Dodaj do ulubionych

lipiec 2003?

06.07.03, 16:29
Moje malenstwo urodzilo sie 2 lipca 2003. Nie znalazlam tu na razie Jej
rowniesnikow. Sa jacys?...

Mariola i Gabrysia (2/7/03)
Edytor zaawansowany
  • kaazka 07.07.03, 21:27
    Gratuluje!
    Ja wciaz czekam, termin - 12 lipca smile)


    Kazka
  • mola29 09.07.03, 10:39
    Zycze milych ostatnich dni w ciazy i latwego porodu. No i oczywiscie duzo sil
    po! wink

    Mola i Gabrysia (2/7/03)
  • ma_juli 12.07.03, 16:56
    Czesc Mola z Gabrysia!

    Bylam na watku czerwcowym, bo termin maialam na 30.06 i
    bylam pewna, ze do tej pory urodze, ale natura chciala
    inaczej! Moja Amelka urodzila sie 6.07 o 7.50. Wazyla 4
    kg i mierzyla 56 cm. Porod byl krotki - 3 godzinki,
    naturalny, a po 2 dniach wyszlysmy do domku. Teraz
    probujemy zlapac rytm i odnalezc sie w nowej sytuacji.
    Napisz jak bylo u Ciebie, jak sobie radzisz? To pierwszy
    dzidzius? Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Gabrysie i inne
    lipcowe mamusie!

    adelka z Amelka (i 6 letnia Jula)
  • mola29 15.07.03, 11:57
    Czesc, Adelko z Amelka i Julka!

    Jak to milo, ze jest nas wiecej lipcowych mam!
    To moj pierwszy dzidzius, ale mozliwe, ze nie ostatni (taki dobry prototyp, ze
    kto wie! wink
    Widze, ze lipcowe mamy rodza bez problemow. U mnie bylo tak: pierwsze porzadne
    skurcze: 23:45, w szpitalu bylismy przed pierwsza, a Malenstwo urodzilo sie o
    1:24! Jak na pierwiastke, to ekspres! I po 2 pelnych dobach (czyli tak
    naprawde, to 2 z duzym hakiem) - do domu. Poki co wszystko jest w porzadku,
    chociaz Malenstwo ma juz kolki sad, na szczescie noszenie na rekach pomaga - w
    jakis sposob musze odzyskac forme po ciazy, prawda?

    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • famousamous 15.07.03, 17:49
    CZesc,
    Fajnie ze watek lipcowy juz ruszyl. Ja mialam termin na 25 lipca, ale moj
    Maksiu sie pospieszyl i przyszedl na swiat 4 tygodnie przed terminem czyli 26
    czerwca. Sama nie moglam sie zdecydowac gdzie wpisac synka, wiec bedziemy w
    watku czerwcowym i lipcowym.
    Ja rowniez mialam bardzo lekki i szybki porod. Wody odeszly mi o 15.00,
    skurcze dostalam o 17.00 a malenstwo urodzilo sie o 22.20 po zaledwie 40
    minutowych bolach partych. Byl malutki, wazyl 2950 i mierzyl 50 cm. W szpitalu
    zatrzymano mnie na 3 doby, bo Maks mial problemy z cukrem, potem z waga(zbyt
    szybki spadek) a na koncu z bilirubina. Wciaz zabierali mi go na rozne badania
    i pobierali krew z pietek. Mial takie sine stopki az mi sie serce krajalo. Na
    dodatek pediatra zalecila sztuczne dokarmianie a ja chcialam karmic wylacvznie
    piersia, tymbardziej ze piersi prawie pekaly mi od nadmiaru mleka.
    Argumentowala ze moj pokarm podnosi poziom bilirubiny i "sztuczne" ma go
    obnizac. Bylam zalamana. Na szczescie wszystko co zle mamy juz za soba. Maks
    pieknie przybiera, bilirubina spadla i odstawilismy butelke.
    NA razie moim problemem sa okropne wzdecia maluszka.
    W czwartek skonczymy juz trzy tygodnie, ale ten czas leci.
    Piszcie jak sie maja Wasze kruszynki.
    Pozdrawiam Was i dzieciaczki goraco. Malutko nas tutaj............na razie
    Aneta i 19-dniowy Maks
  • mola29 16.07.03, 10:04
    Witajcie Aneto i Maksio!
    Fajnie, ze nas coraz wiecej!
    Duzo zdrowka i malo wzdec zyczymy
    Mola i Gabrysia (2/7/03)
  • trinityyy 16.07.03, 15:04
    Witam mamusie, jesli mozna to my tez sie dolaczymy.
    Dominik przyszedl na swiat dokladnie dwa tygodnie temu czyli 2.07 jedenascie
    dni przed terminem. Poniewaz przez cala ciaze mialam nie za duzo wody plodowej
    a w ostatnich tygodniach ekstremalnie malo lekerze zadecydowali o cesarce.
    Dominik pojawil sie na swiecie o 8:35 z waga 3410g i i 52 cm dlugosci, zdrowy
    i silny dostal dwa razy 10 punktow. Ja bylam przytomna wiec zaraz moglam go
    zobaczyc i przytulic.
    to byla moja druga cesarka ale zdecydowanie lepsza, pierwsza nie planowana i w
    pelnej narkozie, potem dochodzilam do siebie przez miesiac. Teraz czuje sie
    zdecydowanie lepiej.
    jak na dzien dzisiejszy Dominik sie piers jak szalony az nie nadazam z
    produkcja mleczka smile, mozliwe ze to przez te upaly ktore nas tak strasznie
    nekaja.
    Musze uciekac bo maly ssak wzywa cyca.
    Pozdrawiam wszystkie lipcowki i mama nadzieje ze nas jeszcze przybedzie.
    asia W- punkt mama Natalie (27.08.2001) i Dominika (02.07.2003)
  • gossa1 16.07.03, 15:10
    Witam mamusie! jejku jak wam fajnie juz po wszystkim i z dzidziusiami na
    rączkachsmile ja jeszcze oczekuje! termin miałam na 25307 ale powiedziała mi ze
    do 18,07 powinnam urodzic, a tu nic! na watku "oczekiwanie" cisza ale widze ze
    tu zaczynają sie nowe pogawedki! supersmile mam nadzieje ze niedługo dołącze.
    Boje sie tylko ze jak nic sie samo nie zacznie to bedzie cesarkasad jakos mnie
    to przeraza brrr

    Pozdrawiam was wszystkie i zycze duzo zdrówka dla maluchów i was samych Buzka
  • ma_juli 17.07.03, 09:42
    Witajcie kolejne mamusie i dzidziusie: Aneta z Maksiem i
    Asia z Dominikiem! Gosiu czekamy na Ciebie i Twoje
    malenstwo i oczywiscie na pozostale lipcoweczki!
    My obecnie walczymy z potowkami, ktorych niestety coraz
    wiecej... Zalewamy spirytusem, sypiemy maka ziemniaczana,
    wietrzymy. Macie jakies lepsze sposoby? Upaly straszne,
    wiec nawet w dzien nie wychodzimy, tylko po poludniu...
    A jak u was mamusie?
    Pozdrawiamy!

    adelka z Amelka (6.07.03) i Julcia (20.07.97)
  • agaoswiecim 17.07.03, 12:56
    Witam!
    Z przyjemnością dołączam do lipcowego forum. Od 13.07 jestem szcaęśliwą mamą
    Julki. Dopiero od wczoraj jesteśmy w domku i narazie przyzwyczajamy się do
    nowego trybu życia. Mam nadzieję że co jakiś czas znajdę chwilkę aby coś
    napisać. Pozdrawiamy
  • famousamous 17.07.03, 15:58
    czesc,
    na poczatku gratulacje dla Agnieszki i Julci. Napisz jak znajdziesz chwilke o
    swoim porodzie.
    Maks konczy dzisiaj trzy tygodnie i zaczyna zmieniac przyzwyczajenia, dzisiaj
    w nocy jadl co dwie godziny i znowu mial wzdecia biedaczek. Napiszcie co
    robicie ze swoimi dzidziusiami gdy nie spia w dzien? Ja staram sie byc caly
    czas przy Nim, ale moze gdyby sam sobie polezal to tez nic by sie nie stalo.
    Naczytalam sie o umiejetnosciach, ktore powinien zdobyc miesieczniak i tak sie
    zastanawiam czy fakt ze Maksio urodzil sie 4 tygodnie wczesniej moze wplynac
    na to ze bedzie reagowal troche pozniej? kurcze chyba za duzo od Niego
    wymagam. Jestem samiutka, maz w pracy i wszystkim martwie sie na zapas. Do
    tego jeszcze te hormony i hustawka nastrojow.
    Jak to wyglada u Was?
    Pozdrawiam wszystkie mamusie i prawie mamusie wraz z dzieciaczkami.
    Aneta i Maksio
  • ma_juli 17.07.03, 17:43
    Witamy Age i Julke!
    I inne mamuski tez! Aneto, po pierwsze mysle, ze
    wczesniaczek, dogania swoich rowiesnikow wlasnie wtedy
    gdy osiagnie dany wiek wg wyliczonego terminu. Czyli
    teoretycznie Twoj Maksio ma 4 tyg. na "nadrobienie"
    ewentualnych zaleglosci. Taka jest teoria.
    Co do niespania dzidziusia: Amelka dopoki ma ochote to
    lezy w lozeczku - roznie to wyglada: czasem dluzej,
    czasem wcale. Wiec jak nie chce lezec to ja nosimy na
    przyklad na ramieniu, albo "na malpke" czyli przewieszona
    przez reka na brzuszku, albo klade ja gola na przewijaku
    zeby popracowala nozkami i brzuszkiem - troche sie
    zlosci, ale to pozwala jej sie "odgazowac" smile Dzisiaj w
    ogole sadny dzien: jest straszny upal i amelka w
    zasadzie caly czas wisi przy cycu, w ogole nie daje sie
    odlozyc do lozeczka, bo wrzeszczy straszliwie. Czekamy na
    pozne popoludnie zeby wyjsc na spacer... I mam dylemat
    straszliwy czy nie dac jej wody, bo po prostu jest jej
    goraco sad
    Pozdrawiam

    adelka
  • famousamous 18.07.03, 17:50
    Adelko,
    wczoraj przerabialismy z Maksem dokladnie to samo. Caly dzien ssania,plakania,
    upal, dzidziusiowi goraco a ja wychodzilam z siebie. Przetrwalismy, rozebralam
    go do pieluszki i werandowalam (cale szczescie zero ruchu powietrza, wiec Go
    nie mialo prawa zawiac), od 16 spal slicznie, w nocy tez (do 4 bo potem stekal
    do 6). Tez zastanawialam sie nad podaniem wody, nawet nad smoczkiem (do tej
    pory obchodzilismy sie bez)ale mysle ze pokarm zaspokoi jego pragnienie
    podczas calodniowego ssania. Tylko co z nami - mleczarniami od rana do
    wieczora? Dzis jest chlodniutko, Maks anielsko spokojny.Do nastepnej fali
    upalow.
    Pozdrawiam goraco
    Aneta
  • agaoswiecim 20.07.03, 23:40
    Witam!
    Czy mozecie mi powiedzieć czego nie wolno jeść karmiącym mamusiom? Moja Julcia
    ma kolki i chciałabym wiedzieć czy samam jej czymś nie szkodzę.
    Co do "wiszenia" na cycusiu cały dzień to przechodzę to samo, to chyba przez
    te upały.
    Pozdrowienia Aga i Julcia
  • famousamous 21.07.03, 15:30
    Czesc,
    Ja tez dlugo zastanawialam sie co jesc. Moj Maks nie ma kolek, za to mecza go
    wzdecia (sprawe zalatwia masowanie brzuszka).
    Moj jadlospis nie jest bardzo ograniczony. W jego sklad wchodzi pieczywo,
    wedlina, sery, mleko, jajka, platki sniadaniowe, ziemniaki, marchew, banany,
    gotowane jablka, makaron, ryz, gotowany lub grilowany drob. Proba rozszezenia
    tego zestawu nie powiodla sie. Po arbuzie i melonie Maks dostal biegunki. Nie
    przepada tez za chinszczyzna (zupa won-ton), efekt - ciemna, zadkawa kupka.
    Jesli macie jakies pomysly na "papu" dla karmiacych, to piszcie.
    Pozdrawiam wszystkie mamusie i ich pociechy.
    Aneta
  • ma_juli 21.07.03, 23:20
    czesc dziewczyny!

    Przy starszej Julce tez sie tak certolilam i jeszcze
    miala kolki. Przy amelce w zasadzie jem wszystko
    pamietajac raczej o naczelnej zasadzie: zero ostrych
    przypraw i aromatyzowanych ziol, zero owocow poludniowych
    (w tym banany i brzoskwinie) i pestkowych (czyli bez
    wisni, czeresni), bardzo ostroznie z malinami. Pije
    codziennie herbate zkopru wloskiego z dwoch torebek, ale
    tylko raz dziennie i to staram sie na 2 sniadanie. Jem
    wszystkie miesa i to w kazdej postaci, wiec rowniez
    smazone. Osobiscie jem sporadycznie wolowine i pomidory,
    bo jestem alergikiem. Nie jem warzyw kapustnych i
    wzdymajacych (groch, fasola, kalafior, brukselka. W
    zasadzie nie pije w ogole sokow ( jablkowy TRZEBA
    rozcienczac przynajmniej pol na pol z woda, bo moze
    powodowac wzdecia), natomiast z przyjemnoscia herbate
    czarna, zielona, biala i Naleczowianke bez gazu. Acha! I
    jeszcze nie pije mleka w czystej postaci, polecam jogurty
    i maslanke, ktora ma znacznie wiecej wapnia a rzadziej
    powoduje wzdecia u dzidziusia. I to by bylo na tyle.
    Pozdrawiam Was bardzo serdecznie i Wasze dzidziusie smile
    Ten tydzien chyba wykonczy nas upalam wiec bedziemy mialy
    piersi jak pilki smile Pa!

    adelka
  • kaazka 23.07.03, 16:55
    dzieki za rady dotyczace jedzenia smile
    Jestesmy w domku od 2 dni i staram sie obserwowac malucha, jak reaguje na nowe
    produkty. Chyba nie bede jadla pomidorow bo mam lekkie podejrzenia, raczej na
    wyrost, bo poza drobnymi potowkami nie zauwazylam innych zmian na ciele
    Marysi. Bez echa przechodzi arbuz, ktorego uwielbiam, mieso i nabial. Wiecej
    nie zdazylam zjesc wink
    Pozdrawiam
    --
    Kazka
  • sylwiap7 12.10.03, 21:02
    Witam!Jestem szczęśliwą mamą Ali, która również przyszła na świat 13.07.2003r o
    godzinie 14.10, warzyła zaledwie 2600 g, mieryła 51 cm.Pozdrawiamy gorąco i
    mocno ściskamy.
  • sylwiap7 15.10.03, 12:06
    Cześć.Jak już wcześniej pisałam ja również jestem szczęśliwą mamą. Ala przyszła
    na świat w wielkich trudach 13.07.2003, o godzinie 14.10.Teraz skończyła juz 3
    miesiąc a zaczęła 4 i ciekawi mnie czy podajesz już jakieś soczki lub skrobane
    jabłko?Jeśli masz chwilkę to napisz. Serdecznie pozdrawiamy Ciebie i Julcię. Pa.
  • gota 05.08.03, 11:52
    famousamous napisała:

    > CZesc,
    > Fajnie ze watek lipcowy juz ruszyl. Ja mialam termin na 25 lipca, ale moj
    > Maksiu sie pospieszyl i przyszedl na swiat 4 tygodnie przed terminem czyli 26
    > czerwca.
    witam wszystkie mamusie

    czytam i czytam i nie moge sie zabrac do napisania. dolaczam sie do lipca a
    powyzszy cytat ma mnie usprawiedliwic. smile
    Jonathan mial przyjsc na swiat 24 lipca ale nie chcial tak dlugo czekac i
    urodzil sie 28 czerwca z waga 2550g. porod ekspresowy - o 14:10 pierwsze
    skurcze- co 2 minuty(wody odeszly rano ), po 15 min. bole parte a o 14:55 mala
    kluseczka lezala u mamusi na brzuszku. niestety niedlugo bo musial do
    inkubatora - male problemy z oddychaniem. wieczorem przeniesli go do kliniki
    dzieciecej bo sie nie polepszylo (a u nas nie ma oddzialu dzieciecego)a ja sie
    wypisalam na wlasna odpowiedzialnosc i pojechalam za nim. troche sie strachu
    najadlam - no ale teraz to juz niewazne - jestesmy zdrowi w domu, synek ssie
    cyca (uzywamy ciagle kapturka bo dzidzia za nic nie potrafi cyca samego zlapac)
    i chyba sie dobrze trzymamy... chociaz niepewnosci tyle ze ho ho.. no ale mam
    forum wiec czytam i czytam.. i wiem ze z naszymi problemami nie jestesmy sami
    pozdrawiam
  • zaneta9 28.07.03, 20:21
    Witaj !!!
    Nie jestes sama ja rowniez urodzilam 02 lipca choc powinnam dopiero w
    sierpniu.........!!!
    Michael choc jest wczesniaczkiem jest zdrowym i silnym chlpczykiem !
    Pozdrawiam i caluje ZANETA
  • mola29 29.07.03, 10:45
    Hej!
    Mam nadzieje, ze pomimo przedterminowego porodu Michael jest zdrowiutki i
    bedzie sie dobrze chowal.
    Gabrysia urodzila sie w nocy, o 1:24. A Michael?

    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • zaneta9 30.07.03, 17:15
    Witaj !!!
    Gabrysia jest nieco starsza. Michael urodzil sie o 6.30 rano.
    Wszystko z nim dobrze rosnie jak na drozdzach....ma juz 49 cm i wazy 3.100 g
    Byl dwa tyg. w szpitalu lezal w inkubatorze lecz w tej chwili wszystko jest
    dobrze.
    Gdzie mieszkasz ? to twoje pierwsze malenstwo?
    Pozdrawiam pa ZANETA
  • mola29 04.08.03, 11:56
    Witamy.
    Gabrysia jest moim pierwszym dzieckiem i strasznie sie teraz biedactwo meczy,
    bo goraco w Warszawie, ze ho! Ale apetyt Jej dopisuje, wazy juz 4310g! - tylko
    sie troszke martwie, co to bedzie za jakis czas ze znoszeniem wozka / fotelika
    z Mala w srodku wink

    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • zaneta9 05.08.03, 10:53
    Hej !!!
    Ladnie Gabrysia przybiera na wadze ponad 4 kg...!!!
    Michael ma jakies ± 3.500 g.
    W przyszlym tygodniu ide z nim na kontrol dostanie pierwsza szczepionke.
    Kiedys mieszkalam w Warszawie.Urodzilam sie na Zelaznej a mieszkalam na
    Ochocie pozniej na Nowym Swiecie a nastepnie na Hozej.
    Wlasciwie zwiazana jestem ze srodmiesciem.
    Jak sobie dajesz rade w te upaly ?!
    U nas tez jest goraco juz od paru dni ponad 30'C.
    Michael zaczyna miec troche problemow z kolkami.....mam nadzieje ze mu szybko
    przejda !!!
    Pozdrawiamy rowiesniczke pa pa ZANETA
  • mola29 06.08.03, 15:52
    Czesc.
    My sobie mieszkamy na Ochocie i spedzamy upaly w parku Szczesliwickim - na
    szczescie jest blisko. Jestes z W-wy, ale teraz... gdzie?

    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabi
  • zaneta9 07.08.03, 11:04
    Czesc !!!
    Wiesz gdzie jest Mochnackiego ? tam kiedys mieszkalam.
    Fajnie ze masz tak duzy park w poblizu, to duza wygoda i na pewno troche
    chlodniej wsrod drzew....te upaly.
    U nas temp. 30'C ma sie utrzymac co najmniej do przyszlego piatku....UFFF
    Juz ciezko wytrzymac a nasze malenstwa...?!!!
    Mieszkam w Amstelveen w Holandii.
    Jak Ola przesypia noce ?!
    Czesto ja karmisz?!
    Calujemy i trzymajcie cie w te upaly !!!
    ZANETA
  • zaneta9 07.08.03, 11:07
    Przepraszam chce sie poprawic......Gabrysie nazwalam Ola.
    Przepraszam za pomylke !!!!
    Pozdrawiamy pa pa ZANETA
  • mola29 07.08.03, 14:09
    Witaj!
    Wprawdzie nie urodzilam sie w W-wie, ale wiem, gdzie sa wszystkie ulice, o
    ktorych piszesz wink. Za to, niestety, musze sprawdzic w atlasie, gdzie
    dokladnie jest Twoje obecne miejsce zamieszkania (Holandii nie znam w ogole).
    Na szczescie zrobilo sie u nas nieco chlodniej (w tej chwili na termometrze,
    ktory od jakichs 10 minut jest juz na sloncu jest 26 stopni), wiec da sie
    wytrzymac. Gabrysia (opcji Ola nie bralismy pod uwage, ale tez ladne imie wink)
    wyglada na calkiem zadowolona w pampersie i skarpetkach (nozki to jedyna czesc
    Gabrysi, ktora szybko robi sie zimna), tylko na spacerki i na noc ubieram Ja w
    body; wszystko, co nie jest zapinane w kroku szybko znajduje sie w calosci pod
    szyjka.
    Jesli chodzi o karmienie, to ostatnio mam w dzien przechlapane (czesto
    doslownie, bo pokarmu mam mnostwo) - Gabrysiatko chce jesc co 20-30 minut. Juz
    sie nawet zaczelam zastanawiac, czy nie zaczac Jej odzwyczajac od tak czestego
    jedzenia, ale za kazdym razem, kiedy widze, ze chce jesc, to sobie mowie - od
    nastepnego razu!
    A jak Michael? Jak je, jak spi? No i jak starsza siostrzyczka Go traktuje?

    Pozdrawiamy,

    Mola i Gabi
  • zaneta9 10.08.03, 12:05
    Witaj !!!
    Nie musisz szukac na mapie gdzie mieszkam. Otoz Amstelveen graniczy z
    Amsterdamem.Do tej pory mialam 100 metrow od granicy pomiedzy tymi dwoma
    miastami lecz dwa miesiace temu przeprowadzilismy sie na poludnie czyli 4 km
    dalej.
    Dobrze ze te upaly pomalu mijaja....u nas od dwoch dni rano jest dosc chlodno
    pozniej robi sie coraz cieplej tak ze pod koniec dnia jest goraco, lecz to nie
    to co bylo jeszcze pare dni temu...!!!! Ciesze sie z tego.
    Z tego co widze Gabrysie to istny glodomor...ha ha ha a Ciebie podziwiam co 20-
    30 min. karmienie....
    Michael je co 4 godz. 110ml mleka, karmie butelka. Gdy go nie mecza kolki spi
    ladnie. W nocy to samo co 4 godz. jedzonko i lulu.
    Nie moge narzekac Michael jest spokojny i spi duzo, jedynie przez te upaly
    bylo troche bezsennych nocy !!!!
    Sandy jest cudownym dzieckiem, nie ma jak na razie zazdrosci lecz co tu sie
    dziwic Sandy ma dopiero 14,5 miesiecy.!!!
    OBY TAK DALEJ !!!!
    O ktorej urodzila sie Gabrysia ?
    Pozdrawiamy pa pa ZANETA
  • mola29 11.08.03, 11:21
    Czesc!
    No prosze, jakie masz kochane dzieci!
    Ach, dziecko jedzace tylko co 4 godziny... Na szczecie Gaba je teraz nieco
    rzadziej, ale 4 godziny bez jedzonka to zdarzaja sie Jej moze 2 razy na dobe -
    jak mam szczescie (ja tak lubie spac...). Coz, moze jesli nie skoncza sie
    alergie Malenstwa tez przejde na butelke (bo powoli znikam na diecie
    ziemniaczano-ryzowej z kilkoma urozmaiceniami) i wtedy Gabrysia nie bedzie
    chciala tak czesto jesc.
    A poki co zrobilo sie u nas chlodno! Teraz jest 19 stopni i troche wieje. W
    zwiazku z tym przelozylam godzine spacerku - mam nadzieje, ze Gabi nie bedzie
    to przeszkadzac wink

    Pozdrawiamy,

    Mola i Gabrysia (ktora urodzila sie o 1:24 2 lipca)
  • zaneta9 13.08.03, 11:56
    Witaj !!!
    Nie martw sie jeszcze troche a i Gabrysie bedzie jadla coraz zadziej.
    Jutro ide z Michaelem na kontrol, waga, miara i po raz pierwszy dwie
    szczepionki...moj biedaczek....!!!!
    Mam juz paracetamol, moze troche goraczkowac i moze go troche bolec !!!!
    U nas od dzis tez sie troche ochlodzilo, nareszcie.
    Dzis ma byc jedynie +25-28'C, wczoraj jeszcze bylo ponad 30 !!!
    Gabrysia jest nieco starsza, Michael urodzil sie + 6.30 rano.
    Dokladnej godziny nie znam gdyz sama odbieralam porod i z tego wszystkiego nie
    spojrzalm na zegarek,lecz bylo to powiedzmy 6.30.....
    Te godzine podalam tez w szpitalu wiec tego sie trzymam.
    Moje maluszki spia mam wiec chwile relaksu...ha ha ha, pozniej gdy Sandy
    obudzi sie idziemy na spacerek tak aby wrocic przed 15.00 do domu na mleczko
    Michaela.
    Co zamierzasz robic po macierzynskim ?!
    Calujemy mocno pa pa ZANETA
  • mola29 13.08.03, 12:15
    Czesc, Zaneto i dzieciaczki Zanety!

    Ales mnie zaskoczyla - sama odbieralas porod?!
    A teraz z innej beczki: Hm... to sie nazywa "ochlodzilo sie"... U nas znowu
    cieplej sad. I niestety duszno - dlatego dzisiejszy spacerek trwal tylko 2
    godziny (udalo mi sie uniknac karmienia w parku - nadal tego nie lubie, ale
    czego sie nie robi dla glodnego Malenstwa? wink).
    Jeszcze nie jestem pewna, czy wroce do pracy od razu po macierzynskim - z
    jednej strony bedzie trudno bez comiesiecznego przyplywu gotowki, ale zostawic
    Gabe na caly dzien?... Hm... Zobaczymy. A Ty masz juz jakies konkretne plany? Z
    dwoma Malenstwami jest pewnie ciezko - i to podwojnie, bo to i wiecej do roboty
    i trudniej sie rozstac?
    Widze, ze szczepienia rowno w szesc tygodni jedno podrugim - u nas nie bedzie
    tak regularnie. Najblizsze szczepienie w przyszlym tygodniu. Podzielisz sie
    wiedza, jak Michael zniosl klocie?

    Pozdrawiamy i zyczymy milego spacerku smile

    Mariola i Gabrysia
  • zaneta9 15.08.03, 12:04
    Witajcie dziewczyny !!!
    Michael pieknie rosnie ma juz 51,5 cm (40 cm urodz.) i wazy 4060g (2340g ur.),
    ladnie co nie, szybko nadrabia.....
    Malo placze chyba jedynie gdy go troszke kolki mecza lecz tylko
    troszke...odpukac!!!
    Jest cudowny, zaczyna rozgladac sie wkolo poznaje swiat ha ha ha
    U nas chlodniej +22'C-25'C nareszcie mozna odetchnac.
    Maluszki spia wiec mam ''czas wolny''czyli czas na pranko, prasowanie,
    gotowanie obiadu i mnostwo innych rzeczy ha ha ha
    Do 20 pazdziernika mam macierzynski i troche wakacji do odebrania czyli od
    listopada do pracy lecz od stycznia przestaje pracowac.
    W listopadzie skladam wymowienie chce zostac z maluchami na jakies 2-3 lata.
    Zobaczymy jak to bedzie....
    Wczoraj Michael mial szczepienie byl dzielny plakal tylko przez chwile.
    Za to 3 godz. po zaczelo bolec i mial goraczke dalam paracetamol i o 23.00
    znowu. Spal swietnie.
    Dzisiaj jest wszystko dobrze...moj tygrysek !!!!
    Pozdrawiamy mocno pa pa ZANETA z maluszkami
  • mola29 17.08.03, 10:29
    Dzien dobry!
    Moje Malenstwo i Duzenstwo (czyli Tata Malenstwa) wlasnie odsypiaja noc, a ja
    juz wyrobilam norme - czyli ostatnio 5 godzin snu - wiec tez mam (ha, ha) czas
    wolny. Ale zanim zabiore sie za prasowanie itp - forum.
    Michael rzeczywiscie pieknie rosnie. Niestety, nie wiem, ile cm mierzy Gaba (bo
    lekarka mowi, ze zmierzy sie przy nastepnej wizycie), a jak ja mierze, to za
    kazdym razem wychodzi co innego. Ale - nie miesci sie juz od pewnego czasu w
    ubranka w roz. 56, a 62 tez powoli robia sie za male. Za to wazy juz dobrze
    ponad 4 kilo (dokladne dane - we wtorek, bo wtedy idziemy do lekarza - m.in. na
    szczepienie).
    Wczoraj - niestety - mielismy ciezki dzien, bo takiej kolki (najpierw rano,
    potem wieczorem), to Gabrysia jeszcze nie miala. I okazalo sie, ze jedyna
    rzecza, ktora pomaga jest Viburcol (polecam).
    Ale Ci, Zaneto, dobrze - bedziesz z dziecmi w domu! Ja chyba nie bede mogla
    sobie na to pozwolic, niestety sad. Tak wiec po macierzynskim i wypoczynkowym -
    w listopadzie do pracy (o ile bedzie gdzie wracac, bo wlasnie mi sie umpwa
    konczy).

    Pozdrawiam cala trojke,
    Mola (i slodko spiaca Gabrysia)
  • zaneta9 18.08.03, 12:21
    Witaj !!!
    Ojej, okropne sa te kolki...
    Wiem cos na ten temat gdyz moja Sandy miala mnostwo z nimi problemow a ja z
    nia !!!!
    Na szczescie Michael jak do tej pory jakos sobie daje rade.Czasami boli go
    brzuszek lecz to nie to samo co bylo z Sandy.!!!
    Nie znam tego lekarstwa u nas popularne jset Sinababy homeopatyczny lek.
    Gabriela to ogromna dziewczynka rozmiar 56-62...?!
    Michael jak na razie 50-56 lecz bedziemy gonic swoja rowiesniczke...ha ha ha
    Daj znac jak bylo u lekarza mam nadzieje ze Gabi dobrze zniesie pierwsze
    szcepionki !!!
    Jutro mam spotkanko z emama ktora znam stad a ktora tez mieszka w Holandii.
    Przyjedzie ze swoja coreczka Bogusia, zapowiada sie wesolo...!
    Calujemy mocno pa pa ZANETA

  • mola29 20.08.03, 10:29
    Hej, hej!
    Wczoraj byloszczepienie. Nie wiem, jak Gabrysia zniosla samo klucie, bo Tata
    Gabrysi i pielegniarki uknuli spisek i wyslali mnie z jakims drobiazgiem do
    rejestracji, zeby w tym czasie skluc Gabe. Troche po tym plakala - jakis pol
    minuty - poki co to cala reakcja na szczepienie smile.
    Nic dziwnego, ze Gaba jest wieksza od Michaela - w koncu miala sie urodzic w
    czerwcu (28)!
    jak spotkanie emam?
    Pozdrawiam,
    Mola z Gabrysia na reku (doslownie)
  • zaneta9 21.08.03, 13:16
    Witaj !!!!
    Moze i lepiej ze nie bylo Cie podczas klucia.
    Za kazdym razem ja przezywalam chyba bardziej niz moje maluchy, oczywiscie nie
    dawalam po sobie poznac lecz wewnatrz chcialo mi sie plakac razem z nimi....
    Dobrze ze Gabi tak ladnie reaguje na szczepienia.
    Dostala dwie szczepionki ?!
    U nas dostaje sie dwie w 2-3-4 miesiacu a nastepnie w 11 i 14 tak wiec moja
    starsza coreczka na razie ma spokoj.
    Z Michaelem ide w przyszlym miesiacu.
    Gabriela miala byc czerwcoweczka...zobacz a moj Michael mial byc
    sierpniaczkiem...a wkoncu urodzily sie nasze maluchy w ten sam dzien...!!!
    Michael jest straszny glodomor juz teraz wcina 6 razy po 130 ml a domaga sie
    jeszcze wiecej....
    W przyszlym tygodniu bede podawac 140 ml.Nic dziwnego ze chlopak rosnie jak na
    drozdzach....!!!
    Postaram sie wyslac zdjecie na ''Zobaczcie''moich maluchow.
    Jak mozesz wyslij i Ty. Ciekawa jestem Gabrysi!!!!
    Pozdrawiamy serdecznie pa pa ZANETA

  • mola29 21.08.03, 14:38
    Witaj!
    Gabrysia byla 2 razy kluta, HIB i stand. potrojna szczepionka (infa... costam)
    i nie jestem pewna, czy tak dobrze reaguje, bo dzien po byla dosc niespokojna.
    Nie wiem, czy szczepionka moze to spowodowac (?). Nastepne szczepienie za 6
    tygodni - taki tu jest standard.
    Chetnie zobacze Twoje malenstwa - i postaram sie sprobowac pochwalic sie moim.
    Jak mi sie uda, dam znac.
    Ocho, nie wiem, ile Gabrysia je, ale wiem, kiedy chce jesc - TERAZ!
    Pozdr.
    Mola
  • zaneta9 22.08.03, 13:02
    Witaj !!!
    To niespokojne zachowanie na drugi dzien po szczepionce moze byc nia
    spowodowane.
    Michael reagowal juz po 2-3 godz. po jej podaniu, podwyzszona temp., placzem i
    byl niespokojny. Podalam mu paracetamol i przeszlo.
    Na drugi dzien byl spokojny jak zawsze...
    Od paru dni Michael jest troche nieswoj, poplakuje, wierzga przy tym nozkami
    wydaje mi sie ze ma napady kolki.
    Moj tygrysek maly....musimy wytrzymac do trzech miesiecy, pozniej kolki
    przechodza...
    OOOOO, znow go slysze musze leciec na dol....przytulic go pa pa ZANETA
  • mola29 28.08.03, 08:12
    Witajcie!
    Pojechalysmy odwiedzic dziadkow Gabrysi i tak nam zeszlo - a to strefa
    bezkomputerowa!
    Niestety, Gabrysia ciagle ma problemy brzuszkowe... coz, z czasem pewnie
    przejdzie. Masz szczescie, ze Michael tak nie ma - az sie serce kraje, jak Gabi
    sie prezy i nie moze zrobic kupki. Za to mamy tez "momenty humorystyczne" - np.
    strzelajace czopki!
    Jak sie miewa juz 8-tygodniowy Michael?
    Pozdrawiamy,
    Mariola i Gabrysia
  • zaneta9 04.09.03, 12:13
    Witaj Mariola !!!
    Od paru dni Sandy jest chora a raczej byla dzisiaj widze duza poprawe.
    Od soboty miala goraczke a w niedziele dostala wysypki na calym ciele.
    W poniedzialek poszlam do lekarza wykluczyl rozyczke choc na to wszystko
    wskazywalo jest to raczej wirus.
    Lecz nie ma pewnosci na 100% ze to nie rozyczka, jesli goraczka do srody nie
    spadnie mam pojawic sie znowu.
    W srode juz bylo lepiej Sandy nie miala goraczki lecz byla caaaala w kropkach
    a na twarzy w plamkach.Nawet na pupci i foczce miala kropki....ha ha ha
    Od soboty nocy malo spalam w nocy....chora Sandy u Michaela kolki !!
    Tez i go dopadly a tak sie cieszylam i zachwalalam...........!!!!
    No coz tak to jest z maluchami rano zdrowe jak rydz a wieczorem 39,6'C...
    Teraz ja czuje sie nienajlepiej....przeziebienie.
    Dzisiaj idziemy na krotki spacerek kupie sobie pare cytryn.Bede pic sok z
    miodem.
    Calujemy mocno Ciebie i Gabrysie pa pa ZANETA
  • mola29 07.09.03, 08:30
    Czesc, Zaneto,Sandy i Michaelu!

    Mam nadzieje, ze wszyscy czujecie sie juz dobrze - dzieci zdrowe, a ich Mama
    wyspana. Poki co (odpukac) Gabrysia zdrowiutka, nawet kolek nie ma (tylko
    chwilowe niedomagania brzuszkowe). W nocy juz spi bardzo ladnie - od 23,
    pobudka ok. 4 i o 6-7 oglasza juz dzien. Gorzej tylko, ze w dzien nie bardzo
    chce spac - przez ostatnie kilka dni spala po ok 2,5 godziny! Jest kochana i
    radosna (kiedy sie robi to, na co ma ochote), ale tak malo mozna przy Niej
    zrobic! Nauczylam sie juz zmywac talerze jedna reka wink) Mam nadzieje, ze jak
    jeszcze troche podrosnie, to bardziej zainteresuja Ja zabawki.
    Pozdrawiamy i zyczymy duzo zdrowia i malo kolek.
    Mola i Gabrysia
  • zaneta9 13.09.03, 20:37
    Witajcie !!!
    Jestesmy zdrowi....Sandy przechodzila wirusa, ktory objawial sie goraczka i
    straszna wysypka.!!!
    Na szczescie juz wszystko dobrze.Michael jakby juz tez lepiej sie czuje, nie
    ma juz takich napadow kolek.Czyzby to juz poczatek konca...?! chyba tak
    jeszcze troche a bedzie przeciez mial 3 miesiace !!!!
    Jak ten czas leci, co ?!
    W poniedzialek idziemy na kontrol i szczepienia.
    Juz nie moge sie doczekac. Ciekawa jeste ile Michael wazy i jaka ma dlugosc?!
    Dam Ci znac w poniedzialek.
    Jak tam Gabrysia sypia juz troche w ciagu dnia ?!
    Calujemy pa pa ZANETA
  • mola29 14.09.03, 13:00
    Czesc!
    Swietnie, ze juz jestescie zdrowi! Chetnie sie dowiem, jaki juz Michael jest
    duzy.
    A nie da sie ukryc, ze rosna nam dzieci, oj rosna! Gabrysia ma juz co najmniej
    61 cm (pomiary sa nieco utrudnione, hihi!)a ile wazy - nie wiem, ale dobrze
    ponad 5 kilo - dokladne pomiary beda za ok. 2 tygodnie.
    Na szczescie zaczela wiecej sypiac w ciagu dnia - tyle ze prawie kazda drzemka
    jest poprzedzona placzem, a plucka ma moja corka zdrowe i silne! Nic to.
    Wszystko dla ludzi. Tylko przypomina mi sie praktycznie codziennie, jak to
    jeszcze w szpitalu jedna ze swiezo upieczonych mam mowila do swojego
    dziecka "moja ty zemsto na sasiadow"wink
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • zaneta9 17.09.03, 11:35
    Witajcie !!!
    Michael to kolos ma juz 56 cm pieknie nadrabia i wazy 5,500g !!!
    Jest grubasek o bardzo szerokiej klatce piersiowej....bedzie z niego
    chlopicho !!!!
    Ma zupelnie inna figure niz Sandy w jego wieku.Sandy tez byla grubaskiem lecz
    byla jakas inna bardziej dziewczeca.
    Niesamowite ze juz w tym wieku widac tak dobrze roznice pomiedzy dziewczynka a
    chlopczykiem !!!!
    Gabriela ma ± 61 cm? Boze ale z niej kobitka !!!
    Slicznie Ci rosnie !!!!
    To dobrze ze juz lepiej spi w ciagu dnia.
    Daj znac jak tam po kontroli ciekawa jestem jej wspanialych wymiarow !!!! ha
    ha ha
    Calujemy mocno pa pa pa ZANETA
  • mola29 17.09.03, 14:44
    Czesc,
    Wprawdzie kontroli jeszcze nie bylo, wiec nie moge potwierdzic wymiarow Gabi
    (ktora w przeciwienstwie do swojej mamy jest raczej szczuplawink), ale chcialam
    pogratulowac duzego chlopca! Michael istotnie pieknie nadrabia!
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabi
  • zaneta9 29.09.03, 12:44
    Witajcie !!!!
    Jak tam Gabriela?!
    Juz za 3 dni nasze maluszki osiagna wiek trzech miesiecy...ale ten czas
    zlecial!!!
    Michael ma coraz mniej kolek nareszcie. Pije juz 180 ml mleczka.
    Od przyszlej soboty rezygnuje z karmienia nocnego !!! i tak przesypia cale
    nocki bez budzenia sie. Poza tym cos ciezko mu idzie picie w nocy, je coraz
    wolniej !!!
    Wazy juz 6 kg i je coraz wiecej wiec.........spanko w nocy !!! Ale fajnie !
    Przez jakis czas nie bede miala szybkiego polaczenia , zrezygnowalismy z ADSL
    specjalnego polaczenia.
    Bardzo malo korzystamy z internetu a koszta sa duze. Na pewno minie zanim
    znajdziemy cos nowego. Tak wiec bede odzywac sie nie tak czesto ....
    Daj znac co u Was i jak tam kontrol !
    Pozdrawiamy pa ZANETA
  • zaneta9 29.09.03, 12:54
    Jeszcze chcialam Ci sie ochwalic ze Michael oprocz uwodzicielskiego
    uchmiechania zaczyna gaworzyc..!!!
    Na razie sa to pojedyncze dzwieki lecz juz go slychac....szybko co nie?!
    Sandy nie byla taka predka.........
    Calujemy pa pa ZANETA
  • mola29 30.09.03, 10:49
    Witajcie!
    Ale Ci synek rosnie! Wazy tyle samo, co Gaba, a przeciez Gabrysia urodzila sie
    ciezsza (3510g)! Ciekawa jestem, ile Michael mierzy (Gaba - 63cm - dane
    oficjalne, podane dzis przez lekarke).
    Ale moge sie pochwalic, ze Gaba mowi po swojemu juz od dosc dawna - teraz to
    zdarzaja sie Jej "ciagi sylabowe" w rodzaju"gugigu". Poza tym dluzsza chwile
    trzyma glowe wysoko w gorze w pozycji na brzuszku, jak lezy na pleckach tez juz
    probuje podniesc glowke, jak sie Ja trzyma pionowo, to wlasciwie juz w ogole
    nie trzeba Jej trzymac glowki. Niestety, ciagle sie zdarza, ze drzy Jej brodka,
    a juz powinno Jej to przejsc, coz... Jutro jeszcze idziemy na kontrolne USG
    stawow biodrowych, ale nie watpie, ze jest OK.
    Dzis podczas szczepienia czekalam na korytarzu - i slyszalam, jak Gaba placze,
    ale TG (=Tata Gabrysi) twierdzi, ze Gaba byla dzielna. W kazdym razie tuz po
    szczepieniu zjadla duzo wiecej, niz zwykle podczas jednego karmienia. A teraz
    odsypia stres.
    Odzywaj sie, bo chetnie sie dowiem, co slychac u rowiesnika Gabrysi i Jego
    siostry i Mamy!
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • zaneta9 02.10.03, 11:35
    Witajcie dziewczyny !!!
    Pieknie Gabi juz zaczyna podnosic gowke.....
    Michael trzyma glowke dosc sztywno nie lubi lezec na brzuszu.Podobnie jak i
    jego starsza siostra...ha ha
    Ile Michael ma wzrostu jakies 60 cm dokladne dane bede miala za 3 tyg.
    Dostanie tez trzecia szczepionke.
    Gratulacje dla Gabi i Michaela = dzis nasze maluszki maja juz po 3 MIESIACE !!!
    Ale ten czas leci.
    W zeszly piatek zlozylam wymowienie. Poszlo lepiej niz sie
    spodziewalam.Przyjeli moja wiadomosc z pelnym zrozumieniem, tak wiec od 1
    stycznia jestem bez pracy.
    Dziwne uczucie zawsze pracowalam.....
    Chce na jakies 3 lata pozostac z maluszkami.
    Zobaczymy jak to bedzie.Kupilam wczoraj drabinki zabezpieczajace schody.
    Sandy( 16 miesiecy) potrafi juz sama otwierac drzwi wychodzi do przedpokoju i
    sama wchodzi na gore....musimy je zainstalowac.!!!!
    Michael je i spi.
    Juz dwie noce przespal bez nocnego jedzenia.....budzi sie ok.8 rano i nie jest
    bardziej glodny niz zazwyczaj...ale mam dziecko !!!
    Tak wiec mam spokoj w nocy........ojej ale fajnie........!!!!!
    A jak u Ciebie wyglada nocne karmienie?!
    Calujemy rowiesnieczke i pa pa ZANETA
  • mola29 02.10.03, 13:44
    Czesc!
    Ale nam malenstwa rosna! Wlasciwie to juz bardziej "duzenstwa", maja cale 3
    miesiace, no i sa duze! wink
    Ja chyba sobie jeszcze poczekam na ten luksus, ktory Ci Michael zafundowal.
    Gabrysia sypia maksymalnie 6 godzin, a i to raczej z rzadka; norma to 5 godzin -
    raz z ciagu doby (na szczescie w nocy, a nie w dzien!). Pozostale drzemki
    trwaja 2-3 godziny.
    Oj, teraz tez sie juz budzi (hm... tylko pol godziny)
    Pa, pozdrawiam,
    Mariola
  • zaneta9 14.10.03, 19:16
    Witajcie dziewczyny !!!
    Jeszcze troche a i Ty doczekasz sie tego luksusu jakim jest spanie.....
    Michael dostaje ostatnie jedzenie o 22.00.
    Po wypiciu mleczka idzie spac i spi.....do 8.00 rano, budzi sie troche
    wczesniej lecz cierpliwie lezy i czeka az mama raczy sie nim zajac !!!!
    9.30 dostaje sniadanko i tak rozpoczyna sie dzien.
    Wiesz juz prawie 3 tyg. mam problem z Michaelem.Nie chce pic mleczka wygina
    sie macha raczkami i nozkami jezyczkiem wypycha smoczek od butelki, placze.
    Karmienie jego zajmuje mi ponad godzine. Podczas pierwszych dwoch tygodni
    wymiotowal pare razy podczas karmienia.
    W zeszlym tyg. bylam u lekarza, nie jest chory nic mu nie dolega..?!
    Jesli nie poprawi sie w tym tyg. mam wrocic.
    Bylismy wczoraj wszyscy razem tym razem byl inny lekarz, zbadal Michael jest
    zdrowy. Co to moze byc? Jesli ma klopoty tylko podczas jedzenia lekarz mowil
    byc moze jest to nadmierna produkcja kwasu zolodkowego, ktora podraznia
    przelyk.
    Przepisal lekarstwo, jest poprawa juz mi nie placze....jedynie gdy podaje
    lekarstwo paskudztwo o smaku anyzkowym....lecz jest lepiej.
    Jutro mam zadzwonic do lekarza czy jest poprawa.
    Moze rzeczywiscie to tylko nadwyzka soku zoladkowego....
    Co tam u Gabrysi ? Michael ma juz rozmiar ....62 cm....
    Napisz co u Was Pozdrawiamy mocno pa pa ZANETA
  • mola29 16.10.03, 09:12
    Czesc Rodzinko Zanety!
    Mam nadzieje, ze lekastwo anyzkowe Michaelowi pomoglo. Gaba sie tak zachowuje w
    czasie karmienia, jak nie jest b. glodna, ale jest senna i sama nie wie, czego
    chce. Tez niedawno mialysmy poblem - kupkowy. I tez w/g lekarki dziecko jest
    zdrowe, przybiera na wadze, a kupki nadal bywaja brzydkie. Byc moze jest to
    alergia na jeden z niewielu produktow, jakie jem. Tyle ze rozwiazaniem byloby w
    ogole nic nie jesc i powoli wprowadzac kolejne produkty. Problem w tym, ze ja
    lubie jesc (i chetnie jadlabym wiecej niz ryz, chudy drob, ziemniaki,
    marchewke, jablka, kukurydze i niektore produkty maczne) wink. Poki co podaje
    Gabie Lakcid i tyle.
    Gabrysia nosi rozmiar 68. A ze jak Jej mama ma raczej krotkie rece, to
    wszystkie rekawki zaginamy.
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gaba
  • mola29 16.10.03, 09:12
    Czesc Rodzinko Zanety!
    Mam nadzieje, ze lekastwo anyzkowe Michaelowi pomoglo. Gaba sie tak zachowuje w
    czasie karmienia, jak nie jest b. glodna, ale jest senna i sama nie wie, czego
    chce. Tez niedawno mialysmy poblem - kupkowy. I tez w/g lekarki dziecko jest
    zdrowe, przybiera na wadze, a kupki nadal bywaja brzydkie. Byc moze jest to
    alergia na jeden z niewielu produktow, jakie jem. Tyle ze rozwiazaniem byloby w
    ogole nic nie jesc i powoli wprowadzac kolejne produkty. Problem w tym, ze ja
    lubie jesc (i chetnie jadlabym wiecej niz ryz, chudy drob, ziemniaki,
    marchewke, jablka, kukurydze i niektore produkty maczne) wink. Poki co podaje
    Gabie Lakcid i tyle.
    Gabrysia nosi rozmiar 68. A ze jak Jej mama ma raczej krotkie rece, to
    wszystkie rekawki zaginamy.
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gaba
  • zaneta9 20.10.03, 11:56
    Wiatjcie !!!
    Rzeczywiscie to paskudztwo o smaku anyzkowym pomaga.
    Jeszcze dzisiaj dostaje 2 razy dziennie a od jutra tylko rano przez kilka dni
    i odstawiamy ...
    Jest duza poprawa Michael pije znacznie lepiej i szybciej.....poza tym jest
    spokojniejszy podczas jedzenia.
    Ulga.....
    Pieknie Gabi to juz duza dziewczynka, slicznie rosnie.
    My idziemy za tydzien na kontrol i trzecia szczepionke....br...!!!
    Od dzisiaj nie jestem juz na maciezynskim teraz odbieram wakacje.
    Oficjalnie mam sie stawic w pracy 3 listopada.....jeszcze troche i koniec
    pracy!!!
    Do stycznia juz niedaleko.
    Sandy wyrzynaja sie trojki gorne boli ja bardzo szczegolnie w
    nocy....biedaczysko placze przez sen i budzi sie !!!
    Pozdrawiamy serdecznie pa ZANETA
  • mola29 23.10.03, 14:00
    Witaj!
    Ja juz tez na urlopie wypoczynkowym... Pozniej troszke wychowawczego i od 2
    stycznia do pracy. Juz sie tego boje - tj. boje sie zostawc Gabe, bo jak ja bez
    Niej wytrzymam? Mam nadzieje, ze Sandy szybko sie lepiej poczuje. Tez juz
    wiemy, co to zabkowanie - przez to Gaba spi jeszcze mniej, niz zwykle sad
    Pozdrowienia dla Ciebie i Twoich dzeieci,
    Mola i Gaba
  • zaneta9 31.10.03, 23:31
    Hej !!!
    Przez 2 tyg. nie bede miala internetu wiec dopiero w polowie listopada zajrze
    co tu ciekawego slychac.....
    Z Michaelem wciaz nienajlepiej bardzo malo pije po 30-50 ml
    jednorazowo.....wiec karmie go po 10 razy dziennie!!!!
    Lecz i tak wypija nie wiecej jak 500 ml, dzisiaj tylko 380 ml.........<
    W poniedzialek ide do pediatry.!!!!
    Caluje Cie mocno i rowiesniczke Michaela-Gabrysie pa pa
    ZANETA
  • mola29 04.11.03, 12:31
    Witam!
    Jesli jedzenie 10x dziennie to czesto, to Gaba jada bardzo czesto - tylko nie
    mam pojecia, ile zjada (piersi powinny byc wyposazone w podzialkewink). Po
    niedawnym zapaleniuspojowek juz nie ma sladu, wiec u nas wszystko dobrze (tylko
    te swedzace dziaselka).
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gaba
  • 2o1 08.11.03, 18:09
    Jeśli pozwolicie to dołączę się do Waszej dyskusji, bo zauważyłam, że tylko Wy
    dwie pozostałyście z lipca 2003 na stałe.Ja dopiero teraz zaczynam. Mam córcię,
    która urodziła się 23,07,2003. Waży 7050g i ma 72cm.Jej jedzonko się
    ustabilizowało na poziomie karmienia co 4 godziny a w nocy o godz21, 2 i 7
    rano,choć i to nie jest regułą, bo dzisiaj zrobiła mi niespodziankę. Zasnęła
    wczoraj o godz 21,05 a obudziła się dzisiaj o 5,26. Dla mnie dobrze, bo się
    wyspałm, ale dla moich piersi niestety nie, bo obudziłam się z twardymi
    kamieniami i musiałam odciągać pokarm.
    Jeśli chodzi o to ile moja Olcia wypija,to przez pewien czas sciągałam mleko,
    by wiedzieć ile wypija.Gdy dostawała butelkę to zjadała jekieś 120ml na raz, a
    czasem jeszcze ją dopajałam cycusiem.Śsie zawsze około 15min, a potem się bawi
    i mnie podgryza.Nie wiem co będzie gdy zacznie ząbkować.Już się tego boję.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Sylwia z Oleńką
  • mola29 10.11.03, 20:08
    Witaj, Sylwio!
    Jaka masz duza coreczke! A mi sie wydawalo, ze moja Gaba jest duza jak na swoj
    wiek! Ostatni pomiar ok. 4 tygodnie temu (od tego czasu nie udalo mi sie Jej
    zdybac z centymetrem jak prostowala nozki) wykazal 63 cm, teraz juz wyrasta z
    rozm. 68, ale chyba jeszzce tyle nie ma. Chyba. Wazy ok. 6,5kg.
    Poki co nie lubi spac (w odroznieniu od swoich rodzicow) i spi tylko, keidy juz
    pada na nosek. Czasem doslownie.
    U mnie numer ze sciaganym mlekiem nie zadzialal. TG (= Tata Gaby) duzo pracuje,
    tez w weekendy, rodzina w wiekszosci mieszka daleko, przyjaciele pracuja, wiec
    zostaje zwykle z Gaba sama. A ode mnie z butelki nie wypije nic. Ode mnie tyklo
    mleczko z orginalnego opakowania wink, a od kogos innego pije z butelko tylko w
    ostatecznosci. Butelki nie mozna tak fajnie scisnac lapka, ze zawyje - poki cop
    to jest gorsze niz gryzienie, ale wszystko przed nami, bo dziaselka dokuczaja
    juz od chyba miesiacawink
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gaba
  • zaneta9 10.11.03, 20:46
    Witajcie dziewczyny !!!
    Mam znowu internet....
    Fajnie Sylwia ze dolaczylas do nas !!!
    Mam coraz mniej czasu na takie przyjemnosci jak edziecko....a szkoda.!!!
    Twoja Olenka to duza dziewczynka.!
    Ja tez myslalam ze moj Michael to spory chlopczyk.62 cm.....a tu Ola ma juz
    72 !
    Pieknie Ci rosnie !!!
    Na swieta przyjezdza rodzinka bedziemy chrzcic 28 grudnia Sandy i Michaela !!!
    Juz nie moge sie doczekac....ale bede miala cudowne swieta !!!!
    Pozdrawiamy rowiesniczke Gabrysie i nowa dziewczynke Ole !!!
    Pa ZANETA
  • maga18 11.11.03, 09:53
    Cześć !!!
    Urodziłam 1 lipca. Mam synka Stasia, Staś wazy 8,5 kg i ma 69cm - grubasek.
    Ciagle chce jeść. Nie karmię już piersia z różnych powodów. Mój Staś nie spi w
    nocy tak ładnie jak wasze maleństwa. Co 3,4 godziny domaga się butli. Boję sie
    żeby go nie przekarmić, czasem da się oszukać herbatką i śpi dalej.
    Pozdrawiam
  • mola29 11.11.03, 13:25
    Czesc, dziewczyny!
    Znowu robi sie nas wiecej na tym watku! Fajnie!
    Dzisiaj krociotko, bo z Gaba na reku. Maga - znam ten bol. Gaba tez budzi sie
    co 3-4 godziny. A przesypiala juz nawet 6 i pol... sad.
    Pozdrawiam,
    Mola i Gaba (gwoli przypomnienia: 2/7/03)
  • zaneta9 13.11.03, 13:50
    Czesc dziewczyny !!!
    Przybywa nas coraz wiecej.!!!
    Z Michaelem jest ciut lepiej, ma inny pokarm Nutrilon Pepti jest pod kontrola
    pediatry.
    Juz nie placze tak strasznie podczas jedzenia choc je nadal bardzo malo...po
    50-80 ml jednorazowo....czasami 150 ml !!!
    Schudl podczas kontroli w zeszlym tyg. i schudl jeszcze bardziej podczas
    wczorajszej....
    Lekarz mowi by tym sie nie denerwowac, wedlug niego powinno byc coraz
    lepiej. !!!
    Mam nadzieje za 3 tyg. ponowna kontrol, lecz gdyby cos sie dzialo zawsze moge
    wczesniej sie umowic.
    Jak tam Wasze maluchy wychodza juz pierwsze zabki...?!
    Pozdrawiamy bardzo cieplutko pa ZANETA mama Sandy(26-5-02) i Michaela(2-7-03)
  • mola29 14.11.03, 14:15
    Witajcie!
    Wczoraj Gaba zostala zwarzona i obmierzona. No i skluta (nie tylko nie plakala,
    ale jesdzcze usmiechala sie do pielegniarki!). Pierwszy raz miala potem
    goraczke 38 st. sad. Na szczescie juz jest wszystko OK.
    Gaba wazy 6700 (czyli na pewno daleko Jej do bicia rekordow wink, w tym do
    rekordu w szybkosci przybierania na wadze) i mierzy ok. 67-68 cm. Po raz
    kolejny uslyszelismy, ze zabki to juz moga sie wkrotce pojawic. No i - to
    najmilsze bylo - ze Gabrysia sie swietnie rozwija. Ha! Tez tak twierdze ;-P
    Niestety ciagle zdarza sie Jej ulewanie sad
    Pozdrowienia dla lipcowiatek, szczegolnie Michaela - niech Mu sluzy nowy pokarm.
    Mola i Gaba (2/7/0)
  • maga18 17.11.03, 13:51
    Hej Hej mamusie !!!
    Staś ma zapalenie spojówek buuuuu, oczko strasznie zaropione, ma kropelki do
    oczka i noska. Ale humorem mu dopisuje. No i wyobrażcie sobie, ta wiercipięta
    zaczęła wreszcie spać w nocy - budzi sie tylko raz. Pozdrawiam
  • zaneta9 19.11.03, 20:51
    Witajcie dziewczyny !!!
    Robi nas sie tu coraz wiecej....
    Mam nadzieje iz zapalenie spojowek u Stasia dobiega juz konca.!!!
    Aga nie martw sie ta niedowaga!!!, kazdy maluszek rozwija sie swiom tempem
    wazne by rozwijalo sie prawidlowo. Zobaczysz niebawem i Twoje malenstwo
    wymknie do przodu.
    Moj Michael jest wczesniakiem, urodzil sie w 34 tyg.z waga 2340g i mial
    tylko.....40 cm wzrostu !!!
    A teraz nigdy bys nie powiedziala ze to wczesniak !!!!
    Wazy jakies 7 kg i ma ±63-65 cm wzrostu, a zaznacze iz moj tygrysek chorowal
    ponad miesiac...bardzo malo jadl i schudl(!!!), wciaz jest pod kontrola
    pediatry.
    Za tydzien do szpitala....
    Mola juz wszystko wyglada ze jest dobrze....Michael je ok.800 ml dziennie.
    Mam nadzieje ze tak zostanie dziekuje za slowa otuchy !!!
    Daj znac jak tam Gabi ?!
    Sylwia co tam u Ciebie ?!
    Pozdrawiamy Was bardzo serdecznie pa ZANETA
  • sylwiap7 09.01.04, 11:24
    Hej.
    Sorrczak, że tak długo się nie odzywałam, ale nie zaglądałam tu za często.
    Obiecuję poprawę. Alcia rozwija sie doskonale, w tej chwili azy 6130 i mierzy
    69 cm-to już kawał dziewczynki. Szczepionki przeszła super, żadnej goraczki,
    biegunki i tym podobnych rzeczy. Lubi rozmawiać ze swwoim smoczkiem, poznaje po
    mału swoje ciałko. Uwielbia zabawę w a ku, ku. Jest po prostu słodka.
    Mam to szczęscie, że nie chorowała mi jeszcze i mam nadzieję, ze nie zachoruje.
    Lubi spać przy otwartym oknie lub balkonie oczywiscie w śpiworku, szczelnie
    okryta.
    Jesli macie ochote zobaczyć nasze dzieło to zajrzyjcie na forum "zobaczcie"
    mój post zatytuowany jest "A oto Nasze Dzieło - Alicja". Może dziś uda mi się
    dodać jakieś inne zdjęcia.
    Podajcie mi adresy waszych pociech-chciałabym Was bliżej poznać.
    Pozdrawiamy Was wszystkie oraz Wasze dziatki cieplutko w te mroźne dni.
    Do usłyszonka. Pa.
    --
    Sylwia i Ala.
  • gagnieszka 18.11.03, 15:11
    Moja coreczka urodzila sie 21.07. 2830g/50cm.
    Z pewna taka niesmialoscia zaczynam pisac-wasze dzieciaczki sa juz takie
    duze smile) Moja wazy teraz ok. 4850 i ma 61 cm. Mam problemy z mlekiem. Od 2 m-cy
    karmie z SNS, wiec Julka je tyle ile chce ale niestety nie chce za wiele sad.
    Wszystko rozwija sie b. dobrze, nawet wzrost jest w normie - tylko ta
    waga/niedowaga...
    --
    Pozdrawiam
    Agnieszka,mama Julki
  • gagnieszka 19.11.03, 22:38
    Dlaczego idziesz do szpitala?
    Dzieki za wsparcie. Czytalam twoje wczesniejsze posty i wiem, ze Michael jest
    wczesniaczkiem. Julka urodzila sie w 39 tyg - czyli norma. Ale ja w czasie
    ciazy przytylam tylko 4 kg- czyli relatywnie schudlam. Po urodzeniu zaraz
    zaczely sie kolki, byly (jak pamietacie) potworne upaly ale polozna
    przychodzila codziennie i mowila, ze jak mala nie chudnie to niepotrzeba
    dokarmiac. I walczylysmy o zwiekszenie produkcji mleka. Poddalam sie po
    miesiacu i dopiero wtedy dodalam butelke. Psychicznie troche sie odprezylam ale
    mleka oczywiscie zaczelo ubywac sad(( Jak Jula miala 2 m-ce polozna przyniosla
    SNS (system wspomagajacy karmienie) i trafilam na swoja metode smile) Mojego mleka
    jest jak zawsze ok. 3/4, reszta sztuczne. Ale mam przynajmniej pewnosc, ze je
    tyle ile chce.
    Teraz kolki sie skonczyly a zaczely zabki smile)))
    Ciekawe ktore z naszych bedzie pierwsze zebate? Julka strasznie sie slini i
    najbardziej lubi gryzc swoje i moje palce. Gryzaczka nie polubila sad
    Wasze tez chca juz siadac?
    --
    Pozdrawiam
    Agnieszka, mama Julki
  • maga18 20.11.03, 10:47
    Zapalenie spojówek zamieniło sie w okropny katarek...mielismy cięzka noc, ale
    chyba jest już lepiej i Stas spi sobie spokojnie. Wszystko byłoby dobrze gdyby
    sie tak strasznie nie buntował przy wlewaniu kropelek do noska...
    Staś chce bardzo juz siedzieć, gdy tylko uda mu się czegos złapać podciąga się,
    silny chłopak z z niego. Zabków na razie nie widac, ale pcha do buźki wszysko.
    Ostatnio odkrył, ze ma nóżki, chyba mu się strasznie podobaja, no i ma rację -
    nózki ma sliczne...
    papapap Madzia
  • mola29 24.11.03, 10:23
    Czesc, dziewczyny i chlopaki!
    Mam nadzieje, ze problemow macie jak najmniej. Silne te nasze malenstwa - moja
    Gaba tez juz sie podciaga do siedzenia. Zabkow poki co ciagle nie widac, a
    dziaselka swedza - Gabrysia gryzie wszystko, co Jej wpadnie w lapki - mnie,
    Tate, ubranka, zabawki, posciel, szelki z fotelika samochodowego! Poki co
    dziaselka stanowia nasz jedyny problem, bo zakupy to przeciez przyjemnosc! A
    wlasnie znowu musze uzupelnic garderobe Gaby, bo znow urosla. Wedlug mouch
    pomiarow ma ok. 70 cm (+/- 1cm). Tylko wazy ciut mniej niz normy przewiduja dla
    tego wzrostu.
    Gdyby ktoras z Was odkryla niezawodny sposob na usypianie Malenstwa, to ja
    poprosze przepis - bo Gaba doszla do wniosku, ze swiat jest zbyt ciekawy, zeby
    spac! wink)
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia
  • 2o1 12.12.03, 13:14
    Ja to mam pecha. Napisałam do Was elaborat i zapomniałam się zalogować więc
    wszystko diabli wzięli.


  • 2o1 12.12.03, 13:26
    No więc od początku.
    15,11 mieliśmy chrzest naszej Oleńki. Wszystko odbyło się bez większych
    zgrzytów.Ola przez pół mszy wpatrywała się w żyrandole, potem bardzo jej się
    spodobał ksiądz i zaczęła z nim dyskutować i podobało jej się też polewanie
    wodą. Drugą część mszy spędziła na zaczepianiu siostry zakonnej, która
    siedziała za nami. po powrocie do domu stwierdziła że to jej impreza i spać nie
    idzie, a że przy okazji świętowaliśmy moje urodziny(13,11) to bawiła się do 24
    i w końcu padła jak kawka.
    28,11 byłyśmy na kolejnym szczepieniu. Nie płakała bo znowu posmarowałam jej
    łapki maścią emla. Natomiast próbowała z wielkim zapałem zabrać pielęgniarce
    strzykawkę. Waży 7450g i 74,5cm za to stopy maja 11cm.Ma to chyba po mnie.
    Ząbków jeszcze nie widać, ale gryzie co popadnie.Wszystko jej smakuje.
    Nauczyła się robić samolociki tzn.na brzuszku rączki i nóżki w górę i buja
    się.Poza tym to chętnie siada podtrzymywana za rączki, albo na moich kolanach.
    W nocy budzi się około 1 na mleczko a potem między 5 a6 i śpi czasem nawet do
    9,30. Więc nie mogę twierdzić ,że jestem zmęczona.
    Obudziła się.
    Za chwilę dokończę.
  • 2o1 12.12.03, 13:53
    Oleńka coraz częściej sama się bawi, mam dla niej takie plastikowe pudełko na
    grzechotki.Wkładam je bokiem do jej łóżeczka a Ola czasem nawet przez pół
    godziny wyciąga zabawkę po zabawce, oczywiście każda po kolei najpierw trafia
    do buzi.Na szczebelkach wiszą dwa grające misie, które cierpią katusze, bo mój
    Skrzat przewraca się na bok i kopie je ile wlezie.Nie chce się natomiast
    przewracać z brzuszka na plecy.Leniwiec.Stała się za to bardzo gadatliwa.
    Rozmawia ze wszystkim i wszystkimi kto znajdzie się w zasięgu jej
    wzroku.Dodatkowo jak dzwoni telefon to obowiązkowo muszę jej dać słuchawkę bo
    Tata dzwoni.
    Jeżeli chodzi o sposób na usypianie to najpierw pozwalam Oli się wyszaleć w
    wanience ze wszystkimi jej kaczkami, czasem nawet pół godziny(oczywiście w
    odpowiedniej temperaturze) potem mleczko i usypianie. Dostałam od Rodziców
    wózek ,taki, w którym Oni usypiali mnie. Przedpotopowy ale tak fantastycznie
    się kołysze, że Ola usypia natychmiast.Nie ma resorów tylko skórzane
    paski.Natomiast w dzień wychodzę z Olą na spacer na 2,5godz i ona od razu
    zasypia. Ja to mam szczęście, po drodze widzę Mamy które cierpią bo maluchy nie
    chcą odpoczywać.Ola zasypia jeszcze raz po południu tak około 18 na 20min, ale
    to już sama podczas zabawy. Przytula się do swojego polarka i śpi.
    Ogólnie to nie mam z Olcią żadnych problemów poza jednym. Mam wrażenie, że
    kończy mi się mleko. Nie czuję już żadnego napięcia w piersiach. Co prawda Ola
    przybiera na wadze, ale już nie tak intensywnie, nie płacze, ale wydaje mi się,
    że gdyby mogła to zjadłaby więcej. Po każdym karmieniu ściągam resztki, ale
    zostaje tego około 30 ml. Może macie jakiś sposób na zwiększenie laktacji, bo
    tak mi dobrze gdy karmię mojego Skarba, że nie chciałabym przestawać.Jeszcze
    choć ze dwa miesiące.
    Napiszcie jak Wam i Waszym Skarbom minął Mikołaj?
    Oleńka dostała górę prezentów ale nie bardzo rozumiała dlaczego. Natomiast
    Mikołaja się przestraszyła, usteczka w podkówkę i nie bardzo wiedziała co robić
    płakać czy się śmiać.
    Jak tam przygotowania do Świąt?
    Jeśli możecie prześlijcie mi zdjęcia Waszych Bobasków.Mój adres e-mail
    raptor1@autograf.pl
    Czekam z niecierpliwością.
    Pozdrawiam

    Sylwia i Oleńka

    P.S. Nie odzywałam się , bo mi się modem spsuł. Mam nadzieję, że już wszystko
    będzie ok.
  • 2o1 15.12.03, 12:20
    Witam!
    Nie wiem co się dzieje, czy macie tak dużo pracy, że się nie odzywacie, czy mój
    komputer nie ściąga wiadomości?
    Na głównej stronie mam info, że ktoś pisał a na szczegółach nie mam nic.
    O co tu chodzi?

    Pozdrawiam
    Sylwia i Oleńka
  • gagnieszka 16.12.03, 19:13
    Jak jeszcze sie nie zorientowalas - to dyskusja toczy sie na samym koncu. Tu
    dziewczyny chyba stwierdzily, ze jest tlok i przeszly pewnie na priva smile))
    Ja nie pisze - bo nie mam sie czym chwalic sad( Moja Julenka na 4,5 m-ca miala
    62 cm i tylko 5100 g. Ale lekarka nie za bardzo krzyczy, pyta tylko czy nie
    mozna byloby czesciej jej podkarmiac. A ja juz nie moge czesciej bo i tak
    musze ja budzic na jedzenie...
    Karmie z SNSem wiec mam pewnosc, ze mleka jej nie brakuje. Taki z niej niejadek.
    Ale juz kilka sekund potrafi sama siedziec smile))
    ... i z utesknieniem czekamy na pojawienie sie 1-szego zabka!
    --
    Pozdrawiam
    Agnieszka, mama Julki
  • gagnieszka 16.12.03, 19:16
    poprawiam tylko tytul - bo z rozpedu zapomnialam o tym w moim liscie smile))
    --
    Pozdrawiam
    Agnieszka, mama Julki
  • zaneta9 16.12.03, 19:30
    Ojej niechcacy moj list znalazl sie na koncu, na drugi raz bede bardziej
    uwazac....Pozdrawiam gwiazdkowo pa pa ZANETA
  • gagnieszka 19.12.03, 20:41
    Dziewczyny, wszystkim Wam, Waszym dzieciaczkom i mezom i calym rodzinom zycze
    wszystkiego najlepszego na Swiata Bozonarodzeniowe - jak najpiekniejszych
    swiat spedzonych w rodzinnym powiekszonym smile)) gronie!!! I mnostwo codownych
    chwil w przyszlym, 2004 roku smile)))
    Pisze tak wczesnie, bo w niedziele jedziemy do Polski na swieta, gdzie bedziemy
    tez chrzcic mala smile
    I musze sie pochwalic: bylam dzis na wazeniu i okazalo sie, ze Julka przybrala
    przez ostatnie 2 tyg. 500 g (z 5.090 na 5.590) i ma 63 cm... czyli prawie
    dosiegamy do 3 centyla!!! smile)
    --
    Pozdrawiam
    Agnieszka, mama Julki (21.07.03)
  • 2o1 22.12.03, 12:33
    Dzięki za informację, ale na jakim końcu?????
    Daty na listach w miarę mam bieżące, nawet żaneta się odezwała ale nie wiem
    gdzie się podziała reszta.No cóż.
    Mam nadzieję, że po powrocie do domu się odezwiesz i opowiesz jak było na
    świętach i jak minął chrzest.

    Pozdrawiam gorąco i życzę Wesołych Świąt.
    Sylwia i Oleńka
  • 2o1 27.12.03, 10:24
    Znalazłam "koniec". Nie wpadłam na to,że listów jest więcej!!!!
    Ale niestety nie ma tam osób z którymi ja "rozmawiałam".
    Pozdrawiam
    Sywia i Oleńka
  • zaneta9 07.01.04, 20:04
    Witajcie mamy jak tu ucichlo, to zapewne wina swiat i braku czasu...
    Tak jest w moim przypadku, kompletny brak czasu w swieta maluchy byly chore.
    Pierwsza zlapalo Sandy (1,5 roczku) pozniej Michael nastepnie Rick moj
    maz...!!!
    Ogolem swieta wypadly dobrze w rodzinnym gronie, przy suto zastawionym stole
    wigilijnym.
    Nie zabraklo karpia co dla mnie jest rarytasem gdym u mnie nie mozna go
    dostac...!!!
    Chrzciny tez sie udaly jedynie pogoda nie dopisala padalo przez caly czas i
    mielismy problem z zaparkowaniem...wybralismy Kosciol w samym centrum
    Amsterdamu pojechalismy 3 samochodami....dlugo krazylismy zanim udalo sie
    zaparkowac....oczywiscie spoznilismy sie !!!!.
    Ksiadz tylko na poczatku patrzyl spod oka....ha ha ha !!!
    Ogolem wszystko udalo sie, spedzilam bardzo milo czas lecz niestety goscie
    odjechali po tygodniu do domu....a u mnie zrobilo sie tak nienaturalnie
    cicho.........!!!!
    Szkoda ze czas tak szybko zlecial....
    A jak tam u Was po swietach jak maluszki ?!
    Pozdrawiamy cieplutko u nas nie ma mrozow..±5-±10'C Co to za zima .....haha
    ZANETA
  • 2o1 08.01.04, 11:11
    No witam. Już myślałam, że Wasze Święta nigdy się nie skończą.
    U nas wszystko Ok. oprócz problemów z lekarzami ponieważ przestali przyjmować i
    nie ma jak zaszczepić Oleńki.mam nadzieję, że wreszcie się między sobą dogadają.
    Oleńka rozrabia jak tylko może. Oczywiście pozytywnie.Zaczyna pokazywać Lwie
    zapędy. Nie chce siedzieć tylko stać, jak siedzi w łóżeczku to obgryza
    szczebelki i za nic nie można jej od tego oderwać.Obecnie najbardziej smakują
    jej jeszcze własne palce u nóg, chociaż ostatnio tak się ugryzła, że spojrzała
    na mnie z wyrzutem jakbym to ja jej to zrobiła, chyba ją zabolało.
    Chodzimy sobie na saneczki, bo u nas śniegu 15cm. Małej bardzo się podoba,
    szczególnie, że ma przy sobie jeszcze Babcię, która jej daje potrzymać troszkę
    śniegu.
    Zaczęłam Oli podawać już zupki i deserki. Wcina, aż jej się uszy trzęsą.

    Pozdrawiam
    Sylwia i Oleńka
  • zaneta9 08.01.04, 13:20
    Witajcie !!!
    Moje maluchy spia....ale cisza.
    Obiad wczoraj ugotowalam na dwa dni wiec nareszcie chwila wytchnienia.
    Ale marudze....moje dwie pociechy sa wspaniale lecz problem w tym iz komputer
    mam na gorze i tylko wieczorkiem lub w takich chwilach jak ta moge z niego
    kozystac.!!!
    Cudownie radzi sobie Olenka, juz chce na nozki...?! szybko!
    Moj tygrysek siedzi ze mna nie sam, zaczyna wykonywac ruchy do raczkowania,
    przewraca sie na brzuszek i tez uwielbia swoje stopy...ha ha ha wsadza je buzi
    lize...hahaha
    O rany tego sniegu to Wam naprawde zazdroszcze....tez bym chciala na sanki.
    Sandy nawet nie wie co to snieg...musimy kiedys pojechac do Polski na
    swieta.!!!
    A tymczasem od 7 dni nie mam pracy, poleniuchuje jeszcze jakies 2-3 lata.
    Gdy maluszki pojda do szkoly i ja pojde do pracy.
    Pozdrawiamy cieplutko i do uslyszenia calusy dla dzielnej Oli i calej reszty
    maluchow pa pa ZANETA
  • 2o1 08.01.04, 23:11
    Mój mały Łobuziak przez kilka dni sypiał całymi nocami, ale od wczoraj zaczęło
    się wszystko od początku. Po kąpieli sen 40min i pobudka, w tej chwili bawi się
    w najlepsze, a jest 23.Już nie wiem jak to zmienić.Myślałam ,że to przeczekam,
    ale Ola chyba się do tego przyzwyczaiła i nie chce nic zmieniać. Na szczęście
    rano odsypia nocne zabawy i budzi się koło 10.
    Jutro szczepienie.Lekarz przyjmuje pomiędzy 9 a 11, ciekawe czy Ola się obudzi
    w tym czasie.Ona zawsze przeczuwa gdy ma iść na zastrzyk i mimo , że nic nie
    czuje(maść emla) to i tak nie chce się obudzić.
    Pozdrawiam
    Sylwia i Oleńka
  • zaneta9 15.01.04, 13:29
    witajcie !!!
    Jak tam po szczepieniu Oli?
    Wszystko dobrze?
    U nas spokojnie maluszki zdrowe tylko pogoda nie dopisuje.
    Wychodze na dwor +15.00 lecz ostatnio ciagle pada. NIci ze spaceru juz tesknie
    za wiosna...........i latem !!!
    We wtorek bylam na aguarobic aerobik w wodzie. Bylo super meczace lecz da sie
    wytrzymac.
    To byla lekcja probna w przyszly wtorek zapisuje sie na pol roku, musze troche
    dojsc do siebie i stracic dodatkowe kilosy.
    Poza tym dwa lata bylam w ciazy....26-5-2002 i 2-7-2003 teraz kolej na mame na
    cwiczonka...ha ha ha
    Pozdrawiamy pa Zaneta
  • 2o1 15.01.04, 20:57
    Ola po szczepieniu przespała cały dzień, z przerwą na jedzonko.Wieczorem za to
    dokazywała.Jak to Ola.Ogólnie nie było źle.
    My mamy na razie pogodę ok.Więc spędzamy dwie trzy godzinki na dworze.Ola już
    chce wszystko oglądać, więc jej podkręcam oparcie, żeby coś widziała.Cała
    wniebowzięta.
    Gratuluję samozaparcia w ćwiczeniach.Oby Ci się udało osiągnąć zamierzony
    efekt. Ja na szczęście nie muszę nic ze sobą robić intensywnego, bo w ciąży
    przytyłam 12kg i już pod koniec pierwszego miesiąca Oli miałam wagę mniejszą
    niż przed ciążą. Ola wszystko ze mnie wyssała.Za to masaże by mi się
    przydały.Ale cóż jeszcze muszę poczekać, bo nie bardzo mam jak zostawić Oleńkę
    na tak długo.Natomiast zaczynam się zastanawiać nad drugim Dzidziolem.Nie wiem
    ile odczekać.
    Pozdrawiam
    Sylwia z Oleńką
  • zaneta9 16.01.04, 14:54
    Hej !!!
    Ciesze sie ze Ola wszystko dobrze.
    O ktorej Ola chodzi spac, przesypia ci juz cale noce~?!
    Zastanawiasz sie kiedy zaczac druga dzidzie.....???
    Gdy Sandy miala 6-7 bylam ponownie w ciazy wiec zaszlam wlasciwie teraz w
    wieku naszych maluszkow...
    Chcielismy poczekac do ±1-go roczku Sandy lecz stalo sie inaczej ...hahahaha
    Teraz Sandy ma ponad 1,5 roku (26-05) i Michael ponad pol roczku.
    Czas bardzo szybko mija.....
    Jeszcze troche a Michael zacznie chodzic i bedzie coraz latwiej.Juz mam o
    wiele latwiej, przestalam pracowac od stycznia mam wiecej wolnego czasu.
    Nie jest zle.
    Lecz sami musicie podjac decyzje tak bys dala sobie rade z dwojka i miala choc
    odrobine czasu dla siebie....
    Wolaja mnie z dolu.....
    Pozdrawiam pa
    Zaneta
  • 2o1 16.01.04, 15:31
    Najwiekszym moim problemem nie jest to ,że byłoby to tak szybko (teraz) tylko
    to czy nie skrzywdzę tym trochę Oleńki, bo zrozumiałe jest, że maluszkowi będę
    musiała poświęcić więcej czasu.Nie chciałabym by moja córcia była numerem dwa,
    by na wszystko musiała czekać bo najpierw dzidzia. Wydaje mi się, że jak będzie
    troszkę większa to łatwiej jej będzie zaakceptować rodzeństwo.Nie wiem co
    myśleć. Wiele moich koleżanek wpadło zaraz po pierwszej ciąży i jakoś sobie
    radzą, ale widzę żal w oczach pierworodnych,ze to nie one są na pierwszym
    miejscu.Wiem jak świat światem tak zawsze było i było dobrze, ale jakoś mnie to
    sprawia problem.Nie boję się obowiązku, bo z tym na pewno sobie dam radę, w
    razie czego mam pod bokiem Rodziców, więc nie będzie źle.Wydaje mi się, że zdam
    się na los.Zdarzy się to będzie, nie to też nie będę na razie rozpaczać.
    Pozdrawiam
    Sylwia
  • zaneta9 21.01.04, 13:51
    Witaj Sylwia
    Moze lepiej zdac sie na los jak sama piszesz.....
    U mnie nie bylo absolutnie zadnego problemu z Sandy.Nie byla odsunieta na bok
    gdyz Michael jest wyjatkowo spokojnym niemowlaczkiem.
    Przez caly dzien nie bylo go slychac, jadl i spal cos nieprawdopodobnego !!!!
    Kazdy sie dziwil i ....zazdroscil !!!
    Mialam szczescie z Michaelem gdyz caly czas moglam Sandy poswiecic...
    Nawet nie wiem kiedy ten czas minal a Michael ma juz ponad pol roku !!!
    2 luteg ide z nim na kontrol ciekawa jestem jego wymiarow.!!
    Wiesz daje mu poza mlekiem owoce i obiadki lecz nie chce jesc.
    Nie umie jesc lyzeczka chcialby tylko mleko pic.
    Juz nie wiem jak go uczyc....musi przeciez juz inne prokukty probowac !!!
    Pozdrawiamy bardzo serdecznie dzis jest pieknie duzo slonca zaraz idziemy na
    dworek.
    Pa Zaneta
  • 2o1 21.01.04, 16:42
    Moja Oleńka już od jakiegoś czasu zajada sobie deserki i zupki, zaczęłam je
    wprowadzać od 4,5miesiąca, mimo,że jadła moje mleczko.Na początku było ciężko,
    ale teraz już sama otwiera dziobek jak tylko za długo jej nie podaję łyżeczki z
    jedzonkiem.Dawałam jej do zabawy plastikową łyżeczkę sama nauczyła się układać
    odpowiednio język. Nawet nie mamy wielu strat na śliniaczku.Na razie nie pluje,
    ale jak już nie chce to zaciśnie pyszczek i już go nie otworzy.
    Jak tam Dzień Babci?
    Ja zrobiłam dla Babci Oli odcisk jej stópek w masie solnej, a dla Dziadka
    odcisk rączek.Michaela Dziadkowie pewno jeszcze w tym roku nie dostana
    prezentów?O ile się nie mylę to nie mieszkają z Tobą.
    Pozdrawiam
    Sylwia i Oleńka
  • zaneta9 21.01.04, 21:16
    Hej Dzieewczyny !!!
    Jakie ladne prezenty dostali Dziadkowie.!!!
    Mieszkamy sami lecz Ricka Rodzice mieszkaja niedaleko.
    U nas nie ma dzisiaj Dnia Dziadkow. Nawet nie wiem kiedy to jest, nie mam tu
    swoich Dziadkow...hahaha.
    Wiesz gdy Michael mial 9 tyg. odsisnelam stopke Michaela umoczona w farbie a
    Sandy raczke.Cudownie wyszlo. Oprawilam w szklo i oba obrazki wisza na scianie.
    Rickiego rodzice tez dostali.
    Ale Ci zazdroszcze z jedzeniem........Michael ma klopoty z jezyczkiem nie umie
    jesc z lyzeczki.
    Lecz probuje, jutro od nowa mordega....!!!!
    Jutro jade oddac samochod do warsztatu cos szwankuje....Trzeba zrobic
    przeglad.!
    Caluje Was mocno pa pa Zaneta
  • 2o1 22.01.04, 14:14
    Raczki i nózki w farbie też mamy takie malutkie, wklejone do albumu, ale te z
    masy solnej są z calą historią żeglowania, (Dziadek tak jak my żegluje) .Są na
    nie muszelki korale kamyczki z dna, piasek. To wszystko przywoziłam za każdym
    razem gdy byliśmy na wyjeżdzie, a teraz zrobiłam z tego użytek.Wyszło bomba,
    Sobie też jedno muszę zostawić. Zrobię sobie ślady Pietaszka na bezludnej
    wyspie.
    Przypuszczam, że Ola dlatego też ładnie je, że od maleńkości dostawała na
    łyzeczce witaminę D3 i Cebion, więc już miała jakieś podstawy zanim zaczęła
    jeść.
    Trzymam kciuki i życzę powodzenia.
    Sylwia i Ola
  • zaneta9 06.02.04, 13:23
    Witaj Sylwia !!!
    Dlugo nie zagladalam do internetu !!!
    Czas pedzi jak szalony....macie swietne pomysly jesli chodzi o pamiatki Oli.
    Moze jakis fajny pomysl ''podkradne''.....
    Bylam z Michaelem na kontroli ma 69 cm i wazy 8 kg.
    Nie przybral duzo na wadze....
    Z lyzeczka dalej wojujemy. Michael ma miesiac czasu na poprawe, jesli jej nie
    bedzie przyjedzie pielegniarka do domu i zobaczymy co dalej.
    Michael ma juz ciut ponad 7 miesiecy i nadal nie chce otwierac buzi, co wsadze
    lyzeczka jest wypluwane.
    Zobaczymy co dalej dostalam pare wskazowek, probuje i czekam na rezultaty.
    A jak tam Olenka....?!
    Dwa tyg. temu byla przez 3 dni zima i snieg teraz + 10-15'C lecz w przyszlym
    tygodniu ma byc znowu chlodniej.
    Czekam na Wielkanoc caly czas namawiam Rodzicow by przyjechali....Bedziemy
    malowac jajka....
    Kiedy idziesz na kontrol daj znac.
    Nie gniewaj sie ze tak rzadko odpisuje lecz czesto nie mam kiedy.
    Pozdrawiamy Zaneta z maluchami
  • 2o1 11.02.04, 11:55
    Cześć!
    Nie martw się nie Ty jedna nie masz czasu na "przyjemności" i "kontakty".
    U nas wszystko ok oprócz infekcji układu moczowego, ale podaję antybiotyk i
    wszystko wraca do normy.
    U nas znów spadł śnieg i nici z wiosennych "odkrytych" spacerków, znów
    kombinezon i kocy. Oli już się to nie podoba, chciałaby siedzieć bez ubranek.
    Wierci się i czasem krzyczy ze złości.
    Nauczyła się pełzać i wszędzie jej pełno.
    Widzisz my problemów z łyżeczką nie mamy, ale za to Ola nie chce jeść nic
    oprócz deserków. Co Dzidziol to inny problem.

    Jeśli już będziesz miała czas to zajrzyj na sam koniec postów.
    Pozdrawiam gorąco
    Sylwia i Ola
  • zaneta9 13.02.04, 16:47
    Hej !!!
    Jak tam Ola, lepiej ?!
    W jaki sposob u niej dopatrzylas sie zapalenia ukladu moczowego ?!
    U nas sniegu nie ma i pewnie juz nie bedzie.....dzisiaj widzialam krokusy !
    Nic dziwnego temp.± +6/10'C.
    Michael przemieszcza sie przekrecajac.
    Robi to niesamowicie szybko dopiero co byl na jednym koncu koca za chwile jest
    juz pod oknem.....
    Dalej wojuje z lyzeczka jest o tyle poprawa ze je lecz nie chce otwierac buzi
    musze troszeczke wpychac lyzeczke do buzi !
    Ola chce jesc tylko desery ? a przeciez juz ladnie jadla obiadki...?!
    Pewnie ma okres buntu, na pewno szybko jej to minie.
    Zajrzalam na koniec postow lecz na co mam zwrocic uwage ?!
    Calujemy pa Zaneta
  • 2o1 15.02.04, 09:52
    Witam!
    Jeśli chodzi o koniec to tam jestem cały czas i piszę o wszystkim co się
    dzieje, więc nie musiałabym pisać dwa razy tego samego. Nie chodzi mi o
    lenistwo ale czasem o brak czasu i dlatego myślę, byś nie była poszkodowana i
    wiedziała wszystko o Oleńce to na końcu byłoby łatwiej.Ale jeśli Ci to nie
    odpowiada to będę dalej i tu i tam. Nie chciałabym by przez to urwał nam się
    kontakt.
    Ola często budziła mi się w nocy, nawet co 20 min i na wizycie kontrolnej
    powiedziałam o tym lekarce i ona dała mi skierowanie na badanie moczu. Niestety
    nie wyszło dobrze i Ola dostała najpierw sam furagin a potem antybiotyk i maść
    do smarowania ujścia cewki moczowej.Teraz został mi jeszcze jeden dzień
    podawania antybiotyku i jutro idę na badanie moczu. Mam nadzieję że to już
    koniec problemów. Sama widzę już poprawę, bo Ola śpi już ładnie w nocy.
    Jedzonko o 1 i o 5-6 i śpi do 9-10.Dziś za to obudziła się o 7,50. No cóż bawię
    się z nią cały czas by mąż mógł się wyspać.

    Wydaje mi się,że Oli problemy z zupkami powstały dzięki lekarstwom. Nie lubi
    ich i dlatego łyżeczka kojarzy jej się z czymś niedobrym. Gdyby chociaż chciała
    je popić i trochę wypłukać buziuchnę, ale ona nic oprócz mleka nie chce
    pić.Wczoraj kupiłam jej butelkę z takim silikonowym dziubkiem jakby kubek
    treningowy więc może będzie lepiej.W każdym razie mimo, że nic nie pije to na
    brak siusiania nie narzekam, moczy pieluchy na potęgę. Od dwóch dni jest lekka
    poprawa. Podaję jej w jednej rece chlebek, ona otwiera buzię a ja łup i
    łyżeczka jest w środku.Cel uświęca środki.

    Zazdroszczę Wam pogody. U nas ciągle pada śnieg, a jak przestaje to się topi,
    przychodzi mróz i jest ślizgawa.Nie mogę chodzić do Oli ulubionego lasku bo
    sniegu leży tam jakieś 15-20 cm. Więc nawet mój terenowy wózek tego nie pokona,
    choć próbowałam.Więc chodzimy po drogach. Oli się to zbytnio nie podoba bo nie
    ma swoich drzewek.Już nie mogę się doczekać wiosny i lżejszych ubranek.
    Widziałam w sklepie śliczne sukieneczki i czapeczki . Tak bym chciała założyć
    już letnią sukienkę. Och marzenia.

    Pozdrawiam ciepło.
    Sylwia i Olenka
  • 2o1 18.02.04, 13:04
    Witam! Mam nadzieję, że nie odpowiadasz z braku czasu a nie z mojej winy
    (przejście na koniec).
    U Oli już wszystko w porządku, zrobiłam znowu po antybiotykach badanie moczu i
    już jest spokój.
    Oleńce wczoraj wyszedł pierwszy ząbek a dzisiaj drugi. Nawet znośnie to
    przezyła.Pozdrawiam serdecznie.
    Mamy juz zdjęcia na Zobaczcie.
    Sylwia i Oleńka
  • sylwiap7 09.01.04, 13:44
    Witajcie w Nowym Roku 2004.
    Wszystkiego najlepszego w tym nowym roku, oby był lepszy (a nie gorszy) od
    poprzedniego.
    Dzieciaczki u Was zdrowe? U Nas tak, Ala na szczęście nie chorowała.
    Co u Was słychać?
    Czy Wy wychodzicie na spacery w takie mrozy jakie mamy teraz?
    Jaki wózek spacerowy zaproponowałybyście Nam na wiosnę, lato?
    Osobiście podoba nam sie barzdo Graco Voyager Air 6 - co o nim myślicie?
    Serdecznie Was pozdrawiamy, pa.
    --
    Sylwia i Ala.
  • sylwiap7 09.01.04, 11:49
    Hej.
    U Nas to samo odkrywanie swojego ciałka. Alci bardzo podobaja się jej nóżki,
    stópki, paluszki u nóg. Uwielbia głaskac sie po udach.
    Sidadac sama jeszcze nie siada, ale chyba nastapi to juz nie długo, natomiast
    gdy już siedzi u kogos na kolanach to ma swoją ulubiona zabawę: bujanie sie w
    przód i w tył, odbija sie stópkami od np moich ud i dość sprytnie unosi swoją
    pupę do góry no i w ten sposób przesuwa sie do przodu. Jak ja sadzam na łóżku i
    jest bardzo zadowolona, bo właśnie w ten sposób przemieszcza się do przodu.
    U Nas ząbków też jeszcze nie widać, też wszystko idzie prosto do buzi, tez
    okropnie sie ślini.
    Pozdrawiamy Was gorąco.
    Jak tam Staś? Zdrowy?
    --
    Sylwia i Ala.
  • maga18 27.01.04, 13:10
    Hej Hej !!!
    Dawno nie zglądałam na forum, a tu proszę...
    Staś jest zdrowiutki, grubiutki, ma dwa dolne ząbki, wszysko pcha do buźki.
    Strasznie lubi sobie hopsać u kogośs na kolanach, pewnie chciałby juz chodzić.
    Możliwe, że juz niedługo mu się uda. Stoi ładnie na tych swoich łapkach.
    Postawiony w łóżeczku potrafi juz chwilę sam się utrzymać. No i umie juz
    powiedzieć "dziadzia" i "tata", z czego obaj panowie (tata i dziadek) bardzo
    sie cieszą. Ja i babcia cierpliwie czekamy.
    Dziś rano coś strasznego mu się chyba śniło bo popłakał się przez sen. Swoją
    drogą ciekawe co się śni takiemu maleństwu ?
    Co z "normalnego" jedzenia dajecie już swoim dzieciom, babcia upiera się przy
    chlebku z masełkiem hehehhehe
    Pozdrawiam
  • gota 05.08.03, 12:00
    famousamous napisała:

    > CZesc,
    > Fajnie ze watek lipcowy juz ruszyl. Ja mialam termin na 25 lipca, ale moj
    > Maksiu sie pospieszyl i przyszedl na swiat 4 tygodnie przed terminem czyli 26
    > czerwca.
    witam wszystkie mamusie

    czytam i czytam i nie moge sie zabrac do napisania. dolaczam sie do lipca a
    powyzszy cytat ma mnie usprawiedliwic. smile
    Jonathan mial przyjsc na swiat 24 lipca ale nie chcial tak dlugo czekac i
    urodzil sie 28 czerwca z waga 2550g. porod ekspresowy - o 14:10 pierwsze
    skurcze- co 2 minuty(wody odeszly rano ), po 15 min. bole parte a o 14:55 mala
    kluseczka lezala u mamusi na brzuszku. niestety niedlugo bo musial do
    inkubatora - male problemy z oddychaniem. wieczorem przeniesli go do kliniki
    dzieciecej bo sie nie polepszylo (a u nas nie ma oddzialu dzieciecego)a ja sie
    wypisalam na wlasna odpowiedzialnosc i pojechalam za nim. troche sie strachu
    najadlam - no ale teraz to juz niewazne - jestesmy zdrowi w domu, synek ssie
    cyca (uzywamy ciagle kapturka bo dzidzia za nic nie potrafi cyca samego zlapac)
    i chyba sie dobrze trzymamy... chociaz niepewnosci tyle ze ho ho.. no ale mam
    forum wiec czytam i czytam.. i wiem ze z naszymi problemami nie jestesmy sami
    pozdrawiam
  • elli0 06.11.03, 22:02
    Krzys urodzil sie 3 lipca o 13.05.Jestesmy z Krakowa
    Pozdrawiam
    Elli
  • zulcia73 30.03.07, 17:00
    igor urodzł sie 29.07.2003
  • tymulek 09.07.04, 13:51
    czekalismy na 13 (w rocznice slubu pierwsza) ale 12.07 nam się urodził....Tymuś
  • lamprologus 22.07.03, 13:03
    Witam wszystkich, nasze maleństwo urodziło się 18 lipca, jest juz w domu i jest
    przesłodka - robi super miny smile). 54 cm, 2900 g i na razie ok.
  • kaazka 23.07.03, 16:50
    Gratulacje dla Was i wszystkich mamusiek z bobaskami!

    Nasza slodziutka cora przyszla do nas w sobote 19. o 8 rano, po bolesnym
    pierwszym i szybkim drugim etapie porodu (liczac od pobudki o 4 nad ranem).
    Duzo wieksza niz pokazywalo usg, cale 3700 i 54 cm kochanego cialka smileGrzeczna
    bardzo - je i spi na zmiane od momentu wyskoku z brzuszka. Tatus zakochany,
    mamusia szczesliwa, rodzenstwo jutro przyjedzie z wakacji, jestem ciekawa ich
    reakcji.

    Rodzilismy na Zelaznej, z czego jestem bardzo zadowolona, choc do ostatniech
    dni nie bylam pewna czy to dobry wybor (o szpitalu kraza sprzeczne opinie).
    Duza pomoc przy porodzie, jeszcze lepsza po, w wiekszosci polozne troskliwe i
    chetne do ulzenia w cierpieniach, pediatrzy i ginekolodzy fachowi, sluzacy
    wyjasnieniami i poradami.

    --
    Kazka
  • eva123 26.07.03, 11:07
    Witam Wszystkie Mamy i Maleństwa!
    Trzynaście dni przed "godziną zero" 20.07., w niedzielę,o 10.10 po trzech
    godzinach porodu przyszedł na świat nasz kochany synek - Kacper. Jest słdki,
    zdrowy i taki kochany... wink. Ważył 3200, mierzył 56 cm i dostał 10 pkt. Od
    wczoraj jesteśmy w domku bo w tzreciej dobie złapała nas żółtaczka i Kapselek
    musiał odleżeć swoje pod lampami. Narazie oswaja się z nowym otoczeniem ale
    pierwsza noc w domu minęła raczej spokojnie.
    Miło mi będzie wymieniać z Wami doświadczenia związane z wychowanie naszych
    BĄBELKÓW. Pozdrawiam serdecznie i biegnę do małego bo włączyło mu się
    ssanie wink.
    Eva i Kapselek (Kacper).
  • mirra52 28.07.03, 13:31
    Moja Kasia urodzila sie 16 lipca, wazyla 3360 i miala 56 cm!!!
    Jest słodka i kochana uwielbiam sie do niej tulic, tak pieknie pachnie...smile
    Jestesm bardzo bardzo szczesliwa Mama!!!
    Pozdrawiam wszystkie eMamy i ich pociechy
    Agata i Kasia
  • pora_zona 28.07.03, 16:20
    My też lipcowi! Juliusz urodził się 17.07.2003 o godz. 9:15. Chłop jak dąb 3900
    wagi i 57 długi! Właśnie przeżywamy pierwsze chwile w domu, w którym
    zagościliśmy dopiero dzisiaj z powodu bardzo silnej żółtaczki. Trochę się
    denerwuję jak sobie poradzimy w tych pierwszych godzinach.

    Pozdrawiamy wszystkie młode mamy
    Ada i Juliusz
  • agaoswiecim 28.07.03, 21:15
    Witam wszystkie nowo przybyłe mamy i ich śliczne i pachnące pociechy. Nie wiem
    czy wy też tak macie, ale moja Julcia "wisi" cały dzień na cycusiu. Wiem że
    musi nadrobić to iż urodziła się malutka (2750)ale ja już za nią nie nadanżam.
    A jak tam wasze maluszki, też są takie głodomory?
    pozdrawiam Aga i Julcia oczywiście wisząca na cycusiu
  • mola29 29.07.03, 10:52
    Witam.
    Aga, nie przejmuj sie - jak sie ochlodzi, to dzidzia pewnie czesciej
    bedzie "odpadac" od piersi. A tymczasem - coz... Ciesz sie, ze dajesz Jej to,
    co najlepsze smile))
    Pozdrawiamy,

    Mola i Gabrysia (2/7/03)
  • gook 29.07.03, 20:35
    Cześć wszystkim świeżo upieczonym mamusiom i ich bobaskom smile)

    Moja przesłodka Oleńka urodziła się 25 lipca o 8:15 na zelaznej (też jestem
    zachwycona opieką) przy pomocy cc (ze względu na ułozenie miednicowe. A miała
    być sierpniowa. Ważyła 3500, 54 cm długa, 10 pkt. Jest kochanym słoneczkiem.
    Zmartwiłam się tylko, że piszecie jak wasze maleństwa często są przy cycu, a
    Oli zdarza się nie chcieć nawet i 3 i pół h, mimo próby przystawienia... Ale
    może to dlatego że się właśnie ochłodziło ...?...
    Nie piszecie też nic o nawale pokarmu - czyżbym tylko ja była pokrzywdzona
    przez los ??!? Jeśli jednak nie, to napiszcie jak sobie z tym radziłyście i
    pocieszcie, bo jestem załamana i łzy lecą mi z oczu od wczoraj przy kadżym
    przystawieniu do piersi...do tego piersi jeszcze troche bedą jak kamienie. Jak
    długo to może trwać ...!
    I jeszcze jedno pytanie - jak ubieracie Wasze maleństwa na spacer w wózku, co
    do przykrycia, jaki długi pierwszy spacer i kiedy, od kiedy werandowanie i w
    jakim ubraniu. O matko, tyle pytań...! Czy tylko ja jestem taka
    niedoświadczona ..?
    Troche ponarzekałam, ale tak naprawdę jestem bardzo szczęśliwa z tym małym
    kochanym stworzonkiem (podobnym jak 2 krole wody do tausia)
    Pozdrawiam Was wszystkie bardzo sedecznie smile
    Gośka z Olą
  • famousamous 30.07.03, 04:43
    Witajcie wszystkie lipcowe mamusie te ktore juz tu byly i wszystkie nowo
    przybyle. Dawno nie pisalam, malenstwo ssie na okraglo. Strasznie opornie
    rozwija sie nasz watek, czy to przez te upaly???
    Moj Maks jadl przepieknie co trzy godziny przez pierwsze trzy tygodnie. W
    czwartek obchodzilismy hucznie pierwszy miesiac Maksia i moj planowany termin
    (25 lipca). Teraz ssak jada co 1,5-2 godzin, malo sypia w dzien i wiem z cala
    pewnoscia ze to przez te upaly. Na spacerki zaczelismy wychodzic po pirwszym
    tygodniu, teraz jezdzimy nawet na calodniowe wyjazdy nad wode i Maks przesypia
    w wozeczku nawet 4 godz. miedzy karmieniami. Prawdopodobnie jestesmy zbyt
    postepowi, ale jestesmy calkiem sami, bez dziadkow i musimy jakos sobie
    radzic, wiec robaczek zawsze nam towarzyszy. Jest bardzo pogodnym dzieckiem,
    pieknie sie rozwija wiec chyba mu nie szkodzimy. Na poczatku mialam obsesje na
    punkcie ubierania malego, pomimo upalow nosil pajacyki. Teraz ubieram go
    bardzo lekko. W ciagu dnia lezy w koszulce i pieluszce, na noc koszulka z
    rekawkiem i pieluszka+cienki kocyk, na spacer body, cienka czapeczka i
    awaryjnie kocyk. wyglada na zadowolonego wiec chyba mu to pasuje.
    Co do zastoju to mialam go w trzeciej dobie przez trzy dni. Po karmieniu
    odciagalam mleko recznie (zaden laktator nie pomagal), masujac z calej sily
    piersi. zabieg bolesny, ale konieczny, przez tydZien mialam zakwasy w
    nadgarstkach od tego masowania. Przezylam i teraz nie mam juz zadnych
    problemow. W kazdym karmieniu Maluszek oproznia jedna piers, wiec karmie na
    zmiane.
    Dzisiaj bylismy na wizycie i szczepieniu przeciw zoltaczce. Maly byl bardzo
    dzielny, zniosl bol jak mezczyzna. Maks rosnie jak na drozdzach wazy juz 4500
    (waga urodzeniowa 2950), pieknie podnosi glowke, coraz bardziej interesuje sie
    otoczeniem (przyglada sie juz karuzelce nad lozeczkiem).
    Po poludniu mialam wizyte u ginekologa. Wszystko ladnie sie goi, mam jeszcze
    kilka nie rozpuszczonych szwow, ale nareszcie przestalam krwawic. Maz i synek
    byli razem ze mna i przezylismy cos niesamowitego. Moze to tylko zbieg
    okolicznosci, ale wrazenie bylo ogromne. Gdy tylko moja ginekolog weszla do
    gabinetu i zaczela ze mna rozmawiac Maks dostal ataku histerycznego placzu (do
    tej pory nigdy nie plakal), Maz nie mogl go uspokoic, maly az sie zanosil.
    Wszysko trwalo do momentu gdy lekarka skonczyla rozmowe i opuscila gabinet.
    Maks w mopmencie przestal i usnal. Wygladalo to tak jakby ja doskonale
    pamietal, w koncu byla pierwsza osoba ktora zobaczyl i uslyszal po przyjsciu
    na swiat. Podobno doswiadcZenie porodu dlugo zostaje w psychice niemowlecia
    jako cos bardzo nieprzyjemnego wrecz traumatycznego. Ale czy to mozliwe zeby
    wspomnienie glosu lekarza wywarlo na nim az takie wrazenie ???? chyba
    przesadzam, ale wciaz sie nad tym zastanawiam, jak myslicie?
    Mam nadzieje ze wszystkie lipcowki szczesliwie sie rozwiazaly i niedlugo
    zagoszcza tutaj.
    Na razie koncze, pozdrawiam wszystkie mamy i male szkraby.
    Napiszcie co u Was.
    Aneta i Maks
  • naaka 30.07.03, 09:39
    mi bardzo pomagaly oklady ze stluczonych lisci kapusty, tak "rozmiekczaly"
    piersi
    teraz chyba nareszcie-po 4 tygodniach-ilosc pokarmu mi sie stabilizuje-juz mi
    tak cycki nie twardnieja wink
    --
    Anna i Joanna
  • gook 31.07.03, 17:02
    Dzięki za rady dziewczyny. Do dziś stosowałam tylko stłuczoną kapustę, ale dziś
    własnie przyszła do nas położna i poradziła, żeby jednak odciągnąć pokarm.
    Jestem więc teraz świeżo po tym zabiegu i piersi są OK, ale boję się co będzie
    później, jak się nowe mleczko wyprodukuje. Na szczęście mój mały ssak chce
    ostatnio dużo jeść więc może sobie z tym poradzi a póki co nadal siedzę w
    kapuście. Cieszę się, że jest ten watek. Miło poczytać jak rozwijają się wasze
    pociechy. Ja jeszcze za wiele nie mogę npowiedzieć - to dopiero 6 doba Oli.
    Mieliśmy dziś wyjść na pierwszy spacer, ale właśnie rozpętała się burza więc
    nic z tego. Może jutro. Co jeszcze nowego, to Ola coraz szerzej otwiera oczka i
    może w końcu znajdę w niej jakieś podobieństwo do siebie? smile)
    Pozdrowienia dla wszystkich mamusiek i ich pociech,
    gook
  • kaazka 31.07.03, 18:09
    U mnie problemy z nawalem mleka sie nie pojawily, zgodnie z przewidywaniami
    lekarza, poniewaz to drugie dziecko (synek ma 8 lat). Ale tez cierpialam przez
    pierwsze dni, kiedy mala ssala bez przerwy siare, a kiedy pojawil sie pokarm
    brodawki mialam "mocno zmeczone" i bolesne bylo kazdorazowe przystawianie do
    piersi. A teraz, po kilkunastu dniach jest calkiem dobrze wyregulowane, choc
    musialam zaczac uzywac wkladek laktacyjnych, bo gdy karmie z jednej, z drugiej
    zaczynaja kapac kropelki i coraz ich wiecej smile

    Spacerek pierwszy zaliczylismy w szostym dniu, od tego czasu wychodzimy
    codziennie, raz lub dwa. Mam po poludniu naslonecznione mieszkanie i w upaly
    miedzy 14-20 ciezko bylo wytrzymac, na spacerku o niebo przyjemniej. Ubieralam
    mala tylko w body i skarpetki, bez czapeczki, glowka caly czas w cieniu,
    oslonieta od wiatru, dzidzia lekko przyslonieta kocykiem. Wieczorkiem lub przy
    deszczowej pogodzie ubieralysmy dresik bawelniany na wierzch lub pajacyka,
    nadal bez czapki, choc mam ich cztery smile Staram sie unikac wypadow samochodem,
    bo wyraznie Malince nie jest w foteliku wygodnie, denerwuje sie. Ale w weekend
    czeka nas najpewniej wyjazd do rodziny, ok. 150 km, zobaczymy jak bedzie.

    Bylysmy na kontrolnej wizycie u lekarzy: u mamy i u corci wszystko w porzadku.
    Choc mnie zastanawia jej brzydka cera; coraz wiecej czerwonych krostek z
    bialym czubkiem na buzce. Na razie przecieram jedynie rumiankiem i czekam az
    samo przejdzie. Tu na forum wywnioskowalam ze to moze byc wplym hormonow i w
    ciagu 2-3 tygodni powinno ustapic, lekarz pediatra okreslila to jako uczulenie
    kontaktowe na detergenty. Cierpliwie poobserwuje.

    Pozdrawiam mamuski te juz miesieczne i te kilkudniowe smile
    Kazka
  • mola29 04.08.03, 12:06
    Czesc, Kazka

    Moje malenstwo zaliczylo juz mnostwo krostek roznego autoramentu (alergiczka,
    jak Jej mamawink), ale czerwone z bialym czubkiem to w/g naszej pediatry
    potowki - polecam kapiele w mace ziemniaczanej (tak z garsc na wanienke), lub
    rzadkim krochmalu. Nawet jesli Twoj maluch nie ma potowek, to nie zaszkodzi, a
    moze pomoc.
    Pozdrawiamy,
    Mola i Gabrysia (2/7/03)
  • naaka 30.07.03, 09:36
    Asiunia jutro skonczy miesiac a ja wredna matka jeszcze sie nia tutaj nie
    pochwalilam smile
    Aska przy urodzeniu wazyla 3800 i miala 58 cm, teraz wg naszych obliczen wazy
    ok 4800 i ma 63 cm, rosnie nam malutka smile

    --
    Anna i Joanna (1 lipca)
  • bestiaa 31.07.03, 13:31
    no i my witamy w gronie dzieci lipcowych
    Sonia urodziła się 25.07.2003 o godzinie 19:45
    waga 3310, wzrost 55cm
    pozdrawiamy
  • famousamous 31.07.03, 15:49
    Gratulacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    ciekawe gdzie reszta lipcowek?
    Aneta i Maks (5 tyg.)
  • lukasia1 01.08.03, 23:29
    Witam wszystkie mamy i ich lipcowe pociechy ! Odmeldowujemy się i my !
    Martusia urodziła sie 20 lipca o 23.30 - ważyła 4150 i mierzyła 57 cm.
    Niestety te\z wisi przycycku non stop, co mnie bardzo martwi, bo : po pierwsze
    nie nadążam z produkcją, a po drugie moja prawie 2 letnia córunia nie bardzo
    pewnie zrozumie że mama cały boży dzień leży i karmi. Zazdroszcze tym z Was,
    które nie mają problemu z mleczkiem. Przy Oli też mi brakowało,ale mogłam
    leżeć i produkować,a teraz.... nie bardzo to sobie wyobrażam. No ale
    zobaczymy. Niestety potówy nie ominęły i mojego tłuścioszka - trzy kąpiele w
    krochmalu bardzo pomogły.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i wszystkie dzieciaczki
    Aska i Martusia
  • trinityyy 02.08.03, 15:40
    Dominik konczy dzis miesiac. Rosnie nam chlopak w oczach, nie ma dziwne non
    stop przy piersi, te upaly nas wykoncza bo nie nadazam z produkcja mleczna
    mimio ze pije duzo wody i cherbatek na laktacje. Ale i tak to juz duza sukces
    bo moja coreczke karmilam bardzo krotko. Naszczescie Natalie jest wyrozumiala
    jak na swoje dwa latka i moge sobie pozwolic na cycusiowanie z Dominikiem.
    W czwartek idziemy na U3 to napisze ile chlopina urusl i przytyl przez ten
    miesiac. A narazie musze uciekac bo Nati podejzanie cicho siedzi znowu cos
    chyba kombinuje...smile
    Asia W.
  • famousamous 02.08.03, 23:08
    witajcie lipcoweczki,
    Musze sie wyzalic. Wczoraj dostalam zapalenia sutka, objawy jak przy grypie,
    wysoka goraczka, piers boli, a ja robie wszystko zeby nie skonczyc na
    antybiotyku tzn. paracetamol, oklady z kapusty i chyba jeszcze wyprobuje leki
    homeopatyczne. Na dodatek jestesmy sami bo tatus w delegacji. Maluszek na
    szczescie jest bardzo wyrozumialy i slicznie spi w nocy, niestety w dzien wisi
    na cycusiu i ani mysli zmruzyc oko. Wczoraj Maks skonczyl 5 tygodni i z
    utesknieniem czekam na pierwszy, swiadomy usmiech.
    Pozdrawiam wszystkie zmeczone mamusie i niezmordowane szkraby.
    Aneta
  • wepio 03.08.03, 10:40
    Witajcie!
    Chyba jesteśmy najmłodsze lipcowe. Klara urodziła się 30 lipca (1.40.)
    Bardzo malutka (2400/49) choc nie jest wczesniakiem, za to niezwykle śliczna i
    nie zmęczona porodem. Od wczoraj jesteśmy w domu. Kalra raz ssie jak oszalała,
    raz przesypia ok 3 godzin. Jeszcze się w pełni w tej sprawie nie dogadałyśmy. U
    mnie lekki nawał, ale kapusty jeszcze nie uzywałam wink
    Już nie moge doczekać sie spacerów, choć na razie nie wiem nawet jak ją ubrać w
    domu, czy otwierać okno, czym przykryć w nocy. Ona ma wiecznie zimne łapki a
    kark cieplutki. Dostaję świra choć to moje drugie dziecko, cztery lata przerwy
    robią swoje.
    Poradźcie coś z tymi ubrankami, choć opieka nad czterodniowym maluszkiem to
    pewnie już dla Was zamierzchła przeszłosć.
    Pozdrawiamy
    Weronika i Klara
  • bestiaa 03.08.03, 13:23
    Jest taki upał, że Sonia ma problemy z zaśnięciem w ciągu dnia. Na szczęście
    noce są mniej uciążliwe. W ciągu dnia mała leży tylko w kaftaniku i w pampersie
    oraz w cieniutkich skarpetkach. Często też wietrzymy pupę i wtedy jest naprawdę
    super smile.
    Ma
  • bestiaa 03.08.03, 13:25
    Jest taki upał, że Sonia ma problemy z zaśnięciem w ciągu dnia. Na szczęście
    noce są mniej uciążliwe. W ciągu dnia mała leży tylko w kaftaniku i w pampersie
    oraz w cieniutkich skarpetkach. Często też wietrzymy pupę i wtedy jest naprawdę
    super smile.
    Mam pytanie do mam dziewczynek odnośnie mycia warg sromowych. W szpitalu
    dzieci zabierali do mycia i tak naprawdę to przy mnie raz myli małą. Jak należy
    pielęgnować wargi u takiej małej dziewczynki (czy je tam dokładnie
    przemywać????).
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia
  • gook 04.08.03, 20:35
    Czesc Weronika, witaj tutaj!
    Ja jestem mniej doswiadczona od Ciebie - Ola to moje pierwsze dziecko - w tej
    chwili ma 9 dni, po 5-6 dniach wyszlam na pierwszy spacer. Ola w body,
    czapeczce przykryta pieluszką tetrową, ale w zapasie jeszcze flanelowa i kocyk
    na wypadek wiatru czy oziębienia. Co do otwartego okna to ja raczej otwieram,
    tylko staram się żeby nie było przeciągu, mam nadzieje ze to dobrze. Ola tez ma
    chlodne rączki,ale wg pediatry - jeszcze z czasu pobytu w szpitalu to kwestia
    krazenia (zreszta po mamie), a malej jest cieplo, gdy ma cieply karczek.
    Trzymajcie sie razem z Klarą smile
    Gośka z Olą
  • azyjewska 04.09.03, 11:09
    Cześć,
    ja też mam takiego maluszka z końca lipca (29) miał się urodzić 14.08 ale
    jakoś się pośpieszył.Jak się urodził był taki malutki(2990 i 52cm) wcale nie
    miał tkanki tłuszczowej.A teraz po 5 tygodniach waży już 4500 i ponoć
    strasznie szybko rośnie i wreszcie wygląda jak bobas - bo się zaokrąglił.Za
    tydzień idziemy na szczepienie to go zmierzą mam nadzieję że nie będzie dużo
    płaczu.
    A co do ubrania to najważniejsze żeby plecki, kark i stópki były ciepłe.Jeśli
    są spocone to dziecko jest za ciepło ubrane.Rączki są u mojego Kuby prawie
    zawsze zimne a na spacerach o tej porze zawsze i jest zupełnie zdrowy.Nie
    wolno dziecka przegrzewać bo potem często choruje.Na zdjęcie szwów
    pojechaliśmy z Kubą przy 32 stopniowym upale w kaftaniku pajacyku i
    skarpetkach w czapce na głowie nawet w samochodzie.Pani położna która to
    zobaczyła strasznie nas nakrzyczła i powiedziała że poubiera nas zaraz w
    kożuchy i karze na biegać to zrozumiemy co on czuje.Tym bardziej ze Mały jak
    go rozebrała okazało się że jest cały w potówkach a pediatra przy wypisie
    dzień wcześniej powiedział że to uczulenie na proszek.I bądż człowieku tu
    mądry.Faktycznie były to potówki a Mały na proszek nie jest uczulony.
    Pozdrawiam.
    Agnieszka.
  • gook 04.08.03, 20:26
    Czesc, strasznie Ci wspólczuje tej piersi... Ja wprawdzie nie mialam zapalenia,
    ale dosc spory zastój. Niestety oklady z kapusty mi nie pomogly - mimo 4 dni
    stosowania, za to byly uciazliwe, a zapach kapusty przyprawial mnie o mdlosci.
    Pomoglo dopiero jak przyszla polozna i powiedziala, zeby jednak sciagnac
    pokarm. Od tego czasu jak reka odjął - jest cudownie.
    Pozdrowienia,
    Gośka z Olą
  • mola29 04.08.03, 12:10
    Kolejne malenstwo urodzone 2 lipca!!! Inne to moje Gabrysia i Michael Zanety.
    Witajcie w "pod-klubie" wink

    Pozdrawiamy, Mola i Gabrysia (2/7)
  • wepio 04.08.03, 13:53
    Mam wrażenie , że moja mała Klara - pięciodniowa robi kupek stanowczpo za duzo
    jak na nasze możliwości dostarczania pampersów sad Czy wy też miałyście takie
    wrażenie? Czy to minie? Na razie od 8 do 12 pieluch na dobę i w nich często
    więcej niż jedna kupka. Prawdą jest jednak też to, że pokarmu mam duzo i mała
    choć nie wisi przy piersi caly czas to chuba się dobrze najada.
    Dzisiaj na szczęście upał mnijeszy, choć jak ją ubierac - nie mam pojęcia smile
    Weronika i Klara śpiąca
  • gook 04.08.03, 20:41
    U nas z kupkami podobnie, choc nie liczylam ilosci pieluch smile ale mysle, ze to
    normalne,
    serdeczne pozdrowienia,
    Gośka z Olą
  • bestiaa 05.08.03, 10:10
    u nas też idzie dużo pieluch, bo mała często robi kupki. Wczoraj to nawet
    zrobiła na wizycie u pediatry smile.
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • zaneta9 05.08.03, 17:07
    Czesc Gosia !!!
    Widze ze tez tutaj jestes w lipcowkach a mialysmy byc sierpniowkami.....
    Zagladasz jeszcze do oczekujacych mam sierpniowych?
    Ja tak...chyba z przyzwyczajenia choc nie mam tam juz czego szukac ha ha ha.
    Jak ci sie chowa Olenka?
    Pozdrawiam pa ZANETA mama Sandy i Michaela
  • gook 08.08.03, 08:42
    Czesc Zaneta,
    oczywiscie zagladam do sierpniowek smile z sentymentu no i ... jestem ciekawa jak
    tam nasze kolezanki, kiedy urodza itp... Mysle, ze nawet na tym forum jak sie
    pojawia sierpniowki to zajrze od czasu do czasusmile
    Olenka jest kochana, dzis konczy 2 tyg, raczej jest spokojna i niewiele placze
    z wyjatkiem wczorajszego dnia kiedy to przez 10h nie dala sie odlozyc do
    lozeczka ani nawet odstawic od cyca na dluzsza chwile. Ale na szczescie noc i
    dzisiejszy ranek OK. Bardzo czesto ma czkawke, ale podobno niktore dzieci tak
    maja, zwlaszcza ze miala ja juz w czasie ciazy.
    Pozdrawiam,
    goska mama oli
  • misieka 08.08.03, 10:14
    wczoraj chyba byl wyjatkowy dzien, bo nasz Jedrus tez od przyjscia ze spacerku,
    tj. od 14-stej, do nocki, chyba do 23-ciej, nie chcial sie odstawic.Nawet na
    krótko nie mogłam go odłozyc od piersi, a mój prysznic był ekspresowy, młody
    mało nie pobudził pozostałe rodzeństwo, tak plakał. Maz go jednak w jakis
    sposob uchipał.
    Jedrus skonczy 2 tygdodnie w poniedzialek.
    teraz sobie smacznie ssie, wiec taki sposób pisania.
    Pozdrawiam i lipcówki, i wczesniejsze sierpniówki.

    Miśka
  • zaneta9 10.08.03, 12:12
    Hej !!!
    Z tymi czkawkami to prawda moj Michael tez mial sporo czkawek szczegolnie pod
    koniec ciazy teraz rowniez.
    Ale to minie to samo bylo z Sandy. Po jakims czasie nawet nie zwrocilam uwagi
    gdy zaczelam sie zastanawiac...kiedy Sandy miala ostatnim razem czkawke juz
    nie pamietam...!!!!
    Czas leci Ola ma ponad 2 tyg. Michael 6 tyg.....a nasze kolezanki sierpniowe
    po malu zaczynaja sie ''Rozdwajac'' ha ha ha .
    My mamy to juz za soba.
    Czy to Twoje pierwsze dziecko ?!
    Calujemy mocno pa pa ZANETA


  • gook 12.08.03, 11:14
  • gook 12.08.03, 11:20
    Hej, oczywiscie za szybko wcisnelam enter.
    Tak, Ola jest moim pierwszym dzieciatkiem, stad wszystko jest dla mnie zupelnie
    nowe. wczoraj zaliczylismy pierwsza wizyte u lekarza, bo wydawalo mi sie ze Ola
    ma plesniawki i niestety mialam racje. Teraz musze ja smarowac jakims
    fioletowym swinstwem, ktore najwyrazniej jej nie smakuje... Poza tym zaczely
    sie kolki... i wieczory sa bardzo trudne. Jak powiedzial lekarz, trzeba byc
    cierpliwym, zapisal specyfiki ktore nie dzialaja i powiedzial ze po 3
    miesiacach przejdzie smile??
    A co tam u Michaela i jak to sie wszystko podoba jego siostrzyczce? W jakim ona
    jest wieku?
    Pozdrowienia,
    Goska z Ola - juz 2,5 tygodnia
  • zaneta9 13.08.03, 12:15
    Witaj Gosia !!!
    Wspolczuje Oli kolek dokladnie wiem przez co przechodzisz gdyz sama tego
    doswiadczylam z Sandy w zeszlym roku....!!!!
    Sandy tez jest wczesniakiem i miala duzo problemow z jelitkami.
    Sandy dostawala Nutrilin 1 to jest chyba Bebiko w Polsce.
    Probowalam Omneo specjalne mleko przeciwko kolkom, wymiotom troszke pomagalo
    lecz nadal byly placze.Co dalej dawalam homeopatyczny lek Sina Baby.
    Tez nie bardzo pomagaly te specyfiki, wiesz co robilam...
    == ciepla myjka masowalam brzuszek w kierunku ruchow zegara ( oczywiscie nie
    pojedzeniu), chodzi o pobudzenie jelit by pokarm dalej przesuwal sie.
    ==robilam delikatnie gimnastyke nozek, przesuwalam je do przodu w kierunku
    brzuszka w pozycji zabki i nastepnie prostowalam i znowu przesuwalam do przodu.
    ==lezenie na brzuszku tez pomaga gdyz ugniata brzuszek i jelita, lecz uwazaj
    by maluszek nie udusil sie odwracajac glowke twarza do lozka.Glowka musi byc
    odwrocona na bok.Badz czujna.!!!
    Trzeba uzbroic sie w cierpliwosc zazwyczaj po 3 miesiacach kolki przechodza !!!
    Michael ma troche problemow w czasie oddawania stolca, kupka jest zbita i
    troche za twarda dodaje wiecej wody do pokarmu. Kolki tez ma lecz nie tak
    bardzo jak Sandy...a ma juz dzisiaj 7 tyg. wic do 3 miesiecy niedaleko ....ha
    ha ha
    Gosia jesli karmisz butelka mozesz dadac 10 ml wiecej wody to tez pomaga.
    Daj znac jak sobie radzisz i jak Ola !!!
    Calujemy mocno pa pa ZANETA
    Sandy urodzila sie 26-05 2002 czyli ma 14,5 miesiaca i jest cudowna....

  • gook 14.08.03, 20:06
    Czesc,
    Karmie piersia wiec póki co nie mam co rozwadniac smile
    Od 2 dni z kolkami lepiej, ale nie chce zapeszac. Ola z kazdym dniem coraz
    bardziej cudowna. Musze konczyc bo Ola wola cycka smile
    Pozdrawiamy,
    Goska z Ola
  • zaneta9 15.08.03, 12:09
    Hej dziewczyny !!!
    Mam nadzieje ze juz lepiej z kolkami....z kazdym dniem blizej tych trzech
    miesiecy....!!!!
    Wczoraj MIchael mial pierwsze szczepionki dzielnie je zniosl, plakal jeynie
    przez chwile.
    W domu dalam mu paracetamol i na noc, dzisiaj wszystko jest dobrze!!!
    Moj tygrysek jest ogromny wazy juz 4060g ! (2340g ur.) i ma 51,5 cm (40cm ur.)
    Pieknie rosnie a jak tam Ola dobrze spi?!
    Calujemy skad jestes?
    pa pa ZANETA
  • gook 17.08.03, 10:13
    Hej,
    Michael jest ogromny! Ola tez wprawdzie wazy 4000, ale ona juz przy urodzeniu
    wazyla 3500. Z kolkami chyba coraz lepiej, Ola w nocy spi dobrze, troche gorzej
    w dzien, ale moze jednak te kropelki troche pomagaja. Albo to te cwiczenia
    nózkami o ktorych pisalas, bo tez to probuje.
    Zamierzam wlasnie zamiescic zdjecia Oli na forum "zobaczcie" ale nie wiem czy
    mi sie uda, zobaczymy. A ty zamiescilas juz tam zdjecia Michaela i Sandy??
    Jestem z Warszawy, tzn. teraz tu mieszkam od 3 lat, a w ogóle to jestem z
    Torunia.
    Pozdrowienia, Ola chyba sie przebudza i bedzie chciala pociagnac cycka, na
    razie,
    G.
  • zaneta9 18.08.03, 22:07
    Witaj !!!
    To juz moj drugi dzisiaj list do Ciebie.
    Pierwszego nie dostalas, tak sie nameczylam pisaniem gdy nagle ....wszystko
    zgaslo....wylaczyli prad. Jak sie okazalo jedynie na 5 min. lecz moj list
    przepadl !!!!
    Juz pozniej nie mialam czasu..obowiazki.
    Tak wiec,.....dzisiaj widzialam pewna slicznotke, gratulacje ladna macie
    dziewczynke !!!
    Czy ja zamieszcze zdjecia moich maluszkow, nie wiem czy mi sie uda nie jestem
    ekspertem w tej dziedzinie.
    Ciesze sie ze z kolkami Oli troszke sie poprawilo. Wiele maluszow ma problemy
    dosc czesto tu na forum czytam o dolegliwosciach kolkowych.!!!
    Ja tez jestem z Warszawy a wlasciwie bylam, ponad 11 lat temu wyjechalam.
    W jakiej dzielnicy mieszkasz?!
    Pozdrawiamy Was pa pa ZANETA z Sandy i Michaelem







  • gook 20.08.03, 15:54
    Czesc,
    Na pewno Ci sie uda zamiescic zdjecia. Ja tez nie jestem ekspertem, sprobowalam
    i udalo sie.
    Ciekawa jestem Twoich maluchów.
    Mieszkam obecnie w Ursusie, a wczesniej mieszkalam na Mokotowie. Natomiast mam
    plan za 5 lat przeniesc sie na Ochote w okolice Parku Szczesliwickiego, jak juz
    splacimy obecne mieszkanie. Ola niezle przybiera na wadze w poniedzialek wazyla
    juz 4400 -3,5 tyg!! i wyrosla juz z niektórych rzeczy!!
    Pozdrawiamy Was serdecznie,
    Goska z Olą
    Czemu przenioslas sie do Holandii??
  • zaneta9 21.08.03, 13:40
    Hej !!!
    Ladnie Ola rosnie widzialam jej zdjecie, slodziudka z niej dziewczynka...
    Ja tez juz odlozylam sporo ubranek Michaela.Gdy sie urodzil mial 40 cm teraz
    ponad 50...Rosnie bardzo szybko, nadrabia powinien przeciez 6 tyg. dluzej
    posiedziec w brzuszku, lecz spieszlo mu sie chcial szybko poznanac mame, tate
    i siostre oczywiscie...ha ha ha
    Wiesz kiedys mieszkalam na Ochocie na Mochnackiego, za akademikiem.
    Mieszkalam tam od urodzenia do 12-tego r. zycia pozniej przenieslismy sie do
    centrum na Nowy Swiat.
    Dlaczego przenoslam sie do NL ?!
    Bardzo czesto tu przyjezdzalam mam tu rodzine.Tak wiec czesto tu witalam
    podczas wakacji.
    Bylismy nawet raz cala rodzina kempingiem u przyjaciol moich rodzicow.
    GDy mialam 6 lat po raz pierwszy pojechalam sama pociagiem do Malborka,
    oczywiscie Babcia czekala na mnie na peronie.
    Lecz od tego czasu zawsze mnie ciagnelo w swiat.
    Gdy bylam mala jezdzilam po Polsce pozniej wyruszlam dalej.W wieku
    15 lat pojechalam na kolannie do Berlina, gdy mialam 16 do Belgii do
    znajomych...
    Do Holandii czesto zagladalam, bardzo mi sie tu podobalo choc nie sadzilam ze
    moglabym tu osiasc na stale.Jezyk holenderski mnie przerazal....nic nie
    rozumialam slyszalam jedynie ''charczenie''...ha ha
    No coz milosc nie wybiera, po kilku latach pobytu tutaj poznalam mojego
    obecnego meza Ricka....jestem juz ponad 11 lat...
    Czas tak szybko leci, choc Ci powiem wciaz jeszcze tesknie...moze juz mniej
    mam juz sama swoje maluszki.
    Lecz momimo moich czestych przyjazdow do Polski 2-3 razy do roku nadal ciesze
    sie jak wariat gdy jade do Polski....
    Teraz juz nie moge tak czesto odwiedzac PL....dziciaczki musza podrosnac.
    W przyszlym roku wybieramy sie wszyscy w czworke na wakacje, moze pojedziemy
    do Leby z moim bratem i jego rodzinka....
    Dobrnelas..?! ale sie rozpisalam lecz nie da sie w dwoch zdaniach powiedziec
    dlaczego tu jestem !!!
    Pozdrawiamy bardzo serdecznie pa pa ZANETA z Sandy i Michaelem



  • gook 23.08.03, 17:19
    Faktycznie sie rozpisalas smile)
    Ale przy Twoim czestym podrózowaniu wcale sie nie dziwie, ze wyladowalas poza
    Polska, bo wiadomo, ze jak napisalas milosc nie wybiera. Fajnie, ze masz jednak
    juz duza rodzine ze soba (maz i 2 dzieci) i znajomych, i chyba juz jezyk
    holenderski nie ma przed Toba tajemnic...
    Ola wczoraj i dzis jakas bardziej marudna, zwlaszca popoludniami, nie wiem
    czemu, czasem placze nawet przy piersi...
    A jak ty sobie dajesz rade z 2 maluszków, bo ja mam póki co tylko Ole i juz to
    jest bardzo absorbujace, a co dopiero, gdybym miala jeszcze jedno dziecko...
    Nie wiem jak to bedzie w przyszlosci.
    Pozdrowienia,
    Goska i Ola
  • zaneta9 27.08.03, 20:51
    Witaj !!!
    Jak Ola czy mijaja jej powoli kolki?!
    Wciaz jest marudna ?!
    Jak sobie daje rade z dwoma maluchami....tez sie troszke balam czy sobie
    poradze ha ha ha
    Gdy trzeba czlowiek moze sie do wielu rzeczy przyzwyczaic.
    Radze sobie i powiem nawet ze dobrze sobie radze.
    Mam juz rytm jedzenia, spania wychodzeia na spacerki, kapieli.
    Rick jak moze mi pomaga lecz niestety jest dopiero wieczorem w domu.
    Od wrzesnia bedzie pracowal jeden dzien mniej lecz ten dzien jest tez i na
    nauke.Rick studiuje zaocznie.
    Michael jak sama wiesz jest bardzo spokojnym dzieckiem je i spi przesypia cale
    noce.
    Nie mam z nim jak do tej pory problemow dzieki temu moge tez duzo uwagi
    poswiecic Sandy.!!!!
    Radze sobie swietnie Ty pewnie tez gdybys musiala.
    Ide troche pocwiczyc, dzis dostalam swietny przyrzad.
    Trenuje sie jednoczesnie miesnie nog, ramion i klatki piersiowej.
    Pozostalo mi jeszcze brzucho za ktore musze sie wziasc...ha ha ha
    Pozdrawiamy mocno pa pa ZANETA

  • gook 28.08.03, 15:25
    hej,
    to fajnie, ze sobie dobrze radzisz smile
    Zazdroszcze Ci ze juz mozesz cwiczyc. Ja musze jeszcze troche poczekac, ze
    wzgledu na cesarke. A juz nie moge sie doczekac kiedy zaczne.
    Z Ola jesli chodzi o kolki to lepiej, ale bardzo sie martwie monym ulewaniem i
    wymiotami. Nie wiem czy pojsc jutro do lekarza czy zaczekac tydzien, bo wtedy
    wypada nam szczepienie...
    Pozdrowienia,
    goska i ola
  • zaneta9 29.08.03, 13:21
    Hej !!!
    Tak chwalilam mojego malego spioszczka, ze chyba przechwalilam....
    Otz od dwoch dni ma problemy ze stolcem, nie moze sie wyproznic !!!
    Prezy sie sapie probuje z calych sil lecz mu nie udaje sie !!!
    Najgorzej jest podczas jedzenia bo wowczas probuje zrobic kupke prezac sie i
    ulewajac mleczko.
    Michael wypijal juz 140 ml w ciazu 15 min. teraz wypija 120, przed chwila
    tylko 80 ml i trwa to nawet 45 min.
    Tez sie zastanawiam co robic? Podalam mu przed chwila 4 ml laktulozy, powinien
    sie wyproznic po tym.
    Zaczyna miec twardawy brzuszek a wiesz co za tym idzie....kolki, placz i
    rozdraznienie.
    Poczekam jeszcze jeden- dwa dni jesli nie bedzie poprawy zadzwonie do lekarza
    po porade.
    A co u Ciebie jak z ulewaniem i wymiotami bylas u lekarza ?!
    Sandy obudzila sie musze leciec pa ZANETA

  • gook 01.09.03, 15:33
    Hej,
    w koncu nie poszlam wtedy do pediatry. Wyczytalam, ze jesli w wymiotach nie ma
    nic zóltego, zielonego, krwi, nie ma goraczki itp, to nic pilnego, wiec zapytam
    o to w czwartek na szczepieniu. Ale nadal jest to samo tylko moze troche
    rzadziej. Teraz trzymam Ole do odbicia kilka razy w czasie jednego ssania, moze
    to troche pomaga...
    A jak Michael, lepiej?
    Pozdrówka,
    G & O.
  • zaneta9 04.09.03, 12:20
    Witajcie !!!
    Jak tam po szczepieniu ?! I co powiedzieli na temat wymiotow ?!
    U MIchaela nadal kolki, pocieszam sie tym ze maluszem ma juz dwa miesiace..
    Zazwyczaj po trzech kolki same ustepuja !!!
    Sandy byla chora od soboty miala goraczke i byla cala obsypana kropkami.
    W poniedzialek lekarz stwierdzil wirusa, podawac paracetamol przy goraczce i
    czekac jesli nie bedzie poprawy do srody mam sie pojawic znowu.
    Na szczescie polepszylo sie choc Sandy wciaz wyglada jak biedronka.....
    A teraz ja sama czuje ze przeziebie sie, juz boli mnie gardlo, mam katar.
    Pozniej podczas spacerku( nareszcie po 4 dniach przerwy) kupie cytryny i
    zrobie sobie sok z miodem!!!
    Daj znac jak Ola znosi szczepionki pozdrawiamy pa pa ZANETA
  • gook 08.09.03, 16:55
    Czesc,
    Zycze zdrówka i ustapienie kolek jak najszybciej.
    Oli szczepienie sie nie podobalo, potem przez 2 dni byla dosc marudna i co
    godzine chciala cyca... Teraz juz jest lepiej. Jesli chodzi o wymioty to
    lekarka powiedziala, ze wyklucza zwezenie odzwiernika, bo Ola duzo przybrala
    (5200!!!) i byc moze ma refluks, ale badania dodatkowe nie maja sensu bo i tak
    jedyne leczenie to ukladanie z glowka wyzej, wiec mam sie nie martwic tylko tak
    ukladac, najprawdopodobniej mala sie przejada, bo chce cyca gdy ma kolki. A
    kolki ostatnio sie nasilily sad
    Musze konczyc, bo Ola wola...
    pozdr,
    G & O
  • zaneta9 13.09.03, 20:43
    Witajcie !!!
    Jak tam kolki Oli...?
    U Michaela poprawa...aby nie zapeszyc!, juz nie ma taich napadow kolek.
    Czyzby to juz poczatek konca?!....chyba tak w koncu moj tygrysek niedlugo
    bedzie miala 3 miesiace !!!
    W poniedzialek kontrol i szczepienia dam Ci znac jak bylo !
    Poza tym jestesmy juz zdrowi....nareszcie !!!
    W grudniu 28 bedziemy chrzcic nasze pociechy.
    Dzisiaj rozmawialam z pastorem, znalazlam bardzo ladny Kosciol w centrum
    Amsterdamu. Przyjada moi rodzice, brat z coreczka i moja przyjaciolka a
    zarazem mama chrzestna.
    Ale bede miala swieta...SUPER, polskie, rodzinne........!!!!
    Juz nie moge sie ich doczekac i po malu zaczynam sie do niech przygotowywac !!!
    Pozdrawiamy mocno pa pa ZANETA
  • gook 14.09.03, 20:29
    Czesc,
    My jestesmy od wczoraj u moich rodziców w Toruniu a w srode jedziemy do
    tesciów. Wczoraj Ola miala dzien bez kolek, ale to byl chyba wyjatek, bo dzis
    juz miala. Chyba wczoraj byla w szoku bo to jej pierwsza podroz. Ja tez mam w
    planach umawiac sie na chrzciny ale nie robie w W-wie, bo cala rodzina i
    chrzestni mieszkaja ponad 250 km od W-wy i ciezko bedzie nam ich przenocowac
    wiec zrobimy chrzciny w Toruniu albo w Wabrzeznie, zobaczymy jak tam rozmowy z
    ksiedzem. My planujemy na 9 listopada. Ola jest coraz wieksza i ciezsza i
    sliczniejsza smile
    Pozdrawiamy z Torunia,
    Goska & Ola
  • zaneta9 15.09.03, 12:35
    Witajcie!!!
    Nie martw sie juz niedlugo mina te ojropne kolki naszym maluchom....
    Michael mial dzisiaj kontrol , wazy 5.500g i mierzy 56 cm ale moj tygrysek
    rosnie.....!!!!
    Mial tez szczepienie bidulek spi teraz jak susel.Za chwile ma karmienie lecz
    przed tem chce mu podac paracetamol.
    Wszystko z nim jest w jak najlepszym stanie, placze lece pa
  • gook 25.09.03, 16:13
    Czesc,
    Tak, tak, Wy juz niedlugo bedziecie po kolkach, a nam w piatek dopiero mija 2-
    gi miesiac... Koliki coraz silniejsze... Chcialam wlaczyc dzis Oli herbatke
    koperkowa, ale stanowczo odmowila butelki, coz, pozniej sprobuje raz jeszcze.
    Po tygodniowym pobycie u dziadkow Ola troche sie rozregulowala i przyzwyczaila
    do noszenia, wiec teraz prawie nie schodzi mi z rak, stad tez dopiero dzis
    udalo mi sie usiasc do komputera, mam nadzieje, ze wszystko wroci do normy.
    Poza tym fajnie, Ola powoli zaczyna sie usmiechac smile
    Pozdrawiamy serdecznie, pa
  • zaneta9 29.09.03, 12:51
    Witajcie dziewczyny !!!!
    Tak, Michael za trzy dni bedzie mial 3 miesiace...nareszcie.
    Kolki ju zprawie ustapily, nie martw sie i TY JUZ WKROTCE DOCZEKASZ SIE TEGO
    MOMENTU !!!
    Michael mnie zadziwia usmiecha sie uwodzicielsko.....i zaczyna gaworzyc!!!
    Na razie sa to pojedyncze dzwieki lecz chce stara sie..
    Niesamowite w tym wieku..?! moja Sandy nie byla taka szybka...!!!!
    Gosiu zrezygnowalismy ze szybkiego stalego polaczenia z internetem wiec juz
    wkrotce nie bede tu zagladac tak czesto.
    Koszty sa ogromne a czasu coraz mniej juz prawie wcale nie korzystamy z
    internetu, chcemy poszukac jakiegos innego tanszego polaczenia.
    Daj znac jak tam Olenka i jej kolki.!!!
    Caluje mocno pa pa ZANETA
  • gook 02.10.03, 17:11
    Hej,
    U nas tez juz chyba lepiej z kolkami. Mysle, ze zawdzieczamy to plycie
    Wojnowicza, która Ola szczegolnie polubila i sie przy niej uspokaja, wiec
    sluchamy jej non stop.
    Ola tez sie usmiecha, ale rzadko ;-( tak 1-2 razy dziennie, mam nadzieje, ze
    niedlugo bedzie czesciej. Jesli chodzi o gaworzenie to na razie zupelnie
    poczatki, czyli czasem uda jej sie jakies "go" lub "gu"...
    W niedziele dosc mocno sie zachlysnela wiec pojechalismy do pediatry zeby
    sprawdzila czy mleko nie dostalo sie do pluc, ale na szczescie nie, wszystko w
    porzadku. Za to zaskoczyla nas znow swoja waga - wazy juz 5900!! jest w gornej
    granicy normy - 90-ty centyl.
    Tez ostatnio mam malo czasu na internet i rzadko sie lacze bo tez nie mam
    stalego lacza, ale probuje kiedy tylko Ola usnie a ja nie mam czegos innego
    pilnego do zrobienia smile
    Pozdrawiamy Was serdecznie,
    G & O
  • zaneta9 14.10.03, 19:27
    Witajcie !!!!
    Widzisz ja choc mam jeszcze stale podlacze nie mam czasu tu zagladac....
    Pieknie rosnie Ci OLa.Kiedy idziecie na kontrol ?!
    My dopiero za dwa tygodnie. Lecz Michael ma rozmiar 62 wazy ponad 6 kg.
    Michael ma klopoty z piciem mleczka buntuje sie, placze, wygina czasem
    wymiotuje podczas jedzenia.
    Lekarz podsunal mysl iz byc moze zoladek wytwarza za duzo kwasu i to podraznia
    przelyk piecze...
    Michael dostal lekarstwo podaje je na 15 min. przed karmieniem. Jest okropne o
    smaku anyzkowym lecz jest poprawa....Michael pije mleczko nie placze.
    Chyba rzeczywiscie to tylko zgaga.!!!!
    Jutro mam zadzwonic do lekarza czy jest poprawa.
    Dobrze ze jest lepiej bo juz 3 tyg. tak sie meczymy......
    Co u Was odezwij sie jesli bedziesz miala polaczenie calujemy juz z chlodnej
    Holandii....dzisiaj bylo +12'C jutro ma byc chlodniej !!!
    Pa pa ZANETA
  • gook 19.10.03, 19:19
    Hej, u nas jeszcze chlodniej, stale ponizej 10st.
    Mam nadzieje ze z Michaelem juz lepiej. Nie wiem, czy pisalam ostatnio, ze
    Oli skonczyly sie kolki smile Jest teraz fantastycznie, Ola jest duzo weselsza i
    mi jest przyjemniej, kiedy nie spi i nie placze!! Bylysmy na kontroli i
    szczepieniu w czwartek - Ola znów mnie zaskoczyla - wazy 6570!!
    W przyszlym tygodniu wybieram sie do pracy pokazac Ole i wypisac wniosek o
    urlop. Rozmawialam juz z szefowa, chce zebym wrocila do pracy od stycznia, wiec
    szukamy opiekunki, chyba juz sie na jedna zdecydowalismy. Bede miala tylko
    problem z karmieniem, bo Ola nie tylko odmawia smoczka (odruch wymiotny-
    probowalam juz dwoch roznych ksztaltow, ale nic z tego) ale tez picia z
    butelki - probowalam 2 herbatki i moje sciagniete mleko i nic! Nie wiem co to
    bedzie jak pojde do pracy. Poki co probujemy tak co drugi dzien juz od ponad
    tygodnia i bez skutku sad
    Zyczymy Wam zdrowka, trzymajcie sie cieplo, pozdrowienia
    G & O
  • zaneta9 20.10.03, 12:02
    To wspaniala wiadomosc ze kolko juz minely.....nareszcie.!!!!
    Teraz Ola na pewno bedzie troche spokojniejsza bez bolacego brzuszka.
    Ciesze sie, lecz widze ze z niej to maly smok, slicznie Ci wazy !!!!
    My idziemy za tydzien na kontrol, jestem ciekawa jak tam Michael.
    Dostanie tez biedak trzecia szczepionke...brrrrrrrrr.!!!!
    Sandy wyrzynaja sie gorne trojki, bardzo ja bola szczegolnie w nocy. Spi
    bardzo niespokojnie, czesto budzi sie z placzem.
    Ojej, oby jej juz wyszly te zabki.....
    Trzeba jakos przeczekac ten okres no nie ?!
    Pozdrawiamy pa ZANETA
  • gook 03.11.03, 13:40
    Czesc,
    jak tam po kontroli z Michaelem? Jak zabki Sandy?
    Ola rzeczywiscie ostatnio jest spokojniejsza, coraz wiecej z nia kontaktu -
    coraz wiecej usmiechu i gaworzenia - jak milo!!!
    Jednak coraz mniej spi w dzien stad mam malo czasu na internet...
    Pozdrawiamy was serdecznie,
    G & O
  • zaneta9 19.11.03, 21:01
    U mnie tez chroniczny brak czasu.
    Zagladam tu coraz rzadziej a szkoda.
    Ojej, Ola spi coraz mniej w dzien...?! Widac potrzebuje coraz mniej snu lecz
    wczesnie zaczyna ...Michael jak na razie Daj Boze spi bardzo duzo!!!
    Ciesze sie z tego moge wiecej czasu poswiecic Sandy, ktora nie potrafi bawic
    sie sama, ciagle jest mama i mama.
    Sandy wyszly juz trojki po obu stronach...nareszcie spokoj w nocy!!!
    Zostaly jeszcze ostatnie 4 zabki lecz one wychodza pozno..!
    Michael ciagle wklada raczki do buzi czyzby to oznaka pierwszych zabkow ?!,
    wczesnie u Sandy zaczely sie pojawiac dopiero ok: siodmego miesiaca....
    Calujemy mocno pa ZANETA
  • gook 20.01.04, 09:44
    Hej,
    Wlasnie spojrzalam jak dlugo tu nie zagladalam...
    Ola rosnie jak na drozdzach, wazy juz chyba z 9 kg - nie wiem, ale za 2 tyg
    mamy kontrol, wiec sie dowiem. Nadal nie ma zabkow, ale dziaselka ja bola. Ja
    od tygodnia wrocilam do pracy i jest troche ciezko. Ola jest z niania i troche
    placze. Najgorsze, ze w mojej pracy mam delegacje, na szczescie 1-dniowe, ale 2-
    3 x w tygodniu wyjezdzam i wracam najwczesniej o 19-20.00, a czasem i o 22.00.
    Pierwszy raz jade w piatek... Zobaczymy jak to bedzie. A co tam slychac u Was?
    Pozdrowienia,
    G.
  • mola29 06.08.03, 16:01
    Witaj, Gosiu.
    w/g naszej pediatry duze ilosci kupek sa normalne. tym bardziej, jesli czesto
    karmisz. Znalazlam gdzies na forum wypowiedzi dziewczyn, ktore chwalily sie, ze
    ich dzieci robia kupki raz n tydzien dzieki temu, ze maja taki dobry pokarm.
    Skonsultowalam sie (lekko przerazona, ze ja mam niby taki niedobry pokarm - 6
    kupek na dobe albo lepiej wink) z pediatra, ktora twierdzi, ze to zalezy od
    dziecka, a nie pokarmu!
    Moja znajoma matka dwojga dzieci poleca pieluszki Tesco (ale tylko fioletowe).
    Poki co nie wyprobowalam, ale sie przymierzam!

    pozdrawiamy,

    Mola i Gabrysia (3/7/03)
  • julia69 28.09.03, 06:04
    Witam!Mam na imie Magda i mam synka ktory urodzil sie 17 lipca 2003 w
    Chicago.Goraco pozdrawiamy:Magda z synalkiem Mieszkiem.
  • baska_k 04.08.03, 17:47
    Czesc, dołączamy do klubu. Moja córcia urodziła się 13 lipca o 8.55 (waga 3700,
    dł. 56)tak więc ma już 3 tygodnie. Jest słodziutka, ale tak jak i inne lipcowe
    maluszki najchętniej spędza czas przy cycy, co czasem bywa uciążliwe dla mnie,
    gdy np muszę jeść trzymając ją na rączkach. Niestety już w 5 dniu po
    naroidzinach okazało się że żołądeczek mojej dziewczyneczki źle znosi nabiał i
    pediatra zalecił mi bardzo restrykcyjną dietę na razie do końca 1 m-ca potem
    będę mogła próbować trochę rozszerzyć swoje menu. Czy któraś z lipcowych mam ma
    podobny problem?
  • gota 05.08.03, 12:28
    nie moge wyslac postu sad
  • wepio 05.08.03, 18:06
  • wepio 05.08.03, 18:09
    Moje dziecko tygodniowe spi całymi dniami ( z przerwami na jedzenie), czasem to
    ją namawiam, żeby już "wstała", a ta tylko wzdycha, macha rączką, krzywi się i
    spi dalej. Jak się obudzi to nie płacze tylko robi miny, wytstawia język itp, w
    międzyczasie rozgląda się po świecie. Nie wpadła na to, że rodziców wzywa się
    płaczem. Z jednej strony to miłe bo jej siostrę karmiłam non stop, z drugirj
    strony niepokoi. Wysyłam jutro męża po wagę.
    Weronika Mama Śpiocha
  • famousamous 06.08.03, 15:10
    moj Maks tez tak slodko spal przez pierwsze trzy tygodnie. Potem, z kazdym
    dniem byl bardziej aktywny. Jutro konczy 6 tydzien i doszedl do wniosku ze nie
    warto marnowac dnia na spanie (najwyzej 2 polgodzinne drzemki dziennie). W
    nocy sypia cudnie, ale nie wiem czy to mu sie tez nie znudzi. Na razie sypiam
    i dlatego mam sile zajmowac sie nim w ciagu dnia. Maks uwielbia towarzystwo i
    karuzelki, lezaczki, pozytywki etc. to tylko dorazne rozwiazania.
    Pozdrawiam wszystkie mamy i szkraby.
    Aneta
  • agaoswiecim 07.08.03, 09:26
    Moja Julka do tej pory tylko jadła i spała, ale skończyło się to wraz z
    ukończeniem trzeciego tygodnia. Teraz w nocy budzi się co 2-3 godz. i na to
    nie narzekam bo mogło być gorzej. Natomiast w dzień zabiera mi teraz cały mój
    czas który do tej pory był przeznaczony na gotowanie i sprzątanie. Ładnie śpi
    jedynie na spacerku. Chociaż zdaża się że muszę szukać ławeczki w środku
    miasta żeby podać jej cycusia, a polacy to jest dziwny naród patrzą jakbym
    robiła striptiz. Wszędzie na świecie matka karmiąca to najpiękniejszy widok,
    nikt się nie gapi na kobiety jak na gwiazdy porno a ja to właśnie tak
    odczułam.
  • gota 07.08.03, 10:39
    Wszędzie na świecie matka karmiąca to najpiękniejszy widok,
    > nikt się nie gapi na kobiety jak na gwiazdy porno a ja to właśnie tak
    > odczułam.
    nie wiem jak jest na calym swiecie ale tu gdzie mieszkam (male miasteczko w
    Schwartzwaldzie) ludzie sie gapia jak na jakis dziwny okaz. i to nie tylko jak
    karmie gdzies na laweczce - wystarczy ze dziecko placze - np. wczoraj w kolejce
    w sklepie. wszyscy sie ogladaja co sie dzieje ale nikt nie zaproponuje zebym
    podeszla pierwsza. grrrr
  • naaka 08.08.03, 20:56
    Asia tez mogla lezec caly dzien przy cycku, po trzech czy czterech tygodniach
    poddalismy sie i podalismy smoczek, okazalo sie ze ja to w pelni
    satysfakcjonuje-niestety Mala ma silna potrzebe ssania i smoczek byl jedynym
    wyjsciem
    --
    Anna i Joanna
  • tataigi 09.08.03, 16:49
    Witamy!
    Pragniemy dołączyć do lipcowego forum. (trochę spóźnieni). Nasza Igusia
    urodziła się dziewiątego lipca i dzisiaj kończy właśnie miesiąc.
    Jest śliczna i grzeczna (tylko gdy płacze daje nam "popalić"). Troszeczkę
    dokuczają jej wzdęcia ale z mamusią pije koperek z rumiankiem i to chyba
    troszkę łagodzi. W pierwszej chwili myśleliśmy że to kolki, ale na szczęście
    się myliliśmy.

    Pozdrawiamy wszystkie maluchy (szczególnie te lipcowe) i ich cierpliwych
    rodziców.

    tata i miesięczna Iga
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7197518
  • kaazka 19.08.03, 12:51
    nasza corcia skonczyla dzis rano pierwszy miesiac smile)
    Bardzo sie zmienila przez ten czas: przede wszystkim urosla, musialam kupic
    nowe ciuchy bo ledow sie miesci w tych na 62 cm, waga poszla szybko w gore (1.
    dzien 3700, 23. dzien 5200). Potrafi sie pieknie usmiechac, uwaznie patrzy i
    slucha (skupia wzrok na twarzy innych osob, zauwaza zabawki i czasem wodzi
    wzrokiem), gaworzy sobie kiedy tylko wyswobodzi sie z pieluchy - wtedy jest
    najszczesliwsza! W nocy spi ladnie 3-4 godziny, potem karmienie. Niestety
    budzi sie wyspana ok szostej i wtedy jest w najlepszym nastroju do zabawy smile
    Dla mnie troche za wczesnie... W ciagu dnia spi bardzo nieregularnie - czasem
    pol gdzinki, czasem trzy, nie potrafie na razie ustalic harmonogramu dnia.
    Kapiemy Marynie ok. 20 i bardzo to lubi. Na cycu wisi nadal dlugo, lubi
    zasypiac z pelna buzia, ale czasem usypiam ja hustaniem bo mleko jej sie
    uszami wylewa a jeszcze chce ssac; nadal powstrzymujemy sie od podania
    smoczka. Mamy (mielismy?) problem z duzym ulewaniem i wymiotami - teraz jest
    troszke lepiej, pilnuje odbijania po jedzeniu, ukladania wyzej glowki, spania
    na boku, moze powoli jej zoladeczek sie wyreguluje.

    Pozdrawaim mamusie i dzidziusie serdecznie smile)
    --
    Kazka
  • kasiahn 15.08.03, 15:45
    Jestesmy !
    Nasza ukochana córeczka rodziła się 21 lipca 2003. Ma na imię Małgosia i cały
    nasz dotychczasowy świat przewrócił się do góry nogami. Jest bardzo grzeczna,
    tylko czasami brzuszek nie daje jej spokoju, ale jakoś sobie radzimy...
    Pozdrowienia dla wszystkich maluszków z lipca
  • gook 17.08.03, 18:12
    Czesc dziewczyny i maluszki,
    W koncu udalo mi sie zamiescic zdjecia Oli na forum "zobaczcie", zapraszam do
    obejrzenia mojego slodkiego malenstwa smile
    A kiedy wy umiescicie tam wasze bobasy??
    Serdeczne pozdrowienia,
    Gośka z Olą
  • akia_k 17.08.03, 18:36
    Witajcie!
    Pierwszy raz zajrzałam na lipcowe maluszki, więc dlatego zgłaszam się dopiero
    teraz. Mam nadzieję, że mnie przyjmiecie do swojego grona smile)
    Mój synek urodził się 3 lipca, ważył 3850 g, miał 55 cm długości i dostał 10
    pkt. w skali Apgar, miałam cesarkę. Narazie karmię go piersią, na poczatku było
    ciężko a i teraz różnie bywa.
    Mój synek jest bardzo absorbującym dzieckiem. Mało śpi, dużo płacze, trzeba go
    prawie cały czas nosić. Największe problemy ma z zaśnięciem, w ogóle nie
    zasypia sam, nie spał ani razu w łóżeczku bo po odłożeniu od razu się budzi.
    Prawie od urodzenia mamy problem z bakteriami w moczu, więc może dlatego jest
    taki niespokojny.
    Narazie odliczamy każdy dzień i czekamy aż wyrośnie z marudzenia.
    Pozdrawiam wszystkie mamy!!!
  • zaneta9 18.08.03, 22:14
    Witaj w lipcoweczkach!!!
    Nameczycie sie....wspolczuje !!!
    Czy maluszek nie dostaje jakiegos lekarstwa czy antybiotyku na bakterie w
    moczu!!!
    Na pewno Jestes strasznie zmeczona ta sytuacja, mam nadzieje czy szybko sie
    polepszy.
    Pozdrawiam serdecznie i zycze wytrwalosci....pa pa ZANETA mama Sandy i Michaela
  • aniajan 20.08.03, 09:34
    Mój Łukasz urodził się 18 lipca 2003r. (4160 g i 58 cm);
    nie radzę sobie z emocjami - poradźcie co robić; zpowodu utraty wagi dziecka
    musiałam wprowadzić dokarmianie i od tego się zaczęło - potężny dół
    psychiczny; nadal karmię piersią, ale chyba newiele tam już mam; przez to mały
    jest marudny a ja rozhisteryzowana; mąż nie rozumie moich stanów i uważa że
    przecież wszystko mam co do szczęścia potrzebne przy dziecku;
    mam wrażenie że macierzyństwo mnie przeraża... poradźcie co robić!!!
  • gook 20.08.03, 16:04
    aniajan napisała:
    Czesc,
    Ja tez bylam zalamana na poczatku, jak mialam nawal pokarmu i musialam robic
    oklady z kapusty przez co nie moglam nawet porzadnie przytulic mojej Olenki -
    bo jak to zrobic kiedy w staniku zimna, smierdzaca i niemila kapucha?!? Na
    szczescie mam to juz za soba. Poza tym mialam to szczescie, ze maz mnie
    rozumial. Moze spróbuj spokojnie wytlumaczyc swojemu mezowi jak sie czujesz,
    moze zrozumie? A sytuacja z waga dziecka sie nie martw. Albo twoje piersi
    zaczna produkowac wiecej pokarmu, a nawet jesli nie to przeciez miliony matek
    na swiecie karmia butelka, nie jestes sama. Wiec glowa do góry i ciesz sie
    kazda chwila ze swoim malenstwem. A teraz jak je dokarmiasz to chyba jest
    troche mniej marudne?
    Pozdrawiam, napisz jak sobie radzisz, trzymaj sie,
    Goska z Olą
  • aniajan 21.08.03, 09:32
    dziękuję za pocieszenie;
    mały nadal jednak marudzi, bo woli pierś ale się z niej nie najada
    i przez to czasami buntuje się przy butelce; stąd u mnie stres bo on
    generalnie mało śpi (chociaż może to się jeszcze unormuje??? - on ma dopiero
    niecałe 5 tygodni) bo lubi sobie podrzemać przy "cysiu".
  • gook 27.08.03, 15:43
    Czesc, czy ktoras z Was kupila moze sobotnia wyborcza warszawska?? ja niestety
    wyjezdzalam prosilam znajomych ale zapomnieli i teraz nie wiem, czy bylo juz
    zdjecie Oli czy nie sad
    Jezeli macie to sprawdzcie please jakie daty urodzenia juz sie ukazaly
    wielkie dzieki,
    G.
    sorry za ew. bledy - ola wisi mi na cycku...
  • naanaaaa 28.08.03, 08:58
    O ktora Wyborcza Ci chodzi ? Z ktorej soboty ? Podaj date - moze uda mi sie cos
    zalatwic wink Moj maz pracuje w Wyborczej wink Ja z 16 sierpnia mam ich caly
    stosik, bo tam ukazal sie nasz Bartus wink
    Daj znac - sadze , ze sprawa jest do zalatwienia wink
    Pozdrawiam
    Ania (mail az71@interia.pl GG 421363)
  • gook 28.08.03, 15:13
    Czesc Ania, dzieki za odpowiedz.
    Chodzi mi o wyborcza z ostatniej soboty tj. 23.08. Nie wiem czy Ola juz tam
    jest czy bedzie dopiero w tę sobotę. Data ur. 25.07. Jeszcze raz dzięki,
    Pozdrawiam,
    Gośka
  • naanaaaa 29.08.03, 16:37
    OKi . poprosze meza i jutro sprawdzi czy na paletach sa jeszcze jakies
    nieprzemielone egzemplarze . W jakim szpitalu rodzilas i kogo mam szukac ? (odp
    mozesz dac na priv az71@interia.pl lub przez GG 421363)
    Pozdrawiam
    Ania z Bartoszkiem (05.07)
    PS. Sadze jednak, ze jeszcze jej nie bylo, bo moja bratanica urodzila sie 18
    lipca i "wyjdzie" dopiero w jutrzejszej ...
  • naanaaaa 30.08.03, 14:04
    Mam gazete z 23 sierpnia dla Ciebie , jak rowniez dzisiejsza w
    wersji "papierowej" jak rowniez elektronicznej.
    Pozdrawiam
    Ania
  • naanaaaa 31.08.03, 10:17
    Ja chyba lubie monologi prowadzic wink Nic tylko ja pisze , pisze i pisze ....
    Sprawdzilam w gazetach - niestety Twojej Malej nie ma jeszcze ... Maz rozmawial
    z Jolka (redaktorka "Witajcie...") i Twoja Niunia najprawdopodobniej bedzie w
    najblizszym wydaniu gazety sobotniej . Maja byc teraz dzieci ur ok 17-24
    lipca , ale jak jest miejsce , to "wrzucaja" dzieci pozniej urodzone. Gdybys
    jednak Olenki nie znalazla , to za 2 tygodnie bedzie na 100% wink
    Pozdrawiam
  • gook 01.09.03, 15:38
    Czesc Ania,
    Sorry ze sie nie odzywalam, mialam gosci i zupelnie nie mialam czasu wlaczyc
    komputera...
    Wielkie dzieki smile Tez kupilam ostatnia wyborcza i Oli nie znalazlam, wiez
    rzeczywiscie bedzie na pewno w nastepna sobote.
    Jeszcze raz wielkie dzieki Tobie i mezowi za pomoc...
    Pozdrowienia dla calej rodzinki,
    Goska
  • naanaaaa 06.09.03, 11:38
    Gratuluje dorodnej coreczki smile W calej okazalosci przedstawia sie na lamach
    dzisiejszego wydania "witajcie..." wink Maz przywiozl mi cala sterte dzisiejszego
    wydania , bo... na pierwszym miejscu , wsrod urodzonych w szpitalu srodmiejskim
    jest ... moja bratanica smile
    Pozdrawiam
    Ania z Bartusiem 05.07.03
  • gook 08.09.03, 17:09
    Dzieki,
    Juz w szpitalu byl z niej maly pultasek, a teraz jest nie mniejszy. Ja dostalam
    zdjecie poczta, a z gazeta tym razem my dalismy ciala i to razem z dziadkami
    ktorzy nas w weekend odwiedzili... Wyslalam dzis z rana meza na stacje
    benzynowa, moze jeszcze dostanie te gazete...?
    Fajnie - Twoj Bartus ma kuzynke rowiesniczke! smile
    Pozdrawiamy,
    Goska i Ola
  • bestiaa 21.08.03, 12:03
    a próbowałaś herbatki HIPP dla kobiet karmiących, mnie ona osobiście pomogła.
    Ja miałam doła kiedy mała płakała a ja nie wiedziałam o co chodzi. Mąż mi
    wytłumaczył,żebym nie denerwowała się tylko metodą prób i błędów oraz
    obserwacji dochodzić o co małej chodzi. Dzisiaj już nauczyłam się dużo, ale
    nadal wielu rzeczy nie wiem. Nauczyłam się też być spokojniejsza i dzięki temu
    od kilku dni mała jest też spokojna, je, śpi i zaczyna interesować się
    otoczeniem.
    pozdrawiamy
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • aniajan 21.08.03, 16:58
    Próbowałam i Hippa i Fito-Mix i herbaty Roiboos (też podobno pomaga) a nawet
    bawarki choć podobno nie wpływa na laktację. Staram się sobie wytłumaczyć, że
    dokarmianie to nie najgorsza rzecz na świecie (w końcu coś tam jeszcze mam w
    tych piersiach); dzięki za radę

    ania
  • gook 23.08.03, 17:13
    Czesc Anetta,
    dopiero teraz zauwazylam, ze twoja Sonia urodzila sie tego samego dnia co moja
    Ola smile.
    Pozdrawiamy serdecznie,
    Gośka z Olą
  • bestiaa 24.08.03, 12:24
    To fajnie. Na dodatek moja koleżanka urodziła swojego synka też tego samego
    dnia. Z tym że ona przed południem, a Sonia urodziła się o 19:45.
    pozdrawiamy
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • bestiaa 21.08.03, 12:04
    My od kilku dni czytamy wierszyki małej. Ja czytam rano a mój mąż wieczorem.
    Czy Wy już też zaczęliście czytać wierszyki lub bajeczki swoim maluchom?
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • eva123 22.08.03, 10:04
    Witam!My także od jakiegoś czasu raczymy naszego Kacpra poezją dziecięcą,
    najbardziej lubi Kaczkę Dziwaczkę w wersji śpiewanej, od razu się po tym
    uspokaja i nawet kilka razy się uśmiechnął. A my z mężem śmiejemy się, że jak
    zacznie mówić to chyba jako pierwsze słowa usłyszymu: nad rzeczką opodal
    krzaczka mieszkała Kaczka Dziwaczka....
    Eva mama małego Kapselka 20.07.03 wink
  • naanaaaa 22.08.03, 20:39
    Dolaczam i ja do Was ... Przepraszam , ze dopiero teraz , ale nie moglam Was
    znalezc na tym podforum wink Nasz Bartoszek urodzil sie 22 dni przed terminem ,
    5 lipca o godz.21:50. Rodzilam razem z mezem , ktory wyszedl z porodowki
    nieco ... pogryziony wink Bartek , jak na takiego "wczesnego" mlodzienca -
    wymiary mial calkiem calkiem . Wazyl 3000g i mial 51cm. Jest bardzo pogodnym i
    malo absorbujacym dzidziusiem smile Dzisiaj bylismy na szczepieniu - spisal sie na
    medal - krotkie jekniecie i po bolu. Oczywiscie bylo wazenie - i tu - niemaly
    szok - wazy 5250g, czyli niezle nadrabia wink Karmie tylko piersia co 2-3 godz, w
    nocy co 5-6 ... Karmienie trwa 15-30min, wiec nie jest zle wink Od 1 wrzesnia
    wracam do pracy - zobaczymy jak to bedzie .
    Pozdrawiam cieplutko
    Ania z Bartusiem <GG 421363>
  • eva123 23.08.03, 09:55
    Witaj Aniu!!!
    Fajnie, że znalazłaś lipcowy wątek wink, może w końcu się tu rozkręci, jak na
    razie chyba wszystkie mamy są bardzo zajete swoimi pociechami.
    Muszę Ci powiedzieć, że Twój synek to wielki chłopak, mój teraz waży 4200, no
    ale między Kacprem a Bartusiem jest 15 dni różnicy. Dzięki za zdjęcia, Bartuś
    jest przesłodki. Odezwę się na priva.
    Eva i Kapselek wink
  • naanaaaa 23.08.03, 15:08
    moj Bartek dwa tyg temu wazyl 4500 wink wiec przygotuj sie na niespodzianke
    wagowa Kapselka wink A gdzie mi zniknelas z GG ?
    Buziaki
    Ania i Bartek
  • agaoswiecim 25.08.03, 23:26
    Witam!
    Dawno mnie tu nie było, ale same wiecie że to tylko z braku czasu. Widzę że
    wątek nieźle się rozkręca. Jutro idę do szczepienia z moją Julką i będę
    wiedziała ile waży i mieży, czuję że dosyć dużo przybrała na wadze. Przy
    porodzie miała 2750 i 52 cm, teraz ważąc ją na wadze kuchennej jest ponad 4
    kg, ale nie ma to jak na dokładnej w ośrodku.Wasze maleństwa też niczego
    sobie, gratulacje dla Naanny i jej Bartka 5200 nie lada waga jak na 2
    miesięczne dziecko.
    Pozadrowienia Aga + Julka (15.07)
  • naanaaaa 26.08.03, 17:12
    hihi, zeby on mial 2 miesiace ... a biedaczek mial w chwili wazenia (i
    szczepienia)niespelna 7 tygodni ... no i wystartowal z niska waga - 3000g ( w
    sumie jak na 36tyg ciazy nie tak malo) a przy wypisie ze szpitala mial
    2850g smile Chyba nadrabia zaleglosci smile Az boje sie co bedzie dalej ...
    Pozdrawiam
    Ania z Bartusiem
  • eva123 26.08.03, 18:29
    Hej!
    Dziś byliśmy na kontroli u pediatry, Kapselek jest zdrowy, rosnie szybko, waży
    już 4700 (waga urodzeniowa 3200) ale podobno mieści się w normie, jest dość
    długi (56 po urodzeniu teraz ok 63) czyli idzie raczej na długosć a nie na
    szerokość wink.
    Pozdrowionka - Eva i Kapsel.
  • mirra52 08.09.03, 09:18
    Witajcie!!!
    Moja Kasia urodzila sie 16 lipca i juz niedługo skonczy dwa miesiace!!!
    Jest słodziutka, ale i troche cierpiaca mecza ja nieszczesne kolki...:sad
    Pozdrawiamy Wszystkie lipcowe dzieciaczki i ich mamisie!!!
    Agata mama Kasismile
  • naanaaaa 28.08.03, 09:05
    oj, dopadl nas obrzydliwy katar - mnie i Bartusia sad Meka okropna sad Nosy
    zapchane, kichamy naprzemian a co najgorsze Bartek zaczyna pokaslywac sad
    Dzisiaj pedzimy do lekarza - zobaczymy czy nam cos zaaplikuje czy kaze tylko
    przeczekac (jednoczesnie "przetestujemy" moja kolezanke z klasy z ogolniaka ,
    bo okazalo sie , ze jest naszym lekarzem rejonowym wink )
    Buziaki i trzymajcie kciuki , zeby nam sie chorobsko dalej nie rozwinelo ...
    Ania z Bartoszkiem (05.lipiec)
  • agaoswiecim 31.08.03, 23:52
    Witajcie!
    Chciałabym się dowiedzieć czy wy też macie taki problem ze swoimi pociechami
    jak ja? Dotyczy on tego iż moja Julka cały dzień śpi, budzi się jedynie na
    krótkie jedzenie, natomiast zasypia dopiero koło 3 w nocy! Nie mam pojęcia jak
    ją z powrotem przestawić na dzień i noc.
  • kaazka 03.09.03, 01:10
    Przyznaje ze moja córa tez mnie zadziwia od 2 tyg swoim spaniem, wydawalo mi
    sie ze okresy czuwania powinny sie wydłużac, a tu odwrotnie, ona całymi dniami
    spi (lub przynajmniej drzemie), budzi sie czesto na karmienie, czasem co
    godzine, na spacerze wytrzymuje 3 godz przerwy, a ma teraz skonczone 6
    tygodni. Za to w nocy spi coraz lepiej, co mnie ogromnie cieszy: najdłużej po
    kapieli i kolacji wink nawet do 5 godzin, przestawila sie z pobudki o 6 rano na
    siódma, to bardziej cywilizowana godzina.
    Pozdrawiam
    --
    Kazka
  • gossa1 03.09.03, 19:54
    Witam was po dluzszej przerwie!! dopiero od 4 dni w domu NARESZCIE!!!
    Urodziłam mojego synka 30,07.2003 o 19,40 wink łatwo nie było poród co prawda w
    wodzie ale nie wiem czy mi to duzo pomogło ! no ale najwazniejsze ze juz p
    wszystkim i Oskarek na swiecie! wazył 3750 /Boze jak to ze mnie wyszłowink/ i
    miał 56 cm! teraz juz wazy 4500! mielismy troche przebojów po drodze ,..
    lezałam juz z nim w szpitalu - dopadła go ponownie zołtaczka /z powodu
    zapalenia układu moczowego/ po 2 tyg od porodu i 12 dni spedzilismy w
    szpitalu... nacierpiało sie biedactwo - kroplowki , wkłucia i niemiłe
    pielegniarki ach!! dziewczyny pomocy jak zrobic zeby miec wiecej mleka w
    piersiach bo moj mały to głodomor i w "cysternach" mam braki! pozdrowienia dla
    wszystkich lip[cóweczek

    duzo zdrówka
    gosia i oskar 1 m-c i 4 dni big_grin
  • bestiaa 04.09.03, 09:51
    może spróbuj herbatki HIPP, ja ją brałam za raz po porodzie, bo nie miałam
    pokarmu i pomogła.
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • agaoswiecim 12.09.03, 22:32
    Codziennie wchodzę na nasz wątek, patrzę a tu nic! Czyżby wszystkie lipcowe
    mamy cierpiały na totalny brak czasu. Napiszcie coś o swoich pociechach. Moja
    Julka jest z dnia na dzień coraz fajniejsza, nawet nie wiem kiedy przeleciały
    te dwa miesiące.
  • naanaaaa 13.09.03, 22:01
    masz racje - ja cierpie na hroniczny brak czasu ... od 1go wrzesnia wrocilam
    do pracy , starsze dzieci poszly do szkoly a maluszek rosnie jak na
    drozdzach smile
    na szczescie jest bardzo grzecznym i pogodnym dzieciaczkiem smile jedyny
    mankament - nie cierpi lezec na brzuszku smile
    to tyle w telegraficznym skrocie
    pozdrawiam
    ania z bartusiem 05,07,03
  • bestiaa 16.09.03, 14:23
    My każdą wolną chwilę spędzamy na dworze, korzystamy z tego że jest ładna
    pogoda. Poza tym to przeszły kolki i jest super. Sonia zaczyna rozmawiać
    oczywiście po swojemu, co sprawia nam dużo radości.
    pozdrawiamy
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • agaoswiecim 23.09.03, 00:21
    A jednak żeczywiście lipcowe pociechy chłonom bardzo dużo naszego czasu, widać
    to po ilości naszych postów. Drogie mamusie znajdzcie trochę czasu na
    napisanie chocby parę słów, nie możemy przecież tego wątku zostawic na pastwę
    losu, przecież już tak długo istnieje.
    Moja Julka rośnie jak na drożdżach,jest bardzo silna i zdrowa. Leżąc na
    brzuchu podnosi się na całych prostych rękach i patrzy daleko przed siebie.
    Bardzo dużo się śmieje i świetnie gaworzy ani się obejrzę a zacznie mówić.
    Pozdrowienia Aga i Julka (13,07,2003)
  • gossa1 23.09.03, 21:23
    Witam!! faktycznie nie ma za duzo czasu ale tez mysle ze musimy dalej rozwijac
    nasz watek wink tyle razem sie przeszło smile Moj Oskarek tez rosnie jak na
    drozdzach , kawał z niego chłopasmile wazy juz 5100 a ja przewaznie cycusia -
    nieraz go dokarmiam jak mi braknie mleczka... martwi mnie tylko to ze nie robi
    juz kupy 5 dziensad na paczatku było ok a teraz cos sie pochrzaniło! szkoda mi
    go bo widze ze nieraz chce z nie moze! próbowałam czopka ale nic! moze cos
    wprowadzic do swojej diety?? macie sposób na to wstrętne 'kupsko" Pozdrawiam
    was mamy lipcowe

    Gossa i Oskarek /30,07,2003/
  • agaoswiecim 24.09.03, 00:05
    Witam!
    Co do kupy to chyba jestem specjalistką, moja Julka do niedawna miała kolki i
    straszne zaparcia. Czopek to jest ekspresowe rozwiązanie dla mojego dziecka.
    Nie wiem jakich próbujesz ale ja mam najzwyklejsze glicerynowe dla dzieci. Mój
    sposób na brzuszek to w czasie kąpieli kłaść goracą pieluszke na brzuch, kłaść
    na brzuszku przed każdym jedzeniem chociaż na chwilke, a przede wszystkim
    pilnować aby po każdym jedzeniu dziecku sie odbiło. Być może masz rację że w
    twojej diecie jest coś co powoduje zaparcia dziecka, chociaż słyszałm że
    jesżeli dziecko dłużej nie robi kupki to znaczy że dziecko dobrze przyswaja
    pokarm matki. I co tu robic?
    Pozdrowienia Aga i Julka (13.07.2003)
  • mola29 24.09.03, 12:47
    Witam!
    Moja Gaba to juz panna prawie 3-miesieczna. Jest wieeeelka - 63cm i rosnie
    dalej. Jest b. absorbujaca - lubi sobie dziewczyna z kims pogadac i pobawic
    sie. Samotne lezenie w lozeczku nie dla Niej. Mata jest OK na jakies 20 min,
    potem - towarzystwa trzeba! Ladnie juz trzyma glowke i najbardziej lubi to
    cwiczyc poprzez bycie noszona na ramieniu. Lezenie na brzuszku da sie przezyc,
    ale tylko w towarzystwie jednego z gugajacych rodzicow! W nagrode rodzice
    otrzymuja radosny usmiech, porcje "gugugi" i czasem cos a krztalt smiechu.

    Pozdrawiamy inny lipcowe Mamy i Maluchy,

    Mola i Gabrysia (2/7/03)
    ps. na problemy z kupkami -zastosowalam kiedys na moje problemy pesti z dyni -
    mi nie pomoglo, ale Gabrysia robila kupke za kupka!
  • trinityyy 25.09.03, 13:07
    Witam was mamusie lipcowe
    To prawda maluszki pochlaniaja duzo czasu szczegolnie gdy ma sie jeszcze
    dwulatke w domu ktora wlasnie przechodzi ciezka faze buntu smile. Ostatnio doszlo
    juz do tego ze zapominam jak dzien tygodnia mamy.
    Dominik rosnie jak na drozdzach, a raczej jak na mamusiowym mleku smile, ma juz
    63 cm. i wazy 6300g. kawal chlopa z niego i silny, trzyma ladne glowke i
    obserwuje swiat z podlogi caly czas pilnujac co robi starsza siostra. Nie lubi
    zostawac sam no chyba ze chce sobie pospac, za to uwielbia jak siostra gada do
    niego a on jej w swoim jezyku gugu odpowiada, no i bez przerwy sie smieje ta
    moja chlopina od rana do wieczora ,a najradosniej jak lezy z gola pupa smile. w
    nocy tez juz ladnie sypia od 21 do 5 rano potem male co nieco i jeszcze pospi
    sobie do 8.
    No ale chyba narazie juz wiecej nic nie napisze bo maly glodomorek wola mame,
    wiec musze uciekac.
    Pozdrawiam wszystkie lipcoweczi i ich malenstwa.
    Asia W.i Dominik 02,07,2003
  • bestiaa 25.09.03, 13:52
    U nas wszystko ok. Sonia nie lubi być sama, jak zresztą inne dzieci. Ja jestem
    na diecie, bo dopadła nas skaza białkowa i ważę mniej niż przed ciążą smile. Poza
    tym to przeszły kolki i jest przez to o wiele lepiej. Sonia bardzo dużo się
    śmieje i rozmawia (oczywiście po swojemu). Nadal najwięcej przyjemności sprawia
    jej jazda samochodem, nie ma problemu aby jechać z nią w podróż 200 km.
    pozdrawiam Was mamy i Wasze dzieci
    Anetta i Sonia 25.07.2003, dzisiaj kończymy 2 m-ce smile
  • ma_juli 26.09.03, 11:31
    Witam lipcoweczki!

    Zajrzalam tu po dluzszej przerwie i mam taka refleksje. Czytajac niektore posty
    czuje sie jak na wyscigach - ktore dziecko co podnosi i jak wysoko. A przeciez
    miedzy naszymi dziecmi sa nawet 4 tygodnie roznicy, a poza tym czy to wazne
    jakie juz maja osiagniecia? Fajnie, ze wszystko sie dobrze dzieje, ze dobrze sie
    rozwijaja, ale czy musimy w kolko o tym pisac?? I w taki sposob. Po dlugiej
    przerwie padlo pytanie: co robicie lipcowe mamusie i prawie wszystkie odpowiedzi
    dotycza osiagniec dzieciaczkow. A my?? Czy jestesmy w stanie rozmawiac o czyms
    innym?? Jasne, ze w sytuacjach niepewnosci, niejasnosci to jest najlepsze
    miejsce, zeby o cos spytac, wymienic sie doswiadczeniami, ale to jednak co innego.
    Moja Amelka teraz slodko spi, a jestem pewna, ze jest wsrod nas wiele dziewczyn,
    ktore maja dzieciaczki "nie spiace w ogole". Sama przerabialam to ze starsza
    corka. Sa dziewczyny, ktore w panice mysla "Boze a moj/moja nie podnosi, nie
    przewraca albo nie gada". Poco wprowadzac niepotrzebna rywalizacje??
    Moze sprobujmy byc dla siebie na wzajem bardziej wsparciem niz
    wspolzawodnictwem, wierze, ze czesto nieswiadomym...
    Widzialm, ze ktos pisal prawie miesiac temu o deprsesji... Co u Ciebie? Jak
    sobie radzisz teraz? Moze jest po problemie, ale moze jest tak smutno, ze nawet
    nie chcesz pisac? Odezwij sie!
    Byz moze wiekszosc z Was sie ze mna nie zgodzi, jestem w stanie to uznac i sie
    wycofac. Ale tez mysle sobie, ze ten maly ruch na tym watku nie jest spowodowany
    tylko brakiem czasu...
    Porozmawiajmy o tym.
    Pozdrawiam bardzo serdecznie

    adelka
  • lidqa 29.09.03, 12:24
    dopiero teraz sie dopisuje choc kuba urodzil sie 3 lipca. byl wczesniakiem i
    teraz wazy 4300smilea ma juz prawie 3 miesiace.
  • mmon 04.10.03, 21:29
    Witajcie lipcowe MAMY!
    Dołączam do Was jeszcze ja-Monika mama Oliwii.Moja córcia urodziła się tak jak
    Julka- córcia Agi, czyli 13 lipca.Była bardzo malutka, bo ważyła zaledwie
    2300.Teraz juz ładnie przybrała i jest 5000.Nie chce jeszcze podnosić główki i
    ma słaby podpór i od jakiegos czasu ćwiczymy sobie metodą Vojty.Mam nadzieję,
    że szybko nabierze sił i przerwiemy ćwiczenia.
    Co do problemu Gossy i Oskarka, moja córcia też robi kupki co 4 dni,choć przez
    pierwszy miesiąc załatwiała się często.Lekarz powiedział,że dziecko karmione
    piersią może nawet nie robić po kilka dni kupek ze względu na dobrą
    przyswajalność pokarmu, dlatego już się tym nie przejmuję tym bardziej, że nie
    widzę po Oliwii, aby jej to sprawiało przykrości.
    Pozdrawiam wszystkie Mamy,
    Monika mama Oliwii.
  • eva123 06.10.03, 21:14
    Cześć Dziewczyny!
    Jeśli któraś ma ochotę to zapraszam do obejrzenia mojego synka na
    podforum "Zobaczcie".
    Pozdrawiamy wszystkie Mamy i Dzidziole wink!!!
    Ewa i Kacper
  • agaoswiecim 07.10.03, 14:34
    A więc tak jak przypuszczałam, nasz wątek jak szybko powstał tak szybko upadł.
    Czy naprawdę tak musi być?
  • naanaaaa 08.10.03, 11:37
    JESTEM!!! O rety !!! Ja juz nie wiem na jakim swiecie zyje !! Moze ktos mi
    pozyczy troche wolnego czasu ?? Od 1 wrzesnia wrocilam do pracy i tyram
    jak "wol" wtlaczajac wiedze roznie "pojetnym" uczniom. W domu rozgardiasz , bo
    syn poszedl do gimnazjum , corka szykuje sie do Komunii a maly Bartek zaczyna
    rzadac towarzystwa . Ogolnie daje sobie jakos rade , pomaga mi maz , ale juz
    nie mam czasu na siedzenie przed komputerkiem . Miedzy lekcjami karmie
    Bartucha, ktory na moim mleczku przybiera kolosalne rozmiary (wazy 7000g a
    urodzil sie z 3000g). Niestety przyplatala sie anemia sad Bartkowe wyniki nie
    za bardzo sad Ma 10,5 Hb. Dostaje zelazo (Ferrum Lek), ktore .... bardzo mu
    smakuje smile Ogolnie rozwija sie dobrze , jest bardzo pogodnym dzieciaczkiem ,
    ktory nie wie co to placz smile Na szczescie ... Inaczej o pracy moglabym
    zapomniec ... A tak - jest "maskotka" mojej szkoly i jest rozpieszczany przez
    wszystkich dookola. A ja ... ja mam kompletnego bzika na Jego punkcie wink
    Pozdrawiam Was wszystkie
    Ania z Bartoszkiem (05.07.03) GG 421363
  • naanaaaa 08.10.03, 11:39
    JESTEM!!! O rety !!! Ja juz nie wiem na jakim swiecie zyje !! Moze ktos mi
    pozyczy troche wolnego czasu ?? Od 1 wrzesnia wrocilam do pracy i tyram
    jak "wol" wtlaczajac wiedze roznie "pojetnym" uczniom. W domu rozgardiasz , bo
    syn poszedl do gimnazjum , corka szykuje sie do Komunii a maly Bartek zaczyna
    zadac towarzystwa . Ogolnie daje sobie jakos rade , pomaga mi maz , ale juz
    nie mam czasu na siedzenie przed komputerkiem . Miedzy lekcjami karmie
    Bartucha, ktory na moim mleczku przybiera kolosalne rozmiary (wazy 7000g a
    urodzil sie z 3000g). Niestety przyplatala sie anemia sad Bartkowe wyniki nie
    za bardzo sad Ma 10,5 Hb. Dostaje zelazo (Ferrum Lek), ktore .... bardzo mu
    smakuje smile Ogolnie rozwija sie dobrze , jest bardzo pogodnym dzieciaczkiem ,
    ktory nie wie co to placz smile Na szczescie ... Inaczej o pracy moglabym
    zapomniec ... A tak - jest "maskotka" mojej szkoly i jest rozpieszczany przez
    wszystkich dookola. A ja ... ja mam kompletnego bzika na Jego punkcie wink
    Pozdrawiam Was wszystkie
    Ania z Bartoszkiem (05.07.03) GG 421363
  • misieka 08.10.03, 14:42
    Podziwaiam Cię, Aniu! Rzeczywiscie masz trochę(!)obowiązków. moja Kasie czeka
    komunia za rok, ale za to mam jeszcze w domku, zmienionego trzylatka.
    Zmienionego, bo choc bardzo staraliśmy się, to jednak urodzenie młodszego
    braciszka, odbiło się na nim, najbardziej w kwestii samodzielnosci i jedzenia.
    Ale powoli wszystko wraca do normy, a ja juz się ciesze na wspólne wypady w
    góry, jak najmłodszy nieco podrosnie.
    Jędrek tez rosnie jak na drożdzach, ważyjuż 6,5 kg (!!!), choć ostatnio gorzej
    było z apetytem, bo był zakatarzony i przytkany.
    Takm w ogóle, to stwierdziłam, że każde moje dziecko inaczej ssało.
    Z najstarsza Kasią było najwięcej problemów, w szpitalu była dokarmiana,
    pózniej musiałam ją uczyć ssac z piersi, jadła często, duuuzo, ulewała, ciągle
    miała czkawkę, miała kolki (a ja tak uwazałam na jedzonko), preferowała jedną
    pierś, ale karmiłam ją bezproblemowo ciut ponad rok.

    michał był typowym ssakiem, karmiłam go z 5-6 piersi, bo żąglowałam nim od
    piersi do piersi, ciągle mu było mało, a piersi po wyssaniu były dosłownie
    puste. Jadł i spał, ale tylko przy piersi, odłozony płakał, ciągle z
    zamkniętymi oczkami. Smiałam sie później, że kolor jego oczu zobaczylam, gdy
    skończył 2 miesiące. Był raczej spokojnym dzieckiem, nie miał kolek, a ja wcale
    nie uwazałam na to, co jem.

    Jędrek ssie bardzo krótko, 5-10 minut, nie je łapczywie, ale zawsze się pręży
    przy lewej piersi, z której mu za bardzo "sika' na początku i dlawi się, z
    drugiej ssie oki, ale naprawde karmienie trwa góra 10-15 minut. mnie sie
    wydaje, ze się nie najada, bo nie ssie łapczywie, jak poprzednia dzieci, ale
    przeciez tak dobrze przybiera...

    Nie pamiętam, zeby którekolwiek z dzieci głużyło czy gaworzyło, za to teraz
    najchętniej poprosiłabym je o chwile spokoju, gaduły niewygadane wink

    Jędrek tez nie gaworzy, martwi mnie tylko, ze jest za leniwy do podnoszenia
    głowy, zresztą na brzuszku tez nie lubi leżeć. jest za to spokojny, mogę duzo
    przy nim zrobić, śpi sobie po 6-8 godzin w nocy, w dzień też, niczego sobie...

    a teraz, ciekawe, czy przy wysyłaniu znowu coś mi zeżre posta, jak kilka
    tygodni wcześniej

    pozdrawiam wszystkie zmarźluchy

    Miśka
  • gook 12.10.03, 20:39
    Czesc,
    Naanaa, misieka, podziwiam Was - jak wy sobie radzicie z trójką maluchów?? Ja
    mam na razie tylko jedną Olę i okazuje się tak absorbująca, ze nie wyobrażam
    sobie jak mogłabym sie zajmować dodatkowo jeszcze starszakiem... Co prawda
    ostatnio jest coraz lepiej, bo wczesniej było tylko spanie - nie za dużo i
    płacz - kolki, mimo, że już prwie wszystko odstawiłam, równiez ze wzgledu na
    wysypki. Ale teraz od jakiegos tygodnia jest coraz lepiej, chyba skonczyly sie
    kolki, odstawilam wodę koperkową, okazało się że moje maleństwo może nie spać i
    jednocześnie nie płakać wink interesuje sie coraz bardziej otoczeniem, uśmiecha,
    choć rzadko i interesuje się karuzelką wink Nadal jednak nie mam zbyt wiele
    czasu stad rzadko wlaczam komputer...
    Pozdrawiam wszystkie mamuśki i ich pociechy
    Gośka z Olą
  • misieka 13.10.03, 12:19
    Oj, gook!
    Przy pierwszej Kasi, tez miałam bardzo mało czasu, ale wówczas bawiłam się w
    pranie (non-stop)pieluch tetrowych, przez ponad miesiąc. poza tym mała miała
    takie koliki, że nawet, gdy przyjechała do mnie mama, by mi pomóc, ona sama
    wychodziła z siebie, żeby dziecinę uspokoić, pierś jeszcze bardziej Kasię
    rozdrażniała. Ale dziewczyna wyrosła z tego, a może woda koperkowa pomogła?
    Do dziś mąż wspomina kawę a la Kasia, zaparzona rano, wypitą wieczorem.

    Teraz jestem spokojna, a to udziela się Jędrkowi.Wiem, że taka intensywna
    opieka nad dzieciątkiem jest czasem męcząca, ale to naprawdę czas tych
    pierwszych miesięcy tak wolno płynie (choc mie przy pozostałej dwójce ucieka).
    Ani się obejrzymy, jak na wiosnę nasze pociechy będą siedząc w wózkach ciekawie
    rozglądac się po świecie, a w lecie same przytuptaja do nas.
    a moja pani doktor mówi, ze po prostu trzecie dziecko musia dać juz mamusi
    odpocząc, i cos w tym jest!wink

    pozdrawiam
    Miśka
  • eva123 13.10.03, 19:33
    Cześć Mamuśki!
    Pogoda za oknem fatalna, gdzie ta polska, złota jesień? Trochę szkoda bo
    spacerki już nie będą takie przyjemne sad.
    Kacper rośnie jak na drożdżach i zaczyna pokazywać już swój charakterek,
    czasami złośnik z niego wychodzi ale najważniejsze jest to, że jest zdrowym i
    pogodnym dzieciaczkiem. Waży już ok. 6 kg, ale dokładnie będę wiedzieć we
    środę bo idziemy na szczepienie, już się boję...jak ja nie lubię igły i
    strzykawki sad.
    Pozdrawiamy wszystkie lipcowe Dzidziolki i ich Mamusie - Eva i Kapselek.

    --
    Kacper 20.07.2003
    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=8355800
  • bestiaa 15.10.03, 12:57
  • gossa1 15.10.03, 15:25
    Czesc dziewczyny!!jak u was z karmieniem piersia!! ja tyle walczyłam o te
    cycki , mleko sika ale mam innny problem!! mały ma alergie , ja nie jem juz
    prawie nic/zero ukochanych serów, szynki, pomidorka/... niedługo mnie nie
    bedzie widac hehe! mysle o tym zeby przejsc na butle .. Moj synus urodził sie
    30,07 i wazy teraz ponad 5500 smile czyli mleczko mam dobre i teraz kłopot..
    trzymac sie dalej dzielnie czy ..???? pozdraiwma was i maluchy

    gosia i oskar
  • bestiaa 16.10.03, 13:15
    ja karmie i tez zamrazam pokarm na potem, bo od listopada do pracy. U nas tez
    alergia i polecam tuffu sojowe i deserki sojowe oraz sery kozie. Poza tym
    jestesmy na etapie przyzwyczajania do opiekunki i jest ciezko. Sonia ma okres
    ze boi sie ludzi sad. Jesli chodzi o wage to bede wiedziec w sobote, bo mamy
    szczepienie.
    pozdrawiamy
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • eva123 16.10.03, 15:22
    Cześć!
    My mamy karmienie mieszane bo Kapselek się jakoś nigdy nie mógł najeść do syta
    gdy był tylko na piersi. Teraz z powodzeniem godzimy cycola z butelką. W nocy
    tylko pierś a w dzień jak się Młosemu zachce. Czasami mam wrażenie, że ten
    cwaniak celowo wybiera butlę jak nie chce mu się wysilać z ssaniem piersi. A
    gdy ma ochotę na przytulanki to wybiera cycusia. Ale chyba takie karmienie mu
    służy bo waży już 6,2 kg, no i poza tym nie jesteśmy uwiązani tzn. nie ma
    problemu na spacerze gdy Kacpra nagle dopadnie głód, no i ja mogę spokojnie
    wyjść z domu i zostawić go pod opieka babci. To ważne bo zaraz wracam do
    pracy sad buuu. A ja też jestem spokojna bo wiem, że mimo sztucznej mieszanki
    dostaje ode mnie to co najlepsze (przeciwciała itp.)
    My jesteśmy już po szczepieniu, było strasznie... samo kłucie nie takie złe
    ale później Kapselek był cały obolały i bardzo marudził. Trzy szczepionki to
    dużo jak na takiego maluszka. Polecam wam zrobienie okładu z maści ALTIX (to
    samo co Altacet ale w postaci kremu) naprawdę łagodzi obrzęk.
    Uff ale się rozpisałam...
    Pozdrawiamy - Eva i Kacper

    --
    Kacper 20.07.2003
    www1.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=621&w=8355800
  • kaazka 18.10.03, 00:01
    My rowniez bylysmy wczoraj na szczepieniu, Marysia dostala 2 zastrzyki jeden to
    Hiberix+Infarix (niestety odplatne 115 zl w sumie), i Imovax w druga raczke -
    to miejsce jest opuchniete i czerwone. Troszke bardziej dzis marudzila, jesc
    nie chciala, ale juz spokojnie zasnela. Zaskoczyla mnie jej waga, skok od
    ostatniej wizyty (6 tyg temu) o 1900 g, teraz moja corcia-smok wazy 8400 (ur.
    3700) i jest tylko na piersi. Tak bardzo lubie nasze wspolne posilki smile) ciesze
    sie ze ona rowniez.

    Mala dostala smoczka jak cierpiala na kolki, to jej bardzo pomagalo, ssala i
    nie plakala tak rozdzierajaco, ale zauwazam ze zaczela sie przyzwyczajac,
    czesciej marudzi i czegos szuka. Czy to jest dobry moment aby jej smoka zabrac?
    --
    Kazka
  • liviax 27.10.03, 21:55
    Troszkę spóźnieni smile) ale jesteśmy - Jarema urodził się 12 lipca 2003 smile)
    Jola
  • aktaga 30.10.03, 06:04
    My tez z opoznieniem dopisujemy sie.
    Filip urodzil sie 26 lipca 2003 o 17:29 w Vancouver w Kanadzie, 3330 kg, 51.5 cm
    po ciezkim porodzie dla nas obojga (komplikacje i do tego blad lekarza przy
    znieczuleniu).
    Dzis Filip ma juz 3 m-ce i jest bardzo slodkim i grzecznym niemowlakiem:
    1.dobry "spacz" smile
    Od tygodnia przesypia cala noc i wlasciwie od urodzenia nie mielismy zadnej
    nieprzespanej nocy... (oby tylko od dzis sie to nie zmienilo...).

    2. zdrowy zarlok smile
    Gdy jadl mleko z piersi moglam jesc wlasciwie wszystko i nie mial kolek,
    podobnie jest z mieszanka. Niestety musialam pompowac mleko, bo nie chcial jesc
    z piersi mimo rozlicznych prob, wrzeszczal na sam widok piersi ... sad

    Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy,
    Agata i Filip
  • aktaga 30.10.03, 06:15
    My tez z opoznieniem dopisujemy sie.
    Filip urodzil sie 26 lipca 2003 o 17:29 w Vancouver w Kanadzie, 3330 kg, 51.5 cm
    po ciezkim porodzie dla nas obojga (komplikacje i do tego blad lekarza przy
    znieczuleniu).
    Dzis Filip ma juz 3 m-ce i jest bardzo slodkim i grzecznym niemowlakiem:
    1.dobry "spacz" smile
    Od tygodnia przesypia cala noc i wlasciwie od urodzenia nie mielismy zadnej
    nieprzespanej nocy... (oby tylko od dzis sie to nie zmienilo...).

    2. zdrowy zarlok smile
    Gdy jadl mleko z piersi moglam jesc wlasciwie wszystko i nie mial kolek,
    podobnie jest z mieszanka. Niestety musialam pompowac mleko, bo nie chcial jesc
    z piersi mimo rozlicznych prob, wrzeszczal na sam widok piersi ... sad

    Pozdrawiamy wszystkie mamy i ich pociechy,
    Agata i Filip
  • bestiaa 31.10.03, 12:41
    W poniedziałek wracam do pracy. Przez 2 tygodnie z myszką będzie siedział mąż,
    a potem koleżanka zgodziła się opiekować małą. W zamrażalniku arsenał mojego
    mleka, które nadal ściągam i ściągać będę też w pracy.
    Czy któraś z Was też już wraca lub wróciła do pracy?
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • naanaaaa 01.11.03, 21:25
    Ja pracuje od 1 wrzesnia. Nie powiem , ze bylo latwo . Caly czas karmie
    Bartole cycuchem. Na szczescie prace mam baaaardzo blisko domu i czasami
    zdarza sie , ze karmie na zajeciach. Z maluchem siedza czasem starsze dzieci ,
    ale zazwyczaj pod opieka jest tatusia albo babci smile Wcina moje mleczko z butli
    a w krytycznych sytuacjach mieszanke , ktora ... pluje wink
    Pozdarawiamy
    Ania z Bartusiem 05.07.03
  • gook 03.11.03, 13:46
    Ja dopiero od stycznia wracam do pracy, ale juz od polowy listopada Ola bedzie
    sie przyzwyczajac do opiekunki - bedzie przychodzic 1-2 razy w tygodniu na 3
    godziny, na poczatku bedziemy razem, a potem zaczne powoli wychodzic. Ja
    niestety nie mam tak blisko do pracy wiec Ola bedzie z opiekunka minimum 9
    godzin dziennie. NAjbardziej sie boje o jedzenie, bo nadal jestesmy tylko na
    piersi i probuje Ole uczyc pic moje odciagniete mleko z butelki, ale ona nie
    chce - jak wy dalyscie sobie z tym rade??
    Pozdrawiamy serdecznie,
    Gośka z Olą (25.07.2003)
  • bestiaa 03.11.03, 17:14
    z piciem butelki było ciężko. Każdego dnia dawałam Sonii do wypicia chociaż
    30ml, aby po prostu pociągnęła. Dziś był ten wielki dzień i jakoś trudno było
    mi się odnaleźć w pracy.Wiedziałam, że Sonia jest pod bardzo dobrą opieką
    koleżanki, ale wiadomo jak bardzo tęskni się za swoim kochanym maleństwem. Na
    pocieszenie dowiedziałam się, że pracuję 7 godzin, bo przysługuje mi godzina na
    karmienie, a poza tym firma wysyła ludzi na zaległe urlopy, a ja mam jeszcze 18
    dni, więc może wkrótce znowu będę z dzidzią.
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • ewamiki 08.11.03, 16:49
    Jestem tu nowa. Moj synek urodzil sie 20 lipca 2003 w Londynie. Porod byl dlugi
    i meczacy. A jednak tesknie za tym przezyciem i wim ze to nie jest moje
    ostatnie dziecko.
    Pozdrawiam Ewa i Mikolaj
  • agaoswiecim 10.11.03, 23:44
    Witajcie!
    Właśnie z moim mężem drukowaliśmy na pamiątkę dla naszej kochanej Juleczki
    cały nasz lipcowy wątek łącznie z tym "w oczekiwaniu". Do tej pory nie zawsze
    mogłam pisać bo nie zawsze miałam czas. Nie wiem jak tam wasze maleństwa ale
    moja jest przekochana, wasze na pewno też. Co do umiejętności to jest bardzo
    silna, a przedewszystkim z czego się cieszę to bardzo roześmiana. Jej waga na
    ostatnim szczepieniu wskazywała 5500,59 cm, a było to 5.10. Teraz kolejne
    szczepienie 18.11 zobaczymy ile będzie ważyć.
    A jak tam wasze pociechy?
    Pozdrowienia Aag + Julka
  • laurcia 12.11.03, 00:06
    Szukam koleżanki, albo kolegi dla mojej córeczki,która przyszła na świat 10.07.
    Czekam i pozdrawiam.Aga
  • viola_g 18.11.03, 11:28
    Moje maleństwo urodziło się 10.07, czytam Was od dawna, ale dopisuję się
    dopiero teraz, bo dopiero powoli zaczynam wracać do świata.
  • agaoswiecim 19.11.03, 17:43
    Witam Viola_g! Napisz coświęcej o swoim maleństwie.
    Wczoraj byłam z moją Julcią na szczpieniu, strasznie płakała dobrze że
    następne dopiero po 13 stycznia. Nowa waga Julki to 6,5 kg i 62 cm. Wiem że
    nie ma się czym szczycić ale przy porodzie była malutka. Poza tym jest zdrowym
    i wesolutkim dzieckiem. A jak wasze maleństwa?
  • bestiaa 20.11.03, 09:33
    Sonia ma się dobrze. Za tydzień w sobote szczepienia (tym razem też kupiliśmy
    szczepionkę Hiberix). Nasza myszka jest co raz bardziej ciekawa świata.
    Pediatra mówiła że jest bardzo silna, co zresztą my widzimy po jej szaleństwach.
    Dzisiaj jadę z Sonią na spotkanie z koleżankami, które poznałam na patologii
    ciąży w Zdrojach (Szczecin) i które urodziły swoje maluszki w lipcu. Ciekawa
    jestem jak nasze maluchy będą na siebie reagować.
    Ja od listopada chodzę do pracy i na szczęście pokarm mam cały czas. W pracy
    przyzwyczaili się też że w lodówce stoją zawsze 2 butelki z moim odciągniętym
    mlekiem smile.
    pozdrawiam gorąco
    Anetta i Sonia 25.07.2003
    P.S. Jeśli chodzi o wagę to Sonia półtora tygodnia temu ważyła 6300. Ciuszki
    nosimy 68, ale body 74.
  • jugara 04.12.03, 08:28
    Nsza córeczka Julianna urodziła się także 10 lipca 2003 roku. Ważyła 3490 i
    mierzyła 57 cm.
    Pozdrowionka,
    Gabi
  • viola_g 20.11.03, 11:19
    Wczoraj byłam z Natalką na szczepieniu, igieł się nie boi, ale na badaniu przed
    szczepieniem wypłakała się za wszystkie czasy. W domu nie płacze, chyba, że coś
    chce, to udaje, że płacze. Waży w tej chwili 7,6 kg i ma ok 70 cm. Pozdrawiam
    wszystkie Mamy
  • laurcia 20.11.03, 14:07
    Pozdrawiamy Natalkę koleżankę mojej córki z 10.07. Moja Laura ważyła 3 tyg.
    temu 5,960 więc trochę mniej.Na początku grudnia idziemy na szczepienie więc
    zobaczymy ile przybrała.A gdzie rodziłaś swoją pociechę? Pozdrawiam.
  • viola_g 24.11.03, 10:31
    Jestem ze Szczecina i rodziłam w szpitalu na Pomorzanach ( jeśli Ci to coś
    mówi )bo tam pracuje lekarz, który prowadził moją ciąże i leczył mnie przed
    ciążą. Ale pobytu w szpitalu nie wspominam najlepiej.
    Pozdrawiam
  • bestiaa 24.11.03, 15:11
    O nie myślałam, że znajdzie się tu ktoś ze Szczecina smile. Ja rodziłam w Zdrojach.
    pozdrawiam
    Anetta i Sonia 25.07.2003
  • m_ona 13.01.04, 22:21
    Czesc dziewczyny, dopiero dzis czytam watek i sie dopisuje. Moj Tomek
    przyszedl na swiat tez 10 lipca i tak jak viola_g rodzilam na Pomorzanach.
    Viola, czy ten lekarz aby nie poszedl wlasnie w okreslonym terminie na urlop?
  • viola_g 25.11.03, 10:02
    Słyszałam bardzo dobre opinie na temat szpitala w Zdrojach, no ale ja ze
    względu na lekarza nie brałam go pod uwagę. Chociaż i tak mało brakowało, a nie
    byłoby mojego lekarza przy porodzie. Dzidzia troszkę zrobiła nam niespodziankę.
  • ewamiki 02.12.03, 12:55
    Moj synek wazyl tydzien temu 7,680. Lekaz sugierowal ze ma tendencje do
    nadwagi. Ale jak on sobie to wyobraza mam glodzic dziecko!!! Zaznaczam ze maly
    ssie tylko piers, nie dostaje nic wiecej (puki co).
    Czy czyjes dziecko tez tyle wazy i lekarze nie robia z tego problemu.
    Szukam pocieszenia, moze ktos mi pomoze?
    Ewa i 4 miesieczny Mikolaj (20.07.2003)
  • aktaga 03.12.03, 00:48
    Hej,
    Nic sie nie martw! Moj Filip (26.07) wazyl na kontroli 7,7 kg. Lekarz na moje
    pytanie, czy to nie za duzo, powiedzial, ze w normie i trzyma sie swojej
    krzywej, i ze jest duzy po prostu (66 cm). Nawet glowe ma duza 43,4 cm smile

    Dodam, ze Filip byl karmiony poczatkowo piersia, a od ponad miesiaca sztucznym
    mlekiem. Dopiero zaczynamy kaszke lyzeczka od 3 dni smile
    Agata
  • jugara 04.12.03, 08:35
    Cześć Ewamiki,
    nie martw się, nasza córeczka Jula (Julianna) jest z 10 lipca i waży już nieco
    ponad 8 kg. Jest także tylko na piersi, pokarmu mam dużo i widocznie jej służy.
    Lekarz powiedział nam, że też ma "nadwagę", ale nie należy się absolutnie
    martwić. Zamierzam poczekać z tą piersią, jak mała skończy pół roczku i wtedy
    dopiero coś wprowadzać.
    Pozdrawiam,
    Gabi
  • ewamiki 04.12.03, 23:26
    Dziewczyny jestescie jak balsam!
    Juz sie tym nie martwie.
    Pozdrawiam
    Ewa
  • laurcia 06.12.03, 22:43
    Moja Laura(10.07)też nie wygląda na zachudzoną.Wszyscy się śmieją,że ma dwie
    brody i jeszcze jedna jej rośnie.Waży 8 kg i je tylko i wyłącznie pierś, muszę
    się jeszcze pochwalić, że mikołaj przyniósł jej pierwszy ząbeksmilePozdrawiam
    wszystkie szczęśliwe mamy,najważniejsze,że nasze dzieci mają apetyt i
    przybierają na wadze,z tego trzeba się cieszyć i nie słuchajcie jak mówią,że
    Wasze dzieci są za grube.Pulchniutkie są fajnesmile
  • ewamiki 09.12.03, 10:32
    gratuluje pierwszego zabka!!! My jeszcze czekamy.
    Ciezko sie przebijal??? zabek.

    pozdrawiam Ewa mama Mikolaja.
    Jutro ide go zwazyc, to napisze ile teraz wazy, rekordzista w mojej rodzinie.
  • laurcia 14.12.03, 21:08
    Tylko jedna noc zarwanasad No i później jeszcze parę dni marudzenia.Z każdym
    dniem coraz więcej widać ząbek,jeszcze trochę i będzie cały. Pozdrawiamy
    Mikołajka. Laura z mamą.
  • agaoswiecim 14.12.03, 22:36
    Chciałam zapytać czy Wasz dzieci też siadają? Ja się trochę martwię bo moja
    Julka już to opanowała, ale podobno nie za dobrze jak dziewczynki tak wczas
    siadają. co wy na to?
    Pozdrawiam Aga i Julka (13.07)
  • mgroti 16.12.03, 14:19
    Witam Was! tu Malwa i Zuzia 26.07.2003!!! Kochane napiszcie proszę jak sobie
    radzicie z wieczornym spaniem i ile wasze dzieci śpią w dzień no i jakie macie
    sposoby na usypianie, gdzie śpią wasze Maleństwa i o której je kładziecie i w
    ogóle wszystko co dotyczy zasypiania i wieczoru!!! Piszę pierwszy raz ale mam
    nadzieję,że będziemy się spotykać często!!! Czekam z niecierpliwością na odp..
    Ile ważą wasze dzieci i ile mierza? Czy tez jak moje chca juz bardzo siadac?
    Malwa
  • mgroti 16.12.03, 14:49
    Już o wadze wiem bo udało mi się przeczytać Wasze ostatnie 20 listów! Naprawdę
    jestescie jak balsam!!! Zuzia ma 70 cm i waży siedem sto, rozmiar 74 już czasem
    mały!!! My wprowadzamy juz od listopada trochę zupek i przecierów z owoców +
    cyc (ze wzgledu na problemy z kupką te przeciery). Wracam do pracy w połowie
    lutego dopiero bo mam duzo zaległego urlopu i Zunia zostaje z babcią i tak się
    martwie o wszystko a tu czytam o bohaterkach co od wrzesnia są w pracy!!!!
    Tylko z tym spaniem napiszcie jak u Was bo u mnie śpi dobrze ale usypiała
    wieczorkiem super a teraz jakieś płacze, histerie, ręce chcą nam odpaść!!! Może
    teraz więcej wrażeń czy jak!!! NAPISZCIE DUŻO!!! Szczepienia są okropne!!!
    Malwa i Zuznia (26.07.2003, 12.30)
  • aktaga 20.12.03, 03:34
    Moj sen tez sie urodzil 26 lipca!!!
    Pisalam gdzies, ile wazyl i mierzyl, jak mial 4 m-ce.
    Co do spania, to caly czas spi dobrze. Zaczal przesypiac cala noc, jak mial 3
    m-ce. Po prostu po kapieli jest karmiony i potem wklada sie go do lozeczka i
    zasypia... Zasypia kolo 21:30 i spi do 8-9 rano.
    Kazdego dnia sie boje, ze bedzie marudzil i skonczy sie ta sielanka z dobrym
    spaniem smile Odpukac...
    W dzien tez spi zazwyczaj w swoim lozeczku, obecnie 3 razy dziennie.
    Pozdrowienia
    Agata i Filip

  • mgroti 20.12.03, 11:40
    Ja chyba zrobiłam jakis błąd, wieczorem Zuzia też zasypia bo nie pozwalam jej
    spać od 16 inaczej jest problem leży marudzi w końcu zaczyna płakać. A w dzień
    usypia ale jak ją powożę w wózku. Usypia koło 20.oo i budzi się do 24 jeszcze
    raz lub dwa a potem w nocy tez raz lub dwa. W sumie to nocne budzenie mi nie
    przeszkadza bo lubię to ale chciałabym ją po prostu kłaśc i już!!! Też się boje
    każdego wieczoru! Czy Tój synek ma już ząbki? I czy siada? Córcia nie chce w
    ogóle leżeć, podnosi się zawzięcie!! Pozdrawiam Malwa
  • aktaga 22.12.03, 07:02
    Hej,
    odpisuje po dluzszej przerwie, ale wiesz jak to jest z przygotowaniami
    swiatecznymi smile

    Nie Filip nie ma zebow, ale wyglada na to, ze zaczyna powoli zabkowac. Okropnie
    sie slini i ciagle musi miec cos w buzii gryzc.

    Moj syn lubi siedziec podciagany za rece i siedzi z bardzo malym podparciem, ale
    ostatnio glownie interesuje sie swoim najnowszym osiagnieciem - przekrecaniem
    sie z plecow na brzuch. Trenuje to zawziecie, nawet w trakcie ubierania,
    przewijania itp.

    Jesli Twoje pytanie dotyczy samodzielnego siadania bez niczyjej pomocy, to nie,
    nie umie tego zrobic.

    Duzo pozdrowien i Wesolych Swiat.
    Agata i Filip
  • zaneta9 16.12.03, 19:23
    Witajcie !!!!
    Juz cale wieki nie odzywalam sie....choc czasami na minutke zagladalam by
    zobaczyc co nowego...!!!
    Jak widze jakos ucichlysmy przed swietami...moze to wina sprzatania, szukania
    zakupow dla najblizszych lub po prostu zmeczenie....!!!!
    U mnie porzadki prawie na ukonczeniu tak bardzo czekam na te swieta.....!!!!
    przyjezdza do mnie moja rodzinka moi Rodzice, brat z coreczka.
    O rany juz sie nie moge doczekac ich przyjazdu nie widzielismy sie
    juz ....jakies poltora roku !!!!
    Sandy byla niemowlaczkiem kiedy ja poznali....teraz ma ponad 1,5 roku a
    Michaelka(2-7-03)jeszcze nie widzieli...!!!!
    Tymbardziej sa to specjalne swieta w gronie najblizszych......

    Mamusie i milusinskie pociechy zyczymy Wam zdrowych i radosnych Swiat Bozego
    Narodzenia niech bedzie duzo sniegu a pod choinka mnostwo wymarzonych
    prezentow....Calujemy Was bardzo swiatecznie...acha zyczenia sa rowniez dla
    wspanialych Tatusiow.!!!

    WESOLYCH SWIAT pa pa ZANETA

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka