Dodaj do ulubionych

*****CZERWIEC 2003 JUŻ TU JEST*****

  • wilga_kasia 01.08.03, 10:24
    Halinko, bardzo chętnie się spotkamy smile
    Zosiu, w "Pierwszym roku życia dziecka" jest napisane, że przeciwciała z mleka
    przyczepiają się łatwiej do szkła, niż do plastiku i dzieciaczek mniej ich
    dostaje.
    Majcia śpi w body z krótkim rękawkiem, pod cienkim kocykiem.
    Napiszcie, czy zdecydowałyście się w końcu na Cerazette? A jeśli tak, to jak
    się czujecie?


    --
    Natura lubi się ukrywać
  • milorzab 01.08.03, 15:44
    Trzylatek jest naprawdę super. Te rozmowy, pytania, wyobraźnia.
    Tosinka już trzeci dzień nie może zrobić porządnej kupy. Wczoraj zrobiła
    takie troszkę o normalnej konsystencji i wyglądzie. Wiem, że dzieci karmione
    piersią mają prawo robić kupkę raz na kilka dni, ale ona wygląda jakby się
    męczyła. Wasze dzieci też mają coś takiego, może wiecie jak pomóc? Masuję
    brzuszek, noszę, ale mam wrażenie, że najbardziej by pomogło załatwienie sie.
    Zostawię Tosię we wtorek, bo wybieram sie na gimnastykę!!! Ignaś mówi,
    żebym nie szła, żebym w domku ćwiczyła, ale jakoś w domku nie wychodzi.
    Jutro czeka nas urodzinowa impreza Ignasia, więc pewnie wieczorem bedzie
    koncert Tosinki, ale zobaczymy.
    Bardzo sie cieszę, że sięspotkamy. Pozdrawiam. Asia
  • plomyk 02.08.03, 15:06
    Moj synek tez mial klopoty ze zrobieniem kupy i podalismy mu lakcid - bakterie,
    ktore zyja w ukladzie pokarmowym. Podaje sie to przez kilka dni 2 razy dziennie
    po pol ampulki. Mniej wiecej po pol godziny jest olbrzymia kupawink)
    Lakcid jest obojetny dla dziecka. Nie ma zadnych skutkow ubocznych.
    Teraz Maciek nei ma zadnych klopotow z wyproznianiem sie.
    Pediatra stwierdzil,z e maluchy maja delikatniejsza flore bakteryjna i latwo ja
    wybic niewlasciwym jedzeniem lub antybiotykiem.
    pozdrawiam i zycze sukcesowwink)
    Ania
  • mamadwojga 02.08.03, 02:03
    A ja mam problem. Mój synek urodzony 20 czerwca nie patrzy na mnie i nie
    uśmiecha się. Unika zatrzymywania wzroku na twarzy. Jestem przerażona, bo
    przeczytałam, że takie są objawy autyzmu. A może panikuję, może wasze dzieci
    też nie rozwijają się jak z książki? Napiszcie. Ja jestem załamana, nie mogę
    jeść ani spać. Poza tym synek nie próbuje gaworzyć. Na wadze przybiera
    prawidłowo i fizycznie jest zdrowy. Interesuje się też karuzelką nad
    łóżeczkiem, śledzi ją wzrokiem. Pomóżcie
  • awanka 02.08.03, 04:45
    mamodwojga! tylko spokojnie! jesli patrzy za karuzela, to na pewno nie jest
    zle! na gaworzenie ma jeszcze czas - nie wiem jak podaja ksiazki, ale wydaje
    mi sie, ze jest jeszcze sporo czasu. moj maly czasem i jakby raczej przez
    przypadek wydaje dzwieki podobne do gaworzenia. z usmiechami dopiero zaczyna.
    mysle, ze najlepiej bedzie pojsc po skierowanie do neurologa dzieciecego i
    upewnic sie, czy wszystko jest w porzadku. trzymaj sie i zycze, by maluszek
    byl zupelnie zdrowy!
  • plomyk 02.08.03, 15:03
    Mysle, ze zamiast sie denerwowac idz do lekarza, ktory rozwije Twoje
    watpliwosci. Moj synek wprawdzie na nas patrzy, ale nei usmiecha sie do nas
    tylko do swoich gazow w brzuszkusmile
    Urodzil sie 9.06, a wiec teoretycznie juz powinien. Neurologicznie rozwija sie
    normalnie a niektore dzieci po porostu p[ozniej sie usmiechaja czy patrza na
    rodzicow. Dziecko mojej porzyjaciolki absolutnie nieautystyczne i bardzo zdolne
    pierwszy raz swiadomie usmiechnelo si ejak mialo 3 miesiace.
    Mysle,z e niepokoisz sie na zapassmile
    pozdrawiam,
    Ania
  • zosia888 03.08.03, 18:21
    Moj synek (ur. 13.06) tez dopiero niedawno zaczal sie usmiechac. A ze
    skupianiem wzroku na twarzy tez roznie bywa. Czasami to my pakujemy mu twarz w
    jego pole widzenia, zeby nas zauwazyl smile). Mysle, ze do wszystkiego dojrzeje.
    Powolutku. Nie ma co sie denerwowac. Tym bardziej, ze jak twierdzisz widzi
    karuzele. Z pewnoscia wszystko jest w porzadku. A na gaworzenie jak najbardziej
    ma jeszcze czas. Ksiazki podaja, ze dziecko zaczyna gaworzyc w drugim, a nawet
    w 3 miesiacu zycia. Naprawde nie wpadaj w panike, dzieci rozwijaja sie swoim
    rytmem, a nie rytmem ksiazkowym.
    Pozdrawiam i pisz koniecznie jak sie sprawy maja.
  • mamadwojga 03.08.03, 21:32
    Dziękuję dziewczyny za słowa wsparcia. Na weekend pojechałam do rodziców i
    trochę się zrelaksowałam. Jutro wybieram się do pediatry by rozwiać
    wątpliwości. Może ja rzeczywiście chcę wszystko za szybko. to dlatego, że moja
    córka rozwijała się błyskawicznie, jest bardzo mądra i kontaktowała od
    pierwszych dni.
    Napiszę co dalej jak się dowiem. Jeszcze raz dziękuję za otuchę.
  • ha_linka 03.08.03, 22:46
    Mamodwojga!
    Nie martw się faktycznie na zapas i tak jak dziewczyny
    radziły - skontaktuj się z lekarzem. Od razu radzę Ci z
    własnego doświadczenia nie czekaj na skierowanie do
    neurologa i potem na wizytę u neurologa finansowanego
    przez Narodowy Fundusz Zdrowia (terminy przynajmniej w
    Warszawie mają najwcześniej na wrzesień, a nawet na
    grudzień) tylko idź do lekarza prywatnie. Na pewno
    wszystko okaże się w porządku, bo Twój dzidziuś po prostu
    rozwija się wolniej od Twojej pierworodnej, do której go
    porównujesz.

    Trzymam kciuki; informuj jak sprawy się mają.

    Pozdrawiam

    Ha_linka
  • plomyk 03.08.03, 22:55
    Witajcie,
    jakich pieluch uzywacie? Zastanawiam sie czy jak sie kupuje pieluchy to trzeba
    zwracac uwage na dolna granice wagowa czy raczej gorna? Jak Wy robicie?
    podzielcie sie doswiadczeniem smile
    Ile waza Wasze maluchy? Jak przybieraja na wadze?
    Ania
  • ha_linka 03.08.03, 23:06
    Cześć Aniu,
    my kupujemy dla Paulinki pieluchy Huggies! Mamy dobre
    doświadczenia po pierwszym dziecku z tymi pieluchami. Mam
    nawet wrażenie, że kupione dla testu Pampersy Newborn ją
    uczulały.
    Paulinka urodziła się o wadze 3320 g, a dzisiaj kiedy ma
    już prawie 9 tygodni waży 5380g!!! Tylko na cycusiu.
    Używamy jeszcze pieluszek 3-6 kg (Huggies Beginnings).
    Pewnie waga musi mieścić się gdzieś w granicach wagi
    opisanych na opakowaniu.
    Ale tak naprawdę to dzieci są różne i mogą być
    pulchniejsze a ważyć mniej, lub być szczuplutkie i ważyć
    więcej. Dlatego przede wszystkim sugeruj się tym, jak
    zapina się pieluszka na brzuszku malucha. Jeśli rzepy
    sięgają gdzieś tak do połowy szerokości ozdobnego
    paseczka na pieluszcze, to jest OK. Jeśli pieluszkę
    trudno dopiąć i dzidzia ma ciasno to czas zwiększyć
    rozmiar smile
    Pozdrowionka
    Ha_linka
  • mamadwojga 04.08.03, 13:26
    Byłam u pediatry. Powiedziała że dziecko rozwija się prawidłowo. U neurologa
    byłam z nim w 4 tygodniu życia bo się bardzo wyginał do tyłu. Neurolog też nie
    zauważył nieprawidłowości (oprócz wyginania). Cała sprawa powstała chyba w
    mojej głowie. Ale same wiecie jak matka przejmuje się dzieckiem. Może hormony
    mi jeszcze nie wróciły do normy po ciąży. Byłam tak przerażona i zdesperowana.
    A przecież ja jestem zwykle oazą spokoju. W każdym razie przestanę wypatrywać
    nienormalności w moim ślicznym chłopcu i będę cieszyła się z jego osiągnięć
    nawet jeśli pojawią się dużo później niż u siostry. Dziękuję za wsparcie.
  • ewitka610 05.08.03, 14:52
    No właśnie, jakich pieluszek używacie. Ja używam Pampersów i zdarza się, że
    mocz, czy kupka wycieka górą pieluszki na plecki. Maluszek waży już 6,5kg!
    (wczoraj skończył 6 tydz.), więc od jakiegoś czasu zakładam już pieluszki w
    rozmiarze 3: 4-9kg (poprzednie były do 6kg). Mogę zrozumieć, że kupka, jeśli
    jej dużo, nie mieści się do pieluszki, ale czasem mocz wycieka, kiedy pielucha
    wcale nie jest pełna. Jedna znajoma też skarżyła się na Pampersy w tej samej
    kwestii. Napiszcie o swoich doświadczeniach.
    Ewa
    PS. Dzisiaj byliśmy z pierwszą wizytą u pediatyry na szczepieniu, ale był
    lament!!!
  • milorzab 05.08.03, 14:44
    Spotykamy się jutro? 11, okolica Lolka?
    Tosia ciagle nie zrobiła kupki. Dałam Trilac, a dziś nawet czopek glicerynowy,
    bo już panikuję. No dobrze, raz na kilka dni jest w porządku, o ile w końcu
    jest normalna. Jak doczekać do tej w końcu normalnej kupki.
    Pozdrawiam. Asia
  • basiae 05.08.03, 17:18
    cześć dziewczyny !!!!!!!dawno mnie tutaj nie było ale to za sprawką mojego 8
    tygodniowego synka. Podobno mając dwoje dzieci każde z nich jest różne w sensie
    temperamentu a u mnie chyba moje dzieciaczki niczym sie nie różnią. Kacperek
    jest strasznie zywym dzieckiem jak na "swój wiek". Bez przerwy jest aktywny w
    sensie ruchowym dowsłownie zywe srebro ostatnio to trudno mu nawet załozyć
    pieluszkę (uzywam Pampersów z przyzwyczajenia po starszej córci). Ponadto
    najlepiej sie czuje jak sie do niego mówi wtedy uśmiecha sie od ucha do ucha i
    wydaje różne dzwięki typu -aguuuu. Uwielbia patrzeć na swiat z rąk innych i
    to "przodem do kierumku jazdy". Moja starsza Ola tez była takim absorbującym
    dzieckiem i tutaj miałam nadzieję, że synek będzie spokojniejszy ale widać taki
    materiał jak stwierdził mój mąż. Oczywiście inne mamausie nie przejmujcie sie,
    że wasze dzidzie są spokojniejsze bo każdy maluch ma swój tok rozwojowy. Przy
    takiej mojej dwójce nie mam czasu w zasadzie na nic a wieczorem padam...
    Moja Oleńka zaczyna też być zazdrosna o braciszka a to z powyższych powodów bo
    ja niestety muszę zajmować sie więcej małym nawet na placu zabaw Kacper nie da
    nam sie spokojnie pobawic bo chce jeździć w wózku a nie stać. Istny cyrk....!!!!
    Faktycznie upały dają sie maluszkom we znaki synek nie może sie ululać bo mu
    jest gorąco chociaż trzymam go albo w samym pampersie albo w bluzeczce na
    ramiączka, mnie oblewa pot a Ola chce aby sie z nią bawić. Zazdroszczę tym
    mamusiom które mogły wyrwać sie na Bałtyk tam to cudowne powietrze napewno
    kojąc wpływa na maluchy szczególnie jeśli chodzi o spanie. Pamiętam jak 3letnia
    Ola zasypiała nam na spacerze po plarzy o 11.00 przed południem i spała 3
    godziny, a co dopiero kilku tygodniowy maluszek.
    Rozpisałam sie przepraszam ale niewiem kiedy znowu tutaj zawitam, oczywiści na
    bierząco was czytam. Mamusie warszawskie faktycznie zróbcie zdjęcie a nawet -
    cia i zamieśćie w "czerwcu2003"-super pomysł. Ja niedawno zmaieściłam ponownie
    mojego Kacperka.
    Pozdrawiam
  • plomyk 05.08.03, 18:56
    My bedziemy o 11smile
    do zobaczenia,
    Ania
  • a-slusar 05.08.03, 20:30
    11:00 przed Lolkiem. W razie czego dzwońcie. Mój nr 501-763-890
    Ala z Martą
  • ha_linka 05.08.03, 23:31
    My z Paulinką też będziemy pod Lolkiem o 11.00 Do zobaczenia!
    Ha_linka (tel. 501 580 121 jakby co)
  • pantera.72 06.08.03, 10:15
    Witam Was drogie Mamuśki!!!

    Dawno mnie nie było, ale z dzieciaczkami wyjechałam na kilka dni do babci,
    która mieszka 120 km od nas. Odległość niezbyt duża, ale Rafałek świetnie
    zniósł podróż samochodem. Przez załą drogę spał (fajnie buja to i dobrze mu
    się spało smile ).

    Ja użwyam pampersów, obecnie rozmiar 3. Jestem zadowolona z nich bo nie
    odparzaja pupy małego. Fakt, że dwa razy zdarzyło się, że plecy były mokre,
    ale podejrzewam, że powodem tego była zbyt luźno zapięta pielucha. Dwa
    tygodnie temu Rafałek ważył 5550g., także teraz pewnie waży ponad 6kg. W
    piątek mój szkrabek kończy dwa miesiące! Ehh jak ten czas szybko leci...

    Co do antykoncepcji to półtora tygodnia temu wziełam zastrzyk Depo-Provera,
    który zabezpiecza mnie przez 12 tyg. Nie mam żadnych niepożądanych objawów,
    czuję się świetnie smile i nie muszę codziennie pamiętac o pigułce hi hi hi. Ale
    ciągle się zastanawiam nad spitalą i robię wywiad wśród koleżanek jak do tej
    pory wszystkie ze spiralką są zadowolone i nie narzekają smile i mają spokój na
    3-5 lat.

    Mamy z Warszawy, ale Wam zazdroszczę tego spotkania!!! Koniecznie musicie
    zamieścić zdjęcie z pikniku!

    A może są tu mamy z Wrocławia chętne na spotkanie???

    Pozdrawiam! Ucałujcie Maluszki! Pa
    Beata
  • a-slusar 06.08.03, 16:09
    Dziewczyny,
    Na spotkaniu było super!!! Cieszę się, że mogłam poznać część z Was smile))
    Ha_linko, Asiu, Aniu! Bardzo Wam dziękuję za mile spędzony czas! Żałuję, że
    tak nas mało, ale gorąco wierzę, że kiedyś spotkamy się wszystkie smile)))
    Ala
  • basiae 06.08.03, 16:47
    Mamy warszawskie jak ja wam zazdroszczę, że mogłyscie sie spotkać i pogadać, a
    przede wszystkim przedstawić sobie wasze maluszki, na które przecież wspólnie
    oczekiwałyście-SUPER wierzę , że kiedyś wszystkie sie spotkamy z bobasami
    przecież to niejako rówieśnicy. ZDjęcie KOniecznie do kroniki czerwiec 2003.
    Pozdrawiam Basia
  • ha_linka 06.08.03, 23:22
    Cześć!
    Spotkanie faktyczne było baaaardzo miłe! Fajne dziewczyny
    w ładnym otoczeniu i do tego nasze piękne bobaski! Musimy
    koniecznie powtórzyć w niedługim czasie, a może spróbować
    znaleźć dogodny czas i miejsce dla większej grupy
    czerwcowych mamuś.

    Czerwcóweczki myślcie pozytywnie i zastanawiajcie się nad
    spotkaniem w dużym gronie.

    Alu z Martą, Asiu z Tosią i Aniu z Maciusiem - ja też Wam
    dziękuję za miło spędzony czas. Co do zdjęć, o które tak
    dopominają się pozostałe mamy, to myślę, że chyba możemy
    zamieścić nasze fotki na "Zobaczcie". Zgadzacie się na tę
    publikację? Jeśli tak, to jutro poproszę męża o pomoc w
    przeniesieniu zdjęć na komputer. Czekam na Wasze zdanie w
    tej sprawie.
    Pozdrowienia
    Ha_linka z Paulinką


  • a-slusar 07.08.03, 10:54
    Halinko,
    Oczywiście zgadzam się na publikację moich i Marty zdjęć. Jeśli nie macie nic
    przeciwko to i ja zamieszczę te, które wyszły smile)) (nie jestem zbyt dobrym
    fotografem)
    Ala

    PS Halinko, jeśli możesz, prześlij mi zdjęcia na maila: at@at.neostrada.pl
    Dzięki smile
  • ha_linka 09.08.03, 01:03
    Właśnie wysłałam na forum Zobaczcie nasze zdjęcia ze
    spotkania. Alu, właśnie wysłałam Ci na priva
    gigantycznego maila ze zdjęciami.

    Aniu, Asiu, jeśli Wy też chcecie przesyłki na priva,
    dajcie znać.

    Pozdrawiam,

    Ha_linka
  • milorzab 07.08.03, 14:19
    Ja sie zgadzam. Możesz publikować wink
    Żałuję, że nie mam większego mieszkania, a jeszcze lepiej domku z ogrodem, bo
    mogłabym Was wszystkich(mam tu na myśli synków) zaprosić. Wydaje mi sie, że jak
    się poznaje ludzi to to forum nabiera innego wymiaru.
    Wybieram sie niedługo z Tosieńką do Krakowa. MOże ktoś jest z Krakowa i
    chciałby się z nami spotkać?
    Pozdrawiam. Asia
  • plomyk 07.08.03, 16:51
    Witajcie,
    ja tez nie mam nic przeciwko publikacjismile Chetnei nas zobacze w neciewink
    My w sobote jedziemy nad morze do Karwii. Jesli ktos si etam wybiera to chetnie
    sie spotkamysmile
    pozdrawiam,
    Ania
  • lwica16 07.08.03, 16:53
    Może ja się z Tobą spotkam?
    Kiedy, gdzie i o której będziesz w Krakowie?
  • ha_linka 07.08.03, 22:35
    Cześć Kochane,
    Skoro wszystkie uczestniczki spotkania zgadzają się na
    publikację zdjęć szukajcie ich niedługo na forum
    "Zobaczcie".
    Alu Tobie oczywiście wyślę także na priva. Jeśli możesz
    to prześlij mi te, co robiłaś na adres:
    halinka@isep.pw.edu.pl.
    Aniu - Plomyku: a wiesz, że my także byliśmy właśnie w
    Karwi cztery dni? Byłoby naprawdę całkiem fajnie, gdyby
    nie te potworne tłumy ludzi na plaży, w knajpkach i na
    ulicach. Ale cóż, w końcu to sezon w pełni.
    Asiu, ponieważ wystraszyłaś mnie tą serwatką w mleku
    sojowym oczywiście dokładnie sprawdziłam jeszcze raz
    skład. W mleku produkcji Alpro Soja na pewno nie ma
    serwatki. Za to w napoju sojowym (którego nie kupuję) dr
    Soya (czy jakoś tak) faktycznie jest serwatka i to
    całkiem sporo. Zatem jeżeli jeszcze jakaś mama chce
    pozostawać na diecie bezmlecznej, a nie może wytrzymać
    bez mleczka w kawie, polecam właśnie produkty firmy Alpro
    Soja.
    Pozdrawiam wszystkie e-mamy i piszcie jak tam Wasze
    dzieciaczki. Czy nadal mają jeszcze potóweczki i jak się
    rozwijają.
    Buziaki
    Ha_linka
  • ollg 08.08.03, 20:52
    Witam!
    Muszę przyznać, że troszkę zazdroszczę Wam tego spotkania! Szkoda, że nie
    mieszkamy wszystkie w jednym mieście! Zrobiłybyśmy sobie jakąś małą imprezkę (z
    dzieciaczkami oczywiscie!! no i ewentualnie... z tatusiami)
    A u nas straszne upały.. Choć z tego co widzę bardziej dokuczją one mi niż
    Amelce.. Ona lubi słoneczko (szczególnie gdy śpi sobie smacznie pod rozłożystym
    drzewem). A w ogóle to moja córcia za 9 dni skończy 2 miesiące. Waży zaledwie
    4400, jest karmiona wyłącznie piersią. Przez te upały je trochę mniej choć
    troszkę cześciej. Ostatnio na języczku pojawiły jej się pleśniawki ale po paru
    dniach same zniknęły mimo że nic z tym nie robiłam.DZiś zauważyłam że pojawiły
    się one również na dolnej wardze. Myslicie, że powinnam coś z tym zrobić czy
    poczekać aż samo przejdzie? A oprócz tego Amelka przepięknie się uśmiecha i
    wydaje z siebie odgłosy niczym krecik z dawnej czeskiej bajeczki!! Ale się
    zawsze pośmiejemy słysząc te jej "westchnienia"..
    Najbardziej niepokoi mnie jednak oczko Amelci, które łzawi i ropieje od
    urodzenia i pomimo antybiotyków, kropli przepisanych przez okulistę i ciagłego
    masowania i przemywania jego stan się nie poprawia. Chyba skończy się na
    przetykaniu kanalików łzowych.. Ostatnio dowiedziałam się że zabieg taki
    wykonuję się w narkozie.. Może wiecie coś wiecej na ten temat, bo przyznam, że
    wizja takiego maleństwa pod narkozą trochę mnie przeraża!!
    Pozdrawiam wszystkie mamuśki i maluszki
    Olga
  • ewitka610 09.08.03, 11:03
    Witam Drogie Mamy!
    Mam pytanko, od kiedy można kłaść maluszka na wyżej wymienione sprzęty?
    Wiadomo, że nie są one zupełnie płaskie, więc mam wątpliwości, czy nie
    powiginają kręgosłupa.
    Mamy, które podróżowały nad morze, w czym przewoziłyście swoje maleństwa? Czeka
    nas dłuższa podróż i nie wiem, czy 7 tygodniowe maleństwo włożyć już do
    fotelika, czy pozostawić w gondolce. A od kiedy leżaczek?

    Do OLLG, jeśli chodzi o pleśniawki, to spróbuj na początek pędzlować maleństwu
    buziunię palcem zamoczonym w soku z cytryny (zalecenie lekarza).

    Mamy Warszawskie, gdzie te zdjecia? W naszym czerwcowym wątku ich nie widzę!

    Pozdrawiam
    Ewa
  • ewitka610 09.08.03, 18:09
    Przepraszam, teraz juz sie pojawiły zdjecia. Tylko, kto jest kto?
  • pantera.72 10.08.03, 00:26
    Hejka!

    Ollg najlepiej zwalczyć czymś pleśniawki, bo same nie przejdą, chyba smile Na tą
    przypadłość dobry jest aftin. Przyznaję się, że o soku z cytryny nie wiem, ale
    myślę, że dla maluszka smaczniejszy będzie aftin smile)) Można smarować np.
    bagietka z ogranicznikiem (taka duża) polecam-sprawdzona metoda.
    O przetykaniu kanalika łzowego nic nie wiem. Ale trzymam kciuki za Was i
    wierzę, że nie będzie potrzebny ten zabieg!

    Co do fotelika samochodowego to najbezpieczniej jest w nim przewozić maluszki,
    nawet jak wyglądają niezbyt ciekawie. Wiesz mają atesty i myślę, że krzywdy
    dziecku nie zrobią. Ja ostatnio jechałam z moim synkiem jakieś 120 km. I Mały
    jechał oczywiście w foteliku. Wyglądało na to że jest mu wygodnie spał całą
    drogę. Mamy fotelik Renoluxa od 0 do 18 kg. z wkładką dla niemowlaków. Zresztą
    starszy synek też od pierwszych dni jeździł w tym foteliku i krzywdy mu nie
    zrobił smile))

    Co do leżaczka to niby zalecają od 3 miesiąca i to na krótko. Ja tam już od
    niedawna używam. Co prawda sporadycznie i na krótki czas. Jak musze coś pilnie
    zrobić w kuchni, a synek nie śpi to biorę go ze sobą. Z leżaczka mnie widzi i
    jest OK. Zresztą dziwie się czemu tak straszą leżaczkami. Mój leżaczek-
    bujaczek ma usztywnione plecy i taką pozycję, że dziecko leży. Więc nie widzę
    w tym nic złego. Starszy też korzystał z niego jak miał 2 m-ce.
    Myślę, że do wszystkiego trzeba podchodzić z rozsądkiem i umiarem smile)) wtedy
    nic nie zaszkodzi (to taka moja myśl).

    Kochane, proszę bardzo napiszcie kto jet na pierwszym, a kto na drugim
    zdjęciu!!! No i na kolejnych jak będą!!! Alez ja Wam zazdroszczę !!!!!!

    Pozdrawiam, ucałujcie dzieciaczki!
    Beata
  • aniah.mamakrzysia 10.08.03, 10:49
    Hej!
    Na temat pleśniawek nic niestety nie wiem.
    My wozimy Kacperka nad morze w sztywnej gondolce od wózka.Wczoraj też
    byliśmy.Calą drogę 1,5 do 2 godzin pięknie śpi.
    W leżaczku kładę małego już kilka tygodni,mogę wtedy coś zrobić,a mały
    zadowolony się rozgląda.
    U nas niestety alergia(następny atopowiec)sad((((((.Jestem teraz na takiej
    diecie,że raczej nie będe miała problemów z nadwagą..
    Pędze zobaczyć wasze zdjęcia,jestem ciekawa jak wyglądacie.
    Pozdrowienia,Ania
  • ha_linka 10.08.03, 23:03
    Kochane,
    wczoraj wysłałam jeszcze jednego posta na forum
    "Zobaczcie" do wątku "dzieciaki czerwiec 2003".
    Podpisałam dwa zamieszczone zdjęcia i dołączyłam jeszcze
    jedno, które wcześniej moderatorka forum odrzuciła ze
    względu na wielkość. Jak widzę dziś się jeszcze nie
    ukazał mój post, ale jutro już na pewno go znajdziecie.

    Jeśli chodzi o fotelik i leżaczek, to my używamy ich od
    pierwszych dni życia Paulinki. Początkowo w foteliku się
    zapadała i bardzo wyginała, jednak uznaliśmy że jest to
    najbezpieczniejszy sposób przewożenia niemowlęcia, a
    podróżujemy dość sporo. No i nad morze też pojechała w
    foteliku (w wieku 7 tygodni). Teraz kiedy Paulinka już
    podrosła (skończone 2 m-ce) leży sobie w nim świetnie i
    wygląda, że jest jej wygodnie.
    Zaś w ciągu dnia mała praktycznie większość czasu kiedy
    nie śpi w swoim łóżeczku lub w wózku na spacerze, spędza
    w leżaczku. I tu nie rozumiem dlaczego miałaby mieć
    jakieś problemy z kręgosłupem. Leżaczek ma usztywnienie
    pod pleckami i dziecko leży w nim prosto, tylko nóżki ma
    lekko uniesione do góry. Wygląda, że jest jej wygodniej
    niż w foteliku samochodowym.
    Na pleśniawkach niestety się nie znam, bo na szczęście
    nigdy nie miałam z nimi do czynienia osobiście. Jednak ja
    skłaniałabym się raczej do aftinu niż soku z cytryny,
    która jak wiadomo jest owocem cytrusowym i może
    uczulać!!! Ale ja mam pewne skrzywienie związane z
    ochroną dziecka przed alergią...

    Pozdrawiam Was serdecznie i ściskam wszystkie słodkie
    czerwcowe maluszki
    Ha_linka
  • a-slusar 11.08.03, 21:03
    Ja też już zamieściłam zdjęcia z naszego spotkania. Tylko ciągle ich tam nie
    widzę sad

    A u nas całkiem, całkiem. Chociaż Marta dostała fatalnego uczulenia na proszek
    do prania (tak nam się wydaje). Dzisiaj nawet byłam u lekarza. Ale nic nowego
    mi nie powiedział. Wszystko to samo co już robię - czyli Sudocrem i oilatum.
    Na zmianę smile
    Wizytę u ortopedy też mamy za sobą. Cosik się dzieje z prawą nóżką
    Marci. "Inaczej przeskakuje". Zalecenie - USG i ponowna wizyta. Oby to nic
    poważnego. Poza tym lekarz stwierdził, że źle nosimy Niunię! Tzn.
    podtrzymywaliśmy ją za pupę. Tak jak się normalnie nosi dziecko!!! A tu klops!
    Kazał nam układać nóżki jak "Budda" i podtrzymywać właśnie w tej pozycji.
    Szczerze mówiąc pierwszy raz się z tym spotykam...

    A żeby tego było mało, Marta zaczęła mi coraz mocniej przeginać się w literkę
    C. (Ha_linko, ale miałaś oko!!! Ty to zauważyłaś, ja niestety nie). No i
    skierowanie do neurologa...

    Ale na poprawę humoru wyjeżdżam sobie z Małą na Mazury! Na 1,5 tygodnia! Mam
    nadzieję, że będzie nam dobrze smile)) Mąż niestety musi wrócic po wekendzie do
    pracy. A szkoda, byłoby fajnie gdyby z nami został... Na szczęscie będę z
    teściami, więc będę mogła się pouczyć do egzaminów (a mam ich aż 6).
    Jakoś to będzie...

    Pozdrawiam Was Kochcniutkie
    Ala
  • ropusia 11.08.03, 23:13
    Witam wszystkich szczęśliwych czerwcowych Rodziców!
    Od 11 czerwca jestem szczęśliwą mamą Basi. Zastanawiam się nad tym, jak
    usypiają inne dzieciaczki. Moja Mała przez dwa pierwsze tygodnie zasypiała
    sama w łóżeczku, a potem zmieniła zdanie. Najlepiej jej się śpi ... na mnie.
    Czasem uśnie przy karmieniu i pozwala łaskawie połozyć się do łóżeczka, a
    czasem po prostu śpimy we trójkę w naszym łóżku (na szczęście jest
    wystarczająco obszerne), bo żaden inny sposób nie wchodzi w rachubę. Nie ma
    mowy (przynajmniej na razie) o stałych godzinach jedzenia czy spania. Basia
    jest po prostu nieprzewidywalna... Czy Wy macie to samo?
  • awanka 12.08.03, 07:07
    A my niestety spedzilismy 4 dni w szpitalu sad Szymus dostal w czwartek
    wysokiej goraczki i nie bylo zadnych inncy objawow. Rodzinna lekarka wyslala
    nas na pogotowie a tam skierowano nas na oddzial pediatryczny, bo wykryto
    bakterie w moczu. Szymus dostawal caly czas antybiotyk (wenflon w raczce),
    badano mu krew (te biedne poklute raczki) i robiono USG nerek. Nerki na
    szczescie wygladaja na zdrowe. Ale antybiotyk nadal musi dostawac, jeszcze 10
    dni a potem kolejne badania nerek. Na szczescie badania krwi wykluczyly ogolne
    zapalenie organizmu oraz zapalenie opon mozgowych.
    Teraz wrocilismy do domu i dochodzimy do siebie. W sspitalu personel byl
    bardzo mily, ale jednak bylo nerwowo. A Szymek przez to stal sie bardziej
    placzliwy - mam nadzieje,z edojdzie do siebie...
    Pozdrawiam i zycze, by nasze maluchy nie chorowaly, bo - jak wiadomo - nie
    jest to mile. Anetta
  • pantera.72 12.08.03, 18:49
    Witajcie!

    Anetta to straszne co musiałas przejść! Trzymam kciuki, żeby nastęne wyniki
    były już dobre i żeby wszystko było OK! Szymonkowi życzę dużo, duuuuużo
    zdrówka i niech już wiecej nie choruje! A Tobie Anetto dużo siły życzę! Ucałuj
    Szymusia!!!

    Ropusia witaj wśród czerwcowych mam!
    Co do usypiania to wszystko zależy od nastroju i humoru Rafałka. Ale
    najczęściej zasypia przy cycusiu. Karmię Go na rękach (ale wtedy też mam
    problem z przenoszeniem do łóżeczka, bo zaraz się budzi) więc najczęściej
    kładę się obok synka na łóżku i tak zasypia przy biuście smile I tak to męża
    musiałam zamienić na Rafałka. Mąż natomiast zamienił mnie na starszego synka.
    Z czego ja jestem zadowolona, bo nie musze w nocy wstawać tylko wystawiam
    pierś i sprawa załatwiona, za to mąż z zamiany niebardzo zadowolony hi hi hi.

    Co do zdjęć to administrator chyba na urlopie, bo forum "Zobaczcie" nie było
    uaktualniane od 09 sierpnia a już mamy 12 !!!

    Pozdrawiam!
    Beata
  • milorzab 13.08.03, 12:47
    My śpimy z Tosią. Zasypia przy piersi. Na spacerze w wózku. Byłyśmy wczoraj u
    lekarza. Tosia waży 5 kilo i 100 gram!!! Ponad 2 kilo więcej niż przy urodzeniu.
    Ignaś ma okropne uczulenie. Już nie mogę tego drapania wytrzymać. Powinni coś
    dla matek dawać, na uspokojenie. Marudne od swędzenia dziecko jest nie do
    wytrzymania. W przyszłym tygodniu jedzie nad morze z dziadkami, więc przez
    tydzień będę matką niemowlaka. Smieszne jest to, że według mnie sobie odpocznę
    i się pouczę. A jak miałam Ignasia to przy nim nic nie mogłam zrobić. Teraz
    jedno to luz. Przydałoby się trzecie na jakiś czas. Żebym mogła potem odpocząć
    przy dwójce.
    Lwico!!! Jadę do Krakowa 21, jadę tylko na dwa dni, będę mieszkała w centrum,
    przy dworcu wink Dla mnie najlepiej umówić się przy Mickiewiczu. Ale mam mapę i
    mogę gdzie indziej. Chętnie wyślę Ci mój telefon, ale wolałabym na priva. Mój
    adres jmakowska@poczta.wp.pl
    Pozdrawiam. Zwłaszcza Szymka, który był w szpitalu. Mój Ignaś był w szpitalu,
    jak miał 1,5 roku, przez dwa dni i do tej pory boi się lekarzy. Choć niby
    wszyscy byli dla niego mili i byłam z nim cały czas. Asia
  • gata3 13.08.03, 14:50
    Z radością witam wszystkie czerwcowe mamy i ich maleństwa!
    Od jakiegoś czasu już podglądam wasze forum,ale przeczytanie wszystkich listów
    (a uzbierało się ich całkiem sporo smile))zajęło mi trochę czasu.
    Do tej pory,żeby się czegoś dowiedzieć przekopywałam wszystkie dostępne
    książki,a przecież tutaj u was jest kopalnia wiedzy!
    Ja jestem mamą po raz pierwszy,Antoś jest rówieśnikiem Pawełka Ewitki,urodził
    się 23 czerwca (prezent dla tatusia na dzień ojca),chociaż termin mieliśmy na
    17 lipca.Ze swoją wagą 2900 wyglądał jak kurczaczek,ale teraz nadrabia pięknie!!
    Ciekawa jestem,jakie macie plany na długi weekend,bo my chcieliśmy jechać na
    Słowację(nawet wbilismy małego w moj paszport),ale w koncu jedziemy nad jezioro
    do fajnego gospodarstwa agroturystycznego.
    Wczoraj poddaliśmy się z mężem i kupiliśmy smoczek.Może dzięki temu uda mi się
    odsapnąć troszeczkę.Nie wiem jak wasze dzieciaczki,ale mój synek jest niezłym
    aktorem i pięknie udaje ze śpi przy cycusiu,oczywiście jak tylko próbuję go
    odłożyć to zaczyna koncert.I tak potrafi kilka godzin,parę cmoknięć i śpi..A
    jak wasze maleństwa,dajecie im czasem smoka?
    Pozdrawiam,Agata
  • borsuczatko 13.08.03, 17:52
    Witam wszystkich - mamusie i dzieciaczki. Mój Cinek urodził sie 22 czerwca. Je
    jak smok i waży już ponad 5 kilo. Własnie poszedł na spacer z tatusiem i
    mleczkiem odciągniętym w butelce - laktator mam od kilku godzin wiec zobaczymy
    jak sie sprawdzą takie spacerki. Czy ktoś sie orientuje 22.06. to już rak czy
    jeszcze bliźniak??Pozdrawiam
    Monika
  • ropusia 14.08.03, 08:29
    Witam!
    22 czerwca to już Rak. Przynajmniej w horoskopie, który znalazłam. Gratulacje!
    Masz w domu Króla smile
    Przy okazji dziękuję za odpowiedzi. Myślałam, że bardzo mało jest osób, które
    śpią ze swoimi maleństwami (moje koleżnaki mają dzieci śpiące w łóżeczkach). A
    tak przy okazji: człowiek jest jedynym ssakiem, który wychowuje swe
    młode "poza legowiskiem"...
  • ropusia 14.08.03, 08:30
    O kurcze!
    Pomyliłam znaki. Rak, a nie Lew...Przepraszam!
  • ha_linka 17.08.03, 23:43
    Cześć Dziewczyny!
    Bardzo się cieszę, że nas przybywa na tym forum, zatem
    WITAJCIE NOWOPRZYBYŁE Mamusie Czerwcowe!
    Jeśli chodzi o zasypianie mojej Paulinki, to bywa z tym
    bardzo różnie. Najczęściej usypia na rękach, kołysana
    przeze mnie lub tatusia i najlepiej jeszcze jak się z nią
    tańczy! (lekka przesada no nie smile) Ostatnio zaczęła także
    zasypiać przy cycusiu i raczej udaje się ją odłożyć do
    jej łóżeczka. Kilka razy zdarzyło się też, że odłożona do
    łóżeczka samodzielnie zasnęła, a więc mamy pełny
    przekrój... No i malutka sypia w nocy raczej we własnym
    łóżeczku. Chyba, że zbyt dobrze przysnę przy karmieniu i
    nie odłożę jej potem, to śpi razem z nami.

    Muszę się Wam poskarżyć, że w ubiegły czwartek dopadła
    mnie tak potworna migrena, że musiałam położyć się na
    półtora dnia do łóżka i zawezwać posiłki w postaci męża i
    teściowej do opieki nad dziećmi. Czułam się tak fatalnie,
    że pół nocy spędziłam nad kibelkiem (co najmniej jakbym
    była znowu w ciąży, a na 100% nie jestem). Musiałam się
    też nafaszerować paracetamolem przeciwbólowo, ale
    niewiele to dało. Na szczęście Paulinka nie odczuła tego
    jakoś specjalnie. Dopiero po półtora dnia zaczęłam
    normalnie funkcjonować. Jedyny dobry efekt mojego
    samopoczucia, to jeszcze jeden kilogram mniej - bo
    kompletnie nic nie mogłam jeść. Natomiast leżąc prawie
    nieprzytomna z bólu w łóżku, wygniotłam sobie zastój w
    piersi. Pierwszy raz zdarzyło mi się dostać w wyniku
    zastoju pokarmu temperatury czyli klasycznego zapalenia
    piersi sad No ale częste przystawienie Niuni do cycusia i
    tradycyjne okłady z liści kapusty dały efekt i już
    dzisiaj nic mi wreszcie nie dolega. Teraz czuję się znowu
    jak młody bóg, a właściwie bogini smile))

    Tak więc długi weekend spędziliśmy rodzinnie w domku, z
    małą przerwą na odwiedziny babci pod Warszawą.
    Ale za to już w piątek 22. jedziemy na tydzień nad ciepłe
    morze!!! Hurra! Strasznie się cieszę. Jak wrócimy to zdam
    Wam relację.
    Jeszcze tylko jutro szczepienie (ACT HiB), a potem już
    myślimy o urlopie.

    Pozdrawiam Szymka i jego dzielną mamusię! Nie choruj
    maluszku, bo serduszko się kraje jak takie bobaski muszą
    leżeć w szpitalu.

    Pozdrawiam Was gorąco
    Ha_linka
  • doroy1 18.08.03, 12:50
    I ja witam szczęśliwych rodziców małych czerwcówek. Moja Karolinka powitała ten
    świat 7 czerwca o 14.50. Teraz jest już dużą panna (co te dwa miesiące potrafia
    zzrobic z noworodka!!!) i smacznie spi w swoim łóżeczku. Wczoraj były chrzciny
    małej,sympatycznie i rodzinnie. Wczoraj tez malutka pierwszy raz usmiechnęła
    się z odgłosem, sama była tym chybe zdziwiona bo smiała się dobre 5 minut. W
    tym tygodniu idziemy do ortopedy na nastepna wizytę,mam nadzieje że będzie
    wszystko ok.pozdrawiam. Dorota.
  • milorzab 18.08.03, 13:30
    Halinko!
    Co z tymi głowami? Od piątku boli mnie głowa. Nie mam migreny, tylko pewnie
    znowu zapalenie zatok. Może samo przejdzie.
    W tym tygodniu u nas wielkie zmiany. Kupujemy ziemię. Marzenia o domku i
    wielkiej rodzinie w nim stają się coraz bardziej. Do tego Ignaś wyjeżdża nad
    morze, ja do Krakowa, mąż do mnie dojedzie. I w sobotę mam urodziny - 27.
    Może z tego wszystkiego boli mnie głowa.
    Tosia wczoraj się śmiała do siebie w lustrze. A my razem z nią. Czy Wasze
    dzieci lubią jakieś zabawki? Tosia ma karuzelkę i ją lubi, grzechotka na
    rączkę - na razie nie, grzechotki - tylko w komplecie z bratem, mata
    edukacyjna - jw. Generalnie brat służy do zabawy, chociaż na razie raczej on
    sie bawi: w łódeczkę - Tosia płynie w swoim foteliku, w samochód - jadą kołuską
    Tosi nad morze, karuzelka to silnik, Muszę odpalić silnik=muszę uruchomić
    karuzelkę, w trzy misie itd...
    A do tego spotałam wczoraj Halinkę. W sklepie. Dokładniej w Mothercare. Mój mąż
    wyszedł z tego sklepu w lepszym humorze. Bo nie było ochraniaczy do kołyskiwink
    Pozdrawiam. Asia
  • ha_linka 18.08.03, 19:41
    Hej Asiu, no właśnie co z tymi głowami? Ciekawe, czy to
    tylko nasze przypadłości, czy inne mamy też tak cierpią?
    Mam nadzieję, że nie, bo ja osobiście nikomu nie życzę.

    Po spotkaniu w Mothercare z Asią miałam taką refleksję,
    że być może czasem spotykam także inne mamy z forum, ale
    o tym nie wiem... Fajnie, że chociaż cztery warszawskie
    emamy się poznały.
    Ja podtrzymuję, że prawdopodobnie w drugiej połowie
    września jadę nad morze do Sopotu. Tam chętnie się
    spotkam z Kasią_Wilgą i innymi mamami z regionu!

    Byłam dziś rano z Paulinką u lekarza na szczepieniu
    Błonica Tężeć Krztusiec + Act HiB. Biedulka moja chociaż
    dostała szczepionkę (odpłatną) z nieżywymi bakteriami, to
    i tak skończyło się nieukojonym płaczem, marudzeniem i
    stanem podgorączkowym, tak że musiałam dać jej czopek
    paracetamolu i zrobić okład na rączkę. Teraz jest już
    dobrze i mała się nawet śmieje pełną buźką wydając
    radosne odgłosy i kwiki!

    Pozdrawiam mamusie i dzidziusie
    Ha_linka

    P.S. Asiu z okazji nadchodzących Twoich urodzin najlepsze
    życzenia. Niech Ci się dzieciaczki zdrowo chowają i dają
    jak najwięcej radości. A marzenia o domu niech się szybko
    urzeczywistnią.
    Za to ja mam dzisiaj (18.08 Lew) urodziny i to niestety
    już 32! Ale wcale nie czuję tej trzydziestki. A podobno
    ma się tyle lat na ile się człowiek czuje!
    Duża buźka
    H.
  • borsuczatko 18.08.03, 21:50
    Wszystkiego naj, pociechy z maleństwa i zero bólu. Och jak ja zazdroszcze
    wyjeżdżającym!! My w tym roku nigdzie nie pojedziemy, zresztą jak w ubiegłym, i
    poprzednim i.... Czy jakieś czerwcowe mamy są z Katowic i okolic? Pozdrowienia
  • borsuczatko 18.08.03, 21:53
    Przepraszam, że nie razem z porzednimi życzeniami. Jeszcze raz waszystkiego
    naj, naj, wspaniałego urlopu!
  • ha_linka 19.08.03, 00:10
    Dziękuję, chyba się sama upomniałam o te życzenia smile)))
    Buziaki
    Ha_linka
  • ollg 19.08.03, 11:02
    Halinko!! Troszkę spóźnione ale naprawdę szczere życzenia z okazji urodzin !!!
    Spełnienia marzeń i wszystkiego naj!!
    Borsuczątko. Skąd jesteś dokładnie? Ja jestem z Sosnowca więc jesteśmy
    sąsiadkami!
    A tak w ogóle to właśnie wróciłyśmy z córunią ze szpitala. Amelka miała
    przetykane kanaliki łzowe w prawym oczku! Mam nadzieję, że raz na zawsze
    skończy się ropienie, łzawienie, masowanie i przemywanie. A jak nie to zabieg
    trzeba będzie powtórzyć sad Moje maleństwo też już zostało ochrzczone. Miała
    dokładnie 6 tygodni i była w kościólku bardzo spokojna. A przyjęcie było bardzo
    udane. Była sama najbliższa rodzina, czyli 20 osób.
    Czy Wasze pociechy lubią lezeć na brzuszku? Bo moja Amelcia toleruje tylko
    leżenie na plecach.. Nawet na boku nie chce poleżeć i bardzo się wtedy wygina
    do tyłu.
    pozddrowionka - Olga
  • lwica16 19.08.03, 13:02
    Ja rowniez dolaczam sie do zyczen dla Halinki. Sama tez mialam urodziny 16
    sierpnia.
    Glowa mnie nie boli. Takze przed moja Wiktoria szczepienie. Idziemy jutro.
    Nie pisze do was czesto, bo nie mam problemow z moja mala ani doswiadczenia
    zeby sluzyc Wam jakas rada. Moja Wiki juz nie sypia z nami w lozku - jakos sama
    sie odzwyczaila. Po nocnym karmieniu klade ja spowrotem do siebie i spi
    grzecznie do rana. Nie przyzwyczailam jej tez do kolysania. Tylko jak jedzie w
    wozeczku to lubi "wertepy" - wtedy smacznie spi.
    Tak poza tym to macierzynstwo jest cudowne! Z duma patrze jak mala rosnie i sie
    rozwija.

    Jeszcze cos do Asi "molozab" - dostalas mojego maila? Co z naszym spotkaniem?
    Odezwij sie do mnie.

    Pozdrawiam wszystkie Dziewczyny i ich Dzieciaczki oraz nowoprzybyle "czerwcowe
    Mamy"

    Caluski. lwica16
  • plomyk 19.08.03, 15:06
    Witajcie,
    wszystkiego najlepszego z okazji urodzin i imienin. Duuuuuzo radosci i
    spokojnego, cudownego macierzynstwasmile
    My wrocilismy znad morza. Z Karwi ucieklismy po 2 dniach, bo tlumy byly
    straszne i zamieszkalismy w domu 30 m od morza. Bylo rewelacyjnie.
    Odpoczelismy. Troche tez sie MAciek opalil choc chronilismy go przed sloncem.
    Moze to jakeis swiatlo odbite?
    Maciek lubi lezec na brzuszku. Nie spi jednak w tej pozycji, bo sie boimy, zeby
    sie nie zakrztusil.Jak go kladziemy to podnosi glowke i klatke piersiowa na
    przedramionkach i tak smiesznie rozglada sie po swiecie - wyraznie zdziwiony
    czemu jest inaczejsmile Na boczku tez juz sie nei daje polozyc choc zaraz po
    urodzeniu przez pierwsze 3 tygodnie spal na boczkach - zgodnie z zaleceniami
    pediatry nie kladlismy go w ogoel na pleckach.
    Dziewczyny, mam drazliwe pytanie - jak Wasza waga? Mi zostalo jednak duzo
    nadwagi i sie czuje niekomfortowo. Czy zniknela Wam juz faldka na brzuchu?? Ja
    niestety mam brzuszek jak w 3 miesiacu. Cwiczycie cos? A jesli tak to co?
    pozdrawiam serdecznie i zycze duzo zdrowka dla maluchow,
    Ania
  • aniah.mamakrzysia 19.08.03, 20:07
    Asiu! Halinko! Lwico 16!
    Wszystkiego naj,naj lepszego z okazji urodzin(tych co będą i tych co już były)
    Nas też czeka w sobotę impreza,a mianowicie trzecie urodzinki mojego,kochanego
    Krzysiulka.
    A po urodzinach pakowanie i przeprowadzka do Warszawy...Będe miała okazję się z
    wami spotkaćsmile)
    Mój mąż dostał propozycję pracy w stolicy i po długich przemyśleniach
    postanowiliśmy przyjąć.Nie wiem tylko jak wszystko spakuje z dwójką maluchów..
    Mój mały też nie przepada za leżeniem na brzuszku,a ostatnio to już nawet na
    boku nie chce.
    Pozdrawiam,Ania
  • doroy1 19.08.03, 21:51
    Takie sobie leżę i czytam co tam u was czerwcówki i tak. co do okropnych
    kilogramów to z 25ciu zrzuciłam 14 kg, a fałdka na brzuchu też jak w trzecim
    miesiacu (to pocieszajace że ktos też tak ma!) Ćwiczenia? Za mało samo
    zaparcia. W czwartek idziemy z moja Karolinka do ortopedy. Mam nadzieję że
    obejdzie się bez pieluchy. Trzymajcie kciuki. Za to dzisiaj łapałam małej
    siusiu do analizy, co za zabawa. Te woreczki są niezłe,chociaż jak przyklekałam
    je Karolinie to płakałam (ale te dzieci musza się wycierpieć). Pozdrawiam
    wszystkie mamusie i maluichy.
    Aha! czy jest jaks mama z Lublina???
    Dorota.
  • milorzab 19.08.03, 15:25
    Aniu! Już się poprawiłam i wysłałam list!
    Co do ćwiczeń, zapisałam się, byłam, a potem byłam z Tosią na szczepieniu, a
    dzisiaj była burza wink Brzuszek mam i jakoś mniej motywacji do odchudzania się
    niż po Ignasiu. Pozdrawiam. Asia
  • plomyk 19.08.03, 15:28
    Dziewczyny,
    czy mozecie mi przeslac zdjecia na maila? ania.kesicka@usf.pl?
    pozdrawiam,
    Ania
  • borsuczatko 19.08.03, 21:20
    Witam. Leżenie na brzuszku Marcinek toleruje tylko przez 2 minuty. Spanie tylko
    na pleckach najlepiej z mamą, bez mamy, w ciagu dnia, budzę sie po 20
    minutach.Co do kilogramów zostało sporo (z ponad 20)i pooowoli ubywa. - przerwa
    na karmienie- Nie ćwicze, ale mam zamiar się zapisać na joge i TBC. Jutro
    zadzwonie żeby zapytać o szczegóły.
    Ollg - jestem z Chorzowa, więc to dalekie sąsiedztwo, ale zawsze. No i mój mąż
    jest z Sosnowca!
    pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaczki
    Monika
  • milorzab 19.08.03, 22:15
    Mój Ignaś jedzie jutro nad morze. Na tydzień. A ja ... już cały czas mam łzy w
    oczach. Już za nim tęsknię. Muszę go spakować. Jak można pakować własne
    dziecko? Wszystkiego najlepszego dla Krzysia, prawie rówieśnika mojego synka.
    I dla Halinki i dla Lwicy. Pozdrawiam. Asia
  • ha_linka 19.08.03, 23:47
    Kochane,
    serdecznie dziękuję za wszystkie życzenia i dołączam się
    do najlepszych życzeń dla Lwicy!

    Asiu, doskonale Cię rozumiem. Ja też nie umiem (i nie
    chcę) rozstawać się z Pawełkiem na dłużej niż jeden
    dzień. Ostatnio kilkakrotnie zdarzyło się, że Pawełek
    został u babci na noc lub dwie. W domu było tak pusto i
    smutno, że zaraz następnego dnia z rana do niego
    jechałam. Ale nie martw się tydzień szybko mija, a czas
    spędzany z samym niemowlaczkiem naprawdę będzie
    odpczynkiem smile)).

    Co do kilogramów, to po ostatniej przymusowej głodówce (w
    czasie migreny) zrzuciłam jeszcze jeden kilogram i teraz
    zostało mi do wagi sprzed ciąży 1 kilogram!!! Mam zresztą
    nadzieję, zrzucić więcej. Niestety ze spadkiem wagi nie
    idzie w parze kompletnie płaski brzuszek, choć już nie
    jest źle. Skóra jest jeszcze trochę rozciągnięta, ale
    brzuszek już nieźle wygląda nawet w kostiumie kąpielowym
    smile)) I przyznam szczerze, że po początkowych ćwiczeniach
    ostatnio sobie odpuściłam, a moja Paulinka i tak ze mnie
    wszystko wyciąga!!!

    Paulinka najbardziej lubi spać na pleckach, choć i na
    boczkach jej się zdarza. Lubi też spać w swoim leżaczku.

    Aniu mamo Krzysia - jak już zawitasz do Warszawy, to
    koniecznie musimy powtórzyć spotkanie i się poznać! A
    wiesz w jakiej dzielnicy będziecie mieszkać?

    Aniu - Plomyku - postaram się wysłać Ci zdjęcia jeszcze w
    tym tygodniu, choć nie wiem, czy mi się uda, bo zepsuł
    nam się dysk i musieliśmy dane przegrać gdzie indziej.
    Być może będę mogła to zrobić dopiero we wrześniu (bo w
    piątek na tydzień wyjeżdżamy)

    Wczoraj ważyłam Paulinkę: teraz waży już 5600g, czyli o
    900 g więcej niż miesiąc temu. A dzisiaj byliśmy wreszcie
    u naszego zaufanego ortopedy i wyszłam bardzo podbudowana
    od niego. Pozachwycał (!!!) się stawami biodrowymi Niuni
    i powiedział, że życzy sobie, żeby taki stan został
    zachowany. Następna wizyta jak Mała skończy 6 m-cy!!!
    Super, strasznie się cieszę.

    No a teraz pozdrawiam Was cieplutko czerwcowe mamusie i
    idę spać!
    Buziaki
    Ha_linka
  • aniah.mamakrzysia 20.08.03, 18:37
    Ha_linko!
    Mieszkanie chcemy wynająć na Kabatach.Mieszka tam od dwóch lat moja
    przyjaciółka jeszcze ze szkoły podstawowejsmile
    Bardzo chętnie się z wami spotkamsmileW Warszawie będe od 1-ego września.
    A wy gdzie mieszkacie?
    Pozdrawiam,Ania
  • ha_linka 20.08.03, 18:41
    Aniu,
    ja mieszkam na Ochocie, ale jestem zmotoryzowana. Jak już
    zdecydujemy się na spotkanie, to myślę, że znajdziemy
    dobre miejsce w Warszawie na spotkanie.
    Pozdrawiam i życzę jak najmniej poroblemów przy pakowaniu
    i przeprowadzce
    Ha_linka
  • milorzab 20.08.03, 22:12
    Aniu! Mogłaś zamieszkać gdzieś bliżej mnie! Ja mieszkam na Bemowie. Trudno będę
    musiała sie przełamać i jeźdźić samochodem.
    Dziś kupiliśmy ziemię! I mieliśmy wypadek, a raczej stłuczkę. Mamy stłuczony
    tył - bagażnik sie nie zamyka. Tzn. teraz jest zamknięty, ale już nie możemy go
    otworzyć wink Nic nam się nie stało. Tosia sie przestraszyła.
    Ignaś jest już nad morzem. Wyjechał z moimi rodzicami rano. Chciał już zobaczyć
    morze - powiedział: "dlaczego mówisz, że mam umyć rączki, przecież w morzu
    sobie wymyję!". Ze śmiesznych powiedzonek mój mąż dzis przed kancelarią
    notariusza: "tak, to jest nasza najmłodsza pociecha(to o Tosi), a średnia
    pojechała nad morze"!!! Dla przypomnienia mam dwoje dzieci.
    Już myślałam, że nie pojadę do Krakowa, ale jednak jedziemy.
    Pozdrawiam. Asia
  • bigmilka 21.08.03, 10:26
    Witam wszystkie czerwcowe emamy, jeszcze sie nie znamy.
    Czytam forum już dobre półtora miesiąca i wreszcie
    odważyłam się napisać (hi, hi). Ja również urodziłam
    swoją małą kruszynkę w czerwcu a konkretnie 3.06 o
    godz.10.50 i jest to moje pierwsze dzieciątko dlatego tak
    zachłannie czytam wszystkie dobre rady pozostałych mam.
    Moja Zuzia jak na razie jest drobniutką dziewuszką
    (miałyśmy problem z karmieniem piersią, ale już wyszłyśmy
    na prostą a teraz "przyplątał się" reflux - a nie ulewała
    wieć nie wiedzieliśmy co się z nią dzieje) waży tylko
    5230. Pozdrawiamy wszystkie mamy i jak przyjdzie mąż z
    pracy to poproszę, żeby "pobawił się" i umieścił jej
    zdjęcia. smile
    Bigmilka i Zuzia
  • wilga_kasia 22.08.03, 09:18
    Dawno mnie nie było smile ale już wracam. Halinko, daj znać, jak będziesz w
    Gdańsku, to umówimy się. Może podam Ci numer telefonu?
    Majcia waży już 5600, i jest bardzo spokojna. W nocy budzi się zawsze o 2. 15 i
    5. 30 i potem już nie śpi. Moja Jagódka idzie do przedszkola od września - czy
    któraś z Was też posyła trzylatka do przedszkola? Bo ja bardzo to przeżywam...
    A wiecie, że Maja nie miała jeszcze badanych stawów biodrowych, bo u nas w
    przychodni bada się dopiero w 4 m-cu? Trochę mnie to martwi, bo wydaje mi się,
    że łatwiej korygować nieprawidłowości u małego dziecka sad Czy któraś z was
    mogłaby zapytać ortopedę, czy to nie jest za późno? Bo mogę przecież pójść
    zbadać dziecko prywatnie, jeśli byłoby to ważne. Zapytam zresztą na
    forum "niemowlę".


    --
    Natura lubi się ukrywać
  • bigmilka 22.08.03, 14:36
    Moja Zuzia miała badane bioderka zaraz w pierwszym
    miesiącu, a na kontrolę lekarz kazał przyjść właśnie w
    czwartym miesiącu, u moje kolerzanki podobnie i jej
    córeczce wykryto jakieś nieprawidłowości i zaczeła z Mają
    rehabilitację. Może jak się niepokoisz to lepiej zapisz
    się prywatnie na wizytę? Ale mam nadzieję, że wszystko
    będzie dobrze
    Bigmilka i Zuzia (2.5 miesiąca)
  • borsuczatko 22.08.03, 18:36
    Wydaje mi się,że wszelkie nieprawidłowości stawów biodrowych powinno się
    wyleczyć zanim dziecko zacznie próbować siadać czyli wizyta u ortopedy jak
    najwcześniej. U nas (w Chorzowie)skierowanie na usg bioderek, w 10 dobie życia
    dziecka, dostaje się w szpitalu przy wypisie. To chyba najlepsze rozwiązanie.
  • borsuczatko 22.08.03, 23:21
    Aaa, zapomniałam napisać,że Marcinek skończył dzisiaj 2 miesiące!
  • pantera.72 23.08.03, 15:20
    Witam! Zwłaszcza nowo przybyłe czerwcowe mamy!

    Na początek wszystkim byłym i obecnym solenizantkom składam spóźnione, ale
    gorące życzenia. Dużo zdrówka dla Was i dla Waszych dzieciaczków. Czerpcie
    wiele radości z macierzyństwa.

    My z Rafałkiem do ortopedy idziemy w czwartek, czekamy na wizyte juz prawie
    dwa miesiące sad( Termin mieliśmy przesunięty w związku z urlopami. Mam
    nadzieje, że wszystko będzie OK.

    Martwi mnie natomiast to, że moje maleństwo nie chce smoczka, dławi się nim, a
    ostatnio odkrył swoje rączki, które maniętnie ssie, a zwłaszcza do gustu
    przypadł mu kciuk.
    Dziewczyny, jak synka mam nauczyć ssać smoka? Codziennie próbuję podawać mu
    smoczek, ale jak na razie bez efektów. Boję się, że Rafałek przyzwyczai się do
    ssania kciuka. A może nie mam się na razie czym martwić? Przecież to normalne,
    że maluszki wszystko pchaja do buzi smile)

    Pozdrawiam serdecznie!
    Beata


  • chuda20 23.08.03, 21:51
  • chuda20 23.08.03, 21:57
    Baaaardzo długo mnie tu nie było bo moja mała królewne abcorbuje mnie 30
    godzin na dobę a do tego przyzwyczaiłam ją do noszenia na rączkach(ależ
    głupota) no i generalnie całymi dniami spacerujemy po domu.Dziś wchodze i
    patrzę a tu czerwcóweczki tworza chyba jeden z najbardziej aktywnych
    wątków smile))

    Mam do was drogie mamusie małe pytanie.Może któraś z was ma pomysł jak
    odzwyczaić maleństwo od noszenia na rękach bo moja metoda na przetrzymanie nic
    nie dała po 7 minutach jej płaczu znów wylądowała u mnie na rączkach.

    I druga sprawa:może macie jakiś patent na te WSTRĘTNE kolki bo już mam pól
    szafki różnych specyfików które nic nie pomagają

    Pozdrowionka-chuda i baby
  • bigmilka 24.08.03, 14:58
    Moja Zuzia tez lubi być noszona na ¶kach i to najlepiej w
    pozycji pionowej, żeby mozna było dokładnie obserwować
    wszystko dookoła. A czy da się odzwyczaić od rączek, no
    nie wiem. Myśmy z Miśką przerabialiśy leżenie w łóżeżku a
    ja siedziałam obok i trzymałam za łapkę i znikałam na
    minutę, zaczepiłam jej nd łużeczkiem różne zabawki, z
    czasem jak się rozbawiła dawała mi od siebie odpocząć
    nawet z 20 minut. Oczywiście nie działało w chwilach
    wielkich kolek i bolących bączków, wtedy to nie tyklo na
    rączkach siedzieła, ale musiałam chodząc po pokoju, dawać
    cyca. Myśmy z mężem też leczylismy kolki( również mamy
    całą szafkę leków na kolki) a okazało się, że Zuzia ma
    reflux i jak dostaje dopiero coordinax to jest wszystko
    wporządku i nie ma prawie wcale problemów.
    Bigmilka i Zuzia
  • plomyk 24.08.03, 19:15
    Witajcie,
    dlugo sie nie odzywalam, bo zbieglo sie w czasie duzo rzeczy i jeszcze wszytsko
    w cieniu tego, z eod 1 wrzesnia ide do pracy a Maciek zostaje z babcia.
    Jesli chodzi o kolki to nam lekarka profilaktycznei kazala wyeliminowac z diety
    produkty mleczne, cielecine i wolowine. Maciek generalnie kolek nie ma, ale
    meczyl go refluks (uzywam czasu przeszlego, bo od 3 tygodni nie podaje
    coordinaxu i nie ma zadnych ulewansmile
    Na szczescie nei przyzwyczailismy MAcka do noszenia na rekach, a raz kiedy mial
    bardzo marudny dzien i potrzebowal bliskosci to nosilam go w nosidelku takim
    dla niemowlakow, ktore jeszcze nei siedza. Moze sprobujcie w ten sposob
    odzwyczaic od noszenai na rekach? Jest bliskosc, bo dotykaja Waszego brzucha,a
    le macie wolne recesmile Teraz tak wychodze z AMckiem na spacery i jest zachwycony
    ogladaniem swiata w pozycji pionowejsmile
    pozdrawiam,
    Ania
  • a-slusar 25.08.03, 10:51
    Witajcie Kochaniutkie!
    Już wróciłam z Mazur. Przeżyłam smile))
    Pogoda była wyśmienita, pomoc w teściach nieopisana! Mała nabrała wigoru -
    wszystko ją interesuje: listki na drzewach, kwiatki, trawka, robaczki...
    No i w końcu zaczęła "gugać". I to jak pięknie, czasem tak, jakby śpiewała! I
    śmieje się "pełną gębą". Jest złotym dzieckiem. Prawie wcale nie płacze (ale
    ze mnie szczęściara!) Bardzo urosła. Ciuszki na 62 i 68 są już małe! Czekają
    mnie więć wielkie zakupy...

    A przede mną sesja!!! Brrrrr!!!!!! 6 egzaminów! Ale się boję
    Kończę, bo Marcia mnie woła wink)))

    PS serdeczne życzenia dla wszystkich Lwów!!!!
    Ala
  • aniah.mamakrzysia 25.08.03, 15:16
    Hej!
    Chciałam się tylko pochwalić,że zdjęcie naszego Kacperka też już jest do
    obejrzenia wsród czerwcowych pociech.
    &Pozdrawiam,Ania
  • plomyk 25.08.03, 16:11
    Aniu,
    ja mieszkam na Natolinie, a wiec wlasciwie na Kabatach:0 Jak juz sie
    przeprowadzisz to daj znacwink Chetnei pokaze Ci gdzie co tu jest na miejscusmile
    Zwlaszcza place zabaw, przychodnie i cala infrastruktura, ktora Ci sie przydawink
    pozdrawiam,
    Ania
  • aniah.mamakrzysia 25.08.03, 21:50
    Wielkie dziękismile))
    Jak przeżyje tą przeprowadzkę to na pewno dam znaćsmile
    Na razie mój mąż już jest w Wa-wie,a ja tutaj samasad buu
  • milorzab 25.08.03, 23:29
    Wróciłam z Krakowa. Spotkałam mamę Lwicę16 i Wikunię. Odstawiałam moją
    koleżankę od 14-miesięcznej córeczki(b. trudne). W końcu przeżyłam moje
    urodziny. Co w tym roku, wyjątkowo, nie było bardzo trudne. Żałowałam, że nie
    ma przy mnie Ignasia, ale dopiero z nim będę dmuchała świeczki.
    Alu! Uczysz się? Jak? Jak ja to robiłam? Zdałam z Ignasiem mnóstwo egzaminów. A
    teraz ten jeden. Mam już teorię, że ja nie chcę być dorosła, nie chcę skończyć
    studiów, nie chcę zacząć jakiegoś nowego etapu w moim życiu. Ale przecież wiem,
    że muszę. Że muszę zrobić ten jeszcze ten jeden krok.
    Pozdrawiam. Asia
  • chuda20 26.08.03, 10:32
    Witam wszystkie dzielne mamusie smile
    Może któraś z was moglaby mi pomóc.Otóz moja malutka ciągle gryzie rączkę a ja
    nie wiem co na to poradzić.A moze to normalne???Może wasze czerwcowe maluszki
    też tak robią.Bardzo proszę o radę.

    Pozdrawiam-chudasmile))))
  • ollg 26.08.03, 11:16
    Moja Amelka też zczęła gryżć rączkę i strasznie się ślinić.. Na ząbki to chyba
    jeszcze za wcześnie.. Sama nie wiem Ja mam na to tylko jedną radę - smoczek!
    Jak tylko Amelcia zaczyna pakować łapkę do buzi daję jej w zamian smoka i na
    pewien czas to jej wystarcza! Zresztą nie wiem czy to dobrze ale moja córcia
    nie wytrzymałaby nawet jednego dnia bez smoczka choć jest karmiona tylko
    piersią (i od czasu do czasu herbatką koperkową z butelki).
    Pozdrawiam - Olga
  • chuda20 26.08.03, 18:24
    Widze ze nasze córeczki mają nie tylko takie same nawyki "rączkowe" ale też
    takie same imionka smile))) Moja Amelcia prawie wogóle nie toleruje smoka, chyba
    ze dam jej takiego zwykłego to ssie go cały czas.Ja jednak przerzuciłam się na
    smoki z Aventu i te jej jakoś nie przypadły do gustu i teraz już prawie wogłe
    ich nie chce.

    Pozdrowionka dla Amelci-chuda i mała Amcia smile))
  • doroy1 26.08.03, 22:28
    Moja karolina też gryzie rączkę, aleprzeczytałam że to normalne i nie należy
    dziecku jej wyjmować. niektóre mamy twierdzą że dziecko jest głodne ale to nie
    to!!!!! juz wkrótce będą pchały wszystkie rzeczy do buzi i sprawdzać co to
    jest. One tak poznają własne ciało.
    a co do slinienia to ja nie wyrabiam sie w zmianie kaftaników mojej małej, zw
    takim zastraszającym tempie sie ślini. Ponoć to tez normalne.
    Pozdrawiam Mamy i Maleństwa.
    Aha! karolinka ma juz 65 cm!!
    Dorota
  • a-slusar 27.08.03, 11:07
    Moja Marta też gryzie rączkę. Ale ja w zamian daję jej smoczka. I jakoś sobie
    radzimy. Ze śliną u nas podobnie! Podobno w 2-gim miesiącu zaczynają pracować
    ślinianki i dziecko uczy się połykać (banał - przecież mleczko pije)

    Asiu - nie bardzo mi ta nauka idzie. Marta jest zdecydowanie ciekawsza smile))
    Ale mam nadzieję, że jakoś sobie poradzimy smile) Chyba jestem opptymistką...

    Ala
  • lwica16 27.08.03, 13:55
    Caeść!
    Moja Wiktoria także gryzie rączkę i się ślini. Daję jej wtedy smoczka. Lubi
    tylko silikonowe smoczki Aventu. Mogę się pochwalić, że od wczoraj ssie większy
    rozmiar smoczka smile
    Dzisiaj byłyśmy na szczepieniu. Jednak płatne szczepionki są bezpieczniejsze.
    Wiki waży już 5700g - przybyła 2 kg od urodzenia!!!

    Asiu - mam nadzieję, że nie sprawiłam Wam kłopotu - to jednak wina paprykismile

    Pozdrawiam.
  • ewitka610 29.08.03, 22:28
    Witam po dłuższej przerwie!
    Nie było nas tydzień w domu, a wątek tak się rozwinął! Przeczytałam wszystkie
    wieści i w zamian donoszę, że mój Pawełek waży już 7,5kg!!! (2 mies. i 6 dni) -
    to chyba rekordowy wynik wśród czerwcowych dzieci!. Możecie sobie wyobrazić jak
    boli mnie kręgosłup i stawy kolanowe. Dzięki temu nie przyzwyczaiłam go do
    ciągłego noszenia (zwyczajnie nie mam na to siły).
    A tydzień u babci w ogródku wpłynął na Pawełka bardzo korzystnie: dłużej spał
    w dzień i nie domagał się ciągłego towarzystwa. Niestety teraz w bloku znów to
    samo, króciutkie drzemki i wciąż absorbuje swoją osobą.
    Reszta w skrócie:
    - kolek brak
    - rączę wpycha do buzi w całości (ja oczywiście uznaję to za objaw głodu -
    pewnie zupełnie niesłusznie)
    - wysypka na buzi jest i nie chce zniknąć (pomocy!)
    - bioderka zbadane w 9 tyg. (w Poznaniu tyle trzeba czekać w kolejce) i
    wszystko ok, kolejne badanie za 2 mies. (bo Pawełek dużo waży)

    Serdeczne życzenia dla wszystkich mam, które obchodziły swoje święta!!!
    Ewitka i Pawełek
  • ewitka610 29.08.03, 22:32
    Zapomnialam dopisać, że smoczka Pawełek nie toleruje, jak i żadnych innych
    płynów z buteki oprócz mamusinego mleczka.
    Ewitka
  • milorzab 30.08.03, 08:53
    Moja Tosia ma policzki alergika. Czyli ma już w domku alergików 3,5(połówka za
    mnie). Podejrzewam pastę sezamową i łososia. Bronię się przed odstawieniem
    mleka. Do tej pory jadłam jogurty, serki + mleko do kawy i było ok. Synek
    wyjechał i nie dopilnował mamy, najadła się dziwnych rzeczy wink
    Może przez to Tosia jest marudna, a z nią Ignaś, a z nimi ja. Wczoraj już
    naprawdę miałam wszystkiego dość.
    Czy u Was też forum tak dziwnie działa. Zanim uda mi się otworzyć stronę, to
    kilka razy mam komunikat "nie można otworzyć strony".
    Pozdrawiam. Asia
    --
    Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003)
  • ha_linka 31.08.03, 00:48
    Cześć Kochane!
    Tydzień mnie nie było, a tu taki ruch!!! Fajnie, że
    jesteśmy tak aktywne.
    Wiecie co, ale sobie odpoczęłam. W piątek wróciliśmy z
    tygodniowych wakacji nad ciepłym morzem. I chociaż
    wypoczynek z dwójką małych dzieci, należy raczej do tych
    aktywnych (z trzylatkiem na zmianę siedzieliśmy z mężem w
    basenie lub morzu, a z prawie trzymiesięczną Paulinką
    jedno z nas siedziało pod parasolem) to i tak muszę
    przyznać, że świat wygląda dziś dużo lepiej niż przed
    wyjazdem. Mamy lepsze humory, ładną delikatną opaleniznę
    i dużo sił na przyszłość.
    Chociaż pewnie niektóre z Was uznają, że to duże ryzyko
    wyjazd z takim maluchem, ja jednak będę zachęcać do
    takiego wyjazdu. Maluszek, który jest tylko na cycusiu i
    do szczęścia potrzebuje kochającą mamusię i troskliwego
    tatusia, bardzo dobrze znosi nawet daleką podróż
    samolotem. Powiem szczerze, że więcej trosk przysparza
    żywy trzylatek (bo ciągle trzeba go pilnować, żeby gdzieś
    nie pobiegł i nie zrobił czegoś głupiego), niż taki
    bobasek. Jednym słowem polecam. Może jak się troszkę
    "obrobimy" z bieżącymi sprawami, to zamieszczę w
    "Zobaczcie" zdjęcia na poparcie moich słów smile))

    Co do badania stawów biodrowych: Zdaniem mojego pediatry
    i zaufanego ortopedy - pierwsze badanie powinno się odbyć
    w okolicach 6 tygodnia życia, a następne jak zaleci
    lekarz ortopeda. To bardzo ważne, żeby ewentualne wady
    wykryć jak najwcześniej, bo u małego dziecka szybko
    następuje poprawa stanu. Dlatego Kasiu (Wilgo) jeśli
    faktycznie musisz tak długo czekać na wizytę u ortopedy w
    przychodni, to jednak - moim zdaniem - powinnaś iść na
    wizytę jak najszybciej prywatnie. Lepiej dmuchać na
    zimne. A numer telefonu możesz mi faktycznie podać na
    priv halinka@isep.pw.edu.pl - skontaktuję się z Tobą jak
    już będę wiedziała coś konkretnego w sprawie wyjazdu do
    Gdańska smile
    Ja też od poniedziałku posyłam starszego synka do
    przedszkola i też to przeżywam, choć nie tak mocno jak
    się spodziewałam, że będę. Myślę, że dużą rolę odgrywa tu
    obecność w rodzinie Paulinki, której też muszę poświęcać
    dużo uwagi i miłości. Ale tak naprawdę zobaczymy w
    przyszłym tygodniu jak nową sytuację przyjmie Pawełek.

    Moja Paulinka również jak Wasze dzieciaczki ssie łapkę i
    mocno się ślini. Na smoczek w jakiejkolwiek postaci (czy
    do ssania, czy na butelce) reaguje jednak odruchem
    wymiotnym i nie ma sposobu jej do smoka przekonać.
    Zresztą uważam, że nie ma sensu przyzwyczajanie na siłę
    dziecka do smoczka. Są takie dzieci, które mają na tyle
    silny odruch ssania, że muszą go dodatkowo zaspokajać
    smokiem. Inne natomiast nie. Nie przejmuję się też za
    nadto ssaniem rączki, bo u wielu dzieci to z wiekiem
    mija. Mój Pawełek też ssał piąstkę przez około 2 miesiące
    po czym świat stał się tak interesujący, że o tym
    zapomniał. Ponadto tak jak któraś z Was już powiedziała,
    ssanie rączki to sposób na poznawanie własnego ciała.

    Co do przyzwyczajenia do noszenia dziecka na rękach, o
    którym pisze chuda20. Ja w zasadzie nie bardzo rozumiem
    jak można dziecka NIE przyzwyczaić do noszenia. Przecież
    to chyba jak najbardziej naturalny odruch, że jak dziecko
    płacze to się je bierze na ręce???? Czy nie
    przyzwyczajenie ma polegać na słuchaniu płaczu leżącego w
    łóżeczku dziecka i nie reagowanie na niego? Powiem tak, z
    mojego doświadczenia ze starszym synkiem: Pawełek był
    przyzwyczajony do częstego noszenia na rękach. Pamiętam,
    że skarżyłam się, że nie mam kiedy czegokolwiek zrobić w
    domu (obiad, sprzątanie itp.) Po prostu potrzebował mojej
    obecności i tyle. Z czasem, kiedy coraz bardziej zaczął
    interesować się światem, zaczął raczkować, siedzieć i
    siadać - noszenie nie było już konieczne. Moim zdaniem
    jedyny sposób to przeczekać. Nie da się na siłę
    "odzwyczaić" od noszenia. Pomocne może być faktycznie
    nosidło, bo jak obie ręce są wolne, to i ugotować obiad
    się daje i nawet skosić ogródek !!! Sprawdziłam.

    Jak zwykle rozpisałam się potwornie, ale jakoś musiałam
    smile))nadrobić tydzień nieobecności na forum.

    Pozdrawiam Was serdecznie i jeszcze raz dziękuję za
    życzenia urodzinowe.
    Buziaki
    Ha_linka z Paulinką
  • zosia888 31.08.03, 22:49
    Witam!

    Ja tez sie melduje, bo dluzszej nieobecnosci! Mam nadzieje, ze mnie jeszcze
    pamietacie...?

    Tez wrocilam niedawno z wakacji (ok. 200 km od Krakowa), tez z dwojeczka i
    to w dodatku sama, bo niestety maz nie dostal urlopu. To jest dobiero wyzwanie
    dla wytrwalych smile). Starsza jak moze pamietacie ma 3,5 roczku i jest to diable
    wcielone, wiec podobnie jak Ha_linka wiecej zabawy bylo z nia niz ze spokojnym
    Matueszkiem. Ale przyznac musze ze odpoczynek to dla mnie specjalny nie byl. Od
    rana do wieczora na pelnych obrotach. Sprzatanie, gotowanie, przewijanie,
    karmienie, zabawa z mala, usypianie, pranie... <olaboga> smile Ale dzieciaczkom z
    pewnoscia dobrze to zrobilo i rowniez goraco polecam.

    Jesli chodzi o przedszkole postanowilam wyslac Kasie dopiero od
    pazdziernika. Poki siedze na macierzynskim stwierdzilam, ze nie bede jej
    posylac, aby miala okazje dluzej pobyc ze mna. Pozniej jak wroce do pracy
    pozostanie dla nas tylko kilka godzin dziennie, wiec chce to wszystko nadrobic
    na zapas. Mam nadzieje, ze nie bedzie miala potem problemow z przystosowaniem
    sie do grupy.

    Koncze powoli, bo zrobilo sie pozno. Na koniec tylko krotka statystyka.
    Mateusz (2,5 miesiaca) od urodzenia przybral 1,5 kg. Karmiony nadal wylacznie
    piersia. Smoczek toleruje, a i owszem, nawet powiedzialabym wprost uwielbia.
    Mnie nadal zostalo 3 kg lekka raczka sad(. Nie cwicze, ale zaczne, nie jestem na
    diecie, ale wkrotce bede smile.

    Pozdrawiam serdecznie i postaram sie czesciej tutaj bywac, bo jestescie jak
    miod na me serce smile.
  • ha_linka 01.09.03, 16:05
    A ja dzisiaj (na razie) króciutko. Około 14.00 wróciłam z
    moją dwójeczką z przedszkola. Oczywiśie to tylko Pawełka
    tam posyłamy wink, ale przez pierwsze dwa tygodnie mogą być
    obecni także rodzice. Okazało się jednak, że byłam jedną
    z dwóch mam, które przyszły pobyć troszkę z dzieckiem,
    więc jak zobaczyłam, że nie jestem Pawełkowi niezbędna,
    to szybciutko się wycofałam, żeby nie było przykro innym
    dzieciom. Jak na razie jest super! Mały zadowolony, mówi
    że "ciocie" miłe i fajnie się bawił i chce tam iść jutro.
    Zobaczymy jak będzie później... A Twoja Jagódka Kasiu?
    Dobrze zniosła pierwszy dzień? A Ty Asiu nie wysyłasz
    jeszcze Ignasia do przedszkola?
    Sorry, że dzisiaj tak troszkę obok tematu naszych
    czerwcowych bobasków, ale chciałam się z Wami (jako
    wiernymi słuchaczkami i pocieszycielkami) podzielić moimi
    matczynymi troskami smile)))


    Pozdrawiam
    buziaki
    Ha_linka
  • plomyk 01.09.03, 17:25
    Witajcie,
    jestem dzisiaj pierwszy dzien w pracy. Nie moge sobie miejsca znalezc i caly
    czas sie zastanawiam jak daje sobie rade Maciek z babcia i czy nei brakuje mu
    piersi i mamy. Na razie odciagam pokarm, ale smutno mi bez synka..
    pocieszcie mnie..
    Ania
  • ha_linka 01.09.03, 22:45
    Aniu,
    Bidulko, musisz faktycznie czuć się okropnie sad. Pomyśl
    sobie, że Maciuś nie mógłby w Twoim zastępstwie dostać
    lepszej opiekunki niż babcia. Żadna wynajmowana niania
    nie da mu tyle, co kochająca babunia.
    Myślę, że za kilka dni jakoś oboje z synkiem
    przyzwyczaicie się do nowej sytuacji i będzie Ci troszkę
    łatwiej, ale rozumiem Twój stan i bardzo Ci współczuję,
    że musiałaś zostawić takiego maluszka. Trzymaj się
    cieplutko, a ja trzymam kciuki, żeby to rozstanie jak
    najkrócej było tak bolesne.

    Ha_linka

    P.S. Może udałoby Ci się tak ustawić się w nowej firmie,
    żebyś chociaż część czasu mogła popracować w domu?
    H.
  • pantera.72 01.09.03, 23:13
    Cześć Mamuśki!

    Płomyku, pewnie jutro już będzie Ci troszkę łatwiej, jak zobaczysz po pracy,
    że Maciusiowi z babcią było całkiem nieźle smile) i tak z każdym dniem co raz
    mniej smuteczku. Myślę, że to nieważne ile dziecko ma miesięcy czy lat, każde
    dłuższe rozstanie z dzieckiem jest ciężkie, zwłaszcza dla mamy. Nie wiem czy
    to Ciebie choć troszkę pocieszyło smile)) Trzymaj się cieplutko i zobaczysz
    babcia i Maciuś dadzą sobie świetnie radę.

    Dzisiaj miałam bardzo stresujący dzień. Starszy synek po 2 miesiącach przerwy
    poszedł do przedszkola. Od paru dni mówił, że nie chce iść do przedszkola, bo
    chce być w domku z mamusią i braciszkiem. Rano trzeba było długo Kacperka
    namawiać, żeby wstał ale mam nadzieje, że jutro będzie lepiej, bo wrócił
    bardzo zadowolony.
    A z młodszym szkrabem byłam dzisiaj na szczepieniu i znowu mi serducho z żalu
    pękało sad( Ale jest małe pocieszenie, że następne dopiero za 6 tyg. i potem
    dłuższa przerwa. Przy okazji szczepienia było ważenie i Rafałek waży 6700g.
    Chyba niezły wynik, przez 12 tygodni przytył prawie 3kg.

    Halinko, Zosiu czytając Wasze wspomnienia z wakacji z dzieciaczkami, żałuję że
    nie odważyłam się w tym roku na wyjazd nad morze sad( Bałam się około 500km.
    podróży samochodem z malutkim bąbelkiem, no cóż przepadło. Ale za rok odbiję
    to sobie smile)

    Pozdrawiam serdecznie i ucałujcie swoje dzieciaczki!
    Beata z dwoma synkami.
  • palolinka 03.09.03, 14:43
    cześć rodzice czerwcowych dzieci. Nasza Paulinka 6.09 skończy 3 miesiące.
    ostatnio sprawia wrażenie jakby swędziały ją dziąsła. czy Wasze dziecuaczki
    zachowują się podobnie, a może mają już zęby????? pozdrawiam
  • wilga_kasia 02.09.03, 07:51
    Ha_linko, u nas pierwszy dzień przedszkola przebiegł bardzo spokojnie, Jagódka
    chętnie została, a gdy po nią przyszłam po południu wcale nie spieszyła się do
    domu. Dzisiaj rano też chętnie poszła - odprowadza ją mąż idąc do pracy. Tylko
    ja mam takie głupie uczucie, że chyba jestem beznadziejną matką, jeśli dziecko
    za mną nie tęskni sad Przeżywałam już podobną sytuację, gdy Jagódka miała roczek
    i zostawała pod opieką opiekunki, Beatki, która miała dwójkę swoich dzieci -
    nie robiło na niej żadnego wrażenia, że wychodzę. DObrze, że jest samodzielna,
    ale trochę czuję się "odstawiona" sad
    Jeśli chodzi o Majcię, to dzisiaj idę na USG. Majeczka przesypia w nocy 9
    godzin! Teraz, gdy zrobiło się chłodniej i ciemniej, więcej śpi. I uwielbia
    grzechotać grzechotkami (łapie taki łańcuch grzechotek zawieszony na łóżeczku),
    a szczególnie przypadła jej do gustu taka żaba Lego z szeleszczącymi nogami smile
    Dzisiaj natomiast śmiała się i piszczała do zapalonej lampy w pokoju smile

    --
    Natura lubi się ukrywać
  • a-slusar 02.09.03, 13:20
    Aniu,
    Trzymaj się dzielnie!!! Twój Maciuś na pewno nie będzie Cię mniej kochał smile))
    A poza tym babcia to chyba najlepsza "opiekunka". Bo przecież kocha Maciusia
    tak mocno jak własne dziecko! I o to chodzi smile)

    U nas wszystko dobrze, chociaż zbliżają mi się egzaminy. Bardzo się boję i już
    czuję, że adrenalina nie daje mi spokoju. Obawiam się, że mogę mieć problem z
    laktacją. Zauważyłam bowiem, że gdy się denerwuję mam jakby trochę mniej
    mleka sad( (a może tylko mi się wydaje...)
    Poza tym nie mam pojęcia o karmieniu butelką!
    Aniu (plomyku), ile mleczka odciągasz? I jak potem podajesz Maćkowi? Jak
    sprawdzić, czy temperatura mleka jest prawidłowa. I na koniec jak to
    wytłumaczyć mężowi... Będę musiała zostawić Marcię na kilka godzin. Wiem, że
    to nie tragedia, ale...
    Asiu (milorzab), czy Ty zdałaś już swój egzamin??? Jeśli nie, to nadal trzymam
    kciuki!

    A z nowości niemowlęcych - Marta z ogromną ciekawością ogląda swoje piąstki,
    potem paluszki. Ostatnio nawet "zakumała" do czego może służyć kciuk!
    Zwróciłam uwagę, że lepiej ma rozwiniętą lewą łapkę... Czyżby miała być śmajką
    (po mamusi)?
    No i rośnie jak na drożdżach! Już zaczęliśmy zakładać jej Pampersy nr 3 smile) (a
    jeszcze tak niedawno była maleńka...). Ostatnio byłam z nią na USG stawu
    biodrowego. Na szczęście wszystko w porządku. Usg robiłam w szpitalu, w którym
    rodziłam. Musiałam przejść przez "Noworodki" i wiecie co? Wzruszyłam się
    widząc piszczące, kwilące maluchy...
  • zosia888 02.09.03, 13:23
    Heja!

    Aniu, szczerze wspolczuje Ci koniecznosci powrotu do pracy, ale z kazdym dniem
    bedzie lepiej, zobaczysz. Juz to raz przechodzilam, ze starsza coreczka i teraz
    boje sie tego bardzo. Ostatnio coraz czesciej o tym mysle i zastanawialam sie
    wlasnie jak to jest z Wami, i ze pewnie wiekszosc z nas bedzie niebawem miala
    ten problem. Super, ze masz babcie, bo nie ma na swiecie lepszej opiekunki smile).
    Podobnie jak widzisz mamy przezywala rozstania ze starszymi maluchami
    odprowadzajac je do przedzkola. Ja bede miala wszystko w pigulce - powrot do
    pracy, pierwsze przedszkole Kasi i pierwsze rozstanie z Mateuszem. Bede sie Wam
    pewnie wowczas wyplakiwac w ramie, bo to juz za miesiac sad(. Z drugiej strony,
    bylo nie bylo chyba dobrze, ze mamy prace ...

    Co to rozwijanych umiejetnosci przez Mateusza to on tez juz zaczyna chwytac
    zabawki. Ale tylko te, ktore ma zawieszone nad lozeczkiem. Dalikatnie chwyta
    raczka (wczesniej tylko uderzal piastka) i strasznie go to dziwi! Zreszta
    zaczyna juz zauwazac swoje raczki, ktore uwaza chyba za siodmy cod swiata, bo
    kazdego dnia dziwi sie na nowo smile). Do tego bieknie guga, gada i gega, we
    wszystkich tonacjach. Smieje sie rozbrajajaco i czasami uda mu sie zasmiac na
    glos. Jedyne czym sie martwie to tym, ze slabo podnosci glowke. Polozony na
    brzuszku leniwie lezy z glowka na boku. Ale bylismy ostatnio u lekarza i
    stwierdzil, ze na wszystko przyjdzie pora i nie ma sie czym denerwowac.

    A jak tam osiagniecia Waszych dzieciaczkow?
    I jak sobie radzicie z wysypkami? Bo u nas po tej pierwszej wysypce (ok.
    miesiac po urodzeniu), ktora wiekszosc z Was jak pisalyscie przechodzila
    (hormony?), teraz mamy powtorke z rozrywki sad. Z tym, ze ta wysypka wyglada
    teraz zupelnie inaczej. Bardziej jak mocno przesuszona skora, jak liszaje czy
    cos takiego. Okropne! Trzymam scisla diete, wiec to chyba nie od mleczka.
    Proszkow, ani zadnych kosmetykow nie zmienialam, wiec szczerze mowiac nie mam
    pomyslow. Narazie szukam i obserwuje. Macie moze jakies rady?

    I jeszcze na koniec jedno pytanie. Karmicie nadal piersia? A jesli tak jak
    dlugo zamierzacie? Czy moze wprowadzacie juz jakies inne pokarmy?

    Pozdrawiam serdecznie wszystkie mamy i maluchy i do nastepnego.

    Zosia
  • borsuczatko 02.09.03, 18:50
    Witam mamy z dzieciaczkami,
    u nas też kolejny wysyp pryszczyków, szczególnie na bródce. Marcinek ładnie
    podnosi i trzyma głowkę za to nie przejawia zainteresowania zabawkami, woli
    twarze, szczególnie taty.
    Mam pytanie: czy któraś z Was przechodziła w ciązy cytomegalię i stwierdzono u
    dzieciaczka przebyta infekcję? My tak mamy. Czekam na resztę wyników i dużo
    myślę. Wiecie o powikłaniach i takich rzeczach.
    co do karmienia piersią to nadal i tylko. Zamierzam karmić do ząbków, kiedy to
    z ssaka przeobrazi się w gryzonia.
    pozdrawiam
    Monika
  • pantera.72 03.09.03, 00:05
    Witajcie!

    Rafałek do tej pory je tylko i wyłącznie pierś i zamierzam to utrzymać do
    skończenia przez synka 6 miesięcy (tak jak zalecają) i dopiero potem zacznę
    podawać nowości. Zresztą starszy też miał rozszerzoną dietę dopiero po 6
    miesiącach smile)
    Rafałkowi również świetnie wychodzi łapanie grzechotki i oczywiście od razu
    próbuje ją wsadzić do buzi. Też lepiej mu to wychodzi lewą rączką. No, no
    ciekawe czy to oznacza leworęczność.
    Dzisaj króciutko, bo lecę lulu smile)

    Pozdrawiam!
    Beata
  • ewitka610 03.09.03, 10:50
    Ja tez strasznie martwiłam się, że Pawełek nie podnosi główki leżąc na brzuchu,
    kiedy to większość mam chwaliła się już taką umiejetnością u swoich maluszków.
    I nadal tego nie robi zbyt chętnie, kiedy położę go i zostawię samemu sobie.
    Ale teraz wiem już, że to potrafi. Najlepszym sposobem, aby zmusić go do
    wysiłku okazały się tzw. samoloty, czyli latanie po domu na rękach brzuszkiem w
    dół (oczywiście asekuruję bródkę ręką) - pięknie trzyma głowę w górze. A kiedy
    leży na brzuszku na kanapie, zawsze układam go tak, aby miał powód do
    podnoszenia główki, czyli jestem zawsze z przodu, grzechoczę grzechotką z
    drugiej strony główki, aby ją przekręcił - trzeba dziecko czymś zachęcić! Od
    czasu tych treningów, Pawełek pewniej też trzyma główkę, kiedy jest noszony na
    rękach w pozycji pionowej. Radzę Ci spróbuj!

    A jeśli chodzi o wysypkę, to też od kilku tygodni Pawełek ma strasznie suchą i
    czerwoną wysypkę wokół ust i na uszach. Od wczoraj smaruję kremem
    dermatologicznym dla dzieci "Balneum Baby Krem" firmy HERMAL. Przez noc
    zniknęła wysypka na uszach, a policzki wyglądają ładniej - polecam. Krem
    kosztuje ok. 15zł.

    Pozdrawiam i życzę sukcesów
    Ewitka
  • kaha3 03.09.03, 10:40
    Alez bylam glupia nie wlaczajac komputera od urodzenia Julka!!!
    Jestem mama czerwcowa a jakze, Julian urodzil sie 26.06 o 3 tyg wczesniej
    przez c.c. i jest oczywiscie najpiekniejszym dzidziorkiem na swieciewink)
    (i jak mowi jego prababcia bardzo madrze patrzy)
    Jest bardzo grzeczny, spi od 21 do 4.30, wczesniej ssac na maxa. W dzien
    czuwa coraz dluzej lezac sobie grzecznie w lozeczku, badz na lezaczku.
    Dzisiaj idziemy do internisty bo malemu wyskaczyl guzek na wezle chlonnym -
    czy ktores z Waszych maluchow mialy cos takiego?
    Julek ma rowniez problemy z nereczka, sika super lecz mocz cofa sie z pecherza
    do nerki, jestesmy jednak dobrej mysli i pelni optymizmu i pod fachowa opieka
    lekarska.
    Bardzo sie ciesze, ze trafilam do Was i mam nadzieje, ze zostaniemy dluzej!
    Pozdrawiamy wszyskie mamy i ich cudowne dzieciaczki
    kasia&julek
  • ewitka610 03.09.03, 11:32
    Witamy na naszym wspólnym forum!
    Tez jesteśmy dobrej myśli, że z Julkiem wszystko będzie w porządku! ja
    przynajmniej trzymam kciuki!
    Ewitka i Pawełek
  • ollg 03.09.03, 11:57
    Witamy seerdecznie nową forumowiczkę!!
    Szkoda, że kończy się lato bo moja Amelka nie będzie już mogła leżeć po całych
    dniach w wózeczku pod drzewkiem sad
    Moja córunia nadal nie lubi leżeć na brzuszku i z podnoszeniem główki też ma
    problemy tzn. potrafi to robić ale chyba tego nie lubi. Nie wiem czy kłaść ją
    na siłę na brzuchu bo strasznie wtedy płacze.. A tak w ogóle to Amelka jest
    coraz bardziej słodka, szczególnie kiedy rozsyła dookoła rozbrajające uśmiechysmile
    Pozdrawiam - Olga
  • zosia888 03.09.03, 14:25
    Witamy Kasie i Julka. Teraz jak juz nas znalazlas, to pewnie uzaleznisz sie tak
    jak i my wink. Trzymamy kciuki za zdrowko Julka, z pewnoscia wszystko bedzie OK.

    Ewik dziekuje za rade w sprawie kremu. Juz dzwonilam do meza, zeby kupil gdzies
    po drodze to zaraz sprobujemy. Mam nadzieje, ze pomoze, bo wyglada to coraz
    gorzej. Zrobilam generalne pranie wszystkich jego rzeczy, prawie bez proszku,
    bo jakos tak mam wrazenie, ze to z tego powodu. Ale efektow jeszcze nie ma. Do
    tego kapiamy go w w leczniczym plynie do kapieli. Ostatnio pomoglo, ale teraz
    jakos nie specjalnie. Z takimi wysypkami najgorsze jest to, ze zanim sie
    dojdzie to tego co je wywolale z reguly znikaja. Albo tez zmieniamy kilka
    rzeczy rownoczesnie i nadal nie wiemy czym uczulenie bylo spowodowane. Ja
    jestem alergikiem (ale wziewnym) i on tez moze byc. Lekarka powiedziala mi, ze
    moja wziewna alergia moze przedkladac sie u niego na skorna. Do tego
    wszystkiego chlopcy sa bardziej delikatni niz dziewczynki, wiec trzeba bardzo
    uwazac.

    Ja rowniez zamierzam dlugo karmic piersia. Kasie karmilam przez rok. Zobaczymy
    ja bedzie teraz, szczegolnie jak wroce do pracy. Ale skoro wczesniej sobie
    radzilam, to i teraz dam rade.

    Pozdrawiam serdecznie.
  • kaha3 03.09.03, 16:58
    Julek wazy 5 kg i jest o 8 cm dluzszy!
    Od kilku dni pije ziola mlekopedne Herbapolu, bo piersi wydawaly mi sie puste.
    Do tej pory jedna (ta niejedzona ostatnio) byla pelna, ale ostatnio obydwie
    byly miekkie. W ziolach jest koperek wiec pilam tym chetniej, ze maly ma
    czasem kolki.Poprawilo sie, ale przeczytalam przed chwila, ze w 2-3 miesiacu
    karmienia nastepuje "kryzys laktacyjny". Nie wiem czy to bylo to i w ogole nie
    wiem co to bylo. Dziewczyny z doswiadczeniem dajcie znac, pewnie nie warto
    wierzyc we wszystko!
    Julek ma wysypke na brodzie i policzkach, a gdy dotykal dzis mojego swetra
    (jedzenie, przytulanki) lub z powodu czapki pojawialy sie plamy. My tez kupimy
    sobie ten kremik!
    Pozdrawiamy goraco
    k&j
  • chuda20 04.09.03, 13:26
    Witam, witam, witam smile
    Może dogoie mamusie napiszecie jak bawicie się ze swoimi maluszkami.Moja
    Amelka prawie wogóle nie chce w dzień spać-woli oglądać świat.Szczerze mówiąc
    kończą mi się już patenty na zajęcie Amci a jak nic ją nie zaciekawia to karze
    się nosić na rączkach a tego mój kręgosłup już chyba zbyt długo nie przetrzyma.
    Zajmuję ją a to karuzelką nad łóżeczkiem a to stojaczkiem z zabawkami, kładę
    ją na brzuszek to podnosi główkę(trzyma już ją bardzo pewnie), chwilkę z nią
    pogaworzę no i co dalej...??Ostatnio kupiłam jej płytę dla bobasa z
    rytmicznymi melodyjkami i słucha tego z zainteresowaniem ale też tylko przez
    chwilę.Lubi też jak ją podnoszę nad swoją głową ale po 3 razach ręce już mi
    się buntują.Może macie jakieś propozycje na zajęcie maluszka-będę ardzo
    wdzięczna za wszelkie pomysły.

    Pozdrawiamy serdecznie wszystkie mamusie i maluszki
    -Agata i Amelcia.
  • a-slusar 04.09.03, 13:47
    Cześc Słonka!!!
    Co do zabawy, to i ja czasem "wymiękam" smile)) Moja Marci auwielbia zabawę
    w "zjem Cię truskaweczko". Zaśmiewa się na głos tak, że i ja mam z tego
    uciechę! A zabawa jest prosta: Udaję, że ją zjadam począwszy od szyjki. I
    całuję ją mówiąc przy tym " zjem cię moja truskaweczko: na śniadanko, na
    obiadek, na podwieczorek, na kolacyjkę. A potem, potem idę spać" Sprbujcie.
    Jestem ciekawa, cyz Wasze maluchy tez polubia ta zabawe...
  • ha_linka 04.09.03, 15:22
    Cześć Kochane,

    właściwie opisałyście zabawy z maluszkami, które i my
    często prowadzimy. Ale tak naprawdę, to która z nas ma
    czas, aby stale zabawiać dzieciątko? Myślę, że równie
    interesujące i kształcące, jak takie zabawy jest
    zabieranie bobaska na leżaczku wszędzie, gdzie się idzie:
    np. do kuchni i opowiadanie o przygotowywaniu obiadku,
    albo do łazienki i pokazywanie, jak mamusia myje głowę
    itp. Moja Paulinka nawet cierpliwie znosi takie pokazy,
    tylko trzeba do niej dużo cały czas mówić. No i my mamy
    jeszcze pomoc w osobie starszego brata, który "zabawia"
    siostrzyczkę wykonując dziwne sztuki przed jej noskiem,
    przytulając ją lub wrzeszcząc koło jej ucha smile))
    Dobrze sprawdza się też nosidło na brzuchu.

    A zmieniając temat, to chciałabym Wam się pochwalić:
    Paulinka dziś skończyła 3 miesiące (o rany ale to szybko
    zleciało) i jej mamusia wróciła DO WAGI SPRZED CIĄŻY!!!!
    Hurra! Mam nadzieję, na jeszcze kilka kilogramów mniej, a
    wszystkie ciuchy już na mnie znowu pasują. A jak to jest
    u Was? Też wracacie do normalnych rozmiarów? Mam
    nadzieję, że nie zadręczacie się jakimiś specjalnymi
    dietami albo ćwiczeniami. U nas przyszło właściwie samo,
    bez większego wysiłku, tak samo zresztą jak po pierwszej
    ciąży. Bardzo się cieszę i tego samego Wam życzę.

    Jeszcze coś bardzo mnie dziś ucieszyło: Paulinka
    podciągana za rączki (delikatnie) z leżenia na pleckach
    potrafi przyciągnąć bródkę do klatki piersiowej i unieść
    główkę WYSOKO!!!! To super, podobno niewiele dzieci w tym
    wieku to umie. Jestem dumna z mojej malutkiej.

    Alu - czy widziałaś, że na forum "Zobaczcie" nie ma zdjęć
    z naszego spotkania, które zamieszczałaś? Są tylko opisy
    do nich. Prawdopodobnie moderator uznał je za zbyt duże???

    Aniu (Plomyk) jeszcze cały czas nasz dysk z komputera
    jest w naprawie i na razie jeszcze nie mogłam Ci przesłać
    obiecanych zdjęć, ale pamiętam i jak tylko będę mogła to
    to zrobię. Przypomnij mi tylko jeśli możesz swój adres
    priv. A jak tam idzie w nowej pracy? Jak Maciuś i babcia?

    Pozdrawiam Wasz wszystkie czerwcowe Mamy
    Ha_linka
  • ropusia 04.09.03, 22:35
    Witam wszystkie mamy!
    Przez dłuższy czas tylko Was czytałam, a wreszcie zebrałam się, żeby napisać.
    Trzymam kciuki za wszystkie mamy z problemi i życzę jak najmniej kłopotów ze
    zdrowiem maleńsw.
    Co do zabawy, to chyba nie będę oryginalna smile Basia ma karuzelę nad
    łóżeczkiem, z którą lubi "rozmawiać", podoba jej się noszenie na rękach i inne
    formy kontaktu z rodzicami, ale najbardziej cieszy się z rozmów z nami. Siadam
    sobie na łóżku z ugiętymi nogami, na których ją kładę i rozmawiamy. Zaczynam
    od "puchacza" tzn. takie uu-chu-uu, a potem wystarczy po niej powtarzać.
    Niektórych dźwięków po niej nawet nie potrafię powtórzyć smile Leżenie na
    brzuszku jej nie bawi, prawie od razu protestuje, chyba, że leży przy okazji
    na moim brzuchu. Wtedy dopiero widać, że potrafi unieść i potrzymać w górze
    główkę. Grzechotki na razie interesują ją w niewielkim stopniu, tzn. potrafi
    chwilę sama pogrzechotać, ale jakby bez większego zainteresowania.
    Poza tym szczęśliwie przetrwaliśmy już drugie szczepienie. Przy okazji okazało
    sie, że w ciągu 12 tygodni przybyło jej 3730g i 8cm długości smile

    A skoro o szczepieniach mowa: czy oprócz obowiązkowych decydujecie się na
    dodatkowe? Jeśli tak, to jakie warto zrobić i kiedy?

  • zosia888 05.09.03, 11:41
    Heja!

    Po pierwsze sprawa wysypki. Ewik doradzala taki dermatologiczny krem, kupilam
    go i stosuje drugi dzien i jest widoczna poprawa! Oczywiscie tak jak pisalam
    wczesniej rownoczesnie podjelam kilka krokow przeciwko uporczywej wysypce, ale
    na objawy ktore juz wystapily pomogl idealnie. Polecam wiec go goraco, nie
    tylko na wysypke, ale takze na odparzenia pupy, rumien pieluszkowy itd. Tak
    bylo napisane na ulotce.

    Jesli chodzi o szczepienia ja zamierzam zaszczepic Mateusza dodatkowa na HIb.
    Czytalam nawet o tym ostatnio na edziecko i niemowle. Wypowiadalo sie duzo mam
    i generalnie wszystkie sa za. Ja zdecydowalam sie na to szczepienie ze wzgledu
    na to, ze starsza corka idzie do przedszkola i z pewnoscia bedzie przynosic
    zarazki do domu. Szczepie wiec jedno i drugie. Wczesniej Kasi nie szczepilam,
    bo nie miala kontaktu z dziecmi i lekarka mi odradzila. Z tym, ze Kasi
    wystarczy tylko jedna dawka, a Mateuszowi niestety trzy.

    Co do zabaw Mateusz zdecydowanie najbardziej lubi dlugie dyskusje na temat
    aguu, a gaa oraz geee. Uwielbia towarzystwo i usmiecha sie promiennie w chwili
    obecnej do kazdego (oczywiscie najczesciej do mamy wink). Lubi tez bawic sie
    zabawkami przywieszonymi nad lozeczkiem, ale nie karuzela, bo jej nie moze
    dotykac, tylko taka zabawka, gdzie na lince zawieszone sa rozne przedmioty,
    ktore co jakis czas dla urozmaicenia mu zmieniam. Co do lezenia na brzuszku to
    niechetnie. Wiec ograniczam sie tylko na tyle, na ile wskazane jest ze wzgledu
    na cwiczenie miesni. Najwieksza zabawa zas jest kapiel. To caly rytual
    zjadania, min, spiewania i wyglupow!

    Pozdrawiam serdecznie.
  • kaha3 05.09.03, 11:50
    U nas typowo karuzela i guganie. Julek grzechotka przestal sie interesowac gdy
    niechcaco polozyl ja sobie na twarzy (straszny krzyk!). Jednak maz ma swietny
    sposob na zabawe z malym. Lezac na lozku ze zgietymi nogami, kladzie Julka na
    kolanach i "przerabiaja" wszystkie konkurencje sportowe. Nie musze chyba
    dodawac, ze boks i jazda na rowerze sa ulubionymi Julka. Na razie byla
    olimpiada letnia, trwaja przygotowania do zimowej...

    A propos szczepien my zdecydowalismy sie na kombajn, podobno jest tam mniej
    niebezpieczny dla dziecka krztusiec a dodatkowo szczepienia na Hib-wirusowe
    zapalenia opon mozgowych(chyba) podobno bardzo wiele dzieci jest jego
    nosicielami, jest obowiazkowe w niektorych przedszkolach!

    Pozdrawiamy
  • lwica16 05.09.03, 14:41
    Cześć!

    Ja dużo "rozmawiam" z Wiki. Ona bardzo to lubi. Smieje się twedy do mnie.
    Bawimy się też w powtarzanie dżwięków. Nieżle nam idzie.
    Leżenie na brzuszku to najlepsza jej pozycja. Śpi tak całą noc.
    Dzisiaj bardzo mnie zaskoczyła!!! Sama obróciła się z brzuszka na plecki!!! Ale
    to nie jeden raz. Teraz jak ją tak położe to próbuje za każdym razem się
    przekręcić. Troche to trwa ale ważne że sama do tego doszła i ćwiczy mięśnie. A
    główkę podnosi już całkiem wysoko.

    Pozdrawiam wszystkie Mamy i jestem dobrej myśli dla tych których maluszki mają
    problemy zdrowotne. Wszystko będzie dobrze.
  • kaha3 05.09.03, 20:09
    Dzwonila do mnie dzisiaj ankieterka i pytala jakich pieluszek uzyamy itp. i
    zaprosila na spotkanie w "Instytucie Pampers" sa to dwa duze, ogrzewane
    namioty w ktorych lekarze pediatrzy mowia "jak stymulowa rozwoj intelekualny"
    dzieci 0-2lata. W weekend beda w Warszawie a pozniej w innych miastach. W
    sobote na Agrykoli, niedziela na polach mokotowskich. Ankieterka twierdzi, ze
    wszystkie szczegoly i mapa przejazdu na stronie pampersa.
    Mysle, ze beda mowili rowniez o zabawach i ogolnie o rozwoju. Ja sie pewnie
    wybiore, dam znac czy bylo warto.

    Julek przekrecil sie z brzucha na plecy dosyc wczesnie, lecz niestety
    najlepiej mu to wychodzi gdy jest bardzo wkurzony lub ma kolke. Gdy jest
    spokojny niestety nie chce.
    pozdrawiamy
    kasia&julek
  • milorzab 05.09.03, 15:05
    Ja mam szczepieniową obsesję. Jak tylko weszłam do gabinetu, to zapytałam czy
    mają acecularnego krztuśca i nieżywe polio. Okazało się, że mają i pani doktor
    nawet zachęca. Też bym zachęcała.
    U nas ostatnio marudnie. Czy ja to udzieliłam dzieciom czy one mi, nie wiem.
    Pozdrawiam. Asia
    --
    Asia, mama Ignasia(28.07.2000) i Tosi(17.06.2003)
  • basiae 07.09.03, 17:02
    Cześć!!!!!!!
    Strasznie dawno mnie z wami nie było ale tyle wydazyło sie ostatnimi czasy u
    mnie, że nie miałam czasu nawet tutaj zaglądnąć, a to chrzciny Kacperka i
    wyprawienie mojej Olenki do przedszkola. Niby nic a jednak coś. Córcia
    strasznie przezywa ranne rozstania mimo, iz poóxniej podobno jest rewelacyjnie.
    Odprowadzamy ją z mężem na zmianę ale to nic nie daje chociaż oststnio
    powiedziała mi że chce iśc z tatąbo przy min mniej placze. W pierwszy i drugi
    dzień płakałyśmy obie. Może to niewychowawcze i puste ale ja sie po prostu przy
    niej rozklejam tym bardziej jak widzę ją szlochającą i teskniącą. Wszystko to w
    głównej mierze za sprawą Kacerka, który zostaje w domu a ona musi iść do
    przedszkola. Przepraszam że zaczęłam o starszej latorośli ale w ostatnim
    tygodniu to ona jak tak to można ująć była najważniejsza.
    U mojego Kacperka-Koperka jak u większości waszych pociech. smieje sie często
    oststnio już w głos. Bardzo lubi jak sie do niego mówi a on odpowiada. od kilku
    dni zaczyna też swiadomie wyciągać rączki do róąnych przedmiotów. Zamartwieniem
    jest tylko to, że potrafi tydzień nie robić kupki i strasznie siepod koniec
    tego tygodnia meczy. Poję go cieołą przegotowaną wodą, dzisiaj zrobiłam mu
    kompocik z włąsnych jabłuszek oczywiście nie słodzony i jak narazie tylko purka
    i purka. Znacie może jakieś inne lekarstwo na ten problemik. Oczywiście kładęna
    brzuszku, masuję brzuszek, robimy rowerek nóżkami i nic. czekamy całą rodzinką
    na kupkę z niecierpliwością jak na długo oczekiwanego gościa. Chciałam
    zaznaczyć, że synek karmiony jest tylko piersią.
    Pozdrowionka a jednocześnie powitanie dla nowych mamuś czerwcowych.
    Basia z Olą i czerwcowym Kacperkiem.
  • zosia888 07.09.03, 17:50
    Witam!

    Ja tylko szybciutko w sprawie kupek Kacperka-Koperka. Oczywiscie pewnie, wiesz
    ze dziecko karmione wylacznie piersia moze nie robic kupek i przez tydzien i
    moze nie byc problemu. Ale skoro widzisz, ze sie meczy to problem pewnie jest.
    Mi kiedys przy pierwszym baby doradzono kefir. Oczywiscie abym ja wypila. Tyle,
    ze ja przesadzilam i wypilam od razu 1/2 litra no i mala miala rozwolnienie sad.
    Trzeba stopniowo zaczynajac od pol szklanki. Ponoc pomaga. A jesli dopajasz to
    pomocny moze byc rowniez napar z rumianku.
    Pozdrawiam i napisz czy pomoglo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka