Styczeń 2003 :) Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
            • Kamilko - Maja jest prześliczna (wstyd się przyznać, ale dopiero dzisiaj
              pierwszy raz weszłam na jej stronę surprised(
              Zastanawiam się- co też Maja tak apetycznie wcinała ?!
              Didi cieszę się, że z Twoim tatą wszystko w porządku i życzę szybkiego powrotu
              do pełni sił i ... zabaw z Dawciem surprised)
              Co do "cudotwórców" to Kamila ma rację chyba najwazniejsza jest WIARA ..
              Życzę Wam dobrej nocy a naszym już śpiącym ??? aniołkom kolorowych snów. papa.
              agnieszka
              --
              Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
              • Aga danwik - mysle ze dobrze rozpoznalam dziewczyny smile
                Od lewej:
                Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki
                Alabama z Fildkiem
                Franca z Olga
                Beatka z Maksem
                Kamila z Majcia
                stoja
                Sowa z Iwo
                Kinga z Zuzia

                Za jakiekolwiek pomylki przepraszam!!!
                Ania i Paula
                --
                zdjecia Pauli smile))

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                • Dzięki Aniu... jesteś kochana surprised)
                  pzdr agnieszka
                  ps. muszę się pochwalić - w sumie "większościowo" dobrze typowałam surprised)
                  --
                  Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
                  • Hej!
                    Didi napisalam wczoraj do Ciebie osobnego posta ze trzymam kciuki za Tate i na
                    pewno wszystko bedzie ok -wazne ze juz po operacji ale Zosia skasowala go przed
                    wyslaniem.
                    Jak na dziecko nie chodzace moja panienka ma coraz lepsze osiagniecia -
                    wczorajsze popoludnie i wieczor -rozsypana ostra sproszkowana papryka -mamy ja
                    w herbacie i w czekoladkach wink)) udalo mi sie na szczescie nie dopuscic do
                    wtarcia jej do oczkow, cala szuflada pelna cukru pudru, winowajca zlapany na
                    wsadzaniu lapki do torebki i wylizywaniu jej, pol torebki kaszki ryzowej
                    rozprowadzone rowna warstwa po calej kuchni. Dodam ze caly czas bylam w poblizu
                    tylko Zosia zwiekszyla znacznie tempo dzialania wink)))
                    A dzis przestraszylam sie bo sadzam Zosie w do sniadania a tu w rajstopce
                    dziura na kolanie i ciemna plamka -ja patrze a plamka szybko rosnie ! Zosia
                    raczkujac rozciela sobie o cos kolanko a najgorsze ze nie moge znalezc o co -
                    wczoraj bylo dokladnie sprzatane. Niby nie raz opatrywalam poranionych chlopcow
                    ale wiecie co na widok jej krwi jakos slabo mi sie zrobilo. Dzielna byla na
                    szczescie a rozciecie malutkie tylko jakos tak sporo krwawilo.
                    Wczorajsze osiagniecie -Zosia staje na podlodze bez opierania sie o co kolwiek.
                    Cwiczy nowa umiejetnosc z zapalem i od wszystkich domaga sie pochwal.
                    Milego dnia wszystkim. Skrzynka
                    --
                    moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                    • Skrzynka muszę przyznać - zdolna dziewczynka z Twojej Zosienki surprised) tylko niech
                      sobie maleńka krzywdy nie robi surprised( (zresztą inne nasze maluszki również !).
                      No i gratulujemy sukcesów w nauce stania (a przy tym chodzenia) ... teraz już z
                      górki i nawet się nie obejrzysz a już będzie tuptać po całym mieszkaniu surprised)
                      pzdr. aga
                      --
                      Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
                      • Ania, brawo, całkiem nieźle poniżej mała poprawka stoi Beatka a siedzi Sowa,

                        Od lewej:
                        Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki
                        Alabama z Fildkiem
                        Franca z Olga
                        Sowa z Iwo
                        Kamila z Majcia
                        stoja
                        Beatka z Maksem
                        Kinga z Zuzia

                        Z wczorajszych strat - gotowałam obiad (pomidorowa z odrobinę zadużą ilością
                        ryżu czyli pacia), obok Olga otworzyła szafkę - i poszły 4 miseczki w tym jedna
                        od kompletu buuu i jedna w krateczkę moja ulubiona, ale co tam to tylko szkło,
                        a potem zbiłam jeszcze słoiczek smile
                        Niedawno Olga zbiła filiżankę z porcelany z naszego ślubnego kompletu, też nie
                        krzyczałam, ale trochę szkoda ...
                        Nie wiem czy pisałam, w niedzielę Olga siedziała w wannie i doszłam do wniosku,
                        że grzywka to już zdecydowanie zadługa, no i ciachnęłam, szybko, bo się
                        strasznie kręciła, pierwsza moja reakcja śmiech, wygląda jak księżyc w
                        pełni ... Jeszcze nie mogę się przyzwyczaić 0)

                        Skrzynka, nie martw się Zosią nadgoni ... Jak widać po nocy wszystkie strachy
                        już nie wyglądają na takie wielkie ... Będzie dobrze! No i trzymamy kciuki za
                        chodzenie, ale jak wszystko wskazuje nawet się nie obejrzysz jak będziesz za
                        nią biegała


                        Buziaczki i do usłyszenia

                        --
                        Magda mama Olgi (15.01.2003)

                        *******************************************
                        Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
                        • Z gory przepraszam za pomylke!!! smile)) Beatka tak pisala o rozmiarach Maksia, ze
                          myslalam, ze to on obok Majci siedzi - widze, ze Iwo tez calkiem duzy
                          facecik smile))

                          Musze przyznac, ze mialam wieksze problemy z rozpoznaniem Magdy i Kingi, ale
                          sie udalo - po coreczkach smile

                          Zosi gratuluje samodzielnych "porzadkow" w domu, a przede wszystkim stania bez
                          pomocy smile)) Juz niedlugo poooooooojdzieeeeeee.....mama bedzie latac i latac za
                          nia smile)))

                          U nas tym od rozbijania i psucia roznych rzeczy jest niestety tata sad((
                          ostatnio sloik z kiszaca sie kapusta, sloik z majonezem i sad((( nowiuska kamera
                          cyfrowa crying((( naprawa kosztuej prawie tyle co nowa sad


                          Kamila, Poddabie, tak jak napisala Kasia - sympatyczna wioseczka nadmorska,
                          spokojna, akurat dla rodzinek z dziecmi. Gdybys chciala tam sie wybrac, miejsca
                          noclegowego musialabys juz teraz szukac - na wyszukiwarce wpisz poddabie i
                          ogladaj. Z poddabia blisko jest do Ustki, gdzie jest wiecej atrakcji i do
                          Slupska(wieksze zakupy, a przede wszystkim Paula i ja od ok.20 lipca wink))) Do
                          Szymka i Joli ok. 100 km smile))

                          Didi, super ze z tata w porzadku!!!
                          Danwik, a tak chcialam pomoc wink)) no ale prawie mi sie udalo

                          pozdrawiamy z nadal chlodnej Potenzy
                          Ania i Paula

                          --
                          zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                          • Witam w słoneczny poranek !

                            Wczoraj padł mi internet, ale dziś wysyłam wszystkie zdjęcia.
                            W naturze Iwo nie da się pomylić z Maksem, bo Iwo jest dosyć drobny, choć
                            wysoki (hmmm... niestety zupełnie odwrotnie niż mama).
                            Ale zupełnie nie kojarzę ludikun, na zdjęciu nie ma Jej na pewno.

                            Pozdrawiam
                            S.
                            • Już wysłałam.
                              Jeśli coś nie doszło, to piszcie ja_sowa@o2.pl.

                              Franca, zdjęcia z kliszy robią w bardzo wieli punktach, zwykle Kodak. Moim
                              zdoniem najlepsze na Wolskiej w ProfiLab, czy jakoś tak, ale ja mam tam nie po
                              drodze i robię na Puławskiej przy placu Unii, obok księgarni.

                              Pozdrawiam
                              S.

                              • Prześlijcie mi proszę też zdjecia na skrzynkę, zebym mogła Was wyraźnie
                                zobaczyć. Sowa znasz mój adres to prześlij proszę. Dzieki za troskę o mojego
                                Tatę. Fajnie, że mam Was i mogę z Wami pogadać.
                                Kasiu Zosia zacznie biegać zanim się obejrzysz. Gratujacje postępów. Dawcio też
                                jest szkudny. Wczoraj wylał z miski psa wodę po czym usiałd w wodzie i pokazał
                                że w misce nie ma wody, stukł salaterkę i sie przeciął przy tym. Odebralismy go
                                od babci z zawiniętym paluszkiem. Jednak nie chciał nam powiedzieć co sie
                                stało, choć inne rzeczy opowiada po swojemu.
                                Jolu co do pokarmu to ja skończyłam karmić w październiku czy w listopadzie i
                                do tej proy mam pokarm w niewielkiej ileości, ale odciagać nie odciagałam bo
                                nie było takiej potrzeby
                                --
                                Papajki Didi i Dawcio

                                A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                                • Hej Camilcia stalej mety nie mam. Trzy lata temu bylismy w Ustce i Poddabie
                                  odkryl Kubek w czasie wycieczki rowerowej tak mu sie spodobalo ze zabral tam
                                  mnie samochodem (Zosia w brzuszku rower wykluczala wink)) w zeszlym roku bylismy
                                  w domku w osrodku Sloneczna polana czy jakos tak ale srednio mi sie podobalo,
                                  domki drewniane pietrowe, lazienka tylko na parterze, cieniutkie sciany i
                                  podloga slychac bylo kazde stapniecie i slowo sasiadow z gory nie mowiac o
                                  meczach w TV do 3 nad ranem. No oni tez swoje odcierpieli jak Zosik nie mial
                                  humory.
                                  W tym roku znalazlam przez internet metoda Ani na odleglosc wyglada niezle w
                                  praniu zobaczymy. Ale Ania ma racje w bardzo wielu miejscach ktore mi sie
                                  podobaly (rowniez cenowo slyszalam ze w tym sezonie wolne dopiero od wrzesnia)
                                  Zosia ma juz pobrana krew na testy Alkat -dzis byla pielegniarka w domu -
                                  dzielna byla choc sporo tej krwi potrzeba.(I Zosia i pielegniarka wlasciwie
                                  super sprawna i delikatna kobietka)Jak tylko bede miala wyniki napisze.
                                  No zabieram sie za bycie pania domu -kurcze jak ten dzien przelecial tyle
                                  mialam planow a tu crying(( a jutro do pracy. Buziaki Skrzynka
                                  --
                                  moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                                  • Nie bylo mnie poltora dnia i tele postow,ze sie zdziwilam,ale fajnie, w koncu
                                    jest co poczytac do kawy smile
                                    Ja dobrze obstawialam wszystkie mamy,a w to kto jest 8 mama? Kasia-Ludikun?
                                    M znowu bylismy u rodzicow,bo maz na sluzbe,Szymon mial wczoraj tyle
                                    wrazen,zakupy,sam z dziadkiem,nowe zakupy do piaskownicy,granie na pianinie,ze
                                    nie mogl zasnac,ja w koncu sie poddalam z usypianeniem go,no i on latal
                                    sobie,az w koncu przytulil sie do Ginesa,i zasnal na podlodze o 0.30. Niezly
                                    apacz, co?
                                    Dzis znowu szalestwo na placu zabaw,Szymon najbardziej lubi hustawke-
                                    rownowaznie, nie wiem jak to nazwac,taka co sie bujaja dwie osoby.
                                    KOncze,bo Szymon mi pomaga-Jola
                                    --
                                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                    • Wielkie dzięki Sowa za zdjęcia sa super jak nie są okrojone!U nas podobnie jak
                                      u Joli szaleństwo na dworzu cały dzień.Michał łazi i zrywa kwiatki ,które
                                      zakwitły,albo zbiera kamyki.Tak samo jak nad morzem ,a tam ich bylo cała masa
                                      miał frajde tylko ja utrapienie, bo on oczywiscie co złapał jakiś kamien to i
                                      go do buzi.Chyba mu będą szly trójki ,bo cały czas wpycha wszystko do buzi?
                                      Tak się zbiegał biedny ,że już po 19 zasnął tak jest juz od kilku dni.Mam teraz
                                      okazje wpaść na forum i poczytac posty!Dzisiaj też zamieszcze zdjecia z
                                      Niedzieli Palmowej w Łysych na kurpiach i ze świat -"zobaczcie".Pa,pa.
                                      Edyta i Minio.
                                      --
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
                                      • Postaram się w miarę krótko a;le sama w to nie wierzeęsmile dawno nas nie było
                                        staąd nadrabiamy zaległości, cieszę się ze spotkanie było udane,nie wyobrażam
                                        soie zeby mogło być inaczej. Co do Poddąbia to my sie piszemy, trzeba by tylko
                                        poszpeac w necie, juz patrzyłam, ale coś kiepsko mi idzie, poza tym nie bardzo
                                        mam z kim jechać, Marcin oszczędza urlop na wrzśniową grecję. przepraszam ze
                                        pisze z błedami ale mam skaleczony kciuk i bolisadChciałabym tylko zgrac sie
                                        czasowo z wami. Coś nie mozemy tez dotrzeć do Gdańska, uff, jesteśmy po małym
                                        remoncie, a szykuje się drugi - przeprowadzka Franka do własnego pokoju... i
                                        przebudowa szafy.Czyli ciągle coś. Tymczasem ja przechodzę przyspieszne lekcje
                                        żylcia w piaskownicy, u nas dzieciaków co niemiara i w ciepłe ddni, trudno
                                        połąpać się ile jest dzieci w piaskownicy, do tego babcie i mamy, zagladają też
                                        tatusiowie istne urwanie głowy. Ogólenie wesoło, ale miałam już kilka
                                        nieprzyjemnych spięć głównie z babciami-sasiadkami, i przez to paskudny weekend
                                        bo nie zawsze z tych sytuacji wychodzilam zwycięsko i stąd frustracja, stres i
                                        niezadowolenie z siebie. Czy też tak macie? Bo ja chyba zbyt przewrażliwiona
                                        jestem...Franek w tempie ekspresowym uczy się życia, to taki mikrokosmos w
                                        piaskownicy. Obecnie podobnie jak Michałek zbiera i wcina kamyki, kolekcjonuje
                                        pety i stare puszki, rece opadają. Górny kieł już się przebił i pobłyskuje przy
                                        otwartym pyszczku. to chyba tyle w skrócie, mozę jutro coś wiecej bo teściowa
                                        obiecała trochę zająć sie Frankiem, moze złapię troche wiatru w żagle w tym
                                        czasie. Pozdrawiam cieplutko!
                                        --
                                        Kini mama Franka (14.01.2003)
                                        • Kini, Kamila, szukajcie w necie tego Poddabia -bedzie nas wiecej i weselej smile))

                                          Sowko, nie dostalam maila, jak wiesz. Podalam Ci inny adres - jesli mozesz
                                          sprobuj tam przeslac.

                                          Kini, Paula tez pety zbiera -fuuuuujjjjjjj!!!!

                                          A u nas dzisiaj wieczor szampanski!!! moj Rosik przechodzi na caly etat!!!
                                          HURAAAA!

                                          caluski
                                          Ania i Paula

                                          PS. No i jeszcze raz - czy Wasze maluchy chudna czy tylko moja taka laseczka
                                          sie robi???
                                          --
                                          zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                          • Aniu, Franek też coś wychudł ostatnio, zastanawiam sie nad witaminkami jakimiś
                                            dla wzmocnienia na wiosnę, gratulujemy Twojemu męzowi takiej prężnosci
                                            zawodowej, rozumiem ze sie cieszycie! Pa pa
                                            --
                                            Kini mama Franka (14.01.2003)
                                            • Kini a co sie dzieje w tej piaskownicy,ze Ty taka nabuzowana?
                                              Szkoda,ze nie udalo nam sie spotkac z Edyta,moglas chociaz napisac,gdzie sie
                                              zatrzymaliscie to moze bym Was znalazla,a tak nie bylo szans.
                                              Kini to kiedy w koncu przyjezdzacie do Trojmiasta?
                                              Aniu gratulacje dla Rosaria,fajnie,ze w koncu sie udalo.
                                              Za mna pracowity wieczor,pranie,sprzatanie,szycie i te wszystkie domowe
                                              pierdoly,ktorych czasmi bardzo nie lubie.
                                              Szymon tez szczupleje,znikaja faldki z udek,nozki sie robia chudsze,ale
                                              brzuszek pozostaje nadal niezmieniony.Ja sie dziwie jak on moze chudnac jedzac
                                              takie ilosci jedzenia,szczegolnie teraz po odstawieniu cycusia,no i w koncu
                                              zaczal pic.
                                              Senna jakas jestem,szczegolnie,ze u mnie w domu juz wszyscy dawno spia.
                                              Napiszcie jeszcze raz kto gdzie bedzie w lato,a ja to zbiore do kupy,zeby sie
                                              latwije bylo zorietowac.
                                              Buziaczki-Jola
                                              --
                                              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093

                                              • --
                                                zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                                • Ja tez widzialam zdjecia,rewelacja,poprosze o wiecej.
                                                  Sowa co Wy macie za wozek? Ja jestem maniaczka,a Twojego nie moge rozpoznac smile
                                                  Milam isc spac,a znowu siedze na necie,oj okropna jestem.
                                                  Buziaczki-Jola
                                                  --
                                                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                                  • Halo, tu poranna i niewyspana Sowa.
                                                    Cieszę się, że zdjęcia się podobają. Będę słać jeszcze, bo nie ma nic
                                                    przyjemniejszego dla mamy niż przesyłać komuś zdjęcia swojego dziecka wink)))
                                                    Bardzo usilnie się staram nie zarzucać nimi znajomych, więc chętnie sobie
                                                    pofolguję.
                                                    Jogaj mój wózek, to nazwyklejsze w świecie PPP3. Może ten wywinięty śpiworek
                                                    Cię zmylił.
                                                    Poddąbie to fajny pomysł. Widziałam tam oferty bardzo przyjemnych domków.
                                                    Takich typu 3 sypialnie na piętrze + łazienka i kuchnia, salon i łazienka na
                                                    dole + ogródek. Ale trzebaby się zgrać z terminami, co może (napisałam morze,
                                                    ciekawe dlaczego wink być trudne, bo domki są dosyć drogie - lipiec ok. 300 za
                                                    domek na dobę.

                                                    Pozdrawiam sennie
                                                    S.
                                                  • Tak myslalam,ze to PPP3,ale jakis taki duzy mi sie wydal,moze dlatego,ze w
                                                    towarzystwie mniejszych parasolek smile
                                                    U nas dzis sie zapowiada piekny dzien,slonce i cieplo (zapowiadali
                                                    deszcz),zaraz myksamy na spacerek.
                                                    Jak to dobrze byc mama niecycajacego szkraba,Szymon spal od 22 do 7.30 w swoim
                                                    lozeczku bez zadnej przerwy!!!
                                                    Nie moge w to uwiezyc,ze on umie i moze przesypiac cale noce,to niesamowite,ze
                                                    odstawienie od cycusia tak moze zmienic dlugosc spanie.
                                                    Pozdrawiam-Jola
                                                    --
                                                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • Witam, u nas nie najlepiej, wychodzą trójki i Mati jest strasznie marydny, sam
      nie wie czego chce, na ręce nie, sam chodzic nie itd., nie ma apetytu, no a
      najgorzej jest w nocy, budzi się co chwila, i nie może usnąć, już nawet nie
      wiem ile razy się dziś obudził, ale ja czuję sie jakbym wogóle nie spała. Usnął
      na dobre dopiero nad ranem, a ja zaraz musiałam wstawać, no i w pracy jestem
      nieprzytomna.
      My w wakacje wybieramy się ze znajomymi do Łeby, zanalazłam w necie fajne
      domki. Może uda nam się spodkać, choć nie wiem jak daleko jest z Łeby do
      Poddąbia i w jakim czasie tam będziecie.
      Sowa ja też poproszę zdjęcia na adres wojdar@poczta.onet.pl

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • Jolu w piaskownicy to takie tam dyrdymały, muszę się uodpornić, pogadamy jak
        sie zobaczymy, dziś wieczorem obgdadamy to z Marcinem, bo cos z organizacja u
        nas kiepsko (czytaj: jak ja sie za to nie wezmę to nikt tego nie zrobi).
        Wpadłam tu tylko na chwilkę bo roboty huk, Franek z babcia w pisakownicy
        (łudziłam się ze weźmie go na dłużej, a tu tylko godzinka sie zapowiada). Co do
        Poddąbia chetnie z kimś połaczę siły , Marcin będzie raczej dojeżdzający, a
        termin oprócz września każdy mi odpowiada, a pojedziemy na pewno, morze nasze
        polskie uwielbiam wprost, szkoda tylko ze pogoda niepewna, ale w tym roku nie
        odpuszczę sobie nadmorskiego luzu.
        I jeszcze jedno, juz od dosyć dawna zaprzestaliśmy prób z nocnikiem, bo Frankek
        sobie tego nie życzysmile, ale łozbuz zacząl robić siku i kupkę gdzie popadnie jak
        tylko ma goła pupę, juz dwukrotnie zrobił kupkę podczas kąpieli w wannie!
        Wiecie, stoi sobie polewa wodą a tu hyc na kucaka i kupka gotowa!Nie wiem co z
        tą nową przypadłością zrobić, i śmieszy mnie to i złości. Sowa o zdjęcia też
        bardzoprosze :kini_franio@gazeta.pl
        pozdrowionka
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
      • Dorotko, pocieszaj się że to może już niedługo i lada chwila zobaczycie ząb,
        fakt noce są najgorsze, przy największym bólu, daliśmy Frankowi pół czopka
        Pyralginy, bo już nic nie pomagało, na szczęście taka noc przytrafiała nam sie
        tylko raz. Martwię się tylko co będzie z pozostałymi trzema trójkamismileŻyczymy
        powodzenia i wytrwałości
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
        • Ale super pogoda,a ja w pracy sad Ale trzeba siecieszyc, że chociaz mam pracę,
          bo gdybym jeszce ja ją straciła to byśmy żyli z zasiłku. Ale koniec smucenia.
          Wczoraj myślałam, że mnie trafi moja tesciowa spacerowała z małym bez
          czapki!!!!!!!!!!! Było ciepło fakt, ale zawsze jakis wiaterek wieje i pediatrzy
          przestrzegają przed wychodzieniem z dzieckiem bez nakrycia głowy gdy jest
          słońce. Mama nadziję, że tylko sie nie rozchoruje, bo wczoraj mały juz troche
          kaszlał, ale nie moge wyczuć, czy z powodu nadmiaru śliny, czy po prostu jest
          przezięiony. Zdjecia są fanije, dzieki Sowa za nie. Mam nadzije, ze wkrótce i
          zdjecia znaszego spotkania sie ukażą może w piatek je wrzucę na płytę, a w
          poniedziałęk zamieszczę.
          --
          Papajki Didi i Dawcio

          A oto Dawcio we własnej osobiesmile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
          • U nas tez pieknie,szalelismy na podworku,Szymon mi uciekal,bo gadalam z
            kolezanka,wchodzil na bardzo,bardzo wysokie gory,a jej corka spokojnie
            siedziala w wozku.
            Jak ida dzieci z mamami za raczke to sie zastanawiam jak to mozliwe,moj sie
            opedza od reki jak od muchy,tylko w razie niezbedenej koniecznosci sam wyciaga
            po pomoc.
            Potem na placu zabaw sam sciagnal czapke,ale ja sie tym nie przejmuje,moim
            zdaniem chorew uszy nie od wiaru,musi sie przyzwyczajac u nas nad morzem ciagle
            wieje,a my zeglarze wiec watr naszym przyjacielem.Jedynie jak mocno slone
            swieci to zakrywam glowe,rowniez sobie,no ale jeszcze nie mam dla Szymona
            lekkiej czapki,a w tej pewnie mu goraco wiec pozwalam mu zdejmowac.
            Tak sie wyszalal,ze po wlozeniu do wozka zasnal prawie natychmiast,a wracalismy
            do domu na obiad.Teraz spi na balkonie,a ja na necie smile
            Lece robic jakis obiad.
            Buziaczki-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
            • W zwiazku ze zblizajacym sie latem postanowilam wziac sie za siebie, konkretnie
              za cos, czego nie cierpie czyli depilacje ...na razie wyjelam depilator, reszta
              zajme sie ....kiedys tam...wazne ze mam dobre checi...haha

              Sowa, Kini,Kamila - a moze sprobujecie razem cos wynajac, skoro macie zamiar
              pojawic sie nad polskim morzem??? Wiem, ze np w Ustce zawsze stoja ludzie na
              dworcu albo przy wjezdzie do miasta z oferta wolnych pokoi - moze i w Poddabiu
              jest podobnie. A moze Ustka - stamtad niedaleko do Poddabia...

              Dador, a kiedy Ty jedziesz do Leby??? Skrzynka chyba wybiera sie na poczatku
              sierpnia (Kasia, prosze, potwierdz smile Wiem, ze z Leby do Slupska jest 70 km,
              wiec z Leby do Poddabia pasem nadmorskim bedzie moze 40 ??? Czesto tam
              jezdzilam,a teraz raczej Ustka i to na plaze zachodnia gdzie mniej ludzi i
              ladniejsza, szersza plaza. Poddabie pod tym wzgledem mniej ciekawe, bo brzeg
              klifowy, waska plaza....chociaz...dawno tam nie bylam. Za to w Poddabiu cisza i
              spokoj, zadnych pijanych wyrostkow, akurat dla rodzinek z dziecmi smile)))

              R ma niby urlop od 15 lipca ale ciagle zmieniamy plany. Teraz znowu nie wiemy
              kiedy lepiej jechac, bo w pazdzierniku musze byc koniecznie w Polsce - mama
              bedzie miala operacje, ktos bedzie musial tacie obiady gotowac, rachunki
              regulowac i takie tam. Ale w sierpniu tak czy owak bedziemy w Slupsku.

              Kini, Jola, dzieki za gratulacje. Dla nas to naprawde wazne, bo ostatnio cienko
              przedlismy....teraz pensja podskoczy o kilkaset euro, mieszkanie i auto
              zmienimy, no i ogolnie mysle ze bedzie latwiej.

              Sowa, dzieki za super zdjecia, Maluchy sa naprawde cudne, swietnie sie bawia -
              zaluje, ze tutaj nie ma piaskownic sad(( ale jak uda nam sie wynajac cos z
              ogrodkiem , to pierwszy zakup to plastikowa piaskownica - piasek przywioze z
              Ustki smile)))

              Pozdrawiamy i przesylamy wszystkim buziaki
              Ania i Paula
              --
              zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
              • "ale śliczną mamy pogodę"właśnie mieliśmy wyjśc na spacer juz Minio ubrany my
                tez,wychodzimy na dwór ,a tam czarne chmury i za moment spadł grad wielkości
                ziarna grochu no moze troszkę większy!przymusowe siedzenie w domu.Aniu to i tak
                jesteś dobra ,bo ja jestem na etapie szukania depilatora, takiego bezbolesnego
                (czy takie są?)mam dosyc maszynki,ale depilator elek.tez mnie przeraża.Chociaz
                u kosmetyczki też jest boląco ,ale przynajmniej ktoś to robi ,a samej sobie bol
                zadawać?no ale skoro chce sie ladnie wyglądać trzeba się poświęcić.
                My byliśmy w tamtym roku w Łebie i bardzo się nam tam podobało.Jest dużo
                ciekawych miejsc do odwiedzenia np. jak nie praży słonce!Przede wszystkim
                ruchome wydmy ,latarnie morskie(stilo i w Czołpinie),skansen w Klukach.
                W tym roku urlop mam w czerwcu ,ale gdzie go spędzimy jeszcze nie wiemy!
                No i prosze słoneczko wyszlo takze lecimy na spacerek!Pa,pa.
                Aniu gratulacje dla Twojego męza.Powodzenia!Edyta i Minio.
                --
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
                • Dziewczyny , dołaczam do apelu Ani i prosze o określenie się co do terminów
                  wakacyjnych, bo my tez mamy jeszcze jak sie okazało "cos" w planach - czyli
                  Ińsko (trzeba zapisywać sie na domki teraz)wiec musimy zadecydować . Bardzo
                  chciałabym się z Wami zobaczy wynika z tego że na 100% będzie Skrzynka - tylko
                  kiedy?, Ania, zainteresowane są Kamila i Sowa a i pewnie Joli udałoby sie
                  podskoczyć (choć nic o tym nie slyszałamsmileSzperałam w necie. ale ponieważ nie
                  wiem kiedy co i jak, to narazie pas.
                  Co do wózków - wiem ze chyba późno się obudziłam, ale cała ta dyskusja trochę
                  mnie zmyliła i pogubiłam sie co do tego Vatu i itd., wiec pytam jasno i
                  wyrażnie: wózek który jest lekki, bez pompowanych kół, wygodny, przestronny,
                  nadający sie też do spania i podróżowania z dużym koszem na zakupy to ....?-
                  mozecie wypełnić wykropkowne pola?smile
                  Didi - teściową się nie przejmuj, a wiatr niech żeglarzom sprzyja, ale na
                  lądzie trochę wyluzujesmile!
                  A co do Vatu to nie orientujecie się czy na rękdzieło artystyczne też nakładają
                  od maja?
                  uff, lecę na pyszną kolacje

                  Kini- Pyteksmile
                  • Wreszcie mi się udało usiąść, no ale mam czytania big_grin
                    We wtorek Majcia zaliczyła pierwsze drzewko – tak szalała w ogrodzie, że
                    oczywiście wylądowała czołem na drzewie i niestety porysowała sobie nieźle.
                    Grzywka zasłanie (też mi się wydawało śmiesznie jak jej obcięłam) ale płaczu
                    było co niemiara. Nie nauczyło jej to niczego, dalej biega i włazi po czym się
                    da.
                    Aniu, Majka w ogóle jest lekka, mi się wydaje że ona nie chudnie, ale od dawna
                    nic nie przybyła.
                    Z tego co pamiętam to Kasi Ludikun nie było, czy się mylę? A w ogóle to
                    chciałam zauważyć, że byłyśmy wczoraj rano w porannym programie TVP2 o
                    alergiach! Nie widziałam niestety swojego występu, ale sąsiedzi owszem. Tylko
                    dzieciaki widziałam i inne mamy i tą pajęczynę wielką z Ujazdowskiego.
                    Didi, Majka biega bez czapki od paru dni bo jest ciepło a i tak ciągle
                    zdejmowała. Nie przejmuj się.
                    Aniu, kiedyś tak jeździłam – w ciemno, zawsze się coś znalazło – ale z
                    dzieckiem wolałabym coś pewnego. Ja na dzień dzisiejszy nie wiem jak lipiec, w
                    sierpni jedziemy do Grzybowa. To też zależy jak z kaską.
                    Mój gorący temat:
                    1Byłam u ginekologa (nie pisałam chyba, ciągle mnie brzuch boli, niezależnie od
                    cyklu, w każdej pozycji itd.) nie pocieszył mnie – powiedział że to zrosty po
                    cc! Ratunku, co z tym zrobić?
                    2 pytałam już lekarza czy mogę zajść w ciążę i powiedział że ok. Rozmawialiśmy
                    od dawna o tym że chcemy dwójkę, im szybciej tym lepiej, a tu nagle mój mąż się
                    boi (trochę rozumiem, sama też się boję). Ale on się martwi o finanse, i to nie
                    od razu ale za kilkanaście lat, np. że do szkoły posłać, że studia itd. – że
                    chciałby dziecku zapewnić wszystko co najlepsze a nie wie czy będzie w
                    stanie... ale przecież nigdy nie ma takiej pewności. Jakoś mnie zaskoczył. Sama
                    się zaczynam zastanawiać nad tym jak to będzie. A już byłam zdecydowana ‘robić’
                    od razu.

