Dodaj do ulubionych

## 22 czerwca 2005 NASZ WIELKI DZIEN.... ##

26.06.05, 10:53
Nasza historia bedzie dosc dluga i zawila...
Od poniedzialku (20 czerwca) lezalam w szpitalu,zadnych skurczy,zadnych boli
tylko okropne uczulenie.Po wo=ielu badaniach moj ginekolog stwierdzil ze moja
szyjka jest bardzo,bardzo oporna i ciezko bedzie mi samej
urodzic.Zaproponowal ostatnia deske ratunku,zel przyspieszajacy rozwieranie
sie szyjki macicy(PREPIDIL GEL).Po wielu rozmowach postanowilam wykupic ten
zel (bagatela 125 zL) i sprobowac,tak bardzo chcialam rodzic Filipka sama!!
-W srode rano o 6 lekaz zaaplikowal mi ten cudowny zelik smile
-6.30- podlaczono mnie jeszcze na patologi do KTG.skurcze pojawily sie po 20
min i byly bardzo bolesne,prawie od poczatku krzyzowe!!
-7.30-zeszlam na porodowke,podlaczyli mnie do KTG i do oksytocyny9skurcze
caly czas co okolo 3 min.Niestety szyjka siedmio punktowa i marne szanse na
rozwarcie!!Bol okropny(podobno ten zel zwieksza bolesnosc kilku
krotnie).Ciagle mnie badaja i kiwaja glowami!!Juz chcieli mnie cafnac na
patologie ale moj lekarz kazal odlaczyc oksy i czekac!!
-11.30-odlaczona od oksy i skurcze co 3 min nadal!!!!Hurrra!!!Moze sie uda!!
nadal brak rozwarcia,ale bol niemilosierny!!
-13 rozwarcie na 2 palce przenosza mnie na sale porodowa a tam juz skurcze co
1,5 min bardzo bardzo bolesne bo krzyzowe przez caly czas!tracilam
przytomnosc kilka razy ale maz byl caly czas przy mnie i bardzo bardzo mi
pomogl!
-14 godz-przyjezdza moja oplacona polozna Pani Lena Baldyga!!
-skurcze caly czas co minutke nie mam nawet czasu zeby odpoczac pomiedzy
nimi!!Skacze na pilce ,chodze!!Maz caly czas przy mnie!
-15-rozwarcie na 3 palce
-15.30-rozwarcie na 5 palcow-jest szansa-WALCZE Z BOLEM smile
-16.00-rozwarcie na 7 palcow i zaczynamy probe parcia
polozna przebija mi pecherz i wypuszcza wody ktore juz wczesniej tez mi
spuszczala i...BYLU JUZ ZIELONE!!
Walka z czasem,ale maluszek ma dobre tetno,gorzej ze mna!!
Przemy i wypychamy malego,maz ,Pani Lena i lekarz.Wszyscy mi dopinguja i
pomagaja.
Glowka wychodzi i sie cofa.!!
Brak mi sil ale pre caly czas-OKROPNY BOL!!

WKONCU O 17.15 SIE UDAJE!!!!!!!!!!!!!!
KLADA MI fIIPKA NA BRZUSZKU,MAZ ODCINA PEPOWNE!!

Dopiero pozniej mowia mi ze maly byl okrecony pepowina,dlatego nie mogl
wyjsc,ale polozna wlozyla reke(opowiesc meza) i zdjela pepowinke z szyjki!!

Kolos 4070!!57 cm!!
bardzo mnie porozrywal,szyjka peknieta w kilku miejscach i krocze tez
zmasakrowane!!
szycie przez godzine przez przystojnego lekarza i juz ....
Filipek i maz jest przy mnie!!!!!!!!!!!!!


Szczesliwi..........

Przepraszam ze taki dlugi opis ale musialam to z siebie wyrzucic!!

stracilam bardzo duzo krwi i wyniki bardzo zle!!ALe mam nagrode,mojego
cudnego synka!!


Moje pierwsze pol godzinki zycia:
img297.echo.cx/img297/4240/zmianarozmiarudsc022513ad.jpg
Mam juz kilka godzinek!!
img297.echo.cx/img297/9365/zmianarozmiarurotationofdsc023.jpg
img291.echo.cx/img291/1552/zmianarozmiarudsc023241du.jpg
Dziekuje wszystkim za pamiec i troske...


Edytor zaawansowany
  • strzala04 26.06.05, 11:12
    Gratulacjesmile Mały jest słodki. Jak pączuszeksmile)
    Wycierpiałaś się za wszystkie czasy! Biedactwo, ale na szczęście po wszystkim.
    Jak ta Lena odwinęła pępowinę? To jakieś czary.
    Czy lekarze w pewnym momencie nie zastanawiali się nad cc? Nie za dużo Cię
    obciążyli?
    Grunt, że teraz jest ok. Szybko dojdziecie do siebie. Pogoda piękna. Szykujcie
    się na spacerkismile)!!!
  • strzala04 26.06.05, 11:14
    Policzyłam rodziłaś prawie 11 godzin! Mąż powinien Cię od dziś nosić wyłącznie
    na rękachwink)
  • mamaaga5 26.06.05, 11:50
    Gratulacje!!!! Jestes najdzielnoiejsza kobieta jaka znam!!! Czy lekarze nie
    proponowalio ci zzo, czy po prostu nie chcialas?

    Maluszek jest cudowny, jeszcze raz gratuluje!
    --
    Agnieszka i oczekiwana córeczka
  • koleandra 26.06.05, 12:18
    Oj... Romilko, namęczyłaś się strasznie. Dzielna z Ciebie dziewczyna! I
    najważniejsze, że miałaś męża przy sobie, to bardzo pomaga, prawda? Gratulacje,
    synka masz pięknego smile

    Mój Nati też był okręcony pępowina i położna też go odwijała jeszcze w środku,
    a druga krzyczała "ratuj go, ratuj!".

    --
    Anka
    Ada
    &
    Natan
  • renia73 26.06.05, 12:31
    Romilko, wiem wiem jak sie czułas, ja straciłam podczas porodu 800 ml krwi,
    hemoglobina spadła mi do 8,0, szyjka szyta sciegiem dzierganym..., jak
    usłyszałam że moze beda mi przetaczac krew zaczełam jesc pietruche garsciami i
    żelazo dwa razy dziennie plus kwas foliowy i witamine B6 na poprawe morfologii -
    po tygodniu czułam sie fizycznie duzo lepiej, a po dwóch tygodniach zapomniałam
    o porodzie smile)Powodzenia, Renia
  • romilka 26.06.05, 12:41
    Odnosnie pepowinki to jak glowka wychodzila przy parciu i sie chowala to wtedy
    Lena wlozyla reke i ja zdjela ale to dopiero przy ktoryms razie!!
    hemoglobina spadla mi do 7,2 po porodzie a zzo nie chcielismy bo moja polozna
    uwaza ze porod bylby wtedy jeszcze dluzszy i ciezszy!!posluchalismy jej rady i
    nie bylo zzo!!Jestem szczesliwa choc moj synus nie chce mojego cyca,zaczynam
    sie zalamywac!!Mleko mam i mamly odruch ssania tez ale mojego cyca nie
    chce.poradzcie co robic!!!!!!jestesci juz doswiadczone a ja zielona jak
    brokulka..hihihi
  • strzala04 26.06.05, 13:06
    Nie załamywać sie! Przystawiać jak najczęściej. Dziecko na początku dużo nie
    potrzebuje. Moja Jagódka strasznie ruszała główką przy cycu, taki ruch szukania
    i denarwowała się jaknie mogła złapać, a teraz wystarczy, że ją wezmę na ręce i
    już wie o co chodzismile Bądź cierpliwa, wszystko się ułoży. Teraz już z górkismile)
  • rosanna 26.06.05, 16:02
    Romilko dobrze, ze juz po wszystkim, wiem co to bole krzyzowe,
    mialam z Roksanka i tez chwilami tracilam przytomnosc z bolu.
    Nastepnym razem bedzie o wiele latwiej, ja teraz w ogole nie mialam
    boli krzyzowych. A szwy tylko 4.
    --
    border="0"
    src="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10729;33/st/20050601/n/Jan/k/dd52/
    age.png"></a>
  • magdalenka77 26.06.05, 18:25
    Też miałam bóle krzyżowe i wiem, co wycierpiałaś. Tym bardziej gratuluję!!!
    Filipek Ci wynagrodzi wszystkie te złe wspomnienia.
    Pozdrawiam
  • guleranda 26.06.05, 22:16
    GRATULACJE dzielna ROMILKO!!!!Wiem cos o tych bólach krzyzowych-nic ciekawego i
    w dodatku one zawsze tak przeciągaja poród...Dałaś radę i to jest
    najważniejsze.Pogratuluj męzowi, też dzielny z niego chlop-zachowanie zimnej
    krewi jak żona traci przytomność w takim momencie zasługuje na szacunek (mój
    tylko raz miał taka okazję,ale to juz przy skurczach partych)Filipek oczywiscie
    jest przystojnym kawalerem i juz widzę,że Marysia z wielka chęcia będzie
    chodzić z nim na spacerkismile))Pozdrawiam
  • lolo09 27.06.05, 12:02
    gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!
    naprawde bylas bardzo dzielna, zreszta cala wasza trojka byla
    a teraz zycze duzo, duzo zdrowka i pociechy z chlopakow smile)))))))))))
    a filipek to sliczna kluseczka, az przypomnial mi sie damian, bo on tez urodzil
    sie taki "pulchniutki"
    jeszcze raz wielkie buziaczki smile)))))))))))))))))))))
    --
    Damian (29.06.2002) i Krystian (08.06.2005)
  • noshadow 29.06.05, 09:02
    no to bylas wyjatkowo dzielna. Moj syn wazyl przy porodzie dokladnie tyle samo
    i patrzac na niego pierwsze co pomyslalam to, ze nie urodzilabym go naturalnie!
    (mialam cc). Jeszcze raz gratuluje dobrej "roboty" wink!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka