Dodaj do ulubionych

Listopad 2001

26.03.03, 21:54
Czyli Ulcik z synem Michałem smile 30/11/2001

ulcik
--
edziecko_ulcik czyli Ulcik ( na edziecku) Mama dwójki kochanych szkrabów
czyli Karoliny ( 28/10/2000) i Michała ( 30/11/2001) gg 1467680
Edytor zaawansowany
  • marys3 28.03.03, 17:38
    tu marys z synkiem Jasiem 20.11.2001
  • marlenag 06.10.03, 09:57
    hej hej mamy. Tu Marlena z synkiem Miko¸ajkiem urodzonym 6 listopada 2001 roku.
    trochŤ siŤ szkrabowi ćpieszy¸o i urodzi¸ siŤ miesi?c wczećniej, ale da¸ radŤ i
    teraz niczym nie odstaje od r?wiećnik?w.
    Pozdrawiam wszystkie listopadowe rodzinki
  • nuetka 28.03.03, 23:34
    Cześć,cześć
    Tu Ania z synkiem Piotrusiem(6.11.2001)
    Mam pytanko:czy wasze "listopadowe" dzieciaczki coś już mówią?
  • kontoani_d 29.03.03, 17:31
    Hej tu Ania_D (edzieckowa)z Gabrysią 27.11.2001..
    Aniu - moje dziecię ostatnio calkiem sporo mówi- oczywiście najwięcej po
    swojemu ale w tej powodzi słów mozna pojedyńcze odnależć.. Napewno mówi sporo
    wyrazów dzwiekonasladowczych, mama, tata, babcia, dziadzia, dzieci, kotek,
    bach, nie ma, gdzie jest i wiele, wiele innych.. A dwa dni temu pierwszy raz
    powiedziała "gabrysia" kiss*)) To było naprawde słodkie..
    Ale moje dziecko za to nie chodzi jeszcze.. Pewnie jako jedyna listopadówka...
    Ciekawe kiedy inne mamy tu dołączą...
  • maugosia1 31.03.03, 00:20
    Mateuszek urodził się 29.11 - i dzisiaj, pierwszy raz!, powiedział Ta-ta. Nigdy
    nie był rozmowny smile. Uwielbia - z wzajemnością, swoja siostrzyczkę Sarunię.
    Lubi też bardzo książeczki - głównie rozdzierać na kawałki. Często rozmawia
    przez telefon - może gdzieś, np. w Nowej Gwinei ktoś go zrozumie?

  • chaberek1 31.03.03, 17:31
    To i my sie meldujemy smile Tzn . Krzys 21 XI 2001 smile miło Was widziec --odezwe
    sie jak bedzie spał bo teraz rozrabia po obiedziesmile
    Pozdrawiamsmile
  • milucha 31.03.03, 21:46
    Hej,
    witam mamy listopadziatek 2001. Mikuś chodzi, biega, opowiada, pokazuje
    paluszkiem, cos tam mowi, duzo sie wscieka i twedy rzuca sie na podloge,
    uwielbia teletubisie ale teraz ma szlaban na telewizor, lubi inne dzieci,
    czytac ksiazeczki o kamyczku, rozkladac ksiazeczki na czesci pierwsze i umie
    pokazac gdzie robi sie siusiu (czyli potrafi przyniesc nocnik) smile
    ale jeszcze z tego przyrzadu nie korzysta,

    a co tam u Was?
    pozdr smile
    kama
  • milucha 31.03.03, 21:48
    zapomnialam dodac ze jestem kama mama mikołajka jesli ktos mnie pamieta z
    edziecka. Mikus urodzil sie 19.XI.2001
    smile
    kama
  • ewa_a_1 01.04.03, 04:53
    To i my sie meldujemy. Edzieckowa EwaA i Adas (24 listopada). Adas w dalszym
    ciagu nic nie mowi, za to uwielbia gdy czyta mu sie ksiazki(naturalnie
    krotkie), pieknie bawi sie ze swoim pieskiem(rzuca mu pileczki a potem gania za
    nim i mu zabiera), rozumie juz bardzo duzo ale z zakazami ma duze problemy :-
    ))) Pozdrawiamy wszystkie listopadziatka i ich mamuski.
  • agusssek 01.04.03, 14:19
    Alicja córeczka Agussska : 06.11.2001

    edzieckowy Agusek
  • grzalka 01.04.03, 20:26
    my też się meldujemy- Ania ur.17.11.2001 i jej mama dawniej asia.d.d
    Ania gada jak nakręcona, całkiem do rzeczy i nawet przez sen smile
    pozdrawiamy
  • libra.alicja 01.04.03, 23:00
    Basia z Wrocławia (06.11.2001) pozdrawia wszystkich rówieśników, a szczególnie
    Alicję-córkę Agussska i Piotrusia-synka Ani, którzy urodzili się w tym samym
    dniu.

    Pozdrawiam - Alicja
  • ania.mama.karoli_edziecko 02.04.03, 13:29
    To ja też się podpiszę smile. Karolinka urodziła się 7.11.2001 o 6,45 wink). Mówi
    sporo - mama, tata, baba, dziadzia, dzidzia, dań (daj), chał, miał, pi (pić),
    pa ("papa" i czapka?), bam, aaa (spać), bu (but), ta (tak), nie... Ostatnio
    ulubionym słowem jest niestety - nie... Tak odpowiada na prawie każde
    pytanie wink. Gdy nie umie czegoś powiedzieć to pokazuje to na migi - np. "miś" -
    obejmuje się rączkami i pokazuje jak go tuli... Uwilbia czytanie książeczek (w
    każdej ilości) i oglądać teletubisie... Mamy natomiast problem z jedzeniem. To
    znaczy ostatnio jest nieco lepiej, ale i tak... Karolka nigdy nie ma czasu,
    zawsze gdzieś biegnie, kręci się... Jeszcze cyca. Jest drobna i podobno ma małe
    stópki - rozm. 20 wink).
    Pozdrawiam.


    --
    Ania&Karola (16,5 mies.)
    gg 1965475

    dawniej - Ania(mama-Karoli)
  • kaachna 02.04.03, 14:24
    Hej mamusie smile Tu edzieckowa Kachna29 z Filipkiem (13.11).
    Filip mówi kilka słów : tata, baba, brum-brum, mam-mam (na jedzenie), co to,
    gdzie, dzidzia, bach, blee ( jak zrobi kupę wink ), naśladuje kilka zwierzątek.
    Niestety nie chce na mnie powiedzieć mama, jestem tatą smile mimo, że jak ktoś
    się pyta gdzie mama to doskonale wie i pokazuje na mnie. Uwielbia książeczki,
    ale nudzi mu się jak mu je czytam, woli pokazywać obrazki.
    Rozumie już prawie wszystko, ale ma słuch selektywny - ignoruje zakazy,
    głuchnie na podwórku, itd. smile
    Inne dzieci lubi, ale z dystansu - nie za blisko bo straszny z niego
    zazdrośnik. Czy wasze dzieci też są o was zazdrosne? Ja nie mogę wziąć żadnego
    innego na ręce, bo Filip płacze. Nie wiem co to będzie, bo w sierpniu urodzi mu
    się braciszek...

    Pozdrawiam,
    kaachna
  • ania.mama.karoli_edziecko 03.04.03, 11:36
    Co tam zazrość o inne dziecko... Ja się nie mogę do męża przytulić wink)). Co
    prawda reakcja Karolinki z wiekiem słabnie, ale niezadowolenie widać... Jeśli
    chodzi o inne dzieci to nie mamy z tym problemu. Mogę wziąść na ręce,
    przytulić, Karolka tylko stoi i patrzy. Ją oczywiście też zaraz przytulam smile.
    Wogóle lubi dzieci. Zawsze się im bacznie przygląda. Jeśli chodzi o zabawy
    natomiast, to raczej jest to zabawa obok niż z dziećmi. Tak pewnie mają
    wszystkie dzieciaczki w tym wieku...
    Pozdrwiam.

    --
    Ania&Karola (16,5 mies.)
    gg 1965475

    dawniej - Ania(mama-Karoli)
  • grzalka 04.04.03, 10:54
    Ania jest tak zazdrosna o mnie, że mąż w ogóle nie może się do mnie przytulić
    przy niej- zaraz jest krzyk i odpychanie. My wtedy bierzemy ją do nas i
    przytulamy się w trójkę, ale tata jest dyskretnie przez córeczkę kopany.
    Natomiast o inne dzieci w ogóle nie jest zazdrosna. Mówi ok 100 słów, ostatnio
    policzyliśmy i stwierdziliśmy, że nieźle smile. Nie mogłam sobie darować, musiałam
    się pochwalić wink
    pozdrawiam
  • anecia28 03.04.03, 16:50
    Dołaczamy z Idą ( 28.11.01) i czekamy z utęsknieniem na lepszą pogodę.
    Aneta
  • lukasia1 04.04.03, 09:55
    My też witamy wszystkie listopadziątka i ich mamy! Melduje się lukasia z
    edziecka z Olą ( 6.11 ) i 25 tygodniową córką w brzuchu.
    Moja Ola biega jak szalona, ale gadać nie chce. Z jedzeniem nie ma żadnego
    problemu, chyba że z ilością - je wszystko i w ogromnych ilościach. Jest
    szczupłym dzieckiem, więc wszyscy mi radzą,zebym się raczej cieszyła.
    Mam nadzieje, że odliczymy sie tu wszyscy z edziecka, bo już tak ładnie zaczęło
    się rozkręcać. Ale przyznam, że ja sama robiłam podejście od dwóch dni i jakoś
    nie bardzo umiem się tu odnależć.
    Pozdrawiamy, chyba tak jak wszyscy czekamy na ciepełko, bo maluchy będą juz
    biegać swobodnie.
    Asia Ola i dziewczynka w brzuchu ( trochę kłopotów z ustaleniem imienia)
  • kontoani_d 04.04.03, 22:29
    Dzieczyny- mamy chudych dzieciaczków a ile te wasze chudziaczki ważą ?? Bo
    moja.. 8300 sad( Nie wiem czy jest jakies dziecko chudsze od niej.. U nas z
    jedzeniem jest tragicznie.. Za to mała zaczęła wreszcie chodzić - od 3 dni
    spaceruje dumnie po mieszkaiu i w ogóle się nie przewraca smile) Fajny widok -
    doczekałam się!
  • marys3 05.04.03, 04:05
    Witam, to mnie pocieszyłyscie z tą zazdrościa, bo juz myslałam że to tylko moj
    Jasiek taki jest (mam nadzieje ze to minie), ale jeszcze dodam że jest na
    etapie spychania nas z fotela, sofy itp poprostu jak widzi, ze ktoś siada
    odrazu leci i spycha żeby sobie usiasc i za nic nie wytłumaczysz że obok też
    jest miejsce. Mówi juz mama, tata, baba, dziadzia, kot, waba (żaba), kaka
    (kaczka), koko, da, pić,auto, tak, oć (choć),lala, po (z teletubisiów),
    nasladuje zwierzatka no i oczywiście NIE! Rozumie juz chyba wszystko, oprócz
    zakazów. Na każde pytanie jest odpowiedz NIE, dziś pytam: chcesz pić? a on
    główką rusza na TAK a mówi NIE. Uwielbia tańczyc do muzyki z Pana Kleksa i
    biegac za starszymi chłopakami na placu zabaw.
    pozdrawiamy wszystkie mamy i listopadziądka.
    Marys i Jaś.
  • e.zaprzalek 05.04.03, 11:10
    edziecko_ulcik napisała:

    > Czyli Ulcik z synem Michałem smile 30/11/2001
    >
    > ulcik
    Hej!
    Melduje sie 30 letnia mama z W-wy z Ula z 2.11.2002.
    Moj Ulaczek ma ok. 80 cm i 11 kg. Jak wiekszosc dzieci w jej wieku przechodzi
    bunt - wszystko na nie, wspina sie po meblach ( najchetniej krzesla - juz kilka
    razy z nich spadla ), nie chce nic jesc, oprocz jogurtow z musli, kiszonych
    ogorkow i oliwek smile. Jak do tej pory mowi niewiele, choc podejrzewamy ze
    "zalapuje" koncowki wyrazow. Ma mlodszego braciszka, ktorego chce wciaz nosic
    na rekach, czym przyprawia mnie o zawrot glowy. I tez ma stopke nr 20.
    Edi i Ulaczek
  • e.zaprzalek 05.04.03, 11:15
    edziecko_ulcik napisała:

    > Czyli Ulcik z synem Michałem smile 30/11/2001
    >
    > ulcik
    Przepraszam...
    Moj Ulaczek urodzil sie w 2001 roku!
    To Igor jest z 31.12.2002 roku...
    O ja niedobra matka... Jak moglam pomylic tak wazne daty?
  • milucha 06.04.03, 23:39
    hej,
    100 słów to całkiem nieźle ale wyobraźcie sobie spotkalam w tym tygodniu
    dziewczynke ciut starsza (paźdź 2001) która mowiła tak pieknie i naprawde do
    rzeczy że znokautowala nas zupełnie. a wydawało mi sie że mikuś jest taki
    superrozwiniety smile))
    Ona mówiła nawet wierszyki, zdania podrzędnie złożone i odpowiadała na rózne
    pytania. ponoć nawet rozmawia z mama przez telefon jak jest w pracy, absolutnie
    w to wierzę. Mikus tez rozmawia z tatą ale na zasadzie pitumpitum i akuku, dwa
    ulubione słowa. a nie chciało mi sie wierzyc ze sa takie małe dzieci co tak
    pieknie mówią. smile)
    chociaż musze powiedzieć że jak Mikus sie bawi i gada w tym swoim języku z taką
    śmieszną intonacją to jest to tak zabawne że wcale mi nie żal że mało rozumiem.
    albo przychodzi i opowiada co tam sie stalo w pokoju z taką poważną miną. jak
    jedziemy samochodem to tez sobie tak fajnie rozmawiamy.

    a poza tym moim zdaniem to nieprawda ze dzieci bawia sie obok siebie i nie
    potrzebuja sie nawzajem. Na początku tak bylo, ale regularnie chodzimy na plac
    zabaw czy do innych mam z dziecmi i widze jak sie juz zmienił i jak bardzo lubi
    sie bawić z innymi dziećmi. przynosza sobie nawzajem zabawki (albo zabierają).
    Mikus nawet gada po swojemu do innych. przytulają, daja buzi itp... A ostatnio
    bylismy u dziewczynki ktora w ogole nie ma stycznosci z dziecmi innymi i
    rzeczywiscie bylo jej ciezko zaakceptowac taka inna obecnosc, chociaz jest
    berdzo komunikatywna, to Mikus stanowoczo byl dla niej za glosny, hałasliwy i
    ruchliwy. dlatego mimo ze nie widac zeby dzieci sie razem bawily to ta obecnosc
    innych dzieci bardzo duzo im daje. I moj mikus ktory tak malo mowi, zna imiona
    swoich kolezanek (prawie same dziewczynki w okolicy) bezblednie potrafi pokazac
    paluszkiem albo zaniesc zabawke, a wydawaloby sie ze nie zwraca uwagi.

    koncze bo pora spac.
    pozdr listopadziatka





    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
  • milucha 08.04.03, 09:56
    hej,
    ja w wyżej wymienionej kwestii. znam dziewczynki ktore w tym wieku wołają na
    nocniczek, ale chłopców nie. czy możliwe zeby chłopiec tez zaczal wolac na
    nocniczek w tym wieku???
    pozdr

    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
  • iwonka.c 08.04.03, 11:00
    Mam nadzieję, że nie (hi, hi) bo mój synek jeszcze nie woła. Ale na pytanie
    gdzie zrobił siusiu bezbłędnie lokalizuje swoją pieluszkę smile

    iwonka, mama Kacperka (28.11.2001 r.)
  • nuetka 08.04.03, 23:48
    Mój Piotruś w połowie stycznia, przez 3 dni normalnie wołał e-e i sii , za
    każdym razem wytrzymywał dopóki go nie posadziłam na nocniczku.
    Czułam się wtedy jakbym wygrała w totka.
    A teraz? No cóż,na nocnik usiądzie ale kompletnie ubrany...I nie częściej niż
    raz na dwa dni.
    Pozatym ma wstręt do przebierania.Cały dzień by chodził w jednym pampersie.
    Każda zmiana pieluchy do dla mnie wysiłek intelektualny,no bo jak tu zająć
    bobasa,co mu opowiadać, żeby podczas przebierania nie darł się wniebogłosy ?
    Wszystkie pomysły mi się już skończyły wink
    Sąsiadzi już mi się dziwnie przypatrują...wink

    Pozdrawiam
    nuetka
  • milucha 09.04.03, 00:35
    hej,
    no własnie, u mnie każde przewijanie to teraz taki maly koszmarek ze powoli mam
    dosyć. Mikus jak mnie widzi z pieluszka to chowa sie za kanapę.a założyć mu ją
    to dopiero sztuka !
    pozdr
    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
  • grzalka 09.04.03, 08:00
    My mamy aż dwa nocniczki, w jednym Ania kolekcjonuje kamienie, a drugi służy
    jako kapelusz kowbojski. Doskonale wie kiedy chce jej się siusiu i kupkę, wie,
    kiedy robi, ale kosekwentnie odmawia siadania na nocnik. Widać jeszcze nie jej
    czas. Za to regularnie wysadza na nocniczek wszystkie zabawki))))
    --
    nie ma znanych faktów, są tylko dziś obowiązujące teorie
  • annamariap 09.04.03, 12:37
    Witam smile wszystkie mamy dzieci z listopada 2001 roku,
    jestem mamą Oli (30.11.2001) oraz Bartusia (11.02.1999).
    Nasza Oleńka nie mówi dużo, ostatnio nawet zaniemówiła wogóle.
    Apetyt nie dopisuje, waga zaś jest niewspółmierna do znikomego apetytu.
    Chodzi, nie to mało powiedziane biega już od 5 miesięcy, wspina się na wszystko
    po drodze.
    Złości się jak tylko kobieta potrafi. Nocnik hmm - był czas że przynosiła go
    gdy tylko ee było w drodze. Dziś na widok nocnika ucieka.
    Bawi się klockami i samochodami braciszka, chociaż od 4 dni lalki wróciły do
    łask. Tańczy przy każdej muzyce, uwielbia oglądać reklamy i losowanie lotto.
    Ssie nadal cyca, zwłaszcza gdy mama wraca z pracy i w nocy. Bez cyca nie
    prześpi całej nocy - ból bo nie możemy się rozerwać.
    Z pozdrowieniami Anna Maria
  • lukasia1 09.04.03, 12:56
    Witam ponownie !
    U nas z nocniczkiem też jest różnie. To znaczy Ola (6.11.01) nic nie woła, ale
    jak ją zapytać czy zrobi siusiu na nocniczek, to łapię pytającego za rękę
    prowadzi do łazienki podnosi klapę nocniczka (wiecie ma taki mały sedesik)
    czeka aż zdejmie się jej wszystko od dołu, z uśmiechem siada i..... siusia.
    Odkąd pierwszy raz zrobiła i biliśmy jej brawo, teraz za kazdym razem z
    szerokim uśmiechem czeka, az zaczniemy klaskać. A że za każdym razem kiedy
    usiądzie zrobi siusiu, no to jej klaszczemy. I to tyle. Kupę woli robić w
    pampersa, niestety.
    Ale i tak jestem zadowolona, bo nie było na razie żadnych scen przy nocniku,
    ani pomysłów na inne zagospodarowanie tego przybytku. Więc cieszę się że jet
    jak jest.
    Pozdrawiamy wszystkie Mamy i wszystkie listopadziątka. A jak u Was ze spaniem ?
    Możecie coś napisać ? Wiem ,ze nie ma reguł, ale Ola ostatnio przechodzi jakiś
    kryzys z zasypianiem i zastanawiam się co jest grane ??
    Asia, Ola i 25 tygodniowa mała dziewczynka w brzuchu.
  • grzalka 09.04.03, 13:57
    Jeżeli chodzi o spanie, to Ania do tej pory zasypiała sama w łóżeczku
    przesypiając całą noc, a od jakichś 2 tygodni ogłosiła bunt i zażądała spania z
    nami. I muszę być przy niej dopóki nie uśnie. Przenoszona do łóżeczka budzi się
    po 2-3 godzinach i robi awanturę, więc ostatnio sypiamy we trójkę. Dobrze, że
    łóżko szerokie. W dzień za to nadal bezproblemowo zasypia w łóżeczku, sama.
    Aha, z nowości, od 3 dni na dobranoc czytamy tą samą książeczkę (ok 15 razy) a
    w tej książeczce najbardziej ulubione są pierwsze 2 strony. Tekst śnił mi się
    dziś w nocysmile)))
    --
    nie ma znanych faktów, są tylko dziś obowiązujące teorie
  • libra.alicja 09.04.03, 21:53
    Basia śpi od godz.20.30 do 9 rano bez przerw nocnych.
    W dzień śpi od 30 minut do 1,5 godziny w zalezności od humoru i potrzeby.
    --
    Pozdrawiam - Alicja
  • milucha 09.04.03, 21:29
    hej,
    Mikus ładnie spał jak mieliśmy stary czas. ok 10 godz w nocy (21-7) i 2 w dzien
    pod rzad, czasem w dwoch czesciach ale rzadko.
    teraz nam sie sopanie poprzesuwalo i zasypia pozno ale i wstaje tez pozno,
    probujemy wrocic do zasypiania o 21ej, dzis nam sie udalo. smile
    niestety zasypianie jest na rekach i poprez noszenie, ale jezeli ma swoj rytm i
    o stalych porach to nie trwa to dlugo, najpierw czytanie potem chwile ponosze i
    juz spi.
    a co do ksiazecek tez ma swoje ulubione, ostatnio tylko te ze zwierzatkami, aha
    i zafascynowal go murzynek Bambo.
    pozdr
    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
  • lukasia1 10.04.03, 11:06
    No to mnie trochę pocieszyłyście. Znaczy się nie jest z Olką tak najgorzej. ola
    zasypia między 21 a 21.30. Śpi raczej bez przerwy ( naprawdę rzadko przebudza
    się na chwilę, ale nie trzeba do niej iść) do 8-8.30. W dzień śpi 2-3 godziny.
    Ponieważ wszystkie znane nam dzieci o godzinie 20.00 już spią, więc
    zastanawiałam się czy z nami jest coś nie tak. Ale pewnie te dziaciaczki wstają
    wcześniej wink
    Pozdrowienia.
  • edyta.bujak 10.04.03, 15:22
    No to jeszcze ja się dopiszę. Mój Filipek (14 listopada) zasypia pomiędzy
    godz.19 a 20, wstaje około godz. 7 .W dzień śpi około 2 godzin. W nocy budzi
    się kilaka razy na cyca. W dzień też często doi cyca, najczęściej jak wracam z
    pracy. Z jedzeniem u niego jest bardzo różnie, czasem je dużo, a czasem nie
    chce jeść wcale. Z nocnika jeszcze nie korzysta, mówi niewiele (mam, tata,
    baba, gaga(na siostrę), brum brum, ma(nie ma),chau chau, miau, itp.
    Uwielbia "Boba budowniczego" i "Teletubisie". Poza tym jest uroczym blondaskiem
    z długimi loczkami i niebieskimi oczkami i każdy, kto go nie zna, myśli, że to
    dziewczynka.(Ostatnio gość, który sprawdza liczniki od wody stwierdził, że
    odważna kobitka z mojego Filipka!)
    Edyta
  • anecia28 11.04.03, 10:08
    My bardzo skorzystaliśmy na zmianie czasu. Moja Ida (28.11) przed zmianą
    chodziła spać o 20 i wstawała o 5.30 rano. Teraz zasypia o 21.30 i wstaje o 7
    na szczęście. Zasypia przytulona do któregoś z nas na naszym łóżku, głaszcząc
    nas po twarzy, dekolcie bądź rękach ( bardzo to jest milutkie). Potem przenoszę
    ją do łóżeczka ale w połowie nocy budzi się i śpi już do rana z nami.
    O nocniczku narazie nie chce słyszeć. Owszem na hasło "sisi" przynosi go i się
    na nim usadawia ale załatwiać się do niego ani myśli smile). Spróbujemy latem
    nocniczkowej edukacji. Mówi bardzo dużo ale głównie w swoim języku. Ze
    zrozumiałych już wyrazów mówi "tata" ( na mojego męża i na mnie), "mama"
    (rzadko, woli mieć dwóch "tata"), cici ( na kota), "tede" (na psa nie wiem
    s=czemu), Adi na swojego brata Adriana, dzidzi ( na małe dzieci ) i różne
    dzwiękonaśladowcze. Teraz rozsmakowała sie w zabawach w piaskownicy. Na
    nieszczęscie na razie pogoda nie sprzyja tym zabawom i wczoraj moje dziecko
    ładowało łopatką do kubełka śnieg. Uwielbia zwierzęta, Teletubisie, spacery i
    naśladowanie starszych dzieci.No i w ogóle jest cudna szczebiota moja kochana.
    Pozdrawienia dla mam i ich listopadziątek
    A
  • lukasia1 11.04.03, 10:57
    To ja jeszcze tylko apropos bajek. Jakieś 3-4 miesiące temu byli u nas znajomi
    z dwuletnia córeczką. I ona była " na etapie Mysi".
    My wtedy z mężem dwie guły nic o Mysi nie wiedzieliśmy. Byliśmy na etapie
    zastanawiania się jaka bajka powinna być pierwsza - słyszałam o teletubisiach.
    No i w supermarkecie zobaczyliśmy kasetę z Mysią.
    Od tej pory nasza córka "jest na etapie Mysi".
    Piszczy z radości jak oglada Mysię, piszczy jak ją zobaczy w którymkolwiek
    czasopiśmie, a wczoraj poszłam do sklepu Endo i kupiłam jej malutką ksiażeczkę
    (14 zł !!!) z Mysią, więc krzykom zachwytu nie było końca.
    No i Ola ma już swoją ulubioną bajkową bohaterkę.
  • nuetka 13.04.03, 20:38
    Hej
    Jestem w szoku.Dzisiaj Piotrek sam zarządził że idzie spać.Poprostu zaczął mnie
    ciągnąć do łazienki,ściągnął swój ręcznik z wieszaka i usiłował go położyć na
    pralce (jest to pierwsza czynność jaką wykonuję po wejściu do łazienki ),wziął
    sobie szczotkę do zębów,zażądał stanowczo pasty i zaczął myć zęby.Potem
    pozwolił się bez problemów rozebrać,i współpracował przy myciu(zazwyczaj trochę
    utrudnia).Myślałam że padnę z wrażenia.Jak wychodziliśmy z łazienki to od razu
    zrobił domownikom pa-pa.Zazwyczaj wychodzimy zrobić pa-pa trochę pózniej, tuż
    przed zgaszeniem światła(po założeniu pieluchy,po nasmarowaniu kremem itd).
    Jeszcze nigdy mnie tak nie pospieszał.Wogóle nie słyszałam żeby jakieś dziecko,
    samo,dobrowolnie poszło spać.
    Ciekawe o której wstanie bo zasnął ok 19:05 ...

    Pozdrawiam
    Ciągle zdziwiona Nuetka
  • milucha 13.04.03, 23:53
    hej,
    a wiesz ze Mikus ostatnio tez zrobil cos podobnego? zawsze robimy papa
    wszystkim pokojom, a mikolaj nagle wstal od zabawy powiezial papa do taty i
    zaczal ciagnac mnie do pokoju. i tak zasnal nawet bez kapielismile jakis trydzien
    temu, tez okolo 19ej. nie chce Cie straszyc ale pobudka byla o 5ej.hihihi
    teraz wszystko w normie.
    pozdr
    --
    Kama mama Mikołajka (ur.19.XI.2001)
  • kontoani_d 14.04.03, 19:11
    He smile) U nas ostatnio było podobnie - mała zasnęła po 19 u mojej babci na
    fotelu.. Hmm.. Byłam tym baaardzo zdziwiona.. I spała do rana tylko sie
    obudziła ok. 23 głodna i musielismy jej dac kaszkę przed tv! A potem zasnęła
    ponownie bez problemu.. Moze to wiosna tak na dzieci działa?? Albo taki wiek?
    Ciekawe jak u innym mam...
  • aggre 14.04.03, 20:15
    My rowniez sie meldujemy.
    Ola ur. 22.11.2001r.
    Biega, duzo mowi, sama je i kupke robi codzinnie na nocniczek.
    Poza tym uwielbia jak czyta sie jej ksiazeczki i opowida bajki, natomiast
    wychowujemy ja bez TV.


    Aneta
  • misiowa_3 15.04.03, 13:03
    witam was wszystkich, zimowych maluszkow i ich mamy!

    urodzilam moja coreczke przez cc 7 listopada o 17h 12
    Mathilde jest pelna energii mala dziewczynka. Wazy ok 10 kg i mierzy 78cm.
    Nie mowi duzo, bo ma szczescie zyc w rodzinie dwujezycznej.
    Moj maz mowi do niej po francusku ja po polsku. jak na razie slownictwo
    ogranicza sie do okolo 6 slow. Mathilde bawi sie lalka i potrafi z nia
    przegadac kilka ladych chwil! Po swojemu.
    pozdrawiam
  • edyta.bujak 15.04.03, 22:31
    Ja w sprawie spania. Mój Filipek od jakiegoś czasu bardzo często sam "woła" ,
    jak chce spać. Po prostu zabiera swoją przytulankę, bierze mnie za rękę i
    prowadzi do sypialni. Każe mi się położyć, sam kładzie sie obok (oczywiście z
    przytulanką), woła cycy i usypia. Muszę powiedzieć, że bardzo mnie to cieszy,
    bo miałam z nim kiedyś problemy z usypianiem (nawet kiedys pisałam na forum
    post z prośbą o poradę, jak można usypiać takie maleństwo). Tak więc myślę, że
    to już taki "poważny" wiek ? No i oczywiście nasze dzieci są takie mądre!
    Edyta
  • a.mo 25.04.03, 10:53
    Witam wszystkie Mamusie i dziaciaczki listopadowe.
    Moj Kubus urodzil sie 15.11.2001. Jest baaaardzo rozumny, wykonuje praktycznie
    wszystko co mu siepwie, chyba, ze nie chce. A jak nie chce to ostatnio zaczyna
    sie histeria. Niestety, ale to chybataki wiek. Jakos to wytrzymamy, bo poza
    tym, nadal jest wesolym szkrabem. Sporo mowi, chba najbardziej skomplikowanym
    slowem jakie mowi juz od dawna jest dzidzia, przeciaga pierwsza sylabe.
    Odstawilam go w dzien od piersi, natomiast nie mam pomysly jak oduczyc go
    nocnych przytulanek, zasyia sam bez problemu, ale w nocy budzi sie ze 2 razy.
    amo
  • edyta.bujak 29.04.03, 13:39
    Ciepło się zrobiło i chyba mamy nie tracą czasu na komputer, tylko spacerują z
    maluszkami, bo już dawno tu nikt nie zaglądał.
    Pozdrawiamy wszystkie listopadowe maluchy i ich mamy!
    Edyta i Filipek(14 listopada).
  • misiowa_3 29.04.03, 22:18
    Kilka dni temu moje dziecko powiedzialo swoje pierwsze zdanie : "papa spi"
    swoja droga, ubawila sie niezle powtarzajac " spi".
    Oraz pies po polsku i francusku. Dumna jestem cholernei z mojej kruszynki!
    pozdrawiam zimowe maluszki

    tak przy okazji zapytam , nie mialyscie chandry poporodowej????
    mnie strasznei dopadly te krotkie dni, zimno i cala reszta....
  • edyta.bujak 30.04.03, 20:35
    Ja miałam depresję, ciagle tylko płakałam i płakałam...ale na szczęście nie
    trwało to długo
    Pozdrawiam
    Edyta
  • kontoani_d 04.05.03, 22:42
    Chciałam sie pochwalić wszystkim listopadowym mamusiom,z e znowu czeka mnie
    kilka słodkich miesięcy i małe kwilące dzieciatko smile Jeszzce nie wiem okładnie
    kiedy termin - z moich wyliczeń wynika, ze na poczatku stycznia - ok. 2. Czekam
    na wizytę u ginekologa, który się chwilowo urlopuje więc muszę mieć cierpliwość
    aż do 19 maja...
    Dopadaja mnie powoli mdłości ale póki co czuje sie świetnie. oczywiście jak już
    minął pierwszy szok smileTak więc chwilowo nie chwale się moją pierworodną tylko
    fasolką (tymczasowo zwana jasiem fasolą wink))
    Pozdrowienia dla wszystkich mamuś i dzieciatek
    Ania mam Gabi (27.11.2001)i fasolki (?)
  • niki_ta 05.05.03, 11:27
    Witajcie

    na początek kilka słów o nas, czyli
    ja- to mama Asia, i Olusia(18.11.2001)
    Moja niunia to straszny łobuziak, wchodzi wszędzie
    - głównie na stoły, ławy, itp.
    Nocnik - owszem, rano woła Sii..... a wciągu dnia
    nie za bardzo, ale robi jak ją posadzę, je wszystko
    co my "dorośli"smile ale ma skazę i niekiedy się to kończy wysypką.
    Gra w piłkę z tatą, kołysze lale w wózku, klocki służą do
    roznoszenia po domusmile uwielbia huśtawkę, mówi: mama, tata, baba,
    pie (to pies),cici (to kot) buti, peti (skarpety), lala, iś (to miś), kaka -
    - to wszystko co lata: ptaszki i biedronkismile) i zaprzecza pięknym niiie,
    pięknie liczysmile) tzn. ja mówię raz, dwa a ona bardzo wyraźnie "trzy"
    piciu, am, opapa (na ręce), daj, kocha wszystkie zwierzęta
    i chce dawac buzi wszystkim psom i kotom na ulicysmile,
    trzyma ładnie kredki ale rysuje tylko bazgrołkismile.
    Boże, ale ze mnie chwalipiętasmile) ale cóż kocham ją nad życie.
    a... no i zaczyna sie wstydzenie, kryje buźkę za wszystko.

    Teraz właśnie się zdrzemnęła - śpi tylko raz około godzinki w południe,
    a w nocy od około 22 do 6.30.
    To tyle z naszych dotychczasowych osiągnięćsmile
    Pozdrawiamy wszystkich rówieśników i ich mamcie
    gratulacje i życzymy dużo zdrówka i sił "kontoani_d"

    Joanna i Olusia (18.11.2001)


  • libra.alicja 06.05.03, 13:30
    Dzisiaj Basia kończy PÓŁTORA ROKU !
    Bylismy z tej okazji w zoo (ale upał nas wykończył).

    Aktualne zdjęcie Basi - forum Zobaczcie - wątek "Basia turystka" - post "Basia
    ma 1,5 roku".

    Basia mierzy 83 cm, waży 10 kg, ma 11 zębów.
    Jest niejadkiem, je głównie niemowlęce zmiksowane jedzonko, wciskane podstępem.
    Śpi od 20.30 do 8.30 bez budzenia się w nocy.
    Mówi niewiele - mama, tata, baba, dziadzia, dada, i po swojemu.
    Basia lubi książeczki, rysowanie, zabawę w "Stary niedźwiedź mocno śpi".
    Uwielbia zabawę w piasku, piaskownica jest jedynym miejscem, w którym usiedzi
    dłużej niż kwadrans.
    Ogólnie jest grzeczną i uśmiechniętą dziewczynką, choć ostatnio pokazuje różki
    (przejawy terroryzmu).

    Pozdrawiamy wszystkich rówieśników, szczególnie tych, którzy także kończą dziś
    18 miesięcy, tj. Alicję córeczkę Agusska, Olę córeczkę Lukasi1, Piotrusia synka
    Ani.
    --
    Pozdrawiam - Alicja
  • kontoani_d 06.05.03, 13:36
    gratulacje dla wszystkich 18 miesięczniaków - przed nami jeszcze kilka dni..
    Libra ty mówisz,ze Basia jest niejadkiem a co powiesz na moje dziecko które
    wazy 8400???? Co prawda jest niższa niz twoja bo ma ok. 76 cm..
    U nas z jedzeniem jest tak samo - głównie słoiki wepchane przy zabawianiu..
    ech..
  • maugosia1 06.05.03, 19:29
    Dziewczyny - a ja naprawde zaczynam sie martwic. Mateuszek (29.11.) nie
    powiedzial jeszcze ani slowa! Ani jednego! Gada w swoim wlasnym jezyku, potrafi
    sie awanturowac, sprzeciwiac, prosic o rozne rzeczy, podac rzecz na zyczenie,
    przyjsc, gdy sie go wola, wstydzic gdy go karce (albo udawac ze to nie on smile).
    ale mowic w ludzkim jezyku nie chce. Na pewno slyszy.
  • ewa_a_1 06.05.03, 19:47
    Maugosiu,
    No to pociesze Cie, nie jestes sama, moj Adas (24 listopada) nie mowi
    kompletnie nic, rozumie owszem i wykonuje polecenia, jak ma na to ochote smile))
    Nawet po swojemu mowi niemrawo a ok. 2 miesiecy temu mowil : mama, dada, baba,
    Ania, nie,a teraz milczy jak zaklety sad((( Pozdrawiamy "milczacego
    Mateuszka"i jego mamusie. Wygadana Ewa smile))) z milczacym Adasiem
  • edyta.bujak 09.05.03, 22:22
    Na początku WIELKIE, OGROMNE gratulacje dla Kontoani!!!
    Mam nadzieje, że bedziesz nas na bieżąco informowała o przebiegu ciazy??!!

    Mój Filipek (14 Listopada), tez ostatnio nie chce jeśc, najchętniej by tylko
    cyca doił. Może to taki wiek? Albo to przez upały? Mam nadzieje, że mu minie.
    Poza tym jest cudownym maluszkiem, mówi coraz wiecej i rośnie w ekspresowym
    tempie.

    Pozdrawiam
    Edyta
  • maugosia1 10.05.03, 17:08
    Dzieki za pocieszenie smile))
    U nas dochodzi jeszcze jedna rzecz- czesto slyszy angielski jako drugi jezyk -
    tv, sasiedzi, czasem nawet wlasna siostra gledzi do niego w obcym jezyku smile
    Pozdrawiam serdecznie
    m.
  • ewa_a_1 11.05.03, 18:48
    To niezly numer maugosiu , bo u nas identyko to samo z angielskim. Byc moze tu
    lezy problem z mowieniem naszych milczacych "chopow"-hi, hi. Ewa
  • maugosia1 19.05.03, 20:42
    Myslisz, ze tu lezy przyczyna? Mam nadzieje, bo jak czytam o dzieciaczkach
    mowiacych ZDANIAMI, to zaczynam naprawde sie niepokoic, ze cos moze byc nie
    tak. Tym bardziej, ze z srednim entuzjazmem reaguje na pytania w rodzaju 'gdzie
    jest oku?' Moze go tematyka okulistyczna nie interesuje smile))))
    --
    Mama Saruni i Mateuszka
    www.album.com.pl/album.php?id=1704
  • libra.alicja 10.05.03, 20:37
    Proszę napiszcie jak u waszych dzieci z ząbkami.

    Basi wyrżnął się pierwszy ząbek jak miała 12 m-cy. Najpierw wyszły wszystkie
    jedynki, potem czwórki, potem dwójki, ale tylko 3 i na tym koniec. Od 2
    miesięcy nic się nie dzieje, chcociaż brakująca dolna dwójka mogłaby się
    pokazać. Chyba mamy jakies opóźnienie. Jak jest u Was?
    --
    Pozdrawiam - Alicja
  • lukasia1 11.05.03, 22:49
    witam wszystkie Mamy i listopadowe dzieciaczki !
    Baaaardzo dawno tu nie byłam, bo niestety jestem na zwolnieniu , a internet
    tylko w pracy. Dziękuje za życzenia półtoraroczne Alicji - my też Was z Olą
    pozdrawiamy serdecznie.
    Nie wiem czy pamiętacie, ale u mnie w brzuchu też jest fasolka tylko już
    duuża, bo 30 tygodniowa. Druga córka -hi,hi - tata będzie w mniejszości.
    Poród na połowe lipca, a ja już gruba jestem niemiłosiernie i ciężko mi
    strasznie. Czekam już na dziedzię jak na zmilowania, bo same wiecie ,ze przy
    naszym 18 miesięczniakach jest co robić.
    Co do zębów. Ola ma jedynku, dwójki i czwórki, ale one wychodziły długo i
    powoli. Poza tym też mniej więcej od 2 miesięcy wydaje mi się, że lada dzień
    pojawią się trójki, ale ani widu ani słychu. Więć czekam cierpliwie.
    Pozdrwiam Was wszystkie bardzo cieplutko, ucałujcie swoje pociechy. Niestety
    nie wiem kiedy znowu zajrzę, bo dzisiaj gościnnie korzystam z komputera
    znajomego.

    Asia Ola i ....chyba Martusia
  • kaachna 12.05.03, 15:52
    Hej mamusie smile

    Ja też nie zaglądałam tu bardzo długo, ale w końcu się udało smile
    Filip jutro kończy 18 m-cy. Mówi też niewiele - kilka słów typu mama, tata,
    baba, dzidzia, co to, gdzie i dźwiękonaśladowcze. Reszta w swoim własnym
    narzeczu. Ma już 16 zębów - brakuje tylko piątek.
    Ja też spodziwam się drugiego dzidzusia - jestem w 28 tyg. i rodzę w sierpniu.
    Będzie braciszek smile))

    Buziaki,
    Kasia
  • yomama 04.06.03, 22:57
    Gratuluje 2 corci!!!!!!
    a do konca juz niewielesmile
    Pozdrawiam
    --
    pełno nas a jakoby nikogo nie byłosad(((Joaska nowy moderator z zycia
    rowiesnikowsmile
  • kontoani_d 12.05.03, 18:29
    Gratulacje dla wszystkich innych mamus z brzuszkami - ale sie szybko
    postarałyscie o rodzeństwo smile))
    u nas z ząbkami jest tak - na górze - jedynki, dwójki, czwórki i wychodzi
    trójka, na dole jedynki, czwórki i wychodzi dwójka - a drugiej ani widu ani
    słychu smile)
  • nuetka 14.05.03, 00:05
    Dziękuję za życzenia(06.05),dopiero teraz, bo miałam zepsuty komputer.
    Piotruś ma wszystkie ząbki,niestety dolne jedynki wyrosły krzywo.
    Pozatym na ząbeczkach zrobił się żółtawy osad,chyba od gęstych
    soczków.Denerwuje mnie to bo słyszałam że od tego zaczyna się próchnica.
    Tymczasem Piotruś nie pozwala sobie myć ząbków,myje sam, a wiadomo jak takie
    mycie wygląda.Czasem udaje mi się namówić go za "zamianę szczoteczek",daję mu
    do rączki swoją szczotkę,on zajmuje się myciem moich zębów a ja w tym czasie
    szybko szoruję jego ząbeczki.Nieraz zle się to dla mnie kończy,Piotrek wpycha
    mi szczotkę do gardła,zamiast w moje zęby trafia mi w podniebienie(oj,boli).
    Jednak dzielnie to znoszę, bo nie wyobrażam sobie żeby takie małe dziecko mogło
    mieć próchnicę.Brzydko wygląda,boli,problemy z leczeniem.
    Zresztą trudno mi sobie wyobrazić mojego Piotrusia siedzącego spokojnie na
    fotelu dentystycznym.Byłam z nim ostatnio u fryzjera,nie mógł wytrzymać na
    fotelu nawet 30 sekund.Znowu musiałam obcinać mu włoski sama,nożyczkami bo
    maszynki się boi.Taka ze mnie mądra mamusia, że 10 miesięcznemu dzidziulkowi
    zafundowałam horror-pozwoliłam żeby dziadek obcinał go maszynką(nawet brałam w
    tym udział,brrr).Piotruś tak się wystraszył że do tej pory o maszynce nie ma
    mowy.Trudno,musiałam nauczyć się obcinać włoski nożyczkami.Powiem wam że coraz
    lepiej mi to wychodzi,mimo tego że Piotrek nie cierpi "majstrowania"przy główce
    (czesanie,zakładanie czapki,itd.).
    A jak tam u Was obcinanie włosków?(dzieciom oczywiście wink)
  • kontoani_d 14.05.03, 12:34
    Oj, u nas to juz z myciem bardzo cięzko a co dopiero mówić o obcinaniu sad(
    Ostatnio małej podcinałam grzywke i rozpacz była wielka... Podobnie jest przy
    paznokciach... A jesli chodzi o ząbki - mała daje poszorowac tylko te przednie
    i nie mam pomysłu jak ja przekonać do mycia tylnych.. Tez się boje próchnicy,
    ale poki co ząbki sa ładne.. Na szczęscie Gabi prawie nic słodkiego nie je,
    więc to chyba dobrze..
  • grzalka 19.05.03, 11:46
    U nas ząbków coraz więcej, a z myciem też mamy problem, bo Ania chce "siama" co
    polega na ssaniu szczoteczki. Ostatnio ulepszyła technikę, odkręca wodę, moczy
    szczoteczkę, ssie chwilę i za chwilę powtarza operacjęwink.
    Z myciem głowy też jest problem, ale zauważyłam, że o wiele lepiej znosi
    polewanie kubeczkiem. No i ostatnio strasznie wymyśla z jedzeniem, zwłaszcza
    obiadki to istny cyrk. Na każdej łyżeczce zupki musi być kawałek "makewki" bo
    inaczej nie weźmie do ust. Sama z jedzeniem radzi sobie kiepsko, zwłaszcza z
    takimi potrawami jak zupa. A kaszę wciąż wsuwa z butelki, z ustnikiem zamiast
    smoczka, bo to jedyny sposób, żeby coś zjadła wieczorem.
    Poza tym gada coraz więcej i zaczęła się bawić abstrakcyjnie- wczoraj widzę, że
    zawzięcie miesza ploastikową łyżeczką w kubeczku i pytam "Aniu, co ty robisz" a
    Ania mi na to " Ania miesa i gotuje makalon" No, szok!
    Ze sprawności ruchowych- opanowala samodzielne korzystanie ze ślizgawki.
    Intensywnie też myślimy nad rodzeństwem dla niej, ale nie wiem co z tego
    wyjdzie.
    pozdrawiemy serdeczniesmile))))
    --
    nie ma znanych faktów, są tylko dziś obowiązujące teorie
  • lukasia1 19.05.03, 23:43
    Witam ponownie wszystkie Mamy i wszystkie listopadziątka!
    Mąż się postarał i mam już dostęp do internetu. Tak się cieszę, bo strasznie
    lubię z Wami "pogadać" i dowiedzieć się co u Waszych pociech.
    Mnie już naprawdę ciężko z dużym brzuchem i biegającą Olą, ale co tam już nie
    mam wyjścia smile)))
    Co do planowania rodzeństwa, to owszem chcieliśmy mieć dwoje dzieci, ale......
    nie tak szybko. Oczywiście wszyscy nas pocieszają, że to dobrze, że za jednym
    zamachem (że się tak wyrażę) ale ja byłam przerażona. No ale teraz nie ma co o
    tym gadać.
    Chciałam tylko pocieszyć mamy nic niemówiących dzieci, że moja Ola też nic nie
    mówi, a jest zdecydowanie jednojęzyczna. Też się trochę martwię, tym bardziej,
    że sama jestem i byłam gadułą, ale widocznie tak ma być.
    Jeszcze o myciu ząbków - Ola też nie bardzo to lubi, ale staramy się jak
    możemy. Mam nadzieję, że jakoś się uchronimy przed próchnicą. A któraś z Was
    myślała już o wizycie u dentysty ?

    Pozdrawiam cieplutko, ucałujcie swoje pociechy i do przeczytania.
  • lukasia1 04.06.03, 22:46
    No witam !!
    Dziewczyny, co jest ? Ja wiem ze ładnie się zrobiło i z dzieciaczkami siedzi
    się na powietrzu, a nie przed komputerem, ale poopowiadajmy sobie znowu o
    naszych pociechach.
    Moja Ola (6.11) spędza na dworze baaaaardzo dużo czasu i jest baaaaaardzo
    niezadowolona, jak wraca do domu. Trochę mi przykro, bo w domu czekam na
    nią ...ja, bo duuuuży brzuch (34 tydzień) mocno mi utrudnia spacery, ale mam na
    szczęście babcię. Babcia przyjeżdża do "swojej kochanej wnusieńki" i zabiera ją
    na 3-4 godziny. Mam szczęście, bo mieszkam w okolicy gdzie jest dużo zieleni,
    więc jest gdzie spacerować. I do tego z kim. Mama spotyka inne panie z dziećmi
    w porównywalnym wieku ( od 1 do 3 lat) Są do głównie nianie, ale za to jest ich
    razem codziennie conajmniej kilka. Dzieci bawią się w piaskownicy, łażą po
    lesie, bawią się w ganianego ( te trochę starsze)no i co najbardziej cieszy
    uczą się współżycia w grupie. Na szczęście wszystkie panie są obeznane
    z "psychiką" małych dzieci więc każde dziecko może pobawić się każdą zabawką,
    pod warunkiem że jej nie wyrywa innemu dziecku, zjeść wspólnie biszkopta,
    zamienić się na wózki itd, itp. Byłam raz zamiast mamy na takim
    przedpołudniowym spacerze i wierzcie mi serce się raduje, że dzieci tak fajnie
    sobie radzą i uczą się od siebie.
    Ola wraca tak zmęczona i brudna że wsadzam ją na chwilę do wanny, zjada obiad i
    idzie na dwie godziny spać. Po południu nie jest już tak pięknie ( staram się
    nie eksploatować mamy) Trochę się bawimy, zjadamy coś i ...czekamy na tatę.
    Zazwyczaj tata po powrocie znowu zabiera Olkę na spacer. I tak mija dzień za
    dniem. Bardzo już czekam na poród ( połowa lipca) bo ciężko juz strasznie. Ani
    Olą się zając, ani samemu nic wielkiego nie da się zrobić.
    To tyle u nas.
    Bardzo jestem ciekawa co u Was i Waszych pociech słychać. Odezwijcie się !!!
    Pozdrawiam Aśka, Ola i mała siostra Oli w brzuchu.
  • lilu_g 05.06.03, 07:54
    Witam!
    Jeszcze tu nie zaglądałam (jakoś przeoczyłam wątek listopadziątek?) a wypadało
    by żebyśmy się przedstawili. Tutaj Liliana z Dawidkiem (01 listopad 2001).
    Nie mam na tyle czasu aby opisać wszystko co się dzieje z dnia na dzień (a
    dzieje się dzieje wink) albo żeby nawiązać do prawie wszystkich wątków tutaj...
    Ale jak poczytałam fragmenty, chyba nie odbiegamy od normy ;->
    Tymczasem pozdrawiam bardzo serdecznie
    Lilu (czekająca na wenę twórczą, aby nadrobić zaległości)
  • libra.alicja 05.06.03, 11:52
    Basia (06.11) pozdrawia Olę. Widzę, że spędzają dzień bardzo podobnie.
    Lukasiu, jak ja Ci zazdroszczę tego brzucha!
    --
    Pozdrawiam - Alicja
  • lukasia1 05.06.03, 23:30
    Pozdrawiamy Basię i Jej Mamę ! Witamy Lilu !!!
    Alicja ! Ja Cię proszę .... tu nie ma czego zazdrościć. Jestem jak wieloryb
    (+18 kg !!!) Ja już tak marzę o tym żeby było po wszystkim, że nawet nie umiem
    tego opowiedzieć. Moja mama mówi, że 32 lata temu też było upalne lato, a ja
    urodziłam się 21 sierpnia, więc miała gorzej, ale....jak sobie pomyślę, że za
    dwa miesiące będę przynajmniej o połowę lżejsza to serce mi się raduje. Ola
    tymczasem już wie gdzie jest jej siostrzyczka ( podbiega i zadziera mi koszulkę
    do góry klepiąc brzuch) a ostatnio nawet na spacerze podobno "pomaga" cioci
    która opiekuje się niemowlakiem i buja dzidzię w wózeczku. Podobno musza ją
    trochę pilnować, bo mocno buja smile))
    Ola niestety cały czas nie mówi.....i to zupełnie nic. Poproszona zawoła
    cichutko mama, ale nawet tata jej nie wychodzi. Gada po chińsku i tyle.
    Pozdrawiamy
  • ollka02 09.06.03, 09:08
    Witam!

    Zuzia (02.11) jest juz niezla łobuziara tylko patrzy co nabroic. Lubi
    towarzystwo i nie pozwoli nikomu sie nudzic. Gdy ja jestem w pracy ona jest z
    babcia cały dzien na ogródku (kwiatki juz tam nie rosna, nie zdazyly zakwitnac
    bo Zuzia paczki obrywalasmile Pampersow w ciagu dnia juz nie nosi (chyba ze
    gdzies jedziemy)i zaczyna duzo powtarzac pojedynczych słowek

    Pozdrawiamy
  • grzalka 10.06.03, 11:46
    A u nas tak: na nocnik Ania nie usiądzie za żadne skarby świata (trudno)
    umie sama wchodzić na ślizgawkę (z asekuracją wzrokową oczywiście) i z niej
    sama zjechać
    gada od rana do wieczora (pierwsze słowa jak tylko otworzy oczy) całkiem do
    rzeczy, od 3 tyg leci zdaniami i cytatami z książeczek
    zdaje się, że wdała się w mamusię- werbalnie rozwinięta, a manualnie
    upośledzona- nie umie trzymać kredki, ani rysować,nie bawi się klockami itp.
    w zasadzie najchętniej "czyta", albo biega, skacze lub się wspina.
    miałam plan, żeby zrezygnować z pampersow tego lata, ale chyba mi nie wyjdzie-
    może dla Ani to jeszcze za wcześnie.
    pojawiają się pierwsze cechy charakterku skorpiona- wszystko musi być po jej
    myśli, a jak nie jest to jest dziki wrzask- ale trenuję cierpliwośćwink, no i
    bawi mnie jak Ania się stara powiedzieć, że czegoś nie chce )"Ania nie lubi to,
    nie lobi tak Ani")
    i tak sobie żyjemy
    pozdrawiamy listopadziątka smile)))
    --
    nie ma znanych faktów, są tylko dziś obowiązujące teorie
  • lukasia1 10.06.03, 23:12
    No cześć ! No u nas charakterek skorpiona to już dawno widać. A miał być
    strzelec..... to się skubana pospieszyła wink) Mam nadzieję, że moja druga
    córka "wyjdzie " z brzucha o czasie ( 18 lipiec) bo parę dni później zaczyna
    się lew, a jak będę miała takie dwa charakterki to...... ( sama też jestem lew)
    Nie wiem jak Wasze dzieci znoszą upały, ale Ola chyba z ich powodu spi krócej -
    niestety. Kiedyś spała od 21 do 9 rano. Teraz potrafi nas obudzić o 7.00 !!
    Chyba że dzieci nam się "starzeją" i już potrzebują mniej snu. Natomiast jeśli
    chodzi o jedzenie, to upał mojej córce nie przeszkadza w niczym. Zjada naprawdę
    duże ilości wszystkiego ( łącznie z wyrywaniem zaprzyjaźnionym dzieciom co
    smaczniejszych kąsków i uciekaniem żeby szybko zjeść - wyobrażacie sobie
    łobuza ? ) Żeby nie wiem ile babcia zabrała jedzenia na spacer to zawsze
    wszystko zje i z awanturą na ustach wraca do domu gdzie szybko trzeba jej dać
    obiad. Nie mówię, że się tym martwię - jest szczupłym dzieckiem ( 11800kg-86 cm)
    ale zawsze wprawia mnie w zdumienie to ile ona potrafi zjeść. Fakt, że nie
    usiądzie nawet na chwilę, ale mimo wszystko....
    Pozdrawiamy Wszystkie Listopadziątka i ich Mamy i czekam na odzew !!!
    Aska Ola i Oli siostra w brzuchu
  • grzalka 13.06.03, 13:54
    No i mamy problem. Ania odmówiła noszenia pampersów. Daje się namówić na
    założenie Pull-upsa na noc, a w dzień żadna siła nie jest w stanie nałożyć jej
    pieluszki. Zaczeliśmy więc przymusową edukację nocniczkową. Szkopuł tkwi w tym,
    że Ania jest dzieckiem żywym i niecierpliwym, a żeby zrobić siusiu do nocnika
    to trzeba na nim chwilę posiedzieć. Więc trafiają się różne, przeróżne miejsca
    zalatwiania podstawowych potrzeb fizjologicznychwink. Muszę sobie poczytać o
    nocniczku na edziecku, bo planowałam naukę na sierpień, ale Ania widać
    zaplanowała wcześniej. Tak samo było z karmieniem piersią, ja chciałam zacząć
    odstawiać w maju 2003, a Ania odstawila się sama w październiku 2002.
    pozdrawiamy
    --
    nie ma znanych faktów, są tylko dziś obowiązujące teorie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.