Dodaj do ulubionych

Sierpień 2004 nowy wątek.

  • megryan25 31.03.05, 17:30
    witajcie!

    właśnie zajadam samotnie swoje ciasto urodzinowe sad Julka śpi bo obudziła mnie
    już o 5-tej więc pół dnia odsypia swoje. Mąż obiecał wrócić szybciej z pracy no
    i właśnie jeszcze siedzi w niej a wyjechał przed 7-mą rano. Rodzinka i znajomi
    królika zwalą się w weekend. A moi przyjaciele co dziś mieli wpaść jako jedyni,
    utknęli w szpitalu, bo najprawdopodobniej nie utrzyma Ania ciąży ( a to sam
    początek). A tak się wszyscy cieszyliśmy i ich dopingowaliśmy. Wylądowali
    dzisiaj w nocy z powodu krwotoku i nadal lekarze się wahają. Mam nadzieję, że
    sie uda i może dzięki leżeniu tak jak ja dotrwa do tygodnia dla dziecka
    bezpiecznego. Ja trzymam za nich kciuki i modlę się, bo w takich sytuacjach
    ufam zawsze, że Bóg wie co robi, choć jak przez 2 miesiące pierwsze miałam
    skórcze i okropne bóle to lekarz mnie ostrzegł, że są niewielkie szanse na
    utrzymanie Julki to non stop ryczałam i miałam depresję taką, że hej. Potem
    bałam się cokolwiek mówić i nawet moja mama i siostra dowiedziały się dopiero w
    wigilię, że może w lipcu będzie dzidzia.

    A u Julki wszystko OK. Dzisiaj właśnie raniutko odkryłam, że przebiła się W
    KOŃCU druga jedynka, choć już się śmiejemy z mężem, że mamy zamiast dziecka
    pieska rasy bokser - tak się mała ślini. Na szczepieniu było ok. Julka waży
    niecałe 8 kg więc coś się ruszyło do przodu. Pani doktor za wiele jak zwykle
    jej nie oglądała, jedynie na piersi jej zwróciłam uwagę, bo mamy z mężem
    wrażenie, że przez ostatnie 2 m-ce jej się pojawiły takie małe cycuszki. Nie
    wiem czy to normalne, więc Pani doktor nas wysłała do dziecięcego endokrynologa
    no i badania krwi przedtem musimy zrobić. Kazała nam też odstawić drób. Julka
    wcale nie je dużo kurczaków, a podobno indyki jak zjedzą coś nieodpowiedniego,
    to zdychają i dlatego są lepsze niż kurczaki. W sumie tylko parę razy
    ugotowałam jej sama coś na polędwiczce od piersi a tak to wcina słoiczki, a
    przecież tam kurczaki chyba nie są pędzone sterydami, bo by taki koncenr sie
    przekręcił za taką przewałkę.

    Na razie z mężem nie lecimy na badania krwi, bo do dziś pamiętam rączki i
    główkę i stópki Julki po szpitalu. Pokłute jakby dopadł ją rój pszczół.
    Poradzimy się jeszcze prywatnie Pani doktor naszej no i zobaczymy. A może mamy
    dziewczynek mnie pocieszą, że ich pannice też tak nagle dojrzały?

    Co do wagi to na szczęście Pani doktor sie nie czepiała. Jedynie wyglądaliśmy
    na rodzinę patologiczną bo wizyta była o 9:30 a z rańca Jula walnęła takiego
    fikołka w łóżeczku i jechała z fifą na środku czółka. No cóż nie pierwsza i nie
    ostatnia.

    Motoryka u nas do przodu: powoli krzyczy i gramoli się i już staje w łózeczku,
    albo jak jej troszkę pomagamy to np. przy kanapie, ale i tak the best są
    sprężynki. Hit od 4 m-ca życia, tyle że teraz już nie w leżaczku smile A tak
    swoją drogą to kupiliśmy dość drogi leżaczek, a właściwie od miesiąca go już
    wcale nie używamy. Zęby + rozwój motoryczny = znów problemy z zasypianiem.
    Teraz jednak już nie wystarczy przekręcanie się na brzuch tylko gramolenie się
    przy akompaniamencie stęknięć i jęków do barierki aby stanąć bądź klęknąć choć
    na chwilę, no a potem walnąć się w dyńkę. Chyba po proszę aby babcia kupiła jej
    kask ochronny na tą głowę no i ubranie jak dla bramkarza hokeisty.

    Niestety mała gada a właściwie śpiewa nikt nie wie co, za to już nie gada mama,
    tata, baba. Bije wszystkim tylko brawo, nawet Pani doktor po zastrzyku na WZW
    jak wychodziła zamiast papa to brawo bije. A najlepiej klockami nawalać w
    sprzet tatusia. O!! To jest dopiero oddźwięk. Stanowczo aczkolwiek delikatnie
    jej tłumaczę, że to tatusia i liczę, że kiedyś zrozumie, bo niestety nie jestem
    w stanie na razie przemeblować inaczej szuflandii, jak będzie już raczkowała na
    całego to się pousuwa niebezpieczne rzeczy i tyle.

    Dziękuję za to, że ktoś zauważył moją nieobecność. TO miłe. Wpierw były święta,
    wtorek szczepienie i mąż w domu, więc pojechaliśmy sobie do Klifu na zakupy, a
    wczoraj całe 4 godziny spędziłam na zebraniu wspólnoty, dobrze, że to tylko 15
    rodzin, bo aż strach pomyśleć co by było gdyby nas tu więcej mieszkało.

    Lecę do kuchni, bo narobiłam tyle jedzenia dla gości a chyba sama będę musiała
    to wszystko próbować no i lusterko postawię i lampeczkę wina sobie wypiję za te
    moje latka smile)

    No i zabrałam się w końcu za czytanie. Wpadł mi ten zapomniany na półce Kod
    Leonardo da Vinci i dzisiaj kupiłam sobie Jestem nudziarą = Moniki Szwaji. To
    drugie to takie lekkie do czytania w ogródku, bo pewnie trzeba będzie się
    oglądać non stop za Julką.

    Muszę nadgonić czytanie bo chyba sobie tutaj jakieś elaboraty pisałyście smile)
    no i zauważyłam nowe mamusie, więc witajcie i mam nadzieję, że się u nas
    zadomowicie i podzielicie swoimi troskami i kłopotami.

    Buziaczki
    Asia
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • zelmerka 31.03.05, 18:03
    Cześć dziewczyny!!!

    Bialko nie martw się u nas też łóżeczko stoi na ścianie łazienkowej i jakoś to
    wcale Mateuszowi nie przeszkadza i ja na feng-shiu ani żyły wodne nie zwracam
    uwagi ale są ludzie których to pasjonuje ja jednak jakoś nie mam przekonania do
    takich detali. A co do katarku to mam nadzieję że szybko przejdzie a maść
    majrankowa jest naprawdę super.Dużo zdrówka Julci.

    Bejoy a co im daje te wysylanie maili?

    Super-kasiątko dla Busia też dużo zdrówka i spróbuj tę maść majrankową.

    Mamo.madzi - myślę że napewno możęsz brać jakieś leki bo przecież są też
    lekarstwa dla maluchów to i dla mamuś karmiących też muszą być.

    Eluszka - dużo zdrówka dla twojej sprytnej Olci.

    Vikingowa - my też trzymaliśmy kciuki i cieszymy się że już wszystko ok.

    Seniorella - pozdrowienia dla twoich pociech od Mateuszka.

    Aniaf - życzymy samych przespanych nocy.

    Bewka 7 - dla Szymcia też życzymy przespanych nocek no i dalszej poprawy
    zdrowia.

    Pozdrawiamy wszystkich cieplutko.
  • seniorella 31.03.05, 21:22
    cześć
    kurcze, jak czytam wasze posty o osiągnieciach dzieciaczków, to sobie myśle, ze
    moje jakies zacofane, co prawada wczesniaki, ale dopiero uczą sie siadać.
    Jagusia nie chce przewracac sie na brzuszek, chociaz robimy cwiczenia od
    rehabilitanta, chyba z niej straszny leniuch (to opinia nie tylko moja ale i
    fizykoterapeuty). Jak to będzie szło w takim tępie to kiedy one zaczną chodzić,
    fajnie by było, żeby już w wakacje.


    zelmerko -dziękujemy za pozdrowienia od Mateuszka, też go gorąco pozdrawiamy

    megryan - wszystkiego najlepszego!

    dziewczyny,co wy tak narzekacie, ze takie stare, dzieci odmładzają!
    pozdrowienia
    Ela i bliźniaki
  • zelmerka 31.03.05, 22:07
    Megrayan - ostatnio jak pisalam to niezdążyłam doczytać do końca a tu bach
    twoje święto a ja o tym ani słowa, więć się poprawiam i życzę dużo zdrówka,
    słonecznych dni, pogody ducha, uśmiechu i radości.

    Seniorella - nie martw się osiągnięciami każde dzieciątko rozwija się w swoim
    tępie widać to nawet w naszych postach, a twoje skoro wcześniaczki to tym
    bardziej napewno nadrobią zaległości i za jakiś czas między naszymi wszystkimi
    szkrabami nie będzie widać różnicy.

    dobrej nocy życzę wszystkim.
  • mama.madzi 31.03.05, 22:26
    Witajcie!
    Dziś odwiedziła nas moja przyjaciółka, więc miałam luz, bo cały czas się bawiła
    z Madzią. Nawet jak poszłyśmy na spacer to ona cały czas prowadziła wózek i za
    nic w świecie nie chciała mi go oddać smile)) W związku z moją alergią
    zadzwoniłam dziś do poradni laktacyjnej IMiD z pytaniem jakie leki są
    bezpieczne dla karmiących (bo się dowiedziałam, że oni udzielają takich właśnie
    informacji) i już wiem co mogę brać, więc odetchnęłam z ulgą, bo już miałam
    wizję zużywania tysięcy chusteczek dziennie.

    Vikingowa-dobrze, że już po wszystkim. Życzę Wam żeby te okularki jak
    najszybciej pomogły i żeby oczka Majki wyzdrowiały.

    Biealka-mam nadzieję, że Julci nic nie będzie po tych mandarynkach. A na feng-
    shui również kompletnie się nie znam, ani na żyłach i ciekach wodnych.

    Super-Kasiątko- życzę zdrówka Sebusiowi.

    Bewka-dużo zdrówka dla Szymka. Magdusia nie miała i nie ma ciemieniuchy, więc
    nie wiem co z tym robić, ale ostatnio widziałam w jakiejś gazecie reklamę
    jakiegoś płynu, chyba Skarb Matki, właśnie na ciemieniuchę.

    Megryan-wszystkiego najlepszego z okazji urodzin, niech Ci Julka zdrowo rośnie.
    Mam nadzieję, że Twojej przyjaciółce uda się jednak utrzymać tę ciążę.

    Monikak i Pulcheria-życzę udanego spacerku w sobotę.

    Happymama-gdzie się podziewasz?

    Pozdrawiam wszystkie Mamusie i Dzieciaczki.
    Maja&Madzia

    --
    Moja rodzinka
    Nowe zdjęcia
  • mamakura 31.03.05, 22:26
    Tak dzisiaj mówiła Magdula i okrutnie mi się podobało! Już wiem, po co było to
    ble z wysuniętym jęzorem i bańkami śliny. Poza tym niania została babcią, więc
    zniknęła i dzisiaj były 3 spacerki w spacerówce, pełna fascynacja, nasłuchałam
    się, jaki ładny wesoły chłopiec. Jak miała superróżowy kokardkowo różyczkowy
    kombinezon, w kórym wyglądała jak piernik, nie było problemów z identyfikacją
    płci.

    Co do fengszuja, to robiłam kiedyś wystawki pani w sklepie, która radziła się
    specjalisty od tegoż tematu. Kazał jej zamórować otwór drzwiowy i wybić obok i
    odwrócić kasę o 180 stopni, tak, że siedziałaby tyłem do ludzi, za to szufladka
    z kasą byłaby przodem, nie mówiąc już o zawieszeniu fletu (fleta?). Myślę
    sobie, że może to wszystko ma głęboki sens, ale nie wyrwane z kontekstu i
    przeniesione w warunki kultury zachodu.

    Monikak, uczę codziennie, na przemian polski i historia, brat ten mój durny to
    ciekawy przypadek, ma on 23 lata prawie, z 5 razy był w 2 klasie, we wszystkich
    możwiwych szkołach, ciężki przypadek, problem jego polega na tym,że mu się nie
    chce, hedonista - woli inne zajęcia...

    Cieszę si, że Majeczka już po badaniach i mam nadzieje, że oczka uda się
    wyleczyć.

    Megryan sto lat sto lat!!! Idę zaraz pić Twoje zdrowie, mąż już nalewa

    A na cemieniuchę to my oliwkę

    Papa, przepraszam - baba ba
    --
    Lelek
  • pulcheria2 31.03.05, 22:53
    O, Mamokuro gratulacje! A Jaś mówił "mamamama...." i "babababa..." i od wczoraj mu to "wcięło". A tak ślicznie brzmiało...
    Monika, zajrzyj na pocztę gazetową.

    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • biealka 31.03.05, 18:03
    No jesteś, Asiu, to dobrze i sto lat z okazji urodzin!!! Lubię ten dzień,
    chociaż liczba moich lat mnie czasem przeraża.
    Monika, no właśnie - mandarynki! Moja teściowa jest jeszcze bardziej luzaczka
    niż ja, jeśli chodzi o karmienie Juli. Zobaczymy co z tego wyniknie. A ja nie
    tknęłam cytrusów od początku ciąży żeby niuni nie zaszkodzić.
    Lecę do kuchni, spaghetti pesto dzisiaj na obiad. Mniam mniam.
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • megryan25 31.03.05, 18:33
    dawaj Beata przepis na to spagetti - ja robię ostatnio carbonara non stop bo
    nam zasmakowało

    a dzisiaj jest baba gotowana, ciasto francuskie z jabłkami przepisu Betish i
    tarta alzacka

    a chińszczyzna zrobiona dla gości wylądowała w lodówce

    papa

    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • eluszka77 31.03.05, 18:42
    Asieńko!!!!!!!!!!!!
    sto lat i mnóstwo całusów Ci zasyłamy z głębi serca.
    Ja pomimo wieku też lubię sobie uczcić " swój dzień"
    --
    Olka-fasolka
    Olamajuż
  • monikak14 31.03.05, 20:12
    100 lat Asiu!!!
    Wszystkiego najlepszego!!!
    Dobrze, że wróciłaś. Ufoludki stały się świątecznym przebojem.
  • kasia2511 31.03.05, 20:45
    Witam mamusie i dzieciaczki.
    Asiu dla Ciebie serdeczne urodzinkowe życzenia.
    Przejrzałam posty i widze ,że bardzo dużo dzieci choruje, chyba wiosenne
    przesilenie ,my na razie bez katarku choc Olka troszkę odmawia jedzenia, no
    niewiem czyżby choroba się zbliżała?
    oby nie bo we wtorek mamy ostatnie szczepienie ,troszkę spużnione.
    Uciekam bo dzidzia wzywa, życzę zdrówka wszystkim mamom i dzieciakom.Kasia.
  • pulcheria2 31.03.05, 22:24
    Asiu, wszystkiego dobrego!!! Skoro nie masz gości, to my wszystkie wirtualnie za nich będziemy robić wink I chóralnie śpiewamy sto lat. Szkoda tylko, że tych potraw wirtualnie nie da się skosztować...
    Vikingowa, dobrze że macie to już za sobą. Dobrze, że już teraz problem został wyłapany i zanim się obejrzycie będzie wszystko dobrze.
    Zdrowia dla wszystkich zakatarzonych i chorujących.

    U nas znowu problem z zasypianiem okropny-Jasiek nauczył się, że przed snem dostaje pierś, a teraz jak go odstawiam, to jest ryk. Oj ciężko, ciężko... Ale już jesteśmy bliżej niż dalej.
    Jaś bawi się ostatnio w małego naukowca, badającego zjawiska-dzisiaj znalazł sobie frapującą zabawę-rzucanie nakrętką w taki sposób, żeby zawirowała. Był zafascynowany.
    Strasznie ciężko się go ostatnio karmi, macha rączkami, próbuje mi wyrwać łyżeczkę, wierci się-efekt jest taki że w promieniu metra wszystko jest w jedzeniu wink Dzisiaj wyciągnął sobie stópkę na blat krzesełka i w tej nonszalanckiej pozie oczekiwał na karmienie wink

    Monika, zainteresowało mnie: w jaki sposób panie w żłobku usypiają dzieci?

    I jeszcze jedno pytanie do mam butelkowych: czy są jakieś wytyczne dotyczące przerw między karmieniami, bo coś takiego chodzi mi po głowie?

    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • seniorella 31.03.05, 22:55
    Moje jedza tak jak piszą we wszystkich poradnikach, na etykietach mlek itp.
    czyli 5 posiłków dziennie, to wypada co trzy, cztery godziny (nie jedzą w
    nocy).Od rana do wczesnego popołudnia wytrzymują 4 godziny, a im później tym
    szybciej są głodne - słyszałam od koleżanek,że większość dzieci tak ma. Zależy
    też jak duże porcje dziecko zjada na raz. Dzieci cycowe są chyba przyzwyczajone
    do systemu częściej a mniej. Ale przy takich dużych dzieciach jak nasze nie ma
    wytyczonych odstępów, decyduje bobas.
    Mój Antek też przechodziłetap rozrabiania przy jedzeniu łyżeczką, teraz to samo
    zaczyna robić Jagusia, dawałam mu wtedy drygą łyżeczkę do łapki, problem jest
    wtedy gdy nie chce jej wyjąć z buzi. W końcu znalazłam sposób, choć pomógł
    tylko na jakiś czas, dawłam do przytrzymania miseczkę z jedzeniem (oczywiście
    tzreba trzymać miseczkę jedną ręką, a druga podawać łyżeczkę), dziecko trzyma
    wtedy za rant, ma co prawda zamoczone paluszki, ale nie przeszkadza. Nie wiem
    czy dobrze to opisałam.
    Powodzenia!
  • monikak14 01.04.05, 08:32
    Witam w słoneczny, ale zimny poranek,

    Marek zupełnie nie chciał dziś w nocy spać sam, i Dorota również… efekt był
    taki, że od 1.00 mąż spał w łóżku Doroty, a ja z Markiem i Dorotą… Mam nadzieje,
    że to przejściowe, bo nawet poranna kawa mnie nie obudziła… sad Ale nie ma co
    narzekać, bo dziś po południu zaczyna się weekend.

    Seniorella z siedzeniem to chyba większość naszych maluchów ma kłopoty, Marka
    zupełnie to nie interesuje. A z Twojego opisu wynika, że bliźniaki wcale nie
    odstają od innych, a skoro są pod opieką specjalisty to tym bardziej.
    Opowiadałyśmy sobie dawniej dlaczego nasze dzieci mają takie, a nie inne imię,
    kto wybrał itd. itp. Może nam też opowiesz kiedyś?
    Oczywiście bardzo chętnie poczytamy takie opowieści od innych mam, które jeszcze
    o tym nie pisały.

    Pozdrowienia dla wszystkich hurtem, ale proszę je traktować bardzo osobiście.
    Życzę nam wszystkim, abyśmy mogły mieć w ten weekend troszkę czasu na własne
    przyjemności!

    A Happymama to pewnie opiekuje się noworodkiem i jego mamusią. Burbuja natomiast
    śmiga na tych nartach… chyba mi trochę zazdrość… Jak Megryan wrociła to jeszcze
    ktos zaginąl po świętach? …??? Kogo nie ma?

    Miłego dnia!
    Monika
  • massmix 01.04.05, 09:31

    -- Witajcie Moje Drogie,

    Urwanie glowy w robocie bo odkad rabneli nam laptopy siedze z szefem na
    zmiane przy jednym i jakos pod czujnym jego okiem boje sie nawet otworzyc
    nasze forum i poczytac a co dopiero cos pisac.Ale dzis sie spoznia wiec
    jestem...

    magryan- wszystkiego naj,pociechy z pociechy , oglonej radosci i ogolnego
    optymizmu (spoznione ale szczere smileTy to masz szczescie -tak pieknie teraz i
    slonecznie a ja w pazdzierniku-zwykle plucha i brud...

    vikingowa - dobrze ,ze sie wyjasnilo bo przeciez swiadomosc lepsza od
    nieswiadomosci...O Polke tez sie martwilam bo od poczatku chetniej otwierala
    prawe oczko a drugie miala wiecznie zmruzone.Przeszlo ok 3 miesiaca ale czy
    napewno?!-dzis jak w samochodzie jej slonce swiecilo w oczy to znowu to
    zaobserwowalam,ze prawe ma uchylone a lewe zamkniete.Czesm mi sie wydaje,ze
    troszke tym lewym zezuje ale maz mowi,ze mam jakis obled

    Od dwoch dni meczy mnie jakas niespodzianka co niby ma ja dla mnie ale pomimo
    grozby i proby nie chce nic powiedziec i tylko sie ze mnie smieje ,ze swieta
    sie skonczyly a ja jajko zniose i to na twardo od razu i ze dzis o 16:30 sie
    dowiem.A ja w blogiej nieswiadomosci zyla i od rana kombinuje co to jest i
    dzis mnie olsnilo...prima aprilis sad a tak mialam nadzieje,ze choc
    perfumy...no coz to mnie glowa dzis znowu bedzie bolala na pewno wieczorem wink

    Polka przechodzi sama siebie jesli chodzi o chodzenie-wstaje sama w lozku i
    lazi dookola wieszajac sie po drodze na karuzelce i drze sie przy tym w
    nieboglosy.Martwi mnie tylko,ze nic nie mowi tak konkretnie zadne
    baba,mama,tata,bla bla-nauczyla sie za to tak klikac jakby kon jechal i teraz
    namietnie testuje tym moja odpornosc i wytrzymalosc.Za to cieszy,ze jak
    urodzila sie radosna tak nadal taka jest i tylko sie cieszy calymi dniami i
    czaruje w sklepie wszystkich dookola.Stroic sie lubi bo ja sa rozrzucone
    ciuchy jej ciuchy np po praniu to sobie wybiera sama choc kompozycje to
    raczej szokujace kolorystyka i malo praktyczne ale dla ogolnego ubawu jej i
    naszego czasem ja tak zestrajam jak chce.

    mamakura - dzieki za odzew w mojej sprawie.Dzis poniewaz Polka zostaje u
    rodzicow na noc mam zamaiar w koncu wypocic maila o glownych zalozeniach i
    pomyslach moich co do mieszkania i puscic Ci plany.Jeszcze sie troche
    wstrzymuje bo dzis moj ojciec,moj maz i Polka jada atakowac architekta
    projektanta budynku co do poddasza a jak sie uda to to wiele zmieni w samym
    mieszkaniu wiec i moje zapatrywania beda musialy sie zweryfikowac.Takze
    wieczorem juz bede pewnie cos wiedziala i wtedy troche latwiej bedzie Tobie
    to opisac.

    bejoy - w sprawie propozycji odpisze na gazetowy jak tylko sie ogarne z tym
    co najpilniejsze czyli ze sprawa chaty i projektow bo to kurcze najwazniejsze
    jest smile

    Przytulam cieplo Was wszystkie i maluchow i siniorella (chyba dobrze
    napisalam bo z pamieci smile)gratuluje i zazdroszcze blizniakow!!Juz kiedys
    pisalam,ze zaluje ze los mnie podwojnym szczesciem nie obdazyl ale bede
    probowac smile

    papapa

    cholera gdzies puszczam to co napisalam ale nie ma tego tam gdzie
    chcialam ...moze teraz
    --
    --
    Polka nasza córeczka


    --
    Polka nasza córeczka
  • ania_f1 01.04.05, 09:51
    Witam w piątkowy poranek!

    Dzisiaj noc była lepsza (czyli nie ma reguł, raz lepiej, raz gorzej).
    Przedwczoraj Piotruś skończył brac antybiotyk a wczoraj jak przyszłam z pracy
    miał 37,5 i znowu mu piszczy przy oddychaniu i zaczął od nowa pokasływać. Ja
    już nie mam pojęcia co z tym zrobić, czy tak już będzie bez przerwy chorował?

    Megryan - najlepsze życzenia z okazji urodzin!!! zdrówka i spełnienia marzeń!

    Megryan i Biealka - podziwiam was dziewczyny za gotowanie tych różnych potraw,
    że wam się chce i że jakoś znajdujecie na to czas, ja ostatnio strasznie się
    lenię w tym zakresie, od kilku dni jemy tylko zupę, za to w sobotę postanowiłam
    w końcu zrobić lasagne (okazało się, że przepis jest na makaroniesmile))
    Trzymajcie kciuki, żeby dało się to zjeść (bo kucharka ze mnie marna...)

    Bewka - u nas było trochę ciemieniuchy i smarowaliśmy oliwką, ale Piotruś ma
    bardzo malo włosków, więc było to łatwe, smarowaliśmy 2-3 godziny przed
    kąpielą, potem myliśmy głowę i wyczesywaliśmy lub ścieraliśmy gazikiem.

    Monikak i Pulcheria - życzę miłego spacerku. Może kiedyś ja też wybiorę się do
    Zabrza (choćby sama) - w końcu to nie tak daleko... Pozdrowienie dla Marka i
    Jasia!

    Biealka - i jak tam Julka po mandarynkach?

    Seniorella - z tego co piszesz to Twoje maluchy rozwijają się w swoim tempie, a
    przecież musisz brać poprawkę na to, że są wcześniakami (ja zawsze to biorę
    pod uwagę przy Piotrusiu), a ile wcześniej się urodziły? Piotruś miesiąc
    wcześniej.

    Pulcheria - nasz Piotruś też się strasznie wierci przy jedzeniu i coraz
    trudniej go nakarmić, ja mam zupkę w takiej dużej niebieskiej filiżance, na
    której są takie wypukłe kolorowe obrazki (domki, ludziki) i udaje mi się zająć
    go tymi obrazkami (nie wiem tylko jak długo się tak będzie udawało) Z tego co
    piszą w mądrych książkach to przy karmieniu butelką przerwy powinny być 3-4
    godziny i u nas tak właśnie jest (chociaż jak był mniejszy to jadł co 2
    godziny).Życzymy sukcesów w zasypianiu, pozdrowienia dla Jasia!

    Mamakura - fajnie z tą "babą" - u nas było tatatata ale ostatnio zapomniał i
    nie mówi (tata jest niepocieszony....)

    Massmix - jak tam Polka? lepiej z tymi plamami?

    Buziaki dla wszystkich dzieciaczków i ich mam!

    A co słychać u Pieprz, Joga7, Dbial i Happymamy? Bo ostatnio się nie odzywały.
    Bo Burbuja pewnie jeszcze szusuje na nartach, szczęściara!

    Pozdrawiam
    Ania
  • super-kasiatko 31.03.05, 20:28
    plamki:raczej nie od mleka(podobno skaza jest na caaałym ciele), więc to jednak
    chyba były truskawki, dostał 2 maści
    katarek:nasivin
    vigantol:na razie dawać tyle samo, za jakeś 2 miesące można dawać zamiast niego
    vibowit
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • gopio1 01.04.05, 09:12
    Witam Mamy i wszystkich rówieśników mojej córeczki. Czy mogę się do Was
    dołączyć?
    Mam na imię Gosia i jestem mamą Kuby (2,5 roku) i Majeczki urodzonej 5 sierpnia
    2004. Dzielnie wróciłam do pracy, zostawiając Maluchy trochę z babcią, trochę z
    nianią. Majeczka zaczyna powoli gadać. Ma 2 zęby, raczkuje, wstaje przy
    wszystkim przy czym się da i zaczyna chodzić przy meblach. Jeszcze cały czas
    jest na piersi, chociaż już 3 posiłki zamieniliśmy na dania bardziej stałe.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Gosia
  • bejoy 01.04.05, 09:39
    Również witamy smile

    Do tematów podręcznych mamy dodatkowe forum, link poniżej smile))

    Pozdrawiamy
    Magda i Ola

    --
    Forum sierpniowe
  • megryan25 01.04.05, 10:42
    Witaj - moja Jula też jest z 5 sierpnia smile
    W trójmieście był wtedy straszny upał, że noworodki leżały sobie w samych body
    i skarpetkach smile
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • gopio1 01.04.05, 11:03
    Ojej, ale fajnie! Jak urodzilam pierwsze dziecko, to potem myslalam o tym, ze szkoda, ze sie nie
    wymienilam telefonami z mamami, ktore rodzily razem ze mna, w tym samym dniu, a potem lezaly na
    tej samej sali. I pomyslalam sobie, ze jak bede rodzila drugie, to juz o tym pomysle. Ale caly ten szok,
    szczescie, milosc, zmeczenie i cala reszta spowodowaly ze znow zapomnialam. Moze przy trzecim smile)
    A tak powaznie, to fajnie, ze Cie spotykam na forum. A raczej Twoja Julcie. Ja nigdy nie spotkalam w
    zyciu kogos, kto by sie urodzil w tym samym dniu co ja, a mysle ze byloby fajnie. jakas taka
    niewidzialna wiez?
    --
    Pozdrawiam Gosia

    Zapraszam na forum: Rodzeństwo - 2 lata różnicy
    <a href=forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=26619 a>
  • massmix 01.04.05, 09:29
    Witajcie Moje Drogie,

    Urwanie glowy w robocie bo odkad rabneli nam laptopy siedze z szefem na
    zmiane przy jednym i jakos pod czujnym jego okiem boje sie nawet otworzyc
    nasze forum i poczytac a co dopiero cos pisac.Ale dzis sie spoznia wiec
    jestem...

    magryan- wszystkiego naj,pociechy z pociechy , oglonej radosci i ogolnego
    optymizmu (spoznione ale szczere smileTy to masz szczescie -tak pieknie teraz i
    slonecznie a ja w pazdzierniku-zwykle plucha i brud...

    vikingowa - dobrze ,ze sie wyjasnilo bo przeciez swiadomosc lepsza od
    nieswiadomosci...O Polke tez sie martwilam bo od poczatku chetniej otwierala
    prawe oczko a drugie miala wiecznie zmruzone.Przeszlo ok 3 miesiaca ale czy
    napewno?!-dzis jak w samochodzie jej slonce swiecilo w oczy to znowu to
    zaobserwowalam,ze prawe ma uchylone a lewe zamkniete.Czesm mi sie wydaje,ze
    troszke tym lewym zezuje ale maz mowi,ze mam jakis obled

    Od dwoch dni meczy mnie jakas niespodzianka co niby ma ja dla mnie ale pomimo
    grozby i proby nie chce nic powiedziec i tylko sie ze mnie smieje ,ze swieta
    sie skonczyly a ja jajko zniose i to na twardo od razu i ze dzis o 16:30 sie
    dowiem.A ja w blogiej nieswiadomosci zyla i od rana kombinuje co to jest i
    dzis mnie olsnilo...prima aprilis sad a tak mialam nadzieje,ze choc
    perfumy...no coz to mnie glowa dzis znowu bedzie bolala na pewno wieczorem wink

    Polka przechodzi sama siebie jesli chodzi o chodzenie-wstaje sama w lozku i
    lazi dookola wieszajac sie po drodze na karuzelce i drze sie przy tym w
    nieboglosy.Martwi mnie tylko,ze nic nie mowi tak konkretnie zadne
    baba,mama,tata,bla bla-nauczyla sie za to tak klikac jakby kon jechal i teraz
    namietnie testuje tym moja odpornosc i wytrzymalosc.Za to cieszy,ze jak
    urodzila sie radosna tak nadal taka jest i tylko sie cieszy calymi dniami i
    czaruje w sklepie wszystkich dookola.Stroic sie lubi bo ja sa rozrzucone
    ciuchy jej ciuchy np po praniu to sobie wybiera sama choc kompozycje to
    raczej szokujace kolorystyka i malo praktyczne ale dla ogolnego ubawu jej i
    naszego czasem ja tak zestrajam jak chce.

    mamakura - dzieki za odzew w mojej sprawie.Dzis poniewaz Polka zostaje u
    rodzicow na noc mam zamaiar w koncu wypocic maila o glownych zalozeniach i
    pomyslach moich co do mieszkania i puscic Ci plany.Jeszcze sie troche
    wstrzymuje bo dzis moj ojciec,moj maz i Polka jada atakowac architekta
    projektanta budynku co do poddasza a jak sie uda to to wiele zmieni w samym
    mieszkaniu wiec i moje zapatrywania beda musialy sie zweryfikowac.Takze
    wieczorem juz bede pewnie cos wiedziala i wtedy troche latwiej bedzie Tobie
    to opisac.

    bejoy - w sprawie propozycji odpisze na gazetowy jak tylko sie ogarne z tym
    co najpilniejsze czyli ze sprawa chaty i projektow bo to kurcze najwazniejsze
    jest smile

    Przytulam cieplo Was wszystkie i maluchow i siniorella (chyba dobrze
    napisalam bo z pamieci smile)gratuluje i zazdroszcze blizniakow!!Juz kiedys
    pisalam,ze zaluje ze los mnie podwojnym szczesciem nie obdazyl ale bede
    probowac smile

    papapa
    p.s przekopiowalam bo wkleilam sie ...sama nie wiem gdzie
    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • eluszka77 01.04.05, 09:32
    Cześć kochane Kobietki!
    Własnie Monikok, słusznie zauważyłaś piękny słoneczny a zarazem bardzo mroźny
    poranek.
    Nie pamiętam czy Wam pisałam, ale zarejestrowałam się w Urzędzie Pracy w
    Białym. I okazało się ku mej ogroooomnej radości, że przysługuje mi zasiłek dla
    bezrobotnych. Wcześniej nikt mi o tym nie mówił, gdyż miałam umowę tylko na 9 m-
    cy a tu się okazało, że okres zasiłku macierzyńskiego też wlicza się do okresu
    składkowego i w sumie wyszło 12 m-cy. Kasa to nie wielka ale na pampery
    starczy. I właśnie dziś szykuje się wielka wyprawa przed nami, bo jedziemy
    niestety autobusem. Nie mogłam wyrwać samochodu od męża, Olę planuję wsadzić w
    nosidełko i ciepło ubrać. Dobrze, że to będzie południe przynajmniej słoneczko
    będzie nas grzało.
    Po temperaturze ani śladu, na szczęście, i jutro wybieramy się na basen. Ola
    coraz lepiej sobie radzi i razem z tata baraszkują w wodzie na całego. Niestety
    kapiel nie męczy jej juz jak kiedyś i po 15 minutowej drzemce jest już gotowa
    do zabawy. Ach zazdroszczę dzieciakom, że tak szybko regenerują siły.
    Wczoraj zrobiłam pychotka sałatkę może któraś z Was się skusi:

    puszka kukurydzy, puszka ananasów, paczka paluszków krabowych, 25 dag sera
    żółtego (aldamer) i majonez. Paluszki, ser i ananasa kroimy w kostkę dodajemy
    kukurydzę i majonez i wsuwamy! Najlepsza po schłodzeniu. Mężulkowi bardzo
    smakowała.

    Jak już pisałam odstawiła się Ola od cyca i wiecie co, to jest jak z paleniem
    papaierosów (chociaż nigdy nie paliłam) zaczęłam tyć. Może to jest spowodowane
    tym, ze mogę juz wszystko zjeść? No i znów muszę dietować! A słodyczy to mi się
    chce aż skręca. każde wyjście ze sklepu bez czegoś słodkiego to mój malutki
    sukces. Kiedys nie miałam z tym problemu, nie to nie. Oj ciężko.

    No ale nic.
    Życzymy Wam pogodnego i ciepłego rodzinnego weekendu. Wiosenne całuski od
    Oleńki dla wszystkich dzieciaczków.


    --
    Olka-fasolka
    Olamajuż
  • ania_f1 01.04.05, 10:23
    To znowu jasmile))

    Eluszko - zapomniałam podziękować za informacje o tych kropelkach, może
    spróbujemy, boję się tylko czy można to łączyć z innymi lekami (bo bierze
    jeszcze homeopatyczne tabletki Engystol - na infekcje wirusowe i krople
    Esberitox - z echinaceą na uodpornienie) - żeby znowu nie przesadzić z tą
    ilością. Fajnie, że dostałaś ten zasiłek, każdy grosz się przyda. U mnie z
    dietą ten sam problem: gdy widze słodycze to kwiczesmile)) pewnie jakbym karmiła
    piersią i wiedzialabym, że nie wolno to bym nie jadła (bo jak przez pierwsze 2
    tygodnie ściągałam pokarm i dawałam swój to tak właśnie było)

    Bejoy - życzę zdrowia!

    Superkasiątko - Buś dalej zakatarzony? próbowałaś maści majerankowej? u nas też
    pomagało

    Gopio - Witamy Gosię z jej maluchami - Kubą i Majką!

    Monikak - chyba trzeba będzie znowu kiedyś zaktualizować listę sierpniaczków,
    bo nam się rozrasta..., jakbyś nie miała czasu to daj znać, może któraś z nas
    to zrobi

    No, to biorę się za pracę! Fajnie, że już weekend, a z drugiej strony to trochę
    mi szkoda, bo znowu nie będę miala dostępu do forum
    Ania
  • atena29 01.04.05, 11:00
    Witam po krotkiej przerwie!
    Dopiero początek dnia a ja już patrzę na zegarek i liczę godziny do wyjścia z
    pracy. Może uda mi się wymknąć trochę wcześniej, to pomknę z Alą na spacerek...

    Bewka - u nas na ciemieniuchę (lekarze twierdzą, że jest to jeden z objawów
    skazy białkowej) niezawodna okazała się maść cholesterolowa z wit. A. (maść
    robiona, na receptę). Stosowałam ją 2 dni. Zeszło i nie pojawiło się więcej.

    Megryan - ciut spóźnione, ale szere życzenia urodzinowe.

    Dziewczyny, jak ja zazdroszczę wam tego zacięcia kulinarnego. Ja jestem wyrodną
    gospodynią domową - gotowanie to dla mnie czarna magia. Kiedyś w przypływie
    weny twórczej postanowiłam upiec szarlotkę. Upiekłam, tyle że mężuś myślał że
    to pizza. Jej grubość (jakiś 1 cm) pozostawiała wieeeeeeeeeeeele do życzenia.
    Jak znacie sposób na zachęcenie mnie do gotowania, z miłą chęcią z niego
    skorzystam.

    Widzę, że nie jestem sama w klubie mamuś walczących z nieodpartą chęcią
    zjedzenia wszystkich słodyczy jakie pojawią sie w zasięgu ręki. Odkąd
    przestałam karmić czekolada śni mi się po nocach smile Trzeba przystopować, bo
    lato za chwilę a my wybieramy się nad morze więc nie mogę pojawić się tam w
    wersji hipopotama.

    Ups... Już po 11 a ja z pracą jestem w lesie ...

    Pozdrowionka! Udanego weekendu!!!

    P.S. Witam wszystkie nowe mamy i ich maleństwa !!!
  • bewka7 01.04.05, 10:49
    Idzie misio, idzie konik, małpka, piesek no i słonik. Wszyscy razem z balonami z
    najlepszymi życzeniami.
    Spóźnione, ale najszczersze życzenia urodzinowe - Ewa&Szymek
    --
    Szymek ma już...
  • bewka7 01.04.05, 11:08
    Witajcie w słoneczny i mroźny piątek!
    Bylismy dzisiaj z Szymkiem na kontroli u lekarza. Jest już znaczna poprawa.
    Przeszlismy z antybiotyku w zastrzykach na doustny. We wtorek lub środę kolejna
    kontrola. Nasze słonko waży 8900g. Plamki na skórze okazały się alergią na coś i
    chyba to jednak mięsko, mamy obserwować i smarować jakąś maścią.
    Możemy wychodzić już na spacerkismile)
    Zastanawiam się czy brać kolejne zwolnienie, bo jedno kończy mi się w
    poniedziałek i we wtorek mogę iść po kolejne. Tylko, że ja pracuję na
    zastępstwie za inną nauczycielkę, która jest w ciąży i istnieje możliwość
    przedłużenia umowy, ale moja nieobecność nie będzie chyba dobrze odebrana. Z
    drugiej strony najważniejszy jest dla mnie Szymek.
    Moniak jakiego szamponu używasz? U nas po Nivea baby z rumiankiem pojawiła się
    ciemieniucha. Od dzisiaj rozpoczynamy z nią walkę, na początek wracamy do
    ciekłej parafiny i oliwki.
    Ze względu na skłonności alergiczne Szymka, żółtko mamy wprowadzić dopiero po 10
    miesiącu, podobnie zresztą jak nabiał i gluten.

    Witamy serdecznie nowe sierpnióweczki. Tylko uważajcie, bo forum uzależnia!

    Serdeczne pozdrowienia dla wszystkich mamuś i ich pociech!

    Ewa&Szymek

    --
    Szymek ma już...
  • super-kasiatko 01.04.05, 11:28
    dzisiejsza noc była okropna, prawie nic nie spałam. Sebuś cały czas płakał(a
    ściślejryczał jak nigdy), że prawie nie widze na oczy ze zmęczenia sad
    biedactwo tak się męczy z tym katarem(a raczej powodzią z noska)
    wszystkiego najlepszego dla solenizantki
    witam nowe forumowiczki
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • massmix 01.04.05, 11:43
    Mam to samo ze slodyczami-jakies dziwne to.W ciazy sie nie opychalam (przytylam
    tylko 10 kg) i nigdy poza przypadkami checi na cieple pachnace ciasto czy gumy
    do zucia i cukierki Ice nie jadlam slodyczy.Zaczelo tuz po porodzie.W 2 tyg
    schudlam 20 kg bo nic nie jadlam ,potem po kilku zapasciach i obawie utraty
    pokarmu zaczelam sie zmuszac do jedzenia i po malu doszlam do siebie.Ale teraz
    ciasto to glowny skladnik mojego odzywiania sie i juz nie wazne czy swieze czy
    jak zelowka-codzienna wycieczka do tesco po drodze i standardowo 2 babeczki z
    budyniem lub kawal ciasta ze sliwkami.Troche mi sie przystopowalo z
    Maltesersami (dla nie wtajemniczonych to kuleczki z chrupkami oblane
    czekolada,pychaaaaaaaaaaaaaa!)ale i teraz potrafie wstac w nocy i w kuchni po
    ciemku zjesc paczke.Zgroza 28 lat sie opieralam i w koncu nie mam tyle zaparcia
    juz na starosc...
    hahaha...ale napisalam -zaparcia to jeszcze pewnie bede miala

    a teraz smutne - pieknie swieci slonko,w koncu mi cieplo i radosnie a tu ciagle
    mnie z boku radio bombarduje informacjami o pogarszajacym sie stanie Papieza.I
    nagle juz nie jest tak pieknie tylko smutno i zle i zla jestem,ze pewne zeczy
    nie leza w naszej ludzkiej mocy...Podczas Jego ostatniej wizyty trudno mi bylo
    ogladac telewizje gdzie na kazdym programie byly relacje ale tak jakos
    wewnwtrznie czulam,ze On i do mnie przyjechal.Udzielala mi sie radosc innych
    ludzi choc wiem,ze akurat ja zbyt gorliwie sciezek do kosciola nie wydeptuje
    wiec pewnie mi sie nie nalezalo...Ale dzis trzymam za Niego kciuki z calej sily!

    A i wlasnie...dostalam prezent od mezulka (na szczescie to nie byl prima
    aprilis z Jego strony) - slicznego malego iPoda shuffle bede sobie sluchac zeby
    o smutnych sprawach nie myslec.

    pzdr Was
    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • biealka 01.04.05, 13:17
    Cześć wszystkim,
    Ja dzisiaj, dzisiaj przeciwieństwie do Moniki, bardzo się wyspałam. Mimo, że
    Julka budziła się jak zwykle, to czuję się świetnie, chyba ta wiosna dobrze mi
    robi.

    Mamokuro, jesteś wspaniałą i bardzo cierpliwą nauczycielką, jak widać. Oby
    twoje starania dały efekt. Jula też mówi akurat babababa i papapapa, mama
    jakoś nie chce, zdarza jej się sporadycznie i pojedynczo, a tamte lecą hurtem.
    A co różowości to masz racje. Julka ma mało typowo dziewczęcych ciuszków, bo
    korzystamy z rzeczy, z których wyrósł synek

    Witamy Gosię-Gopio1, oczywiście, że możesz do nas dołączyć. Twoja Maja jest
    chyba najbardziej zaawansowana w rozwoju motorycznym, moja Julka co prawda też
    raczkuje, ale na nóżkach rzadko staje a zębów nie ma wcale. Ja też mam Kubę,
    wiesz? Tylko ze już 13-letniego.

    Seniorella, wcale nie są w tyle twoje dzieciaczki. Właśnie po to między innymi
    mamy to forum, żeby zobaczyć jak niewiele dzieci stosuje się do szablonów
    wytyczonych przez pediatrów i neurologów. Megryan prezentowała nawet jakieś
    statystyki milion postów temu. Jak ci się chce to poszukaj, tylko, że to może
    być na starym wątku jeszcze. Jeśli chcesz to odszukam go i podam ci link.

    Mamomadzi, na razie objawów ubocznych niepożądanych po mandarynkach brak. Czy
    mogłabyś mi pożyczyć swoją koleżankę na cały weekend?

    Monikak, chyba zabrałam ci dzisiaj energię – pobawiłam się w wampira, ale to
    dla mnie dobrze, bo mam tyle roboty, że ten post piszę już trzecią godzinę i
    nie mogę skończyć. W ten weekend masz fajny spacer z Pulcherią a ja może kino…

    Ania_f1, gotowanie to naprawdę duża przyjemność, jeśli ma kto to zjeść z
    apetytem i jeszcze pochwalić. Ja lubię i gotować i jeść. Tylko muszę mieć w
    kuchni czysto jak nie wiem co, inaczej nie zacznę nic robić. Przykro mi z
    powodu Piotrusia, mało odporny jest albo antybiotyk nie taki jak trzeba,
    postaraj się zrobić mu wymaz z gardła, wtedy lepiej się dobierze właściwy
    antybiotyk i może wreszcie ta infekcja się doleczy.

    Bewka, Julka też miała ciemieniuchę wtedy kiedy uwidoczniła jej się skaza
    mleczna, miała wtedy miesiąc i łatwo poradziłam sobie za pomocą oliwki i
    szamponu Ziaja, teraz jest już spokój. Fajnie, że Szymkowi lepiej, życzę miłego
    spacerku dzisiaj.

    Kasiu, co jest, teraz na ciebie kolej z nieprzesypianiem nocy? Współczuję
    bardzo, polecam inhalacje chociażby maścią majerankową. Trzymam kciuki za
    ciebie i Sebusia.

    Massmix, mi też jest smutno, aż boję się otwierać główną stronę gazety (radia w
    pracy nie mam). Ale cóż… kiedyś to musiało nastąpic.

    Ja się opycham czasem, głównie pączkami i ciastem własnej roboty, czekolady nie
    lubię i lodów też nie. Codziennie sobie obiecuję, że od jutra koniec i biorę
    się za siebie, już nawet hantle wyciągnęłam z szafy, takie śliczne,
    różowiutkie, czas zgubić te ciasteczka z ramion.

    Tęsknię za wszystkimi, których brakuje nam jeszcze po świętach, Happymamo,
    oderwij się od dzidziusia i napisz coś do nas.

    Dobra, wysyłam już ten post, bo w życiu go nie skończę, pisze tak od ósmej rano.
    Do zobaczenia.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • biealka 01.04.05, 13:23
    Pożarło mi kawałek postu - uzupełniam.

    Mamokuro, jesteś wspaniałą i bardzo cierpliwą nauczycielką, jak widać. Oby
    > twoje starania dały efekt. Jula też mówi akurat babababa i papapapa, mama
    > jakoś nie chce, zdarza jej się sporadycznie i pojedynczo, a tamte lecą
    hurtem.
    > A co różowości to masz racje. Julka ma mało typowo dziewczęcych ciuszków, bo
    > korzystamy z rzeczy, z których wyrósł synek znajomych i przeważnie sa to
    ciuszki uniwersalne w kolorach neutralnych. Ale parę babskich też jej kupiłam,
    bo własnie często jets probnlem z rozróznianiem płci.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • super-kasiatko 01.04.05, 13:36
    co do rozróżniania płci to się zgadzam, przez pierwsze 3 miesiące wszyscy
    mówili "jaka ładna dziewczynka", co doprowadzało mnie do furii(juz na usg
    lekarz mówił, że mam dziewczynkę, a my się napaliliśmy na chłopaka jak
    szczerbaty na suchary)
    teraz to mi chyba nikt nie powie, że to dziewczynka (mam nadzieję)
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • ania_f1 01.04.05, 14:15
    Ostatni pościk przed pójściem do domu (to już naprawdę uzależnieniesmile))

    Dzwoniłam do domu i Piotruś nie ma gorączki i nie kaszle, więc może jednak się
    obroni i nie będzie znowu chory.

    Atena29 - widzę, że mamy conajmniej 3 wspólne rzeczy: sierpniowego dzieciaczka,
    dwie lewe ręce do gotowania i pożeranie słodyczy w każdej iloścismile))

    Bewka7 - fajnie, że Szymek już zdrowieje i może wychodzić na spacerki! Życzę
    jeszcze więcej zdrówka i dużo słońca na spacerkach! Ach te słodycze....smile))

    SuperKasiątko - Trzymaj się! a Ty Sebusiu zdrowiej i daj się wyspać mamusi!

    Massmix - czyli jest nas więcej (jeśli chodzi o te słodycze0 - może założymy
    jakąś grupę wsparcia coby nie jeść tyle tych słodkości? Nieźle wyszło z tymi
    zaparciamismile))

    Zrobiłam dzisiaj kawał koleżance z pracy mojego męża, zadzwoniłam do niej na
    komórkę o 6.30 (wiedziałam, że o tej porze już nie śpi) i zapytałam czy jest
    tam u niej może mój mąż. A ona w szoku i mówi, że nie ma. Ja powiedziałam, że o
    5 rano ktoś zadzwonił i mąż powiedział, że idzie do niej bo pies się nagle
    rozchorował no i do tej pory go nie ma. Dziewczyna nie wiedziała co powiedzieć,
    mówi: przysięgam, że nie było u mnie pani mężasmile)) Potem w pracy powiedziała,
    że nie wiedziała co mówić, bo myślała, że Jarek poszedł na "lewiznę' i nie
    wiedziała czy ma go kryć.... A wy zrobiłyście dzisiaj komuś kawał? A może was
    ktoś nabrał?

    Życzę wszystkim miłego weekendu, dużo słońca, spacerów i uśmiechów!
    Pa!
    Ania
  • super-kasiatko 01.04.05, 13:30
    dziś sebuś już dostaje leki na katar, więc może będzie lepiej(wcześniej mu
    pomagały), ale chyba spróbuję tej maści majerankowej, bo tak wszyscy ją
    zachwalają(nie wiem tylko, kiedy ją kupię, chyba, że jutro)


    GOPIO1-jak przeczytałam schemat karmienia twojej Mai(czy Majki??) to aż
    oniemiałam!! ja w nocy to karmię kilkanaście razy(a już było dobrze-budził się
    tylko kilka, a teraz znowu), a i w dzień musi minimum 10 razy zjeść cycucha
    (+kaszka, deserek, zupka i jeszcze raz kaszka na mleku), a wcale go nie
    przekarmiam(tak twierdzi lekarka i ja zresztą też)
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • happymama 01.04.05, 23:12
    Mnie też jest smutno. Nie mogę sobie wyobrazić Świata i Polski bez Jana Pawła
    II. Od kiedy pamiętam - był zawsze, czuwał, modlił się. Szkoda, że dla Kamilki
    będzie tylko urywkiem historii...
    --
    Oto nasza Kamilka
    Pół roczku
  • bewka7 01.04.05, 11:18
    Przed ciążą słodycze dla mnie mogły nie istnieć. W ciąży na kilogramy jadłam
    lody i jagodzianki.
    Teraz słodycze to mój nałóg, mimo, że cały czas karmię piersią. Nie żałuję sobie
    niczego: batoniki, ciasteczka, czekoladki - a waga niestety rośnie. Muszę wziąć
    się za siebie, bo już niedługo lato a nie chcę kolejny rok robić za wieloryba.
    --
    Szymek ma już...
  • atena29 01.04.05, 15:06
    Widzę, że nie tylko mnie kuszą słodkości!!! Jest to jakaś pociecha, ale nie ma
    co - dziewczyny, stajemy do walki ze swoją słabością!!! Chociaż z drugiej
    strony nie ma co sobie żałować ...

    Aniu_f1: jest jeszcze jedna rzecz wspólna (wspólna nam wszystki!)- uzależnienie
    od forum!!!

    Jest 15 a ja jeszcze muszę siedzieć 2 godziny w pracy. Jak tylko wrócę do domu,
    pakuję Alę do wózka i ruszam na spacer. Pogoda wyśniona - ciepełko i słoneczko
    jak się patrzy! Całe szczęście, że jutro sobota!
    Pozdrawiam! Pewnie odezwę sie ponownie w poniedziałek. Niestety w domu mogę
    czytać wasze posty, ale za dziką cholerę nie mogę się zalogować żeby coś
    skrobnąć.
  • megryan25 01.04.05, 15:24
    Dzień ładny, słoneczny i w końcu cieplejszy. Choć jak pokazuje mój termometr to
    im większy w nocy przymrozek tym cieplej w dzień.

    Niestety wczorajszy wieczór miałam niezbyt miły, bo mąż wrócił późno,
    przyjaciółka nie przetrzymała najgorszych chwil i już wieczorem wybudzali ją z
    narkozy po zabiegu no i późno w nocy ta wiadomość o Ojcu Świętym. No cóż takie
    chwile w życiu sprawiają, że warto przystanąć na chwilę w ciągłym biegu o
    lepsze jutro i zastanowić się co tak na prawdę w życiu jest dla nas ważne.

    Julka natomiast jest cała na nie! Nie chce jeść, ładnie zasypiać, ale za to
    zaskakuje przednio. Dzisiaj jak szykowałam się na spacer to zostawiłam ją na
    dywanie w pokoju z zabawkami wchodzę a ona sama stoi przy łóżku i śmieje do
    mnei michę! Dotychczas stawała w łóżeczku, albo jak się nas łapała. TYlko te
    upadki po tym staniu - och kask to u nas rzecz pierwszej potrzeby no i jakaś
    poducha na pupę bo od stania do siadania jest WIELKIE BAM!

    Jeśli chodzi o gotowanie, to ja uwielbiam gotować i czasami nawet to zjadać.
    Mój mąż jest mało wybredny, choć parę lat temu jak zamieszkaliśmy razem, to
    jadaliśmy późno po pracy głównie ryż z kurczakiem i warzywami i to w różnych
    wariacjach. Żałuję, że mam tak mało czasu na gotowanie, a do tego lubię gotować
    z różnych przepisów jedynie drożdżowe smakołyki mi nie wychodzą bo 1. mamy
    otwartą salono-kuchnię 2. trzeba umieć gotować i piec drożdżowe smakołyki

    ja jak upiekłam 2 lata temu drożdżówkę to była pewnie słodka i smaczna ale za
    to twarda jak kamień, bo dałam tam więcej CIUT curku no i 1 kg jagódek co by
    była jeszcze lepsza, przez to tak stłamsiłam drożdże, że nie miała jak wyrosnąć

    Uwielbiam kuchnię śródziemnomorską. Jak ostatnio byłam w Chorwacji z
    przyjaciółmi, to zarzekaliśmy się, że do naszej restaruacyjki chodzimy co drugi
    dzień, bo nas po prostu nie stać na jadanie wieczorem co dzień w nadmorskiej
    restauracyjce, ale jak przychodził wieczór to i tak się tam wybieraliśmy. Lubię
    smak ostu winnego, oliwek, serów kozich, ziół prowansalskich, no i kalmarów i
    rybek. Jedynie małże nie są mi bliskie oprócz tych po prowansalsku. Za to
    kalmary wcinałam co dzień, bo to tam tańsze od kurczaków smile szkoda, że w
    Polsce to co najzdrowsze czyt. z morza jest najdroższe. A kiedyś śledzie czy
    dorsz to był dla robotników na pomorzu. A teraz halibuty to w cenie chyba mięsa
    rekiniego!

    Ale się rozmarzyłam kulinarnie. Ja często korzystam z przepisów Pascala
    Brodnickiego. Ostatnio zrobiłam w 5 minut dla przyjaciół przepyszny deser z
    kiwi. Polecam jego przepisy bo są w większości proste.

    Życzę sobie i wam aby nadchodzący weekend przyniósł lepsze wieści i piękną
    pogodę aby uświetnić rodzinne spacerki.

    Asia i Julka
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • biealka 01.04.05, 20:56
    Asiu, ja też korzystam z przepisów Pascala, jutro przymierzam się do tarty
    alzackiej, takiego smaku mi narobiłaś swoim urodziowym przyjęciem.
    Zakupilismy dzisiaj nowy monitor i nową kalwiaturę i własnie ją wypróbowuję,
    jest boska. W pracy straszny zapieprz, bo jsteśmy w trakcie podpisywania nowej
    umowy i trzeba wszystko dopinac na ostatni guzik. Ale na szczęście udało mi się
    wyjść o czasie, inaczej Jula byłany niepocieszona.

    Podam wam przepis na pesto, bo jest bardzo proste, bardzo szybkie i bardzo
    smaczne. Przede wszystkim nalezy zakupic koncentrat pesto w słoiczku, w każdym
    supermarkecie powinien być w róznych wersjach. Ceny wahają się makabrycznie,
    ten sam słoiczek może kosztować 7 albo 13 zł i to w tym samym sklepie, tyle że
    w różne dni, nie mam pojęcia od czego to zależy.
    Na jedną paczkę makaronu spaghetti otrzeba pół słoiczka (ok. 80 g) tego
    koncentratu. Pakujemy te 80 g do miksera, dolewamy ćwierć szklanki oliwy z
    oliwek, dosypujemy gaść ziaren słonecznika, trzy ząbki czosnku (albo i więcej
    jak ktoś bardzo lubi), i pół drzewka świeżej bazylii (albo ze cztery łodyżki
    jak ktoś ma w ogródku - masz Asiu?). To wszytsko razem miksujemy aż się
    słonecznik zetrze na proszek. Makaron gotujemy, odcedzamy, wrzucamy spowrotem
    do garnka, wykładamy tam sos i mieszamy, on pięknie oblepi makaron. Do tego
    starty ser (najlepiej parmezan) czarne oliwki (cudnie sie komponują) i czerwone
    wino. Naprawdę pyszne. Zielone.
    We Francji żrą to jak Polacy jajecznicę.
    Mam nadzieję, że przez weekend wszystkie nasze forumowe dzieciaczki
    wyzdrowieją. Miłego piatkowego wieczorku wam zyczę kochane mamuśki, ale może
    jeszcze zajrzę jak Juleczkę uśpię.
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • seniorella 01.04.05, 21:35
    Witam,
    wiosna idzie, a ja jakaś osłabiona, tylko lezec i spac. Antek chce cały
    czas "sprężynować" na nóżkach i ręce już mi padają ze zmęczenia. On oczywiście
    nigdy się nie męczy. Jagusia naśladuje brata i bardzo chce robic kosiłapci, ale
    jej nie wychodzi i na oslep wywija łapkami, boki zrywac.

    aniaF1 - urodziłam w 34 tyg, ale wazyly calkiem sporo Antek 2520, a Jagoda 2240

    massmix - w głębi duszy myślałam ze ten moment nigdy nie nadejdzie, szkoda ze
    nasze dzieci nie będą "miały" takiego Ojca Świętego.

    biealka - dzieki za info o linku, poszukam w wolnej chwili

    megryan25 - jesli lubusz kuchnie śródziemnomorska to polecam przepisy Jamiego
    Olivera - super koles, proste i pyszne, wyszla u nas jego ksiazka kulinarna
    (kupilam w epiku), mial tez program na BBC prime, ale dawno nie oglądałam, wiec
    nie wiem czyjeszcze jest. Moja siostra mieszka w Palermo i jest super kucharka,
    wiec znam pare fajnych przepisów, głównie tych malo skomplikowanych, polecam
    makaron z wędzonym łososiem, na oliwce trzeba zeszklić posiekaną cebulkę, dolać
    białego wytrawnego wina (sporo) jak odparuje dodać pokrojonego łososia, znowu
    wina i niech odparuje, na koniec ddac smietane 18, pycha! najlepsze z makaronem
    taglaitelle.

    pozdrawiam
  • seniorella 01.04.05, 21:41
    to znowu ja, zapomniałam napisac o imionach dzieci, szczerze mówiąc po prostu
    takie się nam podobały i chyba to jedya przyczyna takiego wyboru, choć do końca
    wahaliśmy się, czy ma być Iwo, czy Antek, ale nie żałuje decyzji. Braliśmy pod
    uwagę również to czy imiona da sie zdrabniać na wiele sposobów i czy pasują do
    nazwiska. Jak patrze teraz na bąble to wydaje mi się, że imiona są dopasowane,
    innych sobie nie wyobrazam
    seniorella
  • melka12 01.04.05, 22:53
    czesc! nastepnym razem prosze o tego łososia, dobrze? widzę, że łobuziaki
    poszły grzecznie do lóżek a ty wykorzystujesz swoje stałe łączesmile ja dzisiaj
    jestem samotna matka (mąż na piwie) więc też zajrzałam.
    Witam również pozostałe mamuśki. Gdzie jest Pieprz6 - zaglądasz tu jeszcze?
    Pojawiłam sie tu dawno i tylko kilka razy więc się przypominam: mama Leonka z
    12 sierpnia. Leoś właśnie rozpocząl wyprawę w świat - staje przy wszystkim i
    próbuje robić kroczki po czym pada na pupe i głową w ziemię (kask przydałby się
    to fakt). Seniorella już słyszała więc i wam się wygadam, że moje dziecko dało
    dyla z naszego łóżka na podłogę wykorzystując mocny poranny sen mamusi. brzdęk
    był głośny ale na szczęście nic mu się nie stało, czy komus też sie przydarzyła
    taka przygoda? Straszne prawda, cały dzień go ogladałam. A on nawet nie płakał
    tylko śmiał sie bo go porwałam zaraz na ręce i zaczełam oglądać. Patologiczna
    rodzina! a ja resocjalizacje kończyłam - teraz mam jak znalazł smile
    Martwię się trochę tym co pisałyscie o zezie - nabijałam się wprawdzie z Ciebie
    Seniorella wink że po lekarzach latasz i wyszukujesz ale po tym co tu dziewczyny
    piszą mam zagwozdkę - Leoś też jednym oczkiem do środka zezuje, byłam
    przekonanana, że niemowlaki tak mają i do roku im sie to samo naprawia ale może
    nie mam racji chyba popędzę do okulisty i tfu tfu na psa urok dołączymy do
    grona okullarników. My jesteśmy zębaci jakby kto pytał - dwie jedynki na dole
    sa juz jakis czas, dalszych postępów ni ma... Na pocieszenie innym niespiacym
    mamom - mój synek nauczony metoda zaklinaczki i tracy hoog (nie wiem czy to nie
    jedna i ta sama) spi grzecznie od 9 polożony do łózeczka ale .... tylko do 24
    max do 2, potem cyc i z reguły daje się odłożyć na 2 godz, potem cyc i już
    zostaje z nami bo nie mam siły i mam wrażenie że ssie mnie cały czas do rana a
    przynajmniej co godzinę buuu.... budzę się padnięta o 6.40 max 7 i trzeba już
    dokazywać z synkiem (na szczęscie jeszcze nie wracam do pracy ... hurra!) niech
    no mi któraś doradzi co z tym okiem - koniecznie z tym zezem do lekarza czy ma
    szanse samo minąć?
    Pascal jest super - tez korzystam i z Olivera także - mam jego książkę -
    polecam szczególnie faszerowaną kure.
    dzisiaj miałam dobry dzień - pogoda piękna prawie cały czas byliśmy na dworzu,
    spacerowałam po lesie kabackim z poznana przygodnie mamusią łucjii. udało mi
    sie nabyc na allegro za 150 pln trójkołowy wózek bardzo fajny właśnie dzisij go
    odebrałam i testowaliśmy - taki sportowy do biegania bajer... a jaka cena, nic
    a nic nie zniszczony tylko z kołem musialam podjechac do serwisu rowerowago bo
    kapeć był smile poleccam zakupy ta drogą... jak pomyslę jaka głupia byłam kupując
    nowy trzyczęściowy bebe confort co sie gó.. (sorka) rozleciało po 6 m, to
    ufff... mnie trafia. znaczy się spacerówka poleciała, gondola była ok.
    pozdrawiam wszystkie mamusie i mam nadzieję, że od czasu do czasu dacie coś
    napisać smile
    Melka z Leośkiem
    całuski dla dzieciaków a szczególnie dla narzeczonej mojego syna Jagody
  • pieprz6 01.04.05, 23:28
    Melko smileWłaśnie zajrzałam smile Cieszę się, że ty też zaglądasz smile))
    --
    Małpa w kąpieli
    Irenka ma już...
  • super-kasiatko 02.04.05, 10:02
    mój sebus też jest z 12 sierpnia
    a już myślałam, że nie ma rówieśnika
    witam cię gorąco!!!!! smile
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • mama.madzi 01.04.05, 21:41
    Cześć Mamusie!
    Gopio1-witaj w naszym gronie.

    Monikak-współczuję ciężkiej nocy, mam nadzieję, że dziś już będzie dobrze.

    Eluszka-cieszę się, że Olcia już nie ma temperatury. No i fajnie, że udało Ci
    się załapać na ten zasiłek. Marne pieniądze, ale lepsze to niż nic. Czy skórka
    Oli już ładnie wygląda, bo u Madzi jest coraz gorzej sad

    Ania_f1-biedny ten Twój Piotruś. Jedno choróbsko się kończy a następne zaczyna.
    A może on jest alergikiem, bo tak to się niestety moze zaczynać-nawracającymi
    nieustannie infekcjami. Wiem z własnego doświadczenia. Mimo wszystko życzę Wam
    dużoooooooooooo zdrówka. Napisz jak Ci wyszła lasagne.

    Biealko-ale mi narobiłaś apetytu na to pesto, muszę koniecznie zrobić. A
    przyjaciółkę zapytam czy się może przypadkiem nie wybiera kiedyś w Twoje
    strony. Jest duża szansa, bo ona uwielbia morze. Dzieci też uwielbia, więc
    pewnie chętnie się zajmie Julcią smile))))

    Kasiątko-przykro mi z powodu Sebusia, mam nadzieję, że nadejdzie wkrótce taka
    noc, że się wreszcie spokojnie wyśpisz i tego z całego serca Ci życzę.

    A u nas dziś znowu był piękny wiosenny dzień, tyle że smutny z powodu Papieża.
    Mimo wszystko życzę Wam, kochane Mamusie, miłego i pogodnego weekendu.
    Pozdrawiam.
    Maja&Madzia

    --
    Moja rodzinka
    Nowe zdjęcia
  • vikingowa1 01.04.05, 22:07
    Cześć dziewczyny!
    Megryan, wszystkiego naj, naj, najlepszego. troszkę spóźnione, ale najszczersze
    życzenia.

    Ja jestem uzależniona od forum na 150%, ale gdy tylko siadam do komputera, to
    Maja urządza dzikie koncerty, więc mimo dobrych chęci nie mogę siedzieć i pisać
    tyle ile chcę. Dziś dzień był bardzo spokojny, spacerek zaliczony, nawet obiadem
    się zajęłam (mrożone ruskie pierogi : -)), bo teściowa trochę chora, a na co
    dzień to ona gotuje i chwała jej za to. Zanim pojawiła się Majka gotowaliśmy z
    mężem sami, częściej ja, ale teraz musiałoby się to odbywać przy wtórze
    majkowych płaczów lub w nocy. Na szczęście mam świetną teściówkę, która mnie
    wyręcza.

    Magryan, ja mam antytalent do ciast, ostatnio zepsułam nawet superproste ciasto
    z bananami od Happymamy, nie mówiąc o bułeczkach drożdżowych, którymi można
    było rzucać i przy okazji zrobić komuś krzywdę, takie były twarde. Za to jeść
    uwielbiam i dołączam do klubu słodyczowych łasuchów. Całą ciążę objadałam się
    lodami, a i teraz dzień bez czegoś słodkiego, w ilościach hurtowych, to dzień
    stracony. Czas z tym skończyć, bo przyjdzie mi chodzić w ciążowych ubraniach
    latem. Piszecie, że nie jecie słodyczy ze względu na karmienie. Ja karmię przede
    wszystkim piersią i jem bardzo dużo, również czekolady. Czy to może tak bardzo
    źle wpłynąć na małą, oprócz alergii?

    Maja dopiero zaczyna próby stawania, tylko wtedy gdy się opiera o nas. Nie
    raczkuje wcale. Posuwa się wszędzie na pupie, gdy siedzi. Coś tam niby
    kombinuje, jedna noga z tyłu, druga z przodu pod brzuchem, ale nie bardzo jej to
    idzie. Kiedy się znajdzie na brzuchu przypadkiem, nogi jej odjeżdżają i się od
    razu prostują. nie lubi tej pozycji i zaraz zaczyna kwękać, żeby ją posadzić.
    Siedzi za to bez oparcia bardzo długo. A przed wszystkim gada: mama, tata, baba,
    papa, mata, a dziś jeje i różne kombinacje. Ostatnio natomiast wszystko wkłada
    sobie na głowę, najlepiej do tego pasują oczywiście gazety i podkładki pod
    talerze, ale równie dobra jest grzechotka, ładowarka do komórki, pilot do
    telewizora. Hitem natomiast są buty, ale te niestety od razu jej odbieramy.
    Dziś zainaugurowałam sezon chrupek kukurydzianych. Chyba nie będą hitem. Maja
    nie wiedziała co z tym robić, przylepiał się jej do ręki, buzi i strasznie się
    męczyła, żeby się tego pozbyć. Mieliśmy niezły ubaw. Jeść nie bardzo to chciała.
    no cóż, mówi się trudno. Całą paczkę pożarłam ja.

    Jedyną korzyścią z pobytu w szpitalu, było to, ze Maja nauczyła się pić z
    niekapka. Wcześniej był ogromny problem, bo żaden smoczek jej nie pasował, a
    kubki z dziubkiem służyły za gryzaki. Najlepiej jej szło ze zwykłego
    ceramicznego, ale tu natomiast połowa płynu zostawała na ubraniu. Z wodą to nie
    ma problemów, ale co z sokami marchewkowymi.

    Popatrzyłam też na wasze schematy żywienia. Moje dziecko jest wiec okropnym
    niejadkiem. Kaszek nie je wcale, jest tylko pół słoiczka zupki i pól słoiczka
    deseru. Do tego rumianek lub koperek lub woda albo po prostu cycuś. No i kilka
    razy dziennie cycol, również w nocy. Może to za mało?

    Super_kasiątko, zdrówka dla Sebusia.

    Ania_f., proponuję wizytę u alergologa. To mi wygląda na alergię. Dwójka dzieci
    moich znajomych, też tak miała i okazało się to być alergią. Może warto
    skorzystać z porad dobrego homeopaty. jednemu z tych maluchów to pomogło. Dla
    Piotrusia również życzymy zdrówka.


    Bewka, cieszę się, że Szymuś już dochodzi do siebie. Jeśli cię to zainteresuję,
    ja używam szamponu Skarb Matki. Ciemieniuch był przez chwilę, ale już się nie
    pojawia. Smarowaliśmy jakieś 2 godz. przed kąpielą obficie oliwką, a potem
    wyczesywałam ją grzebieniem. Szczotka nie dawała rady. Część zdrapałam
    delikatnie paznokciem, a potem umyłam włoski. Nie wiem czy to od szamponu.
    polecam go jednak, bo jest bardzo wydajny, włoski są po nim puszyste i bardzo
    ładnie pachnie. A co do pracy, to faktycznie masz kłopot. Myślę, ze wszystko
    jednak zależy od dyrektora. Ja też stawałam na głowie, chodziłam do pracy, mimo
    że się źle czułam, robiłam projekty, łaziłam z dzieciakami do kina po swoich
    godzinach pracy a i tak nie pomogło. Wygrała koleżanka pani dyrektor.

    Massmix, chyba nie masz co się martwić, ale z drugiej strony może warto zapytać
    pediatrę. Ja osobiście nie zauważyłam oczopląsu u Majki. Odkryła to pani
    rehabilitantka, a ja myślałam, ze tak ma być, że może takie maluszkom mogą tak
    oczki biegać. Jak się okazuje, nie powinny.

    Gopio1, ja też mam na imię Gośka i mam córkę Maję. I mam też swoja siostrę
    astrologiczna. Bardzo się lubimy, ale nie widujemy się często i jakoś nas chyba
    do siebie nie ciągnie.

    Seniorella, podziwiam. Dla mnie jedno dziecko na raz to i tak dużo. A dwójka? to
    dwa razy więcej pracy ale i radości dwa razy więcej. U nas badanie na żywca by
    chyba nie wyszło, bo trzeba było zrobić jakieś jeszcze inne badania. A może
    chodziło o to, że jej tak oczka biegają i musiała być spokojniejsza. Sama nie
    wiem, ale się cieszę, że już jest po wszystkim. Nikomu nie życzę, tym bardziej,
    że personel okropnie obojętny. Bdybym sam nie chodziła i nie pytała po 50 razy
    to bym nic nie wiedziała, a moze i bym siedziała do dziś w tym szpitalu. Co sie
    dzieje z tymi lekarzami i pielęgniarkami, że brakuje im ochoty na życzliwe
    podejście do pacjenta?

    Ale sie rozpisałam. Ja to chyba nie umiem inaczej. Osobiście jestem straszna gadułą.
    No dobra, na tym kniec.
    Życzę wszystkim miłego weekendu.
    Gośka



  • happymama 01.04.05, 22:54
    Witam Was kochane Mamuśki,
    Miło mi, że się o mnie tak dopominacie. Dobrze jest wiedzieć, że gdzieś za tobą
    tęsknią. Ja ostatnio mam trochę na głowie. Oprócz wszystkich spraw budowlano-
    mieszkaniowo-przeprowadzkowych trzeba jeszcze trochę popracować i
    porozpieszczać własne dziecię.

    Dzięki za gratulacje w imieniu mojego brata i bratowej. Mały po tygodniu walki
    z żółtaczką wrócił do domu i jest przesłodki. Teraz borykamy się z problemami
    trawienno-brzuszkowymi. Jak to dobrze, że dla Kamilki te czasy juz minęły.
    Przypomniały mi się wszystkie nasze wieczory, które spędzaliśmy na masowaniu
    jej brzuszka, hektolitry herbatek z kopru i kminku wypite przeze mnie oraz
    ciepłe woreczki żelowe... Wydaje się toć takie odległe... Jak patrzę na
    zdjęcia, to nie wierzę, że minęło już 7 miesięcy.

    Teraz Kamilka robi się coraz bardziej zaborcza. Nie wiem na czym polega ten
    syndrom 8-go miesiąca, ale dziś moja córcia po raz pierwszy wyciągnęła do mnie
    rączki. To było bardzo wzruszające... Poza tym nie wiem, czy to zmana miejsca,
    czy cały ten przeprowadzkowy szum, ale moje dziecko nie chce się ode mnie
    odkleić. Dziś płakała tak gorzko u prabaci (ja byłam w pracy), że uspokoiła się
    dopiero, jak mnie zobaczyła. Zaczęła się wtulać i nie można jej było odczepić.
    ćóż, chyba wdała się w tatusia, który podobno nie puszczał się spódnicy mamy.
    Ja to byłam natomiast cygańskie dziecko. Płakałam, jak miałam iść do domu z
    rodzicami.

    Pozdrawiam Was bardzo gorąco i obiecuję odpisać więcej jak się wczytam w
    zaległe posty.

    Miłego słonecznego weekendu.

    Ala i Kamilka
    --
    Oto nasza Kamilka
  • pieprz6 01.04.05, 23:25
    Witajcie Wszystkie Mamy (Nowe też smile)!
    oj długo mnie nie bylo. Przygotowania do świąt mnie pochłonęły, potem bylo szczepienie małej i mój zaległy egzamin (który zadłam! smile A tak strasznie sie go bałam, z resztą wykladowca miał calkiem niezły humor).

    Wchodzę na nasze forum a tam pustki, dopiero po dobrej chwili wpadłam na pomysł by tu zajrzeć i dobrze zrobilam wink
    Teraz nadrabiam zaległości w czytaniu i przyznam, że przeczytałam tylko troszkę, więc jak skończę to wracam dalej do lektury...

    Biealko, bardzo mi miło, że dostrzegłaś moją nieobecność smile

    Megryan,
    Wszystkiego najlepszego Ci życzę smile Też jestem baranem i nieskromnie uważam, że to fajny znak zodiaku wink

    Vikingowa -- cieszę się, że w sumie z oczkami malutkiej nie jest źle. Trzymam kciuki aby na tej kontroli za pół roku było OK!

    Ciemieniucha -- myjemy głowę mydłem, ale przy tak obfitym owłosieniu, jakie ma nasza Irka, można sobie na to pozwolić wink U małej problem ciemieniuchy, yszedl jak miała ok. 2 m-cy, część zeskrobałam paznokciem, a to co zostało posmarowałam ciekłą parafiną (na ok 4 godziny przed kąpielą) i wszystko zeszło przy myciu.

    Ciasto -- muszę się pochwalić! dziś upiekłam ciasto M. Musierowicz "Jabłka Bogini Eris" (opisane w "Całuskach Pani Darling" i w Łasuchu literackim, jako szarlotka Basi)-- nawet fajne wyszło smile tylko trochę za słodkie mi się zrobiło.

    Kończę, bo Irena coś się wierci i chyba mi sie budzi (ostatnio uwieblia spać na brzuchu, potrafi sie sama w czasie snu przekręcić na brzuch).

    Wszystkim mamom i maluchom życzę zdrowia!
    --
    Małpa w kąpieli
    Irenka ma już...
  • pieprz6 01.04.05, 23:39
    Właśnie się dopatrzyłam, że nie tylko Biealce brakowało mojej osoby -- bardzo mi miło, że o mnie pamiętacie wink

    Seniorella -- moja Irka też miała takie plamki (na wyglądało to jak odparzone, może troszkę łuszczycowo). Pediatra powiedziala, że to uczulenie, ale powiem szczerze, że nie doszlam od czego. Też natluszczałam, ale wydawalo mi się, że jest jeszcze gorzej, więc przestalam i szybko samo zniknęło. W sumie miała to ok 2-3 tygodni.
    --
    Małpa w kąpieli
    Irenka ma już...
  • monikak14 02.04.05, 07:57
    Witam,

    Trochę z drżeniem włączyłam dziś rano komputer i serwis informacyjny, bo ja z
    tych, którzy kilkakrotnie patrzyli na Niego na krakowskich błoniach i nie tylko.
    Był wtedy radosnych, pełen energii i mam nadzieje, że tylko taki obraz zostanie
    mi. I jeszcze "Przed sklepem jubilera"...

    A potem na forum, jak na uzależnioną przystało.

    Listę uzupełnię. Jeśli ktoś ma jakieś sugestie lub chciałby, aby jakieś
    informacje o nim uzupełnić to bardzo proszę o e-mail na adres gazety.

    Ciemieniucha. U nas szampon Johnson, ale myślę, że marka nie ma znaczenia.

    Powód marudzenia Marka to katar... Przy tej pogodzie i zakatarzonej Dorocie to
    niestety można było przewidzieć.

    Biegnę przygotowywać Markowi sniadanko i sobie poranną kawę (mąż w pracy, bo
    inaczej mogłabym sobie klikać w komputer dalej, albo i nie, bo pilibyśmy kawę
    razem) postaram się zajrzeć wieczorem.

    Cieszę się z wszystkich powrotów, pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.
    Monika
  • super-kasiatko 02.04.05, 10:07
    a nic na to nie wskazywało
    nawet doktorka przedwczoraj nic nie zauważyła(dziąsełka nie spuchły nawet
    troszeczkę)
    a tu dziś surprise!!!!
    ciekawa jestem tylko, kiedy wyjdzie cały, bo narazie to ma może ze 2
    milimetry smile smile
    a co do przeziębienia, to jest coraz gorzej sad
    jest bardzo zachrypnięty
    maść majerankową już kupiłam, katarek trochę mniejszy, ale gardełko... sad
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • biealka 02.04.05, 12:21
    Własnie ak się zalogowałam to zaczęły bić dzwony i serce mi zamarło, bo
    myślałam, że to dlatgo że odszedł... Ale spojrzałam na zegar i widzę że po
    prostu południe. Jak to napisały Happymama i Seniorella - szkoda, że nasze
    dzieci nie będą miały szansy poznania Go i posłuchania na żywo. My miałysmy
    szczęście.

    Kasiu, pa pa, żegna cię grono bezzębnych. Może niedługo do ciebie dołączymy,
    kiedys w końcu musi sie to stać.
    Współczuję zaziębienia Sebusia, ale może poradzi sobie z tym bez antybiotku.

    Pieprz, jak mogłybysmy o tobie zapomnieć, tym bardziej, że kiedyś pójdziemy
    razem do kina, pamiętasz? Gratuluję zdanego egzaminu, mamusie sierpniowe są nie
    do zdarcia.

    Hapymamo, dobrze że się odezwałaś, Kamilce przejdzie ten etap przyklejania się
    do ciebie, jeszcze kiedyś za tym zatęsknisz. Pamiętam jak moje starsze dzieci
    były małe, to nieraz na siłe zosatwialiśmy je u babci na noc i był straszny
    ryk, a potem na odwrót, nie można ich było wołami do domu zaciągnąć.

    Monika, mam nadzeję, że odezwiesz się jeszcze po kawce, albo przy kawce. Ja
    własnie wypiłam swoją zagryzając ją danonową fantazją z jagodami.
    Julka śpi jeszcze zmęczona porannym spacerkiem, zakupy zrobione, rosół się
    gotuje, na kolacje będzie tarta alzacka. A dziś jeszcze zakupię łososia
    wędzonego, bo aż się obsliniłam jak czytalam przepis Seniorelli. Robiłam już
    tagliatele z łososiem, ale właśnie z przepisu Pascala, i nie był wędzony, tylko
    smażony świeży z papryką, cebulą i dużą ilością bazylii. Też pycha.
    A tego Olivera muszę kupić natychmiast.

    Ania_f1, mama.madzi ma racje, to może być alergia, trezba ci dobrego pediatry
    teraz i alergologa. Mam nadzieję, że już będzie lepiej.

    Na koniec powiem wam, że Juli kompletnie nic nie jest po tych eksperymentach
    zywieniowych, wczoraj jadła też czarne oliwki. Dzisiaj gotujem,y rybkę z
    marchewką. O, obudziła się, pa pa.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • mamakura 02.04.05, 12:57
    happymama, MAgdula tez nie chce się ode mnie odkleić, jak zostaje na chwilkę z
    niemamą, to choćby to była ukochana babcia albo nawet własny tata, to daje taki
    koncert jakby się świat kończył, chyba taki czas, tylko nie wiem ile to może
    potrwać, czy któraś może wie????

    Nie wiem, czy Wam pisałam, ale mój mąż dojrzał do posiadania drugiego dzieckasmile)

    --
    Lelek
  • biealka 02.04.05, 13:28
    Mamokuro, to znaczy że szykujecie się do posiadania kolejnego kurczaczkawink)?
    No to super.
    a odnosnie tych ryków i spazmów naszych pociech, to całe święta przygotowywałam
    z Julką na rękach bo za nic nie dała się z nich zabrać a jak zwijałam makowce i
    zabrakło mi drugiej pary rąk, to bitą godzinę darła się na rękach u taty,
    chociaż ze skóry wyłaził, żeby ją zabawić.
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • vikingowa1 02.04.05, 16:13
    Oj, Majka też nie lubi samotności. Jeszcze sie czasem udaje zostawić ją w
    towarzystwie kogoś innego niż mama, ale sama to uż byc nie chce. Boję się, ze
    niedługo nawet do wc będę chodzić z małą na rękach.
    Melka, ja na twoim miejscu poszłabym do okulisty. Ostatnio mówi sie jednak, że
    zez powinien sam zniknąć do 6 miesiaca życia, a więc już. lepiej dmuchać na zimne.
    Biealka, mam w komputerze podobną gierkę i swojego czasu ciagle w nią grałam.
    Jest taka mała, że jesli chcesz to ci ja prześlę mailem. Ta internetowa też
    wciągająca.
    My się jeszcze nie szykujemy do powiększenia rodziny. Czasem myślę, że już mam
    czworaczki, a po ostatnich kłopotach ze zdrowiem Majki, to sie nawet trochę boję.
  • seniorella 02.04.05, 16:29
    witam,
    ale pogoda, długo łaziliśmy po okolicy, wyjmując z wózka na przemian dzieci,
    nie ma to jak zmiana perspektywy.
    Ja też chce, żeby moje dzieci sie tak do mnie przylepiały, moim jest chyba
    obojętne kto je nosi, przewija i tarmosi. Na pewno jestem złą matką - to moje
    ulubione powiedzonko, ale na szczęście nie na zupełnie poważnie.

    Cześ Melka, widzisz, słuchaj starszej koleżanki, choć jeśli Leoś ma być facetem
    dla Jagody to może fajnie będzie razem dwóm zezulcom. ha, ha. Dzisiaj byłam na
    spacerze w całkiem fajnym parku w okolicy, zapraszam w tygodniu, to sobie
    połazimy.

    Mam pytanko jak zakłada się taki link ze swoimi zdjęciami, proszę o instrukcję
    dla komputerowego ignoranta.
    pozdro.
  • seniorella 02.04.05, 17:34
    Już wiem jak zrobić ze zdjęciami, ale gapa ze mnie...

    z innej beczki, czy dajecie już swoim dziatkom zupki z pomidorkiem?
  • super-kasiatko 02.04.05, 18:42
    co do zupek, to ja daje na razie te od 6 miesiąca, bez jakichś tam kawłków, bo
    uś toleruje tylko te dokładnie zmielone(a nawiasem mówiąc, to ciekawe, kiedy mu
    przejdzie)- a wy, co juz dajecie dzieciom??
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • seniorella 02.04.05, 18:55
    jesli sama robie zupe to jest to - marchew, pietruszka, ziemniak, burak, oliwka
    z oliwek i mięsko, indyk, czasem królik, dzisiaj bede robic z kurczakiem,
    czasem dodaje kalafiora ale osobno ugotownego, wtedy zupka nie ma tego
    charakterystycznego zapachu.
    z kupnych jest maly wybor dla dzieci alergicznych, wiec głownie zupka
    jarzynowa z królikiem Gerbera, albo do zupki krem z dyni dodje swoje miesko,
    ote pomidory pytam sie bo dostalam caly kartonik dania Hippa, w którym jest
    właśnie pomidor, ale reszta ok. Staram sie zeby nie byly tak zupelnie
    zmiksowane, na poczatku bylo plucie ale juz sie przyzwyczaiły, no moze Jagusia
    troche mniej.
  • kasia2511 02.04.05, 19:10
    a ja dodaje do zupki czasem troszke przecieru pomidorowego a Pudliszek .Małej
    smakuje. Czesam daje jej słoiczek z jagnieciną lub królikiem,ale zazwyczaj sama
    gotuje.Raz dodam kartofelek raz ryż i oczywiście marchew ,pietruszka, selera
    troszke. Wcina aż jej sie uszy trzesą .Kasia.
  • atena29 02.04.05, 20:22
    Eureka! Po wielu próbach w końcu udało mi się zalogować!
    U nas sobota minęła jak z bicza trzasnął. Pogoda dopisała, ale co z tego jak
    moje niereformowalne dziecię nie chce chodzić na spracery. Ryczy jakby ją kto
    ze skóry obdzierał. Nie ma na nią żadnego spodobu, a próbowałam już praktycznie
    wszystkiego - przesiadłyśmy się w spacerówkę, założyłyśmy wiosenną kurteczkę,
    nawet ją posadziłam. Nie pomogło! Owszem, jak się zmęczy i jakimś cudem uśnie,
    możemy pospacerować, ale zazwczaj nasze spacery kończą się dzikim galopem do
    domu. Sąsiedzi to muszą mieć ubaw!
    Jak znacie jakieś tajemnicze sposoby na zachęcenie maleństwa do wojaży w wózku,
    chętnie skorzystam.

    Dziecię właśnie mi usnęło!!! Biegnę szykować na noc butlę!

    Miłej niedzieli!
  • mamakura 02.04.05, 21:41
    No tak, nie dokończyłam wczoraj myśli. Mąż dojrzał, ale ja zupełnie nie, bo
    podejście i podział obowiązków są raczej nierówne i jakby sytuacja powtórzyła
    się przy kolejnym dzieciątku, toby mnie szlag trafił i bym się niechybnie z nim
    rozwiodła, a szkoda by było oj szkoda. Na pewno chcę jeszcze jedną dzidzię, ale
    czy teraz? Ale z kolei czy za pare lat będzie inaczej...Oto i cała myśl
    wczorajsza

    A dzisiaj HIPHIPHURRRA!!!!
    Kupiłam Magdulowi mleczko sztuczne i na wieczór podałam, pewna klęski tylko
    90ml, bo byłam pewna, że i tak sie zmarnuje, a ona się przyssała, a za chwilę
    zaczęła się bawić smokiem i go oglądać. Pomyślałam sobie, że przegrałam i
    dziecina pogardziła, ale okazało się, że butla pusta!!! Jutro zrobię całe
    wiadro mleczka, mam nadzieję, że nie pogardzi. Bardzo jestem usatysfakcjonowana.

    Co do gierki, to nawet się boję tam zaglądać, choć kusi....

    Co do zupek: głównie robię:ziemniak, marchew, pietruszka, por, seler, oliwa,
    mięsko, czasem burak, kalafior, brokuł, koperek, pietruszka -natka, ze
    słoiczków lubi "dorosłe", grubomielone, rosołki, indyka w pomidorkach też
    ostatnio pięknie wciągnęła bez skutków ubocznych.

    Tylko ciągle zapominam o jajku....

    i o witamince......zła matka
    --
    Lelek
  • vikingowa1 03.04.05, 11:52
    Dzień dziś smutny.
    A do tego Majka jest znów chora. Ma bardzo wysoką temperaturę i dostała na
    pogotowiu antybiotyk w zastrzykach. strasznie ja męczy katar i kaszel. Cała zimę
    się uchowała i byłąm z niej dumna, że nie choruje. Teraz natomiast dwa
    antybiotyki w ciagu jednego tygodnia, szpital i uczulenia na aropinę. strasznie
    tego dużo jak na jednego maluszka.

  • monikak14 03.04.05, 14:24
    Niestety dzień dziś smutny...

    I u nas choroba się rozwinęłą, Marek wczoraj miał wieczorem gorączkę, dziś już
    jej nie ma ale jest katar i kaszel...

    Tak nam się pogmatwało.

    Trzymajmy się wszyscy dzielnie! Wiosna przyszła i wszystkie choroby muszą
    wreszcie ustąpić.
    Pozdrawiam
    Monika
  • super-kasiatko 03.04.05, 15:37
    a u nas to samo, tyle, że sebuś sprzedał mi swój katar
    niestety, jest jeszce zachypnięty sad
    ale maść majerankowa na katar jest naprawdę dobra, dzięki, w nocy na sobie
    spróbuję, może na mnie też zadziała
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • monikak14 03.04.05, 17:19
    ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
    syn Kuba, ur. 22.07.2004
    (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
    ***Stynka2 z Warszawy
    corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
    (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
    ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
    corka Milenka, ur. 26.07.2004
    (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
    ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
    corka Natalia, ur. 28.07.2004
    (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
    ***Bejoy - Magda, 25 lat
    corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
    ***Cenia5
    corka Jagodka, ur. 1.08.2004
    ***Anja3333
    corka Agatka ur. 1.08.2004
    (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
    ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
    corka Amelka ur. 02.08.2004
    ***Monis.4
    corka ur. 2.08.2004
    ***Libra.Alicja
    corka Helena ur. 2.08.2004
    (corka Basia 8 lat)
    ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
    syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
    ***Pszczolka10 - Ania
    syn Oliwier, ur. 03.08.2004
    ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
    corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
    ***Szemesz3 z Gdynia
    syn Adrianek ur. 3.08.2004
    (corka 8 lat)
    ***Anmala - Ania z Piaseczna
    syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
    ur. 04.08.2004, godz. 12:10
    (corka Ola 21, ur.04.2001)
    ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
    corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
    ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
    syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
    ***Jutakg – Justyna z Łodzi
    syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
    ***Smedron – Ewa
    corka Iga ur. 4.08.2004
    ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
    syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
    ***Megryan25 - Asia, Gdynia
    corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
    ***Ika27
    syn Szymon, ur. 5.08.2004
    ***Kashunda
    corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
    ***Gapio1 - Gosia
    corka Maja ur. 5.08.2004
    syn Kuba lat 2,5
    ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
    syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
    (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
    ***Zelmerka - Ania z Suwalk
    syn Mateuszek ur.06.08.2004
    ***Lila1974
    corka Kornelka, ur. 6.08.2004
    ***Agula.74 – Agnieszka
    corka Julia ur. 6.08.2004
    (syn Kacperek 18.09.200)
    ***Surinam - Dominika z Chorzowa
    corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
    ***Burbuja - Julia z Krakowa
    corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
    ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
    corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
    (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
    ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
    syn Mateusz ur. 08.08.04
    ***Magdalenki1
    corka Maja ur. 08.08.2004
    ***Matolinip - Marta
    syn Kacperek ur.8.08.2004
    ***1234ewcik
    corka Klaudyna ur.08.08.2004
    ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
    corka Maja ur. 09.08.2004
    ***Gabibu – Gabi
    córka Marta 9.08.2004
    ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
    corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
    (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
    ***Antuanet1
    syn Oliwier, ur. 10.08.2004
    *** Marteczka271
    syn Oskarek ur. 10.08.2004
    ***Gosia251
    syn Jakub ur. 10.08.2004
    (corka Zuzia 3 lata)
    ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
    corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
    ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
    corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
    ***Asialub1
    syn Damian, ur. 11.08.2004
    ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
    syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
    (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
    ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
    synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
    ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
    syn Leonek ur. 12.08.2004
    ***Lmamaet
    corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
    ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
    corka Irenka ur. 13.08.2004
    ***Ryza.malpa1
    coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
    ***Ookuba
    syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
    ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
    coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
    ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
    corka Oliwia, ur. 14.08.2004
    (corka Julia, ur 11.07.2000)
    ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
    corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
    ***Anjaa13 -Ania
    Grzes ur. 14.008.2004
    Wiktoria, ur. 14.08.2004
    ***Maciaga
    corka 16.08.2004
    ***Anulaf - Ania z Warszawy
    syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
    (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
    ***Atena29, Aneta
    corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
    ***Ivonne2
    syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
    ***Kmianka
    syn Hubert ur. 17.08.2004
    (syn Igor 1.07.2003)
    ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
    corka Zuzia, ur. 18.08.2004
    ***Jokka, Justyna
    corka Julka, ur. 18.08.2004
    ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
    corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
    (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
    ***Jolenkam - Jola
    corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
    ***Aiwa51
    corka Gabrysia ur. 18.08.2004
    ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
    Hania - Aniolek – 19.08.2004
    (corka Maja, ur. 27.04.2002)
    ***Aniutek75 z Bydgoszczy
    syn Kubus, ur.19.08.2004
    (corka Ola 96r.)
    ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
    syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
    ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
    synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
    (syn Tomek ur. 31.03.1999)
    ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
    syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
    ***Monikak14 - Monika z Zabrza
    syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
    (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
    ***Kaszajas
    corka Paulinka, ur. 20.08.2004
    ***Shiraze
    corka Maja, ur. 20.08.2004
    ***Arleta.Kamilek
    syn Kamilek ur. 20.08.2004
    ***Dbial, Sylwia
    syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
    ***Agathea
    corka Alicja ur. 20.08.2004
    ***Ania-f1 - Ania
    syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
    ***Olaalo
    syn Hilbert ur. 21.08.2004
    ****Kasia2511 – Kasia
    corka Olenka ur. 21.08.04
    ***Tess74 - Malgosia z Poznania
    syn Kubus, ur.22.08.2004
    ***Aggula
    corka Misia ur. 23.08.2004
    ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
    corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
    ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
    corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
    ***Antola- Irena z Poznania
    corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
    ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
    corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
    (syn Maciek)
    ***Agata.l1
    syn Kubus ur. 23.08.2004
    ***Kropisia
    corka Karina ur. 24.08.2004
    ***Isa2
    syn, ur. 24.08.2004
    ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
    corka Marysia, ur. 24.08.2004
    ***Galeonia
    syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
    ***Gosia8888 - Gosia
    syn Jas ur. 2.08.2004
    ***Adrianna23 - Ada
    syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
    ***Dagaaa82, l.23
    coreczka Majka ur. 25.08.2004
    (Oliwia – 2.04.2002)
    ***Balbina
    syn Kubus ur. 25.08.2004
    ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
    syn Jas, ur. 26.08.2004
    *** Zojja
    syn Jas ur. 26.08.2004
    ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
    corka Kamilka, ur. 27.08.2004
    ***Ewadagmara - Ewa
    maluszek, 27.08.2004
    ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
    obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
    syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
    ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
    corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
    ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
    corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
    ***Moniazjulkiem
    syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
    (syn Julek 5 lat)
    ***Ramota - Asia z Opola
    corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
    ***Agii_75
    syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
    ***Marjotka
    syn Kubus ur. 29.08.2004
    ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
    corka Maja, ur. 30.08.2004
    (syn Mat - 13 lat)
    ***Aska112 - Beata z Siedlec
    syn Jozio ur.30.08.2004
    ***Katarina171
    corka Weronika ur. 30.08.2004
    ***1012ja
    corka Anastazja ur.31.08.2004
    ***Seniorella – Ela mama blizniakow
    corka Jagusia i syn Antos
  • monikak14 03.04.05, 17:31
    Dopisałam:
    Gapcio1, Kasia2511, Seniorella, Aiwa51, Smedron. Czy to wszyscy? Lista była
    jednak dość dawno... więc było sporo postów do przejrzenia.

    Seniorella, nie mogłam znaleźć daty urodzenia Jagusi i Antosia (może
    przegapiłam), czy możesz podać jeszcze raz to wpiszę Was we właściwym miejscu
    (lista jest ułożona według daty urodzin sierpniaczków), ale Wy obecnie jesteście
    na końcu.

    Jeśli kogoś opuściłam to bardzo przepraszam i proszę o informacje. Mogę
    oczywiście uzupełnić jeśli ktoś coś chce np. skąd jest lub jak ma na imię, itp.
  • seniorella 03.04.05, 21:13
    Antoś ur. 4.04.2004 g.18.40
    Jagódka ur. 4.04.2004 g.18.42

    pozdro.
  • biealka 03.04.05, 21:17
    Pusto tu dzisiaj, i smutno. Minęły 24 godziny i mam nadzieję, że uporałam się
    już ze swoim smutkiem. U nas w domu tylko Julka sie dzisiaj smieje.
    Pozdrawiam wszystkie mamusie i zdrowe oraz chore maluszki, nie dajmy się
    smutkom, wirusom, lękom i zmęczeniu.
    Do jutra.
    Acha, jutro w pracy podobno nie będę miała prądu aż do 13tej (nie wiem po o tam
    idę), więc mogę późno pojawić się na forum, mam nadzieję, że będę miała dużo do
    czytania.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • seniorella 03.04.05, 22:11
    matko, z rozpędu pomyliłam date urodzin własnych dzieci, oczywiście 4.08.2004,
    a nie 4.04.
    pozdro.
  • smedron 03.04.05, 22:09
    Hej,dzieki za dopisanie,corka ma na imie INGA (nie Iga),mieszkamy w Monachium.
    Widze,ze wszystkie tu jestescie zaprzyjaznione i od dawna sie wymieniacie inf.
    o dzieciach.Nie znalam tego forum wczesniej.
    Moja Inga nadal bezzebnasmile,gada jak opetana,pije sama mleko z butelki,siedzi
    sama posadzona,proby raczkowania podejmuje od dawna,chetnie bawi sie na brzuchu.
    Odkad wiosna przyszla spedzamy duzo czasu w ogrodku,wczoraj zobaczyla po raz
    pierwszy w zyciu kota;normalnie ja sparalizowalo,kot tez sie jej przygladalsmile)
    bacznie.
    Pozdrawiam was wszystkie z mojej nowej ojczyzny,decyzja,ze tu zostajemy
    zapadla.E
  • ania_f1 04.04.05, 08:38
    Witam wszystkich po weekendzie, bardzo smutnym, niestety. Ja do tej pory nie
    mogę uwierzyć w to co się stało, nie dociera to do mnie. Praktycznie odkąd
    pamiętam to papieżem był Jan Paweł II i nie wyobrażałam sobie nigdy, że może
    być inaczej. Ja również żałuję, że dla Piotrusia będzie to tylko historia...

    Jakoś głupio mi teraz pisać o innych, zwykłych rzeczach, ale cóż.... życie
    toczy się dalej....

    Mamamadzi - lasagne nawet się udała, najedliśmy się jak bąki... ale i tak w
    porównaniu z tym, co gotują Megryan i Biealka to nie ma się czym chwalić.
    Naprawdę was podziwiam dziewczyny!!!

    Vikingowa1 - jak tam Majka? mam nadzieję, że te zastrzyki pomogły? życzę, żeby
    szybko wyzdrowiała! Ja też myślę, że u Piotrusia to może być wszystko na tle
    alergicznym i mamy zamiar wybrać się do alergologa. A jak nauczyć pić z
    niekapka? Bo Piotruś traktuje niekapek jak gryzak i nawet nie wie, że można z
    niego pić, a dopóki nie pociągnie to nic nie leci przecież...

    Happymama - fajnie, że się odezwałaś! Fatycznie to męczące jak Kamilka nie chce
    Cię na chwilę zostawić czy zostać z kim innym (ale jak napisała Biealka, to
    minie i pewnie kiedyś za tym zatęsknisz). A u mnie jest na odwrót, czasem jest
    mi przykro, bo Piotruś nawet nie zauważa, że wychodzę. Jak wracam z pracy to
    się cieszy, ale ogólnie to jest taki mały cyganek, do każdego idzie na ręce,
    nawet jak mnie nie ma. Z jednej strony to dobrze, bo nie przeżywa tego że idę
    do pracy a z drugiej....

    Pieprz - Gratuluję zdanego egzaminu! i mam nadzieję, że teraz już nie będzie
    dochodziło do takich zaniedbań jeśli chodzi o forum smile))) Fajnie, że się
    odezwałaś!

    Superkasiątko - no to Sebuś opuścił grono bezzębnych dzieciaczków (do którego
    Piotruś jeszcze się zalicza - chyba jeszcze tylko z Julką Biealki?)
    Gratulujemy!!! No i życzymy zdrowia Sebusiowi i Tobie!

    Mamakura - u nas jak tylko wspominam o drugim dziecku to mąż protestuje. Mam
    nadzieję, że mu to przejdzie, bo ja bym chciała drugiego malucha, no może
    jeszcze nie teraz, ale tak za 2 lata. Muszę nad nim popracować smile))

    Monikak - życzymy zdrówka Mareczkowi - niech szybko wyzdrowieje!!!

    Ja zupki gotuję sama: zawsze jest: ziemniak, marchewka i pietruszka a oprócz
    tego daję na zmianę dynię, buraka, kalafiora, brokuły. Gotuję na mięsku (indyk,
    kurczak lub królik) a raz na jakiś czas daję pół żółtka.

    Byliśmy wczoraj cały dzień u teściów, Piotruś był zachwycony, cały czas go ktoś
    zabawiał, byliśmy na spacerku w lesie (krótko, bo dawno nie wychodził -
    praktycznie to ze 2 miesiące nie był wcale na dworze - nie licząc dojścia do
    samochodu), najbardziej był zafascynowany królikami, psem i kotem. W ogóle to
    oczka mu tak chodziły, że nie wiedział na co się patrzeć, tyle interesujących
    rzeczysmile)) pierwszy raz pogłaskał psa, ale miał przy tym świetną minę smile))

    Dzisiejsza noc też była bardzo dobra, obudził się tylko raz o 3.30 na mleko a
    rano wstał wesolutki. Nauczył się robić kosi-kosi i bardzo to lubi, jak się mu
    powie kosi-kosi to klaszcze i piszczy z radości. Przez jakiś czas mówił tata a
    teraz chyba zapomniał, mało mówi - tylko baba, aga i różne kombinacje, za to
    często pokrzykuje - tak, że chyba potem go boli gardło - czy wasze dzieci też
    tak robią?

    Zabieram się do pracy, życzę miłego dnia a wszystkim chorym maluchom i mamusiom
    zdrówka!
    Ania
  • vikingowa1 04.04.05, 10:03
    Cześć dziewczyny!
    Smutno jest, ale musimy się pozbierać. Nasz sąsiad zmarł w piatek w nocy po
    długiej chorobie, więc tym bardziej te dni ostatnie były bardzo przygnębiające.
    Właśnie wróciłam od swojego pediatry (tzn. od majkowego). Okazuje się, że Maja
    nie miała zapalenia oskrzeli i antybiotyk był niepotrzebny. Ponoć u takich
    maluchów katar spływa barszo daleko i stąd to rzężenie w oskrzelach. No, ale
    trudno jak sie zaczęło terapię, to trzeba skończyć. Wczoraj było z małą bardzo
    źle. Co jej zbiłam tempraturę, to za pół godziny znów rosła. Nie chciała spać i
    cały dzień praktycznie spędziła na moich rękach ciągle popłakując. Nie chiciała
    być u nikogo na rękach. Z nosa lało się jak z kranu. Noc jednak już była
    lepsza. Dziś chyba tez jest lepiej. Teraz Maja śpi. Najgorsze jest to, że tu
    taka piękna pogoda za oknem, a my nie możemy wyjść na spacer.
    A my mamy okropne hałasy za ścianą, bo burzą nam garaż, który stał przylepiony
    do domu, wiec w sumie się dziwie, ze małej to nie przeszkadza.

    Ania_f., Maja nauczyła sie pić z niekapka w szpitalu, po 10 godzinach bez picia
    i jedzenia. Musiała być na czczo do badania, więc chyba to pragnienie ją
    skłoniło do picia i teraz nie ma wiekszych z tym problemów. Jednak, jak nie jest
    bardzo spragniona to też dziubek słuzy za gryzak. Ja jej nie daję dużo do picia.
    wolę jej dać cyckę, bo i tak zaczynam mieć problemy z nadmiarem mleka i w sobotę
    musiałam juz rozganiać guza. Przyponiałam sobie nawał mleczny ze szpitala.
    Maja też pokrzykuje i wyczynia najróżniejsze rzeczy z biuzią. Na przykład
    nabiera powietrze i robi tak, jakby się czemuś dziwiła.

    Super_kasiątko, zdrówka dla ciebie i Sebusia.

    Monikok, zdrówka dla Mareczka.

    Pieprz, gratuluję zdanego egzaminu. Wcześniej to jakoś przeoczyłam.

    Nawet jak to piszę, to nastrój mam podły z powodu papieża. Ja również nie
    wyobrażam sobie, że ktos go może zastąpić. Zawsze będzie nim tylko Karol Wojtyła
    Myślę jednak, że trzeba się jakos pozbierać, bo nie da się tak żyć. Poza tym,
    religia chreścijańska zakłada lepsze życie po drugiej stronie, więc my chyba
    bardziej płaczemy nad sobą, że zostaliśmy sami.

    Mimo wszystko, miłego dnia, dziewczyny.
    Gośka
  • megryan25 04.04.05, 10:40
    Witajcie!
    Julka właśnie jest po drzemce, a ja oczywiście aby zabrać się za porządek w
    szuflandii to zabrałam się za czytanie forum, ale oczywiście nie zdążyłam a
    Diabełek Tasmański już krzyczał z łóżeczka - znów siedziała jak więzień za
    kratami i gryzła szczebelki. Niestety i stety Jula śmiga już raczkując też po
    parkiecie, więc dom stał się niebezpieczny i boję się na chwilę ją spuścić z
    oka. Guzów pewnie nie ominiemy, ale warto ich ilość zminimalizować.

    Oczywiście nie odzywałam się przez weekend, bo tak jak wy byłam pochłonięta
    wydarzeniami z Watykanu. Choć czasami wydawało mi się, że informacje już nie są
    takie złe i choć na co dzień raczej pesymistycznie podchodzę i z rezerwą do
    różnych rzeczy tak w piątek i sobotę brak złych wiadomości odebrałam jako
    wyjątkowo dobry omen. Choć kto jak kto, ale Ojciec Święty zasłużył na
    bezbolesną śmierć i dokładnie rozumiem lekarzy, którzy nie ratowali go za
    wszelką cenę, utrzymując go przy życiu przez kilka kolejnych dni a przy tym
    pozwalając by dalej cierpiał.

    Życie tak się potoczyło, że Papież rozpoczął pontyfikat jak miałam 7 m-cy a
    zakończył jak miała Julka 7 m-cy. Ale takich przypadków jest przecież wiele.
    Zamach na Papieża był w dniu objawień fatimskich itp.

    Wiem, że na nas teraz spoczywa olbrzymi obowiązek przekazania naszym małym
    szkrabom kim był Jan Paweł II i jak wiele dobra uczynił na ziemii, nie tylko
    wśród katolików. Wiadomo, że zmienił obraz Watykanu i papiestwa na długi czas.
    Zawsze uważałam, że posiada wielki dar od Boga, gdzie potrafił znaleźć dobro
    nawet w trudnej sytuacji a także jego umiejętności lingwistyczne, znał tyle
    języków świata. Ponadto tyle pielgrzymek w wieku już niemłodym świadczy, że był
    obdarzony niezwykłą siłą ducha a jego ciało przez wiele lat nie poddawało się
    dręczącym go chorobom.

    U nas choć jako dorośli ludzie zdajemy sobie sprawę, że taka jest kolej rzeczy,
    to nadal trudno nam się z tym pogodzić. Piękne są jednak słowa, które
    usłyszeliśmy w sobotę, że tak na prawdę to każdy dzień naszego życia przybliża
    nas do śmierci. Więc rodząc się na tym świecie i żyjąc musimy wiedzieć, że
    każdy dzień jest dla nas tym, który przybliża nas do nieba. Warto chyba
    przystanąć na chwilę w tym biegu po lepsze jutro i zadumać się. Niech
    wydarzenia ostatnich dni sprawią wielką przemianę w naszych sercach i skłonią
    nas do przemyśleń dających wszystkim lepsze jutro.

    dzisiaj chyba nie będę w stanie niestety więcej pisać
    wieczorkiem poczytam wasze posty

    dziękuję za przepis na pesto no i za polecenie książki o kuchni
    śródziemnomorskiej - mąż po pracy pogna po nią do EMPIKu. A swoją drogą
    miłośnikom ziół prowansalskich polecam sok śródziemnomorski Tymbarku -
    sprzedawany pod nazwą FIT 8 warzyw.

    jeszcze raz życzę wam dużo spokoju w tych trudnych dniach nie tylko dla
    katolików, ale również tych którzy nie wyznają żadnej wiary, przecież kto jak
    kto, ale Jan Paweł II potrafił zjednać młodzież i ludzi z całego świata i nie
    miało znaczenia czy ktoś wierzy czy nie, czy ma boga, czy nie....


    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • seniorella 04.04.05, 10:44
    witam,
    dzsiaj moje bąble kończą 8 miesięcy. my tez wciaz bezzębni. Ale nie tracimy
    nadzei, sczegónie, że symptomy są, nie nadążam z wymianą śliniaków.
    Maluchy śpią, chwila dla mnie więc zalądam. Smutno, smutno, smutno...
    Zapeszyłam, Antoś się obudził.
  • pulcheria2 04.04.05, 10:29
    Witam wszystkie mamy po weekendzie!
    Czas jest i smutny i wbrew pozorom radosny (On już nie cierpi tylko odbiera swoją nagrodę, On wrócił tam, gdzie przez całe swoje życie pielgrzymował). I wcale dla naszych dzieci nie musi być TYLKO kawałkiem historii. To zależy od nas-jeśli będziemy dalej nieść jego dzieło i opowiadać naszym dzieciom o jego życiu, może zostanie On żywą postacią, autorytetem godnym naśladowania nawet wiele lat po śmierci.
    A życie oczywiście toczy się dalej...

    Ania_f1. Z tego co pamiętam więcej maluszków jest jeszcze bezzębnych. Między innymi mój Jasiek. Jest wiosna, idzie lato, myślę że będzie kres Piotrusiowych choróbsk. Jak tylko się da, wychodźcie na dwór, to świetnie uodparnia.
    Wszystkim innym chorującym biedulkom: Markowi, Sebusiowi, Majce (mam nadzieję, że nikogo nie pominęłam) życzymy jak najszybszego wyzdrowienia!

    Pieprz, gratuluję zdanego egzaminu!

    Nie wybrałyśmy się w ten weekend z Moniką na spacer, bo ja miałam inne wcześniej umówione rzeczy, ale umówiłyśmy się na następny weekend.

    Do mam wszystkich "przylepialskich" dzieci: juz to kiedys pisałam-nasze dzieci są w tej chwili w okresie odkrywania, że sa odrębnymi od mamy istotami i trochę je to przeraża, a jeszcze niekoniecznie wykształciły sobie poczucie stałości przedmiotu (nie do końca wiedzą, że jak ktoś lub coś znika, to nie na zawsze) i są przerażone, że mama zniknie na zawsze. To także jest czas, kiedy zaczynają różnicować "swój-obcy" i obcy sa troche przerażający (bo nie wiadomo, czego się po nich spodziewać). Ogólnie najbezpieczniej jest więc u mamy, stąd ciągłe "przyklejenie" do niej. Ogólnie trudny to psychologicznie dla naszych maluszków czas wink Fajną zabawą na ten czas, uczącą przy okazji stałości przedmiotu (a więc pozwalającą pokonać lęk) jest zabawa w akuku i to we wszystkich odmianach (szczególnie chowanie i odkrywanie zabawki przez mamę, a potem pozwalanie, żeby to maluch ściągnął pieluszkę czy coś tam innego, czym przykryta jest zabawka-bo w końcu wpadnie na to, że jak ją sciągnie, to zobaczy zabawkę). W mniejszym lub większym stopniu przechodzą to wszystkie maluchy (u niektórych może to być tylko lekki wstyd przed obcymi, a u innych silny lęk i płacz przy rozstaniu z mamą), a stopień nasilenia wcale nie musi zależeć od częstotliwości kontaktów z mamą (od razu piszę, żeby mamy pracujące nie czyniły sobie wyrzutów czasami smile). No, wystarczy wykładu wink
    Aha, no i jeszcze jedno-tak naprawdę to jest też nienajlepszy czas na odstawianie od piersi z powyższych powodów, o czym niestety mam okazję się przekonać, bo właśnie w tym czasie musiałam zacząć odstawianie sad A jeśli nie da się inaczej, to przytulać, przytulać..., choć płacz i tak niestety będzie sad

    A Jasiek był w sobotę pierwszy raz w życiu na ślubie i od razu zakłócił nieco uroczystość wink Zorientował się dość szybko, że w kościele jest świetna akustyka i słychać go znacznie głośniej niż zwykle. Zaczął więc gadać, pokrzykiwać entuzjastycznie (szczególnie w trakcie przysięgi), piszczeć (wymiana obrączek) i śmiać się głośno (w trakcie kazania). Tak się rozbrykał, że z rozpędu walnął głową w ławkę i uderzył w ryk, czym oczywiście znowu niemal zagłuszył księdza. Na szczęście nikt nie miał mu tych wybryków za złe smile
    Dziewczyny, czy macie jakiś super-deserek, który wasze dzieci wcinają ze szczególnym apetytem? Moje dziecię za nic w świecie nie może się przekonać do jedzenia deserków ani tez owoców surowych. Nawet jak dodaję do kaszki, to zawsze zje jej mniej. Już nie wiem jak go przekonać, a chciałabym jednak mu trochę owoców przemycić. Najchętniej wcinał morele, ale szybko się okazało, że jest na nie uczulony sad

    Aha, zapomniałam napisać jeszcze jedno, co za mną chodzi: Seniorella, Ty się absolutnie nie martw tym, że Twoje dzieci nie siedzą. Przecież jak są wcześniaczkami, to zawsze trzeba im dodać ten czas, który straciły. Poza tym, nawet gdyby nie były, nadal mają jeszcze trochę czasu. Wcale nie jest powiedziane, że dzieci w tym wieku muszą już siedzieć, to tylko niektórzy szaleni lekarze straszą biedne mamy wink

    Pisze ten post już chyba trzecią godzinę (a to Jasiek mi przerwał, a to dzwonek do drzwi, a to coś jeszcze), więc czas skonczyć.
    Pozdrawiam

    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • megryan25 04.04.05, 10:46
    z tego wszystkiego zapomniałam dodać, że dołączam do wszystkich zasmarkanych -
    u mnie ni to alergia, ni to ludzka głupota i zbyt szybkie przywitanie wiosny,
    ale również jestem za pan brat z maścią majerankową

    Jula ma suche placki na policzkach i brodzie więc ją coś uczula, jadła ostatnio
    bułeczkę z masełkiem więc poczekam z szukaniem innych winnych ze 2 tyg, no i
    dałam jej nowy krem Nivea z faktorem 30 więc może i on coś dorzucił do reakcji.
    Jestem wielce daleka od wyszukiwania innych alergenów więc na razie wcina
    wszystko jak leci.

    A waży niecałe 8 kg - chyba jeśli dobrze pamiętam 7730 g, więc mój wielkolud
    wcale nie poczuł się źle i od wtorkowego szczepienia po tym jak przebiła się
    druga dolna jedynka wcale prawie nie je! A co! Odchudza się na wiosnę

    ok to spadamy na spacer bo szkoda pogody

    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • biealka 04.04.05, 11:24
    No jestem jednak, a to dlatego, że uciekłam z bura do domu. Chłopaki
    nastraszyli mnie, że w związku z brakiem prądu, automatyka pieca nie działa i
    będzie zimno. Do 10 było 17 stopni, więc się spakowałam, zadzwoniłam do prezesa
    że spadam i jestem w słonecznym cieplutkim moim pokoiku.
    Na początek powiem wam, że ciągle mam straszną depresję, ryczeć mi się chce z
    byle powodu albo i bez i cieszę się, że Jula jest u babci, bo mogę sobie trochę
    odpocząć.
    Seniorella, w sobotę, zanim się zdołowałam przy wiadomościach, zrobiłam
    tagliatele z łososiem, jest naprawdę super. Zeżarlismy wszystko z garnka, a
    było tego z dwóch paczek makaronu.
    Do mamusiek, którym się wydaje, że te przepisy to jakieś bardzo skomplikwoane
    rzeczy apeluję o spróbowanie. To są bardzo proste rzeczy i bardzo szybkie w
    przygotowaniu, tylko ich nazwy brzmią tak egzotycznie, że sprawaiają wrażenie
    trudnych. Naprawdę wielką sztuką jest zrobić dobry bigos, pyszne gołąbki i
    takie kotlety mielone, jakie robiła moja Mama. Przepisy kuchni francuskiej i
    włoskiej to taka prościzna, że trudno coś zepsuć. Od miesięcy powtarzam to
    mojej siostrze, która uparcie wystaje przy garach godzinami rzeźbiąc jakieś
    pracochłonne potrawy, a one i tak jej rodzinie wydają się standardowo nijakie.
    Czy ktoś w waszych doamch cieszy sie, że na obiad będzie pierś panierowana z
    ziemniaczkami i surówką, bo u mnie nikt, za to każdy makaron z sosem wywołuje
    usmiech na gębach a czas przygotowania jest co najmniej o połowę krótszy.
    Co nie znaczy, że nie gotuję bigosu, gołabków i mielonych, owszem tak, ale w
    wolne dni. U nas powoli takie właśnie potrawy stają się egzotyczne.

    W ubieglym tygodniu dwa razy wylała mi pralka, a ściślej mówiąc wąż, który po
    prostu za sprawą Karmelki wyleciał ze swojej rury do odpływu. Za każdym razem
    nie było nikogo w domu, więc wyobraźcie sobie jak wyglada teraz mój parkiet w
    przedpokoju. na szczęście się nie odkleił ani nie wybrzuszył, tylko jest taki
    napeczniały i nierówny, że ciągle mi sę wydaje brudny. No i drzwi sie ocierają
    o niego. Ciekawe, czy wyschnie i wróci do poprzedniego stanu.
    Mieszkanie chcemy sprzedać, więc chciałabym żeby wygladał przyzwoicie. Tak o
    niego dbałam przez te 11 lat a teraz taka wtopa, jak na złość.

    Jula też ma katar, ale taki nieduzy, lejke jej się z noska troszkę. Na noc
    posmarowałam maścią majerankową i pomogło doraźnie, zobaczymy co dalej z tego
    wyniknie. Wczoraj prawie cały dzień spędziłysmy na dworze, było cudownie ciepło.

    Która to z was pisała, że daje swojemu maleństwu parówkę? Zapomniałam, ale sama
    też spróbowałam dać i Jula zjadła ze smakiem. Kupiłam morlinkę dla dzieci.
    Wcina też deserki mleczne Zotta, a owoce tylko w postaci skrobanej świeżynki na
    łyżeczce albo prosto do buzi z kawałka banana na przykład. Musu nie tknie.
    Teściowa śmieje się że Jula wybitnie wrodziła się z tym do taty.

    Megryan, no to obie Trójmiejskie Juleczki raczkują! No i twoja nie jest wcale
    taka chuda, waży tylko z pół kilo mniej od mojej. Zastanawiam się ile moja
    zdoła przybrać przez kolejny miesiąc, bo tyle się teraz rusza, że co zje, to
    spali.

    Vikingowa, tak chcę tę gierkę na maila. Bardzo dziekuję. W duże gry komputerowe
    nie mam teraz czasu grać, a czasem lubię tak poklikać bez sensu wielkiego.

    Wszytskim zdrówka zyczę i duzo słońca.




    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • super-kasiatko 04.04.05, 11:38
    nie wie ktoś przypadkiem, ile może kosztowć fotelik samochodowy 9-36 kg???
    chcę kupić i nie wiem, czy mi pieniędzy wystarczy
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • sheenaz 04.04.05, 11:59
    oba te, o których powiem są od 9-18 kg
    ja kupiłam Maxi-Cosi Priori, jest super, ale jego cena też jest super...
    ja miałam to szczęście, że fotelik zasponsorował mój tata.
    www.tanimarket.pl/_produkt.php?manufacturers_id=13&products_id=3502
    ale dużo dziewczyn kupuje ten fotelik, podobno jest także super, no i cena duzo
    fajniejsza:
    www.tanimarket.pl/_produkt.php?manufacturers_id=63&products_id=3130
    tutaj masz foteliki od 9-36 kg:
    www.tanimarket.pl/index.php?cPath=1_8_37
    będąc w sklepie sprzedawca bardzo mi polecał Małego podróżnika oraz Concord'a.

    zdecydowałam się jednak na przedział wagowy 9-18 kg, ponieważ taki sam fotelik
    ma moja koleżanka. wozi w nim swoją 4-letnią córeczkę, mała jest w miarę
    wysoka, a fotelik nadal spełnia swoją rolę.
    a potem mam zamiar kupić samą podstawę podwyższającą:
    www.tanimarket.pl/_produkt.php?cPath=1_8_38&products_id=3426
    sądzę, że jakbym kupiła fotelik od 9-36 kg to Jasiek by mi utonął w nim.
    poszperaj jeszcze po necie, zajrzyj na edziecko zakupy, wrzuć w wyszukiwarkę,
    na stówę coś znajdziesz.
    pozdrawiam
    daga

    oba mają takie same funkcje i nie różnią się zbytnio od siebie.

    --
    daga&KRECIK
    Jaś ma już...
    www.labfoto.pl/dyna/myphotos.mhtml?gid=16435;gt=p;tid=2
  • super-kasiatko 04.04.05, 15:34
    dzięki za wyczerpującą wypowiedź smile
    mam przygotowane 500 zł na zakupy, więc jednak mi starczy(jak wrzuciłam w
    wyszukiwarkę to mi za ponad 1500 zł poznajdowało)
    ta podstawa to od ilu kg, może i ja kupię mniejszy??
    jadę dzis albo jutro do sklepu i obadam sprawę
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • mamakura 04.04.05, 16:07
    chorym dzieciaczkom zdrowia życzymy!

    No i stało się...obudziłam się w środku nocy, a Magduli nie było koło mnie,
    chociaż powinna i nic nie słychać! Patrzę na podłogę, a ona sobie siedzi i bawi
    się sandałami taty. Nie wiem jak spadła, że nie przygrzmociła łebkiem i nie
    wiem jak siadła, bo nie siada, choć siedzi. Kolejna przyczyna do odstawienia,
    jak ją karmię w nocy to odpadam kompletnie i dziecina po nieodpowiedniej
    stronie łóżka zostaje.

    Smutno, smutno, tylko Magdula wesolutka- błoga nieświadomość
    --
    Lelek
  • super-kasiatko 06.04.05, 10:11
    kupiłam wczoraj fotelik i to chyba taki sam, jak ty smile
    miałaś rację, w tym 9-36 to by się dziecko utopiło(ponoć one tak naprawdę są od
    12kg). Dałam za niego 521 zł(miałam naszykowane 500-myślałam, że starczy)
    jaki masz kolor?? bo jak sprawdziłam, to model ten sam(maxi cosi priori)
    ja kupiłam taki szaro-czerwony
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • super-kasiatko 10.04.05, 18:17
    widać mamy ten sam gust smile
    przypuszczałam, że mam taki sam smile
    --
    Rambo
    usiaczek
  • ania_f1 04.04.05, 12:33
    Pora na małą przerwę pracy... ach ten nałóg...

    Seniorella i Pulcheria - witamy w klubie bezzębnych dzieciaczków smile

    Biealko - wiesz, chyba mnie przekonałaś z tym gotowaniem. U mnie głównym
    problemem jest zdobycie składników, w sklepach ciężko jest niektóre rzeczy
    kupić, a do supermarketu to muszę jechać do Częstochowy no i nie zawsze jest na
    to czas. Może masz jakiś fajny przepis dla kucharki niezbyt zdolnej no i ze
    składnikami, które można kupić w każdym sklepie? Przykro mi z powodu tej pralki
    i zalanego parkietu, dwa razy pod rząd, to rzeczywiście pech...

    Bejoy - na forum otwartym przeczytałam, że Ola jest chora - życzymy zdrowia!

    Coś ostatnio nasze forumowe dzieciaczki chorują - życzymy wszystkim zdrowia!

    Dzisiaj w pracy trochę luzu, bo szef w delegacji (kota nie ma to myszy
    harcują smile) ale te harce niezbyt długie niestety bo roboty mnóstwo a jutro jak
    wróci to trzeba przecież pokazać, że coś się zrobiło...

    Aha, może już niedługo będę miała internet w domu, ale nie chcę zapeszać...
    (jak nam się uda trochę podreperować nasz komputer to kolega informatyk
    podłączy mnie do siebiesmile) (fajnie to zabrzmiało) a raczej mój komputer do
    jego komputerasmile))

    Pozdrawiam
    Ania
  • monikak14 04.04.05, 12:38
    Witam,

    Taka południowa ta moja kawa dzisiaj..., bo rano byłam z dziećmi w przychodni.
    Oboje mają zapalenie oskrzeli sad I znowu usłyszałam, że są prawdopodobnie
    alergikami (tym razem byłam u lekarki, która ma w naszej przychodni opinię
    najlepszej). Więc zamiast na spacerki siedzimy w domu... w piątek idziemy na
    kontrolę, i okaże się, czy w sobotę będziemy mogli pójść z Jasiem na spacerek.

    Zaraz wrzucę poprawioną listę. Smedron przepraszam za pomyłkę. Czy możesz nam
    coś napisać o zaleceniach niemieckich lekarzy dotyczących żywienia niemowląt, bo
    z tego co wiem, to wprowadza się tam wcześniej nowe produkty?

    Pulcherio. Wykład mi się podobał. Proszę częściej. Część z nas na pewno poczuła
    się lepiej. Czy w takim razie kończenie karmienia około roku (kiedy część dzieci
    robi to sama) to wynik pewnego etapu rozwoju? Lekarka-pediatra do której
    chodziłam z Dorotą uważała, że mniej więcej roczne dziecko samo często rezygnuje
    z piersi i jeśli uda się "wyłapać" ten moment to odbywa się to bezboleśnie dla
    mamy i dziecka.

    Posiedzę sobie tak..., bo jakoś dziś mi nic nie idzie.

    A jeśli chodzi o Naszego Papieża to mamy tyle miejsc, które będzie można pokazać
    naszym maluchom, tyle wspomnień.

    Dziękuje Wam, bardzo mi się Wasze wspacie teraz przydaje.

    Pozdrawiam
    Monika
  • monikak14 04.04.05, 12:54
    ***Anmala - Ania z Piaseczna
    syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
    ur. 04.08.2004, godz. 12:10
    (corka Ola 21, ur.04.2001)
    ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
    corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
    ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
    syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
    ***Jutakg – Justyna z Łodzi
    syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
    ***Smedron – Ewa z Monachium
    corka Inga ur. 4.08.2004
    ***Seniorella – Ela mama blizniakow
    syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
    corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
    ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
    syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
    ***Megryan25 - Asia, Gdynia
    corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
    ***Ika27
    syn Szymon, ur. 5.08.2004
    ***Kashunda
    corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
    ***Gapio1 - Gosia
    corka Maja ur. 5.08.2004
    syn Kuba lat 2,5
    ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
    syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
    (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
    ***Zelmerka - Ania z Suwalk
    syn Mateuszek ur.06.08.2004
    ***Lila1974
    corka Kornelka, ur. 6.08.2004
    ***Agula.74 – Agnieszka
    corka Julia ur. 6.08.2004
    (syn Kacperek 18.09.200)
    ***Surinam - Dominika z Chorzowa
    corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
    ***Burbuja - Julia z Krakowa
    corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
    ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
    corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
    (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
    ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
    syn Mateusz ur. 08.08.04
    ***Magdalenki1
    corka Maja ur. 08.08.2004
    ***Matolinip - Marta
    syn Kacperek ur.8.08.2004
    ***1234ewcik
    corka Klaudyna ur.08.08.2004
    ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
    corka Maja ur. 09.08.2004
    ***Gabibu – Gabi
    córka Marta 9.08.2004
    ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
    corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
    (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
    ***Antuanet1
    syn Oliwier, ur. 10.08.2004
    *** Marteczka271
    syn Oskarek ur. 10.08.2004
    ***Gosia251
    syn Jakub ur. 10.08.2004
    (corka Zuzia 3 lata)
    ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
    corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
    ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
    corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
    ***Asialub1
    syn Damian, ur. 11.08.2004
    ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
    syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
    (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
    ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
    synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
    ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
    syn Leonek ur. 12.08.2004
    ***Lmamaet
    corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
    ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
    corka Irenka ur. 13.08.2004
    ***Ryza.malpa1
    coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
    ***Ookuba
    syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
    ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
    coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
    ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
    corka Oliwia, ur. 14.08.2004
    (corka Julia, ur 11.07.2000)
    ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
    corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
    ***Anjaa13 -Ania
    Grzes ur. 14.008.2004
    Wiktoria, ur. 14.08.2004
    ***Maciaga
    corka 16.08.2004
    ***Anulaf - Ania z Warszawy
    syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
    (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
    ***Atena29, Aneta
    corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
    ***Ivonne2
    syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
    ***Kmianka
    syn Hubert ur. 17.08.2004
    (syn Igor 1.07.2003)
    ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
    corka Zuzia, ur. 18.08.2004
    ***Jokka, Justyna
    corka Julka, ur. 18.08.2004
    ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
    corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
    (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
    ***Jolenkam - Jola
    corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
    ***Aiwa51
    corka Gabrysia ur. 18.08.2004
    ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
    Hania - Aniolek – 19.08.2004
    (corka Maja, ur. 27.04.2002)
    ***Aniutek75 z Bydgoszczy
    syn Kubus, ur.19.08.2004
    (corka Ola 96r.)
    ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
    syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
    ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
    synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
    (syn Tomek ur. 31.03.1999)
    ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
    syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
    ***Monikak14 - Monika z Zabrza
    syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
    (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
    ***Kaszajas
    corka Paulinka, ur. 20.08.2004
    ***Shiraze
    corka Maja, ur. 20.08.2004
    ***Arleta.Kamilek
    syn Kamilek ur. 20.08.2004
    ***Dbial, Sylwia
    syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
    ***Agathea
    corka Alicja ur. 20.08.2004
    ***Ania-f1 - Ania
    syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
    ***Olaalo
    syn Hilbert ur. 21.08.2004
    ****Kasia2511 – Kasia
    corka Olenka ur. 21.08.04
    ***Tess74 - Malgosia z Poznania
    syn Kubus, ur.22.08.2004
    ***Aggula
    corka Misia ur. 23.08.2004
    ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
    corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
    ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
    corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
    ***Antola- Irena z Poznania
    corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
    ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
    corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
    (syn Maciek)
    ***Agata.l1
    syn Kubus ur. 23.08.2004
    ***Kropisia
    corka Karina ur. 24.08.2004
    ***Isa2
    syn, ur. 24.08.2004
    ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
    corka Marysia, ur. 24.08.2004
    ***Galeonia
    syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
    ***Gosia8888 - Gosia
    syn Jas ur. 2.08.2004
    ***Adrianna23 - Ada
    syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
    ***Dagaaa82, l.23
    coreczka Majka ur. 25.08.2004
    (Oliwia – 2.04.2002)
    ***Balbina
    syn Kubus ur. 25.08.2004
    ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
    syn Jas, ur. 26.08.2004
    *** Zojja
    syn Jas ur. 26.08.2004
    ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
    corka Kamilka, ur. 27.08.2004
    ***Ewadagmara - Ewa
    maluszek, 27.08.2004
    ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
    obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
    syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
    ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
    corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
    ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
    corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
    ***Moniazjulkiem
    syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
    (syn Julek 5 lat)
    ***Ramota - Asia z Opola
    corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
    ***Agii_75
    syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
    ***Marjotka
    syn Kubus ur. 29.08.2004
    ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
    corka Maja, ur. 30.08.2004
    (syn Mat - 13 lat)
    ***Aska112 - Beata z Siedlec
    syn Jozio ur.30.08.2004
    ***Katarina171
    corka Weronika ur. 30.08.2004
    ***1012ja
    corka Anastazja ur.31.08.2004
  • massmix 04.04.05, 13:10
    Jeszcze nas brakuje na liscie:
    massmix - Anka z Warszawy (29 l)
    córka Pola (ur.11.08.2004)o godz.00:20

    pzdr
    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • monikak14 04.04.05, 13:31
    Wydawało mi się, że jesteście z Polą tutaj od zawsze... Nie wiem jak to się
    stało, że nie było Was na liście. Poprawiam niedopatrzenie. PRZEPRASZAM! I
    pozdrawiam oczywiście Polcię i Jej mamę.
  • massmix 04.04.05, 13:57
    nie - my w obliczu Waszej tu bytnosci to nowe jestesmy smile
    dzieki za dopisanie.

    cztam Was dzis od rana ale jakos tak weny brak na pisanie.Zreszta jakas
    wymeczona jestem tym weekendem i ta medialna przepychanka ,kto pierwszy poda ta
    najwazniejsza wiadomosc i pewnie skoczy w rankingu ogladalnosci.Bylismy wczoraj
    na warszawskiej starowce z Polka i chcielismy isc na msze na placu Pilsudskiego
    ale jak sobie potem wyobrazialam ,ze pokaza moja rozmazana gebe w tv to sie
    rozmyslilam.Uwazam,ze dziennikarze to sepy i ten ich zal taki wyrachowany -
    prywatnie jako ludzie pewnie tez cierpia ale zawodowo to by sobie oczy
    wydziobali zeby lepsze zdjecie zrobic.To dopiero skandal!Ale kazdy ma swoje
    sumienie i wolna wole i podlog tego sadzony bedzie...

    Chwalilam sie wczoraj kolezance ,ktora tez planuje malego bajbuska ,ze Polka
    taka zdrowa i przez 8 miesiecy tylko katarek raz i...wykrakalam
    Dzis rano 37,5 C i nie spada.Po pracy dolekarza idziemy bo juz sam nie wiem co
    to.Zadnego kataru,kichania czy innych objawow przeziebienia tylko ta
    temperatura.Moze zeby trzonowe ale te 6 co mamy przeszlo bezobjawowo i zupelnie
    bez echa w postaci placzow,goraczek czy zlego samopoczucia i troche dziwne,ze
    teraz na koniec mialo by sie zaczac.Ale z zebami to moze jak z rodzeniem
    dzieci - te wieksze daja bardziej popalic- wiec mamy klopot.

    Z pozytywow mamy dwa razy powiedziane :"mama" w weekend ale jakiekolwiek proby
    przymuszenia Jej zeby zrobila to swiadomie i chciala powtorzyc nie przyniosly
    rezultatu.

    Plam na plecach na razie nie ma - mam wrazenie,ze to mleko co w tych kaszkach
    jest.Jak teraz kupilam sama ryzowa i robie na mleku Bebilon pepti na pol ze
    zwyklym to chetnie zjada i nic sie nie dzieje poki co.Probowalysmy tez rybki
    wczoraj i radosc byla przeogronma i nastapilo pierwszy raz bezwiedne uzycie
    zebow do tego do czego je natura stworzyla.Gryzla i miny robila komiczne ale
    nie bylo ksztuszenia ani grymasow.
    A...no i pierwszy raz odkad wyrosla z pampersow newborn zrobila kupke w nocy -
    wiec moze to jednak ta pyszna rybka jej zaszkodzila.Dzis ja czuje sie jak
    wyrodna matka sad

    jednak niezmiennie pozdrawiam Was cieplo i slonecznie

    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • pieprz6 04.04.05, 13:40
    Witajcie,
    dzięki za gratulacje (ten exam spędzał mi sen z powiek).

    smutno, smutno... Mamy jednak szczęście, że przyszło nam żyć w czasach tak Wspaniałego Człowieka.

    Pulcherio, wykład świetny. Czasem ciężko mi z przyklejaniem się Ireny do mnie i mam nadzieję, że szybko minie. A co do odstawienia od piersi to powiem szczerze, mam chwilami dość i cieszę się, że sierpień już nie dlugo. Z jednej strony to wielki ułatwienie (nic się nie kupuje, nie wyparza, nie przygotowuje w pędzie), ale męczy już to cyckanie, zwłaszcza w nocy (marzę o przespaniu 8 godzin bez pobudek).

    Biealko, masz rację z tym gotowaniem. Ja nie mam cierpliwości i umiejętności do robienia specjałów takich jak np. gołąbki, w związku z tym różne sosy z makaronem to u nas dzień powszedni (ku przerażeniu mojej mamy) + pieczona w piekarniku rybka na kilka sposobów. Ostatnio coś mnie nachodzi na lassagne, może ktoś ma jakiś ciekawy przepis?

    Biealko jesteś niesamowita z tymi eksperymentami żywieniowymi Julki smile Bardzo mi sie to podoba. Póki co Irena z rzeczy "dziwnych" ma za sobą ssanie pieczonego schabu (pogryźć nie dalo rady -- brak zębów)

    Klub bezzębnych -- my też się dopisujemy! Pomimo ślinienia się i wbijania dziąseł we wszystko co tylko można, zębów ni widu ni słychu.

    Megryan -- moja I. też ma suche placki na polikach. Nie mam pojęcia co może ją uczulać, jakoś ostatrnio nic nowego nie jadla ani ona, ani ja. Na razie smaruję kremikiem i mam nadzieję, że zniknie.

    Jak to milo sobie poczytać, że wasze maluchy się przemieszczają po całej podłodze. Irena ciągle na wstecznym... Może jej się niedługo znudzi, choć już nawet jej nie denerwuje, że się oddala od zabawki. Jak tylko zaczyna iść do tyłu to towar ciągnie za sobą.

    Ostatnio na szczepieniu ważyli I. (8950g i 70cm). Wyszło na to że ostatnio tyje ok. 350-400g na miesiąc.

    Pozdrwaiam Was Wszytkie gorąco i uściski dla chorutkich maluchów.
    --
    Małpa w kąpieli
    Irenka ma już...
  • monikak14 04.04.05, 13:27
    ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
    syn Kuba, ur. 22.07.2004
    (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
    ***Stynka2 z Warszawy
    corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
    (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
    ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
    corka Milenka, ur. 26.07.2004
    (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
    ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
    corka Natalia, ur. 28.07.2004
    (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
    ***Bejoy - Magda, 25 lat
    corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
    ***Cenia5
    corka Jagodka, ur. 1.08.2004
    ***Anja3333
    corka Agatka ur. 1.08.2004
    (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
    ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
    corka Amelka ur. 02.08.2004
    ***Monis.4
    corka ur. 2.08.2004
    ***Libra.Alicja
    corka Helena ur. 2.08.2004
    (corka Basia 8 lat)
    ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
    syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
    ***Pszczolka10 - Ania
    syn Oliwier, ur. 03.08.2004
    ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
    corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
    ***Szemesz3 z Gdynia
    syn Adrianek ur. 3.08.2004
    (corka 8 lat)
    ***Anmala - Ania z Piaseczna
    syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
    ur. 04.08.2004, godz. 12:10
    (corka Ola 21, ur.04.2001)
    ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
    corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
    ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
    syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
    ***Jutakg – Justyna z Łodzi
    syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
    ***Smedron – Ewa z Monachium
    corka Inga ur. 4.08.2004
    ***Seniorella – Ela mama blizniakow
    syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
    corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
    ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
    syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
    ***Megryan25 - Asia, Gdynia
    corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
    ***Ika27
    syn Szymon, ur. 5.08.2004
    ***Kashunda
    corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
    ***Gapio1 - Gosia
    corka Maja ur. 5.08.2004
    syn Kuba lat 2,5
    ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
    syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
    (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
    ***Zelmerka - Ania z Suwalk
    syn Mateuszek ur.06.08.2004
    ***Lila1974
    corka Kornelka, ur. 6.08.2004
    ***Agula.74 – Agnieszka
    corka Julia ur. 6.08.2004
    (syn Kacperek 18.09.200)
    ***Surinam - Dominika z Chorzowa
    corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
    ***Burbuja - Julia z Krakowa
    corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
    ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
    corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
    (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
    ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
    syn Mateusz ur. 08.08.04
    ***Magdalenki1
    corka Maja ur. 08.08.2004
    ***Matolinip - Marta
    syn Kacperek ur.8.08.2004
    ***1234ewcik
    corka Klaudyna ur.08.08.2004
    ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
    corka Maja ur. 09.08.2004
    ***Gabibu – Gabi
    córka Marta 9.08.2004
    ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
    corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
    (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
    ***Antuanet1
    syn Oliwier, ur. 10.08.2004
    *** Marteczka271
    syn Oskarek ur. 10.08.2004
    ***Gosia251
    syn Jakub ur. 10.08.2004
    (corka Zuzia 3 lata)
    ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
    corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
    ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
    corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
    ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
    corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
    ***Asialub1
    syn Damian, ur. 11.08.2004
    ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
    syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
    (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
    ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
    synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
    ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
    syn Leonek ur. 12.08.2004
    ***Lmamaet
    corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
    ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
    corka Irenka ur. 13.08.2004
    ***Ryza.malpa1
    coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
    ***Ookuba
    syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
    ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
    coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
    ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
    corka Oliwia, ur. 14.08.2004
    (corka Julia, ur 11.07.2000)
    ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
    corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
    ***Anjaa13 -Ania
    Grzes ur. 14.008.2004
    Wiktoria, ur. 14.08.2004
    ***Maciaga
    corka 16.08.2004
    ***Anulaf - Ania z Warszawy
    syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
    (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
    ***Atena29, Aneta
    corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
    ***Ivonne2
    syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
    ***Kmianka
    syn Hubert ur. 17.08.2004
    (syn Igor 1.07.2003)
    ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
    corka Zuzia, ur. 18.08.2004
    ***Jokka, Justyna
    corka Julka, ur. 18.08.2004
    ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
    corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
    (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
    ***Jolenkam - Jola
    corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
    ***Aiwa51
    corka Gabrysia ur. 18.08.2004
    ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
    Hania - Aniolek – 19.08.2004
    (corka Maja, ur. 27.04.2002)
    ***Aniutek75 z Bydgoszczy
    syn Kubus, ur.19.08.2004
    (corka Ola 96r.)
    ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
    syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
    ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
    synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
    (syn Tomek ur. 31.03.1999)
    ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
    syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
    ***Monikak14 - Monika z Zabrza
    syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
    (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
    ***Kaszajas
    corka Paulinka, ur. 20.08.2004
    ***Shiraze
    corka Maja, ur. 20.08.2004
    ***Arleta.Kamilek
    syn Kamilek ur. 20.08.2004
    ***Dbial, Sylwia
    syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
    ***Agathea
    corka Alicja ur. 20.08.2004
    ***Ania-f1 - Ania
    syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
    ***Olaalo
    syn Hilbert ur. 21.08.2004
    ****Kasia2511 – Kasia
    corka Olenka ur. 21.08.04
    ***Tess74 - Malgosia z Poznania
    syn Kubus, ur.22.08.2004
    ***Aggula
    corka Misia ur. 23.08.2004
    ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
    corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
    ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
    corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
    ***Antola- Irena z Poznania
    corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
    ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
    corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
    (syn Maciek)
    ***Agata.l1
    syn Kubus ur. 23.08.2004
    ***Kropisia
    corka Karina ur. 24.08.2004
    ***Isa2
    syn, ur. 24.08.2004
    ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
    corka Marysia, ur. 24.08.2004
    ***Galeonia
    syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
    ***Gosia8888 - Gosia
    syn Jas ur. 2.08.2004
    ***Adrianna23 - Ada
    syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
    ***Dagaaa82, l.23
    coreczka Majka ur. 25.08.2004
    (Oliwia – 2.04.2002)
    ***Balbina
    syn Kubus ur. 25.08.2004
    ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
    syn Jas, ur. 26.08.2004
    *** Zojja
    syn Jas ur. 26.08.2004
    ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
    corka Kamilka, ur. 27.08.2004
    ***Ewadagmara - Ewa
    maluszek, 27.08.2004
    ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
    obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
    syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
    ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
    corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
    ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
    corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
    ***Moniazjulkiem
    syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
    (syn Julek 5 lat)
    ***Ramota - Asia z Opola
    corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
    ***Agii_75
    syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
    ***Marjotka
    syn Kubus ur. 29.08.2004
    ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
    corka Maja, ur. 30.08.2004
    (syn Mat - 13 lat)
    ***Aska112 - Beata z Siedlec
    syn Jozio ur.30.08.2004
    ***Katarina171
    corka Weronika ur. 30.08.2004
    ***1012ja
    corka Anastazja ur.31.08.2004
  • ania_f1 04.04.05, 14:35
    I jeszcze mały pościk przed pójściem do domu...

    Pieprz6 - ja właśnie w sobotę robiłam lassagne, wyszło ok. ale przepisu z głowy
    to niestety nie jestem w stanie Ci podać, to był przepis z opakowania makaronu
    lasagne z Lubelli (z sosem bolońskim, sosem beszamelowym i szynką). Witamy w
    klubie bezzębnychsmile A Piotruś wcale się nie przemieszcza, jak leży na brzuchu
    to podnosi pupę do góry i zaraz pada na buzię i krzyczy żeby go odwrócić (od
    małego nie lubi leżeć na brzuchu).

    Massmix - to dobrze, że te plamy u Poli znikają, szkoda tylko, że dostała
    gorączki, ale może to faktycznie przez ząbki? trzymam kciuki, żeby tak było i
    żeby była zdrowa!

    Od dzisiaj mam mocne postanowienie - nic słodkiego (no może poza jogurtemsmile za
    parę dni dam wam znać jak mi idzie, trzymajcie kciuki...

    Miłego popołudnia dla wszystkich i dużo zdrowia dla wszystkich chorych maluchów!
    Pozdrawiam
    Ania
  • martamila1 04.04.05, 20:51
    Hej! jestem tu nowa big_grin W zasadzie zaprosila mnie tu Ania_f1 (dzieki Aniu).
    Jestem z Sosnowca. Moj synek Piotrus urodzil sie 26 sierpnia. Wielki łobuz z
    niego. Juz teraz musze miec oczy dookola glowy, a boje sie co bedzie jak sie
    nauczy chodzic. Narazie umie tylko zrobic kilka niezdarnych kroczkow przy
    meblach. Ale jak widzi na horyzoncie jakis interesujacy przedmiot (pilot,
    telefon itp) to na brzuchu pruje jak perszing big_grinbig_grin Wstaje sam, ale sam nie
    siada - dziwak mój big_grin No i dwa zeby na dole ma! No to moze tyle o nas.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich i lece spac, bo ten moj mały diabelek chyba na
    nowe zeby czeka i budzi sie co chwile.
    Marta z Piotrusiem
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=19836896
  • seniorella 04.04.05, 21:51
    Witam wieczornie,
    Megryan i pieprz6 - byłam z Antosiem u dermatologa z takimi suchymi czerwonymi
    plamkami, ma je na rączkach i szyi, ale chyba wchodzą na buzie. byłam pewna że
    to alergia, ale lekarka powiedziala ze to jest skora lojotokowa i o tej porze
    roku pojawia sie cos takiego u wielu dzieci w tym wieku. Dala nam robioną masc
    cholesterolową z cynkiem. Do tej pory bladło, ale dziś po kąpieli znowu
    bardziej czerwone.

    smedron - twoja Inga jest urodzona tego samego dnia co moje bąble!

    superkasiątko - też polecam Maxi Cosi Priori XP, my jestesmy b. zadowoleni,
    dzieciakom też sie podoba

    uwaga nowy przepis na makaron prosto z Sycylii i do tego ze składników łatwo
    dostępnych boczek w kostkę, trochę wytopić, drobno posiekana cebulka, 1 ząbek
    czosnku, suszone grzyby wcześniej namoczone i podgotowane plus pieczarki,
    śmietana, troszkę wina, sól, pieprz, natka, jeszcze nnie robiłam, ale brzmi
    pysznie

    martamila - witam Cię gorąco, ja też jestem tu od niedawna, ale już się
    zadomowiłam, to bardzo wciąga.

