Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

27.03.03, 18:39
Witam Wszystkie Mamy na nowym forum.

PS Gdzie moj stary nick??
Odp juz zajęty sad((((

Caluje Mamuśki i Bobaski
Edytor zaawansowany
  • 27.03.03, 19:04
    mój nick też zajęty więc do "starej" magii dodałam mój wiek no i jest magia22

    pozdrowionka i czekamy na pozostałe mamuski i ich dzieci

    Magdalena z Oleńką
  • 27.03.03, 20:56
    No to i my się kłaniamy - Daniel i stary sugar, a nowy sugar_mama_danielcia.
    Sugar zajety przeze mnie sama. Zalogowalam sie dawno i zapomnialam hasla sad.
    Teraz sie doprosic nie moge by mi je przyslali na konto. Wiec bede teraz miala
    nick dlugasny. Ale na pewno rozpoznacie mnie z daleka.

    smile Magda
  • 27.03.03, 22:50
    Uff! Jakoś udało mi się jednak tu dotrzeć! Więc się meldujemy z Zosią. Skrzynka
    zajeta wiec dodałam 3 na cześc trójki moich cudownych szkrabów. Zaczynam
    wierzyć że jakoś to będzie na tym nowym forum. Trzymajcie się ciepło i wiosennie
    Kasia z Zosią
  • 28.03.03, 16:43
    My też witamy, trafiłam przez link od eldada smile
    Kamila z awanturującą się Majką smile
  • 14.05.03, 14:51
    witam wszystkie mamusie,
    właśnie dziś postanowiłam poszukać coś w internecie na temat dzieci i znalazłam
    waszą stronę. Miło mi sie przywitać. Mam 26 tal i w styczniu urodziłam moją
    Julcię.
    pozdrawiamy
    aga
  • 28.03.03, 21:34
    Witam smile
    Meldujemy sie i my-dawna eBeatka z synkiem Maksymilianem.
    Mam nadzieję,że się tutaj zadomowimy,choc na razie trochę
    nieswojo,jakos tak dziwnie...No,zobaczymy.Weżmy byka za rogi!
    Pozdrawiam ciepło i wiosennie,ebeatka1
  • 29.03.03, 14:17
    Hej,
    ja tez sie melduje.... i nawet nick mi sie nie zmienil. Smutna ta strona
    jakas...ale chyba damy rade to przezyc, no nie?
    pozdr.
    Karola i 8 tyg Damianek
  • 31.03.03, 12:57
    I My Witamy smile Joanna i Kacper

    Powoli sie przyzwyczaimy, i damy radę wink
    Pozdrawiam Wszystkie emamy Serdecznie !!


  • 31.03.03, 21:27
    A tu Was znalazłam! A tak się zastanawiałam kto nam się wpisał do księgi na
    stronce. Pozdrawiam. smile
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 31.03.03, 13:22
    OOOOOOOO!!!
    Witam wszystkie Styczniówki!
    Wreszcie się odnalazłam! A już traciłam nadzieję!
    Pozdrawiam i czekam na resztą
    Zakatarzona Kini z dzielnie trzymającym się Frankiem
  • 31.03.03, 16:24
    Czesc!

    Witam gorąco styczniowe maluszki i ich mamusie.
    Trochę późno chciałam do Was dołączyć, ale chyba lepiej późno niz wcale.
    Czytałam Wasze posty na eDziecku i bardzo się cieszę, że będę mogła gdzieś
    wymienić poglądy lub zasięgnąć czyjejś rady, a czasem może po prostu wyżalić
    się. Chociaż pewnie najczęściej będę Was zasypywać pytaniami.

    Mój Jaś urodził się 16 stycznia i jak nie trudno zgadnąć ma 2,5 mies.

    Torchę żałuję, że nie wchodziłam tu wcześniej, ale niestety nie miałam w domu
    internetu.
    Teraz za to Jasiek nie daje mi za dużej szansy żeby spokojnie tu pobuszować.
    Czy Wasze dzieci też tak mało śpią w dzień? Mój usypia na 15 min. do 0,5 h i
    budzi się bardzo z siebie zadowolony i gotowy do zabawy. Nie chcę siadać z nim
    przed komputerem, bo chyba lepiej nie ryzykować promieniowania z której strony
    by ten monitor nie promieniował. Jakie jest wasze zdanie na temat dziecka w
    pobliżu komputera?

    I jeszcze przy okazji chciałam Was zapytać jak ubieracie tera swoje maleństwa
    na spacer. Nie mam na myśli dzisiejszego dnia tylko takie jak były w zeszłym
    tygodniu.

    Uff, ale się rozpisałam. Ciekawe czy komuś się chciało to przeczytać.

    Pozdrawiamy wszystkie emamy i edzieci.

    Ewa i Jaś
  • 31.03.03, 21:24
    Fajnie, że do nas dołączyłaś! Moja Majeczka też się urodziła 16 stycznia, więc
    nasze maleństwa są wyjątkowo dokładnymi rówieśnikami smile

    Jak ja siedzę na forum, to Majeczka sobie leży w łóżeczku, albo jakieś 2m dalej
    od komputera, na sofie. Najbardziej promieniuje zwykły monitor ( za i z boku -
    to mój mąż ekspert smile), lepiej nie testować.

    Majka wyjątkowo ostatnio zaspana - mama się cieszy.

    Do miłego
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 01.04.03, 16:19
    A tak z ciekawości - o której godzinie?

    Pozwoliłam sobie obejrzeć zdjęcia Twojej Majeczki (na stronie której adres
    podalas na starym forum). Naprawde ślicza. I jakie ma piękne włoski, nie to co
    moja "łysa pałka" (jak pieszczotliwie nazywa go mój mąż).

    Pozdrawiam
    Ewa
    --
    mama Jasia
  • 01.04.03, 18:57
    O 13.57 wydłubali ją z maminego brzucha (cc)
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 01.04.03, 09:41
    Witam!

    Chyba właśnie dostałam okres. Myślicie, że to normalne? Karmię tylko piersią
    ok. 6 razy na dobę. Może wiecie coś na ten temat, a może też już macie to za
    sobą?

    Pozdrawiam
    Ewa
  • 01.04.03, 12:23
    Hej! Z tą miesiączką to podobno bardzo indywidualna sprawa i w zasadzie pewne
    jest tylko to że jak maluch je tylko cycusia i ssie min 100 min na dobę i ma
    nie dłuzsze przerwy niz 6 godz to przez pierwsze 12 tygodni po porodzie nie
    powinno jej być. Potem jeśli nawet jest tylko na piersi może wystąpić choć
    nadal u wielu kobiet jej nie ma. U mnie przy starszych chłopakach zablokowało
    mnie równo na rok (dopiero jak przestawałam karmić ich w nocy to pojawiał się
    okres)Teraz jak Zosia gorzej ssie to czasem pojawiają się jakieś zwiastuny
    płodności (np śluz)ale nic z tego nie wynika jak na razie.Jednak i tak jestem
    czujna smile) bo jajeczkowanie niestety poprzedza miesiaczkę i można jej wcale nie
    dostać a zajść w następną ciążę sad
    Pozdrawiamy Kasia i Zochna
    Ps w ciepłe dni Zosik miał na spacer body, koszulkę, śpiochy, kombinezonik
    bawełniany, kombinezonik polarowy, jedną czapeczkę i kaptur od polarka i była
    zapięta w torbie od wózka (ale już bez śpiwora)Tylko zaznaczam że moja panienka
    jest zmarźluszek okropny!
  • 01.04.03, 14:01
    Witajcie!
    Tak mnie natchnęło po tym jak przecytałam o miesiaczce. Biorę cerazette,
    chociaż pigułek chciałam uniknąć (mam skłonnosci do żylaków), okresu ani widu
    ni słychu. Pigułki w sumie są średnio potrzene bo seks w ogóle mnie (ku
    rozpaczy męża ) nie interesuje. Może na wiosne coś się zmieni, a moze jak
    prolaktyny troche ubędzie??? W końcu wiosna dobrze nastraja??????!!! Tydzień
    temu wreszcie zdecydowałam się na wizyte u gina i to on wymusił na mnie te
    tabletki. Ja jakoś nie mam do końca przekonania.
    Wiosna cudowna, a ja w domuy smaruje nos wazeliną bo już mi odpada od tego
    kataru, Franek Ok. póki co próbuje śmiać się na głos. Śmieszne te próby!!!!
    Tylko u nas w szczecinie strasznie wieje!!!! No i nie jest to wiatr znad morza!
    Moze morska bryzę lepiej bym zniosła. Franio ma nową wiosenna czapeczkę, ale
    niestty bez spiworka był na spacerze tylko dwa razy.
    A propos karmienia: Franek coś wariuje (chyba przez te ząbki) i mniej je a ja
    mam piersi jak kamienie i zepsuty laktator. Tylko nie zapalenie piersi!!!!!!!!
    Bo już tego nie przeżyje. Ostatnio F. robi dłuzsze przerwy w nocnym karmieniu,
    nawet 5 godz.! I to chyba nie moja zasługa. Chłopak moze się wreszcie zlitował
    nad biedną chorowitą matką! I jeszcze jedno: wiecie jak podnieść własną
    odporność - byle swiństwo się do mnie czepia!
    Pozdrawiam słonecznie
    Kini
  • 01.04.03, 16:49
    Hej!

    Widzę, że nasi mężowie mają wspólne troski. Już myślałam, że coś ze mna nie tak.

    Jeśli chodzi o odporność to tylko witaminki przychodzą mi do głowy. Myślę, że
    spacery na słoneczku też robią dobrze (może tylko faktycznie bez tego wichru).

    Czy ulewanie w wieku 2,5 mies jest jeszcze normalne? Bo moje Jasisko robi to
    dość często i wcale nie mało. Dziś rano zapluł mnie i siebie, po czym
    uśmiechnął się radośnie i powiedział "ghiii" (ciekawe co miał na myśli).

    --
    Ewa mama Jasia
  • 02.04.03, 12:13
    Hej Kini! We mnie gin też chciał wcisnąć te pigułki bo to podobno nowość i
    pierwsze które możma brać przy karmieniu. No może... I tak mnie nie przekonał.
    Wspólnie z moim ukochanym (mężem zresztą) doszliśmy do wniosku że jak daliśmy
    sobie radę poprzednie dwa razy to damy radę i teraz. Po prostu uważnie się
    obserwuję i jak tylko pojawia się jakiś podejrzany śluz to wieczory spędzamy na
    wspólnym słuchaniu radia smile)).W końcu to tylko kilka miesięcy (już trzy
    zleciały nie wiadomo kiedy). Ja strasznie nie cierpię łykania jakichkolwiek
    lekarstw !(wyjątek robię ma antybiotyki i no piguły które hamowały skurcze w
    ciąży).
    Pozdrawiamy wiosennie Kasia i Zosia co ma dziś wiosenną chandrę daje mamusi w
    kość od rana sad
  • 03.04.03, 09:50
    Tu JolaG teraz bede jogaj.
    Co do tabletek, mi lekarz tez o nich mowil,ale sie nie zdecydowalam, jedno,ze
    podobnie jak u Was ochota na seks jakas marna,ku rozpaczy meza smile, ale przede
    wszystkim czytalam na naszym starym forum,ze przy dziweczynce to jeszcze,ala
    jak ma sie syna to w przyszlosc moze cos byc nie tak z jego gospodarka
    hormonalna i podobno nawet producenci nie daja 100% gwaracji na to,ze z
    meskoscia bedzie wszystko OK. Nie wiem czy to prawda,ale mnie skutecznie
    przestraszylo i nie chce sprawdzac na moim Szymonku czy to
    prawda.Szczegolnie,ze to nowosc i nie ma zbyt wiele doswiadczen w tym
    wzgledzie.Moj gin mowil,ze lepiej od tabletek zastrzyk DepoProvera (czy jakos
    tak), bo mniejsze stezenie hormonow, no i domiesniowo,a nie polykane. Ale jak
    juz pisalam ja sie nie zdecydowoal,bo nie jestem za bardzo przekonana co do
    brania czegokolwiek przy karmieniu.
    Bedziemy sobie radzic inaczej smile
    Pozdrowienia-Jola z Szymonkiem (10 tygodni)
  • 02.04.03, 12:27
    powiem Ci tak, ja też myślałam że dostałam miesiączkę, no bo troszkę brzuch
    bolał, krwawienie było itp. itd. ale wydawało mi się że trochę za wcześnie, no
    więc poszłam do mojego ginekologa i się okazało, że to nie miesiączka, tylko
    łyżeczkowanie mnie czeka, bo błony z łożyska gdzies tam zostały, mimo że już
    po porodzie miałam łożysko na siłę wyciągane - z tym łożyskiem zresztą to u
    nas rodzinne, nigdy się samo nie odkleja

    więc najlepiej idż niech Cię lekarz zbada- ale to tylko moja rada, w końcu
    ostrożności nigdy za wiele

    Magdalena mama Oleńki

    PS. ale z tego co wiem, to jest podobno taki sposób na sprawdzenie, powinnaś
    policzyć termin miesiączki i jeśli krwawienie wypada właśnie w terminie ,
    kiedy normalnie (gdyby nie ciąża) powinnien się pojawic okres, to bardzo
    prawdopodobne, że to już pierwsza miesiączka

    ja np. nie karmię już prawie piersią od 2 tyg. i nadal nic się nie pojawia, a
    zaznaczę że od samego początku, moja Olka przesypiała całe noce, więc w ogóle
    nocnego karmienia nie było - więc to jest zupełnie indywidualna sprawa wedłu
    mnie
  • 01.04.03, 18:20
    witamy mamusie i dzieciaczki styczniowe!!! przenosimy sie z edziecka, chociaz
    tam niedlugo goscilysmy.
    Czytam tak sobie o tych zabkach, nieprzespanych nocach, krzykach w kapieli i
    jestem cala szczesliwa, ze moja kruszynka jest takim cudownym dzieckiem smile)
    Podnosi krzyk jedynie wtedy, gdy jest glodna, a mama tego wcale nie zauwaza.
    No bo przeciez nie mozna wisiec przy cycku co godzine ...Domyslam sie, ze
    dziecko glodne jak sie przyssie do maminej brody, szyi,policzka, ramienia
    taty, nosa czy cokolwiek by to nie bylo. Spi cudownie - cala noc od polnocy - 1
    do 8-10 rano, potem jedzonko, zabawy, sen 3-godzinny, pobudka, jedzonko,
    zabawy, sen 3-godzinny.
    Jedyny powazniejszy problem, to ciagle ulewania sad(( Kapiel kochamy, na spacery
    ubieramy sie nieco lzej, bo tutaj juz upaly (20 C). Chociaz nie przesadzam z
    nadmiernym rozbieraniem, bo zdradliwa ta pogoda nawet tutaj (poludniowe
    Wlochy). Wiec cieniutka czapeczka, coby uszka zakryc, na to kapelusik, body,
    polar i kurteczka, rajstopki i spodenki, no i buciki. Widzialam tutaj maluszki
    bez czapek, ale ja sie boje o uszy malej.
    Pozdrawiamy z nieco chlodnej dzisiaj Potenzy Ania i Paula (ur, 5 styczen 2003)
    na edziecko socka_paula
  • 01.04.03, 19:05
    Im Maja starsza tym trudniej mi ją choć na chwilkę zostawić. W czwartek byłam u
    lekarza i się zeszło (2h), Maja została z moją mamą i tak strasznie płakała, że
    aż miałam wyrzuty sumienia. Nawet z tatusiem ostatnio niechętnie zostaje. Nie
    mam sumienia jej tak zostawiać, ale przecież czasami naprawdę muszę. A wasze
    dzieciaczki jak? no a co z pracą? Bo ja sobie nie wyobrażam wracać tak szybko.
    A tam, jeszcze trochę czasu więc chyba się nie będę zastanawiać tylko cieszyć
    że wiosna i mogę z moją niunią spędzać całe dzionki. Taka jestem zakochana
    mama smile
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 02.04.03, 11:26
    Ja też boje się myśleć o powrocie do pracy. Wogóle nie potrafię sobie tego
    wyobrazić. Na razie staram się tę myśl odsuwać jak najdalej.

    Obecnie nie mam problemu zostawiania Jaśka z kimś (oczywiście musi być
    nakarmiony). Jednak najchętniej zostaje z tatusiem, na moją mamę i siostrę
    potrafi zareagować płaczem. Ale mam na to sposób - pierwsze "podejście" musi
    się odbywać w moim towarzystwie, jak się trochę przyzwyczai to je akceptuje.
    --
    Ewa, mama Jasia
  • 02.04.03, 11:15
    Czesc!
    Wreszcie po przerwie udalo mi sie do Was odezwac. Jak ten czas przy dzidziusiu
    szybko leci...
    My z Angelika chodzimy juz regularnie na 2 godzinne spacery do parku. Jak
    mocniejsze sloneczko to same mamusie z wozkami nas mijaja, az milo popatrzec ze
    nas tak duzo smile Ale od chodzenia to juz tak nogi bola i takie zmeczenie mnie
    ogarnia ze na nic juz sily nie mam, a sprzatac trzeba. A wlasnie jak sprawuja
    sie Wasi mezowie? Pomagaja? Bo moj niestety nie i wszystko sama musze robic sad
    Ja tez nie przesadzam z wyletnianiem corci, ubieram body, spioszki,
    kombinezonik bawelniany, sweterkowy spiworek i mala lezy w spiworku (nie za
    grubym) w wozku. Jak byly takie upaly po kilkanascie stopni to rezygnowalam z
    bawelnianego kombinezonu. A czapki roznie czasem 2 czasem 1 wystarcza.
    Powoli szykujemy sie do drugiej szczepionki, nie wiem jeszcze ktora wybrac,
    moze z Hib-em?
    Pozdrawiam
    Dottka (d. Dot - tez nikc byl zajety)
  • 02.04.03, 12:37
    a my spacery 3 - 3,5 godzinne odbywamy, więc po powrocie nóg nie czuję, ale za
    to przy okazji mogę jakieś zakupy zrobić,
    a na spacery to my już lżej ubrane wychodzimy, czyli body, lekkie spioszki, na
    to cieplejszy kombinezonik z grubej bawełny (zimowy juz dawno schowany głęboko
    do szafy), kurteczka , czapeczka(czapeczki też już nowe kupiłyśmy, przede
    wszystkim w pięknych wiosennych kolorkach, no i chusteczkę na głowę też już
    mamy, chociaż pewnie ze względu na wiaterek trochę z nią poczekam) i apaszka
    na szyjkę,
    na szczęście mój mąż sporo mi pomaga, tak więc obowiązki dzielimy między
    siebie,w sobotę czeka nas mycie okien, pod warunkiem że będzie w miarę ciepło

    wiosenne pozdrowienia ode mnie i Oleńki
  • 02.04.03, 14:40
    dzisiaj moja kruszynka pierwszy raz sama zasnela. Zawsze "targalam" ja na
    rekach a teraz 5 minut i spi. Ogladala sobie zwierzaczki, ktore nad nia kraza i
    zasnela.
    W piatek dopiero pierwsze szczepienie bedzie miala, albo dopiero skierowanie na
    nie i na usg bioderek - tutaj tak pozno robia.
    Pozdrawiamy mamusie i styczniaki
  • 02.04.03, 16:11
    A propos zasypiania. Bardzo duzo pisałyście ile Wasze dzieciaczki śpią i kiedy.
    A ja chciałam zapytać w jaki sposób usypiają. Czy po karmieniu a jak nie to jak
    je usypiacie.

    Bo mój Jasiek w dzień ani troche nie chce spać po karmieniu. Dopiero po jakiejś
    godzinie zaczyna marudzić, ale też sam nie potrafi zasnąć. Dopiero przy
    wieczornym karmieniu zazwyczaj zasypia przy cycu i już się nie budzi.
    --
    Ewa, mama Jasia
  • 02.04.03, 16:26
    Moja niunia zasypia na ramieniu. Zawsze po karmieniu trzymam ja do odbicia i
    tak mala usypia. Zauwazylam, ze robi sie senna jak duzo z nia sie bawie,
    rozmawiam, opowiadam.
  • 10.04.03, 18:59
    ja nie wiem czy moje dziecko jest idealne, ale prawie nie mam z nim kłopotów.
    Gdy tylko się urodził mój synek, nie wiedzieliśmy co się z takim maleństwem
    robi.... Gdy zaczął płakać mój mąż tonem autoratywnym powiedział: dlaczego ma
    być na naszych rękach gdy płacze? przecież on nie wie, że tak trzeba. Niech
    leży w swoim łóżeczku. I tak się zaczęło.
    Prawie nigdy nie płacze a jak już to staramy się na to zbyt szybko nie
    reagować, chyba że długo to trwa. Zazwyczaj za moment się uspokaja.
    Sprawdziliśmy jedną metodę na spanie: na pewno szybko zasypia na brzuchu. Na
    początku co prawda trochę się irytował, ale teraz jest już O.K. Lepiej śpi i
    dłużej. Zresztą w nocy też go kładziemy na brzuchu i budzi się tylko raz na
    karmienie. Wieczorem też nie ma z nim problemów. Kiedyś, gdy usypiał na
    plecach, mieliśmy kłopoty, bo chciał się bawić, oglądał rączki i wszystko było
    ważniejsze od spania.
    pozdrawiam
    ania
  • 02.04.03, 18:53
    Witajcie smile)

    meldujemy sie z olenka (ona mi na kolanach teraz siedzi)i ja pisze jedna reka,
    stad brak wielkich liter
    w skrocie: olenka spi ladnie, po kapieli jedzonko i spi do 1-2 w nocy od 20:00
    okolo, potem karmionko i znow spi do 5-6 rano, w dzien tez niezle spi, na
    spacerku to czasem i 4 godziny jestesmy, a jak krocej to ola dosypia w wozku w
    domku
    olenka sie juz coraz piekniej i czesciej usmiecha, i gaworzy jak najeta,
    zaczela tez w koncu zwracac uwage naa karuzelke
    pigulki biore od 6 tygodnia bo przezorny zawsze zabezpieczony wink))
    niedlugo drugie szczepienie i wezmiemy tym razem ta skojarzona infanrix ipv
    hib, chociaz w mojej przychodni nie slyszeli o takiej szczepionce surprisedO ale ich
    uswiadomilam i mam nadzije, ze sie pani doktor doksztalcila wink
    na spacerki ubieram ja w jedna warstwe wiecej niz ja mam na sobie i pakuje do
    spiwora wozkowego ( mam jeszcze taki zimowy, bo tu nad morzem to niezle wiatry
    nam sie daja we znaki)

    to na tyle

    pozdrawiamy
    Patrycja z Olenka
  • 02.04.03, 20:58
    A Wam??

    chyba nie bede tu zbyt czesto zagladac.......a szkoda bo bardzo sie do Was
    przyzwyczailam i polubilam Was i bardzo mi bedzie naszego forum brakowac sad(((

    Patrycja
  • 03.04.03, 09:58
    Patrycja nie rob nam tego!
    Niech nie mysla,ze nas zniszcza zmianami, nie dajmy sie, przeciez w nas sila,a
    nie stronie na ktorej sie spotykamy.
    Najwazniejsze,ze dalej mozemy gadac, a gdzie to juz sprawa drugorzedna.
    Mi tez sie bardziej tam podobalo,ale bede tu zadladac,bo to juz jak
    uzaleznienie zobaczyc co u Was slychac.
    Buziaczki z Gdyni dla Ciebie i Olenki-Jola z Szymonkiem
  • 03.04.03, 17:12
    Paty nie bądź taka! Nie znikaj bo byłoby smutno crying(. W sumie nie jest tu tak
    najgorzej pomału się zaczynam przyzwyczajać, nawet szybciej udaje mi sie tu
    wejść niż na to stare. Mam nadzieję że jednak bedziemy się dalej spotykać i
    gadać o naszych skarbach. A propos nie przeraża Was jak szybko gna ten czas i
    jak one szybko rosną? Pozdrawiam Kasia z Zosią rosnącą w oczach :-o
  • 02.04.03, 23:36
    A u nas też jakoś leci, mały w nocy śpi od ok 21-22 do 4-5, tylko czasem
    domaga się karmienia wcześniej - ale to przez sen, a rano budzi się tak ok 6-7
    je i śpi do 8-9. W dzień jest różnie, jak już myślę, że unormował sobie dobę i
    śpi ok 3 godzin w południe, to za dwa dni tylko trzy drzemki po 15-20 minut,
    ale nie ma co płakać bo wtedy grzecznie leży lub siedzi ( najlepiej w rogu
    kanapy) i strasznie chce mi cos powiedzieć, albo się śmieje. Kacperek jest
    uparty i dość silny bo nawet jak leży to głowa jest zadarta do góry i bardzo
    często wisi nad poduszka. Czy Wasze Maluszki tez tak zadzierają główki boja
    się trochę boję żeby jego kręgosłupek zbytnio nie był obciążony? Na spacery
    chodzimy ubrani w body i pajacyk, a na górę, kombinezon taki specjalny do
    fotelika, ale jest już za gruby, i nie przepuszcza powietrza, czasem jak jest
    wiatr to jeszcze przykrywka do wózka, a czapeczki to zależy ale dwie cieńsze
    obie szczelne na uszy bo główka się bardzo kręci i odsłania uszy, ale
    chodziliśmy już i w jednej.
    Co chodzi o naszych tatusiów to, widzę że jest podobnie, mnie to nie pociąga,
    a mąż czasem czeka, aż mały dobrze zaśnie - ale zawsze to duży twardo zasypia,
    i już się przyzwyczaił. Tabletek nie biorę, no i okresu tez nie mam. Czytając
    Wasze posty - stwierdziłam że muszę w końcu pójść do gini, a nie tylko sobie
    obiecywac
    ze pójdę, często mnie brzuch boli jak przy okresie, i mam chyba żylaki odbytu -
    to chyba pamiątka po porodzie. A i jeszcze jedno - mam jakieś uczulenie jest 1-
    2 dni i znika, jest ok 4 dni przerwy i znowu, jest on typu pokrzywki, na
    tułowiu szyi i ramionach czasem na rękach, ale co to, może wiecie cos na ten
    temat.
    Ale się rozpisałam przepraszamjeżeli kogos zanudziłam.
    Pozdrawiam Serdecznie czytam wszystko i ciesze się ze moge byc tu z Wami
    Joanna i Kacper.

    PS. Widzę że już się zadomowiłyśmy na dobre.
  • 03.04.03, 13:30
    Witam Wszystkich
    Znalazłam Was! Bardzo sie cieszę. jeszcze dobrze nie zadomowiłam sie
    na "starym" forum a juz zmiana brrrr.....ale myśle, że bedzie dobrze.
    U nas pomalu dochodzimy do jako takiego 'rytmu'. Wiki wcześniej zasypia około
    22-23 a jeszcze dwa tygodnie temu było 1-2 w nocy. Zasypia w swoim łóżeczku,
    ale niestety ze smoczkiem. W dzień też śpi jeszcze ale nie da się przewidzieć
    kiedy i ile. Coraz więcej rozmawia i uśmiecha się, kilka dni temu zauważyła
    swoją raczkę!
    A czy wasze dzieciątka trzymają juz sztywno główki? Wiki ma skończone 10-
    tygodni, ale główka czasem sie mocno kiwa.
    Na spacerki jak było ciepło to tylko bogy, śpioszki i komplet polarowy- spodnie
    i kurteczka, czapka tez cieńsza.
    A jak z kupkami? U nas czasem i 3 dni nic! Dodam, że karmię piersią.
    To tyle na razie...ale się rozpisałam.
    Pozdrawiamy wszystkich, niech moc będzie z NAMI!
    Ola z Wiktorią smile
  • 03.04.03, 21:27
    Cześć!
    Odyssku mamy ten sam problem z kupkami, ostatnio też są co 2-3 dni za to
    gęstsze niż wcześniej ale nadal ledwo mieszczą się w pampersie mimo to że już
    trójeczkę (midi) nosimy smile,a ja tylko piersią karmię.
    Główka już dość sztywna choć czasem zdaża się jeszcze "zrobić dzięcioła",
    podczas leżenia na brzuchu głowa idzie mocno w gorę ale jeszcze wymaga to
    wielkiego wysiłku więc towarzyszy temu płacz i puszczanie bąków smile.

    Mam pytanie do wszystkich, czy Wasze dzieci też odchylają się do tyłu jakby
    robiły mostek kiedy nosicie je w pionie na rękach? A i drugie, moja Angelika ma
    nadal opuchnięte piersiki czy Wasze dziewczynki też?
    Pozdrawiam i miłych wiosennych spacerków życzę
    Dottka
  • 03.04.03, 21:47
    Kupek to my mamy aż za dużo (no nie, przesadziłam, w normie) i aż za rzadkie.
    Oczywiście wylewa się to na wszystkie strony, a głownie na plecy.

    Jaś ma 11 tygodni, ale główki jeszcze nie trzyma sztywno. Oczywiście jest to
    coraz sztywniej, ale jeszcze trochę mu się kiwa. Mój szwagier nazywa go w
    związku z tym "swinger", mówi że wygląda jakby swingował. Podoba mi się ten
    nick.
    Za to coraz bardziej podoba mu się leżenie na brzuszku. Coraz wyzej dźwiga
    łepek i dość długo potrafi go utrzymać. Zamiast płakać nareszcie zaczął się
    rozglądać.

    --
    Ewa, mama Jasia
  • 04.04.03, 17:04
    bylismy dzisiaj u pediatry - Paula jutro konczy 3 miesiace!!!jak ten czas
    leci...Moja coreczka wazy 5450 g i ma 57 cm dlugosci - od urodzenia przybrala
    2300 g i 10 cm. Dzisiaj tez mielismy pierwsze szczepienia - we Wloszech
    zaczynaja od 3 miesiaca - byly 4 w jednym i moja corcia dzielnie to znioslasmile))
    Pan doktor powiedzial,ze za 15-20 dni moge zaczac podawac Pauli jabluszko albo
    gruszke starte na papke - a tyle sie nasluchalam o tym, ze dziecku do 6
    miesiaca nic nie trzeba podawac...i sama nie wiem, co robic? a jak bedzie
    tolerowala te owoce, to moge tez podac banana.Hmmm, a czy Wam tez mowiono o
    podawaniu dzieciom owocow tak wczesnie??? Pozdrawiamy goraco z deszczowej
    Italii smile))
  • 04.04.03, 18:51
    Hej mamunie i dzidziunie styczniowe!!
    ja też się tu w końcu znalazłam. Trochę "łyso" - jak ktoś zauważył, ale niech
    tam...
    Ach to wychowanie - co kraj to obyczaj. Ja słyszałam ponadto, że we Włoszech
    dzieci jedzą lody jako lekarstwo na chore gardła.
    Ja byłam w weekend z pierwszą wizytą u teściów i prawie pokłóciłam się z
    teściową, która twierdzi, że za chłodno trzymam córeczkę. Ponadto wszyscy
    malunię tarmosili, nosili w dzwnych pozach na rękach - ja po dwóch dniach byłam
    chora. Wróciłam do domu z wielką radością...
    Jeżeli chodzi o seks, to udało mi się wrócić do współżycia. Pomogła mi moja
    suprefajna pani ginekolog, która wymasowała stwardnienia po nacięciu krocza i
    poleciła żel KY Jelly na suchość pochwy. Używamy prezerwatyw, jak zawsze. Wciąż
    czuję się jak dziewica - bolesna i sucha smile
    Moja niunia już dobrze przybiera (wcześniej miała kłopoty), ja wprowadzam nowe
    potrawy do mojej diety (głównie warzywa). Zabaweczki jeszcze dla niej nie
    istnieją a do karmienia budzi się 2-3 razy w nocy. Mam nzadzieję, że to się
    wkrótce zmieni, bo to młoda stycznióweczka (28).
    To na tyle na razie,
    Pa
  • 05.04.03, 12:54
    Chcialam was zapytac, czy wasze dzieci w tym wieku (2 mce) tez sie tak duzo i
    nerwowo ruszaly.... Moj maly z radoscia lezac na przewijaku przebiera nozkami,
    w takim tempie, ze szok.... kopie tak, ze mam obawy czy siniakow nie ma na
    pietkach wink Rece tez wiecznie lataja. Nie potrafi chyba spokojnie przelezec 5
    minut. I te ruchy sa, jakies takie bardzo nerwowe... czesto gwaltowne. A
    raczkami czesto jezdzi po buzce.... Czy tez tak macie??? Czy to norma?
    pozdrawiam
    eKarola
  • 05.04.03, 14:21
    no narescie udało mi się wyrwać! Franek dziś mocno zły, pewnie przez ten wiatr,
    niby spał do połudnmia prawie 3 godziny a wściekły jak osa, nawet zabawy przed
    lustrem nie pomagają . Co u nas: Franek też wierzga rączkami i nóżkami, nie
    mozna go samego na chwilę zostawić, nie lubi przez to leżaczka tylko materacyk.
    Z podnoszeniem główki dużó lepiej, prawie sztywno trzyma chociaż też troche
    swinguje wiec na wszelki wypadek podtrzymuję.Franek śmieje się w głos!!!!!!!!!
    To rozkoszna, nowa umiejetność!! Tylko te ząbki dokuczają: Slini się coraz
    bardziej i zaczyna mocniej i częściej popłakiwać! I w ogóle wszystko mu się
    pomieszało: zasypia sam, nie chce u mnie na brzuchy!!!, tylko obok w łóżku
    ciągnąc i wypluwając smoka na przemian. Śpi od 20-21 do 1.00 karmionko i potem
    5-6 rano, czyli moje marzenia się ziściły, trochę bardziej jestem wyspana. Ale
    Franio jada teraz mniej, i miałam niezłe zastoje przez 3 dni! W ogóle dziwnie
    potrafi się zachowywać przy cycu: pije-wypluwa cyca! Ulewać ulewa cały czas-
    raz mocniej raz słąbiej!
    W następnym tyg. szczepienie znowu, pogody nie ma (te cholerne wiatry), chodze
    zła jak osa (czemu?. Do pracy na szczęście nie muszę wracac, chociaż mogłabym
    bo mój F. świetnie dogaduje się z dziadkami: ciagle noszą go na rekach i
    pieszczą, a ja mam pożniej problem.nie zauważa wcale braku mamy. W domu za to
    nie chce czasami rozmawiać z tatą i nie lubi jak ten probuje nim się zająć. Na
    szczeście nie zawsze i czasami rozrabiaja jak kumple.
    Pozdrawiam i biegne odkurzać!
    Kini
  • 05.04.03, 14:29
    to ponownie ja, przypomniałam sobie nasz ostatni problem. Franio ma przesuszoną
    mocno skórę na bokach, na pleckach przy pupie i pod udami troszkę. Wykluczając
    alergię dajmy na to pokarmową nie wiem skąd się to wzięło i co zaradzić.
    Kąpiemy na razie w krochmalu. Może to uczulenie na proszek (pralka może źle
    wypłukuje), na pieluszki, oliwkę Bambino?, nie jest to zaczerwienione. Nie
    bardzo wiem co robić. Jak znacie jakieś sposoby lub kosmetyki dajcie znać. Na
    ciemieniuchę pomogła wazelina, Franek ma tez mocno zaczerwieniony i suchy jeden
    policzek - na tę stronę właśnie ulewa i tez smaruje wazeliną ale raz jest
    lepiej raz gorzej. Może odstawie nabiał (i tak nie jem go za dużo)? Jeśli
    chodzi o kupki to norma jest 2-3 dziennie, ale znowu coś się pozmieniało i
    jest ich coraz mniej!!
    Mój post to istny misz-masz. Chrzcicie swoje Maluszki? My postanowiliśmy ze tak
    i robimy to w te świeta - no i nowy problem - jak ubrać naszego wcale już
    niemałego niemowlaka żeby było gut ale nie za ciepło i nie za zimno?
    Och to chyba juz wszystko, koty z kurzu az miauczą więc zabieram się za te
    porządki - chyba zasłuże sobie na wieczorne piwko!
    Kini (całkiem tu nieźle, chyba się przyzwyczaję, grunt że wy jesteście)
  • 05.04.03, 16:03
    My nasza Paule chrzcimy tydzien po swietach. Mala ma juz kupiona sukieneczke,
    rajstopki, buciki i tylko nam jakiegos kapelusika brakuje. Poniewaz Chrzest
    bedzie we Wloszech, a tutaj raczej cieplo, wiec mysle, ze to wystarczy.
    Dzisiaj mala konczy 3 miesiace - a dopiero co w brzuchu sie wiercila. Z tej
    okazji lecimy do sklepu jakis prezencik kupic dla corusi, a tata juz lody
    pyszniaste poszedl kupic smile)))) Paula od 3 dni namietnie ssie swoje piastki -
    czyzby zapowiedz zebow???? Teraz przyglada mi sie z fotelika, usmiecha od ucha
    do ucha i czeka na zmiane pampka - ten odglos oznacza tylko kupke smile))))
    Pedzimy sie przebierac smile)))))
  • 05.04.03, 16:51
    Hej Kini,
    wiesz, że mojej małej to właśnie od krochmalu skóra się łuszczyła i była
    przesuszona. Kąpiemy ją od dwóch miesięcy w Oilatum i jest super. Jeżeli chodzi
    o chrzciny, to planujemy to zrobić w drugi dzień świąt, malunia ma sukieneczkę,
    kapelusik, rajstopki i buciki. Mam tylko nadzieję, że nie będzie zimno... to
    kwiecień więc wszystko jest możliwe... Na wszelki wypadek pożyczę tzw. "becik"
    od koleżanki.
    Pozdrowionka,
    Lidka
  • 06.04.03, 23:21
    my Oleńkę będziemy chrzcić dopiero w lato, zresztą u nas w rodzinie zazwyczaj
    chrzci się półroczne dzieci, a poza tym chcemy chrzciny zrobić u dziadków w
    ogrodzie, gdzie zresztą też były poprawiny po moim ślubie i było wręcz cudnie,
    dodam, że ogród jest duży i przepiękny - bo moja mama ma "bzika" na punkcie
    kwiatów, drzewek i w ogóle wszystkiego co się z tym wiąże - więc w związku z
    tym wszystkim nie będziemy mieć problemu z ubraniem Oleńki, bo podejrzewam że
    będzie bardzo ciepło , ale mam inne pytanie - kogo bierzecie na rodziców
    chrzestnych ???

    pozdrawiam
    Magdalena z Oleńką
  • 05.04.03, 21:37
    Czesc!
    My problem suchej skorki mialysmy pare tygodni po urodzeniu, pediatra polecila
    mi Balneum Krem (do smarowania po kapieli i nie tylko). Bardzo pomogl bo skora
    zrobila sie gladka ale niestety pozniej pojawily sie krostki na calym brzusiu i
    okazalo sie ze to on uczulil. Pare kapieli w krochmalu pomoglo, a skorka jest
    juz normalna nie wysuszona.
    Pozdrawiam
    Dottka
  • 06.04.03, 16:10
    Witajcie smile

    Kini ja rowniez polecam Oilatum. Kapiemy w nim Olenke, bo zauwazylam, ze sie
    skorka zaczela zluszczac na glowce (moze to poczatek ciemieniuszki byl?), po
    tych kapielach problem zniknal smile Ale problem mamy teraz taki, ze sie Olence
    kapiele przestaly podobac sad i juz w wanience jest marudzenie a potem to
    straszny placz i czesto nawet naoliwkowac sie nie da. Przenieslismy sie z
    kapielami do lazienki i wiekszej wanienki ..moze jej sie ta zmiana nie podoba??
    Co do ruchliwosci to tez Olenka, szczegolnie jak jest radosna, kopie nozkami i
    macha raczkami jak najeta.
    Coraz bardziej na brzuszku jej sie podoba, ale tylko jak ma dobry humor. Unosi
    sie wtedy bardzo wysoko i bardzo dlugo trzyma glowke w gorze. Na raczkach tez
    glowa caaly czas wyprostowana i rozgladajaca sie na boki smile
    Kupek coraz mniej. W nocy czesto nie robi wcale, wiec nam jedna pielucha
    wystarcza od po kapieli do 5-6 rano. Je tez rzadziej. Ulewac czasem sie
    jeszcze ulewa.
    Dzis spacerku nie bylo, bo pogoda paskudna, co chwila na przemian slonce i
    snieg z gradem a do tego straszny wiatr....brrr..kiedy ta wiosna przyjdzie w
    koncu??

    Kamilcia na blizne polecam zel Contractubex.

    pozdrawiamy Was serdecznie oraz malenstwa Wasze
    Patrycja z Olenka
  • 05.04.03, 17:58
    Hej Mamusie! Znowu zimnosad

    My już po szczepieniu, byliśmy w czwartek, Kacperek był dzielny choć płakał, a
    co ciekawe to na szczepieniu był z tatą beze mnie, (bo ja byłam u swojego
    lekarza), ale dali radę - byłam z nich dumna. Moje słoneczko waży już 6,5 kg,
    i już bierzemy ubrana na 74 wink. W poniedziałek mały kończy 3 miesiące, a co
    chodzi o chrzciny to my już jesteśmy po, były 01.03 - ale nie wytrzymaliśmy
    całej mszy po komunii była ucieczka - wielki żal - bo jak można woda (ciepłą-
    zagrzaną) główkę oblać. Ale w niedzielę był w kościele i było ok, a w czwartek
    był na rekolekcjach. Kini co chodzi o suchą skórkę to ja tez kąpię w Olilatum
    (ok.20 zł) - jest super, a skóra małego jest gładziutka. Kacek co kilka dni ma
    humory, ale to te zęby, jest marudny. Wkłada rączki do buzi i jak sobie urazi
    to jest krzyk, a za chwilę już radość. W nocy śpi dobrze, a w dzień słabo ale
    wtedy jak nie był na spacerze. Karolla w wieku 2 m. synek też był i jest
    bardzo ruchliwy, rączki i nóżki w ciągłym ruchu, dziś zobaczyłam na pięcie
    siniaczka wink, i mnie tez boli jak trafi w cysia ;-(.

    Pozdrawiamy Wszystkichsmile Joanna i Kacperek

    P.S. Myślę, że tak naprawdę to nie ważne gdzie na edziecku czy gazecie, tylko
    ważne z kim. (już się przyzwyczaiłam).
  • 06.04.03, 09:37
    Cześć dziewczyny! A mi się nawet tu podoba, bo można pracować w off-line dużo
    łatwiej (zanim do tego doszłam to tepsa na mnie nieźle zarabiała), chociaż
    buziek brakuje sad
    Moja Majeczka szaleje nóżkami i rączkami jakby się nie wiadomo jak spieszyła,
    do tego oczka ma jak 5zl a najgorzej jak tak ma po kąpieli - ja ją chcę kłaść
    spać a ona rozbawiona w najlepsze.
    Wieczorem Maja zasypia sama, po kąpieli ją karmię i kładę w łóżeczku, gaszę
    światło i ona tak sobie leży i smoka ssie, parę razy muszę wejść bo zgubi smoka
    albo sobie gada i głaszczę ją po główce - to ją uspokaja. Po pół godziny już
    zazwyczaj śpi. Wtedy możemy wejść (bo łóżeczko w sypialni)i nawet jak głośno
    rozmawiamy to już się nie budzi. Noce zazwyczaj przesypia do 4-5 ale zdarza się
    i do 6 a czasem 2,4,6 - różnie to bywa.
    Kini, Maja też ma taką skórkę wysuszoną, dokładnie boki główki i lewy policzek
    i trochę piersiki i szyjka, próbowaliśmy kąpać w Linola ale nic nie dało a w
    dodatku jakoś mi zapach nie pasuje, pilnuję żeby nie dotykała rzeczy pranych w
    innym proszku, nabiału prawie nie jem. Ale jak byliśmy 5 dni u moich rodziców
    poza Warszawą to zniknęło jej! Po powrocie od nowa, może ta woda jej nie służy
    (nawet ja czuję różnicę u siebie) no ale nie będę cudować i kąpać jej w kupnej.
    Może musi się przyzwyczaić? Sama nie wiem. Natłuszczam jej to Bepanthenem i
    oliwką. spróbuję Oilatum jak mówicie że takie dobre - a jak pachnie?
    Co do romantycznych wieczorów to my się staramy nie zaniedbywać wink ale ja mam
    po tym cc troszkę problemów z gojeniem blizny. Strasznie mnie to dołuje, taka
    się czuję pokrojona i popsuta, aż mi się śni po nocach to cięcie. Okropne, a
    pomyśleć że niektóre kobiety na życzenie sobie cc fundują!
    I tym optymistycznym akcentem wink...
    pozdrawiam cieplutko choć za oknem śnieżyca

    --
    Kamila mama Majeczki
  • 06.04.03, 11:43
    Cześć. Jestem Adinka mama Adusi. Ada kończy dziś 3 m-ce !! Urodziła się w
    Trzech Króli. Jest przesłodka, kochana i ma charakterek, że hej. Wszystkim 3
    miesięczniakom wszystkiego najlepszego !!
  • 06.04.03, 12:01
    Dzięki dziewczyny za rady w sprawie skórki, spróbujemy Oilatum, dziś pokazaly
    sie też czerwone kropeczki, myślę, że to raczej potówki, ale ten policzek u
    Frania mi się nie podoba. Chyba skończymy z mleczkiem i serkami! Właśnie
    jesteśmy po akcji "ząbek", czyli wielki płacz i gryzienie. cierpi naszz
    dzieciaczek bardzo, tatuś poleciał szybciutko po jakiś żel chłodzący, bo az się
    serce kraje. Ma wyraźnie opuchniete i twarde dziąsełki i góry i na dole. No to
    walczymy skończyły się kolki to mamy ząbkowanie, ślina leci prawie ciurkiem.
    Z tymi chrzcinammi to się zastanawiam czy nie przerzucić na czerwiec jak bedzie
    w załozeniu dużo cieplej, zobaczymy jak nam się uda z formalnościami w tym
    tygodniu.
    Całuję Was i Wasze Dzieciaczki
    Kini z Franiem
  • 06.04.03, 17:50
    Hej dziewczyny. Henio z Tatą na basenie, Zosia śpi , Staś utonął w klockach to
    ja skoczyłam na forum smile))
    My po namyśle postanowiliśmy przeczekać Święta i ochrzcić Zofię Annę w maju
    (może będzie już ciepło i da się zrobić przyjęcie w ogrodzie???)
    Dziąsełka optycznie bez zmian ale ślina leci potokami, rączki bez przerwy w
    buzi a lekki masaż dziąsełek moim palcem spotyka się z dużym uznaniem.
    Zosi niestety wróciła szorstka czerwona wysypka na buzię więc znowu pożegnałam
    i tak bardzo ograniczany nabiał sad(. Skórę na "reszcie swojej osoby" ma ok, ale
    pamiętam że z Henikiem mieliśmy problem suchej lekko łuszczącej się skóry i nic
    nie pomagało aż zaczęliśmy go kąpać albo w oligocence albo w przegotowanej.
    Zabawa była upojna ale nic innego nie działało a po kilku miesiącach na
    szczęście nasz delikatesik zaczął normalnie tolerować Warszawską kranówę.
    Zosia napędziła nam wczoraj niezłego stracha. Od południa nie była w najlepszym
    humorze i miała problem z drzemką aż nagle w czasie karmienia wybuchnęła
    strzasznym płaczem. Przez kilka godzin nic nie pomagało, cycusia nie chciała
    wyginała się na wszystkie strony i to w każdej znanej mi pozycji -opuściła co
    najmniej dwa zwykłe karmienia, które normalnie ma po południu. Przysypiała ze
    zmęczenia na kilka chwil i znowu budziła się z płaczem który do tego brzmiał,
    inaczej niż zwykle był jakiś taki wysoki i piskliwy. Ręce nam się trzęsły i
    wieczorem byliśmy już bliscy jechania do szpitala (sobota). W pewnym momencie
    zaczęła oddawać straszne gazy aż ją skręcało. Po kąpieli w gorącej wodzie
    następna porcja gazów a potem wreszcie dopadła cycusia i się nassała chwilę
    pogruchała (słowo daję jakby opowiadała nam jak jej było źle i jak jest teraz
    dobrze)i zasnęła wreszcie o 22 iii... przespała do 7 rano!!!! Dziś ma świetny
    humor i normalny apetyt. Słowo daję pojęcia nie mam co to było bo nie jadłam
    nic innego niż co dziennie ???
    Zadymka dzisiaj taka że o spacerze mogliśmy tylko pomarzyć. Jak ta Wielkanoc
    będzie wygladać ??
    Pozdrawiamy wszystkie słodkie styczniaczki Kasia i Zosia :hello: (tu należy
    sobie wyobrazić machającego raczką ludzika)
    Ps ja też już przywykłam do nowego miejsca. Camilcia oświeć mnie jak to robisz
    off line? Każesz pokazać wszystkie listy, rozłączasz i czytasz?
  • 06.04.03, 21:58
    Kasiu, wyciągnęłam na pulpit ikonkę 'z życia rówieśników' więc tylko klikam i
    już jestem tu gdzie chcę bez wchodzenia po kolei, rozwijam wszystkie, czasem
    też na innych forach (w 3 minuty można narozwijać dużo smile rozłączam się i sobie
    po tym chodzę i czytam. A post piszę też rozłączona, szczególnie jak Maja nie
    śpi. czasami jednocześnie mam pootwierane dużo okien i w jednym czytam a w
    drugim piszę.
    Pozdrawiam
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 07.04.03, 11:00
    Hej!

    Człowiek przez weekend nie wchodzi do internetu i prosze ile mam do czytania. W
    pierwszej chwili chciałam odpowiadać na każdy poruszony przez Was temat osobno
    ale chyba zrobię to hurtem.
    Najpierw jeszcze tylko powiem, że uwielbiam czytać o Waszych dzieciaczkach.
    Szkoda, że na tym forum nie można umieszczać zdjęć, bo bardzo jestem ciekawa
    jak Wasze maleństwa wyglądają. Jak macie jakieś stronki internetowe z ich
    zdjęciami to podajcie adresy.
    My ostanio u lekarza byliśmy tydzień temu. Na szczepieniu. Za pierwszym razem
    Jaś został zaszczepiony tylko na żółtaczkę, a teraz dostał aż dwa zastrzyki.
    Ale całe szczęście bez żadnych powikłań. Teraz Jasiek waży 5630g i trochę za
    mało przybiera (jak się urodził miał 4120), ale mam nadzieję, że to się poprawi.

    Jaś też nie potrafi chwili leżeć spokojnie. A taki jest silny i tak gwałtownie
    macha rączkami i nóżkami, że aż całe łóżeczko "chodzi", a ewentualnie leżeczek
    (zależy wczym aktualnie leży). Wygląda na to że to normalne. A rączkami po buzi
    i głowie drapie się szczególnie przez sen. Nie wiem czy mu się coś śni, czy go
    coś boli.

    Na suchą skórę też stosujemy Oilatum. Faktycznie świetnie się sprawdza. Tylko
    trochę zaczyna nam się dawać we znaki ciemieniucha. Pani doktor zakazała
    stosowania oliwki (jakaś wysypka). Poleciła Linomag w płynie, zobaczymy...

    Jasio został już ochrzczony (2 marca). Mieliśmy problem z kupnem ubranka, ale
    głównie ze względu na rozmiar (nie ma ubranek do chrztu na 62cm). W końcu miał
    za duże. Z rodzicami chrzestymi nie mieliśmy problemu, bo ja mam siostre, a mój
    mąż brata. Ale ewentualnie zawsze można poprosić kogoś z dalszej rodziny (u
    mnie w rodzinie tak się robi).

    Patrycja! Co to za żel Contratubex? Czy on jest tylko nawilżający czy ma też
    inne działanie?

    Joasiu! Najserdeczniejsze życzenia dla Kacperka z okazji "urodzin"

    Pzdrowienia gorące dla wszystkich (szczególnie że śnieg za oknem)
    --
    Ewa, mama Jasia
  • 07.04.03, 13:47
    Witam !!!
    A ja jestem zmęczona, mały cos sobie pozmieniał sad, wczoraj byli teściowie i
    myślałam, że będzie się z nim bawić, a on w najlepsze sobie spał, przespał
    prawie cała wizytę. Po kąpieli ok. 21 zasnął ładnie, za to o godz, 4.30 po
    karmieniu już był gotowy do zabawy, zasnął ponownie owszem ale o 6,20 i to
    raptem na pół godziny, i później jeszcze na niecałe pół ok. 10. Jest jakiś
    bardziej marudny, ale to by nie było takie męczące chociaż jeszcze tak nie
    wstawał - mnie boli prawa pierś, głowa, i jeszcze gardło, i w ogóle źle się
    czuję,ijeszcze u małego pojawiła się ciemienucha. Kacek teraz jest radosny
    leży teraz spokojnie w wózku cos śpiewa, mruczy i macha rączkami i kopie
    nóżkami, ale to już niedługo zaraz bedzie krzyk smile.



    Ewa Kacperek dziękuje za życzenia, i również pozdrawiamy.

    Pozdrawiam serdecznie, może jutro będzie lepiej wink
    Joanna mama Kacka


  • 07.04.03, 14:17
    Moja Paula tez sobie cos przestawila sad Dzisiaj zasnela o 2 w nocy i obudzila
    sie o 6 rano gotowa do zabawy, rozesmiana i rozspiewana. Ale grozna mama
    nakarmila, ululala, nakramila, ululala i juz myslala, ze nic z tego nie
    wyjdzie - ale sie udalo. Mala spala do 10.40, zjadla, pobawilysmy sie, zjadla i
    znowu spi smile)))) A moze to ten snieg tak na nia podzialal??? Nawet tutaj, na
    poludniu Wloch napadalo i zasypalo miasto sad(((((
    A ja jeszcze nie zaczelam sie kochac z mezem - czy to normalne??? Juz ponad 3
    miesiace.
    Czy lekarz kazal podawac juz dzieciom owoce? Bo moj tak - za 2-3 tyg.
    Pozdrawiamy goraco z zasniezonych Wloch wszystkie mamusie i styczniaki smile))
  • 07.04.03, 18:38
    Hej Mamunie Styczniowe,
    Paula, u nas pediatrzy póżniej zalecają wprowadzanie owoców w 5-6 miesiącu, ale
    chyba co kraj to obyczaj.

    A tak w ogóle drogie mamunie, ładną mamy zimę tej wiosny...My mamy chrzciny za
    dwa tygodnie i sukieneczkę wiosenną i mamy wieeeeeeeelką nadzieję na wiosnę...

    Moja Zuzia odkryła wczoraj, że ma rączkę i ćwiczy wkładanie jej do buzi.
    Słodziak.
    Pozdrowionka. Całusy dla dzidziusiów. Za oknem śnieżyca, czekamy na słonko.
    Lidka

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.