Dodaj do ulubionych

Kwiecien 2004, cd.7:)

30.08.05, 13:23
Część siódma sagi o życiu przezdolnych kwietniowych maluszków i ich dzielnych
mam rozpoczęta!
Proszę pisać dużo i często smile


GODIVA - ¡URODZILA EWE!(54cm i 3230g) dnia 11.03.2004, miala termin na
02.04,slub 22.09.2001

OPOLANKA1,26 - ¡URODZILA ZUZIE!(54cm i 3730g) dnia 28.03.2004 ,miala termin
na 11.04 ,*Opole ,*Dusseldorf - gg 4415559 ,slub 27.12.2003

GRASS_D- URODZIŁA EMILKĘ! dnia 1.04.2004

ASIK_W,24(Anka) - ¡URODZILA KAMILA JASONA!(52cm i 2950g) dnia 2.04.2004,
miala termin na 16.04 ,*Biloxi USA

KORDULA3 (DOROTA.GDYNIA),23(Dorota) - ¡URODZILA KAMILKA!(60cm i 4030g) dnia
2.04.2004 ,miala termin na 03.04 ,gg 1188709 *Gdynia , slub 12.07.200

MALE_CO_NIECO - ¡URODZILA IGORA!(54cm i 3350g) dnia 4.04.2004 ,miala termin
na 25.04

ANITKASHE (Anita)- URODZIŁA NATALKĘ! dnia 04.04.04

PEARL24(Gosia) - ¡URODZILA MAJE!(55cm i 3400g) dnia 5.04.2004, miala termin
na 4.04 ,*Sluzew nad Dolinka ,Wa-wa *Warszawa gg 2323482,slub
27.09.2003

MALILKA,28 - ¡URODZILA MACIUSIA!(60cm i 3850g) dnia 5.04.2004 miala termin na
10.04

LENADM- URODZIŁA KACPERKA! (59cm i 3.960g) dnia 5.04.2004

MANIAKOW- URODZIŁA EMILKĘ! (51cm, 2650g) dnia 6.04.2004, miała termin na 18.04

LIDSZU(Lidka) - ¡URODZILA INGE!(56cm i 3800g)dnia 9.04.2004, miala termin
4.04 ,slub 21.06.2003 *Warszawa

JAGNA.04 - ¡URODZILA NIKODEMA!(53cm i 2850g) dnia 9.04.2004, miala termin na
24.04

MARASKA- URODZIŁA MATEUSZA! 10.04 2004 w Pucku, waga 2980, 55 cm termin na
22.04

CONTRARIA,30 - ¡URODZILA MICHALKA!(62cm i 4390g) dnia 12.04.2004 ,miala
termin na 24.04 *Poznan

DABROWIANKA,27(Agnieszka) - ¡URODZILA JAGODE!(61cm i 3780g)dnia 12.04.2004,
miala termin na 7.04 - *Gdansk - gg 2277279 , slub 0.06.2001

JA_SYLWIA (PRZYSZLA_MAMA) - ¡URODZILA JEDRUSIA!(zamiast Julkismile(54cm i 3300g)
dnia 15.04.2004 ,miala termin na 3.04

DE_LA_HOYA (Aga) - URODZILA MIKOLAJA GRZEGORZA! (53cm i 3030g) dnia
15.04.2004r w Warszawie

KAMYMAMA (Magda) - URODZILA KAMCIE dnia 16.04.2004 r. w Bielsku-Białej o
13:55,
3,360kg. i 53cm.

ZOFIA78(Zosia) - ¡URODZILA LIDKE!(62cm i 4350g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 14.04 - coreczka Marysia *Szczecin

USZCZESN(Ula) - ¡URODZILA JULKE!(52cm i 3220g) dnia 16.04.2004 ,miala termin
na 22.04

EKLON (Ewa) - URODZIŁA MICHAŁA! (60cm i 4170g) dnia 17.04.2004, miała termin
na 07.04, *Wieruszów, ślub 02.08.03

IZABELA_P25(Iza) - ¡URODZILA MARTYNKE!(55cm i 3310g) dnia 18.04.2004 ,miala
termin na 22.04,

ANIA300 - URODZIŁA KUBĘ 18.04.2004 wazyl 4080,mierzyl 59cm

MAMAAGA1 (Agnieszka) urodzia Matyldę 20.04.2004 (3020g, 52 cm) ślub
03.06.2000 Bydgoszcz gg 4217262

MONIKAPS,34(Monika) - ¡URODZILA EWE!(53cm i 3800g) dnia 21.04.2004 ,miala
termin na 18.04 *Warszawa , slub 11.08.2001

GOSIAK05- URODZIŁA JULKĘ! dnia 22.04.2004

KOBRZANKA- URODZIŁA MATYLDĘ! dnia 23.04.2004

WINIA5(Ania) - ¡URODZILA SZYMKA!(53cm i 3350g) dnia 28.04.2004 ,miala termin
na 27.04 *Gorzow Wlkp. ,gg 1466336 , slub 20.09.2003

IGOSIA1 - ¡URODZILA MATEUSZA! dnia 28.04.2004 ,miala termin na 26.04

INIA25 (kinga) - URODZIŁA OLE!(50cm 3270g) dnia 28.04.2004 o godz. 5.05,
termin miała na 24.04.2004 *Warszawa, ślub 28.06.2003rsmile) w plenerze na
Mazurach

LILDA (Lidia) - URODZILA KUBUSIA 28.04.2004 godz. 3.40
waga 3250g 56cm, mieszka w Częstochowie

MAMAULA- URODZIŁA SZYMONA! dnia 30.04

MAG-DA(Magda) - ¡URODZILA HENRYSIA!dnia 01.05.2004,miala termin na 26.04
*Londyn
Obserwuj wątek
    • bebicka zalamie sie:-((( 30.08.05, 14:26
      To jestem i od razu w fazie jakiegos mega dola. Licze na pocieszenie. Sluchajcie
      ja jestem wprawdzie szurnieta zdrowo na punkcie chorob Mlodego, ale mam wrazenie
      ze jakies fatum nade mna wisi. Od marca wszelskie katary itp zdarzaja sie akurat
      wtedy kiedy zbliza sie wyjazd. Ostatni katar w czerwcu na 4 dni przed
      wyjazdem... a teraz w czwartek wyjezdzam a mlody mi sie dzisiaj budzi z
      kataremsad(((((!!!!!!!
      Ja sie chyba zalamie... nie wiem co robic, panikuje oczywiscie na calego, nic mi
      sie nie chce, tylko slucham tego jego gulgotania w nosie i modle sie zeby nagle
      przestalo...chociaz wiem ze nie przestanie...
      Gdzies tam rozsadek mi sie przebija ze przeciez to nie koniec swiata, ze maluchy
      choruja, ze to katarek.. ale to mnie nie pociesza i w ogole to zaraz pojde sobie
      chyba poryczec...tylko co to pomoze...
      Licze na Was ze mnie jakos przywrocicie do pionu bo chyba przesadzam, co??? Rany
      mam nadzieje...
      nic ide wyciagac tabuny lekarstw z szafki i walczymy...
      Co mu moze pomc przy katarze? oprocz Sterimaru, nasivinu, nacierania kamfora,
      olejku mentolowego. Co jeszcze zeby sie nie rozwinelo???
      buuuuuuu
      Maraska
      • male_co_nieco Re: zalamie sie:-((( 30.08.05, 14:55
        Witam w nocym wątkusmile

        Maraska a może to alergiczne??? Igor w czerwcu (również przed wyjazdem na
        wakcje) miał katar i kaszel, lekarz stwierdził ,że to alergiczne, nie chciało
        mi się wierzyc bo ja miałam identyczne objawy i myślałam że to jakieś
        paskudztwo , poszłam ja do lekarza( dzień przed wyjazdem) i moja lekarka
        mówi ,że nic na oskrzellach nie mama , gardło czyste, pewnie
        alergiczne.Wyjechaliśmy i w drugi dzień pobytu objawy u Igora i u mnie
        zniknęły. Przestalkiśmy brać leki przeciwalergiczne i było ok, a w sumie
        wziełam je może raz. Teraz znowu Igi ma leciutki katarek i ja też , więc może
        znów pyli coś co nas uczula i u Was może to samo??

        Kamymamo świetnie,że Wam sie udało, to teraz czekamy na wrazenia z nowego
        mieszkaniasmileNo i gratulacje dla Kamci!!!! u nas nocnik nadal obrasta kurzem

        Ja właśnie wróciłam( byłam odebrać dyplom z uczelni) no i dzwonią moi panowie
        że właśnie są na basenie, zdążyli już zgubić konewkę ale sądząc po piskach
        Igora fajnie sie bawią smile Co do strat w dniu dziiejszym to jescze mamy
        totalnie zdemolowany samochód, wczoraj "poszedł" wagon od kolejki, oj chyba
        prócz nowej garderoby na zimę przyjdzie nam jeszcze zapełniać skrzynie z
        zabawkamismile

        A no i witamy nową Mamę i Mikołaja
        --
        Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
          • mamaaga1 Re: zalamie sie:-((( 30.08.05, 15:21
            meldujemy sie ....
            Witamy nowa mamą i Mikołaja smile))
            Maraska dołącze do klubu załamanych chorobowo ... mam dosyć. Nie chcę zasmiecac
            naszego forum ale to juz lekka przesada co się dzieje u mnie w domu, ciagle
            szpital. Najpierw Matylda, potem mąż, później ja (leczona domowymi sposobami bo
            przeciz własciwie nic mi nie wolno) a teraz znowu Matylda !!!!! Nie mam juz
            siły i ryczec mi sie chce razem z nią (tez daleko mi jeszcze do zdrowej-
            zawalone zatoki) ... ma znowu zapalenie gardła i ostre zapalenie jamy ustnej,
            jej buźka wygląda okropnie, dosłownie nic nie je, nawet smoka wypluwa ... no i
            do tego wysoka gorączka i katar ... A i znowu antybiotyk i jakies smarowidło do
            buźki, jej dziąsła sa zapuchniete, wargi i język w dziwnych bąblach ...
            Smarowanie to katorga, mała krzyczy, wyrywa się, gryzie, nawet nie mam
            pewności, że dobrze jej to smaruje.No i rozwolnienie do kompletu i wychodząca
            dolna trójka ...

            No i miałam nie zaśmiecać ale ... przepraszam za taki nastrój, musiałam
            sie "wypisać"...ale nie powiem żeby mi było lżej...

            Dzieki za wszystkie fotki, dzieciaczki śliczne, gratuluje nowych mieszkanek,
            samochodów i sukcesów nocnikowych.

            Aga
            --
            Nasza Matylda ma dziś
        • bebicka wlasnie tego mi bylo trzeba:-) 30.08.05, 16:23
          Dzieki dziewczyny... humor mi sie poprawil nos zagilany sapnie bylo do kitu, ale
          dzieciak zywtony nie marudzi, wlazi wszedzie gdzie mu nie wolno, ostatnio
          hiciorem jest wspinanie sie na oparcie krzeslka i proby staniecia na tymze.
          Zalamka!!!!

          Ide wieszac czosneksmile
          pozdrawiam bardziej optymistycznie
          maraska
          • opolanka1 Re: wlasnie tego mi bylo trzeba:-) 30.08.05, 17:22
            Hej kobitki!!!!

            My także meldujemy sie na nowym wątku


            Witamy nowa mame

            U nas w niemcowni znów alt i jakoś nie chce mi sie wychodzić w taka pogodę, nie
            jestem maniaczka kapieli słonecznych i chyba jeszcze ciąża, najchętnej bym
            siedziała w cieniu i chłodzie....
            po drugie wciaż piorę i piorę i nie moge z tego wyjśc zaczyna mnie to irytowac
            już na maksa, a nie chcę aby takie przyziemna rzecyz psuły mi humor...fuj to

            a tak wogóle to mała rozgadałą sie maksymalnie i nadaje jak katarynka, szkoda,
            ze w sobie tylko znanym dialekcie.....

            pozdrówka i miłego dnia
            • male_co_nieco Re: wlasnie tego mi bylo trzeba:-) 30.08.05, 19:15
              Opolanko rozumiem Cię doskonale z tym praniem. Jednak u mnie zasadniczym
              problemem jest nie ilość prania ale fakt ,że później te stosy trzeba parsować:
              ((((( już od dwóch dni leży góraaaaa rzeczy do prasowania a mnie się tak
              chol.... nie chce wczoraj obiecywałam sobie że dziś, dziś obiecuję że jutro....

              --
              Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
              • eklon Re: wlasnie tego mi bylo trzeba:-) 30.08.05, 20:38
                no to i ja witam w klubie piorących i prasujących inaczej!!!
                U mnie na szczęście mąż sam prasuje sobie koszule, więc trzeba je tylko wrzucić
                do pralki przy okazji innego prania albo czasami włączyć ekstra, bo on chodzi
                praktycznie tylko w koszulach!
                No i na szczęście jest babcia, która lituje się nad wnukiem jak mama ubiera mu
                niewyprasowane body smile))
                --
                Ewa
                Nasz Michał
                Nasz Michał ma dziś
                Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                      • mag-da Re: wlasnie tego mi bylo trzeba:-) 30.08.05, 22:16
                        Cześć laski, a ja nie prasuję, chodzimy wszyscy we trójkę w pogniecionych
                        rzeczach, mój mąż na szczęście pracuje tu jako elektryk i już chyba nie pamięta
                        jak wygląda biała uprasowana koszula.
                        Jak Heniek miał lużne kupki, normalnie mu mleko podawałam. Podkreślam luźnie,
                        gdyby leciała mu z tyłka woda na pewno zmieniłabym mu dietę.
                        A co do kataru to właśnie mu przeszło, po 4 dniach ciągania nosem już jest
                        OK, Maraska nie przejmuj się.
                        A ja czuję się okropnie, główka już jest nisko w kanale rodnym i co za tym
                        idzie, mam kłopoty z chodzeniem. Poza tym codziennie mam parę skurczy, nie są
                        bolesne ale boję się wychodzić z domu na dłużej. Mam nadzieję że to już
                        niedługo.
                        Pozdrawiam
                        Oczywiście z naszego wyjścia do Zoo nic nie wyszło.
                        • pearl24 My tez jesteśmy,ale ogólnie chwilowo dół:-(( 31.08.05, 00:32
                          My też meldujemy się w nowym watku.

                          Wrócilismy z wakacji w chłapowie-było cudownie.Idolem Majki był tatus więc ja
                          odpoczełam baaardzo,pogoda była super i w ogóle dom dostosowany dla dzieci.No super.

                          No a chwilowo mam dół bo mi komputer siadł wczoraj totalnie.
                          Zwalił się dysk C.
                          Wszystkie rzeczy ważne chyba szlag trafił.Wszystkie kontakty,prace,zdjęcia co
                          jeszcze nie były zapisane.No dół.
                          Ja to mam do tych maszyn cholernego pecha.Już trzeci raz komputer się wali jak
                          ja przy nim siedzę a potem jest na mnie.

                          Tak przy okazji-lgosia-podaj mi numer swojego gg bo kontakty tez mi padły.No i
                          może masz jakichś magików od odzyskiwania danych??
                          Czekam na kontakt na gg.

                          dąbrowianka wyślij mi jeszcze raz numer tel do siebie na maila.

                          kurcze ja tez mam górę,a nawet dwie prasownia i chyba zatrudnię jakąś panią lubę
                          czy inną.

                          Aż z tego doła to nie chce mi sie pisac co u Majki słychać.Moze jutro.
                          Powiem tylko że strasznie roztanczone mam dziecko i bardzo gadatliwe w sobie
                          rozumianym języku i bardzo wesołe.
                          No i zaczynam na dniach akcje "odstwiamy się i ryczymy-w-niebogłosy"ale najpierw
                          postanowiłam iśc do poradni jeszcze was popytac .
                          Ale to jak mi dół przejdzie.
                          No już ta moja praca dyplomowa nieważna-raz jeszcze napisżę,ale zdjęcia...

                          pozdrawiamy
                          --
                          Gosia i Maja
                          Maja ma dziś
                          Takajestem śliczna
                          • inia25 pearl 31.08.05, 09:16
                            dane da sie odzyskac, jest mnostwo firm tym sie trudniacych!
                            My ze zdjeciami mielismy lepsza akcje - ukradziono nam laptopa 2 dni po slubie
                            i wszystkie fotki poszly.... te ze slubu, wesela!!! moj maz odzyskiwal z karty
                            aparatu, ktora dodatkowo wyprala sie w pralce (SAMA TAM WESZLA rozumiecie) no i
                            udalo sie, ale tylko czesc sie odzyskala. nie ma tych najpiekniejszych - z
                            pleneru.... No ale moj maz twierdzi: "trzeba wesele powtórzyc!"

                            wysle Ci tel dąbrowianki smsem, ale jej teraz w wawie nie ma.
                            --
                            Kinga i Oleńka już taka duża
                            Kwietniowe mamusie 2004
                            • kamymama Re: pearl 31.08.05, 09:42
                              No i my jesteśmy w cz.7 :o)
                              jestem coraz bliżej przeprowadzki, już bym chciała być na nowym mieszkanku, ale
                              jak sobie pomyslę o pakowaniu, przewożeniu i rozpakowywaniu to odechciewa mi
                              się wszystkiego. Znalazłam już ładną kuchnię, jutro pójdę ją kupić. W Ikea
                              znalazłam kanapę, bardzo mi się podoba, jest z czekoladowego sztruksu.
                              Właściciel mieszkania ma nam pomalować je na kolory jakie chcę:o) Malowanie
                              więc nam odpada. Zamontują kuchnię i sie wprowadzamy:o)

                              Prasowanie - nic nie prasuję, no chyba, że mamy jakieś poważne wyjście to
                              trzeba się odprasować. Wszystko staram się kupować czego nie trzeba prasować.
                              (nawet rym mi wyszedł:o))

                              Kamcia dziś do nocnika nie nasikała, buuuu.
                            • opolanka1 środowy dzionek 31.08.05, 09:42
                              Hej kobitki, jeszcze nie ma dziesiątej a mnie sie wydaje, ze na dworze skwar i
                              patrzę przez to okno i nie chce i się nigdzie dreptać, tym bardziej, ze od paru
                              nocy Zuzia budzi sie około 2, czy 3 i przez dwie godzinki leży spokojnie,
                              trochę sie powierci, napije wodyy ale nie potrafi zasnac...dzisiaj przez takie
                              wyczyny to jak sie wybiłam ze snu o 2 to gdzies kolo 5 moze znowu
                              zasnełam....dobrze, ze chodze spać wczęsniej, bo nocki mam do tyłu.

                              Zyczę miłego dnia

                              Dziekuje z awszystkei fotki, w końcu weszłam na pocztę, dzieciaczki sa
                              najpiękniejsze i takie juz duże!!!!
                            • anitkashe hej, hej 31.08.05, 09:43
                              a ja mam dość tepsy. od paru dni problemy z łączeniem - cuda po prostu.
                              najsmieszniejsze, że oni tam sami nie wiedza co sie dzieje.

                              Maraska, nie przejmuj się - czosnek pomoże, sterimar + maść majerankowa pod
                              nosek też ( u nas zdaje egzamin taka kuracja)

                              Eklon - napisałam na łódzkich mamusiach o dr. Biku, ze mogę się czegoś więcej
                              dowiedziec ale ogólnie jest b. dobrym fachowcem i ma super podejście do dzieci

                              Mag_da - jejku, trzymam kciuki i po cichutku zazdroszczę ;O)

                              Malilka - dzisiaj jade do CCC, wieczorem dam znać w sprawie melanii

                              de_la_hoya - super, ze jest nas coraz więcej, bo kwietniowo/majowe dzieciaczki
                              sa cool

                              Lgosiu- u nas przy zabkach to samo : kupki rzadziutkie, temperaturka + jedna
                              spanikowana babcia

                              a tak w ogóle :
                              w sprawach łóżeczkowych : połowicznie udane próby podejmowane przez Nati
                              usuniecia szczebelków (ale bramkę na schody zamykamy jak śpi), nie były
                              podejmowane próby przechodzenia górą (kwestia czasu???).
                              natomiast całkowita porażka z łóżeczkiem turystycznym. kupilismy takowe, na
                              szczęście nie za "cięzkie pieniądze" i wyekspediowaliśmy Nati do babci. efekt
                              był taki, że na 90cm łóżku należącym do babci, na 80 cm spała natalka, na 10 -
                              babcia. dalsze próby odbywały sie u drugich dziadków i równiez zakończyły
                              fiaskiem. pograżone w głębokim snie dziecko złożone do łóżeczka turystycznego
                              zrywa się z obłędnym wrzaskiem.próby tłumaczenia, że rodzice mogli sobie za te
                              pieniadze kupić co innego nie odnoszą skutku. łóżeczko jest w miłych dla oka
                              barwach, z misiem narysowanym na siateczce więc o co chodzi ??

                              nocnikowo : teoria obcykana, wiadomo, że robi się psi psii psii i tyle...

                              zabawa kupką ; była dwa razy, zawsze w niedzielny poranek. za pierwszym razem
                              losowaliśmy kto myje natalkę, a kto łożeczko, za drugim bez słow wskoczyliśmy w
                              przetrenowane tydzień wcześniej role

                              co do utraconych zdjęć i danych nie wypowiadam się bo mnie do dziś telepie jak
                              sobie przypomne wszystkie utracone pliki - wrrrrrrrrr, zdradliwe są komputerki,
                              chociaz wygoda jest...

                              pozdrawiamy w ostatni dzień wakacji - buuuuuuuuuuuuuuuuuuuu - Anita i Nati

                              --
                              Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
                              (woody allen)
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 31.08.05, 10:01
      Witam!
      I ja postanawiam się uaktywnićsmile) Nie ukrywam, że czytuję Was od jakiegoś
      czasu, w zasadzie odką odkryła forum kwietniowe mamusie, to jakos się strasznie
      kwiecę, faktem, że mam synka z tego miesiąca.
      Mam na imię Ania, mam 25 lat, Urodziłam 17.04 2004 o 4.40 Alberta Juliana,
      wazył 3.780, mierzył 56cm.
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 31.08.05, 10:04
      Witam!
      I ja postanawiam się uaktywnićsmile) Nie ukrywam, że czytuję Was od jakiegoś
      czasu, w zasadzie odką odkryła forum kwietniowe mamusie, to jakos się strasznie
      kwiecę, faktem, że mam synka z tego miesiąca.
      Mam na imię Ania, mam 25 lat, Urodziłam 17.04 2004 o 4.40 Alberta Juliana,
      wazył 3.780, mierzył 56cm. Nie muszę pisać, że to sama słodycz.
      Ale dopisze coś o zębach (potem sukcesywnie na inne tematy). Obecnie ma 8
      (górne i dolne jedynki i dwójki), akle ma mega spuchnięte dziąsła przy
      czwórkach. tak okropnie cierpi, widze jak go boli, że ciągnie się za uszka. A
      sam bierze mi palec i pokazuje gdzie boli. Jutro ide do przychodnie na ostatnie
      Hib i pokaże pani. I w ogóle po skierowanie do alergologa, a termin mam
      zaklepany na 18. listopada. ech...
      Nic to bede pisać ile się da, obiecuję!!
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
    • inia25 wiadomość od dąbrowianki 31.08.05, 12:40
      dziewczyny z powodu braku dostępu do netu aga nie moze sama nic nam napisac.
      Poprosila mnie zebym was wszystkie pozdrowila, a w szczegolnosci wszystkie
      ciężarówki. Jagoda w Wawie sie zaklimatyzowała, cytuje:".... i wychowuje na
      podwórku Warszawiaków". Aga czuje się dobrze, co prawda ma skurcze, ale z
      dzidzia wszystko ok. Bierze no-spe i magnez.
      Tak wiec jeszcze raz pozdrawiam od niej mocno!!!!
      --
      Kinga i Oleńka już taka duża
      Kwietniowe mamusie 2004
      • malilka Re: wiadomość od dąbrowianki 31.08.05, 12:59
        Eklon, poradnia na Sojczyńskiego NA PEWNO jest "od wszystkiego", my np.
        rehabilitowaliśmy tam obniżone napięcie, nie wiem dlaczego Cię wprowadzili w
        błąd i odesłali. W każdym razie popytałam znajomych lekarzy i gorąco polecją
        ortopedę dr.Syndera, przyjmującego zresztą na Drewnowskiej. Jakbyś chciała
        dokładniejsze namiary, albo żeby Cię umówić (prywatnie) na za chwilę to daj
        znać.

        A tak poza tym to z okazji trwających upałów przeprowadziliśmy się z małym do
        niedobrego niemęża i rzadko mam dostęp do netu. Ale za to nie muszę chodzić na
        spacery (od dawna ich nie lubię!), tylko siedzę z książką i kawką w ogrodzie, a
        młody eksploruje wszystkie zakamarki. Hitem jest zamiatanie podjazdu wielką
        szczotą, przesadzanie i pikowanie kwiatków w donicach ogrodowych i zabawa z
        wężem do podlewania.

        W zoo byliśmy dwa razy, ale mały większy zachwyt przeżył na placu zabaw na
        terenie zoo niż oglądając zwierzęta. Właściwie zachwyt wzbudziło jedynie
        akwarium i safari dla dzieci z małymi zwierzątkami, namiętnie głaskał świnię i
        barana.

        Parę dni temu mały dostał w prezencie taką tabliczkę z rysikiem, na której się
        rysuje i ściera i oszalał na jej punkcie. Rysuje i zmazuje od rana do wieczora.

        A jak mały robił luźne kupki z powodu ząbkowania to mleko podawałam bez zmian.
        • inia25 Re: wiadomość od dąbrowianki 31.08.05, 13:31
          malilka napisała:

          >
          > Parę dni temu mały dostał w prezencie taką tabliczkę z rysikiem, na której
          się
          > rysuje i ściera i oszalał na jej punkcie. Rysuje i zmazuje od rana do
          wieczora.


          znaczy się znikopis - uważaj zatem na ten rysik, bo lubi się od tabliczki
          niespodziewanie odrywac (hihihi) i w tajemniczych okolicznosciach ginac a wtedy
          to jest tragedia! u nas poszukiwanie trwało kilka dni no i w sumie rysik do
          dnia dzisiejszego sie nie znalazl, ale na cale szczescie ola na chwile
          zapomniala o znikopisie
          --
          Kinga i Oleńka już taka duża
          Kwietniowe mamusie 2004
          • malilka Re: wiadomość od dąbrowianki 31.08.05, 13:42
            Fakt, fachowo to się nazywa znikopis smile
            No i rysik (a dokładnie namagnesowany środek rysika)nam też już zaginął i moje
            dziecko dostało ataku histerii, zanim się zorientowałam co się dzieje dostałam
            popsutym znikopisem dwa razy po głowie, a potem moje kochane, spokojne dziecko
            rzuciło się na mnie z rękoma, no szok! Chyba muszę kupić nowy znikopis...
    • bebicka Warszawianki??? 31.08.05, 14:23
      Male pytanko, gdzie i co mozna zjesc z miare dobrze kolo...albo najlepiej wrecz
      na dworcu Warszawa Centralna??? Zeby Mlody mogl zjesc przed lotem?

      Zalamana jestem dalej, chwilami mniej chwilami bardziej. jutro wyjazd a Mlody
      nadal katarzy, nawet zaczal pokaslywac. Bylismy u lekarza, na razie wszystko
      ok..ech..
      Wczoraj paradowal z czosnkiem, dzisiaj mu tez zaloze jak sie obudzi.
      pozdrawiam
      Maraska
      • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 31.08.05, 14:52
        witajcie kochane!
        oj baaardzo długo mnie nie było i chociaż w miarę na bieżąco was podczytywałam
        z pisaniem cieńko, bo to albo jakis wakacyjny wyjazd, albo humor do bani, albo
        brak czasu, albo mały marudzi, albo prasowanie, którego u mnie zawsze wielka
        sterta... oj moża by pisać powodów ze 100. no ale jestem, jestem. i strasznie
        sie ciesze, że wy tez jestescie smile))

        trudno w sumie, abym teraz napisała o wszytskim, bo by pewnie prawie powieść
        powastała smile)
        zacznę od serdecznych gratulacji dla wszytskich ciężarówek, laseczki trzymajcie
        sie dzielnie i dbajcie o brzuszki - ach jak tez bym chciała, tym bardziej, że
        niedawno moje dwie koleżanki z osiedla zaciążyły i jedna ma termin na kwieciej,
        a druga na maj smile cudownie!!!

        gratuluję też postepow u dzieci, zarówno tych wyczynowych, fikołkowych,
        nocnikowych i wszystkich innych!

        a teraz po krótce co u nas. kamiś szaleje na całego, sporo mówi, bymajmniej tak
        mi sie wydaje, rozumie wszystko, uwielbia zoo, ślizgawkę na placu zabaw i
        sypanie piaskiem w piaskownicy. książki sa baaadzo ok, co mnie cieszy, bo
        jeszcze ze dwa miesięce temu były beee! nocnik - porażka na maxa! waga: 12kg,
        ale moja waga ma dokładośc do 0,5kg, więc dokładnie sprawdzimy za tydzien u
        lakarza, wzrost: 84cm. zęby: 16szt.

        to u kamisia, a co u mnie? dół totalny!!! jutro po prawie 20 miesiącach przerwy
        (nie licząc takich tam krótkich powrotów na zastępstwo) wracam do pracy! na
        całe 8 godzin od 8.00 rano do 16.00. jestem tak przerazona i zdenerwowana, że
        wczoraj prawie nie wychodziłam z kibelka smile)) kamiś będzie u mojej mamy, ale
        mimo wszystko strach ogarnia mnie nieziemski!!! w sumie mogłabym jeszcze
        siedzieć w domu, ale z drugiej strony juz mi ciężko wracać, a za kilka miesięcy
        chyba nie będzie lepiej. także wracam teraz, od jutra! jak sie nie uda, to
        trudno, pojdę dalej na wychowawczy. ale wtedy nie będę miała juz na pewno gdzie
        wrocić. zresztą w mojej branży i tak to co zostawiałam ponad 1,5 roku temu...
        oj, pewnie wieeele sie zmieniło! boję sie też jaki kamis będzie beze mnie, w
        końcu mama była z nim cały czas. buuuuu!!! i ja będę tęsknić! oj, nie zanudzam
        już, bo im wiecej o tym mysle tym brzuch boli okropnie! ale musialam sie
        wygadac, tzn. "wypisać" smile)

        a teraz lecę bo moje dziecię zaraz sie obudzi domagając się jedzenia!!! śpi już
        ponad 2 godziny, co ostatnnio jest wielkim sukcesem, bo drzemki baaardzo sie
        skróciły.

        maraska - dużo zdrówka dla mateusza!

        witam nowe mamy!

        i mam nadzieję, że mimo pracy do ktorej od jutra wracam będę miała czas na
        pisanie. w koncu wy tez niektóre pracujecie i chyba nie jest aż tak źle, co?

        pozdrawiam serdecznie,

        dorota z kamilkiem

        --
        Nasz Kamilek ma dziś...
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 31.08.05, 15:20
          Hej Kordulka, fajnie że sie w końcu odezwałas....

          Co do znikopisu to u nas takze na porządku dziennym zabawa w malowanie i
          zmazywanie, ksiażeczki itp....

          Witam nową mamusie

          Zuzia śpi a mnie głowa pęka wiec idę sie położyć


          • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 31.08.05, 16:31
            Pearl chciałam ci złożyć serdeczne kondolencje z powodu śmierci dysku Csad((
            Odezwałam się już na gg, no ale czy ty masz dostęp do gg? Napiszę ci sms-a z nr
            tel. do mego poślubionego, to ci wytłumaczy jakie są możliwości odzyskiwania
            danych itp. Zadzwoń do niegosmile, bo jak mi zaczął tłumaczyć to temat mnie
            przerósłsmile
            Inia ja oczywiście robiłam torta dla Mateusza! Była to szarlotka bez jajek, ale
            z cukrem i mąką pszenną i kaszą manną. Kaszę można zastąpić kaszą kukurydzianą,
            zamiast mąki pszennej - mąkę bezglutenową, no ale cukier? Są syropy słodowe w
            sklepach ze zdrową żywnością z ryżu i jęczmienia ale chyba do tego przepisu się
            nie nadają.
            A może zrób tort naleśnikowy (kilka naleśników) przekładany masą owocową?
            Naleśniki można zrobić z jaj przepiórczych - tolerowanej mąki np mąka gryczana,
            mąka ryżowa, mąka bezglutenowa, trochę soli i woda?
            A krem do tego tortu można zrobić tak: szklanka soku owocowego (zamiast soku
            może być przecier owocowy ze słoiczka lub zmiksowane owoce jagodowe); kleik
            ryżowy (lub kukurydziany), pół kostki tłuszczu tolerowanego (np masło ghee
            czyli masło klarowane - jeśli na białka mleka krowiego jest dziecko uczulone) -
            szklanka cukru pudru - albo te syropy słodowe. Do soku dodaje się kleik, aż sok
            stanie się bardzo gęsty. Uciera się margarynę z cukrem pudrem mikserem, dodaje
            się kleik rozrobiony z sokiem - cały czas ucierając. Gotowy krem trzeba na
            godzinkę włożyć do lodówki.
            Popisałabym jeszcze ale muszę do pracysad
            --
            ...
    • malyptys !!!UWAGA!!! 31.08.05, 17:41
      ROBIE WYPRZEDAZ PIZAMEK FIRMY EARLY DAYS! CENA TO 45ZL
      wiecej informacji znajdziecie na forum: sprzedam:ubranka i buciki

      pozdrawiam
      --
      ola i maximillianek (22.06.04)
      • lgosia1 Re: !!!UWAGA!!! 31.08.05, 17:49
        robię wyprzedaż komputerów i zabawek Berchet. Zapraszam do kupowaniasmile)))
        Chętnych na kaski ochronne dla maluchów albo nawet kombinezony przeciwupadkowe
        też szukam! Już mam dość mieszkania w dwóch pokojach! Forsy na dom mi trzeba!!!!
        smile)))))
        --
        ...
        • kamymama Re: !!!UWAGA!!! 31.08.05, 21:12
          lgosia twoja odpowiedź na UWAGA powaliła mnie z nóg!

          Byłyśmy dziś po wyniki badań moczu i na usg narek i pęcherza. Wszystko jest w
          porządku:o) A tak się bałam tych badań, uff.

          Kamcia "opanowała" dziś 3 nowe słówka: cici = kici = kot, fuf = żółw, auu = hau.

          Miłej nocki.
          • malilka Re: !!!UWAGA!!! 01.09.05, 09:20
            Mnie to wkurzają te spamowiczki!

            Chciałam się pochwalić, że znalazłam maciupeńką końcówkę od znikopisu, ja, z
            moją ogromną ślepotą obuoczną, ha!

            Inia, teoretycznie wracam do pracy 8.09, tzn pojawię się w pracy i mam
            nadzieję, że od razu dostanę wypowiedzenie i wrócę do Łodzi. Tak naprawdę to
            nie przewiduję innego scenariusza i wierzę, że słusznie. Trochę dziwnie się
            czuję musząc tam pójść nawet na jeden dzień, nie byłam tam prawie 2 lata!

            • inia25 malilka 01.09.05, 09:29
              a jak nie dostaniesz wymowienia? bo według prawa pracy to jak dadza ci wym
              8.09, to teoretycznie obowiazuje ono od poczatku nastepnego miesiaca i dopiero
              od tego terinu liczy sie okres wypowiedzenia. chyba ze nie jestes zatrudniona
              na umowe o prace na czas nieokreslony.

              ale spoko, bedzie dobrze!
              --
              Kinga i Oleńka już taka duża
              Kwietniowe mamusie 2004
              • malilka Re: malilka 01.09.05, 09:48
                Masz rację, tyle że zakładam że mnie zwolnią ze świadczenia pracy, no bo co
                miałabym nagle robić przez 3 tygodnie? Samo wdrażanie po takiej przerwie dłużej
                by zajęło smile) A jeśli mnie nie zwolnią... Jest mniej niż promil szansy, że tak
                się stanie, ale jeśli tak to świat mi się lekko zawali. Ale nie będę się
                martwić na zapas smile)
                • eklon Lgosia! 01.09.05, 10:10
                  Jeśli tylko posiadasz takowy kombinezon, masz swoją pierwszą klientkę smile))
                  Moje dziecko mnie powala a w nocy śni mi się już, że gdzieś spada, wpada i
                  oczywiście kończy się tragicznie. Ale mając takie dziecko nie dziwią mnie w
                  ogóle te koszmary!

                  Mam zaległości w pracy, więc śmigam.
                  to taka odpowiedź na pytanie jak można sobie radzić w pracy z forum.
                  --
                  Ewa
                  Nasz Michał
                  Nasz Michał ma dziś
                  Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                  • mag-da Re: Lgosia! 01.09.05, 10:59
                    Moje dziecko jakimś wybitnym kaskaderem nie jest ale wczoraj próbował stanąć na
                    piłce. Oczywiście nie muszę pisać jak to się skończyło i wtedy pomyślałam że
                    kombinezon ochronny może taki głupi nie jest.
                    Pozdrawiam
                    • jagna.04 Zryczałam się :-( 01.09.05, 11:39
                      Dziś odwiozłam moje jedyne, maleńkie dziecko do żłobka. Baby, potwornie się
                      czułam zostawiając je tam. A teraz non stop myślę czy nie płacze, czy nie
                      tęskni, czy jest dobrze traktowany. Dobra kończę się urzalac bo za chwilę znów
                      się rozryczę...
                        • kamymama Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 12:21
                          A ja powiedziałam sobie, że do roboty nie wrócę i koniec - kropka! Muszę
                          otworzyć jakąś firmę, zresztą już wiem jaką, mam nadzieję, że wypali.
                          Dziewczyny trzymam kciuki za pierwsze dni rozstania, będzie dobrze:o)
                          • anitkashe Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 12:39
                            Jagna - trzymamy kciuki za was, na pewno wszystko będzie super, dużo zabawek,
                            dzieci, fajne panie...

                            my się wybieramy chyba w poniedziałek na spotkanie grupy rodzinnej w złobku.
                            Malilka, co ty na to??
                            a do CCC jadę dziś, bo wczoraj w hiper była wyprzedaż i wylecieliśmy stamtąd z
                            prędkością światła. horrror.

                            dzisiaj od rana Nati nie je. kaszka be, chlebek be, wędlinka raczej be. teraz
                            śpi, chociaz położyć ją to była sztuka, ale oczka miała maluteńkie ze zmęczenia
                            więc się uparłam. zaraz jak sie obudzi wyskoczymy na spacerek (ostatnie dni
                            wolności radka).


                            papatki z pabianic - Anita i Natalka
                            --
                            Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
                            (woody allen)
                            • asik_w Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 13:17
                              Witajcie!!
                              Ja rycze od 3 dnisad ciagle siedze przed tv i ogladam wiadomosci z Biloxisad
                              nie umiem powiedziec co sie ze mna dzieje, mieszkalam tam ponad 2 lata, znalam
                              tylu ludzi, wczoraj na ccn pokazali nasza dzielnice, rozryczalam sie, co kilka
                              min probuje dzwonic do wszystkich, ktorych znalam, zero odzewusad dziwne,
                              przeciez gdyby wczesniej uciekli to komorki dziajaja w calych stanach, nie wiem
                              co myslec, najgorsze, ze ambasada Polska nie ejst w stanie nic powiedziec, a
                              przeciez tam co roku jezdzi na wakacje masa studentow do pracy, mieszka tam
                              spora ilosc POlakow, sad((sama juz nie wiem jak szukac z nimi kontaktu.
                              Przepraszam, ze tak marudze ale mysle tylko o jednymsad
                              Igosiu to na kiedy sie umawiamy??
                              Witamy serdecznie nowe mamusie i pociechy, pozdrawiamy
                              --
                              Ania i Kamilek(02.04.04)
                              • anitkashe Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 13:27
                                Ojej, Asik, nawet nie wiedziałam, że ten huragan objął twoje dawne rejony.
                                wiesz , mogły pasc maszty sieci komórkowych, może częstotliwosci sa zajęte
                                przez służby ratownicze, a może sa przeciążone. wydaje mi się, że w krajach
                                zachodnich organizacja na wypadek klęsk żywiołowych działa bez zarzutu i
                                sprawnie i na 1000% WSZYSTKO JEST DOBRZE!!!!! rzeczywiście próbuj przez
                                ambasadę lub przez nasz MSZ, może uruchomili jakieś infolinie. trzymaj się
                                cieplutko - Anita i Natalka



                                --
                                Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
                                (woody allen)
                                • mag-da Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 13:35
                                  Asik, wydaje mi się że maszty, tak jak pisze Anita, zajęte są przez służby
                                  ratownicze, w Londynie też tak było, komórki nie działaly a linie stacjonarne
                                  były strasznie przeciążone i nikt nigdzie nie mógł się dodzwonić. Dobrze że ty
                                  jesteś w Polsce.
                                    • eklon Re: Zryczałam się :-( 01.09.05, 14:33
                                      Smutny wątek się zrobił!
                                      Dziewczyny nie martwcie się o Wasze skarby, bo one tak na prawdę lepiej znoszą
                                      rozstania niż Wy!!!

                                      Asik jak tylko podali informację o Biloxi od razu sobie pomyślałam o Tobie i o
                                      tym jak się nie odzywałaś w zeszłym roku podczas Jenny! Twoi znajomi też są na
                                      pewno w bezpiecznym miejscu i odezwą się jak tylko będzie to możliwe!

                                      Ok śmigam do domu, bo dziś świętujemy urodziny mojej siostrzenicy!

                                      --
                                      Ewa
                                      Nasz Michał
                                      Nasz Michał ma dziś
                                      Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 17:42
      Witam!
      Cześc dziewczyny, rzeczywiście trochę smutnio się zrobiłosad
      jagna nie martw się rozstaniemsmile)
      Ja miałąm dzisiaj zaganiany dzień, rano przychodnia, Albetrt miał ostatniego
      Hiba. I u babci około 15 przy zmianie pampersa tak się uryczał, miejsce sie
      podrażniło i jest czerwone. Zrobiłam okład i trochę przeszło. I dzisiaj wyszło
      dolna prawa czwórka. No i ta moja rybka trochę sie ucerpiała dzisajsad
      Wczoraj byłam u fryzjera i nawet nie pamiętam o nowym imagesad
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
      • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 20:47
        Czesc kobitki!!!

        Cosik komputer mi szwankował, i co wlazłam na forum to wykaz listów konczył sie
        na kordulce z wczorajszeego dnia....dopiero teraz wiem, co jest u Ciebie Asik.
        tzymaj sie napewno ludzie , których znalas sa, tylko w takim zagmatwaniu trudno
        o kontakt....swoja drogą, to chyba straszne uczucie widzieć w tv, swoje dawne
        miejsce gdzie się mieszkało.....

        jaworka, mam nadzieję, ze Albercikowi będzie lepiej, zawsze szare mydełko
        pomaga, domowe sposoby, przemwać wodą a nie chusteczkami, kiedy miejsca są
        takie czerwone, przynajmniej u mnie to skutkuje, przy Zuzi któa jest wrażliwcem
        skórnym, woda jest najlepszym lekarstwem,

        uciekam życząc Wam spokojnej nocki

        A co do złobka, mogę sobbie tylko wobrazić jakie to uczucie zostawić maluszka
        pod inną opieką niż rodzinka....ale chyab z każdym dniem ejst lepiej, ja nie
        pamietam, ale takze jestem dziekciem żłobkowym i przedszkolnym....i tylko wiem,
        ze lubiałam tam chodzić, ale podobno pierwszy dzień w żłobku, byl cały
        zapłakany...ale potem sżło juz lepiej....wiec głowa do góry!!!
        • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 21:54
          Meldujemy się w nowym wątku

          Gratuluję nowych samochodów i mieszkań. Ja pewnie z mieszkanka nigdy się nie
          wyprowadzę a z zakupem nowego autka jescze muszę poczekać.

          Asik dobrze że was tam nie ma jednak nie przejmuj się znajomi na pewno się
          odezwą jak tylko będą mogli. Ja przeżywałm to samo jak były zamych w Nowym
          Jorku była tam nasza koleżanka i też nic nie było wiadomo przez długi czas.

          Jagna głowa do góry ja też niechętnie zostawiam Martynkę a teraz będę musiała
          nawet zostawać dłużej i już serce mi pęka na samoą myśl o tym.

          Kamymama teraz cię rozumiem przez co przechodziłaś próbując pobrać mocz. U nas
          to samo wszystkie sposoby znane i sprawdzające się do tej pory zawodzą. Męczę
          się już 3 dzień. Martynka pełna blokada nawet przed załatwianiem na nocnik o
          woreczkah nie wspominając.

          Witam nowe mamusie. Piszcie często o waszych pociechach. I tu mam pytanie do
          Jaworki skąd jesteś bo przeczytałam że jesteś zainteresowana spotkaniem w
          chorzowie?? Dopiero niedawno zakądam na forum kwietniowych mamuś i natrafiłam
          na taki wątek.

          Inia nie dostałam zdjęćsad Czyżbyś o mie zapomiała??

          Igosia twoja odpowiedz na Uwaga mnie rozbawiła do łez. Nic dodać nic ując.

          Jagna i Kordula jak po pierwszych dniach????????
          Koniecznie się odezwijcie!!!!

          Peral jak odzyskiwanie danych??

          Miałam jeszcze o wielu sprawach napisać ach ta skleroza

          Iza
          • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 22:15
            rany.... dziewczyny... jutro mam piątą rocznicę ślubu. I żyłam do dzisiaj
            wieczór w błogim zapomnieniu aż mi moja mama musiała jak co roku przypomniećsmile
            A ja jak co roku poprosiłam, by za rok mi nie przypominałasmile
            I nie chodzi tu o świętowanie rocznicy ślubu tylko o zapobieganie ewentualnym
            niemiłym niespodziankom, które od czasu do czasu jak same zresztą zauważyłyście
            (patrz hala jako prezent w dzień imienin) funduje mi mój mąż.
            Moja pokrętna psychika jest już tak nadwątlona, że nie może sobie pozwolić na
            ewentualne ryzyko przeżywania jakichkolwiek bólówsmile W drugą rocznicę ślubu
            przeżywałam ból odrzucenia i zlekceważenia, w którąś tam inną ból zapomnienia
            itp. itd.
            I pomyśleć, że takie szczęśliwe życie prowadzimy. Naprawdę! Tylko kilka dni w
            roku mam nieszczęśliwe. Rocznice, imieniny, urodziny, czasem święta (święta z
            powodu bólów mamowo-teściowych. Że też ludzie muszą sobie robić jakieś święta.
            Jakby nie można było sobie spokojnie szczęśliwego życia prowadzić bez uniesień
            świątecznych. A tu nie!Trzeba se jakieś kwiatki kupować, nie daj Bóg do
            restauracyjek chodzić, o katordze wymyślania prezentów nie wspomnęwink
            Rany... z moim podejściem do kultywowania tradycji i filozofią życia
            oszczędzania sobie ewentualnych cierpień.... czego ja swego dziecka nauczę????

            Ach kończę już. Idę sobie próbować z powrotem zapomnieć... co to jutro mamy za
            dzień? No zapomniałam....
            --
            ...
            • izabela_p25 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 22:21
              No własnie miałam napisać ż Martynka ma czerwone krostki na wargach sromowych i
              pupie. Pieluszek nie zmieniałam najpierw był jedna duża a po 2 diach pojawiły
              się następne i co mam robić?? Mag-da a jak ty sobie poradziłaś z Heniulkiem???

              Inia zajrzałam na wątek o macierzyństwie i po prostu się popłakałam.

              Igosia masz u mnie mistrzostwo swiatasad
              • mag-da Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 22:56
                cześć po pierwsze Iza nie wiadomo czy to jest to samo. Mnie lekarz zalecił maść
                Fucibet i wietrzenie pupy. Dość długo nam się to mazało i do tej pory Henryś ma
                blizny. Mam nadzieję że u Martynki będzie lepiej.
                Lgosia u nas dzisiaj 4 rocznica ślubu. Nie było wielkiej celebracji ale było
                miło. Dostałam bukiet róż a w zamian upiekłam babeczki, które właśnie sobie ze
                smakiem pogryzam. Jakoś jutro będzie, trzymaj się.
                • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 01.09.05, 23:56
                  Cześć dziewczyny,

                  To ja też się melduję w nowym wątku.

                  Witam nowe mamy. Piszcie, piszcie dużo.

                  Gratuluję nowych mieszkań, samochodów, itp. Ja też tak chcę !!!! Niestety tak
                  jak lgosia, potrzebuję kasy na budowę domu.

                  Moje dziecię ostatio jest nieznośne. Cały czas siedziałby na moich kolanach.
                  Dosłownie !! Kiedy próbuję posadzić ją koło siebie, to jest taki wrzask i
                  płacz, że niedługo dostanę eksmisję z mieszkania, za zakłócanie spokoju
                  sąsiadom. Mąż po szczęśliwych chwilach na wakacjach, poszedł w całkowitą
                  odstawkę u mojego dziecka. No i nie wiem co zrobić, ponieważ Marcin się wkurza,
                  że Inga go całkowicie olewa.

                  Ostatnio zmierzyłam Ingę i ma ok 84 cm. Nie wiem ile waży, ale pewnie koło 11,5-
                  12 kg.

                  Lgosia - jakoś to jutro będzie, nie martw się.
                  pozdrawiam,
                  --
                  Lidka i Ingusia (9.04.2004)
                  Dzisiaj jestem już taka duża...
                  • pearl24 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 01:39
                    No troche pozasmiecamsmile
                    odzyskiwanie danych na razie stoi-Gosiu dzieki za numer do rafała-michał
                    najprawdopodoniej w weekend zadzwoni do niego-wtedy juz bedziemy wiedzieli czy
                    zanjomy informatyk cos zdziałał czy nie.
                    podaj mi jeszcze na smsa twój numer tel bo jak sie okazało nie mam go
                    zapisanegio w komórce-był na gg-z którego wszystkie kontakty przepadły-no numeru
                    twojego gg tez nie mam.

                    dabrowianka-dostałam wizytówkę z twoim numerem ale przepadła gdzieś-no
                    najwyraźniej mnie te nowoczesne maszyny nie lubia i już
                    inia może ty mas numer do dabrowianki-zreszta twojego tez juz nie mamsad

                    Co to chciałam napisać?Aha-co moje kochane dziecie mówi-a mówi według mnie sporo
                    choc raczej w sobie znanym języku najczęsciej.Bardzo duzo rozumie,az sama sie
                    czasem dziwie że zna znaczenienie niektórych słów czy poleceń.
                    tak więc mamy:
                    mama,tata,dziadzia,baba,cioci,taa(tak),ne/nie,
                    pipi-co znaczy pępek-ukochana częśc ciała do całowania u mamysmile,
                    pi-pić,mniam-dobre(połaczone z macaniem brzuszka),am-jeść/chce jeść,si-ciepłe i
                    gorace;ble-jestem brudna,znalazłam paproszek;buły-bułka
                    to,ta-jak cos pokazuje/czegos chce
                    buj-buj-hustawka/chce się huśtać,babaaa-chce do piaskownicy,kap-kap-kaąpanie
                    się,ogólnie woda;myji-mycie buzi lub zębów
                    piłka-teraz to jest hop-hop a było wcześniej bach
                    no i zwierzatka-mi-miś,cici(kot),hyhy(pies),sy-latające,kra-ptaszki,jeszce
                    dochodza konik,krówka,kaczka i i9nne dzwieki onomatopeiczne na okreslenie
                    róznych czynnosci jak wąchanie kwaitków,chrapanie dziadka,oddychanie pieska itp.
                    POkazuje prawie kazda czesć ciała-wie nawet gdzie ma pupke a gdzie cipcie-az
                    mnie tym zaskoczyła.

                    Jakos mnie na chwalenie sie córką wzięło a to dlatego ze zebrałam materiał i
                    sporo sie tego zrobiło.Ładnie odpowiada taa lub ne na zadawane pytania-co nie
                    zawsze jest zgodne z prawda.Ale tak uwielbiam to jej taaa że specjalnie z nia
                    tak rozmawiam żeby to usłyszeć.Czasem widac jak bardzo sie zastanawia jak czegos
                    nie rozumie jak do niej mówie.Wiele rzeczy nasladuje,i bardzo głosno gada do
                    siebie jak czyta ksiązki-tę miłosc do ksiązek to ma chyba po mniesmile

                    Ale zapewne o wielu innych rzeczach w których"moje dziecko jest najlepsze"
                    mogłabym tak jak pewnie kazda z was długo pisacsmile)
                    No więc końcże.
                    asik-mam nadzieje że z twoimi znajomymi bedzie dobrze
                    gosia
                    --
                    Gosia i Maja
                    Maja ma dziś
                    Takajestem śliczna
                    • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 08:46
                      No to i ja się pochwalę. Drugi dzień Michał zasypia w swoim łóżeczku. Wprawdzie
                      trwa to trochę ale myślę, że z czasem będzie ok. No i mamy pierwszy plus tej
                      sytuacji, bo Michał pierwszy raz od niepamiętnych czasów przespał całą noc!
                      Dopiero jak wstałam rano do niego, żeby go przykryć (spał oczywiście na
                      kołdrze, chyba wrócimy do śpiworka, bo noce już zimne) przebudził się ale jak
                      tylko zaniosłam go do naszego łóżka zasnął na nowo.

                      Oby tak dalej!

                      A u nas onomatopeja też króluje! Np. wszystkie samochody to titity, albo
                      brmbrmy w zależności od tego jakie są duże smile
                      --
                      Ewa
                      Nasz Michał
                      Nasz Michał ma dziś
                      Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                    • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 09:04
                      Igosia u nas dzisiaj też rocznica i też piąta, "fajerwerków" pewnie też nie
                      będzie.
                      poza tym dookładnie 2 lata temu usłyszałam "gartuluję 7 tydzień"smile

                      Mag -da wszystkiego dobrego dla Was z okazji rocznicy

                      A poza tym też mam lekką załamkę bo nigdzie nie możemy znaleźć ksiażeczki
                      zdrowia młodego, rozpłynęła się ....a dzisiaj szczepienie


                      Później wpadnę na dłużej.


                      --
                      Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
                      • kamymama Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 09:20
                        Gratulacje rocznic:o) Ja rocznicy ślubu nie będe obchodzić, to nasz wybór.

                        Asik powtórzę się po dziewczynach, na pewno wszystko będzie dobrze u znajomych,
                        trzymam kciuki!

                        Izabela_p25 na forum "edziecko-wszystko co nie mieści się na innych forach"
                        założyłam wątek jak złapać mocz, odszukaj, mamy podały tam kilka rad, może
                        którąś się uda przekształcić w czyny:o) No i powodzenia, wiem co przeżywasz.

                        pearl Twoję dziecię może zostać oratorem tak dużo mówi:o) Kamcia od 2 dni na
                        prawie wszystko mówi Eee. Najśmieszniejsze jest to, że ja rozumiem co znaczy to
                        Eee lub tamto Eee:o)

                        Chłop pojechał na 3 dni do Jaworzna na turniej, a ja mam dziś odebrać klucze i
                        zająć się malowaniem. Przyjedzie na gotowe pomalowane mieszkanko.
                        • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 10:32
                          Ja o rocznicach nic nie napiszę, bo my niedawno obchodziliśmy drugą i nie ma co
                          wspominać, bo akurat byłam na ścieżce wojennej z moim lubym, więc u mnie trochę
                          jak u Lgosi!

                          Kamymama na pewno się cieszyć z przeprowadzki ale ja patrząc na swoje
                          doświadczenia wiem, że wszystkie zmiany bardzo cieszą i pobudzają człowieka do
                          też innych zmian, więc kto wie może sama wymyślisz jeszcze coś ciekawego?! Może
                          wbrew sobie zmianę nazwiska smile Mnie tak natchnęło właśnie po przeprowadzce!!!
                          --
                          Ewa
                          Nasz Michał
                          Nasz Michał ma dziś
                          Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                          • kordula3 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 10:51
                            witajcie,
                            u nas rozstanie oczywiście 100 razy bardziej przeżywam ja niż kamil! on jest
                            radosny i w ogóle nie płacze, a ja... no i tak samo było przy odstawieniu od
                            piersi. i mam doła. dobrze, że już weekend tuż, tuż.
                            serdeczne życzenia z okazji rocznic.
                            kamymama - życzę radości z malowania i urządzania nowego gniazdka.
                            nika - i jak książeczka? znalazła się? i napisz jak po szczepieniu. nas czeka
                            szczepienie we wtorek.
                            inia - jak żłobkowy debiut?
                            ps. u nas ostatnio na topie jest słówko "zoo" i na pytanie: kamiś, gdzie byłeś?
                            odpowiada "wwwww ziiiooooo" - tak śmiesznie przeciągając. oczywiście pomijam
                            fakt, że w zoo ostatni raz byliśmy z tydzień temu smile))

                            --
                            Nasz Kamilek ma dziś...
                          • jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 11:02
                            Przede wszystkim przepraszam wszystkie mamy ,że użalałam się nad sobą
                            przez "rz" wink
                            Wczoraj Niko wytrzymał w żłobku ciut ponad dwie godziny. I biedactwo tak
                            płakało, że opiekunowie zadzwonili po mamę. Dziś kazali mi przyjechac po Nika
                            po 2,5 godz. I tak stopniowo, codziennie ma byc jego pobyt wydłużany. W żłobku
                            są całkowicie inne godziny i formy posiłków np. 10:00 - owoce, 12:00 - obiad,
                            14:00 - kaszka. Między obiadem a kaszką dzieci śpią. Tzn jest czas w którym
                            powinny spac. W domu akurat Niko ok. południa rzeczywiście śpi ale tam... No
                            nic, dobrze, że mamy czas na spokojną adaptację. Co mają powiedziec mamy i
                            maluszki które nie mają wyboru?

                            Podobnie jak Wy zmierzyłam Nikodema i okazało się, że już od kilku miesięcy
                            stoi w miejscu i ma 82 cm.

                            Ok babeczki idę na śniadanko. Pozdrawiam mocno wszystkie i te z rocznicami i te
                            bez wink Ciężaróweczki pozdrawiam najmocniej!
                            A swoją drogą, to Madzia dopiero co pisała nam , że spodziewa się drugiego
                            maluszka a tu już poród się zbliża. Strasznie czas leci. Magda odpoczywaj dużo!
                            • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 11:09
                              a ja mam pytanko co się dzieje z madziki? czy ona juz urodziła??? malilka masz
                              z nia kontakt?

                              Ola do żłobka idzie od 19.09. Byłyśmy tylko na dniu otwartym i czuła się tam
                              wspaniale. Bawiła sie super. Panie nia zauroczone. W grupie jest kilku
                              kwietniaczkow. Ogolnie fajnie.

                              poniej napisze wiecej

                              iza przyznaje sioe - zapomnialam o was!! dzis postaram sie wyslac zdjecia
                              --
                              Kinga i Oleńka już taka duża
                              Kwietniowe mamusie 2004
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 10:58
      Witam!
      Oj wieczór był trochę ciężki. Albert dostał 37,0, ale dostał Ibufen i usnął
      spokojnie. Obudził mi się raz, przed 22, a potem spał do 6. Wstałam i dałam mu
      butlę i chciał do swojego łóżeczka i spał do 9!!! Był to dla nas szok, bo
      wstajemy zaraz po rannej butli. No ale już po wszystkim. I jeszcze treaz dolna
      lewa czwórka się przebij, także mały ma za dużo na swojej głowie.
      Ja siedzę w domu zdołowana, bo nie mam pracysad A taka byłam pełna nadzieji, że
      jakis dyrektor zadzwoni( jestem polonistką). Poważnie myślę o zmianie zawodu,
      bo z jednej i tak niewielkiej pensji męza i mojego zasiłku dużo się nie pożyje.
      A zresztą ja się nie nadaję do siedzenia w domu, energia mnie rozpiera!!

      Izabela_p25 nie wiem czy spotkanie w Chorzowie się odbyło, ja nie dałam rady
      dojechać. A chorzów dlatego, że tam wszystkie dojedziemy - my mammy ze Śląska.
      Być moze niedługo będe w katowicach, ale też nei wiem.
      W ogóle za duzo sie dzieje wokól mnie, jakoś nie ogarniam wszystkiego.
      Dlatego, ze chcę do pracy!!

      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
      • winia5 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 12:54
        Witajcie, jak ja chciałabym już wrócić do pracy. Ostatnio mam takiego doła, że
        tylko was podczytuje i jakoś natchnienia na pisanie mi brak.
        W przyszłym tygodniu jadę z małym do rodziców, to mam nadzieję, że troszkę
        sobie odpocznę, bo wysiadam już przy moim maluchu i fizycznie i psychicznie.

        Malilko byłam u nas w trzech sklepach CCC i są Melanie od numeru 25 do 32, ale
        wygląda mi to na końcówkę kolekcji, tak jakby rezygnowali z tej firmy

        w niedziele wybieramy się na drugie urodziny do Macieja chrześnicy, może macie
        jakiś pomysł na skromny prezent

        Ps. gratuluję nowych autek i mieszkań, co prawda my mieszkanie mamy ale własne
        autko by mi się przydało, oj nie powiem, tylko za co...
        • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 13:28
          Hej dziewuszki!!!!

          Najlepsze życzenia z okazji rocznycy, upojnych nocy, aby męzowie częsciej
          domyslali się o co Wam biega, więcej pomocy z ich strony życze....no i
          radosnego dnia

          A d mieszkania, to my cąłyczas wynajmujemy, kupić cosik tutaj to bajońskie
          sumy, teraz poszukujemy czegos, co by nie było uciążliwe do meszkania, bo
          naraiz eto dźwigam małą po schodach na drugie piętro w kamienicy, wiec nogi
          wysoko podnosze, mieszkamy na poddaszu wiec ukrop, przy ulicy multum aut i
          hałas.....w październiku definitywnie uciekamy z tego miejca, weic czeka mnie
          znów pakowanie i rozpakowywanie, dobrze, ze urzadzanie mieszkania przynosi mi
          jakś frajde, oprócz tego, ze trzeba wsyztsko poukładac, podopasowywac...ale i
          tak fajnie, jak sie siądzie w nowym swoim kącie.....mamy juz pare na oku, tylko
          trzeba dokonac rafnego wyboru

          ok a tak poza tym, to nie mamy jakies mega pogody, ze żar leje sie z niba, wiec
          mnie w to graj...mała śpi, a potem idziemy na dwór. W zoo była ale juz dawno,
          jednak niektóe zwierzątka przypadły jej do gustu, po waszych opowieściach,
          nabrałam chęic ponownego pojechania tam...

          miłęgo wekeendu dziewuszki
          buziaczki dla maluszków
          • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 13:54
            hej, hej dziewuszki

            rocznicówkom wszystkiego najlepszego i tym, które obchodzą i tym, które nie
            lubią...
            my już po 8 rocznicy - 16 sierpnia minęła... oj ten czas leci...

            tak sobie tu skrobnęłam, ale już wracam do pracy ;O))))



            --
            Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
            (woody allen)
            • jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 14:19
              Dziś moje dziecko wcale nie miało ochoty na powrót do domu smile
              A pan który opiekuje się dziemi stwierdził, że Niko woli facetów, bo podobno do
              niego się kleił. Czyżby wychodził niedobór ojca?
              • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 02.09.05, 14:40
                Opolanka a mi się wydawało, że Wy niedawno zmienialiście mieszkanie?! I znowu
                zmiana?!!! No ale przy rozwojowej rodzinie trzeba myśleć też o większym
                mieszkaniu smile

                Jagna gratuluję! Michał też woli facetów. Jak jechaliśmy tydzień temu na
                turniej piłkarski całą ekipą tzn. zawodnicy plus kibice(czyt. panie) Michał
                garnął się generalnie do chłopaków, tymbardziej, że oni chętnie grali z nim w
                piłkę i podziwiali samochodysmile
                Wydaje mi się, że to taki wiek.

                My na weekend śmigamy do babci, bo jutro jedziemy z mężem na mecz do Chorzowa i
                musimy gdzieś podrzucić latorośl!

                Do przeczytania w niedzielę wieczorem albo dopiero w poniedziałek!
                PAPA
                --
                Ewa
                Nasz Michał
                Nasz Michał ma dziś
                Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                • anitkashe wygrałam rowerek... 02.09.05, 22:03
                  ... w promocji pampersa i selgrosa. pierwszy raz w zyciu coś wygrałam ( radek
                  się smieje i mówi , że jednak juz coś wygrałam - Męża na loterii życia hehehe).
                  Natalka w domu jak wsiadła i zrobiła brum, brum to pomyślałam, że musi mieć
                  kiteczki, bo wszyscy ją będą brali za chłopca.

                  ależ mam dziś dobry nastój...

                  aha, Malilka - melanie i melanie x-booster są w pabianickim CCC.

                  pozdrawiamy - Anita i zmotoryzowana Natalka




                  --
                  Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
                  (woody allen)
                  • malilka Re: wygrałam rowerek... 03.09.05, 09:19
                    Anita, gratulacje smile))
                    Jesteś pewna, że w Pabianicach jest nowa, jesienna kolekcja Melanii??????? To
                    byłoby super, ale aż nie chce mi się wierzyć, bo CCC to przecież sklep
                    sieciowy, a wszędzie indziej wyprzedają tylko resztki ze starych kolekcji...
                    • opolanka1 Re: wygrałam rowerek... 03.09.05, 09:32
                      my także spieszymy z gratulacjami!!!

                      a u nas z sobota nastała chłodna pogoda, i nie weim czy mam sie cieszyć, bo
                      oprócz tego że chłodniej to wygląda,że bedzie deszczowa, a w taką aurę trudno
                      siedizeć na dworze. wczoraj byliśmy z mała znów na basenie, ona uwielbia tam
                      przebywać. Tutaj w niemcowni są takie baseny, ze każdy znajdzie cosik dla
                      siebie, a dla najmłodszych cieplejsza woda, zabawki, zjeżdzalnie takie
                      malutkie, manekiny, które jak sie poruszy to tryskają woda, poprostu super
                      zabawa

                      ok uciekam, mężuś jeszcze śpi, a ja z mła od 7.00 na nogach
                      miłego wekeendu
                      • jaworka Re: wygrałam rowerek... 03.09.05, 09:46
                        Witam!
                        Anitkashe gratuluję wygrania rowerku!! też nigdy nic nie wygrałam, ale w sumie
                        za duzo udziałó w konkursie nie mam, boz góry zakładam, że i tak nie wygramsmile)
                        U nas sobota słoneczna, ale jeszcze chłodna. Nastrój mam niezabardzo, po
                        wczorajszej sprzeczce z mamą, ale jakoś to będzie. Zaraz zmykam do kuchni, jak
                        wiadomo.. sobota!
                        --
                        Gorąco pozdrawiam
                        Ania
                        -------
                        Weekend w Janowie
                        • mamaaga1 sobota 03.09.05, 10:00
                          Anitkashe gratulujemy wygranej ... super, jak mówi moja babcia "Kto nie gra ten
                          nie wygrawink"

                          W Bydgoszczy w CCC tez nie ma melanii, tylko gufo i jakieś resztki melanii

                          U nas nadal koszmarek chorobowy, od kiedy mała w styczniu miała ospe nie
                          widziałam jeszcze takiego cierpienia mojego dziecka sad((. Staneło na tym, że
                          po podaniu antybiotyku doustnego buzia małej była w jeszcze gorszym stanie i
                          teraz dostaje Zinacef w zastrzykach dwa razy dziennie. Dzisiaj zaczeła jeść :-
                          )) i mam nadzieje, że niedługo dojdzie do siebie. Najważniejsze, że piła ...

                          Wszystkiego najlepszego wszystkim "rocznicujacym". Mój mąz nalezy do tych,
                          którzy zapominaja o wszelkich rocznicach, urodzinach, kwiatkach i
                          niespodziankach z tych okazji sad(( ... mimo, z eprzypominam mu z duzym
                          wyprzedzeniem.

                          Mag-da odpoczywaj dużo, teraz to pewnie liczysz juz dni smile)

                          Achaa to ja tez sie pochwalę, wczoraj wieczorkiem na poprawienie humoru
                          dostałam meila, ze Matylka wygrała Gucie w konkursie smile)...bardzo się
                          cieszymy, uzywamy tych bucików jako papci i jesteśmy bardzo zadowoleni.

                          Miłego weekendu (u nas jeszcze świeci słoneczko)

                          Aga i Matylda


                          --
                          Nasza Matylda ma dziś
                          • asik_w Re: sobota 03.09.05, 12:43
                            Gratuluje wygranychsmile ja tylko w usa wygralam zapas mleka dla malego na miesiac
                            czasu, ale i tak nie wykorzystalam bo Mlody coagal cycusia rowne 14 miesiecysmile
                            Z Biloxi zero wiescisad martwie sie coraz bardziej, pisalam do MSZ do
                            wiadomosci w koncu Krasko tam jest, nic ciszasad
                            Boje sie ze Kamcio mi sie rozchoruje, ma taki dziwny zachrypniety glos,
                            marudny i stan podgoraczkowy, sama nie wiem co mu podac, teraz spi
                            Igosiu zaraz napisze na gazetowy!
                            Wogole chodze jakas senna, przybita, nawet wielkie ciacho z kremem nie
                            poprawilo mi humorusad
                            Dziewczyny a co z bucikami na zime? jakie kupujecie?? pozdrawiamy
                            --
                            Ania i Kamilek(02.04.04)
                          • kamymama Re: sobota 03.09.05, 12:44
                            Hej!
                            A u nas kolejne świeto - Kama przespala kolejną noc bez nocnych sensacji:o) Ona
                            jest wyspana i ma lepszy humorek i ja jestem wyspana i mnie byle co nie
                            denerwuje. Poprostu bomba. Mam nadzieję, że nie zapeszyłam.

                            Gratulacje rowerka! Ja to jestem kupa nieszczęścia i nic nie wygram choć
                            puszczam totka, ale tylko jak jest wysoka kumulacja. Milion mnie nie
                            interesuje, wole od razu kilka;o)

                            No i nie dostałam kluczy, beee. A miałam taką ochotę już sobie coś porobić w
                            domku.

                            Miłej soboty.
                            • male_co_nieco Re: niedziela 04.09.05, 20:18
                              ale dzisiaj tu cichutko...

                              Gratuluję wygranych!!!! Dziewczyny macie dobrą passę, zacznijcie grac w totkasmile

                              Kamymama szkoda, że nie dostałaś kluczysad najgorzej jak się człaowiek na coś
                              nastawi i nie wypali, plus chyba tylko taki,że niemąż pomoże przy malowaniusmile

                              Dorota po szczepeieniu wszystko ok. No może tylko tyle ,że w sobotę tj. dzień
                              po Igi był troszkę bardziej ospały. Ale tak wszystkow porządku.
                              Książeczka się znalazła....w przychodni.

                              Z innych wieśći po wziycie- waga 13kg, wzrost 87 cm. Podobno jak na ten wiek
                              sporo, ale biorąc pod uwagę, że i wzrost i waga proporcjoanlne (90centyl) to
                              wszytsko jak najbardziej ok. Piątki już tuż, tuz ( coś długo im idzie) , młody
                              rzeczywiście od dwóch dni potwornie się slini i rączki pakuję na nowo do buzi.
                              W trakcie wizyty mój synuś jak zwykle zaczął czarować, wpakował się pani
                              doktor na kolana, zaczął rysować, przegladać papieri, no a potem kazał się
                              odprowadzić( za rączkę i ciągniemysmile) na szcepienie.

                              Niszczycielskiej serii ciag dalszy kolejne dwa samochody w rozsypce.

                              Asikk Dziewczyny mają rację ,w obecnej stanie rzeczy trudno sie tam
                              skontaktować z kimkolwiek, jak sytsucja bardziej się unormuje, napewno się
                              dowiesz że wszystko ok.
                              --
                              Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
                              • kamymama Re: niedziela 04.09.05, 21:00
                                Igi rzeczywiście jest wielki;o) No i jaki odważny. Kama jak widzi biały fartuch
                                to zaczyna płakać, wtulać się we mnie i prosić, oczywiście po swojemu, że nie
                                chce pik-pik (ja tak mówiłam na zastrzyki). Strach przed kitlami ma po
                                ostatniej chorobie leczonej zastrzykami:o( W momencie jak wychodzimy z gabinetu
                                zaczyna się uśmiechać i gadać:o) Nas szczepienie czeka w czwartek.

                                Qurcze nie ma kluczy, nie ma malowania, nie ma gniazdka:o( A w piątek
                                przyjeżdża moja przyjaciółka i zarazem chrzestnaKamy z mężem. Myslałam, że ich
                                ugoszczę już w nowym mieszkanku. Może się wyrobię.
                                • eklon Re: niedziela 04.09.05, 21:12
                                  Hej
                                  u nas udany weekend, bo i pogoda dopisała.
                                  Michał już śpi, bo cały dzień biegał na dworze, Zasnął w łóżeczku. Zobaczymy
                                  jak prześpi nockę.

                                  Też już się zastanawiałam nad butami zimowymi ale ja jak na razie wstrzymuję
                                  się z zakupami do wizyty u ortopedy, bo pewnie to on nam narzuci co mamy kupić.

                                  Kamymama, szkoda,że nie masz jeszcze kluczy, bo faktycznie później możesz mieć
                                  bieganinę!

                                  Asik uzbrój się w cierpliwość na pewno wszystko jest ok! A Kraśko wysyłają
                                  teraz wszędzie a ja tak nie cierpię tego gościa!!!

                                  Ok idę oglądać jak Polacy sobie radzą w siatkę!
                                  Do jutra i kolorowych snów!
                                  --
                                  Ewa
                                  Nasz Michał
                                  Nasz Michał ma dziś
                                  Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                                  • lgosia1 ????????? 04.09.05, 21:19
                                    dziewczyny powiedzcie mi, czy to normalne że ząbki już wyszły wczoraj rano - a
                                    u nas nadal rozwolnienie? I tak już od 12 dni?. Myślałam, że jak te zęby wyjdą
                                    (w ciągu tygodnia pojawiły się dwie dwójki i dwie trójki na dole) to kupy
                                    ustaną... a tu nadal brzuszek bolący i nawet krew się pojawiała. Jutro znowu
                                    się chyba skontaktuję z lekarzem. Mały generalnie apetyt ma i pije też
                                    normalnie - tylko te częste rzadkie i nieprzetrawione kupkisad((((
                                    --
                                    ...
                                    • kamymama Re: ????????? 04.09.05, 21:27
                                      lgosiu idź do lekarza, krew może wskazywać na coś niedobrego, ale także na to,
                                      że jelitka są przeciążone pracą. A może to nie krew, może to niestrawione
                                      jedzonko? Mam nadzieje, że to jedzonko:o)
                                      • lgosia1 Re: ????????? 04.09.05, 21:29
                                        ech to na pewno krew. Tylko że osobiście stawiam na krew z powodów przeciążenia
                                        dupki po kilkunastu dniach częstego robienia kup. Tak czy siak dzwonię jutro do
                                        lekarzasad
                                        --
                                        ...
                                          • lgosia1 Re: ????????? 04.09.05, 21:38
                                            kurczę, ale niektóre z was pisały że u waszych maluchów były kupki po 2 i po 3
                                            tygodnie nawetsad(( Zaczynam się cholerka przyłamywaćsad((
                                            --
                                            ...
                                            • opolanka1 Re: ????????? 05.09.05, 09:07
                                              Igosia mam mam nadzieję, ze problem ustał sam, i nie musiałąs wędrowac do
                                              lekarza. Moja Zuzia jak juz miała prolemy przy ząbkowaniu, to raczej wysapowało
                                              u niej zaparcie, biegunki jeszcze nie przechodziłyśmy ani razu...wszytsko przed
                                              nami.

                                              A pogoda za oknem bardzo ładna, wiec napewno zabawa w piaskownicy będzie
                                              dzisiaj na 100%...czasem sie tylko zastanawiam, co będe robic jak nadejdzie
                                              zima, bo nie wiem czy pamietacie, ale tutaj w tym rejonie prawie wcale nie ma
                                              śniegu, wiec sanki i lepienie bałwana, raczej odpada, porażka.....

                                              Eklon, masz dobrą pamiec ...rok temu sie przeprowadzałam, ale warunki coraz
                                              bardziej dokuczliwe i należy zmienic, no cóz, za nim nie pomieszkasz to sie nie
                                              wie, co będzie przeszkadzać, a kazdy zachwala swoje , zę hoho

                                              miłego dnia dziewczyny
                                              buziaczki dla dzieci
                                              • inia25 poniedziałek 05.09.05, 09:33
                                                Witam

                                                u nas weekend wspaniały! W sobotę byliśmy na pikniku urodzinowym Olci kolegi.
                                                Było ognisko, kiełbaski, zabawa i niestety mnóstwo komarów. Niedaleko nas jest
                                                super miejsce na pikniki rodzinne. Ogromna łąka z placem zabawa i do tego
                                                stoliki, ławy z drewna. Jakieś 25 miejsc na ogniska (wymurowane). Leśnicy
                                                dowożą w mega ilościach drzewa. Super po prostu! Ola wróciła z czarnymi stopami
                                                Dosłownie - miały kolor czarny! Zabawa była przednia!
                                                W niedzielę pojechaliśmy pod Warszawę nad Liwiec. Woda cieplutka, plaża,
                                                słoneczko... Super. Olka nie wychodziła z wody dosłownie. Pięknie było! Po
                                                takim weekendzie mam wspaniały humorek!
                                                Od piątku Ola została odstawiona od smoka. Poszło gładko. Usypia ez problemu!
                                                (tfu tfu żeby nie zapeszyć).
                                                W piątek też pojechaliśmy na lotnisko, żeby pokazać Oli samoloty. No była
                                                oszołomiona. Jak startowały... Super. Wyła z radości!

                                                Wczoraj byłyśmy w tvn style w klubie młodej mamy. Zobaczyłam to przez
                                                przypadek, więc nie miałam jak was powiadomić. Myślę, że mogą być emisje także
                                                dzisiaj. W naszym odcinku są dwa tematy: żłobek i teściowie. Troszkę jestem
                                                wkurzona, bo kawałek mojej odpowiedzi wycieli. A było to najważniejsze zdanie.
                                                Eh trudno.

                                                Asik - KIrasko (także mój ulubieniec) mówił wczoraj, że sieci kom są
                                                niedostępne, więc nie denerwuj się. Podobno są jakieś strony internetowe, gdzie
                                                Ci co ocaleli wpisują swoje dane. Może napisz do tv żeby tę stronę Ci podali?

                                                Igosia - w sprawie tej krwi w kupce koniecznie konsultuj się z lekarzem. nie
                                                musi to być nic poważnego, ale zawsze lepiej sie dowiedzieć. A jeśli chodzi o
                                                to, że rozwolnienie trwa już 12 dni - kochana kupa nie normuje się w ciągu
                                                jednej doby, to też musi troszkę potrwać. Nawet do 3 dni po wyrżnięciu się
                                                ząbków.

                                                Kamymama- lepiej się nie spiesz z przeprowadzką, zrób sobie wszystko łądnie,
                                                dokłądnie na cacuńkosmile Skoro masz gdzie mieszkać...

                                                Eklon - gratuluję samodzielnego łóżeczkowania!

                                                Opolanka ty to się spiesz z tą przeprowadzką, żebyś z kilometrowym brzuchem nie
                                                musiała się urządzać.

                                                Buciki na zimę już mamy.

                                                Pozdrawiam i miłego dnia życzę!
                                                --
                                                Kinga i Oleńka już taka duża
                                                Kwietniowe mamusie 2004
      • male_co_nieco Re: aaaaaaaaaaaaaaaa i zapomniałam o najważniejsz 05.09.05, 10:21
        Inia o smoku nie zapomniałąś , w poprzednim poście byłosmile) no właśnie pochwal
        się jak to zrobiłaś. Czy tak poprostu wywaliliście smoka i Ola już go nie
        dostała????? Z butlą posżło nam bez problemu , poprostu któreś mleczko Igor
        dostał z kubka i butli już nie zobaczył ale ze smokiem będzie ciężkosad(((
        Pochwal sie dobra kobieto jak to zrobiłaś smile

        Igosi i jak, byałś u lekarza???
        --
        Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
        • inia25 Re: aaaaaaaaaaaaaaaa i zapomniałam o najważniejsz 05.09.05, 10:32
          to był przypadek. zaczęło sie we czwartek: adam jak zanosił mała do babci
          zapomniał dać smoka. Więc Ola z musu usypiala bez smoka - udało się. W piątek
          jak dostała smoka do spania (w dzień) to wyjeła go z buzi i powniedziała "ne ne
          ne" i oddała go babci. No więc od soboty postanowiliśmy ją oduczyć. I smoka
          schowaliśmy. I tak zostało. Ola usypia bez smoka i nie upomina się o niego!
          Ale tak na serio to oduczanie zaczęłyśmy 2 tyg temu. W dzień był całkowity
          zakaz smoczkowania. Smok był tylko do spania.
          --
          Kinga i Oleńka już taka duża
          Kwietniowe mamusie 2004
          • kamymama Re: aaaaaaaaaaaaaaaa i zapomniałam o najważniejsz 05.09.05, 11:39
            Hej!
            Dzwoniłam do gościa i da nam klucze dopiero jak klub podpisze umowę najmu. Jak
            się uda to jutro podpiszą:o) No i powiedział, że pomaluje nam mieszkanko na
            kolory jakie chcę:o) Więc malowanie mam z głowy.

            opolanka w Pile też nie ma śniegu:o( Tu cały rok można jeździć na letnich
            oponach, drogi suche, nawet trawę widać! Ja jestem przyzwyczajona do gór i
            mnóstwa sniegu, w Bielsku ostatnimi czasy jak napada to jest z 1,5 metra. No
            niestety sanek nie kupię, bo darła bym nimi asfalt, a i największa górka to
            podjazdy dla inwalidów. Trzeba będzie jeździć do domku w odwiedzinki i
            korzystac z uroków zimy. Kama jeszcze nie widziała śniegu, zaszłej zimy
            siedzieliśmy w Pile. Najwyższy czas ulepić z córcią bałwana.

            Inia ale Ci zazdroszczę, że Olcia lata już bez pieluch! My to jeszcze majątek
            wydamy na pieluchy zanim ten nasz nieuk nauczy się kozystać z nocnika, nie
            mówiąc o wołaniu.

            U nas też pierwsza zabawka popsuta. Konik na kiju. Zdemolowany kij, urwane
            kółko, a Kama non stop do mnie z częściami przychodzi i chce żeby naprawić.
            Wywaliłam do kubła no bo ile mogę udawać, że naprawione, a konik dalej nie
            jeździ. Hitem natomiast są puzle gumowe, takie wielkie plansze z obrazkami. My
            mamy misie, całymi dniami siedzę i wpycham poszczególne członki w całość. Kama
            nauczyła się wkładać oczka i wie już jaki kolor oka do jakiego misia wsadzić:o)
            Kupiłam też znikopis po Waszych postach. Ja rysuję np. misia, Kama "koloruje" i
            ja muszę mazać. I też tak pół dnia:o)

            Miłego dnia.
            Aaa lgosiu napisz co powiedział lekarz?
        • mag-da Re: emisje klubu młodej mamy 05.09.05, 14:32
          Hej, my odbieramy nielegalnie polską TV, od czasu do czasu wszystko nam znika i
          wtedy Tomek szuka w necie jakiś kodów i znów oglądamy wszystkie programy.
          Dzieje się tak średnio co 1,5 miesiąca. No i oczywiście teraz. Mam tylko Polsat
          i Polonie. Mam nadzieję Inia że cię złapię, jestem strasznie ciekawa.

          Henryś zazwyczaj robi rzadkie kupki, już się przestałam tym przejmować ale krwi
          bym nie zbagatelizowała. Gosiu daj znać co twoja milcząca pani doktor
          powiedziała. Moje dziecko wczoraj po raz pierwszy w życiu się zakrztusiło. I to
          czym - truskawką. Owoce były miękkie i pokrojone na kawałeczki. Nie wiem jak on
          to zrobił. Walnęłam go 3 razy w plecy i wyleciało ale gorąco mi się zrobiło.

          Ja ciągle boję się wychodzić na dłuższe spacery. Wczoraj znowu miałam skurcze.
          Pozdrawiam
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 05.09.05, 16:09
      Witam!
      Witam po weekendzie. oj my korzystaliśmy z słońca i grillowaliśmysmile) Albert był
      grzeczny i oczywiście był Pierwszym Mistrzem Rusztusmile), zaraz po tacie.
      Iniu gratuluję wystepu w tv, ale też nuie obejrzęsad Ale może jak będziecie w
      innym programie dostępnym bez kablówkismile)

      A co do smoczka, to też gratuluję. U nas jak "zginie" Choćby na chwilę, to jest
      tragedia. i nocnikowanie też nam nie wychodzi, chyba za wcześnie.
      Mag-da oszczędzaj się, chociaż juz przy jednym pewnie Ci ciężko. Życzę zdrówka!

      chwilowo kończe, pora do kuchni...sad
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
      • lgosia1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 05.09.05, 17:45
        jesteśmy w szpitalusad((( Skrobnęłam przed chwilą długi post o tym jak lekarze
        nie informują nas o niczym - ale wcięło mi tego posta(są już jakieś wyniki
        badań, ale pielęgniarka nie chce mi pokazać, bo rzekomo nie może i kieruje do
        lekarza, a lekarz mówi, że są dobre, ale nie chcą wypuścić ze szpitala, więc
        pytam, "co to znaczy dobre"; więc gdybyście się zastanawiały co to znaczy...
        usłyszałam jedno zdanie "musimy jeszcze obserwować). Tyle na temat praw
        pacjenta do informacji. Nasza informacja to: wyniki dobre, ale ze szpitala nie
        wypuszczą. Pytanie dlaczego? Bo obserwują. Na prośbę: może więcej coś o tych
        wynikach? - "więcej to może pani nam powiedzieć co się działo"; ja na to - ależ
        ja bardzo chętnie opowiem!!!!!!! na to lekarz - "nie nie ja już wszystko wiem,
        bo mam opisane" - i sobie poszedł. I pewnie będzie omijał mnie dalekim łukiem,
        bo po co ma się męczyć ze mną gadając.

        Asik_w w tej sytuacji spotkanie na razie odpadasad(((( Mam nadzieję, że to
        przeczytasz, bo nie mam już czasu szukać telefonu do Ciebie. Wpadłam do domu na
        10 min się spakować.
        Ach bym zapomniała.... Od pielęgniarki wybłagałam po 3 godzinach lamentów, by
        cokolwiek powiedziała o wynikach. OB 50 i to tyle co powiedziałasad To strasznie
        dużo powyżej normysad(((
        --
        ...
        • jagna.04 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 05.09.05, 18:34
          Lgosiu, trzymajcie się! Z doświadczenia wiem, że dla lekarzy matka i jej troska
          o dziecko to wróg nr 1! Nie daj się i drąż temat! U tak małych dzieci to
          faktycznie muszą miec pewnośc więc wolą potrzymac... Mam nadzieję, że wszystko
          szybko się wyjaśni i że to nic poważnego. A swoją drogą mocno podniesione jest
          to OB. Wypytuj, sprawdzaj co dziecku podają. Mojemu niejednokrotnie
          przyniesiono leki przeznaczone dla innego dziecka. W każdym razie bądź czujna i
          nie zostawiaj Matiego o ile możesz samego.
          Mocno ściskamy i ślemy pozytywne myśli.
          Jagna i Niko
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 05.09.05, 18:47
      Witam
      Lgosiu nie myslalam, za sprawy biegunek nabiora tskiego obrotusad zycze zdrowia
      synkowi, nie daj sie zwiezc lekarzom,
      A w ogóle to jest skandal zeby matka nie bylła informowana o wynikach badań jej
      dziecka!!!
      Sciskamm mocno
      koncze bo Albi na rekacg
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
      • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 07:58
        Qrcze Lgosia trzymajcie się! Może OB ma inną normę u takich szkrabów? Ja tak
        się tylko pytam, bo laik totalny jestem? Wyślij męża do lekarza. Moi znajomi,
        którzy niestety też są po podobnych doświadczeniach twierdzą, że lekarze
        chętniej rozmawiają z ojcem dziecka, bo oni podchodzą do choroby mniej
        emocjonalnie. Spróbuj może on się więcej dowie?

        U nas dziwna nocka, chociaż Michał zasnął wczoraj bardzo dobrze w nocy o 1;40
        obudził się i nie potrafił zasnąć. Walał sie po łóżku przez dobrą godzinę. Spał
        już dalej oczywiście ze mną, bo mąż w rozjazdach. Nie wiem co mu było
        (Michałowi nie mężowi smile mam nadzieję, że po prostu było mu za gorąco.
        Zobaczymy jak będzie dziś!

        --
        Ewa
        Nasz Michał
        Nasz Michał ma dziś
        Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
          • opolanka1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 12:13
            Igosiu, trzymaj sie i nie daj sie złym myślą, tak jak dziewczyny piszą, lekarze
            musza być pewni w 100% co jest aby podać informacje rodzicom, to maluszki, a u
            nich to różnie bywa....

            Co do nocnika, to u nas niee ma efektów, bo jakoś nie mam siły i ochoty na
            nauke , a latanie za mała ze scierką, bo w tym mieszkaniu sa wykładziny, jakoś
            sie nie uśmeicha, tym bardziej, ze jakby coś, to jeszcze na koniec każą mi
            wymieniac na swój koszt, a nie stac mnie na to...
            smoczek to przyjaciel mego dziecka, a pomysleć, ze przez pierwszy rok, nie
            mogła go mieć nawet przez minutę w buzi, pluła na odleglośc, jak odstawiłam ją
            od piersi, wtedy smoczek powrócił do łask...straam sie jej ogranicząć, albo
            dawac tylko do snu, ale jak sama znajdzie gdzieś,,,,nynka, jak na niego mówi,
            to musż eją zagadac i zabrać bestialsko z buzi.

            uciekam porobić cosik, dokąd małą samam sie bawi

            u nas pogoda super
            • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:13
              Nie mam siły i weny, żeby pisać, ale czytam.
              Igosiu bądź dzielna, mam nadzieję, że na obserwacji się skończy.
              Anitka, wczoraj i dzisiaj biegałam i robiłam badania do pracy (zawsze wszystko
              zostawiam na ostatnią chwilę), szkoda bo chętnie wybrałabym się z małym do
              żłobka i spotkała z Wami. Ale mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu się uda,
              jak już będę z powrotem w Łodzi.
              Jutro jadę do Wawy, a mały jedzie na działkę z moimi rodzicami, jest taka
              piękna pogoda że nieoczekiwanie sezon działkowy się wydłużył.
              Aaa, zapomniałam się "pochwalić", że moje dziecko, które miało być chowane bez
              tv przynajmniej do 2 r.ż zaczęło oglądać teletubisie w czasie naszego pobytu u
              teściów. Ich dom jest duży i kompletnie nieprzystosowany do małego dziecka, z
              mnóstwem zakamarków i dziwnych przedmiotów i moja próba umycia się rano
              kończyła się tym, że mały spuszczony z oka natychmiast wynajdował tak
              niebezpieczne przedmioty jak np nóż do tapet z wysuniętym ostrzem, a zamknięty
              w łazience wyciągał spod ziemi maszynki z żyletkami itd. A posadzony przed
              teletubisiami nawet nie drgnął, a ja mogłam spokojnie pójść do łazienki. No i
              teraz nie wiem co robić, bo bajka bardzo mu się podobała, strasznie się cieszył
              w trakcie oglądania i chyba będę mu puszczać teletubisie co jakiś czas. Aaa,
              najfajniejszy w bajce jest odkurzacz smile)

              A tak poza tym to cieszymy się końcówką lata, siedzimy na dworze i staramy się
              nie myśleć o tym co będzie jesienią. Jakiś tydzień temu mały bardzo sobie
              skrócił drzemkę dzienną, ku mojemu ubolewaniu i śpi 1h10min zamiast 2-3h. Noc
              bez zmian 20-7.
              Picie z butelki z dzióbkiem i niekapka jest aktualnie beee, tylko zwykły kubek
              jest ok. Ogólnie pije już raczej bez wpadek typu zalanie całej koszulki.

              Aaa, czy Wasze dzieci potrafią już podskakiwać odrywając się od podłogi? Moje
              słoneczko marzy, żeby się tego nauczyć, od ponad 3 miesięcy codziennie pilnie
              ćwiczy (co wygląda prześmiesznie) i ciągle nic- nie ma siły oderwać paluszków
              od ziemi, biedactwo smile A waży 11,5kg więc w sumie dupka nie powinna być za
              ciężka....

              Kupione niedawno Lego Duplo okazało się strzałem w dziesiątkę smile

              No i się rozpisałam!
              • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:29
                Malilka widzę, że jednak przygotowujesz się na powrót do pracy smile

                Michał waży 13,5 i od jakiegoś czasu opanował technikę podskoków, więc pewnie i
                Maćkowi wkrótce się to uda. Michał najlepiej podskakuje jak mój siostrzeniec
                trzyma wysoko w ręce kluczyki od samochodu smile) To taki sposób na znęcanie się
                nad naszym synem.

                Michał tak jak pisałam spał dziś z jakąś diwną przerwą ale spał za to do 8.30!
                Trochę się martwię tą pobudką, bo panuje u nas jakiś wirus (córka znajomej
                zachorowała i jeśli do jutra nie minie jej biegunka, będzie się musiała zgłosić
                do szpitala) a Michał zazwyczaj słabo śpi jak coś go bierze, tfu tfu żeby nie
                zapeszyć

                U nas z kubka Michał wypije nawet mleko! Ostatnio próbowałam go nauczyć pić
                mleko, bo jak wiecie odzwyczajamy się od cyckania, no i mleczko jest ok tylko z
                kubka, najlepiej takiego dorosłego.

                Trochę gorzej u nas z jedzeniem ale tym się nie przejmuję, bo raz że mamy
                prawie jesienne upały a dwa akurat zabiedzone to nasze słoneczko nie jest smile

                U nas lego i wszelkie klocki też są na topie. A ostatnio również kredki.
                w sobotę chcę kupić znikopis, bo tak go zachwalacie...
                --
                Ewa
                Nasz Michał
                Nasz Michał ma dziś
                Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
                • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:49
                  czesc

                  ale dziś mam zaganiany dzien!

                  lgosia trzymam kciuki. Mam nadzieje ze młody szybko wyjdzie ze szpitala.

                  Malilko Ola skoki ma opanowane od jakiegoś czasu jak ją nauczyła tego jej 6
                  letnia koleżanka jej pokazała. Za to jej ulubionym sposobem poruszania się jest
                  przeskakiwanie z nogi na noge. Wyglada komicznie.

                  Wczoraj moje dziecko latało w majtkach po domu (ni ebyło mokrych plam) ale
                  miala miejsce taka sytuacja. Patrze Ola pedzi do łazienki, otwiera drzwi i
                  siada na nocnik. Za chwile wstaje, bije sobie brawo. Super siku zrobiła, tylko
                  jeszcze nie umie majtek zdejmowac i usiadła w majteczkachsmile Padłam ze smiechu.
                  Generalnie z nauka sikania jest tak, ze puszczam ole bez pieluszki i co jakies
                  20 minut pytam czy chce siusiu. Ona odpowiada albo tak albo nie.

                  W niedziele zaliczylysmy tez pierwsza kupke na wisielca robiona pod
                  krzaczkiemsmile hihihihi

                  Malilko jak dlugo bedziesz w warszawie? Jesli dluzej to daj znac, to moze sie
                  spotkamy jesli bedziesz miala chwilkesmile

                  uciekam do obowiazkow pracowych.

                  aha eklon ola na planie byla spokojna, bo juz zdazyla sie wyszalec w
                  charakteryzatorni, powyciagac wszelkie spinki, pedzle itp przedmioty. Na
                  nagraniu byla juz lekko padnieta i prawie spala. Odplynela jak ja wsadzilam do
                  fotelika w samochodzie.

                  aha i jeszcze - odsmoczkowanie jest juz na calego. Ola o smoku zapomniala.
                  Usypia bez niego. Ale wyglada to komicznie, bo np lata po pokoju, gramoli sie
                  na nasze lozko i w polowie drogi do poduszki po prostu pada i natychmiast
                  usypia.
                  --
                  Kinga i Oleńka już taka duża
                  Kwietniowe mamusie 2004
            • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:41
              Lgosiu, myślami jestem z tobą. Nie daj sie zbyć lekarzom, no qrcze, przeciez
              rodzice muszą wiedzieć co sie z dzieckiem dzieje. ale na pewno wszystko bedzie
              dobrze, u dzieci czasem choroby przebiegaja intensywniej bo uklad
              immunologiczny dopiero sie uczy... bedzie wszystko dobrze.

              Malilka, rzeczywiscie w CCC to tylko ostatnie sztuki kolekcji letniej. Poniewaz
              my będziemy tez dla małej szukac butków, jak gdzies w łodzi lub okolicach
              spotkam melanie to dam znać.

              pozdrawiam was dziewuszki mocno, aha na TVN style wybieram się do rodziców
              popodziwiać nowe twarze tv, a za pomysłem spotkania sie i poznania osobiście
              jestem całym sercem . pa pa - Anita i Natalka




              --
              Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
              (woody allen)
              • anitkashe Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:48
                jeszcze raz hej, hej...

                tyle zachwalania znikopisów, że pod presją grupy forumowej chyba dzis zakupię,
                zwłaszcza,że marzę o chwili spokoju, bez ganiania za dzieciaczkiem.

                teletubisie chcę kupić, ale w sklepach (tzn marketach ) są tylko na VHS a ja
                bym wolała DVD lub VCD. nie znacie może sklepów netowych, gdzie można kupić???

                ulubiona zabawa natki to kuku czyli chowanie sie w naszej garderobie, ale do
                tego potrzebni sa rodzice, którzy mówią kuku, a ja bym chciała trochę
                poczytać... marzenia, co?



                --
                Wierzę,że tam w górze jest ktoś,kto nad nami czuwa. Niestety,jest to rząd
                (woody allen)
              • mamaaga1 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 13:57
                Lgosia trzymaj sie i nie daj się tym konowałom, masz prawo wiedzieć co się
                dzieje z twoim dzieckiem.Trzymamy kciuki żeby was jak najszymciej wypisali.

                Malilka powodzenia w pracy, oby spełniły się twoje zyczenia i żeby odrazu
                wręczyli ci wypowiedzenie bez konieczności świadczenia pracy.

                My dzisiaj wybieramy się na kontrole i mam nadzieje, że 10 zastrzyków
                wystarczylo, i ze p. doktor nam nie dołozy jeszcze kilku. Mała zaczeła jeść a
                zapalenie ustepuje ... Przez te zastrzyki chyba będe miała niezłe przeboje
                podczas szczepienia, mała kapuje i na sam widok strzykawki robi sie sztywna i
                przeraxliwie się żali.

                Przez ta chorobe jeszcze bardziej zaprzyjaźnilismy sie z Teletubisiami, mała
                bardzo je lubi, ja moge cos zrobic, powtarza, tańczy ... cos w nich jest hehe.

                Wczoraj ogladąłyśmy Olę i Inię smile))) , szkoda tylko, że ten program taki
                krótki ... faktycznie musieli cos powycinać.

                Mała spi więc czas zacząć działać ...
                pa
                Aga
                --
                Nasza Matylda ma dziś
    • jaworka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 15:17
      Witam!
      tak teraz siadam na chwilę i się witam. I z tym znikopisem podsunełyście mi
      świetny pomysłsmile Moze tym się Albert zainteresuje na dłużej.

      Zaraz idziemy do koleżanki i pusciłam malego w majteczkach i nic z teog. Siku
      w majtki, a kupka w powietrzu, na szczescie do nocnika.

      a Teletubisie też powodują u nas fascynacjęsmile) Jak nic innego.
      --
      Gorąco pozdrawiam
      Ania
      -------
      Weekend w Janowie
      • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 17:47
        Udało mi się dzisiaj obejrzeć Olę i Inię smile))))) Nawet nie wiedziałam
        wcześniej, że taki program istnieje, ale na szczęście okazało się, że go mam.
        Inia wydała się dużo poważniejsza, niż sądziłam po zdjęciach, no ale może to
        stres przed kamerami smile A Ola mnie zdumiała- Inia opisywała ją jako wcielonego
        diabełka, a w programie była taka grzeczniutka i spokojniutka, że szok! To moje
        dziecko, powszechnie uznawane za wyjątkowo spokojne, nie potrafiłoby tak długo
        tak przykładnie się zachowywać!

        Ups, dopiero teraz doczytałam dlaczego Ola była taka spokojna smile))

        Inia, w czwartek rano już wracam- mam nadzieję!
        • male_co_nieco Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 06.09.05, 20:22
          Igosia trzymajcie się!!! Mam nadzieję, że Mateuszkiem wszytsko w porządku.

          A u nas dzisjadzień "kupkowy". Babaci uznała ,że Igi chce ściagnąć pieluszkę,
          bo ją tarmosi i mu ją zdjęła no i w tym momencie Młody przykucnął na dywanie i
          usadział tam piekny płacek . Pupę umyłam , młody zwiał z łazienki, wlazł na
          kanapę i powtórzył wyczyn, umyty ponownie, zwiał znowu i zafajdał kocyk i
          poduszkę smile Potem już na szczęście byłow pieluchę. Kurcze mam nadziję,że to
          zęby a nie jakieś paskudztwo, wczoarajsza nocka byłą niespokojna , Igi się
          wybudzał, no ale w ciągu dnia prócz tych kup ok.No nic zobaczymy jutro.


          Co do kubeczków , to u nas takie dorosłe są najlepsze, niekapek głownie na
          spacerek ale ostatnio nawet na spacerku jest częsciej butelka po mineralnej.
          co do zabawek to nadal smaochody królują, no i oczywiście kalmerki do bielizy.


          Ok, uciekam życzę miłej nocki


          --
          Pozdrawiam Nika i Igor (04.04.04)
          • lidszu Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 07.09.05, 00:32
            Cześć,

            lgosia - trzymam kciuki i mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku.

            A ja niestety pomimo najszczerszych chęci, nie obejrzę Ini, ponieważ wcięło mi
            TVN Style.

            Jeśli chodzi o pogodę, to dla mnie jest super. Qrcze dlaczego nie miałam takiej
            podczas wakacji ?!!!! Szlag mnie trafia. Chociaż dobrze, że teraz przynajmniej
            nie trzeba myśleć o ciepłych ubraniach i kaloszach.

            Inga ostatnio odmawia spania w ciągu dnia. Mam nadzieję, że nie jest to już na
            stałe, a tylko przejściowa fanaberia. Jak nie śpi w ciągu dnia, to jest marudna
            i w ogóle taka rozdrażniona. Brak dziennego snu odbija sobie w nocy.
            Postanowiłam więc, że będę ją wczesniej budzić i może normalny rytm dnia
            powróci.
            pozdrawiam,
            --
            Lidka i Ingusia (9.04.2004)
            Dzisiaj jestem już taka duża...
            • eklon Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 07.09.05, 07:37
              U nas wczoraj Michał spał tylko pół godziny w ciągu dnia i był po prostu
              wieczorem megamarudny. Poza tym drugą noc z kolei obudził się w nocy ok.2-giej
              i kręcił się przez ok. godzinkę w takim półśnie.

              Jesteśmy obecnie na etapie zwiedzania wszystkich placów zabaw i największą
              furorę robi karuzela i zjeżdżalnia. Michał uwielbia zjeżdżać na brzuchu,
              niestety ślizg jednej ze zjeżdżalni kończy się jakieś 40cm nad ziemią i muszę
              go pilnować, żeby nie zarył nosem w ziemię, bo już raz próbował się z nie
              zsynąć na ziemię smile Poza tym chyba zainwestujemy w hulajnogę, bo Michałowi
              podoba się na razie to jak go na niej pcham ale próbuje też powoli się odpychać
              wygląda to przekomicznie smile))

              Poza tym robi mi się mała gaduła ale niestety w języku zrozumiałym tylko dla
              niego. Jak tylko zadzwoni mąż i zrobię na głośnomówiący Michał potrafi
              odpowiadać po swojemu jak najęty i burzy się jak tylko zabieram mu słuchawkę.
              muszę koniecznie dziś zabrać z domu kamerę, żeby go uwiecznić!

              Michał nauczył się u mojej mamy samoobsługi. Jak tylko wypuszczę go z wózka
              podbiega do krzaczka borówki amerykańskiej i wcina sobie owoce. Co ciekawe wie
              które są dojrzałe. Podobnie z pomidorami. Moja mama ma na działce takie
              malutkie koktajlowe pomidorki, akurat na jeden gryz, super sprawa dla naszego
              słoneczka smilew ogóle ostatnio lubi nowości ale musi je jeść sam. Nie lubi jak
              ktoś mu coś podaje do jedzenia. Aha i zapomniałam napisać, że poznał smak
              czekolady, też przez samoobsługę smileWyjął sobie po prostu jedną z szafki u
              kuzyna i zaczął obgryzać dookoła tabliczki smile Ale nie jest samolubem, bo od
              razu przyszedł się pochwalić co znalazł, no i zła macocha mu ją od razu
              zabrała. A chciałam, żeby nie znał smaku czekolady tak co najmniej do dwóch lat.

              U nas mycie zębów zostało zawieszone. W tej chwili jest to zabawa szczoteczką i
              gryzienie włosia. Jakiekolwiek szczotkowanie nie wchodzi w grę, buuuuuu

              Dobra śmigam, bo się rozpisałam.

              Lgosia napisz co u Was?!!

              Inne dawno nie piszące dziewczyny, też mogłyby się odezwać...
              --
              Ewa
              Nasz Michał
              Nasz Michał ma dziś
              Dyżurka dla lekarzy i pacjentów
              • inia25 Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 07.09.05, 08:30
                witam,

                wczoraj lgosia przyslala mi smsa, ze z mlodym nie jest zle, ale nadal
                sprawdzaja skad sie przypaletala ta biegunka.

                eklon - moja ola tez sie dzis obudziala kilka minut po drugiej i nie mogla
                usnac...

                wpadne pozniej

                aha na zobaczcie umiescilam fotki mojeg dziecka jak wychodzi z lozeczka gora -
                to tak dla wyrownania wizji tego aniolka z ekranu tv!
                w sygnaturce kliknijcie na "oleńka".
                --
                Kinga i Oleńka już taka duża
                Kwietniowe mamusie 2004
                • malilka Re: Kwiecien 2004, cd.7:) 07.09.05, 12:06
                  Mój synuś chyba wyczuł, że mamusia wieczorem wyjeżdża, bo obudził się już o
                  6.00, żeby spędzić ze mną jak najwięcej czasu, jak mniemam. Próbowałam udawać,
                  że jeszcze śpię, ale tak dostałam w głowę wielkim statkiem kosmicznym
                  zbudowanym z klocków dzień wcześniej, że niestety musiałam się podnieść. Teraz
                  milusiński śpi, ja się pakuję i piję czwartą kawę, a to pewnie jeszcze nie
                  koniec z kawami.

                  Chciałam się pochwalić, że kupiłam już kombinezon na zimę, a nawet dwa, więc
                  śniegi już nam nie straszne smile Mam tylko problem z kozaczkami, bo ostatnio
                  widziałam świetne Naturino na wyprzedaży, ale nie miałam pojęcia jaki rozmiar
                  kupić na zimę. A Wy jak kupujecie, o ile rozmiarów większe? Mały teraz nosi
                  23/24 w zależności od firmy, przy czym to 24 jest ciągle 0,5 cm za duże. No to
                  kozaczki 24 czy 25? 25 to mi już wygląda jak kajak, jak mu noga nie urośnie
                  odpowiednio szybko, to jak on biedaczek będzie biegał w za dużych butach???

                  Inia, super to zdjęcie jak Ola wychodzi z łóżeczka smile))