• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

Bliźniaki wiosna lato 2012 :)) Dodaj do ulubionych

  • 28.12.11, 21:59
    Tak się czaję i czaję, że może któraś ciężarówka założy nowy wątek dla podwójnie zaciażonych i nie mogę się doczekać, więc sama zakładam smile Mam nadzieję, że ktoś do mnie dołączy, a doświadczone koleżanki będą służyły radami smile
    Ja jestem w 13 tc smile czuję już ruchy smile)
    Zaawansowany formularz
    • 29.12.11, 10:20
      Jelita czujesz, a nie ruchy wink
      --
      Na poważne potraktowanie Twojego problemu proszę umówić się z tygodniowym wyprzedzeniem
    • 29.12.11, 11:54
      Gratulacje. Na kiedy masz termin?
      I tak jak pisała poprzedniczka, pewnie to gaz w jelitach nie ruchy. Na ruchy trochę za wcześnie, gdzieś koło 18-20 tc. Choć fakt faktem, na początku uczucie jest podobne wink
      --
      www.dwojedzieciija.blogspot.com
    • 29.12.11, 14:16
      na ruchy to trochę za wcześnie smile ale dobrze, że jelita pracują wink
      • 29.12.11, 15:01
        Byłam już w jednej ciązy, więc wiem na 100%, że to ruchy smile) Jestem bardzo szczupła, dodatkowo schudłam ok 4 kg od początku ciąży, więc pewnie to też ma wpływ.
        Termin z miesiączki mam na 7 lipca.
        • 29.12.11, 19:54
          Ale dzieci mają po jakieś 5 cm, nogi mają z 2cm max, jak takie dziecko może kogoś kopnąć? smile
          --
          Na poważne potraktowanie Twojego problemu proszę umówić się z tygodniowym wyprzedzeniem
    • 29.12.11, 20:27
      Witaj-ja mam termin na 12 sierpnia-z bliźniakami właśniesmile
      Fajnie że nie jestem samasmile
      Jak się czujesz?Wiesz jakie masz bliźniaki???jedno czy dwujajowe.I w ogólesmilepozdr
      --
      Karolinka(13.07.2006)
      i Bliźniaki w drodze smile
      • 30.12.11, 12:06
        Moje bąble mierzone tydzień temu miały po 6 cm. Nie czuję oczywiście kopniaków smile) raczej takie wiercenie delikatne. Lekarz powiedział,że patrząc na to jak wyglądam aktualnie wierzy, że je czuję. A z resztą czemu miałabym ściamniać smile)
        Bliźniźniaki są dwujajowe, dwukosmówkowe.
        Na początku, jakoś 7-8 tydzień ciązy lekko plamiłamz powodu krwiaka, teraz czuję się względnie ok poza wymiotami, które nie odpuszczają. Nic nie pomaga, ani migdały, ani banany, ani lody, ani jedzenie małych porcji. Chyba wszystkiego próbowałam, no i cóż mam nadzieję, że przejdzie w niedługim czasie.
        • 30.12.11, 13:10
          To ja będę pierwsza z was bo termin mam na 28marca, więc wczesna wiosna, a pewnie zakończymy imprezę pt. ciąża pod koniec zimy, zwłaszcza że planowana cesarka.
          Obstawiam termin 29luty wink
          Będę miała dziewczynkę i chłopca, do kompletu bo już dwójkę starszą mame 6latkę i 2,5latka.

          --
          Złym musi być człowiek, który nie lubi pieśni, śpiewu lub muzyki.
          /W. Shakespeare/
          • 30.12.11, 13:45
            O raju smile) ja też mam synka, ma 4 latka smile
            Też bym chciała parkę, chociaż myślę, że będzie dwóch chłopaczków, zobaczymy...
            Jak się czujesz?
            • 30.12.11, 13:57
              Staram sie nie narzekać, ale w porównaniu do poprzednich ciąż kiepsko.
              Znaczy dobrze sie czuję, jak nic nie robię. Ale jak mam więcej obowiązków to jestem wykończona, nogi mi drętwieją, brzuch mi twardnieje, placy bolą, zadyszkę, łapie po wejściu na piętro ,czuje sie jak bym ważyła z 200kg. No ale najważniejsze że nie mam żadnych problemów ginekologiczno - położniczych, wszystko pozamykane, długie itpsmile
              --
              Złym musi być człowiek, który nie lubi pieśni, śpiewu lub muzyki.
              /W. Shakespeare/
              • 30.12.11, 21:44
                No własnie z tymi bliźniakami tak bywa,że z regóły rodza sie wcześniej -nawet jeśli planowane jest cc-u mnie tez cc planowane będzie,choć nie ukrywam ,ze wolałabym snsmileMamy juz córcię i właściwie płeć jest mi obojętna-ale wolałabym żeby były tej samej płcismileu mnie żadnych plamien jak naraziesmile
                29 luty-fajna datasmile
                --
                Karolinka(13.07.2006)
                i Bliźniaki w drodze smile
                • 31.12.11, 10:49
                  Witaj Asiu.Chyba kojarzę cię z innego forum,na które i ja w swoim czasie wchodziłam i teraz czasami z przyzwyczajenia wchodzę smile .Ja też mam dwukosmówkowe i dwuowodniowe szkraby.Odpoczywaj ,słuchaj się lekarza i ciesz się ciążą.
                  --
                  Hanna i Adam(06.08.2010)-dwa spełnione marzenia smile
                  "Byłam MATKĄ IDEALNĄ dopóki nie urodziłam dzieci"-to o mnie smile
                  • 31.12.11, 10:56
                    Wszystkie podwójne ciężarówki serdecznie witam i pozdrawiam.Odpoczywajcie jak najwięcej,żeby donosić szkraby jak najdłużej.U nas jest kilka takich dziewczyn,które donosiły bliźnięta do końca.Oskatnio Dekaskow urodziła pieknych,donoszonych chłopaków-jest niesamowita.Odpoczywajcie i słuchajcie lekarzy.
                    --
                    Hanna i Adam(06.08.2010)-dwa spełnione marzenia smile
                    "Byłam MATKĄ IDEALNĄ dopóki nie urodziłam dzieci"-to o mnie smile
                    • 02.01.12, 18:57

                      > Wszystkie podwójne ciężarówki serdecznie witam i pozdrawiam.Odpoczywajcie jak n
                      > ajwięcej,żeby donosić szkraby jak najdłużej.U nas jest kilka takich dziewczyn,k
                      > tóre donosiły bliźnięta do końca.Oskatnio Dekaskow urodziła pieknych,donoszonyc
                      > h chłopaków-jest niesamowita.Odpoczywajcie i słuchajcie lekarzy.

                      dziękuję za te słowasmile Chłopaki za dwa dni skończą 10 miesięcy. I jeden z nich zaczyna mi już odmawiać cycasad Poznał smak pierników z choinki i wszystkie już cichaczem pościągałsmile

                      --
                      Kacper 22.05.2001
                      Karolina 18.12.2002.
                      Kryspin i Krzysztof 04.03.2011
                      kobieta-mama.blogspot.com/
                      • 03.01.12, 21:54
                        cześć Asiu
                        Witam pozostałe mamuśki
                        oczywiście ciężarówka podwójna, maleństwa dwujajowe, maja po 6 cm jak na razie wszystko ok.
                        Jedyny mój objaw to swędzenie całego ciała a tak to od pukać jest ok
                        Pozdrawiam smile
                        • 04.01.12, 10:32
                          o jeju,mnie tez wszystko swędzi,szczególnie ręce i nogi-ale ja to zwaliłam chyba na uczulenie na witaminy albo duphaston-dzisiaj ide do lekarza,to zapytam smile
                          Gratuluję i witaj kochanasmile
                          --
                          http://suwaczki.maluchy.pl/ci-56620.png
                          http://suwaczki.maluchy.pl/li-56621.png
      • 04.01.12, 15:24
        Witajcie, dziewczyny! Ja również chętnie się dołączę: bliźnięta dwujajowe, obecnie 19. tydzień. Niedługo wybieram się na USG połówkowe i już nie mogę się doczekać, żeby znowu zobaczyć moje maleństwa. smile Termin porodu mam na 31 maja, choć pewnie aż tak długo nie wytrzymam. Chciałabym dotrwać przynajmniej do 9. miesiąca.
        Planowaliśmy teraz z mężem urlop, ale nie wiem, czy taki wyjazd to dobry pomysł, zwłaszcza że nie najlepiej się czuję. Macie jakieś doświadczenie w zakresie podróży w ciąży? szczególnie bliźniaczej, bo w pojedynczej to myślę, że bez problemu.
        • 08.01.12, 22:50
          Ja po pierwszej ciążu mam złe doświadczenia i się nigdzie nie ruszam. Najbezpieczniej czuję sie w domu. Ale znam dziewczyny, które latały samolotami czy jeździły na urlopy i całe, szczęśliwe i opalone wracały. Także to indywidualna sprawa.
          Idę jutro zrobić sobie wyniki, a w cztk mam wizytę. Mam nadzieję, ze wszystko jest okey.
          Tfu,tfu odpukać od kilku dni odpuściły mi wymioty i mdłosci, już myślałam, ze to się nigdy nie skończy.
          • 12.01.12, 19:08
            Wczoraj miałam wizytę, z bąblami wszystko ok, jeden to niby facecik smile
            Kiepskie mam wyniki,słaba morfologia, dostałam żelazo.
            Wymioty minęły na szczęscie i w końcu, za to wieczorami na ogól jak leże już w łóżku czuję lekką zgagę.
            Oglądam te wszystkie pięne bobasowe akcesoria i już nie mogę się doczekać kompletowania wyprawki smile

            --
            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
    • 19.01.12, 19:20
      Witam wszystkie przyszłe podwójne mamysmile))) Ja także spodziewam się bliźniaków, termin porodu mam na koniec kwietnia. obecnie jestem w 26 tyg ciąży. Będziemy mieć parkę. Mam córcię 6-letnią. Piszcie jak tam wasze brzuszkismile) Będę na bieżąco śledzić......
      • 19.01.12, 22:53
        naleze do zaszczytnego grona ciezarowek wiosna-lato 2011 smile moje szkraby lada moment skoncza pol roku. czas gna jak szalony! smile

        czy kompletujecie juz wyprawke? ja wlasnie slecze na allegro i wystawiam ubranka po moich skarbach (tylko te w najlepszym stanie i firmowe, reszte oddaje potrzebujacym), wystawiam za smieszne kwoty,ale plakac mi sie juz chce nad tymi allegrowskimi szablonami. Moze chcialybyscie rzucic okiem na moje zbiory (moge stworzyc album na picassie np.) i mnie oraz nasze po brzegi pozapychane szafy odciazycie? mam parke wiec dla kazdego cos milego - pelna kolorystyka i rozmiarowka, mnostwo ubranek z H&M i Carters'a, itp.

        Jesli ktoras z Was jest chetna na takie zakupy, niech da znac na: bobrzyca@gmail. com
        Jestem z Poznania, zapraszam tez serdecznie jesli ktoras chcialaby obejrzec i obmacac wink ciuszki na zywo.

        Trzymajcie sie, brzuchatki! Lekko nie bedzie,ale tez i wzruszen Was tyle czeka,ze ho ho.
        • 20.01.12, 22:17
          Ja bym była zainteresowana, ale znam płeć tylko jednego bliźniaka póki co smile)
          --
          www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
          • 23.01.12, 15:56
            hehe, moje jedno tez bylo bardziej niesmiale i tez skrywalo dluzej swoje nie-klejnoty, jak sie pozniej okazalo wink
            a kiedy idziesz na kolejne usg?
            odezwij sie do mnie mailowo, zalinkuje Ci nasza kolekcje ciuszkow i innych gadzetow (mat edukacyjnych, spiworkow, itp.)smile

            pzdr

            asia-81 napisała:

            > Ja bym była zainteresowana, ale znam płeć tylko jednego bliźniaka póki co smile)


    • 20.01.12, 12:37
      I jasmile tydzień aktualnie 26. Bedą dwie corki. Jedna 7 letnia już na stanie jest smile
      sampopoczucie w miarę ok, choć ciężko i mam problemy z oddychaniem. Brzuch duzy I skora napieta na maxa a tu jeszcze ze 3 mce trzeba wytrzymac. Oby do przodu I tego wszystkim pozostalym zycze.
      • 21.01.12, 23:03
        I ja dołączam, identycznie jak Anulla termin na 28 marca. Dwoch chlopakow, przy czym trzylatek juz na stanie smile Królowa może być tylko jedna smile

        31 tydzien ciazy, szyjka dluga, pozamykana, jakos idzie.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3kw7imtcahy6s.png
    • 22.01.12, 08:27
      ale mnie wzięłam na wspominanie smile i tak sobie czytam z rozrzewnieniem wasze posty smile
      uczucie ruchów jest nie porównywalne z niczym innym,to znaczy jak się delikatnie ruszają, tego jakoś tak najbardziej brakuje po porodzie. Zgagę też w ciąży miałam, rennie był moim przyjacielem, zawsze po ręką, a i swędzenie skóry miałam, myśleli nawet, że to coś groźnego, ale skończyło się na częstym kremowaniu smile
      Pozdrawiam was wszystkie, życzę dotrwania do 38 tygodnia i zdrowych prześlicznych maluchów
      --
      www.MultiMAMA.pl Ciąża mnoga bez tajemnic. Wychowywanie większej gromadki. www.multimama.pl/
      • 23.01.12, 14:43
        Raportuję, że zdecydowałam się mimo wszystko wyjechać na urlop i bardzo się z tego cieszę. Czułam się fantastycznie, nic mnie nie bolało, no i spędziłam 2 tygodnie z mężem zamiast siedzieć sama w domu. smile Zadbałam tylko o to, żeby być w takiej odległości od miejsca zamieszkania, żeby w razie czego móc tam wrócić w ok. 2 godz.
        Zaraz zaczynam 22. tc, w piątek USG połówkowe. Maluchy nieźle rozrabiają! smile Fajnie jest je czuć. Nie mogę się napatrzeć na swój wielki brzuch! Mam 97 cm obwodu i jak na razie 5 kg więcej. A jak u Was z wymiarami?
        • 26.01.12, 13:58
          Witam, ja również spodziewam się bliźniakówsmile Jestem obecnie w 15 tc. i musze przyznać że czuję się coraz lepiej. Nudności, ciągłe zmęczenie i senność ustąpiły. tylko mam strasznie kiepski apetyt i to mnie martwi (do większości produktów mam obrzydzenie po tych moich wcześniejszych wymiotach). Ale mimo to brzuszek mi się już zaokrągla wink
          Najbardziej jednak niepokoi mnie moja zmiana nastroi. i to polega jedynie na ataku złości w kierunku moich rodziców którzy na każdym kroku mnie denerwują mimo że nic takiego nie robią (mieszkamy z mężem w jednym domu z rodzicami). Czy któraś z was też tak ma? jakbym była na nich uczulona wink
          Czasami też pobolewa mnie w podbrzuszu. Ale to głównie po wysiłku (ostatnio wymyśliłam sobie odśnieżanie podjazdu wink ) Zawsze byłam w ruchu i teraz troche mi tego brakuje bo mój lekarz wysłał mnie na L4 i kazał dużo leżeć i odpoczywać....
          • 26.01.12, 15:18

            No też się spodziewam blizniaków ale mam termin na 7 kwiecień i jestem w 30 tyg.ciązy ,pozdrawiam podwójne mamusie smile
    • 26.01.12, 15:20
      asia-81 napisała:

      > Tak się czaję i czaję, że może któraś ciężarówka założy nowy wątek dla podwójni
      > e zaciażonych i nie mogę się doczekać, więc sama zakładam smile Mam nadzieję, że k
      > toś do mnie dołączy, a doświadczone koleżanki będą służyły radami smile
      > Ja jestem w 13 tc smile czuję już ruchy smile)

      Ja osobiście czułam ruchy w 16 tyg. to maja druga ciąża smile
      • 26.01.12, 19:34
        U mnie jazda ze skurczami się zaczyna tak jak w pierwszej ciąży. Byłam dziś na przyspieszonej wizycie. No i skurcze potwierdzone w obrazie usg sad(( nie dał mi jeszcze fenoterolu tylko coś silniejszego niż nospa. Jak w ciągu 7 dni nie bedzie poprawy to przejde na fenoterol. Dalej nie znam płci drugiego bąbla. A i mam nakaz przytycia smile) heh, uśmiałam się z tego smile
        --
        www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
        • 28.01.12, 21:23
          Jestem po USG połówkowym. Mam dwóch ślicznych chłopaków, którzy rozrabiają na całego. Ciągle któryś mnie kopie. smile Tak fajnie jest ciągle ich czuć. smile

          nanuzza, odśnieżanie podjazdu?! To po to poszłaś na zwolnienie?! Uwierz mi, to naprawdę nie jest dobry pomysł, zwłaszcza przy ciąży bliźniaczej. Wylądujesz w szpitalu ze skurczami (jak ja) i dopiero będziesz uziemiona!
          • 28.01.12, 23:32
            Zuzia dostałaś coś na te skurcze? U mnie jazda się zaczęła od wtorku. Na razie porobiłam wszystkie wyniki, posiew - czekam na wynki, ph,krew i mocz, bo lekarz mówi, że to może jakaś infekcja ale ja czuję, że to jest po prostu to samo co w pierwszej ciaży. I tak już będzie do końca sad( skurcz za skurczem, tydzień po tygodniu i tak do rozwiązania - oby tylko dotrwać.
            --
            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
            • 29.01.12, 13:03
              Witam smile
              ja z terminem na 11.04.2012. czekamy na dwie dziewczyny z nadzieją że może chłopina jakaś jednak będzie bo w domu już córa jedna jest. No nic Babiniec to też fajna rzecz tylko męża mi szkoda smile
              • 30.01.12, 16:57
                Witam. Ja też bede miala bliźniaki - jednokosmkowe,dwuowodniowe. jestem w 17 tyg i ogolnie czuje sie dobrze, wymiotów na początku nie mialam, zaczeły mi sie około 4 miesiąca i ze 3 tyg mnie męczyły.....teraz mam spokój od kilku dni smile).dokucza mi tylko bol raz w jednym raz w drugim pośladku (coś jak rwa), ale mam nadzieje ze minie niedługo.
                • 31.01.12, 09:48
                  Witam Podwójne Mamusiesmile
                  Dołączam do was jestem w 13tyg. termin mam na 12sierpnia, strasznie się boję....
                  • 31.01.12, 18:03
                    No to witajsmilemamy teramin tego samego dniasmileMasz już brzuszek???To pierwsza ciąża Twoja-a bliźniaki jedno czy dwujajowe??/Przepraszam za mnóstwo pytańsmileAle fajniesmile
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
                    http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
                    • 03.02.12, 12:13
                      hej Kasiu-rybkosmile tak to moja pierwsza ciąża i odrazu strzał w bliźniakismileboję się potwornie tego wszystkiego jak to będzie czy sobie poradzę... w końcu to pierwsza ciąża i nie mam zielonego pojęcia o dzieciaczkach...bliźniaki są dwujajowe, lekarz mówi że jest szansa na parkęsmile jeśli chodzi o brzuszek to mi już widać , mam taką małą piłeczkę...byłam w szoku że tak szybko mi zaczoł rosnąć, ale lekarz powiediał że to macica się powiększa i wszystkie inne narządy, no ale sam fakt, zanim się przznałam w pracy szef i inni podejrzewali po cichu że w ciązy jestem bo mam brzuszekuncertain a jak to u ciebie wygląda?? jak się wogóle czujesz? jakies dolegliwości miałas?? pracujesz a może jesteś już na L4? kiedy myślisz iśc na zwolnienie? strasznie się ciesze że jest nas więcej tylko szkoda że z mojego miasta nie ma pokrewnej duszyczkismilepozdrawiamkiss*
                      • 08.02.12, 11:15
                        laffytaffy napisała:
                        tylko szkoda że z mojego miasta nie ma pokrewnej duszyczkismilepozdrawiamkiss*

                        laffytaffy, a skąd jesteś? Może ktoś się znajdzie... smile
                        • 09.02.12, 08:23
                          Bielsko-Białasmile
                          • 10.02.12, 12:41
                            Ja też na B, ale Bydgoszcz, więc trochę daleko... wink
              • 06.02.12, 15:27
                Ja mam termin na 7 kwiecieńsmile i też mam mieć dwie babki smile ale chłopczyka już mam w domkusmile
            • 31.01.12, 11:18
              Asia, w szpitalu dali mi całe mnóstwo leków, ale od wyjścia, czyli od 16.12 biorę codziennie Nos-pę 3x1. Gdyby skurcze się nasiliły, mogę wziąć jeszcze 3 dodatkowo (6 to maksymalna dawka dobowa). Ostatnio zrobił mi się skurcz na fotelu u ginekologa. Mój brzuch wyglądał tak jakby jedno z dzieci nagle wstało i wyprostowało się... uncertain więc na razie nie ma szans na wycofanie leków rozkurczowych. Byle dotrwać do 9. miesiąca! smile
              • 31.01.12, 13:06
                Zuzia ja się będę cieszyła jak skończę 34 tc, to troszkę odetchnę. Ale do tego 34 jeszcze tak dalekoooooo, 18 tygodni !!!
                Ja też biorę nospę 3x dziennie, gdyby skurcze dalej były dość intensywne i częste mam wziąc buskopan czy jakoś tak. Podejrzewam, że i tak zakończę ciąże z fenoterolem.
                Jesteś w stanie wyliczyć ile tych skurczy na dobę masz? Ja mam ok 30, po zmianie pozycji lub jak pójdę zrobić siusiu odpuszczają.

                Dziewczyny ale nas się dużo zrobiło smile))

                Ja się wczoraj skusiłam i kupiłam na wyprzedaży pierwszy dresik dla jednego z bąbli smile)

                --
                www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                • 31.01.12, 16:29
                  asia to wychodzi na to ze jestes mniej wiecej w tym samym tyg co i ja a ja jeszcze nie wiem co bede miala....dzis ide do lekarza ale watpie zeby mi cos powiedział....bardzo ciekawa jestem płci smile duzo przytyłaś?? ja 5 kg jak narazie......
                  • 31.01.12, 22:00
                    Ja jestem w 18 tc, ale nie liczę, że moja ciąża będzie trwała więcej nić 37 tc, stąd już twierdzę, że połowa za mną.
                    U mnie jeden na 100% chłopak a drugi nie wiemy. Chociaż ja myślę, że też chłopak.
                    Ja jeszcze nie mam wagi startowej, bo dużo spadłam na początku - 10 tygodni wymiotowałam. Więc ostatnio na wizycie powiedzieli, że przydałoby się przytyć...ale jak?
                    W pierwszej ciąży przytyłam 5 kg - ciąża trudna, z problemami, stres, co chwila szpital tu niby spokojniej ale też schudłam. Dla mnie ciaza to najlepsza terapia odchudzająca - pomyśleć, że rok temu walczyłam o zgubienie 5 kilogramów smile) wystarczyło zajść w ciązę smile
                    Brzusio już jakieś mam, chociaż wydaje mi się że nie jakieś duże. Ja mam wizytę teraz w cztk.

                    --
                    www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 01.02.12, 07:47
                      no ja jestem w 17 tyg a i mialam racje....dopiero za miesiąc dowiem sie plci dzieciaczków.... za to jakiegos zapalenia sie nabawiłam i gin przepisał mi globulki dopochwowe, mam nadzieje ze pomoga smile ogolnie jest wszystko wporzadku smile no ja juz brzuszek mam sporawy, ale od poczatku tyje.wymiotowałam tylko przez jakies 3 tyg na poczatku 4 miesiaca, takze nawet nie było różnicy na wadze.Az sie boje na ilu kg stane heh....
                      • 01.02.12, 20:19
                        ja jestem w 13 tygodniu,i mam nadzieję ,ze za 2 tyg.na Usg dowiem się ,ze jest chociaz jeden chłopaczeksmileBrzuszka jeszcze większego nie mam-ale jak się położe,to dokładnie czuję ręką obrys macicysmile
                        Mnie tez lekarz powiedział ,ze po 35 tyg-rozwiążemy ciążęsmilewięc do połowy mi jeszcze brakuje trochę-ale już bliżej jak dalejsmile
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
                        http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
                        • 01.02.12, 21:27
                          no blizniaki zwykle wczesniej sie rodza takze obysmy donosiły jak najdłużej smile) no mi dopiero za miesiąc gin powie co bede miała....a bardzo jestem ciekawa smile)

                          • 02.02.12, 10:37
                            Tak,tak ciekawośc jest i to dużasmilemam nadzieję ,ze tak się ułożą,że będzie widać:0Ja za tydzien mam usg-i tez mam nadzieję ,ze się dowiemsmile
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
                            http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
                • 03.02.12, 08:44
                  Asia, trudno mi powiedzieć, ile mam skurczy na dobę. Myślę, że najwyżej kilka. U mnie najczęściej zdarzają się przy zmianach pozycji - zwłaszcza gdy podnoszę się z leżenia. Codziennie ćwiczę mięśnie Kegla i oddychanie przeponowe. Bardzo chciałabym urodzić naturalnie, gdyby to było możliwe, ale pewnie tego dowiem się dopiero pod sam koniec ciąży. Na razie dolny maluch leży główkowo, a górny poprzecznie, ale teraz jeszcze mogą się przekręcać
                  • 03.02.12, 12:02
                    bardzo życze CI porodu snsmilebo sama tez bym chciała.MAsz rację-dzieciaczek jeszcze może się odwrócićsmileI będzie szansasmiletrzymam mocno kciuki za Waswink
                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
                    http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
                    • 03.02.12, 12:57
                      ja tam sie nie nastawiam nawet na porod naturalny...wole cesarke....ale roznie to może być....
                      • 03.02.12, 13:28
                        Na ogół bliźniaki wyciągają przez cc, trzeba rozmawiać już wcześniej z lekarzem na temat porodu naturalnego. Ja będę miała na 100% cięcie.
                        Kurde, wczoraj byłam na wizycie i wyszła mi w posiewie jakaś wstrętna bakteria sad( dostałam antybiotyk na 10 dni. Dziewczyny robiłyście sobie posiewy?

                        --
                        www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 03.02.12, 14:19
                          Acha umówiłam się już na usg połówkowe za 3 tygodnie.
                          --
                          www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 03.02.12, 16:29
                          ja nie mialam....okazalo sie jednak ostatnio na wizycie ze mam jakies zapalenie i dostalam globulki.... mam nadzieje ze sie szybko pozbede tego świnstwa....
                          • 03.02.12, 16:36
                            A zrobili ci posiew czy tak na oko stwierdzili to zapalenie?
                            --
                            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                            • 03.02.12, 17:02
                              miał pobrać cytologie ale powiedział ze jest jakies zapalenie wiec dał mi globulki i za 3 tyg zrobi cytologie....stwierdził ze to czeste zjawisko w ciazy....
                              • 03.02.12, 17:10
                                Miałąm posiew ale nic nie wyszło,choć początkowo w moczu wyszły jakies bakterie.ja bym wolała jednak rodzić sn-oczywiście nic na siłęsmile
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
                                http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
    • 03.02.12, 17:16
      Cześć dziewczyny, mój termin podobny do Zuzki82 - 01.06.2012 smile Czekamy na dziewczynę i chłopaka! Moja 6-letnia córeczka zachwycona, że będzie parkawink)

      Jesteśmy po drugim badaniu prenatalnym - maluchy rozrabiaki zdrowiutkie! U mnie 6 kg do przodu (23 tydz.), anemia (hgb 9,6, ale było jeszcze gorzej) i nieszczęsne twardnieniesad Jak na razie biorę na to luteinę 2x2 dz. i sporadycznie nospę plus oczywiście bogata suplementacja! Miewam lepsze i gorsze dni - dzisiaj w pozycji boczno-horyzontalnej buszuję po interneciesmile

      Jestem ciekawa czy któraś z was wybrała może szpital położniczy w Gliwicach? Ja jestem raczej zdecydowana, ale oczywiście cały czas poszukuję opinii, głównie pod kątem opieki neonatologicznej.

      Trzy(w1)majcie się cieplutko!
      • 03.02.12, 18:29
        No niestety anemia często na sprzesladujesmileAle fajnie,że parkasmilemoja 6-latka też by chciała parke-a co będzie zobaczymysmile

        A dziewczyny czujecie ruchy?
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
        • 03.02.12, 18:48
          no parke tez bym chciała....ale co bedzie to bedzie smile) byle by było wszystko wporzadku smile jesli chodzi o ruchy....to badziej takie bulgotanie w brzuchu smile ale u mnie to dopiero poczatek 18 tyg to jeszcze sa spokojne smile
          • 03.02.12, 22:12
            Posiew to zupełnie co innego niż cytologia.
            Ja już czuję od dawna ruchy, z tym, że w pierwszej ciaży też szybko jak na pierworódkę czułam. Myślę, że to z powodu raz niewielkiej wagi i chudnięcia w ciaży i braku tłuszczyku na brzuchu, a dwa dużo leże więc mam czas i okazję do wsłuchiwania sie w swój brzuch. Wcześniej czułam czasem te ruchy a raczej wiercenie-kręcenie się, na ogół wieczorem przy zasypianiu. Teraz czuję je już wyraźniej, chociaż nie jakoś specjalnie mocno. Ale na to mocno jeszcze przyjdzie czas smile)
            U mnie prawdopodobnie dwóch chłopców a trzeci - starszak w domu smile)
            --
            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
            • 04.02.12, 11:00
              Właśnie Asiu ja tez czuję ruchy -ale nikt mi nie wierz-dosłownie od kilku dni może 5-ale wiem przeciez jak to jest bo już w ciąży byłam.Z karolcią czułam w 17 tyg.I wiem ,ze to to,bo sa w miare regularne i powtarzają się .Potrafie to odróżnić od gazówwink
              U nas nie wiadomo co będziesmileMoże sie dowiemy za tydzien na usg-ale mam przeczucie na chłopakówsmile

              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/zud3hqvkpum7rgcz.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/iv09gu1rb53vdasl.png
              • 04.02.12, 13:26
                Ja też myślę, że dwóch chłopców a wszyscy na około się mądrzą, ża na pewno dziewczynka druga smile)
                --
                www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                • 04.02.12, 13:32
                  u mnie znowu wszyscy mowia ze bede miala 2 chlopaczkow smile) ale i ja mam takie przeczucie smile)zobaczymy.....
                  • 04.02.12, 15:57
                    Witam i dołączam się do mam spodziewających się bliźniąt wiosna/lato smile Na stanie już starsza córa i mniejszy syn a w drodze dwie dziewczyny, mąż się śmieje że "podpaskowo" się powiększa wink U mnie to już 29tc, termin z om 21kwiecień ale mam nadzieję na wcześniejsze rozwiązanie bo dwie poprzednie ciąże miałam "przeterminowane" ale przynajmniej czułam się dobrze a teraz jest mi już strasznie ciężko, chodzić, oddychać a nawet leżeć. Moje dziewczyny są duże jak na bliźniaki, na ost usg kilka dni temu miały po ok 1300g czyli tyle ile dzieciaczki z ciąż pojedynczych w tym wieku i są ułożone miednicowo czyli spodziewam się pierwszej cesarki.
                    Pozdrawiam wszystkie podwójne mamusie smile
                    --
                    Martynakwiat29lkwiatKołobrzegkwiat
                    http://www.suwaczek.pl/cache/151b3dba8a.png
                    http://www.suwaczek.pl/cache/c2ea1e74d8.png
                    http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgglg09kx3.png
                    • 07.02.12, 15:45
                      Witam i pozdrawiam wszystkie podwójne mamusie My również spodziewamy się bliźniaków termin wyznaczony na 11 czerwca smile
                    • 07.02.12, 15:49
                      multimama.pl bardzo fajna stronka o bliźniakach...duzo mozna sie dowiedziec smile) takze co nas czeka smile
                      • 08.02.12, 10:26
                        U mnie potwierdzenie tego co wiedziałam od początku smile) dwóch chłopaczków. Moi panowie zachwyceni smile)
                        Chłopcy ważą po 320 g ok.
                        Skurcze jakoś się uspokoiły.
                        Pozdrawiam.
                        --
                        www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 10.02.12, 15:02
                      Antyram82 gratuluję dużych dziewczynek! nie umiem sobie wyobrazić, że moje maluchy mają w ciągu 4 tygodni przybrać 600 g, czyli podwoić swoją wagę. Hm... pewnie dlatego ciągle chce mi się ostatnio jeść wink Pierwszą córeczkę urodziłam na granicy prawidłowej masy (2750), ale to też pewnie wynik problemów pod koniec ciąży kiedy dzieciaczki najwięcej przybierają.
                      Trzymajcie się cieplutkosmile
                      • 11.02.12, 23:22
                        Aszka dziękuję smile Ciążę zaczęłam z wiadomością że dzieciaczki są o tydzień mniejsze niż wskazywał wiek ciąży wg om, co również było potwierdzeniem że spodziewam się bliźniąt, więc myślałam że jak dwójka to będą mniejsze. Dzisiaj sprawdziłam że syn na 2,5 miesiąca przed porodem ważył 1,5kg a urodził się z wagą 3870g a bliźniaczki 2,5mc przed TP mają po 1300g surprised Obawiam się że i tą ciążę przenoszę a wiem że tak się zdarza przy bliźniakach choć rzadko i przeraża mnie wizja cc, zajmowanie się dwójką po cc w szpitalu, karmienie itp, ale nie ja jedna więc chyba jakoś dam radę smile
                        Zuzka ostatnio (29/30tc) miałam jakieś 11kg na plusie i 117cm w talii przy wzroście 170cm wink
                        --
                        Martynakwiat29lkwiatKołobrzegkwiat
                        http://www.suwaczek.pl/cache/151b3dba8a.png
                        http://www.suwaczek.pl/cache/c2ea1e74d8.png
                        http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgglg09kx3.png
                        • 15.02.12, 20:16
                          Co tam u was mamy w trój-paku? wink
                          --
                          Martynakwiat29lkwiatKołobrzegkwiat
                          http://www.suwaczek.pl/cache/151b3dba8a.png
                          http://www.suwaczek.pl/cache/c2ea1e74d8.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/oar8rjjgglg09kx3.png
                          • 15.02.12, 20:55
                            w porządeczkusmileja w poniedziałek byłam na wizycie.Maluchy mają się dobrze,wszelkie wymiary w normie,-i są bardzoruchliwe.jedyny mankament-zaczyna mi przeszkadzać brzuchsmilehehhe a ile jeszcze przede mną?smileA co u Was?
                            --
                            Karolinka-13.07.2006 wink
                            Bliźniaki-15 tydzieńsmile
      • 08.02.12, 11:39
        Aszka_74, rzeczywiście mamy dokładnie taki sam termin. smile Jednak nie sądzę, aby którakolwiek z nas dotrwała do czerwca. Jeśli uda się załapać na początek maja, to myślę, że będzie super.
        Mam część rodziny w Gliwicach, mogę zapytać o opinię na temat szpitali.

        Bardzo chciałabym urodzić naturalnie, bo to znacznie lepsze i dla dzieci i dla mnie. Niestety wiem, że decyzja nie należy do mnie, tylko zależy od ułożenia maluchów. Z tego co czytałam, wynika, że ok. 25% porodów bliźniaczych odbywa się siłami natury. Położna w szkole rodzenia też mówiła, że są realne szanse na to, żeby urodzić naturalnie. Jeśli oba maluchy są prawidłowo ułożone, nie ma powodów, żeby robić cesarkę.

        Kasia-rybka, ja czuję ruchy mniej więcej od 20. tygodnia. Teraz zaczynam 24. i chłopaki wyczyniają dzikie harce. smile

        Anytram82, przyznasz się nam, o ile kilogramów się powiększyłaś? smile
        • 08.02.12, 13:18
          Asia-no super-przeczucia sie spełniły-ja tez mam przeczucie na 2 chłopcówsmile

          Zuzka-no ja dopiero czekam na 20 tydzień i na mocne kopniaki,i już sobie wyobrażam podwójniesmile
          --
          Karolinka-13.07.2006 wink
          Bliźniaki-14 tydzieńsmile
          • 08.02.12, 20:36
            Witam mamy w trójpakusmile Ja mam termin na 14 sierpień, synek na stanie i lekarz mówił że stawia na 2 kobietywink I nawet by się zgadzało bo zupełnie inaczej się czuję niż z Jasiem.. Potworne mdłości, zaskakująco ładna cera itd...zobaczymy. Czekam z niecierpliwością na jakieś smyraniewink choć to dopiero 14 tydzień to spodziewam się niebawem, bom straszna chudzina i w pierwszej ciąży już czułam w 16 tyg. Jest jakaś mama ze śląska???
            --
            http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
        • 10.02.12, 14:48
          Zuzka82 czerwiec to rzeczywiście abstrakcja, ale mam super plan: 21 maj! to takie mini przeczuciesmile póki co ściskam kolanka i kciuki za dotrwanie jak najdłużej!

          Ja raczej się nie nastawiam na poród sn. Przy córeczce całkiem dobrze zapowiadająca się akcja skończyła się wypchnięciem przez lekarza uncertain do teraz robi mi się słabo jak pomyślę o możliwych konsekwencjach, już drugi raz bym tak nie chciałasad Więc jeśli moja obecna ginka uzna, że ma być cc, to będę chyba spokojniejsza (chociaż jestem strasznym cykorem jeśli chodzi o jakiekolwiek zabiegi!). Chyba już najwyższa pora zacząć się doktoryzować z cc, bo w sumie to omijałam temat jak mogłam.

          U nas dziś stuknął równo 25 tydz.- maluchy mają po 600 g (dziewczyna ciut większa od chłopaka), a jak rozrabiają to dopiero jazda wink Te ruchy to chyba najfajniejsza rzecz w ciąży!

          Dostałam wczoraj fajną książeczkę: Bliźnięta i co dalej Pani Joanny Tkacz. Wprawdzie rozdział o wózkach może być już nieaktualny, ale to nie szkodzi, bo i tak już się zdecydowaliśmy. Jak tylko przeczytam dam znać, czy warto.
    • 16.02.12, 14:19
      Cześć Dziewczyny!
      Zgłasza się kolejna w trójpaku wink. Termin mam na 15 lipca, kończę 19 t.c., płeć a dokładniej płcie wink jeszcze nie znane. Na stanie Synek lat 5 i pół.
      W brzuchu od kilku dni od czasu do czasu jakieś poruszenie wink i w związku z tym mam do Was pytanie - czy i jak poznajecie czy rusza się jedno dziecko czy dwoje i które????

      A z książek o bliźniakach poza książką pani Tkacz mam upatrzoną jeszcze jedną:
      merlin.pl/Bliznieta-Atakuja_Marta-Kuligowska-Sandra-Nowak/browse/product/1,908047.html
      Czytała ją któraś z Was? Warta zakupu?
      • 16.02.12, 17:24
        Hej Edybak, ja czytałam książeczkę (dosłownie, bo tylko 89 stron) Pani Tkacz pt."Bliźnięta i co dalej" z 2005r.... osobiście nie polecam. Moim zdaniem dla mam, które debiutują za mało konkretów zbyt wiele straszenia, a dla pozostałych to chyba nic nowego nie wnosi. Jest trochę fajnego humoru w relacjach mam bliźniaków, ale w sumie to się cieszę, że książkę miałam pożyczoną, bo szkoda by mi było na nią kasysad

        Też przymierzam się do tego rozbudowanego poradnika Pani Tkacz i do książeczki o bliźniakach, o której piszesz.

        Co do ruchów dzieciaczków, to właśnie mój dylemat - z reguły nie mam pewności kto rozrabia. Póki co wiem, że dziewczyna jest po lewej a chłopak po prawej. Może któraś z was wie jak to jest z ciążą dwuowodniową, czy mogą się przesuwać?! Wpisuję to na listę pytań do ginki, a póki co będę wołać rozrabiaki po imieniusmile

        Dziewczyny, czy któraś z was wie co pomaga na bolące stawy miednicy? Mnie już tak od początku II trym. łupie, biorę już ostercal, bo okazało się, że mam za mało wapnia ale nie pomagasad hehe pewnie maluchy wyżerają cały wapń wink
        • 17.02.12, 17:31
          Witam. Widzę że również spodziewasz się parki??? w którym jesteś tygodniu?? ja w 30-tym. U mnie od początku się nic nie zmieniło po mojej prawej jest dziewczynka a po lewej chłopiec. Ułożenie od ponad 5 tyg główkowe i z tego co mówi moja ginka raczej już się nie zmieni.
          • 17.02.12, 22:44
            kurek109 Parka jak malowaniesmile rozpoczynamy dzisiaj 26 tydz., dzieciaki jeszcze się odwracają ostatnio dziewczynka główkowe a chłopak pośladkowe. Dzięki za info, może u mnie też już tak zostanie?
            Gratuluje 30-go tygsmile i trzymam paluchy za kilka następnych! A jak przygotowania i samopoczucie?
            • 18.02.12, 10:02
              A jak tam dziewczynki Wasze brzuszki???? Są większe jak w pojedynczych ciążach - jeśli oczywiście macie już jakieś dzieciaczki w domu. Ja nie mam aż tak dużego (na razie) ale dzieciaki tak rozrabiają, że mam wrażenie że pęknę. Najgorzej jak przesuwają nóżkami blisko pępka i żeber. Też macie takie odczucia?? Często twardnieje mi brzuch - zwłaszcza wieczorami, ale to chyba normalne na tym etapie ciąży. Jeszcze chciałam zapytać czy któraś z Was nie była w szpitalu na zastrzykach ze sterydów na szybszy rozwój płuc u maluszków. Ja mam za tydzień wizytę po której się okaże czy nie będę musiała pójść - bo skraca mi się szyjka.
              • 18.02.12, 10:59
                Brzucho większe ! mam już 95 cm, waga też większa o całe dwa kilo niż w 26t pierwszej c.

                Mnie też skracała się szyjka sad max leżenia, cały czas luteina dopochwowo (po 22tyg.skończyłam duphaston brany od początku), multum magnezu, ostatnio na twardnienie dodatkowo spazmina. Odpukać, na razie szyjka zaprzestała procederu skracania, więc co do zastrzyków żyję w błogiej nieświadomości. Niemniej kciuki za was trzymam bardzo mocnosmile
        • 17.02.12, 23:00
          Rany myślałam, że ja odosobniona z tymi bólami, ale widzę, ze nie. Zapomniałam o tym wspomnieć na wizycie u lekarza a czasem mnie po prostu rozrywa - nawet jak dotykam w okolicy stawu biodrowego i czasem kości łonowej to po prostu żywy ogień albo łupanie dłutem. Nie wiem co lepsze uncertain w pojedynczej ciąży nie miałam takich dolegliwości.
          Ja za tydzień w ptk jadę na usg połówkowe. Wiem że jeden bliżniak tzw dolny jest w dole po prawej a drugi tzw Górny - siedzi sobie po lewej pod żebrami. Więc jak się ruszają to wiem raczej który - pozycji nie zmieniają od dobrych kilku tygodni. Chyba że coś mi się rusza po środku to nie wiem który to smile)
          Właśnie dziś kupiłam tą książkę Bliźnięta atakują i przejżałam ją tak na szybko. Jak przeczytam to się wypowiem czy warto inwestować.
          --
          www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
          • 18.02.12, 00:04
            asia-81 zawyłabym: hurra! nie tylko mnie boli!
            ale może lepiej będzie: skoro jest nas już dwie, to statystycznie zbliżamy się do normy wink Gdybyśmy nie były zabliźniaczone to zaproponowałabym glukozaminę, a tak to tylko galaretkę (efektów u mnie niet, ale przynajmniej osładza cierpienie!).
            Czekam na opinię o książeczcesmile

            A'propos czytadeł, tyle że w innej formie to polecam wam bloga
            www.dzieciowo.pl/tag/blizniaki/page/4
            zaczęłam go właśnie czytać od początku i już jestem fanką autorki smile
            • 19.02.12, 16:13
              Aszka, lekarz powiedział mi, że dzieci mogą się przekręcać, ale zawsze jedno będzie "dolne", a drugie "górne". U mnie jeden z chłopaków jest po lewej na dole w położeniu główkowym, a drugi po prawej u góry w poprzecznym, więc zazwyczaj wiem, który się rusza. Na razie to ułożenie wskazywałoby na cc, ale może jeszcze ten górny się przekręci główką w dół. Codziennie mu o tym przypominam. wink
              Poza tym robię zakupy na całego, żeby się nie martwić, jeśli w III trymestrze (odpukać!) coś mnie uziemi. Dzisiaj zamówiliśmy łóżeczka i komodę. smile
              A poza tym niestety okazało się, że mam cukrzycę ciążową... sad
              • 21.02.12, 15:27
                Zuzka.82 O! mam nadzieję, że cukrzycę uda Ci się opanować wyłącznie dietą. Pamiętaj o plusach: zero cukru = mniej zbędnych kilosów smile może to mizerne pocieszenie, ale zawsze coś.
                Idąc za twoją radą śmigałam dzisiaj po sklepach, efekt - trochę tyciusich ciuszków, jedna całkiem przyzwoita koszula nocna, w której da się karmić pomimo braku żenujących dziur na piersi ;P
                no i zamówiony stanik do karmienia.
                Dzięki wielkie za wyjaśnienia o co chodzi z tym górny/dolny. Moja ginka rzeczywiście mówiła już wcześniej, że panna przodem czyli "na dole" po lewej a chłopak "u góry" po prawej. Teraz już wiem, że większy łobuz to dziewczynawink
                • 23.02.12, 15:42
                  Ja znalazłam zupełnie fajne koszule do karmienia na allegro w cenach ok. 20 zł... smile Zamówiłam dwie.
      • 19.02.12, 16:21
        Z tego co wiem, przy bliźniakach poród siłami natury jest możliwy tylko w dwóch przypadkach:
        - jedno i drugie dziecko w położeniu główkowym,
        - dolny bliźniak w główkowym, a górny w pośladkowym.
        W pozostałych przypadkach robią cc.
        • 20.02.12, 17:34
          Mnie 3 lekarzy każdy z innego szpitali powiedzieli że oni pośladkowego zamiaru odbierać nie mają uncertain więc w grę wchodzi tylko 2 * główkowe uncertain tracę nadzieję uncertain
          Maluchów dalej nie czuję choć myślałam że mnie już ciut posmerają, bo synka w tyg już czułam, a tu nic...
          Skurcze się zaczęły na całego uncertain muszę się jednak z tą luteiną zaprzyjaźnić uncertain początkowo zdarzały się co któryś dzień a teraz po kilka na dzień.
          Brzuch rośnie jak oszlały, co mnie też bardziej przeraża niż cieszy...ech...
          --
          http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
          • 20.02.12, 23:07
            Głowa do góry, na pewno będzie dobrze. Też byłam tak nastawiona a teraz nie jest tak źle. Dzieciaczki od 6 tyg są w położeniu główkowym, co już raczej się nie zmieni tak że tylko modlić się o "szybki i bezproblemowy" poród. Ja poczułam ruchy w 17-tym tygodniu i uwierz mi że jeszcze zatęsknisz za chwilą spokoju, bo jak już zaczynają kopać to masz wrażenie że pęknieszsmile) Chyba że moja parka jest aż tak bardzo rozbrykana....??? A co do skurczy też od dłuższego czasu mam częste ale na szczęście nic złego się nie dzieje. Recepta - jak najwięcej odpoczywać i wszystko będzie o.k smile
            • 21.02.12, 09:37
              Ja codziennie mówię dzieciom, żeby ułożyły się główkami w dół i żeby wytrzymały przynajmniej do maja. smile Na kolejnym USG sprawdzimy, czy są posłuszne. wink
          • 21.02.12, 16:06
            Pikka6 nie martw się, będzie dobrzesmile maluszki mają jeszcze dużo czasu, a dla Ciebie, tak jak pisze Kurek109, najlepsza będzie spora dawka porządnego, wypasionego odpoczynku! W 13 tyg. miałam takie twardnienie, że mój ówczesny gin kazał mi brać relanium :-o cóż, po przeczytaniu ulotki w efekcie zmieniłam gina wink
            Już niedługo jak poczujesz swoje rozrabiaki, to od razu poprawi Ci się humor i brzucho będzie spokojniejszy smile
            • 22.02.12, 08:46
              CzescsmileA tak sobie zajrzałam do was powspominać,co prawda moje dziewczynki mają dopiero 3 miesiące ale ciąży nie zapomne do końca życia.Brzuszek wyszedł szybko,już w 4 miesiącu wyglądałam jakbym była w 6. Ciąża była zagrożona,miałam leżeć co graniczyło z cudem,bo mam jeszcze starszego synka i obowiązki.A końcówka ciąży to już wogóle dramat.DUŻY brzuch,bolało bardzo w dole,bolały pachwiny,bolały plecy.Przytyłam 25 kg po wyjściu ze szpitala już straciłam 16 kg,urodziłam 5 tyg.przed terminem.Myślałam że już nie wytrzymam,miałam cholestaze,białkomocz,2 tyg w szpitalu leżałam przed CC.Ale dałam rade,a dziewczynki są kochanesmile))
              Pamiętam jak zazdrościłam kobietkom które chwaliły się że urodziły.
              Życzę Wam zdrówka i wytrwania.Nie ma recepty na dobre samopoczucie w ciąży,jedynie myśl o tym aby dzieciaczki były zdrowe.Pozdrawiam.
              • 22.02.12, 14:18
                Przede wszystkim gratuluję dziewczynek. Mam pytanko, jak urodziłaś 5 tyg przed terminem to ile ważyły i czy leżały w inkubatorach?? zaczynam 31 -y tydzień i też zaczyna mnie coraz bardziej boleć dół brzucha, tak że mam czasem problemy z chodzeniem. zaczęła mi się skracać szyjka i mam zaleconą luteinę i leżenie. Oby jakoś wytrzymać jeszcze chociaż 4 tygodnie. smile)
                • 22.02.12, 19:38
                  Starsza bliźniaczka ważyła 2750kg,straciła troszkę wagi i ważyła 2550,młodsza bliźniaczka ważyła 2250 straciła wagę do 2050 po urodzeniu.To normalne że dziecko traci wagę.W inkubatorach leżały godzinę góra dwie.
                  Ja ostatnie tygodnie bardzo się męczyłam,tak w dole bolało do tego w nocy atakowały mnie skurcze ud czasem w dzień miałam przez to problem z chodzeniem.
                  Spanie to też była męka,duzo wstawałam nie szło uleżeć.
                  CC mnie rozczarowało (Broń Boże nie chcę straszyć),fakt-ulga dzieci zdrowe,i nie ma tego wielkiego brzucha ale dojść nie mogłam do siebie,pierwsze też było cc przy synku,ale nie ma co porównywać nawet.Dzieci trafiły do mnie na 3 dzień,nie dałabym rady do nich wstać nawet.Wszystko trzeba przeżyć.Powodzeniasmile))
                  • 23.02.12, 08:24
                    zuzka- mam nadzieję ,ze cukrzyce dasz rade zwalczyc dieta i ze maluchy będa grzecznesmileA chcesz rodzić sn jakby się ułożyły dobrze???Ja bym chciała ale w moim szpitalu każda ciąza blixniacza jest z góry rozwiązywana ccsad

                    Pikka-a ja cię znammmmmm z sierpniówek smile
                    Nie martw się tylko odpoczywajsmileduzzzżżżżżoooo-ile się dasmile


                    A ja wróciłam wczoraj ze szpitala-juz mi ciśnienie zaczyna skskaćsadniestety.
                    Czy wy tez macie problem z ciśnieniem??????
                    jakies sposoby naturalne na zmniejszenie-??na razie odstawiłąm sól,cukier i słodycze.Jem dużo owocóe ,warzyw i białka
                    --
                    Karolinka-13.07.2006 wink
                    Bliźniaki-16 tydzieńsmile
                    • 23.02.12, 15:53
                      Na razie udaje mi się opanowywać cukrzycę dietą, wyniki nie są złe. Jestem właśnie po kontroli u diabetologa. Następną mam za 2-3 tygodnie, jeśli wszystko będzie OK. Jedyne co mnie zdziwiło to to, że pani doktor stwierdziła, że dużo przytyłam. Wydawało mi się, że 7 kg na koniec 6. miesiąca ciąży bliźniaczej to nie jest dużo. Poza tym wszyscy mi mówią, że dobrze wyglądam i mam tylko brzuch. Chyba jakieś dziwne normy ma pani diabetolog... uncertain
                      Kasia-rybka, bardzo chciałabym urodzić siłami natury. Byłam zwiedzić wszystkie porodówki u mnie w mieście i na każdej mówili, że są porody bliźniacze sn. Ale pewnie przy pośladkowym nie będą ryzykować. Może jeszcze chłopaki ułożą się główkami?
                      Ciśnienie mam OK. Z tego co wiem, grapefruity obniżają ciśnienie. Lepiej też unikać kawy.
                      • 24.02.12, 13:23
                        Zuzk.82 ja przytyłam ok 8 kg - też kończę 6 m-c, a wg kalkulatora wagi dla ciąży bliźniaczej, to mniej niż powinnam wink się nie przejmuj Panią diabetolog, może przeoczyła fakt, że to bliźniaki wink

                        kasia-rybka Miałam nadciśnienie w pierwszej ciąży, ale dopiero pod koniec. Teraz póki co spokój, a na nadciśnienie pomaga sok z aronii, najlepiej taki bezpośrednio do picia a nie do rozcieńczania z wodą (dodany do gorącej wody traci właściwości). Popijam regularnie w nadziei, że tym razem mnie uchronismile

                        Moje dzieciaki na wczorajszym usg pokazały pupy na dole! ale ginka powiedziała, że na tym etapie to dla nich normalne. To tłumaczy czemu mój pęcherz jest miejscem ciągłych ataków wink
                        • 24.02.12, 14:40
                          to ja jestem w piatym miesiacu i przytyłam juz z 8 kg...tak mi sie wydaje bo na 7 kg waga mi sie popsuła uncertain az sie boje jak bede wygladała na koniec......
                          • 24.02.12, 20:20
                            a ja przytyłam 2 kilosmileAle mam sporo nadbagażu więc będe mniej tyć-i tak ma byćsmile
                            --
                            Karolinka-13.07.2006 wink
                            Bliźniaki-16 tydzieńsmile
                        • 24.02.12, 20:19
                          aszka-dzięki ,tylko gdzie ja znajde prawdziwy sok z aroni-musze w aptece zapytać.Na razie ograniczam sól,i smazone i tłuste.zobaczymysmile

                          A dzieciaki szaleja ,po pęcherzu tak jak moje
                          smile
                          --
                          Karolinka-13.07.2006 wink
                          Bliźniaki-16 tydzieńsmile
                          • 25.02.12, 09:41
                            ja chyba też 2 kg na razie... wielki brzuch i tyle

                            Wczoraj byłam u lekarza, bo skurcze rozkręciły się na całego uncertain dostałam L4 i nakaz odpoczywania. I dziwnym trafem zaraz po wizycie przeszły uncertain chyba jakaś psychiczna jestem uncertain
                            Pooglądałam maluchy na usg, szalały nie miłosiernie, aż byłam zdziwiona że aż tak bardzo kiedy ja tylko lekkie smeranie dopiero zaczęłam odczuwać. Ze też one sobie krzywdy nie zrobią jak się tak okładają cały czas....matko z ojcem, byłam w szoku...
                            i wyglądają na chłopca i dziewczynkę smile))) co mam nadzieję potwierdzi się na połówkowym smile

                            --
                            http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
                            • 25.02.12, 10:13
                              pikka-ja jeszcze nie znam płci-pani doktor cos widziała ale nie chciała mnie nastawiać.natomiast tez mnie zdziwiło to,że one tak fikają a ja tak mało czuję -naraziesmileale krzywdy sobie nie zrobiąsmile))))
                              --
                              Karolinka-13.07.2006 wink
                              Bliźniaki-16 tydzieńsmile
                              • 25.02.12, 12:11
                                Ja mam ok 3 kg do przodu, początek szóstego miesiąca. I po połówkowym - wszystko ok, szyjka na szczęscie pomimo skurcze trzyma. Jeden chłopczyk waży 380g a drugi 420g. Też tam nieźle łobuzują, cały czas w ruchu.
                                Oby do przodu dziewczyny !!!
                                Ja to może wagi się nie boję, bo przy bliźniakach szybko spalimy tylko tego mega giga brzucha bardziej, żebym nie potrzaskała. Po pierwszej ciąży nie mam ani jednego rozstępu ale teraz brzucholek zdecydowanie większy. No nic zobaczymy jak to będzie, byle dotrwać do bezpiecznego terminu. Miłego weekendu.

                                --
                                www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                • 26.02.12, 09:03
                                  to widze ze jak narazie to najwiecej przytyłam...dobrze z jednej strony ze w brzuch mi tylko ida te kilogramy a no i w biust smile a wlasnie ostatnio zauwazylam rozstępy na nim....brzucho mam spory juz przy schylaniu mi przeszkadza a tu dopiero 5 miesiac i co dalej......we wtorek ide do lekarza to moze bede wiedziala juz co mi sie tak kryje smile
                                  • 27.02.12, 15:41
                                    Olek spokojnie, nie miej kompleksów smile Ja 10 tygodni wymiotowałam i bardzo spadłam z wagi - wyglądałam jak żywy trup także trochę mi zajęło dochodzenie do wagi startowej. Brzucha też mam kawałek. Smaruję się ostro, na noc oliwką hippa a na dzień kremem dla ciężarnych. Zakupiłam akcesoria do dziecięcych pokoi, dywaniki,zasłonki,obrazki na ścianę - jak to cieszy smile) pierwsze zakupy. Kilka ubranek też już mam. Nie wiem jak w czasie rozłożyć te zakupy żeby dźwignąć to i finansowo i logistycznie póki jeszcze jestem w miarę na chodzie. W końcu wyprawka dla dwójki to nie lada wyzwanie.
                                    --
                                    www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                    • 27.02.12, 17:01
                                      no ja rano i wieczorem smaruje brzuch oliwką bambino a biust kremem na rozstępy...ja czekam do jutra i jak juz bede wiedziała płec to tez zaczne cos kupowac... smile ja nie wymiotowałam prawie wcale to tez moze dlatego cm w pasie jest coraz wiecej....
                                      • 27.02.12, 20:42
                                        Asia-no wąłśnie ja mam logistycznie też problem z przygotowaniem wyprawki-wydaje mi się ,ze to jakas wielka rzecz-ale skoro dąłam rade dla jednego to i dla dwójeczki dam.Też nie chciałabym czekac na upały-bo będe nie do życia,z drugiej strony jeszcze za wcześnie-ale już rozmyslamsmile

                                        Olek-daj znac koniecznie jak juz będziesz wiedziała płećsmilejeju-jak fajniesmile
                                        --
                                        Karolinka-13.07.2006 wink
                                        Bliźniaki-17 tydzieńsmile
                                        • 27.02.12, 22:01
                                          Ja żałuję, że nie zaczęłam wcześniej kompletować wyprawki, ledwo zaczęłam 7 m-c a przy każdym ruchu twardnieje brzucho - powtórka z rozrywkiuncertain
                                          Zaliczyłam dzisiaj pierwszy bolesny skurcz sad( nie jakiś tragiczny, ale to sygnał, żeby przygotować torbę - przynajmniej dla siebie!
                                      • 28.02.12, 07:52
                                        dziewczyny uważajcie z oliwką,żeby nie masowac brzucha to też wywołuje skurcze,u mnie sprawdzone,po każdym wmasowywaniu skurcze miałam większe.
    • 28.02.12, 10:20
      Cześć dziewczyny ja rownież spodziewam się bliźniaków, nie znam jeszcze płci ale bardzo się cieszę, że to bliźniaki. Termin porodu mam na sierpień. Fajnie się czyta ten wątek 😄 u mnie prawie 15 tc do przodu około 1 kg ale brzuch duży i rozstepy już się pojawiły.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlo8rgpdzq1zx9.png
      • 28.02.12, 11:16
        Aga-nic sie nie martw-ja tez mam smileprzeżyjemysmile)
        --
        Karolinka-13.07.2006 wink
        Bliźniaki-17 tydzieńsmile
        • 28.02.12, 13:32
          na brzuchu się Wam zrobiły??
          u mnie na razie brak, smaruje balsamem,rzadziej oliwką choć nadziei sobie zbytnich nie robię uncertain Ostatnio udało się uniknąć tych na brzuchu używając tylko oliwki, ale o piersiach już zapomniałam wink i pokazały się dopiero po porodzie, więc tym bardziej się nie spodziewałam.
          --
          http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
          • 28.02.12, 13:34
            U mnie pojawiły sie na brzuchy(jako przedłużenie tych starych,białych)widze ,ze ida w górę-no cóz ja wiedziałam ,ze nie uniknę bo w pierwszej ciąży miałąm i na brzuchu i piersiachsmileAle jakos nie rozpaczam na razie-smaruję się i czekam smile
            --
            Karolinka-13.07.2006 wink
            Bliźniaki-17 tydzieńsmile
            • 28.02.12, 14:44
              U mnie pojawiły się na brzuchu i biodrach od razu takie białe krechy.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlo8rgpdzq1zx9.png
              • 28.02.12, 16:08
                dziewczyny nie ma się co przejmować, trzeba mieć pozytywne nastawienie to ciąża przebiegnie szybko i bez komplikacji. mi kończy się 31 tydzień i jest bardzo dobrze. brzusio jak na razie wcale nie taki duży 91cm. dzieciaczki 1700, 1600 podobno spore smile więcej odpoczywam żeby się szyjka dalej nie skracała jak to mówi moja gin oby do 35 tygodnia a później to już będzie o.k. tak że głowy do góry.....!!!!!!
              • 28.02.12, 16:09
                własnie słyszałam zeby nie wmasowywac bardzo oliwki ....na brzuchu narazie nie mam zadnych rozstepów ale biust mam okropny (wczesniej rozm B teraz napewno juz C) takze sie nie dziwie że mi sie pojawiły i to takie sine odrazu...znacie jakieś dobre sprawdzone kremy na rozstępy??
                • 28.02.12, 16:16
                  Nie wiem czy jest dobry bo testuję go 3 miesiąc. Krem przeciw rozstępom Gerber można go kupić tylko w aptece kosztuje około 25 zł. dla mnie jak na razie o.k 31 tydzień rozstępów brak. Ale jeszcze troszkę przede mną tak że zobaczymy. Poleciły mi go bratowa i jej kumpela dla nich sprawdził się w 100%.
                • 28.02.12, 17:52
                  Dla pocieszenia: mam to paskudztwo na biodrach i udach, ale to jeszcze z czasów licealnych kiedy porzuciłam mięsko na rzecz roślineksmile Na początku tej ciąży i poprzedniej te stare rozstępy się powiększyły, chociaż mięso jem już od dekady!
                  Podobno najlepsza jest dieta bogata w białko zwierzęce, kwasy omega 3 i 6 i dużo płynówsmile Smaruję się, a raczej nakładam tylko kremy, różne na przemian (pharmaceris M, E, collistar, ziajka mammamia i dax perfecta mama) bo pewnie żaden nie ma wszystkiego. Niestety oliwka odpada, bo strasznie po niej mi się łuszczy skórauncertain Brzuch póki co bez rozstępówsmile
                • 28.02.12, 18:22
                  a ja obecnie jestem w 20 tc i narazie żadnego rozstępu nie mam (odpukać). Smaruję się oliwką i to raz na kilka dni bo jakoś wkurza mnie to tłuste. strasznie długo się wchłania. No i dużo pije bo strasznie mnie suszy wink Ale powiększam się w niesamowitym tempie - na szczęście narazie w większości sam brzuch. W dwa tygodnie 4 cm w obwodzie - 94 cm.
                  A, i wiem że jeden bobas to chłopiec smile W pon mam wizytę i nie mogę się jej doczekać bo mam nadzieję że dowiem się jaka jest płeć drugiego dzieciaczka smile
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                  • 28.02.12, 20:31
                    nanuzza - widze ze nie tylko ja rosne jak na drożdzach smile ja jestem w 21 tyg i mam 93 cm w obwodze.....
                    a ogólem jestem po lekarzu i juz wiadomo ze beda dwie dziewczyny!! teraz trzeba bedzie pomyślec nad imionami dla nich smile) jedna wazy 3700 a druga 4100 podobno sa spore....wszystko jest wporzadku smile)
                    • 28.02.12, 23:15
                      olek19871 dziewczynki!!! to fantastyczne dowiedzieć się kto siedzi w środku, teraz to już konkretne istotki smile)
                    • 28.02.12, 23:53
                      rozumiem że o jedno zero mniej bo jeśli już teraz masz 4kilowe brzdące to szczerze współczuję tongue_out
                      ale rośnijcie dziewczyny zdrowo. ja jestem w 35 tygodniu i w obwodzie jest mnie już 112cm, z czego 5cm wskoczyło w ostatnich 14 dniach...
                      Kulam się z dnia na dzień bo lekko nie jest... Ale dzielną trzeba być!!!
                      • 29.02.12, 06:53
                        no o jedno zero mniej tam powinno byc...troche sie rozpedziłam z tego wszystkiego hehe
                        • 29.02.12, 08:33
                          Olek-hehehehsmilegratulacjesmile2 dziewczunki-supersmileja myslę ,żę mają szase dobić do tych 4 kilosmilebuziaki
                          --
                          Karolinka-13.07.2006 wink
                          Bliźniaki-17 tydzieńsmile
                          • 29.02.12, 12:11
                            jak by dobiły do 4 kg to bede grubsza niz wyzsza (przy 158cm wzrostu) hehe. maz troche rozczarowany bo nastawiał sie na chociaz jednego synka ale tez sie cieszy....bedze miał kogo pilnowac smile teraz moge juz zaczac myslec o wyprawce dla nich smile a jeszcze jest duze prawdopodobienstwo ze moga byc panny jednojajowe smile
                            • 29.02.12, 14:05
                              Zuzka-hehehe,raczej się nie skopią nawzajem smilechociaz kto wiesmile

                              olek-2 dziewczynki-mój mąż tez chce żeby chociaż jeden chłopiec byłsmileale jeszcze nie wiemysmileA ty nie wiesz ,jaki rodzaj ciąży masz-jedno czy dwujajowasmile???
                              --
                              Karolinka-13.07.2006 wink
                              Bliźniaki-17 tydzieńsmile
                              • 29.02.12, 14:12
                                no własnie nie wiem, pytałam sie lekarza to mowi ze nie moze okreslic ale jest prawdopodobienstwo ze moze byc jednojajowa bo ja mam ta ciaże bliźniacza jednokosmkowa dwuowodniowa to moga byc podobno albo jedno albo dwu-jajkowe....sama juz nie wiem.....
                                • 29.02.12, 21:00
                                  z tego co wiem to ciążą jednojajowa jest ciąża kiedy oba maluchy rozwijają sie w jednym worku owodniowym i maja jedno łozyskosmilejak każde ma osobny worek to raczej sa dwujajowe-ale czy to tak naprawde ważnesmilejuż niedługo sie dowieszsmile
                                  --
                                  Karolinka-13.07.2006 wink
                                  Bliźniaki-17 tydzieńsmile
                                • 01.03.12, 10:48
                                  olek19871 twoje dziewczynki z tego co wiem mogą być jedno lub dwujajowesmile Ciekawa jestem kiedy i jak można to określić jak jest faktycznie?!
                                  U nas na pierwszym usg prenatalnym (ciąża dwuowodniowa-dwukosmówkowa) lekarz sobie żartował, że jest to z pewnością ciąża dwujajowa, i dzieciak z lewej ma je oba! hehehe! W pierwszej chwili blondynka nie załapałam wink a potem się śmialiśmy, bo już było wiadomo, że to chłopak z tymi obydwoma jajuszkami a druga to dziewczynka. Potem nam wytłumaczył, że w przypadku ciąży dwuowodniowej, to jedynie różnica płci może potwierdzić czy to bliźniaki jedno czy dwu jajowe.

                                  Zuska.82 wink)) u mnie też podwodne ADHD, szczególnie niunia rozrabia! A u ciebie też jest osobnik alfa, czy raczej po równo?!
                                  • 01.03.12, 11:42
                                    no własnie szukałam jakis wiadomości na temat czy da sie to jakos okreslic i kiedy ewentualnie, czy sa jedno czy dwu jajowe ale nic nie moge znalesc konkretnego.... moj lekarz powiedział ze nie da sie okreslic ale nie wiem czy "wogole" czy "narazie". Ciekawa jestem chodz z drugiej strony to mi obojętnie czy beda takie same czy różne byle by wszystko wporzadku było smile dobrze ze mamy pieska płci meskiej to chociaż mój mąż bedzie miał kompana hehe śmieje sie ze zostało mu tylko chodzenie na piwo z psem smile
                                    • 01.03.12, 11:46
                                      olek-heheh-no to jestem niedoinformowana-albo cos poknociłam smileheheheh-pewnie dowiesz się jak lekarz okresli płec w takim raziesmileAlbo po urodzeniusmile

                                      aszka-łooooooo matko-tez bym nie załapała chyba od razusmileAle fajnie ,ze wiesz płec.Ja widze tyle fajnych rzeczy na maluchy ale nic nie kupuje bo nie wiem Kogo noszęsmile
                                      --
                                      Karolinka-13.07.2006 wink
                                      Bliźniaki-17 tydzieńsmile
                                      • 01.03.12, 12:16
                                        kasia-rybka - płec juz własnie znam smile czyli chyba zostaje drugie wyjscie czyli dowiem sie po porodzie hehe.
                                      • 26.03.12, 17:50
                                        ja tylko podczas wizyt sie waże. czyli co 4 tygodnie.ostatnio 3 tyg temu byłam 5 kg na plusie (21 tydz).oj boje się co teraz mi waga wskaże bo brzuch szybko rośnie i wydaje mi się że trochę mnie w udach przybyło z czego wcale nie jestem zadowolona i pokazał mi się paskudny cellulit na pośladkach i udach ;'( zobaczymy za tydzień
                                        a obwód brzucha to dziś 103 cm w najgrubszym miejscu oczywiście (zawsze mierze na "boczkach") wink
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                    • 01.03.12, 13:16
                                      Olek19871->mój mąż mówi to samo smile, tj: nt pieska płci męskiej i spacerków z nim na piwko smile
                                      Bo w domu straszny babiniec się szykuje.

                                      Pozdrawiam przy okazji wszystkie podwóje mamy. Ja kończę 31TC, diewczyny ok 1850g i zdrowe. Ze mną też w miarę OK, poza anemią i tym żółwim tempem smile Ale byle do przodu. Jeszcze kilka tygodni i świat się zmieni smile
                                      • 01.03.12, 14:02
                                        nadulina z tego co piszesz koniec 31 tyg to mamy strasznie podobnie. Termin porodu będziemy mieć bardzo zbliżony. moje dzieciaczki troszkę mniejsze ale też wszystko o.k. Jak tam Twój brzuszek??? duży już jest. ja też niestety mam anemię ale myślę że po porodzie będzie o.k.
                                        Będziesz mała cesarkę czy p.naturalny????
                                        • 01.03.12, 15:46
                                          kurek109 - właśnie zmierzyłam brzuchol - 104cm...Waga +10kg, z tym że początkowo na minus, później małe plusiki, a teraz 2kg w ciągu 2 tyg. Szok!
                                          Wczoraj byłam u lekarza i powiedział, że 2 tyg jeszcze muszę się oszczędzać i je spokojnie nosić, następnie niech się dzieje co chce. Można ciąć. Termin ostateczny CC mamy na 20 kwietnia, ale ja nie wiem jak do tego czasu wytrzymam, bo mam szczerze już dosyć. Wolałabym jakoś na samym początku kwietnia, tj po pełnych 8 miesiącach mieć to CC. Naturalnie rodzić za żadne skarby nie chcę i ponoć nikt mnie do tego nie zmusi. W szpitalu, w którym zamierzam rodzić ponoć ostatni porób SN bliźniaków był 3 lata temu na zyczenie, tak to tną.
                                          • 01.03.12, 17:39
                                            Ja mam termin na 26 kwiecień, zobaczymy do kiedy donoszęsmile) mój brzuszek na razie 91cm + 6kg ale teraz dopiero zaczyna przybywaćsurprised . Mnie namawia moja ginka na poród naturalny i tak naprawdę to sama chcę spróbować, tym bardziej że córkę 6 lat temu rodziłam siłami natury waga 3800gr i całkiem szybko poszło. A dzieciaki są w położeniu główkowym więc nie ma przeciwwskazań.
                                            • 01.03.12, 17:50
                                              Moje dziewczyny tez ułożone glowkowo, więc mogłabym SN, ale wciąż jeszcze pamietam traumatyczny poród mojej córki 7 lat temu i nie chce nawet o tym myśleć...

                                              6 kg to naprawdę mało. Gratuluje smile
                                              • 01.03.12, 18:21
                                                na razie nie ma czego gratulować - jak dotrwam do terminu to może być dużo dużo więcej surprised słyszałam że najbardziej się "rośnie w 8-mym miesiącu tak że wszystko przed nami.
                                                To będziecie mieć 3 dziewczyny?? my mamy mieć parkę, chyba że chłopak nam wywinie psikusasmile Skąd jesteś jeśli można wiedzieć??
                                                • 01.03.12, 18:26
                                                  z Łodzi. A Ty?
                                                  Tak, będzie babiniec smile już pewne. Mąż ma psa do towarzystwa smile
                                                  • 01.03.12, 18:39
                                                    Z Sułkowic ( 20km od Krakowa).
                                      • 01.03.12, 19:03
                                        Dziewczyny, a jak u was z tą anemią? Mój najwyższy wynik HGB to 9,9, a teraz 9,5; RCB to 2,79. "Testuję" już czwarty preparat, na temat przyswajalności mogłabym napisać pracę a i tak nie umiem podskoczyć do tej cholernej "10".
                                        Martwię się o maluchy uncertain Może niepotrzebnie, w końcu co dwa dzieciaki to nie jedensmile to i więcej krwi potrzeba i żelastwa.
                                  • 01.03.12, 22:41
                                    Olek19871, jak się urodzą i nie będziesz mogła ich odróżnić, to znaczy, że jednojajowe... wink

                                    Aszka_74, u mnie jest dwóch chłopaków i nie potrafiłabym powiedzieć, który rozrabia bardziej - chyba podobnie, ale oni są zdecydowanie dwujajowi. smile
                                    Ja, o dziwo, nie mam anemii. Nawet ostatnio moja gin się dziwiła, że takie dobre wyniki. smile Hemoglobina 12,7. Biorę Prenatal Classic z żelazem i wcinam mnóstwo brokułów, szpinaku i mięsa. smile
      • 29.02.12, 08:40
        Jak na razie udało mi się uniknąć rozstępów. Dzisiaj zaczynam 27 tc. Wprawdzie skóra na brzuchu trochę swędzi, ale oglądam w dziennym świetle i nic nie widać. Od samego początku ciąży smaruje brzuch, biust i uda. Używam głównie rossmannowego balsamu Babydream, zużyłam też jedną buteleczkę oliwki Eucerin, ale chyba jednak wolę balsam, bo oliwka trudno się wchłania. Na brzuchu staram się nakładać to bardzo delikatnie, żeby nie wywołać skurczów, ale do tej pory się nie zdarzyło nawet przy mojej "gotowości skurczowej". wink
        Moje dzieci obecnie przejawiają bardzo silną aktywność zarówno wobec mnie, jak i wobec siebie wink ale myślę, że nie mogą zrobić sobie krzywdy, bo przecież ich ruchy są amortyzowane przez wody płodowe. Nie da się uderzyć kogoś w wodzie.
        • 01.03.12, 13:33
          U mnie póki co też brak rozstępów, po pierwszej ciaży nie miałam więc zobaczymy jak będzie tu. Ja oliwką smaruję się tylko na noc wtedy mi nie przeszkadza jej tłustość. A rano kremem na rozstępy. Robię też delikatnie piling raz w tygodniu. I powiem że skóra ładnie wyglada, widać że jest dobrze nawilżona i odżywiona.
          Brzuch ruszył mi z kopyta, po prostu z dnia na dzień jest coraz większy. Boli mnie skóra w okolicach pepka - nawet koszulka mnie drażni. Myślicie że to od naciągnia skóry? Bo nie mam innego pomysłu.

          --
          www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
          • 01.03.12, 13:58
            to tak jak ja tez oliwke stosuje na noc a krem na dzien.najgorzej jest z tym moim biustem ale moze jakos go doprowadze do porzadku....ja tez teraz widze ze robie sie wieksza z dnia na dzien smile w miesiac 4 kg do przodu a 10 kg od poczatku ciązy...niedługo stop nie bede widziała hehe a pepek to niedlugo do zewnatrz mi wydzie, juz niewiele mu brakuje....siostra sie ostatnio śmiała ze mnie ze nie mam pepka smile
            • 01.03.12, 16:00
              Dziewczyny a rozglądacie się już za wózkiem dla maluszków? Ja przeglądam internet ale nie mogę się zdecydować. nie wiem który jest lepszy i wygodniejszy - czy te jeden za drugim czy może te obok siebie. I już mi się miesza w głowie od przeglądania.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
              • 01.03.12, 17:43
                Ja już mam, wózek kupiony pod windę, a raczej pod jej mini wymiar...przed zakupem przeczytałam chyba wszystko co jest dostępne w necie nt. Wózków blizniaczych (...) i przyznaje, można dostać pomieszania z poplataniem smile nasz jest
                Side by Side, marka: X-adventure midel twinco fashion. Ponoć najwyższy z wózków jeden obok drugiego. Nie jest zły, nie wyglada jak czołg, całkiem dobrze się prowadzi ( w teście domowym...) Na żywo przekonamy się czy spełnia nasze wymagania za jakiś miesiąc z hakiem smile
                • 01.03.12, 18:38
                  A my kupiliśmy ABC Design Zoom 3 w 1 i też póki co wydaje nam się, że będzie ok. Dla mnie priorytetem były 3 sprawy: 1.wjechać do sklepu/przedszkola/lodziarni wink 2.widzieć jednocześnie obydwa maluchy 3.łatwy w składaniu i montowaniu. Z tego co się zorientowałam, to z wózków jeden za drugim jedynie w ABC można widzieć obydwa szkraby, nawet w gondolkach. Składa się bezproblemowo, nawet taka zdolniacha jak ja sobie radzi tongue_out
                  Poza tym 6 lat temu też wybraliśmy tą markę i sprawdził się. Pierwsze testy w plenerze zaplanowane na maj/czerwiec, więc póki co mam nadzieję, wybór był dobry.
                  • 01.03.12, 18:47
                    Tten wózeczek masz z gondolami nosidełkami i spacerówkami??? Można poznać cenę???
                    • 02.03.12, 13:06
                      Kurek109 tak ma to wszystko (ważne, że foteliki mają wysokie oceny w crasch testach) a cena nowego to w zależności od sklepu i wersji fotelików od 3,9 do 4,4 tys. ale nam udało się kupić od znajomych wersję 2010 w super stanie za połowę cenysmile)) Z tego co się dowiedziałam, to w tego typu wózkach dzieciaki jeżdżą góra do 1,5 roku. Więc niedługo i tak przyjdzie zainwestować w coś nowegosad
                • 01.03.12, 18:41
                  ja znowu mam upatrzony Jumper Duo firmy Taco allegro.pl/3w1-wozek-blizniaczy-tako-jumper-duo-foteliki-i2172032528.html ale kupie go dopiero po porodzie....ten mi sie wydaje najpraktyczniejszy....sasiedzi maja cos takiego i powiem ze jest duży ale dobrze sie prowadzi....ale moze inne propozycje ktoras ma??
                  • 01.03.12, 21:41
                    Dziewczyny wstawcie jakieś liniki z tymi swoimi wózkami, zeby zobaczyc jak wygladają. Ja chcę wózek jeden obok drugiego. Jedno co wiem na pewno to nie kupiłabym polskiego wózka. Wiadomo że jest to też kwestia finansów i tego czy chce się mieć ten wózek jako ten do końca wózkowania czy jako ten na pierwszych kilka miesięcy a później nowy.
                    Ja zbieram do skarbonki już od jakiegoś czasu na bugaboo donkey, zobaczymy czy uzbieram... Zastanawiam się jeszcze nad easywalker duo.
                    --
                    www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 01.03.12, 21:47
                      My się zastanawiamy nad takim

                      allegro.pl/ultralekki-blizniak-twinny-3-w-1-rewelacja-i2093590164.html
                      w poniedziałek jedziemy zobaczyć jak wygląda na żywo
                      • 01.03.12, 22:22
                        ja narazie przeglądam. nie mam jeszcze nic konkretnego. Na początku spodobał mi się ZOOM www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=1092 ale teraz uważam że jest za duży. Zależy mi żeby miał duże koła bo mieszkam na wsi (w górach) i dużo spaceruje więc żeby mnie nie ograniczał. Podoba mi się Baby Jogger City Select Double www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=2224&osCsid= tylko zastanawiam się czy te "widełki" dołączane z przodu są na tyle wytrzymałe.
                        A z wózków "obok siebie" miałam dwa typy ale nie mogę odnaleźć linków -gdzieś mi się zagubiły smile
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                    • 01.03.12, 22:26
                      asia twoje typy bardzo mi się spodobały. Mają parametry jakich szukałam tylko ta cena...
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                      • 01.03.12, 22:51
                        Ja kupiłam Emmaljunga Twin na allegro - trafił nam się używany, ale w naprawdę dobrym stanie za niezłą cenę. Mam nadzieję, że okaże się dobry. Na razie jestem zadowolona i bardzo pozytywnie zaskoczona jego zwrotnością i łatwością prowadzenia.
                        www.blizniaki.net/wozki-dzieciece,64.html
                      • 01.03.12, 23:02
                        Cena zabójcza dlatego już zbieram smile To są tak myślę "mercedesy" wśród wózków blliźniaczych. Po starszaku wiem że nie ma co oszczędzac na wózku. W swój zainwestowałam raz a porządnie i jeżdziliśmy nim bezawaryjnie ponad 3 lata, nie rzucając mięsem na każdym spacerze, nie szarpiąc się z wielkim, ciężkim słabo podbijającym się klunkrem, nie narzekając na koła i inne gadźetyi nie kupując kolejnych modeli. Na innych rzeczach można oszczędzać, ale nie na wózku. Ale to moje zdanie smile)
                        Taki kojec znalazłam bliźniakowy:

                        www.walmart.com/ip/Graco-Twins-Bassinet-Pack-n-Play-Playard-Vance/17783103?findingMethod=rr

                        www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 02.03.12, 07:19
                          asia-81 - ja tez widziałam te kojce i sa suuper, tez mi sie bardzo podobaja smile) twój typ wozków tez jest zbliżony do mojego tylko własnie drozszy...dużo jest typów ale problem tkwi z wybraniem tego konkretnego....jeden obok drugiego bedzie problem z wjazdem do sklepów itp a jeden za drugim nie widzac obu dzieciaczków naraz, mozna zwariowac...dobrze ze mam jeszcze chwile czasu na podjecie decyzji smile
                          • 02.03.12, 10:26
                            Kojec rzeczywiście fajny, ale nie wygląda na taki, który mógłby dłużej posłużyć - dzieci chyba dosyć szybko z niego wyrosną, a wtedy robi się z niego zwykłe łóżeczko turystyczne.
                            • 02.03.12, 11:56
                              A ja dziewczyny upatrzyłam sobie coś takiego jeśli chodzi o wózek.2 foteliko- gondolki + później 2 siedziska spacerowe z miękkimi wkładkami i regulowanymi budkami. podobno powinien służyć dzieciom do 3 lat. cena dość wysoka ale może nie warto na wózku oszczędzać???
                              dino.sklep.pl/nowy/images/wozki_blizniaki/casualplay_s_twinner_prima_s.jpg
                              • 02.03.12, 13:32
                                kurek109 ha! to był mój pierwszy typ! niestety w siedziskach nie ma podnóżków dla dzieciaków i tylko dlatego wybraliśmy ZOOM'a. Ale jest śliczny i optycznie malutkismile no i te gondolko-foteliki cudosmile))
                                Ale co do zapewnień, że wystarczy do 3 roku życia, to bym w to tak bardzo nie wierzyła. Dwa małe biegające 2-latki co chwilę chcą wskakiwać i wyskakiwać z wózka a do wysokich bliźniaków jeden za drugim to same nie wskocząwink
                                Bardzo przydatne informację o wózkach można wyczytać na forum.blizniaki.net/index.php?t=thread&frm_id=54&
                              • 02.03.12, 19:34
                                jak narazie to mój typ nr 1. bardzo mi się podoba. Nie za duży i ma fajne opcje montażu. tylko właśnie brakuje mi tu podnóżków sad
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                • 02.03.12, 23:33
                                  nanuza i kurek109 te podnóżki to nie wiem czy są potrzebne, ja sobie tylko pomyślałam, że osobiście nie lubię jak mi nogi dyndają, ale dzieciakom to pewnie obojętne. A na pewno nie szkodliwe, bo taki wózek nie zostałby dopuszczony do sprzedaży. Przecież w fotelikach samochodowych tych pow. 9 kg dzieciakom też nóżki wiszą w powietrzu... albo na tapicerce przedniego fotela crying
                                  • 03.03.12, 12:01
                                    Z tymi podnóżkami jak nie sprawdzimy to się nie dowiemy. A co do tego wózeczka to się osobiście przekonam bo go wczoraj zamówiłam. Mam nadzieję że wart tych pieniędzy. Znalazłam go w hurtowni Bobo wózki za 3,5tyś. Skusił mnie ten design i niewielkie gabaryty - co w wyborze wózka bliźniaczego jest dużym problemem. Jeszcze pasuje go zmieścić do bagażnika osobówki bo samochodu to nie mam zamiaru zmieniać, to by już było za dużo zmian hahahasmile)))
    • 02.03.12, 15:01
      Ja mam taki:

      http://www.paradisio-online.be/images/on/156/on156779.jpg

      + do tego miękkie nosidełko-gondolki. Siedziska rozkładają się na płasko.

      Ponoć jedynym mankamentem jaki może mieć ten wózek, co dziś dla mnie jest zaletą, bo się zmieści do tej cholernej małej windy, jest jego szerokość. Za rok zimą, dzieciaki siedzące w kombinezonach mogą mieć ciasno. Ale się nie stresuję, bo wtedy mam nadzieję już się przeprowadzimy, nie będzie windy, nie będzie problemu i będę mogła wózek zmienić smile
      • 05.03.12, 14:26
        ja chyba zmienie zdanie i kupie X-lander twin. te wozki sa w miare lekkie jak na bliźniacze i duzo dobrych opinii o nim wyczytałam.
        • 05.03.12, 18:17
          My wyczekujemy na Hartana ZXII. Polecam jednak wycieczkę do sklepu i pozrozmawianie z doświadczonym sprzedawcą. Wydaje mi się że co pomacać to pomacać a kupować można online. Nie chcę Was straszyć ale zadzwońcie też sobie do sklepu i uzyskajcie informację ile się oczekuje na wózek. Na Hartany czeka się 10 tygodni. Wcześniej mieliśmy chrapkę na Easywalkera. Licytowaliśmy nawet fajną sztukę na ebaju jednak nie udało Nam się. Hartan może serca mojego nie porwał wyglądem ale napewno praktycznością. Znajomi z Niemiec zaskoczeni byli że zdecydowaliśmy się na ten wóżek. Oboje zgodnie nam przyklasnęli że to mercedes wśród wóżków. Niestety cena też mercedesowa.
          Wózek myślę że będę miała do dwóch tygodni i mam nadzieję że zdąży przed dziewczynami smile
          Bo pełnia tuż tuż... Może się nie rozpakuję jeszcze???
          smile

          www.bobowozki.com.pl/product_info.php?products_id=2457&%3CosCsid%3E[/b]
          • 06.03.12, 10:53
            a jakie łóżeczka wybieracie ?? drewniane czy moze te kojce turystyczne? bo tez słysze ze sa zdania podzelone....czy moze macie inne pomysły ???
            • 06.03.12, 12:20
              My mamy jeszcze po córeczce drewniane łóżeczko + jedno pożyczone. Jeśli się sprawdzą to planuję potem kupić takie troszkę większe z wyjmowanymi przednimi "bokami", żeby można było zrobić z nich minitapczaniki. No ale to tylko luźne planywink Z praktyki wiem, że turystyczne łóżeczko też się świetnie sprawdza w ciągu dnia, albo przy wyjazdach, ale szczerze mówiąc nie wpadłam na to, że może to być "stacjonarne" łóżeczko.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
              • 06.03.12, 12:27
                Może, może, trzeba tylko dołożyć "normalny" materac, bo w tych turystycznych zazwyczaj są takie cieniutkie pseudo-materace, dobre na kilka dni wyjazdu, ale nie na stałe.
                • 06.03.12, 12:36
                  edybak 100% racji! na wakacje braliśmy dodatkowo materac piankowy, który dało się zwinąć, ale on i tak nie zastąpi normalnego.
                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                  • 06.03.12, 15:39
                    My na początek jedno drewniane większe 140x70. Mamy tez drugie 120x60 ale nie pomieszcze dwóch ... Jak wyrosną z jednego to wtedy będę się martwić gdzie drugie upchac, albo się już przeprowadzimy ...
              • 06.03.12, 16:39
                ja jestem w komfortowej sytuacji jeśli chodzi o łóżeczka. siostra pożycza mi (po jej dzieciach) łóżeczko drewniane a jak maluszkom nie będzie już w nim wygodnie to dostawie drugie - też pożyczone. Od drugiej siostry będę mieć kojec więc jak podrosną to w ciągu dnia będą mogły się w nim bezpiecznie bawić a ja w tym czasie np ugotować obiad winkWedług mnie kojec nie nadaje się do spania dla noworodków. Jest niewygodny przede wszystkim dla mamy- ciągłe zginanie się przy wyciąganiu dzieci. A wysokość łóżeczka można regulować wink na początek oczywiście najlepszy jest najwyższy poziom.
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                • 07.03.12, 22:58
                  u mnie drewniane łóżeczka plus ochraniacze na szczebelki i kojec duży w salonie żeby mieć dzieci na oku i bezpieczne przed starszakiem. Są kojce - drewniane również, które mają podwyższony materac dla maluszków tak jak w tradycyjnych łóżeczkach i nie trzeba się schylać do podłogi po maluszki.

                  --
                  www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                  • 09.03.12, 09:00
                    My zdecydowaliśmy się na dwa drewniane łóżeczka (120x60) z opcją bujania. Pomyślałam, że przy dwójce to może być szczególnie przydatne - jedno będę bujać ręką, drugie nogą i jakoś dam radę. wink
                    dladzieci.net/sklep/katalog/klups/lozeczko-klups-radek-ii-teak-z-szuflads-i-kolysks/product_info.php/manufacturers_id/17/products_id/1679?osCsid=8be435888b29ff5f940d0915dd4bb2
                    • 09.03.12, 10:11
                      Ja mam po Synku drewniane łóżeczko chyba też Klupś ale bez opcji kołysania, myślę, że na początek będzie jedno dla dwójeczki.
                      Mam też łóżeczko turystyczne, drugie jest u mojej Mamy - specjalnie zakupione na wizyty wnucząt, teraz już nieużywane, więc zaanektujemy. Oba z normalnymi materacami wink

                      A tak w ogóle to zauroczyły mnie takie kołyski z Mothercare
                      www.mothercare.com/Mothercare-Deluxe-Gliding-Crib-Birch/dp/B0030SLM6U?ie=UTF8&ref=sr_1_8&nodeId=44361031&sr=1-8&qid=1331283941
                      Na żywo i z pościelą wyglądają po prostu prześlicznie, są nieduże - i to jest zaleta (dzieciom będzie przytulnie, no i nie wiem, jak ja upchnę w pokoju dwa łóżeczka, przewijak i jakieś miejsce do siedzenia przy karmieniu...), ale i wada - bo dzieciaczki szybko z nich wyrosną...
                      Więc jak nie wygram w lotka, to chyba jednak je sobie daruję wink
                      • 09.03.12, 10:14
                        Macie może jakiś? Zakładając karmienie piersią (na początek chyba większość z nas tak zakłada, a życie weryfikuje te założenia...) trzeba sobie jakoś zorganizować odpowiednie miejsce - macie już jakieś plany, pomysły???
                        • 11.03.12, 20:41
                          Ja nie mam w sypialni fotela i na pewno już się tam nie zmieści po upchnięciu dwóch łóżeczek i komody z przewijakiem. Kupiłam sobie specjalną poduszkę do karmienia bliźniąt (jednocześnie, w pozycji spod pachy) i zamierzam siadać z nią na łóżku. Myślę, że większość foteli byłaby za mała do równoczesnego kamienia dwójki dzieci. Ta poduszka jest fajna, bo ma oparcie pod plecy.
                          www.dwiekrople.pl/poduszka-do-karmienia-blizniat,id34.html
                          • 12.03.12, 18:15
                            Też zamierzam kupić tą poduszkę. Myślę że fotel będzie za wąski na karmienie dwójki dzieci jednocześnie, zostaje sofa lub łóżko w sypialni. Ja jeszcze kupię taką pojedynczą poduszkę do karmienia. KOleżanka urodziła 5 tygodni temu bliżniaki i mówi, że na początku strasznie trudno dwójkę przystawić. Nie potrafią ssać, pierś wypada i po prostu brakuje rąk. Więc pewnie na początku będziemy się karmić pojedynczo.
                            Też oglądam te kołyski, ogólnie strasznie dużo z nich ma olbrzymią ilosć falban czego nie lubię. Chciałabym prostą i bez opcji bujania tylko z kółeczkami. Nie jestem zwolennikiem bujania - później trzeba stać i bujać jak się bobas przyzwyczai, a przyzwyczaja sie szybciutko smile Także łóżeczko dokupimy drugie tradycyjne drewniane.
                            Zastanawiam się nad kołyską z możliwością montażu kółek firmy Roba - tylko ten baldachim zdejmę i uszyję chyba z niego pościel na zmianę smile)


                            --
                            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 12.03.12, 18:55
                          Specjalnie do karmienia (poza poduchą allegro.pl/womar-poduszka-rogal-do-karmienia-eko-bawelna-i2179462909.html) upatrzyłam sobie taką mini-kanapkę (www.ikea.com/pl/pl/catalog/products/10087106/), jest tania i większa niż fotel, a przy tym na tyle mała, że zmieści się najpierw w sypialni a potem razem z dziaciaczkami powędruje do ich pokoikusmile
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                          • 13.03.12, 11:36
                            Też się zastanawiałam nad tego typu sofką dwuosobową...tylko trzeba mieć na nią miejsce smile
                            --
                            www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                            • 13.03.12, 16:43
                              a myślałyście o zakupie takiego "rogala" do spania a potem do karmienia?
                              allegro.pl/motherhood-kojec-poduszka-odreki-2grat-modlinska-i2182444738.html
                              Ja kupuję go na 100%. moja siostra sobie chwaliła. Te które oglądałam w sklepie były wypchane jakimiś kulkami w środku i to tak nieprzyjemnie "smyrzało" i na pewno by mnie to drażniło. Więc szukam takiego wypchanego czymś przyjemniejszym ale żeby było na tyle twarde żeby spełniło swoją funkcję. hmmm ale mam wymagania wink
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                              • 13.03.12, 18:56
                                Towarzyszy mi do snu czy odpoczynku od początku 5 m-ca. Teraz na finiszu gdy brzuchol jest wielki nie wyobrażam sobie spać bez niego smile To jest naprawdę dobre "urządzenie" smile
                                Czy do karmienia dwójki się sprawdzi? Pewnie tak, sprawdze za max miesiąc smile
                                Dla córki miałam taka mała poduszkę w kształcie litery C do karmienia i się przydała bardzo.
                                • 13.03.12, 22:17
                                  Nanuzza, ja do spania po prostu podkładam sobie poduszki pod brzuch czy pod nogi. Jak na razie (7. mc) wystarcza. A do karmienia mam tę poduszkę, o której już pisałam. Myślę, że spokojnie da się jej też używać do karmienia dzieci pojedynczo.
                                  • 14.03.12, 10:48
                                    A ja nam na razie pożyczonego dużego rogala z kuleczkami, nie taki długi jak ten o którym pisze Nanuzza ale do spania świetny, myślę, że do karmienia też będzie dobry. Co do kuleczek, to są ok, chociaż zanim wypróbowałam nie chciałam ich wogóle brać pod uwagęwink Ogólnie naczytałam się bardzo dobrych opinii o wypełnieniu orkiszowym, więc może zaszaleję i kupię jeszcze tą moją upatrzoną poduchę.

                                    A z innej beczki: moje dzieciaki zmieniły położenie na ... poprzeczne! Panna na dole, chłopak u góry. A byłam pewna, że jak od początku ciąży są po bokach to tak już zostanie, a tu w 7 m-cu niespodzianka. Muszę przyznać, że bałam się przed wizytą, że brzuch mi już opada, ale okazało się że to całe "pogorszenie" to zasługa maluchów... no jak im tak wygodnie to wytrzymamwink
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
    • 13.03.12, 22:46
      Byłam dzisiaj na usg i będzie parka chłopczyk i dziewczynka. Bardzo się cieszę.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png
      http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlo8rgpdzq1zx9.png
      • 14.03.12, 10:04
        Gatuluje!!!!! Super - ja też tak chce wink Ja 19 mam USG i mam nadzieje że też się już dowiem płci drugiego bobasa. Jeden jest na 100% chłopiec ale drugie nie wiem pewnie (choć lekarka powiedziała że chyba też ale nie może tego potwierdzić bo tylko jej coś "mignęło"). także czekam zniecierpliwiona....
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
        • 14.03.12, 11:01
          Jeśli chcialabyś mieć parkę to życzę aby druga dzidzia okazała się jednak dziewczynką. Ja mam już synka dlatego zależało mi żeby była chociaż jedna dziewczynka.
          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png
          http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlo8rgpdzq1zx9.png
          • 14.03.12, 15:56
            agnieszka-ap gratuluje smile)

            Dziewczyny mam pytanie czy wy tez macie takie dretwienie u dolu brzucha, w sumie to tylko przy wstawaniu po dłuzszym siedzeniu na sztywno mi sie to zdarza...musze siedziec ciagle oparta bo inaczej mam uczucie jakby mi sie skóra napinała i miała zaraz rozerwac...chyba ze od pełnego pecherza tak jest.....to normalne czy ze mna cos nie tak?? smile
            • 14.03.12, 16:24
              Ja mam takie twardnienia w dole brzucha jakby macica się napinała i jest to bardziej odczuwalne jak mam pełny pęcherz, mam brać na to nospe. Nie wiem czy Ty masz to samo czy to drętwienie to co innego.
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5e7jurr3a6.png
              • 14.03.12, 17:04
                no ja mam własnie cos takiego przy siedzeniu a jak wstaje to okazuje sie ze mam pełny pecherz, takze moze to od tego...w poniedziałek ide do lekarza to moze mi powie co to moze byc, ale byłam ciekawa czy któraś z was tez ma cos takiego czy tylko ja i powinnam zaczac sie martwic ze cos jest nie tak....
                • 14.03.12, 20:55
                  to pewnie skurcze, mnie już od 3 tygodni nękają uncertain to Twoja pierwsza ciąża?
                  --
                  http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
                  • 15.03.12, 06:53
                    pierwsza ciaża, ale to juz tak wczesnie by były?? ja jestem dopiero w 23 tyg....
                    • 15.03.12, 10:07
                      pytam czy pierwsza, bo jeśli nie to wiedziałabyś że to skurcze wink

                      23 tc to i tak długo się trzymałaś wink Mnie już nawiedziły w 15 tc uncertain Normalnie takie skurcze pojedyncze w ciągu dnia zdarzają się od połowy ciąży i tak też miałam w pierwszej ciąży i żadnej patologi w tym nie było. Ale teraz było zdecydowanie inaczej, nie dość że zaczęły się za wcześnie to jeszcze było ich znacznie więcej, brzuch nieprzyjemnie ciągnął w dół i dziwnie pobolewał. Ale tak się dzieje w ciążach mnogich, ze względu na za szybkie rozciąganie się macicy. Tak czy siak lepiej nie bagatelizować.
                      --
                      http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
                      • 15.03.12, 12:16
                        no własnie słyszałam ze to moga byc skurcze ale nie chciało mi sie wierzyc ze tak wczesnie sa juz odczuwalne wink. w kazdym razie dzieki za pomoc, przynajmniej wiem juz co i jak smile ja mam je od ok tygodnia i kilka razy w ciągu dnia...
                        • 15.03.12, 13:47
                          Też mam skurcze - jestem w 24 tc, czasem bolesne i ciągnące właśnie w dól. Mi pomaga zmiana pozycji lub właśnie zrobienie siusiu. Jak brzuch mi się częściej napina biorę nospę forte lub buskopan.
                          Wczoraj kupiłam jedną kołyskę - była w dobrej cenie i się skusiłam - teraz muszę upolować taką drugą smile)
                          Dziś przyszedł kojec - też upolowany w okazyjnej cenie.
                          Dziś mam wizytę, mam nadzieję ze wszystko ok i szyjka trzyma pomimo tych wstrętnych skurczy.
                          Bąble łobuzują a ja się uśmiecham do mojego podskakującego brzucha smile)

                          --
                          www.suwaczki.com/tickers/34bwdqk3zjxjw6c7.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                          • 15.03.12, 15:40
                            hehe moje dziewuszki tez daja mi popalić coraz czesciej!! smile ja w poniedziałek jade po hurtowniach za łóżeczkami i zorientowac sie w cenach czy nie lepiej bedzie sie oplacało zamawiac przez internet...moja mama i siostra szaleja na zakupach i ciagle slysze ze cos kupiły, niedługo drugą komode bede musiała zakupić jak w takim tempie bede kupowac smile
                            • 15.03.12, 21:46
                              Olek19871, też myślę, że to skurcze. Ja tak mam już od 15 tc (teraz 29 tc) i biorę Nos-pę trzy razy dziennie. Lekarka powiedziała mi, że przy ciążach mnogi to zdecydowanie częstsze. Może Tobie lekarz też da coś rozkurczowego profilaktycznie.
                              • 16.03.12, 16:57
                                dzieki smile) to widze ze mnie i tak póżno dopadły smile spytam sie lekarza moze cos mi przepisze na nie,tak na wszelki wypadek...
                                • 16.03.12, 21:43
                                  Ja niestety dostałam dziś na skurcze fenoterol+staveran. Ale mnie dopadły w nocy bolesne skurcze podbrzusza podobne do menstruacyjnych, nasilały się i słabły, chwila przerwy i znowu sad a brzucho się przy tym stawiał cały. Najadłam się strachu! W szpitalu powiedzieli, że na szczęście szyjka zamknięta i mogę leżeć w domu, tyle że już z lekami do końcasad A to dopiero 30 tydzień. Chociaż z drugiej strony w pierwszej ciąży fenoterol dostałam już ok 22 tyg., więc może to jakiś plus?!
                                  Jedno jest pewne: choćby się waliło i paliło trzeba leżeć! Następnym razem będę musiała jakoś przeżyć błagania córeczki o wyciągnięcie klocków spod kanapy...
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                  • 18.03.12, 10:04
                                    Dziewczyny w którym tygodniu poczułyście ruchy maluszków? W poprzedniej ciąży ruchy poczułam w 18 tc, w drugiej ciąży podobno czuje się wcześniej i chyba tym bardziej przy dwójce maluszków. Jestem w 17 tc a ruchów jeszcze nie czuje tz. wydawało mi się, że coś poczułam w 14 tc ale to było jednorazowe i teraz niedawno ale to było bardzo lekkie i tez chwilowe. Tydzień temu miałam usg i wszystko jest ok ale i tak się już trochę niepokoje bo ruchy chyba powinny być już wyczuwalne.
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5e7jurr3a6.png
                                    • 18.03.12, 11:41
                                      ja tez sie stresowałam czy wszystko jest ok bo niektóre z was juz czuły dawno ruchy a ja poczułam gdzies ok 20 tyg dopiero, tzn wczesniej takie delikatne ledwie wyczuwalne ale juz tak konkretnie zaczeły wariowac w brzuchu kolo 20-tego. co do drugiej ciazy to słyszalam ze wczesniej mozna poczuc ruchy ale ja nie mam w tej sprawie wiele do powiedzenia...jak lekarz ci powiedział ze wszystko jest wporzadku to nie ma sie co stresowac smile niedlugo dadza Ci popalic smile
                            • 19.03.12, 08:50
                              Agnieszka, ja czułam ruchy na stałe dopiero od 20 tc. U mnie to pierwsza ciąża i też słyszałam, że w drugiej czuje się szybciej, ale pewnie nie zawsze musi tak być. Może to zależy, jak się dzieci ułożą. Jeśli na USG wszystko jest OK, to możesz być spokojna. One czują, jak się denerwujesz! Na pewno już niedługo będziesz czuła, jak rozrabiają. Ja najpierw nie mogłam się doczekać, a teraz (koniec 29 tc) to czasem wręcz boli, zwłaszcza jak obrywam w przeponę.

                              Chciałam się pochwalić, że jestem po kolejnym USG. Moi chłopcy są bardzo duzi: 1.160g i 1.460g. Wydaje mi się, że to sporo, zwłaszcza jak na bliźniaki. Mam nadzieję, że doczekamy do maja.
                              • 19.03.12, 11:16
                                Zuzka.82 hoho! gratuluje, to rzeczywiście duzismile Mój mały w zeszły czwartek miał 1190 a córeczka ok 1040g. Zaraz im powiem, że mają brać przykład z twoich chłopakówsmile
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                • 19.03.12, 17:30
                                  witam. Ja poczułam ruchy w 17 tyg a takie solidne kopniaki to od 20 tyg.a to moja pierwsza ciąża. A dzisiaj dowiedziałam się podczas USG że mam parkę smile W końcu dziewczynka ujawniła swoją płeć smile
                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                  • 19.03.12, 18:03
                                    U mnie po dzisiejszej wizycie tez wszystko wporządku smile mam tylko zakaz porzadków na świeta totez musze męża wykorzystac troche smile

                                    Nanuzza gratuluje parki smile u mnie potwierdzone dwie dziewuszki smile
                                    • 19.03.12, 19:26
                                      Trochę mnie uspokoiłyście z tymi ruchami, mam nadzieje, że niedługo będę już je czuła.
                                      Zuzka.82 no te Twoje chłopaki faktycznie spore, szczególnie jeden.
                                      Nanuzza gratuluje parki, u mnie tez parka.
                                      Olek19871 gratuluje dwóch dziewczynek, też bardzo fajnie.
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9yx8d0uaqt1pn.png http://www.suwaczki.com/tickers/f2wl3e5e7jurr3a6.png
                                      • 19.03.12, 19:48
                                        No to pomalutku poznajemy płcie naszych dzieci smile nie wyobrażam sobie nie wiedzieć, chyba bym oszalała z ciekawości smile)
                                        Możecie dziewczyny zaczynać kompletować wyprawkę smile różowości i błękity smile)
                                        U mnie leci 25 tc. Oby do 34 i odetchnę z wieeeelkąąąąąąąąąąąąąąąa ulgą.
                                        --
                                        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                        • 19.03.12, 20:23
                                          U nas dzis 28 tydz. i idzie 29. Będziemy mieli 2 Dziewczynki smile po wizycie w poprzednia środe ważą 1220 g i 1160 g smile A mamusia musi leżeć i oszczędzać się
                                          • 19.03.12, 21:04
                                            margolkka to twoje dziewczynki też niczego sobiesmile gratuluję!
                                            w leżeniu nie jesteś osamotnionawink taki trójpaków ... przywilej tongue_out

                                            Czy któraś z was zastanawiała się już nad laktatorem? Wcześniej używałam ręcznego aventa, ale nie wiem czy na dwójkę ssaczków to w razie czego wystarczy, tzn. czy wystarczy mi czasu na ręczne odciąganie. Chociaż z drugiej strony na początek zamierzam robić zapas tylko na jedno karmienie nocne, w które zostanie wrobiony mężuś...
                                            Dylemat wart rozpatrzenia, bo różnica w cenie całkiem spora.
                                            --
                                            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                            http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                        • 19.03.12, 21:13
                                          ja juz powoli zaczełam zbierac ciuszki, narazie to kropla w morzu, ale jeszcze kilka miesiecy do konca zostało smile dwa rozki tez dzis kupiłam, bo mnie urzekły smile wogole te rzeczy dzieciece są cudowne!! smile jezdziłam dzis za wozkami i powiem szczerze ze nadal nam dylemat....
                                  • 19.03.12, 20:25
                                    nanuzza Gratuluję parki! wymarzyłaś sobie i jest parka smile))
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                    • 19.03.12, 22:26
                                      aszka laktator tylko i wyłącznie elektryczny i najlepiej medella. Warty swej ceny, nie będziesz żałować na pewno. Ja kupiłam używany w poprzedniej ciąży bo cena mnie trochę hamowała i nie do końca wierzyłam w skuteczność smile ale teraz gdybym miała kupować bez wahania kupiłabym raz jeszcze smile Żałuję tylko że zrobiłam to tak późno i męczyłam z ręcznym... uncertain
                                      --
                                      http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
                                    • 19.03.12, 22:29
                                      Ja w laktator zaopatrzę sie już do szpitala. Przy synku bardzo mi się przydał. Pomimo cc miałam bardzo dużo pokarmu a mój mały osiołek nie potrafił ssać i nawet za bardzo mu się nie chciało i ten laktator uratował mi wtedy życie.
                                      Wtedy miałam tommee tipee i sprawdził się, butelki jak dla mnie też są super tej firmy. Tamtego już nie mam, koleżanka ma mi niby swój pożyczyć - praktycznie nie karmiła więc jest jak nowy ale zastnawiam się jeszcze nad takim:

                                      www.dwiekrople.pl/laktator-elektryczny-na-dwie-piersi-lansinoh-affinity,id70.html
                                      Więc ja koleżanka dotrzyma słowa i pożyczy to nie będę kupowała a jak będę musiała kupić to wezmę ten pod uwagę przy wyborze.


                                      --
                                      <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                      • 20.03.12, 08:42
                                        Aśka, niezły ten laktator! Nie wiedziałam nawet, że takie robią! Ja kupiłam Tomme Tipee, a właściwie dostałam gratis, bo trafiliśmy na promocję - przy kupnie elektronicznej niani, dodawali laktator. Mam radochę tak że nie wiem! smile Jest ręczny. Mam nadzieję, że wystarczy. Zobaczymy... za miesiąc czy półtora... smile
                                        PS. U mnie niestety wszystko wskazuje na cesarkę, bo chłopaki leżą miednicowo. sad
                                        • 20.03.12, 11:38
                                          uuu to szkoda sad swoją drogą ciekawe czy którejś z nas uda się sn urodzić wink ja już przestałam się łudzić ale jeszcze czasem taka myśl wpada mi do głowy wink
                                          Idę jutro do lekarza zobaczyć maluchy i szyjkę jak się sprawuję uncertain nie ukrywam że trochę się denerwuję, byle do jutra...

                                          Tommy tippe faktycznie jest dobrą firmą, butelki rzeczywiście rewelacyjne. Pewnie laktator też niezły. Medela ma ten plus że odciągacze naśladują rytm ssania dziecka, tzn jest faza ssania i po chwili jego brak, czyli np czas na przełknięcie pokarmu przez malucha. Ja mam taki:
                                          www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/pumping/mini-electric.html
                                          --
                                          http://lb3m.lilypie.com/Hrovp1.png http://lbdm.lilypie.com/rVXhp1.png
                                        • 20.03.12, 11:50
                                          Medela też ma odciągacze elektryczne na dwie piersi, ale cena np freestyle zwala z nóg... Symphony mnie zainteresowało, ale nie znalazłam w necie...

                                          www.medela.com/PL/pl/breastfeeding/products/pumping.html
                                          • 20.03.12, 13:18
                                            Dziewczyny wielkie dzięki za podpowiedzi! no to już postanowione elektryczny i najlepiej podwójny. O medeli już trochę czytałam - ma b.dobre opinie, ale sprawdzę jeszcze ten polecony przez Aśkę, bo jak na dubeltówkę to cena rozsądnawink
                                            Butelki wybrałam Dr brown's szerokie, podobno najlepszy antykolkowy system. Nie zamierzam powtórzyć poprzedniego błędu, kiedy moja mała nie umiała pić z butelki i w razie "awarii mamy" była łyżeczka, a potem kaszki na mleku mamywink

                                            Zuzka.82 moje maluchy ostatnio były ułożone poprzecznie, więc totalna opozycja do porodu sn, ale może dzieciaki wiedzą co robią ?! Czytałam ostatnio w Twoim Stylu artykuł n.t. cesarki, polecam, bo obala większość negatywnych mitów. Oczywiście i tak się boję cc, ale czuję się już jakby mniej "wyrodna" ;P
                                            --
                                            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                            http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                            • 22.03.12, 07:30
                                              Aszka_74, ja nie czuję się wyrodna, bo przecież to nie ode mnie zależy. Bardzo chciałabym urodzić SN, bo to lepsze i dla dzieci, i dla mnie. Poza tym nie lubię sytuacji, gdy nie mam żadnego wpływu - wiecie, rozcinają mi brzuch i tyle. Cały czas mówię chłopcom, żeby obrócili się główkami w dół. Lekarz powiedział, że teoretycznie jest szansa, ale praktycznie przy bliźniakach niewielka. Ale zobaczymy - warto próbować. smile
                                              Dziewczyny, jeszcze w sprawie laktatorów, zwłaszcza tych drogich - może kupić je dopiero po porodzie? Pewnie większość z nas będzie miała CC, po którym zawsze jest trudniej karmić, a przy bliźniakach to już w ogóle, więc może lepiej nie wydawać z góry tyle kasy.
                                              • 22.03.12, 09:01
                                                Zuzka.82 No co ty, ja też nie czuję się wyrodnawink to taki kolejny mit na temat cc, że tylko rodząc sn można dać dziecku to co najlepsze. A to ten artykuł z TS, wprawdzie nie mówi o takich przypadkach jak nasze, ale miło poczytać www.styl.pl/mama/ciaza/news-mama-rodzi-punktualnie,nId,436276

                                                A z tym laktatorem, to ja jednak bym chciała kupić przed porodem, ze względu na potencjalne problemy z karmieniem po cc. Wydatek rzeczywiście niemały, nawet się zastanawiałam nad używanym, ale jakoś w tym przypadku nie umiem się przełamać...
                                                Moje typy to w kolejności: Avent elektryczny 312/01, Medela swing i ten o którym pisała Aśka, ale póki co na tema ostatniego szukam opinii na zagranicznych portalach, bo u nas nie znalazłamsad
                                                --
                                                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                • 22.03.12, 13:38
                                                  Dziewczyny to mit z tym, ze po cc nie ma pokarmu. Po sn też może nie być. A mi jak robili cięcie to po prostu mleko sie lało i byłam cała mokra. Zaraz po zaszyciu rany musieli mnie rozebrać z koszuli bo było mi zimno. Młody nie potrafił ssać przez 2 doby a mi mleko lało się do klapek po brzuchu jak szłam siusiu. Odciągałam laktatorem i wylewałam do zlewu, a i tak nabawiłam się zapalenia piersi na 4 dobę. Na ogół na oddziałach są laktatory ale trzeba do nich dopełznąć, zostawić dziecko i po cc jakoś sie dokulac do tego laktatora. Ja miałam swój i doiłam się w łóżku nie wstając.

                                                  --
                                                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 23.03.12, 08:40
                                                    Asia, bardzo mnie pocieszyłaś z tym pokarmem. smile A czemu mały nie umiał ssać? To było jakoś związane z CC czy po prostu tak miał?
                                                  • 23.03.12, 11:14
                                                    To takie proste to sie wydaje tylko w teorii smile)
                                                    Są takie noworodki, które mają silny odruch ssania a mój mały miał taki sobie. Poza tym ja mam dosć płaskie brodawki i nie potrafił zassać tej piersi tak jak trzeba. Bardziej ją lizał i cmokał niż ssał. Więc piersi pękały od mleka a syńcio chrapał w łóżeczku. Położne też mówiły że opił się wodami płodowymi i dlatego nie miał ochoty na pierś. Na drugą dobe mąż przyniósł do szpitala kapturki i jakoś po malutku ruszyło. Później kilka tygodni karmiłam przez te kapturki a jak mały już potrafił silnie i efektywnie ssać zaszliśmy z kapturków na " gołą" pierś i tak się karmiliśmy przez 11 miesięcy smile))
                                                    Teraz zaopatrzę się w kapturki w razie czego już do szpitala, żeby nie było tego samego problemu.

                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 23.03.12, 12:34
                                                    Uff! w duchu liczyłam na to, że któraś z mam obali ten mitsmile
                                                    Mnie się kilka lat po skończeniu karmienia zdarzały sytuacje, w których piersi nabierały mleka i plamiły, dlatego że koleżanka urodziła i rozmawiałyśmy o karmieniu. To taka solidarność sutków czy co?! Teraz też czuję czasami delikatne naciąganie, tak jak przy napływie pokarmu, więc mam nadzieję, że w godzinie "0" nic nie zastrajkujewink

                                                    Chciałam też pochwalić moje maluchy, bo na wczorajszym usg (29w6d) okazało się, że rosną jak na drożdżach: dz.:1446g, ch.:1558g smile jestem w szoku, tym bardziej, że przez ostatnie 2 tygodnie przytyłam tylko 0,5 kg i już się trochę martwiłam.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 23.03.12, 17:27
                                                    Ja z laktatorem zrobię chyba tak, że upatrzę sobie docelowy, ale do szpitala i na początek wezmę swój stary (mam ręczny Avent i małą elektryczną Medelę)- przynajmniej nie wymagają żadnych nakładów wink poza wysterylizowaniem.
                                                    Ha! właśnie sprawdziłam, że w szpitalnej aptece w szpitalu Orłowskiego mają dość duży wybór laktatorów - więc w podbramkowej sytuacji wyślę Męża na parter szpitala i już!

                                                    Aszka_74 - a propos wagi - gratuluję wcale nie małych maluchów wink.
                                                    Moje to jeszcze kruszynki, ale młodsze są o prawie 5 tygodni, mam nadzieję, że podgonią...
                                                  • 24.03.12, 07:54
                                                    Cześć dziewczyny ,

                                                    Jestem w 15 tyg. ciąży, myślałam ,że jak skończy mi się 12 tydz. , to zacznę czuć się jak nowo narodzona , a tu nic sad, dalej wymioty , senność itp.
                                                    Czy to minie?, jak się czujecie teraz
                                                  • 24.03.12, 08:59
                                                    mi po ok 3 miesiącu ciąży przeszły mdłości, później może 3 -4 razy jeszcze mnie męczyło. ale cała moja "słabość" trwała max 1 miesiąc.
                                                    Natomiast moja siostra wymiotowała prawie przez całą ciąże. ok 8 miesiąca dało jej spokój ale po pierwszym trymestrze te nudności nie były dla niej już tak męczące i intensywne jak na początku. Wiem że biegała do ubikacji rzadziej ale jednak... druga siostra podczas dwóch ciąż tylko raz zwymiotowała. Więc geny nie mają tu nic do tego.
                                                    Z kolei znajoma do końca 5 miesiąca praktycznie leżała w łóżku bo tak była osłabiona przez ciągłe nudności.
                                                    także jak widać to jest sprawa indywidualna. Chodzi prawdopodobnie o stężenie jakichś hormonów ale ja nieznam się na tym sad
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                                  • 24.03.12, 11:11
                                                    edik81 nic się nie martw na pewno będzie lepiej! W ciąży bliźniaczej, przynajmniej teoretycznie, część objawów odczuwamy silniej niż w ciąży pojedynczej. U mnie się to w 100% sprawdziło i potwierdzał to też każdy lekarz z którym rozmawiałam. Mdłości miałam paskudne, zależą od poziomu hcg, którego jest przy bliźniakach znacznie więcej, ale po 16 tyg, ustąpiły i dopiero od niedawna zaczęła mi się pojawiać paskudna zgaga - lepsze to niż mdłościwink. Jeśli chodzi o zmęczenie i notoryczną senność, to ustąpiło na pocz.6 m-ca, ale ja niestety mam dużą anemię, więc i teraz jak tylko mam okazję to odpadam w ciągu dnia nawet na kilka godzinwink Życzę zdrówka i dużo energii smile

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 24.03.12, 13:13
                                                    ja zwracałam dopiero od 4 miesiaca przez jakies 3 tyg, mnie meczyło, wczesniej czułam sie jak bym wcale w ciazy nie była smile mi dokuczały tylko od poczatku rwy w pośladkach, które co jakis czas zanikaja i sie pojawiaja do tej pory, no i teraz juz na kregosłup mi ciązy i szybko sie mecze, ale to juz 25 tydzien to wcale sie nie dziwie, tymbardziej ze ja niska jestem i drobnej budowy...byłam :p takze kazda z nas bedzie przechodziła ciaze inaczej czy to pojedyncza czy mnoga....
                                                  • 26.03.12, 10:43
                                                    hehe doszłam juz do 100 cm w obwodzie ! zastanawiam sie na ilu sie zatrzymam smile a wy jak rośniecie?? u mnie jest 25 tydzien i 15 kg do przodu/.....
                                                  • 26.03.12, 10:50
                                                    35 tydzien, 108cm w ,,pasie" i ok 10 kg na +
                                                    Z waga chyba wielkiej tragedii nie ma i mam nadzieje ze taka tendencja się utrzyma przez najbliższe 3 tyg...
                                                  • 26.03.12, 11:25
                                                    Hehe nie wpadłam na to żeby się mierzyć w obwodzie smile) 2 tygodnie temu na plusie 3 kg. Teraz w cztk będę się ważyć przed wizytą u lekarza - 26 tc.
                                                    Mnie wymioty okrutne męczyły do ok 3,5-4 miesięcy. Później trochę zgaga, która teraz ustąpiła. Za to kopniaki w pęcherz stały się mało sympatyczne.
                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 26.03.12, 19:40
                                                    Też miałyście wyraźnie widoczny brzuch w 16 tc.? , jestem naprawdę w szoku jak szybko rosnę smile,jak byłam w pierwszej ciąży w 20 tc , nic nie było widać , a teraz rosnę jak szalonasmile. Chciałabym mieć taki wynik końcowy , jak Nadulina - gratulujęsmile, na pewno masz bliźniaki?wink. A swoją drogą ,jak przez 3 tyg. przytyjesz dodatkowo 5 kg. to i tak sukces.
                                                  • 26.03.12, 20:47
                                                    U mnie przez pierwsze 3-4 mce waga stała praktycznie w miejscu, bardzo wymiotowalam + mega stres spowodowany rodzinna tragedia zrobiły swoje... Poza tym ten wielki brzuchol nie pozwala mi się objadac, bo mam bardzo ścisniete wszystkie wnetrznosci i jak za dużo zjem to zaraz mi niedobrze i mam refluks...i to chyba efekt 10kg w 35 TC. Nie twierdze ze mi z tym złe, łatwiej i szybciej będę mogła przed latem wrócić do formy
                                                  • 26.03.12, 21:27
                                                    Ja zaczęłam 20 tyd w obwodzie mam 93,5cm i 6kg do przodu. Rosną mi te bąbelki w brzuszku jak na drożdżach. Normalnie taką konkretną piłeczke mam z przodu,tylko brzuszek mi rosnie bo w spodnie sprzed ciazy się mieszcze tylko nie zapnęsmile a zaczeły mnie te moje urwiski kopać dopiero teraz ale juz tak intensywnie, chyba jakieś zapasay tam uprawiająwink
                                                  • 26.03.12, 23:22
                                                    Mój brzucho nie mieści się już w metrową miarkę, muszę poprosić o większą, to też się pochwalęwink Zaczęłam właśnie 8 m-c z wynikiem 11 kg+ i szczerze mówiąc wcale nie jestem przerażona, chyba że tylko tym jak donieść brzuszek do łazienki, jak będzie tak rósł wink
                                                    Nadulina, no twój wynik jest imponujący, po porodzie pewnie będzie Cię mniej niż przed ciążąwink
                                                    A tak swoją drogą, to trzeba lansować nasze brzuszki, nie wiadomo czy będzie jeszcze kiedyś okazja [to do tych młodszych trójpaków, bo u mnie okazji już nie będzie ;P ]

                                                    ---
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 27.03.12, 22:52
                                                    Mam skurcze sad(( jutro dzwonię do lekarza co dalej ...
                                                    od soboty biorę fenoterol, ale jakoś nie działa sad((((((((
                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 28.03.12, 10:01
                                                    asia-81 a leżysz plackiem? Fenoterol trzeba brać w równych odstępach co do godziny, lekarze nie zawsze o tym mówią a to b.ważne. I przede wszystkim nie denerwuj się niczym... wiem - łatwo powiedzieć! ale to podstawa.
                                                    A jeśli miałabyś bolesne skurcze, to nie czekaj tylko od razu dzwoń. Ja przeczekałam nocne skurcze do rana i zebrałam opieprz w klinice od kilku osóbsad W najlepszym przypadku okaże się, że wszystko jest ok, a to bezcennesmile
                                                    trzymam kciuki!
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 28.03.12, 10:22
                                                    ja już 103 w pasie i 3 tyg temu 5 kg na plusie. Następną wizyte mam w poniedziałek 02.04. więc poznam nową wagę wink częściej się nie chce ważyć bo popadnę w paranoje a zresztą nie mam wagi w domusmile
                                                    dziewczyny trzymam kciuki za nas wszystke żebyśmy jak najdłużej donosiły nasze dzieciaczki i udowodniły że bliźniaki też mogą się urodzić w prawidłowym terminie!!! bo już nie chce mi sie słuchać tych opinii ludzi jakie to malutkie bliźniaki się rodzą!
                                                    a tak wogóle to postanowiłam że zaczynam słuchać mojej ginki i będę leżeć bo coraz gorzej się czuje i mam stracha teraz.
                                                    asia nie czekaj tylko dzwoń. mi moja lekarka powiedziała że jak tylko cos niepokojącego sie bedzie działo to od razu mam do niej dzwonić a nie przeczekiwać. a w szpitalu nikt nie ma prawa mnie wrócić do domu jesli jestem w ciazy bliźniaczej.

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                                  • 28.03.12, 11:24
                                                    Ja ok tyg temu wyszłam ze szpitala, trafiłam tam z krwawieniem...a zaczeło sie bardzo niewinnie, bolało mnie podbrzysze(chyba dokładniej macica) uczucie takiego ściskania, nie bolało bardzo to się tym wogóle nie przejełam, zaczełam sprzatać itd. pod wieczór poczułam mega zmęczenie i ból się nasilił, pojawiło się dziwne kłucie, a jak już poszłam do ubikacji to myślałam że umrę ze strachu, patrze a tu krew, nie lekkie plamienie tylko krewuncertain tel. do gin a on odrazu wyłała mnie na pogotowie. Leżałam tyd. nikt nic nie chciał mi powiedzieć,dopiero jak wyszłam dowiedziałam się że na karcie wypisowej pisało rozpoznanie : poronienie zagrażająceuncertain całe szczęscie z dzieciaczkami wszystko ok, z łozyskiem też, i połozone sa też ok. nie wiem do dziś z czego to się wzieło ale mam nauczkę!! teraz oszczedzam się jak mogę i jak tylko czuje że mnie troszkę zaczyna boleć to leżę plackiem (wg wskazań lekarza).
                                                    Dziewczyny oszczedzajcie się dla waszych maluszkow, ja sie tak najadłam strachu że to jest nie do opisania!!Tekst linka
                                                  • 28.03.12, 16:02
                                                    Edik81, u mnie właśnie rozpoczął się 31. tc. Obwód w pasie 106 cm, waga +9,5 kg. Jeśli chodzi o dolegliwości I trymestru, to miałam silne nudności, ale bez wymiotów - mniej więcej do czwartego miesiąca włącznie. Potem zaczęły się inne atrakcje, jak silne skurcze w 15 tc (10 dni w szpitalu z zagrożeniem poronieniem), w 24 tc cukrzyca ciążowa, a w 30 tc (w zeszły piątek!) zaczęły mi odchodzić wody płodowe. Pojechałam czym prędzej do szpitala i niestety się potwierdziło. Natychmiast mnie przyjęli. Powiedzieli, że nie da się tego zatrzymać, ale można uzupełniać, bo wody produkowane są na bieżąco. No więc uzupełniam, stosując uderzenia wodne (tzn. raz dziennie wypijam 1,75 l wody w ciągu godziny) i okazało się, że rzeczywiście daje to jakiś efekt. Dostałam sterydy na rozwój płuc u dzieci, mam też antybiotyk. Na razie na szczęście nie robi się stan zapalny ani rozwarcie, ale muszę tu leżeć. Robią mi mnóstwo badań i wszystko na bieżąco monitorują. Mam nadzieję, że wytrzymamy jak najdłużej - trzymajcie kciuki za naszą trójkę. Okazuje się, że miałam nosa, żeby jak najszybciej przygotować wyprawkę - przynajmniej jadąc do szpitala, byłam spokojna, że wszystko co najważniejsze załatwiłam.
                                                    Asia, koniecznie daj znać, co u Ciebie! Mam nadzieję, że nie będziemy zaraz obie pisać ze szpitala.
                                                  • 28.03.12, 19:13
                                                    Zuzka.82 z całej siły trzymam za was kciuki, maluchom też kazałam trzymać!
                                                    Jesteście pod dobrą opieką, mnóstwo trójpaków wysyła do was dobre fluidy, więc musi być DOBRZE!!!
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 29.03.12, 09:44
                                                    Zuzka! Trzymam kciuki za Waszą Trójeczkę!

                                                    Jak będziesz miała chwilkę i ochotę, to napisz skąd jesteś, w jakim szpitalu leżysz i jak opieka.
                                                    Myślisz, że będziesz już w szpitalu do rozwiązania?
                                                  • 29.03.12, 11:31
                                                    Jestem z Bydgoszczy - chyba na forum nie ma nikogo więcej stąd, ale gdyby to wtedy mogę napisać jaki szpital. Opieka generalnie OK - ciągle robią mi badania, sprawdzają ilość wód płodowych, szyjkę, czy nie robi się stan zapalny itd. Na początku myślałam, że będę tu aż do porodu, ale wody przestały wyciekać i jak na razie udaje się je uzupełniać, więc jest szansa, że mnie wypiszą. Bardzo chciałabym do domu - spać we własnym łóżku, na wygodnym materacu, spędzać wieczory z mężem, no i znowu porządnie się odżywiać. Może przed Świętami mnie wypuszczą. Mówię moim chłopakom, żeby jeszcze trochę tam posiedzieli - każdy tydzień to dla nich większe szanse.
                                                  • 29.03.12, 19:17
                                                    Rany Zuzia pewnie strasznie chwile przeżywasz teraz ze strachu o bąbelki. Ja piernicze ile to zagrożeń po drodze czycha zanim donosimy te nasz dzieciaczki ukochane. Ja też piszę ze szpitala. Pojechałam jednak z mężem - dali kroplówki i podają mi teraz 4x po 1 tabletce fenoterolu. Jest lepiej ale nie zero - na co z resztą nie liczę nawet.
                                                    Szyjka trzyma, strach tylko żeby przez te skurcze nie rozeszła się blizna po cc która zaczęła delikatnie puszczać sad(
                                                    U mnie 26 tc. Dzieci ważą po kilogramie. Czekam na wynik z posiewu - jak będzie ok to w poniedziałek wyjde ze zwiększoną dawką fenoterolu. Ciężko mi się tu leży jak w domu 4 latek bez mamy sad(((((((((


                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 29.03.12, 20:00
                                                    Asia - zatem za Was też trzymam!

                                                    I w pełni Cię rozumiem - też mam w domu 5 i pół letniego starszaka i cierpnę na myśl, co by było, gdybym ja musiała do szpitala... Twój jeszcze młodszy...

                                                    A napiszesz też coś o szpitalu? Jak jest?

                                                  • 29.03.12, 22:13
                                                    Asia trzymam kciuki za dobry wynik posiewu i żebyś mogła wrócić do domu!

                                                    Ja leżę w domu plackiem, a moja 6-latka drugi m-c jest w domu, bo ciągle biedactwo coś łapiesad a ja mam straszne wyrzuty sumienia, że nie mogę się nią zająć jak powinnam... Na szczęście mała chyba znosi tą sytuację lepiej niż jasmile Nie wyobrażam sobie jak bym dała radę, gdyby była młodsza...
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 30.03.12, 08:09
                                                    Asia a jak wyglaly te twoje skurcze?? bo mnie cos od wczoraj tak jakby czesciej lapia i tez sie zastanawiam co robic dalej...nie bardzo bolesne ale czesto sad
                                                  • 30.03.12, 10:53
                                                    Szpital jak szpital, nie wiem co byś chciała żebym napisała smile

                                                    W trakcie skurczu brzuch mi się robil jak kamień i tak jakby opinał na dzieciach - przez co robił się krzywy. BYły i są bardzo nieprzyjemne - czuję takie ciągnięcie w stronę krocza i taki dziwny ból - sciąganie w dół.
                                                    Na lekach jest ich mniej ale są. Tak to miałam ich z 50 w ciągu doby teraz mam moze ze 20.
                                                    W pon będą mnie badać, jak nic się nie zmieni idę do domu smile)
                                                    Mam tu wrócić jak skończę 30 tygodni na podanie sterydów.


                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 30.03.12, 11:07
                                                    To trzymamy dziewczyny za Was kciuki żeby wszystko było dobrze i jak najszybciej wrócić do domku, bo gdzie człowiek najlepiej odpoczywa jak nie w domku...w szpitalu to tylko mozna się nasłuchac milionów opowieści takich że aż włosy dęba stają i to jedzenie...nie ma jak w domkusmile trzymamy kciuki bardzo bardzo mocnokisspowodzenia
                                                  • 30.03.12, 19:50
                                                    Hej smile Dzisiaj o 13.35 i 13.36 zostalam ponownie mama! Mam dwie piekne coreczki, pierwsza wazy 2800g i mierzy 55cm, druga wazy 2580g i jest o 1cm krotsza od siostry smile Obie dziewczynki sa zdrowe, maja 10pkt. w skali apg. Pozdrawiamy!
                                                  • 30.03.12, 22:19
                                                    serdeczne gratulacje dotikiss ale masz już super Twoje szczescia na swiecie już sąsmile a powiedz w którym tyg rodziłaś??siłami naturalnymi czy przez cesarkę??pozdrawiam i dużo pozyywnej energii przesyłamkiss
                                                  • 31.03.12, 07:48
                                                    dołączam sie do gratulacji!! pozdrawiam smile
                                                  • 31.03.12, 07:57
                                                    Pierwsza wiosenna podwójna Mamo - gratulacje! smile.


                                                  • 31.03.12, 10:33
                                                    Pierwsza mamusia rozpakowana a dziewczynki jakie długaśne smile) Gratulacje !!!!!
                                                    Ja prawdopodobnie w poniedziałek wyjdę do domu.

                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 31.03.12, 11:20
                                                    d0nia raz jeszcze gratulacje, mam pytanie z innej beczki, czy Ty w trakcie ciąży ze swoją pierwsza córka nie byłaś przypadkiem na forum zimorodkow 2005?
                                                  • 07.04.12, 11:09
                                                    a byłam byłam smile
                                                    Ty też ma się rozumieć??? Forum dalej istnieje???
                                                  • 07.04.12, 12:06
                                                    d0nia napisała:

                                                    > a byłam byłam smile
                                                    > Ty też ma się rozumieć??? Forum dalej istnieje???

                                                    Byłam, byłam ale pod innym nickiem smile
                                                    Nie wiem czy istnieje, nie sprawdzalam od kilku lat smile
                                                  • 31.03.12, 15:34
                                                    d0nia Gratulacje SUPERMUM smile)) sądząc po czasie narodzin to pewnie było cc, jak już oswoisz się ze swoim rozpakowanym stanem i będziesz miała ciutkę czasu, to daj znać jak było i jak jestsmile

                                                    edybak na szczęście w tej ciąży jeszcze nie leżałam w szpitalu, ale w poprzedniej i owszem, wtedy leżenie/spanie na plecach było wręcz niepożądane. Nie wiem jak jest w innych szpitalach, ale w moim "starym" dziewczyny w zaawansowanych ciążach musiały unikać tej pozycji. Może z tym zaleceniem leżenia na plecach chodzi o jakieś szczególne komplikacje?!
                                                    Brrrrr....

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 31.03.12, 12:00
                                                    Dobra, co mi tam, zapytam wprost:
                                                    moje zmartwienia odnośnie ewentualnego pobytu w szpitalu zaczynają się od "jak sobie beze mnie poradzą moje chłopaki" a kończą na (nie śmiejcie się proszę): "czy jak się coś dzieje, to czy w szpitalu każą leżeć/spać tylko na plecach"???? Bo JA NIE UMIEM SPAĆ NA PLECACH!
                                                    I nic tu nie ma do rzeczy dobro dzieciaczków itd (w sensie "dla dobra dzieci na pewno dasz radę") - mogę leżeć na plecach, ale nie umiem spać! Próbowałam już nie raz wcześniej, zwłaszcza ostatnio, bo mam tak ułożone dziewczynki, że jak się położę na jednym boku to jedna daje znać, że jednak wolałaby trochę inaczej wink, a jak na drugim - to druga. Próbowałam więc na plecach i klapa - nieprzespana CAŁA noc (myślałam, że jak się "przetrzymam", to w końcu usnę), ja zła jak osa i po takiej nocy paskudny dzień.
                                                    Zatem - jak z tym jest w szpitalu?

                                                    I Asia - jeśli jesteś z Warszawy, to daj znać, w którym szpitalu jesteś i jak oceniasz opiekę.
                                                  • 31.03.12, 17:26
                                                    Wręcz przeciwnie w ciąży nie zaleca się spania na plecach. Najbardziej wskazaną pozycją do spania jest lewy bok. Niby ukrwienie macicy jest wtedy najlepsze i nie uciska jakiejś żyły głównej. Na necie można o tym poczytać.
                                                    W ogóle to ja nie słyszałam o takich przypadkach żeby ktoś w szpitalu sprawdzał jak cieżarna śpi i ją szturchał żeby zmieniła pozycję smile) heh śpisz sobie jak ci wygodnie
                                                    Poradzą sobie, chociaż pewnie nie będzie tak idealnie jak bys ty to zrobiła będąc w domu smile) Ja teraz w szpitalu a mój 4latek w domu z tatą i co... denerwuję się, ale nie mam wyjścia...dadzą radę. To taka dla nich mała szkoła przetrwania.
                                                    PO za tym w szpitalu sobie nie pośpisz. O 6.00 rano przychodzą mierzyć ciśnienie i temperaturę. Chwilę później pani z mopem sprząta - jakby nie mogła później. Później podłączają ktg, następnie wizyta lekarza i śniadanie. Potem jest nic nie robienie, potem o 14 obiad, znowu ktg i o 17 kolacja znowu nic nie robienie, ok 18-19 wizyta lekarza pt. Jak się pani czuje i znowu nic nie robienie i spanie i tak w kółko. Masakra, umieram tu z nudów, plecy i dupsko bolą niemiłosiernie od leżenia i odliczam godziny do domu.
                                                    Ja lezę w Szczecinie.

                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 01.04.12, 17:34
                                                    Co u ciebie?

                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 02.04.12, 14:52
                                                    Asia, u mnie aktywność oddziałowa zaczyna się już o 5 rano! Sprawdzanie tętna dzieci, mierzenie temperatury, podawanie antybiotyku, pobieranie krwi itd. U mnie na oddziale mierzą tętno co 2 godziny, więc w zasadzie cały czas coś się dzieje. Myślałam, że dzisiaj wyjdę, ale właśnie się dowiedziałam, że najszybciej w środę. sad Już się nie mogę doczekać, bo leżę tu już 11 dni, a od ponad tygodnia wyniki są dobre, więc wolałabym być w domu, a do szpitala zgłaszać się tylko na kontrolę co parę dni.
                                                    A propos leżenia na plecach, z mojej wiedzy również wynika, że w ciąży jest niewskazane - u mnie natychmiast robią się duszności. Natomiast nawet lepiej mi się leży na prawym boku niż na lewym- może dlatego, że dwójka dzieci inaczej się układa i inaczej uciska te wszystkie organy niż jedno.
                                                  • 02.04.12, 20:41
                                                    Dzięki Dziewczyny, hihihi, jedna schiza mniej big_grin, jeszcze i tak zostaje cała kupa innych wink
                                                  • 02.04.12, 22:13
                                                    Uff, to dobre wieści. Ciągle mi siedziłaś w głowie ...
                                                    To zasklpeiła się ta dziurka przez którą sączyły się wody? Ile dzieciacki ważą.
                                                    Ja dziś wyszłam, skurcze opanowane. Biorę fenoterol 4x dziennie po 1 tabletce. Trochę mnie po tym telepie, ale wolę to niż skurcze. Pytałam się o te strerydy i rzeczywiście one działają do ok tygodnia i podaje w momencie zagrożenia porodem przedwczesnym. Więc ja póki co się nie łapię. Szyjka długa i zamknięta, bąble waża po 1 kg, blizna po cięciu trzyma, skurcze opanowane i jakoś jestem dobrej myśli chociaż strach i schizy o dzieci i przedwczesny poród mnie nie opuszczają. Chciałabym przejść już na drugą stronę, mieć je ze sobą całe i zdrowe.
                                                    Zuzka odzywaj się co parę dni chociaż, żebym się nie martwiła smile

                                                    --
                                                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                                  • 03.04.12, 20:00
                                                    Asia, zazdroszczę Ci, że już jesteś w domu. Ja mam zlecone na środę jeszcze wszystkie badania (usg, ilość wód płodowych, przepływy, CRP itd.) i jak wyniki będą dobre, to mają mnie wypisać, więc mam nadzieję, że następnego posta napiszę już z domu. smile
                                                  • 04.04.12, 20:40
                                                    Wiem dziewczyny co przeżywacie. Ja już jestem właśnie po "drugiej stronie". tydzień temu w środę urodziłam córeczkę i synka w ostatnim dniu 35 tygodnia. Ja już jestem w domu a dzieciaczki jeszcze niestety nie, mimo iż są zdrowe moja starsza córa złapała ospę i niestety musimy odczekać okres zarażania żeby je bezpiecznie przywieź do domusmile))))
                                                  • 04.04.12, 21:00
                                                    A to pech z ta ospa...oby dzieciaczki szybko mogły być w domku. Jak wrażenia z porodu? SN czy CC? Jak duże dzieciaczki?
                                                    Gratuluje jeszcze raz.
                                                    Ja aktualnie 36TC kończę i jak do 16.04 nie będzie żadnych objawów porodu to idę do szpitala na planowane CC.
                                                  • 05.04.12, 07:55
                                                    Kurek109, dołączam się do gratulacji! smile Napisz coś o porodzie i o dzieciach!
                                                    Nadulina, też gratuluję, że tak długo wytrwałaś. Ja zgodnie z obietnicą piszę posta już z domu (!) smile Właśnie zaczęłam 32. tc i mam nadzieję dotrwać przynajmniej do 34., a 36. to w ogóle moje marzenie. Dajesz mi nadzieje! smile
                                                    Dostałam zalecenia, że mam zgłaszać się 2 razy w tygodniu do szpitala na KTG i raz w tygodniu na USG z przepływami. Na nowo odkrywam wygody własnego łóżka i dobre domowe jedzonko... smile Jestem szczęśliwa. Oby teraz wytrzymać jak najdłużej!
                                                  • 05.04.12, 08:04
                                                    Kurek109 serdeczne gratulacje i oby ospa poszła jak najszybciej precz! Napisz coś więcej o dzieciach, o porodzie, o pobycie w szpitalu - miejże litość nad forumowymi koleżankami, którym nigdy dosyć takich szczegółów wink
                                                    Nadulina podziwiam i zazdroszczę, że już tak blisko celu smile. U mnie w tygodniach ciągle 2 na początku, więc dużo jeszcze przede mną. A już jest ciężko - w sensie dosłownym wink. Zresztą - akurat Wam nie muszę tego opowiadać big_grin
                                                    zuzka.82 super, że już w domku, oby zgodnie z Twoimi marzeniami - jak najdłużej i obyś miała spokojne święta! smile
                                                  • 05.04.12, 12:29
                                                    Kureu109 my też dołączamy się do gratulacji! życzę, żebyście jak najszybciej mieli dzieciaczki w domu smile))

                                                    Nadulina, to może ty się rozpakujesz następna? (oczywiście w terminie!). Też mam nadzieję doczekać do 36 tyg, to jeszcze 4 tyg.leżenia... Obecnie jestem perfekcjonistką w niezauważaniu rzeczy, które normalnie doprowadziły by mnie do szału, więc z jak się nikt nie pospieszy, to dam radę wyleżeć wink

                                                    Zuzka, cieszę się, że w końcu w domu i oby jak najdłużej! A możesz napisać co to jest to usg z przepływami? Jedyne przepływy jaki mi się kojarzą to związane z badaniem serduszek na usg połówkowym.
                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 05.04.12, 15:21
                                                    No to trzymam kciuki. Ja miałam poród SN . wody mi odeszły w nocy z wtorku na środę, spakowałam szybko potrzebne rzeczy i pojechaliśmy. bóle zaczęły się po 7 rano takie mocniejsze około 8;30 a o 9:32 i 9:35 urodziły się córcia 2540, synek 2610 dł 52cm oboje. Poród przebiegł bardzo szybko bez najmniejszych komplikacji, obyło się bez nacinania na drugi dzień biegałam jakbym w ogóle nie rodziła. Dzieciaczki prawdopodobnie zabieram w drugi dzień Świąt. Są zdrowiutkie jedzą i przybierają na wadzesmile
                                                  • 05.04.12, 15:48
                                                    Ooo SN, gratuluje i tak szybko i bez komplikacji, super! Życzę Wam zatem wszystkiego dobrego i by dzieciaczki szybko do domu mogły przybyć. Powodzenia !
                                                  • 06.04.12, 15:12
                                                    Kurek109 - za SN to wielki szacun! naczytałam się, że bliźniaki nie wyskakują jeden po drugim tylko w odstępie kilkunastu minut - w tym internecie to jednak pierdoły wypisują wink
                                                    Powodzenia i żeby poniedziałek był już w pełnym kompleciesmile

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 06.04.12, 20:58
                                                    Kurek109, jeszcze raz gratuluję tak sprawnego porodu - nie dosyć, że SN, to jeszcze bez nacinania i tak szybko! Pozazdrościć! smile U mnie niestety wszystko wskazuje na CC, bo dolny maluch leży miednicowo, a górny poprzecznie.
                                                    Aszka_74, te przepływy badają zwłaszcza, gdy ciąża jest jednokosmówkowa. U mnie mieli wątpliwości, bo wszystko wskazuje na to, że łożyska początkowo były dwa oddzielne, a potem się zrosły, ale w każdym razie teraz są razem, więc woleli sprawdzać na wszelki wypadek. Chodzi o to, czy pępowiny dobrze transportują wszystko to, co powinny z łożyska do każdego z dzieci, czy nie ma zespołu podkradania itp. Wiem też, że sprawdzają również coś takiego jak przepływy mózgowe, ale ponieważ do tej pory zawsze mi mówili, że są w porządku, to nie zgłębiałam tematu i nie wiem, na czym polegają. Na pewno jeśli z tymi przepływami coś jest nie tak, to od razu robią cięcie, bo to bardzo niebezpieczne dla dzieci, więc przy ciążach jednokosmówkowych powinno się to systematycznie sprawdzać.
                                                  • 07.04.12, 11:28
                                                    Kurek109 wielkie gratulacje smile

                                                    My wszyscy już w domku. Ja rodziłam w końcówce 38 tygodnia jednak przez CC bo dziewczyny się nigdzie nie wybierały. Jednak skakało mi ciśnienie do ponad 150/100 więc gin jak pojechałam do szpitala na wizytę kontrolną do niego (gdzie wcześniej mówił że przyjechać po śniadaniu) stwierdził że no skoro jestem.. i z takim ciśnieniem... to może za 4 godzinki się rozwiążemy???
                                                    samo CC ekspres.. dochodzenie do siebie ciut traumatyczne ale w sumie nie było tak źle..
                                                    większym zaskoczeniem powalający baby blues i obawa że nie ogarniam...
                                                    dalej mam wrażenie że nie ogarniam ale chyba jednak nie jest tak źle smile
                                                    Za Nami też pierwsza doba bez dokarmiania butelką!!! Hip Hip Hurrrra smile

                                                    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/pd/tgqu/4tWcBgEcH77pGnPKEB.jpg" border="0" alt="http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/fb/pd/tgqu/4tWcBgEcH77pGnPKEB.jpg">
                                                  • 07.04.12, 12:11
                                                    Sliczne dziewczyny smile
                                                    śpią w jednym łóżeczku?
                                                    Karmisz je razem czy osobno?
                                                    Pokarm po CC miałas od razu czy trzeba poczekać ?
                                                  • 10.04.12, 09:01
                                                    d0nia, śliczne dziewczyny! smile Gratuluję też dotrwania aż do 38. tc! Ja jutro zaczynam 33. tc i dziękuję za każdy kolejny dzień. Trzymam za Ciebie kciuki i jestem pewna, że ogarniesz - tak jak my wszystkie tutaj! Najważniejsze, że dziewczynki zdrowe i w domu! smile
                                                  • 07.04.12, 17:40
                                                    d0nia Jakie SŁODZIAKI smile))
                                                    Gratuluję karmienia! - już sam fakt wyeliminowania dokarmiania zaprzecza "nieogarnianiu"smile
                                                    Chwal się jak najwięcej, to dodaje wiary, że "się da" i będzie great! Nawet jeśli chodzi o baby blues ... brrrrrr uncertain

                                                    --
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                                  • 09.04.12, 12:15
                                                    Przede wszystkim wielkie gratulacje. Dziewczynki są prześlicznesmile Trzymajcie się cieplutko i rośnijcie, pozdrawiam.
                                                  • 09.04.12, 12:12
                                                    Dziewczyny właśnie pakuję ubranka i na 14 jadę po moje dzieciaczki. Pewnie się już bardzo zmieniły. Już nie mogę się doczekać. Pozdrowionka dla wszystkichsmile
                                                  • 10.04.12, 09:10
                                                    Kurku drogi powodzenia smile
                                                    Nadulina więc tak...
                                                    łóżeczko mają jedno póki co i definitywnie śpią razem tyle że najchętniej w Naszym uncertain a nieststy nie taki był plan...
                                                    karmię dziewuchy różnie... Czasem osobno bo osobno wołają... A czasem jak już nie mam cierpliwości to razem obie spod pachy bo to na tym etapie wymaga pomocy osób trzecich... Jak się już poowijam Panem Kiełbaską (tak się nazywa u nas pieszczotliwe ta długaśna poducha z którą spałam całą ciążę) to niesitetty ale ktoś mi musi podać dzieci smile Ale razem się dasmile
                                                    Marycha tylko dokazuje bo jest straszny nerwus i karmienie jej piersią to wyzwanie... Nie daj Bóg co by miała poczekać na swoją kolej... Krzyczy jak najęta, zmęczy się, i jak się już doczeka too jest tak wymęczona że zasypia przy piersi nie najadając się... po dostawieniu przypomina jej się że jest głodna więc krzyczy znowu i takie błędne koło... Więc jednak tak raz na dobę pacyfikujemy się całą rodziną (bo i nasze nerwy koimy) tą butlą... Bo przy butliMarysia nie musi się napracować więc zdąża się najeść nim z sił opadnie... Raz nawet udało mi się odciągnąć mleko tak więc wypiła z butelki moje...
                                                    Jakoś dajemy radę...
                                                    A czy pokarm miałam od razu po CC? Coś tam w tych piersiach było... Wiem jednak na pewno że w szpitalu były dokarmiane.. Ja nie protestowałam... Mało tego sama odwoziłam na dokarmienie bo rozterka którą kwękającą się zająć przerastała mnie... W domu Zocha nie jest dokarmiana a Marysia jak już wiecie smile
                                                    Co do ilości pokarmu wydaje mi się że mam do za mało ale oczywiście wydaje mi się tylkosmile Bo skoro Zosi wystarcza a Marysia je z butli z określonych już powodów to wszytko jasne.

                                                    Reasumując...
                                                    Da się!!!
                                                    Jendka moja mam która mieszka za ścianą wczoraj stwierdziła "co do Ciebie przyjdę to którąś karmisz." Tak taka jest prawda. Nie mam większych ambicji na pranie gotowanie relakosowanie spa w wannie książkę film itp... Żyję z dnia na dzięń ciesząc się że kolejny dzień za nami i jesteśmy coraz bliżej uspokojenia tego szaleństwa... Bo przecież kiedyś się to unormuje prawda???

                                                    I tak sobie myślę że mamy pojedyńczych dzieci to nawet nie wiedzą jak mają lekko smile
                                                  • 15.04.12, 19:07
                                                    Dzięki d0nia za wyczerpująca odpowiedz!
                                                    Trzymajcie się !
    • 15.04.12, 18:23
      Cześć dziewczyny,

      od pewnego czasu śledzę wasze wpisy na forum smile teraz zebrałam się żeby też coś napisać smile Zaczęłam już 28 tydzień smile Ale dość sporo mam już za sobą... To moja pierwsza ciąża, dwaj chłopcy smile Zaliczyłam już cztery pobyty w szpitalu sad (w tym jeden 3-tygodniowy), teraz leżę w domu z fenoterolem (4x1), nospą i magnezem... Chłopcy drobni (po 800 g), ale ja też jestem chudzielcem smile Jak na razie to marzę żeby dobrnąć do 32 tyg.
      • 16.04.12, 08:08
        troszke nasze forum ucichło ostatnio.....ja teraz tez jestem w 28 tyg, dzieki Bogu oprocz magnezu i witamin nic nie musze brac smile no i jakos od szpitala tez sie trzymam z daleka smile ale cięzko juz mi jest - moje dziewczyny tydzien temu wazyły 927g i 1029g. Zaczynaja mi puchnac nogi i chodzic jest coraz ciezej, procz tego mam ucisk na watrobe.....ale byle by donosic te szkraby jak najdluzej smile
        • 16.04.12, 10:07
          Ja też 28 tydzień smile.
          Mam schizę straszną, bo nie potrafię rozpoznać, która z dziewczyn mnie kopie i czy kopią obie... Próbuję to jakoś zlokalizować, według ich położenia na ostatnim usg, ale wychodzi mi, że kopanie zogniskowało się w jednym miejscu... Jest dość intensywne, ale właśnie w jednym miejscu - pytanie czy obie tak dają czadu, czy (tfu!tfu!) tylko jedna... Dobrze, że w środę kolejna wizyta. Miałam już pomysł, żeby wziąć kredkę konturówkę i poprosić lekarza, żeby mi narysował na brzuchu prawdopodobne "pole działania" jednej i drugiej. Jak będę bardzo zdesperowana to tak zrobię, może mnie nie wyśmieje wink.
          Na razie jeszcze jestem w ruchu, choć "do zasapania jeden krok". Nogi jeszcze nie puchną, ale potwornie bolą mnie łydki, boję się, że to początek żylaków.
          No i chyba jeszcze dzień, jeszcze dwa i skończy się jazda samochodem. Powód - trudno mi się odwracać, jak trzeba spojrzeć ostro w prawo czy w lewo ale jednocześnie tak trochę do tyłu - np przy włączaniu się do ruchu...
          • 16.04.12, 11:34
            Ja weszłam w 29 tc smile) więc równo dziewczyny idziemy smile) Ja się czuję pełna energii i gdyby nie sapka i zadyszka to w zasadzie byłoby superaśnie. Też mi się coraz cięzej chodzi. Nogi mi nie puchną ale po spacerze ze starszakiem jak wracamy to już ciągnę nogami i krocze mnie boli chociaż daleko nie chodzimy. Ja też biorę fenoterol 4xpo 1 tab i skurcze owszem są ale w granicach normy - najczęściej dokuczają mi południu i weczorem.
            Dziś jadę z mężem p o wyprawkę smile)
            Za 6 pełnych tygoni w skończonym 34 tc spakowana mam się stawić na oddziale smile)
            Moich chłopców rozróżniam, jeden jest nózkami w dół i on mi łupie po pęcherzu a drugi nogami do góry i mnie kopie po żebrach. Jeden jest zdecydowanie bardziej aktywny i mniej delikatny od drugiego smile)
            Leci mi siara z piersi, po nocy piżamy mam zapaskudzone ciemnozółtymi plamami.
            Pozdrawiam wiosennie. Jakoś jestem pełna wiary i nadziei i dobrej myśli. Miłego dnia.
            --
            <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
            • 16.04.12, 12:18
              Cieszę się, że jest nas więcej "w jednym wieku" smile Mam nadzieję, że tak równo dotrwamy jak najdłużej smile
              edybak mam podobnie z kopaniem... Czasami zastanawiam się, czy kopią obaj chłopcy, czy jeden z nich jest taki wyjątkowo długi wink Mój mąż ochrzcił nawet tego spokojniejszego "leniuszkiem" smile (tylko ciekawe po kimwink )
              Nogi mi na szczęście nie puchną, ale też nie mają od czego, bo cały czas leżę, a wyprawy do toalety lub pod prysznic aż tak bardzo nie męczą wink Ale siara już się pojawiła smile
              Właśnie mi uświadomiłyście, że też muszę na poważnie pomyśleć o wyprawce a nie tylko oglądać w necie (bo po moich przejściach bałam się cokolwiek kupić żeby nie zapeszyć... ale ostatnio bardziej optymistycznie patrze w przyszłość) Jak to mówi moja położna "LUZIK" smile
              • 16.04.12, 15:12
                Hej dziewczynysmile z tym położeniem maluchów to ruletka. Moje młode co 2 tyg są inaczej ułożone, a zaczęłam już 34 tydz. Największego cykora miałam jak myślałam, że brzuch mi opadł i mały się nie rusza (on też raczej spokojny), a okazało się, że dzieciaki ułożyły się poprzecznie!
                Tak jak asko84 cały czas leżę plackiem, niestety skurcze się nasiliły pomimo fenoterolu - stawia mi się już cała macica i czasami co kilka/kilkanaście minutuncertain Staram się jak najwięcej spać, żeby nie złapać doła. Byle by wytrzymać do czwartku! mam nadzieję, że moja ginka jak zwykle mnie uspokoi i dam radę jeszcze te moje wymarzone 3 tyg. wytrzymaćsmile
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                • 16.04.12, 15:34
                  u mnie tez cieżko stwierdzic ktora z dziewczyn kopie, bardziej czuje ta "wiekszą" po lewej stronie ale czasem to jakby mi plywały od prawej do lewej i z powrotem smile mój brzuch ogolnie jest jakos nisko od samego poczatku. jeśli chodzi o lezenie to u mnie nie bardzo wchodzi w gre, gdzyz do konca marca pracowałam a teraz jak siedze w domu to tez przynajmniej 3 razy czekaja mnie wyjscia z psem na spacer, dlatego tez moje nogi wygladaja jak nogi Fiony....
                  • 16.04.12, 18:22
                    My dziś skończyłyśmy 32 tydz i zaczynamy 33 tydz byle do 37 tyg. Na ostatnim usg w czwartek dziewczynki miały 1790 g i 1830 g. nio i niestety leżymy juz w szpitalu ale czego sie nie robi dla maluszków. Trzymam kciuki za Was dziewczyny
          • 17.04.12, 08:13
            edybak, nie wiem, czy rysowanie na brzuchu pomoże, bo na tym etapie jeszcze dzieci się ciągle przemieszczają. Ja jutro zaczynam 34. tc, a moje górne dziecko (w położeniu poprzecznym) cały czas potrafi przesunąć się całkiem na lewą stronę brzucha albo całkiem na prawą. uncertain Podczas USG lekarz pokazywał mi sondą na brzuchu jak mniej więcej leżą. Dzięki temu zazwyczaj wiem, który kiedy się rusza. Wczoraj np. jeden ruszał się zdecydowanie mniej niż dotychczas, więc pojechałam do szpitala, żeby sprawdzili, czy wszystko w porządku. Zrobili mi KTG i wyszło OK, zresztą krótko po przyjeździe do szpitala zaczął się ruszać więcej - chyba się przestraszył, że znowu tam zostaniemy. Jutro mam mieć jeszcze USG i mają mi sprawdzić przepływy.
            A jeśli chodzi o prowadzenie samochodu, to ja już dawno zrezygnowałam. Kierownica ze schowaną w niej poduszką powietrzną jest dokładnie na poziomie brzucha. Jeśli wjedzie we mnie jakiś debil i poduszka wybuchnie, to prosto w brzuch... Tak można nawet stracić ciążę, więc nie ryzykuję i jeżdżę już tylko jako pasażer - wtedy poduszka jest zdecydowanie dalej.
            Aszka_74, 34. tc to i tak już niezły wynik! Jeszcze 1-2 tygodnie byłoby nieźle, ale w naszej sytuacji każdy kolejny dzień to sukces. smile
            Margolkka, czemu położyli Cię do szpitala?
            • 17.04.12, 13:55
              zuzka.82 Niestety jedna z dziewczynek ( ułożenie główkowe ) bardzo naciskała na szyjkę która słabo współpracuje i lekarz powiedział żę woli nas mieć na miejscu tak na wszelki wypadek. Teraz czekam na USG bo mam wrażenie że pozycja Malutkiej uległo zmianie. Dziś już 32 tydz i 1 dzień byle dotrzymać do 21 maja i będzie 37 tyg.
            • 17.04.12, 14:11
              aszka_74 według mnie 34 tydz to super wynik. Ja na razie marze, żeby dotrzymać do 32 tc smile U mnie dziś cały dzień brzuch twardy więc leżę i próbuję opanować doła...
              • 17.04.12, 14:25
                Hej,
                Czy , któraś z Was brała fenoterol ?, mam takie zalecenie od lekarza, ale trochę się boję tego leku , ponieważ przenika do płodu. Chociaż jestem w 19 tyg. , to już mam nie fajne skurcze , które nie pozwalają mi normalnie funkcjonować ( np. jazda samochodem).
                • 17.04.12, 15:51
                  Zuzka.82 otóż to! każdy dzień to sukces i tego mam zamiar się trzymać smile A jak ty się czujesz? u ciebie było groźnie, ale mam nadzieję, że już lepiej. Masz już jakiś potencjalny termin cc wyznaczony? Ja mam zamiar w czwartek obgadać z ginką jakiś plan. Niestety mój wybrany szpital jest w innym mieście i to wcale nie takie chop siup skoczyć kontrolnie czy wszystko jest ok. Tym bardziej, że z moim autkiem pożegnałam się już dawno... a'propos poduszki po stronie pasażera, mój mąż u siebie w ogóle ją wyłączył.

                  asko84 walcz z tym dołem! wiem z autopsji, że dół tylko pogarsza skurczesad Teraz obowiązkowo poza spaniem codziennie oglądam komedie i zdjęcia małych dzieciaczków (głównie córeczkiwink

                  Edik w tej ciąży zaczęłam stosunkowo późno brać fenoterol. Moja ginka zaleciła do końca ciąży luteinę i rzeczywiście efekty nawet jak na bliźniaczą ciążę ok, a może to też zasługa tego, że od początku musiałam się bardzo oszczędzać. W pierwszej ciąży inny lekarz podobnie wcześnie jak tobie przepisał mi fenoterol (+izoptin) i jechałam na nim do samego wywoływanego porodu (córeczka zdrowa!). To fakt, że lek (podobnie jak nospa i inne) wpływa na dzieciaczki, ale skoro lekarz zalecił, to znaczy, że skurcze mają dużo gorszy wpływ niż leki które Ci przepisał. Musisz mieć zaufanie do swojego lekarza, pogadaj z nim albo go wymień na lepszy modelsmile

                  --
                  http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                  http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                  • 18.04.12, 10:40
                    Wychodzi na to, że jedynym wózkiem, który się zmieści do mojego samochodu jest bugaboo donkey...
                    asia-81 - pamiętam, że Ty zbierałaś do skarbonki na ten wózek smile. I jak - nadal jesteś zdecydowana na niego? Jeśli tak - gdzie zamierzasz go kupić? Jakie akcesoria dodatkowe planujesz? Słyszałaś jakieś opinie od użytkowników?
                    Poza - co tu dużo ukrywać - horrendalną ceną (ale chyba i tak lepsze to niż wymiana nowego samochodu na kolejny...) zmroziło mnie, że czas oczekiwania na ten wózek może (choć nie musi) trwać i do dwóch miesięcy!... Tak sobie zachowawczo i zabobonnie zakładałam, że wózek upatrzę teraz a kupię zaraz po porodzie...
                    • 18.04.12, 14:48
                      Tak ja jestemzdecydowana na tego donkeya. Gadałam mailowo z hurtownią najbliżej nas ze Szczecina i dali nam cenę 5999 sad

                      'Koszt całości (stelaż, 2 gondole, 2 spacerówki i 2 folie p.deszczo) to po rabacie 5999zł. Czas realizacji,od momentu złożenia zamówienia to 4-5 dni roboczych'

                      Wybieram się do nich w następny czwartek - za tydzień przy okazji wizyty u lekarza i mam zamiar sie dopytać i upewnić jak jest z tym terminem realizacji, bo boję się, że jak przyjdzie co do czego to zostaniemy bez wózka, bo np z przyczyn niezależnych od nich na wózek będę czekała 2 miesiące, a tak to planujemy jego zakup na samym końcu.
                      Wkurza mnie to,że w cenie nie ma fotelików co dodatkowo podnosi mocno koszty. Do tego wózka pasują foteliki maxi cosi cabrioo lub pebbe. Ten pebbe jest 200 zło droższy - myślę że to kwestia tego że to nowszy model. Ja skłaniam się ku temu tańszemu czylo cabrio. Ale teraz tak chciałabym foteliki z bazą co znowu podwaja koszt fotelika - po prostu masakra. Fotelik z bazą jedna sztuka to koszt ok 950 zł sad(((((((((((((
                      Dlatego wybieramy się do tej hurtowni żeby pogadać i dię dogadać, że jak byśmy wzięli u nich i wózek i foteliki z bazą to jeszcze dadzą dodatkowy rabat.
                      Z akcesorii to planuję kupić ale to dopiero później - jesienią 2 śpiowrki zimowe a na następne lato wkładki do wózka w jakimś fajnym kolorze i budki letnie.

                      --
                      <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                      • 18.04.12, 15:10
                        Robiłam rozeznanie na forum wózkowym i wszystkie użytkowniczki go chwaliły. Mnie osobiście ten wózek z gondolkami średnio się podoba ale wygrywają dla mnie funkcje tego wózka a najbardziej waga. Tym bardziej, ze my dużo jeździmy i podrózujemy i wsadzanie do auta czy samolotu wózka 20 kg mnie przeraża. Synkowi kupiliśmy też "lepszy" wózek i moje koleżanki na swoje kuźwiły, zmieniały itp itd a ja ze swojego byłam super zadowolona i jeździliśmy nim bardzo intensywnie bite 3 lata. Później odsprzedałam go i kolejny mały użytkownik go eksploatuje. Także uważam, że wózek to ważny element wyprawki jeżeli nie najważniejszy. Fakt ze ten bugaboo ma cenę przesadzoną, ale... lepszego nie ma. A ja nie mam zamiaru się szarpać, bo nikt mi przy dzieciach nie pomoże. Będę sama się musiała ogarnąć z cała trójką. I nie wyobrażam sobie pchać 25 kg przed sobą; stelaż, gondole,dzieci, torba na wózku i jakies zakupy i dodatkowo uczepiony do nogi 4 latek. Wygodny i funkcjonalny wózek to dla mnie priorytet - nie musi być piekny.
                        My auto i tak musimy zmienić bo starszak w foteliku jeździ sad
                        Lecę po małego do przedszkola.

                        --
                        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 18.04.12, 18:27
                          witam was dziewczyny. dawno mnie tu nie było.
                          kurcze tak szczerze mówiąc to się nie zgadzam z tym że tylko taki wózek zda egzamin.
                          ja już kupiłam wózek i to taki z w sumie z najniższej półki cenowej bo trafiłam na wyprzedaż. Mój x-lander x-twin kosztował mnie 1450zł z przesyłką smile w ciągu 2 dni miałam go już w domu. co ważne - mało waży i mieści się do bagażnika 3-drzwiowej toyoty corolla. A to naprawdę mały samochód. ma gondolki (taki miękkie które można złożyć - też mało miejsca zajmują w aucie), składa się razem ze spacerówką więc nie trzeba dodatkowego miejsca na spacerówki w bagażniku. A no i przede wszystkim ma ok 78 cm szerokości (jeździłam sobie nim po domu i mieści się w każde drzwi) i jest bardzo zwrotny. do tego mam jeszcze śpiworki.
                          Zresztą nie ma idealnego wózka bliźniaczego. Zawsze znajdziemy w nich jakieś mankamenty ze względu na wielkość bo tego nie da się oszukać - w końcu to jakby 2 wózki. ale wole narzekać na wózek za który zapłaciłam 1500 zł a nie 6000zł.
                          ale dziewczyny to już wasz wybór i wasze pieniądze.
                          Pozdrawiam smile

                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                          • 18.04.12, 18:59
                            Wózka idealnego nie ma ani pojedynczego ani bliźniaczego. Mam kilka kolezanek które jezdza xlanderem i czesc jest zadowolona a 2 z nich nie wiem moze kipskie egzemplarze trafiły, ale masakra. Z jedna z nich ostatnio myslałam że ze spaceru nie wrócimy. Raz że sie wypaczył jakos stelarz i wózek jest najnormalniej w swieciie krzywy a dwa co 10 krokow spadały jej z tego wozka detki od kół czy nie wiem co to jest, ale ta guma od kół i musiałyśmy się co chwile zatrzymywac i je naciagac. Błoto, koleżanka cała brudna i wracałyśmy do domu zamiast 10 minut to dobrą godzinę. Przez pierwsze 3 miesiące była z niego zadowolona a teraz przeklina i czeka na nowy wózek który juz kupiła za kolejny 1000 zł.
                            Wózki to tak jak imiona temat rzeka smile) każdy zwraca uwagę na coś innego i każdemu coś innego się podoba. Ja już zbieram od kilku miesięcy na ten wózek więc mam mniejszą kwotę do wyłożenia. Poza tym jak ktoś nie jezdził mercedesem to będzie zadowolony z fiata, bo nie ma porównania. A inna sprawa to najzwyczajniej w swiecie kwestia kasy niestety. Nie każdy sobie może pozowloić na pewne rzeczy. Ja np na wózku nie oszczedzam ale na innych rzeczach tak. Kupuję niezbędne minimum na poczatek a w miedzyczasie zrobie liste dla odwiedzajcych gosci zeby kupowali tylko potrzebne rzeczy jak np recznik czy spiworek czy posciel do spania a nie kolejny dresik czy super zabawkę za niemałe pieniądze.

                            --
                            <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                            • 18.04.12, 22:17
                              A ja nie zaryzykuję wózka, którego wcześniej nie wsadzę do swojego bagażnika... Byłam w kilku sklepach w Warszawie, w tym w jednym wyspecjalizowanym w bliźniaczych brykach i ŻADEN inny wózek poza tym donkey nie zmieścił się do bagażnika. A precyzyjniej - dwa inne się właściwie zmieściły, ale bagażnik się nie domknął! Sorki, nie bawi mnie takie ryzyko.
                              Inna sprawa, że na bugaboo też jeszcze nie jestem do końca zdecydowana, rozsądek mi jeszcze protestuje wink. Tym bardziej, że nie mam nic dla dziewczyn i całą wyprawkę muszę skompletować. A ceny są ogólnie jakieś makabryczne. I miej tu człowieku dzieci...
                              • 18.04.12, 22:31
                                asia-81 w kwestii fotelików - lista pasujących jest na stronie bugaboo, trzeba wybrać kraj, pasuje sporo fotelików
                                www.bugaboo.com/adapter#
                                Inna sprawa, że ja też rozpatrywałam maxi cosi cabrio smile.
                                W akcesoriach dodatkowych nie zapomnij o adapterze do fotelików smile - niestety to też oddzielnie trzeba nabyć.
                                A w kwestii Maxi Cosi Cabrio vs Maxi Cosi Pebble - pani w sklepie też nie potrafiła nam powiedzieć, czym poza ceną różnią się te foteliki smile. Za to dziś w jakiejś dzieciowej gazecie trafiłam na info, że Pebble pasuje do bazy IsoFix FamilyFix i potem do tej samej bazy pasuje fotelik z kolejnej grupy 9-18 kg czyli Maxi Cosi Pearl - zatem jedna baza do dwóch fotelików... Trzeba by przekalkulować, czy to opłacalny deal.
                      • 18.04.12, 22:41
                        Cześć dziewczyny,
                        pozwoliłam sobie podczytywać wasz wątek,bo również zostanę bliźniaczą mamą-termin na październik,ale obstawiają lekarz wrzesień.Wątek bliźniaków na jesień-zimę 2012 coś nie chce się rozbujać,więc zaglądam tu.
                        Widzę,że jesteście na etapie wyboru wózków,ja jako wózkomaniaczka,jak tylko dowiedziałam się,że będzie dwójeczka zaczęłam poszukiwania.
                        Mając okazję w Gdańsku przemacałam wszystkie bliźniacze i tylko Donkey,jak dla mnie wchodził w grę.
                        Jest wątek o Donkeyu,na którym się podpytywałam mamy go używające o wrażenia i porady:
                        forum.gazeta.pl/forum/w,22462,127831671,127831671,bugaboo_donkey_ktos_ma_lub_widzial_go_na_zywo_.html
                        jest też wiele ciekawych zdjęć
                        Opinie mnie troszkę zraziły,ale nie na tyle by z niego zrezygnować,zwłaszcza,że jest to jedyny wózek bliźniaczy,który w moim wypadku się nadaje.
                        asia-81 jeśli mogę spytać,gdzie w Szczecinie masz zamiar go zamawiać,proszę o namiar.
                        --
                        http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
                • 18.04.12, 22:15
                  edik81 Zażywam fenoterol od 21 tc i na początku podobnie się obawiałam, ale moja lekarka mnie uspokoiła. Zresztą powiedziała, że w takich chwilach ważniejsze jest żeby nie doszło do przedwczesnego porodu... Tak naprawdę jak się poszuka w necie informacji o przyjmowaniu leków w ciąży to się okazuje, że wszystkie są niebezpieczne... więc chyba pozostaje ufać lekarzowi. Minusem fenoterolu jest to, że przyspiesza tętno, więc na początku będziesz się telepać smile ale najczęściej dają do tego uspokajający isoptin smile
                  • 19.04.12, 08:16
                    Aszka_74, u mnie OK. USG wyszło dobrze, przepływy ładne, KTG też. Za tydzień wybiorę się na kolejną biometrię, żeby wiedzieć, ile urosły moje maluchy. Mam nadzieję, że ten mniejszy już też ma ok. 2 kg. Bardzo chciałabym jeszcze wytrzymać 1-2 tygodnie. Więcej już nawet byłoby ciężko. Trudno mi się chodzi, brzuch ciągnie, skurcze się nasilają, boli kręgosłup, a chłopaki rozbijają się na lewo i prawo.
                    Nie mam wyznaczonego terminu CC. Na razie powiedzieli mi, że po prostu mam się zgłosić, jak coś w temacie porodu zacznie się dziać. Torba dla dzieci już spakowana i dla mnie też - przynajmniej to, co się dało i czego nie używam na co dzień np. kosmetyków. Dzisiaj idę do mojej lekarki, więc jeszcze ją zapytam o ten termin CC.
                    • 19.04.12, 09:41
                      Zuzka no to dobra wiadomośćsmile Mam nadzieję, że u mnie też nie będzie najgorzej, chociaż jestem wycykana, bo ostatnio czuję maluchy na samiusieńkim dole, w pachwinach. Myślę, że taka ilość skurczy musiała niestety skrócić szyjkę;/ Poza tym to tak jak piszesz: ciężko, ciągnie i bolisad eh te uroki trójpaku!
                      Obiecałam sobie, że dzisiaj dopakuję torbę dla mnie i dla maluchów, u mnie niestety każdy ruch po wstaniu z łóżka to murowany skurcz, więc specjalnie czekałam z tym do dnia wizyty, żeby w razie czego nie jeździć ponad programowosmile Dzisiaj też ginka pomierzy moje pociechy - już się nie mogę doczekaćsmile
                      A czy któraś z was wie coś może o zastrzykach na rozwój płucek? Koleżanka mi mówiła, że w razie zagrożenia porodem w 8 m-cu trzeba jeszcze przyjąć te zastrzyki.
                      --
                      http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                      http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                      • 19.04.12, 10:35
                        Witam ciężarówki! smile
                        Chciałabym wypowiedzieć się , delikatnie podpowiedzieć jaki wózek wybrać.
                        Moje skarby maja prawie 9 miesięcy.
                        Aktualnie jeździmy Peg Perego Duette.
                        Gdybym wcześniej wiedziała, że istnieje takie cudo jak np. Cosatto, albo Jogger Mini Double to nie zdecydowałabym się na wózek z gondolami, duży, szeroki i toporny.
                        Cosatto, czy lepiej w Jogger to wózek w którym maluszki mogą jeździć dzieci od urodzenia.
                        W zestawie mają śpiworki, specjalne ochraniacze na główki, folię przeciwdeszczową i ważą zaledwie 10-11 kg., bo to wózki spacerowe, a cena nowego to 1500 zł lub z gondolami 2000 zł. Joggerem jeżdżą dzieci gwiazd telewizji, co świadczy, że jest wózkiem naprawdę idealnym. Możecie sobie poszperać w internecie i poczytać na jego temat. Aktualnie zakupiłam Joggera i zakochałam się momentalnie. To inna jakość życia, za bardzo bardzo rozsądną cenę. Wybaczcie, ale wydanie 5000-6000 tys. na wózek to dla mnie nawet nie lekka, a ogromna przesada. Nawet nie wyobrażacie sobie z jakimi wydatkami przyjdzie wam się zmierzyć po urodzeniu. Nie ograniczają się one do wyprawki. Nic bardziej mylnego. Dla mnie to wyrzucenia pieniędzy w błoto, podczas gdy można odłożyć to na szczepienia, na które my wydaliśmy 4,5 tysiąca!

                        Pozdrawiam Was i życzę spokojnego i niezapomnianego rozwiązania. smile))
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/k0kdtrd8r28cm2e4.png
                        • 19.04.12, 11:10
                          Tak jak już pisała asia-81 - każda z nas ma inne wymagania, co do wózka. Proponowany przez Ciebie Jogger Mini Double (nota bene pominęłaś w nazwie jeden istotny, bo oddający charakter wózka wyraz: Jogger Citi Mini Double wink ) w moim przypadku dyskwalifikują małe kółka - mieszkam przy lesie, sensowny spacer poza osiedle (a ileż można chodzić wzdłuż osiedlowej ulicy) to spacer leśnymi dróżkami, a te kółeczka nie wyglądają mi na odpowiednie na takie podłoże...
                          Reasumując - wózka idealnego nie ma wink - jak nie braki/wady w funkcjonalności czy wyposażeniu to cena...
                          Ale bardzo dziękuję za Twój głos w dyskusji - zawsze dobrze wiedzieć jak najwięcej smile , a do momentu zapłaty za wózek jeszcze różne opcje wchodzą w grę wink
                          • 19.04.12, 15:44
                            a co powiecie o tako-jumper duo??
                            • 19.04.12, 18:21
                              Dla mnie Tako odpada zdecydowanie. Polacy może robią dobre rzeczy, ale nie wózki.

                              Zastanawiałam się też nad tym wózkiem baby joger citi mini i wziełam go pod uwagę jako przewozówka na wycieczki czy do sklepu dla starszych dzieci - sama spacerówka, ale to już zdecydowanie później. Może nawet i używana.
                              Na codzień wolę duży wózek na jak największych kólkach. Na spacery do parku = w moim nie ma chodników czy alejek tylko gałęzie i korzenie drzew.

                              Jeśli chodzi o Szczecin to znalazłam go w Oleńce - mają stronę internetową. O tych pie...iczkach do fotelików wiem - wkurzające jest to, za taką cenę powinno być to w komplecie.


                              --
                              <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                              • 19.04.12, 20:44
                                Przyznam, że poważniej przyglądałam się tylko wózkom, które dawały choć cień nadziei, że zmieszczą mi się w bagażniku... Według danych, które udało mi się znaleźć na stronie producenta to w tym Tako po złożeniu ramy ma ona wymiary 92x83 - raczej bez szans na upchanie w moim aucie.... I to sama rama, a gdzie coś w czym dzieci będą leżeć/siedzieć?
                                No, producent deklaruje "opcjonalnie możliwość dokupienia naszych fotelików samochodowych od 0-13kg" - czy to znaczy, że tylko ich foteliki pasują? Jeśli tak, to sorki, ale pierwsze co robię przy fotelikach, to sprawdzam ich testy, dla Tako nie znalazłam takowych.
                                Poza tym ze specyfikacji wynika, że do najlżejszych nie należy: stelaż 11 kg + 2 gondole lub spacerówki po 6 kg każda = 23 kg. Plus dzieci....
                                Ale to tylko takie pierwsze refleksje, nie zweryfikowane "na żywo", bo w realu tego wózka nie widziałam. Nie wiem też, jakie są Twoje wymagania co do wózka, czy będziesz go wozić samochodem, nosić na piętro, wjeżdzać nim do windy... Wszystko to jest istotne w indywidualnym przypadku przy wybieraniu bryki dla maluchów.
                                • 19.04.12, 22:33
                                  Przy synku miałam ręczny tommee tippee a teraz czaję się na elektryczny...czy jest sens...a może taki co dwie piersi na raz odciąga...co dziewczyny myślicie????

                                  --
                                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                  • 20.04.12, 08:42
                                    Ja na 90% zdecydowałam się na medela swing, te 10% to chora cena! no i może nakładka do ściągania - taka toporna. Biorę jeszcze pod uwagę Avent elektryczny, który moim zdaniem ma tę zaletę, że można go jednocześnie wykorzystać jako lakt. ręczny, no i jest o jakieś 150 zł tańszy. Obydwa są w miarę ciche (dla mnie to jedna z ważniejszych cech), jednak medela ma system ściągania podobny do rytmu ssania dziecka. Co do wyboru pomiędzy elektronicznym a ręcznym to czytałam, że po rozbujaniu laktacji ściąga w tym samym czasie blisko 2x więcej mleka (www.dzieciowo.pl/?s=medela+swing).
                                    Szczerze mówiąc nie jestem przekonana do wydania takiej kasy, ale tłumaczę to sobie, jako inwestycja w mój czas, który przy bliźniakach będzie bezcennysmile Poza tym jeśli może się przyczynić do wydłużenia okresu karmienia piersią, to jego koszt zwróci się samwink

                                    Przy okazji pochwalę się, że mam szansę przetrwać jeszcze 3 tygsmile))) pomimo częstych skurczy szyjka ma jeszcze 2 cm i ginka mówi, że trzyma się świetnie jak na ten tydz.smile warunek to niestety leżenieuncertain a jak się dowiedziałam, że nie jest źle to już mnie nosismile
                                    Moje słodziaki troszkę poniżej 50centyla: chłopak 2158g, a dziewczynka 2039g.
                                    Mam też troszkę podwyższone próby wątrobowe, ale to jeszcze nie cholestaza, więc wystarczy dieta i ew. raphacholin.
                                    --
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                        • 24.04.12, 10:26
                          Witam wszystkie podwójne ciężarówkismile

                          Chciałam się udzielić w kwestii wózka o znacznie niższej cenie.
                          Przy zakupie wózka braliśmy pod uwagę miejsce zamieszkanie, problem z samochodem odpadł bo mamy duży.
                          - centrum dużego miasta, wąskie chodniki, 3 piętro bez windy.
                          Wybraliśmy wózek Jane twin two, kupiony od dziewczyny z przedmieść, gdzie droga jest ledwie utwardzona, i ten wózek tam się nie sprawdził. Wcześniej go oczywiście obejrzeliśmy, był częściowo zafoliowany i wyglądał na mniej używany niż wózki w sklepie, jego cena to 1700zł - w sklepie 3700zł. W cenie wózka była spacerówka plus dwie gondolki, służące również za foteliki samochodowe. Foteliki mają odpowiednie atesty i co ciekawe można je rozkładać całkowicie do poziomu. Waga wózka jaka jest podawana to 12-14kg, nie ważyłam więc nie wiem ile na prawdę. Wózek w mieście sprawdza się idealnie, sam przejeżdża przez progi, mieści się na wąskim chodniku, łatwo się składa, jest solidny, skrętny itp. Jest dosyć długi, ale wyrabia na zakrętach klatki schodowejsmile Daję radę samodzielnie go wnieść, a jestem po wypadku. Nie wiem jak miałabym wnieść dzieci i wózek bez pomocy, i nie wiem czy to est realne.
                          Jak na razie jesteśmy zadowoleni, mimo iż dzieci przyjdą dopiero na światsmile Trochę go eksploatowaliśmy, bo przeprowadzka, bo remont, i tak jeździł z nami w tą i z powrotem, i raz przez pół miasta był pchany i też było ok. Odradzam go dziewczynom, które nie mają chodnika, na spacer po plaży też się nie nadaje.
                          Na zakończenie jeszczesmile Warto czasem zajrzeć na allegro. Trafiają się okazje, nie każdy sprzedający zużył wózek na maksa, niektórzy dokonali złego zakupu i coś co jemu nie odpowiada nam może odpowiadać.

                          pozdrawiam i zachęcam do grzebania na allegro - to żadna reklama, jestem uwiązana od 3 miesięcy do 4 ścian i to dla mnie jedyna opcja zakupów, no chyba, że zdałabym się na gust męża, teściowej i mojej mamysmile
                          • 24.04.12, 13:12
                            Właśnie zastanawiamy się nad tym wózkiem smile Także mieszkamy w bloku, bez windy i również czeka nas wnoszenie wózka w wąskiej klatce. A ten model wydaje się dość zgrabny i nie taki ciężki smile Jedyną naszą wątpliwość budzą te foteliki rozkładające się do postaci gondoli... Czy rzeczywiście rozkładają się całkowicie na płasko...? I czy dzieci nie będą miały w nich za ciasno...? Nie widziałam wózka "na żywo", jedynie w internecie smile Będę więc wdzięczna za odpowiedź smile

                            Pozdrawiam
                            • 24.04.12, 15:17
                              My akurat mieszkamy w kamienicy, więc mamy szerszą klatkę, ale za to jest dużo wężej na wejściu, bo schody są zabiegowe i niestety ale piętra są wyższe... Na oglądanie i odbiór umówiliśmy się u ludzi z bloku (u znajomych właścicielki) gdzie klatka była wąska, i wózek dał radę na luzie.

                              CO do fotelików, mieliśmy tą samą wątpliwość. Jakoś nie trafiało do mnie, że fotelik samochodowy może być gondolkąsmile Foteliki rozkładają się na płasko i wyglądają jak gondole, są duże (znacznie większe od fotelików tylko samochodowych), starczą dla dzieci do 13kg, więc na jakiś rok. Jedna moja uwaga: jak się je chce zamontować na płasko w samochodzie potrzeba dwóch miejsc. Żeby zajmowały po jednym miejscu w samochodzie trzeba je trochę zgiąć. Nie trzymałam w ręku fotelika samochodowego innego niż te, ale widziałam i przeczucie mi mówi, że są one cięższe od fotelików tylko samochodowych. Powiem szczerze, że wybierając się z dwójką do lekarza, widzę opcje, że jedno jest na klacie w chuście, a drugie targam w gondolce. Dwie gondolki z dwójką maluchów to chyba udźwignąć dałby Pudzian, albo przesadzamsmile

                              Co do spacerówki, to pierwsze siedzenie rozkłada się do drugiego poziomu, a drugie do trzeciego. Więc pierwszy widzi więcej ale za to nie pośpi jak ten z tyłu. Odnoszę wrażenie jakby jedno dziecko siedziało na drugim, i to budzi moje wątpliwości - ale z drugiej strony mają szeroko i dzięki takiej opcji wózek jest krótszy, bo jednak jest to mały tramwaj...

                              tutaj jest więcejsmile
                              dino.sklep.pl/nowy/twin-two-jane-2010-2x-fotelikgondolka-matrix-light-kurier-gratis-p-8744.html
                              • 24.04.12, 16:27
                                Dzięki za informacje smile
                                Idealnego wózka i tak chyba nie ma..

                                A co do wizyt u lekarza z dziećmi to tego w ogóle sobie nie wyobrażam... hehe Mój mąż chyba będzie się musiał zwalniać z pracy i będziemy chodzić razem smile


                                asia-81 trzymam kciuki! Doskonale cię rozumiem bo przez ostatnie dni mam twardy brzuch i co jakiś czas się stawia... (też biorę fenoterol). Ale musi być dobrze smile
                      • 20.04.12, 08:58
                        Aszka_74, mam najświeższe wiadomości po wizycie. Okazało się, że szyjkę mam już tak skróconą jakby jej nie było i rozwarcie na opuszek, więc w zasadzie w każdej chwili może się zacząć. Negocjowałam z chłopakami, żeby jeszcze wytrzymali chociaż tydzień, ale jakie będą efekty, to zobaczymy. smile W każdym razie trzymajcie kciuki! Nie wiem, ile teraz ważą maluchy, bo usg z biometrią mam mieć dopiero w przyszłym tygodniu (jeśli dotrwam).
                        Aszka, pytałaś o zastrzyki na rozwój płuc. Ja dostałam takie w szpitalu, to są sterydy. Robi je się tylko w sytuacji, kiedy występuje bezpośrednie zagrożenie przedwczesnym porodem, bo one działają tylko przez ok. 10-14 dni, więc nie robią ich profilaktycznie "na wszelki wypadek". Ja dostałam je, kiedy trafiłam do szpitala w 30. tc z podejrzeniem odchodzenia wód płodowych. Zresztą teraz w naszej sytuacji chyba już nie są potrzebne, bo po 34. tc (zwłaszcza skończonym) płuca już są wystarczająco rozwinięte.
                        • 20.04.12, 13:22
                          Zuzka no to trzymam trzy pary kciuków! Hehe jakby się dało to bym się podzieliła jeszcze tą moją szyjką, byłaby szansa na podobny terminwink Ale z bliźniakami i tak nigdy nic nie wiadomo. Mam nadzieję, że ten tydzień jeszcze wytrzymasz, jak tylko będziesz miała okazję to leż ile wlezie - to tak żeby odciążyć szyjkę ... no i n zapas, bo potem to dopiero się zacznie :-o
                          Dzięki za info o zastrzykachsmile Trzymajcie się i dawaj znać jak wam idzie!
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                          • 20.04.12, 17:05
                            18.04.12 chwile przed 9.00 rano przyszły na świat moje córeczki przez planowane CC, ktorego nie chciałabym już nigdy powtarzać sad Słabe wrażenia, szczególnie w pierwszej dobie...brrrrr
                            No ale córeczki rekompensują ból i niewygode, choć lekko zajmować się dwoma maluchami nie jest, nie czarujmy się smile
                            Na razie jeszcze jesteśmy w szpitalu i uczymy się siebie i przeżywamy nowa rzeczywistość.
                            Córki duże, donoszone bez najmniejszych problemów do 38 TC. Obie po 10 pkt Apgar, po 52 cm, jedna waży 3050 druga 2950.
                            Zdrowe i silne dziewuchy smile
                            Życzę wszystkim oczekującym cierpliwości, zdrowych brzuszkow i lekkich porodow oraz zdrowych dzidziusiow oczywiście !
                            • 20.04.12, 18:44
                              Gratulacje! Dziewczyny - marzenie! Życzę szybkiej nauki wink i szybkiego wyjścia do domu!

                              PS - a jak z karmieniem?
                            • 20.04.12, 19:57
                              Gratulacje nadulina !!!! Życzę ekspresowego powrotu do zdrowia po cc, zdrówka dla całego babińca a dla Ciebie, żeby dziewczyny szybciutko się uregulowały i dały trochę odsapnąć mamiesmile napisz czasem co u was słychać smile
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                              • 21.04.12, 07:51
                                nadulina - dołaczam sie do gratulacji !! i własnie odzywaj sie czasem i dziel z nami doświadczeniami smile pozdrawiam gorąco.... widze ze juz coraz wiecej z nas jest ku końcówce smile

                            • 21.04.12, 13:12
                              nadulina gratuluję dotrzymania do takiego terminu i przede wszystkim zdrowych dzieciaczków!!! Pisz czasami jak Ci idzie w roli świeżo upieczonej mamy bliźniaków smile
                            • 21.04.12, 14:17
                              Serdeczne gratulacje!!!!!!!!!!! Duże i zdrowe dziewczyneczki. Jak tam karmienie?? Dajesz radę i przede wszystkim starcza Ci pokarmu.?
                              Ja niestety zaczęłam dokarmianie bo z mojej parki są niezłe głodomorkismile) A tak ogólnie to radzę sobie bo są nawet spokojnuitkie w większości jedzą i śpią. Przynajmniej na razie hahaha...... W środę będą już miały 4-tyg. Ważą już po 3300gr. i mierzą po 54cmsmile Pozdrawiam.
                              • 25.04.12, 23:05
                                Ja również gratuluję smile

                                ANKIETA DLA MAM SŁODKICH BLIŹNIAKÓW smile
                                Jestem położną będącą w ciąży bliźniaczej, która pisze pracę magisterską nt. Przydatność ultrasonografii w rozpoznaniu i prowadzeniu ciąży. Poniżej znajdzie Pani krótki kwestionariusz na temat ciąż mnogich, który jest całkowicie anonimowy. Wypełnienie go zajmie zaledwie kilka minut. Będą to cenne informacje, które pozwolą uzupełnić statystykę ciąż mnogich o ważne dane. Dziękuję serdecznie za czas poświęcony na wypełnienie ankiety smile Ankieta posłuży mi do opracowania wyników do pracy magisterskiej oraz dla własnych przyszłych doświadczeń smile
                                Adres ankiety:
                                Tekst linka

                                docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
                            • 22.04.12, 08:55
                              nadulina, gratuluję donoszenia ciąży do 38. tyg. i takich dużych dziewczyn! Czy po CC dali Ci od razu dzieci czy dopiero później?
                              • 04.05.12, 19:30
                                Zuzka-pokazali mi je tylko na sekundę po wyjęciu z brzucha. Pózniej na sali pooperacyjnej po kilku godzinach od CC przywieźli na 10 min. Dopiero na drugi dzień jak już wstalam i przenieśli mnie ma sale poporodowa to dali mi już dziewczynki na cały czas.
    • 21.04.12, 01:57
      Witam smile jestem mamą trzymiesięcznych bliźniaków. Gdy tylko dowiedziałam się, że jestem w podwójnej ciąży byłam załamana- jak poradzę sobie z dwójką dzieci? w końcu to była moja pierwsza ciąża. Moja pierwsza myśl- co ja zrobię jak jeden pójdzie w prawo, a drugi w lewo? Konsternacja... Chłopaki przyszli na Świat w 34 tygodniu, po 8 dniach byliśmy w domu. Od kilkunastu dni świadomie się uśmiechają i nie wyobrażam sobie, że któregoś miałoby nie być. Ostatnio Piotruś spał, w tym czasie bawiłam się z Krzysiem, później zamienili się- pomyślałam sobie wtedy, że gdybym miała tylko jedno dziecko- miałabym tyle czasu, że nie wiedziałabym co z nim robić wink Często ludzie na spacerze zaczepiają mnie i rozczulają nad chłopakami i prawie za każdym razem słyszę: "Ale ma Pani dużo pracy. Podziwiam Panią, ja z jednym czasami nie mogę sobie poradzić, a Pani sama z dwójką" Ja wtedy grzecznie odpowiadam, że nie mam porównania jak to jest z jednym, więc do końca nie umiem stwierdzić, ale nie czuję, żebym miała dużo pracy, chłopacy są grzeczni, może to dlatego, poza tym oni jeszcze nie chodzą wink Ostatnio stwierdziłam, że kobiety, ktore mają dzieci rok po roku, czy z inną róznicą wieku przecież też mają "podwójną robotę", może nawet mają trudniej, bo dzieci są na różnym etapie rozwoju u potrzebują innej uwagi. Bardzo często spotykam się z opinią, że jak jest się mamą bliźniąt, to musi być ktoś do pomocy. Ja w ciągu dnia jestem sama z chłopakami- tatuś w pracy, reszta rodziny też prowadzi swoje normalne życie, a moja mama już opiekuje się moją roczną siostrzenicą. I wcale nie czuję, że potrzebowałabym kogoś by mi pomagał. Owszem na początku trzeba się ogarnąć z nową sytuacją i czasami wykombinować co zrobić by zaspokoić potrzeby dwóch Skarbów naraz, ale nie jest to wykańczające. Skłamałabym, gdybym napisała, że nie mam gorszych chwil, bo czasami byłam zmęczona, zdenerwowana- na początku częściej. Jednak każda mama ma takie chwile, bez względu na ilość posiadanych dzieci smile Asiu i inne mamy bliźniąt i nie tylko, które mam nadzieję, że również tu dołączą- chcę Wam powiedzieć jedną bardzo ważną rzecz: Ja zawsze byłam bardzo mocno nastawiona na karmienie piersią- niestety chłopaki urodzili się wcześniakami i jak się okazało dzieci w tym okresie nie mają wykształconego odruchu ssania. W związku z tym od początku była butelka. Początek życia dzieci- trzeba było się jakoś zorganizować, bardzo zależało mi na podtrzymaniu laktacji by później karmić ich naturalnie. Niestety na tym polu poległam- no cóż na początku nie byłam zorganizowana- pokarm zanikał, a ja z każdą chwilą byłam coraz smutniejsza z tego powodu. Wszędzie czyta się jak ważny jest pokarm mamy- to mnie jeszcze bardziej dobijało. Owszem ostatnio przeczytałam w gazecie, że mama bliźniąt miała identyczną sytuację i udało jej się- wielki szacunek z mojej strony dla tej kobiety. U mnie chwilę trwało nim pogodziłam się z myślą, że moje dzieci już nie będą dostawały mojego pokarmu. W końcu po wielu rozmowach z moim partnerem, który bardzo mnie wspierał- pomyślałam sobie: Ważniejsze, żeby moje dzieci miały wypoczętą i uśmiechniętą mamę, bo co im da pokarm, kiedy ja będę sfrustrowana i zmęczona. I pomogło, znalazłam nawet plusy takiego karmienia- jest to wygodne i tatuś kiedy wraca z pracy lub w nocy w weekend- karminy ich oboje, dzięki czemu chłopaki mają również silną więź z Tatą, a ja czasem mogę gdzieś wyjść nie martwiąc się czy oni w tym czasie nie będą głodni smile Moja złota rada brzmi: Cokolwiek by się działo- ważniejsze by moje dzieci miały wypoczętą i uśmiechniętą Mamę- to im da o wiele więcej niż cokolwiek innego smile
      Asiu gratuluję dwóch serduszek w Twoim łonie smile
      • 21.04.12, 14:30
        Witaj. Właśnie przeczytałam Twojego posta i powiem Ci że zmagam się z podobnym problemem jaki Ty miałaś. Urodziłam w 35-tym tygodniu i też nie mogłam od razu karmić. Teraz dzieciaczki zaczęły 4-ty tydzień a u mnie coraz mniej pokarmu i wyrzuty sumienia że nie mogę ich karmić tyle ile same by chciały. Jesteś bardzo dzielna i powiem Ci że nabrałam optymizmu po przeczytaniu tego co napisałaś, bo przecież nie ma nic piękniejszego niż uśmiechnięte buzie naszych skarbów. Pozdrawiam.
    • 21.04.12, 02:03
      Ups, dopiero się zorientowałam, że jest tu dużo innych wpisów, a nie tylko jeden wink W takim razie czytam z zapałem smile Powodzenia dziewczyny i pozdrowienia dla całych Waszych Rodzin smile
      • 21.04.12, 22:13
        No to ja jako mama już jednego dziecka wyleczyłam się z ciśnienia na karmienie piersią za wszelką cenę. Synka karmiłam, chociaż początek nie był łatwy - ale chyba żadna mama nie wspomina tych początków dobrze. Po prosr=tu i mama i dziecko muszą się nauczyć siebie i jak się karmić. Co w książkach jest super proste i w teorii również a praktyce wychodzi inaczej. Synka karmiłam prawie rok i super przybierał na wadze. A teraz... bliźniaki...chciałabym karmić bo jest na prawdę bardzo ekonomiczne i wygodne jak już się nauczymy jak się karmić oczywiście co zajmuje czasem dobrych kilka tygodni. I wewnętrznie postanowiłam że spróbuję ale nie mam ambicji wykarmić dwójki. Jak się uda super, jak nie trudno. Może udałoby mi się karmić na przemiennie - raz cyc a raz butla, zobaczymy jak to wyjdzie w praniu. Synka przez dobre 2 miesiące trochę dokarmiałam mieszanka. Dawałam mu diwe piersi na jedno karmienie a jak było mało to dorabiałam trochę mieszanki. Później wystarczała mu już sama pierś. Aaa no i u nas był problem z ssaniem i karmiliśmy się też dobre 3 miesiące przez kapturki co nie zakłóciło ssania i zeszliśy pozniej spokojnie na goła pierś.
        --
        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
        • 23.04.12, 13:55
          Dziewczyny - jest nowa książka o ciążach mnogich, recenzja tutaj
          www.dzieciowo.pl/2012/04/spokojnie-to-tylko-trojaczki.html
          Ja już nabyłam, korzystając z tego, że dziś Światowy Dzień Książki i zniżki w księgarniach... W związku z czym zamiast nabywać wyprawkę dla Młodych nakupiłam książek dla Młodego (nie licząc tej powyżej)... Teraz muszę pomyśleć, jak to dyplomatycznie zakomunikować Małżonkowi wink
          • 24.04.12, 09:24
            Poprzedni post był 333ci - ładna liczba big_grin big_grin big_grin. Czyżbyście nie chciały jej zepsuć? wink
            • 24.04.12, 13:51
              Ja mam wizytę w cztk więc nic nowego nie wiem. Skurczy mam więcej pomimo brania fenoterolu i stresuję się, spać po nocach nie mogę - co 60 minut wstaję na siku.
              Mam nadzieję, ze szyjka trzyma. bYle do końca 34 tygodnia dotrwać...niecałe 5 tygodni
              ostro kompletuję wyprawkę, w cztk przy okazji wizyty u lekarza podjedziemy pogadać co z tym wózkiem - chyba wpłacimy zaliczkę i niech go ściągają i czeka na nas w sklepie. Boję się, ze obiecają nam tak jak powiedzieli ze czas oczekiwania 3-4 dni a okaże się że 3-4 lub 6 czy 8 tygodni jak przyjdzie co do czego.
              I chyba kupię laktator do ściągania z obu piersi na raz medeli - na 70% jestem zdecydowana.



              --
              <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
              • 24.04.12, 14:19
                Ja też ruszyłam w końcu i też ostro z wyprawką, zmobilizowana rozmową z koleżanką, która po 32tc spędziła ze swoimi dziewczynkami 5 tygodni w szpitalu na patologii (urodziła w końcu w 38 tc zdrowe, duże córeczki).
                Najbardziej w rozmowie z nią zmartwił mnie fakt, że decyzja o położeniu jej w szpitalu zapadła po badaniu KTG, które wykazało skurcze, chociaż ona nic nie czuła!
                Z wózkiem chyba jednak poczekam, mam w razie czego stary wózek mojego synka, to Emmaljunga ze stosunkowo dużą gondolą, najwyżej na pierwsze spacery dziewczyny pojadą w jednym wózku.
                No i liczę na Twoje Asiu opinie na temat donkeya wink
              • 24.04.12, 14:46
                Asia-81 mnie też się w tym etapami nasilały skurcze a od 32 tyg, to bałam się, że z szyjki nic nie zostało. A tu niespodzianka, okazało się że trzyma się całkiem nieźle! Więc nie martw się na zapassmile a żeby było śmiesznie to po wizycie, jak się dowiedziałam, że jeszcze do 37 tyg mogę sobie spokojnie dalej leżeć skurcze zmalały! Wniosek : stres napędza skurczeuncertain
                Ciekawe na ile wystarczy mi tego spokoju szyjkowego wink
                Od paru dni swędzi mnie skóra, więc zrobiłam znowu próby wątrobowe i okazało się, że normy przekroczone, więc będzie trzeba brać dodatkowe lekisad na szczęście nie jest tragicznie ale wolę tego nie bagatelizować - brnę w dietę wątrobową i zobaczymy co zdziałają piguły. A może któraś z was ma jakieś wytyczne co jeść w cholestazie, z tego co czytałam to pełno sprzeczności: np raz piszą tylko białe pieczywo, a gdzie indziej tylko razowe i ciemne, bo błonnik wiąże w jelitach cholesterol ?!

                edybak skorzystałam z twojej notki i też zamówiłam tę książeczkęsmile jestem fanką "dzieciowo mi", wiele już tam wyczytałam, więc jak kruszyzna poleca książeczkę, to wartosmile
                Co do wózka mogę Cię pocieszyć, że z pierwszą córeczką też nie kupowaliśmy od razu wózka, tylko na początku pożyczyliśmy, żeby się upewnić z czym to się je i czego tak na prawdę będzie nam potrzebawink
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                • 24.04.12, 16:14
                  Aszka_74, masz zdiagnozowaną cholestazę??? Co to znaczy, że swędzi Cię skóra? W jakich miejscach i jak często?
                  Ja dzisiaj byłam w szpitalu - robili mi USG z biometrią i KTG. Myślałam, że się uspokoję, gdy zobaczę, jak chłopaki rosną, a w sumie jeszcze bardziej się zmartwiłam. U Wojtka wprawdzie masa wzrosła (teraz 2270g, a 2 tygodnie temu 2020g), ale u Maćka nie drgnęło - cały czas ok. 1600g. Wiem, że te pomiary są tylko szacunkowe i jest jakaś granica błędu, ale jednak do tej pory na każdym kolejnym USG zawsze mieli trochę więcej. Dzisiaj kończy się 34. tc, jutro zaczynam 35. tc. O ile wiem, w tym czasie dzieci powinny ważyć ok. 2 kg. Poza tym Maciek rusza się mniej niż wcześniej. Wprawdzie kiedy liczę te ruchy rano, to bez problemu mam 10 w godzinę, ale po prostu widzę różnicę w porównaniu do jego zachowania wcześniej. Natomiast zapis KTG prawidłowy. Co o tym sądzicie? W poniedziałek (30.04) mam się zgłosić jeszcze na USG doppler, żeby sprawdzili przepływy i znowu zrobili KTG.
                  • 24.04.12, 19:44
                    ja mam wizyte u lekarza dopiero za tydzien. co prawda byłam w zeszłym tyg na usg 3d/4d i wszystko wyszlo wporządku ale troche sie denerwowałam wynikami moczu, wyszlo mi białko w moczu i zaczely mi puchnąc nogi i bałam sie ze to moze byc zatrucie ciązowe, dlatego powtorzyłam badania i białko juz nie wyszło (dla odmiany jakies bakterie sie wkradly) ale nogi puchna nadal....podejrzewam że to od ciezaru bo zamiast lezec to ja ciagle chodze....skurcze czasem mnie łapia ale rzadko, takze mam nadzieje ze wszystko ok smile ciekawa jestem tylko jak szyjka trzyma bo jakos coraz nizej mam brzuchol i wrazenie ze główki dziewczyn prawie przy wyjsciu....
                  • 25.04.12, 09:06
                    Zuzka.82 nie martw się na zapas! gdyby było źle to na pewno zrobili by od razu to badanie przepływów. Moja ginka mi mówiła, że w przypadku zespołu podkradania paradoksalnie w lepszej sytuacji jest mniejszy dzidziuś. Nie pytałam o szczegóły, więc na tym moja wiedza się kończy. Ale co do błędów w pomiarach to im dzieci większe, tym trudniej je zmierzyć i to każdy lekarz Ci powie. Poza tym ta mniejsza aktywność to pewnie z powodu spanka! Dzieciaki teraz coraz więcej śpią i ja też zaobserwowałam, że mój chłopak (spokojniejszy od początku ciąży) teraz to już w ogóle czasami olewa brykanko z siostrą. Jak się za długo nie zgłasza, to na drugi boczek i go normalnie budzę, żeby naliczyć te 10 ruchów.

                    Co do cholestazy to od piątku biorę sylimarol i essentiale forte i teraz swędzi już mniejsmile A o swędzenie pytała mnie jakiś czas temu ginka, bo widziała jak się drapię - nie było jakieś namolne i raczej tułów, a że przekroczony był tylko minimalnie Alat i trochę więcej fosfataza, więc nie było powodu do paniki. Niestety w poprzedni czwartek wieczorem (po wcześniejszym "wciągnięciu" wieśMC'a i popiciu go colą!) napadło mnie swędzenie nadgarstków a potem jeszcze nóg i jak się zaczęłam drapać tak nie umiałam przestać;/ W sobotę zrobiłam ponownie próby i okazało się, że rzeczywiście poza bilirubiną wszystko przekroczone, na szczęście nie jakoś tragicznie, ale ginka przepisała jeszcze jeden lek - dzisiaj mężuś ma odebrać z aptekismile Swędzenie nasila się późnym popołudniem, w nocy niestety też, troszkę jeszcze rano a potem w miarę spokój. Najważniejsze to się nie drapać! a już na pewno nie po dłoniach!!! No i odradzam durne zachcianki typu McDonald i cola na zgagę.
                    A! od czasu stosowania diety wątrobowej nie mam prawie wcale zgagi smile tylko boję się trochę skąd maluchy biorą tłuszczyk skoro ja go prawie nie jem... może z moich zasobów ?! no byłoby wspaniale wink

                    --
                    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                    • 25.04.12, 15:09
                      Aszka_74, dzięki za pocieszenie. smile Dzisiaj przez całą noc śniło mi się USG. uncertain Postanowiłam jeszcze wybrać się prywatnie do lekarza, który ma opinię najlepszego w mieście. Udało mi się umówić na jutro - mam nadzieję, że rozwieje moje wątpliwości.
                      • 25.04.12, 20:53
                        zuzka.82 no to świetnie, trzymam wszystkie 6 kciukówwink i daj koniecznie znać co Ci powiedział.
                        A to moje lekarstwo to ursofalk - oczywiście "nie należy stosować w ciąży, chyba, że lekarz uzna za bezwzględnie konieczne" ... sad no ... to mnie już nic nie swędzi!
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                        http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                        • 26.04.12, 15:43
                          Jestem już po badaniu - tym razem porządnym. Tamto ewidentnie musiało być błędne, bo wg obecnych pomiarów jeden z chłopaków ma ponad 2500g, a drugi ponad 2100g! smile To mi się podoba! smile A poza tym zgadza się z moimi obliczeniami "na oko". Lekarz powiedział, że teraz już są bezpieczne i nie mam się o co martwić. Poza tym wygląda na to, że z moją szyjką nie jest tak źle. Oczywiście mam się oszczędzać i uważać, ale mam szanse jeszcze trochę w tej ciąży pochodzić, a biorąc pod uwagę, że jest 35. tc, to naprawdę niezły wynik. smile
                          Po prostu kamień spadł mi z serca - bo strasznie się denerwowałam. Teraz bardzo mi ulżyło. Nie będę więcej chodziła na usg do poradni przyszpitalnej. Zrobię tylko w poniedziałek te przepływy tak jak kazali i tyle. Nie będę już więcej dzieci mierzyć. Ważne, że mają ponad 2kg, czyli jest dobrze, a ile ważą rzeczywiście, to się dowiem po porodzie, jak je normalnie zważą i tyle. smile
                          • 26.04.12, 17:20
                            Super wieści! I oby tak dalej!
                            A czy masz jakieś zalecenie odnośnie KTG - robić? nie robić?
                          • 26.04.12, 17:42
                            Zuzka.82 smile)) dobre wieści, bardzo się cieszę! A niby w szpitalu to powinni mieć dobry sprzęt, a tu proszę, tyle nerwówuncertain Te twoje chłopaki to super rosną, mój tydzień temu miał 2158 a mała 2038 to był koniec 34tc, więc to wcale nie dużo. Ale szczerze mówiąc nie martwi mnie to, córcia jak się urodziła była chudziutka i długa, a potem na samej piersi przybrała jak cherubinekwink

                            ---
                            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                            http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
    • 25.04.12, 19:36
      Witam.Jestem położną będącą w ciąży bliźniaczej, która pisze pracę magisterską nt. Przydatność ultrasonografii w rozpoznaniu i prowadzeniu ciąży. Poniżej znajdzie Pani krótki kwestionariusz na temat ciąż mnogich, który jest całkowicie anonimowy. Wypełnienie go zajmie zaledwie kilka minut. Będą to cenne informacje, które pozwolą uzupełnić statystykę ciąż mnogich o ważne dane. Dziękuję serdecznie za czas poświęcony na wypełnienie ankiety smile Ankieta posłuży mi do opracowania wyników do pracy magisterskiej oraz dla własnych przyszłych doświadczeń smile
      Adres ankiety:
      Tekst linka

      docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
      • 25.04.12, 20:55
        musi Pani dodać w opisie że jest to ankieta dla już matek bliźniaków a na tym forum na ostatnie kilka pytań mało kto Pani odpowie bo my jeszcze jesteśmy w ciąży więc nas one nie dotyczą.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
        • 25.04.12, 22:35
          nanuzza napisała:

          > musi Pani dodać w opisie że jest to ankieta dla już matek bliźniaków a na tym f
          > orum na ostatnie kilka pytań mało kto Pani odpowie bo my jeszcze jesteśmy w cią
          > ży więc nas one nie dotyczą.


          Masz rację nanuzza... Przepraszam, jakoś mi to umknęło. Więc wersja poprawiona
          ANKIETA DLA MAM SŁODKICH BLIŹNIAKÓW smile
          Jestem położną będącą w ciąży bliźniaczej, która pisze pracę magisterską nt. Przydatność ultrasonografii w rozpoznaniu i prowadzeniu ciąży. Poniżej znajdzie Pani krótki kwestionariusz na temat ciąż mnogich, który jest całkowicie anonimowy. Wypełnienie go zajmie zaledwie kilka minut. Będą to cenne informacje, które pozwolą uzupełnić statystykę ciąż mnogich o ważne dane. Dziękuję serdecznie za czas poświęcony na wypełnienie ankiety smile Ankieta posłuży mi do opracowania wyników do pracy magisterskiej oraz dla własnych przyszłych doświadczeń smile
          Adres ankiety:
          Tekst linka

          docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
          • 26.04.12, 14:20
            martusia ankiety dalej nie da się wypełnić mając tylko doświadczenia z ciąży... trudno trzeba poczekać aż młode się wyklują, a nawet i troszkę dłużej, bo ostatnie pytania zdaje się dotyczą obserwacji z jakiegoś okresu po porodzie - proponuję określić w pyt 29 i 30 co dokładnie ma znaczyć "obecnie" np. miesiąc po porodzie, 10 dni po porodzie.
            A tak w ogóle to gratuluję dwóch serduszeksmile
            --
            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
            http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
            • 26.04.12, 14:47
              aszka_74 napisała:

              > martusia ankiety dalej nie da się wypełnić mając tylko doświadczenia z c
              > iąży... trudno trzeba poczekać aż młode się wyklują, a nawet i troszkę dłużej,
              > bo ostatnie pytania zdaje się dotyczą obserwacji z jakiegoś okresu po porodzie
              > - proponuję określić w pyt 29 i 30 co dokładnie ma znaczyć "obecnie" np. miesią
              > c po porodzie, 10 dni po porodzie.
              > A tak w ogóle to gratuluję dwóch serduszeksmile

              DZIĘKUJE SERDECZNIE... PYTANIE 29 I 30 MYŚLĘ ŻE PRZECIĄGU PIERWSZYCH MIESIĘCY MAMY WIEDZĄ CZY WSZYSTKO JEST OK..

              Niektóre jednak dowiadują się jakie są rokowania (dot. to w szczególności wcześniaków) w kilka dni po porodzie...smutna ale realna prawda... Ja jednak życzę wszystkim kobietkom aby wszystko było super i żeby ciąże były jak najbardziej "donoszone"

              Pozdrawiam

              docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
              • 26.04.12, 17:58
                Zuzka super wieści kochana, chyba ty następna do rozsypki smile)
                Ja dziś byłam na wizycie. 30tc a ja mam 6 kg do przodu a chłopcy ważą po ok 1700 g. Szyjka długa i zamknięta pomimo skurczy. Mam trochę tachykadię po fenoterolu i muszę kontrolować puls i ciśnienie krwi. Poza tym wszystko wygląda całkiem dobrze.
                Aaaa i zamówiliśmy wózek smile)) zobaczyliśmy na żywo, pooglądaliśmy i pomacaliśmy wszystkie jakie były i wybór podtrzymany czyli bugaboo smile) dostaliśmy spory rabat, zaliczkę wpłaciliśmy a wózek odbierzemy za miesiąc.

                --
                <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                • 26.04.12, 20:09
                  asia-81 Ty masz TYLKO 6 kg do przodu?!?! Z czego chłopcy jakieś 3,4 kg?!?! O rany...
                  Gratuluję długiej szyjki wink i... decyzji co do wózka. Ja wciąż w zawieszeniu...
                  A zdradzisz coś w kwestii tego rabatu wink?
                  • 26.04.12, 20:45
                    No tylko i nic nie jestem w stanie na to poradzić. W pierwszej ciaży przytyłam 5 kg i myślałam, że to z powodu stresu i ciągłego przebywania w szpitalu, ale teraz jest to samo, a ciąża dużo spokojniejsza, więc chyba po prostu tak mam.
                    Wzięliśmy cały zestaw z fotelikami samochodowymi i z bazami. Za wózek wytargowaliśmy 5700. Teutonia kosztowała 3600 ale cięższa jest i wizualnie przynajmniej z gondolami wygląda gorzej - taka toporniasta się wydaje. Męzusiowi mojemu bardzo spodobał się bliźniaczy wózek z kierownicą taki jeden za drugim - stwierdził, że może bym się w końcu parkować nauczyła...ale podbijał się masakrycznie - chyba bym się musiała na nim powiesić żeby wjechać na krawężnik. Bugaboo jest zgrabniutki i delikatny - jak na bliźniaczy oczywiscie wózek.


                    --
                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 27.04.12, 09:18
                      asia - skoro z dziećmi wszystko w porządku, to można Ci tylko pozazdrościć, że jesteś takim "typem" - mniejsze obciążenie dla kręgosłupa, mniejsze problemy z pozbyciem się niepotrzebnego balastu po porodzie, pewnie też mniejsze ryzyko żylaków czy puchnięcia w trakcie upałów (ponoć nadchodzą!) - słowem szansa na uniknięcie paru ciążowych dolegliwości smile
                      W kwestii wózka - ja nadal kombinuję smile. Trochę nam się w ostatnich dniach skomplikowały finanse i chyba będę się musiała pożegnać z marzeniem o bugaboo... Mam już nieco tańszą alternatywę:
                      www.kiddies24.de/shop/en/Strollers-Carriers/Twinstroller/TFK-Twinner-Twist-Duo-Facelift-Set-3-incl-2-Carry-Cots-CARBO-ROT-RED-2012::18681.html?XTCsid=2af8ddbcc8a4972c1f22543a66bc10a5
                      Najważniejsze, że podobnie jak bugaboo mieści się do bagażnika golfa, można zamontować foteliki, no a cena - ze wszystkimi łącznikami, ale bez fotelików - 1000 EUR = jakieś 4200 PLN. Sporo mniej niż bugaboo. Nie da się z niego zrobić jedynki, ale ja mam jeszcze wózek po Synku, jak będzie potrzeba wyjścia z jednym dzieciem, to się go użyje. No i jeden fotelik mamy, dokupimy tylko drugi. Zastanawiam się ciągle nad bazami - Ty wspominałaś chyba, że sporo jeździcie, więc to uzasadnione, ja przez pierwsze pół roku z Synkiem jeździłam tylko do lekarza i na szczepienia, pewnie teraz będzie tak samo (oby!oby!)... Myślę, że na razie sobie daruję, jak nam się przydarzy jakaś dłuższa podróż to wrócę do tematu, to można załatwić w parę godzin.
                      • 27.04.12, 11:04
                        Ten wóżek też nie wygląda źle. Najgorzej jak się człowiek napatrzy na coś z górnej pólki a poźniej życie weryfikuje i trzeba się zadowolić czymś innym. No ale niestety takie życie.
                        Na twoim miejscu odpuscilamy te bazy skoro rzadko jeżdzicie.
                        U nas jeżeli bąbelki urodzą się całe i zdrowe i w przyzwoitym terminie - a innej opcji nie biorę pod uwagę, to chcemy pojechać we wrześniu autem do Włoch na urlop i przedłużyć sobie lato.
                        Będą miały wtedy tyle i ile nasz synuś jak go zabraliśmy w pierwszą podróż też właśnie do Włoch i w te same rejony.
                        A co z laktatorem? Ja po wekendzie majowym zamawiam już wszystkie brakujące akcesoria i czekam na dzieci smile)

                        --
                        <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                        • 27.04.12, 12:52
                          No, fakt, cały czas sobie porównuję oba typy, bugaboo nadal zwycięża we wszystkich kategoriach poza ceną wink. No i terminem dostawy - nawet sprowadzenie tego drugiego wózka z Niemiec trwa krócej! ;-(

                          W kwestii laktatora - ja na razie mam z poprzedniej ciąży ręczny Avent i zestaw startowy Lactaset medeli (miałam przez jakiś czas wypożyczony elektryczny laktator ze szpitala) - Avent mi się wtedy sprawdził, ale używałam go początkowo bardzo rzadko - Synek był lepszy wink, dopiero po powrocie do pracy był częściej w użyciu. Teraz zamierzam go zabrać do szpitala, a potem - zobaczymy! Spróbuję wybrać alternatywny już teraz i wydrukować Mężowi specyfikację - żeby w razie czego wiedział dokładnie, czego chcę smile. A Ty w jaki celujesz?

                          No i ja też chcę po długim weekendzie skończyć kompletowanie wyprawki i mieć spakowane torby do szpitala... Poza paroma ubrankami (w tym coś na wyjście ze szpitala dla dzieci) brakuje mi jeszcze poduszki do karmienia, waham się pomiędzy tymi dwoma:
                          www.dwiekrople.pl/poduszka-do-karmienia-blizniat,id34.html
                          www.blizniaki.waw.pl/?1,poduszka-do-karmienia-blizniat
                          No i drugiego fotelika smile
                      • 27.04.12, 11:06

                        Dzięki Dziewczyny..jesteście niesamowite...

                        Idzie Wam superoowooo....

                        Dostałam już od Was ponad 40 odpowiedzi smile A więc półmetek... Podwójne mamy zapraszam do wypełniania.

                        Tekst linka
                        • 27.04.12, 17:26
                          Edybak wiesz co a widziałaś easywlaker duo - ja się do niego przymierzałam przed bugaboo ale nie wiem jak tam z pakownością go do auta.
                          Wiesz co nie wiem jak jest z czasem oczekiwania na ten bugaboo bo mi facet w tym sklepie co zamawialiśmy powiedział, ze mogłby mieć ten wózek dla nas nawet na drugi dzień i że na ogół nie ma problemu z jego dostępnością, chociaż zdarzają się przestoje. A że nam nie spieszy się, to zadatek daliśmy i wózek będzie sobie na nas czekał.
                          Co do wyprawki to jestem daleko za tobą. Bo ani nie mam kołysek, ani żadnej poscieli czy rożków i kocyków, ręczników. Nie mam wierzchnich ubranek typu jakieś bluzeczki, spodenki.
                          Nie mam butelek, laktatora, wanienki oj dużo nie mam. A wydawało mi się że już sporo rzeczy mam smile)
                          Po majówce listonosz będzie miał mnie dosć smile)) bo ruszam z kopyta
                          Aaaaaa poduszkę do karmienia mam taką jak w tym sklepie dwie krople wody tyle, ze udało mi się upolować ją na allegro kilkakrotnie użytą - spóźniony prezent od kogoś za 1/3 ceny smile))

                          --
                          <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                          • 27.04.12, 17:53
                            No i ta poduszka wydaje się być bardzo fajna. Jest dość twarda i sztywna - z takiej gąbki, tak wyprofilowana że dziecięce głowki są jakby ciut wyzej i skierowane do ciebie - taki jest jakby spad w stronę piersi. No i ma poduszkę dla kręgosłupa. Tak na prawdę czy jest wygodna będzie można stwierdzic jak dzieci się urodzą. Edybak którym ty masz tc?? Teraz z brzucholem to nawet jej sobie nie zapnę na pasie. Dałam do krawcowej tkaninę żeby mi uszyła pokrowiec na zmianę.

                            --
                            <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                            • 27.04.12, 18:53
                              Easywalker to był mój pierwszy wybór, mierzyłam go nawet - ale nie mieści się w bagażniku i to sam stelaż sad
                              Przypomniałaś mi, że mam dokupić jeszcze dwa różki - dwa mam po Synku. No i sprawdzić, czy mamy w garażu wanienkę i stelaż pod nią - bo coś nam się z Mężem kołacze po głowach, że chyba te rzeczy komuś oddaliśmy... Ogólnie muszę siąść ze swoją listą i odhaczyć pozycję po pozycji.
                              Ubranek wyjściowych typu bluzeczki, spodenki w pierwszych rozmiarach (50 i 56) nie kupuje, poza wspomnianym czymś na wyjście ze szpitala. A nie kupuję, bo po pierwsze nie planuję wielu wyjść, po drugie - zostawiam pole do popisu dla rodziny wink
                              Ja dziś kończę 29 tc, od jutra trójka z przodu smile - mimo wszystko (ciężko, etc) oby jak najdłużej!
                              Jeszcze raz dopytam - jaki laktator masz na oku?
                            • 27.04.12, 19:19
                              Asia-81 te 6kg+ to chyba jakiś rekord! Ty to masz dobrzesmile)) ja jutro zaczynam 36tc i mam już prawie 15+ i czuję się jak wieloryb, a to i tak wg mojego BMI sprzed ciąży w normie. Mój kręgosłup ani kolana chyba nie wytrzymają żadnego dodatkowego kilosa, a ja i tak cały czas leżę sad no i zazdroszczę Ci tych 6 kg wink

                              edybak
                              wózeczek, który znalazłaś tak mi się spodobał, że już się zastanawiam, czy jak maluchy wyrosną z ABC zooma, to nie zakupić właśnie takiej spacerówki. Zobaczymy... czas zweryfikuje.

                              Dziewczyny co do wanienki, to mogę polecić fisher price Akwarium z leżaczkiem. Wprawdzie testowałam tylko na sucho ale pomysł z leżaczkiem jest moim zdaniem strzałem w 10'tkę, tym bardziej jeśli się trzeba nastawić na jednoosobową obsługę w kąpielismile Minus jest taki, że jest malutka i młode szybko z niej wyrosną, ale w sumie chodzi o to żeby sobie jak najwięcej ułatwiać na samym początku.

                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                              • 27.04.12, 22:23
                                Ja się zastanawiam nad medelą elektryczną na dwie piersi na raz. Ale nie wiem... biję się z myślami czy jest sens...przy synku miałam ręczny tommee tippee i tez byłam zadowolona, ale nie mam porównania bo nigdy nie podłączałam się do laktatora elektrycznego.
                                Jeżeli chodzi o wanienki profilowane i leżaczki czy jakiekolwiek wkładki to ja osobiście nie lubię. Wolę dziecko trzymać ręką, a z tych leżaczków plastikowych taki malutki szkrab się ztacza na boki. Uwielbiałam kąpać synka, nigdy się tego nie bałam ale wiem ze są mamy które bardzo się boją kąpieli, szczególnie tych pierwszych - może wtedy to pomaga...
                                No może do 10 kg dobiję do końca ciaży. Lekarz mi powiedział teraz na wizycie, ze musze się liczyć z tym, że po porodzie mogę ważyć sporo mniej niż jak zaszłam w ciazę i mam zadbać o prawidłową dietę bo padnę. Z tym, ze ja na prawdę staram się jeść zdrowo i co się da to nie przetworzone i o stałych porach i ciepłe - jeszcze przy dziecku to nie wyobrażam sobie inaczej. Więc na ogół obiad dwudaniowy jest w domu codziennie , czasem na nawet z deserem smile)) Dziś była np zupka buraczkowa i naleśniki ze szpinakiem, więc cholercia nie wiem czemu tak mam...bez śniadania nigdy z domu nie wychodzę a bez kolacji z kolei nie zasnę...i pomyśleć ze człowiek rok temu się męczył żeby 5 kg zgubić a wystarczyło w ciażę zajsć smile
                                Acha a jakie torby do wózka bierzecie pod uwagę. Ja jestem zdecydowana na torbę skip hop - ma dobre opinie wsród mamusiek. Jedno co nie wiem to czy wystarczy mi taka pojedyncza czy musi być bliźniakowa...i tego nie wiem.
                                --
                                <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                              • 27.04.12, 22:25
                                aszka, 36 tc to już niezły wynik. Masz ustalony termin cc czy będziesz próbować sn?

                                W kwestii wanienki: tak się składa, że ja mam jeszcze po synku tę fisher price smile, używaliśmy jej tylko do momentu odpadnięcia kilkutka od pępowinki, synek nie lubił jej za bardzo, bo od zawsze lubił wodę (do dziś mu zostało), a w tej wanience nie można go było porządnie zanurzyć, wisiał na tym leżaczku i tylko polewanko wchodziło w grę. No i ogólnie szybko wyrósł, kupiliśmy więc najprostszą, największą wanienkę i stelaż i było ok. Tylko potem oddaliśmy zestaw rodzinie i nie wrócił, o ile wiem obsłużył już czwórkę dzieci wink i teraz jest w Szczecinie...
                                A o wózeczku czytałam całkiem dobre recenzje, szkoda, że u nas nie ma przedstawicielstwa tej firmy. Ale w dobie UE to już nie jest taki duży problem.
                                • 27.04.12, 22:42
                                  Edybak wiesz co ja mam dziś 29 tydzien i 6 dni, jutro mam pełnych 30 tygodni. Czyli chyba tak samo jak ty??
                                  Ja też zdecydownie wolę najnormalniejsze wanienki i dzidzie da sie poluskac i na brzuszku polozyc.

                                  --
                                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                  • 28.04.12, 07:25
                                    asia - Ty chyba tydzień do przodu smile. Ja wczoraj skończyłam 29 tc, a dziś dopiero zaczynam 30-ty, czyli dziś 29t+1d
                                    • 28.04.12, 08:31
                                      edybak - czyli my lecimy tak samo.... ja tez dzis 29t i 1d smile czyli asia jest tydzien do przodu. A co do kilogramów na plus to sie nie bede chwaliła bo chyba wszystkie was pobiłam hehe co prawda znajomi mowia ze nie wiedza gdzie mam te kg bo tylko brzuchol mam ogromny ale ciekawe jak je potem zrzuce....
                                      • 28.04.12, 09:33
                                        olek19871 i edybak ja też dzisiaj mam 29 tc i 1 dzień smile smile smile A co do wagi to niewiele więcej mam do przodu od Asi, bo 7 kg smile

                                        Czy ma któraś może spisaną wyprawkę dla i dzieci i może ją wkleić? Bo właśnie zaczynam kompletowanie a przy pierwszych dzieciach nie mam doświadczenia i nie wiem czy o wszystkim pamiętałam smile
                                • 28.04.12, 11:36
                                  edybak będzie cc, ale nad terminem jeszcze pracujemysmile im później tym lepiej, wstępnie w 38 tyg. :o ops mało czasu! ale mam już prawie całą wyprawkę łącznie z wagą, żeby nie biegać co tydz. na ważenie, Brakuje mi jeszcze laktatora elektrycznego i muszli lakatacyjnych. Podczas karmienia Mili w ciągu 1,5r. miałam kilka zapaleń piersi, więc może jakoś te muszle pomogą - mam na myśli aventu allegro.pl/nowosc-avent-zestaw-muszle-laktacyjne-i2307336700.html, może któraś z was testowała?
                                  Co do wanienki to przewiduję ją własnie na 1 m-c. Moja córcia też uwielbiała się kąpać i nie zamierzam dzieciaków pozbawiać tej frajdy (w zapasie mam wanienkę po młodej). Myślę, że ten miesiąc wystarczy mi na dojście do siebie po cc i z kręgosłupem, więc będzie w sam raz. Poza tym jest tak słodka, że nie mogłam sobie odmówić wink

                                  --
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                  http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                  • 30.04.12, 14:26
                                    Witajcie..minęło parę dni a waszych odpowiedzi jest już ponad 60 smile
                                    Wielkie gratulacje....

                                    No i sama też się cieszę z moimi bliźniakami.... nie musieliśmy biegać przynajmniej po całym szpitalu....smile

                                    Te mamusie które jeszcze nie oddały swojego głosu zachęcam do wypełniania smile

                                    docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
                                    • 30.04.12, 14:49
                                      docs.google.com/spreadsheet/viewform?formkey=dFQ2NkxSTGdGYklwOElqZXlodWZnLWc6MQ
                    • 30.04.12, 14:24
                      Witajcie..minęło parę dni a waszych odpowiedzi jest już ponad 60 smile
                      Wielkie gratulacje....

                      No i sama też się cieszę z moimi bliźniakami.... nie musieliśmy biegać przynajmniej po całym szpitalu.... smile

                      Te mamusie które jeszcze nie oddały swojego głosu zachęcam do wypełniania smile

                      Tekst linka
                      • 03.05.12, 10:57
                        Hej Dziewczyny - co u Was????
                        Ja przy pomocy Mamy, która jest z nami przez ostatni tydzień uskuteczniłam kilka prań - pościel, kocyki, etc. Zaś przy pomocy Męża wyszukałam dziecięce akcesoria po Synku - ale efekt średni: znalazła się w garażu waga, podgrzewacz, laktator (tylko coś jakoś kiepsko wygląda...), nie wiem, jak będzie ze sterylizatorem, bo niby jest, ale kabel - wcięło... Niani też nie ma - może komuś wydaliśmy i nie pamiętamy...
                        Chciałam zacząć już pakować torby do szpitala, ale z jednego sklepu do dziś nie dotarła przesyłka - na dodatek na ich stronie ma od 10 dni status "nieopłacona", mimo iż została zapłacona od razu! Pewnie efekt długiego weekendu...
                        Z ubrankami dla dziewczyn też kiepsko, źle odczytałam rozmiar i zamiast 56 kupiłam na allegro niezły zestaw w rozmiarze 62. Śliczne, nie zmarnują się, ale muszę teraz jeszcze dokupić 56. Nawet się w tym celu wybrałam do sklepu, ale mnie lekko szlag trafił z trzech powodów - 1) ubranka niby poukładane na kupkach, ale bardziej kolorami, niż typami (w sensie body z krótkim, koszulki, body z długim) 2) niech któraś z tych paniuś spróbuje z takim bębenkiem z przodu schylać się do najniższych półek, a np jakiegoś stołeczka, który by ułatwił sprawę - nie uświadczysz 3) ceny zabójcze... Słowem - wracam do internetu! Jeszcze poduszka, jeden fotelik - kuchenka, jeszcze dużo do kupienia/zrobienia, a czasu coraz mniej!
                        • 03.05.12, 19:34
                          hej Edybak dostałam wczoraj książeczkę, którą polecałaś. Większość już przeczytałam
                          i rzeczywiście warta polecenia wszystkim trójpakom i nie tylkosmile Kruszyzna dobrze ją zrecenzowała i nie będę za nią powtarzać, chyba tylko, że warto.
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                          • 03.05.12, 21:30
                            Edybak to ja się czaiłam, czaiłam i już wszystko zamówiłam. Brakuje mi dosłownie kilku aptecznych rzeczy - jedno wyjście do apteki i przywieźć wagę od koleżanki. Też byłam najpierw w hurtowni zrobić rozeznanie cenowe i wróciłam bez niczego w zasadzie. Przedwczoraj usiadłam do komputera i wszystko zamówiłam. Teraz tylko czekać mi pozostało na paczki smile)
                            W przyszłym tygodniu mąż bierze kilka dni wolnego i organizujemy kącik dla dzieci smile)
                            W pon jedziemy na dokładne usg z pomiarami i przepływami krwi a w cztk do naszego lekarza prowadzącego. Ja się umawiam do szpitala albo na 28 maja albo na 4 czerwca.

                            --
                            <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                            • 04.05.12, 17:36
                              Witajcie, dziewczyny! Nie odzywałam się tak długo, bo znowu trafiłam do szpitala. sad W poniedziałek (30.04) poszłam na rutynowe KTG i stwierdzili chwilowe spowolnienie pracy serca u jednego dziecka - tego mniejszego. Powiedzieli, że muszą mnie zatrzymać do obserwacji. Kolejny zapis był już dobry, wieczorny też, następnego dnia tak samo, więc myślałam, że w środę mnie wypiszą. Jednak chcieli jeszcze zrobić USG. No i wyszło na nim, że zrobiła się za duża różnica między dziećmi (ok. 600g - o ile je dobrze zmierzyli), a u tego mniejszego dziecka - za mało wód płodowych i trochę zaburzone przepływy. Uznali, że trzeba kończyć tą ciążę, bo jemu nie jest już u mnie dobrze. Termin podali mi na piątek lub poniedziałek - w zależności od wyników kolejnego USG. Na szczęście nie wyszło źle - podobnie jak poprzednie, więc uznali, że nie ma tragedii i można wytrzymać do poniedziałku. Teraz na 07.05 mam już wyznaczony oficjalny termin CC. Trzymajcie za nas kciuki, bo się stresuję!
                              • 04.05.12, 19:26
                                Trzymam kciuki! Będzie dobrze.
                              • 04.05.12, 23:19
                                Zuzka.82 od paru dni myślałam co u Ciebie słychać, w końcu od początku mamy prawie ten sam termin. Cały czas będę trzymać kciuki i o ile to możliwe to się nie zamartwiaj, bo chłopaki też to czują. Wierzę, że będzie dobrze! Odezwij się jak tylko będziesz mogła,
                                wielorybie przytulasy i powodzeniasmile
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                • 05.05.12, 13:53
                                  Trzymajcie się ciepło, my trzymamy kciukasy!
                                  I daj znać w miarę możliwości, co u Was.
    • 07.05.12, 11:00
      Dziewczyny - koniec długiego weekendu, do klawiatur i dawać znać, co u Was!!! Samopoczucie, wyprawki, inne przygotowania, etc big_grin

      Ja czekam jeszcze na trzy przesyłki, żeby skończyć odhaczanie listy i pakowanie toreb. Zaczynam się łamać, jeśli chodzi o laktator - planowałam znaleźć sklep i pokazać Mężowi paluszkiem - "w razie czego masz ten kupić" - i przy okazji porównałam ceny... Kurczę, średnio 150 zł różnicy na tym samym sprzęcie Medeli w necie i w stacjonarnych sklepach to niemało!

      No i jeszcze został mi zakup biustonosza do karmienia - tu też jakaś porażka, zależało mi, żeby staniczek obmacać, byłam w trzech sklepach, a tam tylko rozmiary B i C - poszaleli?! Nie wiedzą, że w biustonoszu do karmienia miseczka ma być rozmiar-dwa większa od wyjściowej?? To to B to na co jest sprzed laktacji? Na wklęsłe piersi?!?
      • 07.05.12, 13:39
        Ja już wymiękam... leżenie to męczarnia, wstać jeszcze umiem ale z trudem, a po powrocie z łazienki kręgosłup boli jak jasna ch..., znowu mdłości, skurcze co chwilę, o reszcie nie wspomnęsad Na ktg powiedzieli, że na szczęście skurcze nie są jeszcze regularne, ale w każdej chwili... uncertain jutro jedziemy do ginki m.in. ustalić termin cc. Mam nadzieję, że jakoś szybko, bo chyba eksplodujewink W pierwszej ciąży jak powiedzieli mi w szpitalu, że muszą wywołać poród, to się jeszcze wykłócałam o dwa tygodnie, a teraz poznaję wątpliwe uroki tzw. "ostatnich nóg". Cóż, takie rozklejanie się chyba nie jest w modzie ani tym bardziej stylu "matki polki", ale komuś się trzeba wygadać smile to mało konstruktywne, ale mam nadzieję, że nie macie za złesmile


        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
        http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
      • 07.05.12, 17:30
        edybak nie oburzaj się tak na te staniki do karmienia wink ja mam odwrotny problem smile szukam jakiegoś małego (przed ciążą miałam miseczkę A - czyli prawie nic wink - a do tego jeszcze prawie nic nie urosły w ciąży, czekam więc na nawał pokarmu po porodzie smile )
        Mnie za to przeraża, to jakie straszne są te staniki do karmienia... trzeba się trochę namęczyć żeby znaleźć coś seksownego, wygodnego i do tego jeszcze w jakimś inny kolorze niż biały czy biały w różowe kwiatuszki wink (przynajmniej w internecie, bo ja leżąca jestem smile )

        A co do samopoczucia to leci 31 tc i bardzo stawia się brzuch i cały mam obolały.... W czwartek mam wizytę u lekarki i liczę na jakieś pocieszające wiadomości...
        • 07.05.12, 18:54
          Osobiście polecam polskiej firmy Alles. Mam takowy i jestem zadowolona.
          • 07.05.12, 20:26
            ja mam biustonosz firmy mame allegro.pl/biustonosz-do-karmienia-mame-mtex-od-75b-do-90e-i2309425813.html poleciła mi go kolezanka,ktora pracuje w sklepie z bielizną i powiem szczerze po przymierzeniu jest bardzo wygodny i ładny....

            Poza tym u mnie 31 tydzien i jakos cięzko mi sie robi....ciezko mi sie oddycha, staram sie jak najwiecej lezec, bo nogi mi puchną...a z wyprawka to jeszcze kilka rzeczy zostalo mi do kupienia m.in wanienka, termometr, buteleczki (pierdoły w sumie), łózeczka, wozek ale to juz po porodzie mąz załatwia smile laktator w razie co pozyczam, takze tez mam załatwione....
            • 09.05.12, 10:40
              Mogę polecić triumph'a mamabel micro N i mamabel plain. Pierwszy nie powala jeśli chodzi o wygląd ale jest bardzo wygodny i dopasowuje się do piersi przed i po karmieniu (przetestowałam na Mili). Drugi dopiero zamierzam kupić po porodzie, bo nie jest tak rozciągliwy, ale przymierzałam i wydaje mi się, że też będzie trafiony.

              Z innej beczki - w piątek mam się stawić w szpitalu, termin cc jeszcze nie ustalony, ale szyjka się już zgładziła a rozwarcie mam na 2 cm. Trochę się stresuję, czy wytrwam do tego piątku, ale z drugiej strony skoro tyle wytrzymałam to może te dwa dni też się uda smile
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
              • 09.05.12, 11:15
                Dzięki dziewczyny za podpowiedzi smile W niektórych firmach dalej mam problem z małym rozmiarem, ale przynajmniej pięknie wyglądają smile

                aszka_74 trzymam kciuki!!! smile
              • 09.05.12, 15:37
                aszka_74 jak dobrze liczę w piątek będzie skończony 37 t.c. - ładnie!
                Życzę wytrwałości na końcówce i ogólnie powodzenia! Jak dasz radę to daj jakiś znak!
                • 09.05.12, 19:44
                  Ja też mam alles kupiłam 2 sztuki między innymi ten usztywniany
                  allegro.pl/alles-caffe-latte-usztywniany-do-karmienia-70-c-i2304549268.html
                  jest całkiem ładny smile
                  i oprócz tych dwóch usztywnianych firmy alles kupiłam 2 takie miękkkie zwyklaki bez fiszbin, bez niczego, bawełniane do spania, bo przy pierwszym dziecku w nocy lało mi się z cycuchów i wygodnie się w takich w miarę śpi. Wkładałam wkładki laktacyjne do biustonosza i spałam smile
                  Ja też mam B ;/



                  -- <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                  • 09.05.12, 19:48
                    W pon byliśmy na usg z przepływami. Za dużo nie było widać - takie już duże smile)
                    Dzieci osiągnęły włg usg wagę 2 kg, przepływy ok.
                    Skurcze nie odpuszczają, czasem jak już nie daję rady to biorę dodatkowo 5y fenoterol - która bierze nie musze mówić jak się po 5 na dobę czuję uncertain ale skurcze się wyciszają.
                    Jeszcze 3 tygodnie zeby wytrzymać i mogą się rodzić. Wszystko gotowe - czekamy ...
                    --
                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 09.05.12, 20:12
                      Mi się stawia brzuch głównie wieczorami... tyle że dość często. Przez dzień jest nienajgorzej (też biorę fenoterol).

                      Jutro mam wizytę u lekarki, więc trzymajcie dziewczyny kciuki! Mam nadzieję, że z mojej szyjki coś zostało... To dopiero 31 tc i jeszczee trochę przydałoby się wytrzymać.
                      • 09.05.12, 22:49
                        Ja byłam dziś, 31t5d, małe obie po ok 1750g, choć pomiary były trudne, bo: AAAAAAAAAAAAAA!!!! OBIE SĄ TERAZ POŁOŻONE GŁÓWKOWO!, nóżki mają jak to określił lekarz - schowane gdzieś w moich płucach (oj, wiem coś o tym!) i trudno je było zmierzyć. Szyjka 4,7 cm.
                        A w kwestii położenia - do tej pory pierwszy z argumentów za cc był właśnie taki, że pierwsza mała leżała sobie na dole poprzecznie - ale się przekręciła! A ja już się przyzwyczaiłam do myśli o cc... Nic to, są jeszcze pozostałe argumenty przemawiające za cc, dziś z wrażenia zapomniałam lekarza zapytać, czy wystarczające, zrobię to na następnej wizycie...
                        A - i cały czas nie wiem, o co chodzi z tym stawianiem się brzucha...?
                        asko84 - a kciuki trzymamy ofkors!
                        • 09.05.12, 23:33
                          Dzięki dziewczyny za wsparcie, ja też trzymam paluchy za wassmile

                          Edybak jeśli Cię to pocieszy, to moja parka rozrabiaków na każdej wizycie (co 2 tyg.) w inne pozycji. Lenka obecnie pupę wciska w pęcherz (efekt siusiu co 25 min) a Leoś leży "poprzecznie-skośnie" pomagając siostrze skutecznie w wywoływaniu mdłości. Hehe, to pewnie dlatego, że głównie leżę na lewym boku, więc pewnie mu się wydaje, że leży głową w dółwink
                          A szyjkę to masz imponującej długości, pewnie lekarz Ci mówił. Czy dobrze rozumiem, że brzuszek Ci się nie stawia?
                          --
                          http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                          http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                          • 10.05.12, 08:49
                            aszka - lekarz szyjkę rzeczywiście pochwalił.
                            A ze stawianiem się brzucha - to albo mi się nie stawia, albo nie umiem tego rozpoznać wink. Ale póki szyjka długa i zamknięta to chyba nie mam się czym martwić, nie? smile
                            • 10.05.12, 13:08
                              Edybak można powiedzieć, że masz szczęście, że nie odczuwasz tego stawianiasmile Jak napisała asko84 to nic przyjemnego, mnie przy stawianiu jeszcze brakowało tchu i czułam straszne parcie na pęcherz (jakby ktoś w środku nadmuchał balon). Teraz to już mam skurcze a nie stawianie i cała macica robi się twarda a do tego boli ;/
                              Ciesz się, że brzuszek się nie stawia, dzięki temu szyjka dłużej będzie podziwiana, a Ciebie i maluszki ominie paskudny fenoterol!
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                              • 10.05.12, 13:12
                                Ops!, zapomniałam wcześniej o tym mylącym nagłówku wink
                                --
                                http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                • 10.05.12, 21:02
                                  My dziś 35,3 całe szczęście już 37 tydz blisko niestety do końca leżymy w szpitalu. Dziś byłyśmy na usg układa dziewczynek bez zmian główkowe i miednicowe waga 2700 g i 2800 g. Dziś urodziły się 4 bliźniaki za Mojego pobytu tutaj a jeszcze leżymy we dwie z bliźniakami smile Pozdrawiam
                                  • 11.05.12, 09:04
                                    Hura!!! Dziewczyny, jestem po wizycie i ... szyjka się trzyma na razie bardzo dobrze smile (to leżenie przynosi chyba jakiś efekt smile ) Jeden synek 1760 g, a drugi trochę mniejszy 1400g, ale mam się nie denerwować smile

                                    Już nawet stawianie brzucha nie takie straszne dla mnie smile
                                    Muszę wytrzymać jeszcze miesiąc... trochę długo...
                                    • 11.05.12, 21:48
                                      asko no to super! miesiac minie szybkosmile
                                      ja dzis pierwszy dzien w szpitalu. Wg pomiarow maly ma 3030g a mala 2950g, cos mi sie wydaje ze to troche duzo w stosunku do wczesniejszych usg, ale grunt ze donoszonesmile chociaz dostalam dzisiaj zastrzyk ze sterydami na rozwoj plucek?! musze jutro dopytac o to mojej ginki.
                                      --
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                      http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                      • 15.05.12, 14:05
                                        Hej dziewczyny! napiszcie co u was slychac.
                                        My dalej 3w1 w szpitalu, z rozwarciem 4 cm czekamy na dalszy rozwoj akcji, zeby zaczac cc. Nic przyjemnego to tona obaw przed cc, ale kompensuje mi to slodki ciezar miedzy nogamismile nie moge sie doczekac maluchow!
                                        --
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                                        http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                                        • 15.05.12, 14:58
                                          hej dziewczyny. dawno tu nie zaglądałam.
                                          u mnie niestety nagły zwrot akcji. wszystko było ok do wczoraj kiedy to dowiedziałam się że szyjka strasznie się skróciła i mam rozwarcie na 1cm. lekarka chciała mnie skierowac na oddział ale uprosiła ją że będę grzecznie leżec w domu i tak też robię. tylko teraz biję sie z myślami czy oby na pewno to była dobra decyzja.od czasu do czasu czuję lekkie jakby kłucie w dole brzucha - raczej po bokach.i zastanawiam sie czy to nie skurcze??? bo to moja 1 ciąża i nie mam pojęcia jak to mam czuć. a jak sie pojawią mam jechać do szpitala. i bądź tu człowieku mądry....

                                          aszka ty już masz bezpieczny tc więc gratulację wytrwania. ja jeszcze 4 tyg chciałabym wytrzymać!!!
                                          --
                                          http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                                          • 15.05.12, 18:29
                                            Aszka kobietko strasznie długo cię trzymają, toż ciażę masz już donoszoną, na co oni czekają. Zapewne strasznie ci już ciężko. Ile dzieciaki ważą, pewnie po 3 kg co ?
                                            Nanuzza leż grzecznie w domku a jak coś się będzie działo to wtedy podjedz do szpitala albo do lekarza i niech skontrolują. Za ile masz następną wizytę?
                                            MOja wizyta w piątek. Skurczy mam sporo, wieczorami i w nocy zdarzają mi się silne skurcze bolesne idące od krzyża. Fenoterol dalej łykam i wiję dalej gniazdko dla nas.
                                            Zobaczymy co przyniesie piątkowa wizyta. Będziemy się umawiać na cc. Chciałabym 28-29 maj lub jak dotrwam 4-5 czerwiec. Zobaczymy ...

                                            --
                                            <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                          • 15.05.12, 19:32
                                            nanuzza trzymaj się!!!
                                            Wydaje mi się, że te ukłucia po bokach to mogą być więzadła... mi też się zdarza takie coś co jakiś czas. Przede wszystkim jak najmniej wstawaj (tylko siusiu i krótki prysznic wink ) Jak leżałam w szpitalu to dużo dziewczyn było ze skracającą się szyjką i rozwarciem i leczenie polegało głównie na leżeniu, więc to naprawdę pomaga... A jak cię coś niepokoi, to, jak pisała Asia, zawsze możesz podjechać do lekarki, żeby skontrolować.

                                            U mnie za to ostatnio jakieś ukłucia, ale w pęcherzu. Badanie moczu już zrobiłam, wyszło ok, więc mam nadzieję, że to tylko kopniaki moich chłopców... smile
        • 10.05.12, 08:50
          A ja tylko tak, bo widzę, że zaraz przejdziemy na kolejną stronkę i chciałam, żeby tytuł nie był mylący - w sensie, że tak długo debatujemy o staniczkach big_grin
          • 10.05.12, 09:47
            edybak jestem przekonana, że brzuch ci się nie stawia smile bo jakby ci się stawiał to byś od razu to wiedziała... hihi Brzuch wtedy twardnieje, ściąga go do góry i robi się stożkowaty, co jest mocno odczuwalne. U mnie czasami robi się w którejś części brzucha taka wielka kula, jakby nagle któreś dziecko wstało sobie... smile
            Gratuluję szyjki! smile
            • 10.05.12, 13:11
              ooo ja tez nie wiedzialam dokladnie o co chodzi z tym stawianiem sie brzucha, ale teraz juz wiem....i ja cos takiego mam od jakis 3 tyg, przewaznie po prawej stronie a wrazenie porownywalam do tego jak by jedna wchodzila na druga smile u mnie tydzien temu szyjka miala niecale 4 cm czyli dobrze jest jak narazie smile
          • 16.05.12, 14:29
            Witam Was w imieniu całej naszej trójki! Od 7 maja moi chłopacy są z nami. Urodzili się w połowie 36. tc. Wojtek 2.580g, 48 cm, 9 pkt. Maciek 1.960g, 47 cm, 10 pkt. Po cesarce było ciężko - jeszcze w następnej dobie ledwo się ruszałam. Poza tym dali mi chyba coś zmulającego, bo nie wiele pamiętam. Mąż kangurował większego, a mniejszy trafił pod cieplarkę. Niestety potem okazało się, że płuca Wojtka nie do końca się rozprężyły i musiał trafić na 2 doby na intensywną terapię. To było przykre, bo jeszcze słabo się ruszałam, więc odwiedzałam go 1-2 razy dziennie. Maciek był cały czas ze mną, tylko na noce go zabierali, bo szybko się wychładzał i nie domagał jedzenia. Spał bardzo długo, spadał mu cukier i potem w ogóle nie można było go wybudzić. Parę razy był karmiony sondą, bo ciągle spadał na wadze. Z jego powodu cały czas jesteśmy w szpitalu, bo musi osiągnąć wagę 2 kg, żeby nas wypisali. Mąż spędza z nami całe dni i chyba wreszcie wypracowaliśmy system radzenia sobie z nimi. Niestety Maćka cały czas czasem trzeba budzić na karmienie. Na szczęście obaj są wyłącznie na moim pokarmie - Maciek dostaje z butelki odciągnięty, a Wojtek od wczoraj jest na piersi i sprawdzamy, czy będzie się upominał. bywają trudne chwile, zwłaszcza gdy jestem z nimi sama i obaj płaczą jednocześnie, ale cały czas nie mogę się na nich napatrzeć i nazachwycać. Są prześliczni i strasznie ich kocham.
            • 16.05.12, 14:58
              Serdecznie gratuluję!!!
              I życzę Maćkowi jak najszybszego przybierania na wadze i szybkiego zaprzyjaźnienia się z Mamy cycusiem. A całej trójce - a właściwie czwórce, bo Tacie też - jak najszybszego powrotu do domu.
              • 16.05.12, 16:41
                Gratuluje bardzo i życzę szybkiego wyjścia do domku! Powodzenia! smile
                • 18.05.12, 14:34
                  U mnie nagły zwrot akcji. Mam cholestaze ciązowa, dostałam skierowanie do szpitala. W poniedziałek się kładę (( buuuu
                  Mój ginekolog mówi, żeby już rozwiazywać ciazę, a ja się boję ze chłopcy jeszcze są zbyt niedojrzali. Jutro zaczynamy 34 tydzień, a ze w szpitalu liczą do tyłu to tak jakby 33 pełny tydzień ciaży był dla nich...
                  włg usg niby waga 2200 i 2300..

                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                  • 18.05.12, 19:26
                    Asiu podejrzewam, że w szpitalu, jak się tylko będzie dało rady, to będą cię przetrzymywać... Dobrze, że dzieci mają powyżej 2 kg, to ważne.
                    Trzymaj się jakoś...


                    http://www.suwaczki.com/tickers/h44ekw7imno1db3i.png
                  • 18.05.12, 21:24
                    Asia - trzymaj się!
                    W szpitalu będziecie pod kontrolą, też myślę, że będą Was próbowali potrzymać tak długo, jak to możliwe i bezpieczne.
                    • 19.05.12, 10:22
                      Rany jak ja mam tam leżeć jak w domu 4latek. Serce mi pęka ... wiem, wiem muszę uncertain

                      --
                      <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                      • 20.05.12, 10:47
                        Asia - rozumiem Cię, wiem, co czujesz, mój synek trochę nawet starszy, a i tak jest dla mnie pierwszą myślą po haśle szpital (odpukać! na razie w moim przypadku padało ono jedynie w kontekście "gdyby coś się działo". I oby tak zostało!)
                        Chyba jedyne, co możemy zrobić to zapewnić dziecku dobrą opiekę zastępczą i to jeśli możliwe nie tylko w osobie taty/męża, ale też kogoś jeszcze - babci? cioci?
                        Nie wiem, jakie masz w tym zakresie możliwości... Ja czekam do czerwca, wtedy już będzie z nami moja Mama i przestanę się zamartwiać, co zrobimy, jeśli (nie daj Boże!) trzeba by było podjąć jakąś akcję np w nocy...
            • 20.05.12, 17:56
              Zuzka Gratulacje! trzymam kciuki za malutkiego i za całą waszą trójkę! W perspektywie takich "chwil" po porodzie ciąża wydaje się pestką! Na szczęście imdalej do przodu tym lepiejsmile

              My też już po drugiej stronie tęczysmile
              16 maja pojaiwły się na świecie Helenka (2230g, 51 cm) i Leoś (2860g, 51 cm). Ze wzgledu na mniejszą masę Helenkę zakwalifikowano do wcześniaczków, na szczęście dzieciaczki zdrowe i mogliśmy w 4 dobie wrócić do domusmile)) Póki co największy problem a właściwie obawy sprawia mi karmienie piersią. Takie maluszki nawet jak rozdziawią całą paszczę to niewiele wypiją. Dziś już jest lepiej mniej siary, więcej mleka i nie wyję tak strasznie z bólu przy przystawianiu (muszle laktacyjne rewelka). Póki co jak są głodne jeszcze po piersi to podajemy mleczko dla wcześniaków, ale jak będą dobrze przybierać można będzie zrezygnować.
              Ciecie przeprowadzono jak już rozpoczął się poród siłami natury, więc dzieciaki miały szansę przygotować się do zmian. Niestety tempo skurczy i rozwarcia chyba trochę wyprzedziło przygotowania do cc i w wielkim pośpiechu przy 6 cm rozw. udało się wskoczyć na salę operacyjnąsmile Samo cc to dosyć kosmiczne uczucie, ale na pewno nie bolące. Potem byłam jeszcze przez 4 godz. na pooperacyjnym, bo były problemy z nadciśnieniem, a w tym czasie tatuś asystował maluchomsmile
              Maluszki były z nami od samego początku, po ok. 8 godz. przystawiałam je już do piersi, po 6 godz. od cc można było już wstać, ale położna zaproponowała wstrzymać się do rana. Myślałam, że jestem super dzielna, bo następnego dnia nie chciałam już środków przeciwbólowych, ale okazało się, że to działały jeszcze te z poprzedniego dnia, więc w 3 dobie na noc skusiłam się na ketonal i dobrze, bo maluszki po herbatce laktacyjnej miały problemy z gazami i noc cała z głowy.
              Zgadzam się z Zuzką, że najtrudniejsze są chwile sam na sam z dwoma płaczącymi maluszkami - to bardzo frustrującesad ale za to jak się uda opanować (np. karmić obydwa szkraby jednocześnie) to jest wspanialesmile) zakochani jesteśmy po uszy!
              --
              http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
              http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
              • 20.05.12, 19:13
                Super wieści! To już rozumiem, czemu tu ostatnio było tak cichowink

                Serdeczne gratulacje! I wytrwałości w karmieniu!
              • 21.05.12, 12:52
                Gratulacje dla wszystkich rozpakowanych!!! big_grin


                http://www.suwaczki.com/tickers/h44ekw7imno1db3i.png
                • 23.05.12, 15:22
                  jeśli możesz ofkors.
                  Jesteś w szpitalu? Jak sytuacja?
                  • 24.05.12, 13:14
                    Melduje się smile w trzypaku uncertain
                    Rany mam już dosć. Od poniedziałku jestem w szpitalu z powodu cholestazy, po lekach wyniki się poprawiły. Ale ... nie wyjdę do rozwiązania ... przez pierwsze 2 dni chodziłam i buczałam po kątach...chcę do synka, a teraz chyba się pogodziłam uncertain jak przez tydzień nie urodzę, będę ich gwałcić o cc. Jutro będa mnie badali to coś więcej będę wiedziała. KOńczymy 34 tc. Przytyłam 9 kg i to jest mój ból. Po prostu nie mam siły nosić już brzuchola. W jakiej pozycji nie usiądę bo o leżeniu nie ma mowy brzuch mnie przytrzaskuje i tak bolą mnie wszystkie kości i gnaty ze odchodzę od zmysłow. Już mi brakuje cierpliowści, nie spie tylko kimam w nocy na siedzaco, jestem zmeczona, w szpitalu w salach po 40 stopni i tesknie do synka sad(
                    Pocieszam się ze to już blisko, tylko ... nie wiem kiedy ...
                    A co u was?
                    --
                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 24.05.12, 16:06
                      Asia - super, że wyniki lepsze!
                      Rozumiem tęsknotę za synkiem, ale może jednak daruj sobie to gwałcenie o cc, co? Jednak każdy dodatkowy dzień/tydzień w trójpaku to dla bliźniąt większa szansa na lepszy start w ten bezwzględny świat poza brzuchem wink. A dając im szansę na ten lepszy start chociaż jest to kosztem rozdzielenia z synkiem to paradoksalnie działasz też na rzecz synka, bo z mocniejszymi dziećmi będziesz miała więcej czasu i sił dla starszaka.
                      Współczuję temp na oddziale, przy poprzednim porodzie doświadczyłam czegoś podobnego, najchętniej wszystkie na sali leżałybyśmy nago, no ale przy tabunach odwiedzających nie wchodziło to w grę wink
                      W kwestii 9 kg - weź mnie proszę nie denerwuj wink, ja mam na razie do przodu 15, jak siedzę na krześle to brzuch mi siedzi na kolanach, a jak leżę (tylko na boku, inaczej od razu się duszę) to leży obok mnie...smile I to chyba jeszcze nie koniec, bo mi nadal przybywa, tak 1kg na tydzień...

                      Do szpitala na ewentualne wyznaczenie terminu jestem umówiona na 13.06 - jak doczekam wink.

                      Poza tym zostałam sama w domu, bo M musiał służbowo wyjechać i przyznam, że trochę mam pietra, zwłaszcza przed nocą - no bo jakby co to co wtedy z synkiem?...Na weekend M wraca, ale potem znów 3 dni. Dobrze, że od czerwca będzie z nami moja Mama...

                      Oprócz tego torby do szpitala spakowane, fotelik dokupiony, mam nadzieję, że szybko dojdzie.

                      Nadal nie mam wózka!!! BTW - jak Twój donkey?!?

                      Strasznie się też martwię, bo jedna z dziewczynek zaczęła odstawać od norm, a że w grę wchodzi dodatkowe poważne ryzyko (o którym nawet nie chcę mówić/pisać, ale o którym nie przestaję myśleć) to mam naprawdę porządny stres... Niestety nic poza czekaniem i modleniem się nie mogę zrobić.

                      Uff, ale się upisałam! Teraz następne - zdawać relacje!
                      • 24.05.12, 19:01
                        Asia - edybak ma racje,dobrze by bylo zebys dotrzymała dzieciaczki jak najdluzej. Im będą wieksze tym silniejsze . Wytrzymaj jeszcze troche i nie denerwuj sie tym szpitalem, juz bliżej niż dalej smile
                        Co do wagi to ja mam 20+ i ciężko mi jak cholera!! brzuchol mam tak duży ze ludzie z przerazeniem (albo wspolczuciem) patrzą na mnie na ulicy hehe Moj lekarz twierdzi ze jest tak wszystko "idealnie" ze jak tak dalej bedzie to powinnam dochodzic prawie do konca ciązy...a ja juz nie mam sily...leżenie...cos jak edybak... wierce sie z jednego boku na drugi a na plecach nie moge oddychac..
                        To koniec 33 tyg i moje dziewczyny waża 2160 i 2030, szyjka trzyma- 34 mm smile aaa i obie leża głowkami do dolu - ciekawe czy sie jeszcze przekręcą... za 2 tyg mam znowu wizyte u lekarza i boje sie ze juz wtedy bedzie chciał mnie połozyc na oddział zeby miec mnie na oku sad bo podobno pod koniec ciązy lubi miec cieżarne pod obserwacją...jak nie bedzie sie nic działo to postaram sie go ublagac zeby nie isc bo niby po co...zebym z nerwów tam wczesniej urodziła??
                        jutro jade po łóżeczka i reszte rzeczy, tylko z wózkiem sie wtrzymuje do porodu.
                        troche i ja popisałam smile trzymajcie sie kobietki jak najdłuzej smile
                        • 26.05.12, 13:29
                          Dalej niż do 36 tc nie będą nas trzymać ze względu na stan mojej macicy - pamiętacie ? Plastyka i rekonstrukcja po cc? Blizna z jednej strony zaczyna ciagnąć i pobolewać, moze dojść do jej pęknięcia tym bardziej, że ciągle mam skurcze. Wczoraj regularne były, ale się gdzieś w trakcie dnia rozmyły smile)
                          Pan ze sklepu dzwonił, że wózeczek i foteliki na nas czekają. My go odbierzemy ze sklpeu jak się bąbelki urodzą.
                          A bolą was kości, żebra jak leżycie, czy jest wam po prostu ciężko ze wzg na wagę? Mnie się wyć chce, ten ból jest dla mnie nie do wytrzymania. W ciagu dnia w ogóle staram się nigdzie o nic nie opierać plecami ani polegiwać na bokach bo wtedy w nocy masakra. A tak to te kości odpoczywają w ciągu dnia i jako tako przywalone brzuchem do materca w nocy te kilka godzin wytrzymują, chociaż też nie jest lekko i bezboleśnie.
                          Dzieci słabiej się ruszają, mają mniej miejsca, bardziej sie rozpychają. Coraz mniej jem, po prostu cofa mi się, wykopuje mi jeden wszystko z żołądka - takie mam wrazenie i po każdym posiłku boli mnie brzuch. Ogólnie źle już tą końcówkę znoszę. Podają mi to clexane w zastrzyku, amcica uciska mi nie wiem na co w każdym bądz razie noge prawą mam jak stopa Fiony ze Shreka smile
                          W domu wszytsko gotowe i czeka.
                          Dali mi tu sterydy juz tak na wyrost. Na zasadzie, ze nie zaszkodzą a moze pomogą w razie czego. Dziś wchodzimy w 35 tc smile czuję się już dość bezpiecznie, za tydzień będzie gitara smile)



                          --
                          <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                          • 26.05.12, 16:34
                            asia-81 wiem, że rozstanie z synkiem jest ciężkie, ale jak wrócicie po porodzie do domu ze zdrowymi dzieciaczkami to zobaczysz, że nie będziesz tak tragicznie wspominała tych kilku tygodni w szpitalu smile
                            Trzymam kciuki!!!

                            Ja zaczynam 34 tc i dołączam do "drapiących się" dziewczyn... zaczęły mnie mocno swędzieć wieczorami stopy. Lekarka kazała mi zrobić próby wątrobowe. AST, ALT, bilirubina i GGTP w normie, tylko fosfataza zasadowa podwyższona - norma 40-150, a ja mam 201 U/l. Pamiętasz może Asiu, jakie ty miałaś wyniki, bo nie wiem, czy muszę szybko umawiać się do lekarza, czy mogę spokojnie poczekać tydzień do wizyty...

                            nanuzza co tam u ciebie? Leżysz dalej w domu??? Daj znać, jeśli możesz...
                            • 26.05.12, 18:11
                              asko84 ja nadal w domu. Staram się leżeć jak najwięcej i oszczędzać. jak dotąd (od 2 tyg) tylko raz poczułam mocniejszy skurcz a poza tym wszystko przebiega bezboleśnie. jakieś drobne pobolewania ale to głównie od wiercenia się maluchów i naciągania skóry (tak mi się wydaje). w poniedziałek mam wizytę więc wszystkiego się dowiem. Mam nadzieję, że rozwarcie się nie powiększyło, szyjka nie skróciła i będę mogła nadal pozostać w domu. Przede wszystkim cieszę się że te 2 tyg od ostatniej wizyty mogłam spędzić w domu a nie w szpitalu jak chciała moja lekarka.
                              asia-81 trzymam kciuki!!!
                              --
                              http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                              • 26.05.12, 19:11
                                nanuzza bardzo się cieszę, że jesteś nadal w domu big_grin Mam nadzieję, że na wizycie w poniedziałek okaże się, że wszystko dobrze smile


                                http://www.suwaczki.com/tickers/h44ekw7imno1db3i.png
                            • 26.05.12, 20:29
                              Nie pamiętam, a moje wyniki są w dokumentacji medycznej w dyżurce smile
                              Ale masz sporo przekroczone. Jak byś podeszła gdzieś na izbę przyjęć to by cię od razu do szpitala wzięli. Ja zrobiłam wyniki w ptk i od razu poszłam do lekarza i od razu też dostałam skierowanie do szpitala. Ta wstrętna cholestaza jest obowiązkowo do leczenia szpitalnego. Jeżeli po kilku dniach leczenia wyniki nie poprawiają się to rozwiązują od razu ciązę, jeżeli się poprawiają można liczyć na wypis ze szpitala Ja trafiłam tu tak jak ty teraz jesteś czyli dokładnie 34 i 2 dni i od razu dostałam komunikat że do rozwiazania nie wyjdę.
                              Także chyba pakuj torbę uncertain

                              --
                              <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                          • 26.05.12, 16:55
                            Asia81 te problemy z jedzeniem i bóle żołądka to może też być skutek cholestazy sad miałam to samo, do tego stopnia że do porodu schudłam 2 kg, bo nic nie mogłam jeść, tylko piłam i chociaż pragnienie miałam straszne musiałam się bardzo ograniczać. Świąd i kilkanaście razy przekroczone normy utrzymały się do kilku dni po porodzie, teraz pewnie jest ok, ale wyniki trzeba jeszcze skontrolować. Trzymaj się oby jak najdłużej, już niedługo o tym zapomnisz patrząc jak małe ukochane przyssawki z zaangażowaniem Cię opijają wink))
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
                            http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
                            • 26.05.12, 20:34
                              Mnie już praktycznie nic nie swędzi i jakoś mega specjalnie nie swędziało. Swędziały mnie trochę dłonie i stopy ale nie jakoś tragicznie i nie do wytrzymania. Wyniki mi sie poprawiły.
                              Ale za to dziś przyszły wyniki z posiewu i mam kolejną zarazę - e coli. No jak nie urok to sraczka. A posiew sprzed kilku tygodni był prawidłowy. Skąd to dziadostwo znowu... no i biorę antybiotyk uncertain

                              --
                              <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                              • 28.05.12, 14:57
                                Na szczęście dziewczyny, okazało się że ten wynik nie jest bardzo przekroczony i mam leżeć w domu. Muszę tylko jeść rzeczy delikatne dla wątroby... smile

                                http://www.suwaczki.com/tickers/h44ekw7imno1db3i.png
                                • 28.05.12, 15:53
                                  asko84 - no to git! Dbaj o wątrobę i o dzieci i leż grzecznie w domu smile

                                  asia-81 - daj znać, jak po weekendzie.
                                  A foteliki to przecież będą Wam potrzebne na wyjście ze szpitala, to musicie je odebrać trochę wcześniej. W sensie może być po porodzie, ale przed wyjściem do domu...

                                  nanuzza - powodzenia na wizycie i daj znać, co i jak.

                                  Wszystkie inne nierozpakowane też proszę o pilny meldunek o statusie big_grin.
                                  Rozpakowane nie śmiem prosić, bo mogę sobie wyobrazić, jak stoją z czasem wink. Choć baaardzo chętnie bym poczytała, jak wygląda rzeczywistość po drugiej stronie tęczy big_grin

                                  A mnie do kolekcji różnych ciążowych dolegliwości-uciążliwości doszedł ból wszystkich palców u rąk - a dokładniej stawów. W efekcie nie mogę wziąć do rąk nic cięższego, bo od razu mi leci na ziemię uncertain. Przy czym w kategorii "cięższe" mieści się już czajnik z 1l wody uncertain. Cóż, w przyszłą środę wizyta u gina, nie omieszkam się poskarżyć wink
              • 30.05.12, 14:15
                Witajcie ponownie! Wybaczcie, że tak rzadko się odzywam, ale wolny czas poświęcam głównie na takie rozrywki jak spanie, jedzenie czy wzięcie prysznica. uncertain Wypisali nas do domu w piątek 18.05 z wagą Maćka 2.010g i całą masą zaleceń na wypisie. Nie spędziłam w domu nawet doby, bo w sobotę rano trafiłam z powrotem do szpitala z galopującą temperaturą (w ciągu pół godziny wzrosła mi z 38,2 do 39,3). Miałam nadzieję, że to z osłabienia, ale na izbie powiedzieli, że muszą mnie zatrzymać. Okazało się, że mam jakąś infekcję szyjki macicy i jakieś pozostałości po CC. Kiedy lekarz powiedział, że hospitalizacja potrwa ok.5 dni, załamałam się i cały dzień ryczałam. Dzieci zostały w domu z mężem i teściową, a ja w szpitalu z laktatorem... W poniedziałek zrobili mi odsysanie tych resztek (okropny zabieg) i powiedzieli, że ze wzg. na antybiotyk powinnam zostać w szpitalu jeszcze tydzień. Znowu się załamałam, bo tak strasznie tęskniłam za dziećmi, że aż trudno to opisać. Poza tym mleka miałam coraz mniej - laktator nie ciągnie tak dobrze jak dzieci. Ostatecznie we wt. zdecydowaliśmy, że dowozimy mi dzieci - była możliwość, żeby były ze mną na oddziale, ale na początku nie chciałam, bo kiepskie warunki, po 4 osoby na sali, każda z dzieckiem, a ja z dwójką... ale wtedy stwierdziłam, że to trwa za długo i w końcu stracę pokarm. Potem okazało się, że odsysanie nie pomogło i muszą mi zrobić łyżeczkowanie. Ostatecznie wypisali mnie do domu w sobotę 26.05 i w tej chwili cieszę się pierwszymi dniami spędzonymi z dziećmi w domu od miesiąca (!).
                Radzimy sobie chyba coraz lepiej. Najtrudniejsze są momenty, kiedy mąż wychodzi, a ja zostaje z nimi sama. Moja mama, która miała nam pomóc, miała operację na nogę w dniu mojego porodu i teraz jest unieruchomiona na 6 tygodni... Czasem przyjeżdża teściowa, ale nie może zbyt często, bo mieszka 80 km stąd. Dzieci jedzą coraz ładniej, prawie zawsze już się budzą. Wojtek jest już tylko na piersi, a Maćka właśnie przestawiamy. W nocy z mężem wstajemy na zmianę, chociaż nawet kiedy jest jego kolej, to jak i tak muszę się obudzić, żeby ściągnąć pokarm. Generalnie sypiam po 4 godziny dziennie. Muszę zacząć odsypiać w ciągu dnia. Opanowaliśmy już kąpiel. Staram się rozróżniać różne rodzaje płaczu, żeby lepiej rozumieć, o co dzieciom chodzi - pod wpływem lektury "Języka niemowląt" (genialne! gorąco polecam!). Dzisiaj odkryłam nieziemską moc suszarki - po jej włączeniu dziecko natychmiast przestaje płakać jakby ktoś wyłączył mu przycisk. smile Maciek ma jakieś problemy z brzuszkiem, mam nadzieję, że to nie kolka... uwielbiam przytulać się do nich po karmieniu. smile i cały czas nie mogę się na nich napatrzeć. smile
                Buziaki dla wszystkich kiss
                • 30.05.12, 22:25
                  W piątek 25/05/2012 w 37,4 tyg na świat przyszły Nasze Córcie

                  Zuzia 3150 gr 51 cm 8:43
                  Oliwka 3270 gr 53 cm 8:45

                  A dziś jesteśmy już w domku w komplecie

                  Pozdrawiam Wszystkie Dziewczyny i Trzymajcie się
                  • 31.05.12, 08:02
                    margollka-moje gratulacjesmilesmilesmile
                    A dziewczynki jakie dorodnesmileDUzo ,dużo zdróweczka Wam życzę!smile
                    --
                    Karolinka-13.07.2006 smile

                    http://www.suwaczki.com/tickers/eikt0tc7r3n4g7ob.png
                  • 31.05.12, 13:20
                    morgolkka owacje na stojąco !!! dla Ciebie i Dziewczyn smile życzymy dużo zdrowia i snu dla wszystkich wink

                    ---
                    Mila 6 i pół lat
                    Helenka i Leoś 2 tygodnie i 1 dzień
                  • 31.05.12, 15:35
                    margolkka - dziewczyny konkretne, serdeczne gratulacje i wszystkiego najlepszego!!!
                    • 31.05.12, 19:13
                      margolkka - moje gratulacje !!
                      • 31.05.12, 21:45
                        Gratuluje! Jeszcze większe niż moje ! smile
                        • 02.06.12, 21:03

                          Dziś mija 5 doba od kiedy moi chłopcy sa na świecie )))))))))))))))
                          Cholestaza została opanowana i lezałam sobie w szpitalu odliczjąc dni aż tu z ndzl na pon pyyyykkkk i odeszły mi wody podczas snu. W związku z tym, ze w miedzyczasie w kanale szyjki wychodowali mi jakąś bakterię to na stole operacyjnym byłam 15 minut później. Mąz nie zdążył dojechać. Chłopcy urodzili się w 34t i 1 dzień ciaży z wagą 2280g i 45cm oraz 2480g i 51 cm. Więszky synuś od drugiej doby jest ze mną a ten mniejszy ma dojechać z wcześniaków do mnie jutro, miał problemy z adaptacją - szybko się wychładzał i jedzeniem - mocno ulewał. Teraz wszystko się unormowało. Myślę, że za kilka dni wrócimy wszyscy do domu. Nie mogę się doczekać i jestem przeszczęśliwa )))
                          Ten bąbel który jest ze mną jest grzeczniutki. Śpi ok 4 godzin, budzi się na karmienie i zasypia na kolejnych kilka godzin. Także spokojnie się wysypiam i czasem na wet mi się nudzi smile) zobaczymy jaki braciszek będzie miał charakterek, ale na oddziale gdzie leży mówią że też jest grzeczniutki. Pokarm mam, ale w większej częsci ściągam bo maluchy mają póki co słaby odruch ssania, ale uczymy się a przynajmniej ten który jest ze mną na sali, dlla mniejszego noszę ściągnięty pokarm i podają mu strzykawką.

                          --
                          <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                          • 02.06.12, 22:01
                            O Boziu! A to wieści z wieczora!
                            Gratulacje przede wszystkim! Skutecznej nauki karmienia i szybkiego wyjścia do domu!

                            No i jak widzę obeszło się bez gwałtu na personelu szpitala o szybkie cc wink

                            PS1 jak się nudzisz to pisz do nas! Jak się czujesz po cc? Jak ściągasz pokarm? W jaki rozmiar ubranek wpakowałaś chłopaków? Jak pieluchy - nie za duże? No i jak Starszak????

                            PS2 34t. I 1d jest u mnie właśnie dziś....zaczynam się bać, dobrze, że już jutro przyjeżdża moja Mama....
                            • 02.06.12, 22:12
                              Gratuluje! Dużo zdrowka !
                          • 03.06.12, 09:19
                            Asiu dopiero pamiętam jak zakłądałaś wątek i byłaś w 13 tygodniu ciązy-a tu już Maluszki na świeciesmilesmilesmile
                            GRatuluje CI bardzo,życze siły i wytrwałości i pisz,opowiadaj pocieszaj nas,nastawiaj na wszystkosmilebo my jeszcze w trójpaku niektórewink
                            --
                            Karolinka-13.07.2006 smile

                            http://www.suwaczki.com/tickers/eikt0tc7r3n4g7ob.png
                            • 03.06.12, 10:20
                              Asia - moje gratulacje...masz juz swoje dzieciaczki a niektóre z nas( w tym ja ) nadal sie męcza!! pisz jak tylko bedziesz miała chwile czasu co i jak z bąblami smile ja we wtorek ide do lekarza i boje sie ze bedzie chciał mnie połozyc na oddział , bo juz skurcze zaczynaja mnie łapac i brzuch bardzo mi sie obnizył.... zycze duzoo siły i cierpliwości i oby Twoje chlopaczki byli ciągle tak grzeczni jak do tej pory smile) pozdrawiam smile
                          • 03.06.12, 12:56
                            Gratulujemy! Dużo zdrówka dla chłopaków i szybkiego powrotu do domusmile
                            --
                            http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3komi1hyd.png
                            http://www.suwaczki.com/tickers/k0kd82c3h1wyev5a.png
                            • 03.06.12, 20:44
                              Teraz ja składam raport!
                              30.05.2012 r. zaczęły mi odchodzić wody płodowe z jednego synka. Dostałam jedną dawkę sterydów, leżałam na porodówce ze skurczami i lekarze chcieli mnie przetrzymać chociaż jeden dzień, żeby podać chociaż drugą dawkę sterydów. Nie udało się... 31.05.2012 r. w 33 tyg. i 6 dni miałam robioną szybką cesarkę. Na świat przyszli najwspanialsi chłopcy: Mikołaj 1770 g, 44cm i Karol 1650 g, 44 cm. Mikołaj miał problemy z oddychaniem więc na początku miał wspomaganie ale na następny dzień już oddychał samodzielnie. Teraz chłopcy leżą w inkubatorach, a ja jestem już w domu.
                              Trzymajcie proszę kciuki, żeby było dobrze! Lekarze oczywiście nie udzielają szczegółowych informacji, tylko cały czas podkreślają, że to są wcześniaki i istnieje zagrożenie... więc żyjemy z mężem w ciągłym stresie.
                              Ale wierzę, że będzie dobrze!
                              • 03.06.12, 20:54
                                Asko84 dużo zdrowia dla twoich dzieciaczkow!!! Bądźcie silni, dzielni i pełni wiary, wszystko będzie dobrze!
                                • 04.06.12, 10:59
                                  asko84 - Gratuluje i trzymamy kciuki za twoje dzieciaczki smile bedzie dobrze, nie ma sie co denerwowac smile
                                • 08.06.12, 14:24
                                  Nie mogłaś zostać z dziećmi w szpitalu? Rany współczuję ci strasznie, że dzieciaczki musiały zostać a ty wyjść, chyba pękłoby mi serce. Na szczęście w szpitalu w którym leżałam mogłam zostać tak długo jak długo dzieci były na oddziale dla wcześniaków. Moje przyszły na świat 34 tyg i 1 dzień więc tak na prawdę są ciut starsze ciażowo niż twoje. Jesteśmy już w domku smile) Jeden z chłopców 2 doby był na wcześniakach a drugi 7. Wszystkie początkowe trudności przezwyciężył smile)
                                  Pozdrawiam i dużo zdrówka życzę.
                                  --
                                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                  • 09.06.12, 09:40
                                    asia-81 leżałam w szpitalu uniwersyteckim w Krakowie i niestety nie ma możliwości zostania tu z dziećmi, więc jak doszłam do siebie po cesarce to mnie wypisali do domu. Teraz dojeżdżamy z mężem codziennie do szpitala, dowozimy odciągnięty pokarm i siedzimy z maleństwami. Pomału zaczynamy je kangurować smile Na szczęście idzie wszystko do przodu i dzieci nie są już w inkubatorach smile asia-81 rzeczywiście niewiele wcześniej urodziłam przed tobą. Problem jest tylko w wadze, bo twoi chłopcy mieli ponad 2 kg, a moje były maleństwa... Mam nadzieję, że jak zaczną ssać, przybiorą na wadze, by ważyły ponad 2 kg to nas wypiszą... smile


                                    Dziewczyny napiszcie o waszej diecie.... bo w internecie pisze co innego, położna mówi co innego... Ja zrezygnowałam z większości rzeczy.
                                    • 09.06.12, 17:30
                                      Asko84 myślę, że dla wcześniaczków dieta mamy moze mieć większe znaczenie niż dla dzieciaczków urodzonych o czasie, dlatego najlepiej gdybyś porozmawiała z licencjonowanym doradcą laktacyjnym. Położne mogą mieć dziwne podejście do karmienia, mnie położna środowiskowa zaleciła dokarmianie glukozą wink)) Na pewno należy unikać największych alergenów i potraw ciężko strawnych i wzdymających. Ja ze względu na nietolerancję (u mnie i starszej córeczki) białka krowiego wykluczyłam wszystko co może je zawierać. Poza tym wykluczyłam alergeny które mnie czasem również szkodzą czyli cytrusy.
                                      Życzę wam powodzenia w karmieniu i trzymam za was kciuki!
                              • 05.06.12, 10:44
                                asko84, myślę, że lekarze są po prostu ostrożni, a Wy musicie wierzyć, że wszystko będzie dobrze, z historii jakie się czyta w necie wynika, że szanse na to są bardzo duże, tym bardziej, że z tego co piszesz chłopcy sobie super radzą choćby z oddychaniem! Oczywiście trzymamy kciuki!!! I życzę chłopcom jak najszybszego wyjścia na prostą i - do domku!
                                • 05.06.12, 13:11
                                  fotoforum.gazeta.pl/photo/8/ma/gi/ax3c/GsUAcdb2bmLQNHbmZA.jpg
                                  Cześć Dziewczyny. dość długo się nie odzywałam ale jestem tak pochłonięta macierzyństwem że ciągle stoję przy łóżeczku i przyglądam się moim dzieciaczkomsmile)) Trzymam bardzo mocno kciuki za Wasze pociechy żeby zdrowo i szczęśliwie wróciły ze szpitala do domu a te które są jeszcze w brzuszkach żeby pozostały tam jak najdłużej. Moje maluchy już mają ponad 2 miesiące. Są przekochane. Jedzą i rosną jak na drożdżach. piszcie jak Wasze dzieciaczki i jak sobie radzicie jako podwójne lub potrójne mamy. Pozdrawiam.


                                  • 06.06.12, 09:29
                                    asko84, gratuluję pięknych chłopaków. trzymam kciuki, żeby sobie dobrze radzili i pięknie przyrastali na wadze. Pozdrowienia dla Twoich bąbli od moich chłopaków! kiss
                                  • 06.06.12, 10:23
                                    Kurek109 napisz jak to jest mieć już 2-miesięczne maluchysmile
                                    Karmię wyłącznie piersią, więc w praktyce nie robię prawie nic innego... no chyba, że maluchy piją jednocześnie, to wtedy jest chwilkawink Żarłoczki szybciutko rosną i mają już coraz dłuższe okresy czuwania a ja cały czas kombinuję, jak zająć ich uwagę jak najdłużej bez noszenia. Dzisiaj zamawiam huśtawkę elektryczną, może się uda?! Mały niestety dosyć dotkliwie przeżywa każdą kupkę i pręży się od bączków... na szczęście nie ma żadnych objawów typu wysypka czy śluz w kupce, więc mam nadzieję, że nic z diety mu nie szkodzi, tylko po prostu rozwija się brzuszek.
                                    Cóż a w nocy od kilku dni mam czasami zamiar zwiać gdzie pieprz rośnie wink ciekawe czy którąś mamę bliźniaków bym tam spotkała smile mam nadzieję, że uda się moje słodziaki niebawem troszkę unormować.
                                    Nasza starsza córeczka zakochana w maluszkach, tak samo jak przed porodem i bardzo pomaga, chociaż wie, że jest mnóstwo ograniczeń, jeśli chodzi o maluszki.
                                    A najważniejsze, że to najukochańsze kruszynki na świecie i pachną jak 100% szczęście!
                                    Jeśli macie jakieś swoje patenty na bliźniacze kryzysy to dzielcie się. Dam znać jak spisuje się huśtawka, mam zamiar też kupić chustę, jutro poproszę bratową, żeby pokazała mi jak można nosić takie maluszki (póki co osobno).
                                    Pozdrawiam gorąco wszystkie trójpaki i rozpakowanesmile))
                                    • 06.06.12, 10:25
                                      ops! gdzieś urwał się początek mojego postu: Moja parka dziś kończy 3 tygodniesmile
                                    • 06.06.12, 21:07
                                      Moi chłopacy mają miesiąc. Jeśli chodzi o patenty na bliźniaki, to u mnie dobrze sprawdza się suszarka do włosów, leżaczki-bujaczki, smoczki i poduszka do karmienia jednoczesnego. Chętnie poznam też inne sposoby, więc dzielcie się! smile
                                      • 07.06.12, 21:28
                                        Ja Wam powiem dziewczyny że moje 2-miesięczne bliźniaki są chyba zbyt grzeczne. Na ręce biorę je tylko do karmienia tak to leżą tylko i wyłącznie w łóżeczku na razie jeszcze w jednym. bardzo dużo śpią, mało płaczą jedzą co 4 godz. w nocy potrafią wytrzymać 6godz. tak że radzę sobie sama i co ciekawe chodzę WYSPANA. Aż się boję że ta bajka się skończy:-o , co ma być to będzie. Dzieciaczki są przekochane i co najważniejsze ZDROWIUTKIEsmile))))
                                        • 08.06.12, 12:34
                                          Kurek, naprawdę Ci zazdroszczę! Moje dzieci muszą jeść najdalej co 3 godz. z uwagi na niską wagę. W nocy też. sad Czasem dopominają się co 2,5, a czasem muszę ich budzić.
                                      • 08.06.12, 17:32
                                        Zuzka mam te same sposoby, tylko ja chyba mam gorszą poduszkę - taka z kuleczkami, a ty o ile się nie mylę chyba zamawiałaś twardą.
                                        Właśnie testujemy na Leosiu chuśtawkę i zdaje się że strzał w 10! allegro.pl/bright-starts-hustawka-hybrydowa-slonik-wkladka-i2372208722.html Na smoczki zdecydowałam się kilka dni temu, chociaż myślałam, że dam radę, ale jak maluchy zaczęły wisieć na mnie 24h na dobę, to wymiękłamcrying
                                        U mnie się świetnie sprawdzają też spacery. Króliki jedzą mniej więcej co 2h, więc wychodzimy na ok. 1,5h i cały spacer przesypiają, a ja pchając wózek pod górkę mam nadzieję stracić jeszcze te 4 kg wink
                                        Dziewczyny napiszcie jak wygląda w waszym wykonaniu dieta mam karmiących. Ja poza mlekiem w każdej nawet śladowej postaci, wykluczyłam jeszcze pomidory, cytrusy i słodycze. Tłustych rzeczy i tak nie jadłam, ale strasznie tęsknię za pomidorami. Poza tym jem sporo jabłek i chyba testowo odstawię je na 3 dni, żeby sprawdzić, czy dzieciaczki będą się mniej prężyć podczas wiadomo czego wink)
                                        • 10.06.12, 21:24
                                          Jeśli chodzi o dietę, to myślę, że wykluczanie z góry wielu produktów nie jest najlepszym pomysłem. Produkowanie pokarmu jest bardzo obciążające dla organizmu kobiety, nawet bardziej niż ciąża, a my przecież karmimy dwójkę dzieci. Uważam, że rozsądne jest unikanie potraw ciężkostrawnych i wzdymających oraz ostrożne postępowanie z typowymi alergenami (cytrusy, owoce pestkowe, kakao, orzechy itp.). Ja staram się też być ostrożna z przetworami mlecznymi (jeden dziennie). Poza tym jem normalnie. Uważam też, że każde dziecko może reagować inaczej, więc trzeba po prostu obserwować swoje dziecko, żeby się zorientować, co mu ewentualnie szkodzi.
                              • 06.06.12, 09:53
                                Asko84 Gratulujemy chłopaków i trzymamy kciuki, żeby szybciutko i zdrowo rośli a za Ciebie, żebyś się nie martwiła, bo będzie dobrze! smile
                                • 06.06.12, 13:44

                                  Dzięki forumowe cioteczki )
                                  Jesteśmy w domu )))))) od wczoraj. Chłopcy mają po półtora tygodnia i powiem wam, że nie jest tak źle nie chodzę specjalnie niedospana, wiadomo inny tryb życia na razie bo to noworodki i te 3 razy wstaję do karmienia ale na prawdę myślałam ze będzie gorzej. Od pierwszych chwil ostro ich synchronizuję i póki co nam to wychodzi. Jeden z chłopców budzi się szybciej więc go karmię i przewijam w pierwszej kolejnosci a póżniej biorę się za tego co śpi i czy mu się podoba czy nie jest karmiony również w związku z tym, te 3 godziny od karmienia do karmienia obaj przesypiają z zegarkiem w ręku, czasem dłuzej pociągną. Ten drugi synek jest większym śpioszkiem i póki byliśmy we dwoje - bo mniejszy leżal 7 dni na innym oddziale dla wcześniaków to w ogóle czułam się jak królowa bo przesypiał mi w nocy ciurkiem nawet do 5 godzin. Jak dołączył drugi to już nie jest tak dobrze bo głodomor mały domaga się karmienia częściej.
                                  Wczoraj była pierwsza kąpiel również na spokojnie. Chłopcy zrelaksowani - rozwaleni w waniece. Nie podoba im sie za to obrabianie pępków
                                  Ja doszłam już do siebie, ale cc to dla mnie masakra. 3 doby wyjęte z życiorysu, nie można się doprosić o środki przeciwbólowe, zjadłam tam chyba z 3 pudełka swojego na paracetamolu na lewo bo nie mogłam wytrzymać. Z łóżka zwalili mnie po 6 godzinach, po 8 stałam już pod prysznicem. To nieludzkie normalnie. Po innych równie inwazyjnych operacjach człowiek ma czas się zregenerować a tu jazda od początku, zero pomocy przy dzieciach. Ech ... dobrze że ma to już za sobą. I nie chciałabym przeżywać po raz kolejny. Chociaż chciałabym chyba jeszcze dzidziusia ) ale niech rodzi mój mąż !!!
                                  Która następna w kolejce?
                                  Później poczytam co u was, idę coś na obiadek przygotować póki chłopcy śpią.

                                  --
                                  <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                  • 11.06.12, 19:12
                                    a ja jutro mam sie zgłosic na oddział sad wyniki moczu i fosfataza alkaliczna mi źle wyszły plus do tego cisnienie mi skacze....maja mi porobic wszystkie badania i moze mnie wypuszcza jak wszystko bedzie dobrze...chociaż strasza mnie znajomi ze pewnie juz do konca mnie zostawią (nawet jak bedzie wszystko ok)zeby miec mnie na obserwacji bo to juz 36 tydzien....
                                    • 12.06.12, 15:41
                                      Olek gdzie ty marzysz o wyjściu smile) owszem wyjdziesz ale już z bąbelkami pod pachą smile) powodzenia i czekamy na kolejne bliźniaki.
                                      Moje wczoraj skończyły 2 tygodnie - rany jak ten czas leci. I po raz pierwszy zostawiłam ich z tatusiem a z starszakiem poszliśmy na przysłowiową kawę smile) Dzieci oczywiscie nakarmiłam - 2 godziny później lecę do domu a tu ... moje brzdące śpią słodko od kiedy wyszłam, a tatuś przed kompem smile to się pozajmował smile)
                                      Ale wiecie co ... ??? Jak cudnie się chodzi bez brzucha z przodu, bez zadyszki, bez skurczy. Czuję się lekka jak piórko.
                                      Dobra zmykam, zaraz położna ma do nas zajrzeć smile)


                                      --
                                      <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                                      • 16.06.12, 07:55
                                        Moje słodziaki kończą dzisiaj pierwszy miesiącsmile Świetnie im idzie przybieranie na wadze i rozczulanie dorosłych smile Mamy już w miarę wyregulowany tryb dnia i nocy, budzą się w nocy o mniej więcej stałych porach, przy czym po kąpieli i karmieniu przesypiają po 4 godziny smile)) Pewnie czeka nas jeszcze wiele rewolucji, ale muszę przyznać, że jestem mile zaskoczona, bo nawet przy prężących się brzuszkach jestem w stanie opanować sama całą ferajnę i z dnia na dzień sprawia mi to więcej frajdy (co nie znaczy, że nie marzę o wyjściu na porządny masaż wink
                                        Dzisiaj wybieramy się całą rodzinką na ulubione sorbetowe lody mojej starszej córeczki, dumny tata będzie szpanował bliźniakami a ja z młodą będę się przytulać i opowiadać sobie babskie sekrety wink
          • 20.06.12, 17:46
            A u nas w wątku - smak ciszy... smile
            • 22.06.12, 14:25
              Mamuśki pozajmowane "słodkimi" obowiązkami smile)

              Moje bączki skończą w poniedziałek 4 tygodnie. Mąż wrócił do pracy i jestem z nimi sama i całkiem spokojnie póki co sobie z nimi radzę. Tak na prawdę są mało wymagający pełne brzuszki i sucha pieluszka to jedyne czego oczekują ) zaczynają mieć krótkie stany aktywności. Ładnie przybierają na wadze - ważymy ich raz w tygodniu. Do piersi przystawiam obu - młodszy i mniejszy ładnie ssie, za to drugi ten większy masakra... po jego karmieniu jestem zlana mlekiem po kolana. Synuś przysysa się do piersi zassie 2-3 razy i puszcza pierś a mleko sie leeejjjjeee. Po czym znowu łapie zassa 3-4 razy i puszcza a mi się leje po brzuchu i tak w kółko. Od początku gorzej ssał, wolniej i leniwiej - mam nadzieję, że z czasem będzie ssał fefektywniej. Dodatkowo ściągam melko laktatorem i podaję im z butelki. Od wczoraj fanem mojego mleka jest też starszy syn ) ściągnełam mu 200 ml i ku mojemu zdziwieniu wciągnał to "nosem" )
              dziś po przedszkolu również zażyczył sobie porcyjkę )
              Mleka mam więc mu nie żałuję ) zamówienie złożył również mój mąż ;0)
              Dalej stosuję metodę, że jak jeden się budzi to wybudzam drugiego i na prawdę sprawdza mi się to. Czasem któryś dłużej nie śpi, albo wybudzi się miedzy karmieniem butelkowym to podaję pierś i śpi dalej. Jem wszystko: truskawki,młodą kapustę i czereśnie dzieci kolek nie mają i zaczynają obrastać tłuszczykiem
              Jedyne co mi dokucza to brak dłuższego spania w nocy - najdłuższa przerwa to 4 - 4 i pół godziny maks jak śpią, ale zanim obsłuże dwójkę i wrócę do łóżka to ok godziny mija i tego nieprzerwanego snu nocnego mi brakuje.
              Poza tym zaczynają się wybudzać wzajemnie. Do tej pory spali jak susły i nic im nie przeszkadzało, a teraz jak któryś przy zmianie pieluchy lub zanim przystawię do piersi lub butelki głośniej zapłacze to ten drugi w kołysce zaczyna się kręcić i coraz częsciej budzić.
              Za jakiś miesiąc mamy zamiar zmienić mieszkanie na więsze i wtedy każdy już pójdzie do swojego pokoju. Mam nadzieję, że niedługo też zaczną przesypiać nocki - czego i wam dziewczyny życzę.
              W pon mamy wizytę u neurologa - mam nadzieję, ze do niczego się nie przyczepi bo na poczatku wydawało mi się ze ten mniejszy synus ma lekka asymetrię ale teraz juz tego nie widze. Zobaczymy ...
              Co d o wózka jestem MEGA ZADOWOLONA jest leciutki, zgrabniutki, lekko się podbija, zwrotny. Prowadzi się nie gorzej niż dobry wózek pojedynczy co nie zmienia faktu ze uważam że jego cena jest przesadzona - moze z czasem to przeboleję smile i nie będę myśleć ze zdarli ze mnie tyle kasy uncertain
              Co u was dziewczyny? Dla mnie jeszcze wyjście z nim i z domu jest czasochłonne i wyczerpujące smile jednego karmię, drugi w tym czasie kupa. Przewijam drugiego to ten pierwszy uleje i ma czkawkę. Podaje piers to przy piersi kupa i tak wychodzenie trwa dobrą godzinę. Wybranie się gdzieś na czas graniczy z cudem.

              Pozdrawiam was ciepło. Zoe co u ciebie kochana???

              --
              <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
              • 22.06.12, 15:13
                cześć dziewczynysmile
                Ja nadal w trójpaku. 12.06 trafiłam do szpitala z bólami w podbrzuszu i krzyżowymi. kroplówkami z magnezem załagodzili sytuację, skurcze się uspokoiły i od 20.06 jestem z powrotem w domu. Czekam na dalszy rozwój bo mam rodzić sn więc wszystko w swoim czasie.
                teraz już czuję się bezpieczniej bo skończyłam 36 tc i mam nadzieję że dzieci powinny być już na tyle dojrzałe by móc sobie już poradzić po tej "naszej stronie". Oby tak było. Maluszki według USG ważą po 2400g. jeden niestety ma nieco zmniejszoną ilość wód płodowych czym bardzo sie przejęłam i martwie sad
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                • 22.06.12, 18:57
                  Ja też jeszcze 3w1, dziś kończę 37 tc, do szpitala mam się zgłosić w następną sobotę, czyli po skończonym 38tc - oczywiście o ile wcześniej nic się nie zacznie dziać.
                  Ciężko jest, żeby się przewrócić z boku na bok muszę sobie pomagać rękami i przerzucić brzuch wink. Nogi puchną. Ale zaciskam zęby.

                  Asia - super poczytać, co u Was smile, niech się dalej układa jak najlepiej!
                  • 23.06.12, 22:15
                    Dziewczyny ale wytrwałe i dzielne jesteście jak na blixniacze ciężarówki oczywiście smile) spokojnie dzieciaczki dadzą sobie radę - moje 34 i 1 dzień oddychały samodzielnie i bez większych problemów, takze głowa do góry i spokojnie smile)
                    Moje bąki w oczach nabierają tłuszczyku. Mam wrazenie ze tyją w nocy bo jak rano po nocy wyciągam ich z rożków to są coraz bardziej puciaci smile)
                    Z resztą wieczorem są pachnący i wykąpani a rano po nocy pozalewani mlekiem, śmierdziuchy od ulewania nadają się do kolejnej kąpieli smile) dzioby poklejone mlekiem - słodziaki moje smile) i myjemy się na przewijaku w ramach porannej toalety i ubieramy w strój inny niż pajacyki piżamki.
                    Dalej mieszczą się w rozmiary 50 i 56.

                    --
                    <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/34bwkw7iazvu5z1a.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a>
                    • 26.06.12, 17:24
                      13 czerwca urodziły sie moje dziewczyny smile Zuzia 2000g i Madzia 2930g. dopiero dzis wyszlysmy ze szpitala poniewaz u mnie byly pewne komplikacje przy cesarce a potem moje pannice zlapały bakterie sad. ale juz jestesmy w domu i cieszymy sie soba smile
                      • 26.06.12, 23:10
                        olek Gratuluje!!! fajnie że już w domku jesteście smile a w którym tygodniu ciąży rodziłaś? to był planowany termin cc? spora różnica między dziewczynkami - czyżby to była ciąża jednojajowa? najważniejsze że już zdrowe smile pozdrawiam i życzę dużo spokoju.
                        ja 12 czerwca trafiłam do szpitala z dosyć silnymi skurczami ale opanowali je dzięki kroplówce z magnezem, przetrzymali mnie 8 dni na patologi ciąży i teraz w domu jestem i czekam aż się zacznie na poważnie bo rodzę sn. także trzymajcie kciuki żeby mi sił nie zabrakło wink
                        --
                        http://www.suwaczki.com/tickers/f2w3dqk3n0g7uakg.png
                        • 27.06.12, 07:49
                          olek19871 gratulacje!!! Napisz za jakiś czas, jak sobie radzisz smile Powodzenia życzę!

                          A dla jeszcze zapakowanych życzę dużo sił!!! smile

                          Ja próbuję opanować sytuację w domu smile Najgorzej jest uregulować sprawę karmienia, ponieważ nie wystarcza mi mojego pokarmu dla dwójki... muszą być więc ok dwa razy na dobę dokarmiane sztucznym...
                          • 27.06.12, 11:51
                            Olek, gratulacje!!! smile Powodzenia w regulowaniu sytuacji w domu! kiss

                            Asko, też polecam jak najczęstsze przystawianie dzieci i dbanie, żeby prawidłowo chwytały - im więcej otoczki mają w buzi, tym bardziej pobudzają laktację. Ja jeszcze robię tak, że po skończonym karmieniu jeszcze odciągam pokarm laktatorem. Nawet jak nic nie leci, to i tak trzymam laktator kilka minut - właśnie żeby pobudzić laktację. Cały czas trochę się obawiam, na jak długo wystarczy mi pokarmu dla dwójki dzieci, ale jak na razie wystarcza. Chłopaki mają 7 tygodni i nie dostają ani kropli sztucznego mleka. smile
                        • 27.06.12, 08:42
                          w 36 tyg rodziłam przez cc, do szpitala trafilam z wysokim cisnieniem i lezałam 1 dzien na patologi.13 czerwca odrazu wzieli mnie na ciecie bo okazalo sie ze mam silne zatrucie ciazowe. moje dziewczyny wagowo malo sie roznily, przez ostatnie 5 tyg jedna zaczela podjadac druga. dziewczynki podobne sa bardzo do siebie ale nie jednojajowe smile
                          • 27.06.12, 11:08
                            Olek gratulacje! To ta większa całkiem duża jak na 36 tydz., a mniejsza wcale nie taka malutka, życzę całej trójce dużo zdrówkasmile

                            Asko nie martw się o pokarm, jeśli chcesz karmić przystawiaj dzieciaczki najczęściej jak się da, nawet jeśli tylko sobie mają pociumkać, dzięki temu szybko zwiększy się ilość mleczka, a maluchy będą przybierać jak szalonesmile

                            U nas dzieciaki coraz częściej robią razem to samo, szczególnie jeśli chodzi o kupki, jedzenie i prężenie brzuszków w akompaniamencie odgłosów paszczowych wink Malutki niestety ma wysypkę, na liście produktów podejrzanych są jajka, pomidory, jabłka i soja.

                            pozdrawiam wszystkie multimamysmile
                            • 27.06.12, 12:27
                              Gratuluję serdecznie i życzę powodzenia w dalszym uczeniu się siebie smile!
                              • 05.07.12, 09:29
                                Hellooo ....
                                straszna posucha na naszym forum, zaglądam codziennie a tu cisza. Piszcie co u was.

                                A ja tym razem z pytaniem do rozpakowanych, które już szczepiły dzieciaki p/rota witusom. Jakie były reakcje waszych dzieciaczków na szczepionkę? No i którą wybrałyście w 2 czy 3 dawkach. Moje słodziaki ciągle jeszcze prężą brzuszki i przeżywają płaczliwie rozwój jelitek. Wprawdzie nie jest to typowa kolka, ale pediatra powiedział, żeby jeszcze troszkę poczekać ze szczepionką, bo objawy mogą się nasilić.

                                Poza tym moje maluszki (wczoraj im stuknęło 7 tyg.) wyostrzyły już zmysły na wszystko co ich otacza, w tym na siebie nawzajem. Mały odwzajemnia uśmiechy, a malutka chyba jeszcze nie do końca świadomie. Dzieciaki rano i popołudniu do wieczora robią wszystko razem i póki nie zaczną razem płakać to wszystko jest super wink
                                Mój chłopak jest na twarzy i szyjce cały obsypany malutkimi kropeczkami (część czerwonych a część jak gęsia skórka bezbarwne), idę się dzisiaj upewnić czy to potówki czy czasem nie jakaś wysypka uncertain A panna cera jak marzenie, ani jednej kropki. Ciekawe czy ją to dopiero czeka, czy taka jej uroda?

                                A gdyby któraś nierozpakowana mama decydowała się na wózek, to z czystym sumieniem mogę polecić abc design Zoom. Jest naprawdę super, zaliczyłam nim już masę aptek, sklepików, wąskich wertepowych uliczek i własne wąskie drzwi na taras - wjeżdża wszędzie i jest bardzo skrętny. Do tego bezproblemowo się składa, jedyna jak na razie wada: stelaż nie należy do najlżejszych, jak wnoszę do domu gondolkę, to w drugiej ręce nie dam razy stelaża.

                                • 17.07.12, 12:52
                                  hej mamuski smile co tutaj tak cicho?? nie słychac nic o nowych "rozpakowanych" bo o tych juz z dziecmi to sie nie dziwie bo roboty troche jest :p chociaz przydałoby sie troche tematów porównujących wychowywanie bliźniaków.... u mnie dziewczyny skonczyly miesiac i juz zaczynaja pokazywac pazurki smile jak wstaja o 6 na karmienie tak do godziny 9 lub 12 rano nie spią tylko marudza!takze do poludnia co moglabym sie wziac na sprzatanie lub za obiad nie mam czasu bo trzeba albo je nosic, albo latac z pokoju do pokoju bo placza na zmiane....po poludniu nie powiem, spia ladnie, tylko na butle sie budza co 3 godziny... jak spia wasze dzieciaczki??karmicie piersia? u mnie niestety od poczatku nie dalo rady a potem dziewczyny nie chcialy ciagnac i pokarm mi zanikl sad chociaz jak mysle ze mialabym karmic piersia to chyba juz na nic nie mialabym czasu, bo bym tylko karmila i przewijała na zmiane hehe...
                                  mam nadzieje ze kazda z nas znajdzie chwile od czasu do czasu zeby podzielic sie ze wszystkimi dobrymi radami smile Pozdrawiam wszystkie te rozpakowane jak i te jeszcze nie smile
                                  • 19.07.12, 15:08
                                    Cześć dziewczyny, my zaliczyliśmy dzisiaj pierwsze szczepienie w przychodni, a przed wczoraj pierwsze badanie krwi. No muszę przyznać, że matka z dwójką szkrabów budzi w ludziach prawdziwych samarytanów i chociaż nastawiałam się na prawdziwy hardcore, to dzięki pomocy i przychylności innych było całkiem znośnie. Karmienie piersią podczas zastrzyków i pobierania krwi z paluszków okazało się lekiem na całe zło. O ile przy pobieraniu musiałam przekonać pielęgniarkę do tego żeby pobierała podczas karmienia, to już przy szczepieniu nasza lekarka sama zaproponowałasmile
                                    Pozdrawiam wszystkie dzielne dzieciaczki i ich dzielne mamywink
                                    • 20.07.12, 02:33
                                      Hej dziewczyny! Moi chłopcy właśnie skończyli 7 tygodni i rzeczywiście ciężko jest znaleźć czas, żeby tu coś napisać smile Walczymy ciągle z gazami (chłopcy prężą się i popłakują, więc trzeba ich uspokajać, a zwykle najlepiej skutkuje noszenie na rękach smile ) Ostatnio bywają też chwile ciągłego wrzasku, zwłaszcza, gdy dotyczy dwójki to nie wiadomo za którego się zabrać... Herbatka koperkowa niewiele pomaga... Karmię piersią, ale nie wystarcza mi pokarmu, więc kilka razy na dobę muszę dokarmiać sztucznym... Po karmieniu staram się jeszcze odciągać pokarm, żeby pobudzić produkcję smile Nie ma jakichś kolosalnych efektów, ale jestem wytrwała smile
                                      Badanie oczu (to dopiero straszne przejście dla rodziców... kto ma wcześniaki, ten wie brrrr... nie chcę tego wspominać) i krwi mamy już za sobą smile Karol ma anemię więc wspomagamy się żelazem smile
                                      Dziewczyny nierozpakowane! Piszcie co tam u was!!! Też jestem ciekawa, jak wam idzie!
                                      • 20.07.12, 08:08
                                        asko84 współczuję "gazowych" dolegliwości, u nas to też zmora każdego dniasad ale już jest znacznie lepiej, więc mogę podzielić się naszymi patentami: leżenie na brzuszkach i spanie na brzuszkach ale tylko w ciągu dnia, czasami podkładam wałeczek z kocyka pod brzuszek; probiotyk biogaja, 3-4 razy dziennie masaże brzuszka a doraźnie sab simplex, i ... kateter rektalny, czyli mówiąc wprost rureczka do pupki. Do tej ostatniej metody musiałam się przekonać, bo wydawała mi się barbarzyńska, ale muszę przyznać, że jest w 100% skuteczna, trzeba tylko zorientować się kiedy i jak stosować.
                                        A jeśli chodzi o herbatkę koperkową, to jeśli masz taką rozpuszczalną z glukozą albo laktozą, to możliwe, że jeszcze pogarsza sprawę, bo cukier powoduje wzdęciasad
                                        Jakbyś tak miała jeszcze chwilkę, to napisz proszę, co tak strasznego jest w tym badaniu oczek. Ta wizyta dopiero przed nami, ale może powinnam poszukać kogoś do pomocy, zanim sytuacja mnie przerośnie?!
                                        Trzymajcie się cieplutkosmile

                                        • 24.07.12, 02:49
                                          aszka_74 niestety nie mogę zmusić moich chłopców do leżenia na brzuszkach... Jak tylko ich przełożę to zaczyna się straszny wrzask. Potrzymam ich tak chwilkę i muszę wracać na boczek. Teraz próbujemy wody koperkowej, może coś pomoże... Dotychczas sama parzyłam herbatkę koperkową (nie korzystałam z tych gotowych), ale nie było żadnego rezultatu... Pierwszy raz słyszę o tych rureczkach do pupy smile ale wydaje mi się to straszne... smile
                                          A co do badania oczu to lekarz nakłada na gałki oczne takie jakby metalowe szczypce... Ty w tym czasie trzymasz główkę dziecka... Lekarz zabronił mi patrzeć, bo powiedział, że jest to zbyt drastyczne dla rodzica... Ja nie patrzyłam smile ale mój mąż, który stał obok z drugim dzieckiem oczywiście zerkał smile
                                          • 04.08.12, 14:14
                                            mam pytanie do mam karmiacych butelką...otoż, czy wasze maluchy budza sie w nocy na karmienie?? moje panny maja 7 tygodni i duzo ludzi mi mowi ze nie powinny sie juz budzic...czy mozna zastapic w nocy butle z mlekiem?? macie jakies sposoby?? male dostaja jesc koło 21 i budza sie ok 1 i 4 w nocy.... próbowalam herbatka koperkowa zastapic ale nie daje rady, jest wtedy jeden wielki ryk!! pomozcie jak przez to przeszlyscie lub cos slyszalyscie....
                                            • 04.08.12, 16:19
                                              olek19871 moi chłopcy mają 9 tygodni i też budzą się na karmienie około północy i później około 4... Teraz to i tak budzą się co 4 godziny w nocy, ale jeszcze trzy tygodnie temu budzili się jak w zegarku, co trzy godziny... Wydaje mi się, że z czasem sami zaczną sobie wydłużać czas spania. Najważniejsze, żeby ich w nocy nie rozbudzać całkowicie (czyli np nie włączać dużego światła, nie mówić głośno, nie bawić się z dzieckiem... ) smile W jednej książce czytałam, że jak się chce wyeliminować któryś nocny posiłek to należy stopniowo zmniejszać ilość pokarmu podawanego w tym karmieniu smile Nie wiem niestety, czy ta metoda jest skuteczna. Ja się nie przejmuję i zostawiam pory jedzenia chłopcom smile liczę, że sami sobie wydłużą przerwy między karmieniami i nie poganiam ich z tym smile
                                              • 05.08.12, 18:29
                                                asko84 a ile waza juz twoi chlopcy?? moze masz racje i same zaczna dluzej spac....poczekam jeszcze troche i zobacze jak to bedzie smile ja slyszalam tez ze mleczko mozna zastapic woda z glukoza ale znowy czytalam ze nie powinno sie przyzwyczajac dzieci do cukru, narazie poje je herbatka hippa, ale w nocy nie daje rezultatów w zastapieniu mleka...
                                                • 07.08.12, 03:09
                                                  Hura! Właśnie dziś mija pierwsza noc, kiedy chłopcy zrobili sobie 6-godzinną przerwę od jedzenia smile
                                                  olek