Dodaj do ulubionych

Posadzony zrobi siusiu, ale sam nie wola.

28.01.09, 15:58
Ciekawa jestem, czy znajda sie inne dzieci na takim etapie. Do
pewnego momentu nawet nie dawal sie posadzic na nocnik, tylko sie
prezyl i jeczal. Potem zaczal akceptowac sadzanie, ale nic nie
robil, nawet kropelki. Od kilku dni jak go posadze, to zawsze cos
zrobi - raz duzo, raz malutko, ale zawsze sie stara i zawsze
uczestniczy w uroczystym wylewaniu zawartosci do sedesu i osobiscie
spuszcza wode. Zastanawiam sie, ile taka faza moze potrwac. Jak
zakladam mu same majtki, to leje na podloge, choc 10 minut wczesniej
robil do nocnika. Jak go po tym zalaniu podlogi wysadze, to tez
jeszcze cos "dosika", ale nie widzi potrzeby zasygnalizowania
wczesniej, ze chce.
Edytor zaawansowany
  • olazur 28.01.09, 16:15
    u mnie tak jest. Zawsze jak Asie posadze na nocnik to odrazu zrobi
    siku, ale sama nie zawoła i robi w pieluche.
    --
    http://bd.lilypie.com/noJNp1/.png
  • matylda07 28.01.09, 16:16
    Mam ten sam problem. Gdy posadzę Jagódkę na nocniku zrobi siusiu, jeśli trafie w
    odpowiednia porę. Nie nauczyłam się jeszcze, o jakich porach dnia mam ją sadzać.
    Czasem siedzi pół godziny, ja przy niej a w nocniku pusto. Za to za 10 minut
    wszystko mokre.
    Gdy uda sie zrobić co trzeba bardzo się cieszy, razem opróżniamy nocnik, bardzo
    ja chwalę i ogólnie odnoszę wrażenie, ze ona już wie o co chodzi.
    Jednak nie potrafi zasygnalizować nawet kilka sekund wcześniej, ze chce na
    nocnik, zawsze jest ojojoj zmartwionym głosikiem i majtki mokre.
    Trwa to już około 2-3 tygodni, ale to drugie podejście do odpieluchowania i nie
    zamierzam przerywać, nawet gdybym miała ją uczyć dwa miesiące. Liczę że zrozumie
    o co chodzi.
    Też jestem ciekawa jak długo to może potrwać.

    --
    Podaj dalej
    Kocham moje miasto
    Wiktor
  • minka2403 28.01.09, 21:00
    Oj to trzymajmy sie razem. Ja tez nie zrazam sie i nie zamierzam rezygnowac.
    Szkoda tylko, ze spora czesc dnia jestem w pracy... ale nic to, dawajcie znac od
    czasu do czasu, co na froncie, dobrze?smile
  • matylda07 28.01.09, 21:10
    Ja też jestem w pracy, nie od samego rana, ale jednak babcia, pod której opieką
    zostaje córka nie pilnuje za bardzo regularnego wysadzania. Nie dziwie się
    jej,ponieważ ma pod opieką również swoją schorowaną mamę i nie śmiałabym nawet
    mieć do niej o to żal. Musimy same być wytrwałesmile
    --
    Podaj dalej
    Wiktor
  • matylda07 14.02.09, 22:30
    Chwalę sięsmile))
    Już kilka razy Jagusia zasygnalizowała mi, że chce siusiu! Posadziłam ją na
    nocnik, posiedziała 10-15 minut i zrobiła. Jeszcze są wpadki, np. dzisiaj dwa
    razy, ale liczy się to, że pokazuje! W dzień biega bez pieluchy. Babcię też
    przekonałam, żeby nie zakładała jej pieluchy też i są pierwsze sukcesy. Kupkę
    właściwie robi już tylko do nocnika. Nie można jej wtedy przeszkadzać. Muszą być
    zamknięte drzwi i nie mogę się odzywać i patrzeć na nią :-o

    Jak u Ciebie Minka? Widzisz postępy?
    --
    Podaj dalej
    Wiktor
  • reninka72 15.02.09, 01:22
    A my mamy podobny ale troche inny problem. Hania zrobi siusiu, i to od razu, ale
    tylko wtedy jak sama poprosi, najczesciej przy zmianie ubrania albo pieluszki.
    Jak ja pytam czy chce siusiu albo probuje wysadzac, od razu slysze stanowcze:
    nie! O kupie to nawet nie ma co wspominac, bo zawsze jest nie. Czyli, ze rozumie
    jak dziala zwieracz, potrafi go kontrolowac ale dalej leje w pieluche. No i co
    zrobic z takim uparciuchem? A tu jeszcze za dwa miesiace urodzi sie kolejny
    dzidzius i bardzo by mi zalezalo zebym nie musiala zmieniac pieluch dwojce sad
    --
    Life is what happens to you while you're busy making other plans.
    ~John Lennon
  • edytataraszkiewicz 15.02.09, 22:51
    Reminka nie martw sie,unas jest tak samosmile
    Przyjdzie cieplo,to wtedy same sie naucza,usmialam sie ze
    zwieracza,hihihih....
    Moj artysta,owszem,moiwi,ze chce siusiu i moze czasami dlugo
    siedziec i nic,a kiedys robil za kazdym razem!
    Kilka dni temu,rano ,slysze z pokoju obok,ze maly sie rusza,ale nic
    nie mowi...wchodze do pokoju a on na nocniku w spodenkach od pizamy!
    Myslalam,ze pekne ze smiechu!
    Ale kupki tez sie boi robic do nocnika tylko robi w kacie z ukrycia:-
    )

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka