Dodaj do ulubionych

Bliźniaki jesień-zima 2012

19.03.12, 21:38
Witam Serdecznie,

jestem debiutującą przyszła mamą bliźniaków dwujajowych.Na maluszki czekaliśmy prawie 3 lata,a udało się w pierwszym cyklu u nowego lekarza z Femarą i Fostimonem,wcześnie tylko stymulacja clo.
Termin mam mieć na 20 października 2012,ale jeśli maluchy będą rozwijać się prawidłowo,ciążą zostanie rozwiązana pod koniec września.Wstępnie planowane cc.
13 kwietnia jedziemy na usg genetyczne do Szczecina.Póki co ciąża przebiega prawidłowo i bez niemiłych niespodzianek oraz typowych objawów ciążowych co na początku mnie martwiło,ale po zobaczeni pulsujących serduszek jestem spokojna.

Zapraszam inne mamy spodziewające się dwóch i więcej szczęść.
Pozdrawiam

--
http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
Edytor zaawansowany
  • mysza_kk 20.03.12, 18:45

    Witam,
    dołączam się smile u nas termin bardzo podobny, 24 października. Muszę jakoś przetrwać ten czas choć nie bardzo jeszcze sobie to wyobrażam. Niestety zaleceniem lekarza od samego początku - leżenie.
  • kalala85 28.03.12, 17:44
    Witajcie drogie mamy!
    Właśnie zaczął mi się 14 tydz ciąży. Termin obliczony wg pojedynczego płodu to 29 wrzesnia.
    Skoro jednak są dwa bobasy, na pewno rozwiązanie bedzie wczesniej... Licze na sierpien.
    Mam juz 5 letnia córeczke. Pół roku staraliśmy sie o kolejną dzidzię, no i wyszły 2 smile
    Pierwszy poród miałam ciężki, ale naturalny. Teraz zastanawiam się nad cesarka, ze wzgledu na bezpieczenstwo dzieci. Nie wiem, jak poruszyc ten temat z ginekologiem, nie chce zeby pomyslal, ze chce uniknąć bólu.... U nas w szpitalu cesarki są ostatecznościa, a ja nie chce czekac do ostatniego miesiaca z decyzja. Jak najlepiej rozpoczac z ginem rozmowe?
    Poradzcie cos...
    Pozdrawiam,
    http://dziecko.haczewski.pl/suwaczek/2011/12/28/27.png
  • aszka_74 28.03.12, 19:34
    kalala85 tak tu po sąsiedzku zaglądnęłam i widzę, że masz podobny dylemat jak ja, tyle że ja już rozmawiałam z ginką i wiem, że będzie cc. Po pierwszym porodzie, też ze względu na dzieciaczki bałabym się porodu sn. Boję się cc, a w szczególności znieczulenia (! to taka moja fobia) i późniejszego dochodzenia do siebie, ale najważniejsze są maluchysmile Myślę, że najlepiej wcześniej wybadać jakie jest zdanie lekarza na ten temat, żeby w razie czego można było go jeszcze zmienić. W szpitalu, który wybrałam, też z tego co wiem promuje się porody sn, ale moja lekarka powiedziała, że będzie cc (co mnie uspokoiło). Myślę, że przy ciąży bliźniaczej lekarze nie chcą ryzykować, w końcu to i tak ciąża zwiększonego ryzyka.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/zpbnuay3n1dcfvgz.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/9ewnkw7i3qdod412.png
  • kalala85 28.03.12, 21:32
    Dzieki za odpowiedz, kolejna wizyte mam 18 kwietnia, wiec pogadam z lekarzem. Powiem o moich obawach i moze mnie zrozumie...
    Niby wybor opcji porodu nie powinien byc trudny, ba sa tylko dwie opcje.... a jednak, od kilku dni o niczym innym nie mysle.
    Pozdrawiam serdecznie i życze szybkiego powrotu do normalnych obrotów po cc smile
  • jego-kurka 29.03.12, 00:53
    Serdecznie witam,bo już się zmartwiłam,że jest nas tak malutko
    a 3 to taka mała gromadka,więc będzie raźniej

    Ja jestem na etapie zmiany lekarza prowadzącego ciąże z polecenia mojego wcześniejszego gina,któremu ciąże zawdzięczam.Wizytę mam 3 kwietnia i liczę,że tam się sporo dowiem.Również będę sugerować mu cesarkę,choć przy ciąży bliźniaczej z tego co słyszałam u nas w szpitalu nie traktują tego ,jak ostateczność,więc to mi ułatwia rozpoczęcie tematu.

    Jak wasze samopoczucie?Jak objawy ciążowe?

    Ja czuję się nieprzyzwoicie rewelacyjniesmilena co nie narzekam.Jedynym utrapieniem jest bezsenność ,z którą nie umiem sobie poradzić.Odebrałam też dziś morfologie i poleciała mi troszkę w dól,poczytałam w necie ,że mogą to być początki anemii,ale niech lekarz się na ten temat wypowie.
    Brzuszka jeszcze nie mam i nie mogę się na niego doczekać,zresztą ,jak wszyscy wokół,bo co to za ciężarna bez piłeczki.
    A jak u was?brzuszek jest już widoczny?
    Pozdrawiam ciepło





    --
    http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
  • mysza_kk 29.03.12, 08:56
    Witam,
    zazdroszczę dobrego samopoczucia, u mnie jest tak sobie, pewnie na dolegliwości fizyczne nie mam co narzekać, nie wymiotuje tylko mam mdłości i bóle głowy.
    Gorzej niestety u mnie z psychiką. Siedzenie samej w domu każdego dnia, brak kontaktu z ludźmi jest dla mnie przytłaczające i depresyjne. Co gorsza niestety wpływ na to ma moje "ostatnie doświadczenie" związane z moim synkiem który nie żyje.
    Teraz jak to mój lekarz mówi "to nowe rozdanie i nic dwa razy się nie zdarza" a ja mimo wielkich nadziei strasznie się boje.
    Chyba dlatego pierwszy raz zapisałam się na jakieś forum, może WY pomożecie mi przejść i uwierzyć że musi być dobrze.

    Strasznie się ucieszyłam, że ktoś pojawił się z podobnym terminem porodu, jakoś raźniej się poczułam smile
    Teraz muszę się ostatni raz przełamać i sprzedać zakupiony w zeszłym roku wózek. Może wtedy będzie juz z górki ?
    Serdecznie pozdrawiam
  • kalala85 29.03.12, 09:08
    Czesc,
    Nie bylam w Twojej sytuacji, ale moja znajoma w bardzo podobnej. Moge Ci jedynie napisac, jak ona przez To przeszla. Pierwsza corke urodzila w wieku 23 lat. Po 10 latach zaczela starac sie o kolejne dziecko. Kilka razy poronila. W koncu udalo sie, dlugo oczekiwane dzidzi... w 7 mcu ciąży, przestala czuc ruchy... cesarka, i niestety dzidzi juz nie zyla. Byla bardzo zalamana. Dlugo dochodzila do siebie. Ale po 2 latach ponownie zaszla w ciaze, bardzo sie bala cale 9 mcy w niepewnosci. Dzis jej coreczka ma 6 lat, jest zdrowa i sliczna.
    WIem, ze to co napisalam , jest smutne. ALe moze warto posluchac lekarza, bo z pewnoscia ma racje! Jestes juz w ciazy wiec jedyne co mozesz zrobic dobrego dla siebie i nie tylko , to myslec o pozytywach, nie doszukiwac sie problemow, ktorych nie ma i zaufac lekarzowi. Badz spokojna, bedzie OK, niedlugo zostaniesz SUPERMUM!
    http://www.suwaczek.pl/cache/581798d708.png
  • kalala85 29.03.12, 08:58
    Niedługo będzie nas z pewnością więcej smile
    Ja podobnie jak Ty czuję się bardzo dobrze, nie mam żadnych nudności, czy wzmożonego apetytu smile Dokucza mi jednak w przeciwieństwie do Ciebie nadmierna senność. W nocy wiadomo, biegam do toalety, ale w dzień mogłabym zasnać na stojąco. Poza tym czuje sie słabo, szybko się męczę, a to dopiero początek ciąży... Z pierwszą ciążą też obyło się bezobjawowo.
    Leżałam kilka dni na badaniach w szpitalu na poczatku marca, wszystkie wyniki ok ( zasługa chyba codziennej porcji startej marchewki z jablkiem) smile , trochę zły wyniki wyszedl z tarczycy, mam powtorzyc badanie za tydzien, lekarz powiedzial, ze czasem te wyniki sa falszywe na poczatku ciazy. Wiec na razie sie nie martwie.
    A brzuszek juz mam, w sumie juz w 10 tyg zauwazylam lekkie zaokraglenie, a teraz poczatek 14 tyg i mam brzuszek jak w 5 miesiacu pierwszej ciąży smile Wcale mnie to nie martwi, a wrecz cieszy. W koncu mam blizniaki co nie? Musze juz nosic ciążowe spodnie, bo swoje zapne jeszcze , ale jak usiade bardzo wrzynaja sie w brzuch...
    Mysle, ze to kiedy brzuszek sie pojawi nie ma znaczenia. Na necie ogladalam mnostwo zdjec, niektore mamy w 14 tyg nie maja jeszcze nic a inne maja wiekszy niz ja...

    Piszcie mamuscie, czekamy na Wasze wpisy!

    http://www.suwaczek.pl/cache/581798d708.png

  • mysza_kk 29.03.12, 12:37
    Chyba zapiszę w kalendarzu ten dzień smile
    Dzwoniłam rano do kliniki sprawdzić wyniki badań, obawiałam się bardzo że moje żelazo jak zwykle pikuje w dół, a tu niespodzianka, bardzo dobre wyniki!
    Nawet nie wiecie jaki kamień spadł mi z serca.

    Postanowiłam wykorzystać te moment, wreszcie odważyłam się, i wystawiłam w kilu miejscach informacje wózku POJEDYNCZYM jaki zalega w mojej szafie. Wiem, że dla niektórych to jakaś błahostka ale ja do tej decyzji dorastałam bardzo długo.
    Teraz juz musi być tylko dobrze.
  • jego-kurka 29.03.12, 16:49
    Mimo,że nie byłam w Twojej sytuacji to mogę się domyślać,jak wielki to stanowi dla Ciebie krok,dlatego GRATULUJE!

    Ja miałam stanowczo mniej bolesną niż strata dziecka,ale równie symboliczne ważny moment w swoim życiu.
    Gdy zdecydowaliśmy się 3 lata temu na dziecko,ja zrezygnowałam z bardzo dobrze płatnej pracy z wyjazdami po całej Europie,a jednocześnie zrezygnowałam z dalszego spełniania siebie,zostanie mamą i założenie rodziny stało się dla mnie ważniejsze.
    Czekaliśmy spokojnie na dziecko pierwsze kilka miesięcy,ja oczywiście nie mogłam oprzeć się pokusie kupienia śpioszków,które szalenie mi się spodobały.Śpioszki czekały,a ciąży dalej nie było.Później się zaczęło leczenie i bolesne oraz długie oczekiwanie.Sama symbolicznych śpioszków nie mogłam się pozbyć,więc dałam je mamie,aby je podarowała pierwszej przyszłej mamie jakiej się uda,bo sama ,wiem,że nie potrafiłabym.Śpioszki bardzo długo leżały i wiedziałam gdzie są schowane,często zaglądam tam,aby sobie na nie popatrzeć,aż pewnego razu chce je pooglądać,a śpioszków nie ma.Miałam do mamy ogromny żal,choć sama prosiłam o podarowanie komuś tych śpioszków,ale wtedy liczyłam na to,że je schowa i wyciągnie kiedy dowie się,że zostanie babcią.Oczywiście zaczęłam myśleć,że mama je oddała,bo wie,że nigdy nie uda mi się zajść w ciąże itd,a przecież nikt inny mnie w tym oczekiwaniu nie wspierał jak ona ,tata i S.Popłakałam ,po przeżywałam,poobwiniałam mamę,a na koniec przeprosiłam.Jeszcze długo od tego symbolicznego momentu minęło zanim zaszłam w upragnioną ciąże,ale nawet ,gdybym je zostawiła to na nic by się nie zdały,bo upragniona i wyczekana dzidzia okazałą się dwoma dzidziami,a śpioszków bym przecież nie rozdzieliła.
    Często sobię mysle,ze po to musiałam tyle czekac,aby otrzymac dwa skarby na razsmile
    Tak myśle,że ty masz nie zapomnieć o stracie,bo wiadomo ,ze sie nie da i żadne dziecko nie zastąpi tamtego,ale dwa uśmiechy i podwójne słowo mama ,pomoże uśmierzyć to przykre wspomnienie i jest swego rodzaju rekompensatą....

    --
    http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
  • mysza_kk 29.03.12, 17:16
    Trudne wybory mam juz za sobą, nie wiem czy były aż takie trudne. My staraliśmy się długich 6 lat.
    Wiem co to znaczy comiesięczne czekanie na wynik testu, jak to mówią "Nie myśl" a ty nie jesteś w stanie. Potem znowu rozczarowanie i od nowa wciąż ten sam rytuał.
    Kiedyś czytałam gdzieś artykuł właśnie o małżeństwie starającym sie o dziecko, popłakałam się ze śmiechu bo okazało się że to co ja przeżywałam, jak sie zachowywałam to norma, niestety każda kobieta przechodzi to w podobny sposób.

    Co do pracy, sama musiałam albo raczej postanowiłam zamknąć własną firmę, bo ciąża, leżenie plackiem a jednoczesne próby kontrolowania 30 pracowników niestety nie jest możliwe.
    Mimo, że po raz kolejny w życiu będę musiała budować wszystko od nowa nie ma w tym momencie dla mnie aż tak dużego znaczenia, bo po co mi pieniądze jeśli nie mam dzieciaków na które mogłabym je wydawać.
    Tak myślę, że te moje bliźniaki to może taka "pomoc" i "rada" w którą stronę iść, może za rok pomyślę o jakimś przedsięwzięciu związanym z bliźniakami? Kto wiem. Wiem ze teraz jest nam potrzebny spokój.

    Ubranka, łóżeczka, wózki... tak naprawdę nie ma dobrego momentu na kupno tych drobiazgów. Bo nigdy nie można być pewny że czasem coś nie pójdzie nie tak. Ale te nasze przepowiednie mają się nijak do rzeczywistości.
    Uważam, że jak masz ochotę kupić Twoim dwóm skarbom jakiś drobiazg to nic złego, to ludzkie a raczej bardzo kobiece, w jakimś stopniu rekompensuje nam długie czekanie na upragnione maleństwa a często zbliża nas do tej chwili jak może dotykać kupionych rzeczy.
  • jego-kurka 30.03.12, 09:28
    Kupować już zaczynam jak mi się coś spodoba i powoli odgruzowywujemy oraz szykujemy pokój dla dzieciaczkow.Zabobony poszły sobie daleko w las,bo wychodzę z założenie ,ze skoro plod to już nowe życie-czlowiek to kto wstrzymuje się z zakupem na przykład większych rzeczy na zaś dla dziecka np 5 letniego,bo może mu się coś stać,a tego tez się nie wie,bo niestety tego nie przewidziany.Dlatego tak jak nie dopuszczam myśli,ze mogliby się coś zdarzyć mojemu już będącego na świecie dziecku tak samo myśle o tych maluchach w brzuszku.
    A historia tamtych spiochow to przenosinia i zwykła symbolicznosc bo o spiochow kupione jak spiochow nie chodziło.

    Zmieniając temat to już mnie strasznie męczy moja bezsenność i wiele bym dala za uczucie choc normalnej sennosci.chyba przy następnej wizycie popytać się o to lekarza.Dzis zasnelam po 2 ,wstalam sama z siebie o 7 ,cały dzień na pełnych obrotach bez drzemki i wieczorem i tak nie mogę zasnąć.
    --
    http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
  • kalala85 30.03.12, 11:15
    Czesc dziewczyny,
    Ja nie musze kupowac nic na blizniaki... poki co. Śmieszna historia, ale kilka lat temu, kiedy mieszkalismy z mezem i corka w Angli, czesto chodzilismy na targi uzywanych rzeczy. I pewnego dnia maz pojechal sam, przyjezdza i wnosi do domu wielka tarbe, taka ruska w kratke... I pytam sie go, co kupiles? A on, a wiesz, moze kiedys sie nam przyda na kolejne dziecko (mielismy juz Oliwke, ale zawsze wiedzielismy ze bedziemy miec wiecej dzieci). Patrze do torby a tam- zestaw uzywanych spioszkow dla chlopcow blizniakow od 0 do 6 mcy!!! Usmialam sie wtedy, ze blizniaki to na pewno sie nam nie trafia, ale moze akurat bedzie
    chlopiec.
    No i minely 2 lata, spodziewamy sie blizniakow, plci jeszcze nie znamy, ale kto wie... smile
    Tak wiec, torba jeszcze na strychu, ale zamierzam niedugo zabrac sie za segregacje i pranie...
    Sama nie wierze w zabobony, i jak mi ktos mowi, ze trzeba uwazac bo nie wiadomo jak bedzie, az mnie krew zalewa!!! Bedzie jak bedzie, ciesze sie chwila a za niedlugo bede cieszyc sie chwilami kiedy juz bobasy beda ze mna!

    http://www.suwaczek.pl/cache/dd6ebef1c3.png
  • mysza_kk 30.03.12, 11:18
    To chyba taki urok w ciąży, ja też budzę się w nocy i potrafię przeleżeć z otwartymi oczami 3, 4 godziny. Czasami rano przysypiam i do 10 gnije w łóżku czasami zwala mnie o 15 na dwie godziny, nie ma na to reguły.
    Ty rozumiem że pracujesz ?

    A tak swoją drogą, widziałam że interesuje cie wózek bugaboo donkey, mam wersję pojedyncza tego wózka i jest faktycznie super! Jak sie dowiedzieliśmy z mężem że będą bliźniaki stwierdziliśmy że po prostu wymienimy do na donkey.
    Na szczęście wcześniej się wybraliśmy pooglądać ten wózek i delikatnie mówiąc się rozczarowaliśmy. Rama wózka jest niestety niewzmocniona, a ciężar przecież będzie większy, ale na to bym przymknęła oko. Szerokość wózka producent zmniejszył kosztem siedzisk, są bardzo wąskie (27 cm w najwęższym punkcie). Przy okazji szukania, zagadnęłam na osiedlu jedną z mam, i skarżyła się na skrzypiącą ramę która po kilku złożeniach niedomaga, no i na szerokość budek, jej dziewczyny w zimie musiała przerzucić do nowego wózka bo się nie mieściły w śpiworkach. Podobną opinię otrzymałam od mamy która ma u nas sklep dla bliźniaków sad
    Tak wiec my niestety nadal szukamy.
  • jego-kurka 30.03.12, 12:16
    Te same opinie słyszałam i dlatego tez mam nadal wątpliwości,ale z drugiej strony inne wózki jakie oglądałam w Mama I Ja (w tym Bugaboo właśnie )nie wchodzą w grę,próbowałam się przekonać do chwalonego tak na forum X-landera,ale to dla mnie totalne nieporozumienie.Fatalnie mi się go prowadziło,wygląd pozostawia tez wiele do życzenia i fakt ,że nie mogę mieć dzieci przodem do siebie-jak dla mnie nie do przeżycia,bo to sama słodycz sobie na śpiące bobasy popatrzeć.
    W Bugaboo się zakochałam,gondole są naprawdę duże i wygodne dla mamy,jak i dziecka,siedzisko rzeczywiście mogło by być większe,ale mysle,że nie jest najgorzej i jest to dla mnie do zaakceptowania.Jedynie ta rama mało kiedy nie skrzypi,prawdopodobnie dlatego,że jak mówisz nie jest wzmocniona i to jest rzeczywiście problem.
    O budkach też wspominają wszystkie mamy,że nie spełniają do końca swojej funkcji,kolejnych minus.Jestem świadoma,że nie ma wózka idealnego.W Polce co mogłam obejrzałam,w Niemczech również i jedynie mimo swoich wad przekonuje mnie ten Bugaboo.
    Został mi niecały miesiąc na podjęcie decyzji,bo rodzice lecą pod koniec kwietnia do Stanów i mają w planach go zakupić,więc chyba się zdecyduje,bo wątpię żeby coś innego do września wyszło.
    --
    http://lbdf.lilypie.com/dzbap1.png
  • mysza_kk 30.03.12, 12:50

    Mi polecali easywalkera ale jak go wsadziłam do bagażnika to mnie odrzuciło.
    Zaczęłam patrzeć na wózki jeden po drugim, najpierw był abc-design zoom ale tu mi też panie w sklepie powiedziały że oczywiście składa się fajnie, ma duże siedziska ale minus jest taki ze jest długi i wjechanie na chodnik czyli podniesienie go nie jest proste bo jest ciężki czy dwójce, faktycznie bez dzieciaków miałam z tym problem. Jeśli z długich polecili mi babyjogger cityselect. Widziałam go na razie w wersji pojedynczej, nie mieli adapterów żeby można było sprawdzić jak wygląda i prowadzi się jako podwójny więc jak na razie nie przetestowałam, chyba w sobotę mi się uda zobaczyć podwójny. Natomiast jakoś wykonania, parametry po złożeniu itp. są bardzo podobne do bugaboo pojedynczego.
  • ula2689 13.05.12, 18:52
    Witajcie!czy ktoś tu jeszcze zagląda?Ja też spodziewam się bliźniąt 20tydz. termin na 27 września.Mam już synka 3,5 roku i jestem przerażona!W czwartek na usg widziałam dwa łebki i chyba powoli oswajam się z tą myślą że za kilka miesięcy będę mamą 3 dzieci...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kalala85 13.05.12, 22:42
    Czesc Ula,
    Mam podobny termin, bo na 28 wrzesnia smile
    Tez jestem juz mama, ale 5,5 l Oliwki.
    W ubieglym tyg dowiedzialam sie, ze bedze chlopiec i dziewczynka. Dopiero w od 2 dni czuje takie prawdziwe ruchy, wczesniej tak jak to wszyscy okreslaja jedynie "motylki".
    Mam tyle dylematow zwiazanych z dzieciakami... wozek, siedzonko za siedzonkiem czy obok siebie, łóżeczko- dwa osobne czy jedno duze wspolne....
    Nie wspomne juz o imionach, gdzie i ja i maz mamy kompletnie inne gusta (niestety).
    Pozdrawiam,
    Napisz jak u Ciebie samopoczucie i jak ogolnie znosisz tak wyjatkowa ciążę smile
  • ula2689 14.05.12, 14:18
    samopoczucie ok, brzuszek nawet nie duży,tylko trochę mam stracha, bo pierwszy wcześniak w 32 tyg. dodatkowo przed ciąża jak lekarz zdejmował mi wkładkę powiedział że mam dość krótką szyjkę ok.2 cm tylko.Chodzę na nfz i widzę że mnie sobie olewa usg w 8tyg przy wypisie ze szpitala(krwiak) a teraz dopiero w 20 i to takie krótkie.chyba czas zmienic doktorkawink
    Co do dylematów,wózek już wiem jaki chcę siedzenia obok siebie tylko mam problem ze znalezieniem fajnego bo mam ograniczenia finansowe,nie wywale na wózek 3 tys.Łóżeczka kupuje 2 drewniane standardowych wymiarów, myslę że na początku będą spały w jednym.
    A o imionach jeszcze nie myślałam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • jego-kurka 14.05.12, 19:10
    Cześć dziewczyny
    założyłam ten watek,ale widziałam,że coś się nie chce rozkręcić,więc cieszą mnie wpisy nowych mam.
    Ja też zaraz będę na półmetku,termin mamy zmieniony na 18 października.
    Jesteśmy po badaniach prenatalnych z 13 tc,które wykazały,że dzieciaczki są zdrowe i prawidłowo się rozwijają.
    Wiemy też,że spodziewamy się synka i córci,potwierdzone już przez 3 lekarzy,bo dzieci się nie kryją ze swoimi 'skarbami' -na tą chwilę Juliana i Liliany,ale wszystko się może zmienić.
    1czerwca czeka nas połówkowe.
    U mnie samopoczucie rewelacyjne,jedyne co to wyszły problemy z tarczycą-niedoczynność..Jutro będę znać szczegóły ,bo bez wizyty u endokrynologa i włączenia leczenia się nie obejdzie.
    Pokoik już się robi.Ja zdecydowałam się na dwa łóżeczka 120.Wózek tez już wybrany,ale będziemy zamawiać w sierpniu/wrześniu.
    Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne wpisy
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 15.05.12, 09:15
    Witaj Ula,
    JA rowniez chodze do lekarza na NFZ, i nie mam na co narzekac. Bardzo mily, odpowie na kazde puytanie, traktuje mnie jak czlowieka, USG robione mam na kazdej wizycie a wizyty umawiam sobie co 3 tyg. Zawsze umawiam sie na 2 wizyty z gory, zeby niebylo problemu z terminem. W pierwszej ciazy mieszkalam w Anglii, tam usg sa 3 tylko, mysle ze wystarczajaco.Ale lekarz mowi, ze przy blizniakach trzeba szczegolnie uwazac i sprawdzac, czy wszystko ok. Dlatego nie protestuje.
    Poki jeszcze czas,. moze faktycznie rozejrzyj sie za innym lekarzem.
    Co do wozka, nadal sie zastanawiamy nad typem, ale raczej kupujemy uzywany z allegro. Mozna kupic nawet do 1000zl bardzo fajny, taki gdzie nowyu wlasniekosztuje okolo 3,4 tys.
    Pozdrawiam,
  • kittka25 17.05.12, 14:56
    To i ja się witam. Termin tez na wrzesień - i własnie powoli zaczynam się rozglądać za wózkiem. Musi się łatwo składać bo będę trzymac w bagażniku samochodu - do naszej piwnicy się nie zmieści, a na 3 piętro nie wniosęsad Tak jak i niektóre z was jestem przerażona tą łaskawością losu - najbardziej się boję czy poradzimy sobie finansowo i czy damy radę lokalowo - długo myśleliśmy czy damy radę z drugim dzieckiem - bo niewiele miejsca - ale za jakies 5 lat planujemy zmienić na większe-a tu szok- trzeba będzie się pomieścić w pięcioro. Nawet nie mam miejsca na dwa łóżeczkasad
  • ula2689 23.05.12, 17:01
    Witajcie Dziewczyny!Co u Was słychać?jakoś tu cicho ostatnio.Ja czuję się dobrze,kompletuje wyprawkę póki mam czas,siłę i chęci.Mam już wózek,jutro kurier przywiezie,foteliki do samochodu, grube kocyki, ręczniki,kosmetyki podstawowe, dziś kupiłam pampersy,chciałabym dorwać też jakąś dużą pakę chusteczek do pupci.Oglądam laktatory na allegro,też w końcu trzeba się zdecydować.Łóżeczka mam upatrzone ale na to potrzeba grubszej gotówki.A jak tam u Was z wyprawką?Dzwoniłam do pani ginekolog umówić się na Usg 3d ale kazała mi zadzwonić za 2 tyg.bo jeszcze za wcześnie,jutro ide zrobić morfologię i mocz.A robiłyście już glukozę?w którym tyg się wykonuje to badanie?
    Pozdrawiam
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • jego-kurka 31.05.12, 10:21
    Rzeczywiście coś do forum nie chce się rozkręcić...
    Glukozę wykonuje się między 24,a chyba 28 tygodniem ciąży.
    Chyba,że lekarz zaleci wcześnie,bo zdarza się i po 20 tc,a jeszcze przed 24.
    Co nowego to my jesteśmy po 'połówkowym' w poradni diagnostycznej.
    Zdrowie i prawidłowy rozwój dzieciaczków został potwierdzony.
    Płeć też także jest synek i córcia,jak się 'patrzyło'.
    Synek waży 300g,natomiast jego siostra jak na kobietkę przystało jest drobniejsza i subtelniejsza 248g..Podobno to bardzo ładny wynik,jak na ten etap ciąży bliźniaczej-według OM 19t4d,według usg właśnie zaczynamy 21tc czyli tak jak w suwaczku.
    Samopoczucie dalej rewelacja,zdarza mi się zapomnieć o ciąży,bo dzieciaczki bardzo sporadycznie czuje,poza tym nic nie boli,nic nie uciska,a brzuszek jeszcze nie przeszkadza w życiu codziennym.
    Także ja przeszczęsliwa dalej,jakbym dopiero się o ciąży dowiedziała,dzieciaczki sobie zdrowo rosną,pokoik się robi,babcie szalejąc kupując niebieskie wdzianka i różowe falbanki.Także mi stan błogosławiony jak najbardziej odpowiada,a wręcz samopoczucie jeszcze lepsze niż jak w ciąży nie byłam smile
    Pozdrawiam ciepło


    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 31.05.12, 11:22
    Witajcie drogie mamy,
    Nie bylo mnie na forum, bylam za to w szpitalu. Juz powoli zaczynaja sie schody coraz wyzsze...
    Mam ucisk na spojenie lonowe, jesli w ciagu dnia nie leze bardzo boli. I wlasnie wskazana byla hospitalizacja, zeby wykluczyc rozejscie spojenia. Na szczescie po tygodniowym odpoczynku w szpitalu bole minely i wrocilam do domu. Ale co z tego, skoro moja coreczka ciagle wymaga uwagi wiec mam niewiele okazji na odpoczynek. Staram sie jednak w kazdej wolnej chwili polozyc i nie chodzic za duzo.Ortopeda powiedzial, ze jesli nie chce spedzic ostatnich miesiecy w szpitalu musze lezec lezec lezec. Wystarczy ze jestem na nogach godzine od razu odczuwam ten bol.
    No nic, ale dzieciaki zdrowe, pieknie rosna jednakowo, 1,5 tyg temu mialy po 380g, wtedy mialy 20,5 tygodnia. Wyniki takie sobie, niski potas, zelazo i magnez wiec zazywam suplementy.
    Poza tym wciaz nie wiem jaki wozek, kilka mam wypowiadalo sie ze juz maja wybrany wiec prosze o podpowiedz. Pochodze z niewielkiego miasteczka i na zywo nie przetestuje wozka blizniaczego w zadnym sklepie.... wiec musze liczyc na opinie innych...
    Pozdrawiam,
    Kasia
  • ula2689 09.06.12, 20:11
    kalala85 odpoczywaj jak najwięcej,ja też mam synka który wymaga uwagi ale daje mu więcej luzu po prostu,i ide poleżeć.Tymbardziej że od jakiegoś czasu brzuch mi twardnieje kilka razy dziennie a nawet w nocy,mówiłam prowadzącemu ale chyba to olał bo zalecił tylko no spe i magnez.W środę mam wizytę i usg 3d u nowej pani doktor tym razem prywatnie więc zobaczymy co ciekawego się dowiem.
    Co do wózka wylicytowałam na allegro x-lander x-twin jestem zadowolona.Wózek w stanie idealnym,mieści się w drzwiach,bardzo lekki,zwrotny, kółka się fajnie leciutko kręcą.Nie wiem ile kosztuje nowy ja dałam 760zł z wysyłką.Też mieszkam w małym mieście, znalazłam w sklepie stacjonarnym 1 wózek za 1800zł i 1 w komisie pani powiedziała że może mi zamówić za 1600zł z fotelikami ale strasznie paskudny i ważył 26kg!
    Z tego co widziałam na all nowy można kupić za 800zł ale straszne badziewie lepszy za ok.1200zł,więc wszystko zależy od zasobności portfelawink
    Dziewczyny a jakie łóżeczka kupujecie drewniane czy turystyczne?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kate.2 15.06.12, 15:10
    hej, ja też Was witam smile
    mam termin na 7.01.2013 ale pewnie urodzę w grudniu 2012 smile
    Mamy córeczkę która ma teraz 3,5 roku a w moim brzuchu 2 maleństwa wink
  • kalala85 15.06.12, 16:57
    Witamy, im wiecej tym weselej smile Nie bywamy tutaj czesto, ale w razie jakichkolwiek watpliwosci pisz, posataramy sie odpowiedziec smile W koncu jestesmy doswiadczone o kilka mcy wiecej smile
  • kalala85 15.06.12, 17:06
    Witam,
    Odpoczywam, odpoczywam, poza tym, ze zachcialo mi sie studiowania i wlasnie zzera mnie sesja sad
    CZuje sie coraz wieksza, ciezsza i a kazda zmiana pozycji wymaga niezlego wysilku...
    Co do wozka, to bardzo ciekawy ten ktory kupilas. Ale zastanawiam sie czy on jest z gondola? Bo jesli nie , to czy mozna takie maluchy spokojnie wozic w spacerowym? Nie wiem, dlatego pytam, jesli mozna ulatwi mi to wybor.
    Jezeli chodzi o lozeczko, to mammy juz jedno drewniane (po starszej corce). Na poczatek beda spac razem a pozniej zobaczymy. W brzuszku sa razem, czuja swoja bliskosc, nie chcemy ich rozdzielac tak od razu. Po kilku miesiacach zobaczymy, czy sie czubia czy sie lubia i wtedy zdecydujemy o kupnie drugiego lozeczka.
    Pozdrawiam,
    Kalala
  • jego-kurka 16.06.12, 10:48
    nową koleżankę z radością witamy w gronie przyszłych podwójnych mamsmile
    kalala współczuje z tym przymusem odpoczynku...mnie nosi tak,jak nosiło,więc cały dzień jestem na nogach szukając sobie zajęć,a maluszki kołysane śpią grzecznie
    czuję się rewelacyjnie i brzuszek nie przeszkadza jeszcze,ani nie krępuje ruchów,póki co 4 kg na plusie i poszło tylko w brzuszek i piersi,które są pełniejsze,także garderoba ciągle jeszcze przed ciążowa,co też mnie cieszy,bo szykowałam się na mocne przytycie zwłaszcza w dolnej partii ciała tj. dupcia,nogi

    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • ula2689 16.06.12, 21:28
    X-lander ma gondolki.Ja byłam w środe na wizyce u nowej pani doktor,miało być usg 3d ale się maluchy pozasłaniały więc było tylko zwykłe.Ale dokładnie zmierzone i zważone i wiemy juz co chłópak 760g i dziewczynka 740g.Za 2 tyg mam porobić badania i przyjść na 3d i na fotel zobaczyć szyjkę.Mówiłam o twardnieniu brzucha,lekarka powiedziała że magnez i nospa(zalecone przez poprzedniego lekarza) niewiele pomogą,są potrzebne silniejsze leki ponieważ to są skurcze!
    Łóżeczka już się zdecydowałam z firmy Klupś takie z motywem żyrafki i materace gryka pianka kokos.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kaliszo83 02.07.12, 10:52
    Witam,
    również jestem szczęśliwą, przyszłą mamą bliźniaków: synka i córci. Termin mam na 8 października. Niepokoję się, ponieważ jest to moja pierwsza ciąża i to jeszcze mnoga. Wiele objawów, które przechodzę trudno skonsultować z innymi przyszłymi mamami, które najczęściej są w ciąży pojedynczej. Niepokoję się, że dzieciaczki nie ruszają się w brzuchu w tym samym czasie. Łatwiej byłoby mi zdiagnozować, że jest wszystko w porządku. Córcia, która jest ułożona główkowo rzadko się rusza, najczęściej kopie mnie w kręgosłup, a chłopiec ułożony poprzecznie często kopie tuż przy pepku. A u Waszych dzieci jak jest z ruchami?
  • jego-kurka 02.07.12, 11:06
    Moje szkraby sie dopiero rozbrykaly niedawno.Nie wiem jak są aktualnie położone,bo wizytę mamy 11.07.Mam jedno lozysko na przodzie w centralnej części więc bardzo długo tlumilo ruchy dzieci.Drugie jest na tylnej scianie.Dzieci czuje głownie po lewej stronie,ale cieszę sie,ze w końcu czujesmile
    To tez moja pierwsza ciaza i tez czekamy na parke tyle,ze az w szoku jestem ze tak spokojnie to wszystko przechodzę.Ciaza bezproblemowa i bezobjawowa-jak do teraz.Właśnie jestem na ovbiazeniy glukoza,zobaczymy jak wynik,ale licze,ze ok.
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kaliszo83 02.07.12, 12:22
    Ja już jestem po badaniu glukozy. Wszystko ok. Od kilku tygodni bardzo bolą mnie żebra, tak że nie mogę spać w nocy. Czy ktoś ma takie objawy?



    http://www.suwaczki.com/tickers/gannpg4nbbbxpvzg.png
  • ula2689 03.07.12, 18:46
    Ja bardzo rzadko czuję ruchy dwójki jednocześnie.Ułożeni oboje główkowo więc kopią mnie pod żebra.A tak wogóle to zaliczyłam szpital.Pani doktor stwierdziła że szyjka krótka( przed ciążą 2cm), po szczegółowym usg okazało się że nie taka krótka 2,5cm ale przede wszystkim trzyma,nie skraca się,łózysko nie schodzi dzieci ok, ważą po ok.kg każde.Narazie staram się jak najwięcej leżeć to brzuch tak często nie twardnieje.
    Aha i dostałam sterydy na płucka to już trochę spokojniejsza jestem.
    A jak tam u Was?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kalala85 03.07.12, 19:06

    Witam,
    Na ostatnim usg tj 18 czerwca, dzieciaki baby a ulozone poprzecznie, baby b miednicowo. Czuje ruchy czesto ale w gornej lub bocznej czesci brzucha, na dole bardzo rzadko. Dlatego trudno odroznic ktore dzidzi kopie, lub czy kopia jednoczesnie. Kolejna wizyte mam 11 lipca. Sama sie denerwuje, czy ujscie szyjki nie za krotkie lub czy wyniki beda ok. Ale zawsze tak wariuje tydzien przed wizyta.
    Dzis skonczylam 27 tyg, i juz nie moge doczekac sie konca. Te upaly daja w kosc!
    Boli mnie dolna czesc kregoslupa, i zaczely sie problemy z zapinaniem sandalow !
    Pozdrawiam i zycze duzo odpoczynku !

    http://lbdf.lilypie.com/8riPp2.png
  • jego-kurka 04.07.12, 20:51
    kalala85 to się meldujemy tego samego dnia po wizycie..
    ja maluszków dość dawno nie widziałam ,więc jestem bardzo ciekawa ile ważą,jak są ułożone i w ogóle jak tam im ,bo mi z nimi dobrze smile

    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 11.07.12, 14:35
    Witajcie,
    No i ja po badaniach i po wizycie. Dzieciaczki zdrowe, chlopczyk ulozony glowkowo- poprzecznie (tak lekarz powiedzial) a dziewczynka miednicowo. Serduszka bija oba smile Ale z badania moczu wyszedl mi bardzo wysoku poziom cukru bo az 178. Tak wiec od jutra pobyt w szpitalu na szczegolowych badaniach i obserwacji. Przyznam, ze dobila mnie ta wiadomosc...Na szczescie pozdawalam wszystkie egzaminy we wczesniejszych terminach, wiec teraz nic mnie juz nie spieszy. Tyle ze znowu musze coreczke w domu zostawic sad Czuje sie ogolnie zle tu boli, tam uciska, wstaje sie ciezko, siedzi sie ciezko, chodzi sie ciezko nawet spi sie ciezko! I ogolnie do bani. I juz dosc mam tej ciazy, choc oczywiscie mam nadzieje ze dzieciaczki posiedza sobie jak najdluzej w srodku smile Trzymajcie za nas kciuki. Ja ide sie pakowac do szpitala...pa
  • kalala85 11.07.12, 21:16
    I to jest poziom 278 a nie 178 sad
  • jego-kurka 12.07.12, 21:46
    Ja też po wizycie,choć niedoninformowana...uncertain
    U nas wszystko super.Wyniki morfologia,mocz,obciążenie glukozą są niewiarygodnie dobre,bo mieszczą się w normach dla zdrowej osoby (nie będącej w ciąży),więc jak na ciążę bliźniaczą rewelacja.
    Maluszki są położone główka do dołu i drugie poprzecznie..śmiesznie to wygląda.
    Serduszka,biją,maluszki rosną,mama się czuje świetnie ,gdy jej zgaga nie męczy.
    Jedyne co to ubolewam,bo myślałam,że lekarz wymierzy maluchy i będę znała orientacyjną wagą, a tu nic...Dowiem się dopiero przy 3 prenatalnych po 30tc,więc za ponad miesiąc..
    Martwić się nie martwię,ale chciałam wiedzieć dla zwykłej ciekawości.

    kalala Nasza cała Trójka trzyma za Was kciuki,a ja czekam na dobre wieści.
    Pamiętaj pozytywne myślenie bardzo pomaga smile
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 15.07.12, 13:29
    Wyszlam! Na szczescie wszystkie wyniki z krwi dobre, mieszcza sie w normie. Tyle razy bylam kluta, ze trudno zliczyc. Niski potas jedynie i zazywam aspargin. Chlopak 1200 +/- ulozony poprzecznie, dziewczynka 1100 +/- ulozona miednicowo. Czuje sie dobrze, o niebo lepiej po tym jak uslyszalam ze nic mi nie jest. Wkraczam niedlugo w 30 tydz. I zaczynam odliczanie....
    Wciaz mam watpliwosci co do porodu, boje sie naturalnego ze wzgledu na dzieci, a cc ze wzgledu na siebie. A lekarz mowi tylko tyle, ze to wszystko zalezy od mojego stanu i ulozenia dzieci. Wiec ciagle niewiadoma.
    Pozdrawiam,
  • jego-kurka 16.07.12, 00:11
    Super,to piękną wagę mają maluchy oby tak dalej ładnie przybierały.
    Co do porodu to jest to sprawa indywidualna,jak i decyzja każdej mamy jeśli ma wybór oczywiście.
    Ja sobie naturalnego nie wyobrażam ze względu na maluchy...
    Nie chciałabym być też szyta i tu i 'tam',a wiadomo ,że różnie to bywa przy decyzji o naturalnym.
    Poza tym dla mnie za duże ryzyko ewentualnego niedotlenienia itp komplikacji...
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • ula2689 05.07.12, 18:50
    witaj w klubie!ja też już nie zapinam sandałów he he smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kaliszo83 06.07.12, 13:15
    Hej,
    ja też mam efekt "lustrzycy" smile Ciężko się schylać, a nawet dolną bieliznę założyć.
    Dzisiaj po wizycie dowiedziałam się, że moja szyjka skróciła się i ma 27 mm. A jeszcze ponad 2 miesiące do porodusad Na razie mam odpoczywać! Zobaczę za dwa tygodnie co z szyjką, może jakiś krążek dostanę.


    http://www.suwaczki.com/tickers/gannpg4nbbbxpvzg.png
  • ula2689 16.07.12, 21:44
    moja ma 25mm w środę pewnie się dowiem czy się nie skróciła,będe miała pobierany wymaz ponownie po antybiotykach bo coś tam wychodowałam ostatniowink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/8p3okw7ihy82n0lx.png
  • kalala85 01.08.12, 14:16
    Witajcie dziewczyny,
    Ja po infekcji drog moczowych, ale po lekach na szczescie wyniki juz w normie.Kregoslup boli coraz bardziej, a wraz z nim lewa noga, tak promieniuje od krzyza w dol nogi.
    Ale nie to mnie martwi, od kilku dni, no ponad tydzien, odczuwam tzw. stawianie sie macicy. Zaczelo sie od 2 razy na dzien, teraz mam juz kilkanascie razy na dzien, czasem kilka w ciagu godziny. Bylam na ktg, serduszka ok, nie wykazalo tez zadnych skurczy na ktg. Nie kontaktowalam sie z lekarzem, nastepna wizyte mam opiero 13 sierpnia. Nie wiem, czy mam to traktowac za cos normalnego, czy powinnam sie czegos obawiac. Czy ktoras z Was ma podobne objawy? Piszcie prosze....
  • lady_olena 02.08.12, 15:12
    Witam, mam termin na 8.01, więc pewnie zostanę grudniową mamąsmile Na razie ciąża przebiega prawidłowo. We wtorek mam wizytę u lekarza i mam nadzieję że z dzieciakami wszystko ok, ostatnie usg miałam genetyczne -już prawie miesiąc temu. Powiem Wam że każde usg przyprawia mnie prawie o zawał ze strachu czy wszystko będzie dobrze. Tym bardziej że jeszcze nie czuję żadnych ruchów, później jak będę wiedziała że się chociaż ruszają to może będzie mi łatwiej -przynajmniej mam taką nadzieję.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • kalala85 03.08.12, 20:07
    Witaj,
    Cos u nas cicho ostatnio na forum, sama mam problem i jakos nie moge doczekac sie odpowiedzi. Dzwonilam do swojego lekarza, zalecil no spe 3x1 i lezec, jak skurcze nie przejda mam sie zglosic do szpitala. Poki co chce tego uniknac, bo jak sie poloze w szpitalu to juz mnie pewnie nie wypuszcza.
    Co do USG to wiem jak to jest, wizyty mialam co 3 tyg, i zawsze tydz przed wizyta wariowalam z niepewnosci czy wszysko ok, po usg 2 tyg spokoju i znowu to samo na tydz przed. Odkad czuje porzadne ruchy przestalam sie niepokoic przed usg, ale nadeszly inne zmartwienia ktore i tak zajmuja glowe...
    Tak wiec cala ciaza pelna pytan, ciekawosci i niepotrzebnych czasem zmartwien.
    Pozdrawiam
  • jego-kurka 04.08.12, 14:35
    kalala chciałabym pomóc ,ale nie pomogę,bo u mnie 'tfu tfu' póki co 30tc i wszystko bezproblemowo...lekarz mówi,że takiej ciąży i to bliźniaczej dawno nie miał..
    Mam na razie 6kg na plusie i dalej się czuje rewelacyjnie.Nogi ,ani nic nie puchnie,kręgosłup w ogóle nie boli,brzuszek nie przeszkadza.Jedynie żylaki się rozkręciły i muszę chować nogi,ale coś być musismile
    wyniki moczu i morfologii dalej w porządku,szyjka ok,dalej nie wiem też co to twardnienie brzucha,stawianie macicy czy skurcze
    za to doskonale wiem co to rozpychanie się maluchów i aż niewiarygodne ,że mają tyle siły na uwypuklanie nóżkami i raczkami maminego brzucha
    w przyszłym tygodniu mam wizytę kontrolną, a 17 sierpnia trzecie badanie prenatalne,gdzie dowiemy się ile maluchy dokładnie ważą i mierzą...a jestem strasznie ciekawa
    cc prawdopodobnie 1 lub 2 października

    lady serdecznie witamysmile
    ruchami się nie przejmuj,ja moje szkraby bardzo późno zaczęłam czuć
    skoro póki co ciąża przebiega prawidłowo to życzę ,aby tak zostało do końca
    zapomnij o złych myślach i zamartwianiu się,bo po co skoro jest wszystko dobrze,a ja po sobie widzę,że pozytywne nastawienie dużo daje,poza tym wszystko z rozwagą i wsłuchuj się w siebie
    a wiesz już kogo tam nosisz w brzuszku?
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 04.08.12, 16:20
    Witaj jego-kurka, nie moglam doczekac sie na jakis wpis od Was, mysle sobie, moze juz wszystkie lezycie plackiem, a ja jako jedyna buszuje po internecie smile ale pogoda piekna wiec pewnie spedzacie mile chwile szukajac cienia... Bo ja wlasnie w ogrodzie, na lezaku pod parasolem z laptopem na kolanach czytam wszelkie historie mam dubeltowek z objawami stawiania sie macicy smile Mimo zazywania nospy, wciaz mam te skurcze, mniej intensywne ale nie ustaly calkowicie. Dlatego dla swietego spokoju pojade w pon do szpitala, niech robia ze mna co chca, byleby dzieci byly bezpieczne. Przygotuje juz torbe, bo moze mnie zatrzymaja na dluzej...
    Tobie zazdroszcze i tych 6kg i tego ze brzusio nie zawadza smile Ja mam na plusie +14... wiec czuje sie i jestem duuuza, ale do tej pory robilam wszhystko sama, jezdzilam samochodem na zakupy i lody z coreczka, teraz przy tych skurczach, jak sie to mowi usiadlam na tylku.

    Pozdrawiam inne mamy, mam nadzieje, ze koncowke znosicie bezproblemowo. I tu chcialabym napisac cos pozytywnego, ale szczerze mam juz serdecznie dosc i chcialabym, zeby bylo over, z drugiej strony wiedzac, ze jeszcze te kilka tyg musze wytrzymac, zeby dzieciaki byly bezpieczne.

