Dodaj do ulubionych

fenoterol - co dalej?

09.05.11, 19:47
Hej smile

Przed Świetami miałam robione usg polowkowe. kazalo sie ze mam dosc krotka szyjke macicy tj. 2,5 cm. Pani dr mowila ze nie jest zle ale powinna byc dluzsza i musimy obserwowac. Kazala lezec wiec lezalam. Zabronila wyjezdzac na Świeta i Majowki wiec Swieta przyjechaly do nas. Nie wyszlam ani razu na dwor, nie robie zadnych prac domowych. Po 2 tyg okazalo sie ze szyjka sie skrocila i ma 2 cm sad
Leze plackiem, jem na pol lezaco i wstaje tylko do toalety. Biore fenoterol i martwie sie.
Jestem w 22 tc.
Chcialam zapytac dziewczyn ktore tez go zazywaly
1. czy bede musiala brac fenoterol do konca ciazy?
2. czy jest szansa ze szyjka sie cofnie tzn. wydluzy?
3. czy jest szansa ze poprawi sie na tyle ze bede mogla bezstresowo wstac, zrobic obiad itd. Nie chodzi mi o latanie po sklepach i wyjscie z domu (moge sobie odpuscic) ale chcialabym bez stresu ze cos sie stanie isc pod prysaznic albo zrobic sobie herbate, siedziec gdy czytam ksiazke?
4. czy fenoterol szkodzi dzieciom?

Bede wdzieczna za wszystkie odpowiedzi
--
http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
Obserwuj wątek
    • zdunia1979 Re: fenoterol - co dalej? 09.05.11, 21:33
      Witaj!

      Fenoterol nie szkodzi dziecku, nic się ni martw, ale niestety o odstawieniu nie ma mowy. Najwcześniej można to zrobic około 36 tygodnia więć raczej w ciązy bliżniaczej masz małę szanse. Ja brałam go bardzo długo, najpierw w dawce 4 tabletek a potem 6. Tylko, że musiałam leżeć w szpitalu. A jak nasilały sie skurcze podłączali mi dodatkowo kroplówkę na 24 h z jakąś ogromną dawką tego leku. Ostanie 2 tygodnie ciąży spędziłam przykuta non stop do kroplówki z podwójnymi dawkami. Czułam się źle, ale było warto! smilesmilesmile
      Takżę leż, nie szalej, odpoczywaj! dzięki temu będziesz domu a nie w szpitalu. Teraz perspektywa tych kilku tygodni wydaje cie się ciężka do pzrzetrwania na leżąco,ale potem szybko zapomnisz o tych upierdliwościach!

      Pozdrawiam serdecznie!
    • anulaaa33 Re: fenoterol - co dalej? 09.05.11, 22:52
      Hej wink)
      Ja leżałam plackiem od początku ciąży kiedy to pierwszy raz wylądowałam w szpitalu było to ok 5tc,brałam tony leków na podtrzymanie,fenoterol również do końca, szyjka skróciła się do 1.5cm wiec nawet do toalety za często chodzić mi nie dawali wink oczywiście miałam pessara założonego, miał być cud jak dotrzymam 32 tc a urodziłam w 36 smile))
      Powiem Ci że jak tak teraz sobie myślę co ja wtedy przeżywałam ja która nie potrafiła w miejscu usiedzieć a co dopiero leżeć tyle miesięcy jak sobie wspomne obiadki podawane przez męża śniadania do łóżka itp to jestem szczęśliwa że mam takie wspomnieniawink)
      Leż moja droga i odpoczywaj i ciesz się "wolnością" bo teraz o leżeniu to można tylko pomarzyć ;D
      i wytrzymaj jak najdłużej bo niestety wcześniejsze rodzenie ma często potem skutki uboczne i nie czytaj za dużo neta bo co by się nie zamęczać myślami wink
      --
      Amelia 2006,Wiki i Niki 2009
      • cytrusowa Re: fenoterol - co dalej? 10.05.11, 12:45
        no wstac i zorbic obiad to raczej bedziesz mogla gdy etap ciazy bedzie bezpieczny i dzieci beda mogly sie urodzic. wczesniej to raczej zapomnij i ciesz sie, ze nie lezyszw szpitalusmile

        Lek odstawia sie w tym bezpiecznbym czasie dla dziecka, w pojedynczej ciazy to 36 chyba tydzien ale to i lekarz decyduje. ja z corkami nie tolerowalam leku, z synem - w pojedynczej ciazy bralam do 34 tc, maly urodzil sie w 36 skonczonym

        lek nie szkodzi absolutnie dziecku

        a wracajac do tematu szyjki - ze skrocona mozesz cala ciaze byc, tu raczej chodzi o to, czy jest tez juz miekka...to sygnalizuje ze moze sie cos wczzesniej dziac

        z blizniaczkami skrocona mialam od okolo 26tc, w szpitalu lezalam dlugo i ostatecznie corki urodzilam w 34 tc wlasciwie z powodu gestozy, bo szyjka mimo ze sie caly czas skracala, byla twarda
        z synem szyjka szybko zaczela mi sie skracac ale znow byla twarda i zamknieta. leki bralam, szyja powolutku sie skracala i jak dostalam skorczy w 36tc to i tak byla zamknieta. tylko tyle ze krotka
        --
        http://img535.imageshack.us/img535/8458/signaturein.gif
        Póki mi starczy sił, będę marzyć i będę żyć. Czasu jest coraz mniej więc wykorzystać chcę każdy dzień
        • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 14.05.11, 17:46
          Hej smile

          Chciałam sie pochwalic ze po tygodniu leżenia szyjka wydłuzyła sie 3 mm smile Myślalam ze nie jest to mozliwe a jednak leżenie nie pomogło. Teraz mam wieksza motywację do leżenia, dzieciaczki ładnie rosną i wiem ze wszystko sie uda.
          Obiadu tej ciąży nie ugotuje. Lubie swoja prace ale wróce do niej później. Zaczynam myśleć że takie leżenie jest fajne - nic nie musieć robić. Mąż podaje mi obiady, sprzata, gotuje. Ja przymykam oko na wiele rzeczy bo zrobiłabym lepiej, szybciej, dokładniej. Ale co tam, troche egoizmu mi sie należy! Pierwszy raz ktoś zajmuje sie mną smile Zawsze 90% obowiązków ja robiłam: sprzatałam, gotowałam, pracowałam i jeszcze znajdowałam czas na siebie. Nadskakiwałam mężowi i robiłam mu herbate, przynosilam cos z kuchni itd. Najpierw bylo mi go żal, potem byłam zła żde musze leżeć ale jak przestawiłam myślenie to mi lepiej smile Wkrótce urodza sie dziewczynki a ja znowu wróce do codziennych obowiazków + 2 niemowleta.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
          • pitpitu Re: fenoterol - co dalej? 14.05.11, 21:23
            u nas 31 tydzień i od wczoraj też dostałam fenoterol 6 x dziennie i isoptin 3 razy. Nie jest tak żle jak się naczytałam. Chyba gorzej znoszę Isoptin bo po nim śpię jak śnięta mucha. Poleguję ile się da. w poniedziałek znów kontrola szyjki. Leki mi zapisał kiedy miała 2,1 cm ( w ciągu 3 tygodni skróciła się tak z 4,2 cm). zal mi tylko że nie mogę urządzać mieszkania po remoncie....
            --
            Mój blog: Ciężarówka w trójpaku, czyli ostra jazda przez 9 miesięcy.
            http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgafgdg6g6.png
          • kar01cia Re: fenoterol - co dalej? 01.07.11, 15:52
            Nie jest możliwe, żeby jakikolwiek lekarz Ci powiedział, że szyjka w ciąży się wydłużyła-takie rzeczy się nie dzieją. 3mm to odchyłka pomiaru, i tak dobrze bo u mnie co usg(i badający) to inny wymiar, najpierw 37 potem 25, następnego dnia 40itd itd w końcu przestałam ich słuchać. Jedno jest pewne - szyjka skrócona nie wydłuża się aż do połogu.
    • habiby4791 Re: fenoterol - co dalej? 19.05.11, 12:05
      Witaj!
      Byłam na fenoterolu od 20 tygodnia do 37 - do czasu rozwiązania. W międzyczasie leżałam dwa razy w szpitalu pod kroplówka przywiązana, nawet do toalety nie mogłam wyjsc. Dasz rade, wszystko można przeżyć i wytrzymać. Nawet to, że w sali 4 osobowej korzystasz z basenu, bo nie wolno Ci sie ruszac. Robisz to dla nich, więc wytrzymasz. I leż i odpoczywaj i korzystaj z tego, że możesz leżeć. Po porodzie już nie będzie na to czasu. To tak na pocieszenie. Szyjka sie nie cofnie z tego co wiem, ale pewnie lekarz też Ci to mówił.
      Leżałam grzecznie mimo, że było mi bardzo ciężko i nie lezy to w mojej naturze. Dzieci urodziły się piękne i zdrowe, troszke leżały w inkubatorze ale to dlatego że miały problemy z termoregulacją. Teraz mają już 18 miesięcy są okazami zdrowia. Rozwijają się bardzo dobrze zarówno fizycznie jak i psychicznie. Nie martw się proszę, bo im to nie pomaga. Myśl pozytywnie i pamietaj, że z każdym dniem są coraz starsze i silniejsze. Ja cieszyłam się z każdego dnia, bo było zagrożenie przedwczesnym porodem - ciągle miałam skurcze. Nie chcę Ci udzielać rad, bo nie mam do tego prawa, mogę powiedzieć jedynie co ja robiłam. Leżałam, czasami ryczałam bo ile można leżeć samej w domu, nie moc wyjsć, zrobić obiadu czy posprzątac. Ale powtarzałam sobie że robie to dla nich, bo nie darowałabym sobie gdyby coś siię stało. Dużo spałam, czytałam i oglądałam filmów. I udało się , Tobie też się uda!!!
    • zyziaczkowo Re: fenoterol - co dalej? 28.05.11, 11:26
      powiem tak, to nie jest tak ze szyjka moze byc krotka ale wazne zeby byla twarda, wiem cos o tym bo w 20 tygodniu mialam zakladany szew na szyjke a w 26 dodatkowo pessar, z tego co sie dowiedzialam po zabiegu to bardzo ciezko bylo mi zalozyc szew bo szyjka juz byla tak krotka ze praktycznie nic z nia sie juz wiecej nie dalo zrobic, wiec niestety dlugosc tez sie liczy hehe tongue_out jezeli stanie sie za krotka to koniec niestety juz bliski- znaczy chodzi glownie o to czy sie caly czas skraca, jesli stoi w miejscu to pol biedy, ale jak ciagle jest jej mniej to nie wrozy nic dobrego, mi akurat szyjka nie rosla, tylko galopowala po 20 tyg zmniejszajac sie z predkoscia swiatla ale potem dzieki lezeniu i tych dziwnych urzadzonkach na szyjce jakos w miare przystopowala , jednak jesli by sie nadal skracala to pessar by spadl a szew zszedl i koniec, wiec praktycznie musialam lezec caly czas i oczywiscie ciegle wizyty w szpitalu ze wzgledy na skorcze, najpierw bralam w domy cordafen ale juz potem nic nie pomagal, potem w szpitalu kroplowka z fenoterolem-o wiele gorsza dawka niz w tabsach, takze najlepsze na szyjke jest lezenie, leki tylko pomagaja zniwelowac lub zlagodzic skurcze ale jej nie wydluza i tak jak mowia dziewczyny, w ciazy to byl dla mnie koszmar tak lezec, ryczalam i myslalam kiedy to sie w koncu skonczy, nie dam rady, ciagle te szpitale , kroplowki i strach ze sie za wczesnie urodza (urodzili sie przez cc w 33 tyg co i tak jest mega sukcesem bo moja gin nie myslala ze dotrwam nawet do 30 tyg) a teraz jak sobie wspominam ten szpital, ciagle nadskakiwaknie mi i takie blogie nic nie robie to achhhhh, milo sie to wspomina choc wiem ze wtedy bylo stresowo, a chlopaczki sa zdrowe mimo wczesniactwa, nic im nie jest, rozwijaja sie jak przystalo na wczesniaki, lek absolutnie im nie zaszkodzil, lekarze mi mowili ze zawsze sie bierze pod uwage co jest lepsze dla dziecka czy ewentulane szkody wywolane lekiem, ktore moga ale nie musza wystapic, czy mozliwosc nieodwracalnych wad gdy urodza sie duzo za wczesnie
      p.s. a ta twoja szyjka to tak w ogole jest mega dluga, bo moja ok. 20 tyg miałe 1,5 cm a w 30 tyg spadla do 0,8 cm mimo lezenia i lekow, najgorsze jest to ze zrobil sie lejek ujscia wewnetrznego gdzie juz leciutki nacisk na szyjke powodowal jej rozwieranie-przy czym jeden z moich kochanych chlopaczkow isilnie pakowal w ten lejek swoja stopke co widzialam na usg tongue_out na koniec w 33 tyg szyjka sie otworzyla mimo pessara i szwu i pecherz plodowy byl juz w pochwie i trzeba bylo ciac :]
      --
      http://lbdf.lilypie.com/qijGp1.png
      • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 04.06.11, 18:19
        Hej smile

        Od 3 tyg jestem w szpitalu. Przyjechałam z krwawieniem z szyjki. Na szczescie nic z Maluchami sie nie działo. Pomimo lezenia i fenoterolu miałam skurcz i poleciała krew. Szyjka na szczescie bez zmian 23 mm i licze ze wkrotce wyjde.
        Jestem dobrej mysli i jestem optymistka , czym wkurzam niektore dziewczyny. Ale starm sie cieszyc z malych rzeczy np. z tego ze minal kolejny tydzien, niedlugo zaczne 3 trymestr, ze jadlam smaczne sniadanie, ze juz sa truskawki itd.
        Dziewczynki sa najwazniejsze. Zrobie wszystko dla nich. Chcialabym urodzic w 37 tc a tu sa dziewczyny co chca w 33-34 bo wg nich dziecko juz jest rozwiniete uncertain Nie chcialabym niczego zalowac i wytrzymam te 2 m-ce a potem juz cale zycie bede z nimi i bede biegac, pracowac itd.
        W szpitalu mialam 2 dni kiedy tez mialam skurcze i mam wieksza dawke fenoterolu bpo 6 tabl i juz nie mam takich strasznych skutkow ubocznych.

        Dziekuje za Wasze wsparcie, pocieszenia i za to ze Jestescie
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
        • zdunia1979 Re: fenoterol - co dalej? 04.06.11, 21:29
          Trzymaj się cieplutko i odpoczywaj! ja leżąc w szpiatlu miałam telewizor i "wyoglądałam" wszystkie seriale i inne powtórki smile Dużo czytałam! Czas minął a teraz wcale nie pamiętam,że leżałam tak długo smile

          Buziaki dla Was kobitki małe i duże!!!!
          • wofa25 Re: fenoterol - co dalej? 04.06.11, 22:46
            Witam! Ja brałam fenoterol od 18 tc a mimo to szyjka się skracała w 29tc trafiłam wkońcu do szpitala tam oprócz tabletek dostawałam dożylnie fenoterol i magnez ale i tak w moim przypadku nie udało się utrzymać dłużej ciąży i urodziłam w 31 tc. Teraz moje kochane synusie mają 18 miesięcy.
            • pitpitu Re: fenoterol - co dalej? 05.06.11, 13:15
              ja tez leze w szpitalu od ponad 2 tydodni. szyjka spadła do 1,4 i pojawily sie skurcze. fenoterol w maksymalnej dawce 8 x dziennie i w niektore dni we wlewachna 12 godzin...ale wciaz w trójpaku ...skonczylismy 33 tyodniesmile i inkubujemy dalej
              --
              Mój blog: Ciężarówka w trójpaku, czyli ostra jazda przez 9 miesięcy.
              http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjgafgdg6g6.png
      • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 27.06.11, 18:11
        Witajcie piszę bo jestem podłamana. Zaczełam 21 t.c od dwóch tygodni leże : szyjka 22mm i do tego w srodku polip . Biore trzy razy dziennie isoptin + 1/2 fenoterolu.Jutro po południu kontrola - matko jak się boję . Trzymajcie kciuki.
        • ewikowa Re: fenoterol - co dalej? 27.06.11, 20:47
          wiem jak sie czujesz - ja leze dopiero tydzien z trojaczkami (w domu na szczescie) i mam dopiero 16 tydzien - szyjka sie skrocila z 3.3 do 2.6cm, mam pessar i sie maksymalnie oszczedzam zeby nie trafic do szpitala za wczesnie - mam niewydolnosc szyjki i niestety za dobrze wiem co moze sie dziac - w zeszlej ciazy przelezalam 16 tyg w szpitalu z otwartym ujsciem wewnetrznym....

          jesli lezysz, to moze wpadniesz do 'ciazowych lezakow' - forum wlasnie dla lezacychsmile

          forum.gazeta.pl/forum/f,100033,Ciazowe_lezaki_.html
          • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 07:04
            dzięki za odpowiedz, ja też leże w domu i mam nadzieję że szpital mnie ominie . Dwa tygodnie temu lekarz zasugerował, że jak będzie gorzej to czeka mnie szycie, jest przeciwnikiem krązka, bo według niego daje większe prawdopodobieństwo zakażeń , ostrzegł że jeden i drugi zabieg może skończyć się poronieniem .... Jestem w drugiej ciązy - pierwsza 11 lat temu była bezproblemowa , a teraz dopiero otwieraja mi się oczy z czym można się spotkać . Dzisiaj okaże się co dalej . Czy bierzesz jakieś leki, jak wyglądało założenie pessaru ? Dzięki za link na pewno skorzystam. Dla mnie najgorsza jest noc , nie mogę spać , ciągle się wiercę , a czas biegnie jeszcze wolniej
            • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 09:55
              Ja nadal leze. Wiem, ze jest nam ciezko. Chociaz ja czuje sie teraz gorzej niz w kwietniu. Wtedy wiedzialam ze jeszcze tyle czasu musze lezec ze tego nie liczylam. Teraz mam 29 tc i codziennie odliczam a czas sie dluzy masakrycznie.
              Od tygodnia jestem w domu. Wypuscili mnie ze szpitala bo chyba im bylo lozko potrzebne. Ale w szpitalu pomimo ciaglego lezenia i wstawania tylko do wc szyjka z 23 mm skrocila sie do 15 mm sad Jetem zla, bo uwazam ze to wina lekarza.
              W przyszlym tyg ide do mojej dr i ma mi zalozyc pessar. Mowila ze szew zaklada sie do 19tc i ze przy blizniakach on sie nie sprawdza.
              Biore fenoterol 8x, ispoptin, luteine, no spe forte i doraznie relanium. Mam dosc tej chemii.
              Chociaz wiecie co jest dla mnie najgorsze?? BOL PLECOW!!! Kiedy budze sie z bolem to nic mi sie nie chce, caly dzien sie dluzy i jest ciezko. Czy macie na to jakies sposoby?? wiem ze nie mozna sie rozciagac ale czy mozna sie masowac?? Zamowilabym jakis masaz do domu ale nie wiem czy wolno. Boli mnie w kazdej pozycji.

              Aha co do pessaru to mam nawet kolezanke ktora sama go sobie umiala zalozyc i zdjac. Bierze sie dodatkowo jakis srodek przeciwzapalny bo wzrasta ryzyko infekcji.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
              • ewikowa Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 12:54
                pessar zalozyla mi ginka na wizycie - mnie tak troszke bolalo przy zakladaniu ale potem jzu nic nie czulam i wciaz nie czuje. Tez wiem, ze krazki sie trzymaja, bo moja cora by sie urodzila przynajmniej pol godziny wczesniej gdyby nie to, ze pessar dalej trzymal - tzn opieral sie o wargi sromowe od wewnetrznej strony...ale trzymalsmile
                wiem tez, ze zakladanie szwu nie jest najlepszym wyjsciem dla mnogich ciazy - jeszcze z blizniakami to moze zaloza, ale niestety z trojaczkami to juz wedlug kazdego lekarza ktorego spotkalam jest to 'blad w sztuce lekarskiej'...a gdybym miala tylko jednego ludzika to mialam byc zaszyta w 14 tyg.
                narazie biore tylko luteine, nospe forte 2 x 1, asmag forte 2x1 i co drugi dzien na noc jakies cos dopochwowo - nie nystantyna jak potem sprawdze to dam znacsmile od 18 tyg czeka mnie napewno fenoterol...
              • agnrek Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 14:42
                Ja leżałam od 27 tygodnia, najpierw na fenoterolu, a potem na cordafenie. Wody odeszły mi w szpitalu w skończonym 34 tc. Doskonale Cię rozumiem, bo bolało mnie wszystko smile W nocy cały szpital spał, a ja łaziłam po korytarzu, bo tylko wtedy dziewczynki spały, a nie kotłowały mi wnętrzności. Pod koniec zaczęły mi się krwotoki z nosa, nawet, gdy leżałam w łóżku. Nie mogłam nic zjeść, bo zaraz cała zawartość uciśniętego żołądka podchodziła mi pod gardło.
                Ten ciężki czas przetrwałam na książkach o dzieciach, bo nic innego mi nie wchodziło do głowy smile Powiem Ci tak - im póź niej urodzisz, tym mniej kłopotów zdrowotnych będą miały dzieci, a wierz mi, że lista lekarzy jest bardzo długa, jeśli urodzą się za wcześnie. Sama tę drogę przeszłam szczęśliwie smile
                Gdy dziewczynki się urodziły, to błogosławiłam ten spokojny czas ciąży i słodkiego nieróbstwa smile smile
                To Twoje ostatnie chwile, gdy masz czas tylko dla siebie, wiesz o tym, nie? smile
                • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 18:16
                  oczywiscie ze wiem smile Dzieci sa najwazniejsze. Tyle przetrwalam to dam rade teraz. Chcialam urodzic w 37 tc a jak nie to chociaz w skonczonym 35tc.

                  Pewnie niewiele z Was to zrozumie ale mi w szpitalu pod pewnymi wzgledami bylo lepiej:
                  po 1. łóżko - regulowany zaglowek i jakos plecy mnie nie bolaly. Jem na lezaco i chocbym nie wiem ile i jak poduszek ulozyla bola mnie plecy albo kark. Chociaz moze w szpitalu teraz juz tez by mnie bolaly
                  po 2. towarzystwo i czas szybciej plynal. Wiadomo dziewczyny trafialy sie rozne, choc z 1 bylam na stale i ona ciagle lezy. Poza tym kazda cos opowiadala, ktos szedl na badania, potem opowiadal i czas mijal. Wpadla polozna, cos pooopowiadala
                  po 3. spalam tam po poludniu. Co prawda dlatego ze w nocy wybudzali na leki a od 5-6 byly pomiary cisnienia, leki itd, potem salowe sprzataly i zachowywaly sie glosno i nie dalo sie spac. W domu tez w nocy biore leki co 3-4 h ale zaraz zasypiam i spie do 8-9. Gdybym spala w ciagu dnia czas szybko by mi mijal ale przy 8 fenoterolach ciagle czuje jak serce mi wali

                  I jakos tak zlecial mi tam miesiac niewiadomo kiedy.

                  W domu trudno mi sie zaadoptowac. sa plusy : smaczne jedzenie, wlasna lazienka ale caly dzien jestem sama. Maz zostawia jedzenie , idzie do pracy, wraca robi obiad. Nie zabawia mnie tylko siada w innym pokoju przed kompem lub tv, idzie na silownie i zalatwia swoje sprawy. Wszystko to rozumiem. A ja jestem monotematyczna bo tylko gadam o dzieciach, tylko takie ksiazki i pisma mi wchodza a czas mija bardzo wolno......

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
                  • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 28.06.11, 21:45
                    nie ma wyjscia musimy to wytrzymać . Dzisiaj miałam kontrolę i na szczęście szyjka bez zmian 22- 24 mm - to mało jak na 21 tydzień ale dobrze , że się nie skraca. Jedno jest pewne czeka mnie wiele tygodni leżenia i próbuję się z tyn oswoić - mam nadzieję , że nie będzie gorzej . Mój lekarz na razie nie widzi potrzeby szycia czy założenia krązka - dla niego to ostateczność / jest adiunktem w szpitalu klinicznym śląskiej akademii medycznej więć mam nadzieję, że wie co robi /
                  • agnrek Re: fenoterol - co dalej? 29.06.11, 09:46
                    Mi też w szpitalu było lepiej i bezpieczniej smile Mąż wracał z pracy o 19-20, do tego wykańczaliśmy dom, więc byłabym w domu sama. W szpitalu miałam fajne koleżanki, gazety i książki, telewizor, a przede wszystkim posiłki pod nosek. No i najważniejsze - miałam całodobową opiekę lekarską.
                      • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 29.06.11, 13:21
                        mam pytanie - czy was także bolą nogi tzn. od bioder aż po stopy??? zastanawiam się czy to zakwasy , czy skutek leżenia a może dzieje się coś innego. To uczucie dokucza mi od dwóch dni . A jak śpicie w nocy ??? wiem że to może głupie pytanie ale je nie mogę zasnąc a potem co kilka minut kręće się w łóżku, w ciągu dnia nie ma mowy o drzemce - kurcze może to fenoterol działa na mnie aż tak pobudzająco ???
                        • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 30.06.11, 12:26
                          Ja nie spie po fenotolu. Normalnie jestem tak wrazliwa ze nie pije herbaty ani coli po 16 bo nie moge zasnac. Kawe przed ciaza pilam b. rzadko i to z polowa szklanki mleka wink
                          Tetno przy fenoterolu staram sie utrzymywac do 100 ( a mialam 60-70) i czuje jak bije mi mocno serce i nawet jak jestem zmeczona nie moge popoludniu zasnac.

                          A co do nog mnie zaczyna bolec miesien czworoglowy ud czyli ten z przodu z gory do kolana i czasem czuje takie dziwne mrowienie. Najgorsze sa jednak plecy, barki i kark. Z bolu tez nie spie


                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
                          • agnrek Re: fenoterol - co dalej? 30.06.11, 23:46
                            Ja też źle znosiłam fenoterol, tętno czułam w uszach, serce mi waliło jak oszalałe. Przestawili mnie na tabletki i wypuścili do domu, ale skurcze wróciły.
                            Najgorsze było to, że kompletnie sama nie umiałam stwierdzić, kiedy mam skurcze! Ciągle mnie coś bolało, przyzwyczaiłam się do niego. W 27tc miałam wrażenie, że brzuch jest twardszy, poszłam na IP i dowiedziałam się, że rodzę! Podłączyli mnie pod fenoterol i skurcze ustały. Po 3 tygodniach wróciłam do domu, nie wstawałam z łóżka, a za 2-3 tygodnie podczas kontroli u ginekologa znowu się dowiedziałam, że rodzę. Znowu fenoterol, ale już niewiele mi pomagał - ktg rysowało skurcze jak góry sad I odeszły mi wody, skurcze miałam co 3 minuty, akcja porodowa jak malowanie.
              • kar01cia Re: fenoterol - co dalej? 01.07.11, 16:11
                trzymaj sie mocno, leż i każ dziewczynom nie opuszczać stanowiska do 38hbd. To naprawde możliwe!!! Ja z pierwszymi skurczami trafiłam do szpitala w 25hbd leżałam w sumie 2m-ce, fenoterol na stałe dostałam za drugim razem tylko że mnie nie wypuścili z nim do domu bo mówili że za bardzo toksyczny (?) muszę z nim leżeć w szpitalu. ?Skończone 35- odesłali bez leków do domu,żeby czekać na poród, i czekałam aż do 37,5hbd!!! wczoraj moje dziewczyny skończyły 5mies.
                a, dostawałam jeszcze fenoterol w kroplówce, nospe w tabl i zastrzyku, spazmalgon,luteine, duphaston , magnez w kroplówce i scopolan. i różne ich kombinacje, których w końcu odmówiłam, bo np. po mieszance fenoterolu i spazmalgonu leżałam na boku kilka godzin, ciężko dyszałam, i nie byłam w stanie nawet podnieść ręki - jak zjazd po ciężkich narkotykach. też miałam dość chemii smile
                • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 04.07.11, 10:11
                  ostatnio zauwazyłam , że jak biorę isoptin i fenoterol w odstępstwie 15- max 20 minut i do tego dużo wody mineralnej - mniej wiecej pół szklanki co 15 min przez godzinę to uboczne skutki fenoterolu są znacznie mniejsze . Mam pytanie czy wy dziewczyny leżąc w łóżku wykonujecie jakieś ćwiczenia - boję się że zupełnie stracj i tak kiepską kondycję .
                      • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 16.08.11, 07:16
                        witajcie dziewczy . Jakie dawki leków bierzecie???. Właśnie skończyłam 28 tydzień- cały czas leżę w domu . Od kilku dni częściej twardnieje mi brzuch, biorę 3 razy dziennie 1/2 fenoterou i chyba przestaje mi to wystarczać.
                        • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 29.08.11, 15:09
                          cześć , co was słychać?? ja od wczoraj jestem na wiekszych dawkach 4 x 1/2 fenoterolu a i tak brzuch twardnieje . Ogólnie z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej, jak leże to jeszcze wmiarę ale po przejściu do łazienki to puls koło 100 , zadyszka i kamień w brzuchu a tu dopiero koniec 30 tygodnia
                          • iskierka4 Re: fenoterol - co dalej? 12.09.11, 11:23
                            Dawno tu nie zagladalam. Urodzilam 25 lipca w skonczonym 32 tc.
                            Fenoterol przestal dzialac. Moj stan sie pogorszyl z dnia na dzien i szybko znowu wyladowalam w szpitalu. Fenoterol w kropllowce + zastrzyki z relanium opoznily porod o 1 dzien.
                            Dziewczynki urodzily sie z waga 1740 i 1650 pzez co miesiac byly w szpitalu i ja jezdzilam do nich codziennnie. Teraz sa w domu i maja prawie 3 kg.

                            Wszystkim zycze powodzenia i jak najdluzszego lezakowania.
                            Po porodzie w jednej chwili zapomnialam ze bylam w ciazy i musialam lezec. A teraz czas leci mi bardzo szybko.
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/xnw43e3ksxsmcdyd.png
                              • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 12.09.11, 12:10
                                gratulacje, gratulacje................
                                dzięki , że się odezwałaś - ja też kończę 32 tydzień - doładnie jutro, co prawda czekam na jedno dziecko - syna , ale wiadomośc , że rodząc tak wczesnie z dzieckiem wszystko moze byc w porzadku bardzo podnosi na duchu .
                                • hary1971 Re: fenoterol - co dalej? 27.09.11, 07:49
                                  hej , hej....... czy tylko ja tu zostałam????? Dzisiaj kończę 34 tydzień , mój cel to doleżeć do 15 pażdziernika wtedy wraca mój lekarz i niech się dzieje wola nieba . pozdrawiam ..........
                                  • gosiaczekk6 Re: fenoterol - co dalej? 27.09.11, 12:00
                                    <a href="http://www.suwaczki.com/"><img src="<a href="www.suwaczki.com/tickers/88c5kw7isdqx5cq5.png"" target="_blank">www.suwaczki.com/tickers/88c5kw7isdqx5cq5.png"</a> alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>

                                    Ambitny plan smile... to jeszcze prawie 3 tygodnie smile. U mnie jest połowa 33tc i modlę się by dotrwać do 35. Pozdrawiam
    • lubie.lato Re: fenoterol - co dalej? 21.10.11, 22:01
      Też byłam na fenoterolu przez ostatnie 3 miesiące ciąży, czułam się po nim źle, ale dotrwałam do 37 tyg. ciąży i dzieci urodziły się zdrowe, więc było warto się pomęczyć. Kiedyś wyczytałam na forum , że ma negatywny wpływ na dzieci i się też martwiłam, patrząc jednak teraz na moje dzieci - jestem odmiennego zdania.
      --
      www.karolciaiolcia.blox.pl
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka