Dodaj do ulubionych

Marcepanny i Marcepany 2005 część IV

  • mama_wojtusia2 09.06.06, 17:14
    bo spadamy.
    A my jutro jedziemy na Mazury oglądać Rajd Polski.

    A tak wgóle to moje dzieci to są warzywojady. Teraz wsuwają kalarepkę smile
  • magda9945 09.06.06, 22:15
    Nie mam ostatniu czasu na pisanie bo starszy synek złamał rękę.Jeszcze do
    niedzieli chwile niepewności bo jest pewne zagrożenie operacją,ale ja wierzę,ze
    będzie dobrze.Młody dokazuje jakby nic się nie stało.Wogóle to jest teraz
    strasznie niegrzeczny.JNie będę opisywać z braku czasu zachowania naszej służby
    zdrowia.W każdym razie ja wolałabym płacić kładki do jakiegoś prywatnego
    funduszu niż utrzymaywać takich ignorantów.Mam sama medyczna rodzinkę,ale ci
    których spotkalismy po wypadku małego to chyba szczyt wszystkiego.
    Może znajdę chwilę czaasu to opiszę.
    Papa!
    ps.U nas też wreszcie ciepło i można przebywać na dworze.Jutro imprezujemy,ale z
    dziećmi.
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&a=39822568
  • edi77 09.06.06, 22:29
    Dzieki dziewczyny za slowa pocieszenia...jestescie kochanesmile
    U blizniakow na razie sie nic nie zmienilo.
    Ich mamusia jak na razie czuje sie dosyc dobrze, ona jest bardzo optymistyczna
    osoba i chyba to jej pomaga, naprawde drugiej takiej w zyciu nie spotkalam,
    nawet jak narzeka to w taki sposob ze nie doluje drugiej osoby.
    Jak cos sie u nich zmieni to dam znac.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • edi77 09.06.06, 23:08
    Z Matiego powoli robi sie gadula, codziennie zaskakuje mnie nowymi slowami,
    ostatnio zamienil "baba" na "babcia"- ku nieopisanej radosci tesciowej.
    A dzisiaj rano myslalam ze padne. Mati w nocy spi z tata, bo mnie kazdy jego
    ruch wybudza. Dzisaj rano przyszlam mezulka zmienic bo Mati cos dlugo spal, a
    on musial leciec do pracy. Jak Mati sie obudzil, to popatrzyl na mnie zdziwiony
    i powiedzial "tata byl".

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • nikakuba 10.06.06, 21:51
    Och te nasze marcepanki, robią się z nich straszne cwaniaki.
    Kuby ulubione słowo to kaku - ciacho, mama chciała być sprytniejsza niż synek i
    zamiast ciacha dawała jabłko, ale teraz jak dziecko chce kaku to ma być kaku i
    koniec. Od razu wiadomo kto w domu rządzi.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_kubusia5 10.06.06, 22:52
    u nas z gadaniem trochę słabo, króluje "aua" któe oznacza szczekanie psa,
    miauczenie kota, ból, gorący przedmiot i kubek lub filiżankę. W końcu jak się
    ma do dyspozycji kilka wyrazów i kilkaset rzeczy do nazwania... smile
    Dzisiaj jednak ulubionym słowem było daj, a właściwie
    histeryczne "dajdajdajdaj" na widok ciasteczek i truskawek na imieninach u
    Babci smile wyrodna matka nie pozwoliła zjeść więcej niż kilkanaście truskawek, co
    spotkało się z ogólną rozpaczą (Kubusia oraz Babci, hihi). Jak bardzo dziecko
    pragnie witaminek można zobaczyć w naszym albumie smile
    --
    Ola i Kuba
  • monikadk 11.06.06, 09:03
    U nas gadanie ogranicza się do am (na jedzenie picie i niewiem co jeszcze) oraz
    tata brum.
    Ja też nie mogłam mu odmówic tych truskawek a potem rezultaty same widziałyście
    na jego plecach. Ale co miałm robić jka tak prosił?
    A my wczoraj zaimprezowaliśmy i już dawno się tak nie śmiałam. Trzeba mi było
    czzegoś takiego. NIe powiem żebym dziś się dobrze czuła, ale co tam
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • matea4 11.06.06, 19:51
    Ulubionym słowem Matiego jest NIE, wymawiane ciągiem: nienienienienie, ostatnio
    tez kap kap na deszcz i hrrrrr na koparkę. Nauczył sie tez dawać buziaki
    zamkniętą buzią.

    A my dzisiaj byliśmy na wsi, Młody taplał sie w wiaderku z wodą tzn mała
    łopatką przekładał wodę do wywrotki. Efekt zobaczycie na zdjęciach. To samo
    robił starszy myjąc z tatusiem nasz samochód.

    U dzieciaczka mojej bratowej stwierdzono chlamydię, no i młody ma przed sobą
    kolejny antybiotyk
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 11.06.06, 20:33
    aukcja.onet.pl/show_item.php?item=109133818
    Własnie dziewczyny to na forum podały nie wiem czy czytacie...kurczę jak
    zajrzała to w pierwszej chwili szok....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_kubusia5 11.06.06, 21:27
    wiesz co... pomyślałam sobie tylko jedno... po co komuś taka lalka...? to
    makabryczne...
    --
    Ola i Kuba
  • matea4 11.06.06, 21:42
    Wiecie co, poczułam to samo co mama_kubusia. Niesmak, dziwne uczucie w zołądku.
    Poprostu szok
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 12.06.06, 11:09
    ja też tak sobie pomyślałam....jakoś tak ...kurczę sama nie wiem jak to opisać.
    Jakby ktoś dziecko sprzedawał....Ale amerykanie to wiele rzeczy chyba potarfią
    wymysleć...
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 12.06.06, 11:49
    Wygląda jak noworodek! tylko nie wiem dla kogo ma być
    taka lala?... Dla małej dziewczynki to nawet Baby Born jest
    na wyrost ze swoimi strojami i funkcjami. A ta lala ma być
    dla dorosłych czy co?
    Wygląda ładnie, ale nie wiem czy mogłabym taką kupić dla Ali, żeby
    się bawiła... Chyba nie.
  • oliwia.x 12.06.06, 12:04
    dziewczyny paulina ostatnio jest jakas nieswoja tzn widac ze jakby nie miala
    sily czy co. ciagle chce spac. w zeszlym tygodniu w srode zrobila piec razy
    kupke ale potem wszystko wroilo do normyale za to w sobote sotala temperatury
    37,8 a wieczorem jej spadla i tak jej skakala ta temperatura. w niedziele niby
    wszystko wrocilo do normy a dzisiaj znowu tak spioch z niej ale temperatury nie
    ma raz czy dwa zakaslala. oczywiscie z jedzeniem kiepsko jak zwykle wiec to
    zaden wskaznik odnoscie zdrowia dla mnie. czy moga to byc zeby bo zauwazylam ze
    wychodza jej dwojki? ne wiem czy mam isc do lekarza. kurcze ja jestem panikara
    ale mamy jechac nad morze 19 wiec nie chcialabym zeby sie pochorowala
  • mama_wojtusia2 12.06.06, 12:41
    Zęby cyz nie, ale chyba lepiej się przejść do lekarza. Przynajmniej
    będziesz spokojna.
    Jak kładłam Alę spać w południe to mi się wydawała jakaś ciepła...
    Mam nadzieję, że sie mylę...
  • matea4 12.06.06, 13:09
    Czy to bluzeczka z Mamo to ja? Kupiłam rozmiar 86 i jest maława a spodnie to
    obcisłe kolarki , a na Twojego synka akurat. Tak się zastanawiam,może młodemu
    dawać mniej jesć?
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • monikadk 12.06.06, 14:21
    Chyba lepiej skonsultować to z lekazrem tymbardziej że jedziecie nad morze. Może
    zrobic jakieś rutynowe testy z krwi?

    --
    NaszeSmoczysko
  • mama_wojtusia2 12.06.06, 14:34
    Ala wstała z prawie 38 stopniami. U niej oznacza to tylko jedno: lekarz.
    Ona ma tak jak Wojtek, że gorączka oznacza chorobę i sama nie przejdzie.
    Ostatnio jak pojechałam z nią do lekarza z gorączką to miała zapalenie
    uszu. I dobrze, że pojechałam, bo obyło sie bez antybiotyku i bólu.
    Ech, takie życie smile
  • mamkube 13.06.06, 09:32
    jak na rajdzie??? Mój szwagros byłsmile Siorka nie mogła bo ma egzaminy na
    uczelni.....ale zdjec szwagros nawiózł jak cholercia dużosmile))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 13.06.06, 11:15
    No więc wyruszyliśmy o 7 rano. I jak zdjechaliśmy z trasy na Gdańsk w mazurskie
    drogi to zaczęły się hece. Tam jest strasznie kręto i droga wnosi się i opada
    parokrotnie na małych odcinkach. Mąż jechał szybko i Wojtuś zmymiotował...
    Potem drugi raz. I jak już Wojtuś zakończył opróżnianie żołądka to zaczęła
    Ala... tatuś dostał nauczkę, że lepiej wyjechać wcześniej niż pędzić jak
    szalony. Na miejscu zobaczyliśmy Park Maszyn i jeden odcinek. Na szutrze
    na hopie Kuzaj tak poleciał, że aż mu było podwozie widać. Super smile
    Gdyby nie przygody z dziećmi to byłoby lepiej smile
  • mamkube 13.06.06, 14:24
    To ty masz rzeczywiscie jakiegoś rajdowca tego meżulkasmile))
    Moi to zazwyczaj z Dudami siedzą bo oni są od nas i czesto sie zabierają z nimi
    na wyjazdy.

    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mamkube 13.06.06, 09:35
    A moje łobuzy znowu chore, ja sie wykończęsad. Asia i Kuba mają baktrim, mamo
    kubusia co o tym leku myślisz??? Mnie sie wydaje że to coś strasznie
    wykańczajacego wszystko. Ale juz daję, mam nauczke wtdy z Kubą. Może lepiej
    żeby to wzieli niż znowu zastrzyki za dwa dni. Kaszla i mają katar, niby
    osłuchowo wszystko czysto, ale mam już dosć. Mamy wyłazic na dwór bo w murach
    zimniej niż na dworze, jest słoneczno wreszcie.....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 13.06.06, 11:20
    Bactrim to taki prawie antybiotyk.
    Ala była wczoraj u lekarza i nic ne wykrył. Na noc znowu miała
    gorączkę... Mam wizytę na 15, wiec pójdę, bo może coś od wczoraj
    się "urodziło". Oczywiście ma katar. To już piąty od świąt wielkanocnych...

    Wczoraj położył ją spac tatuś, bo mnie nie było. Zbudziła się o 21.30 Miała
    gorączkę, więc dałem jej Ibufen. Poszła spać. O 23 ryk. Poszłam do niej.
    Gorączki nie miała, ale była spocona jak szczur. No więc naszykowałam
    suchy śpiwór, położyłam na nim rozłożoną piżamkę-pajacyk. Rozebrałam Alę
    a ona ciągle ryczała. Zmieniłam pieluchę, położyłam na rozłożonej piżamce
    i zanim zapięłam napy to ona już spała. Skubanica darła się, bo było jej
    źle spać w mokrym smile
  • matea4 13.06.06, 13:11
    Wczoraj mój Mati strasznie mało jadł, więc już trochę spanikowałam,bo on ciągle
    rusza buzię, nawet mlekiem wieczorem pluł. Naszczęście dzisiaj wszystko jest
    już normalnie.Chyba to pogoda na niego tak podziałała.
    Tylko jedna rzecz mnie smuci, bo młody zrezygnował z południowego cycusia.
    Zostało nam tylko wieczorne karmienie.Buuuuuusad
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 13.06.06, 14:26
    No właśnie też mi sie tak wydaje, niby powiedziała lekarka że bactrim jest
    słabszy od antybityku, ale jak przeczytałam ulotkę to kurczę to tępi wszystko
    co sie da i to sama chemiasad((. Ale cóz, Asi po tym przeszło teraz Kuba dostaje
    a Asia konczy i mam nadzieję że już na tym sie zakończy nasze choróbsko....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_kubusia5 13.06.06, 18:52
    Edytko, to jest zawsze trudno wytłumaczyć: i antybiotyki i sulfonamidy
    (m.in.bactrim) należą do chemioterapeutyków (ogólnie rzecz biorąc chemiczne
    leki zabijające żywe komórki). Sulfonamidy są trochę słabsze od większości
    antybiotyków, ale obostrzenia są te same, tzn. trzeba brać regularnie, jak się
    już zacznie brać nie wolno przerywać, trzeba równolegle podawać bakterie kwasu
    mlekowego.
    --
    Ola i Kuba
  • mamkube 13.06.06, 21:52
    dziś sie dowiedziałam że bactrim to nowa nazwa ulepszona formuła
    biseptolu.....ja jestem uczulona na biseptol. Daje regurlanie, ale o tch
    bakteryjkach zapomniałam (tzn lakcidzie i tympodobnym) ale jutro kupię bo
    właśnie zauważyłam że mają brzydkie kupki po tym, jak nigdy Asia sobie pupcie
    odparzyłasad(. Ale dzieki.Jestes nie ocenionasmile)
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • dorotakala 12.06.06, 14:10
    Witam serdecznie

    Czytam Was często ale w zasadzie nie piszę - niestety coraz bardziej nurtuje
    mnie pytanie czy któraś Marcepanna lub Marcepan jeszcze NIE chodzi??? bo
    niestety moja Asia z 13.03.2005r. jeszcze niesad owszer raczkuje już od pięciu
    miesięcy, staje przy meblach , chodzi przy mebalch - ale sama to absolutnie
    nie - najbarzije martwi mnie to że ona nawet za ręce nie chce chodzić - od razu
    jest wrzas i klęksad - poproszę o wasze doswiadczenia bo powoli zaczynam siwieć
    ze zmartwienia - pozdrawiam Dorota
  • monikadk 12.06.06, 14:26
    Ja tutaj mam znajomego Marcepanka z 3 marca który dopiero od niedawna chodzi,
    ale pomimo że juz zaczą jeszcze nadal sporo raczkuje. Zato bardzo ładnie mówi
    "natala". Moj zazczą wcześniej chodzenie zato ni w ząb sie nie bierze za
    mówienie.A słyszazłam że dzieciaki z tymi sprawami mogą czekać i jeszcze dłużej
    Jeśli się martwosz to najlepiej spotkać sie z kimś od rozwoju dzieciaczków. Ale
    raczej nie ma jeszcze powodu do paniki.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • mama_wojtusia2 12.06.06, 14:40
    Dziecko ma czas na naukę chodzenia do 18 miesiąca życia.
    Ala jest z 22.03. Chodzić potrafi, ale nie chodzi. W domu w najlepsze
    raczkuje. Na spacerki chodzi za rączkę, ale krótko bo odzywa sie w niej
    zew wolności i woli iść sama na czworaka smile No chyba, że widzi w zasięgu
    wzroku piaskownicę to wtedy pędzi na złamanie karku na dwóch smile
    Z moich obserwacji wynika to co wszyscy mówią, że nic na siłę. Przyjdzie
    czas to dziecko samo pójdzie. Zmuszanie tylko pogarsza sytuacje. Ala też
    nie chciała chodzić za rączkę. rzucała się z krzykiem na podłogę, podkurczała
    nóżki. Wystarczyło jej dać spokój a ona po paru dniach sama domagała się
    chodzenia za rączkę. Ją zniechęcają też wszelkie upadki.
    No to mozesz się wyluzować smile
  • nikakuba 12.06.06, 21:39
    Nic się nie martw syn mojej koleżanki ruszył dopiero jak miał rok i dwa
    miesiące, był małym okrąglaczkiem więc nie chciało mu się tyłka podnieść
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mamkube 13.06.06, 09:31
    Ja chodzeniem też bym sie nie przejmowała....wiem wiem łatwo mówić jak sie nie
    ma takiego "problemu". Ale rzeczywiście z dziećmi nic na siłę bo efekt moze być
    odwrotny. Możesz ewentualnie zachęcać, pokazywać zabawki i żeby chciał iść, ale
    na siłe prowadzać to nie ma sensu, bo moze sie zrazić i tyle. Czasem nasze
    maluszki to poprostu leniuszki i tyle.
    Moja Asia zaczela w sumie szybko chodzić, ale moze też dlatego że Kuba ją
    zaczepiał i uciekał wiec jakoś musiała go dogonićwink)
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 13.06.06, 11:23
    Wczoraj koleżanka była u ortopedy. On powiedział, że jak dziecko nie chce
    chodzić to nie. Nawet żeby za rączkę nei prowadzać jak nie chce. Im później
    zacznie chodzić tym lepiej.
    A co do butów to wcale nei muszą być za kostkę itp. Buty mają być wygodne smile
    Są dzieci, które muszą nosić buty tzw. profilaktyczne, ale to powinien
    ocenić ortopeda wink
  • dorotakala 13.06.06, 15:55
    Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi - mam nadziję ze moja księżniczka w
    końcu ryszy do przodu na 2 a nie na 4smile

    pozdrawiam Dorota
  • mamkube 13.06.06, 16:02
    Doraota skad jesteś???
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • dorotakala 14.06.06, 10:41
    z Warszawy z Bielan a Ty???smilesmilesmile
  • mamkube 14.06.06, 10:57
    ooooooooo to parę dziewczyn z Warszawy jestsmile))
    No ja kawał drogi z Warzszawy....taka "wiocha" na Zagłębiusmile))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • nikakuba 12.06.06, 21:46
    Kupiliśmy dzisiaj nocnik. Jest piękny.... koloru pistacjowego z rysunkami misia
    Puchatka , Tygryska i Prosiaczka. Synuś go podziwiał cały dzień i pokazywał na
    Puchatka gadając mi, mi (miś). Następnie próbował włożyć dwie nogi do środka,
    ale nie wyszło, polizał puchatka, włożył kilka płatków kukurydzianych do
    środka, kilkukrtotnie wyciągał go z łazienki do pokoju i siadał obok jak koło
    najlepszego kumpla. Po kilku godzinach oswajania posadziłam dziecko z gołą
    pupą .... Zwiał szybciej niż go posadziłam i latał zadowolony z gołym sisiakim.
    Nie ma to jak sprawić dziecku ładną zabaweczkęsmilesmilesmilesmile
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mamkube 13.06.06, 09:33
    właśnie tez tak myślę że to dobra zabawka.....hihi
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 12.06.06, 14:44
    Ja tylko na chwilke na razie bo torby jeszcze nie rozpakowane
    Ale ciesze sie ze pogoda porownywalna z Hiszpaniasmile To nie mamy szoku z Louisą.
    Bylo super a dla Lulu to bylo siodme niebo co najmniejsmileNo i ja zabieram sie za
    sprzatanie i gotowanie ...buuuuu Albo drugie wyjscie zadzwonie do kolezanki
    zeby leczyc depresje po powrocie do rzeczywistosci.
    Potem poczytam co sie dzialo jak mnie nie bylo Pozdrawiamy wszystkich cieplo a
    potem wrzuce troche zdjec.
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 13.06.06, 09:32
    Ania fajnie ze jesteśsmile)) No i czekam na zdjeciasmile))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • edi77 13.06.06, 10:25
    Jeszcze troche i tylko mamkube zostanie na forum, he he...

    Mati spi, ja pije kawke i gotuje mu zupe. Jak wstanie to idziemy do ogrodka na
    basen, a dokladnie to basenik-jeszcze Mati sie w nim zmiesci ale mama juz nie.
    Musze przycisnac mezulka zeby kupil wiekszy, chociaz taki maly jest fajny, bo
    szybko sie go napelnia.
    Wczoraj Mati chlapal sie w nim pol dnia, a ja lezalam sobie na kocyku i
    myslalam jak cudownie jest. Potem przyszla corka sasiadki (6 lat) do Mateusza
    na basen i blogosc sie skonczyla, ale tez bylo fajnie.

    Blizniaki zaczely jesc z butli! Jutro sie do nich wybieram, bo dzisiaj ich
    przenosza do innego szpitala, tamten beda remontowac.

    Pozdrawiam

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • monikadk 13.06.06, 13:16
    Hej
    A ja dopiero wstałam bo Grzesiek dziś dzikie wrzazski urządzał w nocy. Zero
    gorączki smoka nie chciał, to go zaczęłam przewijać u nas w ózku a on sik na nie.
    Wkońcu go ponosiłam i sie uspokoił, aj się kładę a ten sik okazał sie jakimś
    potopem. Cała moja połowa zalana. No to sobie poukładałm kocyków. Potem Grzesiek
    budziłs ię z wrzaskiem jeszcze kilka razy i darł się jkaby go ze skóry
    obdzierali. Ale nie wiem o co.
    Wstałam rano poszwędałam się i poszłam spac i aż do teraz spałam.
    Pozdrawiam zdrowo nasze przodowniczki chorowitki. Jakaś epidemia na rodzeństwa
    padła.
    Dobrze ze bliźniaczki wcinają. To już wszystko już będzie dobrze.
    Ania fajnie że się wybyczyłaś na wakacjach. Idę zobaczyć czy są już zdjecia.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • mamkube 13.06.06, 14:22
    edi nie śmiej sie bo kurzce sama na zlot nie pojadę, wogóle nie pisałam nic ale
    kurczę jeszcze nie wiem czy na 100 % bedę na zlociesad(((. Ale nie piszę nic
    wiecej bo nie chce zapeszyc!!!
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_kubusia5 13.06.06, 18:59
    a my dzisiaj brykaliśmy po ogródku u dziadków. Kuba był po prostu wniebowzięty!
    biegał na golasa, chlapał wodą w baseniku, gonił psa, walił rączkami po
    wszystkich roślinkach smile po powrocie do domu wykąpałam go, nakarmiłam,
    położyłam do łóżeczka i nastawiłam się na dwie godzinki spokoju... nic bardziej
    błędnego! po pół godzinie słuchania jęczenia Kubusia weszłam do jego pokoiku
    i... zobaczyłam g...o - dosłownie. W całym łóżeczku. Szczebelki, prześcieradło,
    kocyk, miś, nawet ściana była ubabrana, a dziecko jakieś takie ciemnoskóre się
    zrobiło sad( i po przerwie...
    --
    Ola i Kuba
  • oliwia.x 13.06.06, 20:05
    bylam w koncu z paulinka u lekarza bo dzisiaj pare razy kaszlala i tak jej sie
    odrywalo. pani doktor stwierdzial ze wszystkie dolegliwosci sa od zebow bo
    wylaza jej naraz i nie dala zadnych lekow. w koncu musi nadrobic ten brak
    uzebienia smile juz ma 5 i kolejne w drodze.teraz padla ze zmeczenia
    wstawiam nowe zdjecia paulinkismile
  • magda9945 13.06.06, 22:17
    Czesć meldujemy sie i my.
    W weekend byliśmy na imprezie,póżniej zmyłam sie z dziećmi do babci.
    Moje też poprzeziebiane i to zarazilimy ich my tzn. ja i maż.Julka miała katar 2
    dni,dziś już wcale,a Jasiu właśnie zaczyna.
    Julka tak jak jJaś ma bardzo lekką mowę.Powtarza wszystko.Ostatnio nauczyła się
    mówić Koń,ładnie i wyrażnie i nawet żabę nazywała koniemsmile)),ale już jej to
    przechodiz i żaba znów staje się źabą.Mówi już jak ma na imię Julcia i
    generalnie wiele słów na początku zawsze stara sie je "ugryźć" fonetycznie,ale w
    miarę ćwiczeń słowa stają sie coraz wyrażniejze.Mamy też słowa,które mają wiele
    znaczeń jednym z nich jest : ciapa-to pies sąsiada(ciapek),czapka i lekko
    wpadające w środku z Ł to poprostu ciepła.
    Co do nocnika to my mamy taki z klapką i służy jako przechowalnia skarbów
    Julki,bądż siedzenie,ale z ubraną pupą bez pampersa sie do niego nie zbliża.
    M
    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&a=39822568
  • mama_wojtusia2 14.06.06, 10:08
    to miło spędziłaś czas wink
    Moje dzieci mi jeszcze nigdy takiego numeru nie zrobiły i mam nadzieję,
    że nie zrobią...
  • matea4 13.06.06, 13:06
    Teraz i ja mogę spokojnie usiąść. Mati śpi, Domino w szkole, zupka sie gotuje a
    ja mam chwilę dla siebie. Teraz kiedy świeci słoneczko wreszcie można być na
    dworze do oporu, więc mało czasu na pisanie.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • luxfera1 13.06.06, 13:13
    poczytalam właśnie przy kawusi,namnozyłyscie postów jak wściekłesmilejednak tu
    zawsze cos sie dzieje.
    Czytam że marcepanki choruja troszke.Moj egzemplarz trafil sie nawet dosyć
    odporny co niestety wrównuje 7-latek.Zebym nie ześwirowała z nadmiaru szczęścia.
    mój pediatra twierdzi zeby sie chorobami dzieci nie przejmowac bo kazda działa
    jak szczepionka i uodparnia na zaś.No i jak patrze na moej nastoletnie
    byczki ,okazy zdrowia obecnie a dawniej chorowite chudzielce z niedowagą toby
    sie zgadzało.

    Próbowałam wejść do albumu wg namiarów ale nie udało mi sie.Czy ktoras mogłaby
    mi przeslac na pocztę jeszze raz kluczyk?
    Z góry dziekuje i pozdrawiam Was i maluchy .Pa
    --
    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
  • mamkube 13.06.06, 14:21
    luxfera wysłałam ci namiary jeszcze razsmile)
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • edi77 13.06.06, 22:09
    Wrzucilam kika nowych zdjec.
    Chcialabym usunac stare, ale pojedynczo- moze ktos mi podpowie jak to zrobic,
    bede wdzieczna!

    Teraz siedze i pije winko, bo musze napisac troche pracy dyplomowej, moze
    pojdzie latwiejsmile)) Im blizej egzaminow i obrony to czesciej sie zastanawiam po
    co ja sie wrobilam w te studia, no ale myslalam ze na wychowawczym mi sie
    nudzic bedzie hehe...
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • aga863 13.06.06, 22:50
    Dolaczam sie do tego winka bo na kawke w ciagu dnia niestety nie mam czasu i
    mozliwosci ,Vicky jak tylko zobaczy ze siedze przy kompie zaraz leci chce na
    rece i usypia mi koputer .U nas wreszcie troszeczke ustapily upaly i dzisiaj
    troche popadalo ,przyda sie to mojej trawce w ogrodku bo juz sie zolta robila a
    w Ladynie jest zakaz uzywania do takich celow wody pod wysoka grzywna.Wczoraj
    zaryzykowalismy i napelnilismy basen pierwszy raz ,obawialam sie czy bedzie
    chciala wejsc do wody bo to taka mala panikara ale obylo sie bez protestow i
    zabawe miala znakomita.Zmykam poogladac troche zdiecia,mam z wchodzeniem troche
    klopotubo mam od BT internet i nie moge na innego uzytkownika wejsc od razu
    tylko musze sie wylogowywac i logowac na zdiecia dopiero
    No zmykam
    --
    A ja rosne i rosne i doganiam juz siostre
  • mamkube 14.06.06, 08:39
    Ja witam ranosmile))
    Zaraz sobie pooglądam zdjecia...
    A co do usuwania:
    pod każdym zdjeciem jest taka kropeczka albo kwadracik, zaznaczamy każde
    zdjecie które chcemy usunąć (klikamy na te kwadraciki) i potem na górze nad
    zdjeciami jest coś takiego jak "edit" i tam jest delete selected i on jeszcze
    raz sie zapyta a potem usunie zaznaczone zdjecia.
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • edi77 13.06.06, 22:48
    Pogadalam sobie z kolega przez gg i tyle prace napisalam...
    A jutro bede miec wyrzuty sumieniasad

    My nocnika jeszcze nie mamy kupionego i jakos nam sie niespieszy ku ogromnej
    rozpaczy babci-tesciwej. Ale to dlatego, ze Mati jeszcze kompletnie nie kumaty
    w tych sprawach, potrafi biec i robic kupe, wiec jak na razie dajemy sobie
    spokoj.
    To kolorowych snow zycze.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 14.06.06, 08:42
    Ja dałam sie wrobić w pisanie pracy mgr jak urodziłam Kubęsmile)). Ciagle było coś
    ważniejszego niż to pisanie, wolałam spacerek z Kubą i takie tam, tym bardziej
    że nie miałam nawet z kim zostawić Kuby na 5 minut, a mężulek miał wtedy
    cieżkie czasy w firmie i duuuuuuuuuuuużo pracował.
    I tak pisąłam pracę dopiero po studiach......ale sie udało. Fakt akurat moja
    była typowo twóercza, mnóstwo opracowań własnych na podstawie mnóstwa danych
    ale sie udąłosmile))
    Takze trzymam kciuki.....u mnie pomogło zmuszenie rodziny żeby choć na parę dni
    wzieli Kubę do siebie.....podgoniłam noacami i całymi dniami, padałam....ale
    jestem MGR!!! hehe co i tobie życzewink))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • matea4 14.06.06, 09:34
    A ja choć 30 na karku dopiero w tym roku zaczynam studia. Trochę to kasy będzie
    nas kosztowało, ale mam nadzieję że podołamy finansowo i czasu mi starczy.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mama_wojtusia2 14.06.06, 10:13
    A ja ze swoimi wymarzonymi studiami muszę zaczekać chyba do czterdziestki smile
    Teraz oblałabym wszystkie egzaminy, bo ja NIE MAM NA NIC CZASU sad((((
    Jak Ala bedzie miała ze 3 lata to może sie zastanowię smile
  • monikadk 14.06.06, 10:21
    A ja się nastudiowałam i narazie nic z tego nie mam (pozaz miłymi wposmnieniami
    z akademika).
    Ola, jak ja Ci współczuję tego sajgonu kupkowego. Chyba nie wiedziałabym od
    czego zaacząć czyszczenie.
    Mnie dizś czeka podła robota pod tytułem dzwonienie do firm do których wyslałam
    CV a które się nie odezwały.
    A wczoraj byłam blizka przejęcia przedszkola na 4 miesiące, ale dobrze że mój
    mężulek mnie powstrzymał. Samam nie wiem co sobie myślalam.
    Miłego dnia
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • mamkube 14.06.06, 10:57
    hehe Monikasmile)) A co sama chciałaś prowadzić to przedszkole???
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • monikadk 14.06.06, 12:24
    nie no mam jeszcze Ciocię ale to był strasznie głupi pomysł.
    Przyszło do mnie polskie małżeństwo które prowadzi przedszkole i maja nagły
    wypadek w rodzinie i dziewczyna musi lecieć do Polski a nie chcą zmarnowac tego
    co mają ani stawiac rodziców prtzed faktem że muszą znowu szukać.
    Tutaj przedszkola prowadzi się w domu i do 5 dzieci nie płaci się od tego nawet
    podatku.
    No i poprosili żebym im to poprowadziła do wrzesnia. Ale jka z nimi pogadałam to
    mi nogi zmiękły. POzatym nigdy nie miałabym cieerpliwości żeby robić z dziećmi
    tyle różnych rzeczy co ona.

    --
    NaszeSmoczysko
  • xsenna 14.06.06, 14:09
    no hej gwiazdy wkoncu mam neta,narazie to tylko sie przywitam i potem cos
    napisze bo syn spi to chce to troche wykorzystac.caluski.
    --
    Emma i Louis.

    Jak poznac ze facet mial orgazm?Chrapie.
  • marzena691 14.06.06, 14:16
    Witaj Ksenia, fajnie, ze sie odzywasz!
    --
    Marzena i Sandra
  • xsenna 14.06.06, 15:10
    mam strasznie wolny internet.napiszcie mi co ze zdieciami jak wklejacie i gdzie.
    --
    Emma i Louis.

    Jak poznac ze facet mial orgazm?Chrapie.
  • marzena691 14.06.06, 14:14
    Oj Monika, to ja mam podobnie tzn. tez sie nastudiowalam (lacznie z MBA) i co z
    tego teraz mam??? Wielkie G...o! Nawet z miedzynarodowymi studiami jestem tu
    traktowana jak piate kolo u wozusad(( Jak ja sobie pomysle ile czasu spedzlam
    na pisaniu roznych prac podczas, gdy moi znajomi sie bawili, to troche zal, ale
    z drugiej strony to lubie sie uczyc i poznawac nowe rzeczy. A tak na marginesie
    zdradze wam ze, obiecalam sobie, ze jak wygram jakies pieniadze, to zrobie
    studia medyczne (pomarzyc dobra rzeczwink))
    Dzisiaj znow o 7 rano bylam w prefekturze policji, by uzyskac karte pobytu,
    czyli nieco lepsze prawa niz mam dzis w tym pieknym kraju... Przebrnelam przez
    2 weryfikacje i sukces, bo mam umowione spotkanie (chyba ostatnie) na 12 lipca.
    Niecierpie tutejszej administracjisad((
    Mialam troche strachu jesli chodzi o nianie Sandry. Jak wyszlam z domu, to
    malutka spala. Tatus wyszedl do pracy, a ona jeszcze spala. A tej niani nie
    widziala od jakis 3 miesiecy i obawialam sie, ze jak sie obudzi i zobaczy
    zupelnie obca osobe, to bedzie plakac. A tu nie. Mile zaskoczenie: zero placzu,
    ladnie sie bawila, jak przyszlam w poludnie, to spala, i jeszcze spi, wiec
    korzystam i pisze do was.

    Jesli chodzi o mowienie, to u nas cieniutko: Sandra ma swoj zestaw sylab, ale
    nie nazywa rzeczy. Jest za to bardzo sprawna fizycznie i wszystko rozumiesmile))
    Np. na pytanie: gdzie robi sie kupke? bezblednie pokazuje nocniczek i jeszcze
    podkresla to werbalnie (yggg), ale swoje czyni oczywiscie w pieluche...
    Ola tez wspolczuje ci tego Kubusiowego poza pielucha i nocnikiem...

    U nas straczne upaly powyzej 30 st. Koszmar, bo mieszkamy na ostatnim pietrze,
    wiec jeszcze przez dach grzeje. Lato jest fajne, ale nad morze lub jakas woda,
    a nie w miescie.

    Juz nie przynudzam, bo sie rozpisalam i kto to pozniej bedzie czytal??? Ach
    musze sie zebrac z tymi zdjeciami...

    Milego popoludnia
    --
    Marzena i Sandra
  • monikadk 14.06.06, 17:27
    Ja tez jka głupia na 4 uniwersytetach studiowałam, stypendia zagraniczne i tak
    sobie przerąbałam ze na sekretarke mnie nie chcą bo zbyt wysokie kwalifikacje.
    Zrozum tu ludzi smile))
    Xseńka, fajnie że z tym netem Ci się już udało. No to wzrosnie znowu produkcja
    postów.
    U nas o mówieniu ani nocniku nie ma mowy. Ostatnio jak próbowaliśmy to strasznie
    stękał i wystękał ... siusiu, które potem z radości wylał sobie na głowę.
    Zato dizś pokazał kto tu rządzi i w drodze powrotnej ze sklepu (idziemy jakieś
    20 min) darł się niemiłosiernie żebym go wzięła na ręce. Ale tak sie darł że jka
    przechodziliśmy to się ludzie do domów chowali.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • xsenna 14.06.06, 18:14
    No wlasnie u mojego tez cos sie zmienilo,jak zawsze sam zasypial w lozeczku na
    drzemke teraz sie wydziera.
    --
    Emma i Louis.

    Jak poznac ze facet mial orgazm?Chrapie.
  • mama_kubusia5 14.06.06, 19:21
    w opisanej przeze mnie sytuacji zaczyna się od rozebrania dziecka i wrzucenia
    go do wanny, tam musi czekać (ja już zdążyłam go konkretnie ochrzanić więc
    czekał) a Ty w tym czasie zwijasz prześcieradło. Potem już tylko odganiając
    dziecko oskrobujesz szczebelki i ścianę smile)
    --
    Ola i Kuba
  • agaluba 14.06.06, 21:08
    bo sie nie wyrabiam..

    studia: no mnie strzeliło do głupiej makówki doktorat robić.. to same
    rozumiecie, za pare dni egzamin z filozofii i generalnie kanał.. padam na pysk
    tzn pysk spada na grube księgi...
    a wykształcenie w tym kraju to drażliwy temat, czasem bym chciała być głupsza,
    mam podwójne studia i co z tego, w ostatniej pracy wiedza się nie liczyła,
    tylko bezczelność, włażenie w d..pe i kłamstwa na każdym kroku, a kompetencje,
    języki.. mniej ważne
    więc pod niebiosa wychwalam ten dzień, w którym podjęłam decyzję o realizacji
    swoich planów, czyli doktoratu i własnej firmy.. no i ten dzień, w którym się
    rozstałam z pracą na etacie (a ja narzekałam wtedy, że lepszy byłby wychowawczy
    i płakałam, że dałam się zaskoczyć...głupia ja)
    ja też sobie jestem szefem i to jest cudowne, chociaż czasem mogłabym sie na
    urlop wysłac...

    kupa wszędzie: przezyłam tego typu numer, zostawiłam go na 30 sekund w
    pieluszce po przewinięciu, poszlam po spodenki, wymazane dziecię, twarz
    dziecięcia, zabawki i szafka. w wannie samego nie zostawie, bo potrafi nogę
    zadrzeć na tyle, że może wypaść...a to w ogóle było w dzień matki, fantastyczna
    laurka...

    a teraz padło na amen po całodniowym pobycie u babci. brudne jak sto nieszczęść.

    mam lokal!!!! zaczynamy działać z kopyta, we wrześniu ruszamy na całego smile) i
    to główna przyczyna mojego braku czasu. napiszę o tym jeszcze, ale teraz musze
    sie uczyć i już czas na przerwe dobiega końca..

    zlot: odmówili mi sponsorzy... za mało nas.. spróbuje jeszcze w wolniejszej
    chwili wykombinować...

    spadam do ... marksa (chyba go wole od freuda)




    --
    Aga i Krzyś
  • agaluba 14.06.06, 21:26
    Ksenia witaj znowu!!!!

    i ratuj honor dziennego limitu setki postów!!

    jakaś mama warszawska mi mignęła - spotkanie??? na zoliborzu mam teściową,
    bywam często

    a tak w ogóle to trzeba się kobiety spotkać (proponuje po 27 czerwca i
    wieczorem bez dzieci)
    --
    Aga i Krzyś
  • mama_wojtusia2 14.06.06, 22:01
    No ja tam na spotkania zawsze chętna smile

    Cześć Xenia smile
  • mamkube 14.06.06, 10:59
    Mnie też marza sie jeszcze jedne jakieś fajne studia tylko nie wiem czy
    umiałabym sie tak postawić tylko na naukę....podyplomowe moze bym jakies
    zrobiła....jak byłam w ciazy z Asia to sobie wymyśliłam studia, zaliczyłam rok
    i rzuciałam ......troche powodów zdorwotnych ale tez LEN.
    Ale mam zaliczony rok z informatykismile)))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • nikakuba 14.06.06, 11:31
    Studiować to się już nastudiowałam i starczy tego dobrego, to co mnie
    najbardziej interesowało - doradztwo personalne jekos nie udało mi się
    wykorzytsać w życiu zawodowym, ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło,
    mam własną firmę i mogę spokojnie zajmować się Kubusiem, sama sobie jestem
    szefem. Mam jeszcze tylko chęć na zrobienie FC z angielskiego już raz byłam
    tego bliska ale jakoś się nie złożyło, no i nie wiem czy jeszcze się zbiorę do
    tego, musiałabym trochę powtórzyć materiał.
    Życzę powodzenia wszystkim studentkom i mamom.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • agnieszka190 14.06.06, 21:29

    A ja nie studiowałam doradztwa personalnego tylko coś innego,a w doradztwie
    pracuję. Ale mam wielką ochotę zrobić jeszcze podyplomówkę, tylko czasu brak.
    Biegnę na meczyk.
  • edi77 14.06.06, 10:59
    Edytko mgr to ja juz mam- oj fajne to byly czasysmile))) A teraz robie studia
    podyplomowe, bo chce zmienic prace. Cale szczescie ze trwaja tylko rok i koncza
    sie w pazdzierniku. Prace jakos napisze, choc na rodzinke to ja nie mam co
    liczyc, ze sie zajma Matim, ale maz mi pomoze.
    Maz sie zastanawia w co sie wrobie jak skoncze te studia, co znowu wymysle
    hehe... A mi juz chodzi po glowie nauka jezyka angielskiego, bo pod tym
    wzgledem noga jestem i na tym chcialabym skonczyc swoja edukacje, bo juz mam
    dosyc.
    Naprawde podziwiam tych co maja dziecko i robia 5-letnie studia, to nielada
    wyczyn.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mama_kubusia5 15.06.06, 10:33
    wiem, że część z Was zostawia dzieci pod opieką niań i babć. W jaki sposób
    sprawdzacie, czy Wasze zalecenia czy zasady są przestrzegane?
    --
    Ola i Kuba
  • annka12 15.06.06, 13:35
    Witam dziewczyny ledwo zyje bo Louisa rozchorowala sie we wtorek -wysoka
    temperatura bole brzucha i biegunka Pewnie wirusowka bo dzisiaj ja zdycham ale
    nie jest tak zle jak z Lulu. Wrzucilam pare zdjec z wakacji chociaz te
    najlepsze to jeszcze czekaja bo sa u szanownego na laptopie Musi mi je teraz
    oddacsmile
    Widzialam ze tu tez choroby rozne galopuja i prawie wszyscy sie kuruja albo
    kurowali.Edyta co ty straszysz z tym zjazdem? Mam nadzieje ze zapaly nie opadna
    jak zblizamy sie do wyznaczonego terminu.
    Ughh goraco ja zdechla a prasowania ze hohohoh Szukam chetnychsmile Wiem naiwna
    jestem
    A wlasnie gdzie sie podzialy zdjecia mam i sterty prania z Yohoo????

    Co do kontroli to mozna kamere internetowa smile Ja chyba nie musze bo i tak wiem
    ze moja mam prawdopodobnie wie lepiej to po co mam sie denerwowac? Jeszcze
    zobacze jak nie daj Boze buszuje mi gdzies po szufladach i wtedy juz wywolam
    awanture bo puszcza hamulcesmile

    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • mama_wojtusia2 15.06.06, 14:32
    Ja przy WOjtusiu nie kontrolowałam, ale miałam do niej
    zupełne zaufanie. Do teściowej nie mam ani ciut ciut, więc
    z nią nie zostawiam i po wakacjach będę szukała niani...
  • mama_wojtusia2 15.06.06, 14:33
    wrzuciłam (ino 3), bo starych nie chciałam zamieszcać a nowe to już
    się domyślacie gdzie są i kto je ma smile
  • luxfera1 15.06.06, 20:44
    oglądać dzisiaj zdjęcia i...jestem w szoku.Jak mi minie to sie odezwesmile
    Xenia witajsmile
    --
    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
  • xsenna 15.06.06, 21:11
    no dobrze czy ktos mi wkoncu powie gdzie wklejacie zdiecia,Monika mi cos
    napomknela ze na yahoo,czy jak.No a u nas jest tak.Louis ma 7 zebow,i co zab to
    straszna czerwona pupka,i tak na potege,jak zab wyjdzie to schodzi.zaczal
    chodzic pozno bo dopiero jakis miesiac temu,juz nadrobil bo teraz biega.Ogolnie
    wszystko popychal takze dochodzil wszedzie nazwalismy go Mr
    Plough(spychacz).Wchodzi na wszystkie krzesla i dalej na okna,jest wszedzie i
    nawet jak cos nie po jego mysli to pokazuje swoje humorki,nie ma co z nim
    zartowac.karmilam go do roku,teraz jest na krowim mleku,i tak malo go je.Ogolnie
    jego jadlospis nie jest urozmaicony,jakby mogl to tylko jogurty i kanapki z
    dzemem.Lata za Emi wszedzie wariuja na calego a ostatnio probuje wsiasc na
    psa.Malo mowi raczej steka jak cos chce to pokazuje albo normalnie mnie
    ciagnie.to na tyle.
    Aha dzieci mi wcale nie choruja tutaj i Lui spi cala noc bez pobudek od 21.00 do
    8.00 rano.Bardzo chcialabym poczytac wszystko ale nie dam rady.Ciesze sie ze juz
    jestem,chociaz czasu mniej na pisanie.
    --
    Emma i Louis.

    Dzis nie pije.
  • aga863 15.06.06, 22:19
    Zajzyj na Emame bo dziewczyny gubia sie w domyslach i wychodzi im ze
    szesciolatka karmisz piersia :0)
    --
    A ja rosne i rosne i doganiam juz siostre
  • agaluba 15.06.06, 22:40
    mmm luxfera - bardzo dzielna mama z ciebie smile)))

    z nianią moją to jest tak: jakbym nie zaufała i sie bała i myślała jak
    kontrolowac, to wolałabym nie zostawiać krzysia pod jej opieką.. tak było z
    poprzednią nianią, cały czas myślałam o tym, co ona knuje, nie rozumiałam się z
    nią i jej nie ufałam. teraz dogaduje się z nianią super, słucha mnie, jest
    młodziutka, ale to w jej wypadku zaleta, bo ma super pomysły na zabawy smile)

    tak myślę, że czujemy to dość intuicyjnie, czy niania dobra czy zła.. a jak do
    głowy przychodzi, że trzeba ją kontrolować kamerami i tak dalej, to moze lepiej
    nie zatrudniać..
    i wiadomo wszystko sie może zdarzyć.. dzis smutny przykład chłopca, który pod
    obecność matki w domu wypadł z okna (mnie zmroziło, koszmar)..

    dobra, już sie nie wymądrzam..
    ale to przez to że dzisiaj zajmowałam się egzystencjalizmem i troszke jeszcze
    marksem i nie odrywałam się od książek przez bite 8 godzin.... w tym czasie mój
    mąż i mój syn....

    SPRZATALI MIESZKANIE...

    reszta jest milczeniem..

    buziaki



    --
    Aga i Krzyś
  • agaluba 15.06.06, 23:45
    krzysiowe to po pierwsze i w innych:

    moja słodka stertka, powinna zrobic jeszcze stertke swoich książek, ale te sa
    mniej kolorowe wink

    turniej polo - byliśmy w zeszłym tygodniu (mąz reprezentował klienta), a ja
    nieboga musiałam strzelić sobie kapelusz, dośc przypadkowe trafiłam na panią
    modystke szukając lokalu na powiślu i mnie uratowała (trochę jak bawarczyk, ale
    piórka musiały być smile)
    poza tym zszokowałam swoją mamę bo postanowiłąm tam iść w trampkach.. lalunie
    na szpileczkach maiły całe nogi czarne, bo tam się koszmarnie kurzyło!!
    hahahaha!! (ku mojej radości naturalnie)

    konie były piękne i w ogóle fajna gra, ale towarzystwo jakby nie moje...

    a poza tym były tam też samochody terenowe i ja jeden zakopałam w piachu na
    torze.. nie musze dodawać, że tylko mnie sie to zdarzyło (było tam ponad 2000
    osób), bo jak już mnie znacie, to wiecie, że to jakby oczywiste....
    a wszytsko było w ramach przerwy w nauce (takie małe wakacje póldniowe),
    miałam ze sobą freuda, nie zajrzałam do książki, ale nauka przez indukcje też
    się liczy..

    to tyle smile)), teraz to już spadam (nie ucze sie dziś już, no trudno, mam
    wprawdzie wyrzuty sumienia, ale już nie mogę czytać tych popaprańców)

    ala cudna smile)) mamo wojtusia i w ogóle udane te nasze dzieciaki!!

    Ksenia forworduje - mam nadzieje że za ogólną zgodą smile) - namiary na nasze
    zdjęcia. wklejaj swojego chłopaka, bo po takim czasie pewnie go nie poznamy wink


    --
    Aga i Krzyś
  • mama_kubusia5 16.06.06, 07:46
    tak też myślałam, że zaufanie to podstawa, bo inaczej nie wyszłybyście z
    domu wink

    Ala urosła niesamowicie i zrobiła się prawdziwa kobietka smile z zalotnym
    uśmieszkiem!
    Krzyś już tak wyszkolony przez Agę, że niedługo sam będzie sprzątał całe
    mieszkanie!

    Aga, po co się będziesz uczyć! Weź tylko wszystkie książki i poupychaj pod
    łóżkiem...Indukcja...

    Miłego dnia!
    --
    Ola i Kuba
  • oliwia.x 16.06.06, 08:22
    dziewczyny ogladalam zdjecia. ale te wasze dzieciaczki duze. paulinka wydaje mi
    sie przy nich okruszkiem. ja dzisiaj w pracy, oczywiscie nic sie nie dzieje.
    ale od poniedzialku mam urlop i wybieramy się nad morze. paulinka kaszle nadal
    ale pani doktor mowi ze to ma zwiazek z zabkami. mala gadzina nie chce lykac
    syropu ktory jest po prostu pyszny w smaku. maly dziwolag z niej.

    jesli chodzi o nianie to sparwdzalismy ja poczatkowo kamera internetowa ale
    teraz juz dalismy sobie spokoj wazne ,ze dziecko zadowolone. jak z niania cos
    nie tak od razu po dziecku widac.

    wczoraj mielismy z paulina dzikie wrzaski wieczorem. najpierw byla bardzo
    zmeczona i juz po kapieli odstawiala cyrki. potem zanela i obudzila sie po
    godzinie z wielkim rykiem nic nie pomagalo zeby ja uspokoic. jak sie uspokoila
    za chiwle znowu zaczynala po czym poszla i wziela sobie bazie z flakonu i
    przestala. nastepnie poskubala tosta z naszej kolacji i w swietnym humorze
    poszla do lozeczka i zasnela.
    nie wiem czemu ale pare razy sie juz tak zadrzylo ze tak plakala. moze to z
    nadmiaru wrazen czy co/
    pozdarwiam wszystkich i odezwe sie dopiero po przyjezdzie czyli za dwa tyg.
    ale pewnie i tak nikt nie zauwazy ze mnie tu nie ma hihihi
  • xsenna 16.06.06, 08:26
    Dzieki za linka na zdiecia,ale nie moge ich ogladnac.Normalnie weszlam na
    skrzynke ale nie moge nic wykombinowac,co robie zle a co powinnam
    zrobic.Niestety czarna masa ze mnie.
    --
    Emma i Louis.

    Dzis nie pije.
  • mamkube 16.06.06, 08:50
    ojejku...ale zmian sie porobiło.
    Witaj Xseniasmile)) zaraz wyśle ci tą sama intrukcje co luxferze moze to pomożesmile
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mamkube 16.06.06, 08:51
    wysłąne
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mamkube 16.06.06, 09:02
    Wiecie co mnie szlag trafia, Asia skończyła w czwartek bactrim Kuba ma do
    niedzieli, i nadal oboje kaszlą. Ja już nie wiem co sie dzieje. Ja mam wrazenie
    ze to jakieś wirusowe albo co....Rafał był u lekarza i dostał tylko
    homeopaty....lekarka powiedziała że nic sie nie dzieje. A ma te same objawy
    codzieci. Tylko ja zdrowa.
    Mamy chodzić na spacerki wiec chodzimy, zobaczymy co z tego bedzie.
    Moja Joaśka też wszędzie włazi, jak słyszałam o tym maluchu co wypad z okna to
    aż mi ciarki przeszły. Ten mój pieronek też wszędzie włazi, ale okna to ja mam
    pozamykane a balkonz pościelom to już wogóle, na sekundę bym ich samychnie
    zostawiła.
    Ania zdjecia fajne z wakacji, zazdroszcze.
    Marzena - Ala zawsze była duża i taką ma minkę jak "dorosła" już dziewczynka.
    Wklej parę z rajdu jak maszsmile)
    Zlot - nie straszę Ania, ja zawsze podchodze do pienięzdzy troszkę strachliwie,
    ale męzulek powiedział żeby nie szaleć z domysłami, mam sie nastawiać że
    jedziemy. Nawet chyba do babci pojedziemy tylko przejazdem a pojedziemy do
    Karwii wiec i na zlot dojedziemy, tylko jeszcze nie na 100% Karwia. Takze edi
    (to chyba ty pisałaś) może uda nam sie tam spotkaćsmile.
    A sponosorzy to olać ich....przecież same damy radę sobie coś fajnego
    zorganizować, także agaluba kończ te egzaminy i tyle.
    Oliwia a ty gdzie jedziesz nad morze???
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • xsenna 16.06.06, 09:29
    Mamkube DZIEKI jestem po ogladaniu zaraz dodam cos mojego.


    Monikadk!!!Zauwazylam na zdieciu ze Grzes czyta Jamesa Frey'a,czytasz go ja
    jestem zafascynowana mam tez druga czesc My friend Leonard,jesli chcesz to ci
    przesle,jest niesamowita.Te ksiazki zmienily moje zycie.
    --
    Emma i Louis.

    Dzis nie pije.
  • monikadk 16.06.06, 14:00
    jasne że chcę ale najpierw skończę tą bo ciagle mi grześ nie daje.
    --
    NaszeSmoczysko
  • xsenna 16.06.06, 15:47
    To podaj mi adres na priva.
    --
    Dzis nie pije.
  • mama_kubusia5 16.06.06, 09:42
    wiesz co? kiedyś już radziłyśmy to chyba Xseni o ile pamiętam, żeby sprawdziła
    czy w łazience nie ma pleśni. Wtedy właśnie dzieciaki reagują dziwnym suchawym
    kaszlem. Ale może też być słynna alergia! u mnie w rodzinie dwie dorosłe osoby
    nagle sobie uświadomiły że 2 czy 3 rok z rzędu łzawią im oczy o tej porze
    roku...
    --
    Ola i Kuba
  • xsenna 16.06.06, 09:59
    No wkleilam zdiecia.Lui az tak duzo sie nie zmienil.
    Co do chorob,to od lutego mam spokoj.Emma wcale nie kaszle nie ma zielonego
    kataru,doslownie nic.Tylko na samym poczatku jak sie przeprowadzilismy to
    ropialy jej oczy i Luisowi,ale wtedy panowal wirus.Wierze gleboko w to ze byla
    to wina plesni.
    --
    Emma i Louis.

    Dzis nie pije.
  • matea4 16.06.06, 12:39
    Mój Domino ma uczulenie na pleśń i niestety od 3 lat jast na lekach. Czasem ta
    alergia jest mniejsza raz większa, ale jest.Jednym z objawów jest kaszel,
    największy rano po obudzeniu.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • matea4 16.06.06, 12:39

    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 16.06.06, 21:19
    nie ma pleśni w łazience...sprawdzałam.
    Teraz Asia kaszle jakby z krtani....cholercia jasna. Kaszel z mokrego zrobił
    się suchy, ale taki....nie wiem jak to nazwać, taki ostry....
    Dziś pojechaliśmy na małą wycieczkę za miasto, kurczę pomyślałam że może zmiana
    powietrza coś da....chyba nic nie dała. Kuba przestał kaszleć, boje się że tak
    się bedą zarażać w kółko. Asia skończyła lek Kuba nie a potem znowu....
    W każdym razie wkleiłam zdjecia z naszej wycieczki do naszych albumów...
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 16.06.06, 21:35
    Hmm moja Lulka tez na tym bactrimie jak dostala rozwolnienia i temp 39,8 i woda
    zielona laja sie z niej co 20 min Nawet dostalismy skierowanie do szpitala zle
    dzieki Bogu obylo sie bez tego Dzisiaj juz normalnie kupki tez normalnego
    koloru tylko nie wiem z tego wszystkiego jak dlugo ten bactrim dawac??? Wyglada
    teraz ze to jednak bylo wirusowe ale boje sie odstawic za szybko. Mamokubusia
    co ty na to?? A Edyta ty jak dlugo dawalas malej ten lek?
    Chyba teraz ja poogladam nowe zdjecia i zaraz wracamsmile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 16.06.06, 21:40
    Ile ci kazała lekarka dawać Ania??
    Ja dawałam Asi 7 dni pełne po 4 ml dwa razy dziennie. Mama kubusia powiedziała
    żeby dawać razem z tym lakcid lub inne takie. Asia też miała troszke brzydkie
    kupki po tym, Kuba zresztą też. Dziś Asia zrobiła taką zbitą zieloną kupkę.
    Kurczę a moze to wszystko to jakaś wstręnta alergia???? Tylko na co??? Jak mam
    to sparwdzić dziewczyne....mam wszystko odstawić???? Jak zapytałam pediatrę czy
    mogę iść z Asia do alergologa też to powiedziała ze jest za mała.....cholerni
    lekarze.
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 16.06.06, 21:45
    No wlasnie nie powiedziala Pierwszego dnia dala tylko smecte i lakcid a
    drugiego dnia dzwoinilam i tylko odebralam recepte na bactrim i skierowanie do
    szpitala. No nie wiem moze zadzwonie znowu ale ja ciagle o cos dzwoniesmile
    Z tymi uczuleniami to nigdy nie wiadomo Najlepiej bylo jak ja poszlam z moim
    kichaniem W skrocie starszy pan doktor stwierdzil ze mam cos z glowa i
    przepisal leki uspokajajace hehehehe Poszlam z tym do mojego lekarza to pekal
    ze smiechu Maja ubaw ze mna smileA alergie to mialam chyba na szefasmile) Albo jego
    papierosysmile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 16.06.06, 21:57
    teraz Asia zasneła na dobre, ale czasem zakaszle przez sen.....mój męzulek ma
    oczywisćie inną teorię na to wszytko....ech faceci.....
    A co do dzwonienia to ja jakbym mogła to dzwoniłabym codziennie, bo kurczę
    jakoś Kuba nigdy mi tak nie chorował jak był mały....teraz dopiero. A wiadomo
    teraz takie dziecko łatwiej powi co mu jest, a Asi nie wiem jak leczyc....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 16.06.06, 22:07
    Ja mialam problemy z kaszlem i ciaglymi nawrotami przeziebien potem schodzacych
    do oskrzeli i pluc u Pawla mialam szczescie ze trafilam na dobra lekarke i
    wlaczyla leczenie sterydami bo wygladalo na astme wczesnodziecieca infekcyjna U
    malej bylo podobnie i tez mamy steryd w przypadku klop[otow infekcyjnych i
    kaszlu ale ostatnio potrzebowalismy w listopadzie. Moze powinnas znalesc
    dobrego lekarza pediatre ze specjalnoscia pulmunologa ? Jesli ten kaszej i
    infekcje czesto sie powtarzaja.
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 16.06.06, 22:14
    no właśnie znalazłam dobrego alergologa niedaleko nas, zreszta na forum
    polecany bardzo w mojej okolicy. Chcę tylko iść zrobić testy Kubie na NFZ i tam
    pójdę niby z nim ale właśnie chciałabym zachaczyć też asie.....
    Musze zmykać bo mój mężuś sie dopomina kompa....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_kubusia5 17.06.06, 09:35
    bactrim podaje się raczej tak jak antybiotyk, 7 dni, tyle razy dziennie ile
    zalecił lekarz w regularnych odstępach (jeśli 2 razy dziennie to co 12 godzin.

    koniecznie trzeba podawać bakterie jelitowe, a ponieważ są różne, trzeba
    zwrócić uwagę ile jest szczepów bakterii w preparacie. Lacidofil(2 szczepy)
    jest dużo lepszy niż Lakcid (1 szczep), tyle ze jest w kapsułkach i trzeba je
    otwierać.

    nie bardzo "załapałam" na co zachorowała Lulu, tzn czy najpierw dostała bactrim
    czy najpierw miała biegunkę?? tak czy inaczej w ciemno możesz podawać
    Lacidofil.
    życzymy zdrowia chorowitkom!

    --
    Ola i Kuba
  • annka12 17.06.06, 12:14
    Dzieki za odpowiedzsmile)
    Lulu najpierw miala wysoka goraczke i wyraznie bolal ja brzuszek dawalam smecte
    i lacidofil Nie pomoglo a wrecz zaczela sie zielona wodnista biegunka i lekarka
    wlaczyla bactrim No i zatrzymalo sie wlasciwie w tym samym dniu i goraczka i
    biegunka No ale bede podawala juz tez bactrim i ciagle daje na zmiane lakcid i
    lacidofil Pierwszy lubi drugiego nie znosi wrecz kiepsko sie rozpuszcza i
    pewnie dlatego.
    Milej soboty zyczymy wszystkimsmile
    --
    Anka i Louisa
  • mama_wojtusia2 16.06.06, 12:51
    przy Ali większość rówieśników wygląda na malutkich smile

    A tak poza tym to miłego wakacjowania smile))
  • monikadk 16.06.06, 16:11
    miłego wypoczynku.

    A u nas jak nic się nie dizało to własnie dziś kiedy postanowiliśmy urwać sie na
    nockę do znajomych Grzesiek dostał sraczki.
    Narazie dałam smectę, trochę jest blady i ma ciepłe czoło. Idzie teraz spać a
    jak wstanie to zobaczymy.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • borowka78 17.06.06, 14:34
    Pozdrawiamy cieplutko wszystkie Mamy i Dzieciaczkismile...
    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • mamkube 17.06.06, 18:59

    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • agaluba 17.06.06, 21:31

    a Krzysio zjadł mydło i zaczął się pienić.

    --
    Aga i Krzyś
  • mama_kubusia5 17.06.06, 22:07
    nooo, moja droga! jak Ty ekskluzywnie wyglądasz na tych zawodach polo!
    prawdziwa dama...
    --
    Ola i Kuba
  • mama_wojtusia2 18.06.06, 14:17
    A u mnie dzisiaj luz-bluz i jeszcze latam w piżamie smile
  • mamkube 18.06.06, 15:23
    ja tez mam dziś luz....męzulek od rana coś tam pracuje ale wział Kubę i mam
    spokój, Asia własnie zasypia drugi raz wiec siedzęwink))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 18.06.06, 21:16
    No a ja dopiero teraz mam wolne I musze jeszcze pranie wyciagnac z pralki
    Bylysmy dzisiaj na rowerku i Louisa nawet lubi ale musimy czesto zlazic z
    roweru zeby mogla pobiegac.
    Edyta jak tam Asi kaszel?
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 18.06.06, 21:28
    Troszke kaszle.....ale teraz Kuba zaczał z powrotem......ale tak jakby coś sie
    konczyło.
    Jutro idziemy na badania krwi zobaczymy co wyjdziesmile
    Ja mam znowu kupę prasowania, ale już nie taka wilką jak ostanio....ale dziś
    sobie pożyczyłam jakiś nowy film - dramat do płakania wiec idę
    ogladać....troche relaksusmile
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • annka12 18.06.06, 21:37
    No to moze przejdzie i bedzie spokuj przez jakis czas.
    W kwesstii fimow ja nie lubie melodramatowsmile Za bardzo sie rozczulam nad soba
    heheheh
    --
    Anka i Louisa
  • annka12 18.06.06, 21:39
    Aga a Krzysio to naprawde zjadl mydlo????????
    --
    Anka i Louisa
  • agaluba 18.06.06, 22:07
    krzysio naprawde zjadł mysło... mamy piękny odcisk jego szczęk - jakby protezka
    była potrzebna, to już odlew gotowy.... zastanawiałm się czy nie zachowac tego
    mydła na wieczną pamiątke... oczywiście w owym czasie jedzenia mydła mój syn
    był pod ścisłym nadzorem ojca...
    efekty pienienia były jeszcze dzis rano w postaci niezłej....sr....ki, bez
    komentarza

    ale przynajmniej się umył od środka!!

    smile) dzieki za kapelusz (mi wszyscy powiedzieli, że jestem rumcajs, albo boryna
    albo bawarczyk i nie byłam podniesiona na duchu)...
    --
    Aga i Krzyś
  • annka12 18.06.06, 22:20
    No to gratulacje dla jego ukladu trawiennego i wysublimowanego poczucia smaku
    heheheheh Moja Lulu rozne swinstwa pakuje do buzi ale jak cos niedobre to lapy
    do gardla wsadza zeby wyciagnacsmile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 19.06.06, 09:40
    no witam dziewczynki...
    Wszyscy chyba spacerują od ranasmile
    Ja wczoraj zasnełam na początku filmu.....Ania ja czasem lubie poogladać takie
    melo..choć nie powiem potem mam wybujałą fantazje romantycznoścismile))
    Wczoraj wypożyczałam sobie Ballada o Jacku i Rose, ale kurczę zasnełam. Mam
    nadzieję że dziś mi sie uda obejrzeć.....
    A jak ktoś lubi ogladac tego typu filmy, tzn takie do płakania ale nie
    koniecznie o miłości to fajny oglądałam Hotel Rwanda czy jakos tak się pisze.
    Długi ale fajnysmile a o miłości to polecam Pamietnik, też fajnysmile
    Rano chłopaki były na badaniach, jak będą wyniki to idę w południe do lekarza z
    potworkami. Ciekawe co tym razem wymysla....
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 19.06.06, 11:22
    Rano zawlokłam wrzeszczącego Wojtka do przedszkola. Potem wezwałam
    pomoc medyczną do męża, który sobie zrobił "kuku" w pleckowy
    mięsień jeżdżąc na rowerze. Pani doktor mu powiedziała, że aż tak
    bardzo chory to nie jest smile))) He he. Teraz śpi z Alą.
    A co do zjadania przez małą różnych świństw to na mnie już nic nie
    robi wrażenia. Ona żre wszystko i wszędzie. Gębę ma ciągle pełną piachu
    i kamieni, plasteliny i kół od samochodów, kredek i papierków po
    cukierkach. Luzik smile
    A teraz z życia Wojtusia.
    W piątek rodzice kilkoro przedszkolaków i jednego pierszowklasisty
    siedzieli sobie w krzakach, grilowali i pili piwko. Przyjeżdza Kuba na
    rowerku (8 lat) i powiedział, że Wojtek przejechał przednim kołem od
    roweru żabę, potem walił ją patykiem i jeszcze deptał. No więc pwoiedzieliśmy
    Kubie, że zaraz sobie z WOjtkiem porozmawiamy. Przyjechał Wojtek, więc
    tata Wojtusia pyta się:
    - Wojtuś, a co zrobiłeś żabie?
    A WOjtuś na to szybciutko:
    - ale ona jeszcze żyje!

    Posralim się ze śmiechu smile))
  • mamkube 19.06.06, 12:58
    dobre z tym wojtekiemsmile)
    Kurczę jak czytam to co piszesz to śmiać mi sie zawsze chce bo jakbym Kubę
    słyszała. Ale dobrze wiedzieć że inni też tak mają że to "normalne"
    A moja Aska też je różne rzeczy.....pianę też.....aż czasem tak sie zadusi że
    szok....ale dalej swoje....(Kuba zdecydowanie woli czekoladkismile
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 19.06.06, 14:06
    jeszcze kilka dni temu wyjęłam Wojtkowi z buzi koło od samochodu... To
    chyba nie przechodzi z wiekiem...
    A ten etap z zabijaniem zwierzątek to mi się nie podoba sad
    Taka pani w piaskownicy mówiła, że pokazywała swojej wnusi biedronkę
    na trawce. Obróciła się na chwilkę a wnusia ją zdjadła (biedronkę nie
    babcię) smile)) A Wojtek na to, że on tez zjadł biedronkę. I niestety to prawda smile
  • agaluba 19.06.06, 14:13
    pianą to krzysio przepchał sobie mydełko... piana jest stałym elementem naszych
    kolacji.....

    elementy neutralne w smaku typu papier, kartoniki, częsci zabawek zżera stale,
    do tych naLEZY TEZ ZAPEWNE piasek - nie wiem, nie próbowałam.. gorzej że piasek
    popija wodą z baseniku czerpaną bezposrednio do pyska. zagryza trawą
    najczęściej albo tym co w trawie "piszczy"...

    a ja się dziwie, że przy tym bogactwie moje obiadki wypadają blado i krzysio
    nie ma już na nie ochoty...

    juz 10 minut siedzi grzecznie w łózeczku, nie spi, ale boje się zajrzeć, by nie
    sprowokować gada..
    zapdam mu zupke, może zaśnie??? oj byłoby miło..
    --
    Aga i Krzyś
  • annka12 19.06.06, 14:19
    Aga mozesz podrzucic jeszcze raz link do tej pierwszej agrooferty na nocleg w
    sasinie gdzie okazalo sie ze nie ma miejsca? Wcielo mi gdzies a szukam noclegow
    na inny termin?
    Dzieki
    Zatopiona w wyszukiwaniach......
    --
    Anka i Louisa
  • xsenna 19.06.06, 15:00
    czytam o jadlospisie waszych dzieciaczkow i wcale moj Lui nie wypada tak
    zle,ostatnio zezarl peta(my nie palimy ale czasem na podworku sie
    przyplata)szybko mu wyrwalam po czym pozbieralam wszystkie,lubi tez przezuwac
    karme dla psa i wysysac kamienie z podworka(cale mamy w zwirze),takze trzeba to
    przeczekac.Marzenko co do wojtusia to niezle.Emma ostatnio jak zabilam pajaka w
    lazience przybiegla i mowi placzac "nie zabijaj to przeciez good's creatures i
    tylko sie u nas przenocuje i sobie pojdzie"jeszcze do niedawna sama mi kazala
    tepic robactwo.
    --
    Dzis nie pije.
  • marzena691 19.06.06, 16:21
    No niezle te jadlospisywink
    Moja Sandra tez czasem probuje cos niewlasciwego zjesc, ale w pore jej to
    udaremniam. Poza tym jak jakis czas temu probowala zjesc taka mala porcelanowa
    laleczke, ktora Francuzi zapiekaja w ciescie i kiedy tatus zlapal corcie za
    nogi potrzasajac, by przypadkiem nie dostala sie do przelyku, to od tej pory
    corcia z rezerwa podchodzi do wkladania czegokolwiek do buzi i na moje nie!!!
    porzuca zamiar.
    Co do zwierzatek, to np. u dziadkow w ogrodzie ciagle probowala przyciskac
    palcem mrowki (takie bardzo duze, ale niegryzace) i czasem niestety jej sie
    udalo pomimo ciaglych upomnien, ze to przeciez zywe zwierzatko. Wiecie, ale
    Sandra ma chyba jakis instynkt, bo jak u nas na tarasie zobaczyla pszczole, to
    zaczela glosno mnie nawolywac swoim eeyyyy, przybieglam przestraszona, a ona
    pokazuje mi ja (nie probowala rozmaslic jak mrowki (cwaniarawink))
    Co do innych zwiezrat, to ubostwia psy. Zaden pies na ulicy nie przejdzie
    spokojnie... no i tatus zdecydowal, ze jak tylko bedzie dom, to Sandra musi
    miec psa!
    A propos domu, to weekend minal pod znakiem podrozy w jego poszukiwaniu.
    Szanownemu (jak to mawia Ania) podobal sie jeden, starenki z 1800 r., ale gora
    cala do zrobienia, zaproponowal nizsza cene, no i zobaczymy. Mnie podobal sie
    inny - jemu nie. Oj ciezko bedzie chyba nam cos znalezc. Za tydzien nastepna
    tura ogladania... Meczace to dla Sandry, bo spedza z nami doslownie caly dzien
    w samochodzie, w rozjazdach, a upal ponad 3 st. Ale nie ma innego wyjscia,
    musimy sie sprezyc, bo zycie na 30-kilku metrach, na ostatnim pietrze
    szczegolnie w czasie upalow jest bardzo uciazliwe.

    Sandre w nocy pogryzl jakis wstretny komar. Ma zaczerwienione i spuchniete te
    miejsca. Znacie, kobietki, jakas metode, by jej ulzyc???

    Zdjecia waszych dzieciaczkow sa super (bez wyjatku!) Jak tylko szanowny
    laskawie pokaze mi wgrywanie zdjec z aparatu, to zamieszcze tez nasze aktualne.

    Tymczasem pozdrawiamy zyczac milego popoludnia

    --
    Marzena i Sandra
  • annka12 19.06.06, 20:52
    Marzenka po ugryzieniu fenistil gel jest dobry jesli tylko punktowo a nie duze
    połacie skóry Chyba tez dapis homeopatyczny ale jak to z homeopatia zadziala
    albo niesmile
    --
    Anka i Louisa
  • margalin 19.06.06, 16:50
    Tak się składa, że jak mam coś do powiedzenia i chcę napisać do Was to nie mam
    dostępu do netu, bo Pati na wolności, albo mąż przy kompie. A jak mam dostęp to
    nic ciekawego nie mam do zakomunikowania. Teraz właśnie jest ta druga sytuacja.
    Jeśli chodzi o jadłospis, to Pati nie ma tak urozmaiconego. Czasem zje tylko
    coś z podłogi w domu, a tam nie ma aż tak dużego wyboru.
    A poza tym to ciężko z nią wytrzymać. Nie chce sama usypiać i boje toczymy o
    każdy sen. Zasypia o 22.30 i wstaje po 9 rano, przez co cały dzień do bani, bo
    na spacer wychodzimy dopiero koło 11. Je kiepsko i wariuje na całego. Włazi
    wszędzie, wspina się na każde wystające deski i inne rzeczy. Nie można jej na
    2s zostawić samej bo momentalnie jest na krześle i potem na stole, albo na
    fotelu, na oparciu fotela i na parapecie(okna uchylne), albo na kanapie i wisi
    na kablu od lampki nocnej. Koszmar, ale pewnie wiecie co mam na myśli. Jestem
    już zmęczona tym łażeniem za nią. Na dodatek ostatnio najbardziej kocha mamę i
    bez niej jest wrzask, wiec do Wc wychodzę podstępnie, jak jest czymś bardzo
    zajęta. Na spacerze jest ok. Dzieciaki lubi i kocha drabinki, zjeżdżanie inne
    niebezpieczne sprzęty. Powroty na własnych nogach trwają godzinę, bo wszystko
    trzeba obejrzeć. Na dodatek nie mogę odzwyczaić jej od smoczka z piciem. Żaden
    kubek jej nie pasuje, a ze szklanki niby potrafi się napić, ale raczej tak
    okazjonalnie , kilka łyków inaczej idziemy się wycierać i przebierać od stóp do
    głów. Nie znosi myć głowy i za każdym razem w łazience pyta o to mycie. I w
    ogóle przez to nie chce włazić do wanny. Muszę ją gonić pół mokrą. Sika uparcie
    tylko do wanny, na nocnik siada nawet czasem bez pieluchy, ale na 2-3s i pędzi
    dalej. Ona w ogóle nie chodzi tylko biegnie. Nawet po domu tylko biega. A
    wieczorem wcale nie jest padnięta, albo jest tak bardzo padnięta i stad te
    problemy z zasypianiem. Diabeł wcielony z tej mojej Patryczki.
    I w ogóle dzisiaj Pani na bazarze wytrąciła mnie z równowagi totalnie. Chciałam
    kupić skarpetki dla bąbla Ona ma big stopę - 15cm, a pani wmawia mi ze 11-12 bo
    to na roczek. Nie docierało do niej ze potrzebuję większe i w końcu z
    oburzeniem stwierdziła to jakie to dziecko ma stopy i zaproponowała mi męskie
    duże skarpetki w kratkę. No padłam. A przy tym zapytała się to chłopiec?, Tak?
    A Patrycja była w różowej sukience w kwiatuszki, w kolorowej bluzeczce i w
    różowej chusteczce z daszkiem z wyhaftowanym cekinowym motylkiem. Juz nie
    wiedziałam co powiedzieć i zwiałam. Szczyt wszystkiego. Czy te baby(nie
    obrażając innych pań z bazarków) nie mają oczu i bladego pojęcia o sprzedawaniu?
    No to tyle. Jednak coś tam znalazłam do napisania.
    Teraz potwór jeszcze śpi, ale juz niedługosad Moze zdązę dołożyć jakieś zdjęcia.
    A Ala śliczna kobitka. DAwno Was nie widziałm. Aga ma rację.Trzeba sie spotkać
    bo ja zwariuję. Tylko dzidzia i dzidzia.Ale i tak ją kocham.

    Wstała, łeee.

    Niunia Patunia
    Moja Patryczka
  • mama_wojtusia2 20.06.06, 09:16
    No więc Ala lubi myć głowę. I dobrze, bo musze jej myć codziennie, bo:
    1. jest gorąco i ma spocony łepek
    2. zawzięcie wciera w czuprynkę jedzenie
    3. jak tylko Wojtek nie schowa plasteliny do Ala wciera ją we włosy
    i wtyka do uszu

    Ona ładnie odchyla łepetynkę do tyły przy spłukiwaniu! Myślę, że to zasługa
    Wojtka, bo ja ich często kąpię razem smile
  • nikakuba 19.06.06, 11:47
    Nasz Kuba zrzera piankę w każdej kąpieli, nie zraża go nawet to że po kilku
    kęsach doprowadza się do odruchu wymiotnego. No przecież każdy ma swój smak
    jeden lubi mydło inny czekoladki.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • anfi74 19.06.06, 22:22
    Cześć Ksenia, fajnie, że już wróciłaś z tym prawie dorosłym facetem.
    Jeszcze nie nadrobiłam zaległości zdjęciowych, forumowe nadrabiałam z przerwami
    cały dzień. Miałam urwanie głowy w pracy i mały maraton komputerowy
    jednocześnie – wyścig z czasem… W sobotę samodzielnie zakazałam sobie zbliżania
    do komputera i włączyłam go dopiero dzisiaj. Łatwo nie było, byłam ciekawa co u
    Was smile.
    Ala rzeczywiście zmieniła się z niemowlaczka w dziewczynkę, śliczna zawsze
    była, czy to po tatusiu jasne włosy?
    Luxfera, pokaż nam w końcu swoje szczęście.

    Tak różnie się nam Marcepaniątka rozwijają… U nas mowa nadal w epoce kamienia
    łupanego, nadal wariant „yyy”, „aaa” i „daa!!!”crying to na mój widok) i tradycyjnie
    nie mówi „mama”. Bartuś przechodzi kolejne bezowocne ząbkowanie, już straciłam
    nadzieję, że w tych bólach coś się w końcu urodzi. A rodzi się na pewno –
    maruda, przerwy w spaniu nocnym, zasypianie z wrzaskiem i domaganie się piersi
    na okrągło – już dojrzałam do odstawienia, musze to zrobić dość szybko, bo się
    wykończymy… A jedzenie nadal prawie niemowlęce, prawie się zadławił kawałkiem
    chleba o wymiarach ok. 3x3 mm. Pocieszam się, że to wina posiadania tylko 6
    zębów.

    Moja wczorajsza sterta prania biła Wasze na głowę - uformowałam trzy "kupy", bo
    w jednej się nie mieściło! No, ale już jest wspomnieniem, uff! A dzisiaj trzy
    suszarki obwieszone kolejnymi cudeńkami smile

    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_kubusia5 19.06.06, 22:28
    ooooo, to mój Kubuś nie jest jedynym dzieckiem na świecie, które nie mówi mama?
    ale mi ulżyło... zaczynałam mieć już depresję z tego powodu...
    nie żeby Kuba nie mówił mama... mówi, kiedy ma na myśli jedzenie: mamamama. No,
    wiadomo - ta która daje żarcie smile)
    --
    Ola i Kuba
  • borowka78 19.06.06, 22:35
    mama_kubusia5 napisała:

    > ooooo, to mój Kubuś nie jest jedynym dzieckiem na świecie, które nie mówi
    mama?
    >big_grinDDD moj maly cyborg mama mowi od swieta,za to namietnie
    tata...zadowolona?smile))

    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • nikakuba 21.06.06, 11:56
    Ha , ha skąd my to znamy. Ulubione słówko to "tatu" - tatuś, jak nie widzi
    kilka godzin swojego kochanego tatusia, to skomle "tatu, tatu....
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_kubusia5 22.06.06, 08:32
    noooo... zadowolona smile)

    fajnie że zaglądasz smile
    --
    Ola i Kuba
  • mamkube 19.06.06, 22:46
    anfi fajnie że sie pojawiłaśsmile
    Marzenko ( paryska - jak to czasem ktoś piszesmile)) mój Kuba jak go coś ugryzie
    to ma całe napuchnięte, i u nas najbardziej sprawdza sie comarol - taka maść,
    nie wiem czy u was jest, ona ma podobne działanie jak fenitil gel ale jest też
    znieczuljaca mijecowo, nie wiem czy nasze marcepny tak mogą być smarowane, ja
    Asie smaruję jak coś. A dodatkowo na noc (dziś juz chyba sie spóźniłam) robię
    okład z wody i octu i przykładam, wyciaga super, na nastepny dzień prawei nie
    ma śladusmile
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mamkube 19.06.06, 22:48
    moja asia namietnie eee yyyy bbbbbbuuuuuuuuuuuiiiiiiiiiiiiggggggg tatasmile mama
    wcale da (znaczy daj) i teraz ostanio hau (coś w tym stylu) na psa.
    A psy uwielbia, nie możemy przejść koło żadnego bez "obejrzenia"smile))
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • monikadk 20.06.06, 08:58
    Ja myślalam że to normalne że mama znaczy dajsmile)
    U nas jkaos insektów nie widzę, Xsenia czy to normalne tu?
    A co do zwierzaków to ostatnio zabraliśmy Grzesia do parku na tydzień farmera i
    poprostu młody oszazlał. Najpierw piszczał z radośni niemiłosiernie a potem to
    juz sie tak zapowietrzył że nic nie móg z siebie wydobyć.
    W niedzielę mieliśmy przygode z aukcją. Byliśmy na takiej jednej ze sprzetem
    elektronicznym i innymi duperelami. Kupiliśmy kamerę która okazala sie aparatem
    i jak potem się okazało kosztowała 2 razy tyle niż w sklepie. Na szczeście po
    naszej były jeszcze dwie aukcje i wpadłam tam czerwona z przygotowanymi
    szantarzami ale wyraz mojej twarzy chyba wystrczył bo szybko oddali mi pieniądze.
    Dziewczyny, podsuńcie mi jakieś pomysły na zrobienie czegos na ciepło dla
    Grzesia na przekąskę. Czsami ma zaz mało jedzonka i cos bym mu dorobiła ale nie
    mma pomysłu.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • xsenna 20.06.06, 11:02
    monikadk napisała:

    >
    > U nas jkaos insektów nie widzę, Xsenia czy to normalne tu?

    Ano normalne,to znaczy dotyczyczy komarow,wogole nie gryza,ale nie wiem czy
    zauazylas ze sa wielkie.No dlatego ze ja mieszkam na wsi to jestesmy pogryzieni
    przez muchy krowie,Emma ma cala glowe az zadzwonili ze szkoly ze moze miec
    ospe,watpie bo tak to nie wyglada,ale poczekam jeszcze.Slawek wczoraj przez
    godzine byl w jednym miejscu i ma cale przedramie pogryzione i to jedno przy
    drugim,mocno swedzi.
    Co do jedzenia to moj synus uwielbia slodkie,kanapki z drzemem z czekolada
    ciasta ryzowe z nadzieniem vaniliowym,moja wina bo sama tak zaczelam za owocami
    nie przepada warzywa to tylko marchew i ziemniak,kombinuje na wszystkie sposoby
    ale nic z tego.Pije juz normalnie z kubka przy stole,ale sam to z
    dziubkiem,pogryza pietki od chleba ogolnie sam chce wszystko jesc jak czegos nie
    dostanie to rzuca sie na podloge i luk do tylu,trzeba uwazac.najgorzej to ze
    zmiana pampersow jest nie do dogonienia i wcale nie chce ich nosic.I tak jak u
    Marglin wlazi wszedzie,ale jak uklekne przed nim i mu tlumacze to w 80%rozumie.
    Dzieki Anfi za powitanie,Bartus tez sie zmienil.
    --
    Dzis nie pije.
  • xsenna 21.06.06, 15:19
    no u mnie tak samo jak u was,czyli tylko yyyy aaa i grrr.Aha i ta(tata)i
    ostatnio bardzo ladnie aida(pies siostry)a u Luisa to pies.jak chce wyjsc to
    przynosi buty a jak mleko to butle,Moj chyba nie wazy 10kg.A butli wypija tylko
    200ml i to bez kaszki.
    --
    "Czasem potrzeba odrobiny szalenstwa,by postawic kolejny krok"
  • marzena691 20.06.06, 14:27
    Dzieki dziewczyny za rady w sprawie problemow "komarowych"!
    U nas co do mowienia, to cienizna - tez nie mowi mama i w zasadzie porozumiewa
    sie sylabami w roznych konfiguracjach i oczywiscie palcem, ktorym wskazuje co
    chce...
    Wlasnie sie obudzila, wiec musze spadacsad((
    Do milego

    --
    Marzena i Sandra
  • matea4 20.06.06, 13:18
    Ale skwar,Mati cału upocony, a do tego zatkany nos. Nowy tydzień rozpoczeliśmy
    z ropnym katarem i lekarzem. Kropelki do nosa, dwa syropy i moze jakoś
    zwalczymy to katarzysko.

    Co do mówienia to od dzisiaj mówi lala.
    Od kilku dni nie chce cyca w dzien, czyli pozostało nam jeszcze jedno
    karmienie. Idę robić obiadek. Miłego dnia
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • luxfera1 20.06.06, 17:05
    i duszno.Remis spi w samym pampersie po przescieradłem.Od piatku walczymy z
    okropnym kaszlem.Osłuchowo czysto,gardło ładne a kaszel jak ostatnie stadium
    suchot.Co do uzywania osrodka mowy to tylko yy yy i pokazywanie paluchem.Mówi
    mama a własciwie płacze bo tylko wtedy mama przechodzi mu przez gardło.I czasem
    powie nie.Pozatym niemowa.
    Nadal sie cycujemy,no teraz kiedy własciwie przestał jeść jest to zbawienne
    również i dla mojej wątłej psychikismileWazy 10kg...jest ktoś mniejszy?
    --
    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
  • agaluba 20.06.06, 23:29

    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 21.06.06, 08:16
    Muszę na jakiś czas odejsć od pisania na forum.....spotkało mnie coś czego nie
    chce poruszać tu...jestem rozbita....przeprzaszam ze tak zdawkowo.....
    Zebyscie sie nie martwiły o mnie i moje dzieci ze to im sie cos stało to
    napisze ze nie.....dzieci sa super i kochane, to tylko ze mną coś nie taksad
    Pozdrawiam was serdecznie
    --
    *************************************************************
    Edyta mama Kubusia (19.02.2002) i Joasi (23.03.2005)
    *************************************************************
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 09:36
    Edyta, no co ty?????
    Jeżeli nie chcesz czy nie możesz sobie z nami pisać to oczywiście
    twój wybór. Ale mam nadzieję, że Tobie sie nic nie stało powaznego.
    Nie chowaj się sad(((
  • marzena691 21.06.06, 09:53
    Edytko, nie mam pojecia co Ci jest, ale bardzo sie przestraszylam Twoim postem.
    Coby to nie bylo trzymaj sie dzielnie! Mysle o Tobie cieplo. Jak juz bedziesz
    mogla i chciala, to odezwij sie koniecznie. Pamietaj nie jestes sama!
    Buziaki
    --
    Marzena i Sandra
  • borowka78 21.06.06, 19:21
    ja wiem co się stalo i mam nadzieje, ze Edyta szybko wroci do rownowagi
    emocjonalnej...ona jest dobra dusza i za bardzo wszystko bierze do siebie,
    nawet to, co się wydarzy w wirtualnym świecie;/

    Edyta...ja się bije w piers, że cala ta sprawa tak wyglada...nie zasluzylas na
    to...!!!!!!!
    Trzymaj sie cieplosmile))))
    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • marzena691 21.06.06, 10:11
    no wlasnie, wiec nadrabiam. Sandra spi, wszystko poprane i poprasowane,
    posprzatane, do obiadu daleko, wiec korzystam i pisze.
    Dzis moje dziecko kolejny raz zaskoczylo mnie swoja "dorosloscia". Wyobrazcie
    sobie wyprosila mnie z pokoju, bo chciala spac! obudzila sie dzis przed 8, ale
    lezala i grzecznie czekala az mama tez wstanie. Po 8 wypila 390ml mleka z
    kaszka! troche pochodzila, pozegnala tatusia, a poniewaz dawala wyrazne oznaki
    sennosci, to polozylam ja do lozeczka, a ona wskazala mi palcem drzwi,
    wymawiajac swoje yyyyeee, bym sobie poszla. No to wyszlam, a Sandrynka smacznie
    zasnela. Zeby tak zawsze bylo...

    --
    Marzena i Sandra
  • marzena691 21.06.06, 10:31
    Przepraszam, ze tak z innej beczki teraz, ale tak milo sie z wami gawedzi... a
    poza tym jakas odskocznia od spraw dzieciowych nawet na tym forum tez sie
    przyda (co ty na to Margalin?)

    No wlasnie, w Paryzu pierwszy dzien lata, to tez dzien muzyki. Wieczorem w
    kazdym barze, restauracji, ogrodku, skwerze, doslownie wszedzie rozbrzmiewa
    muzyka na zywo. Tu gra kapela, tam pojedynczy grajek, jazz, blues, rock, disco,
    stara, nowoczesna, .... A u nas na rogu naszego budynku jest bar, gdzie drugi
    raz z rzedu w to swieto beda grac dziewczyny na bebnach. Wyobrazcie sobie 10
    fajnych dziewczyn, nieco rozneglizowancyh, bo od gory jedynie w ozdobnych
    biustonoszach, u szyi maja uczepione te ogromne bebny, ktore siegaja prawie
    ziemi. A sa uczepione, bo dziewczyny w rytm wybijanej muzyki maja swoj uklad
    choreograficzny i swietnie sie ruszaja! Muzyka jest super czadowa. A i one
    graja i tancza przed barem na ulicy. Jedyny problem, to ze te bebny wytwarzaja
    rezonans, szyby w oknach u nas na 7 pietrze drza. Po zamknieciu okien wciaz je
    slychac. Trwa to do poznej nocy, w zasadzie do rana. Zobaczymy jak Sandra na to
    zareaguje???? Rok temu jak zaczely bebnic nawet o polnocy, to dzieki Bogu
    Sandrynka spala.
    No to taka mala dygresja. Sie rozpisalam...
    Milego dnia
    --
    Marzena i Sandra
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 10:40
    ja to bym wolała, żeby na tych bębnach to fajni panowie grali smile))))
  • margalin 21.06.06, 23:07
    Chyba przez te upały mózg mi gorzej pracuje bo nie bardzo kojarzę i nie wiem,
    co ja na to, bo nie wiem na co?hehe

    Mamkube, zdaje się że to Ty ostatnio trzymasz to forum przy życiu więc pomyśl
    co będzie bez Ciebie smile i odpoczywaj szybko.

    Słoneczka dla wszystkich.
    --
    Niunia Patunia
    Moja Patryczka
  • marzena691 21.06.06, 10:03
    Luxfera, oczywiscie, ze jest ktos mniejszy - moja kruszynka. Miesiac temu
    wazyla 8930g i nie sadze zeby w ciagu tego miesiaca dobila do 10 kg. Tym
    bardziej, ze znow ma okres niejedzenia i gdyby nie mleko, to strach pomyslec...
    Ale odkrylam skad sie bierze to niejedzenie - wg mnie to zeby, ktore rodza sie
    w bolach i uniemozliwjaja czerpanie przyjemnosci z innych aspektow zycia np.
    jedzeniawink))
    W przyszlym tygodniu idziemy na szczepienie, to zobaczymy jakie Sandra ma
    dokladnie parametry i co powie lekarz. Dla mnie najwazniesze to ze jest zdrowa
    jak rybka i pelna zycia i wigorusmile))

    --
    Marzena i Sandra
  • marzena691 21.06.06, 10:05
    A jeszcze jedno - co do tego kaszlu Remisia, to na moj skromny gust, to jakas
    alergia, no bo co innego jak gardlo czyste???
    --
    Marzena i Sandra
  • nikakuba 21.06.06, 11:53
    Ładny masz domek. Ile jest tam mertów. Z tego co widze to jest on
    jednopiętrowy?
    My też zamierzamy się budować. W tym roku ruszamy, tfu tfu może nie powinnam
    nić mówić żeby nie zapeszyć, bo już w poprzednim roku mieliśmy zacząc. Dom mamy
    duży ponad 300 m kw. ale palnowana jest duża pracownia projektowa. Działek mamy
    sporą w okolicach jeziora ale nie ma widoku na wode. planujemy zakńczyć budowę
    za jakieś 3-5 lat. Nie mogę się doczekać jak przeprowadzimy się z naszych 35 m
    kw. Co ja zrobię z taką przestrzenią.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 13:22
    Ja lubię oglądac plany domków smile

    Chciałabym miećpiętrowy domek, ale poniewaz nasza działka nie
    powala wielkością to jesteśmy zmuszeni wybudowac piętrowy sad
  • annka12 21.06.06, 14:04
    Edytka bedzie mi ciebie brakowac tutaj sad(
    Mam nadzieje ze za kilka dni moze poczujesz sie lepiej i odzywaj sie jesli nie
    forum to maila ze zyjesz proszeeeee
    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • annka12 21.06.06, 14:09
    Aga dzieki za informacje Udalo mi sie znalesc jakos szukajac po naszych
    postachsmile
    --
    Anka i Louisa
  • xsenna 21.06.06, 15:17
    Tak sie zastanawialam dlaczego przeoczylyscie moj plan.Metrow to jest okolo 200
    troche duzo.Nienadrabiam ze sprzeataniem.W sumie to sie nam udalo bo w tym roku
    poszly ceny do gory.Ostatnio mowili tutaj w wiadomosciach ze przez 10 lat ceny
    za dom poszly do gory i tak jak kiedys kosztowaly 75000 euro tak teraz 250000
    najmniej, i to tylko w ciagu 10 lat.Ciekawe czy w Polsce tak pojda do gory.

    A we Francji jak stoja domy?
    --
    "Czasem potrzeba odrobiny szalenstwa,by postawic kolejny krok"
  • marzena691 21.06.06, 17:41
    My juz po skroconym przymusowo dzis spacerze, bo Sandra weszla w kaluze i cala
    byla zmoczona.
    Xenna, jesli chodzi o ceny domow we Francji, to tez w ciagu ostatnich kilku lat
    poszly niesamowicie w gore, smiem twierdzic, ze sie podwoily w niektorych
    regionach. Oczywiscie im blizej Paryza tym drozej (wyjatek: poludnie Francji,
    gdzie osiedla sie duzo przyjezdnych na starosc). Ma tu tez znaczenie jaka to
    okolica, jak blisko do stacji, itp. My szukamy juz nie tak blisko Paryza (ok.
    80 km), a ceny porzadnego domu w tej okolicy (czytaj: stary, z kamienia,
    odrestaurowany, ale do zrobienia wg wlasnego gustu) zaczynaja sie w granicach
    350-400 tys. Euro, ale jest naprawde duzo do zrobienia...
    Ceny zas mieszkan w Paryzu sa astronomiczne np. w naszej okolicy beda wstawiac
    tzw. plombe - cena mieszkania 80 m kw. wynosi tam 800 tys. Euro - no szok
    poporostu!!! Juz nie bede mowic ile kosztuje skromne mieszkanko w starej
    kamiennicy w scislym centrum....

    A plan domu tak do mnie nie przemawia jak zdjecia. Pewnie fajnie Ci sie mieszka
    na duzej przestrzeni? Ja juz nie moge sie doczekac kiedy uda nam sie w koncu
    cos kupic i tak jak Nikakuba przeniesc sie z 35 m na np. jakies 200!

    Milego i spokojnego wieczoru dla wszystkich
    U nas zas dzis bedzie huczalo, oj bedzie!
    --
    Marzena i Sandra
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 11:10
    Mamy z Wrocławia dajcie mi swoje numery telefonów na gazetowego.
    Będę tam prawie dwa tygodnie, więc może uda się skonfrontować nasze
    maluchy smile
    Wyjeżdżam w piątek na wieczór a u mamy nie ma internetu sad((
  • borowka78 21.06.06, 19:26
    a w Poznaniu albo w Rawiczu(70km od Wrocławia właśnie w strone Poznania) nie
    bedziesz???
    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 21:20
    nie będę, ale Ty możesz być przecież we Wrocławiu smile))) Nawet
    przenocujemy smile
  • agnieszka190 21.06.06, 19:31
    Ja się melduje i numerek prześlę, ale w zwykły dzień bedzie cieżko, bo pracuję
    długo. W sobotę lub niedzielę bardzo chętnie.
    --
  • anfi74 21.06.06, 21:42
    Edyta, czekamy smile

    Oliwia, miłego wypoczynku dla całej rodzinki. Mamy nadzieję na mnóstwo
    sprawdzonych rad, co do nadmorskiego wypoczynku Marcepaniątek.

    Agaluba, prześlij mi tabelkę zlotkową, potrzebuję kontakt do naszego lokum w
    Sasinie.

    A teraz je się wyżalę. Bartus oszalał z karmmieniem! Kiedy wracam z pracy, nie
    można go niczym zająć, wydziera się da, da, ugina nóżki i "słania się",
    wszystko mija po nakarmieniu. W nocy robi krótkie przerwy na spanie między
    karmieniami. Dodam, że karmiliśmy sie już jakieś dwa razy w nocy, teraz jakbym
    miała noworodka. O co może mu chodzić? Moja praca? Też ktoś tak ma? W takiej
    sytuacji nie widze żadnych szans na odstawienie, dosłownie nikt i nic nie może
    go w takiej sytuacji uspokoić...

    Bartuś strasznie sie poci w foteliku samochodowym (plecy mokre), czy tak jest w
    każdym, czy tylko nasz ma takie zalety? Mamy Chico.

    Dodałam zdjęcia, dzisiaj może nadrobię resztę zaległości... nie kasujcie za
    szybko zdjęć
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_wojtusia2 21.06.06, 21:48
    Nie znam się na karmieniu cycem, bo Wojtkowi podziękowałam
    za współprace jak miał 10 miesięcy. Nie chciałam go karmić właśnie
    dlatego, że on spał z cycem w buzi. Tragedia! Bardzo Ci współczuję sad((

    Co do fotelika to mamy to samo. Wszystcy mają to samo smile
    Ja właśnie z tego powodu do rodziców wyjeżdżam dopiero w piątek
    po 21. Nie chcę żeby male gamonie mi się poprzyklejały do fotelików
    zanim wyjade z garażu...
  • agnieszka190 22.06.06, 20:49
    Anfi ja mam podobnie.
    A już przez jakiś czas potrafił przespać do 5-6 rano bez karmienia i myślałm o
    odstawieniu go od cycusia. A teraz przychodzę z pracy krzyk i cyckowanie i ta
    noc, dokładnie tak jak napisałaś przerwy na spanie między cycusiem. Nie wiem
    może to te upały tak działają albo kolejny ząb, tylko że Fifi to ma już chyba
    komplet ząbków.
    Daje mu czas do końca sierpnia i robię pożegnanie z cycusiem.
  • agaluba 22.06.06, 22:43
    a może się pić chce po prostu tym waszym cycatkom i tak se ubzdurały, że to
    najlepsze picie wink))

    moje właśnie zasypia.... ekstra mnie przećwiczyło, czuje się rześka, wypoczeta
    i w sam raz do zabrania się za naukę...

    no ale to moje jest już na całkiem zaawansowanym etapie ewolucyjnym..
    dziś odkryło (a może wcześniej, a dziś ujawniło), swoje jestestwo - swoją
    podmiotowość, nie wiem czy dotarł do transcendentu, ale to juz mu daruję..
    pytane gdzie jest krzyś bezbłednie wskazuje na siebie, bywa że chwyta łapę
    osobnika stojącego najbliżej i pokazuje tą łapą na siebie... gorzej, że
    kompletnie nie kuma krówek, pieseczków i innych gadów z książeczek, nie potrafi
    pokazac nic poza ogólnym pacnięciem łapą w stronę książki. z innych elementów
    rozpoznaje nosy, czasem oczy, ale akurat te wolimy zachowac tylko dla siebie,
    więc nie nalegamy na postępy w tej dziedzinie. Ponieważ matka ma kolczyki, uszy
    chowa po sobie.. udając, że ten element jakby nie istnieje.

    no a po takiej popisowej dziś akcji z pokazaniem wszytskiego co się dało (w
    celu przedłużenia obecności na jawie), krzyś podkreśłił swoją istotę bądź jak
    kto woli swój niezależny byt głośnym pryk... na to my, że pryk publicznie jest
    niestosowny i że należy przeprosić towarzystwo. na to krzyś podszedł do taty i
    zrobił mu barana, następnie czynność powtórzył wobec mamy i półki.. zdaje się
    że pryk podświadomie uznał za tryk - stąd ten baran baran tryk..
    podejrzewam w związku z tym, że jego strefa id jest jeszcze na tyle silna, ze
    ego nie może sobie z nią poradzić. Nie mówiąc o super ego, bo to w tej fazie
    rozwoju jest jeszcze szczątkowe. Freud by powiedział o podświadomych pomyłkach.

    te dzisiejsze postępy utwierdzają nas w wierze, że nasz byt osiągnie pełną
    suwerennośc, byleby nie był pyskaty!!!

    byt większy od dawna już suwerenny, zwany inaczej podgatunkiem, w ramach
    procedur dyscyplinujących oraz by stłumić wyrzuty sumienia (bo żona posprzatała
    to, co on miał posprzątać).... PRASUJE. zmniejsza znaczy moją stertkę.. i
    prasuje tak już z pół godziny - niech osiąga transcendent, nawet nie wchodzę mu
    w oczy, żeby mu się nie odechciało....

    ide sie uczyć, nic mnie już nie uratuje....(jak myśłicie, ze ja znam znaczenie
    słów, których powyżej uzyłam, to się mylicie!!!!)


    --
    Aga i Krzyś
  • matea4 22.06.06, 22:45
    U nas z niestety został tylko cycuś na noc. W południe za każdym razem jak
    chciałm Go nakarmić ściagał mi na dół koszulkę, wiec dałam spokój. Naszczęście
    zostało jeszcze jedno karmienie na noc. A tak chciałam karmić do 2 lat

    Z fotelikiem mamy ten sam problem. Cały upocony łącznie z głową.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mama_kubusia5 22.06.06, 23:02
    my mamy fotelik Roemer i jakoś się w nim Kuba nie poci. Trochę owszem, ale bez
    przesady. Ale ten fotelik ma jakieś specjalne otwory "wywietrznikowe", więc
    może dlatego?

    agaluba-nic nie rozumiem, więc trudno mi Ci współczuć smile) miłej nauki!
    --
    Ola i Kuba
  • anfi74 21.06.06, 23:00
    bo nie zdążyłam przyłączyć się do dyskusji.

    Natalka zawsze chodziła w Bartkach, można było jak w dym iść do sklepu i kupić
    numer większe. Nosiła je jako kapcie też (sandałki), wszystko było ok, zatem
    przeszliśmy na zwykłe kapcie (miała 3 latka). W ciągu kilku miesięcy nabawiła
    się stóp płasko koślawych. Teraz nosi wyższe buty, akurat Marcelki, jak Pati. A
    kapcie tzw. żelazka, czyli sznurowane ze sztywną piętą. Musi ćwiczyć stopy, ale
    brak jej zapału, ciągle jest "juz bardzo zmęczona".

    Mając dobre doświadczenie z Bartkami, wysłałam tatę po buty dla Bartusia,
    podając jedynie rozmiar. to co przyniósł podniosło mi ciśnienie. Gdyby nie
    napis, nie uwierzyłabym, że trafił do właściwego sklepu. Zamiast 3 pasków 2,
    brak profilowanej wkładki, a wykonanie tragiczne. Miałam oddać, ale Bartuś
    urwał metkę... pierwsza męska decyzja smile.

    Podsumowując, ja wolę już dmuchać na zimne i będę kupowała wyższe butki z
    profilowaną wkładką smile. Na pewno nie zaszkodzą, a walory estetyczne grają drugą
    rolę.

    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_wojtusia2 22.06.06, 09:05
    To troszkę zależy od dziecka. Moja koleżanka starszemu synkowi musi
    kupować buty profilaktyczne (głónie Bartki), bo każda zmiana
    obuwia na zwykłe butki kończy się krzywieniem stopy w kostce. Młodszemu
    może założyć cokolwiek na nogi i jest dobrze.
    WOjtek tez może nosić jakiekolwiek buty i nic się nie dzieje. U niego
    kryterium na butki to tylko wygoda.
    U ALi może być niestety inaczej. Chodzi jak pokraka, stopy stawia
    tragicznie. Ma sandałki Bartka z profilowaną podeszwą i sztywnym zapiętkiem.
    Dzisiaj jadę do ortopedy. Zobaczymy co powie. Ja mam tylko nadzieję, że
    wszystko jest w normie i musimy tylko kupować jej odpowiednie obuwie. Jeżeli
    okaże się, że znowu ma coś ze stopami i bedziemy musieli to korygować jakimiś
    upierdliwymi metodami to się załamię sad(((
    Dam znać ja wrócę czyli po 18-tej.
  • magdar-g 21.06.06, 23:41
    1)dzieciaki na yahoo cudne i duuuże juz jakieś! mam nadzieję, że w końcu i mi
    uda się pochwalić moją Nadziejką smile) (trwa mobilizacja do wywołania zdjęć)
    2)Nadia - przesmiesznie się wdzięczy jak mówię jej "jaka jesteś śliczna
    królewienka"
    - nabiera funkcji społecznych = sama szuka kontaktu z innymi dziećmi
    - mówi mama, tata, baba, dziadzia (co brzmi raczej jak jaja), buła (brzmi: buuu
    la); mówi TAK, a na NIE kręci główką - więc już chociaż tak można się z nią
    porozumieć. Od jakiegos czasu pokazuję jej co znaczy TAK a co NIE - tzn
    najpierw nauczyłam mmówić TAK, a później zawsze postępowałam wg jej życzenia
    czy TAK czy NIE, np. o 4 rano:
    'NAdusiu chcesz już może spać???" Nadia kręci główką
    "Nadusiu a chcesz się bawić???" TAAAAAAAAAk
    - doskonali się w biegach
    - biega na golaska i na bosaka (oszczędzam na pieluchach smile; a dzisiaj
    przybiegła z ogródka, przykucnęła na środku pokoju i zrobiła kupkę
    - dni spędza mocząc się w baseniku, albo w piaskownicy
    - do domu też mi przynosi piasek we wiaderku
    Jest juz fajnie bo chwile zabawi sie w tym piasku i/lub baseniku a ja moge coś
    w domu zrobić, a jednoczesnie ona jest na powietrzu (a jednocześnie ja gotuje,
    piore sprzątam - na wyrywki wprawdzie smile))

    Zapowiada mi się zmiana pracy - trzymajcie kciuki

    Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie
    Magda


  • mama_wojtusia2 22.06.06, 09:12
    Trzmymamy kciuki za zmiane roboty smile

    Ja jadę oszczędzać pieluchy do moich rodziców wink Ja tak Ala zasiusia całe
    podwórko to przyjedziemy do Ciebie smile

    A dla Ali ważne stało sie słowo "mam"... Pewnie zaraz będzie "moje" smile
    Często mówi "daś" co znaczy "daj" lub "masz" smile A poznać to można po tym czy
    w wyciągniętej łapce coś jest czy nic nie ma wink
  • mama_kubusia5 22.06.06, 09:38
    przyłączamy się do trzymania kciuków smile

    u nas ostatnio życie nabrało tempa (od początku czerwca spowrotem w pracy), i
    jakoś już nie chce zwolnić. Wciąż mam jakieś rzeczy, które niby miałam zrobić
    wczoraj, jakieś sterty prasowania albo prania smile niestety, muszę po prostu
    znowu wskoczyć do kieratu i... przyzwyczaić się!

    z tego wszystkiego zaczęłam ostatnio z pewnym rozrzewnieniem przyglądać się
    niemowlęcym ubrankom... oj, chyba w obrębie roku pora na drugie wink
    --
    Ola i Kuba
  • mama_wojtusia2 22.06.06, 10:02
    Ja wepchęłam te małe ciuszki głęboko do szafy smile
    Ładne, ale poza tym nie wywołują na mnie wrażenia smile
    Po Wojtusiu musiało minąć troche ponad dwa lata, zanim zaczęły mnie
    wzruszać niemowlęce "akcesoria". teraz mam nadzieję, że nic mnie nnie
    wruszy, bo ja trzeciego miec nei chcę smile)
  • anfi74 22.06.06, 10:20
    jak Marzena z tymi ubrankami, zostawiłam kilka sztuk na pamiatkę, resztę
    rozdałam, bo nie przydadzą mi się już wink. A przesąd mówi, żeby wszystkiego sie
    nie wyzbywać, bo będzie wtedy na 100% kolejne dziecię... no to zostawiłam kilka.

    Trzymam kciuki za Ali stópki
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • annka12 22.06.06, 10:31
    A tu Anfi masz 100% racje U mnie tak bylo i w mojej rodzinie tez takie
    przypadki maja miejsce Teraz trzymam wszystko po Lulcesmile)Boze teraz po urlopie
    tylko zastanawiam sie czy znowu czegos nie zmalowalismy bo jak to mowia cuda
    sie zdarzaja a Lulka tego przykladem heheheh Chyba zafunduje sobie w koncu ta
    Mirene tylko ile to dziadostwo kosztuje? No i musze pojsc do lekarza -mialam
    byc rowno rok temu na ko0ntroli i chyba mnie odstrzelismile
    U nas ciagle cieplo no i nie narzekam Mamo Wojtusia usmialam sie wczoraj z tych
    twoich "gamonii" smile)
    --
    Anka i Louisa
  • mama_kubusia5 22.06.06, 10:54
    a bo miłe Panie, Wy już macie po dwójeczce smile to ja się w ogóle nie dziwię, że
    nie chcecie (na razie?) więcej...
    --
    Ola i Kuba
  • matea4 22.06.06, 14:11
    A ja gdyby mi finanse i lokal pozwoliły chciałabym trzecie dziecko. Najlepiej
    śliczną dziewczynkę.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • magdar-g 22.06.06, 23:53
    1)polecam dziewczynki - dzisiaj mojej zakupiłam ślczną "balową" sukienusię
    (mamy wesele w najbliższej rodzinie - siostra moja za mąż się wydaje - tata ma
    garnitur, Nadia sukienusie, a mama nie ma w co się ubrać; aha - po zakupy
    wyszłam żeby sobie sprawić sukienusie, a tak to zwykle bywa że wracam z
    kolejnym ciuszkiem Naduli)

    2)dzidzie drugą chce mieć, ale raczej z powodów żeby Nadia miała rodzeństwo, a
    nie dlatego, że mi się już chce smile
    bo się nie chce - jeszcze - mam nadzieję - a jak sie kiedyś w końcu zachce to
    za drugim razem też poprosze dziewczynkę

    3)zapraszam do zasiusiania trawnika, strsznie wysechł w te upały, jakieś siano
    się zrobiło; Nadia sama nie jest w stanie go podlać

    4)dziekuję za trzymanie kciuków, i ja również trzymam za stópki Ali smile

    a my ciągle zyjemy w nieświadomości czy te stopy Naduli są OK czy nie - ale juz
    sie zbieram to tego ortopedy..

    BUTY - czy powinny mieć elestyczną podeszwę na wysokości 1/3 stóki, tuż pod
    paluszkami - tzn czy powinny się tam łatwo zginać czy być sztywne; te
    ortopedyczne i bartki są sztywne, ale gdzieś wyczytałam , ze powinny być
    tam "miękkie" z elastyczną podeszwą

    Magda
    --
    Nadusia
  • mama_wojtusia2 23.06.06, 11:26
    ZAproszenie na podlewanie trawki przyjęte wink Jak wrócę to się
    umówimy (jeżeli wy będziecie smile

    U ortopety.
    Faktycznie krzywi jedną nóżkę. Mamy sie nei przejmować, bo ona
    nie potrafi jeszcze dobrze chodzić i być może tak jej jest łatwiej.
    Pan doktor próbował ją obejrzeć macając kończyny, ale lala darła się
    na całe gardło, więc doktor odpuścił... Mamy się nei przejmowac tym, że
    Ala nie lubi chodzić. Skoro woli łazić na kolanach to neich łazi.
    Na kontrolę mamy przyjść we wrześniu. Wtedy zobaczymy. Teraz możemy
    starym sposobem zakładać odwrótnie buty.
  • mama_wojtusia2 23.06.06, 13:56
    będzie Ala i ja. Total porażka, ale możecie zobaczyć...
  • mamkube 23.06.06, 15:08
    Jak tu sie nie odezwaćsmile)
    Ale fajnie bo zawsze was sie miło czytasmile)) DZiekuje wam dzieczyny za miłe
    słowa....na prawde to miłe dostać wsparcie od kogoś kogo wlasciwie sie nie zna
    w realu....smile)))
    Już mi lepiej.....troszke dystansu do życia muszę sie nauczyć.....w końcu
    politycy miewają lepsze kłopty....hihihi - dobrze ze nie jestem bo bym szybko
    wykorkowała...
    Asia taka maruda sie zrobiła, ja wściekła na wszystko i mi tylko było jej zal,
    a tu sie okaząło że jej czwórka idzie....szok. Ma 1,2 3 brak a tu 4. Całe
    dziasełko ma napuchniete jakby dosłownie w cos uderzyła...ale zabka juz widać.
    Bidulka moja...
    Juz mi sie marzą wakacje....wiecie....wyjechać na troszkę...
    Idę poogladać zdjątka....a wiecie ile mam prasowania....hohosmile)
    --
    Edyta
  • mama_wojtusia2 23.06.06, 19:10
    Jeszcze tylko zjemy pizze i wyruszamy smile
  • agaluba 23.06.06, 21:34
    Mama Wojtusia - szerokiej drogi!!

    a krzys nazwał się dziś tyś... i pokazał na brzuszek mówiąc butu. myślę, ze
    zaczyna się z nami komunikować po ludzku.


    --
    Aga i Krzyś
  • magda9945 23.06.06, 22:08
    czesć!
    Moje szkraby też większosc czasu spędzaja na dworze,a mama wieczorami na pysk pada.
    Wydaje mi sie,że te marudzenia i cycowanie u maluszków jeszcze pijących z piersi
    to z powodu upałów i ząbkowania.Cieszę sie niezmiernie,że moja młoda odstawiła
    mnie w grudniubig_grin
    Edytko 4 wychodzą przed 3,śmiesznie,ale tak jest.U nas mała przechodzi to
    tragicznie,codziennie dostaje jakiś środek przeciwbólowy,bo płacze strasznie
    trzy 4 już sie przebiły,jeszcze tylko jedna przed nami.
    Jutro mała ma debiut śpi po raz pierwszy u mojej mamy beze mnie.Jadę na imieniny
    do mojej przyjaciólki,ciekawe,czy nie będą musieli małej terrorystki przywieźć.
    Co do kolejnego dziecka mówię stanowczo NIE.ja ma już komplet i te małe ciuszki
    napawają mnie raczej przerażeniem.Popadam w taką schizę,ze ostatnio przeraziłąm
    się gdy w ciągu jednego dnia rozsypałam cukier i zobaczyłam bocianabig_grinDDD
    Chętnie natomiast pobawie małe niemowlaczki z najbliższej rodziny.Już
    zakomunikowałam mojej siostrze,ze powinna się pospieszyć,bo mój maż planuje
    wyrzucić wszystkie rzeczy po małaej/
    Uciekam spać,bo jutro musze wstać o 4.30 i wieczorem być w pełni sił.

    --
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22655082&a=39822568
  • monikadk 24.06.06, 09:12
    A ja najpierw chciałam, teraz nie ale chyba coś jeszczze zrobimy bo szkoda żeby
    Grześ był sam na świecie.
    Grzesiek wczoraj pokazał na murzynka w książeczcec i i mówi bambam a teraz to
    przechodzi w bambo co może brzmiec jak bambuu czyli bambus i czekam tylko jak
    tak powie na ulicy jka zobaczy jakiegoś murzyna, chyba zaczne juz cwiczyć
    uciekanie z dzieckiiem na ręku.
    Marzena warszawska, miłej pordózy.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • agnieszka190 24.06.06, 09:29
    Ja też chcę jeszcze jednego łobuza. Tym razem mogłaby być dziewczynka.
    Doładowałam nowe zdjęcia Filipka.
  • marzena691 24.06.06, 10:21
    Dziewczyny, jestem przerazona, bo Sandra od wczoraj wieczor ma wysoka goraczke
    (w granicach 40 st.)
    Wczoraj zbadal ja lekarz - nic nie wykryl. Co 6 godzin bierze paracetamol na
    zbicie goraczki, ale dzis rano nawet po podaniu leku goraczka utrzymuje sie w
    granicach 38 st. Teraz spi, a ja cala drze, bo nie wiem co robic.
    Jest weekend, wiec wszystko tu pozamykane, a przydalyby sie pewnie jakies
    badania.
    Poradzcie, czy isc do szpitala, czy czekac do poniedzialku (tak sugerowal
    lekarz, mowil, ze w tym czasie byc moze sie cos wykluje widocznego). Co ja mam
    robic??? A jak w szpitalu beda ja chcieli zatrzymac - boje sie tego, bo dla
    mnie szpital, to naprawde ostatecznosc.
    A i tydzien temu pogryzl ja komar, do tej pory ma slady. Czy to moze byc od
    tego??? Z czego moze brac sie taka wysoka goraczka, jak nic nie wskazuje na
    zewnatrz.
    Jesli chodzi o apetyt, to wczoraj i dzisiaj wypila tak jak zwykle swoja porcje
    mleka, wiec juz nic nie rozumiem, bo apetyt ma.

    Z gory dziekuje za porady i zycze milego dnia i duuuzo zdrowka dla Marcepaniatek

    --
    Marzena i Sandra
  • mamkube 24.06.06, 11:04
    kurcze moze to trzydniówka....zbiaja gorączke systematycznie...tak jak masz na
    lekach chyba co 4 godziny nawet jak nie jest wysoka....jezeli lekarz ja badał i
    mówił że wszystko ok to poczekaj....ale sama decyduj...niechce namieszac...i
    dawaj do piacia duzo...a jak bedzie powyzej 40 to jedx do spziatala....bo to
    nie wiadomo co...a tam ci zrobią badania przynajmniej...daj znac cosie dzieje
    jak juz bedziesz wiedziec...trzymam kciuki
    --
    Edyta
  • mamkube 24.06.06, 11:06
    rób jej okąłdy z zimnego i najwyzej kąp w chłodnej wodzie....i patrz czy nic
    wiecej sie nie dzieje.....
    A ja mam zapalenia uchasad
    --
    Edyta
  • olusia_a 24.06.06, 12:14
    Witam wasz Wszystkich serdecznie...taka długa przerwa przepraszam, nadrobie
    zaległosci i postaram sie czesciej zagladac - obiecuje.
    Zycze duzo zdrówka...wszystko szybko przejdzie, goraczka napewno przejdzie.

    Z Paulinka tez musze isc do lekarza bo strasznie jej skórka na nózkach peka...i
    nie iwem czy to wina butów, ciepła czy jakis problem chorobowy....ahhh zawsze
    cos...
    ale glowa do góry -- słoneczko świecismile)))

    Całuski kiss**
  • annka12 24.06.06, 14:15
    Ooo Edyta miło cie widziec po krotkiej przerwiesmile)
    Marzena moja mala tak goraczkowala w przypadkach wirusowych infekcji takie jak
    trzydniowka a ostatnio cos z przewodem pokarmowym Temperatura tez do 40 i
    trudna do zbicia Ja dawalam na przemian 2 rozne specjaly na zbicie temperatury
    tzn jeden na paracetamolu i drugi inny np pyralgin lub ibun zeby nie przesadzic
    z jednym Lekarka polecala tez czopki ale mala miala biegunke czyli raczej
    odpada. Mysle ze musisz obserwowac mala mierz jej temp (ja Lulu mierzylam nawet
    jak spala) i musi duzo pic zeby sie nie odwodnic. Mam nadzieje ze przejdzie
    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • matea4 24.06.06, 19:15
    U nas też żadnych innych symptomów choroby nie było tylko gorączka. Młody miał
    zapalenie nerk, a ja myślałam że to trzydniówka. Dopiero na czwarty dzień jak
    dalej miał gorączkę lekarka wysłała nas na badania. Młody miał super apetyt,
    spał normalnie itp. Na pewno jest czynne jakieś laboratorium, przy szpitalu,
    albo jedz na ostry dyżur, to skierują młodą na badania ambulatoryjne.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mama_kubusia5 24.06.06, 21:07
    mam nadzieję że teraz wieczorem już lepiej?
    gdyby jednak nie, to ja podawałabym na przemian co 4 godziny paracetamol i
    ibuprofen (pamiętaj że max.dawka paracetamolu na dobę to 60mg na kg masy ciała,
    czyli np. na 9kg: 60mgx9=540 mg; to dzielimy przez 4-5 podań, więc wychodzi
    około 100-125mg w czopku nawet do 4xdziennie, zależy jakie dawki są u was
    dostępne).
    Bardzo polecam okład z mokrego zimnego/letniego frottowego ręcznika na stópki
    (mają dużą powierzchnię i cienką skórę), jak gorączka dochodzi do 40 stopni
    można nawet przyłożyć letni kompres na kark.
    Oczywiście trzeba podawać dużo picia, najlepiej też letniego.
    Niestety, przy takich ekstremalnych temperaturach trudno coś doradzić, ale te
    objawy a raczej ich brak bardzo pasują do trzydniówki.
    Powodzenia w leczeniu i napisz koniecznie, jak czuje się Sandra!
    --
    Ola i Kuba
  • mamkube 25.06.06, 11:51
    Chciałam sie ciebie poradzić....został mi ten bactim dosć duzo bo 3/4
    buteleczki, czy ja to mogę przechowywać tak po otworzeniu czy mam wywalić???
    Moze schowac do lodówki.....doradź prosze....
    --
    Edytasmile
  • mama_kubusia5 25.06.06, 14:37
    o ile pamiętam, bactrim może zostać po otwarciu aż do końca daty ważności, ale
    ponieważ moja pamięć ostatnio jest zawodna, zobacz na ulotce, czy jest jakaś
    adnotacja, żeby zużyć w ciagu np.4 tygodni. Jeżeli nie ma, możesz trzymać,
    nawet w temperaturze pokojowej (chyba że w ultce jest wyraźnie napisane, że w
    lodówce).

    a my po ostatnim basenie przed wakacjami - Kuba w rękawkach bez przerwy
    zeskakuje do wody, nurkuje, wynurza się, obraca, i... wychodzi sam z basenu-
    podciąga się na rączkach i już!

    poza tym mija wreszcie katar, który męczył Kubę od kilku dni.

    A i jeszcze pytanie do Was:
    dziewczyny które chodzą na basen dostały od swoich pediatrów zalecenie żeby do
    września nie podawać witaminy D3. Co o tym sądzicie, i czy może Wasi lekarze
    mówili coś na ten temat? Moja pani doktor mówiła,że do końca 2 roku życia
    podawać spokojnie po 1 kropli dziennie.

    Pozdrawiamy!
    --
    Ola i Kuba
  • mamkube 25.06.06, 14:58
    na bactimie napisane nie ma nic żeby po otwarciu tyklko jakiś czas
    przechowywac, i pisze ze poniezej 30 stopni, tylko ze teraz gorać jak niewiem i
    prawie 30 stopni, dlatego pytam, bo moze lepiej wsadzić do lodówki, chyba od 8 -
    30 stopni tam pisze...
    A co do d3...ja nie daje juz dawno, moja lekarka raz kazała raz nie dawać, bo
    Asia ma szybko zarastające ciemiaczko. Ale ja już sama nie wiem co o tym
    myśleć....ale jak Kuba był taki to mi lekarka mówiła żeby latem wogóle, dopiero
    jesienią do drugiego roku życia. Ja z Kubą dużo byłam na dworze Asia mniej jest
    na dworze....ale nie podaje....są rózne opinie na ten temat. Jak masz sama
    dylemat, to ja bym dawała ale raz np na dwa, trzy dni i już.....nie wiem co
    myślicie o tym...
    No ja po obiadku....chwilka relaksu "u was" i spadam na spacerek....cieplutko
    dzieciaki wyspanesmile wiec idziemy na deserek.....(ja tych kilogramów to chyba
    nigdy już nie zgubiesmile))
    --
    Edytasmile
  • mama_kubusia5 25.06.06, 15:40
    myślę, że w apteczce (kuchnia, łazienka) nie masz 30 stopni, więc spokojnie
    możesz trzymać. Warto chować do lodówki np czopki, nie ze względu na substancje
    wewnątrz, ale na samo podanie (trudno podać rozklejający się czopek
    wierzgającemu dziecku smile)

    a co do figury, to co? nad morzem w Sasinie nie będę sama big_grin
    --
    Ola i Kuba
  • edi77 24.06.06, 20:03
    Dziewczyny, caly tydzien bylam u rodzicow i nie mialam internetu. Wrocilam
    dopiero dzisiaj rano i wlasnie przeczytalam ze mama_wojtusia2 jest we Wroclawiu
    i chciala sie spotkac a ja nie mam do niej zadnego numeru, zeby sie umowic,
    Marzenak z kolei nie ma teraz dostepu do netu. Prosze niech ktoras mi przesle
    na gazetowego jej numer, plizzzzzzzz! na pewno sie za to nie obrazi. Albo ja
    moge podac swoj- tylko nie wiem ktora z Was moze go jej przekazac, moze Agaluba?

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • matea4 24.06.06, 20:46
    Już przesłałam na gazetowego. Mam nadzieję ze sie wszystkie zobaczymy
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • edi77 25.06.06, 08:36
    Dzieki dziewczyny za numer, kochane jestescie!
    Juz sie ciesze na to spotkaniesmile)))
    Teraz ide na zajecia, wiec odezwe sie dopiero wieczorem.
    Buziaki
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 25.06.06, 11:50
    Jestem jestem i to z dobrym humoremsmile)) Teraz to wszystko jest dla mnie
    śmieszne....ale najadłam sie nerwów Ania...
    A my tyle co wróciliśmy z Parku Wodnego...mamy tutaj taki duży i bajerancki ale
    jakoś nie bardzo z lenistwa nie chodziliśmy....dzis z rana zaprzegłam rodzinke
    i sąsiadów z córeczką i pojechaliśmy....super, dzieci właśnie padły z nadmiaru
    wrazeńsmile))) Fajnie tak...
    MArzenka "paryska" jak to mówi Marzenka warszawska .....co z Sandrą???? Daj
    znac....
    --
    Edytasmile
  • mamkube 25.06.06, 14:58
    dziewczynki ....a ja moze tez sie pojawie we Wrocku na tym waszym
    spotkankusmile))) namawiam mężulka....ale zobaczymy..
    --
    Edytasmile
  • edi77 25.06.06, 18:58
    Mamkube, nie ma sprawy. Jak namowisz meza to daj znac. Na razie jestesmy we
    wstepnej fazie planowania spotkania, jutro wieczorem mamy ustalic jakies
    konkrety.
    Edyta

    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 25.06.06, 20:01
    nie no w tygodniu to nie....bo nie mam jak...ale kto wie....smile
    Ola (od Kubusia - chyba nie pomyliłam imion...popraw prosze jak cossmile)) ty to
    chudzinka jesteś nie gadaj.....
    I cieszę sie że z maluszkami ok.....
    Marzenka co z Sandrą??? Odezwij sie...
    --
    Edytasmile
  • annka12 25.06.06, 22:10
    Dzisiaj niedziela wiec spodziewalam sie ciszy a tu tyle postowsmile)My dzisiaj
    dzien spedzilismy na wycieczce rowerowej i troche na trawce w ogrodku u
    kolezanki pod Szczecinem. Bylo bardzo milo a i Lulu byla bardzo zadowolona Po
    drodze do domu padla w krzeselku i nawet sobie pospalasmile
    Edyta czytasz w moich myslach po ja ten bactrim tez trzymam i tak sie
    zastanawialam czy wyrzucac. Najlepiej by bylo jakby nie byl juz potrzebny
    oczywiscie. A co do deserow ja dzisiaj zezarlam pol blachy ciasta z truskawkami
    kremem budyniowym i galaretka wlasnego wyrobu Tak mi smakowalo ze jutro znowu
    zaczynam diete hehehehe
    Pozdrawiam



    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 26.06.06, 10:54
    Kurczę Asi śpi już tyle czasu...nie wiem co robić...
    Rano byłam z Kubą u alergologa, mieliśmy pierwsza serię testów, nic nie wyszło.
    Chyba te jego kaszle i zapalenia oskrzeli to nie alergia....
    Wkleję potem pare zdjec nowych, z basenu i wogólesmile
    A co u was??
    --
    Edytasmile
  • borowka78 26.06.06, 13:55
    mamkube napisała:

    >
    > A co u was??

    po staremuwink)

    Dziś kisimy się w domu, stopni 28, za oknem ponad 30...wymiekam...MArcinek spi,
    a ja sie lenie, nie mam werwy do pracy;/

    Wczoraj pierwszy raz MAły był nad jeziorem...istne szaleństwo, zero
    strachu...no to juz widze jakie będzie plażówanie w Kołobrzegusmile

    Poza tym dziecko mi rosnie w oczach, jest juz taki dorosly...smile

    buziaki dla wszytskich!!!!!!


    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • nikakuba 26.06.06, 11:24
    Wycieczka rowerowa ..... to mi się marzy. Czy wkładasz Lulu kask ochronny. My
    taki sprzęt zakupiliśmy ale Kuba dostaje wścieklizny jak go widzi i nie ma mowy
    żeby założyć. Z zakładaniem różnych rzeczy to jest ogólnie problem. W weekend
    byliśmy pierwszy raz na żaglach, trochę się baliśmy czy mały nie będzie się
    bał, ale było super, Kubuś szalał i nic się nie bał, drugiego dnia po południu
    już trochę sie nudził więc marudził. Niestety nie udało się gagadka wepchnąć w
    kamizelkę, rozwiązania siłowe w tym przypadku nie wchodzą w grę bo kończyło się
    jedną wielką awanturą. Miliśmy dwa modele ale Pan Hrabia pogardził nawet
    zwykłymi szelkami, więc trzymaliśmy go za chabety.

    Agaluba powinnaś spisywać historyjki z życia rodzinnego. Zawsze jak opisujesz
    przygody małego to się uśmieje.

    Kubuś też okropnie się poci w foteliku sachochodowym, ale to chyba jest
    spowodowane kontrukcją tych fotelików dla dzieci, Kuba siedzi w nim truchę jak
    kubełkowym fotelu dla rajdowców.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • annka12 26.06.06, 14:00
    No czesc dziewczynki
    No Louisa nosi kask na rowerze Kupilismy w marcu i na poczatku nie podobalo sie
    jej No ale miala czas zeby sie przyzwyczaic i teraz to nawet po domu go nosi
    hehehehe ma misia Kubusia Puchatka no i chyba to jakos jej pomoglo tez ze misiu
    jest na glowcesmile
    U nas goraco i bardzo parno Nie ma czym oddychac a ja musze wyjsc bo w domu 2
    ostatnie pieluchy mialo starczyc do konca czerwca ale przez Lulu biegunke moje
    obliczenia nie sprawdzily sie.
    Mam lenia wczoraj poklocilam sie z szanownym i tym razem to powaznie jestem
    obrazona No i co z tego On swoim starym sposobem udaje ze nic sie nie stalo i
    ignoruje moje fochy.
    Pozdrawaim was serdeczne marzenka napisz co u was i czy sandra juz zdrowa ????
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 26.06.06, 14:12
    no ja muszę meżulka wysłąć do sklepu po kaszki dla Asi....
    U nas tez gorąco, siedzimy w domku cąły dzien. Podobno popołudniu ma lać...
    A mój też Ania nawet czasem nie wie że sie pokłóciliśmy...smile)) myśli że mam
    poprostu zły humor.....
    A lenia tez mam....gdyby nie to ze biorę tabletki to mogłabym powiedziec że
    jestem taka jak w ciazy....tylko mi sie spać chce....
    --
    Edytasmile
  • marzena691 26.06.06, 14:24
    Dzieki za porady.
    Sandra ma sie juz troche lepiej.
    W sobote byl u nas upal i przez caly dzien i noc trwala walka z goraczka, ktora
    nie spadala do konca po podaniu leku, a rosla wczesniej niz przerwa w podawaniu
    leku. Cala sobote Sandra spedzila u mnie na rekach. Myslalam, ze sie wykoncze
    zupelnie sama w goracym mieszkaniu (szanowny jezdzil w poszukiwaniu domu).
    Apogeum nastapilo w sobote w nocy - ponad 40 st. ciezko stwierdzic dokladnie,
    bo nielatwo jej zmierzyc temperature.
    W niedziele bylo lepiej, wieczorem juz nie podalam paracetamolu, ale nad ranem
    znow miala prawie 39 st.
    Dzis poki co OK, bylysmy u lekarza. Jesli goraczka znow sie pojawi i nie minie
    do jutra, to mamy zrobic badania moczu. Zadnych innych badan.
    Od piatku nie je praktycznie nic innego poza mlekiem.
    To fatalne, bo przy okazji dzisiejszej wizyty u lekarza zostala zwazona i wazy
    jedynie 9 kg, wiec nie pora dla niej, by znow byc na diecie.
    Mam nadzieje, ze wszystko bedzie dobrze i to tzw. trzydniowka...

    Pozdrawiam was serdecznie i zycze duuuzo zdrowia, bo bez niego ani ruszsad((
    --
    Marzena i Sandra
  • annka12 26.06.06, 19:37
    Louisa wlasnie poszla spac Starsza pociecha spi u kolego no to ja mam luzik
    Luzik zupelny bo na szanownego sie obrazilam i nie bede z nim gadac wieczorem
    Edyta masz racje , dostalam sms ze oczywiscie mozemy nie rozmawiac jak sobie
    tego nie zycze tylko on nie wie o co chodzi , czy moze cos powiedzial nie tak
    Ughhh wczoraj mielismy dosyc ostra wymiane zdan doszlismy donikad a on dzisiaj
    nie wie o co chodzi Moze ma rozdwojenie jazni bo ja juz nic nie rozumie Ale jak
    to mowi kolezanka ...luzik ja tez nie bede sie przejmowac W lipcu jade na
    tydzien na Kaszuby i odetne sie od wszystkiegowink
    Marzena dobrze ze juz lepiej Moja tez drobniutka i jak miala goraczke to tylko
    piers ssala jak maluszek
    --
    Anka i Louisa
  • edi77 25.06.06, 19:47
    Blizniaki o ktorych Wam pisalam, sa juz w domu, czuja sie dobrze i wcinaja
    cycusiasmile
    Jak je zobaczylam...to wydaly mi sie takim dwiema malymi kruszynkami, az balam
    sie je podniesc, zeby czegos im nie zrobic, ale zaraz strach minal. Ojjj...
    zatesknilo mi sie za takim malym dzidzusiem...Chcialabym zeby Mati mial
    rodzenstwo, ale mezulek narazie nie chce, bo przerazaja go nie przespane noce-
    paskudnik jeden...

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • oliwia.x 03.07.06, 15:00
    bylam na urlopie i paulina wykonczyla mnie z tym karmieniem domaga sie cysia
    na caly regulator wszyscy o tym musza wiedziec jeszcze pokazuje na swoje.
    wyglada to komicznie.cale sczescie ze mamy umowe ze cysia dostaje tylko w domu
    i tego sie trzymam w nocy budzi sie co dwie godziny jak nie dostanie do placze
    chociaz dzisiaj mnie zaskoczyla i domagala sie dopiero nad ranem. planuje ja
    odstawic we wrzesniu nieodwolalnie i wiem ze to bedzie koszmar bo ona az sie
    zanosi jka nie dostanie tego cysia
  • edi77 26.06.06, 20:15
    Aga,
    probowalam wyslac Ci maila w sprawie spotkania, ale sa jakies problemy z
    serwerem i mi sie nie udalo. Chcialam sie zapytac Ciebie czy chcesz sie z nami
    spotkac?

    A moze jeszcze jakas mama ma ochote na spotkanie we Wroclawiu?

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • annka12 26.06.06, 20:16
    Szkoda ze ja nie moge ale pozdrowcie rynek na starym miescie ode mniesmile
    Uwielbiam to miejsce , Lulu byla tez ale jeszcze w brzuchu hehehehe
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 27.06.06, 08:58
    no a ja chyba jednak nie bede....zadzwnie do marzenkisad
    Asia zaczeła znowu kaszleć o dziwo Kuba tez....ja juz nie wiem co sie
    dzieje????? Już mnie szlag trafi...
    Marzenka ja na twoim miejscu zrobiłabym i tak badanie oczu....tylko ewentualnie
    od tego moze być ta gorączka jeżeli to nie trzydniówka.....ale trzymam kciuki.
    Choroby są straszne....już myślałam że wszystko za nami.
    Wczoraj wieczorkiem padłam....i nic juz nie pisąłam.
    Asia zasypia własnie...kurcze ale ja cos dusi...szlag by to trafił
    --
    Edytasmile
  • mamkube 27.06.06, 09:00
    miało być badanie moczu a nie "oczu" hehehe
    --
    Edytasmile
  • matea4 27.06.06, 11:51
    Są niestety nierozłaczne. Wczoraj wieczorem po półtorarocznej walce z rakiem
    zmarła szwagierka mojej kuzynki. Osierociła dwoje maleńkich dzieci. Strasznie
    jest mi smutno i żal, chociaż wcale jej nie znałam, tylko wiedziałm o niej od
    kuzynki męża czyli jej brata.

    Ale jak to w zyciu bywa jak gdzieś umiera czławiek, gdie indziej rodzi się
    następny. Dzisiej o 11.05 bratowa mojego męża urodziła synka Waga4700g czyli
    kolos. O 10 odtransportowałam ja do szpitala za skurczami co 20 minut i ledwo
    doszłam do domu już maluszek jest na świecie. To jest jej czwarte dziecko. Od
    niedzieli jest u nas jej 8 letnia córeczka. Chłopaki już duże zostały u babci.
    To poprwiło mi humor i wiarę ze po deszczu wychodzi słońce

    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • edi77 27.06.06, 18:36
    To bardzo przykre... Najbardziej szkoda tych dzieciaczkowsad

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • agaluba 27.06.06, 19:31
    a ja z zupełnie innej beczki:

    FILOZOFIA zdana na 5 smile))))))))

    pyskiem szoruje po glebie, ale nie mogę odpocząć, bo:

    MAM LOKAL, w związku z tym huuuuuk roboty, jutro pędzę do Płocka w sprawach
    interesów, a teraz zabieram się za tłumaczenie cudnego tekstu, tylko 20 stron
    na rano... i wszytsko by było ok gdyby tekst był po ang, ale jest po niemiecku,
    a to stanowczo jest mój druugi język.

    krzyś się podgotował, ale nie przeszkadza mu to w niczym i dalej intensywnie
    daje czaduuuu...
    mąż się ugotował chyba całkiem, bo zaraz i tak zlegnie na kanapę jak zwykle i
    nic nie pomoże... a góóóóra prasowania sięga sufitu.. no nic ja jutro sobie
    zrobie wieczorem sesję z żelazkiem - tzn. urzadzę sobie saunę. - o i jakie to
    prasowanie jest pożyteczne!!

    no to lecę do roboty...
    --
    Aga i Krzyś
  • annka12 27.06.06, 20:32
    no to my gratulujemy takiego wyniku egzaminu chociaz chyba nikt tu nie watpil
    ze bedzie dobrzesmile
    Goraco ja wczoraj prasowalam to dzisiaj siedze przy komputerze i wysylam
    zdjecia do wywolania z wakacji i te starsze tez No i musze kupic nowe albumy bo
    juz mi sie nie miesci Ciagle lubie zdjecia w albumach takze te najlepsze moim
    zdaniem wywoluje i zazwyczaj nawet wiecej bo ogladajacy "rozkradaja" mi mowiac
    ze ja mam wiecejsmile
    Z szanownym nadal cisza On nie rozumie co mi sie stalo a ja dokladnie tak samo:
    nie rozumie co z nim sie stalosmile)
    Zdrowka zyvzymy chorowitkom Marzenka wedlug mnie to typowa 3 dniowka jak plamki
    wyskoczyly po goraczce Obserwuj kiedy zaczna znikac
    Pozdrawiam I jakby co to ciagle zagladamsmile
    Edyta dodalas zdjecia???
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 27.06.06, 21:23
    no ja też gratulujęsmile) I podziwiam za cheć nauki....w taki upał to ja tylko
    leżęsmile
    A i rozkręcaj ten interes to moze wpadniemy tam wszystkiego...na imprezkesmile))
    Ania jeszcze nie dodałam....juz zgrywam zdjeciasmile))
    A szanownego "olej" na parę dni to pewnie ci przejdzie....a on i tak pewnie nie
    będzie wiedział o co chodzismile)) ja tak mam...nawet jak mu już wytłumaczę to
    mówi....że dziwna jestemsmile)) A i zawsze ma inna teorię na to wszytko....ale to
    chyba juz normalne, juz sie przyzwyczaiłam, tak to nie potzrebnie sie
    denerwowałam a on i tak nie kumał....im - tzn facetom trzeba mówić wprost bo
    sami to sie raczej nie domyśląsmile)) Ale Ania - zawsze mogłobyć gorzej...smile
    --
    Edytasmile
  • mamkube 27.06.06, 21:59
    Cholercia baterie mi padły...także dzisiejszych nie wgramsad. Jak naładuja sie
    to jutor dołoże....a teraz dałam parę tych które miałamsmile
    --
    Edytasmile
  • mamkube 27.06.06, 22:04

    --
    Edytasmile
  • annka12 27.06.06, 22:20
    Ughh a ja wysylam zdjecia i mam taki wolny przez to internet ze mnie nosismileTo
    moze jutro poogladam wszystkie zdjecia.
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 27.06.06, 22:48
    jeszcze nie ma Ania...sad((
    agnieszka 190 - moja Asia też tak zasypiasmile)) musze jej zdjecia porobić.
    anfi - spokojnie może być z niego dziewczynkasmile))
    borówka - no rzeczywiscie zawsze w spódnicysmile)) a jaki on grzeczny nad ta
    wodą....moja Joasia to od razu jest cała mokra....gdzie by tam tak w ciuszkach
    stała....
    margalin - fajne dwie takie "laseczki" jako przyjaciłeczkismile)) a jakie
    pogawędki....hihi (moze o facetach już...)
    no a reszta dziewczynek kochanych....prosimy o jakieś aktualizacjesmile)))
    --
    Edytasmile
  • mamkube 28.06.06, 08:26
    U nas wczoraj pod wieczór lało jak cholercia....aż był grad, takie wielkie
    kule...a dziś znowu upał.
    Asia mi kaszlała w nocy a teraz nic....ja już nie wiem co robićsad
    Zdjecia zgrałam z aparatu to potem jeszcze wkleję...
    Boże ja chce na wakacje....!!!!
    --
    Edytasmile
  • annka12 28.06.06, 10:35
    Lulu dzisiaj w dzikim humorze i oczywiscie ja nie moge siedziec przy komputerze
    bo ona dostaje kotasmile
    Udalo mi sie wrzucic zdjecia kolejne z wakacji
    Potem jeszcze cos napisze
    Pozdrawiam
    PS Sutacja z szanownym-bez zmian-przyzwyczajam sie do tegosmile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 28.06.06, 11:11
    Ania....wreszcie ciebie widacsmile)) Ja sobie ciebie jako blondynkę
    wyobrażąłamsmile))) Nie wiem czemu....
    A zdjecia super.....zazdroszcze wakacjismile))Ja juz bym tak chciała gdzieś
    wyjechać...
    --
    Edytasmile
  • annka12 28.06.06, 12:43
    Heheheh pewnie moje wypowiedzi naprowadzily cie na kolor blond wlosowsmile)
    Te sa farbowane ale oryginalne tez dosyc ciemnesmile
    Lulka spi ja spijam chyba 3 kawe i wreszcie oddycham bo nie jest goraco
    Obiad gotowy:makaron+twarozek +truskawki+smietana Bardzo odzywcze i zdrowe
    heheheh
    --
    Anka i Louisa
  • magda9945 28.06.06, 22:15
    Dziewczyny,ale te maluchy szybko rosną.Anka super te wasze wakacje.
    Marzenko,mamo Wojtusia,twoje córcia ma żywioły w oczach,jest taka słodka.
    Zresztą wszystkie dzieciaki są śliczne,wyjątkowo udany rocznik,a może poprostu
    kwartał.
    Unas bez zmian,jutro idziemy na zdjecie gipsu z ręki jasia.Trzymajcie
    kciuki,żeby rączka była prosta.
    --
  • magda9945 28.06.06, 22:19
    Dziewczyny,ale te maluchy szybko rosną.Anka super te wasze wakacje.
    Marzenko,mamo Wojtusia,twoje córcia ma żywioły w oczach,jest taka słodka.
    Zresztą wszystkie dzieciaki są śliczne,wyjątkowo udany rocznik,a może poprostu
    kwartał.
    Unas bez zmian,jutro idziemy na zdjecie gipsu z ręki jasia.Trzymajcie
    kciuki,żeby rączka była prosta.
    --

    --
  • agaluba 29.06.06, 09:26
    nie wiało, a was wywiało!! proszę wracać!
    --
    Aga i Krzyś
  • annka12 29.06.06, 10:12
    No wywialo wywialo moze temperatury internet odlaczylysmile)
    Ja tam jeszcze jestem a Louisa jeszcze rozrabia ze zdwojona energia nie wiadomo
    czemu.Musze gotowac obiad i takie tam inne obowiazki jutro do pracy i chyba
    mnie jakies doly lapia.Ughhh chyba znowu moglabym gdzies sobie pojechac na
    wakacje.
    Jak tam nasze chorutki zdrowieja? Edyta a twoje maluchy?
    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 29.06.06, 13:11
    Ania...ja blondynka jestem....teraz trochę podfarbowywyana....i nigdy nie
    powiem zle o blonyndce czy brunetce....to nie ma moim zdaniem nic wspólnego
    z "głupotką"....mam koleżanke (brunetkę nota bena naturlaną) która zachowuje
    sie własnie jak taka typowa blondyna rasowa z tych kawałówsmile)) takze cholercia
    wie jak to jest...
    Ania a twoje wypowiedzi ok...jak zreszta chyba wszystkich nas skoro jeszcze sie
    czytujemy na wzajem....hihi
    A Asia kaszle, ale jakby odrobinke mniej....Kuba tez zaczał....co ja tym
    dzieciom robie ze one takie dziwne..????
    Magad a co z tą rączką???? Bo ja chyba coś przegapiłam.....stało sie coś???
    No a jak dziewczynki wrocławskie z tym spotkaniem??? Fajnie było???
    Kurcze a nasze plany wakacyjne coś sie rozmywają....boze ja tu nie
    wytrzymam....chce choć na parę dni wyjechaćsad(((
    --
    Edytasmile
  • annka12 29.06.06, 13:48
    Ja zartuje z ta blondynka smile
    A ty sie nie wyglupiaj z tym rozmywaniem planow wakacyjnych Kazdy powinien miec
    choc troszke urlopu Ja to w lipcu finansowo jestem zarznieta przez wakacje moje
    syna i a zwlaszcza jego ortodonte.No i chociaz na tydzien chcemy razem pojechac
    na Kaszuby bo potem to synek juz swoimi drogami do konca wakacji.
    I Magdy na zdjeciach to synka starszego widzialam w gipsie i to chyba o ten
    gips chodzi.
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 29.06.06, 14:39
    nie no ja też żartuję z ta blondynkąsmile))
    Kurczę ja wole jak sie każda z nas imieniem pokazuje...bo po tych nickach to
    nie mogę sie nigdy połapac....a jak znam imię to juz wiem kto jest kto...zaraz
    zajrzę na zdjeciasmile
    --
    Edytasmile
  • mamkube 29.06.06, 14:43
    no własnie chyba rzeczywsicie o starszego synka chodzi bo ma gips na rączcesad
    --
    Edytasmile
  • matea4 29.06.06, 19:11

    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • matea4 29.06.06, 19:24
    My już po spatkaniu wrocławskim. Oczywiście najwięcej rozrabiał mój Mateusz,
    nawet szczypanie i gryzienie było. Mati Edyty wygląda jak duuuży chłop. Ala
    Marzeny spokojna grzeczna dziewczynka. Dziewczyny mogły coś pogadać bo ja w
    ciągłym biegu byłam. Starsze dzieci też szalały
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 29.06.06, 21:08
    ale wam fajnie z tym spotkaniemsmile)))
    A co dzis wszyscy śpią że cisza??? Ja też zaraz idę spać....coś padam jak kawka
    ostatnio. Ania pewnie do pracy sie na jutro szykujesmile
    A wkleję też parę zdjeć jeszczesmile
    --
    Edytasmile
  • annka12 29.06.06, 21:21
    Cos ty ja sie nogdy nie szykuje no moze rano przed wyjsciem latam jak kot z
    pecherzem udzielam babci wskazowek z ktorych rzadko korzysta ale co mi tam
    Pogadac sobie moge. Dzisiaj dalej walcze ze zdjeciami przerzucam z laptopa na
    kompa i czyszcze laptopa z roznych moich smieci Te twoje zdjecia to ja juz
    szukalam kilka razy heheheh Ale ciagle na basenie koniecsmile
    Mam piwko w lodowce to przed snem wypije Aha moze mi sie humor poprawi bo
    dostalam okres Z szanownym dalej cisza smile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 29.06.06, 21:40
    no widzisz....a moze ty miałaś stracha troche z tym okresem co??? hihihi i
    dlatego sie szanownemu obrywasmile)))
    A zdjęcia juz sąsmile))
    A babci to ja sie tez zawsze nagadam.....tyle mojesmile
    --
    Edytasmile
  • magda9945 29.06.06, 21:54
    Jak mi jeszcze trochę mój młodszy karb podrośnie to też ie na wszelkie spotkania
    piszę,zwłaszcza we Wrocławiu,czy Poznaniu,bo tu mam równą odległość.
    W ramach wyjaśnień mój tarszy syn złamał pare tygodni temu rękę.
    Dziś miał zdjęty gips.
    W przychodni byliśmy o 7.30,wyszliśmy po 11.Wysłal nas na rentgen,w miejsce
    gdzie nie chcieli go zrobić dziecku.Musieliśmy wrócić do szpitala przy przychodni.
    Nie chcę zanudzać,ale juz sie dość nadenerwowałam.
    Młody ma zdjęty gips,ale lekarz nie widział zdjęć,więc nie wie,czy reka się
    zrosła.U nas jest tylko jeden ortopeda i możemy mieć wizytę najwcześniej we
    wtorek.Tak nam kazał się zgłosić.Dziś spuchła mu ta reka,ale wymoczyliśmy
    ponownie i zabandażowałam mu i na razie wygląda lepiej.
    Idę teraz trochę poszukać w necie może jakąś prywatną klinikę z ortopedą gdzieś
    w pobliżu znajdę.

    --
  • edi77 29.06.06, 21:53
    Hehe...chyba jak maly chlopczyksmile bo to chudzinka w porownaniu z Mateuszkiem
    Matei, tylko ma obcinane wloski to wyglada na doroslejszegosmile
    A spotkanie bylo baaardzo fajne... Sala zabaw super, dostosowana do maluchow,
    mnostwo zabawek, wiec dzieciaczki sie wybawily i nawet dalo sie pogadac w
    chwilach "spokoju".
    Mateuszek Matei, ma starsze rodzentwo i kuzynostwo, wiec sie nie dziwie, ze
    chlopak stosuje rozne techniki somoobrony, przeciez musi sobie jakos radzic
    wsrod starszakow. A poza tym to bardzo wesoly, fajny chlopczyk.
    Najwiecej luzu miala Marzenka, bo Ala faktycznie jest baaardzo spokojna, stala
    grzecznie przy mamie i nie odeszla na krok, a to ponoc i tak byl gorszy dzien
    Ali, uuuu....tez tak chce!!!
    Mam kilka zdjec ze spotkania, wiec w wolnym czasie wrzuce do albumu "Inne".
    Pozdrawiam
    Edyta

    Ala Marzenki faktycznie
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • marzena691 27.06.06, 13:42
    Mowie wam juz sama nie wiem.
    Dzis bylysmy na rutynowej kontroli w naszej przychodni (PMI) i przy okazji
    bylam ciekawa co powie nasz pediatra na chorobe Sandry, ktora od wczoraj nie
    miala goraczki, za to na ciele pojawily sie drobne plamki.
    No wg mnie to tzw. "trzydniowka".
    A nasz pediatra stwierdzil dzis, ze to odra... Sprawdzilam w internecie i nijak
    mi to do odry nie pasuje, bo procz goraczki i drobnych plamek nic innego sie
    nie dzialo... Do tego byla przeciez szczepiona przeciw m.in. odrze w kwietniu.
    No nic juz nie rozumiem!

    Najwazniejsze, ze goraczka przeszla. Najnowsze (i wlasciwe, bo robione w tym
    samym miejscu) parametry Sandry to: 9200 g, 78 cm. Szczuplaczekwink

    Pozdrowki dla wszystkich

    PS. Rynek we Wroclawiu tez milo wspominam (Sandra tez byla jeszcze w brzuszku w
    tym czasie, a nawet moj szanowny ma teorie, ze zostala poczeta wlasnie w tym
    pieknym miesciewink))

    --
    Marzena i Sandra
  • matea4 27.06.06, 14:03
    Super że mała czuje się lepiej. Z lekarzami tak niestety bywa.Przy odrze pewnie
    miałaby jeszcze dodatkowe objawy. Jesli chodzi o szczepienie to 100% gwarancji
    niestety nie ma i moze być forma poronna
    Życzymy zdrowia
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mamkube 27.06.06, 14:26
    no to dobrze Marzenka że przynajmniej sie już skończyło..smile a z ta diagnozą to
    własnie róznie bywa...W każdym razie zapisz sobie ołówkiem w ksiażeczce ze to
    był trzydniówka wg ciebie a lekarza odra (napisz sobie tez objawy) - ja tak
    robie zawsze. Nam do ksiazeczki pani doktor wpisała trzydniówke....
    (zdiagnozowała hihi).
    A my cały dzień pluskamy sie w baseniku....rozłożyłam dzieciakom basen na
    balkonie ale mają frajde....wieczorkiem moze powklejam zdjatka jak nie zasnesmile.
    A dziś jeszze mamy pojechac za miasto...tatuś obiecał....bo w miescie gorąc jak
    cholercia...
    A co do śmierci i narodzin....to przykre....aż sie płakać chce ...najpierw ze
    smutku a potem z narodzin....takie życie...a rak to chyba jedna z gorszych
    chorób, nic czlowiek nie moze zrobićsad((
    --
    Edytasmile
  • matea4 27.06.06, 14:06
    Dostałam odpowiedz z Berka.Są otwarci na dzieci w każdym wieku. A więc do
    czwartku.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • edi77 27.06.06, 18:15
    Cos mi ubzduralo sie, ze Twoj Dominik chodzi do przedszkola, wiec myslalam ze
    miesci sie w przedziale wiekowym, ktory wyznaczyl Berek. Ale dobrze, ze nie
    beda robic problemow z wejsciem starszego dziecka.
    A co do zajec cotygodniowych to ja chetna jestemsmile

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • matea4 27.06.06, 13:22
    Wchodziłam na stronę "Berka" i czekam na odpowiedz czy siedmio i ośmiolatkowie
    mogą wchodzić na salę zabaw. Mam nadzieję ze tak, bo sale faktycznie super
    zrobiona dla naszych szkrabów.
    W ciągu roku szkolnego mogłybyśmy chodzić z dzieciakami na cotygodniowe zajęcia.
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • agnieszka190 27.06.06, 19:31
    Bardzo, bardzo chciałam się z Wami spotkać, ale dostałam sma-a od mamy wojtusia
    i ali, że jutro o 15,00. Więć ja odpadam, bo pracuję do 17,00.
    Napiszcie coś więcej o tych zajęciach cotygodniowych w Berku.
  • edi77 29.06.06, 23:09
    Jak widac robie wszystko, zeby tylko nie pisac pracy...

    Zdjec nie jest duzo, bo mialam zapelniona pamiec, ale cala trojke i nie tylko
    udalo sie uwiecznic (a to byl nielada sukces techniczny).


    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • agaluba 29.06.06, 23:43
    własnie skończyłam sesje kuchenną.. i tak nieźle, bo zaczęłam o 21.00
    (wcześniej latałam po mieście i odbierałąm synka od babci)...
    teraz teoretycznie powinnam zacząć prasować - ale wiecie, co? Zrobie sobie
    wolne!! do rana!!

    dziś widziałam wstępne projekty do naszego miejsca!! bez żadnego ale
    przyjełyśmy ze wspólniczką koncepcję, hura!

    co to za połamane łapki!!

    i co z tym jednym szanownym? pizgnąć za przeproszeniem bez łeb, to sie uspokoi!!

    fajnie tym od spotkania...

    i miło by było dziewczynki, żebyście częściej tu bywały!!

    buziaki!
    --
    Aga i Krzyś
  • anfi74 30.06.06, 00:28
    byłam i padam smile
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_kubusia5 30.06.06, 07:54
    ja też - błyskawicznie, bo z pracy smile) a szef nie wie, że korzystam z
    komputera...

    Kuba rozwija się jak błyskawica, ale głównie ruchowo... niestety... umie się
    już wspiąć na każdą rzecz w domu, łącznie z parapetem!

    Mama nadal nie mówi, ale za to pięknie "tata"

    A moja Teściowa kiedy wychodzę i próbuję jej coś przekazać mówi: tak tak, ja
    wszystko wiem, po czym i tak robi wszystko po swojemu sad( buuu

    Pozdrowienia dla wszystkich Mam pracujących i nie, i oczywiście dla
    Marcepaniątek!
    --
    Ola i Kuba
  • marzena691 30.06.06, 14:10
    i ja witam - dzis juz po pierwszej turze zakupow. Sandra spi, a po poludniu
    znow zakupy (nie daje rady taszczyc wszystkiego jednorazowosad((

    Moja Sandra dopiero wczoraj odzyskala dawna werwe i radosc zycia po ostatniej
    chorobie i ulzylo mi, bo myslalam ciagle co jej jest.
    Sandra tez malo mowi (jedynie dla siebie zrozumiale sylaby), zas ruchowo jest
    bardzo rozwinieta. Ostatnio probuje gora wyjsc z lozeczka, zadziera noge i mam
    wrazenie, ze za chwile uda jej sie przeskoczyc na druga strone. Ma ktos tak?
    Jak sie zabezpieczyc? Lozeczko jest standardowe i teoretycznie mialo jeszcze
    troche posluzyc...

    Uff, u nas znow upaly, nie daje sie wytrzymac w naszym mieszkaniusad((

    Tez zaczelam zamieszczac zdjecia, ale trwa to dosc dlugo. Zdjecia sa z naszego
    pobytu na poludniu Francji u dziadkow oraz z roznych spacerow. Jeszcze troche
    cierpliwosci, a zamiszzcze wszystkie. Tymczasem ide sobie poogladac i
    popodziwiac inne Marcepaniatkasmile))

    I jeszcze jedno - juz wiem dlaczego jestem chuda i nie tyje pomimo, ze duuuzo
    jem: mam nadczynnosc tarczycy. W przyszlym tygodniu musze isc do lekarza i na
    rentgen tarczycy (moge miec guzki). Mam jednak nadzieje, ze nie jest to nic
    groznego i proste leczenie pomoze...

    Do milego
    --
    Marzena i Sandra
  • anna7777 30.06.06, 14:29
    my sie tez odzywamy tak szybciutko.U nas wszystko w porzadku,chodzimy
    codziennie na 2,5 godz do zlobka,pozniej do "play group",gdzie spotykaja sie
    mamy z dziecmi,a wieczorem jak tata wraca z pracy,na basen,takze zajec nam nie
    brakuje.
    Dzisiaj jedziemy do Toronto na 3 dni,to poleniuchuje(mam nadzieje taka),Mala
    pojdzie w rece dziadkow.
    Jak wroce,obiecuje sie czesciej odzywac
    kilka nowych zdjec zamiescilam
    buziaki
  • mamkube 30.06.06, 20:09
    xsenia...jak wprowadziałaś mleczko i po nim tak jest to myśle że to moze to
    alergia na nie.....zielone kupki to znaczy ze coś nie toleruje organizm....tak
    mi sie wydaje. Chyba że coś innego dałaś też??? A jak coś to wycofaj na dwa
    trzy dni i jak już wszystko ustapi spróbuj jeszcze raz, jak znowu to samo tzn
    ze nie mozesz jeszcze dawać.
    marzenka...tarczyca rzeczywscie tak powoduje, moja siostra swego czasu
    chorowała, tylko ona miała na odwrót, nie doczynność, bardzo tyła, dostawała
    jod i wszystko ustapiło, wtedy tak schudła ze szok. Ja też odkad tak tyłam to
    zrobiłam wszystkie badania w tym kierunku ale nic mi nie wyszło, a juz chciałam
    zgonic moje tycie na chorobę....
    A z guzkami to one pojawiają sie i znikają, jak dostaniesz hormony to pewnie
    wszystko bedzie dobrze...i inne leki. Takze tzrymam kciuki ze wszystko dobrze
    sie skończysmile
    A co do waszego "starego" domu...który szukacie, taki z dusząsmile))
    zazdroszcze...jak o was myśle to zawsze mi sie przypomina film "Pod słońcem
    Toskani" gdzie własnie kobietka po rostaniu z meżem wyjeżdża do Toskanii i tam
    kupuje taki stary dom, odanwia go...boże jaki domek śliczny....super życie tak
    na uboczu w takich terenachsmile) Wiem ze Toskania to inne tereny ale tak sobie
    zawsze was kojarzęsmile) i trzymam kciuki ze wreszcie wam sie uda kupic ten
    wymarzonysmile))
    Ania 7777 a to wy gdzie mieszkacie???
    --
    Edytasmile
  • annka12 30.06.06, 20:29
    Melduje sie....
    Jakos dzisiaj jestem wyzuta z sil i ochoty na cokolwiek Zdjecia ogladalam i
    wrazenia te same chyba Mamy cudne dzieci i bardzo sie ciesze ze sa zdrowe
    pomijajac drobne dolegliwosci wieku dzieciecego.Dzisiaj ugadalam sobie wolne na
    tydzien od pracy i jedziemy na Kaszuby na tydzien Tzn ja z dziecmi i ze stara
    kolezanka bo jej malzonka tez szczesliwie(heheheh) nie bedzie. Szanownego nie
    poinformowalam jeszcze bo boczenia sie ciag dalszy ale on juz wczesniej
    marudzil ze w lipcu to on zawalony praca i moge pojechac do tesciowej a on moze
    dojedzie.Super perspektywasad No i bede musial wizyte u tesciowej znowu
    przelozyc smile
    Ja tez bym chciala taki duzy stary dom w toskani heheheh Ale po rozstaniu z
    mezem nie bedzie mnie stac Musialby zejsc naturalnie to moze dostalabym polise
    Czarny humor mnie sie trzyma ostatniosmile
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 30.06.06, 20:59
    hehe aniasmile)) dobre...
    Ja narazie jestem wyzej ubezpieczona niz mój meżulek...wiec zysk to on by
    miałsmile)) W sumie jakoś tak wyszło, bo miałam preferencyjne warunki....
    A dom taki też bym chciałasmile) szczerze mówiac nawet tak na perfyferiach miasta
    mojego....juz nie musi być ta Toskaniasmile)) Pomarzyć zawsze można...nie....
    A czemu Ania nie chcesz teściowej odwiedzić??? wink)))))hehe....
    --
    Edytasmile
  • annka12 30.06.06, 21:17
    Hey to jest pytanie retorycznesmile)
    No w zasadzie to nie jest az tak zle ale zawsze wole tam jechac z szanownym niz
    sama Potrzebny mi jest czasem jako tlumacz a tak w ogole to malo ciekawe
    miejsce i na 2 dni to ok ale dluzej to trudno byloby wytrzymac Mala nieciekawa
    miejscowosc nie ma gdzie pospacerowac i oklica raczej poprzemyslowa PO bo
    przemysl upadl a brzydkie budynki zostaly.
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 30.06.06, 21:19
    nie no żartujesmile) Ja sama też nie bardzo chciałabym być u teściów...smile)) jak z
    mężulkiem to jeszcze ....ale sama...??? I mimo ze mi tłumacza nie trzebawink choć
    kto wie....hihihi....
    A wy w tym roku Zakopane cos dawno nie odwiedzaliściesmile))
    --
    Edytasmile
  • annka12 30.06.06, 21:29
    No tak wlasnie dzisiaj myslalam o Zakopanem. Mam lekki uraz jak padla koncepcja
    kupna tam domu, no ale na same Tatry sie nie pogniewalam Pojedziemy pewnie w
    przyszlym roku albo za 2 lata jak juz Louisa bedzie bardziej mobilna chociaz na
    te prawdziwa mobilnosc do chodzenia po gorach to jakies 10-12 lat przyjdzie
    czekac Wtedy to my juz bedziemy stare pierniki heheheh Tak to jest jak sie
    funduje sobie male dziecko w wieku srednimsmileZa to ty masz blisko zeby sobie
    chociaz po Krupowkach pobiegacsmile
    --
    Anka i Louisa
  • annka12 30.06.06, 21:31
    Heheheh ale mnie rozbawilas smile Praca w polu to ja bym na suchy kawalek chleba
    nie zarobila ani tu ani tamsmile)Poczekaj az sie zestarzeja to beda szukac
    polskich pielegniarek i moze wtedy zaproszasmile)
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 01.07.06, 09:27
    Ania ...oni całkiem dobra kase tam robią, ale sie nie daje do takich
    reczy....ja i pole....ja nawet na grzyby nie umiem chodzić...hihi...a lubie
    tylko nie umiem zbierać...a jagody to juz wogóle, po pół godziny i zebraniu
    kurczę dna to mnie szlag trafia.....ale jeść lubiesmile)) na szczeście raz w roku
    jak pojade na wioske do mojej chrzestnej to dostanę swój przydział i
    spokój....hihi
    no ja w Zakopanym byłam razsad( bez komenatarza.....i na dodatek była taka mgła
    że nie wiedziałam gór....
    Ale mam nadzieję ze w tym roku pojedziemy choć na dwa dni, mamy blisko w miarę
    ale jakoś bardziej do Wisły, Szczyrku czy Bielska jeździmy niż do Zakopca, to
    przez to że niby nie daleko ale droga cieżka i długo sie jedzie. Ale ....kto
    wie....narazie mam cykora co wogóle bedzie z wakacjami, musze wreszcie coś
    zaczać zarabiać....bo mimo że meżulek dobrze zarabia to jednak przy naszych
    wydatkach i dwójce maluchów nam brakuje....sad((
    Asia dzis juz w nocy nie kaszlała wogóle, Kuba też nie. Ochłodziło sie u nas,
    od wcozraj cały czas prawie pada, może to tez ma wpływ na to że im kaszel
    przeszedł???? Nie wiem juz sama...A człowiekowi troche przyjemniej po tych
    upałach....

    --
    Edytasmile
  • annka12 01.07.06, 09:53
    Edyta chyba sobie ufundujemy jakis medal za utrzymywanie forum "na wierzchu" smile
    U nas znowu zaczynaja sie upaly i ma byc koszmar w tygodniu Ale nie narzekam bo
    wole cieplo niz zimno. No u nas to roznie z finansami ja wielkiego wplywu nie
    mam na ich ilosc i na zarzadzanie No i moze dobrze bo mimo ze nie jestem
    rozrzutna to i tak pieniadze sie mnie nie trzymaja Hmmm tak mysle o tym kaszlu
    i jesli przy deszczu przechodzi to moze faktycznie jakies pylki uczulaja albo
    podrazniaja gardziolki.
    Musze znowu jakies zakupy zrobic No to noszenie zarcia do domu do rozpaczy mnie
    doprowadza sad
    Milego dnia zycze
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 01.07.06, 11:50
    no widzisz a ja wydawać kase lubiesmile)) nie na siebie, wole innym cos kupować.
    Ale też sie mnie pieniazki nie trzymającrying.
    A medal może jakiś dostaniemy na zlocie ....hihi. Mam wielka nadzieję że
    będę .....dzis jeszzce Rafał powiedział że jego koleżanka która pracuje w Gdyni
    nas zaprasza, ma dwa meiszkania i moze nam jedno odstąpić na parę dni.....kusi
    bardzo, bo moglibyśmy przed zlotem tam pobyc parę dni....jejku ja to jestem
    taka napalona na te wyjazdy ze szok, jak nie pojedziemy to ja chyba sie
    załamę...już mnie to nasze miasto przybija....nudy i tyle....
    No i też zyczę miłego dniasmile)
    U nas słoneczko wychodzi, wiec pojde na spacerek z dziecmi bo meżulek jedzie na
    jakieś zlecenie....znowu będę samasad( Szkoda Ania ze tak daleko mieszkasz...
    --
    Edytasmile
  • matea4 01.07.06, 12:38
    Ja też. Jeden spacerek zaliczony, młody śpi, starszy na dworze a mężulek jak
    zwykle w pracy. Na 17 idę z Dominem na urodziny a młodszy jedzie do babci. Dwie
    godziny spokoju. Ostatnio jakby ktoś mu motorek do tyłeczka zamontował. Ani
    chwili spokoju
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • matea4 01.07.06, 12:42
    Chciałabym je znowy zobaczyć.pierwszy raz pojechałam w wieku 6 lat, a ostatni
    raz byłam 19 lat temu. Kupa czasu. Schodziłam je z rodzicami we wszystkie
    strony, ale chyba moje dzieciaki nie miałyby tyle siły i szybko by się
    znudziły. Może kiedyś z mężulkiem sie wybiorę?
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • marzena691 01.07.06, 13:21
    Ania i Edytka, no to was troche wspomoge w tym podtrzymywaniu forumwink
    Sandra jeszcze spi, szanowny szuka dzis sam domu, a ja juz po saunie (czytaj:
    prasowaniu), wiec mam chwilke.
    U nas upaly straszne, ciezko wytrzymac.
    Z tym kaszlem twoich dzieciaczkow Edytko, to moze tak jak Ania powiedziala -
    jakies pylki uczulaja. Najwazniejsze, ze jest lepiej!
    A propos wydawania kasy, to tez lubie wydawac, ale glownie kupujac cos Sandrze.
    U nas teraz byly wyprzedaze letnie, wiec pomimo, ze nie mam juz miejsca na
    ubrania, to kupilam jej kilka fajnych rzeczy w tym pierwszy w jej zyciu
    zakieciksmile)) Taka mala kobietka z niej w tym ubrankusmile))
    A, i w koncu dolozylam zdjecia.
    W kwestii domu, to jeden nam "umknal sprzed nosa". Szanowny zlozyl propozycje
    cenowa, w czwartek mielismy zobaczyc go z jakims majstrem od renowacji, by
    oszacowal ile jeszcze trzeba na wykonczenie, no i okazalo sie, ze przyszedl
    ktos inny, zaproponowal troche wyzsza cene i wlasciciel sie zgodzil, nie
    informujac nas. Troche nieladnie tak. A dom byl rzeczywiscie taki stary, z
    grubymi murami z kamienia, ze starym kominkiem, no krotko mowiac z dusza i
    potencjalem. Szkoda. Musimy uzbroic sie w cierpliwosc, a tej jak na lekarstwo u
    mojego szanownego...

    Milego dnia zycze wszystkim

    --
    Marzena i Sandra
  • annka12 01.07.06, 13:44
    Ok to znowu ja po spacerze i zakupach
    No to Marzenka podtrzymuj nas i nasz watek to ci tez medal ufundujemysmile
    Obejrzalam zdjecia ze spotkania i Marzenki i faktycznie chyba wlosy (ich ilosc)
    i ewentualnie fryzura maja wplyw na to jak "staro" nasze maluchy wygladaja Moja
    Lulu to ma piorka ale ja sie ciesze bo troche ich juz wiecej (po roku dopiero
    cos ruszylo) i lekko zaczynaja sie krecic Sandra tez ma takie piorka jak moja
    Luluka tylko chyba jeszcze drobniejsza od mojej Louisa ostatnio wazyla 9500 ale
    to bylo w kwietniu Teraz je duzo ale i "produkcja" duza no i spalanie tez
    sadzac o ciaglym ruchu i ostatnio tylko w biegu.
    Edyta jak ci bedzie strasznie nudno to zawsze moge sie ponudzic z toba no ale
    ze wzgledu na odleglosc "online"smile)
    --
    Anka i Louisa
  • edi77 01.07.06, 15:25
    Ja tylko na chwile, bo mam garacy okres. 8 lipca mam egzamin i do tego dnia
    musze tez napisac prace, poprostu super!!!sad i do tego pelno imprez rodzinnych
    plus wojny podjazdowe z tesciowa, nie wiem jak ja sie z tym wszystkim wyrobie.

    Marzenko, domek znajdziecie na pewno super, jak chce sie cos fajnego to
    niestety wymaga to zachodu i czasu, ale za to potem bedziecie bardzo zadowoleni.

    Pozdrawiam i znikam na jakis tydzien.


    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 01.07.06, 23:12
    Marzenka pomagaj pomagaj...wogóle widzę ze coś sie rozgadało
    towarzystwosmile...fajnie...
    Moja Asia też stara sie jakby wyjść z łóżeczka, raczej jej sie to nie uda, bo
    jest za nisko dno, ale namietnie podnosi nogę do góry jakby chciała wyjsć,
    takzę u nas podobnie.....a szczególnie sie boję w wannie, ona podnosi nogę i tu
    akurat dałaby radę przelecieć....także na moment nie moge jej spuscić z oczu
    jak jej się juz nudzi....bo zaraz wtedy wychodzi. Dobrze ze Kuba sie z nią
    zawsze kąpie to on reaguje krzykiem jak coś....
    Edi ucz sie ucz......wszystko pewnie pójdzie jak z płatka....tylko stres nie
    potzrebny. Ja chciałam iść od października na studia podyplomowe, ale już chyba
    nie mamsiły na nie....już mi sie nie chce....ale kto wie....przynjamniej jakiś
    pretekst na wyjście z domkusmile)))
    Matea....a co do Zakopanego....to moze kiedys uda nam sie wszystkim
    wybrać....ja tam raczej zapalona turystka po górach nie jestem i pewnie
    wymiękłabym szybko....ale nie powiem przydałoby sie .....namówimy Anie i sie
    wybierzemy....smile
    Anfi....ja też własnie kombinuję że jak cos to łóżeczko bierzemy.....Asia śpia
    sama, zasypia sama...ja nie wiem czy dałabym radę bez łożeczka....ale potzreba
    matka wynalazku, wiec musiałabym cos wymyslić....
    A tak wogóle to wszystkie piszecie o tym Sasinie....ja juz kurczę nie wiem czy
    my mamy być w tym Sasinie czy Choczewie...już sie pogubiłamsad
    Dziś cały dzień dzieci nie kaszlały....nie powiem fajnie, tylko kurczę czemu....
    Co do wagi to ostnim razem podczas choroby Asia ważyła 10.330 jakoś, teraz
    pewnie koło 11 podejrzewam, a ja myślałam że moja to kruszynka.....
    A nawet dzis nie było tak źle Ania....mężulek sie spreżył i szybko wrócił,
    zanim zdąrzyłam oprzatnąć dom po obiedzie.....i pojechaliśmy na wycieczkę, i
    tak przez przypadek wylądowaliśmy w Rybniku na koncercie Lata z Radiemsmile)) kuba
    zadowolony, nadostawał balonów i innych gadżetów....Asia zreszta też....teraz
    padli i śpią już od dawna, a ja postanowiłam dokończyć sprawy firmy....boże jak
    ja sie boję....ale trza..........i koniec....
    Miłej niedzieli
    papa
    --
    Edytasmile
  • mamkube 30.06.06, 21:22
    a swoją drogą to ja mam rodzinke gdzies na jakiejs wiosce w Anglii,
    Swaffham....ale nie wiem czy dobrze pisze....(ale oni nas nie bardzo
    zapraszają....bo od razu myślą że wszyscy tam chcą wyjechać do pracy...smile))a ja
    o niczym innym nie marzę jak tylko pracy w polu ....wink
    --
    Edytasmile
  • mamkube 30.06.06, 10:44
    Zdjecia fajnesmile Wreszcie też mozna było zobaczyc wojtusia...
    Ten plac zabaw fajna sprawa....przynjamniej mogłyscie posiedzieć troszke..wink
    oczywiscie teoretycznie hihi...
    Ja włąsnie wróciłam z Kubą od alergologa....miał drugą serię testów, znowu
    kaszle, dostał jakis syropek wykrztuśny bo poza tym nic, wszystko czyste. Niby
    alergia to nie jest. Dostaliśmy skierowanie na badania krwi takie szczegółowe
    na odporność dziecka, pan doktor powiedział że może ma jakieś zaburzenia
    odpornosci....już sie tego wszystkiego boje. Ale moze przynjamniej bede
    wiedzieć czemu tak od razu choruje jak wejdzie do przedszkola, a teraz przecież
    od maja nie chodzi i cały czas pokutujemy tym kaszlemsad((
    Asia sie wymordowała w przychodni z nami bo nie miałąm ją z kim zostawić i
    teraz padła.
    Idę robić obiad zanim paskudnik wstaniewink)
    --
    Edytasmile