Dodaj do ulubionych

po jakim czasie dziecko ładnie je??

08.02.11, 16:11
Witam. Dzisiaj zaczęłyśmy z córką (7 miesięcy) przygodę z blw. Zabawa była przednia, wszystko lądowało poza miseczką, najczęściej na podłodze. Spodobało się jej to najwyraźniej ale nic do buzi nie powędrowało. Wiem że na początku to norma i trzeba byś cierpliwym. Moje pytanko brzmi: kiedy wasze pociechy zaczęły na poważnie jeść, że wystarczało im to co same zjadły?
Edytor zaawansowany
  • mrs.t 08.02.11, 18:45
    u nas na powaznie zaczal jesc po 10mcach od rozpoczecia rozszerzania smile
    nagle w 16stym mcy zycia, niz ctego niz owego smile
    wtedy to taka ZAUWAZALAN byla roznica.

    Owszme, jak mial 12mcy wrocialm do pracy (na 8h) - przezyl wtedy te 8h bez mleka, costam podziubal - no a ak bylam w domu to nadrabial mlekiem smile (pracowalam 3mce)


    powiedzialabym ze to sprawa miesiecy a nie tygodni, i naprawde warto byc cierpliwym, dla dobra dziecka.

    --
    http://img156.imageshack.us/img156/5836/aplogol.jpg nnn
  • xarea 08.02.11, 20:40
    Jak się zachowywać po takim "dziubaniu" dziecka w obiedzie? Po pewnym czasie podać obiadek według starej zasady? Córka papki je już ponad 2 miesiące. Obecnie ma 3 posiłki poza moim pokarmem i jak nie zje na obiad (blw) nic to co wtedy?
  • mrs.t 08.02.11, 23:23
    no to zalezy czy masz parcie na to by jadla wiecej stalych czy nie.
    moj podziubal, a jako obiad dostawal piers smile
    choc jak poszlam do pracy moja mama sie nim opiekujaca dawala mu jeden maly posilek lyzeczka, ale coz on tam zjadl (nie wiem ile 'sloiczka' bo nie korzystalam z tej miar, ale niewiele)
    jak bedzie gotowe dziecko to pwnie zacznie samo z siebei jesc, jesli masz luksus bycia w domu, i karmienia piersia, to nie ma co sie spieszyc..powiedzialabym..

    do roczku spokonie 75%diety moze stanwic mleko (jak nie wiecej)
    w trzecim polroczu dziecka (po roczku,tak do 18mca)czesto powoli sie przestawia to juz na 50-50% - oczywiscie stopniowo
    --
    http://i103.photobucket.com/albums/m128/sweettae/breastfeeding blinkies/breastmilk.gif
  • joalma 09.02.11, 08:58
    możesz też pomyśleć nad stopniowym przestawianiu z papek na dorosłe kawałki dając najpierw mniej rozdrobnione zupki. jak jej zasmakuje i przyzwyczai się do nowej konsystencji to wtedy zwykłe obiadki. możesz też spróbować dawać te papki które zna jako sos do maczania skórki z chleba, wafelka ryżowego albo mięska pokrojonego w poprzek włókien na frytkę- u nas na początku ten sposób się najlepiej sprawdził.

    wydaje mi się że każdy musi bardzo indywidualnie do tego podejść, np. ja nie jestem 100% blw, u nas każdy posiłek jest na wagę złota bo moje dziecko jest baardzo szczuplutkie i niziutko w centylach, w sumie to coraz niżej, ostatnio już bliżej trzeciego..., więc 1xdziennie daję obiadek (kasza, oliwa, drobne warzywa, mięsko) łyżeczką (bardzo chętnie je, nawet sam próbuje łyżką operować) albo zupkę (tą co my) rozdrobnioną przez smoczek bo inną techniką by tego nie zjadł, próbowałam już chyba wszystkiego - na gęsto, na rzadko, z sosem, na chlebku i klapa... cała reszta da się rączkami - owocki, miękkie warzywa, chlebek, mięsko itd. ogólnie synek ma dietę dość ubogą i wszystko wprowadzamy baaardzo powoli ze względu na alergie (wysypka po każdym drobiu, jajkach, wołowinie, cielęcinie, wszystkim gdzie krowie mleko, pomidory itd) wysypka długo schodzi i po byle czym się odnawia więc bazujemy tylko na wypróbowanych produktach a nowe rzeczy to max 1x w tyg lub rzadziej. ale jeśli twoja córcia nie jest alergiczna to możesz na obiadki proponować bardzo rózne rzeczy w róznych kształtach, bardziej lub mniej rozgotowane i zobaczysz jak ona sobie radzi, które woli i już bedziesz wiedziała jakie "pewniaki" gotować żeby zjadła.
  • xarea 09.02.11, 10:03
    Bardzo dziękuje za porady mrs.t i joalmy. Na obiad pierś jej już nie starcza, powoli zaczyna ją chyba odstawiać, bo chyba przesadziłam ze stałymi posiłkami. Córka też jest chudzielcem i lekarz zalecił więcej posiłków. Pierś dostaje obecnie jako dodatek. Rozdrobnione zupki już je ale pomysł by dawać jej je na chlebku jest fajny i na pewno zastosujemy żeby przekonać ją bardziej do "gryzienia".
  • aniczka.r 09.02.11, 10:54
    dziewczyny,moja corka tez jest chudzielcem,jak to mowicie.dla mnie wyglada normalnie.jest poza wszelkimi centylami.cale szczescie nie mieszkam w Polsce i zdrowych aczkolwiek malych dzieci nie ma sie tu w zwyczaju 'tuczyc',poki jest zdrowe,zadowolone,szczesliwe.ten mit o dotuczaniu to widze pokutuje jeszcze po 30 latach.ja bylam malym dzieckiem,na mm i lekarka kazala mojej mamie tuczyc mnei,bo chuda.efekt byl taki,ze do 14 roku zycia nie moglam patrzec na jedzenie,a chuda i tak bylam.
    dlaczego karmiac piersia nie zastanawiacie sie kiedy zacznie ladnie jesc?bo karmicie na rzadanie i dziecko wie,ile ma zjesc,zeby zaspokoic apetyt.tak wam wyjasniono.a dlaczego ma byc inaczej ze stalymi pokarmami?nagle dziecko zapomina jak wyglada sytosc,glod,pragnienie?
    poza tym wiecej stalych pokarmow wcale nie oznacza wiekszej wagi,bo dziecko dopiero uczy sie trawic taki pokarm,wiec odzyskuje z niego mniej niz z mleka.
    ja tu nie jestem 100% blw,bo podaje jogurty, musli czy dania jednogarnkowe,ale nie sa one glownym rodzajem jedzenia (raczej doraczkowe).moja corka lubi i sama je z nasza drobna pomoca.ale przemycanie zupek w butelce bo inaczej nie zje?po co..przeciez musi sie kiedys nauczyc jesc normalne jedzenie.na poczatku wiadomo,ze nie bardzo bedzie widziec o co chodzi,pooglada,pogmera,wsadzi do buzi,aa ma smak,daje sie porzuc.i tak coraz wiecej im czesciej da im sie sznase na zapoznaie sie z jedzeniem,odkrycie co mozna z nim zrobic.nie oczekujecie ze beda od razu jadly obiady z dwoch dan,kroily kotleta i nakladaly salatke na talerz.tu nawet nie chodzi o nauke rzucia,ale o to,ze musza zakumac,ze to tez da sie jesc,a nie tylko papki.zreszta z blw maja wieksza sznase poznac smaki i lepiej strawic jedzenie,bo wazna czesc trawienia odbywa sie wlasnie w jamie ustnej,a papke ciach przeleci przez buzie,zaraz polkniete.nie dziwie si,ze potem tyle ludzi ma zaburzenia jedzenia (nie mowie tylko o anoreksji i bulimi,ale o wiekoszosci otylych osob) i nie potrafia kontrolowac ile jedza,bo papek sie nie kontroluje,tylko polyka.nie daja one swiadomosci jedzenia.
    i nie martwcie sie ze w wieku 8 czy 9 miesiecy zje wiecej mleka niz stalych.przeciez to jeszcze maluch,ma jesc wiecej mleka.jakbyscie mowily o dzieciach,ktore maja 20-24 miesiace to faktycznie zaczelabym sie martwic.
  • xarea 09.02.11, 11:24
    Aniczko ja dziecka nie chcę utuczyć, ja po prostu chcę żeby zaczęło jeść. Do tej pory było tak że troszkę dawałam jej papek, później cyca a ona mi płakała bo była głodna bo cyc jej nie wystarczał. Chciałam wypróbować blw bo sobie wszyscy tą metodę chwalą, i przepraszam jeśli mam jakieś pytania ale zawsze uważałam że takie fora są do zadawania pytań, widocznie się pomyliłam. Nie oczekuje że córka zacznie ładnie jeść od razu bo puki co to dla niej wszystko jest zabawą. Myślałam że może taki sposób jedzenia ją zainteresuje.
    Córka jak zaczęła jeść stałe pokarmy dopiero zaczęła ładnie przybierać na wadze.
  • aniczka.r 10.02.11, 01:11
    xarea,przepraszam jesli cie czms urazilam.wkurza mnie tylko ta presja pediatrow na rodzicow,ze maja dokarmiac,bo dziecko zle na wadze przybiera.
    i nie martw sie,ja tez przechodzilam przez faze,no kiedy zacznie ladnie jesc.w koncu minela,a moja corka,majac 13 miesiecy super wcina rozne jedzonko.u nas z persia tez tak bylo,ze chwile pocyckala.ja jednak czesciej przystawialam,zeby w koncu dotarla to tej mniej wodnistej czesci.teraz sama mi bluzke podnosi i dluzej przy piersi potrafi wytrzymac.
    moja corka jest wulkanem energii,wiec jest szczuplutka,ale poki jest radosna,zywa i usmiechnieta to mi to wystarcza.tu,gdzie mieszkam nie ma po prostu takiego cisnienia na to,zeby dziecko mialo jakas okreslona wage,jesli jest zdrowe i prawidlowo sie rozwija.a niestety jako rodzic,a nie spejalista,latwo takiej presji popasc,bo w koncu to rada od znawcy. ale na zdrowy rozum,dlaczego czesto wychodzi sie z zalozenia,ze nagle dziecko nie umie kontrolowac glodu i najpradwopodobniej zaglodzi sie na smierc jak nie zje pol sloiczka marchewki.a z trawieniem jest tak,ze nadal znajdujemy kawalki jedzenia w kupce.w koncu i u doroslego da sie tez je znalezc,a co dopiero u takiego maluszka.
    takze widzisz,mrs.t zajelo 10 miesiecy,nam mniej,sprawa indywidualna.mysle,ze powinnas dac corce szanse z blw jak najbardziej.to tylko zaprocentuje.i jak najbardziej zainteresuje im szybciej zaczniesz.im starsze dziecko,tym gorzej z akceptacja innej formy jedzenia.i dla jej miesni twarzy i umiejetnosci polykania,chwyt pesetkowy, i jeszcze mozna wymieniacsmile moje dziecko dzieki blw (o dziwo) polubilo lyzke,bo moglo samo(no z moja pomoca jak nie umiala nabierac).czula sie pania sytuacji.
    pozdrawiam!
  • xarea 10.02.11, 10:22
    Hey. W tym wszystkim najgorsza jest ta presja przez którą człowiek robi się zgorzkniały. Teściowa z którą mieszkam w jednym domu ciągle tylko "bo ona mało waży, trzeba ją dokarmiać mm, bo ją Natalka przygniecie jak pojedziecie", a moja pluje tym mlekiem, a Natalka to moja bratanica, młodsza od córki o 3 miesiące a ważą tyle samo i tyle samo miały jak się urodziły. Mi to nie przeszkadza bo dzieci rozwijają się różnie. Mój mąż w okresie niemowlęcym miał niedowagę a teraz 140kg ciałka smile Widocznie poszła w niego bo też niejadkiem był. W końcu jak piszesz dopóki jest radosna i wszędzie jej pełno (zaczyna raczkować) nie ma o co się martwić. Chyba muszę trochę wyluzować, gdzieś wyjść bo w tych czterech ścianach zaczynam mieś jakieś urojenia smile
    Z jedzeniem piersi jest różnie, mam nadzieję że przetrwamy ten bunt i będzie jeszcze tak ładnie jadła co wcześniej. Staram się często przystawiać, ale to zobaczymy co z tego będzie.
    Co do blw to zabawa jest coraz fajniejsza, córka wczoraj zakumała, po moich gestach, że to jedzonko (notabene fasolka szparagowa, która okazała się hitem) można i trzeba włożyć do buzi. Jeszcze nie wie że to trzeba żuć ale mamy na to czas smile
    Pozdrawiam smile (dzisiaj mam gości i chyba lepszy przez to humorsmile)
  • aniczka.r 10.02.11, 13:36
    xarea,wiem,jak to z presja jest,bo mnie ciagle pytaja kiedy przestane karmic piersia,jakby to bylo cos zwyrodnialego karmic takie duze dziecko piersia.mam ochote i super niegrzecznie odpowiedziec im,ze faktycznie karmienie zlowieka ludzkim mlekiem jest faktycznie czyms nienormalnym,bo calkiem normalne jest spozywac mleko innego gatunki,w dodatku takiego,ktore stoi caly dzien po kolana w odchodach,ma ogromna mase miesniowa,rogi i racice oraz cztery zoladki!
    moja corka ma 13 miesiecy i wazy 7,2kg.i dla mnie nie musi wygladac jak zapasnik sumo,zeby wszyscy ja uwazac za 'normalna'.ja wychodze z zalozenia,ze to inne dzieci sa grubesmile
    ja i moja corka nalezalysmy do tych tak zwanych 'niejadkow'.z tym,ze mama mnie raczej nie zmuszala,a jak probowala to nie dawalo.przez lata mialam wstret do jedzenia,bo panie w przedszkolu mnie zmuszaly i nie poddawaly sie tak latwo,jak mama.mojej corki nikt nie zmuszal.czasem mialam parcie na ilosc,ale szybko sie wyleczylam dzieki mrs.tsmile i moja corcik dzis skonsumowal swoje sniadanie i czesc mojego oraz pol banana!
    u nas z ta piersia to sie zaczelo w okresie raczkowania.minelo jak corka zaczela chodzic wzdluz mebli,ale dalej przy piersi sie rusza niemilosiernie.
    fajnie jest patrzec na samodzielnie jedzace dziecko,co nie?fasolka szparagowa u nas byla dlugo hitem,teraz jest kitem.
    i masz racje.jak mozesz,wyjdz gdzies.wiem,ze trudno jak sie karmi piersia,zajmuje dzieckiem ale na pewno poszujesz sie lepiej.ja jezdze do szkoly przez 3 dni w tygodniu i na prawde przynosi mi to ulge,szczegolnie ze ja nerwowy rocznik jestemsmile
  • xarea 10.02.11, 15:59
    Aniczko, paranoja jakaś wiesz, bo mi lekarz i w domu wmawiają że moje dziecko jest chuda a w wieku 7 miesięcy (kończy 12 lutego) waży tyle co twoja sad Chyba naprawdę na siłę próbują utuczyć polskie dzieci, a później walczą z otyłością u dzieci w podstawówce. Chore to jakieś.
    Mam nadzieję że córka się przekona znowu do "cycusia". Ja bym chciała karmić 2 lata bo mówi się że karmienie jest antyrakowa ( a u mnie w rodzinie niestety tego dużo), że lepiej przyswaja pokarmy stałe i nie ma później problemów z nadwagą. Ja już nie słucham wszystko wiedzących ludzi, robię według swojego instynktu. Jeśli masz ochotę karmić 4 lata ( a znam taki przypadek) to ja nie widzę przeszkód smile
    Ja nerwowa się zaczęła robić jak zamieszkałam z teściową (wszędzie wtrącającą się osobą, ale to już inny temat rzeka).
    Pozdrawiam smile
  • aniczka.r 11.02.11, 00:59
    no widzisz,nie masz sie czym martwic.
    cos w tym jest z ta otyloscia i odzywianiem w niemowlectwie,wydaje mi sie.
    z ta otyloscia to jest tak,ze jak czlowiek sie objada niezdrowym zarciem,to mu karmienie piersia w pierwszym okresie zycia nie pomoze.tylek urosnie.ale na pewno mamy,ktore karmia piersia maja wieksza swiadmosc jesli chodzi o zdrowe nawyki zywieniowe niz wiekszosc mam butelkowych,nie wszystkich - wiekszosc - podkreslam.
    ja mysle,ze powinnas sie postawic,jak ktos ci daje niechciane rady.ja na poczatku po narodzinach mojego dziecka bylam obsypywana radami i zaczelo mnie to wkurzac,zaczelam sie stawiac i poprosilam o nieudzielanie mi rad,chyba,ze o nie prosze.i mam swiety spokoj.
    a moj dziec rosnie zdrowy i zadowolony (przez wiekszosc czasuwink )
    mysle,ze corka sie przekona do cycusia.wiesz,one nie maja przeciez tyle czasu,zeby spedzac na glupotach.tu tyle ciekawych rzeczy dookolasmile ale przyjdzie lek separacyjny (a moze nie) i jeszcze zechce tak,ze bedziesz miec dosyc,hehe!
  • mrs.t 09.02.11, 11:24
    > órka też jest chudzielcem i lekarz zalecił więcej posiłków.

    jak mnie wpieniaja takie 'rady' uncertain
    i co zupka warzywna ma miec niby wiecej kalorii niz mleko z piersi? niedoczekanie..
    nie dosc ze nie ma, to ejszcze jest gorzej przyswajalna..
    PRZECIEZ MY MOWIMY O SIEDMIOMIESIECZNIAKU!!!! na peirsi! Ktoremu teoretycznie diete sie rozszerza od miesiaca!!!! niejeden siedmiomiesieczniak zje poza piersia pare lyzeczek (czy gryzkow czegos) TO MALENSTWO i mleko powinno byc podstawa diety!
    nie zmieniaj jesli wam idzie rozszerzanie diety, ale nie protestuj, nie ograniczaj corci peirsi jesli chce !(Zwlaszcza w nocy!)

    --
    Doradca laktacyjny-wolontariusz-po szkoleniu La Leche League. Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I
    cz.II
  • xarea 09.02.11, 11:51
    Córka tak naprawdę to w nocy tylko je pierś a dzień staram się ją co i rusz przystawiać ale possie kilka razy i odrzuca pierś, to ja ją z powrotem i tak je z pół godziny. Już nie wiem co robić. Jak wcześniej pisałam lepiej przybiera na wadze jak zaczęłyśmy systematycznie podawać papki. Szczerze powiedziawszy to córa jest strasznie ruchliwa i ja nie wiem skąd ona bierze na to siły smile
  • monika_a_b 09.02.11, 16:03
    Xarea, nie martw się, jeśli córka bardziej się bawi niż je, bo to normalny etap w BLW. wink Mój syncio jutro skończy 11 m-cy, stałe pokarmy zaczął dostawać w formie BLW, bo łyżeczki nie lubił, ale będąc pod opieką mojej mamy (miał 6-9 m-cy), częściej dostawał papki niż do rączki (przy czym moja mama standardowo mnie ochrzaniała, że niby dziecko głodzę, męczę i takie tam, bo nie zmuszam do jedzenia z łyżeczki). Ewentualne niemiłe komentarze otoczenia olej, i w dalszym ciągu proponuj małej jedzonko do rączki. Mój Gabik też miała czasami fazy, że tylko "mleczko" i "mleczko" (czyli pierś wink), więc jeśli posiłek wolał zacząć "mleczkiem", to mu pozwalałam, bo często (nie zawsze jednak!) po "mleczku" chciał jeszcze coś innego, więc wtedy dawał się już wsadzić do krzesełka, a ja dawałam mu różne rzeczy do rączki. wink Od samego początku tak było, że czasami dużo zjadał sam, czasami wolał pierś, a czasami mieszankę obu. wink Poza tym zauważyłam, że mniej więcej w połowie jedzenia młody lubi popić wodą, a ja na początku myślałam, że już nie chce jeść, nie rozumiałam tego. na początku stycznia młody poszedł do żłobka, więc miał przez następną fazę niejedzenia niczego innego niż mamine mleczko, ale to normalne, po 3 dniach w żłobku zachorował, dostał pierwszy w swoim życiu antybiotyk i znowu nie chciał jeść. Też normalne, do przeczekania. W weekendy staraliśmy się dawać mu sporo różności do wyboru, by go zachęcić do jedzenia, czasami dostawał też papkowate jedzonko, ale za każdym razem również coś do rączki. Od około tygodnia Gabik dostał takiego apetytu, że nawet po sutej kolacji zabiera mi nektarynkę z ręki i jeszcze ją ciamka! smile O piersi zdaje się w ciągu tygodnia powolutku zapominać, często sama mu ją proponuję rano i wieczorem, ale w weekend jednak jeszcze prosi o "mleczko".
    Podsumowując, pozwalaj dziecku jeść jak chce, nie idź żadnych schematem, że niby "dziecko w tym wieku powinno zjeść tyle a tyle". Ja wychodzę z założenia, że dziecko samo się nie zagłodzi, więc samo niech decyduje ile, kiedy i co chce zjeść. Ty tylko cierpliwie proponuj różności. W naszym przypadku takie postępowanie dobrze się sprawdziło i teraz młodzian je naprawdę sporo. wink

    Pozdrawiam,
    Moni
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relg82c3t3m20vxn.png
  • lapwing123 10.02.11, 17:57
    Moja ma skończone 8m. I nagle blw przestało jej się podobać, wyrywa się z krzesłka, jedzenia nawet nie podnosi. Ok, biorę na kolana, to samo. I też zwątpiłam, miałam zakładac tu wątek, ale po lekturze twojego uznałam, że może to taka faza?
    Też mam presję otoczenia, że na samej piersi to nie wyżyje.
    Ostatnio nawet zaczęłam podawać papki, ale też nie.

    --
    Idiotów na świecie jest mało, ale są tak sprytnie rozstawieni że spotykasz ich na każdym kroku
  • aniczka.r 10.02.11, 19:54
    moze zabkuje i dlatego grymsi.ja wsadzalam i jak nie zjadla,to nie zjadla.dawalam piers,az minelo.
    naprawde wam dziewczyny wspolczuje.ja nie mam takiej presji,a jak ktos chcial pobawic sie w ujka dobra rade,szybko ucinalam.
  • mad_die 10.02.11, 23:39
    To zróbcie sobie przerwę. tzn proponuj, jak nie chce to nie.

    My też tak mieliśmy, tzn jak syn skończył 6mscy to mu zaproponowałam brokuła, jakieś owoce w kawałkach itp. Bawił się tym fajnie smile Po drodze jakieś owoce łyżeczką zjadał, jakiejś zupy mojej popróbował, żadne tam rewelacyjne ilości. Ot, próbowanie. co kilka dni. Potem przyszły wakacje i wyjazd nasz nad morze, a że ja leniwa jestem to stwierdziłam, że nie bede słoików tachać. Bedzie jadł to co my. No i znowu jadł tyle co ptaszek, ale popróbował chlebka dobrego, croissanta, jakiejś rybki, makaronu itp. Tak nam minął wyjazd, a po wyjeździe miałam inne dziecko! Dziecko, które rwie się do talerza big_grin I tak mu zostało do dziś wink Teraz nie przejdzie obojętnie obok tacy z owocami w kuchni, zawsze coś sobie wybierze (ma 14mscy), zupe wsunie łyżeczką - ja mu zapodaję - ale jogurtem juz mu daję sie upaciać i jest w 7mym niebie! Wie już, że w lodówce jest jedzenie i jak chce, to pokazuje wink Ba! wie oczywiście, w której szufladzie są słodkości i jak słyszy odgłos ekspresu do kawy, to jak pies Pawłowa stoi pod tą szafką wink no i ciacho musi być wink Obiad wieczorem zjada pięknie z nami. Nie mogę narzekać smile
    Więc i Wam radzę, zero ciśnienia! Przyjdzie czas, że dziecko samo zacznie jeść i domagać się tego jedzenia smile

    --
    my_Flickr
    Mary_Lu
    Witek
  • aniczka.r 11.02.11, 00:49
    jakbyscie slyszaly jakie dzwieki wydaje moja Hela na widok banana...padly byscie ze smiechu.
    podobnie na widok talerza lub miski.
    my slodkosci mamy skrzetnie ukryte i zjadane cichaczemsmile jesli juz to suszone owoce lub gorzka czekolada.
    moj dziec obok zadnego jedzenia obojetnie nie przejdzie!ostatnio znalazla u cioci kawalek tosta,ktory zostawila jej corka dzien wczesniej gdzies miedzy pufami w kanapie.podobno byl bardzo smaczny!
    dziewczyny,warto czekac,zeby takie obrazki zobaczyc,jak sie dziec do jedzenia rwie.
  • xarea 11.02.11, 09:47
    Dziewczyny dzięki za rady i za słowa otuchy. jest coraz lepiej, blw to naprawdę niezła zabawa dla Łucji.
    mad_die: na pewno zacznę robić tak jak ty, bo jak siedzimy przy obiedzie czy kolacji to córka tak się patrzy na nas jakbyśmy jej żałowali tego co my jemy, a sama pewnie ma na to smaczek.

    Mam prośbę i wiem że to nie na temat, ale co wy dawałyście swoim dzieciom jak miały ok 8 miesiąca. Chodzi o śniadanie i kolacje, czy było to według blw? ja ciągle jej daje kasze manną a to z owocami, a to z biszkoptami. Próbowałam jej dać chlebek z pasztetem przeze mnie zrobionym ale tylko się skrzywiła i popatrzyła na mnie jak na ufo smile

  • aniczka.r 11.02.11, 13:38
    sniadanie:jakies owoce i piers,
    obiad:no wiadomo,cos obiadowegosmile i piers
    kolacja:saszetka owocowa,z ktorej mala sama wysysala mus.
    podawalam tez na sniadanie chleb,ser,pomidor lub ogorek.jajecznica mocno scieta z ziolami.
    teraz podaje kaszke manne,ktora corka uwielbia i je sama zupelnie,bo sie swietnei lyzki trzyma. podaje jogurty z ziarnami (platki owsiane,zytnie,jaglane,otreby,slonecznik,siemie lniane) albo jemy moje sniadanie razemsmile czyli praktycznie to samo,tyle ze z mlekiem.dodaje tez rodzynki,starte jablko lub jakis mus owocowy.do kaszki nic nie dodaje,bo moj dziec lubi sama na mleku albo rosole.
    a pewnie,ze pozwol jej cos wybrac ze swojego talerza.moja niunia mimo,ze ma swoj talerzyk zawsze i tak cos musi skitrac z maminego.kradzione nie tuczywink
  • xarea 11.02.11, 14:55
    Aniczko, Ty to dla mnie guru od żywienia jesteś smile
    Nie jestem jeszcze gotowa (a może się boje), żeby podać jej jogurt. Odczekam jeszcze miesiąc. Dzisiaj na kolacje zrobię jajecznicę, zobaczymy czy zje.

    Bardzo dziękuje za porady.
    Pozdrawiam
  • annnnnnia 11.02.11, 15:26
    Menu mojej ośmiomiesięcznej córki:
    1. Śniadanie: pomidor, awokado, ogórek, gotowane jajko, chleb pokrojony w paseczki, pasztet - raczej gardzi chlebem i mięsem, za to jest w stanie zjeść całego pomidora.
    2. Obiad - to co my, często jest makaron (penne, farfalle, spaghetti - łatwo złapać) z wkładką (np. pulpeciki z mielonego, kawałki brokuła czy groszek). Albo zupełnie zwyczajnie ziemniaki, mięso pokrojone na małe kawałeczki, i znowu pomidor (to jest jakiś szał z pomidorami ostatnio).
    3. Podwieczorek - banan, podpieczone na miękko jabłko albo gruszka z kompotu. Kiedyś robiłam jej mannę z tymi owocami, ostatnio mi się nie chce karmić jej łyżeczką - ale spróbuję ugotować to na sztywno i pokroić na kawałeczki.

    Czasami zamieniam miejscami 2 i 3, robię lunch na słodko i późny obiad.

    Na razie tylko trzy posiłki BLWowe, poza tym dwa-trzy razy pierś do drzemki.
  • xarea 11.02.11, 18:44
    Dzięki za pomysły na dania. Nigdy bym nie przypuszczała że tak małemu dziecku można podać pomidory czy ogórki, wydawało mi że są bardzo uczulające, ale dopóki się nie spróbuje to się nie dowie czy dziecko jest uczulone.
  • annnnnnia 11.02.11, 19:45
    No właśnie ja dopiero po fakcie sobie uzmyslowiłam, że pomidory są uczulające i może powinnam była uważać. wink Ale że my z mężem nie mamy na nic alergii, to z młodą się nie certolimy i dajemy jej wszystko jak leci.

    Aha, warzywa i owoce daję bez skórki, bo raz jej wyciągałam taaaaaaaaaaaaką skórkę jabłka z gardła - u nas zupełnie nie sprawdza się koncepcja "zostawić skórkę, żeby miało za co chwytać" - córa je wszystko. A, i od dzisiaj ma szlaban na ogórka, bo ciągle się nim krztusi. wink
  • cancellaria538 11.02.11, 12:43
    Corka "je" od poltora miesiaca. Pierwszy tydzien zaczelam od papek i .... porzygala sie 2 razy, niby nic na sile jej nie wciskalam, ale potem chciala napic sie mleka i wszystko polecialo. Po tym na widok lyzki zaciskala usta. A teraz sie swietnie bawi, juz widac ze malo conieco zjada, kupki sa regularne kazde rano a nawet lyzeczke juz polubila smile. Ostatnio nawet zaczela popijac woda. Nie moge powiedziec ze ladnie je, ale efekty sa widoczne!
    No i ja tez mam ubaw obserwujac jasmile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.