Dodaj do ulubionych

*****Marcepanny i Marcepany 2005 część V *****

01.09.06, 20:53
Edytor zaawansowany
  • agaluba 01.09.06, 23:39
    hehe skończyłam tamten smile))

    zaczynam po anfi ten...
    ale ekstra.. chyba się rozkręciłam... i nikt mi się nie wcinał wink))

    spadam do łóżka po drodze zahacze i piekarnik i praleczke....

    do jutra i jak są tu warszawskie mamy to zapraszam, ktos te ciasta musi
    zjeść wink))
    --
    Aga i Krzyś
  • margalin 02.09.06, 01:30
    Hej! Ale sie naczytałam na starym wątku. Mogłam wpaść wcześniej, to bym Agę
    wkurzyła, hehe.
    No więc trzeci dzień bez picia wieczornego, ale zauważyłam coś dziwnego.
    Wczoraj już prawie usnęła i ja przyłożyłam główkę do podusi, żeby poczekać czy
    na pewno śpi. No i nic sie nie ruszała więc sobie usnęłam. Nagle ktoś mną
    szarpie. A to mój mąż przyszedł sprawdzić czy żyjemy. Tylko że dopiero po
    godzinie od naszego zaśnięcia. Pochwaliłam sie wszystkim w domu ze nawet nie
    było dziś tak źle, a oni mi na to że chyba zwariowałam, bo przecież Pati darła
    się pół godziny non stop. A ja widocznie wtedy spałam jak zarżnięta. No i dziś
    ten sam numer. Ja leżę ale zapałki w oczach są, PAti udaje, że śpi, bo nie
    rusza sie już z 5 min, cisza jak makiem zasiał i nagle łeeee, łeeee, łeeee.
    Darła się okropnie, zaschło jej w gardle no więc się złamałam i dałam jej parę
    łyków, ale butelkę musiałam wyrywać obiema rękami, taki ma uścisk , babsztyl
    jeden. Darła się nadal, to znowu troszkę picia, potem darła się z co raz
    mniejszym natężeniem, aż sama wsadziła sobie smoka i zasnęła. Uff. Trwało to
    wszystko około 1godz. Widocznie wczoraj zrobiła ten sam numer tylko mnie z
    butlą nie było. No i babcia narzeka, że tego słuchać nie może i że dziecko
    męczę. Czasem to bym się chętnie wyniosła z tego domu. To tyle na temat walki z
    butlą.

    A co do ciast na otwarciu to ja bardzo chętnie podjem chociaż jak zwykle jestem
    na diecie. Planujemy przyjechać i wziąć jeszcze koleżankę z dzidzią, ale czy
    sie nam uda to sie jutro okaże (czyli dzisiaj).

    Ja ostatnio brałam Novynette i były paskudne, a wcześniej Mercilon i w miarę
    ok, tylko chyba też tyłam. Za to teraz nie mogę schudnąć, bo mam napady głodu i
    zaczynam sie podejrzewać o jakieś choróbsko. Pewnie nie mam, ale jakbym miała,
    to bym miała usprawiedliwienie na obżarstwo, hihi.

    Zdrówka dla 30-tek, cóż u licha, ja tu najmłodsza jestem, no chyba nie, prawda?
    Zdrówka dla chorowitków i połamańców - ja rozumiem zimą na nartach, ale latem,
    co Ty tam wyprawiałaś dziewczynosmile)

    Wszystkim cierpliwości i pogody ducha. PA!!


    Moja Patryczka
  • satyrka 02.09.06, 08:59
    termin na Julcię 1 marzec, waga 3400, wzrost 55.
  • grochalcia 02.09.06, 18:52
    padalo, padalo i padalo.... do kitu taka pogoda. teraz sie rozpakowuje i robie
    salatke z arbuem)) jakby ktos chcial mam super przepis na karkowke. ale jest tam
    duzo cebuli, nie kazdy lubi...
    robie wszystko, by nie patrzec na te pakunki. Kto pomoze???Kasia

    mgg1-super, ze sie odezwalas.
    --
    Szymek
  • anfi74 02.09.06, 21:24
    Grochalciu, pech z pogodą, co do pakunków, dzisiaj uroczyście zakończyłam
    rozpakowywanie, po5 dniach od powrotu... jeszcze tylko fura prania i zapomnę o
    powrocie.

    Agaluba, zakończenie w pięknym stylu smile)). Tato Krzysia, ja tez myślałam o
    zimowisku, moja wizja jest jednak troszkę inna: tatusiowie na sanki z dziećmi,
    a mamusie grzaniec i karty lub ploty lub SPA... ale sie rozmarzyłam, a może
    jakaś Dominikana i plaża z uśmiechnętym słońcem?

    Aga, trzymałam kciuki, napisz jak było i może jakaś fotorelacja dla tych, co
    nie mogli?

    Margalin, nadal powodzenia w odbutelkowywaniu smile

    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mamkube 02.09.06, 21:33
    no rzeczywiście grunt to pogoda niestety.
    Ja jeszcze nadganiam z praniem od powrotu, a najgorsze to prasowanie tego
    wszystkiegosad
    Ania (anfi) zdjecia juz wszystkie przejrzałam, wreszcie jestem na jakiśsmile ale
    to wcale nie dobrze, jak człowiekowi dobrze jak sie nie widzismile
    A zlot zimowy.....ja jestem od początku zasmile)) Chyba wszystkie nasze zachcianki
    to Wisła i hotel ten na wzgórzu, tam i SPA i aqua park i sanki się by znalazły,
    tylko ceny chyba masakrasmile Wiec moze ta Dominikana?? hihihi
    Ale tak na serio jestem zasmile)))
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • duszka30 03.09.06, 08:14
    Jak nas tyle, to poprostu trzeba wynająć cały domek z Interhome. Tylko trzebaby
    samemu gotowaćsad Chyba, że jakiś kucharz w towarzystwie!!
  • mamkube 03.09.06, 12:02
    nie jest to zły pomysł, tylko kto wytrzyma z taką ilością dzieci pod jednym
    dachemsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • nikakuba 03.09.06, 12:15
    Fajny zlocik - fajna rzecz
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • agaluba 03.09.06, 13:03
    było fajnie smile))) co do zdjęć wklejam: mufka.blox.pl/html
    - to adres bloga założonego nam przez znajomą. własnie dokonałam na nim
    pierwszego w swoim życiu wpisu na bloga.

    a co do domku - to ja proponuje w jednym dzieci w drugim my wink))
    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 03.09.06, 21:17
    no gratulacjesmile I trzymam kciuki. Fajny ten blog tylko nic napisac nie mogęsad
    trzeba być zalogowanym....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • agaluba 03.09.06, 22:05
    da sie komentować - właśnie spróbowałam, trzeba sie zalogowac (gazetowo) -
    opcja skomentuj smile

    Dzieki!!
    --
    Aga i Krzyś
  • nikakuba 04.09.06, 12:13
    Da się, da skomentować...
    Świtny blog, a przede wszystkim bardzo mi się pomysł spodobał na Mufinke,
    połączenie sklepu z kawiarnią i plotkarniąsmilesmile
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mamkube 04.09.06, 12:15
    Ja też się już dopisałamsmile a co....smile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 04.09.06, 09:03
    a ja wróciłam wczoraj od mamy. Tobołki jeszcze stoją w kuchni, pralka pierze
    a ja końca tego wszystkiego nei widzę...

    No i dzisiaj Wojtek poszedł do przedszkola smile))))))) MOja radość nie
    ma granic!

    A co właściwie mama Kubusia zrobiła sobie w rękę, bo chyba się nie doczytałam
    tzn wiem, że złamała, ale jakim cudem w środku lata?...
  • mamkube 04.09.06, 11:38
    no widzisz Aga a ja myślałam że ja mam sie innym czymś zalogowaćsmile gapa ze
    mniesmile
    Marzenka witamy ponowniesmile Ja mam jeszcze zaległosci z prasowanie od
    przyjazdu.....ale pomału pomału.
    Dziś rano byłam z dzieciakami u lekarki żeby ich zbadała co z tym kaszlem i
    katarem, no i powiedziała ze nic im nie jest. Wszystko ok i kazała Kubie iść do
    przedszkola, napisała jakieś cudowne pismo i podbiła Kubie pieczątkę ze może
    iśćsmile On zadowolony no i ja teżsmile Asia zasypia a ja idę poleżec....jak mi
    dobrzesmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • annka12 04.09.06, 12:04
    Witam dziewczyny i chlopaki
    Ja zaganiana jak zawsze w czasie jak szanowny jest z nami Lulka chora ale juz
    lepiej Jakies chorobsko ja dopadlo chyba jak bylismy nad morzem w Rewalu , bylo
    sporo dzieci i pewnie od nich cos zalapala No a ja tez z bolacym gardlem bo u
    nas to idzie sznureczkiem przez wszystkich W Rewalu bylo super mimo takiej
    sobie pogody i wypoczelam przez te kilka dni jak szanowny uganial sie za
    LouisasmileNie wiem jak znowu sama bede to wszystko ciagnac jak wyjedziesad Juz mam
    dola jak o tym pomysle
    Popisze wiecej troche pozniej Zaraz przyjdzie babcia na dyzur a my mamy w
    planach zakupy i jakies tam inne duperele do zalatwienia to musze sie szykowac
    do wyjscia.
    Papatki
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 04.09.06, 12:14
    no cześć Ania...wreszciesmile Dobrze że z Luisa już lepiej. Może adaptacja do domu
    dlatego tak zareagowała, tak jak nasze łobuzy po powrocie. Ale u nas już
    lepiej. Wam też zdrówka życzę.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • satyrka 04.09.06, 13:50
    dziewczyny czy ma któraś z Was dziecko ze szpotawością goleni? jeśli tak to czy
    nosi szyny, dostaje zastrzyki z botoksu czy lekarz kazał jeszcze się z tym
    wstrzymać?



    mama Julci
  • duszka30 04.09.06, 15:03
    Muszę się pochwalić, że mój starszy synek Błażej poszedł do szkoły po raz
    pierwszy w życiu!! Jak narazie jest zachwycony i nie może doczekać się już
    lekcji! Wkleiłam zdjęcie z rozpoczęcia.
  • xsenna 04.09.06, 15:50
    u mnie dzieciaki na antybiotykach,ale Luis jakos bardziej kaszle.I ten katar
    wrrr,sciagam mu frida ale juz nie jest tak latwo.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • xsenna 04.09.06, 15:51
    Marzenko lacze sie z Toba w twojej radosci wyslania Wojtka do przedszkola Emma
    zaczela szkole,nareszcieee.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • xsenna 04.09.06, 15:56
    czy ja dobrze przeczytalam ze Ty tu sama przylatujesz?
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • xsenna 04.09.06, 15:58
    Bardzo podobala mi sie koncowka IV czesci,i wogole mam osobiste pytanie w jakim
    Ty wieku jestes,ja to mam wrazenie ze jakos masz 21 lat nie wiem dlaczego.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • agaluba 04.09.06, 17:57
    Xenna - ja Ci dziekuję, kochana!!! ja bym baaaardzo, ale to bardzo chiała miec
    znowu 21 lat, ale bliżej mi kolejnej dziesiątki sad(((((((..... niestety

    dzieki w imieniu mufki smile)))
    --
    Aga i Krzyś
  • mama_wojtusia2 05.09.06, 08:48
    Gratulacje dla Błażeja i aby mały był ciągle tak entuzjastycznie nastawiony
    do szkoły smile

    Ja teoretycznie jak Wojtek pójdzie do szkoły to mogę wrócić do pracy na
    pełny etat. Ala wtedy pójdzie do przedszkola. Tylko, że nie wiem co zrobić
    wtedy z Wojtkiem, bo lekcje są od 8 rano do 11.30. Na świetlicy miejsca
    są tylko dla wybrańców... Ja się obawiam, że nie zarobię na opiekunkę smile
  • anfi74 04.09.06, 23:17
    Agaluba, gratulacje, życzę tłumów kupujących, w wystroju najbardziej podoba mi
    się motyw kwiatów, jak takie cudo znalazło się np. na stoliku?

    Ksenia, tak sama!!! Bo bratanka 11 letniego nie liczę smile

    Chyba zmienię etat na cały... co oznacza żłobek dla Bartusia.

    Natalka będzie chodziła na tańce, ciekawe, jak wyrobia w niej poczucie rytmu smile

    MAM DOŚĆ KARMIENIA. Odstawiamy w piątek, dzisiaj Bartek od północy do 5 rano
    nie spał i terroryzował mój biust. Teraz dostał nurofen zobaczymy, czy przez
    zęby te harce.

    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • oliwia.x 05.09.06, 07:53
    paulina terropryzuje tez moj biust. dzisiaj tez byl koszmar. ale jej rosna trzy
    zeby naraz. z jednej strony strasznie chce ja odstawic, ale z drugiej strony
    tak sie tego boje. wiem ze bez ogromnej histeri sie nie obedzie nie wiem w
    ogole jak sie do tego zabrac.
  • satyrka 05.09.06, 08:39
    Moja Julcia domaga się cyca parę minut po północy i już nie ma spania, z tego
    wszystkiego aby ciągle nie wstawać biorę ją do łóżka. Gdzieś od miesiąca mi tak
    szaleje, wcześniej ładnie spała nawet do 4 u siebie w łózeczku. odstawienie nie
    wchodzi w rachubę bo się kładziemy i mała od razu woła cycy a mąz ma miękkie
    serce i jej nie położy sam bo będzie płakała. a co u Was z nocnikiem dzieci już
    korzystają?


  • duszka30 05.09.06, 08:52
    Ja nocne karmienia zakończyłam ok 10 miesiąca życia Makarego, przez kilka nocy
    brałam go poprostu w nocy do łóżka, ale nie karmiłam i się udało. Teraz od
    zakończenia roku przesypia całe noce, chyba, że wyrzyna się ząbek to wtedy
    przebudza się, ale wystarczy przytulić i jest ok.
  • mama_wojtusia2 05.09.06, 08:54
    podziwiam was za to długie karmienie cycem... ja sie do tego nie nadaję smile

    Ala ostatnio informuję "po fakcie", że zrobiła kupkę. Mam wrażenie, że
    czasem mówi "kupa" i po dwóch sekundach wali w pieluchę. Czasem pokazuje na
    nocnik i siada na nim. Po sekundzie wstaje i leci a w nocniku pusto smile Ona
    chyba nas nasladuje, bo wczoraj Wojtek siusiał pod drzewkiem i jak Ala to
    zobaczyła to zadarła bluzkę do góry i się też wypinała pod to drzewko smile)
  • satyrka 05.09.06, 11:39
    nam się dzisiaj udało 5 razy nasusiać do nocniczka. pytam się czy chce a JULCIA
    BIEGNIE, oprócz tego była kupka w majtki bo uciekła do przedpokoju i raz
    nasikała na łózko. zobaczymy jak będzie dalej.
  • edi77 05.09.06, 11:48
    Ja tylko na chwilke, ostatnio strasznie brakuje mi czasu, bo albo mamy gosci
    albo my jedziemy w gosci, do tego jeszcze koncze pisac prace dyplomowa. U nas
    wrzesien to miesiac strasznie imprezowy, polowa rodziny ma imieniny lub
    urodziny, zreszta Mati i ja tezsmile
    Zdazylam tylko obejrzec troche zdjec Agi z otwarcia sklepu.
    Aga gratluje, pomysl naprawde SUPER!
    Nie wkleilam jeszcze swoich zdjec ze zlotu ale mysle, ze mi to wybaczycie, moze
    jutro uda mi sie.
    Co do zimowego zlotu to my sie piszemy! Opcja Anfi mi sie zdecydowanie bardziej
    podobala niz taty Krzysia smile)))

    Chorowitkom duzo zdrowka zyczymy.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • edi77 05.09.06, 11:57
    U nas nocnik na razie jest gleboko schowany w szafie. Mati boi sie na nim
    siadac, probuje ale w ostatniej chwili rezygnuje.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • nikakuba 05.09.06, 12:36
    U nas nocnik jest ignorowany. Czasami poszczam Młodego bez pieluchy i gadam mu
    że ma sikać na nocnik ale ma w nosie swoją matkę. Kupę robi cichutko i
    niepostrzeżenie więc nawet nie da się go złapać i wysadzić. Przychodzi do Kuby
    kolega już korzystający z nocnika i demonstruje mu jak się takie sprawy
    załatwia, ale Kuba ma takie szkolenie gdzieśsmilesmile Na razie się nie przejmuje za
    bardzo ma jeszcze czas. A może posadzić na prawdziwą toaletę ze specjalną
    deską, czy któraś tak robi?
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • xsenna 05.09.06, 13:38
    U mnie tez nocnik tylko do zabawy,i wchodzenie nogami.ja tam nie panikuje Emma
    nauczyla sie na toalecie miala tylko taki podest,nie pamietam ile miala z 2,5
    roku a moze mniej.Pamietam tylko ze sama chciala.

    aniu ja skonczylam karmic jak Lui skonczyl rok,obeszlo sie bez zbednych histerii
    i tez przesypia od tamtej pory cale noce.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • xsenna 05.09.06, 13:38
    za szybko wyslalam,trzymam kciuki zeby ci sie udalo.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • grochalcia 06.09.06, 11:28
    Szymek siadfa, siedzi, oglada na nim bajke, ale jak zrobisiusiu do nocnika to
    sukces. rzadko mu sie to zdarza.
    --
    Szymek
  • mama_wojtusia2 05.09.06, 14:26
    Energia wczoraj mnie roznosiła, więc w pokoju Wojtka zerwałam tapety.
    Dzisiaj mnie energia opuściła i szukam ekipy co to teraz naprawi smile)
    Malować umiem sama, ale sztablaturki to robic nie będę!
    Sąsiada - stolarza zmusiłam do zrobienia spania dla Ali i skrzynki
    na "dziecięcy pie..ik" pod wymiar. Jeszcze musze kupić stół dla
    Wojtusia i baaaardzo wysokie krzesłko do tego stołu. Tak wysokie, żeby
    sięgało do tego wysokiego stołu, żeby Ala nie mogła na niego pakować
    swoich dziwnie długich łapek. Wojtuś nie ma gdzie się rozłożyć z malunkami,
    bo wszędzie sięga ta mała łobuziara i wszystko mu zawzięcie zabiera. A przecież
    mały Wojtusiek musi gdzies w spokoju oddawać się nowonabytej pasji rysowania
    i pisania. A z ciekawostek to Wojtek wszystkie literki zaczyna pisac od dolnej
    linii i większość w lustrzanym odbiciu. Musze iść po poradę do mądrzejszych
    coby mi powiedzieli jak mam uczyć to dziecko pisać, żeby mu nie zaszkodzić.
    A może margalin się wypowie smile))
  • mamkube 05.09.06, 15:04
    Nieźlesmile Ja też czasem mam takie napady, ja zaczynam a potem zmuszam Rafała do
    skonczenia, ale tapety to jeszcze nie zrywałamsmile
    Mnie też przydałby sie taki duży stół, biedny Kubuś właśnie nie ma gdzie sie
    uczyś jak on to mówi, kurczę przydałby się jeszcze jeden pokój.....może pójdę
    twoim śladem Marzena i zamuruję kuchnię a Rafał będzie musiał dokończyć mimo
    woli.....????

    Co do nocnika to ja nie mam i nie będę kupować, chyba że stałoby sie coś
    nieoczekiwanego i by mnie zmusiło. Kuba ma deseczkę na dorosły kibelek i myślę
    że Asia też tak będzie sobie siedziała. Asia pokazuje jak robi kupkę ale myślę
    narazie sobie odpuszcze "łapanie". Ona też chce nas naśladować i jak mówię:
    Asia robisz kupkę?" to ona idzie do toaletysmile Ale jak ją posadziłam kiedyś jak
    tak pokazała to siadła i jakoś się zpeszyła i nie chciała siedzieć tylko od
    razy sie przytulać, myślę że narazie jeszcze ona nie jest gotowa. Poczekamy
    troszkęsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 05.09.06, 15:06
    to moze ozanaka że rośnie ci jakiś młody Einsteinsmile albo poprostu wykapował
    sobie chłopak że tak mu łatwiej......ciekawa jestem opinii "kogoś
    mądrzejszego"......daj znać.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 05.09.06, 15:25
    dzieci mają niczym jeszcze nieograniczoną wyobraźnie i chyba
    dlatego nie powinno mnie dziwić jak Wojtek pisze wyrazy nawet od tyłu...

    Ech, trzeba sie zbierać i iść po pana Wojtusia.
  • agaluba 05.09.06, 19:47
    Wojtuś jest po prostu kreatywny smile)
    Krzysiek ma deske kibelkową i już nie robi kupy w majtki!!!! tzn. oprócz
    wypadków przy pracy, ale te coraz rzadziej
    dzieki za miłe słowa o sklepie smile) na razie po woli, jak żołw ociężale...

    lece, bo włąśnie wróciłam i zdycham z głodu....
    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 05.09.06, 20:08
    to tak póżno odbierasz Wojtusia?? Ja tzn Rafał odbiera Kubę zaraz po 15 a potem
    jak musi towraca jeszcze do pracy (oczywiście Rafałsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 05.09.06, 20:24
    i tak wcześnie po niego poszłam smile)) Mi się jakoś nie spieszy, żeby sobie
    go do domu przyprowadzić smile)
  • annka12 05.09.06, 20:41
    No mam chwile to sobie popisze....
    Witam wszystkie nowe i "stare" mamy wraz z pociechami i zaprzyjaźnionymi
    mezamismile My tez chetnie sie piszemy na dalsze zjazdy naszej gromadki moze byc
    zimowy tezsmileJa co prawda szykuje sie wciaz na te narty ale z moimi planami
    najrozniejszymi to nie wiem jak to bedzie , a bez wspomozenia dodatkowego
    finansowego to w ogole sie wyloze hehehehe No i temat ostatnio dyzurny...Ja
    ciagle karmie Lulke Co prawda tylko rano i wieczorem ale jest to dla niej taka
    radosc ze nie wiem jak i kiedy przestaniemy. Dlatego powoli lamie sie z tymi
    nartami i na pytania kolezanek o wyjazd na narty na razie unikam odpowiedzi.
    My tez mamy deseczke a nie nocnik ale na razie tylko fajnie wyglada. Lulu
    owszem chetnie siada ale po to zeby wrzucac papier toaletowy do muszli a jak
    juz jej nie pozwalam to jest koniec siedzeniasmile
    Mala ciagle kaszle bierze bactrim i inne leki a z nosa to tragedia No ale mam
    nadzieje ze teraz to juz tylko moze byc lepiej.
    Agaluba gratuluje rozpoczecia biznesu i udanego startu Na poczatku to zawsze
    pomalu.......smileSzkoda ze daleko ode mnie bo jesli te ciastka sa czesciej nie
    tylko na rozpoczeciu to nie pozbylibyscie sie mnie heheheheh A ja po wakacjach
    5 kg do przodu to tak na pocieszenie. Musze znowu zaczac diete ale jakos
    brakuje mi mobilizacji
    Hmmm jak sobie cos przypomne to jeszcze popiszesmile

    --
    Anka i Louisa
  • aga863 05.09.06, 22:33
    Czesc wszystkim,nareszcie wrocilismy do domku zPolski i mam dostep do
    neta ,zaleglosci juz pewnie nie nadrobie ale sprobuje chociaz dokopac sie do
    relacji ze zlotu.Szkoda ze nie dalismy rsdy przyjechac choc bardzo
    chcialam ,ale dla nas wakacje w Polsce sa zawsze tak meczace i tak nam brak
    czasu ze odpuscilismy wyjazd nad moze.Co roku obiecuje ze bede siedziec na
    pupie i jak co roku obiezdzamy cala rodzinke chyba jestem za malo
    asertywna .Victoria wrocila do domu rozdzadowana przez babcie ponatto ma wstret
    do fotelika ale ja jej sie wcale nie dziwie.Teraz wychodza jej trojki i jak
    przy kazdych kolejnych zebach ma wysoka goraczke i nie spi w nocy.
    --
    A ja rosne i rosne i doganiam juz siostre
  • margalin 06.09.06, 00:20
    No więc tak.CO do tych literek to ja niby powinnam być ta mądrzejsza, ale już
    chyba nie jestem. Wprawdzie studia miałm na ten temat i taki mój zawód
    wyuczony, ale do poradni nigdy nie dotarłam, a w przedszkolu zerówkę miałm
    tylko raz i to odść specyficzna. Tak więc tylko to, co chyba pamiętam i na
    chłopski rozum mi pasuje: Otóż czy Wojtuś to już jest w zerówce? Bo nie mogę
    skojarzyć. Jesli tak, to mozna sie tym bardziej interesowac , jeśli w 5-latkach
    to dac sobie siana, bo ma jeszcze czas i moze samo się poprawi. ALe jesli on
    już starszak to ja proponuję, by pisał w spokoju i bez poganiania, wtredy kiedy
    ma ochotę. Pisz mu dużó wzorów liter czyli takich wykropkowanych, a wogóle
    niech zacznie od wszelkiej działalnosci plastycznej. To bardzo rozwija. Dużó
    zajęć z własnym ciałem czyli prawa -lewa, góra-dół, głowa- kolano -łokieć itp.
    orientacyjne w terenie: gdzie coś jest, jak gdzieś dojść- żeby opisywał
    używająć prawo, prosto itp. Potem różne duże wzory do powtarzania.Sa w lepszych
    księgarniach(np. w Wawie na ul. Szkolnej- wzory do pisania, tylko nie pamiętam
    autora, ale poszperam)Mozęsz sama wyrysować cokolwiek tylko nie poplątane linie
    i zaznaczyć kierunek ruchu ręką i punkt początkowy.Niech pisze po tym przez
    folię(koszulkę)takim "suchym flamastrem", zmywalnym, albo przez kalke i wtedy
    moze sobie swoja kopie pokolorować. Później można wprowadzać znaki
    literopodobne i litery, duze formaty wykropkowane i wkażdej innej formie. Niech
    jeździ po nich palcem, ołowkiem, niech je odtwarza, na piasku, na plastelinie,
    w mące, w powietrzu. A potem niech pisze coraz mniejsze literki po śladach i
    później sam. TYlko na początku pilnuj zeby był dobry kierunek i nie ucz go
    własnych liter tylko tych przedszkolnych, bo zrobisz krecią robotę paniom i
    Wojtek sie może zrazić.Będziesz musiała troche z nim posiedziec
    inadzorować,zeby nie wdrukował sobie złego kreślenia liter. Chociaz Wojtuś juz
    chyab zna literki. No i najważniejsza zasaa: powoli, systematycznie i w
    zabawie. Na siłe i z ćwiczeniami w książkach z setka szlaczków daleko nie
    zajedziecie. TYle na początek. Jak znajdę swoje ksiażki to Ci podrzucę
    literaturę i jakieś cwiczenia. Aha, a jak Wojtus jest zlateralizowany: czyli
    jak mu podasz piłkę z zaskoczenia, to która nogą kopnie, którym okiem spojrzy w
    dziurkę od klucza,do którego ucha przystawia słuchawkę od telefony i która ręką
    pisze. NAjlepiej jak wszystko robi z jednej strony prawej bądź lewej.

    Co do nocnika, To Pati jest chba na nim niewygodnie. Przed wyjazdem nad morze
    chętnie siadała, ale wytrzymywała na nim kilka sekund. Teraz za nic nie chce
    usiąść. Wszelie potrzeby załatwia w pieluche za fotelem w duzym pokoju lub w
    kuchni pod stołem. Informuje o kupie po fakcie, co mogłaby sobie darować bo i
    tak czuć. Siusiu robi bardzo rzadko i nie mam pojęcia jak wyczuć kiedy. W nocy
    jest zlana dokumentnie- na dwa przewijania z przebieraniem, a w dzien po kilku
    godzinach sucho. Porażka w tym temacie i bankrutujemy z pieluchami przez te
    zasikane noce.

    A my byliśmy u Agi na otwarciu, hehehe. No i fajnie było, chociaż to zupełnie
    nie moja bajka.Pomysł rewelacyjny, wystrój bardzo fajny.Tylko mam jedną
    podpowiedź.Skoro tam mają przychodzić dzieci w róznycm wieku to zróbcie jakąś
    barykadę na schody i zaślepki do kontaktów których widziałam sporo smile)

    Dziei za wszelkie kciuki w sprawie odbutelkowywania. Nie pije do snu od 2-3 dni
    tylko usypia prawie 2 godziny. Najpierw lata jak opętana po łóżku, wyrzucając
    wszystko łącznie z prześcieradłem. Potem zaczyna sie pokładać ale ma jeszcze
    zrywy, czasem powrzeszczy, a potem leży z 40 min najpierw machając nogami i
    wciskając je gdzie sie da,a potem nieruchomo ale z otwartymi oczami. Pilnuje,
    żebym stała nad łóżeczkem , jak usiądę to wstaje i ciągnie mnie za ręke.

    Mam nadzieję,ze wresszcie bedze pogoda, bo zwariuję z nią w domu.
    Pozdrawiam cieplutko, kto chory to niech wraca do zdrowia a kto zdrowy niech
    takim pozostanie.Pa!!

    MAm nadzieję,że coś z tego rozumiecie, bo ja juz tego nie czytam, enter i lulu.


    href="tickers.TickerFactory.com/ezt/d/2;10704;30/st/20050313/n/Patryczka/
    dt/7/k/1b89/age.png[/image]">Moja Patryczka</a>
  • mama_wojtusia2 06.09.06, 09:08
    chyba to wydrukuję smile
    Wojtek ma 5 lat i dopiero poszedł do pięciolatków. On terez chętnie pisze
    bez zachęty i nie chcę czegoś zepsuć. Będe jeszcze musiała porozmawiać
    z jego panią z przedszola. Ona właśnei kiedyś mówiła, że rodzice często
    chcą uczyć dzieci i robia to źle. Potem jest ciężko tego dziecko oduczyć.
    Powiedziała mi co moge robić, ale to już jest za mało. Musze iść po więcej.
    Ona chyba najlepiej powinna wiedziec jakie Wojtek ma niedociągnięcia a co
    robi dobrze. Ja niby wiem, ale moja wiedza fachowa to nie jest smile

    A Pati niedługo powinna jednak zacząć zasypiać sama i w krótszym czasie. Wtedy
    musisz nauczyć ją, że Pati idzie do łóżeczka a mamusia umyć ząbki smile A jak
    Pati będzie usilnie cie nawoływała czytaj: okropnie wrzeszczała to za
    każdym razem będziesz musiała włazić do niej z tą swoją szczoteczką
    i mówić, że jeszcze nie skończyłaś smile))
    Powodzenia!

    PS. my do Agi jedziemy dzisiaj, bo w sobotę byłam u mamy.
  • grochalcia 06.09.06, 11:27
    u mnie oczywiscie, bo mi tak garsciami wypadaja!!! mam ich kilka na krzyz i jak
    jeszcze tak dalej beda wypadac to lysa zostane.
    Po pieknych wakacjach nauczycielskich wrocilam do pracy od poniedzialku.
    Dobrze, ze mamy tu komputery w bibliuotece i Internet, wiec sie jakos ten rok
    spokojnie przetrwa. Byle do czerwca. Synek zadowolony zostal z opiekunka. Jak
    wychodze do pracy z usmiechem mowi do mnie-pa, pa mama i juz znika miedzy
    zabawkami. zeby choc raz sie skrzywil z zalem, ze wychodze...!!! guzik!!!
    --
    Szymek
  • duszka30 06.09.06, 12:38
    Z doświadczenia mamy dwójki dzieci powiem Wam, że przy Błażeju chciałam byc
    taka dobra mama, ledwo zaczął chodzić próbowałam sadzać na nocnik. Tona
    książeczek dookoła a z sukcesu nici, jak skończył ok 2 lata i cztery miesiące,
    to wystarczyło dwa razy nie założyć pieluchy i za trzecim już wiedział, że
    potrzebuje do toalety, od tej pory ani w dzień ani w nocy pieluchy już nie
    używaliśmy, nocnika zresztą też, bo mieliśmy nakładkę na sedes i to najbardziej
    mu podpasowało. Teraz przy Makarym nawet nie zamierzam kupować nocnika i z nim
    eksperymentować, poczekam aż będzie gotowy i też kupię nakładkę na sedes.
    Dziewczyny nic na siłę... Nasze dzieci są takie inteligentne, że same będą
    wiedziały o co chodzi... W końcu mają to po mamusiachsmile
  • marzena691 06.09.06, 13:46
    Witam wszystkich serdecznie po przerwie wakacyjnej!
    Wakacje byly bardzo "aktywne" za sprawa mojego szanownego, ktory nie jest w
    stanie usiedziec na miejscu. Zrobilismy jakies 6 tys. kilometrow samochodem
    odwiedzajac rozne miejsca. Bylismy i nad morzem i jeziorem i lazilismy po
    gorach, ufff.
    Niestety, chyba pod wplywem tych zmian Sandra "uwstecznila" sie w kwestii
    jedzenia i spania. Podczas prawie calych wakacji jadla praktycznie tylko mleko,
    zaczela budzic sie w nocy, zadajac butelki z mlekiem. Teraz je troche lepiej,
    ale w nocy budzi sie i naprawde jest glodna.
    Tu we Francji jesli dziecko po skonczeniu roku budzi sie w nocy, to jest "cos
    nie tak". Doradzaja, by z tym walczyc tzn. w nocy dawac jedynie wode nawet
    kosztem kilku nieprzespanych nocy. Ale ja chyba jeszcze poczekam az Sandra sama
    odnajdzie swoj zgubiony rytm. Choc szczerze powiem nasluchalam sie wczoraj, bo
    wlasnie wczoraj spedzilysmy pol dnia na zaplanowanych badaniach...
    Balam sie jak Sandra je zniesie, ale o dziwo zachowywala sie jak duza
    dziewczynka. Przy pobieraniu krwi poraz pierwszy raz w zyciu, zapiszczala
    jedynie przy wklowaniu sie w zyle, a pozniej patrzyla tylko jak pielegniaraka
    zbiera jej krew do az 2 probowek, brrr. Byl okulista, pediatra, psycholog,
    laryngolog, ktos od sprawdzenia sluchu, przedszkolanka - ja tez sie zmeczylam,
    ale wszystko jest w porzadku. Szczegolowy opis i wyniki analizy krwi dostane za
    jakies 2 tygodnie. A Sandrze sie podobalo, bo bylo duzo innych dzieci i pelno
    fajnych zabaweksmile))

    Co do nocnika, to u nas pelna ignorancja i nie lubi na nim siedziec niestety.

    Gratulacje dla Agaluby z tytulu otwarcia swojego business'u!!! Powodzenia!!!
    Ja w dalszym ciagu zyje w marazmie braku aktywnosci zawodowej. Nie moge sie
    jakos tu odnalezc. Czuje sie z tym coraz gorzejsad

    Poza tym zdrowia wszystkim chorowitkom i niechorowitkom i milego dnia!

    A i gdzies mi przemknelo, ze zlot byl super. Fajnie!

    --
    Marzena i Sandra
  • magdek2 06.09.06, 14:58
    mi też wypadają, teraz po przycięciu jest ciut lepiej... ale ja w ogóle mam od
    czasu "rozmnożenia się" dziwne problemy bo jest mi ciągle ciepło, włosy
    wychodzą i nie mogę schudnąć, wręcz jest grubsza niż po porodzie a bardzo
    wyliczam kalorie, postanowiłam wybrać się do lekarza z tym ale jakos na razie
    nie dotarłam, bo nie mam kiedy więc na postanowieniu zostało smile
  • mamkube 07.09.06, 20:42
    Podobno bardzo dobra jest ta kuracja z Vichy, koelżanka używała ale chyba dosyć
    droga. Myślę ze to nasza gospodarka hormonalna i dlatego tak się dziej. Ja
    byłam piękna i młoda (proszę się nie śmiaćsmile przed tym "rozmnożeniem" smile a
    teraz mam paskudne włosy ....ech szkoda słów...
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 06.09.06, 20:42
    Czesc Marzenko, fajnie, ze wakacje Wam sie udaly. Jestem w pelnym podziwie ze
    zrobiliscie tyle kilometrow z Sandra.
    A co do jedzenia to moj Mateusz tez czasami jeszcze w nocy zjada raz butle,
    (okolo 4 w nocy).
    Pozdrawiam i czekamy na zdjecia.

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 07.09.06, 20:39
    Marzenko witamysmile i myślę ze Sandra musi rzeczywiście odnaleźć na nowo swój
    rytm, Asia miała podobnie. Mój mąż też niepsokojny duch, my przejechaliśmy
    jakieś 2800 km z moich wyliczeń troszke mniej ale też wszyscy wróciliśmy
    zmęczeni. Asia wróciła do "normy" szybko. Więc myślę że przed kolejnymi
    zmianami (czyt. tymi nocnymi) tzreba pozwolić jej odetchnąć.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 07.09.06, 20:36
    Zgadadzam sie we wszytkiem co napisałaś duszkasmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 06.09.06, 20:44
    A ja ide w sobote na premiere filmu "Samotnosc w sieci", juz sie nie moge
    doczekac, tym bardziej, ze beda tworcy i aktorzysmile))

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • agaluba 06.09.06, 21:16
    ale masz fajnie smile)

    a co do włosów - to mogą być hormony tarczycy, jeśli do tego problem z
    kilogramami to niedoczynność - idż do lekarza - da się wyprostować - ja to mam
    i żyje wink)) (choć tyję)...

    witamy powakacyjnie, ale fajnie mieliście - zazdroszcze!! i dzieki za miłe
    słowa o sklepie smile)

    musze znowu o giertychach i dmowskich napisać buuuu
    aga
    --
    Aga i Krzyś
  • annka12 06.09.06, 21:49
    Ojeje ja tez zazdroszczesmile
    My z szanownym wybieralismy sie do kina ale na planach zostalo bo babcia sie
    rozlozyla i nie bylo z kim Lulu zostawic. Ja chyba zwariowalam bo tak sobie
    zorganizowalam czas i zajecia dodatkowe ze juz na nic nie znajde czasu chyba
    Prawie codziennie cos Dobrze ze pracuje tylko 2 razy w tyg i to 5 godz bo chyba
    bym padla na pysksmileA to wszystko z planami na przyszlosc i emigracje chyba juz
    jednak przesadzona chociaz nie szybkąsmileMusze podszkolic sie w jezyku jakies
    egzaminy pozdawac i zdobyc nowy zawod bo z moim to nie mialabym co robic a od
    siedzenia w domy to po roku do wariatkowasmileNo i tak jak inne dziewczyny na
    emigracji nie chce uzalezniac sie od meza Zawsze to rzecz nabyta i dobrze jest
    miec jakies poczucie niezaleznosci nawet jak nieco zludne hehehehe No nie wiem
    w praniu zobaczymy jak to bedzie Na razie mam nakreslony plan dlugoterminowy i
    ciesze sie ze mam plan i ciesze sie ze dlugoterminowysmile
    Aha moge zniknac na jakies 2 tyg bo padla mi karta graficzna w komp i jak nie
    uruchomie starego laptopa to nie mam internetu Nie wiem jak to przezyjesmile Nie
    pamietam kiedy zdarzylo mi sie nie miec komp przez dluzej niz kilka dni.
    Ogladalam zdjecia z sasina i sa super Te kilka dni tak szybko minelo ale dobrze
    ze mamy pamiatke I teraz jest mi fajniej czytac forum bo jak piszecie o
    maluchach ktore znam osobiscie ( i rodzicow tez) to tak fajnie sie wszystko
    wyobraza i laczy z osobamismile
    Ide poszukac piwka Wykanczam zapasy piwa i czekolady Szanowny pojechal sobie a
    ja szykuje sie do diety hehehehe
    Aga a twoich zdjec z Sasina to chyba jeszcze nie ma????
    --
    Anka i Louisa
  • agaluba 07.09.06, 15:11
    ni ma, ni mam czasu, lete do giertycha...
    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 07.09.06, 20:46
    Fajnie fajnie z tym wyjazdemsmile Nie ma tego złego....jak to sie mówi.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 07.09.06, 20:44
    ja byłam badać hormony tarczycy bo jeszcze na to wszyscy zwalali moje +25 kg od
    czasów młodości....ale na szczeście i nie szczęscie (bo nie mam na kog zwalic)
    wszystko jest w porządku....jestem zdrowa jak ryba.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 07.09.06, 20:42
    fajniesmile Też mam ochotę się gdzieś wybrać......daj znać jak filmsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 07.09.06, 11:07
    u Agi w sklepie jest fajnie smile Kupiłam dla Ali super kiecke!

    A ja dzisiaj robię wilekie nic smile)) Przyszli panowie i remontuja wojtusiowy
    pokoik, więc nie mam co sprzątać, bo i tak nie mam jak smile Jutro też
    leniuchuję, ale za to w sobotę... ech szkoda gadać... będę musiała to wszystko
    posprzątać.

    Nie wiem co zrobić z Wojtka zabawkami, bo on ma ich stanowczo za dużo. Może
    powinnam sama dokonac selekcji?... I tak wszystkimi sie nie bawi i na dodatek
    nie ma gdzie ich trzymać...
  • xsenna 07.09.06, 12:12
    A ja wlasnie przeczytalam wszystkie zalegle posty,nie ma co produkujecie sie.
    marzenko emma jest juz 3 rok w szkole bo tu inaczej i wczoraj 3 napisala
    odwrotnie,czasem jej sie to zdaza.Tutaj dostawali zadane literki juz nadrukowane
    na zasadzie kropeczek i ona po nich pisala.Nie martw sie tylko z nim cwicz,ale
    nie za duzo bo moze sie zniechecic.
    Agaluba gratulacje z biznesu.
    anka masz racje z ta szkola i praca na emigracji,doskonale rozumiem co to znaczy
    byc uzalezniona materialnie od meza,i teraz zrobie wszystko zeby to sie nie
    powtorzylo.
    marglin badz wytrwala,patrycja napewno wkoncu zrozumie,ze zasypia sama i bez
    butli trzymam kciuki.

    no a ja mam zapytanie odnosnie antybiotyku.Bierzemy 2 razy dziennie od piatku i
    dzisiaj tak patrze a tam jeszcze jest na 3 dni,tak sobie pomyslalam ze chyba
    przestane mu dawac,bo raczej jest zdrowy tydzien juz prawie minal a tak szkoda
    mi go truc,co mam zrobic.Przestac czy dalej dawac.
    Lui wlasnie udaje ze przelewa wode z butli do kubka.Ostatnio bardzo chetnie pije
    z kubka i actimelki przez slomke.cos w nocy mi plakal i wkoncu poddalam sie i
    wzielam o 5.00 do lozka(pierwszy raz odkad skonczylam karmic)boje sie zeby mu
    sie to nie spodobalo,bo on zasypia sam tak samo w dzien spi cale noce chyba ze
    cos mu jest,nie powinnam tego zmarnowac..
    no i nauczyl sie pokazywac palcem jesli cos chce,smiesznie to wyglada bo
    pokazuje palcem na lodowke i wydobywa jakies dzwieki yyyyyyyyyy i wtedy trzba mu
    dac.Dobre i to bo jak nie trafie to kreci glowa ze nie to i dalej palcem.
    a ja kupilam sobie dzisiaj swieczke zapachowa o zapachu waniliowych ciasteczek i
    wlasnie super zapach mnie otacza.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • mamkube 07.09.06, 20:54
    Myśle ze antybiotyk w zawisinie lepiej wziąść do końca, a jak nie chcesz tak
    długo to przynajmniej te 7 dni. Zazwyczaj u nas (tzn moim dzieciom) każa dawać
    do końca albo 7 dni, albo 10 dni. I myślę że nie warto dawać mniej niż te 7
    dni. Ale to moje zdanie.
    A co do budzenia sie w nocy to własnie Asia od paru dni budzi sie nad ranem i
    woła mnie, i zabierałam ją do siebie do łożka bo nie chciałam żeby Kubę
    budziła. Ale ona małpa chyba się przyzwyczaja do tego.....wczoraj w nocy Rafał
    do niej poszedł i powiedział że mamy nie ma i ona zasneła. Co za łobuziara,
    chyba wie z kim można a z kim nie można w kulki leciec......dziś też wyślę
    Rafała jak coś. Tylko nie wiem co jej sie ubzdurało, przecież przesypia całą
    noc już od grudnia, no poza jakimiś chorobami lub zębami ale to oczywiste....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • agaluba 08.09.06, 08:56
    Wstawać i na forum zasiadać!! kawka, dzieci do kojca, albo w inne ogrodzone
    miejsce i już!!

    cos opuszczamy ostatnio, proszę poprawić frekwencję!

    to miłego, spadam do sklepu wink)
    --
    Aga i Krzyś
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 10:34
    kawkę właśnie pije a rano to na szczepieniu były smile
    PS. to było bardzo zaległe szczepienie...
    PS.1 pokoik Wojtusia i Aluśki ładnie się gipsuje i będzie się malował,
    potem położy sobie panele (a ja w tym czasie nie robię kompletnie nic smile))))
  • grochalcia 08.09.06, 11:31
    nie robisz kompletnie nic?? marzycielkawink))nie chce Ciemartwic, zle czeka Cie
    mnostwo pracy kochana!!!
    --
    Szymek
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 12:58
    e co ty... raptem tydzień będę latać ze ścierą smile
  • grochalcia 08.09.06, 13:05
    dzieci pomoga, bedzie szybciej, hi, hi. mezus moj chcial ocieplac nam jedna
    sciane w sypialni, ale jak sobie pomyslalam ile po tym bedzie sprzatania to mu
    ten pomysl wybijam z glowy.
    --
    Szymek
  • mamkube 07.09.06, 20:48
    Marzenka ja zabawki co jakis czas selekcjonuje i wrzucam do pudeł takich
    dużych, a po jakimś czasie wyjmuje a inne chowam. Zabawa jest dobra bo ciagle
    coś nowego, dziady (czytaj takie typu jednorazowego na które czasem uprze sie
    Kuba ) po rozwaleniu wywalam robiąc miejsce na nowe. A jak coś wydaje mi sie
    już dla mniejszych dzieci sprzedaje na allegrosmile I mam miejsce na nowe i kasy
    troszke sie zwrócismile Polecam ten sposób.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 10:35
    po Wojtusiu na allegro to już nic się nie nadaje smile))
    Ale oczywiście przejrzę te zabawki tez pod tym kątem wink
    Dziady to wywalam ciągle, bo babcia uwielbia je kupować...
  • edi77 07.09.06, 12:20

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • edi77 07.09.06, 12:22
    za szybko enter

    Fachura nie jestem w tej dziedzinie, ale z tego co wiem antybiotyk trzeba brac
    do konca, nawet jak objawy mina, bo chorobsko trzeba wyleczyc do konca.
    Pozdrawiam

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • nikakuba 07.09.06, 12:35
    Wyjeżdzamy jeszcze na kilka dni do babci, do Torunia, pewnie to nasz ostatni
    dł€ższy wyjazd w tym roku chyba że będzie jeszcze pogoda. Fajnie się składa bo
    będą jeszcze moje koleżnaki z okresu studiów, to sobie poplotkujemysmilesmile
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_wojtusia2 07.09.06, 12:40
    niektórym to fajnie smile
  • mama_wojtusia2 07.09.06, 12:39
    dawać tyle ile kazał lekarz. I podpisuje się pod tym co mówi edi smile
  • duszka30 07.09.06, 14:08
    Uodparniać!! Antybiotyk w ostateczności. Ale jak już jest to do końca brać
    niestetysad
  • satyrka 07.09.06, 17:39
    Jeśli chodzi o uodparnianie to proponuję tran. jest owocowy, miętowy ,
    cytrynowy. Moja pije drugą butelkę i jedynie co łapie to rotawirusy. a Duszka ma
    rację do końca brać.
  • duszka30 07.09.06, 19:07
    Albo czosnek kiszony!! Wierzę w niego, Błażej nie chorował od co najmniej
    czterech lat, a Makary też w tym roku będzie dostawał i wierzę, że będzie ok.
  • satyrka 08.09.06, 10:36
    jak się go robi? u nas o tym nikt nie słyszał
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 10:36
    i moze o tego czosnku przestaną podgryzać starsze rodzeństwo, hi hi smile
  • mamkube 08.09.06, 11:17
    no u nas narazie ten esberitox pomógł. tfu tfu......Ale Kuba już chodzi cały
    tydzień i nie jest chory a to cud. Tez chyba spróbuję z tym czosnkiem później,
    bo teraz mamy zjeść mulitiwitaminki do końca a potem znowu miesięczna kuracja
    tym esberitoxem. I tak myślę że za miesiąc znowu....
    Kuba chodzi do przedszkola, jaka ulga w domku, cisza spokójsmile Asia ma wszystkie
    auta dla siebie, i wiecie co mój mężulek na mnie "nakrzyczał" że nie robie z
    Asi dziewczynki tylko chłopakasmile Ona lubi sie bawić wszystkimi autami, wiec
    lalki leżą. Po tej "reprymendzie" ucze Asi zabawy lalkami, efek jest taki że
    codziennie zasypia teraz z lalkami i misiami w łóżeczku, nie ma miejsca dla
    niejsmile Ale inaczej krzyczy że jeszcze lala.....ale aut nie da rady odizolować,
    dalej cały czas woła brmmmmm brmmm.....i co ja mam zrobić....hihi.

    I wiecie co Asia budzi mi sie w nocy i płacze, tak jakby jej się coś sniło.
    Pisałyście o tym nie dawno.....szok. Bidulka moja co za paskudztwa jej sie
    śnią....

    A i wkleiłam troszke zdjęć z wakacji naszych, jakby ktoś chciał pooglądaćsmile

    U nas dziś pogoda fatalna, pada i pada.....a wczoraj był upał prawie, na dziś
    naszykowałam znowu spodenki a tu taka pogoda.....szlag by to trafił.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 13:00
    Powiedz Rafałowi, że Ala ma w nosie wszystkie lalki. Na ich widok ucieka smile
    A na spanie z samochodami sama znalazła sposób: wkłada je do wielkiej
    kosmetyczki i trzyma podczas spania pod pachą smile
  • grochalcia 08.09.06, 11:10
    a ja od jakiegos czasu mam chopla, chodze po sklepach i ogladam ciuszki na
    rozmiar 56, naprawde, wrecz obsesyjnie. mam mocne postanowienie dotrwac do
    wiosny bez zachodzenia drugi raz w ciaze, ale nie wiem, czy wytrztymam tak
    dlugo..

    magdek Kasiu, ja tez jestem grubsza niz po porodzie...dziwne...
    caluski z pracy)))
    --
    Szymek
  • mamkube 08.09.06, 11:18
    no ja tak po Kubie chorowałam na takie ciuszkismile Ale teraz to już mi się nie
    chce już maluszka kolejnego.....juz mi tak dobrze jak jestsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • grochalcia 08.09.06, 11:26
    ja chorowalam zaraz po porodzie, potem byl rok przerwy, a teraz znow wariuje.

    w pracy nuuudy. dobrze, ze jest Internet
    --
    Szymek
  • borowka78 08.09.06, 13:05
    Grochalciu... ja mam to samo...nawet kilka nowych ciuszków kupiłam...
    do tej pory jakoś nie wyszło, bo zawsze coś, ale pod koniec roku zaciązyć-czemu
    niesmile licze na malenstwo latem przyszłego roku;-DDDD
    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • grochalcia 08.09.06, 13:08
    asiu!!!ja pamietam, pamietam jakie my sobie plany robilysmy dawno
    temu.Pamietasz?? tak wlasnie ostatnio nawet myslalam o Tobie. Obijasz sie
    kochaniutka. Ciesze sie, ze nie jestem jedyna szajbuska na tym forum. ja nawet
    mialam juz kupic, ale ciagle skrycie marze o dziewczynce i jesli sie okaze, ze
    sie moje marzenia spelnia to kupie rozowiutkie rzeczy. a co!!!
    --
    Szymek
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 13:25
    taaa, różowe to kupisz na początku, bo potem to będzie ci wszystko
    jedno w co będzie wycierała marchewki smile A ostatnio przypomniałam
    sobie, że Ala to dziewczynka i założyłam jej sukienkę smile
  • mamkube 08.09.06, 13:34
    ja tam sukienki lubie u Asismile często zakładamy i kiedyś jak Asi nie było nie
    podobał mi się róż, a teraz ......na prawdę słodko w tych różach wygladasmile
    (oczywiście bez przesady)
    A nie jesteś szajbuska, ja już ma parkę wiec mnie wystarczy. Fakt fajne takie
    maleństwo ale .....no właśnie jest ale....ja narazie dziekujęsmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • duszka30 08.09.06, 13:48
    Ja to już w ogóle dziękuję, mimo, że nie mam parki. Rzeczy po chłopakach
    sprzedaję, żeby mnie nie kusiłosmile Może jak wygram w totka, to jeszcze się
    skuszęsmile
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 13:50
    Ja po Ali wszystko rozdaje albo sprzedaję. Jak mnie kiedyś najdzie to
    sobie kupię nowe smile No i pomyślałam sobie, że wtedy nie chciałabym wcześniej
    wiedzieś co sie urodzi. Taka niespodzianka do samego końca smile
  • borowka78 08.09.06, 14:17
    tez sie ciesze, ze jestes "szajbuska" w kupie razniej, nie?smile
    a ja chce miec drugiego łobuza, a co!!!!
    --
    Asia i Marcinek (24.02.05)
  • mamkube 08.09.06, 14:47
    na mnie patrzyli jak na szajbuskę jak chciałam mieć drugiesmile Ale co tam,
    chciałam.
    A przy ewentualnym trzecim......myślę ze też fajnie by było nie wiedzieć do
    końca co sie urodzi, w końcu już i chłopaka i dziewczynke mam.
    Ale za was wszystkie trzymam kciukismile Teraz nie długo wszystkie moje koleżanki
    będą rodzić to sie napatrzęwink
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 08.09.06, 12:01
    Wiesz, ze mi tez cos zaczyna takiego chodzic po glowie (czyt. drugi bejbis) ale
    na razie Mati musi sie bardziej usamodzielnic i babki wykazac wieksza chec do
    pomocy. No i ja to raczej za rok o tym na serio pomysle. A tak w ogole to marzy
    mi sie coreczkasmile
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mama_wojtusia2 08.09.06, 13:02
    Widziałam dzisiaj w przychodni takiego chłopczyka 6-tygodniowego. Ale
    malusi smile)) Super był, ale nie mięnę na widok małych dzieci. I dobrze smile
  • olusia_a 11.11.06, 16:21
    bd.lilypie.com/t-ECp1.png
    To juz 16tc....ah..
    chodze do pracy, jeszcze nic w pracy nie powiedziałam o ciaży, umowe mam na 3
    miesiace do 4 styczniasad((
    wiecie moze czy załapie sie na kase za urodzenie dziecka jezeli ubezpiecze sie
    w pracy w ubezpieczeniu grupowym?
    pozdrawiamy
  • edi77 08.09.06, 12:13
    W koncu jest rownouprawnienie!smile))

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • grochalcia 08.09.06, 12:54
    nie ma wowy edi!!! moj synek jak widzi autka to dostaje szalu, juz chce
    koniecznie dotknac, albo ciufcie))) z lalka by nie wiedzial co robic, tak mysle
    przynajmniej.
    jeszcze 2 godzinki w pracy. nie wytrzymam...
    --
    Szymek
  • edi77 08.09.06, 13:50
    Nie, no ja nie chce zabrac chlopakom aut tylko dorzucic im lalki, a dokladnie
    laski do tych aut, hehe...
    A dziewczyny niech od malego oswajaja sie z autami, w koncu jak dorosna to
    przeciez beda jezdzily furami. Czemu im teraz wmawiac, ze to tylko dla chlopcow
    zarezerwowane?
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 08.09.06, 14:45
    hehesmile Pewnie ze tak
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 08.09.06, 14:48
    Asia po spotkaniu z Alą je sama, dzis właśnie zjadła drugie danko całe sama,
    teraz szybko sie ubieramy i idziemy po Kubusia.
    Do wieczorkasmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • duszka30 08.09.06, 19:12
    Dwie główki czosnku należy pokroić na plasterki i w słoiku litrowym przekładać
    na zmienę z pokruszonym chlebkiem razowym (dwie kromki), wszystko zalać
    przegotowaną ale wystudzoną wodą, tak aby zakryć wszystko, nakryć słoik gazą i
    gumeczką. Postawić na parapecie i tak trzymać ok 10 dni. Co jakiś czas należy
    podchodzić do słoiczka i delikatnie nim wstrząchnąć(głupi wyraz) aby
    przemieszała się ta mikstura, żeby nie spleśniało z wierzchu to co nad wodą. Po
    10 dniach zlać wszystko przez sito, wyciskając dokładnie. Zlać to do ciemnej
    butelki, ja przelewam do takiej po piwku z odskakującym koreczkiem. Trzymać na
    drzwiach lodówki i podawać dzieciaczkom po łyżeczce na czczo codziennie, myślę,
    że Marcepaniątkom po pół łyżeczki na początek. To nie jest śmierdzące i nie
    czuć mocno w smaku. Błażej sam codziennie upomina się o czosnek. A Makary od
    października też będzie dostawał. Mam nadzieję, że pomoże mu tak jak Błażejowi,
    u niego od conajmniej czterech lat choroba polega na tym, że jednego dnia ma
    gorączkę, a następnego jest zdrowy, jakby nic się nie działo.
    Uwierzcie, bo warto!!!
    Podaję od października do marca (robię ok 3 razy).
  • magdek2 08.09.06, 20:25
    ja drugiego nie planuję smile zawsze chciałam jedno i koniec, rzeczy sprzedaję na
    bieżąco i już...

    Asia nie ma ani jednej lalki, samochody ma dwa i robi brum brum, ma za to duzo
    zwierzątek pluszowych i po prostu je uwielbia, o lalce jakoś nie pomysleliśmy,
    ja miałam kilka ale tylko główki im odrywałam... hmmm może dlatego

    ten czosnek to rozumiem dorosli też mogą zażywać wink bo Joasia to wątpię żeby
    przełknęła, strasznie ostatnio nie lubi nowości, jak wkłada sobie cos nowego do
    buzi to zamyka oczy, otwiera szeroko buzię i powoli powoli wkłada, cyrk po
    prostu
  • duszka30 08.09.06, 21:00
    Dla dorosłych też łyżeczka na czczo, tego naprawdę nie czuć czosnkiem, to taki
    syropek.
  • mamkube 08.09.06, 22:05
    ja też się skuszę chyba na ten czosneksmile a co tam.....chyba zaszkodzić nie
    zaszkodzismile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • annka12 08.09.06, 22:14
    No wiec jestemsmile
    2 tygodnie bez internetu i komputera w ogole byloby chyba dla mnie czyms
    niemozliwym Jedyna taka opcja wchodzi w rachube jak wyjezdzamy na wakacje ale w
    domu-nie do pomysleniasmile)
    Komputer w naprawie a moj laptop wrocil do lask po krotkiej reanimacji heheheh
    nasza Louisa dalej chorasad Tak jak rok temu zapalenie gardla rozwinelo sie
    dalej i mamy zawalone oskrzela a moze nawt juz i plucasad( Bierzemy od wczoraj
    zinat no i tak mi sie wydaje ze juz troche lepiej z gardlem No a poza kaszlem i
    mega katarem to moj skarbek na chorego nie wyglada Rozrabia jak "pijany zajac w
    kapuscie" Nie udalo mie sie doczytac wszystkich zaleglych poztow ale dopinguje
    wszystkie mamy w nowych planach biznesowych powiekszania rodziny i wszystkich
    innychsmileEdyta jak tam twoje szkolenie ? Kiedy ruszasz z dzialalnoscia? No ja do
    szkoly znowu od pazdziernika Smiesznie to troche bo w moim wieku ale co tam Nie
    wiem tylko czy poradze sobie z organizacja opieki nad Lulka no ale jak sie
    powiedzialo A to trzeba i powiedziec B Musze tez na kurs angielskiego zeby zdac
    nastepny certyfikat , a znajomosc jezyka swoja droga a przygotowanie sie pod
    egzamin to inna para kaloszy A len jestem i juz 2 lata nie otworzylam ksiazek
    to chyba jedynie ktos inny moze mnie zmobilizowac. Noi tak to mi leci a
    prasowanie lezy sobie juz 2 tydzien i gorka coraz wieksza Chyba ja teraz
    porobie zdjecia i wstawie dla porownania heheheh
    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 08.09.06, 22:21
    no Ania jesteśsmile
    Biedna Lulu, uściskaj ją od ans wszystkich mocno może jej pomożesmile Może też
    spróbujesz ten czosnek....
    Ja idę na szkolenie od października, troszke nie mogę się doczekaćsmile Wreszcie
    Rafał będzie miał jakieś obowiązki.....hihi. Nie żeby był zły i nie pomagał,
    ale zawsze.....zawsze jestem oboksmile a teraz będzie musiał posiedzieć torszkę
    sam.....
    No i jak zdam jakiś tam teścik (oczywiście na pewno zdam!!!) to zaczynamsmile.
    Troszke sie boję, głównie księgowości dlatego pewnie będę ci truła już na priv
    i drugiej Ani (anfi). Ale to jeszcze troszkę....Mam nadzieję ze od listopada
    juz będę mikroprzedsiębiorcąsmile
    Na dodatek Rafał sobie wymyslił że coś musi zorbić ze swoim życiem i chce
    zmienić sposób pracy....narazie nie zapeszam. Jeszcze daleko do wszystkiego.....
    A ja prasowania mam jeszcze i co troche wyprasuje to na nowosad i to jest tak od
    przyjazdu.....szok.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • anfi74 08.09.06, 22:30
    mam furę pracy w pracy i w domu, ale dom to normalka, zwłaszcza prasowanie smile

    Duszka, super Błażej wygląda, taki pogodny, oby tak zostało smile

    Edyta, obejrzałam wszystkie Wasze zdjęcia... ze szkodą dla moich pilnych prac,
    zdjęcia jak zawsze świetne i jak zawsze za mało z mamą smile.

    Trzymajcie kciuki, dzisiaj odstawianie... z tej okazji mały dostał popołudniu
    aż trzy pożegnalne karmienia, był niesamowicie zdziwiony i szczęśliwy
    jednocześnie(w dzień już nie dostawał dawno)- wykorzystał bonusy należycie...

    Gubię ostanio wątki, muszę jakieś notatki robić, pa

    Aaa, powodzenia w rozmnażaniu wink)) ja juz 56 omijam szerooookim łukiem


    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • agaluba 08.09.06, 23:34
    jest ktos jeszcze? - bo zaczynac i kończyć jednego dnia to trochę za dużo...

    a ja nad dmowskim sad((( juz go nie lubię!

    a kombinezony to już trzeba? bo krzyś to ma jeszcze same letnie rzeczy....
    mamuśka zaganiana i dziecko nie obkupione...
    znowu przegapię i nie będzie, tak jak w zeszłym roku..
    no buty tylko kupiliśmy nowe, bo miał tylko sandałki, a z wiosennych wyrósł - w
    co długo nie mogłam uwierzyć - jak on mógł.. takie ładne, nie zniszczone buciki
    i za małe - pare razy próbowałam wcisnąc, ale się darło przy wkładaniu - to się
    zmobilizowałam i kupiliśmy...

    wczoraj miałam pierwszą od baaardzo dawna okazję poprzebywać z synem sam na
    sam, bo za wcześnie puściłam nianię - myślałam, że gad pośpi po południu, bo
    spał, więc ją odprawiłam i miałm święte postanowienie pobycia z dmowskim
    romanem, oczywiście mój syn obudził się 10 minut po wyjściu niani i plany
    mojego intelektualnego spotkania spełzły na niczym.
    a krzyś jakby mi chciał udowodnic, że ja się już nie nadaję do opieki nad nim,
    złe w niego wstąpiło, latał z kredkami po całym domu i groził każdej ścianie,
    jak siłą wyrwałam kredki, to pochwycił flamaster - zmywalny, ale nie wiem, czy
    ze wszystkich powierzchni... no a następnie na spacerze zeżarł krede do pisania
    po chodnikach. w ogóle ostatnio wykazuje duże zacięcie malarskie. jest
    wprawdzie bardzo monotematyczny, bo jedyny temat, który go satysfakcjonuje i
    przejawia się w jego dziełach (skrobanych wytrwale przez calą rodzine i nianie)
    to pan na rowerze... jak ktos nie narysuje roweru to awantura. lata z kredkami,
    albo blokiem i wymachuje nam przed nosem "pam! pam!" i nie ma zmiłuj. wszelkie
    próby stawiania oporu kończą się awanturą, dzieciak ciągnie za rękę i nie
    odpusci pama na rowerze i już. ja dziś z 15 sztuk wykonałam, dziadek to miał
    przechlapane - jak go młody dopadł, to biedny z 50 narysował - a dziadek
    dzielnie próbował zainteresować wnuka innymi tematami malarskimi, np.
    malarstwem portretowym w wydaniu symbolicznym (gęba z usmieszkiem), ale pama z
    rowerem nic nie przebije....

    a poiza tym to nie jestem pewna, czy nowa niania nalezycie karmi nasza
    pociechę, bo się to to zaczyna budzić w nocy i nad ranem.. o 5 rano jest tak
    głodne, że nie ma zmiłuj, trzeba karmić - dawno tak nie było... i to woła nie
    mleka tylko kaszy!!! (wyraz "kaka" pojawił się dzis w sile 1000 decybeli...i
    zapewne echo poniosło aż do poznania co najmniej - okna mamy od zachodu...)

    a tak poważnie, to mam kłopoty z zaufaniem nowej niani i nie wiem, czy to już
    moja przewrażliwiona intuicja, czy znowu coś.. naprawdę boję się, że go nie
    dokarmia i nie rozmawia z nim i nie daje mu pić, a zwracałam uwagę. krzysiek
    ostatnio nie sika w ogóle, pieluchy są suchutkie...tyle co trochę na kibelek -
    jak zawoła, ale czy to już by znaczyło, ze się nauczył? niemożliwe... więc albo
    za mało pije, albo jakieś problemy z nerkami - sama nie wiem i się trochę
    martwię..

    dobra, ganiam do romka, buziaki!! i nie chorujta!



    --
    Aga i Krzyś
  • margalin 09.09.06, 01:28
    No nie będziesz, chociaż właściwie to już sobota.

    I tak: pieluchy u nas w ciągu dnia też suche ,ale ona mało pije. W nocy za to 2
    przewinięcia z przebieraniem. Też podejrzewam coś z układem nerkowo-moczowo-
    siusiającym: bardzo często łapie się z pieluchę, przyciska i tarmosi,
    nienawidzi zmiany pieluchy i jest to ostatnio prawie niewykonalne. Nie chce
    siadać na nocniku, a jak już klapnie to na ułamek sekundy. Może coś ją swędzi,
    w końcu non stop w pieluszce i jeszcze w body.

    Co do głodowania Krzysia mozesz spróbować zostawic w lodówce, w szafce czy
    gdzie tam wolisz konkretną dawką żywieniową,a potem sprawdzić skład plam na
    ubrankach i zawartość kosza na śmieci. Oczywiscie opiekunka moze być sprytna i
    zabrać żarełko ze sobą i wyrzucić za rogiem,ale chyba aż tak źle to nie jest.
    Możesz wrócić niespodziewanie po coś, w godzinie posiłku, albo nasłać
    babcię,żeby podejrzała na placu zabaw. A tak w ogóle to myślę,że Krzyś rośnie
    i to bardzo i potrzebuje więcej kalorii i wrócił mu apetyt, bo ostatnio mial
    mniejszy, jak mi się zdaje. Może to być też reakcja na skrócony pobyt z
    Tobą,chłopak zwraca na siebie uwagę.To tyle wymądrzania.

    Co do rozmiaru 56, to ja bardzo chętnie, ale nie teraz, bo kasy brak, wolnych
    metrów brak, pomocy brak i marzę o przespaniu longiem więcej niż 4 godzin, a
    to mi się nie zdarzyło od lipca 2005.

    Ubranka pomału kompletujemy. Ja zasadniczo na ciuchach, bo tam są cudne i
    niespotykane rzeczy, babcia w Smyku. Buciki kupiliśmy śliczne i aż 3 pary.
    Takie:
    www.allegro.pl/item125422104_nowe_buty_firmy_stabifoot_wyprzedaz.html -
    różowo-białe i takie:
    www.allegro.pl/item125699172_nowe_buty_firmy_stabifoot_wyprzedaz.html -
    błękitne. Trzecie to sandałki, ale zamienione z premedytacją w kapciuszki. Od
    tego samego sprzedawcy tylko wybraliśmy na miejscu. Są śliczne, wysokie,
    usztywniane, mięciutkie i wygodne. Zastanawiam się czy nie kupić jej takich na
    następny sezon, tylko nie mam pojęcia jaki numer. Ona ma stopę gigant- te
    buciki to rozmiar 25.
    Jeśli chodzi o kombinezony to ja wolę dwuczęściowy, taki miała PAti w zeszłym
    roku. Powinnam go sprzedać, ale nie mam kiedy zejść do piwnicy, pomierzyć to
    wszystko i poopisywać, a jest co. Między innymi duże zabawki, ubranka, buciki,
    2 wózki, pierwszy fotelik itp.

    Pati też bardzo lubi malować, zwłaszcza kredkami po dywanie i po podłodze, a
    flamastrami po sobie. Kupiłam jej farby ale boję się dać, bo nie mam
    odpowiedniego pomieszczenia.(czyt. obitego ceratą, z odpływami na wodę po
    zlaniu owego pomieszczenia wodą).

    No i mam problem wychowawczy, hehe. Moje dziecko jest paskudnie, wrednie
    złośliwe. Otóż w niedzielę są 80 ur. mojej babci i jest zjazd rodzinny.
    Chciałam kupić oryginalny prezent i mam z tym trochę zachodu. Na dodatek
    odbieraliśmy buciki i była dostawa na ciuchach i wiele spraw się nawarstwiło.
    Nie miałam jej z kim zostawić i musiała jeździć z nami. Położyłam ją wcześniej,
    żeby wstała wcześniej, a ta jędza spała 3godz i jeszcze 15 min. leżała, bo jej
    się wstać nie chciało. Oczywiście nie zdążyłam wszystkiego załatwić. Dziś znów
    mama miała z nią zostać bo musiałam lecieć do centrum. O 13.30 zaczęłam ją
    usypiać: wypiła 200ml mleka i 160 herbatki na raty i po każdej porcji wstawał
    by dalej szaleć w łóżeczku. Myślałam, że ją pogryzę w tym łóżeczku. Usnęła
    dopiero o 16.30,a ja pocałowałam klamkę w hurtowni Krosna.
    A problem polega właśnie na jej złośliwości. W prawdzie to usypianie to pewnie
    nie do końca świadome ale są inne rzeczy. Np. w czasie usypiania wywala
    wszystko z łóżeczka, łącznie z prześcieradłem frotte na gumkę. Zakazuję,
    proszę, daję po łapkach, a ta się śmieje i wyciąga z drugiej strony. Jak ją
    mocniej klepnęłam to zawyła i ze wściekłością wyszarpała cały ochraniacz i
    dokończyła wyciągać prześcieradło. W rezultacie spała na gołym materacu. i tak
    jest z różnymi rzeczami. Śmieje się w oczy, a im bardziej ja jestem wściekła
    tym bardziej ona się śmieje i broi jeszcze więcej. Czy mam jakoś reagować na te
    złości, czy olać, udając że mnie to nie wzrusza,(a wzrusza jak diabli). Co w
    ogóle robić w takich sytuacjach? Macie też tak, czy reszta dzieci to aniołki.
    Ja dzisiaj to wychodziłam co chwilę z pokoju, bo bałam się że zrobię jej
    krzywdę.

    Poza tym deszczowe dni Pati spędza jak kot, spacerując po kanapie, a
    dokładniej po oparciu kanapy, tym wąskim przy ścianie. Wchodzi tam zadzierając
    nogę z kanapy i albo zjeżdża na siedlisko na nogach w pozycji pionowej, albo
    siada i zjeżdża na tyłku. A w czasie wspomnianego usypiania robiła non stop
    fikołki, takie przez głowę do tyłu. Tylko czekam, jak będę ją ściągać z drzew,
    a ja mam lęk wysokości ugh...

    No to się wyżaliłam i czekam na porady. A z odbutelkowywaniem impas - wypija
    jakieś 30-40ml wody, ale sam proces uśnięcia odbywa się bez butelki.

    Pozdrawiam i życzę ustabilizowania pogody bo hopla można dostać z ubieraniem
    się. Zdrówka dla Lulu i reszty , o której chwilowo zapomniałam - jeśli takowa
    jest. Pa!!smile)


    --

    Moja Patryczka
  • margalin 09.09.06, 01:29
    Ale długaśny post mi wyszedł.Dopiero teraz to widzę, hihi.
    --

    Moja Patryczka
  • anfi74 09.09.06, 12:18
    dzisiaj drugie podejście do odstawiania, wynik rozgrywki 2:1, punktowo my
    odnieśliśmy zwycięstwo, bo 2 razy dał zastąpić cyca piciem, ale jak od 4
    urządził nam Stalingrad, tak tuż przed 5 skapitulowaliśmy smile. PO chłodnej
    analizie przypadku wyszło nam, że on był zwyczajnie głodny - dzisiaj
    zaproponujemy mu coś, tylko jeszcze nie wiem co... chyba kaszkę albo danonka.
    Jestem dobrej myśli.

    Dziewczyny, co odstawiły; nie miałyście kłopotu z piersiami po odstawieniu,
    potrzebowałyście odciągacz?

    Lulu, duuużo zdrówka, pij ładnie lekarstwo i już nie choruj więcej, buziaki od
    Bartusia smile

    Aga, Bartus zadowala się tym wydaniem symbolicznym, wystarcza mu buzia
    uśmiechnięta, ale tez jest namolny z tym rysowaniem smile. Naśladuje siostrę,
    niedługo zamieszczę kilka zdjęć i przede wszystkim zdjęcie wakacyjnej
    twórczości Natalki. Wyjęłam to z szafki i oceniłam na kilka ryz papieru -
    podkreślam to tylko w czasie wakacji. Potem muszę wybrać perełki a reszty
    dyskretnie się pozbyć.

    Do roboty!!!
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mamkube 09.09.06, 20:27
    Ania nie poddawaj się, grunt to 100 % przeświadczenia że dobrze robisz, jak nie
    będziesz pewna to będziesz kapitulować.

    Ja nie miałam problemu z piersiami po odstawieniu zarówno z Asią jak i Kubą
    (jego karmiłam dłuzej). Nie wiem czy jest sens odciagać, ja nie odciagałam,
    chyba że bedziesz czuła że na prawdę dużo tego mleka ci będzie napływało i
    będzie cie zaczynało boleć, bo w innym przypadku będziesz sama pobudzać
    do "produkcji"smile. Mnie torszkę napływało, czułam ale nic nie robiłam i samo się
    skończyło.

    Kombinezony i inne: ja kupiłam już wcześniej kurtki ma i Kuba i Asia, muszę im
    dokupić spodnie ocieplane, Asia ma po Kubusiu jedne ale zastanawiałam sie nad
    jednoczęściowym kombinezonie jeszcze, bo wygodniejszy na sanki i harce na
    śniegu, a mam dodatkowo do samochodu czy na cieplejsze dni kurtkę dla niej. No
    i jeszcze buty tzreba kupić, to największy wydatek niestetysad Ja kupuję tę z
    sympatexem wiec prawie 200 zł od sztuki. Ale opłaca się, właśnie sprzedałam po
    Kubusiu z zeszłego roku za połowę ceny więc w sumie wyszło że zapłaciłam połowę
    jakby za nie.

    Jeżeli chodzi o wszystkie rzeczy po dzieciach to ja nic nie trzymam, wszystko
    sprzedałam i sprzedaje na bierząco. Nie myślę o trzecim dziecku ale.....jakby
    już się zdarzyło to kupię nowe jak co. Margalin zmobilizuj się i sprzedawaj,
    warto, zawsze choc część kaski się odzyska i będzie na następne zakupysmile Bo
    niesety ciągle coś jest potrzebne. Wczoarj np stanełam przed faktem dokonanym i
    musieliśmy pojechać kupić Kubie dresy do przedszkola, bo wszystkie porządne
    spodnie przez cały tydzień sa tak ufajdane jak nie wiem. I okazało się że te
    dresy to kosztują tyle co i te "porządne" spodnie. Ale przecież dresy też
    potrzebne.....i znowu kasa. A ja sobie upatrzyłam fajne spodnie i szkoda mi
    było kasy....sad(( ach te dzieci....

    Jeżeli chodzi o malowanie to Asia też lubi "malować", a raczej bazgrac
    długopisem lub pisakami. Cała przy tym ufajdana....ale cieszy się dziecko no
    więc co mu będę zabraniać. Na szczęście nie ma zapędów malarskich na ścianie,
    ale moze dlatego że Kuba tak nie robi a ona go we wszystkim naśladuje.

    I jeszcze jedno.....samodzielność. Już mnie szlag trafia, ja mam Zosię Samosię!
    Wszystko sama, sam zje, sama posprząta, umyje ręcę, dziś tragedia bo siedzimy w
    restauracji na obiedzie i trzeba dziecię grzecznie nakarmić a ona odprawiła
    cyrk....sama i sama. I tak szybko zjedliśmy i szybko uciekliśmy ze wstydu co po
    nas zostałosmile
    I jest bardzo złośnica, zaraz rzuca się i krzyczy jak się jej coś powie nie
    tak. Słucha nie powiem, ale sie złości.....w odrużnieniu do Kuby w jej wieku,
    bo ten nie słuchał i miał nas gdzieś, nie przejmował sie nami a mną to już
    wogólesmile

    Także Margalin Pati ma podobnie, bunt i tyle. Ja myślę że konsekwencja,
    konsekwencja i konsekwencja....tzrymaj sie swojego i nie dawaj prowokować, nie
    daj sie wyprowadzić z równowagi. Pokazuj że ci sie to nie podoba, może zostaw i
    niech się wykrzyczy i tyle, albo siądź i nie zwracaj uwagi a jak już
    sie "wyszaleje" próbuj tłuamczyć.....No to tyle teorii a
    praktyka......hmmmmmmmm miałam podobne problemy z Kubą i walczę czasem do
    terazsmile Wiesz u ciebie jest jeszcze to ze jest was więcej, babcia i dziadek
    chyba tak??? Wiec ma wiecej osób do podporządkowania sobie, każdy na coś innego
    jej pozwala a potem tak jest że wykorzystuje. Ja też mam czasem wrażenie że
    Kuba jest na prawdę złośliwy.....nie wiem ale mam wrazenie że jak coś zorbi
    czasem to robi to pełną premedytacją.....a wtedy mnie aż ponosi....ech.....

    No to teraz mnie wyjdzie długaśny post....sorki
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 09.09.06, 20:33
    Tak tak ze zdjeciami tak właśnie jest....nie ma mnie. Ale to może i lepiej.

    A i z tym spaniem, kurczę może coś w powietrzu jest Aga?? Moja też się budzi
    jak nigdy nad ranem i mnie woła, stało się to już nagminne. A spała już ładnie
    sama całą noc....
    A z jedzeniem, to własnie przygotuj sama rzeczy które ma zjeść Krzysiu i położ
    w jednym miejscu, bedziesz wedziała ile zostało. A jak masz tego duzo to
    pochowaj, zostaw tylko tyle ile potrzeba, tak przez kilka dni i może wtedy sie
    uspokoisz.

    Lulu wracja do zdrówka, przesyłamy całuski!!!!!!
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 09.09.06, 20:37
    własnie oglądałam zdjecia wasze i widzę że też masz samodzielne dzieckosmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • annka12 09.09.06, 21:16
    Hejka dziewczyny
    dziekujemy za zyczenia powrotu do zdrowia lulka juz pomalu wychodzi z choroby
    Tak mysle bo kaszel juz jest nieco inny i z nosem walczylam tylko raz w ciagu
    dnia Tak narzekam narzekam na Lulke ze rozrabia ze niegrzeczna ze marudzi i
    inne takie ale to wszystko pikus jak jest zdrowa. jak ptaszek choruje to
    dopiero jest niedobrzesad
    Edytka wpedzilas mnie w temat butow zimowych ktorych jeszcze nie mamy No i nie
    wiem czy kupowac juz teraz czy jeszcze czekac Chcialam ecco ale ceny to z
    kosmosu Szanowny sam nie kupi a nie wiem czy pojade do niego w pazdzierniku czy
    dopiero listopadzie. A jakie buty dokladnie kupujesz i gdzie? I tem sympatex?
    Ja chcialam z goretex'em a sympatex to co to jest?
    Anfi trzymam kciuki za twoje starania. Margalin moja Lulka tez sie wscieka Ale
    co tam staram sie nie reagowac a liczenie do 10...0000 mam opanowane Ughhh
    czasami tez juz nie mam sily .....
    --
    Anka i Louisa
  • mamkube 09.09.06, 21:53
    Ja jeszcze czekam na zimowe butki, narazie nie kupuję, bo boję się że Asi nagle
    nóżka urośnie a teraz jej tylko odrobinke urosła to teraz może być skok, Asia
    nosi teraz rozmiar 20-21 w zalezności od rodzaju czy letnie czy inne.
    Sympatex to butki włąsnie w stylu garatexu, nie przemakalne i cieplutkie,
    ocieplane są wełną, ale nie tak grubo jak typowe kozaczki. Te sympatexy ma
    Bartek. One są droższe od "zwykłych" kozaczków w Bartku, w tamtym roku za Kuby
    płaciłam 195 zł, i niestety mniejsze rozmiary wcale nie są tansze, no moze 10
    sad. Czasem można trafić w Bartku jakby II gatunku i są dużo taniej a po
    zapewnieniach Pani która nas już zna wiem że warto je kupić nawet II gatunku bo
    wtedy one nie mają wad, ale np jeden nosek jest bardziej przykryty niż drugi.
    Kiedyś takie kupiłam Kubie i były superowe i taniejsmile
    Byłam w Bartku po kapcie Kubie do przedszkola i były tylko pojedyncze pary
    zimowe dopiero, także narazie czekamy.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 10.09.06, 07:36
    My już wstaliśmysad
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • duszka30 10.09.06, 08:43
    My też już wstaliśmy.
    Makary rzeczywiście samodzielny przy jedzeniu, ubierać też się próbuje, jeszcze
    z marnym skutkiem.
    Natomiast to co martwić zaczyna mnie coraz mocniej to fakt, że jeszcze nie
    drepta sam, za niecałe trzy tygodnie półtora roku, wtedy to chyba już lekarz?!
    Przy meblach chodzi, ale jest tak mało odważny, nie potrafi się odważyć i
    puścić rączek. Wczoraj natomiast klęcząc próbował wstac bez trzymanki,
    komicznie to wyglądało, bo robił przy tym słodką minkę, jakby sam się dziwił co
    robismile
  • anfi74 10.09.06, 12:26
    Sukces!!!
    Wprawdzie mąż wyglądał rano, jak po prawdziwej wojnie, ale potem odespał.
    Bartuś znowu 2 razy pił i znowu o czwartej wkurzył się, zjadł w koncu troszke
    danonka i poszedł spać o 6:15. Po siódmej, kiedy znowu wstał został mi
    wręczony smile. Chciał mnie dopaść, ale szybko zaproponowałam kaszkę... zjadł!
    Uff, pierwszy krok za nami.

    Duszka, ja pracuję w poradni rehabilitacyjnej dla dzieci i proponuję wizytę u
    lekarza rehabilitacji medycznej, niech zobaczy i potwierdzi, że wszystko jest
    ok. smile chociaż pewnie przed wizytą Makary ruszy sam smile


    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • duszka30 10.09.06, 12:59
    Mam głupie wrażenie, że to nastąpi już na dniach, bo to wygląda jak brak odwagi
    z jego strony, ponieważ właściwie całe mieszkanie pokonuje na nogach tyle, że
    trzymając się ścian!
    Tym bardziej dziwne jest to zrozumieć, bo Błażej miał 9,5 miesiąca jak zaczął
    chodzić. Ale ja miałam podobno rok i trzy miesiące, także rozważny i ostrożny
    po mamusismile
  • mamkube 10.09.06, 19:19
    ja też myslę że nic złego sie nie dzieję skoro próbuje i chodzi przy meblach.
    Gdyby zatrzyłam sie w pewnym momencie rozwoju to wtedy rzeczywście martwiące.
    Ale dla świetego spokoju pewnie bym poszła do specjalistysmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 10.09.06, 19:19
    Byle tak dalej, trzymam kciuki. A twój mąż to istny anioł - ma anielską
    cierpliwość.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 08.09.06, 22:06
    moja Asia też bardzo lubi wszystkie pluszaki,nawet śpi z dwoma...
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • grochalcia 11.09.06, 09:50
    Szymek to ma takiego wlochatego pieska, z ktorym spi. Jak chce mu sie spac, to
    mi go przynosi, albo kladzie go sobie na podlodze i sie na niego rzuca...
    kiedys go wypralam i powiesilam wieczorem na balkonie..nie bylo mowy, mokrego
    musialam sciagac i dopiero zasnal. Do pieska obowiazkowym dodatkiem jest
    pielucha tetrowa. i monio..i mozna juz smacznie spac....
    --
    Szymek
  • duszka30 11.09.06, 10:20
    Kurczę a Makary usypia bez niczego, nawet kołderkę z siebie skopuje.
    Błażej nakrywa się po uszy, a Makary najchętniej w samej pieluszce.
  • xsenna 11.09.06, 10:45
    Lui ma takiego pieska z pozytywka w srodku bez niego nie zasnie.

    No a tak na marginesie to Lui mi dzis wyskoczyl przez okno,ma guza.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • xsenna 11.09.06, 10:49
    Po odstawieniu malego nie mialam zadnego zastoju ani nawalu,tylko ze ja go jakos
    przez 2 miesiace mnie karmilam .W nocy wogole nie jadl tylko jakos dwa razy w
    dzien.Nie mialam problemu,ale popijaj sobie mietowa herbatke albo z szalwi.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • annka12 11.09.06, 12:37
    No witam dziewczyny Ja z frontu walki z chorobskami bo po krotkiej poprawie
    znowu jest gorzej Lulu dostala wczoraj wysokiej goraczki a ja napadu paniki ze
    antybiotyk nie dziala Lulu ma na pewno zapalenie pluc jakies pneumokoki albo
    jeszcze cos gorszego i juz bylam gotowa zaatakowac szpital szukajac ratunku
    Szczesliwie trafilam na lekarza ktoremu udalo sie oswoic Lulke przed badaniem i
    nie darla sie jak kot obdzierany ze skory No i teraz oskrzela i pluca czyste
    gardlo czerwone z nosa lkeje sie woda czyli znowu mamy na dokladke jakas nowa
    wirusowke Dzisiaj mnie oswiecilo ze NA PEWNO zalapala to jak bylismy w czwartek
    w przychodni i czekalismy na lekarza Mnostwo chorych kaszlacych ludzi sie
    krecilo tam i z powrotem no i pewnie zalapalysmy jakies gowno wirusowesad( I jak
    ja mam znowu isc na kontrole z teoretycznie zdrowym dzieciem po serii
    antybiotykow i innych tabletek No jestem zalamana znowu Szczesliwie dzisiaj
    Lulu czuje sie lepiej bo wczoraj to miala marude wlaczonego takiego ze juz moja
    cierpliwosc byla zawieszona na wlosku Dopiero po poludniu zorientowalam sie ze
    zly humor jest zwiazany z nawrotem choroby i temperatura to mi granice
    cierpliwosci sie mocno przesunely.
    pozdrawiam na razie ide cos ugotowac dla Lulkismile
    --
    Anka i Louisa
  • xsenna 11.09.06, 13:42
    Jezu wspolczuje Tobie,najgorzej wlasnie boje sie nawrotow choroby.emma teraz
    jest po antybiotyku i chodzi do szkoly a tam wiadomo pelno wirusow a ona bidulka
    oslabiona,od niej napewno Lui sie zarazi i jestem juz przygotowana ze zaczynaja
    sie choroby ktore skoncza sie w lutym albo marcu tak jak ostatnim razem.
    Zdrowka zycze.
    a moj spi ja mam lenia,pije kawke i co jakis raz cos tam posprzatam.Pogoda
    typowo angielska i taka ma pozostac przez tydzien a juz kilka dni bylo cieplych.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • mamkube 08.09.06, 22:08
    Na allegro już szał na zimowe rzeczy, juz mi po Asi ciuszki nie schodzą
    jesiennesad. Nawet sprzedałam już Bartki zimowe po Kubie z zeszłego roku....a ja
    nie mam jeszcze kombinezonu dla nich. Mają tylko kurtki ale chyba dokupię im
    jeszcze po kombinezonie jednoczęsciowym na sanki....a wy juz kupujecie??
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • annka12 08.09.06, 22:24
    No ja kupilam nha wiosne tylko nie wiem czy dobrze trafilam z rozmiarem bo
    ciagle wydaje sie za duzy Teraz kupilam jeszcze grubasna kurtke na zimna jesien
    to chyba mamy juz wszystko...Oprocz butowsad
    --
    Anka i Louisa
  • luxfera1 09.09.06, 20:35
    i widze ze przygotowania do zimy na calego
    moj synek jutro skonczy poltora roku,przeciez to niemozliwe
    tak samo jak Pati Margalin wlazi na oparcie sofy i zjezdza i tak jak Krzys
    Agaluby lata z kredkami a ja normalnie czuje jak siwieje..moje kłaki oczywiscie

    zamknęłam sie na necie z małym na rekach bo chłopaki skręcają meble i sie tłuka
    a Remis zabity powietrzem spi

    --
    zapraszam do Puchatek forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=32645
  • grochalcia 11.09.06, 08:38
    Ja jeszcze wkacjami zyje, nie kupuje))) wiem, ze juz mnostwo takich ciuszkow na
    allegro, bo buszuje po nim czesto. Na razie jestem na etapie kupowania
    sweterkow i cieplejszych spodni. Mamy kurteczke jesienna ocieplona, butki ala
    kozaczki na jesien, ale o zimie jeszcze nie mysle. chyba powinnam, nie??
    --
    Szymek
  • agaluba 11.09.06, 08:53
    na co najmniej tydzień!!! uffff - nic więcej na ten temat nie powiem, ale czuję
    sie jakby walec po mnie przejechał. taki drogowy do budowania autostrad wink)

    Dziewczyny warszawskie - w sprawie ciuszków - chętnie przyjmę w komis - jak
    macie jakieś perełki, bo prawie wszystko, co miałam i co sama sobie wstawiłam
    już poszło. Więc jeśli nie chce się Wam na allegro bawić - zapraszam smile)

    Duszka - ja bym poszła do poradni - podobno na kabatach jest jakaś super
    poradnia z rehabilitantami - cos na róż - tylko nie pamiętam, co z tymi różami
    dokładnie, poszukam, bo gdzieś namiary do nich nabazgrałam.

    Anfi - dzielna kobieto!! nie dawaj się buszującemu w biuście!!

    Margalin, nie martw się - nawet najbardziej oporne sztuki kiedyś kapitulują...

    a mojej niani dziś zostawię odmierzone porcje dla krzyśka - zobaczymy. do pracy
    jadę na drugą, więc jeszcze poobserwuję - zobacze czy sama wpadnie, że trzeba
    krzyśkowi dac drugie śniadanie.

    no to tyle, miłego dnia!!
    --
    Aga i Krzyś
  • grochalcia 11.09.06, 09:47
    a co to agaluba za opiekunka co sie nie domysla, ze dziecku trzeba dac jesc???
    --
    Szymek
  • duszka30 11.09.06, 18:22
    smile
  • edi77 11.09.06, 21:51
    Jak dla mnie to dobrze, bo ostatnio nie mialam czasu, zeby czytac posty,
    latwiej mi bedzie teraz to nadrobic. No i nie obejrzalam jeszcze waszych zdjec
    z wakacji, nie mowiac juz, ze nie wkleilam swoich.
    Wczoraj siedzialam od rana do 3 w nocy i pisalam prace. Promotorka mnie na
    jajcach powiesi, bo mialam ja oddac juz trzy tygodnie temu, ale nie moglam sie
    jakos zebrac, do tego codziennie bolala mnie glowa (nie wiem co to jest).
    Wczoraj naszla mnie wena i dokonczylam prace, pisalam rozdzial za rozdzialem i
    moglabym jeszcze dluzej siedziec i tworzyc, ale zaczynalam juz widziec dwa
    monitory.

    My jeszcze nie mamy zadnych zimowych rzeczy ani butow, ale widzialam ze w
    sklepach tego pelno jest, musze sie pospieszyc, bo rok temu musialam kupic
    kombinezon ktory nie starczyl na cala zime, nie bylo juz odpowiedniego
    rozmiaru. Jak dla mnie to troche chore, zeby rzeczy na zime kupowac pod koniec
    lata, ale co zrobic.

    Premiera filmu Samotnosc w sieci byla fajna, zwlaszcza ze byli aktorzy, rezyser
    i autor ksiazki, ale sam film taki sobie... ksiazka duzo duzo lepsza, ale tak
    chyba zawsze jest, ze najlepszej ksiazki nie odda najlepszy film.

    Pozdrawiam

    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • anfi74 11.09.06, 22:30
    Edi, trzeba było mówić, że siedzisz, ja byłam do 2:00 smile. Potem tradycyjnie juz
    przed 7 został mi wręczony Bartuś. Trochę udało mi się jeszcze podrzemać,
    niestety obudził mnie palec Bartka nakładający na moją twarz jego krem do
    pupy smile. Kiedy ponownie zamnęłam oczy obudził mnie "plaskacz", to Bartuś z
    otwartej dłoni wsmarowywał ten krem smile. Potem dał mi spokój.

    Dzięki za wsparcie, przekaże do właściwego adresata, czyli do męża. Ja zupełnie
    bez emocji przechodze odstawianie, dał mi pod koniec mocno w kość, to i nie żal
    mi... Piersi ok.

    Lulu, miało byc lepiej, a nie gorzej, trzymajcie się z dala juz od wirusów i
    innych dziadów.
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • annka12 11.09.06, 22:57
    Dziekujemy za zyczenia zdrowia slowa wsparcia wspolczucia i otuchysmile
    mysle ze teraz moze byc juz tylko lepiej Lulka spi jak susel i nawet nie kaszle
    ciekawe tylko czy w nocy znowu bedize miala temp Pewnie tak ale szczesliwie
    szybko sie zbija.
    Caluski dla wszystkich
    --
    Anka i Louisa
  • grochalcia 12.09.06, 07:46
    wiesz co, mnie caly czas bolala glowa w zeszlym roku. Porobilam wszystkie
    badania, wlacznie z tomografia i nic. W wakacje bylo lepiej, teraz wrocilam do
    pracy i znow tak boli, ze mozna wyc ..i juz wiem od czego. To od komputera...w
    domu przy laptopie boli malutko, ale w pracy przy zwyklym, starym komputerze na
    ktroym pracuje jest gorzej. wracam z pracy z potwornym bolem i przechodzi po
    kilku godzinach pobytu w domku. Moze tez masz od komputera??Mnie boli caly kark
    i okolica oczu...
    --
    Szymek
  • edi77 12.09.06, 12:06
    Grochalcia chyba masz racje, co prawda mam laptopa, ale faktycznie ostatnio
    wieczorami dlugo przy nim przesiadywalam. Wczesniej bol glowy dla mnie to byla
    niespotykana przypadlosc, zdarzal sie raz na pol roku albo na rok i to lekki. A
    ostatni miesiac to byl koszmar, bol calymi dniami raczej migrenowy (chyba) i
    nie pomagaly zadne popularne tabletki.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • xsenna 12.09.06, 15:15
    A nie bierzecie czasami pigulek,bo czesto od nich tak jest.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • edi77 11.09.06, 22:22
    Anfi i Margalin trzymam kciuki za "wygranie wojen".

    Aniu12, oby chorubsko szybko sie skonczylo, biedna Louisa, Mati przesyla jej
    buziaczki smile

    Duszka, nie przejmuj sie Makary ruszy bez trzymanki lada dzien, zobaczysz.

    Agaluba, daj niani szanse, to dopiero jej poczatki, a jak juz masz
    nadszarpniete zaufanie co do nian, to moze pomysl o jakies kamerze, moze Cie to
    uspokoi jak zobaczysz, ze wszystko jest OK, a jak nie, to szybciej to
    wylapiesz. Szkoda, ze z nianiami tyle problemow, a jeszcze gorzej, ze na tych
    zmianach najbardziej cierpi Krzysiu.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • grochalcia 12.09.06, 07:52
    bo mam w tym tygodniu pierwsza zmiane w pracy i wstaje po szostej, makabra.
    zreszta moje dziecko ostatnio budzi sie i tak przed siodma. tyle, ze chodzi
    spac o 20.00.....
    po pracy robie knedle ze sliwkami, a potem bedziemy skrecac szafe. Musielismy
    kupic do Szymka pokoju. Bo koncza sie te czasy, kiedy jego ciuszki miescily sie
    w komodce..szafa potrzebna i to natychmiast!!!
    --
    Szymek
  • mama_wojtusia2 12.09.06, 11:49
    kilka razy napisałam długiego posta i za każdym razem mi go gdzies wywalało.
    Wkurzyłam sie i postanowiłam nie pisac długich postów. To na tyle smile
  • olusia_a 12.09.06, 16:48
    witajcie serduszka... mam wiadomość...
    MOJE MALEŃSTWO MA 7 TYGsmile))))))))))))
    POZDARWIAMY

    PAULINKA, OLA I 7TYG.FASOLECZKA

    co prawda jest to jak grom z jasnego nieba .....ale juz sie ciesze.

    ah.........
  • xsenna 12.09.06, 17:27
    No to gratululacje!!!
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • agaluba 12.09.06, 17:36
    SUUUUUUPER!!!!! GRATULACJE!!!!!!! FANTASTYCZNIE!!!!!!!!!! HURA!!!!! I TYSIĄĆ
    BUZIAKÓW OD KRZYCHA I JEGO MAMY!!!
    --
    Aga i Krzyś
  • agaluba 12.09.06, 17:37
    i dwa razy wcisnęłam.. łeb mi pęka, więc uciekam - jakaś epidemia bólu głowy, a
    krzysiek ma rozbity nos - miał dziś wypadek - głową w dół w piasek - na
    spacerze z nianią..
    --
    Aga i Krzyś
  • agaluba 12.09.06, 17:36
    SUUUUUUPER!!!!! GRATULACJE!!!!!!! FANTASTYCZNIE!!!!!!!!!! HURA!!!!! I TYSIĄĆ
    BUZIAKÓW OD KRZYCHA I JEGO MAMY!!!


    --
    Aga i Krzyś
  • satyrka 12.09.06, 17:54
    moje szczere gratulacje aż pod serduchem gorąco mi się zrobiło. mój mąż jest
    bardzoooo uważny a też chciałabym taką niespodziankę, może kiedyś. trzymam
    kciuki za fasolkę i jej mamusię
  • duszka30 12.09.06, 18:07
    Ogromne gratulacje!!
    Ja się już nie spodziewam, ani nie życzę sobie takich niespodzianek, dwóch
    łobuziaków już mi wystarczy!!
    Wam gratuluję z całego serca!!
  • mama_wojtusia2 12.09.06, 18:54
    OOOOO gratulacje smile A już się matwiłam, że nie będzie nikogo młodszego
    od marcepanków smile))
  • mama_kubusia5 12.09.06, 19:41
    cudowne wiadomości!!!

    trzymamy kciuki za Fasolkę!
    Teraz będziesz miała pretekst, żeby posiedzieć w domu z Paulinką i odejdzie Ci
    temat żłobka.
    --
    Ola i Kuba
  • agnieszka190 12.09.06, 20:09
    My również GRATULUJEMY !!!!

    Fantastyczna wiadomość, trzymamy kciuki.


    Galeria Filipka
  • anfi74 12.09.06, 23:12
    Ale wiadomość!!! Gratulacje dla zdolnych rodziców! Czekamy na relacje smile
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • anfi74 12.09.06, 23:21
    Napisałam wcześniej, że piersi ok. I tyle by było dobrego. W nocy obudził mnie
    straszny ból - zator, opuchlizna jak diabli i gorączka. Laktator dawno się
    zepsuł, więc Bartuś miał super gratkę. Najadł się jak bąk, a kiedy juz nie
    mógł, zwyczajnie położył się na piersi... tej bolącej. Tradycyjnie już nie spał
    do 5.
    Dzisiaj był szczepiony i gorączkował pod wieczór, oby tylko z powodu
    szczepienia. Dzisiaj powrót do nowych zasad, bez cycusia... Lakarka uspokoiła
    mnie, że ten nocny incydent nie wpłynie negatywnie na jego psychikę smile
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • duszka30 13.09.06, 06:57
    Cieszę się, że mam to już za sobą i to absolutnie bezpoleśnie...
    Kibicuję wszystkim odstawiającym, kiedyś chyba napiszę o tym książkęsmile
  • xsenna 13.09.06, 08:45
    A mnie poszlo bardzo latwo,ale jest jednak roznica w roczniaku a poltorej
    roczniaku,oni sie tak latwo nie poddaja a tynie daj sie Anfi,Moze idz po jakis
    antybiotyk do gina.

    A ja dzis ide do lekarza,bo w tamtym tyg pobierali mi krew zeby zrobic wyniki na
    watrobe,chcialam zaczac brac piguly no i w zwiazku z tym,ze z Emi mialam
    cholestaze lekarz chcial sie upewnic.Zrezygnowalam z pigul i jakos zapomnialam o
    tych badaniach,a tu wczoraj dzwonia do mnie ze doktor chce mnie widziec.No i
    kurcze boje sie jak diabli ze moze cos mm,bo taki tonem do mnie
    powiedzieli,kurcze mocno sie boje.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • mama_wojtusia2 13.09.06, 08:51
    Anfi wlacz dzielnie smile

    Xenia, dobrze będzie i się nei przejmuj.

    A ja twoja łapka mamo Kubusia?

    Wojtuś w neidzielę gonił sie z kolegami. Spadły mu spodnie az do kolan
    co wywołało atak śmiechu u siedziącej nieopodał młodzieży smile Mi też się
    chciało śmiać...
  • oliwia.x 13.09.06, 09:11
    gratuluje , az mi sie lezka ze wzruszenia zakrecila w oku.
  • marzena691 13.09.06, 14:36
    Gratulacje!!! Zdrowka dla malenkiej Fasolki i jej dzielnej mamy!!!

    Annka12 - dobrze, ze Lulu ma sie juz lepiej - tez zdrowka.
    Anfi - trzymam kciuki za odstawianie i zycze wytrwalosci.
    Agaluba - jak tylko bede w Polsce, to chetnie skorzystam z Twojego zaproszenia
    i pozbede sie ubranek Sandry... ale tak mi jakos troche szkoda tez,
    sentymentalna jestemwink
    Margalin - badz przede wszystkim konsekwentna. Pati to twardy zawodnik...
    Wazne, ze jesli cos powiesz Pati, to pozniej musisz trzymac sie tego np.
    uprzedzasz ja, ze nie dostanie herbaty przed zasnieciem i pozniej chocby sie
    walilo i palilo nie ustepujesz (tak przynajmniej radzono mi podczas ostatnich
    badan). Ja z Sandra mam problem w nocy, bo budzi sie i chce mleczko, ale
    naprawde jest glodna, bo wypija wszystko. Ale dopoki nie jestem gotowa spedzic
    kilku bezsennych nocy, to nie mowie jej, ze w nocy nie bedzie mleka, pokazuje
    natomiast swoje niezadowolenie. Zycze w kazdym razie wytrwalosci!!!

    My jeszcze nie kupowalismy ubranek na jesien i zime. U nas teraz jeszcze upaly
    po 30 st., wiec jakos nie myslalam o tym jeszcze, ale trzeba sie bedzie sprezyc
    w najblizszym czasiesmile

    Milego dnia wszystkim zycze


    --
    Marzena i Sandra
  • edi77 13.09.06, 20:02
    Szczerze gratuluje!!!

    My dzisiaj biegalismy po hurtowniach za wozkiem spacerowym-parasolka i przy
    okazji zerkalam na kombinezony, no i niektorych rozmiarowek juz nie bylo, juz
    mialam sie pytac babki czy beda jeszcze dostawy, czy to przypadkiem wszystko na
    zimesmile
    U nas we Wroclawiu tez jeszcze lato w pelni i calymi dniami siedzimy na dworze,
    zimy sobie nie wyobrazam, Mati dostanie szalu w domu.
    Pozdrawiam
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • oliwia.x 13.09.06, 09:21
    mnie tez ciagle boli glowa. nigdy wczesniej nie mialam takich potwornych boli a
    od kilku tygodni nie moge sie pozbyc tego dziadostwa.. w pracy mam nowoczesny
    komp. i monitor ale moze rzeczywiscie to wplyw komputera.

    a tak w ogole to witam was kochane w ten sloneczny dzionek
    wlasnie pije kafffke w pracy. zamierzam dzisiaj leniuchowac i nic nie robic
  • grochalcia 13.09.06, 09:51
    dobrze, ze ktos tak rano pracuje oprocz mnie))) bole glowe to okropienstwo.
    Mialam nawet tomograf robiony i nic. teraz wiem, ze to komputer, nie p0maga
    zadna tabletka. chyba sie trzeba przyzwyczaic.
    pracuje do 12.30. jakos wytrzymam, choc wolalabym juz byc z Szymkiem w domku.

    --
    Szymek
  • oliwia.x 13.09.06, 09:33
    anfi jak odsatwisz bartusia skorzystam z twoich doswiadczen. ja to bede miec na
    bank problemy z piersiami bo mleka mam ze moglabym wykarmic stato niemowlakow.
    . juz powoli dojrzewam do calkowitego odstawienia cycoholiczki. u mnie jest
    najgorsze karmienie jak przychodze z pracy. ona wtedy o niczym innym nie mysli
    tylko o cysiu.jak zlikwiduje to karmienie to pozostanie jeszcze ta nieszczesna
    noc.
  • grochalcia 13.09.06, 09:21
    a sobie panowalam, ze bede jedna z pierwszych marcoweczek, co znow zajda w
    ciaze))moze pojde za Twoim przykladem, sloneczko??zawsze w gromadzie znajomych
    razniej, nie??
    --
    Szymek
  • olusia_a 13.09.06, 10:53
    Grocholcia a ja miała pytac czy jest ktos juz tym szczesliwcemsmile)))))
    nie planowalismy tego no ale....

    szkoda mi tylko szans na prace na stałe ale co tam... praca nie zajac...ah..
  • mama_wojtusia2 13.09.06, 11:37
    Olusia gwarantuję ci, że po drugim dziecku z większym zapałem będziesz
    wracała do pracy smile)) To dobry moment na drugie, wiec dobrze się stało!

    A grochalcia do roboty!!! Borówka chyba też chciała smile
  • mamkube 13.09.06, 12:04
    no nosmile Gratulacje!!!! Ja myślę że świadomi to ciężko sie zdecydować wiec
    dobrze ze tak wyszłowink
    Ja Asię palnowałam a i tak co miesiąc mówiłam a moze jeszcze ......ciagle coś
    do zrobieniasmile Ale cieszę sie nie zmiernie....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • nikakuba 13.09.06, 12:40
    Chyba to był nasz ostatni wyjazd dłuższy w tym roku, udał nam się znakomicie,
    Kuba uwielbia takie wyjazdy, odwidziliśmy całą rodzinkę w Toruniu (trochę tego
    jest) i znajomych (tego już niestety mało).

    Drugie dziecko - to chyba wykrakałyście - gratulacje olusia - FASOLKO ROŚNIJ
    ZDROWOsmile

    Wy już kupujecie ciuchy na zimę, u nas za oknem 25 stopni i my na krótkich
    rękawach. W Iławie nie można jeszcze nic kupić na jesień nie mówiąc już o
    zimie, ale ja nawet nie będę nic próbować u nas kupować - zawsze po przeleceniu
    kilku sklepów wkurzam się tylko bo nic nie mogę kupić. Za kilka dni jedziemy do
    Olsztyna i tak wchodzę do dwóch lub trzech sklepów i mam wszystko i w cenach
    bardziej rozsądnych niż u nas.

    Agaluba może Krzysio ma mniejszy apetyt, w tym wieku to podobno normalne,
    wolniej rośnie, a poza tym jest milion rzeczy ciekawszych do zrobienia niż
    jedzenie. Nasz Kuba je dużo mniej i rozkręca się dopiero na wieczór.

    Margalin - jak Kuba odstawia mi takie numery z zasypianiem - zciąganie
    prześcieradła i dzikie harce (charce?? - oj kiepsko z ortografią) to ja po
    prostu wychodzę, ona zachyna skomleć "mama, mama..." ale jestem twarda i nie
    wchodzę do niego, po kilkunastu minutach zasypia. Tylko obawiam sie, że Pati to
    twardy zawodnik i nie da się zbyć tak łatwo jak Kuba.

    Malutka LULU życzymy zdrówka.

    APEL DO BARTUSIA - chłopaku daj trochę pożyć matce, bo ją wykończysz.

    Syropek z czosnku na pewno będziemy próbować. W tamtym roku dawałam Kubie
    esberitox i udało się nam nie zachorować, mam nadzieję że w tym roku jakoś
    przeżyjemy zimę. Aż się boję jak przyjdą zimne dni i nie można będzie spędzać
    tyle czasu na dworze, Kuba będzie dostawał szału.

    No to chyba na tyle....
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • annka12 13.09.06, 12:53
    Witam wszystkichsmile
    Gratulacje dla mamy spodziwającej sie kolejnego malucha To chyba bedzie maluch
    z kwietnia tym razem? Ciagle blisko naszego ulubionego marca hehehehe

    Lulka juz czuje sie lepiej Katar poszedl precz kaszel juz malutki i temperatury
    nie ma.Tylko juz druga noc budzi sie kilka razy i teraz my cycusiujemy sie jak
    glupie.Tylko ze w moim przypadku to chyba sama czynnosc ssania bo mam wrzanie
    ze za duzo to ona tego mleka nie pije.tez juz mysle o odstawieniu tym bardziej
    ze bede miala sporo zajec i mala bedzie chodzila spac jak mnie czasami w domu
    nie bedzie tylko ciagle szukam alternatywy na ostatni wieczorny posilek. Nie
    moze byc to butla mleka bo lulka nigdy butelki na oczy nie widzialasmile Macie
    jakies pomysly?
    Anfi trzymamy kciuki za wasza wytrzymalosc i cierpliwoscsmile
    Edi informuj jak tam twoja praca dyplomowa , tez trzymamy kciukismile
    Ja od 2 dni w skowronkach bo moj stary przyjaciel odezwal sie do mnie po 5
    latach milczenia . Nadrabiamy teraz opisujac co sie dzialo w ciagu tego czasu
    tak ze zajeta jestem pisaniem emailismile)
    Pozdrawiam
    --
    Anka i Louisa
  • duszka30 13.09.06, 14:35
    Ja Makaremu na kolację ok 18.45 daję kaszkę Nestle kit z dodatkiem mleka
    waniliowego Nestle Junior. Śpi do ok 7 rano od 20.00.
  • magdek2 13.09.06, 19:40
    i moje wyrazy podziwu że jednak drugie... smile
  • olusia_a 13.09.06, 20:17
    Dziekuje Was serdecznie za wsparcie..zawsze mozna liczyc u Was na miłe słowosmile))

    Dostałam od lekarza luteine i mam uwazac..ale..
    chodze dopracy.. i zaraz sie chyba rozpłacze bo znów mi ucieknie szansa na
    prace- po pracy zadzwoniła kolezanka i zapyatła co ma odpowiedziec bo chca mnie
    wpisac na liste rekrutacyjną sad((((((((((((
    pracuje juz prawie rok ale to uwowa z miesiaca na miesiac, a drugi raz tak sie
    dzieje - tak bylo i z Paulinka. szansa na stała prace - przerwanie pracy i
    powrót znów rok i dzidziuś na horyzoncie

    sad(((((
  • mamkube 13.09.06, 21:07
    Będzie dobrze, tylko nie myśl kategoriami jak to sie źle porobiło....musisz
    myśleż pozytywnie, bo to nic nie da a zycie na pewno pokaże że nieraz
    dostaniesz jeszcze taką propozycjęsmile A może będą chcieli mamę przyszłą????
    Spróbowac warto....i tak juz nic nie tracisz. A maluszek musi czuć sie dobrze a
    nie myśleż co to nawyprawiał mamiesmile
    Wiesz troszke ci zazdorszczęsmile Ja nie chce juz wiecej....ale to uczcie maluzka
    w brzuszku.....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 13.09.06, 21:10
    Ja kombinezony juz powybierałam z nowej kolekcji Coccodrillo, ale jeszcze sie
    zastanawiam.....
    U nas też dzis cieplutko było, ale wieczory jednak juz zimnesad
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 13.09.06, 21:38
    e tam jeszcze się napracujesz w życiu smile)

    Grzecznie odpowczywaj w miarę możliwości i wymyślaj imiona wink
  • magda9945 13.09.06, 22:19
    Gratuluję!
    Pracą sie nie przejmuj,wiem,że to niemiłe uczucie,zę nie możesz wreszcie dodtać
    tej umowy na tałe,ale gdybyś ją miała i chciała póżniej isć na urlop wychowawczy
    to nie wiadomo,czy chcieli by cię przyjąć.
    tak będziesz miała wiekszą wobodę w podejmowaniu decyzji jak długo chcesz(lub
    mozesz) zostać z dziećmi w domku.
    Ja ma juz komplet i nie chcę wiecej dzieci,ale zazdroszczę ci tego
    uczucia.Pamietacie jeszcze ostatnie tygodnie,kiedy wydawało sie,ze całe życie
    jesteśmy w tej ciąży.smile)))
    U nas po staremu,Jasiu poszedł do zerówki,ponoc radzi sobie dobrze,ale ja jako
    nadgorliwa matka zdobyłam materiały dydaktyczne i pracuję nad rzeczami z którymi
    ma problemy.
    Jestem w związku z tym zagoniona,bo jednak2 dzieci to już nie jedno,na dodatek
    praca.
    Tzrymajcie sie wszystkie zdrowo!ps. mnie tez od kilku dni boli często głowa,wiec
    może to jakieś pogodowe sprawy.
  • grochalcia 14.09.06, 07:33
    no widzisz, kazda z nas jest inna. ja to bym wolala chyba nie pracowac.
    Szokujace wyznanie, prawda???zarabiam w tej nedznej szkole 1000 zl i po
    oplaceniu opiekunki, biletow i innych wydatkow w pracy zostaje niewiele,
    naprawde. Tyle tylko, ze wyjde miedzy ludzi i to faktycznie jest plus. Wogole
    rozwazamy z mezusiem, czy nie zrezygnowac z pracy. widzisz..i chcialabym byc w
    domu z szymkiem, a nie patrzec jak on zakochany w swojej opiekunce swiata poza
    nia nie widzi, bo ona sie z nim bardzo duzo bawi. a ja , co?? wracam z pracy,
    robie obiad, troche czasu dla dziecka, potem sprzatnie(w 4 pokojach jest co
    robic), pranie, prasowanie i dla Szymka faktycznie czasu niewiele. i mysle
    sobie, ze jak bym byla w ciazy to poszlabym na zwolnienie zeby ze starszym
    dzieckiem pobyc troszke. ale to pewnie tylko ja mam takie zdanie, bo jednak
    wiekszosc kobiet woli pracowac i widze, ze Ty tez.
    Glowa do gory!!!

    mama wojtusia-Marzenko moja kochana- mężus z checia by sie juz zabral do
    roboty, ale mama mi mowi, ze 3 lata roznicy to minimum miedzy dziecmi, bo ona
    miala 2 lata i mozna sie bylo pochlastac. Nie pocieszyla mnie wcale(Olusia,
    tego nie czytaj!!)i mowi, zebym sie nie spieszyla. no wiec poczekam do maja,
    czerwca. No, poza tym czekam na Asie borowke, ktora ostatnio przyznala sie do
    niesamowitego lenia w tej kwestii, wiec sie przed szereg wychylac sama nie
    bede...
    Poza tym zostalo mi kilogramow po pierwszej ciazy i poki czesci z nich nie
    zrzuce nie ma mowy o drugiej..a idzie mi to opornie, a raczej wcale mi to nie
    idzie.....
    --
    Szymek
  • grochalcia 14.09.06, 07:38
    spicie jeszcze?? ale od przyszlego tygodnia mam druga zmiane, wiec nie bede
    tak wczesnie na forum.Tylko Szymek ostatnio jak skowronek robi pobudke miedzy 6
    a 7. Lobuz jeden, nie daje sie wysypiac.
    --
    Szymek
  • oliwia.x 14.09.06, 07:50
    ja tez w pracy od 7.30 niestety do 15.30. a juz chce do domu
  • oliwia.x 14.09.06, 08:04
    dziewczyny u nas z okna widac wiatrak taki dyzy jak ten mentos w okolicach wawy.
    ten wiatraj w bardzo dalekiej odleglosci od naszego bloku ale widac go przez
    okno i moje dziecie go dostrzeglo. od tygodnia trwa horror. bo paulina ciagel
    wlazi na kanape i wyglada zeby zobaczyc wiatrak, na ktorego mowi wia. jak sie
    nie kreci to zaczyna dmuchac w szybe zeby zaczal sie krecic. i tak calymi
    dniami od 2 tyg. a teraz w dodatku jeszcze w nocy wstaje i idzie zeby go
    ogladac. tyle ze go nie widac i ona jest bardzo nieszczesliwa czasami nawet
    chce plakac. tlumaczymy jej ze jest noc i wiatrak spi i my tez powinnismy spac
    ale ona budzi sie tak kilkakrotnie sprawdzic czy juz wiatrak wstal. rano znowu
    problem (wstaje ok 6 ) bo jest mgla i wiatraka tez nie widac . a jak nie ma
    wiatru to caly dziec marudzi czemu sie nie "kleci". czy ona kiedys zapomni o
    tym wiatraku bo jak nie to osobiscie zdemontuje go po kryjomu.
  • grochalcia 14.09.06, 08:09
    sie nie przetlumaczy..moje dziecie mialo tak swego czasu na koko i sie budzi np
    w srodku nocy i mowil do mnie-koko i koko, ja mu, ze koko spi a on w placz..i
    tak calymi dniami. Teraz mu przeszlona "bym-bum"-samochodwink) w srodku nocy chce
    jechac. dla samochodu sprzeda i matke i ojca. siedzi w oknie i patrzy na
    samochody...musi minac...(potem z bum bum przejdzie na dziewczynywink)))
    --
    Szymek
  • oliwia.x 14.09.06, 08:25
    jaki rozmiar tego kombinezonu. czy kupujecie duzo wieksze. prosze o poraddy na
    co zwracac uwage. wiem ze niby powinnam miec odswiadczenie bo kupowalam w
    zeszlym roku ale nadal jestem zielona
  • mamkube 14.09.06, 12:16
    W tamtym roku Asia miałam 74/80 teraz kupuję rozmiar wiekszy 80/86, wymierz
    sobie ten co miała i troszke większy.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 14.09.06, 12:33
    Ja chce kupic kombinezon dwuczesciowy, spodnie, ale takie na szelkach i kurtke.
    A rozmiar to kazda firma ma inny, najlepiej przymierzyc. No i zeby nie byl
    sztywny, tylko cieply i miekki.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • nikakuba 17.09.06, 20:50
    Ja w tym roku kupie chyba dwa, tak żeby był na zminę jak jeden nie wyschnie po
    harcach na śniegu. Wygodnie kupić dwuczęściowy, jak nie będzie tak zimno to
    można używać tylko kurtki, a w czasie pożądnej zimy i w czasie zabaw w śniegu
    używać będziemy i spodni na szelkach i kurtki. Chyba muszę kupić rozmiar 92-98,
    ale trzeba dobrze wymierzyć.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_wojtusia2 14.09.06, 11:08
    Uśmiałam się z tego, że Paulinka dmucha w szybę smile))
    Skoro potrafi dmuchać to kup jej wiatraczek tylko porządny, bo te tanie to
    się rozpadają od byle podmuchu i jeszcze dziecko może sobie krzywdę zrobić.
    Mozesz też w zabawkowym kupić wiatrak do piachu. Fajnie się nim bawi w wodzie.
    Te zabawkowe wiatraki mają jedną zaletę: można z nimi spać wink
  • grochalcia 14.09.06, 08:15
    ja tylko do 12.30))) ale jak dla mnie to i tak za długo...
    --
    Szymek
  • duszka30 14.09.06, 07:53
    Proszę tylko nie popełnijcie mojego błędu. Między moimi chłopakami jest 5,5
    roku, to zdecydowanie za dużo. Choć jak w każdej sytuacji są i plusy. Kochają
    się niesamowicie. Makary podgląda Błażeja we wszystkim i próbuje naśladować.
    Ale mam głupie wrażenie, że nigdy się nie "zakumplują" raczej zawsze będzie to
    relacja starszy-młodszy braciszek.
    Ja ze swoją siostrą nigdy się nie dogadywałam, a jest między nami 4,5 roku,
    teraz jest od roku w Anglii z dzieciakami, ale odległośc też niewiele zmieniła.
    Wiem jednak, że dużo zależy od wychowania, taką różnicę wieku też można obrócić
    na dobre, napewno nigdy nie wolno starszemu wmawiać, że jest starszy to
    powinien być mądrzejszy, bo wtedy może nawet "znielubić" młodszego.
    Pracuje nad tym mocno, żeby moi synowie, nie podzielili losu mojego i mojej
    siostry.
    Myślę, że dwa lata różnicy między dzieciakami to tylko na początku ciężka
    sprawa, a potem to już tylko sielanka. Pod warunkiem oczywiście, że mąż
    angażuje się w temat!!
    Ale się wymądrzyłamsmile
  • grochalcia 14.09.06, 08:05
    bardzo dziekujemy za takie glosy)))ja tez mam siostre 2 lata mlodsza i nie
    wyobrazam sobie, zeby miala byc miedzy nami wieksza roznaca wieku.
    --
    Szymek
  • mama_wojtusia2 14.09.06, 11:11
    Ja mam brata dwa lata młodszego. Kontakt mieliśmy tylko przez chwilę. Teraz
    on ma głupią żonę i zrobił się "niemiły".

    Ja mam takie jeszcze spostrzeżenie, że jeżeli miedzy dziećmi jest mała
    różnica wieku to fajnie żeby były jednej płci. Ja chciałam drugiego chłopaka.
    No ale nie wyszło. Gdybym miała miec trzecie to wygodniej byłoby mieć
    dziewczynkę. NO, ale tez chciałabym mieć małęgo chłopczyka znowu smile)
  • grochalcia 14.09.06, 11:18
    juz sie martwilam, co sie z Toba dzieje, ze sie od rana nie odzywasz marzenka...
    --
    Szymek
  • grochalcia 14.09.06, 11:19
    no tak, moja siostra na razie jest fajna, przyjezdza do nas, dzwoni,bo nie ma
    meza..jak za jakiegos cholere wyjdzie to zapomni, ze ma taka siostre w
    Ostrowcu. cel na przyszlosc-przeganiac wszystkie cholery z otoczenia mlodszej
    siostry!!!
    --
    Szymek
  • oliwia.x 14.09.06, 11:31
    marzenko pierwsze co to zakupilismy jej wiatrak nawet w dwoch wersjach, do
    piasku tez ma taki wiatrak mlynek ale niestety ma te wiatraki w nosie. jest
    zakochana i wierna tylko jednemusmile
  • grochalcia 14.09.06, 11:39
    no wiadomo, mojemu dziecieciu tez plastikowe samochody nie zastapia tego
    przwdziwego, nie ma mowy@!
    --
    Szymek
  • xsenna 14.09.06, 12:03
    a ja nie wyobrazam sobie mniejszej roznicy wieku niz ta co mam cale 5 lat,super
    jest dla mnie a dla dzieciakow to sie okaze,czasem poprostu sie nie dogaduja
    obojetnie jaka roznica jest miedzy nimi.

    A ja mam podejrzenia o wirusowe zapalenie watroby typu B,dzisiaj mialam robione
    dokladniejsze testy a za tydzien wyniki,troche sie boje.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • grochalcia 14.09.06, 12:06
    Ksenia, a co Ty mowisz?? a skad Ci sie to zwielo?/nie strasz zadnym
    chorobskiem!!!
    --
    Szymek
  • mamkube 14.09.06, 12:17
    no rzeczywiscie nie strasz.....jeszcze ci tego brakowałosad
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 14.09.06, 12:37
    Ksenia oby wyniki nie potwierdzily Twoich obaw.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • annka12 14.09.06, 13:40
    Kseniu dopoki nie masz wszystkich wynikow nie zamartwiaj sie.Badz dobrej mysli
    i cierpliwosci smile
    Ale usmialam sie z tym wiatrakiem i waszymi pomyslamismileZ tego co wiem to sa one
    dosyc drogie i solidne tak ze w przypadku wpadki przy rozbiorce nastawilabym
    sie na powazne konsekwencje finansowesmile
    Kombinezon -rok temu Lulka miala 80 cm i w lutm nogawki siegaly do pol lydki.
    Ona moze duza nie jest ale nogi to ma dlugie ( po mamusi heheheh)nawet w
    brzuszku lekarz -moj kolega ciagle marudzil ze nogami to jest kilka tyg do
    przodu ale glowka to malutka ( po mamusi? hihihihi) No nie glowka sie
    zaklinowala i po urodzeniu mielismy ufo- stozkoglowe przez jakis czas ale teraz
    to juz chyba normalnie jest. No i na te zime kupilam kombinezon reimy 92 no i
    chyba bedzie duzy. No trudno jakos bedziemy sie zawijac i moze sznurkiem
    wiazac. jakbyu co to beda ciekawe zdjecia na forumsmile
    Aha Lilka w formie Pobila chlopca w piaskownicy bo nie chcial dzielic sie
    zabawkami - swoimi. Musielismy uciekac do domu.
    --
    Anka i Louisa
  • agaluba 14.09.06, 22:31
    Ksenia, Ty sie nie wygłupiaj!!!

    a tak w ogóle to padlim ze śmiechu z tego wiatraka...
    zdaje się, że wszystkie pociechy wchodzą w faze nerwicy natręctw.. u nas nadal
    króluje pam, pam jest wszedzie. pam rządzi, bez pama sie nie da. a my gęsia
    skórka na tego cholernego pama już... do tego zestawu jeszcze jest bamam i
    kaka.. z regułu koło piątej rano, więc pominę opis znaczącym milczeniem...

    a jak jest bardzo złośliwe to woła ee co 10 minut i ciagnie swoją ofiare do
    łazienki, nastepnie kaze sie rozebrac, posadzic i...wówczas krzyczy "ee ne" -
    co oznacza "zdejmuj mnie stąd natychmiast!". Następnie zaczyna się polowanie -
    latanie po całym mieszkaniu z pieluchą, spodniami lub innymi koszulkami - po
    cięzkiej walce, kiedy matka lub ojciec lub inny opiekun ledwo dyszy, zadowolone
    z siebie dziecię podchodzi do takiego przeduźdanego człowieka i ze znaczącą
    miną oznajmia "ee".. nie ma co próbować się droczyć, ee powtarzane jest aż do
    skutku i do tego trzyma się dziecię za pieluchę, stwarzając pozory naprawdę
    poważnej sytuacji - no to ofiara dziecięcia ponownie - na kibelek, sadzanie,
    stękania, "ee ne" i gonitwa....
    mój syn to jednak lubi sporty ekstremalne ....oglądać w wykonaniu rodziców -
    jak pamiętacie, kiedyś uprawialiśmy biegi przełajowe do łózeczka...

    to miłego!




    --
    Aga i Krzyś
  • marzena691 14.09.06, 23:13
    Po pierwsze Ksenia poki co sie nie przejmuj - wyniki MUSZA wypasc dobrze i juz!

    Monika - no pewnie, ze trzymamy kciuki za Ciebie w nowej pracy. I
    najwazniejsze, ze "mlody" tj. Grzes bedzie pod dobra opieka.

    A z tych wiatrakow to tez sie obsmialamsmile)) U nas zas natrectwem sa DVD z
    filmami z serii baby Einstein: co rano (na szczescie nie w nocy...) pierwsze
    kroki kieruje w poszukiwaniu kaset, wyjmuje nastepnie sama DVD, otwiera
    odtwarzacz i uruchamia film. I tak codziennie, bez tego filowego poranka dzien
    bylby poprostu straconywink))

    Pod wplywem naszych dyskusji co do cieplejszych ubranek, to niniejszym donosze,
    ze sie sprezylam i dzis zakupilam kurteczke, ale taka na jesien jeszcze.
    Sprawdzilam tez, ze kurteczka zimowa z ubieglego roku jest jeszcze dobra, wiec
    dokupie moze jeszcze jedna na zmiane i kilka cieplych spodenek. Tu u nas troche
    lagodniejszy klimat, wiec o kombinezonie nie mysle.

    Stwierdzam tez, ze moje dziecie jest za grzeczne, bo daje wszystko innym
    dzieciom (dobrowolnie), jak ktos jej sie spodoba to daje buzi, podaje reke,
    itd. Szukam dla niej teraz miejsca w tzw. zlobku, tak by mogla spedzac tam 2-3
    popoludnia w tygodniu sama w grupie innych dzieci. Ciekawe, czy po takiej
    konfrontacji z rzeczywistoscia bedzie jeszcze dalej pozytywnie nastwiona do
    swiata, heee wink))

    A ja sie tak rozpisalam, bo dzis wieczorem mam troche spokoju tj. szanowny
    wyjechal w delegacje i niestety juz jutro wieczorem wracawink

    Dobrej nocy wszystkim zycze, takiej bez pobudek w celu szukania smoka, tudziez
    butelki z herbatka, mlekiem czy bezposrednio cycusia, itd. itp.

    --
    Marzena i Sandra
  • oliwia.x 15.09.06, 11:43
    ksenia wszystko bedzie dobrze nie ma sie co martwic na zapas.
    tym razem to ja dzisiaj pierwsza. w pracy nudy nie wiem jak ja wytrzmam do
    15.30.
    czy wasze dzieci tez tak lubia cytryne? u mie moze ja jesc jak jablko a taki
    kwas to moze rozpusc szkliwo z mlodych zabkow?
  • marzena691 15.09.06, 12:05
    Oliwia, mysle, ze cytryna ma naturalny kwas, wiec chyba nie powinna byc
    szkodliwa dla malych zabkow. Pewnie potrzebuje duuuzo wit. C

    Milego

    --
    Marzena i Sandra
  • xsenna 14.09.06, 13:35
    Ja mialam cholestaze z Emi w ciazy,ale potem proby spadly,z Luim mialam 44 i
    nadal takie sa,powinny spasc.Wiec cos sie dzieje.Jak Emma miala rok mialam
    przekluwany pepek,moze byc ze mnie zarazili,nie wiedzialam ze mam sie
    zaszczepic.Tutaj dzieci tez nie szczepia,mozliwe ze jesli mam to i Lui jest
    zarazony,ale nie koniecznie.Jesli nie to odrazu wykupuje igo szczepie.Moze
    niepotrzebnie panikuje,ale sie boje.Mam jeszcze lekka anemie do tego.
    --
    Moj kocur
    dzieciaki
  • mama_wojtusia2 14.09.06, 12:09
    ojj, a co to za cholerswo i skąd je masz?... Daj nam znać jak się
    już czegoś dowiesz sad
  • edi77 14.09.06, 12:30
    Mati tez ma hopla na punkcie wiatrakow, mowi na nie "tlatlak", zauwazy je
    doslownie wszedzie nawet taki krecaacy sie na suficie, ale zadowoli sie kazdym,
    ale gdyby mial taki "porzadny" za oknem to pewnie musialabym jak pisze Marzenka
    rozbic pod nim namiot, hehe..
    Moze chodzcie na spacery blizej wiatraka zeby sia napatrzyla.
    A! Matiemu troche przeszlo jak sobie poogladal taki ogrodowy, dewniany,
    pokrecil sobie nim i troche sie z nich wyleczyl.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • mamkube 14.09.06, 12:09
    Fajna jest ta twoja córasmile Trzeba chyba tylko przeczekać bo tak to chyba na
    siłę sie nie da wyperswadować, no chyba że rzeczywiscie go rozbierzesz w nocywink

    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 14.09.06, 12:08
    to może rozbijcie namot pod tym wiatrakiem smile)

    A Wojtek ostatnio przykrywa sie do spania słoniem... Ten słoń jest gigantyczny
    i różowy. Codziennie jak Wojtek zaśnie to idę z niego zdejmowac tego słonia smile
  • mamkube 14.09.06, 12:15
    Co do różnicy wieku to różnie bywa, ja myślę ze jeżeli ktoś się czuje na
    siłach, ma pomoc od kogoś żeby nie zwariować i mieć siłę dla dwójeczki to można
    i mieć mniejszą różnicę wieku. A jak ktoś jest zdany tylko na siebie to lepiej
    poczkeać troszkę.
    U nas różnica jest trzy latka dokładnie i 1 miesiąc, "dogadują" sie jako tako,
    jak to w tym wieku. Gdybym miała jeszcze raz wybierać poczekałabym jeszcze rok,
    tak żeby było 4 lata różnicy, Kuba wtedy chodziłby już do przedszkola, i był
    większy, a tak miałam troszke problemów w ciąży z Asią i musiałam go niestety
    szybko jakby troszkę zaniedbać. A był jednak jeszcze malutki i myślę że torszke
    stracił przez to.
    No i myslę (tak jak Marzenka) że łatwiej jak jest dwoch chłopaków lub dwie
    dziewczynki, bo to wtedy taka koleżanka albo kolega z rodzeństwa.
    Ale trzeba sie cieszyć z tego co jestsmile Nie ma tego złego co by na dobre nie
    wyszłosmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • monikadk 14.09.06, 20:34
    ale sie naczytałam, teraz nadrabiam

    my tez odstawiamy ale smoka. Mamy za sobą 2 nocki i nie jest zle. Zasypia spoko,
    czasami sie budzi ale da sie uspic spowrotem. Trzymamy kciuki za całą resztę ...
    odstawianych.

    U nas działa nocnik i deska. Traktuje to jako zabawę a nie obowiązek. Czasami
    sobie siknie ale nie woła jeszcze ze musi. Kupka dalej idzie w pieluchę.

    Agaluba, super sklepik, wpadniemy jak będziemy w Warszawie.

    U nas szaleństwo zakupów zimowych kończy sie na kurtce (mamy 2)bo temperatury tu
    rzadko spadają poniżej zera.

    Lulu i reszta, proszę nie chorować. Nas narazie choroby omijają szerokim łukiem
    i boję sie myśleć co to będzie jak zachoruje bo zupelnie nie wiem co wtedy robic.

    Olusia super że bedziemy mieli nowe baby na forum. Ja jeszcze odkładam ze
    względu na prace ale w duchu sie modlę żebyśmy wpadli.

    Paulinka z tym wiatrakiem mnie naprawdę rozbawiła.

    Miedzy mną a siostrą jest 9 lat róznicy ... koszmar.

    TYle nadrabiania




    --
    NaszeSmoczysko
  • monikadk 14.09.06, 20:47

    Bo troche sie pozmieniało.
    Grzes zrobił sie poprostu obłędny. Wszytko robi co ja. Maluje sie, kremuje,
    nawet myje butelki tak ze wkłada gabkę do środka i widelcem próbuje myć w
    srodku. Zaczyna cos po swojemu gadać bo do tej pory był mało rozmowny. Niestety
    w komunikacji z mamą nadal posługuje sie prostymi hasłami typu bam, am am, i yyyyy.
    Codziennie sprząta swoje zabawki, co nie muszę wam mówić jest zajebiście fajne.
    Wspina sie na krzesło i narazie dalej nie.
    A co do nas to Krzysiek zmienił prace. Narazie jest super.
    Ja zaczynam pracę w poniedziałek. W związku z tym kupiliśmy samochód i uczę się
    jeżdzić od nowa i to po tej pogańskiej stronie. Za każdym razem jak chce zmienic
    bieg to łapie za klamke od drzwi. ALe jest już coraz lepiej.
    MIelismy mały problem z opieką dla Grzesia ale udało sie namówic koleżankę z
    Limeryck i przyjedzie na tydzien sie nim zająć. Potem chłopaki lecą do polski i
    wracają z teściiową apotem wymieni ją moja Mama i tak do połowy stycznia mamy
    opiekę dla młodego z głowy.
    Jeszcze do mnie nie dotarło ze idę do pracy. CHyba już 2 lata nie pracowałam.
    NAjgorsze ze musze być bez młodego. On jest taki fajny że nie wiem czy im szybko
    nie dam wypowiedzeniasmile)Firma własna narazie idzie w odstawkę, a już prawie
    zarejestrowałamsad(
    NIe wyobrazam sobie jak to będzie.
    Trzymajcie za nas.
    Monika z chłopakami.
    --
    NaszeSmoczysko
  • magda9945 14.09.06, 22:03
    Monika trzymam kciuki!
    Ksenia za wyniki badań tez,mam nadzieję,ze wszystko bedzie dobrze!
    Dla rozweselenia.Moja Julka fajnie nazywa kalosze-KASZELE.Inne słowa jej
    wychodza w miare poprawnie,nawet kleci już pierwsze zdania,ale KASZELe zawze
    mnie rozbrajająbig_grinDD

    Ćwiczenia ze starzym przynosza nieoczekiwanie szybko rezultaty,aż zaczynam sie
    zastanawiać,czy to nie jakaś próba zwrócenia na siebie uwagi,ale cóz ważne ,ze
    szybko łapie o co chodzi.
    Julka niestety nie jest zbyt chetna do sprzatania tzn. jeśli poproszę sprzątnie
    nawet zabawki,czy kredki po rysowaniu,ale za sekundę bałagani na nowo.
    W naszym malutkim metrazu to poprostu koszmar.
  • mama_wojtusia2 15.09.06, 15:09
    Co niektórzy już wiedzą, że Ala lubi jeść smile Ale od początku.
    Wczoraj na kolację Ala zjadła jajecznicę i sałatkę grecką z tuńczykiem.
    Tradycyjnej flachy już jej nie dawałam, bo jakoś nie wydawało mi się
    żeby to było konieczne.
    Od dwóch nocek Ala spi u Wojtka w pokoju. Dzisiaj w nocy koło północy
    obudziła się i płakała. Myślam, że sie boi i ją zabrałam do nas do łóżka.
    A ona dalej płakała. Gorączki nie miała, pielucha sucha... Dałam jej pić.
    Wypiła i darła się jeszcze głośniej. No to dałam jej flachę. Wypiła, oddała
    mi, powiedziała "już" i zasnęła... troche mnie to zaskoczyło. Wydawało mi się,
    że jajecznica to jest w miare porządne jedzenie, a tu guzik!
    No i chciałam się pochwalić, że łóżeczko jest już złożone, w sypialni
    zrobiło się miejsce i mogę wieczorem czytać w swoim łóżku smile)))))))
  • monikadk 15.09.06, 15:56
    a u nas po dwóch przespanych niezle nockach bez smoka dzisiejszej nocy Grzes dał
    popis stękania i jeczenia.
    Ja zato dostaje trzesiawki przed poniedziałkiem. Chodzę dzis cały dzieńi ryczę
    jak potłuczona. NIe iwm jak ja go zostawie.
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • duszka30 15.09.06, 16:41
    Zostawiałam Błażeja jak miał 6 miesięcy, cholernie się tego bałam, zostawał
    wprawdzie z mężem, ale i tak czułam sie jak wyrodna mama, ale później na plus
    dla niego do przedszkola poszedł z ochotą i teraz do szkoły również, nie
    trzymał się kurczowo mojej spódnicy. Makary za to jest taki, że jak zniknę z
    oczu to cały czas siedzi, patrzy na drzwi i dyskutuje po swojemu. Natomiast ja
    teraz do pracy nie wracam, ale boję się, że będzie trochę maminsynkiem. Myślę
    Monika, że bardziej Ty przeżyjesz rozłąkę, niż on.
  • monikadk 15.09.06, 17:17
    Taką mam nadzieję.
    Bo ja już zaczęłam pisać pamietnik dla niego ... kurcze jakbym miała umrzeć.
    NIgdy nie pomyslalabym ze będę taka ckliwa.

    Ksenka, byłaś juz na tych drugich badaniach???
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • mama_kubusia5 15.09.06, 22:35
    witam po przerwie smile niestety ręka jeszcze 3 tygodnie w gipsie, a lewą pisanie
    mi jakoś nie idzie...

    Kuba był teraz 3 dni w domu, bo złapał go straszny katar z kaszlem. Ale
    odnośnie dylematów Moniki-ja zostawiałam Kubę kilka razy. Jak miał 5 miesięcy
    zostawał popołudniami z męzem, jak miał 13 miesięcy zostawał z Babcią, a od
    początku września w żłobku. Siedziałam w domu i myślałam tylko o nim. Pewnego
    dnia miał małego siniaka na plecach-zaraz miałam straszne myśli o biciu, aż się
    okazało że winny jest sam Kuba i krzesełko do karmienia, po którym się
    zsuwał... Panie w żłobku uspokajały nas, że Kuba ładnie je i śpi, aż po kilku
    dniach przestał płakać przy oddawaniu go rano. Trzeba rozważyć wszystkie za i
    przeciw. Ja sobie wytłumaczyłam, że w żłobku jest świetna opieka, jedzenie,
    zabawy i rówieśnicy. Z drugiej strony nie mam wyjścia-muszę pracować, też dla
    własnego zdrowia psychicznego smile

    trzymam kciuki za Twoją pracę i za Grzesia!
    --
    Ola i Kuba
  • marzena691 17.09.06, 11:45
    A ja mysle Duszka, ze to tez zalezy od dziecka. Ja z moja Sandra jestem ciagle
    od samego urodzenia, ale nigdy nie mialam problemu jak przyszlo ja zostawic z
    kims pod opieka. Co prawda od czasu do czasu i jedynie na kilka godzin, ale ona
    nigdy nie plakala, gdy wychodzilam tylko bawila sie z niania.

    A propos nian, to powiem wam co ostatnio zaobserwowalam. Po tym co zobaczylam,
    to stwierdzilam, ze nie zostawie nigdy Sandry z murzynka (choc rasistka nie
    jestem, a wprost przeciwnie). Moze i biale nianie zachowuja sie podobnie, ale
    trudno mi to stwierdzic, bo nigdy nie wiadomo czy to niania czy prawdziwa mama.
    A jesli widze biale dzieci pod opieka murzynek to na 100% sa one nianiami.
    Tu wyglada to tak, ze czarne nianie siedza zawsze w duzej grupie na laweczkach
    przy placu zabaw dla dzieci, a dzieci robia co chca. One sa zajete rozmowa i
    tylko w sytuacjach kryzysowych interweniuja, przy czym nie tlumacza niczego
    dziecku, a jedynie je karca lub krzycza. W ogole one nie sa w stanie normalnie
    rozmawiac z dziecmi, tylko zawsze na nie krzycza. A najbardziej zbulwersowala
    mnie sytuacja, gdy dziecko poprosilo nianie o brzoskwinie, bo widzialo jak ja
    jadla, a ona kazala mu zjesc reszte chleba, ktory jadl wczesniej, ale ta
    resztka ktora zostala byla juz kompletnie wytarzana w piachu. Biedny chlopczyk
    podniosl chlebek, ale po sprobowaniu juz nie zjadl, bo pewnie nie bardzo mu
    smakowal z tym piachem... Nie wiem dlaczego, ale jestem przekonana, ze ta
    brzoskwinie rodzice zostawili dla tego maluszka...

    W kontekscie tych smutnych wynurzen dochodze do wniosku, ze lepiej zostawic
    dziecko jesli to konieczne pod wachowa opieka w zlobku, no chyba ze ma sie
    osobe godna zaufania.

    Milej niedzieli zycze wszystkim mimo tych niezbyt milych wynurzen.

    Moze tak mnie naszlo, bo chora jestem (katar, rozbicie, itd.) i drze cala, by
    nie zarazic Sandrysad

    --
    Marzena i Sandra
  • anfi74 17.09.06, 12:55
    Po tym, co napisałaś Marzena, cieszę się, że doszedł kolejny argument na
    korzyść żłobka smile.
    My zdecydowaliśmy się na żłobek, bo:
    - mieszkamy z teściami, babcia jest na emeryturze i teraz zajmuje się
    Bartusiem; nie skarży się, ale wiem, jak wyczerpujące jest to zajęcie dla
    zdrowych 30-latków; biorąc nianię babcia mogłaby pomyśleć, że nie jesteśmy z
    niej zadowoleni
    - chcemy reaktywować nasze życie towarzyskie licząc na babci pomoc weekendową
    porą
    - trudno mi zaakceptować obcą osobę w domu
    - żłobek jest dużo tańszy
    - Natalka jako dwulatka ciężko się aklimatyzowała, dlatego Bartką chcę jak
    naszybciej przyzwyczaić

    Na grillu byliśmy; początkowo z dziećmi, potem sami, super!


    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • nikakuba 17.09.06, 21:08
    To na szczęście nie mój problem - wybór między nianią a żłobkiem, pracuje nie
    dużo w swojej firmie, więc mam dużo czasu dla Kuby. W każdą środę po południu
    Kuba idzie do babci (mojej mamy) i ja mam trochę czasu dla siebie. Nie ma
    problemu też zostawić go u dziadków na noc ja rodzice chcą zabalować, dziadki
    są trochę umęczenie ale szczęśliwi - jedyny kochany wnuczek. Przed porodem moja
    mama deklarowała się że jak tylko przejdzie na emeryturę to zajmnie się małym a
    ja będę mogła wrócić do pracy, ale nie wiedziała że porywa się z motyką na
    słońce, teraz już nie mówi o tym pomyśle smilesmile Ja jej od samego początku
    mówiłam że takie rozwiązanie nie wchodzi w gre bo nie da rady i nie będzie
    miała dla siebie ani chwili, teraz przyznaje mi rację, że chętnie czasami
    pomoże ale na pełen etet do dziecka to nie będzie mieła siły.
    Dziadkowie wyjechali teraz na wczasy na 3 tydodnie Kuba chyba trochę tęskni bo
    łapie za telefon i mówi że dzwoni do babci. Zna właściwie tylko jedną babcię
    (moją mamę), bo teściowa rzadko kiedy się pojawia.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mama_kubusia5 18.09.06, 07:34
    podpisuję się pod tym obiema... nieee, lewą ręką smile)

    a noga? wiem,że to zabrzmi dość absurdalnie, ale mojemu Mężowi odnowiła się
    stara kontuzja stop i... ma od soboty nogę w gipsie sad

    więc mamy na stanie jedną nogę i jedną rękę w gipsie! chyba mi mąż
    pozazdrościł... teraz teściowa musi przyjeżdżać rano i zabierać Kubę do żłobka,
    a po południu odbierać i przywozić do nas. Po prostu armagedon...
    więc dopisuję do listy jeszcze jedną zaletę żłobka-w takich sytuacjach dziecko
    ma przez cały dzień opiekę i jedzenie smile

    pozdrawiam!

    --
    Ola i Kuba
  • duszka30 18.09.06, 07:36
    Tylko kto je przytuli, jak będzie potrzebowało natychmiast???

    Nie miałam nigdy nic złamanego, poza dwa razy rozbitą głową w dzieciństwie,
    ogromnie Wam współczuję, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji.
  • mama_wojtusia2 18.09.06, 08:32
    Ola sorry, ale się prawie popłakałam ze... śmiechu sad

    Zdrowiejcie szybko!!
  • agaluba 18.09.06, 10:40
    Ola - to Wy macie przechlapane - no ale przynajmniej się dzielnie z mężem
    uzupełniacie...

    my tam jednak niania - babcie od razu zadeklarowały, że na pełen etat do
    krzysia nie chcą smile) a o żłobku i przedszkolu nie mogę nawet wspomnieć, bo mnie
    pokroją na kawałki i rozrzucą na cztery strony świata.... miałam pomysł
    wysłąnia krzycha do przedszkola od dwóch latek - jest takie w wawie, a tym
    bardziej mi się ten pomysł podobał, że on juz opanował właściwie sprawy
    kibelkowe.. no ale niechcący powiedziałam o tym mamie i .... na razie odłożyłam
    realizację, bo mi się tu babcie w charakterze rejtana zapowiedziały pod drzwi -
    a to zawsze trudniej się poruszać, jak taka babcia leży u progu...

    a z nowości - moja teściowa kupiła krzysiowi psa.... ekstra, co? chyba nie
    musze nic na ten temat dodawać...... pies na razie u niej, ale pojawiają się
    dziwne hasła, że jak będzie zima i mróz... to to w końcu pies nasz... hahahahaha

    a ja do pracy na później smile) krzysiek śpi a ja pierwszy raz od stuuuleci
    leniuchuje - przez jakieś 15 minut jeszcze, bo zaraz musze obiad wykombinować smile

    mamy warszawskie - wpadnijcie do mnie!!
    miłego!!


    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 18.09.06, 12:10
    no ładnie sie tu porobiło, Ola współczuję. Ja jeszcze nigdy nie doświadczyłam
    gipsu...tfu tfu.

    Asia na dolnym poziomie łóżeczka piętrowego chętnie sie kłądzie, ale troszkę
    się boje tego wstawania w nocy.....kurcze ale skoro Ali sie podoba to może i
    Asi sie spodoba....byłoby więcej miejsca w pokoju dzieci gdybym pozbyła sie
    łóżeczkasmile

    Moniczko daj znać jak było w pracy....

    Złobek, ja tez sie tak zastanawiam że może rzeczywiscie lepszy złobek niż
    niania, troszke bałabym sie zostawić łobuza mojego z obcą ososbą ido tego cały
    dom...chyba że rzeczywiscie ktoś zaufany...Ale z drugiej strony żal by mi było
    Asi wysłać ją do żłobka....i tak źle i tak źle...i chyba będę musiała siedzieć
    w domu aż do pójścia Asi do przedszkola....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • anfi74 15.09.06, 23:15
    No Marzena, to masz luksus teraz w sypialni smile.

    Monika, będzie dobrze, naprawdę potem zauważysz zalety. Twoje łapanie klamki
    podczas próby zmiany biegu ubawiło mnie na równi z "wiatrakiem"

    Ksenia, mam nadzieję, że podejrzenia nie potwierdzą się, trzymajcie się.

    Bartuś odstawiony! Wczoraj trochę przesadziłam, bo wzięłam go do łóżka w nocy
    sądząc, że zapomniał... po próbie sił: on próbował podnieść mi koszulkę, ja
    zawzięcie ją trzymałam, wylądował w łóżeczku.
    Jedyny minus odstawienia to pobudka o 4! Do tego fatalne 3 ostatnie noce.
    Chodzimy na rzęsach - Aga, kolejną dyscyplinę olimpijską prosze dopisać po
    padaniu na pysk. Po szczepieniu gorączkował ponad dwie doby, w drugiej dobie
    zauważyłam ogromny obrzęk na pupie, bez sianniaka, czy zaczerwienienia. Okazało
    się, że pielęgniarka źle go zasczepiła - w pupę (jak zastrzyk) a nie w udo.
    Dzisiaj mieliśmy odespać... złapał katar, budzi się z krzykiem co 15 min. Jutro
    miał być pierwszy luzacki grill, chyba nici z tego.


    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_wojtusia2 16.09.06, 09:49
    Moja sypialnia ma 10 metrów, ale bez łóżeczka wydaje się gagantyczna smile))

    Anfi trzymaj się dzielnie. Bartuś zacznie lepiej spać tylko musi się
    nauczyć zasypiać bez cycusia. My po odsmoczkowaniu Ali mieliśmy to samo. Pobudki
    o 4 rano mnie wyprowadzały z równowagi, ale ja już zapomniałam o tym smile Ala
    śpi jak zabita do 7.30-8.00. Mogłaby dłużej...
    PS. Bardzo jej się spodobało spanie u Wojtka. Na hasło spać sama sie kładzie
    i włazi do śpiwora smile)
  • mamkube 17.09.06, 01:03
    Marzenka ale na dużym łóżku śpi Ala czy w normalnym łóżeczku tylko w drugiem
    pokoju??
    Bo moja Asia śpi z Kubą w pokoju ale jeszcze w łożeczku ze szczebelkami i mój
    mężulek wymyślił żeby zaczać ją kłaść na dużym łóżku (mają piętrowe z Kubą) ale
    boje sie że bedzie przyłazić do nas w nocy.....

    Anfi....kurczę te pielęgniarki są walnięte....to chyba i tak domięsniowo ale w
    zyciu nie widziałam szczepionki w pupęsad Biedny Bartuś....

    Kubę sciskamy jako dzielnego złobkowiczasmile Mojej koleżanki synek (z lutego
    2005) też poszedł i jest też dzielny, a ja bym sie bała puścic malucha i nie
    spodziewałam sie że tak łatwo to pójdzie...

    Monika a ty sie tzrymaj....rozumie twój stres, chociaż sama nie pracuje....ja w
    piątek przezywąłam podobnie jak mój mężulek pojechał na egzamin bardzo
    ważny.....och.......juz dawno tak nie miałam....szok. Ale zdał i wszystko dalej
    sie poukładasmile)) W każdym razie trzymam kciuki!!!
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 17.09.06, 21:09
    Dla Ali zrobiliśmy taką wysuwaną szufladę spod łóżka Wojtka. Ala śpi
    w śpiworku a rano z niego wyłazi. Do nas jeszcze nie przychodzi, bo najpierw
    grzebie w zabawkach smile
    Skoro masz łóżko piętrowe to mozesz spróbować położyć tam Asię. My mamy
    barierki zabezpieczające z Ikei.

    PS. Poszliszmy spać o 6 rano. Wstałam o 8 i właśnie mi padają bateryjki smile
  • satyrka 17.09.06, 08:10
    Julcia jak zje jajecznicę z 3 jajek to daje pospać do 3 tak jak dzisiaj,
    ;podobnie jest po ziemniakach z sosem, jesynie po parówkach a je dwie czesto się
    budzi bo jest głodna. dzisiaj wzięlam ją do łożka dopiero o szóstej i się nawet
    wyspałam co to jest wstać 2 razy przy 10 co się zdaża dosyć często. tesciowa
    wyraziła opinię że jak odstawię to mała bedzie nerwicę nie pomyslała ze potem
    może byc gorzej. zresztą twierdzi ze i tak ma nerwicę a ja jestem złą matką.
  • monikadk 17.09.06, 19:28
    Dzięki Dziewczyny. Jakoś sie uspokoiłam po tym co napisałyście. POzatym niania
    nr 1 w postaci naszej kolezanki juz jest i Grzes sie poprostu do niej przykleił.
    On lubi ładne dziewczyny.
    Ja jutro jade do pracy, a raczej do urzedu miasta w ktorym maja podpisac umowe
    na projekt a adres wyglada tak: Urzad MIasta, Miasto Wicklowsmile) CZasami wydaje
    mi sie ze Irlandczycy przesadzaja z tym luzem. Do tego mój pracodawca powiedział
    mi ze spotkamy sie tam .... rano?????
    Z Grzesiem bedzie narazie OK bo potem pzryjada Babki to bedzie mu jak w niebie.
    Jedyne co mnie wkurza to godziny pracy od 8 do 6. Ale jeszcze nie podpisałam
    umowy to spróbuje jutro cos wynegocjowac.
    Niestety dwie ostatnie noce bez smoka przespane ale co chwilę zrywa sie z
    krzykiem, poczym zasypia, a mnie to zajmuje chwilę i wstaję padnięta.
    Ale ogólnie nastroje rewelacyjne i mam nadzieję ze tak pozostanie.
    Pozdrawiamy
    Ciumka
    Monika
    --
    NaszeSmoczysko
  • duszka30 17.09.06, 19:47
    Powodzenia i daj znać jutro jak było!!
  • mamkube 18.09.06, 12:38
    ja nie...kiedyś o tym czytałam po tej strasznej kampanii o tych wszystkich
    chorobachsad Ale ona kosztuję troche kasy......kiedyś byłam zdecydowana ale
    teraz już chyba nie.....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • marzena691 18.09.06, 13:07
    ja szczepilam, bo pediatra mi doradzil, a ze tu prawie wszystko refundowane dla
    dzieciaczkow, to cena nie grala roli.
    A propos szczepien to wyrazy wspolczucia dla Bartusia... czy rzeczywiscie
    musicie powtorzyc ta szczepionke? Tu u nas szczepienie robi bezposrednio lekarz
    podczas wizyty kontrolnej. U nas juz chyba ostatnia szczepionka jutro i pozniej
    spokoj na dluzej.

    Mamo Kubusia wspolczuje tych zlaman. Oj teraz to niezle musicie
    sie "nagimnastykowac"sad Zdrowiejcie jak najszybciej!

    Monika daj znac koniecznie jak tam w nowej pracy. A z tym adresem i spotkaniem
    z szefem to niezle - nie ma to jak precyzja i dokladnoscwink

    A my wybierzemy sie chyba znow do Polski. Chcialam jeszcze we wrzesniu, ale
    chyba nie damy rady. Mam nadzieje, ze pazdziernik wypali. Musze naladowac
    baterie, bo ta beznadziejna sytuacja z praca i w ogole bardzo mi doskwierasad

    Milego dnia dla wszystkich!

    --
    Marzena i Sandra
  • satyrka 18.09.06, 14:49
    nie, bo za droga jedynie szczepiłam hib i infanrix. a wy marcowe mamy szzepicie
    jeszcze dzieci? my skończyłyśmy w lipcu. parę lat spokoju teraz bedzie.
    pozdrawiamy Magda i Julcia
  • nikakuba 19.09.06, 12:39
    My już dawno mamy wszytskie szczepienia za sobą, bo jesteśmy z końca lutego i
    rzadne i nie było przekładane. Na pneumokoki nie szczepiliśmy się chociaż o tym
    czytałam, podpytam naszej zaprzyjaźnonej pielęgniarki - położnej.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • duszka30 18.09.06, 17:36
    Mój wstrętny leniwy Marcepanek wreszcie zaczął chodzić!!
    Jak pomyślę, że Błażej w jego wieku chodził już od 8 miesięcy to mi się słabo
    robi.
    Makary jeszcze nieporadnie ale w końcu się odważył.
    Ale to uczuciesmile
  • mama_wojtusia2 18.09.06, 18:11
    A no to gratulacje!!! Pewnie za dwa tygodnie będzie juz biegał smile
  • monikadk 18.09.06, 20:39
    No to gratulacje. Mamie napewno ulżyło.

    Dziś jak rano wstaliśmy z mężem o 6 stwierdziliśmy ze zaczynamy znowu grac w Totka.
    Na spotkanie pojechałam na 10, najpierw kawa na stacji bezynowej, potem 1,5 h
    spędzone na bezsesownych rozmowach w Urzedzie Województwa, wreszcie podpisanie
    umowy na projekt, usmiechy do zdjęcia do gazety i póścili mnie do domu. Niestety
    w złą godzinę bo po drodze dopadła mnie ulewa stulecia. NIe musze wam mówic jaka
    byłam slanikowana na autostradzie dopiro po tygodniu za kółkiem, jak
    wycieeraczki nie nadązały mi zbierać z szyby i jechałam ślepa jak kret.
    Jutro o 7 mam pociag do Cork i jade na szkolenie na 2 dni. Z tego wszystkiego
    młody dostał kataru, troche płakał za mną, teraz mnie pilnuje jak pies
    tropiciel, mnie tez cos bierze. Nazarłam sie wit C i mam nadzieję ze wszyscy
    przezyjemy jutrzejszy dzieńsmile)
    MOnika
    --
    NaszeSmoczysko
  • mamkube 18.09.06, 20:48
    Gratulacje dla chodzącychsmile

    Monika dobrze że jest dobrzesmile U nas też coś nas łapie, byłam u koleżanki w
    tamten czwartek i wszystkich nas rozłożyło.....jakies paskudztwo załapaliśmysad
    Asia nawet dostała troche gorączki, tzn troche...39,2 stopnie to juz nie taki
    trochęsad Jutro idę do lekarza. Kuba narazie sie trzyma....kurczę żeby tylko i
    on sie nie rozchorowałsad

    Ze szczepianiami my toszke byliśmy do tyłu i dopiero idziemy na ostanią dawkę
    jak Asia skończy dwa latka, z Kubą też jak skończy 5 lat...no i jak Asia będzie
    wtedy zaszczepiona to przerwasmile
    Ale chciałabym w tym roku moze zaszczepić nas wszystkich grypą, ale nie wiem
    sama....jakie macie zdanie na ten temat??? Niby lekarz powiedział żeby Kubę
    szczepić zeby pobudzać jego układ odpornosciowy.....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • edi77 18.09.06, 21:20
    Gratulacje!!!

    Co do szczepionek na grype to ja jestem anty nastawiona. U nas w pracy kiedys
    wszystkich zaszczepili, oprocz mnie i paru osob ktorych nie bylo i ci
    szczepieni chorowali dwa razy czesciej niz my. Czemu tak jest to nie wiem.
    Slyszalam tez, ze szczepionki na grype maja paskudny srodek konserwujacy i
    odradza sie szczepienia malych dzieci. Swojego czasu byla afera w Japonii, bo
    przez ta szczepionke( a w zasadzie przez srodek uzywany do konserwacji
    szczepionki) zmarlo kilkoro malych dzieci. Japonia zadala wyjasnien od firmy
    farmaceutycznej, ale niewiele wskorali, firma powiedziala jedynie ze zastanowi
    sie nad zmiana srodka. Po tej aferze ponoc Stany Zjednoczone mialy wycofywac
    sie ze stosowania tych szczepionek.
    --
    Mateuszek (14 marzec 2005)
  • anfi74 18.09.06, 21:44
    Brawo Makary!!! Duszka, teraz najbardziej wypadkowe 2 tygodnie przed Tobą,
    potem juz z górki.

    Jestem umówiona w środę do żłobka, żeby załatwić formalności. Zupełnie nie po
    drodze, ale nigdzie noie ma miejsc; ilość żłobków w Rzeszowie powala...7... w
    tym jeden w remonie rocznym! Powiedziałam teściowej o planach żłobkowych i nie
    jest szczęśliwa z tego powodu, ustaliłyśmy, że nic na siłę, ale spróbujemy.
    Bartuś w sobotę będzie miał podcinane wędzidełko... denerwuję się. Kurczę, tyle
    wydarzeń w tak krótkim czasie... O cyckach już zapomniał, bo nie rzucił się na
    mnie, kiedy położyłam się w pozycji "do karmienia", zatem prawdziwy SUKCES!

    Ola, mój mąż często ma "gorszy" katar, też ma gorączkę, też go głowa boli itd.,
    no ale Twój mąż mistrzostwo zaprezentował smile)).

    ps: ja też mam katar - dmuchające w chusteczki - łączmy się!
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • anfi74 18.09.06, 21:48
    Bartuś nie będzie szczepiony drugi raz, szczepionka w pupcię wywołała obrzęk,
    ale zadziała.

    Zostałam wrobiona zaocznie w trójkę grupową w Przedszkolu, ktoś ładne jaja
    sobie robi, jutro się wypiszę smile. Rok temu zgłosiłam się (nie pracowałam), ale
    nie wiedziałm, że to funkcja dożywotnia smile.
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • anfi74 18.09.06, 23:27
    dodałam zdjęcia z drugiej części wakacji; dziewczyny przypominam: JUŻ PRAWIE
    JESIEŃ - zdjęcia z wakacji mile widziane smile

    Aaaa psik!
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • mama_wojtusia2 19.09.06, 08:50
    Monika trzymam kciuki!!! A tak swoją drogą to sobie odpoczniesz prze te dwa
    dni.

    Ja nie choruję, więc się nei szczepię. Wojtek oprócz katrów też nei choruje.
    Ala nie wiem, bo po ostatniej ospie była tragedia. Teraz wychodzi na prostą.
    Ja to w sumie jestem przeciwna takim szczepienią, więc dam sobie siana wink

    Nam już katary przechodzą, więc czekamy na nową dostawę z przedszkola smile Pewnie
    zaraz cos przywlecze... Katar to niby nie choroba, ale ja tego dziadostwa nie
    cierpię.

    Chyba szukam pracy. Nie wiem czy dobrze robię, bo sama nie wiem co robić...
    Chcę sobie troche poprojektować i nie siedzieć już w domu. WYjście nr. jeden
    to zatrudnić kogoś do Ali na 1/2 etatu i pracowac w domu. Wyjście nr. dwa
    to szukac pracy u kogoś. W biurze projektów nie mam szans. Zostają sklepy
    typu Ikea czy Opex. Na jakiś czas to super rozwiązanie. Zdobędzie się
    doświadczenie i można szukać lepszej pracy. Ale taka praca ma jeden powazny
    minus - praca w weekendy. Nie jestem przekonana czy ja tak chcę... Co o tym
    myślicie?....

    Jeszcze cos chciałam napisać, ale zapmniałam sad
  • oliwia.x 19.09.06, 11:36
    ja wlasnie z paulinka ide w piatek na ostatnie szczepienie. mam nadzieje ze
    obędzie sie bez powiklan.
    monika trzymam kciuki za ciebie dasz rade.
    marzenka nie wiem co ci doradzic w sprawie pracy, fajnie jest zdobyc
    doswiadczenie a potem moc sie rozwinac w we wlasciwej docelowej firmie wiec
    moze warto. ale z drugiej strony te weekendysad. zycie jest pelne dylematow.

    a u nas powoli wiatrak odchodzi w zapomnienie przynjamniej w nocy. jestem za
    to w siodmym niebie bo paulinka coraz wiecej mowi, powtarza w zasadzie kazde
    slowo uslyszanei od dwoch dniu mowi ze zrobila siku niestety po fakcie jak
    pieluszka juz cieplutka od siuskow. za to kupke robi zawsze do nocniczka.
    wczoraj moj niejadek sam z wlasnej woli po 10 min grzebania w misce lyzka
    zdecydowala sie na skonsumowanie makaronu z jajkiem i oczywiscie koniecznie
    pietruszka. szkoda tylko ze to takie zimne bylo ale i tak mowila ze pychasmile.

    pozdrawiam was wszystkie az pracy w ktorej dzisiaj nie mam kompletnie co robic
    masakra!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  • oliwia.x 19.09.06, 11:36
    gratulacje dla naszego noewgo chodziaka
  • mamkube 19.09.06, 12:11
    Ja też w przedszkolu w tamtym roku sie zgłosiłam do takiej trójki, ale wtedy to
    miałam wiecej czasu, teraz nie bardzo....ale Kuba zmienił grupę i nie było z
    tym problemów, jest u nas tyle mam które chętnie zajeły się tago typu rzeczami
    że trzeba by było się bić żeby dostać sie do tej trójeczkismile
    Marzenko sama musisz sie przekonać co chcesz, łatwiej ci będzie iść do kogos,
    zdobędziesz doswiadczenie jak sama powiedziałaś, ale niestety to są zawsze
    jakieś dylematy....A nóż widelec uda ci sie znaleść coś fajnego albo w tych
    Ikeach czy innych jakoś się dogadać co do czasu pracy....Znowu jak założysz coś
    swojego to będziesz w domu ale też praca w domu.....i też dylemat
    ciagły....Chyba nie bardzo pomagam....
    Ja też co do szczepinia na grypę mam mieszane uczucia.....dlatego was pytałam.
    Chyba sobie odpuszczę...
    Byłam z Asią u lekarza, oskrzela czyste i gardełko lekko czerwone, ale brzydki
    kaszel i katarzych jak niewiem, dostaliśmy bactrim.
    Tfu tfu ....Kuba narazie zdorwy i bawi się w przedszkolu, bardzo mu sie tam
    podoba i nie chce wcale wracać do domu, już go odbieramy koło 16smile Marzenka
    jeszcze troche i go będę odbierać jak ty Wojtusiasmile
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 19.09.06, 12:46
    jak ja sie ostatnio po Wojtka wyrobię na 17 to jest dobrze smile Staram się
    na 16, ale nie zawsze mogę... Dzisiaj pewnie też szybko nie pójdę, bo
    Ala zamiast spac to gada do sufitu! Ona znowu śpi po 3 godziny smile

    A z pracą to sama nie wiem. Jeżeli zdecyduję sie na robotę w domu
    to i tak będę wychodziła do ludzi, bo praca jest bardzo kontaktowa smile
    A jak na złość dzisiaj zadzwoniła koleżanka i zapytała sie czy nie chcę
    pracować na pół etatu... Jest robota w biurze. Ale ja już nie chcę za biurko sad(
  • mamkube 19.09.06, 14:25
    no ja tez późno sie wyrabiam, niby Rafał ma odbierać Kubę po 15 ale ciagle cos
    tam musi zrobić w firmie i jakoś mu zleci do 16 prawie, a Asia też śpi 3
    godziny o dlatego ja sie po niego nie wyrabiamsad
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • marzena691 19.09.06, 13:24
    Gratulacje dla Makarego. Avanti!!!

    Monika, pewnie przez te wszystkie wydarzenia podczas pierwszego dnia pracy
    lepiej zapamietasz ten historyczny momentwink

    Mamo Wojtusia, ja gdybym miala taki wybor jak Ty to pracowalabym w domu, bo i
    tak jak piszesz bedziesz miala "wychodne do ludzi".

    My zas po szczepieniu, Sandra spi. Okazalo sie, ze bedzie jeszcze jedno pod
    koniec roku, a pozniej spokoj gdzies do 5 lat. Ufff, jaka ulga!
    Na grype sie nie szczepimy.
    Tez dolaczam do zakatarzonych tzn. ja, bo Sandra cieszy sie znakomitym zdrowiem
    (tfu, tfu, zeby nie zapeszyc).

    Po poludniu idziemy bawic sie z innymi dziecmi, a pozniej nadszarpniemy kieszn
    tatusiowi, bo umowieni jestesmy na zakupy dla Sandry. Ubostwiam kupowac dla
    niej ubranka, choc nie mam juz gdzie ich trzymacsad(( (i wcale nie chodzi o to,
    ze jest ich az tak duzo, ale, ze nie ma u nas miejsca).

    A co u Margalin? Cos dawno sie nie odzywa...

    To do milego!

    --
    Marzena i Sandra
  • mamkube 19.09.06, 14:27
    Ja też uwoelbiam kupowaćsmile a dla Asi i Kuby to juz szczególnie, Rafałowi też
    tylko na siebie nie lubię....ale jestem specyficzny gatunek....tylko w H&M mogę
    poszalećsmile....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • nikakuba 19.09.06, 12:43
    Mamkube a szczepi się takie małe marcepanki. Bo ja z mężem się szczepimu od
    kilku lat i jesteśmy bardzo zadowoleni, bo albo w ogóle nie chorujemy albo
    lekko przechodzimy choroby. W zeszłym roku Kuba za bardzo nie chorował ale boję
    się trochę tej zimy żebyśmy nie spędzili jej w domu.
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mamkube 19.09.06, 14:24
    Nie wiem ale chyba tak skoro pediatra o tym wspomniała, a może założyła że wiem
    czy to ma być tylko dla nas i Kuby.....zapytam.
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • nikakuba 19.09.06, 12:40
    Brawa dla odważnych!!!!! I dalej do przodusmilesmile
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • matea4 19.09.06, 12:03
    Witam wszystkich. Nadal mam kłopoty z komputerem. U nas wszystko ok. Mati mówi
    coraz więcej. Ostatnie wymiary to 87 cm i 13.700kg.
    Gratulacje dle "młodej mamusi"
    postaram się nadrobić zaległości.
    Pa,pa
    --
    Moje Słońca Dominik(ur.15.05.1999)i
    Mateusz(ur.22.03.2005)
  • mama_wojtusia2 19.09.06, 12:48
    Ulubione słowo Ali to pupa smile) Koleżanka Martynka przez kilka dni miała
    fazę na "piwo" i lepiej było się wtedy z nią nie zbliżać do sklepu, bo
    krzyczała "piwo, piwo!!" smile)
  • mgg1 19.09.06, 15:33
  • mgg1 19.09.06, 15:33
    potrzebuje przepis na nalesniki bez mleka...

    czy ktos zna?
  • duszka30 19.09.06, 19:37
    Daj poprostu samą wodę gazowaną, lub ciepłą z czajnika, czasem tak robię, też
    są dobre!!
  • mamkube 19.09.06, 20:29
    albo mleko modyfokowane jak nie moze normlanego...
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mamkube 19.09.06, 20:32
    przesyłam ci coć na maila z tym przespisem
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • agaluba 20.09.06, 09:47
    to skandal, gdzie wy?

    ja do pracy na póżniej smile) więc mam chwilę
    byłam wczoraj z krzyśkiem u fizykoterapeuty i nie wszytsko jest tak ok jak
    myślałam sad(( krzysiek w ogóle podobno nie wykorzystuje lewej strony ciała i
    lewego oka i dlatego tak koślawo chodzi i ma poważną asymetrię... buuu
    zmartwiłam się tym... mamy zestaw ćwiczeń w zabawie, bo nic innego nie da się
    zrobić, a ćwiczenia przymusowe w tym wieku odpadają - mamy mu wszystko podawać
    do lewej łapki i kręcić się po jego lewej stronie... gorzej, że ja nie
    odrózniam lewej od prawej - tu pani fizykoterapeutka poradziła, żeby oznaczyć
    jakoś krzyśka lewą mańkę, żebym się nie myliła wink

    no i tak.. a co u Was?

    --
    Aga i Krzyś
  • mamkube 20.09.06, 10:39
    Kurczę co to za rewelacjasad Wcześniej pediatra nie wyłapała czegoś takiego??
    Asymetria to wada prawie połowy noworodków, ale jak sa malusie to łatwiej
    to "wytępić"...
    A ja mam bóle głowy od tej mojej całej firmy....im blizej tym wiecej pytan....
    --
    Edyta mama Kubusia i Asi
  • mama_wojtusia2 20.09.06, 11:00
    Ala tez jakos krzywo łazi... Mamy iść do ortopedy.
    A dzisiaj idziemy do pediatry, bo Ala ma tką czerwoną dupę, że aż mnie boli.
    Pani doktor ma cudowne maści.
  • marzena691 20.09.06, 23:02
    Mamo Wojtusia, oj jak przeczytalam to tez az mnie zabolalo;-(
    Niech ta dupka szybko wraca do normy!
    --
    Marzena i Sandra
  • mgg1 20.09.06, 21:31
    nie martw sie agaluba...moze to tak przejsciowo...ale musisz trzymac reke na
    pulsie....

    a tak w ogole...moj maly tez wszystko do lewe reki....
    a moze Twoj maly bedzie geniuszem i prawa polkula jest dwa razy wieksza od
    lewej????

    przytulam Cie mocno
  • marzena691 20.09.06, 22:59
    Agaluba, ja to mysle, ze Krzys jest jeszcze malutki i wszystko sie wyrowna z
    biegiem czasu. Zreszta to rzdkosc, gdy ktos jest symetryczny. A co mowi
    pediatra?
    Bo wiesz u nas lekarz ogolny podejzewal Sandre o zezowanie zas pediatra
    stwierdzil, ze wszystko OK (co zreszta potwierdzil okulista). Wiec moze i u was
    podobnie z tymi diagnozami...

    Zdrowka!
    --
    Marzena i Sandra
  • mgg1 20.09.06, 21:26
    nic nie dostalam...


  • nikakuba 20.09.06, 13:28
    Mam danie ale nie dla dzieci. Można dodać piwko, tylko jakieś przyzwoite, w
    takiego naleśnika zawinąć serek żółty i parówkę, posmarować ketchupem i zapiec
    w piekarniku. Pycha danie...smile
    --
    DOMINIKA I KUBUŚ
  • mgg1 20.09.06, 21:27
    ale to dla mojego meza....on nie toleruje mleka....


    ale tak na wodzie calkiem???? co to za nalesniki???
  • duszka30 20.09.06, 19:24
    No bo cholernie kiepsko, że nic nie piszecie!!

    W takim razie ja dziś napiszę, bo wczoraj miałam dzień pełen wrażeń.

    Makary nie chodzi tylko biega, cały dzień na nóżkach, no czasem też na pupie,
    ale zaraz szybciutko wstaje.

    Mój starszy synek, chodzący aktualnie do pierwszej klasy, wygrał wczoraj
    rower!! Jesteśmy z Robertem w ciężkim szoku. Na poprzedni poniedziałek miał do
    zrobienia pracę na temat "Bezpieczeństwo na drodze", konkurs sponsorowany i
    organizowany przez Statoil dla klas pierwszych w całej Polsce. Nagadał się przy
    tym niemiłosiernie, bo pół niedzieli spędziliśmy na przygotowaniu pracy.
    I wczoraj zadzwoniła Pani ze szkoły, czy mamy czym zabrać, bo Błażej wygrał
    rower... A jaki jest szczęśliwy i dumny z siebiesmile Oby tak dalej.

    Wracając do Waszych zimowych zakupów, my nic jeszcze nie kupiliśmy, Błażej ma
    kombinezon i buty, ale przydałaby mu się też kurteczka a Makary nie ma jeszcze
    nic, pewnie problem będzie z butami, bo nie wiem jak Wasze Marcepanki ale
    Makary ma stopę 19, dość mały wybór obuwia na taką stópkęsmile

    W ogóle nie wiem jak Wy ale ja uważam, że czas zapieprza jak wściekły!!

  • mama_wojtusia2 20.09.06, 21:32
    a samochodów nie dawali smile))
    Fajnie, na dobry początek szkoły taka niespodzianeczka smile
  • marzena691 20.09.06, 23:13
    Gratulacje dla twoich dzielnych synkow!
    Oba wydarzenia sa wagi historycznejsmile

    A propos stop, to moja Sandra ma niesamowicie duza (szczegolnie jako
    dziewczynka) - rozmiar 22 juz niedlugo bedzie za maly...

    --
    Marzena i Sandra
  • marzena691 20.09.06, 23:21
    moj szanowny znowu w rozjazdach, wiec ja szaleje na forumwink

    A tak w ogole to nie napisalam wam, ze moja Sandra schudla jeszcze podczas
    wakacji, co mnie zalamalo, bo ona taka kruszynka. Wazy 9520 g i pewnie jest
    najchudsza Marcepankasad Czy ktorys Marcepanek tez stracil troche cialka w
    czasie wakacji?
    I jeszcze mam pytanie o witaminy. Ja jeszcze przed wakacjami zaczelam podawac
    Sandrze bardzo sporadycznie, a pozniej wcale wit. D + fluor. Jak powiedzialam o
    tym teraz pediatrze, to zalecil przez najblizsze 3 m-ce jakas duza dawke wit.
    D. A jak to u was wyglada? Dajecie jeszcze witaminy, jakie i jak czesto?

    Dobrej nocy zycze wszystkim
    --
    Marzena i Sandra
  • anfi74 20.09.06, 23:31
    Byłam, pozdrawiam, podpisaliśmy umowę w sprawie projektu, nad którym
    siedzieliśmy długo i teraz juz zupełnie nie mam czasu.
    Krzysiu, Ala wracajcie do formy.
    Uciekłam ze żłobka, który wybrałam i wracam do sprawdzonego, tylko trzeba
    czekac na miejsce, nawet kilka m-cy.
    --
    Ania oraz Natalka i Bartuś
  • margalin 21.09.06, 00:36
    Hej! Jestem jestem i bardzo mi miło,ze o mnie pamiętacie! Niestety jak
    wiekszość z Was na nnic nie mam czasu, nawet na pczytanie. A jak już czytam to
    około 1-2 w nocy i już nie mam siły stukać w klawiaturę. Własciwie to nie wiem
    dlaczego tak nie mam czasu ale go nie mam.
    Co do stóp, to MArzenko, Sandra ma tycią, bo nasze buciki, o których oststnio
    pisałam to rozmiar 25, a stopa ma około 15cm- stopiszcze całe. Zawsze miała
    wielkie,hehe.
    Poza tym jesteśmy wszyscy zakatarzeni, niektórym wiszą gile do pasa i przez to
    niektórzy mają odsunięte szczepienie. A tak ładnie szło!

    A teraz są u nas goście, chrzestny Patryczki z dziewczyną i już w ogóle nie
    moge podejśc do komputra.

    Gratuluję samodzielnych kroków i wszelkich innych osiągnięć, o których
    czytałam, ale teraz nie jestem już w stanie wymienić. Jedno pamiętam, że jest
    nowa fasolka na forum i jej oraz jej tymczasowemu domkowi zyczę zdrówka i
    spokoju.

    U nas nic się właściwie nie dzieje, poza tym,że PAti jes