• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego

2-latki - ciągle chorują - co robić??? Dodaj do ulubionych

  • 15.10.07, 22:29
    Dziewczyny,
    moi chłopcy 3 tyg. temu skończyli brać antybiotyk, a teraz znowu sa chorzy i
    jeden z powodu bardzo wysokiej temp. dostał znowu antybiotyk. Na wiosnę
    chorowali 3 razy (2 razy antybiotyk), potem był spokój, a teraz znowu się
    zaczyna. Najpierw katar, potem gardło, a potem oskrzela i tak ciagle. Już nie
    wiem, co robić. Mieliśmy świetnego pediatrę, ale od ponad pól roku jest chory,
    więc chodzę do przychodni, gdzie ciagle dostaję ten sam zestaw leków -
    eurespal, cebion, otrivin, ew. antybiotyk. Poprosiłam o coś uodparniającego,
    ale lekarka nie miała pomysłu, co dać 2-latkom, wiec nie dostają nic.
    Nie chodzą do złobka, bardzo o nich dbamy, a tu takie kwiatki. Juz nie wiem,
    co robić, bo nie dość że nie wychodzą na dwór to wyglądają jak cienie od tych
    leków i osłabienia. Nie wspomnę, że marzyliśmy o basenie dla nich i zajęciach
    integracyjnych dla dzieciaków.
    A jak jest u was? Co wy dajecie dzieciom na uodpornienie?
    Zaawansowany formularz
    • 16.10.07, 09:04
      Przede wszystkim poszukałabym nowego pediatry, bo nie rozumiem jak
      lekarz może nie mieć pomysłu na leczenie dzieci.. Jeśli nie w tej
      przychodni to w innej, przecież nie ma rejonizacji.
      Ja mojej dwuipółlatce podaję teraz Bioaron C, w okresie zimowym
      chyba będziemy podawać tran. Dodam tylko że chodzi do żłobka i cały
      pierwszy rok chorowała więc wolę dmuchać na zimne.
      Z tym osłabieniem dzieci też bym się matrwiła, może trzeba im
      morfologię zrobić, badanie moczu? Może to coś wyjaśni.
      Życzę duuużo zdrowia smile
    • 16.10.07, 13:35
      Witam

      Ja także jestem mamą dwulatków. Moi chłopcy , pomimo że są wcześniakami, rzadko
      chorują. Nie mówię o sporadycznym katarku.
      Przede wszystkim w ogóle nie daję im antybiotyków. Skoro dzieci siedzą w domu
      ty również z nimi, po jaką choinkę antybiotyki? Gorączkę można zbijać innymi
      sposobami a poza tym antybiotyk podać to najłatwiejszy sposób,kilka dni i
      dziecko zdrowe. Ale nikt nie mówi o tym, że organizm jest tak osłabiony i że lek
      nie tylko niszczy chorobę ale i system odpornościowy. Dlatego taki jest szybki
      nawrót choroby u twoich dzieci. ich system odpornościowy nie zdąży się
      zregenerować i łapią wszystkie bakterie. Trzeba dać trochę czasu małemu
      organizmowi, nich walczy z chorobą za pomocą leków wspomagających.
      Jeśli miałabym cos polecić i to zawsze polecam wszystkim znajomym to krople
      homeopatyczne r26. ja je stosuję kiedy widzę, że chłopcy zaczynają mieć katarek,
      pokaszlują. I wierzcie mi po kilku dniach wszystko mija, nigdy się nie rozwinęło
      z tego nic typu zapalenie oskrzeli czy inne paskudztwo. te krople powodują że
      organizm zaczyna się sam bronić i to działa!!!Wyobraźcie sobie że wyleczyłam tak
      mojego synka, który był po antybiotykach ponieważ miał dość silne zapalenie
      krtani, i jak już wydawało się ze jest zdrowy, coś mu wyskoczyło za uchem. Był
      to dość duży węzeł chłonny. Sprawa była poważna ponieważ OB wynosiło aż 52 u tak
      małego dziecka znaczy to poważny stan zapalny. Mimo że w szpitalu kazali dać
      antybiotyk,moja pediatra powiedziała że jej zdaniem można poczekać kilka dni co
      z tego będzie. Siostra, której teściowa ma bzika na punkcie leków
      homeopatycznych powiedziała jej o tych kroplach(ich jest bardzo duzo, kazdy
      numer na inne schorzenie, np na grypę, albo np na bole wszelkiego rodzaju. Kto
      zechce mogę wysłać linka do stronki z opisem tych kropli)I wyobraźcie sobie,
      choć bardzo się bałam, nie podałąm tych antybiotyków tylko leczyłam tymi
      kroplami. Za tydzień OB wynosiło juz 30!!!Dziecko wyleczone całkowicie, choć
      pewnie dłużej to trwało.
      Polecam wam serdecznie, to na prawde działa!!!!
      • 16.10.07, 20:56
        dzięki, spróbuje i ten r26 i bioaron - może coś pomoże.
        Lekarza cały czas szukam - zależy mi na pediatrze-alergologu, bo dzieci to
        potworne alergiki.
        Morfologię robię co jakiś czas i jest ok, mocz też, wydaje mi się, ze to wlasnie
        leki tak ich osłabiają.
      • 17.10.07, 21:12
        Pysia, poprosze linka do stronki, mozesz napisac na adres:
        karjun@o2.pl
        Dzieki!!
        • 17.10.07, 21:49
          Jakieś witaminki może..? Vibovit, etc.?
          My mamy wcześniaki (teraz pół roku) i od drugiego tygodnia życia
          dostają codziennie podstawowe witaminy + żelazo. I tak do skończenia
          I roku życia. Odpukać, jeszcze nie chorowali.
          I potwierdzam, antybiotyki, to już największa konieczność. Organizmy
          Twoich dzieciaków nie potrafią się same bronić, stąd te ciagłe
          choroby. A co do wychodzenia na dwór: moja pediatra mówi, ze jeśli
          na dworze nie wieje i nie leje tragicznie, a dziecko nie ma powyżej
          38 stopni, to na dwór marsz - świeże powietrze jest najlepsze na
          oczyszczenie zapchanych nosków.
          Pozdrawiamy!
        • 17.10.07, 22:20
    • 18.10.07, 10:24
      Nóż mi się w kieszeni otwiera jak czytam "z powodu bardzo wysokiej temp. dostał znowu antybiotyk". Na bardzo wysoką temperaturę są leki przeciwgorączkowe a nie antybiotyki! A po drugie dzieko po to ma gorączkę, żeby zwalczyć infekcję. Znaczy, że organizm SAM się broni. Antybiotyki są tylko i wyłącznie na bakterie, a większość infekcji jest wirusowa. Omijaj tę lekarkę szerokim łukiem, bo tylko zaszkodzić może. I tak jak dziewczyny pisały i sama zauważyłaś antybiotyki osłabiają organizm. Ja ze sowjej strony polecam stawianie baniek (są dobre na infekcje wirusowe i bakteryjne i na uodpornienie też), porady z bardzo fajnego wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=578&w=55728864&v=2&s=0 i zmianę lekarza.
      • 18.10.07, 19:38
        Hej,
        o zmianie lekarza z przychodni juz myślę od jakiegoś czasu, ale dziś
        postanowiłam, ze zabieram stamtad karty chłopców i pzrenoszę do innej
        przychodni. Dziś po raz kolejny okazało się, ze ta nasza lekarka to jeden wielki
        konował, który nie ma pojęcie o leczeniu. Wezwaliśmy do domu na wizyte prywatną
        lekarza poleconego przez koleżankę - dał całkiem inne leki, prawie wyśmiał tamtą
        diagnozę.
        No i dał nam na uodpornienie podobno skuteczny, choc niestety ale lek -
        bronchowaxon. zaczniemy go dawać jak chłopcy wyjdą z infekcji i wzmocnią się po
        chorobie.
        Dziękuje za linka do tej strony z radami - są super, na pewno skorzystam z wielu.
        Swoją drogą, jestem nieźle zacofana jezeli chodzi o niekonwencjonalne metody
        leczenia.


        • 19.10.07, 12:27
          Moim podaje syrop homeopatyczny Profilaktin i dla dwojki ( jedno nie
          chorujace w ogole) Esberitox N ( na recepte) Dwojka przez dwie
          ostatnie zimy czesto łapała infekcje. Teraz mimo iz chodza do
          przedszkola i narazeni sa znacznie bardziej niz wczesniej nie
          choruja.

          --
          Magda & potrójne szczęście (ur. 04.02.2005)
    • 22.10.07, 01:08
      Witaj!
      Jak Twoje maluchy tyle razy brały antybiotyk to mogły się nabawić
      Candidozy. To dość popularne a rzadko diagnozowane schorzenie.
      poczytaj w necie. w skrócie jest to nadmierny rozrost w organizmie
      pewnego gatunka grzyba, którego wszyscy mamy. Jak organizm jest
      zdrowy i silny to jest równowaga, jak zaczynają sie problemy z
      odpornościa, zostają podane antybiotyki grzyb zaczyna się nadmiernie
      rozrastać. I robi się błedne koło- ciągle choroby, antybiotyk, który
      wzmacnia grzyba, znów choroba i tak w kółko. Głównie leczy się to
      dietą eliminująć słodycze itp. Jeżeli Twoje dzieciaczki mają "jazdę"
      na słodycze, słodkie pieczywaitp. to pewnie to.
      Jak chcesz podam Ci na priva super lekarkę od takich przypadków. Ja
      jestem zachwycona, mam 4 dzieci, w tym blizniaczki i nie chorują w
      ogóle.
      Alergie to też często skutek uboczny tej candidy. i permanenty katar
      też.
      pozdrawiam Cię serdecznie
      • 22.10.07, 09:47
        Ja podaję Esberitox N na odporność (u nas w aptece nie jest na
        receptę). A jak juz jest katar to wapno, cebion i przede wszystkim
        inhalacje i jakoś przechodzi bez antybiotyków
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.