Dodaj do ulubionych

17-latka i alkohol

15.05.13, 13:48
Mam 17-letnią córkę. Nie wiem jak poradzić sobie z piciem alkoholu przez nią. Co tydzień w piątki spotyka się po szkole ze znajomymi i wiem że piją alkohol. Nie jestem głupia, widze że piłachoć stara się trzymać fason. Na drugi dzień ma zajęcioa dodatkowe ale często opuszcza bo ma kaca...... Ona kłamie i mówi że nie pije. No bo cóż ma mówić.....

Prosze o rade. moze ktos jest w podobnej sytuacji...
Edytor zaawansowany
  • 15.05.13, 19:34

    Jakby moje dziecko polazło gdzieś i piło alkohol, to na drugi raz by nie polazło i koniec.
    Ale moje dzieci są posłuszne...
  • 16.05.13, 07:03
    andaba napisała:

    >
    > Jakby moje dziecko polazło gdzieś i piło alkohol, to na drugi raz by nie polazł
    > o i koniec.
    Doczytaj - "w piątki po szkole". Przy braku chęci małolata do podporządkowania się zakazowi "nie pójdziesz tam" należałoby w tym przypadku zaangażować agencję ochrony w celu:
    a) przejęcia małoletniego zaraz po lekcjach
    b) odstawienia małoletniego do domu
    c) pilnowania małoletniego conajmniej do czasu powrotu rodziców

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • 16.05.13, 07:26
    O 17 latkach piszesz "posłuszne" ?
  • 16.05.13, 10:23
    Dokładnie. Zuntowana 17-latka i posłuszna? Chyba ci sie coś pomylilo.......
  • 16.05.13, 14:27
    To nie chodzi o bunt, bo w tym wieku wiele nastolatków "bunt" ma za sobą. Ale 17 latek za rok będzie pełnoletni i powienien być bardziej dorosły w swoich zachowaniach, ergo nie piję/nie upijam się bo nie chcę a nie dlatego, że mama zabrania.
  • 16.05.13, 15:08
    Doczytałam to "w piątek po szkole", ale nie bardzo sobie wyobrażam, że mówię "masz wrócić po szkole do domu", a dziecko, nawet prawie dorosłe, ma to w nosie.

    Ale może to zasługa nie tylko udanych egzemplarzy, ale tez braku towarzystwa ciągnącego na wódę.
  • 16.05.13, 15:22
    [i]Doczytałam to "w piątek po szkole", ale nie bardzo sobie wyobrażam, że mówię "masz wrócić po szkole do domu", a dziecko, nawet prawie dorosłe, ma to w nosie/i]].



    Dziecko, nawet prawie dorosłe , może się liczyć ze zdaniem rodzica z wielu powodów. Może np szanowac ich zdanie, nie dodawac im zmartwien w trudnym okresie i miliony innych powodów. Natomiast "posłuszeństwo" jest dobre może u przedszkolaka, w starszym wieku powinna to byc kwestia porozumienia.
  • 16.05.13, 07:11
    A gdzie oni ten alkohol kupują? W pobliskim sklepie? W knajpie? Ktoś im chyba ten alkohol sprzedał niezgodnie z prawem - chyba że jakiś rodzic/starszy brat łaskawie zakupił?
    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • 16.05.13, 10:23
    Ja myślę że mają zaprzyjaźnionych starszych kolegów.
  • 16.05.13, 11:51
    renatz napisała:

    > Ja myślę że mają zaprzyjaźnionych starszych kolegów.

    Nie muszą mieć starszych - sklepy sprzedają alkohol nie pytając o wiek. Też mam siedemnastolatka, opowiadał mi, że jego koledzy kupują alkohol bez problemu. Trochę był tym zbulwersowany.
  • 11.07.17, 21:46
    Mój syn (już pełnoletni) został zapytany o wiek przy wyrabianiu karty rabatowej do jakiegoś sklepu z ciuchami i skomentował, że jak nie zdarzyło mu się to nigdy, gdy kupował alkohol...
  • 16.05.13, 10:19
    Przestać płacić za zajęcia dodatkowe jeżeli to hobby/przyjemność, lub jeżeli to coś potrzebnego do szkoły np. język bezwzględnie wymagać obecności. W końcu się przekona że nie warto pić tak dużo/tak długo.
  • 16.05.13, 10:27
    dziękuje za tą radę.
  • 19.05.13, 10:49
    Super rada, jesli chcesz wejść z corką na stopę wojenna.
    --
    "O Boże, gdzie lokujesz talenta!"
  • 16.05.13, 12:04
    Nie jestem calkowitym przeciwnikiem, aby nastolatek (w tym wypadku 17 latka) wypila jedną lampke wina,czy lampke szampana okazjonalnie,w dniu jakiegos świeta toastowo,ale napewno nie pochwalalabym wypicia alkoholu w takiej ilosci do podpicia, upicia, a tym bardziej do kaca na dugi dzien.Temu definitywnie sie sprzeciwiam, symbolicznie ok,od czasu do czasu, ale nie wiecej a tym bardziej regularnie(tydzien w tydzien) to juz calkiem odpada
    A skad twoja corka ma pieniadze? dostaje kieszonkowe?oznajmilabym ,ze jesli sytuacja taka sie bedzie powtarzać ( a jako matka masz sokoli wzrok i nie da rady oszukac w jakim stanie jest po poprzedniej imprezie) to nie bedzie dostawac kieszonkowych
    A wiadomo ze przy zakupie procentów zawsze jest skladka.Nie ma umiaru,ani zdrowego rozsądku , to nie ma wtedy balang
  • 16.05.13, 17:47
    szamanta napisała:

    > ( a jako matka masz sokoli wzrok i nie da rady
    > oszukac w jakim stanie jest po poprzedniej imprezie)
    Tak mi teraz przyszło do głowy, że od biedy można szarpnąć się na alkomat i udowodnić młodej, że nie jest w tak dobrym stanie jak się jej wydaje w piątek (bo w sobotę i tak już pewnie wie, że przeholowała)

    --
    Wiesz, co myślę ? - powiedziała Anna - Myślę, że to wszystko, co napisane było w gazecie, to kłamstwo. Bo to zupełnie wszystko jedno jak się mówi do małych dzieci. Czy się mówi łagodnie i uprzejmie, czy się na nie krzyczy, robią i tak, co chcą.
  • 16.05.13, 18:40
    Przestań płacić za zajęcia dodatkowe, na które i tak nie chodzi, bo ma kaca. Przy tak regularnym tankowaniu- może mieć za jakiś czas problem.
  • 17.05.13, 12:56
    to nie jest cos czego mozna sie nauczyc w wieku 17 lat. to si eobserwuje u rdzicow... czy np pija piwo z butelki czy ze szklanki, czy wino czy wodke...

    picia alkoholu dziecko uczy sie od najmlodszych lat.. jak sie robi z tego wielkie HALO! to nagle w wieku 17 lat dzeico jest prawie dorosle i chce juz sprobowac tej doroslosci.
  • 27.05.13, 14:20
    A tu strzeliles kula w plot, znam dzieci rodzicow pijacych b duzo, ktore alkoholu nie pija wcale i takie ktorych rodzice nie pili, a one pija duzo lub za duzo.
  • 27.05.13, 21:14
    > A tu strzeliles kula w plot, znam dzieci rodzicow pijacych b duzo, ktore alkoho
    > lu nie pija wcale i takie ktorych rodzice nie pili, a one pija duzo lub za duzo

    A bo często jest tak, że dzieci alkoholików się napatrzą na pijanych rodziców i same przez to w dorosłym życiu alergicznie reagują na alkohol, niekiedy wręcz nie chcąc trzymać go z domu. Z kolei dzieci tych dzieci [które wyrosły w domu, w którym alkohol jest tabu], kiedy tylko uda im się wyrwać spod skrzydeł rodziców, zaczynają chlać bez opamiętania. Bo nie miał ich kto nauczyć, jak pić mądrze. Oczywiście tu bardzo upraszczam, bo zdarza się i tak, że jedno dziecko alkoholika też się uzależnia, jedno ma "normalny" stosunek do alkoholu, a jedno nie może na niego patrzeć.
  • 19.05.13, 11:13
    Na rozwiazania siłowe za późno - jeśli ma 17 lat, za parę miesięcy skończy 18, bedziesz miala w domu nieustającą przepychanke, powiecie sobie rzeczy, ktorych nigdy nie zapomnicie, zadacie rany, ktore nigdy się nie zabliźnią.
    z corką musisz rozmawiać tak, aby miala pewność, ze chodzi Ci o jej zdrowie, dobro i bezpieczeństwo, a nie o to, by narzucic jej Twoją wole.
    Najpierw zastanowilabym sie gleboko, dlaczego to cotygodniowe picie jest zle.
    - bo czlowiek przed 20 r. z. bardzo szybko sie uzależnia
    - bo pod wplywem alkoholu my sami i ci, co z nami piją, robimy rzeczy, ktorych nie zrobilibyśmy bedąc trzeźwymi, i moze to być niebezpieczne
    - bo po upiciu sie mamy kaca i tracimy coś, co jest dla nas ważne i dobre
    zastanowilabym sie tez nad innymi sprawami:
    - jak czuje sie moja corka w swojej klasie, jaka jest jej pozycja, czy ma przyjacioł
    - czy potrafi odmawiać - spokojnie i pewnie
    - czy ja jako matka szanuje jej zdanie, tak ze wie, że ma do niego prawo, ma prawo odmawiać, nie musi zgadzać się na wszystkie pomysly grupy
    Mam tez pytanie: co to za zajęcia dodatkowe? Jej hobby czy korepetycje?

    I teraz po pierwsze: kiedy wraca, upewnij się, ze piła - powiedz jej, że to widać, i po czym widać - konkrety. Uświadom, ze to co Ty widzisz, widzą wszyscy inni. Spokojnie, bez gniewu. (Alkomat zdecydowanie odradzam, wzbudzi wścieklość i opór.)

    Jak bedzie trzeźwa, wroć do tematu. Powiedz, ze sie martwisz - bo regularne picie jest
    -- niebezpieczne. Bo jest bardzo mloda, i latwo sie uzależnić. Bo moze popelnić glupstwo, którego nie da sie naprawić. Przypomnij, ze alkohol w tej samej dawce dziala na kobiety silniej niż na meżczyzn.
    A może zacznij od pytania - dlaczego to robi? I wysłuchaj, nie dyskutuj, przemyśl.
    Jeśli zajęcia dodatkowe to jej hobby, zacznij od tego, ze martwisz się, ze picie z przyjaciołmi stalo sie ważniejsze. Zapytaj, dlaczego.
    Może się w ogole nie odezwać. Nie naciskaj. Powiedz o tym, co powyżej - dlaczego sie martwisz.
    Powiedz, ze wydaje Ci się, ze skoro nie chodzi na zajecia, nie ma sensu za nie placić. Żeby zadecydowala, czy chce na nie dalej chodzić.

    Rozmawiaj spokojnie, bez gniewu.


    Z punktu widzenia przyrody kotów zawsze jest za dużo. Landora
  • 30.05.17, 12:45
    mam tez kolege w klasie ktory ma 17 lat i pije rowniez alkohol ale sie wypiera ze nie , ja wiem ze to jjest prawda bo codziennie widze go na kacu w szkole , jak pie... glupty jak on to nie wyzerowal amareny pod biedronka no kurw mac szlag mnie trafia jak tego slucham , jak mam mu pomóc nie mam juz do niego sily ku... mac XD Krzysztof wasacz XDDDDDDDDDDDDDDDD
  • 30.05.17, 12:45
    japie... jaki debil
  • 30.05.17, 12:53
    Daj mu 0.5l znieczuli się

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.