Dodaj do ulubionych

Początki....

18.10.18, 19:07
Tym razem... ojciec bliźniaków wink
Piszę żeby wylać co mi na duszy leży, czytam też inne wątki rodziców bliźniaków i tak jakoś zawsze raźniej się robi, wiedząc, że my z żona nie jedyni rodzice bliźniaków.


Krótko o nas, mamy już syna 7 lat. Ciąża zamierzona, chociaż przy pierwszym porodzie żona i dziecko cudem uchodzi z życiem, po porodzie obiecaliśmy sobie nigdy więcej dzieci, ale czas płynął, dom duży, pusto się robiło, zdecydowaliśmy się że ryzykujemy. Diagnoza - bliźniaki, ciąża jedna z najgorszych jednoowodniowa, jednokosmowkowa, 80% że cos będzie nie tak, tragedia, załamanie, długi pobyt zony w szpitalu, poród w 32 (prawie 33tc), ...wszystko OK..uff (jakbym o wszystkim miał pisać, pisałbym do rana smile). Chłopaki rodzą się zdrowe, 2-3 dni pod respiratorem , ale później już wszystko OK i po 2 dniach wypis do domu (waga w dniu wypisu 2,5 kg i 2,4 kg) W domu dużo jedzą, nabierają wagi, teraz już powoli kończą 3 m-ce.


Ale to wszystko co było podczas ciąży i te pierwsze 3 m-ce z nimi teraz, powodują że oboje z zona jak ćmy jesteśmy, snu ze 3-4 godziny to max, chłopaki sa absorbujący, tzn szybko się nudzą, płaczą jak nie zmienia się im "zajęcia", śpia niewiele, w nocy budzą się co 3-4 godziny na mleczko. Wygląda to mniej więcej tak: bujaczek-leżaczek 5 minut i płacz, wskok do wózka i wózkiem po dworze lub domu - góra 15 minut i płacz bo nudno, na rączki - 10 minut - nuda, itp. , itd. Jak leżą mnie albo u mamusi na piersi głowę już podnosza i rozglądają się i zdaje się że wtedy najdużej wytrzymują (ta więź mamy i dzieciątka). Aktualnie w domu wirusówka, na razie dajemy rade bez szpitala, inhalacje (inhaluj tu wiercących się 2 niemowlaczków).


Piszę, żeby się wypisać, może coś ciekawego usłyszeć, a najlepiej że już powoli będzie z górki. chociaż wiem jak będzie, jest syn i wiem że do 2-3 lat każdy dzień się odlicza i wszystko płynie bardzo wolno a póxniej odwrotnie, najlepiej żeby czas się zatrzymał bo za szybko rosną.


Pewnie że po całym dniu taki berbeć spojrzy tymi swoimi oczkami i się do tego uśmiechnie to człowiek dostaje tyle sił że góry przenosić i aż chce się żyć, ale organizmu nie oszukasz, czasem sił już nie ma....
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka