Dodaj do ulubionych

Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się?

11.06.13, 20:28
Wiem, że dziecku trzeba zaufać, ale trochę drżę jak widzę duży kawałek marchewki czy jabłka w buzi. Jak na razie większość za dużych kawałków wypluwa dzielnie, coś też połknie mniejszego bo w kupkach widzę. Ale czy zdarzyło się Wam interweniować przy zakrztuszeniu?
--
http://lb1m.lilypie.com/WWJCp2.png
Obserwuj wątek
    • mrs.t Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 18.06.13, 15:44
      nie
      jablka surowego ani marchewki na samym poczatku nie podawalam , oki sie dziecko nie zorientowalo o co chodzi i nie nabralo sprawnosci
      produkty podawane byly bezpieczne i co najwyzej zdarzal sie "gag reflex" czyli takie odkaslywanie, przy ktorym najlepiej zostawic w spokoju i sluchac/obserwowac (zgodnie z zasada ze jak dziecko kaszle etc to sobie probuje poradzic =- jak rpzestaje kaszlec i sinieje to jets powazny problemuncertain



      --
      Ściągawka karmiącej mamy , piersi pełne mleka Zajrzyj, a będziesz mądrzejszy - cz.I ; cz.II EDUKACJA!‼
      • kasiap0585 Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 26.06.13, 16:46
        To racja! Jak jest cisza to wtedy szybko trzeba reagować!
        U nas zdarzyło się zakrztuszenie, więc natychmiast wzmożyłam czujność, żeby w razie czego ratować. Obeszło się bez mojej pomocy.
        Córeczka mojego brata jak była mała to się dławiła. Klockiem, nie jedzeniem, ale do czego dążę...
        Otórz brat mój siedział metr od niej i nic nie podejrzewał! Mówił później "siedziała cicho wśród zabawek, to skąd mogłem wiedzieć?". Właśnie - "siedziała cicho". Na szczęście jego żona akurat weszła do pokoju, patrzy a dziecko sine.
        No to myk za nogi i do góry i uderzenie między łopatki.
        Klocek wyleciał.
        Bratowa jest pielęgniarką, więc pierwszą pomoc miała opanowaną.
        Dobrze sobie obejrzeć kurs pierwszej pomocy przy zadławieniu niemowląt choćby w necie.
        Pozdrawiam
      • agnieszkazawadka Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 28.07.13, 21:05
        kiedy Maryś (5,8 m-cy )nie miała jeszcze zębów pięknie wyjadała środek świeżego ogórka, pewnego dnia gdy zęby już się wyrznęły ugryzła kawałek ogórka dwoma dolnymi ostrymi ząbkami i schowała do policzka, po dłuższej chwili zaczęła się ksztusić okazało się że kawałkiem ugryzionego ogórka, byłam zaskoczona!!!, Maryś dławiła się miała się jakby odruch wymiotny, kasłała, zainterweniowałam od razu!! do góry nogami na kolanie i uderzanie w plecy!! pomogło!!miałam nauczkę,żeby sprawdzać policzki. Pozostała trauma, przestałam podawać jej cokolwiek!mam traumę do dziś i nie wiem co jej podawać zaczęłam powoli dawać tylko miękkiego ziemniaczka, i chrupki kukurydziane ulubione!!
    • czerwiec_2012 Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 29.08.13, 13:18
      U nas do zadławienia nie doszło, ale O. sporo się krztusi do dziś. Interweniuję tylko, jak pije, jak je, radzi sobie sam, czasem wytrzeszcza oczy i wypluwa coś, co mu utknęło w gardziołku.

      Ale ja i tak zawsze twardo przy nim siedzę i pilnuję, nie odchodzę, gdy szamie, własnie dlatego, że dławienie się odbywa się w ciszy i z łazienki czy innego pokoju nie usłyszę.
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/relgwn15xr8lda46.png
      Maliniaki
      malinowepole.pl/
      mamaocenia.blox.pl/
    • marcowa_aprilla Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 29.08.13, 20:49
      my zaczynamy ale cos slabo nam idzie
      daje mlodemu czesciowo reka do buzi bo nie radzi sobie z malymi kawalkami i sie wkurza bo chce jesc
      z kolei jak dalam slupek ziemniaka to wladowal polowe do buzi i za chwile zwymiotowal sad
      troszke mnie to przeraza
      jak za duzo ma w buzi to kaszle i wypluwa ale ten ziemniak to normalnie zassal do gardla sad
      --
      http://www.suwaczki.com/tickers/qb3ck6nljtspt5of.png
      • czerwiec_2012 Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 29.08.13, 20:56
        Hm, Olaf od początku dobrze tolerował kawałki... ale zaczynałam od brokułów, kalafiora rozgotowanego, własnie ze względu na konsystencję. Ziemniak był nieco później, a marchewka jeszcze później, bo miewa jędrny trzon, który się ślizga w buzi.
        --
        http://www.suwaczki.com/tickers/relgwn15xr8lda46.png
        Maliniaki
        malinowepole.pl/
        mamaocenia.blox.pl/
        • leyla76 Re: Zadławienia, zakrztuszenia - zdarzyło się? 07.09.13, 12:29
          Mój obecnie 9 mies zwymiotowal pare razy więc trochę to mnie powstrzymuje od blw. Ostatnio po zjedzeniu, lub racze próbie zjedzenia połowy ziemniaka zakrztusil sie kawałkiem i tak zaczął wymiotowac, ze aż sie wystraszylam. Mały tez bo zaczął płakać. Ja przez to wróciłam do papek, do rączki tez daje ale on jakby stracił zainteresowanie bo bawi sie tym jedzeniem a zadko kiedy cos do buzi trafia.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka