bliźnieta jednojajowe i rówieśnicy Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Ciekawi mnie pewnien problem: jak w grupach rówieśniczych
    postrzegane sa bliźnięta jednojajowe?
    U mojej starszej córki w grupie przedszkolnej sa własnie dwaj
    chłopcy, identyczni na pierwszy i kolejny rzut oka wink
    Panie ich rozróżniają, ale dzieci w ogóle, nie mówią do nich po
    imionach ale: bliźniak, jeden z bliźniaków etc. Imion nie uzywają bo
    chłopcy źle reaguja jak sie ich myli.
    MAcie podobne doświadczenia ze swoimi dziećmi? Jak to na nie wpływa?
    Moim zdaniem to trudna i dosc patowa sytuacja.

    Ania

    ps. Moje bliźnięta są dwujajowe i różnych płci, więc problem mnie
    bezpośrednio dotyczył nie będzie.
    • ja znam ów problem z punktu widzenia rówieśnika takich bliźniąt. Rzeczywiście
      imion się nie używało, bo nigdy nie było wiadomo z kim się rozmawia, od zawsze
      mówiliśmy na nich bomble albo oba imiona wymienione jednym tchem big_grin Nigdy się na
      nas nie obrażali za to. Wręcz sami prowokowali sytuacje, które zamiast miały nam
      przybliżać ich tożsamość to jeszcze bardziej gmatwały. Zamieniali się ubraniami,
      okularami (jeden miał oprawki zielone, drugi niebieskie) i generalnie to oni
      robili polewkę z nas i z samych siebie big_grin

      --
      Magdusia
      Krzyś i Bartuś
      • moj dziewczynki są bliźniaczkami jednojajowymi, od stycznia chodzimy na grupe równieśniczą i równieśnicy według mnie je rozróżniają,
        one pozatym jakoś specjalnie nie reaguja źle jak ktos zwróci sie do jednej iminiem drugiej....
        dodam ze małe mają da latka więc jeszcze wszystko moze się zmienić...
        --
        ==============================================================
        "...powodem dla którego Mojżesz tak długo prowadził lud Izraelitów przez pustynie, była jego męska duma, która nie pozwalała mu żadnej kobiety spytać o drogę..."
    • Moje córki są zazwyczaj inaczej ubrane więc raczej z tego powodu nie
      ma problemów. Ale często słyszę na placu zabaw jak dzieci wołają "Hej
      Kasia czy Asia ..." więc problem jest. Moje serca przynajmniej na
      razie się tym nie przejmują, tylko się śmieją z tego. Zobaczymy co
      będzie dalej.
      --
      Jak się połapię na nowo z suwaczkami to będą, a na razie ciszabig_grin

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.