Dodaj do ulubionych

obrażanie brata

17.05.14, 20:51
Mój dziesięcioletni syn, dotąd nieprzeklinający, ostatnio w chwilach złości mówi do ośmioletniego brata "debilu".
Potępienie takiego zachowania i odwoływanie się do zasad panujących w domu nie są na dłuższą metę skuteczne.

Co robić?
Edytor zaawansowany
  • verdana 17.05.14, 22:02
    Problem, prawdziwy problem jest tylko wtedy, jesli młodszy jest niepełnosprawny intelektualnie. Wtedy rzeczywiście zachowanie starszego jest niedopuszczalne. Jeśli młodszy zdrowy, to po prostu zapytaj go, czy bardzo mu to przeszkadza.
    Jeżeli drażni Cię to szczególnie, powiedz dziecku jakiego innego słowa może używać alternatywnie. Natomiast trucie pt "W naszym domu takich słów nie używamy" jest nieskuteczne, może doprowadzić każdego do szału. Te "zasady domu" są bowiem bardzo czytelnym kamuflażem przekazu "Ja rodzic ci tego zakazuję" i wyjątkowo dobitnie pokazują, że nie ma mowy o "naszym domu", tylko o domu rodziców i nie o wspólnych zasadach, tylko o zasadach rodziców. Jeśli już, to lepiej powiedzieć "Zakazuję ci " niż wyciągać jakieś "zasady".
    "Potępianie" w tym przypadku jest strzelaniem z armaty do wróbla. Jeśli potępiasz dziesięciolatka, który w złości mówi do brata "debilu", to jak zrobi coś naprawdę złego nie będziesz już miała amunicji.
    Serdecznie radzę nauczyć młodszego, jak sie postawić starszemu bratu i przestać wtrącać sie w drobne spory.
    --
  • tjoanna 17.05.14, 22:08
    Młodszy jest pełnosprawny intelektualnie i nieszczególnie mu to chyba przeszkadza (ogólnie to taki dość sczilautowany typ).
    Co do zasad, to oczywiście, że wyznaczamy je my, rodzice. Ale również my ich przestrzegamy, na co zwracam uwagę synowi. Na pytanie, czy chce być nazywany w ten sposób, odpowiada oczywiście, że nie - więc jest to kwestia pewnej konsekwencji.

    Miło jednak, że uważasz, że to nic takiego, bo ja się bardzo martwiłam (i oburzałam), może niepotrzebnie.
  • verdana 17.05.14, 22:21
    Dam Ci naprawdę dobrą radę. Nie wtrącaj się. I nie stosuj demagogicznych chwytów - co innego , gdy rodzic nazwie dziecko debilem, a co innego, gdy robią to w kłótni dzieci. Jeśli zależy Ci, aby chłopaki się lubiły, nie staraj sie naprawiać stosunków miedzy nimi na siłę, stawań w obronie jednego z nich, gdy obrona nie jest potrzebna - młodszy nie jest szczególnie urażony, więc problemu nie ma.
    Moim zdaniem wszystko jest OK. Rodzeństwo, stale będące blisko, od którego nie można się uwolnić, budzi czasem najgorsze instynkty. Powiedzenie "ty debilu" jest jeszcze stosunkowo łagodnym rozładowaniem agresji.
    Może warto dyskretnie przyjrzeć sie też, co tak bardzo drażni 10-latka. Pamiętam, jak starsze panie parę razy zwymyślały mojego syna, ze szturcha taką małą, słodką siostrzyczkę. Nie zauważały, że ta mała i słodka siostrzyczka, uroczo trzepocząc rzęsami, kopała z całej siły starszego po kostkachsmile
    --
  • tjoanna 17.05.14, 22:33
    Nie no, jak mogę nie-działać, zamiast działać to jestem jak najbardziej za wink Dzięki.
    Mam jeszcze trzeciego (najmłodszego) syna, więc ogólnie się nie nudzę.

    A starsi dobrze się dogadują, właściwie od zawsze. Lubią się razem bawić, gadać itd.
    Ostatnio faktycznie najstarszy jakiś taki bardziej rozdrażniony. Młodszy natomiast cichaczem go podjudza, to fakt. A jak sam się wkurzy - centralnie bije starszego, który mu nie oddaje, gdyż jest ze dwa razy większy i cięższy, więc może faktycznie ten "debil" nie jest takim złym rozwiązaniem.

    Kto ma rodzeństwo, ma przechlapane wink
    Nie mówiąc już o wielodzietnych matkach.
  • panizalewska 21.05.14, 09:16
    Ja jestem młodszą siostrą, mam starszą o rok i 3 m-ce. Teraz mamy po ok 30 lat i bardzo fajne relacje, ale jak byłyśmy małe to wióry leciały wink Częściowo to była wina naszych starszych, którzy sami się non stop kłócili i nie potrafili rozładowywać emocji. No i moja siostra od dzieciństwa była zafascynowana sztukami walki (ja zupełnie pokojowa istota), starsi bagatelizowali, więc siostra ćwiczyła na mnie różne chwyty tongue_out Nie było ciekawie. Ale dostrzegam dobre strony tych sytuacji. Moja asertywność w końcu osiągnęła wyżyny wink Przejmowanie się opinią innych ludzi spadło praktycznie do zera tongue_out Odporność psychiczna jednym słowem. A moja siostra dalej próbuje czasem mnie wychowywać, ale ja już sobie nic z tego nie robię, a że wcześniej od niej zostałam mamą, to i ona przyjmuje rady ode mnie (wcześniej nie do pomyślenia)
    Także niewtrącanie się rodziców w relacje też ma dużo dobrych stron smile
  • malinka4561 21.05.18, 20:08
    Witam,
    Odnosząc się do Pani problemu, proponuję wspólne ułożenie i zapisanie kodeksu zasad panujących w domu oraz podpisanie się pod nim przez wszystkich domowników. Jednocześnie warto podkreślić konsekwencje nieprzestrzegania zasad przez wszystkich, również dorosłych. Sprawdzić się tutaj może system żetonowy lub system kar i nagród, którego stosowanie przedstawione jest w podrozdziałach 2.9 - 2.14 w książce ,,Sposób na trudne dziecko" A. Kołakowskiego i A. Pisuli. Ponadto ważne są także rozmowy i zwrócenie uwagi na fakt, iż agresja, nawet słowna sprawia przykrość. Proponuję także, aby dowiedzieć się od synów jakie jest źródło konfliktu, ponieważ młodszy syn może prowokować starszego do takiego zachowania.
  • el_elefante 22.05.18, 10:29
    Jak kolejny raz czytam o podpisywaniu kontraktu z dzieckiem i żetonach, to się zastanawiam dokąd to wszystko zmierza. Koniowi w cyrku się daje kostkę cukru jak ładnie chodzi bokiem, a kolcem w zad jak się narowi.

    --
    Nie o to chodzi, o co idzie, ale o to, żeby dobrze szło.
  • verdana 24.05.18, 21:10
    To jest debilny troll, co sie naczytał złych poradników, ale daty przeczytać nie umie. Nawet dyskutować nie warto. Zasada - jak coś ma długi numerek przy nicku, to znaczy, ze przylazło i marudzi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.