Dodaj do ulubionych

MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2

    • mardamek Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 15:10
      helo wszystkim. pisze do Was po raz pierwszy ponieważ dopiero od niedawna mam
      dostęp do internetu. Mój synek urodził się 05 marca, waga 3800 58 cm. teraz
      raczkuje, staje przy meblach, mówi mama, tata, baba, potrafi pokazać kilka
      przedmiotów np. huśtawkę gdy powiem buju buju, piłeczkę, klocek itp. w ciągu
      dnia dwa razy po godzinie śpi. w nocy od 19.30 do 6 rano z dwukrotną pobudką
      na "cyca" . nie wiem co jeszcze napisać ale było by mi bardzo miło należeć do
      Waszego grona.
      • monikadk Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 17:47
        Witamy serdedcznie nową mamę.
        JAk CI się udało że śpi w ciągu dnia tylko dwa razy? Mój cały czas 3 i to
        czasami śpi po 1.5 h.
        A nasz dziś odkrył że można mówić głośno. WIęc dzre się na całe gardło.
        Ale jkaiś strasznie dziś wesoły. Może więc jak wyjda mu już te zęby to bedzie
        całkiem fajne dzieckosmile)
        Xsenia, fajnie że ta goraczka spadła. Obyście się dziś dobrze wyspali. A i
        zapomniałam Ci powiedzieć ze twoja Emma extra mówi po polsku. Mam nadzieję ze i
        nam uda się wychować Grzesia dwujęzycznegosmile)
        A my z Krzysiem oglądamy sobie właśnie "NIgdy w Życiu" bo mnie się oostatnio
        starasznie za Polską tęskni. Stenka super wygląda. Kiedys byłam na jednej
        sztuce z nią. Za teatrem też mi się tęskni.
        Monika


        --
        Nasze Smoczysko
        • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 13.11.05, 18:27
          No goraczka troszke poszla do gory,maly teraz spi,ma zielone wodniste kupy ale
          cycka ciagnie.Mamy z nimnowy problem,przez te kilka dni oczywiscie byl noszony i
          dzisiaj caly czas placze nie chce sam siedziec,fakt ze jeszcze jest chory,ale
          jak sie go wezmie na raczki odrazu zadowolony.
          --
          Emma iLouis.
          • anfi74 głównie o liście 13.11.05, 18:44
            Kseniu, lepszy zdrowy terrorysta niż chory, cieszę się, że już lepiej.

            Witaj Mardamek, podaj jeszcze imię synka smile.
            Tu są linki do ostatniej wersji listy;
            Lista część I
            Lista część II
            zobaczcie swoje odsyłacze, jeśli chcecie zamienić zdjęcia, to szybciutko dajcie
            namiary. Jeśli nie zuważyłam czyjegoś debiutu na "zobaczcie", to się upomnijcie
            o odsyłacz. Czekam do jutra smile

            Bartuś zdrowy, ale ma wysypkę po antybiotyku... jak nie urok, to...

            Butów nie kupujemy jeszcze, ale jak przejawi chęć tuptania, to Bartki kupimy.

            --
            Ania oraz Natalka i Bartuś
            • matea4 Re: do anfi 13.11.05, 20:11
              Termin porodu miałam na 16.03, a urodziłam (naszczęście)przez cesarkę 22.03 o
              godzinie 11.20
              Mój mały skarbek śpi. Znowu miał dzisiaj apetycik, ale niestety go wysypało.
              Chyba po jogurcie bo wczoraj dałam mu z owocami 2 łyżki naturalnego. Cieszę się
              że Wasze dzieciaczki czują się lepiej. Spokojnej nocy
              • luxfera1 Kseniu 14.11.05, 08:41
                mądry ten twój chłopczyk...wie gdzie najlepiej u MamysmileJak po nocy?

                Anfi no dla Bartusia to tylko butki-imienniczki,chociaz ja mam zamiar kupic
                raczej kilka par skarpetek antypoślizgowych i puszczac go luzem.
                nie wiem jakie zdanie maja ortopedzi.

                No i gdzie ta Grochalcia?Przeciez nawet jakby urządzała parapetówke za
                parapetówka toby juz dawno była wytrzezwionasmilea tak serio to co z nią?

                Matea witaj z fajnym synkiem.Powiedz mi tylko dlaczego piszesz że miałas
                cesarke"na szczeście",miałas kłopoty?

                Uciekam pa
                --
                zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
                • xsenna Re: Kseniu 14.11.05, 09:16
                  Jak nie urok to sraczka,jak to sie mowi.lui ma wysypke,wczoraj na plecach a
                  dzisiaj na brzuchu tez.I po co ja daje ten antybiotyk,jak zwykle
                  spanikowalam.Emma natomiast cala noc zwracala,wczoraj byla na urodzinach,teraz
                  sie boje zeby nie zarazila malego,on caly czas skrzeczy wiec sie boje.Czy ta
                  wysypka swedzi?I nadal ma rozwolnienie.Ale dobrze ze to poniedzialek bo mozna do
                  lekarza.
                  --
                  Emma iLouis.
                  • monikadk Re: Kseniu 14.11.05, 09:55
                    Ksenia, Ale się u Was wszstko naraz pozbierało. Ale może lepiej naraz niż
                    miałoby się rozciągnąc w czasie.
                    U nas noc przestękana. NIe wiem co robić. W nocy nie je ale ciągle się budzi i
                    skrzeczy i trzeba mu smoka dać. Jak ja mam go teraz oduczyć podawania smoka?
                    Czytałyściec może coś na ten temat?
                    Wczoraj byliśmy na targu organicznym więc dziś czeka mnie gotowanie i
                    zamrażanie jedzenia dla bąka. A w drodze powrotnej z targu zabłądziliśmy i na
                    całe szczęście bo odkryliśmy mięsny z mięskiem organicznym. Czy wy już
                    wprowadziłyście mięsko do diety?
                    DO tego Grześ odkrył wczoraj że bardzo głośno potrafi mówić aaaa i cały dzień
                    ćwiczył struny.
                    Monika
                    Monika
                    --
                    Nasze Smoczysko
                    • annka12 Re: Kseniu 14.11.05, 10:54
                      Witam w nowym tygodniu i pozdrawiam wszystkich a szczegolnie te chorutki Moja
                      Lulu na szczescie zdrowa ale nie tak dawno ryczalam razem z nia bo nic nie
                      chciala jesc i byla biedniutka
                      odnosnie gotowania to ja tez zaczelam gotowac na calego ze wzgledow
                      oszczednosciowych Teraz moj smok duzo zaczal jesc i na te sloiczki wydaje
                      fortune Rano gotuje jablko z jakims innym owocem banan lub gruszka i miksuje a
                      do tego w osobnej miseczce kaszka ryzowa na wodzie z owocami Potem zupka
                      wlasnego wyrobu z mieskiem krolika jajka na razie nie wprowadzam bo moze
                      uczulac a do zupki jeszcze ddaje oliwe z oliwek Pytalam o mozliwosci drugiego
                      dania ale cisza to powiem co ja cuduje Byl juz ziemniaczek miksowany z
                      marchewka -pycha byla zachwycona Potem buraczek z ziemniakiem i jablkiem tez
                      miksowany i tez pycha No a z mieska to kroliczek z kleikiem ryzowym i tez
                      jablko tez zjadla ale warzywka chyba lepiej jej smakuja Zupy nie miksuje
                      na "mial" tak ze sa wieksze czastki i malej nie za bardzo sie to podoba ale
                      trudnosmile Jakos zjada po calej misce ok 250 ml
                      Jak gotujecie to powiedzcie co smile))
                      Pozdrawiam i witam nowe mamy na forum
                      A te "stare" po przeprowadzkach to gdzie???

                      --
                      Louisa nowe zdjecia

                      Louisa na wakacjach
                • matea4 Re: Kseniu 14.11.05, 13:47
                  Naszczęscie bo mam złe doświadczenia z poprzedniego poradu i mój starszy syn
                  urodził się w zamartwicy, niedotleniony z 3 punktami. Potem 9 miesięcy u
                  neurologa. Naszczęscie teraz ma 6 let i wszysto jest o.k ale ja przypłaciłam to
                  roczną depresją. Mały był ogromny, a w dodatku barki miał szersze niż głowę, a
                  mi pękła macica w trakcie porodu, a więc gdyby nie cesarka noglibyśmy się
                  przekręcić.
        • xsenna Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 14.11.05, 14:31
          Bylam u lekarza i oni o tym nie slyszeli,niby ja sobie wymyslilam i mowi ze to
          od antybiotyku,i dala drugi a ja chce wogole przerwac.albo poprostu
          dokonczyc,strasznie sie kloce o to z mezem .Aha wysypka jest na brzuchu i
          plecach,i za uszami pod broda.Mam dylemat,co robic.Maly normalnie je,ale ma tez
          pieluszkowe zapalenie .
          --
          Emma iLouis.
          • marzena691 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 14.11.05, 14:42
            Ksenia, mysle, ze antybiotyk zmienil m.in. odczyn moczu i stad pieluszkowe
            zapalenie.
            Nie jestem lekarzem, ale zgadzam sie z tym, ze antybiotyk moze uczulic. Ciezko
            doradzac, ale ja bym albo wykluczyla jesli to mozliwe, albo zmienila.
            Bardzo Ci wspolczuje, trzymajcie sie dzielnie Ty i Lui. Zdrowka zycze.
              • mamkube wreszcie jestem.. 14.11.05, 18:12
                czytałam was i czytałąm, ciągły brak czasu. Najpierw męża urodziny, urodziny
                przyszłego chestnego Asi no a potem jeszcze przyszłej chrzestnej. A w niedzielę
                chrzest Asi. Przyjechała rodzinka z Zielonej Góry, niby nic nie robiłam bo
                mieszkali u teściów, ale zawsze coś było do roboty innego. Byliśmy na wycieczce
                w Oświęcimiu i w Krakowie już standartowo. A chrzest bajka, babcia fundneła
                imprezkę w restauracji, więc tylko torcik przywiozłam....
                Chorowitki moje kochane, trzymajcie sie cipeło, ja tak narzekałam że kUba
                choruje i choruje a teraz wy bidulki.
                Xsenna może ja będę nie bardzo rosądna ale ja bym odstawiła antybityk nawet bez
                konsultacji z lekarzem. Ale ja jestem w konfortowej sytuacji, moja teściowa
                jest laborantką. Jak mam takie dziwne sytuacje to idę do lekarki, jeżeli go
                osłucha i czyste oskrzela, gardło czyste, robię ewentualnie mocz i jak czysto
                to ok. Jeżeli wiesz że oskrzela czyste i gardło, możesz też zrobić mocz i
                odstaw. Moim zdaniem to trzydnówka. I tyle...To wirus.
                Witam nowe mamusie, fajnie jak nas tyle. Wiecie zawsze jak piszę i czytam wasze
                posty to mi sie wydaje ze wszystkie was znam na wylot. Ciekawe jak to by było
                jakbyśmy się spotkały....??
                Asia wstaje w nocy zazwyczaj raz, znowu się unormowało. Tak koło 5-6 zje i śpi
                dalej do 7.
                Buty....byliśmy u ortopedy, i ja myślę tak. Jeżeli dziecko jeszcze nie chodzi
                pewnie, nie kupować butków żadnych. Skarpetki z antypoślizgową podeszwa w
                zupełności wystarczą. Co innego jak dziecko ma jakieś wskazania, ale wtedy
                specjalista się wypowiada jak zając sie takim dzieckiem. A ja dla KUby tylko
                Bartki kupuję, ale Asia ma narazie takie puchówki razem z kombinezonikiem
                złączone. W przyszłym roku dopiero buciki.
                Zupki narazie tylko słoiczkowe, ale owoce troszkę daje "normalne".
                Moniczko przepraszam że nie odpisywałam, ale teraz się poprawię.
                Kurczę piszecie te sygnaturki, a ja zawsze mam problem z odszukaniem waszych
                zdjęć, bo sobie ustawiłam żeby pokazywał mi wszystkie widomości w wątku żeby mi
                się łatwiej czytało posty.
                A dziewczyny to chyba o nas zapomniały.
                Pozdrowionka
                --
                Edyta mama Kubusia i Joasi
                gg 1032342
                Moje kochane dzieci
            • monikwodnik Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 14.11.05, 15:24
              Witam nowe mamy marcepaniątek. Cieszę się, że niektóre maleństwa zdrowieją.
              A ja dołączam do grona mam chorych dzieci, buuu. Od wczoraj Brtkowi cieknie z
              nosa, kicha strasznie, ale goraczki nie ma. Dziś jadę z nim do lekarza, niech
              osłucha. Przeżywam, bo to jego pierwsza choroba. Na razie podaję mu Cebion za
              radą koleżanki.
              Jeśli chodzi o nocki, wstajemy 3 razy na karmionko, i to wydaje się , jakby
              rzekę tego mleka wypijał. Oby na zdrowie, to niech pije. Zaczął sypiać na
              plecach, na brzuchu już nie chce no i problem, bo skopuje kocyk i śpi odkryty.
              Chyba spróbuję śpiworka.
              Co do bucików - jeszcze nie nosi, natomiast gdy zacznie chodzić to mu kupimy.
              Nie puszczę go w skarpetkach, koleżanka powiedziała, że dziecko nie powinno
              biegać boso po równych powierzchniach, tylko po trawie i kamykach. Jej starsze
              dziecko mające teraz 3 lata i biegające w skarpetach ma teraz szpotawe (tak się
              to chyba nazywa) nogi i chodzi ze specjalnymi wkładkami w bucikach.
              Ta jesień działa na mnie przygnębiająco, a na Was? I jeszcze w piątek ma spaść
              śnieg... koszmar. Ja po pierwsze chcę słońca, a po drugie chcę się wyspać! Tu
              solidaryzuję się w bólu z mamami karmiąco-wstająco-nocnymi.
              Monka
              • socka2 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 14.11.05, 16:20
                Ksenia, wspolczuje choroby u malego - mam nadzieje, ze szybko okaze sie, ze to
                tylko trzydniowka (jakos we Wloszech tez nie spotkalam sie z ta choroba,
                podobnie jak z rotawirusem...tfu tfu)

                Nie wiem ,czy juz pisalyscie ile i co jedza wasze glodomorki i niejadki. Cos mi
                sie wydaje, ze za malo daje Frankowi do jedzenia. Ostatnio mialam problem, bo
                skonczyly sie nam przywiezione z PL sloiczki bobovity, a wloskie nie podeszly
                Franiowi i kilka dni byl na diecie, ale w koncu sie przelamal, zalapal smaka i
                je (dzisiaj na obiad 190 g - indyk, warzywa i makaron)

                juz sama nie wiem, co wymyslac do jedzenia....
                pozdrawiamy
                Ania
                --
                Paula i Franio - moje najukochańsze słoneczka
                • monikwodnik Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 15.11.05, 11:08
                  Wczoraj byłam u pediatry w przychodni, osłuchała małego i stwierdziła, że jest
                  ok. A katar ma z tytułu ząbkowania. Pierwszy raz słyszałam taką teorię, ale
                  niech będzie - w końcu to ona jest lekarzem. Zresztą już katar mija, mamy
                  pędzlować nosek jakimś robionym specyfikiem i już. To tyle newsów.
                  Odezwę się później, bo muszę zrobić raporcik w pracy.
                  • marzena691 Re: MARCEPANNY I MARCEPANY.cz.2 15.11.05, 13:25
                    Wiesz Monikwodnik moja Sandra tez miala lekki katar i tez lekarz powiedzial, ze
                    to od zabkow. Moze cos w tym faktycznie jest... Katar minal po paru dniach, a
                    zeby wyszly po... miesiacusmile

                    U nas noc w miare spokojnie: o 2 - smoczek, o 5:30 - butekla, o 7:30 - woda i
                    smoczek, o 9 - pobudka. Nie jest zle.

                    A my dzis popoludniu idziemy do takiego centrum dzieciecego, zeby pobawic sie z
                    innymi dzieciaczkami. Zawsze to jakas odmianasmile))

                    Zdrowka, zdrowka i jeszcze raz zdrowka w te zimne dni!
    • magdar-g pierwszy siniak i guz 14.11.05, 16:38
      po pierwsze to witam nowe mamy!
      po drugie - zdrowia chorowitkom!
      Kseniu - rzeczywiście irlandzka słuzba zdrowia wydaje sie być
      hmm..bagatelizująca??? 3-dniówka opisana jest w kazdej encyklopedii chorób - ja
      mam taki leksykon chorób dzieciecych (matea podała def.); ale może to
      rzeczywiście polska narodowa...

      wczoraj Nadusia nabiła sobie pierwszego guza, ma siniaka i zdartą skórkę nad
      usteczkami. Z powodu dokształacanie się nie było mmie w domu cały dzień, a
      opiekę sprawował tatuś - myślałam że go udusze jak wróciłam i zobaczyłam małą.
      a potem sobie pomyślałam, że to może nadchodzi ten czas, kiedy to coraz więcej
      bedzie takich domowych "wypadków". tatus też sie przejął; a nadusia wygląda
      dzisiaj jak 100% łobuziak - z poduchniętym i ostrupionym nad wargą - i cała
      jest radosna.

      Monika - NAdusia tez sie rozkopuje; spała w spiworku, ale nie zdał egzaminu, bo
      ograniczal jej ruchy - nie mogła sie tak układacjak chciała albo się w niego
      zaplatywała i sie wybudzała, teraz mam taki patent, ze na rogach kołderki
      zawiązałąm tasiemki i przywiązałam do szczebelków w łóżeczku

      Annka12 - ja gotuje zupki, już kiedyś pisałam, że baze zupki-obiadku stanowi:
      marchew+pietruszka+por+seler opcjonalnie ziemniak i dla urozmaicenia dodaję:
      albo buraczka, albo dynie, kalarepkę, fasolkę szparagową, kabaczka, brokuły,
      kalafiora. Tez dodaję 1 łyzeczkę oliwy z oliwek i czasami zagęszczam kleikiem
      ryżowym. Tez ostatnio gotuje z królikiem. My dostaliśmy całego królika ze wsi,
      wychodowanego przez mojego dziadka; mieso mamy pokawałkowane na porcje do 1
      zupki i pomrożone. A ty z jakiego żródła masz królika? bo niby ten nasz pewny,
      ale też sie zastanawiam, ze powinnam chyba mieso oddać do badania

      no właśnie zagineły, te co się przeprowadzały - Bela i Grochalcia


      --
      Nadusia
        • matea4 Re: Trzydniowka-tree days fever 14.11.05, 19:57
          Dziewczyny, czy któraś dawała już dziecku jogurt? Mój mały dzisiaj zjadł
          naturalny jogurt Bokomy (2 łyżki) z jabłkiem i po 2 godzinach cały wysypany.
          Trochę się zdziwiłam po już od miesiąca je słoiczkowe desery z jogurtem.
          Ostatnie noce śpimy ciutkę lepiej, ale i tak budzi się co godzinę poczynając od
          3 rano. Wstajemy o 6. Dziewczyny gdzie wy wszystkie mieszkaci. Co Was tak
          wywiało z ojczyzny?
          • magda9945 Re: Trzydniowka-tree days fever 14.11.05, 21:15
            Kseniu ja niedawno też przechodziłam to z małą i jak opisywałaś,że mały ma
            gorączkę bez dodatkowych objawów to odrazu pomyślałam o trzydniówce.Wysypkę
            miała jeszcze bardziej czerwoną,ale szybko zeszła.U nas było tak 3 dni
            temperatury,potem zeszła i zaczęły pojawiać się plamki.Następnego dnia wysypany
            była prawie cała bez buzi i nóg,trzeciego dnia zaczęło blednąć,a czwartego
            zniknęła.Miała póżniej suchą skórę.W czasie wysypki kąpałam ją w krochmalu i
            zasypywałam kartoflanką.Lekarz antybiotyku nie dał,ale moja lekarka antybiotyki
            zapisuje w ostateczności.Ciszy mnie to bardzo.Życzę szybkiego powrotu do
            zdrowia.Mała potej trzydniówce ma teraz katar,bo tata z bratem jej sprzedali.
            Pozdrawiam wszystkich serdecznie i witam nowe mamusie,

            --
            Save->Yourself->From->Hell
            • mamkube ja w Polsce... 14.11.05, 21:32
              mieszkam. Ale rzeczywiście coraz więcej dziweczyn jest z zagranicy.
              Moniczko, wiesz ja też lubię ten film, a Stenka pięknieje z roku na rok moim
              zdaniem. Mnie najbardziej zachwyciła grą przed laty w Dziadach. Ale Nigdy w
              Życiu jest super z nią w roli główniej, no i oczywiście Żmijewski....ach. Wiesz
              ja lubię czasem pooglądać sobie fajne filmy ....o miłości. CZłowiek tak się
              rozmarza. Właśnie mąż mi ściąga miłość w rytmie rap...film z lat młodości
              (hihi).
              A właśnie może macie jakieś filmy które uwielbiacie oglądać? Które możecie
              oglądać po kilka razy? Polećcie coś?
              Ja standartowy Pretty Women, lubię Nickolsona (jakoś tak się to pisze), Lepiej
              późno niż później ostatnio oglądaliśmy fajny był.
              Xsenna odezwij się co u was? Wszystko dobrze?
              --
              Edyta mama Kubusia i Joasi
              gg 1032342
              Moje kochane dzieci
              • monikadk Re: ja w Polsce... 14.11.05, 21:52
                My ostatnimi czasy w Irlandii.
                Xenia, my jeszcze nic nie przechodziliśmy oprócz gorączki jednej nocy i potem
                małej wysypki, ale ona nie przypominała tej waszej, więc nie potrafię Ci nic
                powiedzieć.
                A co do filmów to ja mam w standardzie Czego pragną kobiety, Zakochani, Ukryte
                pragnienia, a z mniej babskich to Taxi (wszstkie 3) i Długi pocałunek na
                dobranoc.
                Grzesiek już w łóżku ale miałczy jak koty w marcu i stęka (żeby tylko czccegoś
                nie wystękał przed snemsmile)
                Z naszych aktorek to uwielboam własnie Stenkę i Beatę Tyszkiewicz. O Żmijewskim
                nawet nie wspomnę bo to oczywiste. JA to jakoś mam że jak gdzieś jade na dłużej
                to zaczynam zakochiwać się w Polskim kinie i muzyce. Jakoś pomaga to przetrwać
                oderwanie od korzeni.
                Marzena, fajnie że znowu jesteś.
                Monka/Wodnik teraz to chyba jesteśmy bardziej podatne na jesienne depresje z
                powodu zmęczenia. Ja też jakoś ciężej znoszę tą jesień. Ostatnio w rozkład dnia
                mam już wpisame ryczenie poranne. Potem spacer i robi się lepiej. DObrze że mam
                Was bo nie mam tu z kim pogadać.
                Monika

                --
                Nasze Smoczysko
                • matea4 Re: ja w Polsce... 14.11.05, 22:17
                  A ja niby mam z kim pogadać, ale od kiedy piszę z Wami to jest mi lepiej. Jeśli
                  chodzi o filmy to czy pamiętacie ile razy oglądałyście Dirty Dancing? bo ja w
                  podstawówci może 200!!!!!!! Z nowszych bardzo lubie wszystkie filmy ze Sthurem
                  (młodym)o i jeszcze Connery. On jest jak wino, im starszy tym lepszy.
                  • magdar-g filmy i aktorzy 14.11.05, 22:33
                    to ja w tym temacie
                    młody Sthur - miam miam - bardzo mi sie podoba - jak gra! wczoraj
                    oglądaliśmy "chłopaki nie płaczą"
                    i tak sobie myslę, że młody Sthur talent aktorski ma! - i to nie dzięki plecom
                    taty - w przeciwieństwie do młodego Olbrychskiego - tego gra to żenada

                    i jestem fanką Nicolasa Cage'a - miam miam miam i np. "Dzikośc serca"

                    a z polskich aktorek lubię Edytę Jungowską
                    --
                    Nadusia
                    • anfi74 Re: filmy i aktorzy 14.11.05, 23:31
                      Witaj Marzena, rzeczywiście długo Cię nie było. Ja też uwielbiam Znachora i
                      zawsze ryczę na nim. "Znachor" i "Między ustami a brzegiem pucharu" to jedyne
                      dwa filmy, które zawsze oglądam z mężem! Na innych albo on się nudzi albo
                      ja smile. Z wiekiem gust rozija nam sie w innych kierunkach. Teraz ubolewam, bo w
                      ogóle nie mam czasu na filmy, ale lubię albo babskie kino albo filmy z drugim
                      dnem typu "6 zmysł", "K-pax", "Joe Black" a gust niezmienny jeśli chodzi o
                      aktorów - zawsze Brad Pitt!!!

                      ps:
                      Bartuś marudzi jak cholera, w nocy tragedia - głownie wrzaski, moje piersi do
                      generalnego remontu


                      --
                      Ania oraz Natalka i Bartuś
                • mamkube Re: ja w Polsce... 14.11.05, 22:21
                  Ukryte pragnienia....chyba nie widziałam. Spróbuję znaleźć.
                  U nas jesień narzie ok. Ciepło. Podobno od czwatrku bedzie zimno.
                  Ja też juz jak narkotyk mam forum, rano wstaję i czytam co tam u was...
                  --
                  Edyta mama Kubusia i Joasi
                  gg 1032342
                  Moje kochane dzieci
                • marzena691 Re: ja w Polsce... 14.11.05, 22:41
                  My zas ostatnimi czasy we Francji, ktora zreszta ostatnimi czasy plonie.... ale
                  na szczescie pozary nie dotarly jeszcze do naszej dzielnicywink

                  Jesli chodzi o moje ulubione filmy o milosci to moge w nieskonczonosc ogladac
                  Znachora (wersja z Anna Dymna) - zawsze sie porycze w czasie tego filmusad
                  Ale najbardziej lubie komedie np. Kariera Nikodema Dyzmy, wszystkie filmy
                  Barei, itp. Monika, polecam Ci z rana na polepszenie humorkuwink)) Ja tez nie mam
                  z kim tu pogadac, z wyjatkiem oczywiscie Sandry, ktora niestety narazie jest
                  biernym sluchczem, ale czas szybko leci, wiec niedlugo pewnie sobie pogadamy.

