Dodaj do ulubionych

grudzien 2002

IP: *.* 14.03.03, 22:34
szukam mam dzieci urodzonych w grudniu 2002jestem mamą Alinki: 15. grudnia, 3400, 53 (obecnie juz prawie sześć kilo, 62 cm); rodziłam na Żelaznej i było bardzo miłopatrze sobie na trzymiesięcznik i myślę - banalnie - a jeszcze przed chwilą takie to było małe i tylko spało, teraz się strasznie rwie do gadania i siedzeniaczy Wasze tez się tak ślinią? czy dajecie smoka?pozdrawiammania
Obserwuj wątek
    • Gość edziecko: 1717 Re: grudzien 2002 IP: *.* 15.03.03, 01:35
      Witaj, Jak to miło, że jest ktoś z grudnia 2002 :-)Ja urodziłam moją Hanię 12 grudnia, (termin miałam na koniec grudnia także trochę się pospieszyła) Jak się urodziła to była prawdziwą okruszynką, ważyła 2870kg i miała 50 cm. Teraz to juz taka duża dziewczynka ;-)Ostatnio na wizycie (tydzień temu) ważyła 5200, cały czas jest wyłącznie na piersi, którą najchętniej ssałaby cały dzień :-)Jeśli chodzi o smoczki to ich nienawidzi. Od początku - smoków po prostu nie akceptuje. Uwielbia za to swoje piąstki, które w ostatnich dniach cieszą się szczególnym powodzeniem.Najlepszy humorek ma rano, śmieje się wtedy dużo i gaworzy do żaby [bo mamusia jeszcze dosypia :-))] Ostatnio rzeczywiście dużo "gada" :-)), dużo się uśmiecha i jest już taka "kontaktowa" :-))) Co jeszcze ? - bardzo nie lubi leżeć na brzuszku (a może nie jest po prostu przyzwyczajona, bo prawdę mówiąc mało ją kładłam na brzuszku, a to z tego powodu, że pępek odpadł jej dopiero w 9 tygodniu (!) i nie byłam pewna czy jej ten kikut nie przeszkadza, czy ją nie boli);- jak ją trzymam w pionie na rękach to już ładnie sama trzyma główkę, chociaż jeszcze jej się tak fajnie "kiwa", - lubi suszyć ze mną włosy (mam nadzieje że lubi - w każdym razie uśmiecha się jak suszymy)to tyle, bardzo się cieszę, że założyłaś ten grudniowy wątek :-))) Mam nadzieję, że ktoś do nas jeszcze dołączy :-)))Pozdrawiamy Ciebie i Twoje 3-miesięczne Maleństwo, Iwona i Hania
      • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 21.04.03, 09:52
        hej
        moj Filipek tez urodzil sie 12 grudnia wazyl 3300 przy wzroscie 56 cm, ale te
        wymiary to juz miedzy bajki moge wlozyc teraz ponad 7 kg i ciuszki kupukemy na
        68-74 cm tak wiec rosnie jak na drozdzach a tak naprawde je tylko mamaine
        mleczko zato w ilosciach hurtowych, na szczczescie nie mam problemu z produkcja
        tego specyfiku smile))
        jet bardzo silnym bobaskiem smialo dzwiga sie do siadu jak sie mu raczki poda
        oczywiscie tylko na dwie minutki mu na to pozwalamy ze wzgl. na jego kregoslupik
        lubi bawic sie na macie lezac na brzuszku, gaworzy, a jak piszczy smiesznie jak
        sie zlosci
        wszysko co moze pochlania swoimi pieknymi oczkami szczegolnie widok naszego
        kota i psa go interesuje, uwielbia kapiele w duzej wannie
        pzdr.
        dorota
    • Gość edziecko: Hadley Re: grudzien 2002 IP: *.* 16.03.03, 12:45
      Cześć dziewczynyCieszę się, że jesteście. Na forum jestem od trzech tygodni i szukałam rówieśników mojego synka. (jest i listopad 2002 i styczeń 2003 - ale to przecieć nie to samo)Adaś urodził się blisko waszych dziwczynek bo 13 grudnia. Był duzy bo ważył 3950. Nie wiem dokładnie ile teraz ma bo dopiero we wtorek idziemy na drugie szczepienie i będziemy się wżzyć i mierzyć. Jest kochanym dzidziusiem, też od pewnego czasu sie ślini a wkładanie rączek do buzi to jego ulubione zajęcie.Smieje się też głośno i guga. W zasadzie mam tylko jeden problem - z nocnym spaniem. Jestem ciągle niewyspana, bo Adasiek budzi się co godzinę. Próbuję na noc dawać mu mleczko z butli (normalnie jest na piersi)i wtedy zasypia na około 3 godziny a potem już co godzinę otwiera oczy. Za to po południu śpi ok. 4 godzin. Może to za długo i go budzić. Może macie jakiś pomysł. Moja mama radzi dodać kaszki do mleka lub w nocy dawać mu herbatke?Pozdrawiam was i wasze dziewczynki.Iza i Adasiek
      • Gość edziecko: mamalina Re: grudzien 2002 IP: *.* 16.03.03, 19:15
        Moj Maliniak spi w nocy od ok. 20.30 do 6.00 z jednym - dwoma karmieniami po drodze (roznie bywa). W dzien spi dwa dluzsze kawalki, przed poludniem na spacerze i po poludniu. Jesli w dzien sie nie wyspi tak ze 3 godziny, mamy problem z uspieniem wieczornym: jest zbyt zmęczona, by łatwo zasnąć.Nie wiem, jak to z tą butelką: Alinka jest tylko na cycku. Trochę mam kłopotów, bo w dzień je tak co ok. połtorej godziny, a wnocy przerwy są znacznie dłuższe i moje piersi czasem stają dęba.Co ile czasu Adaś jada w dzień: może jest w dzień nienajedzony i dlatego tak żre w nocy?A może ma za lakką kołderkę: Alinka na początku budziła się znacznie częściej, właśnie z zimna.Pozdrawiam i lecę karmić przed snem.Maria
        • Gość edziecko: skrzynka Re: grudzien 2002 IP: *.* 16.03.03, 19:37
          Cześc! Jestem Kasia moja córeczka Zosia urodziła się 13 grudnia w piątek! Teraz waży 5600 -tylko na cycusiu. To moje trzecie dziecko mam jeszcze dwóch słodkich synków 6 cio i 5cio i pół latka. Normalnie jesteśmy na forum styczeń 2003 -zostało tak z ciąży bo Zosieńka trochę wcześniak miałabyć z 5 stycznia ale rzeczywiście w tym wieku to jeszcze spora róznica więc super że znaleźliśmy rówieśników :) Moja kruszynka pięknie się śmieje i grucha (zwłaszcza na widok braci)ssie z zapałem piąstki i obślinia, smoczkiem pluje na odległość. W dzień ma jedną długą drzemkę 4 godziny i kilka krótszych w dzien ssie tak co godzinę dwie, w nocy co trzy. Po pierwszym obudzeniu śpi ze mną bo bardzo trudno było odłożyć ją do łóżeczka więc dałam sobie spokój.Mamy mały problem Zosia nie cierpi leżenia na brzuchu mimo że wymyślam rózne sposoby żeby Ją zabawić i chyba przez to bardzo słabo podnosi głókę, na rękach też jeszcze trzeba ją podtrzymywać bo trochę się chwieje (głowa oczywiście)no i mamy pokazać się u neurologa bo wszystko to nie podoba się naszej pani dr. Czy wasze maluchy unoszą się już na przedramionach jak leżą na brzuszku? Pozdrawiamy ciepło grudniowe dzieciaczki i ich Mamusie :hello: Kasia i Zosia
            • Gość edziecko: Awetom Re: grudzien 2002 IP: *.* 16.03.03, 21:36
              Witam! Mam na imię Ewa i jestem mamą Kubusia, który właśnie dziś czyli 16 kończy trzy miesiące. Wprawdzie miał się urodzić w styczniu ale trochę się pospieszył i przy urodzeniu był malutki 3 kilo i 53 centymetry.Wygląda na to ze teraz jestem mamą smoka bo Mały waży już 6,5 kilo, ale pani doktor uspokaja ,że on nie gruby tylko duży -po Tacie 190 cm wzrostu (oczywiście tata a nie Kuba). Maluszek jest trochę nawet za silny - sztywno trzyma główkę, podnosi się na przedramionkach pod kątem 90 stopni a najchętniej to już by siadał-ale to też niedobrze -odrobinę wzmożone napięcie mięśni, więc się gimnastykujemy.Kubuś je dość regularnie co trzy godziny - jest na piersi.Śpi raczej dużo,czasem przesypia większość dnia i nocy, ale czasem mu się zmienia i ani myśli spać.Długo byliśmy w szpitalu i tam nauczył się spać ze mną, ale teraz już sypia w swoim łóżeczku, dla mojej wygody przysuniętym do naszego łóżka. Uwielbia leżeć w leżaczku i dużo się śmieje, nie jest fanem noszenia na rączkach ,za to czasem lubi pospać na brzuszku.Jest bardzo spokojny i rzadko płacze.Na szczęście nie ma kolek ale muszę bardzo uważać co jem bo ma tendencje do bolesnych wzdęć. Aha no i kocha się kąpać w dużej wannie ze mną albo z tatąSerdecznie pozdrawiam i ucałujcie ode mnie swoje trzymiesięczniaki w stópkęEwa I Grubcio
              • Gość edziecko: ewagg Re: grudzien 2002 IP: *.* 20.03.03, 23:09
                Witam wszystkie mamusie grudniowych bobasków. Mój Mikołajek pojawił się na świecie przez cc 17 grudnia . Właśnie dzisiaj bylismy się szczepić . Waga imponująca 6420 kg ale druga bródka ledwo zarysowana. Misia tatuś ma 194 cm więc synek duzo je żeby go dogonić .Niedługo nie będzie mieścił się w wózku taki jest dłuuuuuugi . Na szczęście w nocy daje oddetchnąć cycusiowi.Generalnie lubi trzy rzeczy jedzenie , spanie i "gadanie " Wyznaje zasadę , że chłopaki nie bawią się grzechotkami więć muszę produkować się śpiewaniem , czytaniem bajek i recytowaniem rymowanych wierszyków aby czymś zająć małego szkraba . Dzisiaj pediatra zaleciła soczki . Czy to nie za wcześnie ? Napiszcie jak jest u was ? Czy już coś podajecie maluchom ? PozdrawiamEwa
              • Gość edziecko: ewagg Re: grudzien 2002 IP: *.* 20.03.03, 23:09
                Witam wszystkie mamusie grudniowych bobasków. Mój Mikołajek pojawił się na świecie przez cc 17 grudnia . Właśnie dzisiaj bylismy się szczepić . Waga imponująca 6420 kg ale druga bródka ledwo zarysowana. Misia tatuś ma 194 cm więc synek duzo je żeby go dogonić .Niedługo nie będzie mieścił się w wózku taki jest dłuuuuuugi . Na szczęście w nocy daje oddetchnąć cycusiowi.Generalnie lubi trzy rzeczy jedzenie , spanie i "gadanie " Wyznaje zasadę , że chłopaki nie bawią się grzechotkami więć muszę produkować się śpiewaniem , czytaniem bajek i recytowaniem rymowanych wierszyków aby czymś zająć małego szkraba . Dzisiaj pediatra zaleciła soczki . Czy to nie za wcześnie ? Napiszcie jak jest u was ? Czy już coś podajecie maluchom ? PozdrawiamEwa
    • Gość edziecko: Hadley Re: grudzien 2002 IP: *.* 17.03.03, 11:49
      Adaś podnosi się na brzuszku na przedramionach i ciągnięty za rączki do siadu trzyma glówkę przy brodzie ale kiedy jest podnoszony też główka jeszcze trochę się chwieje. Zobaczymy co jutro na to pani doktor. Co do spania nocnego - to myslę o tej sugestii, że nie najada się w dzień i doszłam do wniosku, że może byc w tym troche racji. Od pewnego czasu (za poradą z książki) staram się mu właśnie wydłużyć w dzień odstępy między karmieniami do 2 a ostatnio 2,5 godzin aby brzuszek przyzwyczaił się do takich przerw i w nocy też wytrzymał tyle bez jedzenia. Oczywiście to nie tak że mały ryczy a ja czytam gazetę tylko staram się go zabawić i odwrócić uywagę ale może to błąd bo w sumie w budzeniu się nocnym nic to nie pomogło.Pozdrawiamy rówieśników iza i adasiek
    • Gość edziecko: asiazet Re: grudzien 2002 IP: *.* 17.03.03, 22:59
      Witam grudniowe Mamusie!Moja Adrianka chyba najstarsza - urodziła się 3 grudnia. Jest straaaasznie kochana. W dzień je co ok. 3 godziny (tylko cycuś), wieczorem zmniejsza przerwy, nawet do półtorej godzinki - za to w nocy śpi zwykle jak mały susełek. Czasami budzi się ok.4-5, a czasami przesypia do 8-mej. Piąstki wcina na potęgę, co czasami powoduje nawet odruch wymiotny (jak jej się piąstka w bużce otworzy), nie znosi leżenia na brzuchu. Śmieje się cudnie, za to wieczorem kiedy jest zmęczona i nie może zasnąć krzyczy ile wlezie. Ostatnio próbowałam dać jej odrobinę banana i jabłuszka - na polecenie pediatry. Smakowało!Pozdrawiam cieplutko Was i małe PocieszkiAsia
    • Gość edziecko: Munia Re: grudzien 2002 IP: *.* 19.03.03, 13:11
      Witajcie moja coreczka Joasia przyszła na swit 11 grudnia o 10.30 rodziłam w szpitalu sw Zofii w Warszawie dzis zaczęła 15 tydzien jest taka pogodna uwielbiam patrzec ra sie radośnie smieje. Mieszkamy na Zoliborzu i zcasem czujemy sie bardzo samotne,Najwiekszy problem mam z Joasia kiedy jest zmeczon i nie może jadnka zasnąc bardzo wtedy sie wścieka nic nie pomaga smoka nie toleruje, Placze a nawet wyje i nie wiem jak ja uspokic wyrywa sie nawet od piersisadmomentam ma juz dosc i placze razem z nia Pozdrawiam Wszytkie mame i ich Malenstwa oraz zapraszam na nasza stronehttp://swistaczek.republika.plKasia
    • Gość edziecko: 1717 Re: grudzien 2002 IP: *.* 24.03.03, 09:57
      Cześć dziewczyny,Moja Hania (skończone 3 miesiące) ostanio zaczęła pokasływać (prawdę mówiąc nawet kaszlem tego nie można nazwać). Zdarza jej się to bardzo rzadko, np. nad ranem zakaszle tak ze dwa trzy razy, potem cały dzień spokój, czasem wieczorem też kaszlnie z raz... i tak się zastanawiam, czy to może moje mleko jej gdzieś tam zalega i próbuje to odkaszlnąć, czy... jest to może jakaś infekcja. Oprócz tego Maleństwo nie ma ani gorączki, ani katarku, ani nawet gorszego humorku. Czy powinnam sie zgłosić z tym do lekarza czy przesadzam ?Z drugiej strony podobno takie maluszki nie muszą mieć gorączki a mogą mieć np zapalenie płuc...Jak to rozpoznać ???Czy wasze Maluszki też pokasłują czasami? Jak poznać czy to przypadkiem nie infekcja ? Czy w ogóle Maluszek może sobie trochę pokaszleć i nie musi to od razu oznaczać nic złego ?Proszę podzielcie się swoimi spostrzeżeniami, pozdrawiam, iwonis
      • Gość edziecko: ewagg Re: grudzien 2002 IP: *.* 25.03.03, 21:17
        Witaj Iwonis Niewiele pomogę bo moje maleństwo też od paru dni parę razy tak "oskrzelowo" zakaszlało , z tego powodu nawet dziś ominął go spacer. Nie zauważyłam żadnych innych objawów podobnie jak Ty . I też nie wiem co robić . Będę śledziła odpowiedzi na Twój post . Może ktos bardziej doświadczony nam doradzi.Pozdrawiam
        • Gość edziecko: mamalina Re: grudzien 2002 IP: *.* 26.03.03, 11:08
          Pisze bez polskich liter, bo prawa reka zajeta karmieniem.Mnie sie wydaje, ze dzieciaki maja prawo troszke pokaslac - Alinka robi to, czasem nawet kilka razy dziennie. Bardziej sie przejelam, jak wyrodukowala wielkiego szarozielonego gluta w swoim slicznym malym nosku: ale to bylo, jak na dworze szalal mroz, a w domu walily kaloryfery. Staralam sie tylko pomoc jej pozbyc sie go i juz. Nic sie z tego nie rozwinelo, zadna straszna choroba.Jesli chodzi o sen, to rychlo po moim poscie "spi piec godzin bez przerwy" mielismy pare dni, kiedy mala jadla co dwie godziny na okraglo - ale co bylo robic. Zalozylam, ze to znow faza intensywnego wzrostu i spalam w dzien razem z nia. Zobaczymy co bedzie dalej.Czy chodzicie juz z dziecmi na basen? My tak i ja po Alinki basenie jestem wykonczona, bardziej niz jak sama plywam. Ala na razie w porzo, nie placze, ale zachowuje czujnosc - nie ma szans a usmiech w wodzie. Jest w naszej grupie pewien siedmiomiesieczniak o ksywie Chlapacz - zawsze zachwycony woda, plaska lapami i ochlapuje inne dzieciaki, az milo popatrzec, jak sie ciszy. Za to nie bardzo lubi klasc sie w wodzie, bo juz wyrosl z tego etapu, wolalby pewnie w wodzie siedziec. Natomiast Alinka i jej rowiesnicy ladnie sie klada i operowac nimi latwiej, bo lzejsi (choc Archimedes pomaga tez i z ciezszymi).Pozdrawiam,Maria z Ala
            • Gość edziecko: mamalina Re: grudzien 2002 IP: *.* 29.03.03, 10:22
              Pytalam o to naszego lekarza, mowil, ze nie ma przeciwskazan: pewnie warto sie tez upewnic, czy mozna.Zapisalam sie na Potocka (Warszawa), bo mam tu najblizej: kurs trwa 3 miechy i potem mozna kontynuowac: nauka nurkowania i takie tam; my na razie pluskamy sie niesmialo, jezdzimy albo brzuchem albo plecami po wodzie. Alinka jest dzielna i zachowuje czujnosc caly czas, ale nie placze.W grupie sa dzieci do roku, pani prowadzi zajecia dla poczatkujacych na baseniku po pas, pan - dla zaawansowanych, na troche glebszym.W Warszawie jest chyba sporo miejsc, gdzie mozna dzieci plawic, na Ochocie, Mokotowie, Goclawiu - wybierz, gdzie masz blisko, gdzie ci terminy odpowiadaja, a przede wszystkim - gdzie jest czysto.Na Potockiej nie ma niestety mozliwosci, zeby przyjsc raz zanim sie zaplaci, by sprawdzic, czy dziecko ok to znosi. W dni powszednie zajecia sa w takich godz., ze tylko jeden rodzic moze dziecku towarzyszyc - ale terminy weekendowe sa wczesnie porezerwowane.Na razie tyle, pozdrawiam mocno za cale osiem dni, jak wroce z Bolonii, napisze jak Maliniak znosi samoloty...Maria
      • Gość edziecko: 1717 Re: grudzien 2002 IP: *.* 27.03.03, 08:42
        To znowu ja, tym razem po wizycie lekarza - jednak nie wytrzymałam :-) Zdecydowałam się na lekarza, bo wczoraj rano Mała obudziła mnie takim kaszlem jakby z oskrzeli, poza tym jak potem kichała, to miałam wrażenie, że to nie jest takie "czyste" kichnięcie a do tego wszystkiego wydawało mi sie również, że ma trochę zmieniony głos i jest bardziej płaczliwa i niespokojna.Lekarz zbadał dokładnie, powiedział że płuca i oskrzela są czyste :-))) Hania miała jedynie troszkę zaczerwienione gardło i faktycznie jakby początki lekkiego przeziębienia. Przepisał nam wapno i bronchopront przez 2-3 doby i dużo dużo piersi :-)))ale rzeczywiście tak jak pisałyście - takie Maleństwo może czasem sobie trochę pokasłać, oczywiście TROCHE i pod warunkiem, że wszystko inne jest ok, tzn. nie ma kataru, gorączki, ładnie ssie pierś i ogólne samopoczucie jest dobre.To chyba tyle, muszę przyznać, że uspokoiła mnie ta wizyta a i Hania jest jakaś spokojniejsza od razu ;-)Pozdrawiam Was gorąco i życzę dużo zdrówka Wam i Waszym Maluszkom, iwonis i Hania
        • Gość edziecko: mamalina Re: grudzien 2002 IP: *.* 27.03.03, 20:55
          no to się cieszę, że sytuacja opanowanateraz jest pięknie: dziecko zabawia się z ojcem, a matka przy kompie - polecamjestem w lekkim strachu, bo w sobote jedziemy wszyscy w moją podróż służbową, właściwie to lecimy - opowiem, jak było po powrociepozdrawiam,jednak muszę już lecieć karmićMania
    • Gość edziecko: Hadley Re: grudzien 2002 IP: *.* 28.03.03, 18:56
      Cześć dziewczyny i dzieciaczki. Nie było nas tu jakiś czas. Adaś też kilka razy dziennie pokaszluje i nic to nie znaczy. Ale trzy tygodnie temu kaszlał trochę więcej i do tego miał katarek. Ale oprócz tego samopoczucie miał dobre, ssał chętnie, żadnej gorączki. Dodatkowo się bałam bo starszy syn miał grypę. Nie poszłam z nim jednak do lekarza bo bałam się, że złapie tam od innych dzieci jeszcze coś gorszego.Skonsultowałam się jedynie z lekarzem podczas wizyty ze starszym synem. Polecił 3 razy dziennie dla Adasia 1/2 łyżeczki syropku Pyrosal i wypisała dla mnie Gripronosin (jeżeli dobrze napisałam taki lek antywirusowy)oraz wapno z wit. C.I wszystko przeszło. Teraz znowu jestem w stachu, bo starszy znowu chory - ostre zapalenie gardła.tak kocha Adasia, że trudno ich odseparować. Jedynie przeforsowałam zakaz całusków.Ja oprócz mleczka nic innego jeszcze nie podaję. Tak zalecił lekarz, ale przyznam, że mnie ciągnie i samodzielnie kupiłam soczek i deserek jabłkowy ale na razie trzymam w szafce.Martwi mnie to, że byliśmy w zeszły wtorek na szczepieniu i Adaś ma jeszce trochę śladu po szczepionce. Gorączki nie miał w ogóle, ale zaczerwienienie i obrzęk. I do końca to nie zeszło. czy to normalne. Na pewno go to nie boli bo sprawdziłam.Ze spaniem troche lepiej. Zasypia koło dziewiatej. Wstajemy przed ósmą. W tym czasie budzi się około 4 razy ale trochę sie napije i spi. W końcu jestem wyspana, ale wieczorem żadnych filmów. Najpóźniej o 20.00 jestem w łóżku. Pozdrówka i zdrówkaIza z Adasiem i starszy choruszek Oleczek
      • Gość edziecko: skrzynka Re: grudzien 2002 IP: *.* 28.03.03, 19:15
        Hej! Moja Zosia też złapała katar od starszych braci i ciagnie sie już dwa tygodnie, byliśmy wczoraj w przychodni dostała wit C i Eurespal ale pani dr powiedziała że na szczęście nie wyglada to źle. Tyle że mamy kłopoty ze ssaniem jak nosek zatkany :(. Pokasłuje jak leży na wznak bo wtedy spływa z noska. Dostałam też pozwolenie na zostawianie jej na brzuszku do spania - w tej pozycji to ona przesypia i 6 godzin! (na boku albo na wznak góre godzina!) oczywiście żadnych poduszek i twardy materac. My cały czas na cycusiu i mam tak zamiar do pół roku (z chłopcami też tak było) Podobno późne wprowadzanie innych pokarmów zapobiega troche alergii (a mamy alergie w rodzinie). Nareszcie cieplo i spacery to sama przyjemność. Pozdrawiamy Kasia i Zosia Ps mam nadzieję że macie zamiar przenieść się na nowe Forum na Gazetę? Część wątków już tam jest ale grudniowych dzieci 2002 jeszcze nie widzoiałam. Ja tam jestem skrzynka3 bo stary nick był już zajęty :hello:
      • mamalina Re: grudzien 2002 11.04.03, 16:21
        zauwazylyscie, ze sa dwa fora grudniowe? bylo i trzecie, ale moderatorka je
        zamknela. po powrocie z Wloch z wrazenia wpisalam sie na to drugie, ale to
        chyba bez znaczenia, bo ani tam ani tu nic sie nie dzieje... czyzby grudniowe
        dzieci wymagaly tyle opieki, ze nie mamy czasu skrobnac? a moze to ta
        nieoczekiwana zima tak nas robi? albo proza zycia: minelo szesnascie tygodni i
        czesc mam pewnie juz w pracy...

        a zatem pisze: z powrotem ubieram nasza Ale na cieplo; poniewaz nie lubi
        cieplego kombinezonu, wkladamy jej dwa lzejsze, kaputki i laputki z polara,
        ciepla czapka itd. nawet zainwestowalismy w koncu w folie do wozka.

        jesli kto nie czyta drugiego grudniowego f., powtorze sie: we Wloszech bylo
        calkiem milo, nawet jak dziecko plakalo, wszyscy sie do niej usmiechali.
        samolot zniosla dobrze, zatkana cycem nawet chyba nie zauwazyla zmian cisnienia.
        ale prawda jest, ze w domu lepiej: spokojnie obie spimy, dluzszymi odcinkami.
        szkoda tylko, ze Tatus juz nie na urlopie i raczej w pracy teskni za Bimba.
        --
        Pozdrawiam,
        Maria z Ala
        • okri Re: grudzien 2002 11.04.03, 23:29
          Przede wszystkim chcę napisać, że ten nick "1717" = "okri" i teraz już
          będzie "okri" smile

          Faktycznie są dwa fora grudniowe. Też się zastanawiałam na którym pisać,
          wybrałam to, gdzie jest więcej odpowiedzi. Z drugiej strony jak na nasze
          potrzeby (grudniówek) to jedno forum by w zupełności wystarczyło wink

          To super, że Mała tak dobrze zniosła podróż i cały pobyt we Włoszech. My na
          razie nie byliśmy nigdzie "dalej".
          Mała w dalszym ciągu jest tylko na piersi. Ostatnio polubiła nawet leżenie na
          brzuszku (potrafi uleżeć około 5 minutsmile, jak tak leży to ślicznie, wysoko
          trzyma główkę i nawet rozgląda się w różne strony.
          Namiętnie w dalszym ciągu ssie paluszki i nienawidzi się przebierać.
          Z mowych umięjetności to nauczyła sie ciągnąć mnie za ucho i za włosy smile i
          coraz częściej się śmieje.
          POza tym jest coraz bardziej wymagająca smile Trzeba uatrakcyjniać jej każdą
          minutę, bo szybko się nudzi. Jak była mniejsza to trochę więcej spała, teraz
          to różnie bywa. Zasypia ostatnio ok 23-24 i śpi do ok. 8-9, w nocy sobie ssie
          pierś raz czasem dwa razy (mam już wprawę na leżąco wink
          W dzień to zależy, czasami potrafi przespać pół dnia, a czasami wystarczą jej
          dwie 10 minutowe drzemki.
          Poza tym jest KOCHANA smile

          Jeśli chodzi o pracę, to po długim namyśle zdecydowałam się jednak na pół roku
          urlopu wychowawczego. W innym przypadku musiałabym Maleństwo oddać do żłobka,
          a takie niespełna 6-miesięczne to... jeszcze jest naprawdę Maleństwo.

          Pozdrawiamy grudniowe Maluszki
          Iwona i 4-ro miesięczna Hania
    • hadley Re: grudzien 2002 12.04.03, 16:00
      Ja też wpisałam sie do drugiego wątku bo nie mogłam znależć tego w nowym
      edziecko.Wzięłam urlop wychowawczy do końca roku więc dużo siedzę w domu. Nawet
      więcej niż bym chaciała, bo starszay syn ciągle chory i nie możemy wychodzić na
      spacery. Robimy sobie wtedy z Adasiem "spacerki" na balkonie. On po 10 minutach
      zasypia i zostawiam go na dworze.
      Czy wasze dzieciaczki obracają się juz na boki. Bo Adaś dzisiaj pierwszy raz z
      pleców na brzuszek i był tym tam wystraszony, że nie wiem czy będzie dalej
      próbował.
      Z nocami niestety znowu gorzej. Zasypia około 21.00 w łóżku. Budzi się ok. 1.00
      i potem biorę go do łóżka i karmię. Budzi się co godzinę. Czasami mam trochę
      siły to przekładam z powrotem do łóżeczka to zasypia na godzinę, 40 min. Albo
      cały czas spi ze mną. Obawiam się, że doprowadzę do momentu, że zrobi sobie z
      cycusia smoczek i po wyjęciu piersi będzie ryczał. Ale naprawdę, jestem już po
      tych 4 miesiącach nieżle wykończona i w nocy nie mam za grosz charateru i na
      każde ryczeie karmię, żeby tylko dalej spać. Rozmawiałam z pediatrą. Na razie
      polecił mi picie melisy. Zastanawiam się czy może po wprowadzeniu innych niż
      mleko pokarmów będzie lepiej spał. Kiedy planujecie soczki i przeciery?
      Też mam dylemat z ciepłymi dniami. Jak była zima to było oczywiste - stały
      wypróbowany schemat: sweterki spodenki czapki kombinezony, koce a teraz z czego
      zrezygnować? Czy przykrywacie teraz dzieci w wózku kocem?
      na razie pozdrawiamy
      H.
    • ewagg1 Re: grudzien 2002 14.04.03, 21:51
      Cześć dziewczyny

      Drugi wątek grudzień 2002 ja założyłam bo nie mogłam znależć na nowym forum
      rówieśników mojego synka . Ale macie rację najlepiej go zamknąć. Ja też czytam
      posty na tym i na tamtym i powoduje to trochę zamętu . Proponuję zostać przy
      tym gdzie jest więcej postów. Zwłaszcza ,że na tamtym nie było jakiś długich
      wątków . Nie wiem tylko kto jest moderatorem i jak sie odbywa zamkniecie
      takiego wątku .

      Ostatnio chodzę troszkę sfrustrowana bo mały często płacze a ja nie wiem
      dlaczego !!!!.Jest tyle możliwych powodów. Mikołaj dostaje ostatnio jabłuszko a
      i moja dieta sie zmieniła . Najdziwniejsze jest to ,że płacze najczęściej po
      zbudzeniu się . Nie pomaga noszenie na rekach w celu uspokojenia. Odpuszcza
      dopiero przy zabawianiu go maskotkami. Co o tym myslicie ? Nieraz jest tak ,że
      płacze nawet pół godziny . A uspokojenie go cycusiem doprowadza małego do
      furii,sasiadów również, bo Misio nie płacze wtedy tylko jest to krzyk połaczony
      z piskiem .Uspokaja się na zabawki i pod wpływem obecności innej osoby . Cały
      dzień jestem sama, z rzadka odwiedza mnie mama ( która wszystko wie najlepiej )
      i ma ogromna satysfakcję bo mały faktycznie sie uspokaja jak do niego mówi.
      Czyżby był mną już znudzony . Co może być przyczyną tak histerycznego płaczu .
      Kolkę raczej wykluczam bo nie ma typowych objawów , a mały ma już 4 miesiące.
      Poradżcie coś !!!Czy wasze dzieci tez tak płaczą i nie dają sie uspokoić ?

      ewa
      • okri Re: grudzien 2002 14.04.03, 23:34
        Przepraszam za ten pusty post wcześniej - ale właśnie przed chwilą napisałam
        długi list i kiedy chciałam go wysłać okazało się, że system automatycznie
        mnie wylogował sad Zalogowałąm się więc ponownie tylko, że list wcięło.. sad((
        A ten pusty wziął się stąd, że chciałam zrobić próbę, czy uda mi się wysłać
        kolejny... GRRRRR...!!!

        Tak więc teraz piszę jeszcze raz, ale to jest bez sensu, że system wylogowuje
        i w dodatku wcina listy... Czy wam też się tak zdarza ???



        Wydaje mi się, że czas uspokajania naszych dzieci przez cycusia minął
        bezpowrotnie smile Ja przynajmniej widzę, że teraz cycuś jest juz tylko kiedy
        moja córeczka chce ssać mleko. Oczywiście czasami chce sobie przy nim poleżeć,
        ale to ona o tym decyduje, bo kiedy ja chcę ją uspokoić cycusiem , to się
        bardzo denerwuje - oj bardzo smile
        Widzę, że moja córeczka też ostatnio częściej płacze i wydaje mi się, że jest
        już po prostu troche mną znudzona. Cały dzień właściwie tylko ja z nią jestem,
        mąż dopiero może się z nią pobawić jak wróci z pracy. Podejrzewam, że ją te
        wszystkie moje miny, zabawy, piosenki już nudzą, bo kiedy uda mi się ją czymś
        zainteresować to jest OK, tylko że ona tak szybko sie nudzi... A mi już powoli
        brakuję pomysłów - a to przecież dopiero 4 miesiąc.

