• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Styczeń 2003 :)

    • 16.04.04, 16:17
      Witam, po dłuższej przerwie, w pracy urwanie głowy, mam czas tylko poczytać.
      Mam pytanie,nie chce zapeszać, ale co będzie jak jutro będzie padać, czy
      odwołujemy spotkanie, czy przenosimy gdzieś pod dach?

      Pozdrawiam Dorota
      • 16.04.04, 18:29
        Tutaj znowu brzydka pogoda sad ale dosyc cieplo, wiec ciagle wychodzimy na dwor.
        Paula przesypia cale noce, w ciagu dnia jedna drzemka 2-3 godziny. Mleko
        odstawione, ale zawsze cos tam sie znajdzie w menu sad - a to lody, maslo,
        serek...ale na buzce troche "kaszka" zeszla.

        Ja nie odstawiam Pauli na pewno do wakacji, potem zobaczymy - powiedzmy, ze
        poczekamy do 2 urodzin, o ile Paula sama sie wczesniej nie odstawi. Pisalam na
        forum karmienie piersia i doradca laktacyjny odpowiedziala, ze mleko nadal jest
        wartosciowe, dostosowane do potrzeb dziecka (sklad zmienia sie z wiekiem
        ssaka) - mi na razie ssanie nie przeszkadza (2 do 3 razy dziennie), Paula
        ogolnie malo pije plynow w ciagu dnia, wiec jedyna okazja, zeby ja dopajac.


        Jola, tutaj jest link odnosnie konca kariery matki-mleczarni wink))
        polki.pl/wiadomosc.html?wid=5130673&kat=1921
        Kasia -Ludikun pytala o plaskostopie - link:
        polki.pl/wiadomosc.html?wid=5030308&kat=1921
        W koncu odnalazlam w Potenzy Polke, ktorej szukalam od roku - tez ma mala
        dziewczynke, 19 - miesieczna Natalke. Dzisiaj spotkalysmy sie pierwszy raz, na
        jutro tez sie umowilysmy. Male bardzo ladnie bawily sie razem - zaczely od
        buziakow, potem Natalia dala Pauli swoj samochodzik, a Paula oddala jej swoja
        pilke. Potem graly razem w pilke, zbieraly...pety (!!!), obskubaly kwiat
        stojacy przy lodziarni (miejsce stalych odwiedzin Pauli wink, biegaly za psami,
        Paula probowala kamieni (sila z buzi wyciagalam!). Jutro idziemy na plac
        zabaw...

        pozdrawiamy serdecznie i jeszcze raz zyczymy swietnej pogody i super zabawy

        Ania i Paula

        --
        zdjecia Pauli smile))

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
        • 16.04.04, 18:51
          OJEJ TO JUZ JUTRO!
          Pewnie przy osemce wszedobylskich szkrabow za wiele nie pogadamy bo kazda
          bedzie ganiac za swoim kurczakiem -Zosia nie chodzi sama ale dokladnie wie co
          chce robic na placu zabaw i trzeba ja prowadzac od hustawki do zjezdzalni bo
          inaczej jest krzyk, ale przynajmniej zobaczymy sie w realu no i nasze skarby.
          Wiecie dzisiaj po przedszkolu poszlismy na nowe osiedle po swietlowke dla ryb -
          kawal drogi, i jakos tak dopadlo mnie uczucie szczescia i spelnienia. Wleklismy
          sie noga za noga, pogadujac o tym i owym co chwila stajac zeby Zosia mogla
          popic wody -musialam kupic maly Zywiec bo jak zobaczyla soczki chlopcow byla
          awantura i bardzo zafascynowana pila z takiej zwyklej butelki.Szlam sobie i
          myslalam ze moglabym tak bez konca sie wlec i krecic glowa na zawiasach to na
          jedna strone wozka to na druga i odpowiadac na tysiace pytan -czasem mysle ze
          dobrze ze Zosia jeszcze chwilowo nie zadaje tylu pytan bo na trzy fronty nie
          wyrobie i pomiesza mi sie co komu odpowiadam wink)))
          Zrozumialam ze spotykamy sie tak czy inaczej w umowionym miejscu a w razie
          ulewy ewakuujemy sie do Rozdroza. Zreszta nie ma prawa padac!
          Dzieki za odzew w sprawie parasolki.
          Parasolka niestety musi sie klasc do spania bo chce ja zabrac na wakacje nad
          morze a na Zosie jazda w wozku to natychmiastowy srodek nasenny. Polaka w
          wersji golej widzialam za 199zl, Baby dreams widzialam tylko na stronce -musze
          go gdzies zobaczyc na zywo.
          Aniu gratuluje znalezienia towarzystwa smile))))
          Camilcia -fatalnie z tym kompem oby udalo sie jak najwiecej odzyskaccrying(
          Zmienilam rozklad dnia Zosi, drugie sniadanie 9.30 i po nim kolo 10 pierwszy
          spacer. okolo 11.30 powrot i zupka od 12 spanko w -lozeczku!!!! Hurra sama do
          niego wchodzi dziura i zasypia w minute i spi do 14.30 -15 jak zabita potem
          drugie danko , galop po chlopcow polaczony z drugim spacerem.Calkiem niezle sie
          sprawdza bo w wozku panna ostatnio przesypiala godzinke i po tem byla padnieta
          i marudna ale drugi raz nie usypiala.
          Pozdrowienia dla wszystkich Skrzynka
          PS
          Didi fajnie ze sie odezwalaswink))
          --
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • 16.04.04, 19:20
            Jolu najprawdopodobniej będę na weekend w Gdyni tzn. jutro rano będziemy
            wyjezdzać z domu.Tak wiec może zrobimy malą konkurencję dziewczynom z Warszawy
            i zrobimy mini spotkanie?Zarezerwowałam nocleg w Gdyni-Orłowo czy to jest
            daleko od Ciebie?Mam nadzieję ,że jeszcze dzisiaj zaglądniesz na forum i się
            jakoś umowimy.Lecę się pakować.Pa,pa
            --
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
          • 16.04.04, 19:27
            ja jeszcze na chwilke smile

            Didi, super, ze piszesz smile))) Iwonka, daj znac, co u Wojtusia!!! Dador, dawno
            Cie nie bylo - pisz czesciej! Kamila - mam nadzieje, ze uda Wam sie odzyskac
            stracone dokumenty (nam sie nie udalo - na szczescie swoja magisterke mialam na
            dyskietkach).
            Kasia - skrzynka - fajnie, ze czujesz sie spelniona!!! A co do wozka - my mamy
            pp plikomatic - kolka male i troche mi to przeszkadza, ale rozklada sie do
            spania (Paula niestety nie sypia na spacerze, w domu tylko w naszym lozku -
            dziura w lozeczku byla atrakcyjna pierwszego dnia). Pewnie osobiscie nie
            kupilabym go (130 euro) - myslalam o ktoryms z wozkow babydrams.

            Pedze do Pauli, bo przestawia w szafkach - dzisiaj juz paczka makaronu SAMA
            sie rozsypala po kuchni i bardzo przestraszyla Paule (na 5 sekund) surprisedOOOO

            Ania i sprzataczka Paula
            --
            zdjecia Pauli smile))

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
            • 16.04.04, 21:51
              Hej! Didi mam goraca prosbe czy w wolnej chwili moglabys zmierzyc dlugosc
              siedziska w babydreams travel? Jakies mi sie wydawalo krotkawe sad( Jakbys mogla
              zmierzyc dlugosc bez podnozka i calkowita. AAA i jeszcze srednice kolek. Sorki
              za marudzenie ale sama rozumiesz - nie latwo sie na cos zdecydowac. Buziaczki
              Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
    • 17.04.04, 13:16
      Witam, wiem wiem, pewnie powiecie co tu robie skoro miałam być na spotkaniu,
      nawet nie wiecie jaka jestem wściekła, rano wstaliśmy wszystko było w porządku,
      Mati zjadła kaszkę, my śniadanie, i szykowaliśmy sie do wyjazdu, wyruszyliśmy
      i byliśmy już niedaleko gdy Mati zaczął wymiotować, nigdy wcześnie nie
      wymiotował w samochodzie stąd moje zdziwienie dlaczego, obhaftolił sie cały
      fotelik i samochód, kilka razy z niego chlustneło i niestety musieliśmy
      zawrócić, trochę go wytarłam, ale wszystko przesiąkło i miał mokre body i
      rajstopy.
      A tak sie cieszyłam na to spotkanie, przeżywałam już od kilku dni. Mam
      nadzieję , że spotkanie wam się udało, i w niedługim czasie umówimy się na
      następne.

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • 17.04.04, 15:48
        Oj! Dadorku jak przykro sad(( mam nadzieje ze z Matim juz ok i byl to tylko
        wypadek przy pracy. Mysle ze spotkanie sie udalo mimo tlumu mam i dzieci na
        placu zabaw jakos znalazlysmy sie bez klopotu -czyzby jakies styczniakowe
        fluidy wink) dzieciaki ganialy po placu, sypaly sie piaskiem i uciekaly przed
        zdjeciami oprocz Zosi ktora najpierw spala a potem filozoficznie siedziala na
        brzegu piaskownicy i obserwowala wszystko wink)Mam nadzieje ze wyjda zdjecia i ze
        nie trzeba bedzie dlugo czekac na powtorke. Buziaki Skrzynka
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
        • 17.04.04, 16:24
          Hej,hej,
          Dorotko bardzo szkoda, że nie mogliście przybyć i że spotkała was taka przykra
          przygoda-
          Mam nadzieję, że już dobrze?
          No, i już po spotkaniu... było bardzo przyjemnie, wprawdzie pogoda troszeczkę
          się popsuła, ale najważniejsze że nam humory dopisywały i nie zmoczył nas
          deszcz. Dzieci ładnie bawiły się w piasku, chyba że któremuś się znudziło i
          zapragnęło pozwiedzać dalsze tereny ,wtedy mamusie ganiały za małymi
          urwiskami smile Mnie się upiekło bo był z nami Paweł i to na nim spoczął
          obowiązek tuptania za Maksem, którego zabawa w piasku absolutnie dzisiaj nie
          interesowała, i w ogóle nie można go było zagonic do wspólnego zdjęcia. No, ale
          w końcu jakies tam 3-4 fotki udało się pstryknąć z innymi dziećmi.Okazuje
          się ,że mój łobuz największy z całej gromadki i najcięższy(!)Przy Majce Kamili
          wyglądał jak starszy brat smile
          Zdaje się, że Kamila zrobiła jedno takie zdjęcie gdzie Maks próbuje objąć
          Majcie, więc będziecie mogły przekonać się same jaki niego Herkules wink
          Najgrzeczniejsza z całego towarzystwa była Zosia Skrzynkowa, która siedziała
          sobie ,jak to już napisala Kasia, na deskach piaskownicy i obserwowala
          otoczenie.
          A w ogóle wszystkie dzieciaki były superowe - żadnych płaczów, marudzenia itp.
          No i słówko jeszcze o mamuśkach – wszystkie bardzo przypadly mi do gustu i
          nabrałam ooogromnej chęci na jakies miłe pogaduchy w bardziej sprzyjających
          warunkach czyli może kiedys uda nam się spotkać solo, w jakiejs kawiarence
          przy ciachu i lodach? Fajnie by było!!

          Pozdrawiamy serdecznie wszystkie styczniaki życzymy miłego weekendu !
          Beata i Maks z Warszawy .

          --
          Małe co nie co...
          • 17.04.04, 17:42
            my już w domu, wstapiliśmy jeszcze zrobić drobne zakupy dla Majci (soczki,
            deserki, pieluchy, proszek ... oj poszło dużo) po drodze zarówno do Warszawy
            jak i spowrotem Majka spała, ale wiesz dadorku - w ubiegłym tygodniu też
            zwymiotowała w samochodzie, myślę że za bardzo się najadła, nigdy tak nie robi.
            szkoda, może jeszcze się uda smile

            spotkanie super! Majka była tak zajęta piaskownicą i dziećmi, że miałam ją z
            głowy i mogłam spokojnie pogadać, fajnie Was zobaczyć,
            Jola prosiła o relację, więc piszę co mi utkwiło w pamięci. oczywiście kamera
            TVP3, ciekawe kiedy to puszczą. Zuzia, której najwyraźniej zasmakował Majci
            soczek smile bo korzystała z każdej okazji żeby go złapać. Buziaki przesyłane
            przez Fildka były urocze, Olga pozująca do zdjęć i pokazująca ząbki, Majka
            wybierająca piach z wiaderka Iwa - a na to Sowa 'widzisz, tak to jest z
            kobietami - ledwie sobie zapracujesz a już ci wybiorą'.... tyle jeszcze różnych
            sytuacji, no i pani, która spytała męża ebeatki ' czy te dzieci to pańskie?'
            no fajnie było.

            lecę rozpakowywać zakupy.
            pa
            --
            Kamila mama Majuni

            www.majcia.friko.pl
            • 17.04.04, 19:22
              Dador - szkoda, ze nie udalo Wam sie dojechac sad ale mam nadzieje, ze z Matim
              juz w porzadku i to tylko chwilowa niedospozycja

              Dziewczyny, fajnie, ze udalo Wam sie spotkanie smile))) Obliczylam, ze bylo Was az
              6 ! Suuuuper!!! Ja z niecierpliwoscia czekam na lato i Poddabie - Kasia, tym
              razem napijemy sie browarka !!! Mam nadzieje, ze jeszcze ktos do nas
              dolaczy wink))

              Paula wczoraj w nocy tez wymiotowala - moze za duzo zjadla, a moze za
              szybko ??? Dzisiaj swietnie sie czuje, zjadla juz przepisowego loda, pospala a
              teraz poszla z tatusiem zagrac w lotka i po buleczki na kolacje.

              Moje spotkanie dzisiaj nie wypalilo, bo kolezanka chora...mi zreszta tez cos w
              plecach strzelilo, kluje i nie wiem co jeszcze. Pogoda do d......, pada i jest
              chlodno sad(( ( czy ktos cos mowil o slonecznej Italii????? sad(((

              pozdrawiamy
              Ania i Paula
              --
              zdjecia Pauli smile))

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
              • 17.04.04, 22:32
                Super,ze sie Wam spotkanie udalo i tle Was przybylo.czekam z niecierpilwoscia
                na zdjecia.
                A mi smutno,bo nie zagladalam wczoraj na forum i nie wiedzialam,ze Edyta
                wybiera sie do Gdyni sad ze spotkania nici.
                My juz w domu,fajnie,ale u rodzicow bylo superglownie ze wzgadu na ogrodek.
                Napisze pozniej,bo Szymon usupia.
                Jola
                --
                Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • 17.04.04, 23:00
                Dzieki dziewczyny za wszystkie rady,opisze jak to bylo wszystko.
                Ja cyba nigdy nie bylabym gotowa do odstawienia Szymona,a on raczej tez
                niepredko by sie rozstal z cycusiem. Juz jakis czasm myslalam,ze juz czas,ale
                jakos sie nie moglam zebrac,wlasciwie to czekalam,az bede w ciazy i to bylby
                dobry powod do odstawnienia,ale jakos sie nie udaje na razie,wiec sobie
                pomyslalam,ze moze to karmienie wplywa na to. Dodatkowo jeszcze to,ze
                mieszkalismy u rodzicow,a tam nie ma problemow z sasiadami,a nasluchalam sie,ze
                jak sie dziecko odstawia, to ono wrzeszczy okropnie i placze. Siedzialam
                sobie,Szymon chcial do cyca,pomyslam,ze sprobuje od wg mnie lagodnych
                metod,podobno nieskutecznych i posmarowalam cyca pieprzem (jakis pieprz ziolowy
                z czosnkiem) Szymon possal,zdziwonony popatrzyl na cyca,zrbil minke,sprobowal
                jeszcze raz i poszedl sobie zniesmaczony. Za jakas godzinke znwu
                sprobowal,napil sie z butelki.A mi bylo smutno,ze tak szybkko zapomnial,ale
                balam sie jeszcze zasypiania nocnego.Wieczorem ustawil sie jak do cycania,ale
                po chwili jakby sobie przypomnial,odwrocil sie,wzial butle z woda lyknal i
                poszedl sie bawic. Za jakis czas wrocil,polozyl sie jak do cycania,przytulal
                sie do cyca,ale ssac juz nie chcial i zasnal.W nocy sie budzil,odwracal sie od
                cyca,pil wode i przytulamoy zasypial. Nastepnego dnia juz nie smaroawalm
                nicczym,tylko jak sie przykladal,to mowilam cici niedobre i juz. Poszlo bardzo
                sprawnie i bez wiekszych lez i krzykow,ale jeszcze chyba nie mozna mowic o
                odstawieniu,poczekam tydzien. Szymon jest troche marudny i bardziej za mna,nikt
                nie moze go wziac jak mu zle tylko ja.No i jak jest zmeczony to troche sie
                miota,bo nie umie jeszcze zasypiac bez cyca.
                Spiewam mu kolysanki i bujam sie i tak zasypia.
                Jeszcze mi troche zal,szczegolnie jak placze i wiem,ze gdybym go karmila to
                cycus rozwiazal by sprawe,a tak on placze jakby z mojej winy.
                Ale wiem,ze to dobra decyzja,juz jest duzy.,juz wystarczy,pewnie pozniej byloby
                trudniej... tak sie pocieszam.
                Buziaczki-Jola
                --
                Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • 18.04.04, 10:16
      Dlugo mnie nie bylo i teraz bede pisac sama do siebie.
      Wczoraj gadalam z Ania na gg i potem mialam ciezka noc,bo mi sie tylko plakac
      chcaialo przez to odstawianie,bo widzialam tylko zalety dalszego karmienia,no
      ale po pieknie przespanej noc przez synka juz mi dobrze. On juz calkiem
      zapomnial o cycusiu i ciesze sie,ze to sie odbylo tak bezproblemowo i szybko.
      Teraz tylko po wstaniu nie nadazam z robieniem sniadania,bo Szymon taki
      glodny smile))
      No dobra koncze,bo rodzina wzywa-Jola
      --
      Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
      • 18.04.04, 11:48
        Jolu gratulacje wink))) Za pare dni przejdzie Ci smutek i bedziesz dumna jakiego
        masz duzego i dzielnego synka ktory potrafi zasnac bez cycusia i pocieszyc sie
        przytuleniem wink))
        Spotkanie caly czas chodzi mi po glowie przypominaja mi sie sytuacje, miny
        dzieci, obrazy.... Bylo nas 8! Juz tesknie za powtorka.
        Aniu w tym roku browarka w Poddabiu nie odpuszcze -po prostu MUSIMY sie
        spotkac. W pierwszym tygodniu sierpnia bedzie z nami Kuba wiec jakby co to my
        tez mozemy gdzis podjechac. NO i kombinuje jakby tu zahaczyc po drodze o 3 city.
        Wczoraj wieczorem bylismy jeszcze na imprezie firmowej i po raz pierwszy
        zostawilismy Zosie do usypiania tesciowej. Wcale nie zjadla kolacji a u niej to
        ewenement bo lubi jesc -co chyba po niej widac, poplakiwala, podsypiala mamie
        na rekach a na dobre usnela bardzo pozno. Dzis rano rzucila sie na jedzenie i w
        efekcie zwymiotowala. Ale teraz wyglada ok.
        Wybieramy sie do Kampinosu ze znajomymi chociaz pogoda nie najlepsza, milej
        niedzieli Skrzynka
        Ps Sewerynki milczy ale mam nadzieje ze u nich juz w porzadku. No i strasznie
        dawno nie bylo tu Buliona crying((
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
        • 18.04.04, 15:27
          Jolusiu droga, Ty sie tak nie przejmuj moim gadaniem - jestes bardzo dzielna,
          masz dzielnego synka, mozesz sie upijac wink)) i w koncu przesypiasz nocki!!!!
          Jak na razie same zalety odstawiania!!! smile)))))) Widocznie Szymek byl gotowy na
          koniec cycusiania smile))
          Paula jeszcze walczy ze mna (przed spaniem jest zawsze "Mniam mniam" i poki co
          nie bede tego zmieniac, co nie znaczy, ze ktos ma sie czuc gorzej, bo odstawia.

          Kasia, u mnie masz jak w banku, ze piwko sie poleje!!! Jola i Kini tez
          obiecaly, ze do Poddabia przyjada!!! A my w tym roku jedziemy do Polski przez
          Krakow i Wawe (didi, pamietam o Tobie!, jest jeszcze agaper,ktora mieszka w
          Czestochowie, ale ona na forum nie bywa,tylko na gg).

          Co do bulionika, to juz dawno pytalam, czy ktos cos o niej wie, bo ponad
          miesiac juz sie nie odzywa sad((((

          To kto w koncu byl na tym spotkaniu - ja doliczylam sie 6 mam surprisedOOO

          Pozdrawiamy ze slonecznej dzisiaj Potenzy
          zlopiaca kawusie Ania i sniaca slodko Paula
          --
          zdjecia Pauli smile))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
          • 18.04.04, 21:45
            Hej,

            Mnie dopiero teraz udalo sie na spokojnie dopasc do kompa. Spotkanie uwazam za
            bardzo udane. Dzieciaki fantastyczne. Na szczescie okazalo sie ze nie tylko
            Zuzia jest taka wszedobylska i w miejscu nie usiedzi 5 minut. Magda tez musiala
            Olge ganiac po calym placu zabaw. Troche mnie to podbudowalo smile))
            Ja juz teraz chetnie zapisuje sie na nastepne spotkanie. Zuzia upodobala sobie
            czapeczke Majuni i jak tylko nikt nie widzial sypala jej na glowe piasek.

            My w sobote wieczorem tez mielismy wyjscie do znajomych na grilla. Zuzia miala
            zostac z tesciami u nas w domu, ale nie wiem czy czula ze ja wychodze bo
            zrobila taka drake jak nigdy. Na szczescie bylismy za sciana wiec co jakis czas
            przychodzilam zeby ja poprzytulac. Ale jak w koncu poszla spac do spala do 6
            rano w swoim lozeczku a potem jeszcze z nami do prawie 9. Dobrze ze pozwolila
            nam sie wyspac bo rodziece mieli lekkiego kaca. To byla moja pierwsza impreza z
            alkoholem od 2 lat. Glowa troche slaba a do tego byl zamowiony barman ktory
            robil rewelacyjne drinki.

            Dzis u nas byli znajomi z malymi dziecmi i jedna z dziewczynek zasnela u nas
            jak sie obudzila miala 38,9 goraczki sad(( Mam nadzieje ze Zuzia nie podlapie.

            KOncze i pozdrawiam wszystkich
            --
            Kinga i Zuzia (19.01.03)


            Moje najukochańsze słoneczko
            • 18.04.04, 22:21
              Dzis juz mi duzo lepiej,ale wczoraj mi bylo ciezko. Szymon pieknie zasypia,
              przytulony do cycusia tylko nic w buzi nie ma smile
              Ania juz sie nie przejmuje smile
              Bardzo sie ciesze,ze spotkanie sie udalo,no to w koncu kto byl?
              Skrzynka,Sowa,Alabama,Kamila,Franca,Beatka,Kinga,Ludikun?
              A nie dotarla tylko Dador? Dobrze licze?
              Ja wlasnie pije mojego ulubionego Guinnessa Draughta smile))),ktoego moi rodzice
              przywiezli nam z Angli,bo w Polsce nie mozna kupic sad
              Ja juz pisalam,ze zapraszam do mnie kazda z Was i koniecznie musimy sie spotkac
              jak ktoras bedzie choc przejazdem w Trojmiescie,ale piszcie troszke wczesniej
              niz Edyta,bo byla tak blisko,a nie udalo nam sie spotkac.
              Do Poddabia tez postaram sie przybyc.
              Odnosnie konczenia karmienia-czy ja mam sciagac mleko czy czeakc,az samo
              zaniknie? bo po szalwi nie czuje napiecia i nie sciagam,ale nie wiem czy dobrze
              robie.
              U nas dzis dzien odwiedzin,kawa u jednych znajomych z rana,obiad u rodzicow i
              wieczor u kolejnych znajomych,pogoda niebardzo wiec dzien malospacerowy.
              Zuzia nie daj sie goraczce od kolezanki,no i Sewerynki odezwij sie,a gdzie
              Martynalub? Bulion?
              Buziaczki-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • 19.04.04, 10:58
                Hejka !

                Dorota sztrasznie szkoda, że Was nie było. To już po prostu pech, żeby w drodze
                na miejsce taka awaria się zdarzyła. Ale nic, miejmy nadzieję, że to nie
                ostatni raz.
                Spotkanie bardzo nam się podobało. Zamyślona Zofija, Iskierka - Olga, rezolutna
                Zuzia, przyjacielska Maja, czarujący Fildek, przywódczy Maks i reszta
                styczniakowych dzieciaczków. Iwo po inicjacji piaskownicowej jest już
                zaopatrzony w narzędzia piaskowe - moja Mama juz w niedzielę pobiegła do
                sklepu wink W ogóle wydaje mi się, że kontakt z innymi dziećmi przyspiesza
                rozwój mojego jedynaka.
                Szkoda tylko, że poza nami były takie tłumy. Następnym razem proponuję mniej
                znany, ale za to bardzo przyjemny i bezpieczny plac zabaw w parku przy
                Okrężnej.
                Jola, nie przejmuj się. Iwo odstawiłam 16 lutego i jestem pewna , że to była
                dobra decyzja, bo jakoś już strasznie chciałam. Nawet nie dla wygody, bo to nie
                było kłopotliwe, ale jakoś psychicznie ciągle trzymało mnie to w temacie ciąży,
                porodu i połogu. Wydaje mi się, że to był ważny krok w naszym wspólnym życiu.
                Teraz nie mogę sobie nawet wyobrazić, że Iwo ssie mi piers wink))) Szybko nie ?
                Ale tyle innych form wyrażania uczuć sobie znaleźliśmy, że ho ho.

                Buziaczki
                Sowa, co bardzo się cieszy, że się spotkałyśmy,
                choć chyba przez nieśmiałość trochę była sztywna
    • 19.04.04, 09:30
      Witam, cieszę się że spotkanie sie udało i starsznie żałuje że nie udało nam
      się dotrzeć. Na szczęście wymioty Mateuszka były chwilowe, a juz się bałam że
      to początek jakiegoś choróbska, mam nadzieję że to nie choroba lokomocyjna,
      nigdy do tej pory nie wymiotował w samochodzie, czy wiecie może co się daje
      dzieciom na chorobę lokomocyjną. Po powrocie do domu było wszystko dobrze,
      ciuchy do prania, fotelik też, a Mati do kąpania. Spał tylko godzinę. Potem
      chasał po balkonie, nie wychodzilismy na spacer bo nie byłam pewna czy znowu
      nie będzie jakiś akcji. Wieczorem padł o 21, chociaż zawsze chodzi spać ok.22,
      i przespał prawie całą noc. Także była to tylko chwilowa niedyspozycja.

      Pozdrawiam gorąco
      Dorota & Mati
      • 19.04.04, 10:40
        Cieszę siwe, ze spotkanie udało sie Wam wszystkim. Dzkoda, ze Dador nie
        dotarłą, al mysle, ze nadrobicie to.
        Kasiu siedzisko i kółka zmierzę jak wróce do domku, bo dopoiero dzis
        przeczytałam posty z weekendu, bo w domu nie mam netu. Aniu jeśli masz nr gg
        agaper podaj mi proszę to może się spotkamy.
        My też w sobotę grillowalismy. Od 12 byliśmy na działce i porzadkowalismy,
        łącznie z kpaniem. Mały dzilenie nam pomagał i przeszkadzał. Oczywiscie wrócił
        czarny, ale szcześliwy. Niestety wieczorem obudził sie z płączem i nie mozna go
        było długo uspokoić, ale to chyba ząbek kolejny idzie, bo strasznie sie ślini,
        nie ma za bardzo apetytu i nie pozwoli zajrzeć sobie do buźki.
        Moze jak znajdę czas to ciś potem napiszę

        Gratulacje dla Joli i Szymona
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
        • 19.04.04, 11:07
          Hej Didi wink

          Brakowało Cię na tym spotkaniu. Iwo, gdy by coś mówił wink, to na pewno by się o
          Dawida dopytywał wink I tak masz fajnie, że wszystkie drogi prowadzą PRZEZ
          Częstochowę. A poza tym wszędze jest w miarę blisko.
          Gratuluję uporządkowania działki. Zawsze najbardziej mnie cieszyło, że znajomi
          mają działki, które można jeżdzić, ale teraz brakuje mi własnego ogrodzonego
          kawałka powietrza. Hm....
          Ad. ząbek - kłów jeszcze nie mamy, ale idzie nam trzonowy, stąd czasami
          kiepskie samopoczucie. A teraz ciekawostka - mi też wychodzi nowy ząbek.
          Óswmka. Boli jak .... cenzura ..... Wypróbowałam Bobodent, trochę pomogło, ale
          Jędrek namawia mnie na ten homeopatyczne pigułki, które serwujemy Iwutkowi.
          Złośliwiec.

          Pozdrawiam
          Sowa
      • 19.04.04, 11:06
        Witajcie,
        O spotkaniu już chyba wszystko zostało napisane ... dodam tylko, że było
        niezmiernie mi miło Was wszystkich spotkać. To niesamowite uczucie, że czytając
        teraz Wasze posty mam Was przed oczami, oby więcej takich spotkań, jeszcze żeby
        Olga tak nie biegała ... może następnym razem uda się więcej pogadać. Dodam
        jeszcze, że Kasia Skrzynka jezt dokładnie taka jaką sobie wyobrażałam,i ma
        niesamowicie miły głos smile I w ogóle wszystkie dziewczyny są świetne i z wielką
        przyjemnością spotakm się ponownie i ponownie ...
        Po spotkaniu poszłyśmy jeszcze z Alabamą na mały obiadek i Fildek po raz
        kolejny zadziwił mnie swoim zasobem słownictwa, naprawdę jest niesamowity.
        Zresztą jak było widać w parku każdy styczniak jest wyjątkowy na swój własny
        sposób.
        No to tyle o spotkaniu, na wniosek Ani wysyłam, a reszta później
        czyli Ola lala Ala lala czyli dzidzia = nowa miłość Olki
        --
        Magda mama Olgi (15.01.2003)

        *******************************************
        Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
    • 19.04.04, 12:05
      Tak jak glosi zwiastun z poprzedniego postu będzie o Ola lala vel Ala lala vel
      Dzidzia czyli nowa fascynacja Olki smile
      A zaczelo się tak na sesji Olka upodobala sobie szmaciana lalke, przytulala ja,
      ogladala, zachwycala się nia ... I oswiecilo mnie, ze może moje dziecko marzy o
      takiej zabawce ... No i w sobote po spotkaniu przeszukalam caly smyk (musialam
      wynosic krzyczaca Olke, bo nie chciala odejsc od konikow na biegunach i duzych
      pluszakow, miedzy które weszla i zaczela się do niech przytulac), były ale
      niezbyt ladne i w koncu na dworcu pkp w kiosku siedziala samotnie, chyba od
      dawna, bo mocno zakurzona, ubrana jak na zabawe odpustowa, usmiechnieta ... I
      niestety wcale nie tania. I tak zaczela się wielka milosc lali i Oli, z która
      Olga nie rozstaje się prawie w ogole, razem spia, siedza w samochodzie, obie
      wdrapuja się na raczki do mamy. Nadal pierwszym slowem po obudzeniu jest mama,
      ale zaraz potem Olga wola lala lala? Szmaciana lala zostala nazwana jest to cos
      pomiedzy Ola - Ala na zmiane z dzidzia.
      No i zaczelysmy kompletowac "wyprawke" nad morze - mamy takie same kapelusze w
      paski smile jeszcze okulary przeciw sloneczne dla Olgi (plecak po mnie czeka już
      na strychu) i krem z duzym filtrem i będziemy gotowe, bo zostaly nam już tylko
      2 iesiace i chyba możemy zaczac odlicznie.


      W wakacyjnym nastroju ....
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
      • 19.04.04, 16:25
        tak długo się logowałam, aż zapomniałam co miałam napisać...
        ja dzisiaj też dzwoniłam do naszej gospodyni wakacyjnej i zarezerwowałam
        termin. a gdzie jest Poddąbie (czy Poddębie?)
        Majka też ma lalę, raz nawet musiałam jednocześnie lali i Majci zmieniać
        pampersa smile

        Bolą mnie sutki po wykańczającej nocy z Majką u cyca, chyba pójdę w Joli ślady
        i odstawię.
        Lecę jeszcze do pracy, tylko wpadłam na chwilkę w przerwie.

        buziaki
        --
        Kamila mama Majuni

        www.majcia.friko.pl
        • 19.04.04, 19:31
          Dzis piekna pogoda i znowu caly dzien na dworzu tym razem na placu zabaw,bo juz
          jestesmy w domu,spotkalam duzo kolezanek,ale ciezko sie gada,bo kazde dziecko
          biega w inna strone.Na szczescie po hustaniu sie na hustawce-rownowazni
          chlopaki padli i moglam sobie pogadac z kolezanka Gosia (ta od dwoch
          synkow,znoamy sie z podstawowki i mieszkamy niedaleko siebie) i z dwoma nowo
          poznanymi dziewczynami. Potem przyszlysmy do mnie na obiad i znowu na
          spacer,jak ja lubie taki dni kiedy mozna caly dzien spedzic na dworzu.
          Ja juz jestem szczesliwa,ze odstwailam Szymona smile zasypia kolo 21-22 i budzi
          sie dopiero o 6,przynosze go do nas,glaszcze po pleckach i spi do 8.Jestem tak
          wyspana,ze nie moge uwiezyc.NO i w koncu zaczla sie do mnie przytulac,a nie
          tylko do cycusia smile))
          Buziaczki-Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • 19.04.04, 19:58
            Hej!
            Krotka relacja po wizycie u ortopedy bo mnie Kuba goni od kompa crying( Bioderka na
            100% ok -ulzylo mi. Ale Zosia ma dyskoordynacje ruchowa i lekka asymetrie
            prawej strony -kurcze od urodzenia wszystkim lekarzom u jakich jestesmy to
            mowie ze Ona inaczej rusza prawa strona ciala i wszyscy mowia ze histeryzuje i
            przesadzam. crying( Podobno to dyskretne i samo przejdzie tylko bedzie pozniej
            chodzic i wogule miec niewielkie klopoty z rozwojem ruchowym typu rower,
            pisanie .Moglo miec na to wplyw moje lezenie w ciazy i przedwczesny porod. On
            uwaza ze to na tyle male ze neurolog nas splawi ale popytam znajomych. Juz
            naprawde musze konczyc bo robi sie nerwowo -moze uda mi sie wpasc pozniej
            Skrzynka
            --
            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
            • 19.04.04, 22:47
              Kasia, to dobrze, ze z Zosia ok, a asymetria na pewno minie!!

              Franca, masz super modelke smile))) Zreszta pozostale styczniaki tez sa SUPER!!!!

              Jola, ja karmie i spie tak jak Ty smile)))) mimo, ze kly ida (jeden juz prawie
              sie przebil) Ale fajnie, ze wszystko tak szybko poszlo i bezbolesnie smile

              Kurcze, popijam piwko i literki mi skacza - dlugo mi to pisanie idzie bo ciagle
              poprawieam wink

              Kini, Paty, Ludikun i reszta babek - gdzie jestescie!!!!!?????
              Calusy
              Ania i Paula
              --
              zdjecia Pauli smile))

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
              • 19.04.04, 23:12
                Fracna moze Ty jestes modelka,bo skad Olga wie jak pozowac? smile Super zdjecia.
                Kiedy beda zdjecia ze spotkania? Ja sie nie mogle juz doczekac.
                Skrzynka z Zosia na pewno bedzie dobrze,ona przeciez ma starszych braci,ktorzy
                raz dwa naucza ja trudnych nowych rzeczy.
                Aniu tak to mozna karmic wink
                Poczulam jakas taka ulge jak juz nie karmie,chyba dlatego,ze bardzo sie balam
                jak to bedzie,a jest bardzo dobrze. Musze tylko miec przygotowane zapasy
                jedzienia dla mojego glodomora jak idziemy na dwor,no i po wstaniu lece szybko
                szykowac sniadanko,bo jak nie je przez cala noc to rano jakby mial 7 zaladkow
                domaga sie amam amam.
                Pisac prosze,pisac!!!
                Buziaczki-Jola
                --
                Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                • 20.04.04, 08:30
                  Witam serdecznie po dłuuugiej (mojej) przerwie. Oczywiście czytałam Wasze posty
                  na bieżąco ale sama nie miałam weny twórczej.
                  Sowa, Skrzynka,Kamila,Franca,Alabama,Ludikun, Beatka,Kinga - bardzo się ciesze,
                  że spotkanie sie udało i żałuję, że nie było mnie z Wami surprised( (mam nadzieję, że
                  kiedyś też się spotkam z większością z Was w realu surprised)))). Gdzie te zdjęcia ?!!!
                  Przykro mi że Dador nie dotarła na spotkanie. PECH! Ale napewno to nadrobi
                  następnym razem.
                  Jogaj - gratuluję pomyślnego i bezbolesnego odstawienia Szymka. Mam nadzieję,
                  że gdy u nas przyjdzie ta pora to też przejdziemy ją tak dobrze jak Wy. Póki
                  co ... to jeszcze sobie "cycusiamy".
                  Iwonko odezwij się - co z Wojtusiem ?!!! No i inne dłuuuugo nie piszące
                  mamusie ... gdzie jesteście ?! Do wakacji jeszcze trochę czasu zostało!
                  Skrzynka - piszesz, że Zosienki bioderka OK (SUPER!) a asymetria też napewno
                  minie niezauważalnie i szybciutko. Moja Wiki też ma bioderka w porządku ale z
                  kolei ortopeda stwierdził koślawość nóżek - głównie prawa. Też mam minąć
                  samoczynnie a gdyby tfu tfu się pogłębiało to wtedy będzie trzeba to leczyć.
                  (oczywiście byliśmy prywatnie, bo państwowo lekarz jeszcze nie przyjmie (za
                  mała) no i wogóle wydziwiam i wymyślam sobie brrrr !!!).
                  A teraz Wam coś opowiem - tylko się nie śmiejcie! Wczoraj byłam z małą u takiej
                  babki, która leczy ... "rękami" tzn. przekazuje swoją energię i wogóle takie
                  czary mary. Trochę ją podotykała i zobaczymy ... może minie jej AZS ?!
                  Chciałam, żeby wszedł do niej też mąż (ma astmę i inne cuda) ale on stwierdził,
                  że przez drzwi czuje promieniowanie surprised) Nabijał się ze mnie równo. Ja też
                  podchodzę do tego sceptycznie ale tylu ludzi u nas ją chwali, że niby pomogła
                  itd. A co Wy o TAKIM sposobie leczenia myślicie ?!
                  pzdr cieplutko. agnieszka
                  Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
                • 20.04.04, 08:46
                  Wotojcie !

                  Cieszę się Jolu, że zaczynasz doceniać zalety bycia mamą odstawioną wink Jeżeli
                  karmiłaś tak intensywnie, to musisz teraz bardzo uważać, żeby nie dostać
                  zastoju, mi się zaczęło coś takiego robić po miesiącu od odstawienia. W sumie
                  cały czas jeszcze mogę trochę wycisnąć, więc potrzeba czasu, żeby się wszystko
                  uspokoiło na dobre.
                  Kasiu Skrzynko, mam bardzo dobrą panią neurolog. Jeśli potrzebujesz, daj znać.

                  Pozdrawiam wionennie
                  Sowa
                  • 20.04.04, 09:04
                    Hej Danwiku !

                    Fajnie, że się odezwałaś. Podobają mi się komentarze Twojego męża. Jakoś tak
                    znajomo brzmią wink)) A co do metod niekonwencjonalnych, to myślę, że na pewno
                    są rzeczy na tym świecie, o których nie śniło się filozofom, ale z drugiej
                    strony ciężko trafić na prawdziwą perełkę w powodzi oszustów. Powiedz mężowi,
                    że to jak gra w Totka - nie zaszkodzi, a a nuż się uda. Albo jak zapomoga wink

                    Pozdrawiam
                    S.
    • 20.04.04, 10:21
      Jola - ja jak Olka się odstwiła smile ściągałam ale tylko tyle żeby poczuć ulgę i
      bardzo szybko pokarm mi zanikł (ale ja już wtedy karmiłam ją tylko rano i
      wieczorem, no i w nocy jak sobie zażyczyła). Skrzynka - dobrze, że z bioderkami
      Zosi wszystko w porządku. Całkiem nieźli (ale straszni panikarze) nieurolodzy
      są w Szpitalu w Dziekanowie Leśnym - my tam chodziliśmy, dostałam skierowanie w
      przychodni, a tam całkiem szybko przyjmują. Poza tym mają bardzo fajnych
      rehabilitantów, którzy pokazują b. proste ćwiczenia, które można wykonywać w
      domu. Olga preferowała przekręcanie się w jedną stronę, teraz już nie pamiętam
      w którą. Ale jak mi się wydaje wszystko teraz jest z nią w porządku.

      Danwik, medycyna niekonwencjonalna owszem, ale tylko jak ktoś wierzy, ja nigdy
      nie próbowałam.

      Sowa - czy ja Cię już wcześniej nie spotkałam. Mam jakieś takie wrażenie, a
      może to te fluidy o których pisała Didi smile

      Olga wczoraj zabawiła się w kaczkę - moja mama zostawiła ją na chwilę w
      piaskownicy i obok wieszała pranie a moja (jak to trafnie określiła Sowa)
      Iskierka skorzystała z okazji i położyła się w kałuży, wysmarowała się cała
      łącznie z buzią, a największy był krzyk gdy babcia ją niosła do domu,
      A wieczorem robiłyśmy kopytka i oczywiście najsmaczniejsze było surowe ciasto,
      fuj.

      A modelką to ja na pewno nie jestem smile niektóre typy tak mają Olga tak ma, lubi
      jak się skupia na niej uwaga innych, ale też lubi wędrować swoimi ścieżkami smile

      Słonecznie pozdrawiam
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)
      moje
      gg6290838


      *******************************************
      Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
      • 20.04.04, 10:33
        Takie fajne zdjęcie, a musiałam poobcinać i pozmniejszać.
        A tu marne resztki :

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=12098067
        Olga ma rację - kąpiele błotne robią bardzo dobrze na cerę, a tu Babcia
        przerywa w trakcie. Skandal.
        Ad. wcześniejszej znajomości - jestem zdania, że trzeba to dokładnie
        przedyskutować przy następnym spotkaniu. Człowiek troche już żyje na tym
        świecie i były czasy, że i w towarzystwie się obracał wink A teraz co - marzy o
        działce za miastem - lol.

        Pozdrawiam
        Sowa
      • 20.04.04, 10:38
        A co myślicie o czymś takim ?! A może któraś z Was ma już stronkę swojej
        pociechy ?
        Franca1 - wyobrażam sobie Olgę w tej kałuży surprised) To musiał być piękny widok a z
        opisu Twojej Iskierki widzę, że razem z Wiktorią mogą sobie rączkę podać, gdyż
        moje dziecię też nie wysiedzi 2 sekund spokojnie ... ciągle w ruchu, a popisy
        to jej specjalność (a Wy patrzcie i mnie podziwiajcie).

        --
        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
      • 20.04.04, 10:50
        Aga co do medycyny niekonwencjonalnej to ja myślę, że ona nie zaszkodzi a nuż
        pomoże, a mój ślubny podobnie jak Twój sądzi że to szkoda czasu.
        Kasiu zmierzyłam siedzisko i wynosi 24 cm, podnóżek 18 cam, natomiast kołam
        maja śrdencę ok 7 cm, czyli całosć 14 cm. Wczoraj wypróbowałam wnoszenie wóżka
        razem z Dawciem i zakupami. Jakoś sie udało ale było ciężko przez te zakupy.
        Wczoraj o mało co Dawcio nie spadł mi ze schodów. Wszedł do domku, a ja
        kombinowałam jak ominąć jak to ładnie nazwać wymiociny mojego psa, który sie
        zatruł i jak postawić wóżek. Patarzę a tu Dawcio stoi na korytarzu i chce
        schodzić w ostatniej chwili go złapałam, potem po południu smyk tak kombinował,
        że spadł z łóżka schodząc z parapetu. Koszmarny dzień. Dzis wnosiłam wózek z
        Dawciem i było lżej.
        Kasiu ciesze się że bioderka Zosi są oki, a reszta sama minie. Dawcio też
        zauważyłam, że krzywi czasami prawą stopę i zastanaiwam się czy nie iść z tym
        do ortopedy.

        Przepraszam, ze bałagan w miom poscie, ale dziś nie mam do niczego głowy bo mój
        tata ma operację i martwie się.
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
        • 20.04.04, 11:21
          O matko, Sowo najdrozdza, ja bardzo Cie prosze przeslij mi niepociachane
          zdjecie na priva bo tutaj ledwo co widac sad(( Rozpoznalam wszystkie
          mamusie!!!!!!!! i dzieciaczki. Byly watpliwosci co do Iwo i Maksia z mamusiami,
          ale post Beatki o rozmiarach Maksa wyjasnil wszystko - super wyszlyscie, ale
          przydaloby sie wiecej tych zdjec!

          Sluchajcie, czy Wasze maluchy tez schudly? Paula odkad zaczela chodzic bardzo :
          ((( wczoraj zalozylam jej spodnie, ktore 2 tyg temy byly idealne a teraz
          spadaja. Mam nadzieje, ze to jest zwiazane z bieganiem, tanczeniem, uciekaniem
          mamie a nie jakas choroba...

          Ale zabawy nasze dzieci wymyslaja...kaczki, ucieczki, taplanie sie w blocie -
          SUPER!!!! Wczoraj ogladalam zdjecia Oli i Zuzi - odlotowe!!! ja mysle ze Paula
          moglaby dolaczyc do uciekinierek ze spotkania - na moje tlumaczenia, ze nie
          mozna odchodzic od mamy stoi 2 sekundy, odchodzi kilka metrow, odwraca sie i z
          mina "hahaha, teraz mnie zlap" ucieka gdzie sie da smile))
          Chyba musze przestac pisac jak Paula sie czai kolo mnie - wlasnie wylaczyla mi
          monitor i pisze w ciemno smile))) ooo,teraz myje sobie buzke zuzyta chusteczka
          pampersa wyciagnieta z kosza na smieci...lecimy na spacer
          pozdrowienia
          Ania i Paula
          socka@poczta.onet.pl
          PS. Didi, bedzie dobrze z tata - trzymamy kciuki

          zdjecia Pauli smile))

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
          • 20.04.04, 11:31
            Didi trzymamy kciuki za Twojego tatę - wszystko bedzie dobrze ! pzdr gorąco.
            Sowa - ja też bardzo proszę o zdjęcie na priv (denerwuje mnie te zmniejszanie i
            dopasowywanie zdjęć - po obróbce są takie niedokładne i niewyraźnie surprised(
            Mój adres: agnestom@poczta.onet.pl
            Niestety nie jestem tak dobra jak Ania i nierozpoznałam wszystkie mamusie i ich
            maluszki surprised(
            --
            Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
            • 20.04.04, 15:17
              Dzieki dziewczyny że trzymałyscie kciuki. tata jest juz po operacji i podobnież
              jest oki. Zdjecie jest troche nie wyraźnie, ale bez problemu poznałam Sowę z
              Iwem, Alabamę z Fildkiem i Kasie z Zosią
              --
              Papajki Didi i Dawcio

              A oto Dawcio we własnej osobiesmile
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
    • 20.04.04, 16:23
      Kinga napisz mi proszę, gdzie wywolujesz zdjecia i od razu nagrywaja na plyte
      CD (z kliszy), bo chyba to Ty mowilas, ze tak robisz?
      Napstrykalam kilka zdjec na placu zabaw i może być ciezko ze skanowaniem, a
      pewno kilka da się zamiescic albo przynajmniej przeslac do Was.


      caluski
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
      • 20.04.04, 18:33
        Hejka!
        Jolus gratulacje i dla Ciebie i dla Szymka. Ja za kazdym razem sciagalam tylko
        jak czulam pelnosc i tylko tyle zeby poczuc ulge. A do dzis po odstawieniu Zosi
        jak nacisne leci mleko po Stasiu bylo tak okolo poltora roku.
        Didi dzieki za pomiary i przepraszam za klopot. Teraz zmierze Polaka i "wiekszy
        zwyciezy" wink) Od 1 maja rosnie vat na wozki i inne dzieciowe rzeczy i dlatego
        mnie przypililo z tym wozkiem.
        Dziewczyny dzieki za chec pomocy jakby co bede prosic o namiary. Na razie
        pogadalam dzis w przedszkolu gdzie pracuje z kobietka od Integracji
        Sensorycznej i dostane namiary na jakas super rehabilitantke ktora zajmuje sie
        takimi maluchami i rowniez drobnymi nieprawidlowosciami a nie tylko ewidentnymi
        porazeniami. Ma nam pokazac kilka prostych cwiczen do domu ktore
        troszke "podgonily by" rozwoj Zosi i poprawily ta nieszczesna koordynacje.
        Mysle ze lepiej troche pocwiczyc (podobno nie sa to rzadne nieprzyjemne
        cwiczenia typu Vojta a raczej specjalne zabawy ruchowe)niz martwic sie za kilka
        lat ze z czyms sobie gorzej radzi. Ale tak wogule po przespanej nocy (i Waszych
        postach wink) jestem pewna ze wszystko bedzie dobrze)
        Tak przy okazji -ten oropeda powiedzial ze dziecko do pol roku od momentu kiedy
        zacznie samo sprawnie chodzic ma prawo chodzic bardzo dziwnie, stawiac krzywo i
        asymetrycznie nozki, wykrecac je itp. Tak ze wcale nie przyczepil sie do tego
        wykrecania nozki na zewnatrz a do ogolnego sposobu w jaki Zosia sie rusza.
        Sowa jak sie domyslasz ja tez poprosze takie niezmniejszone na priva
        gazetowego. Moze byc za pare dni jesli masz klopot z wysylaniem takich duzych
        zdjec.
        Ide robic obiadek.Calusy Skzrynka
        Ps Ktos pytal o Poddabie -mala urocza dziura dokladnie w polowie miedzy Ustka a
        Rowami cala wlasciwie zbudowana w ciagu ostatnich 15 lat -wczesniej byla tam
        jednostka wojkowa i do dzis na wielu mapach nie ma. Zero atrakcji ale jest
        kilka sklepow, smazalnia, kawiarnia Zielonej Budki. Cisza i spokoj, tylko dosc
        wysoki klif -schody lub drewniana pochylnia dosc stroma ale da sie pokonac ja
        wozkiem
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
        • 20.04.04, 19:27
          Super Didi ,ze z Twoim tatą wszystko ok.Ja właśnie skończylam rozpakowywanie
          po podrózy.Byliśmy w Gdyni i bardzo żałuję ,że się nie spotkalyśmy z Jolą i
          Szymonkiem tak mało brakowało ,ale tak wyszlo podjęliśmy decyzję o wyjeżdzie w
          piątek wcześniej nawet nie planowaliśmy!W piątek dowiedziałam się ,że będę
          miała dwa dni wolnego mąż też takze wszystko było spontanicznie .Nad morzem
          oczywiście było świetnie (trochę wiało,ale to chyba normalka?)robiliśmy
          dziennie duużo km.chodziliśmy brzegiem morza ,a wieczorami po centrum
          handlowym "klif"dla mnie to okazja ,bo u mnie w mieścinie to niestety nie ma
          takich sklepów!Zrobiłam trochę zakupow przede wszystkim dla Minia na lato.
          także wieczorem padaliśmy ze zmęczenia(a miał to być relaks?).
          Fajnie ,że się udało spotkanie w W-wie ,oglądałam zdjęcia i mam prośbę do Ani
          (bo Ty wszytkich rozpoznałaś)albo którąś z dziewczyn obecnych na spotkaniu o
          opisaniu tego grupowego zdjęcia kto jest kto po kolei?I ja też poprosze o
          zdjęcie na priva (dulko7@gazeta.pl) .Pa,pa.
          Edyta i Minio.
          --
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
          • 20.04.04, 20:55
            Jolu, cieszę się że tak gładko Wam poszło odstawianie, my się szykujemy ...
            Agnieszka, ja sama kiedyś poszłam do takiego cudotwórcy – miałam już iść na
            operację (endometrioza), nie mogłam zajść w ciążę – pomógł mi! Może to
            zadziałała moja psychika? Może na tym to polega, że jak wierzysz to działa, nie
            mam pojęcia, cokolwiek to jest - warto spróbować, a nóż pomoże.
            Sowa! Oj masz rację, kiedy to było, imprezy do bladego świtu i rano do pracy i
            kto by się pchał na wygnanie za miasto big_grin a teraz ogródeczek i święty spokój
            się marzą – no cóż zmienia się człowiek. Powiem Wam że mi tak dobrze i za tym
            szalonym życiem rzadko tęsknię, mi już się chciało dziecka i spokojnego
            sielankowego życia rodzinnego (nie mówię wcale że nudnego).
            Zdjęć już parę mam dzieciaczków w piaskownicy, ale muszę gdzieś zeskanować.
            Reszta na filmie który jeszcze się nie wypstrykał.
            Majka ma swoją stronkę, mój brat nam zrobił, ale nie ma czasu uaktualnić i coś
            tam co chwila nie działa. No ale zagraniczne ciocie mogą podziwiać i nie muszę
            słać ton zdjęć każdej z osobna.
            Didi, dobrze że z tatą ok.

            Skrzynko, a masz w tym Poddąbiu sprawdzoną miejscówkę, może my też byśmy się
            wybrali, to zawsze bliżej Joli big_grin, ja bym chętnie przyjechała nawet na parę
            dni, żeby z Wami powypoczywać, bo Ania też się wybiera? Marcin ma urlop w
            sierpniu, ale ja normalne wakacje (jak każdy belfer)

            --
            Kamila mama Majuni

            www.majcia.friko.pl
            • 20.04.04, 21:41
              Kamilko - Maja jest prześliczna (wstyd się przyznać, ale dopiero dzisiaj
              pierwszy raz weszłam na jej stronę surprised(
              Zastanawiam się- co też Maja tak apetycznie wcinała ?!
              Didi cieszę się, że z Twoim tatą wszystko w porządku i życzę szybkiego powrotu
              do pełni sił i ... zabaw z Dawciem surprised)
              Co do "cudotwórców" to Kamila ma rację chyba najwazniejsza jest WIARA ..
              Życzę Wam dobrej nocy a naszym już śpiącym ??? aniołkom kolorowych snów. papa.
              agnieszka
              --
              Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
              • 20.04.04, 22:23
                Aga danwik - mysle ze dobrze rozpoznalam dziewczyny smile
                Od lewej:
                Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki
                Alabama z Fildkiem
                Franca z Olga
                Beatka z Maksem
                Kamila z Majcia
                stoja
                Sowa z Iwo
                Kinga z Zuzia

                Za jakiekolwiek pomylki przepraszam!!!
                Ania i Paula
                --
                zdjecia Pauli smile))

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                • 21.04.04, 07:22
                  Dzięki Aniu... jesteś kochana surprised)
                  pzdr agnieszka
                  ps. muszę się pochwalić - w sumie "większościowo" dobrze typowałam surprised)
                  --
                  Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
                  • 21.04.04, 08:07
                    Hej!
                    Didi napisalam wczoraj do Ciebie osobnego posta ze trzymam kciuki za Tate i na
                    pewno wszystko bedzie ok -wazne ze juz po operacji ale Zosia skasowala go przed
                    wyslaniem.
                    Jak na dziecko nie chodzace moja panienka ma coraz lepsze osiagniecia -
                    wczorajsze popoludnie i wieczor -rozsypana ostra sproszkowana papryka -mamy ja
                    w herbacie i w czekoladkach wink)) udalo mi sie na szczescie nie dopuscic do
                    wtarcia jej do oczkow, cala szuflada pelna cukru pudru, winowajca zlapany na
                    wsadzaniu lapki do torebki i wylizywaniu jej, pol torebki kaszki ryzowej
                    rozprowadzone rowna warstwa po calej kuchni. Dodam ze caly czas bylam w poblizu
                    tylko Zosia zwiekszyla znacznie tempo dzialania wink)))
                    A dzis przestraszylam sie bo sadzam Zosie w do sniadania a tu w rajstopce
                    dziura na kolanie i ciemna plamka -ja patrze a plamka szybko rosnie ! Zosia
                    raczkujac rozciela sobie o cos kolanko a najgorsze ze nie moge znalezc o co -
                    wczoraj bylo dokladnie sprzatane. Niby nie raz opatrywalam poranionych chlopcow
                    ale wiecie co na widok jej krwi jakos slabo mi sie zrobilo. Dzielna byla na
                    szczescie a rozciecie malutkie tylko jakos tak sporo krwawilo.
                    Wczorajsze osiagniecie -Zosia staje na podlodze bez opierania sie o co kolwiek.
                    Cwiczy nowa umiejetnosc z zapalem i od wszystkich domaga sie pochwal.
                    Milego dnia wszystkim. Skrzynka
                    --
                    moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                    • 21.04.04, 08:55
                      Skrzynka muszę przyznać - zdolna dziewczynka z Twojej Zosienki surprised) tylko niech
                      sobie maleńka krzywdy nie robi surprised( (zresztą inne nasze maluszki również !).
                      No i gratulujemy sukcesów w nauce stania (a przy tym chodzenia) ... teraz już z
                      górki i nawet się nie obejrzysz a już będzie tuptać po całym mieszkaniu surprised)
                      pzdr. aga
                      --
                      Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=11931034
                      • 21.04.04, 09:17
                        Ania, brawo, całkiem nieźle poniżej mała poprawka stoi Beatka a siedzi Sowa,

                        Od lewej:
                        Kasia skrzynka z Zosia , z tylu chlopaki
                        Alabama z Fildkiem
                        Franca z Olga
                        Sowa z Iwo
                        Kamila z Majcia
                        stoja
                        Beatka z Maksem
                        Kinga z Zuzia

                        Z wczorajszych strat - gotowałam obiad (pomidorowa z odrobinę zadużą ilością
                        ryżu czyli pacia), obok Olga otworzyła szafkę - i poszły 4 miseczki w tym jedna
                        od kompletu buuu i jedna w krateczkę moja ulubiona, ale co tam to tylko szkło,
                        a potem zbiłam jeszcze słoiczek smile
                        Niedawno Olga zbiła filiżankę z porcelany z naszego ślubnego kompletu, też nie
                        krzyczałam, ale trochę szkoda ...
                        Nie wiem czy pisałam, w niedzielę Olga siedziała w wannie i doszłam do wniosku,
                        że grzywka to już zdecydowanie zadługa, no i ciachnęłam, szybko, bo się
                        strasznie kręciła, pierwsza moja reakcja śmiech, wygląda jak księżyc w
                        pełni ... Jeszcze nie mogę się przyzwyczaić 0)

                        Skrzynka, nie martw się Zosią nadgoni ... Jak widać po nocy wszystkie strachy
                        już nie wyglądają na takie wielkie ... Będzie dobrze! No i trzymamy kciuki za
                        chodzenie, ale jak wszystko wskazuje nawet się nie obejrzysz jak będziesz za
                        nią biegała


                        Buziaczki i do usłyszenia

                        --
                        Magda mama Olgi (15.01.2003)

                        *******************************************
                        Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
                        • 21.04.04, 09:56
                          Z gory przepraszam za pomylke!!! smile)) Beatka tak pisala o rozmiarach Maksia, ze
                          myslalam, ze to on obok Majci siedzi - widze, ze Iwo tez calkiem duzy
                          facecik smile))

                          Musze przyznac, ze mialam wieksze problemy z rozpoznaniem Magdy i Kingi, ale
                          sie udalo - po coreczkach smile

                          Zosi gratuluje samodzielnych "porzadkow" w domu, a przede wszystkim stania bez
                          pomocy smile)) Juz niedlugo poooooooojdzieeeeeee.....mama bedzie latac i latac za
                          nia smile)))

                          U nas tym od rozbijania i psucia roznych rzeczy jest niestety tata sad((
                          ostatnio sloik z kiszaca sie kapusta, sloik z majonezem i sad((( nowiuska kamera
                          cyfrowa crying((( naprawa kosztuej prawie tyle co nowa sad


                          Kamila, Poddabie, tak jak napisala Kasia - sympatyczna wioseczka nadmorska,
                          spokojna, akurat dla rodzinek z dziecmi. Gdybys chciala tam sie wybrac, miejsca
                          noclegowego musialabys juz teraz szukac - na wyszukiwarce wpisz poddabie i
                          ogladaj. Z poddabia blisko jest do Ustki, gdzie jest wiecej atrakcji i do
                          Slupska(wieksze zakupy, a przede wszystkim Paula i ja od ok.20 lipca wink))) Do
                          Szymka i Joli ok. 100 km smile))

                          Didi, super ze z tata w porzadku!!!
                          Danwik, a tak chcialam pomoc wink)) no ale prawie mi sie udalo

                          pozdrawiamy z nadal chlodnej Potenzy
                          Ania i Paula

                          --
                          zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                          • 21.04.04, 10:33
                            Witam w słoneczny poranek !

                            Wczoraj padł mi internet, ale dziś wysyłam wszystkie zdjęcia.
                            W naturze Iwo nie da się pomylić z Maksem, bo Iwo jest dosyć drobny, choć
                            wysoki (hmmm... niestety zupełnie odwrotnie niż mama).
                            Ale zupełnie nie kojarzę ludikun, na zdjęciu nie ma Jej na pewno.

                            Pozdrawiam
                            S.
                            • 21.04.04, 11:01
                              Już wysłałam.
                              Jeśli coś nie doszło, to piszcie ja_sowa@o2.pl.

                              Franca, zdjęcia z kliszy robią w bardzo wieli punktach, zwykle Kodak. Moim
                              zdoniem najlepsze na Wolskiej w ProfiLab, czy jakoś tak, ale ja mam tam nie po
                              drodze i robię na Puławskiej przy placu Unii, obok księgarni.

                              Pozdrawiam
                              S.

                              • 21.04.04, 11:32
                                Prześlijcie mi proszę też zdjecia na skrzynkę, zebym mogła Was wyraźnie
                                zobaczyć. Sowa znasz mój adres to prześlij proszę. Dzieki za troskę o mojego
                                Tatę. Fajnie, że mam Was i mogę z Wami pogadać.
                                Kasiu Zosia zacznie biegać zanim się obejrzysz. Gratujacje postępów. Dawcio też
                                jest szkudny. Wczoraj wylał z miski psa wodę po czym usiałd w wodzie i pokazał
                                że w misce nie ma wody, stukł salaterkę i sie przeciął przy tym. Odebralismy go
                                od babci z zawiniętym paluszkiem. Jednak nie chciał nam powiedzieć co sie
                                stało, choć inne rzeczy opowiada po swojemu.
                                Jolu co do pokarmu to ja skończyłam karmić w październiku czy w listopadzie i
                                do tej proy mam pokarm w niewielkiej ileości, ale odciagać nie odciagałam bo
                                nie było takiej potrzeby
                                --
                                Papajki Didi i Dawcio

                                A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                                • 21.04.04, 18:19
                                  Hej Camilcia stalej mety nie mam. Trzy lata temu bylismy w Ustce i Poddabie
                                  odkryl Kubek w czasie wycieczki rowerowej tak mu sie spodobalo ze zabral tam
                                  mnie samochodem (Zosia w brzuszku rower wykluczala wink)) w zeszlym roku bylismy
                                  w domku w osrodku Sloneczna polana czy jakos tak ale srednio mi sie podobalo,
                                  domki drewniane pietrowe, lazienka tylko na parterze, cieniutkie sciany i
                                  podloga slychac bylo kazde stapniecie i slowo sasiadow z gory nie mowiac o
                                  meczach w TV do 3 nad ranem. No oni tez swoje odcierpieli jak Zosik nie mial
                                  humory.
                                  W tym roku znalazlam przez internet metoda Ani na odleglosc wyglada niezle w
                                  praniu zobaczymy. Ale Ania ma racje w bardzo wielu miejscach ktore mi sie
                                  podobaly (rowniez cenowo slyszalam ze w tym sezonie wolne dopiero od wrzesnia)
                                  Zosia ma juz pobrana krew na testy Alkat -dzis byla pielegniarka w domu -
                                  dzielna byla choc sporo tej krwi potrzeba.(I Zosia i pielegniarka wlasciwie
                                  super sprawna i delikatna kobietka)Jak tylko bede miala wyniki napisze.
                                  No zabieram sie za bycie pania domu -kurcze jak ten dzien przelecial tyle
                                  mialam planow a tu crying(( a jutro do pracy. Buziaki Skrzynka
                                  --
                                  moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                                  • 21.04.04, 19:35
                                    Nie bylo mnie poltora dnia i tele postow,ze sie zdziwilam,ale fajnie, w koncu
                                    jest co poczytac do kawy smile
                                    Ja dobrze obstawialam wszystkie mamy,a w to kto jest 8 mama? Kasia-Ludikun?
                                    M znowu bylismy u rodzicow,bo maz na sluzbe,Szymon mial wczoraj tyle
                                    wrazen,zakupy,sam z dziadkiem,nowe zakupy do piaskownicy,granie na pianinie,ze
                                    nie mogl zasnac,ja w koncu sie poddalam z usypianeniem go,no i on latal
                                    sobie,az w koncu przytulil sie do Ginesa,i zasnal na podlodze o 0.30. Niezly
                                    apacz, co?
                                    Dzis znowu szalestwo na placu zabaw,Szymon najbardziej lubi hustawke-
                                    rownowaznie, nie wiem jak to nazwac,taka co sie bujaja dwie osoby.
                                    KOncze,bo Szymon mi pomaga-Jola
                                    --
                                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                    • 21.04.04, 21:03
                                      Wielkie dzięki Sowa za zdjęcia sa super jak nie są okrojone!U nas podobnie jak
                                      u Joli szaleństwo na dworzu cały dzień.Michał łazi i zrywa kwiatki ,które
                                      zakwitły,albo zbiera kamyki.Tak samo jak nad morzem ,a tam ich bylo cała masa
                                      miał frajde tylko ja utrapienie, bo on oczywiscie co złapał jakiś kamien to i
                                      go do buzi.Chyba mu będą szly trójki ,bo cały czas wpycha wszystko do buzi?
                                      Tak się zbiegał biedny ,że już po 19 zasnął tak jest juz od kilku dni.Mam teraz
                                      okazje wpaść na forum i poczytac posty!Dzisiaj też zamieszcze zdjecia z
                                      Niedzieli Palmowej w Łysych na kurpiach i ze świat -"zobaczcie".Pa,pa.
                                      Edyta i Minio.
                                      --
                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
                                      • 21.04.04, 21:37
                                        Postaram się w miarę krótko a;le sama w to nie wierzeęsmile dawno nas nie było
                                        staąd nadrabiamy zaległości, cieszę się ze spotkanie było udane,nie wyobrażam
                                        soie zeby mogło być inaczej. Co do Poddąbia to my sie piszemy, trzeba by tylko
                                        poszpeac w necie, juz patrzyłam, ale coś kiepsko mi idzie, poza tym nie bardzo
                                        mam z kim jechać, Marcin oszczędza urlop na wrzśniową grecję. przepraszam ze
                                        pisze z błedami ale mam skaleczony kciuk i bolisadChciałabym tylko zgrac sie
                                        czasowo z wami. Coś nie mozemy tez dotrzeć do Gdańska, uff, jesteśmy po małym
                                        remoncie, a szykuje się drugi - przeprowadzka Franka do własnego pokoju... i
                                        przebudowa szafy.Czyli ciągle coś. Tymczasem ja przechodzę przyspieszne lekcje
                                        żylcia w piaskownicy, u nas dzieciaków co niemiara i w ciepłe ddni, trudno
                                        połąpać się ile jest dzieci w piaskownicy, do tego babcie i mamy, zagladają też
                                        tatusiowie istne urwanie głowy. Ogólenie wesoło, ale miałam już kilka
                                        nieprzyjemnych spięć głównie z babciami-sasiadkami, i przez to paskudny weekend
                                        bo nie zawsze z tych sytuacji wychodzilam zwycięsko i stąd frustracja, stres i
                                        niezadowolenie z siebie. Czy też tak macie? Bo ja chyba zbyt przewrażliwiona
                                        jestem...Franek w tempie ekspresowym uczy się życia, to taki mikrokosmos w
                                        piaskownicy. Obecnie podobnie jak Michałek zbiera i wcina kamyki, kolekcjonuje
                                        pety i stare puszki, rece opadają. Górny kieł już się przebił i pobłyskuje przy
                                        otwartym pyszczku. to chyba tyle w skrócie, mozę jutro coś wiecej bo teściowa
                                        obiecała trochę zająć sie Frankiem, moze złapię troche wiatru w żagle w tym
                                        czasie. Pozdrawiam cieplutko!
                                        --
                                        Kini mama Franka (14.01.2003)
                                        • 21.04.04, 22:15
                                          Kini, Kamila, szukajcie w necie tego Poddabia -bedzie nas wiecej i weselej smile))

                                          Sowko, nie dostalam maila, jak wiesz. Podalam Ci inny adres - jesli mozesz
                                          sprobuj tam przeslac.

                                          Kini, Paula tez pety zbiera -fuuuuujjjjjjj!!!!

                                          A u nas dzisiaj wieczor szampanski!!! moj Rosik przechodzi na caly etat!!!
                                          HURAAAA!

                                          caluski
                                          Ania i Paula

                                          PS. No i jeszcze raz - czy Wasze maluchy chudna czy tylko moja taka laseczka
                                          sie robi???
                                          --
                                          zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                          • 21.04.04, 22:38
                                            Aniu, Franek też coś wychudł ostatnio, zastanawiam sie nad witaminkami jakimiś
                                            dla wzmocnienia na wiosnę, gratulujemy Twojemu męzowi takiej prężnosci
                                            zawodowej, rozumiem ze sie cieszycie! Pa pa
                                            --
                                            Kini mama Franka (14.01.2003)
                                            • 21.04.04, 23:10
                                              Kini a co sie dzieje w tej piaskownicy,ze Ty taka nabuzowana?
                                              Szkoda,ze nie udalo nam sie spotkac z Edyta,moglas chociaz napisac,gdzie sie
                                              zatrzymaliscie to moze bym Was znalazla,a tak nie bylo szans.
                                              Kini to kiedy w koncu przyjezdzacie do Trojmiasta?
                                              Aniu gratulacje dla Rosaria,fajnie,ze w koncu sie udalo.
                                              Za mna pracowity wieczor,pranie,sprzatanie,szycie i te wszystkie domowe
                                              pierdoly,ktorych czasmi bardzo nie lubie.
                                              Szymon tez szczupleje,znikaja faldki z udek,nozki sie robia chudsze,ale
                                              brzuszek pozostaje nadal niezmieniony.Ja sie dziwie jak on moze chudnac jedzac
                                              takie ilosci jedzenia,szczegolnie teraz po odstawieniu cycusia,no i w koncu
                                              zaczal pic.
                                              Senna jakas jestem,szczegolnie,ze u mnie w domu juz wszyscy dawno spia.
                                              Napiszcie jeszcze raz kto gdzie bedzie w lato,a ja to zbiore do kupy,zeby sie
                                              latwije bylo zorietowac.
                                              Buziaczki-Jola
                                              --
                                              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                              • 21.04.04, 23:27

                                                --
                                                zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                                • 21.04.04, 23:45
                                                  Ja tez widzialam zdjecia,rewelacja,poprosze o wiecej.
                                                  Sowa co Wy macie za wozek? Ja jestem maniaczka,a Twojego nie moge rozpoznac smile
                                                  Milam isc spac,a znowu siedze na necie,oj okropna jestem.
                                                  Buziaczki-Jola
                                                  --
                                                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                                  • 22.04.04, 09:02
                                                    Halo, tu poranna i niewyspana Sowa.
                                                    Cieszę się, że zdjęcia się podobają. Będę słać jeszcze, bo nie ma nic
                                                    przyjemniejszego dla mamy niż przesyłać komuś zdjęcia swojego dziecka wink)))
                                                    Bardzo usilnie się staram nie zarzucać nimi znajomych, więc chętnie sobie
                                                    pofolguję.
                                                    Jogaj mój wózek, to nazwyklejsze w świecie PPP3. Może ten wywinięty śpiworek
                                                    Cię zmylił.
                                                    Poddąbie to fajny pomysł. Widziałam tam oferty bardzo przyjemnych domków.
                                                    Takich typu 3 sypialnie na piętrze + łazienka i kuchnia, salon i łazienka na
                                                    dole + ogródek. Ale trzebaby się zgrać z terminami, co może (napisałam morze,
                                                    ciekawe dlaczego wink być trudne, bo domki są dosyć drogie - lipiec ok. 300 za
                                                    domek na dobę.

                                                    Pozdrawiam sennie
                                                    S.
                                                  • 22.04.04, 09:51
                                                    Tak myslalam,ze to PPP3,ale jakis taki duzy mi sie wydal,moze dlatego,ze w
                                                    towarzystwie mniejszych parasolek smile
                                                    U nas dzis sie zapowiada piekny dzien,slonce i cieplo (zapowiadali
                                                    deszcz),zaraz myksamy na spacerek.
                                                    Jak to dobrze byc mama niecycajacego szkraba,Szymon spal od 22 do 7.30 w swoim
                                                    lozeczku bez zadnej przerwy!!!
                                                    Nie moge w to uwiezyc,ze on umie i moze przesypiac cale noce,to niesamowite,ze
                                                    odstawienie od cycusia tak moze zmienic dlugosc spanie.
                                                    Pozdrawiam-Jola
                                                    --
                                                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • 22.04.04, 09:47
      Witam, u nas nie najlepiej, wychodzą trójki i Mati jest strasznie marydny, sam
      nie wie czego chce, na ręce nie, sam chodzic nie itd., nie ma apetytu, no a
      najgorzej jest w nocy, budzi się co chwila, i nie może usnąć, już nawet nie
      wiem ile razy się dziś obudził, ale ja czuję sie jakbym wogóle nie spała. Usnął
      na dobre dopiero nad ranem, a ja zaraz musiałam wstawać, no i w pracy jestem
      nieprzytomna.
      My w wakacje wybieramy się ze znajomymi do Łeby, zanalazłam w necie fajne
      domki. Może uda nam się spodkać, choć nie wiem jak daleko jest z Łeby do
      Poddąbia i w jakim czasie tam będziecie.
      Sowa ja też poproszę zdjęcia na adres wojdar@poczta.onet.pl

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • 22.04.04, 11:06
        Jolu w piaskownicy to takie tam dyrdymały, muszę się uodpornić, pogadamy jak
        sie zobaczymy, dziś wieczorem obgdadamy to z Marcinem, bo cos z organizacja u
        nas kiepsko (czytaj: jak ja sie za to nie wezmę to nikt tego nie zrobi).
        Wpadłam tu tylko na chwilkę bo roboty huk, Franek z babcia w pisakownicy
        (łudziłam się ze weźmie go na dłużej, a tu tylko godzinka sie zapowiada). Co do
        Poddąbia chetnie z kimś połaczę siły , Marcin będzie raczej dojeżdzający, a
        termin oprócz września każdy mi odpowiada, a pojedziemy na pewno, morze nasze
        polskie uwielbiam wprost, szkoda tylko ze pogoda niepewna, ale w tym roku nie
        odpuszczę sobie nadmorskiego luzu.
        I jeszcze jedno, juz od dosyć dawna zaprzestaliśmy prób z nocnikiem, bo Frankek
        sobie tego nie życzysmile, ale łozbuz zacząl robić siku i kupkę gdzie popadnie jak
        tylko ma goła pupę, juz dwukrotnie zrobił kupkę podczas kąpieli w wannie!
        Wiecie, stoi sobie polewa wodą a tu hyc na kucaka i kupka gotowa!Nie wiem co z
        tą nową przypadłością zrobić, i śmieszy mnie to i złości. Sowa o zdjęcia też
        bardzoprosze :kini_franio@gazeta.pl
        pozdrowionka
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
      • 22.04.04, 11:08
        Dorotko, pocieszaj się że to może już niedługo i lada chwila zobaczycie ząb,
        fakt noce są najgorsze, przy największym bólu, daliśmy Frankowi pół czopka
        Pyralginy, bo już nic nie pomagało, na szczęście taka noc przytrafiała nam sie
        tylko raz. Martwię się tylko co będzie z pozostałymi trzema trójkamismileŻyczymy
        powodzenia i wytrwałości
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
        • 22.04.04, 12:23
          Ale super pogoda,a ja w pracy sad Ale trzeba siecieszyc, że chociaz mam pracę,
          bo gdybym jeszce ja ją straciła to byśmy żyli z zasiłku. Ale koniec smucenia.
          Wczoraj myślałam, że mnie trafi moja tesciowa spacerowała z małym bez
          czapki!!!!!!!!!!! Było ciepło fakt, ale zawsze jakis wiaterek wieje i pediatrzy
          przestrzegają przed wychodzieniem z dzieckiem bez nakrycia głowy gdy jest
          słońce. Mama nadziję, że tylko sie nie rozchoruje, bo wczoraj mały juz troche
          kaszlał, ale nie moge wyczuć, czy z powodu nadmiaru śliny, czy po prostu jest
          przezięiony. Zdjecia są fanije, dzieki Sowa za nie. Mam nadzije, ze wkrótce i
          zdjecia znaszego spotkania sie ukażą może w piatek je wrzucę na płytę, a w
          poniedziałęk zamieszczę.
          --
          Papajki Didi i Dawcio

          A oto Dawcio we własnej osobiesmile
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
          • 22.04.04, 14:06
            U nas tez pieknie,szalelismy na podworku,Szymon mi uciekal,bo gadalam z
            kolezanka,wchodzil na bardzo,bardzo wysokie gory,a jej corka spokojnie
            siedziala w wozku.
            Jak ida dzieci z mamami za raczke to sie zastanawiam jak to mozliwe,moj sie
            opedza od reki jak od muchy,tylko w razie niezbedenej koniecznosci sam wyciaga
            po pomoc.
            Potem na placu zabaw sam sciagnal czapke,ale ja sie tym nie przejmuje,moim
            zdaniem chorew uszy nie od wiaru,musi sie przyzwyczajac u nas nad morzem ciagle
            wieje,a my zeglarze wiec watr naszym przyjacielem.Jedynie jak mocno slone
            swieci to zakrywam glowe,rowniez sobie,no ale jeszcze nie mam dla Szymona
            lekkiej czapki,a w tej pewnie mu goraco wiec pozwalam mu zdejmowac.
            Tak sie wyszalal,ze po wlozeniu do wozka zasnal prawie natychmiast,a wracalismy
            do domu na obiad.Teraz spi na balkonie,a ja na necie smile
            Lece robic jakis obiad.
            Buziaczki-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
            • 22.04.04, 16:56
              W zwiazku ze zblizajacym sie latem postanowilam wziac sie za siebie, konkretnie
              za cos, czego nie cierpie czyli depilacje ...na razie wyjelam depilator, reszta
              zajme sie ....kiedys tam...wazne ze mam dobre checi...haha

              Sowa, Kini,Kamila - a moze sprobujecie razem cos wynajac, skoro macie zamiar
              pojawic sie nad polskim morzem??? Wiem, ze np w Ustce zawsze stoja ludzie na
              dworcu albo przy wjezdzie do miasta z oferta wolnych pokoi - moze i w Poddabiu
              jest podobnie. A moze Ustka - stamtad niedaleko do Poddabia...

              Dador, a kiedy Ty jedziesz do Leby??? Skrzynka chyba wybiera sie na poczatku
              sierpnia (Kasia, prosze, potwierdz smile Wiem, ze z Leby do Slupska jest 70 km,
              wiec z Leby do Poddabia pasem nadmorskim bedzie moze 40 ??? Czesto tam
              jezdzilam,a teraz raczej Ustka i to na plaze zachodnia gdzie mniej ludzi i
              ladniejsza, szersza plaza. Poddabie pod tym wzgledem mniej ciekawe, bo brzeg
              klifowy, waska plaza....chociaz...dawno tam nie bylam. Za to w Poddabiu cisza i
              spokoj, zadnych pijanych wyrostkow, akurat dla rodzinek z dziecmi smile)))

              R ma niby urlop od 15 lipca ale ciagle zmieniamy plany. Teraz znowu nie wiemy
              kiedy lepiej jechac, bo w pazdzierniku musze byc koniecznie w Polsce - mama
              bedzie miala operacje, ktos bedzie musial tacie obiady gotowac, rachunki
              regulowac i takie tam. Ale w sierpniu tak czy owak bedziemy w Slupsku.

              Kini, Jola, dzieki za gratulacje. Dla nas to naprawde wazne, bo ostatnio cienko
              przedlismy....teraz pensja podskoczy o kilkaset euro, mieszkanie i auto
              zmienimy, no i ogolnie mysle ze bedzie latwiej.

              Sowa, dzieki za super zdjecia, Maluchy sa naprawde cudne, swietnie sie bawia -
              zaluje, ze tutaj nie ma piaskownic sad(( ale jak uda nam sie wynajac cos z
              ogrodkiem , to pierwszy zakup to plastikowa piaskownica - piasek przywioze z
              Ustki smile)))

              Pozdrawiamy i przesylamy wszystkim buziaki
              Ania i Paula
              --
              zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
              • 22.04.04, 17:54
                "ale śliczną mamy pogodę"właśnie mieliśmy wyjśc na spacer juz Minio ubrany my
                tez,wychodzimy na dwór ,a tam czarne chmury i za moment spadł grad wielkości
                ziarna grochu no moze troszkę większy!przymusowe siedzenie w domu.Aniu to i tak
                jesteś dobra ,bo ja jestem na etapie szukania depilatora, takiego bezbolesnego
                (czy takie są?)mam dosyc maszynki,ale depilator elek.tez mnie przeraża.Chociaz
                u kosmetyczki też jest boląco ,ale przynajmniej ktoś to robi ,a samej sobie bol
                zadawać?no ale skoro chce sie ladnie wyglądać trzeba się poświęcić.
                My byliśmy w tamtym roku w Łebie i bardzo się nam tam podobało.Jest dużo
                ciekawych miejsc do odwiedzenia np. jak nie praży słonce!Przede wszystkim
                ruchome wydmy ,latarnie morskie(stilo i w Czołpinie),skansen w Klukach.
                W tym roku urlop mam w czerwcu ,ale gdzie go spędzimy jeszcze nie wiemy!
                No i prosze słoneczko wyszlo takze lecimy na spacerek!Pa,pa.
                Aniu gratulacje dla Twojego męza.Powodzenia!Edyta i Minio.
                --
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
                • 22.04.04, 21:29
                  Dziewczyny , dołaczam do apelu Ani i prosze o określenie się co do terminów
                  wakacyjnych, bo my tez mamy jeszcze jak sie okazało "cos" w planach - czyli
                  Ińsko (trzeba zapisywać sie na domki teraz)wiec musimy zadecydować . Bardzo
                  chciałabym się z Wami zobaczy wynika z tego że na 100% będzie Skrzynka - tylko
                  kiedy?, Ania, zainteresowane są Kamila i Sowa a i pewnie Joli udałoby sie
                  podskoczyć (choć nic o tym nie slyszałamsmileSzperałam w necie. ale ponieważ nie
                  wiem kiedy co i jak, to narazie pas.
                  Co do wózków - wiem ze chyba późno się obudziłam, ale cała ta dyskusja trochę
                  mnie zmyliła i pogubiłam sie co do tego Vatu i itd., wiec pytam jasno i
                  wyrażnie: wózek który jest lekki, bez pompowanych kół, wygodny, przestronny,
                  nadający sie też do spania i podróżowania z dużym koszem na zakupy to ....?-
                  mozecie wypełnić wykropkowne pola?smile
                  Didi - teściową się nie przejmuj, a wiatr niech żeglarzom sprzyja, ale na
                  lądzie trochę wyluzujesmile!
                  A co do Vatu to nie orientujecie się czy na rękdzieło artystyczne też nakładają
                  od maja?
                  uff, lecę na pyszną kolacje

                  Kini- Pyteksmile
                  • 22.04.04, 22:05
                    Wreszcie mi się udało usiąść, no ale mam czytania big_grin
                    We wtorek Majcia zaliczyła pierwsze drzewko – tak szalała w ogrodzie, że
                    oczywiście wylądowała czołem na drzewie i niestety porysowała sobie nieźle.
                    Grzywka zasłanie (też mi się wydawało śmiesznie jak jej obcięłam) ale płaczu
                    było co niemiara. Nie nauczyło jej to niczego, dalej biega i włazi po czym się
                    da.
                    Aniu, Majka w ogóle jest lekka, mi się wydaje że ona nie chudnie, ale od dawna
                    nic nie przybyła.
                    Z tego co pamiętam to Kasi Ludikun nie było, czy się mylę? A w ogóle to
                    chciałam zauważyć, że byłyśmy wczoraj rano w porannym programie TVP2 o
                    alergiach! Nie widziałam niestety swojego występu, ale sąsiedzi owszem. Tylko
                    dzieciaki widziałam i inne mamy i tą pajęczynę wielką z Ujazdowskiego.
                    Didi, Majka biega bez czapki od paru dni bo jest ciepło a i tak ciągle
                    zdejmowała. Nie przejmuj się.
                    Aniu, kiedyś tak jeździłam – w ciemno, zawsze się coś znalazło – ale z
                    dzieckiem wolałabym coś pewnego. Ja na dzień dzisiejszy nie wiem jak lipiec, w
                    sierpni jedziemy do Grzybowa. To też zależy jak z kaską.
                    Mój gorący temat:
                    1Byłam u ginekologa (nie pisałam chyba, ciągle mnie brzuch boli, niezależnie od
                    cyklu, w każdej pozycji itd.) nie pocieszył mnie – powiedział że to zrosty po
                    cc! Ratunku, co z tym zrobić?
                    2 pytałam już lekarza czy mogę zajść w ciążę i powiedział że ok. Rozmawialiśmy
                    od dawna o tym że chcemy dwójkę, im szybciej tym lepiej, a tu nagle mój mąż się
                    boi (trochę rozumiem, sama też się boję). Ale on się martwi o finanse, i to nie
                    od razu ale za kilkanaście lat, np. że do szkoły posłać, że studia itd. – że
                    chciałby dziecku zapewnić wszystko co najlepsze a nie wie czy będzie w
                    stanie... ale przecież nigdy nie ma takiej pewności. Jakoś mnie zaskoczył. Sama
                    się zaczynam zastanawiać nad tym jak to będzie. A już byłam zdecydowana ‘robić’
                    od razu.

                    --
                    Kamila mama Majuni

                    www.majcia.friko.pl
                    • 22.04.04, 22:29
                      HeJ!
                      Ania gratulacje dla dzielnego meza!
                      W Poddabiu jestem dwa ostatnie tygodnie lipca i pierwszy sierpnia. Na miejscu
                      niestety wolnych ofert raczej brak -tam prawie wcale nie ma miejscowych domki
                      sa budowane typowo pod wynajem -gospodarze w Ustce i Slupsku. Sa tez trzy
                      osrodki z domkami kempingowymi i dwa wieksze domy wczasowe. Nam udalo sie
                      wynajac gore domu -trzy pokoje z aneksem kuchennnym i lazienka i dzielimy sie
                      kosztami na trzy z moimi rodzicami i moja ciocia ktora zabiera wnuki (jak
                      zobaczycie na plazy w Poddabiu mame brunetke otoczona piatka blond szkrabow w
                      wieku od 7,5 lat do rok i 8 mc to na pewno ja!)
                      Camilcia chyba wszyscy faceci tak maja ze martwia sie o byt rodziny i spedza im
                      to sen z powiek (no i w sumie dobrze) to baaaardzo indywidualne i osobiste
                      decyzje ale powiem tylko tyle -jestem jedynaczka i od poczatku wiedzialam ze
                      jesli tylko sie uda to Henio jedynakiem nie zostanie. Na kazdym kroku widze ze
                      zadna super prywatna szkola nie dalaby Mu tyle ile daje rodzenstwo.mam nadzieje
                      ze mimo publicznej szkoly moje szkraby nie zostana na koncu "wyscigu szczorow"
                      a na poczatku byc nie musza byle by byli szczesliwymi ludzmi wink))
                      Calusy Skrzynka
                      --
                      moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                      • 22.04.04, 22:46
                        Co do urlopu - ja bede na pewno w sierpniu, prawdopodobnie w drugiej polowie
                        lipca tez. Do Poddabia w sierpniu ewent. autobusem, bo R wraca do Wloch (chyba
                        ze do tej pory sie rozejdziemy .....wrrrrrrrr.....)

                        No to kombinujcie laseczki, jak nie do Poddabia to moze do Ustki??? Ja niestety
                        nie mam znajomych z jakas chatka w Poddabiu sad w Ustce by sie cos znalazlo...

                        Pozdrawiam i chyba bede pisala pozew o rozwod ....
                        Ania i Paula
                        --
                        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                      • 22.04.04, 22:47
                        aaaa, i wielkie dzieki wszystkim za gratulacje-zasluga jego zadna, ewentualnie
                        Pauli, ze sie urodzila i przez to jakies tam punkty dostal....echhhhhh
                        faceci....
                        A&P
                        --
                        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                      • 22.04.04, 22:55
                        Skrzynka jak zwykla napisala wszystko trafnie o dzieciech,ja mysle tak samo i
                        dlatego wiem,ze nie mimo problemow finansowych,o ile nam sie uda,Szymon nie
                        bedzie jedynakiem. Widze ile mu daje nawet pies.
                        Ja mam nadzieje dojechac do Was,bo to tylko 100 km,wiec wstepnie zjawie sie na
                        spotkaniu nadmorskim.
                        Szymon ma nowy sposob zasypiania,kladzie sie na dywanie i spi,na rekach nie
                        chce,w lozku czy lozeczku krzyk,no to zostaje podloga smile))
                        Kini co do wozka trudna sprawa,zalezy jaka cena,czy pojedyncz raczka czy
                        skladany w parasolke czy ksiazke czy amortyzowany jaka wielkosc kolkek,no i czy
                        ma byc to wozek dodatkowy czy jedyny.Na zdjeciach ze spotkania widac jak rozne
                        sa wielkosci kolek w parasolkach. Rewelacyjne podrobki markowych wozkow robia
                        polskie firmy np. BabyDreams czy Nestor,ale sa one ciezsze,no i nie wiem jak z
                        trwaloscia. Najlepiej pogladaj wozki w necie lub hurtowni i wtedy zadaj
                        konkretne pytania,postaramy sie pomoc. Ja jestem bardzo zadowolona z Inglesiny
                        Max,uzywam jej od lipca,ale to drogi wozek (my dostalismy od moich rodzicow).
                        Pozdrawiam-Jola
                        --
                        Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                        • 23.04.04, 07:58
                          Witam gorąco w sliczny (przynajmniej na śląsku) piątkowy poranek uff jutro
                          wolne surprised)
                          I w punktach:
                          1. Ania mam nadzieję, że od wczoraj lody zostały stopione i sytuacja w domciu
                          uległa zdecydowanemu ociepleniu ... my z Tomkiem jesteśmy 11 lat po ślubie (a
                          przed ślubem bylismy ze sobą 6 lat ! - od ukończenie przeze mnie szkoły
                          podstawowej jesteśmy parą) i wiele "walk" za nami ( i zdaję sobie sprawę, że
                          nie mniej przed nami ). Tak to już jest. Zresztą nie wiem czy są małżeństwa
                          idealne, które nigdy się nie kłócą ?!!
                          Ps. i tak po cichutku ... ja też składam gratulację mężowi ...

                          2. Co do depilatora i oferowanych przez niego "atrakcji" to muszę się Wam
                          pochwalić, że ja systematycznie GO używam i to przez cały rok surprised). Tak naprawdę
                          to aż tak bardzo nie boli. Najgorszy jest pierwszy raz gdy włoski są długie
                          (dlatego też dobrze jest najpierw zgolić nogi np. zwykłą maszynką lub użyć
                          kremu do depil. a jak już włoski będą odrastać to zacząć używać depilatora -
                          ale nie tylko raz na 2-3 m-ce!). Zyczę powodzenia !!!

                          3. Wiktoria może nie chudnie (prznajmniej nie spada z wagi) ale napewno też nie
                          tyje. W sumie jest duża jak na swój wiek (przynajmniej tak mi się wydaje - w
                          porónaniu z innymi dziecmi, z którymi mamy styczność). Jej waga od dłuższego
                          czasu utrzymuje się na poziomie 11.2oo kg ale za to Wiki pnie się w górę surprised)

                          4. Kamilko, napewno wszystko będzie dobrze. Przecież jakby było inaczej to
                          napewno lekarz nie pozwoliłby Ci zajść ponownie w ciążę !!!
                          Jeśli chodzi o drugie dziecko ... hmm u mnie było dokładnie tak samo ... mąż
                          (jedynak) też się bał o przyszłość naszą i Daniela (ja nie powiem - też miałam
                          wiele obaw) ale nie wyobrażałam sobie mieć tylko jedno dziecko. Daniel też
                          strasznie chciał mieć rodzeństwo !!!!! Z racji podjętych studiów (już po
                          urodzeniu Daniela) musiałam się wstrzymać i rozpoczęliśmy starania surprised) na moim
                          ostatnim roku ... ale nie kiedy tak jest, że czym bardziej się chce tym jest
                          trudniej ... i Wiktoria urodziła się dopiero 2 lata później (a ja powoli
                          zaczynałam wariować...).
                          Dodam tylko, że Wiki to oczko w głowie tatusia surprised)))))

                          5. Kini, własnie (tj. pisała Jogaj) najważniejsza kwestia ... to ile chcesz
                          przeznaczyć na wózeczek ? Ja mam Scouta ... jest OK ale gdybym mogła sobie
                          pozwolić na droższy wózek to napewno wzięłabym Inglesine.

                          pzdr cieplutko i życzę udanych spacerków i wielkich bab w piaskownicach surprised)
                          agnieszka
                          --
                          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                          • 23.04.04, 08:27
                            Hej!
                            Aniu mam nadzieje ze rano wszystko wyglada lepiej. W kazdym razie trzymaj sie
                            cieplo. Na pocieszenie historyjka podobno z zycia -Pewna Angielska wielce
                            dystyngowana para uchodzaca za wzor malzenstwa z tzw. Towarzystwa obchodzila 60
                            ta rocznice slubu. Reporter miejscowej gazety zapytal stateczna mocna starsza
                            dame czy nigdy przez te wszystkie lata nie myslala o rozwodzie na co Pani
                            odpowiedziala z flegma -o rozwodzie nigdy o morderstwie wielokrotnie !
                            W sierpniu to my podskoczymy do Ciebie a nie bedziesz sie tluc autobusem! Na
                            spotkanie do Ustki tez sie piszemy -zbajeruje Tate zeby mnie podrzuci z
                            dziecmi smile)
                            Kini rzeczywiscie chyba pies pogrzebany w kasie. Ogladalam w sklepie oslawione
                            PPP 3 zeczywiscie rewela, leciutki i wygodny bogato wyposazony ale cena ...crying((
                            My chyba zdecydujemy sie na Baby dreams jest dosc lekki (z budka i koszem
                            zakupowym ale malym 6kg) Polak "goly" 7 a z wyposazeniem 8 kg. No i Polak ma
                            starsze rozwiazania min system kladzenia siedzenia.Tylko na razie polujemy na
                            tego Dreamsa bo go nigdzie nie ma. Ale dla nas to bedzie drugi okazjonalny
                            wozek. A wogule to sprobuj wejsc na zakupy i wrzuc spacerowke w przegladarke -
                            baaardzo bogata lektura smile)).
                            Mam na dzis bujne plany ciekawe ile procent wykonam ? Skrzynka
                            --
                            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                            • 23.04.04, 09:48
                              Kasiu, zabiłaś mnie tą anegdotą. 100% celności wink))

                              Ad. wózek PPP3 kupiliśmy w czerwcu zeszłego roku i Iwo przesiadł się do niego z
                              pożyczonej gondoli, więc mieliśmy dosyć duże wymagania dotyczące wygody. Musiał
                              mieć rozkładane oparcie i podnoszony podnóżek. Początkowo miało być Atlantico
                              (trochę szerszy), ale po prostu mi się nie zmieścił do bagażnika, a jak byłam
                              na wychowawczym, to było dla mnie bardzo ważne, żebym mogła sobie wyskoczyć do
                              Łazienek, Powsina lub do koleżanki, która mieszka na drugim końcu miasta, bo
                              zaczynałam dostwać świra, a okolicę poznałam już z każdej strony. Więc mieliśmy
                              2 typy Inglesina i Pliko. Inglesina ma ten cudowny patent z połączoną rączką,
                              ale w sklepie był mały wybór kolorów i wybrałam Pliko, bo mnie urzekł kolorem ;-
                              ))) I przyznam, że te rączki są bardzo wygodne, a poza tym można na nie włożyć
                              milon siatek z zakupami.
                              Pliko pojawia się też czasem na allegro lub na edziecku/sprzedam.
                              Kinga, wart rozważenia jest też chicco - moim zdaniem chyba najlepsza parasolka.
                              www.chicco.pl/main/map/details.asp?a_id=6&c_id=11&a_name=12m+&c_name=Na+spacerze&p_id=1253&sub_id=120

                              POzdraiwam
                              S.
                              • 23.04.04, 10:23
                                Ania nie martw się na pewno się ulozy a z tym pozwiem o rozwod to sobie nie
                                zartuj, jak dziewczyny napisaly nie ma malzenst idealnych, a wiadomo
                                powszechnie zawsze po burzy slonce ...
                                Teraz szybka zmiana tematu ...
                                Depilator - mam uzywam, chyba ze mi się nie chce, ale po pewnym czasie prawie
                                nie boli, zwlaszcza jak w trakcie tej czynnosci czlowiek sobie glosno spiewa smile

                                Na pewno cos jeszcze powinnam napisac ... Ale jakos tak mi dziwnie smile nie będę
                                się zalila, bo już Didi dostala na gg ode mnie porcje narzekania ... Wiec chyba
                                wystarczy. Może jednak powinnam zmienic prace smile A może przeprowadzka do
                                Bielska Bialej to jednak bardzo dobry pomysl, najlepszy z najlepszych czy ktos
                                wie o jakiejs pracy dla mnie w tym pieknym miscie - biore od zaraz

                                Pa
                                A Olga paradowala wczoraj po domu w moich pantoflach czerwonych i chyba nie mam
                                innego wyjscia jak jej kupic czerwone sandaly na lato ...

                                A ja chętnie bym wpadła na spotkanie w Ustce (bo tam pociąg dojedzie) podczas
                                weekendu letniego. Jak ustalicie termin, to dajcie znać i może od razu namiary
                                na kwaterę to może uda nam się też tam zarezerwować nocleg na jedną nockę smile
                                --
                                Magda mama Olgi (15.01.2003)

                                *******************************************
                                Olga całkiem nowiutkie zdjęcia, zapraszamy!
                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7425743&a=12018719
                              • 23.04.04, 10:24
                                Dzisiaj wziela u mnie przewage slepota nad lenistwem big_grinDD myslalam, ze jest 9,
                                a byla 8 i zerwalam sie zamiast polezec jeszcze 45 min z zamknietym oczkami wink))
                                Za to o 9.30 mialam juz gotowe 16 golabkow, ktore teraz dochodza do siebie,
                                zupe i obrane ziemniaki - JAK NIGDY!!!! I absolutnie nie jest to w ramach
                                jakichs przeprosin - po prostu wzielo mnie wczoraj na golabki,a ze pozno
                                kapuche dorwalam ,wiec dzisiaj smile

                                Z mezem nie mialam okazji pogadac rano, bo wychodzi o 5.45 - ale nie budzil
                                mnie jak zwykle zebym drzwi zamknela smile))
                                Co do anegdoty, to ja bardzo chetnie, tak jak starsza dama ....a jak nie
                                zabije, to pojade do Polski i bede jeszcze szczesliwsza smile)))

                                No to zupka sie ugotuje i smigamy na spacer bo przepiekna pogoda - nareszcie!

                                Dzieki Wam za troske, gratulacje. Kasia, juz sie nie moge doczekac tych
                                wakacji!!!

                                Kini, my mamy specjalnie na zejscia z 4 pietra peg perego plikomatic. lekka,
                                wygodna (dla Pauli, bo mi nie bardzo pasuje po bestii Graco z pompowanymi
                                kolkami)z rozkladanym oparciem parasolka. Cena...129 euro bez budki, z daszkiem.

                                Pozdrawiamy
                                Ania i Paula
                                --
                                zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
    • 23.04.04, 11:27
      Witam,
      Aniu my też dołaczamy się do gratulacji, że polepszy się Wam stopa życiowa, bo
      zdaje sobie sprawę jak jest, mimo że pracujemy oboje to i tak nie starcza na
      wszystko, co by się chciało.
      Kupiłam wczoraj wózek i jestem bardzo zadowolona, też się zastanawiałam jaki
      wybrać, poprzedni mamy Polaka, który jest bardzo ciężki, myślałam też na
      babydreamsem rider lub travel, a kupiłam parasolkę firmy arti Alice city
      ( www.arti.pl), jest super, oparcie rozkłada się prawie na płasko, na budkę i
      demontowany miekki pałąk, ma okrycie na nóżki i folię przeciwdeszczową,
      szukałam jak najdłuższego wózka po rozłożeniu, żeby Mati mógł spokojnie spać i
      żeby nogi mu nie zwisały i ten ma prawie 90 cm. długości. Kupiłam go w hurtowni
      w Babicach i zapłaciłam 262 zł, na Solidarnośći kosztuje 360 zł. a w sklepie
      firmowym na Świętochowskiego 287 zł. Wogóle to bardzo polecam tą hurtownię,
      sporo taniej niż gdzie indziej, ciuchy, wózki, butelki, łóżeczka, foteliki.
      My się wybiramy nad morze 10-17 lipiec, chyba do Łeby ale jeszcze nie na 100%

      Pozdrawiam
      Dorota & Mati
      • 23.04.04, 12:54
        Czesc! Dadorku mam prosbe jak wiesz ja tez wlasnie przezywam dylematy wozkowe.
        Czy w tej hurtowni maja Baby dreams -obecnie nie ma ich w calej Warszawie beda
        dopiero w polowie maja oczywiscie z wyzszym Vatem. I drugie pytanie ile wazy
        ten wozek Arti i jaka ma srednice kolek. Weszlam na ich stronke ale zadnej
        parasolki tam nie widzialam. Pozdrawiam Cieplo Skrzynka
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
    • 23.04.04, 15:43
      W twj chwili w tej hurtowni nie było babydreamsa, ale ogólnie są. Ja też się
      spieszyłam za zakupem wózka przed majem. Kółka jak na parsolke nie sa wcale
      takie małe, ale dokładnie zmierzę w domu, dość szerokie siedzisko i wysokie
      oparcie. Na stronie www. arti.pl przeba wejść w nowości od 15 kwietnia , taka
      zakładka po lwej stronie.

      Pozdrawiam Dorota
      • 23.04.04, 15:54
        Dziewczyny jak będziecie jeszcze w tej hurtowni albo w innym sklepie z wózkami
        to zobaczcie proszę czy są "uniwersalne budki" lub daszki do parasolek i po
        ile. Muszę kupić i szukam ...
        --
        Magda mama Olgi (15.01.2003)

        *******************************************
        a oto ona OLGA moje szczęście
        • 23.04.04, 18:39
          Ok! Sprawdze.Jutro wybieramy sie na Solidarnosci. Ceny tam chore ale maja
          wszystkie trzy interesujace mnie parasolki.Poprzymierzam Zosie i ostatecznie
          zdecyduje. Potem pewnie podjedziemy do Babic (no chyba ze casting wygra Baby
          dreams ktorego tam nie ma wink)Dam znac.Pozdrawiam Skrzynka
          --
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • 23.04.04, 19:56
            A ja musze przyznac,ze nie lubie wozkow Chicco,szczegolnie spacerowek,tyle
            zlego o nich slyszalam,plastikowe,odpadaja czesto kolka itp.ze nigdy bym sobie
            wozka tej firmy nie kupila,tak samo zreszata jak Graco (nie na popmowanych
            kolach). Moje typy na spacerowke to Inglesina Max i Zippy,oraz PP Atlantico i
            P3. Ale to same drogie wozeczki.
            KOncze na razie,bo Szymon cosik marudzi.
            Buziaczki-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
            • 23.04.04, 20:53
              My się zdecydowaliśmy na spacerówkę w ciągu jednego popoludnia przed wyjazdem
              nad morze i kupilśmy wózek częstochowskiej firmy Tako!Nie znalismy tej
              firmy ,ale z tych wozkow co ogladaliśmy(a dużego wyboru nie mielismy!)padło na
              ten.Ma oparcie i podnóżek regulowane jest dosyc lekki no i ma koszyk na zakupy
              i się sprawnie składa w parasolkę!zapłaciliśmy 190zł.(bez budki,oddzielnie się
              dokupuje 50zl)W podróży sprawował się bez zastrzeżeń!Miłych snów!pa,pa.
              Edyta i Minio
              --
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10536531&t=1076513226130
    • 23.04.04, 23:00
      Hej,

      witam po dlugiej przerwie. Widze ze burzliwie bylo w tym tygodniu, tyle postow.
      POcztalam i porobilam notatki a teraz po kolei.

      1. Sowa, ja tez poprosze o nieprzerobione zdjecia na kinga.belina@timsi.pl. Ja
      tez zamieszcze zdjecia jak skoncze klisze.
      2. Magda ja nagrywam na CD w Geant na Jubilersiej ale podejrewam ze w
      wiekszosci centrum handlowych to robia.
      3. Skrzynka Zuzia tez byla asymetryczna. Mialysmy zestaw kilku cwiczen w formie
      zabawy + basen i wszystko sie wyrownalo. U Zosi tez wszystko wroci do normy,
      ale dobrze by bylo troche pocwiczyc. y chodzilysmy do neurologa i rehabilitacje
      na Nieklanska
      4. Zuza nie chudnie, ale sie "wyciga". Mam cicha nadzieje ze z budowa ciala
      pojdzie w tate, bo po mamie moze miec problemy smile
      5. Zuzia tez sie robi coraz szybsza. Wylamala nam kolejna deseczke w
      drewnianych zaluzjach, bo ostatnio ulubiona jej zabawa to wlazenie po lozku na
      parapet. Poza tym ostatio wylala Sedanowi cala wode na siebie.

      dzis tak po krotce bo oczy mi sie kleja. Jutro bardziej sie skupie.
      Buziaki

      --
      Kinga i Zuzia (19.01.03)


      Moje najukochańsze słoneczko
      • 23.04.04, 23:48
        Aga, podziwiam Cie za Twoja systematycznosc. Ja od roku na bakier z
        depilatorem, przeprosilam sie na ten czas z maszynka do golenia. Dzisiaj jestem
        po malej "operacji" - jedna noga gotowa smile)) R radzi, zebym poszla do zakladu
        kosmetycznego na woskowanie, przynajmniej na poczatek - pomysle...jeszcze
        troche mi zostalo do depilowania...
        Lody stopnialy...oczywiscie pierwszy maz polegl...ja tam bylam na spotkaniu z
        Ania i Natalka - swietnie sie bawilysmy smile
        dobranoc
        Ania i Paula
        PS. Czy u Paty kiedys podlacza net??? Kasia Ludikun, gdzies Ty????
        --
        zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
        • 24.04.04, 09:56
          No ja tez z regularnoscia depilacji na bakier,ale czesciej niz Ania.Tak co
          drugi miesiac czasem zadziej,a wszystko przez to,ze to jest dla mnie bardzo
          nudna czynnosc.MOze bolec,ale zeby nie trwalo tyle,no i moj depilator jest
          dosyc glosny wiec nie moge tego robic jak Szymon spi,a jak nie spi to ciezko
          sie eepiluje,bo on siedzi na mnie i wszystkiego chce dotknac,a najlepiej jakby
          to on sam mnie depilowal smile
          U nas zrobilo sie bardzo zimno,slonca nie ma,az sie nie chce isc na spacer.
          Chlopaki wolaja wiec spadam.
          Wlasnie Paty,Ludikun,Sewerynki... gdzie jestescie?!
          Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • 24.04.04, 11:08
            Jak na złość, jak jestem w domu to i pogoda do kitu!Od rana pada deszcz także
            ze spacerku nici.Dzisiaj w domu mamy małą imprezkę 33-lecie malżeństwa moich
            rodziców i 11-lecie małż.mojej siostry, a w następnym tygodniu nasza
            rocznica"4".W naszej rodzince to juz prawie tradycja ,ze ślubują właśnie w m-cu
            kwietniu!Pamiętam ,że w dniu naszego ślubu było bardzo gorąco i drzewa juz
            poprzekwitały , a w tym roku dopiero zaczynaą zakwitac!Może ktos jeszcze
            ślubował w 04.2000r.Pa,pa.
            Edyta i Minio.

            --
            MICHAŁEK
            • 24.04.04, 13:49
              Dzięki dziewczyny za info w sprawie wózków, szukamy takiego do 400-500 zł max,
              ale nie ukrywam że im mniej kasy tym lepiej ,mamy bogate plany wakacyjnesmile, ale
              komfort jazdy w wózku liczy się tym bardziej że służyc ma właśnie na wyjazdach,
              musi się rozkladac do pozycji leżącej, w razie gdyby przytrafiło sie Frankowi
              usnąć. wchodzłam na stronę arti brzmi interesująco, nie wiem jak tam w naszych
              szczecińskich hurtowniach (Marcin włąśnie pojechał do jednej z nich), chyba
              będziemy szukać wśrod babydrems w poniedziałek razem z Frankiem. Dzieki Edyta
              ze wspomniałaś o Waszych uroczystościach, uświadomiłam sobie ze moi rodzice też
              właśnie obchodza rocznicę , o ile pamietam to pojutrze.
              Pogoda paskudna nic tylko spać...
              Mam nadzieję że z Iwonką i Wojtusiem wszystko ok.?!!!Bo Paty to pewnie przez
              ten ograniczony dostęp do netu sie nie odzywa!
              Trzymajcie się cieplutko!
              --
              Kini mama Franka (14.01.2003)
              • 24.04.04, 14:50
                Hej! Wlasnie wrocilismy z maratonu wozkowego. I tak Arti Alice baaardzo nam sie
                spodobal latwo kladzie sie oparcie(inaczej niz w tradycyjnych parasolkach) -
                prawie na plasko, ma okrycie na nozki, kosz-symboliczny wink), folie
                przeciwdeszczowa, budke i barierke, kolka wieksze od babydreamsa i lekka
                amortyzacje na tylna os co praktycznie nie zdarza sie w tej klasie parasolek.
                Baby dreams wygladal dla mnie duzo mniej solidnie i jakos mniej wygodnie bralo
                mi sie go pod pache razem z Zosia (przewazal do przodu). Na Solidarnosci
                chcieli za niego 360 w Michalowicach 300.
                Nie moge nigdzie znalezc telefonu do tej hurtowni w Babicach. Dador nie wiesz
                przypadkiem w jakich godzinach sa czynni? To Kuba podjechalby po pracy. Dzis
                juz nie wybralismy sie tam bo bylo pozno a to kawalek drogi jednak.
                Pozdrawiam cieplo choc niestety deszczowo Skrzynka
                --
                moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                • 24.04.04, 16:35
                  Chwilka czasu – Majcia z Marcinem – więc zaglądam do Was. No, niezbyt ciekawa
                  pogoda u nas, pada od samego rana, mimo to byłyśmy na spacerze – Maja w
                  kaloszach i pelerynce biegała po kałużach i była zachwycona, ja trochę mniej big_grin
                  Depilatora używam, chociaż ostatnio z braku czasu też użyłam maszynki i już
                  żałuję, można się przyzwyczaić, ale ja miałam dni że mnie to jakoś szczypało
                  mniej a czasem bardziej. Natomiast do bikini używam kremu, byłam dwa razy na
                  wosku u zaufanej, bardzo dobrej kosmetyczki i myślałam że się wścieknę. Nigdy
                  więcej!!!
                  My wózek kupiliśmy dawno, tak się złożyło że był to spacerówka z montowanym
                  fotelikiem na to i dodatkowo taka parasolka tylko na chwilkę (bez usztywnianych
                  pleców, nierozkładane oparcie) wszystko super lekkie. Na zimę kupiliśmy wózek
                  cięższy (bo już nie musiałam wnosić na piętro), z dużymi kołami i przekładaną
                  rączką i obudowany bardziej. Myślę że to nam wystarczy. Firmy to cosco i pierre
                  cardin – więc nie wypowiadam się w temacie parasolek, ale życzę udanych
                  zakupów, jak tak czytam to samej mi się chce wózka nowego big_grin
                  Byłam wczoraj w Carefourze i kupiłam Majce dużo zabawek do piachu, mają jakieś
                  promocje, basen dmuchany, czekamy aż dziadek zrobi piaskownicę, już sobie
                  marzę, że ja na leżaczku się opalam a moje dziecię robi babki i się pluska.
                  Och, lato...

                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                  • 24.04.04, 22:06
                    Hej! Odebralismy wyniki testow Alcat. Dobrze ze juz to przechodzilam dwa razy
                    bo z grubsza wiem jak sobie z tym poradzic ale i tak sie podlamalam. Zosia nie
                    moze :jajek, pszenicy, ryzu, pietruszki, cebuli, brzoskwin, cukru,kurczaka,
                    indyka i wieprzowiny.Niestety odpadaja jakiekolwiek zupki sloikowe na wyjazdy
                    (sprawdzalam dzis w supermarkecie prawie godzine nawet te bez miesa albo z
                    krolikiem maja pietruszke albo ryz) Udalo nam sie kupic zapas jagnieciny w
                    Carrefurze -jutro musze to poprzerabiac a klopsiki wieprzowe beda wcinac
                    chlopcy.
                    Aniu nie orientujesz sie czy w Slupsku moge liczyc na to ze upoluje jagniecine
                    albo krolika? -mysle juz o wakacjach. W Trojmiescie na pewno ale z Poddabia to
                    jednak kawal drogi. No nic to moglo byc gorzej. Na szczescie ok jest kukurydza,
                    ziemniak, marchew, jablko, sliwki, wisnie , kalafiory, zyto, gryka, jeczmien i
                    owies, buraczki.
                    Mleko wyszlo niereaktywne ale poczekam z wprowadzaniem na werdykt naszej pani
                    alergolog.
                    Zycze zeby choc jutro nie lalo i jakies spacerki rodzinne wypalily.
                    Acha ad depilacji to ja od jakis trzech lat maszynka co drugi-trzeci dzien
                    jakos mniej czasu mi to zajmuje a na depilator nigdy nie moge tej wolnej chwili
                    wygospodarowac. A na bikini tez krem jak Camilcia.Pozdrowionka Skrzynka
                    --
                    moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                    • 25.04.04, 10:41
                      Skrzynka ja bylabym przerazona takimi wynikami,dobrze,ze Ty juz wiesz o co
                      chodzi,dla mnie tego bardzo duzo,no ale wlasciwie dobrze,ze wiesz co,bo latwiej
                      sie poruszac w swiecie jedzenia.
                      My wczoraj bylismy u znajomych (mieszkamy blisko i razem chodzimy na spacerki)
                      na budowie,juz dom stoi,troche pomagalismy w rozrzucaniu ziemi,zimno,ale bylo
                      super,cholpaki szaleli w ziemi,cali brudni,ale szczesliwi. Po powrocie do domu
                      nie moglismy domyc Szymona smile))
                      Dzis swieci sloneczko i znowu tam jedziemy,a potem do mich rodzicow,bo kupili
                      Szymonowi piaskownice i trzeba ja wyprobowac.
                      Ide,bo juz sie zbieramy,wszystkim yczmy sloneczka dzis-Jola
                      --
                      Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • 26.04.04, 09:07
      Podaję numer do hurtowni w Babicach 796-14-17, czynna w tygodniu 10-19, a w
      sobote 10-14, zdecydowałaś się na Alice arti.
      Cy możesz mi powiedzieć gdzie robiłaś Alcat, i ile kosztuje. Bo ja też się
      zastanawiam nad nim, po Bicomie i Vega, na jednym wyszło mleko na drugim nie,
      już sama nie wiem, raz odczulaliśmy ale raczej nie ma efektu. 7 maja jedziemy
      sprawdzić na Vega czy coś się odczuliło.

      Pozdrawiam
      Dorota
      • 26.04.04, 10:17
        Hej Bardzo Ci dziekuje za info o hurtowni -jakos sie zakonspirowali bo Kubek
        tez wczoraj probowal ich namierzyc w necie bez skutku a za 100 zl to juz warto
        sie przejechac zwlaszcza ze Babice w sumie z naszej strony Warszawy. A i dzieki
        tobie wpadlismy wogule na to Arti bo tak to skonczylo by sie na baby dreams a
        ten mi sie coraz bardziej podoba.
        Testy Alcat (a wlasciwie to juz jakis jego nowszy nastepca) robilismy na
        Stepinskiej 22/30 tel 841 55 35. Zwykle pytaja sie o skierowanie ale pewnie
        mozna i bez. Na terenie Warszawy u dziecka do 3 lat przyjezdza po umowieniu
        pielegniarka do domu (bardzo sprawna kobietka ta sama od lat przypomniala sobie
        jak pobierala chlopcom). Na 3-4 dni przed trzeba odstawic leki
        przeciwalergiczne. 50 alergenow kosztuje 510 zlcrying( a 100 cos kolo 1000. My
        robilismy 50 ale bylam troche zla na dobor alergenow (byla kawa i cola orzechy
        i cytrusy ktorych i tak przeciez nie dam alergikowi a nie bylo moreli,
        marchwi, groszku) Mimo to jestem zadowolona ze je zrobilismy. Zosia codziennie
        wcinala kaszke ryzowa i wieprzowine -bo indyka ze ja wysypuje doszlam jakis
        czas temu metoda prob i bledow od soboty jest na diecie bez tego i buzka
        wyraznie lepsza!!!! W wyniku alergeny sa ulozone od najbardziej do najmniej
        reaktywnych i facet zwracal mi uwage ze karmiac dziecko tym co wyszlo ujemne
        bardzo trzeba dbac o maksymalna roznorodnosc i nie ladowanie duzych ilosci
        zwlaszcza pokarmow lezacych blisko tych uczulajacych-chodzi o to ze jak teraz
        odstawie ryz a zaczne dawac duze ilosci kukurydzy do wszystkkiego to za pol
        roku moze sie okazac ze Zosia i na kukurydze tez sie uczulila. No dobra zmykam
        do pracy. Caluski i milego dnia Skrzynka
        --
        moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
        • 26.04.04, 10:42
          Witam w nowym tygodniu. Ale miałyśmy szczęście, że nasza sobota w parku nie
          była podobna do tej przedwczorajszej. Nawet nosa nie dało się wystawić na dwór.
          Strasznie żałuję, że nie widziałam i nie mamy nagranego tego programu o
          alergiach.
          A mówiąc o alergiach, to ja jestem totalnie zielona w tym temacie, bo ani w
          rodzinie, ani (odpukać !) Iwo nie jest chyba na nic uczulony, ale jak czytam
          Wasze posty, to mi włosy się jeżą na głowie. I tak jeszcze w tym wieku można
          dziecko przypilnować, ale jak parolatkowi odmówić ciasta, mleka, ryżu.
          Najbardziej mnie zaskoczył ten ryż. Zawsze myślałam, że to najdelikatniejsza
          potrawa.
          Ciekawa jestem, jak przebiegnie ten tydzien w W-wie. Trochę się obawiam tych
          demonstracji. Mimo, że jestem poza strefą, to w sumie nie wiadomo, czy to się
          nie rozprzestrzeni. Szkoda, że dopiero w piątek ruszamy na Mazury, ale niestety
          praca nas nie chce wypóścić.
          Acha, zastanawiałam się, czy nasze dzieci kwalifikują się już na rower, znaczy
          na krzesełko ? Na razie się wstrzymaliśmy z zakupem, ale znajomi na Mazurach
          będą mieli dla swojego trzylatka, więc może spróbujemy.


          Dobrego tygodnia
          Sowa
          • 26.04.04, 11:29
            Witajcie, cały tydzień po spotkaniu w Parku Ujazdowskim byłam na urlopie w
            związku ze stulejkowym zabiegiem jakiemu musiał się poddać Fildek. Obyło się
            bez większych sensacji. Oboje żywi i w dobrej formie. Didi mi obiecała przesłać
            zdjęcia więc nie będę koleżanek molestować - a moje po wypstrykaniu filmu.
            Tydzień był bajeczny - pogoda wspaniała i przez całe 9 dni obcowałam z
            potomkiem, który to obcowanie przypłacił nadmiernym przywiązaniem do matki - i
            teraz tylko mama i mama. No i znowu nawrót alergii - o ile o nawrocie możebyć
            mowa - skoro on bez przerwy się drapie. W CZD zrobili jakieś testy - wyniki w
            maju - nawet nie dopytałam jaki e testy (nerwy!) krew z łapki pobrali Fildkowi.
            Warszawskie demonstracje: będę sprawozdawać z centrum wydarzeń, o ile nam
            nie "wybuchną" budynku. Już się robi napięta i gorąca atmosfera.


            --
            Alabama & Sheffield (15.01.2003)
            community.webshots.com/user/iiswise
    • 26.04.04, 11:43
      Skrzynka, ale tego dużo wyszło, większości nawet nie kojarzy mi się z alergią,
      ale ja jak wiadomo jestem ignorantką w tej dziedziniesmile
      Po raz kolejny upewniłam się, że Olga musi mieć przynajmniej 2 pary butów, bo
      zazwyczaj w połowie dnia czas na wymianę, bo albo je zmoczyła, albo tak
      ubrudziła, że już się nie nadają, w piątek wracam z pracy a ona w kapciach
      sobie siedzi w wózku - a buty suszą się. W sobotę nie wystarczył jej spacerek w
      wózku. Siedziała resztę dnia pod drzwiami albo na parapecie i chciała "tam",
      założyłam kalosze, zimowe spodnie ortalionowe i poszła o 19 na spacerek z tatą.
      Siedziała w kałuży, gotowała w piaskownicy zupę, dodała nawet trochę
      zieleninki, czyli trawki, no i wróciła kompletnie mokra, ale jakże szczęśliwa!
      A wczoraj mąż odstawił Olgę do swojej mamy a mnie zabrał do kina (Lepiej późno
      niż...) lekki, zabawny film, w sam raz na niedzielę, na pizze i zakupy, czego
      efektem są boskie białe (uwielbiam) spodnie z Benettona. I jak tu nie kochać
      męża, zwłaszcza po tych komplementach, którymi mnie zasypywał przez całą drogę.
      Wiosna nadeszła!
      pozdrawiam
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 26.04.04, 12:00
        Kasiu, strasznie mi przykro ze aż tyle tego wyszło, powiedz mi tylko na ile
        wiarygodne są takie testy? Wiem , że byłas dosyć sceptycznie nastawiona do
        testów zwłaszcza u tak małych dzieci. No i testy Alcat, to jakaś metoda czy co?
        My robiliśmy w zeszłym roku test pokarmowy panel - 10 alergenów za 150 zł -
        Quidel test i też wyszło z tych 10 że na 5 jest uczulony, ale nasza alergolog
        testu nie uznała (był robiony przed wizytą u niej po konsultacji u innego
        lekarza). Potem robiliśmy już tylko pojedyncze, zlecone przez lekarza, teraz
        czekamy na wyniki na mąkę pszenną i roztocza.U nas buźka zdecydowanie
        pogorszona, i tu mój błąd bo Franek dostał jednocześnie sok wieloowocowy z
        banananami i zupkę pomidorowa! Naprawdę powinnam byc bardziej rozsądna ,a
        teraz nie wiem , co zawiniło (z pewnoscią ja najbardziej). Idzie nam też drugi
        kieł, nocki coraz cięższe. Dzis pogoda paskudna że chyba połozę sie obok
        Frania , który już śpi.Franca zazdroszcze uniesień wiosennych, u nas dominuje
        przesileniesmile które przejawia sie obustronnym zmęczeniem, choc musze tez
        pochwalić męża że dał sie ponieść pogodzie w zeszłym tygodniu i dostałam
        śliczną dziewczęcą sukienkę czarną w białe kropki - urocza! Ach i co do
        depilacji nog - nie cierpię, żadnych wosków nie mogę bo to na goraco a ja mam
        krwinki popękane itd., zostaje mi maszynka, fuj, ale na depilator trudno mi się
        zdecydować tak boję sie bólu..
        papa
        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
        • 26.04.04, 13:28
          Ja wlasnie wrocilam ze spacerku,kupilam gazetke o Alergiach (wydanie specjalne
          Dziecka) i bede czytac i sie doksztalacac. Szymon nie ma wysypek,ale
          bardzo,bardzo sucha skore,juz nie wiem co mam z nia robic.
          Szymon padl po zabawie na placu zabaw,dzis dzielnie walczyl o zabawki w
          piaskownicy,do tej pory oddawal,ale juz mu sie znudzilo,ze wszyscy mu
          zabieraja. W ogole tak dziwnie w piaskownicy,dzieci takie rozne,matki,babcie i
          opiekunki maja czasem takie problemy,ze czasem mam ochote juz wiecej nie
          chodzic na plac zabaw.
          Ide robic pranie,bo dzis sliczna pogoda,choc standardowo wieje,no i za obiad
          trzeba sie wziac.
          Wymyslilam czemu nie ma Paty... kupili samochod i caly czas jezdza smile)))
          Buziaczki-Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • 26.04.04, 15:19
            Kasia, nie mam pojecia co do mieska, ale powiedzialam mamie, zeby sie
            rozejrzala, jak bedzie po sklepach chodzila - dam znac. I mam pytanko teraz ja -
            jak wyglada ta wysypka na buzi Zosi? Bo Pauli nic nie schodzi sad

            Jola, ja wczoraj dolalam zwyklej oliwki do wody kapiac Paule - dzisiaj ma taka
            mieciutka skore - zobaczymy czy po kilku takich zabiegach znikna suche
            plamy...do tego smaruje je kremem do suchej skory dla dzieci Klorane.

            W sobote Paula szalala przez caly dzien z mala przerwa na spanie - na placu
            byla imprezka i mala tanczyla, biegala, uciekala nam - wszystko do 21.30 -
            potem natychmiast padla i spala do 9. Wczoraj z kolei bylismy w muzeum
            dinozaurow - Paula robila "cacy" zwierzatkom big_grin a na wystawie chinskich
            artystow "uwalila sie" pod sciana i nie chciala wyjsc smile
            A dzisiaj wstala o...10.30!!!!!! Ale luzik smile

            Pozdrawiamy goraco, w Potenzy znowu jesien
            Ania i Paula
            --
            zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
          • 26.04.04, 20:16
            Podobnie jest i u nas jak u Joli tzn. Minio też nie ma wysypki ,ale ma sucha
            skórę najcześcij na nóżkach i to po zew. stronie i czasami na rączkach.Ostatnio
            zakupiłam maśc cholesterelową(kiedyś pisałyście o niej)i smaruję , chyba trochę
            lepiej!Dzisiaj Minio spał w południe 3 h,b.rzadko to mu się zdarza?Ale obudził
            sie o 5:30 rano.O zgrozo!!!Sowa gdzie jeżdzicie na Mazury? Prawdopodobnie
            będziecie przejezdzać przez Łomżę ?Jeśli tak to zapraszamy na kawę!
            Edyta i Minio.
            --
            MICHAŁEK
            • 26.04.04, 20:42
              Hej! Kupilismy wozek w tej hurtowni w Babicach -kurcze polowa sklepow nie
              wyglada tak elegancko ! Za Arti Alice city zaplacilismy 252 (bo jakis dodatkowy
              upust przy platnosci gotowka)i na razie jestem bardzo zadowolona, zobaczymy jak
              dalej. Franca pytalam o uniwersalne daszki sa (a raczej mieli jeden w tej
              chwili) za 40 zl gdzies w sklepie internetowym widzialam za 35.
              Alkat to testy z krwi ale nie badajace przeciwcial tylko reakcje komorek na
              alergen.Nasz alergolog uwaza ze zmiany u Zosi (czyste zgiecia stawow a
              szorstkie czerwone ramionka, uda na zewnetrznej stronie) sa typowe dla tzw
              reakcji opoznionych. Typowe IgE do 3 rz wychodzi mylaca tzn czesto falszywie
              ujemnie (cos uczula a w tescie nie wychodzi) najpewniejsze testy skorne
              wychodza od okolo 4rz. Nie wszyscy lekarze uznaja Alcat. Chlopcy mieli fatalna
              alergie -Henio krwawe rany na dloniach Stas popekane do krwi policzki ropiejace
              od drapania mimo odstawienia jajek, mleka i glutenu. Nic nie pomagalo i nie
              moglam dojsc od czego to. Rozumiecie ze w tej sytuacji bylo mi wszystko jedno
              czy to super pewne czy nie, zaryzykowalismy i pomoglo. Po ustawieniu diety
              przez alergologa na podstawie wynikow Alcat byla znaczna poprawa. No jasne ze
              czasem ich sypalo po czyms ale juz nie tak tragicznie.
              Zosia ma zmiany duzo mniejsze -policzki czerwone szorstkie jakby liszaje?
              skora "lakierowana" popekana -ale nie gleboko no i szorstkie czerwone na rekach
              i nozkach, czesto sluz w kupce. Ludzilam sie ze poniewaz zmiany lagodniejsze to
              wyjdzie tego mniej. Zestaw mnie nie szokuje bo czesciowo sie powtarza to co
              bylo u chlopcow -ryz, wieprzowina indyk u Henia, cukier, herbata, cebula
              pietruszka u Stasia. Chlopcy mieli jeszcze soje, sliwki, buraki. Poniewaz te
              Alkaty potwierdzily mi sie w zyciu dwa razy to teraz tez zdecydowalismy sie na
              nie a nie tanszy Bicom. Zobaczymy jak bedzie -do alergologa idziemy 14 maja.
              Ze szczytem jakas paranoja -antyglobalisci nocuja w Ursusie i panika jest
              totalna.Zobaczymy.
              W piatek wyjezdzamy sladami poczatkow Panstwa Polskiego -cos na uczczenie
              wejscia do Unii wink)) Gniezno, Biskupin, Lednica, Kruszwica bedziemy testowac
              Alice w terenie zdam relacje. Znalazlam dwie zupy Hipp ktore moze Zosia -
              marchew z ziemniakiem i jarzynki od 5 mc -ciekawe co Ona na takie papki ale
              wyjscia nie ma. A zapomnialabym -chodzi lobuzica po dwa trzy kroczki jak jej
              brakuje do jakiegos mebla i dzisiaj przeszla od Mamy do mnie ze cztery. Kurcze
              to jednak pieronsko wruszajace za kazdym razem tak samo wink))Mysle ze przegram
              zaklad z Tesciem i bedzie chodzic do 13 maja no i szesciopak piwa przejdzie mi
              kolo nosa wink))))
              No lece ukladac moje smyki Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
              • 26.04.04, 21:01
                Skrzynka dzieki za napisanie o Alkatach, zmiany skórne u Franka są podobne,
                niby nic, a stale sie powiększają, kiedyś obejmowały tylko twarz, teraz też
                nóżki i rączkisadModle sie by tych alergenów nie było tak wiele bo trudno byłoby
                nam to znieść, Franuś straszny obżartuch jestsmile
                Oglądaliśmy Alice niestety za mały dla Frania, zresztą on jakos dziwnie w tych
                wszystkich wózkach wygląda, zastanawiamy sie nad klasyczną parasolka, ale takie
                jakieś przymałe, a baby dreams walkera nigdzie nie było, wszędzie zresztą ruch
                i ludzie wózki wykupująsmile, ogladałam też osławione pp3, ale przymierzyc już
                Franka nie zdążyłam - cena to okrąglutki tysiączek. TPodobał mi sie nawet graco
                mirage, ale miał fatalne opuszczanie siedzenia, no i nici z dziesiejszej
                wyprawy. szulakiśmy też wypoczynku, też mamy problem z wyborem...oj tydzień
                zaczął sie od trudnychw wyborów. Jolu też muszę kupić tę gazetkę, moze dowiem
                sie z niej czegoś nowego, a jesli jest sensownie napisana to podrzucę lekturę
                dziadkom.Paty pewnie faktycznie nowym autem zachwyconai wysiąsć nie mozesmile- to
                chyba do Szczecina zawita?
                Gratulacje też dla dzielnej Zosieńki!!!Brawo!!!Coś czuję ze Zosia tak się
                rozkreci ze nie będzie komu wóżka testowaćsmile
                pozdrawiamy i buszujemy dalej w sieci
                --
                Kini mama Franka (14.01.2003)
                • 26.04.04, 22:05
                  Zosi gratulujemy kroczków! u Majki zmiany skórne też takie suche placki, raz
                  mniej raz bardziej się złuszczające, ale ostatnio lepiej.
                  dzisiaj moje genialne dziecko sobie smarowało buzię kremem - nogą! maczała
                  paluszek w kremie i nóżką na policzek! smile
                  idę spać bo padam, jutro mam wolny dzień hura!
                  Jolu, uśmiałam się z tego że Paty jeździ smile
                  buziaki
                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                • 26.04.04, 22:31
                  Kini mi sie wydaje,ze BabyDreams Walker to dosyc duzy wozek,Franoi wydaje mi
                  sie za dorosly na niego,ten wozek jest pewnie ciezki,no i on sie sklada w tzw
                  ksiazke,a nie w parasolke.
                  Ogladalas BabyDreams Sport? (nie wiem czemu nie ma na stronie,w sklepie
                  widzialam) to taka kopia Inglesiny Max (jedna raczka),w w ogole wiekszosc
                  polskich wozkow to dokladne kopie zagraniczneych,z daleka mozna sie pomylic.
                  Podobno dosyc obszernym wozkiem (nie wiem jaka cena) jest ABC Design Tempo
                  Light.Skrzynka gratuluje zakupow,mam nadzieje,ze wozeczek sie sprawdzi.
                  No i gratulacje dla Zosi-wedrowniczka,oby upadki byly jak najmniej bolesne przy
                  pierwszych samodzielnych probach.
                  Dzis kupilam Szymonowi zabawke,ktora zabieral wszystkim dzieciom na placu
                  zabaw,taka drewniana na patyku,co sie pcha przed soba,dostal pieska,co na
                  koleczkach ma kulki,ktore tak fajnie sie obijaja o te kolka.Jest zachwycony,to
                  zalegly prezent na zajaca,ktorego szuklalam bardzo dlugo i w koncu sie udalo,bo
                  otworzyli nam niedaleko nowy sklep i komis dzieciecy.
                  Szymonowi ida jakies kolejne zeby,bo znowu wszystko gryzie,nawet rogi
                  poduszek,ale jeszcze nie wiem co sie wykluje,kly czy piatki.
                  Zalegam,bo jakas zmeczona jestem,nie kazdy ma w domu takiego spiocha jak Ania smile
                  Buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • 26.04.04, 23:22
                    echhhh Jola, Paula po poludniu spala ponad 3 godziny - musialam ja budzic... a
                    skutki i tak widac - wlasnie zasnela smile))
                    Kamila - super gimnastyczka z Twojej Majci...Paula ostatnio calowala sobie
                    stopki, a przewaznie to ja je musze calowac big_grin
                    Kasia, gratulujemy Zosience pierwszych samodzielnych kroczkow!!!
                    A te policzki i ramiona mnie przerazily, bo Paula ma dokladnie to samo sad((
                    zobaczymy jak bedzie z kremem i oliwka - jak nie pomoze, to idziemy po
                    skierowanie na testy sad

                    pozdrawiam i pedze spac
                    Ania i Paula
                    --
                    zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                    • 27.04.04, 12:51
                      Witam po przerwie. Nie miałam czasu napisać. Gratulacje Kasiu zakupów wózkowych
                      i kroczków Zosi. Oby było jak najmniej guzów. Dawcio od czwartku jest obsypany
                      na buźce i sprawcą jest chyba słońce. W zeszłym roku było podobnie. Smarujemy
                      kremem z duzym filtrem mozep omoze. W razie czego idziemy do pani dr w
                      czwartek. Zamieściłam nowe zdjecia Dawcia wiec zapraszam do ogladania. Moze
                      moderator je przepusci bo niektóre 2 razy wysyłałam. Sa tam również zdjecia ze
                      spotkania z Sową.


                      --
                      Papajki Didi i Dawcio

                      A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
                    • 27.04.04, 12:55
                      Czesc dziewczyny, mam od kilku tygodni nieczynny internet (grrrrrrr !!!) Nie
                      wiem ile czasu potrwa awaria, tym bardziej, ze do konca nie wiadomo co sie
                      stalo....Bardzo przepraszam wszystkie stoleczne mamusia, ze nie dotarlysmy do
                      parku ale u nas w Konstancinie lal deszcz i...pomyslalam, ze nikogo nie
                      bedzie....Mam nadzieje, ze jeszcze bedzie okazja, zeby sie zobaczyc.

                      U nas wszystko ok, poza tym, ze Olka chyba ma wscieklizne !!! Ostatnio jest
                      nieznosna....Najgorsze jest to, ze dzidzia duzo czasu spedza u jednej i u
                      drugiej babci i kazda robi z nia co chce...

                      U nas ostatnio goraca atmosfera w zwiazku z pomyslem o zatrudnieniu nianki. A
                      wszystko stad, ze ja ne wyrabiam sie z niczym i na nic nie mam czasu. Moja mama
                      owszem pomaga, ale to jest ostatnio bardziej na zasadzie robienia laski , poza
                      tym szantaze typu: 'Jak nie bedzie po mojemu to sie nia nie zajme' sa na
                      porzadku dziennym. Moja mama jak sie dowiedziala o naszym pomysle to strasznie
                      sie obrazila, powiedziala, ze czuje sie niepotrzebna, itd... No i jestem miedzy
                      mlotem a kowadlem....nie chce robic mamie przykrosci a z drugiej strony nie
                      moge byc uzalezniona od jej humorow....

                      Na dzisiaj tylko tyle, musze leciec do domu. Teraz, poki nie bede miala netu
                      bede tu zadziej goscic, ale nie zapominajcie o nas !!!

                      Jeszcze nie przeczytalam wszystkich zaleglosci ale tego, ze Zosia juz chodzi
                      nie moglam przegapic. Gatulacje !!!

                      Kasia i Ola
                    • 27.04.04, 13:14
                      Edytko, bardzo dziękujemy za zaproszenie. Jedziemy gdzieś ze znajomymi i
                      szczerze mówiąc nawet nie wiem do jakiej miejscowości. Dowiem się do jutra.

                      Pozdrawiam
                      Sowa
    • 27.04.04, 12:35
      Znowu Olga chodzila pol dnia w kozakach, a trzewiki się susza, to naprawde
      trzeba mieć talent.
      Mamy wreszcie fotelik - hamax kiss - srebny z niebieska wysciolka do tego
      dostala 3 kaski do wyboru - ciekawe na który się mala gwiazda zdecyduje - rano
      przymierzala wszystkie 3 (srebrny, niebieski, blekitny z zoltym - każdy z
      jakimis rysunkami) smile
      Szkoda ze zapowiadaja pogorszenie pogody, bo już nie mogę się doczekac kiedy
      wybierzemy się na przejazdzke rowerowa, obie nie możemy się doczekac.
      Co do naszych relacji malzenskich i spraw damsko-meskich - kwitnaco, prawdziwie
      wiosennie, i maz jakis taki romantyczny sie zrobil smile Wiosna zawsze jakos tak
      elektryzujaco na niego dziala.
      Kasiu - dziekuje za sprawdzenie tej budki - ale chyba rzeczywiscie można
      znalezc taniej, tylko jakis deficyt w sklepach, poczekam jeszcze troche z
      zakupem, chociaz w koncu nad może chyba wiezmiemy duzy wozek a nie parasolke,
      maz zawozi nas wiekszym samochodemi chyba pomiescimy wszystko, lacznie z
      rowerem oczywiście.
      Gratulacje dla Zosi wedrowniczki!


      buziaczki
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 27.04.04, 13:11
        No faktycznie ma Olga talent z tymi butami smile
        Dzisiaj Szymon jakis mial zly dzien,ciagle sie awanturowal na placu zabaw,a
        najbardziej mnie denerwuje to,ze wszyscu od razu sie na mnie gapia. U nas jeden
        taki wiekszy plac zabaw i tam tyle dzieci,ze ciezko sie poruszac.
        Znowu jak wracalam Szymon padl po drodze,a to bardzo blisko,no i teraz spi,ja
        juz kawusie spilam,a zaraz pedze robic obiad,bo wczorajszy tak smakowal
        mezowi,ze az mi sie bardzo che dzis gotowac smile
        MIedzy nami tez jest rewelacyjnie ostatnio,az sie boje mowic,zeby nie
        zapeszac wink
        No dobra lece robic obiadek.
        Danwiczku co taka cisza?
        Buziaczki-Jola
        --
        Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
      • 27.04.04, 13:29
        Oj oj Olga może sobie podać rękę z moim Danielem on też od małego (do teraz!)
        potrafi przemoczyć buty w najmniejszej kałuży a na wieczorne spacery po plażach
        nadmorskich (w chłodne dni) zawsze braliśmy na zmianę skarpety i drugie buciki
        bo kalosze notorycznie były zalewane surprised). Zdolne te nasze dzieci ! Z kolei
        Wiktoria to (przynajmniej na razie surprised) mały czyścioszek i jak tylko się ubruzi
        to jest taka nieszczęśliwa i szybciutko trzeba wszystko wyczyścić ...
        Fotelik rowerowy i kask też już kupiliśmy -fotelik firmy Polisport (ale nie
        pamiętam modelu dla zainteresowanych - oczywiście w domciu mogę sprawdzić smile -
        bardzo fajny, wysoki i w sumie nie taki drogi - bo w sklepach kosztuje ok. 250
        zł i więcej a my kupilismy na Allegro po 170 zł (oczywiście nowy) i już mąż go
        odebrał. Naprawdę bardzo fajny ... no i tak jak franca1 czekamy na bardziej
        przyjazną aurę surprised)
        W przyszyłym tygodniu Daniel jedzie na zieloną szkołę do Ustronia
        Pomorskiego ... z jednej strony bardzo się cieszę ... a z drugiej już tęsknię surprised
        ((((. To będzie jego pierwszy samodzielny wyjazd tzn. bez nas czy też babci i
        dziadka... trzymajcie kciuki ... za mnie oczywiście bo Daniel napewno sobie
        poradzi !!!
        pzdr cieplutko. agnieszka

        --
        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
        • 27.04.04, 13:36
          Och dzięki Jola, że o mnie pamiętasz surprised) Właśnie wysłałam list (jeszcze za nim
          odświeżyłam i "pojawił" mi się Twój post).
          Co do placów zabaw i złych dni naszych milusińskich - to ja również bardzo nie
          lubię jak ludzie się patrzą na mnie i któreś z moich dzieci, które akurat ma
          muchy w nosie surprised(. Ja w takim przypadku staram się nie zwracać uwagi na
          dziecko, które rozrabia ... przecież to normalne, że dzieci są raz grzeczne a
          raz ... mniej grzeczne surprised) (zresztą dorośli są jeszcze gorsi!).
          Jeszcze raz pzrd. buziaczki.aga
          --
          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
          • 27.04.04, 15:00
            Dziewczyny, te historie z piaskownicy widzę takie same, my też siejemy
            zgorszenie często, - właśnie tak ludzie są zgorszeni czy zniesmaczeni tym zę
            dziecko pokazuje swoje humory - ale przecież to też człowiek!
            Jola dzieki za pomoc w sparwie wózków, oglądałam w necie abc parade, jest
            lżejszy od tego o kórym pisałaś, no i dalej podobają mi się haucka ale nigdzie
            ich nie ma u nas, dzisiaj dokonam pomiarów w starej spacerówce, to mi da jakis
            pogląd. Franek dziś rano zażyczył sobie spaceru właśnie w wózku, cóż było
            robićsmileCoraz łątwiej nam sie dogadać choć to moje dziecie bardzo zmienne i
            odpowiada na zmianę raz tak raz nie. Ale wyraźnie mówi co by zjadał (i to już
            jest problematycznesmile)i próbuje ku mojemu zaskoczeniu łączyć dwa słowa np. piła
            dziciu (piłka dziecka). Ach jak ja uwielbiam tego mojego smyka, wczoraj tak
            wieczorem dziękowałam Opatrzności za jego istnienie, doszukiwałam sie powodu
            dla którego spotkało mnie tak ogromne szczęście, uwielbiam kiedy rano budzi,
            robi słodki pyszczek i całuje mnie gorąco, wzdychając: mama!Po prostu uwielbiam
            być Mamą!
            Rozmarzona idę miksowac zupkę. --
            Kini mama Franka (14.01.2003)
            • 27.04.04, 19:25
              Hej! Padam na nos bo Zosia dzis byla nocny marek i pol nocy lazila po mnie mimo
              ze szybko sie poddalam i wzielam ja do nas liczac ze szybciej usnie -a gdzie
              tam.Probowala wszystkiego zeby mnie obudzic -4 w nocy!!! crying(( lacznie z
              wylewaniem na mnie wody z kubka.W pracy podsypialam a teraz jeszcze musze byc
              dzielna bo Kubek wybyl na delegacje do Niemiec i bedzie w czwartek crying(( Dzis na
              odmiane Zosia zalozyla strajk w chodzeniu i nie daje sie mala lobuzica namowic
              na ani jeden kroczek wiec dalej nie namawiam zeby sie nie zbiesila bo
              charakterna to Ona jest.Ale wazne ze te pare kroczkow zrobila -znaczy ze umie i
              dalej to kwestia czasu i pewnosci siebie.
              Camilcia ale to musialo komicznie wygladac to kremowanie wink))A jak tam Wasz
              dysk -twardy oczywiscie?
              Mnie Alice wydaje sie calkiem duzy -Zosia mimo ze jak na dziewczynke spora
              swobodnie miesci sie w nim jeszcze na dlugosc do spania po polozeniu oparcia.
              Aga trzymam kciuki za Zielona szkole -za Ciebie oczywiscie bo Daniel na pewno
              sobie super poradzi -ale Ciebie wiecej niz rozumiem!!!
              Caluski Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
            • 27.04.04, 19:38
              Fajne to moje osiedla,bo nowe,zielone,duzo placow zabaw,ale ludzie mnie
              normalnie oslabiaja,brak mi slow,nie moge sie pogodzic,ze ludzie sa tacy okrpni
              i czepiaja sie wszystkiego, czy nie maja innych problemow?!
              Bylam na drugim spacerku (bez wozka,ale z samochodem jezdzikiem zaczepionym o
              smycz psa),znowu z kumpela,no i lazilysmy sobie w zacisznym miejscu,bo znowu
              wialo.Bydynek zakrecony w literke L w srodku trawa,laweczka jakies
              krzaczki,dalej parking,ale samochody tam nie staja.My stoim,a Szymon i jej
              Rafal (3 miesiace starszy) biegaja po trawie,a Lukasz (3 lata) jezdzi na
              rowerze po parkingu,potem po trawie,potem gania sie z Ginesem, ludzie wychylaja
              sie z okien i przez balkony i kreca glowami,w koncu jedni zaczynaja. Dzieci i
              pies nie moga biegac po trawie,trawa do patrzenia,niszcza rowerem,pies nie moze
              biega,oni zaplacili,my nie mieszkamy w tym bloku wiec nie mozemy tam chodzic.
              Zalamalam sie,przeciez to taborety nie ludzie. Powiedzialam im tylko,ze przykro
              mi,ze wymyslaja takie problemy i czepiaja sie i,ze nie jest to normalne.
              Wlasciwie to mam ich gdzies,ale glupio,ze tak sie czepili,pewnie jutro znowu
              tam pojdziemy,bo mam ich w nosie,nie beda mi mowic,gdzie mozemy chodzic.
              Tak tylko chcialam sie wygadac,bo ciagle o tym mysle.
              Buziaczki-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • 28.04.04, 10:42
                DZIKIE WRZASKI: Filduś zafundował mi wczoraj na spacerku karczemną awanturę
                o „spadniętego” bucika. Za nic nie chciał z powrotem założyć. A potem w
                domu „powtórka z rozrywki” z powodu skarpetek. Zdejmuje i biegnie na terakotę
                do kuchni żeby stać tam bosymi stopami i informować mnie że zimno. Szatan
                jeden. I w nocy też kilka pobudek i dzikie wrzaski. Nie pozwala się przytulić
                ani ponosić. Zęby czy co?
                OPOWIADANIE: ostatnio Filduś rozkoszuje się moimi opowiadaniami/sprawozdaniami
                z mijającego dnia. Opowiadam do podusi i mogło by się zdawać że powinny go
                uśpić – nic z tego. Leży w ciemności z szeroko otwartymi oczami, bez ruchu i
                słucha w napięciu. Czasami sam coś wtrąci na temat. Śmiesznie nawet, ale
                cytować nie będę bo to mieszanka polsko-angielsko-fildusińska i bez słownika
                ani rusz. Nagle nie wiem kiedy w słowniku Fildka zaczęły pojawiać się
                czasowniki- najśmieszniejszy to „kłamb” przy wspinaniu się na cokolwiek
                łącznie z plastikowym kubkiem (wiedziałyście że na plastikowy kubek można się
                wspiąćJ? ... wszechobecne „open” (otwierać) i „kłos” (zamykać) oraz
                zalotne „bink”
                (mrugać).
                PIASKOWNICA: „odejdź stąd, ty masz czarną buzię!”, „mamo, mamo popatrz jaki
                brudny, patrz jakie brudne dziecko!” – matki nie reagują. Czy ja mam przybrać
                postawę obronną, teraz jeszcze Filduś nie rozumie, ale za jakiś czas ... no,
                ale Alabama nie byłaby Alabamą gdyby taka drobnica miała jej zepsuć humor.
                GADU-GADU: mam gadu-gadu 8661706 i serdecznie dziękuję naszej Didi i jeszcze
                jednej nieznanej mi dobrej duszy za pomoc w uruchomieniu.
                Na poniższej stronie internetowej kilka nowych fotek z kwietnia.

                --
                Alabama & Sheffield (15.01.2003)
                TLEN: wiseworld
                GG: 8661706
                community.webshots.com/user/iiswise
                • 28.04.04, 11:06
                  Dziewczyny trzymajcie się! JOla nie warto rozmyslać nad tym, sama jednak coraz
                  częściej łapie się na tym że po prostu uciekam z naszego placu zabaw, jedno
                  spojrzenie ile tam kłębiacych się "bab" i dajemy dyla. nie wiem czy to dobrze,
                  moze jednak warto się zmierzyć z przeciwnosciami losu, tak jak Ty sobie to
                  zaplanowalaś ()mam na myśli powtórne odwiedziny trawnikasmile. Alabama, , myślę ze
                  co nas nie zabije to wzmocni i nie wątpię że wyjdziesz zwycięsko z takich
                  sytuacji, a dzieci, cóż dzieciom się nie dziwię , są szczere i naturalne, ale z
                  dorosłymi coraz gorzejsad, Fildek przystojniak, niejedna koleżanka z piskownicy
                  będzie piszczeć za nimsmileCo do słownika Fildka, oczywiście podziwiam
                  niezmiernie, zwłaszcza że to slownik angielsko-polsko-fildusiowysmileJa wreszcie
                  przystąpiłam do dzieła i spisałam Frankowe dokonania językowe i wyszło tego
                  naprawdę sporo!
                  Prośba do Edyty - Edytko wiem ze byliście w Gdyni, czy zatrzymaliście sie tam w
                  jakim pensjonacie, hotelu ? Moze jest to miejce godne polecenia? I nie
                  zrudjnuje naszych kieszeni? Będę wdzięczna za jakieś wskazówki
                  Ach i jeszcze jedno, bo mało nei zemdlałam, na balkonie u nas usiadł SZERSZEŃ-
                  Boze jakie bydle! w zyciu czegoś takiego nie widiałam ,ale był mój tata i
                  powiedział ze to szerszeń, jej już sie boję o te letnie dni pełne komarów, os i
                  baków, brrr...
                  Agnieszko,życzę dobrego znoszenia rozstania z Danielem(Boze co za fatalna
                  składnia, zabrzmiało jak znoszenie jajek)!!!!Wyobrażam sobie jak sie czujesz!!!
                  A Danielek z pewnoscia spisze sie na medal!
                  Cieszę sie też , ze z Kasią i Olą wszystko OK., czekamy na Paty i sewerynki!
                  --
                  Kini mama Franka (14.01.2003)
                • 28.04.04, 11:16
                  Hejka !

                  Alabama, tak to jest. Faktem jest, że ciemna skóra jest w Polsce czymś
                  wyjątkowym. Na naszym forum Fildek jest jedyny. A niestety dzieci są okrutne w
                  sprawach każdej odmienności. Ja też się przestraszyłam, jak Iwo spotkał się z
                  paroletnimi chłopcami, którzy usłyszawszy Jego imię, zaczęli wołać "Iwonka, tak
                  jak ciocia Iwonka". U każdego człowieka (dzięki Bogu) da się znaleźć jakiś
                  charakterystyczny szczegół.
                  A że starsi nie uczą ich tolerancji.... a skąd niby mają wiedzieć, co to jest
                  tolerancja. Przecież wiesz, że oni sami wprost tego nie powiedzą, tylko jak
                  odejdziesz wink)))
                  W sumie masz o tyle lepiej, że szybciej Ty i Fildek bedziecie wiedzieć, kto
                  jest taboretem, a kto nie. I już.

                  Buziaczki
                  Sowa z ciocią Iwonką wink)))


    • 28.04.04, 11:51
      Dziewczyny, nie poddawajcie się ze zlosliwoscia ludzka trzeba walczyc, a ja
      najbardziej nie znosze ludzi, którzy cos gadaja za plecami jak czlowiek się
      odwroci. Troche pyskata jestem wiec już nie raz dogadalam jakiej "pani". A co
      do "innosci" - coz jak napislyscie sa ludzie i taborety, i to oni powinni się
      wstydzic.
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 28.04.04, 13:30
        Oj prawda, prawda delikatnie mówiąc są ludzie i ludziska ( i niestety
        większościowo - to drugie surprised(. Przykro to stwierdzić ale Polakom daleko do
        toleracji i choć procentowo większość z nas deklaruje się jako osoba
        tolerancyjna ... to prawda wygląda całkowicie inaczej...crying... Alabama Filduś
        jest ślicznym i mądrym chłopaczkiem i to jest najważniejsze !!!!
        "Problemy" ludzi przesiadujących całymi dniami w oknach i pilnujących SWOJE
        trawniki (o czym pisała Jogaj) to całkiem podobny temat. Obok moich rodziców
        mieszka starszy pan który leje wodą na pieski chodzące po JEGO trawniku surprised)
        brak mi słów ... no tak ale nasze maluszki (waga ciężka surprised) deptająca
        trawnik ... zaopatrzone w ciężki sprzęt do kopania trawników (typu łopatka +
        grabki) ... to naprawdę mogą stanowić zagrożenie dla przyrody, okolicznych
        samochodów ... wogóle chyba trzeba je pozamykać w klatkach i jeszcze buzię
        plastrem zakleić, żeby swoim wrzaskiem nie straszyły okolicznych ptaszków ,
        brrrrr ale się zdenerwowałam...
        Pomimo tego pzdr cieplutko i ...życzę udanych zabaw PODWORKOWO-TRAWKOWYCH ma
        się rozumieć !!! aga
        --
        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
        • 28.04.04, 13:50
          Hej!
          Nie zalamujcie sie dziewczyny. Alabamo pewnie jeszcze nie raz bedzie trudno ale
          na szczescie w Polsce osiedla sie coraz wiecej ludzi z innych krajow i ludziska
          chca czy nie beda sie musieli przyzwyczaic. W przedszkolach prywatnych gdzie
          pracuje dzieciaczki z rodzin wietnamskich i malzenstw mieszanych wcale nie sa
          wyjatkiem. Moi chlopcy w zeszlym roku mieli kolege pol irlandczyka (mulatka
          zreszta)a w tym dwie dziewczynki Nigeryjki i po pierwszej reakcji zdziwienia
          bardzo szybko przeszli nad tym do porzadku dziennego.
          Jakos mnie wczoraj tez przybilo. Napisalam na oddam/przyjme o naszej starej
          parasolce bo pomyslalam ze komus moze sie przyda na dzialke itp. Mam skrzynke
          zasypana listami od dziewczyn, ktore prosza ze nie maja zadnego wozka i jest im
          obojetne w jakim jest stanie i jak wyglada byleby jezdzil. Przy czytaniu
          niektorych listow mialam lzy w oczach. Nie da sie pomoc calemu swiatu ale
          poczulam bezslilnosc ze ten swiat tak po glupiemu urzadzony...Najbardziej
          dobijajace ze duzo tych listow od ludzi ktorzy zyli nawet na niezlym poziomie
          az stracili rok temu prace i teraz pomalu sie staczaja.Ech zycie. sad((( Skrzynka
          --
          moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
    • 28.04.04, 14:38
      Kamila, nie wiem czy dobrze pamiętam ze stony Majki ze zdjeciami - czy
      robiliscie Majce zdjecia w takiej slicznej rozowej sukience a la balowa - chyba
      zdjecia z zeszlego roku. Napisz gdzie kupilas? Szukam czegos dla Olki na wesele
      mojego brata, najchetniej kupilabym uzywana, bo to pewno będzie jednorazowka sad
      Awaryjnie czeka w szafie letnia lniana czerwona sukienka z wychawtowanymi
      kwiatuszkami na karczku plus kapelusz smile
      A co do mnie - to się zlamalam i nie będzie sukni balowej w ogole nie będzie
      sukni tylko bialy kostium ze spodniami plus jakis topik pewno bez plecow. No
      coz praktycznosc gora, jak to u bykowsmile

      A wczoraj testowalismy fotelik rowerowy. W kasku Olga wyglada jak w talerzu na
      glowie - zabawnie, jazda rowerem bardzo jej się podobala, cala droge cos
      spiewala.
      Mi tez się podobalo.


      No to pa
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 28.04.04, 15:11
        Oj jak sie cieszę, że koncu robi sieciepło, oby tak było w długi weekend i cały
        przyszły tydzień bo chyba wezmę urlop i posmacerujemy z maluchem. Oj historia
        Alabamy mnie bardzo zasmuciła izdenerwowała zarazem. Gadałyśmy juz zAlabamą na
        ten temat, ale doszłam do wniosku, że niestety te ludziska chowaja sowje dzatwy
        na taborety porzez brak reakcji i tolerancji. Oj ci starsi ludziep
        otrafiaczłowieka dobić, wiem bo mieszkam na ich osiedlu i w bloku. Pies nie
        moze biegać tu bo koty odstrasza. O zgrozo, lubiekotki, sa to co prawda
        przybłedy ale pise to też zwierzę i to oswojone odrobaczone itd. Ludize są
        straszni panuje znieczulica i mało jest ludzi chetnych do pomocy. Nie dajmy się
        takim typom. Aga z tymi kltkami to pewnie gdyby można tak zrobić to co niektóre
        paniusie by tak zrobiły. Juto idę do lekarza z Dawciem, bo to uczulenie mi sie
        nie podoba. Potem chyba pójdziemy do homeopatki, moze ona cos pomoże.
        Życzymy przyjemnych spacerków i jak najmniej spotkań z nie życzliwymi osóbkami
        (czytaj taboretami). Zapraszam do oglądania nowych zdjeć Dawcia. Są tam rózniez
        zdjecia ze spotkania z Sową (koncu moderator je przepchnął)
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
        • 28.04.04, 15:40
          Fantastyczne z Was Dziewczyny!, mądre, tolerancyjne po prostu niezwykłe! Tylko
          dlaczego nie mieszkacie na moim osiedlu???smileCieszę się ze znam Was wszystkie
          (bo przecież znam!)
          Pozdrawiamy cieplutko w ten piękny dzień
          Osiedlowi Odmieńcysmile
          Kini mama Franka (14.01.2003)
          • 28.04.04, 18:00
            Hej! Tak zeby troche dolac oliwy do ognia i troszke wziac w obrone taborety z
            wlasciwa Skrzynkom przekora wink))). Wiecie jak trawnik jest mlody to zeczywiscie
            bieganie po nim niezbyt dobrze mu robi -wiem ile pracy kosztowalo nam zalozenie
            trawnika wokol domu od wiosny do mniej wiecej lipca byl grodzony partiami zeby
            chlopcy po nim nie biegali a trawa dobrze sie ukorzenila-to zeczywiscie
            kosztuje czas i pieniadze. No i sama nie lubie jak u moich rodzicow pod blokiem
            przychodza ludzie i na wypielegnowane rabatki wyprowadzaja psy zeby sie
            zalatwily -ja wiem Jolu ze nie po to tam poszlyscie ale te taborety nie musialy
            tego wiedziec bo Cie nie znaja jak ja wink))
            U nas jest wysoki zywoplot i notorycznie na naszym chodniku leza sterty smieci -
            butelki, papierki, puszki -po kazdym powrocie do domu kazdy z domownikow robi
            skan i zbiera smieci. No i psie kupska -nieraz przylapalam kogos jak celowo
            przychodzil pod nasz plot wykupciac psa -zywoplot zaslania wiec ludziska czuja
            sie bezkarnie. A za chodnik odpowiadamy my i jak przejezdza straz miejska to
            nam przywala mandat jak jest brudno.Wszystko zalezy od formy i mozna zwrocic
            uwage zyczliwie czy zwyczajnie poprosic tlumaczac dlaczego tak albo sie
            przyczepic. Pewnie jakby taboret z okna grzecznie poprosil nie bylabys taka
            zla wink))No dobra starczy tego adwokatowania. Ja dla odmiany scielam sie
            ostatnio z paniusia ktora wielkiego owczarka prowadzila na 3 metrowej tasmie i
            psisko skok na Stasia i do lizania Go a maly w placz a pani oburzona ze co za
            dziecko co to sie psa boi-no kurcze pies wiekszy od Niego nie wywalil Go tylko
            dlatego ze sie mnie zlapal. Boi sie zeczywiscie i Jego prawo u nas w kazdym
            ogrudku psiska czasem jak skoczy taki na siatke i znienacka zacznie szczekac to
            i Ja podskocze ze strachu.No to tyle caluski Skrzynka
            --
            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
          • 28.04.04, 19:16
            Co do sprawy TOLERANCJA juz chyba wszystko zostało powiedziane!A swoja droga to
            myślałam ,że w duzym miescie to jest trochę lepiej z ta tolerancją niż na
            prowincji!Ale jak to wszędzie są ludzie i ludziska!
            Kini ja znalazłam nocleg przez internet www.bwmw.prv.pl(bank wolnych miejsc w
            Gdyni)tam jest wszystko opisane i pokazane na fotkach .U nas standart byl
            kiepski ,ale ja załatwiałam b.póżno z dnia na dzień także wzięłam co było.
            Był to pokój z duzym łożkiem ,szafa,tv,Łazienka obok na korytarzu (30 zł.)
            Do morza 200m,do Sopotu(mola) spacerkiem 40min.brzegiem morza,albo alejką.
            Z pokoju bardzo mało korzystaliśmy ,bo pogoda dopisała takze tylko na
            spanie.Wyzywieni na mieście,my korzystalismy z fajnego baru w "Klifie".
            Jak wcześniej zadzwonisz to mozesz wybrac jaki będziesz chciała
            pokój ,apartament w ofercie jest tego sporo?gdynia-Orłowo jest tam b.fajnie
            polecam!Blisko morze,duza plaża,molo,deptak no i plac zabaw!
            A to dla wszystkich szukających noclegow w całej Polsce i nie tylko
            www.spanie.pl
            Pa,pa.Edyta i Minio
            --
            MICHAŁEK
            • 28.04.04, 21:54
              Co do trwinika o ktory poszlo... dopoki jest swieza zielen trwniki sa
              ogrodzone,ta zielen zostala zrobiona ponad rok temu,no i tej pani najbardziej
              przeszkadzalo,ze dzieci bieglaja po tej trawie i Luskasz jezdzi rowerkiem,bo
              Gines to sie wybiegl wczesniej i glownie odpoczywal.
              Ja uwazam,ze TOLERANCJA to tylko ladne slowo,a ludzie w ogole nie wiedza o co w
              tym chodzi,dzieci sa okrutne,ale za sprawa rodzicow,ja bylam cale zycie gruba i
              troche sie nacierpilalam z tego powodu,poza tym nie jestem chrzczona,nie
              chodzilam do kosciola (taki poglad rodzicow) no i to byla kolejna rzecz ciezka
              w moim zyciu. Moze daltego sama mam bardzo silne poczucie sprawiedliwosci,no i
              wydaje mi sie,ze jestem tolerancyjna. No i zanim cos powiem czesto staram sie
              wczuc w druga osobe,dlatego od tych ludzi wczoraj staralam sie dowiedziec co im
              tak naprawde przeszkadza,pomimo ich krzykow i niezbyt milych odzywek bylam
              bardzo spokojna i mila,ale nie potrafili podac zadnych sensownych argumentow.
              Ostatnio mam ochote zamieszkac na pustyni,no ewentualnie moglybysmy sie zebrac
              razem i gdzies niedaleko siebie urzadzic sobie gniazdka smile))
              Dzis szukalismy dla Szymona jakis lzejszych butkow,sandalkow i kapelutka,ale
              nic nie kupilimy,bo albo bardzo drogie,albo nie taki kolor,fason itd nic nie
              kupilsmy sad
              Dzis mialam w domu kolezanki z dziecmi: dwoch 3 latkow,dwoch 1,5 roczniakow,10
              miesieczniaka i 8 tygodniowa fasolke w brzuszku. Super bylo.
              Buziaczki-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • 28.04.04, 22:33
                Hej!
                Wiadomosc z ostatniej chwili -moje sloneczko chodzi :o))))). Zaczela zupelnie
                nagle po prostu puscila sie sciany i biegiem za chlopcami -oczywiscie skonczylo
                sie na wielkim bum. Wcale Jej to nie zniechecilo i wedrowala sobie po korytarzu
                w rytmie 3-4 kroczki i pac na czworaka i od nowa. A wieczorem bawila sie w
                chodzenie ode mnie do Henia i zbieranie buziaczkow. Klopoty ma jeszcze z
                zawracaniem -to zupelnie jak Stas ktory wlasnie opanowal rower bez bocznych
                kolek tylko na zakretach sie czasem nie wyrabia wink)

                Jolus tak tylko napisalam z przekory ze czasem ta druga strona tez ma jakies
                racje ale jak trawa ma rok to zawracanie glowy -dzieci i dziecinny rowerek nic
                jej nie zrobia masz racje.Najgorsze ze takie typy potrafia zatruc czlowiekowi
                humor -niby nic ale wkurza i irytuje. Mam nadzieje ze Cie nie zirytowalam
                dodatkowo wink)))

                Tak mi sie dzisiaj patrzac na drepczaca Zochne zebralo na wspominki.To byl
                poczatek maja i wybieralam sie na ostani zjazd moich studiow do Lublina.
                Bylysmy umowione na piwko na Lubelska Starowke z tej okazji i przed wyjazdem na
                wszelki wypadek postanowilam zrobic test. Wprawdzie przy chlopcach mialam silne
                przeczucie ktore sie dwukrotnie potwierdzilo a tu nic zupelnie ale...No i po
                krociutkiej chwili zaczely sie rysowac te dwie kreseczki znak ze nasze kilka
                miesiecy trwajace oczekiwanie i nadzieje sie spelniaja. Wszystko stanelo, za
                oknem widac bylo mlode listki na orzechu sasiadow (do dzis widze to przed
                oczami)Oczywiscie po raz trzeci nici wyszly z mojego misternego planu jak to
                zrobie romantyczna kolacje i podloze Kubie pod talerz malutkie skarpeteczki smile)
                Oczywiscie wyparowalam z lazienki i rzucilam Mu sie na szyje i od razu wiedzial
                o co chodzi. Wracalam z pracy po chlopcow i idac ulica myslalam ze to
                niemozliwe zeby ludzie nie zauwazyli we mnie czegos innego. I po raz pierwszy
                nie towarzyszylo temu uczucie leku, niepewnosci jak to bedzie. (bo przy
                chlopcach plakalam na zmiane ze szczescia i przerazenia jak sobie poradze a
                biedny Kubi nie mogl nadazyc kiedy ma pocieszac a kiedy sie cieszyc ze mna bo
                wolty nastepowaly dosc szybko i nieoczekiwanie wink))Ech jak to dawno temu bylo w
                sumie. A teraz mam calkiem czlowieczego ludzika -dyskutujacego zapamietale
                (choc na razie w swoim wlasnym jezyku)kazda moja decyzje,czlowieczka ktory
                kocha i potrafi to okazywac, ktory ma ta fascynujaca ciekawosc poznawania
                wszystkiego co sie spotka na swojej drodze i zachwycania sie tym.No dobra bo
                juz dlugo wyszlo. Ide moze wreszcie uda mi sie wyspac smile))))Skrzynka.
                --
                moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                • 28.04.04, 22:45
                  GRATULACJE DLA ZOSIENKI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

                  Tolerancja - powtarzam za dulko, wszystko juz powiedziane. Mi tam bardzo sie
                  podobaja takie maluchy jak Fildek - sa sliczne!
                  Trawniki - tutaj nie ma ich za duzo, wiec nie narzekam, a w parku calkowity
                  zakaz wprowadzania psow. Za to niektorzy wlasciciele psow mnie dobijaja -
                  wyprowadzaja swoje stworzonka na spacer na parking - jak masz szczescie, to nie
                  trafisz w psia ......wsiadajac do samochodu.....

                  Dzisiaj caly dzien w plenerze, nawet spania tylko niecala godzinka - przed
                  poludniem u kumpeli, ktora ma ogrodek przy domu, po poludniu na spacerze
                  wspolnym z malzonkami smile

                  Paula dzisiaj dostala jakiejs dziwnej wysypki na brzuszku - bardzo drobniutka i
                  czerwona sad(( czy ktos ma pojecie co to moze byc?

                  pozdrawiamy
                  Ania i Paula
                  PS. Kasia skrzynkA, czy w PL sa kroliki w sloiczkach? Jezeli bys chciala to
                  moge przywiezc z Wloch.
                  --
                  zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                  • 28.04.04, 23:01
                    Przeczytalam post Ani i mi sie przypomialo,ze wiedzialam w tej gazecie o
                    alergikach,ze BoboVita ma takie sloiczki spacjalne dla alergikow,moze z tego
                    uda Ci sie cos wybrac.
                    Pewnie wiesz o tych sloiczkach,ale moze Ci to pomoze.
                    Co do gazetki to mysle,ze Wy dziewczyny nie znajdziecie tam nic nowego,ale dla
                    mnie zielonej w tej materii to niezla lektura.
                    Teraz juz naprwde koncze-Jola
                    --
                    Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • 28.04.04, 23:03
                    hej,

                    ja dzis mam dostep do kompa wiec sobie troche poczytalam i postaowilam sie Wam
                    przypomniec.

                    PIASKOWNICA - powiem Wam ze wlosy mi deba staja jak slucham Waszych opowiesci
                    piaskownicowych. U nas jest jeden placa zabaw na cale nasze osiedla czyli 160
                    mieszkan, wszyscy sie znaja, dzieci nawzajem niezaleznie od koloru skory - jest
                    koreanczyk Mariusz i murzynek Michell. Ja uwielbiam ta chodzic wszyscy sie
                    znamy, do tego stopnie za jak jedna sie zagapi to druga jak trzeba uchroni
                    dziecko ode zlego. W piaskownicy ciale te same dzieci, wsystkie zabawki
                    wspolne, nic nie ginie - zasadna wszystkie dzieci nasze sa.

                    SPANIE - Zuza ma ostatnio melodie do spania juz kilka razy spala mi po 4
                    godziny w poludnie. Chodze i sprawdzam czy nic jej nie jest smile

                    ROWER - Zuzia ma juz chrzest rowierowy za soba jest zachwycona, sama wdrapuje
                    sie na rower i pokazuje ze chce na fotlik. Musze jej tyko kask kupic. Wojtek
                    zabiera ja na wycieczki lasem i jezdza ogladac jak buduje sie nasz domek smile))
                    Ja ostatnio popoludnia spedzam u lekarza, bo wyniki mam nie najlepsze. W piatek
                    mam test na hydrocortisinium bo mi wyszlo ze mam zle proporcje leukocytow i
                    limfocyow. Jednych stanowczo za duzo drugich za malo. przez 5 godzin bede na
                    czczo i co godzina pobieraja krew. Troche sie boje bo dla mnie zastrzyki i
                    klucie to horror. Chociaz i tak troche sie przyzwyczailam po ciazy. Najgorsze
                    jest to ze jak ten test nie wykarze tego czego lekarz oczekuje to nastepny krok
                    to pobtanie szpiku kostnego sad(( Zobaczymy staram sie nie panikowac.

                    Zuzia ulozyla swoje pierwsze zdanie BATI TA - buty taty

                    Zuzia dostala od babci drewniana zabke ktora sie pcha na kiju i ona ma takie
                    fajne pletwy ktore chalpia o ziemie. Bardzo jej sie to podoba. Chociaz osatnio
                    zauwazylam ze Z zabawek Zuzia najbardzie lubi... cudze smile))

                    Zuzia tez ma sucha skore, ale lekarz mi powiedzial ze to po zimie i suchym
                    powietru w mieszakniu. Musimy nawilzac.

                    Ale i tak w piatek ide z nia na wizyte, bo ma na dziasle straszna gule i nie
                    wiem czy to zab czy jakis stan zapalny.


                    Gratulacje dla Zosi big_grin No to wozek chyba pojdzie w odstawke smile)))

                    KOncze bo i tak sie rozpisalam .
                    --
                    Kinga i Zuzia (19.01.03)


                    Moje najukochańsze słoneczko
                • 28.04.04, 22:55
                  KAsiu teraz to juz takie naprawde gratulacje dla Zosi o to chodzenie,troche Ci
                  zazdroszcze,bo to bylo takie fajne,jak Szymon zaczynal chodzic,no i ta radosc w
                  jego oczkach.
                  Dobrze,ze probujesz pokazai inny punkt widzenia,ja zawsze tez tak robie,bo to
                  dobrze,ze ktos inny moze Ci to pokazac z boku.
                  Wlasnie zapomnialam napisac,ze Szymonowi wyszla chyba alergia na slonce,juz w
                  zeszlym roku to mial,kupilismy czapke z daszkiem i parasolke do wozka i nie
                  bylo problemu,ale trez to nie wiem co bedzie,wybieram sie do lekarza.
                  Szymon ma w okolicach oczu,tak pod spodem, takie jakby czerwone grudki,wyglada
                  jakby go cos ugryzlo,miejsce przy miescu.Po spacerze mocno czerwone,a do
                  wieczora bledna,ma od 2 dni,odkad u nas swieci caly czas slonce. Ma ktos jakis
                  pomysl?
                  Dziewczyny jak zakupy wozkowe,chwalic sie.
                  Franca ja pytalam u nas budka kosztuje 42 zl,jak maz taki dobry to wykorzystaj
                  okazje i zaszalej z sukienka na wesele brata,ja to bym cos takiego
                  wymyslila,zeby Olge i Ciebie ubrac bardzo podobnie.
                  Buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • 29.04.04, 07:51
                    Skrzynka ! _ Ty to potrafisz pięknie opisywać ... aż się wzruszyłam (naprawdę
                    do łeż) gdy czytałam opis "czarodziejskich dwóch kreseczek". I wiesz co tj.
                    tak jakbyś pisała o mnie surprised) Ja "kolekcjonowałam" testy dość długo zanim
                    wreszcie się udało nam zobaczyć wymarzone dwie kreseczki ... również robiłam
                    test bez przekonania (byłam na 99% pewna, że jeszcze nie jestem w ciąży),
                    chciałam zrobić "niespodziewanke" (to dawne określenie mojego syna na
                    niespodziankę) ale nie wytrzymałam i o mały włos nie stratowałam męża biegnąc
                    do niego surprised).... och strasznie miłe wzruszające są takie wspomnienia ....
                    Oczywiście GRATULUJEMY ZOSI PRAWDZIWEGO CHODZENIA !!! (po co Tyś wózek
                    kupowała surprised).
                    JOgaj całkiem możliwe, że to co opisujesz to faktycznie uczulenie na słoneczko
                    Oczywiście poradź się lekarza. Na pocieszenie powiem, że jeśli to jest
                    ucuzlenie na słońce to niedługo powinno ustąpić (mój Daniel też to miał).
                    Jogaj - ten pomysł z podobnym ubraniem na wesele jest SUPER surprised). Franca może
                    masz jakąś fajną krawcową, która za rozsądną cenę uszyłaby sukienki dla Was
                    (np. z tego samego materiału lub przynajmniej w tym samym kolorze)...
                    Kinga fajnie, że się odezwałaś. Jestem pewna, że wszystko będzie dobrze i
                    dalsze (poważniejsze!) badania nie będą już konieczne. Zachwiana równowaga
                    leukocytowa może mieć różne przyczyny (może byłaś wcześniej chora, może np.
                    mononukleoza ?! - mój syn to miał w zeszłym roku i też podejrzewali duuużo
                    poważniejszą chorobę , a może już wszystko wróciło do normy surprised)Trzymam kciuki a
                    Ty oczywiście się odezwij !!!
                    A co do opuchniętych dziąsełek Zuzi - to Wiktoria miała dokładnie to samo gdy
                    wychodziły jej czwóreczki (jednocześnie dwie górne) - dziąsełka w tych
                    miejscach miała aż fioletowe i okropnie spuchnięte. Wtedy też złapała wirusowe
                    zapalenie płuc (zero odporności) więc uważaj na Zuzię (choć chyba już teraz nie
                    krąży tyle wirusów w powietrzu ). No i pozazdrościć Wam ... piaskownicy surprised)
                    Super, że panują u Was takie "zdrowe" warunki.
                    DOROTA ... co z Wojtusiem ?!!!!
                    pzdr cieplutko. agnieszka
                    ps. dzisiaj idę do szkoły - choć rzadko to robię (ba, jeszcze nigdy nie byłam!)
                    ale jestem bardzo bojowa nastawiona do "Pani" ... co i jak opowiem później.
                    --
                    Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
    • 29.04.04, 09:06
      Witam wszystkich, u nas wszystko po staremu, Matiemu wychodzą trójki i znowu
      noce zarwane,dzis nie spałam prakktycznie od 2.30, bo on co chiwle się budził,
      usnął na dobre dopiero ok. 6, no a ja zaraz musiałam wstawać, mam oczy na
      zapałki, dobrze że luz w pracy, jutro się wyśpię, bo jutro mam wolne. Jutro
      wybieramy się też ze znajomymi na wolne dni na Mazury, mam nadzieję że nie
      bedzie po drodze akcji w samochodzie typu wymioty Matika, pogoda ma być ładna,
      także będzie fajnie. Znajomi mają synka pół roku starszego i ładnie się razem
      bawią, będzie troche spokoju. Musze się pochwalić, że kupiłam Matiemu rowerek
      trójkołowy Magic, taki z pedałami po środku, a nie przy przednim kole, z tyłu z
      pchaczem, pierwszego dnia nie bardzo chciał na niego wsiąść, ale następnego już
      było lepie, tylko nogi mu się plączą i spadają z pedałów, może przez te pare
      dni się nauczy.
      Z wózka jestem bardzo zadowolona, Mati bardzo lubi w nim jeżdzić, jest lekki i
      dobrze się go prowadzi.
      Franca ja też popieram pomysł, że powinnyście z Olgą mieć takie same kreacje.
      Co do piaskownicy, to my mieszkamy na osiedlu domków jednorodzinnych, i nie
      mamy w okolicy placu zabaw, dlatego chce mu kupić piaskownice i zjedzzalnie do
      ogródka, chociaż ceny mnie przetażaja, muszę jechać do Macro, bo na forum
      zakupy, ktoś pisał że maja fajne piaskownice po 50 zł, widziałm w Tesco fajne
      ale 180 zl.
      Cholerka tak ciepło się zapowiada na weekend , a ja nie mam dla niego lżejszej
      czapki, muszę dziś jechać do hurtowni w Babicach i kupić czapki i body z
      krótkim rękawem. Nie wiecie czy ciuszki dziecięce tez maja zdrożeć.

      Pozdrawiam i życzę udanego długiego weekendu
      Dorota & Mati
      • 29.04.04, 09:58
        Witam w ten pochmuryny poranek. Jolu Dawcio ma to samo co Szymon i dziś idę do
        lekarza. W zeszłym roku objawy były troszke później i nie takie obfite.
        Kinguś nie matrw sie wszystko bedzie dobrze, trzymama kciuki, żeby pobranie
        szpiku nie było konieczne. Gratulacje dla Zosi samodzilenych kroczków.
        Kasiu Ty to potrafisz wszystko tak super opisać, masz talent.
        Co do piaskownic to Dawcio chodzi z babcia koło jej bloku i są tam dzieci i
        raczej siefajnie bawią, ale niestety piach jest jeszcze stary, wieć na razie
        nie pozwal;amy mu grzebać rączkami tylko łopatką. Natomiast pod naszym blokiem
        przywieźli nowy piach i jak bedzie ciepło to wyjdziemy i sie pobawimy. Co do
        piaskownicy to czy te w makro są o ofertówce czy tylko na sklepie i jakie sa
        duze, czy ktOraś wie?
        A teraz sie pochwalę, że od 1 maja awansuję. Szkoda, że kasa sie nie zwiekszy
        ale stopień wyzszy jest smile Magda pomysł z podobnymi sukienkami, a przynajmniej
        kolorami jest oki. Pomysl o tym.
        --
        Papajki Didi i Dawcio

        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
        • 29.04.04, 10:25
          szkoda, ze zadna z Was nie podpowiedziala mi , co to moze byc za wysypka i z
          czym zwiazana..... sad(((
          pedzimy na spacer
          papa
          A&P
          --
          zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
      • 29.04.04, 11:13
        Kinga, trzymam kciuki za wyniki badań. Ze statystyki wynika, że więcej jest
        tych "bezpiecznych" powodów złych wyników badań, więc mam nadzieję, że będzie
        ok. W kwestii kłócia, to masz we mnie pokrewną duszę, bo ja nawet w ciąży co
        miesiąc odstawiałam histerię przy pobieraniu krwi i pielęgniarki pytały :To
        jeszcze się pani nie przyzwyczaiła ??? Nigdy, wy krwiopijcy !

        Didi, bardzo się cieszę i gratuluję. Życzę, żeby wkrótce za stanowiskiem szły
        też tzw. korzyści wymierne.

        Kasiu skrzynkowa, Ty uprzedzaj, dobrze, przed takimi opisami, bo się w robocie
        jako ta bobrzyca popłakałam, a to głupio wygląda.
        Ale przyłączmy się do gratulacji dla dzielnej piechurki, teraz dopiero się
        zacznie...

        Franca, życzymy wyśmienitej zabawy na weselu i mam nadzieję, że będziecie mieli
        z kim zostawić małą później i szaleć do białego rana. Zwłaszcza, że mąż w tym
        czerwonym krawacie i wiosennym nastroju wink Hmmm... zazdroszę... troszeczkę....
        Tego krawata, oczywiście.

        Ania Socka, z wysypką nie pomogę, bo to nie moja domena, ale Jola napisała coś
        o słońcu, może to to ?

        Czytałyście www.allegro.pl/show_item.php?item=24463827 ? Fajnie by
        było, co..

        We wtorek i środę Iwo był u Dziadków, bo Niania nie dałaby rady dojechać przez
        nasze piękne miasto zabite dechami. Dziadkowie oczywiście dobrze się Nim
        zajmują, ale zaobserwowaliśmy, że Młody jak ma dużo wrażeń to w dzień jest
        spoko, ale chyba odreagowuje to w nocy. Wygląda to tak, że jest jakby na
        speedzie i wcale nie chce spać. Podobnie było w Częstochowie i Wiśle. Trochę
        mamy obawy przed tym wyjazdem na Mazury. W sumie to nie jesteśmy pewni, może to
        zęby, albo wszystko naraz.

        Edyta, my jedziemy do Karwicy i nie będziemy przejeżdzać przez Łomżę. Szkoda :-
        ( Może następnym razem się uda.
        Dorata, ja też jeszcze czapkę muszę kupić, bo Iwo ze wszystkich powyrastał,
        nawet tych kupionych na zapas.


        Buziaczki
        S.
        • 29.04.04, 11:17
          Sorry za ortografa - oczywiście kłucie.

          Papatki
          S.
    • 29.04.04, 10:25
      Witam,

      Ja dzisiaj zaczęłam dzień ... Zaspałam i miałam 5 minutek do wyjścia i
      stwierdziłam, że dam rade, w zasadzie dałam radę, tylko już przy furtce wpadłam
      na ogranicznik od bramy i runęłam na beton, już myślałam, że nogę złamała, ale
      to tylko stłuczenie kolana no i tak musiałam jechać następnym pociągiem, po co
      było się tak spieszyć?

      Co do sukienek, to już rozważałam ten pomyśł - ja i Olga podobnie ubrane, ale w
      końcu zdecydowałam się, że we trójkę będziemy mieć coś w podobnej kolorystyce.
      Wszystko będzie zależało jaki kolor topu sobię kupię - prawdopodobnie czerwony
      albo jakiś inny wyrazisty kolor, więc mąż dostanie koszulę albo krawat z
      czerwienią (w której wygląda obłednie) lub z innym kolorem, a Olga pewno też
      jakiś dodatek, w razie co obie mamy takie same kapelusze w paseczki made in
      H&M smile
      Mam jeszcze jakiś miesiąc, bo potem na wakacje a po nich prosto na ślub.

      Zosi gratulujemy samodzielnego chodzenia. A Skrzynkowe refleksje też mnie
      nachodzą - tylko ja miałam przeczucie, że to już, a test tylko to potwierdził smile

      Kinga będzie dobrze, trzymam kciuki za badania.

      Wiosennie pozdrawiam
      Magda
      P.s. Zdjęcia z Ujazdowskiego dzisiaj oddaje do wywołania - upatrzyłam sobie
      punkt fotojokera na centralny, chyba że będzie zamkniety czyt. zabity dechami z
      powodu Szczytu sad to oddam w poniedziałek tak czy inaczej w przyszlym tygodniu
      będą na forum smile

      pozdrawiam
      obolała
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 29.04.04, 13:19
        Sowa nie wiem jaką czerwień sobie wyobraziłaś, ale najwyraźniej podziałało smile
        fajnie! Może na męża też podziała i w ogóle zechce założyć krawat (jeżeli to
        krawat będzie z czerwienią to raczej nie w typie "samoobrony", ale z delikatnym
        akcencikiem. Na naszym ślubie mąż wystąpił w różowej koszuli - delikatnie
        różowej i jak jego mama usłyszala, że on będzie w różach to zobaczyłam
        przerażenie w jej oczach, ale jak go zobaczyła, to z aprobatą pokiwała głową).
        Ja już tak mam, że lubię kolory. I tak pewnie jeszcze tysiąc razy zmieni mi się
        koncepcja, ale co tam grunt żeby dobrze się bawić. Co do nadmiaru wrażeń to
        zapewne te nowe przeżycia i doświadczenia wpływają na zachowanie Iwa, nie raz
        Olga też ma kłopoty ze spaniem, bo w dzień było tyle emocji, z którymi jeszcze
        do końca sobie nie radzi, ale i na to przyjdzie czas, jak już pozna trochę ten
        ciekawy i fascynujący świat i wszystko nie będzie takie nowe, takie
        pierwsze ... Skrzyneczko, mnie też wczoraj bardzo poruszyła sytuacja i pewnej
        dziewczyny z forum i to co jej się przydażyło, i ogarnęło mnie jakieś
        przeświadczenie, że musze jej pomóc. Po raz kolejny doceniłam to co mam, niby
        niewiele a jednak bardzo dużo!
        --
        Magda mama Olgi (15.01.2003)

        *******************************************
        a oto ona OLGA moje szczęście
        • 29.04.04, 13:59
          Franca, wyobraziłam sobie czerwień wina, bo taka mi się najbardziej podoba wink

          S.
          • 29.04.04, 14:27
            tak to piękna czerwień


            pozdrawiam
            --
            Magda mama Olgi (15.01.2003)

            *******************************************
            a oto ona OLGA moje szczęście
            • 29.04.04, 20:42
              franca1 napisała:

              > tak to piękna czerwień
              >
              >
              > pozdrawiam


              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
              • 29.04.04, 20:58
                Hej sorki cos mi sie zle nacisnelocrying
                Kinga trzymaj sie cieplo na szczescie prawie zawsze to falszywe alarmy ale
                lepiej sprawdzic i sie uspokoic i wierze ze badanie szpiku nie bedzie potrzebne.
                Bylam dzis w tej hurtowni w Babicach i super mnie zalatwili -facet naprawil na
                miejscu -jakas tulejka sie zepsula i blokada kolek juz dziala a po za tym z
                wozka jestem bardzo zadowolona i ten koszyk zakupowy okazal sie calkiem pojemny.
                Zosia cwiczy sobie dalej chodzenie choc w malych dawkach.
                Sorki za wynurzenia bez zapowiedzi smile) ale zrozumcie rozczulily mnie te Zosine
                kroczki tyle wyczekane, maz w delegacji cicho ciemno i tak mi sie zebralo.
                Nastepnym razem jak mnie najdzie zaznacze zeby nie czytac przy swiadkach wink))))
                Jutro wybywamy do Gniezna wiec odezwe sie juz a) w maju, b) jako obywatel
                Uniiwink) -pamietam dziwne uczucie w Dover 12 lat temu kiedy wysiedlismy z promu
                razem z bardzo fajnymi ludzmi poznanymi w podrozy i oni bez kolejeczki szerokim
                przejsciem Unia Europejska na druga strone a ja do ogonka Inne Kraje i przed
                oblicze srogiego babska ktore ze zdenerwowania rozumialam piate przez dziesiate.
                Danwik trzymam kciuki za rozmowe w szkole 0ja do tej pory raz nie wytrzymalam i
                udalam sie do Pani z zerowki.
                Milego weekendu wszystkim Skrzynka
                Acha -Aniu sloiczki z krolikiem i jagniecina sa ale wszystkie maja pietruszke
                albo ryz sad((( Na wyjazd do Gniezna zlamalam sie i kupilam Hipp z krolikiem z
                niedozwolonych rzeczy ma w skladzie cebule ale doszlam do wniosku ze chyba
                cebula nie jest tak silnym alergenem i nie mogli dac jej duzo do zupy dla
                niemowlat. Zobaczymy jaka bedzie buzka. A co do wysypki na brzuszku -zero
                koncepcji sad(((. Jeszcze raz calusy
                moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                • 29.04.04, 21:29
                  Franca, z dumą powiem – sukienkę uszyłam sama! Kupiłam w sklepie z firankami
                  metr muślinu blado różowego (3m długi), siedziałam i dłubałam chyba ze 3 dni. A
                  to dlatego, że po obejrzeniu oferty naszych sklepów załamałam się kiczem
                  (falbanki, koronki, altłas, bufki i wszystko na kupie – jarmark) a moja
                  księżniczka musiała być wyjątkowa. Nikt nie wierzył w moje zdolności... big_grin
                  Też mamy hamax kiss jak już pisałam, sprawuje się świetnie, tylko musiałam
                  wymienić obręcz koła na wzmacnianą bo mi się scentrowało.
                  Niestety, w blokach przez ulicę mieszkają też głównie starsi ludzie i wisi tam
                  kilka zakazów, np. zakaz krzyczenia, zakaz gry w piłkę itp. Aż w gazecie
                  lokalnej napisali. No cóż, głupoty to chyba nie ma co współczuć.
                  Skrzynka, my mamy trawę stadionową (nie wiem czy to tak się nazywa odmiana?) i
                  nawet wskazane jest ją deptać, żeby lepiej rosła big_grin nie mogli by takiej siać?
                  właśnie odstawiam Maje od cyca, szkoda mi z jednej strony ale ile można, za 5
                  pobudka w nocy zaczynałam się drzeć na nią i uznałam ze to bez sensu dłużej, i
                  tak ja długo karmiłam.
                  z drugiej strony nie ma nic piękniejszego jak twoja maleńka dzidzia ssąca
                  cycunia ... aż mi się chce płakać, chyba mam syndrom odstawionej mamy. A co z
                  piersiami? Lewa zaczyna się robić twarda, odciągać?
                  Skrzynka, (czytam po kolei i tak piszę) ale wzruszające, aż mi się
                  przypomniało – ja płakałam na zmianę ze szczęścia i z niepewności – chociaż
                  chciałam już, to sama nie wiedziałam czy na pewno i jak to będzie. Oj ...
                  Zmiany na skórze lepiej trochę, we wtorek jedziemy znowu do tego homeopaty,
                  zpbaczymy co powie.
                  Aniu, Majka taką wysypkę w kropki to tylko miała po trzydniówce. Teraz ma suche
                  placki. Nie umiem Ci podpowiedzieć.
                  Właśnie przyszedł Marcin – uśpił Majcię bez płaczu! uff

                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                  • 30.04.04, 08:42
                    Aniu jeszcze wczoraj rano się zastanawiałam co też za wysypkę ma Paula ...a juz
                    wieczorem spotkało nas (chyba) to samo tzn. Wiktoria miała wczoraj cały
                    brzuszek i plecki w malutkie chrostki (gdyby nie to, że była szczepiona
                    potrójną to pomyślałabym, że to jest różyczka! bo "trzydniówkę" już przeszła).
                    Też nie wiem co to jest. Powiem szczerze, że na typową alergię mi to nie
                    wygląda - może woda a może kosmetyki (ostatnio zmieniłam jej balsam do ciała).
                    Jeszcze wczoraj kupiliśmy balsam A-derme (51 zł!!! - cena zabójcza) i muszę
                    przyznać, że dziś rano było o niebo lepiej tzn."kropeczki" jeszcze są ale
                    duuużo bledsze w "fazie zaniku". Oby tak dalej ... a we wtorek idziemy na Bicom.
                    Może u Was Aniu jest podobnie ?
                    Co do wczorajszego spotkania z nauczycielką ... Daniel przyniósł pierwszą uwagę
                    ("uczeń uczestniczył w bójce". Oki ja rozumiem, jak nabroił to musi ponieść
                    tego konsekwencje ale ... no właśnie jest ale, bo :
                    po pierwsze: stanął w obronie koleżanki, którą uderzył chłopak
                    po drugie: ten chłopak zaczął go kopać i uderzył pięścią w plecy tak, że
                    zabrakło mu tchu i się przewrócił ...Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem co
                    mam mówić mojemu dziecku ... zawsze go uczyliśmy, że ma stawać w obronie
                    dziewczynek, słabszych i młodszych ...(nawet nauczycielka stwierdzła, że Daniel
                    zawsze staje w obronie innych dzieci - wg mnie to powód do dumy , a jednak ?!)
                    i tak samo mu powtarzamy, że gdy któryś z kolegów go uderzy ma prawo mu oddać
                    (niestety, ale prawda jest taka, że gdy tego nie zrobi to szybko zostanie
                    kozłem ofiarnym ...). A co Wy myślicie na ten temat?
                    ufff a teraz Daniel pisze badanie wyników I-III. Ja chyba osiwieję ....
                    pzdr cieplutko. aga
                    --
                    Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                    • 30.04.04, 08:47
                      Camilcia gratuluje zdolności krawieckich. SUPER !!!! Ja niestety jestem
                      kompletny antytalent w tym kierunku sad
                      --
                      Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                      • 30.04.04, 10:04
                        O jak sie cieszę jeszcze parę godzin i urlop do piatku włącznie. Szkoda
                        tylko,że nie bedę miała z Wami kontaktu. Obiecuje przeczytać wszystko. Aniu co
                        do wysypki Pauli to ja nie mam zielonego pojęcia. U nas wysypki nie zdarzają
                        sieczęsto. Wczoraj bylismy u pediatry i zaraz spojrzałą i stwierdziła, że to
                        uczulenie jest od słońca. Zwieszkona została dawka syropu przeciwalergicznego,
                        3 razy ma pić wapno, duzy filtr na słońce trzeba uzywać i smarować maścia
                        elocom czy coś takiego. Mam plany na te dni wolnego ciekawe czy cos uda mi sie
                        zrealizować. P pierwsze mamy zamiar isć na dzień otwarty do przedszkola bo moze
                        mały od września pójdzie do przedszkola, że przyjmują takie maluszki. Mamy isć
                        na spacerki i odpoczywać i siewyspać.

                        Odezwiemy sie poźniej
                        --
                        Papajki Didi i Dawcio

                        A oto Dawcio we własnej osobiesmile
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
    • 30.04.04, 10:28
      Camila, a masz jakis wykroj czy tworzylas, jak tworzylas to tym bardziej jestem
      pelna podziwu.
      Jak masz szablon to przeslij mi jak mozesz na frnaca1@gazeta.pl
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 30.04.04, 11:02
        Ja tak na chwile. Siedze sobie u Wojtka w firmie z welfonem w lapie i czytam
        dla poprawy humorku. Co godzinke jezdze na pobranie krwi. Oczywiscie zemdlalam.
        U mnie to norma.
        Najgorsze jest to ze Zuzia mi sie chyba rozklada. Druga noc z rzedu ciezka. Ma
        katar i kaszel. Katar na szczesie wodnisty. Dzis skorzystam z tego ze jestem w
        klinice i umowilam ja na wizyte u pediatry. Zobaczymy co powie. Zuza teraz z
        babcia dokazuje a ja potem po nie pojade.
        Wiecie co nie ma to jednak jak mama smile) Moja oczywisicie. Wziela sobie dzien
        wolny zebym mogla sobie wszystko pozalatwiac a jeszcze zrobi dobry
        obiadek smile)). Zuzia to tak kocha babcie ze jak ma ja tylko w zasiegu reki to
        mama juz sie nie liczy tylko baba i baba. Troche jestem zazdrosna ale tak w
        ogole to sie bardzo ciesze bo moja mama swiata poza nia nie widzi.

        Magda uwazaj pod nogi !!!!

        Sowa dzieki za zdjecia na maila. Moje wywolam dzis, bo juz skonczylam klisze.

        Kasiu ja tez sie rozczulilam Twoja historia. Od razu sobie przypomnialam jaki
        to byl dla mnie szok. My nie planowalismy dziecka. Tzn. Wojtek bardzo chcial
        ale mnie nie ponaglal. Tym bardziej ze na rutynowej wizycie lekarz mi
        powiedzial ze predko w ciaze nie zajde bo nie mam owulacji. Nawet bylo mi to na
        reke, bo na razie nie chcialam, Ale tez dlatego nie zabezpieczalismy sie
        specjalnie. Wlasciwie to raz sie nie zabezpieczylismy. No i nagle nieczego nie
        swiadoma zaczelam strasznie czesto siusiac i bardzo bolaly mnie piersi. Na
        wszelki wypadek zrobilam test, ale bylam pewna na 99% ze w ciazy nie jestem.
        Zrobilam test i wzielam sie za mycie umywalki za chwile zerkam na wynik i malo
        nie zemdlalam DWIE KRESKI !!!! Wypadlam z lazienki klade test Wojtkowi na
        stoliku (siedzial na tarasie z piwkiem) i mówie "No i co? Zadowolony jestes?
        Aon na to: "To nie mozliwe! Dawaj instrukcje obsugi testu", A nastepnego dnia
        zrobilam hormon i wyszlo ze 6 tydzien. A potem plakalam na przemian ze
        szczescia i z przerazenia.

        Sowa Zuzia tez budzi mi sie w nocy z placzem, ale zauwazylam ze jak spi w ciagu
        dnia to jest lepiej.

        Dobra koncze bo lece na pobranie. Odezwe sie wieczorkiem.

        Buziaki
        --
        Kinga i Zuzia (19.01.03)


        Moje najukochańsze słoneczko
      • 30.04.04, 11:03
        Ja tak na chwile. Siedze sobie u Wojtka w firmie z welfonem w lapie i czytam
        dla poprawy humorku. Co godzinke jezdze na pobranie krwi. Oczywiscie zemdlalam.
        U mnie to norma.
        Najgorsze jest to ze Zuzia mi sie chyba rozklada. Druga noc z rzedu ciezka. Ma
        katar i kaszel. Katar na szczesie wodnisty. Dzis skorzystam z tego ze jestem w
        klinice i umowilam ja na wizyte u pediatry. Zobaczymy co powie. Zuza teraz z
        babcia dokazuje a ja potem po nie pojade.
        Wiecie co nie ma to jednak jak mama smile) Moja oczywisicie. Wziela sobie dzien
        wolny zebym mogla sobie wszystko pozalatwiac a jeszcze zrobi dobry
        obiadek smile)). Zuzia to tak kocha babcie ze jak ma ja tylko w zasiegu reki to
        mama juz sie nie liczy tylko baba i baba. Troche jestem zazdrosna ale tak w
        ogole to sie bardzo ciesze bo moja mama swiata poza nia nie widzi.

        Magda uwazaj pod nogi !!!!

        Sowa dzieki za zdjecia na maila. Moje wywolam dzis, bo juz skonczylam klisze.

        Kasiu ja tez sie rozczulilam Twoja historia. Od razu sobie przypomnialam jaki
        to byl dla mnie szok. My nie planowalismy dziecka. Tzn. Wojtek bardzo chcial
        ale mnie nie ponaglal. Tym bardziej ze na rutynowej wizycie lekarz mi
        powiedzial ze predko w ciaze nie zajde bo nie mam owulacji. Nawet bylo mi to na
        reke, bo na razie nie chcialam, Ale tez dlatego nie zabezpieczalismy sie
        specjalnie. Wlasciwie to raz sie nie zabezpieczylismy. No i nagle nieczego nie
        swiadoma zaczelam strasznie czesto siusiac i bardzo bolaly mnie piersi. Na
        wszelki wypadek zrobilam test, ale bylam pewna na 99% ze w ciazy nie jestem.
        Zrobilam test i wzielam sie za mycie umywalki za chwile zerkam na wynik i malo
        nie zemdlalam DWIE KRESKI !!!! Wypadlam z lazienki klade test Wojtkowi na
        stoliku (siedzial na tarasie z piwkiem) i mówie "No i co? Zadowolony jestes?
        Aon na to: "To nie mozliwe! Dawaj instrukcje obsugi testu", A nastepnego dnia
        zrobilam hormon i wyszlo ze 6 tydzien. A potem plakalam na przemian ze
        szczescia i z przerazenia.

        Sowa Zuzia tez budzi mi sie w nocy z placzem, ale zauwazylam ze jak spi w ciagu
        dnia to jest lepiej.

        Dobra koncze bo lece na pobranie. Odezwe sie wieczorkiem.

        Buziaki
        --
        Kinga i Zuzia (19.01.03)


        Moje najukochańsze słoneczko
        • 30.04.04, 13:15
          Bez zbędnych wstępów:smile
          1. Kinga trzymaj sie ciepłol, wierzę w dobre wyniki!!!Moze u Zuzi skończy sie
          tylko na katarku? wiesz taka teraz pogoda zmienna, ze szybko mozna sie
          podziebic. U Franak podobnie jak u Zuzi "baba" czyli moja Mama jest wielką
          miłościa, walczę z uczuciem zazdroścismile, a jednocześni ebardzo mnie to cieszy
          tym bardziej ze ufam Mamie bezgranicznie.
          2. Agnieszka, myślę, że Daniel postąpil słusznie a i Wy ucząc Daniela takich
          zasad nie masz sobie czego zarzucać!Z kolei trudno zeby nauczciele "pochwalali'
          bójki bez względu na to jaki miały charakter itd. Myslę że to są rzeczy bardzo
          delikatne, a na pewno wymagające wyjaśnienia, po to żeby Daniel nie mial
          poczucia ze występował w słusznej sprawie a zosstał pokrzywdzony.
          3. Co do Bicomu -czytałam właśnie artykuł, noc cóż, mnie bicom nie przekonuje...
          4. Wózek - kupiliśmy Polaka Bartka bis, testujemy, zakup co najmniej
          nieoczekiwanysmile, niestety inne propozycje - Inglesina, ABC Design, -ceny nie na
          nasza kieszeń, wózek jest dosyc lekki, łatwo sie składa, jest wygodny, franek
          nie chciał wysiaść z niego przez godzinęsmile, a potem sam go prowadził!
          Zobaczymy , nie bedziemy go oszczędzać!
          5. Franek boi sie jazdy autobusami- przedwczoraj mieliśmy auto w warsztacie i
          skorzystaliśmy z ZKM i skończyło sie wielką histerią w środku..... Wrażliwego
          mam chłpca co? A jak Wasze dzieciaczki reagują na samochody, samoloty,
          tramawaje????
          6. Skrzynka wzruszyłam sie również, caly wieczór myślałam o naszych
          początkach..., to był moj pierwszy w zyciu test! Płakałam jak każda z Was!
          7. Alergie - tym to juz sie podłamałam, Franek wyraźnie reaguje na pszenicę!
          cZasami naprawdę mam dosyć, lista alergenów coraz dłuższa..ehh...
          8. Dziewczyny a te wysypki to nie potówki moze?
          9. Z moich wzruszeń: wczoraj Franus przytulił sie do mnie i powiedział
          cichutko: "Moje Mama"!!!!I jeszcze jedno, bo też zrobiło na mnie piorunujące
          wrażnie: Pamieacie wierszyk : Mamo, mamo coś Ci dam...., częssto powtarzam go
          Franiowi i wczoraj nasz dialog wygladał tak:
          ja: Mamo, mamo coś ci..
          Franek: dam!!
          ja: jedno..
          Franek:sec!!
          ja: które..
          Franek:mam!!
          Uwielbiam maj, zapach bzu, wielbiam takie wzruszenia! Od kreseczek na teście,
          pierwsze słowo, pierwsze kroczki po dyplom na studiach!
          Pozdrawiam wasz wszystkie i dzieciaczki majowo!!! i słonecznie!
          --
          Kini mama Franka (14.01.2003)
          • 30.04.04, 14:18
            Dawnik świetnie wychowujesz Daniela. Popieram. Pani, no cóż musi reagować na
            bijatyki, ale od razu uwagę w takim przypadku to może trochę przesada.
            Kini Dawcio uwielbia jeździc autobusami a jeszcze bardziej patrzeć jak jeżdzą.
            A co do wiadomosci na temat ciaży. Cóż pod koniec maja bolały mnie piersi
            miałam opóxnienia w "odiwdzinach" i zaczęłam podjerzeważ, że jestem w ciaży.
            Przypuszczenia potwierdził test. Chciałam z tym poczekać i powiedzieć to mężowi
            jak obroni pracę dyplomową we wtorek, ale niewytrzymałam i od razu w piatek mu
            powiedziałam, a właściwie dałam test. On na początku zaspany nie załapał, ale
            za chwile przybiegł do mnie czy dobrze odczytał i czy to prawda. Potem po
            południu dostałam bukiet kwiatów. No cóż to były dni. Bałam sie przyszłosci,
            szczególnie gdy dowedziałam sie że ciaża jest zagrozona, ale to były cudowne
            chwile i dni pomniom, że nie planowane.

            Miłego weekendowania i odpoczynku
            --
            Papajki Didi i Dawcio

            A oto Dawcio we własnej osobiesmile
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9592001
            • 30.04.04, 14:54

              --
              zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
              • 30.04.04, 15:06
                wyslalo sie za szybko smile

                Dzieki za pomoc - ja podejrzewam nierozpoznana przeze mnie trzydniowke...lekarz
                (przez telefon!!!) potowki... ale dziwne, bo wysypka jest na brzuszku i na
                jednym boku...mamy wlewac do kapieli olejek z aweny.

                Kasia skrzynka - tutaj jest np. jagniecina (z kaszka kukurydziana, olejem
                slonecznikowym w skladzie) - cena za 4 male sloiczki 4.50 euro sad ale jezeli
                by Cie interesowalo to moge spoko przywiezc.
                Twoja historia o poczeciu Zosi tez mnie wzruszyla i natychmiast przypomnialam
                sobie, jak sprawdzalam, czy jestem w ciazy (dziwna miesiaczka). Polecialam po
                test, zle zrobilam , znowu lecialam i tym razem 2 kreski, potwierdzenie u ginka
                5 TYDZIEN!!! do R wyslalam sms-a "widzialam Twoja dzidzie, jest sliczna i ma
                cale 3 mmsmile))" powiedzial, ze wzruszyl sie bardzo...lezka sie zakrecila...

                Kamila, gratuluje zdolnosci - na pewno Twoja perelka bedzie blyszczala smile)))

                Danwik, podzielam zdanie dziewczyn - dobrze wychowujesz synka!
                Kinga, zyczymy zdrowia i sily!!!! Na pewno bedzie wszystko w porzadku!!!
                Trzymamy kciuki!

                slonecznego, cieplego, wesolego majowego weekendu

                Ania i Paula

                --
                zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                • 30.04.04, 23:59
                  Kiniga ja tez wierze,ze wszystko bedzie dobrze,lepiej sie przebadac,zebys miala
                  spokoj,no ale dla mnie lekarze to zawsze stres.
                  Mam nadzieje,ze wozki sie sprawdza,jak mozecie to piszcie jak sie sprawuja
                  Wasze wozki,bo ja jestem maniaczka w tym wzgledzie i jestem ciekawa.

                  Co do alergii to juz w zeszlym roku kupilam Szymonwi czapke z ogromnym daszkiem
                  i mysle,ze to jedyny sposob,ale wtedy wyszla alergia dopiero w sierpniu,a teraz
                  juz w kwietniu i sie troce zmartwilam.Ale dla mnie kazda wysypka to zagadka,a
                  im wiecej czytam na temat alergii tym mniej wiem i bardziej jestem przerazona.

                  Skrzynka,a teraz juz rowniez inne dziewczyny pieknie piszecie i fajnie tak
                  powspominac,my staralismy sie od stycznia,juz zaczelam sie martwic,a
                  jednoczesnie duzo sie dzialo tego miesiaca i nie zauwazylam,ze juz powinnam
                  dostac @,kawa mi przestala smakowac,ale nie skojarzylam,kupilam test,ale sobie
                  powiedzialam,ze robie dopiero w sobote. W nocy budzialam sie kilka razy i sie
                  nie moglam doczekac rana ,w koncu o 6 rano zrobilam test i sie poplakalam.
                  Zapakowalam go i czekalam,az sie maz obudzi,ale sie nie moglam doczekac i o 8
                  rano go obudzialam (on straszny spioch),on rozpakowal i sie zapytal czy to nasz
                  test smile bardzo sie ucieszyl. Nastepnego dnia byl dzien matki i dostalam od
                  niego kwiatki i jeszcze nie kupil frezji,ktore bardzo lubie,bo one mocno
                  pachna,a przeciez w ciezy jest sie wrazliwa na zapachy. Jakie to bylo slodkie.
                  Ale tak naprawde uwierzylam,ze to prawda dopiero po wizyacie u lekarza i USG.
                  Buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                • 01.05.04, 00:09
                  Zapomnialam napisac,ze wczoraj znowu mielismy ciekawy dzien,Szymon sie
                  przewrocil i noskiem przejechal po kijku,mial troche zadrapany,ale najgorsze,ze
                  zostala mu drzazga. Probowalismy sami mu to wyciagnac,ale nie dalo rady wiec
                  podjechalismy do szpitala,tam chirurg wielka igla mu wyciagal drzazge,ja
                  trzymalam rece i brzuch,Gresz glowe,a lekarka wlaczyla.Szymon krzyczal bardzo
                  mocno,ja plakalam razem z nim,drzazga byla wielka i siedziala gleboko. Jak
                  tylko wzielam go na rece sie uspokoil,potem juz nie pamietal o tym
                  wydarzeniu,ale dla nas stres ogromny.
                  Dzis pojawil sie katar,ta pogoda tala zmienna i jeszcze wychoodzace kly
                  oslabily organizm,no i katar sie przyplatal,mam nadzieje,ze na tym koniec.
                  Franca uwazaj pod nogi,Danwik mysle,ze mozesz byc dumna z Daniela,chociaz
                  czasami lepiej dzialaja igielki slowne niz oddanie sprwacy.
                  teraz to juz naprawde koniec,buziaczki-Jola
                  --
                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                  • 01.05.04, 09:55
                    dzisiaj krótko, bo lecę do ogrodu, robimy Majci piaskownicę.
                    nocowali u nas znajomi, przyjechali z psem i jakoś tak było, że pies biegał
                    przed domem, Maja też, my siedzieliśmy przed, nagle krzyk - Majka leży, na niej
                    pies i ją liże. normalnie sekundę nie pilnowałam. skutek taki, że czoło i nos
                    starte sad
                    co do alergii to ja mogę napisać tylko tyle, że jestem załamana, nie wiem już
                    co dawać, czego nie, raz lepiej, dzisiaj przy oczku rana aż się sączy, nie
                    mogę, ja nie chcę żeby moja Majcia tak miała! dlaczego do roku wszystko było
                    dobrze a nagle nie jest? ... nie piszę na ten temat bo jestem zrezygnowna.
                    trzeci dzień bez cycunia - Maja super, w nocy tylko jedna pobudka na picie. ja
                    trochę znowu piersi twarde ale jakoś jest.
                    Powinno być optymistycznie, w końcu pierwszy dzień w UE!
                    Życzę Wam i sobie, żeby nam się lepiej żyło w tej europejskiej wspólnocie smile
                    buziaki
                    ps. nie miałam wykroju na sukienkę, ale odrysowałam przód i tył od jakiejś
                    Majki sukienki, która akurat była dobra.
                    --
                    Kamila mama Majuni

                    www.majcia.friko.pl
    • 01.05.04, 21:59

      --
      Kinga i Zuzia (19.01.03)


      Moje najukochańsze słoneczko
    • 01.05.04, 22:04
      O rany cos mi sie popsulo i chyba pierwszy poszedl pusty. Ale mniejsza o to.
      Zdjecia sa na forum pod Zuzia i ukaza sie pewnie we wtorek.

      Zuza byla u lekarza i okazalo sie ze katar i kaszel sa wynikiem zebow. Ida
      cztery na raz. Biedaczek malutki, ale powoli juz dochodzi do siebie. My
      kupilismy Zuzi piaskownice i dzisiaj ja malowalismy.

      Pogoda super mam nadzieje ze utrzyma sie tak juz do jesieni smile))

      Buziaki
      --
      Kinga i Zuzia (19.01.03)


      Moje najukochańsze słoneczko
      • 01.05.04, 22:55
        My dzis caly dzien nad woda spedzielismy.Grzes sie reklamowal z motorwka,a my
        na plazy i na pomscie szalelismy. Od 10 do 21 nie bylo nas w domu,wieczorkiem
        grill ze znajomymi. No i cala rodzinka plynelismy nasz motorowka lacznie z
        psem,bylo super,piekna pogoda,slonce i wiatr,robilam zdjecia,na pewno
        zamieszcze jak wywolam klisze.Niesity jutro moj Grzes musi isc do pracy na cala
        dobe sad
        Padem ze zmeczenia,zycze Wam tak pieknej pogody jak u nas,buziaczki-Jola
        --
        Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
        • 02.05.04, 08:50
          Wczoraj i u nas była super pogoda, ale dzisiaj od rana deszcz !Miałam w planach
          wycieczkę rowerami ,ale z tego "nici"chyba ,że się póżniej rozpogodzi!Kupiliśmy
          w piątek fotelik dla Michała jakiś Kittybike special-Włoski?Wczoraj już
          wybróbowaliśmy, Minio był zachwycony całe szczęscie ,bo my dużo jeżdzimy
          rowerami teraz będziemy we trójkę pomykać po naszych pięknych terenach!
          O,o,Słoneczko cos niesmialo wychodzi moze będzie fajnie!Pa,pa.
          Edyta i Minio.

          --
          MICHAŁEK NAD MORZEM
          • 02.05.04, 10:34
            U nas tez dzisiaj pada,jest cieplo,ale mokro i brzydko.
            Ja dzisiaj sama,maz na sluzbie,rodzice pojechali sprawdzac jacht,a my z
            Szymonem pilnujemy domu rodzicow i psow,kotow i rybek smile
            Dobrze,ze rodzice maja internet,nie mozemy wyprobowac piaskownicy,bo mokro,no i
            siedzimy w domu.MOze u nas tez sie rozpogodzi jak u Edyty.
            Paty i Iwona odezwijcie sie w koncu,choc z dwa slowa napiszcie.
            Ludikun jak sprawa z mama i opiekunka sie rozwiazala?
            Kinga u nas tez katarek i tez mysle,ze z powodu zebow,bo slina Szymonowi leci
            prawie ciurkiem z buzi i gryzie co sie da,ostatnio zajada sie swoimi butami.U
            na to chyba za sprawa klow.
            Szymon przesypia cale noce,czasem raz sie prazebudzi,o cycusiu zapomnial,raz
            jak sie go zapytalam czy chce usmiechnal sie i odszedl tylem. Moje piersie juz
            dobrze,troszke odciagalam jak mnie bolalo,tak chyba przez tydzien i pilam napar
            z szalwi,bo podobno wplywa na zanik laktacji.Wszystko odbylo sie bez problemow.
            Pozdrowionka-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
            • 02.05.04, 12:02
              u nas też rano padało, ale tera jest super pogoda. można się opalać. Jolu
              zazdroszczę Wam tej motorówki i morza jak nie wiem co big_grin
              nasza nocka trochę stresująco, Maja płakała strasznie, tzn usypiała przytulona
              i w płacz nagle na chwilę i tak ze 3 godziny. płakała za cycuniem a ja jej
              tłumaczyłam, że be itd. szczerze mówiąc to samej mi się chciało płakać i mało
              brakowało żebym jej znowu dała, ale przyszedł Marcin, na nim usnęła i spała do
              rana. Mam straszne wyrzuty sumienia,... sorry, że Was tak tym zamęczam ale mi
              lepiej jak się pożalę.
              zasranawiam się czy Majci smarować buzię preciwsłonecznym, mamy Vichy, ale ona
              ma takie zmiany alergiczne, że nie wiem czy powinnam.

              --
              Kamila mama Majuni

              www.majcia.friko.pl
              • 02.05.04, 16:56
                Kamila Ty tylko jej tlumaczysz,ze cycus jest be? Ja dlatego wybralam metode na
                pieprz,zeby Szymon sam sie mogl przekonac,ze jest niedobre mleczko,nie ja go
                przkonuje,ale on sam to stwierdza,no i obylo sie bez placzu.Byl teoche
                niespokojny,ale nie plakal.
                Ja tez mialam straszne wyrzuty,pol nocy jednej przeplakalam,maz juz mial mnie
                dosyc,bo tak szlochalam do poduszki. Teraz ciesze sie, u Was tez bedzie dobrze.
                Co do motorowki to ja jeszcze sie boje cieszyc,po pierwsze dlug,a po drugie nie
                wiem czy interes wypali.Jeszcze tyle zalatwiania i tyle kasy do wydania,ze ja
                mam tylko stresa. Teraz ja zameczam.
                Faktycznie i u nas wyszlo slonko i jest bardzo przyjemnie,bylismy na spacerze,
                Szymon,ja i dwa psy smile))
                Pozdrowionka-Jola
                --
                Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                • 02.05.04, 21:36
                  Czołem dziewczyny !
                  Wczoraj zaliczylismy pierwszą przejazdę rowerową. Niestety Wiktoria wytrzymała
                  w "bezruchu" jakieś 20 minut a potem trzeba było ją sciągnąc z fotelika surprised( Mam
                  nadzieję, że następnym razem będzie lepiej.
                  A dzisiaj byliśmy w ZOO. Największe wrażenie zrobiły na niej małpki a słoni
                  wogóle nie zauważyła surprised)) (chyba za duże, żeby je w "całości" objąć wzrokiem).
                  Ogólnie było bardzo fajnie i spędziliśmy tam niespełna trzy godziny ... a teraz
                  śpi aniołek surprised).
                  Dobra .. kończe bo mnie Daniel męczy (kto wymyślił gry komputerowe ?!!!)
                  pzdr słonecznie. pa pa aga
                  --
                  Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                • 02.05.04, 21:44
                  ja też posmarowałam pieprzem, krzywiła się i pamięta to, ale i tak jej się
                  czasem przypomni i płacze, wygląda jakby jej przykro było. dzisiaj pod
                  prysznicem byłyśmy razem i Maja dotykała cycusia, mówiła że be i tylko się
                  przytuliła, to trwało chwilkę, od razu zajęła się zabawkami.
                  ja żeby jej umilić wieczór (bo bez cycunia) wymyśliłam próbę generalną basenu
                  dmuchanego, kupiliśmy w supermarkecie jakims za grosze. nadmuchaliśmy i do
                  łazienki, nalaliśmy wody i Maja miała taką frajdę, że aż się nie mogę doczekać
                  jak będzie można do ogrodu wystawić.
                  Jolu, nie martw się interes musi wypalić, powiem Ci, że jak byliśmy na
                  wakacjach jeszcze zanim ja byłam w ciąży to akurat było jet-ski i kupę kasy
                  wywaliliśmy na to żeby sobie popływać, takie atrakcje mają powodzenie.


                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                • 02.05.04, 21:48
                  zapomniałam napisać, że Maja dzisiaj złożyła pierwsze zrozumiane przez
                  otoczenie zdanie. Babcia trzymała Majci but, który wcześniej dużo sobie zdjęła.
                  Ja pytam 'Majunia, gdzie masz bucika?' a Maja na to do babci 'bu, da' co
                  znaczyć miało but daj. to co prawda blado w porównaniu do Franusiowych
                  wierszyków lub Fildkowego słownika, ale i tak jestem dumna big_grin
                  --
                  Kamila mama Majuni

                  www.majcia.friko.pl
                  • 03.05.04, 14:48

                    -- Witajcie!
                    Tu meldują się eBeatka i Maksio ,który teraz słodko spi wymęczony 3 godzinną
                    wyprawą .
                    A wybraliśmy się do Zoo, po raz drugi w tym roku, ale teraz było o wiele
                    przyjemniej niż z za pierwszym razem , w zimie,wiadomo z jakich przyczyn-
                    zielono ,ciepełko, kolorowo i wesoło.Maksio zamiast oglądac zwierzaki to latał
                    za dziecmi ,które napotkał i chciał się bawić a one ( co niektóre ) uciekały w
                    popłochu .
                    Wlaśnie zaczęło padac w Wawie, ale to chyba tylko przelotnie- no, mieliśmy
                    szczęście że wybraliśmy się do Zoo przed południem, kiedy świeciło słońce.

                    Jak czytam Wasze posty o tym jak odstawiacie maluchy od cycusia to wydaje mi
                    się, że u nas to było już tak dawno temu…choć minęły dopiero 3 m-ce.Dzięki
                    Bogu odbyło się to jakoś tak bezboleśnie- Maks odstawił się sam ,a mnie było
                    smutno że zrobił się taki „niezależny”.

                    A odnośnie pierwszego zdania to i my mamy pewne osiągnięcie: Maksio obserwował
                    lecący samolot i kiedy ten zniknął, moje dziecko rozłożyło na boki rączki i
                    stwierdziło ”ni mła”cryingnie ma) och jaka byłam dumna!! smile
                    A kiedy go proszę –„powiedz mama”
                    To on mówi – „tata”
                    A ja uparcie – „ nie tata…mama”
                    A Maks – „taaataaa”
                    A ja -„spróbuj,proszę…maamaa”
                    A Maks co na to?- „taaaataaa!!!”

                    Ot, złośliwiec mały wink

                    A najbardziej mnie śmieszy gdy chodzi z telefonem przy uchu i mówi „Aaaal ?”co
                    oznacza oczywiście „halo”i trajkocze cos tam w swoim języku.
                    Mam pytanie :czy wasze dzieci maja już swoje ulubione kreskówki bądź inne
                    bajeczki?
                    Maksio uwielbia oglądać „Misia w dużym, niebieskim domu” na kanale „Mini-mini”.
                    Bajka trwa ok. 20 min. a mały wpatruje się w ekran zafascynowany i przejęty,
                    przeżywa bardzo to ,co się dzieje na ekranie: śmieje się ,wyciąga
                    rączki ,pokazuje paluszkiem.A jego ulubieńcami są dwie fioletowe wydry Pip i
                    Pop.
                    Czy Wasze dzieciaki też maja swoich ulubieńców? A może nie pozwalacie oglądac
                    dzieciom TV, napiszcie.

                    I jeszcze chciałam zapytać czy któraś mama wybiera się w lecie, konkretnie w
                    sierpniu, do Jastarni? My właśnie tam będziemy od 11 .08. i jeśli któras z Was
                    tez ,to dajcie znać.
                    Byłoby miło…
                    No, to koncze i życze wszystkim przyjemnego popołudnia.
                    Beata i Maksio z Warszawy.

                    Małe co nie co...
                    • 03.05.04, 15:01
                      Trochę nas nie było ,ale watki sledzimy...
                      My z cycusiem jeszcze się nie żegnamy, ale kto wie, kto wie...
                      Ja przymierzam się do tego, ale jakoś brakuje mi konsekwencji i wyznaczenia
                      konkretnej daty.
                      Beatko Patryk uwilbia Jedyneczkę i Budzika ale za dużo telewizji nie oglada, bo
                      nie ma kiedy. Zazwyczaj cale dnie spędzamy na dworzu.

                      Patrykowi brakuje jeszcze trzech zębów do wszystkich mleczaków i strasznie
                      cierpi bo aktualnie ida mu kiełki...
                      Byliśmy ostatnio w Ińsku nad super czystym jeziorem i Patrykowi się tak
                      podobalo,że spal przez caly dzień niecale pół godziny.

                      Poza tym uwielbia łopatkę i grabki i grzebanie w piachu. Mógłby całymi dniami
                      siedziec na dworzu. Jak mamy wracac do domu to jest płacz i krzyki no i
                      podstawa kladzenie sie na schodach plackiem...Musze konczyć bo wstał ale
                      jeszcze sie odezwe.

                      A to świeżutkie zdjęcia z Ińska

                      --
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11497304&v=2&s=0
                      • 04.05.04, 10:01
                        Trochę sie pośpieszylam z tymi zdjęciami, bo jeszcze moderator ich nie
                        zaakceptował...hihihi

                        My dopiero przed chwilą wstalismy...Patryczek dzisiaj pospał do 9:30, ale sobie
                        wypoczęłam.
                        Acha i chcialam spytać jak u waszych dzieciaczków z nocnikiem, bo Miniuś nawet
                        siadać nie chce... on ciągle się gdzieś śpieszy. Wymyśliłam ,ze chyba musi
                        chodzić z gołą dupcia i jak zobaczę ,ze chce siusiu to będe go szybko
                        sadzać...Nie wiem czy to coś pomoze, ale spróbuje...Dobra uciekamy na spacer

                        Magda i Patryk
                        --
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11497304&v=2&s=0
    • 04.05.04, 10:38
      Nasz babki weekend - był super, nawet pogoda nie zepsuła naszych planów.
      Wizytę u małego Filipka (gdzie do grona gości dołączyły 3 dziewczynki - które
      porwały mi dziecko na dobre półgodziny) Olga przezywala jeszcze nastepnego
      ranka - obudzila się i po "mama" było "dzidzia tam". Wcześniej jezdzilysmy na
      rowerze, chodzilysmy w pasiastych kapeluszach - az się ludzie usmiechali i
      zrywalysmy mlecze na dzilce smile W niedziele bylysmy u mojej chrzesnicy i kotka,
      a potem w pizzeri. No i oczywiście cale dnie na dworze i na rowerze, a w
      pochmurny poniedziałek Olga siedziala w piaskownicy i tylko co jakis czas
      przychodzila z wiaderkiem do domu po wode "mama da".
      Fajnie było, tylko szkoda ze maz wrocil tak pozno - a dzisiaj znowu go nie ma smile
      Jak z marynarzem.
      Co do bajek, to oczywiście jak Olga się urodzila to zarzekalam się zadnej
      telewizji. A teraz? Nie oglada jej duzo, ale odkad zobaczyla "Potwory i Spolka"
      to oszalala - sama podchodzi do dvd - pokazuje na plyte i mowi dzidzia - bo tam
      jest taka mala dziewczynka, wlacza TV i pozkazuje ze ona chce dzidzie - no i
      coz poczac, setny raz siedzi jak zaczarowana, smieje się, cos komentuje. A
      potem pokazuje, ze w bajce dzidzia robila "ha ha ha", albo pokazuje jak
      straszyla.
      Jeszcz czasami jak jest "Mis Uszatek" to skusi się na ogladanie, pozostalym
      bajkom poswieca nie wiecej niż 5 minut ze swojego cennengo czasu.

      A wczoraj wlaczyla radio, wziela mnie za reke, "mama tam" i zaczela ze mna
      tanczyc!

      To był naprawde fany weekend.
      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 04.05.04, 12:06
        Magda nawet nie wiesz jak się cieszę że ktoś jeszcze jeździ do Ińska - jest tam
        tak pięknie, że jeździmy kilka razy do roku, w tym sezonie wybieramy się 1.08 i
        pewnie w jakiś weekend wskoczymy (mieliśmy byc w ten ale pogoda nie dopisała),
        moze uda nam się spotkac? Dla dzieciaczków jest tam sporo atrakcji, więc Franek
        bedzie miał pełne ręce roboty!
        Co do tv to ostatnio troche za często wlaczamy telewizorsad do ulubionych Frania
        należy ;"budzit" - czyli kot Budzik i stacja MTV.
        Cieszę się z dokonań językowych Styczniaków i po opowieściach Magdy - francy
        zapragnełam mieć też córeczkęwink, pomysł z kapeluszami bomba, podobał mi sie też
        wasz pomysł z sukienkami - przeurocze!
        My weekend działkowo-spacerowy, wypróbowaliśmy nową piłkę do kosza i wózek też
        ostro ćwiczyliśmy, znamy już wady i zalety, ogólnie zadowoleni jesteśmy.
        Kamila, mam nadzieje, ze buzia Majki wreszcie się poprawi- u nas dobra
        wiadomość, buzia śliczna i gładka niemalże!!!! A wszystko to po odstawieniu
        pszenicy - precz poszły bułeczki, makarony i kaszki pszenne, nie mówiąc już o
        ciasteczkach... Pierwszy raz widać taką zasadnicza różnicę!Poczekamy do
        zupełnego wygojenia się buzi i bedziemy próbowac powolutku wprowadzać rzeczy
        dotąd zakazane. Najgorzej jest Frankowi odmawiać, naprawdę nie wiem jak to
        robić, zaczyna sie obrażać i płaczesad - rezultat jemy po kryjomu...
        Jolu przeraziła mnie Twoja opowieść o wyciąganiu drzazgi, wyobrażam sobie co
        musieliście przeżywac ile to stresu, dobrze ze Szymek juz dawno o tym
        zapomniałsmile
        A teraz szykujemy sie troszkę do wyjazdu, bo wreszcie o ile nic nam na drodze
        nie stanie wyruszymy w sobote do Gdańskasmile
        Pozdrowionka

        --
        Kini mama Franka (14.01.2003)
    • 04.05.04, 13:20
      Kini, to prawda super miec corke, ale pewnie gdyby Olga byla chlopakiem (czyli
      wtedy Maksem -przynajmniej taki bylo plan co do imienia), to mowilabym to samo,
      malo tego bylabym swiecie o tym przekonana.

      Magda i Kini - tak piszecie o Insku, a macie namiary na jakies kwatery, bo
      pewno wyskoczymy kiedy s w sirepniu albo w lipcu gdzies we trojke i moze
      wlasnie tam.


      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 04.05.04, 15:47
        Kinia może się umówimy skoro masz zamiar tam jechac i wtedy sie spotkamy w
        Ińsku...
        A apropo's Ińska to przed sezonem jeszcze kiepsko tam z jedzeniem.
        Franca z tą bazą noclegową to sama jestem ciekawa ,bo chciałam tam sie wybrać
        latem na urlop na jakiś tydzień. Mój mąz tam jeździ czasem (taka praca) i ma
        sie dokladnie dowiedzieć o ceny i warunki. Ja chciałbym żeby w domku byla
        kanalizacja, bo z dzieckiem to nigdy nie wiadomo.
        A co z tymi nocnikami ??

        Acha i są juz zdjecia z Ińska na forum, zobaczcie!!
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11497304&v=2&s=0
        • 04.05.04, 16:16
          Magda, Patryczek wyglada na mocno zadowolonegosmileCo do jedzenia - to my gotujemy
          (czyt. teściowa), zawsze jest mozlowść wykupienia obiadów w stołówce obok. Do
          kupienia świeza rybka od rybaków, lub też samemu można złowicsmile, pojawiają sie
          też obnośni sprzedawcy jeżyn, jagód, jabłek śliwek itd, sklepy w miasteczku
          całkiem nieźle zaopatrzone (mydło i powidło a nawet pampersy na sztuki) choć
          dosyć drogo. Nasze domki są w pełni komfortowe - kuchnia z pełnym wyposażeniem
          (lodówka, mała kuchenka itp.), łazienka, , u góry sypialnia. POwiem wam że
          najeżdziałm się juz po kempingach i te są najlepsze.No ale to są domki firmowe,
          a firma dba o pracownikówsmile póki co.Na ośrodku jest też plac zabaw dla dzieci,
          boisko do siatkówki, stoly do pingla, wadą są natomiast strome podejscia pod
          domki, duzo kamieni (ośrodek jest wśród sosen). Życzę powodzenia w szukaniu
          ofert, myślę że naprawde warto i spotkamy sie na plaży w Ińskusmile
          Co do nocnika: nawet prób nie robimy, nocnik stoi, franus mądrze kiwa nad nim
          głową, i nic, na próbę posadzenia reaguje wrzaskiem, wiec nie zmuszamy, czekamy
          do lata....z gołą pupa będzie biegał....
          Magda - franca, jestem przekonana ze posiadanie dziecka to w ogóle fajna
          sprawasmile
          Magdaraf a masz gg?
          Pozdrawiamy--
          Kini mama Franka (14.01.2003)
          • 04.05.04, 18:31
            Hejka! Witamy po przerwie. Wyjazd ogolnie bardzo udany i polecam Wam za 3-4
            lata jak styczniaczki troszke podrosna. Chlopcy zachwyceni -mielili zboze na
            zarnach w Biskupinie, wiercili dziurki w kosci urzadzeniem sprzed ok 2 tys
            lat,mierzyli sredniowieczne zbroje -(mam nadzieje ze tym razem zdjecia wyjda)
            pilnie szukali myszy w Kruszwicy i dopytywali sie w ktorym dokladnie basenie
            byl chrzczony Mieszko na Lednicy i dlaczego Chrobry urodzil sie w muzeum wink)))
            My tez sie sporo nowych rzeczy dowiedzielismy np ze pierwszy Kosciol
            chrzescijanski w Gnieznie pochodzi z ok 800 roku (160 lat przed chrztem!) i
            nawet zachowal sie kawalek fundamentow.
            Wozek sie sprawdziil -dobrze sie prowadzi, wygodny chyba dla Zochny bo sypiala
            w nim slodko po dwie pelne godziny. Nasza panienka siwtnie zaczela znosic
            cyganski tryb zycia, wcinala sloiczkowe papki bez wzgledu na okolicznosci, nie
            marudzila w samochodzie.
            Wrocili mezczyzni ide podawac obiad smile))) Odezwe sie pozniej Skrzynka
            --
            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
            • 04.05.04, 21:57
              Ciesze sie,ze wyjazdy sie udaly. Styczniaki to chyba podroznicy tak lubia
              podrozowac smile
              Kini pisz gdzie bedzcie! Jednak nie udalo mi sie Ciebie przekonac do przyazdu
              do mnie.
              Paty i Sewerynki juz mnie zaczynaja martwic,bardzo dlugo juz nie ma,znikna jak
              Bulion,napiszcie choc z dwa zdadania ???
              Szymon kiedys wpatrywal sie do bolu w TV,niewazne co lecialo,wiec prawie nie
              wlaczalam TV przy nim,a juz od dluzszego czasu TV w ogole go nie
              interesuje,nawet jak leci bajka czy program dla dzieci,jedynie jak dziecko
              placze lub gaworzy to popatrzy,ale chwile. To sie pewnie zmieni,ale obecny stan
              rzeczy bardzo mnie cieszy.
              Co do nocnika podobnie jak u Magdy i Kini,wrzask i ucieczka,no ewentualnie
              mozna go zalozyc na glowe. Tez czekam do lata i bore sie za
              nauke,szczegolnie,ze rozmawialam z jedna mama i jej synek od 8 miesiaca uzywa
              nocnika,umie trzymac siku. Skrzynka,Danwik napiszcie o swoich doswiadczeniach
              ze starszymi dziecmi. Duzo pisza,ze to za male dzieci,ze w okolicy 2 lat
              dopiero dzieci kumaja o co chodzi i ja sama juz nie wiem czy to prawda czy
              nagonka producentow pieluch.
              Ja dzis bylam u fryzjera i mam bardzo skrocone i pocieniowane wlosy i jestem
              zadowolona,bo od stycznia sie wybieralam. Strwiedzialam,ze chyba musze Szymona
              czesciej zostawiac,bo sie bardzo mamisynkowaty zrobil,tylko mama i tylko u mnie
              jest dobrze.
              U nas alergia sloneczna jest bardzo dziwna,bo pojawia sie tylko jak dlugo
              siwieci slonce,wieczorem blednie,a jak nie ma slonca znika calkowicie. Teraz
              musze poczekac lada pogode i isc do lekarza,zeby obejrzal.
              Jak zwykle dlugo,ide ogladac zdjecia na Zobaczcie-Jola
              --
              Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
              • 04.05.04, 22:41
                Jolu, jeszcze nic do końca nie wiadomosmile, ale doszłam do wniosku ze jak
                chłopakom kły ida to możemy mieć noce w kratkęsmile), ale rezerwujcie sobie dla
                nas cały dzionek w miarę możliwości.Wyjeżdżamy w sb rano, o reszcie pogadamy na
                gg, zeby dziewczyn nie przynudzać.
                Co do tv, to mieliśmy nauczke, zeby nie pozwalać Franiowi bezmyślnie sie
                wpatrywać w reklamy - wystraszył sie bardzo mocno, jednej z nich, nawet nie
                zauważyłam co to było, teraz wieczorem przed snem, mocno był zmęczony i płakał
                długo.No to koniec reklam będzie.
                Cieszę sie Skrzynka ze wyjazd udany, dzieci zadowolone no i wózek sprawdzony!
                Też juz trochę sie martwie o dziewczyny - Paty i Iwonę - coś przydlugo milczą...
                Jolu, u nas słońce raczej korzystnie działa, bo dla atopików to dobrze działa
                na skóre, stąd moze i u nas poprawasmile
                ok. lecę spać, bo znowu skoro świt pobudka, a w nocy tak gorąco, że Franek
                wierci się niemożliwie.

                --
                Kini mama Franka (14.01.2003)
                • 05.05.04, 00:40
                  Hej!
                  Przeczytalam zaleglosci ale troche mi sie pomieszalo kto o czym pisal (pozno
                  juz a ja zamiast spac oczywiscie na forum wink) wiec sorki jak cos pomieszam.
                  Jola dobrze ze z drzazga tylko tak sie skonczylo ale wspolczuje serdecznie. Za
                  biznes trzymam kciuki -musi wypalic!!!
                  Camilcia -trzymaj sie dzielnie odstawianie bywa nielatwe ale tak naprawde
                  kiedys musi nastapic -i do przypadku Zosi nie wierzylam w dzieci odstawiajace
                  sie same bezbolesnie -swoja droga mam podobne mysli jak Ebeatka dla mnie tez
                  karmienie Zosi to epoka odlegla o lata swietlne i ciezko mi sobie wyobrazic Ja
                  przy cycusiu -mimo ze Stas w Jej wieku ssal w najlepsze. Ja osobiscie nie
                  mowilam ze cycus jest be ani nie smarowalam niczym. Mowilam chlopcom ze nie
                  bedzie juz mleczka z cycusia. Ale moze rzeczywiscie sposob z pieprzem bardziej
                  przemawia do takiego malentasa ? W kazdym razie u obu bylo to samo najpierw
                  gwaltowny silny protest iii... zupelnie zaskakujaca kapitulacja po pierwszej
                  nocy. W sumie nie wiem co mnie bolalo bardziej ?
                  Doswiadczenia nocnikowe -chyba najwiecej zalezy od dziecka. Czytalam ostatni
                  artykul w Dziecku i nie do konca zgadzam sie z Pania psycholog ze dzieci przed
                  drugim rokiem zycia to tylko trenuje sie odruch a nie prawdziwa kontrole. Henio
                  mial 18 mc kiedy skonczyl z pieluchami -bylo lato, upal a on w tetrze i ceratce
                  i zal mi go bylo. Puscilam z gola pupa, zaczelo leciec po nozkach zdziwil sie
                  bardzo a po tygodniu bylo po wszystkim (no oprocz nocy bo wpadki zdarzaly sie
                  do okolo 3 rz wiec zeby Go nie stresowac na noc zakladalam Mu pieluche)Stasia
                  probowalam tak samo ale wyraznie nie byl gotowy uciekal z nocnika wiec dalam Mu
                  spokoj, zalapal jak mial prawie dwa latka -ukochany dziadek namowil Go na proby
                  nocnikowe z pelnym sukcesem (w nocy tez) Zosia czasem siada na nocnik( rano, po
                  spaniu, jedzeniu) czasem nie chce i wtedy daje spokoj. Wyraznie czuje ze
                  jeszcze nie jest gotowa. Sprobuje w lecie ale bez nacisku i duzych nadziei.
                  Aniu dzieki za wywiad sloiczkowy. 14 maja ide do alergologa i wtedy sie odezwe
                  (tak naprawde to dopiero on ustawi dokladnie diete Zosi ja na razie wywalilam
                  to co wyszlo w tescie)
                  Alergia -bywaja dni ze widac duza poprawe a potem nagle przychodzi pogorszenie
                  ale generalnie po wywaleniu tych paru rzeczy jest duzo lepiej (podobnie jak u
                  Frania po raz pierwszy od paru miesiecy widac systematyczne gojenie sie buzi).
                  Kini nie martw sie. Takie maluchy troche sie buntuja ale i tak dosc latwo jest
                  utrzymac rezim (gorzej z prowadzacym zycie towarzyskie przedszkolakiem) -w
                  koncu do wina Zosia tez wyciaga raczki i do coca coli i mam wrazenie ze moje
                  nie traktuje tak samo jak w przypadku chleba. Ja zawsze szybko podsuwam
                  zamiennik no i czasem staram sie zeby Jej jedzenie wygladalo podobnie w miare
                  mozliwosci.Bardzo duza motywacja jest dla mnie ze u chlopcow wszystko przeszlo
                  a znam dzieciaki ktore nie byly na scislej diecie (bo co tam takie troche moze
                  zaszkodzic) albo mialy wprowadzane produkty bez porozumienia z alergologiem za
                  wczesnie i przez dlugi czas wydawalo sie ok -jadly wszystko a teraz w wieku 5
                  lat jest duze pogorszenie.
                  Kingab -trzymam dalej kciuki za wyniki smile)))
                  Danwiku -nie latwe to w sumie. Ja bardzo mocno ucze chlopcow ze problemow nie
                  zalatwia sie sila ale na razie dotyczy to sporow miedzy nimi i przedszkolnych
                  utarczek. Co gdy ktos uderzy slabszego albo ktoregos z nich???? Tak naprawde
                  sama nie wiem czego ich uczyc? negocjacji?? tylko pewnie nieraz mozna niezle
                  oberwac w dziub i zostac kozlem ofiarnym przy takim podejsciu... crying((Moze
                  dlatego tak sie boje tej szkoly Henia od wrzesnia?
                  No dlugo wyszlo uciekam spac wink)) Skrzynka
                  --
                  moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                  • 05.05.04, 08:56
                    Jogaj przykro mi z powodu szymusiowej drzazgi. Wyobrażam sobie jak ciężko
                    musieliście przejść jej wyciąganie surprised( A co do interesu - napewno się uda !!!
                    NO i oczywiście gratulujemy pierwszego wodowania motorówki och super sprawa (o
                    bliskości morza nie wspomnę surprised)))
                    Beatko - u nas na topie są Teletubbisie. Mamy trzy krótkie bajeczki, które na
                    zmianę oglądamy. Wiki je uwielbia i również z nimi "rozmawia", ćwiczy i robi im
                    papa. W Zoo byliśmy w niedzielę. Było bardzo fajnie ale jak już wcześniej
                    pisałam Wiki nie zauważyła ... słonia surprised)))). Oczywiście większe
                    zainteresowanie wzbudzały u niej inne dzieci niż zwierzątka ale spacer się
                    udał surprised)
                    U nas cycuś w użyciu ... i powiem szczerze, że ja jeszcze nie jestem gotowa aby
                    próbować ją odstawić. Myślę, że do końca roku jeszcze będę ją karmić
                    (oczywiście jeśli Wiki będzie chciała). Daniela odstawiłam gdy miał niespełna
                    dwa lata. Obyło się bez większego bólu - Daniel duża uwagę przywiązywał do
                    wyglądu więc posmarowałam piersi kremem samoopalającym (robiąc bylejakie kropki
                    i kreski). Wyglądałam ślicznie, dobrze, że nie musiałam w tym czasie isć do
                    lekarza surprised). Daniel tylko popatrzył kilka razy, zrobił kwaśną minkę i
                    powiedział bee... i było po karmieniu a pokarm sam mi zaniknął...
                    Co do nocniczka. U nas podobnie jak u Skrzynki. Raz siada chętnie na nocniczek
                    a raz nie chce a Daniel nauczył się w okresie letnim (miał wtedy niespełna 2
                    latka). Biegał na golaska i w przeciągu tygodnia już wiedział o co chodzi. Z
                    kolei w nocy bardzo szybciutko przestał siusiać i praktycznie wstawał z suchym
                    pampersem (od 1,5 roku). Wszystko zależy od dziecka i zgadzam się z Wami - nic
                    na siłę na wszystko przyjdzie czas surprised).
                    Wczoraj byliśmy na Bicomie ... nie wiem sama co o tym myśleć. Zrobilismy testy
                    na 62 z 90 alergenów (reszta w piątek lub w pn). Wyszło nam tego duuuużo i
                    niektóre "typy" mi pasują ale z niektórymi się nie zgadzam, np. wyszła pszenica
                    i ryż. A zarówno Wiki (jak i ja) jemy praktycznie codziennie coś na ich bazie i
                    wydaje mi się, że jej skórka byłaby w znacznie gorszym stanie (lub wystąpiły by
                    inne objawy). A Wiki ma skórkę w dobrym stanie (jak na atopika). Nie ma
                    sączących, silnie swędzących zmian. Nie używamy sterydów ani doustnych leków
                    antyalergicznych. Ma okresowe "kropeczki" na całym ciałku ... Co Wy o tym
                    myslicie, bo ja przyznam się szczerze, że powoli głupieję i nie wiem w co i
                    komu wierzyć ?!
                    pzdr słonecznie (choć u nas pochmurno surprised( agnieszka

                    --
                    Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                    • 05.05.04, 11:16
                      ZABAWKI: Powoli tracimy zabawki, wczoraj dzieciaki z piaskownicy gdzieś nam
                      wywlekły nowiutką piłkę, a wcześniej zniknął sorterek-klepsydra. Fildek za
                      piachem nie przepada, posiedzi chwilę, powdzięczy się do ludzi, a potem idzie w
                      siną dal oglądać auta, a nasze piaskownicowe zabawki wystawione na widok
                      publiczny są przez hałastrę rozwlekane po całej okolicy. Chyba będę chować,
                      potem kwadrans szukam łopatki.
                      SIKANKO: Z przyuczaniem do „samosikania” czekam do lata, a nuż się uda, podobno
                      półtoraroczniaki już mogą złapać o co chodzi. Należy przygotować zestaw stu par
                      spodni, wsadza się delikwenta w portki, które obsikuje, zmiana na suche i znowu
                      siku, po jakimś czasie jest szansa że złapie o co chodzi.
                      Fildusiowy bełkocik zaczyna przypominać ludzką mowę, już nie tylko sylaby ale i
                      całe piękne słowa, na przykład ... piwo! Albo: „łoter, łoter, finiś, botel
                      empti”cryingwoda, woda, skończyła się, butelka pusta). A kiedy robi awanturę o byle
                      co, to mu mówię „nie chcę patrzeć na krzyczące dziecko, nie patrzę” i odwracam
                      głowę, „skończyłeś?”, a Fildek się uspokaja i odpowiada „jeś, jeś, finiś”.
                      ALERGIA: coraz gorzej, Fildek ma AZS, całe ciało wygląda jak poparzone, tylko
                      stopy, twarz i dłonie są ok. Tak się pogorszyło po wizycie u alergologa i po
                      zapisanym przez niego syropie (Clatrizine?) No i potworny świąd, mały drapie
                      się jak opętany, właściwie jego wieczorne zasypianie od miesięcy wygląda tak
                      samo – on drapie, a ja pilnuję żeby się do krwi nie zadrapał, gładzę nogi,
                      odwracam uwagę, kremuję, przytulam. Nie ma wątpliwości, że przez ten świąd jest
                      nerwowy, i w drugą stronę – gdy jest zdenerwowany lub zły – zaczyna się drapać.
                      10 maja dostaniemy wyniki testów pokarmowych z Centrum Zdrowia Dziecka – ale
                      nauczona doświadczeniem niewiele się po nich spodziewam. Czy na tym Biocomie
                      można osobiście wybrać na jakie substancje dziecko będzie testowane. Czytałam
                      gdzieś (może tu), że któremuś szkrabowi robili testy na kawę i czekoladę –
                      których on nie spożywał. Biocom jest drogi więc wole zainwestować w prawdziwe
                      alergeny a nie w testy uczulenia na kawę. Cierpienie dziecka odbiera mi całą
                      radość macierzyństwa.

                      --
                      Alabama & Sheffield (15.01.2003)
                      TLEN: wiseworld
                      GG: 8661706
                      community.webshots.com/user/iiswise
                      • 05.05.04, 12:54
                        Alabama na Bikomie możesz "testować" praktycznie co chcesz tzn. możez przynieść
                        nawet swoje alergeny (sierść psa, kurz z domu, kranówkę itd itp). Za jeden
                        alergen płacisz tylko 1 zł (nie wiem jak w W-wie, takie stawki są na Sląsku).
                        Cały panel - 90 alergenów (pokarmówka, wziewne, grzyby+ pleśnie, roztocza,
                        sierść ...) płaciłam 80 zł. Ale przyznam szczerze, że nie wiem na ile można
                        ufać tym testom ...
                        Wiktorii wyszło bardzo wiele alergenów a jej stan skóry ( i opinia prowadzącej
                        ją pani alergolog) kompletnie temu przeczy. Jak już wspomniałam ma delikatne
                        zmiany skórne (nie swędzące, sączące itp.), nie ma problemów ze stolcami, nic
                        nie wskazuje na "zaatakowanie"dróg oddechowych ... ech sama się już w tym
                        wszystkim pogubiłam i nie wiem czy dobrze zrobiłam decydując się na TE testy.
                        Powiem szczerze -miałam nadzieję, że testy mnie uspokoją ... wiedziałam, że
                        jest na COŚ uczulona i chciałam wiedzieć na co(stawiałam na pyłki, roztocza
                        kurzu) ale kompletnie nie spodziewałam się, że wyjdzie tego aż tyle !!!! Chyba
                        pewniejsza jestem swoich własnych obserwacji ...niż wiarygodności Bicom-u...surprised(
                        --
                        Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                      • 05.05.04, 13:00
                        Witamy, Franus śpi po spacerze, dzisiaj straszny wiatr ale ciepły i w ogle
                        pieknie choć juz jakichs chmur nam nawiało, w sb do Trójmiasta a od piatku
                        pogorszenie pogody zapowiadają, Jola szykuja program rozrywkowy na deszczowe
                        dnismile, mamy odwiedzić Ikeę ale to pomysł na jedno deszczowe popołudnie, mam
                        nadzieję ze wiecej ich nie bedzie.
                        Piach- Franek już nie kopie, on poprostu KŁADZIE SIĘ I LEŻY , wyglada na to że
                        marzy mu sie nadmorska plaża...
                        Zabawek bierzemy do piaskownicy mało, a i te skrzętnie zbieramsmile, wygladam jak
                        jakis sknerussmile, ale już sporo strat mamysmile
                        Kasiu, mam nadzieję ze u Frania ta poprawa troche potrwa, choć nagle też mnie
                        przeraziło ze uczulenie moze jest na gluten w ogole a nie tylko na pszenicę
                        (choć rozsądek mówi inaczej).Franek nie bierze też od kilku dni Zyrtecu (bo
                        zgubiliśmy)i narazie nie drapie sie, jakos zaświtała mi nadzieja, ze moze z tym
                        mlekeim to się myliliśmy i tak wszystko zrzucam na tę pszenicęsmile Alabama ,
                        chyba musicie zmienić lekarstwo i maści, przecież to straszne takie drapanie,
                        rozumiem co musisz przeżywać, mam nadzieję ze zmiana medykamentów przynisie
                        poprawę, a testy faktycznie chyba jednak IgE albo Alcat, o bicomie nic dobrego
                        nie czytałam, rozumiem jednak, ze rodzice szukają różnych dróg. ten swiad jest
                        chyba najgorszy, ja już jestem tak przeczulona że nawet jak Franio podrapie sie
                        gdziekolwiek, to serce mi staje na chwilę, bo już mysle że wszystko od nowa sie
                        powtorzy. Nam naprawdę z powodzeniem pomóg zyrtec, czasami w podójnych dawkach
                        i jeszcze Clemastinum, czy jakos tak kiedy było naprawdę źle.No i oczywiscie
                        maści sterydowesad, zauwazyłam ze na Elidel Franio też sie uodporniłsad
                        NO to tyle, co do nocnika to chyba zakupie te 100 par spodnismile
                        Pa
                        --
                        Kini mama Franka (14.01.2003)
                        • 05.05.04, 13:15
                          Kini - na temat Bicomu zdania są podzielone (nawet na forum o alergiach są
                          różne opinie surprised(. Ja zdecydowałam się na Bicom, bo zachwalała mi go moja
                          starsza siostra (z powodzeniem leczy 12-letniego syna) a u niej testy wyszły
                          bardzo prawdopodobniem (np. wyszło uczulenie na pomarańcze i faktycznie gdy
                          Mati jadł codziennie po 1-2 pomarańczy to dostawał swędzące wysypki)... więc
                          dlatego też "spróbowałam" ... może Bicom też lepiej działa na starsze dzieci i
                          dorosłych ?!
                          --
                          Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
    • 05.05.04, 13:41
      Witajcie

      Niemoge przeczytac co u Was slychac, bo nadal nie mam netu a co lepsze padl nam
      komp. Dlatego wlasnie nie moge Ci Skrzyneczko kochana odpisac na maila. Jak
      sprawy wroca do normy to dam znac.

      Pozdrawiam serdecznie Styczniakow i ich Mamusie

      --
      Patrycja z Olenka
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9213961&a=9213961
      • 05.05.04, 13:55
        Byliśmy dzisiaj z Patrykiem na "lumpach'. To taki mój nałóg chodzenie i
        szperanie po sklepachz używana odzieżą. Znajduję tam nierzadko sporo
        superowskich firmowych ciuszkow dla Patryczka i dla nas. Ostatnio kupiłam sobie
        oryginalne Nike jak nowe za 10 zł a Patrykowi koszulke Levisa za 1 zl. Hihihi
        nawet tydzień temu kupilam śliczną sukienkę dla siebie za 1,80. Cieszę sie z
        tego jak dziecko...

        patryk dziaj zrobił pobudkę o 7:30 i padał już o 12. Z nocnika raczej nic nie
        bedzie, bo choć zrobil wczoraj wieczorem kupkę do nocniczka to z wielkimi
        oporami a siku zrobił na szafkę i wmawiał mi ,ze to nie on. Śmiesznie to
        wyglądało...

        Kini, oczywiscie mam GG, nr 1175166..chętnie z toba porozmawiam on line. Przy
        okazji zapytam o kilka rzeczy dotyczących Inska itd. A tak w ogóle to mozna
        gdzies zobaczyć zdjęcia Frania?

        Do mam dzieciaczków z alergią. Współczujemy wam bardzo, zawsze obawialam sie,że
        mojego patryczka moze to spotkać, ale na szczęscie nie mamy tego problemu.
        wyobrażam sobie jakie to musi być uciązliwe psychicznie i fizycznie dla
        dzieciaczków i ich rodziców. Całujemy więc alergików mocno!!

        Co do zabawek to grabki i łopatka są z nami wszedzie. Jak jedziemy gdzieś
        wózkiem to Patryk nie chce pozwolić wlożyć je do kosza tylko trzyma w rekach i
        nie wypuszcza...a one takie wilekie,że strach. zresztą widać na zdjęciach z
        Ińska.

        Kończę , pora robić obiadek. Moja ulubiona botwinka...pycha..mmm

        Magda i śpiący Patryk
        --
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=11497304&v=2&s=0
        • 05.05.04, 22:37

          -- Jestem zachwycona (oby nie zapeszyć) moje dziecko po odstawieniu od cycunia
          śpi całe noce np. od 9 do 6, pobudka na wodę i dalej do 8.30 a dzisiaj to już
          przeszła samą siebie bo wstała o 12.10 tzn obudziłam ją bo musiałam ją wieźć do
          teściowej – ja do pracy. Co chwila sprawdzałam czy oddycha big_grin
          Nocnik w zapomnieniu, Majka natychmiast wygina się w łuk i nawet mowy nie ma
          żeby usiadła.
          Piszę tak hasłowo, bo siedzę i robię tłumaczenie jakiejś nudnej oferty
          handlowej i jak mąż zagląda to udaję, że tłumaczę, he he czuję się jak
          uczniak big_grin
          Jolu, proszę się zamieścić w nowej fryzurce!
          My wczoraj dzień wyjazdowy, rano z Marcinem na kontrolę nogi do szpitala – goi
          się super! A potem z Majką do Skierniewic do homeopaty – kurcze to jest jednak
          przekonywujący i mądry facet, znowu mnie podbudował, zmienił granulki, buzia
          Majci o niebo lepiej, ale ja odstawiłam wszelkie mięso. A może to słońce? Jedno
          godne polecenia –nie smarować skóry wynalazkami dla atopików (Majki skóra jest
          niemożliwie sucha, pomijając liszaje, używałąm SVR) tylko oliwką z oliwek i myć
          w samej wodzie – to dla zachowania resztek zdolności skóry do wytwarzania
          ochronnej warstwy. Oj, te alergie...
          Alabama, Majka też ma całe ciało jak poparzona, na szczęście nie swędzi, z
          lekarzem ostatnio rozmawiałam na temat bezsilności rodziców itd. Sama bym
          wolała mieć to AZS niż Maja. Załamuje mnie to i jestem większość czasu
          zrezygnowana, ale cóż. Najgorsze jest chyba to, że tak naprawdę nie wiem komu
          wierzyć. Każdy lekarz swoje!

          Mam prośbę dziewczyny, wiem że gdzieś są gg, ale nie mogę znaleźć, a jak nam
          padł dysk to mi wszystko poszło. Napiszecie swoje jeszcze raz?

          Buziaki

          Kamila mama Majuni

          www.majcia.friko.pl
          • 05.05.04, 23:13
            Dobrze,ze sie Paty odezwala.
            Nie moge zamiescic zdjec,bo ciagle skaner nie dziala,maz nie ma czasu go
            naprwaic.
            Szymon znowu jakby gorzej,znowu sie zrobil okrpnie suchy na calym ciele.
            U as do poludnia byla super pogoda i cieplo,a potem burza i teraz juz coraz
            zimiej,Kini na pewno warto odwiedzic Oceanarium w Gdyni,nawert jak bedzie ladna
            pogoda,bo to cos niesamowitego.
            Lece do meza,bo juz sie niecierpliwi,Aniu co tak milczysz?
            Buziaczki-Jola
            --
            Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
    • 06.05.04, 11:04
      co oznacza, że Olga ma po raz tysieczny ochote zobaczyc Potwory i Spolke,
      czyste szalenstwo! Wczoraj godzina 22 a ona nie bedzie spala, bo trzeba jeszcze
      raz zobaczyc dzidzie (taka mala dziewczynka to jej ulubiona postac). Przy
      czolowce zawsze tanczy, a potem smieje sie, wzdycha .... a duzo by pisac. Chyba
      wytapetuje jej pokoj czyli nasza sypialnie obrazkami z filmu smile

      Dziewczyny bardzo Wam wspolczuje z tymi alergiami, to musi byc naprawde koszmar.
      A ja testuje tolerancje Olgi na mleko krowie - rano na sniadanie kasza manna na
      mleku 3,2% z kartonu i ... wszystko dobrze i chyba niedlugo pozegnamy sie z
      bebiko (zreszta reaguje na nieostatnio obrzydzeniem i pluje - wiec juz nie ma
      obowiazkowej butli przed snem sad ).

      Nowe ulubione slowo obok dzidzia to dziadzia - ach te "dzi".

      Dopiero maj, ale czy juz przymierzacie sie do kupowania bucikow letnich czyli
      sandałek? i czy ten sam numer czy wieksze. Oldze troszkę urosłą nóżka, 21 jest
      jeszcza za duże, ale myślę, że niedługo będzie potrzebne 22. Oj dużą stopę ma
      ta moja Olcia,

      pa dziewczyny,
      Magda

      p.s. chyba juz niedlugo nie bede tak czesto sie pojawiala - nowe wyzwania, nowe
      obowiazki, co oznacza, ze nawet zapomne jak sie nazywam! Szykuje sie duzoooo
      pracy

      --
      Magda mama Olgi (15.01.2003)

      *******************************************
      a oto ona OLGA moje szczęście
      • 06.05.04, 14:29
        Cześć wszystkim,
        W Wawie wiatrzysko, że głowę chce urwać ale ciepło ,i już sama nie wiem jak
        mam Maksa ubierać na spacer…A jeśli chodzi o buciki letnie to ja już kupiłam
        małemu sandałki ale takie nie całkiem odkryte, tylko obficie „wydziurkowane”, z
        wysoką zapiętką i na rzepy, bo sznurówki ciągle porozwiązywane. Numer 22, no i
        się zastanawiam czy oby nie za małe wzięłam bo Maksio już teraz nosi ten
        rozmiar, a do lata może mu stopa jeszcze urosnąć.

        U nas z nocnikiem to ciężka sprawa, a właściwie to nie ma sprawy bo mały
        nocnika jeszcze na oczy nie widział i nie wie co to za ustrojstwo .Poczekamy do
        lata i wtedy zaczniemy próby, a jak się nie uda to poczekamy jeszcze dłużej-
        jestem zdania że nic na siłe; spokojnie, powoli i bez stresu.

        Alergia :
        Mam wrażenie ,że u nas bardzo się poprawiło:bużka jest wprawdzie troche sucha
        ale poza tym wszystko ok. Żadnych wysypek czy nie daj Boże świądu. A Maks je
        już prawie wszystko, np. uwielbia serek wiejski z miodem, i nic mu po tym nie
        wyskakuje smile
        Kiedys podejrzewałam, że jest uczulony na pomidory ale to musiało być cos
        innego, bo wcina kanapeczki z wędlinką i pomidorkiem właśnie i jest lux-malina.
        Bardzo współczuje wszystkim dzieciaczkom ,które maja silna alergię, nie
        wszystko mogą zjeść a przy tym te uporczywe swędzenie i wysypki .To zmora
        dzisiejszych czasów…

        W sobotę idę do fryzjera troche się „odświeżyć” bo to już maj na świecie, a ja
        taka jakaś jeszcze zimowo-jesienna .Poza tym jak sobie strzelę nowy fryz to od
        razu poczuje się o 5 lat młodsza wink i atrakcyjniejsza.
        Już nie mogę doczekac się czerwca bo jedziemy do dziadków na Dolny Śląsk i
        zabawimy tam jakies 2-3 tyg. Będzie miał Maksio kompana do zabaw, mojego
        bratanka,choc troche starszy( niedługo 4 lata) to na pewno się zgrają. No i
        dziadkowie tez się niecierpliwią bo widzieli wnuka już dawno temu( Boże
        Narodzenie) i ciekawi są jak urósł i w ogóle.
        A Maks to pewno ich nie pamięta, troche nad tym boleję ,że dziadkowie tak
        daleko od nas.
        Widujemy się tylko 2-3 razy w roku-stanowczo za rzadko, a mały nawet nie zna
        słowa „babcia i dziadzio”, no ale cóż zrobić…ech, życie..

        Magda, a cóż to za nowe wyzwania na ciebie czekają?Jeśli można
        wiedziec ,oczywiście...sorki że taka ciekawska jestem, ale to moja główna
        zaleta smile))
        Oj ,długo wyszło a miałam tylko 2 zdania napisać…
        Do miłego,
        Beata i Maks z Wawy.

        --
        Małe co nie co...
        • 06.05.04, 19:48
          Ja wlasnie sie rozgladam za butami dla Szymona,ale jak mi sie spodobaly jakies
          to kosztowaly 191 zl,wiec nadal szukam. Czy to musza byc buty z pelna pieta?
          tak mi sie wydaje,ale nie jestem pewna. No i niedlugo mnie cos trafi,bo nie
          moge znalezc kapelutka dla Szymona,wsciec sie mozna tyle sklepow i nic nie
          kupilam,moze ja za bardzo wybredna jestem?!
          Moje chlopaki poszli do sklepu razem,musza sie integorowac,bo Grzes tak malo
          jest w domu,ze Szymon zaczal sie go wstydzic i nie chcial isc do taty, Grzes
          sie tym przerazil i jak wraca do domu nadrabia zaleglosci w kontaktach z
          synkiem. Wczoraj zamiast sie releksowac sprzatalam,a potem bylam zla na
          siebie,ze glupia baba zamaist odpoczac,to charuje wiec dzis wcinam lody
          (uwielbiam lody) i siedze przy kompie.
          Franca Ty nas nie strasz,wyzwania wyzwaniami,a dla nas musisz znalezc czas wink
          Buziaczki-Jola
          --
          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
          • 06.05.04, 21:49
            Sandalki my już zakupiliśmy pierwszą parę na allegro nowe firmy Regent są takie
            przepisowe tzn. wysoka ,usztywniona piętka ,profilowana wkładka no i sa ze
            skórki i na rzepy.Druga parę sandałkow odkupilam od kolezanki firmy Next no i
            nic nie mają z zalecen lekarzy?,ale sa superowe takie dorosłe!i w tych właśnie
            bucikach najchetniej Minio biega!
            Nasze osiągnięcia nocnikowe to:jeden raz po spaniu Minio nasiusiał!Pierwszy i
            jak na razie ostatni,ale bardzo lubi się nim bawić tzn.siada na nim oczywiście
            ubrany i wszystko do niego wkłada no i jak sie mówi "siusiu"to wie że chodzi o
            nocniczek?Podobnie jest ze szczoteczką do zębów nadal nie chce myć ząbków!
            Magdzie chyba jakis awansik się szykuję!No pochwal się! Pa,pa.
            Edyta i Minio.
            --
            MINIO ur.26.01.2003r.
            • 07.05.04, 00:14
              Hej! Zaganialo mnie i ciagle niewyspana chodze -dzisiaj znowu tak bedzie.
              bedzie w rownowaznikach zdan smile))
              -TV wlasciwie bez bo jest tylko u dziadkow chlopcy schodza na dobranocke ,
              czasem wiadomosci sportowe (ach ci faceci)

              -sandaly jeszcze czekam az podrosnie nozka zeby cale lato obskoczyly -w upalne
              dni zakladam takie szmaciaki po Stasku (zwykle nie uznaje uzywanych butkow
              chyba ze ktores byly wyjatkowo malo chodzone) Zosia na spacerach nadal nie
              chodzi wiec Jej nie zaszkodzi

              -chodzenie -bz po kilka kroczkow bardzo powoli i ostroznie ale z duza radoscia.
              W srode jestem umowina z ta rehabilitantka -zdam relacje

              -Camilcia gratuluje przespanych nocy, oby poprawa u Majci byla trwala

              -wszystkie Mamy alergikow trzymajcie sie, to trudne doswiadczenie jak kazda
              przewlekla i nieuleczalna choroba dziecka -a nie oszukujmy sie alergia w sumie
              taka jest moze zamilknac na wiele lat, nie dawac objawow ale sklonnosci
              pozostaja do konca zycia crying((.Ale choc nieraz plakalam przez alergie z drugiej
              strony czasem mysle ze mogloby byc gorzej. Najtrudniejsze sa poczatki, potem
              zwykle mozna nauczyc sie w tym zyc i opanowac ja na tyle zeby jak najmniej
              dokuczala. Dzis rozmawialam z mama z przedszkola -pierwsze dziecko zdrowiutkie
              druga corcia z przepuklina oponowa rdzeniowa. Juz miala 7 ! operacji (jest
              troche mlodsza od naszych styczniakow, rehabilitacje, konsultacje... siedzi juz
              ale nie wiadomo czy bedzie chodzila).Po takiej rozmowie i wspomnieniach ile sie
              nadenerwowalam o zdrowie Zosi przed Jej urodzeniem to ta alergia wydaje mi sie
              czyms prawie bez znaczenia.

              -Danwiku do niedawna bym powiedziala ze na 100% tak jak myslisz ale po Zosi juz
              nie jestem niczego pewna. Ona tez w porownaniu z chlopcami skora calkiem niezla
              i wyrazne dni kiedy bylo lepiej. Bylam przekonana ze uczula ja cos co je
              czasami a tu ryz i wieprzowina ktore jadla codziennie!Teraz po dostawieniu duza
              poprawa, potem nagle pogorszenie i to jednoznacznie w krotkim czasie po
              zjedzeniu marchewki, wywalismy marchew (w sumie bardzo bliska kuzynka pietruchy
              ktora wyszla na + a marchewki nie badali)i buzka pierwszy raz od kilku mc
              zupelnie gladka. Czekam niecierpliwie na wizyte u alergologa za tydzien

              -Jolu gratuluje fryzurki, trzymam kciuki za biznes

              -napisalam do Paty na adres Jej meza i zdalam relacje co u Nas na forum

              -Ania co z Toba?wink))

              -Franca, dobrze bedzie dasz rade no i gratulacje bo to rzeczywiscie pachnie
              awansem zreszta kiedys chyba wspominalas ze cos sie szykuje wink)

              -jak to sa rownowazniki zdan to moja polonistka ma chyba nocny atak czkawki smile))
              Pozdrawiam wszystkich Skrzynka
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
              --
              moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
              • 07.05.04, 10:04
                Skrzynka ja lubie jak piszesz nawet w rownowaznikach smile
                Moja fryzura: wszyscy sie pytaja gdzie ta fryzura,bo u mnie na glowie jest
                teraz chaos i fryzury nie widac,ale ja tlumacze,ze wlasnie ten chaos jest
                fryzura (jak pisze chaos od razu przypomina mi sie moja praca mgr) Moje wlosy
                to teraz wygldaja jakby piorun strzelil w nie i mi sie to wlasnie bardzo podoba.
                U nas pogoda fatalna,zimno i leje i Szymon juz zasnal na drzemke (zykle o 13-14
                spi) no ale wstal dzis godzine wczesniej tzn o 7 rano.
                Ania co z Toba?
                Buziaczki-Jola
                --
                Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                • 07.05.04, 11:16
                  Ano jestem, jestem - czytam Was z doskoku, ale napisac jakos nie mialam czasu.
                  dlugi weekend odlotowy - pogoda cudowna, wiec w sobote przed poludniem park i
                  spacer w miescie, po poludniu wyjazd za miasto nad jeziorko - Paula ku
                  zdziwieniu jednych i przerazeniu innych pokonywala wysokie schodki (na
                  czworaka), potem ruszajacy sie most, by wrecz rzucac sie na slizgawke - dobrze,
                  ze tatusia z nami nie bylo, bo zawalu by dostal (on jest z tych, co drza na
                  kazdy upadek, potkniecie itp, a ja pozwalam Pauli na duuuuza samodzielnosc). W
                  niedziele pojechalismy nad morze - Paula odkryla w koncu piasek i juz wie, ze
                  do wiaderka sypie sie lopatka a nie zaklada je na glowe (vide: nowe zdjecia
                  Pauli). Na tarasie podlewala kwiatki woda z konewki smile)) czasem kilka
                  galazek "sie wyrwalo" wink a wieczorkiem jeszcze spacer po promenadzie i powrot
                  do domciu - uffff...bylo super!

                  Paula ostatnio bardzo ucieka od nas na spacerach - sa momenty ze sama daje
                  raczke i kaze sie prowadzic w jej kierunku, ale czesciej to my musimy ja
                  gonic...na szczescie jak zaczepiaja ja obcy, to wola mame smile))

                  Od kilku dni Paula ma odstawione pomidorki i seler naciowy, ktory zawsze byl w
                  zupce - efekt: buzka nieco ladniejsza, ale ciagle cos tam jest. Znajomy lekarz
                  powiedzial, ze taka jej uroda (atopia) i ze moze przejdzie z wiekiem, a testow
                  nie ma co robic, bo atopia to nie alergia.....kapie tez Paule w olejku z aweny
                  i smaruje kremem do cery suchej - poznikaly suche placki i krostki z
                  brzuszka ...dobre chociaz to, bo na ramionach pozostaly sad

                  Moje dzieckiatko opanowalo tez kilka nowych wyrazow, a kolejne "zdanie" to TATA
                  BRUM BRUM, TATA OC, no i ciagle musze rysowac dom - ulubione slowko podczas
                  rysowania smile

                  Za miesiac, moze dwa przeprowadzamy sie do innego mieszkania, a wlasciwie domku
                  na obrzezach miasta - dwa maciupkie pokoiki, ogromna kuchnia, lazienka , wneka
                  na szafy, szafki i pralke i duzy taras/weranda, maciupki ogrodek,gdzie moge
                  sadzic kwiaty! Od ostatniego osiedla 2 km, wiec do 12 bede zawsze uziemiona w
                  domu, potem juz z R bede mogla robic zakupy itp. Paula niestety bedzie zdana na
                  siedzenie sama (ew. wizyty Ani Polki z jej Natalia), ale juz planuje kupic
                  piaskownice i slizgawke, hustawke przywozimy z PL. na tarasie slonce prawie
                  caly dzien, do 17, wiec jakis baseniki tez bedzie mozna wstawic. Mam nadzieje,
                  ze to nie glupi pomysl, ta przeprowadzka, ale zycie w tym mieszkaniu nas juz
                  przeroslo - grzyb, wysokie 5 pietro bez windy, sasiadka palaczka, ktora wietrzy
                  sobie mieszkanko a do nas smorod leci itp. Za tamtym o wiele wiecej przemawia,
                  przede wszystkim czyste powietrze dla Pauli.

                  No to sie napisalam....nie wiem czy wszystko, czy na temat, ale dalam chociaz
                  znak ze jest oK. aaaa, ja sama mysle o rezygnacji z netu i telefonu w ogole
                  poprzeprowadzce, ale moj maz nie chce rezygnowac....zobaczymy, jak sie
                  dogadamy. poki co jestesmy smile
                  pozdrawiamy serdecznie z bardzo wietrznej i chlodnej Potenzy
                  Ania i Paula
                  PS. Kasia, mi tez podobaja sie Twoje rownowazniki smile))
                  --
                  zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                  • 07.05.04, 11:53
                    Aniu fajnie że sie odezwałaś, mam nadzieję zę przeprowadzka wyjdzie Wam na
                    dobre i będziecie zadowoleni z nowego lokum!Z netu proponowałabym nie
                    rezygnowaćsmile, my zastanawiamy sie nad rezygnacja z tel. stacjonarnego i tak
                    mamy komórki wiec warto to rozważyc.
                    Kamila -cieszę sie bardzo z Waszych przespanych nocy, wiem jaka to ulga.., my
                    teraz kombinujemy jak "pozbyć się" Franka z łóżka, bo noce zaczynają być
                    nieciekawe, franek strasznie się kreci i ciagle na mnie leży, a ze wagę ma
                    ciężką rano jestem niewyspana straszliwie....
                    Jolu, Franek też już drzemie, bo marudny był strasznie, myslę ze to ta pogoda
                    paskudna, przez którą chyba jednak weekend w domu spędzimysad
                    a u Frania na głowie odkryłam dziś dwa wielkie guzy, prawdopodobnie ugryzienia
                    komara, miał czapkę wczoraj na spacerze, jak uchronic sie przed tymi
                    bestiami?????
                    I jeszcze jedno, jak tak Kamila pisała o karmieniu, to ja nagle zastęskniłam,
                    przyszło to po prawie 3 miesiacach od odstawienia, silny zal, którego wcześniej
                    nie czułam...strasznie sie wzruszam jak widze mamę karmiącą i już
                    tęsknie.........
                    uciekam trochę posprzątać, bo zasnę przy kompie, mimo kawy, biovitalu i
                    batonika Marsasmile
                    --
                    Kini mama Franka (14.01.2003)
                    • 07.05.04, 13:21
                      Aniu - gratuluję planowanej przeprowadzki ... ach mi też się marzy taki malusi
                      kawałek trawki przy domku .. co do netu zgadzam się z Kini - nie rezygnuj !!!
                      Madziu - nie trzymaj nas w niepewności - pochwal się co to za awans się
                      szykuje surprised).
                      Skrzyneczce i pozostałym dziewczynom bardzo dziękuję za podizelenie się swoimi
                      spostrzeżeniami nt alergii, AZS itd itp.
                      a moj "malutki" synus już na Zielonej szkole - w Ustroniu MOrskim... ale muszę
                      się pochwalić - byłam dzielna surprised) (nie płakałam!) choć Daniel dzień przed
                      wyjazdem tulił małą i był taki smutny surprised( (martwił się czy ona go pozna po
                      powrocie surprised)...
                      Dzisiaj idziemy na cd. testów z Bicomem i chcę trochę "podpuścić" panią doktor
                      przynosząc próbki (zobaczymy czy w kaszce kuskus "czarodziejska różdżka"
                      rozpozna pszenicę - oczywiście nie zdradzę swojej słodkiej tajemnicy z
                      zawartością mojej próbki). Dam znać co i jak ...
                      Jogaj bardzo proszę o zdawanie codziennych relacji pogodowych panujących na
                      Wybrzeżu surprised)
                      --
                      Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                      • 07.05.04, 14:51
                        Wlasnie dowiedziałam sie ,że w Iraku zginął W.MIlewicz i jest mi tak strasznie
                        przykro i żal...sad((Bardzo Go lubiłam i uważam,że był ("BYŁ"sad ) jednym z
                        najlepszych dziennikarzy.
                        Sorrki,że poruszam tutaj ten smutny temat,ale cały czas o tym myślę i nie moge
                        sobie dać z tym rady...tak jakby to była bliska mi osoba...

                        Czasami człowiekowi wydaje sie,że ludzie sławni,znani czy bogaci są
                        niezniszczalni, nie do ruszenia.I nagle takie właśnie zrządzenia losu
                        uświadamiaja nam,że osób niezniszczalnych NIe MA.
                        Wszyscy jestesmy marnym pyłkiem...

                        Beata z Wawy ,pogrązona w smutku...
                        --
                        Małe co nie co...
                        • 07.05.04, 16:31
                          Beatko , ja też jakoś nie mogę sie z tej wiadomości otrząsnąć...Przychodza mi
                          do głowy tylko dwie rzeczy:po pierwsze - zal, że życie tego człowieka tak
                          brutalnie zostało przerwane, myślę że wiele po sobie zostawił, był jednym z
                          tych ludzi co to poświęcali się w imię prawdy i zginął tak jak żył, niejako na
                          placu boju; po drugie: dzieki takim ludziom jak On wiemy wiecej o koszmarze
                          wojny, co z ta wiedzą zrobimy zależy od nas samych...
                          Żal kiedy odchodzi drugi czlowiek pozostaje niezmiennie taki samsad--
                          Kini mama Franka (14.01.2003)
                          • 07.05.04, 19:06
                            Ja tez nie moge dosc do siebie.... Ciagle brzmi mi w uszach Jego glos spokojny,
                            wywazony a jednoczesniue pelen pasji i emocji. Zawsze staral sie pokazywac ze
                            swiat nie jest czarno-bialy. Nie zapomne Jego reportazy z Bagdadu zaraz po
                            zdobyciu go nie wchodzacych w nurt hurra optymizmu ale juz wtedy pokazujacych
                            ze to nie takie proste... Skrzynka
                            --
                            moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                            • 07.05.04, 20:56
                              Tak, tak dołączam się do Was ... w takich chwilach człowiek zdaje sobie sprawę
                              jak kruche i ulotne jest życie KAŻDEGO człowieka ... przykro mi bardzo surprised(

                              Co do Bicomu ... zawiodłam się strasznie.
                              Dałam w sumie trzy próbki: czystą kranówę, atestowaną wodę dla niemowląt
                              i kaszkę kuskus. Oczywiście nie zdradziłam zawartości próbek a wręcz przeciwnie
                              podając kuskus powiedziałam, że to kaszka BEZ pszenicy ale chcę ją
                              sprawdzić ... i co?! ... wyszło, że Wiki nie ma uczulenia na ową kaszkę. Idąc
                              dalej podałam 2 próbki wody - wynik był taki, że lepsza jest kranówka surprised(...
                              nie będęe tego komentować ... po prostu brak mi słów i wracam do
                              konwencjonalnych metod leczenia : czyli obserwacji małej i dalszej regularnej
                              kontroli u alergologa.
                              aga

                              --
                              Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                              • 07.05.04, 21:56
                                Pamiętacie o mnie! Huraaa. Spiesze z moimi dwoma zdaniami. Nie pisze bo naprawde
                                pracuje i jestem wykonczona wieczorami. Jak dzis. Ale się postaram w skrocie
                                podsumować:
                                Co u Wojtka:
                                - jako że my z mówieniem jesteśmy na końcu – melduję że opanowaliśmy
                                dzwiękonaśladowcze wyrazy dla: konika, pieska, węża, lwa, małpki, kaczuszki,
                                świnki, osiołka, krówki i ostatnie dokonanie ptaszka. Ostatnio krówka myli nam
                                się z małpką. I odmówilismy mówienia mojego ulubionego baranka be be. Teraz
                                wszystko co brudne jest be be i chyba mu to nie pasuje.
                                - Mama dalej nie chce mówić
                                - Wychodzimy prawie samodzielnie po schodach na 3 piętro
                                - Wczoraj wspiął się na 1 metr. Komodę i zaczął gasić światło
                                - Póki co zdrowotna cisza – szczepienie w przyszłym tygodniu – obyśmy wytrzymali
                                zdrowi żeby się w końcu zaszczepić
                                - Powoooooooli rosną nam blondynowate i kręcone włoski
                                - Mamy problemy z obcinaniem paznokci stópek – nie umiem tego robić cały czas
                                wydaje mi się że są za długie
                                - Powoli akceptujemy trzymanie mamy za rączkę
                                - Wiemy kiedy mama się złości jak otwieram piekarnik
                                - Wszystko pierzemy – wszystkie rzeczy znaleźć można w pralce, po włożeniu do
                                bębna zamyka, przekręca kółeczka i póki co nie naciska tego czerwonego guziczka
                                Co w rodzinie:
                                - jestem wykończona pracą
                                - walczę z zusem bo nie chce mi nic zapłacić za 2 tyg chorobowego bo we wrzesniu
                                żle przepisałam deklaracje i pomyliłam się o 3 zl – odwołuje się do sądu – kupa
                                stresu
                                - moja siostra jest w ciąży !!!!!!!! – trzeciej ale teraz jest gorzej bo leży w
                                szpitalu – ma plamienia cały czas – lekarze mówią że macica jest obciążona dwoma
                                cesarkami i dlatego ciąża jest zagrożona – biedactwo moje – tak się
                                przestraszyłam że mi się odechciało następnej ciąży – chyba jeszcze nie jestem
                                psychicznie przygotowana na te zagrożenia szpital itp.
                                - Majowy weekend spędzilismy o znajomych z domem – ogrodem – wojtek szalał
                                - Marzy mi się pływanie na mazurach i grill
                                Całuski
                                iwona
                                • 08.05.04, 09:38
                                  Ja tez jestem w szoku,tez ciagle slysze ten spokojny glos,choc prawda jest,ze
                                  Milewicz pojechal w rejon zagrozony,wiec szczerze mowiac bardziej przerazajaca
                                  jest dla mnie smierc tego chlopca z Poznania,co go policjanici zastrzelili,tyle
                                  pociskow? bo im sie WYDAWALO?!
                                  Iwona nie rob nam tak,najpierw piszesz o okrponych chorobskach,a potem znikasz
                                  na tak dlugo,martwilysmy sie. Dobrze,ze wszystko jest juz dobrze.
                                  Danwik super,ze Twoj synek tak sie przejmuje siostra,na pewno wroci
                                  zadowolony,a TY niestety musisz sie przyzwyczajac,ze bedzie coraz czesciej
                                  znikal z domu.Mioch znajomych 9 latek juz nie spedza weekendow w domu,bo
                                  wyjezdza na regaty,ja mowie,ze taki maly,a juz nie maja dziecka w domu.
                                  Ania siwetnie,ze sie przeprowadzacie,co domek to domek,chocby malutki
                                  szczesolnie z dzieckiem,docenilam to jak bylam przez tydzien u rodzicow,
                                  rewelacja. Nawet sobie nie zartuj,ze zrezygnujecie z internetu!!! Telefonu
                                  stacjonarnego my tez juz nie mamy.Grzes stwierdzil,ze bez sensu jak mamy
                                  komorki i jeszcze internet,mi troche szkoda,ale moze ma racje.
                                  Wczoraj chcialam napisac,ale nie mozna bylo wysylac postow,jakies prace robili.
                                  U nas znowu leje i jest coraz zimniej,a na przyszly tydzien zapowiadaja jeszcze
                                  przymrozki sad ja sie na t nie zgadzam. Kini chyba dobrze,ze odlozyliscue
                                  przyjazd,choc juz sie nastawilam i cieszylam.
                                  Lece sie kapac-Jola
                                  --
                                  Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                  • 08.05.04, 10:45
                                    Hej! Komputer znowu nie chce odpalac ja sie zalamie jak znikne to znaczy ze
                                    znowu nie mam dostepu crying(( A tak sie wczoraj cieszylismy bo Kubie udalo sie
                                    podlaczyc Tv do kompa i ogladalam sobie Archiwum X lezac w lozeczku
                                    Ania mam nadzieje ze z tym netem to byl zart !!!!!!wink)))
                                    Sewerynki hurra nareszcie jestes no i dobrze ze wyzdrowieliscie, jak dla mnie
                                    to Wojtus wcale nie ma malo tych wyrazow dzwiekonasladowczych ze zwierzatek to
                                    Zosia tylko krowa, kot i pies, za to pojawilo sie ostatnio myju myju -mycie
                                    chlapanie woda scieranie kurzu scierka bo moja panienka zlapala zapal do
                                    sprzatania ktory inne styczniaki maja dawno i ci ci ci -to zegarek i budzik
                                    oraz ciii z paluszkim na wardze to znaczy cicho. Pozdrow Marzek i powiedz ze
                                    pamietam o NIej i Okruszku
                                    Danwiku strasznie mi przykro z powodu BIcomu - zastanawialam sie juz nawet czy
                                    nie dorobic Bicomem Zosi tych kilku alergenow ktorych nie bylo w panelu Alcat a
                                    na ktorych mi zalezy (bo szczerze na druga 50 tke nas nie bardzo stac w tej
                                    chwili) ale moj zapal po Twoich doswiadczeniach zdecydowanie siadl sad(( Czyli
                                    ja tez wracam do starej mozolnej metody prob i bledow. Dobrze ze przynajmniej
                                    buzia sie dalej goi wiec moze uda mi sie sprawdzic nowe warzywa i owoce i
                                    rozszerzyc Zosina diete.
                                    Jolu masz racje w jakims sensie -jesli w ogole (nauka nie poszla w las wink))))
                                    Sowo)mozna wazyc smierc to smierc tego chlopaka byla bardziej bez sensu i
                                    tragiczna bo Milewicz swiadomie podejmowal ryzyko. Boli ze dla tych ktorzy GO
                                    zabili nie mialo znaczenia ze czesto bral wlasnie ich strone i pokazywal ich
                                    racje -ale dla nich nie mialo to znaczenia jaki byl tylko jakiej byl
                                    narodowosci (a moze lepiej z jakiej byl kultury). Trudny jest ten Swiat i
                                    czasem gubie sie jak mam do niego wprowadzac swoje dzieci... Pozdrawiam Skrzynka
                                    Ps dialog przy sniadaniu: Ja -Stas nie syp tyle cukru do owsianki! Stas- Ale
                                    jak wymieszam to wcale nie czuje slodkiego, Henio -nie chodzi o to zebys czul
                                    cukier ale zebys mial swiadomosc ze go wsypales! No i jak tu nie miec wiecej
                                    dzieci smile)))))
                                    --
                                    moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                                    • 08.05.04, 11:02
                                      hej,
                                      podzielam Wasze zdanie co do Milowicza, chlopca z Poznania i kazdej
                                      bezsensownej smierci....

                                      internet- naprawde mam zamiar zrezygnowac...wczorajszy rachunek 211 euro!!!
                                      (mimo, ze stale lacze, ja do PL dzwonie na karte, a za rozmowy lokalne i
                                      miedzymiastowe placimy tylko za impuls i rozmiawiamy ile chcemy sad((( Ale nadal
                                      rozmawiam na ten temat z R - on chce, ja nie.

                                      Buciki - juz wczesniej kupilismy Pauli sandalki - ale bez dziurek na
                                      paluszkach, tylko wyciete na podbiciu. Kilka dni temu chcialam kupic jakies
                                      bardziej odkryte i ...kupilismy podobne do tych ktore mamy, ale bardziej
                                      sportowe, z dziurkami na podeszwie, wkladkach i z materialu "oddychajacego"
                                      GEOX (but, ktory oddycha) ???

                                      Wczoraj znowu Paule wysypalo na buzce - przyczyna - albo bita smietana albo
                                      jajko, ktore dostala po 1,5 mies przerwy...uf....co tu robic???

                                      Jola, pocieszam - u nas tez pada i jest zimno sad(((((((( buuuuuuuuuu ;,,,(((((((
                                      pozdrawiamy
                                      Ania i Paula
                                      --
                                      zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                      • 08.05.04, 11:45
                                        Jolu nie strasz z tymi przymrozkami bo przełożyliśmy nocleg na nstępna sobotę i
                                        jedziemy choćby sie waliło i paliło - oby niesmile, Sewerynki fajnie ze sie
                                        odezwałaś choć faktycznie wiecej tak nie rób, najpierw chorujecie a potem
                                        znikacie a myśli durne krążą po głowie...
                                        Aniu moim zdaniem to bita śmietana moze byc winna, a Agnieszka przykro mi ze
                                        tak sie rozczarowałąśsad
                                        My alergologa mamy w środę i sama też jestem ciekawa wyników, bo wyraźnie widac
                                        poprawę nózki gładkie i buźka bez pszenicy, zaczniemy za kilka dni znowu z
                                        nabiałem, a dziś piekę ciasteczka z maki grochowejsmile bo taką nabył mój mąż....
                                        uciekam do garów i odkurzacza -t aka moja sobotnia dolasmile
                                        --
                                        Kini mama Franka (14.01.2003)
                                        • 08.05.04, 12:55
                                          Skrzynka rozmowa Twoich synkow to dla mnie przeboj dzisiejszego dnia,gratuluje
                                          filozoficznych rowazan Heniowi.
                                          Aniu ja pisalam,ze widzialam cudowne butki dla Szymona,ale kosztowaly 191 zl i
                                          to wlasnie byly Geoxy,wczoraj spodobaly mi sie tez Bartki,bo mialy
                                          podeszwe,ktora zachodzila az na czubki palcow,a patrzac na buty Szymona takie
                                          wlasnie sa nam potrzebne,bo cale czubki zdarte okropnie,no ale Bartki 120 i nie
                                          wiem czy nie za wczesnie kupowac,bo noga rosnie,a z drugiej strony pozniej
                                          pewnie nie bedzie. Dzis jeszcze wyciagam meza do innych sklepow.
                                          Tak sie zastanawiam czy jest sens kupowac rowerek dla Szymona? co o tym
                                          myslicie,gdzies wyczytalam,ze dobre sa te trojkolowe co maja pedaly nie na
                                          kole,ale normalnie na lancuchu firmy Magic,jakie wasze doswiadczenia z
                                          rowerkami?
                                          Kini ja nie strasze tylko mowie co slyszalam.
                                          MOj Szymon tez raczej w tyle z mowieniem,nie nasladuje zwierzatek,mowi niewiele
                                          slow w zrozumialaym jezyku,ale po swoejmu opowiada duzo i czasto. Doszlo nam
                                          nowe slowo koko,ktore znaczy kotka.
                                          Buziaczki-Jola
                                          --
                                          Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003)
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093
                                          • 08.05.04, 15:50
                                            No tak ... Wiki na spacerku a ja zamiast przewracać dom do góry nogami lub
                                            przynajmniej poprasować ... wiecie co robię? Pewnie, że tak !!!
                                            Skrzynka - masz wesoło w domu a tekst Henia mnie powalił surprised) SUPER !!! Co do
                                            postępów w nauce mówienia to u Wiki też nie za wiele... z nowości to abcia
                                            (czyli babcia), baardzo wyraźne mniam, mniam (z głaskaniem się po brzuszku) a
                                            dalej bz.
                                            Aniu ... mam nadzieję, że coś wymyślicie i jednak łączność z nami pozostanie ...
                                            Sewerynki ... popieram zdanie dziewczyn i przyłączam się do "ochrzanu" dla
                                            Ciebie: nie wolno nas przestraszyć a potem tak dłuuuuugo nie odzywać się (też
                                            głupie myśli mi po głowie chodziły) !!!! No, ale cieszę się ogromnie, że Wojtuś
                                            już zdrowy ...
                                            Jogaj nad rowerkiem też się zastanawiam (podobają mi się te firmy Arti na
                                            stronie internewej ale nie widziałam ich "na żywo" ... i drugi problem to
                                            właśnie ten, że one mają pedały przy przednim kole a też wolałabym na
                                            łańcuchu). Daniel bynajmniej nie potrafił tak pedałować a gdy miał dwa latka
                                            kupiliśmy mu już "prawdziwy" rowerek i od razu sobie z nim poradził.
                                            Dobra idę prasować ... pa pa . aga
                                            --
                                            Całkiem nowe fotki. ZAPRASZAMY !!!
                                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9612866&a=12111052
                                            • 08.05.04, 16:15
                                              jak nie pisala, to caly tydzien a teraz gitare zawraca kilka razy
                                              dziennie... wink)) - to o mnie oczywiscie!

                                              Skrzynka, ja tez jestem pod wrazeniem Heniowej filozofii!!!! Jak ja uwielbiam
                                              takie teksty!!!

                                              Jola, my GEOX za 25 euro znalezlismy - jest duzo slicznych butkow, szkoda, ze
                                              nie mozna na oko kupowac, bo chetnie bym pomogla kupic Szymkowi oddychajace
                                              buty. Zreszta w tym sklepie CHICCO tez byly za 25 euro, ale te ktore kupilismy
                                              bardzo spodobaly sie tatusiowi i Pauli tez -przymierzyla i pooooooszlaaaaa! I
                                              od tej pory inne buty poszly w odstawke, bo jak prosze o buciki to Paula te
                                              przynosi smile))

                                              Kini, ja tez ta smietane podejrzewam bardziej, bo wysypalo po poludniu, kilka
                                              godzin po zjedzeniu smietany.....juz zapowiedzialam w lodziarni, ze no more i
                                              basta smile

                                              Domek, do ktorego sie przeprowadzamy jest ok, ale trzeba nowa kuchnie kupic, bo
                                              tam nie ma, wanne, zlew - bo jakies badziewiaste, jakis komplet wypoczynkowy a
                                              ja oczywiscie pierwsze co, to piaskownica i slizgawka dla corki smile Do tego w
                                              planach nowy samochod...ciekawe kiedy my na prosta wyjdziemy....

                                              Ja juz po porzadkach, prasowania nie robie od miesiecy surprised a teraz kawusie pije.
                                              Rowerek - na razie nie kupujemy, Paula ma autko i poki co nim jezdzi.

                                              pozdrawiamy
                                              Ania i Paula
                                              --
                                              zdjecia Pauli smile)) mojego najukochanszego sloneczka

                                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5784733
                                              • 08.05.04, 21:12
                                                Hej,

                                                Spokojenie bylo na formum przez ten tydzien. Szybko uporalam sie z nadrobieniem
                                                zalegolosci a teraz o kolei:

                                                Zdjecia ze spotkania juz sa - link na dole

                                                Telewizja - Zuzia nie jest specjalnie zainteresowana czasami reklama przykuje
                                                na chwile jej uwage. Teletubisie jak ma humor to popatrzy i to najchetniej
                                                koncowka jak sie zegnaja. A najbardziej lubi "dzidzie" czyli sloneczko smile

                                                Nocnik - byl juz taki czas ze bardzo ladnie mi siadala i widac bylo ze chce
                                                zrobic siusiu (tak smiesznie jej brzuszek chodzil), a potem nagle w tyl zwrto i
                                                krzyk. Wiec n razie nie zmuszam.

                                                Noce - Zuza spi z nami, ale ma manie glaskania mnie i skubania jak tylko
                                                poczuje moja gola reke. Jezdzi mi paluszkami po reku i oczywiscie budzi mnie
                                                jak sie odwracam od niej tylem to albo palcz albo siada i gada cos po swojemu
                                                (chyba daje mi reprymende).

                                                Zuzia tez miala sucha skore (nie ma alergi) i poprawa nastapila po oliwce
                                                Bambino i masci Alantan Plus.

                                                Jolu koniecznie pokaz nowa fryzure smile Domyslam sie ze to co masz na glowie to
                                                tzw. nielad artystyczny smile Ja tez musze isc sie skrocic bo juz za dlugo czsu
                                                rano zajmuje mi ulozenie moich drutow. Zuzia sie strasznie niecierpliwi smile))


                                                A teraz powiem Wam jaki szok przezylam jak poszlam do lekarza ze swoimi
                                                wynikami. Lekarz popatrzyl i powidzial ze te wyniki to taka moja uroda,
                                                wytlumaczyl mi dlaczego tk sie dzieje i powiedzial ze jestem zdrowa, ale wypisz
                                                mi takie zaswiadcznie ze jak tak mam bo jak inny lekarz zoabczy taki wynik to
                                                powie ze mam BIALACZKE limfatyczna.
                                                Jak uslyszalam to slowo to myslalam ze mu tam zemdleje. I co sie okazalo
                                                wszyscy w rodzinie (Wojtek, moja mama, tesciowa itd.) Wiedzieli ze te wyniki
                                                moga oznaczac bialaczke inikt mi nic nie powiedzial zeby mnie nie denerwowac :
                                                (((( Ale moze to i dobrze by bym miala tydzien wyjety z zyciorysu. Ja chyba
                                                podswiadomie nie szukalam informacji na ten temat, bo sie balam co znajde. Na
                                                szczescie wszystko dobrze sie skonczylo.


                                                A teraz mile rzeczy - dzis dostalismy stelaz do hustawki - drewniany piekny
                                                stojak, a siedzisko kupilismy na allegro Little Tikes. Wyglada super smile) Zuza
                                                oczywiscie zachwycona. Kazala sie bujac mimo ze padal deszcz.

                                                Zuza tez strasznie mi ucieka. W ogole sie nie slucha i nie wiem czy nie rozumie
                                                czy tylko sciemnia. Podejrzewam to drugie. Potrafi mi otworzyc drzwi od ogrodka
                                                i daje noge na uliczke gdzie jezdza samochdy. Niby nie Marszalkowska ale
                                                zawsze ....

                                                Moje dziecko jest teraz na etapie robienia babek, caly czas kaze mi robic babu
                                                i natychamist je psuje. POza tym nowe slowo to maji - MOja i przy tym sciska z
                                                calej sily mnie, misia, kolegow z piaskownicy smile))))

                                                Strasznie wspolczuje alergikom. Ja caly czas czekam kiedy Zuzie trafi bo a z
                                                trudno uwiezyc ze jej nic nie jest a my oboje alergicy.

                                                Kasiu, maly filozof Ci rosnie smile))

                                                Chyba troche przesadzilam z tym pisaniem, ale mialam zaleglosci.

                                                Buziaki
                                                --
                                                Kinga i Zuzia (19.01.03)

                                                Moje najukochańsze słoneczko
                                                Styczniaki w Ujazdowskim
                                                • 08.05.04, 23:01
                                                  Hej!
                                                  Kingabd przesadzaj tak jak najczesciej prosze wink)) i super super super ze
                                                  wyniki ok, ale Twoj maz musial sie nadenerwowac.
                                                  Henio od zawsze mial sklonnosci do filozofii ale nawet mnie przywykla potrafi
                                                  niezle zaskoczyc smile))
                                                  A Zosia zaskoczyla mnie dzisiaj wykonaniem polecenia, niby widze ze Ona duzo
                                                  juz rozumie ale jest natura baardzo niezalezna i najczesciej udaje Greka wink
                                                  Dzis kiedy rano pisalam na forum przydreptala na bosaka, zapytalam gdzie
                                                  kapcie -tam odpowiedzialo dziecko pokazujac za siebie. No to przynies
                                                  kapciuszki mama zalozy wymruczalam pochlonieta pisaniem. Zosia odraczkowala i
                                                  dosc dlugo jej nie bylo po czym slychac bylo jakies stukanie po podlodze i z
                                                  korytarza wynurzylo sie moje dziecie raczkujace i ciagnace za soba kapcie za
                                                  sznurowki wink))
                                                  Dzisiejszy dzien pelen wrazen wyprawialam imieniny swoje i Stasia razem pelen
                                                  dom gosci, zaproszeni na 16 , biegam juz ubrana, zosia siedzi na nocniku
                                                  wlasnie skonczyla obiad jest za dwie czwarta,pedze po pieluche i sukienusie.
                                                  Zosia wstaje z nocnika, lezie za mna i na srodku korytarza na chodniku robi
                                                  wieelkie kupsko , nie musze dodawac ze w tym momencie odezwal sie dzwonek do
                                                  drzwi crying( Potem w czasie imrezy zmywam bo skonczyly sie naczynia ii.. wszystko
                                                  wybija na dole bo cos zatkalo sie w kanalizacji, moja tesciowa ma calkowicie
                                                  zalana kuchnie lacznie z szafkami w srodku, nasi mezczyzni walczyli caly
                                                  wieczor ale na razie z miernym skutkiem, okazalo sie ze naszej lazienki tez nie
                                                  mozna uzywac, a u chlopcow zepsula sie spluczka crying((. Uwielbiam hydraulike !!!!
                                                  Paty przeslala przez meza odpowiedz :nadal nie ma netu, komp po naprawie tez
                                                  swiruje, samochod jeszcze w salonie bo jakies papiery nie doszly, pozdrawia
                                                  wszystkie Styczniaki i Mamy cieplutko. Olenka tez zapalala miloscia do piachu,
                                                  i rowniez sa na etapie kupowania parasolki (bedzie raczej Baby dreams) -na
                                                  marginesie bardzo mnie cieszy ze takie rozne rzeczy u naszych dzieci zbiegaja
                                                  sie w czasie.
                                                  Ok ide ogarnac dom i chociaz pozestawiam te brudne naczynia w jakies gustowne
                                                  sterty. Wlasciwie to nie ma tego zlego smile)moge sobie byc na Forum zamiast
                                                  zmywac po gosciach. Dobranoc Skrzynka
                                                  --
                                                  moje 3 skarby winkforum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=10154462
                                                  • 09.05.04, 11:26
                                                    Króciutko bo jedziemy do teściwoej na obiad. Bardzo się cieszę Kinga ze
                                                    obeszłosie tylko na strachu, i wszystko jest w porządku!!!!!!
                                                    Chłopaki właśnie siedza na podłodze obok mnie i rwą na strzępki papier
                                                    toaletowy, ale mi zabawasmiledrą sie przy tym wniebogłosy, sama nie wiem czy mam
                                                    jedno dziecko czy dwojesmile
                                                    U nas od dzis rewolucja - zero telewizji, wczoraj Franek znowu miał atak
                                                    histerii po obejrzeniu reklamówki mountain dew u dziadków...., troche martwią
                                                    mnie te jego lęki, przeżywa wszystko bardzo mocno, boi sie owadów, much,
                                                    paproków różnych i jak widzi w tv że coś spada w dół.Za to w każdy wielki
                                                    samochód wlazłby bez problemusmileDo niedawna bał sie też zuków, ale odkąd ma
                                                    jednego zaprzyjaźnionego w samochodzie, jest ok.- oczywiscie to żuk wymyślony
                                                    przez Frania, w samochodzie zawsze sie z nim wita i zaprasza do siebie (oć, oć
                                                    diuku, oć!)
                                                    Co do rowerków, poczekamy jeszcze trochę i kupimy już taki powazniejszy, nie
                                                    plastikowu, bo odnosze wrażenie ze Frnaio miałby go tylko na chwilę, ale do
                                                    wakacji jeszcze trochę wiec pomyślimy.
                                                    Skrzynka, Henio super filozof, a przygody w domu, cóż podziwiam za cierpliwosć
                                                    i opanowanie Was wszystkich!
                                                    kończę bo chłopaki wołaja
                                                    --
                                                    Kini mama Franka (14.01.2003)
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5774117
                                                  • 09.05.04, 21:28
                                                    Skrzynka, dialog przy śniadaniu SUPER! big_grin
                                                    Jolu, Majka rowerek dostała, metal + plastik ale pedały na kole, nie jest
                                                    zainteresowana nauką jeżdzenia, wozić się każe ciągle, to chyba jeszcze za
                                                    wcześnie.
                                                    Telewizji nie oglądamy w ogóle, ja nie lubię, jakoś nigdy nie włączam. Nawet o
                                                    tym nie pamiętam. Majka za to u mojej teściowej się naogląda za wszystkie
                                                    czasy, bo tam TV ciągle włączone... (pamiętacie taką buźkę strzelającą z
                                                    pistoletu ?)
                                                    Kinga, cieszę się że wszystko w porządku, uff
                                                    Wczoraj pojechaliśmy na juwenalia, żeby się trochę rozerwać, wzięliśmy Majcię
                                                    i ... nie wpuścili nas z dzieckiem! No więc musieliśmy chodzić osobno, na
                                                    szczęście większość terenu była nieodgrodzona, więc już z daleka oglądaliśmy
                                                    koncerty. A Majka bawiła się w nietypowej piaskownicy – w piachu na końcu
                                                    rozbiegu do skakania w dal!
                                                    Fajnie, że wiemy co u Paty, Iwona – powtórzę za dziewczynami, nie strasz nas.
                                                    Nie mogę pisać, bo Marcin musi skończyć pracę i okupuje komp.
                                                    Jutro odbieram zdjęć ze spotkania cd, tym razem na płytce, więc zamieszczę.

                                                    --
                                                    Kamila mama Majuni

                                                    www.majcia.friko.pl
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.