Dodaj do ulubionych

bliźnieta jednojajowe i rówieśnicy

13.05.09, 19:17
Ciekawi mnie pewnien problem: jak w grupach rówieśniczych
postrzegane sa bliźnięta jednojajowe?
U mojej starszej córki w grupie przedszkolnej sa własnie dwaj
chłopcy, identyczni na pierwszy i kolejny rzut oka wink
Panie ich rozróżniają, ale dzieci w ogóle, nie mówią do nich po
imionach ale: bliźniak, jeden z bliźniaków etc. Imion nie uzywają bo
chłopcy źle reaguja jak sie ich myli.
MAcie podobne doświadczenia ze swoimi dziećmi? Jak to na nie wpływa?
Moim zdaniem to trudna i dosc patowa sytuacja.

Ania

ps. Moje bliźnięta są dwujajowe i różnych płci, więc problem mnie
bezpośrednio dotyczył nie będzie.
Edytor zaawansowany
  • 13.05.09, 20:06
    ja znam ów problem z punktu widzenia rówieśnika takich bliźniąt. Rzeczywiście
    imion się nie używało, bo nigdy nie było wiadomo z kim się rozmawia, od zawsze
    mówiliśmy na nich bomble albo oba imiona wymienione jednym tchem big_grin Nigdy się na
    nas nie obrażali za to. Wręcz sami prowokowali sytuacje, które zamiast miały nam
    przybliżać ich tożsamość to jeszcze bardziej gmatwały. Zamieniali się ubraniami,
    okularami (jeden miał oprawki zielone, drugi niebieskie) i generalnie to oni
    robili polewkę z nas i z samych siebie big_grin

    --
    Magdusia
    Krzyś i Bartuś
  • 13.05.09, 21:03
    moj dziewczynki są bliźniaczkami jednojajowymi, od stycznia chodzimy na grupe równieśniczą i równieśnicy według mnie je rozróżniają,
    one pozatym jakoś specjalnie nie reaguja źle jak ktos zwróci sie do jednej iminiem drugiej....
    dodam ze małe mają da latka więc jeszcze wszystko moze się zmienić...
    --
    ==============================================================
    "...powodem dla którego Mojżesz tak długo prowadził lud Izraelitów przez pustynie, była jego męska duma, która nie pozwalała mu żadnej kobiety spytać o drogę..."
  • 14.05.09, 09:22
    ja wśród "podwórkowych" znajomych w czasach szkolnych miałam
    bliźniaczki jednojajowe i zawsze je odróznialiśmy! Chyba że się
    wołało obie jednocześnie to wtedy wołalismy bliźniaczki albo maluchy
    (były 3 lata młodsze ode mnie). Jak byla sytuacja że trudno bylo
    odróznić wystarczylo żeby się ktoraś odezwała - glosy mialy całkiem
    inne brzmienie.
    --
    Klara i Lena
    Mają już
    Jedna na dwie_blog
  • 20.05.09, 22:20
    Moje córki są zazwyczaj inaczej ubrane więc raczej z tego powodu nie
    ma problemów. Ale często słyszę na placu zabaw jak dzieci wołają "Hej
    Kasia czy Asia ..." więc problem jest. Moje serca przynajmniej na
    razie się tym nie przejmują, tylko się śmieją z tego. Zobaczymy co
    będzie dalej.
    --
    Jak się połapię na nowo z suwaczkami to będą, a na razie ciszabig_grin

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.