7dni/tydzień!!! Zdrajca!!!

    Śmigam bo mnie gonią w pracy!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • inia25 20.12.04, 08:21
    ja tylko dzien dobry i spadam do pracy
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • malilka 20.12.04, 09:50
    Rany, jaki miałam wczoraj dzień... Jak wstałam to na zewnątrz było biało i
    śnieg walił jak opętany- cały dzień była taka śnieżyca, że świata nie było
    widać. Stwierdziłam, że spacer sobie odpuszczamy, bo zakładanie folii na wózek
    mija się z celem spaceru (nawet jej nie mamy). O 15.00 nagle przestało padać i
    zrobiło się cudnie- wielkie czapy śniegu na drzewach, nic nie odśnieżone,
    stwierdziłam że wychodzimy. Szłam z dzieckiem na ręku po siostrę, poślizgnęłam
    się i przwróciłam, dziecko wypadło mi z rąk sad((((((((((( Mały się rozbeczał, a
    ja dostałam prawie histerii- płakałam, trzęsłam się, dygotałam, po głowie latał
    mi wstrząs mózgu, szpital itd. Jak już ochłonęłam i wszstko przeanalizowałam to
    okazało się, że na szczęście nie był to groźny upadek- mały poleciał na trawę
    przykrytą 30cm warstwą śniegu, na główie miał grubą czapkę i bardzo gruby
    kaptur, no i puściłam go w ostatniej chwili, tak 60cm nad ziemią, więc w sumie
    to dość miękko wylądował w głębokim śniegu. Wiadomo że się przestraszył, ale
    chyba najbardziej to się przestraszył mojej reakcji. Jeszcze teraz robi mi się
    słabo jak wspominam to zdarzenie...
  • eklon 20.12.04, 11:02
    Malilka, Ty to chyba nie możesz mieć spokojnego dnia! Jak nie zęby to akrobacje
    na śniegu!
    A tak na poważnie to dobrze, że nic Wam się nie stało!

    Mam pytanie do mam dających kaszki. Malilka i Inia Wy chyba podajecie? Jakie
    kaszki kupujecie? U mnie są tylko z dodatkiem cukru! Daję od czwartku nestle z
    gruszkami i jabłkami od 7 miesiąca, bo zaleciła mi lekarka ze względu na
    dodatek żelaza ale zastanawiam się ze względu na ząbki, no bo po co
    przyzwyczajać malucha do cukru!
    Czy znacie jakieś kaszki bezcukrowe?

    --
    Ewa
    mój Michałek
  • malilka 20.12.04, 11:31
    Eklon, ja z kaszek dawałam kleik ryżowy i kukrydziany, ale ponieważ wszędzie
    piszą, żeby dawać kaszki wzbogacane żelazem, to teraz podaję jeszcze Nestle
    Bifidus ryżowo-kukurydziany. To jedyna kaszka bez cukru jaką znalazłam, tyle że
    przez te żywe kultury bakterii nie mogę podawać jej codziennie, bo akurat u nas
    po nich ilość kupek wzrasta dramatycznie, ale wypróbuj, może u Was tak nie
    będzie.

    A tak w nawiązaniu do wcześniejszych rozważań, to jak ostatnio pytałam
    pediatrę, to powiedziała, że do roku dziecko powinno dostawać przynajmniej 3
    posiłki mleczne dziennie, że najlepiej mleko, ale mogą też być serki, twarożki,
    jogurty, byle z odpowiadającą ilością białka. Więc ja jeśli przestanę karmić
    piersią przed spacerem to będę małemu dawała coś mlecznego i chyba jednak mleko
    modyfikowane, bo przetworów mlecznych jeszcze nie wprowadziłam.
  • inia25 20.12.04, 11:40
    my tez dajemy kleik ryzowy i kukurydziany. daje tez kaszke kukurydziana i co
    jakis czas daje kaszki owocowe (ale to jak nie rozcienczam z mlekiem).
    jesli chodzi o przetwory mleczne, to ja wprowadzilam deserki dr witt z jogurtem
    i twarozkiemsmile

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 20.12.04, 12:29
    U nas dzisiaj zima, biało za oknem, aż przyjemnie, tak jakos nareszcie poczułam
    Święta.

    Maliko dobrze, że wszystko się dobrze skończyło dla Maciusia i dla ciebie
    oczywiście, chyba to będzie tez dla ciebie jakies doświadczenie, nie chcę mówić
    nauczka, ale ty zawsze taka mądra i rozsądna.

    Zresztą ja ostatnio też wywinełam numer, wsadziłam małego do fotelika i
    wydawało mi się, że rączka jest zablokowana, ale nie była i jak podniosłam
    fotelik to przechylił sie do tyłu i mały zarył głowa w podłoge, aż zachuczało,
    ale na szczęscie też skończyo się dobrze, mały nawet nie zapłakał, chyba
    bardziej się wystraszył

    Smoczki Avent- do picia 1 lub 2, czasem dwójka przy przecierowych się zapycha i
    też zastanawiam sie nad smokiem trójprzepływowym.

    Jabłuszko podaje małemu starte surowe, zjada chętnie, ostatnnio daję mu tez
    ćwiartki do rączki, ael zdarza się, że odgryzie wiekszy kawałek, więc wtedy nie
    spuszczam go z oczu.
    ostatnio podałam mu też pomarańczę, zjadł wprawdzie kilka kawałeczków miąższu i
    na drugi dzień zrobiły mu się szorstkie policzki, myślicie, że to od tego, że
    to uczulenie na cytrusy??

    Kilka dni temu podałam małemu też twarożek, ale sam był chyba za kwaśny, bo
    mały wypluwał i strasznie sie krzywił więc wymieszałam go z deserkiem z owoców
    leśnych z przewagą deserku i zjadł wtedy wszystko.

    A chrupki daje mu zwyczajnie do rączki, jak siedzi w foteliku albo leży sobie
    na kocyku.

    Inia u nas w Gorzowie jest sklep ze zdrową żywnością, byłam ostatnio z
    ciekawości i ą biszkopty bezglutenowe, paczuszka, ala chlebek Wasa, kosztuje
    ponad 7 zł. Poszukaj w Warszawie sklepu ze zdrową żywnością, nie możliwe, aby w
    tak wielkim mieście nie było tkowego.

    dziewczyny mam pytanie odnośnie krzesełek do karmienia, wiem, że jest sporo
    informacji na innych forach na ten temat, ale proszę was, napiszcie, jakie
    macie i jakie polecacie, drewniane, czy plastikowe, które są bardziej stabilne
    i posłużą dłużej??

    maliko ty chyba masz fotelik Maxi-Cosi Priori a Maciuś przecież nie należy do
    drobniaczków, czy jest tak jak pisze Pearl, że wystają mu nóżki, czy wg ciebie
    jest on ok. My zastanawiamy się na tym właśnie i nad Romerem, ale chyba kupimy
    na Allegro, chociaż mam duże wątpliwości.

    i zadroszczę wam, że wasze maluchy pija mleko modyfikowane, mój uparicuch nie
    chce, a w cycach juz chyba ostatnie krople, ręce mi juz opadają...

    modlimy sie za Natalkę, mamy nadzieję, że wszystko skończy sie pomyslnie.

    I jeszcze jedno pytanie, może wyda się wam głupie, ale o jakim Nikodemie
    piszecie? mam nadzieję, że nie o Jagny, może przegapiłam jakiś post?
  • mamaaga1 20.12.04, 12:46
    Do Wini5

    miasta.gazeta.pl/trojmiasto/1,35612,2451076.html?v=0&f=57 .Nie wiem czy dobrze
    wkleilam, post bebickiej z 18.12.

    My mamy krzeselko chicco mamma i jesteśmy z niego bardzo zadowolone, mala
    jeździ w nim ze mna po mieszkaniu jeśli jest taka potrzeba, można zdemontowac
    blat i dosunąc dzieciaczka do stolu... troszke zabawek i możemy w spokoju
    zjeść. Poza tym ma regulowane oparcie i poziom wysokości...no i pasy...i jest
    to plastik więc latwy do czyszczenia. Kupiliśmy używane ...niestety nowy byl
    poza naszymi mozliwościami

    Obudzila sie moja niunia
    pa
  • mamaaga1 20.12.04, 12:37
    Dzisiaj Matylda dolączyla do grona osmiomiesięczniaków smile.... ojeny jsk dlugo
    jest juz z nami a dopiero co przywieźlismy ją ze szpitala, taka nieporadną
    kruszynkę... smile

    Jeny Malika aż mi się gorąco zrobilo...cale szczęście, że nic Wam się nie
    stalo...Ja tez jestem z gatunku panikujących od czsu kiedy skasowaliśmy tacie
    samochód i jechaliśmy z malą....

    Moje wczorajsze wyczyny to pikuś do Twojego upadku.
    Matylda ma "zdarty lakier', mimo, że jej pilnuję co chwila gdzieś zaryje
    noskiem albo glową...Oglądalyśmy "Pana Kuleczkę" bo trudno to nazwać czytaniem
    i kiedy mala chciala "go posmakować" zrobilo mi się żal , że taka fajna, nowa
    książeczka i zostanie wymiętolona...no i wyciągnęlam ją malej z rąk i
    przywalilam jej twardym rogiem w luk brwiowy, ryk, mąz pretensje do mnie, że
    książka jest malej i co ja robię a ja sie wystraszylam, że mloda będzie sina i
    zielona na Wigilię (dzisiaj tylko kolejny strupek). Aha czy dostalaś mojego
    meila???

    Dziewczyny butelkowe-jestem ciekawa jak podajecie kaszkę i kleik z butli-jakie
    proporcje, jaka kaszka, kleik??? Ja dosypuje malej wieczorem do mleczka 1
    miarkę kaszki kukurydziano-ryżowej bifidus, która niby jest bezsmakowa ale mi
    pachnie wanilią. Nie wydaje mi sie jednak, że mala jest bardziej najedzona i
    nie przeklada sie to na duższy sen czy cos w tym rodzaju.Poza tym mala raz
    dziennie wcina kaszkę hippa na gęsto, cholera wlaśnie po waszych postach
    zwrócilam uwagę, że one mają cukier...no cóż przez pewien czas byl to jedyny
    sposób na przemycenie mleka do diety malej.
    Malika jak ty podajesz Maciusiowi Kaszke bifidus i jak ci sie ona rozpuszcza???

    Pearl24-co do smoczków-mleko podaję smoczkiem trójprzeplywowym i u nas sie
    sprawdza od czasu kiedy mala pila NANHA , który jest gęsty. Herbatki i soczki
    pije przez 3 lub 4, a przecierowe tez przez trójprzeplywowy.Niekapek niestety
    sluży do zabawy i gryzienia ...

    Mam pytanie jakie owoce oprócz jablka podajecie dzieciaczkom, nie licząc
    sloiczkowych.
    Kiedyś, któraś z was wspominala o buraczkach...jak je podajecie i czy czymś
    przyprawiacie??? Czy oprócz chrupek itp. wasze dzieci jedza coś same???

    Ja_Sywia do mnie nie dotarly zdjęcia Jędrusia sad

    A i chcialam się pochwalić...ale tyle tu piszecie o magii forum, że aż się boję
    więc napisze tylko, że walczymy od kilku dni z bakterią w ukl.moczowym i nasze
    nocki wyglądają zupelnie inaczej smile ciiiiichooooo bo zapeszę.

    Mala śpi a ja czekam na rodziców, którzy przywiozą nam choinkę...więc znikam
    troszkę ogarnąć to pole bitwy.
    papa

    aha Victorek Basiury też ma dzisiaj "urodzinki" więc stoooooo lat i dużo zdówka.



  • eklon 20.12.04, 13:59
    Teraz może trochę więcej napiszę!

    Po pierwsze to STO LAT dla Matyldy i Victora!
    Dzieci rosną na prawdę w niesamowitym tempie!

    Co do jedzenia samodzielnego. Ponieważ Michał siedzi samodzielnie nie mam
    problemów z dawaniem mu do ręki chrupki kukurydzianej (daję mu zwykłe flipsy),
    chlebka czy wafli ryżowych i obranego jabłka. Wcześniej dawałam mu ćwiartki ale
    bardzo łatwo je przełamywał, więc daję mu teraz w całości, tak żeby poćwiczył
    się trochę manualnie a jednocześnie poostrzył zęby i dziąsła!

    Krzesełko do jedzenia już pisałam, że mamy Julię Polaka. U nas sprawdza się
    znakomicie i jesteśmy zadowoleni, chociaż przepłaciliśmy, bo na allegro są dużo
    tańsze ale potrzebowaliśmy je szybko i dlatego nie zwracaliśmy takiej uwagi na
    cenę! Ma regulację wysokości, pasy, można zdemontować blat (teraz praktycznie z
    niego nie korzystamy) a i tak jest jeszcze taki mały blacik na butelkę albo
    jakiś drobiazg, regulację pochylenia krzesełka i co najważniejsze jest na
    kółkach tak, że można go zaciągnąć dosłownie wszędzie. Dużym plusem jest belka
    zabezpieczająca między nogami, inne dziewczyny pisały, że jest to fehler tego
    modelu ale porównywałam go z Grapi naszych znajomych, gdzie tej belki nie ma i
    dziecko po prostu może wyjechać z krzesełka pod blatem jeśli nie zdąży się go
    zapiąć. Poza tym nasze krzesełko jest stosunkowo szerokie co jest ważne dla
    naszego grubaska! W Grapi na przykład nie usiądzie bokiem, co mu już znakomicie
    wychodzi w naszym jak go nie zapnę pasami!!! Generalnie krzesełko jest wg mnie
    bezpieczne i praktyczne, nie wyobrarzam sobie po prostu teraz życia bez niego,
    targamy je dosłownie wszędzie ze sobą, bo na szczęście po złożeniu mieści się
    bez problemu w naszym bagażniku). Jedynym minusem, który zauwazyłam wczoraj
    wieczorem jest to, że pasy niestety nie są regulowane na wysokości (no chyba,
    że jeszcze nie doczytałam się tego w instrukcji).

    Strasznie się rozpisałam o krzesełku, więc o foteliku napiszę tylko, że mamy
    chicco zenith, te które kiedyś tak strasznie zjechałyście na forum, ale my mamy
    model 2004 z poprawionym zapięciem! Przymierzaliśmy Michała do kilku i w tym
    wyglądał zdecydowanie najwygodniej (o ile można tak wyglądać).

    Malilka kleiki już podawałam ale one są bez dodatku żelaza a kaszki bifidus
    szczerze mówiąc u nas nie widziałam, muszę poszukać. Chociaż u nas akurat z
    kupkami nie ma problemu, powiedziałabym, że są raczej za często, więc nie wiem
    czy to właściwy produkt dla nas. Poszukam i sprawdzę!

    Jeszcze odnośnie nowych owoców. Jak był jeszcze sezon to dawałam Michałowi
    śliwki i winogrona z ogródka oczywiście obrane ze skórki i pestek a wczoraj
    spróbowałam dać trochę surowego banana, skoro ten słoiczkowy przypadkowo podany
    przez teściową przeszedł bez echa! Zobaczymy czy przejdzie.
    Cytrusy na razie testuję na sobie. To znaczy zjadłam wczoraj 2 mandarynki i
    jeśli Michała nie wysypie to sobie pojem w święta i może spróbuję mu podać.
    Jeśli chodzi o cytrusy, to niektóre dziewczyny z forum alergii radzą obrane
    owoce delikatnie sparzyć, żeby zmyć wszystkie środki chemiczne, którymi zostały
    zakonserwowane te owoce na czas dojrzewania. Ja tak zrobiłam np. z bananem.

    My butelkę używamy tylko do podawania ściągniętego mleka. Używamy Aventu 2 lub
    trójprzepływowego ale nie pytajcie mnie jak on działa, bo ja chyba jakaś ciemna
    jestem a mleko podaje moja mama! Soczki przechodzą wszystkie najczęściej
    rozcieńczone wodą oczywiście w niekapku, ale tak dla informacji ustnik mamy
    jeszcze biały. Chyba powinnam już go zmienić na zielony! Może dziś podjadę do
    sklepu i kupię, bo jak czytam Wasze posty to teraz mnie olśniło, że chyba mój
    syn ma za wolny smoczek i dlatego nie chce pić mleka z butelki!

    Oj piszę już strasznie długo, więc pewnie mnie wyloguje ale tak to jest jak
    ciągle ktoś wpada do biura i przeszkadza smile))
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • eklon 20.12.04, 14:08
    Zapomniałam jeszcze napisać, że Kamilek Korduli jest boski!
    Szczególnie zdjęcie Jeść!!! Jest bomba!
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • inia25 20.12.04, 14:41
    Witam,

    Na wstępie, wszystkiego naj naj dla jubilatówsmile

    Znowu napiszę o wszystkim w punktach

    1. smoczki: używamy smoczków canpolu. Wszystko Ola pije z 3. Soczki i
    herbatki z niekapka. Smoczek trójprzepływowy też mam, ale szczerze mówiąc nie
    przywiązuję wagi do tego z jakiej pozycji karmię, bo Ola w sumie karmi się
    sama. Sama sobie trzyma butelkę i je z niej.
    2. krzesełko: my mamy krzesełko drewniane. Nakłada się siedzisko na
    stolik, jak dziecko wyrośnie, to demontuje się na stolik i krzesełko. Jedyny
    mankament to brak pasów, ale radzimy sobie z szelkami. No i muszę przyznać że
    jest dość ciężkie. Tak więc stoi u nas w salonie i nie jest przemieszczane. Za
    to w kuchni mamy postawiony na ławie fotelik samochodowy.
    3. kaszki i kleiki: podaję je przez smoczek. Na butelkę 210 ml sypię 3
    miarki (takie od mleka) kaszki lub 3 kleiku. Kaszkę daję też na gęsto łyżeczką.
    4. owoce: moje dziecko jada ze świerzych owoców tylko jabłko ścierane.
    Próbowała także mandarynek i cytryny. Dziś mam zamiar podać banana. Inne owoce
    je ze słoiczków.
    5. chrupki: dostaje do łapki, czy leży czy siedzismile później cała jest tym
    chrupkiem wysmarowana i wszystko na około także.
    6. biszkopty: sklep ze zdrową żywnością, to nawet mam u siebie na osiedlu,
    ale niestety jest widocznie kiepsko zaopatrzony.
    7. foteliki: absolutnie nie kupujcie żadnych fotelików na allegro. Wiem,
    że tam jest sporo taniej, ale nie znacie źródła. A może fotelik brał udział w
    wypadku samochodowym i jego konstrukcja jest naruszona? Jeśli jest problem z
    kosztami (my mieliśmy farta, bo fotelik dostaliśmy po córce znajomych) to może
    warto zastanowić się nad wzięciem fotelika na raty??
    8. wózek: wracam do tematu spacerówek. Generalnie baby dreams fajne, ale:
    fatalnie niewygodne rączki, ciężko odblokować kółka przednie (ja nie mam siły,
    robi to mąż). A tak poza tym wszystko generalnie super.

    No to chyba na tyle. Później się odezwę.

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • ja_sylwia 20.12.04, 15:09
    cholerka, skusiłam się na kaszkę Nestle Bifidus i otworzyłam zanim przeczytałam
    składniki. No i dla nas odpada, zawiera śladowe ilości mleka, nie nadaje się
    dla "skazowców", no i faktycznie aromat waniliowy. Kucha.
    juz się nie mogę doczekać wyjazdu na święta, niestety przez ten czas zero netu,
    aż do nowego roku, posty będę chyba czytać do wielkanocysmileMój niejadek zjadł
    dziś 3 łyżeczki słoiczkowej zupki z królikiem, aż zdębiałam. Faktycznie mniej
    śmierdzi niż ta z indykiem. Ja czasem smaruję sobie samym indykiem kanapki,
    jako pasztet, ale za drogo mnie ten interes wychodzi.
    papapa
    --
    Sylwia
  • male_co_nieco 20.12.04, 15:56
    Witam, mam przerwę w sprzątniu. Kurde nie wiem cały dzień prawie zleciał a ja
    tak naprawdę wielkich porzadków nie zrobiłam , tylko ogarnęłam mieszkanie, że
    w miarę wygląda. Chyba tydzień musiałabym sprzątać żeby zrobić co
    trzeba.Zresztą jak znam życie to jutro rano znów będe mogła zaczynać od nowa,
    nie wiem ale jakoś porządek nie lubi naszego mieszkniasmile

    co do smoczków, to uzywamy aventu, czwórki do soczków, kompotu, wody , herbaty
    i niezagęszczanego mleka, natomiast trójprzepływowego do soków przecierowych i
    kaszki, którą młody pije na noc( 210- 240 mleka i jakieś 4 miarki kaszki)

    co do kaszek to używamy kukurydzianej i ryżowej, kiedyś Igor jadł z owocami,
    ale same też mu smakują, a w tamtych jest cukier więc dajemy mu te bez dodatku
    cukru.
    Próbowaliśmy też niedawno sinlaca ale Igor miał po nim zaparcia, więc dałam
    spokój.
    Jeśli idzie o owoce to Igi jada jabłka , gruszki, winogron,próbowałiśmy malin i
    mandarynek ale mu nie smakowały, na banana ma uczulenie,no i je "
    słoiczkowe".
    Co do krzesełka, u dziadków mamy drewniane( ciezkie to fakt) a w domu
    plastukowe cam. To drugie jest o tyle fajniejsze,że można ustawić je na róznej
    wysokości, zdjać blat, całkowicie złożyć , no i jest lżejsze , ale drewniane
    też jest generalnie ok.

    ok spadam dalej "szaleć ze śierką "


    Serdeczne życzenia dla Matyldy i Victorasmile

    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • malilka 20.12.04, 16:10
    1. Mamaaga, miałam problem z pocztą, dopiero dzisiaj ściągnęłam maile, na pewno
    odpiszę.
    2. Z owoców surowych mały je tylko jabłko, gruszki, banana i czasem mandarynki
    i winogrona, niestety zima to nie sezon na owoce. Wszystko dostaje surowe
    starte, banana w sporych kawałkach do łapki, jabłka od jakiegoś czasu nie daję,
    bo on tymi 7 zębami odgryza wielkie kawały i mam obsesję, że się zadławi.
    Dostaje jeszcze chrupki, w krzesełku do karmienia albo na podłodze- bardzo lubi
    jeść na leżąco.
    3. Niekapek od początku (5m) mamy z zielonym ustnikiem i z niego mały pije
    wszystko- i moje mleko i wodę i soki. Kaszki i kleiki wyłącznie na gęsto
    łyżeczką.
    4. Krzesełko do karmienia mamy plastikowe Bebe Confort. Moje wrażenia po
    miesiącu użytkowania są takie, że wszelkie bajery są zbędne i gdybym sama
    kupowała to takie najtańsze z Ikea. Nie wiem po co odchylane oparcie do tyłu
    czy 7 wysokości krzesełka, ja tych opcji w ogóle nie używam, krzesełko jest do
    jedzenia, a nie wypoczywania czy spania. Plastik jest super do mycia, mnie się
    podoba. Jak dla mnie to ważne są pasy i używam opcji dosuwania i odsuwania
    blatu, niczego więcej.
    5. Winiu, fotelika ciągle nie kupiłam, bo niemąż nie ma czasu pojechać z nami
    do sklepu sad Rozważam zakup nowego z gwarancją na Allegro, jest kilkadziesiąt
    złotych tańszy niż u nas w sklepach.
    6. Robiąc kaszkę czy kleik sypię do Humany tyle, by konsystencja była gęsto, w
    ogóle nie przejmuję się dawkowaniem. Bifidus to koszmar jeśli chodzi o
    rozpuszczanie, ostatnio go potraktowałam takim ustrojstwem do rozbijania grudek
    w sosie, pomogło.
  • malilka 20.12.04, 16:27
    No i sto lat dla Matyldy i Victora!
  • winia5 20.12.04, 16:47
    no właśnie, a czy któraś z was ma może krzesełko z Ikei, z blatem jest
    stosunkowo niedrogie ok.60 zł. Malika ma racje, ono ma służyć wyłącznie do
    karmienia, przecież maluch nie będzie w nim spał, a drewniane wogóle nie mają
    dodatkowych funcji, a ja mam zamiar się z nim przemieszczac.
  • grass_d 20.12.04, 17:23
    Dziewczyny,

    ja tylko na sekundę, coby dać znać, że żyjemy i dobrze się mamy. Nie wiem, ale
    te przygotowania świateczne wpływają już nie tylko na ogólny brak czasu, ale i
    na moją psychę. Normalnie można się wykończyć.
    Mam szybkie, jak zwykle smile, pytanko: czy dajecie już dzieciakom obiad
    dwudaniowy?? Jeśli tak, to co na przykład? My ciągle bazujemy na zupkach i to
    jeszcze dość rozdrobionych, myślę o tym, żeby wprowadzić wreszcie coś stałego,
    do gryzienia, od czego zacząć??
    pozdrawiamy, odezwiemy się jeszcze przed świętami, bo potem odcięcie od netu na
    cały tydzień.smile
    pa
    --
    Grażyna

    Moje maleństwo- Emilka (ur.01.04.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13775379&a=15225234
  • grass_d 20.12.04, 17:48
    Jeszcze raz my;

    Sylwia i Dorota, dziękuję bardzo za zdjęcia Jędrusia i Kamisia, są
    fantastyczne, bardzo, bardzo miły prezent nam nimi sprawiłyście.smile Sylwia,
    jeśli na basenie to jesteś Ty z Małym, no to nic dodać nic ująć, całkiem do
    Mamy podobny!!
    pozdrawiam
    --
    Grażyna

    Moje maleństwo- Emilka (ur.01.04.04)
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=13775379&a=15225234
  • inia25 20.12.04, 18:59
    boze jak ja mam dosc dzisiejszego dnia.
    najpierw budzik mi nie zadzwonil, pozniej mialam mala "awarie" w pracy, pozniej
    zabraklo mi bezyny w aucie (nie pytajcie jak to sie stalo, bo sama nie wiem),
    pozniej nakrzyczalam na meza, pozniej poklocilam sie z mama.... niezle co?
    ciekawe co mnie jeszcze czeka? moze spiecie z tesciami??? normalnie juz mam
    dosyc!!!!!!!!
    chce urlopu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    to tyle marudzenia!!!
    papapap


    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • bebicka 20.12.04, 21:20
    Czesc wszystkim
    Nie nadazam z czytaniem Waszych listowsmile Ale to chyba dlatego ze przez odtatnie
    dni rzadko wlaczam komputer.
    No niestety bujamy sie z choroba Mateusza, wczoraj byl koszmarny dzien, caly
    czas marudzil, plakal, nie mogl spac. Kongo!
    dzisiaj polecialam z nim do lekarza i okazalo sie ze z katarku mamy juz zapalnie
    oskrzelisad(( Buuu w koncu i na nas padlao chorobsko wstretne.... Denerwuje sie,
    chociaz moja szwagierka caly czas mnie uspokaja, ze jak dostal antybiotyk to juz
    ebdzie lepiej, echch, obysmile
    Wczoraj w nocy sie ejszcze tak strasznie emczyl z katarkiem, caly nochal
    zapchany, sluchajcie, ja wiem ze to juz bylo, ale cyz mzoecie przypomniec
    sposoby radzenia sobie z katarem?? Zawsze sobie powtarzam ze bede zapisaywac co
    i jak zeby potem miec to pod reka, ale potem zapominam i wlasnie jak sie pojawia
    problem, to na gwalt trzeba szukac pomocysmile
    I to akurat teraz kiedy tak sie cieszylam ze juz zaraz beda Swieta ze sie
    bedziemy cieszyc ta atmosfera i w ogole... to teraz malo co mnie interesuje,
    byleby juz przestal sie smarkac i charczec...sad
    A taki piekny snieg za oknem...
    Do tego moj maz kaszle, mnie okropnie boli gardlo... no jak sie wali to na
    calego. Oczywiscie juz sie zdarzylsimy poklocic i w ogole.
    I uciekam bo smece jak stara baba...
    jutro musi byc lepiej
    smile
    Pozdrawiam
    wszystkiego najlpeszego dla koeljnych 8-miesieczniakow. A Zuzia opolanki to juz
    niedlugo 9 bedzie miala... no no
    Maraska
  • izabela_p25 20.12.04, 21:52
    Bebicka u nas było podobnie bardzo szybko choroba się rozwinęła i było już na
    pograniczu zapalenia płuc. Niestety doustny antybiotyk nie pomógł i konieczne
    były zastrzyki. Czyść częto nosek nawet guszkę (chico ma taką dla maluchów z
    miekką końcówką) i zakrapiaj solą fizjologiczną aby śłuzówka była nawilżona.
    Bardzo ważne jest oklepywanie plecków rano aby wydzielina nie spłynęła do płuc.
    Życzymy szybkiego powrotu do zdrowia wszystkim choróbkom.
    Malilko dobrze że wam się nic nie stało i tylko najedliście się strachu.
    Dostałąm zdjęcia Ewiuni śliczna dziewczynka no i te piękne oczy. Jędruś to
    przystojniaczek i wcale nie wygląda na niejadka.
    Ja daję herbatkę z butelki smoczek 2 ale z miernym skutkiem dzienny limit to 20-
    40 ml. Kaszkę podaję sporadycznie wieczorami i na gęsto łyżeczką muszę zacząć
    stosować na zmianę z kleikiem.
    Krzesełko posiadamy Julię Polaka i mam taką samą opinię ja eklon. Jest ok i
    niezastąpiony.
    Musze konczyc
    Iza
  • izabela_p25 20.12.04, 21:54
    Wszystkiego najlepszego dla Matyldy i Victora
  • kordula3 20.12.04, 22:16
    nadrobiłam czytanie i na pewno o czymś zapomnę, no ale zobaczymy smile

    malilka! no niezły numer,ja dziś teżpoślizgnęłam się z małym, ale tak lekko i
    postanowiłam bardzo uważać; dobrze, że nic się nie stało i byłaś na takiej
    bezpiecznej płaszczyźnie;

    ja dziś zawiozłam małego do teściowej i udałam się na kilkugodzinne zakupy; ale
    radocha! nakupowałam masę przeróżnych rzeczy i wróciłam bardzo zadowolona.
    pooglądałam też wózki i zdecydowałam się na babydreamsa walkera (co prawda inia
    zasmuciła mnie tą blokadą kół, ale i tak chyba go kupię); kupiłabym go już
    dziś, a;le miałam zaparkowany samochód kawał drogi od sklepu i nie chciałam
    paradowac z kartonem na plecach przez pół miasta smile

    inia - dzięki za twój schemat żywienia, ja właśnie podaję kaszkę na wodzie w
    tym miejscu to ty chcesz ją podawać, i zastanawiam się czy jej nie zastąpić
    mlekiem, kurcze już sama nie wiem, bo mały pije tylko mleko rano i na noc ok.
    20 i potem do rana nic, a malilka pisała, że powinny być 3 posiłki mleczne...

    smoczki aventu - kamiś pije z 3 i 4 - soki; z 4 - nana2, a z trójprzepływowego
    nana2r, ale na pierwszym przepływie, tym najwolniejszym (nie wiem czy to jasno
    napisałam); kubek niekapek niestety służy tylko do gryzienia i zabawy sad

    grass - co do obiadków dwudaniowych ja jeszcze nie zaczęłampodawać, daję tylko
    zupkę, ale taką gęstą; nawet nie wiem od kiedy podaje się dwa dania. a zupka
    wtedy chyba tylko taka rzedka do picia, tak?
    malilka - guru forumowe - napisz jak to jest. pewnie wiesz.

    no i to by było na tyle; więcej nie pamiętam...

    oczywiście dalej modlimy się za natalkę, nikodema i ich rodziny.

    pozdrawiam,

    dorota.

    ps. dzięki dziewczyny za miłe słowa; wasze dzieciaczki też są boskie; te
    dziewczyny co mają linki powstawiane, to oglądam za każdym razem smile piękne
    zdjęcia, super minki, sama radość!
  • inia25 20.12.04, 22:37
    jesli chodzi o trzeci posilek mleczny, to daje malej deserki dr witt z
    twarozkiem albo z jogurtem

    jesli chodzi o blokade kol - mam nadzieje, ze da sie to jakos nasmarowac i
    bedie chodzilo troszke lzej. dopiero wczoraj to odkrylismy, wiec jak tylko moj
    maz magik znajdzie patent na to, to zaraz dam znac.

    do malilki: ciagle zapominam ci napisac: ojojojojoj uwazaj na sliskich
    powierzchniach. pewnie zima u was zastkoczyla dozorcow? (u nas tak wlasnie
    jest). cakle szczescie ze nic sie nie stalo. az strach pomyslec co moglo bycsad
    a tak nawiasem, to czlowiek niedlugo bedzie musial w kieszeniach nosic kilo
    soli albo troche piasku, zeby moc sobie pod nogi sypac zimasmile

    i tym optymistycznym akcentem - dobranocsmile)
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • winia5 20.12.04, 23:56
    Ja też tak szybciutko, życzenia dla kolejnych ośmiomiesięczniaków mtyldy i
    Wiktora.

    Inia ja właśnie ze względu na rączkę w baby dreamsie zdecydowałam się podobnie
    jak Dorotka na Walker'a, bo te "rogi" na pierwszy rzut oka wydawały mi się nie
    wygodne.

    a wiecie co, jadłam dzisiaj pychotkę, zapiekane jabłko, w środku wydrążone, z
    orzechami, miodem i cynamonem, z bitą śmietaną i polane delikatnie ciemną
    rozpuszczoną czekoladą.....mniam
  • inia25 21.12.04, 08:11
    na razie tylko sie melduje, pozniej sie odezwe tak konkretniesmile


    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • kordula3 21.12.04, 08:15
    no i wczorsaj zapomniałam złożyć życzenia nowym 8-miesięczniakom, rośnijcie
    zdrowo i przynoście wszystkim duuużo radości smile

    inia,co doposiłków mlecznych, to coś wymyślę, żeby były trzy, może też w
    deserku, to dobry pomysł, dzieki.

    wnia, a czy masz juz walkera? ja kupię chyba dopiero po nowym roku, ale może
    jak się wkurzę to jeszcze przed świętami, bo będzie wygodniej się przemieszczać
    autem.

    no a u nas noc tragiczna, młody kaszle jak szalony, katar okropny i dzis
    idziemy do lekarza; mam nadziję, że to tylko jakieś przeziębienia, a nie np.
    zapalenie oskrzeli (tfu, tfu); dam znać po powrocie.

    miłego dnia, szczególnie pracującym od rana mamom smile

    dorota.
  • malilka 21.12.04, 08:29
    Najlepsze jest to, że jak wtedy poślizgnęłam się z małym to szłam mega
    ostrożnie, uważnie, kroczek za kroczkiem, powtarzając sobie "żeby tylko się nie
    poślizgnąć". No i wiecie jaki był efekt sad Kurde, ostrożniej już nie potrafię,
    na szczęście wieczorem już wszystko było posypane.
    A dwa posiłki na obiad, zupa i drugie to podobno już od 10 m-ca, ale ja nie
    bardzo sobie to wyobrażam. Według mojej książki to drugie już może
    wyglądać "normalnie"- cały ziemniaczek, marchewka, pulpecik w kształcie parówki
    i niech dziecko próbuje jeść samo. Nie wiem jak to u nas będzie, bo młody
    płynnych zup nie chce jeść, nie wspominając o tym, że większość spływa mu po
    brodzie i ma za duży ścisk łapki, żeby mu dać ziemniaka czy pulpeta- od razu
    byłaby miazga. Ale nie przejmuję się- w słoiczkach od 10m i zupa i drugie
    wyglądają jak dla mnie identycznie.
  • godiva 21.12.04, 09:36
    Nie będę szczególnie odkrywcza, jeśli powiem, że trudno za Wami nadążyć.
    Nie będę szczególnie odkrywcza, jeśli powiem, że w tej przedświątecznej
    bieganinie można się zatracić i nie będę szczególnie odkrywcza, jeśli powiem,
    że niewiele z tej bieganiny niestety wynika...
    Jedno jest pewne, zawsze mam większe zamiary niż czyny - dołuje mnie to...
    Ale... idą święta i nie należy się pierdołami przejmować.
    Moja panna - jak wiadomo, najstarsza w tym towarzystwiesmile jest dla mnie
    największym źródłem radości (tu też nie jestem szczególnie odkrywcza) i dzięki
    niej nieważna jest dla mnie tegoroczna długść (a właściwie krótkość) świąt, co
    z tego, że kończę pracę w czwartek, a w poniedziałek zaczynam od nowa - to będą
    przecież NASZE PIERWSZE ŚWIĘTA, z moim okruszkiem po właściwej stronie brzucha.
    Zeszłoroczne miały też swój urok, ale były pełne obaw, bo zaczynałam się źle
    czuć, a teraz! Moje małe ganiające dziecko, nigdy bym nie przypuszczała, że
    będzie już taka duża i taka cwana! Do szczęścia brakuje mi jeszcze tylko tego
    magicznego słowa 'mama' z jej usteczeksad Na razie nie będę się martwić, że nie
    mówi, poczekam do nowego roku.
    Wczoraj po raz pierwszy oglądałam zdjęcia mojej dziewczynki i mnie samej w dniu
    porodu (mąż był w szoku, robiła zdjęcia, szybko wywołał, ale nie zapisał na
    kompie, więc trochę trwało zanim odzyskałam chociaż te odbitki - porozdzielane
    po babciachsad) Jejku, jak się wzruszyłam, jaka to była mała kluseczkasmile Taka
    umorusana jeszcze i w za dużym ubranku, sama słodyczsmile

    Do rzeczy:
    1. Cieszę się z powrotu-reaktywacji Mamismile Ja jeszcze pamiętam, bo też na
    oczekiwaniu byłam jedną z pierwszych, była jeszcze anulka i inne, o których
    cisza już ... nie wspomnę o titicace (widywałam czasem zdjęcia jej małego na
    innym forumsmile
    2. Obiadki: moja mała to jest dziwoląg, daję jej już chlebek i bułkę - bardzo
    lubi, to w końcu jakaś odmiana (przy czym ona ma już 9 i pół miesiąca)., za to
    kaszki i kleiki są zdecydowanie na nie, od jakiegoś czasu daję jej zupki
    własnej roboty (na przemian ze słoiczkowymi), ale te moje to głównie marchewka,
    ziemniak, jakieś mięsko (raczej drób), moja dziewczyna zafascynowana jest
    ziemniakiem - najlepiej takim prosto z garasmile Rośnie mi dziecko o
    nieskomplikowanym podniebieniu - proste jadło i jest gitsmile
    3. Cytrusy - u nas po podaniu mandarynki - dosłownie dwóch cząstek też były
    szorstkie policzki, więc na razie sobie daruję.
    4. Karmienie - po trudnych początkach teraz szykuje mi się jeszcze trudniejszy
    koniec. Miałyśmy już parę dni bez (.) w ciągu dnia i już się przyzwyczaiłam do
    tej myśli, ale niestety, mała postanowiła inaczej - (.) musi być po pracy i
    koniec - "bo inaczej to ja ci pokażę", jak tylko zobaczy (.) na wolności -
    głośno się śmieje i przysysa się z taką siłą, że aż się wzruszam. I jak tu
    dzicko odstawić. Brak mi konsekwencjisad I siły. Zatem ilość mleczych posiłków u
    nas to - 2 x butla + 3 razy (.), w tym raz na dokładkę po butli na noc - po
    takiej dawce 250 mleka i coś tam z piersi mała śpi do rana. I niczym jej nie
    zagęszczam, bo nie toleruje.
    5. Smoczki - my po długich poszukiwaniach na początku, po avencie, canpolu i
    innych trafiliśmy na chicco fizjologiczna seria - strzał w 10! Do teraz używam
    do mleka. Soczki z niekapka, kaszki jeśli wogóle, to tylko łyżeczką, a i tak
    najlepiej smakuje prosto z filiżankismile
    6. Dziękuję dziewczynom opolance, korduli, sylwii i kindze za zdjęcia na mail
    gazetowy - smile nie będę szczególnie odkrywcza, jeśli powiem, że dzieciaczki
    śliczne i takie do schrupaniasmile
    Ja pozwalam sobie jak zwykle dołączyć link, a pod linkiem 3 nowe zdjęcia w mało
    gustownym ubranku (ale to mąż, co widzi to wkłada na dzieckosmile Nie mogę
    narzekać, bo przecież mam darmową nianięsmile

    Pozdrawiam w przedświątecznym nastrojusmile
    Eliza

    --
    To właśnie Ewunia

    Ewunia
  • izabela_p25 21.12.04, 11:13
    Witam
    Właśnie małą śpi a ja piję poranną kawusię i postanowiłam trochę poczytać.
    Mam podobne odczuci jak godiva też stawiam sobie wysoko poprzeczkę a przy małej
    nie da się wszystkiego zrobić niestety to że świeta juz za 4 dni a ja ze
    wszystkim dalej w polu mnie dołuje i zamiast się cieszyć to chodzę przygnębiona
    i niezadowolona.
    Najnowsze zdjęcia Ewuni super jak z niej duża dziewczynka. Nie będe orginalna
    jeżeli powiem że uwielbiam oglądać zdjęcia naszych maluszków i szkoda że te
    mamy które tak duzo pisały w oczekiwaniu się już do nas nie odzywają.
    Martynka przeszła z pokoju całą długość przedpokoju (6m) do kuchni w
    poszukiwaniu mamusi bardzo się ślizga na panelach ale widok strasznie wzrusza.
    Jest coraz odważniejsza. Ubraliśmy już choinkę na szczęście małą się nią w
    ogóle nie interesuje oby tak dalej.
    Nasz harmonogram żywienia wygląda podobnie do waszych z tym że częściej mała
    pije cycusia np. po deserku tak się domaga i nie wiem jak to ograniczyć. W
    dzień wychodzi z 5 razy. A w nocy ze 2. Co radzicie??
    Odezwe się później
    Iza
  • eklon 21.12.04, 11:36
    Cześć Dziewczyny,

    wreszcie się melduję!
    Dziś strasznie późno, bo musiałam pojechać złożyć w urzędzie papiery do
    rejestracji samochodu. A tam po prostu tragedia! Nie wiem kto wymyślił ten nowy
    system komputerowy ale w naszym wydziale komunikacji przyjmują dziennie jakieś
    25 osób i jeśli nie przyjdziesz stanąć w kolejce już o 7-mej rano zapomnij, że
    coś załatwisz!

    Wczoraj kupiłam nowe smoczki 4 Aventu, zobaczymy czy dzięki nim moje ciężko
    odciągane mleko powróci do łask? Chciałam kupić nowy ustnik ten zielony, ale
    akurat wszędzie się skończyły.

    Bifidusa nigdzie nie dostałam i jak czytam w poście Sylwii - dobrze, bo i tak
    nie mogłabym go podać ze względu na skazę, co ciekawe na stronie Nestle nie ma
    o tym ani słowa! Dziś jadę do miasta obok (trochę większa cywilizacja niż u
    nas, przynajmniej mają sklep ze zdrową żywnością) z zamiarem kupienia Sinlacu i
    biszkoptów bezglutenowych, bo chcę mojemu juniorowi uroizmacić trochę
    przegryzki!

    Można powiedzieć, że ja już wprowadziłam Michałowi coś a'la drugie danie, bo
    jeżeli nie podaję mu gotowca ze słoiczka, gotuję ziemniaczka, marchewkę, dodaję
    do tego brokuły i mięso ze słoiczka albo gotowanego eko-królika i całość
    rozgniatam lekko widelcem, tak że pozostają dość spore kawałeczki, takie akurat
    do pomemłania w buzi. Po takim suchym daniu potrafi na raz bez mrugnięcia okiem
    wciągnąc jakieś 60ml rozcieńczonego soczku, co jak na niego jest zawrotną
    ilością.

    Jak czytam Wasze posty to stwierdzam, że koniecznie muszę zacząć przyzwyczajać
    Michała do herbatek, bo on poza moim mlekiem, soczkami i czasami wodą nie zna
    innych płynów. Herbatkę koperkową pił jak był mniejszy ale nie robiłam mu jej
    już całą wieczność...

    Wczoraj ubraliśmy choinkę! Michał robił wielkie oczy ale najbardziej podoba mu
    się szopka, oczywiście byłaby super, gdyby mama dopuściła mnie do celu.

    Dziś po południu idziemy do kontroli. Michał prawie nie kaszle ale niestety
    jest jeszcze to prawie... Mam tylko nadzieję, że zastrzyki już się skończą!

    Wczoraj wyszłam na "wigilijne" piwko z kolegami z pracy. Byłam lekko spóźniona
    bo pielęgniarka późno przyjechała na zastrzyk (myślałam już, że o nas
    zapomniała). Chyba mój stres udzielił się Małemu, bo obudził się po godzinie i
    zrobił tacie i babci podobno niezły koncert przez jakieś 30 minut. Na szczęście
    później spał spokojnie ale o tym sza... magia forum.

    Nie wiem, czy zdążę się jeszcze odezwać przed wyjazdem, bo jeżeli kontrola
    wypadnie pozytywnie to dziś wyjeżdżamy już na święta!!!
    Nie mogę się już doczekać. Chociaż niestety nie będę tu zaglądać do niedzieli i
    pewnie narośnie postów, że hoho.

    Gdybym się już nie meldowała! To ucałujcie ode mnie Wasze pociechy w ten
    wigilijny wieczór no i oczywiście świętujcie w spokoju i w zgodzie z Waszymi
    mężami i niemężami! I pamiętajcie, że to pierwsze święta naszych pociech! Na
    pewno nie będą ich pamiętać, ale mimo tego będą specjalne!!!


    --
    Ewa
    mój Michałek
  • monikaps 21.12.04, 12:28
    Witajcie!

    Dzis i moja Ewunia dolacza do grona osmiomiesieczniakow. A wiec wszystkim poprzednim, aktualnym i przyszlym jubilatom sto lat, pieknych choinek i pysznych smakolykow!

    Bylismy dzis u lekarza na kontroli no i coz, pierwsze co uslyszelismy to "prosze ograniczyc kaszki", ale Ewunia jeszcze zadnej kaszki nie dostala. A duza jest: 10 780g. Chociaz myslelismy, ze bedzie wiecej. wzrostu 72 cm. Pani doktor sie przyjrzala i stwierdzila, ze faktycznie nie wyglada na grubaska. Na razie nie kazala zmieniac sposobu zywienia, a Ewa je tak:
    ok. 8.30 piers, ok. 11 pol sloiczka deserku, ok. 14 zupka, teraz nawet juz czasem caly sloiczek, ok. 16.30 piers, ok. 19 pol sloiczka deserku lub zupki, 21.30 piers i w nocy ile wyjdzie, ostatnio chyba ze trzy razy piers, czesto nam sie budzi. Myslalam, zeby na noc podawac kaszke, ale nie bedze dziecka tuczyc, skoro lekarz odradza. Przemecze sie.
    Kapiemy ja ostatnio tak pozno, bo wtedy szybciej po kapieli zasypia. Jak kapalismy o 20ej to i tak rozrabiala do 23ej.

    Miala juz dwa razy przeplukiwany kanalik lzowy. Po pierwszym razie znacznie sie poprawilo, ale nadal nie jest chyba calkiem dobrze. No zobaczymy.

    Szczesliwie chorobska nas raczej omijaja, tylko dwa razy Ewa miala katarek. Smarowalam jej pod noskiem mascia majerankowa, do noska zakraplalam sol fizjologiczna, dawalam kilka kropli witaminy C i na noc smarowalam stopki olejkiem kamforowym. Szczesliwie po dwoch dniach juz nie smarkala. Na spacerki wychodzilismy, tyle ze na ok. 1,5 godz.

    Ewa potrafi przemieszczac sie juz do przodu: podciaga sie na rekach, albo odpycha prawa noga a lewa trzyma w gorze... Dziwna ma technike. Do siadania ani wstawania sie nie rwie, chociaz postawiona przy lozku chwilke stoi. Wyczytalam gdzies, zeby uczyc dziecko schodzic z lozka to trenujemy. Czesto trenuje bujanie na kolankach i raczkach, ale jeszcze nic z tego nie wynika.

    Dziewczyny, pomozcie, co zrobic z gryzoniem? Jak daje jej piers to sie stresuje, kiedy mnie ugryzie. Czy wasze dzieciaczki gryzly? Co robilyscie? Ja zabieram cyca, ale to niewiele daje, bo jak podaje za chwile, to znowu gryzie. Az sie boje co bedzie, jak jej gorne wyjda, na razie ma tylko dwie dolne jedynki.

    Zdjecia mikolajowe: My robilismy z choinka i tez nie wyszly takie jak chcialam, bo Ewa caly czas odwrocona, najbardziej interesowalo ja oczywiscie drzewko i ozdoby. Ale i tak sa ladne, przesle za pare dni. A Mateusz bebickiej super - na pocztowke!

    Chyba Kinga poszukiwala w Warszawie biszkoptow bezglutenowych. Widzialam dzisiaj na Grojeckiej w Zielonym Oku (miedzy kinem Ochoka a ul. Banacha za domem kultury - takim palacykiem), tylko strasznie drogie: 7.80 za 150g.

    Acha, i Ewunia sporo mowi: mama, tata, baba. Slodko jej to wychodzi. Ale chyba jeszcze nie rozumie, co to znaczy.

    Pozdrawiamy wszystkie Mamusie i Dzieciaczki
    Prosimy o wiecej zdjec, bo te ostatnio wysylane jakos do nas nie dotwrly sad
    Modlimy sie za Natalke

    Monika i Ewa

    PS. Fajnie, ze mami wrocila, na pewno moze nam cos madrego poradzic na nasze problemy. Odzywaj sie czesciej!

    Godiva, z tego co pamietam, to anuli ciaza zakonczyla sie przedwczesnie i nieszczesliwie i potem juz z nami nie pisala. Ale titicaca to moglaby sie odezwac...
  • kordula3 21.12.04, 14:01
    jak w temacie, bylismy dziś u lekarza; zakażenie górnych dróg oddechowych i
    antybiotyk do niedzieli - na same święta! no trudno, nastąpi pewnie mała zmiana
    planów.
    ale na domiar tego dostaliśmy skierowanie na ekg, bo mały ma szmery nad
    serduszkiem, no i całe święta w stresie, bo badanie dopier 27 grudnia.
    chce mi się płakać...
    godiva - ewa jest bombowa, fajna panna!
    ize zazdroszczę raczkującej martynki.
    eklon - oby mały był już całkowicie zdrowy! jakby was już nie było, to życzę
    wam szczęśliwych i radosnych świąt.
    pozdrawiam,
    dorota.
    ps. no i właśnie dostałam telefon z pracy czy od stycznia moge wrócić (a mam
    wychowawczy do września 2005); i do jutra mam dać odpowiedź. oj, ciężki dzień
    mam dzisiaj...
  • kordula3 21.12.04, 14:04
    oczywiście osimomiesiącznej ewuni składamy gorące życzenia, a kamiś mimo, iż
    chorutki przesyła wirtualnego całuska smile
  • mamaaga1 21.12.04, 15:29
  • mamaaga1 21.12.04, 15:35
    No i za szybko nacisnelam sad
    Wszystkiego naj naj dla Ewuni, przede wszystkim duzo zdrówka, usmiechu na buźce
    i żebyś dawala rodzicom coraz więcej radości i powodów do dumy.

    Kordula glowa do góry Kamilek wyzdrowieje, antybiotyk na pewno szybko podziala
    a szmerkami nie zamartwiaj się na zapas-są szmerki z gatunku niewinnych więc
    może wlasnie tak jest u Kamisia skoro wcześniej nikt u niego nie wysluchal nic
    groźnego.Wiem , że latwo się mówi ale myśl pozytywnie!!!!

    Pozdrawiamy-musze kończyć bo mala podciąga mi się za nogawki od spodni.
    Aha raczkowanie jest superanckie ale oczy trzeba mieć wkolo glowy.
  • opolanka1 21.12.04, 18:13
    dziewuszki ja nie mam dostepu do kompa, wiec chce tylko narazie napisac, ze u
    nas ok....odezwe sie jeszcze przed swietami...
    sciskam was i szczerze, brakuje mi codziennego z Wami kontaktu....uuuu
  • ja_sylwia 21.12.04, 20:05
    ...ponieważ jędrek kategorycznie odmówił dziś cycka. Już od paru dni tak tylko
    ciamkał, w nocy w ogóle nie jadł, troszkę nad ranem, a dziś po kąpaniu nic. Co
    prawda rzucił się na cycka, ale ponieważ mało leci, to go szybko olał i czekął
    na butlę, którą wydudlał do dna. No cóż, w ten sposób, tak jak postanowiłam, do
    świąt sprawa z karmieniem się rozwiąże. Ale buuuuuuu, nie wiedziałam, że tak to
    będę przeżywć. A w ogóle dziś zobaczyłam w jego oczach, że niezłe ziółko z
    niego będzie. Charakterek i rogata dusza. zaczynam się bać. Ostatnio dużo
    ryczy, a właściwie histeryzuje. Chwilę się pobawi, i natychmiast, ale to
    natychmiast chce na ręce, leje się fontanna łez.
    A pisałam Wam, że mi mały fetyszysta rośnie? Popołudniowa drzemka li i tylko z
    koszulą nocną mamusi przy buzi. Wziął ją sobie, więc już jej nie noszęsmile
    Jakbyśmy się nie "widziały" przed świętami, to życzę Wam wesołych, ciepłych,
    rodzinnych, ZDROWYCH, puchowych świąt. Trzymajcie się, całuski dla chorutkich
    mikołajków,
    paaaaaaa

    --
    Sylwia
  • jagna.04 21.12.04, 20:22
    Cześc dziewczyneczki po długiej przerwie
    Przede wszystkim wielkie dzięki za zdjęcia Waszych bąbli. Nasze kwietniowe
    dzieci są przecudne. Wszystkie!
    Nie robiłam notatek i teraz pogubię się z tym kto jest od jakiej sprawy wink

    Malilko, co jest kiepskiego w fridzie? Szczerze mówiąc początkowo myślałam o
    jej zakupie, później jak zobaczyłam ilustrację to stwierdziłam, że u Nikiego
    ten patent nie przejdzie. Teraz jest super cena 35 pln, ale jeśli to lipa to
    rzeczywiście lepiej dac sobie spokój.
    Cieszę się, że nic Wam się nie stało. Tego dnia ja również musiałam
    przemieszczac się z Nikodemkiem na rękach i strasznie się bałam. Na szczęście
    nie mieliśmy żadnego upadku ale z moim talentem było to niestety wielce
    prawdopodobne wink

    Co do krzesełek do karmienia to my mamy polaka, z opisu eklon wynika, że julię,
    ja tego nie pamiętam. W każdym razie jesteśmy bardzo zadowoleni.

    Od paru dni przestałam karmic. Właściwie to Nikodem odstawił mnie. Miałam już
    tak malutko mleczka, że moje słoneczko po przystawieniu do piersi rozpłakało
    się. Następnego dnia również. Nie było sensu męczyc jego i siebie. I się nie
    karmimy. O dziwo nic nie muszę odciągac, po prostu w moich piersiach już nic
    nie ma. Wróciłam do staników sprzed ciąży, niestety.

    Oj muszę przerwac. Wrócę później.
  • mag-da 21.12.04, 21:13
    cześć dziewczyny,
    Jagna ty nosisz staniki sprzed ciązy ,fajnie ci, a ja to chyba muszę sobie nowe
    kupić niestety ....mniejsze. Mój mąż wspomina ze wzruszeniem w oku jakie to
    miałam balony na początku karmienia.
    Henryś trochę lepiej, ale nie moge powiedziec że juz jest zdrowy, kaszle a
    temperatura utrzymuje się ciągle 37,2. W Czwartek idę na kontrole, mam
    nadzeieję że nie czekają nas zastrzyki.
    Kupiłam mu dzisiaj wreszcie prezent pod choinkę, samochód wywrotkę, w którą się
    wkłada klocki (Fischer-Price) coś tam dzwoni, gra ale nie wiem dokładnie co, bo
    jeszcze nie otwierałam.
    Dziś zaczęłam porządki ale nie wiem czy skończę do świąt, Henryk chce ciągle
    być na rękach
    Całuski
    Magda
  • jagna.04 21.12.04, 21:14
    cd.
    U nas puszka mleka starcza na jakieś 4 dni. A co do smoczka na butelki to
    używamy trójprzepływowego, którego wcześniej szczerze nie lubiliśmy a teraz
    jest ok, tymbardziej że nadaje się również do soczków przecierowych.

    Sylwio, kochana moja, nie łam się. I tak kiedyś musiało to nastąpic i chyba z
    dwojga złego lepiej, że to natura zdecydowała o końcu karmienia. Ja z jednej
    strony żałuję a z drugiej się cieszę, bo byłam już tym trochę zmęczona.
    Wreszcie zacznę jeśc jak człowiek smile Sylwia głowa do góry, tak postanowiłyśmy i
    się wywiązujemy.
    Pearl, nie głodź swojej małej, daj jej butlę po piersi, tak myślę. Chociaż u
    mnie niestety tak zaczął się proces końca karmienia.

    W zeszłym tygodniu, przez pięc dni była u mnie moja mama i to właśnie jej Niko
    pokazał jak wstaje poraz pierwszy sam w łóżeczku. A dziś z kolei, moje dziecko
    które samo nie siada, pięknie usiadło prze szufladzie w kuchni i z ogromnym
    uśmiechem przeglądało jej zawartośc.
    przebiła się górna jedynka, to już siódmy ząbek Nikiego i chyba musi coś dalej
    isc, bo jest marudny, niespokojny i z temperaturką.
    Idę, bo znów płacze.
  • mamaaga1 21.12.04, 21:23
    Brak mi slów dziewczyny, ukradli nam dzisiaj wózek!!!! Moja kochana Inglesinka,
    ktoś ja sobie najwyraźniej upatrzyl. Aż sie we mnie gotuje i jestem
    wściekla...a jeszcze dzisiaj na spacerze myslalam sobie, ze fajnie sie nim
    jeździ po śniegu...i dlugo sobie nie pojeździlam.
    Od 8 miesiecy wózek stal na klatce schodowej, rano mąż mi go wystawial jak
    wychodzil do pracy i chowal po powrocie...nie powiem balam sie czasami no ale
    nie mialam sily go tachać do góry....i mam prezent na świetasad
    Już nie marudzę ale musialam sie wygadać, teraz będę ubierala choineczkę i
    spróbuję poprawic sobie humor.Moje maleństwo spi niczego nieświadome a jutro
    czeka nas przymusowa odsiadka w domu.

    ...a i pewnie zaczne męczyć kwestię wózków na forum ale to już nie dzisiaj
    życzę spokojnej nocki
    Aga
  • zofia78 21.12.04, 22:13
    Cześć dziewczyny!

    Pamiętacie mnie jeszcze, chyba od wakacji się nie odzywałam. Zajrzałam i mnie
    ścisnęły wyrzuty sumienia, że z wami nie gadam. A teraz krótko o nas. Właśnie
    niedawno zdałam egzamin na prawo jazdy (za pierwszym podejściem) i to był
    główny powód mojej nieobecności, bo jak siadałam do kompa to zaraz do testów.
    Kto ma prawko ten się puka w główkę, a kto zdawał nie tak dawno temu ten wie, o
    czym mówię.
    Lidunka jest niezrównana, raczkuje od października (poczatku) tydzien póżniej
    podciągnęła się do stania, a mówią, że grubaskom idzie znacznie trudniej rozwój
    fizyczny. Mała waży teraz 10, 450 i przytyło sie jej przez 1,5 miesiąca tylko
    350 gr. A wsuwa na potęgę, także chyba wszystko spala. Karmię piersią trzu razy
    9rano, około 16 i 23 przed pójściem spać) nocek nadal nie przesypiamy, ale za
    to z powodu niejedzenia mamusi, mąż przejąła częściowo pałeczkę i dwa dni w
    tygodniu jestem wyspana. Mała ma 6 ząbków (4 na górze 2 na dole) chyba będą
    następne. Mieliśmy problem z przewlekłym przeziębieniem, które trwało prawie
    1,5 miesiąca.
    Rozpoczynam własną działalność, jak ktoś jest ciekawy odsyłam na stronę , ja
    trafiłam przypadkiem i od razu się zdecydowałam wejść w ten program. Z resztą
    zaczynam stosowac u małej jak i u duzej, która choć mocno do przodu z rozwojem
    okazało się, że jednak do tyłu według wytycznych Zabaw. Teraz szukam jakiejś
    opiekunki, która doraźnie mi pomoże. Myślę, że mała jakoś to zniesie, bo po
    krótkim okresie marudzenia pt. "mamo, gdzie jesteś" świetnie przystosowuje się
    od obcych. Choć wyrzuty mam, bo chciałm minimum do 2 lat być z nia w domu. Ale
    cóż , taka okazja się juz nie powtórzy. Nie będę podawać strony, żeby ktoś "na
    górze" nie posądził mnie o reklamę. Pozdrawiam
    Mami-Reaktywacja
    Zofia-Rewolucja
  • bebicka 21.12.04, 22:49
    Hej!
    No my sie kurujemy, Mlody drugi dzien na antybiotykach, chyba mu lepiej. Oj oby.
    Bo niby katar nie leci, ale caly czas cos mu jakby tak rzezi w plucach... sama
    juz nie wiem.sad

    Dzisiaj mielismy w pracy Wigilie, milo bylo, ale jakos nadal nie czuje ze to juz
    Sweita. nie mam pojecia co sie stalo, jeszcze jakis czas temu kiedy do Swiat
    bylo daleko to czulam ich atmosfere, a teraz gdzies to ucieklo. niech wrocismile
    Jak co roku sobie plany porobilam ze wszystkoz robie wczesniej ze tuz przed
    Swiatami to bede w pelni zrelaksowana pakowac prezenty itp i teraz oczywiscie w
    panice mysle ze jeszcze tyle zostalo do zrobienia i w ogole. koszmar malysmile
    normalkasmile
    acha mam pytanie wiem ze nie jestescie lakarzami, ale jak myslicie czy po
    zapalnieu oskrzeli to mozna z maluzhem w gory pojechac? Wiadomo Wam cos na ten
    temat? Bo mi sie zawsze wydawalo ze zmiana klimatu to nawet dobra jest, ale...?
    No wlasnie?
    no to na razie uciekam
    pozdrawiam
    Maraska
  • monikaps 21.12.04, 23:25
    Ja jeszcze szybciutko:
    Iza, dziekuje za zdjecia! Martynka sliczna, a te rzesy !
    Malilka, zapomnialam wczesniej napisac, wyobrazam sobie co przezylas przy upadku. Ja to bym strasznie spanikowala. Dobrze, ze sie nic nie stalo!
    Jagna i Sylwia: nie przejmujcie sie az tak karmieniem - widocznie chlopcy juz nie potrzebuja waszego mleczka. Ale was to beda potrzebowac jeszcze dlugo - i to bardzo.
    Aga: to bezczelnosc! Jak tak mozna! Przeciez wiadomo, ze taki wozek ma ktos z malym dzieckiem, wiec klopotow juz i tak ma dostatecznie duzo! I jeszcze wozek ukrasc, no nie! Mam nadzieje, ze jutro bedziecie mialy za oknem taka pogode, ze nie bedzie szkoda w domu siedziec. Pieknej choinki zycze!

    Kiedys ktos pytal o herbatki laktacyjne. Ja pije: Herbapolu Fito-Mix 4 i Hippa, bo polubilam ten smak. A zreszta na noc staram sie nie pic czarnej herbaty wiec rownie dobrze moge i ziolka, nie zaszkodza.

    Zdrowka dla choraskow
    Ewunia dziekuje za zyczenia. Dzis mi w 15 minut usnela po kapieli - chyba pozna kapiel dziala. Zobaczymy.

    Pozdrowienia
    i wreszcie swiatecznego nastroju
    Monika i Ewa
  • winia5 22.12.04, 00:11
    mamaaga strasznie ci współczuję, ktoś zrobił wam świetny "prezent" na Święta, a
    tak swoją drogą to twój przypadek dał mi troche do myślenia, bo nasz karoca też
    od jakiegoś czasu, jak to powiedział sąsiad, nocuje na klatce, na dole. Mam
    tylko nadzieję, że nikt go nam nie buchnie, chociaż zdarza się, że rano schodzę
    i sprawdzam , czy stoi, wprawdzie to żadna rewelka, żadna firmówka, ale wiadomo
    w tych czasch wszystko się ludziom do rąk klei.

    Dorotka my planujemy zakup Walkera dopiero na wiosnę, bo narazie mały jeździ w
    spacerówce przerobionej z naszego wózka trzyfunkcyjnego, jak narazie mały
    jeszcze spokojnie sie mieści więc do wiosny wytrzymamy.

    a dzisiaj byłam u mojej gin na kontrolnej cytologii i w piątek ma być
    prawdopodobnie wynik, staram się o tym nie mysleć, ale jednak podświadomie nie
    daje mi to spokoju.

    mój mały smyk zasnął dosłownie 10 minut temu, super co, ja jestem nieprzytomna,
    ale chciałam chociaż coś napisać, żeby znowu nie być do tyłu z postamismile.

    zdrówka życzymy wszystkim naszym forumowym chorowitkom i życzenia dla nowych
    ośmiomiesięczniaków

  • kordula3 22.12.04, 08:31
    rzeczywiście ręce opadają! jak można ukraść wózek?!? jakiś kretyn musiał to
    zrobić w ogóle nie myśląc jaką krzywdę robi dziecu zabierając mu min. spacerki
    (do czasu nabycia noewgo pojazdu). jestem zbulwersowana, ale wiem, że takie
    rzeczy się zdarzają; jak wózek jak zostawiam na dole to nie na dłużej niż
    godzinę w ciągu dnia (chociaż złodziejowi i 10 minut wystarczy) a tak
    zanoszęmałego do góry, a potem zaraz lecę po wózek, bo ich naraz juz nie jestem
    w stanie wnieść na 4 piętro. a na noc wózek zostaje w bagazniku samochodu. no
    ale jak juz zakupię spacerówkę, to będzie lżej (mam nadzieję).

    co do decyzji w sparwie powrotu do pracy, to postanowiłam nie zmieniać swojej
    decyzji i zostaję z małym do wrzesnia 2005r, a potem zobaczymy najwyżej będę
    szukać innej pracy.

    zośka- no fajnie, że jesteś. twojalidzia to zuch dziewczyna, taka duża, a
    raczkuje i wstaje; no a ja zwalałam nieraczkowanie małego na jego wagę, a nie
    należy on do największych kwietniowych dzieciaczków (ok. 9300)

    życzę zdrówka chorującym, u nas narazie nie ma poprawy,ale też wczoraj
    wieczorem była dopiero pierwsza dawka antybiotyku;

    pozdrawiam,
    dorota.
  • jagna.04 22.12.04, 09:48
    Kradzież wózka, czy czegokolwiek innego - okropnośc. Przykro mi tym bardziej,
    że przed świętami. Ze strachu przed takim incydentem my trzymamy naszą
    inglesinkę w mieszkaniu, a właściwie mieszkanku (34 m).

    Bebicka, z chorym dzieckiem, które jest na antybiotyku nie jechałabym nigdzie.
    Ale jeśli do Waszego wyjazdu wyzdrowieje, a w górach macie zapewnione bardzo
    dobre warunki (ciepła woda, ciepło, czysto) to uważam, że taki wyjazd może
    szkrabowi wyjśc na dobre. Pamiętaj nic na siłę.

    A swoją drogą, coś pochorowało nam się nasze towarzystwo. Dzieci, idą święta,
    proszę zdrowiec i nie martwic rodziców wink

    A babeczki, jakieś dwa tyg temu kupiłam małemu śpiworek do spania z Sofiji.
    Rewelacja. Mięciutki, wygodny i ładny. Jest może troszkę cienki i dlatego
    okrywam Nikiego jeszcze kocykiem, ale nawet jak się rozgrzebuje to i tak nie
    jest wychłodzony. I nie wiem czy to zbieg okoliczności czy nie ale mniej kaszle
    w nocy smile

    Buziaczki
  • mag-da 22.12.04, 10:51
    cześć, Zosia nareszcie sie odezwałaś, gratululuję zdania prawka teraz wazne
    żebyś jeśdziła, bo ja przespałam swą szansę. Prawko noszę zawsze w torebce ale
    niestety nie jeżdżę. Zaintrygowałaś mnie tą stroną, podaj na priv jak możesz.
    całuski
  • winia5 22.12.04, 12:58
    Witaj Zosiu smile po tak długiej nieobecności, a tak niedawno jak odezwała się
    mami to wszystkie dziewczyny zaczęły ciebie wspominać i twoje córeczki.
    Zaglądaj do nas częsciej. Może jednak pochwalisz się, co masz zamiar robić??

    Ania i Szymek

    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=15361524&a=15549795
  • izabela_p25 22.12.04, 13:55
    W końcu mogę wam przekazać dobre wieści. Z Natalką jest poprawa niedodma płuc
    ustąpiła infekcja również i przenieśli ją na zwykły oddział. Co prawda święta
    spędzi w szpitalu ale na Sylwestra ma być już w domciu. Bardzo silna z niej
    dziewczynka. Strasznie się cieszę.
    Witam cię Zosiu i gratulacje ze zdanego prawka.
    Mamaaga jak ktoś mógł zrobić coś takiego w głowie się nie mieści.
    Wszystkim chorowitkom dużo zdrówka.
    Właśnie mała ucina sobie drzemkę. Po powrocie z zajęć mama namówiła mnie na
    soacer z małą co prawda nie bardzo mi się to uśmiechało bo kupa roboty w domu
    ale poszłyśmy. I teraz jestem okropnie zła. Martyna tak się w pewnym momencie
    rozryczała bo nie mogła zasnąć i z taką syreną wracałam do domu. Teraz boję się
    że mogła się zaziębić w końcu na dworze jest minus 4. Muszę kończyć bo się
    obudziła
    Iza
  • malilka 22.12.04, 15:08
    Ja w ciągłym biegu, rano zawiozłam młodego do dziadków, popędziłam po prezenty,
    potem do urzędu komunikacji wymienić prawko, bo oczywiście zorientowałam się na
    koniec roku, że w tym roku muszę, wróciłam i zaraz biorę się za sprzątanie
    (wrrrrrrrrrr) i kończenie kalendarza (!!!!), rany tego sprzątania mam tyle, że
    nie wiem w co włożyć ręce.
    Wczoraj wieczorem zarezerwowaliśmy kwatery i 19.03 jedziemy do Sölden
    hurrrrrrrrraaaaaa! Już nie mogę się doczekać, chociaż jednocześnie staram się
    nie myśleć, jak ja przeżyję rozstanie z moją Kluseczką. A Kluseczka raczkuje
    jak rakieta, jestem w szoku, że na czworaka można osiągać takie prędkości! Tak
    strasznie chciałam, żeby mały raczkował, tak długo na to czekałam, a teraz nie
    mogę się na niego napatrzeć, tak mnie wzruszają raczkujące niemowlaki. Jak mały
    w sobotę po raz pierwszy podciągnął się do stania, to wszyscy zaczęli się
    podniecać, że może przed pierwszymi urodzinami zacznie chodzić itd, a ja
    poczułam rozczarowanie, bo ja nie chcę, żeby on szybko chodził, na wstawanie i
    chodzenie będzie miał całe życie, chcę się nacieszyć raczkowaniem! Ale wiadomo,
    że będzie tak jak Maciuś uzna, bo dziecka się nie powstrzyma. Na szczęście na
    razie przestał wstawać, namiętnie tylko klęka przy wszystkim. Tak w ogóle to
    jest twardziel z niego, bo jak w coś przyłoży to w ogóle nie płacze i dzisiaj
    rano np odkryłam fioletową siniakową pręgę na czole i nie mam pojęcia kiedy to
    się stało.
    Cieszę się, że z Natalką lepiej, zuch dziewczynka. Mamaaga serdecznie
    współczuję, złodziejom powinni obcinać dłonie!
    Zosiu, witaj z powrotem smile
  • male_co_nieco 22.12.04, 19:02
    ja tylko na sekundkę ,zaraz wracam do kuchnismilePóźniej napiszę więcej, teraz
    chciałam tylko tyle,że strasznie się ciesze że z Natalką lepiejsmile))Super,że
    mamy w końcu dobre wieścismile
    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • monikaps 22.12.04, 19:32
    To super, ze z Natalka lepiej! Bardzo sie cieszymy!

    A my bylismy dzis z Ewunia w pobliskim centrum handlowym (piechota). Bardzo jej sie podobalo - dekoracje, lampki, choinki, fontanna, swiatla, zwierzatka i rybki w sklepie. Byla bardzo ucieszona i plakala jak wychodzilismy. Wybralismy pore kiedy jest jeszcze malo ludzi i mielismy plan, ze jak jej sie nie spodoba to szybko wychodzimy, bo zakupy zrobilismy wczesniej. Mysle, ze bylo warto, bo na spacerze to Ewa zwykle spi wiec w zasadzie widzi tylko nasze mieszkanie. Przyda jej sie troche nowych wrazen.

    Pozdrawiamy juz w swiatecznej atmosferze (gotujemy kapuste)
    Monika i Ewa
  • bebicka 22.12.04, 23:35
    Bardzo sie ciesze ze Natalka czuje sie lepiejsmile

    Widze ze dziewczyny chyba starsznie pracujecie przed Swietami bo spokoj taki na
    forum, nono...smile
    Coz Z Mlodym niby jest lepiej, katar mniejszy, ale sie okazuje ze ma skurcz
    oskrzeli i to mu blokuje flegme, ktora zalega nizej i nie moze tego
    odkaszlnacsad Dostal leki na rozkurczenie, ktore moga wywolywac dziwne reakcje.
    No i coz Mlody nie spi, szaleje jakby sie najadl amfy a nie lekarstwa. nie
    widialam jeszcze swoje dziecka tak wariujajacego.... maz sie cieszy... no
    cieszyl jakis czas temu ale jak na razie nie widac zeby Matuesz chcial isc
    spac... coz chyba sie zabiore za pieczenie cistaeczeksmile

    Mam jeszcze pytanie, bo wiem ze mozna to znalezc ale moze nie bedzie problemu
    zeby napisac jak robicie te pomarancze z gozdzikami? Bo zakupilam jedne i
    drugie, ale czym teraz zrobic dziurke w pomaranczy? Czy jak inaczej? napiszcie
    prosze, jezeli to nie problem.
    Acha Mateusz zaczal pokazywac dzisiaj "jaki jest duzy"smile
    na razie trzymajcie sie
    Maraska
  • jagna.04 23.12.04, 10:06
    Rzeczywiście straszny spokój nam się zrobił.
    My święta spędzamy w bardzo wąskim gronie rodzinnym: mąż, Nikodemek i ja.
    Troszkę pewnie smutno, ale bardzo nie chcieliśmy maluszka męczyc długą podróżą
    i nie daj Boże kaszlącymi dziecmi z rodziny, a poza tym odkąd jesteśmy
    małżeństwem spędzamy wigilię sami. Mój mąż jest zdania, że ma własną rodzinę i
    chce spędzac z nią święta. A ja bardzo chciałabym w większym gronie. No cóż,
    tak też jest klimatycznie, na pewno spokojniej. Tak więc mam trochę do
    zrobienia a werwy żadnej. Może gdyby ktoś wziął Nikiego na parę godzin, a tak,
    no cóż nie jest łatwo ale damy radę. Jak narazie mam pierniczki smile Planuję dziś
    jeszcze zrobic grzybową, pierogi z kapustą i grzybami, śledzie w miodzie z
    orzechami, i zamarynuję pstrąga na jutro. Z resztą, stołowników będzie tylko
    dwóch, więc nie muszę robic nieziemskich ilości. Niki pewno znów zje jakiś swój
    przysmak wink

    Dobra dziewczyneczki, uciekam do pracy. Jutro wpadnę jeszcze pożyczyc Wam
    wesołych świąt.

    Dziurki w pomarańczy można zrobic wykałaczką, i w te miejsca powtykac goździki.
  • ja_sylwia 23.12.04, 10:13
    huhuhu, a co tu tak cicho?! ja jeszcze w pracy, ale za godzinkę spadam, ściskam
    was światecznie, jutro jedziemy do moich rodziców, pakowania mam mnóstwo!!
    maraska, pomarańcze nakłuwasz wykałaczką i wsadzasz nóżki godzików. Ja niestety
    zrobiłam to jakiś tydzień (ponad) temu i właśnie mi zaczęły gnić, ha.
    A jędruś wczoraj zeżarł cały słoiczek zupki z królikiem!! i popchnął
    ziemniakiem, marchewką, kawałkiem kalarepki, HA!!! I kicham na magię tago
    forum!!!!
    Całuski, bawcie się dobrze na Sylwka, my jedziemy z małym na jakąś wiochę, z
    letka jestem nerwowa z tego powodusmile
    Super, że z Natalką już dobrze, oby już tylko było lepiej.
    paaaa kochaniutkie

    --
    Sylwia
  • mag-da 23.12.04, 14:23
    Cześć dostałam śliczne zdjęcia Ewy j Jagódki oraz życzenia świąteczne od ich
    mam, dziękuje dziewczyny. Wam też wszystkiego naj, życzenia to jeszcze napisze
    w piątek.
    Sylwia gratulacje mam nadzieję, że Jędruś to już na stałe zacznie jeść
    normalnie, a nie że był to tylko jednarazowy świąteczny prezent.
    Byłam dziś z Henrysiem na kontroli i już wszystki dobrze, płuca, uszy, gardło
    czyste. Przyjmował mnie taki młody Hindus, który jest na praktyce i chyba się
    stara o pracę w naszym ośrodku. Płuca to obsłuchiwał mu chyba przez 10 min,
    strasznie był przejęty swoją rolą. Musiałam mu po wizycie wystawiś opinie. I
    napisałam że chcę żeby u nas został. Nie wiem czy mój głos ma jakieś znaczenia
    ale miło że pytają.
    Co do przygotowan światecznych to nic nie bedę pisać bo mi trochę wstyd. Na
    szczeście będzie nas dużo i jest komu sprzątać i gotować. Na obczyśnie to chyba
    się wszyscy tacy sentymentalni robią, na swięta przyjdzie dużo naszy znajomych
    nikt nie chce być sam, nie wiem gdzie my będziemy siedzieć wprawdzie, ale na
    pewno będzie fajnie.
    Pozdrowienia
  • malilka 23.12.04, 15:31
    Cisza na forum, pewnie przedświąteczne przygotowania w toku smile Ja leniuchuję,
    bo idziemy na wielką Wigilię do moich teściów (moi rodzice i rodzina też będą),
    pierwszy i drugi dzień świąt też w gościach, więc tylko miałam na głowie
    sprzątanie, a i to niezbyt gruntowne. Jedyne co muszę utrzymywać w możliwie
    doskonałej czystości to podłoga, bo mój raczkujący skarb jak tylko zobczy na
    kafelkach np kropelkę wody to natychmiast rozkłada się krzyżem i zaczyna lizać
    podłogę smile
    Dzisiaj po raz pierwszy w południe był głodny a nie chciał piersi. Dałam mu po
    raz pierwszy nabiał, deserek Gerbera owoce+jogurt, zjadł cały słoiczek.
    Właściwie to się nie martwię, że nie chciał cycka, bo już chyba z 2 tygodnie
    miotam się czy zlikwidować to karmienie w południe, czy nie, z jednej strony
    bardzo bym chciała, z drugiej mleko matki to skarb dla dziecka itd, no ale jak
    mały sam się w dzień odstawi, to dylematy z głowy smile
    Dzisiaj mam dzień lenia i odwołałam spacer, no po prostu mi się nie chciało. To
    chyba dopiero drugi raz w ciągu 8 miesięcy, więc nie mam wyrzutów sumienia.
  • winia5 23.12.04, 16:31
    hej, my treż cieszymy si, że z Natalką jest juz lepiej i zyczymy szybkiego
    powrotu do zdrówka.

    My jutro idziemy też na wigilię do teściów więc jakichś wielkich przygotowań z
    mojej strony nie ma. Zrobiłam tylko rybe po grecku, jutro odsmażę pierogi z
    kapustą i grzybami od mojej mamy (bo tylko ja je jem). Miszkanie sprzątnięte po
    ebkach, bo w sumie na Święta nas nie będzie, gości też nie będziemy przyjmować,
    także nie mam zbytnich wyrzutów, a z małym to wiadomo ile można zrobić, z
    zegarkime w ręku w trakcie drzemki.

    a właśnie zadzwoniła moja gin, wynik z cytologii nie jest taki zły, jest jakiś
    stan zapalny, ale mam wybrać globulki i potem zrobimy jeszcze raz cytologię.
    gdybym nie karmiła małego można by zastosować mocniejszą kurcję, ale w tej
    sytuacji. Zresztą coraz bardziej zastanawiam się nad odstawieniem małego albo
    conajmniej ograniczenie karmienia do porannego i wieczorngo, ale jak mam to
    zrobić, kiedy mój mały szkrab nie chce pić innego mleka, wiem, że się
    powtarzam, ale brak mi juz pomysłów. I dzisiaj odmówił zupki?

    i chciałam się pochwalić Szymek mówi mama, tata i baba, nie zdaje sobie zapewne
    sprawy ze znaczenia tych słów, ale mówismile

    pozdrawiamy przedświątecznie z pochmórnego i deszczowego Gorzowa Wlkp.
  • pearl24 23.12.04, 16:22
    Ja podobnie jak malilka zupełnie olałam porządki przedświąteczne-na Wigilię
    idziemy do teściów a w sobotę o 6 rano ruszamy do Szczecina aż na tydzień-mąż
    dostał urlop i jestem przeszczęśliwa z tego powodu.Dlatego też tylko
    ogarnęłam,poprałam,ubraliśmy choinkę,porozkładaliśmy ozdoby a dziś pakowanie
    prezentów.

    Pewnie jak za tydzień zaczne czytać to co naprodukujecie to utonę na kolejny
    tydzień-no ale może uda mi sie dostac do netu wcześniej.
    U nas bez nowości w rozwoju ruchowym-jeszcze nie musze sie martwić o podłoge
    czy choinkę.Za to zauważyłam że Maja chętniej je zwykła metalowa łyżeczką i
    obiadki z jabłkiem czy śliwką-słodka dziewczyna mi rośnie.
    No i charakterna jak nie wiem co-kiedyś padło tu stwierdzenie "talibańska
    terrorystka"-no coś w tym stylu...ale mimo że sie czasem niemiłosiernie wkurzam
    to uwielbiam tę złosnicę.

    No i doszłam do wniosku że jestem od małej uzależniona-uwielbiam z nią spać
    (jak ona sie przekręca przez sen i jakie figury przyjmuje...),rozczula mnie na
    maxa jak rączką sprawdza czy jestem albo zaciska łapki na mojej dłoni.Uwielbaim
    ja przytulac na rękach jak zasypia wtulona w moją szyję a rączkami miętosi moją
    szyję lub włosy i śpiewa swoje murmurando już prawie przez sen.
    ogólnie to chyba ją rozpieszczam...
    A co tam,jeszcze troche i podrośnie i nie dam rady jej nosić,niedługo przestanę
    karmić i będzie już inaczej.
    Jezu ja sie normalnie wzruszam jak tylko o niej,takiej cieplutkiej pomyślę.
    Już nawet nie pamiętam jak to było bez niej,jeszcze rok temu,jak była po
    drugiej stronie brzuszka.
    Jakieś przedświąteczne sentymenty mnie ogarnęły.Ale co Wam bede pisac wiecie o
    jakich uczuciach mówięsmile)

    Dziewczęta.Zyczę Wam i całym Waszym rodzinom a w szczególności dzieciaczkom
    dużo zdrowia,uśmiechu i szczęscia;samych radości i jak najmniej trosk.Kochajcie
    sie i cieszcie z każdego drobiazgu jakie przynosi codzienność.
    I cieszę sie że jesteście.To niesamowite ile czasu już sie "znamy".I mam
    nadzieję że kiedyś niektórym z nas uda sie spotkać.
    Spokojnych Swiąt!
    Od Maji dla koleżanek i kolegów Swiąteczne uściski i całusysmile)

    Do usłyszenia

    Cieszymy sie że Natalka tak sobie radzi.
  • male_co_nieco 23.12.04, 18:54
    Oj, cicho tu strasznie ale ja też tylko na chwilkę. Wparwdzie całe święta
    spędzimy poza domem, trcohę u jednych, trochę u drugich rodziców,więc dużo
    roboty nie mam, ale musze jeszcze upiec sernik i przygotować parę rzeczy
    młodegmu na jutro bo wychodzimy rano a wrócimy późnym wieczorm. Tak więc
    wpadłam,że by złożyć Wam Dziewczyny i Wsasyzm rodzinkom życzenia

    Spokojnych, radosnych, ciepłych Świąt,mnóstwa prezentów pod zieloną choinką,
    pyszności na wigilijnym stole, wspaniałej rodzinnej atmosfery i niezpaomnianych
    wrażeń. Niech te dni będa tak piękne jak tylko piękne mogą być Święta.
    No i dużo zdrówka maluszków.




    P.S Dabrowianka i Monikaps dziękujemy za życznia, dziewczynki ślicznesmile

    --
    Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
  • ja_sylwia 23.12.04, 20:24
    .....umarł mój dziadek...........dziś....
    bardzo mi smutno...to nie będą wesołe święta....A najbardziej żal mi mojej
    mamy. Po pierwsze, że to jej tato, a po drugie tak się cieszyła, że tyle czasu
    spędzi z jędrusiem, dawno go nie widziała. A tak będziemy razem raptem 3 dni
    niecałe, bo rodzice we wtorek jadą na pogrzeb (ja nie - to jest na drugim końcu
    Polski)
    buuuu
    Ściskam Was

    --
    Sylwia
  • bebicka 24.12.04, 18:40
    Sylwia bardzo mo przykro z powodu smierci Dziadkasad
    Trzymajcie sie dzielnie
    Maraska
  • opolanka1 23.12.04, 20:29
    Cześć Dziewuszki!!!

    Mam nadzieję, że uda mi sie wysłac tego posta do Was!!!

    Na zbliżające sie święta pragnę Wam życzyc, spokojnych, rodzinnych,
    pachnących , snieżnych Świąt Bożego Narodzenia, samych radosnych uniesień,
    wielkiej frajdy przy odpakowywaniu prezentów...a przede wszystkim wielu
    uniesień, niezapomnianych obrazków z waszymi maluszkami na pierwszym planie,
    wśród sterty prezentów, koło kolorowych bombek....

    To pierwsze sświęta z naszymi szkrabkami, niechaj więc będą one jak z
    bajki....bo życie z naszymi brzdącami to ciągła bakeczka, niewiadomo co kolejny
    dzeń przyniesie...

    A dla naszych urwisków wielkie buziaczki

    mama i zuzia
  • kordula3 24.12.04, 10:23
    kochane!
    składamy wam najnajnajserdeczniejsze życzenia, pełnych radości świąt, usmiechu,
    pyszności na stole, fury prezentów, mikołaja z długą siwą brodą, niech wasze
    maluchy będą w tych dniach najważniejsze, a ich pierwszą gwiazdkę szczególnie
    zapamiętajcie, aby można było za kilka lat opowiadać im jakie to były cudowne
    święta!
    wesołych świąt!!!
    pozdarwiamy z "czarnej" gdyni i zazdrościmy tym co mają białe święta!
    dorota i kamilek.
  • winia5 24.12.04, 11:11
    Kochane
    i my życzymy wam wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia,
    pachnącej choinki i góry cudownych prezentów, oby te święta upłynęły wam w
    spokoju i radości, i niezapomnianych chwil z waszymi maluszkami, bo to przecież
    ich pierwsze Święta
    Ania i Szymek
  • mamaaga1 24.12.04, 12:14
    Dziewczyny i Maluchy, życzymay Wam zrowych, pogodnych, radosnych Świąt Bozego
    Narodzenia, bogatego Gwiazdorka, samych radości, duzo spokoju i odpoczynku dla
    wszystkich mamuś i tatusiów i oby ta bozonarodzeniowa nocka byla bardzo bardzo
    spokojna i wyjątkowa.

    Pamietajmy, że te Świeta są wyjatkowe a takie chwile już się nigdy nie
    powtórzą....

    aha dziękujemy za wszystkie życzenia, pozdrawiamy wszystkich choruszków i
    ząbkujące biedactwa...

    i niech Nowonarodzona Dziecina czuwa nad Natalką i da jej rodzicom dużo
    wytrwalości i samych radości w Nowym Roku.

    Pozdrawiamy
    Aga i Matyldzia (wlaśnie pogniotla świąteczny obrus, który przed chwilka
    wyprasowalam...ale co tam będzie co wspominać)

    A u nas zmiana planów świątecznych-zostajemy w trójke w domciu bo u rodziców, u
    których mieliśmy spedzić świeta rozchorowal sie na ospęmój maly bratanek sad

    teraz juz znikam
    papa

    a i choinka nie robi furory bo kluje....
  • mag-da 24.12.04, 12:17
    Cześć dziewczyny, dziś wigilia, magiczny dzień, najbardziej rodzinne święto na
    swiecie, z całego serca zyczę wam tego co najwazniejsze czyli miłości.
    Kochajcie i bądźcie kochane. Dużo zdrowia dla naszych dzieci, niech ich uśmiech
    rozjaśnia każdy dzień.
    Dziękuję wam za to to że jest to forum.
    Sylwia współczuję serdecznie, dziadek na pewno by nie chciał żebyście byli
    smutni w te święta.
    Asik, wiem że nie jest ci łatwo odnaleśź się po powrocie. Jesteście rodziną i z
    całego serca życze ci żeby on dojechał do was.
    Jeszcze raz wszystkiego najlepszego życzą: Magda, Tomasz i Henryś z gilami do
    pasa.
  • lidszu 24.12.04, 14:27
    Cześć dziewczyny,

    Ja tak szybciutko.

    Dzisiaj jest chyba drugi najpiękniejszy dzień w tym roku. Pierwszym oczywiście
    są dni, w których urodziły się nasze kochane dzieciaczki !

    Z tej okazji chciałabym wam życzyć dużo miłości, radości i uśmiechu. Aby
    wszystkie wasze najskrytsze marzenia się spełniły i aby wasze maluchy były
    zdrowe i nie dawały wam się za bardzo we znaki.

    Mam nadzieję, że ten magiczny dzień będzie wyjątkowy dla naszych kruszynek, że
    spędzą je z uśmiechem na buzi, że będą się cieszyć ze wszystkich prezentów, ale
    co najważniejsze, że będą nadal tak kochane jak do tej pory.

    Sylwia - współczuję ci z powodu śmierci dziadka. Wiem co przeżywasz, ponieważ 3
    lata temu również w grudniu umarła moja babcia. Myślę, że na pewno nie
    chciałby, abyście byli w tym dniu smutni.

    Całuję was i wasze maluszki bardzo mocno i ciepło.

    pozdrawiamy,
    Lidka i Inga
  • malilka 24.12.04, 14:44
    Wszystkiego najlepszego dla Was i Waszych rodzin z okazji Świąt i dużo radości
    w nadchodzącym roku, żeby nasze dzieciaczki zawsze były takie cudowne, rosły
    zdrowe i śliczne.

    Sylwia, bardzo mi przykro z powodu Twojego dziadka, trzymaj się i wspieraj mamę.
  • chubus 24.12.04, 15:59
    Dołączamy się do życzeń. Zdrowia, spełnienia wszystkich marzeń, pociechy z
    Maleństw smile i wielu, wielu prezentów pod choinką
    Życzy
    Asia, Sandrusia I Karol
    --
    A to Sandrusia
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18238796&a=18431633
  • bebicka 24.12.04, 18:38
    Hej
    My tez chcemy wszystkim mamusiom zyczyc spokojnych i radosnych Swiat w
    rodzinnym gronie, wymarzonych prezentow pod choinkaa w Nowym Roku spelnienia
    wszystkich marzen. No i przede wszystkim zeby nam maluszki zdrowo rosly,
    zdobywaly nowe umiejetnosci i zebysmy cieszyly sie kazdym dniem z nimi.
    A naszym juz prawie 9-miesieczniakom duzo zabawy... i zabaweksmile radosci,
    sniegu zeby spadl (u nas Mikolaj przyniesie sanki i co..?smile), zeby nowe
    umeijetnosci ktroe zdobywaja przychodzily bez upadkow bolesnychsmile a nowe zabki
    nie dokuczaly przy wychodzeniusmile
    I radujmy sie tymi Swietami pierwszymi dla naszych Maluchow, bo anstepnych
    takich juz nie bedzie, nawet pomimo deszczu za oknemsmile
    A ja dostalam juz nawjspanialszy prezent bo bylam dzisiaj na kontroli u lekarza
    i Mlodemu juz w plucach nic nie skrzypismile
    Buziaki dla wszystkich
    Swietujcie radosnie
    maraska
  • opolanka1 25.12.04, 14:39
    Cześc dziewuszki!!!

    Jestem u swoich rodziców gdzie internet chula, więc tak szybciutko czmychnełam
    od stołu...aby...
    podziękować za życzenia
    za to że jesteście i ze się wzajemnie wspieramy
    za piekne zdjęcia Waszych pociech

    Pio wigilii mamy wiele wspomnień i obrazów w serduszku, bo przeciez to pierwsze
    święta z naszą Zuzia..prezenty były wspaniałe, mała długo wytrzymała przy
    stole...dostała do spróbowania kawałek karpia z galarety..oczywiście same
    mięsko, oraz barszczyk, ale nieprzyprawiony, tylko wcześniej przez babcie
    odlany, specjalnie dla małej...no i kazdy dał jej kawałek opłatka, który mocno
    jej smakował.
    Co do choinki, ta żywa ją pokóła wiec trzymała sie od niej z daleka i tym samym
    od bombek....

    Ok uciekam i zycze wspaniałych dalszych chwil w świątecznej atmosferze
  • inia25 25.12.04, 18:03

    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • inia25 25.12.04, 18:17
    sorki za szybko nacisnelamsmile

    dziekuje wsszystkim za zyczenia, mam nadzieje ze nasza kartka doszła do wassmile

    dzis mam sentymentalny dzien. jak patrze na ole i przypominam sobie minione
    lata, te w ktorych jej jeszcze nie mialam, jeszcze o niej nie myslalam, to
    zastanwaiam sie jak to bylo? widze ze dzieki olci stałam sie zupelnie innym
    czlowiekiem, mysle ze lepszym i spokojniejszym. Przed ciaża, w ogóle przed
    ślubem, przed tym jak poznałam adama byłam strasznym nerwusem i krzykaczem.
    Adam mnie "wygładził". Dość szybko postanowiliśmy wziąć ślub. Było pięknie,
    ślub w kosciółku z XIIIw na Mazurach, wesele na łące, piękna pogoda, super
    impreza. Od razu zaplanowaliśmy że nie będzie tradycyjnie, że zrobimy coś
    innego niż wszyscy. i wpadł nam pomysł tego wesela w plenerze, nie bylo
    orkiestry, na wielkim ekranie wyswietlalismy teledyski, nie bylo tradycyjnej
    wodki, tylko bimberek, nie bylo tradycyjnego tortu, tylko tort w ksztalcie
    samochodu.... mowie wam bylo super. Niestety mamy bardzo malo zdjec z tej
    imprezy, bo ukradli nam laptopa a tam byly wszystkie fotki..... po weselu
    zdecydowalismy sie na szkrabasmile no i przywiezlismy ole z naszej podrozy
    poslubnejsmile jak sie dowiedzialam ze jestem w ciazy, to bylismy
    najszczesliwszymi osobami na swiecie. Od tego momentu zrobilam sie bardzo
    spokojna. nie fundowalam oli sensacji w brzuszku. jak ola sie urodzila, to od
    razu wiedzialam, ze to byla najwspanialsza chwila dla nas, nowe zycie w naszej
    rodzince. ola jest niesamowicie spokojnym i dzieckiem. wspaniale sie rozwija,
    jest cudowna.... i w te swieta dopiero tak sobie pomyslalam ze nic nie jest
    wazne, to ze nam ukradli nasze pamiatki ze slubu, to ze czasami sie
    posprzeczamy,to ze mnie wkurza tesciowa, najwazniejsze jest to, ze jestesmy
    kochajaca sie wspaniala rodzina. to ze ola jest zdrowa i doskonale sie rozwija.
    Te sprawy sa na pierwszym planie i mam nadzieje ze tak juz pozostanie....

    sorki ze tak sentymentalnie, ale tak mnie jakos naszlo...............
    --
    ======================================================
    Pozdrawiamy serdecznie
    Kinga i Oleńka
    Oleńka ma dziś
  • izabela_p25 25.12.04, 21:57
    Myślę że jeszcze mogę złożyć Wam życzenia.

    Niech ten cudowny radości czas Świąt Bożego Narodzenia przyniesie wiele
    szczęścia i radości wam waszym pociechom i całej rodzinie.

    Co prawada troszeczkę spóźnione ale ze względu na brak czasu w Wigilię która
    była u nas wspólnie z rodzicami, moim bratem i teściami no i niestety ledwo co
    się zmieściłam w czasie. Ale było nawet bardzo fajnie i mam nadzieję że wszyscy
    byli zadowoleni. Martynka chyba też bo długo wytrzymała przy stole "pośpiewała
    kolędy" i skosztowała gotowanego amura z warzywami dostała od każdego opłatek i
    oczywiście jadła swoje ulubione chrupki to aby miała zajęcie. Prezentów też
    dostała najwięcejsmile)

    Dzięki za życzenia i świąteczne kartki.
    Pozdrawiam w świątecznym nastroju
    Iza
  • malilka 26.12.04, 14:22
    Korzystając z okazji, że Maciuś spaceruje z dziadkami, skrobnę do Was parę
    słów, z czym ostatnimi czasy było ciężko, ale myślę, że po świętach wszystko
    wróci do normy. Pierwsze święta z naszą Kruszynką na świecie były bardzo
    wzruszające, mały był z nami na wigilii od 18.00 do 20.30, po czym padł jak
    nieżywy. Przy stole jadł ciągle opłatek, bo nic innego się dla niego nie
    nadawało, dostał furę prezentów, ale nie wzbudziły one specjalnego
    zainteresowania, sto razy ciekawszy był papier, w który były zapakowane i
    wstążki. Myślę, że dopiero w przyszłym roku będzie taka świadoma wigilia, z
    zaciekawieniem przy otwieraniu prezentów i w ogóle z oczekiwaniem na święta.
    Też się w święta rozkleiłam, wspominałam jak to było rok temu z całkiem już
    pokaźnym brzuszkiem, jak bardzo na naszego maluszka czekaliśmy i jak
    niewyobrażalnie cudownie jest mieć go przy sobie, budzić się i widzieć jego
    uśmiech, przytulać go jak się zaspany budzi z popołudniowej drzemki, słuchać
    jego radosnych pisków i krzyków- nie wiedziałam, że dziecko daje tyle radości i
    tyle wzruszeń. No i niesamowicie rozczula mnie radość moich rodziców z
    obcowania z wnuczkiem, dla nich Maciuś jest najważniejszy na świecie, kochają
    go bardziej od nas (hehesmile i jestem ogromnie szczęśliwa, że mogłam dać im tę
    radość.
  • lidszu 26.12.04, 19:15
    Cześć dziewuszki,

    Święta, święta i po świętach. Ach, ale jakie to były święta. Jedyne w swoim
    rodzaju u już na pewno inne nie będą takie.
    Pierwsze święta naszej córeczki, która w tym dniu bardzo ładnie się
    zachowywała. Dostała mnóstwo prezentów, z których najbardziej podobały się
    grające skrzypce. Podobał jej się również stół playskool, za to taki bujaczek
    nie zabardzo i jak ją do niego wsadziliśmy, to zaczęła płakać. Odczekam w
    związku z tym trochę i za jakiś czas znowu spróbujemy.
    Wigilię spędziliśmy z moimi rodzicami i teściami. Bardzo rodzinnie i miło.
    Dziadkowie byli wniebowzięci Ingusią, która wytrzymała do samego końca.
    Jestem szczęśliwa, że mogłam dać im takiego kochanego szkraba, którego
    strasznie rozpuszczają.
    Ja też z Marcinem zastanawiałam się, jak mogliśmy żyć bez Ingusi i tak jakoś
    nie mogę sobie już tego przypomnieć.Dzięki niej wyciszyłam się, już tak bardzo
    nie pcha mnie do wielkiej kariery, ponieważ zrozumiałam co jest dla mnie
    najważniejsze w obecnej chwili - to właśnie moja córka.
    Cieszę się, że Ingusia jest zdrowa, pogodna i że my z mężem nadal się tak
    kochamy jak przed ślubem, a powiększenie rodziny spowodowało jeszcze nasilenie
    tego uczucia.
    Święta powodują, że stajemy się trochę sentymentalne.
    pozdrawiam was serdecznie i duże całuski dla wszystkich maluszków.
    Lidka
  • eklon 27.12.04, 09:11
    Cześc Dziewczyny,

    Święta, święta i po świętach...

    Czekałyśmy na nie bardzo długo a przeleciały jak z bicza strzelił!

    Ja po świętach jestem strasznie zmęczona, bo poza zwykłym świętowaniem podczas
    świąt dołączyłam do grona trzydziestolatków! Najbardziej nabija się ze mnie
    mąż, że poszedł na pasterkę z dwudziestką a wrócił z trzydziechą!!!

    U nas święta były strasznie zabiegane i przydałoby się trochę wolnego, żeby
    odpocząć ale dziś niestety już na pełnych obrotach! Święta były super! Michał
    wytrzymał z nami przy stole ale pod koniec kolacji domagał się już tak
    jedzenia, że musiałam mu dać piersi, bo widok wszystkich, którzy ciągle coś
    jedli działał na niego jak płachta na byka. Prezentów oczywiście najwięcej
    dostał Michał co skwapliwie policzyli moi siostrzeńcy! Ale i tak najfajniejsze
    było rozpakowywanie prezentów a nie same prezenty, bo nie ma to jak potargać
    papier, czy poszeleścić torebką foliową! Jeździk hipcio - prezent od rodziców
    najbardziej podobał się mojej 5 letniej siostrzenicy. Michał cieszył sie tylko
    jak mój siostrzeniec posadził go na niego okrakiem i woził asekurująć razem z
    siostrzenicą! Michał został tak wymęczony przez nich przez te święta, że chyba
    będzie błogosławił powrót do domu. Moi siostrzeńcy bawili się z nim między
    innnymi w "jedzie pociąg z daleka" Michał był prowadzony przez Karola a Marysia
    szła za nimi, wydzierali się niesamowicie! W ogóle pomysły moich Siostrzeńców
    na zabawy z Michałem są porażające! Człowiek nie pamięta już jak się bawił w
    tym wieku... I co najpiękniejsze w wigilię Michał zaczął już na dobre
    raczkować!!! Nie jest to już jakieś tam pseudo raczkowanie, kołysanie, czy tym
    podobne ale solidne przebieranie nogami i rękamismile Myślałam już, że ominie ten
    etap bo próbuje już chodzić przy wszystkim przy czym się podniesie ale
    widocznie moje dziecko uznało, że to też dobry sposób na przemieszczanie!
    Najgorsza w święta była pogoda, bo u nas pierwszy dzień świąt wyglądał
    bardziiej na Wielkanoc niż na Boże Narodzenie. Słonko, +10 i zero wiatru!
    No i zapomniałam napisać, że w Wigilię byliśmy na kontroli i niestety jeszcze
    do dziś mamy zastrzyki ale wydaje mi się, że już jest lepiej. Znowu z drugiej
    strony 10 dni kuracji powinno w końcu dać efekty.
    Bebicka mam ten sam dylemat co Ty. Michał właśnie przeszedł zapalenie oskrzeli
    a my za 3 tygodnie wyjeżdżamy w góry...

    Super, że Natalka już zdrowieje!!!

    Mamaaga chyba by mnie szlag trafił, nasz wózek stoi cały czas na klatce u nas
    nikt ich nie chowa chociaż w bloku jest wózkownio-rowerownia ale i ona non stop
    otwarta...

    Wpadnę jeszcze później musze się podzielić wrażeniami z kolegami...
    --
    Ewa
    mój Michałek
  • male_co_nieco 27.12.04, 10:25
    To my też meldujemy sie po świętach. Jejku, jak szybko zleciało, szkoda
    tylko,że bez śniegu....tak jakoś nie świątecznie.


    Wigilię spędziliśmy po połowie u moich rodziców i teściwósmile u moich rodziców
    byo jeszcze w miarę wcześnie i Igor wyspany, oczywiście miał barszczyk
    ugotowany specjalnie dla niego, babcia upiekła mu ciasteczka na mące
    kukurydzianej, wsuwał opłatek i jak zwykle rozrabiał. Obawiałam się co bedzie u
    tesciwów bo byliśmy tam po 18 a wtedy Igi to juz zazwyczaj jest wykapany i
    wsuwa kolacje, ale nie było tak źle, niezwykle mobilizująco działa na niego
    siostrzeniec mężasmile Ma trzy latka, wulkan energii, no a Igor za wszelką cenę
    stara sie go dogonić, złapać , pociągnąć , pobawić się tym samym, itd...W
    erzultacie Młody zasnął chyba koło 22 ale wstyd się przyznac , pewna nie
    jestem.Spali sobie razem z siostrzenicą męża( ma skończone 4 miesiace) słodki
    widok mówię Wam. Koło 24 zbieralismy sie do domu, bałam się że młody się
    rozbudzi ale spoko , gdy go ubierała spał , potem szybko do domu( samochodem
    jakies góra 5 minut) i do łózeczka, spał jak zwykle do 6, butla a potem do 10.
    Kiedy ja spałam do 10 !!!!!????? to chyba taki prezent od młodegosmile

    Podobnie jak u Was duzo prezentów, ale opakowania najfajniejsze.W przyszłym
    roku będzie już pewnie odw