Dodaj do ulubionych

Bliźniaki dwuowodniowe, jednokosmówkowe

25.06.13, 12:19
Witam wszystkich,
Mam na imię Ania, rocznik 79. Jestem obecnie w 27 tygodniu ciąży bliźniaczej, dwuowodniowej, jednokosmówkowej. Poczytałam dziś różne fora w temacie bliźniaków i postanowiłam założyć nowy wątek dla rodziców spodziewających się dzieci, przy podobnym rodzaju ciąży lub dla tych, którzy już taką ciążę mają za sobą.
Moja przyjaciółka, jak urodziła swoją córeczkę (która dziś ma już 7 lat) dołączyła po porodzie do forum dziewczyn, które urodziły swoje dzieci dokładnie w ten sam dzień. Wywiązały się z tego bardzo ciekawe i dobre rozmowy, wymiana doświadczeń, porady itp. i te mamy mają ze sobą kontakt do dziś (!!). Bardzo mi się to podoba i postanowiłam spróbować. Od niedawna siedzę już sobie w domu, odpuściłam pracę, aby odpoczywać, więc mam dużo więcej czasu smile
Chciałabym porozmawiać o naszych przeżyciach - jak przeżywacie / przeżywałyście swoje ciąże? Jaką metodą chciałybyście ją zakończyć (SN / CC)? Jak emocje, przygotowania, obawy...?
Czy ktoś się dołączy?
Pozdrawiam serdecznie smile
Ania
Edytor zaawansowany
  • fasola08 25.06.13, 13:43
    nie wiem czy moja osoba tu się nada wink ale taką ciążę przeszłam i mam z niej obecnie 1,5 roczne córki smile - dwie owodnie, jedna kosmówka. Ciąża w zasadzie bez większych problemów, córki rosły dość równo, były duże jak na swój wiek ciążowy....niestety u nas pech chciał, że 26/27 nagle, z dnia na dzień wdała się cholestaza, wątroba w wyniku ucisku zaczęła się uszkadzać i mimo leczenia udało nam się dotrwać tylko do 32 tyg - córki urodziły się CC z wagami : 1750g i 2050g - w stanie stabilnym, ale ....ale niezbyt dobrym, problemy z oddychaniem, brak odruchu ssania, zapalenie płuc, po drodze jakieś infekcje jak to w szpitalu. Po m-cu pobytu w szpitalu, wypisane w stanie dobrym - w sumie mamy wiele szczęścia, bo po później nie wymagały nadto wielu zabiegów pielęgnacyjnych, badań itd ale w związku ze wcześniactwem mamy pokaźną ilość kontroli w poradniach. Dziś są wesołe, śmieszne, chodzą, biegają rozrabiają smile
  • ania-1979 25.06.13, 15:06
    Bardzo dziękuję za wpis smile
    Widzę, że dużo przeszliście, ale cieszę się, że wszystko się dobrze skończyło i masz teraz wesołe i zdrowe dziewczynki. Czy te dolegliwości, o których piszesz, zostały stwierdzone za pomocą badania usg czy miałaś wykonywane jakieś inne, dokładniejsze badania?
    U mnie póki co wszystko jest w miarę w porządku, dziewczynki rosną porównywalnie, jest między nimi tylko niewielka różnica w wielkości. Jednak muszę przyznać, że od momentu kiedy dowiedziałam się o rodzaju tej ciąży, o możliwym ryzyku, o zespole podkradania itp. stale towarzyszą mi obawy i niepokój, czy na którejś z moich częstych wizyt u lekarza nie dowiem się o czymś niedobrym. Staram się z tym walczyć i być dobrej myśli, jednak jest to silniejsze ode mnie...
    No ale na co dzień staram się myśleć pozytywnie i oboje z mężem bardzo się cieszymy i czekamy na dziewczynki wink
    W każdym razie bardzo dziękuję za wiadomość smile
  • fasola08 25.06.13, 20:31
    wiesz co, u mnie było wszystko OK, praktycznie zero dolegliwości aż tu nagle wstaję rano i czuję okropne swędzenie dłoni, stóp - myślałam, że to może jakieś hormony uncertain ale dla swojego spokoju zadzwoniłam do lekarza zapytać czy to normalne, a on mi kazał jak najszybciej iść do jakiegoś labolatorium zrobić badanie krwi : bilirubina, Aspat,Alat - niestety wyszły dość podwyższone i od razu tego samego dnia trafiłam na oddział, tam już siedziałam do rozwiązania z tym, że z jednego szpitala przeniesiona nas do innego (200km od mojego domu) bo tylko tam byli w stanie ew ratować dzieci w razie skrajnie wczesnego porodu.
  • monia1-23411 25.06.13, 17:52
    .....i oby tego czasu było też dużo jak urodzisz zdrowe bobasywink
    Pozdrawiam
  • devilyn 25.06.13, 18:09
    Ja mam 3,5 miesięczne dziewczynki z ciąży jednokosmówkowej dwuowodniowej. Panienki są dwujajowe. Rodziłam cc ze wskazań, jedna fruzia była źle ułożona.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • monia1-23411 25.06.13, 18:20
    Mam pytanie, bo wpis mnie troszkę zaskoczył.
    Mimo, że dzieci były dwujajowe to było jedno łożysko?
  • devilyn 25.06.13, 18:30
    Przy jednym łożysku szansa na dwujajowe to 30 % i 70% że jednojajowe. Moje dziewczyny są absolutnie różne.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • monia1-23411 25.06.13, 18:40
    Moje chłopaki też są różni, mimo, że są jednojajowe. Było jedno łożysko. 8 lekarzy mi mówiło że ciąża jednokosmówkowa nie może byc dwujajowa
    www.poradnikzdrowie.pl/eksperci/pytania/rodzaj-ciazy-blizniaczej/69079/1/
  • devilyn 25.06.13, 20:28
    Mi tak pow. genetyk, znany...bo mam obciążony wywiad.


    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • monia1-23411 25.06.13, 18:52
    Bliźniaki dwujajowe inaczej określane są jako dwojaczki.
    pl.wikipedia.org/wiki/Ci%C4%85%C5%BCa_bli%C5%BAniacza
  • devilyn 25.06.13, 20:29
    no i masz, że przy jednokosmówkowej dwuowodniowej 68% to jednojajowe, reszta to dwujajowe

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • fasola08 25.06.13, 20:35
    łożyska mogą sie też zrosnąć tworząc jedno - dobry lekarz i dobry sprzęt może tą granicę zrośnięcia znaleźć ...ale pewnie gdyby było tak u Ciebie to pewnie przy CC by to zbadali - chyba, ze nie było to już dla nich istotne i nie oglądali dokładnie łożyska
  • monia1-23411 25.06.13, 21:03
    devilyn napisała:

    > no i masz, że przy jednokosmówkowej dwuowodniowej 68% to jednojajowe, reszta to
    > dwujajowe
    >

    Reszta to:
    dwukosmówkowa, dwuowodniowa (podział w 4. dniu; 30% ciąż bliźniąt jednojajowych)
    jednokosmówkowa, jednoowodniowa (podział od 9.-13. dnia; 2% ciąż bliźniąt jednojajowych)

    Jest to % podział bliźniąt jednojajowych. Podział w zależności w którym dniu dokonał się podział zygoty.
  • ania-1979 25.06.13, 22:14
    Devilyn, a w którym tygodniu Ty urodziłaś swoje dziewczyny? I czy miałaś jakieś dodatkowe "atrakcje" podczas ciąży lub porodu?
  • devilyn 26.06.13, 12:11
    Ja pełne 8 miesiecy rzygałam...od 2 w nocy do 7-8 rano...

    W 32 tc trafiłam na patologię z zw. z całkowicie skróconą szyjką i skurczami, podano mi sterydy i kroplówki z mg. Wypuścili do domu z nakazem leżenia. W 36 tc rano poszłam do fryzjera, po południu lekarz i szpital z rozwarciem 2 cm big_grin

    Małe po 3kg.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • free.groszek 26.06.13, 13:39
    Hej. Jestem w 22 tc jednokosmówkowej, dwuowodniowej. Dziewczyny na razie są równe. Będę miała cc.
  • ania-1979 26.06.13, 19:50
    Dzięki Wszystkim za wpisy!
    No moje dziewczyny też są póki co równe, właśnie wróciłam z kolejnego badania, które to właśnie potwierdziło, więc cieszę się smile U mnie lekkim problemem jest to, że mam z natury b. krótką szyjkę, więc w którymś momencie też mogę wylądować w szpitalu na obserwacji, albo niestety po prostu szybciej zacząć rodzić. Ale mam nadzieję, że jeszcze trochę dotrzymam...
  • devilyn 26.06.13, 20:53
    U moich różnica była tylko 200 gr
    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • deotyna 27.06.13, 12:05
    Za dużo nie czytaj, bo można się przerazić. Najlepiej myśleć pozytywnie plus bardzo dobry lekarz. Moje córki są właśnie z takiej ciąży. Skończyło się szczęśliwie, choć wiele razy z rykiem wychodziłam od lekarza. Było nawet podejrzenie o zespół podkradania. Zalecenie miałam jedno-leżeć jak najwięcej po kilkanaście godzin nawet. Tyłek mnie bolał, ale zastosowałam się do przykazania. Od 7 miesiąca leżałam plackiem w szpitalu. Byłam pod kontrolą non stop. Nic złego na szczęście się nie wydarzyło.
    Dziewczynki rozwijają się prawidłowo, choć to wcześniaki.
    Pozdrawiamsmile i trzymamy kciuki
  • teritom 01.07.13, 14:00
    Witam wszystkie obecne i przyszłe mamy. Jestem w 17tc, ciąża jednojajowa, jednokosmówkowa, dwuowodniowa, dziewczynki. Zajrzałam na forum z duszą na ramieniu, gdyż od zeszłego czwartku niestety złe wieści po wizycie sad Okazało się, że dziewczynki róznią się wagą 200g i 150g. Lekarz twierdzi, że u jednojajowych to niedopuszczalne!! Róznica może wynosić do 20% u nas trochę ponad, ale jednak. Jutro jadę na dodatkowe badania. Ciężko być dobrej myśli sad
    Pozdrawiam wszystkie mamy smile
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • deotyna 01.07.13, 16:25
    Dobra rada. Zmień lekarza. Bliźniaki nigdy nie będą identycznej wagi. Moje miały po urodzeniu 270 gram różnicy.
    Jak na razie to 17 tydzień, więc nie masz się czym martwić. Do 28 tygodnia to będzie się jeszcze bardzo zmieniać. A tak na marginesie mówiąc, to moje dziewuchy w 22 tygodniu ciąży różniły się aż 350 gramami.
    Grunt to kontrola, by nie pojawił się zespół podkradania. W porę wykryty daje szansę na normalne rozwiązanie.
    A skąd jesteś?
    Pozdrawiam
  • teritom 01.07.13, 17:17
    Jestem z Poznania. Mojemu lekarzowi chodziło o to, że pierwsza dziewczynka wagowo odpowiada na 17tc a druga na 15tc, czyli jest za mała jak na dany tydzień ciąży. Chce sprawdzić, czy istnieje jakiś powód, dla którego ta druga jest mniejsza. Różnica pomiędzy płodami to ponad 20% i pewnie dlatego te dodatkowe badania. Generalnie wszystko w tej ciąży jest dla mnie zagadką, z wielkim niepokojem patrzę w przyszłość (chodzi mi o przebieg ciąży).
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • monia1-23411 01.07.13, 21:22
    U mnie w 17 tc też wykryto różnicę w wadze. Ciąża jednojajowa, dwuowodniowa. Podejrzewano TTTS. W gdańsku zespół podkradania wykluczono, stwierdzono słabe przepływy pępowinowe. Dzieci urodziły się w 32 tc z wagą 1960g i 760g.

    Jeżeli zaczyna się różnica w wadze dzieci nie wolno jej zbagatelizowac. Lekarz ma rację, że trzeba sprawdzic jaki jest jej powód
  • deotyna 01.07.13, 21:35
    Ten typciąży wymaga częstych i stałych kontroli.
    Jak jesteś z Poznania to polecam dr Pietrygę. Przyjmuje na Wojskowej i chyba na Polnej. Jest specjalistą od tych ciąż
    Prowadził też moją ciążę. W sumie to mną opiekowało się trzech lekarzysmile :
    Będzie dobrze. Daj znać co i jak.
  • ania-1979 02.07.13, 10:31
    Tak, potwierdzam, że prof. (bo już jest obecnie profesorem, mimo całkiem młodego wieku smile ) jest świetny w tych sprawach. Ja jestem prowadzona przez ginekolożkę z luxmedu, bo po pierwsze mam tam abonament z firmy, a poza tym to ona zaczęła prowadzić moją ciążę. Jednak z czasem, gdy okazało się jaka to ciąża, jestem prowadzona też przez dr Piekarskiego też z Polnej, a poza tym co jakiś czas chodzę do poradni na Polnej, gdzie umawiam się zawsze tak, aby badał mnie właśnie Pietryga. No i on np. sprawdza drogi przepływu itp. Na tą poradnię trzeba mieć oczywiście skierowanie od Twojego lekarza i to najlepiej na NFZ, ale warto, polecam się do niego wybrać, dla spokoju.
    Bo najważniejszy jest spokój.
    Ja też często mam dziwne myśli i wciąż towarzyszący mi niepokój, ale staram się myśleć jednak pozytywnie, a też wpisy na tym forum pomagają, bo spójrzcie, jakie nieraz bywają te różnice w wielkościach, a wszystko kończyło się dobrze (!!), to warto wziąć pod uwagę.
    Ja obecnie w 28tc i moje dziewczynki mają bardzo porównywalną wagę (po ok 900g)
    Trzymam kciuki dziewczyny, za nas wszystkie wink
    Nawiasem mówiąc same dziewczyny, co? smile Bo jeszcze chyba nie odezwała się tu żadna mama z chłopcami smile
    Pozdrawiam
  • monia1-23411 02.07.13, 15:18
    Ja mam chłopakówsmile
  • ania-1979 03.07.13, 11:02
    monia1-23411 napisała:

    > Ja mam chłopakówsmile

    oki, może wcześniej przeoczyłam tą wiadomość, jeśli tak to sorki smile Pozdrawiam więc całą rodzinkę wink
  • teritom 02.07.13, 12:08
    Jak sie okazało po szczegółowym badaniu usg prócz nadal utrzymującej się różnicy w wadze 230g i 160g dziewczyny są zdrowe. Wykluczono zespół podbierania. Wymagana stała kontrola, szczególnie mniejszej z dziewczyn. Chociaż na chwilę się uspokoiłam smile Serdecznie pozdrawiam
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • deotyna 02.07.13, 13:09
    To dobre nowinysmile
    Myśl pozytywnie i będzie dobrze. Wiem, że to trudne, ale...pomyśl, że będziesz miała dwie śliczne panienkismile.
    Moje córy rosły tak na przemian: raz jedna więcej przybrała na wadze, raz druga.
    I jak sobie pomyślę, że jakbym nie trafiła na lekarza, który by olał problem, to bym moich dziewczynek nie miała...
    A nawiasem mówiąc, dziewczynki są silniejsze i szybciej wychodzą ze zdrowotnych opresjismile
  • myssia25 11.07.13, 17:19
    Czesc wszystkimsmile
    Ja urodziłam swoje dziewczynki w 37 tygodniu ciąży, przez cesarskie cięcie poniewaz było zagrozenie zycia jednej z dziewczynek. W czasie ciązy byłam w szpitalu dwa razy na obserwacji miedzy innymi z powodu strasznej opuchlizny stóp. Ale poza tym wszystko było ok. Dziewczyny są jednojajowe i ciężko je rozróznić. obecnie maja dwa i pół latka i przezywamy z mężem istny sajgon w domu. Krzyki, wrzaski, wymuszanie itd. Jest ciężko ale jest też mnóstwo radości.
    Pozdrawiam wszystkich i życzę powodzenia i cierpliwości wszystkim mamą blizniątsmile
  • oliwia8787 02.07.13, 21:25
    Hej smile Też jestem w ciąży jednojajowej dwuowodniowej jednokosmówkowej w 21 tygodniu smile też jestem badana cały czas pod kątem podkradania, ale na razie wszystko jest w porządku, chłopcy równo rosną smile mam pytanie do dziewczyn polecających dr Pietrygę z Poznania chodzi o ojca czy syna: Erazm czy Marek bodajże? Przyjmują też w Koninie, gdzie mam blisko, a słyszałam już dobre opinie.

    Mam pytanie czy wybieracie się lub wybierałyście wcześniej na jakieś wakacje w ciąży bliźniaczej? Chciałabym jechać jeszcze odpocząć przed wszystkim co mnie czeka, ale boję się podróży i ewentualnych komplikacji.
  • teritom 03.07.13, 07:43
    Moja ciąża, prócz dysproporcji płodów, przebiega prawidłowo. W przyszłym tygodniu wyjeżdżamy z mężem i synkiem na tydzień nad morze. Jeżeli nic sie niepokojącego nie dzieje to myślę, że wyjazd na odpoczynek nie zaszkodzi. Skonsultuj to ze swoim lekarzem, ja tak zrobiłam.
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • deotyna 03.07.13, 08:02
    Chodzi o Marka Pietrygę.
  • ania-1979 03.07.13, 10:59
    Ja byłam już nawet kilka razy na wakacjach, ale takich raczej krótkich - przedłużony weekend lub kilka dni więcej. Za każdym razem konsultowałam to z lekarzem, więc jeśli nic nie stoi na przeszkodzie to polecam! smile
    Tak, chodzi o Marka.
  • deotyna 03.07.13, 11:36
    Ja miałam wakacjewink ...5 tygodni w szpitalusmile
    Serio, to trzeba zapytać lekarza. Ja na dzień dobry usłyszałam: tylko pani niech nie chodzi za dużo.
    Nie polecam jazdy PKP. Ja raz jechałam na badania w 28 tygodniu. Myślałam, że urodzę w pociągu tak trzęsło.
  • ania-1979 03.07.13, 11:57
    Wow! Urodzić w pociągu, to byłaby przygoda...uncertain
    A dziewczyny - pytanie z lekko innej beczki: czy któraś z Was miała lub ma takie bóle w pasie pod piersiami? po lewej lub prawej stronie? Takie jakby gniecenie, uwieranie, cierpnięcie? Lekarze mi mówią, że to oczywiście normalne, że zależy od ułożenia dzieci, ale też od mojej pozycji itp. Ale kurka jest to dla mnie dość mocno uciążliwe i nieraz już żadna zmiana pozycji nie pomaga - stale uciska tam coś i już. Miałyście na coś takiego jakiś sposób? Czy też złota zasada: przeczekać..?
  • oliwia8787 03.07.13, 13:34
    A jeszcze jedno, wybierając się nad morze szukacie miejscowości z ewentualnie bliskim szpitalem? czyli np Gdańsk, Kołobrzeg lub okolice? Tak rozum podpowiada, ale z drugiej strony w dużym mieście gwar i hałas i słaby to odpoczynek.
  • ania-1979 03.07.13, 13:54
    Nie, nie wybierałam specjalnie jakichś dużych miejscowości, bo też nie lubię tak "odpoczywać". Ale po prostu sprawdzaliśmy mniej więcej gdzie jakiś najbliższy szpital jest w razie czego i ile by się tam jechało autem. No i oczywiście miałam przy sobie zawsze wszystkie wyniki badań i to wszystko smile Nic mi na szczęście nie było na wyjazdach, a wręcz odwrotnie - odpoczywałam i resetowałam się na maxa smile
    Czego i Tobie życzę wink
  • deotyna 03.07.13, 13:35
    Ja miałam. Nic przyjemnego, czasami miałam wrażenie, że moje dziewczyny obżerają mi żebra. Moje były usytuowane po prawej stronie i obie w jednym czasie lubiły mi się wciskać w żebra. Do tego czasem dochodził płytki oddech i jak małe za mocno kopały w którąś stronę, to uciskały mi na jakiś nerw. Mnie wtedy wyginało dosłownie w tył i oblewały siódme
    poty. Ponoć wszystko normalne w takiej ciąży. Dzieci rosnąc potrzebowały więcej miejsca i stąd te wszystkie niedogodności.
    Ja spałam na wznak albo na lewym boku, a pod prawy podkładałam miękką poduszkę. Jak za bardzo mi dokuczały to głaskałam, chociaż to niewskazane było w moim przypadku.
  • oliwia8787 03.07.13, 13:39
    dlaczego głaskanie brzucha nie jest wskazane czasem? gdzieś o tym czytałam też, że na patalogii ciąży zabrania się głaskać brzuch.
  • deotyna 03.07.13, 16:07
    Ja się pogłaskałam na wizycie u lekarza. Popatrzył i powiedział, żebym tego nie robiła, bo wywołuje przedwczesne skurcze. Bywa, że dla kobiety mało odczuwalne, ale mogą zagrozić przedwczesnym porodem. Tylko potem dodał, że bez przesady, bo czasem można utulać w ten sposób dziecko.
  • devilyn 03.07.13, 20:08
    jak urodzisz to minie big_grin mi moja Majka notorycznie odpychała się od żeber nogami i prostowała w brzuchu aż przestawałam oddychać.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • devilyn 03.07.13, 20:05
    Ja miałam podobnie ale w 30 tc...nie mogłam jechać autem więc pkp...ledwo co dojechałam do domu mimo, że nie miałam dużego brzuszka.
    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • oliwia8787 03.07.13, 13:31
    Dzięki, to też umówię się do tego lekarza tak kontrolnie, żeby też inny lekarz ocenił czy wszystko ok.
    Jak na razie wszystko przebiega super, żadnych bóli, krwawień, nawet 2 tygodnie temu potańcowałam trochę na własnym weselu smile i marzy się mała podróż poślubna, lekarka mówi że nie ma przeciwskazań, ale wolałam się dopytać innych przyszłych mam smile
  • oliwia8787 04.07.13, 20:43
    Dziewczyny a jak u Was wyniki morfologii? Mnie dzieciaczki strasznie obierają i spada mi hemoglobina, już mam poniżej normy i krwinki czerwone tak samo, a przyjmuję cały czas witaminy i dodatkowo żelazo. Macie jakieś sposoby na podwyższenie HGB?
  • devilyn 04.07.13, 22:05
    ja z racji anemii chorób przewlekłych byłam w ciązy na żelazie x 3 dziennie plus wit, ciążowe, płytki leciały miałam ok 100 tyś, moja kolezanka urodziła miesiąc temu bliźniaczki ale miała narkozę bo płytki spadly do 50 tyć

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • free.groszek 05.07.13, 04:18
    Ja mam obecnie w dolnej granicy normy, ale cały czas spada Hb, Ht, i erytrocyty. Żelazo mam w normie.
  • oliwia8787 05.07.13, 12:15
    Ja tak samo żelazo w normie, a przed ciążą nawet podwyższone miałam, a spada mi to samo co free groszek napisała uncertain też mam brać 3 x dziennie żelazo.
    Miał ktoś przypadek że nie zrobiono Wam badań połówkowych z powodu złego ułożenia maluchów? uncertain
  • sylwia-uk 05.07.13, 17:48
    cześć, jestem nowa na forum ale też spodziewam się dziewczynek z ciąży jednokosmówkowej dwuowodniowej 28 tc, jedyna różnica to taka że mieszkam w UK i wszystkie badania mam własnie tutaj. Tydzień temu miałam USG dziewczyny ważyły 940g i 790g. Trochę się tym martwię bo wcześniej miały podejrzenie zespołu podkradania, wysłano nas do kliniki specjalistycznej w Londynie ale na szczęście wszystko okazało się w jak najlepszym porządku a profesor powiedział że to zupełnie normalne że jedna dziewczynka jest trochę mniejsza. Strach i tak zawsze zostaje smile mam nadzieje że uda mi się wytrwać jak najdłużej, żeby dziewczyny się dobrze rozwinęły i mogły od razu wrócić z nami do domu.
    Mam szczeście że tutaj na prawde bardzo boją się czegoś przeoczyć i wszystkie badania mam bardzo szczegółowe, ale muszę przyznać że różnią się trochę od tych w Polsce.. nie wiem czy to dobrze czy źle..
  • deotyna 05.07.13, 20:07
    A ja właśnie z powodu ciąży wróciłam do Polski z Anglii.
    jakbym została to najprawdopodobniej bym straciła moje dziewczynki.
    Kompletnie inne podejście do ciąży w UK. Bywa różnie. Ja znam te niezbyt szczęśliwe przykłady, więc wolałam wrócić.
    Trzymaj się tam, a w razie co to upominaj się o badania, nawet krzycząc i tupiąc.
    Pozdrawiam
  • sylwia-uk 05.07.13, 21:27
    ja na szczęście mam wykonywane wszystkie badania a to podejrzenie TTTS było w baardzo wczesnym stadium i od razu tego samego dnia wysłali nas do kliniki żeby to sprawdzić. Teraz USG mam co 2 tyg, a wcześniej żeby nie było wątpliwości co do zdrowia dzieci mieliśmy co tydzień.
    Jeżeli mogę spytać to dlaczego uważasz że tutaj straciłabyś córeczki? Czy było coś co tutejsi lekarze przeoczyli?
  • deotyna 06.07.13, 08:18
    Bo w Anglii jest tak jest, że dla nich ciąża liczy się od 4 miesiąca. Wcześniej to naturalna selekcja.
    Do Londynu miałam za daleko, bo tam jest klinika specjalizująca się w trudnych ciążach.
    Będąc w 8 tygodniu bardzo się przeziębiłam: kaszel, gorączka, katar. Poszłam do GP, a ten po oględzinach stwierdził, że mam sobie kupić jakieś medykamenty na grypę w markecie.
    Powiedziałam, że jestem w ciąży i raczej tak nie można brać wszystkiego bez konsultacji. A wiesz co powiedział? Że to wczesna ciąża, wszystko może się zdarzyć i przecież mogę jeszcze mieć dzieci...szok.
    Tak traktują w mniejszych miejscowościach. A poza tym, w UK nie ma czegoś takiego jak zwolnienie lekarskie w ciąży. Bym musiała normalnie pracować do 28 tygodnia ciąży. A tu się okazało, że ja muszę plackiem leżeć po kilkanaście godzin.
    Na dodatek wokoło kilka znajomych straciło ciążę przez nieudolność lekarzy.
    A wyobrażasz sobie urodzić dziecko w 26 tygodniu ciąży, żywe tyle, że z komplikacjami. Przychodzi lekarz i każe zdecydować kiedy dziecko odłączyć od aparatury, bo takiej roślinki nie opłaca się leczyć?
  • sylwia-uk 06.07.13, 15:11
    Rzeczywiście gdybym wcześniej słyszała taką historię to też bym uciekała gdzie pieprz rośnie, na szczęście mój przypadek pokazuje że jest zupełnie inaczej, uff smile jestem na zwolnieniu lekarskim od 4 miesiąca i nikt nie robi z tego problemu smile Na szczęście ja nie miałam jakiś zdrowotnych kłopotów jedynie podejrzenie TTTS właśnie, gdzie zareagowali bardzo szybko i wiem że jestem w dobrych rękach smile
    Cieszę się że u Ciebie wszystko skończyło się szczęśliwie smile mam nadzieję że i u mnie obejdzie się bez niespodzianek.
    A jak to było z ruchami dziewczynek? I czy w ogóle staracie się to jakoś liczyć, rozpoznawać? U mnie czasem strasznie ciężko i zawsze wpadam w panikę kiedy jedna jest akurat spokojniejsza i mniej się rusza..
  • ania-1979 07.07.13, 11:32
    Hej smile Jestem w prawie identycznym etapie ciąży jak Ty (ja 29 tc), więc się wypowiem smile No i na wstępie fajnie, że jesteś tam pod dobrą opieką. Pewnie to zależy od lekarza itp., bo a jeśli takie straszne przypadki jak opisane tu, też się zdarzają to dziękuję bardzo... uncertain No ale ważne, że u Ciebie wszystko w porządku smile
    Jeśli chodzi o ruchy, to ja ich w żaden sposób nie liczę i nawet nie wiedziałam, że coś takiego się robi. Ponadto nieraz nawet mi trudno rozpoznać która to akurat się rusza, bo mimo, że wiem jakie jest mniej więcej ich ułożenie to nieraz naprawdę trudno stwierdzić, jeśli rusza mi się praktycznie cały brzuch wink No i nie liczę nic,nieraz sobie szaleją, nieraz szaleje pewnie tylko jedna, a nieraz jest kompletna cisza, co powoduje, że może się nad tym na chwilę zastanowię, ale staram się być spokojna. Tak jak Ty jestem badana często i to mi daje więcej spokoju.
    A ja mam inne pytanie: czy Ty w UK już wiesz jak dokładnie będziesz rodzić? CC czy SN? Czy to Ci powiedziano już, czy dowiesz się w szpitalu?
    Pozdrawiam
  • sylwia-uk 07.07.13, 14:35
    Uff.. to milo wiedzieć że nie tylko ja mam takie problemy wink
    Jeżeli chodzi o poród to jak na razie dostałam wszelkie materiały dotyczące obu możliwości razem ze skutkami. Osobiście trochę się boję bóli porodowych ale wiem że to dużo lepsze dla dzieci więc się chyba zdecyduję na poród siłami natury, a lekarz mi powiedział, że jak na razie nie ma żadnych przeciwwskazań i że to zależy od ułożenia dzieci (moja pierwsza dziewczynka ułożona główką w dół druga do góry). Jeżeli nic się nie zmieni i nie będzie komplikacji to pewnie przy tym zostanę. A jak to jest u Was?
  • ania-1979 07.07.13, 18:14
    No więc ja mam z tym związany okropny i często zajmujący mi myśli dylemat. Wiem, masz rację, że poród fizjologiczny jest pewnie lepszy,mniej jest komplikacji itp oraz u mnie też jedna dziewczynka jest główkowo, a druga na razie poprzecznie, ale ... Chodzi o to, że już tyle sie nasłuchałam oraz to, że mi na początku ciąży mówiono, że jest prawdopodobieństwo, że będzie CC, że po prostu już się jakoś na to trochę nastawiłam. Ponadto, a może przede wszystkim jednak myślę o tym jak wiele ciąż bliźniaczych kończy się CC - więc mówię sobie, że coś w tym musi być!
    Podsumowując bardziej skłaniam się ku CC i raczej nie będę miała zbyt dużych problemów z umówieniem się na taką właśnie operację, jednak boję się chyba przede wszystkim tego, że np jeśli zacznę rodzić nieoczekiwanie wcześniej, a nie będę miała przy sobie żadnego dokumentu kierującego mnie na CC, to mogą mnie zmusić do rodzenia SN
  • oliwia8787 07.07.13, 22:38
    A nie boicie się, że jedno dziecko urodzi się siłami natury, a potem jakieś komplikacje i drugie cesarskim cieciem? Ja z tego powodu nawet nie biorę pod uwagę SN.
  • sylwia-uk 07.07.13, 23:47
    Tak na prawdę to przy układaniu planu porodu z położną będę z nią omawiać wszelkie opcje i o komplikacjach też na pewno będziemy rozmawiać i będę je brać pod uwagę. Ale na początku ciąży przekonałam się że nie warto jest z góry obawiać się niepowodzenia i spisywać "lepszą" drogę porodu na straty, mam tutaj na myśli lepszą dla dzieci. Dzieciaczkom bliźniaczym i tak grozi przedwczesny poród i nie wiem czy chcę z powodu CC obarczać ich kolejnymi zagrożeniami.
  • ania-1979 08.07.13, 10:16
    Tak, ja też o tym właśnie słyszałam i to także jedna z moich obaw i argumentów za CC.
    Czy to oznacza Oliwia, że Ty jesteś przekonana, że będziesz miała CC? I czy już to załatwiłaś sobie i jeśli tak to jak: w sensie już masz umówioną operację na konkretny termin, czy będziesz o tym rozmawiała z lekarzem dopiero za kilka tygodni?
  • oliwia8787 08.07.13, 21:18
    Niestety nie mam takiej pewności jeszcze, mieszkam w małej miejscowości i prawdopodobnie wyslą mnie na poród do Poznania, a tam nie mam lekarza prowadzącego, ale będę rękami i nogami bronić się porodu SN, zresztą jak czytam rzadko kiedy dochodzi teraz do porodów SN, raczej większość bliźniąt rodzi cię przez CC.
  • deotyna 09.07.13, 21:52
    Ja miałam cesarkę, bo dziewczynki były ułożone: miednicowo i poprzecznie.
    I gdyby nie to to chyba wolałabym rodzić SN. Szybciej się dochodzi do siebie.
    A tak władowali we mnie 7 kroplówek i wyglądałam jak spuchnięty chomik. W dodatku po narkozie dostałam drgawek. Telepało mnie kilka godzin, a tu przyłażą z papierami do podpisu. I weź tu traf w odpowiednie miejsce. Po 12 godzinach kazali wstać z łóżka. To dopiero masakra. Dzieci zobaczyłam dopiero na drugi dzień. Ledwo się doczołgałam. Moje leżały w inkubatorach, ale jak dzieci rodzą się bez powikłań to dostajesz je na salę. I nikogo nie obchodzi, że po cesarce się nie możesz ruszyć, musisz zająć się dwójką maluchów. Najlepiej załatwić sobie kogos do pomocy, bo co po porodzie, to o tym tez trzeba pomyśleć za wczasu.
    SZpitale stawiają ,o ile mogą, na porody SN, bo te są w pełni refundowane przez NFZ, gorzej z CC. Jedyne wyjście to mieć przy sobie lekarza prowadzącego.
  • free.groszek 10.07.13, 13:59
    Deotyna w którym tc rodziłaś i ile dziewczyny leżały w inkubatorach? Same oddychały? Bo ja to się stresuje że mogę za wcześnie urodzić i coś będzie nie tak z dziewczynkami.
  • deotyna 10.07.13, 15:18
    Nie stresuj się. W szpitalu będziesz mieć fachową opiekę. Na stres przyjdzie jeszcze czassmile
    Moje dziewuszki urodziły się w 36 tygodniu. Spałam przy otwartym oknie w czasie burzysmile
    I poszły wody...Matulka miała 2270 g, Lusia 2040. Pierwsza dostała 9 pkt, druga 8, bo była mniej ruchliwa. Lusia potrzebowała tlenu, więc leżała pod nim dwie doby. Obie urodziły się z zapaleniem płuc i żółtaczką. Trzy dni w sumie leżała Matulka w inkubatorze, a Lusinka dłużej. Lusia urodziła się z dziurą w głowie. Wywieźli mi ją na operację do Poznania. A ja z Matulą w Pile. Chodziłam i wyłam po korytarzu, bo Lusi nie miałam przy sobie, jedynie co to mogłam ją pogłaskać w inkubatorze. Nie widziałam jej tydzień. W Poznaniu trafiła na bardzo fachową opiekę i lekarza, który olał wszystkie procedury ( do operacji potrzebne są wszystkie zgody rodzica, a mnie nie było, bo nie mogłam pojechać z Lusią) i po prostu zajął się dzieckiem. W każdym razie skończyło się dobrze. Mała ma tylko bliznę na główce, ale nie będzie widać bo włoski zasłonią.
    Ja leżałam długo przed rozwiązaniem w szpitalu, bo to taki typ ciąży, że mój lekarz zdecydował, że tam będzie mieć mnie na oku. Postawił się nawet ordynatorowi, bo ten chciał mnie się pozbyć ze szpitalasmile
    Jak masz dobrą opiekę to nie ma co się bardzo bać, że coś nie tak pójdzie. Teraz są takie możliwości.
  • free.groszek 10.07.13, 19:24
    Dzięki za odpowiedź. Moim marzeniem jest donosić do 36tc smile Duże te Twoje dziewczynki i super punkty Apgar. Ja jestem dopiero w 24tc, planowo w 31tc idę do szpitala na sterydy na rozwój płuc.
  • deotyna 10.07.13, 20:38
    Moje to były jedne z mniejszych bliźniakówsmile
    Rodziły po 3 kilo każde lub w okolicach tego i w terminach.
    Na zastrzyk idź, bo u mnie za późno go podano i stąd zapalenie płuc.
    Koleżanka z wyrka obok to trafiła do szpitala prawie rodząc w 32 tygodniu. Zatrzymali akcję do tego stopnia, że maluchy dopiero po 40 tygodniu ujrzały światło dziennesmile Zdrowe jak rydze.
    Jak cokolwiek nie tak to zaraz alarmuj lekarza. A szpitala wcześniejszego się nie broń, bo im dłużej dzieci mieszkają u Ciebie tym dla nich lepiej. Nie ma potem gonitwy od lekarza do lekarza. Moje niestety przez pierwszy rok zaliczyły kilku: neurolog, kardiolog, okulista, ortopeda i stały nadzór przez 3 miesiące pedriatrów chyba z pięciu.
  • devilyn 11.07.13, 12:20
    Moje jak się urodziły w 36tc to miały 2900 i 2700 big_grin

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • devilyn 11.07.13, 12:08
    Nie stresuj się big_grin ja urodziłam w 36 tc i moje oddychały samodzielnie, nie były w inkubatorach tylko 2 h w cieplarce.

    W 32 tc trafiłam na patologię na 4 dni bo mi się szyjka skróciła i podali colestone na rozwój płucek.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • ania-1979 11.07.13, 13:03
    Wiecie, mi nigdy nikt o tym zastrzyku na rozwój płuc nie mówił i teraz zaczynam się zastanawiać czy mam się o to sama upomnieć na wszelki wypadek... Co myślicie?
    Jeśli chodzi o szyjkę to mi się na szczęście nie skraca, ale z natury mam ją bardzo krótką, no ale najważniejsze, że jeszcze się nie skraca.
  • devilyn 05.07.13, 20:12
    Poziom żelaza pokazuje ile dostarczamy go w diecie. Ja oznaczałam ferrytynę.

    --
    http://supergify.pl/images/stories/miski/straszne/diabeki/199.gif
  • free.groszek 06.07.13, 05:46
    Dzięki Devilyn, oznacze sobie
  • burberry33 08.07.13, 20:04
    Hej,
    Jestem w 21 tyg. ciąży dwuowodniowej, jednokosmówkowej.
    Mieszkam pod Poznaniem. Moje dziewczyny w 20 tyg. ważyły 243 g mniejsza i 316 g większa.
    Podobnie jak inne mamy zamartwiam się różną wagą dziewczynek.
    Hemoglobina spada z miesiąca na miesiąć ...dodatkowo cały czas (już 4 tyg.) czekamy na wynik amniopunkcji.
  • ania-1979 09.07.13, 11:13
    Witamy Cię smile
    Oj to faktycznie sporo się czeka na wyniki tego badania... A były jakieś podejrzenia np choroby u dzieci czy coś? Czy po prostu sami zdecydowaliście się na amniopunkcję, aby wiedzieć czy wszystko w porządku?
  • burberry33 09.07.13, 12:10
    Podejrzeń nie było. Jeden bobas NT 1,1 drugi 1,7 + widoczne kości nosowe, prawidłowe przepływy itp. Najważniejszym u mnie argumentem było to, że kolega z pracy w wieku 28 lat (on i żona) mieli prawidłowe wyniki badań genetycznych, nie robili dalszej diagnostyki a urodził im się chory synek (ZD)...dodatkowo mam skończone 35 lat, które uznaje się za grancę bezpieczeństwawink
  • oliwia8787 10.07.13, 22:51
    Mam za miękką szyjkę macicy, a jestem w 22 tygodniu, miał też ktoś tak? Mam zalecone bardzo się oszczędzać i leżeć sporo, żeby nie pogarszało się i szyjka nie zaczęła się otwierać uncertain
  • deotyna 11.07.13, 07:17
    Ja miałam. Leżenie po kilkanaście godzin. Jedyna aktywność to doczłapanie się do łazienki.
  • oliwia8787 11.07.13, 14:30
    Do końca ciązy tak? Moja lekarka mówiła, że jak teraz poleże to są szanse że stwardnieje trochę.
  • deotyna 12.07.13, 08:19
    Praktycznie od 5 miesiąca. A w 7 to już szpital przez 5 tygodni.
  • oliwia8787 12.07.13, 10:08
    Ta miękka szyjka spowodowana jest nadmiernym wysiłkiem? W środę wieczorem się dowiedziałąm, a w czwartek rano miałam jechać na morze i wszystko odwołałam, chociaż nie wiem czy jod i odpoczynek na plaży nie podziałałyby dobrze na mnie smile
  • deotyna 12.07.13, 11:27
    O urlopie pogadaj z lekarzem. Odpoczynek jak najbardziej, zależy jaka droga i czym pokonana.
    Moje małe dodatkowo były nisko ułożone. Lekarz mógł pomacać małej cztery litery bez problemusmile Jak chodzisz po schodach kilka razy dziennie, coś dźwigasz, wszystko ma znaczenie. Ja ponoć miałam jakieś skurcze, których ja nie czułam!, wychodziły na ktg.
    To, że ja musiałam leżeć po kilkanaście godzin, wcale nie znaczy, że Ty też musiszsmile
    W każdym razie słuchaj lekarza. jak mówi, że leżeć, to leż, bo to na dobre wyjdzie Tobie i dzieckusmile Im dłużej w trójpaku tym lepiej.
    Nie będę straszyćsmile
  • oliwia8787 12.07.13, 15:33
    Nie powiedziała mi wprost lekarka, że mam nie jechać nad morze ( odległość 350-400 km ode mnie), ale że woli żebym nie jechała i była tu na miejscu, więc odwołaliśmy wszystko na razie. Tym bardziej że usg połówkowe pokazało że chłopcy rozwijają się idealnie i waga też extra 450 i 445 gram smile We wtorek mam kontrolę, do tego czasu leże dosyć dużo lub półleżę przed TV, żeby zobaczyć czy będzie poprawa jeśli na maxa się oszczędzam. Nie chodzę nawet po zakupy, prawie nic nie robię w domu i zobaczymy. Mam małą nadzieję że jeszcze w przyszłym tygodniu uda się gdzieś wyjechać smile
  • rumianek_79 13.07.13, 16:33
    Cześć dziewczyny smile Ja tylko tak na chwilkę gościnnie. Gratuluję i trzymam kciuki za jak najdłuższe "noszenie". Jestem mamą bliźniaczek dwuowodniowych, dwukosmówkowych. Dziewczyny właśnie skończyły 2 lata i 3 miesiące. A, że to dziewczyny a nie chłopak + dziewczyna dowiedziałam się dopiero na bloku operacyjnym. Mina męża była bezcenna...
  • deotyna 13.07.13, 17:13
    U mnie teściowa się łudziła do końca, że jedna dziewczynka to będzie Leonsmile
    Na usg w 20 tygodniu lekarz powiedział, że pierwsza to z całą pewnością dziewczynka, drugi człowieczek "chyba" też. Nie za bardzo było widać, bo się zasłaniała.
    Teściowa, więc uczepiła się tego " chyba", mimo, że potem było już wiadomo na 100%, że będą dwie pannice. Uparcie twierdziła, że lekarz się pomyliłsmile
  • ania-1979 14.07.13, 12:30
    Heh, nieźle smile No mi już 2 lekarzy powiedziało, że kobitki, ale ja staram się też do końca nie przywiązywać do tej myśli, bo jak widać różnie bywa... wink
    A z innej beczki, jak już mam tu mamy - powiedzcie mi czy Wasze dzieci spały na początku w jednym łóżeczku? I jaki materac wybrałyście?
  • oliwia8787 14.07.13, 21:56
    Moja znajoma przez kilka miesiecy kładła bliźnięta w jednym łóżeczku, ja też mam taki zamiar z braku miejsca na 2 łóżeczka, ale nie wiem jak długo będzie to możliwe, pewnie z 4-5 miesięcy max. Co sądzicie mamy bliźniąt?
  • free.groszek 15.07.13, 06:32
    Ja mam taki plan na pierwsze miesiące, na razie jedno łóżeczko a potem wstawi się drugie
  • deotyna 15.07.13, 09:44
    Moje spały przez 3 miesiące razem. Były małe, więc się mieściły jedna za drugą. Generalnie to i tak jedna lub druga spała ze mną lub dwie narazsmile
    Potem dla wygody wstawiliśmy drugie. Dziś jest transfer pieluch, smoczków i kubków między łóżeczkamismile
  • rumianek_79 15.07.13, 09:45
    Hmm... ja też planowałam na początku jedno łóżeczko. Moje dziewczyny są skrajnymi wcześniakami i odkąd wróciły do domu musiały spać oddzielnie ze względu na monitory oddechu. W jednym łóżeczku nie miałoby to sensu. Ale wiem od zaprzyjaźnionych mamuś bliźniaków, że na początku jak najbardziej ma to sens ale ok 4 miesiąca, gdy dzieci zaczynają być bardziej mobilne, trzeba je rozdzielić. Bo często przeszkadzają sobie, wybudzają się wzajemnie ze snu
  • ania-1979 15.07.13, 10:35
    oki, to to raczej wszystkie mamy podobne podejście do kwestii łóżeczkowej, na początek.
    Rumianek, a co masz na myśli mówiąc, że Twoje dzieci były skrajnymi wcześniakami? W którym tygodniu urodziłaś?
  • rumianek_79 15.07.13, 12:01
    niestety w 30 tc.
  • oliwia8787 15.07.13, 12:27
    A co bylo przyczyną tak wczesnego porodu? Nagła akcja porodowa czy komplikacje zdrowotne u Ciebie?
  • rumianek_79 15.07.13, 14:37
    tak do końca to do tej pory nie wiem ale chyba kilka rzeczy. Od samego początku miałam ciążę zagrożoną, ciągle lądowałam w szpitalu z krwotokami. Pod łożyskiem miałam krwiaki, które opornie się wchłaniały więc było duże ryzyko poronienia. Do 28 tc leżałam i brała duphaston. W 28 tc krwiaki się wchłonęły lekarka pozwoliła powoli wstawać no i odstawiła duphaston. W 30 tc nagle zaczęłam rodzić. Jak dojechaliśmy do szpitala nie było już możliwości powstrzymania porodu. Miałam cc bo córki ułożone były miednicowo. Urodziły się maleńkie: Natalka 1040 g i Ala 900 g. A łożysko ponoć rozpadało się położnym w dłoniach. Później lekarz powiedział mi, że najprawdopodobniej miałam jakąś infekcję, która u mnie przebiegała bezobjawowo a ucierpiały dzieci. Ale ja myślę, że tu trochę też zawiniła moja lekarka... Dziewczyny jak na ten wiek ciąży były stanowczo za małe więc coś musiało się dziać już dużo wcześniej.
  • mamusia-myszeczek 17.07.13, 21:01
    Dla mnie to zależy w którym tygodniu ciąży urodzisz.Przed 36 tc bałabym się wspólnego łóżeczka i nie posiadania monitoru oddechu .U mnie się 2 razy włączył,ale ja podobnie jak rumianek jestem mamusią teraz już prawie 3 letnich ale jeszcze mocniej skrajnych wcześniaków.
  • oliwia8787 15.07.13, 13:33
    Mamusie jakie rozmiary kupujecie ubranek? Bliźnięta są mniejsze niż pojedyńcze dzieci, ale też rosną szybko, czy warto kupować ubrania na rozmiar 56 czy 62 i podwijać najwyżej.
  • rumianek_79 15.07.13, 14:40
    ja bym kupiła też troszkę takich malutkich ubranek. Też miałam sporo w rozmiarze 62 i okropnie wkurzało mnie, gdy moje kruszyny tonęły w tych większych ciuszkach. Poza tym nie wiesz, czy urodzisz bobasy z wagą powyżej 3 kg czy może 2,5 kg. Kilka bodziaczków kupiłabym mniejszych, może jakieś pajacyki.. Ja niestety pozbyłam się już swoich ale był czas, że szukałam chętnych na rozmiar 44, 50 i 56.
  • deotyna 15.07.13, 15:01
    Kupiłam zaledwie po dwie pary pajacyków, kaftaników, bodziaków oraz spodenek ze stopkami w rozmiarze 50. Kilka było 52, reszta to już większe. Jak były za duże zakładałam skarpetki, a rękawki podwijałam. Jako tako wyglądałysmile
    Pamiętam pierwsze rajstopki. Gdyby nie rączki, to by pewnie na szyji się kończyłysmile
    Przez 3-4 miesiące to dziewczynki ubierałam głównie w śpiochy, bo wygodniej do rozebrania u lekarza czy na szczepieniach.
  • oliwia8787 15.07.13, 18:16
    Boję się że przez tą miękką szyjkę urodzę za wcześnie i wtedy rozmiary małe bedą nawet za duże. Na razie leże, nie wychodzę z domu, zmieniam tylko bok z lewego na prawy albo łóżka w domu uncertain
  • devilyn 15.07.13, 20:38
    Moje jak się urodziły w 36tc to miały 48cm i 54 cm więc kilka na 50 cm się przydało, a 62 drastycznie na nich wisiało big_grin

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • ania-1979 17.07.13, 11:50
    Hej Dziewczyny, właśnie wróciłam z badania u Pietrygi i tak jak do tej pory dziewczynki rosły bardzo porównywalnie, to niestety obecnie różnica się powiększyła i jedna ma jakoś 1118g, podczas gdy druga już ponad 1400g. Trochę mnie to podłamało, bo to pierwsza od jakiegoś czasu niefajna informacja. Mam zalecone częstsze kontrole. Ehh
    Reszta na szczęście w porządku, trzymajcie za nas kciuki proszę, pozdrawiam
  • devilyn 17.07.13, 12:43
    Ja na wiyztyach usg miałam różnicę miedzy 200-300 gr ale przepływy ok.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • free.groszek 17.07.13, 15:34
    U mnie na wczorajszej wizycie dziewczyny na razie rosną równo, mają 770 i 799g. Oby tak dalej. Jutro idę na kolejne echo
  • deotyna 17.07.13, 19:52
    Nie martw się na zapas. Bywa, że jedno z bliźniąt większe jest troszkę, drugie mniejsze.
    Grunt, że jesteś pod stałą kontrolą. bardzo ważne są przepływy, jeśli tu coś nie tak, to jest powód do zmartwienia. Waga nie zawsze świadczy o zespole podkradania.
    Słuchaj lekarzy, chodź na kontrole i nie martw się. Na zmartwienia będzie jeszcze czas jak dzieci się urodzą. Trzymamy kciukismile
  • oliwia8787 17.07.13, 20:09
    Ania do 20% różnica w wadze jest ok, to niewiele większa jest ta różnica, nie martw się smile a poza tym lekarze określają wagę przybliżoną. W którym jesteś tygodniu, że już takie duże dzieciaczki?
  • ania-1979 17.07.13, 21:23
    Dzięki Wam dziewczyny, jesteście naprawdę świetne! smile No więc na szczęście z przepływami wszystko jest ok, to znaczy nie ma ich, więc to jest dobra wiadomość. No i jeszcze to, że wszystkie inne parametry jak serduszka, mózgi, kręgosłupy, układy moczowe itp prawidłowe, bo Pietryga dziś badał to wszystko.
    Jestem w 30, a praktycznie można powiedzieć, że już w 31 tc.
  • oliwia8787 18.07.13, 12:07
    A to jednak trochę mam różnicy, bo myślałam że mamy zbliżone tygodnie ciąży i już się zmartwiłam że Twoje maluchy takie duże, a moje małe. Ale ja mam 23 tydzień i chłopcy mają po pół kg. A jak lekarz Pietryga? Też się do niego umówiłam na I połowę sierpnia, bo tak dużo osób go poleca.
  • oliwia8787 18.07.13, 12:10
    właśnie wyczytałam w książce Matka i dziecko, że w 31 tygodniu dziecko notuje nagły skok wagi o 300gram, może u Ciebie jedna dziewczynka już podskoczyła na wadze przed wizytą, a druga dopiero po miała sobie przytyć smile
  • ania-1979 18.07.13, 12:29
    Tak, ja mogę z całą odpowiedzialnością polecić prof. Marka Pietrygę (bo o drugim pietrydze dowiedziałam się dopiero z tego forum i nigdy u niego nie byłam). Do prof chodzę na Polną - do poradni przyszpitalnej. Tam jest o tyle fajnie, że o ile załatwisz sobie skierowanie od lekarza prowadzącego, to to badanie masz tam bezpłatnie - i oczywiście dostajesz pełen opis, taki dokument z różnymi szczegółami. Profesor przyjmuje tam z reguły w środy, ale warto się jeszcze telefonicznie upewnić czy będzie on, bo w inne dni są inni lekarze. Natomiast jak już się przez telefon powie, że ciąża bliźniacza, to te położne tym bardziej umawiają właśnie do niego.
    On mnie badał już chyba z 4 razy (bo to oczywiście dodatkowe badania, bo mam innego lekarza prowadzącego) i za każdym razem czuję, że jak on mnie zbada to gdyby coś było nie tak, to on to wyczai. Zresztą poleciła mi go położna z polnej właśnie, która mi powiedziała, że jeśli nieraz coś jest wątpliwe w jakiejś ciąży, czegoś nie widzą lub trudno zdiagnozować to wołają pietrygę i on z reguły widzi na usg wszystko. Nawiasem mówiąc on jako pierwszy zobaczył u mnie błonę między owodniami, bo ja na początku miałam zdiagnozowaną ciążę jednokosmówkową i jednoowodniową. On jednak temu zaprzeczył, sprawdzając to dokładnie.
    Kurczę, ale się rozpisałam smile Niezła reklama, heh smile
  • oliwia8787 18.07.13, 14:14
    Ja jestem umówiona do niego do Konina, bo tu też przyjmuje. Czyli będziesz rodzić na polnej? Kurcze ja mam do poznania 120 km i nie chciałabym tak daleko od domu sama leżeć, ale jeśli lekarz tak będzie kazał to nie będę miała wyjścia, dobro dzieci ważniejsze smile

    A mam pytanie z innej beczki, czy miałyście w rodzinie bliźnięta czy ciąża bliżniacza to przypadek? smile piszą że ciąża jednojajowa nie ma nic wspólnego z genami, jest to taki słodki psikus big_grin a dziadek mojego męża był bliźniakiem, więc nie wiem czy u mnie zaważyły geny czy zbieg okoliczności.
  • deotyna 18.07.13, 14:42
    Moje są wyśnionesmile Jeszcze długo przed ich urodzeniem śniły mi się bliźnięta. Rano usiadłam na łóżku i mówię mojemu, że śniło mi się że mamy bliźnięta. Popatrzył i powiedział tylko:eeeeee.
    Kilka miesięcy później się okazało, że jestem w ciąży i to z dwójkąsmile
    W mojej rodzinie nie ma bliźniąt. W dalszej rodzinie mojego męża gdzieś tam były.
    Ponoć bliźnięta dwujajowe są dziedziczne po linii matki- tak lekarka mówiła.
    Chociaż teraz bardzo często zdarzają się ciąże mnogie. W moim mieście jest od zatrzęsienia bliźniakówsmile I tylko się śmiejemy, jak się mijamy, że chodniki coś w tym mieście takie wąskiesmile
  • ania-1979 18.07.13, 19:51
    Tak, ja będę rodziła na Polnej, tego akurat byłam pewna od samego początku.
    A co do bliźniąt w rodzinie, to ani ja ani mąż nie mamy żadnych w rodzinie, choć w sumie od mamy męża usłyszałam, że ktoś tam u nich była, ale też daleka rodzina raczej.
    No i także zauważam ostatnio "wysyp" ciąż bliźniaczych smile A jeszcze nawiasem mówiąc, to jeden z lekarzy, który mnie badał spytał czy to z in vitro, bo podobno ten rodzaj ciąży często się spotyka właśnie z tej metody zapłodnienia smile
  • oliwia8787 19.07.13, 12:05
    Dwujajowych ciąż jest dużo teraz, leczenie hormonalne, jedzenie sztuczne, in vitro ma na to wpływ, ale jednojajowe to nadal fenomen smilemożemy być dumne z siebie że akurat nam się przytrafiły smile
  • oliwia8787 22.07.13, 10:14
    Zdarzały lub zdarzają wam się jakieś bóle brzucha w ciąży? Ja odczuwam dziwny ból w nocy jak przewracam się z boku na bok, ale to aż brzuch, piersi, trudno mi go opisać, coś może podobnego do zakwasów bardziej. Miał ktoś coś takiego?
  • ania-1979 22.07.13, 17:31
    No ja mam dosc regularnie ten charakterystyczny ból pod piersiami. W sumie to by się zgadzało, bo ostatnio lekarz mi powiedział, że jedna z dziewczynek - ta na górze jest dość mocno ściśnięta, ma już mało miejsca sad Więc może to tak boli nieraz... uncertain A po nocy faktycznie też to czuję.
    No i ja, jeśli próbuję opisać ten ból to myślę, że to jest porównywalne do dużego siniaka, tak jakby ktoś mnie w to miejsce wcześniej mocno walnął... smile No ale w sumie do zakwasów też to jest chyba trochę podobne smile
  • oliwia8787 22.07.13, 17:38
    O siniak też pasuje do opisania tych dziwnych bóli hehe już nie wiedziałam czy to coś się dzieje, moja pani doktor mówi że może pobolewać i to nic złego. Też tak myślę, że może to jest ucisk na narządy jakieś, jednak wszystko podwójnie mamy lub podwójnie rozciągnięte jak macica np. Mam dopiero 24 tydzień, a już kulam się na łóżku ociężale hehe aż boję się pomyśleć co będzie później. Aniu odpoczywasz dużo? W sensie leżenie. Ja przez szyjkę macicy mam taki nakaz oszczędzać się i dużo leżeć.
  • ania-1979 22.07.13, 20:12
    Ja nie mam tak jak Ty, że szyjka jest miękka (o czym pierwszy raz właśnie od Ciebie usłyszałam), ale mam ją krótką, już z natury. Jednak mimo to nikt mi nigdy nie zasugerował, abym dużo leżała itp. więc... nie leżę wink To znaczy jeśli mam taki dzień, że nic zaplanowanego, to owszem biorę np książkę lub włączam TV lub jakiś film i wtedy przebywam raczej w pozycje leżącej lub półleżącej. Ale w inne dni staram się czymś zająć i być aktywna, bo zawsze aktywna byłam, więc albo lecę do miasta coś załatwić, albo z kimś się spotkać, albo od biedy szaleję w domu: jakieś ogarnięcie mieszkania, pranie, gotowanie itp. Mój problem jest taki, że nie lubię za długiego czasu bezczynnie... smile
    No ale jeśli Ty masz takie zalecenie, to oczywiście najlepiej dostosować się do takich rad smile
    Zatem miłego leżakowanka smile
    A nawiasem mówiąc - i już do wszystkich na forum, to ja już jestem prawie w 32tc i powiem Wam, że emocje rosną w tempie przyspieszonym uncertain
  • oliwia8787 22.07.13, 20:30
    Ja też lubiłam być w ruchu, a korzystając z mnóstwa czasu wolnego bez pracy, latałam to tu to tam, a teraz wariuję w 4ch ścianach, jeszcze w środku lata uncertain ze względu na szyjkę odwołaliśmy wczasy, to już w ogóle przykro było, ale po tygodniu pani doktor powiedziała że widać poprawę szyjki, więc ucieszyłam się smile chociaż wczoraj wybrałam się nad jezioro, ale to już też nie dla mnie, mimo upału nie weszłam do wody, a tak lubię pływać, piasek mnie uwierał i przetaczałam się na kocu z boku na bok haha
    Faktycznie u Ciebie już dosyć blisko rozwiązania smile kiedy miałaś już zakupione wszystkie rzeczy do szpitala i spakowaną torbę?
  • ania-1979 22.07.13, 21:26
    Oj ja też kocham pływać, ale w tym sezonie nie pływałam wcale, szkoda sad
    Hmmm torbę spakowałam chyba ok 3 tygodnie temu, ale jeszcze czegoś tam brakuje, muszę dokupić. Mam też wstępnie spakowaną torbę "na wyjście ze szpitala", więc tą, którą przywiezie mi potem mąż, z ciuszkami dla dzieci itp oraz z rzeczami dla mnie na wyjście.
  • devilyn 22.07.13, 21:30
    do szpitala polecam wziąść jednorazowe podkładki na sedes, antybakteryjny zel do rąk taki bez używania wody i jedzenie bo może być mało i dużo wody do picia bo chce się masakrycznie pic.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • ania-1979 22.07.13, 21:35
    Dzięki! Dopisuję podkładki do mojej listy wink
  • 13alexa 16.08.13, 18:52
    56 i 62 mogą być skrajnie dużymi rozmiarami, ja miałam dużo 50cm i wszystkie wynosiły przez 2 miesiące (urodziły się 49cm i 49,5cm)
    w poprzedniej ciąży miałam dwa body 50cm i męczyłam małą w 56cm koszmar wszystko wisiało i czasem mała była niedogrzana.
  • tmonika77 23.08.13, 15:24
    Pierwszy raz słyszę żeby bliźnięta rodziły się krótsze, zgodzę się że rodzą się z mniejszą wagą urodzeniową ponieważ najcześciej przychodzą na świat w 36tygodniu.
    Moi chłopcy mieli jednen 56cm, drugi 54cm i ważyli 2600, urodziłam ich w 36tygodniu.
  • deotyna 23.08.13, 19:37
    A rodzą się. Moje panienki miały 45 cm i 49 cm i trochę ponad dwa kilo. Urodzone w 36 tygodniu.
  • teritom 22.07.13, 19:04
    Ja dzis ponownie na Polnej na badaniach. Trzy tygodnie temu różnica miedzy dziewczynami to 70g-w granicach normy. Dzis okazało sie niesety, ze różnica sie powiększyła, waga jednej to 430g a drugiej 230g, przepływy ok, wykluczono zespoł podbierania, zatrzymali mnie do środy sad wtedy wykonają powtórne usg. Oczywiscie przedstawiono mi najgorsza wersję, że mniejsze z dzieci moze obumrzeć lub byc niedotlenione. Jestem złamana, jeszcze ten szpital na dodatek sad

    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • free.groszek 22.07.13, 19:12
    Trzymaj się teritom i daj znać w środe po USG. Trzymam kciuki żeby od teraz już równo przybierały. W którym tygodniu jesteś?
  • teritom 22.07.13, 19:36
    Jestem w 20tc. Nie wiem czy to mozliwe aby nagle zaczęły obie przybierać jednakowo. Powodem jest najprawdopodobniej brzeżnie usytuowana pępowina przez co jest słabo wydolna.

    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • ania-1979 22.07.13, 20:14
    Ja też bardzo mocno trzymam kciuki i czekamy na wieści po środzie.
    Bądź dzielna i trzymaj się ciepło.
  • oliwia8787 22.07.13, 20:26
    Również trzymam kciuki, jesteś pod opieką dobrych specjalistów. Trzymaj się smile
  • deotyna 23.07.13, 13:19
    Nie dołuj się szpitalem. Lepiej tam, bo jesteś pod fachową opieką i na pewno zrobia wszystko by było dobrze.
    Tak na pocieszenie dodam, że moje dziewuchy rosły też kaskadowo. Raz jedna, raz druga. Różnice były duże niekiedy między nimi. Doktor w którymś momencie stwierdził, że niestety na dzień dzisiejszy widzę mały zespół podkradania. Usopkoił, że do 28 tygodnia to może się zmienić. W gabinecie się jakoś trzynałam, ale po wyjściu to wpadłam w histerię. Lekarz niestety musi mówić o takich rzeczach, nie może cały czas klepać po główce.
    Na kontrolę jechałam ze spakowaną torbą do szpitala. Ryczałam przez całą drogę. Po badaniach okazało się, że wszystko wróciło do normy, zagrożenie zażegnane, a dziewczynki nieco wyrównały wagę. Chciałam gościa wycałować za takie wiadomoścismile
    W zeszłym roku w moim mieście urodziły się bliźnięta ( co prawda dwujajowe,) ale różnica w wadze to był ponad kilogram.
    Daj znać, jak tam. Byle do przodusmile i jak najdłużej razem.
  • teritom 23.07.13, 07:05
    Bardzo, bardzo dziekuje wszystkim za słowa otuchy smile i serdecznie pozdrawiam!
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • oliwia8787 23.07.13, 21:30
    Jakieś nowe dobre wieści ze szpitala teritom?
  • teritom 24.07.13, 08:16
    Póki co czekam na usg, z duszą na ramieniu.

    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • teritom 24.07.13, 12:03
    Jestem po usg. Niestety nie ma dobrych wieści. Mniejsze z dzieci, to ktore nie przybiera na wadze ma przepływy na granicy normy co moze skutkować obumarciem płodu sad za 2tyg znow szpital i tak do konca sad
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • ania-1979 24.07.13, 14:22
    Teritom, trzymam za Was bardzo mocno kciuki. Wiem, że powtarzamy to wszystkie do znudzenia, ale jesteście pod dobrą opieką lekarzy, którzy zrobią wszystko aby to się dobrze skończyło i ja w to wierzę!
    Postaraj się nie dopuszczać do siebie za dużo czarnych myśli, może skup się na czymś innym: książka, dobry film. Powodzenia i pisz od czasu do czasu jak się macie.
    Pozdrawiam
  • teritom 25.07.13, 20:38
    Łatwo nie jest, staramy się myśleć pozytywnie, niestety tylko to nam pozostało. To dopiero 21tc, perspektywa wizyt na Polnej co 2 tyg. jeszcze bardziej dobija sad
    Ostateczne rozpoznanie to hipotrofia selektywna jednego płodu.
    Jeszcze raz bardzo, ale to BARDZO dziękuję Wam wszystkim za wsparcie będę zdawać relacje na bieżąco. Pozdrawiam
    --
    Szczęśliwa mama Pawełka (13.11.2007)
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,teritom.html
  • deotyna 26.07.13, 08:16
    Teritom, powiem tak: lepsze te wizyty na Polnej czy szpital, bo wtedy ma się pewnośc, że jesteś pod kontrolą i że nikt Cię nie olał.
    Ja jeździłam do Pietrygi prywatnie, bo na państwowe się nie załapałam. Wydałam kupę kasy, ale jakbym miała jeszcze raz jeździć to bym bez gadania to robiła. Po prostu wolałabym, żeby moje dzieci były pod fachową opieką.
    Zobaczysz, szybko minie i będzie dobrze. Wszystkie tu trzymamy kciukismile
  • oliwia8787 26.07.13, 10:22
    Dokładnie, ja po wizycie czuję się świetnie, spokojna, ale tak tydzień po już się martwię czy nic się nie zmieniło i wyczekuję następnej wizyty, a mam na razie jeszcze co 3 tygodnie i ciężko mi wytrzymać. A gdyby coś się działo, to też wolałabym jeździć nawet do szpitala często ale wiedzieć co się dzieje niż żyć w niepewności. Widzę że wszystkie polecacie dr Pietrygę, już się nie mogę doczekać wizyty u niego smile

    A pytanie z innej beczki: zastanawiałyście się nad krwią pępowinową? Przy bliźniętach koszty są ogromne ok. 3700zł plus co rok przechowywanie.
  • oliwia8787 26.07.13, 10:24
    A i wszystkim Aniom Wszystkiego Najlepszego dziś smile
  • ania-1979 26.07.13, 11:47
    A bardzo dziękuję i jeśli mamy tu jeszcze jakieś inne Anie to ja też życzę wszystkiego naj naj! smile
    Oliwia, wyjęłaś mi to pytanie z ust, bo już dawno chciałam Was o to zapytać. My poczytaliśmy trochę z mężem o tej krwi pępowinowej i w sumie trochę z tego zrezygnowaliśmy, ale np ostatnio miałam babskie spotkanie i tam były dwie mamy i obie to robiły. Jedna nawet dobre kilka lat temu, czyli wtedy kiedy ja nawet nie miałam pojęcia o czymś takim... Więc znów zaczęłam się zastanawiać i nie wiem uncertain
    A jakie zdanie w tej sprawie ma reszta z Was?
  • devilyn 26.07.13, 12:27
    dziękuje big_grin

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • oliwia8787 27.07.13, 10:39
    Ja byłam na spotkaniu z babką z Banku Komorek Macierzystych i oczywiście wiadomo zachwalała, i pytałam czy bliźniętom jednojajowym też to potrzebne w ogóle, skoro ich dna będzie identyczne lub zbliżone, to mówiła że niekoniecznie w razie czego będą mogli być dawcą szpiku dla siebie. Ale na forach czytam wiele złych opinii, np że komórki podczas mrożenia uszkadzają się w tak wysokiej temperaturze lub że jest jej za mało bo to 100-150 ml. Ten bank wykorzystał jak na razie krew pępowinową 13 razy od kiedy działa, a chyba statystyka była od 2007 roku.
  • oliwia8787 29.07.13, 21:24
    Jak tam znosicie upały przyszłe mamy? Dla mnie to tragedia, stopy puchną, sapię jak parowóz bo ciężko się oddycha i marzę o chłodzie smile
  • free.groszek 30.07.13, 05:44
    Dla mnie też tragedia, zwłaszcza, że musze leżeć.
  • ania-1979 30.07.13, 13:06
    Oj faktycznie łatwo nie było... Tym bardziej dziewczyny, że ja się już ledwo kulam sad Coraz wolniej wszystko mi idzie i też mi się ciężko oddycha chwilami. No ale cóż, takie uroki tego stanu wink
    A z newsów to wczoraj kupiliśmy z mężem wózek smile Już od dawna mieliśmy upatrzony typ wózka, firmę itp. i postanowiliśmy rozejrzeć się na początek za używanym, jeśli by się nie udało to mieliśmy kupić cały nowy zestaw. Ale udało się! więc trochę zaoszczędziliśmy i z tego się cieszę smile
    Życzę Wam miłego, chłodniejszego na szczęście dnia!
  • oliwia8787 30.07.13, 13:42
    Aniu jakiej firmy ten wózek lub jaki model? Ja też kupuję na początek używany od znajomej na czas zimy, bo i tak za dużo nie pospaceruję w zimę, dopiero spacerówkę mam już wypatrzoną nową smile
  • ania-1979 30.07.13, 14:53
    Zdecydowaliśmy się na Mountain Buggy, Urban Jungle Duo. Przekonała nas jego lekkość, zwrotność, łatwość w prowadzeniu po różnym terenie (można nim swobodnie jeździć np też po piachach itp) oraz przede wszystkim szerokość, bo w odróżnieniu od niektórych bliźniaczych wózków, przejeżdża przez większość drzwi w PL. No i to jest taki 3 w 1 - gondolki, spacerówki oraz musimy tylko foteliki samochodowe dokupić.
    Hmmm mam nadzieję, że nie usuną tego posta, bo niezłą rekomendację wstawiłam, hehe smile
  • deotyna 30.07.13, 16:47
    Ja z początku też się sugerowałam tym, żeby we wszystkie drzwi przejechać wózkiem.
    Po pół roku wymienialiśmy na taki jeden za drugim, bo w tym obok siebie było już ciasno. Matulka się zawsze rozwaliła, a Lusia na śledzia była upchniętasmile Nie za bardzo jej się to podobało.
    Ale nie ma idealnego wózka dla bliźniąt. Zawsze jest coś za coś.
  • ania-1979 30.07.13, 18:47
    Tak... No zobaczymy jak to będzie w naszym przypadku, bo jeśli po czasie będzie za ciasno to faktycznie. Tylko w tym naszym one mają wszystko osobno więc żadna nie będzie drugiej miejsca brała smile
    Lusia od Łucji? My też chcemy tak nazwać jedną z dziewczynek smile A drugą Jagna
  • deotyna 30.07.13, 20:11
    Lusia to Łucjasmile Zawsze podobało mi sie to imię, ale nie byliśmy pewni czy je damy. Ja nawet nie wiedziałam jak się zdrabnia. Mój lekarz się raz zapytał jak będą miały na imię.
    Powiedziałam, że chyba Łucja i Matylda. A on ucieszony na to: o Lusia będzie i Tysia.
    I tak już zostałosmile
  • ania-1979 30.07.13, 20:48
    Super! smile
  • free.groszek 30.07.13, 22:05
    Ja też jestem zmuszona ten wózek kupić, bo drzwi do windy w nowym mieszkaniu mają 72cm i ten jako jedyny wjedzie do windy
  • oliwia8787 30.07.13, 13:43
    Czemu musisz leżeć?
  • free.groszek 30.07.13, 14:30
    Ze względu na szyjkę, która mi się nieznacznie skraca. Dowiem się ile ma długości 9 sierpnia na wizycie.
  • oliwia8787 30.07.13, 14:34
    Moja miękka się robi, ale poleżałam 5 dni i stwardniała trochę i całkowicie zamknięta jest, ale teraz tak na pół na pół dnia leżę i chodzę po domu lub gdzieś autem jadę. Też na początku sierpnia dowiem się czy jest bez zmian czy pogarsza się. A leżysz tam plackiem czy takie pół siedzenie z komputerem na kolanach też wchodzi w grę?
  • sylwia-uk 30.07.13, 17:52
    Hej muszę się pochwalić nowymi wiadomościami od pana doktora.. to już prawie pewne że będę miała cesarkę więc wątpliwości się rozwiały smile tak to jest coś planować. Dziewczyny się przekręciły i jeżeli się nie odwrócą inaczej to cięcie.. i jeszcze mają obawy co do mniejszej czy zniosła by skurcze i cały poród więc drugi powód dla cesarki.
    Chciałabym jeszcze zapytać jakich kosmetyków zamierzacie używać czy używacie od samego początku? Kurczę tyle tych rekomendacji i wszystkiego że nie mogę się zdecydować które lepsze..
  • ania-1979 30.07.13, 18:53
    No to gratulacje! Pewnie masz teraz trochę więcej spokoju, choć o ile pamiętam to Ty nie byłaś do końca przekonana czy na pewno chcesz cesarkę, no ale teraz przynajmniej nie będziesz miała wątpliwości. Ja już na najbliższej wizycie (7.08) jestem umówiona z lekarzem aby dokładnie porozmawiać o moim porodzie, on dobrze wie, że ja jestem zdecydowana na cesarkę, no matter what, więc będziemy o tym rozmawiali.
    Ja będę używała kosmetyków mustela, już nawet kilka takich najbardziej podstawowych kupiłam w aptece internetowej.
  • devilyn 30.07.13, 20:33
    moje dziewczyny od razu w szpitalu po dżonsonie i dżonsonie mega uczulenia dostały...używam penatena, linomagu i szamponu w piance na ciemienuche z musteli.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • 13alexa 16.08.13, 18:54
    a ja używam do kąpieli i mycia włosków tylko HIPPa sprawdził się przy pierwszej córce teraz przy bliźniaczkach też i żadnych innych kosmetyków nie używam
  • deotyna 16.08.13, 19:32
    Ja używam Emolium na zmianę z Nivea. Z początku miałam z Hippa i Johnsona i chyba Bambino. Ładnie pachniały, ale uczulały...mnie. Aż popękał mi wierzch dłoni. Nie było więc sensu kupować ich skoro ja kąpałam małe.
  • oliwia8787 16.08.13, 20:52
    Czy Wasi lekarze robią wam na każdej wizycie usg szyjki? Martwi mnie ta moja szyjka i moja lekarka zrobiła mi usg tylko raz, dopiero teraz dr pietryga, czyli może gdyby nie ta wizyta to nie wiedziałabym o krótkiej szyjce bądź jej skracaniu, aż doszłoby do tragedii uncertain
  • free.groszek 16.08.13, 22:57
    Na każdej wizycie mam pomiar szyjki za pomocą USG od ok 20 tyg ciąży. Sama poprosiłam moją gin o pomiar i teraz mierzy na każdej wizycie. Stąd wiem że mi się skraca.
  • oliwia8787 16.08.13, 23:34
    A gdybyś nie poprosiła to nie robiłaby usg? i byś nie wiedziała że musisz się oszczedzać? To jest chyba trochę dziwne zachowanie lekarzy, skoro szyjka i jej stan ma tak duże znaczenie w donoszeniu ciąży. Ja jeszcze 8-9 tygodni muszę dać radę smile
  • free.groszek 17.08.13, 08:32
    Szyjke sprawdzała mi palpacyjnie czy nie ma rozwarcia, ale ja byłam ciakawa długości i czy nie ma lejka i poprosiłam o sprawdzenie.
    8-9 tygodni masz do terminu? Ja musze wytrzymać do 36-37tc, czyli jeszcze 6-7tyg.
  • oliwia8787 17.08.13, 11:00
    do terminu to jeszcze daleko, dziś zaczynam 28 tydzień i też tak liczę do 36-37, czyli 8-9tyg mi zostało. Jeszcze sporo, ale też już dość blisko tongue_out
  • free.groszek 30.07.13, 17:55
    Leże z ipadem smile Coś tam troszkę wstaje, bo mam jeszcze córkę 4 letnią i jestem z nią większość czasu sama. Staram się nie wychodzić często z domu, bo 3 piętro bez windy i najgorzej jest jak wchodze po schodach. Już się nie mogę doczekać 9 sierpnia i dowiedzieć się co z moją szyjką. Oby trzymała i nie skróciła się za bardzo.
    No i 5 podglądne dziewczynki jak rosną i pod kątem zespołu podkradania.
  • oliwia8787 30.07.13, 19:33
    Fajny ten wózek smile tylko ciężko znaleźć na all używane dla bliźniąt warte uwagi. Mustela dla dzieci? Ja używam od samego początku musteli na rozstępy i póki co nic nie mam smile czyli chyba dosyć dobra ta marka. Ja nastawiałam się na emolium, chyba trzeba na początku na lepsze kosmetyki się nastawić żeby jakiś alergii czy wysypek maluszki nie złapały.
    Ja też jak usłyszałam że jest lepiej z szyjką to już sztywno leżeć nie umiem, troszkę wychodzę chociaż na ławkę przed blok albo na działkę jeżdżę lub po małe zakupy, ale wszystko autem.
    Widzę że mamy wizyty w podobnym czasie, ja 06.08 hehe ja też mam ułożenie jak na razie na cesarkę, bo inaczej nie wyobrażam sobie rodzić.
  • free.groszek 30.07.13, 22:11
    No moje ostatnio obie były ułożone miednicowo. Poza tym tam gdzie chce rodzić to bliźniaki jednokosmówkowe to zawsze jest cc.
    Dziewczyny, w którym tygodniu ciąży jesteście? I na który tydzień planowane rozwiązanie? Ja dopiero jestem w 27t4d, planowana cesarka na ok 36-37 tc.
  • oliwia8787 31.07.13, 10:43
    A skąd wiesz na kiedy cesarska? na jakiej podstawie tak lekarz decyduje? W jakim szpitalu będziesz rodzić?
    Ja jestem w 25 tygodniu i nie mam pojęcia kiedy ciąża się zakończy, oby jak najpóźniej smile
  • free.groszek 31.07.13, 12:16
    Jak dotrwam do 35 tc i dalej to rodzić chce w Żeromskim (stamtąd mam lekarza), jeśli będzie wcześniej (odpukać) to Ujastek, bo tam mają neonatologię z intensywną terapią.
  • burberry33 31.07.13, 20:33
    Ja też jestem w 25 tygodniu. Dziewczyny 580 g i 490 g. Przepływy poki co OK.
    Pozdrawiam bliźniacze mamywink
  • ania-1979 01.08.13, 11:16
    No to świetne wyniki! smile Tak trzymać wink
    Także pozdrawiam
  • ania-1979 31.07.13, 10:47
    Ja właśnie zakończyłam pełne 32 tygodnie. Mój lekarz także bardzo by chciał abym dotrzymała do 36/37 tc, ale z drugiej strony ostatnio powiedział, że jeśli doczekam do nie tej najbliższej, a kolejnej wizyty to i tak będzie dobrze. Wtedy będę w 35 tc.
    Czy jesteś z Poznania? Jeśli tak, to jaki szpital masz na myśli?
  • free.groszek 31.07.13, 12:14
    Wg wytycznych Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego ciąża bliźniacza jednokosmówkowa jest rozwiązywana w 36 tc, więc pewnie moja gin się tym kieruje.
    Ja jestem z Krakowa.
  • sylwia-uk 31.07.13, 12:38
    Ja właśnie skończyłam 31 tydzień i cesarkę być może będę mieć około 36 tygodnia. Na kolejnej wizycie dowiem się wszystkiego szczegółowo
  • deotyna 31.07.13, 13:05
    Z reguły bliźnięta rodzą się wcześniej, ale jeszcze się nie spotkałam z tym, że lekarz proponuje rozwiązanie w 36 tygodniu, jeśli ciąża przebiega bez większych kłopotów.
    Mój lekarz stwierdził, że 37 tydzień to najwcześniej, jeśli wszystko w porządku.
    Dzieci urodzone przed 37 tygodniem są wcześniakami, a co za tym idzie przez pierwszy rok to rajd po lekarzach.
    Moim zabrakło 3 dni i w papierach nie byłoby wpisane wcześniaki.
    A tak na marginesie, to niektórzy z lekarzy umawiają się z pacjentką na cesarkę na konkretny dzieńsmile
  • oliwia8787 31.07.13, 13:57
    Ja mam taki minus, że lekarka do której chodzę jest z mojego miasta, a tu nie mam szans na poród, bo nie przyjmują bliźniąt, więc zostanę wysłane do szpitala do Poznania prawdopodobnie w chwili gdy coś złego by się działo lub profilaktycznie już ok 35 tygodnia, żeby poród nie zastał mnie w domu, bo do szpitala mam trochę daleko. Z Poznania nie mam swojego lekarza żadnego, jedynie idę na wizytę do Pietrygi w sierpniu.
  • sylwia-uk 31.07.13, 15:39
    Jeżeli chodzi o wcześniactwo u bliźniaków to jest to trochę inaczej bo one rozwijają się szybciej więc troszkę jest to przesunięte
  • deotyna 31.07.13, 21:02
    To w teorii. W rzeczywistości jeśli urodzi się przed 37 tyg bliźniaki czy więcej dzieci to będą zawsze wcześniakami.
    Po moich było widać, że wcześniaki, zwłaszcza po badaniu u neurologa. W czwartym miesiącu były opóźnione do rówieśników o jakiś miesiąc. Nadrobiły dopiero w 8 miesiącu.
  • oliwia8787 31.07.13, 21:38
    No wszyscy mówią że każdy dzień w brzuchu mamy jest na wagę złota, więc jeśli nie ma konieczności to chyba lepiej nie robić cesarki ot tak.
  • ania-1979 01.08.13, 14:55
    Tak, no też uważam, że umawianie się na konkretny termin to trochę dziwne, lepiej jednak poczekać na pierwsze sygnały.
    No to dziewczyny szykuje nam się niestety kolejny upalny weekend uncertain Trzymam kciuki abyśmy przetrwały te nieznośne temperatury, damy radę smile
  • deotyna 01.08.13, 15:19
    Ja też miałam umówioną cesarkę, ale to było w 37 tygodniu ciąży. Jeszcze się głupkowato zapytałam ,o której godzinie. Dziewczynki się jednak pospieszyły.
    Cesarka zależy też od lekarza, ale nie słyszałam, żeby którykolwiek rozwiązał ciążę przed 37 tygodniem. Chyba, że istnieje zagrożenie dla matki lub dziecka, to wtedy tak.
  • devilyn 01.08.13, 18:26
    Nie prawda...moje urodzone w 36 tc i nie mam rajdów po lekarzarz...zdrowe baby 2900 i 2700. i standardowe wizyty typu ortopeda i okulista. nic innego.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • sylwia-uk 01.08.13, 20:47
    oo to gratuluję smile na prawdę duże dziewczyny jak na 36 tydz. Mój lekarz powiedział że same skurcze dla małej dziewczynki o ile się nic nie zmieni mogą być groźne i żeby tego uniknąć pewnie bedę miała umówioną cesarkę. W takiej sytuacji to chyba normalne.. i tak wolałabym poczekać jak najdłużej ale to już zależy od lekarzy
  • oliwia8787 01.08.13, 21:55
    Boicie się porodu? Czy wolicie o tym nie myśleć? Ja jeszcze mam sporo czasu, ale chwilami mnie strach oblatuje jak sobie poradzę sama jak mi już dadzą na salę dwójkę maluchów, a ja nawet nie wiem czy będę umiała pampersa zmienić. No i strach czy poród przebiegnie prawidłowo i czy z maleństwami będzie wszystko dobrze.
  • free.groszek 01.08.13, 22:04
    Trochę się obawiam cc i czy dziewczynki będą ok, czy dadzą radę z oddechem, termoregulacją itp. Opieki nad nimi się nie obawiam, trochę tylko tego że będą 2 na raz a ja po cc i mam tylko 2 ręce. Ja to bym chciała jak najszybciej wrócić do domu. Jak rodziłam córkę to 3 dni w szpitalu to było dla mnie za długo i nie mogłam się doczekać wypisu. Gdyby nie komplikacje u mnie i u córki podczas porodu to chyba bym się wypisała na drugi dzień.
  • oliwia8787 02.08.13, 09:01
    A to juz doswiadczonA mama jestes smile widze ze wiekszosc z Was ma juz.dziecko, u mnie to pierwsza ciaza i od razu taka owocna hehe smile wiec od razu na gleboka wode bede rzucona.
  • ania-1979 02.08.13, 11:08
    U mnie to jest też pierwsza ciąża i owszem też się boję. Ale raczej nie opieki nad małymi bo mam wrażenie, że mimo wszystko dam rade wink Boję się właśnie samej operacji no i przede wszystkim tego czy wszystko będzie w porządku z małymi. To mi często zajmuje myśli uncertain
    A zmieniania pieluchy nauczyłam się na szkole rodzenia, hehe smile
  • free.groszek 02.08.13, 12:25
    Ania jesteśmy z tego samego rocznika smile
  • ania-1979 02.08.13, 12:45
    O!! to miło smile)
    I nawiasem mówiąc przypomniała mi się właśnie jedna sprawa. Kiedyś rozważałyśmy na tym forum to dlaczego bliźniaki? Czy miałyśmy kogoś w rodzinie itp. A okazuje się (w każdym razie coś o tym słyszałam), że może na to wpłynąć wiek, bo nie da się ukryć, że jak na pierwszą ciążę za młoda nie jestem wink No ale tego oczywiście nie wiem jaki konkretnie powód smile
    Rocznik 79 rules! smile
  • devilyn 02.08.13, 12:53
    Bliźnięta dwujajowe dziedziczy się ze strony matki (mojej mamy ojciec miał siostrę bliźniaczkę) a jednojajowe to łut szczęścia no i wiek powyżej 30 lat big_grin i dużo seksu big_grin big_grin big_grin ja rocznik 81 tongue_out

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • ania-1979 02.08.13, 13:40
    O! to z tymi jednojajowymi w moim przypadku wszystko się nawet zgadza, hihi winksmilewink
  • oliwia8787 02.08.13, 13:58
    A ja rocznik 1987, wiec lamie wasza teorie hehe do 30tki juz zdaze odchowac maluchy smile i bede mogla zaczac zyc na nowo, bo tak licze 3-4 lata to pewnie absolutne podporzadkowanie sie maluchom hihi
  • rumianek_79 02.08.13, 15:30
    O i tu się troszkę nie zgodzę: moje dwujajowe pannice choć u mnie w rodzinie od prawieków żadnych bliźniaków nie było. U męża też żadnych. A analizowaliśmy długo i całą rodzinę wyspowiadaliśmy. A ja też 79 jestem i rodziłam powiedzmy, że już jako 32-latka.
  • oliwia8787 02.08.13, 15:56
    Dwujajowe bliznieta wystepuja czesto od dlugiego stosowania antykoncepcji hormonalnej, in vitro, wieku powyzej 30, dziedzicznie lub przez jedzenie, podobno zwierzeta dostaja cos aby bardziej plodne byly, pewnie chodzi o wieprzowine najbardziej i potem te swinki wcinamy hehe tak gdzies czytalam.
  • devilyn 02.08.13, 21:05
    duża dawka kwasu foliowego również.... big_grin
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • ania-1979 04.08.13, 19:13
    Hej Dziewczyny, no to niektóre z nas czeka w tym tygodniu trochę badań co? Z tego co pamiętam Ty masz Oliwia wizytę u Pietrygi, Teritom kolejne ważne USG - przy okazji daj znać Teritom jak się masz i jak Ci minęły ostatnie dni? A ja mam w środę badanie oraz "wielką" rozmowę o porodzie. Trzymam za nas wszystkie kciuki wink i pozdrawiam
  • free.groszek 04.08.13, 20:01
    Ja jutro mam USG w celu podglądnięcia dziewczynek czy równo rosną, czy przepływy ok itp, a w piątek wizyta w poradni przyszpitalnej u mojej gin, tam zobacze co z moją szyjką.
  • ania-1979 04.08.13, 20:17
    oo! to czekamy na informacje!
    Mi do środy trudno będzie wytrzymać, już bym chciała wszystko wiedzieć...
  • free.groszek 04.08.13, 20:47
    Ja już też nie mogę się doczekać jutra i piątku. Ania w którym ty tygodniu jesteś? Ja dopiero 28t2d. Jeszcze 4 tyg i będę spokojniejsza i potem jeszcze 4-5 tygodni i luzik smile
  • ania-1979 04.08.13, 21:16
    32tc4d. Zatem jak sie domyślasz moje emocje sięgają już chwilami zenitu...
  • oliwia8787 04.08.13, 22:18
    Ja 25t1d, więc jeszcze mam sporo czasu, też nie mogę się doczekać wtorku, mam wizytę u swojej pani doktor, a w przyszłym tygodniu u Pietrygi smile
    Zaczynam zamawiać wyprawkę do szpitala, żeby być przygotowana i spokojna.
  • oliwia8787 04.08.13, 22:24
    Chyba niezbyt luzik, wtedy dopiero zacznie się meksyk! smile ja się delektuję każdą chwilą spokoju i ciszy, ostatnimi takimi na najbliższe 10 lat haha tym bardziej że u mnie dwóch chłopaków, to już można domyślać się że chłopaki to łobuziaki.
  • free.groszek 05.08.13, 05:08
    Ja tam wolę już je mieć po tej stronie brzucha. Nie cierpie być w ciąży, z córką było to samo. Ja też już kompletuje wyprawkę do szpitala. Na razie mam spakowaną torbę na patologie ciąży, bo już w tej ciąży 3 razy się pakowałam i jechałam na IP z krwawieniem. I tak 23 sierpnia kładę się planowo na sterydy, więc niech już sobie torba leży.
    Może chłopaki to łobuziaki, ale konstrukcję psychiczną mają nieskomplikowaną smile Mnie moja 4 latka daje czasami takie jazdy, że wymiękam jak mam ją jedną, a co dopiero jak będą 3 kibitki małe smile
  • oliwia8787 05.08.13, 05:39
    free groszek tez cierpisz na bezsensosc? Hehe ja nocami nie lubie byc w ciazy, w dzien mi przechodzi hehe z boku na bok, to za goraco, to zgaga, to pic sie chce, to niewygodnie. Cale zycie spalam na brzuchu, to teraz krzywda mi sie widzi.
    To juz przezylas troche strachu jadac na patologie uncertain
  • deotyna 05.08.13, 07:55
    Ja mam jedną złośnicę, a druga jest spokojniejszasmile, aczkolwiek potrafi drzeć się u lekarza tak, że słychać przez dwa piętra i z recepcji pielęgniarki biegną na ratuneksmile
    Miłość okazują sobie trykając się główkami
    Najgorsze to kilka miesięcy, potem idzie żyćwink
  • oliwia8787 05.08.13, 08:46
    MojA kolezanka ma dwoch chlopcow 2 lata i jeszcze nie jest lepiej, kloca sie o zabawki i szarpia przy tym, a na spacerze wypuszczeni z wozka uwielbiaja
    uciekac w rozne strony, trzeba miec oczy dookola glowy jeszcze.
  • deotyna 05.08.13, 13:04
    A to bywa różnie. Każde rodzeństwo się kocha i kłóci.
    Moje też. Jedna drugiej coś podprowadzi i jest ryk. Jeśli chcę iść tak z nimi na spacer, bez wózka, to potrzebna jest druga osoba. Uciekają, wystarczy, że mają butki na nogach.
    Non stop chodzą, biegają, prawie nie siedzą. Z nocnikiem też biegają...
    Pół biedy, że mamy duży kojecsmile, bo inaczej to bym chyba do reszty osiwiała.
    A ja znam takie bliźniaki, chyba 2 lata z małym haczykiem, co grzecznie za rączkę idą z mamąsmile
  • ania-1979 05.08.13, 13:32
    hehe smile Nieźle, no to szykujmy siły wink
    Ważne, że jest wesoło!
  • oliwia8787 05.08.13, 15:06
    Zdarza Wam sie twardy brzuch? Pisza ze twardnienie to jakas zly symptom, ja codziennie mam chwile ze jest twardy, ale nie stawia sie tak jak opisuja przy skurczach braxtona tylko jakis czas twardy.
  • ania-1979 05.08.13, 16:10
    Oj tak, zdecydowanie mam i to od długiego już czasu mam takie napięcia brzucha. Kiedyś lekarka mnie spytała czy to mi się zdarza i jeśli tak to jak często, a ja nie umiałam dokładnie określić, bo albo nie zawsze to rejestruję, albo nie zdarza się to regularnie itp... więc powiedziałam tak tylko orientacyjnie, ale ona nie zareagowała jakoś z niepokojem czy coś.
    Natomiast mój lekarz prowadzący kazał mi brać magnez przeciwskurczowy, na początku w mniejszej dawce, a ostatnio zwiększył i sporo tego łykam. Może to pomaga, ale te napięcia nadal się zdarzają - wtedy mam cały brzuch twardy, ale nadal nie wiem z jaką częstotliwością smile
  • oliwia8787 05.08.13, 17:53
    Ja biore magnez 500mg 3 razy dziennie, ale i tak czesto twardy mam. Dzis odebralam wynik cukru po glukozie 75g i na czczo mam ok, po 1 h ciut podwyzszony, po 2h ok i nie wiem jak to interpretowac, jutro dowiem sie na wizycie.
  • free.groszek 05.08.13, 18:02
    Ja też biorę magnez 3x po 3 tabletki. Brzuch mi też twardnieje, najwięcej jak chodzę, dlatego mam nakaz leżenia i za względu na szyjkę która się skraca. Wychodze tylko do lekarza.
  • free.groszek 06.08.13, 00:06
    Ja już po USG.
    U dziewczynek wszystko ok, rosną równo, mają po ok 1200g każda, przepływy ok, zespołu podkradania nie stwierdzono. Łożysko 1 stopień dojrzałości, z czego bardzo się cieszę
    Teraz tylko oby do piątku i dowiem się wtedy co tam z moją szyjką.

    Dziś pierwszy raz od 3 tygodni wyszłam z domu i tak mnie potem brzuch bolał i miałam silne kłucia w pochwie, że boje się czy ta moja szyjka wytrzyma.

    Obie dziewczyny ułożone są miednicowo i raczej już się to nie zmieni, bo mają już mało miejsca a brzuch od ok 3 tygodni jest taki sam, czyli 112cm
  • oliwia8787 06.08.13, 00:21
    No to duze dziewczyny z nich smile moze bol spowodowany brakiem ruchu, ja lezalam raz 4 dni i potem weszlam po schodach na drugie pietro i mialam zakwasy! Jak malo potrzeba zeby organizm sie zastal. Tez boje sie o szyjke, ale juz za kilkanascie godzin dowiem sie wszystkiego.
  • free.groszek 06.08.13, 04:10
    Oliwia to napisz jak już będziesz po wizycie.
  • oliwia8787 06.08.13, 12:46
    Z ciekawosci zmierzylam moj brzuch to juz 109 cm.
  • devilyn 06.08.13, 21:47
    może się zmienić położenie, mi dwa dni przed cc Zuza zrobiła fikołka big_grin

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • oliwia8787 06.08.13, 22:09
    Moje maluszki maja 795 i 800 gram smile szyjka bez zmian, najwazniejsze ze nie pogorszylo sie. Duzo odpoczywac i oszczedzac sie i powinno byc dobrze smile ulzylo mi ze same dobre wiesci uslyszalam smile za 10 tygodni moge rodzic hehe
  • burberry33 06.08.13, 22:33
    Ale duże dzieciaczki. Ja jutro zaczynam 26 tydzień...tydzień temu moje bobasy miały 490 i 580 g.
  • oliwia8787 06.08.13, 23:23
    O to rowno idziemy, tez mam 26 tydzien smile chyba wypaslam ich tak na truskawkach, czeresniach i arbuzach bo jadlam je kilogramami hehe
  • ania-1979 07.08.13, 10:37
    Gratuluję Oliwia świetnych wyników!!
    Ja za kilka godzin jadę na badanie i się denerwuję... Jestem bardzo ciekawa ich orientacyjnej wagi, ułożenia itp.
  • deotyna 05.08.13, 15:15
    Właśnie skaczą po łóżeczkach i śmieją się w głossmile ja się w takich chwilach nie wtrącam.
    oj bywa bardzo wesoło.
  • oliwia8787 07.08.13, 13:22
    Ciesze sie ze wszystko dobrze z moimi synusiami smile daj znac Ania jak u ciebie. Ile kg wam przybylo od poczatku ciazy? Mi juz 13kg i nie wiem czy to nie za duzo jak na 26 tydzien.
  • ania-1979 07.08.13, 15:31
    Hej! No to ja już po badaniu, ufff. Generalnie bez zmian na szczęście z szyjką, to znaczy nie skraca ani nic. Jeśli chodzi o wielkości małych to jedna ma ok 2 kg już, a druga miedzy 1750 a 1950. Spora rozbieżność, ale niełatwo było dziś uchwycić wink Pogadaliśmy też troszkę o porodzie, ale jeszcze na następnej wizycie będziemy mówić o konkretach.
    Acha i ułożenie też było znów inne. Devilyn ma rację, że to może się zmienić w każdej chwili, bo ja chyba przy każdym kolejnym badaniu mam inaczej (!!) Zresztą ja często czuję jak one tam w środku szaleją smile
    Jeśli chodzi o wagę to ja przytyłam do tej pory ok 16 kg i powiem Wam, że mimo tego, że jestem w bardziej zaawansowanej ciąży (33tc) to zmierzyłam też z ciekawości swój brzuch i mam podobnie jak Wy, bo ok 111cm - więc moje dziewczyny mają tam chyba naprawdę mało miejsca już.
    Słuchajcie a jeszcze z innej beczki (ale mam dziś gadane) powiedzcie mi jak z reguły przebiega Wasze typowe badanie USG? Czy głównie polega ono na przeprowadzeniu pomiaru małych i np. sprawdzenie akcji serduszek? Czy lekarz u Was jeszcze zwraca uwagę na inne sprawy / ogląda inne części ciałek albo coś innego?
  • oliwia8787 07.08.13, 15:54
    To extra smile to urodza sie duze dziewczyny, bo po 32 tyg czytam ze nawet 250g tygodniowo przybierac moze dziecko. Moje usg to tez pomiar wagi po glowce, serduszka i kosci udowe mierzy jak dobrze uloza sie. Dokladne badanie wszystkich narzadow mialam podczas usg polowkowego w 22 tygodniu, ti usg trwalo 1,5h. I wczesniej jakos 13 tydzien tez usg pod katem chorob genetycznych. W sumie lekarz pewnie na kazdym usg oglada calego dzieciaczka tylko nie mowi tego pewnie, np moja jest malomowna najpierw dlugo mierzy, jakies liczby spisuje na kartke a dopiero potem mowi, i to napiecie jest najgorsze.
  • oliwia8787 07.08.13, 15:58
    Co ile masz teraz wizyty pod koniec juz?
  • ania-1979 07.08.13, 16:14
    No ok, to z tym USG to bardzo podobnie jak u mnie i też te połówkowe itp... Ale o 1,5 h badaniu to jeszcze chyba w życiu nie słyszałam! smile
    Wizyty będą częściej niż raz na 2 tygodnie już teraz, w przyszłym tygodniu wypada co prawda to święto więc umówiliśmy się na poniedziałek 19.08, ale na szczęście w międzyczasie będę miała jeszcze wizytę u mojej poprzedniej lekarki (przyszły tydzień) więc będę spokojniejsza będąc pod częstszą kontrolą.
  • oliwia8787 07.08.13, 16:42
    Ja mam na razie co 3 tyg, ale wypada mi w miedzyczasie wizyta u pietrygi, to tez bede spokojniejsza. Tak dlugo bylo bo jednego ogladAla 40 min , drugi pokazAl nam tylko tylek i plecki i wyszlan zjesc batonA, wrocilam i znowu drugie tyle ogladala drugiego jak zaczal sie obracac do nas.
  • burberry33 07.08.13, 17:56
    Hej,
    Ania wyniki super. Jestem ciekawa Twoich wrażeń z Polnej. Koniecznie daj znać po porodzie...bo to już niedługowink
    Ja mam w brzuch 97-98 cm (dzisiaj zaczynam 26 tydzień). Do tej pory utyłam 4 kg tj na początku ciąży schudłam 3 kg i teraz efektywnie mam +1 kg na plusie biorąc pod uwagę stan sprzed ciąży. Absolutnie się nie oszczędzam z jedzeniem, mam za to od mojej lekarki szlaban na owoce i słodycze (mój stan sprzed ciąży 175 i 76 kg).
    Podczas usg lekarka sprawdzała mi np. czy dziewczynki nie mają rozszczepu podniebienia tak w ok 16 tygodniu. Teraz to głownie przepływy, serducha, kość udowa i waga.
    Pozdrawiam,
    Magda
  • ania-1979 07.08.13, 18:55
    Dzięki smile No i oczywiście, że zdam potem relacje z Polnej. Rety ja już takie legendy o tym szpitalu słyszałam i te dobre i bardzo złe, że naprawdę sama jestem ciekawa jak to naprawdę wygląda. Mnie przede wszystkim przekonuje to, że tam jest zgromadzony dobry sprzęt oraz specjaliści wszelkich dziedzin
    No nic, przekonamy się faktycznie całkiem niedługo wink
    A Ty Magda jak chcesz mieć rozwiązaną ciążę? Czy jesteś zdecydowana i czy lekarz prowadzący też jest z Polnej?
  • burberry33 07.08.13, 19:10
    Moja lekarka prowadząca pracuje na Polnej i będę miała cięcie.
    Ja na Polnej miałam amniopunkcje w czerwcu i pobyt 3 dniowy na oddziale mnie zaskoczył na plus - miły personel od lekarzy po salowe. Będzie dobrze!
  • free.groszek 07.08.13, 19:22
    Ja mam wizyte teraz w puątek, potem 23 sierpnia idę planowo do szpitala na sterydy, i nie wiem na kiedy będę miała następną wizytę. Na tych wizytach u mojej gin mam USG i tam tylko mierzy dziewczynki i podaje orientacyjną wagę, no i pomiar szyjki.
    2 razy miałam ECHO serca dziewczynem, bo mi gin mówiła że przy bliźniakach się należy z NFZ to mi wypisała skierowanie, tam dziewczyny były też obserwowane pod kątem TTTS. No a to USG co miałam w poniedziałek, to tak dodatkowo, co by sprawdzić dziewczyny właśnie pod kątem TTTS (ilość płynu owodniowego, wielkość pecherza moczowego, przepływy w mózgu i pępowinie, no i ja byłam jeszcze ciekawa który stopień dojrzałości ma łożysko, to mi gość sprawdził)
  • ania-1979 07.08.13, 19:36
    ok, a więc miałaś chyba dużo więcej robione, ale już chyba nie ma sensu abym się tym przejmowała, bo pewnie gdybym się doczytała jakie jeszcze badania można by zrobić, to pewnie wyszłoby ich ze sto... smile Ważne, że przepływy są ok i różnica nie za duża no i szyjka się jeszcze nie skraca.
    A Ty ile przytyłaś łącznie? Bo Magda jeśli chodzi o Ciebie to jestem pod wrażeniem jak mało!! no ale pewnie duże ma tu znaczenie to odstawienie słodyczy i owoców. Ja też taka jak Oliwia jem owoce na kilogramy!
  • oliwia8787 07.08.13, 20:45
    Tez zszokowalam sie Twoja waga magda smile ja sie boje ze dobije do 20 kg i potem ciezko bedzie mi zrzucic. Ale owoce, troche slodycze i cola, z ktora ciezko mi sie rozstac. Widze ze wiekszosc z Was z poznania jest to macie dostep do lekarzy i szpitali. Od dwoch dni nie mam zgagi ...hura....
  • burberry33 07.08.13, 21:05
    Co do wagi to ja miałam zapas na początku! Startowo 76 kg...trochę zimowego zapasuwink
    Z pierwszą córką w ciąży (14 lat temu!) utyłam 14 kg...głównie w ostatnich 2 miesiącach ciąży - wszystko przede mną. Nic się nie stresujcie - waga szybciutko spada po porodzie!
  • devilyn 07.08.13, 21:50
    moje na usg nigdy nie chciały współpracować i leżałam bidna zawsze ok godziny do półtorej...lekarz lukał na wszystko...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • free.groszek 07.08.13, 23:35
    Ja już mam 13,5kg na plusie a to dopiero 28t5d. Z córką przytyłam 25kg, 6 miesięcy po porodzie miałam wagę sprzed ciąży.
  • oliwia8787 08.08.13, 13:34
    Dziewczyny a jak u was z twardnieniem brzucha? Ja mam twardy jak chodze nawet tak w domu, rozluznia sie przy lezeniu, pani doktor mowi ze to.normalne, ale wiem ze nieraz jakies tabletki rozkurczowe sie bierze mi nic nie kazalA poza magnezem.
  • free.groszek 08.08.13, 15:02
    Ja mam już tak od dawna. Biore magnez 3x3tbl. Najbardziej to się obawiam, że podczas tego twardnienia brzucha szyjka mi się za bardzo skróci. Jutro się dowiem ile mierzy.
  • oliwia8787 08.08.13, 15:52
    a jaka dawka magnezu? Ja biorę 3x1 tabl. 500 mg.
  • free.groszek 08.08.13, 16:36
    Ja biorę dwa rodzaje magnezu, 3x1 tbl 48mg z witaminą B6 i 3x2tbl magnezu 34mg jonów magnezu (ten jest bez witaminy), plus jeszcze centrum materna a tam jest 100mg magnezu. Ten co jest w przeliczeniu na jony to jakaś wzmocniona dawka, w ulotce pisze że 43 mg jonów magnezu odpowiada 500mg magnezu.
  • oliwia8787 08.08.13, 18:38
    To lacznie sporo dostarczasz magnezu dzieciom, ja moze przy takich napieciach powinnam zwiekszyc dawke, wytrzymam do wtorku i wtedy zobacze co powie lekarz.
  • devilyn 07.08.13, 21:48
    ja w całe 36tc przytyłam równe 8 kg ale i rzygałam do końca...nawet dwie godziny przed cc...

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • ania-1979 09.08.13, 12:26
    No tak... Też słyszałam o dziewczynach, które rzygają praktycznie przez całą ciążę. Ja na szczęście skończyłam jakoś w 19 / 20 tygodniu. No ale coś za coś, bo jednak 16 kg na plusie już zaliczone u mnie uncertain
    A powiedz co masz na myśli mówiąc, że lekarz na każdym badaniu badał "wszystko"?
    Oraz tak z ciekawości spytam, czy Ty zdecydowałaś się na pobranie i przechowywanie krwi pępowinowej? Pozdrawiam
  • oliwia8787 09.08.13, 13:46
    Mi się udało wymiotować tylko 3 razy hehe uff skończyły się upały, można znowu żyć big_grin
  • ania-1979 09.08.13, 16:13
    Oj tak, temperatura duuużo przyjemniejszasmile pojechalam sobie dzis do centrum bo mialam umówioną wizytę u endokrynologa, a teraz siedzę sobie w starym browarze, piję kawę i czekam na koleżanki. I tak sobie myślę że pewnie będzie mi trochę brakowało takich chwil winkwink
  • free.groszek 09.08.13, 17:46
    U mnie dalej zaduch, pokropiło troszkę ale mało. Czekam może w końcu będzie ta zapowiadana burza.

    Ja dziś byłam na wizycie w poradni przyszpitalnej u mojej gin. Szyjka ma 29mm, skraca się mimo leżenia ok 1mm na tydzień. Na szczęście nie ma rozwarcia i powinna wytrzymać do końca. Jeszcze musi 7-8 tyg smile
    Dostałam też skierowanie do szpitala na 23 sierpnia.
  • oliwia8787 09.08.13, 18:22
    A ogolnie na kiedy masz termin free groszek? Bo jakos podobnie idziemy z ciaza hehe ja na polowe listopada, ale licze porod na druga polowe pazdziernika z moja pania doktor, zakladam sobie ze do 20 pazdziernika musze wytrzymac smile
  • free.groszek 09.08.13, 19:07
    Ogólnie mam termin na 25 października, mam dotrwać do 36-37 tc to będziemy się szykować na cc. Teraz jestem w 29tc
  • oliwia8787 09.08.13, 20:14
    Czyli poczatek pazdziernika bylby u Ciebie idealny smile
  • free.groszek 09.08.13, 20:33
    Jak najbardziej smile więcej już nie dam rady w tej ciąży smile z córką chodziłam 42 tyg i dalej nie chciała wyjść, potrzebna była duża dawka oxytocyny.
  • oliwia8787 09.08.13, 23:09
    Jak mi wszystkie opowiecie wrazenia ze szpitala i porodu, bo ja chyba ostatnia bede tak wynika, to przerazona pojde do szpitala hehe. I bede zazdroscic ze Wy juz po smile
  • free.groszek 10.08.13, 09:23
    Dasz radę smile Innego wyjścia nie ma smile
  • burberry33 11.08.13, 11:12
    Oliwia....ja mam termin na 20 listopadawink Jak Wasza hemoglobina? Mi z miesiąca na miesiąc powiększa się niedokrwistość pomimo buraków i żelaza w tabletkach.
  • oliwia8787 11.08.13, 11:40
    Ooo to idziemy łeb w łeb hehe smile mi przy braniu 3x żelazo zatrzymała się, ale poniżej normy, chociaż nie spada już. Pani doktor powiedziała że organizm musi sie nasycić żelazem., ale nie wiem czy tak jest naprawdę.
  • oliwia8787 11.08.13, 20:52
    A jak wasze typy imion dla dzieci, wybrane juz? Ja nie moge sie zdecydowac, jakbym miala tak czworaczki to nie mialabym problemu hehe smile
  • free.groszek 11.08.13, 21:23
    Moja morfologia nie jest najgorsza, w dolnej granicy normy. Żelazo nawe ok, miesiąc temu było 19 teraz 21, więc nie spada. Żelazo biorę w centrum materna i biore dodatkowo sorbifer, on ma dużą dawkę i dobrze się wchłania. Sorbifer biorę co 2 dzień
  • burberry33 11.08.13, 22:05
    Sorbifer to ja 2 x razy dziennie łykam...a wyniki lecą w dół. Mąż katuje mnie czerwonym mięsem, sokami z buraków itp.
  • oliwia8787 11.08.13, 23:03
    Wow trzy panny w domu + Ty czwarta maz osiwieje hehe smile kurde ja rozwazam imie Borys dla synka a ty masz kota o takim imieniu haha
  • oliwia8787 11.08.13, 23:04
    Ja biore Biofer, ale raczej rewelacyjny nie jest.
  • free.groszek 12.08.13, 04:06
    My też mamy już imiona: Ania i Basia. I też będą 3 córy i ja. I na stanie 2 koty (ale wykastrowane smile)
  • oliwia8787 12.08.13, 09:10
    same córy u Was, chyba tylko u mnie chłopaki będą smile i w domu będzie trzech facetów i ja jedna i zero zwierząt hehe
  • burberry33 12.08.13, 19:25
    Oliwia, Borys to super imię...Moja sąsiadka ma synka Borysa...śliczny i bystry chłopczyk z niegowink Często pupile noszą ludzkie imiona...
  • devilyn 12.08.13, 21:27
    Ja brałam sorbifer 3 x dziennie plus żelazo w elevicie.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • free.groszek 13.08.13, 00:25
    Mnie w tej ciąży jest dużo ciężej niż jak byłam z córką. Z córką miałam tylko nudności, teraz nudności i wymioty. Teraz muszę leżeć co doprowadza mnie do szału, ale chce uniknąć szpitala. I w ogóle mi ciężej.

    Co do wyprawki to ciuszki już mam, wózek się licytuje na angielskim ebayu ( niestety muszę mieć najwęższy jaki jest na rynku, bo winda ma ok 70cm). Komody córa zwolni a jej kupimy taką komodę jaką chce, drobiazgów trochę mam, łóżeczko będę zamawiała na allegro za miesiąc najwcześniej, foteliki zakupione. Prawie wszystko już mam smile
  • burberry33 13.08.13, 00:49
    Jaki wózek upatrzyłaś? Jak tylko chodzę do sklepów z wózkami to mam wrażenie, że wszystkie bliźniacze są mało zgrabne...
  • free.groszek 13.08.13, 09:00
    Mountain Buggy Duet, wg producenta ma 63cm, wg tego co ludzie mierzą niecałe 65cm.
  • oliwia8787 13.08.13, 11:30
    Ania pisalas ze chodzidz do lekarki na lux med, nie wiesz czy Pietryga tez przyjmuje na lux med?
  • ania-1979 13.08.13, 18:11
    oj nie, raczej nie. Ja do Pietrygi chodziłam do poradni na polnej, a w luxmedzie chodzę do zupełnie innej lekarki. Nawiasem mówiąc dziś u niej byłam i wszystko ok, to znaczy wielkości małych prawie równe, szyjka ok, ale mam niezbyt fajne wyniki moczu, białko w nim itp i dostałam sporą dawkę uroseptu i żurawiny i zobaczymy co dalej, czy to pomoże...
    A Ty Oliwia byłaś dziś u profesora? Jak wyniki i ogólnie wrażenia z wizyty u niego?
  • oliwia8787 13.08.13, 18:17
    Byłam u dr Pietrygi, jestem zmieszana trochę po wizycie. Mam krótką szyjkę ok 2 cm i że to nieciekawie czy bliźniętach, ale w sumie nie wiem czy to nie taka uroda, bo moja pani doktor nie mówi mi nic o skracaniu. Wspomniał że jeśliby się skracała, to powinnam iść do szpitala na sterydy na rozwój płuc i że w ogóle będzie super jak wytrzymam do 35-36 tygodnia z tą szyjkąuncertain że twardy brzuch to są skurcze, których mam za dużo, ale ja mam twardy cały czas jak siedzę lub stoję, więc to musiałby być jeden mega długi skurcz. Kazał brać luteinę, bierzecie też? Pamiętam że któraś z Was pisała o krótkiej szyjce czyli ile to cm? Orientujecie się może przy jakiej długości już bardzo źle jest?
    A najśmieszniejsze że syncio odwrócił mi się w tym tygodniu i teraz obaj się miednicowo, chyba raczej dzieci odwracają się do porodu główką w dół, a moi płatają figle hehe smile
  • free.groszek 13.08.13, 18:26
    Mnie się szyjka skraca średnio o 1mm na tydzień. Do 36 tyg powinna wytrzymać. Moja gin mówi że zaczniemy się martwić i szukać rozwiązania przy 2 cm, ale to na etapie ciąży na jakim ja jestem (29tydzień). Moja szyjka na ostatniej wizycie 9 sierpnia miała 29mm, 23 sierpnia idę do szpitala na sterydy na rozwój płuc. Po 32 tyg będę już spokojniejsza.
    Moje dziewczyny obie są ułożone miednicowo. Luteiny nie biorę, biorę magnez, witaminy i żelazo.
    A Ty Oliwia w którym tyg jesteś?
  • oliwia8787 13.08.13, 18:32
    27 tydz., nie mówił lekarz że to już krytyczny stan szyjki, bo w zasadzie nie miał porównania, może taką mam szyjkę od samego początku. Też chodzisz do Pietrygi?
  • free.groszek 13.08.13, 20:08
    Nie, ja jestem z Krakowa
  • oliwia8787 13.08.13, 18:34
    A mówił jeszcze że żelazo 3x dziennie nic nie daje, nie podniesie hemoglobiny, organizm nie wchłania tyle. Zmieszana jestem już, którego lekarza się słuchać.
  • ania-1979 13.08.13, 18:45
    Sądzę, że free groszek nie chodzi do Pietrygi, bo jest z Krakowa o ile pamiętam.
    Oj wiem o czym mówisz Oliwia, że jak się chodzi do kilku lekarzy to w sumie jest wiele opinii i nie wiadomo, która najlepsza... To ja pisałam Wam już nie raz o tym że moja szyjka jest z natury bardzo krótka, ale w sumie muszę Wam się przyznać, że żaden z lekarzy nie powiedział mi ile ona ma. Wiem jedynie, że się nie skraca, co jest dobre. Zapytam na najbliższej wizycie ile moja ma dokładnie. Ja podobno bardzo dobrze zareagowałam na żelazo, bo biorąc tylko 1 dawkę dziennie, wyniki są obecnie idealne.
    Gorzej z tą infekcją dróg moczowych obecnie u mnie i białkiem i bakteriami w moczu...
    No i moje laski ustawiły się jak na złość główkowo
  • oliwia8787 13.08.13, 18:53
    Moja koleżanka miała białko w moczu po 30tym tygodniu, dostała jakiś antybiotyk i od razu poprawa.
    A jak przebiega wizyta w poradni u Pietrygi? Ile poświęca czasu pacjentce? Tu gdzie byłam to był straszny młyn, góra 15 min, może ja byłam trochę dłużej, ale nie zdążyłam o wszystko zapytać, bo tak widziałam że już kończy wizytę. W sumie bez sensu mnie tak nastraszył, może też mam krótką z natury szyjkę i tyle.
  • oliwia8787 13.08.13, 18:56
    Aaaa i dowiedziałam się w poczekalni, że za położenie przez niego do szpitala w umówionym terminie i wykonanie cesarki kasuje 1500 zł!
  • ania-1979 13.08.13, 19:04
    A to wg Ciebie jest duża kwota? Bo ja się nastawiam nawet na większą u mojego lekarza, ale jeszcze nie wiem, nie powiedział jeszcze jaka suma uncertain Nie wiem więc czego się spodziewać/
    Trudno mi dokładnie odpowiedzieć na Twoje pytanie, bo ja w poradni chodziłam na nfz więc nic za wizytę nie płaciłam i sama nie wiem, ale może też trwało to ok 20 minut. Ale w tym czasie jemu zawsze udało się sprawdzić dużo więcej niż na zwykłym badaniu usg, bo on zbadał jeszcze takie sprawy jak mózgi, kończyny, płucka chyba, serca, przepływy oczywiście, sama nie wiem co jeszcze. Czy on Ci to wszystko też zbadał?
    Uważam, że powinnaś spytać Twojego lekarza prowadzącego, czy Ty z natury masz taką szyjkę, czy też może ona się faktycznie skraca.
  • oliwia8787 13.08.13, 19:16
    Uważam że duża, tym bardziej że pracuje na oddziale i mógłby ustalić cesarkę po prostu na swój dyżur. A zresztą czy to ma znaczenie jaki lekarz wykona cesarkę? Chyba każdy potrafi to zrobić, chyba że tak jak w Twoim przypadku masz wskazania do porodu SN, a będziesz wolała CC. To do ilu lekarzy chodzisz? Chcesz się umówić z Pietrygą czy z tym głównym prowadzącym Twoją ciążę?
  • ania-1979 13.08.13, 19:31
    Oj masz rację, masz rację z tymi stawkami i jak by to mogło być, ale nie żyjemy niestety w idealnym świecie. No i owszem to nie jest pewnie ważne który lekarz, ale ja się obawiam właśnie tego, że moje do samego końca będą ustawione główkowo a więc nie będzie wskazań do CC, dlatego chcę się ustawić, ale to już z moim prowadzącym.
    Moja historia lekarzy: zaczęła mnie prowadzić ta z luxmedu, ale ona nie bardzo ma doświadczenie w bliźniaczych więc skierowała mnie na dodatkową kontrolę na polną, gdzie pierwszy raz się zetknęłam z pietrygą i do niego już kilka razu od tamtego czasu chodziłam. Natomiast został mi też polecony lekarz z polnej, do którego zdecydowałam się przejść na zwykłe prowadzenie ciąży oraz jej rozwiązanie. A jeszcze w międzyczasie poszłam sobie raz do jeszcze innego, polecanego, aby u niego się upewnić czy faktycznie są u mnie dwie owodnie, bo na początku miałam zdiagnozowaną jedną. A więc jak widzisz wiem o czym mówisz.
  • oliwia8787 13.08.13, 19:41
    o matko, ja bym już zwariowała od tylu opinii, już jestem zmieszana i się martwię. Już ta jedna wizyta mi namieszała w głowie i nie wiem kogo słuchać, bo moja pani doktor luteiny nie kazała brać, że tylko na początku ciąży się ją bierze. Dalej nie wiem gdzie będę rodzić, ale wiem że podróże do poznania do lekarza odpadają, więc z polnej pozostaje mi tylko Pietryga, który bez odpowiedniej $ pewnie nic nie zdziała.
  • burberry33 13.08.13, 19:14
    Też obserwowałam kilka wózków na ebay UK, ale oni są niechętni do wysyłki. Jak to rozwiązałaś? Ja jestem zakochana w Bugaboo i tam ceny nawet rozsądne można znaleźć.
  • free.groszek 13.08.13, 20:14
    Bugaboo fajny, tylko ma 76cm szerokości, to nie dla mnie niestety. Z wysyłką ciężko do PL. Mi dziewczyna z forum rówieśniczego zlicytowała wózek, ja jej wyślę kase i ona mi go wyśle do PL. Na razie bez gondolek (trzeba dokupić osobno) zaoszczędziłam na wózku 1200zł
  • oliwia8787 14.08.13, 10:52
    Free groszek czy przy skracaniu się szyjki masz skurcze i twardy brzuch? Leżysz cały czas, czy chodzisz trochę po domu lub wychodzisz z domu też?
  • free.groszek 14.08.13, 13:50
    Mam twardy brzuch jak chodze, stoję i jak się schylam. Czasem boli mnie dołem brzucha jak na okres. Trochę po domu muszę bo 85% czasu jestem sama z 4 latką w domu i inaczej się nie da smile
    Z domu wychodze tylko jak muszę (do lekarza itp), bo najgorzej dla mojej szyjki to wchodzenie po schodach a ja mieszkam na 3 piętrze bez windy.
  • oliwia8787 14.08.13, 16:42
    To ja tak samo twardnieje juz jak siadam, chodze, tylko rozluznia sie jak leze. Biore teraz aspargin, to magnez i potas i widze ze luzniejszy jest brzuch jak leze.
  • oliwia8787 14.08.13, 16:43
    A dol brzucha tez mnie boli jak na okres i wtedy stawia sie brzuch, to.sa podobno skurcze braxtona.
  • oliwia8787 16.08.13, 13:26
    Chcę zamówić pościel do łóżeczek i wózka, czy Wy kupujecie/kupiłyście pościel antyalergiczną? na allegro są całe zestawy, ale to zazwyczaj nie są antyalergiczne kołderki. Czy nie ma takiej potrzeby?
  • deotyna 16.08.13, 13:53
    Nie, mam zwykłą pościel do łóżeczek. Po jednym komplecie kupione w normalnym sklepie, drugi uszyty. Do wózka mam kocyki, a na zimę śpiworki. Pościel do wózka by u mnie się nie sprawdziła.
  • free.groszek 16.08.13, 14:31
    Ja kupuje prześcieradła nieprzemakalne z gumką, jakieś 2 pościele mam po córce. Do wózka kocyki i miękkie rożki, które będą robić za kołderki. Nic więcej nie kupuje
  • oliwia8787 16.08.13, 16:19
    Czyli posciel sie nie sprawdza do wozka? Nie ma sensu wydawac na nia kasy. Faktycznie zima to spiworek dziecko ma i kocyk i wystarczy chyba.
  • free.groszek 16.08.13, 16:59
    Ja przy córce nie miałam pościeli do wózka, używałam śpiworka, kocyka, teraz będę używała w zimie rożka jako kołderki.
  • devilyn 17.08.13, 11:49
    Po co pościel do wózka i łózeczka? Moje w wozku były najpierw w nosidełkach plus kocyk bo marzec, potem dałam jaśki a teraz dokupiłam wkłady do wózka bo jaski sio i pasy.

    do łóżeczka poduszka klin, moje małe 2 miesiace spały w rozkach bo potrzebowaly miec ciasno potem kocyk, a całe lato nawet pod pielucha nie spały.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/uch5vcqgy9grltmh.png
  • dottie001 17.08.13, 22:37
    Cześć smile bardzo się cieszę, że Jesteście. Poczytałam Was i spokojniej patrzę na opis bliźniaki dwujajowe jednokosmówkowe. Jestem we wczesnej ciąży (w porównaniu z Wami) dopiero w 10 tyg, to było moje 2 usg i taaaka niespodzianka. Moja Doktorka raczej nastawiała mnie na fakt, że bede musiala calkowicie sie poswiecic tej ciazy, bo jest trudniejsza. No iteraz jak czytam to troske rozumiem jej slowa, zebym ogrnela prace teraz i wszystkie wazniejsze sprawy, bo potem moze byc decyzja lezec i kropka. Tym bardziej bedzie to dla mnie wyzwanie, bo będę samotną mamą. Cieszę się, ze Was znalazlam jest mi o wiele raźniej.

    Slowem nawiazania to 5 lat leczylismy sie oboje na nieplodnosc, ostatnie dwa lata odpuscilismy starania, w zeszlym roku mialam laparo i histero. Wracajac z wakacji na koniec czerwca rozmawialismy o ivf ktore planowalismy na jesieni, a tuu surprise 100% naturalsik i z tych ostatnich wakacji wracaliśmy już w większym składzie smile moja doktorka, ktora mnie leczy i operowala, powtarzala tylko na tym usg.... "jak Ty to zrobiłaś" smile))) była w takim szoku smile

    No coz. Dam radę. Będę wdzięczna jeśli podzielicie sie ze mna swoja wiedza i doswiadczeniem dotyczacym ciazy blizniaczej jak i zorganizowania sie w pierwszych miesiacach.
    Wiek 36, ciąża pierwsza, wawa.

    Pozdrawiam Was bardzo bardzo serdecznie i kibicuję Wam z całego serca,
    dottie
  • free.groszek 17.08.13, 22:55
    Witaj dottie. Jak coś to pytaj, ja tu zaglądam codziennie. Ja dowiedziałam się że to bliźniaki w 12tc. Teraz jestem w 30tc.
  • oliwia8787 17.08.13, 23:57
    Witaj dottie smile tez chetnie sluze rada, choc i dla mnie wszystko takie nowe i zaskakujace, jestem w 28 tygodniu, a dowiedzialam sie ze bliznieta na drugim usg w 10 tygodniu.
    A Tobie czekanie zostalo podwojnie wynagrodzone smile
  • ania-1979 19.08.13, 09:55
    Ja też Ciebie witam cieplutko Dottie smile
    Ja jestem w 34 tc i już drżę ze strachu kiedy to nastąpi smile Dziś idę na kolejne badanie więc trzymajcie za mnie dziewczyny kciuki, bo jak zwykle emocje duże i niepewność co ja dziś usłyszę??
    Życzę Wam miłego dnia wink
  • free.groszek 19.08.13, 11:28
    Daj znać co po badaniu, ale Ci fajnie, zazdroszczę tego 34 tygodnia smile
    Ja już nie mogę się doczekać końca września smile
  • oliwia8787 19.08.13, 13:21
    No Ania juz lada moment smile ja bym juz troche chciala zeby pozbyc sie brzucha, byc sprawniejsza i zwinna, ale z drugiej strony czekaja mnie dwa ostatnie miesiace spokoju i snu, wiec tez dobrze nacieszyc sie tym. Przeczytalam ksiazke 600 stron w 5 dni smile
  • deotyna 19.08.13, 15:02
    A żebyście wiedziały co Was potem czekawink
    Odpoczywajcie póki możecie, przeczytajcie książki na zapas, bo potem nie wiadomo co i jak.
    Moje się darły przez 3,5 miesiąca przez kilkanaście godzin na dobę. Masakra była. Zasypiałam na stojąco, wory pod oczami, czasem nie wiedziałam jak się nazywam. Minęło, uff, dziś to dwie małe pannice rozbiegane i rozrabiające tyle ile się da ,na wszelkie możliwe sposoby. Wszędzie ich pełno. A ja nie mogę się doczekać kiedy one będą większe, bo wtedy i porysujemy sobie i zrobimy wiele innych rzeczy razemsmile
    Moje się darły, ale nie każde bliźnięta są takie. Znajoma mówiła, że ona nie wiedziała co to dzieci. Jadły i spały, a ona przeczytała masę książek w tym czasiesmile
  • free.groszek 19.08.13, 16:16
    Nie za bardzo mam jak odpoczywać, leże najwięcej ile się da, bo mam takie zalecenie, ale mam 4 latkę w domu (w sierpniu nie ma przedszkola) a 85% czasu jestem z nią sama w domu. Ja właśnie rysuje, wycinam, wyklejam itp, a chętnie bym sobie książkę poczytała.
    Podtrzymuje swoje zdanie smile ja już chce koniec września i dziewczyny po tej stronie brzucha smile
  • ania-1979 19.08.13, 18:23
    Hehe smile No ja mam mieszane uczucia, bo z jednej strony bardzo bym chciała aby laski już były z nami, a więc "po drugiej stronie brzucha" i abym już była bardziej zwinna, jak to Oliwia powiedziała. Ale z drugiej... strach rośnie, to jednak pierwsza ciąża itp a poza tym owszem będę bardzo tęskniła za książkami, wyjściami towarzyskimi, swobodą i beztroską. To pewne wink
    A więc po wizycie u mojego lekarza sytuacja przedstawia się następująco: szyjka bez zmian, a więc się nie skraca (hmmm miałam zapytać ile moja dokładnie ma, ale zapomniałam sad ). Maluchy mają obecnie po około 2000 i 2150.
    W czwartek mam się stawić na polnej gdzie będę miała KTG - miała już któraś z Was? Wiem, że to badanie raczej robi się pod koniec ciąży, ale wiem że nieraz są wskazania, że wcześniej, dlatego pytam. Oprócz ktg lekarz powiedział, że może poprosi kogoś kto tam akurat będzie aby też mi zrobił usg i spojrzał jeszcze jednym okiem. Więc mam tych badań więcej niż wszelkie normy przewidują chyba, tym bardziej że u tego mojego kolejne już w przyszłym tygodniu wink
  • deotyna 19.08.13, 18:41
    KTG to normalne w końcówce ciąży. Bada skurcze ( a właściwie je wyłapuje) i sprawdza tętno maluszków. Nic groźnego, położą Cię na dłuższą chwilkę do wyrka i Cię zwiążąsmile
    Ja w szpitalu pod koniec to miałam codziennie KTG. Moje uciekały i trzeba było przesuwać te "kółeczka" goniąc zwłaszcza za Lusią. Fakt, faktem nauczyłam sama się obsługiwać to urządzenie, bo nie wszystkie położne miały cierpliwość biegać do mnie co 5 minut lub siedzieć koło godziny przy mnie i pilnować zapisusmile
    Jak w szpitalu będzie KTG dla bliźniaków to krócej poleżysz, jak pojedyncze to nie ma zmiłuj się i co najmniej po pół godzinie na dzieciaczkasmile
  • ania-1979 19.08.13, 19:07
    Dzieki Deotyna za info. Oj to będę musiała uprzedzić męża bo na tak długo pewnie nie będzie mógł się wyrwać z pracy. Pewnie pojadę tam sama
  • oliwia8787 19.08.13, 19:38
    O to waga super, tak mowia zeby wytrzymac do 2kg dzieciaczkow. Fajnie ze masz taki dostep do lekarzy i badan, spokojniejsza jestes. Ja ide w srode sprawdzic ta moja szyjke. Ktory masz teraz tydzien? 34?
  • ania-1979 19.08.13, 19:41
    Jutro juz koncze 35.
    mój i mojego lekarza plan jest taki aby dotrzymać do ok 5 września więc trzymajcie kciuki smile
  • oliwia8787 19.08.13, 20:01
    Wow to niezle, to rodzilabys w 38 tygodniu- idealnie smile i cala ciaze bylas aktywna? Zero lezenia i oszczedzania sie?
  • ania-1979 19.08.13, 20:23
    To znaczy wtedy kiedy mogę to staram się odpoczywać, tymbardziej że jestem coraz mniej zwinna. Ale faktycznie można powiedzieć że do dziś jestem aktywna na ile mogę i nikt mi nigdy nie kazał leżeć smile
  • oliwia8787 19.08.13, 21:33
    Ja juz sie teraz bardzo męczę i brzuch mnie boli jak postoję za długo lub przejdę gdzieś, ale myślę że to własnie przez te nakazy leżenie i oszczędzania się, póki byłam aktywna, to jeszcze na początku lipca byłam na zakupach w galerii i zaliczałam sklep po sklepie, aż mama była w szoku że mam tak siłę, a jak tylko zwolniłam tempo to nie ma mowy nawet o spacerze uncertain
  • burberry33 19.08.13, 22:40
    Ania, super wyniki! Plan ambitny z tym 5 września. Ja aktualnie kończę 27 tydzień. Moje dziewczyny tydzień temu miały 730 i 790 g. Generalnie w całym okresie, kiedy je mierzymy/ważymy, waga waha się od 5 do 23% - mniejsza przerasta większą i tak w kółkowink. U mojej lekarki KTG robi się przed wizytą od około 30 tygodnia.
    Pozdrawiam i trzymam kciuki!
  • free.groszek 20.08.13, 01:36
    Ania super, to Ty już na wylocie smile Trzymam kciuki za tego 5 września
  • sylwia-uk 20.08.13, 13:56
    Aniu, z tego wynika że ja jestem za Tobą tydzień smile ja kończę 34 tydzień. We czwartek mam kolejną wizytę mam nadzieję że już się czegoś dowiem, ale po rozmowie z położną zostajemy przy cesarskim cięciu.
    Z każdym dniem mam więcej strachu przed porodem..
  • ania-1979 20.08.13, 18:21
    Dziękuję dziewczyny za wsparcie! smile
    Sylwia, tak pamiętam, że my jedziemy w miarę równo smile i czekałam aż się odezwiesz. Czy Ty z lekarzem / położną mówicie już mniej więcej o terminie operacji, czy o tym mowy jeszcze nie ma?
    Pozdrawiam wink
  • sylwia-uk 20.08.13, 21:39
    Jestem z Wami w miarę na bieżąco tylko piszę rzadko wink raz tylko rozmawiałam wstępnie, że 36/37 tydzień zależy od rozwoju ciąży, a tak to czekam aż mój lekarz wróci z urlopu (i mam nadzieje że już będzie we czwartek właśnie) i że dowiem się czegoś więcej. A jak to jest z Tobą? wiesz już coś więcej?
    Ja się boję że i tak niedługo pojadę do szpitala ze skurczami i wszystko potoczy się swoim tokiem.. teraz jest na prawdę ciężko..