Dodaj do ulubionych

angielski- zapisać???

23.09.08, 13:10
zastanwiamy się nad zapisaniem młodego na lekcje ang., to jest
tzw. "musiacal babies"- zabawa w języku ang. w grupie rówieśników.
Czy któryś dzieć uczęszcza już na takie zajęcia i jakie jest Wasze
zdanie na ten temat.

--
Maksiu 15.02.2007 fotoforum.gazeta.pl/3,0,1065401,1,0,621.html
Obserwuj wątek
    • ankaa22 Re: angielski- zapisać??? 23.09.08, 14:31
      Ja mam akurat negatywne zdanie na temat wczesnego uczenia dzieci rzeczy typu
      czytanie, języki itp. Dla mnie to przerażające, że w dzisiejszych czasach dzieci
      MUSZĄ się uczyć najlepiej wszystkiego i najlepiej od pierwszych dni życia. Bez
      przesady, będą miały jeszcze na to czas, na razie dajmy im pobyć po prostu
      dziećmi a nie chińskimi robocikami.
    • reninka72 Re: angielski- zapisać??? 23.09.08, 16:39
      jaka nauka jezyka - pieniadze wyrzucone w bloto, wartosc edukacyjna zerowa. z
      perspektywy osoby ktora nauczyla sie angielskiego w wieku miej wiecej doroslym i
      calkiem sprawnie zyje i pracuje w angielskojezycznym srodowisku, moge cie
      zapewnic, ze na angielski twoje dziecko ma naprawde jeszcze mnostwo czasu.
      przeciez ma ciagle tyle do nauczenia sie o otaczajacym swiecie, po co jeszcze
      dziecko dodatkowo i niepotrzebnie obciazac.
      na zajecia oplaca sie zapisac tylko i wylacznie jesli jestes swiadoma ze dziecko
      niewiele sie nauczy, a czego sie nauczy to zapomni ALE:
      - dziecko nie ma kontaktu z rowiesnikami, a chcesz zeby mial
      - chcesz troche swietego spokoju kiedy nie musisz wymyslac zabaw i czytac ksiazeczek
      - chcecie wyjsc z domu kiedy jest deszcz lub zimno na dworze

      --
      Life is what happens to you while you're busy making other plans.
      ~John Lennon
        • reninka72 Re: angielski- zapisać??? 23.09.08, 18:29
          > Moj maluch zna wiele slow angielskich...Ucze go sama wdomu i sam
          > mnie czasami zaskakuje jak pokazuje mi jakis przedmiot i nazywa go
          > po polsku a pozniej po angielsku.
          jestes w innej sytuacji. twoje dziecko musi sie uczyc angielskiego, zeby
          rozmawiac z rowiesnikami czy pojsc do szkoly. otoczone przez angielski, predzej
          czy pozniej naturalnie przyswoi ten jezyk, ty mu tylko ten proces ulatwiasz. tak
          samo ja moge powiedziec, ze moje dziecko juz mowi po angielsku (bo mowi!) ALE
          ona ma amerykanskiego tate smile
          --
          Life is what happens to you while you're busy making other plans.
          ~John Lennon
    • cui Re: angielski- zapisać??? 23.09.08, 20:42
      A my chodzimy na Musical Babies odkąd Mikołaj skończył 10 miesięcy.
      Troszkę szumnie nazwać to nauką angielskiego - to po prostu zabawa polegająca na
      śpiewaniu piosenek, opowiadaniu wierszyków - wszystko po angielsku. Pisałam o
      tym tutaj forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=39984&w=82559430&a=82561359

      Właśnie po wakacyjnej przerwie wracamy na zajęcia. Mikołaj szaleje, kiedy słyszy
      piosenki z MB. Ja szczerze polecam - Mikolaj ma kontakt z innymi dziećmi i
      świetnie się bawi na tych zajęciach.
      --
      Mikołaj urodzony 18.02.2007, waga 3,3 kg, wzrost 56 cm
      fotoforum.gazeta.pl/5,2,cui.html
    • my_cha1 Re: angielski- zapisać??? 23.09.08, 23:44
      A my puszczamy Kubie w domu piosenki z płyty Helen Doron 9na zajęcia nie
      chodzimy - płytę mam od koleżanki) i wspólnie pokazujemy. Kuba ją bardzo lubi,
      hitem jest piosenka "up. up. up, down, down, down" - chodzi przez pól dnia i
      śpiewa, czasem pokazuje na wieżę, żeby mu włączyć; łapie też inne słówka -
      ostatnio byłam nawet zdziwiona!
      ale ja nie traktuję tego jako naukę języka - raczej zabawę i ewentualnie
      osłuchanie (podobno wczesna nauka języka ma wpływ tylko na akcent, bo reszty i
      tak nie zapamięta)
      --
      Pietrucha
    • niuta_s Re: angielski- zapisać??? 25.09.08, 10:28
      nie lepiej żeby najpierw nauczył się mówić poprawnie po polsku? dużo Twoje
      dziecko mówi? potrafi układać zdania? jeżeli nie jesteście małżeństwem
      dwujęzycznym, to takie zajęcia mogą zaszkodzić.
      nie lepiej jakieś zajęcia typu bajkolandia na warszawskim ursynowie? uczą dzieci
      zabawy w grupie, koordynacji pewnych czynności, spostrzegawczości - to chyba
      bardziej rozwijające na tym etapie rozwoju niż angielski...
      --
      Moja Baśka...
      łobuz w trampkach smile
      ...po godzinach...
      • cui Re: angielski- zapisać??? 25.09.08, 20:32
        My chodzimy na zajęcia do Dworku Białoprądnickiego (mieszkamy w dzielnicy Krowodrza). Tu jest stronka małopolskiego Musical Babies www.musicalbabies-galicja.pl/main.php .

        Już w podobnym wątku pisałam, iż te zajęcia to zabawa dla dziecka, uczy nie tylko języka obcego (który "łapią" jednak troszkę starsze od naszych dzieci), ale przede wszystkim umuzykalnia, uczy zabawy w grupie. Takie zajęcia to też chwila dla mam, które chcą spotkać się z innymi mamami.

        Jestem troszkę zaskoczona stwierdzeniem, że nauka języka angielskiego może zaszkodzić w nauce języka ojczystego... Chyba nie ma ono żadnych podstaw...

        Nie namawiam nikogo na te zajęcia, grunt to być przekonanym do zajęć, na które uczęszcza nasze dziecko. Uważam, że w wieku naszych dzieci każde takie zajęcia to przede wszystkim świetna zabawa. Do wszystkiego należy podchodzić z umiarem - podobnie z dodatkowymi zajęciami naszych dzieci. Przeciez nie wysyłam dziecka z rakietą na kort tenisowy czy ze skrzypcami na lekcje nauki gry. Uważam za trochę przesadzone te wypowiedzi, które mówią o katowaniu dzieci takimi zajęciami jak chociażby Musical Babies...
        --
        Mikołaj urodzony 18.02.2007, waga 3,3 kg, wzrost 56 cm
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,cui.html
    • ineze Re: angielski- zapisać??? 26.09.08, 09:21
      Jeśli to jest zabawa tylko i wyłącznie i dziecko nie płacze, bierze
      aktywny udział - czemu nie. Na wielkie skutki językowe - nie licz.
      Moja Starsza - prawie 5 lat - miała takie zajęcia w żłobku (fajnie
      prowadzone). Zaczęła szybko mówić więc ją zapisałam. Pojedyńcze
      słowa pamiętała, teraz ma angielski w przedszkolu. Moje wrażenie
      jest takie, że w sensie nauki skutek niewielki. Z perspektywy czasu
      nie zauważyłam żeby Starsza z lekcji żłobkowych coś wyniosła, teraz
      z przedszkola bardziej - słowa, pojedyńcze zwroty.
      Młodszej nie zapisałam - też jest w żłobku - bo ona po polsku
      jeszcze nic nie mówi poza mama tata, daj - więc dla mnie to bez
      sensu. Inaczej jeśli dziecko jest w dwujęzycznej rodzinie od
      urodzenia, inaczej jeśli tylko chodzi na zajęcia.
      Moje dwie koleżanki - nauczycielki angielskiego - mają odmienne
      podejście. Wg jednej dziecko ma do 3 lat słuch absolutny i warto, wg
      drugiej ma to sens w przedszkolu i to tylko na zasadzie pozytywnego
      nastawienia do nauki w szkole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka