Dodaj do ulubionych

Sierpień 2008

06.12.08, 22:26
Witam wszystkie mamy, których dzieci urodziły się w sierpniu 2008 smile
Ja mam synka Bartusia, to moje pierwsze dziecko smile. Wszystkie chętne
mamusie zapraszam do rozmowy na temat swoich maluchów i nie tylko smile
Edytor zaawansowany
  • jajki-ewicz 08.12.08, 18:08
    Witamsmile Mój synek tez Bartoszek (no chyba, ze twój to Bartłomiej). Miał byc z wrezsnia, ale pospieszył sie troszkę wcześniej na ten świat. Rownież jest oim pierwszym dzieciatkiem
    --
    Magdusia mamusia Bartusia smile
  • monika-24-pl 08.12.08, 21:57
    fajnie, że się odezwałaś smile mój też Bartosz smilei jak się czujesz w
    roli mamy?smile już trzy miesiące za nami smileskąd jesteście? pozdrawiam
  • anita258 07.01.09, 09:48
    Witam.Nazywam się Anita mam 27 lat.Mam dwóch synów Jakub 4 latka i Łukasza
    ur.27.08.08.
    --
    Jakub 5.11.2004<>Łukasz 27.08.2008
  • uleczka4 10.12.08, 07:27
    Cześć Dziewczyny! Ja zostałam matką 18.08.08. Mój synuś ma na imię
    Gucio i jest moim caaałym światem. Swoją drogą, po tym, jak
    wybraliśmy imię dla szkraba - huragan w USA nazwali Gustav, nie
    wspomnę już o gorylu w warszawskim ZOO...
  • kokosowo3 10.12.08, 12:06
    Ja też mam Bartusia (Bartłomiej) tylko że z 2007 roku smile 24.08.2007
    r.
  • monika-24-pl 10.12.08, 12:18
    cześć, no to Twój Bartuś to już duży facet smile
  • monika-24-pl 10.12.08, 12:20
    jest równo roczek starszy niż mój synek, też urodził się 24.08. smile
  • monika-24-pl 10.12.08, 12:16
    witamy wśród sierpniowych mam a Gucia wśród sierpniowych bobasków smile
    chociaż jak narazie nie jest nas za wiele smile pozdrawiam
  • zyrfa 10.12.08, 15:38
    Witam. Ja zostałam mamą 13.08.2008r. Moja córeczka ma na imię Zuzia.
    --
    http://suwaczki.maluchy.pl/li-24934.png
  • ewa_mama_krzysia 15.12.08, 12:01
    witam ja też urodziłam 13 sie o 1 13 smile
  • monfor74 19.12.08, 21:28
    ... witam wszystkie Sierpnióweczki smile... mój synek urodził się 27
    sierpnia - 10 dni po terminie smile... ma na imię Mateusz... miło mi
    będzie tu zaglądać i dzielić się radościami i problemami....
    --
    zapraszam na mój blog Dzidziorkowo - krzyżykowy smile
    stworzymy-razem-nasze-niebo.blog.onet.pl/
  • malda_80 20.12.08, 11:05
    To i ja się dołączę.smile
    16. sierpnia 2008 urodziłam Maciusia (4600g i 60cm miłoścismile)

    Może podzielicie się osiągnięciami maluchów?Czy któryś bąbel ma już ząbka? My
    teraz ząbkujemy. Dziąsła napuchnięte i rączki wiecznie w buzi. Do tego ślini się
    niemiłosiernie...
  • monfor74 20.12.08, 14:05
    ... mój też się ślimaczy wink... i od 3-4 dni gryzie paluszki... ale
    zęborów ani śladu ...póki co to ładnie się bawi zabawkami - potrafi
    sięgnąć po te w pobliżu jego łapek i przekłada je z rączki do
    rączki... dużo gada i śmieje się głośno... nie zabiera się jeszcze
    do obracania na brzuszek, ani do siadania...
    --
    zapraszam na mój blog Dzidziorkowo - krzyżykowy smile
    stworzymy-razem-nasze-niebo.blog.onet.pl/
  • malda_80 20.12.08, 17:34
    Maciuś już fika z pleców na brzuch, ale tylko przez prawy bok.smile Co się go
    położy na plecach to zaraz fik i jest na brzuchu.Czasami zaczyna potem płakać, a
    przecież nikt mu się nie kazał przewracaćwink
    Co do głośnego śmiania, to albo się jeszcze nie rozkręcił,albo ma po mnie to,że
    ciężko mnie rozbawić aż tak,żebym głośno zaczęła się śmiać.smile Z tym ząbkowaniem
    to teraz mamy...Tak okropnie płacze po południu. Uspokaja się tylko przytulony
    do piersi.Tak samo jest przy zasypianiu.Dobrze,że chociaż w nocy spokojnie
    śpi(jak już się napłacze i zaśnie).
  • uleczka4 20.12.08, 19:53
    Witajcie. Mój Gucio dopiero próbuje się na brzuszek przekręcić (może
    dlatego, że nie lubi na nim leżeć?), ślini się i pluje(!!!), ząbków
    nie widać, ale za to śmieje się tak, że wszystkich tym zaraża.
    Jeszcze "śpiewa", szczególnie na spacerze. Póki co zafascynował się
    swoimi stópkami.
  • jajki-ewicz 20.12.08, 23:17
    Mój kochany "wielkoludek" jeszcze sie nie przewraca, ale prawdopodbnie to kwestia kilku dni. Jak lezy na brzuszku to juz sie majga coraz bardziej na bok. Bardzo duzo do nas gada, lubi rymowanki z raczkami. No i oczywiscie jest na etapie wpychania wszystkiego do buzi.
    --
    Magdusia mamusia Bartusia smile
  • monika-24-pl 21.12.08, 13:06
    mój synek zaczyna dopiero przekręcać się na boczki, poza tym jest
    strasznym wiercioszkiem, ciągle macha nózkami i rączkami ( jak nie
    trzyma ich w buzi smile )Do godz. 17 prawie cały czas się śmieje a
    później zaczyna się marudzenie smile ale po kąpieli znów jest ok smile a
    smarujecie swoim maluszkom dziąsełka jakimś żelem?
  • bafami 22.12.08, 13:21
    hej, ja tu pierwszy razsmile mam syna Maciusia 20 tygodniowego. Własnie
    dziś odkryłam jego pierwszy ząbek. Nie umie się obrócić na
    brzuch/plecy, chyba, że go za pupę trochę popchnę, zaczął się na
    boki obracać.
    Teraz waży 7 kg i ma ok. 70 cm. A jakie duże są wasze sierpniaczki?
  • ecb 15.01.09, 17:22
    witam wszystkie sierpniowe mamysmile ja mam córeczkę Kornelkę -
    urodziła się 27 sierpnia
  • kukulan 16.01.09, 09:04
    no niestety babcie trzeba pilnowac bo sa okropne!!!moja mama ubiera
    malej kolejne warstwy bo"raczki chlodne"i caly czas nosi,a tesciowa
    nie nosi wogole nawet jak wielki ryk..i badz tu madry!!!!
  • malda_80 22.12.08, 15:59
    Maciek teraz waży 7,5kg.Mierzy pewnie około 70cm.Nie mierzyliśmy go dawno,ale
    rzeczy na 68zrobiły się za małe.Jak się urodził ważył 4600 więc ta waga i tak
    nie jest jakaś gigantyczna. Nie śmieje się dużo głośno. Za to uśmiecha się
    prawie cały czas.Może tak jak mnie trudno go rozśmieszyć aż do rechotania.wink
    Dzisiaj pierwszy raz włożył sobie palce stopy do buzi.smile
  • bafami 23.12.08, 13:06
    Mój Maciek urodził się 3980, ale przy Twoim to była kruszyna. Muszę
    się pochwalić- mojemu wczoraj wyszedł pierwszy ząbek - na razie taka
    igiełka wyczuwalna palcem ale jest! I chyba idzie cos jeszcze bo się
    wiercił całą noc i budził co chwilę. Nóżki do buzi też zaczyna
    pakować. Najgorsze jest to, że nie mieści się już do gondoli, muszę
    wymyślić inny sposób na przewożenie wózkiem.
  • malda_80 23.12.08, 19:24
    Ja mam taki wózek spacerowy z wkładem "głębokim".Ten wkład już wyciągnęłam, bo
    miał w nim bardzo ciasno. Teraz jeździ w spacerówce,ale położyłam na razie na
    spodzie gruby koc,żeby mu się pasy nie wpijały i tak jeździmy. Tym bardziej,że
    nie lubi ostatnio długo leżeć na płasko tomu podnoszę oparcie o jeden poziom.
    Najgorzej jest teraz z wieczornym zasypianiem,naprawdę...
    A ząbka gratuluję.Nam też mógłby już wyjść,może by się troszkę uspokoił...

    Tak w ogóle, to
    ZDROWYCH,POGODNYCH, PEŁNYCH CIEPŁA ŚWIĄT!!!
  • uleczka4 23.12.08, 22:42
    no właśnie, Dziewczyny, wesołych Świąt! Na pewno będą wyjątkowe...
  • uleczka4 05.01.09, 21:40
    hej Dziewczyny! Jak tam święta i sylwester? U nas spokój. Fajerwerki
    przespaliśmy... Wychodzicie w taki mróz ze swoimi szkrabami? Ja na
    pół godzinki wychodzę. Aha, i najważniejsze - Gucio rozszerzył dietę
    o marchewkę. Myślałam, że będzie pluł, a on? Pożarłby każdą ilość!
    Zaczęłam od dwóch łyżeczek (w Nowy Rok), teraz zjada dziesięć. Boję
    się dać mu więcej...
    Polubił trochę leżenie na brzuchu, nawet czasem się na plecy
    przekręca. I podciąga się, żeby usiąść. A jak u Was?
    Jutro idę z małym na szczepienia, będzie ważenie. Ciekawe ile waga
    pokaże...
    Pozdrawiam
  • malda_80 07.01.09, 09:53
    Święta w rozjazdach,trochę mnie to już drażniło.Zamiast odpocząć to jeździliśmy
    od jednych do drugich.Sylwester na spokojnie.Znajomi się zjawili.Maciek obudził
    się chyba o 1 a potem dopiero o 5 i obudził się o 8,więc nie było źle.
    Na dwór na razie nie wychodzę.Mały coś kicha i pokasłuje.Chociaż byliśmy wczoraj
    na szczepieniu i niby gardełko drogi oddechowe ok. Wolę poczekać trochę. Swoją
    drogą, to nie chce mi się go szykować prawie pół godziny a potem wyjść na
    następne pół.smile
    U nas z jedzeniem nowości dalej problem.Zje może ze dwie łyżeczki i koniec.sad A
    jak pierwszy raz dostał marchew to wcinał że ho ho. Tak sobie tłumaczę,że może
    to przez ząbkowanie. Coś tam białego w dziąsłach już widać. Jest ostatnio
    bardziej marudny i częściej mi się budzi w nocy.
    A na wczorajszym szczepieniu wyszło,że waży 7680. Niecały kilogram w 6 tygodni.
    Ale teraz podobno będzie mniej przybierał niż na początku.

    Młodemu udało się parę razy przewrócić przypadkiem na plecy z brzucha,bo zaczął
    prostować rączki w łokciach.Do siadania dawno się podciągał,teraz zaczyna
    prostować nogi do stania i potrafi się tak podciągnąć. Nauczyłby się najpierw
    siedziećwink

    A z tą marchewką to masz rację.Żeby go nie zatwardziło. Może coś innego spróbuj
    mu dać?
  • uleczka4 07.01.09, 12:26
    7300g! Zważywszy, że waga urodzeniowa była niezbyt imponująca, bo
    2700, to chyba nieźle. Dziś będziemy próbować dynię+ziemniaka. Mamy
    skierowanie do poradni metabolicznej, bo ciemiączko małe się
    zrobiło... Jak sobie pomyślę o czekaniu na badania (CZD) i całej
    procedurze, żeby tam małego zapisać, to mi się słabo robi...
  • malda_80 07.01.09, 19:55
    Nooo waga piękna.smile
    U nas dynia z ziemniakiem tak średnio. Najgorzej,że akurat tego po nim nie
    mogłam dojeść,bo sam zapach mnie odrzucał.wink
    A co to za badania?

    My dzisiaj próbowaliśmy zjeść gruszkę i nawet nieźle nam poszło.smile 3 łyżeczki
    bez marudzenia.Ciekawe,czy do jutra się to utrzyma.smile

    Przestraszył mnie dzisiaj, bo zasypiając dostał jakiegoś drżenia rączek i ciężko
    mi było go dobudzić.Jak obudziłam, to przestały drżeć.Mam nadzieję,że to takie
    związane z zasypianiem.Ale przestraszyłam się na maxa....sad
  • uleczka4 08.01.09, 08:41
    Młody ma skierowanie do poradni metabolicznej w związku z małym
    ciemiączkiem. Żeby się dostać do Centrum Zdrowia Dziecka trzeba
    wysłać skierowanie pocztą i czekać na odpowiedź (nieraz i kilka
    miesięcy). Niby można prywatnie dostać się do pani doktor, ale
    badania krwi i moczu (gospodarka wapniowo-fosforowa) i tak trzeba
    będzie w CZD zrobić. Nie wiem jak się za to zabrać, pojadę dziś na
    Niekłańską, może tam mi coś powiedzą. Wydaje mi się, że sprawa dosyć
    pilna jest, a tu trzeba czekać...
    A co do jedzenia, to mam wrażenie, że mały zjadłby wszystko, co bym
    mu dała. Wit. D uwielbia, espumisan też (lekoman?!), otwiera dziub
    do wszystkiego. Dałam mu spróbować soku jabłkowego (dwie łyźeczki),
    myślałam, że się skrzywi, a on chciał jeszcze...
  • malda_80 08.01.09, 11:41
    :: Mały sukces.smile Zaakceptował gruszkę.smile Dzisiaj też mu smakowała.Ale chyba
    czeka nas wizyta u neurologa. Wczoraj wieczorem jak zasypiał miał takie okropne
    drgawki i dzisiaj się to powtórzyło.sad Tak mnie przestraszył,aż się boję go
    usypiać.sad
  • uleczka4 08.01.09, 15:28
    Ja byłam dziś w przychodni na Niekłańskiej, ale w rezultacie
    wysłałam skierowanie do Centrum Zdrowia Dziecka. Gratuluję zjedzonej
    gruszki. Gustaw pożarł dynię prawie z miską. Gada jak najęty: "bej,
    bej", "gie, gie". No i już porządnie zaczął się przekręcać na boki.
    Daj znać później, co powie lekarz, jak zobaczy Twojego malucha.
    Powodzenia
  • bafami 09.01.09, 11:14
    A mój chyba ma alergię od tych nowości. Idę we wtorek do neurologa
    bo nie wiem co to może być. Odstawiłam marchew i jabłko - wiecie jak
    trudno znaleźć słoik bez tych składników? Wszędzie sok jabłkowy
    dodają. Ale to chyba nie od tego, bo dziś mu nowa plamka wyskoczyła
    na rączce..

    Od wczoraj się przekręca na brzuch - chodzimy od neurologa bo miał
    wnm i ćwiczymy, choć ostatnio mu odpuściłam bo chorował i ząbkował.
    Dostałam opier.. od neurolożki, że nie ćwiczyłam (nie chciał u niej
    się przekręcić) i mam 3 tygodnie na przekręcanie. No to go męczę od
    rana do wieczora, ale efekty sąsmile

    Szczepienie mam odwleczone od 18.12, ciągle chory. Może za tydzień
    uda mi się go zaszczepić, bo 23.01 wracam do pracy i chcę załatwić
    wszystkie wizyty przed tym terminem.

    Ech... najważniejsze jednak zdrowie.
  • uleczka4 09.01.09, 16:49
    ...szpinak z ziemniakiem też wsunął... Ale nie o tym miałam pisać!
    Gucio zaczął ssać mój palec, i jakoś coś mnie zadrapało! Za nic nie
    chciał pokazać, co tam ma w buzi. Teraz zasnął, zaglądam, a tam...
    ZĄBEK! big_grin Dolna lewa jedyneczka, a raczej jej czubek!!!
  • malda_80 10.01.09, 21:49
    smile GRATULACJE!!!
    Ja bym chciała,żeby Maćkowi też już wyszyły.Jest ostatnio nieznośny.Naprawdę
    ciężko z nim wytrzymać.Ewidentnie zęby,które z resztą widać w dziąsłach.Bardziej
    biało jest po lewej stronie.Dzisiaj mi zaczął śpiewać o 5 rano.sad
    W poniedziałek idziemy do pediatry po skierowanie do neurologa.Chociaż więcej
    się te drgawki nie powtórzyły. Może jednak to była reakcja na to szczepienie.Ale
    i tak pójdziemy.
    U nas szpinak nie przeszedłsmileAle to było w czasach, gdy nic nie chciał jeść
    nowego.Dzisiaj moja mama dała mu banana(oczywiście papkę) i podobno smakowało
    nawet.smilePrzez te zęby to zaczął się krzywić nawet na cebion, który do tej pory
    lubił.Może go szczypie w te podrażnione dziąsła.Niech te zęby wyskakują już....smile
  • uleczka4 15.01.09, 17:37
    malda_80! I co powiedział lekarz na te drgawki Twojego Maciusia?
  • uleczka4 13.01.09, 17:07
    Hej dziewczyny!
    Żyjecie, czy Was dzieciątka wykończyły???
  • kukulan 14.01.09, 05:13
    czesc jestem Natalia,a moja Kalinka jest z 23.08.08 mala miała 3160g
    i 52 cm.jestesmy z krakowa.
  • kukulan 14.01.09, 05:27
    kalinka tez wszystko slini i wklada do buzi,przewraca sie juz na
    wszystkie strony i najwyrazniej ja to bawi jest b.pogodna i na
    szczescie zasypia sama wink
  • uleczka4 14.01.09, 06:36
    Witaj. Kurczę, jest szósta rano, nie mogę już zasnąć, a mój łobuz
    mały jeszcze śpi...
  • kukulan 14.01.09, 17:21
    uleczka4 napisała:

    > Witaj. Kurczę, jest szósta rano, nie mogę już zasnąć, a mój łobuz
    > mały jeszcze śpi...
    hmm zobacz o ktorej ja...wink ale to z powodu zebow i zeby bylo
    smieszniej nie malej a moich!!!ida mi chyba zeby madrosci i
    strasznie spuchłam winkmala smacznie o tej godzinie spi.
  • uleczka4 14.01.09, 21:35
    oj, to biedna jesteś - może podkradnij małej żel na dziąsła, jeśli
    takowy posiadacie. Ja się zastanawiam, czy sobie nim brodawek nie
    posmarować, bo mnie łobuz pogryzł wink
  • kukulan 15.01.09, 10:03
    kup sobie bepanten do brodawek jest bardzo dobry na
    podraznienia.probowalam jej zelu do dziaseł ale chyba jest b.słaby
    bo nie zbyt czułam roznice ;-(
  • uleczka4 15.01.09, 17:26
    Bepanten w użyciu... Aż strach pomyśleć, jak małemu zęby na górze
    wyrosną! Przypomniałam sobie, że jak ja miałam problem z zębami -
    pomagało mi tantum verde w atomizerze (niedawno widziałam reklamę -
    jest teraz jakaś mocniejsza jego wersja).
  • malda_80 15.01.09, 18:56
    ja ostatnio smarowałam dziąsło Dentinoxem i trochę mi ulżyło.smile

    Neurolog stwierdził,że Maciek rozwija się prawidłowo, ale zlecił nam badanie
    krwi na toksoplazmozę, chyba wapń i coś jeszcze.Wyniki za tydzień. Jeszcze mamy
    zrobić usg główki. Ale w Górnośląskim Centrum Zdrowia Dziecka terminy są na
    kwiecień. Cóż, trzeba znowu sięgnąć do portfela i iść prywatnie... Mamy termin
    na 4 lutego (też nieźle...)

    Jutro Maciuś kończy 5 miesięcy.smile A zębów nie widać...Ale trochę się uspokoił
    już.Ostatnie 3dni to mieliśmy Sajgon...
  • malda_80 15.01.09, 19:37
    przy pobieraniu krwi nawet nie płakał, co było dla mnie szokiem.smileBo zawsze jak
    mu pobierano,to się darł że ho ho. Tylko miał bardzo gęstą krew,co znaczy,że
    jest trochę odwodniony.Ale ostatnio jadł tyle co nic.Teraz trochę nadrabia.
    Dobija mnie tylko moja mama. W sobotę go zostawiliśmy z nią i dała mu surowego
    banana.Nie czuł się chyba po nim najlepiej.Nie wiem,czy to marudzenie było z tym
    związane.W każdym razie robił brzydkie kupki po nim.Fakt,że to był mały
    rozgnieciony kawałeczek,ale był.I dzisiaj to samo.Wyszłam z tatą na godzinę, a
    ona mu znowu."Bo się musi przyzwyczajać"...Eh...Ale tak na nią z tatą
    naskoczyliśmy,że chyba na razie da sobie z bananami spokój...Żeby tylko znowu
    Maćkowi nie odbiło po tym bananie...sad
  • kukulan 16.01.09, 09:01
    ja dalam raz mojej mlodej banana fakt ze chciala jesc bo to dobre i
    slodkie...ale jak powiedzialam lekarce to mnie strasznie
    spieprzyła ;-( to sa zbyt male dzieci na owoce"tropikalne",zaczynamy
    od krajowych a potem dlugo,dlugo nic...ja dalej cierpie a mala dalej
    nic,ani sladu zebow winkacha mowila jeszcze ze banan moze wywolywac
    ciezkie zatrucia wieclepiej naprawde sie wstrzymac.
  • malda_80 16.01.09, 13:26
    no widzisz...Tylko jak to przetłumaczyć mojej mamie...Chyba jej kupię zapas
    słoiczków i jak już koniecznie będzie mu chciała coś dać to niech mu da.Albo
    niech mu da jabłuszko,może zechce jednak. Ja też słyszałam,że banany nie bardzo,
    tym bardziej,że mam wrażenie, że są ciężkostrawne.
  • bafami 17.01.09, 23:29
    mój po bananie ze słoika miał problem z kupą - tzn była twarda i
    płakał jak ją robił - banan poszedł więc w odstawkę. Zresztą jak
    większość słoików z marchewką i jabłkiem, bo mały ma alergię na to +
    na mleko. Tak więc nie jem nabiału a jak to nie pomoże to ścisła
    dieta eliminacyjna i będę powoli dochodzić co to. A myślałam, że
    alergie mnie nie dotyczą, bo córka była ok.
  • malda_80 19.01.09, 13:36
    mama dostała zakaz bananowy, bo znowu dostał pod moją nieobecność i skończyło
    się na zaparciu...eh...
    Nie masz ciekawie z tymi alergiami...I jabłko i marchew? U nas jak na razie nic
    nie wyszło,ale wszystko przed nami jeszcze. Czekamy na wyniki krwi. Raz mu się
    powtórzyło w zeszłym tygodniu,ale znowu przy cycu gdy zasypiał. Więc może jednak
    to te mioklonie przysenne, które sugerował neurolog.
  • uleczka4 20.01.09, 05:17
    Mój mały skończył w niedzielę pięć miesięcy. Do tej pory spał
    pięknie, w niedzielę jak nożem uciął!!! Do tej pory spał od 21 nawet
    do 8.30 z dwoma pobudkami na cyca. Wczoraj i dziś budził się co
    godzinę. Teraz już "wstał" zupełnie... Nieprzytomna jestem, w
    odróżnieniu od tego małego łobuza...
  • kukulan 20.01.09, 08:58
    kochana skok rozwojowy-samo zycie wink
  • malda_80 20.01.09, 10:18
    hehe... u mnie wcześniej też tak było.Kilka nocy ostatnio przespał z dwiema
    pobudkami do 7,a dzisiaj co 2 godziny pobudka.
  • kukulan 23.01.09, 10:00
    moja Kalusia(KALINA)skonczyła dzis 5 miesiecy!!!!zaczynamy siadać
    normalnie!!!
  • monika-24-pl 23.01.09, 10:21
    mój Bartuś jutro kończy 5 miesięcy ale sam jeszcze nie siada smile
    jeszcze miesiąc i pół roku za nami smiledawno mnie nie było ale widzę
    że sierpniowych mam coraz więcej smile
  • uleczka4 23.01.09, 11:20
    kurczę, ale ten czas leci...
    Doszłam do wniosku, że mój syn jest ekshibicjonistą albo nudystąwink
    Im ma mniej na sobie - tym szczęśliwszy!
    Dziewczyny, czy Wam też tak włosy wypadają? Idę dziś do fryzjera -
    obetnę na krótko, bo mam już dość zbierania kłaków z łóżka,
    umywalki, dziecka.
  • monika-24-pl 23.01.09, 11:31
    mi też wypadają ale zdecydowanie mniej od kiedy trochę obciełam smile
    dobrze, że mam ich dużo to przynajmniej nie będę łysa smile
  • kukulan 24.01.09, 08:22
    ja kupilam elevit zazywam codziennie jedna i naprawde pomoglo-
    polecam.
  • epa77 23.01.09, 22:17
    Witam sierpniowe mamy. Jestem mamą Poli urodzonej 15 sierpnia. Jeszcze czekamy
    na pierwszy ząbek. A co do włosów - wypadają mi okropnie. Nie wiem kiedy to się
    skończy.
  • basia-a-g 24.01.09, 04:56
    witam sierpniowe mamy ja niestety nie mama dzieci z sierpnia ale
    sama urodzilam sie w sierpniu i to dokladnie 15 tak jak twoja Pola
    super data do tej pory dziekuje mamie za super urodziny, niewiem
    tylko czy tak zadowolona bedzie moja corka
    Marysia ktora urodzila sie 31 grudnia 2008 mam jeszcze starsza
    coreczke Ole ale tez z piekn a data 3 maj 2005 pozdrawia
  • epa77 25.01.09, 00:42
    oj to wszystkie trzy macie piękne daty urodzin. no i oczywiście znajomi mogą
    łatwo zapamiętaćwink
  • monika-24-pl 24.01.09, 12:06
    my też jeszcze czekamy na ząbki ale narazie nic nie widać smile mogłoby
    się już coś pokazać może byłby troszkę spokojniejszy smile
  • malda_80 26.01.09, 10:31
    ha!! jest czubek lewej dolnej jedynkismile
    Ale przez to przez dwa dni prawie nic nie jadł.Trochę w nocy
    nadrabiał.Dzisiaj pobudki co dwie godziny i koniec spania o
    6:15.Teraz odsypia na szczęście. Ale widać,że go boli.Do piersi to
    się kilka razy zabiera i tak delikatnie zanim zacznie ssać.

    Co do włosów.Zaczęły mi wypadać jakoś po 3 miesiącu.Ale nie zetnę na
    krótko,bo pyzata jestem,to byłoby jeszcze gorzej.Ale cieszę się,bo
    wreszcie waga mi rusza w dół.Po 5 miesiącach...Eh...Dobre i
    to.Lepiej późno,niż wcale.smile
  • fabia81 26.01.09, 10:52
    my mamy juz drugi ząbek nie zauwazyliśmy że Jula ząbkuje w niedziele
    nie miała apetytu zaglądam do buzi a tam mała kreseczka prawa dolna
    jedynka sprawdzona przez łyżeczke a dzisiaj lewa dolna jedynka tylko
    2 dni minęło i mamy juz dwa ząbki zero płaczu i całej tej oprawy
    dziecka ząbkujacego mamy naprawde wielkie szczęście smile)))))))))))
  • fabia81 26.01.09, 11:28
    pomyłka zamiast niedziela miała byc sobota
  • uleczka4 26.01.09, 13:00
    moj maly ma dolne jedynki od 9 stycznia. Teraz idą mu gorne.
    Bidulek. 39 stopni goraczki... Cala noc plakal. Po panadolu trochę
    lepiej. Nawet sie usmiechnal. Zamierzam mu dac na noc czopek
    Viburcol. Ponoć pomaga...
  • malda_80 26.01.09, 18:37
    u nas z tym viburcolem różnie bywa.Już nie wiem,czy działa,czy nie. Czasami
    dawałam mu czopek a on się po godzinie dopiero uspokajał.
  • malda_80 26.01.09, 18:38
    eh fabia szczęściara z Ciebiesmile
  • uleczka4 27.01.09, 07:36
    Idziemy do pediatry. Zaraz będę dzwonić - mam nadzieje, że uda mi
    się małego zapisać. Już było lepiej, a tu dziś się budzimy i
    gorączka 38 stopni nadal jest... Żadnych innych objawów, poza
    gorączką, ślinieniem się, gryzieniem nawet mnie. A zębów nie widać
    (górnych)...
  • kukulan 27.01.09, 09:26
    u nas wczoraj pokazaly sie dolne jedyneczki i nie wiedzialabym o tym
    wogole gdyby nie to ze zagladnelam tak z ciekawosci i sa!!!bez
    zadnego placzu i goraczki czy tez nie przespanych nocy!!!!CUDOWNIE!!!
  • malda_80 27.01.09, 15:35
    Uleczko i co powiedział lekarz? Maciek wczoraj obudził się po 23 z takim
    krzykiem i potem tak żałośnie płakał...Temperatura podwyższona.Eh...Pomógł
    dopiero ibufen dla dzieci.Jak zasypiał też histeryzował,więc dostał viburcol.Ale
    chyba jednak nie zadziałał.
    Może idą mu dwa na raz...Bo obok tego który już wystaje, na miejscu prawej
    jedynki jest górka.Tak mi go żal.
  • uleczka4 27.01.09, 21:00
    już nic nie rozumiem. Rano miał 38 stopni, tuż przed wizytą u
    lekarza mu mierzę, a tu 36,6. Lekarka go zbadała - uszy w porządku,
    kataru brak, płuca "czyste", gardło OK. Wczoraj w nocy było już kolo
    40 stopniu, po panadolu zeszło do 38. Teraza mu mierzę - 37,2.
    Zobaczymy. Lekarka powiedziała, że może to gorączka trzydniowa, ale
    na wszelki wypadek dała skierowanie na badania moczu.
    Biedne te nasze dzieciaczki. Mój Gucio tak żałośnie wczoraj płakał.
    Oglądam w tv te wszystkie pobicia i zabójstwa małych dzieci. JAK
    MOŻNA UDERZYĆ taką małą istotkę?!? Brak słów...
  • malda_80 28.01.09, 14:37
    ja też pomyślałam o trzydniowej gorączce. U nas dzisiaj znowu strajk głodowy.Boi
    się cokolwiek wkładać do buzi.Chyba znowu dają mu te zęby popalić.Wczoraj miał
    nawet fany dzień.A dzisiaj znowu stan podgorączkowy i nie chce jeść.Marudzi do
    tego z małymi przerwami.
    Mocz też by się przydało zbadać,bo od grudnia nie robiliśmy badania.A tak raz w
    miesiącu mu robiłam do tej pory.Po tym jego zakażeniu dróg moczowych jestem
    przewrażliwiona trochę...
  • bafami 28.01.09, 22:06
    A my mamy za sobą wizytę u alergologa i u neurologa.
    U alergologa - to nie żadna alergia tylko jakaś drożdzyca skóry. U
    neurologa - super bo się chłopak nauczył na boczki turlać. Mamy
    poltora miesiąca na siadanie. Mały ma już dość tych ćwiczeń, jak go
    kładę na kocyku na podłodze to zacyna wrzeszczeć.

    Ja wróciłam do pracy a Maciuś nie chce jeść zupek. Przy mnie obżerał
    się aż miło było popatrzeć a teraz strajk głodowy. Może mu się
    znudziły, bo nie daję mu nic z marchewką (dla pewności czy to nie
    alergia muszę przetestować tę marchew) i w kółko wcina dynię z
    indykiem, dynię z ziemniakiem albo potrawkę z królika.

    Widuję syna i córkę 3 h dziennie i mam wyrzuty sumieniasad(((
  • malda_80 29.01.09, 10:37
    Nie miej wyrzutów.Liczy się jakość a nie ilość.Ja też miałam być w pracy już od
    tygodnia.Ale nie mam z kim zostawić Maćka.Niby moja mama miała się nim zająć,ale
    nie mam sumienia.Tata mi się poważnie pochorował i jeszcze do tego Maciek. Na
    dodatek w moim zakładzie cięcia....A na wychowawczy mnie nie stać.Tak więc,
    planuję zasiłek jakieś 3 miesiące max i nowa praca.

    Mój mały teraz nawet cyca coś nie bardzo.Chyba pójdę w przyszłym tygodniu do
    przychodni go zważyć.Zobaczę ile przybrał w miesiąc.Bo trochę się martwię.
  • uleczka4 29.01.09, 12:31
    Gucio zdrowy. Tyle tylko, ze jakies parchy mu wyskoczyly na
    policzkach. Lekarka powiedziała, że alergia... Nie mam pojęcia od
    czego... Tak sobie myślę, że może od leków, bo do tej pory jadł
    marchewkę, ziemniaki, szpinak i nic mu nie było. A może to ja coś
    zeżarłam?
    Ja jestem na wychowawczym. A nie myślałaś o dodatku z tytułu
    przebywania na wychowawczym? Ja jestem w trakcie załatwiania.
  • malda_80 29.01.09, 19:07
    a to chyba nie można przekroczyć jakiejś kwoty zarobków na członka rodziny?
    u nas mocz ok. To chyba przez te zęby tak nie je.Ale ile to jeszcze będzie
    trwało?Chyba już ze 4 dni prawie nic nie je.Strajk głodowy sobie zrobił.sad
    Dzisiaj jak zjadł przez cały dzień z 200ml to będzie dobrze.Jak mnie nie
    było,zjadł 80.A wcześniej to z piersi robił sobie tylko smoka.Mymlał a nie jadł
    prawie nic.sad
  • uleczka4 29.01.09, 21:24
    czy ja dobrze zrozumiałam - jestes na macierzynskim i pozniej chcesz
    sie zwolnic? Czy juz zostalas zwolniona? I chcesz isc na bezrobocie
    i pobierac zasilek?
  • epa77 30.01.09, 00:39
    Ja wracam do pracy od poniedziałku, a Pola mimo wysiłków z naszej strony nadal
    nie chce jeść mleka z butlisad Chociaż dziś zjadła prawie 80 ml i to był rekord.
    Dotychczas max 20 ml za jednym razem.
    Zobaczymy jak to będzie. Ja na pewno będę tęsknić.
  • malda_80 30.01.09, 11:17
    Uleczko.Umowę mam do końca stycznia.Potem koniec.Idę więc na zasiłek. Wczoraj
    już zdałam szafkę i fiszkę. Trochę dziwnie się czuję. Wierzę,że uda mi się
    znaleźć pracę.Mam nadzieję,że nawet przed upływem pół roku. Myślę,że tak max 3
    miesiące.MAciek będzie starszy, to jakoś sobie poradzimy.
    Tak więc, klamka zapadła... Ale będzie dobrze. Tamtą pracę i już trzeba było
    zmienić.Kiepskie warunki,a z nowym dyrektorem jeszcze gorsze. Nasza sytuacja
    jakoś mnie zmobilizowała do zmiany.
    Wiem,że teraz ciężko,kryzys itd, ale jestem dobrej myśli.smile

    A z nowin-młodemu chyba wreszcie wrócił apetyt.smile Nareszcie.
  • uleczka4 30.01.09, 19:57
    Myślałam, że masz umowę na czas nieokreślony, to wtedy mogłabyś mieć
    ten dodatek ( można wyrwać, nawet, jak masz więcej, niż te 504 zł na
    osobę - ja właśnie załatwiam). Najważniejsze, że możesz jeszcze
    pobyć z synkiem, a kasa zawsze sie znajdzie. Będziesz miała czas,
    żeby coś znaleźć.
  • wiola83only 31.01.09, 16:31
    Witam. Ja też urodziłam w sierpniu zeszłego roku, mój Filipek
    przyszedł naświat dwa dni przed terminem, 5.08.2008. Ważył 4290 i
    mierzył 58cm. Teraz chłopak waży prawie 11 kg i długi jest na 80 cm,
    ma już jeden ząbek i powoli zaczyna strasznie rozrabiać, ale jeden
    jego uśmiech i jestem ugotowana. Pozdrawiem wszystkie sierpniowe
    mamy i ich pociechy.Zapraszam rónież na pogawędkę na gg 2119225....
  • uleczka4 31.01.09, 17:24
    Witaj. Duży ten Twój mężczyzna!
  • wiola83only 31.01.09, 17:53
    Ano duży, duży, ale na szczęście nie trzeba Go dużo nosić, bo
    szczerze przyznam, że nie miałabym na to najmniejszej ochoty.
  • malda_80 01.02.09, 11:29
    smile Teraz to już go nóżki noszą.smile
    Widzę,że sobie obie w brzuchu takich sporych chłopaków "wyhodowałyśmy"wink.Mój
    Maciek ważył 4600 i był długi na 60cm.smile

    Apetyt wraca co drugi dzień.Dzisiaj w nocy wreszcie nie budził się co dwie
    godziny. Ale za to jak się obudził po 4,to urzędował do 6. Na szczęście obudził
    mnie potem o 8:45. Może wreszcie się znowu właściwie zaprogramuje;D
  • wiola83only 01.02.09, 14:54
    nie, no chodzić jeszcze nie chodzi. Na szczęście w nocy to się nie
    budzi, na początku jakieś 2 miesiące wstawał o 3 na mleczko ale
    teraz zasypia tak koło 20 i spokojnie do 7 śpi. W dzień je 4 razy po
    210 ml mleczka i obiadek no i do tego jakiś deserek bądz herbatnik.
  • uleczka4 01.02.09, 21:53
    a Gucio postanowił dziś nie spać... Leży sobie i śpiewa... Ja
    jeszcze nie dałam mu glutenu. Boję się, ale chyba w tym tygodniu
    dodam mu trochę kaszki do obiadku. Na cycu dalej jest i budzi sie w
    nocy dwa razy. A dziś chyba nie ma zamiaru spać...
  • malda_80 02.02.09, 20:02
    Eh Woilu,widzisz bo ze mnie gapa i jak napisałaś "w zeszłym roku" to pomyślałam
    o 2007.smile
    Uleczko, dobrze,że śpiewa.U nas wczoraj wieczorem była awantura,nie chciał
    spać,ale za to krzyczeć owszem.Myślę,że może przeżywał wizytę u teściowej,bo ona
    jest dla niego prawie obca.Jak ją widzi raz na półtora miesiąca to jej pewnie
    nie pamięta.
    Za to potem budził się tylko dwa razy na jedzenie w nocy o 2 i o 5. Teraz też
    jeszcze nie śpi,bo wyspał się na popołudniowym spacerku.
    Ja mu kiedyś dosypałam do zupki kaszki manny,ale co z tego jak jej nie chciał
    jeść.... Je mleko chociaż,ale na inne rzeczy nadal strajk.smile
    Ale dzisiaj cały dzień bł aniołeczkiem.Mogłoby mu to zostać.smile
  • uleczka4 02.02.09, 20:55
    o matko - zasnął koło północy! Wstał normalnie o 8.30. W dzień spał
    tylko dwa razy po 15 minut, ale teraz śpi jak zabity. My też byliśmy
    wczoraj u teściów. I wszystko jasne!
    Mamy problem z alergią chyba. Jak daję małemy marchew, ziemniaki,
    szpinak, dynię (słoiczki dwuskładnikowe) i jabłuszko jest OK. Po
    zupkach (oprócz marchwi jest w składzie też pietruszka, seler)
    dostaje czerwonych suchych plam na policzkach.
    A zarzekałam się, że będę mu gotować. Ledwo daję radę "dorosły"
    obiad zrobić+pranie+zmywanie+sprzątanie... ehhh...
  • malda_80 03.02.09, 10:32
    mój zasnął wczoraj o 22. 1,5 godziny było wrzasków.Już drugi dzień tak się
    drze.Nie wiem czemu jest taki pobudzony po kąpieli.Wcześniej to zasypiał w 15
    minut.Fakt,że się potem budził,ale na jakieś 20-30 minut i zasypiał znowu.
    Jeszcze nam sąsiedzi policję naślą,że maltretujemy dziecko.wink
    Ja mu dzisiaj może dam gruszkę.Zobaczymy, czy mu przeszedł strajk.
    Mi się wczoraj udało posprzątać duży pokój i kuchnię do połowy,trochę
    poprasować,ugotować szybki obiad.Zwykle,to nie ma na to szans.
    Dzisiaj chyba wcześniej z nim pójdę na spacer,żeby tyle po nim nie spał.Mogłam
    go wcześniej wczoraj obudzić po spacerze, ale same wiecie jak to jest...Trochę
    spokoju wreszcie.wink
  • agniecha_26 04.02.09, 14:26
    Witam, jestem mamą 5,5 miesięcznego Bartusiasmileurodził się 19.08.2008r. 3500kg,
    56 cm
  • uleczka4 04.02.09, 15:57
    Cześć agniecha_26. Ja mam synka o jeden dzień starszego od Twojego
    Bartka.
  • bafami 04.02.09, 21:34
    Uleczka, pisałaś o alergii na składnik zupy. To seler. Bardzo
    uczula. Uważaj na skład słoików i unikaj jak ognia selera i
    pietruszki. Zwłaszcza selera.

    Mój Maciej też strajkuje z jedzeniem. Je o 6 cyca, potem ja znikam
    do pracy (tzn o 7.30), potem Sinlac. Sinlac wtrynia super, bo dobry,
    słodziutki. Potem ma zjeść zupkę i za cholerę nie można mu jej
    wpakować. Buzia w ciup i koniec. Myślałam, że to przez to, że jadł
    tylko dynię z indykiem albo dynię z ziemniakiem, bo miał podejrzenie
    o alergię. Ale alergii nie ma a wtryniać nie chce. Za to owoce
    wylizywałby z dna słoika. Mieszamy zupkę z sinlakiem ale cwany jest,
    nie da się oszukaćsmile

    Będę go uczyć pić z niekapka, bo butla kategorycznie nie!
    Próbowałyście już? Ja systematycznie daję kubek z herbatką ale jakoś
    go to nie interesuje.
  • malda_80 05.02.09, 11:41
    ja próbowałam.Dostaliśmy pod choinkę.Ale tak jak z butlą...nie bardzo go
    interesuje.A herbatek nie pija...sad Ale kilka razy jak mu dałam, to trochę go
    wypił,ale przez przygryzanie ustnika.

    Apetyt na mleko wrócił. Ale na resztę nie. Ostatnio wyczytałam,że może ja mu się
    kojarzę z mlekiem i żeby tata spróbował dać.I rzeczywiście, trochę od męża zjadł
    wczoraj gruszki. Może ja spróbuję z tym Sinlaciem.Eh...

    Od trzech dni staje na czworakach i kiwa się do przodu i do tyłu.smile Czasem się
    przesunie,a czasem gibnie na plecy.smile
  • kachlaczek 05.02.09, 15:17
    Witam!
    Mój Dawidek urodził się z 2 tygodniowym opóźnieniem 18.08.08 i mierzył 56cm a ważył 3300.W tej chwili już prawie sam siedzi oczywiście jak go posadzimy, poza tym jest bardzo radosnym chłopczykiem, często zanosi się od śmiechu szczególnie jak się bawi z Tatą,chyba dlatego,że Tata cały dzień jest w pracy.
    Karmie cały czas piersią i próbuje już dokarmiać,co nie pasuje Dawidkowi w ogóle. Kaszkę bananową potrafi całą wtrąbić jak ma dobry dzień, natomiast z zupkami już jest gorzej, pluje albo trzyma w buzi i nie chce za nic połknąć, ale coś tam zawsze zje.
    W nocy budzi się 2razy, choć czasem zdarza się więcej,ale chwilę popije i śpi dalej.Za to pobudkę robi nam między 5 a 6 rano.Ostatnio odkrył,że jak przejedzie po szczebelkach grzechotką to rodzice zaraz wstają na równe nogi smile.
    To tak w skrócie o moim Dawidku.
    Pozdrawiam wszystkie Mamy sierpniowe.
  • uleczka4 05.02.09, 16:20
    No prosze, mój ancymon też z osiemnastego! A właśnie, Dziewczyny, z
    jakich miast jesteście? Może się okaże, że razem rodziłyśmy? Ja
    jestem z Warszawy i rodziłam na Inflanckiej.
    Placki z policzków znikają... A to feler westchnął seler wink
  • malda_80 05.02.09, 19:51
    hehe, dzieci to spryciarze, szybko załapująsmile A najbardziej chyba to,jak
    podokuczać rodzicom.smile
    Ja mieszkam w Będzinie,ale generalnie jestem z Sosnowca i czuję się,jakbym dalej
    była jego mieszkanką.smile A rodziłam w Siemianowicach Śl.
  • bafami 10.02.09, 22:16
    a ja jestem z okolic Tarnowskich Gór, ale codziennie do pracy
    pomykam trasą do Katowic przez Sosnowiec. W siemianowicach
    pracowałam ale się przenieśliśmy.
  • agniecha_26 06.02.09, 18:26
    uleczka4 napisała:

    > Cześć agniecha_26. Ja mam synka o jeden dzień starszego od Twojego
    > Bartka.
    Cześć uleczka4,o proszę!!smile
  • malda_80 06.02.09, 09:59
    eh...wczoraj wieczorem przyszła kolej na mnie.Zasnął dopiero o 22:30. Wcześniej
    po kąpieli zjadł i od razu zasnął, a po 30 minutach się obudził i marudził do
    22:30. Co przysnął i go odkładałam do łóżeczka, to budził się i od nowa. Może
    jak będę u neurologa to zapytam o co z tym chodzi.Czemu on się budzi.
  • kachlaczek 06.02.09, 10:39
    Hej smile
    Ja jestem spod Wrocławia z Trzebnicy. My też mieliśmy problemy z zaśnięciem, bo Dawidek po kąpieli zasypiał przy piersi i za 15 minut budził się i miał problem z zaśnięciem. Jak w końcu zasnął to i tak się budził co 2,5h . A rano był zawsze marudny bo się nie wysypiał. W końcu stwierdziliśmy, że będziemy dawać mu specjalną kaszką na noc z melisą Bobovita i poskutkowało. Dawidek przestał zasypiać przy piersi tylko sam zasypia w łóżeczku i śpi na ogół do 2.00 i to tylko dlatego,że pieluchę ma mokrą,zmieniamy pieluszkę, trochę pociągnie z piersi i śpi dalej do 4.30, znowu trochę po je i śpi tak do 6.15 i nie marudzi tak rano przede wszystkim.
    Pozdrawiam
  • malda_80 06.02.09, 11:36
    eh...tylko widzisz, ten mój łobuz nic innego nie chce jeśćsad
    Szkoda mi już kasy na kupowanie mu nowych rzeczy. Myślę nad Sinlaciem,ale jak
    jego też nie będzie chciał? A tani to on nie jest...
  • malda_80 07.02.09, 11:49
    dziewczyny,a czy Wasze dzieciaczki gaworzą już sylabami?Bo mój Maciek to tylko
    pohukuje i jakieś tam ał i ehe.Ale nie sylabizuje.A najczęściej odzywa się jak
    ma coś w buzi, piąchę,albo pierś.
  • epa77 08.02.09, 00:06
    Moja córcia zaczęła gaworzyć jakieś dwa tygodnie temu. Wcześniej
    tylko piszczała albo robiła takie gardłowe aaaaaa. Nawet pytałam
    pediatry czy to jest ok. Aż któregoś dnia nagle zaczęła dadadada,
    mememememe. I tak cały dzień.
  • uleczka4 10.02.09, 10:28
    Mój też "gada" najchętniej z paluszkami w buzi. Poza tym wychodzi
    mu "bej-bej", "gul-gul".
    Od tygodnia gotuję mu sama i te placki czerwone mu z polików
    schodzą. Aha! Dałam mu dziś jaszki manny (z jabłuszkiem zmieszałam) -
    pożarł ze smakiem. Zobaczymy...
  • bafami 10.02.09, 22:18
    mój jeszcze nie gaworzy, tylko "płucze gardło". Sinlac jest pyszny -
    to do maldy.
  • malda_80 11.02.09, 15:55
    mój też ze wspomagaczami w buzi dyskutuje.Wychodzi mu wtedy jakieś młe
    młe.Ostatnio kilka razy bi bi.smile
    Eh widzisz Bafami,próbowałam Sinlac,bo dostaliśmy pocztą próbkę.Ale też
    beee.Tylko to było przed wyjściem ząbka.Odkąd mu wyszedł to da się mu ze dwie
    łyżeczki czegoś wcisnąć.A najlepiej czegoś z mięskiem.Kupiłam też próbkę kaszki
    mleczno-ryżowej z malinami. Zobaczymy.Może jutro mu dam,jeśli zrobi kupkę,bo jak
    nie,to będzie wcinał śliwki.smile
    Może się powoli rozkręca.
    A teraz chyba idzie druga jedynka,bo drugą noc kiepsko śpimy i z jedzeniem z
    piersi też różnie bywa. Cóż,uzbrajam się w cierpliwość.
    A robicie dzienne przerwy między podawaniem różnych rzeczy?Czy próbujecie
    codziennie??
  • mini-mini-1 11.02.09, 17:13
    WITAM, jestem mamą bliźniąt urodzonych 26 sierpnia. moje dzieci to Kornelia i
    Maks, chetnie skorzystamy z doświadczen innych mam dzieciaczków w tym samym wieku.
    u nas Maks wcina chetnie jarzynki i owoce a Nelcia nie chce pysia nawet
    otworzyć. dodam, że karmię ich piersią, córeczka nie umie jesc z butelki i
    łyżeczką też jej nie idzie. może macie jakiś sposób aby dziecko zaczęło zjadać
    łyżeczką?
    --
    http://img30.glitterfy.com/24/glitterfy090822246D36.gif
    http://img30.glitterfy.com/33/glitterfy075735422D37.gif
  • bafami 11.02.09, 19:50
    hej, witajsmile jedyny sposób na naukę karmienia łyżeczką to
    cierpliwość i ćwiczeniasmile innego sposobu nie ma.

    Fajne pulpety te Twoje bliźniakismile ale zupełnie innesmile
  • bafami 11.02.09, 19:54
    Ja wpycham jak leci. Jakbym robiła przerwę to by dopiero nic nie
    jadł. Unikam tylko selera, pietruszki i mleka w składzie. Olałam
    alergie, bo chyba jest ok u niego. Kupy są wporzo, to co mu się na
    paszczy robi to nie alergia więc wpychamy. Ale ciężko to idzie. Choć
    dziś dostał z bobovity coś tam z kurczakiem i mu spasowało na kilka
    łyżek. Sinlac i owoce - bez ograniczeń.

    Ale wiecie co wam powiem, dziś w nocy miałam jazdę - problemy w
    pracy, wisiałam na telefonie i strasznie się denerwowałam. I przez
    ten stres nie chciało mi mleko lecieć. Byłam zalamana. Dopiero jak
    się trochę wyluzowałam, wzięłam głęboki oddech i nie myślałam o
    problemie to się udało... Tak więc mam nowe doświadczenie - stres
    hamuje laktację.
  • malda_80 12.02.09, 13:35
    o tym wpływie stresu to już słyszałam od koleżanki.
    Maciek też dostał z kurczakiem i śliwką.Wczoraj poszła 1/3 słoiczka, a dzisiaj
    połowa. Chyba jest mięsożercąsmile Jutro chyba zjemy same śliwki,bo coś kupki nie
    ma....

    A bliźnięta rzeczywiście super.Jak Ty sobie dziewczyno radzisz? Podziwiam.Mnie
    czasami jeden rozkłada na łopatki,a jakby miało być jeszcze drugie do kompletu...
  • mini-mini-1 12.02.09, 13:58
    no tak to drugie to z promocji hehesmile
    nie jest tak źle, zobaczymy jak się rozkręcą i zaczną pelzac.wlasnie zaczynam
    pakowanie bo jedziemy na ferie,
    a mój Maks dzisiaj zjadl sloik ziemniaczkówze szpinakiem, Nela tylko spróbowala
    otrzepało ją z wrazenia i zacisnęła swe piekne usta i to by było na tyle.
    teraz śpią moje potworki, są grzeczni, mało placzą, nie marudzą, nie mieli kolek
    więc nie ma źle.
    a mięsko to od kiedy dawać?
    --
    http://img30.glitterfy.com/24/glitterfy090822246D36.gif
    http://img30.glitterfy.com/33/glitterfy075735422D37.gif
  • malda_80 12.02.09, 17:15
    Maciek skończy 16-go pół roku.Jakoś w tamtym tygodniu dałam mu pierwszy raz i
    podeszło.
  • mini-mini-1 13.02.09, 14:38
    no to ja też dam Maksowi jak skończy pół roku, a Kornelii jak zacznie wreszcie
    zjadać jakieś warzywa i owoce.
    miłych WALENTYNEK dla Was!my jutro jrdziemy na ferie.pa pa!
    --
    http://img30.glitterfy.com/24/glitterfy090822246D36.gif
    http://img30.glitterfy.com/33/glitterfy075735422D37.gif
  • uleczka4 14.02.09, 18:45
    mini-mini zmniejsz te zdjęcia, bo Cię moderatorki opierniczą (mogą
    mieć max 4 linijki). Mój syn ma od 3 dni ADHD!!!
  • malda_80 16.02.09, 15:08
    tak źle Uleczko? U nas noce są kiepskie,często się budzi,nie wiem
    dlaczego...Głodny raczej nie jest.Zrobię mu jutro badanie moczu na wszelki
    wypadek,czy po tym basenie jest wszystko ok. Ale być może to drugi ząbek idzie i
    dlatego.W dzień jest super.
    A dzisiaj w ogóle Maciuś skończył pół roczkusmile
  • bafami 16.02.09, 20:06
    już się chwaliłam na niemowlaku - Maciek załapał niekapkasmile

    Chyba mu idą dolne jakieś zęby, tylko nie wiem czy to normalne, bo
    siekacze już ma. A na górze nic, cicho sza.... Idę jutro na
    szczepiene to sobie pogadam z lekarką o tych zębach.

  • bafami 16.02.09, 20:08
    Malda, byłas na basenie? I jak? Ja też chciałam pojechać, ale mnie
    ta pogoda przeraża.. potem to suszenie, ubieranie.... Chciałam
    poczekać do wiosny, ale może jednak się wcześniej wybierzemy.
    Podobało się małemu?
  • malda_80 16.02.09, 22:39
    było supersmile Byliśmy już drugi raz.smile Nic nie płakał,śmiał się przy
    "koreczkach"-to takie robienie hopla-hopla z wody do góry i znów do wody.smileMacha
    rękami i nogami i wszystkich ochlapuje.W tej mojej grupie jest chyba
    najstarszy.Z resztą,ciężko powiedzieć,bo on ogólnie duży jak na pół roku,ale
    reszta jest powiedzmy-mniej ruchawa.wink Chyba niedługo będziemy nurkować.
    Naprawdę jest super.Ja to mam chyba jeszcze większą frajdę.smile
    Też się pochwaliłam na niemowlakach,że te Maćki to zdolnewinkMój też przyswoił
    niekapek.smile
  • bafami 17.02.09, 08:34
    Ja bym tez chciala na basensad Ale pracuję do 16 i o 17 jestem w domu
    dopiero. więc chyba na wiosnę pójdziemy. Pamiętam jak ze starszą
    córką chodziliśmy na basen (ale nie w grupie nauki pływania), to
    uwielbiała to i do teraz co wtorek z tatusiem jadą na basen.

    Mój Maćko też kawał chłopa, choć bardziej jest długi niż gruby. Ma 8
    kg i 70 cm chyba (idę dziś na szczepienie to zweryfikuję), ale jest
    duży. U nas zresztą w rodzinie wszystkie dzieci to takie bykismile
  • uleczka4 17.02.09, 18:18
    Nie, no źle nie jest, tylko chciałby już siedzieć łobuz jeden i się
    denerwuje jak leży. Już widzę, jaki będzie cyrk jak zacznie
    raczkować. Tylko oczka mu latają - co by tu zbroić. Ważyliśmy go
    dziś - 8200! Szczepienie odłożyliśmy z powodu kataru.
  • malda_80 20.02.09, 14:31
    hehe.My to musimy powoli mieć oczy z tyłu głowy.Maciek tak pełza po całym
    pokoju,że trzeba go pilnować. I też tylko patrzy, co by tu wykombinować.smile Jak
    tylko dam go na łóżko,zaraz pełza do brzegu i sięga po to co jest na podłodze.
    Robi się coraz szybszy. Ale poza pokój nie wypełza jeszcze.Ogranicza się do
    jednego pomieszczenia.smile Za to nareszcie kula się na plecki.smileAle w miejscu nie
    uleży.
    A wszyscy mówili,że on będzie taki spokojny i poważny...wink A on tylko powoli się
    rozkręcał.smile
  • uleczka4 21.02.09, 07:42
    malda Twój Maciek jest o dwa dni starszy od Gucia. I pełza? Ja mam
    wrażenie, że mój lada moment też zacznie. Podnosi się na rączkach i
    dookoła o 180 stopni się przekręca, pokochał pozycję na brzuchu. Do
    tego piszczy, warczy, krzyczy i... wystawia język, pluje i patrzy
    jak mu się bąbelki ze śliny robią (zeza wtedy robi). Jak to pierwszy
    raz zrobił - popłakałam się ze śmiechu i nie byłam w stanie go
    przewinąć...
  • malda_80 21.02.09, 11:47
    smile hehe u nas też się zaczyna plucie i bańki.I chyba idzie nam drugi ząbek.
    Pełza,pełza.Dzisiaj pierwszy raz wypełzł mi z pokoju do przedpokoju. Do tej pory
    jakoś nie próbował wyczołgiwać się z pokoju.
    A od jakichś 2 tygodni staje na czworakach i się buja do przodu i do tyłu.
    Też się dziwiliśmy,że tak wcześnie.Mój bratanek miał chyba z 8 miesięcy,gdy
    zaczął pełzać.
    Jakiś szybki ten mój syn. Ale może to rodzinne,bo zaś syn od szwagierki zaczął
    stawiać pierwsze kroki,gdy miał 10 miesięcy.
    Co dziecko,to inaczej. Za to do siedzenia go nie ciągnie.Bo po co w jednym
    miejscu być,jak można się przemieszczać na brzuchu.wink
    Nie wiem po co kupiłam mu puzzle piankowe,jak on z nich zaraz złaziwink.
    A mnie jakieś choróbsko wzięło.sad I nie idziemy jutro na basen.sad
  • bafami 21.02.09, 20:13
    Kurde mój też jeszcze nie pełzasad Leży i się wkurza kiedy go
    motywuję zabawką położoną trochę dalej. Córka już dawno siedziała w
    tym wieku.

    Zważyłam go - równe 8 kg, 70 cm. W sumie wg centyli to średniak
    jest. Moja córka była w tym wieku kawał baby.

    Zęby - dwa na dole i idą na dole jeszcze jakieś boczne ale chyba nie
    wylezą jeszcze, bo się przestał ślinić i śpi spokojnie.

    Zupki - dalej nienawidzi, owoce i sinlac w każdej ilości. I flipsy.

    Pediatra kazała mi podawać zupki z grysikiem - czyli gluten, ale
    jakoś się dygam, chyba poczekam jeszcze z tym glutenem. A wy już
    dajecie?
  • uleczka4 22.02.09, 03:23
    ja już daję od tygodnia i jest OK. Też się bałam.
    Flipsy są doskonałe! Pół minuty i chrupek znika. Pożarłby wszystko.
    Gucio, nie chrupek oczywiście. I od trzech dni królika mu daję...
  • malda_80 22.02.09, 10:00
    smile my też chrupki już próbowaliśmy.Znikały raz dwa w buzi.smile Trochę mu dałam
    pomymlać biszkopta. Kaszkę manną już kiedyś mu dawałam do zupki,ale wtedy mu ząb
    szedł i nie chciał jej tknąć.Za to kupiłam w słoiczku rosołek z kaszką manną i
    bardzo chętnie go jadł.Wczoraj spróbowaliśmy jarzynki z rybką po grecku.Ale
    tylko dwie łyżeczki, bo to i rybka i trochę pomidorka tam jest.Jak na razie
    ok.Dzisiaj znowu zjemy troszkę. I na tydzień wystarczy,bo to przecież tylko dwa
    razy w tygodniu się daje rybkę.
    Próbowałam mu wyregulować pory jedzenia.Ale jakoś nie umiem.sad Czasem je co dwie
    godziny,czasem co 3. Jak wyglądają Wasze dni jeśli chodzi o jedzenie. O jakich
    porach dajecie inne pokarmy niż mleko?
    Kupiłam mu kiedyś saszetkę kaszki mleczno ryżowej z malinami. Chyba nawet mu
    smakowała,ale zrobiona wg przepisu była bardzo gęsta i zaraz go przytkało i nie
    chciał więcej jeść. Robić rzadszą?
    Może jednak jeszcze raz zaryzykuję z tym sinlac'iem. W ogóle czuję się jakaś
    taka bezradna z tym karmieniem. Nie wiem, jaki powinien być plan. Co o jakiej
    porze itd.
    Mam taką książkę "Jak usypiać" i tam jest opisany rozkład dnia od 6 do 12
    miesięcy.Oj nasz się sporo różni od tego z książki. Tym bardziej,że autorka
    uważa,że w takim wieku powinien już przesypiać noce. Powinien w dzień jeść
    tyle,żeby nie budzić się w nocy.
    Tylko jak to zrobić? Chociaż karmienie w nocy mi nawet tak nie przeszkadza.To
    tylko dwa razy. Ale podobno,jeśli je w nocy, to w dzień nie będzie zjadał tyle
    ile trzeba.
    Może nie potrzebnie czytam te książki i artykuły,bo tylko sobie wodę z mózgu robię.
  • uleczka4 23.02.09, 15:51
    Ja gdzieś o 5 nad ranem biorę małego do łóżka i ja dosypiam, on
    sobie zje i dalej śpi. Około 9.30 zjada jałko, banana, trochę kaszki
    manny (mannę dodaję do tego posiłku, nie do zupy). O 13-tej zupka z
    królikiem (dziadkowie Gucia hodowlę rozpoczęli, specjalnie dla
    wnusia),o 15-tej cyc (potem drzemka), o 18 kaszka na mleku
    modyfikowanym. Po kąpieli o 19 już tylko cyc na dobranoc. W tak
    zwanym międzyczasie cyc.
    Kupiłam misiowy jogurcik, dałam łobuzowi spróbować dwie łyżeczki.
    Pyszne. Ale jaką mi awanturę zrobił, że tylko dwie łyżeczki!
  • malda_80 23.02.09, 22:03
    smile
    ja się zastanawiałam nad słoiczkami z jogurtami.Bo są takie owoce i jogurt.Ale
    trochę się bałam...Może jednak spróbuję...
    Myślę,żeby mu kaszkę wprowadzić.Ale zrobić do niekapka taką do picia na razie.
    Ja chora,mąż chory, mam nadzieję,że młodego nic nie weźmie.sad
  • malda_80 24.02.09, 09:32
    acha,byliśmy wczoraj u neurologa. Powiedział,że wszystko ok.Tylko miał
    podwyższone AspAT.Musimy to w marcu skontrolować, przed ostatnią dawką na WZW.
    Reszta wyników była bez zarzutu. I nie wiadomo skąd taka wysoka wartość (miał
    83, a norma to 35).A to ma związek z serduchem i wątrobą.Mam nadzieję,że to już
    minęło.Albo był jakiś błąd podczas analizy.
    Powiedział też,że rozwija się szybko jak na swój wiek,więc się Uleczko nie
    martw,że Gucio dopiero zaczyna pełzanie.wink To mój jest jakiś do przodu.wink
    Oduczamy się zasypiania przy cycu.Nieźle nam idzie.Potem trzeba będzie nauczyć
    się zasypiania w łóżeczku,bo tak to muszę sprawdzać czy się nie obudził,jak
    wyjdę z pokoju,żeby znowu nie spadł z łóżka. Jak będzie spał w łóżeczku,będzie
    bezpieczniej.
  • uleczka4 26.02.09, 12:18
    Łobuzowi idą górne jedynki, do tego miał szczepienia. Strasznie
    biedny jest od wczoraj, ssać nie może, bo go boli. Mam nadzieję, że
    niedługo już pokażą się te ząbki... Chociaż trochę się też boję, że
    mnie pogryzie wink
    Wizytę w CZD mamy na... 12 kwietnia...
  • malda_80 27.02.09, 11:12
    Eh te terminy...uncertain
    A my oboje chorzy. Młody albo złapał ode mnie wirusa,albo ma 3 dniówkę.
    Temperatura różnie,od 37,3 do nawet 39 dobijała. Dwie ostatnie noce balowe.
    Wczoraj był z mężem u pediatry(ja nie jestem w stanie wychodzić). I ta
    orzekła,że ma napuchnięte dziąsła i gardło.Przypisała antybiotyk. Ale że mamy
    też katarek to doszedł nasivin,marimer, na gorączkę ibufen...Biedne to moje
    dziecię,tak go muszę faszerować. A druga jedynka się przebiła już prawie. Może
    będzie już lepiej...
    Szpital mam w domu normalnie...sad
  • bafami 27.02.09, 18:03
    Malda, czy ten antybiotyk to nie jest zbyt pochopnie?? Ja to
    myślę ,że gorączka od zębów.. gardło od kataru... Ale ja lekarką nie
    jstem, mam tylko dwoje dziecitongue_out

    A mój Maciej to z postępów tylko tyle, że zupkę zajada ale tylko z
    indykiem i królikiem i to papkę, jak większe kawałki to się dławi.
    Oprócz tego umie się leżąc na brzuszku przekręcić przodem do
    zabawki, którą mu kładę z boku poza zasięgiem łapek. Martwi mnie
    trochę to, że nie pełza ani nie siedzi. To już 7 miesięcy mu
    stuknęło. Ech... muszę mojej mamie trochę pomarudzić, żeby go więcej
    na brzuchu kładła i prowokowała do pełzania.
  • malda_80 28.02.09, 10:43
    oj Bafami,chyba jednak nie zęby. Już cała nasza trójka chora. A ja mam jakieś
    wirusowe zapalenie gardła, które nie chce odpuścić.Mam już drugi antybiotyk.Mam
    nadzieję,że mi przejdzie. A Maciek ma katar i zaczął trochę kaszleć.sad Eh...
    O jedzeniu teraz nie ma mowy. Nawet piersi nie chce za bardzo.sad Muszę chyba
    laktatorem popracować,bo boję się,że mi pokarm zacznie zanikać.sad
    On tak weźmie kilka łyczków i koniec. Herbatki trochę wypije z niekapka,ale też
    nie za wiele.sad Eh...wykończy nas to choróbsko.Dobrze,że w nocy lepiej sypia
    już. I że temperatury nie ma.

    A może Twój Maciek to z tych, co od razu chodzą, nie raczkują??
    Rozkręci się chłopak jeszcze.smile

  • uleczka4 07.03.09, 08:49
    Teraz ja się przeziębiłam. Guciowi przeszedł katar... Bafami -
    dodałaś swojemu brzdącowi miesiąc!
    Co tam u Was, Dziewczynki? Cisza na naszym wątku od tygodnia!
  • bafami 07.03.09, 15:32
    no co ty Uleczka... 7 miesięcy już skończył! Leci 8.
    A u nas z nowości - siedzi, nie długo ale pobawi się chwilę, je w
    foteliku do karmienia (no bo siedzismile), mamy grupowe przeziębienie i
    chyba idą nowe zęby bo noce to masakra..
  • malda_80 07.03.09, 19:06
    oj Bafami, współczuję... U nas prawie za tydzień stuknie 7.smile A zachowuje się
    jakby miał więcej.Pełza za mną po domu,a najbardziej spodobała mu się kuchnia i
    otwieranie w niej szuflad. I trzeba pilnować,żeby sobie paluchów nie przyciął.
    Aaa i zrobił postępy w rozszerzaniu diety. Je na drugie śniadanko kaszkę, na
    obiadek zupkę. Czasami mu daję podwieczorek. Wyszedł drugi ząbek i może to go
    odblokowało.Zastanawiałam się,czy iść z nim jutro na basen.Ale chyba jeszcze
    odczekam. Tydzień temu był jeszcze chory przecież.
    Strasznie chorobowy okres nastał teraz.
  • uleczka4 08.03.09, 17:11
    oj tam - Twój berbeć jest z początku miesiąca, mój z 18-tego i jakoś
    tak policzyłam...
    No i Gucio też chory. Musiał się ode mnie zarazić... Przed chwilką
    zmierzyłam mu temperaturę - ma 38 stopni. Jutro miałam jechać do
    pracy po zaświadczenia, a pojedziemy do pediatry. Niech mu zajrzy tu
    i ówdzie i osłucha, czy się coś poważnego nie dzieje. Ja też nie mam
    siły, zapchana jestem dokumentnie. Może i ja przy okazji zapiszę się
    do internistki...
  • epa77 08.03.09, 22:31
    U nas dopiero pierwszy ząbek wychodzi - jeszcze go nie widać, ale można wyczuć
    palcem lub wystukać łyżeczkąsmile no i chyba z tego powodu mam częste pobudki w
    nocy. Pola ćwiczy podnoszenie pupy do raczkowania. Na razie przemieszcza się
    obrotami z brzuszka na plecki i już jej się udało zniszczyć mi płytęsad
  • bafami 09.03.09, 18:50
    Ale sportowców macie. Mój to coś jakby chciał ruszyć i pupę do góry
    dźwiga leżąc na brzuszku, ale na razie ni huhu... ani "półpełza" w
    przód.
    Za to w nocy codziennie robi kupsko.. budzi mnie, swoją siostrę i
    cały dom. W środę mam neurologa, ciekawe co ona na to...

    Zęby sztuk 2 na dole i ani jednego więcej. Za to nadprogramowy katar
    mamy.
  • malda_80 11.03.09, 19:36
    u nas też na razie zęby sztuk dwie.Usiądzie to on chyba jak się nauczy
    chodzić.wink Bo jak na razie coś nie ma na to ochoty. Ja po jelitówce,mąż też. Mam
    nadzieję,że młodego ominie...
    Oddaliśmy dziś krew do badania na ASPAT.Jutro wyniki.
    Zobaczysz Bafami, jak wystartuje, to nasze zostaną w tyle.smile
  • uleczka4 13.03.09, 20:10
    A mój wystartował, tyle tylko, że... do tyłu! Położyłam go na macie,
    a on po kilkunastu sekundach znalazł się w drugim końcu pokoju. Sam
    się zdziwił. Do tego się rozgadał, nawet udało mi się nagrać filmik.
    Zaczął też siadać z pozycji półleżącej (w leżaczku i w wózku) -
    podciąga się i siedzi, nawet się nie kiwa. Nie wiem - pozwalać mu na
    takie siedzenie, czy za wcześnie jeszcze? Sama go nie sadzam...
    Nadal nie mogę dojść co powoduje te czerwone, suche poliki. Pokolei
    wszystko wypróbowałam, eliminowałam z diety i do niczego nie
    doszłam. Zaczęłam jabłko podejrzewać, nie dawałam przez kilka dni, a
    te poliki się zrobiły jeszcze gorsze... Przeczytałam na forum, że
    może uczulać wit. D. (tam jest olej arachidowy bodajże). A może to
    alergia, ale nie pokarmowa?
    A jak postępy u Was?
  • uleczka4 14.03.09, 08:19
    Aha - dziś w nocy się obudziłam, patrzę, a Gucio na brzuchu śpi! Nad
    ranem zjadł cyca i znowu - przewrócił się na brzuch i w kimę. Teraz
    to chyba już nie grozi uduszeniem, nie?
  • epa77 14.03.09, 21:23
    Moja córcia też tak teraz śpi. Do tego bardzo często przekręca się w poprzek
    łóżeczka. Myślę, że jak dzieciaki same swobodnie się przewracają to jest to już
    bezpieczne.
    Mała ostatnie dwie noce przespała bez żadnej pobudkismileZobaczymy jak będzie dziś.
  • bafami 15.03.09, 11:50
    Odpowiadam na ostatnie posty razem: jak samo dziecko siada to
    pozwalać. Ćwiczy sobie w ten sposób. Moj też w foteliku sobie siada
    i w wannie. Sadzamy go w krzesełku do jedzenia i się nie chwieje,
    więc go tam nakarmimy i na glebę. A na glebie - dziś odkryłam, że
    też do tyłu się posuwa. MOja córka tak zaczęła raczkowanie - tzn
    czworakowanie (na dłoniach i stopach, bez kolan).

    Waga - 8300, wzrost - 73cm (podobno długaj), zęby 2 na dole - coś
    się dzieje też u góry, wybitne osiągnięcia - umie pokazać gdzie jest
    lampa (tzn patrzy w jej kierunku kiedy padnie pytanie).

    Dostał miśkopty - kazała nam lekarka, ale za grube to dla niego się
    okazało i się porzygał ( a prawie tak ładnie zjadł zupkę).

    Katar już minął, teraz czekam na słonko, żeby spacerować i
    spacerować. Chyba schowam już kombinezon zimowy, jak myślicie? Mam
    taką kurteczkę trochę lżejszą, a w wózku śpiworek. Kupiłam też
    wiosenną czapeczkę i szukam butków takich miękkich do wózka, ale nie
    ma w jego rozmiarze. Chyba koszykarz z niego będzie, albo jak my -
    siatkarzsmile
  • malda_80 15.03.09, 21:25
    my chodzimy w kurtce puchowej,ale nie takiej grubaśnej.Jeszcze ta pogoda taka
    średnia...uncertain
    Uleczko,a może to po prostu od zimna tak ma z tymi polikami?? Albo krem ma za
    dużo wody i jak powieje na dworze po buzi to tak się robi?

    Maciek staje mi w łóżku... A dopiero co mu opuściliśmy łóżeczko na 3 poziom...
    Został już tylko 4 najniższy. Dzisiaj mi się rozhisteryzował o 5 i nie chciał
    zasnąć. Padł po 6 dopiero i spał do 8.Może dłużej by odsypiał,ale jakiś mądry
    sąsiad o takiej godzinie w niedzielę zaczął się porządnie stukać młotkiem i
    obudził nas wszystkich.
    Zębów nadal sztuk dwie. Wydyma tylko ciągle dolną wargę i coś mlaska,ale na
    górze nic nie widać.Przecież mu się chyba nie sypnie trzeci na dole przed górnymi??
    I widzicie dziewczyny,Wasze maluchy też już startują. A od startu w tył, do
    startu do przodu, bardzo krótka droga.smile

    Ja za to mam jakiś kryzys siedmiu miesięcy niewyspania...Tak bym chciała,żeby
    przespał już całą noc,albo budził się tylko raz.Muszę spróbować przy drugiej
    pobudce dawać mu smoka, bo przy drugiej prawie nic nie je, tylko ciumka, ciumka
    i ciumka...
  • uleczka4 16.03.09, 07:50
    od kremu to raczej nie - używam nivea baby bez wody, albo linomag. I
    tylko te poliki, bo na ciele jest gładziutki, bez ani jednej
    krosteczki...
  • magda040809 18.03.09, 11:42
    Witam wszystkie emamusie sierpniowych szkrabówsmile
    Moja dzidzia ma urodzić się 04/08/09smile Mam już synka - ma 8 lat i
    już nie może się doczekaćsmile
  • bafami 18.03.09, 20:14
    Malda, ten Twój to przodu jest. Mój ciągle na najwyższym poziomie
    śpi. W nocy budzi się kilka razy ale pije tylko raz albo dwa. Daję
    mu smoka i śpi. Chyba sam się niedługo od cyca odstawi.

    Ostatnio ma katar i płacze w nocy. Nie umiem go uspokoić. Już sama
    nie wiem czy to zęby czy zatkany nos.

    Na spacerze nie byliśmy juz ponad tydzien, bo pogoda do bani on
    trochę podchorowany jest.

  • malda_80 19.03.09, 19:57
    oj u nas teraz też katar... W nocy zrobił sobie dwugodzinną przerwę w spaniu.sad
    Chyba zęby.I pokasłuje.Ale tylko w nocy i nad ranem.W dzień jest spokój.Może mu
    się buzia wysusza,jak ma nosek przytkany i ją otwiera... Dlaczego ja nie jestem
    moim mężem i spokojnie sobie nie śpię w nocy??wink My kobiety, to mamy
    przechlapane...wink
  • malda_80 20.03.09, 18:49
    kolejna noc z przerwą spałam 5,5 godziny...
    Wiecie co,na początku to się cieszyłam z tego pełzania Maćka, ale odkąd się
    wspina mam dość...Ciągle muszę go z czegoś ściągać, pilnować,żeby nic nie
    ściągnął. A on jak nakręcony, jakby mu jakiś głos w głowie ciągle kazał się po
    czymś wspinać. A potem płacze...Albo się przewraca i oczywiście jest płacz...
    Za to dzisiaj marudząc rozszerzył sobie słownik o bla bla bla bla.smile Do tej pory
    było meme meme tylko.smile
    Trochę się martwię tym jego tempem.Czy to nie za wcześnie, ale jakbym właściwie
    miała go powstrzymywać?
  • bafami 22.03.09, 12:35
    a tam... nie martw się tempem. Moja córka też była taka do przodu.
    Maciej za to powoli.... Katar ciągle jest ,ale już nie kaszle i śpi
    w nocy. Szczególnym osiągnięciem jest za to przejście z siadu do
    leżenia przodem. Pełzanie - zero. Chciałby ale nie umie. Za to
    apetyt ma fantastyczny. Wczoraj po dłuższej przerwie był 2 godziny
    na dworze, spał sobie w słonku a potem spałaszował cały słoik zupki.
    Top menu: rosołek z kurczaka z kaszką manną, indyk z warzywami,
    jabłko z biszkoptem, gruszki.
  • malda_80 22.03.09, 13:11
    no to super! U nas znowu strajk na rzeczy inne niż mleko.Nawet słodziutkiego
    jabłka z bananem nie chciał zjeść. Może zęby. Budzi mi się coraz
    wcześniej.Trochę mnie to dobija.Czasami mam wrażenie,że bardziej się wysypiałam,
    gdy był młodszy.
    Ja zauważyłam,że czasem kładzie się na boku i odpycha jedną ręką, jakby próbował
    usiąść,ale nadal za siedzeniem nie przepada.
  • malda_80 23.03.09, 18:52
    byliśmy na szczepieniu.Przez ponad miesiąc przybrał 100g.sad Fakt,był chory w
    międzyczasie. Ale to i tak mało.Pani doktor zasugerowała,żeby podawać mu dwa
    razy dziennie zupkę z mięsem, jeśli nawet mu podchodzi, albo wprowadzić mleko
    modyfikowane. Jeśli on jeszcze do tego wszystkiego taki ruchliwy. Muszę też mu
    zrobić badanie moczu, czy mu coś nie nawróciło.Dzisiaj mu sposobem wepchnęliśmy
    całą porcję zupki. A rano bez marudzenia zjadł połowę jabłka z połową banana.Ale
    to mało kaloryczne. Zastanawiam się,czy nie kupić mu na noc modyfikowanego z
    dodatkiem kleiku.
  • uleczka4 02.04.09, 23:04
    Ło matko - wczoraj zważyłam Gucia. 9 kilo!!!
    Aha - pełza nadal tylko do tyłu, ale pupę podnosi i się kiwa w tył i
    w przód. Lada dzień zacznie czworakować, tak myślę.
    No i mamy trzeci ząbek - trochę nietypowo, bo górną lewą dwójkę...
    Chyba go swędzą dziąsełka, bo gryzie mnie niemiłosiernie po rękach,
    szyi i twarzy. Po cycu nie - koryto wkońcu trzeba szanować wink
    A jak u Was Dziewczyny?
  • epa77 05.04.09, 21:51
    Pola też waży 9 kg. Przemieszcza się coraz sprawniej - pupa nieco nad podłogą i
    rączki i nóżki naprzemiennie.Też myślę,że czworakowanie lada dzień. Dzisiaj,
    podciągając się za koc sama sobie usiadła, ale to na razie przypadek. Nie
    zachęcamy jej specjalnie do siadania. Ząbki na razie dwa.
    Dzisiaj prawie cały dzień w parku. Ale miała wrażeń, zwłaszcza, że dopiero od
    niedawna jeździmy w spacerówce.
  • uleczka4 06.04.09, 16:00
    My od samego początku w spacerówce. Najpierw wkładałam gondolkę (z
    innego wózka), później dokupiłam śpiworek. Głębokiego wózka nie
    zniosłabym z drugiego piętra, a tak - jeszcze daję radę sama.
  • uleczka4 06.04.09, 21:59
    No i czwarty ząb - prawa górna jedynka. Drugą jedynkę już widać.
    Ślini się biedak niemiłosiernie. Właśnie śpi z otwartym dziobem, a
    na prześcieradle mokro...
  • epa77 07.04.09, 21:11
    Oj to szybciutko te ząbki idą. U nas na razie nic nie wskazuje na kolejne. Za to
    ruchliwość wzrasta w tempie błyskawicznym. Wychodzę do kuchni,a chwilę później
    zagląda tam Pola.
  • malda_80 10.04.09, 20:22
    hehe...pamiętam jak Maciek mi zawędrował za mną do kuchni pierwszy raz.smile
    Teraz wszędzie go pełno i tylko go trzeba ściągać ze wszystkiego.Teraz na Święta
    przyjechał mój brat z synkiem,który ma 15 miesięcy.Jest wesoło u mojej mamy jak
    są obaj z Maćkiem.
    U nas na razie zęby nadal dwa.Miał taki okres,że ani jeść,ani spać i myślałam,że
    wyłazi ten trzeci,ale cisza. Już kilka dni i nic. Trochę mu apetyt wrócił.
    Najbardziej,gdy siedzi przy stoliku z Ikeii u moich rodziców.Coś nowego,może
    dlatego lepiej mu się tam siedzi.Oczywiście go asekuruję.
    Umie już sam usiąść z leżenia,ale za często z tego nie korzysta. Za to na
    spacerze siedzi prościutko w wózku i trzyma się pałąka. Wczoraj pierwszy raz
    byliśmy na placu zabaw.Trochę zjeżdżał na zjeżdżalni(trzymany przeze mnie) i
    huśtał się na huśtawce(oczywiście też trzymany). Był w niebo wziętysmile.
    Ja zaczęłam szukać pracy,ale na razie kiepsko...
    Zgłosiłam się na jakiś program "Mama pracująca nie mniej kochająca".To z UP.
    Ciekawe. Może mi się przyda. A opiekę zapewniają na czas warsztatów.

    Nie wiem tylko co się z nim dzieje w nocy. Co noc to jest inaczej. Dzisiaj
    budził się co dwie godziny i w końcu przestał spać o 5. A znowu chyba z
    poniedziałku na wtorek obudził się dopiero o 5 nad ranem i potem jeszcze pospał
    do 7. Żeby tak było codziennie. Ciekawe co spowodowało tak długi sen.
    Czasem jak się przebudzi, to trzeba go ukołysać,żeby zasnął. Jak był
    młodszy,może i częściej czasem się budził,ale zasypiał na koniec karmienia i nie
    było żadnych problemów. I był w ogóle jakiś taki "zaprogramowany".Może to
    wrażenia z dnia tak na niego działają.Ale przecież nie zamknę dziecka w czterech
    ścianach. Teraz więcej nas w domu nie ma niż jesteśmy.

    Spokojnych i pogodnych Świąt dziewczyny.
  • bafami 10.04.09, 21:39
    Oj dawno mnie tu nie było, moja praca jest chyba zbyt absorbująca, a
    po pracy absorbują mnie dzieci a potem to już padam z wykończenia.

    U nas z nowości to chyba to, że jak u Maldy nastąpiło
    przeprogramowanie. Problemy z zaśnięciem, w nocy cycanie, w dzień
    też bardziej jakiś nerwowy jest.

    Waga: 8680 g, wzrost: 76 cm, zęby - 2 i półsmile - wyłazi górna
    jedynka, już widać białą końcówkę. Apetyt - mizerny. Dziś lekarka na
    szczepieniu powiedziała, że mógłby więcej przybierać.

    Jak ja o nim myślę to faktycznie mało je. W sumie je 3 posiłki od 6
    do 17. A zupkę trzeba wciskać albo oszukiwać (na końcu łyżki owoce).
    Ale co ja mam z nim zrobić, jak on nie chce nic więcej zjeść?

    Raczkowanie - sad(( nic, zima.. Siedzi za to pewnie, umie usiąść z
    leżenia, położyć się na brzuchu z siedzenia.

    Za radą lekarki dałam mu ostatnio "miśkopty". Ale porzygał się bo
    jakiś większy kawałek mu się dostał do gardła.
    Przeszliśmy ostatnio zapalenie spojówek - koszmar. Starsza córka
    miała anginę. Ale jest dobrze, bo jest cieplutko i spędzamy na
    dworze całe popołudnie (mały od rana z babcią). Ma nową huśtawkę na
    ogródku - taki kubełek i uwielbia w nim się huśtać. A Madzia obok
    na "dorosłej" huśtawce i tak mam bąble z głowysmile

    Aha, Maciuś został już oblizany z góry na dół przez naszego psa,
    więc chyba się zaprzyjaźnią (pies podwórkowy więc zimą się nie
    widywali). Również korzystamy ze spacerówki i drugiego fotelika
    samochodowego. Reakcje na obydwie nowości bardzo pozytywne.
    Mój mężczyzna uwielbia się kąpać i mocząc się bawi się zabawkami w
    wanience - najlepiej termometrem. Madzia marzy o chwili, kiedy razem
    będą mogli się wypluskać - może w okolicach Maćkowego roczkusmile

    I to tyle z nowoścismile
  • malda_80 13.04.09, 10:11
    oj Bafami te nasze Maćki.... ja młodemu robię kaszkę ze 100ml wody to zjada
    czasem połowę,czasem 3/4. Ostatnio mu tylko posmakowała mleczno-pszenna z
    bananami i sucharkami.Czasem zdarzy mu się zjeść całą.
    Tak w ogóle to chętniej by jadł to co my. To daję mu przy obiedzie ziemniaczki z
    talerza, ugotowałam mu klopsiki z mielonego i dawałam po kawalątku,ale zjadł
    kilka i koniec.Zupki to tak z połowę słoiczka.Deserek czasem cały.Ale mam
    wrażenie,że teraz trochę więcej przybrał.
    Zobaczymy, po niedzieli idziemy na kontrolę wagi. Jak mu ugotuję zupkę, to już
    zje ze dwie łyżki i koniec...eh...i jedziemy na słoiczkowych...
    A górna jedynka chyba znowu zaczęła się przebijać, bo znowu robi się marudny.
  • uleczka4 14.04.09, 17:59
    Mój łobuz ma 5 zębów i odkrył, że można nimi zgrzytać. Brr...
    Z osiągnięć - umie zrobić pa, pa. Z początku myślałam, że macha ot
    tak, ale nie.
    Jutro mamy wizytę w CZD. Nie wiecie Dziewczyny skąd pobierają krew
    takim maluchom? Z palca? Aż mi się słabo robi jak myślę o dniu
    jutrzejszym.
  • malda_80 15.04.09, 22:40
    z palca,ale to dzisiaj Wam pobierali,więc już po wszystkim.smile Pewnie nie było aż
    tak źle?
    Dużo zębów ma Twój maluszek. Ja uczę Maćka klaskać. smile
    3 zęba dalej nie widać.Ale jest mały postęp w jedzeniu.Wieczorem wcina całą
    kaszkę. A na spacerkach po pół słoiczka deserku,albo obiadku.
    I przestał lubić smoczek. Jakby nie umiał go utrzymać w zębach. Mam też
    wrażenie,że powoli odstawia się od piersi. W nocy coś tam popije, nad ranem już
    nie chce i wieczorem też nie.Tzn.,possać owszem,ale nie tak by coś zjeść. Czasem
    w dzień się przyssie.
    Mimo to, w nocy (w normalnych warunkach) nadal są dwie pobudki.Może nie powinnam
    go wyciągać z łóżeczka do piersi?Tylko jakoś inaczej dalej uśpić?
    Acha,czy Wasze dzieci wędrują podczas snu?
  • bafami 16.04.09, 13:13
    a my mamy szpital w domusad Magda chora, przeziębienie. Maciek - z
    megakataru zrobiła się angina, gorączka prawie 40 stopni i lecimy na
    zastrzykach. Chodzę do tyłu, bo nei spałam całą noc. Do pracy nie
    poszłam - szef zly. Mąż wyjechał w delegację i tylko se w łeb
    strzelić.

    Malda, ja bym nie odstawiała jeszcze od piersi, niech ssie jak
    najdłużej. Mój mnie zaczął gryźć - i kupe radochy ma z tego jak
    wrzeszcze ała!
  • uleczka4 16.04.09, 13:43
    Ten mó wampir też uchachany po pachy jak krzyczę ała!
    W CZD było OK. Wszystko szybko, miło i bezstresowo. Trochę się
    biedak rozpłakał jak mu pobierali krew, ale bez tragedii. A jednak z
    żyły po zewnętrznej stronie dłoni. Lekarka kazała dawać wit. D co
    drugi dzień. Powiedziała, że nie widzi nic niepokojącego, ale
    badania trzeba zrobić na wszelki wypadek (gospodarka wapniowo-
    fosforowa). Waga 9100, wzrost 74.
    Aha - nadal pełza tylko w tył, ale zaczął stawać w łóżeczku.
    Zastanawiam się nad kojcem... Staje w tym łóżeczku i się boję, że
    się w głowę o szczebelki uderzy...
    Ojej - to nieciekawie z tymi choróbskami... Guciol ma katar z małymi
    przerwami od 1,5 miesiąca, ale reszta OK...
  • malda_80 16.04.09, 20:51
    Oj Bafami...to się masz...Tragedia,żebyś jeszcze Ty się nie rozłożyła,bo kto
    zaopiekuje się Tobą.
    Odstawiać nie odstawiam,sam jakoś mniej chce. Tylko w nocy właściwie nie
    pije,tylko possać sobie chce. Tej nocy co 2 godziny. Ale mąż się zreformował i
    zabiera go rano, a potem się zmieniamy.Fakt,że ja to max do 8 poleżę.
    Smoczek nadal "nie pasuje do buzi".smile Nie wiem co mu się stało,ale to
    dobrze.Ostatnio widziałam na placu zabaw trzyletnią dziewczynkę ze smoczkiem w
    buzi.Nie jest to dla mnie zrozumiałe. Może dlatego,że Maciek za bardzo nigdy nie
    kochał smoka.Tylko do spania czasem dostawał.I tak samo mój bratanek.
    Chociaż siostra mojego męża będzie miała problem,bo jej synek skończy teraz 15
    miesięcy i ciągle chodzi ze smoczkiem w buzi. To chyba takie pójście całkiem na
    łatwiznę.

    Uleczko,jak wstaje w łóżeczku,to i niedługo zacznie przy meblach. Nie uchronisz
    przed uderzeniami.Maciek już tyle razy stuknął się w głowę...Staram się
    pilnować,ale czasem wystarczy sekunda...
    U nas też tak katar nawraca co jakiś czas.
  • uleczka4 17.04.09, 19:10
    no i mamy szóstego zęba! smile
  • malda_80 17.04.09, 21:11
    no brawo!!!
    Aleśmy zacofani z tymi dwoma zębamiwink
  • uleczka4 18.04.09, 20:41
    a propos zębów... Młody zeżarł dziś w trakcie kąpieli kawałek
    gąbki... Ja się zajmowałam akurat jego siurdaskiem, a on chapnął tą
    gąbkę. Wyjęłam mu z paszczy, ale kawałeczka nie zdążyłam
    (malutkiego). Chyba nic mu nie będzie???
    Mam całe posiniaczone ramiona - oto skutki posiadania zębów przez
    tego wampira...
  • malda_80 19.04.09, 14:55
    smile ja to mam siniaki od szczypania.Jak się po mnie wspina to zwykle szczypie i
    to tak dotkliwie....zostają mi takie małe siniaki.
    Ma całe dziąsła napuchnięte, jakby mu miały wyjść wszystkie na raz.
    Dziś w nocy znowu były 2 godziny przerwy w spaniu.Krzyk i płacz.Uspokajał się
    gryząc palca taty.

    Myślę Uleczko,że nic się nie stanie. Maciek ostatnio odgryzł kawałek chusteczki
    higienicznej.Nie udało mi się go wyciągnąć, taki był malutki.
    Zmykamy na spacerek,bo taka piękna pogoda.

    Jutro jak się uda-kontrola wagi u pani doktor.
  • uleczka4 21.04.09, 21:38
    A Ty Bafami - żyjesz? Mam nadzieję, że choróbska poszły precz...
  • malda_80 21.04.09, 19:28
    8850g smile 350g w niecały miesiąc. Już trochę lepiej.smile

    Eh, nadziwić się nie mogę jak szybko się rozwija i ile już umie.A dopiero co
    myślałam,że fajnie będzie jak już będzie mobilny, a nie tylko będzie leżał i
    leżał...wink

    To prawda,że po dzieciach widać, jak czas ucieka.
  • uleczka4 21.04.09, 21:36
    ...dopiero co leżały takie małe niemotki, a teraz? Gryzą, chlapią,
    krzyczą, znikają z pola widzenia i pyskują (takie mam czasem
    wrażenie)...
    Guciolowi się udało przemieścić do przodu. Wyciągałam go dziś spod
    biurka. Mam dziewięć śladów po zębach na lewym ramieniu i siedem na
    prawym...
  • uleczka4 22.04.09, 09:11
    Hej Dziewczyny!
    A czy Wasze brzdące lubią muzykę? Gucio zaczyna szaleć ze szczęścia
    gdy słyszy: www.youtube.com/watch?
    v=lJwgP44Ap9E&feature=related
    Wcześniej ta melodia była w reklamie nałęczowianki i zawsze na nią
    zwracał uwagę.
  • bafami 24.04.09, 20:39
    No jestem wreszcie. Angina poszła w zapomnienie, zastrzyki też. A co
    nowego? 2 górne jedynki. Już wylazły - tzn na razie takie białe
    czubki ale już są.

    Maciej pełza jak gąsienica - dupka w góre i do tyłusmile cały dzień
    śpiewa sobie i gaworzy. Najczęsciej babababa. Lubi paluszkami po
    wargach sobie tak palcem robic i robi wtedy brbrbr.. wiecie o co
    chodzismile

    Zwiększyłam ilość posiłków. Wydaje mi się, że za mało jadł.
    Dołożyłam kaszkę mleczno-ryżową przed snem, w nadziei, że prześpi
    dłużej niż 2 godziny.

    Mój też mnie szczypie, o co chodzi tym chłopakom ze tym szczypaniem?

    Chciałam podać małemu sztuczne mleko (egoistycznie, bo chcę na
    imprezę się wyrwać jutro na 2-3 h i w razie czego byłaby butla - NIC
    Z TEGO. BĘDĘ GO CHYBA KARMIĆ DO 18 ROKU ŻYCIA. Nie udało się, pluł
    dalej niż widział. No i na imprezkę nie zajrzęsmile

    To tyle z nowości u nas. Aha, mój ma bardzo dużą głowę. CZapeczka 42
    za mała. Jakie głowy mają wasze chłopaki?
  • uleczka4 24.04.09, 21:10
  • malda_80 25.04.09, 10:27
    miesiąc temu 44,5 smile
    łeb jak sklepwink.Ale jest duży, to dlatego
    A zęby nadal dwa.
  • uleczka4 26.04.09, 10:56
    Dziewczyny - sukces! Guciol przespał całą noc bez pobudki!!! Od 21
    do 6.40 spał jak zabity. A ja? Budziłam się co 2 godziny...
  • malda_80 26.04.09, 11:16
    wszystko przez przyzwyczajenie Uleczko. Ja kiedyś tak miałam,że jak się nie
    budził o zwykłej porze, to ja się budziła i czekałam,kiedy się obudzi. Teraz
    chyba już za bardzo mi brakuje ciągłego snu i się nie budzę.
    Gratuluję!!!
    Ja bym chciała,żeby Maciek już przesypiał. Może lepiej by jadł w dzień. Tym
    bardziej,że w nocy to bardziej mnie mymla niż je i trochę mnie to też drażni
    momentami.
    Może już spróbować podawać mu wodę?
    A dzisiaj mi ochrypł. Może to dlatego,że przez ostatnie dni wydawał bardzo
    gardłowe dźwięki.smile
    No, chyba że przechodzi wcześniejszą mutacjęwink
  • bafami 02.05.09, 13:24
    Też bym chciała w nocy spac. A mój Maciej to ostatnio ze spaniem na
    bakier. Wylazły mu 4 górne zębole. Mamy więc już 6. Marudzi przy
    zasypianiu i w nocy. Ale za to jaką przyjemność znajduje w
    gryzieniu moich brodawek (auuuuuu).

    Łeb ma jeszcze większy niż Maldy. Ostatnio mu kupiłam czapeczkę
    rozmiar 48, ale to chyba jakaś wyjątkowo mała numeracja. Bo
    normalnie to kupuję 44-46 (wielkie mi pocieszenie). Ciuchy też
    jakieś się kuse zrobiły, przerzucam się na rozmiar duży 80 i 86.

    Siedzi pewnie, nie raczkuje - tylko gąsienicę w tył robi. Robi papa,
    wcina biszkopty i skórki chleba. Ale za cholerę nie chce słoików w
    większymi cząstkami warzyw. Ma odruch wymiotny.

    trochę go podtuczyłam ostatnio, bo mi lekarka marudziła, że za mało
    przybiera i teraz taki pysiol mu się zrobił większy.

    Gaworzy jak najęty, wie czego chce i głośno się tego domaga. i
    niestety zawzsze postawi na swoim. Taki mój królewicz.
  • malda_80 02.05.09, 20:28
    U nas trzeci ząb się przebił. Lewa górna jedynka. Chyba w związku z tym,noce są
    nie najciekawsze tak, jak u Ciebie.uncertain
    My ubranka też na 80. Body są takie akurat., Jak mu kupiłam kapelusz 44-46, tomu
    z głowy złazi,bo za mały.
    Od dwóch dni ma strajk głodowy.Do tego dzisiaj jakaś dziwna biegunka. Za to dużo
    pije.Przynajmniej mi się nie dowodni.
    Ale tak kombinuję z tym jedzeniem.A on nic...Kaszki tylko idą do kosza. Co mu
    zrobię, to zje łyżeczkę i koniec. Nawet jak zrobiłam taką do picia to nic.
    Zrobię mu chyba badanie na żelazo.I tak musimy zrobić aspat znowu, to niech od
    razu zobaczą i żelazo.Podobno,przy niedoborze dzieci nie mają apetytu.
    Ząb już się przebił,więc powinien mu apetyt wrócić.
    A on ewentualnie skubnie trochę chleba.Ale nie może żyć tylko chlebem.
    Acha, próbowałam mu dać mleko modyfikowane... Nic z tego...
    pięknie.Ciekawe co mlecznego będzie jadł, jak skończymy z piersią....sad
    I też się rozgadał.smile
  • malda_80 03.05.09, 09:15
    jest mała poprawa.Wtrąbił pół miseczki kaszki rano.Musiałam dorabiać, bo
    sceptycznie nastawiona zrobiłam małą ilość.A okazało się,że mój dzieć chce
    więcej.smile Tyle dobrze.Zobaczymy,jak będzie z resztą dnia.
    Ale to żelazo mu zbadam,bo zajad mu się zrobił w kąciku ust.
  • uleczka4 04.05.09, 15:38
    no i ruszył do przodu... A taki był spokój wink
    Z tym przesypianiem nocy, to chyba to zrobił, żebym się mogła na
    forum pochwalić wink Znowu zaczął się budzić sad
    Daję mu przylepkę chleba i jest wtedy najszczęśliwszy na świecie.
    Czy Wasze dzieciaki też później okruszki zbierają? A jak "długi
    weekend"? My się wybraliśmy w sobotę na wycieczkę do Łodzi - na
    wystawę psów. Guciol był zachwycony!
  • epa77 11.05.09, 11:36
    Oj widzę, że muszę nadrobić zaległości ze strony sierpniowych dziewczynekwink
    Ostatnio tylko czytam, a na pisanie czasu mi nie starcza.
    U mojej małej zębów sztuk cztery, przy czym dwa górne widoczne na razie tylko w
    małym kawałeczku. Na czworaka lata po całym domu w każdym kierunku, ale dopiero
    od kilku dni z pupą zdecydowanie na tej samej wysokości co ramiona. Wcześniej
    jakoś tak blisko podłogi. Krótko po tym jak nauczyła się samodzielnie siedzieć -
    jakieś 3 tyg. temu - nauczyła się też też stać. No i z tym jest mały koszmar -
    wszystko ląduje na podłodze - np. odtwarzacz dvd też to zaliczył. Brakuje mi
    miejsca na wysokości powyżej jej wzrostusmileNa szczęście nie umie jeszcze otwierać
    szafeksmile
    Po okresie lęku przed obcymi, wczoraj odnotowałam sukces - zdarza jej się
    uśmiechać do obcych, a nawet śmiać się w głos przy nich.
    Pa pa nie umie. Kosi-kosi robi, ale wtedy, kiedy sama chce. Sporadycznie zdarza
    jej się naśladować. a na muzykę głucha jak pień - w ogóle jej nie rusza.
    Najgorzej, że chyba przyzwyczaiła się spać z nami. Był taki czas, że częściej
    się budziła. No więc, żeby się wysypiać zabierałam ją do siebie i karmiłam na
    leżąco. No i mam. Teraz jak się obudzi, to staje w łóżeczku, jedną ręką się
    trzyma, a w drugą bierze misia i macha nim. i krzyczy. Kładę ją, a ona znów
    wstaje i to samo. Dopóki jej nie zabiorę z łóżeczka. A w naszym łóżku
    natychmiast zasypia i śpi już bez pobudek do rana. A byłam taką przeciwniczką
    spania z dziećmi... Najgorzej, ze każdego dnia myślę "jutro już jej na to nie
    pozwolę, ale dzisiaj bardzo mi się chce spać, więc ostatni raz..."


  • bafami 18.05.09, 21:41
    Ale mnie tu długo nie było..

    Ze zmian jest tak: Maciek wywędrował z łóżeczkiem z naszego pokoju
    do pokoju starszej siostry i śpią sobie razem, każde w swoim łóżku
    (maciek tylko do pewnej godziny, bo potem ląduje w objęciach
    mamysmile).

    Zęby - 6, Raczkowanie - dalej etap gąsienicy w tył, Stawanie - 0,

    Za to chętnie wcina wszystko i patrzy łakomczywie na zawartości
    naszych talerzy.

    Zakupiliśmy również nowy fotelik rowerowy i mały ma już pierwszą
    krótką przejażdżkę za sobąsmile Jutro wybieramy się na basen bo już
    chyba te choróbska wszsytkie przeszły.

    Aha, Maciek lubi leżeć ze mną na kocyku i skubać trawę oraz jeść
    stokrotki.

    Dawno go nie ważyłam ani nie mierzyłam, ale poszedł na długość, bo
    ciuchy 86 są w sam raz. AA.... wasze też tak gryzą i drapią i
    szczypią? Ja wyglądam jak ofiara przemocy w rodzinie, dekolt mam
    rozdrapany, szyję, twarz i ramiona. Oberwało się też mojej córce. Ja
    wiem , że to z miłości ale mógłby sobie darować...
  • malda_80 19.05.09, 15:29
    Oj Bafami, ja też mam tego serdecznie dość. Szczypie i drapie jak oszalały.Na
    słowa ała i nie wolno, śmieje się.I sprzedaje mi "plaskacze". A uszczypnąć umie
    tak,że zostają mi małe siniaki.
    Ostatnio bardzo zdziwieni odkryliśmy,że wyrastają mu dwa zęby. Więc ma ich prawie 6.
    Dzisiaj byłam go zważyć z ciekawości i wyszło,że waży 9250. 400g przez
    miesiąc,całkiem nieźle. Ale się chłopak rozkręcił. Lubi sam odgryzać jedzenie.A
    to kiełbaskę z indyka,a to banana, albo bułkę. Za to obraził się na kaszki.
    Mleka modyfikowanego w ogóle nie chce ruszyć.Raz wypił 50ml.
    Robię mu z niego budyń, jego pochłania całego i woła o jeszcze. A robię ze 180ml
    mleka.
    Chyba rośnie mi mały mięso i kluchożerca. Ostatnio kupiłam mu z bobovity tą
    "kuchnię włoską", canneloni z wołowiną i penne z tuńczykiem. Idzie prawie cały
    słoik.
    Tylko deserków nie chce ruszać. Wcześniej dodawałam do kaszek, a jak teraz ich
    nie chce, to nie wiem jak przemycać. Jedynie jabłko i banana przepchnę.
    Jabłko jak mu zetrę na grubych oczkach,to próbuje sam jeść.

    I bardzo go śmieszą filmiki z hipciem i psem na youtube.smile Zwłaszcza z
    pierdzącym hipciem i z myjącym zęby.smile

    Ruchowo właściwie na razie zastój. Dalej na czworakach i wspina się na wszystko.
    Tylko czasami przy raczkowaniu stawia jedną nogę na stopie, a nie na kolanie.
    Może to jakiś wstęp do prób chodzenia. Zobaczymy.
    Ma jeszcze czas. 3 dni temu stuknęło mu 9 miesięcy.Jak ten czas leci....
  • uleczka4 20.05.09, 17:31
    Ja też cała posiniaczona...
    Dziś rano się budzę, a Guciol mi robi pa-pa z łóżeczka. Wcześniej
    otworzył sobie szafkę pod przewijakiem i wywalił wszystkie pieluchy.
    Jeszcze się dzień nie skończył, a ja go siedem razy dziś
    przebierałam. 1)Kupa-gigant 2)śniadanie 3)Kocia miska z wodą 4)
    balonik napełniony wodą 5)drugie śniadanie 6)Picie 7)siku. Śliniak
    nie wystarcza, chyba bym musiała go folią spożywczą owinąć...
    Zębów nadal sztuk sześć. Wspina się na meble. I jakoś cyca nie chce,
    tylko wieczorem... Malda - jak Ty robisz ten budyń? Z mąki
    krupczatki? A modyfikowane można gotować?
  • malda_80 23.05.09, 10:48
    z ziemniaczanej Uleczko. Znalazłam takie przepisy na necie i w takim poradniku
    co mi przysyłają.
    Robię 180ml modyfikowanego, troszkę odlewam.Resztę zagotowuję. Do tego chłodnego
    mleka dodaję 2 łyżeczki(trochę czubate) mąki ziemniaczanej, i troszkę
    fruktozy,albo cukru,ale tak na czubku łyżeczki. A i żółtko daję czasem,ale bez
    też wychodzi. Wlewam do tego gotującego się i zaraz jest gotowe.
    Maciek uwielbia taki budyń. Za to kisielu z soku nie chce...
    Kombinuję co by mu tu nowego dawać. I z mleka najlepiej,bo piersi to już prawie
    nie pije,poza nocą i wieczorem.A to tylko łyknie trochę z pragnienia, jeśli już.
    A modyfikowanego nie chce...
  • uleczka4 23.05.09, 22:46
    Dzięki Malda. Wczoraj ztobiłam kisiel z soku. Bałam się cukru dodać,
    fruktozy ani glukozy nie miałam, wyszła kwachotka, ale i tak
    pożarł...
  • malda_80 24.05.09, 08:45
    smile
    Ja wczoraj mu dałam taki zwykły twarożek naturalny,tylko chudy. Naszykowałam też
    owoce w słoiczku jakby mu sam nie smakował,ale chyba lubi kwaśne,bo bez owoców
    wcinał.smile
    Dziwnie mu rosną te zęby. Na dole ma tylko dwa i nic nie zapowiada następnych,
    za to na górze już prawie 4 i napuchnięte ma tam gdzie kły. Śmiesznie będzie
    wyglądał.smile
    Chciałabym go nauczyć,żeby sam jadł.Ale nie wiem,co mu mogę dać. Próbowałam
    banana,ale robi się śliski i mu ucieka jak pokroję w plasterki,a jak dam do
    rączki większy kawałek,to za dużo odgryza i potem się dławi. Jedynie co to
    biszkopcika sam je i suchą bułkę.
    Może gotowaną marchewkę,ale co jeszcze?
  • uleczka4 24.05.09, 11:00
    Ja Guciowi daję banana pokrojonego na 3 części i jakoś sobie radzi
    sam. W zeszłym tygodniu też mu dałam twarożek, tylko sama zrobiłam
    ze zsiadłego mleka.
    Może spróbuj z kalafiotem albo brokułami? Ziemniak pokrojony w
    kostkę? Z makaronem trzeba uważać (jajka), ale można zrobić gęstą
    mannę i też pokroić w kostkę.
  • malda_80 24.05.09, 19:20
    a jak się robi taki twarożek?a zsiadłe robisz Uleczko z takiego mleka w woreczku?
    A co do makaronów, ostatnio zauważyłam,że większość rurek, świderków,muszelek i
    tym podobnych, są bez jajek. W odróżnieniu od tych drobnych nitek. Serio,czytam,
    a tam mąka,woda i kurkuma....
  • bafami 29.05.09, 17:27
    ALe mnie dołujecie. Po pierwsze - nic nie przygotowuję sama mojemu
    synowi (oprócz kaszki, herbatki ), wcina słoiki. Po drugie - wasze
    dzieci już jedzą takie grube kawałaki a mój dalej na słoikach po 5 i
    6 miesiącu, bo jak jest jakaś większa grudka to rzyga.

    Ale przepis na budyń spisałam i będę matką cud w weekendy. Bo w
    tygodniu po 17 to już mi trochę trudno.

    A' propos samodzielności - moja córka kiedy była niemowlęciem to
    szybko żarła grube kawały i była bardzo samosia, więc jak jej
    dawałam obiad (np. kasza gryczana albo cokolwiek) to miała swoją
    łyżkę i dziubała sama. Ja dopychałam swoją. Bardzo szybko sie
    nauczyła sama jeść. A Maciej dostaje chrupki do łapy, biszkopty (ale
    odgryza za dużo i rzyga), miśkopty to w ogole pomyłka, za
    twarde.Dostaje też skórkę chleba albo bułkę i sobie memla.

    Jak wy ten kisiel z soku robicie?

    Co do postępów... robi brawo i papa, grzebie w szufladach ale nadal
    pełza w tył, nie czworakujesad Zęby - 6, dwa na dole, 4 na górze.
    Włosy jasne i króciutkie, za to długaj. Rozmiar 80 już za mały.
    Chodzimy śmiało w 86 a nawet czasem i 92 (ale to letnie spodenki,
    mogą byc za dlugie).

    Wydaje mi się że ma zbyt monotonny jadłospis. Ale z racji tego, że
    nie gryzie i się dławi nie mogę mu zaserwować menu smakosza. A może
    ja to zmiksuję na papkę? Jak myślicie?

    Owoce zajada aż się uchole trzęsą. Zupki - hipp the best.

    Zrobił się też taki jakiś marudny, mniej śpi ku naszej rozpaczy.
    pije z niekapka znowu, uff. Ale tylko z jenego, tego najgorszego wg
    mnie. budzi mi się ostatnio o 4 rano i nie śpi do 5.30. Chodzę
    nieprzytomna.

    Oj zdecydowanie za rzadko tu zaglądam...
  • malda_80 30.05.09, 11:36
    Oj Bafami, jakbym pracowała,to też bym pewnie w większości leciała na słoiczkach.
    Teraz też często z nich korzystamy. Maciek bardzo lubi te włoskie z Bobovity. Ja
    mu czasem zrobię zupkę, ostatnio naleśniki.
    Tylko owoców w słoiczkach już nie kupuję, bo nie chce ich jeść.
    Fakt,większe kawałki już je.Czasem bywa,że się zakrztusi,ale wypluje i za chwilę
    konsumuje dalej.
    A budyń się łatwo robi. Kisiel na podobnej zasadzie. Część soku zagotowujesz, a
    do reszty dodajesz mąki ziemniaczanej i potem wlewasz do tego zagotowanego soku.

    Mnie dopadło zmęczenie materiału. Szukam pracy i szukam. Byłam na trzech
    rozmowach,ale cisza. Eh... A tak już mi się chce do pracy, między ludzi i żeby
    wreszcie zarobić pieniądze. Bo z kasą u nas kiepsko...
    Dobija mnie to,że nawet nie mogę kupić Maćkowi jakiejś fajniejszej zabawki na
    Dzień Dziecka. I znowu musieliśmy odłożyć zakup nowego fotelika samochodowego. Z
    tamtego już praktycznie wyrósł. Ale padło nam auto, trzeba było oddać kilka
    długów i znowu brakło. Przynajmniej długi mamy spłacone...
    Oj przepraszam,że ja Wam tu na taki temat...Wyżalić się muszę...

    A co do biszkoptów, ja ostatnio kupiłam takie carrefourowskie, takie duże i
    grube. One są dosyć kruche i szybko się w buzi rozpadają, więc może takie? Bo
    jak są miękkie, to zaraz wsadza połowę do buzi i próbuje ją połknąć. Często mam
    tak,że zamiast pomymlać, od razu połyka jedzenie.
    Maciek od jakiegoś czasu robi papa,ale dopiero niedawno zaczął odmachiwać. Tak
    to robił po prostu,kiedy mu przyszła na to ochota. Za to przestał bić brawo. A
    to też robił wg własnego widzimisięwink.

    Ja kiedyś,jak jeszcze tak nie przeżuwał,kupiłam przypadkiem kilka tych słoiczków
    z większymi kawałkami marchewki, ryżem. Kilka razy mu zmiksowałam,ale tak lekko,
    a potem to już jakoś sam zaczął właśnie jeść większe kawałki.

    Ja pobudki mam zwykle zaraz po 5 lub tuż przed. I jest marudny,bo się nie
    wysypia,ale nie daje się go jeszcze uśpić.
    Wczoraj coś mu było i pół dnia się darł jak oszalały. I wisi na mnie i wisi...
    Staje za mną, łapie mnie za nogi i wyje,żeby go wziąć na ręce.Eh...
    Polubił za to modyfikowane mleko. Od 4 dni nie karmimy się piersią.
    I tak już z niej nie pił,tylko się bawił.
    Teraz będę mogła przynajmniej podjąć pracę na 3 zmiany. Tylko ciekawe jakbym się
    po nocce miała wyspać...wink
  • bafami 31.05.09, 14:56
    Malda, a kto Ci będzie przy dziecku jak już pójdziesz do pracy?
    Ja moje brzdące zostawiam z babcią (tzn Magda chodzi do
    przedszkola). Więc mam za darmo. Nie przejmuj się tym, że nie masz
    na fajną zabawkę dla małego. Mój ma same fajne a bawi się patelniąsmile
    Najważniejsze, że ma Ciebie. Lepiej na dzień dziecka wybierzcie się
    do zoo albo gdzieś.

    Popatrz jak trudno dogodzić, ja narzekam na brak czasu a ty na brak
    kasy.Osobiście uważam, że kobieta do 1 roku życia swojego dziecka
    powinna pracowac na pol etatu a kase dostawac za caly etatsmile Moze
    wystartuję w wyborach smile

    Maciek wcina tę swoją zupkę ulubioną jak odkurzacz, cały sloik
    pochlania. Owoce tez.

    Ja na razie od cyca nie odstawiam, bo on w nocy strasznie czesto sie
    budzi. poczekam do roku.

    dzis robie budyntongue_out
  • ejka2 31.05.09, 22:12
    Cześć Dziewczyny!
    napiszcie jak wygląda u Was schemat karmienia, chodzi mi co wasze
    maleństwa jedzą w akich porach,

    Mój chłopczyk to taki niejadek, muszę w niego wciskać, no i dotego
    alergia, chyba ne modyfika, które mu wprowadziłam....pozdrawiam
  • malda_80 01.06.09, 14:43
    Bafami, z moimi rodzicami by zostawał. Miał już chrzest bojowy,bo jak chodziłam
    na warsztaty,to prawie 8 godzin u nich był i wszystko było ok.Nawet za bardzo
    się nie przejął jak mnie zobaczył po powrocie.wink

    Pół etatu to dobry pomysł,ale żeby jeszcze dostawać więcej niż zasiłku. Wysyłam
    czasem i na niepełne etaty aplikacje.

    Tak myślę,żeby po wypłacie kupić mu niekapek ze słomką. Zobaczymy,czy już zakuma
    o co chodzi.wink
    Wczoraj byliśmy na imprezie z okazji dnia dziecka i bardzo mu się spodobał taki
    konik-bujak z Little Tikes. Może w przypływie gotówki mu kupimy, bo frajdę miał
    naprawdę dużą z tego.smile

    Ejka, mój młody też był okropnym niejadkiem,ale się rozkręcił. Rozszerzanie
    diety zaczęliśmy w grudniu, a dopiero teraz ma smoczy apetyt.
    Nasz dzień wygląda tak. Rano między 6 a 7 wypija mleko mod. około 180-200ml.
    Później po drzemce, zwykle ok.11 je kaszkę mleczną, robię mu ze 120-150ml wody,
    między 14 a 15 jest obiad.Zwykle jakaś zupka z mięchem, czasem rosołek z
    makaronem,pomidorowa z ryżem. Przed 17 je podwieczorek banana,albo serek, albo
    budyń i przed spaniem,po kąpieli mleko-tyle co rano.
    W międzyczasie dostaje do pomymlania pół bułki(ale jej nie zjada całej),
    biszkopta, wypija do 300ml płynów na cały dzień.
    A jak ma alergię na modyfikowane,to może spróbuj dać mu inne,są chyba takie dla
    alergików-sojowe zdaje się...
  • ejka2 01.06.09, 22:18
    Dzieki Malda,
    a odnośnie tej alergii to właśnie od ponad tygodnia jestem
    na "mleku" sojowym, wcześniej próbowaliśmy Nutramigenu, ale mały za
    chiny się tego nie tknął, zresztą mu się nie dziwię. sama już nie
    wiem, jak mały był na cycu to problem był mniejszy,Byliśmy u
    deramatologa, nie jednego, no ale oni pomagają objawowo, a ja chcę
    znaleźć alergen, Janek, już dwa tygodnie po porodzie sie obsypał,
    zmieniłam swoją dietę (karmiłam piersią) i było troszkę lepiej, ale
    jakieś maści z witaminką do tego dostawał,,,,

    może orientujecie się dziewczyny czy bebilon Petti jest tez tak
    wstrętny jak ten hydrolizat białka Nutramigen?

    Pozdrawiam
  • gwinnet 01.06.09, 22:54
    > może orientujecie się dziewczyny czy bebilon Petti jest tez tak
    > wstrętny jak ten hydrolizat białka Nutramigen?
    ?

    Nie wiem jaki jest w samku hydrolizat białka Nutramigen ale bebilon
    Pepti nie różni się niczym od bebilonu HA (czyli jest ok)
  • ejka2 02.06.09, 17:35
    Dzieki gwinnnet,
  • gwinnet 01.06.09, 22:49
    Witam Was drogie mamusie!!!

    Mój synek urodził się 5 sierpnia więc za chwilę skończy 10 m-cy.
    Ponad miesiąc temu jak byliśmy u lekarza wazył 9600, ma 7 zębów,
    raczkuje już od dawna (zaczął jak miał 7,5 m-ca) no i przemieszcza
    się trzymając się wszystkiego czego się da, ostatnio zauważyłam jak
    przykleił się do ściany w kuchni próbując dostać się do lodówki.
    Najlepsze jest jednak to, jak go postawię na stołku barowym, to
    chwyta się za blat i się podciąga... no coś niesamowitego - nie wiem
    skąd on ma tyle siły bo bez niczyjej pomocy wślizguje się na ten
    barek (oczywiście asekuruję go z każdej strony).

    To tyle z ruchowych osiągnieć, gorzej jest z mówieniem, bo jak na
    razie jeszcze nic nie powiedział.
    A czy wasze maluszki mówią już mama albo tata ???

    Acha jeżeli chodzi o gryzienie, to lubi sobie czasem mnie kąsnąć ale
    jak na razie żadnych śladów nie mam, na szczęście nie bije mnie i
    nie szczypie smile

  • malda_80 02.06.09, 15:41
    Maciek jeszcze nic nie mówi. Tam swoje titi tatasmile A jak chodzi mu o mnie,gdy
    wyjdę z pokoju np.to mówi mem mem.
    Aktualnie jest w fazie fascynacji żyrandolami,lampami i włącznikami światła.
    I ciągle coś pokazuje palcem.smile "Mówiąc" przy tym yhh yhhh z przejęciem.wink
    Śmieszny taki.
    Maciek też się czasem podciąga na czymś, tak,że mu nogi dyndają.Hehehe.smile
    i coraz częściej chce dreptać trzymany za rączki. Robi się sztywny jak kołek i
    nie chce zejść do parteru.wink
  • uleczka4 02.06.09, 21:15
    Cześć Dziewczynki. Awarię internetu miałam...
    Malda - mój robi identycznie - pokazuje palcem i wzdycha,
    szczególnie jak zobaczy jakieś zmiany. I ptaki uwielbia. Chodzimy do
    parku ze starym pieczywem i dokarmiamy ptaszyska. Guciol
    wniebowzięty jest. "Biega" na czworaka, przy meblach chodzi bokiem.
    Gania koty (sztuk dwie).
    Gada nieustannie, mama, tata, ale bez zrozumienia. Jak coś spadnie,
    albo kot ucieknie, albo ptak odfrunie mówi "bach". Więc to chyba ze
    zrozumieniem...
  • malda_80 03.06.09, 07:10
    No myślę,że raczej ze zrozumieniem. Maciek to jeszcze mówi "tik" przy włączaniu
    światła, na moje cyk.Ale to tak sporadycznie jeszcze.
  • bafami 04.06.09, 21:53
    Mój to matoł chyba jest. Nie raczkuje, nie wstaje. Gada mama tata,
    umie pokazac gdzie lampa, w ksiazece pokazuje gdzie zegar, gdzie
    auto itd. Ale na geniusza się nie zapowiada.

    Za to mamy zakażenie sisiakasad Przyszłam z pracy a sisiol taki
    nabrzmiały, opuchnięty. NO to do lekarza pędem. Lekarka nas wysłała
    na chirurgię dziecięcą a tam kazali przepłukiwać rivanolem
    (wstrzykuję mu do sisiora). Jutro kontrola. Biedaczeksad

    Doła mam jak czytam o tych waszych sportowcachsad
  • malda_80 05.06.09, 08:36
    Bafami, za to mój Maciek nie gada jak Twój.Ostatnio czytałam,że dzieci potrafią
    zaabsorbować się jedną umiejętnością,że zapominają o innych.Pewnie jak mu się
    znudzi już gadanie, to wystrzeli jak mała rakietka.smile
    Ja młodemu czasami robiłam okłady z rivanolu,jak się siusiak robił czerwony. Ale
    to mam jakiś taki uraz po tym jego zakażeniu dróg moczowych w pierwszym miesiącu.
    Ja próbuję Maćka nauczyć coś mówić,ale on się nie może na tym skupić.Czasem coś
    jakby próbował powtórzyć.Wczoraj np. usiłował powiedzieć "cześć" wychodziło
    jakieś "tieee",ale z taką samą intonacją głosu,jak mój.Ale szybko dał sobie
    spokój. Mój to chyba bardziej będzie jakiś "fizol".winkMoże bardziej w sport
    zapatrzony niż w naukę...smile
  • klepska 05.06.09, 22:25
    My mamy corkę Hanie z 20 sierpnia. raczkuje, wstaje, mówi tata, mama pokazuje
    gdzie jest nos, robi papa....i gada loiloiloiloi tak bardzo c często ale za to
    nie ma zębów....smile
  • cup070676 12.06.09, 14:40
    Moj Nikodemek urodzil sie 22 sierpnia 2008r.witam wszystkie mamy i bobaskismile
  • uleczka4 10.06.09, 11:37
    Dziewczynki - Jak sobie radzicie z higieną intymną Waszych małych
    facetów? Kurczę już jakiś czas temu udawało mi się odciągnąć
    napletek, ale teraz jakoś nie mogę. Nie chcę na siłę, trochę się
    boję na siłę z wiadomych względów... Zawsze po kąpieli to robię,
    wcale to łatwo nie idzie. Czy to już problem, czy po jakimś czasie
    się uda? Boję się, żeby jakiegoś zapalenia nie dostał...
  • malda_80 10.06.09, 19:59
    przyznam Ci się Uleczko,że już dawno przestałam naciągać.Raz na jakiś czas tylko
    zaglądam,czy dziurka się nie pomniejsza i czy nie ma tam zaczerwienienia żadnego.
  • mykapsel 10.06.09, 22:42
    Witam wszystkie sierpniowe mamysmile
    Mój synek urodził się 28 sierpnia, troszkę wcześniej niż obliczenia przewidywałysmile. Ważył 2700 i mierzył 53 cm. Teraz ledwie mieści się w rozm. 80 i cięższy od zgrzewki cukru (11 kg).Dopiero parę dni temu zaczął sam siadać. Nie raczkuje tylko pełza, za to na tyle sprytnie, że często potrafi w mig zniknąć z pola widzeniasmile Pracuję na 1/2 etatu, głównie na noce, mieszkamy pod warszawą.
    Chętnie przyłączę się do rozmów o bobasachsmile
  • uleczka4 16.06.09, 15:45
    z tym siurdaskiem to bez sensu panikowałam, okazało się, że tak ma
    być. Ale Guciol ma zapalenie ucha sad Dobrze, że szybko polecieliśmy
    do pediatry, antybiotyk już działa i gorączka nawet minęła. I do
    tego ta pogoda...
    Mamy skierowanie na kontrolę do laryngologa. Posłałam chłopa na
    Niekłańską, a tam dzikie tłumy w przychodni. Chyba się wybiorę
    prywatnie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka