Dodaj do ulubionych

Wredna mama bez serca

22.11.17, 08:40
Witam dzis tak leżę i płakać mi się chce uświadamiamy sobie ze krzywdzie moje dzieci ale nie umiem inaczej choc bardzo się staram . Zacznę. Mam 36 lat jestem młoda mamą ma trójkę dzieci roznica miedzy każdym to 7 lat . Zawsze się śmiałam ze dziecko poszło do szkóły a mama z nudów chciala kolejne . Zawsze pragnęła córki każda ciąża nadzieja ze będzie ta corka mowilam do brzucha jak do corki . Urodzil sie syn kochalam nad życie tak mocno że teraz nie jest wogle samodzielny ma autyzm ale bardzo wysoko funkcjonujący nie czyta nie pisze bo poco jak mama to wręczał we wszystkim . No do czasu jak nie urodził się drogi syn ten starszy odsz3dl na dalszy plan radz sobie w końcu. Młodszy był moim oczkiem w głowie choc starszego przytulalam nie czułam tego mocnego . Stało się tak że obojętne dla mnie czy jest czy nie . Ma ZA i szybko czytał bardziej samodzielny zdawałam większa swobodę mu . Lekarz powiedział że więcej nie będę mogła mieć czułam pustkę ze jednak nie ma tej córki zaszła jednak w ciążę płakałam ze Szczecina na ust pierwszy raz bo córką oszalalam juz na jej punkcie jak byla jeszcze w brzuchu . Sukienki zabawki ma 2 miesiące a ma już do 2 lat nakupowane jak coś jest piękne. Chodzę z myślami ze szkoda że nie byłaś pierwsza byłaś by tylko ty . Środkowy czuje się zazdrosny ale ja nie czuje potrzeby bliskości do niego starszego jakos juz w tej ciąży przestałam przytulać młodszego zmuszam się. Liczy się tylko małą. Wiem teraz to na pewno psy na mnie wieszanie ale to jest silniejsze ode mnie. Boje się sama swoich uczuć. Już nawet nie myślę by mogło być kolejne dziecko juz nie potrzebuje tego tak nie potrzebuje .Teraz możecie mnie zlinczować ale w końcu komuś powiedziałam nikt nie wie co czuje .
Edytor zaawansowany
  • 22.11.17, 10:54
    Idź do psychologa, terapeuty, doradcy duchowego.. pogadaj z kimś.

    --
    Takimi, jakimi wydają się być, rzeczy są rzadko. A kobiety nigdy.
    Pół wieku poezji
  • 22.11.17, 14:59
    Musisz iść po pomoc do psychologa, do terapeuty... . Bo kiedyś sobie nie wybaczysz tego co teraz robisz. Najbardziej przerażające jest to, że przedtem tym oczkiem w głowie był syn środkowy. Czyli powtarzasz ten sam schemat co poprzednio teraz z córką. Tak jakbyś umiała kochać tylko noworodka, ewentualnie OSTATNIE dziecko... . Dziewczyno, musisz porozmawiać ze specjalistą. Jak Mała będzie starsza mogą dopaść Cię tak straszliwe wyrzuty sumienia, że tego nie udźwigniesz...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.