Gazeta.pl   Forum   eDziecko   edziecko   Wychowanie   5-letni indywidualista :-/

5-letni indywidualista :-/

Autor: meegrena 06.10.11, 19:20
Witam,
jestem mamą 5 -latka. Ponadto mamy jeszcze starszego syna – 8 lat. Moje wahania dotyczą młodszego syna. Może pokrótce – chłopiec jest bystry, powiedziałabym nawet, że nad wyraz, ma bardzo bogaty zasób słów, cięte riposty, czasami mam wrażenie, że rozmawiam z nastolatkiem. Uwielbia zabawy konstrukcyjne – klocki, układanki, potrafi pisać i robi to chętnie. Jest średnio aktywny fizycznie, tzn. jeśli chodzi o taką ogólną sprawność to jest pewnie w normie, ale niechętnie bawi się w zabawy ruchowe. Jest indywidualistą z mocnym charakterem, lubi bawić się sam. W przedszkolu ma jedną ulubioną koleżankę, jak określają to panie, na podobnym, czyli wysokim poziomie intelektualnym, i bawi się w zasadzie tylko z nią. Inne dzieci, szczególnie chłopcy, mogliby dla niego nie istnieć. Ma ewidentnie problem z wyrażaniem emocji, uznaje, że tylko i zawsze on ma rację, bardzo niechętnie wykonuje polecenia typu sprzątanie, pomoc w nakryciu do stołu itd. Kiepsko układają się relacje ze starszym bratem. Starszy syn jest duszą towarzystwa, bardzo otwarty i pomocny, ma dużą dozę empatii. Mały potrafi jedynie w werbalny sposób doprowadzić starszego do granicy wytrzymałości, potrafi tak dopiec, że czasami się zastanawiam czy ja – dorosła - bym tak celnie potrafiła. Odnoszę wrażenie – byc może przesadzam – że małemu sprawia przyjemność robienie komuś przykrości uncertain Ma kiepski poziom współodczuwania – kiedy ktoś płacze, cierpi on jest jakby niewzruszony. Jesteśmy na tyle zaniepokojeni tą jego oschłością i ogólnie jego zachowaniem, że zaczęliśmy szukać pomocy w poradni PP. Trafiliśmy tam na panią psycholog, która właściwie nie powiedziała mi niczego czego bym sama nie wiedziała. Czy szukać gdzieś dalej wyjaśnienia jego pokrętnego charakteru czy sobie odpuścić. Dodam jeszcze iż synek potrafi być przesłodki, jak wyraża miłość to na 300 %, ale złość również na 300. Mam dosyć wyciszania konfliktów, bardzo mnie to męczy. Ponadto mąż podchodzi do tej sytuacji jakoś tak ambicjonalnie, ja jestem zdania, że synkowi trzeba może częściej odpuszczać, bardziej chwalić, egzekwować obowiązki w jakis taki sprytny, zawoalowany sposób. Natomiast mąż bardzo często "wdaje się" z nim w słowne utarczki, dyskusje co wg mnie nie daje efektu. Jego argument jest taki, że " 5 latek nie będzie go ustawiał!".
Będę wdzięczna za konstruktywne rady.
Pozdrawiam
Aneta
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.