Dodaj do ulubionych

Do rodziców pod kołderkę

09.07.10, 14:00
Witam.Jestem tu nowa,przedstawiłam się już w wątku do tego przeznaczonym.
Mam mały problem,a może w zasadzie to nie jest problem tylko zależy kto jak na
to patrzy.Moje dzieciaki,lat 6 i 7,lubią w nocy przychodzić spać razem z
nami,w naszym łóżku. Fakt że robi się wtedy trochę ciaśniej,ale zimą też
cieplej wink.Mnie to zupełnie nie przeszkadza,a nawet lubię jak sobie tak
wszyscy śpimy wtuleni w siebie.Jest wtedy takie uczucie bliskośći. Niestety
mój mąż już nie jest temu faktowi tak przychylny jak ja.On uważa że tak po
prostu nie powinno być.Że dzieci mają swoje łóżka,i tam powinny spać.De
fakto,zasypiają w swoich łóżkach,ale zdarza się dość często że w nocy bądz nad
ranem słyszę tupot małych stup.Wydaje mi się,że dzieci zwyczajnie szukają
bliskości rodziców. Jak myślicie,czy jest w tym coś złego,czy to jest złe
wychowanie i rozpuszczanie dzieci?
--
Uciekaj skoro świt,bo potem będzie...nic.
Edytor zaawansowany
  • jul-kaa 09.07.10, 14:59
    Nie ma w tym nic złego. Porozmawiaj z mężem, zapytaj, dlaczego on uważa, że
    dzieci powinny spać u siebie. Może potrzebne Wam większe łózko?
  • ursus_arctos 09.07.10, 19:21
    nie ma w tym nic zlego, absolutnie. moga szukac bliskosci, bac sie po zlym snie,
    przezywac cos co sie zdarzylo w ciagu dnia- nieskonczona lista mozliwosci.
    dlaczego odmawiac im tego przytulenia jesli ewidentnie tego potrzebuja? to nasza
    kultura nam wdrukowala, ze dzieci maja swoje pokoje i swoje lozka a spanie z
    rodzicami to cos nagannego. ja osobiscie uwielbialam sie gramolic w nocy do
    lozka rodzicow smile jedno z najfajniejszych wspomnien z dziecinstwa.

    --
    fajne
    forum
  • klarci 10.07.10, 01:27
    moim zdaniem nic w tym złego - korzystaj póki chcą wink

    a tak na serio - to duże dzieci, myślę, że możesz im wytłumaczyć
    już, że to łóżko mamy i tatusia, że potrzebujecie trochę intymności,
    więc wolałabyś, aby spały w swoich łóżkach. ale nie zabraniałabym.
    może mają zły sen, może potrzebują bliskości, jak piszesz, i o ile
    nie zaburza to "spełniania obowiązków małżeńskich", to bym się nie
    przejmowała.
    ja też w tym wieku uwielbiałam spać z mamą - wyrosłam wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ckqi11znob7xp.png

    'Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym,
    niezastąpionym ...'* - tylko co potem z niego wyrośnie tongue_out
  • czubata 10.07.10, 14:21
    klarci napisała:

    > moim zdaniem nic w tym złego - korzystaj póki chcą wink

    Też tak myślę,bo jeszcze pewnie zatęsknię za takimi chwilami smile
    --
    Uciekaj skoro świt,bo potem będzie...nic.
  • klarci 10.07.10, 23:18
    smile
    ktoś ładnie napisał, to najpiękniejsze wspomnienia z dzieciństwa wink
    ja cały czas pamiętam scenę z czołówki serialu "siódme niebo".
    pamietacie - cała 5 łądowała im się rano do łóżka smile i już wtedy
    marzyłąm, że i u mnie tak będzie - no może nie z piątką wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ckqi11znob7xp.png

    'Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym,
    niezastąpionym ...'* - tylko co potem z niego wyrośnie tongue_out
  • hkama 27.07.10, 21:30
    Mój sześciolatek tez do nas niekiedy się doczłapie i nie widzę w tym nic złego,
    choć tatusiek troszkę marudzi smile
    --
    www.youtube.com/domsueryder
  • szymama 28.07.10, 00:12
    swietnie znam tez "problem", tylko, ze moj maz nie narzeka, razem
    wtedy ewakuujemy sie na lozko pietrowe naszych dzieci- maz na gore ,
    ja na dol. A rano oni znow do nas przylaza, jedno o gory, drugie na
    dol. Kocham ich w moim lozku wink
  • klarci 28.07.10, 15:26
    ja jestem wręcz pewna, że takie ranne przytulanie jest super dla
    dzieci. ale podejrzewam, że Twój mąż potrzebuje, żeby przekonał go
    ktoś z boku.
    ja mam podobny problem, bo jak już niedawno pisałam, mój mąż dorwał
    książkę Zawadzkiej i poczytał o stałości pór i rytmnie dnia itp. i
    jak mu opowiadam, że książka "W głębi kontinuum" tylko potwierdza
    moje odczucia z okresu niemowlęctwa naszego syna, to on przytakuje,
    że intuicja jest ważna. a godzinę później złości się, że syn nie
    wyszedł na spacer o konkretnej godzinie, że położyłam go spać o 15,
    a nie o 14. wkurza się, że syn za rok będzie przychodził i prosił o
    cyca, bo ja nie odstawiam itp.
    nie wiem skąd się to u nich bierze, ale tak chyba niektóre
    egzemplarze mają. może podrzuć mu jakąś 'mądrą' książkę, albo
    artykuł z netu, taki wywarzony, że takie dreptanie rano jest
    naturalne i nie rozpieszczace tym dzieci - a wręcz przeciwnie,
    uspokajacie dając poczucie bliskości i bezpieczeństwa smile

    powodzenia smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ckqi11znob7xp.png
    Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
    Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
    Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu,
    znakiem czego jest puste biurko? *Albert Einstein
  • klarci 28.07.10, 15:28
    zdublowałam się tongue_out

    hehe, gapa wink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/bl9ckqi11znob7xp.png
    Tylko życie poświęcone innym warte jest przeżycia.
    Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska inteligencja,
    jest to, że się z nami nie kontaktują.
    Jeżeli zabałaganione biurko jest znakiem zabałaganionego umysłu,
    znakiem czego jest puste biurko? *Albert Einstein

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka