Dodaj do ulubionych

dzieciaki marcowe 2003

IP: *.* 13.03.03, 11:09
Jak tam mamusie? Wyrabiacie na zakrętach między pieluchą, cycem, sprzątaniem, gotowaniem, a niektóre jeszcze ze starszymi dziećmi?Bo u mnie tfu, tfu, odpukać nie jest źle. Dwa dni z kamiennymi balonami szybko minęły i teraz laktacja jest na odpowiednim poziomie; dziewczynkom wystarcza i oby tak jak najdłużej. Śpią ładnie w dzień po 3-3,5 godz., w nocy mają trochę krótsze przerwy, może dlatego, że krócej ssą i szybciej robi się im pusto w brzuszkach. A w ogóle to generalnie wszystkie ubranka są na nie za duże (Ewa i Aga urodziły się, że tak powiem pełnowymiarowe i nie miałam z tym problemów). Ale mam nadzieję, że szybko do nich dorosną. Ewcia i Agusia na razie jeżdżą do Babci i tata przywozi je po pracy. Może jak dojdę trochę do siebie i miną grypy Ewcia wróci do przedszkola, a Aga będzie ze mną.A co u Was?Basia
Edytor zaawansowany
  • Gość edziecko: emama23 IP: *.* 15.03.03, 21:12
    Oczywiscie decyduje zasada pierwszenstwa :) Gapa ze mnie.Poprosze admina aby skasowal tamten aby nie wprowadzac zamieszania no i mam nadzieje ze reszta mam do nas dolaczy..(A tu wkleilam to co tam napisalam :) ) synek jak na razie jest spokojniutki- spi sobie , coraz wiecej je (niedlugo bede chyba karmila caly dzien) i rosnie jak na drozdzach - powoli juz zaczyna nam brakowac rozka to zapatulenia nozek Mielismy male prblemy z pepuszkiem bo nie pokazano mi w szpitalu jak go trzeba czyscic i bojac sie cos uszkodzic robilam to za delikatnie ale pani polozna juz wszystko pokazala i jest juz dobrze.Czy wasze malenstwa tez robia tyle kupek - ja chyba na Pampersy nie wyrobie PozdrawiamAsia z Jeremim
  • Gość edziecko: emama23 IP: *.* 27.03.03, 14:31
    Cos widze ze mamy nie wyrabiaja :DCieplutka pogoda pozwolila nam wychodzic od wczoraj na spacerki i od razu bylismy godzine a pozniej jeszcze Jeremi spal przy otwartym balkonie.Noc i popludnie mamy bardzo spokojne- jedynie od 6 rano do spacerku dokazuje ile wlezie - to znaczy placze - jedynie noszenie na rekach go uspokaja czego moj maz mi zabrania.Moze znacie jakies sposoby na zaciekawienia czyms takiego maluszka?Bardzo jestem ciekawa co slychac u innych marcowych dzieciaczkow?POzdrowkaAsia z Jeremim
  • Gość edziecko: Asia_27 IP: *.* 30.03.03, 07:21
    czesc :hello:dolaczam do watku :)Oskarek jak do tej pory jest dosc grzecznym dzieckiem. Odkrylismy, ze lubi pozytywki i sie przy nich uspokaja. Grzechotki nie przypadly mu do gustu, czesto robi sie podkowka, jak probuje go nimi zainteresowac. Czasu brakuje na wszystko :crazy: od 3 dni chodzimy na spacery tnz. babcia lub maz, bo ja niestety jeszcze nie na chodzie. Ciagle jestem obolala.pozdrawiamyasia z oskarkiem 2 tyg.
  • Gość edziecko: Baś IP: *.* 01.04.03, 19:27
    I od dzisiaj Ewcia poszła do przedszkola, Aga była ze mną, ale przyjechała na kilka godzin babcia. Więc jakoś przeżyłyśmy...A moje maluchy robią się coraz bardziej "kumate": patrzą za grzechotkami i przyglądają się bacznie osobie, która się nad nimi pochyla i coś do nich mówi. No i oczywiście już wiedzą, że na rączkach jest baaardzo przyjemnie. Tylko wyrodna mamuśka nie pozwala na noszenie!! A to z tej prostej przyczyny, że noszenie dwójki szkrabów to dosyć męczące zajęcie i wymagające dużej wprawy i odporności.Byłam już z nimi w zeszłym tygodniu na spacerku. Włożyłam je do pojedynczego głębokiego wózka, który mam po Ewci, założyłam drugą budkę i do boju. Trochę się za nami oglądali, ale tylko trochę. Podejrzewam, że większą sensację wzbudzę, jak wyjdę z dwoma wózkami.PozdrawiamBasia
  • aneczkag 03.04.03, 18:16
    No wiec my też dołączamy i jak na razie wyrabiamy... Od soboty jesteśmy w domu,
    a ja leżę (leżałam do dziś) w łóżku zwijając sie z bólu sad a mąż biedny harował
    zajmując się swoimi trzema babami.
    Dziś niemal cały dzień sama, Paulinka śpi jak zabita - czy Wasze dzieci też są
    takie spokojne? Ona tylko je, śpi, robi kupki i nawet nie płacze... Nawet jak
    sie obudzi to jakiś czas leży spokojnie, potem się zaczyna wiercić. Aż się boję
    czy z nią wszytsko w porządku.. Marta taka nie była.
    Poza tym zapomniałam,że dzieci są takie puchate - ten cudny tłuszczyk na
    łepku... I o ile w szpitalu wydawała mi się trochę jakby... obca, to teraz
    zaojowała moje serce bez reszty. Aż sie muze hamować, żeby starszą traktować
    normalnie...
    Aneczka
  • asia_27 06.04.03, 19:56
    :hello:

    Dziewczyny czy wychodzicie z dzieciaczkami na spacer, jak jest brzydka pogoda
    tnz. mocny wiatr i niska temperatura? i jak ubieracie dzieciaczki, bo ja mam
    caly czas obiekcje, ze albo za cieplo, albo za zimno. generalnie body,
    kaftanik, sweterek, spiochy, skarpety i kombinezon i oczywiscie dwie czapki.

    a do aneczki moj oskarek tez byl bardzo spokojny smile ale potrafi pokazac kto
    rzadzi w domu i nie mamy z mezem zadnych zludzen w tej kwesti smile

    pozdrawiam
  • beata32 08.04.03, 16:02
    Cześć dziewczyny - pamiętacie mnie? smile))
    To ja była mama marcowa, lutowego dzieciaczka - Adasia Wiercipiętka
    Wielkoludka.
    Piszę teraz w wątku dzieciaczków lutowych, ale chciałam Was wszystkie
    pozdrowić, przesłać całuski i piętkę dzieciaczkom i podzielić się tym, że mój
    Adaś Wielkoludek po zważeniu na wizycie kontrolnej okazał się Adasiem
    Gigantem!!! - 6600 po 6 tyg. - no cóż nie pozostaje mi nic innego jak trenować
    wytrzymałość kręgosłupa, który powoli mi wysiada.

    Trzymajcie się
    Beata i 6tyg Adaś
  • zarra 15.04.03, 23:21
    To ja Zolinka. Wiecie,że do tej pory nie wpadłam na to żeby was
    w "rówieśnikach" poszukać. Ciągle siedzę w "niemowlakach" i zastanawiam się
    gdzie się podziałyście.Ale wreszcie was mam!!!
    Moja Gabrysia (pamiętacie,miała być Zosia?) ma już miesiąc i 5 dni smile
    Je,śpi i płacze-czyli wszystko ok wink.Miała podejrzanie wysypane i suche
    policzki-straszyli skazą białkową,ale u nas nikt w rodzinie nie ma i nie
    wierzę.Jak wysypka minęła delikatnie podjadam to serek to jogurciku trochę i
    jest dobrze( tzn. nie wysypało).Kolki,owszem dziękuję-są. Nie straszne,ale są.
    Nie jem nic niewskazanego więc tak chyba musi być i już.Łyka powietrze przy
    karmieniu i pewnie to jedna z przyczyn.W nocy na szczęscie po jedzeniu już
    szybciutko zasypia ( w pierwszych tygodniach bywało różnie).A od dwóch dni w
    nocy budzi się co 2 godz., je i zasypia.A ja tu czekam kiedy wreszcie całą
    nockę prześpi,hehe.Córka starsza ( Zuzia ) dzielnie mi we wszystkim pomaga, a
    na spacerach szpanuje dzidzią w wózeczku winkOna ma prawdziwą, a nie jakąś
    tam "babyborn".Mąż też jest cudowny. Dzielnie zajmuje się nami wszystkimi i
    sobą (wraca z pracy i robi obiad,albo kanapeczki jak późno).A rano Zuzię do
    szkoły sam wyprawia ( i zawozi), bierze ją do kina i po nowe adidasy.A malutką
    naszą Gabrysię ciągle odemnie bierze i obcałowuje i lubi ją nosić i trzymać i
    wogóle ( tylko kup nie lubi ).Tak go chwalę,że chyba jutro zrobię mu obiadek i
    puszczę na piwo z kolegami-niech ma wink.
    A ja -jak pamiętacie może- miałam cesarkę i ranka troszkę mi dokucza po
    dłuższym chodzeniu ( no i to rozejście spojenia-będe nosić specjany pas
    ściągający).A pozatym czuję się dobrze.Fala gości już minęła i głowa już tak
    często nie boliwink.Strasznie się rozpisałam, ale to z tej radości,że was
    znalazłam. Ciekawe kiedy dołączy reszta? Kiedy znajdą chwilkę wytchnieniawink
    Mam nadzieję,że i wy ją będziecie często znajdować żebyśmy się tu spotykały.
    No i napiszcie więcej (żeby nie było że to ja tylko taka gaduła).
    Buziaczki i ucałowania w malutkie noseczki kochane naszych dzieciaczków
    piękniutkich i kochaniutkich.
    Teraz jestem Zarra, bo Zolinki tu już zajęte, a ja nie chciałam być Zolinką z
    numerkiem.
    Ola-Zolinka-Zarra
  • majmo 22.04.03, 11:59
    Szukałam i znalazłam dzieciaczki z marca, to się nazywa mieć szczęście!Tylko te
    wasze szkraby są zupełnie inne od mojej córeczki.Maja urodziła się 1 marca.Do
    tej pory "wisi" na cycu non-stop.Noce przesypia, z jedną przerwą na
    karmienie.Ale w dzień śpi tylko przy mnie,albo na rękach,albo w łóżku, ale
    nigdy sama.I to też niezbyt długo,najwyżej pół godzinki.I co robić z taką
    przylepką?Może ktoś opracował sposób? Wszelkie znane mnie sposoby zawiodły.A
    przecież trzeba w domu cokolwiek zrobić, obiadek ugotować,zająć się starszym
    dzieckiem i oczywiście sobą.A tu czytam, że są dzieci,które przesypiają 2-3
    dodziny!Szok!
    Pozdrawiam mamy i ich niezaprzeczalnie cudowne i wyjątkowe dzieci.
    Majmo/Monika
  • zarra 28.04.03, 23:27
    Hej hej !!! Czy az tak wasze malutki dają wam popalić,że o nas
    zapomniałyście?!!!
    Mam nadzieję,że wszystko u was w porządku.Odezwijcie się jak sobie radzicie i
    jak rosną dzieciaczki.
    My dzisiaj byłyśmy na szczepieniu.Ale tylko na żółtaczkę,bo na Dtp musi wazyć
    5 kilo, a wazy 4560 (chociaż na wadze było 4750, ale one odejmują na
    pieluszke, tylko że chyba za dużo odejmują-pewnie liczą jak tetrowe, a
    pampersy przecież lżejsze).Urodziła się duża (3780), ale doktor
    powiedział,żeby się tą niską wagą wogóle nie martwić więc się nie martwię-
    zgodnie z zaleceniem lekarza winkA od wczoraj mamy do czynienia z prawdziwymi
    kolkami ( do tej pory kolkami nazywalismy takie marudzenie z płaczem, ale
    teraz to naprawdę jest cierpienie).Przykładamy gorace pieluchy tetrowe (
    ogrzane żelazkiem) i kładziemy na plastikowej butelce z ciepłą wodą, no i
    dajemy Esputicon.Po takim ataku kolki zasypia bardzo zmęczona.Bidulkasad
    a co u was? odezwijcie sie!
    ola-zolinka-zarra
  • irma00 07.05.03, 09:48
    Witam, marcóweczki Mamusie i Pocieszki. Moja Hanusia za 4 dni skończy 2
    miechy. Teraz jesteśmy na etapie walki o sen nocny , nasz rekord to ok. 6
    godzin bez budzenia.
    Jesteśmy z Malutką na króciótkich wakacjach u dziatków i właśnie wybieramy się
    na spacer do parku. Mała jest szczęśliwa, bo w związku z upałem "idzie" prawie
    goła i co najważniejsze nie musi ubierać znienawidzonej czapki.
    A! Tak na codzień mieszkamy w Krakowie, może są tu jakieś Mamusie i Dzidziusie
    z z marca i Krakowa.
    Pozdrawiamy gorąco (chociaż w taki upał to chyba lepiej np. ochładzającosmile)
    Aga i Haneczka
  • jo_aska 30.04.03, 00:31
    Hej Hej mamusie marcowe big_grin
    Jakos przez te zmiany na forum sie zagubilam.
    Wyraznie odczuwam ze moj synek dorosleje - juz chce sie z nami bawic zanoszac
    sie przy tym smiechem. MOge juz go wsadzic na troche do fotelika wziac do
    kuchni i cos tam porobic - wczesniej to jak tylko dziecko odkladalam do wozka
    czy lozeczka to zaraz byl placz.
    Meza moje go tez za wzorem zarry musze pochwalic- obiadow nie gotuje coprawda
    ale uwielbiam patrzec jak sie bawi z naszym synkiem.
    Zarra martwisz sie o wage a co ja mam powiedziec - moje malenstwo w 6tyg
    wazylo 4100 (waga urodzeniowa 3100 ale spadla najnizej do 2800) - pani
    pediatra skwitowala ze ladnie rosnie wiec sie nie martwie. Troche mnie tylko
    denerwuja komentarze - oj jaki on chudy, nozki jak sarenka. Ale ja sie nie
    martwie - jesli budowe odziedziczyl bo tatusiu - to bedzie z niego super facet.
    A szczepienia nam wykonano wszytkie(nikt mi nie mowil nic o tej wadze).
    POzdrawiam
    Asia z Jeremim (04.03.2003)
  • dorotakatarzyna 03.05.03, 09:15
    Witajcie!
    Jakimś dziwnym trafem od ponad miesiąca nie mam czasu na internet. Ciekawe
    dlaczego smile,kiedyś czytałam godzinami.
    Moja Amelka urodziła się 25 marca. Ważyła 4400 g i miała długie czarne włosy,
    czym wzbudzała sensację w szpitalu. Teraz niektórzy śmieją się, że wygląda jak
    Cypisek. Jest wspaniałym dzieckiem, dużo śpi, ładnie je. Niestety, od początku
    nie mogłam jej karmić piersią. Bardzo to przeżyłam, ale z butelką też można żyć.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkie marcowe mamusie i ich dzieciaczki.
  • bbas 04.05.03, 21:55
    Tu Basia czyli Baś z bliźniaczkami.
    Niestety błogie czasy tylko spania, cycania i zmain pieluchy odeszły w
    przeszłość. Za to w nocy karmimy się dwa razy, a nawet kilka nocy udało się
    tylko raz!! Wieczorami krzyczymy bo chcemy na rączki, dobrze że tata już
    przeważnie jest wtedy w domu, bo jak jeszcze siedzi w pracy to... mama ma
    urwanie głowy. I rąk, bo muszę się Wam pochwalić, że dziewczynki rosną super.
    Ważone były na początku ósmego tygodnia i tak Justynka - młodsza ważyła 4800
    (waga ur. 2440), a Martusia - 4600 (2680). I to wszystko na samym tylko cycu!!
    Szczepione jeszcze nie były, wysłano nas do neurologa, że niby wcześniaki, a
    urodziły się przecież w 37 tyg.
    Pozdrawiam wszystkie marcowe dzieciaczki i ich mamusie oczywiście
    Basia
  • aneczkag 26.05.03, 23:20
    Hej, to ja musze zamedlować tu moja Paulink, która tez się urodziła 25 marca.
    Była niewiele mniejsza 4150. I też jest spokojniutka.
    --
    AneczkaG mama Martusi (24.05.00) i Paulinki (25.03.03)
    strony.wp.pl/wp/aneczkanet/
  • anetuch 07.06.03, 15:53
    Muszę się pochwalić, że mój synek też wzbudzał sensację swoimi długimi,
    gęstymi, czarnymi włosami. Mam nadzieję, że takie mu zostaną, na razie (ma 2,5
    m-ca)wytarły się tylko z tyłu). Pozdrawiam
  • asia_27 14.05.03, 08:22
    Witajcie kobietki :hello:

    musze sie pochwalic, bo serce moje jest przepelnione radoscia - moj Oskarek
    usmiecha sie juz do mnie - szczegolnie duzo ma dla mnie usmieszkow rano -
    kiedy go przewijam i przebieram - cudne chwile :love:

    pozdrawiam

    Asia i Oskarek (dzis 2 miesiace)
  • zarra 14.05.03, 20:35
    Moja Gabi skończyła kilka dni temu 2 miesiące.Uśmiechy są rzeczywiście radością
    ogromną dla całej rodzinki.Moja mama płakała ze wzruszenia jak Gabi w
    weekend "rozmawiała" (a-u, a-uu) z nią i się do niej uśmiechała.
    Najpogodniejsza jest również rano.Jestesmy wtedy razem w łożku z mężem i jest
    bosko. Niestety wieczorami Gabi bardzo marudzi.Już niewiem czy to kolka czy po
    prostu musi wieczoerm pomarudzić.Nie chcę jej ciągle dawać bezsensu specyfików
    przeciw kolkowych, bo coś mi się zdaje,że to już nie kolki.Tylko może
    zmęczenie? A jak to jest z waszymi maluszkami?
    buziaczki dla nich i pozdrowienia dla was
    zolinka-zarra
  • bbas 21.05.03, 10:25
    Witam wszystkie mamusie!
    Ja tam Wasze maluszki? Coś cisza zapanowała w marcowych dzieciakach.
    Moje panienki rosną sobie ładnie, tak jak przedtem krzyczą wieczorami. Ale
    śmieją się już do zagadujących, baaardzo lubią słuchać jak Ewcia wyśpiewuje im
    jakieś przedszkolne piosenki. Martusia jest silniejsza od Justynki, dobrze już
    trzyma główkę, odpycha się od osoby która ją trzyma pionowo i chce oglądać
    wszystko wokoło. Justynka też próbuje, ale krócej utrzyma łepek i nieraz zrobi
    tzrymającemu BUC! Chwilkę odpocznie i znowu rusza do boju.
    Pozdrawiam
    Basia
  • zarra 21.05.03, 23:14
    no właśnie, cisza tu u nas...
    A moja Gabi przestała tak ślicznie gaworzyć na rzecz płaczu.Robi
    piekną "kłódeczkę" z usteczek i w płacz.A dzisiaj po raz pierwszy sie
    rozłączyłysmy.Musiałam pójść kupić sobie jakiś ciuszek ładny, bo mam komunię
    starszej córci.Gabi została z tatusiem.Tak jak zawsze dłuuugo wybieram i
    wybrzydzam tak teraz działałam ekspresowo.Okazało się że nie potrzebnie,Gabi
    spała,potem sobie grzecznie leżała, a potem mąż ją "posadził" w leżaczku i
    pogadali sobie.Zaczęła płakać dopiero jak zbliżałam się do domu i to też
    tak,że mąż nie miał kłopotu z uspokojeniem jej.Hm..i co o tym myśleć ?
    Basiu a jak ty sobie radzisz ? Jak je uspokajasz jak płaczą obie naraz? No i
    wogóle,wydaje mi się ,ze jakbym miała takie dwie Gabrysie to bym chyba padła
    ze zmęczenia.A może to tak sie tylko wydaje?
    buziaki dla wszystkich naszych dzieciaczków
    pozdrawiam
    Ola
  • bbas 05.06.03, 22:30
    Ano jakoś sobie radzę. Albo obydwie naraz do cyca, albo jedna do cyca, a druga
    na leżaczek i husiu-husiu nogą, albo - jak wiem, że nie są głodne to gadam z
    nimi, albo w końcu - sposób pewny i niezawodny w każdym przypadku - biorę je
    na ręce. Obydwie na raz ma się rozumieć. Jak widzisz - siłownia mi nie jest
    potrzebna do kształtowania mięśni ramion (nie mam pojęcia jak się nazywają),
    zwłaszcza, że dziewczynki ważą już po 5100. Dla Was pojedynczych i urodzonych
    o czasie to pewnie mało się wydaje (moja Ewa w wieku 3 m-cy ważyła 6kg), ale
    pamiętajcie, że to bliźniaki urodzone w 37 tyg.
    Pozdrawiam i spadam pospać troszeczkę
    Basia
    PS. Zdjęcia moich dziewczynek do obejrzenia blizniaki.net/fud/index.php?
    t=msg&th=27&start=0&rid=13&S=a6b3e0bf5107df8cbc44cf047a36dbe6 oraz
    blizniaki.net/fud/index.php?t=msg&th=104&start=0&rid=13&S=a6b3e0bf5107df8cbc44cf047a36dbe6
  • dodi32 22.05.03, 09:09
    Witam wszystkie marcowe mamusie i dzieciaczki!
    Mam nadzieję, że mnie pamiętacie (dodi).
    Moja Basieńska miała być marcowa (13.03) ale w efekcie jest bobaskiem lutowym.
    Urodziła się 27 lutego, więc chyba nie będziecie mieć mi za złe, że
    postanowiłam dopisać się do wątku dzieciaków macowych.
    Moja pociecha jest na ogół bardzo pogodna,dużo się śmieje i ślicznie
    gaworzy,trąca rączkami zabawki i potrząsa włożoną w dłoń grzechotką, do tego
    apetyt ja trzeba. Właściwie zero problemów, jednak od kilku dni daje nam
    nieźle do wiwatu po kąpieli. Z chwilą wyjęcia z wanny i owinięcia ręcznikiem
    zaczyna się niesamowity płacz. Nie mogę jej ubrać, nie mówiąc już o
    jakichkolwiek zabiegach pielęgnacyjnych. W kąpieli jest wspaniała, leży w
    leżaczku, śmieje się i wierzga z radości nóżkami i rączkami. Pełnia szczęścia,
    uwielbia się kąpać. Doszliśmy z mężem do wniosku, że płacze bo nie chce
    opuszczać wanny. Jak do tej pory nie cierpiała na bóle brzuszka, więc chyba
    raczej mało prawdopodobne, żeby teraz dopadła ją kolka. Głód też raczej nie
    wchodzi w rachubę bo karmienie jej nie uspokaja. Wczoraj kołysałam na rękach
    moje nagie, owinięte jedynie ręcznikiem dziecię prawie pół godziny i dopiero
    po tym czasie uspokoiła się na tyle, że mogłam ją ubrać. Napiszcie czy
    spotkałyście się z takim zachowaniem dzieciaczków i co o tym myślicie.
    Muszę kończyć, bo Basieńka właśnie się budzi.
    Pozdrawiam Was gorąco bo dzień dziś wyjątkowo paskudny, leje cały czas a
    jeszcze mamy dziś szczepienie sad.
    Dorta
  • aneczkag 26.05.03, 23:29
    Ja dziś dostałam cudny prezent na dzień matki od Paulinki. Rano, o 8.00
    obudziła się jak zwykle w cudownym humorze. Ale zamiast się ślicznie usmiechać
    i mówić aaaaaaa i guuuuu, ona... zaczęła się smiać na głos. I tak cudownie
    piszczeć, jak tylko maluszki potrafią - aż obudziła Martę. Do tej pory mi się
    oczy pocą, jak sobie przypomnę. I chcę jeszcze i jeszcze...

    Paulinka tak ogólnie jest bardzo pogodną i spokojną dziewczynką. Na samym
    poczatku, klika dni o porodzie aż się bałam, że może jest chora, bo tylko spała
    i budziła się na jedzenie. Oczka miała zamknięte, nie płakała... Ale teraz jest
    strasznie ciekawa świata, rozgląda się, smieje do nas...
    --
    AneczkaG mama Martusi (24.05.00) i Paulinki (25.03.03)
    strony.wp.pl/wp/aneczkanet/
  • zarra 28.05.03, 23:04
    Hej kochane! Nieźle wam dzieciaczki świat przesłoniły wink Wogóle was nie
    słychać i nie widać.
    A moja Gabi znów gaworzy (wyczytałam ,ze to nie jest gaworzenie tylko głużenie-
    niech będzie). Śmieje się już częściej niż płacze, ale jeszcze nie głośno.
    A wczoraj był pierwszy dzień bez wieczornego płaczu.I dzisiaj tez jest
    ok.Czyżby koniec tych wstrętnych kolek? Mam nadzieję,ze nie zapeszę.
    Gabi chyba wie ,że tatuś wyjechał - na tydzieńsad - i nie ma co mamusi
    zamęczać.
    Buziaczki w stópeczki i rączusie słodziutkie (dzieciaczków-rzecz jasnawink,
    a dla Was pozdrowionka i odzywajcie się częściej.
    OlaZarra
  • anetuch 07.06.03, 15:46
    Dopiero do Was trafiłam z moim Dominikiem (ur. 20.03.2003). Trafił mi się mały
    krzykacz, na szczęście chyba powoli z tego wyrasta. Ile śpią Wasze maluchy w
    nocy? Bo mój potrafi przespać 9 godzin bez przerwy, a ja chodzę sprawdzać, czy
    oddycha. Za to w dzień słabo śpi. Ale najważniejsze, że jest zdrowy, czego
    życzę i Waszym maluszkom.Pozdrowienia
  • asia_27 11.06.03, 15:38
    Czesc Mamusie!

    Tak sie zastanawiam co juz potrafia Wasze maluszki?

    Rozmawialm dzisiaj z kolezanka - mamy dzieciaczki w tym samym wieku - i jej
    synek potrafi duzo wiecej niz moj Oskarek - leniuszek.

    A co potrafi - lezec na brzuszku z podniesiona glowka ok 3 - 5 minut i jak
    czuje juz mocna grawitacje to krzyczy, az sie go nie odwroci. Raz tylko
    przewrocil sie z brzuszka na plecki. Duzo gaworzy, usmiecha sie do mamy i
    taty, wodzi wzrokiem za karuzelka i dyskutuje ze zwierzaczkami, ktore sie
    obracaja. Namietnie wklada raczki do buzi, ale ich nie oglada. Wyciaga raczki
    do zabawek wiszacych na palakach.

    Kobietki, pochwalcie sie swoimi pociechami

    Asia i Oskar - leniuszek
  • zarra 12.06.03, 00:38
    Asiu, Oskarek umie to co powinien, a co jeszcze potrafią dzieci twoich
    koleżanek? Pozatym w takim wieku rożnica kilku dni jest dużą różnicą w
    rozwoju. Przecież nasze dzieciaczki rozwijają się dzień po dniu.
    Moja Gabi wczoraj skończyła trzeci miesiąc i po raz pierwszy głośno się
    zaśmiała.Tylko raz, od tamtej pory cisza. Smieje sie bardzo często ale
    bezgłośnie. No i świadomie i pewnie chwyciła grzechotkę, ale nie wie za bardzo
    co z nią zrobić i czasem tylko uda jej się włożyc ją do buzi.
    Rączki za to wcina cały czas.Gaworzy , ale malo. To zresztą bardzo zależy od
    jej nastroju. Są dni kiedy jest niezłą gadułką i są kiedy milczy ,nawet z
    zabawkami rzadko "rozmawia".
    Najlepszy humor ma rano ok. 8 kiedy to ja jestem zaspana i spiąca wink
    Biore ją do łóżka , trochę "pogadamy" i idzie ze mna dalej spać.
    Wogóle dużo śpi, niewiem czy nie za dużo.Śpi ładnie całą noc, potem ze mną
    rano tak do 10,11 (oczywiście z przerwami), potem ok,14 na spacerze ( albo
    balkonie)-ok. 2 godzin, i jeszcze wieczorem kolo 19-20, po czym po zabawach i
    kąpielach idzie na noc spac ok.22. I jeszcze oprócz tego łapie w ciągu dnia
    króciutkie drzemki.
    To ja dodam pytanie: ile śpią wasze maleństwa?
    Pozdrawiam was i buziaczki dla naszych robaczków.

  • zarra 12.06.03, 00:45
    Sprostowanie: "śpi ładnie całą noc" - chodzi o to, ze jak sie budzi w nocy na
    jedzonko to odłożona do łóżeczka natychmiast w nim zasypia. Prostuję ,bo
    mogłybyście pomyśleć,że Gabi przesypia już całe noce, a to jeszcze nie to.
    Do tej pory dosłownie kilka razy udało jej sie przespać 5,6 godzin.Chyba ze 3
    razy, nie więcej.
    To tyle
  • asia_27 12.06.03, 12:31
    a co jeszcze potrafi dziecko koleżanki?

    Trzymac glowe ok 15 minut, ogladac raczki godzinami, przewracac sie z brzuszka
    na plecki, a lezac na plecach na boki, smiac sie glosno i chyba juz wiecej nie
    pamietam, bo po tej seri umiejetnosci mnie zamroczylo smile Ale moze on jest
    jakims "wyjatkowym" dzieckiem. A dodam, ze jest o dzien mlodszy od Oskarka
    (Oskarek jest z 14.03). Wzielam sie wczoraj ostro do cwiczen, po czym
    stwierdzilam, ze nic na sile, jak bedzie czas to sam do tego dojdzie, nie ma
    sensu ns sile zmuszac dziecka. A zreszta stanowczo potrafi zaprotestowac -
    wejsc na wysokie dzwieki, gdy za dlugo polezy na brzuchu.

    Oskarek rowniez przesypia cala noc tak jak Gabi. (I ma tak od poczatku).
    Kapiemy go ok. 21 potem masaz, cyc (a nawet dwa) i zasypia ok 22. Budzi sie w
    nocy raz ok. 4 -5 godzinie na jedzonko karmiony jest na pol spiaco i zaypia
    odlozony do lozeczka. Spi do 7 - 8 godziny. Potem dwie godziny czuwania i
    znowu zasypia na 1 godz. potem spacer na ktorym spi 2 - 3 godziny i do kapieli
    zdarza mu sie jeszcze drzemka 30 min, albo dwie.

    Ostatnio zwiekszyl mu sie apetyt, je czesciej co dwie godz. albo i krocej.
    Bardzo czesto w ciagu dnia podaje mu dwie piersi. Przedwczoraj bylismy na
    szczepieniu zwazyli Oskarka - 5.630 (waga urodzeniowa 3.380) i zdecydowanie
    urosl.

    pozdrawiamy asia & oskarek

    ps. specjalne pozdrowienia dla Gabi od Oskarka wink
  • jo_aska 13.06.03, 22:18
    Ale mnie wkurza to forum- napisalam sie i mi wcielo sad wiec jeszcze raz...
    MOj Jeremcio rowniez na glos smieje sie zaleznie od nastroju ktory ostatnio ma
    kiepski (chyba teskni za tata) gawozy rowniez malo choc pare dni temu byla z
    niego straszna gadula. Nie przewraca sie z brzuszka na plecki( no 2 razy sie
    zdarzylo). Za to pieknie chwyta grzechotki i zaraz wklada je do buzki (baardzo
    czesto sie nie mieszcza), glowe trzyma juz sztywno, na brzuszku to nie wiem
    ile bo nie mierze. Karuzelka juz sie niestey znudzila. Na lezaczku to nawet
    sie chwilke pobawie ale najlepiej jak mama bawi sie ze mna. Swoje raczki
    kontempluje rano za nim ja sie obudze ale nie jest z tych dzieci co zajma sie
    soba godzine - choc dzis mniej wiecej tyle tlukl piastka w balonik zaczepiony
    nitka do zyrandola.
    A spi od poczatku bardzo ladnie i pokarmieniu o 20 nastepne jest o 5 a dzis to
    nawet bylo o 8 - ja sie pierwsza obudzilam bo juz mnie piersi bolaly tak
    naciagnely.Dalej jest drzemka ok. 30 min okolo 10 a pozniej to roznie - troche
    nas te upaly rozlegulowaly ale generalnie to kilka takich 30min. Kiedys to na
    spacerku 3 godz potrafil spac a teraz krzyki - nie wiem czy go w spacerowce
    nie zaczne wozic.
    Pozdrawiam Asia z Jeremim (04.03.03)
  • ewamaja 18.06.03, 21:15
    Hej. Po raz 1 trafiłam na ten wątek. Mój Kamil tez urodził sie 4 III 5 minut
    przed południem. Jest kochanym ruchliwym dzieckiem, je tylko cycusia. Ze
    spaniem różnie w nocy cudownie- 1 karmienie okolo 2 w nocy w dzień 3-4 razy po
    pół godziny. Śmieje się już w głos, uwielbia jak Mu spiewamy. Szybk rosnie 70
    cm i 7,3 kg. Kochane maleństwo. Ewa
  • zarra 13.06.03, 13:58
    Gabrysia dziękuje za "pozdro" od Oskarka smile
    Gabi ogląda rączki i dotyka wiszących zabawek, ale nia obraca się.
    Tzn , z plecków na boczek to tak połowicznie, czyli obraca głowkę i tułów, ale
    pupa i nóżki zostają. Ja to bym chciała,żeby już się śmiała głośno, a ona
    nic sad
    A nie macie problemów z oczkami? Gabi ropieją ciągle, a ja bardzo nie
    chcę,żeby jej przetykali te kanaliki ! Narazie próbujemy leczyć kropelkami.
    Buziaczki dla dzieciaczków i pozdrowienia dla was.

  • asia_27 13.06.03, 16:12
    hej,

    nam nie ropieja, podobno skuteczne jest przemywanie naparem z zielonej hebaty -
    rada naszej poloznej. I jeszcze wyczytalam na forum o masazu kanalikow ocznych.

    A od kiedy Gabi oglada raczki?

    pozdrawiamy

  • zarra 15.06.03, 23:34
    Hej
    Gabi ogląda swoje łapki już długo, hm.. może ze dwa tygodnie. Ciućka je z
    uwielbieniem. A dzisiaj się zaśmiała głośno 2 razy !!! smile)))))))
    A tatuś gapa przy kompie siedział i nie słyszał sad
    Pozatym sprostowanie: Gabi przekręca się cała na boczek i siłuje się coby
    wylądować na brzuszku. No i półleżąc (np. na mnie ) podnosi główkę "do
    siadu". Nie da rady żeby głowinka leżała-musi ją ciągle podnosić. Aż się
    boję,że sobie krzywde zrobi. Tak więc lista osiągnieć sie wydłuża smile
    Az z tymi oczkami to chyba się poddam i pójdziemy do okulisty, a że pewnie
    zapisy na grudzień wink są dopiero ( napewno nie szybko-chociaż może niemowlaki
    mają pierwszeństwo) to dzięki za patent z zieloną herbatką, napewno
    wypróbujemy.
    pozdrowionka
    Ola i Gabisia
  • sliweczka77 16.06.03, 20:44
    Witam kochane marcowe mamy! Melduję się trochę z poślizgiem. Nasza Agacia
    urodziła się 29 marca. Teraz jest już sporą kluseczką! Mamy za sobą trudne
    boje z bólami brzuszka, ciągłe noszenie na rękach - byłam prawie w szoku,
    kiedy pewnego dnia okazało się, że Gagacia jest w stanie poleżeć sobie dłuższy
    czas i nawet jej się to podoba smile)) Co więcej - śpi w ciągu dnia. Długi czas
    prawie nie spała dłużej nią 10-15 min jednorazowo. Ja nauczyłam się robić
    wszystko jedną ręką smile Teraz rozkoszuję się swą dwuręcznością winkZa to od
    początku wszystkie noce przespane (no, nie był to może ośmiogodzinny sen +
    polegiwanie do 10 ale było naprawdę ok). Teraz mała budzi się często z
    olśniewającym uśmiechem na buziaku! I to jest cudowne!
    Pozdrowiam mamusie i nasze marcowe bączki! Kasia
  • aamo 16.06.03, 22:44
    Witam marcowe mamy!
    Dopiero dziś natrafiłam na ten wątek! Świetnie, że dalej kontynujecie sesję
    marcową. Nasz Wojtuś urodził się 15.03.2003. Od początku nie sprawiał większych
    problemów, przybiera na wadze szybko (je tylko cycusia), co czują moje ręce. Od
    półtorej miesiąca przesypia całe noce, tzn. od 21 do 7 rano (czasami zdarza mu
    się przebudzić o 5, czy 6, ale rzadko). Juz nawet nie pamiętam jak to było,
    gdy wstawał na nocne karmienie. Poza tym potrafi już przekręcic się z brzuszka
    na plecki - byliśmy z mężem w szoku gdy Wojtus mając 2,5 m-ca zrobił kulu lulu!
    Gdy z nim "rozmawiam" śmieje się w niebogłosy piszcząc przy tym. Po prostu jest
    z dnia na dzień słodszy.
    Od dziś będę uważnie śledzic ten wątek.
    Podawiam
    Aga i Wojtuś
  • zarra 16.06.03, 23:44
    Super ,że robi się nas coraz więcej.
    Wreszcie mijają kolki i nieprzespane noce i mamusie mają wreszcie czas dla
    siebie wink
    A moja Gabi w nocy jeszcze się budzi, tzn, głód ją budzi. Gdy go zaspokoi śpi
    dalej . Kąpiemy ją ok. 21,zabiegi pielęgnacyjne, cycuś i lulu. Zasypia sama w
    łożeczku. Potem budzi się ok.1, i potem róznie-czasem o 4 , czasem o 6.
    Martwi mnie tylko to ,że robi kupę raz na tydzień i puszcza strasznie
    śmierdzące bąki (wątek na 'niemowlakach').Pani doktor kazała dawać Lakcid 2
    tygodnie i ja mam uważać na to co jem. 2 tygodnie mijają, ja odstawiłam
    warzywa (pomidor był głownym podejrzanym),boję się jeść jogurtów , a kupy
    cały czas raz w tygodniu (regularnie w piatek) no i te bąki okropne.
    Jutro będę się widziała z lekarzem (Gabi zjadła już cała butelkę wit.D3 i ide
    po receptę) to moze coś poradzi. Nasza pani doktor na urlopie.Inny lekarz to
    może da coś innego.
    Pozdrawiamy
    Zarra czyli dawna Zolinka i Gabi (która miała byc Zosią)
  • aamo 17.06.03, 21:24
    Mój Wojtuś też robi strasznie śmierdzące bąki, a kupki od jakiegoś czasu raz na
    kilka dni, chociaż przez parę ostatnich codziennie. Strasznie się przy tym
    wysila, tzn. robi się czerwony na buzi i prze z całych sił. Lekarka
    powiedziała, że kupki mogą byc raz na jakis czas przy karmieniu piersią, ale
    zastanawia mnie czy nie męczy sie biedak przy tych kupkach (kupki przypominają
    konsystencją musztardę - gdzieś wyczytałam takie porównanie - więc chyba są
    dobre).
    Znów dzisaj pojawił mu się czerwone i suche wypryski na buzi i nie tylko, i nie
    wiem z czego to. Nic nie zmieniałam w swojej diecie, a mleko i przetwory oraz
    pomidory jem już od pobytu w szpitalu, gdzie nic mu nie było. Już raz miał cos
    takiego i z trudem mu to wyleczyłam, a tu znów te czerwone coś! Może Wasze
    dzieciaki miały coś podobnego?
    Dziś rano mój Wojtulek wstał i bawił sie sam w łóżeczku, tzn. gaworzył sobie i
    oglądał swoje rączki, a dopiero gdy podeszłam do niego zaczął marudzić. Ale z
    niego cwaniaczek!
    pozdrowionka od Wojtonka
    Aga
  • zarra 17.06.03, 23:56
    Ech, te kupki. Mi dzisiaj pan doktor powiedział ,ze to może minąć dopiero jak
    będzie jadła zupki.Ale mnie pocieszył.
    Co do Wojtusiowego cwaniakowania to z moją Gabi to samo. Leży sobie
    słodziutko, łapki wcina , gaworzy, a gdy mama na widoku to-w zalezności od
    potrzeb-szeroki najpiękniejszy uśmiech na świecie, albo właśnie marudzenie,
    tak jaby przypomniała sobie,że ja jestem i dlaczego nie mam jej na rękach ? wink

    No a pozatym jak w tytule, jedziemy z Gabi na działkę.
    I myślę,że już "na zawsze". Starsza córka ma wakacje zorganizowane od soboty
    na 5 tygodni, a my będziemy na działeczce wśród drzewek i ptaszków
    (z "grzesiowąmamą" z tego forum i półtorarocznym Grzesiem-to moja siostra
    cioteczna).
    Będę się pojawiała pewnie w mieście ( np.w połowie lipca mamy wizytę u
    lekarza) więc jak tylko będę to się odezwę, a póki co robimy papa.
    Pozdrowionka szczególne od Gabusi dla Wojtusia i Oskarka i dla całej naszej
    marcowej gromadki.

    A ja dzieciaczki całuję w pięteczki, a was pozdrawiam-trzymajcie się,
    buziaczki smile)))
  • aamo 18.06.03, 21:46
    No to życzymy Gabrysi i Grzesiowi udanych wakacji!

    Wojtuś i jego mama
  • aamo 18.06.03, 21:47
    oczywiscie miłych wakacji róweniż dla emam!

    papa
  • gravka 18.06.03, 00:12
    Witajcie eMameczki ! Ja wciąż nie mam czasu się odezwać , a tu moja Uleczka
    kończy trzy m-ce.Robi się coraz bardziej ciekawa świata ,zaczyna dłużej sypiać
    w dzień ,krócej wisieć na cycu.Dziś byliśmy na spacerze 1,5 g . Dla uli to
    mistrzostwo świata -nie lubi leżeć, zwł. sama.W nocy śpi ok 6 g .Chce do cyca
    o 1 lub 3 potem karmimy się co 2 g.Jeszcze nie przekręca się ale śmieje się
    odkąd skończyła 6 tyg. piszczy,wkłada sobie całe piąstki do buzi(dla tego był
    spokój na spacerkusmile
    Pozdrawiamy was i życzymy dalszych "małych" sukcesów Grażyna i Ulka
    (19.03.2003)
  • asia_27 21.06.03, 15:58
    Czesc Mamuski i Maluszki smile))

    My jestesmy po szpitalu - Oskarkowi zacisnela sie krtan po podaniu Cebionu
    (wit. C). Jezeli podajecie swoim maluszkom te kropelki to zawsze z woda lub
    herbatka. My niestety nie wiedzielismy i ledwie nam sie udalo uratowac
    maluszka bylo pogotowie, a potem obserwacja w szpitalu.

    A dzis po wizycie pani doktor, wszystko wskazuje na to, ze Oskarek ma
    zapalenie ucha sad Zlapal gdzies katarek i sie rozwinelo paskudztwo.

    Milych wakacji dla zarry i pozdrrowienia dla wszystkich

    asia i Oskarek
  • flo_mama 26.06.03, 15:57
    Witam,

    przyłączam się do dzieciaczków marcowych - moja Florentynka urodziła się 8
    marca, w dzień kobietwink, o 7:00. Ile ważą Wasze pociechy w 4 miesiącu?

    Pozdrawiam

    mama flo
  • asia_27 27.06.03, 16:50
    czesc smile

    Oskarek wazy 5.750 - jest co trzymac, pierwszy katar za nami i calodzienne
    noszenie na raczkach tez. Oj czuje sie w kregoslupie te prawie 6 kilo,
    czuje ...wink

    pozdrawiamy

    asia i oskar 14.03.03
  • aamo 27.06.03, 23:21
    Byłam dziś z Wojtusiem na szczepieniu (buuuu) i wazy już 6200 g! a ubranka
    zakładam mu już rozmiar 74! jak go trochę ponoszę np. po jedzonku, to ręce
    zaczynają mi drętwieć, a co będzie dalej?
    Lekarka powiedziała mi że mam Wojtusiowi zacząć podawać już soczki i deserki
    pomimo tego że jest karmiany wyłącznie piersią. Dodam że ma 3,5 miesiąca. Nie
    za wcześnie na nowe produkty? czy wy coś już wprowadzacie innego swoim
    dzieciaczkom?
    pozdawiamy
    aamo
  • aamo 27.06.03, 23:22
    Byłam dziś z Wojtusiem na szczepieniu (buuuu) i wazy już 6200 g! a ubranka
    zakładam mu już rozmiar 74! jak go trochę ponoszę np. po jedzonku, to ręce
    zaczynają mi drętwieć, a co będzie dalej?
    Lekarka powiedziała mi że mam Wojtusiowi zacząć podawać już soczki i deserki
    pomimo tego że jest karmiany wyłącznie piersią. Dodam że ma 3,5 miesiąca. Nie
    za wcześnie na nowe produkty? czy wy coś już wprowadzacie innego swoim
    dzieciaczkom?
    pozdawiamy
    aamo
  • alicjaso 28.06.03, 23:22
    Pierwszy raz słyszę, aby wprowadzać nowe jedzonko takim maluchomi i to
    karmionym wyłącznie piersią. Mój Kubuś (13.03.03), mam nadzieję, na piersi
    pozostanie do 6 miesiąca. Starszemu synkowi wprowadzałam soczki dopiero na
    przełomie 5/6 miesiąca a potem stopniowo zupki. Nowe produkty wprowadzałam
    tylko dlatego, że studiowałam i mały musiał, nie raz cały dzień, zostać pod
    opieką tatusia lub babci, a nie chciał pić mleczka z butli ani z łyżeczki.
    Gdzieś czytałam, że nowe produkty powinno wprowadzać się jak najpóźniej, nawet
    w 7 miesiącu życia, szczególnie w przypadku dzieci, które są zagrożone alergią.
    Oczywiście, gdy jest karmione naturalnie. Dzieciom na sztucznym mleczku
    wcześniej urozmaica się dietę. Zanim zdecydujesz poszukaj informacji na ten
    temat np. bobovita drukowała takie tabele, w których rozpisane było na miesiące
    wprowadzanie konkretnych produktów tej firmy w oparciu o zalecenia Instytutu
    Matki i Dziecka.

    Pozdrawiam,
    Alicja
  • aamo 29.06.03, 22:33
    tez mi się wydawało że to za wcześnie na nowości w jadłospisie Wojtusia. Jutro
    ide do innej lekarki i zobaczę co ona mi powie. Ale i tak, gdy syn skończy 5 m-
    cy będe musiała mu powadać inne produty, ponieważ wracam do pracy (gdy będę w
    domu to pierś). Chyba że będzie dostawał moje mleczko z butelki, ale obawiam
    się, że potem nie będzie chciał ssać piersi. Takie tabele z "jadłospisem" dla
    dziciaczków to przeglądalam i to właśnie dało mi do myślenia.
    pozdrawiam
    aamo
  • jo_aska 02.07.03, 22:30
    To chyba zalezy od wieku lekarki. Jesli ona wychowywala swoje dzieci
    na "dawnej" pediatri to tak dalej zaleca. U nas tez tylko moje mleczko i tak
    zostanie do 6 miesiaca. NIe wyobrazam sobie tego gotowania , soczkow , kaszek -
    a tak mleczko zawsze i wszedzie gotowe. Wiadomo jak sie idzie do pracy to
    stale pokarmy nawet lepiej niz modyfikowane mleko podawac.
    A ja mam pytanie dotyczace spacerkow. U nas to horror od pewnego czasu -
    dzisiaj godz. wytrzymalam - maly placze i juz. Juz nawet do spacerowki sie
    przesiedlismy ale chyba musialabym go w niej sadzac zeby byl zadowolony. O
    pozycji lezacej nie mam co myslec. On w ogole jej nie toleroje nawet na macie
    edu. kilka minut zabawy i kweka. Juz nie daje rady tak ciagle go nosic - to
    prawie juz 7 kg.
  • asia_27 08.07.03, 16:39
  • asia_27 08.07.03, 17:20
    no mamuski, co taka cisza. Ciagle zabiegane???

    Mam pytanko, czy macie jeszcze na brzuszkach brazowa linie?, bo ja mam i
    zastanawiam sie, czy ona w ogole zniknie.

    Moj Oskarek zrobil postepy w rozwoju - lapie grzechotki i pewnie trzyma, a
    raczej wklada do buziaczka, duzo guga i jest juz prawie "sztywny" tnz. jak go
    trzymam, to nie musze podtrzymywac glowki. I oczywiscie nigdzie nie jest tak
    dobrze jak u mamy na raczkach.
    Bylismy u lekarza Oskarciu wazy 6.430 smile

    A ja za niecaly miesiac wracam do pracy sad czy ktoras mame tez to czeka

    pozdrawiamy
    Asia i Oskarek prawie 4 miesieczny (14.03.03)
  • zarra 08.07.03, 23:42
    Hej kochane smile
    Wpadłyśmy na chwilkę do miasta. Wczoraj przyjechałyśmy a jutro wracamy.
    Gabi bardzo źle zniosła powrót do Wawy. Tzn, jak już przyjechalismy to był
    wielki ryk nie do uspokojenia coś jakby kolka, ale to już przecież za nami.
    Po prostu Gabi bardzo nie spodobała się zmiana ze wsi do miasta-ba,każdemu by
    sie to niepodobało.Ale już dzisiaj wszystko o.k. Za to mnie boli głowa i
    jakieś męczące są te dni w Wawie. Co to będzie we wrześniu? wink
    W dodatku czeka nas wtedy przeprowadzka ! o rany, będzie się działo!
    A co u nas? Wszystko pięknie. Gabi co prawda budzi sie w nocy regularnie co 3
    godziny( czasem jej sie zdarzy co 4), ale ja juz sie przyzwyczaiłam.
    Nie przekręca się jeszcze na boczek za to uwielbia siedzieć (oczywiście
    trzymana) , bardzo ładnie sztywno sie trzyma.
    Bawi się grzechotkami i guga sobie słodko.
    Udaje się ją nawet czasem rozśmieszyć. Acha! No i w zeszłym tygodniu nauczyła
    sie chwytać swoje stópki i robi to teraz ciągle jak leży na golaska i przy
    przewijaniu.
    Cały czas jest tylko na piersi. A mi się ostanio znowu "leje" pokarm.
    Szczególnie przy karmieniu-leci z drugiej piersi. Czy wy też tak macie?

    Asiu, historia z Cebionem straszna!!! Dobrze,że wszystko juz o.k , ale
    wyobrażam sobie przez co musieliście wszyscy przejść. A jesteś pewna ,że to
    Cebion? Dawałam go starszej córce zawsze nierozcieńczony i to chyba aż do 4
    roku ( jak była przeziębiona).
    A co do powrotu do pracy mnie to na szczęście nie dotyczy.
    Albo na nieszczęście, bo pracy po prostu niemam.Starciłam ją rok temu (ponad
    nawet) i nie mogłam znależć nowej więc zasilam grono bezrobotnych.
    Całą energię wkładając w dzieci i męża wink

    Buziaczki dla Oskarka i reszty naszych 4 miesięcznych maluszków.
    Podrowionka dla Was.
    Odezwę się oczywiście przy następnej wizycie w city.
  • ean 09.07.03, 00:31
    Cześć.
    Piszę pierwszy raz, skuszona listem mamy Oskarka - rownolatka (czy może "równodzieńka") mojej Monisi.
    Monisia przyszła na świat 14 marca w W-wie, w szpitalu na Madalińskiego. Niestety, od razu musiała zaliczyć antybiotyki (moje zatrucie ciążowe) i inkubator (jej żółtaczka). Na szczęście już wszystko jest dobrze.

    Maleńka rozwija się normalnie. Mój "dzidzionek" zaliczył już pierwsze przewroty na brzuszek (z wielkim zdziwieniem oczywiście), pcha w łapki i do buzi co tylko popadnie, śpiewa razem ze mną, ładnie je i ładnie śpi. Ostatnio jednak przezyłam zdumienie, gdy dowiedziałam się, że Miśce wychodzą już pierwsze ząbki. Jak by nie liczyć, o cały miesiąc za wcześnie.

    To na razie tyle, pewnie jeszcze się odezwę

    Ean

  • asia_27 09.07.03, 23:11
    witaj mamo monisi - tu mama oskarka rownodzinka

    Monisia robi szybkie postepy sprawnosciowe - z pleckow na brzuszek wyczytalam
    ze ok 6 miesiaca maluchy sie obracaja, a moj oskarek pewnie jeszcze zanizy
    statystyke wink bo na brzuszku to tak niekoniecznie mu sie podoba, a na maminych
    raczkach a i owszem - wczoraj sie wazylismy u lekarza 6.450.

    A zabki chyba tez nam ida, bo oskarek wypluwa z siebie hektolitry sliny,
    dziaselka sa biale i jest bardzo marudny.

    A Monisia bez zadnych sensacji zazabkowala? i jak wygladaly jej dziaselka?

    pozdrawiamy wszystkich i piszcie kochane co u Waszych dzieciaczkow

  • ean 09.07.03, 23:40
    asia_27 napisała:


    > Monisia robi szybkie postepy sprawnosciowe - z pleckow na brzuszek wyczytalam
    > ze ok 6 miesiaca maluchy sie obracaja, a moj oskarek pewnie jeszcze zanizy
    > statystyke wink bo na brzuszku to tak niekoniecznie mu sie podoba, a na maminych
    > raczkach a i owszem

    Nie przejmuj się - Miśka nie chciała wogóle podnosić głowy - poprostu nie i już. Pani doktor stwierdziła, że to nie tragedia, ale... Tydzień później Misia stwierdziła, że chyba już czas na nią i od tej pory poczyniła już duże postępy. Przypuszczam, że przyczyniła się do tego wizyta babci. Dziecko widząc bacie wiedziało, że zaraz będzie na rączkach, więc warto się postarać. Do przewrotów zmusiło ją znowu kolorowe pudełko z papierowymi chusteczkami. ponieważ leżąc na pleckach nie można było sięgnąć rączką trzeba było coś wykombinować smile

    >- wczoraj sie wazylismy u lekarza 6.450.

    Idziemy do lekarza w następnym tgodniu, więc chwalenie odkładamy na później.

    > A zabki chyba tez nam ida, bo oskarek wypluwa z siebie hektolitry sliny,
    > dziaselka sa biale i jest bardzo marudny.

    Witamy w klubie zaślinionych. Zaślinione jest dosłownie wszystko - prześcieradło, kocyk, koszulka, rękawy po łokcie, moje ubranie. Ząbki jeszcze się nie przebiły, ale już wystają troszkę ponad dziąsełko - więc najgorsze jeszcze przed nami. Na razie marudzenie niewielkie, tylko przy jedzeniu czasami wybucha niekontrolowany płacz, tym gorszy, że ciężko go ukoić... jedzeniem. Na szczęście przytulanie na razie działa i maleńka wraca do ssania. Najlepiej na wpółśpiąco.
    A ha, i jeszcze jeden objaw niestety się pojawił - skórka na brzuszku zrobiła się sucha (ale mała nie jest odwodniona). Na razie smaruję ją 2x dziennie oliwką, ale niewiele pomaga sad.

    > pozdrawiamy wszystkich i piszcie kochane co u Waszych dzieciaczkow
    Właśnie.

    Ean




  • asia_27 10.07.03, 22:52
    Hej - a ja sie chwale, a co smile

    Oskarek dzisiaj pierwszy raz z pozycji lezacej na pleckach podniosl do gory
    glowke. i bardzo mu sie spodobalo jak mamusia chwytala za raczki i podciagal
    sie do pozycji siedzacej.

    Sadzacie juz swoje pieszczoszki? bo ja mam pewne obiekcje, ktorych na pewno
    nie ma oskarek smile

    pozdrawiamy
    asia i kochaniutki oskarek
  • kasiamamazuzi 14.07.03, 21:13
    Witam wszystkich,
    ja też jestem mamusią marcową wspaniałej małej kruszynki Zuzi ur. 17.03.2003 z
    wagą 2950g i dł. 53 cm. Teraz ma ok. 5400g, dokładnie będziemy wiedzieć 22
    lipca, bo mamy kolejne szczepienie.
    Zuźka ma już 1 zęba tj. dolną lewą jedynkę (od 1 lipca, więc miała 3,5 m-ca),
    teraz czekam na drugą, bo niedługo chyba będzie po objawach. Bardzo ładnie
    trzyma główkę leżąc na brzuszku i bardzo, bardzo chciałaby się przewrócić leżąc
    na pleckach na brzuszek, no i prawie jej to wychodzi (z mała pomocą mamy).
    Wczoraj pierwszy raz dałam jej kilka łyżeczek soczku jabłkowego, choć karmie ją
    piersią. Niestety za miesiąc wracam do pracy, więc Zuzieńka będzie musiała
    jakoś przetrwać te kilka (długich) godzin.
    Nie wiem czy dobrze robię. Może ktoś ma podobną sytuację - jak ją rozwiązać?
    Pozdrawiam Kasia i Zuzka
  • asia_27 15.07.03, 20:52
    Witaj mamusiu Zuzi smile

    Ja tez podalam ostatnio oskarkowi soczek z jablka. Pil i krzywil sie smile za
    tydzien przymierzymy sie do tartego jablka. (oskarek jest karmiony piersia).

    Dodatkowo przyzwyczajam go do sztucznego mleka z butelki - raz dziennie - bo 4
    sierpnia niestety wracam do pracy sad. Oczywiscie chce karmic nadal Oskarka
    piersia przed i po pracy, dlatego zaczynam przyzwyczajac piersi, zeby nie
    stracic pokarmu.

    Oskarkiem zajmie sie moja mama - to daje mi jedynie komfort psychiczny, ale
    generalnie bardzo ciezko jest mi nawet o tym myslec, a co dopiero bedzie jak
    wybije godzina zero ...


    pozdrawiamy
    asia i osakrek
  • kasiamamazuzi 15.07.03, 22:23
    Cześć Asiu,
    Zuźka niekiedy dostaje troszeczkę mleczka z butelki - Bebilon Pepti 1, bo
    niestety niewystarcza jej mleczka z piersi - robiłam i robię już wszystko co
    możliwe żeby mieć więcej pokarmu. Do 1,5 miesiąca karmiłam przemiennie pierś i
    mieszanka, ponieważ nie przybierała na wadze. Od dłuższego czasu jest tylko na
    piersi chyba, że już naprawdę się b.denerwuje przy karmieniu tzn. mamy "walki
    sumo" z piersią (ja to tak okreslam)tzn. krzyk, "boksowanie" itp. dokarmiam ją
    wtedy sztucz.mleczkiem. Zuzi nie przeszkadza ta mała odmiana - smoczek.
    Też postanowiłam jej dać starte jabłuszko. Wyposażyłam się już w Gerberka -
    Jabłko i podam Zuźce na 4 m-czne urodzinki.

    Pozdrawiam gorąco
    Kasia
  • aamo 15.07.03, 22:37
    witajcie marcówki,
    ja niestety również wracam do pracy 18.08, Wojtuś będzie miał wtedy skończone 5
    m-cy (ur. 15.03). Własnie przymierzam się do podawania mu nowych produktów, ale
    chcę to zrobić 2 tyg. przed pójściem do pracy, nie za późno? Czeka mnie
    odciąganie pokarmu, bo nie chcę mu dawać sztucznych mieszanek. A dzidzią zajmie
    się moja mama, na pewno to lepsze niż żłobek.
    A co osiągnięć Wojtusia, to już z brzuszka na plecy i odwrotnie to dla niego
    nie problem, leżąc na brzuszku dzwiga pupkę i tak długo nią macha, aż dostanie
    się do swojej zabawki. I oczywiści mostki przy przewijaniu, a ja muszę
    kombinowac jak mu założyć pampersa... I robi sie taki podobny do Tatusia.
    Na spacekach to mamy również niezadowolenie z pozycji nawet półleżącej, po
    prostu muszę go wziąć na ręce, bo inaczej to wrzask okropny. I tak go noszę
    pokazując piękny świat, a moje palce ciąle zdrętwiałe, cały czas. Moja mama
    powiedziała Wojtusiowi, że u niej nie bedzie takiego ciągłego noszenia, życzę
    jej powodzenia!
    Może jest tu jakaś dzidzia z 15.03?
    Agata
  • asia_27 17.07.03, 17:05
    witamy smile))

    Oskarkowi soczek jablkowy smakuje - wypija go dziennie ok 60 ml do tego
    jeszcze pije herbatke rumiankowa i oczywiscie podstawa to maminy cycus.
    Postepow dalszych brak - no moze kilka przewrotow na brzuszek - niestety jak
    mu juz wyjdzie to nie wie jak ma sie z tego wycofac wink

    i jeszcze pytania

    do Kasi: czy po Bebilonie Pepti Zuzia nie ma zatwardzenia? Bo ja dla Oskarka
    podaje Bebilon AR - ze wzgledu na zdiagnozowany refluks zoladkowo -
    przelykowy - i robi kupki raz na 2 - 3 dni, a czasami musze mu pomagac crying

    do Agaty: ja tez mam problem ze spacerami - ostatnio przestalam chodziac na
    spacery, tylko tarasuje oskarka - jak tylko zasnie to eksporuje go na taras
    (niestety drzemki w ciagu dnia ma krotkie i mam wyrzuty sumienia, ze za krotko
    przebywa na swiezym powietrzu. Ale teraz sa upaly, wiec mam wytlumaczenie wink

    A moze macie jakis sposob na spacery, bo nam nie pomagaja grzechotki, zabawki -
    jak tylko oskarek sie obudzi to tak dlugo krzyczy az go nie wezme na raczki.
    myslalam, ze to moze kwestia wozka - bo raczke ma tak usytuowana, ze oskarek
    mnie nie widzi - myslalam, zeby go zmienic.

    A jaki wozek ma Wojtus - widzi mame, czy jedzie tylem do mamy.

    pozdrawiamy
    asia i Oskarciu
  • kasiamamazuzi 17.07.03, 22:37
    Nie zauważyłam, żeby mała miała jakieś problemy z kupkami. Może to dlatego, że
    tak rzadko podaję jej to mleczko? Nigdy nie była cały dzień na mieszance.
    Kasia
  • kasiamamazuzi 17.07.03, 22:39
    Nie zauważyłam żeby Zuzia miała jakieś problemy z kupkami po Bebilonie pepti.
    Może dlatego, że jest to tylko mały dodatek do karmienia piersią.
    Kasia
  • aamo 17.07.03, 22:55
    Witaj Asiu,
    w te upały raczej z Wojtusiem nie wychodzę, chyba że muszę. Biorę Go na
    podwórko, pod wieczór, gdy temperatura już trochę spadnie. Po drugie mieszkam w
    domku i spacerki wyglądaja u mnie często w ten sposób, że biorą Wojtusia do
    wózka i siedzimy pod parasolem na ławeczce. Przeczytałam, gdzies tutaj na
    forum, że spacerki mogą odbywac się na trawce tzn. rozłożony kocyk w np. parku
    i Ty z Oskarkiem na nim. Wtedy dzidzia też jest na świeżym powietrzu i może
    oglądać wszystko dookoła (jeżeli masz oczywiscie taką możliwość), na spacerku
    nie trzeba przecież spacerować.
    Odnośnie wózka to mamy taki z przekładaną rączką (żaden fimowy) i jak już
    wyjeżdzamy to gdy się nudzi moim widokiem przekładam rączkę i Wojtuś ogląda to
    co przed nim. Ale i tak przeważnie wytrzymuje w jedną stronę. A potem mamusi
    rączki!

    pozdrowienia od Agaty i Wojtusia

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.