                    --
                    Kamila mama Majuni

                    www.majcia.friko.pl
                    • HeJ!
                      Ania gratulacje dla dzielnego meza!
                      W Poddabiu jestem dwa ostatnie tygodnie lipca i pierwszy sierpnia. Na miejscu
                      niestety wolnych ofert raczej brak -tam prawie wcale nie ma miejscowych domki
                      sa budowane typowo pod wynajem -gospodarze w Ustce i Slupsku. Sa tez trzy
                      osrodki z domkami kempingowymi i dwa wieksze domy wczasowe. Nam udalo sie
                      wynajac gore domu -trzy pokoje z aneksem kuchennnym i lazienka i dzielimy sie
                      kosztami na trzy z moimi rodzicami i moja ciocia ktora zabiera wnuki (jak
                      zobaczycie na plazy w Poddabiu mame brunetke otoczona piatka blond szkrabow w
                      wieku od 7,5 lat do rok i 8 mc to na pewno ja!)
                      Camilcia chyba wszyscy faceci tak maja ze martwia sie o byt rodziny i spedza im
                      to sen z powiek (no i w sumie dobrze) to baaaardzo indywidualne i osobiste
                      decyzje ale powiem tylko tyle -jestem jedynaczka i od poczatku wiedzialam ze
                      jesli tylko sie uda to Henio jedynakiem nie zostanie. Na kazdym kroku widze ze
                      zadna super prywatna szkola nie dalaby Mu tyle ile daje rodzenstwo.mam nadzieje
                      ze mimo publicznej szkoly moje szkraby nie zostana na koncu "wyscigu szczorow"
                      a na poczatku byc nie musza byle by byli szczesliwymi ludzmi wink))
                      Calusy Skrzynka
                      --
                      moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                      • Co do urlopu - ja bede na pewno w sierpniu, prawdopodobnie w drugiej polowie
                        lipca tez. Do Poddabia w sierpniu ewent. autobusem, bo R wraca do Wloch (chyba
                        ze do tej pory sie rozejdziemy .....wrrrrrrrr.....)

                        No to kombinujcie laseczki, jak nie do Poddabia to moze do Ustki??? Ja niestety
                        nie mam znajomych z jakas chatka w Poddabiu sad w Ustce by sie cos znalazlo...

                        Pozdrawiam i chyba bede pisala pozew o rozwod ....
                        Ania i Paula
                        --
                        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                      • aaaa, i wielkie dzieki wszystkim za gratulacje-zasluga jego zadna, ewentualnie
                        Pauli, ze sie urodzila i przez to jakies tam punkty dostal....echhhhhh
                        faceci....
                        A&P
                        --
                        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                      • Skrzynka jak zwykla napisala wszystko trafnie o dzieciech,ja mysle tak samo i
                        dlatego wiem,ze nie mimo problemow finansowych,o ile nam sie uda,Szymon nie
                        bedzie jedynakiem. Widze ile mu daje nawet pies.
                        Ja mam nadzieje dojechac do Was,bo to tylko 100 km,wiec wstepnie zjawie sie na
                        spotkaniu nadmorskim.
                        Szymon ma nowy sposob zasypiania,kladzie sie na dywanie i spi,na rekach nie
                        chce,w lozku czy lozeczku krzyk,no to zostaje podloga smile))
                        Kini co do wozka trudna sprawa,zalezy jaka cena,czy pojedyncz raczka czy
                        skladany w parasolke czy ksiazke czy amortyzowany jaka wielkosc kolkek,no i czy
                        ma byc to wozek dodatkowy czy jedyny.Na zdjeciach ze spotkania widac jak rozne
                        sa wielkosci kolek w parasolkach. Rewelacyjne podrobki markowych wozkow robia
                        polskie firmy np. BabyDreams czy Nestor,ale sa one ciezsze,no i nie wiem jak z
                        trwaloscia. Najlepiej pogladaj wozki w necie lub hurtowni i wtedy zadaj
                        konkretne pytania,postaramy sie pomoc. Ja jestem bardzo zadowolona z Inglesiny
                        Max,uzywam jej od lipca,ale to drogi wozek (my dostalismy od moich rodzicow).
                        Pozdrawiam-Jola
                        --
                        Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                        • Witam gorąco w sliczny (przynajmniej na śląsku) piątkowy poranek uff jutro
                          wolne surprised)
                          I w punktach:
                          1. Ania mam nadzieję, że od wczoraj lody zostały stopione i sytuacja w domciu
                          uległa zdecydowanemu ociepleniu ... my z Tomkiem jesteśmy 11 lat po ślubie (a
                          przed ślubem bylismy ze sobą 6 lat ! - od ukończenie przeze mnie szkoły
                          podstawowej jesteśmy parą) i wiele "walk" za nami ( i zdaję sobie sprawę, że
                          nie mniej przed nami ). Tak to już jest. Zresztą nie wiem czy są małżeństwa
                          idealne, które nigdy się nie kłócą ?!!
                          Ps. i tak po cichutku ... ja też składam gratulację mężowi ...

                          2. Co do depilatora i oferowanych przez niego "atrakcji" to muszę się Wam
                          pochwalić, że ja systematycznie GO używam i to przez cały rok surprised). Tak naprawdę
                          to aż tak bardzo nie boli. Najgorszy jest pierwszy raz gdy włoski są długie
                          (dlatego też dobrze jest najpierw zgolić nogi np. zwykłą maszynką lub użyć
                          kremu do depil. a jak już włoski będą odrastać to zacząć używać depilatora -
                          ale nie tylko raz na 2-3 m-ce!). Zyczę powodzenia !!!

                          3. Wiktoria może nie chudnie (prznajmniej nie spada z wagi) ale napewno też nie
                          tyje. W sumie jest duża jak na swój wiek (przynajmniej tak mi się wydaje - w
                          porónaniu z innymi dziecmi, z którymi mamy styczność). Jej waga od dłuższego
                          czasu utrzymuje się na poziomie 11.2oo kg ale za to Wiki pnie się w górę surprised)

                          4. Kamilko, napewno wszystko będzie dobrze. Przecież jakby było inaczej to
                          napewno lekarz nie pozwoliłby Ci zajść ponownie w ciążę !!!
                          Jeśli chodzi o drugie dziecko ... hmm u mnie było dokładnie tak samo ... mąż
                          (jedynak) też się bał o przyszłość naszą i Daniela (ja nie powiem - też miałam
                          wiele obaw) ale nie wyobrażałam sobie mieć tylko jedno dziecko. Daniel też
                          strasznie chciał mieć rodzeństwo !!!!! Z racji podjętych studiów (już po
                          urodzeniu Daniela) musiałam się wstrzymać i rozpoczęliśmy starania surprised) na moim
                          ostatnim roku ... ale nie kiedy tak jest, że czym bardziej się chce tym jest
                          trudniej ... i Wiktoria urodziła się dopiero 2 lata później (a ja powoli
                          zaczynałam wariować...).
                          Dodam tylko, że Wiki to oczko w głowie tatusia surprised)))))

                          5. Kini, własnie (tj. pisała Jogaj) najważniejsza kwestia ... to ile chcesz
                          przeznaczyć na wózeczek ? Ja mam Scouta ... jest OK ale gdybym mogła sobie
                          pozwolić na droższy wózek to napewno wzięłabym Inglesine.

                          pzdr cieplutko i życzę udanych spacerków i wielkich bab w piaskownicach surprised)
                          agnieszka
                          --
                          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                          • Hej!
                            Aniu mam nadzieje ze rano wszystko wyglada lepiej. W kazdym razie trzymaj sie
                            cieplo. Na pocieszenie historyjka podobno z zycia -Pewna Angielska wielce
                            dystyngowana para uchodzaca za wzor malzenstwa z tzw. Towarzystwa obchodzila 60
                            ta rocznice slubu. Reporter miejscowej gazety zapytal stateczna mocna starsza
                            dame czy nigdy przez te wszystkie lata nie myslala o rozwodzie na co Pani
                            odpowiedziala z flegma -o rozwodzie nigdy o morderstwie wielokrotnie !
                            W sierpniu to my podskoczymy do Ciebie a nie bedziesz sie tluc autobusem! Na
                            spotkanie do Ustki tez sie piszemy -zbajeruje Tate zeby mnie podrzuci z
                            dziecmi smile)
                            Kini rzeczywiscie chyba pies pogrzebany w kasie. Ogladalam w sklepie oslawione
                            PPP 3 zeczywiscie rewela, leciutki i wygodny bogato wyposazony ale cena ...crying((
                            My chyba zdecydujemy sie na Baby dreams jest dosc lekki (z budka i koszem
                            zakupowym ale malym 6kg) Polak "goly" 7 a z wyposazeniem 8 kg. No i Polak ma
                            starsze rozwiazania min system kladzenia siedzenia.Tylko na razie polujemy na
                            tego Dreamsa bo go nigdzie nie ma. Ale dla nas to bedzie drugi okazjonalny
                            wozek. A wogule to sprobuj wejsc na zakupy i wrzuc spacerowke w przegladarke -
                            baaardzo bogata lektura smile)).
                            Mam na dzis bujne plany ciekawe ile procent wykonam ? Skrzynka
                            --
                            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                            • Kasiu, zabiłaś mnie tą anegdotą. 100% celności wink))

                              Ad. wózek PPP3 kupiliśmy w czerwcu zeszłego roku i Iwo przesiadł się do niego z
                              pożyczonej gondoli, więc mieliśmy dosyć duże wymagania dotyczące wygody. Musiał
                              mieć rozkładane oparcie i podnoszony podnóżek. Początkowo miało być Atlantico
                              (trochę szerszy), ale po prostu mi się nie zmieścił do bagażnika, a jak byłam
                              na wychowawczym, to było dla mnie bardzo ważne, żebym mogła sobie wyskoczyć do
                              Łazienek, Powsina lub do koleżanki, która mieszka na drugim końcu miasta, bo
                              zaczynałam dostwać świra, a okolicę poznałam już z każdej strony. Więc mieliśmy
                              2 typy Inglesina i Pliko. Inglesina ma ten cudowny patent z połączoną rączką,
                              ale w sklepie był mały wybór kolorów i wybrałam Pliko, bo mnie urzekł kolorem ;-
                              ))) I przyznam, że te rączki są bardzo wygodne, a poza tym można na nie włożyć
                              milon siatek z zakupami.
                              Pliko pojawia się też czasem na allegro lub na edziecku/sprzedam.
                              Kinga, wart rozważenia jest też chicco - moim zdaniem chyba najlepsza parasolka.
                              www.chicco.pl/main/map/details.asp?a_id=6&c_id=11&a_name=12m+&c_name=Na+spacerze&p_id=1253&sub_id=120

                              POzdraiwam
                              S.
                              • Ania nie martw się na pewno się ulozy a z tym pozwiem o rozwod to sobie nie
                                zartuj, jak dziewczyny napisaly nie ma malzenst idealnych, a wiadomo
                                powszechnie zawsze po burzy slonce ...
                                Teraz szybka zmiana tematu ...
                                Depilator - mam uzywam, chyba ze mi się nie chce, ale po pewnym czasie prawie
                                nie boli, zwlaszcza jak w trakcie tej czynnosci czlowiek sobie glosno spiewa smile

                                Na pewno cos jeszcze powinnam napisac ... Ale jakos tak mi dziwnie smile nie będę
                                się zalila, bo już Didi dostala na gg ode mnie porcje narzekania ... Wiec chyba
                                wystarczy. Może jednak powinnam zmienic prace smile A może przeprowadzka do
                                Bielska Bialej to jednak bardzo dobry pomysl, najlepszy z najlepszych czy ktos
                                wie o jakiejs pracy dla mnie w tym pieknym miscie - biore od zaraz

                                Pa
                                A Olga paradowala wczoraj po domu w moich pantoflach czerwonych i chyba nie mam
                                innego wyjscia jak jej kupic czerwone sandaly na lato ...

                                A ja chętnie bym wpadła na spotkanie w Ustce (bo tam pociąg dojedzie) podczas
                                weekendu letniego. Jak ustalicie termin, to dajcie znać i może od razu namiary
                                na kwaterę to może uda nam się też tam zarezerwować nocleg na jedną nockę smile
                                --
                                Magda mama Olgi (15.01.2003)

                                *******************************************
                                Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
                              • Dzisiaj wziela u mnie przewage slepota nad lenistwem big_grinDD myslalam, ze jest 9,
                                a byla 8 i zerwalam sie zamiast polezec jeszcze 45 min z zamknietym oczkami wink))
                                Za to o 9.30 mialam juz gotowe 16 golabkow, ktore teraz dochodza do siebie,
                                zupe i obrane ziemniaki - JAK NIGDY!!!! I absolutnie nie jest to w ramach
                                jakichs przeprosin - po prostu wzielo mnie wczoraj na golabki,a ze pozno
                                kapuche dorwalam ,wiec dzisiaj smile

                                Z mezem nie mialam okazji pogadac rano, bo wychodzi o 5.45 - ale nie budzil
                                mnie jak zwykle zebym drzwi zamknela smile))
                                Co do anegdoty, to ja bardzo chetnie, tak jak starsza dama ....a jak nie
                                zabije, to pojade do Polski i bede jeszcze szczesliwsza smile)))

                                No to zupka sie ugotuje i smigamy na spacer bo przepiekna pogoda - nareszcie!

                                Dzieki Wam za troske, gratulacje. Kasia, juz sie nie moge doczekac tych
                                wakacji!!!

                                Kini, my mamy specjalnie na zejscia z 4 pietra peg perego plikomatic. lekka,
                                wygodna (dla Pauli, bo mi nie bardzo pasuje po bestii Graco z pompowanymi
                                kolkami)z rozkladanym oparciem parasolka. Cena...129 euro bez budki, z daszkiem.

                                Pozdrawiamy
                                Ania i Paula
                                --
                                zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
    • Witam,
      Aniu my też dołaczamy się do gratulacji, że polepszy się Wam stopa życiowa, bo
      zdaje sobie sprawę jak jest, mimo że pracujemy oboje to i tak nie starcza na
      wszystko, co by się chciało.
      Kupiłam wczoraj wózek i jestem bardzo zadowolona, też się zastanawiałam jaki
      wybrać, poprzedni mamy Polaka, który jest bardzo ciężki, myślałam też na
      babydreamsem rider lub travel, a kupiłam parasolkę firmy arti Alice city
      ( www.arti.pl), jest super, oparcie rozkłada się prawie na płasko, na budkę i
      demontowany miekki pałąk, ma okrycie na nóżki i folię przeciwdeszczową,
      szukałam jak najdłuższego wózka po rozłożeniu, żeby Mati mógł spokojnie spać i
      żeby nogi mu nie zwisały i ten ma prawie 90 cm. długości. Kupiłam go w hurtowni
      w Babicach i zapłaciłam 262 zł, na Solidarnośći kosztuje 360 zł. a w sklepie
      firmowym na Świętochowskiego 287 zł. Wogóle to bardzo polecam tą hurtownię,
      sporo taniej niż gdzie indziej, ciuchy, wózki, butelki, łóżeczka, foteliki.
      My się wybiramy nad morze 10-17 lipiec, chyba do Łeby ale jeszcze nie na 100%

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
    • W twj chwili w tej hurtowni nie było babydreamsa, ale ogólnie są. Ja też się
      spieszyłam za zakupem wózka przed majem. Kółka jak na parsolke nie sa wcale
      takie małe, ale dokładnie zmierzę w domu, dość szerokie siedzisko i wysokie
      oparcie. Na stronie www. arti.pl przeba wejść w nowości od 15 kwietnia , taka
      zakładka po lwej stronie.

      Pozdrawiam Dorota
      • Dziewczyny jak będziecie jeszcze w tej hurtowni albo w innym sklepie z wózkami
        to zobaczcie proszę czy są "uniwersalne budki" lub daszki do parasolek i po
        ile. Muszę kupić i szukam ...
        --
        Magda mama Olgi (15.01.2003)

        *******************************************
        a oto ona OLGA moje szczęście
        • Ok! Sprawdze.Jutro wybieramy sie na Solidarnosci. Ceny tam chore ale maja
          wszystkie trzy interesujace mnie parasolki.Poprzymierzam Zosie i ostatecznie
          zdecyduje. Potem pewnie podjedziemy do Babic (no chyba ze casting wygra Baby
          dreams ktorego tam nie ma wink)Dam znac.Pozdrawiam Skrzynka
          --
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • A ja musze przyznac,ze nie lubie wozkow Chicco,szczegolnie spacerowek,tyle
            zlego o nich slyszalam,plastikowe,odpadaja czesto kolka itp.ze nigdy bym sobie
            wozka tej firmy nie kupila,tak samo zreszata jak Graco (nie na popmowanych
            kolach). Moje typy na spacerowke to Inglesina Max i Zippy,oraz PP Atlantico i
            P3. Ale to same drogie wozeczki.
            KOncze na razie,bo Szymon cosik marudzi.
            Buziaczki-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
            • My się zdecydowaliśmy na spacerówkę w ciągu jednego popoludnia przed wyjazdem
              nad morze i kupilśmy wózek częstochowskiej firmy Tako!Nie znalismy tej
              firmy ,ale z tych wozkow co ogladaliśmy(a dużego wyboru nie mielismy!)padło na
              ten.Ma oparcie i podnóżek regulowane jest dosyc lekki no i ma koszyk na zakupy
              i się sprawnie składa w parasolkę!zapłaciliśmy 190zł.(bez budki,oddzielnie się
              dokupuje 50zl)W podróży sprawował się bez zastrzeżeń!Miłych snów!pa,pa.
              Edyta i Minio
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
    • Hej,

      witam po dlugiej przerwie. Widze ze burzliwie bylo w tym tygodniu, tyle postow.
      POcztalam i porobilam notatki a teraz po kolei.

      1. Sowa, ja tez poprosze o nieprzerobione zdjecia na kinga.belina@timsi.pl. Ja
      tez zamieszcze zdjecia jak skoncze klisze.
      2. Magda ja nagrywam na CD w Geant na Jubilersiej ale podejrewam ze w
      wiekszosci centrum handlowych to robia.
      3. Skrzynka Zuzia tez byla asymetryczna. Mialysmy zestaw kilku cwiczen w formie
      zabawy + basen i wszystko sie wyrownalo. U Zosi tez wszystko wroci do normy,
      ale dobrze by bylo troche pocwiczyc. y chodzilysmy do neurologa i rehabilitacje
      na Nieklanska
      4. Zuza nie chudnie, ale sie "wyciga". Mam cicha nadzieje ze z budowa ciala
      pojdzie w tate, bo po mamie moze miec problemy smile
      5. Zuzia tez sie robi coraz szybsza. Wylamala nam kolejna deseczke w
      drewnianych zaluzjach, bo ostatnio ulubiona jej zabawa to wlazenie po lozku na
      parapet. Poza tym ostatio wylala Sedanowi cala wode na siebie.

      dzis tak po krotce bo oczy mi sie kleja. Jutro bardziej sie skupie.
      Buziaki

      --
      Kinga i Zuzia (19.01.03)


      Moje najukochańsze słoneczko
      • Aga, podziwiam Cie za Twoja systematycznosc. Ja od roku na bakier z
        depilatorem, przeprosilam sie na ten czas z maszynka do golenia. Dzisiaj jestem
        po malej "operacji" - jedna noga gotowa smile)) R radzi, zebym poszla do zakladu
        kosmetycznego na woskowanie, przynajmniej na poczatek - pomysle...jeszcze
        troche mi zostalo do depilowania...
        Lody stopnialy...oczywiscie pierwszy maz polegl...ja tam bylam na spotkaniu z
        Ania i Natalka - swietnie sie bawilysmy smile
        dobranoc
        Ania i Paula
        PS. Czy u Paty kiedys podlacza net??? Kasia Ludikun, gdzies Ty????
        --
        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
        • No ja tez z regularnoscia depilacji na bakier,ale czesciej niz Ania.Tak co
          drugi miesiac czasem zadziej,a wszystko przez to,ze to jest dla mnie bardzo
          nudna czynnosc.MOze bolec,ale zeby nie trwalo tyle,no i moj depilator jest
          dosyc glosny wiec nie moge tego robic jak Szymon spi,a jak nie spi to ciezko
          sie eepiluje,bo on siedzi na mnie i wszystkiego chce dotknac,a najlepiej jakby
          to on sam mnie depilowal smile
          U nas zrobilo sie bardzo zimno,slonca nie ma,az sie nie chce isc na spacer.
          Chlopaki wolaja wiec spadam.
          Wlasnie Paty,Ludikun,Sewerynki... gdzie jestescie?!
          Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • Jak na złość, jak jestem w domu to i pogoda do kitu!Od rana pada deszcz także
            ze spacerku nici.Dzisiaj w domu mamy małą imprezkę 33-lecie malżeństwa moich
            rodziców i 11-lecie małż.mojej siostry, a w następnym tygodniu nasza
            rocznica"4".W naszej rodzince to juz prawie tradycja ,ze ślubują właśnie w m-cu
            kwietniu!Pamiętam ,że w dniu naszego ślubu było bardzo gorąco i drzewa juz
            poprzekwitały , a w tym roku dopiero zaczynaą zakwitac!Może ktos jeszcze
            ślubował w 04.2000r.Pa,pa.
            Edyta i Minio.

            --
            MICHAŁEK
            • Dzięki dziewczyny za info w sprawie wózków, szukamy takiego do 400-500 zł max,
              ale nie ukrywam że im mniej kasy tym lepiej ,mamy bogate plany wakacyjnesmile, ale
              komfort jazdy w wózku liczy się tym bardziej że służyc ma właśnie na wyjazdach,
              musi się rozkladac do pozycji leżącej, w razie gdyby przytrafiło sie Frankowi
              usnąć. wchodzłam na stronę arti brzmi interesująco, nie wiem jak tam w naszych
              szczecińskich hurtowniach (Marcin włąśnie pojechał do jednej z nich), chyba
              będziemy szukać wśrod babydrems w poniedziałek razem z Frankiem. Dzieki Edyta
              ze wspomniałaś o Waszych uroczystościach, uświadomiłam sobie ze moi rodzice też
              właśnie obchodza rocznicę , o ile pamietam to pojutrze.
              Pogoda paskudna nic tylko spać...
              Mam nadzieję że z Iwonką i Wojtusiem wszystko ok.?!!!Bo Paty to pewnie przez
              ten ograniczony dostęp do netu sie nie odzywa!
              Trzymajcie się cieplutko!
              --
              Kini mama Franka (14.01.2003)
              • Hej! Wlasnie wrocilismy z maratonu wozkowego. I tak Arti Alice baaardzo nam sie
                spodobal latwo kladzie sie oparcie(inaczej niz w tradycyjnych parasolkach) -
                prawie na plasko, ma okrycie na nozki, kosz-symboliczny wink), folie
                przeciwdeszczowa, budke i barierke, kolka wieksze od babydreamsa i lekka
                amortyzacje na tylna os co praktycznie nie zdarza sie w tej klasie parasolek.
                Baby dreams wygladal dla mnie duzo mniej solidnie i jakos mniej wygodnie bralo
                mi sie go pod pache razem z Zosia (przewazal do przodu). Na Solidarnosci
                chcieli za niego 360 w Michalowicach 300.
                Nie moge nigdzie znalezc telefonu do tej hurtowni w Babicach. Dador nie wiesz
                przypadkiem w jakich godzinach sa czynni? To Kuba podjechalby po pracy. Dzis
                juz nie wybralismy sie tam bo bylo pozno a to kawalek drogi jednak.
                Pozdrawiam cieplo choc niestety deszczowo Skrzynka
                --
                moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                • Chwilka czasu – Majcia z Marcinem – więc zaglądam do Was. No, niezbyt ciekawa
                  pogoda u nas, pada od samego rana, mimo to byłyśmy na spacerze – Maja w
                  kaloszach i pelerynce biegała po kałużach i była zachwycona, ja trochę mniej big_grin
                  Depilatora używam, chociaż ostatnio z braku czasu też użyłam maszynki i już
                  żałuję, można się przyzwyczaić, ale ja miałam dni że mnie to jakoś szczypało
                  mniej a czasem bardziej. Natomiast do bikini używam kremu, byłam dwa razy na
                  wosku u zaufanej, bardzo dobrej kosmetyczki i myślałam że się wścieknę. Nigdy
                  więcej!!!
                  My wózek kupiliśmy dawno, tak się złożyło że był to spacerówka z montowanym
                  fotelikiem na to i dodatkowo taka parasolka tylko na chwilkę (bez usztywnianych
                  pleców, nierozkładane oparcie) wszystko super lekkie. Na zimę kupiliśmy wózek
                  cięższy (bo już nie musiałam wnosić na piętro), z dużymi kołami i przekładaną
                  rączką i obudowany bardziej. Myślę że to nam wystarczy. Firmy to cosco i pierre
                  cardin – więc nie wypowiadam się w temacie parasolek, ale życzę udanych
                  zakupów, jak tak czytam to samej mi się chce wózka nowego big_grin
                  Byłam wczoraj w Carefourze i kupiłam Majce dużo zabawek do piachu, mają jakieś
                  promocje, basen dmuchany, czekamy aż dziadek zrobi piaskownicę, już sobie
                  marzę, że ja na leżaczku się opalam a moje dziecię robi babki i się pluska.
                  Och, lato...

                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                  • Hej! Odebralismy wyniki testow Alcat. Dobrze ze juz to przechodzilam dwa razy
                    bo z grubsza wiem jak sobie z tym poradzic ale i tak sie podlamalam. Zosia nie
                    moze :jajek, pszenicy, ryzu, pietruszki, cebuli, brzoskwin, cukru,kurczaka,
                    indyka i wieprzowiny.Niestety odpadaja jakiekolwiek zupki sloikowe na wyjazdy
                    (sprawdzalam dzis w supermarkecie prawie godzine nawet te bez miesa albo z
                    krolikiem maja pietruszke albo ryz) Udalo nam sie kupic zapas jagnieciny w
                    Carrefurze -jutro musze to poprzerabiac a klopsiki wieprzowe beda wcinac
                    chlopcy.
                    Aniu nie orientujesz sie czy w Slupsku moge liczyc na to ze upoluje jagniecine
                    albo krolika? -mysle juz o wakacjach. W Trojmiescie na pewno ale z Poddabia to
                    jednak kawal drogi. No nic to moglo byc gorzej. Na szczescie ok jest kukurydza,
                    ziemniak, marchew, jablko, sliwki, wisnie , kalafiory, zyto, gryka, jeczmien i
                    owies, buraczki.
                    Mleko wyszlo niereaktywne ale poczekam z wprowadzaniem na werdykt naszej pani
                    alergolog.
                    Zycze zeby choc jutro nie lalo i jakies spacerki rodzinne wypalily.
                    Acha ad depilacji to ja od jakis trzech lat maszynka co drugi-trzeci dzien
                    jakos mniej czasu mi to zajmuje a na depilator nigdy nie moge tej wolnej chwili
                    wygospodarowac. A na bikini tez krem jak Camilcia.Pozdrowionka Skrzynka
                    --
                    moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                    • Skrzynka ja bylabym przerazona takimi wynikami,dobrze,ze Ty juz wiesz o co
                      chodzi,dla mnie tego bardzo duzo,no ale wlasciwie dobrze,ze wiesz co,bo latwiej
                      sie poruszac w swiecie jedzenia.
                      My wczoraj bylismy u znajomych (mieszkamy blisko i razem chodzimy na spacerki)
                      na budowie,juz dom stoi,troche pomagalismy w rozrzucaniu ziemi,zimno,ale bylo
                      super,cholpaki szaleli w ziemi,cali brudni,ale szczesliwi. Po powrocie do domu
                      nie moglismy domyc Szymona smile))
                      Dzis swieci sloneczko i znowu tam jedziemy,a potem do mich rodzicow,bo kupili
                      Szymonowi piaskownice i trzeba ja wyprobowac.
                      Ide,bo juz sie zbieramy,wszystkim yczmy sloneczka dzis-Jola
                      --
                      Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • Podaję numer do hurtowni w Babicach 796-14-17, czynna w tygodniu 10-19, a w
      sobote 10-14, zdecydowałaś się na Alice arti.
      Cy możesz mi powiedzieć gdzie robiłaś Alcat, i ile kosztuje. Bo ja też się
      zastanawiam nad nim, po Bicomie i Vega, na jednym wyszło mleko na drugim nie,
      już sama nie wiem, raz odczulaliśmy ale raczej nie ma efektu. 7 maja jedziemy
      sprawdzić na Vega czy coś się odczuliło.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • Hej Bardzo Ci dziekuje za info o hurtowni -jakos sie zakonspirowali bo Kubek
        tez wczoraj probowal ich namierzyc w necie bez skutku a za 100 zl to juz warto
        sie przejechac zwlaszcza ze Babice w sumie z naszej strony Warszawy. A i dzieki
        tobie wpadlismy wogule na to Arti bo tak to skonczylo by sie na baby dreams a
        ten mi sie coraz bardziej podoba.
        Testy Alcat (a wlasciwie to juz jakis jego nowszy nastepca) robilismy na
        Stepinskiej 22/30 tel 841 55 35. Zwykle pytaja sie o skierowanie ale pewnie
        mozna i bez. Na terenie Warszawy u dziecka do 3 lat przyjezdza po umowieniu
        pielegniarka do domu (bardzo sprawna kobietka ta sama od lat przypomniala sobie
        jak pobierala chlopcom). Na 3-4 dni przed trzeba odstawic leki
        przeciwalergiczne. 50 alergenow kosztuje 510 zlcrying( a 100 cos kolo 1000. My
        robilismy 50 ale bylam troche zla na dobor alergenow (byla kawa i cola orzechy
        i cytrusy ktorych i tak przeciez nie dam alergikowi a nie bylo moreli,
        marchwi, groszku) Mimo to jestem zadowolona ze je zrobilismy. Zosia codziennie
        wcinala kaszke ryzowa i wieprzowine -bo indyka ze ja wysypuje doszlam jakis
        czas temu metoda prob i bledow od soboty jest na diecie bez tego i buzka
        wyraznie lepsza!!!! W wyniku alergeny sa ulozone od najbardziej do najmniej
        reaktywnych i facet zwracal mi uwage ze karmiac dziecko tym co wyszlo ujemne
        bardzo trzeba dbac o maksymalna roznorodnosc i nie ladowanie duzych ilosci
        zwlaszcza pokarmow lezacych blisko tych uczulajacych-chodzi o to ze jak teraz
        odstawie ryz a zaczne dawac duze ilosci kukurydzy do wszystkkiego to za pol
        roku moze sie okazac ze Zosia i na kukurydze tez sie uczulila. No dobra zmykam
        do pracy. Caluski i milego dnia Skrzynka
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
        • Witam w nowym tygodniu. Ale miałyśmy szczęście, że nasza sobota w parku nie
          była podobna do tej przedwczorajszej. Nawet nosa nie dało się wystawić na dwór.
          Strasznie żałuję, że nie widziałam i nie mamy nagranego tego programu o
          alergiach.
          A mówiąc o alergiach, to ja jestem totalnie zielona w tym temacie, bo ani w
          rodzinie, ani (odpukać !) Iwo nie jest chyba na nic uczulony, ale jak czytam
          Wasze posty, to mi włosy się jeżą na głowie. I tak jeszcze w tym wieku można
          dziecko przypilnować, ale jak parolatkowi odmówić ciasta, mleka, ryżu.
          Najbardziej mnie zaskoczył ten ryż. Zawsze myślałam, że to najdelikatniejsza
          potrawa.
          Ciekawa jestem, jak przebiegnie ten tydzien w W-wie. Trochę się obawiam tych
          demonstracji. Mimo, że jestem poza strefą, to w sumie nie wiadomo, czy to się
          nie rozprzestrzeni. Szkoda, że dopiero w piątek ruszamy na Mazury, ale niestety
          praca nas nie chce wypóścić.
          Acha, zastanawiałam się, czy nasze dzieci kwalifikują się już na rower, znaczy
          na krzesełko ? Na razie się wstrzymaliśmy z zakupem, ale znajomi na Mazurach
          będą mieli dla swojego trzylatka, więc może spróbujemy.


          Dobrego tygodnia
          Sowa
          • Witajcie, cały tydzień po spotkaniu w Parku Ujazdowskim byłam na urlopie w
            związku ze stulejkowym zabiegiem jakiemu musiał się poddać Fildek. Obyło się
            bez większych sensacji. Oboje żywi i w dobrej formie. Didi mi obiecała przesłać
            zdjęcia więc nie będę koleżanek molestować - a moje po wypstrykaniu filmu.
            Tydzień był bajeczny - pogoda wspaniała i przez całe 9 dni obcowałam z
            potomkiem, który to obcowanie przypłacił nadmiernym przywiązaniem do matki - i
            teraz tylko mama i mama. No i znowu nawrót alergii - o ile o nawrocie możebyć
            mowa - skoro on bez przerwy się drapie. W CZD zrobili jakieś testy - wyniki w
            maju - nawet nie dopytałam jaki e testy (nerwy!) krew z łapki pobrali Fildkowi.
            Warszawskie demonstracje: będę sprawozdawać z centrum wydarzeń, o ile nam
            nie "wybuchną" budynku. Już się robi napięta i gorąca atmosfera.


            --
            Alabama & Sheffield (15.01.2003)
            community.webshots.com/user/iiswise
    • Skrzynka, ale tego dużo wyszło, większości nawet nie kojarzy mi się z alergią,
      ale ja jak wiadomo jestem ignorantką w tej dziedziniesmile
      Po raz kolejny upewniłam się, że Olga musi mieć przynajmniej 2 pary butów, bo
      zazwyczaj w połowie dnia czas na wymianę, bo albo je zmoczyła, albo tak
      ubrudziła, że już się nie nadają, w piątek wracam z pracy a ona w kapciach
      sobie siedzi w wózku - a buty suszą się. W sobotę nie wystarczył jej spacerek w
      wózku. Siedziała resztę dnia pod drzwiami albo na parapecie i chciała "tam",
      założyłam kalosze, zimowe spodnie ortalionowe i poszła o 19 na spacerek z tatą.
      Siedziała w kałuży, gotowała w piaskownicy zupę, dodała nawet trochę
      zieleninki, czyli trawki, no i wróciła kompletnie mokra, ale jakże szczęśliwa!
      A wczoraj mąż odstawił Olgę do swojej mamy a mnie zabrał do kina (Lepiej późno
      niż...) lekki, zabawny film, w sam raz na niedzielę, na pizze i zakupy, czego
      efektem są boskie białe (uwielbiam) spodnie z Benettona. I jak tu nie kochać
      męża, zwłaszcza po tych komplementach, którymi mnie zasypywał przez całą drogę.
      Wiosna nadeszła!
      pozdrawiam
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • Kasiu, strasznie mi przykro ze aż tyle tego wyszło, powiedz mi tylko na ile
        wiarygodne są takie testy? Wiem , że byłas dosyć sceptycznie nastawiona do
        testów zwłaszcza u tak małych dzieci. No i testy Alcat, to jakaś metoda czy co?
        My robiliśmy w zeszłym roku test pokarmowy panel - 10 alergenów za 150 zł -
        Quidel test i też wyszło z tych 10 że na 5 jest uczulony, ale nasza alergolog
        testu nie uznała (był robiony przed wizytą u niej po konsultacji u innego
        lekarza). Potem robiliśmy już tylko pojedyncze, zlecone przez lekarza, teraz
        czekamy na wyniki na mąkę pszenną i roztocza.U nas buźka zdecydowanie
        pogorszona, i tu mój błąd bo Franek dostał jednocześnie sok wieloowocowy z
        banananami i zupkę pomidorowa! Naprawdę powinnam byc bardziej rozsądna ,a
        teraz nie wiem , co zawiniło (z pewnoscią ja najbardziej). Idzie nam też drugi
        kieł, nocki coraz cięższe. Dzis pogoda paskudna że chyba połozę sie obok
        Frania , który już śpi.Franca zazdroszcze uniesień wiosennych, u nas dominuje
        przesileniesmile które przejawia sie obustronnym zmęczeniem, choc musze tez
        pochwalić męża że dał sie ponieść pogodzie w zeszłym tygodniu i dostałam
        śliczną dziewczęcą sukienkę czarną w białe kropki - urocza! Ach i co do
        depilacji nog - nie cierpię, żadnych wosków nie mogę bo to na goraco a ja mam
        krwinki popękane itd., zostaje mi maszynka, fuj, ale na depilator trudno mi się
        zdecydować tak boję sie bólu..
        papa
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
        • Ja wlasnie wrocilam ze spacerku,kupilam gazetke o Alergiach (wydanie specjalne
          Dziecka) i bede czytac i sie doksztalacac. Szymon nie ma wysypek,ale
          bardzo,bardzo sucha skore,juz nie wiem co mam z nia robic.
          Szymon padl po zabawie na placu zabaw,dzis dzielnie walczyl o zabawki w
          piaskownicy,do tej pory oddawal,ale juz mu sie znudzilo,ze wszyscy mu
          zabieraja. W ogole tak dziwnie w piaskownicy,dzieci takie rozne,matki,babcie i
          opiekunki maja czasem takie problemy,ze czasem mam ochote juz wiecej nie
          chodzic na plac zabaw.
          Ide robic pranie,bo dzis sliczna pogoda,choc standardowo wieje,no i za obiad
          trzeba sie wziac.
          Wymyslilam czemu nie ma Paty... kupili samochod i caly czas jezdza smile)))
          Buziaczki-Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • Kasia, nie mam pojecia co do mieska, ale powiedzialam mamie, zeby sie
            rozejrzala, jak bedzie po sklepach chodzila - dam znac. I mam pytanko teraz ja -
            jak wyglada ta wysypka na buzi Zosi? Bo Pauli nic nie schodzi sad

            Jola, ja wczoraj dolalam zwyklej oliwki do wody kapiac Paule - dzisiaj ma taka
            mieciutka skore - zobaczymy czy po kilku takich zabiegach znikna suche
            plamy...do tego smaruje je kremem do suchej skory dla dzieci Klorane.

            W sobote Paula szalala przez caly dzien z mala przerwa na spanie - na placu
            byla imprezka i mala tanczyla, biegala, uciekala nam - wszystko do 21.30 -
            potem natychmiast padla i spala do 9. Wczoraj z kolei bylismy w muzeum
            dinozaurow - Paula robila "cacy" zwierzatkom big_grin a na wystawie chinskich
            artystow "uwalila sie" pod sciana i nie chciala wyjsc smile
            A dzisiaj wstala o...10.30!!!!!! Ale luzik smile

            Pozdrawiamy goraco, w Potenzy znowu jesien
            Ania i Paula
            --
            zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
          • Podobnie jest i u nas jak u Joli tzn. Minio też nie ma wysypki ,ale ma sucha
            skórę najcześcij na nóżkach i to po zew. stronie i czasami na rączkach.Ostatnio
            zakupiłam maśc cholesterelową(kiedyś pisałyście o niej)i smaruję , chyba trochę
            lepiej!Dzisiaj Minio spał w południe 3 h,b.rzadko to mu się zdarza?Ale obudził
            sie o 5:30 rano.O zgrozo!!!Sowa gdzie jeżdzicie na Mazury? Prawdopodobnie
            będziecie przejezdzać przez Łomżę ?Jeśli tak to zapraszamy na kawę!
            Edyta i Minio.
            --
            MICHAŁEK
            • Hej! Kupilismy wozek w tej hurtowni w Babicach -kurcze polowa sklepow nie
              wyglada tak elegancko ! Za Arti Alice city zaplacilismy 252 (bo jakis dodatkowy
              upust przy platnosci gotowka)i na razie jestem bardzo zadowolona, zobaczymy jak
              dalej. Franca pytalam o uniwersalne daszki sa (a raczej mieli jeden w tej
              chwili) za 40 zl gdzies w sklepie internetowym widzialam za 35.
              Alkat to testy z krwi ale nie badajace przeciwcial tylko reakcje komorek na
              alergen.Nasz alergolog uwaza ze zmiany u Zosi (czyste zgiecia stawow a
              szorstkie czerwone ramionka, uda na zewnetrznej stronie) sa typowe dla tzw
              reakcji opoznionych. Typowe IgE do 3 rz wychodzi mylaca tzn czesto falszywie
              ujemnie (cos uczula a w tescie nie wychodzi) najpewniejsze testy skorne
              wychodza od okolo 4rz. Nie wszyscy lekarze uznaja Alcat. Chlopcy mieli fatalna
              alergie -Henio krwawe rany na dloniach Stas popekane do krwi policzki ropiejace
              od drapania mimo odstawienia jajek, mleka i glutenu. Nic nie pomagalo i nie
              moglam dojsc od czego to. Rozumiecie ze w tej sytuacji bylo mi wszystko jedno
              czy to super pewne czy nie, zaryzykowalismy i pomoglo. Po ustawieniu diety
              przez alergologa na podstawie wynikow Alcat byla znaczna poprawa. No jasne ze
              czasem ich sypalo po czyms ale juz nie tak tragicznie.
              Zosia ma zmiany duzo mniejsze -policzki czerwone szorstkie jakby liszaje?
              skora "lakierowana" popekana -ale nie gleboko no i szorstkie czerwone na rekach
              i nozkach, czesto sluz w kupce. Ludzilam sie ze poniewaz zmiany lagodniejsze to
              wyjdzie tego mniej. Zestaw mnie nie szokuje bo czesciowo sie powtarza to co
              bylo u chlopcow -ryz, wieprzowina indyk u Henia, cukier, herbata, cebula
              pietruszka u Stasia. Chlopcy mieli jeszcze soje, sliwki, buraki. Poniewaz te
              Alkaty potwierdzily mi sie w zyciu dwa razy to teraz tez zdecydowalismy sie na
              nie a nie tanszy Bicom. Zobaczymy jak bedzie -do alergologa idziemy 14 maja.
              Ze szczytem jakas paranoja -antyglobalisci nocuja w Ursusie i panika jest
              totalna.Zobaczymy.
              W piatek wyjezdzamy sladami poczatkow Panstwa Polskiego -cos na uczczenie
              wejscia do Unii wink)) Gniezno, Biskupin, Lednica, Kruszwica bedziemy testowac
              Alice w terenie zdam relacje. Znalazlam dwie zupy Hipp ktore moze Zosia -
              marchew z ziemniakiem i jarzynki od 5 mc -ciekawe co Ona na takie papki ale
              wyjscia nie ma. A zapomnialabym -chodzi lobuzica po dwa trzy kroczki jak jej
              brakuje do jakiegos mebla i dzisiaj przeszla od Mamy do mnie ze cztery. Kurcze
              to jednak pieronsko wruszajace za kazdym razem tak samo wink))Mysle ze przegram
              zaklad z Tesciem i bedzie chodzic do 13 maja no i szesciopak piwa przejdzie mi
              kolo nosa wink))))
              No lece ukladac moje smyki Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
              • Skrzynka dzieki za napisanie o Alkatach, zmiany skórne u Franka są podobne,
                niby nic, a stale sie powiększają, kiedyś obejmowały tylko twarz, teraz też
                nóżki i rączkisadModle sie by tych alergenów nie było tak wiele bo trudno byłoby
                nam to znieść, Franuś straszny obżartuch jestsmile
                Oglądaliśmy Alice niestety za mały dla Frania, zresztą on jakos dziwnie w tych
                wszystkich wózkach wygląda, zastanawiamy sie nad klasyczną parasolka, ale takie
                jakieś przymałe, a baby dreams walkera nigdzie nie było, wszędzie zresztą ruch
                i ludzie wózki wykupująsmile, ogladałam też osławione pp3, ale przymierzyc już
                Franka nie zdążyłam - cena to okrąglutki tysiączek. TPodobał mi sie nawet graco
                mirage, ale miał fatalne opuszczanie siedzenia, no i nici z dziesiejszej
                wyprawy. szulakiśmy też wypoczynku, też mamy problem z wyborem...oj tydzień
                zaczął sie od trudnychw wyborów. Jolu też muszę kupić tę gazetkę, moze dowiem
                sie z niej czegoś nowego, a jesli jest sensownie napisana to podrzucę lekturę
                dziadkom.Paty pewnie faktycznie nowym autem zachwyconai wysiąsć nie mozesmile- to
                chyba do Szczecina zawita?
                Gratulacje też dla dzielnej Zosieńki!!!Brawo!!!Coś czuję ze Zosia tak się
                rozkreci ze nie będzie komu wóżka testowaćsmile
                pozdrawiamy i buszujemy dalej w sieci
                --
                Kini mama Franka (14.01.2003)
                • Zosi gratulujemy kroczków! u Majki zmiany skórne też takie suche placki, raz
                  mniej raz bardziej się złuszczające, ale ostatnio lepiej.
                  dzisiaj moje genialne dziecko sobie smarowało buzię kremem - nogą! maczała
                  paluszek w kremie i nóżką na policzek! smile
                  idę spać bo padam, jutro mam wolny dzień hura!
                  Jolu, uśmiałam się z tego że Paty jeździ smile
                  buziaki
                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                • Kini mi sie wydaje,ze BabyDreams Walker to dosyc duzy wozek,Franoi wydaje mi
                  sie za dorosly na niego,ten wozek jest pewnie ciezki,no i on sie sklada w tzw
                  ksiazke,a nie w parasolke.
                  Ogladalas BabyDreams Sport? (nie wiem czemu nie ma na stronie,w sklepie
                  widzialam) to taka kopia Inglesiny Max (jedna raczka),w w ogole wiekszosc
                  polskich wozkow to dokladne kopie zagraniczneych,z daleka mozna sie pomylic.
                  Podobno dosyc obszernym wozkiem (nie wiem jaka cena) jest ABC Design Tempo
                  Light.Skrzynka gratuluje zakupow,mam nadzieje,ze wozeczek sie sprawdzi.
                  No i gratulacje dla Zosi-wedrowniczka,oby upadki byly jak najmniej bolesne przy
                  pierwszych samodzielnych probach.
                  Dzis kupilam Szymonowi zabawke,ktora zabieral wszystkim dzieciom na placu
                  zabaw,taka drewniana na patyku,co sie pcha przed soba,dostal pieska,co na
                  koleczkach ma kulki,ktore tak fajnie sie obijaja o te kolka.Jest zachwycony,to
                  zalegly prezent na zajaca,ktorego szuklalam bardzo dlugo i w koncu sie udalo,bo
                  otworzyli nam niedaleko nowy sklep i komis dzieciecy.
                  Szymonowi ida jakies kolejne zeby,bo znowu wszystko gryzie,nawet rogi
                  poduszek,ale jeszcze nie wiem co sie wykluje,kly czy piatki.
                  Zalegam,bo jakas zmeczona jestem,nie kazdy ma w domu takiego spiocha jak Ania smile
                  Buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • echhhh Jola, Paula po poludniu spala ponad 3 godziny - musialam ja budzic... a
                    skutki i tak widac - wlasnie zasnela smile))
                    Kamila - super gimnastyczka z Twojej Majci...Paula ostatnio calowala sobie
                    stopki, a przewaznie to ja je musze calowac big_grin
                    Kasia, gratulujemy Zosience pierwszych samodzielnych kroczkow!!!
                    A te policzki i ramiona mnie przerazily, bo Paula ma dokladnie to samo sad((
                    zobaczymy jak bedzie z kremem i oliwka - jak nie pomoze, to idziemy po
                    skierowanie na testy sad

                    pozdrawiam i pedze spac
                    Ania i Paula
                    --
                    zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                    • Witam po przerwie. Nie miałam czasu napisać. Gratulacje Kasiu zakupów wózkowych
                      i kroczków Zosi. Oby było jak najmniej guzów. Dawcio od czwartku jest obsypany
                      na buźce i sprawcą jest chyba słońce. W zeszłym roku było podobnie. Smarujemy
                      kremem z duzym filtrem mozep omoze. W razie czego idziemy do pani dr w
                      czwartek. Zamieściłam nowe zdjecia Dawcia wiec zapraszam do ogladania. Moze
                      moderator je przepusci bo niektóre 2 razy wysyłałam. Sa tam również zdjecia ze
                      spotkania z Sową.


                      --
                      Papajki Didi i Dawcio

                      A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                    • Czesc dziewczyny, mam od kilku tygodni nieczynny internet (grrrrrrr !!!) Nie
                      wiem ile czasu potrwa awaria, tym bardziej, ze do konca nie wiadomo co sie
                      stalo....Bardzo przepraszam wszystkie stoleczne mamusia, ze nie dotarlysmy do
                      parku ale u nas w Konstancinie lal deszcz i...pomyslalam, ze nikogo nie
                      bedzie....Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie okazja, zeby sie zobaczyc.

                      U nas wszystko ok, poza tym, ze Olka chyba ma wscieklizne !!! Ostatnio jest
                      nieznosna....Najgorsze jest to, ze dzidzia duzo czasu spedza u jednej i u
                      drugiej babci i kazda robi z nia co chce...

                      U nas ostatnio goraca atmosfera w zwiazku z pomyslem o zatrudnieniu nianki. A
                      wszystko stad, ze ja ne wyrabiam sie z niczym i na nic nie mam czasu. Moja mama
                      owszem pomaga, ale to jest ostatnio bardziej na zasadzie robienia laski , poza
                      tym szantaze typu: 'Jak nie bedzie po mojemu to sie nia nie zajme' sa na
                      porzadku dziennym. Moja mama jak sie dowiedziala o naszym pomysle to strasznie
                      sie obrazila, powiedziala, ze czuje sie niepotrzebna, itd... No i jestem miedzy
                      mlotem a kowadlem....nie chce robic mamie przykrosci a z drugiej strony nie
                      moge byc uzalezniona od jej humorow....

                      Na dzisiaj tylko tyle, musze leciec do domu. Teraz, poki nie bede miala netu
                      bede tu zadziej goscic, ale nie zapominajcie o nas !!!

                      Jeszcze nie przeczytalam wszystkich zaleglosci ale tego, ze Zosia juz chodzi
                      nie moglam przegapic. Gatulacje !!!

                      Kasia i Ola
                    • Edytko, bardzo dziękujemy za zaproszenie. Jedziemy gdzieś ze znajomymi i
                      szczerze mówiąc nawet nie wiem do jakiej miejscowości. Dowiem się do jutra.

                      Pozdrawiam
                      Sowa
    • Znowu Olga chodzila pol dnia w kozakach, a trzewiki się susza, to naprawde
      trzeba mieć talent.
      Mamy wreszcie fotelik - hamax kiss - srebny z niebieska wysciolka do tego
      dostala 3 kaski do wyboru - ciekawe na który się mala gwiazda zdecyduje - rano
      przymierzala wszystkie 3 (srebrny, niebieski, blekitny z zoltym - każdy z
      jakimis rysunkami) smile
      Szkoda ze zapowiadaja pogorszenie pogody, bo już nie mogę się doczekac kiedy
      wybierzemy się na przejazdzke rowerowa, obie nie możemy się doczekac.
      Co do naszych relacji malzenskich i spraw damsko-meskich - kwitnaco, prawdziwie
      wiosennie, i maz jakis taki romantyczny sie zrobil smile Wiosna zawsze jakos tak
      elektryzujaco na niego dziala.
      Kasiu - dziekuje za sprawdzenie tej budki - ale chyba rzeczywiscie można
      znalezc taniej, tylko jakis deficyt w sklepach, poczekam jeszcze troche z
      zakupem, chociaz w koncu nad może chyba wiezmiemy duzy wozek a nie parasolke,
      maz zawozi nas wiekszym samochodemi chyba pomiescimy wszystko, lacznie z
      rowerem oczywiście.
      Gratulacje dla Zosi wedrowniczki!


      buziaczki
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • No faktycznie ma Olga talent z tymi butami smile
        Dzisiaj Szymon jakis mial zly dzien,ciagle sie awanturowal na placu zabaw,a
        najbardziej mnie denerwuje to,ze wszyscu od razu sie na mnie gapia. U nas jeden
        taki wiekszy plac zabaw i tam tyle dzieci,ze ciezko sie poruszac.
        Znowu jak wracalam Szymon padl po drodze,a to bardzo blisko,no i teraz spi,ja
        juz kawusie spilam,a zaraz pedze robic obiad,bo wczorajszy tak smakowal
        mezowi,ze az mi sie bardzo che dzis gotowac smile
        MIedzy nami tez jest rewelacyjnie ostatnio,az sie boje mowic,zeby nie
        zapeszac wink
        No dobra lece robic obiadek.
        Danwiczku co taka cisza?
        Buziaczki-Jola
        --
        Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
      • Oj oj Olga może sobie podać rękę z moim Danielem on też od małego (do teraz!)
        potrafi przemoczyć buty w najmniejszej kałuży a na wieczorne spacery po plażach
        nadmorskich (w chłodne dni) zawsze braliśmy na zmianę skarpety i drugie buciki
        bo kalosze notorycznie były zalewane surprised). Zdolne te nasze dzieci ! Z kolei
        Wiktoria to (przynajmniej na razie surprised) mały czyścioszek i jak tylko się ubruzi
        to jest taka nieszczęśliwa i szybciutko trzeba wszystko wyczyścić ...
        Fotelik rowerowy i kask też już kupiliśmy -fotelik firmy Polisport (ale nie
        pamiętam modelu dla zainteresowanych - oczywiście w domciu mogę sprawdzić smile -
        bardzo fajny, wysoki i w sumie nie taki drogi - bo w sklepach kosztuje ok. 250
        zł i więcej a my kupilismy na Allegro po 170 zł (oczywiście nowy) i już mąż go
        odebrał. Naprawdę bardzo fajny ... no i tak jak franca1 czekamy na bardziej
        przyjazną aurę surprised)
        W przyszyłym tygodniu Daniel jedzie na zieloną szkołę do Ustronia
        Pomorskiego ... z jednej strony bardzo się cieszę ... a z drugiej już tęsknię surprised
        ((((. To będzie jego pierwszy samodzielny wyjazd tzn. bez nas czy też babci i
        dziadka... trzymajcie kciuki ... za mnie oczywiście bo Daniel napewno sobie
        poradzi !!!
        pzdr cieplutko. agnieszka

        --
        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
        • Och dzięki Jola, że o mnie pamiętasz surprised) Właśnie wysłałam list (jeszcze za nim
          odświeżyłam i "pojawił" mi się Twój post).
          Co do placów zabaw i złych dni naszych milusińskich - to ja również bardzo nie
          lubię jak ludzie się patrzą na mnie i któreś z moich dzieci, które akurat ma
          muchy w nosie surprised(. Ja w takim przypadku staram się nie zwracać uwagi na
          dziecko, które rozrabia ... przecież to normalne, że dzieci są raz grzeczne a
          raz ... mniej grzeczne surprised) (zresztą dorośli są jeszcze gorsi!).
          Jeszcze raz pzrd. buziaczki.aga
          --
          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
          • Dziewczyny, te historie z piaskownicy widzę takie same, my też siejemy
            zgorszenie często, - właśnie tak ludzie są zgorszeni czy zniesmaczeni tym zę
            dziecko pokazuje swoje humory - ale przecież to też człowiek!
            Jola dzieki za pomoc w sparwie wózków, oglądałam w necie abc parade, jest
            lżejszy od tego o kórym pisałaś, no i dalej podobają mi się haucka ale nigdzie
            ich nie ma u nas, dzisiaj dokonam pomiarów w starej spacerówce, to mi da jakis
            pogląd. Franek dziś rano zażyczył sobie spaceru właśnie w wózku, cóż było
            robićsmileCoraz łątwiej nam sie dogadać choć to moje dziecie bardzo zmienne i
            odpowiada na zmianę raz tak raz nie. Ale wyraźnie mówi co by zjadał (i to już
            jest problematycznesmile)i próbuje ku mojemu zaskoczeniu łączyć dwa słowa np. piła
            dziciu (piłka dziecka). Ach jak ja uwielbiam tego mojego smyka, wczoraj tak
            wieczorem dziękowałam Opatrzności za jego istnienie, doszukiwałam sie powodu
            dla którego spotkało mnie tak ogromne szczęście, uwielbiam kiedy rano budzi,
            robi słodki pyszczek i całuje mnie gorąco, wzdychając: mama!Po prostu uwielbiam
            być Mamą!
            Rozmarzona idę miksowac zupkę. --
            Kini mama Franka (14.01.2003)
            • Hej! Padam na nos bo Zosia dzis byla nocny marek i pol nocy lazila po mnie mimo
              ze szybko sie poddalam i wzielam ja do nas liczac ze szybciej usnie -a gdzie
              tam.Probowala wszystkiego zeby mnie obudzic -4 w nocy!!! crying(( lacznie z
              wylewaniem na mnie wody z kubka.W pracy podsypialam a teraz jeszcze musze byc
              dzielna bo Kubek wybyl na delegacje do Niemiec i bedzie w czwartek crying(( Dzis na
              odmiane Zosia zalozyla strajk w chodzeniu i nie daje sie mala lobuzica namowic
              na ani jeden kroczek wiec dalej nie namawiam zeby sie nie zbiesila bo
              charakterna to Ona jest.Ale wazne ze te pare kroczkow zrobila -znaczy ze umie i
              dalej to kwestia czasu i pewnosci siebie.
              Camilcia ale to musialo komicznie wygladac to kremowanie wink))A jak tam Wasz
              dysk -twardy oczywiscie?
              Mnie Alice wydaje sie calkiem duzy -Zosia mimo ze jak na dziewczynke spora
              swobodnie miesci sie w nim jeszcze na dlugosc do spania po polozeniu oparcia.
              Aga trzymam kciuki za Zielona szkole -za Ciebie oczywiscie bo Daniel na pewno
              sobie super poradzi -ale Ciebie wiecej niz rozumiem!!!
              Caluski Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
            • Fajne to moje osiedla,bo nowe,zielone,duzo placow zabaw,ale ludzie mnie
              normalnie oslabiaja,brak mi slow,nie moge sie pogodzic,ze ludzie sa tacy okrpni
              i czepiaja sie wszystkiego, czy nie maja innych problemow?!
              Bylam na drugim spacerku (bez wozka,ale z samochodem jezdzikiem zaczepionym o
              smycz psa),znowu z kumpela,no i lazilysmy sobie w zacisznym miejscu,bo znowu
              wialo.Bydynek zakrecony w literke L w srodku trawa,laweczka jakies
              krzaczki,dalej parking,ale samochody tam nie staja.My stoim,a Szymon i jej
              Rafal (3 miesiace starszy) biegaja po trawie,a Lukasz (3 lata) jezdzi na
              rowerze po parkingu,potem po trawie,potem gania sie z Ginesem, ludzie wychylaja
              sie z okien i przez balkony i kreca glowami,w koncu jedni zaczynaja. Dzieci i
              pies nie moga biegac po trawie,trawa do patrzenia,niszcza rowerem,pies nie moze
              biega,oni zaplacili,my nie mieszkamy w tym bloku wiec nie mozemy tam chodzic.
              Zalamalam sie,przeciez to taborety nie ludzie. Powiedzialam im tylko,ze przykro
              mi,ze wymyslaja takie problemy i czepiaja sie i,ze nie jest to normalne.
              Wlasciwie to mam ich gdzies,ale glupio,ze tak sie czepili,pewnie jutro znowu
              tam pojdziemy,bo mam ich w nosie,nie beda mi mowic,gdzie mozemy chodzic.
              Tak tylko chcialam sie wygadac,bo ciagle o tym mysle.
              Buziaczki-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • DZIKIE WRZASKI: Filduś zafundował mi wczoraj na spacerku karczemną awanturę
                o „spadniętego” bucika. Za nic nie chciał z powrotem założyć. A potem w
                domu „powtórka z rozrywki” z powodu skarpetek. Zdejmuje i biegnie na terakotę
                do kuchni żeby stać tam bosymi stopami i informować mnie że zimno. Szatan
                jeden. I w nocy też kilka pobudek i dzikie wrzaski. Nie pozwala się przytulić
                ani ponosić. Zęby czy co?
                OPOWIADANIE: ostatnio Filduś rozkoszuje się moimi opowiadaniami/sprawozdaniami
                z mijającego dnia. Opowiadam do podusi i mogło by się zdawać że powinny go
                uśpić – nic z tego. Leży w ciemności z szeroko otwartymi oczami, bez ruchu i
                słucha w napięciu. Czasami sam coś wtrąci na temat. Śmiesznie nawet, ale
                cytować nie będę bo to mieszanka polsko-angielsko-fildusińska i bez słownika
                ani rusz. Nagle nie wiem kiedy w słowniku Fildka zaczęły pojawiać się
                czasowniki- najśmieszniejszy to „kłamb” przy wspinaniu się na cokolwiek
                łącznie z plastikowym kubkiem (wiedziałyście że na plastikowy kubek można się
                wspiąćJ? ... wszechobecne „open” (otwierać) i „kłos” (zamykać) oraz
                zalotne „bink”
                (mrugać).
                PIASKOWNICA: „odejdź stąd, ty masz czarną buzię!”, „mamo, mamo popatrz jaki
                brudny, patrz jakie brudne dziecko!” – matki nie reagują. Czy ja mam przybrać
                postawę obronną, teraz jeszcze Filduś nie rozumie, ale za jakiś czas ... no,
                ale Alabama nie byłaby Alabamą gdyby taka drobnica miała jej zepsuć humor.
                GADU-GADU: mam gadu-gadu 8661706 i serdecznie dziękuję naszej Didi i jeszcze
                jednej nieznanej mi dobrej duszy za pomoc w uruchomieniu.
                Na poniższej stronie internetowej kilka nowych fotek z kwietnia.

                --
                Alabama & Sheffield (15.01.2003)
                TLEN: wiseworld
                GG: 8661706
                community.webshots.com/user/iiswise
                • Dziewczyny trzymajcie się! JOla nie warto rozmyslać nad tym, sama jednak coraz
                  częściej łapie się na tym że po prostu uciekam z naszego placu zabaw, jedno
                  spojrzenie ile tam kłębiacych się "bab" i dajemy dyla. nie wiem czy to dobrze,
                  moze jednak warto się zmierzyć z przeciwnosciami losu, tak jak Ty sobie to
                  zaplanowalaś ()mam na myśli powtórne odwiedziny trawnikasmile. Alabama, , myślę ze
                  co nas nie zabije to wzmocni i nie wątpię że wyjdziesz zwycięsko z takich
                  sytuacji, a dzieci, cóż dzieciom się nie dziwię , są szczere i naturalne, ale z
                  dorosłymi coraz gorzejsad, Fildek przystojniak, niejedna koleżanka z piskownicy
                  będzie piszczeć za nimsmileCo do słownika Fildka, oczywiście podziwiam
                  niezmiernie, zwłaszcza że to slownik angielsko-polsko-fildusiowysmileJa wreszcie
                  przystąpiłam do dzieła i spisałam Frankowe dokonania językowe i wyszło tego
                  naprawdę sporo!
                  Prośba do Edyty - Edytko wiem ze byliście w Gdyni, czy zatrzymaliście sie tam w
                  jakim pensjonacie, hotelu ? Moze jest to miejce godne polecenia? I nie
                  zrudjnuje naszych kieszeni? Będę wdzięczna za jakieś wskazówki
                  Ach i jeszcze jedno, bo mało nei zemdlałam, na balkonie u nas usiadł SZERSZEŃ-
                  Boze jakie bydle! w zyciu czegoś takiego nie widiałam ,ale był mój tata i
                  powiedział ze to szerszeń, jej już sie boję o te letnie dni pełne komarów, os i
                  baków, brrr...
                  Agnieszko,życzę dobrego znoszenia rozstania z Danielem(Boze co za fatalna
                  składnia, zabrzmiało jak znoszenie jajek)!!!!Wyobrażam sobie jak sie czujesz!!!
                  A Danielek z pewnoscia spisze sie na medal!
                  Cieszę sie też , ze z Kasią i Olą wszystko OK., czekamy na Paty i sewerynki!
                  --
                  Kini mama Franka (14.01.2003)
                • Hejka !

                  Alabama, tak to jest. Faktem jest, że ciemna skóra jest w Polsce czymś
                  wyjątkowym. Na naszym forum Fildek jest jedyny. A niestety dzieci są okrutne w
                  sprawach każdej odmienności. Ja też się przestraszyłam, jak Iwo spotkał się z
                  paroletnimi chłopcami, którzy usłyszawszy Jego imię, zaczęli wołać "Iwonka, tak
                  jak ciocia Iwonka". U każdego człowieka (dzięki Bogu) da się znaleźć jakiś
                  charakterystyczny szczegół.
                  A że starsi nie uczą ich tolerancji.... a skąd niby mają wiedzieć, co to jest
                  tolerancja. Przecież wiesz, że oni sami wprost tego nie powiedzą, tylko jak
                  odejdziesz wink)))
                  W sumie masz o tyle lepiej, że szybciej Ty i Fildek bedziecie wiedzieć, kto
                  jest taboretem, a kto nie. I już.

                  Buziaczki
                  Sowa z ciocią Iwonką wink)))


    • Dziewczyny, nie poddawajcie się ze zlosliwoscia ludzka trzeba walczyc, a ja
      najbardziej nie znosze ludzi, którzy cos gadaja za plecami jak czlowiek się
      odwroci. Troche pyskata jestem wiec już nie raz dogadalam jakiej "pani". A co
      do "innosci" - coz jak napislyscie sa ludzie i taborety, i to oni powinni się
      wstydzic.
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • Oj prawda, prawda delikatnie mówiąc są ludzie i ludziska ( i niestety
        większościowo - to drugie surprised(. Przykro to stwierdzić ale Polakom daleko do
        toleracji i choć procentowo większość z nas deklaruje się jako osoba
        tolerancyjna ... to prawda wygląda całkowicie inaczej...crying... Alabama Filduś
        jest ślicznym i mądrym chłopaczkiem i to jest najważniejsze !!!!
        "Problemy" ludzi przesiadujących całymi dniami w oknach i pilnujących SWOJE
        trawniki (o czym pisała Jogaj) to całkiem podobny temat. Obok moich rodziców
        mieszka starszy pan który leje wodą na pieski chodzące po JEGO trawniku surprised)
        brak mi słów ... no tak ale nasze maluszki (waga ciężka surprised) deptająca
        trawnik ... zaopatrzone w ciężki sprzęt do kopania trawników (typu łopatka +
        grabki) ... to naprawdę mogą stanowić zagrożenie dla przyrody, okolicznych
        samochodów ... wogóle chyba trzeba je pozamykać w klatkach i jeszcze buzię
        plastrem zakleić, żeby swoim wrzaskiem nie straszyły okolicznych ptaszków ,
        brrrrr ale się zdenerwowałam...
        Pomimo tego pzdr cieplutko i ...życzę udanych zabaw PODWORKOWO-TRAWKOWYCH ma
        się rozumieć !!! aga
        --
        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
        • Hej!
          Nie zalamujcie sie dziewczyny. Alabamo pewnie jeszcze nie raz bedzie trudno ale
          na szczescie w Polsce osiedla sie coraz wiecej ludzi z innych krajow i ludziska
          chca czy nie beda sie musieli przyzwyczaic. W przedszkolach prywatnych gdzie
          pracuje dzieciaczki z rodzin wietnamskich i malzenstw mieszanych wcale nie sa
          wyjatkiem. Moi chlopcy w zeszlym roku mieli kolege pol irlandczyka (mulatka
          zreszta)a w tym dwie dziewczynki Nigeryjki i po pierwszej reakcji zdziwienia
          bardzo szybko przeszli nad tym do porzadku dziennego.
          Jakos mnie wczoraj tez przybilo. Napisalam na oddam/przyjme o naszej starej
          parasolce bo pomyslalam ze komus moze sie przyda na dzialke itp. Mam skrzynke
          zasypana listami od dziewczyn, ktore prosza ze nie maja zadnego wozka i jest im
          obojetne w jakim jest stanie i jak wyglada byleby jezdzil. Przy czytaniu
          niektorych listow mialam lzy w oczach. Nie da sie pomoc calemu swiatu ale
          poczulam bezslilnosc ze ten swiat tak po glupiemu urzadzony...Najbardziej
          dobijajace ze duzo tych listow od ludzi ktorzy zyli nawet na niezlym poziomie
          az stracili rok temu prace i teraz pomalu sie staczaja.Ech zycie. sad((( Skrzynka
          --
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
    • Kamila, nie wiem czy dobrze pamiętam ze stony Majki ze zdjeciami - czy
      robiliscie Majce zdjecia w takiej slicznej rozowej sukience a la balowa - chyba
      zdjecia z zeszlego roku. Napisz gdzie kupilas? Szukam czegos dla Olki na wesele
      mojego brata, najchetniej kupilabym uzywana, bo to pewno będzie jednorazowka sad
      Awaryjnie czeka w szafie letnia lniana czerwona sukienka z wychawtowanymi
      kwiatuszkami na karczku plus kapelusz smile
      A co do mnie - to się zlamalam i nie będzie sukni balowej w ogole nie będzie
      sukni tylko bialy kostium ze spodniami plus jakis topik pewno bez plecow. No
      coz praktycznosc gora, jak to u bykowsmile

      A wczoraj testowalismy fotelik rowerowy. W kasku Olga wyglada jak w talerzu na
      glowie - zabawnie, jazda rowerem bardzo jej się podobala, cala droge cos
      spiewala.
      Mi tez się podobalo.


      No to pa
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • Oj jak sie cieszę, że koncu robi sieciepło, oby tak było w długi weekend i cały
        przyszły tydzień bo chyba wezmę urlop i posmacerujemy z maluchem. Oj historia
        Alabamy mnie bardzo zasmuciła izdenerwowała zarazem. Gadałyśmy juz zAlabamą na
        ten temat, ale doszłam do wniosku, że niestety te ludziska chowaja sowje dzatwy
        na taborety porzez brak reakcji i tolerancji. Oj ci starsi ludziep
        otrafiaczłowieka dobić, wiem bo mieszkam na ich osiedlu i w bloku. Pies nie
        moze biegać tu bo koty odstrasza. O zgrozo, lubiekotki, sa to co prawda
        przybłedy ale pise to też zwierzę i to oswojone odrobaczone itd. Ludize są
        straszni panuje znieczulica i mało jest ludzi chetnych do pomocy. Nie dajmy się
        takim typom. Aga z tymi kltkami to pewnie gdyby można tak zrobić to co niektóre
        paniusie by tak zrobiły. Juto idę do lekarza z Dawciem, bo to uczulenie mi sie
        nie podoba. Potem chyba pójdziemy do homeopatki, moze ona cos pomoże.
        Życzymy przyjemnych spacerków i jak najmniej spotkań z nie życzliwymi osóbkami
        (czytaj taboretami). Zapraszam do oglądania nowych zdjeć Dawcia. Są tam rózniez
        zdjecia ze spotkania z Sową (koncu moderator je przepchnął)
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
        • Fantastyczne z Was Dziewczyny!, mądre, tolerancyjne po prostu niezwykłe! Tylko
          dlaczego nie mieszkacie na moim osiedlu???smileCieszę się ze znam Was wszystkie
          (bo przecież znam!)
          Pozdrawiamy cieplutko w ten piękny dzień
          Osiedlowi Odmieńcysmile
          Kini mama Franka (14.01.2003)
          • Hej! Tak zeby troche dolac oliwy do ognia i troszke wziac w obrone taborety z
            wlasciwa Skrzynkom przekora wink))). Wiecie jak trawnik jest mlody to zeczywiscie
            bieganie po nim niezbyt dobrze mu robi -wiem ile pracy kosztowalo nam zalozenie
            trawnika wokol domu od wiosny do mniej wiecej lipca byl grodzony partiami zeby
            chlopcy po nim nie biegali a trawa dobrze sie ukorzenila-to zeczywiscie
            kosztuje czas i pieniadze. No i sama nie lubie jak u moich rodzicow pod blokiem
            przychodza ludzie i na wypielegnowane rabatki wyprowadzaja psy zeby sie
            zalatwily -ja wiem Jolu ze nie po to tam poszlyscie ale te taborety nie musialy
            tego wiedziec bo Cie nie znaja jak ja wink))
            U nas jest wysoki zywoplot i notorycznie na naszym chodniku leza sterty smieci -
            butelki, papierki, puszki -po kazdym powrocie do domu kazdy z domownikow robi
            skan i zbiera smieci. No i psie kupska -nieraz przylapalam kogos jak celowo
            przychodzil pod nasz plot wykupciac psa -zywoplot zaslania wiec ludziska czuja
            sie bezkarnie. A za chodnik odpowiadamy my i jak przejezdza straz miejska to
            nam przywala mandat jak jest brudno.Wszystko zalezy od formy i mozna zwrocic
            uwage zyczliwie czy zwyczajnie poprosic tlumaczac dlaczego tak albo sie
            przyczepic. Pewnie jakby taboret z okna grzecznie poprosil nie bylabys taka
            zla wink))No dobra starczy tego adwokatowania. Ja dla odmiany scielam sie
            ostatnio z paniusia ktora wielkiego owczarka prowadzila na 3 metrowej tasmie i
            psisko skok na Stasia i do lizania Go a maly w placz a pani oburzona ze co za
            dziecko co to sie psa boi-no kurcze pies wiekszy od Niego nie wywalil Go tylko
            dlatego ze sie mnie zlapal. Boi sie zeczywiscie i Jego prawo u nas w kazdym
            ogrudku psiska czasem jak skoczy taki na siatke i znienacka zacznie szczekac to
            i Ja podskocze ze strachu.No to tyle caluski Skrzynka
            --
            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • Co do sprawy TOLERANCJA juz chyba wszystko zostało powiedziane!A swoja droga to
            myślałam ,że w duzym miescie to jest trochę lepiej z ta tolerancją niż na
            prowincji!Ale jak to wszędzie są ludzie i ludziska!
            Kini ja znalazłam nocleg przez internet www.bwmw.prv.pl(bank wolnych miejsc w
            Gdyni)tam jest wszystko opisane i pokazane na fotkach .U nas standart byl
            kiepski ,ale ja załatwiałam b.póżno z dnia na dzień także wzięłam co było.
            Był to pokój z duzym łożkiem ,szafa,tv,Łazienka obok na korytarzu (30 zł.)
            Do morza 200m,do Sopotu(mola) spacerkiem 40min.brzegiem morza,albo alejką.
            Z pokoju bardzo mało korzystaliśmy ,bo pogoda dopisała takze tylko na
            spanie.Wyzywieni na mieście,my korzystalismy z fajnego baru w "Klifie".
            Jak wcześniej zadzwonisz to mozesz wybrac jaki będziesz chciała
            pokój ,apartament w ofercie jest tego sporo?gdynia-Orłowo jest tam b.fajnie
            polecam!Blisko morze,duza plaża,molo,deptak no i plac zabaw!
            A to dla wszystkich szukających noclegow w całej Polsce i nie tylko
            www.spanie.pl
            Pa,pa.Edyta i Minio
            --
            MICHAŁEK
            • Co do trwinika o ktory poszlo... dopoki jest swieza zielen trwniki sa
              ogrodzone,ta zielen zostala zrobiona ponad rok temu,no i tej pani najbardziej
              przeszkadzalo,ze dzieci bieglaja po tej trawie i Luskasz jezdzi rowerkiem,bo
              Gines to sie wybiegl wczesniej i glownie odpoczywal.
              Ja uwazam,ze TOLERANCJA to tylko ladne slowo,a ludzie w ogole nie wiedza o co w
              tym chodzi,dzieci sa okrutne,ale za sprawa rodzicow,ja bylam cale zycie gruba i
              troche sie nacierpilalam z tego powodu,poza tym nie jestem chrzczona,nie
              chodzilam do kosciola (taki poglad rodzicow) no i to byla kolejna rzecz ciezka
              w moim zyciu. Moze daltego sama mam bardzo silne poczucie sprawiedliwosci,no i
              wydaje mi sie,ze jestem tolerancyjna. No i zanim cos powiem czesto staram sie
              wczuc w druga osobe,dlatego od tych ludzi wczoraj staralam sie dowiedziec co im
              tak naprawde przeszkadza,pomimo ich krzykow i niezbyt milych odzywek bylam
              bardzo spokojna i mila,ale nie potrafili podac zadnych sensownych argumentow.
              Ostatnio mam ochote zamieszkac na pustyni,no ewentualnie moglybysmy sie zebrac
              razem i gdzies niedaleko siebie urzadzic sobie gniazdka smile))
              Dzis szukalismy dla Szymona jakis lzejszych butkow,sandalkow i kapelutka,ale
              nic nie kupilimy,bo albo bardzo drogie,albo nie taki kolor,fason itd nic nie
              kupilsmy sad
              Dzis mialam w domu kolezanki z dziecmi: dwoch 3 latkow,dwoch 1,5 roczniakow,10
              miesieczniaka i 8 tygodniowa fasolke w brzuszku. Super bylo.
              Buziaczki-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • Hej!
                Wiadomosc z ostatniej chwili -moje sloneczko chodzi :o))))). Zaczela zupelnie
                nagle po prostu puscila sie sciany i biegiem za chlopcami -oczywiscie skonczylo
                sie na wielkim bum. Wcale Jej to nie zniechecilo i wedrowala sobie po korytarzu
                w rytmie 3-4 kroczki i pac na czworaka i od nowa. A wieczorem bawila sie w
                chodzenie ode mnie do Henia i zbieranie buziaczkow. Klopoty ma jeszcze z
                zawracaniem -to zupelnie jak Stas ktory wlasnie opanowal rower bez bocznych
                kolek tylko na zakretach sie czasem nie wyrabia wink)

                Jolus tak tylko napisalam z przekory ze czasem ta druga strona tez ma jakies
                racje ale jak trawa ma rok to zawracanie glowy -dzieci i dziecinny rowerek nic
                jej nie zrobia masz racje.Najgorsze ze takie typy potrafia zatruc czlowiekowi
                humor -niby nic ale wkurza i irytuje. Mam nadzieje ze Cie nie zirytowalam
                dodatkowo wink)))

                Tak mi sie dzisiaj patrzac na drepczaca Zochne zebralo na wspominki.To byl
                poczatek maja i wybieralam sie na ostani zjazd moich studiow do Lublina.
                Bylysmy umowione na piwko na Lubelska Starowke z tej okazji i przed wyjazdem na
                wszelki wypadek postanowilam zrobic test. Wprawdzie przy chlopcach mialam silne
                przeczucie ktore sie dwukrotnie potwierdzilo a tu nic zupelnie ale...No i po
                krociutkiej chwili zaczely sie rysowac te dwie kreseczki znak ze nasze kilka
                miesiecy trwajace oczekiwanie i nadzieje sie spelniaja. Wszystko stanelo, za
                oknem widac bylo mlode listki na orzechu sasiadow (do dzis widze to przed
                oczami)Oczywiscie po raz trzeci nici wyszly z mojego misternego planu jak to
                zrobie romantyczna kolacje i podloze Kubie pod talerz malutkie skarpeteczki smile)
                Oczywiscie wyparowalam z lazienki i rzucilam Mu sie na szyje i od razu wiedzial
                o co chodzi. Wracalam z pracy po chlopcow i idac ulica myslalam ze to
                niemozliwe zeby ludzie nie zauwazyli we mnie czegos innego. I po raz pierwszy
                nie towarzyszylo temu uczucie leku, niepewnosci jak to bedzie. (bo przy
                chlopcach plakalam na zmiane ze szczescia i przerazenia jak sobie poradze a
                biedny Kubi nie mogl nadazyc kiedy ma pocieszac a kiedy sie cieszyc ze mna bo
                wolty nastepowaly dosc szybko i nieoczekiwanie wink))Ech jak to dawno temu bylo w
                sumie. A teraz mam calkiem czlowieczego ludzika -dyskutujacego zapamietale
                (choc na razie w swoim wlasnym jezyku)kazda moja decyzje,czlowieczka ktory
                kocha i potrafi to okazywac, ktory ma ta fascynujaca ciekawosc poznawania
                wszystkiego co sie spotka na swojej drodze i zachwycania sie tym.No dobra bo
                juz dlugo wyszlo. Ide moze wreszcie uda mi sie wyspac smile))))Skrzynka.
                --
                moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                • GRATULACJE DLA ZOSIENKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Tolerancja - powtarzam za dulko, wszystko juz powiedziane. Mi tam bardzo sie
                  podobaja takie maluchy jak Fildek - sa sliczne!
                  Trawniki - tutaj nie ma ich za duzo, wiec nie narzekam, a w parku calkowity
                  zakaz wprowadzania psow. Za to niektorzy wlasciciele psow mnie dobijaja -
                  wyprowadzaja swoje stworzonka na spacer na parking - jak masz szczescie, to nie
                  trafisz w psia ......wsiadajac do samochodu.....

                  Dzisiaj caly dzien w plenerze, nawet spania tylko niecala godzinka - przed
                  poludniem u kumpeli, ktora ma ogrodek przy domu, po poludniu na spacerze
                  wspolnym z malzonkami smile

                  Paula dzisiaj dostala jakiejs dziwnej wysypki na brzuszku - bardzo drobniutka i
                  czerwona sad(( czy ktos ma pojecie co to moze byc?

                  pozdrawiamy
                  Ania i Paula
                  PS. Kasia skrzynkA, czy w PL sa kroliki w sloiczkach? Jezeli bys chciala to
                  moge przywiezc z Wloch.
                  --
                  zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                  • Przeczytalam post Ani i mi sie przypomialo,ze wiedzialam w tej gazecie o
                    alergikach,ze BoboVita ma takie sloiczki spacjalne dla alergikow,moze z tego
                    uda Ci sie cos wybrac.
                    Pewnie wiesz o tych sloiczkach,ale moze Ci to pomoze.
                    Co do gazetki to mysle,ze Wy dziewczyny nie znajdziecie tam nic nowego,ale dla
                    mnie zielonej w tej materii to niezla lektura.
                    Teraz juz naprwde koncze-Jola
                    --
                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • hej,

                    ja dzis mam dostep do kompa wiec sobie troche poczytalam i postaowilam sie Wam
                    przypomniec.

                    PIASKOWNICA - powiem Wam ze wlosy mi deba staja jak slucham Waszych opowiesci
                    piaskownicowych. U nas jest jeden placa zabaw na cale nasze osiedla czyli 160
                    mieszkan, wszyscy sie znaja, dzieci nawzajem niezaleznie od koloru skory - jest
                    koreanczyk Mariusz i murzynek Michell. Ja uwielbiam ta chodzic wszyscy sie
                    znamy, do tego stopnie za jak jedna sie zagapi to druga jak trzeba uchroni
                    dziecko ode zlego. W piaskownicy ciale te same dzieci, wsystkie zabawki
                    wspolne, nic nie ginie - zasadna wszystkie dzieci nasze sa.

                    SPANIE - Zuza ma ostatnio melodie do spania juz kilka razy spala mi po 4
                    godziny w poludnie. Chodze i sprawdzam czy nic jej nie jest smile

                    ROWER - Zuzia ma juz chrzest rowierowy za soba jest zachwycona, sama wdrapuje
                    sie na rower i pokazuje ze chce na fotlik. Musze jej tyko kask kupic. Wojtek
                    zabiera ja na wycieczki lasem i jezdza ogladac jak buduje sie nasz domek smile))
                    Ja ostatnio popoludnia spedzam u lekarza, bo wyniki mam nie najlepsze. W piatek
                    mam test na hydrocortisinium bo mi wyszlo ze mam zle proporcje leukocytow i
                    limfocyow. Jednych stanowczo za duzo drugich za malo. przez 5 godzin bede na
                    czczo i co godzina pobieraja krew. Troche sie boje bo dla mnie zastrzyki i
                    klucie to horror. Chociaz i tak troche sie przyzwyczailam po ciazy. Najgorsze
                    jest to ze jak ten test nie wykarze tego czego lekarz oczekuje to nastepny krok
                    to pobtanie szpiku kostnego sad(( Zobaczymy staram sie nie panikowac.

                    Zuzia ulozyla swoje pierwsze zdanie BATI TA - buty taty

                    Zuzia dostala od babci drewniana zabke ktora sie pcha na kiju i ona ma takie
                    fajne pletwy ktore chalpia o ziemie. Bardzo jej sie to podoba. Chociaz osatnio
                    zauwazylam ze Z zabawek Zuzia najbardzie lubi... cudze smile))

                    Zuzia tez ma sucha skore, ale lekarz mi powiedzial ze to po zimie i suchym
                    powietru w mieszakniu. Musimy nawilzac.

                    Ale i tak w piatek ide z nia na wizyte, bo ma na dziasle straszna gule i nie
                    wiem czy to zab czy jakis stan zapalny.


                    Gratulacje dla Zosi big_grin No to wozek chyba pojdzie w odstawke smile)))

                    KOncze bo i tak sie rozpisalam .
                    --
                    Kinga i Zuzia (19.01.03)


                    Moje najukochańsze słoneczko
                • KAsiu teraz to juz takie naprawde gratulacje dla Zosi o to chodzenie,troche Ci
                  zazdroszcze,bo to bylo takie fajne,jak Szymon zaczynal chodzic,no i ta radosc w
                  jego oczkach.
                  Dobrze,ze probujesz pokazai inny punkt widzenia,ja zawsze tez tak robie,bo to
                  dobrze,ze ktos inny moze Ci to pokazac z boku.
                  Wlasnie zapomnialam napisac,ze Szymonowi wyszla chyba alergia na slonce,juz w
                  zeszlym roku to mial,kupilismy czapke z daszkiem i parasolke do wozka i nie
                  bylo problemu,ale trez to nie wiem co bedzie,wybieram sie do lekarza.
                  Szymon ma w okolicach oczu,tak pod spodem, takie jakby czerwone grudki,wyglada
                  jakby go cos ugryzlo,miejsce przy miescu.Po spacerze mocno czerwone,a do
                  wieczora bledna,ma od 2 dni,odkad u nas swieci caly czas slonce. Ma ktos jakis
                  pomysl?
                  Dziewczyny jak zakupy wozkowe,chwalic sie.
                  Franca ja pytalam u nas budka kosztuje 42 zl,jak maz taki dobry to wykorzystaj
                  okazje i zaszalej z sukienka na wesele brata,ja to bym cos takiego
                  wymyslila,zeby Olge i Ciebie ubrac bardzo podobnie.
                  Buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • Skrzynka ! _ Ty to potrafisz pięknie opisywać ... aż się wzruszyłam (naprawdę
                    do łeż) gdy czytałam opis "czarodziejskich dwóch kreseczek". I wiesz co tj.
                    tak jakbyś pisała o mnie surprised) Ja "kolekcjonowałam" testy dość długo zanim
                    wreszcie się udało nam zobaczyć wymarzone dwie kreseczki ... również robiłam
                    test bez przekonania (byłam na 99% pewna, że jeszcze nie jestem w ciąży),
                    chciałam zrobić "niespodziewanke" (to dawne określenie mojego syna na
                    niespodziankę) ale nie wytrzymałam i o mały włos nie stratowałam męża biegnąc
                    do niego surprised).... och strasznie miłe wzruszające są takie wspomnienia ....
                    Oczywiście GRATULUJEMY ZOSI PRAWDZIWEGO CHODZENIA !!! (po co Tyś wózek
                    kupowała surprised).
                    JOgaj całkiem możliwe, że to co opisujesz to faktycznie uczulenie na słoneczko
                    Oczywiście poradź się lekarza. Na pocieszenie powiem, że jeśli to jest
                    ucuzlenie na słońce to niedługo powinno ustąpić (mój Daniel też to miał).
                    Jogaj - ten pomysł z podobnym ubraniem na wesele jest SUPER surprised). Franca może
                    masz jakąś fajną krawcową, która za rozsądną cenę uszyłaby sukienki dla Was
                    (np. z tego samego materiału lub przynajmniej w tym samym kolorze)...
                    Kinga fajnie, że się odezwałaś. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze i
                    dalsze (poważniejsze!) badania nie będą już konieczne. Zachwiana równowaga
                    leukocytowa może mieć różne przyczyny (może byłaś wcześniej chora, może np.
                    mononukleoza ?! - mój syn to miał w zeszłym roku i też podejrzewali duuużo
                    poważniejszą chorobę , a może już wszystko wróciło do normy surprised)Trzymam kciuki a
                    Ty oczywiście się odezwij !!!
                    A co do opuchniętych dziąsełek Zuzi - to Wiktoria miała dokładnie to samo gdy
                    wychodziły jej czwóreczki (jednocześnie dwie górne) - dziąsełka w tych
                    miejscach miała aż fioletowe i okropnie spuchnięte. Wtedy też złapała wirusowe
                    zapalenie płuc (zero odporności) więc uważaj na Zuzię (choć chyba już teraz nie
                    krąży tyle wirusów w powietrzu ). No i pozazdrościć Wam ... piaskownicy surprised)
                    Super, że panują u Was takie "zdrowe" warunki.
                    DOROTA ... co z Wojtusiem ?!!!!
                    pzdr cieplutko. agnieszka
                    ps. dzisiaj idę do szkoły - choć rzadko to robię (ba, jeszcze nigdy nie byłam!)
                    ale jestem bardzo bojowa nastawiona do "Pani" ... co i jak opowiem później.
                    --
                    Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
    • Witam wszystkich, u nas wszystko po staremu, Matiemu wychodzą trójki i znowu
      noce zarwane,dzis nie spałam prakktycznie od 2.30, bo on co chiwle się budził,
      usnął na dobre dopiero ok. 6, no a ja zaraz musiałam wstawać, mam oczy na
      zapałki, dobrze że luz w pracy, jutro się wyśpię, bo jutro mam wolne. Jutro
      wybieramy się też ze znajomymi na wolne dni na Mazury, mam nadzieję że nie
      bedzie po drodze akcji w samochodzie typu wymioty Matika, pogoda ma być ładna,
      także będzie fajnie. Znajomi mają synka pół roku starszego i ładnie się razem
      bawią, będzie troche spokoju. Musze się pochwalić, że kupiłam Matiemu rowerek
      trójkołowy Magic, taki z pedałami po środku, a nie przy przednim kole, z tyłu z
      pchaczem, pierwszego dnia nie bardzo chciał na niego wsiąść, ale następnego już
      było lepie, tylko nogi mu się plączą i spadają z pedałów, może przez te pare
      dni się nauczy.
      Z wózka jestem bardzo zadowolona, Mati bardzo lubi w nim jeżdzić, jest lekki i
      dobrze się go prowadzi.
      Franca ja też popieram pomysł, że powinnyście z Olgą mieć takie same kreacje.
      Co do piaskownicy, to my mieszkamy na osiedlu domków jednorodzinnych, i nie
      mamy w okolicy placu zabaw, dlatego chce mu kupić piaskownice i zjedzzalnie do
      ogródka, chociaż ceny mnie przetażaja, muszę jechać do Macro, bo na forum
      zakupy, ktoś pisał że maja fajne piaskownice po 50 zł, widziałm w Tesco fajne
      ale 180 zl.
      Cholerka tak ciepło się zapowiada na weekend , a ja nie mam dla niego lżejszej
      czapki, muszę dziś jechać do hurtowni w Babicach i kupić czapki i body z
      krótkim rękawem. Nie wiecie czy ciuszki dziecięce tez maja zdrożeć.

      Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu
      Dorota & Mati
      • Witam w ten pochmuryny poranek. Jolu Dawcio ma to samo co Szymon i dziś idę do
        lekarza. W zeszłym roku objawy były troszke później i nie takie obfite.
        Kinguś nie matrw sie wszystko bedzie dobrze, trzymama kciuki, żeby pobranie
        szpiku nie było konieczne. Gratulacje dla Zosi samodzilenych kroczków.
        Kasiu Ty to potrafisz wszystko tak super opisać, masz talent.
        Co do piaskownic to Dawcio chodzi z babcia koło jej bloku i są tam dzieci i
        raczej siefajnie bawią, ale niestety piach jest jeszcze stary, wieć na razie
        nie pozwal;amy mu grzebać rączkami tylko łopatką. Natomiast pod naszym blokiem
        przywieźli nowy piach i jak bedzie ciepło to wyjdziemy i sie pobawimy. Co do
        piaskownicy to czy te w makro są o ofertówce czy tylko na sklepie i jakie sa
        duze, czy ktOraś wie?
        A teraz sie pochwalę, że od 1 maja awansuję. Szkoda, że kasa sie nie zwiekszy
        ale stopień wyzszy jest smile Magda pomysł z podobnymi sukienkami, a przynajmniej
        kolorami jest oki. Pomysl o tym.
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.