  • lady_olena 06.08.12, 10:51
    nie znam jeszcze płci dzieciaków, może jutro się dowiem? ale bardziej myślę że dopiero po 20 tyg będzie to bardziej wiarygodne. Chciałabym wiedzieć, chociaż jest mi to absolutnie obojętne, natomiast bardzo chciałabym uniknąć sytuacji że lekarz powie np. dwie dziewczynki, a po paru tyg okaże się że to np parka jednak. Więc jak lekarz będzie pewien na 100% to niech powie, ale jak tylko na 90% to lepiej niech nie mówi nic smile
    Odebrałam morfologię i wyniki mam w normie, chociaż zastanawiam się bo hemoglobinę miesiąc temu miałam 14 (norma 12-16) a w tym już 12,2 -nadal mieści się w widełkach, ale ciekawe co będzie za miesiąc? Podobnie inne parametry czerwonych krwinek. Na razie od początku ciąży nie brałam żadnych witamin (poza kw. foliowym i raz na jakiś czas magnezem) więc może pora będzie zacząć? Jak u Was wygląda morfologia? zaczynała trochę spadać w okolicach połowy ciąży?

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • jego-kurka 07.08.12, 22:03
    u mnie na początku ciąży morfologia była w dolnych granicach,ale się mieściłam w normach
    a potem im ciąża starsza tym wyniki były co raz lepsze...jakby organizm przywykł,że trzeba się podzielić wszystkim z rosnącą dwójką i zwiekszyc 'produkcje'..oczywiście jest to tylko moje tłumaczeniesmile
    gdzieś od około 20tc zaczęłam brać Prenatal Classic i biorę do teraz ,a morfologia super bez zmian

    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 10.08.12, 10:37
    Witajcie,
    Skurcze nie ustawaly po nospie, wiec zgodnie z zaleceniem lekarza wybralam sie do szpitala na ktg. Na ktg wyszedl jeden widoczny skurcz i zostalam przyjeta na obserwacje w niedziele. Wyszlam wczoraj, na szczescie po podaniu kroplowek z magnezem skurcze zmalaly.Teraz mam moze do 3 na dzien. Mam lezec w domu, jesli nie chce za wczesnie wrocic do szpitala. Tak wiec z zacisnietymi kciukami wszyscy staramy sie doczekac do 38 tyg smile
    Poza tym, wszystkie wyniki w normie. Piszcie mamusie co u Was, jak samopoczucie i czy wszystko juz przygotowane... smile Ja po tych 5 dniach w szpitalu stracilam calkowicie sily, tak, ze nawet wstawanie z lozka do toalety to wysilek ponad moje mozliwosci. Nogi odmawiaja posluszenstwa...
    Pozdrawiam

    http://lbdf.lilypie.com/ASFVp2.png
  • sur.ya 14.08.12, 23:14
    Witam serdecznie!
    Jestem debiutantką na tym forum smile Zatem chciałam się przywitać!
    Jestem w 25. tyg, termin na początek grudnia (więc pewnie będzie to początek listopada). Na usg połówkowym lekarz zobaczył chłopaka i dziewczynę, co mnie niezmiernie cieszy. Ale zobaczymy, kogo będzie widział następnym razem - widziałam już dużo wpadek z odczytywaniem płci na usg wink
    Póki co czuję się ok, tylko już brzuch ciąży, wyszły żylaki i mam jakieś bóle mięśniowe na prawej stronie ciała (internista stwierdził, że to skurcze mięśni i zapisał mi masaże rehabilitacyjne i kinezjotaping, więc zobaczę jakie będą efekty). Ale poza tym, to czuję się fajnie smile
  • kaliszo83 01.09.12, 09:14
    Witam dziewczynki. Dawno się nie odzywałam. U mnie też skurcze (od 27 tc się zaczęły), ale mniejsze bo fenoterol biorę i magnez, więc jest ok. Już za miesiąc będę mieć cc i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć moje małe szkraby.

    http://www.suwaczki.com/tickers/gannpg4nbbbxpvzg.png
  • kalala85 01.09.12, 13:07
    kaliszo83 napisał(a):

    > Witam dziewczynki. Dawno się nie odzywałam. U mnie też skurcze (od 27 tc się za
    > częły), ale mniejsze bo fenoterol biorę i magnez, więc jest ok. Już za miesiąc
    > będę mieć cc i nie mogę się doczekać, aby zobaczyć moje małe szkraby.
    >
    > http://www.suwaczki.com/tickers/gannpg4nbbbx
> pvzg.png


    Hej Kaliszo,
    Dobrze wiedziec, ze jeszcze ktos odwiedza to forum smile Jakos mamusie strasznie zajete smile
    Ja wczoraj robilam badania i ktg, wszystkie wyniki w normie. Na ktg zapisaly sie 2 skurcze, ale juz sie do nich przyzwyczailam, pomimo brania fenoterolu nadal wystepuja po okolo 10- 20 razy dziennie.
    Jestem w polowie 36 tyg. W ubieglym tyg w piatek, bylo to 34,5 tyg ciazy dzieciaki wazyly 1855 +/- i 2350 +/. Zastanawiam sie, czy ktoras z Was miala robione USG w tym okresie ciazy i jaka wage mialy wasze dzieciaki.
    Pozdrawiam,
  • nynka_876 02.09.12, 11:41
    Hej ja co prawda zima 2012 ale ta ubiegła... bo luty 2012.. Ale odpowiem na Twoje pytanie.. bo ja miałam robione USG w 35+1 i dzieci ważyły: córka 2 kg a syn 3 kg.. A waga urodzeniowa w 39+2: córka 2700, syn 3470.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • kalala85 02.09.12, 12:27
    nynka_876 napisała:

    > Hej ja co prawda zima 2012 ale ta ubiegła... bo luty 2012.. Ale odpowiem na Two
    > je pytanie.. bo ja miałam robione USG w 35+1 i dzieci ważyły: córka 2 kg a syn
    > 3 kg.. A waga urodzeniowa w 39+2: córka 2700, syn 3470.
    WOW, gratuluje i donoszenia tak dlugo ciazy i tak pokaznej wagi maluchow! Ja mam nadzieje, ze moje nie sa az tak male jak USG wskazuje, bo przytylam juz 16 kg, jestem duza, mam duzy brzuch i jakos nie chce mi sie wierzyc USG!
    I zazdroszcze Ci, ze masz to juz wszystko za soba. Ja bylam pewna ze koncem sierpnia maluchy beda juz ze mna.... a tu juz wrzesien i nikomu sie na swiat nie spieszy a ja czuje sie niesprawna fizycznie, nie potrafie nawet kanapki sobie zrobic na stojaco!!! I wiem, ze kazdy dzien dziala na korzysc dzieciakow, ale swiadomosc ze w tym stanie mam pozostac jeszcze conajmniej 2 tyg dobija!!!
    Jesli znajdziesz chwile, napisz prosze, jak przebiegaly ostatnie tyg Twojej ciazy, czy mialas porod naturalny czy cc, w ogole opowiedz prosze swoja historie porodu smile
    Pozdrawiam!
  • nynka_876 02.09.12, 21:13
    A dziękuje smile No tak takie Usg nie wskazuje jakos bardzo dokładnie wagi.. róznie to z tym bywa.. Raz zawyży raz zaniży.. to raczej taka orientacyjna waga.. Nie wiem czy córka przez osiem miesiący doszła do wagi 2 kg a poźniej w miesiąc przybrała aż 700gr... Tymbradziej że pod koniec, tj. ostatni miesiąc nie przytyłam prawie w ogóle...
    Ogólnie przez całą ciąże przytyłam 16,5 kg.. Ale tymi kg to nie ma się co martwic, po porodzie zgubiłam je w mgnieniu oka, ba nawet ważyłam mniej, niż przed zajściem w ciąże. Brzuch miałam ogromniasty... Jak teraz patrze na zdjęcia z początku lutego to aż nie mogę uwierzyc jak ja się poruszałam i ogólnie żyłam. Wydaje mi się że jak na takie wymiary to i tak byłam bardzo sprawna.. Nawet w niedziele (urodzilam nad ranem w poniedziałek) wsiadłam za kierownicę i miałam do teściow pojechac..ale niestety a moze na szczescie coś się popsuło i nie chciał odpalic.. Nie wiadomo jak by się to wtedy skończyło. Więc wróciłam do domu... Wieczorem jeszcze odwiedzili nas znajomi, trochę posiedzieli, posprzątałam po ich wyjściu..Mąż poszedł spac.. a ja oczywiście nie mogłam zasnąc.. O 23 ugotowałam sobie jeszcze budyń i coś przed 1 zasnęłam... O 1.40 wstałam siku i.... odeszły mi wody... Torba i ubrania oczywiście spakowane od dawna bo wiadomo z reguły bliźniaki to muszą byc wcześniaki... No ale nie moje wink Obudziliśmy kolegę, który zawiózł nas do szpitala.. Podczas jazdy jako tako nawet nie miałam skurczów... Na izbę poszłam, dałam dokumenty, powiedziałam, że to bliźniaki i że wody mi odchodza... Podłaczyli mnie pod KTG, może z 10 minut.. przyszła dr przeprowadziła wywiad, zbadał i kazała mi się szybko przebierac w koszule itp... Wyladowałam na sali porodowej pod KTG oczywiscie, kroplówka... i może po 20 minutach skurczy takich co 3-4 minuty zaczęło synowi spadac tętno, więc szybko na blok
    i o 4.05 i 4.06 zostałam podwójną mamą. Dzieci zdrowe, dostały po 10 pkt w skali Apgar.
    Także wszystko poszło bardzo szybko. CC było zaplanowane już dawno, bo syn był położony miednicowo.
    Także kochana głowa do góry, wszystko będzie dobrze. Wiem, że teraz czas Ci się dłuży, chciałabyś znowu byc sprawna a przede wszystkim miec maleństwa przy sobie. Jeszcze zatęsknisz za tymi spokojnymi i przespanymi nocami wink A ty będziesz rodzic naturalnie czy cc? Pozdrawiamy i powodzenia wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • kalala85 02.09.12, 22:35
    Oj dluzy sie dluzy. Dzieki za info o swoim porodzie. Fajnie tak niespodziewanie i wszystko gladziutko smile Jestem juz mama 5 letniej Oliwki, rodzilam ja naturalnie i wcale nie uwazam porodu naturalnego za cos wspanialego. Wspanialy jest moment tuz po wyjsciu dziecka, gdy masz go juz na piersi... smile Mimo bolu i cierpienia, bylam pewna ze porod naturany jest lepszy dla dzieci, dlatego na to sie nastawilam. Lekarz jednak, uznal ze cc bezpieczniejsze, bo jedno dziecko jest miednicowo a drugie poprzecznie, no chyba ze cos sie zmienilo. W srode mam wizyte to powinnam poznac juz konkretny termin. Na razie wiem, ze lekarz planuje po 17 wrzesnia, czyli po 38 tyg, jesli wczesniej nic dziac sie nie bedzie. Tak wiec czekam do srody i zobaczymy. Mimo, ze zadne z dzieci do kanalu glowka nie schodzi, jesli cos to nozkami, to czuje takie napiecie i bol w kroczu ze bardzo ciezko sie ruszyc nie wspominajac o chodzeniu.
    Podziwiam Cie, ze do konca prowadzilas samochod, ja juz mc temu schowalam kluczyki, zeby mnie nie kusilo... balam sie tych skurczy, bo mialam dosc czesto.

    Pozdrawiam i dzieki jeszcze raz za odpowiedz. Milo wiedziec, ze dzieciaki rodza sie zdrowe i nie potrzebuja pomocy specjalistycznej. Jeszcze jedno pytanie, ile dni spedziliscie razem w szpitalu po cc, jak karmienie p0iersia? czy byly dokarmiane przez polozne?I jak pierwsze dni po cesarce, czy bylas w stanie sama poradzic sobie z przewijaniem dzieci, czy ktos Ci pomagal?
    I wyszlo wiecej niz jedno pytanie smile
  • nynka_876 03.09.12, 08:18
    U mnie od samego początku, mimo, że syn I położony był głowkowo (przekręcił się na kolejnym usg) była mowa tylko i wyłącznie o cc... nie wiem czemu.. Ja jakos nie upierałam się przy sn... W końcu to dwójka... Ale są przecież dziewczyny rodzące siłami natury.. Podziwiam, chociaż nie wiem co to w ogóle jest, bo bliźniaki to moje pierwsze dzieci.
    A skad jestes? Ja jestem spod Warszawy mam szpital na miejscu a mimo to moja ginka upierała się na poród w warszawie, w szpitalu z patologią noworodka. Jak to mówiła lepiej dmuchac na zimne.
    A teraz odp na Twoje "jedno" pytanie wink
    Tak jak mówiłam urodziłam w poniedziałek po 4... a do domu wyszliśmy w czwartek. Planowo miała byc środa, ale ze względu na spadek wagi ciała córki ponad 10% to nas jeszcze przetrzymali...
    Karmienie piersią.. przez pierwszą dobę praktycznie nie miałam dzieci przy sobie... One leżały na noworodkach, ja na patologii ze względu na brak miejsc na położnictwie.. Przenieśli mnie koło 17..mąż poszedł po maleństwa... Na noc zabrali je spowrotem... a rano we wtorek, po śniadaniu już zostały ze mną...
    Starałam się przykładac dzieci na raz do piersi... Syn przyssawał się na kilka minut i zasypiał...natomiast córka mogła tak wisiec i wisiec..i ssac...W dzien jak juz przez przypadek jakas położna weszła do sali i akurat dzieci płakały to mówiłam, że głodne i na dokarmianie żeby zawieźc...Nie sprawdziła czy dobrze przystawiam, czy nie trzeba mi pomóc..Nic..
    Po powrocie do domu to inna bajka.. był mąż przez kilka dni i mama przez 2 tygodnie... Ale i tak w rezultacie karmiłam i odciągałam tylko 2 miesiące... Teraz są na Bebilonie Pepti 2.
    A co do samopoczucia po samej cesarce to nie mam co narzekac.. wiadomo jak schodziło znieczulenie to ciekawie nie było, ale pielęgniarki na patologii mówiły ze jak tylko zacznę cos czuc to mówic...i od razu cos podawały, żeby nie dopuscic do większego bólu. O 15 już byłam po prysznicu... Sama przewijałam dzieci itp...Rana nie ciągnęła i w domu to już zadnej tabletki już nawet nie wzięłam.--
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • jego-kurka 03.09.12, 23:11
    Dobry wieczór dziewczyny,

    widzę,że wątek na chwilę 'ożył' smile

    sur.ya witamy serdecznie

    Kaliszo ,a na kiedy masz termin cc,bo i mi równo miesiąc został.
    Maluszki mamy powitać na świecie 1 października,czyli w 38tc.Do szpitala jednak w razie 'w' mam się stawić już 24/25 września,ale to dlatego,ze rodze w Szczecinie do ktorego musze dojechac,a to dobre 2,5 h drogi.

    Kalala wygląda na to,że pójdziesz na pierwszy ogień z naszej jesienno-zimowej list mam podwójnych smile
    co do badania usg to ja robiłam III prenatalne w Centrum Diagnostyki w połowie sierpnia
    Był to 30tc i
    Synek z wagą ponad 1600 g zaskoczył samego Pana lekarza
    Córcia z wagą ponad 1200 g jak najbardziej mieściła się w normie dla tego etapu ciąży
    Synek położony główka do dolu po lewej stronie,corcia polozona glowka do gory po prawie i poki co nic sie nie zmienia w tej kwestii.
    Swoja droga na tym etapie dzeci moga przybierac i 150-250 g na tydzien...
    U mnie aktualnie leci 34tc -a ja mam wrażenie,ze mój brzuszek rośnie z nocy na noc zwłaszcza tak od tygodnia.
    Mam plus 10 kg,ale jeszcze dokładnie 4 tygodnie przed sobą...wiec zobaczymy jaka waga bedzie na koncu.
    Morfoliga i inne wyniki super,samopoczucie też dobre i brak dolegliwości...jedynie szyjka w ciągu ostatnich 2 tygodniu sie 'ruszyla',dlatego kolejna wizyta 13 i decyzja czy nie trzeba mnie położyć wczesniej.Mam sie oszczedzac,ale ciezko mi to wychodzi,bo mam od poczatku ciazy adhd...
    Poza tym zajeta bardzo,ale dla maluszkow juz wszystko gotowe i nie moge sie na nie doczekac smile
    czekamy tylko na wozek,ktory ma byc kolo 20 wrzesnia
    na jakie wózki wy się zdecydowałyście...??Cała zima w godnolach przed nami...

    No i macie już wybrane imiona?

    Pozdrawiam



    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 04.09.12, 09:28
    Witajcie,
    nynka- oj daleko mamy do siebie, mieszkam na samym poludniu Polski, w Zywcu smile
    Tu gdzie piwo smakuje najbardziej, oczywiscie nie w ciazy smile
    Dzieki wielkie za odpowiedzi na moje pytania, fajnie sie tak czyta czyjes przezycia i doswiadczenia.
    jego-kurka - fajnie ze sie pojawilas, ja juz sobie mysle, ze moze wszystkie porodzily, bo nikogo tu nie ma... a ja, laptop i lozko nie rozstajemy sie prawie 24/h smile
    I nie ma nawet komu ponarzekac na forach brakuje mam blizniakow smile
    Jutro mam wizyte, mysle ze dowiem sie wiecej, do tej pory slyszalam tylko, zobaczymy jak sie potoczy.... A ja juz chce wiedziec, kiedy kiedy kiedy!!!
    Nie wiem, tez jak szyjka, bo nie byla badana od 13 sierpnia. Wtedy nic sie nie dzialo , ale moglo sie juz zmienic. Dzieciaki nadal bardzo aktywne, nawet bardziej niz kiedys, a najgorsze jak uderzaja w pecherz, lub nie wiem co tam na dole, nic przyjemnego...
    Co do wozka, zakupilam na allergo uzywany, jeden obok drugiego, nawet nie pamietam firmy, ale jakas polska. Nie moglam zdecydowac sie na typ wozka, dlatego stwierdzilam, ze kupie cos taniego, i jesli nie zda egzaminu wtedy bede bez wyrzutow sumienia (i pieniedzy) mogla kupic cos bardziej odpowiedniego. Poki co jestem zadowolona,nie jest szeroki, miesci sie w drzwiach pokojowych i bagazniku smile
    Co do imion, to akurat temat ktory podnosil mi cisnienie najbardziej. Nie moglismy sie zdecydowac z mezem, kompletnie inne gusta jesli chodzi o imiona.
    Najpierw dzieciaki nazywaly sie Daniel i Kamila. Na tym etapie nazywaja sie Eryk i Zoja. Ale jak sie beda nazywac po urodzeniu-tego przewidziec nie moge smile
    A Wasze dzieciaki?
    Pozdrawiam,

  • jego-kurka 04.09.12, 11:24
    Oj biedactwo z tym leżeniem...
    Ja staram się ,jak mogę,ale ciężko mi to wychodzi,choć mobilizacja jest taka,że wole zostać położona 24/25 niż 13...10 dni więcej w domku to dużo,ale jak pisałam na ryzyko nie możemy sobie pozwolić ze względu na dojazd do szpitala....
    U nas z imionami nie było problemu,bo akurat mamy podobne gusta tylko ciężko było podjąć decyzje co wybieramy,ale jesteśmy raczej zdecydowani na Juliana i Livię.
    Julka juz widzę oczami wyobraźni,jak lata i rozrabia z uroczym uśmiechem na buźce,natomiast Livia to taka 'mimoza' ale kochana..Takie są w brzuszku jakie będą na prawdę jestem szalenie ciekawa..i czy będą blond po nas czy bardzo ciemne po dziadkach..wink
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 06.09.12, 14:29
    jego-kurka : piekne imiona, tak na prawde, to moja cora jak sie dowiedziala, ze beda blizniaki chlopiec i dziewczynka, uznala, ze beda sie nazywac : Julian i Zlotowlosa. Wtedy bardzo lubila ta bajke, a tak nazywaly sie glowne postacie smile

    Ja po wizycie wczoraj, postanowione ze 17 wrzesnia, z samego rana mam sie pojawic na czczo w szpitalu i jesli tylko nie bedzie niespodziewanych pilnych cc w tym dniu, wlasnie ja zostane po raz kolejny mama!
    Usg doktor nie robil, nie wiem dlaczego. Ale widocznie nie jest potrzebne. Zrobil mi tylko zwykle badanie ginekologiczne, ktore skwitowal : " wszystkie zaworki jeszcze ladnie trzymaja Pani Katarzyno " smile
    Kazal sie oszczedzac jeszcze bardziej, zeby wytrzymac jeszcze te 1,5 tyg. A ja juz z tego stresu chyba cierpie od jakiegos czasu na bezsennosc, do tego zgaga i czeste wizyty w toalecie. Zwiekszyl mi dawke fenoterolu na 4x1.
    Mam pytanko, jak czesto macie robione ktg? Bo ja od 32 tyg ciazy chodzilam raz w tygodniu do szpitala na ktg. Teraz mialam w srode robione i zastanawiam sie, czy isc jeszcze raz czy zaczekac az zostane przyjeta do szpitala, bo w sumie zostalo 10 dni do cc.

    Ten dzien zbliza sie teraz wielkimi krokami, i coraz bardziej zaczynam odczuwac strach przed cc!!!!! I wszystkim co sie z tym wiaze. Ale, ale oczywiscie jestem dobrej mysli, dzieciaczki mozna powiedziec ze juz donoszone, bo jestem w polowie 37 tyg. Wiec, raczej nic im juz nie grozi!
    Pozdrawiam cala podekscytowana tym ze to juz nie tylko odliczanie, niedlugo z naszej malej 3 osobowej rodzinki stworzymy 5 osobowa - bardziej pokazna !Na szczescie wciaz sie zmiescimy w samochodzie smile Ja juz planuje wakacje w przyszlym roku. Mysle, ze sie mi nalezy, po tych upalnych miesiacach spedzonych w lozku z wiatrakiem smile
  • nynka_876 07.09.12, 13:03
    kalala trzymam mocno kciuki za te kilkanaście dni, które zostały Ci jeszcze w trójpaku. Powodzenia!
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • jego-kurka 08.09.12, 00:04
    Oj to już 'zaraz'...smile na pewno będziemy z Tobą myślami 17-ego
    mnie ostatnio bratanica pytała Kogo pierwszego Pan Dr z brzuszka wyciągnie...a sama się nad tym nie zastanawiałam.Pewnie jest jakaś zasada,że na przykład najpierw to główką do dołu..sama jestem ciekawa
    Co do ktg to ja nie miałam ani jednego.Tzn na wizycie lekarz przykłada mi dwa takie ssaki i coś tam słucha,więc może to 'to',ale takiego typowego w szpitalu czy przychodni to nie miałam,więc nie podpowiem.
    Super,że wszystko u Ciebie ładnie trzyma.Ja mam nadzieję to usłyszeć 13 na wizycie i zostać odesłana do domu na jeszcze 10 dni smile
    Jak się uda to stawiam się w szpitalu równo tydzień po Tobie i równo 2 tygodnie po Tobie mam mieć cc.
    A ubranka w jakim rozmiarze macie dziewczyny przygotowane?
    Ja mam i 46 i 50 i 56,zobaczymy,które będą pasować smile
    A co macie w planach ubrać na wyjście?
    Pogoda teraz bardzo zmienna:raz pełna jesień,raz słoneczne dni lata.
    U nas ubiór o tyle istotny,że będziemy ze szpitala wracać do domku przynajmniej 2,5 godziny,wiec maluszki muszą mieć komfort..
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • kalala85 08.09.12, 07:57
    Hej,
    dzieki dzieki a wsparcie smile Ja po porodzie tez bede myslami z Wami, jednoczesnie cieszac sie ze bede miec to ju za soba.
    Co do ubranek, to nie ma napisanych na metce rozm po polsku, tylko early baby i new born, podejrzewam ze to bedzie takie 50/56. Bo sa nieco mniejsze od tych ktore kupilam juz w Polsce rozm 56. I takie zabieram do szpitala. Na razie spakowalam po 3 szt ale w domu przygotowanych jest wiecej, mama bedzie dowozic na biezaco.
    Jesli chodzi o wyjscie, to akurat koncowka wrzesnia ma byc upalna, dlatego sama sie zastanawiam, moze jesli ubiore w body i do tego mam takie grubsze pajacyki z flanelki to bedzie ok. Albo cos cienkiego i okryje kocykiem w foteliku. Zobacze, mysle ze podejde do tego ze zdrowym rozsadkiem, zeby dzieci nie ugotowac smile
    Jesli jednak bedzie brzydka, deszczowa lub zimna pogoda to mam juz zakupione polarkowe pajacyki takie na jesien, rozmiar 62 wiec pewnie sie w nich na poczatek utopia, ale w razie czego jest : allegro.pl/kombinezon-pajacyk-z-lapkami-i-stopki-62-polar-i2601995520.html Tu macie link, jak sie Wam nie otworzy automatycznie, to skopiujcie i w pasek wkleic smile
    Polecam, bardzo mily w dotyku,lekki i na pewno bedzie nam sluzyl jesienia.

    Jesli chodzi o ulozenie dzieci, to lekarz kiedys na poczatku mi mowil, ze dziecko ktore znajduje sie blizej kanalu rodnego, okreslane jest dzieckiem A, a to drugie B. I ponoc tak juz zostaje do porodu, ze zawsze bedzie nizej. I przy porodzie naturalnym wlasnie A wychodzi pierwsze. Nie wiem natomiast jak to sie ma do cc. Pewnie podobnie, bo ciecie wykonywane jest tez dosc nisko.

    To co Ci doktor przyklada, to chyba takie tuby gdzie slychac bicie serc dzieciakow. Na KTG podlaczaja takie glowice z kabelkami podlaczonymi do aparatury, jedna bada skurcze/aktywnosc Twojej macicy a druga i trzecia bicie serc dzieci.
    Na pewno predzej czy pozniej lekarz zleci Ci to badanie. Ja mialam pierwsze chyba w 32 tyg, ale to dlatego, ze przebywalam wtedy w szpitalu na obserwacji wlasnie ze wzgledu na skurcze przedwczesne. A pozniej sama sobie jezdzilam co tydzien do szpitala na ktg, u nas akurat nie trzeba na to zadnego skierowania. Po prostu idziesz na izbe przyjec i mowisz poloznej ze chcesz ktg. I robia bez problemu. Ale teraz juz chyba nie pojde, wstrzymam sie do 17 wrzesnia, chyba ze bedzie sie cos dzialo w miedzyczasie.

    Czyli porody nasze tuz tuz. Do niedawana odliczalam dni, chcialam zeby kazdy tydzien szybko sie konczyl. A teraz juz bez odliczania czas tak zapierdziela, ze sama sie zastanawiam, czy wszystko juz mam gotowe...
    Niestety mojego meza nie bedzie ze mna w tych chwilach. Jest obecnie za granica i wraca dopiero poczatkiem pazdziernika. Strasznie to przezywa, bo przy pierwszym porodzie byl ze mna caly czas i dzielnie spisal sie na sali porodowej. Ale niestety musi zostac dluzej niz planowalismy. Jakos damy rade.
    Pozdrawiam
  • wuika 09.09.12, 19:28
    Wyciąga się to pierwsze u dołu smile
    Co do ktg - ja miałam robione jedno, tydzień przed porodem. I w momencie porodu drugie. Koniec ktg :] Nie było więcej potrzeby.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • lady_olena 08.09.12, 08:43
    hej,
    my zdecydowaliśmy się na wózek abc zoom (i już kupiliśmy tongue_out) bo mieszkamy w centrum dużego miasta i ten jest najbardziej zwrotnym wózkiem bliźniaczym jaki znaleźliśmy. Pod względem łatwości składania też jest naprawdę fantastyczny.
    Macie jakiś patent na rozdzielanie ubranek? Ja mam zamiar wszystkie pooznaczać nitką (jakimś korowym miro supełkiem). Wg książek które czytałam mieszanie ubranek dzieci źle wpływa na ich poczucie indywidualności tongue_out i trzeba tego ściśle przestrzegać już od pierwszych dni
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • kalala85 08.09.12, 08:51
    Hej lady_olena,
    szczerze mowiac, nigdy nie wpadlabym na rozdzielanie ubranek dla dzieci, ale moze faktycznie cos w tym jest. Ja, jako nastolatka bardzo nie lubilam, gdy siostra pozyczala moje ciuchy i na odwrot, wlasnie chodzilo o indywidualnosc smile
    Na szczescie mi zaden patent nie bedzie potrzebny, dzieciaki to chlopiec i dziewczynka, wiec i tak wiekszosc ubranek bedzie w kontrastowych kolorach i typowych dla chlopca badz dziewczynki smile

    Mozesz kupic taki flamaster do ubran, i na metkach np zaznaczyc kropeczkami. Te flamastry sie nie zmywaja ani nie zostawiaja plam.

    Pozdrawiam,
  • lady_olena 08.09.12, 09:46
    ja też będę chłopca i dziewczynę, ale jakoś nie mogę się na razie przekonać do różowych ubrań (a rozwiązałoby to wiele problemów). Ubrania trzeba segregować od samego początku, bo kiedy zaczniesz po miesiącu, pół roku, dwóch latach? Wiem że to jest męczące, ale cóż -dzieciaki nie mogą być pokrzywdzone tylko dlatego że są bliźniętami!! Podobno rodzice którzy tego nie robią po 15,18 latach mają problem powiedzieć które dziecko jest na zdjęciu -nawet w przypadku dzieci różnej płci -to jak się te dzieci będą czuć? Bliźnięta (nawet dwujajowe) później od dzieci pojedynczych rozróżniają "Ja" i "moje odbicie w lustrze" -a to już wina rodziny która ciągle widzi bliźniaki zamiast dwójki dzieci.
    Ja wiem że będę mieć absolutnego bzika na punkcie indywidualnego traktowania dzieci tongue_out
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • jego-kurka 08.09.12, 18:17
    Dla mnie w wózku najważniejsze było,aby był jeden obok drugiego.Dlatego też ABC ZOOM zupełnie mi nie odpowiadał,bo nie wyobrażałam sobie wyróżniać jedno dziecko,które będzie miało kontakt z mamą na spacerku,a drugie będzie z tyłu.Jednocześnie ja nie będę mogła nacieszyć się widokiem dwójki.Koleżanka moja ma i jest zachwycona,choć z jej córeczkami na spacery wychodzi głównie nianiasmile
    U nas wybór padł na Bugaboo Donkeya,którego miałam okazję poprowadzić i od tamtej pory wiedziałam,że to wózek dla nas.
    Co do ubranek to moje szkraby-również chłopiec i dziewczynka mają oddzielne komplety,więc po praniu wiem który do czyjej szuflady wędruje.Mają też 2 komplety takie same,które ubiorę im raz na jakiś czas.
    Indywidualne traktowanie jak najbardziej tak,jednak oglądałam ostatnio program o bliźniętach i wieź miedzy nimi jest tak silna,że mimo indywidualnego traktowania gdzieś tam jest już zapisane ja i moja druga połowa czy odbicie w lustrze i do wieku nastoletniego(gdzie zaczyna się samoistnie kształtować osobowość człowieka) dzieci same się od siebie 'uzależniają',choć mi to osobiście w ogóle nie przeszkadza,a wręcz przeciwniesmile
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • lady_olena 09.09.12, 12:30
    Fajny ten Twój wózek, chyba najlepszy ze wszystkich "obok siebie", ale ja sobie nie wyobrażam poruszania się takim szerokim wózkiem po mieście. Najbardziej kłopotliwe wydaje mi się przechodzenie przez kasę w sklepie -z takim wózkiem nie ma szans smile Chociaż gdybym miała dom gdzieś koło lasu i planowała po urodzeniu dzieci głównie tam spacerować to bardzo możliwe że też bym się na taki decydowała.
    Powiedz mi ile on waży? Zoom 18,5 kg i chyba jest jednym z najlżejszych ale i tak wydaje się że mięśnie się przy nim wyrobią. W sklepach bawiliśmy się różnymi wózkami, ale boogaboo akurat nie wpadł nam w ręce, i zoom był najbardziej zwrotny i zgrabny (a najgorszy wg mnie to taki z kierownicą smile ), natomiast jak patrzyłam jakie cuda dla pojedynczych dzieci produkują a potem czytam gdzieś jak matki z pojedynczymi dziećmi narzekają że im się trudno poruszać z wózkiem to po prostu tylko po głowie je palnąć smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • jego-kurka 09.09.12, 16:49
    Oj ja też bedac w sklepie najpierw zaliczylam wiele wozkow pojedynczych z wielkim zalem wracajac za chwile do bliźniaczych.To było moje jedyne rozczarowanie na wieść ,że bedziemy miec dwojkę,bo wybór wózków pojedyńczych jest ogromny i bym poszalałą.

    Co do wymiarów to Bugaboo ma 74 cm szerokość,a zazwyczaj w standardzie przejścia i drzwi są 80 ,więc w większości miejsc,gdzie bywamy będziemy mogli wjechać.
    Sam stelaż waży 10kg,gondole około 3kg,bo wiem,że wersja z gondolami waży w sumie 16/17 kilo.
    Choć u nas waga nie miała znaczenia,bo mieszkamy w domku i wózek będzie stał na parterze w ogrodzie zimowym to ciesze się,że jest taki lekki.
    Dla mnie atutem Bugaboo jest też możliwość zamontowania fotelików Maxi-Cosi ,bo z dziećmi dużo będziemy jeździć wysiadając z samochodu na te przysłowiowe półgodzinki.


    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • wuika 09.09.12, 19:30
    Naprawdę chcesz oznaczać ubranka? Moje panny mają 10,5 miesiąca, miały kilka ubranek podzielonych - dwie pary różnych wielkościowo spodni dresowych, czapki (jedna miała nieco większą głowę) oraz czapki jesienne. Tak to wszystko jest wspólne.
    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • popkon 11.09.12, 11:08
    Witam po raz pierwszysmile,
    Rozpoczełam 34 tydzien. Wczoraj byłam u lekarza i miałam USG i ku mojemu wielkiemu niezadowoleniu dowiedziałam się że dzieci są ułożone w takiej pozycji, iż kwalifikuje się do cc. Mam już 3 letniego syna, które urodzilam naturalnie mimo wagi ponad 4 kg i tym razem też ambitnie planowałam ( tzn bardzo chciałam smile) ) rodzic naturalnie i to duże dzieci ponad 3,5 kg ( a co ! kawał kobietki ze mnie to i dzieci też powinny być duże smile) ). Mówiąc tak serio to bardzo boję się wcześniaków. Wolę sama przemęczyć się z ogromnym brzuchem niż obawiać się o Maleństwa ktore urodzą się za wcześnie i o małej wadze. Wg wczorajszego USG dzieci maja ok 2300 g, ale z lekim niedowierzaniem podchodze do tych wyników. Syn dzien przed porodem miał miec 3300 a urodził się 4070g - a może tak tylko mi powiedzieli - lepiej rodzic z myślą ze dziecko ma tylko 3300 a nie 4000 g - taka psychologiczna zacheta dla pieroródki.
    Wracajac do moich bliźniaków to strasznie boje się cesarki, a dokładnie mojego stanu po operacji. Dobija mnie mysl, że bede wymagala dodatkowej opieki, a to ja powinnam opiekowac się dziećmi. Zepsuło mnie doświadczenie po poprzednim porodzie kiedy to 48 h i 5 min po urodzeniu dziecka byłam już w domu aby godzine pożniej przyjmowac już liczną gromadkę gości. Szybko wróciłam do formy, wagę ostatecznie miałam mniejszą niż przed ciążą, płaski bgrzuch.... a teraz mam być cięta, dłużej dochodzic do zdrowia, maja mi pomagac przy dzieciach, a gdzie szybki powrot do figury smile Wszystkie ambitne plany poszły w łeb......
    Chcesz rozbawic Boga to powiedz mu o swoich planach.
    Wczesniej ludzie współczuli mi ze bedą bliźnięta, a teraz ubolewaja, że będę miałą cesarkę, a mi to się udziela .
    Niech ktoś pocieszy, że przy cesarce to chociaż dzieci sie tak nie zmęczą jak przy naturalnym.
  • kalala85 11.09.12, 11:32
    Witaj popkon!
    Ja koncze dzis wlasnie 37 tydz. W poniedzialek na czczo mam byc juz w szpitalu, moze byc cc ,a moze beda czekac jeszcze jeden tydz, wszystko zalezy od wynikow.
    Ja tez pierwsze dziecie rodzilam naturalnie. I tym razem,tego nie wykluczalam i szczerze mowiac wolalam naturalnie, bo wiem czego sie spodziewac po takim porodzie a po cc nie!
    Niestety, tak jak i w Twoim przypadku dzieci ulozone sa niekorzystnie do naturalnego, tj poprzecznie i miednicowo. Uwazam jednak, ze lekarz wie najlepiej, sam mi powiedzial ze jest stanowczo bezpieczniej rodzic cc blizniaki. A jesli ulozenie jest takie jak u mnie to nie ma innej opcji, wrecz mogloby to miec ogromnie grozne konsekwencje gdybym chciala rodzic naturalnie. Wiec nie ma nic na pocieszenie, tak ma byc i bedzie ok. O jedno doswiadczenie wiecej smile Sama boje sie rekonwalescencji po porodzie i jak sobie dam rade, ze wstawaniem, myciem, przewijaniem i karmieniem. Nie wiem, czy moge liczyc na pomoc poloznych w szpitalu...
    Trzymam za nas wszystkie kciuki,papapa
  • 13alexa 13.09.12, 10:14
    Cześć dziewiczyny od wczoraj mozolnie czytam każdy post napisany przez Was i dzisiaj dotarłam do końca i przeczytalam ostatni huuurrraaa wreszcie mogę coś napisać i podzielić się z Wami wiadomościami i zadać pytania.
    Jestem dopiero w 9tyg ciąży i termin mam dopiero na 16.04.2013r. i jak tak czytam, że Wy już tuż tuż to aż mi żal, że zostanę tu sama ;-(
    Wszystkim mamom gratuluję i trzymam kciuki, wiem że później nie będziecie miały czasu na wpisy tutaj, bo będziecie miały ręce pełne roboty, ale....
    Z mężem mamy już 1,5 roczną córeczkę i teraźniejsza ciąża była wpadką tzn miała być tylko, że za rok hihi ale trochę się pospieszyliśmy. Hihi albo i nie hihi lekarz się martwi bo jestem po cesarce i najwcześniej miałam zajść w ciąże po 2-ch latach od porodu a tu takie przyspieszenie i jeszcze bliźnięta- podwójny stres. Jak narazie jest dobrze i mam nadzieję, że tak już zostanie. Chociaż w pierwszej ciąży pod koniec dostałam nadciśnienia i cukier, który zakończył się braniem zastrzyków z insuliny, ale nie mogłam narzekać.
    Teraz czuję się fatalnie: ból głowy prawie migrenowy od miesiąca, zbiera mi się na wymioty, ale jestem twarda i jeszcze się temu nie poddałam no i żołądek wiecznie czuję się tak jakbym miała pęknąć obojętnie czy zjadłam dużo czy mało - ochydne uczucie, ale dzięki Bogu nie mam zgagi, która w poprzedniej ciąży męczyła mnie prawie 9mcy. Liczę, że od października wreszcie poczuję się lepiej. A jeszcze zapomniałam dodać, że męczy mnie brak snu, a jak już zasnę to budzę się w nocy po parę razy bo albo coś mi się głupiego śni albo nagle odechciewa mi się spać. Trauma, ale byle do przodu....
    Fajnie, że już wiecie jakiej pułci będą dzieci ja marzę o chłopcu i dziewczynce, ale to się jeszcze okaże. 5października idę na wizytę i robię pierwsze badanie prenatalne, więc może moje kochane bąble się pokażą. Córa dopiero po 5mcu pokazała, że będzie dziewczynką, a ja cały czas myślałam, że będzie chłopak, bo tak dobrze wyglądałam hihi. Pozory mylą...
    Co do porodu to ja miałam cc. Trochę traumatyczne przeżycie, ale myślę, że lepsze niż poród sn. Chociaż niektóre z nas są stworzone do rodzenia dzieci. Ale po tym jak dziewczyna przez całą noc wymiotowała, mdlała i umierała z bólu i póki nie zarzygała innym pacjentkom łóżek to nie chcieli jej nawet wziąć na porodówkę to wymiękłam. Ja do końca nie wiedziałam jaki będę miała pród, lekarz pewnie podejrzewał, ale ani razu mnie nie oświecił hihi i dobrze. Do szpitala trafiłam w piątek i w środę przed południem mała była już z nami. Miałam stwierdzoną wewnątrzmaciczną zamartwicę płodu. Gdy mówiłam pielęgniarkom, że codziennie gorzej słyszę na ktg bicie serca każda to bagatelizowała. W szpitalu na oddziale była jakaś obsuwa i część z nas wysłali na ktg na porodówkę dzięki temu pewnie moje dziecko żyje!!! Bo tam była bardzo przytomna pielęgniarka, która zaraz wezwała lekarzy przyleciał zespół chyba 4-5 osób. Jeszcze nie skończyli zdania i kazali robić cesarkę. Tak to się nigdy nie bałam, ale jakoś poszło. Myślałam, że umrę przy cewnikowaniu i wenflonowaniu, a to było prawie pik pik i już. Robili mi wszystko naraz: golenie, wbijanie wenflonu i wkładanie cewnika ja w tym czasie na telefonie i mówię do mamy i męża, że jadę na cc i żeby się nie martwili i byli w szpitalu za godzinę. Wyglądało to komicznie można by było świtną komedię nakręcić. Poźniej już na sali pani anastezjolog wszystko wyjaśniła co będzie robić tzn. dezynfekuje zimnym płynem skórę na kręgosłupie, teraz proszę się nachylić i przytrzymać pielęgniarki i broń Panie Boże się nie ruszać bo wbijam igłę między kręgi i podaję znieczulenie, za chwilę poczuje pani ciepło rozchodzące się od pasa w dół po same stopy. Dziewczyny jestem zmarzluchem i pierwszy raz miałam takie ciepłe stopy!!! smile
    Co do zabiegu to od momentu przecięcia do momentu wyciągnięcia małej minęło 14 minut, później wyrywali mi łożysko i tańczyłam po całym stole , bo się lekarz musiał trochę zaprzeć hihi i to było takie uczucie ciągnięcia bebechów, ale do przeżycia. W sumie 40min na stole ale 20min nie pamiętam bo przynieśli mi mała i trzymali przy piersi więc nic już się prawie nie liczyło. Jedyne czego nie mogłam przeżyć to, to że głowa musi leżeć płasko a ja tego nie umiem znieść, bo dostaję odrazu migreny, ale dla dziecka wszystko zniosłam. Później na sali pooperacyjnej było ok. Nastęnie po 15-30 minutach na oddział poporodowy i malutka już tam była z moją mamą i mężem. Bycie na chaju po lekach jest super, a cewnik najpiękniejsza rzecz pod słońcem gdy masz rozcięty brzuch, kręcioła w głowie i nie możesz się ruszyć. I pamiętajcie śpijcie po cesarce to jedyna chwila kiedy się wyśpicie, ja gadałam jak najęta no jak na chaju i żałuję, bo do dnia dzisiejszego nie odespałam traumy pobytu w szpitalu. Miałam pecha, bo po porodzie ktoś zaraził mnie grypą. Nie mogłam używać leków i co gorsze kaszleć. Pare razy gdy już nie udało mi się wytrzymać miałam wrażenie, że rozerwało wszystkie szwy, ale przeżyłam!!! Rano następnego dnia po porodzie poszłam się wykąpać, miałam chyba z pięć podejść, bo kręciło mi się strasznie w głowie, ale póżniej było lepiej. Ja rodziłam po 30-tce ale były tam młode dziewczyny po 20-tce, które pozbierały się po paru godzinach jedna nawet po godzinie - pełen szacun dla niej. Co do pokarmu to ja nie miałam, bo rodziłam w 37/38 tydz, dopiero na drugi dzień przyszła konsultantka ds laktacji szybko szybko i dupa, ale jakoś sobie poradziłam. Przystawiałam małą pare razy i sutki miałam aż do krwi pogryzione ale na 3 dzień coś poleciało a do tego czasu wrazie potrzeby pielęgniarki ją dokarmiały. Później już się zgrałyśmy i w domu było ok, ale bebiko 1 miałam na podoręczu, bo jak była głodna to czasem mi się zdarzało użyć. Co do przewijania jak już głupi jasio przeszedł to zaczęłam wstawać i przewijać maleństwo, łatwo nie było, ale czym szybciej się człowiek ruszy tym lepiej, a jak wyciągną cewnik to już wyjścia nie ma. Myślę, że cc jest fajną sprawą! Nie wiem czy przeżyłabym bóle porodowe i ewentualne szycie krocza. Ogólnie pamiętam to jako przygodę, którą trzeba było przeżyć ze względu na dziecko i wierzcie mi o bólu zapomina się szybko już po dwóch miesiącach miałam ochotę na kolejne dziecko smile
    Poza tym człowiek dostaje takiego poweru, że swój ból odstawia na boczny tor, bo pojawia się taka istotka albo dwie, które potrzebują bardziej opieki niż my. A my jesteśmy super mamy i radę sobie damy!!! smile))
    Jezzuuu, ale się rozpisałam zaraz mnie tu zlinczujecie.
    Niestety nie mam jeszcze tyle wieści do podzielenia się co wy jeśli chodzi o bliźnieta , ale myślę, że z czasem będzie tego więcej. Teraz myślę nad wózkiem. Mnie podoba się z firmy TAKO ma wszystko tzn 2 gondole, 2 spacerówki i 2 foteliki i kosztuje ok. 2,5tys zł ma tylko mały feler jego szerokość to 90cm sad
    Pozdrawiam wszystkie mamusie te mono i te duo smile
  • sur.ya 13.09.12, 13:40
    Dziewczyny, a tak zapytam z ciekawości - czy Wy macie z góry założoną i umówioną w szpitalu cesarkę ze względu na ułożenie dzieci lub wskazania medyczne (np wzrok, wcześniejsze cc)? Czy ze względu na to, że jest to ciąża bliźniacza donoszona i z automatu się tnie?
    Przede mną jeszcze trochę, bo to dopiero 29 tc, ale tak się właśnie zastanawiam, jak to będzie. Ja po cichu liczę, że po prostu zaczną mi się skurcze i wtedy pojadę do szpitala i mi zrobią od razu cc (oczywiście w moich wyobrażeniach jest to przynajmniej 39 tc wink).
    Ze względu na siebie, to chciałabym rodzić sn (urodziłam już dwóch ogromnych chłopaków), ale ze względu na dzieciaki chyba rozsądniejsze byłoby cc...
  • kaliszo83 18.09.12, 14:44
    Hej Dziewczyny. Ja z niecierpliwością czekam na cc, a stanie się to 27 września, czyli tuż tuż. Będzie to 38 tc. Lekarze nie chcą czekać dłużej. Kubuś i Ola mają już 2,6 kg wagi, ale jeszcze się zobaczy bo usg nie jest w każdym przypadku miarodajne. Ja od początku miałam zaplanowaną cc ze względu na ułożenie (pośladkowe i poprzecze) i bezpieczeństwo porodu. To mój pierwszy poród więc również się obawiam jak będziesmile Najbardziej obawiam się karmienia. Chciałabym na dwie piersi i mam nadzieję, że będę miała mleko.
    Co do ubranek to ja mam dużo 50, które mogą być nawet za duże. Łóżeczko już czeka na maluchy, wózek też. Oby tylko była pogoda w październiku na spacery.

    Pozdrawiam.

    -
    http://www.suwaczki.com/tickers/gannpg4nbbbxpvzg.png
  • jego-kurka 19.09.12, 04:23
    I ja melduje sie ze szpitala.
    13tego na wizycie kontrolnej lekarz stwierdzil ze szyjka zanikla a rozwarcie jest na 3cm,wiec musimy czekac na dalszy przebieg akcji.Od razu podali w pierwszych dwoch dobach sterydy na plucka,gdyby cos sie dzialo,ale jak do teraz jest spokojnie.
    Wczoraj mialam robione usg i Synek wazy 2,5 kg ,coreczka 2,1kg wiec bardzo ladnie.Nie wiem jak dlugo beda nas chcieli przetzymac,wiem,ze do rozwiazania nas juz nie wypuszcza.
    Ciezko znosze pobyt w szpitalu iperspektywa lezenia do 1 pazdziernika jest dla mnie lekko przerazajaca.
    Zobaczymy jak bedzie,ale chcialabymjuz miec maluszki przy sobie

    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • lady_olena 19.09.12, 15:41
    Powiedzcie mi w którym tygodniu miałyście usg po którym lekarz stwierdził takie a nie inne ułożenie płodów i wskazania/bądź nie do cesarki? Czy jeśli np w 30 tyg na usg wyjdzie ułożenie np pośladkowe to już wtedy dostanę jakieś zaświadczenie że mam rodzić przez cesarkę? Kiedy się umawia termin cięcia w szpitalu? Powiem Wam że ja na temat porodu nie wiem jeszcze absolutnie nic! sad
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uwo9kw7ifeg4jwzz.png
  • jego-kurka 19.09.12, 19:43
    Moje dzieci jeszcze w 33 tygodniu byly ulozone jedno glowka do dolu ,a drugie nozkami do dolu.
    Tydzien temu jak mnie przyjmowali do szpitala okazalo sie ze corcia sie jeszcze obrucila i obydwa maluszki sa polozone glowkami do dolu.
    Mimo to ja inaczej niz przez cc nie rodze nie ma sily!!
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • popkon 21.09.12, 09:23
    W 34 tygodniu miałam robione USG, lekarz stwierdził, że dzieci są ułożone w taki sposób, że roziązanie nastąpi przez cc. Bardzo chciałam rodzić naturalnie, ale dzieciaki buntują się od małego i nie posłuchały mamy- a tak prosiłamsmilesmile. Lekarz stwierdził, że już nie ma szans aby dzieci ułożyły się odpowiednio. Kolejną wizytę mam umówioną na 37 tydzień - ciekawe co na to Matka Natura smile lekarz mowi że się jeszcze spotkamy, pożyjemy zobaczymy. Postaram się wytrzymac do końca.
    A tak przy okazji czy słyszałyście, ze lekarze nie chcą trzymac zbyt długo ciązy bliźniaczej,twierdząc, że duże dzieci to mało miejsca i ryzyko uduszenia.

    Ostatnia rzecz: 35 tydzień i 113cm w pasie - wczoraj już nie dałam rady pozamiatać pod łóżkiem.
  • agy25 21.09.12, 16:18
    Witajcie,
    Od dluzszego czasu podczytuje was sekretnie i w koncu (na koncu drogi ciazowejwink postanowilam sie ujawnic. Jedziemy na tym samyw wozku - jestem na koncowce ciazy blizniaczej, dzis dokladnie mam 36 tyg +2 na budziku. Siedza i szaleja mi w brzuchu chlopczyk (przy ostatnim pomiarze przedwczoraj 2.7kg) i dziewczynka (2.2kg). Oproz czawartosci brzucha mam na stanie jeszcze 4.5 letnia corke, ktora juz nie moze doczekac sie rodzenstwa...
    Od miesiaca jestem 'w stanie spoczynku' - szyjka skrocona, pod koniec sierpnia spedzilam 48 godzin w szpitalu i dzieci dostaly celesten na plucka. Na razie sa grzeczne, nie spisza sie, co tydzien przychodzi do mnei polozna (a wlasciwie polozny) zrobic monitoring - na razie odpukac dzieci w formie, skurczy brak.
    Z ciekawoscia czytam wasze uwagi i plany porodow i widze, ze wiekszosc z was bedzie rodzic przez cc. Ja mieszkam we Francji i tu maja zupelnei inne podejscie. Uwaza sie, ze porod naturalny, jesli nie a przeciwskazan jest najlepszy. Jedynie zwykle nie czeka sie do konca ciazy tylko proponuje wywolanie pod koniec 38 tygodnia (jesli oczywiscie natura nei zadecyduje inaczej). Tak wiec szykuje sie do porodu naturalnego. W moim przypadku dziewczynka, jako pierwsza jest ulozona glowkowo, chlopiec posladkowo. Podobno takie ulozenie jest ok, bo nie czekaja az drugie dziecko zdecyduje sie wyjsc, czylo wyciagaja za nogi (!!!)... Troche jestem zestresowana, ale licze, ze wiedza co robia, Do tej pory sie jeszcze nie zawiodlam, moj pierwszy porod byl dlugi, ale przyjemny i bardzo szybko doszlam do siebie. Licze, ze tym razem tez tak bedzie. Mam date wywolania na 1 pazdziernika. Mam nadzieje, ze maluszki sie nei pospiesza. Zycze wam powodzenia i bezproblemowego rozwiazania!!
  • kalala85 30.09.12, 15:13
    Witajcie,
    melduje sie po porodzie smile
    Wiec 16 wrzesnia zglosilam sie do szpitala, bo puls szalal juz bardzo, cisnienie tez. Na 17go mialam wyznaczona cc. Ale lekarz stwierdzil ze nic sie nie dzieje jeszcze, wiec potzrymia mnie kilka dni jeszcze na obserwacji. Dostalam zastrzyki z sterydami na plucka. No i nadszedl ten wielki dzien, cc wyznaczono na 20 wrzesnia. Nic nie bolalo. Nie wiedzialam nawet ze tak szybko i juz po wszystkim. O 10:23 urodzil sie Eryk z waga 2800 a o 10:24 Zoja z waga 2900. Dzieciaczki sliczniutkie i zdrowe, dostaly po 10 pkt. Nestety w moim szpitalu lezy sie 24h po cc. Dlatego tego dnia nie karmilam piersia. Polozne tez nie spytaly nawet czy przystawic mi maluszki do piersi. Nastepnego dnia wstawianie... oj bolalo, bardzo... w sumie przez 4dni czulam sie jak po zderzeniu z pociagiem. Tak na prawde karmienie zaczelam w 3 dobie. Ale nie bylo zadnego problemu z laktacja. W 6 dniu mialam tyle mleka ze moglabym wykarmic caly oddzial noworodkow smile Nie dokarmialam niczym dzieci. Przyplatala sie zoltaczka i tzreba bylo zostac dluzej w szpitalu. I to naswietlanie. To mi dalo w kosc. Dali mi lampy na sale i radz sobie mamusko sama. Ulozenie dzieci pod lampa,zeby lezaly i spaly przynajmniej 2-3h z przerwa na jedzenie i znowu 2-3h i tak caly dzien, caly tydzien... Ciezko bylo zsynchronizowac karmienia z naswietlaniem. Placz jednego budzil drugiego itd. Wtedy to przeeszlam pierwsze zalamanie newrowe sad Na szczescie wyszlismy zdrowi w piatek tj.28 wrzesnia w 8 dobie zycia dzieci. W domu to juz co innego. Moja mama pomaga bardzo w opiece. Poniewaz rana jeszcze troche ciagnie.
    I tak karmilam piersia, ale co z tego skoro musze wrocic na studia juz w najblizszy weekend sad Cale 3 dni, od 8-8 wieczor na uczelni, jak tu teraz karmic piersia skoro dzieciaki wisza na mnie prawie caly dzien i noc (karmie na zadanie) miec czas na nauke, na odciaganie pokarmu, na pisanie pracy licencjackiej nie wspominajac o opiece nad starsza 6 letnia coreczka sad I tu przyplatalo sie drugie zalamanie nerwowe. Bo jak odstawic tak szybko dzieci od piersi, skoro one to kochaja i ja tez. Drugi dzien rycze w poduszke i nie wiem jak ten dylemat rozwiazac. Po rozmowie z mezem i mama, powoli zblizam sie do decyzji. Bede karmic raz piersia raz z butli mm. Nie da rady inaczej pogodzic studiow, nie mam nawet dluzszych przerw niz 15min w szkole zeby miec czas odciagnac mleko... I mam ogromne wyrzuty sumienia, ale nie chce brac dziekanki i odciagac zakonczenie szkoly o rok. Nie chce tez calkowicie rezygnowac z cyca. No i badz tu czlowieku madry. Mamuski pocieszcie mnie, bo nie chce byc zla mama. Starsza corcie karmilam piersia 8 mcy i bylo super, ale wtedy nie bylo szkoly! CIesze sie z macierzynstwa, ale ciagle w glowie to karmienie. Tym bardziej, ze teraz wielkie bummm na karmienie piersia.
    Mam nadzieje, ze niedlugo i ja dostosuje sie do nowej sytuacji i bez stresu i zalu podziele karmienia na pol na pol.
    Wam zycze duzo szczescia, duzo mleczka i duzo milosci. No i bezbolesnego porodu jakikolwiek ma byc cc czy naturalny.
    Pozdrawiam,
  • popkon 01.10.12, 08:51
    Dziewczyny gratuluje szczesliwego rozpakowania smile
    NIe wiem tylko w ktorym tygodniu urodzilyscie. Jestescie bardzo dzielne, skoro jako mamy z duza iloscia obowiazkow macie czas na forumsmile
    Chyba nic nie ma cenniejszego niz zdrowe dzieci!
    Ja zaczynam 37 tydzien i dzis mam wizyte u lekarza, wiec zobaczymy czego sie dowiem na temat mojej szyjkismile oraz ogolnej kondycji dzieci i dalszych wytycznych. Bede musiala miec cesarke i to mnie przeraza tzn. moj stan po operacji. Zaczynam sie juz powazne bac, bo nie wiem co mnie czeka i jak sobie z tym poradze. W nocy zle sypiam, a pozniej w dzien jestem przytłumiona. Chcialabym byc w ciazy jak najdluzej, aby dzieci dorosły smile do przyjscia na swiat, a jednoczesnie boje sie czegos przeoczyc.
    W sobote bylam na imprezie i nawet przez chwile zapomnialam sie (tak jest to jeszcze mozliwe smile) i troszeczke poszalalam na parkiecie. Pozniej strwierdzilam, ze to chyba jest "niesmaczne" jak w takiej zaawansowanej ciazy widzi sie kobiete tanczaca - nie wiem skad taka mialam mysl.
    Pełen szacunek dla kalala85 - jeszcze studia - dziewczyno trzymaj tak dalej! Czy studiujesz w tym samym miescie gdzie mieszkasz? Czy obowiazkowo musisz byc na wszystkich zajeciach - moze warto porozmawiac z wykladowcami i usparwiedliwic wczesniejsze wyjscie/spoznienie lub tez nieobecnosc na zajeciach. Moze uda Ci sie dogadac z kims z grupy na odstapienie notatek z wykladow itd. Moze macie dwie lub wiecej grup na roku i bylaby mozliwosc zamiany grafiku na jakis lepszy plan zajec. Chyba nie ukrywalas ciazy przed porodem smile wiec nikogo nie beda dziwic Twoje proby zmian. Moze uda sie dowiesc dzieciaczki na jakies karmienie na uczelnie - nawet w samochodzie, bo nie sadze aby byly wyznaczone odpowiednie pomieszczenia na uczelni - choc powinny, tak jak jest np w sklepach czy w aptekach. Sprawnie dzialajacy "odciagacz" tez zapewne bedzie pomocny. Pamietaj o zabezpieczeniu piersi przed niekontrolowanym wyciekiem mleka - mam na mysli takie wkladki do biustonosza. Przepraszam, jesli pisze o rzeczach oczywistych dla Ciebie. Wierze, ze dacie radesmile
  • 13alexa 01.10.12, 11:18
    Przede wszystkim gratuluję serdecznie porodu. Co do cesarki i po już się wypowiadałam, więc znam ten ból i cieszę się, że już wracasz do siebie. Szpitale w Polsce to czysta tragedia a większość pielęgniarek to ochydne baby, więc podziwiam za wytrwałość z lampami. Co do karmienia to szczerze współczuję podjęcia ostatecznej decyzji, bo jaka by ona nie była nie będzie taka jaką byś chciała tzn naturalne karmienie 24h/dobę sad Cały czas się zastanawiam i nie wiem co Ci doradzić, każda decyzja pociągnie za sobą jakieś konsekwencje. Z drugiej jednak strony będziesz tak zestresowana uczelnią, że skład i jakość mleka może ulec pogorszeniu co ani Tobie ani maleństwom nie wyjdzie na zdrowie. Przy pierwszej ciąży też musiałam skończyć wcześniej niż planowałam karmienie naturalne, ponieważ dziecko dostawało takiego płaczu, że już sama nie wiedziałam co było przyczyną: zła jakość mleka, za mała ilość czy diabli wiedzą co?! Gdy przeszłam na butelkę dziecko odżyło, przestało płakać, było najedzone i oboje byliśmy szczęśliwi. Wiem, że teraz jest mantra karmić piersią!!!!, ale chyba my same wiemy co jest najlepsze dla nas i naszych pociech. Podpiszę się pod każdą Twoją decyzją i będę Cię wspierać, dlatego do boju!!!! i zdaj wreszcie licencjat, wtedy wszystko pójdzie z górki.
    Pozdrawiam i głowa do góry smile
  • kalala85 01.10.12, 12:19
    Witajcie,
    Dzieki za cieple slowa. Pierwsza corcie karmilam piersia 8 mcy. I bylo wspaniale. Dzis juz dojrzewam powoli do mysli, ze karmienie mieszane to jedyne wyjscie w naszej sytuacji. Juz zaczelam podawac na zmiane i powiem ze dzieciaki calkiem dobrze zareagowaly, w koncu sie wysypiaja, po piersi spia okolo 2h, po butli 3,5-4h. Wiec mam duzo czasu na nauke i starsza coreczke. Ktora po kilku dniach juz odczuwala, ze musi sie dzielic mamusia, a tak na prawde oddac mamusie dzidziusiom. I bidulka poplakiwala w poduszke. Tak ,ze mysle ze podjelam sluszna decyzje. W koncu jestem zrelaksowana i nie biegam z cycorami na wierzchu po calym domu.
    Uczelnie mam w innym miescie, tak wiec jak wyjade o 7 rano z domu, spowrotem jestem o 21 wieczorem. Jestem w trakcie zalatwiania indywidualnego toku nauczania, wiec nie na wszystie wyklady bede musiala jezdzic. Ale cwiczenia niestety sa obowiazkowe.
    Trzymam kciuki za cala reszte Was drogie mamuski. Aby Wasze porody byly jak najmniej bolesne, aby wrocic szybko do formy psychicznej i fizycznej oraz aby udalo Wam sie karmic dzieciaki w taki sposob jaki Was zadowala. Sama sceptycznie patrzylam wczesniej na mamy ktore wybieraly mm, ale wiem ze nikt nie decyduje sie raczej na mm z lenistwa czy wygody. To sa na prawde trudne chwile , kiedy trzeba podjac taka a nie inna decyzje. Dzis wiem, ze kazdy chce najlepiej dla swoich malych pociech. I wiem, ze bedac wiecznie zestresowana, zabiegana i niewyspana mama nie moglabym cieszyc sie z macierzynstwa i okazywac tyle ciepla ile bym chciala i niemowlakom i mojej starszej coreczce.
    Pozdrawiam Was wszystkie!

    Dzis czekamy na pierwsza wizyte poloznej srodowiskowej. Dzieciaki maja katarek, ale to jeszcze pozostalosc poszpitalna. Na sali mialam 2 dodatkowe grzejniki, cieplo chyba ze 30 stopni, ja cala mokra, wszystko poto aby naswietlac nagie dzieciaki w pieluszkach.Niestety kilka razy dziennie, musialy byc przewozone to na kapiel, to na badania lekarskie przez zimny korytarz. I to mysle spowodowalo u nich katarek. Mam nadzieje,ze szybko go pozegnamy.

  • jego-kurka 30.09.12, 18:55
    I my już też w 3 smile
    Napisze w dużym skrócie bez szczegółów,bo jest ich zbyt wiele.
    13 września po wizycie kontrolnej lekarze podarował mi skierowanie do szpitalu z uwagi na duże rozwarcie-3cm.Leżałam,więc grzecznie w szpitalu,gdzie przyplątało się zapalenie oskrzeli i tak przez straszny kaszel i brak opieki internisty,którą miałam otrzymać 20 września przyszły na świat moje dwa skarby.
    Wszystko wydarzylo sie bardzo szybko,bo ze wzgledu na moj wysoki prog bolu nie wiedzialam,ze rodze.Przy badaniu tetna maluszkow zglosilam twardnienie brzucha i wrazenie skurczy...Na ktg pojawily sie swiadczace o tym zapisy.Wezwano lekarza i na badaniu okazalo sie ze porod juz sie rozpoczal i jest rozwarcie na 7cm.
    Panika i szybki przebieg akcji,aby ciac.
    I tak o godzinie 01.42 przywitałam na świecie synka Juliana z waga 2670g,długością 50cm i przyznanymi 10pkt.O 01.43 pojawila sie coreczka z waga 2450g.
    Synek był od razu ze mną, córeczka trafiła na intensywną terapie,bo miała problemy z oddychaniem.Po kilku dniach i poprawie stanu wróciła na patologie noworodka,a od wczoraj jesteśmy już w 3 razem.Jutro wychodzimy do domku cali,zdrowie i z bagażem doświadczeń.
    Te 18 dni w szpitalu wiele mnie nauczyło.Jeśli chodzi o samo cc to nie było miejsca na myślenie czy boli,bo jak wiedziałam,że teraz musze być dla dzieci,a zwlaszcza dla malutkiej to nic innego sie nie liczylo.
    W ciągy 3 dni udało mi się rozbujać laktację z pomocą Julka i laktatora szpitalnego.Mleczka mam sporo i wiem,że będę karmić piersią.Julek od początku tylko na cycu,a malutka no i tu jest problem.Cyca ciągneła podczas kangurowania do czasu jak była karmiona sondą kiedy wprowadzili butelkę,odechciało się malutkiej męczyć ze ssaniem,kiedy w butelce mleko leci niemalże same.
    Na pewno jednak się nie poddam i jak tylko wyjdziemy i bedziemy juz w domku to bede robic wszystko by ja do cyca przekonac.



    Jestem przeszczekiwać!!!
    --
    http://lbdf.lilypie.com/W6cFp2.png
  • sur.ya 30.09.12, 19:16
    Kalala i Jego-kurka! wszystkiego dobrego dla Was i dzieciaków! smile)))))))))
  • nynka_876 30.09.12, 20:55
    Gratulacje dziewczyny, tak czekałam kiedy coś napiszecie. Dużo siły i cierpliwości.
    Ps. Urodziłyscie w 8 miesięcznicę moich bąbli smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • nynka_876 30.09.12, 20:57
    7
    oczywiscie miało byc...
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/f2wlhdge5hip1o3u.png
  • popkon 01.10.12, 08:55
    Gratuluje !
    Wszystkie Julki to fajne chlopaki - a jakie urwisy!! smilesmile Wiem to z autopsji mam takiego 3 letniego indywidualiste.
    A jakie imie wybraliscie dla coreczki?

    Ja ciagle waham sie z imionami dla rodzenstwa Julka.
  • jego-kurka 06.10.12, 11:17
    Julian ALeksander
    i
    Liliana Aleksandra

    w domku mówimy Luluś i Liluś póki co smile
    --
    http://lb1f.lilypie.com/UQ1cp2.png
  • 13alexa 01.10.12, 11:39
    Super kochana!!! GRATULACJE!!! Cieszę się wszystko skończyło się pomyślnie. Teraz życzę dużo wytrwałości i siły tytanów smile Pozdrawiam i dużooooo dużooo zdrówka smile
    Ps. Powodzenia z cycem wink
  • popkon 02.10.12, 14:08
    Bylam wczoraj u lekarza - mam 2 cm rozwarcia. Jestem w 37 tygodniu. Dostalam skierowanie do szpitala aby zadecydowali czy juz maja ciac czy tez przetrzymac na obserwacji. Po rozmowie z ordynatorem wyznaczyl termin cesraki na 18 pazdziernika a 15 mam jeszcze zglosic sie na rutynowa wizyte u lekarza prowadzacego. Moj lekarz prowadzacy na ostatniej wizycie juz nie wyznaczyl kolejnej, bo stwierdzil ze zapewne w ciagu kilku dni bedzie rozwiazanie. W szpitalu nawet nie zrobili mi KTG ( w sumie to chyba nie mieli takiego obowiazku). Zapytal mnie tylko ordynator na kiedy planowany jest termin wg OM i czy jest zgodny z USG ki wedlug tego ustalil date cesarki.
    Mialam nadzieje, ze chociaz zaleci badania KTG a tu nic. Czuje sie jakby lekarze zrzucali z siebie obowiazek na innego. A ja sie boje ze cos przeocze, chcialabym chyba aby odeszly mi wody i wowczas nie mieliby watpliwosci czy juz ciac czy moze jeszcze odeslac do innego lekarza. Chcialam donosic ciaze najdluzej jak sie da ( moim mazeniem bylo urodzic naturalnie w 40 tygodniu zdrowe dzieci o wadze po 3,5 kg i po 24 godzinach wyjsc do domu).
    A teraz zyje w niepewnosci. Leze wiec, i dmucham na zimne. Moze i panikuje, ale lekarz prowadzacy mnie prywatnie przyjmuje tylko 2 razy w tygodniu. Wiem, ze zawsze moge pojechac na pogotowie, ale boje sie, ze cos przeocze. Nie potrafie odczuc skurczy (chyba nie czulam jeszcze tych wlasciwych, chociaz moj lekarz je wychwycil) i sama tez nie stwierdze jakie mam rozwarcie. W poprzedniej ciazy tez tak mialam - duze rozwarce, KTG pokazywal skurcze a ja je zaczelam odczuwac dopiero w ostatniej godzinie przed rozwiazaniem.
    Nawet nie potrafie odroznic ktorego dziecka czuje ruchy.
    Stresuje sie i juz.
  • 13alexa 06.10.12, 14:35
    Trzymaj się! ja bym się chyba zgłosiła w 38 tyg ciąży do szpitala i z niego nie wyszła. Zażądałabym zrobienia KTG bo coś czujesz, ale nie do końca możesz to określić. Muszą Cię przyjąć. Gdyby nie KTG i fachowa położna (przez przypadek bo inne twierdziły że jest ok zanik tętyna płodu) to pewnie moje dziecko by się udusiło. Teraz jestem mądrzejsza i mam nadzieję, że nie dam się zbyć byle czym. Personel medyczny jest tam dla nas! A jak nie to fora ze dwora, bo jest pełno wykształconych pielęgniarek, które nie mają pracy.
  • popkon 13.10.12, 08:59
    Jestem przerażona obawa o zdowie dziewci. Czy ktorasz Was spotkala sie z konsekwencjami nieleczonej nadczynnosci tarczycy w ciazy? Teraz strach mnie paralizuje - a to wszystko moja wina.
  • 13alexa 13.10.12, 14:12
    Nie spotkałam się z tym. Pierwsze co zrobiłam po teście ciążowym to badania krwi na TSH ft4 ft3 oraz pełną morfologię i umówiłam się w te pędy do endokrynologa. Byłam przerażona, bo wiedziałam, że od mojej chorej tarczycy zależy zdrowie dziecka. Nie wiem dlaczego żaden lekarz Cię nie wysłał na takie badania?!!! Przecież to jest podstawa zaraz na początku ciąży. Nie wiem co Ci doradzić. sad Skonsultuj się koniecznie z jakimś endo. A z drugiej strony już same badania usg w pierwszych miesiącach naprowadziłyby lekarza na to schorzenie, więc jeśli doktor widział prawidłowo rozwijający się płód nie widział zagrożnia? Trzymam kciuki! I daj znać koniecznie co powiedział lekarz!
  • 13alexa 13.10.12, 14:17
    www.sciaga.pl/tekst/19477-20-tarczyca
    i dalej jestem zdania, że lakarz by to wychwycił wcześniej. Poza tym miałaś pewnie badanie prenatalne choć jedno i tam wszystko wyszło dobrze. Myślę, że wszystko będzie dobrze. A skąd nagle taka panika popkon?
  • popkon 13.10.12, 19:51
    Jestem po leczeniu tarczycy. Przed ciaza przez dłuższy czas -prawie 3 lata wszystko bylo ok i mialam odstawione leki. Na poczatku tej ciazy robilam badania ft3,ft4,tsh i na tsh byla minimalna odchylka., powtorzylam wszytskie badania ok 13 tygodnia i wszystko bylo ok -lekarz mowil aby tylko nie brac witamin z jodem. Teraz kilka dni przed wyznaczona cesarka uswiadomilam sobie ze mam zaniedbane badania na tarczyce. Prosze tylko nie oskarzajcie mnie, juz wystarczajaco tragicznie czuje sie z tymi myslami. W poniedzialek biegne zrobic badania. Nie wiem, ale naczytalam sie na necie i wszystko mi pasuje na nadczynnosc-lapie jakies depresje, mam obrzmiale nogi i ciagle jest mi cieplo, zwlaszcza w nocy budze sie i jest mi goraco, wrecz jestem spocona,przytylam jakies 2 kg wiecej niz przy pojedynczej ciazy-czyli teraz nie przybieram tak szybko na wadze(choc 22 kg jest do przodu, choc kazdy dziwi sie ze to pojedyncza ciaza, duzo lepiej wygladam niz poprzednio kiedy nawet pielegniarki pytaly sie czy jestem w ciazy z blizniakami . Chodze teraz i placze, ze taka glupia bylam i zaniedbałam badania na tarczyce.
    Badan penetralnych nie mialam zlecanych.
  • 13alexa 14.10.12, 22:32
    popkon spoko spoko! TSH na początku ciąży jest jak skoczek na bungee raz dobrze raz źle ja miałam teraz dokładnie tak samo. Skoki mogą być i będą dopóki ciąża się nieunormuje czyli w drugim trymestrze ciąży wszystko powinno wrócić do normy. Najważniejsze są 3 pierwsze miesiące a tam wyniki miałaś dobre. Szkoda tylko że nie kontrolowałaś tych wyników w późniejszych miesiącach. W ogóle się dziwię, że nie byłaś pod stałą obserwacją endokrynologa. Na tarczyce człowiek leczy się do końca życia i musi być pod kontrolą więc dziwię się że gine Cię nie wysłał, no ale... Zrób sobie badania na spokojnie przed cc TSH, fT4, fT3 i Anty-TPO to się uspokoisz. Myślę, że mimo wszytko jest i będzie ok. Trzymam kciuki i pochwal się koniecznie smile I nie martw się na zapas!!! Przytulam smile
  • popkon 15.10.12, 14:11
    Wszystkie wyniki w normie - dokładnie po srodku normy. Panikara ze mnie i nieodpowiedzialna osoba.
    Dzieki 13alexa ze jestes.
  • 13alexa 16.10.12, 21:38
    popkon super super super!!!! Bardzo się cieszę, że wszystko w porządku i jesteście zdrowi smile a na kiedy masz termin porodu? Pozdrawiam serdecznie! smile))
  • agy25 21.11.12, 13:36
    Witam jesienne multimamy!
    Moje maluszki urodzily sie 1.10, w 38 tygodniu ciazy. Porod sn, wywolywany - wszystko przebieglo bez zarzutu, pierwsza urodzila sie corcia - 2.4 kg a potem synek - 3.1 kg. Oboje dostali 10 punktowsmile) Ja wyszlam prawie bez szwanku - z niewielkim peknieciem, trore juz mi sie na szczescie zagoilo. W szpitaku bylismy 6 dni bo maly zmagal sie z zoltaczka i musial byc naswietlany. Teraz juz wszystko jest ok, maluchy rosna jak na drozdzach i tylko teraz przychodzi nam sie zmagac z kolkami i refluksem... Dla kazdego cos milego... Licze, ze te dolegliwosci szybko mina i w koncu uda nam sie przespac dluzej niz 3 godzinywink
    Pozdrawiam serdecznie wszytkie jesienno-zimowe blizniacze mamy!
  • jego-kurka 23.11.12, 00:19
    Kolejne wspaniałe wiesci!
    Gratulacje smile
    Jak maluszki maja na imię?

    Moje wlasnie skonczyly 2 miesiace i sa istnymi aniołkami.Rozwijaja sie prawidlowo,a wszystkie poradnie zaliczone mamy na plus.Na razie sa tylko na piersi i pieknie przybieraja na wadze-synek az nad to ,bo ciagle ponad norme.Noce juz przesypiaja bardzo ladnie i co raz wiecej radosci mamy z nimi wraz z kazdym dniem.
    A jak wy sobie radzicie dziewczyny?
    Ja na razie nie mam na co narzekac a wrecz przeciwnie.

    Pozdrawiam
    --
    http://lb1f.lilypie.com/UQ1cp2.png
  • agy25 19.12.12, 23:56
    jego-kurka, maluchy mają na imię Emma i Wiktor. Rosną w oczachwink Przedwczoraj byliśmy na szczepieniu a przy okazji zmierzyć się i zważyć: mała już ma prawie 5 kg a mały prawie 6!! Podziwiam, że karmisz piersią! Ja już się poddała, i tydzień temu zakończyłam definitywnie karmienie i przeszłam na butlę. Ciężko było pogodzić to z hiperaktywną starszą siostrąwink Dzieciaki jednak sobie nie krzywdują a ja bez stresu mogę zostawić ich z tatą i urwać się nacsamotny spacerwink
    Maluchy już właściwie przesypiają noce, szkoda tylko, że nie jednocześniewink Po początkowym chaosie już jakoś ogarniamy sytuację choć nie ukrywam, że dom z 3 dzieci to wyzwanie!
    Teraz odliczamy dni do pierwszych wspólnych świąt.
    Wesołych i spokojnych wszystkim życzę!
  • 13alexa 21.12.12, 04:21
    agy25 jejku ale ten czas leci, a maluszki go gonią smile widzę, że będę miała taką samą sytuację jak Ty tzn starsza córa i bliźnięta. Po mału zaczynam panikować i modlić się energię na pierwsze 3 m-ce smile podejrzewam, że jeszcze się do Ciebie odezwę po poradę smile Napisz proszę czy jak maluszki się urodziły to kładłaś je w jednym łóżeczku czy odrazu miałaś każde w osobnym? Ten temat mnie nurtuje i myślę, że to zależy od charakteru maluszków, bo jak będą spokojne to dam je razem, ale jeśli będą indywidualistami to raczej osobno uncertain
    Ps podziwiam dziewczyny za poród sn przy bliźniakach u mnie i tak cesarka będzie, ale nie ukrywam, że raczej się z tego cieszę.
  • kate.2 25.12.12, 13:50
    Hej, nasi chłopcy też już są po tej stronie brzucha wink
    Poród sn po 2 godz od 1 skurczu wink
    Jasiek 2700, a Antek 2650, niestety okazało się, że maja zapalenie płuc crying do domu wychodzimy jutro smile !!!
    Starsza córeczka - 4latka- zachwycona braćmi, cały czas powtarza, że są tacy słodziutcy wink
    Mieli podawana dobutaminę ale po odstawieniu okazało się, że parametry są lepsze niż z lekiem ???
    Zakupiłam monitory oddechu bo po tych dźwiękach z pulsoksymetru trochę jestem spanikowana, na szczęście jest allegro bo ceny tych monitorów nie są niskie.
    Jestem bardzo szczęśliwa, że chłopcy są zdrowi wink
  • 13alexa 30.12.12, 20:16
    Super! Gratuluję. Teraz tylko do przodu smile
  • agy25 09.01.13, 07:04
    Hejaz 13alexa! Ile lat ma Twoja starsza córka? Na kiedy masz termin?
    Co do łóżeczka, po przyjściu ze szpitala maluchy spały razem w jednym łóżeczku w naszej sypialni. I tak było przez jakieś 6 tygodni. Później okazało się, że Wiktor zajmuje za dużo miejsca więc przenieśliśmy ich do ich pokoju i rozdzieliliśmy. Mam wrażenie, że Emma przyjęła to z ulgąwink
    Maluchy już skończyły 3 miesiące, nawet nie wiem kiedy to zleciało... Unormowały się kolki i refluksy, jedzą co 4 godziny, od paru dni zaczęły spać w nocy 6-7 godzin JEDNOCZEŚNIE a ja mam czas żeby pójść do toalety a nawet nałożyć tusz do rzęs. Żyć i nie umierać!smile)
  • 13alexa 13.01.13, 16:12
    agy25 ojej jak super, zawsze powtarzam, że najgorzej przeżyć te 3 pierwsze miesiące smile Moja córa kończy 2latka w w połowie lutego a termin mam na 16kwietnia chociaż wydaje mi się, że może to być już koniec marca, no chyba że ta ciąża będzie bez komplikacji tzn cukrzycy ciążowej i nadciśnienia. W tym tyg będę miała krzywą cukrową to się dowiem, a co do ciśnienia to jak narazie ciąża bliźniacza ma zbawienny wpływ, bo je utrzymuje w normie lub lekko obniża. W piątek przyszły zamówione łóżeczka mam już jedno złożone a drugie będzie czekać na rozwój wypadków tak jak przy starszej zamierzamy mieć je przy sobie w sypialni przynajmniej do 4 m-ca jak się uda. Mam także nadzięję, że te dzieciaczki nie będą miały kolek, a ja lekko zaprawiona w boju dam radę smile
    Ogólnie ciekawi mnie wszystko, ale może na początek gdybyś mogła mi napisać jak wyglądała u Was kąpiel, ile razy w tyg czy zawsze kąpałaś je razem, karmienie czy dałaś radę piersią czy jednak butla poszła w ruch. No i co Ci się jeszcze ważnego przypomni to będę wdzięczna smile Pozdrawiam
  • tinnerra 28.08.13, 20:37
    Znajdzie się tu jakaś mama ciąży bliźniaczej na ten rok?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka