Dodaj do ulubionych

Rozwiedzeni teściowie. Poradźcie

26.08.13, 13:45
Mam taki nietypowy problem i będę wdzięczna za każdą wypowiedź w tej sprawie. Otóż moi teściowie nie są razem teść jest teraz sam a teściowa od niedawna ma partnera (mieszka u niego). Problem polega na tym, że nie bardzo mam ochotę widywać się z nowym facetem teściowej i nie chcę żeby moje dziecko (obecnie 6,5 miesiąca) miało z nim kontakt i w przyszłości powiedziało do niego dziadku, w końcu to obcy facet a on ma obu dziadków którzy go kochają. Do świąt jeszcze daleko ale już myślę jak to będzie bo co dwa lata spędzamy wigilię u moich rodziców albo u teściowej teraz wypada rok teściowej no i napewno zaprosi nas do swojego nowego domu. co robić???
Obserwuj wątek
      • mamajasia86 Re: Rozwiedzeni teściowie. Poradźcie 28.08.13, 06:48
        Nie chodzi o to co ja o nim myślę,tylko o to że teściowa zmusza nas do uczestniczenia w swoim życiu osobistym. Teść też do niedawna był w związku i ja nigdy nawet nie poznałam jego partnerki i nikt mi tego nie proponował nawet. Na wszelkie uroczystości teść przychodził sam. Teściowa dobrze wie jak jest a teraz sama zmusiła mnie niemalże żebym się zapoznała z tym panem, pojechaliśmy tam dla świętego spokoju a ten gość niemalże od progu mówi że postawił bramkę i że będą z Jaśkiem grać w piłkę... Ma swojego wnuka niech się nim zajmie a nie aspiruje na trzeciego dziadka dla mojego dziecka! Zaraz ktoś powie że jestem złośliwa. Fakt nie lubię teściowej działa mi na nerwy od samego początku ale nigdy jej tego jakoś specjalnie nie okazywałam. Chcę dla mojego dziecka w miarę normalnej rodziny. Co ja mu powiem jak podrośnie, kim jest ten pan?
        • misior_biorn Re: Rozwiedzeni teściowie. Poradźcie 03.09.13, 21:55
          Nie chcę bagatelizować problemu, ale jeśli "ten pan" to nie jest jakiś socjal, pijak czy coś, to naprawdę wydaje mi się, że nie należy dramatyzować. Dziecku można wytłumaczyć, że nie każde małżeństwo trwa całe życie, że ważne, żeby ludzie się szanowali i tyle.
          Z twojego opisu wynika, że ten pan bardzo stara się jakoś wkupić w wasze łaski i raczej przemawia to na jego korzyść.

          Sama mam w rodzinie co prawda nie z rozwodu ale ze ślubu dziadka-wdowca taką przyszywaną babcię i jest to najcieplejsza, najserdeczniejsza osoba pod słońcem i cieszę się, że mimo braku więzów krwi jest ona w jakiś sposób częścią naszej rodziny.

          Synowi możesz mówić, że to wujek, mąż babci, co tam chcesz ale ogólnie prawdę.... dopiero jeśli w samym traktowaniu partnera teściowej czy samej teściowej byłoby coś nieodpowiedniego, wtedy oczywiście masz prawo reagować. Z tych pobieżnych informacji w twoim poście wynika jednak inny obraz - że teściowa chciałaby się do was zbliżyć, być aktywniej częścią rodziny, a ty chyba nie jesteś temu przychylna.
    • murwa.kac Re: Rozwiedzeni teściowie. Poradźcie 04.09.13, 17:23
      przelewasz jakies swoje dziwne frustracje i uprzedzenia na dziecko.
      ja bym sie cieszyla, ze nowy partner babci chce uczestniczyc w zyciu dziecka, ze traktuje jak swojego wnuka, a nie z gory czy z chlodem.

      szczerze dziwi mnie Twoja postawa i jezeli dalej ja taka utrzymasz - zaszkodzisz tylko swojemu dziecku.

      --
      Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka