Dodaj do ulubionych

Październik 2005 - nasze skarbeczki :)

11.10.05, 15:26
dziewczyny, rozpoczynam wątek dla mamuś dzieci urodzonych w październiku
2005, mam nadzieję, że większość nas piszących na 'w oczekiwaniu' się tu
zadomowi smile
--
Kamila mama Majuni i Szymonka
Majunia
Edytor zaawansowany
  • camilcia 11.10.05, 15:36
    Szymonek właśnie mi śpi na kolanach, słodziak smile trochę jeszcze żółty, ale
    dzielnie się opalał wczoraj w dzień i w nocy, chyba też bardzo chciał już wyjść
    do domu smile
    ja walczę z nawałem pokarmu, dobrze że już mam wprawę po Majci, trojaczki bym
    mogła wykarmić... no i brzuch boli po cc, wiadomo - potrzeba czasu.

    Maja zachwycona braciszkiem, tylko tak go chce nosić i przytulać i wszystko
    robić przy nim, że trzeba bardzo uważać, po pierwsze na małego, po drugie żeby
    Majci za bardzo nie odganiać, chociaż dzisiaj jak przyjechała z Marcinem do
    szpitala po nas i zaczęłam ją ściskać mówiąć 'moja dzidziuniu' ona
    wypaliła 'mama, to Szymuś jest dzidziusiem, ja już jestem dorosła' smile
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • scott123 11.10.05, 15:51
    Camilcia moje gratulacje!!!!!
    U mnie niestety pokarmu nie za bogato i niestety muszę mojego głodomora
    dokarmiać mieszanką!!!Ale grunt,że ładnie przybywa na wadze!I nie odzwycził się
    od piersi!Czego to ja już nie próbowałam!Chyba przerobiłam już wszystkie
    sposoby aby mieć większą ilość pokarmu!I nic!sad
    Domiś jest grzecznym dzidziusiem póki co,ale ze spaniem w dzień jest katastrofa!
    Śpi mało!A uśpić go graniczy z cudem!Dobrze,że może się wietrzyć to
    przynajmniej zasypia przy otwartym oknie!A jutro pierwszy spacerek mojego
    trzytygodniowego malucha!
    Kończę bo chwila spokoju minęła i mały się budzi!Pozdrawiam!!!
    --
    Mama Patrycji i małego Dominika!
  • p.syla 11.10.05, 16:19
    wprawdzie ja jeszcze 2w1 ale z miłą chęcią będe tu zaglądać,ciesze sie camilcia
    że wkońcu ktoś (czyli ty)zadecydował o założeniu takiego wątku.mam nadzieje że
    będzie tak samo dużo wpisów jak na październik 2005 na forum w oczekiwaniu i że
    ten wpis nie będzie znikał z pierwszej strony i będzie ciągle trzymał sie u
    góry.pozdrawiam wszystkie już rozdwojone a ten wątek dodaje do
    ulubionych.
    Moja Kuleczka
  • bujanna 11.10.05, 18:52
    To ja sie dołączam jestem mamą pazdziernikową i to podwójną.
    Patryś jest z 31 pazdziernika 2002, a moja druga pociecha jest z 6 pazdziernika
    2005. Ma na imie Martynka.
    --
    src="b1.lilypie.com/bEpMp2"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>

    src="lilypie.com/baby3/021031/3/5/5/+1" alt="Lilypie Baby Ticker"
    border="0" /></a>
  • winnie77 12.10.05, 12:23
    HALO,
    Camilcia, Bujanna, przedewszystkim gratulacje!!
    Dołączamy się. Agata i Franek (narazie to imię "robocze), urodzony 04.10.2004, siłami naturalnymi
    przy niewielkiej zachęcie lekarzy. Pokarm jest nawaL zdaje się już był, ale nie zbyt uciążliwy. Mały
    rośnie zdrowo. Wczoraj byliśmy na kontroli wagi bo sporo mu ubyło po urodzeniu, ale już wrócił do
    swojej masy urodzeniowejsmile. Póki co jest spokojnym bobaskiem. Weroniczce bardzo podoba się
    braciszek. Wczoraj podobno pokazywała dzieciom na placyku jaki jest duży. Tak mniej więej chwalą się
    wędkarze jaką który rybę złowił: ). Cały czas chce go głaskać i całować i przytulać. Wyrzuca pieluchy, i
    jest bardzo pomocna. Nie podoba jej się tylko czasem jak go karmię. Mówi wtedy "mama, nie bądź
    jedzonkiem": ).
    Pozdrawiam,
    Agata
  • ankamk78 12.10.05, 12:49
    Miałam byc październikowa mama ale Beniaminek zdecydowała sie 3 tygodnie przed
    terminem do nas dołaczycsmile)i wyszło,ze jestem wrzesniowa, ale sentyment do
    pazdziernika został i bede sobie tu zagladac, w miare mozliwosci oczywiscie.
    Dzieciaczek wlasnie sie weranduje i mam ma odrobinke czasu na to by zasiasc
    przed pc.
    Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy
    --
    Ania mama Beniaminka
  • camilcia 12.10.05, 13:07
    dziewczyny, no to fajnie że nas trochę będzie smile
    Agata, moja Majka też bardzo chętna do pomocy, tylko czasem jeszcze nie uważa,
    co nie znaczy że nie ma chęci... tylko wyczucia trochę brakuje.

    pierwsza noc w domu super, Szymonek spał i aż go obudziłam ok 2 na karmienie bo
    już nie mogłam wytrzymać z lewą piersią, Maja od 7 oczywiście go przytulała
    itd, ale na szczęście mój mąż ma urlop cały październik i zajął ją do 10 a my
    spaliśmy. kurcze, jak to zupełnie inaczej już z drugim dzieckiem, od razu
    trzeba w domu na obroty i nie ma szans na poleżenie. mam nadzieję, że Majcia
    dzisiaj się zdrzemnie, przynajmniej trochę spokoju, aż się dziwię że mały śpi
    przy tym jej wrzasku i szaleństwach.

    przyszła już dzisiaj położna środowiskowa - aż się zdziwiłam, że tak szybko,
    obejrzała małego i mnie, wypełniła jakieś druki i będzie za tydzień, albo w
    razie potrzeby mogę dzwonić.

    jeszcze o karmieniu, pamiętam że z Mają trzymałam dosyć rygorystyczną dietę,
    nie miała kolki, nie wiem czy to dzięki temu, wiem że jeszcze za wcześnie na
    kolkę, ale tak mi się chce różnych zakazanych rzeczy... a co wy jecie?

    pogoda super, zrobimy chyba werandowanie żeby szybko wyjść na spacerek
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 12.10.05, 16:39
    Cześć!
    To i ja się dołączam z moją Nelką. smile
    Jesteśmy domku, Mała albo je albo śpi albo chce jeść i wrzeszczy. Jak się
    naje... a potrafi ściągnąć na raz z obu piersi wszystko, co trwa jakieś
    2godziny to spi potem długo, nawet do 6h. Dziś w nocy zaatakował mnie chyba
    nawał, bo samo wszystko zaczęło lecieć i musiałam obudzić Małego ssaka, co by
    mi pomógł.
    U mnie też dziś była położna, będzie narazie przychodzić co 2 dni, a potem jak
    będzie potrzeba.
    Trzymajcie się cieplutko!
    Gosia

    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • camilcia 12.10.05, 17:33
    goczis, a jak tam Twoja rodzinka? nie zwalili się? czy twardo postawiłaś na
    swoim?
    my dzisiaj pierwsze werandowanie, a właściwie to wyjście przed dom, bo było
    pięknie, mały w szoku chyba, bo usnąć potem nie mógł smile

    jestem zmęczona i śpiąca, ale tak mi szkoda jakoś spać...
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • kinga2110 20.11.05, 16:15
    U mnie podobnie. Pierwszy synek uroził się 29 paż.2002, drugi 19 paź tego roku.
    Adrian i Kacper.
  • winnie77 13.10.05, 13:09
    Położna była dzisiaj. Wszystko w najlepszym porządku. Żółtaczka już tylko na twarzy. Dopiero jak
    wyszła to zauważyłam jakąś wysypkę z tyłu prawej rączki. Mam nadzieję, że to nie alergia źadna. Nic
    nowego nie jadłam. Może trochę ostatnio białego sera podjadłam, ale w sumie w szpitalu codzienie
    dostawałam zupę mleczną.
    Franek też potrafi jeść 2godz. Trochę to nużące: ). Tak przez dwie godziny przekładać od piersi do
    piersi. Ale coż, taki nasz los. Przy Weronice w pewnym momencie zaczęłam się czuć jak podajnik
    mleka: ).
    Jeśli jutro będzie ładna pogoda, to położna powiedziała, że nie widzi przeciwwskazań do spacerku.
    Goczis, fajnie u Was z tą położną. U nas przychodzi tylko raz. Podobno w moim rejonie strasznie dużo
    maluchów się urodziło ostatnio.
    Pozdrawiam,
    Agata
  • camilcia 13.10.05, 13:26
    no, nocka dzisiaj super, piersi już prawie ok, mały się obudził o 2 i o 6, a
    Maja o 4 na siku smile to dla wyrównania chyba
    byliśmy na spacerku króciutkim, ale dzisiaj zimno, wczoraj gołe nogi a dzisiaj
    bym najchętniej założyła kurtkę zimową, brrrr najgorsze takie zmiany nagłe.

    chyba się położę z dziećmi, Maja właśnie zasnęła a ja niby wyspana, ale jeszcze
    słaba trochę
    mały czasem je co chwilkę, albo odpadnie już od piersi na drzemkę, a jak go
    odłożę to się budzi i dziobek otwiera pakując pieluszkę lub rękawek, lub co tam
    się da, a czasami się naje porządnie i śpi długo.
    uwielbiam jak uśnie przy jedzeniu i go trzymam a on się tak błogo uśmiecha smile
    chyba mu się śni, że dalej je
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 13.10.05, 13:30
    narazie nie ma rodziny. byli w szpitalu jednego dnia jedni, drugiego drudzy i
    narazie koniec wizyt.
    jak juz pisalam na mijaczkowym forum mala od 6.30 wisi mi u piersi. zazdroszcze
    tym co ich dzieci sie w 20min najadaja. moja jak nie sciagnie wszystkiego z 1 i
    2piersi to nie ma mowy o spaniu. jak zasnie to na kilka godzin. przynajmniej
    tak bylo po powrocie ze szpitala i wczoraj, a dzis daje czadu...
    pozdrowionka!
    zniecierpliwiona malym ssakiem gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • ankamk78 13.10.05, 13:39
    Zazdroszcze Ci Gosia,moj mały je najwyzej 20 min i to na raty - w przerwie
    przewijanie,odbekania,noszenie na rekach, a potem spi najwyzej 2 godzinki i
    znow jak oczka otworzy to zabawa od poczatku sie zaczyna....najgorzej w
    nocy,standartowo 3 pobudkisad(
    Jestem załamana pogodasad(((((( tak czekałam na 1 spacer. Do dzisiaj złota
    polska jesien,a teraz plucha, szaro,zimno i mokro!!!!!!!! Bedzie D.. a nie
    spacer.
    Pozdrawiam
    --
    Ania mama Beniaminka
  • camilcia 13.10.05, 15:12
    a my byliśmy mimo pogody, dobrze ubrany malec, bo jak zostanę sama z dziećmi to
    nie ma przebacz - pogoda, niepogoda trzeba bedzie wychodzić, więc przyzwyczajam.

    Gosia, Maja tak wisiała czasem dnie i noce, ale u niej był strasznie silny
    odruch ssania i jak któryś raz się obudziłam w nocy 40st gorączki dreszcze i
    piesi jak kamienie (tak napędzała przez to ssanie a zamiast jeść ryczała bo nie
    była głodna i się denerwowała że jej mleko leci) to zmieniłam zdanie nt smoka.
    no ale przez pierwsze tygodnie trzeba się dostroić, może Nelka tak
    potrzebuje wink można przywyknąć, ja z Majką przy piersi robiłam wszystko już
    później. duuuużo cierpliwości życzę

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • agatka_m26 13.10.05, 15:43
    Hej kobietki
    Ja tu tylko na chwilkę bo jeszcze nielegalnie (ciągle nierozdwojona jestem).

    Mam nadzieję że juz wkrótce do was tu dołaczę i bedę sobie pisała z wami między
    karmieniem a przewijaniem smile

    pozdrawiam i oby do niedługiego zobaczenia
    --
    Agatka i Tomasz Maciej
  • lenka30a 14.10.05, 10:46
    Cześć dziewczyny!
    Moja Julka ładnie przybiera na wadze, czuję to nosząc jąwinkMa już ponad dwa
    tygodnie i w poniedziałek jedziemy się zważyć i zmierzyć. Zakładam jej już
    ubranka na 62, bo w tych mniejszych nie moze już prawie nózek wyprostować
    biedactwo.
    Moja cała rodzinka to zwaliła mi się jak tylko wróciłam do domu, tego samego
    dnia byli teściowie, szwagier, siostra cioteczna z trojgiem dzieci(uff)i
    jeszcze kilka osób. Nie mieli sumienia.

    Co do mojej dzidzi to za słodko nie jest, budzi się na jedzenie średnio co 2,5
    godziny czasem dłużej pośpi, je około 20 minut ale tylko z jednej piersi, potem
    następne karmienie jest z drugiej. Nawału pokarmu nie miałam, ale za to
    zablokował mi się kanalik z jednej z piersi i miałam zapalenie z gorączką 39
    st, to był koszmar. Dziś juz mam to za sobą, i dobrze bo pierś bolała mnie
    bardzo a musiałam ją mocno masować i często małą do niej przystawiać. Najlepsza
    na takie kryzysy jest kapusta, gorąco polecam!
    Czy Wasze dzidzie mają jeszcze pępuszki?Bo moja Julka już się pozbyła, ale ma
    jeszcze takie czerwone plamki, jakie jej wyszły w czasie porodu, ma na nosku i
    na łuku brwiowym. Postaram się umieścić jej zdjęciesmile
    Tata teraz usypia dzidzie więc miałam czas żeby coś napisaćsmile
    Pozdrawiam Renia
  • lenka30a 14.10.05, 11:12
    Dziewczyny u mnie z karmieniem to jest teraz super, ale w szpitalu byłam bliska
    załamania nerwowego.
    Okazało się, że mam płaskie brodawki, że mała nie uchwyci ich w żaden sposób,
    więc płakała załośnie, a ja nie mogłam jej nakarmić, inne dziewczyny z sali
    całe dnie karmiły swoje dzieci, a moja biedna Julka patrzyła na mnie tymi
    swoimi ciemnymi oczkami, tak strasznie smutno, że płakałam razem z nią. Położne
    co prawda przychodziły żeby mi pomóc przystawić ją do piersi, ale nic z tego
    nie wychodziło. W końcu musiałam do nich iść żeby ją dokarmiły mieszanką, bo by
    mi się dziecko zagłodziło. Nawet teraz jak o tym piszę, to się płakać chce, tak
    jej szkoda było.Czułam się bardzo źle, bo nikt mi nie potrafił pomóc.
    Dopiero 2 dnia po porodzie przyszła na obchód jedna bardzo, ale to bardzo
    przemiła pediatra, pocieszyła mnie, powiedziała, żebym poczekała aż będzie
    więcej pokarmu, żebym zaczęła używać laktatora, a to co ściągnę dać małej przez
    butelkę. No więc ściągałam ten pokarm cały czas w dzień i w nocy i w końcu moje
    biedne dziecko się najadło tak jak trzeba. Potem, już w domu, gdy pokarm się
    zmienił w bardziej rzadki, spróbowałam ją nakarmić przez silikonową nakładkę
    i ... udało się, nawet nie wiecie jaka byłam szczęśliwa i dumna z siebie. W
    końcu poczułam się jak prawdziwa matka.
    Teraz zdarzy się, że mała zje z piersi nawet bez nakładki, ale to tylko z
    jednej piersi i to bardzo rzadko. Ale to nie jest dla mnie ważne jak ona je,
    ważne, że w ogóle mogę karmić piersią jak prawdziwa kobieta.Mam bardzo dużo
    pokarmu, starczyło by dla drugiego dzieckasmile
    Ta lekarka w szpitalu nazywała się Wróblewska, Szpital na Solcu, wlała w moje
    serce nadzieję, w momencie gdy już myślałam, że nie dam sobie rady. Chciałabym
    jej bardzo podziękować, bo inne pielęgniarki ( z wyjątkiem młodej pani Irenki -
    też super dziewczyna) potrafiły tylko mówić "No niech Pani przystawia do
    piersi, to dziecko będzie jadło!"
    Przepraszam, ale musiałam to z siebie wyrzucić, może któraś z mam
    nierozdwojonych też będzie miała taki problem, to służę radą, mi nikt nie
    potrafił pomóc, z wyjątkiem tych dwóch osób.
  • goczis 14.10.05, 11:36
    Ja ogólnie zadowolona jestem ze szpitala i całego pobytu (o ile można być
    zadowolonym ,ale spodziewałam sie gorszych rzeczy, po tym co się naczytałam).

    Karmienie, po cesarce nikt nie pokazał mi jak karmić sad Małą dostałam na 3
    dzień. Wcześniej pojawił się pokarm, kazali odciągnąć laktatorem ich (takim
    mechamicznym) i wylać i tak kilka razy sad Badziewie poraniło mi tylko brodawki.
    Na szczęście jak mała została mi przyniesiona na stałę, to się sama dobrze
    przyssała. No, ale pokarm zmienił wygląd z żółtego na blado żółty i biały,
    czyli cała siara poszła do zlewu uncertain

    Niby mogłam iść ją nakarmić, ale na noworodki było kawałek do przejścia, a mnie
    ta głowa tak bolała, że jak stawałam to nic na oczy z bólu nie widziałam,
    podobnie przy siedzeniu. sad

    Moja pirania w domu odgryzła mi kawałek brodawki. Karmię ją i patrzę, a ona ma
    cały pysio we krwi. Jakiej ja paniki nasiałam. Po czym postanowiłam karmić ja
    przez ten kapturek, żeby to wyleczyć. Bunty jak przy smoczku, ale jakoś
    przetrwaliśmy i dziś już ją karmiłam bez i jakoś żyję.
    To tyle o moich przygodach z karmieniem smile
    Uściski! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • ankamk78 14.10.05, 12:52
    A u nas nawet poszło z ta nauka karmienia. Duzo dała mi pierwsza bezsenna noc w
    szpitalu. Zamiast spac po porodzie zapoznawałam sie z moim dzieciatkiem, m.in.
    uczylismy sie karmic. Było trszoke problemow,bo Beniaminek jest strasznie
    nerwowy jak nie umie cycka złapacsmilei gdy tylko sie nie udawało to od razu byla
    syrena i to taka straszna. Pamietam,ze zastanawiałam sie czy ja bede miec
    pokarm,bo 2 od porodu mineły a tu zadnego nawału,piersi jakies takie małe i sama
    siara. Ale jak potem ruszyło,to nie szło opanowacsmile Teraz juz chyba wypracował
    moj chłopina jakas tam taktyke bo idzie to dosc sprawnie. Martwi mnie jedynie
    to,ze nie sciaga wszystkiego, mogłby jesc wiecej ale podobno dziecko spija tyle
    ile mu potrzeba.
    Powiedzcie mi dziewczyny jak ubieracie Wasze maluszki w taka pogode? Bo sama juz
    nie wiem co roznic, z jednej strony nie chce go przeziebic ale przegrzac tez sie
    boje.
    Poradzcie cos.
    Pozrdrawiam


    --
    Ania mama Beniaminka
  • camilcia 14.10.05, 12:56
    Renia, ja też na początku z Mają miałam problemy z brodawkami, jedna wklęsła,
    druga pogryziona, nawał itp, każdy mówił co innego, ściągać - nie ściągać,
    kapturki tylko mnie wkurzały bo mała się denerwowała...w końcu jedna położna
    pomogła - zmasowała nadmiar, poradziła co robić. do tej pory mi zostało, że nie
    karmię na przemian, tylko 3h z jednej, 3h z drugiej, boję się zapalenia bo
    pamiętam jak to boli, a jak przyłożyłam zimną kapustą to myślałam że zemdleję,
    pomijając piękny zapach w całym domu, he he smile tym razem o wiele lepiej, ale
    już byłam mądrzejsza o tamte doświadczenia. no ale jestem w szoku Gosia, że Ci
    dziecka nie przystawiali, ja też po cc, jedno i drugie mi przynieśli po ok
    godzinie i położna praktycznie trzymała małej/małemu cycusia w buzi żeby ssał,
    a potem to już Maja została, a Szymonek do inkubatora na jakieś 4h
    (straaaaaasznie mnie bolał brzuch i miałam jakieś drgawki) ale w nocy już ze
    mną (cc o 13.30)

    jeszcze o piersiach, na początku są pełne a potem już się produkuje mleczko na
    bieżąco, można ulec wrażeniu, że jest mało pokarmu, a to nieprawda. mnie
    strasznie boli moment przystawienia, albo jak mały zapłacze to mi tak
    oksytocyna pompuje mleko, że normalnie mnie rwie z boku piersi, to też mija smile

    dzisiaj rano się nie mógł zdecydować - jadł, przysypiał, jadł, ze 3 godziny,
    wreszcie mu się porządnie ulało że stwierdziłam - starczy chyba, odłożyłam do
    łóżeczka i ... usnął smile łakomczuch
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • camilcia 14.10.05, 13:01
    o ubieraniu - ja jestem za nieprzegrzewaniem, oczywiście na takiego malca
    trzeba uważać, więc:
    w domu okna uchylone, mały body z dlugim, bluzeczka, śpiochy takie do pasa,
    skarpetki, zazwyczaj śpi więc przykrywam kocykiem polarkowym.
    na spacer wczoraj - czyli zimno było, to co napisałam + czapeczka bawełniana,
    włożyłam w śpiworek polarowy H&M (ten co wiele z nas ma smile o matko, 62 okazał
    się gigantyczny) i do gondolki w taki śpiworek wózkowy co ma spód i górę
    zapinaną.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 14.10.05, 18:08
    Ja zobaczylam dzidka przez chwilunie na sali operacyjenj. Dostala Malutka
    buziaczka ode mnie i tyle. Potem Marcin ja na chwile przyiózł w łożeczku.
    Jakies 2-3 godziny po zabiegu, a potem dopiero w na następny dzien jak
    wylądowałam na poporodowym z pooperacyjnej. Nikt mi nie pokazał jak
    przystawiać sad nawet nie proponowano sad a ja byłam zbyt słaba, żeby walczyć. Z
    resztą z tą głową chyba nie dałabym rady, ktoś by musiał ją trzymać...
    Tak więc karmię ją od niedzieli (ur.się w czwartek). Na szczęście nie mam
    problemu z pokarmem. Brodawki bolą w momencie przystawiania. Ale potem jakoś
    idzie.

    Położna mówiła, że należy pic ok.3litrów płynów i jeść dużo ok.2500-3000kcal.
    Wtedy pokarm szybciej będzie się regenerował i będzie bardziej sycący. To tyle
    się dowiedziałam, bo jak zaszalałam z dietą dla karmiących, to jakoś dzidka nie
    może sie najeść. To tyle co się dziś dowiedziałam.
    Pozdrowionka! Gosia z Nelka na rękach, bo znów nie daje się do łożeczka
    odłożyć wink
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • goczis 14.10.05, 18:10
    a co do ubioru: w domu jest tylko w kaftaniku i pampersie i skarpetkach,
    opatulona w rożek, natomiast na werandowanie miała ubrane polarkowy cienki
    kombinezonik oprócz tego co powyżej
    a i tak załapała trochę potówek uncertain

    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • camilcia 14.10.05, 20:44
    z tym ubieraniem to zależy gdzie kto mieszka, jak wynajmowaliśmy mieszkanie jak
    Maja była mała to prawie nago się chodziło, a teraz w domu jednak inne
    powietrze, jeszcze nie grzaliśmy w tym roku.

    uff, mały chyba pobił rekord ciągle przy cycu, o 16 wzięłam go na spacer przed
    dom, myślałam że go powietrze świeże uśpi, a ten tylko szukał, no to karmiłam
    ciągle, teraz wykąpany wreszcie się najadł i śpi... oby jak najdłużej bo ja już
    padam, no a Maja się do spania nie wybiera wink
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 15.10.05, 10:24
    Macie apetyt?
    Bo ja po tym porodzie ani apetytu ani smaku sad Normalnie wduszam w siebie
    jedzenie na siłe na zasadzie, że jeść tzreba, ale głównie to mnie odrzuca od
    jedzenia. Czy ktoś też tak ma, co z tym zrobic???
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi
  • nela12 15.10.05, 10:51
    hejsmileja tak mamsadz tym jedzeniem...nic mi nie smakuje,niby jestem glodna ale co
    bym nie wziela to mnie odrzucasadpotem po karmieniu wielkie pragnienie,i niby
    glod tez-ale jak wypijam szklanke,wody lub soku-juz po jedzeniusadpokarmu mam
    duzo z tym ze maly spi 2-2,5godz a potem godzina przy cycu!to nic jezeli sie ma
    ranek na odsypianie-ale jak juz jest drugi brzdac to troche gorzej-nie pospi
    sie w dzien-tym bardziej jak maz w pracy!wczoraj bylismy na kontrolnej wizycie-
    i tak maly lakomczuch w 18dni przytyl sobie:1020gi urusl 5cm!niezle co?smile
    pediatra powiedzial ze moge reklamowac karmienie piersiawink))pozatym wszystko
    oki-na bioderka mamy wizyte 15,11-no ale nasz Kamilek jutro skonczy 3tyg-i juz
    tak duzo nie spi-coraz bardziej go swiat interesuje-rano to dwie
    godz,bryka,rozglada sie itd!wieczorem tez dlugo zanim zasnie-no i mialam ostry
    atak zazdrosci u starszakasadech ciezko bylo-wkoncu wszyscy padnieci zasnelismy
    okolo 22!-pozdrawiam
  • goczis 15.10.05, 11:01
    Moja Mała ma fazy, czasem najada się w 15min i śpi ok.godziny dwóch, a czasem
    daje czadu i wisi i wisi u cyca. Mi się chce pić, ale o jedzeniu nie ma mowy uncertain
    Wczoraj ssała pierś od 17 do 22 aż chyba w końcu padła ze zmęczenia, a ja
    miałam wrażenie, że piersi to dwa puste woreczki.
    Trochę jestem załamana tym karmieniem piersią... jakoś inaczej sobie to
    wyobrazałam...

    I jeszcze, czy Wasze Dzidzie mają takie maciupkie czerwone kropeczki na buzi i
    szyi? Czy to potówki? Jakoś z tym walczyć, czy samo minie?
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • nela12 15.10.05, 11:56
    hej-zobacz czy karczek z tylu nie jest spocony?!-moze to potowki-mozna
    cieniusio sudokremem smarowac(tylko uwazac na oczka)mi tak doradzil b.dobry
    pediatra jeszcze w szpitalusmilegdy tylko cos,,wyskoczy''tak robie-i buzka jak
    marzeniesmileno a z tym przegrzewaniem to trzeba pilnowac-czasem to gorsze niz by
    za chlodno mialo byc-a dzidzia potem maly spacerek i chora odrazu!-ja starszaka
    chartowalam od malego(czyt.nie przegrzewalam-spacer codzienni)teraz ma 3,5 lat-
    i tylko raz mial katar+angina i raz antybiotyk-odpukac ale nie choruje nam
    wcalesmile-pozdrawiam goracosmile
  • camilcia 15.10.05, 12:04
    Gosia, nie łam się - karmienia się trzeba nauczyć i Ty i mała, początki bywają
    ciężkie, ale wierz mi to niesamowita wygoda, gdziekolwiek jesteś możesz
    nakarmić, żadnego wyparzania, butelek, mieszanek itp. cierpliwości...
    Szymonek też raz je, raz pije, na szczęście noce ok, odpukać

    nela, ja się boję ataku zazdrości, ale bardziej boję się, że się jakoś
    zapędzimy w tym wszystkim i mała będzie pozostawiona samej sobie, przekonana że
    nikt jej nie kocha i takie tam. staram się z nią bawić i przytulać,
    organizujemy wieczory tak, że Marcin i Maja kąpią malucha, potem ona mi pomaga
    ubierać, potem idą na dłuuuuugie kąpanie Majki, w tym czasie ja karmię, usypiam
    jedno obok drugiego i ja, a czasem jeszcze tatusia Majcia woła smile
    najgorsze to karmienie, bo tyle trwa, że czasem mała się denerwuje

    jeszcze o długości jedzenia, wogóle cały proces karmienia dla mnie jest
    genialny, to że pokarm zmienia się w zależności od pogody, wieku i potrzeb
    dziecka itp, no ale jest tak, że najpierw leci wodnisty, więc dziecko się
    napije, a jak jest głodne to je dalej, bo potem jest już bardziej sycący.
    dlatego np jak 'zje' z 2 piesi to może się nie najeśc tylko napić, wtedy szybko
    jest głodne, a jak z jednej długo to śpi parę godzin.
    myślałby kto że ja taka mądra wink sama się wściekałam wczoraj, bo ani zjeść, ani
    siku, bo ten ssak ciągle kwękał i szukał cyca!

    szukam patentu na ciepłe chusteczki do pupy, mały przy przewijaniu się drze, bo
    chyba nie lubi jak mu pupkę wycieram zimną chusteczką, dzisiaj ogrzałam
    najpierw przy farelce i byl spokojny uncertain co tu zrobić? jak się tak w nocy
    rozedrze przy przewijaniu to Maję budzi.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • camilcia 15.10.05, 12:05
    ja też nie bardzo mam apetyt, jak moja mama kiedyś mówiła 'wszystko mi rośnie w
    buzi' wink
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • efka30 15.10.05, 19:01
    Cześ dziewczyny!!!
    Nareszcie was znalazłam.
    Dołączamy się oczywiście z Kubusiem,który skończył wczoraj 3tygodnie./miał by
    13.10 a urodził sie 23.09-więc troszeczkę wcześniaczek/
    Byliśmy wczoraj u lekarza. Mały ważyl po urodzeniu 2900 i z taka sama waga
    został wypisany, a teraz 3720!!! , kolos normalnie. No ale nie ma sie co
    dziwic. Smoczek po prostu ciągle je....cyc + butelka bo inaczej za mało mu...
    My juz od tygodnia wychodzimy na spacerki. Kubus cielutko ubrany bodziak,
    śpiochy,dres welurowy , skarpetki, gruby sweter, = spiwór gruby w wózku i jak
    chłodniej to kołderka cieniutka w srodku spiwora go jeszcze otulam.
    W sumie jest grzeczniutki, mam tylko problem z sucha skorką. Kąpiemy go w
    Oilatum i zaczelo sie poprawiac. Właśnie skonczyłam butelkę i wczoraj
    wykapalismy go w Ziajce. Niby tak samo mialo natłuszcza....ale gdzie tam!!!
    niebo i ziemia.Chyba wroce do Oilatum chociaz 2x drozsze ale skuteczne.
    Czy wasze dzieciaczki lubia sie kapac???
    Bo nasz maluch niestety nie. Stwierdziłam ze nie lubi byc goły po
    prostu...Zaraz zaczyna wrzeszczec chociaz w domku cieplutko 24-25stopni chociaz
    nie grzejemy w ogole i okienko uchylone, ale mieszkanko mamy baaardzo ciepłe.
    No wiec malutki najpierw sie drze w wanience a potem "musowo" robi siusiu do
    wanienki hihihi .
    Ok. Koncze bo glodomorek sie budzi.
    Pozdrawiam wszystkie dziewczyny i maluszki bardzo goraco.
    Ciesze sie ze jesteście.
    Na pewno jutro "wpadne" tutaj.Super bo mamy dzieci w jednym wieku mozemy
    wymieniac doswiadczenia.

    Jeszcze raz pozdro i buziaki.
    Ewa
  • winnie77 15.10.05, 21:47
    No moje Towarzystwo śpi w 50% - Franczesko śpi, a Weroniczka siedzi na łóżeczku i co chwila się
    upewnia czy "już nocka i ciemnio jest": ).
    Goczis nie łam się. Ja też przy Weronice się "rozczarowałam" karmieniem piersią. Mała wisiała na cycu
    prawie non stop. Była strasznie czujna na odkładanie, natychmiast się budziła. Spiąc z piersią w buzi
    właściwie nic nie było w stanie jej obudzić: ). Nie raz miałam ochotę ją dokarmić, ale jakoś
    wytrzymałam.
    Frankowi uczulenie powoli schodzi. Byliśmy wczoraj u lekarza. Powiedziała, źe to alergiczne i dała maść
    ze sterydem. Co prawda z małą ilością, ale napisane było na niej, źe do stosowania miejscowego.
    Musiałabym mu cały brzuch posmarować, rączki i nóżki, więc sobie odpuściłam i "wyprałam" go w
    krochmalu. Dziś właściwie nie ma śladu po wysypce. No właśnie, Efka, jeśli Twój Maluszek ma suchą
    skórkę, to bardzo polecam krochmal. Poprawia stan skóry no i jest tani: ).
    Narazie nie wiem na co tak zareagował. Podejrzewam proszek, żel nivea, chusteczki nivea, wodę z
    kranu. Póki co to kąpię go w przegotowanej i odstanej oligocence, zamiast oliwki parafina ciekła,
    chusteczki i żel won, zamiast proszku płatki mydlane, no i oczywiście bez mlecznie, bez jogurtowo,
    bez serowo. Jak mu wysypka całkiem zejdzie, to znów zaekspeymentuje z jakimś serkiem czy
    jogurcikiem. Mam nadzieję, że to jednak kwestia jego wraźliwej skórki, anie jakiejś alergii pokarmowej.
    Jeśli chodzi o zachowanie to Franek jest raczej sokojnym dzieckiem. Je, rozgląda się i śpi: ).
    Kąpiele mu pasują. Miałam stresa, bo W szpitalu strasznie krzyczał (Weronika, cały 1 mies. się darła, aż
    mis się słabo robiło na samą myśl o kąpieli).
    Ja jeszcze nie miałam żadnych scen zazdrości. Może jest jeszcze za mała i lepiej się przystosowała do
    nowej sytuacji...
    A jak Wasze maluszki, śpią z Wami, czy w łóżeczkach?. Mój ze mną, ale chyba zacznę go troszkę
    odkłądać.
    Pozdrawiam Was cieplutko. Spokojnej, przespanej nocy.
    Agata
  • camilcia 16.10.05, 08:57
    Agata, chyba po jednorazowym mlecznym nie zareagowałby od razu wysypką, raczej
    bólem brzuszka, Szymonek też ma co jakiś czas krosteczki, to chyba jeszcze
    delikatna skóra się przyzwyczaja do tego świata. a lekarzy, którzy dają maści
    sterydowe .... ech, co ja przeszłam z Mają - rany wysiękowe aż biedna miała,
    żaden alergolog nie pomogł, bo wszyscy dawali sterydy i zyrtec!

    u nas wczoraj byli teściowie, wszystko fajnie, mąż pomógł przygotować kolację,
    tylko zamiast pomyśleć o Majci to teściowa jej kupiła piłeczkę-grzechotkę, żeby
    zabawiała małego uncertain albo kupiła jemu a potem pomyślała że jej nic, jakoś
    wybrnęliśmy, teraz wiem jak ważne mieć w domu drobiazgi awaryjno-prezentowe dla
    małej.

    strasznie mnie boli głowa od wczoraj, chyba daje się we znaki bieganie moje,
    zamiast odpoczywania smile
    uciekam na śniadanie, a my śpimy w 4! Maja nie da się do siebie odłożyć jak
    jest mały, jego odkładam do łóżeczka, ale czasem przysnę przy karmieniu, na
    szczęście mamy wieeelkie łózko.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 16.10.05, 11:05
    Ja chwilowo tylko z pytaniem do mam po cc.
    Miałam cięcie poniżej linii włosków łonowych i teraz one sobie odrastają. Czy
    je normalnie golić, trochę się boję wokół tej rany, a z drugiej strony, jak
    będą długie i dużo to się będą bakterie lęgnąć. Wiecie co robic?

    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • ankamk78 16.10.05, 15:17
    My dzisiaj po pierwszym spacerku. Maluszek znisł go bardzo dzielnie, spał jak
    kamien. Gorzej z rodzicami - mamusiasad szła jakby rodziła wczoraj,a nie 3
    tygodnie temu. Ta przydługa rekonwalescencja mnie dobija. Tatus natomiast
    marudził,ze mu zimno...

    Jak czytam o waszych długich karmieniach to zastanawiam sie czy u nas aby
    wszystko w porzadku...? Mały je na raty, tzn na jedno karmienie przypadaja ze
    dwa,trzy przystawienia do piersi,ktore trwaja srednio 10-15 minut. pomiedzy
    oczywiscie noszenie na raczkach,przewijanie,opanowywanie czkawki..i ogolene
    zmagania z malcem. Strasznie lubi byc noszony na rekach. wystarczy go odlozyc
    do lozeczka i od razu syrena na max! W ciagu dnia to bywa czasem meczace ale w
    nocy to istny koszmar.

    Zazdroszcze Wam braku apetytu. Mnie jedzonko "nie wchodziło" przez pierwsze dwa
    tygodnie. I o ironio wtedy leciałam z wagi jak głupia. Teraz apetyt wrocił, a
    waga stanełasad co mnie kompletnie nie cieszy,bo na zapasie kilka kilo zostało
    niestety.
    Przy karmieniu pragnienie mam jak smok. Samej bawarki potrafie wypic w ciagu
    dnia litr,nie liczac wody,sokow i herbatek.

    Gosia nie boli Cie blizna przy karmieniu,bo koleznaka, ktora miala cc,
    przestała z tego powodu karmic.Podobno towarzyszyl jej bol nie do opisania.
    --
    Ania mama Beniaminka
  • efka30 16.10.05, 20:00
    Hej dziewczyny.
    Mój maluszek strasznie dzisiaj marudny. W nocy dał mi w koś spał łącznie 3
    godziny, w dzień dzisiaj tez coś "cienko śpi" i marudny jakis jest, tak ze
    dzisiaj nie wychodzilismy na dwor, bo cos zimno sie zrobiło.
    Mam nadzieje że dzisiejsza nocka bedzie bardziej owocna jesli chodzi o
    spanie....Troszeczkę jestem zmęczona, ale jak patrzę na to moje szczęście, to
    pysior mi się sam uśmiecha i wszystko mu wybaczam...
    winnie,
    chyba spróbuje wykąpac małego w krochmalu, a nuż pomoże-dzięki za radę.
    ankamk78
    mój mały odwrotnie-nie lubi strasznie kołysania-no chyba że podczas jazdy
    wózkiem.Tak to uspokaja się jak go tylko przytulam i głaszczę po policzku,lub
    klepię leciutko po pupce.
    Kurczę , najgorzej że strasznie mi żąrłok ulewa-boję sie go spuscic z oka żeby
    sie nie zakrztusił przy ulaniu w łóżeczku/zawsze kładę go na boku/kupię chyba
    poduszkę-klin żeby miał wyżej głowkę bo juz świruję z tym ulewaniem.Jadłby cały
    czas a potem nadmiar zwraca....Kiedy to się w końcu unormuje!!!!

    ok. spadam kąpa.

    Pozdrowienia dla wszystkich
  • camilcia 16.10.05, 19:48
    ja nie golę, jeszcze się boję, bo u mnie jeszcze strupki są, trochę opuchnięta
    ta blizna, blizna po cc nie boli przy karmieniu, to macica boli bo się obkurcza
    jak przy karmieniu się wydziela oksytocyna. blizna boli inaczej, mnie jeszcze
    boli nieźle, ciągnie strasznie jak leżę na lewym boku, itd itp... no i blizna
    na macicy jest najgorsza, bo długo się goi, to co na wierzchu to pestka, dobrze
    że wiem, że to jednak mija, chociaż dłuuuuuugo trzeba czekać. pamiętam że
    najgorsze po pierwszym cc to uczucie drętwego brzucha w tej części, taki nie
    mój... słyszałam, że pomaga nagrzewanie jakąś lampą, ale dokadnie nie wiem.
    goczis, mi kazali przecierać spirytusem, nie powinno się nic dziać.

    ja dzisiaj padam, wyssał mnie mały, maja nie spala w dzień, uff teraz
    dzieciaczki śpią, a ja chyba zaraz się kładę bo ledwo piszę smile
    szkoda że się zimno robi sad
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • ankamk78 17.10.05, 08:57
    Mały dzisiaj przeszedł samego siebie, zreszta dalej przechodzi. w nocy zero
    spania,a teraz wcale lepiejsad( Po raz pierwszy od porodu nerwy mi pusciły.
    Teraz mi z tym głupio.
    Czuje sie tak jakbym nie spała od roku. W dodatku jak długo go nosze to ten
    krwiak niezle mi daje do wiwatu.

    poki co zero jakichs senswonych reguł i zlaeznosci miedzy karmieniem,spaniem i
    cala reszta. chaos kompletny.

    Dzidzia chyba zasnela,moze złapie jeszcze troszke snusmile

    Podziwam mamy,ktore maja jeszcze jedna troszke starsze dziecko. Nie mam pojecia
    jak Wy dajecie rade...

    Pozdrawiam
    --
    Ania mama Beniaminka
  • nela12 17.10.05, 09:42
    hejsmileniewiem czy to nie minie-niechce zapeszyc pfupfusmileale moj maly jak wszyscy
    mowia to anioleksmile))))wlasciwie nie placze,gdy jest glodny:steka jeka,i szuka!
    no jak dlugo nie reaguje to cos tam kwilismileogulnie naje sie ,to lubi jek go
    plozyc i nie ruszac-tak sobie lezey az zasnie-tylko musi byc,,odbity''wtedy mu
    nic w brzuszku nie siedzi-i spi-w dzien praktycznie spi po 3godz,potem jedzonko
    i spi dalej-wczoraj na zimnym spacerku tylko godzinke-i tak spal do 17-zjadl
    kapanko i zasnal na noc-tyle ze w nocy spi tylko 2godz i cyc co dwie jak w
    zegarkusadno i maz juz do praci chodzi drugi brzdac wstaje -7-7,30-a maly bnad
    ranem to by najlepiej przy cycu wisialsmileno i odwrotnie niz Adas bo ranem troche
    marudny,wierci sie ze 2 godz az zasnie-no z cycem szybciej ale nie chce go
    uczyc-ale moze te wieczory takie spokojne sie utrzymaja-bo tata starszego
    usypia-o 20 wiec musi byc spokujsmileno tak mysle zeby od 4 mie-na noc dokarmiac,a
    potem od 6 i wdzien zeby do max roku skonczyc karmic!wiem ze piers to najlepsze
    ale-mam zle doswiadczenia z pierwszym-byl do 6mie tylko na piersi,potem nie
    uznawal nic ani butli ani smokasadno i ja uwiazana do lat trzech!bo tyle ssal
    cycasadani sie ruszyc nie moglam igdzie na 2godzsadtakze mysle juz o tej butli!
    pozatym malucha narazie niczym nie smaruje-tylko sudokrem i parafina ciekla!ma
    sliczna skorkesmileteraz Kamil spi wiec musze sie ze starszym pobawic! a potem
    obiadek...ech jakos musimy to sobie poukladac co niesmile?-pozdrawiam papa
  • camilcia 17.10.05, 10:52
    ja dzis luksus! marcin zabral maje na wyprawe, odespie i opoczne smile pozniej
    napisze bo jedna reka ciezko wink maly je, ja tez sniadanko
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • camilcia 17.10.05, 12:29
    czasem się zastanawiam czy takie dzieciaczki mają sny? bo Szymuś czasem przez
    sen wzdycha i szlocha, jakoś tak dziwnie mam wrażenie, że mu się coś śni
    niedobrego, Marcin się śmieje że mu się śni jak go z brzucha wydłubują wink

    ale luzy, aż nie wiem co robić wink chyba się wezmę za prasowanie, chociaż umowa
    była że mąż zrobi, ale szkoda mi spać, a może przy okazji jakiś filmik
    obejrzę. zjadłam wczoraj winogrona, nie wytrzymałam i już była kupka zielona,
    ech wrażliwe to małe, a tak mi się chce owoców różnych. jakie soki pijecie?
    wszystkie? strasznie się boję, że małego uczulę na coś
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Majunia
  • goczis 17.10.05, 13:11
    Hej!
    Oglądałam Anielkę i ma kropeczki we wszystkich zgięciach sad to pewnie
    potóweczki, może też spróbuję z tym krochmalem. Narazie kąpiemy ją w Oilatum i
    nacieramy potem oliwką. Może to za mało.

    Mojej Dziewczynce odpadł wczoraj już pępuszek big_grin Po 10 dniach. Tata go tak
    ambitnie smarował spirytusem, że tak szybciutko się go pozbyliśmy.

    Aniela też śpi niespokojnie, kręci się, wierci, macha łapkami i ma dziwne
    grymasy na buźce. Czasem też szlocha i kwili. Ja się wtedy łamię i ją zabieram
    do łóżka, żeby przytulić, bo wtedy nie kwęka, tylko słodko śpi.

    Z tym karmieniem, to ja chyba zwariuję. W dzień je co pól godziny przez ok.40
    min. Na wieczór nic nie mam w piersiach sad ona się denerwuje i daje koncerty.
    Jak już w końcu po kilku godzinach walki uśnie, to śpi 5-6godzin. Moje piersi
    są jak balony... i tak w kólko. Jak ta laktacja się ma unormowac?

    Bliznę po cc czuję czasem jakby mi ktoś cegłę wszył w to miejsce. Dużo mocniej
    ciagnie z prawej strony. Najtrudniej jest wstać pierwszy raz po nocy (w nocy
    Marcin przynosi ją do karmienia, więc ja się nie ruszam). Strasznie się boję co
    to będzie jak on pójdzie do pracy sad Obkurczającą sie macicę czułam pierwsze
    dwa dni karmienia, a teraz już jest ok. Natomiast boli mnie paskudnie prawa
    pierś i pod tą ciemną otoczką zrobiły się takie malutkie krosteczki sad Mam
    nadzieję, że to nie jakaś zaraza, bo bym nie chciała Nelki zarazić.

    W sobotę byliśmy na pierwszym spacerze. Godzinkę. Potem rozbolał mnie brzuchol.
    Jednak takie eskapady to jeszcze nie dla mnie...
    Usciski!
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • camilcia 17.10.05, 13:49
    takie krosteczki, jakby pieprzyki? jakoś mi się po głowie kołacze, że to
    gruczoły, coś tam ze zwalczaniem bakterii na powierzczni brodawki.
    ja walczę z lewą piersią, uff to było do przewidzenia. ja też mam tak że
    wieczorem karmię z 'flaczków' ale buźka pełna mleka, więc produkcja pełną parą,
    a rano bańki ledwo dotknąć mogę. to się unormuje, w dodatku tak, że np jak
    karmisz tylko w dzień, to w nocy nie będzie się zbierać, i odwrotnie, zanim
    odstawiłam Maję (miała jakieś 16 mies) karmiłam tylko w nocy, a w dzień ani
    razu i nic się nie zbierało! to dopiero mechanizm wink

    Nelka, a jak Ty emocjonalnie? doszłaś już do siebie?
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • efka30 17.10.05, 13:50
    przy 11 stopniach jak dzisiaj.mały troszke ma katarek/to znaczy furczy mu w
    nochu/ i nie chce go przegrzac.sorry ale pisze 1 reka.na drugiej malutki
    usypia. moe w koncu dzisiaj uda mu sie pospac dłuzej niz godzine...
    aaa czym kropic nocha? kroie sterimar-em nie wiem czy wystarczy.
    help!!!!!!!!!!!!!!!!
    pozdr, ewa
  • nela12 17.10.05, 15:41
    hejsmilemaz zabral starszaka do babci-maly spi wiec mam luzy(tesiowa mieszka blok
    obok-niestety choc nie pracuje nie mam pomocy-sadszkoda czasem by sie przydalo
    zeby choc na godz.Adasia wzielasad-no ale co tam musimy sobie radzicsmile-co do
    samopoczucia to roznie bywa,ogolnie oki-ale nie moge za duzo o tym myslec!
    pozatym wczoraj bylismy u cioci i ma pdejrzenie przerzutow sada mnie kontrola
    czeka bo dawno nie mialam i tak sie boje zawsze jakos...pozatym musze zabrac
    malego ze soba!bo to w Opolu-a kto mu da cyca ?pol dnia mi to zajmie pewniesad-i
    czemu zawsze w reklamach w rodzinach jest chlopczyk i dziewczynka?a czemu trzy
    kolezanki teraz rodzily i wszystkie corki maja!sorki za ten nastroj ale nawet
    ta pogoda mnie dobijasada moze mi przejdzie niedlugo?smile-trzymajcie sie cieplo-
    pozdrawiamsmile
  • goczis 17.10.05, 16:02
    Nela, nie martw się. Będzie dobrze. musi być dobrze!!!

    Ja znów z Małą na reku uncertain Skubana nie chce spać. Jak zaśnie i się ją odłoży, to
    po 5 min budzi się i buczyuncertain Czyżbym już ją rozpsuła?

    U nas zimno i pada od wczoraj więc nici ze spacerów. Siedzimy w wietrzonym
    mocno mieszkanku.

    Co do soków i owoców: soki z malin, jabłek i czarnej porzeczki, maliny, jeżyny,
    jabłka, dzem z czarnych i czerwonych porzeczek. Warzywa: buraki, marchew,
    ziemniaki, brokuły, szparagi. To narazie testowaliśmy.

    Jeszcze co do cc, to w szpitalu mówili, że mycie mydłem/żelem pod prysznic
    starczy, a na wrześniu naczytałam się o otwierających się ranach i się
    wystraszyłam sad A ta pierś, boli przy przystawianiu straszliwie, przystawianie
    do drugiej to normalnie SPA. Na szczęście po chwili cmoktania mija, ale fajne
    to to nie jest.
    Uściski! Gosia z Małym Anielinkiem na ręku
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • kasia_wp 17.10.05, 18:41
    Witajcie, Ciesze się, że Was znalazłam, Mam akurat chwilkę to piszę. Zuzka śpi,
    Adas z tatą w sklepie.
    Niestety moje dzieci są chore, za Adasiem wlecze się infekcja jeszcze
    wrześniowa z przedszkola, a mała ma ropny katar od dwóch dni. Nie jest łatwo,
    zaliczyliśmy lekarza, mamy krople i wielką nadzieję ze się wkrótce wykurują.
    Adas ma szlaban z przedszkolem na min. miesiąc, więc roznosi dom i wystawia
    moje nerwy na wielką próbę. Malutka dzielnie walczy z katarem, serce ściska że
    już ma takie przeprawy. Położna u nas nie była, pewnie nie przyjdzie bo
    przychodnia daleko i ponoć nie mają możliwości. Trudno, jakoś sobie radzimy.
    Trzymajcie się dzielnie, bede czasem zaglądać, choć nieregularnie, bo czasu i
    możliwości brak. W przyszłym tygodniu mój Grzesiek wraca do Warszawy i wtedy
    zacznie się jazda. Życze wam duzo zdrówka.
    PS. Zostałam co prawda mamą wrześniową(28.09), ale chyba mnie przyjmiecie?
  • yalu 17.10.05, 18:42
    Cześć,

    i ja wreszcie nie zaliczam się do 2 w 1 i dołączam do rozdwojonych ...i chociaż
    wszystko boli jak cholera po cc i dalej chodzę mocno przygięta to i tak wole to
    niż to oczekiwanie na rozwiązanie smile

    my wróciliśmy ze szpitala w sobotę i jak na razie nie jest źle jeżeli chodzi o
    dzieciaczka. Danielek b. ładnie je (raz co 1.5 raz co 4 godz.), w przerwach
    pomiędzy jedzeniem przeważnie śpi. Tylko późnym wieczorem ma gorsze chwile gdy
    męczą go jelitka ale kupki rozładowują ładnie sytuację.

    ja walczę z nawałem - czyli to samo co większość z Was - mam tylko nadzieję, że
    wszystko szybko się unormuje.

    no to na razie tyle.

    pzdr. wszystkie Mamy i Dzieciaczki
  • agakaa79 17.10.05, 21:30
    czesc,
    byłam dzisiaj z Piotrusiem u lekarza bo ma katarek, pediatra powiedziala, ze nie
    wiele moze pomócsad i dała skierowanie do laryngologa (jutro ide ). Przy okazji
    zwazyła małego i wazy juz 5100gsmile W ciagu 10 dni przybrał na wadze 700g smile

    Mam do Was pytanie odnosnie szwow rozpuszczalnych, kiedy sie rozpuszcza?? Jestem
    ponad 3 tygodbie po porodzie i szwy nadal są. Połozna powiedziala, że nie moze
    mi ich wyciagnąć bo podobno mam najgorsze pekniecie jakie moze być (pekłam
    wzdłuz odbytu) i jesli je wyciagnie to rana moze sie nie zagoic,obciela mi tylko
    wystające nitki.

    Pozdrawiam
    Agnieszka
    --
    src="b1.lilypie.com/AwKtp2"
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • camilcia 17.10.05, 21:52
    ojej sad maluszki już katar - a u takiego niemowlaczka przecież najgorzej bo
    trudno ssać mając katarek - wracajcie dzieciaczki do zdrowia szybciutko!

    yalu, mnie też brzuch boli, ale jakoś inaczej do tego podchodzę niż za
    pierwszym razem... może nie mam czasu się tak cackać z wszystkim (ze sobą i z
    dzieckiem) bo Maja szaleje

    kasiu, strasznie się cieszę, że nas znalazłaś smile
    nie wiem jak ze szwami krocza, ale u nas dzisiaj była położna i powiedziała, że
    rana po cc się bardzo ładnie goi, ale wewnętrzne szwy jeszcze mocno wyczuwalne,
    więc może długo, ale to pewnie inaczej w środku brzucha.

    pochwalę się smile położna zapytała jak się czuję, po czym stwierdziła że widać że
    dobrze bo wyglądam ładnie i ciągle w dobrym humorze jestem, zapowiedziała się
    na środę z wizytą razem z pediatrą.
    kasiu, jak to położna nie przyjdzie? przecież to jej obowiązek! u nas nawet
    dojeżdżają gdzieś na daleką wieś, nie mówiąc o mieście.

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • kasia_wp 18.10.05, 11:03
    Hej, Mam chwilkę bo Adasia zabrała opiekunka na 3 godziny a mała spi. Cały czas
    mam schizę że jej się pogarsza, że ma gorączkę etc. Ale to moje urojenia chyba,
    mam nadzieję, bo katar nadal ma ale nie zielony na szczęscie. Jutro zadzwonie
    do pediatry, zobaczymy co powie. Adas miał wymaz z gardła, jutro wynik, może
    wreszcie dowiem się co go tak męczy. Co do połoznej - to nie wiem, zaraz
    zadzwonię i się dowiem, lekarz też powinien przyjsc, ale ani widu ani słychu.
    Co do skóry- na Zuzkę oilatum działa super, za to na buzi ma regularny
    trądzik,ponoc nic groźnego.
    Chciałabym zeby wreszcie wyjsc z tych chorób na prostą. Pozdrawiam, Kasia
  • efka30 18.10.05, 12:25
    czesc,
    pisze z małym na kolanach wiec soor za ort.
    ja mam horror z ulewaniem....lezy na boku, materacyk uniesiony pod odpowiednim
    katem, zmienionemleko na omneo....i dalej ulewa. mało tego teraz zaczał przez
    nos. krztusi mi sie.wczoraj miałam akcje ze mi nie mogl owietrza złapac,
    dzisiaj znowu....chyyba zwariuje.
    podobno to samo przejdzie/tak twierdzi polozna-dzisiaj była/ ale do tego czasu
    ja osiwieje....
    mały jest zarłoczny, potem odbija mu sie nawet 1,5 godz. po jedzeniu/trzeba
    pilnowac...bo jak uleje-to nos/i zachłystuje sie....
    szkoda gadac. jestem załamana. poza tym dziecko jest cudowne a ja rycze z
    bezsilnosci...
    niemarudze wam, dobrzeze was dzieciaczki maja sie ok....
    ewa
  • camilcia 18.10.05, 12:39
    ja dzisiaj karmiłam małego z Mają na kolanach, czytając IM książeczki smile Maja
    przyniosła stos od razu jak zaczęłam karmić i mówi 'poczytaj nam' - co było
    robić smile

    no i jestem po mega awanturze z Marcinem, czasem to mi się wydaje że faceci to
    jakoś nie na tym świecie żyją... szkoda pisać, tzn ogólnie jest ok, tylko
    czasem mnie irytuje jego tempo, że zawsze wszystko zrobi 'za chwilkę' i okazuje
    się że podłoga nie umyta (bo przecież wczoraj zmył a już jest brudna) pranie
    nie powieszone bo trzebaby najpierw zdjąć suche. książę cholera! może to nie są
    najważniejsze rzeczy w życiu, ale ktoś je musi robić, a ja nie zamierzam na
    razie. poza tym denerwuje mnie, że mu się zdarzy ton rozkazujący do Majci, albo
    do mnie. więc dzisiaj korzystając z okazji że Maję chwilkę zajęła sąsiadka -
    wykrzyczałam wszystko co mi na sercu leży wink i mi lepiej.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 18.10.05, 12:41
    no i jeszcze mnie wkurza, że ten mały żarłok się nie może najeść szybko tylko
    wisi i wisi, a Maja rozrabia albo płacze bo nie mogę wszystkiego robić z
    Szymonkiem przy piersi, jeszcze... wink może nabiorę wprawy niedługo?

    no, to sobie ponarzekałam smile
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • monidom 18.10.05, 13:45
    cześć dziewczyny!chociaż nigdy nie pisałam to znam was wszystkie bardzo
    dobrze,bo pilnie śledziłam "w oczekiwaniu"!zostałam tak jak niektóre z was
    wrześniową mamusią ale sentyment do pażdziernikówek pozostał!znalazłam was i
    teraz postanowiłam się odezwać,bo tak jak wy zmagam sie codzień z takimi samymi
    problemami a skoro jeszcze nie pracuje to mam trochę "więcej" czasu;i jeszcze
    jedno;bardzo lubie Kamilę za jej bardzo zdrowe podejście do życia!
    z bardziej konkretnych informacji;zostałam mamą poraz drugi;mam dwóch synków 3
    letniego Szymonka oraz prawie miesięcznego Adasia{19,09,2005),pozdrawiam
    serdecznie wszystkie mamy i postaram sie często gościć na waszym forum!
    Monika
  • goczis 18.10.05, 13:48
    Chyba źle przystawiam to dziecko do piersi, bo masakrycznie bolą mnie brodawki.
    Nie ma strupków, ani ranek (jak było po próbach karmienia w szpitalu) ale bolą
    jak diabli sad
    Kasiu_wp-położna ma obowiązek zawitać u każdego noworodka. U mnie na
    zaleceniach dołączonych do wypisu ze szpitala było tłustym drukiem, wielkimi
    literami, że mam się do położnej niezwłocznie po wyjściu zgłosić w celu
    ustalenia wizyty patronażowej. I pediatra też powinien przyjść.

    Chyba dziś jest jakiś gorszy dzień. Mam nerwa jak nic. Zaczęło sie z rana, bo
    chciałam malin (moi rodzice przwiezli w niedziele) i okazało się, że nie stały
    w lodówce i się zepsuły. Niby pierdoła, ale się rozkleiłam. Potem Mała coś
    mamrotała ciągle i nie chciała usnąć. Marcin zabrał ją na spacer. Zaraz ma
    przyjść położna, a w domu syf, podłoga nie umyta, naczynia po wczorajszej
    kolacji też. Ja nie mam siły, rozbolał mnie brzuch (chyba za dużo nosiłam
    Anielę na rękach wczoraj) i ogólnie jest źle z moją psychiką.
    Trzymajcie się, już nie marudzę, bo wiem, że wyolbrzymiam problemy, ale jakoś
    nie radzę sobie ze sobą czasami.
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • scott123 18.10.05, 14:40
    Hej dziewczyny!
    jeśli chodzi o położną to moja jest rewelacyjna i do tej pory przeychodzi dwa
    razy w tygodniu!!!Może dlatego,że mały do tej pory ma pępowinę ,która ani myśli
    odpaść!!!A przy okazji dopatrzyła się u mnie ,że mi jeden szew puścił i jutro
    na szybko muszę lecieć do gina!!!Kurcze ale pech!(a byłam popękana!)Położna
    stwierdziła,że to moż być od wysiłku np.od dżwigania wózka!Zobaczymy co jutro
    powie ginka!

    Mój mały Domiś codziennie rano koło 5 się wybudza i ani myśli spać!Kurcze mam
    nadzieję,że mu się odmieni bo nie wydolka!Jak na miesięczne dziecko to straznie
    mało śpi!
    Na dzisiaj miałam termin porodu a tu proszę taki duży człowieczek już jest w
    domu!Jutro jedziemy na badania na patologię noworodka na kontrolę płucek!!
    Trzymajcie kciuki bo strasznie się denerwuję!!

    Pozdrawiam Was serdecznie i Wasze dzidziusie!!
    --
    Tyle ma już Domiś!
  • aniarad1 18.10.05, 14:58
    Hej, hej.
    MAm sekundę wolną. Mogę wreszcie się wpisywac na ten wątek, jako, że Patryk
    jest na świeciesmile
    W nocy furiat, w dzień aniołek...
    Siostra jego tez popada obecnie w skarajności, albo wrzeszczy, że juz nas nie
    lubi, albo jest przesłodka. Niestety narazie częsciej to drugie.
    Narazie chodzę na rzęsach,
    pozdrawiam serdecznie,
    \Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk
  • nela12 18.10.05, 16:14
    hejsmilewitam monidomsmileja mam synka Adasia(3,5l)i Kamilka niecaly miesiacsmilejak
    sobie radzisz z chlopakami?smilenarazie Kamilek przewarznie spi-ale tez adas ma
    scenki zazdrosci niestetysadgodzis ja tez czasem mam jeszcze doly-pogoda to
    poteguje(a z mysla ze jednak bede miec dwoch synkow nie parke juz sie godzewink
    tymbardziej ze Kamilek jest przeslodki-i wszyscy go uwielbiajasmilemoze zdjecia
    wstawie jak mi sie uda!aniarad-niestety to objaw zazdrosci adas tez jak cos mu
    nie pasuje wrzeszczy ze nas nie lubisad no a tak to mleka mam rzeke,jak karmie
    to z drugiej tryska na ol metra-maly sie tluscioszek robi(ale na piersi sie nie
    utuczysmilepolozna dwa razy byla ale mnie nawet nie obejrzala-tylo spytala jak sie
    czujesadno ale malego poogladala-i kazala skurke na siusiaczku
    juz,,pomalu''naciagac!spotkalyscie sie z czyms takim??? bo ja ruszac nic nie
    zamierzam!no ale juz bylismy tez na wizycie u pediatry bo nam kazala przyjsc-
    nie wiedzialam za ma obowiazek ona sie pofatygowac!no ale wszystko okismile-
    pozdrawiam mama Adasia(3,50 i Kamila3tyg papa
  • awa1109 18.10.05, 16:31
    Cześć. Miałyśmy ten sam termin i ten sam szpital wybrałyśmy. Myślałam że się
    móże spotkamy na porodówce a Ty już po wszystkim. Jeszcze w piątek coś do
    siebie pisałyśmy i strasznie się zdziwiłam w sobotę rano jak zobaczyłam że
    wieczorem urodziłaś. Cieszę się że już jesteś w domu. Mam nadzieję że dobrze
    się czujesz i że nie masz przykrych doświadczeń ze szpitala na Żelaznej. Ja
    jutro idę na ktg, lekarka powiedziała mi w sobotę że prawdopodobnie jeszcze nie
    urodzę i trzeba będzie wywoływać w przyszłym tygodniu.
    WSZYSTKIEGO DOBREGO
  • camilcia 18.10.05, 18:26
    Monika, witamy na forum, pisz dużo smile
    Gosia, jak do mnie przychodziła położna kiedyś (z Mają) to bywało, że ja o
    15tej w szlafroku, mała przy piersi, a ona dziecko brała na ręce i
    mówiła ‘proszę zjeść i iść pod prysznic’ zupełnie naturalnie to traktując, że
    czasami są dni kiedy nie da się zrobić nic, jaka ja jej czasem wdzięczna byłam!

    Dziewczyny, to forum też do marudzenia, ja tam sobie czasem lubię pomarudzić,
    więc nie przepraszajmy, najwyżej nikt nie skomentuje, albo napisze że ma
    dosyć wink a pewnie przed nami jeszcze niejeden trudny dzień.
    Scott, trzymamy kciuki za wizytę!
    Aniu, mam nadzieję, że Oliwka pokocha braciszka i jednak więcej będzie czułości
    niż wrzasków, przynajmniej teraz, jak jeszcze nie dobiera się do jej zabawek,
    oj jak ja się tego boję – Maja ma tyle rzeczy do popsucia. Pamiętam jak urodził
    się mój brat, miałam 4 lata, pamiętam też jak zaczął chodzić i psuł co się
    dało, trochę mnie to przeraża :-o

    Nela, ja o siusiakach niemowlaków nic nie wiem, napisz coś więcej doświadczona
    mamusiu, jak to odciągać? Ja się dotknąć boję, żeby nic nie popsuć wink

    lecę bo mały coś stęka
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 19.10.05, 10:00
    Cześć, mam dobre doświadczenia z Żelaznej, trafiłam na świetną położną, Monikę
    Byczko, a prod był dość ekspresowy, nie spodziewałam się, że tak można szybko
    urodzić, bez oksytocyny i bez nacinania.
    Życzę Ci jak najszybszego rozwiązania i nieuciążłiwego porodu. Trzymam kciuki!!
    Pa,
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    PAtryk, 14.10.2005
  • monidom 19.10.05, 08:55
    dzięki za miłe powitanie!
    nela z moimi chłopakami jest różnie np.dzisiaj spaliśmy we czworo
    +helikopter!;szymek bardzo kocha adasia;nie jest zazdrosny tylko czasem brak
    wyczucia!mnie dół,że nie będzie parki przeszedł juz dawno ale dosyć mam
    tekstów "trzecia będzie dziewczynka"!!!u nas niestety zaczynają nasilać sie
    problemy z brzuszkiem(goczis jak przeczytałam o malinach to az mi ślinka
    poleciała-ja od miesiaca nia jadłam żadnego owocu i w ogóle moja dieta jest
    mało urozmaiconasad}
    skórki na siusiaku nigdy nie odciagaliśmy;z Szymkiem bylismy nawet u świetnego
    chirurga bo sie niepokoiliśmy ale on nie kazał nic ruszać bo za mały (miał
    wtedy 2 lata)więc u takich maluszków jak nasze,które mają jeszcze mastkę to
    chyba się nie dotyka!
    pozdrawiam niewyspana mama
  • aniarad1 19.10.05, 16:48
    wreszcie moje młodsze dzieciątko zasnęło, bo co zjadł to kupa, po kupie znowu
    cyc i kupa i potem przy przewijce czkawka, po czkawce cyc i...w końcu śpi.
    Gosiu, napisz jak Ci idzie karmienie nową metoda.
    U mnie teraz mniej bolą brodawki niż przy Oliwce, piersi bardziej zahartowane.
    Ale chyba za mało dziś piję, bo flaczaste się robią. Musze to nadrobić do
    wieczora, bo znowu będzie wycie w nocy.
    Musze leciec i uprasowac parę rzeczy, nie ma rady.
    Kamila, dobrze, że napisałaś o winogronach - tez mi się chce i czekaja w
    lodówce, ale...nie na mnie. Zapomniałam czy będzie po nich płacz czy nie. Ale
    to, że popołudniu eksperymanetowac z jedzeniem nie należy, pamiętam smile
    papapa,
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • yalu 18.10.05, 18:01
    Aniarad - ogromne gratulacje - Ty to dopiero wielkoludka urodziłaś smile

    Dziewczyny mam pytanko odnośnie karmienia (sorki ale nie dam rady przeglądnąć
    wszystkich postów więc może powtórzę temat) - czy Wasze Skarby też wyjadają z
    obydwu piersi na raz? Mój je z jednej, potem przerwa na odbicie i zwykle wymiana
    pieluszki i od razu z drugiej i znów odbijanie ...a jak się zdarzy, że złapie go
    czkawka to znowu pije - uff! Co prawda zwykle po tym śpi 4 godz. (też nie wiem
    czy to nie za długa przerwa jak na dziecko na piersi?) ale jak go boli brzuszek
    albo nie może długo odbić to wtedy je b. często (nawet co 1.5 godz. od początku
    jednego karmienia do drugiego) ... i już nie wiem sama no bo jak brzuszek go
    boli to takie częste jedzenie też chyba nie za dobre ....

    U mnie ze starszym synkiem podobnie jak u Was - myślę, że muszą się nasze
    starszaczki trochę przyzwyczaić.
    I wiecie jak teraz patrze na nich obydwu to ten starszy (który tydzień temu był
    dla nas małym, drobnym 5-latkiem) zrobił się taki strasznie duży ...


    pzdr. serdecznie
  • ankamk78 18.10.05, 18:59
    Cześc Wam,
    a u mnie coraz gorzej w nocy. Mały dzisiaj budził sie regularnie co godzine i
    marudził przez 1,5 do 2sad((((((((((( Rano nie wiedziałam jak sie nazywam. Zeby
    bylo jeszcze weselej to dostałam wysokiej(38,5) goraczki i łepetyna tak mnie
    napierdzielea,ze szok! Az sie boje co sie bedzie działo dzisiaj w
    nocy..........brrrrrrrr. Marcina nie mam sumienia skazywac na zajmowanie sie
    małym,bo w koncu do pracy chłopina chodzi.

    Dzisiaj pierwsza wizyta u pediatry - maluszek w ciagu 3 tyg przybral cały
    kilogramsmile
    Z dzieciaczkiem wszystko ok,za to ze mna jakies dziwne rzeczy sie dzieja. Po
    przerwie ponownie wystapiło plamienie, mam jakies potworne skurcze w brzuchu i
    rozwolnienie,no i ta goraczka. Tak sie zastanawiam czy w ogole bedzie w koncu
    jakis taki dzien ze nic mnie nie bedzie bolec - bo poki co jak nie d..a to
    głowa,albo brzuch,eeehh zmeczona juz tym jestem.

    Nie wiem jak Wy ale ja za kazdym razem jak wychodze z małym stwierdzam jak
    wiele miejsc jest neprzystosowanych do tego zeby wejsc tam z wozkiem. Najlepszy
    przykład to moja przychodnia,ktora miesci sie w wiezowcu do ktorego prowadzi
    kilkanascie potwornie stromych schodow. Dzisiaj jakims cudem udało mi sie
    wepchac wozek do gory, choc w połowie drogi zaczelam sie z nim
    cofac.....koszmar.Jak wychodzilam to na szczescie znalazła sie kobitka co
    pomogła mi go zniesc,bo gdybym miała zjezdzac po tych prowadnicach sama to
    pewnikiem wozek poleci bo nie dam rady go utrzymac. Zastanawiam sie co zrobie
    po nastepnej wizycie,pewnie bede tam twic az pojawi sie na choryzoncie jakis
    pomocny człeksad
    --
    Ania mama Beniaminka
  • efka30 18.10.05, 19:47
    ...a moja lekarka powiedziała że żadnego naciągania siusiaka mam nie robic!!!
    i że to kompletna bzdura. Więc nie robię. Zresztą bałabym się!!!!
    ...hm ciekawe kto ma rację....

    Pozdr.
    EWa
  • aniarad1 19.10.05, 10:02
    mi też położna powiedziała, żeby narazie nic nie naciągać.
    Ale przyznam , że boję się tego męskiego sprzetu dotknąć u mojego Patryka.
    --
    kochana Oliwka
    Patryk
  • aniarad1 19.10.05, 10:27
    MOja OLiwka też nagle zrobiła się ogromna.
    Dziś już jest troche z nią lepiej, ale wczoraj było tragicznie nadal, biedna
    nie wie co ma z tym wszystkim zrobić.

    PAtryk je zwykle z jednej piersi, więcej w nocy. Potrafi sbie czasem jeść ponad
    godzinę. Niesety często mu się ulwea, albo dla odmiany z pampera wycieka
    siusiu - bokiem plecykami. i ciągle pierzemy...

    Znikam, bo on się zaraz obudzi,
    POzdrawiam
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • goczis 19.10.05, 10:59
    Chyba zwariuję... to Dziecko nie śpi od 5 rano. Albo je albo ma oczy wielkie
    jak talerze i coś guga, ale musi być ktoś obok, bo inaczej płacze. sad
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • p.syla 19.10.05, 12:10
    tak więc na forum w oczekiwaniu nadrobiłam zaległości, teraz czeka mnie
    czytanie tutaj ,jak już poczytam to coś popisze tymczasem mały śpi a ja buszuje
    po kompie.pozdrawiam wszystkie mateczki smile no to zabieram sie za czytanie a no
    i ja wkońcu do was tu należe, hura wkońcu smile
  • beti801 19.10.05, 13:24
    Cześć dziewczyny!
    Ja też należę do tych co czytały na bieżąco "w oczekiwaniu", ale nieczęsto
    piszę.
    Miałam termin na jutro, ale rozwiązano mnie 10 października przez cc. Kubuś
    jest śliczny i nawet (odpukać!!) grzeczny smile)
    Gratuluję wszystkim mamusiom!!
    Od razu zawrócę Wam głowy pytaniem. Kubusiowi od dwóch dni ropieje oczko.
    Troche się tym martwię, bo słyszałam coś o zatykaniu się kanalików łzowych.
    Czy wystarczy samo przemywanie oczka? A jeśli tak to czym??
    Z góry dziękuję za wszystkie rady!!
    Zdrowych dzieciaczków i jak najwięcej przespanych nocy!!
    Pozdrawiam gorąco!!
    Beti i Kubuś
    smile)
  • camilcia 19.10.05, 14:46
    oczka przemywamy przegotowaną wodą, wacikiem kosmetycznym, ważne - w stronę do
    noska, jedno oko jednym wacikiem (ja przecinam na pół)

    Gosia, a może Ty się gdzieś udaj do poradni laktacyjnej? pisałaś że brodawki
    bolą, jeżeli mała nie śpi to coś jej dolega, może się źle przystawiacie? np jak
    za płytko chwyta to się nie naje dobrze a ciebie mogą boleć. nie wiem, może
    ktoś by poobserwował i ocenił? takie poradnie powinny być przy szpitalach, albo
    ta polożna niech coś podpowie.

    u nas była pediatra, wszystko z małym ok, przy okazji Maję zbadała i Marcin z
    nią poszedł na zaległe szczepienie, teraz śpi ale biedna się spłakała
    strasznie 'bo ja nie chciałam szczepienia' w dodatku chciała żebym ja z nią
    jechała, a ja się akurat do przychodni nadaję... przykro mi strasznie sad na
    szczęście zdążyła dojść przesyłka z nagrodą dla niej za to że była dzielna
    (kupowałam na allegro matę aquadoodle)

    Sylwia smile fajnie że jesteś już z nami!

    może się komuś przyda : pytałam położnej jak z jedzeniem, ponieważ różne są
    teorie i różne są dzieci. więc w pokarmie to co zjemy jest po około 6
    godzinach, dziecko reaguje bardzo szybko ok 1-2 godziny po zjedzeniu, np jak
    się najemy winogron (tak mi się chce......) rano to możemy być pewni, że
    dziecko będzie popołudniu płakać lub wieczorem, akurat dla tatusia do
    noszenia wink nie należy eksperymentować później bo noc zarwana smile
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • goczis 19.10.05, 15:47
    Właśnie wyszła ode mnie pani z pogotowia laktacyjnego. Wyszło, że mogę ją
    trochę inaczej przystawiać, będzie łatwiej i po drugie ona może już mieć kryzys
    wzrostowy, dlatego dziś ciągle domaga się cyca. Zobaczymy. Poza tym Anielka
    złapała parę brzydkich nawyków po karmieniu butlą w szpitalu i musimy się ich
    pozbyć.
    Pediatra też była. Maluszka zdrowa (i piękna jak zawsze ;P)

    Co do oczek, to my przemywamy solą fizjologiczną w ampułkach.

    Moja złośliwa babcia znów dziś dzwoniła i tak mi popsuła humor, że normalnie
    popłakałam sie razem z Nela. Tak siedziałyśmy i płakałyśmy (ja z wsciekłości,
    ona do cyca), a M był przerażony.

    Uściski!
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • ankamk78 19.10.05, 17:33
    A ja wczoraj o mało zawału nie dostałam. Przewijam małego wieczorem a tu kupa
    zielona jak trawa na wiosne!!! Dobrze,ze było pozno,bo bym dzwoniła do poloznej
    z alarmem. Na szczescie kazda kolejna była juz normalna. Ulga nie do opisania.

    Dzisiaj walczylismy wspolnie z obiadem - ogolnie było wesoło. Troche mieszania
    w granku, troche karmienia i noszenia na rekach a kuchnia wygladała jakby
    granat ktos tam zrzuciłsmile) Ale udało sie przed przyjsciem tatka cos upichcic i
    nawet posprzatac.

    Sylwia fajnie,ze juz jestes. Gratuluje bo nawet nie wiem czy Ci gratulowałam.

    Pozdrawiam wszystkie Mamusie


    --
    Ania mama Beniaminka
  • camilcia 20.10.05, 09:00
    no, ja już po śniadaniu - och, te bułki z dżemem wink

    mały strasznie stękał w nocy, piersi nie chciał, myślałam że musi mu się odbić,
    już nie miałam siły go trzymać i położyłam go na brzuchu, a on usnął i spał
    spokojnie do rana :-o widać coś mu nie pasowało, chociaż trochę się boję żeby
    na brzuchu spał... nie wiem
    a Maja się budziła że ją rączka boli po szczepieniu sad
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • ankamk78 20.10.05, 10:44
    co za cudowna noc, mały sie budzil co 3 godzinysmile))))))))))) gdyby tak było juz
    zawsze to oszaleje ze szczesciasmile Wprawdzie wieczorem był chyba pierwszy atak
    kolki,darło sie to moje cudo w niebogłosy chyba z godzine, ale jak potem zasnal
    to kamiennym snem. Dzieki temu mamuska podreerowala troszke zaleglosci
    spaniowesmileWidze,ze dzisiaj znowu slonko ładnie swieci to wybiore sie znow na
    dłuuugi spacerek. Jak dla mnie mogłoby nie byc pochmurnej i deszczowej jesieni
    ani mroznej zimy. Fajnie maja te mamy,ktore rodza na wiosne cały sezon na
    spacerowanie.Poki co bede korzystac z tych nielicznych okazji,ktore sie jeszcze
    zdazaja.
    Pozdr i duzo słonka

    --
    Ania mama Beniaminka
  • goczis 20.10.05, 10:46
    hej!
    podziwiam mamy z 2 dzieci. Ja sobie z tym jednym nie daje rady. Wczoraj wisiala
    do 19 przy piersi uncertain Na szczescie dala nam przespac noc,ale dzis od rana
    powtorka z wczorajszego dnia. Marcin znow pojechal cos zalatwiac uncertain a ja walcze
    z malym ssakiem.
    Dzieki za informacje po ilu godz.wchlania sie do mleka to co zjem, bo sie
    ostatnio zastanawialam, a zapomnialam spytac poloznej.
    Te nowe pozycje karmienia sa nawet nawet. Ja sie mniej mecze, bo ona i tak je i
    je i je... A piersi bola bo Mala przez smoczek od butli w szpitalu przygryza
    dziaslami piers, zamiast uzywac jezyka uncertain Moze sie odzwyczai, jak nie to
    bedziemy robic cwiczenia.
    W ogole z poradnia laktacyjna jest problem, bo w ubiegly piatek zmarla ich
    szefowa, ktora tu w Poznaniu, byla takim guru od karmienia piersia, adopcji
    itd. i oni sie teraz nie moga pozbierac...
    Biedna Maja z tym szczepieniem sad Camilcia usciskaj ja od nas i ucaluj, moze
    bedzie mniej bolalo.

    Mam pytanie co do usg bioderek. Ono ma być zrobione jak Dziecko ma miesiąc, czy
    conajmniej miesiąc?

    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • goczis 20.10.05, 11:02
    A i jeszcze jedno, wit. C i D podaje się jak Maleństwo zacznie czy jak skończy
    3 tydzień życia? Bo coś się nie zrozumiałam z pediatrą.

    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • agakaa79 20.10.05, 11:32
    Cześć,
    mój Aniołek własnie śpi więc moge pisać. Piotrus je cycusia co 2 godziny po 10
    minut czasami dlużej 20smile a poxniej idzie znowu spac. W nocy budzi się co 2/3
    godziny ale regularnie co noc budzi się o 5 rano i nie ma zamiaru spac i tak
    sobie lezy do 7 a poxniej zasypia. Ja juz raczej nie śpie bo zaraz budzi się
    Adas i chce żebym wstała, ale nie jest źle nawet jestem wyspana.
    Co do bioderek to Piotrus mial usg jeszcze w szpitalu i jak skończy 6 tygodni
    mamy iśc na usg kontorlne.
    Wit. D i C podaje Piotrusiowi od dzisiaj tak kazała pediatra.
    pozdrawiam
    Agnieszka
    --
    src="<a href="b1.lilypie.com/AwKtp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/AwKtp2"</a> alt="Lilypie Baby Ticker" border="0"
    /></a>
  • agakaa79 20.10.05, 11:36
    Mialm podawac witaminy jak Piotrus skończy 4 tygodnie, myslałam ze dzisiaj jest
    piatek (jutro własnie konczy) i mu podałam dzisiaj. Cos mi sie pomieszalosmile
    --
    src="<a href="b1.lilypie.com/AwKtp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/AwKtp2"</a> alt="Lilypie Baby Ticker" border="0"
    /></a>
  • winnie77 20.10.05, 12:50
    No wreszcie chwila wolności. Weronika na spacerku, Franczesko śpi (wreszcie!!!).
    Sylwia, Aniarad gratuluję! Ania i jak wrażenia ze szpitala? Nie miałaś żadnych kłopotów?
    Beti, mojemu synkowi też ropiało oczko. Rano miał totalnie zaklejone. Na początku, przez jakiś tydzień
    przemywałam solą fizjologiczną. Niestety nie pomogło. Jak miał tydzień byliśmy na kontroli wagi. Pani
    nam wtedy przepisała maść z erytromycyną. Mam smarować przez 2 tyg. obo oczka. Smaruję już
    tydzień (5 razy dziennie) i jest bardzo duża poprawa. Obserwuj. Jak sól nie pomoże, zgłoś się do
    lekarza.
    Camilcia, ja też mam totalną ochotę na winogrona. Też się już skusiłam - ale mam usprawiedliwienie,
    chciałam zrobić przyjemność mojej córeczce i dałam się nakarmić: ). Jakichś strasznych tragedii nie
    było, ale zjadłam tylko kilka... Na razie jakoś sobie radzę z tą dwójką, ale mama przyjechała i dużo
    pomaga. Ale zupełnie nie wyobrażam sobie jak to będzie gdy zostanę z nimi sama jak Adam wyjedzie
    na kilka dni. W dzień jeszcze jakoś ogarniam to towarzystwo, ale uśpić ich... Oboje coś ostatnio mają z
    tym usypianiem, a Franek zwłaszcza. Niby się naje, przysypia, a za chwilę zaczyna się paniczne
    szukanie piersi. Bierze, wypluwa, bierze wypluwa. Dobrze, że nie płacze, tylko się denerwuje: ). W nocy,
    właściwie nad ranem to samo. Dochodzi do tego jeszcze to stękanie i prukanie, więc chyba od
    brzuszka. Już nie mam pomysłu. Najgorzej, że źle przez to śpi. Budzi się często.
    No nic idę, bo się budzi. Pospał 30 min. i znowu stęka. A taki był spokojny.
    No to pasmile
    Pozdrawiam
  • kasia_wp 20.10.05, 13:25
    hej, na ropiejące oczko dostałam krople chibroxin - są naprawde
    skuteczne ,zresztą uzywany ich tez do tego wstrętnego kataru, który jest dalej
    ale już mniejszy. Byłam dzis w przychodni, trafiłam na pediatre idiotke. Nie
    moge inaczej na nią powiedzieć, najpierw walnęła Adasiowi 3 antybiotyki pod
    rząd, efekt taki ze miesiąc albo i dwa ma z głowy przedszkole bo taki
    osłabiony. Dziś pech- znowu ona. Kataru nie zauwazyła ( mała charczy b.
    glośno), o zajrzenie do uszu musiałam specjalnie prosic. A jak chciałam
    skierowanie na badanie moczu ( wymóg po długiej zółtaczce) to powiedziała ze
    wymyslam choroby i nie dała. Jakby tego było mało - powiedziała ze zmiany na
    buzi( jakby potówki albo rumień noworodkowy) mam smarowac wódką, a szczepionki
    nie przepisała bo nie wie jak. Normalnie myslałam ze ją pobije. Ale połozna
    powiedziala ze druga pediatra przepisze mi i masc i szczepionke, bo z tą
    kobietą lepiej głowy nie zawracac.
    Wieciem najbardziej sie boje co to bedzie, jak G pojedzie do
    Wawy na cały tydzien? Chyba zatrudnie opiekunke na pol etatu normalnie, bo
    inaczej zwariuje z tą dwójką. Jakos nie moge ustawic sie na dobre tryby, albo
    jedno ryczy a drugie cos chce natychmiast, albo jedno spi to drugie pojdzie i
    obudzi specjalnie. Generalnie zwariowac mozna, a tu jeszcze tesciowa przyjezdza
    na tydzien....
  • aniarad1 20.10.05, 13:43
    Witajcie, trochę padam z nóg. Nie ogarniam ciągle zazdrości Oliwki. Wprawdzie
    uspokaja się po jakims czasie, ale jej zachowanie doprowadza mnie do płaczu
    często. Cóz, musze wytrzymać.
    Jest o tyle trudno, że mój J. cały dzień na budowie, a ja trochę z mama , lub
    Oliwka siedzi u teściowej lub u sostry ciotecznej swojej małej. Ale wiem, że
    taka izolacja nie służy rozwiązaniu problemu zazdrości.

    Winnie, w szpitalu było ok. Lepiej nawet niż pierwszym razem, choć leżałam do
    porodówce po porodzie, było tam ciekawiej i połozne fajniejsze niż na górze.
    Nasłuchałam się tylko kobiecych wrzasków o każdej porze dnia i nocy.

    Mój maluch wreszcie niźle spał dzisiaj, ale Oliwkę za to bolało kolanko i
    spaliśmy we czworo + jeszcze musiałam jej nóże masowac koniecznie ja. Więc
    kiedy nakarmiłam malucha musiałam jeszcze sie budzic do OLi....sad

    Juz nie marudzę, bo mały się obudzi i znowu klapa, a chcę odpocząć troszkę.

    pozdrawiam,
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • camilcia 20.10.05, 13:50
    właśnie byliśmy na boskim spacerku, pogoda wymarzona jak na koniec
    października, rano mnie przeraził szron, ale teraz słoneczko i cieplutko
    tak, że byłam w samym sweterku a jeszcze za ciepło. Mały spał cały czas, teraz
    dosypia, Maja z Marcinem zostali nad zalewem, poszli jeszcze szukać wiewiórek,
    ja już nie miałam siły, ale mi było dziwnie z takim maluchem z wózkiem samej
    wracać, nikogo gonić nie trzeba wink

    ta..... teściowa..... ja swoją też kocham wink

    jakoś jeszcze nie myślę co będzie jak Marcin wróci do pracy, wolę się nie
    stresować, ale coś mi się wydaje że lekko nie będzie.
    wit D i cebionmulti mamy podawać od dzisiaj

    pediatrę mamy super, babka uwielbia dzieci i do innej nie chodzimy, wiem kiedy
    przyjmuje (co drugi dzień) kiedyś jak Maja miała gorączkę i bałam się czekać,
    to poszłam do takiej baby, że myślałam że ją zabiję! Maja nie miała jeszcze
    6miesięcy, babka stwierdziła że to zęby i tak jej mocno przejechała drewnianym
    patykiem do gardła po dziąsłach, że aż zaczęły krwawić, dziecka nie mogłam
    uspokoić przez kilka godzin, pierwszy ząbek pojawił się parę dni po skończeniu
    roku! no cóż, trzeba naprawdę uważać na niektórych lekarzy...

    jakoś biedna jestem z tą dietą, bo nie lubię mięsa, nie mogę się zajadać
    owocami i warzywami, nabiał średnio... i co tu jeść?
    chyba poszukam na forum karmienie piersią, może są jakieś mądre wskazówki
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • beti801 20.10.05, 15:04
    Dziewczyny!
    Dzięki za wszystkie rady!! Z oczkiem już na szczęście lepiej! Pediatra dała nam
    krople Biodacyna i widzę że to pomaga.
    Jeśli chodzi o usg stawów biodrowych to ja też muszę iść z Kubusiem i lekarka
    powiedziała, że trzeba to załatwić nim dzieciaczek skończy miesiąc.
    Jeszcze Was Kochane o coś zapytam. Mały ma 10 dni, kiedy na spacerek?? I druga
    sprawa: czy każde dziecko ma ciemieniuchę i jeśli tak to kiedy mniej więcej się
    ona pojawia??
    Przepraszam, że tak zawracam głowę, ale Kubuś to nasze pierwsze dziecko i
    zwyczajnie nie wiem wielu rzeczy... z góry dzieki za cierpliwość!!smile)
    Miłego dnia!
    Beti
    P.S.
    Do mam po cc: czy Wam też został wystający brzuszek?? I kiedy to zniknie??
  • camilcia 20.10.05, 15:52
    brzuszek zniknie, nie tylko po cc się go ma smile ale takie wrażenie bo że blizna
    przeszkadza, zaręczam że zniknie, jeżeli się nie jest łasuchem i pilnuje wagi.
    pamiętam jak mnie tata ostrzegał, że nie wrócę do rozmiaru sprzed ciąży, a ja
    byłam rok po taka chuda że się zaczęłam tuczyć smile myślę, że to dzięki
    karmieniu, moja mama nie karmiła (inne czasy trochę, raz antybiotyk więc nie
    wolno, drugi raz coś tam) i nigdy nie schudła, ale u niej to też łakomstwo,
    niestety...

    ciemieniucha u Majci pojawiła się ok 3-4 miesiące, nie pamiętam, trzeba to
    dokładnie wyczesać, ja tak nie zrobiłam i czasami jeszcze u Majci znajduję
    takie placki na główce, odnawiające się z jakiegoś powodu ???
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • nela12 20.10.05, 15:54
    hejsmilemuj maly dzis co godz.pobudkasadzjadl tylko troche i za godz zas cyc!
    ogulnie to wyspana jestm-bo Adas spi z tata(wstaje7-8)no a mlodszy to od 5 tez
    tak spi niespokojnie nie placze tylko jeka ,steka-i baczki,to pewnie od
    brzusia,-a w dzien jak zasnie okolo 9,to potem je na spiaco i spi caly dziensmile
    jakos tak sam sie ,,chowa''smileadas tez ma czasem takie sceny zazdrosci ale nie
    jakies wielkie-ogulnie brata uwielbia-tylko zbyt wylewnie to okazuje i trzeba
    uwarzac,jak go karmie on lezy obok,albo sie bawi-i raczej radze sobie jakos z
    ta dwujka-adas jest spokojny raczej-a widze ze ten chyba jeszcze bardziejsmilena
    ropiejace oczka(adas mial)to smarowalam moim pokarmem!rewelacja!wyciskalam
    troche na palec-na pieeluszke czysta,lub gazik i przemywalamsmilenapisze potem bo
    spal 2 godz.i zas chce jesc!
  • efka30 21.10.05, 01:54
    Cześc dziewczyny,
    Mój Kubuś jutro skończy 4 tygodnie. Musiałam mu zmienic mleko na AR bo
    ulewaniom nie było końca. Dzisiaj zaczęłam mu podawac i wydaje mi się /odpukac/
    że róznica jest. No ale żeby mi nie było za dobrze to zaczeły się za to kolki
    po tym mleku!!!! Jestem wykończona. W nocy zle spał a w dzien horror!!!
    Sławetny Sab Simplex nic u nas nie pomaga, chyba spróbuję następnego
    osławionego środka wody koperkowej.Mam nadzieję że chociaz ona pomoże bo mój
    maluszek zwija się z bólu a ja ryczę razem z nim.
    Podziwiam was dziewczyny z dwójką maluchów że tak super sobie radzicie. Moje
    starsze dziecko nie wynmaga juz opieki bo za chwilę będzie miała 17lat, ale
    mnie jedno na razie daje w kośc. Ale cóż wszystko da się przeży. Mam nadzieję
    że kolka przejdzie i mój Kubus będzie nadal ciągle uśmiechnięty.
    pozdrawiam was wszystkie i wasze maluszki
    Ewa
  • gajesiaa 20.10.05, 15:52
    witajcie dziewczyny
    Moja mała skończyła wczoraj 3 tyg.a juz jest chora!Oj mamy ciężki start.Na
    początku miała katarek,mimo kropel nie przeszedł i teraz walczymy z zapaleniem
    oskrzeli.Zal mi malutkiej,ze juz na antybiotyku.A ja padam ze zmeczenia,bo mala
    niespokojna i marudna,daje do wiwatu.
    pozdrawiam

    Monika mama Marcelinki
    --
  • monidom 21.10.05, 09:32
    witam,u nas po wczorajszym wyczerpującym dniu nadeszła NIEZŁA NOC,mały obudził
    sie tylko dwa razy a i starszy spał do rana u siebie:}
    Adas ma podobne objawy jak wasze dzieciaczki:jest niespokojny,steka strasznie
    przez sen;stosuję espumisan ale niestety im dłużej tym efekt coraz gorszy
    ja teraz myslę o Szymonku,którego w środe czeka usuwanie 3 migdałka w
    Nadarzynie,mam nadzieje,ze zniesie to tak dzielnie jak wczorajsze pobieranie
    krwi:}pozdrawiam i życzę dużo siły szczególnie tym podwójnym mamom!!!
  • goczis 21.10.05, 10:05
    Odnoszę wrażenie, że Nelka w dzień w ogóle nie potrzebuje snu. Je i ogląda
    świat. uncertain I gdzie te 20 godzin snu w 1.miesiącu???
    Gdzies znalazłam, że usg bioderek trzeba zrobić między 4 a 6 tygodniem. Nam na
    odpłatne udało się umówić na 9.11 a na bezpłatne na 1.12 sad to drugie to już
    wychodzi jak mała będzie mieć 2 miesiace, ale zostawimy sobie termin, gdyby coś
    wyszło niedobrego (tfu,tfu!!) za 1.razem, a jak będzie wszystko dobrze, to
    odwołamy i ktoś inny się ucieszy wink

    Dostałam od kuzynki paczkę z ciuszkami dla Anieli. Sliczne to wszystko tylko,
    że większość na 56 i jest taka na styk sad No i co mnie zastanawia, dlaczego
    wszystkie spiochy nie sa rozpinane w kroku. Czy niemieckie dzieci lubia sie
    przebierac i nie wierzgaja przy zmianie pieluch?
    Wszystko jest po jakimś chłopcu i mój Anielinek jest teraz niebiesko-niebieskiwink

    Monidom, trzymam kciuki za Szymonka, żeby był dzielny.
    Maluszkom-choruszkom życze szybkiego powrotu do zdrowia.
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • nela12 21.10.05, 12:31
    hejsmilegosiu dla odmiany-ja dostalam pake ciuszkow od kolezanki z niemiec po
    dziewczyncesmilewiec moj jest rozowo-rozowybig_grinna szczescie takim maluchom we
    wszystkim ladniewink))tyle szkoda ze ona ma dwie dziewczynki no i ciuchy super -
    tyle ze jak dzidzia starsza wyszywanych dzwonkow nie zalozysad(( a co do kropel
    to slyszalam ze rzeczywiscie na poczatku ich stosowania jest gorzej-potem
    nastepuje poprawa!!!!wiec nie przerywaj podawania-moze juz dzis bedzie efekt?
    moj maly spal juz troche lepiej do 6 ranosadpotem starszak chcial sii i zebym z
    nim zostala-to znow mlodszy jesc!sadwiec od 6 na nogach bo latalam miedzy dwoma:
    (((wypilam wiec kawe-zeby nie zasnac-no i popoludniu spacerek koniecznie,teraz
    maly spi jak kamien od 10!!!!szkoda tylko ze ja razem z nim nie moge(bo
    starszaksadno to lece cos ugotowac-juz posprzatalam i poprasowalam-niewiem co to
    bedzie jak maluch coraz mniej spac bedzie!sadnarazie nie mysle!-pozdrawiam papa-
    Kornelia mama Adasia(3,5l)i Kamilka4tyg!
  • aniarad1 21.10.05, 14:08
    dziewczyny, a ja dostałam ostatnio sporo ubranek po chłopcu, dla chłopca, czyli
    wreszcie się zgadza. Ale Patryczek używa tez ubranek siostry więc czasem tez
    jest rózowy.
    Moje maleńkie dzieciątko jest ostatnio bardzo grzeczne, Oliwka w tym wieku tyle
    nie spała. Wina leżała w temperaturze - upwlne lato. Ale może, Gosiu, niektóre
    niemowlęta tylko tyle spią i koniec...

    dziś w nocy znowu spaliśmy we czwórkę, tylko w gorszym ułożeniu, ja wciśnięta
    między moje dzieci, a mąż w nogach. Ekstra sad Ale cóż, nie mogę przecież
    odstawić Oli na boczny tor.
    Jestem tylko niestety odrętwiała po spaniu na takim skrawku.

    Pozdrawiam,
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • camilcia 21.10.05, 14:16
    Aniu, my też śpimy we czwórkę, od kiedy jest Szymon Maja nie spała w swoim
    łóżku nawet jednej nocy sad na szczęście mamy wielkie łózko
    dzisiaj spacer super, ja trochę zmęczona ogólnie, Maja marudna ale nie chce
    usnąć, uff. za to ja chyba na stojąco zasnę zaraz

    Moniko, trzymam kciuki żeby Szymon dzielnie zniósł zabieg.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • kinga2110 20.11.05, 16:38
    Witam wszystkich. Pierwszy raz jestem na forum. ale chyba dobrze trafiłam.
    Ciesze się że będe mogła na tym forum podzielic się czymś z osobami które mają
    podobne problemy. chociaż na szczęście na razie nie jest źle. Bardzo się bałam
    jak starszy synek podejdzie do maluszka, ale na szczęście na razie nie widze
    zazdrości.
    Mam nadzieje że uda mi się jak najdłużej karmic piersią, bo starszego bardzo
    szybko odstawiłam. Mały nawet śpi w nocy, budzi się 3,4 razy podje i zaaz
    zasypia. Camilciu, Aniu fajnie że macie duże łóżka, bo ja zostałam sama z
    maleństwem a mąż śpi ze starszym synkiem( nie mieścimy się). Na razie to tyle.
    Pozdrawiam wszytkie mamusie i ich dzieciaczki.
    Kinga mama Adriana (3 latka) i Kacperka
  • camilcia 20.11.05, 16:56
    Kinga, fajnie że do nas trafiłaś pisz dużo, my się dzielimy nie tylko
    problemami ale i radościami, oby tych drugich było jak najwięcej smile
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • winnie77 21.10.05, 14:45
    No, chwilka oddechu. Franek spi, ale jakoś tak bez przekonania: ). Jak się obudzi k. 8-9 to dopiero k.
    14 zasypia na dłużej. Do tego czasu wisi na mnie i puszcza bąki: ). Próbowałam smoczka, ale splunął z
    obrzydzeniem. Weronika też nie używała.
    Tak Gosiu, 20 godz. snu u niektórych niemowląt to tylko mit: ). Tak było w przypadku Weroniki - do tej
    pory potrzebuje mało snu, czasem wystarczy jej 8 h na dobę, i obawiam się, że Franek też taki będzie.
    Beti, jeśli chodzi o ciemieniuchę to nie wiem czy wszystkie dzieci ją mają. Weronice pojawiła się jak
    miała 2 tyg. i do tej pory z nią jeszcze czasem walczę. Jeśli chcesz zapobiec moźesz natłuszczać
    Maluszkowi głowę i masować szczotką do włosów (czesać),
    No i to na tyle bo moje dziecię już się wyspało.
    Pa,
    Agata
  • ankamk78 21.10.05, 14:58
    A u nas dramat - zaczęły sie kolki. Jest dokładnie tak jak mówiła pediatra.
    Wrzask jest taki,ze niczym go nie mozna opanowac. Nie pomaga naoszenie,
    husianie,karmienie - kompletnie nic. Dziecko wpada jakby w trans i w zadnen
    sposob nie mozna mu pomoc. Jak tylko troche kolka popusci to moment sie
    uspokaja,jak reka odjal. Jak tylko złapie go znow, to wyje w niebogłosy jakby
    go ze skory obdzierali. Pory tych kolek tez fajne - wczoraj walczylismy od
    23.30 do 1 sad

    ESPUMISAN - maz kupil ale na ulotce pisze zeby dzieciom do 1 m-ca nie podawac.
    MAły ma dokładnie 24 dni i teraz nie wiem co robic? Jak to u Was wyglada,
    poradzcie cos.

    Dzisiaj kolejny spacerek, bo taka sliczna pogoda ze szkoda by było nie
    skorzystac. Mama troche obolała wraca z tych wyapadow, ale co tam, jakos trzeba
    to przetrwac.

    O jakich 20 godzinach snu mowicie? smile
    Mojemu dziecku tylko raz zdazyło sie przespac cała noc. Była to jego 2 noc w
    zyciu i ten nieprzerwany sen był chyba wynikiem stresu poporodowego. Teraz spi
    maksymalnie po 2,5 do 3 godzin. O jakimkolwiek dłuzszym snie moge poprostu
    zapomniecsad

    Do wczoraj myslalm,ze jakos sobie radzimy ale odwiedzili nas znajomi i
    orzekli,ze widac po nas zmeczenie....a ja to ponoc jakas sino-zielona jestem.
    Tez dobrze, a myslalm,ze całkiem sie trzymam...wink

    Wszystkim dzieciaczkom, i tym duzym i tym mniejszym, duuuuuzo zdrowka. I prosze
    nie chorowac!

    Pozdrawiam
    --
    Ania mama Beniaminka
  • p.syla 21.10.05, 17:35
    witam dziewczyny.dawno nic nie pisałam ,miałam poczytać wszystkie posty i jakos
    mi to nie wychodzi nawet mam czas bo moja kuleczka ciągle śpi i jest strasznie
    grzeczna ale jakoś tak nie moge sie zebrać a musze bo bardzo chce wiedzieć co u
    waszych skarbeczkow tymczasem tu coraz więcej wpisów jak sie nie zabiore za
    czytanie to potem chyba będe musiała zarwać
    noc.
    dziś strasznie zaczełam płakać nie wiem co sie zemną dzieje,wszystko jest
    wporzątku mąż stał sie strasznie czuły dzidziuś jest kochany a ja płacze.chyba
    brakuje mi przytulania z mężem mam go tak mało ,idzie do pracy przychodzi o
    18nastej a jak przyjdzie to ma czas usiąść dopiero koło 20stej ale nie mamy
    czasu do siebie bo mały jest między nami nawet nie śpimy razem bo M musi w
    drugim pokoju wyspać sie do pracy.KIEDY ZNOWU SIE POTULIMY sad chyba dopiero w
    niedziele.

    przepraszam że smuce.pozdrowienia dla wszystkich.
  • nela12 21.10.05, 18:35
    hejsmilez tymi kroplami jest tak ze mozna podawac wczesniej-ale jezeli dziecko ma
    powyzej 4kg!my bylismy u pediatry i powiedziala ze jezeli by byly mozemy
    spokojnie podawac bo maly ma 4,5kg-a mial wtedy niecale 3tyg!-dlatego mozesz
    spokojnie podac-poco dziecinka sie ma meczycsmile-pozdrawiam moj tez spi
    niespokojnie i jeczy-ale wrzaskow niema,ale chyba zaczne mu podawac
    profilaktycznie,na ten brzusio napiety-papa
  • bozena122 21.10.05, 19:00
    Witam Was wszystkie!
    Uff, nareszcie udalo mi sie choc na chwile przysiasc przy kompie.Chociaz nie
    wiem, czy moge do Was dolaczyc, bo choc Maksiu mial urodzic sie w pazdzierniku,
    to jednak przyszedl na swiat we wrzesniu.Ale tak sie do Was przyzwyczailam, ze
    po prostu musicie dla mnie zrobic wyjatek.
    U mnie totalny kogel-mogel, rozgardiasz totalny i niczego nie mozna zaplanowac
    z gory.Najgorzej rano , czy deszcz czy slonce, musze maluszka pakowac , bo
    Darie do przedszkola trzeba odwiezc. W pierwszym tygodniu to jeszcze sasiadka
    przychodzila po Darie i ja odwozila i przywozila, bo jej corka tez w tym samym
    przedszkolu. Ale pewnego dnia po prostu po moja corus nie przyszla , musialam w
    te pedy sie zebrac , co prawda spoznilysmy sie , ale nie bylo zle.
    A z Maksiem to roznie bywa. Raz spi w ciagu dnia , raz czuwa przez pare
    godzin.No, ale wtedy jest ostra jazda, bo jesli ksieciuniu nie spi, to wymaga
    ciaglej uwagi. A w nocy budzi sie srednio co 2,5 godziny. Wiec czasem przez pol
    dnia jestem nieprzytomna, a jeszcze gdy rozgladam sie po domu, to tak jak u
    niektorych z Was - totalny sajgon.Jestem zla, ze nie umiem tego ogarnac, ale
    ciagle sie pocieszam , ze to nie potrwa wiecznie.A w ogole tyle bylo biegania
    po urzedach mam juz dosc, a Niemcy to straszni biurokraci, i wszystko na mojej
    glowie , bo MM w pracy i nie ma kiedy, a ja za to biegam z Maksiem siedzacym w
    foteliku zawieszonym na moim ramieniu.Wymiekam. Taaak, samo zycie, ale przez to
    szybko wrocilam do swojej wagi,gdyby nie ta skora brzucha , to by nikt nie
    spostrzegl ze niedawno urodzilam.To tyle , bo Maksiu juz "spiewa".
    PS nawet nie przeczytalam wszystkich postow.a tak bardzo bym chciala
    trzymajcie sie i caluski dla bobaskow
  • winnie77 21.10.05, 19:52
    Jak tak czytam co u Was słychać, to od razu mi lepiej. Widzę, że wszystko u nas w normie i
    dzidziusiowe dolegliwości brzuszkowe i moje smutki. Franek ostatecznie zasnął k.17, obudził się przed
    chwilą, zjadł i śpi dalej. Straszne te bąki puszczał. Widać, że się męczył. Wczoraj podawałam mu
    espumisan i było o.k., dzisiaj mam wrażenie, że to przez niego mu dziś brzuszek dokuczał. Już sama
    nie wiem podawać regularnie, profilaktycznie, czy tylko doraźnie jak mu dokucza.
    Bożena, nie przejmuj się, że jesteś wrześniowa. W pierwszej wersji (USG w 6 tyg. ciąży) Franek miał być
    październikowy, potem jak mi policzyli wg. ostatniej miesiączki wyszło, że będzie wrzesniowy, ale ja
    się już tu zadomowiłam. Franek zresztą chyba też bo ostatecznie urodził się 12 dni po terminie: ).
    Ja też mam wieczorne smutki. Zwłaszcza jak Mały wisi trzecią godzinę przy cycku, wszyscy sobie śpią,
    a ja padam na nos ale muszę karmić, karmić, karmić....Pewnie nie długo z Frankiem też zostaniemy
    oddelegowani do innego pomieszczenia, bo we troje nam ciasno na jednym łóżku, a M i Weronika
    muszą się jakoś wysypiać.
    No nic kończę. Trzymam kciuki za chore Maluszki i życzę Mamom spokojnej, bezkolkowej nocy.
    Pozdr.
    Agata
  • camilcia 22.10.05, 07:52
    u nas noc super, mały odpadł od piersi ok 21.30 spał do 3, najadł się i spał
    dalej, tylko ok 6 zaczął jakoś stękać dziwnie, pomyślałam że go przewinę, a on
    caaały zsikany, ubranko, kocyk, łóżeczko. niestety jak go przewijałam to Maja
    się obudziła i już nie zasnęła, ale on owszem.
    wkurza mnie maksymalnie to stękanie - nie wiadomo o co chodzi! tym bardziej, że
    raz stęka, za chwilę śpi, za chwilę znowu stęka ???

    Sylwia, to normalne, że brakuje Ci czasu wspólnie spędzonego z mężem i tylko z
    nim. do tego humorki poporodowe, to też normalne. wszystko się ułoży, nie martw
    się smile
    co do dbania o związek po pojawieniu się dziecka - trzeba się starać, bo
    czasami w natłoku codzienności można się pogubić, albo rozminąć w oczekiwaniach
    i potrzebach dwojga ludzi do tej pory żyjących dla siebie tylko, a teraz takie
    malutkie się pojawia i tyle zamieszania smile

    dziewczyny jeszcze raz polecam multibabykino w ramach rozrywki, tanio, miło i
    przyjemnie, można poznać inne mamuśki. no a warszawiankom poradnię 'początek' w
    fundacji rodzić po ludzku, w środę np dzień otwarty i wykład nt diety mamy
    karmiącej prowadzony przez baaardzo fajną panią Małgosię, dzięki której
    przetrwałam niejeden kryzys laktacyjny smile
    aż mi szkoda, że się wyprowadziliśmy z Warszawy...
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 22.10.05, 08:54
    Sylwia, ja też tak mam terasz. Mój mąż wraca ok. 19 - z budowy, potem zdążymy
    zamienieć parę słów i śpimy poprzedzielani dziećmi. Jeszcze nie płaczę, ale
    jakoś juz niewiele mi już brakuje do wylania morza łez.

    Dziś od 7 rano siedzę sama z maluchami, zaraz przyjada moi rodzice, bo teściowa
    weszła na sekunde i oznajmiła "ja dzisiaj to już nie musze tu siedzieć". A nich
    nie siedzi!! Chociaż jest mi otzrebna popołudniami - nie dam rady z Oliwką
    wokoło wykąpac PAtryka.

    Boję się, że przez to wszystko złapię dół okropny.

    My nie mieliśmy z Ola problemów z ciemieniuchą, zawsze oiwkowaliśmy jej po
    kąpieli włoski i czesaliśmy. Mam nadzieję, że u Patryka tez się niepojawi.
    Bo u niego -ciągle się ulewa po jedzeniu, i b. często ma zasikany bok, tam
    gdzie w pasie konczy się pampers, ale chyba o tym już pisałam.


    Znikam,
    Pozdrawiam Mamy i dzieciaczki
    Ania

    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • nela12 22.10.05, 12:01
    hejsmileaniarad1-a czy probowalas zmienic pampersy?moj maly tez caly bok
    zasikany+ubrankasadto przeslismy z huggisow na pampers ale 2 odrazu-po klopociesmile
    moze pampersik za maly juz ?jakich uzywacie?Adas ciemieniuchy nie mial-a tu
    widze ze bedziesad skorka jest taka grubsza i bialawa-troche jakby popekana-to
    chyba poczatek ciemieniuszki-pewnie pogrubieje i zżolknie-tak mi sie wydajemaly
    spal dzis super-pewnie pogoda ale adas spal od 15-do 18,30 wiec spac o 23,30
    pozedl a o 7 pobudkasadz tym ze maluszek na karmienie juz wstal o 6-wiec nie
    pospalam chyba ze 5 -6godzin w sumiesad-pozdrawiam pa ps,jutro chrzciny Kamilkasmile
  • bozena122 22.10.05, 12:01
    Hej,heeej!
    Znowu moge cos ´naskrobac , ale czasu chyba nie bede miala zbyt wiele.
    Aniarad1, nie przejmuj sie w ogole swoja tesciowa, lepiej bez niej niz z nia i
    jej tekstami, przynajmniej masz spokoj swiety.
    Ja codziennie jestem sama z dwoma dzieciuszkami, tyle tylko, ze te starsze ma
    juz 6 lat i chetnie pomaga, a ja korzystam z tej malenkiej acz bezcennej pomocy.
    U nas noc dzis fantastyczna - cyc tylko co 4 godziny , a i poranek przyjemny ,
    bo sobota dzien wolny i nie trzeba sie spieszyc.
    Choc za oknem pochmurno, to zycze wesolego sloneczka Wam wszystkim.
  • bozena122 22.10.05, 12:04
    to jeszcze raz ja
    nela - fajnie, ze to juz jutro, my dopiero w przyszlym miesiacu 13 chrzcimy.
    A jesli chodzi o pieluszki, to ja uzywam pampers 2 new baby i sa spoko.
  • goczis 22.10.05, 12:16
    Hej!
    My też już przeszliśmy na pampersy 2, bo po 10 dniach 1 zrobiły się za małe i
    też dwa czy trzy razy poleciały siuski bokiem.
    Aniu, teściową olej. Dasz sobie rade sama. Na pewno. Najtrudniej jak ktoś coś
    obiecuje, a potem się wykręca; jakos wtedy większy zal jest, ale dasz sobie
    radę bez babsztyla.
    Co do gazów i wzdęć.Ja podaje Anieli herbatkę Plantex(miałam nie dawać
    butli,ale dzieciakowi pomaga trochę na brzuszek ta herbata, więc walczymy z
    butlą i gryzieniem moich piersiuncertain ). Kupiłam tez Esputicon, ale poczekam, az ta
    herbatka przestanie byc skuteczna. Bo też sie zastanawialam, czy to mozna
    profilaktycznie czy tylko jak ewidentnie cos dolega.
    U nas noc dzis rewelacja-7godzin snu. Co prawda wczesniej 3godzny wiszenia u
    piersi z przerwa na kapiel, ale za to nocka przespana. smile
    Maluszka nadal kwęka i steka przez sen. Nie mam pojecia co jej jest. Przy
    okazji tak wymachuje raczkami, biedna sad mam nadzieję,że to nie objawy
    nadciągającej kolki.
    W dzień za to usypia tylko na rękach. Odłozenie jej do łóżeczka wiąże się z
    płaczem po kilku minutach sad
    Zdrówka dla wszystkich!
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • goczis 22.10.05, 12:22
    Nela, fajnie, że macie już chrzciny. My dopiero będziemy mieć na Boże
    Narodzenie, bo musimy pojechać do mojego miasteczka, a narazie podróz 150km
    jest dla mnie niewyobrazalna.
    Co do ciemieniuchy, to mi w szpitalu kazano mocno oliwkowac główkę i prządnie
    wyczesywać we wszystkie strony i powinno się uniknąć.
    Rety jaka skleroza, już drugi post i coś chciałam dopisać, ale... zapomniałam.
    No nic.
    Pozdrawiam serdecznie! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • camilcia 22.10.05, 15:47
    my dzisiaj pojechaliśmy na basen, Maja z Marcinem szalała, przy okazji on też
    sobie pozjeżdżał ze ślizgawki, a tak by mu nie pozwolili - zalety bycia
    tatusiem wink
    ja patrzyłam z trybun, a potem poszłam na spacer z małym bo się nie dało
    wysiedziec w tej duchocie, a pogoda super. kurcze, taki mógłby być jeszcze
    listopad... a wogóle to ja nie chcę zimy sad

    nela, udanej imprezki jutro!
    my chrzcimy dopiero w Boże Narodzenie, bo chrzestna siedzi w Anglii, ale mamy
    problem z chrzestnym - kto??? u Majci był mój brat i Marcina siostra, teraz
    moja kuzynka (ale bardzo blisko jesteśmy) i ... no własnie, nie chcę tak byle
    kogo, chciałabym kogoś z kim też jesteśmy blisko i nie na zasadzie 'no dobra,
    poprosili to będę'

    jutro jedziemy do W-wy, mam nadzieję na jakieś zakupy w H&M i Ikea, no a przy
    okazji jest darmowa akcja servisu i jedziemy na przegląd naszego autka, Szymon
    pierwszy raz stolicę odwiedzi i nasze stare kąty wink

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • ania1275 22.10.05, 16:47
    Cześć dziewczyny!Chcę się przedstawić. Na imię mam Ania i też jestem
    październikową mamą.Urodziłam córeczkę Kasię 5-tego października, ważyła 3350g
    i miała 52cm dł.Poród odbył się przez cesarskie cięcie w 38 tc ze względu na
    przebytą 4 lata temu operację
    macicy.
  • ankamk78 22.10.05, 19:26
    Witajcie,
    jak ja Wam zazdroszcze takiego nieprzerwanego 4 czy 5 godzinnego snu. U mnie
    2maksymalnie 2,5 godz i przerwa na karmienie. Jak tylko na karmieniu sie konczy
    i maly od razu zasypia to i tak jestem szczesliwa, bo czasem "zabawa" z
    noszeniem,odbekaniem i usypianiem trwa i ze 2 godzinysad Ogólnie chyba zaczyna
    mnie dopadac mega zmeczenie. Zauwazylam,ze przez ten brak ciaglego snu bez
    przerwy jestem zmeczona i niewyspana. Czasem łapie jakas godzinke popoludniu
    czy wieczorem a mimo to zamiast lepiej czuje sie jeszcze gorzej.

    Dzisiaj wyciagnełam Małża na meeeega spacer. Pojechalismy soebie do parku. Przy
    tej pogodzie jesien jest przepieknasmile Te zołoto-zielono-pomaranczowo-czerwone
    drzewa - super!
    Zaliczylismy tez karmienie w plenerze,bo ma ly sie obudzil i od razu syrena w
    plenerze. M nie był zachwycony,ze w miejscu publicznym wystawaiam cyca i
    odeslal mnie na jakas boczna lawke,coby nikt nie widzial jego wlasnosci) A ja
    jakos sie tym nie przejmuje. W takiej chwili mysle tylko o tym,ze maly jest
    glody i musze mu dac jesc.
    Popstrykalam kilka fotek, to jak mi sie uda,bo ja wiecznie mam jakis klopot z
    tym, to umieszcze na mijaczkowymsmile

    Bozena ja tez mialam byc pazdziernikowa i to z samego srodka, a rozsypala sie
    we wrzesniu ale tak przywyklam do pazdzirenikowych mam,ze za nic Was nie
    zdradzesmile))))))

    Aniu olej tesciowa. Dasz rade bez niej,a ile nerwow zaoszczedzisz,a to zawsze
    zdrowiej dla malego. Ja sie raz zdenerwowala i szok jak szybko to sie "dostaje"
    do dzieciaka.

    Witam nowa mame i maluszka. Pisz jak najwiecej.

    AA, co do tego naprezania i stekania to podobno maluszki tak maja,bo zwieracz
    jest u nich bardzo zacisniety i "wypchniecie" czegokolwiek na zewnatrz kosztuje
    ich wiele wysilku.

    Pozdrawiam
    --
    Ania mama Beniaminka
  • nela12 22.10.05, 20:59
    hejsmilemy te chrzciny wlasnie ze wzgledu na chrzesnego-tak predkosmilepracuje za
    granica moj bracik i potem bedzie nieuchwytny!-aniu tesciowe ogolnie sa beee:
    (moja nawet wnuka nie skomentowala(w rzaden sposob)a teraz nie pamieta ze
    istniejesadpampersiki tez 2 a i to mysle ze miesiac i za male juz bedasmileankamk-
    ja tak jak i ty,na srodku ulicy bym cyca dala-dzidzi glodne i ja w trans wpadam
    i tylesmile))maluchy juz spia ,a ja ide troszke poszykowac bo chrzcinki z ranka(10)
    a niewiem ja nocka zleci-pozdrawiam papa ps. moze wkoncu jakies fotki wkleje smile?
  • aniarad1 23.10.05, 08:22
    Hej,
    Używamy pampersów 2, ale może za płytko je zakładam.
    Noc jakos przespana, nawet nieźle, najgorsze te nocne kupki, boję się wtedy, że
    Patryk obudzi Olę, ale dzisiaj i tak sama się obudziła, bo chciała do mamy
    biedulka.
    Wczoraj było tak pięknie, że spędzilismy juz sporo ponad godzinkę na spacerze,
    mi tez od razu lepiej.
    I widze, że przy drugim dziecku jestem o połowe mniej spanikowana niz przy
    pierwszym, chyba lepiej, bo inaczej bym oszalała

    Znikam na juz drugie...śniadanko smile
    Pozdrawiam Was dziewczyny i dzęki za dobre rady smile

    PA,
    Ania
    --
    kochana Oliwka
    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • camilcia 23.10.05, 09:30
    mały rano znowu przesikany, ale już znalazłam powód - ja na ślepo tak zakładam
    w nocy (bez soczewek)!
    maja spała do 8 więc super smile
    ten mój syn to będzie nieźle zestresowany, Maja spała przy muzyczce dla
    niemowlaków, a on przy wrzaskach i piskach Majki... czasem mnie uszy bolą, a
    nie wiem jak on może spać!

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 23.10.05, 11:13
    Gosia, własnie przeczytałam Twój post na 'w oczekiwaniu', a wogóle to tam się
    zapełnił wątek jakoś dziwnie i nie można nic napisać, i chciałam Ci powiedzieć,
    że ja jestem zapalonym zwolennikiem karmienia piersią itp itd, ale jeżeli Ty
    masz przy tym plakać i Nelka też, to nie stresuj się i może kup dobre smoczki,
    takie które niby to trzeba ssać jak pierś (avent np) i karm ją trochę z butli,
    a potem z piersi, nie znam się nic a nic na karmieniu butelką, ale polecam
    edzieckowe forum 'karmienie piersią' i 'karmienie butelką' myślę, że znajdziesz
    tam dużo życzliwych i chętnych do pomocy mam.

    moja mama piersią nie karmiła ani mnie, ani mojego brata a jesteśmy zdrowi i
    mamy się dobrze i nie mamy jakiegoś 'syndromu dziecka nie-karmionego-piersią'
    czy też innego wink
    i jeszcze raz powtarzam - jestem jak najbardziej za karmieniem piersią, Maję
    karmiłam tylko tak długo i małego też zamierzam, ale nie za wszelką cenę, a
    napewno nie za cenę nieszczęśliwej mamy.
    a może jak wyluzujesz, że dasz butlę to się zmieni nastawienie? bo stres też ma
    duży wpływ na to wszystko
    powodzenia
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • winnie77 23.10.05, 12:43
    Cześć Dziewczynki,

    Nie przejmujcie się aż tak tym karmieniem piersią. Jeśli sprawia ból i każde karmienie ma być stresem
    to wcale nie jest dobrze, ani dla Mamy ani dla Maluszka. Wszystko ma swoje wady i zalety. Ja byłam
    karmiona piersią tylko miesiąc, zresztą zauważyłam moich rówieśników to tacy nie karmieni, albo
    karmieni krótko, i tak jak Camilcia, też nie mam "syndromu dziecka nie karmionego piersią": ).

    Ja już czasem nie ogarniam tego mojego towrzystwa. Mały cały czas chce ssać (wczoraj wieczorem
    zrobił mi taką nadprodukcję, że musiała go dwa razy w nocy budzić na karmienie, bo myślałąm, źe
    eksploduję: )), Weroniczka jest taka aktywna, źe poprostu wymiękam. Weszła w trudny okres
    (skończone dwa latka), prawie wogule się nie słucha, robi wszystko czego nie powinna robić i gada,
    gada, gada....Ja jestem mimo wszystko zmęczona i chwilami brakuje mi cierpliwości. Przez ostatnie dni
    była trochę moja mama i pomagała jak mogła, ale teraz jak jej nie ma, mam wrażenie, że trochę ją
    zaniedbujemy. Ja np. żałuję, że nie mam teściów pod ręką. Mam z nimi fajny kontakt i potrafią się
    fajnie zająć Weroniką.
    Posmęciłam, posmęciłam i zmywam się do roboty.
    Pozdrawiam serdecznie, trzymam kciuki za chrzciny.
    Agata
  • goczis 23.10.05, 14:26
    Nela, już pewnie po chrzcinach. Mam nadzieję, że wszystko się udało.
    My, jak pisałam planujemy na BN, ze względu na nasz dojazd na miejsce chrzcin.
    U nas chrzestną będzie moja siostra, a z chrzestnym też mamy problem, bo
    chcieliśmy kogoś i fajnego i takiego co to by się dzieckiem interesował, a nie
    tylko był "od święta". No i nie ma takiego kandydata.

    Co do tego karmienia, to źle jest z jednej piersi. Z drugiej wszystko ok.
    Myślę, że mogą być dwa powody tego, że ona tak strasznie boli. Aniela pewnego
    pięknego dnia ssała i ssała i obawiam się, że przeciągnęła kanaliki, a drugie,
    to ja w tej piersi mam jakieś zmiany mastopatyczne, które mogą blokować
    dopływ/odpływ mleka i jak się te dwie rzeczy połączy to może dlatego.
    Narazie karmię... postanowiłam do 4tygodni, a potem zobaczymy, może minie, a
    może znów o kolejne 2 tygodnie sobie wydłużę termin. A jak nie to zacznę
    dokarmiać i jechać na 1 piersi, podobno ma to szansę powodzenia, tylko biust
    trochę krzywy wink
    Trzymam kciuki za Wasze starsze Skarbki, żeby szybko zaakceptowały nowe
    rodzeństwo i za Was, żebyście dały radę z dwójką dzieciaczków.
    Pozdrawiam! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • bozena122 23.10.05, 16:58
    Hej Wam!
    U mnie dzis tez noc po przeprawach, kilkakrotne wstawanie, Maksiu nie chcial
    spac w swoim lozeczku, w dodatku Daricowa cos kasszle i psika, do tego
    katar.Troche boje sie ze Maksiu sie zarazi.
    Camilcia - nic dodac nic ujac jesli chodzi o karmienie , podpisuje sie pod
    twoja wypowiedzia obydwoma rekami.
    winnie77 - tez mam takie odczucie zaniedbania przeze mnie starszej corci, a juz
    najbardziej mnie dobija to, ze kiedyjest zazdrosna to daje mi to odczuc zloscia
    i tuleniem sie w ramionach tatusia. A w ogole to ostatnio wyglada na to, ze co
    sie zle dzieje to moja wina, ze nie wspomne o ty, ze moj MM ciagle robi mi o
    byle co wymowki. Cokolwiek nie zrobie nawet jesli dobrze to i tak wychodzi na
    to, ze jeszcze za malo. No i rzecz jasna nie tak jak trzeba. Jego krytyka wobec
    mnie przerzuca sie czasem na Darie i ona tez mnie krytykuje , chociaz wiem , ze
    smarkata wcale nie ma racji.
    Wyszlo dzis na to, ze mam humor pod psem i niewiele mi brakuje, zeby sie
    poryczec albo na kogos nakrzyczec.
    EEEEH, zycie , a jeszcze Maksiu jakis dziwnie niespokojny dzis i prawie przez
    caly czas wisi mi na cycu.
    juz nie marudze. pozdrowienia dla was i caluski dla bobaskow
  • scott123 24.10.05, 08:03
    Hej!Noi u mnie zaczęły się nieprzespane noce!A dzisiejsza pobiła wszelkie
    rekordy!Dominik wstawał dokładnie co godzinę a o 3 w nocy stwierdził,że nie
    będzie spał!Usnął dopiero o 6.40 i niestety mnie nie dane było iść spać z nim
    bo o 7 i tak musiałabym wstać i wyprawić córkę do szkoły!A powiem wam,że jestem
    padnięta!

    W dodatku mieliśmy problem z pępkiem ,który nie miał zamiaru odpaść i po
    mieiącu zaczął gnić!W piątek chirurg obciął mu ten kikut i dziś lecimy do
    kontroli!Najgorsze w tym wszystkim jest to,że nie wolno było maełgo kąpać ze
    względu na opatrunek a Domiś i tak obsikał go kilka razy!Z tym sikaniem Ci
    chłopcy to mają rzeczywiście przekopane!
    W dodatku oczko mu ropieje i nawet po kroplach z antybiotykiem nie przechodzi!
    Buuu........ kiedy ta latanina po lekarzach się skończy!

    Pozdrawiam z rana gorąco Was i wszystkie dzieciaczki!!!!
    --
  • nela12 24.10.05, 08:39
    hejsmilenapisze cos wiecej potem!scott sprobuj malemu przemyc oczko twoim pokarmem!
    napewno nie zaszkodzi a moze pomocsmileto naturalny i sprawdzony srodeksmile-
    pozdrawiam ps.nagazik trzeba wycisnac pokarm i przemyc oczko-do noskasmile-polecam
  • aniarad1 24.10.05, 09:09
    u nas też pępek mi się nie podoba. Pojawiła się w nim wczoraj żywa krew, a
    chyba nie powinna. Myślę, że chyba przemywając naruszyłam za bardzo ten
    pępuszek. Obserwuję i spirytusuję dalej.
    Dziś w nocy mały posikał się tak, że miał mokre plecyki, aż do szyi prawie! Nie
    wiem juz jak mu zakładać te pampersy, na pewno bowiem nie są na niego za małe,
    ale może za lekko je zapinam, oj te siusiaki...

    Scott - powodzenia z pępkiem i oczkiem.

    Pa,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk urodził się 14.10.2005r
  • p.syla 24.10.05, 09:29
    cześć dsziewczyny
    mój syuś nie chce spać więć nogą kołysze wozek i jakoś pisze.
    jeśli chodzi o pieluszki to mój mateuszek tez przelewa i tez chyba zdecyduje
    sie na 2rozmiar.
    co do pobudek mateuszka to jest jak w zegarku co 2,5 gdz.więc nawet mam szanse
    sie przespać tymbardziej że jak sie obudzi do karmienia to po zawsze bez
    problemy zasypia ,je bardzo dużo ,karmie piersią choć miałam problemy bo moje
    sutki są płaskie lub wklęsłe .uratowały mnie kapturki silikonowe do
    karmienia ,mały ma za co chwycić a mnie przynajmniej piersi nie bolą tak jak w
    pierwsze trzy dni kiedy nie miałam kapturków i mały strasznie mnie pogryzł aż
    mi krew leciała ,jeśli któraś z was ma podobny problem to polecam te
    kapturki.
    Mateuszek jest strasznie dowcipny robi kupke, ide go przebrać a on
    zrobi następną na przewijak ,sprzątne podkładam pieluche a on wali następną i
    tak potrafi puścić trzy naraz a czasami dołoży jeszcze siusiu w góre i zaleje
    sobie czyściutkie
    ubranko.

    po moim ostatnim płaczliwym dniu mąż przyszedł z pracy i spytał co mi jest bo
    wyglądam dziwnie jakbym była chora.ja odrazu sie rozbeczałam bo nie wytrzymałam
    nie chciałam powiedzieć czemu płacze ale wkońcu mu sie wyrzaliłam że brak mi
    przytulania i strasznie za nim tęsknie mimo że codziennie mam go w domu.mąż
    strasznie sie ździwił że takiue uczucie mnie trapi,przytulił mnie płaczącą i
    powiedział że teraz ma dwa dzidziusie do przytulania.powiedział że jestem
    strasznie kochana że tak za nim tęsknie.niedziela była
    super.

    pozdrawiam wszystkie mamuśki i życze dużo zdrowia szczegulnie tym chorującym
    dzidziusiom.

    i pytanie-gdzie teraz pisują te jeszcze 2w1 bo forum w oczekiwaniu
    PAŹDZIERNIK2005 sie przepełniło a ja jestem ciekawa co tam u dziewczyn jeszcze
    z brzuszkami.????????????????
  • wenus7771 24.10.05, 10:28
    jeżeli chodzi o te kapturki, to ja też urzywam właściwie od samego poczatku,
    ponieważ moja córka to potworny ssak i już w drugiej dobie życia zmasakrowała
    moje sutki prawie do krwi, a więc już trzy tygodnie ciągnie przez te kapturki i
    powiem, że jestem bardzo zadowolona, tylko, że ostatnio pewna położna
    powiedziała miże powinnam zrezygnować z kapturków, ponieważ wraz z wiekiem
    dziecko potrzebuje więcej pokarmu i stymulowanie piesi przez kapturek tego nie
    wywoła, że ssanie sutka wraz z otoczką pobudza pierś do prawidłowej produkcji
    pokarmu, a niestety przez kapturek podudza się samą brodawkę. Problem tylko
    taki, że Tola już nie chce "gołego" cyca, nie umie już tak ssać, sama nie wiem
    czy to prawda z tymi kapturkami.
  • ania1275 24.10.05, 12:14
    Cześć
    Wam!
    Moja Kasia jest bardzo spokojnym dzieckiem, az sama się dziwię ,że tak mało
    płacze. Nie lubi jak się ją wyciera i ubiera po kąpieli, wówczas krzyczy
    najglośniej jak potrafi.Cały dzień przesypia,budzi się na karmienie co 3-4
    godz,a nocy co 1,5-2godz. Oczywiście wolałabym żeby było odwrotnie. Słyszę jak
    się wierci, przeciąga,czasami zapłacze,więc wstaję przewijam (prawie zawsze
    jest kupa)i karmię a oczy same się zamykają. Najgorsze w tym wszystkim jest
    to ,że moje dziecko nigdy po jedzeniu nie odbija,co mnie bardzo martwi.Od
    narodzin beknęła może ze 3lub 4 razy,a ja się boję ją połozyć żeby się nie
    zachłystnęła jak się jej pokarm uleje,co się niestety zdarza
    (ulewanie).
    Dziewczyny czy Wy też stosujecie dietę? Ja jem tylko kanapki z wędliną
    chudą,gotowanego indyka lub kurczaka, ryż,czasami gotowaną marchewkę, buraki i
    nabiał-jogurty,biały i żółty ser. Już nie mogę na to patrzeć. Mała jak na razie
    nie ma kolek i zastanawiam się czy tak będzie zawsze, czy są dzieci które ich
    nie mają. Czytałam że kolki nie są zależne od tego co je mama, położna mówiła
    mi, że teraz diet się nie stosuje,ale ja się bardzo boję jeść wszystko. Wczoraj
    Kasia dostała na twarzy chyba uczulenia,takich czerwonych krosteczek,jedne
    znikają a pojawiają się drugie.Zastanawiam się czy to od nabiału, a może to
    skaza białkowa? Jeżeli będę musiała wyelimniować nabiał to się chyba załamię,bo
    nie umiem bez niego "żyć" i już nic nie zostanie mi do jedzenia.Biegnę zrobić
    pranie póki moja mała ssaczyca śpi. Pozdrawiam wszystkie mamusie i maluszki
    Ania
  • ankamk78 24.10.05, 12:34
    Mnie mały zrobił prezent urodzinowy i w nocy zamiast co 2 godziny budził sie co
    godzine lub poltorej i oczywiscie nie zasypial od razu tylko marudzil. Zeby
    było smieszniej sciaga mniej pokarmu, a ja walcze z tym nawałem samasad w
    dodatku pompka sie chyba zepsuła i efekt jest taki,ze jak Beniamin wisi u
    jednego cycka to z grugiego samo leci, ehhhh.
    Czy jest w ogole szansa,ze ja sie jeszcze kiedydykowliek wyspie? Wydaje mi sie
    to takie nieprawdopodobno,ze az niemozliwe....

    Co do diety, to mnie polozna tez powiedziala,ze jesc wszystko tylko te zakazane
    rzeczy( typu kapusta, kalafior,fasola etc) ograniczyc.

    Mały (odpukac) pki co zdrowiutki, za to sama ze soba mam zas problem. Znowu
    zaczelam krwawic i juz sama nie wiem czy to tak mam byc? czy to juz miesiaczka?
    czy moze ten moj krwiak sie rozchodzi? Do lekarza jakos mi sie nie spieszy i
    tak chodze z ta podpaska i czekam sama nie wiem na co. Pewni na nowe problemy,
    bo mnie to sie zawsze musi cos przyplatac.
    Zeby było całkiem fajnie to sie jeszcze moj kochany zab odezwal. W ciazy
    dentystka rozwiercila mi to korzeni i dala lekarstwo,bo ze wzgl. na ciaze nie
    mogła leczyc kanalowo. Lekarstwo dawno temu szlag trafil, a ja teraz biegam z
    nerwami na wierzchu i bolem jak sto bandytowsad
    Nie marudze Wam juz.
    Pozdrawiam
    --
    Ania mama Beniaminka
  • aniarad1 24.10.05, 12:45
    Aniu, krwawienie trwa ok. 6 tyg. Choć o ile pamiętam otem robi się brązowawe,
    ale może jednak zapytaj lekarza. Wyobraź sobie, że ja miałam badanie
    ginekologiczne 2 doby po porodzie uncertain przeżyłam, choc miałam głowę prawie pod
    łóżkiem, ale ...ze strachu.

    JA syna nie układam do odbijania, wg rad połoznych, ale zawsze kłade go na
    boczku, aby się nie zakrztusił ulewką, raz na lewym raz na prawym. Z córeczka
    robiłam tak samo. Ona nie ulaweała prawie nigdy, a syn prawie zawsze.

    Musze się zmusić teraz do spaceru, przespałam się trochę z PAtrykiem i ciężko
    mi się nadal dobudzić całkowicie.

    Pozdrawiam,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk src="<a
    href="b1.lilypie.com/RNAnp2"" target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
    alt="Lilypie Baby Ticker" border="0" /></a>
  • goczis 24.10.05, 13:58
    Hej! Moja Nela tez nie odbija po jedzeniu, a przynajmniej rzadko jej sie
    zdarza. Ukladam ja w rozku tak,zeby tulow i glowka byly na boczku, a bioderka
    na wznak (przynajmniej do czasu usg).
    Czerwone kropeczki na buzi i szyi to moga byc potowki, zobacz czy zejda/zmaleja
    po myciu i lzejszym ubieraniu Maluszka. U nas tak bylo. Ponoc uczulenia
    wychodza na calym cialku, a nie tylko na buzi.
    Mi tez brak przytulania. I tez becze sobie czasem. M dzis wraca do apteki, a od
    jutra i apteka i praca. Doopa bladasad Na sama mysl mam lzy w oczach sad
    Jednak przyjedzie moja mama do pomocy. W sumie to sie zdecydowalam, bo jak bede
    sama to nic nie bede jesc, bo mi sie nie chce nadal i musi ktos we mnie wciskac
    wszystko sad
    Pozdrawiam cieplutko! gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • goczis 24.10.05, 16:12
    Jestem zła. Dzidziol znów pije i pije mlesio. Chyba sobie kupie jakieś nosidło,
    żeby ona mogła być przyssana, a ja jakoś normalnie funkcjonować. Ale nie na
    Nelę jestem zła. Chcieliśmy kupić mieszkanie, M w ubiegłym tygodniu specjalnie
    pojechał na targi, rozmawiał z bankami i wyszło, że mozemy dostać kredyt. Dziś
    dzwoni, żeby dowiedzieć sie czy wszystkie dokumenty które mamy wystarczą i co
    się okazuje, że jednak nie mozemy wziąc kredytu. A niech to szlag. Cale zycie
    mam siedziec w wynajetej kawalerce??? Wkurzylam sie, jest mi smutno, M wsciekly
    pognal na staz do apteki... ogolnie kijowo.
    Sorki, że marudze nie na temat. Ale samotnie mi ze ssakiem u cyca sad
    Pa! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • aniarad1 24.10.05, 19:06
    Gosiu, szkoda, że tak wyszło z tym kredytem, może jednak niedługo coś się
    odkręci na lepsze.
    U nas dzisiaj była fizjoterapeutka obejrzec stópkę Patryka, miał za ciasno już
    w moim brzychu i niestety sie odkształciła, okazało się, że druga też sad Musimy
    jechac zatem do ortopedy, mam nadzieję, że to tylko kwestia ułożenia a nie
    zmiany kostne. Ale im wczesniej tym lepiej, trzeba działać.
    Dzisiaj błogo, mąz wrócił z pracy o 16 i...jest w domku!!!! Od razu lepiej smile

    Pozdrawiam MAmusie i dziszusie wiszące na cycach bezlitośnie smile
    ANia
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • camilcia 25.10.05, 08:24
    no, ja dzisiaj noc super, aż się zdziwiłam jak spojrzałam na zegarek - mały
    zjadł na noc ok 22 i obudził się o 5! niźle! chociaż cycał cały wieczór więc
    się najadł porządnie.
    Goczis, my jak braliśmy kredyt (nieduży) to nam nasz bank, w którym mieliśmy
    konto od lat i tam wpływały pensje dał ... 4000, pekao sa! a mBank, jako obcym
    klientom na dzień dobry ... 38 000! poza tym nie robili łaski, szybko i bez
    problemu, może zajrzyjcie? nawet na stronie internetowej jest wniosek, można
    wypełnić i nie wysłać, tylko się zorientować ile się dostanie. my braliśmy
    gotówkowy, ale pewnie mieszkaniowy jest korzystniej oprocentowany.

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • goczis 25.10.05, 11:12
    U mnie dzien jak co dzien, tylko juz z mezem w pracysad Anielka cudnie spala w
    nocy od 21.10 do 4.40, ale wczesniej wisiala i wisiala na cycu. Potem spała od
    5.30 do 8, a potem baraszkowałysmy w łożku do 10 smile Teraz moje wyspane dziecie
    oglada swiat i czeka na przyjazd babci.

    Mam pytanko: w sobote Marcin ma absolutorium i chcialam Nele zostawic z mama. W
    zw. z tym chcialabym odciagnac mleko. Kiedy mam to zrobic? Jakos na raty
    pozbierac, czy lepiej w piatek? I ile potzrzeba dla Malucha jak mnie ze 3
    godziny nie bedzie? i Jak przechowac, jesli zbieac na raty? Mozna je pomieszac
    na koncu?

    Dzieki Camilcia, sprawdze ten mBank. Co do PekaoSa, to ja sie nie wypowiadam.
    Doprowadzaja mnie do szalu (sami mamy tam konta i ...:/), ale ten od kredytu to
    akurat BPh, choc niedlugo to jedno i to samo z PekaoSa bedzie.

    I jeszcze jedno pytanko: czy dopajacie dzieci woda z glukoza, herbatkami? Czy
    tylko piers?
    Usciski i pozdrowionka z deszczowego Poznania! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • camilcia 25.10.05, 11:24
    tylko pierś, nawet w upalne lato się daje tylko pierś (oj ile ja się
    nawalczyłam 'bo jej się napewno chce pić...') bo jak się dziecko chce napić to
    tylko chwilkę possie.

    my już zlikwidowaliśmy w pekao, we wrześniu, byłam wściekła na nich.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 25.10.05, 11:31
    z tym przechowywaniem - ja czasami odciągałam od razu po karmieniu z drugiej
    piersi, albo jak czułam że jest pełna i nie będzie problemu. nie pamiętam jak
    można przechowywać, ale niedługo mnie też to czeka bo zaczynam zajęcia i mąż
    będzie z małym a nigdy nie wiadomo czy nie bedzie potrzebne mleczko. jakoś parę
    godzin to może stać nawet w temp pokojowej, ja kiedyś też zamrażałam, ale
    ostatnio czytałam, że w -15 to za ciepło i takie mleko się dobrze przechowa
    dopiero w -40! no, u mnie aż tak zimno się nie da zrobić.

    może coś będzie na forum karmienie piersią
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=570
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 25.10.05, 11:43
    karmię tylko piersią nie podaję wody z glukoza czy innych rzeczy.
    Co do przechowywania mleka, nie podpowiem Ci Gosiu, nie miałam nigdy takiej
    potrzeby i nie wiem za dużo na ten temat.

    Zapisałam dzisiaj Patryka do przychodni, i zdążyłam nawet jeszcze pojechac z
    Oliwka do fryzjera . Wow!
    Juz powoli zaczyna nam się sytuacja stabilizowac, wszyscy uczymy się życ z
    naszym małym skarbkiem w nowym rytmie. Oliwka tez coraz mniej problemów i scen
    zazdrości robi. Śpiewa mu piosenki typu "Łapy, łapy cztery łapy" z PAnkracego smile

    Jutro chrzest bojowy , zostajemy sami w domu, z Olą i Patrykiem, do 16-17. Mam
    nadzieję, że sie uda.

    Pozdrawiamy,
    Ania i Maluchy
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • camilcia 25.10.05, 12:14
    Aniu, ja jutro też sama z Szymonkiem i Mają, Marcin jedzie do Wrocławia o 5
    rano i wraca ok 23... szczerze mówiąc boję się troche, że mały będzie wisiał,
    jak ja wtedy z Majcią dam radę ???
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • bozena122 25.10.05, 12:37
    No hej!
    Ale Wam dobrze z przespanymi nocami, ja to wczorajsza dobe to w ogole bylam
    nieprzytomna, bo Maksiu jakis niespokojny i w dzien i w nocy co godzine na cycu
    wisial. Ta noc juz jakas lepsza, ale synus chyba alergii na swoje lozeczko
    dostal, w ogole nie mysli w nim spac.Ciekawie sie zaczyna. W ciagu dnia jak nie
    spi , to dostaje cycofobii, i nie ma mowy o tym, zeby cokolwiek zrobic. Jak
    jest chwilka wolna, to wszystko w biegu.
    Ja niczym nie dopajam, tylko piers, na kazde zadanie i zawolanie, a co do
    przechowywania odciagnietego pokarmu to tez sie niestety nie znam.
    Aniarad1 i Camilcia - w sumie szczerze mowiac , ja wole jak moja starsza corcia
    jest w domu ze mna i z malym. Jak mlody spi , to ukladamy puzzle, albo smiejemy
    sie z min Maksia, rozmawiamy , malujemy, a jak mlody nie spi , to pozwalam
    corce zajac go czyms (Daria lubi mu opowiadac , spiewac, pokazywac zabawki)
    Oczywiscie wszystko pod moja kontrola. A jak karmie Maksia , to Daria zawsze
    siedzi przy nas i sie przyglada , tuli sie do mnie, ja ja tez przytulam.
    Nie bojcie sie , na pewno wszystko sie jakos ulozy.
  • aniarad1 25.10.05, 13:14
    Kamila - musimy dać radę. Ja tez boję sie najbardziej momentów kiedy MAły przy
    cycu, a Oliwce sie już to w końcu nudzi...
    One są jeszcze takie malutkie te nasze dziewczynki.
    No ale co zrobić, trzeba jakoś przetrwac to jutro.
    Pozdrawiam,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • ankamk78 25.10.05, 14:43
    Teraz bedzie mega narzekanie.
    Jak czytam Wasze posty o tym ile Wasze dzieci spia to jestem zielona z
    zazdrosci! Młody w wielkich bolach zasypia ok 24 i pierwsza pobudka juz ok 1 i
    tak co godzine do ranasad Ostatnio nawet do poludnia nie moge dospac,bo on nie
    spi. W ogole godziny sensowne do spania on traktuje jak najlepszy czas do
    czuwania,ehhh. Dzisiaj to juz w ogole przeszedl samego siebie.
    Wieczorem marudził okrutnie, zasnal kolo polnocy i budzil sie co chwile. Rano
    stwierdzil,ze spal nie bedzie, bo i po co. Mamusia nie potrzebuje snu, mamusia
    jest jak cyborg i moze bez snu na około.....Sniadanie jakims cudem udało mi sie
    zjesc ok13... no i nerwy mi puscuily juz dosc mocno i teraz jak patrze jak
    sobie słodko spi, to mi głupio.
    W ogole jakas taka rozdrazniona jestem. Moze jakas zmiana pogody sie szykuje,
    bo jakos tak pochmurnie za tym moim oknem.

    Ja Beniaminka tez poje tylko piersia. Podobno kiedys dopajano glukoza ale ani
    polozna a ni pediatra nic na ten temat nie mowiły,wiec na wlasna reke nie bede
    dopajac. Zreszta jak maluszkowi chce sie pic to przystawia sie do cycka na
    przyslowiowy łyk, w taki sposob chyba gasi pragnienie.

    Pozdr.
    --
    Ania mama Beniaminka
  • p.syla 25.10.05, 16:04
    ANKAMK-jak jest u ciebie z tym krwawieniem bo ja jestem 11 dni po porodzie i
    znowu od 2 dni leci zemnie tak jak po porodzie takie ogromne skrzepy,myslałam
    że z biegiem dni to będzie zanikać a tu znowu wylatują ze mnie krwiste
    wątróbki.

    ANIA- ja nie stosuje żadnej diety staram sie tylko nie jeść rzeczy
    smarzonych,wzdymających i
    konserwowych.

    ANIARAD-mam nadzieje że ze stópkami Patryczka będzie szybko wszystko
    wporzątku.

    GOCZIS-co do pokarmu to jeszcze w szpitalu wypytałam i tak :w temp. pokojowej
    po odciągnięciu pokarm można trzymać przez 3 godziny. natomiast w lodówce do
    trzech dni. Jeśli byś chciała odpowieddź eksperta to podaje ci numer do PORADNI
    LAKTACYJNEJ : 357-62-64 i 357-62-65 ja juz tam dzwoniłam smile jeśli chcesz to
    skorzystaj.

    Ja mojego Mateuszka niczym nie dokarmiam i nie układam go pionowo do
    odbijania, po nakarmieniu kłade go na boku i zazwyczaj mu sie
    odbije.

    mam pytanie-czy to normalne że przy odpadającym pępuszku może być ropka,
    Mateuszek ma 11dni a pępuszek tak wisi odklejony do połowy tylko że ta połowa z
    ktorej sie odkleił jest tak zaropiała a nie
    uschnięta.??????????????????????????????????

    miałam spytać sie o to położną i o wiele innych rzeczy ale ta se nie
    przyszła ,zadzwoniłam tam po paru godzinach czekania a on mi mówi że czas jej
    uciekł i nie wie czy znajdzie go do czwartku -co za
    franca.

    pozdrawiam wszystkiem mamuśki i ich dzidziusie.
  • winnie77 25.10.05, 16:12
    Ja już drugi dzień sama z Frankiem i Weroniką. Jakaś epidemia samotnych mam? Wczoraj było kiepsko.
    K. 15 puściły mi nerwy i się popłakałam. Dzis jest lepiej. Mały śpi od 13;40, więc zajęLam się Młodą.
    Zrobiła się marudna, dostała ataku histerii i zasnęła uff. Właśnie zjadłam obiad - 2 kanapki. Wczoraj
    udało mi się ugotować zupę, ale zapomniałam schować i szlak ją trafił. Dziwne bo wcale nie jest w
    domu aź tak ciepło. Cholera. Ale nic to Adam robi dziś pizzę dla karmiącej - szynka i ser, mam
    nadzieję, że nam nie zaszkodzi (mi i Frankowi). A zupę będę musiaa wylać.
    Ja póki co tylko cyc, no nie oszukuję 2 razy wcisnęłam mu trochę koperku (po 20 ml) na trawienie - coś
    nam nie posłużyło: (. Weronikę niestety musiałam zacząć przepajać jak miała 6 tyg. Ale nie dlatego,
    żeby ją napoić tylko oszukać. Miała strasznie silny odruch ssania i przejadała się (choć podobno te
    karmione piersią tego nie robią), brzuch nie nadążał przerobić tego pokarmu i bolał. To przepajanie
    poradziła pediatra (co ciekawe młoda) i pomogło. Ale ona wisiała na mnie prawie cały czas, dosłownie,
    jadła i jadła, wylewało się jej bokami a ona i tak jadła.
    Jeśli chodzi o odciąganie, to ja przed wyjściem odciągałam i jeszcze dzień wcześniej wieczorem.
    Robiłam to albo po karmieniu, albo "oszczędzałam" w jednej piersi - karmiłam tylko jedną. Po dwóch
    karmieniach (albo w zależności od wypełnienia) ściągałam. Pokarm w lodówce można przechowywać 24
    godz. W zamrażarce takiej tradycyjnej (bez opcji b. niskiej temp.) chyba 2-3 doby od zamrożenia, ale
    lepiej to sprawdzić po nie pamiętam. Podgrzewałam go w szlance z gorącą wodą. Na wyjście, 3 godz.,
    zostawiałam 3 porcje - 3 pełne but. 125 ml. może nawet trochę więcej. Przeważnie zjadała, ale była
    strasznym żarłokiem i ssakiem, czasem zostawało - w zależności od humorku.
    Lecę, bo Franczesko się ocknął.
    Pozdr. cieplutko
    Agata
  • goczis 25.10.05, 18:07
    Hej! Kurcze aż tyle będę musiała odciągnąć sad No, ale z drugiej strony to ona
    ssie i ssie i ssie, więc pewnie dużo jej potrzeba. Chyba, że to jest odruch
    ssania i ona wcale nie potrzebuje jedzonka, tylko ssać cyca. Próbowałam z
    powrotem włączyć smoczek, nie udało się.
    Ja narazie podaje plantex, ale chyba zacznę sam koperek, bo Aniela ciągle ma
    zgazowany brzuszek i niby to nie od mojego jedzenia, tylko od przejadania
    sie...
    Aniarad - mam nadzieję, że z nóżkami Patryka wszystko będzie dobrze.
    W ogole jeszcze raz powtórzę się, że podziwiam Was za podwójne bycie mamą. Ja
    się gubię z tym jednym dzieckiem.
    P.syla - U nas pępek odpadł tydzień temu, ale nadal sączy się coś z niego. Niby
    ma jeszcze prawo. Położna mówiła, żeby dobrze smarować spirytusem i się
    wszystko powinno zamknąć.
    Pozdrowionka dla wszystkich! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • ankamk78 25.10.05, 18:13
    Przy 11 dniach to chyba całkiem normalne,bo mnie plamienie sie utzymywało 14
    dni. U siebie podejrzewam jakies zaburzenia,bo pod koniec 3 tygodnich wystapilo
    znowu plamienie ale tylko 2 dni no i od 26 dnia po porodzie plamie czysciutka
    czerwona kwiasad((((( a to juz na bank normalne nie jest. Pocieszam sie,ze to
    moze krwiak schodzi ale cos ta krew zbyt czysta....znajac moje szczescie to
    znow jakies mego G...!
    --
    Ania mama Beniaminka
  • yalu 25.10.05, 18:15
    Goczis u nas też się sączy ale czy przemywać 70% spirytusem czy rozcieńczyć ?
    zastanawiam się bo pępek prawie zagojony tylko w jednym miejscu tam gdzie się
    zawija to wycieka i nie za bardzo mam jak smarować tam spirytusem bo mało
    miejsca - no boje się żeby mu skóry nie spalić takim mocnym ... a Ty jakim
    przemywasz?
  • lenka30a 25.10.05, 18:33
    Cześć!
    GOCZIS ja tez musiałam odciągnąć pokarm, bo w zeszły weekend byłam na
    wykładach, nie było mnie od 7 do 14, odciągnęłam 180 ml mleczka i wystarczyło
    na dwa karmienia, akurat zdązyłam wrócić do domu.Ja robiłam tak ,że jak Julka
    zjadła z jednej piersi, to odciągałam z niej resztę, o ile jeszcze coś zostało
    i z drugiej też trochę odciągałam, a przed samym wyjściem opróżniałam dokładnie
    obydwie piersi.
    Trochę się dziwię, że Wasze dzidzie tak długo jedzą, moja najada się w 10-15
    minut i koniec, albo sama zasypia albo ją bujamy(jak juz jej się odbije), ale
    to pewnie przez to, że karmię przez te kapturki silikonowe, może przez nie
    szybciej leci?
    Na bolące brzuszki polecam granulki Magnezium-dagomed, są skuteczne jak na
    razie. Moja dzidzia nie spi tak długo jak Wasze dzieciaczki, generalnie spi po
    3 godz. max, raz jej się zdarzyło spać 4 godz.
    W nocy tak samo, ale przewaznie od razu zasypia więc nie narzekam, powoli się
    przyzwyczajamsmile
    Mi też brakuje przytulania z moim M. Jak już się kładziemy spać to jestem
    bardzo zmęczona i chce mi się tylko spać... czekam na lepsze dni, jak Julka
    troche podrosnie, może chociaż będzie noc przesypiać.
    Zdarzyło mi się już kilka razy popłakać w ciągu dnia, jak mała płakała i
    płakała, ona tak czasem potrafi, drze się wniebogłosy i nie wiadomo co z nią
    robić, całe szczęscie że chce smoczka ssać, to mnie ratuje.
    Lecę do małej, trzymajcie się dziewczyny!!wink
  • yalu 25.10.05, 18:10
    Cześć Dziewczyny

    Ja też po nieprzespanej nocy i od dwóch dni sama z 2 dzieci - padam na pysk sad
    Mały ma chyba kolki sad albo już sama nie wiem (starszy nie miał więc jestem
    zielona) - strasznie pręży się przy jedzeniu i wygina w łuk do tyłu no i łapie
    pierś, wypluwa i szuka i się denerwuje (nie dopajam niczym) - nie wiem chyba
    jakiegoś zaćmienia dostałam bo jestem zupełnie bezradna (a może to od
    nieprzespanych nocy??)
    Właśnie może sprawdzicie mi moją dietę i coś podpowiecie - może jem coś nie tak
    bo już sama nie wiem?
    do tej pory jem: bułki pszenne, masło, chuda wędlina (szynka i drobiowa), trochę
    żółtego sera, czasem dżem jabłkowy, ziemniaki, ryż, marchewka z wody albo
    surówka z odrobiną jabłka, piersi z kurczaka i chudy schab gotowane lub pieczone
    z odrobiną koperku lub majeranku, chrupki pszenne albo płatki kukurydziane (bez
    mleka), kompot z jabłek, woda niegazowana, herbata ...a i wczoraj mały jogurt
    waniliowy (ale kłopoty zaczęły się wcześniej)
    Mały je średnio co 2 godziny, po jedzeniu mu się ulewa i ma problemy z odbijaniem sad
    całkiem zgłupiałam i chce już wrócić do Polski sad

    pzdr.

    PS. co do przechowywania pokarmu to czytałam dokładnie tak jak Syla pisała
  • aniarad1 25.10.05, 19:30
    Yalu - nie widze nic złego w Twjej diecie. JA jadam podobnie, a mój Patryk tez
    ciągle ulewa, a dzisiaj tez się pręży, łapie i wypluwa pierś i sie wkurza. Nie
    wiem zupełnie o co chodzi, za długo był spokój chyba ...
    Czekam teraz na męża i córkę , wybyli na chwilę z domku, ale mogliby już
    wrócić, bo noc się zbliża, maluch jeszcze nie wykąpany a ja powoli padam na
    twarz.

    Chciałabym miec juz spokój z pępkiem, wydaje się, że już prawie odpada
    i...ciągle jeszcze się trzyma niestety.

    Dobrej nocy,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • camilcia 26.10.05, 08:01
    ja powoli rozszerzam dietę, ale pamiętam że Majcię zawsze brzuch bolał po
    czekoladzie, chlebie razowym i ... piwku wink ale to już jak była starsza i ja
    jadłam wszystko. w sumie w szpitalu to nawet dawali zupę mleczną, ser biały i
    inne przysmaki nie dla karmiących. no i Maja mi się uczuliła w pewnym momencie,
    prawie na wszystko, to dopiero była męczarnia, trzymac dziecku dietę sad więc ja
    wole ostrożnie z jedzeniem.

    my jak narazie dobrze, mały zjadł jak Maja oglądała bajkę, teraz śpi a my
    zmykamy na śniadanko
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 26.10.05, 10:11
    Jest 10.00, jeszcze da się wytrzymać. Ola maluje, ja pałaszuję śniadanko, mały
    śpi.
    Zdaje mi się, że krostki jakies mu sie wysypały na buzi, mam nadzieje, że to
    nie moja dieta...

    Uciekam ,
    PA,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • goczis 26.10.05, 10:22
    Wczoraj spała, dziś od 5 urzęduje uncertain Oj, dzieciaki!
    Muszę opracować jakiś plan strategiczny z tym odciąganiem. Nie wiem, jak
    jeszcze, bo mam wrażenie, że Moja Myszka ściąga z piersi wszystko. Na dodatek
    nie radzę sobie z tym nieszczęsnym laktatorem Aventu uncertain A niby najlepszy na
    rynku. Już łatwiej mi ręką, bo tym ustrojstwem to raz leci a raz nie.

    Yalu - może surowe warzywa tak zadziałały na Malucha???

    Uściski! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • goczis 26.10.05, 10:24
    Yalu - smaruje pępuszek tym 70%. Takim patyczkiem kosmetycznym, trochę odchylam
    to miejsce gdzie się sączy i tam staram się wycierać. Niby położna mówiła, że
    ma jeszcze prawo coś się wydostawać.
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • camilcia 26.10.05, 13:53
    Gosia, raz działa raz nie bo pewnie tak przystawiasz, że nie robi się próżnia,
    tzn musi zassać tą brodawkę i parę razy pompką ruszysz i dopiero leci, a jak
    gdzieś nie przylega do piersi to wciąga powietrze i nie ciągnie mleka wtedy. ja
    avent bardzo sobie chwalę
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • p.syla 26.10.05, 15:12
    winnie i yaul-podziwiam was że dajecie rade same z dziećmi w
    domku.
    LENKA-czy tylko karmisz przez kapturki czy podajesz czasem cyca bez bo ja od
    tygodnia karmie przez kapturki i jak chciałam dziś mu dać bez to nie chciał
    chwycić i ssać.wydaje mi sie że źle robie karmiąc tylko przez
    kapturki.

    dziewczyny napiszcie mi czy powinno sie i czy kąpiecie maluchy codziennie bo
    wczoraj przeczytałam że powinno sie kąpać co dwa dni żeby maluch nie tracił
    naturalnej warstwy tłuszczowej ciała a i poto żeby skóra nie robiła sie za
    sucha.

    Mateuszek śpi słodko ale co chwila kwili i jak tak pokwili to puści bąka i
    dalej śpi chyba znowu coś zjadłam co mu nie odpowiada.
  • ania1275 26.10.05, 14:01
    hej!
    moja Kasia wczoraj przez cały dzień i noc budziła się co 1,5-2godz z zegarkiem
    w ręku na karmienie i wisiała cały dzień u cyca, a ja nie mogłam nic w domu
    zrobić.Na dodatek po rannym karmieniu o 7 położyłam się jeszcze trochę spać, a
    tu o 8 puka ktoś do dzwi-otwieram położna na wizytę patronażową(była coś w
    pobliżu załatwić to wstąpiła,żeby później nie wracać).Ja w koszuli nocnej,nie
    umyta,włosy potargane, łóżko niepościelone-obraz nędzy i rozpaczy.Nie czułam
    się zbyt dobrze i nie zapytałam o USG bioderek czy robić. Na razie nikt mi nie
    mówił żeby robić, dopiero tu na forum przeczytałam ,że niektóre z Was
    robią.
    Mam pytanie do mam po cc. Czy Was jeszcze boli blizna po cięciu? Mnie dość
    mocno boli z prawej strony a nad blizną wyczuwam dość duże zgrubienie, taki
    jakby wałek, nie wiem jak to napisać, ale mam wrażenie, że mam coś tam za
    bardzo zszyte. Na wizytę do lekarza wybieram się za trzy tyg, ciekawe czy będą
    mnie jeszcze raz ciąć-widzę to w czarnych
    kolorach.

    yalu- ja jem podobnie,tylko więcej nabiału i moją małą brzuch jeszcze nie
    bolał, ale od niedzieli ma na twarzy wysypkę i położna doradziła mi dzisiaj
    całkowicie wyeliminować
    nabiał.
    Pozdrawiam Ania.
  • nela12 26.10.05, 16:18
    hejsmilewidze ze wy dosyc ostre diety trzymaciesmileja niewiem w sumie czego mozna a
    czego nie!jem wszystko tak jak w ciazy,tak mysle co z
    grzybami,czekolada,orzechami-czy mozna-bo sobie podjadam?:0ale ogulnie maly spi
    tylko nad ranem ok 6 to steka,i jeczy,ale nie placze-no ale po spaniu juz bo po
    7 to Adas juz wstajesadach z dwujeczka czasem nerwy puszczaja-adas strasznie sie
    stal placzliwy-to pewnie jego reakcja na braciszka-nerwowy strasznie,beczy o
    byle co-no i malo mama sie nim zajmuje-a maz dopiero ok 20wracasad((teraz ide
    prasowac,obiad mam codziennie-ale jakos czasu brak na wszystkosad-dosyc
    narzekaniasmilepepuszek smarowalam raz dziennie ,odpadl sam ladnie i suchy jestsmile
    malego kapie co 2-3 dni-adasia tez tak kompalam od 3 miesiacasmileniczym nie
    dopajam czasem dam jednak nan1-30ml-zeby go z butelka oswajac,ale smoka
    niestety niechcesad-pozdrawiam pa
  • camilcia 26.10.05, 19:59
    uff, przeżyłam dzisiejszy dzień, dłuuuuuugi. Maja oczywiście wstała po 6, więc
    juz o 10 byłyśmy po paru godzinach wyklejanek i bajek (to jak karmiłam
    Szymusia) poszliśmy na zakupy i na plac zabaw do parku, żeby Majci atrakcje
    zapewnić - miałam nadzieję że jak się wybiega to uśnie...taaaaaa. niestety nie
    spała w dzień, oj ok 16 miałam kryzys. teraz padła, ale mały się budzi, w sumie
    Szymuś duzo spał, tylko parę razy cycusia, ale Maja wyczerpująca jak nie uśnie
    w dzień. Marcin pewnie wróci ok 24, ja padam. Aniu, a jak Ty przetrwałaś?

    co do blizny - ja po pierwszym cc też ciągle macałam bliznę, no bo jednak to
    wszystko inne, ale zapewniam że to się wchłonie, szwy rozpuszczą, nic nie
    widać, w środku czuć ale przestaje się to zauważać, na szczęście smile
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • bozena122 26.10.05, 14:07
    Wiecie co, ja tez sie balam cokolwiek jesc, zeby Maksiowi nie zaszkodzilo.
    Baardzo sie zdziwilam juz w szpitalu, bo na 3 czy 4 dzien doszalam
    opanierowanego kotlecika z kurczaczka, jadlam tez tam szaszlyka z papryka i
    cebula, balam sie strasznie ale Maksiowemu nic sie nie dzialo.
    Radzilam sie tez mojej bratowki(ona trojke dzieci piersia wykarmila). Ona
    mowila, zeby jesc wszystko z umierem, wylaczyc ostre potrawy i wzdymajace
    warzywa. Im pozniej dzidzia "zjada" cos nowego tym gorzej. Wiadomo gazowane
    napoje, soki i owoce cytrusowe tez odpadaja.
    ojojoj, ksieciuniu krzyczy.pa
  • yalu 26.10.05, 15:10
    dzięki Dziewczyny, Goczis może faktycznie to ta surówka ...chociaż wczoraj nie
    jadłam a dzisiejsza noc znowu koszmarna - obudził się o 2 i do 7 rano koncert sad
    potem godzinka snu u mnie na brzuchu i znowu godzina płaczu, stękania i
    niewiadomo jakich odłgosów (kupki robi śliczne żółciutkie o dobrej konsystencji
    i często więc to nie zatwardzenie) i noszenia na rękach a teraz przysnął -
    zobaczymy na ile. no nic dzisiaj wizyta u pediatry to zapytamy jeszcze ...

    Goczis to jak piszesz 70% to ja też przemywam (tutaj w szpitalu kazali nam
    niczym tego nie traktować bo podobno bez alkoholu goi się tak samo szybko ale
    wiadomo tu nie o czas gojenia chodzi tylko o ustrzeżenie przed infekcją ech...)

    Ania - nie martw się nikt Cię nie będzie ciął drugi raz smile ja też mam zgrubienia
    i one są normalne (po pierwszej cc też miałam) i nic Ci za dużo nie zszyli -
    masz pewnie uczucie ciągnięcia (ja też mam zwłaszcza jak chodzę wyprostowana
    albo wyciągnę się na łóżku) bo mięśnie były przykurczone i teraz muszą wrócić do
    normy i zacząć normalnie pracować a rana w środku goi się dłużej niż na zewn.

    ok kończę bo chłopcy wzywają. pzdr.

  • goczis 26.10.05, 19:54
    Yalu - my smarujemy spirytusem, żeby pępuszek nie zapadł się do środka z tymi
    wszystkimi syfkami. Ale smarujemy, bo tego jest czasem dosyc sporo.
    Ania, blizna taka grubsza, bo i szwów sporo w brzuchu i ona jeszcze pewnie
    trochę będzie ciągnąć i pobolewać, szczególnie po noszeniu Dzidzi, czy jakimś
    wysiłku.
    Camilcia - ja już kombinowałam różne rzeczy z tym laktatorem i działa jak mu
    się podoba; wiem, że gdzies powietrze musi się zasysać, że nie działa, ale nie
    odkryłam jeszcze gdzie...
    Moje dziecko ma dziś znów "środę przy cycku". Zwariować można!!!
    Idę, bo mama już nie może z nią sobie poradzić...
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • bozena122 26.10.05, 20:04
    Ja jeszcze dzis na chwileczke
    Ania1275 jestem po cieciu i szew ciagle ´mnie "piecze" , tez czuje zgrubienia,
    lekarze mowia ze mozna to odczuwac nawet do pol roku, normalne.
    Mojemu Maksiowi tez wystapila wysypka na twarzy - takie krostki, najpierw
    czerwone a potem blakna a i tak sa wyczuwalne. Czy to z nabialu? Czy to juz
    oznacza skaze bialkowa? Moja Daria nie miala tak, wiec sie nie znam.
    Goczis - u mnie to samo, caly dzien Maksiowy na cycu wisial, ciekawa jestem
    jak bedzie dzisiejsza noc wygladala.
    Podziwiam te, ktore nadazaja z obowiazkami domowymi, ja mam czasem zalamke, jak
    patrze na to, co wokol mnie, a te rzeczy do prasowania w szafie to tylko sie
    przewalaja, o rajusiu, czy Wy dajecie rade z tym wszystkim? Jak Maksio spi , to
    nie wiem , za co sie zabrac.
  • nela12 26.10.05, 20:14
    hejsmilea Adas juz zasnalsmileKamil spi od 16,30-pewnie wstanie wyglodnialysmile
    uchylilam okno,wiec mu sie fajnie spismilepoprasowalam,pozmywalam,i juz mi sie
    nudzi wiec w kompie grzebie-ale jak sie troche soba zajme to ide spac-bo nigdy
    niewiadomo jaka bedzie nocka no niewink)))-pozdrawiam pa ps.wkoncu wkleilam
    zdjecia mojej pociechysmile
  • yalu 26.10.05, 20:42
    Bozena - właśnie dzisiaj pytałam lekarza o te krostki - powiedział, że u takich
    maluchów normalne a z tego co wiem i pamiętam wink to skaza białkowa przejawia się
    raczej jako takie mocno czerwone wypieki, czasem skóra pęka i się łuszczy i może
    być nawet taki surowiczy wysięk (tak to wyglądało u mojego starszego i lekarka
    orzekła, że to typowa skaza białkowa)

    Dzięki Goczis za info o pępku - ja Małemu właśnie patyczkiem higienicznym
    umoczonym w spirytusie wycieram tą przyschniętą krew ale ciągle podkrwawia a
    pępek już ładnie zwinięty ech już sama nie wiem - starszemu pępek odpadł po
    miesiącu ale nic nie podkrwawiał ani nic nie wyciekało a teraz jak odpadł po 7
    dniach to się coś sączy ...już wymiękam

    no a my wczoraj się złamaliśmy i dokarmiliśmy Bąka mieszanką - rewelacja - zjadł
    90 ml i padł jak stówka i przespał spokojnie bez kwękania 4 godziny smile ale o 2
    jak się obudził na następne karmienie i dostał pierś to od nowa polka sad pręży
    się przy jedzeniu, stęka, kwęka i ciągle mu mało a po jedzeniu wrzask i noszenie
    na rękach sad na wadze ładnie przybiera tzn. chyba ładnie - ok. 300g za półtora
    tygodnia (a może to za dużo??)... już nie wiem i nie mam siły się zastanawiać
    bo po 3 godz. snu na dobę to i myśleć ciężko - ech kiedy powiem noc była super ?
    sad no a lekarz wzruszył tylko ramionami i powiedział, że jak chce to dokarmiać,
    jak nie to nie, a jak chce przejść na mieszankę to też dobrze ... i chociaż mnie
    kusi jak cholera bo to dużo prostsze w naszym przypadku jak się okazuje to
    trochę mi żal bo pokarmu mam sporo i z laktacją żadnych problemów ...
    ok kończę bo się zaczęłam użalać ...

    pzdr.

  • nela12 26.10.05, 21:34
    hejsmileyalu-moze wytrzymaj jeszcze troche!smilechoc mnie tez kusi-bo tak prosciej
    (zwlaszcza ze trzeba sie drogim dzieckiem zajac)to wiem ze do 3 min,miesiaca!
    najlepsze mleczko mamysmile-dacie rade-a maluch bedzie mial to co najlepszesmileja
    tez czasem wymiekam-a rady dajewink)))-pozdrawiam i milej nockiwink
  • aniarad1 27.10.05, 08:35
    Hej,
    JA wczorajszy dzień też przetrwałam, uff. Nwet się udało, Patryk jadł i spał a
    ja miałam czas dla Oli. Obiad był gotowy w lodówce, tylko odgrzać. NAjgorsze ,
    że nie mogłam się przespać 5 minut nawet, bo bałam się, że Ola pobiegnie
    opiekować się braciszkiem, a to niebezpieczne. Wytrwałam.
    Byliśmy tez na spacerku, ale krótko, bo wiał taki wiatr, że Ola ledwo się
    trzymała na nogach i niestety musieliśmy znowu siedzieć w domku.
    Teściowa zajrzała 2 razy po pięć minut, ale jak to często się zdarza,
    marudziła, że źle się czuje, i za chwilę znikała, bop nie ma czasu. Ale może to
    i lepiej. Poradziłam sobie wreszcie z moją dwójką sama smile

    Yalu, jak masz takie ładne mleczko z piersi, to może jeszcze popróbuj trochę,
    póki dasz radę.
    Nela, ja nie wiem tylko kiedy Ty jeszcze masz czas żeby obiad ugotować. Jesteś
    na medal smile
    Zmykam, bo zapisałam Patryka we wtorek do lekarza więc może nas teraz nawiedzić
    położna, a ja w piżamie jeszcze biegam...

    Miłego dnia Mamusie -
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • scott123 27.10.05, 08:45
    Hej!
    Dzieki Nela za rade co do oczka,ale póki co dalej nie przechodzi!Zobaczymy co
    powie okulista w szpitalu!Pepek został obciety chirurgicznie i jak narazie jest
    o.k!Mimo,ze zaczał juz lekko gnic!
    A jak tam u waszych maluszków spanie przez dzień?Bo u nas katastrofa!Mały nie
    chce wogóle spac i nczeka tylko kiedy wreszcie pójdziemy na spacer po siostre
    do szkoły i wtedy idzie spac a tak to sie awanturuje cały dzien chociaz na oczy
    ledwo patrzy!A tu trzeba posprzatac,ugotowac ,odrobic zadanie z córka a małz
    wraca wieczór!Katastrofa!
    Trzymajcie sie cieplutko !Pozdrawiam!
    --
    Mama Patrycji(18.09.1997)i Dominika(21.09.2005)
  • lenka30a 27.10.05, 09:58
    P.SYLA ja karmię tylko przez kapturki, raz może mi się udało nakarmić ją z
    piersi, ale to tez tylko z jednej, bo ta druga to wcale brodawki nie masmile
    Już się przyzwyczaiłam do myśli, że ciągle tak będę karmić, po tym co przeżyłam
    w szpitalu, jestem szczęśliwa, że w ogóle mogę karmić piersią.
    Potem jak podrośnie mam zamiar zmienić rozmiar kapurków, bo na razie karmię
    przez te najmniejsze, mają małe dziurki.Jak długo twoje dziecko ssie?
    Bo moja mała ok 10 minut i już jest najedzona, czasem jak trochę odpocznie to
    daję jej znowu, ale nie zawsze chce. Przybiera na wadze super, więc chyba się
    najada no nie?Ale jak czytam, że niektóre dzieci jedzą godzinami to mnie to
    zaczyna zastanawiać.
    Jak muszę wyjść z domu to moja mała z butelki też zje, nie robi jej to różnicy
    i bardzo dobrze, bo to zawsze jakoś łatwiej.

    Goczis ja mam elektryczny odciągacz Medeli jest bardzo dobry, tylko robi
    strasznie dużo hałasu, ale z piersi ściąga wszystko do ostatniej kropelki.
    A może Twoja mała wcale tak długo nie je tylko, jak już się nasyci to tak
    sobie "muka" tą pierś, noworodki uwielbiają ssać, nawet jak są już najedzone,
    może spróbuj dać jej smoczka. Moja Julka jak się naje, to daję jej smoka,
    trochę sobie possie, wypluwa i zasypia spokojnie (nie zawszesmileMoże przez to
    długie ssanie bolą Cię brodawki?

    Moja mama wzięła małą na spacer więc mam trochę czasu dla siebie.Pa kobietkismile
  • bozena122 27.10.05, 12:21
    Yalu - dzieki za informacje, uspokoilas mnie. Bardzo mi Cie zal, ze masz takie
    przeboje z karmieniem, nie przesypiasz nocy, ale moze nie poddawaj sie jeszcze,
    wiem, jaki to mlynek z dwojka dzieci, ale powalcz jeszcze troche. Pomysl sobie,
    ze to nie potrwa wiecznie. Moze to marne pocieszenie, ale ja przy Darii tez tak
    mialam, trzy bite miesiace 24godz na dobe z Daricem na rekach i juz bylam
    bliska desperacji, ale na cale szczescie udalo sie i wykarmilam ja do
    15miesiaca.Trzimam za Ciebie kciuki
    Nela - tys jest niesamowita, tez bym tak chciala.
    Aniarad - fajnie, ze udal Ci sie dzien "sam na sam" z Twoja dwojca.
    Ide cos posprzatac.
  • goczis 27.10.05, 13:07
    Yalu - biedna jestes z tym Maluchem, że po Twoim mleku tak sie meczy sad Nawet
    nie wiem co poradzic, czy pocieszyc sad
    Aniarad - super, ze udal ci sie dzionek z Maluchami smile
    Bozenka - a te krostki pojawiaja sie moze np. po karmieniu,albo jak Synek lezy
    na boczku i dotyka buzka do czegos? To moze takie uczulenie kontaktowe?
    Ew.odgniecenie i troche sie utrzymuje czerwone, a potem niknie.
    Nela - podziwiam za wytrwalosc i dobra organizacje.
    Lenka - niby normalnie dzieci powinny sie najadac w 10-30 minut, a moje je i
    je. W sumie to pewnie ona je te 30 min, a potem jako uspokajacza sobie traktuje
    piers. Mialam nie podawac smoczka, ale mam dosc i M kupil wczoraj taki okragly
    (bo mielismy anatomiczne) Canpola i daje ja sie oszukac po 30-50 min dziamgania
    cyca. Choc na troche.
    P.syla - skoro dajesz rade z kapturkami i Synus rosnie i przybiera na wadze, to
    pewnie, jak Lenka pisala, trzeba bedzie z czasem przejsc na wieksze i tak
    karmic.
    Wiadomo zalecenia zaleceniami - zadnych smoczkow, butelek, kapturkow, ale... w
    rzeczywistosci niestety nie zawsze jest tak rozowo (np. to nie konsultantke
    laktacyjna dziecko dziamgla 14godzin prawie non stop - z przerwa na godzinny
    spacer).

    Moje Male noc przespalo, ale od rana szaleje bez spania. Co robicie z dziecmi
    jak one nie spia??? Jak sie bawicie???

    Pozdrawiam! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • p.syla 28.10.05, 17:20
    LENKA-karmie przez kapturki około 10min i to mateuszkowi starcza na
    2godziny.myśle że sie najada bo położna powiedziała że jest okrąglutki i ma
    ładne pucusie (policzka).choć przedwczoraj mnie zaskoczył bo ssał przez 30
    min.

    boże jak mnie wkurza że nie wiem co do pyska włożyć żeby małego brzuszek nie
    bolał a jak go boli to ino w nocy w dzień śpi jak aniołek a w nocy nic ino
    kwili z bólu brzuszka skręca sie i nadyma ąż nie pierdnie.na szczęście że nie
    wrzeszczy tylko kwili aż go za to
    podziwiam.

    GOCZIS-moja teściowa jest na moje zawołanie jeśli chodzi o zostawianie z
    małym .dziś np. musiałam jechać do pracy po świadectwo pracy bo pożegnałam sie
    z pracą ,nie było mnie 4 godziny a jak zadzwoniłam do domu jak mały czy śpi czy
    płacze to teściowa powiedziała że mam sie nie martwić i nie spieszyś .zresztą
    zostaje mi z małym codziennie po 1,5 godziny a ja wychodze sobie na zakupy albo
    coś
    załatwić.

    dopiero w niedziele ide na pierwszy spacer z mateuszkiem i tatusiem mam
    nadzieje że będzie super złota jesień już sie nie
    doczekam.

    pozdrawiam
  • ania1275 27.10.05, 13:50
    Dzięki dziewczyny,przestałam się martwić tą
    blizną.
    P.syla-karmiłam przez kapturki w szpitalu,ale moja Kasia nie mogla się przez
    nie najeść,ciągle je wypluwała i denerwowała się,płakała, ja razem z nią.
    Straciła dużo na wadze ,a ja obiecałam sobie,że jak tylko wrócę do domu
    przechodzę na mieszankę. Jednak zrobiło mi się jej szkoda i zaczęłam
    przystawiać ją do piersi bez kapturka i udalo się wyciągnęła sobie brodawkę.
    Natomiast jeżeli chodzi o drugą pierś to brodawkę wyciągnęłam laktatorem.Mała
    bardzo mi ją pogryzła i do czasu zagojenia ściągałam pokarm.Spróbuj
    przystawiać synka może Wam też się uda.Może zależy to od dziecka,każdemu
    odpowiada coś innego.Nie wiem czy to nie dobrze jeżeli karmi się tylko przez
    kapturki.Czytałam,że przez kapturki dziecko chwyta samą brodawkę bez otoczki,co
    z kolei nie pobudza
    laktacji.
    Ja kąpię Kasię codziennie,tak mi mówiła
    położna.

    Gosiu-ja też używam laktatora Aventu i miałam taki sam problem. W szpitalu
    powiedziano mi ,że wyrzuciłam pieniądze w błoto. Jednak próbowałam i pracowałam
    nim tak długo,aż zassał brodawkę. Uważam,że jest naprawdę
    dobry.

    Ja też podziwiam mamy,które mają dwójkę dzieci,jak dają sobie radę.Ja przy
    jednym nie mam czasu obiadu ugotować i zrobić co sobie zaplanowałam. Dzień mi
    mija na karmieniu,przewijaniu,karmieniu,przewijaniu,spacerze, kąpieli
    itd.
    Pozdr.Ania
  • ankamk78 27.10.05, 14:57
    Mojemu malcowi całkiem spanie sie zespsuło. Do tej pory przynajmniej spacer byl
    pewnym czasem ze spal. Dzisiaj niestety sie obudzil i wlaczyl taka syrene,ze
    darłam z nim do domu jak jakis sprinter. Dostal cycka i spokoj.
    W ogole odkryl chyba sile swojego glosu i co moze zdzialac placzem, bo coraz
    łatwiej mu to przychodzi.
    Istatnieje u nas dziwna zaleznosc z ego spaniem - jak ma dobry dzien to i przed
    polnoca zasnie, w nocy nudzi sie do karmienia ze 3 razy i pospi jeszcze do
    poludnia. Jak jest zle to zasypia o 24, budzi sie co godzina,a rano o 7 juz
    jest wyspanysad(((

    W ogole zrobiły mu sie na buziulce takie drobniutkie, czerwone krosteczki.
    Wiecie moze co to jest? Czy tak powinno byc? W mojej dziecie nie pojawilo sie
    ostatnio nic nowego. Juz sama nie wiem co to moze byc.

    Co do laktatora to ja klne na czym swiat stoi. Moj M sam mi go kupowal i dal
    sobie wcisnac z canpolasad koszmar. Raz sie sciaga bezproblemowo, potem przez
    nastepne 2 dni nic nie chce sciagnac. Szału mozna dostac,zwlaszcza jak w
    cyckach nawał jest. Zdarza mi sie tez,ze karmie Beniaminka a z drugiej piersi
    mleko samo leci. Zdaza Wam sie tez cos takiego?

    Gosia co do tego odciagania to ja Ci powiem,ze jak musialam jechac do lekarza
    to fajnie odciagnełam do butli ze s,moczkiem imitujacym kobieca piers i dupa.
    Mały darl sie cała godzine jak mnie nie było a Marcin wysylal rozpaczliwe smsy
    ze mały nie chce butelki. Cos mu tam przez ta godzine nakapał do buzi ale o
    regularnym jedzeniu nie było mowy. Oczywiscie Tobie i nnym Mamom nie zycze
    takich sytuacji ale ja sie załamalam,bo wyszło na to ze nawet na metr nie moge
    sie oddalicsad Dobrze,ze juz nie studiuje, bo byłby dramat. I tak bedzie jak
    bede musiala gdzies pojechac ale poki co udaje mi sie organizowac wszystkie
    wyjscia razem z malcem. Pytanie tylko do kiedy...

    Pozdrawiam wszystkie Mamy i Dzidzie

    --
    Ania mama Beniaminka
  • nela12 27.10.05, 17:05
    hej dziewczynysmilemaly spi-drogi malujesmilenad ranem od 3 mialam podudki co 1godz:
    (pewnie kotlecik i grzybki sie odzywaly!a Adas wstal 7,15-wiec po spaniu-
    natomiast gdy zasnal od 10 tak spi do teraz-z przerwami na karmienie oczywiscie-
    zaliczylismy tez spacerek-a on spal i spalsmilejak karmie to z drogiego tryska
    mleko!musze miec pieluche bo ostatnio malemu cala buzie polalosmilemaly ssie ok 10
    min i zasypia sobie jak niespi lezy i swiat oglada:0staram sie go nie uczyc
    bujac i nosic-jest drugie dziecko przecierz-to narazie tyle-lece papasmile
  • aniarad1 27.10.05, 18:45
    co do kapania mlepka z piersi, którą akurat nie karmisz, Aniu, to normalne.
    Czasem leje się bardzo mocno.
    Dzis mój Syn ma gorszy dzień, przed chwilą zjadł i znowu się wierci, a chwilowo
    znowu jestesmy w domku - ja i dzieciaczki - więc znikam.
    TAk tu sobie chociaż szybko dzisiejsze posty przeczytałam i pozdrawiam,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • yalu 27.10.05, 20:09
    dzięki Dziewczyny - jeszcze się nie poddałam ale nie wiem jak to dalej będzie -
    noc niby ciut lepsza niż poprzednia bo nie trzeba było nosić a budził się tylko
    4 razy na jedzenie ale od rana do teraz bez przerwy ryk i noszenie na rękach.
    chyba od tego się przesiliłam bo blizna po cc rwie i piecze coraz mocniej i
    gorzej mi się chodzi ale co poradzę. A tu jeszcze starszy ledwie słyszy ryk
    małego to dostaje szału - biega po domu i krzyczy bo podobno nie może słuchać
    jak mały tak cierpi i mam do uspokajania dwóch sad
    kończe bo nie chcę już marudzić.

    Acha - co do ropiejących oczek nie mam doświadczenia więc nic nie doradzę.
    a i pytanko jeszcze dotyczące stawów biodrowych. czy to prawda, że zamiast
    szerokiego pieluchowania wystarczy zakładać dziecku huggiesy bo one są pod tym
    względem rewelacyjne? gdzieś coś takiego mi kołacze ale nie jestem pewna a muszę
    chyba coś pomyśleć o tych stawach biodrowych bo tutaj ani nie robią usg ani
    pediatra nie sprawdza ręcznie na wizytach czy jest prawidłowe odwodzenie
    zupełnie nie wiem dlaczego ...

    pzdr.
  • bozena122 27.10.05, 22:39
    Goczis - ja juz tez myslalam , ze to kontktowe uczulenie, bo po kazdym
    karmieniu zauwazalam zaczerwienienia na buzi w tym miejscu , gdzie sie opierala
    o moja reke.Ale te krostki ma na calej buzi, wiec nie wiem,Jutro mamy wizyte u
    lekarza , wiec chyba sie dowiem czegos wiecej.
    U nas tez niezly mlynek ze spaniem. Ale dziwna przypadlosc - im piekniejsza i
    sloneczna pogoda , tym niespokojny moj Maksiu.
    A dzisiaj to w ogole jego wiszenie na cycku po prostu trwalo wiecznie, nic
    innego dzis nie robilam , tylko Maksia karmilam.Dobrze , ze przynajmniej teraz
    troche spokojniej spi.
    Zycze w miare przespanej nocy
  • goczis 28.10.05, 10:42
    Zła jestem, bo chyba nici z mojego wyjścia na absolutorium Marcina. Mama coś
    marudzi na zostanie z Anielą sama w domu, bo to dziecko usypia tylko przy mnie
    i jak zacznie wrzeszczeć, to ona się martwi, że jej nie uspokoi itd. sad sad sad
    Smutno mi sad
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • camilcia 28.10.05, 14:43
    a jak wygląda absolutorium? tzn co tam się dzieje? nie możesz małej zabrać?
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 28.10.05, 14:50
    krostek Szymuś ma bardzo dużo na buźce i położna mówiła że to hormonalne, nic
    nie robić poznikają. maja też miała ale mniej.
    jakoś nie mam czasu, wczoraj poł dnia wyprawa na basen, rano korzystając z
    resztek wolnego Marcina wyskoczyłam do fryzjera i na rozmowę z szefową, bo
    chyba pisałam że już od przyszłego tygodnia wracam do pracy. marcin dał radę smile
    dzisiaj od rana plac zabaw itp,
    spotkałam anastezjologa, który mi robił znieczulenie a ten 'no, trochę brzuszek
    ci został, cwiczysz?' ja na to ze chyba za wcześnie? a on ze nie i mogę cwiczyc
    smialo, wiec powoli chyba zacznę, chociaz podnoszenie nog i takie prostsze.

    Gosia, tak sobie pomyślałam że absolutorium to pewnie imprezka wink no to trudno
    dziecko zabierac, a moze jednak mamę przekonasz, chociaz na 2 godzinki? albo
    mozesz pojechac, przyjechac nakarmic i spowrotem tam?
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 28.10.05, 15:11
    Hej, Gosiu, mam nadzieję, że jakoś udało Ci się dotrzeć na absolutorium.
    KAmila - ja tez chciałabym do fryzjera, ale musze do swojego, to troszke daleko
    jak na teraz, więc jeszcze poczekam niestety.
    U nas noc trudna - dla mnie - mały od 4.30 postanowił juz nie spac i ciągle
    ssał, kupkał, dostawał czkawki, itp. Zanęłam przed 7 i ...obudził mnie telefon
    męża ok. 7.20. Ekstra. W dzień nie mogę dospac, bo Oliwka mnie budzi (własnie
    teraz pojechała na nockę do babci), albo Patryk stwierdza, że znowu chce do
    cyca. Połozna coś do nas jeszcze nie zawitała, mogłaby już przyjść, ale to
    pewnie dopiero po wtorku.
    Może teraz pobiegnę się zdrzemnąć...TAk po cichutku, żeby mały nie rozgryzł
    moich planów wink

    Pozdrawiam,
    Ania


    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • ankamk78 28.10.05, 15:42
    Zapowiadało sie wczoraj tak pieknie. Mały po kapaniu walnal w kimono juz o
    21.30. wiec mamusia w te pedy pod prysznic i do wyrka zeby troszke snu przed
    polnoca zlapac. Zasnelam po 22 a pierwsza pobudka juz o 23, potem o 24, o 1,
    1.30, 3, 4, pare minut przed piata, po 6 a o 7 dziecko wyspana jak po 12
    godzinach snu i heja z karmieniem , noszeniem, uspokajniemsad(((((((
    Padam na pysk. Przysnelam potem gdzies na pol godzinki i wstalam tak
    skołowana,ze szok!
    A miało byc tak fajnie........liczyłam na spokojniejsza noc,bo zaliczylam
    czyszczenie kanalow w zebie i nie powiem,ze czułam sie po tym zabiegu fajnie.
    Ciag dalszy czeka mnie w przyszłym tygodniu. Mogło byc załatwione od reki ale
    oczywiscie ja musze miec pecha - aparat do rengena sie zepsul (akurat w ten
    dzien co ja byłam!!!!!)ehhh, szkoda gadac.


    W ogole Beniamin zrobil mi sie bardzo marudny. Odkrył chyba potege swojego
    głosu i efekt jaki robi jego przerazliwe wycie i placz. Poza tym okresy
    czuwania mu sie wydłuzaja cały czas,a i z zasypianiem jest tez gorzej. Noszenie
    na rekach to juz norma. Tam wszystkie choroby i dolegliwosci traiace malca
    ustepuja.....pojawiaja sie natychmiast po odlozeniu do lozezkasad

    Zaczyna mnie mezyc robienie wszystkiego w biegu. Nie ma czasu zjesc, skorzystac
    z wc, obiadu ugotowac. Czasem jak wracam z nim ze spaceru to nawt rece myje
    przy takim wrzasku jakby malce ze skory kto obdzieral. Na przebranie sie czy
    złapanie czegos do jedzenia czy piciaw ogole nie ma mowy.

    Za niedługo kregosłup bedzie do wymiany.

    No namarudziłam sie ze hej.

    Co do absolutorium meza Gosi to sama jestem ciekawa co to jest,bo mnie sie
    wydawalo,ze po zaliczeniu wszystkich egz i zdaniu pracy magisterskiej ma sie
    absolutorium.No ale moze juz mi sie pozapominało conieco.....
    --
    Ania mama Beniaminka
  • aniarad1 28.10.05, 17:00
    co do marudzenia...mój Bąbelek tez zaczyna bywac marudny. Miałam iść spac ponad
    godzinke temu, oczywiście Syn mi nie pozwolił, było jak on chciał: cyc, kupka,
    cyc, czkawka, ulewka, cyc i...miałam juz dość prób w zasypianiu (swoim) kiedy
    on własnie zasnął. Hmmmm
    A jego siostra się poświęciła i pojechała do babci, żeby mama mogła się
    wyspac ... wink

    Aniu, życzę wytrwałości Tobie, Twojemu kręgosłupowi i nerwom. Benimainek
    powinien niedługo dostosowac się do jakiegos normalniejszego rytmu dnia.
    Jeszcze troszkę.


    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • goczis 28.10.05, 18:39
    Absolutorium, to u nas taka uroczystosc na auli, z rektorem, dziekanem itd.
    wszyscy w togach i wrecza sie dyplomy, tabla, nagrody itp.
    Chcialam wyprobowac dzis zostawienie Nelki z mama na pol godziny, nakarmilam
    ja, uspilam, zostawilam troche mleka(50ml) i... Aniela obudzila sie 10 min po
    moim wyjsciu, rozwrzeszczala sie, mleko wciagnela na raz i wrzeszczala dalej,
    jak wrocilam, to dziecko bylo sine z placzu, a mama spocona z rozpaczy, ze nie
    moze sobie z nia poradzic. Chyba mozemy sobie w tej kwestii podac reke z
    Ankamka.
    Macie kochane dzieciaki, ze daja Wam gdzies wyjsc. Moja to przyssawka mamusi.
    Usciski dla Was! przepraszam, ze nie odp.Wam, ale jestem umeczona dzis, jest mi
    smutno itd.
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • nela12 28.10.05, 21:11
    hej:0no to skoro dzis dzien narzekanwinktak:mialo byc chyba za dobrze-dzis maly
    postanowil sie zbuntowac-coprawda w nocy spal sobie,ale o 5 cyc-potem gdy
    zasnal,Adas chcial sii to bylo po 6 i niestety juz spac nie poszedlsado 7 znow
    Kamil cyc-zasnal ok 8 ja razem z nim drzemalam do 9 bo dluzej mi starszak nie
    pozwolil!to nic Kamil pomyslal ze swiat ciekawy i w dzien malo spal ,tylko jadl
    co jakis czas i sie rozgladal,albo stekal i jekalsmilewiec ok 11 gdy moja mama
    przyszla nakarmilam go i wyszlam na zakupki-gdy wrucilam po godz dalej sobie
    lezal-mama mowi ze niespal tylko oczy jak spodkismileno potem ok 16 zasnal na
    godzinke,wiec pomyslalam ze go wykapie ,tak go rozbudzilam ze pierwszy raz
    mialam okazje jego..wokal..uslyszec!juz nie jeczal,jak zawsze tylko plakal-a ja
    choc troche juz spokojniej podchodze niz do pierwszego synka-spanikowalam-
    pomyslalam ze grunt to spokuj i wzielam go na rece i pobujalam chwilkesmilechoc
    trwalo to tylko ok 10min to niezle meczace to kolysanie(juz z 5kg pewnie wazy)
    no poskutkowalo zasnal odrazu i spi nadal!!!smileale mam nadzieje ze nie zapamieta
    sobie ze ryk=noszeniewink))starszak tez juz spi-ja ide prysznic i spikacsmiledobrze
    ze chociarz w nocy wie ze to noc i je na spiaco i spi dalej-z starszym synem
    tez w nocy problemow nie bylo,moze to zasluga ze w nocy nigdy swiatla nie
    zapalam-lampek itd-pozdrawiam pasmile
  • bozena122 28.10.05, 21:26
    Wiecie co, te nasze dzieci to chyba laczy jakas telepatia. Mojego Maksia to
    cala wies dzis slyszala, tak sie darl, ze nawet przy cycu nie moglam go
    uspokoic, juz myslalam, ze to koniec karmienia , taka bylam zdesperowana.
    Dzis bylismy u lekarza - mlody urosl 2,5 cm, glowka tez o 2cm wieksza , no i ma
    niezla wage 5360g tzn ze od wyjsicia ze szpitala przybral 1700g!! na cycu,
    rewelacja.
    Ankamk trzymaj sie , pomysl, ze to nie potrwa wiecznie, wspolczuje Ci biedaku,
    glowa w gore , kregoslup prosto, trzymam kciuki.
    Ja o zostawieniu dzieci na pol godziny chociaz komukolwiek moge tylko pomarzyc,
    nie ma nikogo, wiec trzeba se radzic samemu, nawet zakupy robie z dziecmi,
    fryzjer - Wam to dobrze, ja tylko ogladam przez szybke , jak panie na bostwa
    sie robia, trudno , zaczekam, ale by bylo fajnie, gdyby...
    Nie ma co, trza sie za zycie brac i jak to mowia nie ma zmiluj.
    Ale nasz wysilek sie oplaca, o, niedawno Maksiu obdarzyl mnie swoim pierwszym
    prawdziwym bezzebnym usmiechem , lzy mi sie w oku zakrecily, dla tej chwili
    jestem w stanie zrobic wszystko!
    trzymajta sie kobity
  • aniarad1 29.10.05, 09:11
    Żeby nie być gorszym niz inne październikowe maluchy, mój Patryk tez zaczyna
    badac jak dziala siła jego glosu i juz tak grzecznie ciąle nie śpi sad
    Tylko ja jakoś na te wrzaski inaczej teraz reaguję, nie wpadam już w panikę,
    nie szamoczę się, siedzę spokojnie z nim na rękach i ...czekam aż mu przejdzie.
    Przeszło mu wczoraj ale dopiero kiedy tatus wziął go na ręce i spacerowali
    sobie po mieszkaniu, więc chodziło o spacerki...

    Wczoraj odpadł mu wreszcie pepek smile))) Można używac kąpieli do woli, choć on
    jakos narazie nie bardzo lubi się kąpac i siłuje się z tata w wanience, próbuje
    mu zejść z ręki, siłacz jeden.

    Gosiu, u was dzisiaj ma byc tak cieplutko, może to chociaż poprawi Ci
    wczorajszy zepsuty nastrój smile
    Bożena - ja też nie mam narazie czasu wyskoczyc do fryzjera, chociaż mama
    mogłaby popilnowac Patryka, ale jeszcze nie tak długo, żebym zdążyła coś
    ciekawego zrobić z włosami. Tutakj gdzie mieszkam do fryzjera nie pójdę więcej,
    bo...już byłam i tak musiałam jechac do swojego do poprawki, bo nawet uczniowie
    w szkole nie omieszkali mi powiedziec wtedy, że coś niezbyt piękną mam tę
    fryzure. Szczerośc do bólu...

    Znikam, bo zaraz wkroczy tu Ola z babcią i dziadkiem, a ja jeszcze w piżamie
    fruwam.

    Pozdrawiam,
    nawet wyspana dzisiaj,Ania

    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • camilcia 29.10.05, 13:22
    żeby nie być gorszym od waszych maluchów Szymuś wczoraj też dał popis wieczorem
    a Majka też się spać nie wybierała. to zgodnie z zasadą 'im bardziej matka
    zmęczona tym bardziej dziecko nie chce spać' w dodatku przyszedł mój brat na
    wieczorne pogaduszki i aż mi głupio było bo ... zamieniłam z nim 2 zdania.
    chociaż Majci ksiązeczki poczytał, ja padłam z dziećmi w końcu a Marcin z nim
    opijali malucha, żeby zdrowy był wink
    nocka już ok, pobudka o 2.30 i o 7

    czeka na mnie sterta prasowania
    ale dzisiaj zimno! brrrrr, wiatr lodowaty
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • goczis 29.10.05, 14:54
    Nelka miała wczoraj akcję rzucania się na cycka. Szarpała się, płakała.
    Straszne sad Nie wiem, czy za wolno, czy za słabo jej leciało... Na szczęście
    noc spokojna.
    Wróciłyśmy ze spaceru, pięknie świeci słońce, ale wiatr paskudny i tak się
    wahałam, czy iść na ten spacer, czy nie. W końcu poszłyśmy, opatuliłam Nelę
    kocykiem po uszy, żeby jej tam nie wiało i spacerowałyśmy godzinkę po parku
    rekompensując smutki, że Tata z rodzinką na imprezie.

    Nadal apetytu brak. Choć czasem włączają mi się jakieś zachcianki - oczywiście
    niedozwolone dla mamtki karmiacej - typu bigos, smażone grzyby w sosie
    śmietanowym, serki pleśniowe.
    Pozdrawiam! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • nela12 29.10.05, 15:05
    hejsmilegoczis tych grzybkow to nie polecam-ja jadlam i maly pol nocy jeczal:
    (dzisiaj nocka super-wyspalam sie!a i dzien spokojny(narazie)wyszlam na zakupki
    nawet z adasiem-kamilek lezy i swiat oglada czasami kweka-to patrze czy
    wszystko oki-tak lezy az zasnie sobiesmilepotem cycus i znow lezy grzeczniesmileprzed
    pludniem zasnal na brzuszku,to co chwilka bylam patrzec czy wszystko dobrze-
    wchodze za trzecim razem a on gluwka na drugiej stronie!sam sobie odwrocil-
    dobrze ze na buzce nie zostal-bylby sie udusil!ale silny chlopak i sam se
    radzismiletak jestem ciekawa ile juz wazy-a kiedy macie pierwsze szczepienie?-bo
    my za tydz,tz jak jest 6tygdz po porodzie-a za dwa mamy bioderka sprawdzicsmileczy
    wy pieluchujecie szeroko dzidzie?bo polozna gdy byla cos tam wspominala-ale ja
    nie pieluchuje-chyba ze bedzie trzeba po kontroli-zreszta starszaka nie
    pieluchowalam a wszystko dobrze bylo,wiec zobaczymysmiledzis spacer odpuszczamy
    bo zimny wiatr-a my po Adasiu mamy gleboki wuzek wiec nie kupywalismy(na wiosne
    nowa spacerowka czeka)a on jest taki plytki,tz dzidzia do paszek tylko
    przykryta-zreszta wysle zdjecia ze spacerku to tam widac jaka ta gondolka
    dziwna-na zime nie przystosowana raczej-to na tyle pozdrawiam papa
  • camilcia 29.10.05, 15:15
    my szczepimy 22 listopada, ostatnio położna mi zostawiła karteczkę z
    przypomnieniem
    właśnie zjadłam smażone na obiad, ale innego nie miałam a już mi się tak
    chciało czegoś innego niż ryżanka (bleeeee) i zastanawiam się czy teraz już
    hurtem nie rzucić się na wszystko co zabronione wink
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • nela12 29.10.05, 17:44
    hejsmilecamicia-ja tez jem wszystko,wczoraj specialnie sobie smarzylam wątrobke-
    nikt tylko ja lubiesmiletrzeba probowac i nie wszystko naraz zeby wiedziec co
    ewentualnie zaszkodzilosmilemojemu narazie nie-oprocz grzybowsadteraz godzinke
    sobie brykal-i zasnal nawet niewiem kiedy i tak spi,i spi-ciekawe co w nocy
    bedzie robil??smilejuz okna 2 umylam pozmywalam,i zupke zrobilam,aaaa i
    prasowalam,i pranie nowesmilea tak zauwarzylam ze juz wiekszosc rzeczy to na 62
    maly ma te 56(choc niekture wieksze np.c&a)to juz na boku leza,no i juz
    niekture na 68 dobre-rosne te maluchy w oczachsmile-pozdrawiam pa
  • monidom 29.10.05, 18:24
    cześć wreszcie mam chwilke żeby napisać;Szymek już po zabiegu(dzielny chłopak!}
    a Adaś po pierwszej wyprawie i nocy w hotelu z tata!Goczis można spróbować pod
    twoją nieobecnosc podać małej butlę z mlekiem niekoniecznie ściągniętym[polecam
    bebiko omneo]to zadna tragedia a ty bedziesz mogła gdzies wyjsc!u nas
    szczepienie 2.11 a bioderka 3!pozdrawiam i zycze przespanej nocki[sobie tez]pa
    pa Monika z Szymkiem i Adasiem u cyca
  • bozena122 29.10.05, 19:16
    camilcia - super noc! jak Ci dobrze. A z tym jedzeniem to moze nie rzutem na
    tasme, ale nie czekaj z nowosciami w diecie, stopniowo jedz i sprawdzaj, czy
    dzidzi sie nic nie dzieje. Ja juz zaliczylam i kotlety i pulpety i jest dobrze,
    nie torturuje sie jakimis papkami.

    nela - jak Ty to robisz? co dajesz swoim dzieciom, ze takie grzeczniusie?
    zdradz nam swoj sekret.

    Goczis - a u mnie odwrotnie, chyba mam tasiemca, bo jem bez przerwy, a smaki
    mam jakbym jeszcze w ciazy byla.

    U nas szczepienie w listopadzie. USG bioderek bylo juz w trzecim dniu zycia w
    szpitalu, a w przyszlym tygodniu idziemy na kontrole.
    Pieluchujemy szeroko, bo Maksiu cos tam ma z prawym biuoderkiem
  • nela12 29.10.05, 21:19
    hej babeczki-moje maluchy juz od godziny spiasmilezjadlam kolacje ,wzielam
    prysznic,i sobie troche siedzesmiletak te moje dzieci nie zawsze grzeczne-adas juz
    starszy to duzo sam sie bawi,a kamilek tez jest spokojniejszy niz on,duzo sam
    polezy nawet jak nie spi!wystarczy ze jest odbity,najedzony i ma suchosmilechoc
    pewnie nie zawsze-srednio 4 pampery mi ida wczesniej ok,5-pamietam ze z adasiem
    mi szlo 6-7smileale czlowiek juz tak z drogim nie panikujewink))nie,nie maly nie
    jest odparzony ani niec z tych rzeczywinka rano i wieczorkiem meliske polecam-
    dzidzia spokjniejsza i baczki lepiej puszczawinkten nasz bobasek taki
    kochaniutki:0uwielbiam go przebierac i patrzec jak mu tych faldek przybywa-
    takie slodkie bobowinka niedawno takie czerwona chudzinkasmile-az mi wstyd ze bylo
    mi zal ze drogi syneksada moze rzeczywiscie za kilka lat jeszcze coreczka?smile-
    pozdrawiam i milych snow-ja jeszcze z mezem,,zaleglosci''nadrobie-tz,te w
    rozmowach i przytulaniu naraziewink-papa
  • ania1275 30.10.05, 01:29
    Hej! Moje dziecko prawie wcale nie śpi. Wczoraj budziła się co 1-2 godz z
    płaczem i chciała do cyca. Nakarmiłam ją ,trochę się przespała i znów
    głodna.
    Ponieważ od tygodnia ma wysypkę na twarzy,czerwone, drobne,szorstkie krostki
    umówiliśmy się na wizytę do pediatry. Te krostki to jednak sprawa uczuleniowa,
    możliwe ,że coś zjadłam, może od nabialu,ale nie koniecznie,może od proszku do
    prania, kocyka ,ubranka -nie wiadomo. Mam jej smarować maścią Elocom przez 5
    dni,zobaczymy czy przejdzie. Okazało się także, że ma dość mocno twardy i
    wzdęty brzuszek i ją boli. Ja nie wiedziałam bo nie płakała, tylko przez
    ostatnie dni się trochę prężyła i stękała.Mam ją często klaść na brzuszku i
    masować. Po jedzeniu zawsze odbijać,a jeżeli nie odbije kłaść na brzuszek,żeby
    gazy odeszły. Może nawet tak spać i nic się jej nie stanie. Potwierdziły się
    moje przypuszczenia, że je za mało(mam mało pokarmu,piersi nigdy nie są
    nabrzmiałe,z dwóch odciągnęłam tylko 70 ml)i mam ją dokarmiać dwa razy dziennie
    po 30 ml mieszanką Nan 1. "Wyszedł na jaw" też lekki katarek-ostrożnie ze
    spacerkami-i zaczerwienienie ucha,dostała kropelki. Na biegunkę podawać mam
    marchwiankę lub Lakcid. Pępuszek został sklejony plasterkiem,trochę za bardzo
    wystaje i jest mała przepuklina pępkowa. Poza tym bioderka w porządku i stan
    ogólny dobry. Jak gdzieś będę wychodziła i nie ściągnę pokarmu można ją
    przepoić glukozą. Więc pierwsza wizyta u pediatry zaliczona. Przepraszam,że tak
    dużo napisałam, ale chciałam się "wygadać". Pozdrawiam
    Ania.
  • camilcia 30.10.05, 15:49
    z uczuleniem tak jest - nigdy do końca nie wiadomo od czego sad życzę Aniu żeby
    to nie było nic poważnego

    mały śpi, a ja siedzę i popijam karmi smile wyssał mnie dzisiaj niemożebnie, nic
    nie spał do 14 tylko jadł i jadł, więc muszę sobie nakręcić laktację, a że
    karmi działa, nie wiem czy na psychikę nie bardziej wink, to się relaksuję
    po kotlecie nic nie było... chyba zacznę powoli normalnie jeść

    nie wiem jak ja będę wychodzić na spacery zimą jak mi teraz się nie chce nosa
    za drzwi wystawić bo zimno! buuuuuu
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • goczis 30.10.05, 17:05
    Hej! Pewnie pomyslicie, że zwariowałam, ale tak mi było niemrawo, że nie mogłam
    iść na absolutorium, że pojechałam z Anielą do reszty rodzinki na obiad do
    restauracji. Nie wiem czy nie przesadziłam, żeby do knajpy iść z 3 tygodniowym
    dzieciakiem... Zjadłam makaron w sosie smietanowym z brokułami i chyba moja
    Nelka tez ma uczulenie. Na nabiał. Bo już któryś raz jak zjadłam za dużo
    mlekopochodnych to miała takie galaretowate grudki w śluzie uncertain a nie taką
    normalną kupkę, a uczulenie może wychodzić na buzi albo właśnie w taki sposób.

    Skończe innym razem, bo się Maleństwo rozpłakało... sad
    Pa
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • yalu 30.10.05, 17:31
    ja dziś nie po to żeby pomarudzić na kolejną nieprzespaną noc i kolki chociaż
    już momentami dostaje zawrotów głowy ze zmęczenia i niewyspania
    tym razem rozłożył mnie rachunek ze szpitala - za samo znieczulenie cesarki mamy
    zapłacić przeszło 1000$ a ubezp. podobno miało pokrywać 100% kosztów prowadzenia
    ciąży, porodu i połogu - niech to szlag zwariować można i tylko się zastanawiamy
    ile przyjdzie za samą operację ...qrcze a może powinnam była na żywca się ciąć?
    albo rodzić 4 kg dziecko o obw. główki 38 cm? no napewno by przeszedł tym
    bardziej że pierwsze dużo mniejsze nie przeszło - qr...a!

    ok już nie zawracam głowy ...
    mój też ma pełno krostek na buzi - wygląda to jak zwykły trądzik zaczerwieniony
    placek i na środku biała lub żółtawa kupka - ale zdaniem tutejszego medyka to
    normalne i nic z tym nie robić .... ech mam dosyć tej hameryki

    pzdr.
  • ankamk78 30.10.05, 19:17
    Wyczerpana,bo ostatnich "wtsepach" mojego syna,poprosiłam o nocna pomoc mojego
    meza. Ostatnio wstawał w nocy jak byłam jeszcze lezaca i teraz zaliczył
    kosmiczny szok. Był wykonczony do tego stopnia, ze on przeciwnik spania z
    małym, wyszedl z niesmiala propozycja,ze moze by Beniaminek spal z namismile)
    Smic mi sie chciało,bo on po 1 nocy skapitulowal,a ja tak walcze juz od 2 tyg.
    A powiem Wam,ze jest coraz gorzej. Popsuło mi sie dziecko i tylesad

    Z jedzeniem jakos to u mnie idzie. Nie ograniczam sie jakos strasznie. Bywa,ze
    najem sie np winogron. Chociaz chyba pomidory małemu nie podchodza, bo
    zauwazylam,ze raz pop zupie pomidorowej były straszne sensacje,a dwa po
    makaronie z sosem w ktorym był koncentrat i ketchup dostał wysypki.

    Gorsza sprawa,bo przy odbycie zrobiły mu sie taki krwawe plamki. Sadzilam,ze z
    czasem sie zmniejsza(smarowalam mu to kremem, albo oliwka) ale chyba czeka nas
    wizyta u p. dr.

    My szczepienie 15.11 a biodreka 7.11.
    Moja Mama tez mi mowila,ze mnie pieluchowala szeroko i pytala czy ja tez tak
    robie ale lekarka kompletnie nic nie powiedziala na ten temat i teraz nie mam
    pojecia co w tym temacie.

    My wczoraj tez bylismy w restauracji ale troche z koniecznosci. dostalismy
    zaproszenie na parapetowke i mamusia zle odczytala godz. na
    zaproszeniu....Wpadlismy do knajpy na przeczekanie. Zjadłam jakiegos nalesnika
    nafaszerowanego zielskiem i mały zyje)) jeszcze.....

    Zazdroszcze Wam takich spokojnych pociech. Moj coraz wiecej placze ,a coraz
    mniej spi.No i to ciagle noszenie na rekach. Ale i tak jak rzuci ten swoj
    niekontrolowany usmiech to zyc nie umieracsmile)Jestem najszczesliwasza osoba pod
    sloncem. Chyba oszaleje ze szczescia jak zacznie sie swiadomie usmiechac.

    pozdrawiam


    --
    Ania mama Beniaminka
  • goczis 30.10.05, 20:59
    Dokańczając swoją wypowiedź... to chyba niestety będę musiała zrezygnować z
    nabiału przynajmniej na jakiś czas, a i tak starałam się ograniczyc. sad
    Cholerne uczulenia sad sad sad
    A Maleństwo zrobiło rodzicom prezent i 1,5godzinki w restauracji spało
    grzecznie smile
    Monidom - gratuluję dzielnego synka. Oby już nie potrzeba było żadnych zabiegów.
    Ania - z tym spaniem na brzuszku to jednak chyba pani doktor przesadziła. Nie
    wiem, może panikuję, ale tyle się pisze o tym, żeby Maluchów nie zostawiać na
    brzuszku śpiących (przynajmniej do momentu zanim ukończą 16tydzień życia), że
    jednak bym uważała. Do lekarzy i ich opinii jednak trzeba podchodzić z odrobiną
    nieufności, tak z doświadczenia mi wyszło. Oczywiście w ciągu dnia jak Maluch
    nie śpi to jak najwięcej leżenia na brzuszku, ale ten sen ... uncertain
    Yalu - wracajcie szybko do Polski, bo ta Hameryka i ichniejsze pomysły Was
    wykończą. 1000$!!!! boszzzz sad
    Ankamk - trzymaj się dzielnie. Życzę Ci, żeby Twój Synek jak najszybciej zaczął
    przesypiać nocki.
    Nela - jak Ty to robisz, że masz na wszystko czas???

    My na usg 9.11, a na szczepienie chyba 21.11. Narazie nie pieluchujemy szeroko,
    bo po badaniach w szpitalu zaraz po urodzeniu nie było takich zaleceń. Jak po
    usg będą to zaczniemy.

    Jak podajecie Dzieciaczkom wit.D3 i C??? Bo ja daję na łyżeczce, ale Nelka
    strasznie się krzywi i tym pluje. Jak jej dawać, żeby coś jej zostawało, bo mam
    wrażenie, że cała porcja spływa po brodzie. sad
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • atk2001 30.10.05, 21:44
    dziewczyny,

    nie dam rady nadrobić zaległości w tym, co juz napisałyście - chryste, to już
    200 wpisów smile))

    nasze małe dzisiaj było po raz drugi kąpane (poza kapaniem w szpitalu) - po raz
    pierwszy przez tatę (wczesniej pomogla nam polozna srodowiskowa) i zmeczone
    zasnelo wreszcie. czy wy tez macie wrazenie, ze nikt was nie przygotowal na
    macierzynstwo 25h na dobe??? moj brzdac odkad nauczyl sie ssac (hurra!!! udalo
    nam sie po bardzo meczacej walce, kapturkach, herbatkach mlekopednych itp.) wisi
    przy piersi caly dzien, ulozony do odbijania rozbudza sie i znowu chce cyca,
    przystawiam go, on robi kupe/siku wiec rozbudza sie na przewijaku i chce znowu
    jesc i ... tak na okraglo. paranoja jakas...
    nie bedac matka nie wiedzialam nawet, ze mozna sie umyc w minute (razem z myciem
    glowy) smile))

    dzisiaj mialam pierwszy porzadny kryzys - ryczalam jak bobr - i nadal jestem
    troche przybita, ale przynajmniej malenstwo spi smile

    czy was tez tak bolalo i ciagnelo krocze po nacieciu??? ja karmie glownie na
    siedzaco i czasami ma wrazenie, ze mi tam wszystko popeka; ciezko mi strasznie
    znalezc sobie jakas wygodna pozycje. uff, ponarzekalam sobie i od razu mi lepiej smile

    dodam tylko, ze nasz Jerzynek jest absolutnie przepiekny, a uczucie zakochania
    we wlasnym dziecku niesamowite; chociaz latwo nie jest jeden jego usmiech (wiem,
    wiem, ze spowodowany gazami w brzuszku smile ) rekompensuje wszystko.

    nie wiem, jak szybko bede miala znowu okazje zajrzec tu do was, bo obdarowano
    mnie dzieckiem, ktoremu nie wystarczam na pelnym etacie smile

    sciskam was wszystkie najserdeczniej jak sie da,
    Ania
  • efka30 31.10.05, 00:32
    Czesc dzewczyny,
    rzadko piszę,raczej was obie czytam..miło tak by z Wami na oczekiwaniu i teraz
    tu.
    Goczis
    ja swojemu synkoi wkraplam po prostu do buzi 2 kropelki witaminki D3.Kupiłam w
    aptece zakraplacz i przed jedzonkiem/zazwyczaj jak maly krzyczy bo jest głodny/
    to wkraplam mu do otwartej buźki.Cebion natomiast wkraplam na łyżweczkę z
    mleczkiem i do buźki-bo to jest kwaśne.
    Yalu,
    współczuje 1000$ kuuuupa kasy.
    Atk2001,
    też karmiłam na siedząco i strasznie mnie szew bolał.Pierwszej nocy po porodzie
    tak się"wygimnastykowałam" że rano w ogóle nie moglam usiąś na pupie.
    Camilcia,
    mnie też czasami nie chce sie z małym wychodzi. U mnie to jeszcze 4 pietro bez
    windy, więc musz ę czeka na M. a on pracuje na zmiany, więc Kubuś o różnych
    porach na dwór wychodzi. Wczoraj "zastrajkowaliśmy i w ogóle nie
    poszliśmy "pooddychac".
    Dziewczyny,
    Mój malutki tez na początku, był aniołkiem z książki Tracy. Teraz mam
    wrażenie,że przeistoczył się w diabełka. Dzisiaj 0d 18.00 do tej pory nie spał.
    Dosłownie przed sekundą Małżowi udałosię go uspi. Koszmar!
    A bylo tak pięknie...jeszcze parę dni temu sam usypiał w łóżeczku. Na domiar
    złego ma coś w nosku. Nie katar-bo furczałby cały czas...przypuszczam że "kozę"
    i nie może sobie z nią da rady więc się wścieka. Na dodatek jesteśmy 3 dzien na
    nutramigenie , bo Kubuś miał przez parę dni rozwodnienie a potem wystapiła krew
    w kupce i pediatra uznała że to uczulenie na mleko krowie...Boshe!!!
    Mały nie robi teraz co prawda 6 kup dziennie rozwodnionych, ale 2 równiez
    rozwodnione...Nie wiem co mam robi. Co prawda je normalnie...ale sama nie wiem..
    Czasami wydaje mi się że jeszcze moment a się załamię.Straszna ze mnie
    panikara. Najlepiej codziennie wzywałabym lekarza żeby sprawdzi czy wszystko
    ok. Małż mnie opierdnicza że panikuję a ja...nie mogę inaczej i już. Chciałabym
    żeby malutki spał i był zdrowiutki i...w ogóle...
    No dobra...nie nudzę.
    Trzymajcie się wszystkie mamuśki cieplutko i ucałujcie swoje maleństwa.
    Pozdr
    Ewa i Kubuś/ 5 tygodni/

  • aniarad1 31.10.05, 09:05
    cześć,
    my wczoraj tez tylko na krótkim spacerku, najpierw samochodem, kiedy to nasze
    latorośle szanowne zaczęły wspólnie ryczeć, z róznych powodów - my oboje
    zaczęliśmy się w końcu śmiać, bo co zrobić...??!!
    MAluch jakoś noc przespał, ale obudziliśmy sie wszyscy wg starego czasu, czyli
    po szóstej rano. i znowu ten dzien wyda mi się koszmarnie długi, jak wczoraj.
    Patrykowi jeszcze jakieś wycieki z pępka się zdarzają, krew, mam nadzieję, że
    jest to ok, a połoznej jak nie było tak nie ma.
    My dzisiaj znowu sami w domu, ale już coraz lepiej mi organizacja małej
    dwójki smile Nawet od soboty przeczytałam 200 stron ksiązki, jeszcze mi połowa
    została, czytam sobie odczas karmienia i w paru wolnych chwilach. TAki mój mały
    relaksik.

    Atk - Aniu, a próbowałas karmić na leżąco? Ja przy Oliwce, po nacięciu nie
    dałam rady siadać tak szybko i karmiłam ją na leżąco, przynajmniej pupsko nie
    bolało (mnie). Podziwiam, że Ty już siadasz i to z Jerzykiem.


    Goczis - wyeliminuj ten nabiał, a zobaczysz, co się stanie. Miejmy nadzieję, że
    jednak Anielka nie jest uczulona, tylko tak chwilowo wyszło. U nas były zielone
    kupki u Oli, wyeliminowałam, nabiał i inne produkty, już w końcu prawie nic nie
    mogłam jeść i nie miałam siły chodzić. Po czym wróciłam powoli do wszystkiego
    i...przeszło jej dopiero wtedy. Dziwne.
    Moja pediatra natomiast, ta z 6 dzieci, mówiła, że czasem dzieci poprostu robią
    kupki zielone i nic się nie da z tym zrobic. Ale u Ciebie śluz, więc próbuj,
    powodzenia i nie zagłodź się smile

    Ewa - mam nadzieję, że u Kubusia z kupkami się sprawa unormuje. A z
    zasypianiem...nasze dzieci sa chyba coraz ciekawsze świata, i przytulania do
    rodziców stęskonione, więc same nie chcą zasypiac. Pierwsze bunty ??!!! wink

    YAlu, Ameryka oszalała z tą kwota za znieczulenie!Współczuję! A to
    ubezpieczenie niech coś trafi sad Życzę Ci chociaż dnia relaksującego przy
    Twoich chłopcach, może sie wreszcie wyśpisz troszke i odpoczniesz jakoś, cuda
    się zdarzają smile

    Konczę, bo moje dzieci wzywają,
    Pa
    Ania (która nigdy nie przypuszczała, że będzie mieć dwójkę dzieci i jeszcze
    zostanie z nimi sama w domu wink

    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • bozena122 31.10.05, 09:23
    wiem, ze czytalam takie posty o przelewajacych sie pieluchach, chyba Camilcia
    to pisala. W zwiazku z tym mam pytanie, czy zmienilas pieluchy na wieksze?u
    mnie w nocy dzis dwa razy przeciekalo mimo ze pampers zmieniony byl po dwoch
    godzinach.

    Ankamk - sprawdz, czy krem, ktorym smarujesz pupe dziecka nie zawiera
    przypadkiem jakiegos perfumu, moj Maksiu mial to samo , kupilam w aptece
    specjalna masc bez dodatku perfum i mu przeszlo.

    U nas wysypka na buzi to zmiany hormonalne i lekarz mowil, ze to przejdzie

    Yalu - a co z twoim ubezpieczeniem, dlaczego Cie nikt nie poinformowal, i co Ty
    teraz zrobisz, bedziesz to placic, a jak tak to czy masz szanse na zwrot tej
    kasy z twojego ubezpieczenia.Naprawde jestem w szoku.
  • goczis 31.10.05, 09:45
    Aniarad, my tez od 6 nie spimy uncertain i Nela raczej spac sie nie wybiera. Przy
    karmieniu ndrabiam zalegle prasowki, ale za ksiazki tez sie chyba zabiore, tym
    bardziej ze u nas jedno karmienie trwa i trwa i trwa.
    Atka, sprobuj karmic na lezaco. Poloz sie na boku, synka tez na boku, zeby
    buzke mial na wysokosci piersi, pod swoja glowe podloz poduszki i moze tak ci
    sie uda, żeby nic nie bolało. Ja co prawda po cc, ale ze wzgledu,ze Neli nie
    moglam na brzuchu polozyc, to przez 2 tygodnie tylko tak karmilam.
    Co do robienia roznych rzeczy w "minute", to mozna jeszcze zjesc obiad
    (oczywiscie zjesc, bo przygotowac sie nie da), uczesac+umyc, ubrac sie na
    spacer itd. A kiedys to tyle czasu zajmowalo wink
    Ewa - mam nadzieję, że wszystko dobrze będzie z tymi kupkami. Kurcze, czemu te
    Maluszki muszą chorować sad

    Wczoraj zjadlam tylko maslo na kanapkach i nie bylo tego galaretkowatego sluzu
    w kupkach. Kurcze nie wiem, jak wyeliminowac caly nabial, ale pewnie
    ograniczanie to na dluzsza mete i tak nie wyjdzie i trzeba bedzie wyrzucic
    calos, chyba, ze to bylo po zcyms innym.
    Pozdrowionka! Gosia

    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • winnie77 31.10.05, 09:46
    Już trzeci raz piszę. Mam nadzieję, że tym razem nie wykasuję, tak jak dwa razy przed chwilą.
    Zapuściłam się ostatnio towarzysko, ale na swoje usprawiedliwienie mam to, że całkowicie się
    poświęciłam wychowywaniu dzieci - zwłaszcza jednego. No i muszę kończyć bo się obudził, i już chyba
    nie zasnie. Potem się odezwę.
    Pozdrawiam i życzę miłego, spokojnego dnia
    Agata
  • camilcia 31.10.05, 11:05
    Bożena, zmieniłam pieluchy na większe i okazało się że są za duże smile tzn są za
    długie i nie zabezpieczają dobrze dookoła udek, wróciłam do mniejszych, jest
    ok, chociaż czasem się zdarzy jeszcze jakiś wyciek, nie wiem od czego to zależy?
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 31.10.05, 11:11
    Agata, czasem mi się też wykasuje, a częściej Majcia mi coś wciśnie wink
    Gosiu, z nabiałem jest tak, że uczulenie wychodzi na zasadzie kumulacji,
    zresztą z wieloma produktami jest tak, tzn jesz i jesz i nic a u dziecka się
    jakoś gromadzi i nagle się uczula. np po 2 miesiącach, u naszych dzieci śluz i
    zielone kupki to raczej niedojrzałość układu pokarmowego, jak zjemy coś nowego
    lub cieżkostrawnego to dzieciaczki tak reagują.
    oczywiście zawsze warto zapytać pediatry, ale często jest tak, że idą na
    łatwiznę, matka nic nie je albo dziecko przestawia na sztuczne (nieraz bardziej
    uczulające niż matczyne) a dziecko dostaje zyrtec i elocom albo jakieś
    sterydowe maści i wtedy się dopiero zaczyna problem na zawsze z dzieckiem na
    siłę uznanym za alergiczne.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 31.10.05, 11:16
    Atka, witamy wreszcie u nas smile synuś prześliczny, własnie oglądałam, Ty też
    super wyglądasz
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • atk2001 31.10.05, 12:26
    goczis,

    może poszukaj w sklepach ze zdrową żywnością jakichś produktów bezbiałkowych
    (czy jak one się tam nazywają); możesz też spróbować takich wegetariańskich
    specyfików na mleku sojowym (chociaz podobno z soją należy uważać, bo też
    potrafi nieźle uczulić - oj, niełatwo mi będzie z tą moją wegetariańską dietą).

    co do przeciekających pieluch, to u nas super sprawdziły się huggies'y newborny
    - nie przeciekają wogóle, ale za to często jak odkrywamy małemu pieluchę to nas
    obsikowuje (nawet nie zdążamy go przykryć, bo to podobno reakcja na ochłodzenie).

    ja z niecierpliwością czekam na pierwszą wizytę u pediatry (w najblzszy piątek)
    i pierwszy spacerek - zazdroszczę wam, że już śmigacie po dworze z maluchami.

    mój berbeć też ma świszczący oddech - zakraplam mu po prostu sól fizjologiczną,
    a w piątek zapytam pediatry, czy robić coś jeszcze.

    mam jeszcze problem z ropiejącym oczkiem - sól fizjologiczna średnio pomaga.

    wczoraj zaczęłam karmić na leżąco chociaż jakoś tak bardziej bolą mnie potem
    piersi i trudniej się małęgo przsytawia bo mniejsze jest pole manewru smile
    zobaczymy, co będzie dalej.
    czy wy miałyście od razu ściągnięte wszystkie szwy z krocza? bo mi położna
    zdjęła tylko te z zewnątrz, a zostawiła chyba ze dwa w środku - jak zadzwoniłam
    do szpitala, to kazali mi przyjechać, jeżeli po kilku dniach się same nie
    rozpuszczą. a jak to było u was?

    pozdrawiam,
    Ania

    --
    Koziołkowe Maleństwo

    Syneczku, czekamy
  • efka30 31.10.05, 13:00
    Cześc dziewczyny,
    ufff Kubuś marudzi, kupy-dzisiaj juz 2 znowu rzadkie...nie spał od 7.00 w
    ogole. Dopiero przed chwilą zasnął i śpi niespokojnie.Chyba ma katar który
    ścieka mu do środka i żadne sole fizjol.nie omagają ,nie chce sie rozżedzic
    żeby go ściągną...Zwariuję chyba. Dla własnego konfortu psychicznego pójdę z
    nim dzisiaj do lekarza żeby go zbadał, bo już mi sie uroilo że to uszy może
    albo gardło go boli. M. na mnie krzyczy że panikara jestem. Może i jestem, ale
    jak pojdziemy się zbadac to przynajmniej się uspokoję.
    Bozena 122
    U mojego Kubusia Huggiesy newborny przeciekały po bokach/jeszcze w szpitalu je
    miałam/, W domu testowalismy Pampersy i to samo.W nocy musiałam go naokrągło
    rzebiera bo sikał sobie pod pachy.A teraz kupiłam pieluszki z Rossmana 2-6kg
    bordowe PREMIUM i...problem znikł.,.Jak mały spał 5-6 godz. w nocy/piękne to
    były czasy, teraz niestety czas sie skrocił/ nie bałam się że przecieknie w
    Rossmanie.W Pampersach jakco 2-3 godz. w nocy nie przebrałam, to zasikany był
    na bank, albo pielucha sucha a pod pacha mokro.
    Tak że polecam pieluszki z Rossmana. Ja wiem że już innych nie kupię. Tylko
    koniecznie BORDOWE PREMIUM bo one są bawełniane. Są jeszcze żółte ale te sa
    ceratowe.
    Goczis,
    Qurcze współczuję że ty biedna na kanapkach z masłem ciągniesz...chociaz
    pewnie "wciągałabym" suchy chleb jeśli pomogłoby to mojemu małemu na kupki.
    Nela12
    Mojemu maluszkowi tez uszka sie zawijają...Tak strasznie się kręci. Myślałam o
    jakiejś opasce może??? Bo zaczyna wygldac jak elfik z "Władcy Pierścieni" - no
    albo jak diabełek hihihi-co wspólgrałoby z jego obecnym charakterkiem.
    Dziewczyny karmiące piersią,
    podziwiam was strasznie. No cóż...ja niestety na butelce i problemy innej
    natury.
    Pozdraiam was wszystkie bardzo gorąco.
    Ewa i Kubuś/5tyg/
  • camilcia 31.10.05, 10:57
    ale tu ruch!
    będę odpisywać na raty bo nie spamiętam na raz
    gosiu, my z Szymusiem, zresztą z majcią też, chodzimy wszędzie gdzie musimy
    albo mamy ochotę, mały był już z nami 2x na basenie i raz na wyprawie
    całodniowej do W-wy, supermarket itp, nie uważam że zwariowaliśmy, chociaż moja
    znajoma urodziła 4.10 i jeszcze nie byli na spacerku, jak komu wygodnie.

    yalu, ja w usa zwichnęłam nogę (dosyć poważnie) i nie byliśmy pewni co się
    stało, pojechaliśmy do szpitala, obsługa super i ... prawie 500$ rachunek,
    taaa.... no ale nie zapłaciłam tego, moja kuzynka pracowała w firmie
    rozliczającej rachunki szpitalne i powiedziała, że oni mają założenia, że ileś
    tam rachunków nie zostanie zapłacone. może napisz pismo, że nie pracujesz,
    dzieci na utrzymaniu, ubezpieczenie miało pokryć i miej to gdzieś. nie dziwię
    się, że jesteś zła.
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • nela12 31.10.05, 12:01
    hejsmilesliczne te wasze dzieciaczki-emma fotogieniczna straszniawinkczekam na
    wiecej zdjecsmileno niestety moje maluchy tez wczesniej wstaly-starszy 6,30-
    mlodszy stekal od 5 ale mial pieluche pelnasadw dzien spi coraz mniej-swiat
    oglada i tylesmileczasem cos pomarudzi-ale jak nie placze nie lece odrazu(jak to
    bylo z pierwszym dzieckiem)czasem sam zasypia po godzince,czasem troche possie
    i odkladam go i spismilea jak spi to prasuje sobie,albo cos ogladam-jak niespi
    tylko lezy odkurzam obiad gotuje-a starszy wiecej sam sie bawismilejakos godze to
    wszystko -NARAZIE!teraz starszak z tata poszli wiec sopkujwinktak mysle co zrobic-
    bo malemu 6tydz leci i gdy spi to ciagle mu sie uszka zawijaja!w muszelkesadboje
    sie ze takie odstajace bedzie mialsadw mieszkaniu mam 21-22c wiec chyba za
    cieplo nawet na cienka czapke!?na dworek w welurkowej chodzimy-moze z kolei za
    cienka?sama juz niewiem w ostatnim ,,mam dziecko''jak wyczytalam jak powinno
    sie teraz dziecko na spacer ubierac-to moje zdecydowanie za cieniutko ubieramsad-
    dobra nie marudze-papasmileps, jakich laktatoro uzywacie ze udaje sie wam tyle
    mleka sciagac?!
  • yalu 31.10.05, 15:27
    Cześć,

    no a my mamy chyba następny problem - Mały już któryś raz z kolei po jedzeniu
    wyrzuca z siebie mleko fontanną - na początku świeże a pod koniec już serek sad
    fakt faktem, że zwykle je bardzo niespokojnie, rzuca się przy tej piersi i je b.
    często ale nie wiem czy to może powodować takie wymioty (ulewa też za każdym
    razem ale to już spokojnie wypływa). no a po wszystkim to nie wiem co robić bo
    ciemiączko się zapada więc przydałoby się napoić ale jakoś mi się to nie widzi
    zaraz po wymiotach. no a poza tym to parę razy w ciągu doby ma takie trudne
    godziny kiedy się cały pręży, czasem wrzeszczy (to wiem, że kolki) no ale jak po
    czymś takim usadzi 1-2 czasem więcej kup (ładne, bez śluzu) pod rząd to chyba
    powinny przejść te bóle brzuszka? a on ma dalej ... już całkiem głupieje i nie
    mam za bardzo jak zwrócić się tutaj do lekarza bo oni to olewają brzydko mówiąc
    no ale nie wiem czy to może czekać 4 tyg. (tyle zostało do wyjazdu stąd). Qrcze
    czemu to wszystko musi być takie trudne...
    Efka - co rozumiesz przez rozwodnione kupki bo może kupki tego naszego też nie
    są ok tak jak mi się wydawało? mój jak zrobi (min. 3-4 na dobę) to idzie to z
    taką wodą (która potem wsiąka w pieluchę) i to ma konsystencję rzadkiej
    jajecznicy albo musztardy.

    Aniarad - rozumiem reakcję (tzn. ten śmiech) u nas jak obydwaj zaczynają koncert
    a każdy na swoją nutę to oszaleć można.
    A smarujesz ten pępek jeszcze alkoholem? my w końcu przestaliśmy i podkrwawianie
    ustało (w sumie alkohol działa rozkurczowo o ile się nie mylę więc może to stąd
    ciągłe podkrwawianie).
    U nas pampersy przeciekały i przerzuciliśmy się na huggiesy. na razie ok.
    przesika tylko wtedy (zwykle pod pachę) jak za luźno zapnę.
    Bozena - u nas małego też obsypało i ma tego coraz więcej (taki trądzik na
    pierwszy rzut oka) lekarz powiedział to samo co Tobie ale coś mi się to nie
    podoba. na wszelki odstawię te jogurty co zaczęłam ostatnio jeść i zacznę mu
    przemywać buzię rumiankiem (bo to chyba nie kwestia kosmetyków skoro sypie tylko
    na buzi) bo tak jak Kamila pisze - lepiej nie wyjeżdżać od razu z maściami
    przeciwalergicznymi i to jeszcze ze sterydami (wogóle na buźkę dziecka nie
    powinno się dawać maści ze sterydami bo skóra może potem zostać taka brzydka -
    no chyba że nie ma wyjścia ale to też najmniej jak to możliwe aplikować).
    Atk - z mlekiem sojowym rzeczywiście trzeba uważać - nam przy pierwszym dziecku
    zalecili takie jak uczulił się na krowie i mało brakowało a źle by się to
    skończyło (i nie jest to odosobniony przypadek - kilka koleżanek miało podobne
    doświadczenia).
    Dziewczyny współczuję z tymi uszkami (ciekawe czy nas to też tym razem dopadnie)
    - przy pierwszym też cały czas uszka poprawiałam i zastanawiałam się jak je
    "przykleić" do łebka wink
    Nela - masz dziewczyno siły nie ma co smile i świetnie sobie organizujesz czas smile
    a to jak teraz powinno się ubierać dziecko na spacer? bo my też zakładamy tylko
    welurową czapkę na pole ...

    A z tym ubezp. tutaj to chyba oszalejemy. Odkąd tu jesteśmy to same przeboje.
    Wykłóciliśmy się już o 900$ w sumie ale dalej są problemy a niby ubezp. super
    (płacone z jakieś vipowej urzędowej fundacji) - oni pewnie tak sobie pogrywają z
    nadzieją, że naiwni i obcy tutaj zapłacimy ale niedoczekanie ich! na razie nie
    zamierzamy nic płacić bo warunki ubezp. jasno mówią, że poród jakikolwiek by nie
    był pokrywają w 100% i napsujemy im krwi tyle samo co oni nam.
    ok ale sie rozpisalam. sorki.pa. pzdr
  • nela12 31.10.05, 16:03
    hejsmileyalu z ta czapka to okismiletyle ze ja na body dl.rekaw zakladalam
    kaftanik+polarkowy sweterek-potem do spiworka,i pokrowiec na wuzek!a powinno
    byc jeszcze albo kocyk,albo dodatkowe ubranko!-ale jakie?mam z tym problem-
    przecierz dziecko jak mumia bedzie sie czulosadwlasnie jak ma dl body to tylko
    spiochy-no a jak z krutkim rekawem,jak na to kaftanik to za cieplo !wiec z
    krudkim nie urzywamy w domu ,bo jak je zakladac?w nocy tez malemu churczy w
    nosku-to pokarm ulany-odbity!nie katarek!z jednej piersi po karmieniu sciagam
    60ml tylko-maly to wytrabi to nic dla tego glodomorkasmilemoj bratanek mial takie
    chlustanie po jedzeniu,to niedojrzalosc przelyku,i i cos tam jeszcze, choc
    uciazliwe wkoncu mija!-pa lece bo glodomor jeczy
  • camilcia 31.10.05, 16:38
    my też mamy huggies newborny i to przeciekanie to chyba kwestia złego zapinania
    bardziej niż złej pieluchy.
    laktator mam avent po majci jeszcze nie używałam tym razem, ale już w środę idę
    do pracy i muszę ściągnąć
    yalu, Majka nie ulewała ale zdarzyło jej się parę razy tak chlusnąć że mnie
    nieźle wystraszyła, nie pamiętam co wtedy mówiła pediatra, więc chyba nic
    poważnego bo bym pamiętała, a Szymon ulewa czasami.

    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • camilcia 31.10.05, 16:43
    ubieram na spacer w body z krótkim, bluzeczka z długim, spiochy, skarpetki,
    czapeczka bawełniana, śpiworek polarkowy z kapturkiem, tak do wózka w którym
    mam śpiworek taki wózkowy tzn spód i góra zasuwana, gondolka sztywna z budką.
    chyba mu ciepło bo śpi zawsze na spacerze.
    ja wczoraj testowałam mleko sojowe rano i mały ok, Maja np je wszystkie
    produkty mleczne, serki itp a mleka nie może bo od razu plamy ma, a sojowe
    super toleruje a po deserkach plamy ??? może to zasługa jakiegoś konserwantu
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 31.10.05, 15:17
    hej, jany, tyle wpisów, że nie spamiętam co miałam zamiar odpisac , a nie mam
    czasu na robienie notatek.
    Jesli chodzi o laktatory - nie używam narazie, jeszcze nie mam potrzeby, ale
    mam po Oli jakis reczny, choć nie bardzo lubię ściąganie mleka w taki sposób.
    Bola mnie po tym brodawki, a przy Oli, nasciągałam się tego mleka z trudami
    wielkimi, a ona i tak nie chciała go tknąć z butli sad

    polozna dzisiaj do mnie zadzwoniła, żebym odebrała recepte na D3 i , z
    powiadomieniem, że odweidza mnie w tym tyg, ale nie da rady dziś. Dobra,
    poczekamy...
    Atka, mi po nacięciu załozyli szwy rozpuszczalne, więc wchłonęły sie nie wiem
    nawet kiedy.
    I cóż, maluch wyje, więc dokoncze potem, jeśli mi się uda.
    Pa, Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • aniarad1 31.10.05, 15:26
    oo, bujnęłam go 2 razy i przestał płakać, może zaśnie...
    My dzisiaj we trójkę (ja i dzieci) bylismy w przychodni po tę receptę, w aptece
    i po tym jak kręgosłup wyszedł mi z zawiasów od noszenia Syna w nosidełku, od
    samochodu do tych miejsc, przyjechałysmy do domku i wpakowalam go do wózka i
    znowu na spacerek. Taka piękna pogoda. Ale po przyjściu była katastrofa -
    wszyscy głodni, Patryk syrena, Ola domaga sie poidorowej i mi tez juz burczało
    w brzuchu (albo w cycach wink. Ale ogarnęłam to jakoś. Ufff. Teraz juz nie mam
    jednak siły, niech ten MAłż mój wraca do domku..................

    PAmpki raz mi przeciekaja, raz nie, ale juz nie po pachy od kiedy mocniej
    zapinam. Huggies newborn - za małe na Patryczka, i piorę i prasuję wciąż.

    Kamila - ja tez małego targam ze soba gdzie musze sie ruszyć, bo nie zawsze
    jest go z kim zostawić, a musimy różne sprawy załatwiać. Niech się
    przystosowuje chłopak do życia smile

    No , teraz to już biegnę, bo syrena się Patowi małemu włącza jednak znowu.

    Pozdrowionka,
    Ania
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • goczis 31.10.05, 16:31
    Hmm... co do ubierania, to ja ubieram podobnie jak Nela - body z dł rekawem,
    bluzeczka, spiochy, polarkowy (cienki) kombinezonik i zawijam w rozek i do
    wozka. Czapeczke ma taka cieplejsza, ale nie wiem co to za tkanina (taka
    czapeczkowa wink) Mowicie, że to za zimno??? Ja sprawdzam zawsze czy ma buziaka
    cieplego i czy karczek cieply i jak narazie bylo ok. Moze powinnam tez ja
    cieplej ubierac.

    Co do tego jedzenia, to sama juz nie wiem. Jem warzywa i chleb i gotowany schab
    i wstretnego kurczaka gotowanego. Niby nie chcialam przesadzac z ta dieta, ale
    skoro cos jej nie sluzy sad A moj Maz - klopsiki z pieczarkami na obiad... sad

    Nelka postanowila dzis jesc krocej (tak po 20min)ale czesciej. Nie wiem, czy
    ona sie nie najada? Nie wiem ile ona tam je, jak dziamdzioli i dziamdzioli ta
    moja piers. Moze za slabo ssie albo cos. Do lekarza na wazenie dopiero za 3
    tygodnie i pewnie dopiero wtedy sie dowiem, czy to stworzenie sie najada
    efektywnie.
    Ciezki zywot matki karmiacej uncertain No ale nie narzekam, zawsze mogloby byc gorzej.
    Pozdrawiam! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • nela12 31.10.05, 16:43
    hejsmilegoczis to chyba tak w sam raz z tym ubieraniem-tylko czym czlowiek wiecej
    czyta-tym bardziej glupiejewinkja chyba tez na diete musze przejsc-maly olek
    niema-ale moja waga w miejscu stanela!!!o rety a 10kg na plusie!smile-papa
  • yalu 31.10.05, 17:33
    qrcze mam nadzieje, że to chlustanie to nic poważnego ale znowu mu chlusnęło i
    to już po drugim karmieniu pod rząd. martwię się o przerostowe zwężenie
    odźwiernika bo to się leczy chirurgicznie sad a ten kraj tutaj taki dziwny jest
    no i ten wyjazd za 4 tyg. a jakby zabieg był potrzebny to jak potem lecieć pół
    świata, no i samochód właśnie sprzedaliśmy i jesteśmy że tak powiem brzydko
    udupieni normalnie w przerażenie zaczynam wpadać sad

    a jeżeli chodzi o ubieranie: w mieszkaniu zakładamy body bawełniane z krótkim
    rękawem albo takie cieniutkie body bawełniane z długim plus pajacyk bawełniany
    (śpi pod kocykiem polarkowym), a na spacery na to wdzianko welurkowe, cienki
    kombinezon polarowy i przykrywamy kocykiem ..no i welurowa czapeczka

    Nela - ja na ścisłej diecie, od 3 tyg. śpie po 2-3 godz. na dobe, zaiwaniam od
    tygodnia sama przy dwójce a Małego trzeba prawie non stop nosić bo ma kolki,
    żyję w cholernym stresie bo mamy mnóstwo załatwień, 24 godzinną podróż z półtora
    miesięcznym wtedy dzieckiem za 4 tyg. i górę piętrzących się kłopotów ... a waga
    też stanęła w miejscu i też jakieś 10 kg na plusie (chociaż i tak dobrze, że
    pozostałe 18 kg które nastukałam w ciąży poleciało)

    ech już nie przynudzam.

    Goczis - trzymaj się jakoś na tej diecie smile co prawda ja pewnie na podobnej ale
    przez to wszystko wogóle nie mam apetytu i się zmuszam do jedzenia jak mi już
    słabo i w sumie mi wszystko jedno czy i co jem sad
  • goczis 31.10.05, 19:29
    Dolaczam sie do przeciekajacych Pampersow.Ja rozumiem, ze u chlopcow to moze
    czasem leciec wysoko, ale czemu moja Nelka miala mokry bodziak az po
    pachy??? uncertain Nie wiem jak on to zrobila. Porazka z tymi pieluchami.
    Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • agatka_m26 01.11.05, 12:50
    Melduję sie juz jako mama rozdwojona
    Tomek urodzil se 24 października o godz 14:00
    waga 3190gram wzrost 57cm
    niestety skonczylo sie na cesarce bo maly sie w pepowine zawinął (2x dookola szyi)
    na szczeście wszystko sie dobrze skończyło choc najedlismy się stracha.

    Jak sie z tym wszystkim ogarne i zaklimatyzuje to bede częsciej do was zaglądać.

    pozdrawiam
    --
    Agatka i [url=www.TickerFactory.com/]
    tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10300;51/st/20051024/n/Tomcio/dt/6/k/a5ca/age.png" border="0" alt="<a href=tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10300;51/st/20051024/n/Tomcio/dt/6/k/a5ca/age.png">"
    target="_blank">tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10300;51/st/20051024/n/Tomcio/dt/6/k/a5ca/age.png[/img]</a>
    [/url]
  • bozena122 01.11.05, 14:28
    agatko - wszystkiego najlepszego, duzo zdrowka i grzecznego synusia!!!

    yalu - dziewczyno, trzymaj sie tam w tej Ameryce, ja Ci zycze, zeby te 4
    tygodnie zlecialy jak jeden dzien. Doskonale Cie rozumiem, tez jestem sama z
    dwojca, zadnej mamy do pomocy, doslownie nikogo, a latanie po urzedach z
    fotelikiem samochodowym na ramieniu, dzieki Bogu mam juz za soba. I to tez bylo
    wszystko na mojej glowie.
    A co do ulewania, moja Daria to byla jak fontanna. Doslownie po kazdym
    karmieniu to lecialo z niej jak z kranu. Juz sie martwilam, ze z dzieckie cos
    nie tak, ale pilnowalam pozniej przy kazdym karmieniu (nawet w nocy) zeby jej
    sie odbilo i trzymalam ja pionowo. Z biegiem czasu sie to unormowalo.
    A moze twoj synus wyczuwa twoje zdenerwowanie?
    Laski sprobujcie jesc teraz zamiast gotowanego duszone mieso.
    Spadam bo Maksiu...
  • ankamk78 01.11.05, 15:59
    Qrcze,nie było mnie tu troche i mam gigantyczne zaległosci. Znowu nie wiem co
    mialam komu odpisac, a notatek robic nie moge,bo synus wisi na rekach. Oj
    przytulacz jeden, nasłodszy. Rozpuscila juz mamusia,oj rozpusciłasmile))

    Yalu - piekna to ta Hameryka nie jest, ani troche. Wprawdzie u nas tez syf ale
    jakis taki swojski, łatwiejszy moze do ogarniecia...

    Nela - ile Ty masz tego pokarmu??????? Ja wczoraj sciagnelam 50 ml,a maly tylko
    z tej pieri dopil troszke i wydawalo mi sie,ze to duzo....sad

    Bylismy u pediatry z tymi krwawymi plamkami i okazało sie,ze to jest normalne
    odparzenie. Podobno naskorek cieniutki i sie zdarł. Ja sadzilam,ze odpazenie to
    te czerwone chrostki i zadowolona,ze po sudokremie schodziły, a tu taki klops.
    Dostalismy jakas masc i lekarka kazała smarowac tormentiolem, ze niby taki
    mocno pokrywajacy skore - i faktycznie pomaga.

    Atk - sliczne dziecie i Ty jak zawsze taaaaka pogodnasmileJa tez jestem
    wegetarianka i nie stosuje jakiejs specjalnej diety. Co do szwow to zewnetrzne
    sciagwli mi po 6 dniach (niestety jak na mnie za szybko bo skora nie złapała i
    teraz mam brzydka blizne) a wewnetrzne zostały i "urodziła" je po 3 tygodniach.
    Nie wiem czy to normalne,dowiem sie dopiero jak pojde do kontroli, a to dopiero
    za ok tydzien. Zazroszcze,ze tak szybko siadasz. Mnie sie udało tylek posadzic
    dopiero po ok 3 tyg. Moze od wielkosci naciecia to zalezy, a moje jest
    gigantycznesad

    Beniaminek ma chrostki na buzi ale jak pytalam wczoraj lekarki to powiedzila,ze
    ona by tego na razie nie ruszała,bo czasem wrazliwa skora noworodka tak reaguje-
    cokolwiek to znaczy.

    Maluszka na dwor ubieram tak na wyczucie. Kaftanik lub bodziak z długiem
    rekawem,spioszki na to polarkowy dresik i do 2 polarkowego lub welurkowego
    kobinezonu. Jak były te zimniejsze dni to przykrywałam kocykiem.

    Z waga tez nie za dobrze. Ten swietny,szybki spadek mam juz chyba za soba (-
    12). Teraz jakby staneło, niestetysad i +4 zostało, a ze ciuchy nosiłam zawsze
    dopsaowane, to jest problem. Tak jak w ciazy łaze w jednym i tym samym. Cholera
    mnie juz bierze, bo zima idzie i w jeansy przydało by sie wejsc bez rozpietego
    guziora!

    Pozdrawiam serdecznie



    U mnie spadek wagi
    --
    Ania mama Beniaminka
  • nela12 01.11.05, 17:45
    hejsmilewrocilismy ze cmentarza-a na dodatek wczoraj moja babunia zmarla:
    (prababcia moich dziecisad((co do pokarmu myslalam ze 60ml sciagniete to malo
    bo:kamil to wypil blyskawicznie i ryk ze nie nadazylam cycka wyciagnacwinkfakt on
    sie najada w 10-15min,ale niewiem ile tego wypija bo czasem az mu bokiem
    leci ,i sie zachlystuje czestosmilea zawsze mialam male piersi i myslalam co
    bedzie z karmieniem?smileale chyba sie najada bo niezle sie mu przybiera-dobrze ze
    na piersi utuczyc nie idzie-pierwszy syn jak pulpet wygladal-zgubil wszystko-
    ten tez juz sie niezle ma-zreszta wklejam zdjecia nowe-mozna zobaczyc-a na
    szczepienie w piatek to zobacze ile przytyl w ciagu 2tyg-pozdrawiam papa
  • yalu 01.11.05, 19:09
    serdeczne gratulacje Mamusiu smile dużo zdrówka dla całej Rodzinki, szybkiego
    powrotu do formy dla Ciebie i spokojnej, grzecznej Pociechy smile

    szkoda, że skończyło się cesarką ale najważniejsze, że wszystko w porządku i
    lekarze nie ryzykowali porodu naturalnego. Mam nadzieję, że w miarę dobrze się
    już czujesz. pzdr.
  • yalu 01.11.05, 19:24
    Ania to te kłopoty po porodzie dalej się za Tobą ciągną biedaku? mam nadzieję,
    że to już końcówka przejść. Mój Daniel chyba niewiele odbiega od Twojego
    Beniaminka z zachowaniem sad a pierwsze dziecko miałam takie spokojne - ech
    rozmarzyłam się wink

    Nela - wyrazy współczucia. ja to dopiero teraz przypomniałam sobie jaki dzisiaj
    dzień w Polsce bo tutaj dzień jak codzień. qrcze już 3 rok nie byliśmy na
    cmentarzu tak nam się życie poskładało sad

    Bozena, Nela - no z tym ulewaniem/chlustaniem to wczoraj nieźle się wystraszyłam
    - pierwszy niby ulewał ale tylko kącikiem ust a ten wczoraj fontannę na 30 cm w
    górę. pilnuje teraz bardzo żeby go dobrze odbić i nie przeciążać brzuszka po
    karmieniu no ale czasem się nie da jak usadzi kupę zaraz po sad mam nadzieję, że
    się to uspokoi. a poza tym strasznie go obsypało i to raczej nie jest trądzik
    niemowlęcy - coraz bardziej przypomina to skazę białkową sad wyeliminowałam już
    wszystko co podejrzane z diety i odczekam jakiś czas ... ale jak to nie zejdzie
    to się poddaje i przechodzę na nutramigen (przy poprzednim dziecku walczyliśmy o
    karmienie 9 miesięcy, katowałam się dietami a i tak to nic nie dało - sypało go
    po wszystkim i do tej pory np. skaza białkowa nie przeszła (nawet jogurtu czy
    loda nie zje bez wysypki) a teoretycznie powinna ustąpić w wieku ok 3 lat sad

    ok kończę i może za jakąś robotę w mieszkaniu się wezmę bo chwilowo przysnął i
    chyba nie mogę już dłużej przeciągać relaksu przy komp. wink

    pzdr. dla wszystkich

  • camilcia 01.11.05, 21:16
    Agatko, gratulacje!

    nelka nie strasz mnie, bo ja jutro do pracy wieczorem na 2 godzinki i właśnie
    ściągnęłam 100 z prawej i mam nadzieję, że to wystarczy. btw - nie czułam wcale
    napływu pokarmu przy ściąganiu, jak karmię małego to czuję aż mnie rwie w obu
    piersiach, a tu nic a i tak stówka szybko zeszła, nie wiem ile on musi zjadać
    jak czasem z jednej piersi zje i z drugiej a leci mu tak, że się aż zakrztusi
    nieraz.
    laktator załapał po paru razach, musiałam sprawdzić gdzie łapie powietrze,
    okazało się że ten okrągły gumowy 'koreczek' czy jak to nazwać był niedokładnie
    wciśnięty

    mieliśmy wieczorem niezłą akcję, mały cały dzień przy piersi, prawie nie spał,
    co usnął i go odłożyłam to ryk, szukał jak jakiś maniak smile skutek taki, że mało
    mu brzuch nie pękł a ten żarłoczek jeszcze łapał i mu leciało więc się darł w
    niebogłosy, Maja zaczęła płakać że jej przykro że on płacze... uncertain niewiele
    myśląc wyparzyłam zapasowego Majci smoczka - Szymon załapał za pierwszym razem,
    maja szczęśliwa że braciszek z jej 'moniem' i za chwilkę oboje słodko spali.
    taaaa... jutro lecę po małe smoczki i to by było na tyle z moich nadziei
    wychowania synka bez smoka wink

    yalu, coś mi się wydaje że małemu się udziela Twoje zdenerwowanie i jak tylko
    wrócicie to będzie spokojniutki
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • aniarad1 02.11.05, 08:47
    Gratulacje dla Agatki smile

    Yalu, mój Patryk tez ulewa duzo, miał tez parę chlustów ale nie takich na 30
    cm, mniejszych. Ale mnie to również przerazało kiedy sie tak Oli kiedys
    zdarzyło, miejmy nadzieje, ze to minie u Twojego Danielka jak najszybciej.

    Kamila - po przeczytaniu Twojego postu postanowiłam wyparzyc nowego smoczka i
    (juz to zrobiłam) i w przypadku kolejnych zachowań, bardzo podobnych do
    zachowania Twojego Synka, które opisałaś dostanie smoka, bo nie daje rady
    dzisiaj. Od 4 rano mały mi szaleje. Zasypia na troche i znowu, chce wisiec na
    cycu, ale przy okazji sie rzuca, pręży. Hmmm, zjadłam wczoraj na oiad kotlecika
    smazonego, może to przez to... Ale bardzo jestem niewyspana i przez to trochę
    skwaszony mam nastrój. Mama moja własnie podała wnukowi smoczek - ale nie chce
    go sad(((( No to ładnie.

    Idę z pomoca do nich,
    Miłego dnia,
    Ania


    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • aniarad1 02.11.05, 08:54
    hihi, mały juz załapał smoka i...się uspokoiła wreszcie smile))))))))))))
    I tak wytrzymał bez niego dłużej niż jego siostra.
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • ankamk78 02.11.05, 09:40
    Dla Agatki gratulacje, bo wczoraj mi umknełosmile Duzo zdrowka dla obydwojga i oby
    sie chowało zdrowo. Twoje dziecie przyszło na swiat w moje urodzinysmile)

    Aniarad - masz super organizacje,ze przy dwojce dzieciaczkow jeszcze ksiazki
    dajesz rade czytac.

    U mnie niewiele czasem da sie zrobic,bo mluszek nauczył sie na rekach. Teraz sa
    tylko rece i rece. Najgorsze,ze zasypia tez na rekach. Wtuli sie, zrobi sie
    bezwładny i zasypia twardym snem, na rekach oczywiscie. Po odlozeniu do
    lozeczka oczy jak spodki i syrena...sad

    Dzisiaj pierwsza noc po 4 dniowej przerwie, gdzie musiałam sama juz wstawac,bo
    M na delegacje wyjezdzał. Beniaminek miał jednak nad mamusia litosc. Wstawac co
    prawda co 2 godziny ale najadał sie i spał, bez specjalnego noszenia i placzu.
    Nawet nocne przewijanie zaliczylismy bez specjanych historii. Troszke nad ranem
    pomarudzil ale do wytrzymania.Oj gdyby tak mogło byc zawsze....mmmmmmmmmm
    pomarzycsmile
    Nadrobił za to rano na przewijaku. Jak sciagnełam pieluche i pupka sie troszke
    przewietrzyła, to poszły 3 kupki. Od 2 pierwszych ocalilam spioszki ale ta
    ostatnia to juz sama woda i efekt taki,ze on cały i nawet skarpetunie
    zasmolonesmile

    Co do ulewania, to leci mu tak czasem bokiem. Fontanny poki co nie było i mam
    nadzieje,ze nas to ominie.

    Dziewczyny mam pytanie. Piszecie,ze podajecie maluchom Vigantol i jeszcze
    jedno. Chcialam wlasnie zapytac o ten drugi specyfik, co to jest? Bo mnie
    pediatra niczego takiego nie zapisała.

    Kolejne dwa dni bede sama na posterunku, az sie boje jak to bedzie,zwłaszcza z
    tym noszeniem na rekach. Qrcze a jak nie dam rady?...

    Pozdrawiam serdecznie
    --
    Ania mama Beniaminka
  • goczis 02.11.05, 10:42
    Nela- wyrazy wspólczucia. Trzymaj sie dzielnie.

    Agatka - gratulacje!

    Aniela nie spi od 5 rano sad ledwo widze na oczy. Ziewa, kreci sie, ja ja nosze
    tule, odkladam, karmie i nic... jak nie spi tak nie spi.

    Yalu - zycze Ci,zeby po powrocie do domu wszystko się uspokoiło.

    Aniarad, Camilcia- ja bym chciala, żeby moja Maluśka ssała smoczka, a ona nic
    chce. Ma odruch wymiotni i tyle.Kupiłam jej już o innym kształcie i pierwszy
    dzien dala sie oszukac, a potem juz klapa.

    Moje Dziecię tez glownie na rekach zasypia. Metoda z zaklinaczki nie skutkuje.
    Jak sie ja odklada zanim zasnie, w fazie mrugania oczkami, to od razu oczy jak
    spodeczki i o snie mozna pomarzyc. Kiedys caly dzien z nia tak walczylam i caly
    dzien nie spala uncertain

    Hmm, co do ulewania, to Nela ulewa, jak sie ja odbija, jak sie nia kreci,
    podnosi itd. Wiec jak ja karmie na lezaco, to w ogole jej nie odbijamy, jak na
    siedzaco, to tez staram sie ja potem odlozyc do lozeczk (jak zasnie) bez
    odbijania. Jak ja odijalismy to dostawala czkawki, rozbudzala sie, denerwowala
    i z glowy min. godzina na usypianie, ew. godzina do nastepnego karmienia. Takie
    dwie fontanny to na puscila w szpitalu jeszcze. Jesli sie nie powtarzaja zbyt
    czesto, to ponoc nie ma powowdu do niepokoju (slowa pani neonatolog).

    Przewijam ja przed karmieniem.

    Ankamka - To drugie to Cebion (wit.C)

    Pozdrowionka! Gosia
    --
    Prosiłam Anioła Stróża Żeby Cię Pilnował Ale On Uśmiechnął Się Tylko i Odparł:
    Anioł Anioła Pilnować Nie Musi

    Aniela ma już...
  • p.syla 02.11.05, 12:46
    normalnie padam na pysk.mateusz nie śpi od 3 w nocy. przespał sie tylko 1gdz o
    9rano teraz też nie śpi pisze jedną ręką bo drugą go kołysze.nie wiem co mu
    jest cały czas sie pręży i czerwieni nic takiego nie zjadłam przez co mógłby
    boleć go brzuszek.prosze doradzcie mi czy mam mu podawać herbatke z kopru
    włoskiego hipp lub planteks czy jak to tam sie nazywa żeby brzuszek go tak nie
    bolał.(karmie samą piersią).wiem napewno że to brzuszek bo ciągle po prężeniu
    puszcza bąki.mam nadzieje że znajde czas żeby poczytać wasze posty i coś więcej
    napisać.
  • mmonia74 02.11.05, 13:01
    Witajcie!
    Najpierw napiszęco u nas, a potem Was poczytam-tyle tego jest i boję się, że
    Mała się wcześniej obudzi i nie zdążę ze wszystkim.
    Od piątku jesteśmy w domu. Ja ciągle pełna pytań i wątpliwości czy na pewno
    wszystko jest w porządku-zestresowana mamuśka. Maja ciągle przy piersi. Jak już
    zaśnie i biorę ją,żeby jej się odbiło, to się budzi i cała zabawa zaczyna się
    od początku. W dodatku od wczoraj ma problemy ze zrobieniem kupki-pręży się,
    stęka i popłakuje,nie wiem jak jej pomóc-kładzenie na brzuszku nie pomaga, a ja
    tak uważam na to co jemsad((
    Na razie karmię ją na leżąco-nie dałabym rady wysiedzieć 5 minut. No i Mała śpi
    z nami, a tak się zarzekałam, ale muszę się wyspać a inaczej nie da rady.
    To tyle, teraz czytam co u Was.
    Pozdrawiam serdecznie!
    Monika
  • aniarad1 02.11.05, 13:22
    Sylwia,
    Mój Patryk tez dzisiaj podobnie, tylko troche sie uspokaja, ale tez chyba
    brzuszek.
    KArmiac piersią mozna zrobić tak, że Ty wypijasz koperek włoski i z mlekiem
    dostanie go Mateuszek.
    Powodzenia!
    A.
    --
    kochana Oliwka

    Patryk <a href="b1.lilypie.com/RNAnp2""
    target="_blank">b1.lilypie.com/RNAnp2"</a>
  • ankamk78 02.11.05, 13:55
    Dzieki Gosia,tylko napisz prosze jak ten Cebion stosowac i jakie dostałyscie
    zalecenia co do stosowania. Ciekawa jestem czemu nasza lekarka tego nie
    zapisala. Nie wiem czy jest dobrym pediatra wiec wole sie podopytywac i
    ewentualnie na wlasna reke stosowac.

    Sylwia ja pije herbate z kopru ale zeby nie była zbyt mocna to łacze to z jedna
    saszetka rumianku.

    Co do prezenia sie to Beniamin nie raz zanim pusci bakala albo zrobi kupe to
    cały bordowy z tego prezenia, a bywa,ze i zdazy sie z tego wszystkiego
    rozpłakac. Podobno to wynika z tego bardzo zacisnietego zwieracza u
    dziciaczkow...W kazdym razie u nas tez tak jest. Czasem go w nocy nakrmie,
    fajnie uspie, odkladam do lozeczka i po 5 minutach zaczyna stekac, prezyc sie i
    bardzo czesto wlasnie konczy sie na placzu.Wtedy po spaniu zostaje wspomnienie
    i cała zabawa zaczyna sie od nowasad

    Moje dziecko ma dzisiaj fajna zabawe-namietnie obsrywa przewijaksmile) juz 2 raz
    dzisiaj. Zauwazylam,ze jak smaruje mu tym tormentiolem to jakby wzmagalo
    wyproznianie...

    Zmykam bo lezenie w lozeczku mu nie wychodzi i juz marudzi....




    --
    Ania mama Beniaminka
  • atk2001 02.11.05, 14:34
    ale nam się obsrajtuchowy temat dzisiaj włączył smile)))))))))
    moje małe od jakiegoś czasu kupczy przed i po jedzeniu, kiedy z wielkim trudem
    uda mi sie go uśpić - paranoja jakaś.
    monia - mam ten sam problem co ty ( i pewnie większość z nas), jak tylko układam
    Jerzynka na ramieniu do odbeknięcia to nagle świat staje się mega interesujący i
    tak śmiesznie szuka cyca dotykając mi szyi czy ramienia usteczkami i odbijając
    się od nich jak piłeczka. ale zazdroszczę ci, jak piszesz, że nie możesz
    usiedzieć 5 minut przy karmieniu - ja karmię GODZINAMI, bo mały non stoper szuka
    piersi.

    Jerzykowi nic się nie ulewa, a i z odbiciem po jedzeniu różnie bywa.

    Wczoraj malec zrobił chyba z 9 czy 10 kup - boshhh, dzisiaj pognałam męża po
    pieluchy do rossman'a, bo na huggies'ach zbankrutujemy. dziewczyny w innych
    wątkach pisały, że świetne są też pieluchy z biedronki - ale dla naszego malca
    ten njamniejszy rozmiar jest na razie troszkę za wielki.

    Ankamk - ja na razie pilnuję diety, tylko czasem dokładam coś dobrego na
    przekąszenie smile a jak u twojego berbecia z tolerancją sojowych rzeczy? a tak
    wogóle to smażysz już, czy tylko gotujesz?

    Agatko - serdeczne gratulacje.

    Syla - ja też mam straszny problem ze znalezieniem czasu na pisanie i czytanie
    postów, bo mały jakby wyczuwał, że próbuję się pozajmować bardziej sobą (chociaż
    cały czas nim, skoro piszę na forum smile ) i natychmiast jak siadam przy kompie
    włącza syrenę.

    Dziewczyny, napiszcie, jak radzicie sobie same w domu, bo mój Małż w
    poniedziałek idzie do pracy i jestem potwornie przerażona, jak sobie dam radę...

    Chciałam Was też zapytać, czy takie czerwone plamy z drobnymi pęcherzykami
    (raczej nie są to krostki) to może być jakaś reakcja uczuleniowa? czy zwykła
    pokrzywka? dzisiaj rano nasz Malec objawił się wysypany tym cały na klatce
    piersiowej, szyjce i pysiu od dołu. zastanawiam się, może cos zjadłam, albo źle
    wypłukałam w pralce bodziaka - czy to może coś poważniejszego.... oby do piątku,
    do wizyty u pediatry. oszaleję chyba z tymi wątpliwościami.

    a, i jeszcze jedno pytanie - czy wasze dzieciaczki jak się zanoszą płączem to
    też czasami aż do bezdechu? co wtedy robicie? bo ja ryczę ze strachu sad((

    ściskam,
    Ania

    ocho, Małe wyje!!!!
    --
  • camilcia 02.11.05, 15:14
    no, mam dosłownie parę minut
    Atka - dasz radę sama, nie martw się, Szymon nie płacze do bezdechu, ale Maja
    tak płakała, zawsze mnie to przerażało, wystarczyło jedno płaknięcie i się
    zacinała, wtedy mocno jej dmuchałam w buźkę, nie pamiętam dlaczego, ale jakoś
    tak wtedy wytrącało ją z tego bezdechu i załapywała powietrze. najczęściej było
    tak po kąpieli, bo głodna, nieraz karmiłam golaska smile ale potem karmiłam ją ok
    30 min przed kąpielą i było ok

    pieluchy i chusteczki idą tak strasznie na początku, niedługo dziecko zacznie
    tak dobrze tolerować nasze mleczko, że będzie robić kupkę raz na 5 dni i nie
    będzie tak źle

    polecam picie herbatki koperkowej bardziej niż dawanie dziecku, ważne żeby nie
    dawać tych specyfików za dużo jak już damy bo powodują odwrotny skutek i
    dziecko będzie niespokojne
    polecam też czopki homeopatyczne 'viburcol' chyba tak się nazywają, ale to
    wyjątkowo jak dziecko bardzo się darło cały dzień na noc można dać

    ja się pochwalę, Maja wstała o 6, Marcin poszedł do pracy, ja żyję i mam się
    dobrze wink dom posprzątany, obiad ugotowany, zakupy zrobione i nawet poszliśmy
    na spacer i na plac zabaw, udało mi się też ani razu nie zdenerwować na Maję.
    oby tak było codziennie. teraz czekam na mężusia i lecę na 5 do pracy.

    trzymajcie się dziewczyny
    --
    Kamila mama Majuni i Szymonka
    Moje Skarby
  • nela12 02.11.05, 16:15
    hejsmiledzis w nocy maly spal supersmiletylko adas o 7sikusada maz w pracy wiec ja
    poszlam-jeszcze zasnelismy gdy za 15min-jeki, steki-Kamil jescsmileno to wstalismy
    wszyscy-jak maz wychodzi z domu ze starszakiem to ja jestem wniebowzieta, luzik
    totalnywinkwlasnie wyszli .Kamilek spi ,ja pozmywalam po obiadku(ale kamis caly
    dzien spal dzis spokojniutko)wiec nawet niemam co robic za bardzosmilez tym
    szukaniem cyca to rzeczywiscie takie smieszne zolwikismileglowke odbija,z otwarta
    buzkasmileja w szpitalu mialam te biedronkowe dada-najmniejsze i dobre byly,ale
    szybko za male-newborny huggisa przeciekaly z boku,teraz na pampersach2
    jedziemy,ale sa drogiesada te rossman czy cos to pewnie w wiekszym miescie
    gdzies?bo u nas niemasada jaka ich cena?tez slyszalam ze tesco te fioletowe sa
    dobre wiec sprubujemy!niewiem czy juz mowilam:polecam herbatke bobofen(dla
    dzieci)+melisa,zaparzam po jednej torebce w dzbanuszki i tak popijam sobie-
    dzidzia o wiele spokojniejsza-no i moj kolek niema(tfu tfu)a jem
    wszystko ,normalnie,pieczone tez,gotowanego nie lubiewinkale chyba musze bo
    waga+10stoi!!!hihihi wlasnie dostalam sms od kumpeli ze rodzi-aaaaaaa- mielismy
    ten sam terminsmile)))najgorsze ze jej cala ciaze mowile ze corka,teraz ze syn-no
    ale jeszcze nie urodzila no nie?smilemoj tez dzis mial takie drobniutkie
    chrosteczki na buzce-a po godzinie nic!gladziutka buzia?!niewiem skad tosmilea jak
    z tym cebionem?podaje starszemu,to kwasne jak podac takiemu malcowi?my tylko D3
    dajemy!-no lece-pozdrawiam pasmile