Dodaj do ulubionych

Niegrzeczne wnuczki

10.09.17, 21:58
Może nie mój problem, ale wnuczki często u mnie bywają, starszą odbierałam z przedszkola, teraz ze szkoły szkoły i nie mogę ich pogodzić.Jedna ma 7 druga 2,5 ciągle się szarpią i wrzeszczą.Gdy starsza jest u mnie sama, jest grzeczna, sama sobą dużo się zajmuje, rysuje, pomaga mi, lubię ją i wychowywałam od noworodka, bo córka kończyła studia.
Gdy jest młodsza po szkole jakby diabeł w nią wstąpił i obie szaleją.Młodsza cały czas coś od niej chce, gdy tamta nie chce, okropnie się złości.Doszło do tego, że mam wrażenie, że choć jest mądra i ucieszna nie lubię jej, mam ochotę dać jej klapsa, może to okazuję niechcący, ale córka jakby to wyczuwa i ostentacyjnie wychodzi.Może mi się tylko wydaje i robi scenę dla dzieci? Chce wrócić do pracy i zostawić młodszą pod moją opieką, aż nie pójdzie do przedszkola. Gdy mała jest sama jest znośniejsza, ale i tak obawiam się, że trudno będzie mi się przełamać do niej.Wydaje mi się, że córka sama męczy się z własnymi dziećmi, bałaganem, mąż mało jej pomaga, często zostaje z nimi sama.Zarówno ja, jak i młodsza moja córka staramy się jej pomagać.Nie wiem czy jest to kwestia charakteru małej, czy złego wychowywania? A może taka różnica wieku powoduje takie problemy i to jest normalne?
Edytor zaawansowany
  • 11.09.17, 08:57
    dzeicko w wieku 2.5 rzadko sie bawi cicho, a jezeli ma juz w okolicy inne dzeicko to zawsze bedzie chcialo sie z nim bawic. Starsza to denerwuje, bo ma swoje zainteresowania i wcale nie chce z mala sie bawic. No i masz to co masz... Chociaz pewnie i charakter dzieci tez ma znaczenie.
  • 11.09.17, 09:13
    Czy słusznie podejrzewam, że jesteś matką jedynaczki? Poza tym absolutnie nie musisz opiekować sie młodszą wnuczką. Są przedszkola.
  • 13.09.17, 18:57
    verdana napisała:
    > Czy słusznie podejrzewam, że jesteś matką jedynaczki?

    "Zarówno ja, jak i młodsza moja córka staramy się jej pomaga"
    niesłusznie wink

    --
    Dyplomata - człowiek, który potrafi powiedzieć spie...j w taki sposób, że poczujesz dreszczyk emocji na myśl o czekającej cię wyprawie.
  • 13.09.17, 22:13
    Rzeczywiściesmile To musiała mieć córki-anioły
  • 15.09.17, 13:44
    Starsze kobiety wiele nie pamiętają jakie są dzieci,często brakuje im cierpliwości.
    Co do tematu-tak często bywa chioć nie zawsze,póki co moje dzieci nie awanturują się. Wiem jedno-barzdo bardzo rzadko tak bywa, żeby dwójka dzieci nawet bardzo lubiących się nigdy nie kłócą się. Dzieci raz się kłócą, raz bawią. Tutaj jest niemała różnica wieku-podobna jak u moich dzieci-nam wiele dają wspólne zabawy jak nasza wymyślona zabawa w króliki-we trójkę się wygłupiamy .

    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/d69cqps6vu3dzm7u.png
    http://www.suwaczki.com/tickers/5b09t5odxowiiwbv.png
  • 15.09.17, 14:03
    ta_karola napisała:

    > Starsze kobiety wiele nie pamiętają jakie są dzieci,często brakuje im cierpliwo
    > ści.

    starsze kobiety oddawaly dzieci do przedszkola, albo do babci smile))

  • 15.09.17, 15:19
    Podobnie jak teraz młodsze kobiety, co wynika nawet z postu startowegosmile
  • 20.09.17, 22:35
    A moze dziecko jest trudne. Ja nie ejstem "straszą kobietą", sama mam 2 córki (tez nie aniołki) ale córka sąsiadki doprowadza mnie do szału. Jest niby fajna, mądra ale totalnie olali jej wychowanie i dzieciak nie słucha nikogo. Czasami jest u nas i po godzinie mam ocote ja odstawic do domu.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.