sam lubiłem pograć na Atari i konsole wydawały mi się czymś nieszkodliwym, ale tak się złożyło, że swoim dzieciom konsoli nie kupiłem, i jak się tak rozglądam... to mieliśmy szczęście, bo gry na konsolach wydają się totalnie dewastować wrażliwość dziecka - tak intensywnie bombardują wrażeniami, że dziecko staje się niemal obojętne na świat poza ekranem, wszystko poza grą staje się drugorzędne, bo nie daje takich emocji
--
DadA rAda mAmble gadA - tutaj świat doznaje cudownej metamorfozy