Dodaj do ulubionych

Współpraca szkoły z rodzicami

04.08.17, 12:47
Szanowni Rodzice oraz Nauczyciele klas I-III!

Zwracam się do Państwa z prośbą o wypełnienie ankiety potrzebnej do zgromadzenia danych empirycznych, które zostaną opracowane w mojej pracy magisterskiej ,,Współpraca szkoły z rodzicami a wspomaganie rozwoju dziecka przez rodziców”.
Ankieta jest dobrowolna i anonimowa.
Dziękuję za poświęcony czas.

Link do ankiety dla RODZICA UCZNIA KL.I-III www.survio.com/survey/d/D4A3C4J9E6B9E7P2U

Link do ankiety dla NAUCZYCIELA KL.I-III
www.survio.com/survey/d/J3B9K5N2O8Y5V7R0T
Edytor zaawansowany
  • verdana 04.08.17, 15:50
    1. Są ludzie, którzy nie pracują na etat, a mimo to pracują
    2. Według Pana/Pani opinii jak można określić nauczyciela we współpracy? to naprawdę nie jest gramatyczne... Poza tym w innych pytaniach występują "nauczyciele" , a tu nagle jest tylko jeden nauczyciel. Podobnie w innym pytaniu, o stosowanie sie do zaleceń nauczyciela.
    3. Nie istnieje nic takiego, jak gra w komputer, tablet, telefon, chyba, zę dziecko przebierze się za telefon...
    4. Na trudne pytania poszukuje się odpowiedzi, nie informacji
    5. Jak wspomagać rozwój dziecka można dowiadywać sie także od rodziny
    6. Czy jeśli plotkuję z dzieckiem na temat zachowania kuzynki to wspomagam jego rozwój, czy nie?
    6. Rodzic zawsze uczestniczy w rozwoju dziecka, choćby karmiąc je i wysyłając do szkoły. Wspomaganie dziecka to nie tylko zachowania intencjonalnie wspomagające rozwój, ale takze polecenie "zajmij się sobą, bo ja jestem zmęczona".
  • sunflower789 05.08.17, 11:21
    Dziękuję za uwagi.
  • verdana 05.08.17, 21:35
    To raczej uwagi do promotora, który powinien zauważyć tego typu błędy. Magistrant nie musi, promotor tak
  • minerwamcg 01.11.17, 18:51
    Magistrant też powinien, bo błędy są nomen omen szkolne.
    1. W jaki sposób szkoła informuje o trudnościach szkolnych dziecka - a co, jeśli mam w domu grzeczną dziewczynkę, która w dodatku jest dobrą uczennicą i trudności zwyczajnie NIE MA? Nie ma też takiej opcji w ankiecie, trudności MUSZĄ być i kropka, odpowiedź wymagana.
    2. Wspólne czytanie książek i czasopism dziecięcych - a co, jeśli dziecko czyta owszem namiętnie, ale samo? Moja rola ogranicza się do rekomendowania lektur i rozmowy o nich już po fakcie. A do czytania czasopism dziecięcych nikt nie zmusi mnie ani męża nawet pod groźbą noża.
    3. Jak często robi się to lub tamto - codziennie, raz w tygodniu, trzy razy w tygodniu, raz w miesiącu. A co, jeśli chodzimy na basen raz na dwa tygodnie, a lekcje śpiewu i tańca córka ma dwa razy w tygodniu po dwie godziny zegarowe? Albo jeśli języka obcego uczy się nieregularnie, codziennie po trosze? Rozumiem, że trzeba to wlać do jakiejś menzurki, ale opcja raz w tygodniu/trzy razy w tygodniu/raz na miesiąc jest wyjątkowo nonsensowna. Tym bardziej, że wiele zajęć odbywa się właśnie dwa razy w tygodniu.


    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • janja11 23.10.17, 12:02
    Współpraca szkoły z rodzicami? Nie istnieje coś takiego!
    Porada doświadczonego nauczyciela dla koleżanki nauczycielki
    cytuję:
    „Rodziców trzymaj daleko”.
    I to jedno zdanie to jest podsumowanie tego jaka zdaniem nauczyciela powinna być rola rodzica w szkole.
    Rodzice są potrzebni do tego, aby zapłacili składkę na komitet rodzicielski i załatwili autokar na wycieczkę.
  • minerwamcg 01.11.17, 18:58
    Ee, bez przesady. U nas sporo rzeczy szkoła robi wspólnie z rodzicami, rada rodziców decyduje o różnych sprawach, dysponuje wcale konkretnymi pieniędzmi. Wychowawczyni prowadzi z nami regularną korespondencję via dziennik elektroniczny a w pilnych sprawach sms-ami, na początku roku spotyka się indywidualnie z rodzicami każdego ucznia, żeby o nim porozmawiać. Ja akurat ze współpracy ze szkołą jestem zupełnie zadowolona.

    --
    Nawet na północy Grenlandii słońce kiedyś wschodzi. I należy to koniecznie wziąć pod uwagę.
  • saszanasza 16.01.18, 22:49
    Hmmm, ta ankieta zakłada, że dziecko jest w większym lub mniejszym natężeniu ale "problemowe" i cała współpraca rodziny i nauczycieli (cała ankieta) zbudowana jest wokół problemów dziecka. Wychodzi na to, że gdy dziecko ma żadnych problemów, współpraca szkoły z rodzicami jest na niskim poziomie, a ona może być wystarczająca dla danego przypadku.

    --
    Chciałabym się kiedyś wyspać na tyle, żeby rano poczuć, że się budzę a nie zmartwychwstaję.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.