                  Mam nadzieje, ze mala da mi pospac tej nocy choc byla dzis cos bardzo
                  niespokojna, chyba przez to, ze odkryla, ze mozna stanac w lozeczku... Kochane
                  sa te nasze dzieciaczki!

                  Ksenia, trzymam kciuki, by te wysypki i zmartwienia juz minely.

                  Dobrej i przespanej nocy wszystkim zycze.

                  M.
                  • mamkube Re: ja w Polsce... 14.11.05, 22:56
                    marzena moja asia jak odkryła stanie to było źle na początku. Tzn stoi niby od
                    1 listopada ale teraz dla niej to już standart. Ale wiesz jak w nocy się
                    budziła to od razu na nogi i już....lepiej jak leżała...smile
                    dziewczynki z daleko i bliska fajnie że tak można pogadać. Ja w Polsce mieszkam
                    a czasem też nie mam z kim pogadać, chociaż Kuba gada jak najęty, ale wiadomo...
                    --
                    Edyta mama Kubusia i Joasi
                    gg 1032342
                    Moje kochane dzieci
                    • xsenna Re: ja w Polsce... 14.11.05, 23:20
                      juz napewno spicie.A u nas tak.pojechalismy do innego lekarza,tym razem polaka i
                      on stwierdzil ze to od antybiotyku,oprocz tego stwierdzil ze to uszy,dokladnie
                      go przebadal.nie wykluczyl 3 dniowki(przy kapieli widac plamy) Lui ma tez
                      obsypana cala buzie,a oczki jakby podbite nawet powieki,i jest lekko
                      odwodniony.przepisal nam Zinnat i to 5ml 2 razy dziennie.kurcze pierwsza porcje
                      maly zwrocil,poten dostal druga po godzinie.Mowie wam serce sie kraja,ale widac
                      poprawe.
                      co do filmow to Miasto Aniolow,american Beauty i filmy Madonny meza.no i polska
                      klasyke Rejs Sami swoi i Seksmisja.pa pa kochane dzieki za wsparcie.
                      --
                      Emma iLouis.
                      • margalin Re: ja w Polsce... 15.11.05, 00:18
                        tez, a nawet w stolicy. Poza tym wcale nie śpimy i cieszę sie badzo że coś sie
                        wyjaśnia z tym Waszym choróbskiem, oby jutro było dużo lepiej.
                        Co do filmów to mój ukochany i oglądany kilkanaście razy to Dirty dancing. A
                        tak w ogóle to chyba wolę seriale, obecnie M jak miłość, Samo życie, trochę Na
                        wspólnej. Nie mam ulubionych aktorów ani aktorek, ani nawet zespołów muzycznych
                        czy solistów. W ogóle nie pamiętam kiedy coś słuchałam. Czasami z dziadkiem w
                        samochodzie. Pati boi się radia, bo nie widzi tych co mówia. Takim tchorzem to
                        nawet ja nie jestem, he, he.
                        Poza tym jak widać, chodzimy spać barzdo późno, bo niunia zasypia około 22.30.
                        jemy średnio. Tzn. Niby je ale mało, góra 100 -150 zupy na obiad, za to mleko
                        duzo lepiej smakuje. Daje jej bułkę zwykłą z szynką, słoiczki z jogurtami i
                        nic sie nie dzieje, dzięki Bogu.
                        Pogoda sie psuje, a ja po 2-3 godzinach spacerowania mam nogi wrośnięte w D...
                        i wszystko skostniałe. Dzisiaj sie uśmiałam sama z siebie, bo facet zapytał
                        która godzina, a ja nie mogłam szczęk rozluzować z zimna i cos wybełkotałam.
                        Swoją drogą to dupek z niego. Sam spacerował z wózkiem a zapytał na cały
                        regulator przy moim wózku. Oczywiście Pati otworzyła jedno oko ale zaraz
                        zamknęła. Totalny brak zrozumienia. Juz sobie obiecałam,ze pierwsze co będę
                        uczyła Pati to tatalna cisza w pobliżu wszystkich wózków. Bo przy niej to
                        rakieta może startować, ale broń Boże sie odezwać.
                        To by było tyle tych nocnych wywodów. Miłego dzionka i jeszcze raz zdrówka dla
                        tych zakatarzonych i zachorowionych.
                        --
                        Niunia Patunia3

                        • matea4 rano 15.11.05, 07:40
                          Cześć my już powitaliśmy dzień o 5.30. Nocka nawet ok. Dodrze że wyjaśniło się
                          już coś z Twoim Maluchem Kseniu. We Wrocku świeci słonko więc chce się
                          zyc.Miłego dnia
                          • oliwia.x kseniu to moze byc trzydniowka 15.11.05, 09:11
                            mam ciocie pediatre i zadzwonilam wczoraj do niej opisalam wszystko to co dolega
                            twojemu bobaskowi i powiedziala ze to moze byc trzydniowka ale ten antybiotyk
                            nie zaszkodzi. jesli chodzi o uszy to powiedziala ze to raczej watpliwe bo maly
                            plakalby caly czas i nie chcialby jesc zwlaszcz z piersi bo by go wtedy bolalo.
                            ogolnie powiedziala ze wysoka goraczka u dzieciaczkow to tak jak u nas doroslych
                            37,5-38 i jest objawem ze maly organizm walczy i ma na to sile. gorzej jak jest
                            np angina a maluch nie ma goraczki to oznacza ze organizm nie broni sie.
                            pozdrawiam i zycze zdrowia.
                            --
                            Paulinka cuddziewczynka

                            <a
                            href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26421005&wv.x=2&a=30607747">Paulinka
                            cud dziewczynka cd</a>
                          • oliwia.x a do nas przychodzi niania a paulinka ryczy 15.11.05, 09:29
                            mamy juz nianie bo ja od stycznia mam nowa prace. przychodzi od 3 dni bo mala
                            boi sie wszystkiego i jest bardzo do mnie przywiazana. i oczywiscie iwlekie ryki
                            . moje dziecko wpada az w histerie placzac zaczyna sie dusic kaszle jest cala
                            czerwona. moze to i moja wina bo na poczatki chetnie szla na raczki wiec ja sie
                            wymknelam do innego pokoju,myslac ze bedzie dobrze po 10 min tak zaczela plakac
                            ze niania nie mogla jej uspokoic i skapitulowalam musialam wyjsc. potem mala
                            padla i spala jak zabita.teraz mam plan taki ze prze 2 tyg siedzimy razem ja
                            robi wszytsko przy malej niania asystuje ewentulanie bawi sie bierze na raczki
                            jak ninia ma dobry humor. mam nadzieje ze mala sie przyzwyczai do nie i od
                            grudnia bede sie wymykac i ja zostawiac. mam nadzieje ze to wyjdzie. jak myslicie?
                            jesli chodzi o jedzenie to zeszlo w tym momencie na dalszy plan i mam to juz w
                            nosie czy zje ta zupke czy nie. karmie ja piersia ile jeszcze moge a potem sie
                            bede martwic co bedzie jadla jak bede w pracy. jedno jest pewne nawet jak jej
                            cos smakuje to chyba z przekory nie chce otworzyc mordki. daje jej zupke na raty
                            dziele sloiczek na pol jedna porce zjada a nastepna za pol godziny. nadal nie
                            chce nic pic.
                            nie ma zebow, nie raczkuje i chyba ni bedzie zauwazylam ze przesuwa sie do
                            przodu siedzac na pupci.
                            najbardziej lubie film -komedie "wieczny student" jest tam kilka takich tekstow
                            ktore zawsze mnie podtrzymuja na duchu np
                            "nie traktuj zycia zbyt powaznie bo i tak nie wyjdziesz zniego zywy"
                            " nie traktuj kazdego problemu jak sprawe zycia i smierci bo mozesz umrzec wiele
                            razy"
                            z seriali to ogladam m jak milosc i na wspolnej
                            --
                            Paulinka cuddziewczynka

                            <a
                            href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26421005&wv.x=2&a=30607747">Paulinka
                            cud dziewczynka cd</a>
                          • borowka78 wita niezauważona borówka:-) 15.11.05, 09:39
                            żyjemy....informuje mimo braku zainteresowania.
                            amy sie dobrze, nie chorujemy i przesypiamy nocesmileIdą kolejne zęby i mniej
                            jemy, ale ogolnie jest suuuuuuuper!!!

                            Zdrowka dla Maluszkow i sił dla mamusiek!!!!
                            --
                            Pozdrawiam
                            Asia i <a
                            href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=25690680&a=30857942">Marcinek</a>
                            • xsenna Re: wita niezauważona borówka:-) 15.11.05, 10:03
                              Oliwia,dobrze ze niania przychodzi,bo lepiej zeby niunia ja znala a i ty
                              bedziesz spokojniejsza bo ja poznasz.
                              maly jakos zle spi,ale jest poprawa w jego samopoczuciu,dzis juz niewymiotowal
                              antybiotyku,nie wiem czy dlugo mu bede dawac dociagne do jutra co by bylo 6
                              dni.Zle wyglada,ma plamki i dupka go boli.
                              --
                              Emma iLouis.
                            • annka12 Re: wita niezauważona borówka:-) 15.11.05, 10:40
                              No wczoraj zaczelam pisac i mala sie obudzila a ja padlam razem z nia o 10
                              Wiem ze duzo nas niespiacych ale ja juz jestem u kresu Wczoraj zrobilam sobie
                              test na objawy depresji i wyszlo w gornej granicy tzn mysli samobojcze Moze nie
                              jest tak zle ale wczoraj mialam strasznego dola A dzisiaj pada i wieje no to
                              nie wiem co bedzie dalej
                              Co do zamieszkiwania ja w Szczecinie znowu lub nadal jak kto woli bo ostatnie 5
                              lat podrozuje miedzy anglia a polska no a teraz przewaga polski Nie wiem jak
                              dlugo tak pociagniemy bo maz ma dobra prace w anglii i nie ma szans na takie
                              zarobki tutaj a ja tam glupieje po miesiacu pobytusmile
                              Mamy plany za zakup domu w gorach ale to tylko plany i dopoki cos sie nie
                              wyklaruje nie bede sie cieszyc bo potem tylko rozczarowanie.
                              Co do filmow to ja uwielbiam chodzic do kina Odkad Lulu jest na swiecie nie mam
                              wielkiego wyboru bo babycinema raz w tygodniu a repertuar pozostawia wiele do
                              zyczenia Do tej poty jeden film naprawde mi sie podobal
                              A uwielbiam filmy Q Tarantino i mam jego filmografie w domu Pulp Fiction chyba
                              wciaz na I miejscu no i Travolta -ale ten starszy i z brzuszkiemsmileMoj maz mowi
                              ze ja mam odchylke i jestem nienormalna bo np T Cruise nie wywoluje u mnie
                              braku oddechu a np J Nicolson tak -i ten mlody i stary Moj maz tez nie jest
                              wzorem meskiej urody i budowy atletycznej a ja mowie mu ze kocham go dla jego
                              ciala( i brzuszka) heheheheh
                              Polskie komedie te stare i nowe z kultowym chlopaki nie placza
                              Filmy L.Besson -Nikita ale tez Piaty element
                              i duzo wiecejsmile
                              O filmach to moge gadac godzinami

                              Aha a co do krolika to kupilam pol w sklepie ze zdrowa zywnosc Zadna gwarancja
                              wlasciwie ale nie mam wielkiego wyboru chociaz moglabym je chodowac na balkonie
                              ale nie mialabym sumienia wtedy gototwac je na obiad dla Luluni
                              Pozdrawiam

                              Aha Xeniu Louisa tez brala zinnat i musialam kupic II butelke bo wymiotowala
                              regularnie Po wprowadzeniu zasady ze na pusty brzuszek i delikatnie po troszku
                              jakos udalo sie nam wytrwac Ale ja mialam tylko 3 ml Z 5ml byloby duzo duzo
                              gorzej bo to jest naprawde swinstwo w smaku

                              Louisa nowe zdjecia

                              Louisa na wakacjach
                              • agaluba łamię regulamin 15.11.05, 11:22
                                i wpadam tutaj, żeby nieco popisac - ja oczywiście w pracy. Widze, że niewesoło
                                ostatnio, ale nosy do góry, to dopiero początek i jeszcze nie raz nasze dzieci
                                dostarczą nam powodów do zmartwień - oby oczywiście nie groźnych!

                                ja jako tryskająca optymizmem matka postanawiam was nieco rozerwać. Dziś dla
                                przykładu było smiesznie, bo mój synek o 4 rano zawiadomił nas, ze swędzą go
                                dziąsła i on ma gdzies spanie - zrobiliśmy sobie więc impreze nad ranem,
                                wypilismy herbatkę, pobawiliśmy sie, powrzeszczeliśmy.. i o to chodzi!
                                mama potem troche zygzakiem jechała do pracy, ale to szczegół.. (niczym nie
                                wzmocniliśmy herbatki, nie, nie).

                                A tak w ogóle, to zabrakło mi ostatnio czasu na pisanie do was. obchodzilismy
                                30-stą rocznice slubu rodziców. Moje dziecko lansowało się więc w modnej
                                restauracji - i tak zorganizowało obsłgę, że pewnie długo tego nie zapomną..
                                najpierw zażądało bułeczki - po obdziamgolnieu tejże, zajęło się ściąganiem
                                obrusu - akcja ta została udaremniona przez nieustraszonego wujka, który
                                szybkim i sprawnym ruchem pochwycił lepką macke niemowlęcia i udaremnił zamach.
                                Następnie dziecie zażądało przewinięcia - w tym celu obsługa zorganizowała
                                ustronne pomieszczenie, żeby nie narażać innych gości na niekoniecznie jadalne
                                wonie.. przewinięcie nastąpiło w sali zarezerowanej dla jakiejś grupy, między
                                kryształowymi kieliszkami - no ale przynajmniej nikt postronny nie oglądał
                                klejnotów mojego synka.
                                Po tej części programu niemowlę zaczęło wykazywać pewne oznaki znudzenia - do
                                akcji wkroczyli dziadkowie, wujki i ciocie - rodzice więc spokojnie oddalili
                                sie w kącik i skonsumowali niezły posiłek.. a niemowlak skakał po babciach i
                                straszył, że będzie wrzeszczał..
                                obsługa cały czas zerkała na niego jak na potencjalne poważne
                                niebezpieczeństwo, zwłaszcza jak babcia udała sie na wycieczke krajoznawczą po
                                restauracji - dziecię zaintrygowane różnorosnością nastawianych tu i ówdzie
                                bibelotów, próbowało zgarnąc jakiś do celów obróbki jęzorem. na szczeście obyło
                                sie bez dodatkowych opłat za zniszczenia w rachunku..
                                generalnie wieczór był bardzo udany! No a dziadkowie przeszczęśliwi smile

                                miłego, oddalam się do obowiązków służbowych i nie chorujta już!


                                --
                                Aga i Krzyś
                                • monikadk Re: łamię regulamin 15.11.05, 13:02
                                  A mnie się dzis dla odmiany udało wyspać. POszłam sobie znów do drugiego
                                  pokoiku i nadziwić sie nie mogłam jak oni razem śpią bo jka wstałam na siusiu
                                  to Kzrysiek chrapał jak niedźwiedź. Widać Grzesiowi w nocy przeszkadza tylko
                                  obecność mamysmile)
                                  Ania12, trzymaj się z tym smutkiem albo lepiej go puszczaj. Ja sie nigdy nie
                                  podejrzewalam o takie nastroje bo jestem bardzo ucieszną osobą ale i mnie widać
                                  dopadło. Dziś po dobrym spanku narazie lepiej. Ania, to ty teraz sama siedzisz
                                  w tym Szczecinie? Bez mężulka?
                                  Matea, ten Dirty Dancing to było coś. Ja juz nawet nie liczę ile razy to
                                  widziazłam.
                                  Co do M jak Miłość to myślalam że bez niego nie przeżyje. Strasznie jestem
                                  ciekawa co się tam dzije.
                                  U nas też robi się chloodniej. Młodeemu juz zakłądam kombinezon. A w nocy śpi w
                                  śpiworku i jka narazie nie narzekamy, a nie muszę go przykrywać.
                                  Byłam dizś w bibliotece i widziałąm ogłoszenie ze mamuśki z niemowlakami
                                  spotykają się w piątki. Z jednej strony to bym poszła i się z kimś poznała a z
                                  drugiej to jestem trtochę dzik. JAk mam zacząć gatkę z tymi mamuśkami. Ale isę
                                  boję.
                                  A i oglądałam dziś jedno przedszkole. W marcu chcę wrócić do pracy. Cały czas
                                  się zazstanawiam czy przedszkole (grześ miałby kontakt z Angielskim i podłe
                                  żarcie) czy kogś z Polski do domu (zaawsze to mniej prywatności ale wiem że
                                  Grześ ma opiekę fultime i tak jak ja chcę). Doradzcie coś.
                                  Monika
                                  --
                                  Nasze Smoczysko
                                • mama_wojtusia2 Re: łamię regulamin 15.11.05, 13:55
                                  Aga,
                                  na następną imprezę, cyby dziakowie/babcie/ciotki itd nie wyrywały sobie
                                  twego niemowlęcia z rąk, proponuję zabrać Alę. Dziewczę jest urocze i grzeczne.
                                  A dla znudzonego towarzystwa proponuję Wojtka. Gwarantuję, że nawet największe
                                  smutasy narobią w portki ze śmiechu jak WOjtek zacznie nawijać.
                                  No a tak z innej bajki, to mąż wczoraj zapytał się mnie skąd się bierze
                                  prąd. Myślę, że chyba mu głupot naopowiadałam, bo w pewnym momecie
                                  spadł z kanapy na podłoge i błagał, żebym nie tłumaczyła nigdy naszym
                                  małym takich rzeczy. Nie to to nie, sam będzie tłumaczył smile
                                • monikwodnik Re: łamię regulamin 15.11.05, 15:32
                                  Agaluba jak zwykle rozbawia, trzymaj tak dalej. Masz talent dziewczyno. Czy mąż
                                  wie, jak ma skarb o humanistycznym talencie w domu?
                                  A więc mówicie, że katar przy ząbkowaniu to normalna rzecz - to wierzę.
                                  Co do karmienia piersią - w dzień karmię trzy razy + dwa razy moje mleko z
                                  butelki z kaszką owocową (samo mleko z butli wypluwa). W nocy 2-3 karmionka
                                  piersiowe. Poza tym zupka i deserek podzielone na dwie porcje, bo Bartek ma
                                  jeść według lekarza mało a często (ma krótki przełyk).
                                  Anfi, Kseniu - dobrze, że z Waszymi malcami już lepiej. Tak trzymać!
                                  • mamkube ... 15.11.05, 16:18
                                    Przez internet kupuję na allegro często i ostanio, czasem na prawdę można kupić
                                    coś fajnego za grosze. Ale kupuję tylko nowe albo idelane już u sprawdzonych
                                    sprzedwaców. Sama też trochę sprzedaję.
                                    Ciesze sie że ze zdrówkiem już lepiej.
                                    A opowieści agaluba to masz boskie...zresztą nie pierwszy raz.
                                    Katar przy ząbkowaniue...czemu nie, chwilowe osłabienie organizmu więc to
                                    różnie bywa.
                                    Karmie piersią ale niewiele, asia woli zupki, kaszkę. Cycuś jak już nie ma nic
                                    innego. Głównie popołudniem i wieczorem. no i w nocy.
                                    Muszę kończyć bo Kuba mnie zagada na śmierć. Jakby sie spotakli z Wojtusiem
                                    (mamowojtusia) to myślę że z lokalu nic by nie zostało....
                                    --
                                    Edyta mama Kubusia i Joasi
                                    gg 1032342
                                    Moje kochane dzieci
      • monikwodnik Re: pierwszy siniak i guz 15.11.05, 10:20
        Magdar-g: Twoja Nadia pewnie coraz częściej będzie miała guzy, trzeba się
        przyzwyczaić. Mój Bartek juz parę razy zaliczył szczebelki w łóżeczku czy
        komodę głową. Taki los naszych poznających świat dzieciaczków.
        Moja mama też poradziła, żeby przywiązywać kocyk za rogi, spróbuję.
    • edi77 edi77 15.11.05, 12:59
      Witam nowe mamy!
      Mi tez cos ostatni czasu brakuje i nie wiem dlaczego, nic szczegolnego nie
      robie, zadnych rocznic, imprez rodzinnych ani gosci nie bylo. Jedynie Mati
      zabkuje i doskonali pelzanie. Natura taka madra a z zabkowaniem to kiepsko
      wymyslila, co dwa miesiace dwa zeby wychodza a zebow jest min. 24 to znaczy ze
      problem z zabkowaniem bedzie ciagnal sie przez co najmniej 2 lata! I jak to
      przezyc?
      Dobrze, ze pogoda jest dzisiaj piekna, wiec spacerek bedzie calkiem przyjemny.

      Matea4 gdzie dokladnie mieszkasz we Wroclawiu, bo ja na Sepolnie.

      Pozdrawiam
      --
      Kochany Mateuszek
      • matea4 Re: edi77 15.11.05, 13:29
        MIeszkam na Karłowicach, czyli jakieś 25 min do Sępolna. Masz fajnie bo masz
        gdzie chodzić na spacerki.
        Teraz mam luzy bo mały śpi, a starszy w szkole. Młody zjadł 350 g zupki,
        cycusia i słodko śpia ja mam trochę czasu dla siebi(lub na sprzątanie).
        Jeśli chodzi o filmy to pamiątacie La Bambę - rewelacja.

        Napiszcie które jeszcze karmią piersią i ile razy dzienne
    • mama_wojtusia2 a u nas zmiany 15.11.05, 13:17
      Ala stała się nieszczęśliwą posiadaczką pierwszego zęba smile
      Nocki w związku z powyższym dalej wyglądają kiepsko.
      Dzidzi odkryła, że można raczkować również do przodu, tylko
      że regularnie zapomina jak to się robi i się strasznie wścieka
      jak oddala się od celu. Ale niespodziewanie włazi na coś innego
      i się cieszy.
      A ja ostatnio zajmuję się szukaniem domu/działki budowalnej. No i wtopa, bo
      wszystko co jest ciut fajniejsze to za dużo kosztuje sad((( A ja już
      mam serdecznie dosyć mieszkania w bloku...
      I jeszcze na koniec historyjka z hrabim Wojtusiem w roli głównej. Byliśmy
      u znajomych którzy mają dwie córki ( 5 i 2,5). Wojtek ze straszą siedzieli
      na piłkach do skakania. Przyszła młodsza i zaczęła szarpać się ze straszą
      o piłkę. Zirytowany Wojtuś (siedząc na swojej piłce) do starszej:
      - Lucynka, daj Helence piłkę, bo trzeba się dzielić
      - ja: do daj swoją Helence
      - Wojtek: ale ja nie lubię się dzielić
      smile
      Miłego
      • marzena691 Re: a u nas zmiany 15.11.05, 13:40
        Gratulacje z tytulu zabka Ali!
        Ale sie usmialam z tej historyjki z Wojtusiemsmile))
        Agaluba tez niezle "dolozyla do pieca" z ta swoja zabawna opowiescia. Odrazu
        humor mi sie poprawil. dzieki.
        Ksenia, dobrze ze juz wychodzicie z kryzysu.


        • anfi74 antybiotyki... 15.11.05, 14:50
          Kseniu, u nas problem wymiotów juz opanowany do perfekcji. Natalka najdalej w
          drugiej dobie zaczyna wymioty, jedyna rada to hydroksyzyna. godzine przed
          antybiotykiem hydroksyzyna, potem po pół godzinie posiłek i po pół godz.
          antybiotyk. Nie wiem tylko, czy macie tam hydroksyzynę - u nas tylko na
          receptę. Natalka dostaje 2,5 ml, a Bartek połowę lżejszy w szpitalu dostawał 3
          ml!
          Katar przy ząbkowaniu jest częsty, u nas był i dodatkowo lekka gorączka i
          rozwolnienie.

          Annka12, jesteś silną babką, taka rozłąka daje popalić, życzę Wam, żeby plany
          dotyczące wspólnego zamieszkania e domku szybko się zrealizowały.

          Prosimy więcej wesołych hostoryjek na jesienne smuty.

          Bartuś już zdrowy, Natalka też, byliśmy zatem na spacerku - wiało tak, że wózek
          sam jechał.

          Wczoraj Natalka popatrzyła na swój zegarek typu odpustowy i mówi fachowo "jest
          teraz czternasta do dziewiątej, a jak będzie wieczorynka, to będzie wpół do
          kilogramów" smile)).

          --
          Ania oraz Natalka i Bartuś
          • mama_wojtusia2 do anfi 15.11.05, 17:14
            jak się codziennie rano pytam Wojtka o której po niego mam przyjść to
            mówi, że o dwudziestej smile))) Szkoda tylko, że przedszkole jest czynne
            do 17.30....
            Zdolne te dzieci smile
    • matea4 zakupy przez internet 15.11.05, 14:42
      Dziewczyny kupowałyscie coś przez internet. Jestem w tych sprawach zielona,
      więc jesli możecie to dajcie jakieś rady.

      Robiłyście już kisiel na mleku modyfikowanym?
      • anfi74 Re: zakupy przez internet 15.11.05, 14:52
        Kupowałam na allegro, ale przez znajkomych, którzy mają dużo transakcji na
        koncie - wszystkie zakupy udane.

        Bartus ostatnio pogardliwie patrzy na nowości, żyje głównie dzięki kaszkom i
        piersi (ostatnio częściej go karmnię, nawet kilka razy na dzień i w nocy też).
        Zypy zjada jakieś 20-30 ml w ciągu godziny i to zabawiany cały czas!

        --
        Ania oraz Natalka i Bartuś
        • matea4 Re: o jedzeniu 15.11.05, 19:33
          Pytalaś dlaczego kisiel na mleku? Kiedyś gdzieś przeczytałam o takim ale mam
          sklerozę i zapomnialam przepis.

          Bardzo współczuję Tym z Was które muszą kupować słoiczkowe jedzenie - drogie
          toto i bee....Moja chłopina wciąga wszystko co mamusia ugotuje w ilosciach
          kosmicznych. Tyle ile dam to zje.

          Mały misiek śpi, duży ogląda bajkę a njstarszy jeszcze w robocie. Cały dzień z
          dzieciakami i tak 6 dni w tygodniu od rana do nocy.

          Jutro idę ze starszym na szczepienie p/grużlicy - ale będzie ryk. Już czuję
          jaka jestem zmęczona.
          • xsenna Re: o jedzeniu 15.11.05, 20:55
            Sluchajcie maz wylal antybiotyk,maly w pokoju obok sie wydziera,slawek twierdzi
            ze przez te kilka dni go rozpiescilismy noszeniem.Teraz jak na dole to ryk
            wezmiemy go na rece spokoj.Nie wiem czy jest chory czy nie.Niestety nie mam
            wplywu na mojego meza,jak byl maly mial wstrzas antybiotykowy i jest fatalny
            jesli chodzi o leki.jestem zalamana,bo jesli maly naprawde oprocz 3 dniowki cos
            ma to sie zabije,bo wiem ze jak sie odstawi antybiotyk to potem niedoleczone
            moze byc jeszcze gorzej.tak mocno sie boje,a teraz to tylko sa klotnie maly
            placze Emma prosi zeby go wziac na rece a ja pisze i tez rycze.Wszystko do
            dupy.Modle sie do Boga aby jednak on nie mial zadnej infekcji i zeby tylko ten
            placz byl spowodowany rozpieszczeniem.sorry ale musialam sie wygadac.
            --
            Emma iLouis.
            • annka12 Re: o jedzeniu 15.11.05, 21:33
              Ojej Xeniu znowu dzieje sie u ciebie Postaraj sie uspokoic a twierdzenie ze
              maly placze bo go nosiliscie to chyba przesadzone zidzius jest chory i zle sie
              czuje i po prostu potrzebuje mamy milosci
              Mi dzisiaj korki tez strzelaly bo Lulu jak na zlosc byla w "mmmmmmmmm" humorze
              a to znaczu ze nie chciala spac ani bawic sie i wlasciwie caly czas mowi
              mmmmmmm bo sama nie wie co chce Jakos mi sie udalo przezwyciezyc ten humor ale
              tez musialam ja nosic i lulac czego na co dzien sie nie domaga
              Monikadk i Anfi dziekuje za slowa wsparcia Dzisia kupilam sobie czekolade na
              pocieszeniesmile)Potem przenioe sie na forum Puchatek jak juz nic mi nie bedzie
              pomagalo a leczenie slodyczami przyniesie nadmiar nieboskiego ciala heheheh
              --
              Louisa nowe zdjecia

              Louisa na wakacjach
            • agaluba zęby 15.11.05, 21:37
              tak, tak niekończaca się historia z tymi zębami - która mama to taka
              optymistka, że jeden ząb na dwa miesiące? bo krzyś jednego zęba wykluwa już
              przez 4 miesiące!!! czyli 24 x 4 albo 5 (nie wiem, ile jeszcze tego pierwszego
              będziemy wykluwać) - to ile lat wychodzi?! to ja mam prze..rane...
              Bo Krzyś to tym zębem nas trochę szantażuje - po pierwsze wyłudza narkotyki
              (czyli maści do paszczy i inne środki odurzające), po drugie bezkarnie budzi
              sie w nocy i wciska nam kity, że nie może spać, po trzecie, wykorzystuje
              sytuację i późno chodzi spać - niby udaje, że nie może zasnąc, a w
              rzeczywistości chodzi mu o oglądanie telewizji z ojcem, ja już go nakryłam na
              tym. Poza tym marudzi w dzień i psychicznie maltretuje nianię - niania to ma
              przez niego czasem mobbing, mówię wam, poda mnie do sądu pracy, nie mówiąc już
              o tym, że maltretuje własnych rodziców w tych krótkich chwilach, które spędzamy
              z nim między pracą i uczelnią.. i jeszcze bezczelny uważa, że nie musi się
              tłumaczyć ze swojego zachowania, bo ROŚNIE MU ZĄB. I jak mam go do diabła
              wychowywać?
              wczoraj mój synek, w chwili mojej nieuwagi, zająl się szczotką od klozetu!!! i
              tez stwierdził, że musiał ją ugryźć, bo akurat zaswędziało go dziąsło - no tego
              już było juz za wiele, wylądował karnie w łóżeczku, ku swojej rozpaczy
              oczywiście, mnie bolały bębenki, ale musiałam podjąć męska decyje, czy mu
              wyparzyć gębę, czy zdezynfekować 90-procentowym spirytusem, czy po prostu
              zostawić... zostawiłam, dziś nie ma żadnych śladów na gębie i ogólnie wygląda
              zdrowo, więc widac z tego, że szczotki klozetowe mu nie szkodzą, może nawet
              służą.. moze wprowadzimy do diety, jeśłi dzięki temu dziąsła przestaną go
              swędzieć, a ząb się wykluje....
              bo tak w ogóle łazienka stała się ulubionym miejscem pobytu mojego syna i
              wpełza tam ile razy ktos otworzy drzwi...(czasem wpada tam z szybkością pioruna
              kulistego, więc jak mama w innym pomieszczeniu, to ma małe szanse na
              zapobieżenie różnym takim wypadkom/wpadkom). Pralka ma działanie hipnotyczne,
              jak cos się pierze, to nie ma szans żeby krzys nie warował przy bębnie - nie
              ominie żadnego wirowania.. wkleję zdjęcia w wolnej chwili to zobaczycie smile
              oczywiście stosujemy pranie jako ostateczną metodę usypiania.

              a poza tym dziękuję za miłe słowa smile)

              Xenia, bądź dzielna! głowa do góry smile na pewno jutro już wszytsko będzie
              dobrze!! trzymaj się.

              miłej i spokojnej nocy smile) podrapcie dzieciaki w dziąsełka!!

              --
              Aga i Krzyś
              • monikadk Re: zęby 15.11.05, 21:53
                Agaluba. Przez ciebie musiałam iść umyć tusz spływający po twarzy i
                zazsmarkałam 3 chusteczki, tak się uśmiałąm. Dosłownie jak bym czytała o naszym
                Grzesiu. Nasz ostatnio musiał wsadzić do gęby smarkniętą chusteczkę taty i nie
                pisałam o tym na forum ale skoro napisałaś o tej szczotce ...
                NIe piszesz ty jakiś książek? Mogłabyś spokojnie spłodzić cos w stylu Grocholi.
                Zachowam sobie tego posta na wieki.
                Monika
                --
                Nasze Smoczysko
                • agaluba Re: zęby 16.11.05, 20:47
                  no nie pisze ja książek, nie pisze. ale jak zostane kiedyś bezrobotna, to może
                  zacznę, a co tam..

                  Tata własnie walczy z Krzysiem - bawią sie w zakładanie piżamki i mycie gęby -
                  czyli traf ojciec w moją gębe wacikiem, jak mnie złapiesz! i - ja wyjmuje ty
                  zakładasz - ulubione zabawy pokolacyjne smile

                  a ja ide się kąpać i spadam do łóżka - w końcu też mi się coś z życia należy!
                  właśnie w myśl tej zasady wrąbałam pół tabliczki czekolady - a co! zapobiegam
                  depresji, profilaktyka jest bardzo ważna. Profilaktycznie też schowam wagę.

                  smile)

                  miłej nocy!

                  --
                  Aga i Krzyś
                  • mamkube ...o wszystkim 16.11.05, 21:31
                    Matea ja też tak mam, teraz przy Asi ten czas inaczej lecie. Z Kubą wiecznie
                    sie człowiek denerwował czy, jak i wogóle. Tez tęsknię już za takim maleństwem.
                    Kiedyś mówiłam że wiecej dzieci nie....ale teraz dopuszczam jeszcze taką myśl,
                    tylko skąd tej kasiurki tyle brać. ach Ale na pewno delektuję się teraz
                    Asią......a rośnie szybko
                    --
                    Edyta mama Kubusia i Joasi
                    gg 1032342
                    Moje kochane dzieci
                    • mamkube Re: ...o wszystkim 16.11.05, 21:35
                      enter mi się wcisnął
                      Ksenia podobno zapalenie ucha to straszny ból, wątpie żeby mały nie cierpiał
                      dużo bardziej niż teraz jakby to było to. Ale cholercia to wie. Kuba mial
                      zapalenie dróg moczowych dwa razy, żadnej gorączki nic, tylko zrobiliśmy sobie
                      badanie moczu przed szczepieniem a tu niespodzianka...lekarka sama była
                      zzdzwiniona
                      agaluba pisz więcej, aż chce sie czytać te twoje wypocinki. A myślę że
                      zrobiłabyś furrorę pisząc chociażby do "DZiecka". Lubię felietony Talki, ale
                      twoje opwowieści byłyby jeszcze lepsze. NAmawiam! Masz talent.

                      --
                      Edyta mama Kubusia i Joasi
                      gg 1032342
                      Moje kochane dzieci
                  • bela80 Re: zęby 16.11.05, 21:37
                    Agaluba ty jesteś niemozliwa pokazałam mężowi twoje posty i popłakał się ze
                    śmiechu.

                    u nas dzionek minoł ok. oczywiście zupka została zbojkotowana ale za to kanapka
                    mamy smakowała wyśmienicie

                    Ząbki chyba w drodze wykorzystam szczotkę klozetową może będzie szybciej z tym
                    wychodzeniem bo tak od 4 m-c każdy płacz zrzucamy na zęby atu jak ich nie było
                    tak nie ma nadal.

                    A ja znowu odmeldowuje się na weekend jadę na targi żeglarskie do łodzi
                    będziemy tam całą rodzinką reprezentować naszą firmę.
                    Anifi zdjęcia zrobiłam ale może coś w łodzi jeszcze dokupie to wtedy wyślę ci
                    wersje ostateczną

                    Buziaki i do poniedziałku
                    --
                    Beata i Patryk
            • marzena691 Re: o jedzeniu 15.11.05, 22:24
              Ksenia trzymaj sie! Loui pewnie czuje, ze sie denerwujesz i przejmujesz i
              dlatego chce ciagle byc blisko Ciebie, by czuc sie bezpieczniej.
              Mowie Ci, staraj sie nie denerwowac, a wszystko sie unormuje. Twoj synek
              napewno nie ma infekcji tylko jest troche oslabiony po antybiotyku.
              Glowa do gory, jutro bedzie lepiej!
              • mamkube Ksenia co u was?? 16.11.05, 09:01
                Lepiej już. Daj znać.
                Marzena chętnie te zpomogę z tymi zdjęciami, tylko co jest nie jasne dla
                ciebie? Wybierz zdjecia i na forum zobaczcie mozesz założyc wątek lub na
                marecepanach i marecepannach dodać sowje zdjecia. Muszą być zmniejszone do 60
                kb chyba maksymalnie. Jak coś na zobaczcie napiszesz to pojawia sie inny sposób
                wpisywania sie, tzn. masz miejsce do wklejania zdjeć.
                link do marcepaniątek na zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                f=621&w=22655082
                oraz link do zobaczcie: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=621
                Jak zrobisz te zdjęcia to daj znać, pomogę ci zrobić sygnaturkę.
                Jak coś to mozesz pisac na maila, odpowiem ci na wszystkie pytania jak cos jest
                jeszcze dla ciebie nie jasne.
                --
                Edyta mama Kubusia i Joasi
                gg 1032342
                Moje kochane dzieci
              • matea4 Re. kiepska noc 16.11.05, 09:08
                Dzisiejsza noc to istna katastrofa. Już myslałam że jest lepiej a tu klapa.Do
                1.00 jakoś spał, ale potem budził się co 15 minut. O 4.30 koniec spania.
                Pocieszcie mnie jakoś bo już barak mi sił. Ze starszym miałam to samo i
                myslałam że chociaz Ten gagatek da pospać. Ratunku!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                --
                Mama domino i mati
                • oliwia.x noc jakiej jeszcze nie bylo :) 16.11.05, 09:20
                  dzisiaj w nocy mala zrobila mi niespodzianke i najpierw ok 21.30 obudzila sie i
                  plakala jak bobr nie wiem z jakiego powodu. ale po krotkiej chwili i spacerku po
                  mieszkaniu rozpogodzila sie i slodziudko zasnela. myslalm ze ten ryk to
                  zapowiedz fatalnej nocy a tu cos nowego paulinka obudzial sie o 4 rano dalam jej
                  cycusia i spala slodko do 7 rano. a teraz ma jak zwykle drzemke a przeczytalam
                  w tej ksiazce"kazde dziecko mozna nauczyc spac" ze dzeci nie powinny miec przed
                  9 drzemki , bo to oznacza ze maja zaburzony rytm spania i wczesnie wstaja .potem
                  spia jeszcze kolo 12 i 16 te dzrzemki trawja ok 30-40 min a ostatecznie i tak
                  padaja wieczorem ok 19. i tak jest wlasnie u nas. musze ja przestawic na 2 1,5
                  godz drzemki w ciagu dnia.
                  no i mam problem jeszcze z ta niania. to fajna mloda dziewczyna ale wczoraj
                  wygadal sie ze powinna nosic okulary ale nie nosi bo to obciach. ma wade -5 ja
                  przed korekcja laserowa mialam -4 i bylam slepa jak kret nie wiem jak ona
                  funkcjonuje. a jeszcze dziwniejsze ze sie nie kapnelam a ni ja ani maz ani moja
                  mama ze niedowidzi. szkiel kont nie moze bo bierze tabl antykonc. i jestem w
                  kropce jeszcze dzsiaj z nia pogadam ale musi cos z tym zrobic no bo z takim
                  dzieckiem malym to trzeba miec oczy dookola glowy a ona z 3 metrow juz nie
                  bedzie widziala paulinkisad
                  --
                  Paulinka cuddziewczynka

                  <a
                  href="http://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26421005&wv.x=2&a=30607747">Paulinka
                  cud dziewczynka cd</a>
                  • annka12 Re: noc jakiej jeszcze nie bylo :) 16.11.05, 09:53
                    No witam przy porannej kawce Lulu ma drzemkesmile
                    Matea4 pytalas o karmienia piersia Ja wciaz karmie i to staram sie duzo bo moja
                    mala malo przybierala na wadze ostatnio Tak ze wieczorem po kapieli ok 20 potem
                    23, 2, 4, 7 tak mniej wiecej Dzisiaj bylo bez tego karmienia o 4 rano A w ciagu
                    dnia to roznie bo jak jestesmy w domu to je bez problemu ale jak wyjdziemy to
                    za duzo bodzcow dla nie do koncentracji na cycusiu Ale zazwyczaj ok 11-12 , 15
                    i 17 W miedzyczasie kaszka z owocami zupka i jakies II danie Wydaje sie ze duzo
                    je i lubi rytual jedzenia jak jej rodzice ale do ilosci zupki zjadanej przez
                    twoja pocieche to nie ma polotusmile
                    Kseniu ja na uszka robilam kompresy ale co prawda u starszej pociechy Obserwuj
                    malucha bo uszka to bolesny problem i lepiej nie pozwolic sie temu rozwinac. U
                    mnie starszy syn kaszle i juz mnie szlag trafia bo ostatnio louisa od niego
                    podlapala chorobsko W sytuacji ekstremalnej wyekspediuje go do babci na
                    przechowanie.
                    --
                    Louisa nowe zdjecia

                    Louisa na wakacjach
                  • annka12 Zapytanie o pieluchy? 16.11.05, 09:59
                    Dziewczyny widzialyscie a moze uzywacie tych pieluch ?
                    www.grejs.com.pl/index.php?categoryID=21
                    Na forum zakupy byly pozytywne opinie ale to roznie bywa Cena jest w miare i
                    bawelniane a ja mam dosyc dzwigania i szukania promocji marketach zeby bylo
                    taniej No gdybym byla pewna to bym zamowila 7 paczek i wtedy przesylka za darmo
                    a ja mam swiety spokojsmileA moze jakas mama z W-wy pokusi sie o ich
                    przetestowanie? No to natyle az sobie cos nie przypomne znowusmile
                    --
                    Louisa nowe zdjecia

                    Louisa na wakacjach
                    • xsenna ))))) 16.11.05, 10:56
                      Juz sama nie wiem o co mu chodzi,wysypka schodzi,rano wstal radosny,potem kolo 9
                      tej juz zaczal marudzic,ja jakas taka malo wytrzymala jestem i nie wiem co sie
                      ze mna dzieje ale tez plakalam,jakos nic mi nie wychodzi.Poszlam sie
                      prysznicowac i zostawilam go w lozeczku z zabawkami zeby mi nigdzie nie
                      spadl,wracam a on slodko spi gdzie przy cycu nie chcial.dalam mu oprocz tego
                      nurofen.czy jest mozliwe zeby on przez te dni sie rozpuscil,nie mam nic
                      przeciwko temu zeby go nosic,ale on tak caly czas.Emma jak miala ucho to byla
                      taka strasznie "lejaca sie"miala wtedy 3 latka i zlapalo ja wieczorem cala noc
                      na przemian mocno plakala i sie smiala majaczyla.On jest inny.A moze faktycznie
                      idzie mu drugi zab.

                      Wczoraj juz ogladalismy wyposazenie i meble do kuchni,podoba mi sie kremowy
                      kolor i drewniane blaty,sliczne,takie jakby starocie.Jakos nie chce miec
                      nowoczesnie w domu chce miec cieplo.
                      --
                      Emma iLouis.
                    • bela80 Re: jestem już z wami 16.11.05, 11:01
                      witam was wszystkie a w szczególności nową mamę i jej szkrabka.

                      A my włóczyliśmy się przez ten dlugi czas po polsce odwiedzalismy rodzinke na
                      dolnm ślasku bo z tamtąd pochodzę.
                      Mały byl bardzo grzeczny jak nie moje dziecko, podbil serce swoich pradziadkow
                      i wszystkich ciotek i wujkó a ma ich trochę. Mamusia odpoczeła a tatuś
                      strasznie się stęsknił i jak przyjechał to synuś odrazu pokazał mu swoje swieżo
                      nauczone popisowe numery jak kosi kosi, brum brum na buzi paluszkiem, kręcenie
                      się dookoła w łóżeczku, raczkowanie na żabę czyli dupka do gury i hop do przodu.
                      a tak ogólnie to moijemu małemu blondaskowi zaczynają rosnąć różki i pomału
                      zaczyna rozrabiać.
                      wspinanie na szafki też mamy opanowane no i najważniejsza w domu jest pralka
                      normalnie cud techniki mógłby siedzieć przyniej cały dzień.
                      u nas zebów jeszcze brak, eurespal też podawaliśmy bo jakaś mała infekcja się
                      wdarła, waga cięgle 10,600 ani drgnie w góre. mały zaczął strajkować w jedzeniu
                      mleczko tak ale zupki za żadne skarby, ani mamy ani ze słoiczka. za to wciska
                      makaron aż mu się uszy trzęsą. noce przesypiamy tak nawet czasami coś mu się w
                      tej główce poprzestawia i obudzi się przed 5a le tak ogólnie to śpimy do 6 z
                      pobutką jedną na picie.

                      Anifi zdjęcia zrobię jak najszybciej może nawet dziś i odrazu je wyślę do ciebie

                      Pozdrawiam wszystkie mamy i dzidziusie życze zdrówka

                      --
                      Beata i Patryk
                    • mama_wojtusia2 Re: Zapytanie o pieluchy? 17.11.05, 09:26
                      Mi taniej wyjdzie zamówić niż po nie jechać smile
                      Ja po pieluchy wysyłam tatusia i mi kupuje:
                      - zielone huggis (drogie skubańce)
                      - fioletowe Tesco (dobre)
                      - fioletowe rossman (dobre)
                      Pampersów używam sporadycznie, bo jak dziecko zrobi siusiu to walą
                      jakimś azotoksem wink A przy Wojtku używałam tylko pampersów, więc albo pampersy
                      zeszły na psy, albo mi się w głowie poprzewracało smile
                      Jeżeli masz u siebie rossmana to bardzo polecam te pieluszki. Są mięciutkie
                      i nigdy ani jedna nam nie przeciekła. Cena przywoita, ale nie pamiętam wink
                      • matea4 Re niedziela 20.11.05, 14:13
                        Jak dobreze że czasem jest niedziela. Mąż ze strsza latoroślą poszli do kina na
                        Kurczaka, mały wreszcie zasnął a ja popijam kawę.

                        Deserek bdę robić jutro bo zabrakło mi składników, ale czytając przepis ślinka
                        cieknie.

                        Jakie kupujecie pieluch, bo ja cały czas Hagisy ale zaczęły przeciekać. Może to
                        ja żle je zapinam.

                        czytająć jadłospis Twojego małego miałam przed oczami swojego łobuza. Do
                        naszego jadłospisu wchodzą jeszcze:
                        -sierść kota i psa (brutalnie wyrwana)
                        -samochodziki starszego brata
                        -włosy mamusi
                        -paski od plecaka brata i wiele innych
                        Miłej niedzieli
                        --
                        Mama domino i mati
                  • mama_wojtusia2 do oliwii 17.11.05, 09:19
                    ja brałam tabletki i nosiłam soczewki i było ok.
                    Mam -5,5 i bez niczego na oczach to nie zawauważyłabym, że dziecko
                    leżące na podłodze ma coś małego w buzi.
                    Kiedyś też chodziłam bez okularów i soczewek... Da sie z tym żyć, ale po co
                    się męczyć?...
                    Przykro zwracać dziewczynie uwagę, ale chyba musicie porozmawiać...
          • mamkube Re: o jedzeniu 15.11.05, 21:01
            Moja Asia też dziś pierwszy raz dostała taki słoiczek mniej rozdrobniony, ale
            ja dałam tylko dwie trzy łyżeczki do normalnego. Jutro trochę dodam więcj aż
            się uda przejśc do cąłości. A potem mam zamiar już gotować.
            Ja wiem czy to takie nie dobre, w końcu jak sama gotujesz to też nie
            pzyprawiasz, więc takie samo "paskudztwo".
            Rzeczywiście można się przejechać na kupowaniu przez internet, ze dwa razy mi
            się zdarzyło kupić coś z czego wogóle nie byłam zadowolona. Teraz już wiem że
            jeżeli piszą że stan dobry to lepiej sobie odpuścić, chyba że już u kogoś
            sprawdzonego. Dlatego staram się kupować tylko stan idealny lub nowe.
            Z tymi naszymi do 10 miesiąca dziećmi to może rzeczywiście tak jest, jeszcze
            przy Kubie zauważałam takie momenty.
            Asia płaczę muszę lecieć....
            --
            Edyta mama Kubusia i Joasi
            gg 1032342
            Moje kochane dzieci
            • mamkube Re: o jedzeniu 15.11.05, 21:09
              Już dobrze. A właśnie miałam pisać że Asia spi narazie ładnie, a tu sie
              przebudziła na momencik.
              Ja dziś sobie przygotowałam filmik na wieczór, Pod słońcem Toskanii.
              --
              Edyta mama Kubusia i Joasi
              gg 1032342
              Moje kochane dzieci
    • anfi74 lista, lista... 15.11.05, 15:00
      Wywołuję do tablicy:
      Andeh, podaj dane do listy!
      Mardamek, przypominam o imieniu;
      Inne mamy, których nie ma na liście a chcą odezwijcie się;
      Marzena, miałaś pokazać Sandrę i co???

      Zarządzam przedłużenie terminu... może kolejne mamy pochwalą się pociechami.

      --
      Ania oraz Natalka i Bartuś
    • monikadk Wszstko w kanał 15.11.05, 18:32
      Chciałam zaprzestać dawania jedzonka słoiczkowego i zacząć świeże. Dizś się
      nagotowałam i co ... w kanał.
      Grześ dotąd jadł bez zarzutów a tu buzia zamknięta i koniec.
      Dałam mu więc się pobawić jedzeniem i zadnych rezultatów oprócz tego, że mam
      teraz kuchnie do mycia, krzesełko i jego ciuchy. Sprawca zamieszaznia już
      wykompany pod kranem sad(((
      monika
      --
      Nasze Smoczysko
      • ainaw Katarek a ząbkowanie 15.11.05, 19:19
        Monikwodnik, Lenka też miała katarek przy pierwszym ząbku. Jak tylko wyszedł -
        katarek się skończył smile

        Dziewczyny, z tym spaniem to może być tzw. lęk separacyjny. Dziecko zaczyna
        sobie zdawać sprawę, ze mama jest osobnym bytem i może zniknąć z ich zycia.
        Dlatego mają potrzebę sprawdzania czy aby jest wciąż obok. I podobno potrafi
        sie nawet w tym celu obudzić w nocy.
        Zaczyna się ok. 7 miesiąca a kończy ok 10-tego. Więc juz nie tak długo... smile
        Moje dziecko na razie chyba nie doznało tego olśnienia i wciąż wierzy, że jest
        częścią mamy, bo śpi (tfu, tfu) jak aniołek
      • magdek2 Re: Wszstko w kanał 15.11.05, 19:21
        a ja za to podałam dzisiaj Asi słoiczek ale juz taki mniej <przemielony> i
        przypłaciłam to nerwami, zadławiła się, ona ma jednak dalej kłopoty z łykaniem
        przez te wiotkośc krtani, także na razie papki smile
        --
        moja Joasia
        • mama_wojtusia2 Re: Wszstko w kanał 17.11.05, 09:32
          Ala nie chce jeść zupek z grudkami... Wszystko musi być gładkie
          i nie za gęste...
          niedawno wymyśliłam, że jak ją przegłodzę to zje zupkę z grudkami. No i
          niestety nie. Wolała być głodnia niż to jeść. Oj, coś mi to Wojtusiem
          zalatuje...
          • annka12 Re: Wszstko w kanał 17.11.05, 11:06
            Witajciesmile
            U mnie z zupkami podobnie Lulu woli gladkie ale ja juz nie miksuje na mial
            Zostawiam grudki ale jak sa za duze Louisa dostaj odruchow wymiotnych Ciekawe
            ze chrupki kukurydziane pakuje do buzi tak duze ze sie ledwo mieszcza i to jej
            juz w ogole nie przeszkadza
            Z pieluchami to ja tez preferuje zielone huggisy no i mam ostatnia paczke
            kupiona w korzystnej cenie No i teraz synem uzywalam tylko pampersow i tez
            uwazam ze sie pogorszyly
            Ughh u mnie gotowanie w toku
            1. dynia i ziemniak
            2. zupka warzywna z buraczkiem i krolik
            3. pomidorowa dla tej nie niemowlecej czesci rodziny
            Na drugie danie juz nie mam sily

            --
            Louisa nowe zdjecia

            Louisa na wakacjach
              • matea4 Re: Zapytanie? 17.11.05, 11:41
                Mó się rozkoszuje kaszą jaglana. Daję ją do zupy na ostatnie 15 minut
                gotowania, o potem przecieram przez sitko. To co zostanie a jest w miarę
                rozdrobnione to też dają.
                --
                Mama domino i mati
              • mama_wojtusia2 do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 09:51
                byłam wczoraj na ważeniu i szczepieniu. Szok przeżyłam, bo moje dziecko
                waży 8800! To znaczy, że w 7 tygodni przytyła 1,7 kg!
                Okazało się, że to po kaszce ryżowej na mleku modyfikowanym podawanej dwa razy
                dziennie. Mleko modyfikowane i kaszki są kaloryczne. Jak Lulu będzie
                chciała jeść taki zestaw to polecam smile
                • annka12 Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 10:18
                  Ojejejej to naprawde duzo
                  Ja daje malej kaszke ryzowa z owocami ale na wodzie bo ciagle jeszcze na piersi
                  juz nie wiem ile razy dziennie ale duzo
                  A ta kaszka co ty dajesz to z tych gotowych z mlekiem czy osobno robisz mleko i
                  do tego kaszka???
                  My we wtorek idziemy na kontrole wagi Mi ie wydaje ze jest ciezsza i paluszki
                  grubsze ale moze to mi w oczach cos grubsze tylko Mam ostatnio okulary do
                  czytania tak apropo tej dziewczyny Troche moze na wyrost bo mam klopoty z
                  malymi naprawde literkami na etykietach ale okularki sa tak cudne ze nie moglam
                  sie ich doczekac Mezowi tez sie bardzo podobaja tzn ja sie w nich podobam mowi
                  ze sa "very stylish" cokolwiek ma na mysli Tak ze dla mnie to dziwne ze przy
                  wadzie wzroku ktos nie nosi okularowsmile
                  A co do Wojtusia to juz rozbawil mnie wiele razy ....heheheh
                  --
                  Louisa nowe zdjecia

                  Louisa na wakacjach
                  • mama_wojtusia2 Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 11:07
                    Ja nalewam wody do miseczki, wsypuję odpowiednią ilość mleka, potem
                    dosypuje kaszki ryżowej o jakimś konkretnym smaku. Ostanio niestety
                    podaję Ali kaszke butelką, bo przez zęby nie chce nic jeść z łyżeczki.
                    Wczoraj zobaczyłam jej wagę i stwierdziłam, ze jak nie chce kaszki z łyżeczki
                    to nie musi jeść wcale smile
                    Pediatra powiedziała mi, że małej wystarczą dwa posiłki mleczne w ciągu
                    dnia. Jedną kaszkę mam robic na wodzie i mieszać z owocami.
                    Twoja na cycu, więc pewnie jest inaczej. Zapytaj się czy możesz małej dawać
                    jedną kaszkę na mleku modyfikowanym.
                    Jest taka gotowa kaszka mleczno-ryżowa od 10 miesiąca. Dałam ją kiedyś Ali
                    i pożałowałam... nie wiem dlaczego ta moja mała może pić tylko Bebilon.
                    • xsenna Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 12:13
                      A ja sobie zrobilam druga kawke i poczytuje.Lui zasnal na siedzaco
                      doslownie,ostatnio wkladam go do lozeczka,puszczam wode w kranie i nad
                      lozeczkiem ma boiler z woda i jak tam woda sie napelnia to maly zasypia.Ostatnio
                      zrobil sie z niego straszny pieszczoch,kladzie sie na brzuchu i musze go glaskac
                      po pleckach albo na karku,jak tylko przestaje to on otwiera te swoje przesliczne
                      oczeta i wzdycha,no to ja dalej i zasypia.No i ma smieszna pozycje do
                      jedzenia,na brzuchu ciagnie cyca do tego lezy w poprzek a nozki musza czesciowo
                      zwisac z lozka.Dobre co nie.
                      Marzenko mnie sie zdaje ze Wojtus jest normalnym chlopcem i wyrosnie z
                      tego,poprostu ma w sobie duzo energii.
                      --
                      Emma iLouis.
                      • annka12 Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 12:30
                        A ja nie mam kawkisad(
                        Tzn mam ale rozpuszczalna i jest bleee......A kiedys tylko taka pilam w pracy
                        to nawet kilka ughhh teraz tylko zwykla dobra kawka z ekspresu i do tego duzo
                        mleczkasmile
                        Louisa pelza i rozrabia na calego Wyjmije wszystkie pudelka cd ze stojaka jak
                        tylko wysoko uda jej sie dosiegnac Wszystkie maty foteliki bujaczki grzechotki
                        i takie tam ma gdziessmilePierwszy snieg dzisiaj padal w Szczecinie ale jakos mnie
                        to nie zmartwilo

                        --
                        Louisa nowe zdjecia

                        Louisa na wakacjach
                        • monikwodnik Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 12:52
                          Witam wszystkie marcmamy!
                          Ja nie mogę kawki, bo Bartek ma wysypkę na buzi (najprawdopodobniej od kawy).
                          Myślałam, że to od pietruszki albo selera, to byłoby gorzej, bo wiekszość zupek
                          w słoiczkach ma pietruszkę. Dobrze, że Bartkowa ulubiona zupka czyli "Zupka
                          jarzynowa z indykiem" Gerbera nie ma tych uczulających świństw.
                          Kseniu, jak dobrze, że z Twoim skarbem już wszystko dobrze.
                          Anfi, wysyłałam już dwa razy do Ciebie nowe zdjęcia mojego Bartka, ale ten GPRS
                          u męża w laptopie zawiódł i nic z tego. Muszę spróbować inaczej. A mój Bartek
                          się tak zmienia, że musze już uaktualnić jego "wizerunek". Obraził by się,
                          gdyby wiedział, jakie jego "małoletnie" zdjęcia są na "Zobaczcie".
                          Mój Gumiś jeszcze nie raczkuje, więc płyty cd itp. nie sa jeszcze zagrożone.
                          natomiast stare zabawki też są ble, podobnie jak u Louisy annki12. Najlepsza
                          jest do zabawy mamy portmonetka, ociekająca potem śliną.
                          • marzena691 Mamy problem... 18.11.05, 14:05
                            z paluszkiem. Nie wiem czy zle przycielam paznokiec, czy to cos innego, ale
                            jeden paluszek Sandry jest zaczerwieniony, a z boku jest mala, biala kropeczka.
                            Wczoraj po konsultacji w aptece dali nam plyn odkazajacy do wymoczenia paluszka
                            oraz antybiotyk do smarowania bezposrednio w tym miejscu.
                            Rano nie bylo roznicy, wiec poszlam do lekarza, ktory dal antybiotyk do picia.
                            No i sama nie wiem, bo antybiotyk to przeciez ostatecznosc, a moja malutka ten
                            paluszek nawet nie boli... Nie wiem co robic.
                            Czy wasze dzieciaczki mialy taki problem, a jesli tak to co pomoglo?
                            Martwie sie, bo to nasza pierwsza, powazna chorobasad((
                            • mamkube marzena.. 18.11.05, 15:03
                              kiedyś już chyba pisąłam to chyba zanokcica, lub inaczej dziewczyny pisały o
                              tym. Kuba miał tak dwa razy. Ja bym nie dała antybityku doustnie, po co. Ja
                              smarowałam neomycynką, antybiotyk w kremie, bezpośrednio na ropkę. Dodatkowo
                              robiłam okłady z rivanolu, namocz watkę, owiń miejsce z ropką, i zabanadzarzuj,
                              tylko delikatnei, żebyś za mocno nie ucisnęła. I narazie tyle. Obserwuj, nie
                              zniknie za jeden dzień, musisz poczekać.
                              --
                              Edyta mama Kubusia i Joasi
                              gg 1032342
                              Moje kochane dzieci
                              • mamkube o innych rzeczach 18.11.05, 15:05
                                Asia znowu śpi sama, już nie mogę sie nachwalić....hihi
                                Wojutuś to tak jak Kuba, wszędzie go pełno, gada jak najęty. W przedszklou sie
                                nie skarżyli, krótko był, ale myślę że będę mieć ten sam problem.
                                --
                                Edyta mama Kubusia i Joasi
                                gg 1032342
                                Moje kochane dzieci
                              • mamkube kaszka 18.11.05, 15:07
                                macie rację kaszka to szpryca dla malucha jka nie wiem. Ja Asi daję dwa razy
                                dziennie po około 150 ml, ale je różnie, raz wiecje raz mniej. Ja kupuję
                                mleczno-ryżową z róznymi owocami Hippa. Po takich posiłkach mlecznych dziecko
                                dużo przybiera na wadze, pamiętam jak Kuba duuuuuuużo rósł. Ja idę 24 na
                                szczepienie to zobaczymy jak to u nas podziałało.
                                --
                                Edyta mama Kubusia i Joasi
                                gg 1032342
                                Moje kochane dzieci
                                • matea4 Re: kaszka 18.11.05, 15:19
                                  Ja też cuduję z tyma jedzeniem, bo już nie wiem ile mam dawać. Wydaje misię że
                                  z cyca je mało. W nocy dałam mu nan2. wypił 150. Myślałam że będzie
                                  spac.Obudził się pogodzinie.Od 3 budził się co 15 min. a o 4.30 koniec sapnie.
                                  Jestem wykończona. Rano zrobiłam mu kaszkę Hipp z wanilią i zjadł 150 mil,
                                  potem za 2 godziny cyc. a przed chwilą zupa 350 mil i trochę cyca.

                                  Pocieszcie mnie bo zwarjuję!!!!!!!!!!
                                  --
                                  Mama domino i mati
                                  • annka12 Re: kaszka 18.11.05, 16:06
                                    Ja tez cucuje tylko nie wprowadzilam jeszcze zadnego mleka ani kaszki z mlekiem
                                    tylko caly czas na cycu No i kaszki z owocami zupki warzywa z mieskiem take tam
                                    je prawie wszystko no ale wage sprawdzimy we wtorek chyba Co do budzenia to
                                    chyba te karmione piersia tak maja Moja moze nie buzi sie co 15 minut ale co 2-
                                    3 godziny bardzo regularnie ostatnio A tez juz miala przerwe nocna od 7 do 4
                                    rano A ja tak glupia sie cieszylam......
                                    --
                                    Louisa nowe zdjecia

                                    Louisa na wakacjach
                                      • mamkube Re: kaszka 18.11.05, 22:26
                                        Aż mi ślinka leci....ja chyba nigdy nie schudnę sad
                                        I rzeczywiście na cycusiu z dziećmi tak jest, Kuba tylko cyca i cyca chciał i
                                        spał z nami do 1,5 roku. Jak go odstawiłam problem budzenia się skończył.
                                        Oczywiście był mały okres przejściowy....i pocisze was....hihi od tej pory spi
                                        sam w swoim pokoju...trochę jeszcze czasu macie, ale już nie długo. smile
                                        --
                                        Edyta mama Kubusia i Joasi
                                        gg 1032342
                                        Moje kochane dzieci
                    • edi77 Re: do anki - po czy przytyła Ala 18.11.05, 12:47
                      Marzenko, zapisuj grypsy Wojtusia, to fajna pamiatka, jak bedziecie juz
                      dziadkami(za wiele wiele lat) to sobie siadziecie przy kominku w pieknym domu i
                      ubawicie sie do lez.

                      A co do osiagniec Matiego to pelza, o raczkowaniu na razie nie mysli, robi kosi
                      kosi, pa pa i mowi mama do wszystkich. On tez tak ma, placz jest poprzedzony
                      krzykiem maaamaa.
                      Dzisiaj bylismy na wazeniu i Mati wazy 8600 nie mam sie z czego cieszyc, bo we
                      wrzesniu wazyl 8200, czyli przez 2 miesiace przybral 400g to troche malo. Ale
                      to przez te bakterie w moczu z ktorymi sie caly czas borykamy.

                      Musze konczyc, bo mnie Ktos podgryza w piety i wola mmmama!


                      --
                      Kochany Mateuszek
    • magdar-g 8 miesięcy 16.11.05, 20:12
      dzisiaj Nadusia skończyła 8 miesiąc zycia; krótki bilans:
      1)zaczynając od góry: włosków niewiele, zęby 2 a trzeci w drodze, siniak, guz,
      strupek nad usteczkami, rączki, nózki, okragły brzuszek;
      2) motorycznie: siedzę i siadam, wstaję i stoję, pełzam niczym błyskawica
      3) przecudnie się śmieje
      4) niewątpliwe ma nocny lęk separacyjny (o którym czasami udaje się jej
      zapomnieć)

      Xenna - jak dobrze, że najgorsze juz przeszło; myslę, że nie udało Wam
      sie "rozpuścić" małego - Nadia jak jej żle z jakiegokolwiek powodu też szuka
      ratunku na naszych rękach;

      Matea - nie pocieszę Cię, bo sama nie potrafię znaleźć na to lekarstwa smile
      powiem tylko, że na prawdę rozumiem; i tak jestes bardzo dzielna - sama całe
      dnie z dwójką; ja też w sumie całe dnie sama tylko, że mam jedno dziecko smile i
      pewno to lżej

      Agaluba - tego mi było trzeba! szczotka kiblowa - rewelacja!

      a do filmów o miłosci dorzucę komedie romantyczne z Meg Rayan

      a jutro ma spaść śnieg.

      NAdia śpi i ja chyba też zaraz sie wybiore do łóżka - ledwo żyję (tej nocy
      tylko 2 razy cycek i 5 razy podaj smoka, pogłaszcz albo w ogóle zrób coś)

      Śpijcie dobrze
      --
      Nadusia
      • matea4 Re idzie nocka 16.11.05, 20:43

        -- I znowu jest wieczór. Mój starszak miał szczepienie p/grużlicy. nawet było
        o.k. Młody cały dzień rączki ale apetycik dopisuje więc chorobę wykluczam.
        Teraz śpi gagatek, ciekawe jak długo. Jestem padnięta jak Pluto, tym bardziej
        że byłam jeszcze ze starszym na basenie. Dzisiaj babcia była z młodym przez 1.5
        godziny, to się nim nacieszyła pomimo, że maruda.

        Za tydzień mół syneczek skończy 8 miesięcy. Tak szybko to minęło. Jeszcze
        niedawno był taki bezradny okruszek, a teraz mała cholerka. Szkoda że czas tak
        szybko leci. Przy pierwszym dziecku chce się żeby wszystko robiło szybko, przy
        drugim można się już delektować (przynajmniej tak jest ze mną) Wiem że to już
        się nie pow€rzy. Czy Wy też tak to odczuwacie, czy może ja jestem jakaś dziwna?
        Mama domino i mati
        • mama_wojtusia2 Re: Re idzie nocka 17.11.05, 09:38
          Ja też tak mam, że z Alą mi czas tak szybko leci. Staram sie cieszyć dosłownie
          każdą chwilą. Jakoś mnie nie irytuje tak jak mały Wojtuś w jej wieku.
          Szkoda mi tylko Wojtka, bo nawet jak Ala będzie takim diabełkiem jak on
          to myślę, że jej będzie i tak więcej można. My się na Wojtusiu
          dopiero uczymy jak wychowywać dziecko i Ala ma już przetarty szlak.
          Wojtusiowe powiedzonko:
          -MAMA!!!! zabierz Alę z mojego pokoju, bo nie chcę mieć zaślinionego
          dywanu smile
          • matea4 Re: Re idzie nocka 17.11.05, 11:03
            Mój starszy synuś rysował coś flamastrami na podłode na co przypełzał mały i
            jednego mu zabrał i wziął do buzi.Domino pryszedł z wyślinionym flamastrem i
            powiedział
            - Teraz Mateusz musi mi go odkupić
            --
            Mama domino i mati
            • mama_wojtusia2 Re: Re idzie nocka 18.11.05, 09:53
              Taa smile))
              Wczoraj Wojtek i Ala są w samochodzie. Ala ryczy w niebogłosy. Wsiadam do
              samochodu a Wojtek do mnie:
              - pytam się Ali gdzie ma smoczuszka a ona nic nie odpowiada tylko ryczy!
              smile
      • anfi74 Re: 8 miesięcy 16.11.05, 21:48
        Czytając o lęku separacyjnym dochodzę do wniosku, że Bartuś ma FOBIĘ
        separacyjną. Budzi się co jakieś 15 min, z wrzaskiem, wszelkie próby
        udobruchania szlag trafia i karmimy się, on leży na pleckach, po kilku łykach
        zrywa się, odwraca na brzuch nieco przekręca i atakuje... mój pępek (moim
        zdaniem piersi to on nie przypomina), potem w lot pojmuje pomyłkę i zmierza do
        piersi, chwyta i nie wypuszczając kładzie główkę... i taki rytuał kilka razy
        powtarza. Znowu latam z gołym biustem, bo mi końcówki prawie odciął. A wczoraj
        do tych atrakcji dorzucił przerwę między 1:30 a 4:00!
        Rano Natalka po 3 tyg, przerwy miała iść do przedszkola, nie pojechała, bo ja
        nie miałam siły się zwlec... i dobrze, bo zaczęła wymiotować i teraz walczymy z
        wirusem wymiotno-biegunkowym. Chyba my z Bartusiem przytargaliśmy ze szpitala,
        bo do 8 dni może się ujawnić. I to jedyne pocieszenie, bo Bartek może się na
        niego nie połakomi.
        Pa, może dzisiaj pośpię, czego i Wam (zwłaszcza Matei) życzę smile
        --
        Ania oraz Natalka i Bartuś
        • agaluba 7 plag biblijnych 16.11.05, 22:07
          zęby i lęki separacyjne oraz okresy szybkiego wzrostu - to już trzy plagi... co
          nas jeszcze czeka, matki?

          czy jak mój krzyś nie chciał do tej pory zasnąc to też strach przed separacją?
          jeśli tak, to ja się idę walnąc w jego łóżeczku, będzie mnie miał pod ręką smile
          jeśli tylko mu tego trzeba do przespania całej nocy...

          no a teraz bez lęku idę sie już na 100 procent odseparować!

          i dziękuję!

          --
          Aga i Krzyś
          • luxfera1 Re: 7 plag biblijnych 17.11.05, 11:09
            jak to co?????
            -zabezpieczanie szafek,żeby sobie paluchów nie przycieły
            -zatykanie gniazdek,żeby ich nie popieściło
            -pilnowanie kurków z gazem żeby chałupa nie wyleciała w powietrze
            -przypinanie w wózku żeby dziecko nie wyleciało
            -smarowanie i całowanie łebków po spotkaniach 3 stopnia z podłogą,meblami
            schodami i np. glową rodzicielki
            -montowanie osłon schodów w wiadomym celu
            -no i łażenie krok w krok poza ulotnymi chwilami kiedy spi
            mogłabym dłuuugo jeszczesmile

            Anfi "odcięte koncówki" ubawiły mnie do łez ,dobrze cie rozumiem bo tez takie
            mi dzieciątko sprawiłosmile

            Mamo Wojtusia..jakbym swojego 6-latka słyszała ,ciągle narzeka że mu mały
            obślinił poduszke,kołdrę. Nie daj Bóg jak go dotknie paluszkiem trzymanym
            wczesniej w buzi.Kiedyś sie rozpłakał bo przy przewijaniu połozyłam małego gołą
            pupa na jego kołdrze "kołdra mi będzie smierdziała"
            A ojcu który dopuścił sie tego samego rzucił takie hasełko" a jakby ci swinia
            usiadła na poduszcze to co? to spałbys potem na niej?" no ręce opadają.


            Ksenia jak Louis? tylko pisz że wszystko dobrze.
            --
            zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
            • mama_wojtusia2 luxfera 18.11.05, 09:55
              A może zacząć to wszystko spisywać, bo za dziesięć lat będzie z tego
              bardzo zabawna lektóra smile My niektóre powiedzonka zapisujemy, ale tylko
              niektóre...