    Dużo zdrówka dla wszystkich zasmarkańców od bezzębnych 8-miesięczniaków
  • megryan25 05.04.05, 09:13
    Dzięki serdeczne za przepis na mniam mniam coś co mnie już dzisiaj kusi, ale
    mama robi śledzika w jarzynach i śmietanie więc dzisiaj czeka mnie inne
    obżarstwo typowo kaszubskie smile

    Jeśli chodzi o skórę, to Jula po urodzeniu miała taką wysypkę jakby mały
    trądzik i akurat była wtedy miesiąc w szpitalu więc jej tam dawali różne
    specyfiki ale ja odstawiłam je (kilka razy przemyłam tonikiem firmy SVR) i
    zeszło bez żadnych dermacidów i innych g... . A teraz to jakby w drugą stronę
    jest, bo skóra właśnie okropnie wysuszona a ponieważ smarowałam kremem NIVEA z
    filtrem w zeszłym tygodniu więc z poworotem wróciłam do tego "na każdą pogodę"
    i chyba jest lepiej, no i nie daję już bułeczki z masełkiem. Poczekamy
    zobaczymy ja po pobycie Julki w szpitalu jak miała 2 tygodnie jestem daleka od
    chodzenia po lekarzach, bo zwiedziłyśmy cały szpital z małą w ciągu
    miesięcznego pobytu, jedynie OIOM i porodówka się chyba ostały, bo i laryngolog
    i kardiolog,,, dosłownie wszyscy święci, nawet okulista ją oglądał. POczekamy,
    jeszcze odnowię jej kąpiele w Oilatum i zobaczymy czy pomoże.

    A swoją drogą info do innych mam kąpiących w Oilatum. Pewnie nie jest tanie,
    ale my kąpiemy (jak pamiętamy) raz w tygodniu i ważne jest to aby niczym innym
    wówczas nie myć tego dnia dziecka, bo się tą całą ciekłą parafinę zmywa. Po
    kąpieli też nie powinno się smarować już niczym tylko pozwolić aby skóra
    wchłonęła parafinę. A swoją drogą to taka buteleczka starcza na baaarddzzzooo
    długo i chyba warto zainwestować te dwadzieścia parę złotych.

    No cóż poczekamy zobaczymy jak plamki się rozwiną albo jak znikną. Na razie
    skóra się bardzo łuszczy więc ją natłuszczam czym się da parę razy dziennie.

    pozdr.
    Asia

    ps. wczoraj w EMPIKu niestety nie było książki Olivera ale widziałam już ją w
    internecie - chodziło ci o "Oliver w kuchni" tak?
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • mama.madzi 04.04.05, 21:53
    Witajcie!
    Smutno mi potwornie i jakąś taką pustkę czuję. Odszedł wspaniały, niezwykle
    mądry i dobry człowiek. Nigdy się nawet nie zastanawiałam jak to będzie, gdy Go
    zabraknie, a teraz stało się...
    Ale życie musi toczyć się dalej.

    Magdulka przez weekend nie zrobiła żadnych większych postępów. Plamy na ciałku
    ma nadal, a dziś nawet zaczęła je drapać, więc chyba nie jest dobrze. Ale na
    szczęście w czwartek idziemy do lekarza, więc zobaczymy co dalej. Wczoraj
    usłyszałam od męża, że to wszystko przeze mnie, bo ja jestem alergiczką i Magda
    na pewno po mnie odziedziczyła i stąd te problemy z jej skórą. Zrobiło mi się
    potwornie przykro i poryczałam się. W ogóle ostatnio dużo ryczę, bo muszę Wam
    powiedzieć, że życie z facetem, który od prawie dwóch miesięcy nie ma pracy
    jest naprawdę ciężkie. Nawet nie myślałam, że może być aż tak źle.

    Aniu_f1-Madzia też jest nadal bezzębna. Cieszę się, że lasagne wyszła. Trzymam
    kciuki żeby udało się z tym internetem i żebyś mogła do nas klikać o każdej
    porze dnia i nocy. Trzymam również kciuki za słodycze. Ja też się staram
    ograniczyć, bo muszę wreszcie jakoś wcisnąć się w ulubione spodnie sprzed
    ciąży, ale dziś, chwilę po śniadaniu, zjadłam tyle ciasta, że aż mi się
    niedobrze zrobiło. Czułam już nawet, że mam dość, ale żarłam dalej. Jak świnka.
    Ale to przez te wszystkie smutki.

    Vikingowa-Magdulka też niedawno robiła coś takiego, że nabierała powietrze i
    jakby się dziwiła. Komicznie to wyglądało.

    Mamakura-gratulcje dla małej akrobatki. Ja już też jak biorę Magdę do łóżka na
    karmienie to muszę sobie wkładać zapałki w oczy żeby nie zasnąć. No i masz
    rację, że jest to kolejny pretekst do odstawienia dziecięcia od cycka.

    Pieprz6-ja również gratuluję Ci zdanego egzaminu. Dobrze, że już do nas
    dotarłaś.

    Monikak-oj,oj..widzę, że Ci się szpital robi w domu sad Zdrówka życzę
    dzieciaczkom.

    Massmix-mam nadzieję, że ta podwyższona temperatura to nic groźnego. Może
    rzeczywiście idą dalsze ząbki.

    Martamila1-witamy nową Mamę i nowego Maluszka. Piotruś jest słodziutki.

    Na koniec życzę wszystkim chorym Maluszkom i Mamom szybkiego powrotu do
    zdrowia, a tym zdrowym żeby nic ich nie dopadło. Pozdrawiam.Pa,pa!
    Maja&Madzia
    --
    Moja rodzinka
    Nowe zdjęcia
  • super-kasiatko 05.04.05, 10:32
    na zakupy jadę dopiero dziś, wczoraj mi się nie udało
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • biealka 05.04.05, 13:02
    Martamila1, fajnie, że jesteś. A Piotrus jest super. Kolejna mama ze Śląska,
    tylko pozazdrościć.
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • seniorella 05.04.05, 16:24
    Czesc,
    Megryan - tak chodzi o "Olivera w Kuchni", ale jesli widziałas inną to tez warto

    1. mąż ma ciemnobrązowe, a ja niebieskie, oba bąble mają oczy po mnie
    2. na noc zakładam samego bawełnianego pajacyka, cienką kołderkę i kocyk
    ażurowy z bawełny(trudniej się rozkopać) w pokoju jest max. 21 stopni.

    tak ładnie się zrobiło, że dzieciaki poczuły wiosnę, nie chcą już spać na
    spacerkach, zdrzemną się troszkę i potem marudzą w domu.Wysłałam je na dwór
    drugi raz, może tym razem się uda pospać.

    pozdro.
  • mamakura 05.04.05, 16:39
    Massmix, ja mam rzut beretem do Powsina i chętnie bym się wybrała, szczególnie,
    że cud aura. Ja sobie mieszkam na Sadybie, może w ogóle mamy niedaleko?

    Magdula oczy ma niebieskie, my też oboje, więc pewnie tak zostanie.

    Śpi w bodziaku i pajacyku, pod kołdrą, u nas ziąb w domu niemożebny,
    wspólpracownik Radka łazi w kapciach z kozicy, takich kupionych w górach,
    klientki się śmieją trochę
    --
    Lelek
  • eluszka77 05.04.05, 18:57
    cześć dziewczyny, ale z Was producentki dopiero teraz udało mi się wszytsko
    przeczytać.
    pogoda słodziutka i korzystamy z niej na maksa. Niestety humorek sie psuje jak
    wracamy do domu (ciche dni przechodzimy z mężem). Chodzi oczywiście o
    chroniczny brak kasy. Strasznie dołujące,zwłaszcza gdy się człowiek zaharowuje
    na śmierć; dlatego też doskonale rozumiem mamę.madzi (teraz też zdarza mi się
    coraz częściej ciągać nosem bez kataru).
    a pogoda taka cudowna.
    Przechodzilismy z Olą kolejny kryzys, dziecię me robiło zielone i coraz
    rzadsze kupki. No i stawaliśmy na uszach by nie do puścić do poprzedniego stanu
    (wylądowałyśmy w szpitalu), ale marchewka zadziałala i pomógł lakcid. Krótko
    rzecz ujmując sytuacja opanowana. Ola śmiga po domu aż miło, krzyczy ej, hej ,
    aj itp, ale zapomniała o babie i mamie. Zębów nadal nie ma i ciągniemy na
    papkach.
    Pytanka Kasi:1) Ola jest nebieskooką blondi, może po dziadku?
    2)śpi w pajacyku frotte pod kołderką - bardzo lubi ciepełko i dlatego dziś nie
    wiedziałam jaką pidżamę jej kupić- nie kupiłam żadnej.

    Kasiu czy byłaś u gina z @? Teraz ja mam podobny problem i nie wiem czy to
    normalne po odstawiemniu malucha od cyca? czy coś się dzieje?
    Kolacyjkę jakąś czas przyrządzić.
    Pozdraiwamy absolutnie wszystkich, och Burbuja jak fajnie ci było!
    --
    Olka-fasolka
    Olamajuż
  • pulcheria2 04.04.05, 22:41
    O matko, co za sezon chorobowy... Wszystkim przeziębionym i chorym życzymy zdrowia. Pocieszmy się, że lato przed nami i sezon na choróbska się skończy.

    Mmmm, jak tak piszecie o przepisach na różne smakowite dania, to aż mi rośnie motywacja do odstawiania od piersi smile Skończę dietę, to wezmę się za wypróbowywanie Waszych przepisów.

    Jaś miał dzisiaj Dzień Porażki w Raczkowaniu wink Postanowił w końcu ruszyć do przodu. Wymyślił na to dwa sposoby, niestety oba okazały się nader bolesne w zderzeniu z rzeczywistością: 1. rozhustanie się na kolankach i wypad do przodu-jak łatwo się domyślić kończyło się to walnięciem się czołem lub brodą w podłoże i wywoływało ryk 2. prawidłowy sposób raczkowania-pierwszy wykrok kończył się rozjechaniem wszystkich kończyń i padnięciem plackiem, co oczywiście także owocowało rykiem. Do tego próbował usiąść samodzielnie z pozycji do raczkowania i też poplątały mu się wszystkie kończyny i w efekcie padł. Jednym słowem dzisiaj cały dzień utulałam, całowałam i chuchałam smile Obiad niestety na tym stracił wink No cóż, wchodzimy w epokę guzów i siniaków wink
    Oprócz tego Jasiek przemieszcza się pełzając do tyłu i wokół własnej osi. Przesuwa się więc dość sprawnie na spore odległości, niestety nigdy nie dociera tam, gdzie akurat sobie upatrzył...

    Byliśmy sobie dzisiaj na długaśnym, cudnym spacerku. Po godzinie Jaś ukołysany ciepełkiem, mrucząc jak kotek, zasnął sobie smacznie, a ja nabierałam wiosennego ciepła i radości, łażąc dalej. Tylko zgroza mnie ogarniała, jak mijałam 90% wózków: na dworze prawie 20 stopni, a tych biednych dzieciaczków często gęsto nie było w ogóle widać: buda postawiona, plandeka naciągnięta, a spod niej wystaje jeszcze gruby koc. Pewnie maluchy tez odpowiednio grubo ubrane.... Jak te dzieci mają nabierać odporności?

    Aha, co do pytania o odstawianie od piersi: tak, odstawianie się dzieci w okresie około roku ma związek z fizycznym odchodzeniem od mamy, za którym idzie psychiczna separacja-oczywiście tylko w jakimś tam stopniu (większość dzieci zaczyna wtedy chodzić-"chodzę, jestem sprawcą swoich działań i mama nie jest mi już tak potrzebna").

    Mamokuro, dołączyłaś do grona mam, którym dzieci spadły z łóżek (coraz nas więcej chyba...). O, my wyrodne... wink
    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • monia_81 04.04.05, 23:08
    Witam! Od kilku dni dopiero śledze to forum ale bardzo mi sie podoba i
    chciałabym dołączyć sie do waszych pogaduszek smile
    Mam prawie 9cio miesięcznego synka Kacpra, urodził się 4 sierpnia 2004 roku w
    Lublinie. Jest słodki i kochany.
    Musze się przyznać ze mi Kacperek również spadł z łóżka ale był wowczas bardzo
    malutki i przestraszyłam sie nie na żarty.
    pozdrawiam
    monia_81
  • burbuja 04.04.05, 23:53
    Witajcie Kochane Mamusie,

    Stęskniłam się trochę za Wami. Na nartkach było cudownie, choć ostatnie dni
    były naznaczone wielkim smutkiem, więc tak do końca nie potrafiliśmy się
    cieszyć z tych wakacji. Nawet teraz wydaje mi się nie na miejscu opisywanie,
    jak fajnie bawiliśmy się na początku naszego pobytu, więc powiem tylko, że
    śniegu i słońca mieliśmy pod dostatkiem (momentami aż w nadmiarze), ludzi
    niewiele, bo to po sezonie, przytulny pensjonacik, czego więcej trzeba...

    Oleńka była cudowna, grzeczna i kochana i po raz kolejny uświadomiłam sobie,
    jak wiele tracę, że nie mogę spędzać z nią więcej czasu, no ale co zrobić.
    Niemniej, wydaje mi się, że przez ten tydzień poczyniła ogromne postępy, i choć
    może nie przejawia się to jakimiś szczególnymi nowymi umiejętnościami, to
    wydaje mi się, że jest o wiele bardziej aktywna, ruchliwa i w ogóle jakaś taka
    wyluzowana i radosna.
    Rozgadała się nam panna i w końcu - oprócz tych wszystkich krzyków i
    nieartykułowanych dźwięków, którymi raczyła nasze biedne uszy do tej pory -
    zaczęła nareszcie wymawiać jakieś ludzkie sylaby. Co prawda na razie jest to
    tylko ba-ba, pa-pa, ta-ta, da-da i ich przeróżne przedziwne kombinacje. "Mama",
    niestety, w dalszym ciągu nie przechodzi jej przez gardło.

    Z nowych rzeczy – ćwiczymy klęk podparty, czasem udaje nam się zrobić w ten
    sposób kilka kroków, ale najczęściej plączą nam się nogi z rękami, ręce z
    nogami (zupełnie jak tej stonodze spod Białej z wiersza Brzechwy), więc do
    raczkowania to chyba jeszcze daleko. Ząbków nadal nie widać, siadamy tylko jak
    jest się za co złapać, jak się nas postawi, to, owszem, stoimy, ale do
    samodzielnego stawania też jeszcze daleko.

    Dziewczyny, przez ten czas, kiedy mnie nie było, naprodukowałyście tyle postów,
    że nawet nie próbuję ich czytać. Rzuciłam tylko okiem, żeby wiedzieć, o czym
    mniej więcej pisałyście. Widziałam nowe nicki, witam więc wszystkie nowe
    Mamusie i oczywiście ich pociechy. Wszystkim chorym dzieciaczkom życzę dużo
    zdrówka, wiosna przyszła, pora wypędzić choróbska. Teraz będę zaglądać do Was
    trochę rzadziej, bo oprócz stosu korespondencji na biurku, mam kilka ważnych
    projektów, z którymi muszę się w miarę szybko uporać, więc powzięłam wielkie
    postanowienie, że w ciągu dnia na Forum nie zaglądam, bo wtedy strasznie, ale
    to strasznie szybko ucieka czas...

    Pozdrawiam cieplutko,
    Burbuja
  • biealka 05.04.05, 12:57
    Miło, że do nas dołaczyłaś, jesteś z Lublina? Studiowałam na UMCSiesmile))
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • monikak14 05.04.05, 07:18
    ***Anmala - Ania z Piaseczna
    syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
    ur. 04.08.2004, godz. 12:10
    (corka Ola 21, ur.04.2001)
    ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
    corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
    ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
    syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
    ***Jutakg – Justyna z Łodzi
    syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
    ***Smedron – Ewa z Monachium
    corka Inga ur. 4.08.2004
    ***Seniorella – Ela mama blizniakow
    syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
    corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
    ***Monia_81 z Lublina
    syn Kacperek ur. 4.08.2004
    ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
    syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
    ***Megryan25 - Asia, Gdynia
    corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
    ***Ika27
    syn Szymon, ur. 5.08.2004
    ***Kashunda
    corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
    ***Gapio1 - Gosia
    corka Maja ur. 5.08.2004
    syn Kuba lat 2,5
    ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
    syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
    (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
    ***Zelmerka - Ania z Suwalk
    syn Mateuszek ur.06.08.2004
    ***Lila1974
    corka Kornelka, ur. 6.08.2004
    ***Agula.74 – Agnieszka
    corka Julia ur. 6.08.2004
    (syn Kacperek 18.09.200)
    ***Surinam - Dominika z Chorzowa
    corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
    ***Burbuja - Julia z Krakowa
    corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
    ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
    corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
    (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
    ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
    syn Mateusz ur. 08.08.04
    ***Magdalenki1
    corka Maja ur. 08.08.2004
    ***Matolinip - Marta
    syn Kacperek ur.8.08.2004
    ***1234ewcik
    corka Klaudyna ur.08.08.2004
    ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
    corka Maja ur. 09.08.2004
    ***Gabibu – Gabi
    córka Marta 9.08.2004
    ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
    corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
    (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
    ***Antuanet1
    syn Oliwier, ur. 10.08.2004
    *** Marteczka271
    syn Oskarek ur. 10.08.2004
    ***Gosia251
    syn Jakub ur. 10.08.2004
    (corka Zuzia 3 lata)
    ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
    corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
    ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
    corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
    ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
    corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
    ***Asialub1
    syn Damian, ur. 11.08.2004
    ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
    syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
    (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
    ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
    synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
    ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
    syn Leonek ur. 12.08.2004
    ***Lmamaet
    corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
    ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
    corka Irenka ur. 13.08.2004
    ***Ryza.malpa1
    coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
    ***Ookuba
    syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
    ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
    coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
    ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
    corka Oliwia, ur. 14.08.2004
    (corka Julia, ur 11.07.2000)
    ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
    corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
    ***Anjaa13 -Ania
    Grzes ur. 14.008.2004
    Wiktoria, ur. 14.08.2004
    ***Maciaga
    corka 16.08.2004
    ***Anulaf - Ania z Warszawy
    syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
    (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
    ***Atena29, Aneta
    corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
    ***Ivonne2
    syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
    ***Kmianka
    syn Hubert ur. 17.08.2004
    (syn Igor 1.07.2003)
    ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
    corka Zuzia, ur. 18.08.2004
    ***Jokka, Justyna
    corka Julka, ur. 18.08.2004
    ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
    corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
    (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
    ***Jolenkam - Jola
    corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
    ***Aiwa51
    corka Gabrysia ur. 18.08.2004
    ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
    Hania - Aniolek – 19.08.2004
    (corka Maja, ur. 27.04.2002)
    ***Aniutek75 z Bydgoszczy
    syn Kubus, ur.19.08.2004
    (corka Ola 96r.)
    ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
    syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
    ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
    synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
    (syn Tomek ur. 31.03.1999)
    ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
    syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
    ***Monikak14 - Monika z Zabrza
    syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
    (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
    ***Kaszajas
    corka Paulinka, ur. 20.08.2004
    ***Shiraze
    corka Maja, ur. 20.08.2004
    ***Arleta.Kamilek
    syn Kamilek ur. 20.08.2004
    ***Dbial, Sylwia
    syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
    ***Agathea
    corka Alicja ur. 20.08.2004
    ***Ania-f1 - Ania
    syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
    ***Olaalo
    syn Hilbert ur. 21.08.2004
    ****Kasia2511 – Kasia
    corka Olenka ur. 21.08.04
    ***Tess74 - Malgosia z Poznania
    syn Kubus, ur.22.08.2004
    ***Aggula
    corka Misia ur. 23.08.2004
    ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
    corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
    ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
    corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
    ***Antola- Irena z Poznania
    corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
    ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
    corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
    (syn Maciek)
    ***Agata.l1
    syn Kubus ur. 23.08.2004
    ***Kropisia
    corka Karina ur. 24.08.2004
    ***Isa2
    syn, ur. 24.08.2004
    ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
    corka Marysia, ur. 24.08.2004
    ***Galeonia
    syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
    ***Gosia8888 - Gosia
    syn Jas ur. 2.08.2004
    ***Adrianna23 - Ada
    syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
    ***Dagaaa82, l.23
    coreczka Majka ur. 25.08.2004
    (Oliwia – 2.04.2002)
    ***Balbina
    syn Kubus ur. 25.08.2004
    ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
    syn Jas, ur. 26.08.2004
    *** Zojja
    syn Jas ur. 26.08.2004
    ***Martamila1 z Sosnowca
    syn Piotrus ur. 26.08.2004
    ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
    corka Kamilka, ur. 27.08.2004
    ***Ewadagmara - Ewa
    maluszek, 27.08.2004
    ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
    obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
    syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
    ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
    corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
    ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
    corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
    ***Moniazjulkiem
    syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
    (syn Julek 5 lat)
    ***Ramota - Asia z Opola
    corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
    ***Agii_75
    syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
    ***Marjotka
    syn Kubus ur. 29.08.2004
    ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
    corka Maja, ur. 30.08.2004
    (syn Mat - 13 lat)
    ***Aska112 - Beata z Siedlec
    syn Jozio ur.30.08.2004
    ***Katarina171
    corka Weronika ur. 30.08.2004
    ***1012ja
    corka Anastazja ur.31.08.2004
  • bejoy 05.04.05, 08:44
    Zgubiłyśmy się z Olą smile)))
    To jedna z najstarszych sierpniówek, bo 1 sierpień smile
    Prosimy o dopisanie do listy urodzinowej smile))
    --
    Forum sierpniowe
  • monikak14 05.04.05, 07:24
    Witam,

    Dziękuje za miłe słowa. Marek spał dzisiaj lepiej, ale męczy go zwłaszcza
    katarek, choć kaszle też nieładnie.Lekarka twierdziła, że zapalenie oskrzeli
    leczy się około 10 dni. Najbardziej mi żal tego słoneczka... Zamiast spacerować
    siedzimy w domu.

    Uzupełniłam listę o nowe mamy i ich maluszki.

    Marek chyba stwierdził, że pora wstać.

    Wszystkich serdecznie pozdrawiam
    Monika
  • ania_f1 05.04.05, 07:44
    Witam,
    Wszystkim chorym maluszkom życzymy zdrowia!

    Mamakura - dobrze, że Madzi nic się nie stało, z karmieniem butelką jest o tyle
    lepiej, że trudno przy tym zasnąć (chociaż raz też mi się zdarzyło...), ja w
    nocy z reguły śpię czujnie ale czasem zdarza mi się, że nie słyszę w ogóle jak
    mały płacze, a ściśle mówiąc wyje... A ja ostatnio o mały włos bym nie rozbiła
    Piotrusiowi głowy o futrynę, wchodziłam do kuchni trzymając go na rękach i
    jakoś tak mi się przeszło blisko futryny, że dosłownie centymetr a
    przywaliłabym jego główką... aż mnie ciarki przeszły jak sobie to
    uświadomiłam.... na szczęście nic się nie stało.... o my wyrodne....smile))

    Seniorella - przepis faktycznie brzmi prosto i faktycznie składniki łatwo
    kupić, muszę go sobie wziąć do domu i wypróbować

    Martamila - no witaj! To już teraz będzie dwóch Piotrusiów...

    Mamamadzi - oj widzę, że faktycznie nie jesteś w najlepszym nastroju. Wyobrażam
    sobie, że facet, który nie ma pracy może być męczący w codziennym życiu
    (delikatnie mówiąc) - musisz się chyba uzbroić w cierpliwość, jemu na pewno też
    jest ciężko (tylko jak to facet nie chce tego pokazać po sobie i gryzie się z
    tym i pewnie dlatego nie jest zbyt miło w codziennym życiu). Trzymam kciuki,
    żeby znalazł pracę! A ten sposób walki ze złym nastrojem - czyli jedzenie
    słodyczy - znam to bardzo dobrze. Ja zawsze jak się czymś stresuję to
    pochłaniam góry słodyczy - jak Piotruś był na OIOMie to przytyłam ładnych parę
    kilo sad(( Trzymaj się dzielnie!

    Pulcheria - fajnie musi wyglądać te próby raczkowania Jasia - Piotruś na razie
    tylko podnosi pupe, rozjeżdża się jak żabka i buzią wali w podłogę (ale jest
    dzielny bo nie płacze przy tym, krzyczy tylko ze złością)

    Monia_81 - Witamy Ciebie i Kacperka!

    Burbuja - no, w końcu wróciłaś! Chyba wszystkie Ci zazdrościmy tego wyjazdu (no
    dobra, powiem tylko za siebie - ja Ci zazdroszczę smile)) No i witamy w klubie
    bezzębnych!

    U nas dzisiejsza noc też była w porządku. Tylko nad ranem troche marudził, to
    przez te ząbki, które pewnie kiedyś w końcu wyjdą, biedny strasznie się ślini i
    wszystko gryzie. Wczoraj dałam mu chrupki kukurydziane, ale mu posmakowało!

    Życzę miłego dnia!
    Ania i Piotruś
  • massmix 05.04.05, 09:28
    Witajcie,

    No to sie dorobilysmy...Caly wieczor wczoraj i noc bylo stale 39-39,5 C ale
    jakas dziwna ta choroba.Zadnych nowych objawow nie ma tylko ta goraczka no i
    pani doktor powiedziala ,ze gardlo lekko zaczerwienione.No i pani zapytala czy
    oblizuje czasem smoczek-wiem,ze tak sie nie robi ale w wyjatkowych sytuacjach
    wole obizac niz dac z ziemmi -mniejsze zlo chyba.I ja czuje sie dobrze choc
    jakis kaszel mnie troche meczy od wczoraj ale dopiero teraz wychodzi jakie te
    zarazy podstepne sa.Na razie bez antybiotyku a jutro kontrola.Ale nawet pani
    byla zdziwiona,ze dziecko takie radosne zatanczylo cancana na stole i
    odspiewalo o solemio w wersji 8-miesieczniakow przy goraczce prawie 40
    stopni.Tylko tak sie lasila i cala noc musialam ja to klasc to brac na rece i
    tak z zamknietymi oczkami pelzala tam gdzie chlodniejsza poduszka byla i nogi o
    chlodne szczebelki zapierala.To pierwsza jej choroba wiec tymbardziej
    przerazona bylam bo nagle sie okazalo ,ze nie wiem co robic.W nocy ksiazki
    czytalam -w jednych ,ze chlodna kapiel,w innych,ze nie i w koncu nie kapalam
    tylko ubralam lzej do spania zeby sie nie zapocila.Rano juz bylo lepiej ale
    czas pokaze.
    W sobote o ile Polka dojdzie do siebie nam umowione spotkanie z dzieciatymi
    kolezankami z liceum w powsinie.Jak ktoras z Was ma ochote to zapraszam.Jak nie
    bede z Pola to pojde sama i tak.No chyba,ze pogoda bedzie byle jaka.
    Tyle na razie bo padam na twarz

    mama.madzi - dzieki za otuche
    martamila1 i monia-81- witamy Was i dzieciaczki Wasze
    burbuja - witaj po urlopie

    wogole...fajnie,ze jestescie...WSZYSTKIE
    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • bejoy 05.04.05, 10:22
    Massmix, u nas Ibufen, mało ciuchów do spania, w dzień łazi w pampersie,
    koszulce i skarpetkach, bo śpiochy - za ciepło i wyje cały czas.
    Ola dostała jakiegoś homeopata za prawie 30 zł, ale działa. Jak będziesz
    chciała, to sprawdzę nazwę i Ci podam - jest bez recepty.
    --
    Olenia
    Forum sierpniowe
  • super-kasiatko 05.04.05, 10:42
    1. jaki kolor oczu mają juz sierpniaczki??(buś ma jeszcze jakby niebieskie, a
    ja i mąż zielone)
    2. w co ubieracie do spania maluchy, bo sebuś się strasznie poci, aśpi pod
    cieniutką kołderką w body i śpiochach(a poduszka jest cała mokra)
    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • pulcheria2 05.04.05, 11:03
    1. Jaś ma niebieskie, a ja i mąż brązowe. I takie już mu chyba zostaną (widocznie my z Jarkiem mamy po jednym genie recesywnym). U Sebusia też mogą zostać niebieskie.
    2. Jak zrobiło się tak ciepło, wkładam Jasiowi samo body (zwłaszcza że u nas w domu jest bardzo ciepło) albo cieniutką bawełniana piżamkę. Zdarza mu się rozkopać, śpi odkryty i jest mu ciepło (sprawdzam na karczku). Aha, śpi pod cieniutkim kocykiem bawełnianym lub polarkowym.

    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • monikak14 05.04.05, 11:04
    1. Marek ma brązowe oczy (od początku) i pewnie to się nie zmieni, bo taki kolor
    ma mój mąż i Dorota. Ale dorocie kolor oczu zmienił się chyba ok. 9 miesiąca.

    2. W nocy: cienki bawełniany pajacyk + śpiworek + cienka kołderka (zwykle
    skopana...), i śpi bez poduszki. W dzień: body + kołdra normalna (śpi w Doroty
    łóżku)
  • biealka 05.04.05, 11:31
    Massmix, a nie było sugestii, że to trzydniówka? To jest właśnie wiek na tę
    choróbkę i własnie nie ma przy niej żadnych innych objawów oprócz gorączki,
    która trwa trzy doby a na czwartą pojawia się wysypka i to jest koniec
    chorowania. Czerwone gardło to nasze dzieciaki maja teraz prawo mieć od tych
    dźwięków wydawanych niepohamowanie.
    Jeżeli Pola nie kaszle, to ja bym na Twoim miejscu poczekała z leczeniem, tym
    bardziej, że jak piszesz rewelacyjnie to znosi. A trzydniówki się nie leczy.

    Teraz pytanka Kasi:
    1. Julka ma ciemnoniebiesko-szare. Ja mam zielone, Tomek brązowe, nasze starsze
    dzieci mają zielone po mnie, tylko ładniejsze, i są jasnowłosi jak ja pod moją
    farbą. A Julka ma ciemne włoski po tacie i dosyć ciemną karnację.
    2. U nas też jest ciepło, ale Julka jest zmarzluch od urodzenia, śpi w body i
    śpioszakch bawełnianych, pod kołderką, ale zdarza się, że pzrykrywam ją w nocy
    jeszcze kocykiem. Śpiworka nie znosi, próbowałam ale to była męczarnia dla niej
    i dla mnie. Jak ląduje u nas w łóżku, to spi pieknie, zdecydowanie lubi
    ciepełko.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • megryan25 05.04.05, 21:05
    1, niebieskie - po mamie i tacie więc chyba się jej nie zmienią

    2, śpi w body + cienka piżamka i śpiworek a nóżki w śpiworku bez skarpetek bo i
    tak je zdejmowała trąc nóżką o nóżkę więc tak do kolanek jest przykryta
    kołderką, a w dzień w czasie drzemki ma body i rajstopki i wówczas tylko
    kołderka bo w dzień teraz pomimo zasłoniętych okien daje czadu słońce tak, że
    jest ukrop w sypialni


    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • ania_f1 05.04.05, 11:21
    1. Piotruś ma niebieskie
    2. w nocy body z krótkim rękawkiem i cienki bawełniany pajacyk, śpi pod
    kocykiem z polaru, w domu jest ciepło i nawet jak się wykopie to mu ciepło (też
    sprawdzam na karku) a w dzień samo body cienkie bawełniane i kocyk
  • megryan25 05.04.05, 21:06
    ach zapomniałam dodać, że podobno chłopcy inaczej utrzymują ciepłotę ciała, a
    dziewczynki bardziej marzną niż chłopaki smile także trzeba patrzeć nawet nie na
    rączki czy nóżki ale na karczek aby nie był spocony, jedynie ciepły
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • pulcheria2 05.04.05, 21:22
    A co do ciekawostek genetycznych jeszcze: ja mam włosy ciemnobrązowe, mąż czarne, a nasze dziecię jest... rude jak wiewióreczka smile


    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • mamakura 05.04.05, 22:17
    O masz ci los napisałam, ale chyba nie wysłałam.
    Pisalam,że jak rodzice mają niebieskie oczęta, to dziecię też na pewno
    niebieskie, a jak rodzice mają oboje np. piwne to już niekoniecznie.

    I jeszcze,że przegrywam bój butelkowy i chyba się poddam

    i jeszcze coś, ale nie pamiętam, co...
    --
    Lelek
  • mama.madzi 05.04.05, 23:10
    Witajcie Mamusie!
    Dziękuję wszystkim za miłe słowa i za trzymanie kciuków za pracę męża. Cieszę
    się, że jesteście.
    Dziś wybrałyśmy się z Magdulką na długaśny spacerek. Poznała nową koleżankę -
    dwuletnią Anię. Jak tylko Ania znikała MAgduli z pola widzenia to zaczynało się
    marudzenie (Magduli oczywiście), a jak się pojawiała to od razu wyciągała do
    niej rączki, ale Ania bała się dotknąć mego dziecięcia :-0 Jednym słowem - było
    śmiesznie. A potem odwiedził nas mój brat, którego Madzia często widzi i zawsze
    była radosna widząc go, a dziś podkówka i ryk za każdym razem jak tylko na
    niego spoglądała. Dopiero po jakimś czasie ochłonęła i było już lepiej.

    Massmix-Biealka rzeczywiście może mieć rację z tą trzydniówką. Życzę Ci żeby to
    było właśnie to, bo to ponoć nic groźnego. Fajnie, że mimo gorączki Polka była
    taka radosnasmile

    Pulcheria-ja też wczoraj widziałam dzieciaczki(starsze od Madzi) grubo ubrane,
    w czapeczkach i jeszcze kapturach no i grube koce obowiązkowo. Zaczęłam się
    nawet zastanawiać, czy Magda ubrana w dresik i cieniutką czapeczkę, bez kocyka
    nie zamarzniesmile Nie zamarzła, żyje do dziś i ma się dobrze, więc chyba jej
    szkody nie wyrządziłam.

    Bewka-cieszę sie, że Szymuś wyzdrowiał.

    A teraz pytania Kasi:
    1.Magdusia ma na razie oczka ciemnoniebieskie. Ja mam niebieskie, mąż zielono-
    szare.
    2.Madzi śpi w cieniutkim pajacyku lub koszulce i śpioszkach. Przykrywamy ją
    cienką kołderką, ale od pewnego czasu się rozkopuje i zdarza się, że śpi
    zupełnie odkryta.

    Acha, dziś rano zrobiłam sobie powtórkę z dnia wczorajszego i znowy nażarłam
    się ciasta. A lato tuż,tuż...
    Pozdrawiam Was i życzę wszystkim dużo zdrówka.
    Maja&Madzia
    --
    Moja rodzinka
    Nowe zdjęcia
  • ania_f1 06.04.05, 07:34
    Cześć dziewczyny,

    U nas kolejna noc była w porządku, tylko, że od jakiegoś czasu dajemy Viburcol -
    i tak się zastanawiam czy to aby na pewno nie szkodzi i czy można tak długo
    podawać? Zamierzam w czwartek wieczorem, piątek i sobotę nie dawać (dlatego
    wtedy, że następnego dnia jesteśmy w domu i nawet jak się nie wyśpimy to jakoś
    to będzie - a jak idziemy do pracy to trochę się boję, że bez viburcolu będzie
    tak jak w święta (czyli płacz co pół godziny i gryzienie łapek). Jak myślicie?

    Eluszka- wiem, że brak kasy jest dołujący ale pomyśl sobie, że jest wiosna,
    masz wspaniałą córkę, zdrową - masz się z czego cieszyć! A z kasą jak to z
    kasą - raz jest raz jej nie ma! Życzę wam oczywiście, żeby się poprawiło,
    trzymaj się! Dobrze, że udało się opanować sytuację "kupkową" u Oli!

    Bewka7 - my też się cieszyliśmy jak skończył się antybiotyk w syropku bo
    mieliśmy ten sam problem z jego podawaniem, czyli nie doradzę Ci jakiegoś
    sposobu bo sama chciałabym go znać. Dołączam się więc do pytania: może inne
    mamy coś doradzą? Dobrze, że Szymek już lepiej się czuje! My też musimy kupić
    parasolkę bo Piotrek też się strasznie wkurza jak słonko mu świeci po oczkach

    Happymama - ta pani alergolog to faktycznie jakaś nieprzyjemna osoba, a
    byłyście prywatnie? (bo dość późna pora, dlatego pytam) - jeśli prywatnie to
    tym bardziej mnie dziwi takie zachowanie. Jeżeli chodzi o testy na alergię to
    ja bym zrobiła a z tą wagą to bym się zbytnio nie przejmowała, tym bardziej
    jeśli pediatra nie widzi w tym nic złego, mój Piotruś waży ok. 7kg (dawno nie
    byliśmy w przychodni więc nie wiem dokładnie) ma ok.70cm i jest raczej chudy,
    dość dużo je ale bez przerwy się rusza i po prostu to spala. A teść i brat męża
    są bardzo chudzi więc to chyba rodzinne. Ja bym odradzała tak częste karmienie,
    przecież może ją roboleć brzuszek, żołądek też musi mieć trochę odpoczynku, no
    ale to oczywiście moje zdanie.

    Pulcheria - ja też się dziwię mamom, które tak grubo ubierają dzieci na spacer,
    Piotruś od dwóch miesięcy nie był na dworze (bo nie liczę paru razy do
    samochodu i paru razy na balkonie) a na spacer ubraliśmy go w rajtuzki i
    spodnie, bluzę i cienką kurteczkę, siedział sobie bez żadnego przykrycia i było
    mu cieplutko.

    Massmix - jak tam Pola? ciekawe czy to faktycznie okaże się, że trzydniówka?

    Monikak - a jak Marek? lepiej już?

    Superkasiątko - mam nadzieję, że Sebuś już zdrowy?

    Bejoy - a co u was?

    Przepraszam jeśli o kimś zapomniałam, ale forum nam się rozrasta a z pamięcią u
    mnie nie najlepiejsmile) Życzę zdrówka wszystkim chorym maluszkom!!!

    Mamamadzi - a ja od dwóch dni nie jem nic słodkiego (postanowiłam sobie, że
    kompletnie nic, bo jak raz zjem trochę to następnego dnia więcej a na trzeci
    dzień to będzie już np. cała czekolada czy ogromny kawał ciasta) - to dopiero
    dwa dni ale dobre i to, ciekawe jak długo wytrzymam...

    Pozdrawiam wszystkich i życzę miłego dnia!
    Ania
  • biealka 06.04.05, 08:33
    Cześć dziewczyny,
    Kiepski mam dzisiaj nastrój, zdenerwowałam się z rana przez mojego męża (a co
    to sie z nimi dzieje - tymi naszymi facetami!), znienacka mi powiedział o
    róznych komplikacjach organizacyjnychj na dzisiaj i jutro i zażądał wymyslenia
    czegoś. On musi jutro wyjechać na Mazury, moja teściowa chce jechać do
    Zamościa a ja nie mogę wziąć urlopu i ciekawe kto jutro zajmie się Julką. Na
    dodatek mamy jutro podpisywać umowę kredytową w banku a nie mamy kasy na
    prowizję, bo nie spłynęły nam jeszcze przelewy Tomka, a zresztą jak jutro
    podpiszemy, skoro on będzie w Szczytnie? No to może dzisiaj bank da radę, ale
    ja jetsem dzisiaj umówiona z moją fryzjerką, na którą czekam od dwóch tygodni,
    bo taka rozrywana. I takie sranie w banie. Wszystkiego dowiaduję się tak nagle,
    bo wczesniej nie można mi powiedzieć, bo po co? I teraz weź kobieto coś wymyśl.
    Ukatrupię go chyba.
    Ale nic to! Trzeba się usmiechnąć, bo to za parę dni będzie rzeczywiscie
    śmieszna jak już się rozplącze.

    Eluszko, ze swoich finansowych dołów też się teraz śmiejemy. Różnie u nas
    bywało, raz jedlismy obiad w dobrej knajpce, a raz szukalismy klepaków po
    wszystkich kieszeniach w domu, żeby uskładać na zeszyt na Kuby. Teraz też
    nieraz po zapłaceniu kredytów i rachunków widać, że tylko jajka sadzone i
    racuchy w tym miesiącuwink Najważniejsze, żeby sie nie kłócić wtedy, tylko
    wspierać, jakoś się zawsze wszystko układa.
    A skąd te rzadkie kupki u Oli? Bo zielone to jeszcze nie problem, zwykle
    świadczą o dużej ilości żelaza w jedzonku, ale w połaczeniu z rzadkimi to
    niedobrota. Fajnie, że udało wam się to opanować.

    Mamokuro, jak to poddasz się w butelkowym boju? Rezygnujesz z butelki na rzecz
    łyzeczki, czy kontynuujesz pierś? Moje dziecię pluje bebikiem, ale moje mleko z
    butelki pije, oczywiscie jak mnie nie ma.

    Bewka i inne mamy, podawanmie lekarstw dziecku to koszmar. Próbowałam wczesniej
    strzykawką, ale często powodowało to krztuszenie, boje się, że mi się mała
    zachłysnie. W szpitalu nauczyłam sie podawać leki z kieliszka, nie jest to
    przyjmowane z radością przez Julke, ale najmniej kłopotliwe, bo nie wylewa się,
    jak z łyżeczki i można podac po troszku w szeroko otwartą buzię. Oczywiscie
    Jula protestuje, ale przytulam ją do lewego boku a prawą ręką chlup do dzioba.

    Happymama, ale cię przyjemność spotkała! Denerwuje mnie jak lekarze nie
    zwracają uwagi na uwarunkowania genetyczne dzieci, tylko pakują je w ramki i
    wydają wyroki. Moja siostra miała taki problem. Jej córeczka bardzo mało
    przybierała i oczywiście cały czas stresowała sie, że z dzieckiem jest coś nie
    tak, nawet u neurologa była na badaniach. Dzisiaj Zuzia ma 6 lat, jest drobna
    (waży 16 kilo), ale rozwija się świetnie, jest super bystra, pogodna, urocza i
    naprawdę bardzo dużo je, chociaż nie bardzo to lubi. Taka jej uroda. Moją
    sąsiadke też lekarz wysłał na mierzenie kości bodajże ręki u synka, bo jego
    zdaniem jest za niski, ale oboje rodzice tez są niscy, to skąd mają mieć duze
    dziecko? Nic się nie przejmuj, zrób badania uczuleniowe i zaufaj swojej
    intuicji.

    Pulcheria, a co na to genetyka? Mówię o twojej wiewióreczce. Czy spodziwałas
    się takiej kombinacji genów twoich i męża?

    Mamo.madzi, ja też chcę trochę schudnąć, ale ciasto mnie nęci niemożebnie.
    Wczoraj znowu zjadłam dwa paczki.

    Ania_f1 - my tez lekko ubieramu Julke, ale kocyk mam zawsze ze sobą, bo wydaje
    mi sie, że jak zaśnie to będzie jej zimno tak leżeć bez przykrycia.

    Massmix - odezwij sie co z Polą.

    Megryan - błekitnooka rodzinka, jak miło. A co tak mało piszezsz ostatnio?

    Burbuja, ale fajny urlop! Teraz wir pracy i znowu nas zaniedbasz!

    Monikak, teraz, kiedy dzieci mają się lepiej możesz znaleźć dobre strony
    zwolnienia lekarskiego. Poczytacie coś fajnego i pobedziecie razem. Marek i
    Dorota na pewno szybko wyzdrowieją i znowu będą spacerki. Mam nadzieję, że nie
    marudzą już za bardzo?

    Ciepłe buziaczki dla wszystkich. Musze się wziąć za robotę.



    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • megryan25 06.04.05, 09:13
    plamy, plamy i już po plamach teraz włączę krem NIvea na słońce z faktorem i
    potem bułeczkę z masełkiem. Zobaczymy czy to coś z tych rzeczy. Skórę Julka ma
    nadal jakbyśmy wcale jej nie pielęgnowali szorstką na maxa, ale smaruję jeszcze
    kremem Nivea na każdą pogodę a on jest tłusty.

    Zobaczymy co uczula, a może przypadek i coś zupełnie innego.

    No i kupiliśmy ostatnio naszemu niejadkowi te kaszki Nestle do pici i bananową
    z czymś tam i tą od 7-mego m-ca z gruszkami, ale oczywiście uważamy, że dla
    niejadków to powinny być mniejsze porcje, bo to dla Julki te 250 ml to na pół
    dnia spokojnie wystarcza. Podziwiam dzieciaki, które trąbią całe butle w 5
    minut, ale u nas od początku był problem z jedzeniem, bo Julka nie ssała
    efektywnie i jadała co 5 minut, a jak w 4 m-cu definintywnie musieliśmy przejść
    na butlę to wypijała po 20-40 ml na 1 raz.

    Zapominam cały czas napisać, że u nas też była kiedyś ciemieniuszka. Pojawiła
    się o dziwo jak już któraś z mam pisała, po myciu szamponem rumiankowym Nivea.
    Zwalczyliśmy ją szybciutko preparatem Xerial Capillare frimy SVR (firma ma
    swoją stronkę w internecie). Potem żałowałam, że kupiłam drogi środek, a może
    to dzięki niemu to zniknęło po 2 razach i jeszcze raz potem trzeba było
    powtórzyć po jakimś czasie zabieg bo znowu skóra była na główce w jednym
    miejscu zmieniona. Smarowaliśmy tym dokładnie całą głowę przed kąpielą na parę
    godzin, a głowę od tego czasu myjemy już nie tak często i tylko szapmonem
    Oilatum, który jeszcze mamy a kupiliśmy go prawie pół roku temu, bo niestety
    moja Julka nie jest tak obdarzona czupryną jak niektóre sierpniaczki.

    Wczoraj byłyśmy z Julką prawie 3 godzinki na spacerze. Podziwiałyśmy w ogródku
    przebiśniegi i krokusy. Przez te szybkie roztopy i dość gwałotwną zmianę
    temperatury przebiśniegi nie przedarły się przez śnieg tylko teraz przez
    warstwę suchych liści i martwej trawy, ale tulipany, hiacynty i żonkile
    przetrwały pod śniegiem i dalej rosną, choć od tej strony pewnie zakwitną nie
    szybciej niż za miesiąc. Zioła chyba nie przetrwały zimy i będę musiała się
    zastanowić nad posadzeniem nowych sadzonek, ale się zastanawiam czy nie zrobić
    w doniczkach na balkonie ogródka ziół, bo zazwyczaj miałam 8 skrzynek surfini i
    petuni, ale teraz pewnie Jula będzie śmigać po balkonie i wolę uniknąć os i
    pszczół, które nas nawiedzały co roku.

    Mam nadzieję, że dziś będzie równie piękny dzień jak wczoraj. Ja Julkę ubieram
    średnio ciepło, ale kocyk mam zawsze ze sobą, mieszkamy na ogromnym wzgórzu i
    wiatry od morza często nas nawiedzają więc trzeba nauczyć się z tym żyć.

    pozdr. i życzymy wam rozwiązania wszystkich problemów

    Asia

    ps. Beato my też mamy ciężki okres finansowy, nadal się zastanawiamy jak
    zmienić mieszkanie - kiedy i na jakiej - a swoją drogą polubiliśmy ostatnio
    racuszki Pascala z cukinii - tanie i smaczne smile
    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • biealka 06.04.05, 09:36
    Hodowanie ziół na balkonie to jest dobry pomysł. Mój balkon jest zabudowany, bo
    mieszkam na parterze (póki co), więc jedynymi kwiatami, które dawały radę
    przetrwać palące przez szyby słońce dopóki nie wrócimy z pracy i nie otworzymy
    tych wielgasnych okien to były pelargonie. Na szczęście mam do nich dziwną
    słabość, a wiem, że niektórzy ich nie znoszą. Zioła próbowałam hohować w domu w
    doniczkach, ale rosły takie maleńkie i drobne, nie na długo starczały. Za to z
    ogródka od mojego taty przywoziłam takie łodygi bazylii, że aż serce rosło.
    Uwielbiam jak bazylia pachnie!
    Na moim nowym balkonie będzie miejsce na zioła i będę mogła wąchać do woli.
    Bardzo lubię cukinię, Asiu, ale ten przepis pascala jakoś mi umknął. Poszperam
    na jego stronach.

    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • megryan25 06.04.05, 09:53
    a i jest podobne do twojego przepisu - skopiowałam ze strony Pascala

    Bucatini alla carbonara
    - Bucatini to długie rurki makaronowe, bardzo cienkie, podobne do spaghetti,
    tylko z dziurką w środku.
    Na wstępie lojalnie uprzedzam, że przy tym daniu dieta zaczyna się dopiero od
    jutra. Ale jest takie proste i oczywiste, że nie sposób sobie odmówić.

    Dla 4 osób
    Czas przygotowania: 25 min.

    Jak to zrobić:
    1. Ugotuj bucatini w dużej ilości wody z solą morską i łyżką oliwy.
    2. Pokrój boczek w paseczki.
    3. Oddziel żółtka od białek. Ubij żółtka ze śmietaną i 2,5 łyżkami tartego
    parmezanu. Dodaj sól i pieprz do smaku.
    4. Podsmaż boczek na patelni na złoto.
    5. Zahartuj makaron pod zimną wodą, dodaj trochę oliwy, żeby się nie sklejał.
    6. Wymieszaj boczek z makaronem i wlej sos. Szybko podgrzej całość na małym
    ogniu (jaja nie mogą się całkowicie ściąć).
    7. Podawaj od razu z siekaną natką i parmezanem.

    Bon appetit!

    Produkty potrzebne do przepisu

    500 g makaronu bucatini (oczywiście możecie spokojowo użyć spaghetti)
    1 łyżka oliwy z oliwek
    200 g chudego bekonu
    4 jajka
    300 ml śmietanki Rama Cremefine do gotowania
    50 g parmezanu tartego
    sól morska
    1 pęczek natki pietruszki

    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • seniorella 06.04.05, 10:18
    Mniam, mniam, uwielbim carbonarkę, tylko ułatwiam sobie trochę i nie ubijam,
    tylko wrzucam na gorący makaron i mieszam, tyz dobre i dla lenia kulinarnego w
    sam raz

    uwielbiam tez róznego rodzaju sałatki na bazie sałaty, jak masz coś ciekawego
    to podrzuć przepisik, ja polecam szczególnie sałatę (obojętnie jaka, choć ja
    najbardziej lubię rucolę) z buraczkami - takie ze słoika w kulkach marynowane,
    feta, winegret z dużą ilością czosnku i posypane wszystko płatkami migdałowymi
    (najlepiej uprażonymi na patelni), szybkie i pyszne
    pozdro
  • seniorella 06.04.05, 10:26
    Jeśli chodzi o podawanie leków to my chyba wypróbowaliśmy wszystko. wszystkie
    płynne leki dawałam ze specjalnych, małych buteleczek do lekarstw ze smoczkiem,
    można kupić w sklepach dziecięcych np. firmy BabyOno. Bardzo małe ilości leku
    podawałam małymi strzykawkami 2ml, bąble zawsze ciągnęły strzykawę jak smoczek,
    więc się nie zachłystywały.

    Happymama - nie przejmuj się tą wagą, córka mojej przyjaciółki jest dokładnie
    taka sama jak mój Antek, a jest starsza o pół roku. A ma bardzo doświadczonego
    i znanego lekarza (pewnie słyszałaś Dr Albrecht, udziela porad w "Dziecku"),
    widziałam twoją Kamilkę na zdjęciu, jest prześliczna i na pewno nie wygląda na
    niedożywioną.

    pozdro.
  • super-kasiatko 06.04.05, 10:06
    dziękuje za wszystkie odpowiedzi
    juz nie martwię się, że sebuś jeszcze nie ma zielonych oczek i dowiedziałam
    się, że chyba przegrzewam dziecko i dlatego poduszka jest zawsze mokra. dziś
    spróbuje go ubrać lżej i zobaczę, jak będzie spał. Co do temperatury w domu, to
    wczoraj było 22,5 stopnia, piec juz wyłączony i nie wiem, jak ją obniżyć

    --
    Mój mały terrorysta
    Mama i Ja
  • massmix 05.04.05, 11:45
    bejoy - jasne jak mozesz to zobacz jak to sie nazywa.Jak homeopatyczne to nie
    zaszkodzi choc mi jeszcze nic homeopatycznego nie pomoglo ale zazwyczaj jest
    slodkie wiec i mozna sobie wmowic,ze dziala bo przyjemniej sie bierze.

    biealka - ja tez sadzilam,ze 3-dniowka ale jednak dopatrzyla sie
    zaczerwienionego gardla choc to moglo byc od tego,ze ubierana w pospiechu
    oczywiscie zrobila na zlosc i zwymiotowala troche zupki.Wlasnie z ojcem gadalam
    i jest lepiej i tylko stan podgoraczkowy.Wiec chyba wraca do zdrowia.chyba ma
    takjak ja u mnie angina trwala 24 h i wtedy prawie umieralam (a chorowalam
    glownie latem i w wakacje)a nastepnego dnia kapalam sie w morzu (dodam
    polskim smilei bylo zawsze bez skutkow ubocznych.
    A co to niby za wysypka ma byc jak temperatura minie?Na calym ciele?czym
    smarowac?

    pzdr
    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • bejoy 05.04.05, 12:30
    Jutro Ci wpiszę smile
    --
    Olenia
    Forum sierpniowe
  • biealka 05.04.05, 12:54
    Massmix, wysypka po trzydniówce jest głównie na torsie, ale może być na całym
    ciele, nie trzeba jej niczym smarować. Zaraz sama zniknie. Skoro Pola
    zwymiotowała, to czerwone gardło nie dziwota. Mojego najstarszego syna 12 lat
    temu lekarka uparcie leczyła na anginę własnie przy trzydniówce, bo miał
    czerwone gardło, jak miał nie mieć, skoro wymiotował po antybiotyku. Na czwarty
    dzień zobaczyła wysypkę i zawołała z ulgą: O! tzrydniówka! niepotrzebnie ten
    antybiotyk dałyśmy. Cha cha, zauważ: powiedziała - dałyśmy! A ja byłam jeszcze
    wtedy niedoświadczoną mamą i nie miałam pojęcia że coś takiego jak trzydniówka
    w ogóle istnieje, nawet poradników tyle nie było dla matek te 12 lat temu. Przy
    Oli już nie leciałam do lekarza jak dostała goraczki bez innych objawów i
    miałam rację. U Julki tez miałam ten myk kilka tygodni temu, ale okazało się,
    że temperatura od ucha, po dobie znikła a iucho wyleczyło się samo, bez
    antybiotyku. Tak że trzydniówka u Juli jeszcze przede mną, chyba że się jakoś
    uchowa, podobno nie wszystkie dzieci na to chorują. Życzę wam obu, żeby to była
    tylko taka lekka niedyspozycja. Pa.
    --
    Julka i Karmelka
    i mamusia
  • monikak14 05.04.05, 08:57
    ***Iwonaff77-Iwona z Warszawy l.27
    syn Kuba, ur. 22.07.2004
    (corka Zuzia, ur. 04.01.2002)
    ***Stynka2 z Warszawy
    corka Joasia, ur. 22.07.2004 godz. 12.50
    (corka Justyna, ur. 12.04.2002)
    ***Mycha40 - Sylwia z Warszawy
    corka Milenka, ur. 26.07.2004
    (syn Michas, ur. 12.10.1998), (syn Julus, ur. 12.07.2000)
    ***Borunia2 - Anka z Krakowa, lat 26
    corka Natalia, ur. 28.07.2004
    (syn Szymek, ur. 31.01.2001)
    ***Bejoy - Magda, 25 lat
    corka Aleksandra, ur. 1.08.2004 g 19.55
    ***Cenia5
    corka Jagodka, ur. 1.08.2004
    ***Anja3333
    corka Agatka ur. 1.08.2004
    (syn Marek 7 lat, syn Wojtek 4 lata)
    ***Kasiulek74 - Kasia l.30 z Lublina
    corka Amelka ur. 02.08.2004
    ***Monis.4
    corka ur. 2.08.2004
    ***Libra.Alicja
    corka Helena ur. 2.08.2004
    (corka Basia 8 lat)
    ***Ksaga - Agnieszka z Inowroclawia
    syn Pawelek, ur. 03.08.2004, godz. 23:15
    ***Pszczolka10 - Ania
    syn Oliwier, ur. 03.08.2004
    ***Marie7 - Bozena z Wroclawia
    corka Wiktoria, ur. 04.08.2004
    ***Szemesz3 z Gdynia
    syn Adrianek ur. 3.08.2004
    (corka 8 lat)
    ***Anmala - Ania z Piaseczna
    syn Grzes zwany Gregorem lub Grzechotnikiem ,
    ur. 04.08.2004, godz. 12:10
    (corka Ola 21, ur.04.2001)
    ***Juropka - Agnieszka z Lodzi
    corka Pola, ur. 04.08.2004, godz. 16.45
    ***Anioleks4- Gosia z Lodzi
    syn Jasio- ur. 4.08.2004 o 2:20
    ***Jutakg – Justyna z Łodzi
    syn Igor zwany Bobbym ur. 4.08.2004 o godz. 13.15
    ***Smedron – Ewa z Monachium
    corka Inga ur. 4.08.2004
    ***Seniorella – Ela mama blizniakow
    syn Antos ur. 4.08.2004 g.18.40
    corka Jagodka ur. 4.08.2004 g.18.42
    ***Monia_81 z Lublina
    syn Kacperek ur. 4.08.2004
    ***Dobra26 - Dobrochna z Krakowa, lat 28
    syn Iwo, ur. 5.08.2004, godz. 14.00
    ***Megryan25 - Asia, Gdynia
    corka Julka ur. 5.08.2004 g. 14:20
    ***Ika27
    syn Szymon, ur. 5.08.2004
    ***Kashunda
    corka Anielka ur. 5.08.2004 godz. 0.48
    ***Gapio1 - Gosia
    corka Maja ur. 5.08.2004
    syn Kuba lat 2,5
    ***Gosiaklis - Gosia z Debicy kolo Rzeszowa, lat 25,
    syn Maksymek - ur. 06 sierpnia 2004
    (corka Paulinka - ur. 29 sierpnia 2001)
    ***Zelmerka - Ania z Suwalk
    syn Mateuszek ur.06.08.2004
    ***Lila1974
    corka Kornelka, ur. 6.08.2004
    ***Agula.74 – Agnieszka
    corka Julia ur. 6.08.2004
    (syn Kacperek 18.09.200)
    ***Surinam - Dominika z Chorzowa
    corka Joasia, ur. 8.08.2004, godz. 19.35
    ***Burbuja - Julia z Krakowa
    corka Ola, ur. 8 sierpnia 2004
    ***Biealka - Beata z Gdanska, 36 lat
    corka Julia ur. 8.08.2004, godz.21.30
    (syn Kubus 12 lat, coreczka Ola 11 lat)
    ***Mamamata1-Ksenia z Katowic lat 27
    syn Mateusz ur. 08.08.04
    ***Magdalenki1
    corka Maja ur. 08.08.2004
    ***Matolinip - Marta
    syn Kacperek ur.8.08.2004
    ***1234ewcik
    corka Klaudyna ur.08.08.2004
    ***Vikingowa1 - Malgoska z Bialegostoku
    corka Maja ur. 09.08.2004
    ***Gabibu – Gabi
    córka Marta 9.08.2004
    ***Krysias70 - Krysia z Elblaga
    corka Karolina, ur.10.08.2004, godz10.35
    (synek Mateusz, ur.09.07.1997)
    ***Antuanet1
    syn Oliwier, ur. 10.08.2004
    *** Marteczka271
    syn Oskarek ur. 10.08.2004
    ***Gosia251
    syn Jakub ur. 10.08.2004
    (corka Zuzia 3 lata)
    ***Massmix - Anka z Warszawy (29 l)
    corka Pola ur.11.08.2004 o godz.00:20
    ***Tynka11 - Aska z Nowej Soli l.29
    corka Martyna ur. 11.08.2004, godz. 14.10
    ***Eluszka77- Ela z Bialegostoku l.27
    corka Aleksandra, ur. 11.08.2004 godz.16.45
    ***Asialub1
    syn Damian, ur. 11.08.2004
    ***Emka55-Monika z Jastrzebia Zdroju
    syn Mikolaj ur.12.08.2004, godz.0.45
    (corcia Emilka ur.13.10.1998r)
    ***Super-kasiatko- Kasiatko z Radomia
    synek Sebus, ur. 12.08.2004 godz.6:30
    ***Melka12 - z Warszawy, lat 28
    syn Leonek ur. 12.08.2004
    ***Lmamaet
    corka Nelka ur. 12.08.2004 o 8,45
    ***Pieprz6 - Karolina z Warszawy, lat 25
    corka Irenka ur. 13.08.2004
    ***Ryza.malpa1
    coreczka Franciszka ur. 13.08.2004
    ***Ookuba
    syn Kubulek ur. 13.08.2004 o godz. 16.30
    ***Miniaxv - Monika z Poznania, lat 29
    coreczka Emilka, ur. 14.08.2004
    ***Joga7 (Joannam7) - Joanna z Lodzi
    corka Oliwia, ur. 14.08.2004
    (corka Julia, ur 11.07.2000)
    ***Mamakura - Sylwia z Warszawy,lat 25
    corka Magdalena ur.14.08.2004 o 11.20,
    ***Anjaa13 -Ania
    Grzes ur. 14.008.2004
    Wiktoria, ur. 14.08.2004
    ***Maciaga
    corka 16.08.2004
    ***Anulaf - Ania z Warszawy
    syn Dawid, ur. 17.08.2004, godz.3.15
    (corka Hania - 3 latka), (syn Kuba - 6 lat)
    ***Atena29, Aneta
    corka Alicja, ur. 17.08.2004r., godz. 05.35
    ***Ivonne2
    syn Michas, ur. 17.08.2004 w Krakowie
    ***Kmianka
    syn Hubert ur. 17.08.2004
    (syn Igor 1.07.2003)
    ***Ha_nka-Ula z Opola l.30
    corka Zuzia, ur. 18.08.2004
    ***Jokka, Justyna
    corka Julka, ur. 18.08.2004
    ***Mama_wiktora - Gosia z Sosnowca, lat 29
    corka Julia, ur. 18.08.2004, godz 8.55
    (syn Wiktor, ur 18.11.2001)
    ***Jolenkam - Jola
    corka Lenka ur. 18.08.2004 o godz. 2.22
    ***Aiwa51
    corka Gabrysia ur. 18.08.2004
    ***Yen74 - Kaska, Koszalin, lat 30
    Hania - Aniolek – 19.08.2004
    (corka Maja, ur. 27.04.2002)
    ***Aniutek75 z Bydgoszczy
    syn Kubus, ur.19.08.2004
    (corka Ola 96r.)
    ***Bewka7 - Ewa z Lodzi
    syn Szymek, ur. 20.08.2004 godz. 9.35
    ***Betisch- Beata z Bydgoszczy
    synek Marcin ur. 20.08.2004 o godz. 11:50
    (syn Tomek ur. 31.03.1999)
    ***Anna75 - Ania ze Starogardu k. Gdanska
    syn Marek, ur. 20.08.2004 o godz. 15.20
    ***Monikak14 - Monika z Zabrza
    syn Marek, ur. 20.2004 o godz. 19.08
    (corka Dorota, ur. 26.01.1998)
    ***Kaszajas
    corka Paulinka, ur. 20.08.2004
    ***Shiraze
    corka Maja, ur. 20.08.2004
    ***Arleta.Kamilek
    syn Kamilek ur. 20.08.2004
    ***Dbial, Sylwia
    syn Kajetan, ur. 20.08.2004 godz. 19.20
    ***Agathea
    corka Alicja ur. 20.08.2004
    ***Ania-f1 - Ania
    syn Piotrus, ur. 21 sierpnia 2004
    ***Olaalo
    syn Hilbert ur. 21.08.2004
    ****Kasia2511 – Kasia
    corka Olenka ur. 21.08.04
    ***Tess74 - Malgosia z Poznania
    syn Kubus, ur.22.08.2004
    ***Aggula
    corka Misia ur. 23.08.2004
    ***Dyrka - Daria z Nowego Sacza, l. 24
    corka Milenka, ur. 23.08.2004, godz. 11:10
    ***Dolotka - Dorota z Klodzka; lat 26
    corka Aurelka, ur. 23.08.2004, godz. 1.30
    ***Antola- Irena z Poznania
    corka Tosia, ur. 23.08.2004, godz. 14.54
    ***Xxxinkaxxx - Inka z Warszawy
    corka Zuzanna Marta ur. 23.08 W-wa
    (syn Maciek)
    ***Agata.l1
    syn Kubus ur. 23.08.2004
    ***Kropisia
    corka Karina ur. 24.08.2004
    ***Isa2
    syn, ur. 24.08.2004
    ***Gonzolina - Malgoska ze Szczecina
    corka Marysia, ur. 24.08.2004
    ***Galeonia
    syn Jas, ur. 24.08.2004 godz. 19.00
    ***Gosia8888 - Gosia
    syn Jas ur. 2.08.2004
    ***Adrianna23 - Ada
    syn Remek ur. 25 sierpnia 2004
    ***Dagaaa82, l.23
    coreczka Majka ur. 25.08.2004
    (Oliwia – 2.04.2002)
    ***Balbina
    syn Kubus ur. 25.08.2004
    ***Pulcheria2 - Ania z Zabrza
    syn Jas, ur. 26.08.2004
    *** Zojja
    syn Jas ur. 26.08.2004
    ***Martamila1 z Sosnowca
    syn Piotrus ur. 26.08.2004
    ***Happymama - Alicja z Katowic (pochodzi z Chorzowa) l.29
    corka Kamilka, ur. 27.08.2004
    ***Ewadagmara - Ewa
    maluszek, 27.08.2004
    ***Sheenaz (Dagmar22) - Dagmara l.22 z Myslakowic k/Jeleniej Gory,
    obecnie pomieszkujaca w Poznaniu
    syn Jasiek zwany Krecikiem ur. 28.08.2004, godz. 16:44
    ***Mama.madzi-Maja z Poznania; l.25
    corka Magda, ur.28.08.2004, g.2:38
    ***Gabi27 - Ela z Bialegostoku
    corka Gabrysia ur. 28.08.04 godz. 1.55
    ***Moniazjulkiem
    syn Felix ur. 28.08.2004 godz. 4.14
    (syn Julek 5 lat)
    ***Ramota - Asia z Opola
    corka Olenka, ur.29.08.2004r, godz. 19.45
    ***Agii_75
    syn Dawid ur 29.08.04 o 24.15 w Krakowie
    ***Marjotka
    syn Kubus ur. 29.08.2004
    ***Mija4 - Mija z Bialegostoku,
    corka Maja, ur. 30.08.2004
    (syn Mat - 13 lat)
    ***Aska112 - Beata z Siedlec
    syn Jozio ur.30.08.2004
    ***Katarina171
    corka Weronika ur. 30.08.2004
    ***1012ja
    corka Anastazja ur.31.08.2004
  • ania_f1 05.04.05, 14:40
    Sprawdź proszę pocztę gazetowąsmile
    Ania
  • bewka7 05.04.05, 19:05
    Witajcie!

    Na początku pozdrawiamy wszystkie "nowe" i "stare" mamusie i sierpniowe dzieciaczki.
    Byliśmy dzisiaj na kontroli u lekarza i po chorobie ani śladu. Wieczorem mamy
    po raz ostatni podać antybiotyk. Hurrrra!!! Bo trzeba było nieźle się
    nagimnastykować, żeby dać Szymkowi lekarstwa. Próbowalismy wielu sposobów, ale
    zawsze kończyło się mocno zaciśniętymi usteczkami i płaczem. Może macie jakieś
    sekretne sposoby i podzielicie się ze mną.
    My także należymy do grona szczerbatych, ale już chyba niedługo, bo widać, że
    lada dzień przebiją się dwie dolne jedyneczki.
    Co do koloru oczów - Szymcio odziedziczył po nas kolor niebieski.
    Na noc zakładam mu body z krótkim rękawkiem i pajacyk, śpi pod lekką kołderką,
    ale i tak zawsze się odkopuje. Nawet jak śpi między nami, my jesteśmy przykryci
    a On w środku odkryty i denerwuje się, jak próbuję go przykryć.
    Kupiliśmy mu dzisiaj parasolkę do spacerówki, bo bardzo się denerwuje, jak
    świeci mu słonko w oczy. A co do smoczków, to ja mam zawsze zapasowy w wózku, na
    wypadek, gdyby jeden upadł.
    Idę szykować kąpiel małemu.
    Miłego wieczoru.

    Ewa&Szymek
    --
    Szymek ma już...
  • happymama 05.04.05, 22:49
    Witam Wszystkich,
    Dobija mnie to, że nie mogę Wam p[oświęcić tyle czasu, ile bym chciała i nie
    nadążam z czytaniem wszystkich postów. Ciągle jeszcze mam nadzieję, że nadążę.
    Kamilka jest coraz cudowniejsza - jest pogodna i daje mi coraz więcej czasu
    wolnego, co oznacza, że przyzwyczaja się do nowego miejsca. Feliks też nie
    rozrabia i ogólnie czujemy się jak jedna, wielka rodzina.

    Wczoraj jednak tę moją sielankę zaburzyła pani alergolog, do której poszłam po
    poradę, bo zauwarzyłam lekką wysypkę na brzuszku u małej (nie pierwszą i nie
    ostatnią, ale mam dość błądzenia i na wyczucie domyślania się, które tak na
    prawdę elementy mojej diety uczulają Kamilę). Pani doktor przyjęła nas z
    godzinnym opóźnieniem, czyli o 20.40. Cały wywiad polegał na traktowaniu mnie
    jak wyrodnej matki i kretynki w jednej osobie. Ton pani doktor wyraźnie
    dezaprobował wszystko, co mówiłam i o co pytałam (dając do zrozumienia, że już
    dawno TO powinnam wiedzieć, TAMTEGO unikać i NA TO zwracać uwagę). Cóż,
    skierowała mnie na testy panelowe krwi i doczepiła się, do wagi Kamilki. Mała
    ma 70 cm wzrostu i 6500g. Od początku mało przybiera, ale jest przewesoła,
    przeruchliwa i do tej pory rozwija się ok. Moja pediatra się nie czepia i mówi,
    że jest super (mała jeszcze nie chorowała). A tu kobita mnie straszy, że
    Kamilka ma 1300 niedowagi i że jest nadpobudliwa. Że jak nie przybieże w
    najbliższym czasie, to ją do kliniki weźmie na szczegółowe badania. Że może to
    tarczyca, a może jeszcze coś innego... Nie wiem, co robić Olać babę, czy jak...
    Co sądzicie? Na razie zamiast 'na żądanie' karmię ją co pół- lubo co godzinę.
    Mała je, bo lubi, ale nie wiem, czy jej to na zdrowie wyjdzie, jak ją tak
    przymusowo będę przytuczać wbrew naturze (mąż jest też chydy i ma taką
    przemianę materii).

    Może któraś z Was się nie przerazi rozmiarami tego listu i coś logicznego
    podpowie...

    Pozdrawiam

    Ala
    --
    Oto moj kuzyn Feliks
    Pół roczku
  • megryan25 06.04.05, 08:38
    Happymamo aby martwić się i robić badania dobrze rozwijającemu się dziecku to
    dopiero trzeba być wyrodnym ale LEKARZEM!!
    Moją Julkę tuczymy bardzo i teraz jak siedzi to pojawiły jej się fałdki na
    brzuszku i przy podobnym wzroście Kamilki waży niecałe 7800 g. Ale to przez to,
    że jest karmiona nawet przez sen. Przez przytycie urosły jej jakby piersi i my
    natomiast mamy sierowanie do dziecięcego endokrynologa. Na razie oczywiście nie
    lecimy na badania krwi bo jeszcze musimy się skonsultować. Łatwo dziecko pokłuć
    igłami i stwierdzić, że jednak jest wszystko w porządku... tak to już jest.

    Przecież Kamilka przybiera mało ale przybiera i zawsze tak powtarzałam swojej
    pediatrze. Do tego Julka też skacze po tych niby centylach i jak była poniżej
    ostatniego to wcale się nie przejmowałam niedowagą.

    Inne mamy na pewno też poradzą ci to samo, a na pocieszenie moi znajomi mają
    wcześniaka, który mając 2 lata ważył 9 kg, a moja siostra tyle ważyła jak miała
    półtora roku choć nie była wcześniakiem.

    Zawsze możesz się upierać przy genetyce, przecież Kamilka nie jest sąsiadów i
    odziedziczyła geny po was. Ja dla świętego spokoju jak Julka mało przybierała
    na wadze, to sprawdziłam swoje osiągnięcia (za radą domowej pediatry) i się
    okazało, że ja w jej wieku byłam wyższa ale ważyłam tyle samo, więc taka uroda.

    A pani dermatolog niech się zajmie leczeniem egzemy i wysypki, a nie radami.
    Jak ja nie cierpię takich lekarzy. Miałam do czynienia z wieloma specjalistami,
    jak Jula lerzała przez miesiąc w szpitalu i o niektórych na prawdę nie ma
    dobrej opinii. Lekarz jeden dobry inny nie, a pani doktor niech się weźmie
    lepiej za lepszą organizację pracy, co by 8-mio miesięcznych dzieciaczków nie
    przyjmować prawie o 9-tej wieczorem. Moją Julkę chyba by badała przez sen.
    Dobrze chociaż z tego co pamiętam z Kamilki jest "nocny Marek".

    Trzymajcie się.


    --
    Julcia
    Julcia i Asia
  • pulcheria2 06.04.05, 10:21
    Happymamo, lekarze rzadko potrafią zachować umiar i ja nauczyłam się, że należy bardziej ufać własnej intuicji (no chyba, że masz rewelacyjnego lekarza, któremu ufasz wink). A może przed Kamilką było dziecko z naprawdę poważnymi problemami i pani doktor nagle postanowiła się poprawić? U nas tak kiedys było. Przed nami było dziecko z anemią, lekarka jak zobaczyła Jaśka, stwierdziła, że "to dziecko jest strasznie blade, na pewno ma anemię, trzeba koniecznie zrobić badania to potwierdzające. Co Pani je?". Ja oczywiście wpadłam w dół wyrzutów sumienia, ze zaniedbałam dziecko itp., a wyniki wyszły idealne. Jak pokazałam je lekarce to stwierdziła tylko "o, to może on po prostu ma taką jasną cerę?". Ręce opadają....
    A jeśli chodzi o wagę, Jaś ma około 70 cm wzrostu i waży około 7300-7400 (tak szacuję, bo na ważeniu byliśmy ostatnio miesiąc temu), także niewiele więcej niż Kamilka. Najważniejsze, że ma apetyt i jest pogodna. Nic nie piszesz tez, żeby miała jakieś problemy z regularnym przybieraniem, więc myślę, że lekarka grubo przesadziła.

    Co do ciemieniuchy: Jasiek tez miał jak był mniejszy, ale u nas była na tle alergicznym (podobno to się często zdarza) i jak wyeliminowalismy alergeny i smarowaliśmy oliwką i Elocomem (to na wysypkę, ale stwierdziłam, że jak na tle alergicznym to warto spróbować), zeszła sama i nigdy więcej nie wróciła.

    Mamy butelkowe, znowu będę Was zamęczać pytaniami wink Ale widzę, że teoria nijak ma się do praktyki... Jak to u Was jest z karmieniem w nocy? Jaś zjada wieczorem (około 20.00) mniej więcej 180 ml mleka, po czym śpi do pierwszej, zjada jakieś 100 ml, śpi tak do 4-5.00 i znowu wypija, tym razem pierś (zostało ostatnie karmienie, chcę je dziś lub jutro wyeliminować na rzecz butelki) i śpi do około 7. O 8.00 zjada max. 100 ml, częściej mniej. Coś mi się widzi, że to można by lepiej rozegrać (żeby np zjadł raz, a więcej), ale nie mam pojęcia, jak to zrobić (no przecież go nie zmuszę do jedzenia?). Poza tym, czy dziecko, które ma ponad 7 miechów powinno jeść tak często w nocy (fakt, że to tez siła przyzwyczajenia, z piersi jadł nawet 5-6 razy...). Dodam jeszcze, że oprócz wymienionych karmień je mleko jeszcze tylko w kaszce (100 ml). Doradźcie coś, bo trochę jestem ogłupiała. Z góry dzięki.

    Jak tam chorujące maluchy? Mam nadzieję, ze już lepiej.

    Pozdrawiam
    --
    Ania i Jaś
    Z mamą
  • seniorella 06.04.05, 10:32
    moje przestały się budzić w nocy na żarcie jak zaczęły dostawać na noc (tez ok.
    20) kaszę na mleku z butli, robię taką dosyć gęstą więc się bardzo najadają,
    uwielbiają kaszę ryżową Nestle na Bebilonie. Budzą się o 6 - 6.30, ale dostają
    pierwszy posiłek dopiero o po 7.
  • massmix 06.04.05, 11:32
    Witajcie,

    ania_f1 - co do zyrtecu to raczej dziecku nie zaszkodzi.Jak bylam w ciazy i
    byly targi dla rodzicow to byla tam jaks super -hiper specjalistka z instytutu
    Matki i Dziecka,ktora powiedziala,ze zyrtec nie szkodzi dziecku ani jak ja go
    bede przyjmowac (jestem uczulona na pylki) ani jak bde musiala brac go w
    okresie karmienia.Slyszalam,ze nie jest on przez wszystkich dobrze tolerowany i
    przez pierwszy rok brania go (a bylo to jakies 5 lat temu)ja tez czulam sie
    bardziej senna i jaks taka wymeczona ale w nastepnym roku juz mi przeszlo i
    lykalam bez skutkow ubocznych.Ta kobieta mowila tez ,ze takim maluchom jak
    nasze nie robi sie testow jeszcze.Dopiero od 3 roku zycia takie testy maja
    jakis sens a teraz to tylko meczenie bo dziecko jeszcze z tyloma produktami i
    substancjami sie nie zetknelo,ze moze byc uczulone na sladowe czasteczki czegos
    tam w czyms tam i nijak tego nikt nie bedzie w stanie stwierdzic.A na co niby
    ten zyrtec mialby pomoc-na zmiany skorne??To sa przeciez powierzchniowo
    dzialajace kremy ktore pomoga a wziewna alergie to nie sposob podobno
    stwierdzic u takich malych dzieci.Ale jak juz wiemy-co lekarz to opinia.

    Polka ma sie juz znacznie lepiej i dzis idzie na kontrole -jak na moje oko od
    poczatku czulam,ze to 3-dniowka ale to lekarka uczonajest w tej dziedzinie to
    co bede sie spierac - nie bylo antybiotyku to i spokojniejsza jestem,ze nie
    poczynily te leki duzego spustoszenia.Dzieki za wszystkie slowa pociechy i
    otuchy-przekazywalam i pewnie to jej bardziej pomoglo niz szamanskie mikstury
    lekarki.Teraz mamy sie dobrze i sciskamy inne bobasy smile

    Polka jest wogole ewenemntem zywieniowym jak widze-ja do 7 miesiacy karmilam
    piersia ale jak juz wspomnialam to w nocy dawalam glownie maleko sciagniete w
    butelce od poczatku prawie.Czasem przy krancowym wykonczeniu tylko bralam ja do
    lozka i karmilam przez sen (moj oczywiscie).Wiele lekarek mowilo zeby nie
    dopajac ale ja dawalam jej plantex tak profilaktycznie wlasnie w nocy.Nie bylo
    zadnych kolek,zaparc czy innych dolegliwosci i szybko nauczyla sie ze piciem
    sie nie najje i wie kiedy pic a kiedy jesc.Kiedys zjdala mniej ok 130ml przed
    snem wieczorem ale budzila sie w nocy.Teraz robie ok 180ml i jak nie zje do
    konca to daje jak juz spi a jak sie skonczy to butle z piciem do rana.Takze w
    nocy ona prawie nie jje wogole-kladziemy ja ok 21-szej choc odkad nauczyla sie
    chodzic po lozeczku to strasznie sie buntuje i ja ja klade a ona wstaje i
    lazi.I ryk jak ja klade z uporem maniaka.W nocy budzi sie raz i daje jej pic
    ale wstaje wczesnie bo po 6.Potem o k 8 dostaje butle 180 ml (bebilon pepti na
    pol z bebilonem 2),po drzemce (coraz krotszej niestety)130 ml kaszy,potem
    jablko czy banana,potem zazwyczaj troche spi i zupka ok 14-tej,potem znowu
    owoce i ok 16-mleko.No a o 21 po kapieli butle 180ml i od poczatku...
    Pije herbatki granulowane (rumiankowa i z owocow lesnych) z odrobina soku
    malinowego z lipa.Bardzo lubi a teraz jak miala taka wyskoka goraczke to 130 ml
    wypijala w nocy.

    mamakura - spacer bardzo chetnie i sadze ,ze do weekendu to juz bedziemy
    wychodzic wiec powsin wchodzi w gre.Ja mam wolny piatek a pomimo smutku i checi
    na Msze nie ide bo chce troche z mala pobyc a ciagnac ja w ten tlum (ojciec
    pracuje )i samej wszystko taszczyc nie mam sily.Wiec mozemy sie zdzwonic 504
    550 279.A bedzie tez u nas na weekend corka mojego meza z pierwszego zwiazku -
    ma 2,5 roku wiec brygada na wypad sie uzbiera.Pogadamy tez o tym o czym nie
    mialam czasu do dzis dnia napisac smile-o naszym mieszkanku.

    pzdr wszystkie Was a najmocniej biealka,ania_f1,mama.madzi wraz z maluchami i
    reszte mamus z trzymanie kciukow w przepedzaniu chorobska


    --
    --
    Polka nasza córeczka
  • burbuja 06.04.05, 11:41
    Cześć Mamusie,
    Dziś tylko jedna pobudka w nocy. Ale to pewnie przypadek...
    Pozwólcie, że wtrącę swoje trzy grosze nt. koloru oczu, godzin posiłków i
    ubierania.
    No więc oczy Ola ma błękitne jak niezapominajki, a my mamy oboje zielone. Ale
    ja w pierwszym paszporcie też miałam niebieskie a w dowodzie mam szare, więc
    jak widać, kolor się zmienia i to nie tylko w ciągu kilku pierwszych miesięcy
    życia.
    W nocy Ola śpi w bawełnianych śpioszkach przykryta kołderką, a w dzień jak
    popadnie - najczęściej w body i rajstopkach ale czasem zdarza jej się spać w
    polarku albo w jakimś dresiku. Na spacerek ubieramy się raczej lekko, ale –
    podobnie jak u Biealki – kocyk jest zawsze w pogotowiu, na wypadek, jakby
    zasnęła.
    Schemat jedzenia wygląda u nas mniej więcej tak: 7.30 cycuchy, 11.00 mleko
    odciągnięte (ok. 80-100 ml.), 13.00 zupka ze słoiczka z mięskiem albo z połówką
    żółtka (130 ml.), 15.00 soczek (ok. 60 ml.) 16.00 cycuchy, 18.00 deserek (pół
    słoiczka, czasem cały), 20.00 cycuchy. Do tego między 16.00 a 7.00 rano cycuchy
    na każde żądanie (w nocy najczęściej dwa-trzy razy, ale to chyba nie z głodu,
    tylko żeby ukoić smutki). Żadnych soczków, herbatek ani wody dodatkowo nie
    podaję. W porównaniu z waszymi dziećmi Ola nie je za dużo, waży też niewiele,
    bo 7 kilo, ale ja się tym nie przejmuję. Nie wiem, co powiedziałby na to
    lekarz, bo jak na razie przychodnię odwiedzałyśmy tylko z okazji szczepienia, a
    to ostatnie było ponad dwa miesiące temu. Być może jestem nieodpowiedzialna,
    ale moja intuicja mówi mi że wszystko gra. Na Słowacji kąpałyśmy się nawet w
    gorących źródłach. Woda owszem, cieplutka, ale to jednak odkryty basen. W
    marcu! Babciom nawet nie mówię, bo by mnie wyklęły, a Oleńce podobało się
    bardzo i nie ma nawet najmniejszego kataru. Hartujemy się smile
    Ziółka na balkonie też hoduję, i jeszcze w kuchni na parapecie. Ach, bazylia...
    Muszę zmykać.
    Pozdrawiam Was gorąco.
    Burbuja
  • mamakura 06.04.05, 12:45
    odczuwam znaczny dyskomfort, z powodu mianowicie tego, ze czytam Was jednym
    okiem, a odpisuję nerwowo myśląc o rzeczach, których właśnie nie robię, a
    powinnam. Chyba mi organizacja czasu szwankuje, muszę nad tym popracować.
    Chciałabym się zagłębić bw lekturę, bo to b. przyjemne. Nie wiem jak to
    zrobić....

    Burbuja, byłaś ty na chopoku? Zazdroszczę i jeszcze wyprażanego serka...

    No i papa.

    a...Biealka, poddaję się z butelką ze sztucznizną, chociaż zrobię jeszcze jedno
    podejście z inną butelką i innym smokiem dziś wieczorem i dopiero potem
    wywieszę białą flagę. Odciąganie zawsze szło mi mizernie, nawet jak miałam
    pełno mleka, co dopiero teraz. Z łyżeczki to una nie chce nic co płynne, nawet5
    jak zupka jest za rzadka gardzi, więc zostaje butla.

    Massmix dzięki za odzew i kurujcie się tam ładnie, zadzwonię.
    --
    Lelek
  • ania_f1 06.04.05, 10:46
    mój Piotruś zjada przed kąpaniem o 18.30 130-170 mleka a potem daję mu przez
    sen (czasem się sam obudzi o tej porze) ok.23ciej kaszkę (z malinami, jabłkami
    itp z boboviy) na mleku zjada z reguły 200 i potem śpi do 3.30 - 4.30 i zjada
    150-170 mleka, budzi się rano ok.6.00 ale je dopiero ok. 8.00. Spróbuj może na
    noc dać kaszkę, może wtedy dłużej pośpi, jak Piotruś budził się ok. 1.30 (przez
    tydzień tak było) to nie dawałam mu jeść tylko wodę do picia, wypił trochę i
    potem zasypiał i budził się właśnie ok. 3-4tej a teraz się już nie budzi o
    1szej - zrobiłam tak bo przez jakiś czas zaobserwowałam, że o 1-szej zjada mało
    ok.50ml więc doszłam do wniosku, że nie jest głodny. No, tak jest u nas, ale
    każde dziecko jest inne więc musisz popróbować różnych rozwiązań, ale wydaje mi
    się, że jak wieczorem potrafi zjeść ok.180 a potem rano 100 lub nawet mniej to
    znaczy, że nie jest za bardzo głodny. Życzę powodzenia i pozdrawiam!
    Ania
  • ania_f1 06.04.05, 10:55
    Mam pytanie: pisałam wcześniej o chorobach Piotrusia, część z Was pisała, że
    może to być alergia, ja też tak przypuszczam. Nasza pani pediatra po skończeniu
    antybiotyków kazała przez miesiąc podawać Piotrusiowi Zyrtec w kropelkach, ale
    ja się zastanawiam czy mu dawać. No bo skoro ta alergia nie jest na razie w
    żaden sposób potwierdzona, na razie nie piszczy przy oddychaniu, skórę ma ładną
    to czy jest sens? Trochę mnie zdziwiło to podanie Zyrtecu bez badań (nie bylo
    mnie wtedy jak była lekarka, niestety bo bym jej zasugerowała badania). Może
    lepiej najpierw to sprawdzić i wtedy dopiero dawać takie leki? Bo ja np. po
    Zyrtecu czułam się strasznie, bolała mnie głowa i bylam bardzo senna. Nie chcę
    go niepotrzebnie meczyć. No i nie wiem co zrobić - poradźcie! A i jeszcze
    jedno - czy do alergologa muszę mieć skierowanie?
    Ania
  • monikak14 06.04.05, 11:07
    Witam,

    Marek obudził się przed piątą ... i dopiero zasnął teraz, więc jak łatwo się
    domyślić był od około 8.30 marudny. Pogoda pochmurna... ale on jakoś nie mógł
    zasnąć...

    Biealka. Czytamy oczywiście z dzieciakami, ale to mamy (w mniejszej ilości) na
    codzień, a spacery ... jak już kilkakrotnie pisałam to coś co moim dzieciom
    brakuje. Tym razem czytamy "Marcelino chleb i wino" Jose Maria Sanchez-Silva
    (Dorota dostała od zajączka). Obrazki podobają się nie tylko mnie i Dorocie, ale
    również Markowi który próbował wydrapać pracujących w ogrodzie franciszkanów wink
    Ogladnęłam książki z Muchomora i przy najbliższej okazji kupię Markowi (a może
    sobie pod pretekstem, że dla Marka). Bo ja jeszcze nie wyrosłam z książek dla
    dzieci.

    Happymama. Chyba ta kobieta przesadziła. Już sporo napisały inne mamy, więc nie
    będę się powtarzać.

    Super-Kasiatko. Chce kupić taki sam fotelik, ale od ponad dwóch tygodni nie mam
    czasu.

    Bardzo Wam dziękuje za troskę o nas i przepraszam, że nie mogę tak choć słowko
    osobiste dla każdego, ale pozdrawiam Was wszystkie razem i każdą z osobna.

    I chciałam jeszcze powiedzieć, że z tymi mężami to zaraźliwe chyba... ja wczoraj
    oświadczyłam, że czuję się wykorzystywana przez wszystkich i wszędzie i o ile w
    pracy to obcy ludzie to w domu to już przesada, że wszystko spada na mnie! Co
    chyba nie do końca było prawdą, ale tak mi się zebrało...

    Monika
  • bejoy 06.04.05, 11:25
    Wpisałam na forum, wątek o katarze !!! Przeczytaj też o lekach dla alergików !!!
    --
    Olenia
    Forum sierpniowe

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka