Gazeta.pl   Forum   eDziecko   edziecko   Wychowanie   czy w ten sposób odreagowuje przedszk...

czy w ten sposób odreagowuje przedszkole? co robić

Autor: anulka20001 20.09.11, 14:40
Witam
Mój synek ma 2l i 8 miesięcy. Od początku sierpnia chodzi do przedszkola. Całkieim ładnie się zaklimatyzował. Plakał trochę na początku, teraz trochę pomarudzi i nie ma wielkiej ochoty chodzić ale zostaje i pani nie ma większych uwag. Mówi ze jest grzeczny, słucha poleceń, woła siku, bawi się. Widzę że p-kole dużo mu daje bo zapamiętuje wierszyki i piosenki, rozwija się. Ale....jak go odbieram i jesteśmy już w domu to jest jedna wielka awantura.
Zaczyna sie gdy wysiadamy z samochodu i idziemy na góre. Mieszkam na 4 piętrze bez windy, on chce być wnoszony na rękach, wnosze go 2 piętra, reszte pokonuje sam ale krzycząc i wyjąc na całą klatkę. Chce na ręce, tlumaczę że w domu go wezmę bo teraz nie mam już siły. Wchodzimy i krzyk - butów nie cce zdjąć, bluzy też nie. Jak go biorę na ręce krzyczy i płacze. Próbuję odwrócić uwagę, jakoś zagadac, coś opowiedzieć - krzyk i płacz. Mówi ze chce się uspokoić, pomagam mu jak tylko potrfaię - przytulam mówie że go kocham, że jest moim synkiem itp. Cały czas krzyk, jak go zastawię samego - krzyczy i płacze. Taki stan trwa od 30 minut do godziny i nic nie pomaga, jest tak nakręcony że krzyczy non stop aż dostaje chrypy. Po jakimś czasie sie uspokaja.
Generalnie jest tak że dużo chce być na rękach - ok, nosze go i tulę, tłumaczę czemu chodzi do przedszkola, zapewniam ze go kocham, poświęcam mu cały wolny czas. Ale te awantury mnie przerastają. Co robić? Czy on tak odreagowuje przedszkole, to ze zostaje tam sam beze mnie i potem domaga się non stop mojej uwagi? Po powrocie, po awanturze która jest codziennie, bawi sie sam, nie jest tak ze cały dzień na mnie wisi ale nie wiem co robić gdy tak krzyczy i płacze. Sam się nie uspokoi, ze mną tez nie bardzo mu wychodzi. Czy musi po prostu sam sie wykrzyczeć i wyładowac wszystkie uczucia?
Jak postępować? Będe wdzięczna za każda opinię i radę.
generalnie nie miałam z nim większych problemów wychowawczych, bunt 2 lataka nie był do tej pory jakiś uciązliwy.
Zawoże go przed 9, odbieram ja albo teściowa o 12.30, raz zostaje do 14.30. Nie jest aż tak długo w przedszkolu, mąż wraca przed 19 wiec jestem z nim sama przez większość dnia.
Podpowiedzcie coś.
Dzięki
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.