Dodaj do ulubionych

dziecko a telewizja

26.05.15, 01:26
Mój trzylatek spędza przed telewizją od 1, 5 do 2 godzin dziennie. Jak to u Was wygląda?
--
http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
Edytor zaawansowany
  • 26.05.15, 02:12
    twoj trzylatek spedza przed tv od 1, 5 do 2 godzin dziennie za duzo...

    pow wogole nie spedzac lub max 15-20 minut.

    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 26.05.15, 05:13
    duzo za duzo.
    o wiele za duzo.

    moj 3,5 roku 20 min, a i to nie codziennie.



    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • 26.05.15, 06:53
    Moja czterolatka spędza przed telewizorem godzine. Tygodniowo. A i to nie zawsze.
    Na wiecej nie mamy czasu.
    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • 26.05.15, 08:02
    Moja 3 latka 1-1,5h w 2-3 częściach. Czasem wcale. Zależy od dyspozycji młodszego. Zwykle ogląda jak usypiam syna, bo młodego jej bieganie i śpiewy rozpraszają i ciężko mu zasnąć.
  • 26.05.15, 08:16
    Różnie, jak oglądały same bajki to ok pół godziny, jak był jakis fajny film, to odpowiednio dłużej, może do2-3 h.
  • 26.05.15, 09:30
    Około pół godziny dziennie przed ekranem - telewizja, komputer, tablet. U nas nie ma włączonego telewizora "żeby sobie grało", włączamy tylko, jak chcemy coś konkretnego obejrzeć, więc i dziecko nie ma nawyku oglądania jak leci. Na ogół zresztą nie pasują nam godziny programów, więc nagrywamy i oglądamy wtedy, kiedy chcemy - ma to dużą zaletę, że można przewinąć reklamy.
    Zresztą w ogóle nie wyobrażam sobie pozostawienia mojej czterolatki samej przed telewizorem. Owszem, może oglądać sama po raz dwudziesty ten sam odcinek Maszy i Niedźwiedzia, bo rodzice już odpadają smile. Ale nigdy jeszcze nie zostawiłam jej samej oglądającej film, którego nie znam. Nawet, jeśli to kreskówka. Niektóre są naprawdę niefajne i dla starszych dzieci...
  • 26.05.15, 11:27
    moja 5,5 latka ogląda tylko raz dziennie kucyki pony (ok. 20 min) i to jak nie jest za późno, albo nie zapomni.
    i nie ma z tym kłopotu. tv jej nie przyciąga. woli zabawę, książkę, gadanie.

    nie idź tą drogą wink
  • 26.05.15, 20:49
    U nas bajki są tylko w weekendy, teoretycznie bez ograniczeń (tzn. nie ustalam z góry ze tyle bajek/minut) w praktyce ok godziny do 1,5 i nie ciągiem. I zawsze syn pyta czy może coś obejrzeć. Czasem i w weekendy nic nie ogląda bo nie ma kiedy, zwłaszcza jak pogoda ładna
  • 27.05.15, 09:40
    po co mu tv ? bez przesady...
  • 27.05.15, 10:43
    nowamama2 napisała:

    > po co mu tv ? bez przesady...

    no jak sie z dzeickiem siedzi non stop, to czasem daje to chwile wytchnienia..ale faktyzcnie 2 godziny.. to sporo..



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 28.05.15, 00:34
    Po co tv? Mysle, ze po to samo, po co jezdzi sie na wycieczki, czyta ksiazki, rysuje, gra w gry i odwiedza rozne ciekawe miejsca. TV czy internet to tylko narzedzia, nie ma obaw.
  • 29.05.15, 15:52
    jedni jezdza na wcieczkiu poznac kulture, kraj, zobaczyc zabytki, a inni zeby lezec na basenie i mowic ze w egipcie byli smile))

    tak samo z TV, internetem..itd. jedni wyniosa z tego dodatkowa wiedze, a inni..obejza tap madl smile

    duzo zalezy od celu, ktory nam przyswieca. A w przypadku malych dzieci, nei ma zandego celu poza tym, ze keidy dzeicko oglada matka moze troche odpoczac. Szczegolnie kiedy siedzi z dzeickiem non stop sama.

    W przypadku malych dzeici do 2-3 lat..tv ..jet kompletnie zbedna. A pozniej..nie jest niezbedna..az do smierci big_grin



    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 13.07.15, 12:49
    quesuerte napisała:

    > Po co tv? Mysle, ze po to samo, po co jezdzi sie na wycieczki, czyta ksiazki, rysuje, gra
    > w gry i odwiedza rozne ciekawe miejsca.

    Nie widzisz różnicy? Szkoda.

    > TV czy internet to tylko narzedzia, nie ma obaw.

    Nieprawda. Starszym dzieciom pozwalaliśmy więcej, najmłodszej ograniczaliśmy dość drastycznie. Jest olbrzymia różnica. Na korzyść dziecka wychowywanego bez telewizji i kompa.

    --
    Ne puero gladium!
  • 20.07.15, 15:04
    scher napisał:

    > Nieprawda. Starszym dzieciom pozwalaliśmy więcej, najmłodszej ograniczaliśmy do
    > ść drastycznie. Jest olbrzymia różnica. Na korzyść dziecka wychowywanego bez te
    > lewizji i kompa.
    --------------
    Ograniczasz im zdolnosci poznawcze swiata.
  • 27.05.15, 16:50
    Mój synek 2,5 roku tv ok godziny dziennie czasami w ogóle bo czasu nie ma 😉starszy 7 lat ok 2 H na swoje filmy .
  • 27.05.15, 17:10
    Dziecko jeszcze nie poszło do przedszkola. Ta godzina lub dwie dziennie to dla mnie trochę wytchnienia. Jak pójdzie do przedszkola, to to się zmieni.u nasntelewizor nie leci non stop tylko włączam na bajki, które on lubi i są przez nas rodziców zaakceptowane.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relgj44jw6f5024p.png
  • 28.05.15, 08:25
    >starszy 7 lat ok 2 H na swoje filmy .

    dziennie????




    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 28.05.15, 00:30
    "Telewizja" czyli jakis program TV? To troche sporo, zwlaszcza jesli bez udzialu rodzicow.
    W wykorzystaniu telewizora (jako urzadzenia) nie widzialabym az takiego problema, pod warunkiem, ze obraz jest komentowany i sluzy dialogowi z rodzicami (czyli ma podobne zastosowanie jak np. ksiazka lub gra planszowa)
    A statystycznie i odpowiadajac na pytanie: dzieci 2,5 roku, dziennie ok. 40 minut przed telewizorem (w tym moze z 15 minut bez mojego udzialu) Takiego rozwiazania widze same zalety i tego czasu przed tv moich dzieci bym nie pozbawiala.
  • 28.05.15, 08:39
    Nie do konca masz racje. Telewizja serwowana w wiekszej ilosci, szczegolnie malym dzieciom, ma negatywny wplyw na ich rowoj, zdolnosc koncentracji i przyswajania wiedzy w wieku szkolnym i wiele innych, temat jest dosyc dokladnie zbadany naukowo. I mowie o samym narzedziu, a nie o tresciach, bo te moga byc rozne. Pod wzledem tresci nie ma roznicy, czy dziecko oglada film przyrodniczy, czy czyta ksiazke, ale wybor sposobu przekazywania danych/bodzcow ma juz duze znaczenie i konsekwencje.
  • 28.05.15, 15:57
    O tyle się nie zgadzam, że jeśli dziecko ogląda film, np. przyrodniczy z rodzicem i dyskutują od razu na ten temat, rodzic cos tam wyjaśnia, dopowiada, dziecko może zadawać pytania, to jest to zupełnie inne oglądanie niż pozostawienie dziecka samego przed telewizorem na godzinę i oglądanie "jak leci"...
  • 28.05.15, 16:10
    Oczywiscie, ale sam negatywny wplyw bodzcow emitowanych przez tv pozostaje. I to jest najwiekszy problem, a nie sam dobor bajek. Przy czym dotyczy to zupelnych maluchow, a nie np. 6-latkow.
  • 28.05.15, 22:39
    Jakie bodzce masz na mysli? byc moze ich nadmiar, niewskazany w kazdej dziedzinie.
    Szukalam jakichs badan w internecie, niestety same ogolniki. W jednym z artykulow ("Wylacz dziecku telewizor") bylo przedstawionych kilka zagrozen, ktore w zadden sposob (obecnie) nie dotycza moich dzieci. Dlaczego (i kiedy) mialoby to sie dla nich zle skonczyc w przyszlosci, tego nigdzie znalezc nie moge.
    Glowne zarzuty:
    brak kontaktu z dzieckiem (maja mnie 20-24 h na dobe, pracuje max 3-4 h dziennie, weekendy wolne)
    brak ruchu na swiezym powietrzu (caly przyslowiowy dzien na zewnatrz, przez caly rok)
    patrzenie w jeden punkt uniemozliwia nauke czytania (za pozno, juz umieja)
    patrzenie na plaski obraz jest zle (a ksiazki?)
    szybko zmieniajace sie obrazy sa zle (a podroze? a ksiazki Mizielinskich, ktore zawieraja tyle szczegolow, ze mnie w glowie sie kreci, a on wszystko pieknie dostrzegaja?)
    etc

    Mysle, ze takie zarzuty mozna przedstawic rodzicom, ktorzy przesadzaja z iloscia telewizyjnego obrazu.
    Z cyklu "male dziecko ne jest przygotowane na...", wiekszymi grzechami dla mnie sa chocby tzw. trening czystosci, oddzielanie malucha od maminej piersi, posylanie czteromiesieczniaka do zlobka, zostawianie niemowlecia samego w lozeczku na noc... I tu tez, kazdy radzi sobie jak moze, podobnie jak autorka watku, ktora tego czasu dla siebie potrzebuje.
  • 28.05.15, 22:46
    zasada jest taka.

    madry na mediach skorzysta, glupi jeszcze bardziej zglupieje...

  • 28.05.15, 23:50
    Otoz to.
    "Cóż jest trucizną? Wszystko jest trucizną i nic nie jest trucizną. Tylko dawka czyni, że dana substancja nie jest trucizną"
  • 29.05.15, 00:05
    Poczytaj np. www.sciencedaily.com/releases/2009/01/090113074419.htm
  • 29.05.15, 00:24
    Dziekuje, ciekawy artykul.

    to limit the amount of television - z tym sie zgadzam
    some spend as much as 40 per cent of their waking hours in front of a TV - w zly wplyw tv na takie przypadki nie watpie
    if children under 12 months watched TV for more than two hours a day they were six times more likely to have delayed language skills - nic dziwnego, tak dzieje sie wowczas, gdy rodzice zamieniaja rozmowe na sadzanie przed tvIn another study, the author and colleagues looked at the effects of early TV viewing on cognitive development at school age. They found that children who had watched a lot of TV in their early years did not perform as well when they underwent tests to check their reading and memory skills - a lot of tv, zbyt ogolnikowo. I zawsze pozostaje pytanie "co ogladali?"

    Zrobilam kiedys eksperyment i pozostawilam wlaczona bajke dla starszych nieco dzieci. Po chwili zrezygnowali sami z tv i usiedli do zabawy.

    To mnie przekonuje w pewnym stopniu:it exposes children to flashing lights, scene changes, quick edits and auditory cuts which may be over stimulating to developing brains.
    Dlatego nalezy ograniczac.

    Mnie TV pomaga w rozwoju mowy (jezyka polskiego jako, niestety na razie, drugiego) i widze, ze pozytywnie wplywa na ich kreatywnosc.
  • 29.05.15, 09:01

    > Zrobilam kiedys eksperyment i pozostawilam wlaczona bajke dla starszych nieco d
    > zieci. Po chwili zrezygnowali sami z tv i usiedli do zabawy.


    no..dlugofalowy byl..niewatpliwiesmile)

  • 28.05.15, 08:56
    4,5 - latka kilkanaście razy w roku smile
  • 28.05.15, 23:20
    manfred spitzer.. cyfrowa demencja


    o tv, internecie i komputerach...polecam.
  • 28.05.15, 23:36
    antymatrix.blog.polityka.pl/2013/11/03/cyfrowa-demencja-manfreda-spitzera/

    W kilku recenzjach czytam o tej mieszance, "dyrdymalow" z "niezwykle ciekawymi informacjami z pola neurofizjologii". Potrzebuje zrodla, ktore przedstawi argumenty "na nie" dla tv w ogole.
    Za polecenie dziekuje.
  • 29.05.15, 06:01
    jezeli w zalinkowanym przez Ashraf artykule nie ma dla Ciebie argumentow na NIE, to nie ma juz dla Ciebie ratunku.


    --
    To jest noworodek, nie przepina się pasami w kroczu, bo się zwyczajnie nie da, zazwyczaj i tak jest w beciku lub omotany kocykiem. Przewozenie noworodka jest na innych zasadach niż dziecka kilkumiesięcznego i starszego. by atteilow
  • 29.05.15, 09:00
    ale wiesz...on po obcemu byl. big_grin
    nie zawsz ejest to takie zrozumiale.
  • 29.05.15, 13:29
    Po czym wnosisz?
    Odnioslam sie wyzej do zalinkowanego artykulu.
  • 29.05.15, 15:49
    no to skoro odnioslas sie do artykulu to powinnas chyba znalezc tam wystarczajaca ilosc argumentow przemawiajacych za tym, zeby dzeicko siedzialo jak naj mniej przed tv,

    a co do ksiazki...skad wiesz kto pisal recenzje? moze to byla jakas mamuska lub np firma produkujaca jakies programy edukacyjne na DVD dla niemowlakow..

    przeczytaj sama i wtedy przemysl.





    --
    Dziecko w podrozy. Grupa na Facebooku.
    ___________________________________________

    www.facebook.com/groups/129829233757830
  • 20.07.15, 15:11
    murwa.kac napisała:

    > jezeli w zalinkowanym przez Ashraf artykule nie ma dla Ciebie argumentow na NIE
    > , to nie ma juz dla Ciebie ratunku.
    -----------
    A moze nie skumalas o co tam chodzi?
    Chodzi o dzieci ponizej 2 roku zycia i o to 9 na 10 oglada TV regularnie do 40% czasu kiedy nie spi.

    " He points out that as many as nine in ten children under the age of two watch TV regularly, despite ongoing warnings, and some spend as much as 40 per cent of their waking hours in front of a TV."

    POza tym wnioski wyciagniete przez zamulonego profesora sa zenujace.
  • 29.05.15, 07:48
    Moje trzylatki spędzają przed telewizorem 0 godzin dziennie. Jeśli uśrednić odcinek czegoś tam raz na kilka tygodni - wyjdzie z minuta, dwie? Nie korzystają też z komputera, tabletu i innych 'ekranów'.

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • 01.06.15, 21:36
    Mój spędza 20-35 min, zależy co ogląda.
    Tylko jak jest chory i musi robić inhalacje, to ogląda dłużej (podczas każdej inhalacji).

    Jak ogląda dłużej, to nie może się skupić później na zabawie, ciągle przychodzi i opowiada o tym co widział w bajce (to jest OK) i że chce oglądać następną (nie jest OK).
    W domu wogóle bardzo mało oglądamy TV (ja wcale, mąż 1-2x w tyg), więc nawet u nas w tle nie burczy TV.

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/relganliiyqfpimy.png

    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09tv739c1hvsrt.png
  • 02.06.15, 06:59

    Zmniejsz proszę sygnaturkę do wysokości najwyżej 4 regulaminowych wersów.



    --
    emocje dziecka
  • 02.06.15, 09:44
    Przepraszam, zapomniałam zupełnie usunąć sygnaturkę. Tu na forum zazwyczaj nie wklejam suwaczków.
  • 09.07.15, 01:19
    Tv włączony cały dzień, od rana do nocy. Głównie lecą filmy na dvd. A co? smile
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 12.07.15, 19:58
    Synek do ok 4.5 roku oglądał bajki tylko do posiłków , a także wtedy kiedy leciała Dora ., z której wyniósł dużo , ale jak przeprowadziliśmy się do dk spędzał troszkę więcej czasu przed tv z różnych względów , obecnie gra w grę minecraf, do momentu kiedy nie uzna ze juz ma dosyć, po czym wychodzi na dwór i spędza tam kilka godz z kolegami , nie uważam żeby miało to na niego zły wpływ, oprócz tego cddziennie czytam synkowi bajkę. I dużo ddużo rozmawiamy w miedzy czasie , synek
    Lat 7.5 pozdrawiam
  • 13.07.15, 13:17
    Bajki do posiłków? Masakra jakaś.

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • 14.07.15, 09:37
    A co w tym złego , czytałam mu również wiersze dla dzieci , czy to tez tragedia ? czasami jak czytam te wszystkie komentarze matek to mi gęsia staje na baczność , najlepiej to dziecko wychowywać bez telewizji komputerow telefonów wogole najlepiej zamknąć dziecię w szafie i wtedy będzie git
  • 14.07.15, 09:42
    Telewizja do posiłków? Po co? Niech zgadnę - bo bez bajki dziecko nie jadło.

    --
    Dlaczego kobiety mają zawsze tak dużo obowiązków? Bo, głupie, śpią w nocy, to im się zbiera.
  • 14.07.15, 11:51
    A tam bzdura. To jak i to, że jak dziecko zje ciasto, to już nie zje obiadu. Moja i przy tv jadła i bez tv je, i ciasto zje (prawie ciocia musiała ją zmusić), a zaraz po cieście, którego połowę oddała mamusi(mniam) zje pełnoprawny obiad, którego przed ciastem nie chciała. Moim zdaniem nie była wcześniej głodna, a po cieście nabrała apetytu. My małą trzymamy na BLW, to znaczy je kiedy chce i co chce. Czy muszę dodawać, że nie mamy żadnego problemu z jedzeniem? I że dziecko od słodyczy woli warzywa i owoce? smile
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 14.07.15, 13:07
    No takiego stwierdzenia właśnie się spodziewałam , wszystkie mamuśki które uważają że dziecko nie zje bez bajki są po prostu śmieszne , mój syn jadł i oglądał bajki bo zwyczajnie tak lubił , pytał o różne rzeczy które go interesowały w bajce a ja mu tłumaczyłam, opowiadałam, jest gatunku ze wszystko go interesuje wiec uważam ze wyniósł z tego dużo korzyści , w tym okresie tv poza jedzeniem mogła dla niego nie istnieć bo wolał biegać pół dnia po ogrodzie i zbierać ślimaki , łapać owady albo bawił się w piaskownicy , nie uważam ze oglądanie wartościowych bajek , programów o zwierzętach i przyrodzie wyrządzają dziecku krzywdę , dzięki temu dziecko rowniez sie uczy , nie jestem chodzącą encyklopedia żeby znać na wszystko odpowiedź a dzięki tv zdobywał również wiedzę na dużo tematów , wiec daruj sobie i weź na luz bo osiwiejesz od nadmiaru bycia z dzieckiem
  • 14.07.15, 11:49
    Po prostu od razu widać, kto się zajmuje dzieckiem, a kto nie. W końcu co za problem oglądać bajkę razem z dzieckiem? Albo razem grać w grę? U nas w Polsze tv i komputer kojarzy się z tym, że dziecko siedzi wpatrzone, a rodzic nareszcie może zająć się sobą. A przecież wiele rzeczy można robić razem. Co prawda nie gram ostatnio w gry, jakoś mnie to nie kręci, ale kiedyś graliśmy całą rodziną, babcia też i było bardzo fajnie, mieliśmy mnóstwo wspólnych tematów do rozmowy. smile
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 14.07.15, 14:30
    Otoz to smile
    My telewizji nie ogladamy duzo w tygodniu, bo nie mamy na to czasu, ale w weekend chetnie siadamy na kanapie, nawet (o zgrozo!) z obiadem smile A niedzielny rytual mojego dziecka i jej ojca to wspolne ogladanie Countryfile (cos jak agrolinia wink). Jak jej ojca nie ma, to ogladam z nia ja, ale nie znam sie na rolnictwie, wiec nie jest tak fajnie wink

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • 16.07.15, 14:26
    U nas rytuałem jest tatowa wyprawa na plac zabaw, oczywiście jak każdy tata, pozwala małej na więcej, więc ona woli z nim. Jak odjąć czas spędzony na dworze, na balkonie (mamy spory, więc sam w sobie jest atrakcją, bo dużo roślin i o zgrozo ogromnych kaktusów, na które jakimś cudem mała ani razu się nie nadziała), bo drewniany domek dla ptaków, który robi za dom dla lalek i garaż, bo stolik, przy którym można jeść itd. - to pewnie też tej telewizji kilka godzin więcej będzie. Pewnie gdyby siedziała bezmyślnie wgapiona w ekran, to byśmy jej ten telewizor jakoś ograniczali, ale skoro sobie sama włącza (głównie zmienia płyty dvd w odtwarzaczu) i wyłącza, gdy się jej znudzi to uznaję, że nie ma co rwać włosów z głowy. Pewnie z czasem sama się znudzi, tak jak się znudziło rodzicom. Gdyby nie babcia mieszkająca z nami, w ogóle nie mielibyśmy telewizora i dziecko filmy oglądałoby na komputerze, ot i wszystko.
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 16.07.15, 15:42
    Mowilam oczywiscie o rytualach telewizyjnych - na dwor tez chodza, szczegolnie latem. Bywa, ze znikaja wszyscy w trojke rano, wracaja wieczorem. Albo wszyscy gdzies jedziemy. Countryfile jest o 19 w niedziele, wiec takie zakonczenie weekendu mamy smile

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • 15.07.15, 08:04
    Mój maluch spędza przed tv najwyżej godzinę i nie jest tak że siedzi przed telewizorem i oglada co leci.
  • 15.07.15, 14:34
    grazzynka1 napisał(a):

    > Mój maluch spędza przed tv najwyżej godzinę

    tyle to nie spedza moj 7 latek...
  • 20.07.15, 15:19
    Zagladam do Ciemnogrodu i co widze?
    Ciemno!
    Moje ogladaly tyle ile chcialy.Nie bylo zadnych ograniczen.
    Pokonczyly bardzo dobre szkoly i sa na dobrych studiach w NY.
    Musialem nawet zmienic firme dostarczajaca TV bo inna miala wiecej lepszych programow dla dzieci.
    Pierwsza rzecz o czym dzieci rozmawiaja jak sie spotkaja,to co ogladaly i jak im sie podobalo.
    Oczywiscie jezyka angielskiego nauczyly sie z TV,ale w Polsce to niemodne,bo wiadomo Ciemnogrod i trzeba wydac gruba kase na lekcje prywatne i wtedy jest po linii i na bazie i jest o czym porozmawiac z kolezankami w maglu czy przy kawie.
    Poziom angielskiego czy innych jezykow obcych jest wsrod polskich dzieci na zenujaco niskim poziomie a NIKT nie wpadl na pomysl ze dziecko sie samo nauczy jezyka z TV jesli ma ciekawe programy.
    No wiec Ciemnogrod instynktownie szuka "profesorow" ktorzy popra ciemnogrodzki punkt widzenia ze TV jest ZLA.
  • 23.07.15, 14:13
    Dobrze, ze ty taki oswiecony jestes.
    Podpisano:
    matka dwojki dzieci trojjezycznych, ktore jezykow ucza sie od ludzi, a nie od migajacego pudla. Kablowki nie mamy. Ciemnogrod pelna geba.

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • 24.07.15, 00:02
    illegal.alien napisała:

    > matka dwojki dzieci trojjezycznych, ktore jezykow ucza sie od ludzi, a nie od m
    > igajacego pudla. Kablowki nie mamy. Ciemnogrod pelna geba.
    ------------
    OK,tak tez mozna.
    Moje uczyly sie z kablowki i od ludzi,ale jak swoje chcesz ograniczyc tylko od ludzi to jest twoj problem.
    Kablowki nie macie,no to rzeczywiscie Ciemnogrod pelna geba ale zyc sie da,wiec nie ma co narzekac.
  • 24.07.15, 07:48
    A czy ja narzekam? Bardzo mi bez kablówki dobrze. A teraz trzymaj sie krzesła, żebyś nie spadł: przez pół roku nie mielismy telewizji wcale. Umiesz sobie wyobrazic takie zycie?

    --
    M. - grudzień 2010
    M. - marzec 2014
  • 24.07.15, 08:22
    pewnie koleś zawału dostanie, ale co tam!

    ja nie mam tv od 15 lat big_grin
    i świetnie mi się z tym żyje.



    --
    22 alternatywy dla kary
  • 24.07.15, 17:11
    My jeszcze lepiej, od lat nie ogladaliśmy tv, ale telewizor stał, bo był (babci własność, nieużywany), kablówkę mamy razem z internetem, więc tak czy siak za nią płacimy w jednym rachunku, nie można rozdzielić. No to jest, nieużywana. Tv było włączane raz na tydzień przez babcię, ale po urodzeniu małej tak się w niej zakochała, że tv sobie stał jako czarny prostokąt. Czasem obejrzeliśmy film na dvd i tyle. Zrobiliśmy błąd, że go nie schowaliśmy do szafy i nie wyjęliśmy wtyczki. Dziecko sobie włączyło mając rok i od tego czasu mamy terror, na szczęście rzucili nam kanał bajkowy bez reklam, więc tyle dobrego. Mała częściej jednak ogląda filmy i nie wiem jak to porównywać, bo to jednak są w większości filmy kinowe, albo programy skierowane dla dzieci typu Teletubisie, albo programy kabaretowe dla dorosłych (Potem), albo serial Allo Allo, albo płyty z piosenkami dla dzieci, a ostatnio dziecko odkryło musicale, Deszczową Piosenkę jej kupiłam i jest zachwycona fragmentami z tańcem i rewią. Paradoksalnie akurat tytułowa piosenka jej nie kręci. No i jesteśmy na telewizor skazani przez najbliższe kilka lat. Jakoś nie boleję nad tym, choć założenia były inne. Ale może lepiej się stało, teraz nie muszę budować swojej wyższości wobec innych na oglądaniu czy nieoglądaniu tego czy tamtego. Jestem z pokolenia wychowanego przed telewizorem i nie czuję się ogłupiona. Oczywiście współczesna tv od dawna jest dla mnie nieprzyswajalna, ale to i u mego dziecka widzę, które samo tv wyłącza i wkłada do odtwarzacza film z czymś ambitniejszym.
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 24.07.15, 21:07
    lavinka napisała:

    > Dziecko sobie włączyło mając rok i od tego czasu mamy terror, na szczę
    > ście rzucili nam kanał bajkowy bez reklam, więc tyle dobrego.

    A co bys powiedziala gdybys miala 10 programow dla dzieci i wszystkie bez reklam???
    Pewno by ci szczeka na podloge upadla.

    > Oczywiście współczesna tv od dawna jest dla mnie
    > nieprzyswajalna, ale to i u mego dziecka widzę, które samo tv wyłącza i wkłada
    > do odtwarzacza film z czymś ambitniejszym.

    No ale gdybys miala 10 kanalow tylko dla dzieci,to zaden odtwarzacz nie bylby ci potrzebny bo to zabytek.Codziennie masz nowe programy dla dzieci.Wiem,ze ciezko to pojac jesli sie tego nie doswiadczy.
  • 25.07.15, 15:00
    Wow, 10 programów dla dzieci i wszystkie bez reklam? To tak można? Jej zazdr. Brakuje mi w Polsce ogólnej ustawy zakazującej publikację reklam na kanałach dziecięcych. Albo ograniczające je do jednego krótkiego pasma. Na niektórych kanałach w okresie przedświątecznym jest więcej reklam niż bajek, dramat. Przoduje w tym Minimini i nickelodeon, ale podejrzewam, że na innych jest podobnie.

    Odtwarzacz zawsze się przyda, bo dziecko ma wybór. Rozumiesz, zamiast oglądać to, co przewidział pan w telewizji, sięga na półkę i ogląda to, co chce i fragment ten, co chce, np. ulubioną piosenkę z Frozen, czy dodatkowy film Pixara o kosmicie w ramach bonusa. Żałuję, że nie mamy nowszego telewizora, który można podłączyć po wifi pod komputer, wtedy byśmy jej zapuścili jutubę i mogłaby oglądać więcej. No ale z drugiej strony na jutubku też jest sporo szajsu, wolę mieć nad tym kontrolę i dvd ją daje. Może i staroć, ale przynajmniej mogę dziecku puszczać ambitniejsze rzeczy, być może za jakiś czas zaczniemy koncerty symfoniczne, na żywo mała jest w stanie znieść muzykę smyczkową, nawet lubi (sprawdzone na koncercie plenerowym), więc pomału można jej puszczać. Ja się wychowałam na operach, mama uwielbiała i uważam, że to mnie bardzo uwrażliwiło i rozwinęło. A przy tym nie zesnobiałam, jak część fanów muzyki poważnej. Tylko Mozarta i Chopina nie trawię, ale to już kwestia bodźców sensorycznych nawet, coś mi tam zgrzyta w mózgu, jak słucham niektóre ich utwory smile


    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 26.07.15, 20:07
    lavinka napisała:

    > Wow, 10 programów dla dzieci i wszystkie bez reklam? To tak można? Jej zazdr. B
    > rakuje mi w Polsce ogólnej ustawy zakazującej publikację reklam na kanałach dziecięcych.

    To chyba normalne,ze jak placisz za kanal,to nie moze byc tam reklam.
    W Ciemnogrodzie placisz za kablowke i w dalszym ciagu masz na niej reklamy.


  • 25.07.15, 06:49
    lavinka napisała:

    Cytat Zrobiliśmy błąd, że go nie schowaliśmy do szafy i nie wyjęliśmy wtyczki. Dziecko sobie włączyło mając rok i od tego czasu mamy terror,

    zaden problem, zeby TERAZ schowac wink
    toż to zajmie parę minut.


    --
    Matko! nie żałuj dziecku cukru
  • 25.07.15, 13:36
    murwa.kac napisała:

    > lavinka napisała:
    >
    > Cytat Zrobiliśmy błąd, że go nie schowaliśmy do szafy i nie wyjęliśmy wtyczki
    > . Dziecko sobie włączyło mając rok i od tego czasu mamy terror,

    >
    > zaden problem, zeby TERAZ schowac wink
    > toż to zajmie parę minut.
    ------------
    Niby prawda,ale normalni ludzie nie terroryzuja swoich dzieci,gdy te chca sie uczyc.
  • 25.07.15, 15:06
    Dokładnie. Moje dziecię z bajek edukacyjnych nauczyło się układać puzzle, paru piosenek (ja nie znam żadnych piosenek, więc nie mogłam sama, a nie mogłam się nauczyć, bo mam słabą pamięć i zapamiętanie melodii z tekstem mnie niestety przerasta). Ba, ona się nauczyła liter z edytora tekstu. Uczymy ją mówić pisząc słowa na klawiaturze i dziecko (za chwilę skończy trzy lata) zna już litery A, U, O, I, P, T. Z czego umie napisać odręcznie O, U, I. Cyfry kojarzy od 0 do 10, umie ułożyć od najmniejszej do największej, ale jeszcze ćwiczymy wymawianie, bo je zamienia na jedną sylabę, np. zamiast mówić osiem, mówi o, albo na trzy mówi ci. Bo tak łatwiej, hrrr wink
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 25.07.15, 15:33
    moj 3,5 roku i tez bez tv czy kompa te umiejetnosci posiada wink

    nie polemizuje czy łatwiej ulozyc klocki z literkami czy puzzle czy tez wlaczyc w tv jakis program z abecadłem - my praktykujemy tylko opcje pierwsza. ale da sie i ogromu trudnosci przy tym nie ma.


    --
    Matko! nie żałuj dziecku cukru
  • 25.07.15, 15:28
    moje dziecko uczy się z książek i od rodziców.
    no ale trzeba chcieć, a nie zwalać czynność na tv i miec w odwłoku suspicious


    --
    22 alternatywy dla kary
  • 26.07.15, 20:09
    murwa.kac napisała:

    > moje dziecko uczy się z książek i od rodziców.
    > no ale trzeba chcieć, a nie zwalać czynność na tv i miec w odwłoku suspicious
    ---------
    Inteligentni ludzie pozwalaja sie dzieciom uczyc z jak najwiekszej ilosci zrodel,by mogly poza Cimnogrod rodzicow wyjrzec.
  • 25.07.15, 15:02
    Znajdzie. To dziecko ma prawie trzy lata i umie wszystko otworzyć. Co za problem wyjąć telewizor i z powrotem zataszczyć go tam, gdzie trzeba? Przeca ona sama się nauczyła obsługiwać to nieszczęsne dvd i smartfona. Wujek jej dał do zabawy tablet, to w jeden dzień rozgryzła, jak się wchodzi do panelu administracyjnego. Całe szczęście, że nie wie, czym się włącza mój komputer, bo byłoby słabo. Rodzice sprytnych dzieci mają trudniej. smile
    --
    "Odwal się od moich kóz i pomidorów, ja to mam od dawna zaplanowane w szczegółach." (c)mathiola
  • 25.07.15, 15:30
    e tam, wystawiłabym na śmietnik i nie ma. kropka.

    moj tez w trymiga załapał kompa, smartfona czy tablet.
    ale sam nie tyka. nieautoryzowanego korzystania nie ma i kropka - to sa sprzety rodziców, głownie do pracy, ewentualnie moge mu na jutubie 1 - 2 bajki wlaczyc i koniec.


    --
    Niektóre samochody nawet nie jeżdżą (!) tylko są traktowane jako ,,piwnica" by mojemieszkanie24
  • 26.07.15, 20:13
    lavinka napisała:

    > Znajdzie. To dziecko ma prawie trzy lata i umie wszystko otworzyć. Co za proble
    > m wyjąć telewizor i z powrotem zataszczyć go tam, gdzie trzeba? Przeca ona sama
    > się nauczyła obsługiwać to nieszczęsne dvd i smartfona. Wujek jej dał do zabaw
    > y tablet, to w jeden dzień rozgryzła, jak się wchodzi do panelu administracyjne
    > go. Całe szczęście, że nie wie, czym się włącza mój komputer, bo byłoby słabo.
    > Rodzice sprytnych dzieci mają trudniej. smile
    -----------
    Sa tez tacy rodzice,ktorzy za wszelka cena staraja sie oglupic swoje dzieci,bo wiadomo ze glupsze bardziej lgna do rodzicow a madre latwiej uciekaja z domu.
  • 24.07.15, 21:01
    murwa.kac napisała:

    > pewnie koleś zawału dostanie, ale co tam!
    >
    > ja nie mam tv od 15 lat big_grin
    > i świetnie mi się z tym żyje.
    ------------
    No to grubo przesadzilas!!
    Domyslam sie ze TV w Polsce jest slaba jesli nawet nie oglupiajaca,ale w USA jest juz na bardzo wysokim poziomie i w USA bez TV nie da sie zyc.

    Niemal wszystkie filmy obecnie mozna zobaczyc na internecie i zatrzymac ja jak sie idzie po herbate,wiec internet ma spora przewage nad TV.
  • 24.07.15, 20:57
    illegal.alien napisała:

    > A czy ja narzekam? Bardzo mi bez kablówki dobrze. A teraz trzymaj sie krzesła,
    > żebyś nie spadł: przez pół roku nie mielismy telewizji wcale. Umiesz sobie wyob
    > razic takie zycie?
    ------------
    Umiem,bo ja malo ogladam TV.
    Teraz juz jest wszystko na internecie.
  • 23.07.15, 07:02
    aoala napisał(a):

    > Zależy od pogody i mojego czasuwink ale nie puszczam TV tylko stronę z bezpiecznymi, edukacyjnymi bajkami dla dzieci bajkowa.tv/ wtedy wiem, że nie zobaczy czegoś nieodpowiedniegowink
    ------------
    Widze,ze w innych swiatach zyjemy.
    Ja w USA mam 6-7 programow TYLKO dla dzieci i 100-200 dla wszystkich.
    No wiec gdy mialem inna firme tv i dostarczala tylko 4-5 programow dla dzieci,to zaczal sie alarm,ze koledzy maja wiecej programow.Wiec zmienilem firme TV i byl juz spokoj.

    www.rcn.com/images/pdfs/dc-dc-all-digital.pdf
  • 25.07.15, 17:45
    A moja czternastomiesięczna ucina sobie poranną drzemkę tylko przy baby tv, i tyle. Dla dziecka coś miłego, dla mamy wygoda. Dzięki temu mama ma chwilę, na spokojne wypicie kawusi i przejrzenie jakiegoś czasopisma czy też zaglądnięcie do internetu, a córcia jakimś sposobem nauczyła się tańczyć (mimo, że wciąż chwiejnie tupta po domu) tak jak króliczek czy żyrafka z baby tv. I wszyscy mamy ubaw, gdy tak rusza brzuszkiem i ramionkami i kręci główką smile Telewizja uczy, nieprawdaż ;-D

    --
    Magda
    "W pisaniu o dzieciach największą przeszkodą są dzieci" Leszek K. Talko.
    dwaplusdwablog.pl
  • 25.07.15, 19:21
    dwaplusdwablog napisał(a):

    > Telewizja uczy, nieprawdaż ;-D
    -----
    TV uczy i to bardzo duzo,ale zaraz przyleca zagryziary i beda ci wykladac,ze TYLKO one ucza a TV oglupia.
  • 29.07.15, 20:52
    U nas nasza córka też mniej wiecej tyle, ale dziadkowie mówia że to i tak za dużo.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.