Dodaj do ulubionych

nowy partner - problemy z córką

08.08.17, 12:13
Rozwiodłam się 4 lata temu. Mój były mąż obecnie żyję z kobietą, z którą mnie zdradzał. W ubiegłym roku poznałam fantastycznego mężczyznę. Moje dzieci (syn 8 lat, córka 12) na początku kręciły nosem na mową znajomość co dla mnie było zrozumiałe, bo przestały mieć mamę tylko dla siebie. Z czasem syn zaakceptował sytuację, bardzo polubił mojego partnera, jednak z córką są problemy. Raz jest świetnie, a następnym razem już nie. Wiem, że go lubi, widzę jak żartują i rozmawiają, jak potrafią wspólnie spędzać razem czas, dlatego nie rozumiem jej huśtawek nastroju. Bywa złośliwa, chodzi naburmuszona, mówi, że nie lubi jeździć do niego (dzieli nas 20 km). Wiem, że jej krzywda się nie dzieje, bo mój partner jest dobrym człowiekiem. Czas spędzamy zawsze razem. Moja córka nie ma powodu do zazdrości, bo w domu ma mnie tylko dla siebie. Myślimy o wspólnej przyszłości, ale mój partner zaczyna się poddawać. Kilka dni temu córka wróciła od ojca z wielkim fochem i wszystko się posypało, była wobec mojego partnera chamska. On mówi, że ma dość, że stara się, że daje z siebie wszystko, ale to nie przynosi rezultatu. Najbardziej boli mnie, że to ja ponoszę konsekwencję. Jej ociec zostawił nas samych, teraz ma święty spokój. Córka akceptuje jego partnerkę, nie robi im scen. Boję się, że mój partner pomimo, że mnie kocha, najzwyczajniej w świecie odpuści, bo nie chce być między mną a córką. Kocham moją córkę, ale zaczynam jej nie lubić za to, że jest egoistkę, że nie cieszy się, że po tylu latach samotności jestem szczęśliwa. Nigdy nie powiedziałam jej, czemu rozwiodłam się z jej ojcem. Zapisałam nas na konsultację do psychologa. Wizyta dopiero jutro, a dla mnie to wieczność. Jesteśmy obecnie u mojego partnera, w domu jest nieprzyjemna atmosfera. Nie wiem co robić.
Edytor zaawansowany
  • 08.08.17, 12:38
    Co robić? Może jednak zrozumieć córkę - dla niej Twój partner, nawet miły, to kompletnie obca osoba w domu. Wyobraź sobie, ze nagle masz zamieszkać z kimś, kogo kocha Twoja córka, ale nie Ty i co więcej będziesz od niego zależna. To nie jest komfortowa sytuacja. Dziecko ma prawo mieć wahania nastroju. Facet, który chce zrezygnować ze związku, bo nie jest w stanie znieść tego, ze 12-latka go nie w pełni akceptuje jest dziecinny i nie bardzo wie, co oznacza wychowanie nastolatka. Czy to Ty boisz sie, ze partner "odpuści", czy widzisz jakieś niepokojące przejawy tego, ze chce odejść? Przede wszystkim rozmawiaj z córką, ale nie na zasadzie pretensji, tylko raczej zrozumienia jej trudnej sytuacji. Bardzo niepokojąca w tym wszystkim jest jedna rzecz - partner, który jest 100% niewinny i na pewno krzywda sie dziecku nie dzieje i córka, która jest na pewno winna i na pewno nie ma absolutnie żadnych powodów, aby faceta nie lubić. Może jednak ma, niekoniecznie poważne, a le moze jest coś, co ją denerwuje, czego nie moze zaakceptować. Zwalanie wszystkiego na zazdrość to zbyt proste rozwiązanie.
  • 08.08.17, 12:39
    I jeszcze jedno - córka ma niewątpliwą rację, ze partner jest dla Ciebie wazniejszy niż ona, jednoznacznie bierzesz jego stronę, córki zaczynasz "nie lubić" - ma autentyczne powody, aby czuć sie zagrożona.
  • 08.08.17, 13:18
    Poza tym - ma 12 lat. czyli fochowanie, obrażanie się i huśtawka nastrojów są na porządku dziennym. Nawet w pełnej rodzinie.
    Egoizm nastolata też jest naturalny - bo niby z jakiej racji dobro mamusi ma być ważniejsze, niż jej? To nie fair!

    Moja 12 lata ma tez teraz okres maksymalnego przylepienia do mnie - najchętniej przebywałaby stale tam, gdzie ja. Przyłazi do łóżka, włazi na kolana. Oczywiście, jeździ na obozy, a ja chodzę o pracy, ale nie jest z tego zadowolona. Tatę łaskawie toleruje lub ignoruje.
    Ma taki okres w rozwoju. Ja mojej poświęcam więcej czasu i to jej wychodzi na dobre.

    Dobrze, ze idziecie do psychologa, ty się przewentylujesz, a mała będzie miała szanse powiedzieć jaka jest nieszczęśliwa i jak jej nikt nie kocha. To wam dobrze zrobi.



    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 11.08.17, 21:18
    wiec raczej szybkiej poprawy si enie spodziewaj...

    mozesz tlumaczyc rozmawiac itd..ale zaczyna sie ciezki okres w jej zyciu..

    Niedlugo bedzie sama miala chlopaka..
  • 13.08.17, 14:07
    Biedna dziewczynka. Ma 12 lat i cały je świat lata od kilku jak na karuzeli, z której ona nie ma prawa zejść. I jeszcze matka zaczyna jej nie lubić, bo się dziewczyna w tym nie odnajduje. Nie ma prawa nie lubić obcego faceta we własnym domu. Nie ma prawa okazać emocji. Przerąbane.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.