Dodaj do ulubionych

Pyskowanie

03.06.16, 19:32
Od mojego 4-letniego syna coraz częściej słyszę "Nie", "Dlaczego muszę?", "Zaraz" i zastanawiam się czy to kolejny bunt w dorastaniu czy stara się za wszelką cenę zrobić mi na złość poprzez tego typu pyskowanie. Miałyście takie sytuacje?
Edytor zaawansowany
  • 03.06.16, 19:40
    A może powinnaś zmienić tok myślenia że to nie pyskowanie tylko dyskutowanie. Domyślam się, że to musi być bardzo denerwujące ale tylko spokojną odpowiedzią zakończysz temat, krzykiem niczego nie załatwisz. Na pewno chciałabyś aby w przyszłości Twój syn wszedł w dorosłe życie dobrze przygotowany dlatego daj mu szanse mieć swoje zdanie i naucz negocjować się ze swoim dzieckiem. Niech nauczy się asertywnie dyskutować a Ty pomóż mu to robić z szacunkiem. Dzieci to mali ludzie, którzy poznają świat po swojemu, wydeptują swoje drogi, a rodzice powinni te drogi nadzorować.
    Polecam przeczytać książkę pt. ?Dlaczego francuskie dzieci nie pyskują? - Catherine Crawford. Jest to zabawna i wyjątkowa książka na temat metod wychowywania dzieci. Autorka dzieli się przemyśleniami oraz ujawnia własne błędy wychowawcze i uprzedzenia, z którymi wszyscy w mniejszym lub większym stopniu możemy się upodobnić. Zwróć uwagę na trzeci rozdział ?Vous ?tes le chef albo stając się szefem?
  • 03.06.16, 20:35
    Bardzo dziękuję za radę, pozdrawiam.
  • 29.01.17, 18:10
    Droga Pani myślę że warto zwrócić uwagę najpierw na to jak samemu zwracamy się do dziecka. Nie sugeruję że Pani źle do niego mówi ale czasem źle formujemy prośby do dzieci i dziecko odbiera to jako rozkaz. Wtedy zaczyna się buntować. Może warto z góry ustalić co dziecko powinno robić w domu kiedy będzie znało swoje obowiązki nie będzie miało możliwości się buntować i brzydko odpowiadać. Warto wzmacniać dziecko pozytywnie. Chwalić za wszystko co dobrego zrobi. Niech wie że jest doceniamy. Kiedy słyszy Pani nie miłe słowa ze strony syna warto porozmawiać z dzieckiem. Powiedzieć mu co Pani czuje, kiedy słyszy nieprzyjemne słowa. Pozdrawiam
  • 28.02.17, 09:43
    Myślę, że to okres buntu u czterolatka, a nie przejaw braku szacunku czy podważania autorytetu rodziców. W taki sposób dziecko się rozwija i musicie przejść ten okres. Dziecko w ten sposób testuje granice, walczyć o swoją niezależność lub chce pokazać nam że jest już duże i ma swoje zdanie. Pragnie dostać nieco więcej swobody.
    Pamiętaj, by gwałtownie nie reagować na tego typu zachowania. Moim zdaniem nie pozwalaj sobie na "pyskówki" a rozmowę z dzieckiem prowadź tylko wtedy gdy oboje ochłoniecie. Rozmawiaj z dzieckiem o tym co się wydarzyło, o jego reakcjach, o tym co mogliście osiągnąć gdyby rozmowa potoczyła się inaczej. Pozwólcie sobie zrozumieć się nawzajem. Staraj się chwalić dziecko za to, gdy wykonuje swoje obowiązki. Czasem przyznaj racje pociesze i pozwól by stało się tak, jak sobie życzy. I koniecznie znajdź chwilę i pomyśl nieco dłużej o tym, co się wydarzyło ale już w samotności. Przyjrzyj się swojemu dziecku, jego sprawom i emocjom. Może coś kryje się pod tymi odzywkami? A może to reakcja dziecka np. na brak czasu dla rodziny?
  • 16.04.17, 18:52
    Witam,
    może warto pomyśleć, aby zadawać synowi pytania w bardziej delikatniejszy sposób? Zamiast np: "Idź odnieść talerz do kuchni !", zastąpić innym zwrotem np: "Czy mógłbyś odnieść talerz do kuchni? Dasz radę ! Jesteś przecież już taki silny!". 4 letnie dzieci lubią, gdy się tak do nich mówi. Czują się wtedy bardziej docenione, zauważone. W momencie, gdy zwraca się Pani do dziecka z jakąś prośbą - proszę pamiętać o zachowaniu spokoju. Gwarantuję Pani, że krzykiem u 4 letniego dziecka nic Pani nie zdziała. Jeżeli ten sposób nie pomoże, może warto zastosować metodę, która miałaby na celu nagradzanie syna za dobre uczynki oraz karanie za złe zachowania. Aby wykonać metodę o której wspomniałem wcześniej potrzebna jest jedna duża kartka z brystolu oraz magnesy lub naklejki. Kartkę dzielimy na pół czarnym flamastrem. Po jednej stronie piszemy: „Jestem grzeczny !”, zaś po drugiej: „Jestem niegrzeczny !”. Przed realizacją tej metody, dziecko musi przedstawić to na co chce pracować. Może to być cukierek, wyjście na spacer itd – oczywiście ostatecznie musi zaakceptować nagrodę Pani, ponieważ jak to dzieci, czasem mają bardzo bujną wyobraźnię. Ważne jest to, aby wszystko odbywało się w jego obecności, by nie poczuł się później oszukany itd. Pewnie zastanawia Panią jak taka metoda działa? A więc: Dziecko ma 7 naklejek, bo tyle jest dni w ciągu tygodnia. Dziecko przykleja pod koniec dnia naklejkę na odpowiednim polu, w zależności od zachowania. Jeżeli dziecko ma 7 naklejek na polu „Jestem grzeczny !” uzyskuje od Pani nagrodę, którą wcześniej sobie wybrał. Jeżeli ma np. 6 naklejek na polu ”Jestem grzeczny!”, a jedną na polu: „Jestem niegrzeczny!” musi odpracować. Oprócz wyżej wymienionych przeze mnie zasad, ważne jest to, aby być przy tym wszystkim konsekwentnym ! Brak konsekwencji prowadzi niestety do porażki. Mam nadzieję, że tymi sposobami o których Pani napisałem – uda się wyeliminować problem o którym Pani wspomniała w poście. Życzę powodzenia !
    Pozdrawiam,
    A.
  • 16.04.17, 22:27
    Pedagogiko! Jako osoba wykształcona winieneś wiedzieć, że nie mówimy "bardziej delikatniejszy". "Dobre uczynki" to nie to samo co "dobre zachowanie". Wychowywanie metodą kar i nagród nazywa się tresurą. Metody się nie wykonuje. Nagradzanie dziecka za "bycie grzecznym" jest głęboko niewychowawcze, bo grzeczność jest pojęciem niesprecyzowanym - metoda tu przedstawiona może służyć jedynie do uczenia jednego, konkretnego zachowania (np. mycia zębów), nigdy nie może dotyczyć całokształtu zachowania w ciągu dnia. Bezwzględna konsekwencja sprawdza się w zakładach karnych dla recydywistów, nigdy wobec czterolatków. Wątpię, czy jesteś pedagogiem, bo tego wszystkiego uczą się studenci na pierwszym roku. Raczej podejrzewam sfrustrowanego gimnazjalistę, który przeczytał jeden marny poradnik, albo ma młodszego braciszka i marzy o zemście. A tak w ogóle to post był sprzed roku.
  • 26.04.17, 00:04
    Witam, przepraszam, że się wtrącę, ale uważam, że w przypadku 4 letniego dziecka zbieranie 7 naklejek przez cały tydzień i za ma jakąś jedną nagrodę raz na tydzień (?!) to coś bardzo nieadekwatnego do wieku! Owszem od dzieci 4 letnich już ciut więcej można wymagać, ale dla nich cały tydzień czekania na nagrodę jest jak wieczność, a przynajmniej na początku. Trzeba zaczynać od nagród, pochwał, które dziecko otrzyma właściwie prawie równocześnie z danym czynem i stopniowo wydłużać ten czas nagradzania. Zaczynamy od krótkich zadań, małych wymagań, by dziecko widziało namacalnie- to jest konsekwencją tego, faktycznie mi się opłaca. Wszystko stopniowo- zwiększanie wymagań, wydłużanie czasu i zwiększanie ilości koniecznych punktów do zdobycia.
    Pozdrawiam!
  • 28.04.17, 20:21
    Pozwolę sobie, aby odnieść się w pierwszej kolejności do posta pedagogika_1993.
    Po pierwsze - mam wrażenie, że nie powinno się mówić, że dziecko jest "niegrzeczne". Uważam, że powinno się używać wyrażenia "to zachowanie jest złe". Mówiąc dziecku, że jest niegrzeczne utwierdzamy je w przekonaniu, że tak jest i to zdanie prawdopodobnie zostanie z nim na wiele lat.
    Po drugie, system nagród to fajna sprawa, ale za sześć naklejek musieć odpracować? Czy to nie jest przesada? To nie jest wojsko czy instytucja karna, nie można więc być aż tak rygorystycznym. Każdy może mieć gorszy dzień i na pewno wszystkim nam się to zdaża. Naklejka jest oceną całego dnia, jak więc ocenić, który dzień jest dobry, a który nie?
    Pani Marysia napisała, żeby chwalić dziecko za wykonanie obowiązków. To dobry pomysł. Dziecko z każdą pochwałą będzie "rosło", czuło, że zrobiło coś fajnego. Ja bym poszła dalej - chwalmy dzieci za wszystko, co dobre. Nauczyliśmy się zwracać uwagę tylko na te złe rzeczy i karcić, a wielu z rodziców, opiekunów, nauczycieli zapomina, żeby chwalić, motywować.

    Osobiście, za zachowania nieakceptowane proponowałabym dać czas na wyciszenie. Oczywiście nie chodzi o posadzenie do kąta. Raczej przy stoliczku. To ma być czas na przemyślenie swojego zachowania. Przy wysłaniu dziecka na tę chwilę wyciszenia trzeba zaznaczyć za co to jest i czego oczekujemy. Nie warto również dawać tego czasu zbyt dużo. Po 2-3 minutach wracamy do dziecka i rozmawiamy. Sprawdzamy czy rozumie za co dostał tę "karę" (nie używamy tego słowa w stosunku do dziecka) i dlaczego postąpiliśmy w ten sposób. Pamiętaj, że mówienie o swoich uczuciach jest bardzo ważne w rozmowie z dzieckiem.

    Pamiętaj też, aby być konsekwentna. Czasem może być ciężko, ale w przyszłości na pewno się opłaci wink

    Pozdrawiam!

  • 29.04.17, 15:42
    Skorzystam z okazji i polecę Państwu jeszcze jedną książkę- proszę się nie zrażać tytułem- "Terapia behawioralna dzieci z autyzmem". Znajduje się tam 5 rozdział "zachowania trudne i ocena funkcjonalna". Rady zamieszczone w drugiej części rozdziału- praktycznej są moim zdaniem super sprawą do wykorzystania w przypadku dzieci zdrowych- oczywiście pownniśmy się tak od początku starać wychowywać dzieci, by te sposoby nie były nam potrzebne i w tym miejscu polecam książki przede wszystkim dla nas dorosłych- "jak mowić, by dzieci nas słuchały", "Twoje dziecko między 1 a 3 rokiem życia" i wiele innych pozycji np. Thomasa Gordona. Jednak, gdy już się tak zdarzy, że zachowania trudne u dziecka występują polecam właśnie tę książkę autorstwa Moniki Suchowierskiej, Pawła Ostaszewskiego i Przemysława Bąbla. W pierwsze kolejności można tam znaleźć podrozdział :"Co rodzice powinni robić, gdy dzieci zachowują się dobrze?". Autorzy wymieniają w punktach, jak odnosić się do dobrego zachowania swoich dzieci. To jest bowiem podstawa- najpierw skup się na dobrym! kolejny podrozdział zaś zawiera informację o tym,"co rodzic powinni robić, gdy dzieci zachowują się niepoprawnie" i tutaj są kolejne sposoby na radzenie sobie z zachowaniami trudnymi. Ciekawa lektura i pomocna w utrzymaniu konsekwencji.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.