Dodaj do ulubionych

Wymuszanie płaczem i krzykiem

16.01.17, 00:14
Witam,
Bardzo proszę o pomoc bo sama nie daje już rady. Mój 4-letni syn skandalicznie zachowuje się za każdy razem, kiedy tylko nie chce kupić mu zabawki lub nie daję tego czego chce. Przykładów wymieniać mogłabym jeszcze mnóstwo, jednak rzecz w tym, że za każdym razem płacze jakby go rozrywali, kładzie się na ziemi, a czasami nawet uderzy. Zazwyczaj spełniała jego zachcianki, ponieważ był to jedyny sposób żeby się uspokoił. Wiem że nie powinno się tak robic, ale gdy przychodzi co do czego to nie mogę znieść jego krzyków. Co mam robić w takich sytuacjach?

Edytor zaawansowany
  • 16.01.17, 10:12
    Nic. Kupować dalej, aby dziecko wiedziało, ze krzyk jest doskonałą i jedyną metodą otrzymania zabawki. Nigdy nie przestanie korzystać z tej metody, bo jest skuteczna. Jak nie możesz znieść krzyków, to Twój problem - nauczyłaś dziecka takiego zachowania, wzmacniasz je - i dziwisz się, ze nie mija.
    Jaka jest metoda? Prosta, jak budowa cepa. Nie kupować. Nie dawać. Jak ryczy.
  • 16.01.17, 13:05
    Nawet dzieci w okresie niemowlęcym potrafią obserwować jak rodzice reagują na ich poszczególne zachowania i na tej podstawie wyciągnąć wnioski, a także umiejętnie zmodyfikować swoje zachowanie, żeby osiągnąć swój cel. Proponowałabym pokazanie dziecku ze jego histeria nie robi na Pani wrażenia i nie wywołuje żadnej reakcji bez względu na to, w jakim miejscu się Pani znajduje. Zarówno jeśli sytuacja będzie miała miejsce w domu lub sklepie, kościele czy innym miejscu publicznym radzę zignorować jego histerię i nie dać się „złamać”. W żadnym wypadku nie wolno ulec histerii i szantażowi dziecka spełniając jego żądania w celu uspokojenia go. Proszę pozwolić mu dać upust jego emocjom, niech krzyczy, płacze, prosi. Proszę zachować stoicki spokój oraz opanowanie i nie reagować na to co pani pociecha robi. Z pewnością pojawią się różne sztuczki w postaci kładzenia się na chodniku, bicia, straszliwego krzyku albo mogą też przybrać formę łagodniejszą „na litość i słodkie oczka”. Dziecko musi zrozumieć, że to nie ono dyktuje warunki i że wszystko odbywa się na warunkach rodziców. Dlatego też nie wolno odpuszczać. Dziecko jest niezwykle mądrą istotą, jeśli raz przekona się, ze płaczem i histerią udało mu się osiągnąć swój cel pewne jest że będzie państwem manipulować w ten sposób przy każdej możliwej sytuacji. Dlatego kiedy występuje taka sytuacja nie może Pani odpuszczać, przytulać, głaskać, prosić aby się uspokoiło, trzeba zachować spokój i przeczekać. Jeżeli pańska pociecha zobaczy że jego krzyki, płacz i inne wyczyny nie poskutkowały, uspokoi się. Będzie wymagało to dużej cierpliwości, jednak przyniesie efekty.
  • 16.01.17, 13:24
    Witam,
    za każdym razem, gdy Pani syn krzyczał, a Pani mu ulegała i dawało to czego oczekiwał wzmacniała w nim Pani przekonanie, że wszystko może osiągnąć płaczem. Takie zachowanie wystarczyło żeby zaistniało raz, a później malec już wiedział jak może na Panią wpłynąć. Aby uniknąć powtarzania się takich sytuacji należy nad tym popracować, aby dać dziecko do zrozumienia, że poprzez płacz, krzyk i kładzenie się na ziemi nic nie wskóra i pomimo swoich zabiegów o dany przedmiot nie otrzyma go przez takie zachowanie. W takich sytuacjach ważne jest, aby być konsekwentnym i stanowczym w swoim postępowaniu i tym co mówimy do dziecka. W sytuacji, kiedy Pani syn znów zacznie płakać, ponieważ będzie chciał wymusić na Pani na przykład nową zabawkę w sklepie, jedyne co powinna Pani zrobić, to zostawić zakupy, wziąć malucha i wyjść ze sklepu. Taka Pani reakcja da synowi do zrozumienia, że pomimo płaczu i krzyku nie otrzymał tego co chciał. W takiej sytuacji, gdy dziecko się już uspokoi, możemy mu powiedzieć, że przez to, ze był niegrzeczny nie będziemy mieli dzisiaj co jeść, ponieważ nie pozwoliłeś mi zrobić zakupów przez swoje zachowanie. Jeśli konsekwentnie będziemy postępować za każdym razem, maluch powinien zrozumieć, że swoim płaczem nic nie osiągnie, a jeszcze więcej straci, bo na przykład na kolację będzie jadł tylko kanapki z samym masłem, ponieważ przez jego płacz i krzyk w sklepie nie zrobiła Pani zakupów. Można także przed wyjściem na zakupy spróbować porozmawiać z dzieckiem i powiedzieć, że jeśli w sklepie będzie grzeczne i da mamie zrobić zakupy, to po zakupach pójdziecie na lody bądź na plac zabaw. Taka postawa powinna pokazać mu, że płaczem nic więcej nie osiągnie, a zostanie nagrodzony, gdy będzie grzeczny. Taka postawa będzie wymagała ogromnej cierpliwości, ale tylko dzięki konsekwentnemu i stanowczemu postępowaniu jesteście osiągnąć sukces. Czasami lepiej jest wyjść bez zakupów niż wciąż wzmacniać w dziecku postawę wymuszania krzykiem i płaczem. Odnosząc się to tego, że niekiedy potrafi Panią uderzyć, powinna mu Pani wytłumaczyć, że nie wolno nikogo bić. Tak jak jego nit nie bije, tak i on nie powinien nikogo bić, ponieważ to sprawia komuś przykrość. Powinien mieć wiadomość tego, że jeśli Pani go nie bije, to i on nie powinien nikogo bić, także mamy. Wzmocnienie pozytywnych wartości u dziecka także powinna przynieść oczekiwany rezultat.
    Dodatkowo polecam do przeczytania wspaniałą książkę: Kołakowski A., Pisula. A. „Sposób na trudne dziecko”, a w szczególności strony od 189 do 203.

    Pozdrawiam
  • 16.01.17, 13:53
    Droga Pani,
    4 letnie dziecko ma już wypracowany proces porozumiewania się ze światem. Nie da się ukryć, że właśnie zauważył, iż taki sposób jest bardzo skuteczny. Chciałabym pocieszyć Panią zauważając, że nie tylko Pani dziecko reaguje takim zachowaniem. Pierwsze czego powinna się Pani nauczyć to cierpliwość, niech Pani postara się nie zwracać uwagi na reakcje otoczenie, ale skupi się na tym co dobre dla dziecka. Niezmiennie istotne jest by dziecko czuło, że Pani postanowiła ukrócić takie zachowania i więcej razy nie ulegnie jego histerii. Z dzieckiem trzeba rozmawiać i należy mu wytłumaczyć, że dobiegł kres takich zachowań. W odniesieniu do sytuacji zachodzącej w sklepie, myślę że warto w tym momencie wprowadzić dziecku kieszonkowe. Wytłumaczyć mu, że są to pieniądze, które przeznaczyć może na wszystko czego chce. Niech to będą drobne kwoty ale takie, które pozwolą mu na kupno jakiegoś drobiazgu. Ukształtuje się w nim przekonanie, że to on zarządza własnymi pieniędzmi, które mogą być również nagrodą za pomoc Pani w drobnych obowiązkach, które jest w stanie swoim wieku wykonać. Uważam, że Przedmówczyni świetnie podkreśliła fakt, że nie może Pani ulegać jego zachowaniu. Wszystko jest kwestią czasu i wypracowania. Warto jest kształtować komunikację ze swoim dzieckiem, opisywać jakie uczucia doznaję Pani w momentach jego zachowania, ale po jego uspokojeniu się by zrozumiało co Pani do niego mówi. Niech Pani pamięta o tym, że dziecko nie robi tego specjalnie ale krzyk jest jego sposobem na okazywanie swoich potrzeb. Zauważył iż taki sposób na Panią działa i dlatego za każdym razem wybucha histerią gdy czegoś chce. Ważne by z dzieckiem pracować nad wszystkim, nawet nad zachowaniem oraz komunikowaniu swoich potrzeb.
    Pozdrawiam
  • 16.01.17, 17:51
    Od momentu narodzin, dziecko potrafi wyrażać swoje potrzeby poprzez krzyk lub płacz, następnie dochodzi tupanie lub obrażanie się. W takich sytuacjach, rodzice zazwyczaj są bezsilni i ulegają. Tym samym robią dziecku dużą krzywdę. Spełniając każde zachcianki syna, utwierdza go Pani w przekonaniu, że wszystko mu się należy i osiągnie to bez problemu. Rozumiem, że jest Pani trudno w momencie, kiedy chłopiec wpada w histerię, lecz musi Pani mówić stanowczo „nie” i nie dać się zmanipulować. Synek popłacze, pokrzyczy i przestanie. Kiedy po raz pierwszy chłopiec zaczął wymuszać na Pani pewnie rzeczy, nie powinna Pani tego bagatelizować, a reagować. Syn nauczył się tak dostosowywać swoje zachowanie, aby osiągnąć cel. Wie, że jeżeli się popłacze, dostanie to, czego zapragnie. Wymuszanie przez dzieci nie mija samoistnie, z tego się nie wyrasta. Brak reakcji z Pani strony i nieumiejętność odmawiania kształtują u syna chciwość i przekonanie, że dobra materialne są najważniejsze. Jeżeli dojdzie do takiej sytuacji, w której nie będzie Pani stać na to, aby spełnić wymagania syna, to co wtedy? Uleganie zachciankom może nieść negatywne konsekwencje w przyszłości i rodzić liczne problemy wychowawcze. Oczywiste jest to, że każdy rodzic chce zapewnić szczęście swojemu dziecku, ale nie poprzez kupowanie wszystkiego, czego zapragną.
    Jeśli Pani ulegała we wszystkim, nic dziwnego, że syn oczekuje więcej i więcej. Powinna Pani jak najszybciej odzwyczaić chłopca od takiej postawy. Dziecko musi nie tylko czerpać radość z brania, ale i dawania. Jeśli synek narysuje laurkę, niech Pani się ucieszy. Niech dawanie prezentów stanie się rodzinną tradycją. Skuteczne mogą być również rozmowy z dzieckiem. Może Pani powiedzieć, że nie wszystkie dzieci mają tyle zabawek co on i zaproponować, aby podzielił się z innymi.
    Jeśli widzi Pani, że syn nie może oprzeć się pokusie i zaczyna prosić o zabawkę, proponuję zrezygnować ze wspólnych zakupów. Jeżeli musi Pani pójść do sklepu z dzieckiem, należy wytłumaczyć mu, że „mam czas i pieniądze tylko na...” Nie może Pani ulec histerii syna. W momencie, gdy dojdzie do takiej sytuacji, należy zostawić dziecko, zignorować jego krzyk i kontynuować zakupy. Jeżeli zobaczy, że jego zachowanie nie przynosi skutku, uspokoi się.
  • 16.01.17, 18:53
    Droga Pani,
    Przez to, że tak często ulegała Pani synowi, teraz wie, że ma nad Panią władzę, którą będzie wykorzystywał przy każdej możliwej sytuacji. Aby takie zachowania się nie powtarzały powinna Pani podjąć następujące kroki: przede wszystkim musi być Pani bardzo stanowcza. Gdy maluch zacznie krzyczeć i tupać nie powinna Pani zwracać na niego uwagi, zająć się dalej zakupami, a jego zostawić w spokoju. Nie powinna Pani także na niego spoglądać i wykonywać jakichkolwiek gestów w jego kierunku. Syn po pewnym czasie zrozumie, że jego krzyki nic nie dadzą. Należy go zignorować i nie zwracać na niego uwagi. Kiedy zacznie się kłaść na ziemi powinna Pani od niego odejść, zapewniam że jeśli zniknie Pani z jego pola widzenia, przybiegnie najszybciej jak tylko będzie mógł. Metoda ta wymaga od Pani stanowczości i przede wszystkim cierpliwości, ale zapewniam, że jest jedyną, która pomoże w walce z niesfornym 4-latkiem.
  • 30.01.17, 19:15
    A dać gó...arzowi w dupę
  • 15.02.17, 17:37
    Nie przesadzaj... W dupę to Cię może klepnąć mąż, jeśli mu na to pozwolisz... Ja swojego syna uderzyłam raz w życiu i to niesprawiedliwe... Ja do tej pory mam wyrzuty sumienia, a on to pamięta. Miał wtedy może 6/7 lat i niedawno coś tam mu tłumaczyłam, no i podniosłam rękę, tak dłoń do góry, ręka na wysokości brzucha(mojego) i taka lekko machnęłam, a on się skulił jakbym chciała go uderzyć! O matko! Pytam czego się wystraszyłeś, czy ja Cię biję, a on do mnie: TAK!!! Pytam jak, kiedy, co Ty mówisz??? No wtedy i wtedy... O losie... Te kilka lat temu dałam mu klapsa, ale jak się zorientowałam, że nie zawinił, to go przeokropicznie przepraszałam, nigdy więcej go nie uderzyłam, a on to tak zapamiętał... sad
    Można histeryka "załatwić" inaczej, kiedy się drze i tupie, czy co tam odstawia, odwrócić się na pięcie i odejść kawałek. Ja mówiłam swojemu, że jak będzie krzyczał, to wyjdziemy ze sklepu, i nie będzie w domu nic do jedzenie, jeśli to był spożywczy, jeśli z zabawkami, to mówiłam, że nigy więcej nie przyjdziemy. Jeśli krzyczał, czy wymuszał dalej, to przy najbliższej okazji odmawiałam wizyty w zabawkowym. I już mam spokój. Czasami bardzo coś chce, ale odmawiam, stoi wtedy w sklepie i wylewa krokodyle łzy, a ja spokojnie tłumaczę, że nie mona dzisiaj i już. Jak dalej cięgnie teatr, to wychodzi ze sklepu. Popłacze, poprzeżywa i spokój. Parę razy zdarzyło się tak, że powiedział, że dobrze, że nie pozwoliłam mu czegoś kupić, bo później spotkał coś lepszego i jak miał kasę, to sobie kupił smile Takiego histeryka pokonasz tylko spokojem i konsekwencją smile

    --
    ---------------------------------------------------------------------------
    Kartki okolicznościowe na każdą okazję oraz inne ładne rzeczy big_grin
    ---------------------------------------------------------------------------
    www.facebook.com/roseshabbychic
  • 30.01.17, 22:26
    Jeśli będziesz się godzić za każdym razem na agresję dziecka i nagradzać to, to sobie wyobraź 18-letniego syna, któremu nie chcesz dać swojej pensji na np. narkotyki, co on zrobi ? zabije Cię !!!
  • 31.01.17, 09:44
    Może to Ci pomoże: KLIK. Polecam też książkę "Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały". Porady w stylu "dziecko tobą manipuluje, nie daj się, wytresuj je" trochę mnie przerażają, szczerze mówiąc... Przecież to mały człowiek, który jeszcze niewiele rozumie. Fakt, że nauczyłaś go swoim postępowaniem, że krzyk działa, ale to nie znaczy, że dalszą tresurą go tego oduczysz...
  • 31.01.17, 10:28
    Puknac sie w pusta glowe.
    A najlepiej obejrzyj sobie " poszukiwany poszukiwana ".Tam gosposia " Marysia ", daje przyklad jak sie wychowuje takiego gnojka.!
  • 31.01.17, 14:17
    Zniesc jego krzyki. 4 latkowi juz mozna wytlumaczyc, co nie znaczy, ze nie bedzie protestowal. Niech sie rzuca. Z czasem trzeba go tez nauczyc odpowiedniego wyrazania zlosci. Ale na poczatek bym po prostu przestala ustepowac.
  • 31.01.17, 15:48
    Zatyczki do uszu, książka i niech wrzeszczy
  • 16.02.17, 16:00
    To jest przykład cierpliwości rodzicielskiej smile
    joemonster.org/mg/184691,lastup,Sposob_na_bachora



    --
    ---------------------------------------------------------------------------
    Kartki okolicznościowe na każdą okazję oraz inne ładne rzeczy big_grin
    ---------------------------------------------------------------------------
    www.facebook.com/roseshabbychic
  • 20.02.17, 11:51
    Odpowiedź jest mega prosta, trzeba zaprzestać spełniania jego życzeń, zacisnąć zęby i przetrwać opór. Widocznie nie przepracowaliście odpowiednio tego, co uchodzi za tzw. bunt 2latka, no cóż, lepiej później niż wcale smile
    --
    Szukasz przydatnych informacji dla rodziców? Zajrzyj na www.zaradne-mamy.blogspot.com smile
  • 27.02.17, 20:18
    Droga 19Lidka84 - poszłaś na łatwiznę i dla świętego spokoju i ciszy dawałaś dziecku to, co wykrzyczało - a to poskutkowało powieleniem jego zachowania. Maluch już nauczył się, że krzykiem osiągnie wszystko.
    Teraz już mówienie "nie i koniec" już nie wystarczy.
    Spróbuj:
    - omijać sklepy z zabawkami,
    - uniemożliwiać mu dojście do zabawek których nie chcesz kupić;
    - próbuj zainteresować go czymś innym - równie ciekawym i atrakcyjnym;
    - odwróć uwagę dziecka, pokaż coś interesującego;
    - wyjaśniaj dziecku poprzez ostrzeżenie, że pewnych rzeczy nie będzie miało.
    To będzie wymagać od Ciebie i twoich bliskich dużej cierpliwości i samodyscypliny. Bycie stanowczą i konsekwentną to dwie podstawowe cechy, które prowadzą do sukcesu. A trudnych chwilach, krzycząc na dziecko, uwalniasz z siebie negatywne emocje, z których dziecko nic nie zrozumie, a na pewno już nie zmieni to jego zachowania na dłużej. Poszukaj sposobu na odwrócenie uwagi pociechy, a na pewno je znajdziesz. A kiedy już będzie Ci brakować cierpliwości - poproś o pomoc męża, partnera lub inną bliską osobę, by na chwilę zainteresowali czymś dziecko do chwili gdy Ty odpoczniesz i emocje opadną.
    Polecam też książkę autorstwa Dariusza Zalewskiego - "Nieposłuszne dzieci, posłuszni rodzice". Znajdziesz tam proste odpowiedzi na pytania dot. wychowania. Takiego na co dzień.

    Oprócz tego, że przychodzi po prostu taki czas i na tym etapie rozwoju (mam na myśli tutaj dzieci od pierwszego do drugiego roku życia) większość dzieci zachowuje się w ten sposób, powody mogą być inne.
  • 11.05.17, 20:53
    Witam

    Problem wymuszania u dzieci pojawia się już w pierwszych tygodniach życia. To rodzice uczą dziecko , że jeżeli tylko zapłacze , już stoimy koło jego łóżeczka, lulamy i tulimy. Dziecko bardzo szybko uświadamia sobie jak wymuszać od rodzica konkretne zachowanie . Wiadomo , że ciężko jest pozostawić małego człowieka samego sobie , rodzic się usprawiedliwia , ze dziecko jeszcze malutkie, że nie rozumie , a już od samego początku umacniamy go w pewnych przekonaniach . W tym momencie za każdym razem kiedy Pani ustępuje , dziecko umacnia się w tym , że krzykiem, płaczem , czy rzucaniem się na ziemie jest w stanie osiągnąć to co mu się tylko podoba. Myślę , że najlepszym rozwiązaniem jest po pierwsze rozmowa z dzieckiem taka prosto w oczy , iż dane zachowanie jest nieodpowiednie, nie podoba się nam . Po drugie należy przestać reagować , początki na pewno będą trudne , ale tutaj może uratować tylko silna wola. Każdy płacz , krzyk minie , jeżeli dziecko zobaczy , że nie reagujemy . Trzeba stanowczo powiedzieć nie i tego się trzymać. Nawet jeżeli w sklepie dziecko urządza scenę ,myślę iż w danym momencie nie jest Pani jedynym rodzicem w sklepie i nawet jeżeli ktoś się będzie krzywo patrzył , zaraz odejdzie i zapomni. Tak jak już wspomniałam najważniejsza jest stanowczość. Na początku będzie ciężko , ale opłaci się smile Polecam tez Pani do przeczytania w wolnej chwili książkę "Uparte dzieci-od konfliktu do współpracy "autor Robert J. McKenzie w bardzo prosty sposób pisze jak poradzić sobie w takich przypadkach.

    Mam nadzieję , że pomogłam .

    Pozdrawiam

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.