Dodaj do ulubionych

1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki.....

24.06.13, 14:17
Witam
mam mały problem z 1,5 roczna córeczką...tzn od urodzenia właściwie codziennie tylko ja z nią siedzę(owszem nieraz dziadkowie czy tata siedział z nią) ale ja właściwie cały czas..... mała nie pozwala mi ani na krok od niej się oddalić....cały czas chodzi za mną np jak jestesmy na dworzu ona bawi sie w piaskownicy a ja 1m dalej odejdę np żeby pranie rozwiesi to zaczyna się płacz i to nie jakiś mały cichutki tylko takie darcie jakbym nie wiem co jej robiła(tłumacze jej ze jestem ze nigdzie nie idę ale to nie nic nie daje) muszę siedzieć przy niej i najlepiej żeby ona mnie trzymała za rękę lub jeszcze na kolanach mi siedziała wtedy jest ok dla nie........no ale przecież ja tez mam swoje obowiązki które muszę robić...przecież nie chce dla niej źle... i tak jest ciągle ze wszystkim nawet jak jesteśmy w gościach to cięgle ja muszę być przy niej a nie daj boże żeby ktoś ja zaczepił normalnie masakra rzuca się i nawet wtedy nie daje razy jej uspokoić.... nie wiem co już mam robić ona niby jest malutka ale bardzo mądrą i wie kiedy np ja chce gdzieś wyjść bo na złość mi nieumożliwiania ciągle tylko ryczy i się rzuca......ja niestety tez jestem nerwowa....i szybko zaczynam się denerwować i krzyczeć.....wiem ze nie powinnam ale nieraz to wszystko doprowadza mnie do szalu....tym bardziej jak widzę ze np koleżanki mające małe dzieci lepiej sobie radzą z małymi niż ja.......bo ona tylko przy mojej d....musi być normalnie masakra proszę pomóżcie mi co mam robić bo już sama jestem zła na siebie ... ona nawet nie potrafi się sama zabawić jak ja jestem w pobliżu... a jak siedzi z ojcem to jakby dziecka nie było...wogole nie zwraca na ojca uwagę bawi się sama i jest grzeczna ale jak tylko ja się pojawię na horyzoncie to masakra bo wtedy tylko ja ja i ja
Obserwuj wątek
    • una_mujer Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 24.06.13, 16:15
      Pierwsza rada: przeczekaj. To naprawdę minie... Chociaż w tej chwili trudno Ci w to uwierzyć... Możesz próbować ją wciągać w niektóre codzienne zajęcia, chociażby w to wieszanie prania - niech podaje Ci ubrania. Może podlewać kwiatki, czy nawet siedzieć przy Tobie i patrzyć, jak obierasz marchewkę do obiadu (oczywiście niekoniecznie najostrzejszym nożem w domu smile). Moja uwielbia na przykład asystować przy wkładaniu rzeczy do pralki i na koniec z radością wciska guziczek...
      A żebyś nie zwariowała, staraj się przynajmniej raz w tygodniu zostawić ją na godzinkę - dwie z tatą czy dziadkami, żeby dziecko wiedziało, że mama zawsze wraca... A Ty w międzyczasie idź sobie na zakupy czy do kosmetyczki...
      Zobaczysz, że to minie, być może nawet z dnia na dzień, jak dziecko stanie się bardziej ciekawe świata. Za pół roku powinnaś usłyszeć pierwsze "mama nie" - i dziecko stanowczo odsunie Cię od tego, co akurat robi smile Trzymaj się...
    • nihiru Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 25.06.13, 08:26
      Minie ale kiedy? Moim zdaniem trzeba dziecko pomału przyzwyczajać do tego, że nie możesz być ciągle na wyciągnięcie ręki.

      Ale żeby to zrobić, najpierw musisz sama sobie wytłumaczyć, że płacz i krzyki dziecka nie zawsze znaczą, że mu się dzieje krzywda, tylko że mu się coś nie podoba. Takimi wrzaskami nie należy się przejmować, tylko je wyciszać (ignorowanie ich najlepiej pomaga). Na początku będzie trudno, ale jak córka się zorientuje, że żadna tragedia się nie dzieje, jak jest sama, będzie coraz łatwiej.

      Ostatnio czytałam książkę o francuskim sposobie wychowania dzieci. Tam uważają, że umiejętność samodzielnego spędzania czasu jest bardzo ważna dla rozwoju dzieci i wspomaga ich pewność siebie. Biorąc pod uwagę że francuskie dzieci słyną z "grzeczności", a francuscy rodzice są o wiele bardziej zrelaksowani niż np: amerykańscy - to podejście ma chyba sens.
    • ciufciowy Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 25.06.13, 09:21
      z tego, co rozumiem, to problemem jest sytuacja, w której odchodzisz od dziecka, zostawiasz je samo, tak? Postaraj się przyzwyczajać je do odległości. Odchodź, zatrzymuj się i tłumacz, że jesteś zaraz obok. Kuzynka miała podobny problem ze swoim dzieckiem: też tylko na rękach u mamy, tylko z mamą bawić się. Ale małej przeszło.
      • kaduszczyk Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 25.06.13, 15:01
        przyzwyczaić się do płaczu dziecka.......hmmm spoko rozumiem...nieraz próbowałam i w rodzinie tez mi tak mówią żeby nie zwracać uwagi na płacz dziecka bo przecież nic złego się nie dzieje....tylko ze jak ona już tak długo płacze to wymiotuje.... a tłumaczenie też nic nie daje bo jak ona już wyczuje co się ma dziać to wpada w taki płacz ze nie zwraca uwagi co do niej mowie i nieraz nawet już to ze biorę ja na ręce lub podejdę do niej tez nic nie pomaga bo się rzuca...........
    • dwietwarzematki Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 09.07.13, 08:19
      Ja nie miałam z tym nigdy problemu. Jakoś samo wyszło, zę dzieci moje nie miały syndromu jak ja to mówię: spódnicy matki.
      Za to moja ciotka nie mogła opędzić się od swojego synka....zresztą ma kilka sąsiadek co mają podobny problem.
      Myślę, że powinnaś pomalutku, małymi kroczkami pozwalać sobie na luz. Powinnaś zostawiać córkę z tatą, babcią nawet jakby miało płakać. Na początku może być histeria ale nie musisz na 3 godziny od razu zostawiać wystarczy 30 min i tak małymi krokami wydłużać czas. Może wspólne zabawy z tatusiem gdy zobaczysz, że mała dobrze się bawi odchodź z jej pola widzenia. To pewnie minie ale wiem, że jesteś teraz pewnie poirytowana i zmęczona tym faktem. Trzymam kciuki i będzie dobrze smile

      Pozdrawiam
      ---
      www.DwieTwarzeMatki.pl
    • mruwa9 Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 10.07.13, 23:55
      moje motto zyciowe: nie ma ludzi niezastapionych.
      Praktycznie od urodzenia dzieci byly rzyzwyczajane, ze maja dwoje rodzicow, a tata nie jest rodzicem drugiej kategorii, tylko rownorzednym rodzicem, pozostawienie dziecka pod jego opieka nie jest dla nikogo kara, tylko naturalna i pozytywna sytuacja.
      Zreszta, wracajac stosunkowo szybko do pracy, sila rzeczy musialam podzielic sie opieka nad dziecmi z innymi osobami, wiec problem w zasadzie nie zdazyl zaistniec, w sposob naturalny.
      Moim zdaniem im wczesniej matka pozbedzie sie poczucia bycia nezastapiona, tym mniejsze ryzyko, ze dziecko bedzie tak chorobliwie uczepione matki. Z czasem wyrosnie, ale do tego czasu mozna sie niezle umeczyc...
      • nihiru Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 11.07.13, 12:17
        > moje motto zyciowe: nie ma ludzi niezastapionych.

        otóż to.

        ja miałam wątpliwości, czy przypadkiem dziecko jak kukułka nie jest podrzucane, bo po moim powrocie do pracy zajmowały się nim na zmianę cztery osoby - ja, mąż i obie babcie. w zależności od możliwości i potrzeb. problemów żadnych nie stwierdzono.
        jakieś okresy lęków separacyjnych, albo "tylko mama/tata" oczywiście się zdarzały, ale wszystko w normie.
        • kaduszczyk Re: 1,5 roczne dziecko i przyzwyczajenie do matki 26.09.13, 12:36
          halo halo witam ponowniesmile
          chciałam powiedzieć że moja mała już nie jest taka jak wcześniej pisałam....w 70% potrafi bez mamusi życsmilesmile no ale za to nasilił mi się inny problem...tzn Mała jest strasznie zazdrosna o mnie i tak jakby wyczuwam że boi się o mnie...tzn np jak myje sobie głowę i ona to widzi to płacze(sama ona nie lubi mycia głowy) tak ja wyczuwam że ona się boi o mnie podczas kiedy ja to robię(tłumacze jej że robię plus plusk i uśmiecham się żeby nie myślała że czasem mnie to boli ale ona swoje plącze i odciąga mnie od tego..a nie daj żeby ktoś się przytulił czy położył rękę na mnie czy przypadkiem mnie dotkną czy wziął moją rzecz np telefon to jest masakra...krzyczy, grozi nununu, płacze..... już sama niewiem czy to jest normalne w zachowaniu, niewiem jak mam się zachowywać...poradźcie mi coś.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka