28.03.03, 22:28
Dziewczyny czyżbym ja była pierwsza? Skoro tak to biorę na siebie otwarcie
nowego wątkusmile Staram się jakoś połapać w tym wszystkim i mam nadzieję,że
się tu spotkamy skoro nie możemy zostać na starym.Przecież czy tu czy tam to
i tak my tworzymy to wszystko co dotąd nas łączyło!Czyli przyjemnośc
pogadania o naszych Skarbach!! Pozdrawiamy Z i Wsmile)
Edytor zaawansowany
  • 29.03.03, 12:37
    No ja miałam coś napisać, ale tak jakoś mi się zeszło, ze mnie wyprzedziłaśsmile

    Wiecie co, dzisiaj mojemu dziecku to chyba pogoda nie słuzysad No od rana jest
    marudna jak diabli, co chwila wisi przy cycusiu, co jest do niej zupełnie
    niepodobne i ogóle nie może usnąćsad A jak usypia to na 15 minutek i znów się
    budzisad Żeby nie zapeszać... teraz już 20 minut śpismile

    Kiedy wybieracie się koleżanki miłe do kina??? Może teraz mi się uda wybrać z
    wami!

    --
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 29.03.03, 16:14
    Witaj Moniko! Miło,że jesteśmy już dwie ale gdzie reszta??Stanowczo styczniówki
    są bardziej zdyscyplinowane!smileNo popatrz a moja właśnie śpi dziś jak zaklęta!
    Nie powiem żebym się nie cieszyłasmileNawet po spacerze nie chciała jeść tylko
    śpi dalej.Ostatnio robi juz sobie coraz dłuższe przerwy między
    karmieniami,potrafi nie jeść nawet 4-4.5godz!Ale to dobrze bo i tak wygląda jsk
    mały BuddasmileJeśli chodzi o kino to będę szła na pewno ale nie w ten wtorek bo
    ma być Superprodukcja a ja w polski filmy już dawno przestałam
    wierzyć.Natomiast czekam na Chicago!Wymysliłam sobie,że może dobrze będzie
    umówić się przed wejściem-tam są ławki przy takim bankomacie-to dobre
    miejsce.Pozdrawiam P.S.Dostanę rozdwojenia jaźni od pisania tu i na eDziecku.
  • 29.03.03, 18:39
    zuzia_i_werka napisała:

    > Witaj Moniko! Miło,że jesteśmy już dwie ale gdzie reszta??
    No własnie, coś nas malo!! Lutówki, co jest?????

    > No popatrz a moja właśnie śpi dziś jak zaklęta!
    > Nie powiem żebym się nie cieszyłasmileNawet po spacerze nie chciała jeść tylko
    > śpi dalej.Ostatnio robi juz sobie coraz dłuższe przerwy między
    > karmieniami,potrafi nie jeść nawet 4-4.5godz!Ale to dobrze bo i tak wygląda
    jsk mały Buddasmile
    No moja Dominika to dziś po prostu daje do wiwatu... Przyzwyczaiłam się, że nie
    musze jej nosić, że leży sobie grzecznie w łóżeczku i albo śpi, albo patrzy na
    kręcące się zabawki z pozytywki. A dziś albo miałczy, albo śpi po 15 minut.
    Przy cycusiu usypia po kilku pociągnięciach, albo i w ogóle nie usypia tylko
    zaczyna miałczeć jak tylko coś tam zje.

    Jeśli chodzi o kino to będę szła na pewno ale nie w ten wtorek bo
    > ma być Superprodukcja a ja w polski filmy już dawno przestałam
    > wierzyć.
    A ja na film Machulskiego to chętnie bym poszła! No zobaczymy, może któraś z
    dziewczyn by się wybierała...

    > Natomiast czekam na Chicago!Wymysliłam sobie,że może dobrze będzie
    > umówić się przed wejściem-tam są ławki przy takim bankomacie-to dobre
    > miejsce.Pozdrawiam
    Chicago podobo suuuper jest! Kurcze, może nadrobię zaległości kinowe w czasie
    macierzyńskiegosmile

    > P.S.Dostanę rozdwojenia jaźni od pisania tu i na eDziecku.
    hi, hi.. ja teżsmile Brakuje mi tu jednak subskrypcjisad Nie pamiętam gdzie co
    pisałamsad

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 31.03.03, 17:47
    No to i ja coś skrobnę. Nie podoba mi się to gazetowe forum, a na domiar złego
    zajęty był mój nick! Jestem wzrokowcem i przyzwyczajam się do oprawy
    graficznej, a tu zupełnie inaczej... No, ale co robić. W końcu to tylko oprawa.
    Najważniejsi są ludzie, jak to już wielokrotnie było podkreślane przy okazji
    tych nieszczęsnych przenosin.
    Pozdrawiam, Agata
  • 31.03.03, 21:58
    Zgadzam się-jest mało sympatyczne i ma za drobne literki zwłaszcza dla
    mam,które są wiecznie niewyspane i oczy je bolą ale co zrobić?! Możemy się
    tylko przyzwyczaić albo nie korzystając stracić kontakt ze sobą a to chyba
    byłaby zbyt wysoka cena.A na razie do oporu możemy pisać jeszcze na starym
    eDziecku.Pozdrawiamy Z i W
  • 02.04.03, 14:59
    Cześć dziewczyny!

    Ja też tu w końcu dotarłam, ale również nie mogę przyzwyczaić się do tego
    nowego forum. No i mój nick także był już zajęty sad
    Mam nadzieję, ze niedługo dotrą tu wszystkie mamusie i będzie jak dawniej.

    Pozdrowionka
    Iwona z Alą
  • 02.04.03, 19:46
    Hej Dziewczyny!

    To i ja się melduję. Po wielkich trudach dotarłam tu w końcu. No i podzielam
    Wasze opinie, że moje oko nie sympatyzuje z tą oprawą, ale trzeba się będzie
    przyzwyczaić...

    Pozdrawiam serdecznie

    Marta z Marysią i Karolkiem.
  • 02.04.03, 19:58
    Witajcie! No to pomału sie zbieramy-i o to przecież chodzismileZeby móc sobie
    pogawędzić o naszych pociechach.Pozdrawiam!
  • 02.04.03, 20:10
    No własnie - w którym wątku będziemy pisać? Bo pojawił się nasz stary wątek
    edzieckowy...
    Ja bym proponowała w tym nowym - tamten będzie się straaasznie długo otwierał...
    Co wy na to??

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 02.04.03, 21:01
    Jestem za. W tym starym jest taki denerwujący sposób ppisania dat: miesiąc,
    dzień, rok. W ogóle nie można się połapać. No i rzczywiście, już trochę dużo
    tego...
  • 03.04.03, 18:32
    Witajcie!Ja też jestem za.Z tych samych powodów.Dzisiaj u mnie sądny
    dzień.Młoda chyba nie lubi zmian pogody.Praktycznie daje mi w kość od rana z
    niewielkimi przerwami na sen.Ponieważ najlepiej śpi na spacerze to ja dziś aż
    zsiniałam latając z wózkiem koło domu-bałam się odejść dalej bo cały czas coś
    kropiło.Eech...matczyny los!
  • 03.04.03, 19:56
    Och, tak mój młody też dziś wyjątkowo wcześnie zaczął swoje wieczorne harce.
    Teraz śpi, mam nadzieję, że nie obudzi się za 10 min., jak to mu się dziś
    zdarza nader często. Taki los, ot co wink
    Pozdrowionka, Agata
  • 10.05.04, 07:27
    Teraz to mnie już nie ma i nie ma.Ach wzielismy sie za remont mieszkania i już
    4 tygodnie mieszkamy u teściowej(powoli mam dość!!!!)"Wszędzie dobrze,ale w
    domu najlepiej"A co u naszego Kacperka?Teraz ma lekki katarek(chyba
    załatwiliśmy go na FESTYNIE,bo była dziwna pogoda)A ogólnie to dobrze,w świeta
    Kamilek przyciął mu paluszki drzwiami i u rączki nie ma jednego paznokcia i w
    dniu kiedy odchodził mu u rączki znowu przyczasnął (ale u nogi) więc zaczyna
    odchodzić!!!!Ojej.........co ja mam z moimi szkrabami!!!!!!!!!!!
    Teraz już kończę napiszę w sobotę bo w końcu wprowadzamy się do swojego.......

    Pozdrawiam
    Aga mama Kamilka i Kacperka
    --
    "Cieszmy się chwilą...jest tak pięknie"
  • 03.04.03, 19:59
    Witam ponownie razem z 2 miesiecznym juz teraz Jasiem (01.02.03). Nie wiem jak
    tam Wasze dzieciaczki ale moj synek z dnia na dzien staje sie coraz to bardziej
    mily dla swojej mamy. To znaczy, ze nie spedza juz wiekszosci dnia w moich
    ramionach wymagajac kilometrowych wycieczek po domu, potrafi juz przez dobre
    pol godzinki polezec w lezaczku (warunek: jestem w poblizu i co kilka chwil
    pytam go o zdanie np: co ugotowac na obiad ; ) , a karuzelke obserwuje bez
    protestu przez minut dziesiec (nareszcie bez stresu moge udac sie do lazienki
    zeby chociazby umyc zeby). Zeby tego bylo malo juz dwa razy udalo mu sie
    przespac w nocy 5 godzin non-stop! Ale szczerze powiedziawszy nawet jak nie spi
    w nocy to nie potrafie miec mu tego za zle… Wystarczy ze spojrzy na mnie tymi
    swoimi niebieskimi oczetami, wyartykuluje w skupieniu "guuu" i jestem gotowa
    nie spac jeszcze przez kilka ladnych nocy…
    Mam pytanie praktyczne odnosnie nowego forum (przepraszam jesli juz gdzies to
    bylo wyjasniane i sie powtarzam): co stalo sie z postami dotychczas wyslanymi?
    Po zalogowaniu na edziecko przerzucilo mnie od razu tutaj?
    Asia i Jasiu
  • 03.04.03, 20:01
    To chyba moj maly tez jest wrazliwy na pogode, bo dzis oczka mu sie kleja, ale
    zasnac nie moze, a jak zasnie, to na 5- 10 minut.
    Jutro bedzie moze lepiej smile
    Asia+7tyg. Franek
  • 03.04.03, 21:07
    Dziewczyny, ja miałam to samo przez cały dzień z Marysią. Nie mogła spać, a
    jak ją już zmogło, to najwyżej na kilka minut. Sytuacja uległa poprawie, gdy
    odwiedzili nas babcia z dziadkiem - od razu złote dziecko - pojadła sobie i
    zaraz lulu i tak od 17.30 aż do teraz. Ach te maluszki!
  • 03.04.03, 22:02
    No moja Dominika dzisiaj jakaś w miarę spokojna była...
    Ale muszę wam opowiedzieć jak wczoraj przerobiła mamę i tatęsmile O 19:15
    zasnęła - zazwyczaj kąpiemy ją tak koło 21-szej więc to że zasnęła po siódmej
    wcale mnie nie zdziwiło... Tylko mała nie obudziła sie, jak zwykle, o 21-szej
    tylko o 1:30... A co najśmieszniejsze - o tej 1:30 zjadła i poszła dalej spać
    do 6:30.
    Tak więc w końcu jej wczoraj nie wykąpaliśmy - mój mąż stwierdził, że mała
    miała dzień dziecka wink

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 03.04.03, 23:44
    Witajcie!Uff...jakoś przeżyłysmy-padnięta Werka i zdechła jasmilePo kilku
    godzinach koncertowania jak zasnęła tak przespała ciągiem parę godzin.Mam
    nadzieję,że w nocy tez będzie spać.Powiedzcie mi jak wygląda u Was sprawa
    karmienia a konkretnie uczucia pełnych piersi.Ominął mnie nawał po porodzie ale
    teraz co kilka dni mam wrażenie,że pękne.Mała nie ma wręcz sił,zeby to
    przerobić a ja chyba mogłabym wykarmić jeszcze kilkoro dzieci!Nie wiem jak jej
    się udaje stymulować takie wytwarzanie pokarmu bo ssie co kilka godzin,kilka
    minut(max10) i nigdy do końca a mnie aż boli nadmiar mleka.W nocy budzę się z
    piersiami jak kamienie w zalanym łóżku-czy wiecie jak długo cos takiego może
    potrwać??Ratunku!!Pozdrawiam-Zuzia mleczarkasmileP.S.Monika-ja juz kilka razy
    robiłam Młodej Dzień Dziecka z takiego powodu jak Tysmile
  • 05.04.03, 17:24
    Monique, chyba raczej dzien matki wink
  • 05.04.03, 21:35
    aganawojka napisała:
    > Monique, chyba raczej dzien matki wink

    No to właściwie dzień ojca bo to tatus kąpie małąsmile


    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 05.04.03, 17:11
    Halo dziewczyny!Czemu u nas tak cichutko??Przesilenie na Was tak działa że się
    nie chce do kompa przysiąść czy maluchy tak dają w kość?Moje dziecko chyba ktoś
    mi podmienił bo zachowuje się jakby w nią diabeł wstąpił!Każda chwila
    wyłączając sen i jedzenie to krzyk-a i pojawiło się pragnienie noszenia na
    okrągło czego wcześniej nie było.Więc juz padam...a mały wrzaskunek razem ze
    mnąsmilePozdrowionka i odzywajcie się!!
  • 05.04.03, 17:33
    O matko, ja już parę razy miłam myśli w rodzaju: nie miała baba kłopotu... Ale
    chyba powoli mija. Koleżanki polecają mi coraz to nowe spsoby na kolki, okazuje
    się że może jest na to rada, hura!
    Mi oststnio mąż okupuje komputer, a jak nie mąż, to mały okupuje mi ręce. Rąk
    to ja już właściwie nie czuje a i kręgosłup daje się we znaki.
    Co do nawału mlecznego, to wkrótce powinien minąć. Ja miałam przy Natalii,
    teraz rzadziej, ale zdarza się, że młodego przy ssaniu zalewa. Jak mnie bardzo
    bolą piersi to trochę odciągam, nie za dużo, tak żeby sobie ulżyć. A próbowałaś
    kapusty? Ja jeszcze nie, ale dziewczyny polecają i mam w pogotowiu kilka
    zgniecionych listków. Bardzo cierpię z powodu konieczności chodzenia w staniku
    24 h na dobę, ale co zrobić..
    Pozdrawiam.
  • 05.04.03, 21:45
    aganawojka napisała:
    > A próbowałaś
    >
    > kapusty? Ja jeszcze nie, ale dziewczyny polecają i mam w pogotowiu kilka
    > zgniecionych listków.
    Potwierdzam - liście z kapusty genialnie działają. Jak wróciłam do domu ze
    szpitala to w jednej piersi zaczął się chyba jakiś zastój robić - najpierw
    zrobiłam sobie taki bardzo delikatny masaż, a potem przykładałam schłodzone i
    rozbite liście kapusty - ból minął po kilku godzinach. Ja tą kapustę
    rozgniatałam, wkładałam do stanika i tak chodziłamsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 05.04.03, 21:40
    Ja staram się nie siedzieć za dużo przy kompie, bo mi wzrok strasznie ostatnio
    się pogorszyłsad Muszę szybciutko zmienić sobie okulary na mocniejszesad

    Moja mała ostatnio slicznie przesypia noce, budzi się raz, tak koło 2-3 w nocy,
    a potem koło 6-7 rano. Do tej pory budziła się w nocy ze dwa razy, więc też nie
    było źle... A teraz to spokojnie się wysypiamsmile
    W poniedziałej idziemy do ortopedy na kontrolę - była juz któraś z was? Ciekawa
    jestem czy jak jest wszystko w porządku to i tak zalecają lekarze usg... No
    zobaczymy...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 05.04.03, 22:05
    Nam skierowania na usg nie dali, pytałam , ale pani dr powiedziała, ze nie ma
    potrzeby.
    Mój mały się dziś jakby uspokoił, odpukać. A ja biegnę do łóżeczka wyspać się
    na zapas wink Na wszelki wypadek.
  • 05.04.03, 22:01
    Dziewczyny, chcę kupić w Mothercare dla mojej Dominiki takie fajne body (białe
    z różowymi napisami albo rysunkami -
    www.mothercare.com/mc_uk/shop/product_mc.jsp.html?BV_SessionID=@@@@0088572516.1049571239@@@@&BV_EngineID=ccccadchmhhgmkfcfngcfkmdf
    ffdgon.0&SessionAssigned=true&oid=354021&cat=-13066
    Link się "złamał" sad

    Tylko w opakowaniu jest 7 sztuk - nie potrzebuję 7 sztuk body w tym samym
    rozmiarze. Może któraś z was chciałaby odkupić 3 sztuki?

    Co do ceny to wygląda to następująco - w Polsce w Mothercare kosztuje ten
    komplet 95 zł. Na stronach www firmy kosztuje 11 funtów - niedługo moja
    koleżanka leci na kilka dni do Londynu i mogłaby kupić te body tam (wtedy jedna
    sztuka wyszłaby po niecałe 10 zł).
    Jak byście były zainteresowane to piszcie na adres monika@ask33.net albo na ten
    ten gazetowy adres, bo z niego też ściągam pocztę.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 06.04.03, 20:19
    Monika pisałam na Twój gazetowy adres ale wszystko wraca więc napiszę na ten
    drugi.Pozdróffka
  • 05.04.03, 21:12
    Choć początkowo po porodzie nie zachwyciła mnie wcale, miałam nawet lęki, że
    nie pokocham jej tak bezgranicznie. Na szczęście zmieniło się. Uśmiecha się
    prześlicznie.
    W porównaniu do starszej siostry (20 miesięcy) pozwala mi się wyspać w nocy.
    Wczoraj spała od 21 do 9 rano, z krótkimi przerwami na karmienie, a ciurkiem
    przespała 4 godziny. Jestem w szoku. Jedynym problemem są jej kupki a właściwie
    ich brak. Od 24 godzin nie zrobiła żadnej. Puszcza bączki no i nie pręży się.
    Dostaje Debridat, a lekarz powiedział, że 1 kupka nawet na 6 dni to fizjologia,
    niemniej jednak martwię się. Kolki miała i to w takich dziwnych porach np. od 5
    rano, ale od kilku dni lepiej. Ja staram się jeść kasze, warzyw teraz dla mnie
    wybór niewielki więc nie wiem co jest. Od kilku dni pozwalam sobie na 1 słabą
    kawę dziennie ale przy tej pogodzie czasami zasypiam na stojąco mam nadzieję że
    to nie od tej kawy.
    Pozdrawiam wszystkie rówieśniczki i rówieśników.
    Agata
  • 06.04.03, 19:53
    Witajcie! nie udało mi się wczoraj nic napisać bo nie mogłam się zalogować ale
    dzieki za rady.Chwilowo się uspokoiło mam nadzieję że na stałe.Czy Was ta
    pogoda nie doprowadza do szału?Co robić z dzieckiem w domu zwłaszcza że
    najbardziej lubi spacery?Zajęcia świetlicowe? Z utęsknieniem czekamy na
    prawdziwą wiosnę!!!Z braku pogody pojechaliśmy połazić po sklepach i zrobiło mi
    się jeszcze gorzej-jest tyle super ubranek dla maluchów że mogłabym kupować i
    kupować-tylko za co?Ech zycie... Pozdrawiam!
  • 06.04.03, 21:40
    No dziś to pogoda była koszmarna! Wyszłyśmy z Dominiką na spacer i byłysmy całe
    20 minutsad Śnierzyca wygoniła nas do domu - a jak już ją rozebrałam to zaczeło
    pięknie świecić słońcesmile

    Słuchajcie - czy wasze pociechy też się tak wyginają w literkę C? Coś mi się
    wydaje że u nas skończy się to jakąś rehabilitacją, bo Dominika wygina się w C
    coraz mocniej, a do tego ostatnio zaczeła się tak do tyłu wyginać.
    Nie wiecie ile czeka się na wizytę u neurologa dziecięcego tak normalnie, z
    kasy chorych? Bo skierowanie na ewentualną rehabilitację to wystawaia chyba
    neurolog po uprzednim zbadaniu dziecka - zgadza się?

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 07.04.03, 20:03
    Monika, ja bylam u neurologa ostatnio prywatnie, bo maly
    urodzil sie z niedotlenieniem, wiec zalecili mi w 6 tyg.
    kontrole, ale nie bylo zadnych wolnych terminow, wiec
    musialam prywatnie, bo one to sa zawsze, a gdybym sie
    chciala zalapac na panstwowe, to musialabym chyba w
    7mies. ciazy zamowic wink
    lekarka kazala nam pojawic sie za kolejne 6 tyg., wiec ja
    w te pedy chcialam Franka juz panstwowo zarejestrowac,
    ale terminy wolne sa dopiero w ........ LIPCU!!!!!!
    no to pojde znow prywatnie- tu na wizyte czeka sie tydzien!!!
    placilismy 60zl. No, ale ja mieszkam w malej
    Czestochowce, moze gdzie indziej, np. w Warszawie jest
    wiecej neurologow dzieciecych, ale przeciez jest tez
    wiecej dzieci...
    Generalnie rzecz biorac to skandal w ogole, przeciez
    wiadomo, ze musisz pojsc i jesli nie bedzie terminow
    panstwowych, to pojdziesz prywatnie, dla dziecka
    wszystko, wiec nawet moga tylko tak mowic, ze nie ma
    mozliwosci przez najblizsze 3 mies.- to na pewno
    zaplacisz- o wiele wiecej niz kasa chorych. Doprowadza
    mnie to do szalu- prowadzimy dzialalnosc gospodarcza-
    miesiecznie placimy ok. 600 zl ZUS i jeszcze za kazdym
    razem u lekarza!!! a to neurolog, a to lepsza szczepionka itd
    no, wyzalilam sie smile
    pozdrawiam Asia+7 tyg. Franek
  • 08.04.03, 14:14
    Witam wszystkie mamuśki.
    Z różnych względów musiałam zmienić nick - nie cierpię tego forum, wszystkie
    sensowne są pozajmowane! Na szczęście mój kochany Sapkowski jest niezawodną
    skarbnicą oryginalnych imion. Szkoda tylko ze nie tylko dla mnie wink
    Pogoda wpływa na mojego syna fatalnie, na mnie zresztą też. A jak wasze
    maenstwa znosza zime w srodku wiosny?
    Mam pytanie, czy wy też jesteście ciągle głodne? Ja mogłabym jeść non stop,
    zwłaszcza jak siedzę w domu. A tu do lata blisko i przydało by się co nieci
    zrzucić sad
    Pozdrawiam, Agata, za starych dobrych czasów Nawojka.
  • 08.04.03, 15:30
    Fringillo-Nawojko... nie jesteś sama w ciągłym byciu głodnymsmile Ja w nocy jak
    wstaję małą karmić to nieraz robię wycieczki kulinarne do kuchnismile

    A pogoda jest nad wyraz paskudna - ani wyjść na spacer... feee... Ale moja
    Dominika znosi ją wyjątkowo dobrze - śpi całe dniesmile


    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 08.04.03, 18:57
    Witajcie! Ja też mam wilczy apetyt-dla kontroli ważę się codziennie rano ale na
    razie jest ok.Agatko-miło mi słyszeć,że lubisz Sapka.Ciekawa jestem czy w ogóle
    intaresuje Cię ten rodzaj literatury?Np. Brzezińska? Co do pogody to niedługo
    mnie wykończy!Werka domaga sie spacerów czy tak czy siak więc chodzimy
    codzienniesad!!Ona przeszczęśliwa w śpiworku,osłonięta od wiatru budką,śpi jak
    aniołek a ja sina,przypominająca bałwana zapycham z wózkiemsad(Wykończy mnie!
    No ale teraz wszystko jej wybaczam bo biedactwo złapało jakieś zapalenie
    spojówek-oczko ropieje i jest czerwone.Dostała krople i maść-nienawidzi ich
    szczerze-ciekawostka-jestem pielęgniarką od wielu juz lat a wciąż pozostaje dla
    mnie wielką trudnością zakroplić niemowlęciu okosmileCieszy mnie,że Werka nie
    jest największym Słonikiem na forum-hi hi!Monika napisz jutro jak poszło u
    lekarza i ile waży Dominika!Pozdrawiam!
  • 08.04.03, 19:27
    Dołączam do fanów i fanek Sakowskiegosmile))
    Pogoda mnie dobija tak jak i wassad całe szczęście ze Dominika nie domaga sie
    jakos specjallnie spacerów... Dzis bylysmy na takim króciutkim - max 20 min, bo
    wiecej to ja nie znioslabymsmile

    Jutrzejszej wizyty u lekarza i szczepienia to już sie boje po tym, co Dominika
    odstawiła u ortopedy wczorajsad( Darła sie jak opętanasmile)
    Jutro zdam relacje - sama jestem ciekawa ile mała teraz waży...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 08.04.03, 15:54
    Drogie Mamy Lutowe
    Po wczorajszej wizycie kontrolnej z okazji szczepienia okazało się, że mój
    synek Adaś urodzony 21.02 w czasie ciąży zwany Wiercipiętkiem a potem
    Wielkoludkiem Wiercipiętkiem waży 6600g !!! surprised - teraz mówię do niego
    Grubasie Bobasie, albo Żarłoku. Mój starszy synek w tym samym okresie dobił do
    wago 6100g, co wówczas wydawało mi się szczytem szczytów - więc co teraz mam
    powiedzieć?

    Pozdrawiam
    Ciągle nie mogąca wyjść z szoku
    Beata mama Maciusia (2 lata) i Adasia Wielkoludka (6 Ttyg.)
  • 08.04.03, 20:35
    No mój mały przeszedł samego siebie dzisiaj. Przez cały dzień spał może w sumie
    godzinę! I oczywiście cały czas przy cycu albo na rękach. Wciąż jeszcze nie
    śpi, a ja już ledwo żyję i jestem wściekła. Marzę o wannie i chwili spokoju.
    Dziś udało mi się nie wychodzić, ale normalnie muszę chodzić po Natalę do
    przedszkola, odprowadzać na tańce itp. Nie ma lekko.
    Co do Sapkowskiego, to pisałam o nim pracę, teraz piszę kolejną o polskiej
    fantasy, m.in. o Brzezińskiej, Białołeckiej. Bardzo lubię ten typ literatury,
    dlatego zajmuję sie nim naukowo. Bardzo podobały mi się "Opowieści z
    Wilżyńskiej Doliny", a w szpitalu przeczytałam całe "Narrenturm".
    Muszę kończyć, bo mój syn się drze, a córka rozpacza, bo chce się do mnie
    przytulić. I jak tu nie zwariować?
    Agata
  • 08.04.03, 21:33
    Witam wszystkie mamy i ich dzidziusie!
    Jak tam wasze maluchy, bo ja chcę się pochwalić że mój kochany syneczek który
    skończył dzis 6 tygodni pierwszy raz dziś świadomie odwzajemnił uśmiech,
    najpierw do mnie a później do mojego męża. Dziewczyny nawet nie myslałałam że
    to takie ważne i przyjemne dla rodziców każdy postep własnego dziecka.Życzę Wam
    takich samych doznań, macierzyństwo ma minusy, jednak ma wiele plusów.
    Pozdrawiam Ewa z Tobiaszkiem
  • 08.04.03, 22:53
    Ja też uwielbiam taki rodzaj literatury!Szczerze mówiąc nie mogłabym inaczej bo
    od dziecka moi bracia czytali tylko SF i fantasy i mnie też podtykali a potem
    mój brat sam zaczął pisać takie książki.A jak podrosłam to zaczęłam jeździć z
    braćmi i bratową na Polcony,Nordcony itp. gdzie poznałam mnóstwo super ludzi
    min.Sapka,Kresa,Dukaja i tak już poszło.Kocham się zaczytać tak ,że nie słyszę
    co się dokoła dzieje ale teraz to już raczej nie narzekam na nadmiar czasusad
    Liczę na letnie spacery gdzie mam zamiar nadrobić braki! Do Werki jutro
    przyjeżdża znajomy ortopeda i ciekawe co powie-ja miałam szynę mam nadzieję,że
    ona nie odziedziczyła po mnie skłonności do dysplazji!Moja mała śmieje sie juz
    jak szalona czym doprowadza tatusia do ekstazysmile Agatko współczuję Ci i życzę
    byś chociaż w nocy się wyspała!Pozdrowienia!
  • 08.04.03, 22:54
    Wiecie co, mój syn nadal nie śpi. To wydaje się ąż niewiarygodne. Od godziny
    ósmej rano, dosłownie spał może wszystkiego godzinę. Cyc jest już tak
    wymiędlony, że mogę sobie zarzucić na plecy. Jego słodziutkie uśmiechy
    rozbrajały mnie gdzieś tak do godziny 15. Teraz już na mnie nie działają sad
    Nie działa też jego płacz wink
    Natala stwierdziła: wolałam jak go nie było, nie żałujesz że go urodziłaś? Do
    czego to może doprowadzić jeden gorszy dzień!
    Chłopcy są chyba rzeczywiście bardziej nieznośni. Natala mi takich numerów nie
    robiła. Facet to facet, od pierwszych dni wink
    Pozdrawiam, Agata ledwo żywa.
  • 09.04.03, 09:21
    Witajcie!
    Jak tak czytam Wasze posty, to stwierdzam, że moja Ala to jednak anielskie
    dziecko. Nadal sporo śpi, a jak nie śpi to rozgląda sie z ciekawością dookoła,
    śmieje się do grającej karuzeli i cierpliwie znosi zaczepki starszej siostry.
    Nie męczą jej kolki i wszystko byłoby super, gdyby nie to, że jednak jest
    alergiczką, więc BARDZO uważam na to co jem a i tak jeszcze nie doszłam na
    które tak naprawdę produkty jest uczulona (na pewno na mleko i jego przetwory).
    Dopiero po dwóch tygodniach mojej radykalnej diety jej buzia zaczyna być znowu
    śliczna różowiutka (wyglądała strasznie - krostki na bużce tworzyły czerwoną
    szorstką skorupkę).
    Z Karolinką nie wiedziałam co to alergia, jadłam wszystko i ona może jeść
    wszystko, ale niestety to nie gwarantuje, że tak będzie z drugim
    dzieciątkiem.... sad
    Pozdrowionka!!!
    Iwona & Alicja (02-02-2003)
  • 09.04.03, 17:28
    Iwonka - mozemy sobie podać rękę, bo obie mamy spokojne dziecismile U mnie tylko
    dodatkowo brak alergii na cokolwiek - bynajmniej na raziesmile

    A dziś byłyśmy na szczepieniu... i... moja Dominika waży 4850 g czyli przez dwa
    i pół tygodnia przytyła 800 g! A szczepiena w końcu nie było - tylko żółtaczka.
    Reszta szczepień będzie za 6 tyg. po konsultacji u neurologa. bo mała ciutkę
    wygina się w łuk i do tyłu.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 09.04.03, 14:12
    Agato, trzymaj sie, jutro bedzie lepiej. Tak przynajmniej jest u nas: jednego
    dnia (to wypada akurat dzisiaj) Jasiu (10 tydzien) potrafi przespac pol dnia,
    reszte czasu spedza na usmiechaniu sie i gaworzeniu a juz nastepnego przemienia
    sie w malego terroryste. Placze z niezrozumialych dla mnie powodow i niewazne
    czy go nosze, pocieszam itd, zasypia na 15-20 minut na moich rekach,
    jakakolwiek proba odlozenia go do lozeczka powoduje jego natychmiastowe
    przebudzenie. Kiedys policzylam ile godzin przespal w ciagu doby i wyszlo mi 11
    (a w ksiazkach zapewniaja ze srednia to okolo 16-20). Wieczorem zasypia o 23,
    budzi sie do jedzenia okolo 4 i czesto nie chce mu sie juz spac. Wczoraj
    postanowilismy sie przeniesc na noc do tesciowej, ktora dobrodusznie
    zaproponowala zajecie sie maluszkiem w nocy i co? Zjadl o 21.00, zasnal o
    23.00, o czwartej sie przebudzil, babcia sprawdzila czy dziecko jest glodne
    (nie bylo) po czym powiedziala mu zeby sie nie wyglupial bo jest srodek nocy i
    wszyscy spia. Jasiu bez protestow zasnal i ponownie wstal (tym razem juz
    glodny) o 6.30. Moglam sie wyspac (chociaz mialam wrazenie, ze nad ranem moj
    biust eksploduje ; )

    Poza tym juz od dwoch tygodni zadaje sobie jedno pytanie: kiedy Jasiu bedzie
    spal w nocy wiecej niz 5 godzin na raz? A ze naczytalam sie na forum postow o
    problemech ze spaniem niemowlakow dostaje gesiej skorki na mysl, ze moze
    jeszcze przez pare miesiecy to moze potrwac.
    Moze mamy, ktore maja juz starsze dzieci wypowiedza sie jak to bylo z tym
    spaniem w ich przypadku?

    Asia i Jasiu
  • 09.04.03, 14:37
    Dzięki, dziewczyny, dziś rzeczywiście jest lepiej. To mnie pociesza, że oprócz
    gorszych są i lepsze dni. Zobaczymy co będzie wieczorem, bo to dla nas trudna
    pora.
    Co do nocy, to mi wystarcza, że budzi się na jedzenie i śpi dalej, dzięki czemu
    ja też mogę spać. Sama budzę się w nocy, więc nie przeszkadza mi to wcale o ile
    po nakarmieniu mogę dalej spać. Nie pamiętam jak to było z Natalą, ale tu nie
    ma reguły. Każde dziecko ma swoje upodobania, trzeba być dobrej myśli.
    Agata
  • 09.04.03, 18:54
    Cześć Dziewczyny!

    Dzisiaj w końcu byłyśmy na szczepieniu. Marysia bardzo płakała, ale teraz jest
    chyba wszystko w porządku. Przez dwa miesiące i 3 dni przybrała 2kg. To było z
    rana. A po południu badałyśmy bioderka, no i wszystko w porządku. Tak więc w
    końcu odczuwam ogromną ulgę, bo cały czas mnie to niepokoiło.

    Marysia tylko raz w nocy robi sobie większą przerwę miedzy posiłkami. Większą
    tzn. 4-5 godzin, a później już co 2 - 3 się budzi i domaga cyca. Mimo to
    jestem z niej zadowolona. Ani przez chwilę nie czułam się przy niej
    przemęczona, o czym nie było mowy przy moim pierwszym dzieciaczku Karolu -
    facecie. Tak więc sprawy sobie nie zdawałam, że można być wypoczętym mając
    maleństwo pod opieką. Ja nadal wyobraźcie sobie więcej czasu poświęcam
    Karolowi niż Marysi. Tak więc o co chodzi?

    Muszę kończyć, bo korzystam teraz z okazji że mój trzylatek moczy się w wannie
    mając go 3 metry od siebie na widoku i dodatkowo mu się kupę zachciało, no
    ale nawet sam wyszedł w potrzebie. On też mnie czasem zaskakuje. No ale z kupy
    nici. Fałszywy alarm. JUż raz mu wody dolewałam, żeby nie zmarzł, ale ileż
    można.

    Pozdrawiamy Was wszystkie lutowe Mamusie

    Podwójna lutowa mamusia i żona.

    Marta.
  • 09.04.03, 20:43
    Witajcie! No ale dziś miałyśmy emocjonujący dzień!A zaczęło się niewinnie-
    przyszedł znajomy doktor obejrzeć bioderka.No i oczywiście stwierdził,że lewe
    jest nie do końca prawidłowe-na razie tylko usg i za miesiąc kontrola(Werka
    jest obciążona bo i ja i dwie córki brata miały dysplazje)ale poprzyglądał się
    małej i powiedział,że nie podoba mu się jej napięcie,to że trzyma głowę wciąż w
    prawo i wciąż trzyma zaciśnięte pięści-efekt-kontrola u neurologa i usg
    przezciemiączkowe.Udało sie zrobić dziś te usg-na szczęście są ok-kamień z
    serca a we wtorek do neurologa.Monika-Ty jak idziesz?Państwowo?Bo mnie polecił
    doktor Żardecką-przyjmuje na Lokajskiego i podobno jest dobra.Niestety
    prywatniesadtrudno-przerzucę tatusia na chleb z masłem ale pójdziemy.Młoda juz
    jest zaszczepiona tak że przepadło-pozostaje wierzyc ,że wszystko ok. Co do
    spania to budzi się ok3-4 i potem między 6 i 8 ale zasypia więc nie odczuwam
    tego zbyt boleśnie.Przyzwyczaiłam się już.Pozdrawiam!
  • 10.04.03, 08:42
    Zuziu - a możesz mi podac dokładny adres do tego neurologa? Bo państwowo to
    mnie chcieli zapisać na ... UWAGA... koniec czerwcasmile))))))) I oczywiście
    wybieramy się prywatnie - tylko własnie dziś chciałam prosić na forum o namiary
    na jakiegoś dobrego neurologa.
    A najśmieszniejsze jest to,ze w przychodni przyszpitalnej na Niekłańskiej
    państwowo to mnie chcieli zapisać na czerwiec, ale prywatnie, w fundacji któa
    tam diała, to mogli mnie zapisać na dziś (a wczoraj dzwoniłam!) - ten sam
    lekarz, ten sam gabinet itp... To moim zdaniem jest po prostu skandal!

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 10.04.03, 10:14
    Cześć! Zgadzam się-to jest paranoja ale to wina kretyńskich kas i ich
    limitów.Gwarantuję Ci,ze ci lekarze spokojnie mogli by przyjąć więcej pacjentów
    tylko nie mogąsad(Obłęd.Namiary już Ci daję-Lokajskiego14.6493343,6487870. dr
    Żardecka-z polecenia,ordynator oddziału porażeń-idę we wtorek to powiem jaka
    jest.Przyjmuje tylko we wtorki.Pozdrawiam!
  • 10.04.03, 10:33
    Spróbuj w przychodni na Kielackiej. Ja byłam tam u ortopedy, gdy w pobliskiej
    przychodni proponowali mi bardzo odległy termin. Tam pani zapytała: a kiedy
    pani chce przyjść, rano czy popołudniu? Zdąży pani dzisiaj? A mnie oczywiście
    zatkało, bo to normalna państwowa przychodnia. Koleżanka była tam wczoraj
    właśnie u neurologa. Nie pamiętam telefonu, ale znajdziesz go w książce
    telefonicznej.
    Agata
  • 10.04.03, 11:38
    Na Kieleckiej zapisów do neurologa nie ma... kazali dowiedzieć się w czerwcusmile)
    A na Lokajskiego dzwoniłam, są wolne wizyty więc się zapiszemy na wtorek.
    Moze się spotkamy Zuziu?? smile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 10.04.03, 11:51
    Zapisałam się na wtorek na 18-stą do tej dr Żardeckiej - zobaczymy co nam
    powiesmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 10.04.03, 18:46
    Witaj! Ja idę na siedemnastą-nie wiem ile trwa wizyta,może jeszcze będziemy jak
    przyjdziecie?Też jestem bardzo ciekawa i nie powiem-trochę się niepokoję.Cały
    czas się gapię na to swoje dziecko i wygląda mi całkiem normalniesmile)Od kilku
    dni jest taka grzeczna,przesypia prawie całe dnie-już sama nie wiem czy to
    dobrze czy źle?smileChyba zaczynam sobie wymyślać jakieś bzdury.No nic-byle do
    wtorku.Pozdrowienia!
  • 10.04.03, 23:57
    Cześć lutowe emamy
    Szukałam, szukałam i znalazłam. Jestem chyba mało znana emamą więc troszkę
    napisze o sobie i o mojej córci. Mam na imię Monika a moja córcia Baśka.
    Urodziła się 02 02 2003 i dzisiaj waży już 6 kg. ale jak prześledziłam wątek to
    żadne osiągnięcie smile)).
    Dziewczyny ja równiez musże iść z Baśką do neurologa i po próbie zapisania się
    w zoz, wylądujemy na Lokajskiego w poniedziąłek 14tego, tylko że u dr.
    Matkowskiej. poleciła mi ją mama na forum, mam nadzieję, że będzie to wizyta
    typu "Wszystko Ok." i tego samego wam życzę.
    Jeżeli można to będę do Was częściej zaglądać i pisać o naszych poczynaniach bo
    czasami nudzi mi się przeokrótnie gdyż Baśka lubi pospać ale nie na spacerkach
    tylko w domku na moim łóżeczku wink i wtedy mam sporo czasu również na forum
    Ale sie rozpisalm smile))
    Bardzo miło było Was poznać Pozdrawiamy wszystkie lutowe mamy i Bobaski

    Monika i Basia(02,02,03)
    --
    Tygrys
  • 11.04.03, 00:18
    Witam serdecznie nową mamę i jej córeczkę!!Pisz jak najwięcej bo nas tu mało w
    porównaniu z innymi.Chyba jakiś sezon na wizyty u neurologa nastąpiłsmilemoże to
    taka moda?? W każdym razie młoda dziś tak dzielnie chlapała się w wanience a
    potem śmiała do karuzeli,że upewniam się co do jej prawidłowego rozwojusmile
    Pokochała kąpiele-na szczęście!Tatus trzyma ją tylko za główkę a ona przebiera
    nóżkami jak żabka i pływa od jednego końca do drugiego.Warunek-wanna musi być
    pełna,żeby pupa była w wodzie i nie opierała sie o dno.Rozważamy przejście do
    dużej wannysmileA cieszy się przy tym-jak głupi do serasmilePozdrawiamy Z i W
  • 11.04.03, 01:10
    zuzia_i_werka napisała:


    > Pokochała kąpiele-na szczęście!Tatus trzyma ją tylko za główkę a ona
    przebiera
    > nóżkami jak żabka i pływa od jednego końca do drugiego.Warunek-wanna musi być
    > pełna,żeby pupa była w wodzie i nie opierała sie o dno.Rozważamy przejście do
    > dużej wannysmileA cieszy się przy tym-jak głupi do serasmilePozdrawiamy Z i W

    Hi hi hi
    cześć miło mi smile))
    Moja Baśka jest tak uzalezniona od kąpieli że nie zaśnie jak się nie wymoczy
    ale nie czuje się jeszcze tak pewnie jak Twoje malenstwo. Nie cierpi jak myję
    jej głowę, jest z tym trochę problemu bo ona ma chyba więcej włosów i dłuższe
    niż jej ojciec a napewno prababcie hi hihi
    Do jutra napewno tu coś skrobnę
    pa
    --
    Tygrys
  • 11.04.03, 15:46
    Cześć.
    Mój mały to się już chyba odzwyczaja od spania. W dziń śpi coraz krócej,
    naprawde bardzo mało. Na szczęście w nocy nie jest najgorzej, choć nie ma mowy
    o śnie dłużej niż 3 godziny non stop. Ale dziś to i w nocy było tak sobie.
    Jestem przerażona, bo Natala zrezygnowała z popołudniowej drzemki po skończeniu
    4 lat, więc mnie rozpieściła. No i w ogole byla mniej klopotliwa. Ten z tym
    swoim upodobaniem do ssania mnie doobija, prawdziwy ssak.I żeby jeszcze chciał
    smoka, ale gdzie tam. Teraz jest na etapie pchania rak do buzi. Czy to sie nie
    skonczy ssaniem palca? Może być ze tak. Zazdrosc mnie zrzera jak czytam takie
    posty jak Tygrysa. No, ale sa jeszcze gorsze, nie ma co narzekac.
    Pozdrawiam, Agata
    PS Byłam u dr Matkowskiej z Natalą
    PPS Co się dzieje z Dyziakiem? Bojkotuje nowe forum? Brakuje mi jej tutaj.
    Niewiecie nic?
  • 11.04.03, 16:27
    > PPS Co się dzieje z Dyziakiem? Bojkotuje nowe forum? Brakuje mi jej tutaj.
    > Niewiecie nic?
    Dyziaka widziałam jakiś czas temu na www.maluchy.pl (czy jakś tak).
    Ale ona już na starym edziecku pisała, że mogą ją od sieci odłączyć.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 11.04.03, 16:38
    Fringillo moje dziecię równiez od tygodnia ssie pięć całą!!! Nie wiem jak ona
    to robi ale potrafi zassać całą i jeszcze się śmieje.
    Dzisiaj zachowuje sie jak miesięczne dziecko je i śpi. Nie jest to chyba
    normalne albo wykańcza ją sapka. Kurczę od miesiąca trzeszczy jej w nosie,
    zakraplam sół, kropeli i nic mam nadzieję że jej minie jak zacznie siedzieć.
    ps, Dr.Matkowska raczej fachowa czy takie byleco???
    PA
    --
    Tygrys
  • 11.04.03, 17:15
    Hej,
    dziewczyny napiszcie ile spia wasze maluchy w ciagu dnia???
    Moj 10 tygodniowy synek coraz mniej.... prawie wcale...jakies 20 minut drzemki
    po cycaniu, na moich kolanach oczywiscie. Proby przelozenia go do lezaczka
    koncza sie pobudka po 5 minutach. Czy to normalne. W nocy spi ok, zasypia o
    22, budzi sie ok.3 i potem ok. 6 lub 7..... a potem roznie, czasem uda sie do
    9 czy 10 pospac, albo i nie. Bawi sie troche, troche polezy spokojnie... ale
    przewaznie wymaga mojej obecnosci, a ja mam juz tego dosc. I je tez czesto -
    co 2 godziny.
    Wiem, ze juz gdzies o tym pisalysmy, ale od przenosin na gazete nie moge nic
    znalezc na tym forum ze starych postow edziecka.
    pozdr.
    Karola


  • 11.04.03, 17:49
    Cześć Karola
    Moja Baśka też miała takie inensywne dni. porafiła nie spać od 13tej do 23ciej
    albo i do pirwszej w nocy robiąc sobie przerwy na sen podczas cycania.
    W tym tygodniu jest super, budzi sie o 6 albo 7 razem z tatusiem do pracy.
    Zjada cyca albo dwa robi miny uśmiechy gaworzy i tak sobie lezymy w wyrku do
    9tej potem cycus i koło 10tej kimanko do 11tej albo i do pierwszej.Jak sie
    obudzi to ponownie cycuś potem spacerek jak ładna pogoda a jak nie to siedzimy
    w domku i sie edukujemy sprzątamy gotujemy itp. Baśka na leżaczku (lubi oglądać
    pranie w pralce najfajniejsze jest wirowanie)później około 15tej jest cycuś i
    plantex i w zależności od humoru albo marudzi i zasypia albo pada jak betka w
    locie. Śpi do 16tej lub 17tej róznie. Jak przychodzi tatuś z pracy z reguły
    jest rześka i wyspana i tato moze zapomnieć o poobiedniej drzemce bo trzeba
    potrenować uśmiechy turlanie itd.O 19tej Baśka już wie, że tato ją rozbiera a
    ja ją myję i ubieram i potem cucuś. Są dni kiedy zasypia przy jedzeniu są takie
    że buszuje z nami do 22ej.Nie ma to jednak wpłyeu na pobudkę o godzinie 1szej
    potem cycek i śpi do 6tej 7ej.
    To jest można powiedzieć codzienność, jednak w momencie jakiegoś wyjścia do
    lekarza czy do babci albo jakieś odwiedziny to już jest problem maluch sie
    wybija z rytmu i wtedy może być nieciekawie.
    Najgorsze jest to że Baśka śpi z nami i gdy tylko zostanie w łóżeczku sama
    nawet śpiąca jak kamień to zaraz zaczyna marudzić, a wszystko dlatego,że mnie
    wygodnie było karmić od początku na leżaco i tak nam zostało do dziś i jeszcze
    pewnie długo tak będzie ale faktem jest że uwielbiam spać z nią u boku i
    patrzeć na jej błogą twarzyczkę podczas snu oraz czuć zapach naoliwkowanego
    bobasa. cudo!!!!!!!!!!!!!
    uaaaa ale se rozpisałam smile)))
    Heja pozdrawiamy
    --
    Tygrys
  • 11.04.03, 19:42
    Witajcie! Moja mała za to ostatnio śpi jakby nieco więcej ale trudno to
    jednoznacznie stwierdzić bo nie zna czegoś takiego jak rytm dniasadJedynie dwie
    rzeczy muszą się odbyć-spacer(żeby nie wiem co!!) i kąpiel(czasem można przeżyc
    bez)Za to zaczyna mnie dobijać tym,że muszęprzy niej być dosłownie cały czas
    jak nie śpi.Nie ma mowy o poleżeniu samej w pokojusad Powiedzcie mi proszę czy
    Wasze maluchy wciąż zaciskaja piąstki?W związku z tym neurologiem dopatruję się
    już wszystkiego co się dasad Werka nie trzyma ich juz tak kurczowo zaciśniętyvh
    i okresowo rozprostowuje łapki ale raczej większość czasu ma zamknięte i
    ostatnio! w buzi.Pozdrawiamy Z i W
  • 11.04.03, 20:49
    Za mało, stanowczo za mało odpowiadając na pytanie postawione w tytule. Mój syn
    znowu dziś w ciągu dnie spała w sumie niecałe dwie godziny i ciągle domaga się
    cyca sad W nocy budzi się co 2-3 godziny. Ale są i dni, kiedy śpi dużo.
    Najczęściej gdy mi to nie na rękę, np. muszę wyjść i chcę go wcześniej
    nakarmić, żeby nie iść z ryczącą syreną w wózku to muszę go budzić. Już mu się
    ustalał pewien rytm dnia, ale został zakłócony chyba przez tę niemożliwą
    pogodę. W końcu kto z nas dobrze znosi takie zmiany?
    Mojemu też trzeszczy w nosie. Czasem przechodzi, a potem wraca. Idziemy we
    wtorek na szczepienie, zobaczymy co nam powiedzą.
    Dr Matkowska jaka jest nie pamiętam, raz u niej byłam i to prawie 7 lat temu,
    ale polecona przez sławnego dra Radziwiłła.
    Mały już się buntuje, muszę kończyć.
    A.
  • 11.04.03, 22:55
    Witam
    moja Dominika w dzień przysypia nieraz całkiem ładnie - nawet na 3 godziny.
    Ale zazwyczaj to tak dobrze nie jest i śpi tak godzinkę, półtorej, potem cycuś
    a potem albo leży w łózeczku (jak ma dobry humor) i ogląda karuzelkę i
    generalnie świat, albo leży na leżaczku - ale niezbyt chętnie jak na razie,
    albo leży w foteliku samochodowym. Ten fotelik jej się chyba najbardziej
    podoba, bo jest taka mocno osłonięta w nim (bo on taki dość głęboki jest).
    Tylko nie wiem ile taki dzidziak może leżeć w foteliku więc staram się ją
    trzymać w nim dosć krótko - np jak muszę coś zrobić w kuchni. Biorę ją wtedy ze
    sobą do kuchni, "gadamy" sobie, ona się przygląda co ja robię i czas płyniesmile
    A najsmieszniejsze jest to, że ona na rękach to wcale nie lubi byc noszonasmile
    No, może jak ją wezmę tak przed siebie, pleckami do mojego brzucha i w takim
    koszyczku z moich rąk to ewentualnie może sobie trochę posiedzieć.

    A noce mała przesypia z jedną przerwą na budzenie - tak koło 3 w nocy. A potem
    o 6-7 rano. Tak więc nie jest źlesmile

    Zuziu - co do zaciśniętych piąstek to moja Dominika niestety dość często ma
    ręcę zaciśnięte. W zasadzie to chyba częściej ma rączki zwiniete w piąstki niż
    rozprostowane. Nie wiem, może na tym etape dziecko tak ma po prostu.
    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 11.04.03, 23:09
    Cześć! Właśnie zastanawiam się czy min z powodu tych łapek nie każą nam iść do
    doktora? Mój Zbyszek (tatuś)mówi,że najważniejsze jest czy jest jakaś dynamika
    rozwoju a taką mogę zaobserwować-piąstki nie są już tak mocno ściśnięte, można
    je rozprostować a w czasie snu paluszki są raczej proste.Myślę,że to ma związek
    z cofaniem się odruchów noworodkowych a to u różnych dzieci przebiega w różnym
    czasie-u naszych akurat wolniejsadNo nic byle do wtorku.Pozdróffka
  • 12.04.03, 00:59
    Hej! Baśka też ma łapy w piąstkach ale jakoś powoli zaczyna częściej łapkami
    chwytać trochę nieświadomie, o właśnie dzisiaj jest ten dzień zauważyła swoje
    dłonie i potem siedziała 15 min. na leżaku i podziwiała swoje serdelkowate
    paluszki.
    Słyszałm tylko nie pamiętam gdzie, że w foteliku samochodowym dzidzia może
    siedzieć do trzech godzin bez uszczerbku dla kręgosłupka.
    Pozdrowionka
    --
    Tygrys
  • 12.04.03, 13:56
    Witamy ponownie, znowu postaram sie pocieszyc niektore mamy: co do braku checi
    spania tez to przerabialismy z Jasiem jakies dwa tygodnie temu - bylam naprawde
    wykonczona - a od kilku dni znowu wszystko uleglo zmianie: noce nadal sa pelne
    niesodzianek za to w dzien wiem, ze Jasiu nie pozaluje sobie 3-godzinnej
    drzemki okolo poludnia. Dzieki temu nawet jezeli w nhiocy nie dal mi pospac,
    wiem ze bede mogla to nadrobic w dzien. Wydaje mi sie, ze to niespanie to musi
    byc jakis okres w rozwoju, troche to potrwa a potem bedzie tylko lepiej. Tak
    przynajmniej wyczytalam w jakims madrym artykule; niemowlaczki zanim osiagna
    kolejny etap w swoim rozwoju musza cofnac sie na chwile o jakies pol etapu. Nie
    wiem czy wyrazilam sie scisle, ale wyglada to tak: placze przez caly czas,
    potem przez jakis czas placze nawet wiecej i nagle zamienia sie w
    usmiechnietego i zadowolonego z zycia bobaska. Tak to przynajmniej obserwuje u
    Jaska.
    Mam pytanie: dlaczego tak wiele z Was wybiera sie do neurologa? Chcecie w ten
    sposob zweryfikowac jakies konkretne zachowania dzieciaczkow (na co trzeba
    zwracac uwage?), czy jest to tylko taka kontrola na wszelki wypadek?
    Co do wsadzania raczki do buzi to Jasio tez tak ma a przy okazji slini sie
    niemilosiernie.

    Asia i Jasiu
  • 12.04.03, 19:50
    Cześć mamy,
    Wreszcie udało (mam taką nadzieję )mi się coś napisać a nie tylko czytac.Michał
    zasnął i mam nadzieję ,że ten stan potrwa kilka chwil.....pomyliłam się -
    właśnie zaczyna się wiercić
    napiszę póżniej
    mysiam
  • 12.04.03, 21:38
    Witajcie!! No wreszcie zawitała wiosna!!Miejmy tylko nadzieję,że już zostanie:-
    ) Uczciłyśmy to dłuugim spacerem-oczywiście przespanym jak kamieńsmileMiałam
    okazję poczytać nową"Mamę i dziecko" i porównać Werkę z prezentowanymi
    dwumiesięczniakami-w zasadzie niczym się nie różni więc chyba ok.Miałam
    nadzieję,że jak mała się tak wyspała to będzie grzeczna wieczorem a tu
    niespodzianka-rozrabiała.Na szczęście już padłasmile Co do tego neurologa to
    idziemy bo nam kazali pediatrzy-wzmożone napięcie mięśniowe-cokolwiek miało by
    to znaczyćsmileObjawia się odginaniem do tyłu,nadmierną sztywnością i nie wiem
    czym jeszcze.Może dziewczyny więdzą konkretniej?Jutro jak będzie tak ładnie to
    jedziemy na Starówkę albo do Łazienek-niech młoda poznaje świat!Do usłyszenia!
  • 12.04.03, 22:24
    > Mam pytanie: dlaczego tak wiele z Was wybiera sie do neurologa? Chcecie w ten
    > sposob zweryfikowac jakies konkretne zachowania dzieciaczkow (na co trzeba
    > zwracac uwage?), czy jest to tylko taka kontrola na wszelki wypadek?
    My sie wybieramy do neurologa, bo malutka wykrzywia się w literkę C i odchyla
    się dość mocno do tyłu. Pediatra dała skierowanie do neurologa tak na wszelki
    wypadek w zasadzie, bo u niej w czasie badania to Dominika była prosta jak
    strunasmile Ale powiedziała, że lepiej trzy razy sprawdzić niż raz nie zauważyć,
    że coś się z dzieckiem dzieje. No i przez tą wizytę u neurologa wstrzymała
    szczepienie.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 14.04.03, 13:24
    Czesio
    Ale wspaniala pogoda spacerek to przyjemność.
    My idziemy dzisiaj do neurologa ponieważ pan ortopeda stwierdził nieprawidłowe
    napięcie mięśni z lewej strony i zasugerował że przydałaby się konsultacja.W
    zasadzie to Baśka jest normalnym dzieckiem ja prócz tego że bardziej lubi spać
    z glową w lewo to nie widze niczego niepokojącego, ale trzeba skonsultować.
    NApiszę wam wieczorem co mi powie dr. MAtkowska a póki co na spacer pa papa
    --
    Tygrys
  • 14.04.03, 15:42
    Hej drogie mamunie lutowe,

    czy któraś z Was potrzebuje zrobić teraz USG stawów biodrowych? Ja byłam
    umówiona w szpitalu (to jest Lindleya lub Chałubińskiego - trzeba sprawdzić) w
    piątek 25-go kwietnia o godz. 10.20. Umawiałam się półtora miesiąca temu i
    teraz nie mogę z tej wizyty skorzystać. Może któraś z Was chciałaby iść
    (oczywiście bezpłatnie, "państwowo"). Potrzebne jest skierowanie od lekarza,
    ważna książeczka ubezpieczeniowa mamy, książeczka zdrowia dziecka i ... to
    wszystko.
    Jeżeli jesteście zainteresowane, to piszcie na priv lidia_zalewska@o2.pl

    Pozdrowionka,
    Lidka i Zuzia prawie lutowa bo 28.01.2003
  • 14.04.03, 18:19
    Witajcie! Jak humory?Bo u mnie wiosenny.Takie spacerki to rozumiem!Sądząc po
    zmniejszonej liczbie postów wszyscy korzystaja z pogodysmileNo i super-nie mogę
    się już doczekać kiedy będzie można zrezygnować z tych ciepłych rzeczy.Może
    Werka przestanie się wreszcie buntować przy ubieraniu na spacer?Nienawidzi
    kurtki i czapkismileTygrysie mam nadzieję że spacer się udał i koniecznie daj
    znać co powiedział neurolog! Pozdrowienia!
  • 14.04.03, 20:51
    O tak, my dziś prawie cały dzień na dworze, nawet karmienie na świerzym
    powietrzu zaliczyliśmy. I od razu dzieci spokojniejsze i małe, i duże. Jeszcze
    tylko do pełni szczęścia brakuje takiej pogody, żeby nie trzeba było się
    ubierać w te kombinezony itp. Ale cieszmy się tym, co mamy.
    Szykujemy się do kina na środę najbliższą?
    Pzdrowionka, Agata
  • 14.04.03, 21:48
    No pogoda nam faktycznie zaczyna sprzyjaćsmile Ja dziś sprzedałam dziecko na
    spacer babci i umyłam okno w pokojusmile I aż przejaśniało, bo okno nie było myte
    uuu dłuuuugosmile
    Byłam dziś z Dominką w urzędzie paszportowym, bo zamierzamy Dominice wyrobić
    paszport. W czerwcu odwiedzimy chyba moją przyjaciółkę mieszkającą w Wiedniu
    więc paszport musi byćsmile Tylko jak jej zrobić zdjecie do tego paszportu???

    A co do kina to ja się wybieram z Dominiką... Bedzie nas więcej??

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 14.04.03, 22:24
    Czesio
    Byłam byłam u tego neurologa. Pani Doktor super fachowa. przejdę do meritum
    Baśka ma nieprawidłowe napięcie mięśni pasa barkowego i pleców oraz słabe
    mięśnie brzucha. Pani doktor powiedziała nam jak mamy sie nosić tzn koszyczek i
    chałeczka, jutro na 17 tą idziemy do pani Basi rechabilitantki pokaże nam
    ćwiczenia i będziemy w domu ćwiczyć po dwóch miesiącach kontrola i powinna być
    poprawa. Trochę się zmartwiłam ale z drugiej strony dobrze że tak wcześnie
    poszłam do lekarza.
    Będę pisać co i jak z upływem czasu pozdrawiam i zachęcam wszystkie lutowe mamy
    jak was coś niepokoi idzcie od razu do lekarza ja myślałm że Baska to okaz
    zdrowia a ty trzeba ćwiczyć przez dwa miesiące ale co tam będzie dobrze .

    --
    Tygrys
  • 14.04.03, 23:25
    Witajcie! Tak myślałam,że wszyscy korzystają ze słoneczkasmileJa już nawet mam
    uczulenia cozdecydowanie zwiastuje sezon letni.Od lat jak wyjdę na słońce bez
    kremu z filtrem(nawet na takie wczesne)to od razu mam swędzącą wysypkę.Mam
    nadzieję,że mała tego po mnie nie odziedziczy.No właśnie-jakiego używacie kremu
    na buzię?Czy jeszcze zwykłego czy juz takiego letniego z filtrem?Ja tam chcę
    żeby sie choć odrobinkę opaliła i nie była taka blada-oczywiście nie mam
    zamiaru wystawiać Jej jakoś opętańczo na słońce ale też nie chcę kompletnie go
    unikać.Tygrysie myślę,że jutro pewnie usłyszę to samosmilespytam sie czy
    ćwiczenia w basenie są dobre to przy okazji wreszcie zmotywuje się do
    załatwienia basenu dla młodej.Co do kina to wybieramy się jak najbardziejsmile)
    Pozdrowienia!
  • 14.04.03, 23:47
    Zuza prześledziłam posty
    ja z Baśką będę jutro na lokajskiego u p.Basi na pokaz ćwiczeń jak dobrze
    pójdzie to może sie spotkamy Baśkę poznasz po super ciemnych i długich włosach
    a ja jestem raczej pakowną szfą trzydzwiową smile))). Ty pewnie bedziesz czekać
    do gabinetu 1 a my do 3 hi hi hi dzisiaj tam swoje odczekałam.
    pa napisz jakie są Twoje charakterystyczne cechy długie blond nogi czy czarne
    kręcone zęby hi hi hi
    pa
    --
    Tygrys
  • 14.04.03, 23:59
    Hmm...Chyba rzeczywiście wepnę goździk w klapę bo nawet fryzurę ostatnio mam
    normalnąsmileJestem wysoka,mam ciemne włosy-krótkie a za to Werka jest łysa i
    bardzo głośno wrzeszczysmile)Nawet nie wiem co jutro założe-pogoda pokaże ale
    na "włochate dziecko" na pewno zwrócę uwagęsmileJa będę o 17 a Monika z Dominiką
    o 18.Będę sie rozglądać.Pozdrawiam!
  • 15.04.03, 10:15
    Byliśmy dziś na szczepieniu. Młody w wieku 7 tygodni waży 6800! Chyba bez
    masażysty się nie obędzie. Pani dr nie zaleciła wizyty u neurologa, ale jak
    czytam te Wasze posty, to się zaczynam zastanawiać, czy się nie wybrać. Moja
    Natala miała podejrzenie kręczu/a (? - polonistka, a nie wiem, jak się pisze) i
    chodziłam z nią najpierw na Lokajskiego właśnie. Tam mi pokazywali ćwiczenia,
    jakie mam wykonywać i niestety to nie było dobre rozwiązanie. Jak ćwiczenia są
    bolesne, trzeba coś dziecku odginać, odchylać, to nie ma siły żeby je dobrze
    samemu wykonać. Nie było poprawy i zaczęłyśmy chodzić normalnie państwowo na
    rechabilitację i po jakimś miesiącu był spokój. Ale ja sama za żadne skarby bym
    nie zrobiła dziecku takich rzeczy jak ta rechabilitantka. Tak więc uczulam Was
    na to.
    A do kina się wybieram i cieszę się, że znowu bedzie nas więcej.
    Agata
  • 15.04.03, 20:04
    Cześć! Dziś dzień pełen wrażeń.Obydwie jestesmy padnięte i mam nadzieję,że
    będziemy dobrze spałysmileJutro będziemy w kinie.(tak myślę)Będę jak zwykle
    czekać na ławeczce.
    Pozdrawiam i ide spaćsmile
  • 15.04.03, 20:06
    Ach! Byłabym zapomniała-czy może któraś z Was zna numer telefonu do pracowni
    metabolicznej w CZD?Musimy pobrać Werce badania na wydalanie wapnia bo ma zbyt
    małe ciemiączkosad(
  • 15.04.03, 21:59
    Dobry wieczórsmile
    No my już po wizycie u neurologa... Obyło się bez płaczu i wrzaskówsmile Pani
    doktor bardzo miła, kompetentna, wytłumaczyła wszystko od a do z... Mała ma
    lekkie napięcie mieśniowe, nic groźnego, ale trzeba z nią trochę poćwiczyć.
    Lekarka zwróciła też uwagę że Dominika nadal ma odruchy wczesnonoworodkowe
    (zaciśnięte piąstki, odruch moro itp.). W 8-mym tygodniu, u dziecka urodzonego
    o czasie, nie powinno ich być - więc podejrzenie jest takie, że Dominika
    urodziła się nie w 39 tyg. ciaży tylko np. 38 - źle wyliczone tygodnie po
    prostu. I stąd te odruchy... Ale to nic groźnego, dziecko się dobrze rozwija
    więc nie mamy się czym martwić.
    Pochwaliła nas za dobre trzymanie małej na rękach - nie na darmo studiowałam
    poradnik rehabilitanta z IMiDsmile))

    Do zobaczenia jutro w kinie! Postaram się nie wpaść na 2 minuty przed seansem:-
    ) jak poprzednim razem.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 17.04.03, 09:38
    witam
    czytam Was codziennie ale słabo mi idzie wpisywanie sięsmile
    jestem mam Leosia/10.02/ i Antka - 4latka. Leo wazy juz 6150 ale widzę ze nie
    jest zadnym rekordzistą - choć kręgosłup mi wysiada. w kazdym razie
    podsumowujac te 2 miesiace - zrobił się okragły jak ksiądz proboszcz, taki
    fajny smiejacy sie bobas,choc nieraz niezle ryczy i wydaje mi sie ze bez
    powodu, po prostu musi sie wypłakac.... Wasze miśki tez tak mają?
    czytam te posty o neurologu i tez nie wiem - czy powinnam się wybrać? ale
    własciwie co Was zaniepokoiło, ze poszłyscie?
    i jeszcze do Asiora - ja tez jestem z czwy!
    pozdrawiam wszystkich wielkanocnie! mas byc cudna pogoda - super bo robimy
    chrzciny - wyszło tylu gosci jak na małe weselesmile ale jak bedzie ładnie to
    wygonię wszystkich do ogrodu, bo przy stole chyba się nie zmiescimy...
    papa
  • 17.04.03, 09:49
    Cześć Dziewczyny!

    Jako, że Święta niebawem - składam Wam i Waszym Pociechom i Rodzinkom
    najserdeczniejsze życzenia. Aby było bardzo rodzinnie, pogodnie
    i "wypoczynkowo" dla Was. I jedyne co byście musiały robić przez ten czas, to
    piękne fotografie.

    Ja się tak z tymi życzeniami wynurzam, bo już raczej przed świętami nie będę
    miała czasu na to żeby tu zaglądać. W sobotę z rana wyjeżdżamy na Święta
    właśnie - trasa nawet sobie - relacji Bytom - Gdynia, ale jestem dobrej myśli
    i wierzę, że wszytko będzie ok.

    Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz - WSPANIAŁYCH ŚWIĄT-

    Marta z Marysią, Karolkiem i mężem Andrzejem.
  • 18.04.03, 16:32
    Hej, dziewczęta.
    Widzę, że w ferworze przedświątecznych przygotowań nie macie czasu tu zaglądać.
    I ja bym nie miała, ale młody ma jeden z tych dni "godzinka snu w ciągu dnia".
    Wczoraj był grzeczny i dał nam zrobić porządki, ale dziś mamy bunt. Choć ci
    chwilę ziewa, twardo nie chce spać.
    Korzystam więc z okazji i życzę Wam i Waszym rodzinkom wasołych i spokojnych
    świąt. Mi już wczoraj młody zrobił dyngusa: obsikał mnie jak mu pupe
    wietrzyłam. I wam takich dyngusów życzę.
    Agata
  • 18.04.03, 20:15
    Uff.. ja też wreszcie znalazłam chwilkę dla siebie.Jeszcze tylko drobiazgi i
    mogę przystąpić do świętowania.Na niedziele wyjeżdżamy bo podaję do chrztu
    córkę brata.To będzie cała wyprawa bo musimy wziąć i wózek i leżaczek i
    zapasowe ubranka itp itdsmileTak więc korzystając z okazji życzę wszystkiego
    najlepszego wszystkim rodzicom i maluszkom dla których to przecież pierwsze
    święta w życiu!!
    Pozdrawiam!
  • 18.04.03, 21:52
    A ja nie zrobiłam dziś nic sad Ledwo udało mi się wypakować zakupy, które
    zrobili mi rodzice. Młody darł się nawet w wózku na spacerze, co raczej mu się
    nie zdarza. Cały czas rączki albo cycuś. Miałam malować z Natalą jajka,
    miałyśmy zrobić mazurki, ulepić coś z masy solnej i jeszce pójść na plac zabaw.
    W normalnej sytuacji do plan zrealizowania, ale dziś jego wysokość ma zły
    dzień. Bardzo zły sad Na szczęście dobrych ma więcej smile Zauważyłam, ze od
    kiedy zrobiło się ładnie i dużo jesteśmy na dworze, bez spaceru jest
    niemożliwy. Ja oczywiście po dzisiejszym dniu padam na pysk, a tu jeszcze tyle
    do zrobienia!
    Zasnął! Oby pospał dłużej niż kwadrans. Trzymajcie kciuki wink
  • 19.04.03, 15:43
    No...ja też mam chwilkę.Misio śpi już 3 godzinę!!!!!!!sama nie wierzę.Ja też
    padam,właśnie wróciłam ze spowiedzi...bo jutro chrzcimy małego...Dobrze że
    wszystkie przygotowania wzięły na siebie(same zapropnowały)babcie,bo inaczej
    padłabym na pysk.......
    No to co? Jajcarskich świąt i mokrego poniedziałku-choć o mokrość to chyba u
    nas nie trudno na codzień -szczególnie u mam chłopaczków
    Mysiam
  • 21.04.03, 09:46
    Witam wszystkie mamusie. Bardzo dawno nie zagladalam na forum i jestem na
    razie zszokowana. troche potrwalo zanim połapalam si mniej wiecej w tym
    wszystkim. ogolnie to nie lubie zmian, ale zobaczymy.
    Bardzo za wami tęskniłam, moja róża 31 skończy juz 3 miesiące. Opisze w
    skrócie jaka jest. Przede wszystkim cudowna (bo to moja córka), spokojna (az
    się dziwie bo przy naszych 2,5 letnich bliźniakach trudno o spokój smile ),
    uśmiecha się ślicznie, potrafi unieść sie na rączkach i ciekawie rozglądać na
    około, Podnosi główkę leżąc na pleckach i oczywiście kocha swoje cycunie.
    Karmimy sie na żądanie, w nocy spi z namii musze powiedzieć, ze dość długo
    śpi. Miłość pomiedzy dzieciakami jest ogromna, zero zazdrości. Budzą się i
    wołają: gdzie jest józia?.
    Na koniec dodam, ze nasza Róża to calkiem spora panienka, mając 6 tygodni
    ważyła 6,6 kg, to moja Marysia miała rok i ważyła 7,6? śmieszne.

    poczytam póżniej jak tam rosna wasze maluchy.
    Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 21.04.03, 11:09
    Oczywiscie moja Róża wazyla w szóstym tygodniu 5,6 kg.
    przy okazji najserdeczniejsze zyczenia w drugim dniu Świąt--
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 21.04.03, 18:29
    Uff! witajcie tu pasibrzuch ZuziasmileNa czas Świąt zawiesiłam wszelką dietę i
    obżarłam się do rozpuku.O dziwo-przynajmniej na razie Werka nie sprawia
    wrażenia by jej to przeszkadzałosmileJestem wręcz zdziwiona jak świetnie zniosła
    tłumy gości zaglądających jej do wózeczka i chcących ponosić.A ja wreszcie
    odpoczęłam-dostawałam dziecko tylko do karmienia(ciekawe-czy ilośc jedzenia
    wpływa na ilość pokarmu?Od wczoraj znów mam nawałsmile)nawet spacer załatwił brat
    z córeczkami.Super! Lubię SwiętasmileNoc przespała jak kamień z jedną malutką
    przerwą o 4(wymuszoną przeze mnie bo bym pękła)a zasnęła o 22!I spała do 8.
    Tylko wieczorem troszke pochlipała-musiała odreagować.A jak Wasze maluszki
    zniosły świętowanie? Asiu-moja mała położona na brzuszku podnosi wysoko główkę
    i rozgląda się dookoła bardzo długo ale niestety w ogóle nie podnosi głowy
    leżąc na plecach i dlatego musimy chodzić na rehabilitacjęsad( Pozdrowienia!
  • 21.04.03, 20:47
    Witamy ponownie, mam nadzieje, ze swieta uplynely wszystkim spokojnie i ze
    nawet nie narzekacie na nadmierna ilosc pochlonietych kalorii (w koncu tradycji
    musialo stac sie zadosc) Zawsze mozemy po cichu liczyc,ze nasze milaczki to z
    nas wyssaja… ; )
    Z ostatnich osiagniec Jasia: skladanie raczek (czyzby jakis zwiazek z
    Wielkanoca? ; ) i zabawa paluszkami. Poza tym dziecko staje sie coraz bardziej
    gadatliwe, malo tego kiedy przyjdzie mu ochota na rozmowy wymaga od sluchacza
    calkowitego skupienia i obserwowania jego monologu. Niestety znowu zaczal sie
    budzic w nocy do jedzenia co 4 godziny (a bylismy juz przy 6 ; ( ) Wyglada na
    to, ze jeszcze nie bedzie nam dane odespac ostatnich trzech miesiecy (a
    przydaloby sie).
    Jutro bede sie dowiadywac, czy udalo mi sie przedluzyc macierzynski do konca
    maja. Jezeli nie to powrot do pracy juz 02.05… (bo wbrew temu co moglam
    przeczytac na postach styczniowek nie we wszystkich krajach unii mozna sobie
    pozwolic na dluzsze urlopy macierzynskie. W Belgii, skad pisze te slowa urlop
    macierzynski trwa "cale" 15 tygodni. Znam mamy, ktore oddawaly swoje pociechy
    do zlobka w wieku 6 tygodni).
    Cieszmy sie wiec kazdym dniem jaki mozemy spedzic z malenstwem, nawet jezeli
    czasami jest naprawde ciezko…

    Asia i Jasiu
  • 21.04.03, 21:35
    Witam po świętach...
    Moja Dominika daje nam ostatnio trochę popalićsad Dość często jest marudna,
    płacze - a w zasadzie od razu się drzesad Tak było w zeszłą środę po kinie,
    wiec być może to nadmiar wrażeń po prostu... Ale w zasadzie to częściej się
    śmieje, najchętniej do lampki nad przewijakiem, potem drugi w kolejności jest
    tata, no i ja na szarym końcusmile

    Jutro idziemy na rehabilitację - zobaczymy co tam się będzie działosmile
    Trzymajcie kciuki, żeby się za bardzo nie darłasmile Wieczorkiem napiszę jak było

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 22.04.03, 11:32
    Witam,
    święta,święta i po....
    Jak tam? pewnie wszystkie mamy teraz wypoczywają po trudach świątecznych
    My z Miśkiem już dziś zaliczyliśmy zakupy(pierwszy raz zabrałam go na spacerek
    do sklepiku w nosidełku (też ciężko ,ale wygodniej niż trzymanie na rączkach)
    tylko cały czas męczy mnie myśl ,że coś się odepnie i mały spadnie mi z taliej
    wysokości.Czy wy używacie już nosidełek ?fAJNA SPRAWA,TYLKO TROCHĘ SIĘ OBAWIAM
    SLONECZKA,W WÓZKU DZIDZIA JEST JEDNAK OSŁONIĘTA A TU BUŻKA BEZPOSREDNIO
    WYSTAWIONA NA SŁONECZKO (UPS!caps lock sorrki)Przy okazji jakimi kremami
    smarujecie bobaski?
    c o do świąt,to zleciały miło ale intensywnie:w niedzielę urządzaliśmy chrzciny
    Miśka,kameralnie 8 osób-było miło-wyciągnęłam wszystkich na spacer,bo to grzech
    w taką pogodę siedzieć w domciu.Mały dostał kojec-kapitalna sprawa-jeszcze co
    prawda leży,ale za niedługo będzie to super rozwiązanie.
    A wczoraj pojechaliśmy do znajomych w góry -mały tylko spał i jadł cały dzień -
    a mama to nawet sobie piwko strzeliła...Żyć i nie umierać ,pozdrawiamyi
    uciekamy z balkoniku na długi spacerek,Mysiam i Misio
  • 22.04.03, 19:25
    Witamy! My też machnęłyśmy dziś potężny kilkugodzinny spacer żeby spalić
    świątzeczne kaloriesmileEfekt-ledwo żyję...W ogóle dzień był pełen wrażeń dla
    młodej bo była na rehabilitacji i pani ją strasznie wymęczyłasadAle już wiem co
    trzeba robić i jak układać małą żeby zlikwidować nadmierne napięcie mięśni-
    będziemy ćwiczyć no i zobaczymy za jakiś czas czy uważnie słuchałamsmileWerka
    trochę popłakała a po wyjściu zasnęła snem kamiennym.Ciekawe co napisze Monika-
    jak Dominice podobały się ćwiczenia.Z tym ubieraniem to niedługo zwariujemy jak
    pogoda się w końcu nie ustali-dziś nic tylko cały czas machałam kocykiem
    zasłaniając bądź odsłaniając małą.Do Mysiam-używamy nosidełka i mała je lubi-ja
    mam BBComfort i chwalę je sobie.Dziewczyny to idzie jutro do kina?? My będziemy
    jak zawsze na łąweczcesmile Pozdrowienia!
  • 23.04.03, 22:00
    Moja Dominika wyjątkowo dobrze zniosła rehabilitację, usmiechała sie do pani
    rehabilitantki prawie cały czas... No, pod koniec zaczęła troszkę płakać bo po
    prostu była zmęczona tymi wygibasamismile Ale tak w ogóle to byłam mocno
    zdziwiona, ze nie włączała syrenysmile Ćwiczenia robimy w domku kilka razy,
    staram się ją podnosić z łóżeczka tak żeby nie mogła się odginać do tyłu, ale
    na razie nie zawsze mi sie to udajesmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 24.04.03, 18:33
    Hi hi!Ja tez mam wrażenie,że nie do końca mi wychodzi zwłaszcza podnoszeniesmile
    Młoda i tak znajdzie sposób,żeby łepetynę sobie odgiąć do tyłu.Ale będę się
    starać i tatusia też przyuczamsmileA w ogóle to zauważyłam,ze jej i tak troszkę
    się poprawia-np.kiedyś położona na plecach opadała na prawą stronę a teraz już
    nie.No zobaczymy-tylko muszę jeszcze piłkę kupić bo nie mam.Pozdrowienia!
  • 23.04.03, 10:26
    My się wybieramy do kina, w końcu dzis "Chicago"! Mam nadzieję, że ten film nie
    jest zbyt długi... Zmiana godziny nie bardzo jest mi na rękę, bo Natala musi
    dłużej siedzieć w przedszkolu. Choć nie powiem, żeby była z tego niezadowolona.
  • 23.04.03, 12:50
    Witam wszystkie mamusie!

    Dawno tu nie zaglądałam, ale ostatnio zły los chyba się na mnie uwziął. W
    piątek na tydzień przed świętami trafiłyśmy z Alą do szpitala. Okazało się, że
    mała ma zapalenie oskrzeli, ale tak naprawdę prawie nie miała objawów (troszkę
    większa sapka i suchy kaszel ze dwa razy). Na oddziale wyglądała na zupełnie
    zdrowe dziecko, nawet ja się zastanawiałam czy ona naprawdę jest chora. Przez 8
    dni mieszkalam w szpitalu śpiąc na podłodze przy łozeczku, gdyż na pojedynczą
    salę z łóżkiem dla mamy się nie doczekałam. Wyszłyśmy w sobotę. W domu jeden
    wielki bałagan, bo tydzień wcześniej starsza córeczka była chora, więc nie
    zdążyłam się zabrać za świąteczne porządki. W święta piękna pogoda, ale
    ponieważ Alunia była świeżo po szpitalu, więc na spacerek chyba ją trochę za
    ciepło ubrałam, co objawiło się podwyższoną temperaturą (38 w pupie). Z koleji
    wczoraj starsza córeczka została odebrana z przedszkola ledwo żywa -
    wymiotowała i była tak osłabiona, że mąż się zastanawiał czy z nią od razu nie
    pojechać do szpitala. Pani doktor powiedziała, że to prawdopodobnie jakiś
    wirus. Dzisiaj siedzę z dwoma swoimi dziewczynkami. Każda w oddzielnym pokoju,
    ja krążę między nimi przenosząc pewnie na sobie stado wirusów - ale innego
    wyjścia nie mam. Modlę się tylko, żeby nie trafić z powrotem do szpitala.
    Jestem ledwo żywa. Kiedy to się skończy?.................
  • 24.04.03, 09:31
    Witam mamusie. zauważyłam, ze niektóre z was chodza z maluszkami na
    rehabilitacje i cwiczenia. Ciekawa jestem czy wy same cos zauwazyłyście, czy
    lekarz was skierował? Zdziwilam się bo zauwazyłam, ze troszke maluszkow musi
    cwiczyc.
    U nas czas płynie powolutku, duzo spedzamy czasu na dworzu. Mała na razie
    dużo śpi, jest spokojniutka,taka wesola. niedługo czeka nas szczepienie.
    Serdecznie pozdrawiamy Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 24.04.03, 13:48
    asia-ch napisała:

    > . zauważyłam, ze niektóre z was chodza z maluszkami na
    > rehabilitacje i cwiczenia. Ciekawa jestem czy wy same cos zauwazyłyście, czy
    > lekarz was skierował? >

    Czesio Asiu
    Mnie się wydaje że my ćwiczymy bo wszystkie byłyśmy z dzieciątkami w tej samej
    przychodni smile)) ale nie są to jakię straszne ćwiczenia. Ja z Baśką kilka razy
    dziennie robię takie specjalne kołyski, ćwiczymy mięśnie na piłce, mamy też
    specjalną metodę podnoszenia dziecka (bardzo dobra) i noszenia na rękach. My
    trafiłyśmy do neurologa po wizycie u ortopedy. Dla mnie Baśka jest normalnym
    bobasem ale neurolog powiedziała że napięcie mięsni na plecach nie jest
    prawidłowe bo ma kręgosłup ściągnięty na prawą stronę a tak poza tym to ma
    słabe mięśnie brzuszka ( nie jest pełny i okrągły tylko płaski rozlany).
    no dobra pora spaceru się zbliża karmimy ubieramy się i idziemy zwiedzać
    Ursynów. Rany gościa ja całe życie mieszkałam w domku z ogródkiem i nie
    rozumiem ludzi którzy mieszkają w tym blokowisku z przyjemnością. Nawet na
    spacer wyjść to koszmar ciągle to samo bloki bloki i ulice szok. ale
    zapomniałam wam napisać że Baśka przespała dziś całą noc od 21 do 6. Byłam w
    szoku ale teraz jestem dumna pozdrawiam wszystkie emamy i przepraszm ze nic nie
    pisałm ale tatuś Basi wysadził w powietrze kompa wink)))
    --
    Tygrys
  • 24.04.03, 18:44
    Witam! Nam niestety nie udaje się jeszcze przespać całej nocy ale juz się
    przyzwyczaiłam,że wstaję o 4 i nawet mi to mało przeszkadza.Dziewczyny polecam
    Wam fajną zabawkę-łańcuch do powieszenia nad łóżeczkiem Lego Explore-moja Werka
    go uwielbia! stara się chwytać a jest fajnie wyprofilowany i akurat mieści się
    w łapcewinkw ogóle miło patrzec jak nasze dotąd raczej bezradne maluchy coraz
    bardziej interesują sie światem-czyż nie? Pozdrawiamy Z i W
  • 24.04.03, 20:19
    Buuuuu... byłam dziś z Dominiką u lekarza, bo jakis katarek się przyplątał...
    Katarek okazał się być niegrożny, ale krostki na buzi, które podejrzewałam o
    bycie alergicznymi okazały się alergicznymisad((( Do tego doszły jakieś zmiany
    na skórze za uszkami i zmieniająca się ciutkę skóra na policzkach... No i na
    początek mam odstawić mleko i jego przetwory i obserwować...
    Ehhh.. wiedziałam że tak będzie, bo tata alergik, dlatego tak pilnie małą
    obserwowałam... Najgorsze jes to, że ja dotąd tak średnio mleczna byłam, a
    teraz jak nie mogę mleka konsumować, to każde danie przychodzące mi do głowy
    jest z mlekiem lub jego pochodnymismile
    No i muszę porozglądać się w sklepie za jakąś margaryną bez serwatki, bo
    kanapki na sucho nie idą mi zupełniesad

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 24.04.03, 20:40
    Kurczę! Szkoda,że Was trafiło!U nas też są jakieś drobne krostki ale na razie
    je ignorujemy i zobaczymy co będzie.Werki tata też alergiksadCo do margaryny to
    do smarowania Finea-smaczna co wcale nie jest częste wśród bezmlecznych a do
    pieczenia Maryna.Są tez inne ale te są dobre w smaku-jak się mała urodziła to
    trzymałam dietę więc przetestowałam a teraz jem wszystko i czekam na efektysmile
    Do usłyszenia!
  • 24.04.03, 21:45
    Czesio
    Zuzia piłki takie z uszmi wielkie i gumowe są w Leclercu.
    Fatalnie że wasze dzidzie nie lubią mleczka, ja się czasami śmieję że
    Baśka "powinna mieć" jakiesz alergie to wtedy ja bym nie stała w miejscu z
    wagą (może zaczęłaby się tendencja spatkowa) a tak mogę jeść wszystko tylko
    małe ilości, oczywiście nie przesadzam a i tak wyglądam jak kulka. Podobno
    margaryna Nova jest dobra przy skazie białowej.
    Wiecie cio jakieś 3 tyg. temu Baśka miała też jakieś krostki( ja podejrzewałam
    pomidorową )i jej przeszło a posiekane poliki doktor kazała smarować zwykłym
    kremem Bambino i też przeszło. A zresztą co wam bedę pierdołki pisać macie
    przecież już prawie trzymiesięczne doświadczenie.
    Pozdrawiamy
    Tygrys
  • 25.04.03, 09:02
    Ja na początku też te krostki ignorowałam, ale teraz skóra za uszami zaczeła
    się dość mocno zmieniać i te policzki... Smaruję je kremem Bambino, od wczoraj
    nie jem nic z mlekiem - zobaczymy jakie będą tego efekty... Najgorsze jest to,
    że np w chlebie nieraz jest mleko w proszku, albo serwatka w proszku... Ale jak
    się zapytałam w sklepie czy w sprzedawanym u nich chlebie jest mleko to się
    pani na mnie popatrzyła jak na psychicznąsmile
    A od wczoraj mała dostaje wapno w syropie... wiecie jak się trzeba namęczyć,
    zeby dwumiesięczne dziecko wypiło łyżeczkę syropu??? wink)) I żeby większość
    syropu nie popłynęła po brodzie i po szyi?? smile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 25.04.03, 10:29
    Hejhej! Nie znam się co prawda na alergiach, bo właściwie na to nigdy nie
    cierpiałam, i pewnie dlatego jak Weronikę wypryszczyło straszliwie to nie
    zaczełam się doszukiwać alergii pokarmowej. Nie zrobiła też tego pani
    doktor...poleciła stosować Linomag i przepisała maść robioną w aptece. Moja
    mała miała już na policzkach liszajowate plamy...bardzo źle to wyglądało..po
    zastosowaniu Linomagu - dwa dni i nie było śladu. Przyszło mi do głowy, a pani
    doktor się zgodziła, że to może być uczulenie na proszek w jakim piorę nasze
    ubrania i pościel i na kosmetyki. Czyli uczulenie od... przytulania. Zaczęłam
    pościel i piżamki prać w proszku dla dzieci i sporo innych rzeczy też...i
    uczulenie nie wraca. I póki co wygląda, że alergii nie ma...

    Pozdrawiam
    Ula
  • 25.04.03, 01:32
    Hejhej! Witam wszystkie lutowe mamy...i się przedstawiam. To ja czyli Ula i
    mała (coraz większa) Weronika (21.02.03). Jalkoś wcześniej tu nie zajrzałam...a
    też mam lutwe maleństwo...choć moze dobrze..bo dziś zajrzałam i od razu poadlam
    w kompleksy. Wszyscy mają taką okrągłe pulchne maleństwa..a ja mam małego
    chudzielca. Juz jak się urodziła to ważyła niewiele..2930..a teraz (tzn. 10 dni
    temu 4080)...a i apetyt ma..i mam ją czym karmić...tyle że przedtem była
    śpiochem i jadał 6 razy na dobę (i tak przybrała w pierwszym miesiącu 830)...a
    w drugim zaczęly jej doskwierać kolki (nie płacze tylko strasznie się męczy i
    stęka i wymaga pocieszania i przytulania, ale nie może spać...ale apetyt nie
    ucierpiał) i tylko 520 (czyżby dowód na to że kolki i brak snu mają wpływ na
    rozwój fizyczny dziecka????). Gorzej, że pani doktor powiedziała że jeżeli
    tendencja spadkowa przyrostu wagi się utrzyma to grozi jej dokarmianie. Poza
    tym rozwija się rewelacyjnie pokrzykuje, mówi a-glu, uwielbia (od pierwszych
    dni) kąpiele, uśmiecha się słodko...ha...równiez kiedy biorę do ręki aparat
    fotograficzny (już wie że ma pozować :o))))...dziś podejmowała próbę zaśmiania
    się głośno...nie wyszło...ale duzo nie brakowało :o))) Poza tym jest
    słodka...najbardziej lubi spać...choć nie tak jak w pierwszym miesiącu lub w
    czasie Świąt u moich rodziców na wsi... gdzie spała po 4-5 godzin w dzień i 9-
    10 w nocy i zasypiała "przez przyłożenie". W domu idzie jej ciut gorzej w dzień
    (dwa razy po 2-3 godziny bez przerwy + drzemki 1-1,5 h)) i tylko odrobinę
    gorzej w nocy (6-8 godzin).
    A tak w ogóle czy jest tu ktoś z Krakowa...gdzie zamieszkujemy?????

    Pozdrawiam
    Ula
  • 25.04.03, 09:09
    Oooooo!! Twoja Weronika jest tylko o 1 dzień młodsza od mojej Dominiki! Hi,
    hi... fajnie! I urodziła się niedużo mniejsza - moja mała po urodzeniu ważyło
    3100.
    Teraz przybiera całkiem nieźle, ale do pulchnego dziecka to jej jednak daleko :-
    ) Chociaż ostatnio zaczęły się jej robić takie fajniutkie fałdeczkismile)))
    U nas kolek do tej pory nie było na szczęście i mam nadzieję, że już się nie
    pokażą...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 25.04.03, 09:21
    Tygrysku mam prośbę! opisz dokładnie tę metode podnoszenia malucha którą tak
    chwalisz jeśli możesz, dobrze?
    słuchajcie a mój Leoś od 2 w nocy do rana śpi przy piersi i jak tylko ją
    schowam to zaczyna sie kręcić... jak czytam Wasze posty o przerwach 6-8
    godzinnych między karmieniami...eh... marzenie! może ja cos robię źle?
  • 25.04.03, 09:34
    Ula zta wga to jest róznie. Moja starsza córcia (bliźniaczka) urodziła się z
    waga 222og i powoli przybierala na wadze, karmiłam piersia długo a ona do dzis
    jest mala( ale jaka żywotna). Natomiast Róża (31-01-03) rośnie jak na
    drozdzach, majac 6 tygodni była niecałe dwa kilo lzejsza od siostry, gdy ta
    miała rok. Jest cała w faldkach i jak przystalo na tłuscioszka bardzo
    spokojniutka smile.
    tez prosze o te metode podnoszenia.
    smieszne, ale moja mała ma swój s[osób zasypiania jak nie moge do niej
    podejśc. Jedna raczkę trzyma za uszkiem, druga przy buzi i ssie rekawek.
    W nocy budzi się, ale nigdy nie placze tylko slysze przez sen jak ssie
    rekawek, postekuje, cos tam mówi po swojemu. Pozdrawiamy
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 25.04.03, 09:50
    Z tym podnoszeniem to cięzko opisać dziewczyny... najlepiej zobaczyć jak robi
    to rehabilitantka i spróbować przy niejsmile
    Moze Tygrynio się podejmie opisaniasmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 25.04.03, 21:12
    Witam
    no właśnie Monia ma rację!!! Zastanawiałam się jak wam opisać to podnoszenie i
    nie wiem, może spróbuję: leżącą na pleckach dzidzię, nie!!! napiszę jutro bo
    dziś juz na żywo nie moge podnieść Baśki bo śpi, a niebardzo sobie mogę to
    wyobrazić i nazwać. Monia ma rację rechabilitantka pokazałaby wam najlepiej
    trzeba parę razy spróbować i już i mnie jest wygodnie.
    Zamieściłam foto Baśki na "Zobaczcie" mam propozycję żebyście też dołączyły ze
    swoimi oseskami, może jakiś wątek lutowych foto???
    A tak ogólnie to padam na pysksmile byłam dzisiaj w IMiDZ. Rany gościa jaki tam
    jest dziki tłum chętnych, a jaka organizacja??? KOSZMAR!!!!Żeby dostać się do
    endokrynologa musiałam zapisać się dwa miesiące wcześniej pojechać tam na 8 i
    poczekać w kolejce do 10,30 szok. Byłam oczywiście z BAśka i nie ma znaczenia
    że młoda jest nawet jeszcze bardzo młoda.Kolejka rzecz święta.
    papapapapa
    Życzę wam żebyście nigdy nie musiały tam wystawać jak nędznicy pod gabinetami
    czekając na swoją kolejkę
    --
    Tygrys
  • 25.04.03, 21:13
    Zapomniałam Wam napisać że mój klocuś waży 6660.
    --
    Tygrys
  • 25.04.03, 22:29
    Cześć wszystkim! Hihi-nasza ostatnia waga(wczorajsza)6670!Wygrałam o 10smile)Tfu
    tfu na psa urok chyba zapeszyłam coś z tą cholerna alergią!-wczoraj się
    mądrzyłam a dziś coś mi się nie podoba kupkasadjakaś taka jakby z pasemkami
    śluzu?ale nie jestem pewna,może mi sie wydaje?W sumie nie wiem za bardzo jak
    taki śluz ma wyglądać?A może to tylko chwilowe-no nic,będę "kupkowym"
    Sherlockiem Holmesemsmileprzez najbliższe dni. Tak myślę jak tu napisać o tym
    podnoszeniu?To trochę tak jak kotka-leżącą dzidzię trzeba przekręcić na boczek
    i brzuszek opierając ją przy tym na swoim przedramieniu i tak podnosić
    jakby "od spodu"wtedy nie napinaja sie mięśnie karku-podobnosmilei nosić opartą
    pleckami o nasz brzuch w takiej "kołysce" Nie wiem czy dobrze to ujęłam-
    dziewczyny poprawcie w razie cosmilePytanko za 10 pkt-ów-czy Wasze maluchy też w
    takim tempie wyrastają z ciuchów??No żebym ja tak zmieniała garderobę jak moja
    córa to juz dawno ukochany wystawiłby mnie za drzwi!Pozdrowienia!!
  • 25.04.03, 23:19
    Zuziu - śluzu w kupce to na pewno z niczym tego nie pomyliszsmile
    Moja Dominika śluzowe kupki robi jak zjem coś smażonego na przykład... Więc nie
    musi to być objaw alergii... I oby tak u was było - zastanów się co zjadłaś i
    to moze naprowadzi Cię na właściwy trop smile
    A z ubranek Dominika wyrasta jakoś tak w miarę powoli - wiecie, że nadal mieści
    się w jedne śpiochy, w które była ubrana zaraz po urodzeniu?? Te spioszki tak
    bardzo mi się podobały jak je kupowałam, ale nie myślałam, że przechodzi w nich
    ponad 2 miesiace!

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 25.04.03, 22:21
    Śliczna ta Twoja Basia!! I ma tyle włosów! Moja Dominika to prawie łysa jestsmile
    W poniedziałek "napadnę" męża, żeby zeskanował zdjecia Dominiki to zamieszczę
    je w Zobaczcie... Dziewczyny - wy swoje pociechy też pokażcie szerszemu gronu! W

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 25.04.03, 23:32
    Niestety Baśka ostatnio wyrosła mi ze wszystkich body, ja
    mam od niej tylko więcej biustonoszy i butów smile))
    Cieszę się że moje dziecię podoba się Cioci Moni ale tak
    naprawdę to które dzieciątko w takim wieku jest
    brzydkie??? Wszystkie są słodkie i kochanesmile))
    --
    Tygrys
  • 25.04.03, 23:40
    Hej! Z tymi biustonoszami to tez tylko do czasu..smile)Zdjęcia Baśki są rewelka!!
    Mogłaby obdzielić włosami wszystkie nasze łysolesmile)A Na żywo wyglądają jeszcze
    fajniej!Kurczę-ja nie mam za bardzo jak zamieścić młodejsad ale może coś
    wymyślę.Moniko dzięki za podpowiedź zaraz pomyślę co dziś jadłam ale zrobię to
    juz w łóżeczku...Mała spi jak kamień to i ja się kładęsmile Zuzia-dziś słomiana
    wdowasmile
  • 26.04.03, 01:35
    Super fryz ale ile ja muszę się nagimnastykować żeby
    wyczesać Baśce początkującą ciemienuchę o rany.
    Zapomniałam napisać że zastanawiałam się gdzie moje
    dziecię kumuluje te kilogramy. Werka jest przynajmniej
    smukła i długa a to moje klocątko??? małe i nabite jak
    mamusiasmile))
    ponoć jaka matka taka natka hi hi hi
    Oh jak fajnie że moja córa zechciała się najeść dziś w
    nocy bo inaczej to bym nie usnęła od nawału mleka.
    Monia przeglądałam sobie stare wątki i wyśledziłam że
    mieszkasz na Grochowie rany ale masz klawo, ja nim
    zamieszkałam na Ursynowie przez dwa lata mieszkałam na
    Ostrobramskiej a jeszcze wcześniej w Rembertowie kurcze w
    tych rejonach czuje się jak rybka w wodzie. Masz super
    Pozdrowienia dla Grochowa i Grochowianek
    ps.Widziałam Cię oczami wyobraźni jak pytasz o to czy w
    tym chlebku jest mleczko????
    smile)))))
    Tygrys
  • 26.04.03, 11:37
    hej
    ja też dodałam zdjęcie Leo w "zobaczcie"smile
    a Baśka rzeczywiście super, świetne ma zdjęciasmile
    z tą ciemieniucha to mam takie doświadczenie że miał ja Antek, nic nie
    pomagalo, i ktoregoś dnia leżałam koło niego i powolutku, delikatnie jak spał
    po prostu mu ją całą zdrapałam- i zniknęła!
    a Leoś na szczęście nie ma i chyba juz nie będzie miał
    karola
  • 26.04.03, 12:06
    Dziewczyny zwycięstwo!Werka spała dziś od 22 do 6!!Wiem,że pierwsza jaskółka
    wiosny nie czyni ale jest to znak,że może jednak przespać nocsmileCo prawda ja
    zniosłam ja o wiele gorzej bo rano zamiast piersi miałam dwa granaty i
    bolało,że hej.Oczywiście cała płynęłam!No właśnie-juz sama nie wiem co wolę-
    wstawać w nocy czy budzić się tak obolała?No a teraz lecimy na spacerek Pa Pa!
  • 26.04.03, 12:10
    Cześć Dziewczyny

    Pozwolicie że się przyłącze coooo?? Moja Marysia ur się 18 lutego , ważyła 3150
    teraz już 5710 - myślałam , że padnę jak to zobaczyłam smile. Właśnie śpi z
    rączkami za głową czyli "..na plaży słońce praży..."smile). Czy króraś z Was była
    w Multikinie - ponoć można we środy wpaść tam na seans z maluchem. W Krakowie
    pogoda boska , zaraz idę na spacer , miłego weekendu Kaśka
  • 26.04.03, 12:22
    Hejhej! Oooo...nareszcie ktoś z Krakowa się objawił smile. Pogoda tu zreczywiście
    piękna. Ale mój małżonek daleko, a ja nie umiem zejść z wózkiem z drugiego
    pietra...więc zamiast spacerowania mamy balkonowanie. Dobrze że mieszkam w
    nader spokojnej okolicy. Do ruchliwej ulicy mam apory kawałek i maleństwo nie
    wdycha spalin.
    Pozdrawiam
    Ula
  • 26.04.03, 12:45
    Oooo jak miło - cześć krakuska!

    Ja mieszkam na parterze i spacer (pomimo że ślubnego nie ma w domu) na pewno
    się odbędzie. Napisz jak sobie radzisz z MPK , ja mam skręt kiszek na samą myśl
    o starego typu tramwajach nie wspomnę o równie genialnych autobusach sad((. Ani
    wejść ani wyjść bez czyjejś pomocy. Ostatnio byłam z Marysią w przychodni
    rehabilitacyjnej na masażu bo ma kręcz szyjki , no i wyobraź sobie że ten
    przybytek jest na II piętrze bez windy. Coś takiego tylko w kraju nad Wisłą
    chyba jest możliwe. Pozdr Kaśka
  • 26.04.03, 13:40
    Hejhej! Z MPK na razie sobie nie radzę...bo nie mam możliwości spróbować,
    właśnie dlatego że nie mogę znieść wózka z 2 piętra. Jak jest małżonek to
    wszędzie jeździmy samochodem. A jak pod jego nieobecność muszę gdzieś z
    maleństwem pilnie wyskoczyć to skazana jestem na taksówki (dobrze że do lekarza
    do Prokocimia nie mam strasznie daleko więc tak zaraz nie zbankrutuję :o)).
    Fotelik samochodowy nie przekracza na razie moich możliwości. Co prawda
    sąsiedzi już zadeklarowali swoją pomoc w znoszeniu ale warunek
    konieczny...muszą być w domu. W tygodniu w godzinach pracy nie mogę z tej
    oferty skorzystać. Mam tylko nadzieję że jak już się zdarzy to nie będzie tak
    jak wtedy kiedy mała siedziała w brzuszku. I jak tylko wsiadałam do autobusu
    albo tramwaju zaczynało się bębnienie (oznaczające
    zapewne "wysiadamy...wysiadamy...nie chcemy tu być...nie lubimy, łupłupłup...).

    Pozdrawiam
    Ula
  • 26.04.03, 14:20
    Hihi

    Ja z tym bębnieniem pt :"Wysiadamy" miałam to samo. Opcją z podobnym efektem
    było siku smile). Współczuje szoku związanego z MKP bo kiedyś w końcu będziesz
    miała tę wątpliwą przyjemność. Przygotuj się wtedy na polowanie na jakiegoś
    roządnie wyglądającego faceta , który pomoże Ci wtachać wózek . Przed południem
    na sexownego emeryta smile). Wróciłam ze spaceru , które moje dziecko sumiennie
    przespało. Bardzo ciepło uffff . Teraz grucha , czka , macha łapkami i... muszę
    się nią zająć , pozdr Kaśka
  • 26.04.03, 14:55
    Hejhej! A moja mała śpi na balkonie i udaje że jej nie ma...więc mam chwilę
    czasu dla siebie (już od 2 godzin :o))). Co do MPK to nie łudzę się że będzie
    dobrze...już jak byłam w ciąży to nie zdarzyło się żeby ktoś ustąpił mi
    miejsca...gorzej...jeszcze na tydzień przed porodem musiałam odpierać ataki
    zażywnych babć i chamskich staruszków usiłujących pozbawić mnie miejsca, które
    jakimś cudem udało mi się zając. Włączałam opcję "asertywność 10" i się nia
    dałam. I niestety postanowiłam być mniej grzeczna na przyszłość....skutecznie
    wyleczyłam się z podrywania się z miejsca siedzącego na widok zdrowo
    wyglądających i sprawnie się poruszających przedstawicieli starszego pokolenia.
  • 26.04.03, 22:05
    Hejhej! Widzę że mam mnóstwo czasu na grzebanie w internecie...i wtrącanie
    trzech grosików gdzie się da. Weronika śpi dziś jak anioł...aż mi smutno trochę
    (bo małżonek pracuje w Warszawie i na ten weekend nie przyjedzie). W dzień 5
    godzin na balkonie..obudziła się...zjadła...pogadała do mnie chwilkę, potem do
    żaby i misia na obrazkach i znów poszła spać...na balkonie. A tu pogotwie
    kąpielowe już czeka...wszystko przygotowane..a małej nie obudziło nawet
    przenoszenie do mieszkania kiedy zrobiło się za chłodno. Chcę wierzyc że to
    początek końca kolek...a co za tym idzie powrót spania po kilka godzin bez
    przerw na postękiwanie jak w miała w zwyczaju jeszcze miesiąc temu.
    Pozdrawiam mamy wszystkich słodkich śpiochów i tych nie-śpiochów też
    Ula
  • 27.04.03, 14:32
    Mamy kochane,
    sloneczko coraz mocniej grzeje i za niedługo trzeba będzie nasze dzidzie
    smarować jakimiś mocniejszymi kremikami.czy wiecie jakie kremy-blokery ,lub z
    bardzo wysokimi faktorami są dla takich małych dzieciaczków?
    Pytałam w aptece ale pani nie do końca była zorientowana.Nam się kroi za
    pOLtora miesiąca podróż do Włoch ,więc tym bardziej muszę się dobrze zaopatrzyć
    pozdrawiam,Mysiam
  • 27.04.03, 17:46
    Cześć! Jakoś u mnie dzis w ogóle nie grzejesad(Ale od czego mamy serca gorące?:-
    ) Rozmawiałam z paniami w aptece i dowiedziałam się,że w Polsce jest nieco
    dziwnie z takimi kremami.Otóż IMiDz dopuszcza używanie kremów z filtrami
    dopiero od 6mies życia więc pytając o takie dla maluchów nic nie
    dostaniemy.Natomiast w całej Europie te same kremy dopuszczone są już od
    urodzenia.Poradzono mi,żebym kupowała te od 6mies i na pewno dziecku nie
    zaszkodzę.Warunek-muszą to być filtry mineralne.Takie są np w Avene i La Roche
    Posay.Może ktoś wie coś więcej?Na razie używamy Bambino-ma filtr6. Uwaga! u nas
    druga z rzędu noc przespana do 6 rano!Jestem dumna z mojego bąblasmileBuziaczki!
  • 27.04.03, 17:49
    Zuziu, nasze dzieciaczki chyba sie umowily co do spania, Jasiu tez przespal
    swoja pierwsza noc z piatku na sobote (22.30 -7.00) i chociaz niezmiernie mnie
    to ucieszylo, to skorzystac niewiele skorzystalam bo mniej wiecej od 4.00 spac
    sie nie dalo (uroki karmienia piersia..). Dodatkowa co 10 minut zrywalam sie z
    lozka i szlam sprawdzic, czy dziecko jeszcze oddycha (uroki bycia mama z
    wyobraznia). Dzisiejsza noc przespal do 5.00 (przerwa na karmiene) i potem do
    8.00, ale mysle ze jeszcze troche i spanie przez cala noc stanie sie nawykiem.
    Co do wagi to nie Jasiu co rownac z dziewczetami ; ) Skromne 5710 przy 60 cm
    wzrostu, zaczelismy nosic ubranka na 62 i 68 cm. Ostatniego maja planujemy
    chrzest i mam nadzieje, ze Jasiu zmiesci sie w swoja sukienke (cudo: cala
    wyszywana w kwiatuszki i slaczki z delikatnego muslinu - mam nadzieje, ze Jasiu
    nie bedzie mial mi za zle takiego "dziewczynskiego ubrania" ; ) Poza tym
    obiecalam sobie, ze ja sama postaram sie zmiescic w garsonke ze slubu cywilnego
    (sprzed 4 lat) wiec odstawilam wszystkie slodkosci na bok i zwiekszylam dawke
    spacerow z dzidzia. Mam nadzieje, ze uda mi sie wskoczyc w ta sukienke (i moze
    nawet biust sie zmiesci ; )

    Asia i Jasiu
  • 27.04.03, 23:16
    Właśnie nakarmiłam małą na noc(wyrwawszy ją z głębokiego snusmile),padła i mam
    nadzieję,że dziś tez pośpi do ranasmileJeśli chodzi o te uroki to też się
    zastanawiam kiedy organizm sie zorientuje żeby interes na noc zamykaćsmileCo do
    ciuchów to mam to szczęście,że mieszczę się we wszystkie(los był łaskaw i
    przytyłam w ciązy ok 10kg)ale tylko "doły" bo biustem w nic nie wchodzę-ma to
    dobre strony,dostałam od ukochanego garnitur na Swięta bo byłam chrzestnąsmile
    przyda się na przyszłość.Nie wiem jak was ale mnie chyba cos trafi jak się
    wreszcie ciepło nie zrobi!!!Pozdrowienia!
  • 28.04.03, 17:40
    Widzialam wątek lutowy na forum "zobaczcie". Jak się nauczę wysyłać zdjęcia to
    sie dołączę.
    Moja mała dawno wyrosła z pierwszych ciuszków. jutro mamy szczepienie, wiec
    zobacze ile moje slonko waży. Moja mala ma od dwoch dni problemy z kupkami,
    robi je rzadko, ale jakieś takie wodniste.
    Ja niestety nie wchodzę w rzeczy sprzed ciązy i przyznam, ze ciężko mi z tym.
    Ale mam nadzieję, że schudnę. Tylko te biodra coś takie szerokie, no i brzuch.
    Ja tez tęsknię za cieplem. Serdecznie pozdrawiamy
    Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 28.04.03, 20:17
    Cześć. Taka ze mnie gapa, że nie mogłam znaleźć drugiej strony z postami (ale
    wstyd). Chyba jestem przemęczona. Poprzedni tydzień miałam naprawdę wariacki,
    nie mogłam pożądnie wypocząć, ale powoli wszystko wraca do normy. Łącznie
    zwieczornym marudzeniem sad Mój syn w czwartek skończył dwa miesiące, waży
    prawie 7 kg (a może już więcej, ręce mi wysiadają), uśmiecha się i gada jak
    stary wink Najwięcej ma do powiedzenia Natalii.
    Tygrysie, Ursynów nie jest taki zły, ja też tu mieszkam i bardzo sobie chwalę,
    choć jestem dziewczyna ze Sródmieścia (a może właśnie dlatego).
    Małemu znudziło się już obrotowe krzesełko, więc muszę kończyć.
    Pozdrawiam, Agata
  • 29.04.03, 13:05
    No wlasnie? Czy wszystkim juz przeszedl ten tradzik niemowlecy? Moj Damian
    zaraz skonczy 3 miesiace, a buzka dalej troche pryszczata wink Nie wiem czy to
    nie alergia, ale wykluczyla to pani dermatolog i pani pediatra tez powiedziala,
    zeby sie absolutnie nie przejmowac... no ale pieknie to nie wyglada,
    zastanawiam sie kiedy to sie skonczy. Nie sa to czerwone plamy jak przy skazie
    bialkowej, nie jest to suche bardzo, raczej taka tarka lekka na policzkach i
    pryszcze... na jednym bardziej niz na drugim jest pryszczaty. A reszta cialka w
    porzadku, nic w zgieciach rak czy nog sie nie dzieje.
    A jak u was???
    pozdr.
    KArola
  • 29.04.03, 18:34
    cześć! Weronice zeszły krostki z buzi za to cały czas walczymy z prawdopodobnie
    potówkami na szyisad(Ni czorta nie mogę się ich pozbyć.Mała ma drugi podbródek
    a w dodatku ciągle się opluwa albo ulewa i nie mogę sobie dać rady-wrr!!Jak one
    zejdą to będę mogła powiedzieć,że wszystko już gra. Słuchajcie miłe mamysmile kto
    idzie jutro do kina? Graja Godziny. Pozdrawiam!
  • 29.04.03, 19:28
    Moja Ada jest styczniowa i gada odkąd skończyła 1,5 m-ca. Jej cioteczna lutowa
    siostra milczy jak zaklęta. Czy któreś z Waszych dzieci jeszcze nie gaworzy ?
  • 29.04.03, 20:12
    Hejhej! Podobno czasem się zdarza że dziecko zaczyna gaworzyć później, tak samo
    jak niektóre zaczynają wcześniej. Weronika zaczęła nawiązywać komunikację
    słowną nagle w 6 tygodniu życia....i od tego czasu robi to z dużym
    upodobaniem...
    Pozdrawiam
    Ula
  • 29.04.03, 22:59
    Cześć! Moja Werka-Umargos ukłonysmilegada jak najęta ale głównie ranosmilePo rannym
    karmieniu przez około godzine gada,gulgocze i piszczy wniebogłosy-zwykle tak
    głośno,ze ja już nie mogę zasnąć.A w ciągu dnia gulgocze zdecydowanie mniej-
    taka ciekawostkasmile To prawda,że dzieci rozwijają się różnie-moja gada ale za
    to nie ciągnie głowy do klatki piersiowej i niechętnie łapie zabawkisad
    Pozdróffka!
  • 29.04.03, 23:16
    Leo pięknie mówi gyyyyyyyy, guuuuu i eeeeeesmile
    ale też jeszcze nie łapie zabawek. uwielbia za to karuzelę, i w ogóle nie
    przepada siedzieć sam, najlepiej jakby ciągle ktoś się nim zajmował! jeden
    wyjątek-kupę robi przeważnie gdy go zostawiam samego w bujaczku, i nie jestem
    przy nim. - czyżby już zauważył że to intymna czynność i woli ją wykonywać w
    samotności?smile)
    hej dziewczyny dopisujcie się do galerii lutowych dzieciaczków na "zobaczcie"!
    pa, dobranoc, jestem wykończona, dziś mój Antoś miał urodzinki -czwarte!
    karola
  • 30.04.03, 08:41
    Witam
    strasznie długo się nie odzywałamsad Tak jakos zawszetak wychodzi, że jak
    zamierzam usiąść i coś napisać to Dominika budzi się i koniec siedzenia przy
    kompiesmile

    Co do gaworzenia to Dominika raczej piszczy niż gaworzy... popiskuje sobie z
    radości - najfajniej o 6 rano, co by tata nie mógł się za bardzo wyspaćsmile

    Co do spania cała noc to nasze dzieciaczki to chyba w taki etap rozwoju wchodzą
    bo Dominice też zdarza się przespać prawie całą noc... Dziś najpierw ciurkiem
    spała 6 godzin, zjadła i poszła spać dalej... Tak więc muszę przyznać, że tak
    generalnie to się wysypiam.
    Dziecko dało nam nawet isć wczoraj na kolację do knajkismile)) Tak więc nie jest
    źlesmile

    A co do mieszkania na Grochowie to jestem baaardzo zadowolonasmile Zaraz przed
    blokiem mam Park Skaryszewski, spacerować z dzidzią jest gdziesmile Mam nadzieję,
    że uda mi się nie zmieniać okolicy w przypadku zmiany mieszkania. No chyba, że
    wyprowadzałąbym się do wolno stojącego domku, to inna sprawasmile

    Do kina się chyba dziś nie wybieremy, bo jak taka ładna pogoda jest to szkoda
    mi czasu na przejechanie pół smrodliwego miastasad

    Aaa no i życzę wszystkim miłego długiego weekendu - jeżeli bym się do tego
    czasu nie odezwała...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 30.04.03, 10:30
    Cześć Dziewczyny

    Marysia miała trądzik niemowlęcy , ale moja ciotka , a zarazem pediatra córci
    zapisała nam robiony w aptece krem na piękność i jak ręką odjął smile). A co do
    gaworzenia to gada jak najęta , niezależnie od pory dnia szczególnie gdy ma w
    mojej lub męża osobie publiczność. Powiedziałabym nawet , że nas zaczepia tym
    swoim agyyyy smile). Wczoraj byłam dumna jak paw bo mała miała USG bioderek i
    jako jedyne dziecko nie darła się jak potępieniec ani przed ani po. Z
    zainteresowaniem za to oglądała wielgachny plakat o zaburzeniach erekcji u
    mężczyzn... smile). Życzę wszystkim udanego dłłługiegoo weekendu , wielkie ciumy
    Kasia & Marysia
    P.S. Mam fajną reklamę z maluchem, ale nie wiem jak go umieścić na formum ,
    poradźcie to będziecie mieć chwilę zabawy.
  • 30.04.03, 11:18
    Hej, hej. Nam się sypnął komputer i mam utrudniony dostęp do sieci sad
    Do kina się wybieram.
    Udało mi się zamieścić zdjęcia na Zobaczcie.
    Pozdrowionka, Agata
  • 30.04.03, 17:36
    Witam, moja Róża kończy dziś 3 miesiące(31,01,03). Wczoraj byłysmy na
    szczepieniu i moja kluseczka waży 7,1 kg. wszyscy sie dziwili, ze taka duża.
    Pani doktor mówiła nawet, zeby ja oszukiwać butla z herbatka, ale ja jestem
    przeciwna.
    mala tez gaworzy, bardzo to lubię szczególnie jak do niej mówię.
    Jutro jedziemy za miasto. Och, zeby pogoda dopisała. Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 30.04.03, 18:57
    Hej, urodziłam córeczkę 17 lutego 2003 roku, czy jest ktoś kto urodził
    dokładnie w ten sam dzień???
  • 30.04.03, 20:05
    Cześc! Witamy nową mamę na forumsmileNiestety Werka jest z 6.02smileale może ktoś
    inny? Asiu-wcale Ci się nie dziwię,że nie chcesz dawać małej herbatki-moja córa
    tez jest duża i co z tego?! Wyrośnie. My niestety nigdzie nie wyjeżdzamy z
    prozaicznego powodu jakim jest brak kaskismile ale mam nadzieję,że wyrwiemy się
    gdzieś choć na trochę.Pozdrawiamy! Z i W
  • 02.05.03, 11:39
    Cześć!!!

    Oglądałam Wasze śliczne dzieciaczki na forum "Zobaczcie" i też chcę Wam
    przedstawić swoje dwa skarby - Karolinkę i Alę.
    Pozdrawiam!
    Iwona
  • 02.05.03, 22:29
    Hej mamusie! Widzę,ze prawie wszystkich wymiotło na weekendsmileMy niestety
    nigdzie nie wyjechaliśmy ale radzimy sobie jak możemy-wczoraj cały dzień w
    lesie dziś w Ogrodzie Botanicznym.Magnolie są oszałamiające!!Werka coś rozrabia
    od kilku dni-nie chce leżeć w wózku tylko oglądać świat z wysokości
    rodzicielskich rąksmileNo i biedni rodzice targaja na zmianę regenerując
    nadwątlone siły kiełbaska z grilla i piwkiem-niestety bardziej tatuś niz jasad
    Wreszcie nie krzyczy przy ubieraniu-koniec z głupimi kurtkamismile)Ciekawe gdzie
    nas jutro poniesie?? Może do ZOO?? Pozdrawiamy serdecznie!
  • 02.05.03, 23:11
    Czesio
    dawno mnie nie było ale miałam kłopoty techniczne z kompem.
    Również nie wyjechaliśmy na całe cztery dni ale radzimy
    sobie jakoś dzisiaj byliśmy całe 6 godzin na działace u
    rodziców ponieważ nie ma tam warunków to praktycznie
    wszystko: przewijanie i karmienie na leżaczku pod sosną,
    było super choć Baśka nie jest już takim słodkim bobo i
    pokazuje swój wodniczy charakterek, najgorzej jest gdy
    wychodzimy na spacer, nim zaśnie w wózku tak się wydziera
    aż uszy więdną a poza tym nim uśnie wieczorem przez
    godzine walczy z powiekami plując i bawiąc się na zmianę
    cycem. Czasami krew mnie zalewa przy tych jej wygibasach
    wieczornych mały diabełek zamiast słodkiej pijawki. A
    właśnie Baśka chyba się uwsteczniła bo wczoraj w nocy
    budziła się co dwie godziny na jedzenie smile zapomniała
    już chyba jak sie przesypia całą noc. Naprawdę czasami to
    nie wiem co się dzieje czy jej się pić chce czy co. Co do
    podciągania głowy do klatki tez nie jest zbyt skora a
    zabawki jak jej zaczepiam palce to chwyta a tak sam z
    siebie to jedynie zabawki miękkie gniecie zaslinionymi
    paluchami.
    Zuzia mam pytanie: jak jest twoja taktyka ubierania
    Werki??? Wiem że jesteś wyrodną matką smile)))) ale ja też
    bym chciała po Tobie papugować i mam czasmi chęć ubrać
    Baśkę tak jak my się ubieramy ale nie wiem czy to już
    czas???? czy poczekać aż bedzie 40 stopni w cieniu. Będę
    wdzięczna za wyczerpującą odp. a i jeszcze chciałam
    zapytać co w środe grają?? MOże się wkońcu wybioręsad
    Dobra chyba za bardzo rozwinęłam sie we wstępie.
    Pozdrawiam i ucałowania dla kochanych łysoli i włochaczy
    ps. JAk to jest z noszeniem czapek ???? ew.kapeluszy???
    mają chronić tylko przed słońcem???? czy również przed
    wiatrem i innymi zjawiaskami podczas takiej pogody jaką
    mamy obecnie w stolicy???


    Tygrys
  • 02.05.03, 23:29
    Witam
    my na całe 4 dni nie wyjechaliśmy, ale nadrabiamy spacerkami w Parku
    Skaryszewskimsmile A jutro jedziemy na wieś dotleniać się po warszawskich
    smrodkachwink

    Z tym ubieraniem to jest ciekawie... Na spacerach mam teraz głupi nawyk
    patrzenia do wózków i porównywania ubioru innych dzieci i mojej Dominiki... No
    i wychodzi na to, ze ja ją prawie nago trzymam w wózkusmile Zazwyczaj mała ma na
    sobie body z długim rękawem, cienkie, bawełniane śpiochy i cienką bawełnianą
    czapeczkę... Nieraz zakładam jej jeszcze taką cienką bluzę (jak body ma spore
    wycięcie pod szyją. I jak wieje wiatr to przykrywam ją kocykiem (sporo
    spacerujemy nad wodą więc często tym kocykiem jej okrywam nóżki bo zazwyczaj
    wieje dość mocno...). I to wszystko - żadnych grubych czapek, grubych bluz,
    itp. A mała i tak ma spocone plecki jak wracamy do domu.
    A panie na spacerach patrż na mnie jak na nienormalną - ich dzieci w polarkach,
    kurteczkach i przykryte dwoma kocykamismile No i wielkie czerwone rumieńce na
    policzkach z gorącasmile Aaa a te panie to oczywiście same chodzą w krótkich
    rękawkachsmile
    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 02.05.03, 23:32
    Hihi!! Moje biedne dziecko w ogóle trafiło na rodziców potworówsmileja to jeszcze
    nic ale tatuś głownie krzyczy,że przegrzewam dzieckosmileA ja muszę mu wierzyć bo
    wychował już dwóch synów i są dziś najzdrowszymi chłopakami jakich znamsmile
    Poprostu staram się wyobrazic sobie jakbym ja się czuła w tylu warstwach
    odzieniasmileZwykle zakładam body bo lepiej trzyma pieluchę no i się nie rozłazi
    na plecach(z rękawkim lub na ramiączka) i albo bluzeczkę albo pajacyk.Np dziś
    miała body na ramiączka i cienki bawełniany pajac z rękawami podwiniętymi lub
    opuszczonymi w zależności od nasilenia wiaterku a po południu na body bluzeczkę
    z długim rękawkiem i dzinsy-ogrodniczki.Jak jest w wózku to bez czapki-budka
    przecież osłania a na zewnatrz kapelusik-bardziej od słońca niz wiatru-nie
    wierzę,że taki ciepły wiaterek ma jej zaszkodzić-mam nadzieję,że się nie
    przeliczęsmile A w ogole to staram się mnewrować kocykiem-jak wieje silnie to
    okrywam a jak przestaje to zdejmuję-i tak w kółeczkosmileJa zauważyłam że mała
    strasznie się wścieka jak jej za ciepło i od razu ma straszne potówy-chyba po
    nas lubi chłodeksmile A co do kina to będzie Jak stracić chłopaka w 10 dni-może
    byc śmiesznie a poza tym warto choć raz zobaczyć jak tam jest fajnie.Przyjdź
    koniecznie-pewno będzie Agata no i ja i jeszcze paru znajomychsmile Pozdróffka!
  • 02.05.03, 23:43
    Ja Dominice zakładam czapkę, bo tak jakoś wyszłosmile Chociaż wczoraj i dzisiaj
    to nie było lekkiego wiaterku tylko coś urywającego głowęsmile Wczoraj po
    spacerze to tak mnie bolały ręce od pchania wózka, że nie miał siły małej
    nosićsmile
    Do kina w środę może się wybierzemy - będę miała chyba samochód więc ominie
    mnie jechanie metrem i tramwajem w godzinach szczytu - po kinie... A czy nadal
    seans jest o 14-tej?

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 02.05.03, 23:44
    To ja jestem już spokojna nie przesadziłam dzisiaj z
    ubraniem smile))
    No a z tym kinem to aż śmiech mam do niego 5
    min.spacerkiem a zawsze jak na złość albo wizytę mam
    umówioną u lekarza albo ktoś nas odwiedzi a raz nawet
    zasapłysmy sad
    Ale może teraz się uda jak starczy mi kaski to będziemy.

    --
    Tygrys
  • 02.05.03, 23:53
    To fakt,że jak popatrzyłyśmy któregoś razu w kinie na Dominikę i Werkę to były
    chyba najlżej ubranymi maluchamismile)Ale za to najszczęśliwszymi hihismileZ tego
    co wiem to seans jeszcze jest na 14.Ale i tak jeszcze sprawdzę w internecie czy
    czegoś nie zmienili.Pozdrawiam!
  • 02.05.03, 23:58
    Acha!I jeszcze coś-ponieważ u mnie też na tym macierzyńskim krucho z kaską-
    pracowałam w dwóch miejscach ale w tym gdzie lepiej płacili tylko na umowę-
    zleceniesad postanowiłam pomału posprzedawać ciuszki po małej.Może uda się
    zarobić na następnesmile Może to jakis sposób? Zobaczę. Pozdrawiam!A swoja drogą
    to trzeba przyznać,że w kinie zachowali się naprawdę ładnie bo uważam,że 10zł
    za bilet to cena w porządku.Pa!
  • 03.05.03, 00:09
    Jasne że ładna cena ale przed 10 tym to majatek.smile))
    Kurcze Baśka dzisiaj też cycuje co dwie godziny :-<
    --
    Tygrys
  • 03.05.03, 00:19
    A jak zachowują się wasze maleństwa na seansach
    kinowych??? no i jak z wozkami???
    --
    Tygrys
  • 03.05.03, 01:07
    Moja Dominika w czasie seansu albo spi albo je, albo się rozglądasmile Ale ona to
    tak się zachowuje cały czassmile))))
    A wózki oddaje się do przechowalnismile A do sali zabierasz albo samo dziecko,
    albo razem z gondolą z wózka, jeżeli masz wyjmowaną.

    Dobra nocne marki... idę spaćsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 03.05.03, 13:06
    NO cześć mamuśki,Właśniew róciliśmy z majowego weekendu.Trochę wcześnie ,ale
    nie chcieliśmy siedzieć na głowie znajomym ,którzy dziecka nie mają i pewnie
    już po trochu mieli nas dość.Ale muszę pochwalić Miśka-pokazał się od
    najlepszej strony.
    1(zresztą zawsze przy innych pokazuje jaki to grzeczniutki,nie płacze-a jak
    jesteśmy samiuśieńcy w domciu od rańca do wieczora albo i nocą -kiedy tata w
    delegacji-to pokazuje swój charakterek)
    Mały właściwie cały czas spał ,budził się ,pogadał ,trzasnął kupę -bo on nie
    robi tego dyskretnie i cicho....,a mama mogła spokojnie pobyczyć się ,napić
    piwka-nie bijcie tylko jedno duże dziennie.Normalnie ,tzn. przed ciążą byłam
    smakoszem piwa.Myślę ,że po karmieniu wrócę do tego nałogu...No i był już za
    granicą ,co prawda nielegalnie,bez paszportu(ale znajomy jest celnikiem).Mama
    objadła się smacznym żarełkiem słowackim-teraz mały musi to ze mnie wyssać.
    Co do ubierania -ja zakładam małemu body ,bawełniane śpiochy i płócienną
    czapeczkę
    pozdrawiamy,Mysiam i Misio
  • 03.05.03, 13:55
    Cześć mamusie.
    Pisałam bardzo dawno temu i postanowiłam znowu napisać. Bardzo lubię zaglądać
    na forum, nie ma to jak doświadczenie innych matek. Jakoś teoria z książek mało
    mnie satysfakcjonuje (ale czytam), i lekarze tez mówią różnie (ale chodzę). Mam
    małą Lenkę. Urodziła się 16 lutego, ważyła 4070g i mierzyła 57cm. Nie wiemy w
    kogo taka duża, ja urodziłam się 2900g, a mąż 2850g. Z początku mało
    przybierała na wadze,bałam się,że będę musiała dokarmiać, dopiero w trzecim
    tygodniu doszła do wagi urodzeniowej. Teraz przybiera minimalnie na miesiąc ,
    czyli ok.700g. Jest kochana. Ma teraz 2,5 miesiąca. Teraz wybieramy się na
    drugie USG bioderek, bo przy pierwszym badaniu wyszło,że ma dolną granicę kąta.
    I planujemy wakacje, mąż będzie miał urlop w czerwcu. Czy ma ktoś doświadczenie
    z podróży promem z czteromiesięcznym maluchem? Pozdrawiam. Załączam Lenki
    zdjęcia na "Zobaczcie"
  • 03.05.03, 14:06
    Niestety, ale nie mogę wysłać moich zdjęć, są za duże.
  • 03.05.03, 19:06
    Witajcie! No cieszę się,że nie tylko ja jestem wyrodna matką,która uwielbia
    piwkosmile)Niestety też się ograniczamsad Ale żeby się pocieszyć kiedy inni
    popijają przy grillu tłumaczę,że mi to dobrze na figurę robi! Doszłam dziś do
    wniosku,że Weronika jest chyba meteopatą bo zawsze na zmianę pogody robi się
    potwornie upierdliwasad Dziś nam narobiła obciachu w sklepie bo wyła jak
    wściekła i musielismy się szybko ewakuować-głupia bo to były dla niej zakupy.
    Mamy z W-wy jeśli używacie Huggiesów to w Galerii Mokotów jest promocja i jest
    naprawdę sporo taniej(w SuperPharmie) Za karton(105szt) zapłaciliśmy 59zł a w
    supermarketach są po 75zł.Tańsze są też chusteczki Pampersa te pakowane 2razy
    po 72-po 11zł. Mam nadzieję,że jutro pogoda wróci do normy... Pozdrowienia!
  • 03.05.03, 20:00
    Kurcze... to te Huggiesy wychodzą taniej niż pieluchy tesco!
    Tak dla sprawdzenia kupiłam ostatnio te pieluchy Tesco - takie w
    ciemnofioletowym opakowaniu - nawet niezłe...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 03.05.03, 20:48
    A wiecie, że piwo Karmi ma ponoć właściwości mlekopędne? Jesteśmy więc
    usprawiedliwione wink
    Mój mały łobuz chce już stawać, jak go trzymam na rękach, to zapiera się nogami
    że hej. I próbuje siadać. Nie mogę się doczekać, kiedy usiądzie, ale chyba
    przesadza.
    Ostatnio jest grzeczny, tylko jakby miał jakiś radar: budzi się kiedy siadam do
    stołu (dostanę przez niego wrzodów) albo puszczam wodę do wanny.
    My weekend spędzamy na działce, ale na noce wracamy do domu, bo blisko, a
    jednak w domu wygodniej.
    Do kina się wybieram, oczywiście. Jak tak dalej pójdzie, to powinnyśmy z Zuzią
    dostać jakieś karty stałego klienta, czy coś, bo bywamy prawie co tydzień wink
    18 mam chrzciny, może polecicie mi jakieś niezbyt pracochłonne, niedrogie i
    oryginalne (niekoniecznie) dania. Bede miała na oboedzie ok. 20 osób, mamy
    duuużą rodzinę.
    Pozdrowionka, Agata
  • 03.05.03, 21:55
    Agata - Karmi to nie piwosmile TO napój piwopodobny, który podobno faktycznie
    wpływa pozytywnie na laktacjęwink Ja wolałabym prawdziwego piwka się napić... i
    nie łyk czy dwa ale tak ciutkę więcejsmile No ale cóż, jeszcze trochę muszę
    poczekaćsmile

    Mam pytanie do tych, które ćwiczą z dziecmi w związku z tym zwiększonym
    napięciem mięśniowym... Czy widzicie, ze te ćwiczenia przynoszą jakieś
    efekty??? Bo u nas ZERO! Mała wygina się tak jak się wyginała, a głowę do tyłu
    to odchyla chyba mocniej niż jakiś czas temusad U was widać jakąś poprawę?

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 03.05.03, 22:07
    Sorry, ale ja nie jestem amatorką piwa, jeśli już to właśnie takie
    piwopodobne...wink Tęsknię za to za ginem z tonikiem.
    Mój młody też sie zaczął tak jakoś wyginać, dzisiaj to jakby normalnie mostek
    chciał zrobić, zaczyna mnie to martwić. Co do ćwiczeń w domu, to opowiadałam
    wam jak było z Natalią, pomogły dopiero robione przez fachowca, za to w dwa
    tygodnie było po sprawie.
    A.
  • 04.05.03, 02:28
    Czesio
    No z tymi ćwiczeniami to chyba tak jest że trzeba dać
    zarobić rechabilitantom albo cały dzień nosic się z pilkąsmile
    Ja się tylko zastanawiam jak rozwijać się będzie dziecko
    bez takich ćwiczeń i co mu grozi.
    Baśka dzisiaj leżąc na moim brzuchu zaczęla trenować
    podciąganie szyji do brzucha z mocno wyprostowanymi
    nogami czyżby mimo złego napięcia chciała siadać???
    Miałam się juz dawno spytać jakich pieluch uzywaćie my
    jak do tej pory pampersów które dostawałyśmy w ramach
    prezentu od znajomych więc dobrze że Baśka nie miała na
    nie uczulenia. Pojawił się jednak problem bo ja
    upierdliwie twierdzę że one przepuszczają wilgoć chodzi
    mi o rozmiar trzeci, gdy mała napompuje więcej niż jedno
    siku to ma śpiochy w kroku jakby sie spociła co jest
    raczej niemożliwe, więc albo trzeba je zmieniać po kazdym
    siknięciu żeby producent zarobił na mniej już sikajacym
    dziecku albo ja jestem jakaś naprawdę przewrwzliwiona.
    Jak możecie to napiszcie jak jest u Was.
    O fajnie że haggisy są taniej bo mam zamiar teraz je
    nabyć zamiast w/w. Co do piwa to wczoraj wypiłam redsa
    ale to namistka soku jabłkowego a nie piwa sad((
    No a tak ogólnie to dzisiaj myślałm że nie wyrobię z moim
    dzieciątkiem które tak jak Werka chyba jest wrażliwe na
    zmiany atmosferyczne. Cały dzień tak nam dawała popalić i
    popić że gdy zasnęła o 19,30 przy kolacji to ja padłam
    obok na trzy godziny twardego snu smile)) . Mam nadzieję,
    że jutro bedzie miała lepszy humor i samopoczucie czego
    życze wszystkim dzieciaczkom.
    papapapapa
    --
    Tygrys
  • 04.05.03, 02:31
    Nie wiem czy to dziś ale
    Wszystkiego najlepszego dużo zdrowia i szczęścia zdrowego
    Bobaska i wszysykiego naj naj naj z okazji imienin
    --
    Tygrys
  • 04.05.03, 10:11
    tygrynio napisała:

    > Nie wiem czy to dziś ale
    > Wszystkiego najlepszego dużo zdrowia i szczęścia zdrowego
    > Bobaska i wszysykiego naj naj naj z okazji imienin
    dla Moniki oczywiście

    --
    Tygrys
  • 04.05.03, 11:16
    Dziękuję bardzosmile)))) Miło mi, że ktoś oprócz teściowej o mnie pamiętałwink))

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 04.05.03, 11:19
    > No z tymi ćwiczeniami to chyba tak jest że trzeba dać
    > zarobić rechabilitantom albo cały dzień nosic się z pilkąsmile
    > Ja się tylko zastanawiam jak rozwijać się będzie dziecko
    > bez takich ćwiczeń i co mu grozi.
    Też się nad tym zastanawiałam... Szczególnie, że nas nikt nie rehabilitował i
    jakoś żyjemysmile

    > Miałam się juz dawno spytać jakich pieluch uzywaćie my
    > jak do tej pory pampersów które dostawałyśmy w ramach
    > prezentu od znajomych więc dobrze że Baśka nie miała na
    > nie uczulenia. Pojawił się jednak problem bo ja
    > upierdliwie twierdzę że one przepuszczają wilgoć chodzi
    > mi o rozmiar trzeci, gdy mała napompuje więcej niż jedno
    > siku to ma śpiochy w kroku jakby sie spociła co jest
    > raczej niemożliwe,
    Wiesz co, w Huggiesach też tak mamy, ale teraz, jak się zrobilo ciepło... Więc
    może to jednak pot a nie przeciekajaca pielucha...

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 04.05.03, 15:37
    Dołączamy się do życzeń dla Moniki!!!! Wszystkiego naj naj naj...lepszego!!!
    hihi i żeby mąż kupił jakiś fajny prezentsmile)
    A co do pieluch to ja też twierdzę,że mała w Pampersach miała wilgotno-przy
    przewijaniu specjalnie sprawdzałam i kilka razy miała mokrą pupę.Więc
    skończyłyśmy z eksperymentami i używamy tylko Huggiesów.Czasem śpiochy są
    wilgotne w kroku to chyba faktycznie ze spocenia.O rany! idę bo tatuś sierota
    nie potrafi zapiąć pajacasmile)
  • 05.05.03, 09:35
    Rany dziewczyny, ide wyrywać ząb. Pierwszy raz, trzymajcie kciuki! Męczył mnie
    od czwartku, cały czas biorę środki przeciwbólowe, na domiar złego martwiąc się
    jak to zniesie młody. Idę na 10 i strasznie sie boję! wink
    Pozdrowionka, Agata
  • 05.05.03, 10:30
    Dobrze będzie Agata! Jak urodziłas takiego wielkiego chłopa i żyjesz to i ząb
    da radę wyrwaćsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 05.05.03, 11:46
    Tak właśnie powiedziałam pani dr, gdy dziwiła się, że jestem taka dzielna. Może
    to sposób na dentystę - iść świerzo po porodzie? wink
    Dzięki za wsparcie duchowe. Przyda się jeszcze jak przestanie działać
    znieczulenie.
    Agata
  • 05.05.03, 22:40
    Czesio
    Monika widziałam Twoje maleństwo na Zobaczcie, jest
    cudowniutka i słodziutka naprawdę
    ssuuuppppeeeerrrrooowwwwaaaaaa Dominisia
    A tak poza tym to w moje dziecę wstąpił jakiś czort. Na
    spacerze spi 40 min i potem zaczyna ściemniać żeby wziąć
    ją na ręce a jak nie to syrena włączona na maxa a głos ma
    przeokrutnie głośny. Dzisiaj jak mi sie wydarła to nic
    jej nie mogło uspokoić dopiero na rączkach jak zaklęta
    zamarla a żeby było weselej to ja ją na rączkach noszę
    małoi wychodzi na to że zamałosmile)))
    Pogoda taka wspaniała a my jak te dziwolągi godzinę na
    spacerze. No ale może jutro bedzie lepiej a musimy wybrać
    się daleko bo na Muranów więc jak bedzie wyła to zwariuję
    a co u was drogie emamy jak tam wsze zdrówko jak ząbek
    fringilla??? Ja tak dzisiaj nie najlepiej z psychika bo
    kurcze przypomniałam sobie że 24 maja kończy mi se
    wychowawczy
    pozdrawiam
    --
    Tygrys
  • 05.05.03, 23:13
    No właśnie - zapomniałam wam powiedzieć, że zamieściłam zdjęcia Dominikismile He,
    he... moja kurza pamięćsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 05.05.03, 23:56
    Hehe...Tygryniu witaj w klubiesmile)Ja też poznałam od jakiegoś czasu co to
    znaczy spacerek na rączkachsad To chyba musi być jakiś moment w rozwoju bo moja
    bratanica też przez to przechodziła-na szczęście potem jej minęło.
    Monika-u nas jest dużo lepiej jeśli chodzi o te wyginanki i to chyba samo tak
    się zeobiło bo nie powiem żebym się specjalnie przykładała.Szczegóły powiem w
    środę bo nie chce mi się tyle pisać-strasznie jestem śpiąca od tego
    dzisiejszego upału.Mloda też padła i śpi od ósmej.Wyrodna mama obudziła na
    kąpiel i jedzonko ale potem od razu zasnęła i śpi jak kamień-byle do ranasmile Ja
    dam swemu ukochanemu zdjęcia małej do zeskanowania i jak mi to zrobi to też
    wrzucę na Zobaczcie a teraz lecę podziwiać Dominikęsmile Pozdrawiam!
  • 07.05.03, 18:46
    Możesz brać wapno, ja nie jem nabiału i doktorka kazała pić wapno. Ja piję
    ADDITIVA Calcium - musujące tabletki z wapnem. Jeżeli chodzi o spocone nóżki,
    to na ostatniej wizycie doktorka pytała czy nasza Lenka ma często spocone
    stopy, rączki i karczek, to mogłoby wskazywać na niedobór witaminy D3. Warto
    zapytać swojego lekarza.
    Moja mała dzisiaj pokazała swój charakterek, ani smoczek, ani cycuś tylko na
    raczkach był usmiech od ucha do ucha. Pozdrawiam
  • 06.05.03, 09:43
    Dziewczyny - czy wasze dzieciaczki też się ślinią? No moja Dominika od kilku
    dni to wypluwa z siebie takie ilości śliny, że mogę ją przebierać kilka razy
    dzienniesad
    Bardzo częśto tak jak by się bawiła językiem - wypycha go na zewnątrz a przy
    tym ślini się niemiłosiernie... Na zęby to chyba jednak za wcześnie, nie??

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 06.05.03, 11:54
    Hejhej! A już się martwiłam że tylko Weronika sprawia wrażenie jakby miały jej
    wyrosnąć ząbki...też strasznie się ślini. Poza tym z upodobaniem próbuje jak
    smakują jej rączki i próbuje wepchnąć je do buzi :o)))))
    Pozdrawiam
    Ula
  • 06.05.03, 12:46
    taki wiek ta moja też tak robi ślini ssie i wkłada rączki
    do wydzierającej sie dużo częściej bużki czasami nie moge
    jej słuchać i potrzec na nią bo jest tak zapluta jakbym
    jej nie przebierała od miesiąca i nie myła rąk jej od
    dwóch miesięcy, poza tym odkryłam wczoraj że mojemu
    dziecku strasznie pocą się stopy tzn z lekkim zapaszkiem
    naprawdę nie kłamie jestem bardzo żdziwiona tym odkryciem
    ale tak jest może wasze dzieci też tak mają??? A kiedy
    idziecie do neurologa lub rehabilitanta?????
    --
    Tygrys
  • 06.05.03, 14:36
    Do rehabilitanta mamy iść w okolicach 20 maja. A do neurologa gdzieś na
    początku czerwca -ale mówiąc szczerze zastanawiam się czy do tego neurologa iść
    raz jeszcze, czy ta wizyta faktycznie będzie potrzeba czy to tylko sposób na
    wyciagnięcie kasy za wizytę....

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 06.05.03, 18:24
    Witajcie! Spieszę zameldować,że Werka też wydobywa z siebie hektolitry ślinysmile
    Łapki pakuje tak głęboko do dzioba,że zdarza jej się wymiotować z tego powodu!
    Z tą całą rehabilitacją to jakis niezły obciach-tatuś poruszony wizją chorego
    dziecka uruchomił znajomości i załatwił nam ćwiczenia w poradni
    rehabilitacyjnej w Powsinie.Pojechałyśmy, pani pyta-jaki problem? Odpowiadam,że
    asymetria itp... a ona patrzy i pyta się mnie czemu ze zdrowym dzieckiem
    trafiłam na ćwiczenia?! Nie wiem-albo w międzyczasie Weronika sama wyrosła albo
    od początku nic jej nie byłosmile Ale może sama bo rzeczywiście zauważyłam
    postępy w jej rozwoju,zaczyna łapać zabawki, usiłuje je wepchnąć sobie do
    buzi,dużo gada,macha nogami,w miarę ładnie stabilizuje głowę itp. w każdym
    razie pani stwierdziła,że jak chcemy to żeby przyjść jeszcze za tydzień na
    takie ogólnorozwojowe ćwiczonka i to powinno wystarczyć.Niby jestem służba
    zdrowia ale już sama się w tym pogubiłamsmile Pozdrawiamy letnie!!
  • 06.05.03, 19:32
    Hejhej! Zastanawia mnie coś...chodzi mi o zachowanie niektórych lekarzy. Pani
    doktor mojej małej tak kontrolnie wysłała nas do ortopedy. Odczekalismy miesiąc
    w kolejce na wizytę...w końcu dotarliśmy. A pan doktor zamiast dokładnie
    dziecko obejrzeć...Weronika trochę za bardzo wyginała jedną stópkę do
    wewnątrz...no i martwiliśmy się czy tak ogólnie jest wszystko dobrze...lekarz
    rzucił okiem...to chyba nowa metoda badania...sprawdził bioderka i
    mówi...usg...bo dziecko ma źle wykształcone...aha i dał nam karteczkę z numerem
    telefonu i adresem w centrum Krakowa gdzie można badanie wykonać...oczywiście
    odpłatnie. Dodam, że lekarz mocno utytułowany (zbyt mocno chyba) i ordynator
    oddziału dziecięcego w szpitalu uniwersyteckim. Mocno zmartwieni
    pomaszerowalismy do pani doktor na miesięczny bilans, bo to akurat były dwa
    miesiące. Trochę się zdziwiła, że tego się dopatrzył...ale nic..pyta czy
    dostaliśmy skierowanie...zrobilismy duze oczy...to wypisała, przywaliła
    pieczątkę "ostry dyżur" i w pół godziny później bylismy po badaniu. Okazało
    się, że jest wszystko w jak najlepszym porządku. Widać niektórzy lekarze dbają
    o to by na pewno mieć pacjentów...ba najlepiej takich zdrowych, z
    wyimaginowanymi bądź wmówionymi dolegliwościami, bo takich jak wiadomo leczyć
    najłatwiej i bez żadnego ryzyka. Co w sytuacji kiedy chodzi o tak małe dzieci
    czasem wydaje mi się grubą nieuczciwością. Przecież wiadomo, że rodzice zrobią
    wszystko i zapłacą każde pieniądze żeby pomóc swojemu maleństwu...tylko co
    wtedy jeżeli to wcale nie było potrzebne??
    Pozdrawiam
    Ula
  • 06.05.03, 21:28
    Witajcie.
    Mój młody jest kropka w kropkę jak wasze pociechy, tzn.: ślini się
    niemiłosiernie i wpycha łapy do buzi, na spacerach coraz częściej drze dziób i
    najchętniej spędzałby je na rączkach. No i zaczął robić mostki. Ja panikuję, a
    mój mąż twierdzi, ze po prostu silny jest i chciałby już wstać ale mnie nie
    przekonuje.
    Ząb mnie nadal boli. Natala mówi: mamo, jak może boleć cie ząb ktorego nie
    masz? Dobre pytanie, ale nie zmienia faktu że boli wink Dzięki za troskę. Dobrze
    mieć to forum smile
    Co do lekarzy, to niestety z tym wyciąganiem forsy tak jest. Dlatego dobrze
    jest mieć jednego, któremu sie ufa. Ale trudno takiego znaleźć.
    Młody mnie dziś wymęczył (wczoraj zresztą też), ale wieczorem tak mnie czarował
    uśmiechami, że zmiękłam. Tak to jest z tymi facetami, najpierw dają nam
    popalić, a potem czarują... Od najmłodszych lat.
    Musze sie wam pochwalić, że moja Natala tak się rewelacyjnie zajmuje bratem, ze
    az miło. Naprawde mam z niej taka pomocnice, że hej. Tylko trochę przesadza z
    okazywaniem mu czułości, no ale ten typ tak juz ma. Podobno dzieci są w stanie
    duzo znieśc ze strony rodzeństwa.
    Kto będzie jutro w kinie?
    Monika nie wiesz od której czynny jest sklep na Lubelskiej?
    Pozdrawiam, lece do wanny póki młody spi. Agata
  • 06.05.03, 22:36
    Cze!! My będziemy ale to juz chyba normasmile Mam nadzieję,że włączą klimę bo
    inaczej się tam podusimysmile Werkę dzis tak wykończył upał,że padła jak ścięta,
    nawet nie miała siły jeść-pewnie będę miała pobudkę w nocy.Zresztą ja też ledwo
    żyję ale i tak wolę taką pogodę niż zimno. Pozdrowienia i do zobaczenia!
  • 06.05.03, 23:12
    My w konie będziemy... jak sie nic nie przydarzysmile

    Sklep na Lubelskiej jest otwarty od 10 albo 11. Niestety nie wiem dokładnie a
    własnie wcieło mi ulotkę, która przed dwa tygodnie leżała mi po prostu na
    oczachsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 07.05.03, 01:32
    sad((((
    Bbuuuuuuuu!!!!!
    Zadzwoniła dzisiaj pani z przychodni.
    Powiedziała że albo przepiszemy se na inny trmin albo
    przyjdziemy na 13,45 do ortopedy



    więc mamy pecha i jeszcze do tego wysypało mnie od słońca
    tak że chętnie bym się zadrapała. Mogę walnąć jakieś
    wapno ??? pewnie nie macie pojęcia?
    Pa jak nie pójdę do ortopedy to bedę was szukać pod kinem pa
    --
    Tygrys
  • 08.05.03, 11:12
    hej
    dziewczyny czym smarujecie maluchy jak wychodzicie na słonko? wiekszośc remow
    jest od 6 miesiąca, a reszta - potwornie droga! sa jakies polskie odpowiedniki
    vichy i innych kosmetków za 6 dych tubka?
    pozdrawiam,
    karola i leo, który 10tego kończy 3 miesiącesmile
  • 08.05.03, 11:13
    kremów oczywiście , nie remówsmile
  • 08.05.03, 16:47
    Hej!!!

    Ja kupiłam swojej dzidzi krem firmy Dax Cosmetics faktor 20 (ale są też 30).
    Ceny nie pamiętam, ale nie był drogi. Jest od 6 miesiąca, ale jak wyjaśniła mi
    pani doktor to dlatego, że nie bada się ich na młodszych dzieciach i spokojnie
    można ich używać. Ten który kupiłam był badany dermatologicznie w Instytucie
    Matki i Dziecka. Moja Ala jest strasznym alergikiem, ale na to mleczko jakoś
    nie zareagoawała, więc mogę polecić.
    Pozdrawiamy
    Iwona & Alicja
  • 08.05.03, 23:15
    Dokładnie tak jak Iwona z polecenia pani w aptece kupiłam mleczko Dax Cosmetics
    20 takie śmieszne niebieskie za obłędną sumę 14zł i jest ok! Tak więc polecam.
    Pozdrowienia!
  • 09.05.03, 13:04
    Jesteśmy już po kolejnym szczepieniu. Bylo troszkę płaczu, ale i tak dzidzia
    była bardzo dzielna. Zaszczepiłam ją płatnym Infarixem, ale uważam, że warto
    uszczuplić budżet o te 150 zł, bo ta szczepionka jest naprawdę bezpieczna. No i
    jest tylko jedno ukłucie.
    Ala waży 5.400 kg, co w porównaniu z Waszymi maluszkami jest może mało, ale
    mieści się między 25 a 50 centylem, więc nie jest tak żle (zresztą cała nasza
    rodzinka do grubych nie należy). Mierzyć jej jeszcze nie chcieli, ale z moich
    pomiarów ma ok. 63 cm, więc jest "niezła laska". Tak poza tym jest słodka jak
    cukierek, zwłaszcza jak uśmiecha się tymi bezzębnymi dziąsełkami.
    A jak tam Wasze dzidziusie? Czy też tak zjadają swoje rączki? Ala ma już nawet
    ślady na rączkach, a grzechotek i gryzaczków, nie mówiąc już o smoczku, nie
    chce.

    Pozdrowionka
    Iwona & Alicja (02.02.2003r)
  • 09.05.03, 13:21
    Baśka urodziła se tego samego dnia czyli 02,02,03 waży 7200 o ma 65 długości ma
    juz 90C klocuś
    Pozdrawiam
    Jak było w kinie??? i co słychac dobrego u Was??

    --
    Tygrys
  • 09.05.03, 21:44
    W kinie jak zawsze było śiwetnie - niezależnie co grają, choć tym razem film
    był naprwde śmieszny. Nie moge doczekać się kiedy znowu seanse beda o 12 bo
    teraz musze zaraz po filmie biec po Natale do przedszkola i nie mam czasu na
    pogaduchy. Może tym razem spotkamy sie wcześniej? Tyugrysie, przyjdź
    koniecznie, bo warto!
    Młody dziś grzeczny jak aniołek, w przeciwieństwie do swojej siostry, która
    jeszcze nie śpi!!! Zazwyczaj zasypia przed nim.
    Młody pakuje rączki do buzi, smoka nie chce, zabawek też, ale zaczał pić w te
    upały, choć wcześniej wszystkim co nie było cycem pluł dalej niż widział. Już
    niebawem się chrzcimy, ciekawe jak się będzie zachowywał.
    Ja mam jutro urodziny. Muszę się pochwalić, bo nie wiem, czy ktos oprócz Natki
    i mojej mamy o tym pamięta. wink Już od kilku lat urodziny mnie przygnębiają,
    nastrajają dość melancholijnie. A w końcu jeszcze nie jestem taka stara...
    Pozdrawiam, Agata
  • 09.05.03, 22:45
    HEJ,
    Agata- wszystkiego naj,naj, z okazji urodzin

    Kilka dni nie miałam dostępu do netu ale jak dziś poczytałam wasze posty to
    widzę ,że Misio w niczym nie odbiega od swoich rOwieśników: też ślini się jak
    nie wiem co-już mu nawet zakładam (w domciu) śliniaczki ,bo musiałabym
    przebierać co chwilkę .Łapki też mu strasznie smakują -wpycha calusieńkie(a nie
    są malutkie)do buziaka,momentami mam wrażenie ,że go naciąga.Gada jak
    najęty ,szczególnie rano i jak pozwalam mu poleżeć na golaska.Cycuś to jego
    największy przyjaciel-w nocy co 2,5 godzinki musi się przyssać -jak z zegarkiem
    w ręku....Próbuję go omamić smokiem ,ale cwaniaczek od razu wypluwa.No i domaga
    się noszenia ale w pionie i twarzą do świata-ciekawy świata jak jego tata.Mam
    wrażenie ,że lada moment będzie sposobił się do siadania....bo głowę strasznie
    podnosi-a dopiero 19.05.skończy 3 miechy.Ile ważą wasze dzidzie? bo wszyscy
    mówią ,że mam wielkie dziecko.Co prawda urodził się jako 4 kg. klocuś i rośnie
    jak na drożdżach -3 tyg. temu miał 6 kilo.Teraz to pewnie koło siódemki....Mam
    obsesję ,że będzie grubaskiem ,ale mówią ,że na pokarmie "cycusiowym" się nie
    roztyje.Kończę ,bo zaraz będzie trzeba otworzyć bar mleczny,pozdrawiam,mysiam
  • 10.05.03, 00:06
    Dużo zdrowia, szcześcia i pociechy z Młodych, kasy, cierpliwości i wszystkiego
    naj naj naj życzy Tygrys z Baśką
    --
    Tygrys
  • 10.05.03, 20:54
    Dzięki, jak zwykle jesteście niezawodne smile
    A.
  • 10.05.03, 21:42
    My też dołączamy się do życzeń!!! Agatko wszystkiego najlepszego,pociechy z
    dzieciarni i szczęśliwej obronysmile))!!!!
    A z innej beczki-byłyśmy dziś pierwszy raz na basenie i już wiem,że będziemy
    chodzic dalej.Werka była super dzielna,nawet nie jęknęła! Moja odważna
    panienka! Tylko z początku rozglądała się cała zdziwiona,że ta wanna taka
    wielkasmile Bardziej spanikowana byłam ja kiedy prowadząca zajęcia pani poleciła
    trzymać maluchy tylko za bródkę-bałam się,ze mała mi się wyślizgnie.Ale
    wszystko ok-polecam,jest naprawdę fajniesmileNo i skutek-śpi juz od godziny jak
    zabita!
  • 11.05.03, 17:07
    Cześć dziewczyny
    Nazywam się ela i mam córeczkę Julcię która urodziła się 16 lutego
    2003.Mieszkamy w Gdansku i miło nam będzie popisać z wami.
    Moja Julcia podobmnie jak waze pociechy straznie się ślini i wpycha do buźki
    cale rączki.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i ich pociechy
    Ps.
    Napiszcie czy któraś z was też jest może z gdańska
  • 11.05.03, 17:30
    Cześć, ja jestem z Gdyni i moja Lenka też urodziła się 16 lutego w szpitalu w
    Redłowie. Pozdrawiamy
    Dzisiaj byłyśmy w Sopocie na spacerze, było pięknie, spała 4 godziny, pierwszy
    raz w dzień przez tyle czasu nie dałam jej piersi. Zawsze co dwie godziny
    staram się ją karmić,bo przybywa minimalną wagę(700g miesięcznie). Ostatnio
    zaczyna fikać w wanience przy kąpieli, opiera się na piętach i podnosi tyłek,
    albo macha rękami i chlapie. Cudowna jest.

  • 11.05.03, 17:33
    Możesz brać wapno, ja nie jem nabiału i doktorka kazała pić wapno. Ja piję
    ADDITIVA Calcium - musujące tabletki z wapnem. Jeżeli chodzi o spocone nóżki,
    to na ostatniej wizycie doktorka pytała czy nasza Lenka ma często spocone
    stopy, rączki i kark, to mogłoby wskazywać na niedobór witaminy D3. Warto
    zapytać swojego lekarza.


  • 11.05.03, 19:43
    Witamy serdecznie wszystkie mamy, szczegolnie cieploz kraju w ktorym dzien
    matki jest obchodzony zawsze w druga niedziele maja. A poniewaz tego typu
    okazji nigdy za wiele wyprzedzimy polska tradycje i juz teraz skladamy zyczenia
    wszystkiego najlepszego, duzo zdrowka, rzeki mleczka, utraty nadprogramowych
    kilogramow, i samych kwitnacych, usmiechnietych, spiacych w nocy i rosnacych
    jak na drozdzach dzieciaczkow.
    A na laurki od naszych pociech przyjdzie nam jeszcze chyba poczekac.

    Od kilku dni Jasiu nie zasypia inaczej niz z pielucha tetrowa na glowie. Z
    poczatku nie chcialam uwierzyc, ze to mozliwe ale sprawdzilam: przed zasnieciem
    marudzil i marudzil i wystarczylo mu przykryc twarzyczke zeby zasnal jak za
    dotknieciem czarodziejskiej rozdzki. Oczywiscie jak juz zasnie to sciagam to z
    niego, ale i tak sie dziwie skad mu to przyszlo do glowy….

    Z pozdrowieniami Asia i Jasiu
  • 11.05.03, 23:12
    Witam po kilku dniach odpoczynku od kompa...
    Odpoczynek był spowodowany małym kryzysem laktacyjnymsad I w dzień jak Dominika
    spała to ja też odsypiałam nocne pobudki na jedzenie. Ale jest już lepiej -
    przystawiam ją często do cycusia, zwiększyłam ilość wypijanej wody i wszystko
    wraca do normy. Tylko przesypianie całej nocy jeszcze się nie pojawiłosad A
    mała już tak ładnie spała nocamisad A teraz budzi się co 2,5 - 3 godziny na
    jedzenie... Cóż, może jej przejdziesmile

    Na basen też się wybieramy, może już w tym miesiacu zaczniemy kurs - pod
    warunkiem, że będą miejsca...

    A co do zasypiania z pieluchą to moja mama mi opowiadała, że ja od urodzneia
    zasypiałam z pieluchą przy buzi... Moze taka pielucha mlekiem pachnie, albo
    cuś?? Bo Dominika też lepiej usypia jak przy buźce zostawiam jej pieluchę, któą
    miała podczas karmienia podłozoną.

    Aaa no i na koniec - wszytskiego najlepszego Agata! Spóźnione ale szczeresmile))
    Latami się nie przejmuj! Coś mi się zdaje, że jestem starsza od Ciebie, a jakoś
    nie czuję się jak staruszasmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 11.05.03, 23:14
    Cześć! Witaj Elu i witaj Julciu!!!Miło Was poznaćsmileChętnie sobie z Wami
    pogadamysmile My niestety nie z Wybrzeża ale chętnie bym się zamieniła-lubię
    morze a z Warszawki daleko... U nas dziś pogoda fatalna ale na szczęście cały
    dzień się gościłyśmy i nie było nudno. Brr we wtorek idziemy się szczepić więc
    pewnie środę będę miała z głowysad Coś mam za wrażliwe dziecko...
  • 12.05.03, 09:23
    Cześć dziewczyny
    Dziękuje za miłe przyjęcie
    Ja też wybieram sie z julcią na szczepienie we wtorek jestem bardzo ciekawa ile
    przybrała na wadze ( urodziła się 2920 a po 6 tyg 4350) tylko nie wiem czy pani
    doktor ją zaszczepi bo wczoraj zaczęło jej poraz drugi ropieć oczko 9wazym
    dzieciaczkom też ropieją oczka ?)
    Po ostatnim szczepieni julcia miała temperaturkę i nie chciała jeść a ja przez
    to nabawiłam się zapalenia piersi strasznie boli nie polecam.
    W gdańsku pogoda narazie ładna nawet świeci słonko więc mam nadzieje że się
    wybierzemy z julcią na długi spacer po parku ona uwielbia spacery. Uwielbia też
    żeby ją nosić w pozycji pionowiej wtedy jest taka szczęśliwa i tak sztywno
    trzyma główkę. Ostatnio zaczęła wtykać wszystkie przedmioty które aktualnie
    trzyma w rączkach do buźki i ma przy tym taką uciechę a najbardziej lubi rzuć
    pieluchę tetrową rozmawie do niej i śmieje się w głos.
    Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich dzidziusie ela i julcie
  • 12.05.03, 10:31
    A ja juz oglądnęłam sobie zdjęcie Werki Zuziowejwink)) Zupełnie inaczej wygląda
    niż w realusmile Jakoś tak poważniejsmile
    No i chyba by się mama córki nie wyparłasmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 12.05.03, 13:03
    To i ja się w końcu do Was dołączę smile. Jakoś tak nie mogłam się zebrać, mimo że
    mój Kluseczek ma już 3 m-ce skończone, 4 maja, a jutro kończy 14 tydzień.
    Urodziła się 4 lutego o 20,55 z wagą 3480 g. a teraz waży pewnie z 7
    kilogramów smile. 19 mamy kontrolę to się przekonamysmile.

    Nie pisałam o niej ani razu, więc troszkę Was ponudzę smile. Na wstępie specjalne
    pozdrowienia dla Monique76 (spotkałyśmy się w szpitalu) i dla Iwonki mamy Ali,
    moja też Ala a ja też Iwona smile.

    Jeśli chodzi o mój poród to pomijając leżenie od piątku w szpitalu, a urodziłam
    we wtorek, to był naprawdę ekspresowy. Regularne skurcze od ok. 15,00 a o 20,55
    miałam już malucha na brzuszku a nie w środku. Zaliczyła jednak baaaaaaaaaardzo
    długo trwającą żółtaczkę i ze szpitala wyszłyśmy po 4 dobach.

    A żółtaczka trwała aż do 7 tygodnia. W związku z tym moje pierwsze pytanie: czy
    któraś z Was podawała dziecku żelazo z powodu kiepskiej morfologii po żółtaczce
    fizjologicznej? Bo pani doktor w IMIDzie kazała jej podawać po 12 kropli, ale
    mała to kiepsko znosi. Ma bóle brzuszka i wzdęcia sad. Ale mam nadzieję, że po
    kontroli okaże sie że już nie trzeba będzie jej męczyć.

    Ogólnie Malutka jest słodka i kochana. Postaram się wrzucić jakieś zdjęcia na
    Zobaczcie.
    Dużo śpi, nawet do 18 godz. na dobę, gaworzy, stara się już chwytać zabawki. W
    nocy od jakichś dwóch miesięcy wysypiam się normalnie (szczęściara ze mniesmile ),
    bo po wieczornym jedzonku śpi od 20,00 do 24,00, czasem 1,00, potem nocne
    karmienie przez sen i śpimy do ok 5,00, karmienie i przysypiamy do 8,00, czasem
    9,00.Ślicznie śpi w swoim łóżeczku, z nami tylko kiedy karmię. Na szczęście
    udaje mi się karmić tylko piersią, ogromna wygoda.
    Powoli zaczyna przewracać się na boczek, szczególnie kiedy coś ją zainteresuje.
    Na spacerach też uwielbia takie trasy na których jest najwięcej dołów. Usypia
    wtedy natychmiast. Jazda po gładkim asfalcie to nie to samo wink.

    Niestety nienawidzi leżenia na brzuszku, po minucie jest taki wrzask, że czym
    prędzej ją podnoszę. Jeszcze sąsiedzi oskarżą mnie o znęcanie się nad
    dzieckiem smile. A głosik ma taki, że aż się pielęgniarki dziwiły, że dziecko
    potrafi tak głośno. To po tatusiu wink.
    Nie wiem tylko, co robić żeby mięśnie jej się rozwijały prawidłowo. Co robicie,
    kiedy Wasze dzieci nie chcą leżeć na brzuszku?

    Od kiedy odkryła, że ma paluszki i że można je włożyć do buzi, smok poszedł w
    odstawkę. Teraz usypia albo z piersią (to w nocy) albo z kciukiem w buzi (w
    ciągu dnia). Każda próba wymiany łapki na smoczek kończy się wrzaskiem. Trochę
    się martwię jak to będzie z ząbkami sad. A moja mała ma tak silny odruch ssania,
    że prędko z tego pewnie nie zrezygnuje. Już na porodówce przyssała się jakby
    przez cały pobyt w brzuszku nic innego nie robiła.

    To by było na tyle na razie, nie będę Was już zanudzać. Chętnie poczytam, jak
    tam Wasze Skarby się rozwijają i co u Was ciekawego słychać.

    Pozdrawiam,
    Iwona z Alą smile.
  • 12.05.03, 13:50
    Cześć! Na początek-witajcie Iwka z Aląsmile)Miło Was poznać! A teraz miało być,że
    są już zdjęcia naszej rodzinki na Zobaczcie ale Monika już mnie ubiegłasmile
    Musiałam poprosić o pomoc moderatora bo chyba mi program siadłsad Moja córa
    poważna?? Hehe...umie się sprzedaćsmile) A ja zawsze myślałam,że jest klonem
    tatusia a tu się dowiaduję,że do mnie podobnasmile) Super! Pozdrawiam!
  • 12.05.03, 14:45
    Witaj Iwonko! a ja się zastanawiałam gdzie zginęłaś!!!
    Fajnie, że wróciłaś do naszej grupki lutowych dzieciaczków i mamuśwink

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 12.05.03, 17:47
    Czesio
    Witam wszystkie nowe dzidzie i ich mamusie fajnie że jest
    nas więcej.
    Baśka maiała żółtaczkę i to bardzo dużą spędziłysmy w
    szpitalu tydzień ale nie dostałam żadnych wytycznych
    odnośnie podawania żelaza jedynie co zalecono to wit.D3.
    My chodzimy na konsultację do IMiDZ do endokrytnologa i
    tam też nasza p.doktor nie wspominała o przyjmowaniu
    żelaza, nie robiłysmy również morf0ologii choć Basia dwa
    razy miała pobieraną krew na hormony tarczycy. Teraz jak
    będę to się zapytam czy czegoś nie przeoczono może
    wypadałoby kontrolnie sprawdzić morfologię hmmm
    Dzięki za podpowiedź odnośnie wapna i Witaminy D3.
    Zastanawiam się czy ja dobrze podaję dziecku te D3???
    Mam zaleconą jedną krople dziennie więc daje ją Baśce na
    smoczku do ssania a ponieważ zawsze są jakieś straty to
    profilaktycznie zakraplam dwie kropelki. Tez trzeba
    będzie to skonsultować hihiihi człowiek tylko lata od
    lekarza do lekarza a ci musze coś znaleźć żeby zarobić smile)
    No dobra trochę się rozpisałam ale już kończe, bardzo się
    cieszę że jest nas tak dużo. Pozdrawiam Wszystkie Emamy i
    słodkie dzieciątka
    Duże całuski
    O zapomniałam zapytać was jak wasze pociechy bawią się
    rączkami czy oglądają obie rączki czy może tylko jedną tą
    ulubiną lewą bądz prawą???
    kiss
    Tygrys
  • 12.05.03, 20:09
    A dlaczego zakraplasz Basi tą wit. D na smoczek?? Ja Dominice daję dwie
    kropelki prosto do dziobasmile)) Jedna ręką robię jej dziubek z ust a drugą
    trzymam butelkę z kroplami... Mała jak tylko widzi buteleczkę to sama buziaka
    otwiera.
    Dominika bawi się rączkami, ale ssie tylko jednąsmile A drugą głaszcze się po
    głowiesmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 02:26
    niestety jest to jedyna metoda przy której Baśka nie
    wypluwasmile Wit.D3 próbowalam wszystkiego i to jest
    najlepsze choć śmieszne rozwiązanie
    Pozdrowienia
    --
    Tygrys
  • 12.05.03, 17:13
    Moja mała tez miala żółtaczke fizjologiczna tak długo. Nie dostawala zelaza, a
    krew badana miła tylko w szpitalu i wyniki byly dobre. ja musialam ja na 24
    godziny odstawic od piersi, mleko przegotowac i dopiero podać. Serdecznie
    pozdrawiam Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 12.05.03, 17:18
    Zapomnialam dodać, ze jestem z gdańska. mieszkam na Zaspie. Ela, a Ty gdzie
    mieszkasz i gdzie rodzilaś? moja mała Róża urodziła się 31 stycznia, ale
    jestem mamą lutowa bowiem termin mialam na 3 lutego i bardzo zżyłam się z
    lutowymi maluszkami.Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 12.05.03, 21:14
    Ceść mamo Marysi, Szczepanka i Róży
    Ja mieszkam we wrzeszczu na ulicy traugutta rodziłam na klinicznej ciesze się
    że jest ktoś z gdańska.
    Julcia wpycha wszystko o buźki rączki grzechotki gryzaczki i cudze paluszki jak
    je dorwie.
    A D3 dostaje 2 kropelki na łyżeczce uwielbia łyżeczkę dostaje też cebion multi
    a jak miała katarek to dostawała wapno ze strzykawki to dopiero była radość
    pozdrowienia ela i julcia
  • 12.05.03, 22:26
    Cześć Iwonko!!!

    Cieszę się, że tu zajrzałaś. To zabawne, jak mamy podobne dziewczynki - moja
    Ala też nadal dużo śpi i do niedawna też nie lubiła leżeć na brzuszku (dopiero
    od paru dni odkryła jak to fajnie obserwować sobie świat z tej pozycji).
    Urodziła się 2 lutego i także miała zóltaczkę, która utrzymywała jej się ok.4
    tygodni. Nawet się tym martwiłam, bo ze szpitala wypisali nas po 2 dobie. Ale
    po 3 tygodniach zrobiłam jej badania i było już w porządku - poziom bilirubiny
    był już niski. Ponieważ morfoligię miala dobrą to nie dostała żelaza.
    Niestety nie ominęła nas za to alergia. Alicja ma rozpoznaną tzw. astmę
    wczesnoniemowlęcą, na razie bierze wziewne leki i zobaczymy co będzie dalej.

    Mam nadzieję Iwonko, że będziesz częściej zaglądała na to forum.
    Pozdrawiamy serdecznie smile

    Iwona & Ala (02.02.2003)
  • 12.05.03, 22:51
    Moja dzisiaj dała popis. Od tygodnia marudzi po kąpieli, nie chce piersi. Mąż
    nosi ją ok.pół godz., nie da mu usiąść. Potem jest cycuś i znowu marudzenie.
    Czekam na kryzys laktacyjny 3-go miesiąca, a tu odwrotnie, wydaje mi się,że ona
    coraz mniej je. Przybiera dobrze (mam wagę w domu i ważę ją co tydzień). Ale
    nie podoba mi się jak reaguje na cycka. Moja koleżanka po 3 miesiącu do 8
    ściągała laktatorem i dawała z butelki, bo mały nie chciał piersi.Znacie też
    takie przypadki? Szkoda, że nie ma miarki na piersiach, wiadomo byłoby ile
    dziecko zjadło. Pozdrawiamy
    Lenka i jej mama
  • 12.05.03, 23:03
    Hejhe! Ooooo...a może to coś co znam z autopsji??? Weronika ostatnio (czyli od
    jakiś 2 tyg) przynajmniej raz dziennie(a są dni, że przed każdym dosłownie
    karmieniem) robi dramat zanim zacznie jeść. Wiem, że jest głodna, ale zanim
    zacznie jeść nie obywa się bez butelki z wodą, z której musi się najpierw
    napić...inaczej nie udaje mi się jej przystawić do piersi, bo krzyczy, pręży
    się i wyrywa...Inna sprawa, że od początku używamy kapturków silikonowych, bo
    na poczatku nie było bez nich szans, a kiedy zaczęłam się przymiezrać do
    zrezygnowania z nich zaczęła niespokojnie jeść i nadal tak się szarpie przy
    jedzeniu, że przeprosiłabym się chyba po pierwszym razie....udaje mi się na
    jakieś pięć minuty przystawić ją bez...ale kiedy się zorientuje to sięgamy po
    nie z powrotem, bo boli (mnie)....i juz nie bardzo mam koncepcję co powinnam
    zrobic :o((((
    Pozdrawiam
    Ula
  • 12.05.03, 22:53
    Hejhej! Fajnie, że jest nas coraz więcej (tzn. e-mam lutowych i co ważniejsze
    lutowych e-bobasów). Też walczę z wit D3...muszę dawać jej 3 krople...juz
    zrezygnowałam z zakraplania tak normalnie, bo były problemy (nie wytrzymywała
    robienia dziubka przez 3 krople) i używam zakraplacza, z wielkim trudem
    wymierzyłam ile w zakraplaczu to 3 krople...bo jak zbiera się powietrze to nie
    chce wymierzyć się precyzyjnie, aLe teraz wyciskam z zakraplacza prosto do
    dziubka. A tak w ogole to ciekawi mnie skąd zróżnicowanie w dawce witaminy???
    Jutro się szczepimy, ale pewnie zapomnę zapytać pani doktor, ale może Wy coś
    wiecie na ten temat?? Boje sie tego szczepienia....poprzednim razem dosyć źle
    zniosła szczepionkę...to znaczy doskonale spała...ale ta jej senność była
    strasznie niepokojąca, bo przespała w nocy 12 godzin. A kiedy nie spała, bo
    akurat jadła, była strasznie wiotka i dosłownie "lała" mi się przez ręce. A
    akurat o takich ubocznych skutkach szczepienia nikt mnie nie uprzedził. Na
    szczęscie w półtorej doby później jej przeszło. Boje się że teraz bedzie tak
    samo. A nadal jest raczej szczupła (jutro dowiem się ile waży i czy grozi nam
    jednak dokarmianie) i pewnie ukłucie znowu bedzie bolało :o(((( A jeszcze jutro
    musimy zrobić morfologię...bo z uwagi na to że jest dzieckiem po konflikcie
    serologicznym, podobno może mieć jeszcze niższy niż norma przewiduje poziom
    hemoglobiny :o((( Ale jest strasznie wesolutka...i cieszy michę nawet do pań w
    sklepie i przypadkowych "zaglądaczy" do wózka...chyba sprawia wrażenie
    zdrowiuteńkiej...i pakuje do pyszczka całe łapki...chyba że ma pod ręką
    książeczkę ze zwierzątkami...wtedy je miętosi...i jest kochana..tak o!
    Pozdrawia
    Ula (mama Weroniki), której już się znudziło informowanie wszystkich, że jej
    dziecko wcale nie jest wcześniakiem, tylko chyba dba o lini, i że nie jest taka
    mała (w końcu 64 cm)...
  • 12.05.03, 23:33
    Witajcie! Wygląda na to,że Werka jest jedynym dzieckiem na tym forum które
    wcale nie dostaje vit Dsmile Przynajmniej nie mamy problemu z podażąsmile Za to
    przyglądam jej się podejrzliwie czy się nie krzywi.Moniko-mam nadzieję,że
    cycusiowe problemy to już wspomnieniesmile Ja cały czas sie obawiam,że i mnie
    dopadnie ale jak na razie odpukać...Baardzo bym nie chciała by zaburzył się jej
    nocny rytm bo już co najmniej od 2tyg przesypia noce od 22 do 6 rano, a dziś to
    nawet spała do 7.30!! Bez żadnych przerw-mój SkarbsmileDba o mamusię.Chyba ją
    przeniesiemy do własnego pokoju chlip,chlip-będę tęsknić ale tatuś chyba chce
    mamusie odzyskać dla siebiesmileJutro idziemy się szczepić-pewnie znów będzie
    gorączka i biegunkasad Ale tym razem to juz na zapas dam na noc Paracetamol.
    Ciekawe ile Słonik utył??? Pozdrawiam!
  • 13.05.03, 09:27
    Hej Mamusie,
    Tak Was czytam ,czytam i ....zazdroszczę..troszeczkę,że wasze dzidzie czasami
    nie chcą cyca.Mój Michał (podobno jak to facet-tak wszyscy się śmieją)cyca
    przedkłada nade wszystko.W dzień jest jeszcze jakoś -karmię średnio co 3
    godziny .Natomiast kiedy przychodzi pora spania tj. ok.22.00 cała drżę.Misiek
    zjada kolacyjkę ,przy której zasypia (inaczej nie potrafi-tylko przy cycusiu)
    Problem polega na tym ,że po kolacyjce wcale nie zamierza wypluć cyca,ale
    miętoli go praktycznie całą noc!!!!Dziśiejsza noc była straszna.Każda próba
    wyciągnięcia cyca z bużki kończy się przebudzeniem Miśka i miotaniem (dosłownie)
    po łózku w poszukiwaniu cycusia.Jak go namierzy ,zasysa się i smacznie
    zasypia...Byłabym szczęśliwa gdyby chciał smoka,ale on cwaniaczuś kuma ,że to
    jakaś guma i z obrzydzeniem wypluwa.Mój bar mleczny jest w opłakanym stanie -
    sutki pogryzione,bolą....Czy wasze bobaski też tak mają ?Jak czytam ,że śpią
    (co niektóre) całą noc ,to zazdrość serce ściska.Tak bym chciała choć co którąś
    noc przytulić się nie tylko do Miśka ale i do drugiego,trochę większego faceta.
    Co do wit.D-my łykamy 2 kropelki dziennie,wkraplane prosto do dziubka.
    Uciekam,korzystam z dżemki Miśka i właśnie wysmarowałam się guamem .Teraz będę
    leżeć i czekać jak to błoto wyssie mój celulit..ha!pozdrowionka,Mariola
  • 13.05.03, 09:42
    Moja mała dostaje 3 krople witaminy D3, to dlatego, ze bardzo szybko rosnie.
    Cyca też lubi, ale jest konkretna, jak sie juz nasyci to od razu wypluwa i
    woli poszczerzyc dziąsełka. Zasypiac lubi tak jak moj starszy synek w
    łóżeczku, ale tylko w dzień, gyyz w nocy spi z nami. dwa razy zasypia w dzień
    przytulona do piersi, a to z uwagi, ze usypiam starsze dzieci. Ela ciesze, że
    z Julcią jestescie z Gdańska. nie wybierasz sie do kina. w nowym "Mamo to ja"
    jest darmowy bilet do Multikina.
    Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 13.05.03, 10:40
    Cycusiowe problemy tak jak by znikły już (dużo piłam, często przystawiałam małą
    do cycusia, piłam paskudną herbatkę na laktację), ale mała wclae nie wraca do
    zwyczaju przesypiania nocy z jedną przerwą na karmieniesad Ale cóż, może za
    jakiś czas się znów przestawi na spanie bez karmień w międzyczasie. A ten
    krzysik laktacyjny zaczął się jak się zrobiło tak bardzo ciepło na dworzu. Za
    mało piłam i stad chyba te problemy.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 16:26
    hej
    mój Leo zachowuje sie tak samo jak Twój maluszek. najlepiej zasypia mu sie z
    cycem w buzi a ja do perfekcji próbuję opanowac, delikatne wyciąganie cyca, jak
    już zasnie i schodzenie ze skrzypiącego łóżka, tak żeby sie nie zorientował że
    mamy już nie ma
    noce oczywiście także spędzamy razem w łózku, ja - wygięta całą noc z
    piersiami na wierzchusad przy starszym Antku było to samo - nie chcę straszyć
    ale odstawić dał się dopiero po 2 latach, wcześniej nie było mowy...
    nie wiem czy mam po prostu takie dzieci czy też popełniam jakiś błąd, może za
    często karmię? on nie zaśnie bez piersi, o smoczku nie ma mowy, no, ewentualnie
    na rękach ale tez już nie za bardzo- bo robi się coraz wiekszy i mu chyba
    niewygodnie. więc mam pytanie do wszystkich mam - w jaki sposób usypiają -
    usypiacie wasze dzieci? może podpowiecie mi jakieś rozwiązanie
    pozdrawiam gorąco
    karola z częstochowy - mama Leosia 10.02.2003 i Antka 29.04.1999
  • 13.05.03, 19:22
    He.... pewnie Cię nie pocieszę z tym zasypianiemsad Bo moja Dominika po kąpieli
    dostaje cycusia, zjada co ma zjeść, kładę ją do łóżeczka tam: a) zasypia od
    razu jezeli była bardzo zmęczona, b)leży sobie i ogląda świat dopóki nie
    zaśnie... Na rękach wieczorem nie usypiałam jej ani razu. I dokąłdnie tak samo
    jest w nocy - biorę ja do karmienia z łózeczka, zjada i odkładam ją do łóżeczka
    i obie idziemy spać.
    Chyba mam fartasmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 17:41
    Cześć Moniko!!

    Przeczytałam na forum Dziecko alergiczne, że Twoja Dominika też ma problemy z
    alergią. Czy u niej objawia się to tylko wysypką na buzi czy ma też problemy z
    kupkami? Ja już ponad miesiąc jestem na diecie eliminacyjnej bez mleka,
    nabiału, jajek, orzechów, kakao, cytrusów,ryb,itd...- chyba powinnam raczej
    wymienić to co jem. Ala buzię zaczęla mieć w porządku, tylko kupki robi cały
    czas bardzo płynne. A po ostatniej szczepionce (Infanrix) zareagowała bardzo
    ciemnozielonymi kupkami i wysypką na buzi i szyjce. Czy szczepiłaś już kolejny
    raz Dominikę i czy miała póżniej jakieś problemy?
    Pozdrawiam
    Iwona & Ala
  • 13.05.03, 19:12
    Iwonko - to uczulenie Dominiki to przede wszystkim wysypka na buzi, tóa zeszła
    po 3-4 dniach mojej bezmlecznej diety. Po tygodniu od odstawienia meleka
    zjadłam porcję lodów waniliowych i wysypka się pojawiła po kilku godzinach.

    Co do kupek to problem polega na tym, że ja nie wiem jakie powinny być
    prawidłowesmile)) I może dlatego nie przjmuję się tymi jakie Dominika robismile A
    tak na serio to jak jeszcze jadłam mleczne rzeczy to w kupkach był prawie sam
    śluz. Pediatra kazała podawać laktacid, który moim zdaniem niewiele pomógł. Po
    wyeliminowaniu mleka kupy trochę się zmieniły, mniej w nich śluzu, ale są dosć
    płynne - tylko nie wiem czy to nieprawidłowe po prostu.

    Na szczepieniu jeszcze nie byłyśmy - miałyśmy napierw skonsultować się u
    neurologa (była podana tylko żółtaczka - druga dawka). Teraz idziemy 21-go maja
    na szczepienie to zobaczymy co się będzie działosmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 20:30
    Witajcie! U nas dzis ciężki dzieńsad a wszystko oczywiście przez szczepienie.
    Upłynęło dopiero kilka godzin a Werka juz ma szklane oczy i maże sie jak na nią
    straszniesad Gorączki nie ma awięc nie dałam jej Paracetamolu tylko viburcol no
    i zobaczymy...a tatusia oczywiście niema-delegacja-swoją droga jak on to
    robi,że zawsze wie kiedy znikać?? Mam nadzieję,że do jutra przejdzie bo
    przecież musimy iść do kinasmile A z weselszych tematów-waży 6930smile niezły
    Klocuś jak na damę hehe no i co najważniejsze głowa rośnie prawidłowo mimo
    małego ciemiączka no i cofnęło się to nieprawidłowe napięcie hip hip hurasmile
    Dziewczyny idziecie jutro??
  • 13.05.03, 21:10
    Hejhej! My też dziś po sczepieniu...no i śpimy..ciekawe czy zareaguje tak jak
    poprzednim razem. Byłam spanikowana, bo przez 1,5 doby Weronika była senna,
    apatyczna, zadnego gulgania, pokrzykiwania....
    No i niestety dalej uparcie dba o linię...waży 4700, tyle że jeszcze
    urosła...już 64 cm...za trzy tygodnie kontrola wagi i niestety do jadłospisu
    zostaną pewnie dopisane zupki. A jeszcze dostała kwas foliowy i żelazo.
    Ceremonia podawania lekarstw jeszcze się nam wydłuży...a ilość preparatów
    wspomagających już jak u lekomana :o(((( Za to zebrała pochwały za pogodę
    ducha, dobry humor i komunikatywność :o))))
    Pozdrawiam
    Ula (mama chudzielca reagująca baardzo nerwowo kiedy ktoś mówi że jej dziecko
    jest malutkie)
  • 13.05.03, 21:44
    No Zuziu, zazdroszczę Ci szczególnie tego cofnięcia napięcia mięśniowego!
    Zobaczymy co u nas będzie w przyszłym tygodniu.
    A do kina nie wiem czy się wybierzemy - Dominika zawsze po kinie daje mi nieźle
    popalić... Chyba nadmiar wrażeń tak odreagowuje... No zobaczymy jutro czy
    będziemy w humorze na kinosmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 21:40
    Hej hej
    Tu styczniowa mama, ktora poszukuje Beaty ze Szczecina - mamy lutowej. Jeśli
    jesteś tu Beatko to daj znać!
    Kinga
  • 13.05.03, 21:50
    Monika i ona nie płacze w tym łóżeczku?? Leo owszem poleżec polezy, ale potem
    zaczyna jęczeć, tylko raz sam z siebie zasnął, ze 3 tygodnie temu...
    aha i waży około 6900 - waga startowa była 3500 więc ok
    czy podajecie dzieciakom cebion? jedna lekarka kazała mi podawać 5 kropli
    profilaktycznie a druga nic, sama nie wiem, Antkowi nie dawałam
    karola /która nie pójdzie z wami do kina, bo w czwie, nie ma kin dla mam z
    dziećmisad/
  • 13.05.03, 22:24
    Wiesz... moje dziecko to w ogóle niewiele płaczesmile)) Więc to, że ona nie
    płacze położona do łózeczka, specjalnie mnie nie dziwismile)) W dzień też nieraz
    udaje jej się zasnąć w łózeczku a nie u mnie na rękach - ale to musi byc nieźle
    zmęczona. Nooo nie liczę oczywiście zasypiania w wózku na spacerach, bo tu to
    w ogole nie ma problemu.

    Cebion dawałam bąblowi jak miała katarek... A tak normalnie to nie daje... bo
    niby czemu?? Ja się w miarę zdrowo odżywiam, więc odpowiednią dawkę mała
    dostaje w mleczku. Tak mi się bynajmniej wydaje.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 13.05.03, 22:44
    Moja Lenka też była dzisiaj szczepiona, zaryzykowałam i nie posmarowałam jej
    dzisiaj kremem znieczulającym (emla), bo po ostatnim smarowaniu strasznie
    płakała przy zdejmowaniu plastra. I okazało się,że mniej płakała bez
    znieczulenia. A tak w ogóle, nasza prywatna doktorka powiedziała, że kremu emla
    można używać po 3 miesiącu życia dziecka, a w przychodni w drugim miesiącu
    wysmarowano mojemu dziecku dwie nogi. Poszłam do apteki po ulotkę(jedna ulotka
    na sześć sztuk kremu, dlatego nie dają ulotek przy sprzedaży), rzeczywiście od
    3 miesiąca. Teraz moja córcia śpi, czeka na nią 90ml ściągniętego mleczka na
    kryzysowy moment. Idę się do niej wtulić.
  • 13.05.03, 23:02
    Moj młody zasnął w łóżeczku nawet dziś w dzień. Ale za to coraz gorzej zasypia
    w wózku, cóż, coś za coś wink
    Ceboin też dawałam mu na katar i bardzo mu smakował.
    Czy dajecie swoim maluchom soczki? Jabłkowe sa już od 4. miesiąca, ja sie
    zastanawiam. Ostatnio, w upały młody zaczął pić wodę, przedtem nie chciał, choć
    w szpitalu kazali go przepajać.
    No właśnie, a propos szpitala, mój syn też miał żółtaczkę. Trzymali nas w
    szpitalu 10 dni, był długo naświetlany, ale po wyjściu nie dostałam żadnych
    zaleceń.
    Coś jeszcze chciałam napisać, ale zapomniałam. Strasznie ostatnio zakręcona
    jestem.
    A.
  • 13.05.03, 22:26
    Cześć, cześć! U mnie znowu była awaria komputera, ale już ok, na razie. Ile mam
    zaległości! To już u zależnienie!

    Dzięki za życzenia! smile

    Do kina się wybieramy, a jakże. Postaram się być trochę wcześniej, bo dziś
    szwagierka mi mówiła że mają tam pyszne shake'i. Kto nie jest na bezmlecznej
    diecie, może się skusi.

    Mój mały ostatnio usypia tak jak Dominika. Gdy zdziwiona mówiłam o tym meżowi,
    on na to: właśnie po to są łóżeczka. Ale przecież większośc dzieci o tym nie
    wie! A mój syn zasypia sam - jestem w szoku, za długo usypiałam Natalę!

    W niedzielę się chrzcimy, a potem będęmiała 20 osób na obiedzie, taką mamy
    rodzinke. Zaczynam już panikować i przestaję racjonalnie myśleć. Dziś kupiłyśmy
    młodemy białą koszulę, prawdziwą męską, a Natalii piękną suknię. Tylko ja się
    nie mam w co ubrać. sad

    Pozdrowionka. Jak to miło jak dzieci śpią. Wtedy śa najkochańsze wink
    Agata
  • 13.05.03, 23:35
    Cześć! Mam dziś luz jak nie wiem bo Młoda śpi po tej szczepionce praktycznie
    cały czas! Budzi się tylko na jedzenie i wtedy ma takie szklane oczka,że aż
    mnie ściska z żalusad Ogólnie jak jej nic nie dolega to tez zasypia sama w
    łózku.Szczerze mówiąc nie pamiętam już kiedy spała ze mną w łóżku bo
    praktycznie nie ma takiej potrzeby. Nastawiam tylko ukochaną pozytywkę(w
    pluszaku-gra cichutko) daję smoczka i tyle.Czasem jak się wierci-nadmiar
    wrażeń,zmeczenie itp-to głaszczę ją po główce i buzi.Wtedy nie ma mocnych i
    zasypia momentalnie.Naprawdę kochane dzieckosmile Skłamałabym gdybym chciała
    narzekać na męczące usypianie. Pozdrawiam i do jutra
  • 14.05.03, 10:06
    Cześć mamusie
    My też byłyśmy z julcią wczoraj na szczepieni płakała strasznie dobrze że tata
    ją trzymal bo ja bym chyba nie wytrzymała. Po szczepieniu była dosyć marudna i
    nie chciała a raczej nie mogła zasnąć.
    Julcie wogóle nie bardzo chce zasypiać w swoim łóżeczku najlepiej na rękach u
    taty albo włóżku z mamą. Nie mam pojęcia jak mam ją przekonać do łóżecza.
    A co do witaminek to julcia dostaje d3 dwie kropelki i cebiom multi 3
    kropelki.uwielbia witaminki.
    Ma takie pytanie do was mamusie czy podajecie dzieciaczkom oprócz cycusia co do
    picie np,herbatki bo ja jeszcze nic nie podawałam a jak zacznie być tak ciepło
    na dworku to chyba będe podawac.
    A moja julcia waży 5055g (ur.2920) więc nie jest grubaskiem ale apetyt ma.


    PS. do asia_ch
    Do kina bardzo chętnie bym się wybrała jeszcze nie byłyśmy z julcię na seansie
    dla mam.a do którego tego przy operze bałtyckiej.
    a może by się z nami wybrała Lenka z gdyni że swoją mamusią.
    Oczywiście jak będzie ładna pogoda i nie będzie padać
    Pozdrawiamu ela i julcia
  • 14.05.03, 10:21
    Ja Dominiki nie dopajam - wszędzie czytałam, że dzieci karmionych tylko piersią
    sie nie dopaja, więc nie dopajam. A nowe pokarmy - na początek soczek z jabłek
    mam wrpowadzać po skończeniu przez bąbla 4-go miesiac - wiec jeszcze miesiąc
    samego cycusia. A potem w półtora miesiaca muszę małą nauczyć jedzenia zupek,
    deserków i kaszek, bo na początku sierpnia wracam do pracy... buuuuuusad(((((((

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 14.05.03, 10:34
    Ja ide dzis na 14 do kina kolo opery bałtyckiej. oczywiście zapraszamy tez
    Lenkę. Jak masz chec to naopisz na priva: asia@wsb.gda.pl
    Ja poczekam z wprowadzaniem nowych pokarmów do 6 miesiąca, chyba ze cos innego
    wyskoczy i moja mala bedzie głodna, gdyz jest dość sporym maluszkiem.
    pozdrawiamy wszystkie mamusie z bobaskami.
    Asia
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 14.05.03, 11:40
    mój starszy Antoś nie był dopajany w ogóle, a urodził się w kwietniu i lato
    było gorące. zaczęłam mu wprowadzac soczek i jabłko, marchewkę jak skończył 5
    miesięcy, i to tylko dlatego że było ogromny- 8 kg z hakiem i pani doktor
    zdecydowała że już czas, inaczej pewnei czekałabym aż skończy pół roku, wiec
    myśle że nasze dzieci jeszcze mają czas na tego typu jedzeniesmile. no chyba że w
    grę wchodzi powrót do pracy...mnie tez to czeka i zaczełam Leosiowi dawać
    trochę picia żeby nauczył sie ssać butlę, ale nie bardzo chce...
    a jeszcze a propos tego spania samemu w łóżeczku, monika czy Twoja mała ma
    smoczek? bo Leo nie chce i w tym problem, może dlatego nie chce sam zasypiać
  • 14.05.03, 13:10
    Co do picia z butelki to moja mała nie ma oporówsmileJak muszę wyjsć to babcia
    daje jej mleczko z butelki i malutka ciągnie jak smoksmile

    Dominika smoczka ssie, ale wieczorami jak ją kładę do łózeczka to zazwyczaj
    sama nie chce... Nieraz weźmie do buzi i possie chwile, nieraz wypluje od razy,
    a nieraz w ogóle nawet go nie chce do buzi wziąć.
    A w dzień jeżeli uzypia w łózeczku to bez smoczka zazwyczaj.
    Nie przejmuj się - takiepo prostu masz dziecko, któe nie chce spać samo w
    łóżeczku! Moja siostrzenica ssała smoczka jak mały smok, a uzypiać w łóżeczku
    nie chciała.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 14.05.03, 13:27
    Hejhej! Weronika też zasypia sama wieczorem w łóżeczku...i to właściwie od
    początku. Czasem jak ma gorszy dzień muszę kilka lub kilkanaście razy do niej
    zajrzeć, żeby utulić, pogłaskać, zaśpiewać kołysankę...ale nigdy nie złamałam
    się i nie próbowałam usypiać jej na ręku choc z obserwacji widzę, że tak
    zasypia lepiej, zazwyczaj po karmieniu jak się za długo przytula to zasypia na
    ręku...a czasem kiedy w trakcie karmienia obie zaśniemy to też przytulona
    potrafi długo spać...ale odkładam do łóżeczka i choć zwykle się przy tym
    wybudza to najpóźniej w pół godziny później już śpi. Za to w dzień nie chce
    spać sama w łóżeczku...woli w wózku na balkonie jeżeli jest ładna pogoda...albo
    na sofie w pokoju gdie ja jestem...ostatnio zasypia tak między 17 a 19 i budzi
    się nad ranem i nie wybudzają ją ani mało hałaśliwi goście, ani radio, tv czy
    stukanie w klawisze komputera...w rezultacie chwilowo przeszłyśmy na poranne
    kąpiele...No dziś mamy wyjątkowy dzień, bo jest po szczepieniu tak senna, że
    śpi jak anioł...ale do wieczora chyba jej przejdzie :o))))
    Pozdrawiam
    Ula
  • 14.05.03, 14:43
    Czesio
    No ja to mam dzisiaj doła jak K2. Niestey do kina znowu
    nie przyjdę a dzisiaj już byłam gotowa naszykowałam się
    psychicznie i fizycznie tzn. wczesniej wstałyśmy a tu
    taki klops i kara dla tygrysa buuuuu..... Przyszła moja
    tzw. teściowa i powiada z samego rana tak Moniczko
    dzisiaj przywozimy Babcię( mama teściowej babcia ojca
    Baśki z którą mieszkamy i która od tygodnia była w
    szpitalu bo przewaliła się i złamała racicę w udzie a
    poza tym ma Alchaimera) będziesz w domu bo ja nie wiem
    czy zdołam się wyrobić a karetka zamówiona na 14,00.
    W pierwszej chwili chciałam skłamać że nas nie ma bo
    wyjeżdzamy na Haiti ale jakoś tak nie potrafiłam no i
    siedzimy z Baśka a nóż Babcia przyjedzie. Wogóle to
    szczeże powiedziawszy to ten tydzień kiedy Babci nie było
    to był chyba mój najszczęśliwszy tydzień od koedy tu
    mieszkam bo poprostu byliśmy sami uwielbiam zycie
    samodzielne żyłam tak od 10 lat i tak mi pasuje a teraz
    to czasami mam tak dość że najchętniej gdybym miała kasę
    to bym się wyprowadziła na dobra o tym koniec przepraszam
    ale musiałam się komuś wygadać wybaczcie. Dlatego też
    znów Was nie poznam. przkrość buuuuu....
    Jeżeli chodzi o dopajanie to ja owszem katuję Baśkę
    niebezpodstawnie koperkiem bo miała kłopoty z kupami
    czasami a teraz jest ok. Odnośnie wprowadzania innych
    pokarmów stałych to też zacznę wczesniej tak jak Monika z
    Dominisią bo wracam do pracy tylko że ja nie w sierpnu
    ale prawdopodobnie w połowie czerwca, najpózniej 1 lipca
    ale wtedy nie zostanie mi już żaden dzień urlopu.
    Na szczepienie wybieramy się w drugim tygodniu czerwca i
    Baśkę szczepimy szczepionkami INfanrx chyba tak sie to
    pisze??? smile) nie wiem . Zniosła pierwsze szczepienie
    dzielnie chociaż maiła obrzęk i podwyższoną temp. do
    38,00. Dałam jej na noc eferalgan czopek i rano dziecko
    nie miało już śladu szczepionki na nóżce założyłam okład
    z sody. Jeżeli chodzi natomiast o zasypianie to zaczyna
    się robić u nas strasznie, wieczorem jest kąpiel i może
    ona trwać nawet dwie godziny po kąpieli jest krzyk bo się
    skończyła potem jest krzyk przy ubieraniu bo smarowanie
    oliwką nalezy do przyjemności a następnie cycuś przez ok.
    10 min jest cisza i dziecko prawie spi po tym czasie
    otwiera oczy ledwo zresztą i zaczyna buczeć potem
    krzyczeć!!!!! trzeba wstać wziąć na rączki a później albo
    znowy cycus albo tatus przemawia i wogóle cyrk nie ma już
    tej samej Basi która zasypiała jak cudowne dziecko.Jak
    już nam zasnie to póżniej co dwie godziny budzi się z
    usmiechem i jeżeli dostanie coś innego niż mleczko to
    znowu się denerwuje i płacze, ręce opadają mówię wam jest
    strasznie. Mnie najbardziej to martwi z tego względu że
    chciałabym nauczyć Baśkę zasypiać w jej łóżeczku wiem że
    będzie mi jej brakowało ale jak nie zrobię tego teraz to
    potem bedzie jeszcze gorzej wieć same wiecie.
    No dobra kończe ten prydługi wywód wszystkie mamy
    przepraszam ale mam poprostu doła jak K2 przez ten powrót
    do pracy i przez to wspólne mieszkanie ale trzeba żyć
    pa pa napiszcie jak było w kinie-
    Tygrys
  • 14.05.03, 15:20
    Tygrynio co to znaczy że uczyszcz ja sama zasypiac w łóżeczku? korzystasz z
    metody z książki "Usnij wreszcie" czy to może jakas Twoja własna metoda?
    bo ta metoda zdaje się jest właściwa do stosowania dopiero od 6 miesięcy? jak
    ją uczysz, może ja Leosia tez pouczęsmile
    karola
  • 14.05.03, 16:28
    uczysz ją samą- miało być....
  • 14.05.03, 17:17
    Hej, chcialam powiedziec, ze ja tez jestem z Gdanska, wprawdzie juz nie
    mieszkam we Wrzeszczu, ale to moja ulubiona dzielnica wink
    Moj maly Damian jest najstarszy na tym forum, urodzil sie 1 lutego 2003, ale
    jest kruszynka, wazyl 3170g a teraz wazy ledwie 5,1 kg.
    Ile przybraly wasze dzieci od wagi spadkowej??? Bo nasza lekarka zaczela sie
    zastanawiac, czy to aby nie za malo... i czy wszystko ok. A je sporo i czesto,
    w dzien co 2 godz, w nocy co 4.

    pozdr.
    KArola
  • 14.05.03, 20:12
    Cześć wszystkim! Na początek do Tygrysa- Po to tu jesteśmy żeby było się do
    kogo wystękaćsmile Na pewno pogoda dołożyła Ci się do świetnego nastrojusmile Głowa
    do góry-niestety żyjemy w takim cudownym kraju,w którym nikt nie myśli żeby
    młodym ludziom ułatwiać zycie więc muszą się gnieździć z rodzinąsad My
    wynajmujemy ale też nie wiem jak będzie bo jeśli nie wrócę do pracy a chyba nie
    to nie wiem jak sobie poradzimy i może też nas czeka przeprowadzka do mojej
    mamy,która jest schorowaną starszą osobą i czasem nawet nie wie co się dzieje
    dookoła-niestety prawdopodobnie tez Alzheimer. A do kina pójdziemy jeszcze nie
    raz i nie dwa! A Baśce przejdzie-zobaczysz.Moja wyprawiała takie szopki na
    spacerach,że się już prawie załamałam a teraz znów jest dobrzesmilePozdróffka
    Do Braszczyki-może to naiwne pytanie ale czy próbowałaś różnych smoków czy
    jednego? Czasem maluch musi sobie wybrać. A jak reaguje na głaskanie? Czy wtedy
    też nie chce usnąć? Jak werka nie może zasnąc to tak robię i pomaga-może Wam
    też pomoże?
    A co do pojenia to ja na razie nic nie daję ale jak będa upały to na pewno
    zacznę wprowadzać picie-nawet jak mała przez to mniej zje to jej nie zaszkodzi
    hehe. Pozdrowienia dla wszystkich!!
  • 14.05.03, 21:15
    Cześć wszystkim.
    Ja to dzisiaj mojego syna przechwaliłam: kładę go do łóżeczka, a tu protest! W
    nosie ma, że matka już się przyzwyczaiła. No, ale nie daję za wygraną, może się
    uda za 5 minut?
  • 14.05.03, 22:38
    hej
    no szczerze mówiąc nawet nie wpadłam na to żeby próbowac różnych smoczków...mam
    dwa ale oba są z nuka, ale Leoś pluje nimi.on w ogóle ostatnio to jako smoczek
    traktuje moją pierś, i najchętniej co pół godzinki, co godzinkę by sobie
    pomamlał....a jak się budzi ze snu to już konieczność, nie zaśnie w nocy bez
    cyca, a głaskanie to jest ok....ale pod warunkiem że cycuś w buzismile
    tacy ci moi synowie, ze starszym było to samo, tylko że wtedy mogłam mu się
    poświęcic, bo pracowałam kilka godzin tygodniowo, no a teraz już nie ma tak
    dobrze - od września musze go z kimś zostawić, jeszcze nie wiem z kimsad
    z drugiej strony myśle sobie, że nie ma co się mu dziwić - to takie miłe
    przytulić się do ciepłej mamy... w ogóle zauważyłam że nawet jak Leoś nie śpi i
    lezy spokojnie sam, to ja mam wyrzuty sumienia, że powinnam go jakos zabawiać i
    się nim zajmować - niby wiem że skoro nie stęka to jest ok, ale czuje siętrochę
    nieswojo....macie coś takiego?pozdrawiam
    karola
  • 14.05.03, 23:00
    He, he... Karola - też tak mam, że jak Dominika leży w łóżeczku w dzień i nie
    marudzi a ja coś tam robię innego (znaczy się siedzę przy kompie) to też mam
    wyrzuty sumienia, ze powinnam z nią gadaćsmile

    A do Tygrysa - jak przeczytałam twojego posta to sobie pomyslałam.... ooo mamy
    dużo wspólnegosmile) My mieszkamy z moimi rodzicami niestety - na wynajęcie nas
    nie stać, na kupienie tym bardziej. Może moglibysmy pozwolić sobie na wzęecie
    kredytu na 30 lat - ale w taki kanał to nie chcemy się wpakować. Moi rodzice
    budują sobie dom i często tam teraz jeżdżą - i jak ich nie ma to tak nam
    dobrze. Nikt mi nie ględzi nad uszami, nikt się nie czepia o nieumyty talerz w
    zlewie.. Raj na ziemi po prostu. Ale cóż, trzeba zacisnąć zęby i żyć dalej. Mi
    stanowczo bardziej doskwiera fakt, że muszę wrócić do pracy. Macierzyński
    kończy mi się 11 czerwca, potem mam 40 dni urlopu i .... do pracysad(( Już
    teraz wiem, ze będzie mi baaaardzo ciężko. A jeszcze czeka mnie przeprawa z
    dyrektorką w pracy bo mam zamiar korzystać z przerw na karmienie - a koleżance
    odmówiła prawa do tych przerw (postraszyła ją zwolnieniem!!!). WIęc zapowiada
    się ciekawie.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 15.05.03, 00:25
    Czesio
    Gdybym mieszkała u rodziców na Grochowie to nasza
    sytuacjia była by identyczna staży też się budują i nie
    ma ich od piątku do niedzieli ale fakt że ja o pójściu do
    pracy myślę od momentu jak się Basia urodziła, mam
    wychowawczy do 24 maja i 33 dni urlopu plus te dwa dla
    matki z dzieckiem ale nie mogę zostać bez dnia urlopu a
    poza tym to muszę dziecko zostawić z teściową a jakoś
    chyba nie mam do niej przekonania albo poprostu jestem
    jakaś zazdrosna czy pełana obaw sama już nie wiem czy iść
    do tyry i żyć jakotako bez ekstrawagancji czy siedzieć w
    domu i oglądać każdą złotówke ???? Ach polityka
    prorodzinna szelmy i złodzieje tak więc K2 jest jak było
    tylko wyć się chce
    i wiecie co jedno co mnie pociesza to to że jesteście
    zawsze gotowe pocieszyć tygrysa to naprawdę miło i
    dziękuję wam mocna za wszelkie słowa
    pozdrawiam

    --
    Tygrys na K2
  • 14.05.03, 23:55
    Cześć Karollaa. widzę, ze więcej mam jest z Gdańska. W jakiej dzielnicy teraz
    mieszkasz?
    Moja mała jest jeszcze starsza od Twojego maluszka na tym forum. Urodziła się
    31 stycznia o 23:08. Napisz o której godzinie urodziłaś swoje maleństwo, może
    okaże się, ze sa prawie w równym wieku.
    Moja Róza po urodzeniu wazyła 3,2 kg a jak skończyła 3 miesiące to było już
    7,1kg. natomiast moja starsza córeńka w wieku 3 miesięcy miała 4,5 kg ale ona
    urodziła się mala (2,2kg z blixniąt). Najniższa waga Róży to 3,1kg.
    NAtomiast co sie tyczy usypiania to w dzień mała usypia po odłożeniu jej do
    łóżeczka sama, a wieczorem kłade się ze starszymi dzieciakami w łóżku, Róża
    przy mnie i zasypia przy cycu. W nocy oczywiście z mamą.
    Smoczków nie używamy, jakos tak nie lubię ich.
    Róża to wogóle niespotykanie spokojny człowiek, aż sama się dziwię.
    Jednocześnie jest bardzo ciekawa świata i często usmiecha się do nas. Jedynie
    na starszą siostrę reaguje płacze, gdy ta ją ściska niemiłósiernie z miłóści.
    Asia z Gdańska
    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 15.05.03, 14:44
    Zuziu, napisałam na priva gazetowego
    Pozdrawiam
    --
    Kamila mama Majeczki
  • 15.05.03, 17:08
    Dziewczyny! Wyslac Wam wczorajsze zdjecia? Na jaki adres?
    Zuziu! Czy zgadzasz sie zeby to wspolne zdjecie maluszkow zamiescic
    na "zobaczcie"?
    Ups. Strasznie mi glupio, nijak nie moge sobie przypomniec jak ma na imie mama
    Mateuszka. Przypomniecie mi?

    Pozdrawiam
    --
    Ewa, mama Jasia
  • 15.05.03, 18:35
    Hej.

    Mój adres mailowy: agata@autoklub.pl Już się nie mogę doczekać zdjęć.
    Zuziu, co do gimnastyki, nie pamiętam jaki jest nr tego klubu, ale możemy sie
    umówić i pójść razem. To jest w Al.KEN. Jak jedziesz w stronę Kabat, to za
    kościołem jest parking i tam mogłybyśmy się umówić o 11, albo pod kościołem, bo
    stamtąd to juz tylko rzut beretem, a tam prawie zawsze o tej porze są
    miejsca. Bo jak ja komuś zaczynam objaśniać drogę, to mu to jeszcze
    utrudnia tarfienie. wink Próbowałam napisać na priva, ale to gazetowe konto
    jakieś dziwne jest.

    Mój mały ma już chyba dość deszczu. Dotychczas był spokojny, ale dziś po
    południu wyraźnie ma dosyć. A ja lubię taki wiosenny deszcz. Ale mogłoby już
    się wypogodzić, bo w niedziele sie chrzcimy, a ja mam sukienke bez rękawów i
    Natala też.

    Agata
  • 15.05.03, 20:31
    Witam! Agatko-będę o 11 pod kościołem.Mam tylko prośbę-daj mi na siebie jakiś
    namiar telefoniczny w razie gdyby coś mi wypadło.Nie podejrzewam ale wiadomo,że
    z dziećmi różnie bywa i przy okazji powiedz ile ta przyjemność kosztujesmile
    Napisz na priv-ok? Do Ewy-oczywiście,że nie mam nic przeciwkosmile A jak możesz
    przesłać mi też na priva to super!! Mój adres zuzzwi@wp.pl Do Kamili-niestety
    nic nie mam-ta skrzynka jest do banisad Napisz proszę na ten adres,który teraz
    podałamsmilePozdrawiam!
  • 15.05.03, 21:33
    Hejhej! Trochę mi ulżyło kiedy pojawiło się na liście maleństwo..a raczej jego
    mama...które nie osiągnęło imponującej wagi...Juz wpadałam w straszny dół. Bo
    Weronika ciągle maleńka (co to jest te 4700 przy 6 czy 7 kg). A ja nawet nie
    wiem dlaczego??? Wydaje mi się że się najada...je kiedy chce (może chce za
    rzadko???)...a pani doktor powiedziała że nie w tym problem tylko w
    kaloriach...tylko co to znaczy?? We wszystkich mądrych książkach napisali że
    pokarm naturalny nie może być za "chudy"??? I tak jest lepiej niż poprzednim
    razem, bo w drugim miesiącu było ledwie 500 gramów więcej :o(((( Chyba że można
    uznać moją małą za potwierdzony dowód na to, że permanentna kolka na którą
    cierpi ma wpływ na rozwój fizyczny (objawia się stękaniem przez cały dzień,
    nadmiernym gromadzeniem się gazów i w związku z tym małą ilością snu...ale
    wprawia mnie w podziw stoicyzm Weroniki, kóra mimo tego bardzo mało płacze,
    prawie wcale i mimo to potrafi zabawiać się sama). Może któraś z miłych Pań wie
    jak ulżyć maleństwu (próbowałam suszarki, gimnastyki, masażu, kąpieli, środków
    wspomagających - woda koperkowa, Esputicon, Debridat, Infacol, Lakcid...), bo
    czasem nie wiem jak sobie radzić. Tzn. wczoraj wpadłam rozpacz, bo mała
    zafundowała mi pierwszą od urodzenia nieprzespaną noc. Obudziła się o 23 na
    kąpiel...z trudem wielkim zasnęła o 1.30...obudziła się 2.45 )jeszcze nie
    zdążyłam się położyć), zjadła, przysnęła była 3.30..i obudziła się o
    4.30...zjadła... przysnęła..była 5...obudziła się o 6...zjadła i nie przysnęła
    ani na chwilę do 10....potem na godzinkę...potem od gosziny 13 na 3
    godzinki...i teraz jest lepiej, teraz śpi...ale ja ledwo żyję, bo nie umiem
    spać w dzień i wpadam w panikę na myśl, że dziś problem się powtórzy...Nie
    tracę nadziei, że już niedługo...że powinno niebawem jej przejść, ale jeżeli
    nie??? Najgorsze w tym wszystkim, że jak już spróbuje wszystkiego co przyjdzie
    mi do głowy, żeby jej pomóc, żeby mogła zanąć na dłużej niż dziesięć minut i
    odpocząć (bo ileż może się bawić...nawet jej potrafi się to znudzić)...to nie
    wiem co zrobić..i ta bezradność jest najgorsza
    Pozdrawiam
    Ula
  • 15.05.03, 21:52
    O rany... ja w temacie kolek Ci niepomogę bo szczęśliwie nas ominęła ta
    przypadłość... Mogę Ci tylko napisać, że trzymam kciuki, żeby Werka zaczęła
    przesypiać całe noce... No ... może z jedną pobudką na karmieniesmile

    A co do wagi to podejrzewam, że Dominika też nie nalezy do tych wielgasnych
    dzieci. W środę idziemy do lekarza to będę znała jej aktualną wagę.

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 15.05.03, 22:13
    Cześć dziewczyny
    Ja w temacie kolek też się nie bardzo oriętuje moja julcia na szczęście nie
    miała ich długo. Mojja koleżanka rodziła w marcu i jej mała ma straszne kolki
    próbowała wszystkiego tego co ty ulu i nie pomagało a teraz ma sposób noszenie
    na lotnika i przysiady i to małej pomaga odrazu przestaje płakać
    Moja julcia też nie jest najcięższa waży 5055g i też je kiedy i ile chce
    urodziła się 2920 a twoja weroniczka ile miała jak się urodziła?

    asia_ch jak było w kinie może w następnym tygodniu wybierzemy się razem bo ja
    nie mogłam w środę bo zatruliśmy się z mężem. Ja upiekłam karpatkę z proszku i
    coś z nią było nie tak. Od niedzieli się męczymy z tym zatruciem dziś jest już
    dobrze .

    pozdrawiam ela i julcia
  • 15.05.03, 22:35
    Hejhej! Taaa...Weronika jak nie cierpi na kolki to spi całą noc, albo od 18-19
    do 3-4..potem jedzonko a potem do rana...ale fjak akutrat cierpi to nie śpi
    prawie wcale...choć taki atak kolki przez całą noc zdarzył się jej po raz
    pierwszy..Zwykle miała to w dzień i bylo to znacznie łatwiejsze do
    zniesienia...bo w dzień z założenia nie śpię. Inna sprawa, że ona nie wrzeszcy
    wniebogłosy...czasem zapłacze...a tak to cały czas stęka i czsem się pręży...a
    jak ma chwilę przerwy to gada, śmieje się i ogląda świat...tyle że kiedy trwa
    to za długo jest tak strasznie...strasznie zmęczona, że mi się serce kraje...bo
    nie umiem jej pomóc.
    Kiedy się urodziła ważyła 2930...ale wagę spadkową miała o 200 gramów..przy
    wypisie ze szpitala 2740 ale w dwa dni później jak byliśmy na badaniu krwi
    2730...No i nadal jest chudzielcem...bo na długość urosła od urodzenia z 51 do
    63-64 cm. A za trzy tygodnie mamy przyjśc na kontrolę wagi...i chyba będziemy
    od razu wprwadzać zupki...skóra mi cierpnie na myśl co będzie jak jej nie
    przypadną do gustu :o(((
    Pozdrawiam
    Ula
  • 16.05.03, 09:59
    Ula jestem mama własnie takiej wielkiej panienki, która mając 3 miesiące
    wązyła ponad 7 kilo, ale napiszę ci ze z moją starszą córeńka miałam taki
    problem jak ty.
    Oto jej waga:
    urodzeniowa:2220g
    najnizsza:2080
    2 miesiące: 4100
    3 mies:4500
    4 mies; 4960
    6 mies: 6120
    1 roczek: 7600.
    Dodam, ze taka mała waga urodzeniowa, gdyż moja mala to bliźniaczka.
    Do dziś moje sloneczko jest malutki, szczuplutkie.
    Je za dziesięciu, żywa niesłychanie.
    Moje maluchy nigdy nie miły kolek, więc nie wiem jaki ma to związek z wagą.
    Więc nie martw się tylko obserwuj swoje dziciątko.
    Ela bardzo chętnie pójde do kina.
    Teraz byłam i bardzo mi się podobalo, szkoda tylko, ze byłam sama. Ale do
    srody to się jeszcze zgdamy.
    Asia

    --
    Mama Marysi, Szczepanka i Róży
  • 15.05.03, 23:00
    Hej. Przyjemnośc kosztuje 15 zł. Podaję Ci namiary tutaj, bo nie mam w tej
    chwili dostępu do swojej skrzynki, zresztą to żadna tajemnica wink 503962713.
    Mąż mi dzisiaj okupuje kompa, bo ma nową grę i ledwo udało mi sie go na chwilę
    wyrzucić. Zaraz mnie wygoni.
    Młody marudził niemożebnie, ale ładnie usnął. Czy mówiłam Wam ,że już się nie
    mieści w wanience? Kąpie się w dużej, na swoim wspaniałym leżaczku i uwielbia
    to. Za to awanturuje się jak go wyciągam. Wczoraj zrobił mi do tej dużej wanny
    kupę. Możecie to sobie wyobrazić? Na szczęscie poczekał, aż Natala wyjdzie, bo
    coraz częściej kąpią się razem. Dopiero by było, gdyby nie wyszła! Ha, ha smile
    Pozdrawiam. Agata
  • 15.05.03, 23:29
    Cześć to znowu ja
    moja julcia też już śpi ona spadła w szpitalu 320 i ważyła 2600 ale na
    szczęście zaraz przybrała no i okropnie nie lubi się kąpaś wrzeczy strasznie
    już nie mamy pomysłów jak ją przekonać do kąpieli
    Dobranoc
  • 16.05.03, 10:50
    Moja Dominika krzyczała podczas kąpana zaraz po szpitalu... Podejrzewam, ze był
    to uraz po kąpielach szpitalnych bo pewnie nie raz pielęgniarka wykąpała ją w
    za zimnej albo za gorącej wodzie... A teraz lubi się kąpać. Na razie bardzo nie
    chlapie bo jakoś tak łapkami bardzo nie rzuca się w tej wanience. A jak
    kończymy kąpanie to tatuś tak się wygłupia przed dieckiem że dziecko zapomina o
    płaczusmile Moze to jest sposóbsmile

    --
    Pozdr.
    Monika & Dominika (20-02-2003)
  • 16.05.03, 15:54
    Ula!
    u nas w czwie jest taki lekarz, podobno cudotwrca jeśli chodzi o kolki,
    słyszałam o nim bardzo dobre opinie. jest bardzo radykalny jednak w swoich
    metodach leczenia kolki, mianowicie twierdzi że trzeba robić przerwy pomiędzy
    mlekiem, czyli np mleko - SOK - mleko. bo dziecko nie strawiło jeszcze jedej
    porcji a żałądek dostaje już drugą. no i on twierdzi ze trzeba dawać sok,
    najlepiej 3 składnikowy!, poza tym każe tez dzieciom podawać deserki z
    bananami. wiem że to dośc niespotykana metoda i nie budząca zaufania. znam
    jednak matki które mu zaufały, i dawały takie jdzenie nawet 2 - 3 tygodniowym
    maluchom i twierdzą że poskutkowało. z tego co wiem on jeden ma w czwie takie
    pomysłysmile aha i to jedzenie ma nie byc podgrzane, najlepiej z lodówy!
  • 16.05.03, 15:59
    i wtedy ten banan ponieważ jest dość zapychający przepych a całe jedzenie przez
    jelitka i wszystko ładnie wychodzismile
    ale ja nie próbowałam bo Leoś nie miał takich problemów
  • 16.05.03, 16:50
    Ooo...nie słyszałam o tym...ale chyba jestem gotowa spróbować...jeżeli jeszcze
    raz pojawi się kolka gigantka to na pewno wypróbuję. Zwłaszcza, że Weronika nie
    jest już taka mała. A w razie czego skonsultuję z pediatrą. Baaardzo
    dziękuję :o)))) Pozdrawiam
    Ula
  • 16.05.03, 20:48
    Witamy ponownie, u nas, podobnie jak u tygrysa K2 a raczej depresja na miare
    morza czarnego. Chociaz zgola z innych powodow. Od dobrych dwoch tygodni
    przezywamy kryzys laktacyjny, zaczynam byc juz doprawdy zalamana a moj smutek
    poglebia fakt powrotu do pracy (za dwa tygodnie!). Od dwoch tygodni Jasiu nic
    nie przybral na wadze (ale i nie stracil; moze to jakies pocieszenie),
    denerwuja sie strasznie przy jedzeniu, placze i wywija jak opetany. Tydzien
    temu bylam przeziebiona, mialam dosc wysoka goraczke wiec moze to dlatego tak
    malo mam mleka? Staram sie pic jak najwiecej (4 litry dziennie), i herbatka
    koperkowa i ciemne piwo i dalej nic! Na forum radza zeby przystawiac dzidzie
    jak najczesciej zeby ssala, a co mi z takich porad jak moj syn-leniuszek jak
    mleko nie leci w wystarczajacej ilosci to po prostu nie chce ssac. Wiec jak
    szalona rzucam sie po karmieniu na laktator zeby troche te laktacje stymulowac,
    ale jak na razie to efekty niewielkie. A tak sobie to fajnie obmyslilam, ze jak
    pojde do pracy (na szczescie pol etatu - 2 lub 3 dni w tygodniu) to bede
    sciagac mleko przez czesc tygodnia w pracy a reszte karmic normalnie a tu chyba
    guzik. Buuuuu
    Nie dosc, ze powrot do pracy mnie troche doluje (bo nie umiem sie zdecydowac
    czy wolalabym siedziec w domu z Jasiem, czy wyjsc troche do ludzi) to jeszcze
    te mleczne problemy.
    A jak tam u Was z mleczkiem?

    Co do spania, to zaczelismy usypiac Jasia w jego lozeczku od kiedy ma 1.5
    miesiaca. Na poczatku spal z nami ale zbyt czesto sie przez nas budzil (jak
    poruszylismy sie przez sen zbyt gwaltownie albo jak ktores z nas usilowalo
    wyjsc po cichu z lozka do toalety) a my przy nim.
    Wybadalismy o ktorej mniej wiecej zasypia i staramy sie go klasc do lozeczka
    kilka minut przed oznaczona godzina, wlaczamy mu pozytywke mowimy dobranoc i
    wychodzimy z pokoju. Czasami dziala od razu, czasami nie chce zasnac i wtedy
    wyciagamy go z lozaczka poprzytulamy i probujemy jeszcze raz.

    Kamilcia, a o ktorej twoj synek sie urodzil, bo Jasiu tez jest z 1 lutego
    (16.50)?

    Asia i Jasiu (mam nadzieje, ze nie glodny..)
  • 16.05.03, 21:53
    Tu Tygrys
    Mnie się już polepszyło z nastrojem ale też nie zabardzo
    bo Baśka opętańczo rzuca się przy cycu podczas karmienia
    je jedynie spokojnie przez sen. Wczoraj jadła co dwie
    godziny a dzisiaj jej się przestawiło i jadła już co trzy
    a może i więcej. A mleczko w tym czasie się produkowało
    nie było mi do smiechu po nocy przespaniej bez jedzenia
    przez małą
    Jeżeli chodzi o polepszanie laktacjii to napweno
    stymulować!!!!!!!! jak możesz....... ja wiem że dla
    niektórych zabrzmi to obrzydliwie !!!!!!!! ale moja
    znajoma stwierdziła że jest w stanie zrobić wszystko dla
    karmienia dziecka piersią i dlatego za laktator robił
    TATUŚ poprostu ssał i wypluwał i efekty były, poza tym
    zioła mlekopędne Herbapolu, karmi albo coś z karmelem.
    Jeżeli chodzi o spanie to moje dziecko przechodzi jakiś
    kryzys bo absolutnie nie ma chęci zasypiać mimo tego że
    pada na bużkę jak mały psiak i daje nam czadu płacze wyje
    ach szkoda pisać mam nadzieję że jej minie
    pozdrowionka
    --
    Tygrys
  • 16.05.03, 22:35
    Witajcie! Chyba nastrój się udziela bo ja tez postekamsmile Młoda jest fajna i ok
    ale wymaga bym przy niej byla na okrągło! To wspaniałe byc dla kogoś kimś tak
    ważnym ale czasem potwornie męczącesad Ale wydaje mi sie,że chyba też mamy
    jakiś problemik z jedzeniem bo czętotliwość ciumkania zwiększyła się znacznie-
    na szczęście tylko w ciągu dnia-i mam nadzieję,że nie przeniesie sie na noc bo
    wtedy już na pewno oszalejęsmile A spryciarza tatusia jak nie było tak nie masmile
    Wróci jak zwykle z delegacji radosny jak pierwiosnek i z jakimś absurdalnie
    drogim prezentem za którego wartość mogłabym spłacic np. zaległy rachunek w
    administracji...i oświadczy na mój nieśmiały protest czy nie mógł sobie darować
    że przeciez nie mógł wrócić bez prezentu dla ukochanej córcismileNie mogę
    odchorować ostatniego prezentu tatunia-kupił body w Niemczech za 33Euro!!! A ja
    o mało trupem nie padłam.No ale z drugiej strony-lepiej,ze robi prezenty niż
    przepija hehe...A tym body to młoda będzie chyba musiała chodzić do
    pełnoletności,zeby się zwróciłosmile No nic pozdrawiam i idę napić się Fitomixu!!
  • 16.05.03, 23:44
    A na co jest ten fitomix??? na uspokojenie???
    Moja córcia też jest tak absorbująca jak Werka i podobnie
    tatko pojawia se wieczorem kiedy tżeba iść spaćsmile))
    cwaniaczkowaty gatunek
    --
    Tygrys
  • 16.05.03, 23:48
    sorry za byki językowe ale jakoś dziś mi nie idzie pisanie
    napiszcie mi jakie jecie owoce pomijając jabłka. papapa
    --
    Tygrys
  • 17.05.03, 01:04
    Hej,
    to chyba wlasnie ten czas wzmozonego wzrostu u naszych dzieciaczkow nadszedl i
    trzeba je zaczac czesciej przystawiac w dzien, aby produkcja wzrosla.
    Dodam na pocieszenie, ze moj Damian tez nic nie przybral prawie od dwu tygodni
    choc nie miotal sie przy cycu, ani nie pokazywal, ze jest glodniejszy.... mama
    musiala sie sama domyslic wink Na szczescie juz po 2 dniach czestego
    przystawiania i paru odciagnieciach pokarmu produkcja ruszyla ostro i wlasnie
    przed chwila odciagnelam 130 ml mleczka w 10 minut i chyba uda mi sie jutro
    gdzies na dluzej z domku wyskoczyc wieczoremwink))
    A jak dziecko nie chce sie przystawic, bo mu nie pasuje, ze piers za miekka,
    choc mleczka w niej i tak duzo.... to odciagac, chocby po trochu... w koncu nie
    ma mocnych i produkcja sie zwiekszy.

    Co do Damiana urodzil sie 1 lutego o 11.50, a ja nie jestem Kamilcia tylko
    Karola wink))

    pozdrawiam i zycze cierpliwosci
  • 17.05.03, 16:17
    Cześć mamusie
    Unas z mleczkiem chyba tak na styk już nie pamiętam kiedy miałam twarde piersi
    ale karmienie w dziń się zwiększylo a raczej jego częstotliwość co 1,5-2
    godzinki a w nocy co 4.
    Z owocow to jem tylko jabłka i czasami banany ale żadko.

    Pozdrawiamy Ela i Julcia i Zyczymy wszystkim mamą rzeki mleka
  • 17.05.03, 19:11
    Witam! Tygrysie-Fitomix to zioła mlekopędne chyba jedyne w miarę smacznesmile
    Rozpoczynam terapię mleczną bo mała je naraz z dwóch piersi a i tak stęka a to
    jej się nigdy nie zdarzało.Herbatki plus Karmi plus dużo wody i zobaczymysmile
    Byłyśmy dziś drugi raz na basenie i młoda znów była grzeczna ale tak sie
    zmęczyła,że zasypiała przy wyciąganiu z wody! Mam nadzieję że pogoda już na
    stałe się poprawiła i że jutro chrzciny Lukasza Agaty odbędą się w pełnym
    słońcu! Pozdrowienia dla wszystkich!Acha! Z owoców jem jabłka,gruszki,czasem
    banany(nie lubię) Ale ja oprócz cytrusów jem wszystko,łącznie z czekoladą
    mniam,mniamsmile W sumie nie wiem nawet dlaczego nie jem cytrusów?? Może
    dlatego,że niespecjalnie lubię i nie brakuje mi ich za bardzo?
  • 18.05.03, 12:49
    Hejhej! A mnie kryzys na razie omija...pewnie przez ekstrawaganckie pory i
    częstotliwość jedzenia Weronisi. Bo albo je co dwie godziny....albo duuużo
    rzadziej, ale że robi to na zmianę ciągle mam dużo, a czasem za dużo pokarmu. I
    chyba zacznę robić zapasy. Żeby się mleczko nie marnowało kiedy zdarzy mi się w
    nocy źle się położyć i zalać piżamkę oraz pościel :o))))) Zauważyłam też że nie
    ma alergii na cytrusy...wręcz przeciwnie kiedy je jadam wyraźnie jest jej
    lepiej. Ba, dotyczy to również kapusty. Zgodnie z przestrogami dla mam
    karmiących odstawiłam kapuchę we wszelkiej postaci (buu...) na długo. Ale
    podczas pobytu na łonie rodziny i na dwudniowym wikcie mojej mamy, nie oparłam
    się pokusie i rzuciłam się na kapustkę w pełnym wyborze jak hiena. I co się
    okazało?? Były to dwa najspokojniejsze dni, podczas ostatnich dwóch miesięcy
    dla mojego dziecka. Nic jej nie dolegało...wręcz przeciwnie...spała jak anioł,
    czuła się świetnie, a wszelkie dolegliwości brzuszkowe były jakimś nikłym
    wspomnieniem, jakby dotyczyły kogoś zupełnie innego. Co znaczy, że chy