Dodaj do ulubionych

tak się wystraszyłam...

13.08.08, 19:15
Dziewczyny kochane, normalnie cała się trzęsłam. Mój brat ma na ogrodzie
huśtawkę, taką zawieszoną na linach do metalowej ramy. I Zosia się huśtała i w
pewnym momencie jedna z lin się zerwała i Zosia wpadła centralnie na tą ramę,
uderzyła głową, idealnie na środku czoła. Wyszedł jej taki wielki guz, że po
prostu zgłupiałam na jego widok, nie wiedziałam, co robić - czy ją przytulać,
czy lecieć po lód, czy od razu na pogotowie. Utuliłam ją i przyłożyłam lód,
guz zszedł. Jeszcze nie całkowicie, ale jest o wiele mniejszy. Pewnie będzie
gigantyczny siniak. Sprawdzałam jej oczka latarką - czy źrenice się zwężają i
rozszerzają. Chyba wszystko w porządku. Zachowuje się normalnie, bawi, śmieje.
Będę obserwować, bo w sumie nie wiem czy i tak nie przejść sie do lekarza.
Boże, chyba w życiu się tak nie bałam...
Edytor zaawansowany
  • gosiak781 14.08.08, 16:22
    ojej wspolczuje...to wszytsko musialo dziac sie tak szybko i
    wygladac strasznie...
    ale obserwuj Zosie koniecznie i w razie czego do lekarzasmile zreszta
    oewnie cały czas na nia patrzyszsmile
    bedzie dobrze
    tylko pewnie o 1 włos siwy więcej na głowie....
  • ziena77 14.08.08, 22:33
    kurcze, takie wypadki sa straszne. Az sie wlosy jeza na rekach.
    Zgadzam sie z przedmowczynia -obserwuj Szkraba.
  • ankaa22 15.08.08, 14:32
    Zosia ma na czole mały ślad, zachowuje się normalnie.
    Wiem, że będą się zdarzały straszniejsze rzeczy w przyszłości, ale to póki co
    było najpoważniejsze. Pierwszy raz tak bardzo poczułam, jak matka odczuwa
    krzywdę własnego dziecka. Niesamowite...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka