Dodaj do ulubionych

czy powinnam się niepokoić zachowaniem syna?

05.02.10, 15:02
mój synek ma prawie 4 latka. Odkąd pamiętam był dzieckiem, które nie lubiło
nowości, a każde nowe doświadczenie było dla niego ciężkim przeżyciem. Jakoś
zaczął przedszkole , ale płakał prawie dwa miesiące przy rozstaniu. Teraz jest
w miarę dobrze. Nadal jednak każde doświadczenie ( nowe) napawa go lękiem: w
przedszkolu bał się teatrzyku, mikołaja itp. Dodatkowo boi się i nie lubi
poznawać nowych ludzi jak idziemy w nowe miejsce, to najpierw płacze , że nie
chce.
często też bawi się jak dziewczynka, lubi robić sobie długie włosy i
identyfikuje się z bohaterkami bajek. W domu jest dzieckiem wesołym i
radosnym. Czasem jednak mam dość kiedy po raz kolejny na naszą propozycję
atrakcyjnego spędzenia czasu, odpowiada, że woli zostać w domu...
Edytor zaawansowany
  • alabama8 05.02.10, 15:27
    Przejdzie mu. Mój w tym wieku płonął ze wstydu kiedy miał się
    przywitać ze starszym panem z sąsiedztwa (więc się nie witał). Teraz
    ma 7 lat i z sąsiadem urządza sobie pogawędki.
    A co do przebieranek za dziewczynkę - dla 4-ro latka atrakcyjny
    jest "bohater bajki" a nie "bohater bajki płci męskiej", może
    bohaterki bajek są mniej wrzaskliwe, stonowane i mają fajniejsze
    ciuchy (a nie?!).
    --
    Alabama8
  • lolabik 05.02.10, 15:34
    pewnie przejdzie, tylko że na razie mam dość słuchania od teściowej i siostry
    męża ( która ma dziewczynkę i to bardzo odważną i towarzyską) jaki to z niego
    cykor i maminsynek.
  • sebalda 05.02.10, 16:09
    Ludzie są różni, dzieci, jako mali ludzie, teżsmile Jeden się rodzi odważny i
    przebojowy, inny wrażliwy i delikatny. W tym wieku, w jakim jest Twój synek to
    całkowicie naturalne, że się wstydzi i wycofuje, choć rzeczywiście zdarzają się
    dzieci od malego przebojowe, a niektore wręcz agresywne. Wolałabyś, żeby tak
    było? Mały pewnie z tego wyrośnie, a nawet jeśli nie wyrośnie, to może zostanie
    poetąsmile To wcale nie takie złe.
    Odpowiadaj niemiłym osobom, że Ty cieszysz się z tego, że Twoj synek jest
    wrażliwy, cichy i spokojny i że wolisz takiego niż dzieci nadmiernie odważne i
    hałaśliwe, bo z takich może wyrosnąć mały terrorystasmile (może, nie musi, żeby nie
    było). Swoją drogą, jak niedelikatnym i nieuprzejmym trzeba być, żeby tak
    podsumować małe dziecko. Każ im się wypchaćwink
    Mój syn, w przeciwieństwie do córki, która zawsze była odważna, też w pierwszych
    latach był nieśmiały, mimo że tak samo wychowywany. Teraz jest przewodniczącym
    klasy w gimnazjum, a jest tam zupełnie nowy, bo przeniósł się ze szkoły
    wiejskiej do warszawskiej. Do cykorów i maminsynków zatem już dawno nie należysmile
  • nangaparbat3 05.02.10, 20:01
    Moje dziecko bylo w tym wieku wypisz wymaluj jak Twoj synek. I rodzina -
    podobnie. Aż wreszcie powiedzialam sobie glosno: moja corka jest niesmiala i ma
    prawo taką byc. Taką ją kocham i nie zamierzam tego zmieniac.
    Pomogło - ja przestalam sie stresowac, a ona powolutku, powolutku wyrastala z
    niesmiałosci. Bo też przestalam jej w tym przeszkadzac.


    --
    Ja nie jestem od tego, żeby czynic hucpę w telewizji. Burmistrz B.
  • atteilow 09.02.10, 20:12
    lolabik napisała:

    > pewnie przejdzie, tylko że na razie mam dość słuchania od teściowej i siostry
    > męża ( która ma dziewczynkę i to bardzo odważną i towarzyską) jaki to z niego
    > cykor i maminsynek.
    A to juz twój problem, nie dziecka.
  • lolabik 05.02.10, 16:22
    serdecznie dziękuję za słowa otuchy.Czasem obcy ludzie mają więcej zrozumienia
    niż najbliższa rodzina.
  • w.i.l 05.02.10, 17:21
    Wsadzić na rower, na wycieczke statkiem na rzece, do lasu.
    Zwiększyć ilość nowych zdarzeń i emocji.
    Itp. itp.
  • marika012 05.02.10, 18:15
    Jak kontakty synka z innymi dziećmi? Jak wygląda jego zabawa indywidualna?
  • lolabik 05.02.10, 18:18
    ślę, że staramy się dostarczać mu wrażeń, chodzimy na łyżwy, mały juz w zeszłym
    roku nauczył się jeździć na rowerze byliśmy na wczasach - kajaki itp, teraz
    próbował nart. Zostaje z nianiami różnymi bo w przedszkolu często choruje.
  • lolabik 05.02.10, 18:21
    ze znanymi dziećmi w porządku, z obcymi na dystans
  • marika012 05.02.10, 18:36
    Ze znanymi sobie dziećmi w porządku to znaczy jak?
    Jak się bawi gdy jest sam w domu? Interesują go zabawki? Odgrywa scenki (tzw.
    zabawa symboliczna). Napisz bo Twoja odpowiedź jest bardzo ważna. Mam pewne
    podejrzenia ale muszę te rzeczy wiedzieć by potwierdzić ewentualnie wycofać się
    ze swoich przypuszczeń.
  • lolabik 05.02.10, 20:52
    sam potrafi się bawić autkami lub misiami, lubi bawić się ze mną. Ze znanymi
    dziećmi bawi się zupełnie normalnie, z obcymi nie chce.
  • lolabik 05.02.10, 20:50
    lubi zabawę symboliczną, więc autyzm odpada.
  • marika012 07.02.10, 22:27
    Hm... coś mało piszesz o jego zabawie i zachowaniu w obecności innych dzieci.
    Słowo: "normalnie" - nic nie znaczy.
    Bardzo prawdopodobne, że mały ma zaburzenia integracji sensorycznej. Cech
    autystycznych też się dopatruję.

    > lubi zabawę symboliczną, więc autyzm odpada.

    Tu nie o to chodzi czy lubi czy nie, tylko czy potrafi sam zainicjować taką
    zabawę. Cy sam z siebie odgrywa scenki typu jestem sprzedawcą w sklepie albo
    mechanikiem i naprawiam coś tam albo bierze dwa samochody i one ze sobą
    rozmawiają (gra role).

    Mój syn ma cechy autystyczne. Zdiagnozowany ostatecznie w wieku 7 lat. Autyzmu u
    niego niewiele smile Do 4 roku życia nie widziałam żadnych cech wskazujących że
    będą jakieś problemy w rozwoju społecznym. Pierwszym sygnałem była niechęć do
    odwiedzania nowych, szczególnie głośnych miejsc i niechęć do zabaw z nowo
    poznanymi dziećmi, potem zauważyłam że rzadko się bawi symbolicznie.
    Ja bym na Twoim miejscu pokazała dziecko psychiatrze (bo to psychiatra a nie
    psycholog stawia diagnozę o zaburzeniach rozwoju).
  • magda.kunicka 05.02.10, 22:12
    To może wcale nie chodzi o dziecko tylko o Ciebie, skoro masz dość słuchania
    teściowej, że jest z niego maminsynek? Już pomijając... to bardzo nieładnie z
    ich strony. Może spróbuj do tego podejść inaczej, a nie traktuj dziecka
    ambicjonalnie? Są dzieci mniej i bardziej śmiałe. Rozumiem, że się martwisz, ale
    w tym wieku nie jest to jeszcze nic dziwnego, a zmuszanie go do takich rzeczy
    tylko moze pogorszyć sprawę.
    --
    Dlaczego mama ma zawsze rację?
  • mama_misi 05.02.10, 23:22
    Jakbym czytała o mojej córce, sprzed kilku lat. Nawet podobny wątek gdzieś
    zakładałam smile
    Wyrosła z tego zupełnie sama smile Im starsza tym więcej sytuacji akceptowała.
    Teraz ma 6,5 roku i jest bardzo odważną, przebojową dziewczynką. Fakt głośnych
    imprez nadal nie lubi, ale to nie jest już taka panika jak kiedyś.
    Pozdrawiam i cierpliwości życzę, bo czasami się przydaje smile
    --
    1% = 100% POMOCY -POMÓŻ MISI W WALCE Z MUKOWISCYDOZĄ
    www.dominika.muko.med.pl
  • carmelaxxx 06.02.10, 00:54
    nie kazde dziiecko musi bys smiale, sa dzieci wstydliwe i odwaznijsze tak jak i
    dorosli np gadatliwi i malomowni, zaczepiajacy innych i nienawiazujacy kontaktow.
  • lolabik 07.02.10, 20:55
    o właśnie, w ten weekend był ze swoim tatą u jego siostry tzn męża siostry i tam
    miała przyjechać jakaś ich kuzynka. Przed domem siostry męża wpadł w panikę i
    nie chciał wychodzić z auta, bo nie lubi tej dziewczyny( tak mówił) i darł się
    jak opętany. Potem w końcu wszedł,ale ja coraz bardziej się martwię. ( mnie nie
    było, bo akurat pojechałam na kurs)
  • magda.kunicka 08.02.10, 15:38
    kiedy byłam mała, pojechałyśmy z mamą do Ciechocinka. podczas jakiegoś wieczorku
    zapoznawczego na stołówce rozpoczął się konkurs na podobnych zasadach co program
    "jaka to melodia", tyle, że wykonawca używał harmonijki ustnej. udało mi się
    zgadnąć, że chodzi o "Złoty pierścionek". mialam podejść po cukierka w ramach
    nagrody. tak mnie to przeraziło, że schowałam się pod stół i nie wyszłam do
    końca wieczoru. miałam ze 4 lata, do dziś to pamiętam. nigdy potem nie miałam
    specjalnych problemów ze śmiałością. wręcz przeciwnie niekiedy.
    --
    Dlaczego mama ma zawsze rację?
  • lolabik 08.02.10, 18:01
    dodam jeszcze , że synek szczególnie dobrze czuje się na basenie, czy u znanych
    mu osób. Poza tym jest wygadany i bardzo komunikatywny, w przedszkolu płakał
    przy rozstaniu, ale potem bawił się i jak po niego przychodziłam, to trudno mu
    było wyjść. On lubi nowe miejsca, jeśli związane jest to ze sklepem czy innymi
    miejscami publicznymi. Natomiast bardzo mu cięzko, jeśli wie , że tam gdzie
    idziemy jest jakaś nieznana mu osoba czy osoby...
  • lolabik 10.02.10, 17:50
    dziś chciałam pójsć do mojej koleżanki. Mój syn, gdy się dowiedział, że ma pójść
    ze mną, to dostał niemalże spazmów( powtarzając że niechce tam iść). Zauważyłam
    też że te jego lęki nasiliły się późną jesienią, gdy byliśmy w szpitalu pobierać
    krew. Coraz bardziej się jednak niepokoję i powoli dojrzewam do wizyty u
    psychologa.
  • sabka22 10.02.10, 21:29
    Ja mam to samo z 4letnim synkiem,ale się tym nie martwie.Od początku
    Mateusz woli dziewczynki lub starszych kolegów bo nie lubi zabaw
    typowych dla chłopców typu szczelaniny,gonitwy i przepychanki.
    W przedszkolu także 2mies.płakał nie chciał iśc.Teraz jest ok ale
    właśnie każde nowe doświadczenie typu pasowanie lub występy
    strasznie go stresują.Jest wyciszony,spokojny,grzecznie się bawi i
    też typ domatora,no chyba że idziemy w nasze ulubione miejsca.Myśle
    że nie masz powodu do obaw,twoje dziecko takie poprostu jest.Jesli w
    domu świetnie się bawi nie jest zamknięty w sobie i nie widzisz nic
    co Cię niepokoi to nie ma sensu się na zapas zamartwiać.Pozdrawiam.
    --
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,sabka22.html

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.