Dodaj do ulubionych

6 latka nie chce/ nie umie bawić się sama.

14.08.17, 21:32
Poradzcie mi proszę co zrobić w poniższej sytuacji. Córka lat 6. Od zawsze potrzebujące dużo uwagi do dziś zupełnie nie potrafi się bawić sama. Sytuacje kiedy zajmuje się czymś sama są naprawdę bardzo bardzo sporadyczne. Zaczęła wcześnie mówić i od początku preferuje w zasadzie jeden typ zabawy są to zabawy narracyjne. Do pewnego momentu nie męczyło mnie to zupełnie więc zaspakajalam jej potrzeby ale od pewnego czasu jest to dla mnie nie do zniesienia. Uwielbiam spędzać czas z dziećmi ale zabawa we wchodzenie w rolę mnie już wykańcza. Próbowałam tłumaczyć dziecku szczerze że już nie potrafię że gdy była młodsza było mi łatwiej proponuje inne formy wspólnej rozrywki ale wszystko jest na chwilę. Staram się córce organizować wyjścia zapraszamy dużo dzieci ale gdy tylko przychodzą dni kiedy trzeba zostać w domu to dziecko moje zupełnie nie wie co ma robić. Czeka wtedy na bajkę (mamy ustalony limit) a gdy obejrzy to zazwyczaj gdy nie poświęcę jej czasu albo przemieszcza się bez konkretnego zajęcia i zagadujac do nas. Naprawdę jestem tym zestresowana. Zastanawiam się czym to jest spowodowane czy to brak kreatywności choć przy wspólnej zabawie to ona wymyśla fabułę bawiąc się z dziewczynkami również często dominuje w wymyślaniu wątków zabawy. Próbowałam wciągnąć ja w gry ale gdy przegrywa to jest problem i zaraz się wycofuje ( zaznaczam że nigdy wówczas nie neguje jej uczuc, staram się jedynie okazać zrozumienie). Sama nie wiem czy poprostu to taki typ ...
Edytor zaawansowany
  • 17.08.17, 07:26
    mam taki sam egzemplarz - 9 lat. Mlody MUSI miec towarzystowo, inaczej nuda..
    Nawet jak gdzies jestesmy na godzine, basen, hala trampolinowa, od razu szuka sobie kolegow.

    Podobnie jak twoja corka, kiedy nie ma dzeici w domu, to jest masakra. Nudzi mu sie, pobawi sie 10-20 minut lego i koniec. Jedynie tablet moglby go zatrzymac na godziny. Ale ma niestety ograniczenia czasowe na uzywanie go. Na szczescie teraz juz idzie grac sam na boisko. Tam zawsze sa jakies dzieci. Czasem sobie poczyta, porysuje. Ale takie indywidualne zajecia zawsze byly na dalekim planie.

    Ludzie sa zwierzetami stadnymi i zawsze zyli w grupach i plemionach. to nasz nowoczesne spoleczenstwi zmusilo nas do zycia w pojedynke, a dzeici do zajmowania sie samym soba.

    Nie macie w okolicy jakiego placu zabaw, gdzie sa dzieci zeby mogla sama wyjsc?

    Moja rada...przyzwyczaj sie... smile))))

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.