        Jeśli chodzi o kupki, to jej się często zdarza robić kuporkę podczas ssania
        piersi (i robi ok. 5 na dobę).

        A jak tam z kolorem oczu waszych Maleństw? Macie juz jakiś inny kolor niz
        granatowo-niebieski ? U nas ciągle jeszcze taki właśnie i jestem ciekawa czy
        tak juz zostanie, czy jeszcze się zmieni ?

        Pozdrawiamy jak zwykle
        Iwona i Hania
        • ewagg1 Re: grudzien 2002 15.04.03, 13:07
          Witaj Iwonko

          Widzę ,że nasze dziciątka podobnie reagują.Ja tez ostatnio miałam wrażenie ,że
          mały jest mną znudzony i potrzebuje dodatkowych bodźców. Tatuś przychodzi
          dopiero koło 18 .00. a Mikołaj kładzie się (za pomoca oczywiście rączek
          mamusi ) spać koło 21 po kąpaniu.Przy tatusiu przestaje "kwękac" i momentalnie
          się uspokaja.Więc moje narzekanie ,że cały dzień był kapryśny jakoś blado
          wypada przy tym jaki spokój i anielskość mały wtedy prezentuje.Poza tym z tatem
          można latać samolotem i wyczyniać różne piruety, a mamy kręgosłup chyba by tego
          nie przeżył.Mikołaj jest duzym dzieckiem , waży chyba z 7 kilo ( dzisiaj bedzie
          ważony ) i wg metra krawieckiego ma 72 cm. Co powoduje ,że przy dodatkowym
          wzmożonym napięciu ma problemy z kontrola główki.Ćwiczymy metodą ndt bobath
          więc te ćwiczenia w formie zabawy troszkę mu urozmaicają dzień , ale pomysły na
          zabawianie go już mi się kończą.Zwłaszcza ,że ani leżaczka ani nosidełka nie
          uzywamy .

          Pozdrawiam i kończe bo jakieś wrzaski dobiegaja juz z łóżeczka
          PA
        • easia Re: grudzien 2002 16.04.03, 23:50
          A myslisz, że kolor oczu jeszcze może się zmienić? Ja już straciłam nadzieję -
          chciałam, żeby Adusia miała piwne, dopatrywałam się zmian, a tu NIC! Niebieskie
          i już. A miał być podobna do mnie!
          No i jeszcze wcale nie przewraca się na bok, za to śmieje się w głos.
          Pozdrawiam
          Asia
          • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 21.04.03, 10:17
            hej
            co do kolorku oczu to ma prawo sie zmieniac do roku wiec mysle ze maja jeszcze
            szanse ja tez mam nadzieje ze moj Fifek bedzie mial ciemne bo i takie ma moj
            maz a poza tym to i tak juz mu troche zciemnialy od momentu urodzenia i nie
            soadze zeby mu takie zosatlybo juz ma ciemniejsze od moich wypranych
            niebieskich.
            pzdr.
            dorota z Filipkiem
    • e.zaprzalek Re: grudzien 2002 14.04.03, 22:30
      Hej, melduje się mama Igorka urodzonego 31.12.2002 w Warszawie na
      Starynkiewicza.Igor też się niemiłosiernie ślini i pakuje całą piąstkę do buzi.
      Przebieram go średnio 5x dziennie. Poza tym wciąż chce być noszony lub sadzany.
      Pozdrawiam.
      Edi+Igor
      • evicka1 Re: grudzien 2002 16.04.03, 11:00
        Czesc dziewczyny. Goraca pozdrawiamy /Eva i Marysia/ z Pragi. M. troche za
        malo przybierala na wadze i miala zielone kupki ale okazalo sie kiedy jej
        wydluzylam przerwy miedzy karmieniamy, ze je duzo wiecej oraz ze w nocy sobie
        robi az 6 godzinne przerwy. Oczy ma ciemno brazowe i brzuszkuje bardzo
        chetnie - sama sie przewraca z pleckow. Musie przyznac ze ja od dluzszego
        czasu kladziemy spac nawet na bruszku - wczesniej dretwialam ze strachu -
        teraz troche lepiej - ale na pleckach czy boku sie budzi po 10 minutach i
        nikomu z nas to nie wychodzilo na dobre. Na razie mleczko mamy jest
        dobre /prawie/ na wszystko.

        A co dotyczy nudow - Marysia ma starsia siostre /Ania 6 lat/wiec majac dwojke
        dzieci - wydaje mi sie ze jest latwiej niz z jednym. Starsia siostra zawsze
        cos zagada, w raczke pocaluje, brudnymi pazurkami podotyka smile) i jest
        weselej. Wiec goraco polecam. Poza tym najlepszym sposobem na nude jest
        polozenie M. bez pieluchy na podkladce do przewijania na podlodze / cca 15
        minut spokoj/. Zabawa tez konczy w momencie posiusiania sie.

        Czy ktos sie zna na szczepionkach "alternatywnych" - bardziej nowoczesnych,
        bez wiekszych dzialan ubocznych?! Warto placic?! - Sciskamy i pozdrawiamy.
      • mamalina Re: grudzien 2002 17.04.03, 18:36
        Ja sobie kiedys dawno zafundowalam upojna noc po zielonej herbacie... Kawa w
        porownaniu wypada blado. Teraz pijam rozne napary: aronia, malina, mieta z
        jablkiem, ale tez nie za czesto, glownie jade na wodzie.
        Ostatnio Ala zafundowala nam klasyczny thriller: nie robila kupy przez trzy
        dni, ale wygladalo, ze tylko nam to przeszkadza, ona zachowywala sie jak zwykle.

        Czy Wasze dzieci tez tak Wam patrza na rece,jak jecie? Ala nie spuszcza wzroku
        z widelcow, choc jej tlumacze, ze na razie tyko biale je, kolorowe jeszcze za
        troszke...

        --
        Pozdrawiam,
        Maria z Ala
        • hadley Re: grudzien 2002 19.04.03, 16:31
          Witamy wszystkich
          Co do kawy to szczerze napiszę, że pozwalam sobie na dwa kubki dziennie z
          płaskiej łyzeczki rozpuszczalnej plus pół kubka mleka, oby nie wieczorem.Do
          tego ziółka na laktację, melisa, woda, soczek jabłkowy, czasem piwko Karmi.Co
          do żarłocznych spojrzeń dzieci to Adaś też na widok łyżeczki ( z witaminkami
          lub syropkiem) zbliżajacej się do ust radośnie macha rękami i nogami. To samo
          jak widzi jak ja jem. Myślę że robi się gotowy do przyjmowania stałych
          pokarmów, ale czekamy na ostatnie słowo pani pediatry.
          Co do kupy robi teraz co dwa, trzy dni, choć przyznaje, że czasami go wspomagam
          termometrem, bo wydaje mi się, że sam ma kłopoty za zrobieniem.
          Ładnie bawi sie grzechotkami, sam chwyta, jezeli ma w zasięgu ręki.
          Pozdrawiamy razem z Adamikiem (jak mówi na niego starszy brat)
      • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 21.04.03, 10:19
        hej
        takiej normalnej nie pije choc maze sobie czasem ze taka sobie siorpie ale zato
        popijam duzo i czesto bezkofeinowej i na poczatku moze troche marudzil ale
        teraz juz jet ok poza tym woda i jeszcze raz woda juz mie moge na nia patrzec.
        dorota
      • okri Re: grudzien 2002 22.04.03, 09:50
        Ja pozwalam sobie na kawę rano. Jest to najczęściej kawa z mlekiem z 1
        łyżeczki. Mała śpi po niej bez problemu. Zauważyłam za to, że muszę się
        pilnować, żeby nie wypić zbyt późno kakao, bo po kakao Mała jest rozbudzona.
        • skrzynka3 Re: grudzien 2002-kawa,praca i infekcje 23.04.03, 12:30
          Hej! Wreszcie Was znowu znalazłam -jakoś poplątałam się przez te dwa wątki!
          Witajcie po świętach. Ja zaczynam dzień od kawy bo bez tego nie zastartuję -
          przy mojej trójeczce rzadko mogę pozwolić sobie choć na chwilę drzemki w dzień
          i odespanie nosnego wstawania. Czasem pozwalam sobie na drugą filiżankę po
          południu kiedy siada mi akumulator ale na więcej już nie. Nie zauważyłam żeby
          jakoś wpływało to na Zosię -kawy są czarne bo mała niestety ma skazę białkową
          po braciach. Niestety znowu mam chore maluchy, moje przedszkolaki kaszlą a
          Zosia ma znowu katar więc cięzko nam idzie karmienie.
          Jak tam z Waszą pracą? -mój macierzyński skończył się w Wielki Piatek ale do
          września zawiesiłam działalność i cieszę się córcią. Potem wracam na pół etatu
          i będę szukać opiekunki.
          Zosia polubiła wreszcie leżenie na brzuszku i śmiesznie komentuje w tej pozycji
          wszystko co robimy.
          Pozdrawiamy serdecznie Kasia i Zosia
    • maricaa Re: grudzien 2002 25.04.03, 11:13
      I ja dołączam do sympatycznej grupy. Moja córcia urodziła się 3 grudnia.
      Za tydzień skończy 5 miesięcy! Boże kochany, jak ten czas leci... nie obejrzymy
      się, a nasze pociechy skończą rok, potem trzy lata, siedem, pietnaście...

      Magda już od pewnego czasu rwie się do siadania, bardzo cieszy ją świat
      oglądany z innej perspektywy, co nie trwa oczywiście dłużej niż parę sekund.
      Szkoda kręgosłupa.

      Je bardzo często, tylko moje mleko, waży 6 kg. Na razie żadnego pokarmu jej nie
      wprowadzam, prawdopodobnie jest alergiczką (wysypki), najpierw ja muszę
      przetestować to co ewentualnie ona będzie jadła.

      Pozdrawiam wszystkie mamy

      M.
      • easia Re: grudzien 2002 27.04.03, 23:12
        O, 3 grudnia, to tak jak moja Adrianka.Waży już 7 kilo, rączka nieustannie w
        buzi. Wcześniej przesypiała całe noce, a teraz zaczyna się budzić i to czasem
        nawet co 3 godzinki. Zastanawiam się, czy to przypadkiem nie sygnał, żeby
        wprowadzać coś poza ukochanym cycem. Sporadycznie daję deserki, ale w
        niewielkiej ilości. Jak u Was z wprowadzaniem "nowości"?
        Jeszcze jedno - chcemy w lipcu jechać nad morze. Wózek, który mamy jest wielki,
        więc zastanawiam się nad "parasolką" rozkładaną do leżenia. Nie wiem tylko, czy
        to nie za wcześnie. Co myślicie?
        Pozdrawiam cieplutko
        Asia (wcześniej asiazet)
        • ewagg1 Re: grudzien 2002 28.04.03, 20:47
          Czytam wszystkie posty i chciałabym szerzej poruszyć temat nowego jedzonka.W
          ostatnim Asia napisała ,że sporadycznie daje deserki.Teraz nie wiem ,czy nie za
          wczesnie zaczęłam podawać inne pokarmy bo wszystkie piszecie ,że dzieciątka są
          głównie na piersi. Ja też karmię piersią, ale od początku 4 miesiaca
          wprowadziłam soki: jabłkowy i marchewkowy. Nie spotkały się one z dużym
          uznaniem.Nie wiem czy to zależało od humoru Mikołaja bo czasami wypił a czasami
          pluł wszystkich na około.Smakował je przez dwa tygodnie raczej z mizernym
          skutkiem. Ale jadłuszko wyraznie mu posmakowało. Na początku dostał 3 łyżeczki,
          potem 1/3 słoiczka teraz zjada pół a w porywach prawie cały.Marchewka ( z
          gerbera )też został przyjęta ale już nie z takim samym entuzjazmem ( dla mnie
          to straszny syf).W sobotę dostał troszkę ziemniaczka i teraz przymierzamy się
          do zupki. Dziecię ma 4 misiące i jeden tydzień.Pewno juz bym mu podała ta zupke
          gdyby była mniej składnikowa . Po co dodają ziarno kopru , masło ( zupka
          jarzynowa z gerbera ) ? Napiszcie co podajecie swoim maluchom i z jakiej firmy.
          ewa
          • maricaa Re: grudzien 2002 29.04.03, 15:08
            Ogólnie przyjęte jest, że tylko mlekiem mamy można karmić do ukończenia przez
            dziecko 6 miesięcy. Nawet producenci żywności dla dzieci piszą w swoich
            reklamach, że wcześniej MOŻNA wprowadzać inne pokarmy. Jeśli się chce. Nie ma
            natomiast takiej potrzeby.

            Niektóre mamy karmią wyłącznie mlekiem dłużej, nawet rok. Ale wtedy jest
            zagrożenie niedokrwistością, jak tu na forum pisały.
            • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 29.04.03, 19:39
              hej
              mnie tez kusi zeby juz zaczac dawac cos wiecej ale moja ulubiona pediatra
              powiedzila stanowczo nie pierwszy sloik dzien po polowicznych urodzinkach,
              pewnie co do tych dni to kpina no ale ufam jej i tak zrobie bo i fifkowi i mnie
              sluzy jego jedzenie z piersi ( egoizm i wygoda, nie trzeba sie katowac dieta a
              sie chudnie i nie trzeba sie paprac z podgrzewaniem)
              ale piszcie piszcie jak wam idzie to za jakis czas zkozystam
              dorota
              • xena_music Re: grudzien 2002 10.06.03, 10:38
                Moje drogie,
                ja swoją niunie karmiłam piersią tylko trzy miesiace, wkońcu gdu przez 6tyg
                przybrała pół kilo, i tylko płakała(później zrozumiałam, że z głodu)zaczęłam
                dokarmiać. Teraz niunia , gdy daje cysia patrzy ze zdziwieniem jakby chciała
                powiedzieć"Mama, czys ty zwariowała? ja chce jeśc, a nia bawić sie!" Fakt jak
                przekona się że cycuś jest jadalny, bierze w buzię, zaciska dziasełka
                i...odsuwa głowę, razem z cysiem....wrrrrrrrrr!!!!!
                Co do innego jedzonka, gdy byłam na 5 mies. u lekarki usłyszałam,że mogę zaczać
                podawać łyzeczke jabłuszka, potem jakieś zupki(bo karmiona sztucznie)Nic już
                nie mówiłam ale niunia odłyzeczki jabłuszka to zaczęła miesiąc wcześniej i
                marchewkę.i nic!!!!nic jej nie jest, obecnie ma prawie pół roku, je zupki ze
                słoiczków(te z 6 mies.)je, mało, wcina!!i rośnie. Nie martwie się juz ze za
                mało przybrała. Jest duza, i bardzo silna.Miała 4.5 miesiąca jak usiadła(sama!)
                a teraz majac pół roku podnosi się włózeczku do stania, czasem jej się to
                udaje! .....Uwielbiam jej uśmieszki, zadziorne spojrzenia.....KOCHAM JA PONAD
                WSZYSTKO
                Ania z Majusią(12.12.2002)
    • okri Re: grudzien 2002 02.05.03, 21:51
      Dziewczyny, muszę sie pochwalić smile

      Moje Maleństwo mówi "mama" (czasem "meme") smile)))))))) Jak usłyszałam to po
      raz pierwszy, to aż coś mnie ścisnęło, to niesamowite uczucie...
      Wiem, wiem, że na razie mówi to prawdopodobnie nieświadomie [chociaż kto wie ;-
      ) ]
      Mój mąż twierdzi, że Hania mówi również "tata" i ... o ile "em-bu"
      znaczy "tata" - to z pewnością ma rację wink

      Pozdrawiam serdecznie
      "mama/meme" Iwona smile))))) i Hania
      • awetom Re: grudzien 2002 03.05.03, 22:56
        Witam ! Kubuś jest karmiony piersią, ale pediatra zaleciła mi z miesiąc temu
        marchewkę z ziemniaczkiem z hippa, bo małego pobolewał brzuszek.Je tę
        marchewkę w zależności od humoru, czasem pół słoiczka czasem pluje i robi:
        błeee!! Próbowałam jabłka z winogronami ale skrzywił się niemiłosiernie i jak
        tego spróbowałam to już wiedziałam dlaczego-kwaśne jak jasna cholera!!
        Natomiast dzisiaj nowe odkrycie jabłko z dynią Bobovity- pożarł cały słoiczek
        z wyraźną lubością na pyzatym pyszczku-żal mi było mu zabrać a teraz się boję
        co będzie w nocy!! ja niemądra -mogłam najpierw dać mu troszkę...ale jeśli
        będzie do jutra ok to już chyba wiem co tygryski lubią najbardziej (oprócz
        cysia).Natomiast Kuba na majowym wyjeździe oprotestował swój wózek, choć do
        tej pory uwielbiał spacery i zazwyczaj błogo spał, a teraz guzik! chciał na
        rączki! mam nadzieję ,że ta marudność wynikała z lekkiego przeziębienia , no a
        może on by już chciał spacerówkę?
        Ewa i wypełniony jabłuszkiem Kubek-czubek
        • evicka1 Re: grudzien 2002 04.05.03, 18:27
          Czesc dziewczyny, wlasnie wrocilismy z podrozy /650 km samochodem/ i wszystko
          w porzadku. Dziekuje serdecznie za dyskusje w sprawie kawy i teraz pije swoje
          dwie biale bez wyrzutow sumienia. smile)
          Mala Marysia /5. 12./ zbojkotowala wozek i jestesmy na etapie nosidelka - nie
          wiecie cos na ten temat /czy dobre na kregoslup, jak dlugo itp/?? Jezeli tak
          pojdzie dalej, chyba tez wyciagne spacerowke, z ktorej przynajmniej cos wydac -
          Lekarz nam ze wzgledu na luzne kupki zalecil od konca 4 miesiaca ziemiaky z
          marchewka - narazie idzie niemrawo. Do siedzenia sie nie zabieramy, ale ladnie
          podciagamy na bruszku nogi pod siebie i czasami sie posuwamy do tylu a czasami
          spadamy na twarz. Troche dziwne?!
          Ostatnio troche poluzowalam diete - podjadam sobie brokuly i surowke z kapusty
          i jest dobrze. Przynajmniej mamy jakies witaminky.

          A tu juz bzy kwitna!!!
          • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 05.05.03, 10:55
            hej
            u nas tez protest wozka Filip (12.12) uwielbia nosidlo ale ograniczany mu
            najwyzej do godzinki, wozek sluzy nam tylko do spania jak sie juz swiat znudzi
            a to zadko sie zdarza, ludzie w parku patrza sie na mnie jak na wariatke z
            nosidlem i wozkiem bo w miedzyczasie robie proby mozeby juz chcial pospac i dac
            odetchnac mojemu kregoslupowi. Mysle ze na spacerowke to jeszcze za wczesnie,
            no nie wiem co wy o tym sadzicie bo juz troche mnie kusi.
            U nas na majowce horror na raczkach i w nosidelku inaczej nie i dzilka
            przedreptana w te i spowrotek karzdy kwiatek obejrzany, na nowosc w menu dwa
            kawalki chleba z grila (oczywiscie w moich ustach nie jesgo) zareagowal nie
            przespana noca i bolem berzucha sad((
            moze bedzie lepiej
            pzdr.
            dosia
            • mamalina Re: grudzien 2002 05.05.03, 19:32
              a ja myslalam, ze tylko u nas taka awaria spacerowa: dzis i wczoraj wrzaski
              straszne; ja sie staram nie nosic, tylko wyjmowac, zaradzic i z powrotem koza
              do woza: dzis nie bylo na to szans. z jednej str. wspolczuje, z drugiej ciesze
              sie, ze to chyba taki etap rozwoju: Ala juz by chciala, a jeszcze nie moze
              siedziec i nie spac caly czas, wiec sie meczy

              za to rozgadala sie nieslychanie: puszcza bable i gada do siebie godzinami,
              nauczyla sie tez zasysac sline i cmokac; przy duzej dozie dobrej woli mozna
              rzeczywiscie uslyszec w tej mieszaninie dzwiekow mamamama - mememe, jak tu ktos
              donosila

              nasza p. doktor powiedziala, ze nosidelko mozna, nie za dlugo,z podtrzymywaniem
              kregoslupa; lezaczek tez nie za dlugo, bo ogranicza ruchy na boki... ktos
              kiedys powiedzial, ze wszystko, co dobre, jest nielegalne, niemoralne albo
              tuczace

              zalecono nam sprobowac podac kleik ryzowy na moim mleku, a ze mnie sie nie chce
              sciagac, na razie odkladam, ale mysle, ze Ala chetnie by kąsnęła cos nowego

              --
              Pozdrawiamy wszystkie Grudniaki
              Maria z Alinka (15.12)
              • evicka1 Re: grudzien 2002 06.05.03, 11:45
                mamalina napisała:


                > zalecono nam sprobowac podac kleik ryzowy na moim mleku, a ze mnie sie nie
                chce
                >
                > sciagac, na razie odkladam

                Oj jak sie ciesze, ze ktos ma tak jak ja.smile))) Ale podejrzewam, ze ryk
                naszych wygladnialych pociech nas zmusi do dzialan.

                Ale ladnie na dworzu, prawda? Szkoda, ze nam sie spacerki ograniczyly do ryku
                przed spanim, spania, i 15 minut po obudzeniu.

                Jak zamierzacie dziewczyny spendzic wakacje? Moze macie jakas fajna "mete"?

                Ostatnio wypilam kieliszeczek Airkonjaku - Ale bylo, mowie wam!

                Glowa do gory - grunt, ze slonko swieci!!

                Eva i Manka /5. 12./



            • xena_music Re: grudzien 2002 13.06.03, 08:19
              Majcia lubi nosidło, zwłaszcza gdy nosi ja tata (190cm, nic dziwnego widzi
              wiecejwink ) ale ograniczam do 1-max 3 godzin w wyjątkowych wypadkach. Choc teraz
              nosi tylko tata bo przy 8kg mój kręgosłup siada gdy za długo...
              w spacerówce jexdzi od poczatku maja(miała 4,5mies.) czyli odkad postanowiła
              obejrzeć świat z pozycji siedzącei i za bardzo chwyciła się przodu gondoli, a
              co za tym idzie, bujneła się do przodu. Stałam obok więc zdązyłam złapać moja
              akrobatkę. Od tej pory kazde zostawienie w wózku, czy spacer to najpierw
              założenie szelek.
              pozdrawiam

              acha! Maja przez ostatnie 2 tyg. jest na etapie mówienia wszystko ba ba ba ba
              (mimo ze nie rozumie o czym mówi) wczoraj się przekomarzałam z nią - ona "ba
              ba" ja "ma ma " efekt taki że w końcu wygaworzyła ma-ma!!!!!!jestem
              szczęsliwa!!!!
    • michna2 Re: grudzien 2002 05.05.03, 22:07
      Witajcie mamy grudniaków.

      Od niedawna buszuję na forum i ciesze się że Was znalazłam,bo fajnie poczytać
      jak rozwijaja sie rówieśnicy.
      Mój synuś Filipek urodził się 18-go grudnia o godzinie 8:30 choć miałam termin
      na 12-go.Wazył 3250 i mierzył 53 cm.Niedługo skończy pięć miesięcy i moim
      zdaniem ,jak i zdaniem pediatry rozwija sie rewelacyjnie.Piersią karmiłam
      dokładnie 4 m-ce ale ku zdziwieniu wszystkich,mój "napój bogów" skończył sie
      tak O z dnia na dzień.Filip,bez żadnych protestów przeszedł na "Bebilon" i
      równo z tym jak zaczął pić inne mleczko,zaczęliśmy mu podawać deserki i zupki
      ze słoiczków.W tej chwili ma opanowane wszelkie deserki z Gerbera odpowiednie
      do jego wieku,choć zauważyłam,że po podaniu deserku z jagodami,czy owocami
      leśnymi-miał problemy z kupką,więc definitywnie je odstawiliśmy.Z zupek
      najbardziej lubi jarzynową z Bobo Vity,może dla tego,że jako jedna z niewielu
      zawiera por? Poza tym pije soczki klarowne i przecierowe,herbatkę z kopru
      włoskiego i rumiankową,a ostatnia butla przed snem w nocy jest wzbogacona w
      kleik ryżowy.Mleczko jest lekko zagęszczone i bardziej treściwe,co sprawia,że
      ładnie śpi.Przerwe w jedzeniu ma od 22 do 6 rana,chociaż budzi się,żeby popić
      herbatki ,a czasami domaga sie pogłaskania po buziuni(pieszczoszek z niego
      niesamowity) Nie pomyślcie,że dostaje to wszystko na raz.Nie nie.Wyglądałby
      pewnie jak balon.Filipek waży 7 kg,jest silnym facetem.Od początku uwielbia
      leżeć na brzuszku,ale nie sypia w tej pozycji,bo bałam się nagłej śmierci
      łóżeczkowej,która częściej występuje u dzieci śpiących własnie na brzuszku.
      Ale leżąc tak-sztywno trzyma łepek,odpiera sie na przedramionach,podciąga nóżki
      do brzuszka i próbuje się przesunąć do przodu.Tak jak wasze pociechy protestuje
      na spacerach,dlatego od tygodnia wozimy go w pozycji półleżącej.Nie na każdym
      spacerku,ale jeśli już mocno protestuje,a lekki nie jest to do spacerówki.
      Strasznie sie ślini,niedawno opanował plucie ,a nasza p. dr. stwierdziła,że
      zaczął sie juz proces ząbkowania.Czasami przez to gorączkuje,ale na razie
      zdarza sie to sporadycznie.Pozatym jest strasznie ciekawy,wszystko chciałby
      widzieć i przy okazji wpakować do buzi,a to ,co się tam nie zmieści jest
      dokładnie zaślinione. Oboje z mężem jesteśmy z niego bardzo dumni (jak Wy
      wszyscy pewnie ze swoich pociech) i bardzo go kochamy.

      Jejku ale się rozpisałam.
      Sorki.Mam nadzieję,że nie zasnełyście podczas czytania.
      Postaram się wpadać do Was częściej i pisać częściej i mniej.

      Teraz pozdrawiam Was dziewczyny batrdzo serdecznie i Wasze bąbelki też.
      Iwona i Filip(utek)
        • monmal Re: grudzien 2002-opanowałam kryzys wózkowy!! 06.05.03, 00:21
          Jak????????????????????
          Ja się już dwa tygodnie męczę, praktycznie przestaliśmy wychodzić na spacery,
          bo kilka razy szłam przez miasto z dzieckiem na dwóch rękach ( zadowolonym jak
          nie wiem, bo wszystko widział ), a trzecią pchałam wózek. Teraz siedzimy tylko
          na podwórku.Na spacerówkę jeszcze jest za mały, może uformować mu jakąś górkę z
          poduszki?
          • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002-opanowałam kryzys wózkowy!! 06.05.03, 18:33
            my po rozmowie z ortopeda przestawilismy sie na spacerowe tyle ze w naszej jest
            mozliwosc czterech stopni pochylosci oparcie no i na plasko jak spi
            wczoraj caly spacer ( lekko pochylo z podusia pod glowka) bylo podziwianie
            jakie to wszystko fascynujace a wczesniej ojej nawet nie chce wspominac tych
            horrorow, dzis po 45 min. patrzenia stanelam w miejscu i go wozilam w te i
            wewte to mu sie znudzilo i zasnal a ja wtedy bach na plasko i mam jak w glebokim
            Filip byl zachwycony i ja tez
            a dodam ze mamy takie pasy w wozku pieciopunktowe ktore go mocno trzymaja i
            znajomy ortopeda zaakceptowal ta forme
            teraz sobie smacznie spi po nader fascynujacym spacerku
            pzdr.
            dorota z Filipkiem (12.12.02)
    • michna2 Re: grudzien 2002 07.05.03, 20:31
      A właśnie odnośnie wózków.Jakie wybrałyście i czym się sugerowałyście podczas
      zakupu pierwszych kółek dla bączka? Nasz Filip jeżdzi wózkiem włoskiej firmy
      Bebe confort.Przyznam się szczerze,że to był jeden z pierwszych wózków,jakie
      obejrzałam jeszcze w ciąży i zachwyciłam sie jegi wyglądem,ale póżniej
      spodobała mi sie także jego funkcjonalność.Teraz jeżdzimy jecze gondolą (wtedy
      kiedy mały jest zbyt zmęczony aby protestować) ale także spacerówką,która
      posiada czterostopniową regulację oparcia co jest teraz szczególnie przydatne.
      Kiedy mały chce "siedzieć" to jeżdzi na półleżąco z podusią pod pleckami a
      kiedy juz jest zmęczony,albo kiedy śpi to całkowicie ją rozkładamy. Dużym
      atutem jest też możliwość ustawiania siedziska tyłem lub przodem do kierunku
      jazdy,bo kiedy świeci słonko to szybciutko można to "skorygować". Jedyne co nie
      podoba mi sie w tych wózkach to ich cena,ale jednak duma tatusia z synka
      sprawiła,że teraz maluch jeżdzi mercedesem klasy A wśród wózków.
      Pozdrawiamy serdecznie
      Ivona& Fifi
      • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 08.05.03, 19:07
        Hej Ivonko
        moj Filipek jest wlasciwie dwojda imion Filip Aleksander bo ja koniecznie
        chcialam to drugie a maz to pierwsze smile taki kompromis a tak sie zlozylo ze ten
        dwunasty grudnia to sa tez wlasnie imieniny aleksandra. Poczontkowo Fifek mial
        przyjsc na swiat 11 ale sobie poczekal kilka godzin i urodzil sie o osmej rano
        po szybciutkim i prawie bezbolesnym porodzie, ah jak o tym pisze to lza mi sie
        w oku kreci jakie to bylo cudowne przezycie i byl taki malutki a teraz juz
        ponad 7 kg jest naszego kochanego grubcia.
        my jezdzimy quinny fashion i tez sobie bardzo chwalimy
        pzdr.
        i caluski dla Filipka
        dorota z naszczescie w tym momencie spiacym Fifkiem
      • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 08.05.03, 20:07
        hej Ivona
        tak sobie pomyslalam ze jak mamy synka o tym samym imieniu to moze podobnie jak
        ja chcialabys pomoc tez Filipkowi
        jakis czas temu na jeszcze starym edziecku pewna dziewczyna umiescila prosbe o
        pomoc dla filipka jest o poltora miesiaca mlodszy od naszych wiec ciuszki im
        wysylam no jasne nie wszystkie bo sama planuje miec drugie dzidzi, ale takie
        ktore wiem ze mi sie nie przydadza bo np. ich nie lubie, niestety Filipek i
        jego mama sa w tak ciezkiej sytuacji ze nawet nie sa w stanie zaplacic za
        przesylke dla mnie te 10 zl to nie pieniadz i moze jak bys tez chciala im pomoc
        moge Ci podac adres
        a w ogole skad jestes, bo moze z Warszwy to bysmy sie jakos spotkaly?
        napisz na priv. a tylko nie na gazete bo jakos ta ich skrzynka mi nie
        podpasowala tylko na dorotaklatka@poczta.onet.pl
        pzdr.
        dorota z synkiem
      • mamalina Re: grudzien 2002 09.05.03, 19:49
        a z nami na basen chodzi rowiesnik Alinki (tez z 15.12), ktory wazy 8.5 - Ala
        6.65: tak sie te dzieciaki zaczynaja roznic

        mysmy tez juz przeszli na spacerowke (drugie pol naszego pegperego), laczona z
        nosidelkiem (pediatra nam pozwolila, ale krotko w n., i z podtrzymywaniem
        kregoslupka); Ala potrafi nawet i pol godz. do siebie przegadac w wozku, a
        nawet jak marudzi, to u mnie z tylu slabiej slychac wink oglada kwiatki, ptaszki
        koty i psy - co sie rusza i halasuje, bardzo jest fascynujace

        zaczelismy podawac kleik ryzowy: je go zachlannie z piec lyzeczek, zaciekawiona

        pzdr. i lece karmic przed snem

        Maria z Alinka
    • hadley Re: grudzien 2002 11.05.03, 13:19
      Cześć. Witamy wszystkich. Nie odzywalismy sie bo Adasiek niestety chory. dzień
      po Świetach Wielkanocnych dostał temperatury 38, 5. Nie miał żadnych innych
      objawów. Spanikowani pognaliśmy do lekarza. Pani doktor też nic nie wypatrzyła
      więc powiedziała, że może to pierwszy objaw wirusówki i dopiero potem przyjdzie
      katar i kaszel. Poleciła też zrobić badanie moczu. i niestety okazało sie to to
      poważne żenie układu moczowego. Krew, białko i bakterie w moczu. "Wyniki są
      przerażajace " - usłyszałam. mały dostał przez 6 dni antybiotyk w zastrzykach a
      potem jeszcze 4 dni doustnie. Teraz jest na furaginie. Wczoraj powtórzylismy
      badania i już wszystko czyściutko. Ale niestety zapalenia układu moczowego
      lubią się powtarzać i te dzieciaczki ciagle są potem na antybiotykach. Do tego
      podobno bardzo rzadko zdarzaja się malutkim chłopcom i przyczyna często twki w
      nieprawidłowosciach układu moczowego. Dlatego też jutro zapisujemy sie do
      poradni nefrologicznej na USG. jednym słowem niewesoło. Na szcęście Adaś
      rozwija sie mimo choroby jakby nigdy nic. i tylko zastrzyki były horrorem bo
      już łykał antybiotyk jak najsłodszy soczek.
      Od wczoraj rozszerzamy też dietę. Więcej się rusza potrzebuje więcej energii. A
      więc deserki i kaszka SINLAC na noc. To kaszka na wodzie dla alegrików ale
      podobno bardzo smaczna. Mały nie ma objawów alergii ale jego starszy brat jest
      uczulony na pyłki a ja mam alergię kontaktowa więc lepiej dmuchać na zimne.
      Zaczełam tez dawać soczki bo strasznie ciepło i chce mu sie pić a herbatkami
      pluje za to soczki całkiem całkiem. dzieki temu nie muszę w upały przystawiac
      go co godzinę. Pozdrawiamy wszystkich zycząc zdrówka
      iza i adasiek
      • okri Re: grudzien 2002 11.05.03, 16:16
        To chyba pierwszy chory grudniaczek... sad
        Dobrze, że masz to pod kontrolą i tak szybko reagujesz. Mam nadzieję, że
        wyniki USG będą pomyślne i że to tylko incydentalny przypadek. Mam nadzieję że
        wkrótce nie będzie już śladu po chorobie - czego życzę Ci z całego serca.
        Iwona i Hania (ur.12.12'02)
    • hadley Re: grudzien 2002 11.05.03, 13:38
      Przeczytałam swój post i widzę jak się już wyciszyłam. Pomogły mi wczorajsze
      pozytywne wyniki moczu - do czasu ich odebrania nie mogłam ze strachu nic
      zjeść. Teraz znowu trzesę się przed USG.
      pozdrawiam jeszcze raz iza i adaś
    • kluncia Re: grudzien 2002 12.05.03, 16:34
      Witam,zmieniłam nicka przedtem bylam Munia ale cos mi sie zawieszało...
      Musze sie Wam pochwalis MOja coreczka w pierwszym dniu szostego miesiaca zycia
      po raz pierwszy przewrocila sie zplecow na brzuszek...a juz sie martwiłam ze
      tego jeszcze nie robi
      Mam pytanko co jesli dajecie Swoim pociecha do picia ja karmie piersi ale
      zastanawiam sie juz nad rozszerzeniem diety Malej..pediatra mowi jak chce to
      moge wprowadzic jabluszko marchewke ziemniak...
      Marysiu gdzie chodzicie z Alinka do przychodni?
      pozdrawiam
      Kasia
      htpp://swistaczek.republika.pl
      • mamalina Re: grudzien 2002 16.05.03, 19:26
        Kasia, zapisalam Ale na Szajnochy, ale jeszcze tam nie
        bylysmy: chodzimy prywatnie do znajomego lekarza.
        Gratuluje malej Przewrotki!
        Alinka za to nieoczekiwanie wypuscila zabek - dokladnie w
        dniu "pieciomiesiecznicy": najpierw tylko czulismy go pod
        palcem, a potem ugryzla sie prawie do krwi w paluszek.
        Nawet specjalnie nie marudzila od zeba, a spi nawet
        wiecej teraz niz w te ostatnie upaly.
        A przewraca sie tylko z brzuszka na plecy (nie lubi na b.).
        Ostatnio stosujemy kojec zamiast lezaczka, jak juz
        absolutnie trzeba cos zrobic dwiema rekami: dziecko
        zaciekawiaja przedmioty lezace obok i sie do nich
        wykreca, wiec mysle, ze niedlugo bedzie sie krecic w obie
        strony.
        No a na spacery z porotem gondolka (cieplejsza), ale
        podstepnie zamontowana tyl na przod, wiec swiat widac.
        Zauwazylam tez, ze jak okryje dziecko w poprzek, zeby
        nogi miala swobodne, to sie nie rozkopuje.
        Takie tam podstepy na dziecko.
        Pa pa, Maria z Alinka
    • hadley Re: grudzien 2002 13.05.03, 09:44
      Dziękuję za wszystkie słowa otuchy i ofertę pomocy. To naprawdę pomaga.
      Mieszkamy w Katowicach.Jesteśmy umówieni na USG w Górnośląskim Centrum Zdrowia
      Dziecka i Matki na 22 maja. Termin został umówiony przez naszą pediatrę, która
      pracuje w Centrum bo inaczej musielibyśmy na wizytę czekać znacznie dłużej.Tak
      że za tydzień będziemy wiedzieć więcej. Oby do czwartku. Pozdrawiamy i całujemy.
      Iza i Adasiek
        • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 16.05.03, 22:17
          U nas rowniez przesaidka spowrotem do gondoli ale Filip chyba sie bardzo tym
          nie przejal, maz stwierdzil ze chyba mu sie juz ten nasz swiat opatrzyl lub
          znudzil, zato chorror mamay z zebem od przedwczoraj wszystko co wlozy do buzi
          od palcow po specjalne chlodzone gryzaki jest okupione placzem wychodzi mu o
          dziwo trojka dolna, smarujemy ale i tak wieczory sa horrorem jak juz zasnie
          jest ok ale usypianie to istnny horror dobrze ze tato ma wiecej cierpliwosci bo
          mi juz glowa peka
          napiszcie jak tam u was z zabkami
          dzis zjedlismy pierwsze pol lyzeczki jabluszka ale bez entuzjazmu moze co
          innego bedzie mu lepiej szlo
          pzdr.
          dorota z Filipem 12.12
          • mamalina Re: grudzien 2002 18.05.03, 17:39
            Nas ten zab troszke zaskoczyl: owszem, marudzila troche,
            ale wyobrazalam sobie zabkowanie znacznie gorzej; z
            zasypianiem jest roznie, zalezy bardziej chyba od pogody
            niz zeba - jak ladnie, spi mniej, jak deszcz, to wiecej.
            Ta pogoda podstepna nie jest tez latwa spacerowo:
            jezdzimy w gondoli na przemian przodem lub tylem.
            Stosujemy tez nosidelko w ograniczonym zakresie, to
            bardzo pomaga (no i mozna po schodach latwo).
            Jesli chodzi o jedzenie, to od wczoraj dajemy marchewke
            sloiczkowa, spotkala sie z uznaniem wiekszym niz
            jabluszko: bo niekwasna i bardziej kolorowa; a wieczorami
            kleik. Ale jak raz nie dalismy kleju, to zjadla tyle
            samo z cyca, co z keikiem. Za to kupy sie poprawily, sa
            co dzien i ladne.
            Sliniaczkami mozna sie tak fajnie bawic i jesc od tatusia
            - jedzenie "dorosle" ma same plusy.
            --
            Pozdrawiamy,
            Maria z Alinka
            • evicka1 Re: grudzien 2002 WAKACJE 19.05.03, 10:37
              Witajcie dziewczyny - chcemy spedzic wakacje nad morzem ale podejrzewam, ze to
              bedzie okres duzego pelzania i samodzielnego sie przemiesciania wiec moze byc
              roznie - jakie sa wasze plany?

              pozdrawiamy z Pragi

              Eva i Marynia /5.12./
    • aniacz-w Re: grudzien 2002 17.05.03, 13:41
      jestem mamą Pawełka, urodził sie 20. grudnia. Miał 53 cm i 3330g, teraz waży
      juz 7700g, ślini się strasznie, a smoka tez dajemy, bo czasem nie idzie go
      uspokoić...
      jest strasznie rozkapryszony i rozpieszczonysmile))
      • kubymama Re: grudzien 2002 20.05.03, 09:57
        To ja awetom ale chwilowo na nieswoim komputerku.Do Hadley: nic się nie martw,
        mój Kubuś miał zakażenia przez pierwsze dwa miesiące jedno po drugim, nie
        wychodziliśmy ze szpitala i non stop go kłuli-horror.Mieliśmy usg i
        cystografię i wszystko było dobrze a teraz śladu po tym nie ma- robimy mu
        kontrolne badania moczu ale nic się na szczęście nie dzieje. U ciebie też
        wszystko będzie dobrze!!!!
        Kubuś zaczyna ząbkować i gryzie co dosięgnie ze mną włącznie ale nic się nie
        przebiło jeszcze no i bąbel nie chce się przewracać...Mam się martwić??Troszkę
        się martwię.
        A tak wogóle to sporo śpi i jest dość pogodny jak na ząbkowanie ale smaruje mu
        dziąsełka maścią.Pozdrawiam wszystkie grudniaczki i trzymam kciuki za Was
        Hadley
        Ewa
        • ewagg1 Re: grudzien 2002 20.05.03, 20:01
          Witajcie dziewczyny

          Mój kochany synek zaczął 17 maja szósty miesiąc, jest dla mnie naprawdę
          cudowny, i tylko fakt,że od września wracam do pracy burzy tą sielankę. Nie
          wiem jak taki 8-miesięczniak przeżyje rozstanie z mamą na 8 godzin. Na pewno
          niektóre z was wróciły zaraz po macierzyńskim do pracy , napiszcie jakie macie
          doświadczenia,jaka była reakcja dzieci zostawionych pod czyjąś opieką ?

          Mały przekręca sie na boki i na brzuszek , w druga stronę jeszcze nie opanował,
          ale ruchy jego pupki wskazuja ,że raczej należy spodziewać się raczkowania. Do
          siedzenia się strasznie wyrywa ale nie pozwalam.Szkoda mi tego okresu kiedy
          będę w pracy a moje maleństwo bedzie siedzieć i może stawiać juz pierwsze
          kroki.

          Mam jeszcze jedno pytanie. Na czym przygotować kaszkę kukurydzianą lub ryżową i
          którą podać najpierw?

          pozdrawiam
    • hadley Re: grudzien 2002 22.05.03, 14:21
      Cześć dziewczyny. Zgłaszam się po dzisiejszej wizycie w poradni nefrologicznej.
      Niestety moje wyobrażenia o możliwościach służby zdrowia były trochę na wyrost -
      myślałam naiwna, że to USG zrobią mu od razu a tu dostaliśmy dopiero
      skierowanie na USG, a tam zapisali nas dopiero na 5 czerwca. Pobrali małemu też
      krew (w ogóle nie płakał) aby zrobić kilka badań i z wszystkimi wynikami możemy
      pojawić się znowu dopiero 9 czerwca.Tak wszystko się ciągnie. Ostanie wyniki
      moczu sa dobre a posiew ujemny, więc nie robię paniki i nie szukam na razie
      prywatnego USG.
      Ewa dzieki za to co napisałaś tego było mi trzeba że nie każde zakażenie układu
      moczowego musi się kończyc tragedią i można z tego wyjść. Czy Kuba jest teraz
      na jakiś lekach np. furaginie i czy musicie często robić badania kontrolne
      moczu?
      Adaś kilka dni po skończeniu 5 miesiecy zaczął przewracać sie z pleców na
      brzuch i odwrotnie. Tzn nie robi tak cały czas ale zdarza się - podobno właśnie
      w tym miesiącu dzieci mają opanować tę umiejętność. Staram sie więc stwarzać mu
      warunki do treningu najłatwiej na macie edukacyjnej jest kolorowo dorzucam
      jeszcze parę zabawek naokoło.
      Zębów na razie nie widać. My tez wybieramy sie nad morze w pierwszej połowie
      sierpnia - o ile z Adasiem będzie wszystko ok.
      Pozdrawiamy
      Iza i Adasiek
    • hadley Re: grudzien 2002 23.05.03, 14:16
      Hej!
      Zamieściłam w wątku Zobaczcie zdjęcia mojego Adasia. Jedno ze starszym
      braciszkiem Olkiem i jedno paszportowe, na którym się super śmieje. Chętnie
      poznam "wzrokowo" też wasze dzieciaczki. Na razie
      Iza
      post ma tytuł Adaś synek Hadley
      Pa
      • mamalina Re: grudzien 2002 27.05.03, 21:38
        Fajne masz chlopaki w domu, Izo; nasza Ala tez uszata jak
        Adas.
        My we wtorki, jak zwykle na basen; w te upaly w ogole
        core wiecej plawimy: bralysmy prysznic razem i kapie sie
        juz w duzej wannie z jakims duzym czlowiekiem i mnostwem
        zabawek. Moze niedlugo sprobujemy wdrozyc szampon, choc
        wlosow nadal nie za duzo, raczej puch.
        Skutkiem plawienia Ala bardzo wode polubila, duzo sie
        dzis smiala na zajeciach, a kiedys byla tylko skupiona.
        Oczywiscie, zawsze w basenie laduje glodna i musi ssac
        moje dlonie, rece pani instruktor, zabawki itd. Nikt mi
        nie wierzy, ze karmie corke.
        Teraz jada codziennie marchewke, jablko, m. z jablkiem, a
        wieczorem kleik. Bedziemy probowac i inne warzywa. W
        upaly domaga sie tez pojenia woda, choc z kubka nie
        bardzo jej idzie: mamy taki "niekapek", a ona nie
        pojmuje, ze takie twarde mozna ssac. Zatem albo polewamy
        ja z kieliszka do jajek, albo z butelki dla sportowcow
        (zwyklej butli ze smokiem sie nie dorobilismy).
        Jak tam Wasze jedza?
        I - najwazniejsze - jak Wam minal pierwszy "Wasz" Dzien
        Matki? Kwiatki, laurki? Posylam tez spoznione zyczenia:
        badzcie zdrowymi, usmiechnietymi matkami wesolych i
        zdrowych dzieci.
        --
        Pozdrawiam,
        Maria, mama Alinki (15.12)
        • hadley Re: grudzien 2002 28.05.03, 21:28
          Witajcie!
          Mamy 1 ząbek. Wypatrzył go mój mąz i chodził dumny, że ja cały dzień w domu z
          dzieckiem nie zauważyłam tylko tatuś. Zresztą cały czas powtarza, że Adaś taki
          śliczny (wszyscy mu powtarzaja, że do niego podobny.
          W hierarchi nowego jedzonka przodują wszelkie deserki owocowe - wtedy buzia
          otwiera sie szeroko i chetnię: jabłuszka, jabłka z dynią, z jagodami. Soczki i
          kaszkę też bardzo lubimy. Co do herbatki to Adaś musi być bardzo spragniony.
          Natomiast wszelkie zupki są be. Buzia zaciśnieta i trzeba nie lada refleksu,
          żeby wyjść czysto z tej przygody bo raczki czesto trafiają w łyżeczkę z zupką i
          wtedy ona jest wszędzie.
          Pozdrawiam
          iza
          Co do mojego uszatka to najpierw trochę się martwiłam, że mu odstają. Słyszałam
          też rady o klejeniu uszu plastrem i np. noszeniu czapki w domu. Od czasu jego
          choroby jednak zupełnie przestałam to zauwazać.I tak jest pięny.
          Pa
    • agas71 Re: grudzien 2002 30.05.03, 11:39
      Ciesze się, że znalazłam to forum, witam wszystkie szczęśliwe Mamuśki pięcio/
      sześciomiesięczników. Mój Igorek urodził się 28.12.02 przez cc, ważył 3540 i
      mirzył 54 cm. Ostatnio był mierzony i ważony 16.5., ważył wtedy 7800 g i
      mierzyl 68 cm. Karmię go caly czas piersią, chociaż od pewnego czasu
      wprowadziam deserki, soczki i Sinlac. Niestety od tygodnia znowu pracuję, nie
      mogłam pozwolić sobie na wychowawczy, w związku z tym od 7.30 do 15.30 Igusiem
      opiekuje się niania. Ciężki był ten tydzień...
      Dzidzia na szczęście oswoiła się z sytuacją, chociaż pierwszego dnia
      zastrajkował i odmówił jedzenia, więc leciałam w południe z pracy do domu, zeby
      nakarmić. Przygotowując go do nowego trybu życia i żywienia przyzwyczajałam go
      powoli do butelki, zeby podczas mojej nieobecności pił mleko odciągnięte rano.
      Niestety Igorek ze szczególnym wstrętem wypluwał wszystkie silikonowe i gumowe
      stwory, nie przypominajace ukochanego cycucsia. W rozpaczy popróbowalam jeszcze
      NUKA i załapał. W piątek, sobotę i niedzielę pił ślicznie po jednym posiłku z
      butelki. Ale w poniedziałek, jak byłam w pracy, zastrajkował. We wtorek było
      lepiej, środę też, no a dzisiaj mamy piątek i wygląda na to, że będzie dobrze.
      Dziewczyny, jak radzicie sobie z karmieniem, jeśli pracujecie?
      Co dajecie i w jakich odstępach czasu?
      u mnie wygląda to tak: rano cyc, równolegle odciągam z drugiego i zostawiam na
      później (100-140 ml, czy to wystarczy?) Jak jest mniej, dorabiam sztucznego
      (Enpumil), w trakcie mojej nieobecności Iguś zjada to mleko i posiłek z
      Sinlaca. Jak wracam, cyc do nocy w żądanej ilości. na spacerku niania daje mu
      soczek. Przed kapielą daję mu jeszcze deserek, jak chce, ale zauważyłam, że
      jeśli odstęp między mlekiem a deserkiem lub soczkiem jest za krótki, Mały
      marudzi bo ma problemy z brzuszkiem.
      Jest teraz bardzo żywy, śpi przeważnie od 23.00 do 6.00, potem po nakarmieniu
      dosypia do 9.00 lub 10.00. Potem praktycznie nie śpi już wcale, ma tylko 15min.
      drzemki. Cieszę si,że nie tylko on namiętnie ślini i ssie paluszki, widać to
      nrmalne. Teraz też ładuje sobie pieluszkę do buzi, a jak nie ma pod ręką, to
      kocyk, zabawki, rączki mamy, taty...
      Usilnie i uparcie stara się usiąść, łapie nas za palce i podciąga się do
      siedzenia, a jak usiądzie ze skupieniem wpatruje się w swoje skarpetki
      niepewnie kiwając sie na boki. Można go już tak sadzać? Ortopeda mówił tylko,
      żeby nie stawiać go na nogi, aż sam nie zacznie wstawać w łóżeczku czy kojcu.
      No i słynny problem wózkowy! Na szczęście nie tylko mój wink
      Ponieważ mało śpi na spacerze, usilnie domaga się postawienia w pionie (tj.
      wziecia na ręce). Początkowo myślałam, że chodzi o oglądanie wszystkiego
      naookoło (też) ale okazało się, że często po popiciu nie odbiło mu się
      dostatecznie, i stąd płacz. Teraz mam więcej wyrozumiałości, ale 8 kg nie da
      się nosić w nieskończoność... Czy mogę przesadzić go do spacerówki?
      Jeśli ktoś wie, niech da znać.
      To by było na tyle...
      A moze są tu jakieś mamy z Warszawy, Praga Płd? Często chodze do
      Skaryszewskiego, może się spotkamy?
      • dosiamamafilipa Re: grudzien 2002 30.05.03, 19:04
        hej
        ja swojego Filipa 12.12 karmie jeszcze tylko piersia po konsultacjach z
        lekarzem mowil nic do konca 6 mies.
        na spacerowe sie juz przesiedlismy tyle ze jak tylko zasypia to mu klade
        zupelnie na plasko no i sa pasy piecopunktowe to sie nie boje o jego kregoslup
        bo caly przylega do oparcia.
        tez jestem z warszawy tyle ze z jelonek a na prage to hektar drogi
        ja zostalam na wychowawczym poprostu nie stec nas na nianie przy mojej
        szpitalnej pensji a na babcie nie ma co liczyc jeszcze pracuja, oddamy Fifiego
        do zloba ale jak skonczy rok.
        napiszcie czy dopajacie swoje dzieci w upaly jesli karmicie piersia i czym
        dopajac.
        pzdr.
        dorota
        • michna2 Re: grudzien 2002 30.05.03, 21:49
          Witajcie mamusie i wszystkie bączki.

          Nasz Filipek 18 maja skończył piąty miesiąc.Rozwija nam sie wspaniale. Opanował
          już obroty z plecków na brzusio i odwrotnie,podtrzymywana pod paszkami stoi
          twardo i sztywno jak słup (nie długo oczywiście przez wzgląd na kręgosłup)
          tylko stojąc tak zupełnie nie wie co ma robić z nózkami...smile
          Wcina już chyba wszystko co dozwolone jest od 5-go miesiąca łącznie z Danonkami
          i chrupkami kukurydzianymi.
          Gondole z wózka zapakowaliśmy juz na strych,gdzie będzie czekała do
          grudnia,kiedy to moja bratowa urodzi swoje maleństwo,bo nasz mały i tak sie juz
          w niej nie mieści.
          My tez mamy już ząbki!!! DWA
          Pierwszy znalazłam ja ku mojej ogromnej radości 24 maja a drugi tez ja-dwa dni
          póżniej w Dzień Mamy.W sumie mały Filip sprawił mi tym prezencik bo i tak sie
          niczego nie spodziewałam,ale mój mąż po powrocie z pracy (mały spał) poprosił
          mnie do pokoju Filipcia bo niby sie obudził i miałam przyjść zobaczyć co
          robi...poszłam a w łóżeczku bombonierka z liścikiem DLA MOJEJ MAMUSI....
          wzruszyłam sie.
          Nasz mały to też taki mały słodki uszatek,ale nam to zupełnie nie przeszkadza.
          Jest kochany i śliczny.
          Pozdrawiamy grudniaczki i wszystkie mamusie.
          Ivona & Filipcio (18.12)
          • agas71 Re: grudzien 2002 02.06.03, 11:07
            Czy Danonki mogą byc dawane, jeśli są z mleka krowiego?
            Mój mały ma taką szorstką skórkę (kaszkę) na łydkach i rączkach, czy to może
            być skaza mleczna?
            Pediatra powiedziała, żebym ograniczyła nabiał, ale ja i tak mało jem nabiału.
            Od czego to moze być?
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka